PSEW o sytuacji na rynku offshore w 2026 roku

Oliwia Mróz-Malik
Rok 2026 będzie czasem, gdy umacnia się pozycja morskiej energetyki wiatrowej jako kluczowego elementu krajowego miksu energetycznego i strategicznej inwestycji infrastrukturalnej. Po rozstrzygnięciu aukcji i przyspieszeniu prac przygotowawczych, offshore wind wchodzi w etap integracji z systemem elektroenergetycznym, łańcuchami dostaw i polityką przemysłową państwa. Skala planowanych inwestycji – sięgająca nawet 500 mld zł do 2040 r. – czyni ten sektor jednym z głównych motorów transformacji energetycznej, rozwoju krajowego przemysłu oraz wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Skala inwestycji planowanych na Bałtyku nie ma precedensu. Wartość projektów realizowanych w pierwszej fazie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej (MEW) przekracza 130 mld zł, a do 2040 r. może sięgnąć nawet 400–500 mld zł. To przedsięwzięcie, którego kapitał jest większy niż Centralnego Portu Komunikacyjnego i elektrowni jądrowej łącznie. Offshore wind staje się też impulsem do budowy nowego łańcucha dostaw i fundamentem rozwoju nowoczesnego przemysłu energetycznego w Polsce, który angażuje setki polskich firm.

Morska energetyka wiatrowa jest już dziś postrzegana jako projekt strategiczny, którego rozwoju Polska nie ma czym zastąpić. Wygaszanie węglowych jednostek wytwórczych, ograniczenia rozwoju energetyki gazowej oraz długi horyzont uruchomienia pierwszej elektrowni jądrowej sprawiają, że offshore pozostaje jedynym źródłem zdolnym dostarczyć duże wolumeny zeroemisyjnej energii w relatywnie krótkim czasie. To nie tylko kwestia klimatu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa energetycznego i stabilności gospodarki. – mówi Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Pierwszy prąd z farm wiatrowych na Bałtyku już w 2026 r.

Już dziś portfel projektów morskiej energetyki wiatrowej w Polsce przekracza poziom 11,8 GW wskazany w projekcie KPEiK. Obejmuje on 5,9 GW realizowane w I fazie oraz ok. 3,4 GW zakontraktowane w aukcji z 2025 r., a także kolejne obszary przygotowywane pod przyszłe aukcje, których potencjał szacowany jest na kilka gigawatów. Jednocześnie rządowy harmonogram zakłada przeprowadzenie kolejnych aukcji na łącznie 8 GW w latach 2027–2031, co pokazuje, że faktyczne działania inwestycyjne wykraczają poza bardziej zachowawczy scenariusz zapisany w KPEiK.

Pozytywne rozstrzygnięcie aukcji offshore w 2025 r. potwierdziło, że sektor ma realne podstawy i gotowość do dalszego rozwoju i stanowi ważny element zabezpieczenia systemu przed luką generacyjną. Bez nowych mocy wytwórczych Polska byłaby zmuszona do zwiększonego importu energii, co osłabiłoby konkurencyjność gospodarki i podniosło koszty dla odbiorców końcowych.

– W dłuższym horyzoncie morska energetyka wiatrowa odegra istotną rolę w obniżaniu i stabilizowaniu cen energii. Każdy dodatkowy gigawat mocy zainstalowanej na morzu wypiera z rynku najdroższe źródła, które dziś często wyznaczają cenę krańcową, poprawiając jednocześnie konkurencyjność polskich przedsiębiorstw na rynkach międzynarodowych. podkreśla Oliwia Mróz-Malik, Menedżer ds. morskiej energetyki wiatrowej, inwestycji i rozwoju w PSEW.

[fragment artykułu]

Źródło: Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW)
materiał prasowy

Jet Investment z nieruchomością logistyczną w Polsce – Jet Industrial Park Gdańsk

Jet Industrial Park Gdańsk
Jet Investment z nieruchomością logistyczną w Polsce – Jet Industrial Park Gdańsk.

Nieruchomość komercyjna Jet Industrial Park Gdańsk powstanie w miejscowości Będzieszyn, zlokalizowanej 15 kilometrów na południe od Gdańska, przy drodze krajowej S6. Na obszarze 15,2 hektara powstaną dwa budynki magazynowe o łącznej powierzchni 65 820m2 (49 170 m2, 16 650 m2).

Wysokość składowania w budynku wyniesie 12 metrów, co pozwoli na efektywne zagospodarowanie przestrzeni oraz optymalizację procesów magazynowych. Taki układ przyczyni się do zwiększenia wydajności operacyjnej.

Jan Kos, dyrektor ds. inwestycji w nieruchomości w Jet Investment, skomentował transakcję:

„Transakcja w pobliżu Gdańska, w niezastąpionym obszarze łańcucha logistycznego Europy Środkowej i Wschodniej, jest naszą siódmą strategiczną inwestycją w Polsce. Jesteśmy przekonani o trwałych fundamentach wzrostu sektora nieruchomości przemysłowych w tym kraju i dlatego jesteśmy zaangażowani w budowę najnowocześniejszych obiektów logistycznych. Dążymy do uzyskania najwyższego możliwego certyfikatu BREEAM dla budynków i dostosowujemy jego długoterminową efektywność operacyjną oraz zgodność z zasadami ESG do rygorystycznych wymagań naszych partnerów biznesowych”.

Na konsultanta ds. wynajmu projektu została wyznaczona firma Sharow Asset Management Ltd.

materiał prasowy

TOP 7 taktyk sprzedażowych dla rynku e-commerce od IdoSell

Marlena Kiwicz, Director Sales New Business w IdoSell
TOP 7 taktyk sprzedażowych dla rynku e-commerce od IdoSell.

Choć największe piki sprzedażowe wciąż koncentrują się wokół końcówki roku, realny potencjał wzrostu e-commerce rozkłada się na wiele mniejszych, często pomijanych momentów. Święta lokalne, sezonowe zmiany, wydarzenia kulturowe czy mniej oczywiste impulsy zakupowe pokazują, że sprzedaż online można – i warto – projektować w perspektywie całego roku, a nie tylko wokół najbardziej konkurencyjnych dat.

To podejście wymaga nie tylko elastyczności operacyjnej, ale przede wszystkim strategicznego planowania. Właśnie dlatego coraz większe znaczenie zyskują narzędzia, które porządkują kluczowe momenty sprzedażowe i pozwalają budować spójny harmonogram działań – od kampanii i contentu, po logistykę i zarządzanie ofertą. Taką rolę pełni m.in. Kalendarz Marketera, który pomaga merchantom identyfikować zarówno globalne, jak i lokalne okazje do wzrostu.

Rok 2026 to moment, w którym sprzedawcy muszą łączyć planowanie kalendarza sprzedażowego z technologią, automatyzacją i spójną narracją marki – tak, aby każda akcja promocyjna była elementem większej całości, a nie działaniem ad hoc. Kluczowe staje się projektowanie sprzedaży wokół realnych potrzeb klientów: wygody, przewidywalności, zaufania i poczucia kontroli nad procesem zakupowym.

Marlena Kiwicz – dyrektor sprzedaży w IdoSell – wskazuje 7 kluczowych taktyk, które w 2026 roku będą odgrywać kluczową rolę w skalowaniu sprzedaży online:

  1. Human Commerce

Projektowanie modelu sprzedaży z perspektywy doświadczenia, zaufania i relacji. Konsumenci coraz częściej kupują nie tylko produkt, lecz całą historię marki. Chcą wiedzieć, skąd produkt pochodzi, kto stoi za marką, czy jest ona autentyczna i czy można jej zaufać. W świecie przepełnionym automatyzacją i globalnymi marketplace’ami konsumenci wracają do marek, które mają twarz, głos i tożsamość.

Human Commerce to świadomy zwrot w stronę modelu D2C (Direct-to-Consumer) – bezpośredniej relacji marki z klientem, w której marka przejmuje odpowiedzialność nie tylko za sprzedaż, ale za całe doświadczenie, komunikację i długofalową wartość relacji.

  1. Wideo jako podstawa zaufania

Konsumenci chętniej kupują od marek „z twarzą”, czyli od sprzedawców, którzy potrafią opowiedzieć historię produktu, pokazać jego kontekst, emocje i sytuacje, w których realnie pomaga. Tekst nie wystarcza, bo nie oddaje dynamiki i nie buduje zaufania w taki sposób, jak krótki film. W 2026 roku marki, które do tej pory opierały komunikację wyłącznie na statycznych formatach, będą musiały nauczyć się szybkiej produkcji wideo. To wideo powinno być obecne konsekwentnie w różnych kanałach, a także w komunikacji realizowanej wspólnie z influencerami, partnerami i ambasadorami marki – wszędzie tam, gdzie marka styka się
z klientem.

  1. Bądź obecny w wyszukiwarkach AI

W 2026 roku będzie maleć rola tradycyjnego wyszukiwania. Coraz częściej o tym, co użytkownik zobaczy, zadecydują modele językowe i systemy rekomendacji, które nie opierają się wyłącznie na słowach kluczowych, ale na kontekście i wiarygodności marki w sieci. W praktyce widoczność zależy nie tylko od SEO, lecz także od tego, czy firma pojawia się w wartościowych treściach – np. w artykułach, wywiadach, transkrypcjach wideo czy branżowych dyskusjach.

[fragment artykułu]

Źródło: Grupa IAI
materiał prasowy

Prognozy AIQLabs dla rynku pożyczek pozabankowych w 2026 roku

M. Fila_Mat. prasowy
Prognozy AIQLabs dla rynku pożyczek pozabankowych w 2026 roku.

Dane za październik 2025 roku, opublikowane przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych oraz CRIF, pokazują rynek pożyczek pozabankowych w fazie stabilnego, choć selektywnego wzrostu. Miesięczny wzrost wartości udzielonych pożyczek o 2,6% oraz zwiększenie liczby zobowiązań o 3,4% potwierdzają, że popyt na krótkoterminowe finansowanie utrzymuje się, mimo relatywnie restrykcyjnych warunków udzielania pożyczek. Jednocześnie spadek udziału nowych klientów oraz wysoki odsetek odrzucanych wniosków wskazują, że rynek dojrzewa i coraz wyraźniej opiera się na powracających, dobrze znanych pożyczkobiorcach. Te tendencje stanowią punkt wyjścia do prognoz na 2026 rok.

W perspektywie kolejnych kilkunastu miesięcy kluczowe znaczenie będzie mieć otoczenie makroekonomiczne. Spodziewane stopniowe luzowanie polityki pieniężnej, przy jednoczesnym utrzymaniu presji kosztowej w gospodarstwach domowych, może sprzyjać umiarkowanemu wzrostowi wartości rynku pożyczek pozabankowych. Nie należy jednak oczekiwać dynamicznej ekspansji wolumenowej. Wiele wskazuje na to, że tempo wzrostu będzie zbliżone do obserwowanego w drugiej połowie 2025 roku i skoncentrowane na niewielkich kwotach, odpowiadających bieżącym potrzebom płynnościowym klientów.

Średnia wartość pożyczki, oscylująca wokół 4,3 tys. zł, dobrze obrazuje funkcję, jaką sektor pełni w strukturze finansów osobistych. W 2026 roku ten poziom prawdopodobnie się utrzyma, ponieważ zapotrzebowanie dotyczy głównie finansowania nieprzewidzianych wydatków, a nie długoterminowych zobowiązań konsumpcyjnych. Fakt, że kwota ta pozostaje wyraźnie niższa od przeciętnego wynagrodzenia brutto, sugeruje, iż pożyczki pozabankowe nadal będą traktowane jako narzędzie uzupełniające domowy budżet, a nie jego trwałe źródło finansowania – mówi Marta Fila, członek zarządu AIQLabs.

[fragment artykułu]

Źródło: AIQLABS Sp. z o.o.
materiał prasowy

Firma G City Europe wzmacnia swój zespół zarządczy

Szymon_MińczukFirma G City Europe wzmacnia swój zespół zarządczy. Z dniem 01.01.2026 Szymon Mińczuk objął stanowisko Chief Operating Officer (COO).

Szymon Mińczuk jest związany z sektorem nieruchomości komercyjnych od ponad 20 lat. Dotychczas w G City Europe pełnił funkcję Retail Directora. Wcześniej zdobywał doświadczenie w takich firmach jak Caelum Development, GTC oraz Echo Investment, realizując projekty obejmujące wszystkie kluczowe formaty handlowe – od centrów wyprzedażowych i retail parków, przez klasyczne centra handlowe, aż po inwestycje typu mixed-use.

Nowy COO jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie na kierunku Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze. Przed dołączeniem do G City Europe współtworzył projekt Browary Warszawskie oraz odpowiadał za rozwój i funkcjonowanie Galerii Młociny.

To dla mnie ogromny zaszczyt i jednocześnie wyzwanie, które przyjmuję z dużą motywacją. G City Europe to organizacja w fazie dynamicznej transformacji, z ambitnymi planami rozwoju. Cieszę się, że będę mógł w nowej roli wspierać dalsze wzmacnianie jej pozycji rynkowej oraz rozwijać projekty, które realnie kształtują przyszłość nowoczesnego handlu i miejskich przestrzeni mówi Szymon Mińczuk, Chief Operating Oficer G City Europe.

Źródło: G City Europe
materiał prasowy

Rynek pomp ciepła w Polsce wg Kermi: Analiza odbicia i perspektywy rozwoju

Mat.-prasowe-KERMI
Po trudnym 2024 roku, w którym sprzedaż pomp ciepła spadła o 35%, polski rynek technologii grzewczych notuje wyraźne odbicie. Według danych Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC), w pierwszym półroczu 2025 roku sprzedaż wzrosła o 27 procent rok do roku. Równie istotne są wskaźniki satysfakcji użytkowników – badanie SW Research z sierpnia 2025 roku wykazało, że aż 80 procent użytkowników pomp ciepła deklaruje zadowolenie z tego sposobu ogrzewania. Jedynie 5 procent wyraża niezadowolenie, a pozostałe 15 procent nie ma wyraźnego zdania. W badaniu Instytutu Ekonomii Środowiska z kwietnia 2025 roku wyniki są jeszcze lepsze – aż 85 procent respondentów uznało pompy ciepła za optymalne źródło ogrzewania.

Szczegółowa analiza badania SW Research wskazuje konkretne czynniki determinujące wysoką akceptację technologii: 84% użytkowników docenia intuicyjność obsługi, 77% podkreśla niezawodność techniczną, a 62% potwierdza przewidywalność kosztów eksploatacji. Co szczególnie istotne – aż 73% badanych zadeklarowało, że przy ponownej decyzji wybrałoby pompę ciepła jako podstawowe źródło ciepła.

Transformacja struktury rynku w 2025 roku

Rok 2025 charakteryzuje się wyraźną konsolidacją rynku i weryfikacją podmiotów działających w branży. Po okresie napływu urządzeń o nieweryfikowanej jakości, dystrybutorzy i wykonawcy zrestrukturyzowali ofertę produktową. Efektem jest dominacja rozwiązań systemowych, w których producent zapewnia kompletność instalacji: od urządzenia źródłowego, przez prefabrykowane moduły hydrauliczne, po zbiorniki buforowe, przygotowanie ciepłej wody użytkowej i systemy automatyki.

Jak podkreśla Andrzej Dragan, Manager Działu Pomp Ciepła Kermi: „Rok 2025 uporządkował rynek, eliminując podmioty przypadkowe i wzmacniając pozycję producentów oferujących kompletne rozwiązania. Samo urządzenie przestało być przewagą – dziś liczy się kompleksowy ekosystem: precyzyjne schematy hydrauliczne, intuicyjne procedury uruchomieniowe, zaawansowana automatyka oraz rzeczywiste wsparcie serwisowe.”

Konstrukcja monoblokowa – analiza przewag technicznych

Pompy ciepła typu monoblok wyłaniają się jako rozwiązanie optymalnie odpowiadające na wymagania współczesnych instalacji grzewczych. Jak wyjaśnia Andrzej Dragan z Kermi: „Hermetycznie zamknięty układ chłodniczy eliminuje ryzyko nieszczelności powstałych podczas montażu i upraszcza procedurę instalacyjną. To przekłada się na redukcję czasu uruchomienia, minimalizację błędów wykonawczych i możliwość realizacji przez instalatorów bez certyfikacji F-gazowej.”

Fabryczna hermetyzacja obiegu czynnika oznacza eliminację wszystkich połączeń wykonywanych na budowie, co całkowicie eliminuje ryzyko nieszczelności wynikających z błędów lutowania czy zanieczyszczenia układu. Instalacja pompy monoblokowej wymaga kompetencji wyłącznie w zakresie połączeń hydraulicznych, podłączenia elektrycznego i parametryzacji sterownika.

Parametry czasowe i kosztowe realizacji: Typowa instalacja w budynku jednorodzinnym zajmuje 8-12 godzin montażu mechanicznego oraz 2-4 godziny uruchomienia, co daje całkowity czas realizacji 1-2 dni robocze. Całkowity koszt inwestycji jest często niższy od alternatywnych rozwiązań z uwagi na redukcję czasu montażu o 30-40%, eliminację konieczności zaangażowania specjalisty z certyfikacją chłodniczą oraz mniejszą liczbę komponentów instalacyjnych.

Fabryczne przygotowanie i testowanie układu chłodniczego gwarantuje optymalne napełnienie czynnikiem roboczym, weryfikację szczelności oraz kalibrację czujników. To minimalizuje rozrzut parametrów między instalacjami i zapewnia powtarzalność charakterystyk grzewczych zgodnych z deklaracją producenta.

[fragment artykułu]

Źródło: Kermi
materiał prasowy

Kluczowy Wierzyciel składa wniosek o sanację HREIT S.A.

olloweb-solutions-520914-unsplash

Wniosek o sanację do Sądu Rejonowego w Warszawie złożył jeden z kluczowych wierzycieli HREIT S.A., którego wierzytelność przekracza 15 mln zł. Wierzyciel, reprezentowany przez kancelarię Tomczak & Partnerzy, domaga się otwarcia postępowania sanacyjnego wobec spółki. Złożył również wniosek o uzupełnienie sprawozdania Zarządcy Przymusowego o brakujące dane oraz o rozpoznanie sprawy na rozprawie z udziałem wszystkich stron. W sumie za sanacją HREIT opowiedzieli się już wierzyciele reprezentujący blisko 40% całej sumy wierzytelności.

Jednocześnie HREIT S.A. poinformowała o cofnięciu wniosku o pozostawienie dłużnikowi zarządu własnego oraz o złożeniu wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego z powierzeniem zarządu niezależnemu zarządcy masy sanacyjnej. Oznacza to rezygnację Michała Sapoty z zarządzania procesem sanacji i przekazanie go w ręce osoby wyznaczonej przez sąd.

Niech o tym, kto to będzie, zdecyduje niezawisły sąd. Wniosek HREIT oznacza jednocześnie, że pan Michał Sapota jest gotów przekazać kierowanie procesem uzdrowienia spółki w ręce wyznaczonego przez sąd zarządcy i deklaruje pełną z nim współpracę. Niezależny nadzór najlepiej służy ochronie interesów wierzycieli i jest zgodny z ich oczekiwaniami mówi mecenas Paweł Jabłoński, pełnomocnik HREIT w sprawie przed sądami gospodarczymi.

Sanacja pozwoli na zachowanie i rynkową monetyzację aktywów o potencjale ok. 4,3 mld zł, unikając sprzedaży likwidacyjnej i wynikającego z tego deprecjacji wartości aktywów.

materiał prasowy

Matexi Polska z podsumowaniem kolejnej edycji programu „Deweloper Szans”

Katarzyna Mirota_Matexi Polska (1)
Matexi Polska z podsumowaniem kolejnej edycji programu „Deweloper Szans”.

Matexi Polska podsumowuje działania zrealizowane w 2025 roku w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu. Deweloper konsekwentnie kontynuował autorski program CSR „Deweloper Szans – budujemy przyszłość dla dzieci”, w ramach którego wsparł finansowo pięć organizacji pozarządowych. Równolegle firma angażowała się w inicjatywy na rzecz lokalnych społeczności, realizowane w sąsiedztwie prowadzonych inwestycji. Wszystkie działania spółki pozostają spójne z jej mottem: „Witamy w okolicy”.

Rok 2025 był dla Matexi Polska kolejnym okresem intensywnego zaangażowania w inicjatywy wspierające dzieci i młodzież. W ramach programu „Deweloper Szans – budujemy przyszłość dla dzieci” firma kontynuowała współpracę z fundacjami, pozostając ich wieloletnim i stabilnym partnerem.

Unikalnym elementem programu jest aktywne włączenie klientów Matexi Polska w proces decyzyjny. To nabywcy mieszkań wskazują organizacje, do których trafia wsparcie finansowe. Klienci warszawskich inwestycji – Na Okrzei, Sady Żoliborz, Sokratesa oraz Na Bielany – przeznaczyli środki na rzecz Domu Dziecka im. Janusza Korczaka (z myślą o organizacji wyjazdów kolonijnych dla podopiecznych), Fundacji Ewy Błaszczyk „Akogo?” prowadzącej Klinikę Budzik, specjalizującą się w terapii dzieci przebywających w długotrwałej śpiączce, a także Fundacji Nasze Dzieci, wspierającej dzieci chorujące onkologicznie.

Z kolei nabywcy mieszkań w krakowskich inwestycjach Do Wilgi oraz Kameralny Prokocim zdecydowali o podziale darowizny pomiędzy Stowarzyszenie Unicorn, oferujące bezpłatną pomoc psychologiczną dzieciom chorym onkologicznie i ich bliskim, oraz Fundację Projekt ROZ, działającą na rzecz dzieci i młodzieży przebywających w rodzinnej placówce wychowawczej „Mały Książę”.

– Program „Deweloper Szans” to dla nas coś więcej niż działania CSR, to realne wsparcie tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne. Szczególnie cenne jest dla nas zaangażowanie klientów, którzy współtworzą ten program i decydują, komu przekazywana jest pomoc. Dzięki temu wspólnie budujemy nie tylko nowe miejsca do życia, ale również lepszą przyszłość dla dzieci i młodzieży – podkreśla Katarzyna Mirota, Członkini Zarządu Matexi Polska.

[fragment raportu]

Źródło: Matexi Polska
materiał prasowy

Gdańsk z nowymi osiedlami mieszkalnymi przyciąga kupujących

allcon-linea-gdansk-jasien-morena-architektura
Gdańsk z nowymi osiedlami mieszkalnymi przyciąga kupujących.

Jasień to jedna z najbardziej atrakcyjnych cenowo lokalizacji w Gdańsku. Średnia cena metra kwadratowego jest o około jedną czwartą tańszy niż średnia miejska. Jednocześnie uśredniona rentowność najmu wynosi ponad 6% rocznie, przewyższając zarówno miejską średnią, jak i rentowność obligacji skarbowych. W dłuższej perspektywie gdański rynek nieruchomości notował w ostatniej dekadzie wzrost cen rzędu około 10% rocznie, co potwierdza jego stabilność. Dzielnica o młodej strukturze demograficznej, dużej przestrzeni rozwojowej i nowoczesnych zasobach mieszkaniowych ma wszelkie argumenty, by ten trend kontynuować.

Linea – mieszkania i domy na Jasieniu

W dynamicznie rozwijającym się Jasieniu szczególnie wyróżniają się inwestycje o wysokiej jakości architektonicznej i przemyślanym układzie urbanistycznym. Jedną z nich jest Linea – wieloetapowe osiedle Allconu, stworzone z myślą o wygodzie, funkcjonalności i długotrwałej wartości. Linea oferuje szeroki wybór mieszkań i domów w eleganckiej, ponadczasowej zabudowie, wzbogaconej o rozbudowaną infrastrukturę usługową i rekreacyjną – w ramach osiedla powstało aż 17 lokali usługowych. Ponad 7 tysięcy metrów kwadratowych zieleni i przestrzeni wspólnej sprzyja wypoczynkowi, rekreacji oraz budowaniu relacji sąsiedzkich. Bliskość przystanków tramwajowych Łabędzia i Stolema oraz bezpośrednie połączenie z Aleją Pawła Adamowicza zapewniają mieszkańcom szybki i komfortowy dojazd w każdym kierunku. Osiedle cieszy się popularnością wśród młodych ludzi, seniorów, rodzin i wszystkich, którzy doceniają komfort i wysoką jakość wykonania. W sprzedaży dostępna jest już ostatnia pula mieszkań i domów.

– Posiadamy jedną z najbogatszych ofert nieruchomości w Gdańsku. W sprzedaży jest pula domów i mieszkań, których realizacja zakończy się w 2026 roku. Warto zapoznać się z ofertą, bo to już ostatnia szansa na zamieszkanie na osiedlu Linea mówi Marta Drozd-Piekarska, dyrektorka marketingu i sprzedaży Allcon.

Źródło: Allcon
materiał prasowy

Design nieruchomości: Marki Bizzarto i Koots uhonorowane prestiżowymi wyróżnieniami

kolekcja Bofii BizartoDesign nieruchomości: Marki Bizzarto i Koots uhonorowane prestiżowymi wyróżnieniami.

Firmy meblowe Bizzarto i Koots zostały w 2025 roku uhonorowane prestiżowymi wyróżnieniami, zarówno przez krajowe, jak i międzynarodowe gremia ekspertów w dziedzinie designu. Cztery najbardziej pożądane w świecie wzornictwa tytuły oraz siedem nagrodzonych projektów – to wymarzony powód, by hucznie celebrować jakość, nieprzeciętne wykonanie i estetykę, które wyróżniają meble tych polskich marek.

German Design Award, must have, Red Dot Award oraz Iconic Awards – te najbardziej prestiżowe nagrody przyznawane za design w 2025 roku zdobyły marki Bizzarto i Koots. Znane z funkcjonalnych i pięknie zaprojektowanych mebli, zgarnęły w tym roku imponującą pulę wyróżnień, a nagrodzone kolekcje zachwyciły jurorów w kraju i za granicą. Dzięki temu Bizzarto i Koots umocniły swój status renomowanych marek, które pokazują, że polskie wzornictwo znajduje się dziś w absolutnej światowej czołówce.

To bezprecedensowy sukces na arenie nie tylko krajowej, lecz także międzynarodowej. Zdobycie kompletu najważniejszych wyróżnień za wybitne wzornictwo i innowacyjność potwierdza, że meble Bizzarto i Koots zostały docenione za doskonałą formę, funkcjonalność oraz precyzję wykonania.

materiał prasowy

CBRE: Większa popularność elastycznych biur, dłuższe kontrakty i walka o lokalizację

floriane-vita-88722-unsplash
Rynek nieruchomości inwestycyjnych czeka na nowe biura. Na rynku biurowym mamy do czynienia z niższą dostępnością powierzchni i stałym poziomem aktywności najemców. Nowe firmy na rynku częściej zaczynają od przestrzeni flex, podpisują dłuższe kontrakty w zamian za wyższą kontrybucję na urządzenie biura i bez wahania płacą więcej za lokalizacje w centrum. Czas poszukiwania odpowiednich lokali wydłuża się, a czynsze rosną.

Obecnie widzimy ożywienie w inwestycjach na rynku biurowym. Jest większy ruch, pojawia się kapitał, na przykład czeski i skandynawski, zainteresowany zakupami w Polsce. Rynek inwestycyjny zdecydowanie się poprawia. Łatwiejszy dostęp do kapitału i niższe stopy procentowe sprawiają, że inwestowanie w naszym kraju staje się bardziej atrakcyjne. Spodziewamy się, że więcej deweloperów zdecyduje się na nowe projekty biurowe.

Jednak proces inwestycyjny trwa lata, dlatego przez najbliższe trzy lata rynek będzie zmagał się z niedoborem podaży nowoczesnych powierzchni biurowych. To wpłynie na wzrost czynszów.
W Warszawie, gdzie pustostany są szczególnie niskie, dla firm poszukujących powyżej 5 tys. mkw. znalezienie odpowiednich powierzchni może być wyzwaniem. Dlatego firmy, które potrzebują powierzchni biurowych, powinny zacząć proces jej poszukiwania znacznie wcześniej. Cały czas będziemy borykać się z dostosowaniem przestrzeni do potrzeb pracowników tak, by chcieli oni więcej czasu spędzać na pracy stacjonarnej. Pracodawcy częściej będą dyktować warunki – zapewnią lepsze biuro oczekując od pracowników, że ich obecność będzie rosła.


[fragment artykułu]

Autor: Paweł Dobrowolski, szef działu wynajmu powierzchni biurowych w CBRE
materiał prasowy

Analiza przyszłości sektora biurowego w 2026 roku wg Barnaby Grzeleckiego z BIT CREATIVE

photos: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito

photos: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito

Analiza przyszłości sektora biurowego w 2026 roku wg Barnaby Grzeleckiego z BIT CREATIVE.

Rynek biurowy wchodzi w etap wyraźnej stabilizacji, w którym coraz większe znaczenie mają jakość przestrzeni, jej elastyczność oraz odpowiedzialne podejście do projektowania. Architekt Barnaba Grzelecki, założyciel pracowni BIT CREATIVE, wskazuje pięć kierunków, które w najbliższych latach będą kształtować sposób myślenia o biurach. To spojrzenie oparte na obserwacjach zmieniających się potrzeb użytkowników, oczekiwań inwestorów oraz ewolucji modeli pracy w ostatnich latach.

Świadome projektowanie dla różnorodnych użytkowników

Neuroróżnorodność i inkluzywność stają się fundamentem współczesnych biur. Projektowanie nie może ignorować szerokiego spektrum potrzeb pracowników — zarówno wynikających z percepcji, stylu pracy, jak i ograniczeń funkcjonalnych. Kolor, światło, akustyka czy faktura materiałów są używane w sposób strategiczny: jedne strefy stymulują kreatywność i współpracę, inne sprzyjają koncentracji i regeneracji. W opinii Barnaby Grzeleckiego, biuro przyszłości to przestrzeń, która łączy komfort, bezpieczeństwo i dostępność dla wszystkich, tworząc środowisko pracy adaptacyjne i empatyczne.

Multifunkcyjność i elastyczność jako klucz do adaptacji

Elastyczność staje się wymogiem rynkowym, a nie opcją. Inwestorzy i najemcy oczekują przestrzeni łatwych do reorganizacji, z mobilnymi ścianami, modułowymi meblami i zintegrowanymi systemami oświetleniowymi. Takie rozwiązania pozwalają w szybki sposób przekształcać przestrzenie robocze w strefy eventowe, szkoleniowe lub ekspozycyjne. Grzelecki podkreśla, że umiejętność łączenia funkcji, na przykład przestrzeni kreatywnej z prezentacyjną, w pobliżu stref socjalnych, staje się wyróżnikiem nowoczesnych biur, które chcą przyciągać pracowników i wspierać kulturę organizacyjną.

Biuro jako przestrzeń doświadczeń i identyfikacji marki

Współczesne biuro staje się nośnikiem tożsamości firmy. Nieszablonowe rozwiązania artystyczne, takie jak murale, mozaiki, autorskie grafiki czy indywidualne systemy oznakowań, pełnią funkcję zarówno informacyjną, jak i emocjonalną. Barnaba Grzelecki zaznacza, że firmy coraz częściej traktują przestrzeń jako narzędzie komunikacji wartości i budowania kultury organizacyjnej. Personalizacja przestrzeni nie jest jedynie dekoracją, lecz strategicznym elementem doświadczenia pracownika i odwiedzających.

[fragment artykułu]

Źródło: Pracownia projektowa BIT CREATIVE
materiał prasowy

RRJ Group: Granica opłacalności w inwestycjach w parki handlowe

jodko
Rynek parków handlowych w Polsce przeżywa boom, ale coraz częściej deweloperzy stają przed dylematem – czy budować kolejny obiekt, gdy konkurencja już działa lub planuje otwarcie w promieniu kilku kilometrów? Eksperci wskazują na kluczowe czynniki determinujące sukces inwestycji.

Z tego tekstu dowiesz się, że:
  • Polska pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków parków handlowych w CEE.
  • Granica opłacalności inwestycji jest płynna i zależy od wielowymiarowej analizy rynku, nie tylko od liczby mieszkańców.
  • Kluczowe znaczenie mają dziś: siła nabywcza, demografia, zachowania zakupowe, dostępność komunikacyjna oraz plany rozwoju infrastruktury.
  • Bliskość konkurencyjnego parku handlowego nie przekreśla inwestycji, jeśli nowy obiekt oferuje komplementarny tenant mix.
  • Rosnące koszty budowy i finansowania istotnie zawężają margines błędu dla deweloperów.
  • Parki handlowe stały się jednym z najbardziej konkurencyjnych i pożądanych aktywów inwestycyjnych w regionie.
  • Granica opłacalności przesuwa się w górę – bez dogłębnej analizy i precyzyjnego pozycjonowania projekt ma niewielkie szanse na sukces.
Polska pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków dla deweloperów parków handlowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Według danych Colliers, krajowy rynek detaliczny wykazuje odporność na zewnętrzne turbulencje gospodarcze, a konsumpcja prywatna pozostaje kluczowym motorem wzrostu. W Polsce funkcjonuje już ponad 700 parków handlowych, a ich udział w nowoczesnej powierzchni handlowej wzrósł z 9 proc. w 2015 roku do 22 proc. w 2025 roku.

Rekordowa dynamika rozwoju

Od początku 2025 roku do końca września oddano do użytku 221 tys. mkw. powierzchni handlowej, z czego aż 183,1 tys. mkw. stanowiły parki handlowe. Na koniec trzeciego kwartału 2025 roku w budowie znajdowało się blisko 600 tys. m kw. powierzchni handlowej, z czego aż 91 proc. stanowiły inwestycje właśnie w formacie parków handlowych.

– Granica opłacalności budowania parków handlowych jest bardzo płynna i zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od dokładnej analizy – nie tylko pod kątem liczby mieszkańców, ale także ich siły nabywczej, struktury demograficznej oraz zachowań zakupowych – mówi Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.

[fragment artykułu]

Autor: Radosław Jodko – ekspert ds. inwestycji, z rynkiem finansowym związany od 2005 roku. Pracował w biurach maklerskich. Specjalizuje się w badaniach psychologicznych podstaw decyzji finansowych. Popularyzator i propagator analizy ekonomicznych aspektów stylów życia pracowników i ich wpływu na koszty pracodawców. Zwolennik zasad uczciwej informacji w marketingu finansowym

materiał prasowy

Wirtualne zgromadzenia wspólników – szansa na wygodę czy ryzyko prawne?

Bartosz Kuraś, partner w praktyce Corporate z kancelarii Wolf Theiss
Zdalne i hybrydowe zgromadzenia wspólników i akcjonariuszy są popularnym i rosnącym trendem, szczególnie na świecie. Tymczasem w Polsce to rozwiązanie nadal nie jest pierwszym wyborem spółek z.o.o. „Prawo w Polsce daje możliwość zdalnego udziału w zgromadzeniach wspólników, jednak szczególne obawy dotyczą możliwości zaskarżenia uchwał w przypadku wątpliwości co do identyfikacji, bezpieczeństwa transmisji, czy tajności w przypadku wybranych głosowań” – tłumaczy
Bartosz Kuraś, partner w praktyce Corporate/M&A z międzynarodowej kancelarii Wolf Theiss.

Polskie przepisy dopuszczają uczestnictwo w zgromadzeniu wspólników lub akcjonariuszy przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej. Rozwiązanie to umożliwia wykonywanie praw korporacyjnych, zadawanie pytań oraz głosowanie bez konieczności fizycznej obecności w miejscu obrad. Jednocześnie Kodeks spółek handlowych (KSH) wciąż nakazuje wskazanie miejsca takiego zgromadzenia, co prowadzi do wniosku, że chociaż udział zdalny jest w pełni dopuszczalny, to zwołanie zgromadzenia wyłącznie w formie wirtualnej – bez określenia fizycznej lokalizacji – pozostaje konstrukcją niepewną prawnie.

„Przepisy wymagają, aby w zawiadomieniu o zgromadzeniu została wskazana fizyczna lokalizacja obrad, nawet jeżeli wspólnicy lub akcjonariusze będą uczestniczyć zdalnie. W spółce z o.o. wymóg ten wynika z art. 238 § 1 KSH, który nakazuje w zawiadomieniu o zwołaniu zgromadzenia wskazanie „miejsca i czasu zgromadzenia”. Większość prawników rekomenduje więc model hybrydowy, w którym obok formy on-line istnieje tradycyjne miejsce obrad. W praktyce w spółkach z o.o. pewnym ułatwieniem jest art. 240 KSH, który dopuszcza pod określonymi warunkami, powzięcie uchwały bez formalnego zwołania zgromadzenia. Przepis nie rozstrzyga sam przez się o „pełnej wirtualności” miejsca obrad; w praktyce i doktrynie zagadnienie jest dyskusyjne (zwłaszcza wobec systemowej konstrukcji „miejsca” zgromadzenia oraz wymogów protokołowania)” – mówi Bartosz Kuraś z Wolf Theiss.

Art. 240 KSH wymaga w tym przypadku reprezentacji 100% kapitału zakładowego, oraz brak sprzeciwu wszystkich wspólników w zakresie odbycia zgromadzenia i powzięcia uchwał. Można z tego wywodzić, że tego typu zgromadzenie może odbyć się w formule całkowicie wirtualnej. Pozostaje to jednak dyskusyjne i może wiązać się z podwyższonym ryzykiem sporu.

Zastosowanie trybu elektronicznego wymaga decyzji zwołującego. Jeżeli przewiduje się udział zdalny, zawiadomienie musi zawierać informacje o sposobie uczestnictwa, wypowiadania się, wykonywania prawa głosu oraz wniesienia sprzeciwu.

„Aby zgromadzenie w pełni wirtualne było legalne i trudne do podważenia, należy zapewnić pełną identyfikację wspólników, sporządzić protokół, który odzwierciedla przebieg obrad, oraz zapewnić stabilny i bezpieczny kanał komunikacji. Dodatkowo umowa spółki nie może wyłączać zdalnego udziału wspólników w takim zgromadzeniu, a wszyscy wspólnicy muszą być obecni on-line, tj. konieczna jest reprezentacja 100% kapitału zakładowego (osobiście lub przez pełnomocników) i nie wnieść sprzeciwu” – zaznacza Bartosz Kuraś z Wolf Theiss.

[fragment artykułu]

Źródło: Wolf Theiss
materiał prasowy

Prawie co piąty lider biznesu otrzymał już zgłoszenie o mobbingu w swojej organizacji

mobbing-praca
18,8% liderów biznesu przyznaje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy ktoś z pracowników lub współpracowników zgłaszał przypadki zachowań o charakterze mobbingowym w ich organizacji. Jednak wciąż 72,7% nie wie o takich zdarzeniach. Zdaniem ekspertów, skala zjawiska jest znacznie większa, niż wskazują na to oficjalne badania, bo temat jest bardzo złożony i dość delikatny. Pracownicy często obawiają się konsekwencji choćby ze strony pracodawcy, dlatego unikają ich zgłaszania.

Mobbing jest w Polsce problemem, choć wciąż jego skala jest niedoceniana. Z ubiegłorocznego raportu rynkowego (wydanego w IV kwartale 2025 r.) współautorstwa platformy ePsycholodzy.pl wynika, że 18,8% liderów biznesu potwierdza, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy ktoś z pracowników lub współpracowników zgłaszał im zachowania o charakterze mobbingowym w ich organizacji. 72,7% temu zaprzecza, z kolei 8,5% nie pamięta takich zdarzeń.

– Większość badanych twierdzi, że nie było takich zgłoszeń, co może budzić spory niepokój. Nie wiadomo, czy w ich firmach rzeczywiście nie było takich zdarzeń, czy ofiary nie decydowały się zgłaszać tego typu spraw. To wskazuje raczej na umiarkowaną częstotliwość formalnych zgłoszeń, ale niekoniecznie na umiarkowaną skalę zjawiska – podkreśla psycholog Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl.

Z kolei adwokat Bartłomiej Raczkowski, ekspert w zakresie prawa pracy, zauważa, że na wyniki badania wpływ może mieć to, że definicja mobbingu jest po prostu mocno skomplikowana. Dlatego trzeba założyć, że jeśli ktoś mówi o takich sytuacjach, to nie musi automatycznie znaczyć, że tak było faktycznie. Mogła to być sytuacja dla pracownika niekomfortowa czy niepokojąca, ale mogła nie spełniać prawnej definicji mobbingu.

– W mojej ocenie, odsetek liderów biznesu informujących o tym, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy ktoś z ich pracowników lub współpracowników zgłaszał im zachowania o charakterze mobbingowym w ich organizacji, jest umiarkowany. Tak uważam, biorąc pod uwagę znikomą znajomość legalnej definicji mobbingu i powszechne klasyfikowanie różnych, subiektywnie nieakceptowalnych zachowań jako określanych w taki sposób, np. zwrócenie uwagi na spóźnienia czy jakość pracy itp. Można przyjąć, że znaczna część tych zgłoszeń de facto nie dotyczy ściśle zachowań o charakterze mobbingowym – przyznaje Leszek Rymarowicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Natomiast Małgorzata Gamian-Wilk z SWPS zauważa, że niepokojąca jest za to skala związana z brakiem świadomości takich zdarzeń, czyli deklarowanie braku mobbingu. Jej zdaniem, biorąc pod uwagę wielkość przedsiębiorstw, gdzie pracuje po prostu więcej osób, rośnie prawdopodobieństwo pojawiania się różnego typu nieprawidłowości, tym bardziej że w badaniu pytano o zachowania o takim charakterze, czyli przemocowe.

– Mamy problem z definiowaniem mobbingu jako bardzo wąskiego zjawiska. Faktycznie wiele kryteriów musi być spełnionych, aby mówić rzeczywiście o występowaniu mobbingu. Natomiast zachowania o takim charakterze są w relacjach społecznych, w organizacjach po prostu powszechne. I niepokojące jest niedoszacowanie ich liczby. Informacje o takich sytuacjach może nie docierają do kadry zarządzającej – dodaje ekspertka.

Z badania wynika również, że przypadki mobbingu potwierdzali przede wszystkim ankietowani działający w miejscowości liczącej od 5 tys. do 19 tys. ludności lub w mieście mającym od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców. Głównie byli to respondenci zajmujący stanowisko dyrektora lub partnera zarządzającego, z firm bądź organizacji zatrudniających 200-250 osób, a także z branży consultingu i doradztwa strategicznego.

– W mniejszych miejscowościach relacje międzyludzkie są często bardziej bezpośrednie, co może sprzyjać zarówno występowaniu napięć, jak i gotowości do zgłoszeń. W miastach liczących od 100 tys. do 199 tys. ludności działa też sporo firm średniej wielkości, w których struktury są wystarczająco duże, by formalne kanały istniały, ale nie tak rozbudowane, aby sprawy ginęły w biurokracji – wskazuje psycholog Michał Murgrabia.

Ekspert również zauważa, że firmy zatrudniające 200-250 osób są wystarczająco duże, by mieć formalne struktury HR i procedury, ale nie tak ogromne, by sprawy znikały w anonimowości. Branża consultingu i doradztwa strategicznego z kolei operuje w środowisku intensywnych relacji interpersonalnych, wysokich oczekiwań i często presji. To środowiska, w których konflikty i naruszenia relacji bywają bardziej „namacalne”.

– Prawidłowość jest taka, że im mniejsza jest miejscowość, tym słabsza jest ekspozycja na wartości zachodnie i postępowe. Nie dziwię się więc, że problem z nieprawidłowymi zachowaniami jest większy w miejscowościach liczących od 5 tys. do 19 tys. ludności oraz w miastach mających od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców – wskazuje mec. Bartłomiej Raczkowski.

Ponadto Leszek Rymarowicz zauważa, że przepisy dotyczące sygnalistów nie obejmują mobbingu, ale mogą teoretycznie wpływać na podjęcie decyzji o zgłoszeniu, choćby z uwagi na błędne założenie, że podlega ono „dodatkowej” ochronie. Takie zgłoszenia pochodzą zazwyczaj od osoby poszkodowanej w przypadku, gdy w firmie działa organizacja związkowa. Może się zdarzyć, iż to ona przejmuje prowadzenie sprawy.

– Skala problemu najpewniej jest większa, niż wskazują oficjalne zgłoszenia, ponieważ wiele ofiar może ukrywać sprawę, obawiając się konsekwencji lub nie wiedząc, do kogo się zwrócić. Samo zgłoszenie nie oznacza automatycznie, że mamy do czynienia z faktycznym, udokumentowanym mobbingiem. Czasem może to być konflikt, subiektywnie interpretowane zachowania czy żądania nieuzasadnione – komentuje Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl.

Autorzy raportu podkreślają także, że na podstawie wyników można stwierdzić, iż zjawisko mobbingu w Polsce nie jest marginalne. Jednocześnie wyniki trzeba interpretować dość ostrożnie. Skala problemu może być większa, niż sugerują to liczby. To temat trudny, obarczony lękiem przed represjami, brakiem zaufania do procedur czy niechęcią do konfrontacji.

– Może być tak, że takie sytuacje nie są na tyle poważnie traktowane w miejscach pracy, że rzeczywiście są raportowane. W związku z tym osoby na wyższych stanowiskach mogą albo nie być informowane, albo ta polityka jest po prostu chaotyczna i niespójna. Kierownictwo może nie mieć jasnego obrazu tej rzeczywistości – podsumowuje Małgorzata Gamian-Wilk.

(MN, Styczeń 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone
materiał prasowy

Polski rynek mieszkań na wynajem wciąż się rozwija

fot_R4R Krakow Romanowicza_mat_prasowe
Polski rynek mieszkań na wynajem wciąż się rozwija. Najemcy coraz rzadziej kierują się wyłącznie finansami, a coraz częściej wybierają mieszkanie tak jak usługę, zwracając uwagę na komfort, bezpieczeństwo i relacje. To przesunięcie akcentów nie byłoby możliwe bez rozwoju sektora PRS, który stał się katalizatorem zmian na całym rynku.

Jeszcze dekadę temu polski najemca był przede wszystkim „klientem z konieczności” – osobą, która najmuje, bo nie może pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania. Dane Narodowego Banku Polskiego potwierdzają, że jest to nadal najczęstszy powód najmu: 48,8% najemców w 10 miastach wojewódzkich, 51,7% w pięciu dużych miastach i 44,4% w Warszawie wskazuje brak możliwości zakupu lokalu jako główny motyw.1 Jednak po usunięciu tej dominującej kategorii analiza przyczyn najmu pokazuje obraz zdecydowanie bardziej różnorodny i świadczący o dojrzewaniu rynku.

Drugą najważniejszą przyczyną najmu staje się przeprowadzka ze względu na pracę: deklaruje ją 21,39% najemców w Warszawie i 21,66% w pięciu miastach wojewódzkich. W grupie dziesięciu miast wojewódzkich pierwsze miejsce po wyłączeniu motywu finansowego zajmuje natomiast wyprowadzka z domu rodzinnego (20,56%), a kolejne pozycje to przeprowadzka na studia (16,36%) oraz posiadanie mieszkania w innej miejscowości (15,89%). Raport NBP zwraca również uwagę na wyraźny trend aspiracyjny: większą grupę stanowią osoby, które wynajmują mieszkanie, aby przeprowadzić się do większego lub o wyższym standardzie, niż ci, którzy wybierają mniejsze i tańsze lokale. To jeden z najbardziej jednoznacznych sygnałów zmiany nie tylko w motywach, ale też w mentalności — najem zaczyna być narzędziem poprawy jakości życia.

 

Zaufanie i stabilność

Wyniki ankiet klientów Resi4Rent z lat 2024–2025 oraz roczne średnie obłożenie platformy na poziomie 98%, wskazują, że profesjonalne modele usług zakwaterowania, są motorem napędowym dojrzewania i profesjonalizacji całego rynku. Według danych Resi4Rent co piąty nowy klient dołącza do społeczności R4R z polecenia obecnych korzystających. Taki udział rekomendacji w pozyskiwaniu klientów to dowód wysokiego poziomu zaufania i zadowolenia . To zjawisko niemal niespotykane na rynku prywatnym, gdzie relacje między wynajmującym a najemcą mają charakter wyłącznie transakcyjny i polecenia są raczej marginalne. Tak silny efekt poleceń oznacza, że PRS zaczyna funkcjonować podobnie jak usługi oparte na dobrych relacjach z klientem (np. branża hotelarska), gdzie zadowoleni użytkownicy stają się ambasadorami marki.

Ponad połowa klientów Resi4Rent korzysta z usługi przynajmniej dwa lata, choć minimalny okres umowy wynosi zaledwie 3 miesiące. W badaniu z 2025 roku odsetek osób planujących korzystać z mieszkania w abonamencie dłużej niż 2 lata wyniósł ok. 26,6%, a dodatkowe ~28% nie było jeszcze zdecydowanych (co sugeruje brak natychmiastowych planów zmiany) – łącznie ponad połowa klientów nie zamierza szybko rezygnować z usługi. Dla porównania, 27,9% traktowało najem jako rozwiązanie na rok lub krócej. To mocny dowód, że klienci cenią sobie stabilność i przewidywalność – zamiast traktować mieszkanie w abonamencie jako rozwiązanie tymczasowe, wiążą się dobrowolnie z Resi4Rent na dłużej.

– Świadczy to o stopniowej zmianie podejścia klientów. Usługa zakwaterowania przestaje być postrzegana jako chwilowy „przystanek” przed zakupem własnego M, a staje się pełnoprawną, długoterminową opcją mieszkaniową zapewniającą bezpieczeństwo porównywalne z posiadaniem własnego lokum. 97% naszych klientów przy wyborze oferty za najważniejsze uznaje bezpieczeństwo umowy oraz stabilną jakość usługi – mówi Sławomir Imianowski, prezes Resi4Rent.

 

PRS jako katalizator zmiany

Rozwój sektora PRS przez ostatnie 5 lat okazał się momentem zwrotnym dla polskiego rynku najmu. To w tym segmencie po raz pierwszy wdrożono rozwiązania, które odpowiadają na zróżnicowane potrzeby współczesnych klientów, od przewidywalności umowy i wysokiej jakości obsługi, przez standaryzację procesów i nowoczesne udogodnienia, aż po działania integracyjne budujące bezpieczne, przyjazne otoczenie. Ten model pokazał, że najem może być usługą i realną alternatywą dla własności, a nie tylko etapem przejściowym. W efekcie PRS stał się katalizatorem zmian, wyznaczając nową normę rynkową i przyspieszając dojrzewanie całego sektora Polsce, z jasnymi oczekiwaniami, hierarchią potrzeb i świadomą oceną wartości. To jakościowa zmiana wobec dotychczas dominującego modelu prywatnego i wszystko wskazuje na to, że wraz z rozwojem sektora PRS będzie się umacniać.

– To dopiero początek zmian – rynek będzie dążył do jeszcze większej profesjonalizacji. Przewiduję, że dalsze przeobrażenia obejmą m.in. konsolidację drobnych właścicieli łączących swoje potencjały w rękach profesjonalnych firm zarządzających najmem w celu utrzymania konkurencyjności. Sumą końcową tej transformacji jest przede wszystkim korzyść klienta – mówi Sławomir Imianowski, prezes Resi4Rent.

[fragment artykułu]

1 – NBP, Preferencje najemców mieszkań w Polsce, edycja 2025 r.
2 – Badanie Resi4Rent zostało przeprowadzone w październiku 2025 r. metodą ankietową na próbie 929 osób wśród klientów mieszkań w abonamencie w 6 miastach: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Gdańsku.
3 – Dane z ankiety przeprowadzonej przez Resi4Rent we wrześniu 2024 r. wśród klientów mieszkań w abonamencie w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, N = 966.

Źródło: Resi4Rent
materiał prasowy

GUS: Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2025 r.

helloquence-61189-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport pt. „Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2025 r.”.

Jak informuje GUS, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2025 r. wzrosły o 2,5% w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku (przy wzroście cen usług o 5,3% i towarów o 1,4%). Z kolei w stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,1% (w tym towarów o 0,1%, a ceny usług utrzymały się na tym samym poziomie). Raport został opublikowany na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Dynamika produkcji usług we wrześniu 2025 r. – raport GUS

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Dynamika produkcji usług we wrześniu 2025 r.”.

Według danych wstępnych zgromadzonych przez Główny Urząd Statystyczny we wrześniu 2025 r. produkcja usług była o 7,5% wyższa niż przed rokiem. Wtedy bowiem odnotowano jej wzrost o 3,0%. Natomiast w porównaniu z sierpniem 2025 r. wzrosła o 6,9%. Dynamika produkcji usług jest wskaźnikiem mierzącym miesięczne zmiany wolumenu produkcji usług, czyli wartości obrotów w cenach stałych uzyskiwanych na rynku przez przedsiębiorstwa usługowe.
Raport został opublikowany na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Jak podaje GUS, informacje wynikowe dotyczą podmiotów o liczbie pracujących 10 osób i więcej, które w ramach swojej podstawowej działalności świadczą usługi w zakresie: transportu i gospodarki magazynowej, zakwaterowania i usług gastronomicznych, technologii informatycznych, przetwarzania danych oraz pozostałej działalności usługowej w zakresie informacji, obsługi rynku nieruchomości, działalności rachunkowo-księgowej, zarządzania, architektury i inżynierii, badań i analiz technicznych, reklamy oraz badań rynku i opinii publicznej, wynajmu i dzierżawy, zatrudnienia, działalności organizatorów turystyki, działalności detektywistycznej i ochroniarskiej, utrzymania porządku i sprzątania wewnątrz i na zewnątrz budynków wszelkich typów oraz administracyjnej obsługi biura.

Źródło: GUS.

Nieruchomości inwestycyjne: Galeria Olimpia rozwija ofertę w Bełchatowie

EPP_Galeria Olimpia -1
Zarządzana przez EPP Galeria Olimpia w Bełchatowie wzmacnia ofertę dla klientów planujących zmiany w swoich wnętrzach – od remontu po codzienne odświeżanie domowej przestrzeni.

Nowy najemca, Bel-Pol, poszerzy asortyment centrum o podłogi, drzwi i elementy wykończeniowe. Natomiast Rossmann i CCC nie tylko przedłużają współpracę z obiektem, ale także powiększają i odświeżają swoje salony. Łączna powierzchnia nowych i przedłużonych umów najmu to blisko 2,5 tys. mkw.

Dom urządza się krok po kroku – od podłóg po detale. Klienci realizują te etapy u nas, w jednym miejscu. Dzięki markom Abra meble i Komfort mamy solidną bazę wnętrzarską, a Bel-Pol i Bricomarché uzupełniają ją od strony wykończeniowej. Bo chodzi o to, żeby wszystko było pod ręką – podkreśla Adam Kłos, Asset Manager EPP.

Nową marką, która dołączy do Galerii Olimpia w 2026 roku będzie Bel-Pol, sklep o powierzchni ok. 1200 mkw. z szeroką ofertą podłóg, drzwi i elementów wykończeniowych.

Źródło: EPP
materiał prasowy

CSIRE: Polski rynek energii wchodzi w nowy etap cyfryzacji

EPL grafika
Centralny System Informacji Rynku Energii (CSIRE) wchodzi w decydującą fazę rozwoju.

Projekt prowadzony przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne ma zmodernizować krajowy rynek energii w sposób, który jeszcze kilka lat temu wydawał się niemożliwy. Procesy wymiany informacji zostaną w pełni zdigitalizowane, komunikacja będzie jednolita, a dane o zużyciu energii łatwiej dostępne i bardziej precyzyjne.

Od 1 lipca 2025 r., wraz z uruchomieniem CSIRE, z systemu zaczęły korzystać pierwsze podmioty. W tym gronie jest E.ON Polska, który rozpoczął pełną obsługę klientów biznesowych w nowym modelu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, ostateczne zakończenie wdrożenia CSIRE zaplanowano na 19 października 2026 r., kiedy system ma objąć wszystkich uczestników rynku energii.

Wdrożenie CSIRE to nie tylko kolejny projekt IT w energetyce, ale nowy fundament funkcjonowania całego sektora. System pozwoli oprzeć przyszłość branży na precyzyjnych danych i automatyzacji, a jednocześnie uprościć procesy tak, by były dla klientów przejrzyste i wygodne – mówi Andrzej Modzelewski, prezes zarządu E.ON Polska.

[fragment artykułu]

Źródło: E.ON Polska S.A.
materiał prasowy

W jaki sposób mikrokawalerki na sprzedaż zmieniają tkankę miejską?

deborah-cortelazzi-615800-unsplash
W jaki sposób mikrokawalerki na sprzedaż zmieniają tkankę miejską?

Rosnące ceny mieszkań, ograniczona podaż lokali i dynamiczne zmiany stylu życia sprawiają, że mikrokawalerki zyskują na znaczeniu jako realna odpowiedź na potrzeby współczesnych miast. W dobie deficytu dostępnych cenowo nieruchomości, małe metraże stają się narzędziem rewitalizacji, racjonalnego gospodarowania przestrzenią i budowania nowego modelu miejskiego życia. To zjawisko, które coraz mocniej wpływa na kształt urbanistyki, strukturę demograficzną i sposób myślenia o własnym kącie w mieście.

Mikrokawalerki w liczbach – skala i dynamika

W 2025 roku mikrokawalerki stanowiły około 1,9% wszystkich ofert sprzedaży mieszkań w Polsce, przy czym w dużych ośrodkach miejskich ich udział w ogłoszeniach najmu sięga już 6,5%¹. Średnia cena pomieszczeń mieszkalnych o powierzchni poniżej 25 m² przekracza około 12-13 000 zł/m², co oznacza, że koszt zakupu takiego lokum wynosi około 200–300 tys. zł².

W ciągu ostatnich dwóch lat liczba tego typu ofert wzrosła o ponad 30%, a popyt inwestycyjny – o blisko 40%³. Mikrokawalerki szczególnie dynamicznie rozwijają się w miastach akademickich i aglomeracjach o silnym rynku pracy. Szacuje się, że obecnie stanowią około 2% wszystkich nowych inwestycji mieszkaniowych, ale w perspektywie pięciu lat ich udział może wzrosnąć do 5–6%⁴.

Ten trend odzwierciedla szerszy proces: potrzebę adaptacji przestrzeni miejskiej do zmieniającej się demografii i warunków ekonomicznych. Małe pomieszczenia mieszkalne stają się nie tylko alternatywą wobec standardowych mieszkań, lecz także katalizatorem przemian w planowaniu przestrzennym.

Urbanistyczna rola mikrokawalerek

1. Efektywne wykorzystanie przestrzeni miejskiej
W gęsto zabudowanych centrach, gdzie dostępność gruntów jest ograniczona, mikrokawalerki pozwalają na lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Dzięki nim więcej osób może zamieszkać w dobrze skomunikowanych dzielnicach, blisko pracy, uczelni i usług. To przeciwdziała rozlewaniu się miast i nadmiernemu zajmowaniu terenów podmiejskich.

2. Nowa struktura społeczna i funkcjonalna
Mikrokawalerki przyciągają zróżnicowane grupy mieszkańców – studentów, młodych specjalistów, singli, a coraz częściej także seniorów. Dla jednych są pierwszym krokiem ku niezależności, dla innych – etapem przejściowym lub świadomym wyborem stylu życia. W ten sposób wprowadzają do centrów miast większą różnorodność społeczną i funkcjonalną.

3. Wyzwania urbanistyczne i legislacyjne
Najpoważniejszym wyzwaniem nie jest sama koncepcja małych przestrzeni, lecz ograniczenia prawne, które nie nadążają za zmianami społecznymi i ekonomicznymi. Obowiązujący w Polsce limit 25 m², określający minimalny metraż mieszkania, powstał w zupełnie innych realiach urbanistycznych. Współczesne technologie projektowania, nowoczesne standardy wentylacji, doświetlenia i aranżacji wnętrz pozwalają tworzyć w pełni funkcjonalne pomieszczenia mieszkalne o powierzchni nawet 18–22 m².

Dlatego coraz częściej podnoszona jest potrzeba rewizji przepisów budowlanych w tym zakresie. Rezygnacja z arbitralnego progu 25 m² na rzecz elastycznych kryteriów jakościowych – takich jak dostęp do światła, wysokość pomieszczenia, funkcjonalność czy energooszczędność – mogłaby otworzyć rynek na nowoczesne i bardziej przystępne cenowo rozwiązania.

Wypowiedź eksperta

„Mikrokawalerki to coraz bardziej dojrzały segment rynku. Klienci wiedzą, czego szukają – liczy się lokalizacja, funkcjonalność i bezpieczeństwo. Coraz częściej obserwuję też zainteresowanie pomieszczeniami mieszkalnymi poniżej 25 m², które są dobrze zaprojektowane i komfortowe. To pokazuje, że warto ponownie przyjrzeć się obowiązującym regulacjom. Małe przestrzenie mogą być pełnoprawnym miejscem do życia, jeśli projektowane są z myślą o człowieku, a nie o metrach.”
— Anna Pyzik, pośrednik nieruchomości, Inplus New Home Sp. z o.o.

Mikrokawalerki są jednym z najciekawszych zjawisk współczesnej urbanistyki. Łączą w sobie racjonalność, elastyczność i nowoczesność, odpowiadając na realne potrzeby mieszkaniowe w czasach rosnących kosztów życia. To nie chwilowa moda, lecz element trwałej zmiany w sposobie myślenia o mieście – bardziej zwartym, dostępnym i zrównoważonym.

Nadszedł czas, aby także prawo urbanistyczne i budowlane odzwierciedlało te przemiany. Rewizja limitu 25 m², zastąpienie go zestawem kryteriów jakościowych i funkcjonalnych, może być krokiem w stronę nowej generacji mieszkań – mniejszych, ale mądrzejszych. W tak rozumianej przestrzeni miejskiej mikrokawalerka nie jest już kompromisem, lecz świadomym wyborem – nowoczesną formą życia w mieście przyszłości.

Przypisy

  1. „Mikrokawalerki – skala zjawiska w Polsce”, Business Insider Polska, 2023.

  2. „Rynek mikrokawalerek w II kwartale 2025 r.”, Business Insider Polska, 2025.

  3. „Trend mikromieszkań w Polsce”, Property News, 2024.

  4. „Mikrokawalerki podbijają rynek – małe mieszkania, wielki trend”, Property News, 2024.

  5. „Kraków w skali mikro – gdzie inwestować w mikrokawalerki, aby wygrać na metrażu”, E-gospodarka.pl, 2024.

  6. „Porównanie rentowności inwestycji mieszkaniowych, REIT-ów i obligacji”, Obserwator Finansowy, 2025.

[fragment artykułu]

Źródło: Inplus New Home sp. z o.o.
materiał prasowy

Jak urządzić przestrzeń w małym mieszkaniu?

dan-gold-220226-unsplash
Odpowiednio zaplanowana przestrzeń w małym mieszkaniu może stać się wygodnym, funkcjonalnym i przyjaznym miejscem do życia. Mikrokawalerki i mikroapartamenty, coraz popularniejsze w polskich miastach, pokazują, że ograniczony metraż może nieść ze sobą duże możliwości. Jak sprawić, by każdy metr kwadratowy pracował na komfort codzienności?

Funkcjonalność w małej skali

Mikromieszkania są często wyborem studentów, singli, młodych par czy osób starszych, które chcą uprościć codzienne życie. Klucz do sukcesu tkwi w funkcjonalności. Przy metrażu 18–24 m² nie ma miejsca na przypadek – każde rozwiązanie powinno być przemyślane.

Najważniejsza zasada brzmi: mniej znaczy więcej. Ograniczenie liczby mebli i dodatków sprawia, że wnętrze oddycha, a jednocześnie zyskuje nowoczesny charakter. Warto stawiać na wyposażenie wielofunkcyjne – rozkładane kanapy z pojemnikiem, stoły składane do ściany czy łóżka na antresoli, które uwalniają przestrzeń w ciągu dnia.

Głos eksperta: jak zadbać o wygodę w mikromieszkaniu?

– „Klienci często obawiają się, że mikrokawalerka będzie przypominała bardziej hotelowy pokój niż prawdziwe mieszkanie. Tymczasem to kwestia odpowiedniego projektu. Widziałam lokale 20-metrowe, w których udało się zmieścić wygodną strefę dzienną, miejsce do pracy, a nawet mini garderobę. Kluczowe są meble na wymiar i umiejętne wydzielenie stref, choćby za pomocą oświetlenia czy lekkich ażurowych regałów” – mówi Anna Pyzik, pośrednik nieruchomości w Inplus New Home sp. z o.o.

[fragment artykułu]

Źródło: Inplus New Home sp. z o.o.
materiał prasowy

Czy państwo powinno wspierać kompaktowe mieszkania?

toa-heftiba-FV3GConVSss-unsplash
Rosnące ceny nieruchomości, ograniczona dostępność kredytów i zmieniające się potrzeby społeczne sprawiają, że coraz więcej osób rozważa zakup lub wynajem niewielkiego pomieszczenia mieszkalnego jako alternatywy dla tradycyjnego mieszkania. W Polsce wciąż trwa dyskusja, czy państwo powinno aktywnie wspierać rozwój tego segmentu – poprzez regulacje, ulgi czy programy mieszkaniowe. Poniżej przedstawiamy dane, prognozy oraz opinie ekspertów dotyczące roli kompaktowych pomieszczeń w rozwiązywaniu problemu mieszkaniowego.

Kompaktowe pomieszczenia mieszkalne – skala zjawiska

Kompaktowe pomieszczenia mieszkalne to zazwyczaj jednostki o powierzchni do 25 m², które łączą funkcję sypialni, salonu i aneksu kuchennego. Choć ich udział w strukturze całego rynku nieruchomości jest nadal niewielki, znaczenie tego segmentu rośnie.

Według analiz rynku z II kwartału 2025 r. pomieszczenia mieszkalne o powierzchni do 25 m² stanowiły około 1,9% wszystkich ofert sprzedaży. W większych miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, udział ten był wyższy i sięgał 3–4%. Średnia cena za metr kwadratowy takiego pomieszczenia wynosiła około 11 400 zł/m², co oznacza, że pomieszczenie o powierzchni 25 m² kosztowało przeciętnie 285 000 zł.

Czy państwo powinno wspierać rozwój kompaktowych pomieszczeń?

W debacie publicznej coraz częściej pojawiają się postulaty, by państwo wspierało rozwój segmentu kompaktowych pomieszczeń poprzez preferencje podatkowe, ułatwienia administracyjne lub programy gwarancyjne. Argumenty za takim podejściem są konkretne:

  1. Zwiększenie dostępności własności – w czasach, gdy średnie ceny mieszkań przekraczają możliwości kredytowe większości młodych Polaków, mniejsze pomieszczenia mogą stanowić realną alternatywę dla wynajmu.

  2. Wsparcie mobilności zawodowej – osoby często zmieniające miejsce zamieszkania potrzebują lokali o niższym koszcie utrzymania i łatwiejszych do odsprzedaży.

  3. Zrównoważony rozwój miast – mniejsze jednostki zużywają mniej energii, generują mniejsze koszty ogrzewania i mniej obciążają infrastrukturę miejską.

  4. Stabilność inwestycyjna – wspieranie tego segmentu może zachęcić inwestorów prywatnych do tworzenia pomieszczeń na wynajem w standardzie gwarantującym jakość i bezpieczeństwo.

Głos eksperta

„W segmencie kompaktowych pomieszczeń widzimy dziś ogromny potencjał. Dla młodych osób to często jedyna realna droga do uzyskania własnego kąta, a dla inwestorów – przewidywalna forma lokaty kapitału. Kluczowe jest jednak bezpieczeństwo i transparentność. Państwo oraz branża powinni działać wspólnie, aby rozwój tego rynku przebiegał w sposób odpowiedzialny i z poszanowaniem standardów życia” – podkreśla Anna Pyzik, pośrednik nieruchomości, Inplus New Home sp. z o.o.

Kompaktowe pomieszczenia mieszkalne to zjawisko, które z niszowego trendu stało się jednym z najważniejszych tematów na rynku nieruchomości. Zwiększają dostępność własności, sprzyjają mobilności i odpowiadają na realne potrzeby współczesnych mieszkańców miast. Państwo, wspierając ten segment w sposób odpowiedzialny, może przyczynić się do rozwiązania problemu deficytu mieszkań, wspierając jednocześnie inwestorów i lokatorów.

Źródła:

  1. Raport rynku nieruchomości, II kw. 2025, Business Insider Polska.

  2. Analiza cen transakcyjnych pomieszczeń mieszkalnych, 2025, Home Broker Research.

  3. Dane GUS – „Warunki mieszkaniowe gospodarstw domowych”, 2024.

  4. Raport PwC „Nowe pokolenie mieszkańców miast”, 2023.

  5. Home & Market, „Mikrokawalerki jako inwestycja”, 2025.

  6. Money.pl, „Najmniejsze pomieszczenia w Polsce – komfort i kontrowersje”, 2025.

  7. Bankier.pl, „Status prawny mikromieszkań a regulacje podatkowe”, 2025.

[fragment artykułu]

Źródło: Inplus New Home sp. z o.o.
materiał prasowy

Michał Tekliński: Rekordowy rok dla złota i srebra

michal_teklinski_goldsaver_v4
Weekendowa interwencja USA w Wenezueli i pojmanie Nicolása Maduro wywołały wyraźną reakcję rynków finansowych, a szczególnie rynku metali szlachetnych. W poniedziałek złoto ponownie zyskało na wartości i osiągnęło poziomy powyżej 4420-4430 USD za uncję, odbijając się o kilka procent w sesji azjatyckiej jako efekt zwiększonego popytu na bezpieczne aktywa.

To typowa reakcja inwestorów w obliczu nagłej eskalacji ryzyka geopolitycznego – gdy apetyty na ryzyko maleją, kapitał ucieka do instrumentów uważanych za stabilne, a złoto przez wieki pełniło taką funkcję. Pierwszy kwartał każdego roku jest tradycyjnie dobry dla kursu złota, a 2026 zaczyna się naprawdę z bardzo mocnym akcentem.

 

Rekordowy rok dla złota i srebra

Warto przy tym pamiętać, że obecna reakcja rynku wpisuje się w bardzo silny trend, który obserwowaliśmy przez cały 2025 rok. Złoto zyskało w minionym roku około 64%, notując najlepszy wynik roczny od 1979 r. Impulsem były przede wszystkim obniżki stóp procentowych przez Fed, napięcia geopolityczne, rekordowe zakupy banków centralnych oraz rosnące zainteresowanie funduszy ETF opartych na złocie.

Rynek wciąż liczy na kolejne sygnały luzowania polityki monetarnej w USA, a inwestorzy zakładają co najmniej dwie dalsze obniżki stóp procentowych w tym roku, co sprzyja utrzymaniu popytu na metale szlachetne.

 

[fragment artykułu]

Komentarz autorstwa Michała Teklińskiego, eksperta rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Kolejne firmy wynajmują przestrzeń w nieruchomości inwestycyjnej Waterfront I w Gdyni

Waterfront1_05Do budynku w pierwszym etapie inwestycji Waterfront w Gdyni wprowadzają się nowi najemcy.

Nowe firmy łącznie wynajęły 2 tys. mkw. przestrzeni pracy. To potwierdzenie atrakcyjności jedynego biurowca w Polsce położonego bezpośrednio na portowym nabrzeżu, z widokiem na morze. Największe z nowych biur w budynku otworzy DP World – jeden z wiodących operatorów terminali portowych na świecie.

Firma Vastint od lat rozwija wielofunkcyjny projekt Waterfront. Pierwszy zrealizowany etap to hotel Courtyard by Marriott oraz biurowiec, którego głównym najemcą jest Bank PKO BP.

Gdyńskie biuro największego w Polsce banku, po zeszłorocznym przedłużeniu umowy po 10 latach, zajmuje w Waterfront aż 6 000 m2 powierzchni. Resztę budynku objęli nowi najemcy – największym z nich jest DP World, światowy operator terminali portowych oraz lider w dziedzinie inteligentnych rozwiązań dla łańcucha dostaw, szczególnie w transporcie morskim. W Waterfront firma będzie dysponować biurem o powierzchni ponad 1 100 m2.

Pozostali nowi najemcy pierwszego etapu Waterfront zdecydowali się skorzystać z konceptu Ready Flex – krótkoterminowego wynajmu w pełni wyposażonych modułów biurowych, w tym przypadku o łącznej powierzchni niemal 1 000 m2. Latem wprowadziła się Scale Aquaculture Poland – oddział norweskiej firmy z branży akwakultury. Tuż obok swoją nową siedzibę otworzyła Martico Poland, specjalizująca się w logistyce i kompleksowej obsłudze łańcucha dostaw, zwłaszcza w obszarze transportu kontenerowego. Na 6. piętrze od niedawna mieści się nowe biuro trójmiejskiego oddziału pracowni APA Wojciechowski Architekci. W budynku ulokowała się też Kancelaria Grela.

Cieszymy się, z sukcesu rekomercjalizacji. Po 10 latach od oddania pierwszego budynku Waterfront do użytku, jest on tak samo atrakcyjny dla najemców. Widzimy duże zainteresowanie zwłaszcza formułą Ready Flex, która daje bardziej elastyczne warunki najmu. Atrakcyjności temu miejscu dodaje fakt, że jest to jedyny biurowiec w Polsce zlokalizowany na samym nabrzeżu i z niezakłóconym widokiem na morze” – mówi Marcin Faleńczyk, Senior Leasing Manager w Vastint Poland.

materiał prasowy

Walter Herz: Po trzech kwartałach 2025 roku udział polskiego kapitału w akwizycjach na rynku nieruchomości komercyjnych wzrósł do 23 proc.

Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner, CEO w Walter Herz
– W akwizycjach na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność kapitał krajowy, dla którego ta forma lokowania środków staje się naturalnym kierunkiem inwestycyjnym. Rodzimi inwestorzy stopniowo budują pozycję strategicznej grupy uczestników rynku. Motywacją stojącą za decyzjami inwestycyjnymi jest przede wszystkim ochrona wartości posiadanego majątku, potrzeba dywersyfikacji portfela, budowanie prestiżu oraz realizacja długoterminowych strategii ukierunkowanych na generowanie stabilnego dochodu pasywnego. Te czynniki sprawiają, że nieruchomości komercyjne stają się dla krajowego kapitału coraz bardziej oczywistą i konsekwentnie wybieraną klasą aktywów – mówi Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner, CEO w Walter Herz.

Po trzech kwartałach 2025 roku udział polskiego kapitału w akwizycjach na rynku nieruchomości komercyjnych wzrósł do 23 proc. Szczególnie wyróżniał się segment biurowy, w którym polscy inwestorzy odpowiadali za ponad 50 proc. zawartych transakcji, zarówno pod względem ich liczby, jak i łącznej wartości.

Dynamika wzrostu udziału krajowych podmiotów jest znacząca. Zaledwie trzy lata temu polskie spółki odpowiadały za około 2 proc. wartości wolumenu transakcyjnego rejestrowanego w Polsce. W 2024 roku ich udział wyniósł już do około 9–10 proc., a w pierwszym kwartale 2025 roku sięgnął 17 proc., obejmując ponad jedną trzecią wszystkich sfinalizowanych umów.

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2025 roku krajowi inwestorzy ulokowali na polskim rynku nieruchomości komercyjnych ponad 0,6 mld euro, tym samym zwiększając skalę zaangażowania względem roku poprzedniego, kiedy to wartość ich inwestycji wyniosła 0,5 mld euro.

– Polskie spółki korzystają z atrakcyjnych cen nieruchomości dostępnych na krajowym rynku. Dostrzegają szansę w wyraźnych różnicach wycen dobrej jakości aktywów w Polsce w porównaniu z innymi rynkami europejskimi. Do inwestowania w kraju zachęca także transparentność rynku i bezpieczeństwo transakcji, stabilny popyt wewnętrzny, rosnące czynsze najmu oraz łatwiejszy dostęp do finansowania dłużnego – podkreśla Bartłomiej Zagrodnik.

Polski kapitał tuż za inwestorami zachodnioeuropejskimi

W 2025 roku inwestorzy z Europy Zachodniej utrzymują niewielką przewagę nad kapitałem polskim. Za nimi, na trzecim miejscu plasują się inwestorzy amerykańscy, których aktywność pod względem wartości inwestycji jest niższa od kapitału krajowego.

Jak wskazuje raport Walter Herz „Dlaczego inwestować w Polsce w 2026”, rośnie znaczenie polskich inwestorów indywidualnych o wysokim majątku (HNWI), którzy angażują się, zarówno w zakup gotowych aktywów biurowych, handlowych czy logistycznych na krajowym rynku, jak również wchodzą w projekty rozwojowe, zwykle realizowane w formule joint venture z firmami deweloperskimi. Coraz większą rolę odgrywają też alternatywne formy angażowania kapitału, jak fundusze dłużne, obligacje, pożyczki konwertowane oraz inwestycje strukturyzowane wokół fundacji rodzinnych.

Grupa HNWI, definiowana jako osoby dysponujące majątkiem netto przekraczającym 1 mln USD (z wyłączeniem wartości głównej rezydencji) liczyła w Polsce pod koniec 2024 roku około 20 490 osób, kontrolujących aktywa o wartości 72,19 mld USD. Warszawa, będąca najszybciej rozwijającym się hubem bogactwa w Europie, jest miejscem zamieszkania blisko 13 000 milionerów, 32 centimilionerów oraz czterech miliarderów.

Pod względem liczby HNWI Polska zajmuje czołowe miejsce w Europie Środkowo-Wschodniej, wyprzedzając m.in. Grecję, Czechy i Rumunię, pozostając jednocześnie za największymi rynkami Europy Zachodniej, takimi jak Wielka Brytania (2,8 mln HNWI), Francja (2,8 mln) czy Niemcy (2,7 mln).

 

 

[fragment artykułu]

Źródło: Walter Herz
materiał prasowy

Hillwood inwestuje 70 mln euro w dwie nieruchomości logistyczne we Wrocławiu

Hillwood Wrocław City I

Hillwood inwestuje 70 mln euro w dwie nieruchomości logistyczne we Wrocławiu.

Zespół Hillwood Polska zrealizował kolejną znaczącą akwizycję, rozszerzając swoje portfolio o dwa nowoczesne parki logistyczne zlokalizowane w północnej części Wrocławia. Nieruchomości nabyte od funduszy zarządzanych przez Blackstone za około 70 mln euro wzmocniły strategiczną pozycję firmy na jednym z najbardziej konkurencyjnych i najszybciej rozwijających się rynków magazynowych w kraju.

Oba w pełni wynajęte obiekty – funkcjonujące obecnie pod nazwami Hillwood Wrocław City I oraz Hillwood Wrocław City II – powiększyły portfolio firmy o blisko 100 tys. mkw., które tym samym przekroczyło poziom 2,1 mln mkw.

„Pomimo wyzwań rynkowych, dzięki zaangażowaniu zespołu Hillwood w Polsce, rok 2025 był dla nas bardzo udany. Wartość przeprowadzonych akwizycji przekroczyła 200 mln euro, a my nadal rozwijamy nowe projekty i utrzymujemy wysoki poziom aktywności developerskiej, finalizując około 40 umów najmu. Dolny Śląsk to obecnie jeden z najważniejszych hubów logistycznych w Europie Środkowej, a Wrocław od lat przyciąga firmy skalujące operacje na rynkach międzynarodowych. Transakcja z Blackstone wzmacnia fundamenty naszego portfela i przyspiesza realizację długoterminowej strategii wzrostu wartości aktywów” mówi Hubert Michalak, Prezes Hillwood Poland.

Źródło: Hillwood Poland
materiał prasowy

Sektor biurowy pod presją luki podażowej i fali modernizacji

Sielewicz Grzegorz_Colliers
Wzrost polskiej gospodarki, szacowany przez Colliers na 3,5% w 2025 r., czyni ją liderem w regionie CEE. Siłą napędową pozostaje konsumpcja i fundusze unijne, jednak rynek nieruchomości komercyjnych staje przed wyzwaniem strukturalnego deficytu powierzchni biurowych. W samej Warszawie w 2025 r. wycofano z rynku ponad 140 tys. mkw. biur, a historycznie niska nowa podaż przy stabilnym popycie zwiastuje presję na wzrost czynszów i przyspieszenie trendu konwersji starych obiektów.

Jak podają eksperci Colliers w najnowszym raporcie „Highlights & Predictions 2025/2026: CEE-6 Real Estate Market” w regionie CEE obserwujemy umiarkowane ożywienie gospodarcze, spadek inflacji i rosnące znaczenie inwestycji w zrównoważony rozwój. W 2025 roku w sektorze nieruchomościach komercyjnych dominowały trendy modernizacji, ograniczonej nowej podaży biur, silnego popytu na powierzchnie logistyczne oraz dynamicznego rozwoju parków handlowych. Prognozy na 2026 wskazują na dalszy wzrost znaczenia ESG, technologii i projektów wielofunkcyjnych.

– Rok 2025 pokazał odporność polskiej gospodarki. Wzrost PKB na poziomie 3,5% przy jednoczesnym ustabilizowaniu inflacji pod koniec roku na poziomie celu banku centralnego to solidny fundament pod dalszy rozwój. Obniżki stóp procentowych o 175 punktów bazowych dały rynkowi potrzebny oddech, choć inwestorzy wciąż zachowują selektywne podejście – mówi Grzegorz Sielewicz, dyrektor Działu Analiz Ekonomicznych i Rynkowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w Colliers.

Prognozy na 2026 rok wskazują na utrzymującą się lukę podażową na rynku biurowym w Polsce i Słowacji, presję na wzrost czynszów w najlepszych lokalizacjach oraz powrót pracowników do biur w Bułgarii. Parki handlowe będą ewoluować w kierunku formatów wielofunkcyjnych i dalej rozwijać się w mniejszych ośrodkach miejskich. Silny popyt na powierzchnie przemysłowe będzie utrzymywał się w większości krajów CEE.

– Trend wycofywania z rynku starszych i mniej rentownych budynków biurowych w celu ich modernizacji lub zmiany funkcji, zwłaszcza na cele mieszkaniowe, wyraźnie przybiera na sile. W ciągu ostatnich 5 lat w Warszawie wycofano już ok. 500 tys. mkw., a w samym 2025 r. ze stołecznego rynku zniknęło już ponad 140 tys. mkw. Jednocześnie w 2025 r. rynek biurowy w Polsce odnotował rekordowo niski poziom nowej podaży, wyraźnie poniżej wyników z lat ubiegłych. Ograniczona aktywność deweloperów to efekt wysokich kosztów realizacji i ostrożnego podejścia inwestorów – mówi Katarzyna Tasarek-Skrok, dyrektor, Dział Powierzchni Biurowych, Colliers.

[fragment artykułu]

Źródło: Colliers
materiał prasowy

Firma DL Invest Group sfinalizowała przejęcie kompleksu Platan Park Warszawa

Platan Park Warszawa
Firma DL Invest Group, jeden z najszybciej rozwijających się polskich inwestorów i deweloperów, sfinalizowała przejęcie nieruchomości inwestycyjnej Platan Park Warszawa. To jedna z największych transakcji na rynku nieruchomości komercyjnych w 2025 roku. Obiekt funkcjonuje obecnie pod nazwą DL Invest Park Platan.

Kompleks jest zlokalizowany przy zbiegu ulicy Poleczki oraz trasy S79, w bezpośrednim sąsiedztwie Lotniska Chopina w Warszawie. W pełni wynajęta nieruchomość ma ponad 55 tys. mkw. powierzchni i charakteryzuje się znaczącym potencjałem dalszego rozwoju.

W skład DL Invest Park Platan wchodzą między innymi:

  • centrum danych klasy Tier III, operowane przez Equinix,
  • obiekt self storage,
  • powierzchnie typu Small Business Units (SBU).

Akwizycja wpisuje się w strategię rozwoju zdywersyfikowanego portfela DL Invest Group, którego łączna wartość przekracza obecnie 1,1 mld euro. Całość aktywów Grupy pozostaje pod aktywnym zarządzaniem wewnętrznych zespołów operacyjnych.

Model działalności DL Invest Group oparty jest na zintegrowanej strukturze, obejmującej kompetencje deweloperskie, generalne wykonawstwo, własne biuro projektowe oraz asset i property management. Grupa zatrudnia obecnie ponad 250 specjalistów, realizując projekty na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce i na innych wybranych europejskich rynkach.

“DL Invest Park Platan to strategiczna akwizycja, która wzmacnia naszą obecność w segmencie nieruchomości technologicznych i logistycznych. Obiekt posiada istotny potencjał dalszej transformacji w nowoczesne centrum operacyjne, odporne na zmienność rynkową – podkreśla Dominik Leszczyński, CEO i Założyciel DL Invest Group.

DL Invest Group zapowiada kolejne transakcje inwestycyjne w nadchodzących miesiącach.

Źródło: DL Invest Group
materiał prasowy

Komisja Europejska podjęła decyzję o przygotowaniu pierwszego w historii unijnego planu przystępnych cenowo lokali

maria-ziegler-jJnZg7vBfMs-unsplash
W obliczu niespotykanej dotąd presji cenowej na europejskim rynku nieruchomości, Komisja Europejska podjęła decyzję o przygotowaniu pierwszego w historii unijnego planu przystępnych cenowo lokali. Inicjatywa ta rodzi się w momencie dość krytycznym, gdy statystyki jednoznacznie wskazują na strukturalne załamanie rynku – w latach 2010–2024 ceny mieszkań w UE wzrosły średnio o 55,4 proc., przy jednoczesnym, ponad 20-procentowym spadku liczby wydawanych pozwoleń na ich budowę w ostatnim pięcioleciu.

Mamy do czynienia z sytuacją, w której popyt i koszty rosną, a podaż nowych lokali kurczy się. W Polsce ta dysproporcja jest jeszcze bardziej jaskrawa – ceny mieszkań w ciągu dekady podwoiły się, a tylko w I kwartale 2025 r. wzrosły o 13,2 proc. r/r (przy średniej unijnej 5,7 proc.).

Obecny model nie zapewnia mieszkań dla osób o średnich i niższych dochodach. W Polsce brakuje lokali zwłaszcza w aglomeracjach, a wysokie stopy procentowe skutecznie blokują zakupy własnościowe. Ponadto, jak wskazuje Eurobarometr, aż 51 proc. mieszkańców miast uznaje brak dostępnych mieszkań za problem naglący. To bezpośrednio wpływa na decyzje życiowe młodych ludzi – opóźnianie zakładania rodziny czy emigrację tam, gdzie relacja zarobków do kosztów życia jest korzystniejsza. Nie możemy również ignorować faktu, że ponad 10,6 proc. mieszkańców miast w UE zmaga się z nadmiernymi kosztami mieszkaniowymi, a problem bezdomności dotyka ponad 1,2 mln osób.

Dostępność mieszkaniowa przestała być traktowana wyłącznie jako problem lokalny, a stała się kluczowym wyzwaniem gospodarczym i społecznym dla całej Unii. Ogólnoeuropejski plan to szansa na koordynację polityk, wymianę dobrych praktyk oraz – co kluczowe – stworzenie mechanizmów finansowych, które przełamią obecny impas inwestycyjny. Bez wspólnych, odgórnych standardów, luka podażowa będzie się jedynie pogłębiać.

[fragment artykułu]

Autorka: Krystyna Helińska, Wiceprzewodnicząca Komitetu ds. Nieruchomości komentuje Europejski plan na rzecz przystępnych cenowo mieszkań

materiał prasowy