
Jeszcze niedawno postrzegana jako dyscyplina hermetyczna, bioinformatyka stała się dziś centralnym punktem styku nauk przyrodniczych z zaawansowaną technologią cyfrową. Gwałtowny przyrost danych genetycznych i klinicznych wymusił ścisłą integrację biologii molekularnej z inżynierią danych, farmakologią oraz nowoczesną diagnostyką. W tym nowym paradygmacie badawczym największym wyzwaniem przestaje być samo gromadzenie informacji, a staje się nim ich krytyczna synteza. Rośnie zatem zapotrzebowanie na specjalistów, którzy potrafią przełożyć złożone zbiory danych biologicznych na konkretne, funkcjonalne rozwiązania w obszarze medycyny personalizowanej.
– Bioinformatyka jest odpowiedzią na jedno z największych wyzwań współczesnej nauki: biologii nie da się już uprawiać wyłącznie w laboratorium. Dane biologiczne są dziś zbyt złożone i zbyt obszerne, by można je było analizować bez narzędzi obliczeniowych. To właśnie bioinformatyka łączy świat eksperymentu z mocą algorytmów i analizy danych. Dzięki temu pozwala nie tylko opisywać zjawiska biologiczne, ale także je przewidywać i modelować na niespotykaną wcześniej skalę – mówi Adam Kuzdraliński, biotechnolog, doktor habilitowany i profesor Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Warszawie.
Sekwencjonowanie DNA, analiza genomów, projektowanie leków, diagnostyka chorób rzadkich, onkologia, badania nad starzeniem, epigenetyka czy rozwój terapii personalizowanych generują tak dużo danych, że bez narzędzi informatycznych ich analiza staje się niemożliwa. Nowoczesny biolog czy badacz coraz częściej potrzebuje kompetencji cyfrowych. Z kolei informatyk, który chce pracować przy danych medycznych lub biologicznych, musi rozumieć kontekst tego, co analizuje.
Nie chodzi tylko o to, by umieć programować. Chodzi o to, by wiedzieć, co oznaczają dane, z którymi pracujemy. W nowoczesnym data science sama znajomość metod nie wystarcza. Można dobrać świetny algorytm, ale jeśli nie rozumie się różnicy między DNA, RNA, białkiem, komórką czy mutacją, wynik analizy może być bezużyteczny. Bioinformatyk łączy oba światy, potrafi myśleć biologicznie i działać informatycznie.
– Studia z bioinformatyki w PJATK zostały pomyślane jako kierunek dla osób, które chcą poszerzyć swoje możliwości zawodowe. To naturalna ścieżka dla absolwentów biotechnologii czy kierunków medycznych, którzy nie chcą odcinać się od swojej dotychczasowej wiedzy, ale chcą wejść w obszar nowoczesnych technologii. Dla takich osób bioinformatyka może być przejściem z klasycznego laboratorium do pracy projektowej i często międzynarodowej. Wiele zadań bioinformatycznych można wykonywać zdalnie, pracując dla zespołów badawczych i firm z całego świata. – podkreśla Adam Kuzdraliński.
[fragment artykułu]
Źródło: Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych (PJATK)
materiał prasowy



























