Rozwój technologiczny, rola AI oraz obsługa pacjenta na najwyższym poziomie

Jakub Czarzasty
Branża medyczna to jeden z najprężniej rozwijających się sektorów na świecie. Coraz częściej usługi medyczne są dostosowywane do potrzeb danego pacjenta. Świadczy o tym m.in. wciąż rosnący rynek medycyny precyzyjnej. W 2022 roku był on warty 83,43 mld dolarów, a 2023 roku liczba ta wzrosła do 95 mld1. Poprawia się również standard obsługi pacjentów – zarówno tej świadczonej na miejscu – w klinice lub gabinecie, jak i w formie zdalnej.

Świat zmienia się na naszych oczach, a branża medyczna nie pozostaje w tyle. Wciąż odkrywane są nowe metody pomocy osobom chorym, także te oparte na genetyce. Rośnie również świadomość oraz wymagania pacjentów, na co wpływ miała przede wszystkim pandemia COVID-19 oraz związane z nią szczepienia. Nie bez znaczenia jest też sytuacja geopolityczna na świecie oraz fakt, że nasze społeczeństwo się starzeje. Zmieniają się również oczekiwania pacjentów, zwłaszcza tych z pokolenia Z, którzy chcą mieć szybki i łatwy dostęp do opieki medycznej, z możliwością rozłożenia opłat na raty lub zapłacenia w późniejszym terminie. W jakim kierunku zmierza branża medyczna?

Cyfrowa transformacja

Sztuczna inteligencja wspomaga już specjalistów w każdej branży. Medycyna nie jest tutaj wyjątkiem. AI może wyręczyć lekarzy w pracy nad dokumentacją oraz w monitorowaniu stanu pacjenta. Wspomaga także diagnostykę i pozwala na prowadzenie innowacyjnych badań, np. w dziedzinie genetyki, na której opiera się medycyna precyzyjna.

Rewolucjonizuje ona również drugą niezwykle ważną gałąź branży medycznej, czyli obsługę pacjenta. Sztuczna inteligencja pomaga wypełniać formularze i odpowiada na pytania dotyczące usługi. Może być przewodnikiem dla osób niewidzących oraz towarzyszem dla chorych mieszkających samotnie. Poinformuje lekarza w razie niebezpiecznego wzrostu parametrów lub gdy dojdzie do utraty przytomności czy zatrzymania akcji serca. Badania przeprowadzone przez naukowców z University of California w San Diego pokazują nawet, że pacjenci uważają odpowiedzi ChatGPT za bardziej empatyczne od tych, które napisali fizyczni lekarze.

Wygodne formy płatności

Pacjenci decydujący się na skorzystanie z prywatnej opieki medycznej często ponoszą wysokie koszty za wykonane zabiegi. Z pomocą przychodzi im trend, który w ostatnich latach rewolucjonizuje branżę medyczną. Czym jest Care Now, Pay Later (Zaopiekuj się teraz, zapłać później)?

– To oczywiste, że nie każdy ma natychmiastowy dostęp do dużej sumy pieniędzy, którą może zapłacić za skomplikowane leczenie dentystyczne czy nieprzewidzianą operację dla swojego pupila – mówi Jakub Czarzasty, CEO LM PAY S.A., lidera w branży płatności odroczonych. – Dlatego wiele osób wybiera płatności odroczone. Pozwalają one na skorzystanie z usługi medycznej tu i teraz, a zapłacenie za nią w późniejszym terminie, na przykład za miesiąc. Dużą popularnością cieszy się również rozkładanie kosztów na wygodne dla pacjenta raty – dodaje ekspert.

Wzrost świadomości pacjentów, który nastąpił w ostatnich latach, sprawił, że coraz częściej stawiają oni swoje zdrowie na pierwszym miejscu. Chętnie korzystają więc z udogodnień technologicznych oraz usprawnień finansowych.

Usługa dostosowana do pacjenta

We współczesnym świecie liczy się nie tylko jakość samej usługi, ale także to, co przed nią i po niej. Na kontakt z klientem zwracają uwagę przede wszystkim konsumenci z pokolenia Z. Doceniają oni, jeśli firma zamieści wszystkie potrzebne informacje już na stronie internetowej lub w mediach społecznościowych. Rzadziej niż przedstawiciele starszych generacji są skłonni, by dopytywać o szczegóły.

Jak pokazuje raport Zendesk CX Trends 2024 tylko 6% badanych decyduje się na osobisty kontakt z usługodawcą. Coraz częściej natomiast piszemy maile (16%) i telefonujemy, by uzyskać więcej informacji (16%)2. Pacjenci zwracają również uwagę na to, w jaki sposób są traktowani przez obsługę i czy usługa jest dopasowana do ich potrzeb czasowych lub finansowych. Zabiegi medyczne zwykle wiążą się już z pewnym stresem. Młodzi konsumenci doceniają, jeśli usługodawca ułatwia im kwestie organizacyjne, takie jak rezerwacja wizyty, wypełnianie dokumentów czy opłaty. Dlatego chętniej skorzystają z usług placówki, w której mogą zarejestrować się za pomocą aplikacji, gdzie przy formularzu pomoże im AI, a należność będą mogli rozłożyć na raty.

– Zmiany wynikające z rozwoju medycyny i coraz wyższych standardów obsługi klienta to dla placówek medycznych nie lada wyzwanie. Ostatnie lata słusznie pokazały jednak, że w centrum zainteresowania branży medycznej znajduje się pacjent. Do jego potrzeb kliniki, gabinety i salony dostosowują swoje usługi – modernizują strony internetowe, szkolą obsługę i wprowadzają udogodnienia w płatnościach – podsumowuje Jakub Czarzasty.

1 Raport The Future of Life Science, s. 5.
2 Raport CX Trends 2024, s. 29.


Źródło: LM PAY S.A.

Firma Hawe Telekom rozpoczyna inwestycję światłowodową w Warszawie

Paweł Paluchowski_www
Firma Hawe Telekom rozpoczyna inwestycję światłowodową w Warszawie.

Hawe Telekom rozpoczyna inwestycję światłowodową w Warszawie, która połączy wiodące centra danych w Warszawie i okolicach. Budowana infrastruktura o łącznej długości ponad 150 km umożliwi klientom korzystanie z alternatywnych tras do połączeń pomiędzy popularnymi kolokacjami. Ring warszawski to jedna z kluczowych inwestycji w historii Hawe Telekom. Projekt jest fazowany i zostanie zakończony w ciągu dwóch lat.

Nowy projekt Hawe Telekom jest odpowiedzią na stale rosnące zapotrzebowanie firm, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych, które coraz częściej wybierają Polskę jako miejsce dla swoich operacji IT. Na trasie budowanych światłowodów znajdzie się kilkanaście wiodących centrów danych, zarówno istniejących, jak i tych planowanych. Klienci będą mogli skorzystać z usług Hawe Telekom we wszystkich znaczących obiektach, z wykorzystaniem alternatywnych tras, co zwiększy niezawodność i bezpieczeństwo połączeń.

– Warszawa to ważne miejsce dla międzynarodowych połączeń sieciowych oraz hyperscalerów, czyli firm oferujących usługi chmurowe na szeroką skalę. Otrzymujemy liczne zapytania ze strony naszych klientów, którzy poszukują rozwiązań telekomunikacyjnych o wysokich przepustowościach. Dzięki tej inwestycji dostarczymy produkt spełniający wymagania rynku oraz wzmocnimy naszą pozycję w Warszawie, która jest obecnie kluczowym hubem telekomunikacyjnym w Europie Środkowo-Wschodniej. Warto zaznaczyć, że od razu zaczniemy świadczyć usługi na poszczególnych odcinkach ringu nie czekając na zakończenie całej inwestycji – podkreśla Paweł Paluchowski, CEO Hawe Telekom S.A.

Źródło: Telekom S.A. / materiał prasowy

ITBC Communication: Czas poskromić AI w strategii komunikacyjnej

Beata Lewandowska_
Sztuczna inteligencja (AI) cieszy się rosnącą popularnością – tylko w 2023 r. ta fraza ukazała się blisko 900 tys. razy w polskich mediach, wynika z analizy Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego1. Temat jest coraz częściej podejmowany w środowisku biznesowym, szczególnie po wprowadzeniu na rynek darmowych rozwiązań takich jak OpenAI czy Gemini.

Aż 79% organizacji usługowych w Polsce planuje w tym roku zwiększyć inwestycje w sztuczną inteligencję, co obrazują wyniki badania State of Service firmy Salesforce. Z tego samego raportu wynika, że firmy usługowe w Polsce najczęściej wykorzystują AI w obsłudze klienta, przygotowaniu podsumowań i raportów oraz korzystają ze wsparcia inteligentnych asystentów dla klientów i pracowników biur obsługi. Umiejętne wykorzystanie potencjału sztucznej inteligencji pozwala realnie zoptymalizować procesy w firmie, usprawnić codzienną pracę oraz zmniejszyć koszty działalności. To rozwiązanie może również wspierać działania komunikacyjne – należy jednak podkreślić, że przed wdrożeniem AI musimy ją dobrze zrozumieć i umiejętnie wykorzystać jej potencjał, tak aby nie osiągnąć efektu odwrotnego od zamierzonego.

Nowa odsłona narzędzia – to nie są pierwsze kroki AI

Sztuczna inteligencja oraz machine learning (ML) nie są nowością na rynku. Ta technologia była wykorzystywana już w latach 50. i 60. w zastosowaniach naukowych – przykładem może być program Logic Theorist, który powstał w celu weryfikacji równań matematycznych. Rozwiązania oparte o AI były wykorzystywane w logistyce, produkcji oraz transporcie, dzięki czemu przedsiębiorcy zyskali narzędzie do sprawnej analizy danych, zwiększenia efektywności pracy i redukcji przestojów. Także w marketingu wykorzystanie sztucznej inteligencji zyskuje w ostatnim czasie na popularności, jednak stosowano ją już w latach 90. Amazon wprowadził system rekomendacji produktów, który analizował zakupy i przeglądane strony, dzięki czemu wyświetlał spersonalizowane oferty klientom, co znacznie zwiększyło sprzedaż. AI pozwala znacznie usprawnić działania marketingowe i wesprzeć personalizację oferty oraz komunikację e-mail tak, aby dopasować ją do konkretnych potrzeb kupującego. Algorytm może również analizować zgromadzone w kampaniach dane, a także ton i emocje w komentarzach klientów w social mediach. Sztuczna inteligencja jest świetnym narzędziem do badania trendów rynkowych i zachowań konsumentów. Wspiera firmy w planowaniu kampanii marketingowych. Teoretycznie można ją wykorzystać do tworzenia planu i założeń komunikacji, jednak czy na pewno warto?

Czy AI będzie paliwem rakietowym komunikacji?

Wyniki raportu Wired for AI2 obrazują, że w kraju nad Wisłą prawie połowa miejsc pracy zyska, dzięki stosowaniu AI, ale jedynie 32% z nich odnotuje realne korzyści. Komunikacja również może być sektorem, który skorzysta na wykorzystaniu sztucznej inteligencji, jeżeli umiejętnie rozpoznamy jakie aspekty mogą zostać zautomatyzowane i jak wykorzystać zasoby organizacji. AI znacząco zwiększa efektywność monitorowania mediów, umożliwia śledzenie wzmianek o marce oraz działaniach konkurencji. Dzięki sprawnej, automatycznej analizie informacji firma może skutecznie reagować na potencjalne kryzysy oraz monitorować trendy. Kluczowym aspektem jest analiza sentymentu – AI może w kilka sekund ocenić ton narracji w opublikowanym artykule oraz nastawienie czytelników w komentarzach. Dzięki temu specjaliści ds. komunikacji zyskują podsumowanie odbioru kampanii wśród grupy docelowej klienta i sprawnie mogą dostosowywać strategie do założeń marki. Sztuczna inteligencja może być też wsparciem zespołu przy tworzeniu pomysłów na artykuły czy publikacje na bloga, dzięki bieżącej analizie trendów rynkowych. Algorytm może nie tylko optymalizować treści pod kątem SEO, ale również pomagać w opracowaniu wstępnych wersji tłumaczeń materiałów. Co najważniejsze, AI może „zdjąć z ramion” zespołu rutynowe działania jak przygotowanie zestawień i raportów, czy porównywanie danych, dzięki czemu specjaliści mogą skoncentrować się na strategicznych działaniach oraz budowaniu lepszych relacji z klientami i otoczeniem. Powinniśmy mieć na uwadze, że wykorzystanie AI w komunikacji bez weryfikacji odpowiednio wykwalifikowanych pracowników może prowadzić do szerzenia dezinformacji, utraty transparentności marki czy naruszenia prywatności. Dodatkowo musimy pamiętać, że treści stworzone przez algorytm nie są objęte prawami autorskimi, ponieważ chronią one wyłącznie utwory, które zostały stworzone przez człowieka. Nie mamy też pewności, że AI nie wykorzystała cudzego utworu, co może nas narazić na roszczenia prawne.

Sztuczna inteligencja może być pomocna przy tworzeniu strategii komunikacji, jednak to narzędzie nie jest nieomylne i często brakuje mu szerszego kontekstu. Powinniśmy pamiętać, że AI nie zastąpi doświadczonego specjalisty, szczególnie w tak delikatnej i pełnej niuansów branży. Komunikacja powinna być tworzona przez ludzi dla innych ludzi, dlatego tak ważne jest podkreślenie wagi doświadczenia ekspertów oraz intuicji, których algorytm (jeszcze) nie posiada. Sztuczna inteligencja, którą dziś znamy, świetnie sprawdzi się w roli asystenta, ale nie powinna być traktowana w organizacji jako mentor, czy wyrocznia. To człowiek musi trzymać stery tej transformacji, patrzeć szeroko i umiejętnie wykorzystywać nowe możliwości. Ekspert powinien poskramiać AI, tak aby ona go wspierała, jednak nie należy jej totalnie zawierzyć budowania strategii PR, bo to czynnik ludzki jest najważniejszy w komunikacji.

1 https://www.uw.edu.pl/wyniki-plebiscytu-slowo-roku-2023/
2 https://www.ey.com/pl_pl/news/2024/05/ey_wired_for_ai_pl

materiał prasowy

Raport Intrum EPR 2024: Integracja AI w wewnętrzne procesy firm staje się koniecznością, a nie wyborem

s-639-x
Sztuczna inteligencja i innowacje płatnicze przekształcają krajobraz biznesowy, a polskie firmy stają przed wyzwaniem adaptacji do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Jak ujawnia najnowszy raport Intrum – European Payment Report 2024[1] – aż 93% przedsiębiorstw w Polsce testuje rozwiązania AI w ograniczonym zakresie, lecz do tej pory tylko 3% zdecydowało się na jej pełne wdrożenie.

Skąd tak niewielki odsetek? Badanie Intrum wskazuje, że firmy wiedzą, iż wykorzystanie AI w procesach płatniczych nie jest już kwestią wyboru, ale coraz szybciej staje się koniecznością, która może zdecydować o przyszłości, jednak mimo to brak pełnego zrozumienia działania tej technologii ogranicza zakres podejmowanych działań. Dodatkowym wyzwaniem jest też znalezienie wykwalifikowanej kadry pracowniczej. To sprawia, że z jednej strony przedsiębiorstwa próbują działać, jednak wciąż robią to w bardzo ograniczonym zakresie, co w ostatecznym rozrachunku może nie przynieść zamierzonego efektu. Czy polskie organizacje radzą sobie z dynamicznym rozwojem technologii płatniczych i sztucznej inteligencji oraz czy są gotowe na zmiany, które niosą ze sobą zarówno obietnice, jak i wyzwania?

Przyszłość płatności w rękach technologii?

W ostatnim czasie sztuczna inteligencja jest na ustach wszystkich i można śmiało powiedzieć, że ta technologia zostanie z nami na dobre. Dyskurs dotyczący AI w przestrzeni publicznej dotyczy głównie szeroko dostępnych dużych modeli językowych (np. ChatGPT, Google Gemini itp.). To jednak tylko pewien wycinek zastosowań, jakie można znaleźć dla algorytmów uczenia maszynowego, ponieważ sztuczna inteligencja może być równie szeroko wykorzystywana w biznesie, przy prowadzeniu firmy. W jaki sposób? Raport Intrum EPR 2024 wskazuje, że 46% badanych przedsiębiorstw wierzy, że AI znacznie zwiększy ich zdolność do zarządzania opóźnionymi płatnościami. Co więcej, 38% respondentów uważa, że może w ten sposób poprawić personalizację komunikacji z klientami, usprawnić sposób, w jaki oceniają zdolność kredytową (40%) czy analizować historyczne dane płatnicze w celu identyfikacji trendów (28%)[2].

– AI ma potencjał, aby nie tylko usprawnić procesy płatnicze, ale również zrewolucjonizować relacje z klientami. Identyfikacja anomalii w danych płatniczych i tworzenie spersonalizowanej komunikacji to tylko początek. Firmy, które zrozumieją i wykorzystają te możliwości, mogą znacząco poprawić swoją efektywność operacyjną, co ostatecznie może przełożyć się na zadowolenie klientów – komentuje Anna Hyżyk, ekspertka Intrum.

Źródło: Intrum – fragment raportu / materiał prasowy

Nie tylko wybór pompy ciepła jest istotny dla nieruchomości

Instalatorzy i instalacje pomp ciepła (5)
Rekomendacja ze strony instalatora w bardzo wielu przypadkach jest głównym czynnikiem decyzji zakupowej inwestora, dlatego wiedza doradzającego specjalisty jest tak istotna. Dobry instalator jest świadom, że wiedza o urządzeniach i świadomość co do sposobu funkcjonowania pomp ciepła ma fundamentalne znaczenie do oferowania i późniejszego zainstalowania optymalnego z punktu widzenia klienta rozwiązania.

De facto pompa ciepła jest transmiterem, a nie emiterem ciepła (wykorzystuje energię z ziemi, wody lub powietrza) i dla sprawnego funkcjonowania systemu grzewczego opartego o to urządzenie niezbędna jest dobra znajomość hydrauliki.

Śmiało można powiedzieć, że w większości przypadków, gdy system nie działa w ogóle lub nie działa poprawnie, dzieje się tak nie za przyczyną wady urządzenia, a właśnie błędów podczas ich doboru, projektowania instalacji czy jej wykonania. Dlatego w tym fachu tak ważne jest samodoskonalenie mówi Tomasz Tchórzewski, Dyrektor ds. Inwestycji w Stiebel Eltron.

Ekspert dodaje, że obok posiadania aktualnej wiedzy, dobrego instalatora cechuje również rzetelność i terminowość. Te aspekty mają znaczenie dla inwestora, który musi skoordynować pracę różnych ekip pracujących na budowie.

Najczęstszymi grzechami, które zdarzają się na etapie instalacji ogrzewania wykorzystującego pompy ciepła są zły dobór urządzenia lub błędne wykonanie hydrauliki, będącej kluczowym elementem systemu. Taki błąd, wynikający na przykład z niewystarczającej wiedzy, może skutkować tym, że układ nie jest w stanie przekazać całego ciepła dostarczonego przez pompę. A ten aspekt negatywnie wpływa na koszty jego eksploatacji. Urządzenie, mimo poprawnego doboru, nie spełnia swoich funkcji, a użytkownik jest zmuszony do dogrzewania swojego domu z innego źródła. Również dbałość o estetykę wykonania instalacji bywa niekiedy problematyczna, co może doskwierać inwestorowi, który buduje wymarzony dom.

Prawidłowego doboru urządzenia dokonuje się zawsze indywidualnie, w odniesieniu do specyficznych cech i potrzeb budynku (czy jest nowy lub modernizowany, czy posiada jedno czy dwa źródła ciepła, jaka jest wielkość okien, czy obiekt wyposażono w ogrzewanie podłogowe, punkt biwalentny etc.). Mnogość i złożoność tych zagadnień sprawiają, że instalator musi nieustannie aktualizować swoją wiedzę. Odpowiedzialni wytwórcy wspierają specjalistów montujących ich urządzenia, mając świadomość że zależy od tego satysfakcja klienta i powodzenie ich biznesu.

Źródło: Stiebel Eltron.

Autonomiczne pojazdy nadzieją?

Szymon Lokaj
Częściowo autonomiczne pojazdy towarzyszą nam na drogach od lat. Jednak postęp technologiczny sprawił, że możliwe jest obecnie prowadzenie działań dążących do całkowitej autonomizacji pojazdów. Wprowadzenie takiego rozwiązania zrewolucjonizuje system transportu drogowego, generując oszczędności dla gospodarki oraz zapewniając większe bezpieczeństwo uczestnikom ruchu. Jakie działania w tym kierunku są prowadzone obecnie i jakie bariery trzeba będzie pokonać, zanim na drogach pojawią się w pełni autonomiczne pojazdy? Przekonajmy się.

Autonomiczne pojazdy to już nie tylko marzenie

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu autonomiczne pojazdy stanowiły jedynie wyobrażenia. Dziś eksperci jasno stwierdzają, że w ciągu najbliższych lat na drogach pojawią się pojazdy o wyższym poziomie autonomiczności, a wdrażane rozwiązania pomogą w zmierzeniu się z wieloma problemami, z jakimi mierzy się obecnie branża transportowa. Raport Autonomiczny transport przyszłości przygotowany przez Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje, że do 2026 roku wartość branży pojazdów autonomicznych na całym świecie wyniesie 557 mld USD. W analizie wskazano również na rosnący wzrost liczby patentów w obszarze technologii pojazdów autonomicznych. Według raportu wprowadzenie pojazdów autonomicznych pozwoliłoby w samej tylko Polsce zaoszczędzić 51 mld PLN, które obecnie stanowią koszt wypadków i kolizji drogowych, a autonomizacja transportu mogłaby przynieść branży logistycznej roczne oszczędności wynoszące 2,4 mld PLN. Oprócz poprawy bezpieczeństwa drogowego oraz licznych oszczędności wprowadzenie pojazdów autonomicznych pomogłoby również w rozwiązaniu problemów z niedoborem zawodowych kierowców.

Istnieje 5 poziomów autonomiczności pojazdów i na każdym z nich wymagana jest inna ingerencja kierowcy. Obecnie większość pojazdów znajduje się na poziomie drugim, na którym kierowca otrzymuje pewne informacje o otoczeniu, jednak nadal sprawuje pełną kontrolę nad pojazdem. Wiele firm, w tym również polskich, prężnie prowadzi działania mające na celu wprowadzenie na rynek pojazdów o wyższych poziomach autonomii. Docelowym działaniem jest stworzenie pojazdów na piątym poziomie autonomii – w pełni autonomicznych, sprowadzających rolę kierowcy do wybrania punktu docelowego w nawigacji.

– W tej chwili dla rynku pojazdów autonomicznych w Polsce największym wyzwaniem są kwestie prawne. Przepisy nie pozwalają na prowadzenie projektów pilotażowych na drogach publicznych. Na początku 2024 roku otrzymaliśmy jednak dobre informacje – rząd planuje wprowadzenie zmian w tym kierunku, a Ministerstwo Infrastruktury opracowało założenia projektu ustawy, które umożliwią testowanie pojazdów autonomicznych na drogach publicznych. Projekt ustawy ma jednak zostać przedstawiony dopiero w 2025 roku – tłumaczy Szymon Łokaj z firmy innology.

Polskie spółki również mają udział w rynku pojazdów autonomicznych

Największe koncerny motoryzacyjne na całym świecie prowadzą wielomiliardowe inwestycje, a kroku dotrzymują im producenci oprogramowania, w które będą musiały być wyposażone tego typu pojazdy. Na polskim rynku również znajdują się podmioty działające w zakresie pojazdów autonomicznych. Nie dysponują one jednak miliardowymi budżetami, dlatego realizacja tego typu projektów wymaga pozyskania wsparcia finansowego ze środków prywatnych i publicznych.

– Przykładem spółki, która realizuje ambitny projekt w obszarze pojazdów autonomicznych jest firma Blees. Tworzone przez nią rozwiązania stanowią odpowiedź na pojawiające się trendy oraz wyzwania transportu zbiorowego. Spółka stworzyła wersję demonstracyjną autonomicznego minibusa o napędzie elektrycznym. Dzięki owocnej współpracy z zespołem Blees udało nam się wspólnie pozyskać wsparcie dotacyjne w wysokości ponad 13,5 mln PLN – opowiada Szymon Łokaj, ekspert w pozyskiwaniu finansowania dotacyjnego.

– Obecnie autonomiczny elektryczny minibus został w pełni ukończony i jest gotowy do jazdy oraz przewożenia pasażerów. Jazdy pilotażowe w polskich miastach odbywają się na zamkniętych i niepublicznych drogach, jednak celem jest wdrożenie rozwiązania do systemów transportu miejskiego i ułatwienie poruszania się zbiorowym transportem miejskim przede wszystkim osobom starszym oraz z niepełnosprawnościami. Spółka aktualnie pracuje nad wersją pojazdu, która będzie homologowana na drogi publiczne – dodaje.

Zwiększenie autonomiczności pojazdów poprawi bezpieczeństwo na drodze oraz znacząco podniesie komfort przemieszczania się środkami transportu zbiorowego. Wprowadzenie na rynek w pełni autonomicznych pojazdów wymaga kompleksowego wprowadzenia zmian na poziomie ekonomicznym, technologicznym, infrastrukturalnym oraz prawnym. Z pewnością w najbliższym czasie możemy spodziewać się intensyfikacji działań mających na celu wdrożenie rozwiązań o znacznie wyższym niż obecnie poziomie autonomii.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K. / materiał prasowy

Technologiczny skok w przyszłość szansą dla deep techowych projektów

Szymon Lokaj
Technologie kwantowe stanowią prawdziwy przełom dla światowej gospodarki oraz społeczeństwa. Rozwiązania oparte na kwantowych algorytmach wpłyną na praktycznie każdą dziedzinę życia i zrewolucjonizują różne sektory. Od kilku lat widzimy znaczny wzrost zainteresowania technologiami kwantowymi zarówno wśród przedsiębiorstw i jednostek naukowych, jak i prywatnych oraz publicznych podmiotów oferujących finansowe wsparcie w tym zakresie. Wszyscy chcą mieć udział w kwantowej rewolucji. Jak swoją szansę na tej płaszczyźnie mogą wykorzystać polskie firmy? Na jaką pomoc mogą liczyć oraz z jakimi muszą się mierzyć wyzwaniami?

Technologia kwantowa – od wyobrażeń do praktyki

W raporcie The European Deep Tech Report 2023 za jeden z kluczowych trendów deep techowych uznano technologie kwantowe. Największą obietnicę stanowią komputery kwantowe wykorzystujące zasady superpozycji i splątania do równoległego wykonywania niezwykle złożonych obliczeń. Krytyczne technologie kwantowe stworzą wiele nowych możliwości i znacząco wpłyną na globalny rozwój w różnych dziedzinach. Wykorzystanie technologii kwantowych pozwoli na przykład stworzyć odporne systemy kwantowe, algorytmy kwantowe dopasowane do konkretnych branż i problemów, bezpieczną komunikację kwantową niezbędną między innymi w sektorze obronnym, czy kwantową sztuczną inteligencją, która pozwoli budować jeszcze bardziej zaawansowane modele.

Biurokracja – najważniejsze wyzwanie na polskim rynku technologii kwantowych

Analiza polskiego rynku technologii kwantowych przynosi dobre oraz złe wiadomości. W Polsce mamy już kilka spółek specjalizujących się w tworzeniu rozwiązań kwantowych, a także dysponujemy kadrą naukową, która przez ekspertów jest uważana za wybitną.

Polska jest częścią EuroHPC JU, czyli Europejskiego Wspólnego Przedsięwzięcia w dziedzinie Obliczeń Wielkiej Skali, w ramach którego planowana jest budowa komputera kwantowego zintegrowanego z europejską siecią superkomputerową. Należymy również do QuantERA, międzynarodowej sieci łączącej agencje finansujące badania z zakresu technologii kwantowych w Europie. W marcu 2024 r. polscy politycy podpisali Europejską Deklarację dot. Technologii Kwantowych (Quantum Pact), dzięki której dołączymy do budowania europejskiego ekosystemu technologii kwantowych. Komputer kwantowy zainstalowany w Polsce zostanie udostępniony do celów badawczo-rozwojowych zarówno dla społeczności naukowej, jak i dla przemysłu oraz sektora publicznego.

Jak się jednak okazuje, nawet tak sprzyjające warunki do rozwoju technologii kwantowych w Polsce mogą zostać zakłócone przez brak funduszy oraz problemy administracyjne.

– Niestety Polska nie ma wewnętrznej strategii wspierającej rozwój przełomowych innowacji, a dotychczasowa wysokość finansowania projektów deep techowych ze środków publicznych jest zdecydowanie niewystarczająca. To jednak nie jedyny problem. Ogromne ograniczenie stanowi biurokracja i brak zrozumienia oraz zaufania do technologii kwantowych ze strony urzędników, co utrudnia lub uniemożliwia pozyskanie funduszy. Ponadto długie oczekiwanie na rozstrzygnięcie wniosków grantowych sprawia, że zostajemy wyprzedzeni przez spółki z krajów Europy Zachodniej, które na realizację takiej samej idei otrzymują konieczne wsparcie finansowe znacznie szybciej – tłumaczy ekspert, Szymon Łokaj z innology.

Szansa na dofinansowanie innowacyjnych rozwiązań dla technologii kwantowej

Problem braku zrozumienia projektów deep-techowych oraz zaufania ze strony urzędników stanowi pewną barierę, nie oznacza jednak, że pozyskanie środków na projekty związane z technologią kwantową jest całkowicie niemożliwe. Obiecujące projekty ciągle mają szansę na uzyskanie dofinansowania. W Polsce również mamy przykłady spółek, które pozyskały wsparcie na realizację swojego projektu.

– Jedną z polskich spółek, która ma na swoim koncie innowacyjny projekt w obszarze technologii kwantowej jest SYDERAL Polska (obecnie AROBS Polska) dostarczająca na rynek rozwiązania z zakresu elektroniki i oprogramowania dla przemysłu kosmicznego. Projekt obejmował utworzenie samostrojącego elektronicznego kontrolera satelitarnego generatora splątania kwantowego. Starannie opracowana dokumentacja aplikacyjna zawierająca m.in. analizę przewag technologicznych, plan prac B+R oraz analizę potencjału pozwoliła uzyskać spółce 26/27 punktów w ocenie merytorycznej programu Szybka Ścieżka realizowanego przez NCBR. Spółka otrzymała na tej podstawie pełną wnioskowaną kwotę dotacji wynoszącą prawie 6 milionów złotych. Niezmiernie się cieszymy, że mogliśmy wesprzeć firmę w zakresie kompleksowego doradztwa w procesie pozyskania dofinansowania na tak ambitny projekt – mówi ekspert z innology.

Potencjał technologii kwantowych zapoczątkował rewolucję, której nic nie jest już w stanie zatrzymać. Polskie spółki oraz jednostki naukowe nieustannie pracują nad nowymi rozwiązaniami, jednak napotykają opór w postaci biurokracji, która znacznie opóźnia lub uniemożliwia realizację przełomowych projektów. Należy czym prędzej podjąć kroki, które pozwolą uniknąć negatywnych konsekwencji związanych z blokadą rozwoju technologicznego i gospodarczego.

Źródło: innology.
materiał prasowy

Aktywni twórcy a obserwatorzy – Parlamentarzyści i przedstawiciele rządu w social mediach

biznesman
Aktywni twórcy a obserwatorzy – Parlamentarzyści i przedstawiciele rządu w social mediach.

Wraz z ciągłym rozwojem technologicznym, standardy polityczne ulegają nieustannym zmianom. Już nie banery, ulotki czy rzeczywiste rozmowy z wyborcami są złotym środkiem do osiągania najlepszych rezultatów wyborczych. Polityka przeniosła się na najpopularniejsze współcześnie platformy społecznościowe, takie jak: Instagram i X (dawniej: Twitter). Analizując krajobraz polityczny po wyborach parlamentarnych, agencja doradcza PRCN postanowiła zbadać aktywność polityków w kanałach społecznościowych. W badaniu wskazano m.in najaktywniejszych twórców internetowych wśród posłów na Sejm RP i członków Rady Ministrów, porównano także aktywność przedstawicieli koalicji i opozycji oraz zbadano preferencje platform wśród parlamentarzystów.

Top influencerzy na X i Instagramie

Wyszczególniając poszczególne platformy, mianem największego influencera wśród parlamentarzystów na X, można określić obecnego Prezesa Rady Ministrów – Donalda Tuska (KO). Liczba obserwujących jego profil na X przekroczyła już 1,9 miliona. Konkurencja do tego tytułu pozostaje daleko w tyle. Na drugim miejscu, z różnicą bliską 1,2 miliona followersów znalazł się Mateusz Morawiecki (były Premier, PiS, liczba obserwujących na X wynosi ponad 700 tys.). Trzecie miejsce w hierarchii popularności zajmuje profil Romana Giertycha (KO, ponad 530 tys. obserwujących). Ranking Top20 zamyka Marek Jakubiak (Kukiz15) z liczbą obserwujących na poziomie 139 tys. Wskazani top politycy parlamentarni na X działają w politycznym świecie od wielu lat, pełniąc najwyższe stanowiska w państwie. Z całą pewnością ich bogate doświadczenie polityczne na przestrzeni różnorodnych dziesięcioleci przyczynia się do umiejętnego kreowania swego wizerunku na platformach społecznościowych.

Na Instagramie sytuacja wygląda nieco inaczej. Pierwsze miejsce pod względem liczby obserwujących zajmuje Szymon Hołownia (Polska 2050) z wynikiem ponad 722 tys. obserwujących. Marszałek Sejmu zrzesza ogromne grono młodych odbiorców. Wciąż wysokie, lecz tym razem drugie miejsce zajmuje Donald Tusk (KO, lider na Twitterze) z 550 tys. obserwujących, a następnie Sławomir Mentzen (Konfederacja, 367 tys. odbiorców na Instagramie). Instagramowy ranking Top20 influencerów polskiej polityki zamyka Katarzyna Kotula z Lewicy z ponad 23 tys. obserwującymi jej profil.

Źródło: PRCN (fragment raportu).

Przyszłość organizacji imprez firmowych: automatyzacja, sztuczna inteligencja i rozwój sektora


Znaczenie imprez firmowych udowadniają wyniki badań przeprowadzonych zarówno wśród korporacji, jak i małych przedsiębiorstw. Prawie wszyscy (98%) szefowie firm zamierzali zorganizować co najmniej jedno takie wydarzenie w 2023 roku. 85% planowało co najmniej trzy, a 35% – dziesięć lub więcej wydarzeń*. Niemniej jednak organizacja imprez firmowych to zwykle duże wyzwanie. Dlatego wykorzystanie nowoczesnych technologii, które wkraczają z impetem na polski rynek eventowy, mogą usprawnić cały proces i przyczynić się do sukcesu wydarzenia.

Kluczowa rola eventów firmowych

Imprezy firmowe pozwalają łączyć zespoły, stając się kluczem do budowania silnych relacji poprzez dedykowane do potrzeb szkolenia i aktywności teambuildingowe. Jednak aranżowanie takich wydarzeń jest nie tylko czasochłonne, ale wymaga także dużych pokładów kreatywności. Na szczęście, obecnie firmy mają do dyspozycji coraz szerszy wachlarz innowacyjnych rozwiązań, oferowanych przez szybko rozwijającą się branżę eventów. – Jednym z nich jest konfigurator imprez firmowych. To narzędzie powstało z myślą o tym, aby maksymalnie ułatwić i przyspieszyć organizację wydarzeń branżowych: począwszy od zaplanowania daty wydarzenia, przez wybór rozrywek, po ostateczną wycenę – wyjaśnia Joanna Hoc-Kopiej z Dworu Korona Karkonoszy, będącego pomysłodawcą i autorem rozwiązania.

Wirtualne narzędzia dostarczają klientom szereg korzyści. Umożliwiają bardziej efektywne planowanie, zarządzanie i personalizację wydarzeń, co znacznie redukuje czas i wysiłek potrzebny na organizację. Z kolei włączenie interaktywnych elementów jako jednej z atrakcji eventu, np. gogli VR, angażuje uczestników na nowych poziomach, tworząc unikalne doświadczenia.

Czy nowoczesne technologie zrewolucjonizują organizację wydarzeń?

Zdecydowana większość firm jest obecnie zaangażowana w organizację co najmniej jednej imprezy integracyjnej rocznie. Planowanie takiego eventu, niezależnie od wielkości firmy, wiąże się z koniecznością stanięcia przed licznymi wyzwaniami. Podstawowe kwestie, takie jak znalezienie optymalnego miejsca czy określenie budżetu, są kluczowe już w fazie planowania. Co najważniejsze, sukces organizowanych wydarzeń zależy nie tylko od ustaleń logistycznych. Równie istotne jest dopasowanie programu i atrakcji do potrzeb i oczekiwań uczestników.

Impreza firmowa to wieloaspektowe wydarzenie, obejmujące różnorodne elementy. Wymaga zatem zaangażowania ludzi i środków. – W odpowiedzi na te wyzwania, wykorzystanie cyfrowych narzędzi, takich jak konfigurator imprez firmowych, stanowi rozwiązanie, które znacznie usprawni planowanie i koordynowanie wydarzeń poprzez automatyzację różnych aspektów procesu – podkreśla Joanna Hoc-Kopiej. A jak to wygląda w praktyce? Działanie konfiguratora imprez firmowych można samodzielnie przetestować na www Dwór Korona Karkonoszy.

Idealnie zaplanowana impreza firmowa – z konfiguratorem imprez to możliwe!

Rozwój sektora imprez firmowych wyłonił potrzebę posiadania narzędzia, które znacznie skróci i zoptymalizuje proces organizacji tego typu wydarzeń. Jednym z kluczowych warunków jest przy tym skuteczna komunikacja pomiędzy zleceniodawcą a organizatorem. Tylko taka jest w stanie zapewnić spójność wizji i terminowe dostarczenie usług. Konfigurator imprez zmniejsza do minimum liczbę wymienianych wiadomości e-mail i dogadywanych kwestii między firmą, a agencją eventową. Co to oznacza w praktyce?

Wyobraź sobie, że organizujesz imprezę firmową i chcesz wiedzieć jakie są dostępne szkolenia w danej placówce, typy integracji czy atrakcje. Potrzebujesz natychmiastowej informacji o dostępności obiektu w wybranym terminie i wyceny, dostosowanej do określonej daty i liczby uczestników. Konfigurator imprez pozwoli to sprawdzić za jednym kliknięciem myszką. Oferuje przy tym szereg funkcji w jednym, przyjaznym dla użytkownika interfejsie. To innowacyjne rozwiązanie odpowiada na wszystkie potrzeby firm organizujących wydarzenia, zwiastując nową erę planowania i zarządzania eventami.

*https://www.equationevents.com/blog/2023-revealed-120-corporate-event-stats-crucial-for-every-event-planner

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

innology: Obiecujący potencjał start-upów technologicznych w Polsce

Szymon Lokaj
Około 80% start-upów technologicznych w Polsce powstało w ciągu ostatnich 10 lat. Dzięki informacjom zgromadzonym w bazie Tracxn możemy sprawdzić, jakie branże są najchętniej wybierane przez lokalne spółki. Porównanie tych danych z zagadnieniami omówionymi w raporcie The 2023 European Deep Tech Report pozwoli nam przekonać się, czy polskie start-upy nadążają za europejskimi trendami. Na jakie branże w innowacjach stawiają polskie firmy? Sprawdźmy.

Najpopularniejsze sektory w start-upach technologicznych w Polsce

Platforma Tracxn śledząca najważniejsze informacje o podmiotach prowadzących działalność innowacyjną na całym świecie dostarcza ciekawych danych również o polskim rynku. Możemy się z nich na przykład dowiedzieć, że w Polsce mamy 238 start-upów technologicznych stanowiących 25% wszystkich spółek technologicznych w Polsce (968 spółek). Aż 148 spółek, czyli ponad 62% start-upów technologicznych klasyfikowanych jest do sektora deep-tech.

Największy odsetek wszystkich start-upów technologicznych – około 28% – stanowią spółki zajmujące się tworzeniem inteligentnych aplikacji dla przedsiębiorstw. Drugie miejsce na podium zajmuje life science – tę dziedzinę na swoją główną działalność wybrało około 16% spółek. Na trzecim miejscu ex aequo znalazły się technologie medyczne oraz ochrona środowiska, tutaj działa aż 13,5% spośród wszystkich firm technologicznych na lokalnym rynku. Pozostałe najchętniej wybierane sektory technologiczne w start-upach w Polsce to technologie energetyczne (11,8%) oraz technologie lotnicze, morskie i obronne (11%),

Dane z platformy pokazują również najpopularniejsze sektory dla start-upów deep techowych. Tutaj często obieranymi kierunkami są inteligentne aplikacje (20%), technologie dronowe (13,5%), genomika (10,8%), technologie magazynowania energii (8,8%) oraz infrastruktura AI (7,5%).

Polskie startupy podążają za trendami w Europie?

Czy trendy technologiczne w Polsce pokrywają się z trendami europejskimi? Wskazówką może być porównanie wcześniejszych danych do informacji dotyczących całej Europy. Według danych z Tracxn w Europie działa ponad 11 600 start-upów technologicznych, z czego prawie 7500 spółek postawiło na deep-tech. Największy odsetek, czyli około 32% stanowią spółki technologiczne tworzące inteligentne oprogramowanie dla przedsiębiorstw. Drugie miejsce zajmują jednocześnie sektory life science oraz technologie ochrony środowiska – w obu przypadkach na prace nad wybraną dziedziną postawiło 15% spółek technologicznych. Pozostałymi najchętniej wybieranymi sektorami w Europie są technologie energetyczne (13%), blockchain (12%) oraz fintech (12%).

Dane dotyczące start-upów deep techowych wskazują, że najczęściej wybieranym sektorem są inteligentne aplikacje (24%), następnie SaaS (13%), genomika (12,5%), technologie magazynowania energii (11%), infrastruktura AI (7,5%) i Web 3.0 (7%).

Omawiane dane dotyczące sektorów związanych z deep techem znajdują potwierdzenie również w raporcie The 2023 European Deep Tech Report omawiającym trendy deep techowe w Europie. Według informacji w nim zawartych najważniejsze przełomowe odkrycia mają stanowić rozwiązania problemów związanych ze zdrowiem fizycznym i psychicznym, technologią AI, cyberbezpieczeństwem czy zmianami klimatu. Potwierdzają to informacje dostępne na platformie Tracxn wskazujące sektory inteligentnych aplikacji, life science czy magazynowania energii jako jedne z najpopularniejszych kierunków obieranych przez start-upy zarówno w Polsce, jak i całej Europie – wyjaśnia Szymon Łokaj, ekspert z innology.

Obserwacja europejskich trendów wskazuje na dynamiczne wzrosty wybranych sektorów. Według licznych ekspertów w nadchodzącym czasie możemy dalej spodziewać się dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji, z pewnością będzie więc to kierunek najczęściej obierany przez kolejne spółki. Warto również mieć na uwadze obecną niewielką konkurencyjność w branży obliczeń kwantowych oraz technologiach kosmicznych – start-upy pracujące nad innowacyjnymi rozwiązaniami w tym zakresie mogą odnotować największą dynamikę wzrostu.

Źródło: innology.

Europa dostrzega znaczenie przełomowych innowacji – czy Polska również?

Jakub-Zbikowski
Wyjście ze standardowego podejścia do rozwoju w poszukiwaniu przełomowych rozwiązań palących problemów społecznych i środowiskowych wymaga znacznych nakładów finansowych. Świat potrzebuje jednak rozwiązań tworzących nowe rynki, dlatego powstały publiczne programy oferujące zarówno wsparcie dotacyjne, jaki i kapitałowe, z przeznaczeniem na współfinansowanie rozwoju projektów deep-tech. Publiczne fundusze przeznaczone na wsparcie projektów deep-tech mają kluczowe znaczenie dla rozwoju innowacyjnych technologii, które mogą zmieniać oblicze gospodarki i społeczeństwa. Projekty deep-tech, oparte na zaawansowanych dziedzinach nauki, takich jak sztuczna inteligencja, biotechnologia, nanotechnologia czy kwantowa informatyka, mają potencjał rewolucjonizowania różnych sektorów, od zdrowia i przemysłu, po transport i energetykę. Dowiedz się, jakie możliwości publicznego finansowania deep-techów oferują obecnie europejskie i polskie programy i fundusze.

Raport The European Deep Tech Report 2023 opisuje poziom europejskiego finansowania innowacyjnych projektów deep techowych. Jednym z najważniejszych programów jest obecnie Horyzont Europa, czyli ramowy program Unii Europejskiej w zakresie badań naukowych i innowacji w latach 2021-2027. W ciągu tych siedmiu lat na badania i innowacyjne rozwiązania zostanie przeznaczone łącznie 95,5 mld euro.

– Najważniejszą inicjatywą programu Horyzont Europa w kontekście rozwiązań deep techowych jest Europejska Rada ds. Innowacji (EIC). Jej zadaniem jest wspieranie przełomowych innowacji w rozpoczynających działalność oraz małych i średnich przedsiębiorstwach, a także w spółkach o średniej kapitalizacji. Daje to szansę twórcom najbardziej ambitnych przełomowych rozwiązań na realizację projektów, które z racji wysokich kosztów oraz dużego ryzyka niepowodzenia nie byłyby możliwe bez zewnętrznego wsparcia – tłumaczy Jakub Żbikowski z Innology, firmy doradczej, wspierającej spółki deep tech w aplikowaniu o środki unijne na badania, rozwój i innowacje.

Inną inicjatywą programu Horyzont Europa jest EIT InnoEnergy, jeden z najbardziej aktywnych inwestorów w energię w Europie, wspierany przez Europejski Instytut Technologiczny (EIT). Kolejny istotny program to Fundusz Innowacji NATO (NIF) – fundusz VC o wartości 1 mld euro wspierający przełomowe technologie w celu zagwarantowania bezpieczeństwa obywateli sojuszu. Fundusz JEDI, czyli europejska DARPA ma na celu przekazywanie łącznie 150 mln euro rocznych dotacji na wyzwania związane ze środowiskiem, energią, ochroną zdrowia, kosmosem i technologiami cyfrowymi.

Oprócz wymienionych programów wiele krajów europejskich stworzyło specjalną politykę wewnątrzkrajową wspierającą rozwój przełomowych innowacji. Największe gospodarki Europy, Niemcy, Wielka Brytania oraz Francja dysponują dedykowanymi programami skierowanymi do przedstawicieli deep-tech. W Niemczech powstała Agencja Federalna ds. Przełomowych Innowacji (SPRIN-D), planowanie jest również utworzenie funduszu o wartości 30 miliardów euro na wsparcie startupów zorientowanych na technologię. Bpifrance, francuski bank inwestycyjny od 2016 r. przeznaczył ponad 3 mld dolarów na deep tech. Francja przeznaczyła też 2,3 mld euro na strategię wspierającą deep techowe start-upy. Brytyjska agencja rządowa UK Research and Innovation dysponuje rocznie budżetem na rozwój deep tech w wysokości około 8 miliardów funtów.

Jak się okazuje, Europa nie planuje spocząć na laurach. Eksperci zgodnie twierdzą, że jeśli chcemy stać się światowym liderem innowacyjności, konieczne jest dalsze zwiększanie nakładów finansowych na tę działalność. Pozwoli to zapewnić suwerenność technologiczną Europy, co jest istotnym wyzwaniem w kontekście sytuacji politycznej i gospodarczej kontynentu.

Jak Polska wspiera innowacje przełomowe?

Jak wygląda możliwość skorzystania z publicznego wsparcia innowacyjnych projektów deep techowych w Polsce? Jak się okazuje, możliwości są dość ograniczone.

– Obecnie w Polsce niestety nie ma dedykowanych programów wsparcia dotacyjnego dla deep-techów. Największy pod kątem budżetu instrument dotacyjny Ścieżka SMART w ramach FENG miał być skierowany głównie do takich projektów. Kryteria wyboru, jak i cała dokumentacja aplikacyjna zatwierdzona przez KE sugerują, że właśnie projekty deep-tech będą pożądane, bowiem nadrzędnym celem FENG jest zwiększenie potencjału w zakresie badań i innowacji oraz wykorzystywania zaawansowanych technologii. Rzeczywistość okazuje się jednak inna, projekty deep techowe w ocenie Instytucji Wdrażających są zbyt ryzykowne i nie znajdują zrozumienia wśród oceniających. Taki wniosek wynika ze spotkań z Komisją Oceny Projektów i list rankingowych pierwszego rozstrzygniętego konkursu – tłumaczy Szymon Łokaj, ekspert w Innology.

Ofertę instrumentów dotacyjnych, w których potencjalnie kwalifikują się projekty deep-tech ma Agencja Badań Medycznych. W 2024 r. planowany jest konkurs z budżetem 300 mln PLN przeznaczonym na projekty komercyjne w obszarze rozwoju innowacyjnych produktów leczniczych oraz odpowiedników oryginalnych produktów leczniczych, w tym nowych postaci farmaceutycznych i nowych zastosowań znanych substancji czynnych oraz kombinacji substancji czynnych ze szczególnym uwzględnieniem produktów leczniczych o działaniu przeciwdrobnoustrojowym.

Poza dotacjami, ważnym instrumentem wsparcia innowacji są fundusze VC. W Polsce działa kilka funduszy, które dysponują środkami publicznymi przeznaczonymi m.in. na inwestycje w spółki deep-tech np. VINCI SA, NIF ASI SA. O jakich kwotach finansowania mowa? NIF zamierza przeznaczyć́ w latach 2020-2026 łącznie 700 mln złotych na ko-inwestycje z Funduszami Partnerskimi, co daje około 100 mln PLN rocznie, z czego tylko część tych środków trafi do spółek deep-tech. VINCI SA, z kolei dysponuje środkami publicznymi rzędu 450 mln zł w ramach Funduszu IQ inwestującego w projekty naukowo badawcze.

Podsumowując, publiczne fundusze przeznaczone na wsparcie projektów deep-tech odgrywają kluczową rolę w przyspieszaniu postępu technologicznego, stymulowaniu innowacji oraz rozwiązywaniu globalnych problemów. Ich właściwe wykorzystanie może mieć długoterminowe pozytywne konsekwencje dla społeczeństwa i gospodarki. Niestety Polska nie ma strategii wspierającej rozwój przełomowych innowacji, a dotychczasowa wysokość finansowania projektów deep techowych ze środków publicznych jest zdecydowanie niewystarczająca. Brak strategii wsparcia dla innowacji przełomowych może mieć dalekosiężne negatywne konsekwencje dla rozwoju technologicznego, gospodarki i społeczeństwa jako całości.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Innology: Wyzwania i możliwości deep tech w 2024 roku

Szymon Lokaj
W wielu branżowych raportach eksperci zgodnie wymieniają biurokrację oraz brak koncentracji klastrów i wystarczającej współpracy ośrodków naukowych ze start-upami jako główne powody, których skutkiem ubocznym jest hamowanie rozwoju deep techowych innowacji w Europie. Przekonajmy się, co możemy zrobić, aby zapobiec temu zjawisku i wykorzystać możliwości czekające na rynku w 2024 roku.

Rola ograniczonego dostępu do talentów, biurokracji i interesu publicznego w rozwoju deep techowych start-upów

W wywiadzie przeprowadzonym z zagranicznymi ekspertami na łamach Digital Catapult zwrócono uwagę na czynniki będące ograniczeniem wspierania deep techowych start-upów. Są to w głównej mierze: ograniczony dostęp do talentów (33%) oraz złożoność przepisów (33%). Podobne problemy zostały wymienione w raporcie The European Deep Tech Report 2023. Według dokumentu, Europa może poszczycić się wybitnym środowiskiem akademickim, jednak rozproszenie specjalistów po całym kontynencie oraz brak standaryzacji znacznie ogranicza ich możliwości. Z raportu dowiadujemy się m.in., że Europa oferuje znaczące możliwości, jednak są one często ograniczone zawiłymi, biurokratycznymi procedurami, które nieumyślnie hamują tempo innowacji.

– Krytycy zgodnie twierdzą, że rozległe ramy regulacyjne prowadzą do tłumienia innowacji i wzrostu gospodarczego. Dzieje się tak, ponieważ nakładane wymagania są dość uciążliwe dla przedsiębiorstw. I choć w wielu przypadkach takie działanie jest oczywiście konieczne, nie dziwi nas fakt, że eksperci w przytoczonym raporcie rekomendują usprawnienie i ustandaryzowanie procedur w całej Europie, aby zminimalizować biurokrację oraz zachęcić zarówno start-upy, jak i inwestorów do brania czynnego udziału w rozwoju rynku technologicznego – mówi Szymon Łokaj, ekspert z Innology.

Jak się okazuje, wpływ na rozwój innowacji ma także interes publiczny. To dlatego jedne technologie odnoszą spektakularne sukcesy, a inne zostają w tyle z niewykorzystanym potencjałem. Raport podaje kilka przykładów takich technologii – Machine Learning nieustannie utrzymuje rosnący trend, podczas gdy Blockchain czy technologia nuklearna mierzą się z niekorzystnym wpływem makro środowiska oraz nastrojów społecznych.

Koncentracja klastrów talentów szansą na wzrost dynamiki rozwoju deep techu w Europie

Eksperci zgodnie twierdzą, że jednym z najbardziej skutecznych sposobów na poradzenie sobie z problemem dostępu do talentów jest tworzenie klastrów. Ich koncentracja pozwoliłaby uzyskać złożone zdolności niezbędne do napędzania rynku innowacji. W raporcie The European Deep Tech Report 2023 przyrównano takie klastry do Doliny Krzemowej. Powinniśmy więc dążyć do stworzenia w Europie własnego ekosystemu technologicznego.

– Możliwość przebywania wśród ludzi o podobnych umiejętnościach i wartościach pozwala uwolnić potencjał człowieka. Wspólna praca nad problemami, liczne rozmowy (zarówno te formalne, jak i niezobowiązujące), wzajemna inspiracja, dzielenie się wiedzą i najlepszymi praktykami – wszystko to może wpływać na odkrywanie nowych sposobów rozwiązywania problemów. Stworzenie takich epicentrów technologicznych może stanowić istny katalizator dla rynku przełomowych technologii – tłumaczy ekspert.

W Europie znajduje się 40% z 10 najlepszych instytutów badawczych światowej klasy. Uczelnie (Cambridge, Oxford, ETH i TUM) oraz instytuty (Towarzystwo Maxa Plancka i CNRS) – to właśnie bogate i wyspecjalizowane środowisko akademickie w Europie przyczyniło się do powstania licznych historii sukcesu deep tech na naszym kontynencie.

Mamy wszystko, czego potrzeba, aby zbudować własną Dolinę Krzemową, a jednocześnie czekają na nas związane z tym wyzwania. Dysponujemy wybitnymi ośrodkami akademickimi, jednak potrzebujemy ustandaryzowania procesów. Mamy najlepszych studentów z wysokimi wynikami egzaminów, którzy mogą tworzyć deep techowe start-upy, jednak musimy wyposażyć ich w wiedzę biznesową. Mamy też pomoc publiczną wspierającą innowacyjne inicjatywy, jednak jej zastosowanie wymaga standaryzacji i uproszczenia procedur.

Co więc możemy zrobić? Koncentracja klastrów talentów wymaga zacieśnienia współpracy między specjalistami. Konieczne jest podnoszenie świadomości na temat znaczenia tworzenia klastrów dla różnych technologii oraz budowanie przekonania, że aby zapewnić sukces deep tech na szerszą skalę, ważne jest współzawodnictwo, zamiast konkurowania. Eksperci rekomendują zachęcanie przedsiębiorców do zmiany w kierunku większej akceptacji ryzyka charakterystycznej dla deep tech oraz promowania współpracy między ośrodkami badawczymi i start-upami. Owocne może być ustanowienie programów uniwersyteckich integrujących technologię oraz biznes. Kolejnym krokiem jest wprowadzenie zmian mających na celu przyciągnięcie z powrotem do Europy talentów, które wyjechały w poszukiwaniu możliwości rozwoju na inne kontynenty. Na koniec, potrzebujemy jeszcze większego ukierunkowania na przedsiębiorczość oraz zwiększenia poziomu finansowania deep techów. Takie działania pozwolą Europie stworzyć ścisły ekosystem stanowiący konkurencję dla pozostałych światowych rynków.

Autor: Innology.
Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Wyzwania i możliwości deep tech w 2024 roku

Szymon Lokaj
W wielu branżowych raportach eksperci zgodnie wymieniają biurokrację oraz brak koncentracji klastrów i wystarczającej współpracy ośrodków naukowych ze start-upami jako główne powody, których skutkiem ubocznym jest hamowanie rozwoju deep techowych innowacji w Europie. Przekonajmy się, co możemy zrobić, aby zapobiec temu zjawisku i wykorzystać możliwości czekające na rynku w 2024 roku.

Rola ograniczonego dostępu do talentów, biurokracji i interesu publicznego w rozwoju deep techowych start-upów

W wywiadzie przeprowadzonym z zagranicznymi ekspertami na łamach Digital Catapult zwrócono uwagę na czynniki będące ograniczeniem wspierania deep techowych start-upów. Są to w głównej mierze: ograniczony dostęp do talentów (33%) oraz złożoność przepisów (33%). Podobne problemy zostały wymienione w raporcie The European Deep Tech Report 2023. Według dokumentu, Europa może poszczycić się wybitnym środowiskiem akademickim, jednak rozproszenie specjalistów po całym kontynencie oraz brak standaryzacji znacznie ogranicza ich możliwości. Z raportu dowiadujemy się m.in., że Europa oferuje znaczące możliwości, jednak są one często ograniczone zawiłymi, biurokratycznymi procedurami, które nieumyślnie hamują tempo innowacji.

– Krytycy zgodnie twierdzą, że rozległe ramy regulacyjne prowadzą do tłumienia innowacji i wzrostu gospodarczego. Dzieje się tak, ponieważ nakładane wymagania są dość uciążliwe dla przedsiębiorstw. I choć w wielu przypadkach takie działanie jest oczywiście konieczne, nie dziwi nas fakt, że eksperci w przytoczonym raporcie rekomendują usprawnienie i ustandaryzowanie procedur w całej Europie, aby zminimalizować biurokrację oraz zachęcić zarówno start-upy, jak i inwestorów do brania czynnego udziału w rozwoju rynku technologicznego – mówi Szymon Łokaj, ekspert z Innology.

Jak się okazuje, wpływ na rozwój innowacji ma także interes publiczny. To dlatego jedne technologie odnoszą spektakularne sukcesy, a inne zostają w tyle z niewykorzystanym potencjałem. Raport podaje kilka przykładów takich technologii – Machine Learning nieustannie utrzymuje rosnący trend, podczas gdy Blockchain czy technologia nuklearna mierzą się z niekorzystnym wpływem makro środowiska oraz nastrojów społecznych.

Koncentracja klastrów talentów szansą na wzrost dynamiki rozwoju deep techu w Europie

Eksperci zgodnie twierdzą, że jednym z najbardziej skutecznych sposobów na poradzenie sobie z problemem dostępu do talentów jest tworzenie klastrów. Ich koncentracja pozwoliłaby uzyskać złożone zdolności niezbędne do napędzania rynku innowacji. W raporcie The European Deep Tech Report 2023 przyrównano takie klastry do Doliny Krzemowej. Powinniśmy więc dążyć do stworzenia w Europie własnego ekosystemu technologicznego.

– Możliwość przebywania wśród ludzi o podobnych umiejętnościach i wartościach pozwala uwolnić potencjał człowieka. Wspólna praca nad problemami, liczne rozmowy (zarówno te formalne, jak i niezobowiązujące), wzajemna inspiracja, dzielenie się wiedzą i najlepszymi praktykami – wszystko to może wpływać na odkrywanie nowych sposobów rozwiązywania problemów. Stworzenie takich epicentrów technologicznych może stanowić istny katalizator dla rynku przełomowych technologii – tłumaczy ekspert.

W Europie znajduje się 40% z 10 najlepszych instytutów badawczych światowej klasy. Uczelnie (Cambridge, Oxford, ETH i TUM) oraz instytuty (Towarzystwo Maxa Plancka i CNRS) – to właśnie bogate i wyspecjalizowane środowisko akademickie w Europie przyczyniło się do powstania licznych historii sukcesu deep tech na naszym kontynencie.

Mamy wszystko, czego potrzeba, aby zbudować własną Dolinę Krzemową, a jednocześnie czekają na nas związane z tym wyzwania. Dysponujemy wybitnymi ośrodkami akademickimi, jednak potrzebujemy ustandaryzowania procesów. Mamy najlepszych studentów z wysokimi wynikami egzaminów, którzy mogą tworzyć deep techowe start-upy, jednak musimy wyposażyć ich w wiedzę biznesową. Mamy też pomoc publiczną wspierającą innowacyjne inicjatywy, jednak jej zastosowanie wymaga standaryzacji i uproszczenia procedur.

Co więc możemy zrobić? Koncentracja klastrów talentów wymaga zacieśnienia współpracy między specjalistami. Konieczne jest podnoszenie świadomości na temat znaczenia tworzenia klastrów dla różnych technologii oraz budowanie przekonania, że aby zapewnić sukces deep tech na szerszą skalę, ważne jest współzawodnictwo, zamiast konkurowania. Eksperci rekomendują zachęcanie przedsiębiorców do zmiany w kierunku większej akceptacji ryzyka charakterystycznej dla deep tech oraz promowania współpracy między ośrodkami badawczymi i start-upami. Owocne może być ustanowienie programów uniwersyteckich integrujących technologię oraz biznes. Kolejnym krokiem jest wprowadzenie zmian mających na celu przyciągnięcie z powrotem do Europy talentów, które wyjechały w poszukiwaniu możliwości rozwoju na inne kontynenty. Na koniec, potrzebujemy jeszcze większego ukierunkowania na przedsiębiorczość oraz zwiększenia poziomu finansowania deep techów. Takie działania pozwolą Europie stworzyć ścisły ekosystem stanowiący konkurencję dla pozostałych światowych rynków.

Źródło: Innology.

W dynamicznym środowisku bankowości technologie stają się nieodłącznym elementem transformacji cyfrowej

Waldemar Szczepański_Bank PocztowyW dynamicznym środowisku bankowości technologie stają się nieodłącznym elementem transformacji cyfrowej.

W dynamicznym środowisku bankowości, technologie oparte na sztucznej inteligencji
i uczeniu maszynowym stają się nieodłącznym elementem transformacji cyfrowej. Otwierają one nowe możliwości, ale również stawiają przed nami wyzwania, które wymagają uwagi i ostrożnego podejścia – zauważa Waldemar Szczepański, Z-ca Dyrektora Biura Zarządzania IT w Banku Pocztowym, odpowiadający za rozwój Banku w obszarze technologii chmurowych i sztucznej inteligencji.

Wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) oraz uczenia maszynowego w bankowości otwiera przed sektorem finansowym szereg szans, ale równocześnie stawia przed nim istotne wyzwania. Kluczowe staje się odpowiedzialne podejście instytucji finansowych do implementacji nowych technologii, uwzględniające zarówno potencjał, jak i ryzyka z nimi związane. Skupiając się na możliwościach, jakie niesie rozwój AI dla rynków finansowych, należy podkreślić pięć najważniejszych aspektów. Po pierwsze – personalizacja i analiza danych. Możliwość przetwarzania dużej ilości danych umożliwia bankom tworzenie spersonalizowanych analiz transakcji, pozwala ocenić ryzyko kredytowe oraz wykrywać oszustwa. Drugim aspektem jest automatyzacja rutynowych działań, która prowadzi do obniżenia kosztów operacyjnych oraz zwiększenia efektywności procesów wewnętrznych. Obsługa klienta to kolejny obszar w jakim AI odgrywa znaczną rolę. Czatboty i voiceboty umożliwiają automatyzację obsługi klientów (selfservice), co przekłada się na zwiększenie dostępności usług i poprawę doświadczeń klientów. Sztuczna inteligencja również może dostarczać w trybie online i offline ocenę sentymentu rozmowy z klientem, pozwalając na lepsze dopasowania dostarczanych usług. Co więcej, modele językowe pozwalają budować spersonalizowane usługi i oferty dla klientów, które później są wykorzystywane przez doradców bankowych.

Używanie sztucznej inteligencji w sektorze finansowym niesie za sobą wiele wymienionych już korzyści, ale równocześnie wiąże się z zagrożeniami, które mogą wpłynąć na stabilność i bezpieczeństwo rynku finansowego. Najważniejszą do poruszenia kwestią jest bezpieczeństwo danych. Dlatego w bankach działają zespoły zajmujące się bezpieczeństwem danych, których głównym zadaniem jest zachowanie najwyższych standardów jakości i bezpieczeństwa, by wyeliminować płynące z korzystania z AI ryzyka, np. wycieku danych oraz naruszenia prywatności klientów, co stanowiłoby istotne zagrożenie nie tylko dla banków, ale także dla samych klientów. Kolejnym możliwym kłopotem dla branży jest podszywanie się i kradzież tożsamości. Technologia AI niesie ze sobą szereg możliwości w spreparowaniu np. głosu czy grafiki, dlatego wymaga skutecznych mechanizmów ochrony przed potencjalnymi oszustami.

Instytucje finansowe muszą przejąć pełną odpowiedzialność za dane dostarczane przez sztuczną inteligencję. Zmiany modelu mogą mieć znaczący wpływ na obsługiwane procesy – ryzyko, podejmowane decyzje kredytowe, analizę fraudów itp. Zagrożenie i ryzyko wiąże się nie tylko z możliwościami jakie niesie sztuczna inteligencja, ale także z potencjalnym zaniechaniem lub opóźnieniem wdrożenia AI w instytucjach finansowych. Działanie to może spowodować utratę korzyści ze stosowania sztucznej inteligencji, która ma większy potencjał od standardowych usprawnień procesów wewnętrznych.

Istotnym jest, aby instytucje finansowe podejmowały odpowiednie środki ostrożności
i monitorowały ryzyko związane z wykorzystaniem AI. Konieczny jest również skuteczny nadzór i kontrola systemów opartych na AI.

Robotyzacja oraz wykorzystanie nowych technologii do przesyłania raportów

Systemy oparte na sztucznej inteligencji mogą zautomatyzować proces przygotowywania i przesyłania raportów do poszczególnych instytucji. Dzięki zaawansowanym algorytmom i możliwościom przetwarzania danych, są one w stanie efektywnie analizować informacje, generować raporty, a nawet automatycznie wysyłać je do odpowiednich adresatów. W ten sposób eliminują konieczność ręcznego tworzenia i wysyłania raportów, co znacząco oszczędza czas i zasoby ludzkie. Należy podkreślić, iż roboty mogą wspierać ludzi, ale nie zastąpią ich całkowicie. Z naszych doświadczeń m.in. z realizacji projektu Lady Robot w Banku Pocztowym wynika, że kluczem jest znalezienie równowagi pomiędzy zastosowaniem automatyzacji, a wiedzą i umiejętnościami człowieka. Wyzwaniem jest także odpowiedzialność za przygotowanie i dostarczanie danych, która na końcu zawsze należy do właściciela modelu. Odpowiedzialność może rozkładać się na kilka poziomów: m.in. odpowiedzialność za jakość i niezawodność modelu oraz odpowiedzialność za przygotowanie gotowej treści. Dodatkowo należy jeszcze uwzględnić aspekt odpowiedzialności za źródła danych i prawa autorskie. W związku z tym, konieczne jest ustalenie klarownych polityk i procedur dotyczących odpowiedzialności za wygenerowane treści, aby zapewnić bezpieczeństwo i zgodność z obowiązującym prawem.

Autor: Waldemar Szczepański, Z-ca Dyrektora Biura Zarządzania IT w Banku Pocztowym, odpowiadający za rozwój Banku w obszarze technologii chmurowych i sztucznej inteligencji jest od 20 lat związany z sektorem finansowym (ubezpieczenia i bankowość). Od początku swojej kariery w Banku Pocztowym kierował projektami, pełniąc rolę angażującego lidera zmieniającego Organizację w kierunku tworzenia nowoczesnego miejsca pracy oraz wykorzystywania nowych technologii, w tym w tym AI i bankowości w chmurze.

Źródło: Bank Pocztowy S.A.

Zielona logistyka, czyli zrównoważony transport i optymalizacja łańcucha dostaw

łukasiewicz
McKinsey wskazuje, że w 2021 r. inicjatywy biznesowe w celu przeniesienia produkcji bliżej klienta końcowego podejmowało jedynie około 17% największych firm, ale już w 2022 roku odsetek ten wynosił 42%. W ubiegłym roku opisywany trend był podtrzymany między innymi ze względu na inflację oraz niestabilną sytuację geopolityczną. Tylko na terenie Unii Europejskiej w swoich strategiach zaopatrzenia 47% nabywców zwiększyło nearshoring, 22% reshoring – przenoszenie produkcji do kraju macierzystego – a 31% udział obu podejść. Biorąc pod uwagę, że sytuacja makroekonomiczna nadal jest niepewna, można przypuszczać, że w najbliższym czasie firmy utrzymają obecną politykę związaną z łańcuchem dostaw.

Wpływ sieci logistycznej

Zielona logistyka obejmuje wszelkie praktyki biznesowe, które minimalizują wpływ sieci logistycznej na środowisko. Inteligentne przedsiębiorstwa pospiesznie rozumieją i wdrażają zrównoważone zarządzanie logistyką oparte na zaawansowanych technologiach, takich jak sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe czy zaawansowane analizy.

Integracja z łańcuchem dostaw

Ekologiczna logistyka odnosi się do praktyki integrowania podejścia ekologicznego z łańcuchem dostaw, aby bardziej szanować środowisko. Oznacza to przyjrzenie się całemu łańcuchowi dostaw, od dostawców po klientów, w celu znalezienia nowych sposobów na poprawę wydajności i zmniejszenie ilości odpadów. Ekologiczną logistykę można wdrożyć w całym procesie łańcucha dostaw. Termin „zielony” można odnieść do niemal każdego rodzaju procesu biznesowego lub produktu. Najczęściej jednak kojarzy się to z metodami transportu i dystrybucji.

Skrytki pocztowe, zamiast dostawy do drzwi, cieszą się coraz większą popularnością. Rozwiązania tego typu oferują różne firmy kurierskie. Dzięki temu kurier umieszcza dużą liczbę przesyłek w jednym miejscu, emitując tym samym mniejszą ilość spalin, dzięki czemu jest to rozwiązanie dużo bardziej ekologiczne niż dostawa pod same drzwi. Co więcej, bliska dostępność do tego typu punktów i skrytek sprawia, że odbiorca często również odbiera przesyłkę bez wykorzystania środka transportu.

Autor: Łukasz Łukasiewicz, Operations Manager, SwipBox Polska (fragment raportu).

Innowacje się przyjmują – Klienci Banku Pocztowego coraz chętniej korzystają z BLIKA

J_Moskalik_BP
Prawie 10 milionów transakcji BLIK o wartości ponad 934 mln zł dokonali klienci Banku Pocztowego od IV kwartału 2020 r. Natomiast od czasu wprowadzenia w sierpniu 2023 r. Przelewu na telefon BLIK w Banku Pocztowym, konsumenci wykonali aż 3 miliony płatności mobilnych BLIK, z czego już 18% stanowiły właśnie Przelewy na telefon. Joanna Moskalik, Dyrektor Departamentu Produktów Detalicznych i Usług Płatniczych Banku Pocztowego zauważa, że liczba klientów korzystających z możliwości szybkiego dokonywania transakcji, takich jak BLIK dynamicznie wzrasta i ten trend zostanie utrzymany, ponieważ popularność płatności mobilnych stale rośnie, przekładając się na zmianę preferencji konsumenckich.

BLIK, czyli polski standard płatniczy umożliwiający szybkie i bezpieczne dokonywanie płatności mobilnych, od 2020 roku cieszy się rosnącym zainteresowaniem wśród klientów Banku Pocztowego. Od czasu wprowadzenia BLIKA w Banku Pocztowym klienci wykonali prawie 10 milionów tego typu płatności. Kontynuując rozwijanie oferty usług finansowych oraz dostępu do nowoczesnych narzędzi płatniczych, Bank Pocztowy w sierpniu 2023 roku wykonał kolejny krok wdrażając „Przelew na telefon BLIK”. Przez pół roku od jego wdrożenia klienci skorzystali z niego ponad 500 000 razy.

– Liczba klientów korzystających z możliwości szybkiego dokonywania transakcji, takich jak BLIK dynamicznie wzrasta i będzie wzrastać, ponieważ popularność płatności mobilnych stale rośnie i przyczynia się do zmiany preferencji konsumenckich. Od 2020 roku, czyli momentu wprowadzenia usługi do oferty Banku, do końca 2023 roku odnotowaliśmy prawie 10 milionów płatności BLIK. Znaczący wzrost liczby transakcji dokonywanych za pomocą BLIKA (od 1,3 mln w 2021 r. do 5 mln w 2023 r.), świadczy o rosnącym zaufaniu klientów do tego wygodnego i bezpiecznego rozwiązania płatniczego. Co więcej, tylko przez pół roku, od sierpnia do grudnia 2023 r., klienci Banku Pocztowego dokonali ponad 3 mln transakcji mobilnych BLIK, z czego 18% stanowiły przelewy na telefon – informuje Joanna Moskalik, Dyrektor Departamentu Produktów Detalicznych i Usług Płatniczych Banku Pocztowego.

Źródło: Bank Pocztowy S.A.

To warto wiedzieć nt sztucznej inteligencji w branży budowlanej

Mat.-prasowe-20
To warto wiedzieć na temat sztucznej inteligencji w branży budowlanej. Sztuczna inteligencja (AI) szybko staje się nieodłącznym elementem wielu branż, a sektor budowlany nie jest wyjątkiem. Innowacje oparte na AI mogą drastycznie zmienić sposób projektowania, planowania i realizacji projektów budowlanych. Od analizy danych po automatyzację procesów na budowie, czy nadzór budowlany sztuczna inteligencja otwiera nowe możliwości dla inżynierów, architektów, wykonawców i firm budowlanych. Przyjrzymy się, jak sztuczna inteligencja wpływa na branżę budowlaną i co każdy specjalista w tym sektorze powinien wiedzieć o korzyściach i wyzwaniach wynikających z jej wdrażania.

Innowacyjne projektowanie i planowanie

AI zmienia istotę projektowania architektonicznego i inżynieryjnego, oferując narzędzia do generowania szybkich i efektywnych rozwiązań projektowych. Dzięki analizie wielkich zbiorów danych, systemy oparte na sztucznej inteligencji mogą pomóc w identyfikacji najlepszych praktyk projektowych, optymalizacji wykorzystania przestrzeni oraz w przewidywaniu możliwych problemów jeszcze zanim wystąpią, co zdecydowanie ułatwia nadzór budowlany.

Automatyzacja i efektywność operacyjna

Robotyka i AI są wykorzystywane do automatyzacji zadań takich jak murowanie, malowanie czy kontrola jakości. Roboty, które są zaprogramowane do wykonywania powtarzalnych zadań, pozwalają zredukować koszty pracy, zwiększyć bezpieczeństwo na budowie oraz poprawić tempo i jakość pracy. To istotne zwłaszcza w obliczu braków kadrowych w branży. Według danych przedstawionych przez Grupę Progres, liczba ogłoszeń o pracy w sektorze budowlanym, opublikowanych w ostatnim miesiącu, oscylowała między ponad 1000 a ponad 3000. Dlatego każde wsparcie – także ze strony AI – jest na wagę złota.

Nic dziwnego, że przedstawiciele branży dostrzegają plusy stosowania AI w budownictwie. – Trudno nie dostrzegać potencjału sztucznej inteligencji. – mówi Andrzej Przesmycki, CEO w PM, firmie pełniącej m. in. rolę Inwestora Zastępczego. – Dzięki zastosowaniu AI można zwiększyć efektywność projektów, zapewniając jednocześnie wyższe standardy bezpieczeństwa dla pracowników oraz tworząc bardziej zrównoważone budynki. – dodaje. Co się pod tym dokładnie kryje?

Zarządzanie ryzykiem i bezpieczeństwem oraz optymalizacja zasobów

Za pomocą algorytmów predykcyjnych, AI może analizować mnóstwo danych w celu przewidzenia i uniknięcia potencjalnych wypadków na placu budowy. Systemy te mogą ostrzegać zarządców projektów o potencjalnych ryzykach lub niebezpiecznych warunkach pracy, co może przyczynić się do lepszego zabezpieczenia pracowników.

AI skutecznie optymalizuje wykorzystanie materiałów, sprzętu oraz planowania pracy ludzi. Dzięki uczeniu maszynowemu algorytmy mogą dokładnie przewidywać zapotrzebowanie na materiały budowlane i sprzęt, co pomaga uniknąć nadmiernych zapasów i zmniejszyć odpady.

– AI może wspomóc tworzenie zrównoważonych budynków, które są bardziej efektywne energetycznie, wydajniejsze w użytkowaniu i mniej „szkodliwe” dla środowiska. – zauważa ekspert z PM. – Począwszy od optymalizacji projektowania, gdzie AI może analizować dane dotyczące lokalizacji, klimatu i użytkowania budynku, aby zaprojektować bardziej energooszczędne i ekologiczne budynki, po zarządzanie energią. AI może monitorować zużycie energii w budynku i dostosowywać systemy HVAC, tak by zużycie było minimalne. Finalnie wspierając cały nadzór budowlany – wyjaśnia.

Oprócz tego AI może pomóc w identyfikowaniu i wybieraniu bardziej ekologicznych materiałów budowlanych, które są trwalsze i mniej szkodliwe dla środowiska, oraz optymalizować systemy zarządzania odpadami, nawadniania i inne, związane z utrzymaniem budynku, w celu zmniejszenia jego wpływu na środowisko.

Nadzór budowlany: monitorowanie postępów i kontrola jakości

Zaawansowane systemy oparte na sztucznej inteligencji mogą śledzić postępy na placu budowy w czasie rzeczywistym i porównywać je z harmonogramem projektu. Dzięki temu możliwe jest szybkie wykrycie opóźnień i podjęcie stosownych kroków celem ich nadrobienia.

AI jest zdolna do uczenia się na podstawie doświadczeń z poprzednich budów, co pozwala na ciągłe doskonalenie procesów i metod pracy na przyszłość. Automatyczna analiza danych wejściowych z wielu różnych projektów daje możliwość stałej adaptacji i ulepszania działań w branży.

Wyzwania integracji AI i perspektywy na przyszłość

Chociaż potencjał sztucznej inteligencji w budownictwie jest olbrzymi, integracja tych rozwiązań nadal napotyka na liczne wyzwania. Jednym z nich jest konieczność uzyskania akceptacji pracowników dla nowych technologii, zapewnienia odpowiednich szkoleń oraz adaptacji standardów prawnych. Ponadto kwestią otwartą jest zabezpieczenie danych oraz ich prywatność w kontekście wykorzystania AI.

Sztuczna inteligencja ma więc ogromny potencjał w rewolucjonizowaniu branży budowlanej, wspierając tym samym nadzór budowlany. Poprzez zwiększenie efektywności, redukcję kosztów i promowanie bezpieczeństwa na placu budowy, AI staje się niezbędnym narzędziem w arsenale nowoczesnych firm budowlanych. Niemniej jednak, dla pełnego wykorzystania jej możliwości, niezbędne jest świadome podejście do wyzwań i dbałość o rozwijanie kompetencji pracowniczych w zakresie nowych technologii.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Cyberbezpieczeństwo to obecnie priorytet w każdej organizacji

M. Fila_Mat. prasowy
Cyberbezpieczeństwo to obecnie priorytet w każdej organizacji, działającej w Internecie czy chmurze. Odpowiednia ochrona jest kluczem do uniknięcia ataków i innych zagrożeń, przed którymi stoją firmy. Z badania SonicWall, dotyczącego największych zagrożeń, z jakimi mierzą się przedsiębiorstwa, aż 66% ankietowanych wskazało zagrożenia cyberatakami. Raport pokazał, że w sieci nikt nie jest bezpieczny, jednak wirtualnych ataków można się ustrzec.

Złośliwe lub zaszyfrowane oprogramowanie to aplikacja, której celem jest spowodowanie uszkodzenia systemów, kradzież danych, uzyskanie nieautoryzowanego dostępu do sieci lub sianie spustoszenia w inny sposób. Jest to najczęstszy rodzaj cyberzagrożenia. Według badania SonicWall, złośliwe oprogramowanie zajęło trzecie miejsce, jeśli chodzi o obawy respondentów co do sposobu ataku. Aż 76% respondentów obawia się także ataków phishingowych. Wyłudzanie informacji to powszechna technika ataku, która manipuluje ludźmi w celu podjęcia niebezpiecznych działań lub ujawnienia poufnych informacji.

Poczta elektroniczna to obecnie nieodzowne narzędzie komunikacji zarówno w sferze osobistej, jak i zawodowej. Wraz z wykorzystaniem tej wygodnej formy kontaktu, narasta zagrożenie niechcianego maila, który może mieć szkodliwe skutki dla bezpieczeństwa i prywatności. Niezliczone wiadomości spamowe, podejrzane propozycje i niebezpieczne linki mogą stanowić realne zagrożenie dla naszych danych oraz urządzeń. Ważnym aspektem w walce z niechcianym mailem jest zdolność rozróżnienia bezpiecznego od podejrzanego linku.

Phishingowe maile to nic innego jak oszustwa polegające na podszywaniu się pod rzeczywiste instytucje, takie jak banki, serwisy społecznościowe i tym podobne, w celu wyłudzenia poufnych informacji. Jeśli nadawca prosi o zaktualizowanie hasła lub inne dane, należy zalogować się bezpośrednio na oficjalnej stronie, a nie poprzez link w mailu. Przejeżdżając kursorem myszy nad linkiem, należy także zwrócić uwagę na adres URL, który pojawia się w dolnym rogu przeglądarki. Chodzi o upewnienie się, że adres wygląda wiarygodnie i odpowiada temu, co sugeruje treść wiadomość. Jeśli nadesłany link prowadzi do strony internetowej, której nie rozpoznajemy lub której zaufanie budzi wątpliwości, lepiej powstrzymać się od kliknięcia. Należy też unikać klikania w skrócone linki, które mogą prowadzić do nieznanych witryn – mówi Marta Fila, członek zarządu w AIQLabs, właściciela marek SuperGrosz i „Kupuj Teraz – zapłać później”.

Niechciany mail stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa online. Głównym celem cyberprzestępców są zwykle najwrażliwsze dane każdego z nas, czyli hasła, poufne dane czy finanse. Kluczowym elementem w zachowaniu ochrony jest odróżnianie potencjalnie szkodliwych od bezpiecznych linków. Należy zawsze zachować czujność, ponieważ dbanie o bezpieczeństwo własnej skrzynki odbiorczej to podstawowy krok, który warto podjąć, aby uniknąć niechcianych maili i możliwych cyberataków.

Źródło: AIQLABS Sp. z o.o.

PlanRadar: W jaki sposób cyfrowe rozwiązania podnoszą jakość inwestycji budowlanych?

PlanRadar_foto_2

PlanRadar: W jaki sposób cyfrowe rozwiązania podnoszą jakość inwestycji budowlanych? Z danych PlanRadar wynika, że średnio aż 11 proc. całkowitych kosztów projektu przypisuje się poprawkom budowlanym wynikającym z błędów i usterek. Ich wystąpienie może nie tylko obciążyć budżet inwestycji, ale również znacząco wpłynąć na jej końcową jakość. Dlatego tak ważne jest eliminowanie czynników, które sprzyjają wszelkim uchybieniom. Nieocenione wsparcie w tym aspekcie oferują nowoczesne technologie.

Z badania firmy PlanRadar, w którym wzięło udział ponad 2500 firm z branży budowlanej i nieruchomościowej z całej Europy wynika, że średnio 11 proc. kosztów realizacji inwestycji stanowią prace związane z poprawkami i naprawą błędów. W przypadku średnich i dużych inwestycji ich wartość może więc osiągnąć kilkaset tysięcy, a nawet miliony złotych. Jednakże stawką w grze nie są tylko zasoby finansowe. Pojawienie się nieprawidłowości zwykle jest równoznaczne z opóźnieniami, a także wątpliwościami inwestorów i zleceniodawców względem jakości obiektu.

Minimalizowanie ryzyka wystąpienia błędów i usterek w procesie budowy jest kluczowe, ponieważ nie tylko chroni budżet inwestycji, ale zapewnia także wysoką jakość końcowego produktu. Każdy błąd może mieć potencjalnie poważne konsekwencje zarówno dla finansów, jak i reputacji zaangażowanych stron. Dlatego też skuteczne zarządzanie jakością i natychmiastowa reakcja na wszelkie uchybienia są fundamentalnymi elementami sukcesu projektu wyjaśnia Krzysztof Studziński, Regional Manager PlanRadar w Polsce.

Technologia równa się jakość

W dzisiejszych czasach nowoczesne technologie – takie jak oprogramowania do zarządzania budową i nieruchomościami – odgrywają kluczową rolę w zapewnieniu wysokiej jakości w procesie budowlanym. Dzięki ich zaawansowanym funkcjom możliwe jest śledzenie postępów prac w czasie rzeczywistym oraz szybka identyfikacja wszelkich potencjalnych problemów czy niedociągnięć. Ta zdolność do wczesnego wykrywania usterek pozwala na ich natychmiastową eliminację, co z kolei przekłada się na ograniczenie ryzyka powstawania poważniejszych problemów w przyszłości. W rezultacie cyfrowe innowacje nie tylko zwiększają efektywność procesu budowlanego, ale również gwarantują wyższą jakość finalnego produktu.

Implementacja tego typu rozwiązań umożliwia również sprawne zarządzanie dokumentacją oraz efektywną komunikację między wszystkimi uczestnikami projektu. Dzięki centralnemu systemowi zarządzania informacjami możliwe jest śledzenie historii zmian, dokumentowanie postępów prac oraz szybkie udostępnianie niezbędnych danych wszystkim zainteresowanym stronom. To przekłada się na wyeliminowanie niejasności i nieporozumień, które mogłyby prowadzić do błędów wykonawczych. – Z raportu PlanRadar wynika, że to właśnie brak komunikacji jest najczęstszą przyczyną występowania usterek i awarii. Taki pogląd podziela niemal 62 proc. polskich respondentów badania. To pokazuje, jak ważny jest przepływ informacji pomiędzy członkami zespołów zaangażowanych w proces realizacji inwestycji – komentuje Krzysztof Studziński.

Krok w stronę jutra

W perspektywie długoterminowej inwestowanie w cyfrowe narzędzia i rozwiązania wspomagające kontrolę jakości i monitorowanie postępów prac może przyczynić się do budowy bardziej niezawodnych i trwałych obiektów. Konsekwentne wykorzystanie nowoczesnych technologii w procesie budowlanym nie tylko zapewnia wysoką jakość dzisiejszych inwestycji, ale stanowi także fundament dla przyszłych projektów. Poprzez eliminację błędów, optymalizację procesów oraz ciągłe doskonalenie metod pracy firmy wykonawcze mogą stawiać budynki, które nie tylko spełniają oczekiwania dzisiejszych klientów, ale również są gotowe sprostać wymaganiom przyszłych pokoleń. W efekcie inwestowanie w innowacje staje się istotnym krokiem w kierunku tworzenia nowej i przyszłościowej wartości w branży.

W PlanRadar widzimy, że przyszłość budownictwa leży w innowacyjnych technologiach i cyfrowych narzędziach, które nie tylko podnoszą jakość dzisiejszych projektów, ale także kształtują fundamenty dla trwałej i zrównoważonej przyszłości. Dążymy do stworzenia środowiska, w którym cyfrowa transformacja jest kluczowym elementem osiągnięcia wyznaczonych celówpodsumowuje Krzysztof Studziński.

Źródło: PlanRadar.

Które konkursy dotacyjne w 2024 roku powinny szczególnie zainteresować firmy z sektora deep-tech?

Szymon Lokaj
Nowy rok przynosi kolejne szanse dla polskich deep-techów, szukających finansowania swoich innowacyjnych projektów. Na szczególną uwagę wśród polskich programów zasługuje ścieżka SMART, będąca głównym instrumentem dotacyjnym w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) na lata 2021-2027. Z kolei na scenie europejskiej, warte uwagi są programy w ramach European Innovation Council (EIC). Dowiedz się, jakie są wymagania i kryteria selekcji, ile można uzyskać środków oraz kiedy dokładnie zaczynają się poszczególne nabory.

4 nabory wniosków w ścieżce SMART
Konkursy w ramach FENG to jedna z atrakcyjniejszych propozycji dotacyjnych na sfinansowanie projektów R&D. Charakteryzują się wysoką intensywnością wsparcia, a maksymalna wartość projektu to aż 35 mln euro. W 2024 roku przewidziane są jeszcze 4 nabory, poza trwającym już konkursem dla konsorcjów.

Pierwszym z planowanych naborów będzie konkurs dla MŚP aplikujących samodzielnie. PARP przewidział budżet w wysokości 2 112 000 000 zł. Wnioski o dofinansowanie będzie można składać od 27.06.2024 r. do 24.10.2024 r. Osobny nabór dla MŚP dedykowany jest projektom na rzecz dostępności. W tym przypadku budżet konkursu wynosi 222 000 000 zł. Wnioski można składać również od 27.06.2024 r. do 24.10.2024 r.

W tym samym czasie odbędą się także 2 konkursy skierowane do przedsiębiorstw innych niż MŚP (duże przedsiębiorstwa) – tak jak w przypadku MŚP jeden ogólny i jeden dotyczący projektów na rzecz dostępności. Dla tych pierwszych przewidziano alokację w wysokości 890 000 000 zł, w drugim do dyspozycji będzie 445 000 000 zł.

– Ścieżka SMART w 2023 roku cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. Wartość wnioskowanego dofinansowania przekroczyła kilkukrotnie dostępne w konkursach budżety. W naborach zaplanowanych na 2024 rok również należy się spodziewać wysokiej konkurencyjności, co oznacza, że aby mieć szansę na pozyskanie środków, wnioski muszą być na bardzo wysokim poziomie – wyjaśnia Szymon Łokaj, Partner w Innology, firmie która wspiera podmioty działające w obszarze B+R, w tym spółki deep-tech, w aplikowaniu o fundusze unijne na badania, rozwój i innowacje – W przypadku modułu B+R, o sukcesie decydować będzie, jak w konkursach w 2023 roku, spełnienie kryteriów obligatoryjnych i modułowych – precyzuje.

Co oprócz ścieżki SMART?
Poza programami krajowymi, polskie firmy, w szczególności z sektora deep-tech, mogą aplikować o granty w European Innovation Council. EIC to program kierowany do wsparcia najbardziej obiecujących europejskich innowatorów w realizacji przełomowych projektów obarczonych wysokim ryzykiem. Dostarcza różnorodne narzędzia finansowania, umożliwiając przedsiębiorcom skuteczne wsparcie w różnych etapach rozwoju projektów.

Jednym z tych instrumentów jest program Pathfinder, zorientowany na projekty wczesnych badań naukowych. Jego celem jest udowodnienie zasad i walidacja podstaw naukowych przełomowych technologii, dążących do osiągnięcia TRL3 lub 4. Konsorcja zainteresowane udziałem mają czas na składanie wniosków do 07.03.2024, a dostępna pula środków w konkursie wynosi 136 mln euro.

Kolejnym narzędziem finansowania oferowanym przez EIC jest program Transition. Skierowany jest on do projektów, które rozwijają technologie na bazie wyników wcześniej zrealizowanego projektu, takiego jak Pathfinder czy ERC Proof of Concept. Projekt obejmuje walidację, demonstrację technologii w odpowiednim środowisku aplikacyjnym (od TRL 3/4 do TRL 5/6) oraz rozwój gotowości biznesowej i rynkowej. Wnioski mogą składać MŚP, spin-offy, start-upy, organizacje badawcze, uniwersytety, a także małe konsorcja, złożone z minimum 2 i maksymalnie 5 kwalifikujących się podmiotów. Termin składania wniosków to 18.09.2024. W puli środków dostępnych w konkursie znajduje się 94 mln euro.

Program Accelerator to kolejna propozycja EIC, skoncentrowana na projektach rozwoju przełomowych technologii do momentu wprowadzenia ich na rynek. O dofinansowanie mogą się ubiegać pojedyncze start-upy i MŚP, w tym spin-offy, a także osoby fizyczne, noszące się z zamiarem uruchomienia start-upu/MŚP. W wyjątkowych przypadkach dopuszcza się również małe spółki o średniej kapitalizacji (poniżej 499 pracowników). Termin składania wniosków to marzec 2024 (I konkurs) oraz październik 2024 (II konkurs). W puli środków przeznaczonych na ten cel dostępnych jest 375 mln euro.

Dotacje krajowe w Agencji Badań Medycznych
W tym roku ogłoszenie pięciu konkursów planuje Agencja Badań Medycznych (ABM). Ich łączna alokacja wyniesie dwa miliardy złotych, z czego 300 mln zł będzie przeznaczone na projekty komercyjne w obszarze rozwoju innowacyjnych produktów leczniczych oraz odpowiedników oryginalnych produktów leczniczych, w tym nowych postaci farmaceutycznych i nowych zastosowań znanych substancji czynnych oraz kombinacji substancji czynnych ze szczególnym uwzględnieniem produktów leczniczych o działaniu przeciwdrobnoustrojowym. Ogłoszenie konkursu przewidziano na IV kwartał roku.

Oferta programów dotacyjnych w 2024 roku jest bardzo różnorodna. Spółki deep-tech mogą próbować swoich sił zarówno na arenie europejskiej w prestiżowych programach organizowanych przez EIC jak i w Polsce w ramach krajowego FENG. Dla mniej innowacyjnych i przełomowych projektów, do dyspozycji są również konkursy w ramach Funduszy Europejskich dla Regionów. – Jest to dobra alternatywa dla tych, którym nie powiodło się w bardzo konkurencyjnych konkursach FENG czy EIC – zauważa ekspert z Innology.

Autor: Innology.
Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Czy z zakupem pompy ciepła do nieruchomości warto czekać do kwietnia?

pompa ciepła 2
Czy z zakupem pompy ciepła do nieruchomości warto czekać do kwietnia?

Z dniem 1 kwietnia 2024 roku w Programie Czyste Powietrze wchodzą w życie istotne zmiany w zakresie dofinansowania pomp ciepła. Chodzi przede wszystkim o jakość i efektywność urządzeń, które będą się kwalifikować do dopłat w ramach programu. W porównaniu z wcześniejszą edycją żadne z technicznych parametrów nie zostały zmienione, jednak od kwietnia pompa ciepła musi posiadać raport z wynikami badań potwierdzający deklarowane parametry. Finansowana pompa musi być wpisana na Listę ZUM (Lista Zielonych Urządzeń i Materiałów). Można ją znaleźć na stronie Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego (IOS-PIB).

Nowe przepisy są ważnym sygnałem zarówno dla branży producentów i sprzedawców urządzeń, jak i dla inwestorów wymieniających źródło ciepła. Finansowanie będzie dostępne dla lepszych, bardziej efektywnych pomp, podlegających obiektywnej kontroli ich rzeczywistych parametrów. Dla modernizujących domy to wskazówka, żeby baczniej zwracać uwagę na produkt, w który się inwestuje. W mojej ocenie nowe zasady nie zmniejszą dostępności urządzeń spełniających wymagania. Takie są na rynku już teraz, ale korzystając z programu na dotychczasowych zasadach, warto zdecydować się na produkt, który jest gotowy na wymagania edycji „Czyste Powietrze 2024”. Niewykluczone, że uruchomienie nowego programu i jego promocja zwiększy zainteresowanie najbardziej efektywnymi energetycznie źródłami ciepła. Wykonawca/instalator musi z dużym wyprzedzeniem planować swoją pracę, więc korzystniej jest jak najszybciej rezerwować jego czas i odpowiednie urządzenie – mówi Dawid Pantera z Viessmann.

 

Źródło: Viessmann (fragment raportu).

Stiebel Eltron przewiduje wzrost segmentu wentylacji i rekuperacji oraz stawia na kompleksowość w obszarze pomp ciepła

Stiebel_Eltron_rozwiązania_systemowe_1
W 2024 roku Stiebel Eltron obchodzi jubileusz 100-lecia istnienia, a w jego ofercie pojawią się istotne nowości. Marka wprowadza nowe rozwiązania w segmencie wentylacji i rekuperacji, przewidując wzrost znaczenia tej kategorii produktów.

Nie zapomina również o segmencie rozwijanym już od niemal 50 lat – pompach ciepła, będących efektywnym rozwiązaniem na wyzwanie obniżenie kosztów ogrzewania. Ten aspekt jest istotny w kontekście zbliżającego się końca obowiązywania ustawy ograniczającej ceny prądu.

Nowości Stiebel Eltron: wentylacja, rekuperacja i ogrzewacze ciepłej wody

Stiebel Eltron o kilkadziesiąt procent podniesie wydajność systemów wentylacyjno-rekuperacyjnych, zarówno dla urządzeń centralnych (VRC), jak i decentralnych (VLR). Urządzenia osiągną poziom wydajności rzędu 600m3/h dla VRC i 100m3/h dla VLR. Dodatkowo jeszcze bardziej uproszczony zostanie ich montaż, poprzez „odchudzenie” urządzeń centralnych i wprowadzenie radiowego typu komunikacji w rekuperatorach decentralnych.

Skupiamy się na rozwoju rozwiązań tego typu przewidując, że będą one zyskiwać na znaczeniu, szczególnie w kontekście nowego budownictwa – mówi Rafał Krasowski, dyrektor sprzedaży dystrybucyjnej Stiebel Eltron.

Rozwój tego segmentu związany jest z coraz wyższą efektywnością energetyczną powstających budynków, co jest pokłosiem rozwoju technik budowlanych. Nowopowstające obiekty są coraz szczelniejsze. Montaż w nich nowoczesnych systemów wentylacyjnych jest koniecznością by zapewnić wymianę powietrza. Jednocześnie rekuperacja pozwala odzyskać nawet 90 proc. ciepła wytwarzanego przez domowników czy pracujące urządzenia – lodówkę czy telewizor.

W przyszłości realne potrzeby energetyczne obiektów mieszkalnych czy usługowych będą naprawdę niewielkie. Kluczową rolę dla zapewnienia odpowiedniej ilości ciepła będzie odgrywać odpowiednia wentylacja i rekuperacja. Tej rewolucji możemy się spodziewać w perspektywie 10 lat, jednak już teraz zauważyć można zdecydowany wzrost popularności rozwiązań tego typu. W 2023 roku sprzedano ich około 50 proc. więcej – komentuje Rafał Krasowski.

Zmienia się również oferta Stiebel Eltron w segmencie przepływowych ogrzewaczy wody.

W przepływowych ogrzewaczach przejdziemy ze sterowania hydraulicznego na elektroniczne. To przełoży się na większy komfort dla użytkownika w zakresie precyzji osiągnięcia i utrzymania dopływu wody o pożądanej temperaturze. Dodatkowo nowe urządzenia wytwórcy rozwiązań grzewczych i wentylacyjnych działają z polską aplikacją na IOS i Android, co ułatwia ich obsługę podsumowuje Rafał Krasowski.

50 lat doświadczeń w rozwijaniu technologii pomp ciepła

Niezmiennie obserwowane jest zainteresowanie efektywnymi systemami energetycznymi. Prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) wskazują na przewidywany wzrost sprzedaży pomp ciepła na poziomie ponad 10 proc. do końca 2024 roku. Według badań Stiebel Eltron, pompy ciepła stanowią preferowaną alternatywę źródła ciepła wśród konsumentów. Postęp technologiczny obejmuje również ten segment produktowy.

Wdrażane są w nich rozwiązania, które sprawiają, że urządzenia te stają się bardziej efektywne i ekologiczne. Wysokowydajne pompy ciepła potrafią skutecznie ogrzewać pomieszczenia nawet przy temperaturach zewnętrznych sięgających -25 stopni Celsjusza. Pracujemy nad kolejnymi innowacyjnymi rozwiązaniami, będącymi odpowiedzią na rosnące wymogi prawne i oczekiwania klientów. Ich wdrożenia można się spodziewać w 2025 roku – mówi Rafał Krasowski.

Polacy jako główny czynnik determinujący decyzję o zmianie źródła ogrzewania traktują ograniczenie kosztów. Pompy ciepła w połączeniu z fotowoltaiką jawią się jako wyjątkowo ekonomiczne i prośrodowiskowe rozwiązanie.

Dla Polaków w kontekście pomp ciepła kluczowymi aspektami są ich niezawodność, moc grzewcza i efektywność energetyczna. Takie podejście jest w pełni uzasadnione. Warto jednak pamiętać, że to czy zakup pompy ciepła przyniesie pożądane efekty, zależy od uwzględnienia indywidualnych potrzeby danego budynku na etapie tworzenia projektu instalacji, a potem fachowego montażu, obsługi i serwisu urządzenia zwraca uwagę Adam Koniszewski, dyrektor ds. inwestycji Stiebel Eltron.

Źródło: Stiebel Eltron.

Polskie banki są wzorem dojrzałości technologicznej

Aaron Kalvani
W ciągu ostatnich kilku lat sztuczna inteligencja wywarła ogromny wpływ na sektor finansowy, a w szczególności bankowość. Banki w Polsce, dzięki otwartości i sprawnej implementacji AI, stanowią obecnie dla innych sektorów punkt odniesienia pod względem dojrzałości technologicznej i innowacyjności. Branża nie zwalnia tempa w tym zakresie. Wraz rosnącym znaczeniem gromadzenia, przetwarzania i segmentacji danych, na popularności zyskują również technologie bazujące na inteligentnym przetwarzaniu dokumentów i zaawansowanych modelach uczenia maszynowego.

Rozwiązania na miarę sukcesu

Choć branża finansowa nie należy do tych, w których wdrażanie innowacji przebiega najłatwiej, polski sektor bankowy wciąż wiedzie w tym obszarze prym. Główne wyzwanie stanowi szybki przepływ dużego wolumenu danych, których odpowiednie zabezpieczenie stanowi nadrzędny priorytet. Chronione muszą być nie tylko wrażliwe dane klientów, ale także tzw. dark data.

Sztuczna inteligencja odgrywa dziś kluczową rolę w strukturyzacji, kategoryzacji i udostępnianiu tych danych do analizy, badania zgodności, a także oceny ryzyka. Innowacyjne rozwiązania oparte na uczeniu maszynowym, połączona z technologią IDP (ang. Intelligent Document Processing) i zintegrowane z innymi aplikacjami finansowymi, m.in. ERP, CRM, BI i SCM, za pomocą interfejsów API REST są obecnie niezbędne do oceny dokładności dokumentów, workflow, algorytmów i wzmocnienia tak istotnego czynnika, jakim jest bezpieczeństwo. Co więcej, optymalizacja czasochłonnych procesów, takich jak analiza danych klientów, ocena zdolności kredytowej lub kwalifikacji do udzielenia pożyczki, są jednymi z gwarantów sukcesu tego rodzaju biznesu.

Jednak bezpieczeństwo dotyczy nie tylko działań w czasie rzeczywistym, ale także procesów tworzenia kopii zapasowych, które muszą być wdrożone w celu odpowiedniego zabezpieczenia danych, uniknięcia strat finansowych i zminimalizowania potencjalnych przestojów operacyjnych. Jedynie znajomość konkretnych przepisów i współpraca z wyspecjalizowanymi podmiotami gwarantują odpowiednie przygotowanie do takich wyzwań. Z tego względu, dzięki świadomym praktykom i szybkiemu wdrażaniu odpowiednich kroków, polski sektor bankowy stał się punktem odniesienia dla innych instytucji, w tym zagranicznych, w kwestii wykorzystania technologii, a także mapowania jej potencjału i zastosowania w przyszłości.

Wieloletnia współpraca Iron Mountain z bankami w Polsce podkreśla połączenie innowacji technologicznych wraz z umiejętnością przewidywania. Wdrażając zaawansowane technologie, takie jak InSight Content Manager – wspierające zarządzanie metadanymi i workflow dzięki sztucznej inteligencji – oraz dostosowując swoje strategie do sprawności operacyjnej, banki torują sobie drogę do tzw. odporności biznesowej w szybko zmieniającym się krajobrazie finansowym. Otwartość na innowacyjne rozwiązania sprawia, że sektor bankowy w Polsce pozostaje elastyczny, odporny i strategicznie przygotowany na przyszłość – mówi Aaron Kalvani, Global AI Specialist & Business Transformation Leader.

Transformacja cyfrowa jako podejście zorientowane na przyszłość

Jak wynika z publikacji pt. „2023 Banking Trends: A Perspective From Iron Mountain”, zeszłoroczne okoliczności gospodarcze nie były w pełni sprzyjające wdrażaniu innowacji. Nadmierna ostrożność stwarzała ryzyko pozostania w tyle, wobec czego banki nie rezygnowały z przemyślanego rozwoju. Poziom cyfryzacji polskiego sektora bankowego nadal przekracza średnią światową, a aż 6 polskich banków znajduje się obecnie wśród globalnych cyfrowych liderów. Cyfryzacja pozwala im zmniejszyć zależność od dokumentów papierowych, co oczywiście prowadzi do większej przejrzystości, ale także do znacznych oszczędności kosztów i zwiększonej wydajności. Według badania przeprowadzonego przez PMR, 81% ankietowanych instytucji finansowych korzysta z rozwiązań chmurowych, a 46% zasobów firmy jest stale przechowywanych w chmurze. Oparta na niej technologia IDP zapewnia zautomatyzowany workflow i wyodrębnia cenne informacje z niestandardowych dokumentów przy użyciu uczenia maszynowego i dużych modeli językowych (LLM). Zmniejsza to nakład pracy ręcznej i ułatwia podejmowanie świadomych decyzji poprzez wydobywanie cennych informacji nawet z obszernych zbiorów danych bez konieczności udziału człowieka. W połączeniu z generatywną sztuczną inteligencją uzupełnia metadane o odpowiedni kontekst. Należy przy tym pamiętać, że wszelkie działania muszą być bezpieczne i spójne ze strategicznym zaangażowaniem banków w bezpieczeństwo danych i zgodność z przepisami, czyli tzw. compliance.

Źródło: Iron Mountain Polska.

W jaki sposób oszczędzać energię za pomocą inteligentnych urządzeń?

joshua-sortino-215039-unsplash
W jaki sposób oszczędzać energię za pomocą inteligentnych urządzeń? 

W gospodarstwie domowym XXI wieku może zaistnieć paradoks: mamy możliwość zmniejszenia rachunków za prąd dokupując urządzenia, które prąd zużywają. Osiągnięcie takiego efektu gwarantują elementy smart home, które włączone w system inteligentnego zarządzania energią pozwalają zaoszczędzić nawet połowę zużywanej wcześniej energii.

„Ocena ogólna – ile możemy zaoszczędzić na zastosowaniu w mieszkaniu systemu smart home – nie jest możliwa, ponieważ jest tyle wyliczeń, ile rozwiązań, domów i sposobów na zastosowanie poszczególnych elementów. Pewne jest natomiast to, że zaoszczędzić naprawdę można. I pewne jest to, że mieszkając w inteligentnym domu możemy znacznie obniżyć rachunki za energię – przy sprzyjających warunkach nawet o kilkadziesiąt procent” – ocenia Filip Kałas, dyrektor dywizji Komputronik.

Rosnące zainteresowanie technologiami pozwalającymi oszczędzać energię potwierdzają wyniki ankiety przeprowadzonej przez Komputronik. Wszyscy, którzy wzięli w niej udział potwierdzili, że w najbliższym czasie mają zamiar kupić urządzenia ułatwiające obniżenie rachunków (w tym przede wszystkim: 48% świetlówki, 30% urządzenia smart home, 27% inteligentne listwy zasilające, a 19% inteligentne głowice termostatyczne).

Kluczem do oszczędności są: automatyzacja i inteligentne sterowanie. Systemy automatyczne są prostsze, bo działają na podstawie zaprogramowanych zachowań, np. regulują temperaturę w określonych porach dnia czy wyłączają oświetlenie o zadanej godzinie. Rozwiązania inteligentne, wykorzystujące sztuczną inteligencję, to systemy dostosowujące się na bieżąco na podstawie gromadzonych danych: na przykład rolety okienne reagujące na bieżący stan pogody czy systemy nawadniania zbierające dane o wilgotności gleby.

„Jeśli chodzi o to, gdzie w domu możemy dziś zastosować elementy systemu smart home, to bez większego zastanowienia mogę powiedzieć, że niemal wszędzie. Producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych zastosowań inteligentnych urządzeń, sterowników i dodatków, co – i tu muszę przyznać szczerze – może przyprawić o ból głowy osobę, która dopiero wkracza w świat smart home. To co mogę polecić, to zdanie się na opinię i radę fachowców. To znacznie ułatwia i przyspiesza dokonanie dobrych wyborów” – mówi Filip Kałas. Cały proces może także usprawnić decyzja, w jakim segmencie rynku chcemy poszukiwać interesujących nas rozwiązań.

Jeśli zależy nam na prostym zaoszczędzeniu na rachunkach za energię elektryczną możemy zdecydować się na system automatyzujący oświetlenie, który może m.in. zarządzać włączaniem i wyłączaniem oświetlenia w poszczególnych pomieszczeniach, przechodzić w ekologiczny tryb „nikogo nie ma w domu” czy regulować intensywnością oświetlenia w zależności od warunków na zewnątrz. Rachunki za ogrzewanie możemy obniżyć stosując inteligentne termostaty utrzymujące stałą temperaturę niezależnie od warunków pogodowych, co zapobiega zarówno przegrzewaniu pomieszczeń, jak i ich niedogrzaniu.

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników smart home przeznaczone są systemy sterowania roletami, żaluzjami i zasłonami. One również pomagają zaoszczędzić dzięki automatycznej regulacji wpadającej do mieszkania ilości światła słonecznego: zimą, gdy chcemy wykorzystać słońce do podniesienia temperatury w mieszkaniu, jak i latem, gdy chcemy odciążyć klimatyzację zasłaniając okna w okresie intensywnego nasłonecznienia.

Zużyciem wody możemy zarządzać dzięki inteligentnym systemom nawadniania i czujnikom wycieków, a pracą „nieinteligentnych” urządzeń audio czy AGD możemy sterować za pomocą smart gniazdek, czy listew do podłączenia kilku urządzeń. Porządek w domu i ogrodzie pomogą utrzymać natomiast roboty sprzątające i robo-kosiarki do trawy.

Smart home można zatrudnić do pilnowania domu stosując inteligentne systemy alarmowe i monitoring korzystający w optymalny sposób z kamer, czujników ruchu, oświetlenia czy nawet mikrofonów. Na rynku dostępne są również zamki do drzwi sterowane online, czy cała gama wideodomofonów.

„Wielką zaletą systemów smart home jest możliwość sterowania ustawieniami spoza domu. Z wyjazdu w góry możemy regulować temperaturę w naszym mieszkaniu, włączać i wyłączać oświetlenie, mieć stały podgląd tego, co dzieje się na miejscu czy ustawić ekspres do kawy tak, żeby po wejściu do mieszkania czekało na nas gotowe cappuccino. Co więcej, już będąc w domu, do obsługiwania wszystkich systemów możemy zastosować wirtualnych asystentów (Apple, Google czy Amazon), którzy żmudne przeklikiwanie się przez aplikacje w smartfonie zamieniają w realizację prostego polecenia głosowego: ‚Zwiększ temperaturę w łazience do 23 stopni między godziną 21:00 i 22:00′” – podsumowuje Filip Kałas, dyrektor dywizji Komputronik.

Przygodę z inteligentnym domem można zacząć od małych kroków, np. dzięki produktom dostępnym w pasażu „Smart Oszczędzanie”. Tańsze urządzenia pozwolą ograniczyć koszty budowy systemu i ułatwią wejście w świat „smart”. Dodatkowo – już od samego początku – dadzą też poczucie większego komfortu, kontroli nad tym, co dzieje się w domu i zwiększą nasze bezpieczeństwo.

Źródło: Komputronik.

PlanRadar: W obliczu wyzwań finansowych firmy budowlane potrzebują odpowiednich inwestycji

PlanRadar_foto_1
Tylko do końca września 2023 roku w budownictwie zanotowano o 73 proc. więcej niewypłacalnych firm niż w całym 2022 roku. Wpływ na ich sytuację finansową miał m.in. utrzymujący się wysoki poziom kosztów operacyjnych, a także niska rentowność samych kontraktów, które w wielu przypadkach zawierano jeszcze zanim pojawiły się sygnały o kryzysie gospodarczym. W obliczu tak trudnych warunków rynkowych przedsiębiorstwa muszą podejmować zdecydowane działania już dziś. Jednym ze sposobów na radzenie sobie z wyzwaniami finansowymi są przemyślane inwestycje m.in. w nowoczesne technologie. Implementacja takich rozwiązań pozwala na zaoszczędzenie nawet do 30 proc. kosztów związanych z projektem.

Z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynika, że na przestrzeni 2023 roku zadłużenie branży budowlanej wzrosło o 262 mln złotych i obecnie przekracza 1,5 mld złotych. Przybyło również dłużników, których jest aktualnie 46,8 tys., a ich średni dług wynosi ok. 33 tys. złotych, czyli o ponad 5 tys. zł więcej niż rok temu. Minione 12 miesięcy przyniosły również rekordową liczbę postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych w sektorze. Według raportu Coface, od stycznia do września 2023 r. mieliśmy do czynienia z 128 proc. większą liczbą niewypłacalności niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Ponad 70 proc. z nich dotyczyło firm z sektora MŚP.

Obecna sytuacja w branży budowlanej jest bardzo trudna. To wynik kulminacji problemów z ostatnich 4 lat, w których to sektor dotkliwie odczuł skutki pandemii, wojny w Ukrainie, a także kryzysu gospodarczego. Jakby tego było mało, przedstawiciele firm wykonawczych zmagali się z brakiem rąk do pracy i drastycznym spadkiem liczby zamówień. W efekcie nad sporą częścią przedsiębiorstw zawisły czarne chmury, co przełożyło się na utratę płynności finansowej wielu z nich mówi Krzysztof Studziński, Regional Manager PlanRadar w Polsce. –Ta surowa rzeczywistość wymaga od branży podjęcia stanowczych kroków, które przełożą się na poprawę sytuacji. Mowa tu m.in. o wprowadzeniu innowacyjnych rozwiązań, które wpłyną na efektywność i zapewnią firmom realne oszczędności– dodaje.

Cyfrowe wsparcie w ryzykownych czasach

W sytuacji, gdy branża budowlana boryka się z wzrostem niewypłacalności, optymalizacja procesów oraz kontrola nad ryzykiem stają się kluczowe. Z pomocą przychodzą tutaj nowoczesne technologie, takie jak oprogramowania do zarządzania pracami budowlanymi i nieruchomościami. Ich skuteczność potwierdza niedawno przeprowadzone badanie PlanRadar, z którego jasno wynika, że 95 proc. respondentów korzystających z tego typu rozwiązań uważa, że ich wdrożenie pozwoliło ograniczyć koszty realizacji projektów. Aż 35 proc. badanych szacuje, że oszczędność wyniosła od 10 do 30 proc., a 33 proc., że plasuje się ona w przedziale 5–10 proc. Okazuje się więc, że przy dzisiejszych wysokich kosztach realizacji inwestycji, używanie cyfrowych platform na placu budowy może pomóc zaoszczędzić kilkaset tysięcy, a nawet miliony złotych w budżecie.

Cyfryzacja procesów to klucz do poprawy rentowności projektów i sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw budowlanych. Oprogramowania do zarządzania budową jej jakością umożliwiają nie tylko optymalizację procesów, lecz także zapewniają transparentność i precyzję w zarządzaniu projektami. Dzięki temu, firmy wykonawcze mogą skuteczniej identyfikować obszary wymagające działania, minimalizować ryzyko błędów oraz szybko reagować na zmiany warunków, co w rezultacie przekłada się na wzrost rentowności i zadowolenie klientów komentuje Krzysztof Studziński. – To szczególnie ważne w czasach, w których wymagające otoczenie rynkowe nie wpływa korzystnie na sytuację przedsiębiorców zmuszonych do liczenia się z każdą złotówką – dopowiada ekspert.

Przyszłość w cyfrowych barwach

Na ten moment jedno jest pewne – przyszłość budownictwa z pewnością będzie wymagała dalszego skoncentrowania się na cyfrowych narzędziach, które pomagają w optymalizacji procesów i ograniczaniu wydatków. Inwestowanie w nowoczesne technologie oraz adaptacja do zmieniającego się krajobrazu sektora są niezbędne dla zabezpieczenia przyszłości przedsiębiorstw w obliczu współczesnych wyzwań rynkowych. Cyfrowe wsparcie w zarządzaniu projektami budowlanymi może stać się kluczowym czynnikiem przyczyniającym się do odbudowy stabilności i rentowności w branży, jednak do tego niezbędna jest otwartość firm na nowe rozwiązania i gotowość do zmian.

Źródło: PlanRadar.

Santander Bank Polska wprowadza nowe narzędzie do zdalnego podpisywania dokumentów korporacyjnych

olloweb-solutions-520914-unsplash
Santander Bank Polska wprowadza nowe narzędzie do zdalnego podpisywania dokumentów korporacyjnych. SignHub umożliwia szybkie i bezpieczne załatwianie formalności bankowych przy wykorzystaniu Kwalifikowanego Podpisu Elektronicznego.

Wprowadzenie SignHub to kolejne z działań Santander Bank Polska zmierzające do pełnej digitalizacji procesu obiegu i podpisywania dokumentów elektronicznych w banku. Rozwiązanie jest odpowiedzią na potrzeby klientów korporacyjnych banku, którzy często oczekują szybkiej, zdalnej, ale również bezpiecznej obsługi swoich dokumentów, niezależnie od miejsca na świecie, w którym się znajdują. Nowe rozwiązanie jest nie tylko wygodne, ale promuje również ideę bankowości paperless i przyczynia się do ograniczenia wpływu działalności banku na środowisko.

– Podpisywanie umów w SignHub to rozwiązanie, które przynosi klientom korporacyjnym Santander Bank Polska wiele korzyści. Jedną z nich jest znacząca oszczędność czasu. Dzięki SignHub podpisywanie dokumentów kwalifikowanym podpisem elektronicznym zajmuje dosłownie kilka minut. Opracowując nasze rozwiązania, które ułatwiają klientom prowadzenie biznesu, chcemy jednocześnie tworzyć je w sposób odpowiedzialny, z poszanowaniem dla środowiska. Tym bardziej cieszę się, że od teraz klienci korporacyjni będą mogli korzystać z SignHub, który powstał w zgodzie z ideą paperless – mówi Adriana Kluczek, liderka zespołu optymalizacji i digitalizacji procesów dla klientów korporacyjnych w Santander Bank Polska.

Źródło: Santander Bank Polska.

DPD Polska wychodzi do klientów biznesowych z nową ofertą usług fullfilmentu

DPD1 (2)DPD Polska wychodzi do klientów biznesowych z nową ofertą usług fullfilmentu.

DPD Mobile, aplikacja dająca kontrolę nad paczką od teraz z nową funkcjonalnością – mapą punktów i automatów paczkowych DPD Pickup. To całkowicie nowa funkcjonalność, która ułatwia Klientom znalezienie dogodnego punktu nadania i odbioru przesyłek – jednego z ponad 26 000 w Polsce.

DPD Mobile to intuicyjna w obsłudze aplikacja, która pozwala jej użytkownikom zarządzać przesyłką od momentu jej nadania do odbioru, tj. nadać paczkę, zmienić adres dostawy, śledzić jej status lub znaleźć kontakt i zadzwonić bezpośrednio do kuriera realizującego dostawę. Aplikacja umożliwia również nadawanie i odbieranie paczek z ponad 6 tys. automatów paczkowych DPD w całej Polsce, a także podzielenie się opinią dotyczącą doświadczeń związanych z usługami DPD. A wszytko to w zasięgu kciuka!

Obserwujemy, że każdego miesiąca aplikacja DPD Mobile zyskuje coraz większą liczbę użytkowników, dlatego dążymy do tego, aby była ona kompletnym rozwiązaniem, dzięki któremu Klient nie tylko zarządzi swoją paczką, ale też znajdzie najbliższy punkt nadania i odbioru, otrzyma pomoc, kontakt do kuriera czy dostęp do najnowszych promocji. Ważne jest dla nas również to, że mamy możliwość usłyszenia opinii naszych Klientów przez wbudowaną ankietę, co pozwala nam usprawniać nasze procesy.” – komentuje Łukasz Zembowicz, Dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, członek zarządu DPD Polska.

Źródło: DPD Polska.

3 oszczędne rozwiązania wspierające łagodzenie zmian klimatycznych i nawiązujące do ESG, które pojawiły się w 2023 roku

Podsumowanie roku - 3 oszczędne rozwiązania wspierające łagodzenie zmian klimatycznych i nawiązującePodsumowanie roku – 3 oszczędne rozwiązania wspierające łagodzenie zmian klimatycznych i nawiązujące do ESG, które pojawiły się w 2023 r.

  • Przepisy obligujące coraz więcej firm do publikowania raportów niefinansowych za 2024 r. coraz bardziej motywują do podejmowania inwestycji w rozwiązania oszczędzające energię.

  • Może to być oprogramowanie rozwijające BMS, czyli systemy sterowania budynkami czy tzw. strażnicy mocy. Możliwości niewymagających dużych nakładów jest jednak dużo więcej.

  • Parki magazynowe pytają o wiaty fotowoltaiczne i możliwości gromadzenia deszczówki, co pozwoli nie tylko zmniejszyć koszty, ale też spełni oczekiwania partnerów szukających powierzchni funkcjonującej z poszanowaniem środowiska naturalnego.

  • W poniższym tekście eksperci wyliczają zalety poszczególnych rozwiązań i czas zwrotu inwestycji.

Wymóg złożenia raportów ESG przez niektóre firmy będzie obowiązywał już za 2024 r. Nowy obowiązek będzie dotyczył coraz większej liczby przedsiębiorstw. Jednym z najważniejszych obszarów pozafinansowej oceny przedsiębiorstw jest, a wkrótce jeszcze bardziej nabierze na znaczeniu, efektywność energetyczna. Raportowanie niefinansowe, które wkrótce stanie się obowiązkowe dla wielu podmiotów, zobowiąże je do konieczności redukcji zużywanej energii z roku na rok. W obliczu takich wymagań rozwiązania opierające się na inteligentnym oświetlaniu, automatycznych systemach sterowania budynkami, będą coraz bardziej pożądane w przestrzeniach biurowych i magazynowych. Wg badań Association of Investment Companies 40% doradców inwestycyjnych uważa, że w niedalekiej przyszłości sukces rynkowy nieruchomości będzie zależał od tego czy spełnia standardy ESG. Wg opracowania CBRE „Zwiększanie wartości dzięki ESG” 88 proc. respondentów uważa, że zmniejszanie zużycia energii i emisji dwutlenku węgla jest najważniejszą kwestią ESG, która przekłada się na wartość nieruchomości.

– Temat dążenia do zmniejszania zużycia energii w parkach biurowych pojawia się już od wielu lat, jednak koszty inwestycji w poprawę efektywności energetycznej sprawiały, że te plany pozostawały w sferze wycen i analiz. W ostatnich 5 latach nastąpiło ogromne przyspieszenie w podejmowaniu decyzji i wprowadzaniu zmian. Najpierw impulsem była pandemia i nieobecność ludzi w biurach, a więc oczekiwania, żeby zmniejszyć koszty energii w budynkach, w których nikogo nie ma. Nie dało się przecież ich zupełnie zamknąć i odłączyć od zasilania. Potem wojna w Ukrainie i obawy o brak gazu, węgla i efekcie energii były kolejnym impulsem. W SPIE Building Solutions opracowywaliśmy wtedy plany zabezpieczenia obiektów na wypadek wyższych stopni zasilania, projektowaliśmy uruchomienie zasilania w oparciu o agregaty prądotwórcze. Teraz do inwestycji skłania perspektywa obowiązkowego raportowania ESG i presja związana z ochroną klimatu – Marcin Wawrzkiewicz, Kierownik Operacyjny Regionu SPIE Building Solutions.

Strażnicy mocy, poprawa działania BMS – technologie do monitorowania i regulowania zużycia mediów

Wg raportu Polskiej Rady Facility Management (Rola FM-u w postpandemicznej rzeczywistości Strategiczny facilities management, maj 2023) 46% organizacji planuje zwiększyć nakłady inwestycyjne w celu zmniejszenia śladu węglowego ich nieruchomości. Świadomi uczestnicy rynku zdają sobie sprawę, że obiekt funkcjonujący zgodnie z kryteriami zrównoważonego rozwoju, realizujący efektywną gospodarkę energetyczną przynosi jednakowo większe korzyści ekonomiczne, środowiskowe, jak i wizerunkowe. W efekcie w budżety inwestorów są wpisywane, a następnie realizowane projekty zmniejszające zużycie energii. Inwestorzy i najemcy są skłonni zapłacić więcej za budynki wytwarzające energię odnawialną, posiadające technologie do monitorowania i regulowania zużycia mediów.

– Nieruchomości komercyjne to miliony metrów kw. powierzchni, dla których sprawdzi się np. strażnik mocy, który pilnuje, by nie zostały przekroczone limity zamówionej mocy elektrycznej. Strażnik umożliwia kompletną regulację długoterminowego zużycia. Dzięki archiwizacji i wizualizacji danych, urządzenie ułatwia monitorowanie w czasie rzeczywistym. Na bazie zebranych informacji łatwo dostosować odpowiednią taryfę i optymalną moc, co przekłada się na mniejsze rachunki – dodaje Marcin Wawrzkiewicz.

Ekspert wskazuje też na rozwój systemów BMS:

– Przeprowadzamy modernizację automatyki budynkowej, która do tej pory traktowana była przez inwestorów w obiektach biurowych jako dodatek. Teraz to się zmienia. Stosujemy specjalistyczne narzędzia analityczne do przetwarzania danych. To pozwala na wykrycie ewentualnych nieprawidłowości w działaniu instalacji i szybkie przeciwdziałanie. Wymiana automatyki sterującej, a czasem nawet jej lepsza konfiguracja, w oparciu o nowo napisane programy, dają znaczne oszczędności.

Wiaty fotowoltaiczne – z ziemi francuskiej do Polski

Od 2023 r. we Francji obowiązują przepisy, które nakazują wyposażenie parkingów w tzw. carporty, czyli wiaty fotowoltaiczne. Docelowo mają zapewnić aż 11 GW mocy zainstalowanej w skali kraju. Montażem takich instalacji interesują się też polskie parki logistyczne.

Wg wstępnych kalkulacji przygotowanych przez Grzegorza Pióro z SPIE Building Solutions dla jednego z największych deweloperów logistycznych w Europie, parking na około 1 tys. samochodów, ma potencjał do produkcji energii słonecznej, która w ¾ zaspokoi potrzeby parku logistycznego przeznaczonego na przechowywanie i dystrybucję dóbr, np. odzieży.

– Odpowiednio zaprojektowana wiata nad parkingiem na ok. 1 tys. samochodów będzie miała 1 MWp mocy zainstalowanej, co może zapewnić około 2/3 potrzeb energetycznych parku logistycznego bez strefy produkcyjnej. Będzie to energia zielona, co ma niebagatelne znacznie w kontekście zmian klimatycznych oraz wizerunku firm. Wiaty mają jednak więcej zalet – instalacja umiejscowiona nad powierzchnią, która obecnie jest wybetonowana, nie zabierze przestrzeni zielonej jak instalacja gruntowa. Ma to znaczenie w przypadku obiektów, gdzie nie ma rezerwy terenów czynnych biologicznie, a istniejące muszą pozostać niezabudowane zgodnie z pozwoleniami na budowę. Wiaty dodatkowo zabezpieczą samochody przed deszczem i śniegiem, a latem przed przegrzewaniem. Dodatkowo przy wiatach mogą być montowane stacje ładowania pojazdów elektrycznych, co przy drastycznym niedoborze stacji ładowania w Polsce jest istotnym argumentem – mówi ekspert.

Gromadzenie deszczówki – oszczędność wody i pieniędzy

Kolejnym zrównoważonym trendem jest nowatorskie zarządzanie deszczówką. Właściciele dużych budynków płacą za odprowadzenie wody deszczowej do sieci. Umowy z gestorami są często zawierane w formie ryczałtu, powoduje to konieczność ponoszenia opłat bez względu na rzeczywistą ilość opadów.

– Koszt odprowadzenia deszczówki dla obiektu magazynowego o pow. dachu 37 tys. m2 wynosi ok. 170 tys. zł rocznie. Nakłady na odprowadzanie wody to jednak nie wszystkie wydatki. Jej ewentualne przepompowanie rodzi konieczność użycia urządzeń zużywających energię elektryczną, co także generuje coraz wyższe koszty. Metodą na oszczędności jest instalacja licznika, inwestycja może zwrócić się już po 5 miesiącach. Opomiarowanie i retencja wody to rozwiązania, oszczędzające też zasoby wody – mówi Tomasz Bohowicz- kierownik techniczny obiektu w SPIE Building Solutions.

Samo założenie licznika zwalnia z konieczności płacenia wysokiego comiesięcznego ryczałtu, a rozliczenie następuje wg rzeczywistych wskazań, gdyż dopiero ewentualny nadmiar wody zostaje odprowadzany do kanalizacji. W efekcie np. przy niskich opadach lub ich braku opłaty są praktycznie zerowe. Konkretyzacja opomiarowania i retencja deszczówki to rozwiązanie pozwalające na osiągnięcie znaczących oszczędności także w odniesieniu do poboru świeżej wody wodociągowej wykorzystywanej do tej pory np. w celach nawadniających.

Autor: SPIE Building Solutions.
mat.pras.

Nowe rozwiązanie „click&collect” rewolucją zakupową?

K. Cort_Mat. prasowyNowe rozwiązanie „click&collect” (ang. „kliknij i odbierz”), za którym stoją SwipBox i Peak Technologies, może zrewolucjonizować zakupy bezcłowe. Usługa umożliwia klientom wygodny odbiór przesyłki z obsługiwanego przez aplikację automatu paczkowego znajdującego się na lotnisku.

Dodanie automatów paczkowych jako opcji odbioru pozwala naszym sprzedawcom detalicznym oferować jeszcze wyższy poziom komfortu. W rzeczywistości najbardziej w urządzeniach z linii Infinity urzekła nas elastyczność. Czas instalacji automatu wynosi zaledwie dziesięć minut, co ułatwia dodawanie kolejnych schowków w okresach szczytowych, jak na przykład sezonach świątecznych, gdy ruch na lotniskach jest wzmożony – powiedział Rene Schrama, dyrektor zarządzający Peak Technologies Europe.

W ramach współpracy, poza automatami Infinity, SwipBox zapewni dedykowane aplikacje mobilne zarówno na potrzeby dostaw, jak i odbiorów.

Peak Technologies jest wiodącą, globalną firmą na rynku technologii handlu detalicznego. W połączeniu z naszym doświadczeniem w zakresie automatów paczkowych oraz tworzenia aplikacji do ich obsługi, wierzymy, że wspólnie dostarczymy bardzo atrakcyjną usługę, która będzie wykorzystywana na lotniskach na całym świecie. Nasze marki mają doskonałą synergię. Jestem pewien, że gdy tylko detaliści doświadczą rozwiązania „click&collect”, zrobimy bardzo dynamiczny krok naprzód w rozwoju e-commerce – dodał Kasper Cort, CCO SwipBox.

Rozwiązanie „click&collect” zostało już wdrożone na jednym z lotnisk w Irlandii. Kolejne działania w zakresie implementacji usługi będą podejmowane w najbliższych tygodniach i miesiącach.

Źródło: SwipBox.

Okienna innowacja dla nieruchomości – projekt LUXE

Krzysztof Gucwa, Dyrektor Generalny OknoPlus
Powiedzieć, że projekt LUXE utrzymywany był w ścisłej tajemnicy, to jak nic nie powiedzieć. O planach powstania tak innowacyjnego rozwiązania wiedziało zaledwie kilka osób. O tym, że Krzysztof Gucwa, Dyrektor Generalny OknoPlus pracuje nad prototypem poinformowanych było jeszcze mniej. Całość, aż do chwili premiery, nie mogła ujrzeć światła dziennego.

Powód był prosty: model oczekiwał na rejestrację w Urzędzie Patentowym. A gdy już można było ogłosić stworzenie LUXE, bardzo szybko okazało się, że jest to produkt, który zaskakuje i przewyższa oczekiwania rynku okiennego.

Czy istnieje element lepiej oddający charakter nowoczesnych budynków niż monumentalne przeszklenia o niezwykle cienkich profilach, które tworzą całoszklane ściany, wpuszczając do wnętrz mnóstwo naturalnego światła? W odpowiedzi na tak wymagające oczekiwania inwestorów oraz architektów marka OknoPlus rozpoczęła swoją innowacyjną podróż od stworzenia Reveal Unique – okna, które zainaugurowało serię naprawdę przełomowych rozwiązań. W ramach tego projektu marka skoncentrowała się na opracowaniu unikalnego profilu skrzydła oraz na pionierskim podejściu do integracji szyby z profilem aluminiowym. Wszystko dzięki autorskiej technologii DSB®, której na rynku, poza marką OknoPlus, nie oferuje jeszcze nikt.

– Mając w rękach tak niezwykłą technologię, nie mogliśmy spocząć na laurach – mówi Krzysztof Gucwa, Dyrektor Generalny OknoPlus. – Chcieliśmy stworzyć model, który zupełnie zrewolucjonizuje branżę i udowodni, że o oknach nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa. Przygotowując koncepcję nowego produktu, przyświecały mi trzy cele. Chciałem, by ofertę OknoPlus wzbogaciło rozwiązanie wykazujące pełną kompatybilność z wybraną rodziną przeszkleń, o najniższym złożeniu skrzydła i ramy przy zachowaniu najlepszych parametrów technicznych, a do tego w cenie, która będzie dostępna dla każdego. Tak właśnie postawiliśmy pierwszy krok na drodze do LUXE – dodaje ekspert.

Źródło: OknoPlus.