Polska w tym roku może stać się kluczowym rynkiem sale leaseback w Europie Środkowo-Wschodniej

zwrotny-najem
W 2026 roku Polska ma szansę umocnić swoją pozycję jako jeden z kluczowych rynków transakcji sale leaseback w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Można się spodziewać zwiększonego zainteresowania ze strony inwestorów zagranicznych, którzy coraz częściej będą angażować się w tego typu projekty. Sprzyjają temu m.in. wyższe stopy kapitalizacji niż w Europie Zachodniej, stabilny rozwój gospodarki oraz dojrzały rynek nieruchomości. Dodatkowo obecność firm o międzynarodowym ratingu, prywatnych grup kapitałowych i funduszy private equity sprawia, że Polska staje się atrakcyjnym kierunkiem dla kapitału zagranicznego.

Przyszłość najmu zwrotnego w tym roku będzie przede wszystkim zależeć od globalnego apetytu na realne aktywa i długoterminowe przepływy pieniężne, wzmocnione przez lokalną stabilność prawną oraz rosnącą dojrzałość polskich przedsiębiorstw. Jeśli te trzy elementy – kapitał globalny, przewidywalność krajowa i strukturalna zmiana gospodarki – zagrają razem, Polska ma realną szansę stać się jednym z najważniejszych rynków sale leaseback w Europie Środkowo-Wschodniej.

Międzynarodowy kapitał już teraz aktywnie inwestuje w Polsce. Nasz rynek łączy cechy, których poszukują dziś inwestorzy – relatywnie wyższe stopy kapitalizacji niż w Europie Zachodniej, solidny wzrost gospodarczy, stabilny sektor korporacyjny i profesjonalny rynek nieruchomości. W 2026 roku można z dużym prawdopodobieństwem oczekiwać wyraźnie większej obecności inwestorów zagranicznych w polskich transakcjach najmu zwrotnego. Będzie to efekt kilku nakładających się trendów globalnych i lokalnych – mówi Agnieszka Radkiewicz z firmy INWI.

[fragment artykułu]

(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

GUS: Nawiązania i zakończenia stosunku pracy w 1 kwartale 2025 r.

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Nawiązania i zakończenia stosunku pracy w 1 kwartale 2025 r.”.

Jak informuje GUS, w 1 kwartale 2025 r. liczba nawiązań stosunku pracy była niższa o 10,8 tys. od liczby zakończeń stosunku pracy. Najwięcej nawiązań odnotowano dla średniej grupy zawodów Pracownicy sprzedaży w sklepach. Stanowiły one 6,0% ogółu nawiązań. Najczęściej zakończenie stosunku pracy następowało na mocy porozumienia stron (52,6% wszystkich zakończeń).
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej GUS.

Źródło: GUS.

Czy korekty podatku od nieruchomości podnoszą czynsze?

Wojciech_Plawiak_Litigato-2-2
Zmiany obowiązujące od 2025 r. uruchomiły falę korekt podatku od nieruchomości, a wraz z nią wróciło pytanie, które może budzić duże emocje po obu stronach umowy najmu: kto finalnie zapłaci za dopłaty sięgające nawet kilku lat wstecz? Właściciele biurowców, parków handlowych i magazynów coraz częściej analizują, czy takie kwoty można ująć w service charge. Dla najemców oznacza to potencjalny wzrost kosztów eksploatacyjnych, dla wynajmujących – ryzyko sporów i błędów w rozliczeniach.

Rosnąca liczba korekt podatku od nieruchomości, związana m.in. ze zmianami obowiązującymi od 2025 r., coraz częściej trafia na agendę właścicieli nieruchomości komercyjnych. W praktyce oznacza to konieczność dopłat podatku – często za kilka lat wstecz. Naturalnie pojawia się więc pytanie: czy takie koszty można przenieść na najemców w ramach opłat eksploatacyjnych (service charge)?

To jeden z najbardziej praktycznych problemów, z jakimi dziś mierzy się rynek nieruchomości. Mówimy o realnych pieniądzach i o rozliczeniach, które dotyczą zarówno właścicieli, jak i najemców – wskazuje Wojciech Pławiak, partner w Kancelarii Litigato.

Dlaczego temat wraca właśnie teraz

Samorządy coraz aktywniej weryfikują powierzchnie użytkowe oraz klasyfikację budowli. W efekcie przedsiębiorcy otrzymują decyzje skutkujące korektami deklaracji podatkowych i obowiązkiem dopłaty podatku – nierzadko za kilka lat wstecz.

Dla właścicieli obiektów komercyjnych oznacza to często kilkusettysięczne zaległości. Problem polega na tym, że okresy, których dotyczy dopłata, są już dawno rozliczone – zarówno po stronie wynajmującego, jak i najemców – tłumaczy Pławiak. W tym kontekście kluczowe staje się ustalenie, czy dopłata podatku może zostać ujęta jako bieżący koszt eksploatacyjny.

[fragment artykułu]

Autor: Wojciech Pławiak – Doświadczony radca prawny i doradca podatkowy. Od kilkunastu lat specjalizuje się w sporach podatkowych i podatku od nieruchomości.

Źródło: Kancelaria LITIGATO Pławiak Prokurat Karcz
materiał prasowy

Raport GUS: Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce w październiku 2025 r.

adeolu-eletu-38649-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce w październiku 2025 r.”.

GUS informuje, że w ostatnim dniu października 2025 r. pracę w Polsce wykonywało 1139,4 tys. cudzoziemców. Jest to o 7,1% więcej niż w październiku 2024 r. W porównaniu do poprzedniego miesiąca ich liczba zwiększyła się o 0,9%. W analizowanej populacji cudzoziemców większość stanowili mężczyźni ‒ ich udział wyniósł 59,9% – o 0,4 p. proc. więcej niż rok wcześniej i tyle samo co w końcu września 2025 r.
Pełna treść raportu jest dostępna na oficjalnej stronie internetowej GUS.

Źródło: GUS.

[DANE Z ZUS] Spadła rdr. liczba zadłużonych płatników

zus-skladki
Jak wynika z danych udostępnionych przez ZUS, na koniec ubiegłego roku liczba zadłużonych aktywnych płatników zmalała o prawie 2% w porównaniu z 2024 rokiem. Jednocześnie o blisko 7% wzrosła rdr. kwota zadłużenia ogółem – do prawie 22,5 mld zł. Do tego po danych widać, że ostatnio maksymalna kwota zadłużenia wyniosła 818 mln zł, a średnia wzrosła rdr. o blisko 6% Z kolei spadki rdr. dotyczą liczby wniosków o układ ratalny – o niemal 1,5%, a także zawartych ww. układów – o prawie 7,5%.

Według stanu na koniec 2025 roku, zadłużenie wobec ZUS-u miało 628,3 tys. aktywnych płatników. To o 1,8% mniej niż rok wcześniej, kiedy było ich 639,8 tys. Przy tym dane obejmują przypadki zadłużenia w wysokości co najmniej 0,01 zł.

Ten spadek rdr. należy interpretować jako stabilizację zjawiska. Przy uwzględnianiu zaległości już od 0,01 zł, wskaźnik ten w dużej mierze odzwierciedla techniczne niedopłaty i naturalną rotację płatników. W warunkach relatywnie dobrej sytuacji na rynku pracy oraz wzrostu nominalnych wynagrodzeń dane nie wskazują ani na narastanie problemów płynnościowych firm, ani na wyraźną poprawę dyscypliny płatniczej – komentuje prof. Paweł Wojciechowski, prezes Instytutu Finansów Publicznych, były minister finansów i były główny ekonomista ZUS.

Jak stwierdza dr Bartłomiej J. Gabryś z Katedry Przedsiębiorczości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, spadek rdr. liczby zadłużonych aktywnych płatników jest powiązany z koniunkturą gospodarczą. Końcówka ubiegłego roku nie była najgorsza dla gospodarki. W wielu aspektach pojawiła się szansa na to, aby firmy poprawiły swoją efektywność funkcjonowania. I część z tych podmiotów dokonała tego. Ekspert dodaje, że zobowiązania zusowskie są często traktowane jako jedne z pierwszych do uregulowania.

Sama liczba ponad 628 tys. aktywnych płatników z jakimkolwiek zadłużeniem nie powinna być automatycznie uznawana za alarmującą. Kluczowe znaczenie ma bowiem struktura zaległości, tj. ich wysokość oraz czas trwania. Inaczej należy oceniać jednorazowe, symboliczne niedopłaty niż długotrwałe zadłużenie obejmujące wiele miesięcy składek – mówi Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.

[fragment artykułu]


(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

BauWatch: Polska infrastruktura transportowa na celowniku złodziei

Kinga Nowakowska (3)
Rok 2026 zapowiada się jako okres bezprecedensowych inwestycji w polską infrastrukturę transportową, z budżetem sięgającym 100 miliardów złotych. W cieniu ambitnych projektów budowy nowych dróg i linii kolejowych narasta jednak poważne zagrożenie, jakim jest plaga kradzieży i aktów wandalizmu. Straty liczone są w milionach, a opóźnienia w realizacji strategicznych dla kraju inwestycji stają się realnym problemem.

Dynamiczny rozwój Polski wiąże się z koniecznością modernizacji i rozbudowy sieci transportowej. Rządowe zapowiedzi na 2026 rok mówią o przeznaczeniu ogromnych środków na inwestycje, ponad dwukrotnie większych niż jeszcze trzy lata temu. W planach jest m.in. budowa zachodniej obwodnicy Szczecina z tunelem pod Odrą, wschodniej obwodnicy Warszawy, a także rozbudowa autostrady A2 na odcinku Łódź-Warszawa. Równolegle PKP planuje przetargi na modernizację i budowę nowych linii kolejowych. Place budowy nowych inwestycji, często zlokalizowane w odległych i słabo zaludnionych miejscach, stają się łatwym celem dla zorganizowanych grup przestępczych.

„Skala inwestycji infrastrukturalnych jest imponująca, nie możemy jednak zapominać, że generuje to nowe wyzwania w obszarze bezpieczeństwa. Każda kradzież na budowie to ryzyko opóźnień, które przy projektach o znaczeniu strategicznym dla państwa są niedopuszczalne. To problem, który dotyka całą branżę i wymaga od nas nowego, technologicznego podejścia do kwestii ochrony” – komentuje Kinga Nowakowska, dyrektor generalna BauWatch w Polsce.

[fragment raportu]

Źródło: BauWatch w Polsce
materiał prasowy

Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2026 r. wg GUS

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2026 r.”.

GUS informuje, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w marcu 2026 r. wzrosły o 3,0% (wskaźnik cen 103,0) w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku. Natomiast w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 1,0% (wskaźnik cen 101,0).
Główny Urząd Statystyczny zwraca uwagę, że począwszy od danych za 2026 rok, wskaźnik CPI jest liczony zgodnie z międzynarodową klasyfikacją COICOP 2018.
Więcej informacji na temat zmian w badaniu cen towarów i usług konsumpcyjnych zostało opublikowanych na stronie Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Polacy u jubilerów mogą zostawić przed świętami nawet 400 mln zł

jubiler-zakupy
25% Polaków rozważa w tym roku zakup biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma zdania w tej kwestii. Najwięcej osób zainteresowanych kupnem takiego podarunku chce wydać na niego między 201 a 500 zł. Drugi popularny zakres to 501-1000 zł. Na trzecim miejscu w rankingu jest 101-200 zł. Najmniej wskazań uzyskał przedział 1001-2000 zł. W ostatniej trójce widać też najniższy i najwyższy budżet, tj. do 100 zł i powyżej 2000 zł. Eksperci komentujący powyższe dane ostrożnie szacują, że Polacy w tym roku mogą przeznaczyć na biżuterię w okresie Wielkanocy łącznie nawet 400 mln złotych. To dobra wiadomość dla branży, która skarży się na spadek obrotów.

Według niedawno opublikowanego badania opinii publicznej (autorstwa UCE Research i Briju), 25% Polaków rozważa zakup biżuterii jako prezentu świątecznego na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii. Dr Karol Strzała z Uczelni Łazarskiego nie jest zaskoczony tym, że co czwarty ankietowany bierze pod uwagę podarowanie bliskiej osobie biżuterii. Wynika to ze specyfiki Wielkanocy, która jest świętem rodzinnym, a nie czasem masowego obdarowywania się prezentami.

– Jednocześnie fakt, że co czwarty badany rozważa taki zakup, pokazuje, iż mamy już do czynienia z realną, choć nadal ograniczoną niszą prezentową. Potwierdzają to też inne świeże dane. Z badania PayPo wynika, że 24% respondentów deklaruje zakup prezentów na Wielkanoc, 59% nie planuje tego, a 75% największą część świątecznego budżetu przeznacza na żywność. To oznacza, że podarunki są dodatkiem do świąt, a nie ich główną osią – dodaje dr Strzała.

Ekspert nie traktuje tych deklaracji w kategoriach przełomu, ale widzi w nich stopniowe poszerzanie zwyczaju obdarowywania się na Wielkanoc. W jego przekonaniu taki segment może w kolejnych latach rosnąć, ale raczej ewolucyjnie niż skokowo.

– Wielkanoc pozostanie w cieniu Bożego Narodzenia. Grudzień wciąż jest najmocniejszym sezonem zakupowym w handlu. Według GUS, sprzedaż detaliczna w grudniu 2025 roku była o 12,5 proc. wyższa niż w listopadzie – przypomina ekspert z Uczelni Łazarskiego.

Dla Piotra Bieli z Briju wyniki są zaskoczeniem z uwagi na rosnącą popularność biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. – Wiosenne święta to w polskiej tradycji głównie czas upominków dla dzieci w postaci słodyczy, książek, zabawek czy gier. Dorosłe osoby kupują często kosmetyki i dekoracje. Jednak, jak widać, trendy się zmieniają, co wymaga pogłębionych analiz – komentuje Piotr Biela.

Z kolei dr Michał Młody, Adiunkt z Katedry Zarządzania Strategicznego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, wyjaśnia, że dla większości konsumentów rosnące ceny złota i srebra stają się barierą. Tylko w odczuciu części osób jest wprost przeciwnie. Coraz wyższe koszty zakupów wzmacniają postrzeganie biżuterii jako produktu trwałego i wartościowego.

– Rosnące ceny nie eliminują popytu, ale przesuwają go w stronę niższych segmentów cenowych. Kluczowe znaczenie wydaje się mieć nie cena surowca, lecz finalna wartość produktu. Zresztą zdecydowaną większość sprzedaży na rynku biżuterii stanowi segment non-luxury. Oznacza to dominację produktów bardziej przystępnych cenowo i dostępnych dla szerokiego grona konsumentów – mówi dr Młody.

[fragment artykułu]

(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Działalność przedsiębiorstw posiadających jednostki zagraniczne w 2024 r. – raport GUS

mari-helin-tuominen-38313-unsplash
„Działalność przedsiębiorstw posiadających jednostki zagraniczne w 2024 r.” to jeden z nowych raportów Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Jak informuje GUS, na koniec 2024 r. 2 094 przedsiębiorstwa z siedzibą w Polsce (o 5,9% więcej niż w 2023 r.) wykazały zaangażowanie w jednostkach za granicą. Najwięcej jednostek zagranicznych miało swoje siedziby w Niemczech, Czechach, Stanach Zjednoczonych oraz Ukrainie. – informuje GUS.
Raport został zamieszczony na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego. Dostępny jest tam również pełny raport w formie załącznika.

Źródło: GUS.

Obwieszczenie GUS w sprawie przeciętnego miesięcznego dochodu

helloquence-61189-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Obwieszczenie w sprawie przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na 1 osobę ogółem w 2025 r.”.

Jest to obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 30 marca 2026 r. w sprawie przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na 1 osobę ogółem w 2025 r. GUS informuje, że na podstawie art. 6k ust. 5 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2025 r. poz. 733), przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę ogółem w 2025 r. wyniósł 3500,21 zł.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS
materiał prasowy

Czy sieci handlowe czeka paraliż w okresie przedświątecznym?

volkan-olmez-73767-unsplash
Czy sieci handlowe czeka paraliż w okresie przedświątecznym?

Trwa okres najsilniejszego natężenia ruchu w handlu. Najwięcej Polaków zaplanowało zakupy spożywcze właśnie na tydzień przed Wielkanocą – 29,6% (w 2025 roku – 29,1%). Do tego kilka dni przed świętami chce je zrobić 27% rodaków (więcej niż poprzednio – 21,2%). Dwa tygodnie przed terminem miało ruszyć do sklepów 25,1% konsumentów (w ub.r. – 18%). Natomiast z większym wyprzedzeniem już kupowało produkty na wielkanocny stół 12,6% osób (przed rokiem – 23,7%). Eksperci komentujący wyniki badania uważają, że Polacy uczą się zarządzać swoim budżetem i czasem w sposób coraz bardziej przemyślany. I dodają, że sieci handlowe, którym uda się rozładować szczyt zakupowy, mogą zyskać najwięcej.

Według niedawno opublikowanego raportu pt. „Plany zakupowe Polaków na Wielkanoc 2026”, najwięcej osób postanowiło kupować art. spożywcze na świąteczny stół tydzień przed Wielkanocą – 29,6% (w 2025 r. – 29,1%). – Bez wątpienia wskazanie przez blisko 30% Polaków ww. terminu zakupów musi oznaczać spiętrzenie ruchu w sklepach. Sieci handlowe dobrze o tym wiedzą i z pewnością są dobrze przygotowane zarówno logistycznie, jak i kadrowo. Przewiduję, że zadbały o odpowiednie stany magazynowe i pełne półki. Myślę też, że zwiększyły ilość pracowników przy kasach i w działach obsługi klienta, bo to właśnie tam najczęściej tworzą się zatory – mówi dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.

Jak komentuje Mateusz Dąbrowski z Grupy Blix, to jest moment, w którym sieci handlowe uruchamiają najmocniejsze akcje promocyjne i szeroko komunikują swoje oferty w gazetkach oraz aplikacjach zakupowych. Wtedy konsumenci najczęściej realizują większe, kompleksowe zakupy, bo mają już rozeznanie w promocjach i dostępności produktów. Niewielka zmiana rdr. pokazuje raczej stabilność nawyków zakupowych Polaków niż wyraźną zmianę w ich podejściu.

– Tydzień przed Wielkanocą to zwykle okres największego ruchu w sklepach. Wówczas konsumenci kupują przede wszystkim produkty świeże – mięso, warzywa, pieczywo czy nabiał. Wcześniej uzupełniają zapasy produktów suchych. Dla sieci handlowych oznacza to konieczność dobrego przygotowania się zarówno pod względem zatowarowania, jak i organizacji pracy sklepów – wyjaśnia Julia Zagórowska z Grupy Blix.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

GUS: Przemysły kultury i kreatywne w 2024 r.

analiza
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Przemysły kultury i kreatywne w 2024 r.”.

Jak informuje GUS, w 2024 r. działalność prowadziło 143,7 tys. przedsiębiorstw zaliczanych do przemysłów kultury i kreatywnych. Liczba pracujących wyniosła 281,0 tys. osób (wzrost o 18,7%). Natomiast przeciętne zatrudnienie wyniosło 96,5 tys. etatów (wzrost o 4,3%). Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto1 wyniosło 9 193 zł. Zarówno wzrost liczby pracujących, jak i przeciętnego zatrudnienia odnotowano tylko w mikroprzedsiębiorstwach2. – podsumowuje Główny Urząd Statystyczny.
Pełna treść raportu znajduje się na stronie internetowej GUS.
1W przeliczeniu na 1 etat.
2Mikroprzedsiębiorstwa – podmioty, w których pracuje 9 lub mniej osób.

Źródło: GUS.

Blisko 70 proc. konsumentów oczekuje ostrzejszej wojny cenowej między sklepami w okresie świątecznym

g-crescoli-365895-unsplash
Blisko 70 proc. konsumentów oczekuje ostrzejszej wojny cenowej między sklepami w okresie świątecznym.

Blisko 70% Polaków chciałoby, aby sklepy zaostrzyły walkę cenową przed Wielkanocą, by dzięki temu zrobić taniej zakupy. 16,5% rodaków nie oczekuje tego. Z kolei 10,4% ankietowanych nie ma zdania na ten temat, a 3,9% twierdzi, że w ogóle ich to nie obchodzi. Takie dane przynosi raport rynkowy pt. „Polacy na świątecznych zakupach. Wielkanoc 2026”. Dla ekspertów te wyniki nie są zaskoczeniem. Postrzegają je raczej jako dowody na to, że Polacy wciąż uważnie obserwują rynek i liczą na obniżki cen, szczególnie w okresie przedświątecznym. Widać też, że rodacy są wrażliwi na ceny i gotowi do planowania zakupów w oparciu o promocje.

69,2% Polaków oczekuje zaostrzonej walki cenowej pomiędzy sklepami, szczególnie dyskontami, by zrobić taniej świąteczne zakupy. 16,5% rodaków nie spodziewa się takiej rywalizacji. 10,4% społeczeństwa nie ma zdania na ten temat. Z kolei 3,9% osób twierdzi, że ich to w ogóle nie obchodzi. Tak wynika z niedawno opublikowanego raportu autorstwa Shopfully Poland i UCE Research. Dr hab. Małgorzata Twardzik ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (SGH) odczytuje te wyniki jako dowód na to, że polscy konsumenci wciąż bardzo uważnie obserwują rynek i liczą na obniżki w okresie przedświątecznym. Są też wrażliwi na ceny i gotowi do planowania zakupów w oparciu o promocje.

– Dyskonty są liderami rynku spożywczego w Polsce. W wyniku prowadzonej przez nie rywalizacji, ceny wielu podstawowych produktów pozostają na niższym poziomie. Nie oznacza to jednak, że tegoroczne zakupy świąteczne będą tańsze niż w ubiegłym roku. Ceny towarów systematycznie rosną o ok. 3,5% rdr. Jednak wzrost jest niewielki i oznacza pewną stabilizację rynku. Polacy mają jednak powody do obaw w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie, drożejącymi paliwami i rosnącymi kosztami transportu, produkcji oraz energii – mówi dr hab. Twardzik.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

GUS opublikował raport nt wyników finansowych banków w 2025 r.

notes
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport nt wyników finansowych banków w 2025 r.

Jak informuje GUS, wynik finansowy netto sektora bankowego w 2025 r. wyniósł 48,7 mld zł, wobec 40,1 mld zł w poprzednim roku. Suma bilansowa banków na koniec 2025 r. była o 9,6% wyższa niż rok wcześniej i wyniosła 3 633,6 mld zł. Jak informuje GUS, wartość kredytów sektora niefinansowego zwiększyła się o 6,1% do kwoty 1 266,6 mld zł, a wartość depozytów tego sektora wzrosła o 8,3% do 2 103,5 mld zł. – informuje Główny Urząd Statystyczny.

Źródło: GUS.

Centra danych jako mózg cyfrowej gospodarki

DL INVEST PARK BIELSKO-BIAŁA - data center
W erze gospodarki cyfrowej dane stały się jedną z najcenniejszych zasobów, a centra danych — infrastrukturą strategiczną, której rozwój decyduje o konkurencyjności krajów i przedsiębiorstw na globalnej arenie.

Polska, zyskując na znaczeniu jako regionalny hub technologiczny, przyciąga inwestycje o ogromnej skali oraz ambitne projekty infrastrukturalne. Przykładem jest dynamiczna ekspansja DL Invest Park Bielsko‑Biała oraz DL Invest Park Platan — dwóch kluczowych inicjatyw DL Invest Group wpisujących się w cyfrową transformację kraju.

Centra danych — mózg cyfrowej gospodarki

Transformacja cyfrowa popycha świat w stronę rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, usługach chmurowych, analizie Big Data oraz aplikacjach wymagających ogromnych mocy obliczeniowych i przepustowości. Centra danych stają się zatem nie tylko technicznymi obiektami, ale fundamentami nowoczesnej gospodarki — miejscami, gdzie przetwarzane i przechowywane są informacje kluczowe dla funkcjonowania firm, instytucji publicznych oraz całych sektorów przemysłu.

DL Invest Park Bielsko‑Biała — miliardowe centrum danych na strategicznym terenie

Na terenach dawnej fabryki Fiata w Bielsko‑Białej powstaje jeden z najważniejszych polskich projektów infrastruktury cyfrowej ostatnich lat. Inwestor — DL Invest Group — we współpracy z globalnym dostawcą usług cloud gamingowych i infrastruktury obliczeniowej — Boosteroid — zapowiedział budowę ogromnego centrum danych o wartości około miliarda dolarów. Projekt ma być realizowany etapami, z początkową mocą IT na poziomie 50–82 MW i możliwością dalszej rozbudowy nawet do 200 MW i więcej, dzięki czemu kompleks ma szansę stać się jednym z największych obiektów tego typu w regionie Europy Środkowej.

Dzięki wyjątkowo korzystnej lokalizacji i istniejącej infrastrukturze energetycznej — w tym własnemu punktowi zasilania o mocy 82 MW — projekt w Bielsko‑Białej ma ogromny potencjał do obsługi zarówno dużych przedsiębiorstw technologicznych, jak i globalnych dostawców usług chmurowych lub AI.

[fragment artykułu]

Źródło: DL Invest Group
materiał prasowy

Ruch graniczny oraz wydatki cudzoziemców w Polsce i Polaków za granicą w 4 kwartale 2025 r. wg GUS

helloquence-61189-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Ruch graniczny oraz wydatki cudzoziemców w Polsce i Polaków za granicą w 4 kwartale 2025 r.”

Jak informuje GUS, W czwartym kwartale 2025 r. odnotowany został wzrost ruchu granicznego cudzoziemców o 1,7%, a Polaków o 2,5% w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Wartości towarów i usług zakupionych w tym okresie przez cudzoziemców w Polsce oraz towarów i usług za-kupionych przez Polaków za granicą były większe niż w 4 kwartale 2024 r., odpowiednio o 9,5% i o 9,7%. W 2025 r. liczba przekroczeń granicy Polski wyniosła 291,9 mln osób. Ruch graniczny cudzoziemców wzrósł o 0,9% w stosunku do poprzedniego roku, a Polaków wzrósł o 3,3%. – informuje GUS.
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Po zakończeniu sezonu grzewczego europejski i krajowy rynek energii wchodzi w okres względnego uspokojenia

Zdjecie_1 (1)
Po zakończeniu sezonu grzewczego europejski i krajowy rynek energii wchodzi w okres względnego uspokojenia. Ceny energii elektrycznej oraz gazu stabilizują się po miesiącach podwyższonej zmienności, co dla przedsiębiorstw oznacza potencjalnie korzystny moment na podejmowanie decyzji zakupowych. Eksperci podkreślają jednak, że obecna sytuacja ma charakter przejściowy i nie powinna być interpretowana jako trwały trend spadkowy.

Na aktualny obraz rynku wpływa przede wszystkim sezonowy spadek zapotrzebowania na energię i gaz, a także relatywnie wysokie poziomy magazynów gazu w Europie. Dodatkowo stabilizują się ceny surowców energetycznych na rynkach globalnych, a presja ze strony rynku uprawnień do emisji CO2 w ostatnich tygodniach uległa ograniczeniu.

– Po bardzo dynamicznym okresie w 2025 roku obserwujemy naturalne wyciszenie rynku. To moment, w którym ceny przestają reagować impulsywnie, a decyzje zakupowe mogą być bardziej przemyślane i strategiczne – mówi Jarosław Fabiański, prezes Direct4Energy.

Zdaniem ekspertów Direct4Energy obecna stabilizacja nie powinna jednak uśpić czujności przedsiębiorstw. W drugiej połowie 2026 roku rynek może ponownie znaleźć się pod presją wzrostową, na co wpływ będą mieć zarówno czynniki geopolityczne, jak i rosnące znaczenie polityki klimatycznej Unii Europejskiej oraz zmienność cen gazu przed kolejnym sezonem grzewczym.

– Nie traktowałbym obecnych poziomów cen jako nowej normalności. To raczej krótkie okno stabilizacji, które firmy powinny wykorzystać do zabezpieczenia części wolumenu energii lub gazu. Kluczowe jest dziś podejście strategiczne, a nie reaktywne – podkreśla Jarosław Fabiański.

[fragment artykułu]

Źródło: Direct4Energy
materiał prasowy

GetHome.pl: Zróżnicowanie cen 1 m kw. mieszkań na sprzedaż w miastach na prawach powiatu jest duże

Średnia cena sprzedaży 1 m kw. lokali mieszkalnych
Zróżnicowanie cen 1 m kw. mieszkań w miastach na prawach powiatu jest duże. Mowa o różnicach, które w skrajnym przypadku mogą być nawet pięciokrotne.

W kontekście cen mieszkań, uwaga zawsze skupia się na kilku największych miastach. To w pewnym sensie zrozumiałe, ale trzeba pamiętać o istnieniu mniejszych rynków. Również dlatego, że zróżnicowanie cen metrażu między takimi mniejszymi miastami i krajową czołówką pozostaje duże. W przypadku miast na prawach powiatu, różnica średnich transakcyjnych cen 1 m kw. może być nawet pięciokrotna, czego przykład stanowi Sopot i Bytom. Eksperci GetHome.pl przyglądają się liście najtańszych i najdroższych metrażowo miast.

Główny Urząd Statystyczny dopiero pod koniec minionego roku opublikował dane na temat obrotu lokalami mieszkalnymi w 2024 r. Te statystyki bazujące na danych z lokalnych Rejestrów Cen Nieruchomości (RCN), obejmują prawie wszystkie powiaty i miasta na prawach powiatu (z wyjątkiem powiatu łańcuckiego). Widzimy zatem szeroki przekrój powiatów i miast na prawach powiatu – również takich, które nie były i nie są liderami pod kątem łatwości dostępu do danych z RCN.

Poniższa mapa opierająca się na informacjach GUS, potwierdza duże zróżnicowanie średniej ceny 1 m kw. wszystkich lokali z przeniesioną własnością. Warto podkreślić, że w przypadku rynku pierwotnego nie są uwzględniane umowy deweloperskie. Średnią cenę 1 m kw. kształtują natomiast gotowe mieszkania od dewelopera, których własność przeniesiono po wybudowaniu. Ich cena mogła zostać ustalona np. rok – dwa lata wcześniej, jeśli doszło do zawarcia umowy deweloperskiej.

Po uwzględnieniu danych zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego okazuje się, że najdroższe pod kątem średniej ceny sprzedaży 1 m kw. były następujące miasta na prawach powiatu:
– Sopot – 19 849 zł
– Warszawa – 15 850 zł
– Kraków – 13 738 zł
– Gdańsk – 12 301 zł
– Wrocław – 11 913 zł
– Świnoujście – 11 842 zł
– Gdynia – 11 770 zł
– Poznań – 10 325 zł
– Lublin – 9 607 zł
– Katowice – 9 326 zł

[fragment artykułu]

Źródło: GetHome.pl
m
ateriał prasowy

Zakup mieszkanie nie jest na wyciągnięcie ręki

Zakup mieszkania poza zasięgiem
Zakup mieszkanie nie jest na wyciągnięcie ręki. Według nowych badań przeprowadzonych przez Polski Związek Firm Deweloperskich we współpracy z IBRiS oraz ekspertami Szkoły Głównej Handlowej 71 proc.

Polaków uważa, że tylko własne mieszkanie zapewnia dobre życie, a brak dostępnych cenowo lokali wpływa na decyzje o posiadaniu dzieci oraz emigrację młodych ludzi. Badania pokazują, że posiadanie własnego mieszkania nadal pozostaje ważną potrzebą, mimo zmieniających się trendów w Europie.

Jednocześnie wysokie ceny mieszkań, rosnące koszty życia oraz coraz bardziej rygorystyczna ocena zdolności kredytowej sprawiają, że dla wielu osób droga do własnego M staje się znacznie trudniejsza niż jeszcze kilka lat temu. Problem dotyczy nie tylko osób o niestabilnych dochodach – z rynku kredytowego wypadają także osoby pracujące na etacie, przedsiębiorcy rozliczający się ryczałtem, osoby osiągające dochody z zagranicy, a także część obcokrajowców i osób starszych. W efekcie rośnie zainteresowanie rozwiązaniami alternatywnymi wobec klasycznego kredytu hipotecznego, w tym modelami opartymi o długoterminowy najem z dojściem do własności.

– Mam wrażenie, że banki w ostatnich czasach chcą dawać pieniądze tylko tym, którzy ich nie potrzebują – a osoby, które obiektywnie mają stabilną sytuację, często według oceny banku wcale się nie nadają do finansowania mówi Filip Prokop, współzałożyciel Prorento.

[fragment artykułu]

Źródło: Prorento
materiał prasowy

E.ON: Liderzy energetycznej zmiany stawiają na skalę i edukację

joshua-sortino-215039-unsplash
Transformacja energetyczna coraz wyraźniej dzieli firmy na te, które reagują na regulacje oraz te, które traktują ją jako element długofalowej strategii biznesowej. Podczas debaty towarzyszącej finałowi konkurs „Siła transformacji” eksperci i praktycy zgodnie podkreślali: przewagę budują dziś innowacje możliwe do skalowania, konsekwentna edukacja i gotowość do wyjścia poza minimum wymaganych działań.

W Polsce transformacja energetyczna przestała być tematem wyłącznie branżowym. Coraz częściej jest ona postrzegana jako realne narzędzie budowania odporności biznesu w warunkach niepewności geopolitycznej, zmiennych cen energii i rosnących oczekiwań regulacyjnych. Właśnie w tym kontekście odbyła się debata „Liderzy patrzą w przyszłość” poświęcona zagadnieniu transformacji energetycznej, zorganizowana podczas finału konkursu „Siła transformacji”.

Od regulacji do decyzji strategicznych

Uczestnicy debaty zwracali uwagę, że kolejne kryzysy – choć krótkoterminowo wprowadzają niepewność inwestycyjną – w dłuższej perspektywie wzmacniają sens transformacji w kierunku niskoemisyjnych, lokalnych źródeł energii.

– Każdy kolejny kryzys chwilowo podkopuje stabilność planów inwestycyjnych, ale paradoksalnie pokazuje, że transformacja energetyczna chroni firmy przed długofalowymi wstrząsami – mówiła Małgorzata Eull, dyrektorka Pionu Klienta Biznesowego w E.ON Polska. Wskazywała też na rosnący udział odnawialnych źródeł energii w europejskim miksie energetycznym oraz ich znaczenie dla bezpieczeństwa i przewidywalności biznesu.

[fragment artykułu]

Źródło: E.ON Polska S.A.
materiał prasowy

Miłosz Mickiewicz z Grupy Comperia.pl SA. z komentarzem nt danych GUS o sprzedaży detalicznej za luty 2026 r.

Miłosz-MickiewiczJak informuje Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA., Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o sprzedaży detalicznej za luty 2026 r. 
Wyniki pokazują solidną kondycję polskiego handlu w ujęciu rocznym – sprzedaż w cenach stałych wzrosła o 5,0 proc. rok do roku. W porównaniu ze styczniem odnotowano jednak spadek o 5,6 proc., co wpisuje się w typowy dla tego okresu cykl wygasania popytu po noworocznych wyprzedażach.
W sektorze e-commerce luty przyniósł stabilizację. Wartość sprzedaży przez internet (w cenach bieżących) była o 8,7 proc. wyższa niż rok temu. Udział e-commerce w całkowitej sprzedaży detalicznej wyniósł 9,3 proc., co oznacza wzrost względem lutego 2025 r. (9,0 proc.) i jednocześnie delikatny spadek w porównaniu ze styczniem.

Najważniejsze zmiany zachodzą jednak wewnątrz poszczególnych kategorii, gdzie obserwujemy procesy rynkowej normalizacji oraz powrót do trendów historycznych.
Bardzo wyraźnie widać to w kategorii pojazdy samochodowe, motocykle, części. Dane o dynamice sprzedaży online rok do roku pokazują tu głęboki spadek – do 31,8 proc. zeszłorocznego wskaźnika. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to sygnałem kryzysowym. W rzeczywistości mamy do czynienia z ekstremalnie silnym efektem wysokiej bazy. Rok 2025 był dla internetowej sprzedaży samochodów okresem wręcz nieprawdopodobnych, trzycyfrowych wzrostów. Obecny wynik, mimo że niższy niż przed rokiem, wciąż pozostaje wysoki, gdy zestawimy go z rokiem 2024 i wcześniejszymi.

[fragment artykułu]

Autor: Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA.
materiał prasowy

Polacy planują wielkanocne zakupy pod dyktando ceny

planowanie-zakupy
W tym roku, podobnie jak w poprzednim, o wyborze produktów na wielkanocny stół w największym stopniu będzie decydować cena. Obecnie większość konsumentów planuje brać ją pod uwagę podczas zakupów. Wśród pięciu najważniejszych czynników widać także jakość, promocję, własne doświadczenia oraz dostępność produktów. Przy tym wszystkie ww. kwestie zyskały na znaczeniu. Polacy najczęściej będą poszukiwać w gazetkach promocyjnych mięs i wędlin, świeżych owoców, warzyw, nabiału oraz serów. W czołówce znajdą się także jajka oraz artykuły do wypieków.

Cena, jakość i rabaty

O wyborze konkretnych produktów na świąteczne stoły Polaków znowu zadecyduje głównie cena. Tak samo było w zeszłym roku (79,5% ankietowanych). Jej znaczenie jeszcze się umocniło, bo tym razem stawia na nią już 81,2% aktywnych konsumentów. Informuje o tym raport pt. „Plany zakupowe Polaków na Wielkanoc 2026”, oparty na badaniu przeprowadzonym metodą internetową na próbie 1089 osób w wieku 18-75 lat.

– Obecna sytuacja geopolityczna ma niewątpliwe duży wpływ na nastroje konsumentów. Wzrost cen ropy na rynkach światowych znajdzie błyskawicznie odzwierciedlenie w podwyżce kosztów transportu. W efekcie wpłynie na poziom cen w sklepach, co w okresie przedświątecznym może być szczególnie widoczne i odczuwalne. Dodatkowo wzrosty domowych rachunków powodują, że konsumenci jeszcze bardziej zwracają uwagę na to, ile kosztuje każdy produkt wkładany do koszyka – komentuje dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito.

Według autorów raportu, zwiększenie znaczenia ceny pokazuje, że rodzimy konsument wciąż funkcjonuje w realiach rynku silnie promocyjnego, gdzie szukanie okazji stało się codziennym nawykiem zakupowym. – W ostatnich dwóch latach gospodarstwa domowe bardzo mocno odczuły inflację w kategorii żywności, dlatego w okresach, takich jak Wielkanoc, rodacy jeszcze uważniej porównują ceny między sieciami handlowymi. Wzrost znaczenia ceny może wynikać również z oczekiwania dalszych podwyżek w wybranych kategoriach, np. w mięsie, nabiale czy jajach, które historycznie drożeją przed świętami – mówi dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix.

Wśród trzech najczęściej wskazywanych czynników widać też jakość – 69,6% (poprzednio – 65,7%), a także promocję – 57,8% (55,3%). – Konsumenci są coraz bardziej świadomi. Chcą, by wybierane przez nich produkty były dobrej jakości. Wiele osób odkryło też, że nie zawsze jakość idzie w parze z wysokimi cenami, a za chwytliwymi hasłami reklamowymi stoją produkty niespełniające obietnic. Możemy się zatem spodziewać, że decyzje zakupowe Polaków będą jeszcze bardziej przemyślane. Jednak, skoro głównym determinantem podejmowania decyzji zakupowych jest cena, to jednym z istotniejszych czynników będą promocje, które właśnie na tę cenę wpływają, choć czasem tylko iluzorycznie – dodaje dr Fiks.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

GUS: Budownictwo mieszkaniowe w okresie styczeń-luty 2026 r.

ej-yao-194786-unsplash
„Budownictwo mieszkaniowe w okresie styczeń-luty 2026 r.” to jeden z nowych raportów Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Jak informuje GUS, w okresie styczeń-luty 2026 r. do użytkowania oddanych zostało o 3,7% mniej mieszkań niż w analogicznym okresie 2025 roku. Jak zauważa GUS, spadła także liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto (o 21,8%). Z kolei liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym wzrosła o 0,1%.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej GUS.

Źródło: GUS.

Liczba świadczeń wychowawczych dla obcokrajowców niższa o 4,2 proc. niż rok wcześniej

g-crescoli-365895-unsplash
Liczba świadczeń wychowawczych dla obcokrajowców niższa o 4,2 proc. niż rok wcześniej.

W grudniu 2025 roku liczba dzieci obcokrajowców otrzymujących świadczenie wychowawcze 800+ spadła o 6,5% rdr. Podobny trend widać też w innych aspektach. W ubiegłym roku przeznaczono na ten cel ponad 3,2 mld zł, czyli o przeszło 4% mniej niż rok wcześniej. Zdecydowanie najwięcej przypadków dotyczyło dzieci wnioskodawców, którzy wskazali obywatelstwo ukraińskie. Na kolejnych miejscach w tym zestawieniu widzimy obywatelstwa białoruskie, rumuńskie, rosyjskie i wietnamskie. Komentujący te dane eksperci mówią, że to wyraźny sygnał transformacji polskiego systemu wsparcia dla cudzoziemców.

Świadczenie wychowawcze 800+ jest wypłacane na dzieci wnioskodawców, którzy we wniosku podali obywatelstwo inne niż polskie. Według danych ZUS, w grudniu 2025 roku liczba takich przypadków wyniosła 325,3 tys. To o 6,5% mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku, kiedy było ich 347,7 tys.

Mamy tendencję malejącą. To nie jest jakieś tąpnięcie, ale zmniejszenie liczby beneficjentów. Wynika to m.in. z wprowadzenia przepisu, który uzależnia wypłatę świadczenia od wypełniania obowiązku szkolnego w Polsce. Ponadto, wnioskodawcami były też osoby, które przyjechały do naszego kraju na krótki okres i już wyjechały. Moim zdaniem, sytuacja będzie się stabilizować. To rozwiązanie dotyczy bowiem dzieci, których rodzice w jakiś sposób już się tutaj zadomowili i pracują – komentuje Bartosz Marczuk z Instytutu Sobieskiego, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, gdzie odpowiadał m.in. za wdrożenie Programu 500+.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Produkcja budowlano-montażowa w lutym 2026 r. wg GUS

rawpixel-670711-unsplash
„Produkcja budowlano-montażowa w lutym 2026 r.” to jeden z nowych raportów Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Według wstępnych danych zgromadzonych przez GUS,  produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych) zrealizowana na terenie kraju w lutym 2026 r. była niższa o 13,7% w porównaniu z lutym ubiegłego roku. Warto jednak zauważyć, że w odniesieniu do stycznia bieżącego roku odnotowano natomiast wzrost o 6,4%.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa w lutym br. była o 12,4% niższa niż w analogicznym miesiącu ub. roku oraz o 3,8% niższa niż w styczniu br.
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

 

[fragment raportu]

Jak podkreśla GUS, są to dane wstępne, które obejmują przedsiębiorstwa o liczbie pracujących powyżej 9 osób, których przeważający rodzaj działalności zaliczono do sekcji F „Budownictwo” według Polskiej Klasyfikacji Działalności 2007 (PKD 2007).

Źródło: GUS.

Wskaźniki cen produkcji budowlano-montażowej w lutym 2026 r. wg GUS

mari-helin-tuominen-38313-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Wskaźniki cen produkcji budowlano-montażowej w lutym 2026 r.”.

GUS opublikował na swojej stronie internetowej nowy raport. Według wstępnych danych zgromadzonych przez Główny Urząd Statystyczny w lutym 2026 r. ceny produkcji budowlano-montażowej wzrosły w porównaniu z lutym 2025 r. o 3,8%. Natomiast w stosunku do stycznia 2026 r. utrzymały się na poziomie zbliżonym do notowanych w poprzednim miesiącu.

Źródło: GUS.

ALEET: Technologia AI zmienia kompetencje w transporcie drogowym

drKatarzyna_Marczuk_Aleet
Najbardziej znaczące zmiany technologiczne nie zaczynają się od nowych systemów – zaczynają się od zmiany kompetencji. W transporcie drogowym już to się dzieje. Przez lata jedną z kluczowych kompetencji była tutaj umiejętność analitycznego myślenia jako niezbędnik do tworzenia i czytania raportów, czyli porządkowanie danych i zleceń, ich raportowanie oraz kontrola wykonania transportu.

Dziś logika zarządzania flotą całkowicie się zmienia – oparta jest na technologiach predykcyjnych i AI, a wraz z ich rozwojem pojawia się potrzeba nowych umiejętności. Co to oznacza dla branży transportowo – logistycznej i w jakim kierunku pójdzie zmiana kompetencyjna? Odpowiadają eksperci ALEET, spółki technologicznej, która tworzy cyfrowe bliźniaki floty.

Transport wchodzi w nową erę kompetencji

Transport drogowy przez lata rozwijał się w oparciu o kompetencje związane z porządkowaniem operacji i raportowaniem danych historycznych (często jeszcze w Excelu). Firmy potrzebowały specjalistów, którzy potrafili zapanować nad ogromną ilością informacji dotyczących zleceń, tras, kosztów paliwa oraz pracy kierowców i wykorzystania floty.

W naturalny sposób powstała więc rola specjalisty albo menedżera od systemów do zarządzania transportem (tj. Transport Management System), czyli osoby odpowiedzialnej za zarządzanie danymi zleceń transportowych, ich kontrolę i przygotowywanie raportów.

Taki model w zarządzaniu dostawami drogowymi funkcjonował bardzo dobrze w dość dynamicznym środowisku, ale też w którym zmiany operacyjno-ekonomiczne następowały relatywnie wolno. Dziś jednak warunki działania transportu są znacznie bardziej wymagające. Zmienność gospodarcza, ograniczona dostępność kierowców, napięcia geopolityczne czy rosnąca presja regulacyjna i wreszcie wahania cen paliw oraz rosnące koszty pracy, sprawiają, że zarządzanie transportem to przede wszystkim reagowanie w czasie rzeczywistym na zmieniające się parametry otoczenia w jakich wykonywane są przewozy.

Problem raportowania przeszłości

Jak podkreślają eksperci ALEET, spółki technologicznej tworzącej cyfrowe bliźniaki transportu drogowego opartych na AI, kluczowa zmiana w zarządzaniu transportem drogowym dotyczy sposobu podejmowania decyzji operacyjnych i krytycznego myślenia.

– Tradycyjne i powszechnie stosowane systemy do zarządzania transportem TMS bardzo dobrze opisują to, co wydarzyło się w operacjach transportowych. Na podstawie danych historycznych pozwalają analizować wykonane zlecenia, koszty i wykorzystanie floty. Jednakże nie pomogą nam odpowiedzieć na pytanie, co wydarzy się, jeśli zmienimy jakieś parametry operacji dzisiaj i dziś musimy podjąć decyzję co dalej, nie wspominając już o przejrzystości kosztów – mówi dr Katarzyna Marczuk, prezes zarządu ALEET.

 


[fragment artykułu]

Źródło: ALEET
materiał prasowy

Rynek nieruchomości: Najem zwrotny w Polsce dynamicznie rośnie

najem-zwrotny

Rok 2025 okazał się przełomowy dla rynku najmu zwrotnego w Polsce. Po raz pierwszy wartość aktywów operacyjnych w głównych sektorach – logistycznym, handlowym i produkcyjnym – przekroczyła poziom 800 tys. mkw. Łączna wartość transakcji wyniosła około 3,5 mld zł, co oznacza kilkukrotny wzrost względem lat 2022-2024. W ub.r. liczba transakcji zwiększyła się o około 25-30% rdr. Było to efektem rosnącego zainteresowania inwestorów instytucjonalnych oraz większej świadomości firm w zakresie korzyści płynących z tego modelu finansowania. Dodatkowo wartość największej transakcji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej przekroczyła 250 mln euro.

Rok rekordów

Przełomowy i transformacyjny był zeszły rok dla rynku najmu zwrotnego w Polsce, zarówno pod względem skali zawieranych transakcji, ewolucji struktury portfeli nieruchomości, jak i dynamiki inwestycyjnej. Nastąpiły istotne zmiany w zainteresowaniu inwestorów zarówno instytucjonalnych, jak i prywatnych. W konsekwencji wzrosła płynność oraz profesjonalizacja rynku.

Głównie warto zwrócić uwagę na rekordową liczbę i wartość transakcji. Pierwszy raz w historii polskiego rynku najmu zwrotnego przekroczono 800 tys. mkw. aktywów operacyjnych w kluczowych sektorach – logistycznym, handlowym i produkcyjnym. Łączna wartość transakcji szacowana jest na poziomie ok. 3,5 mld złotych. To oznacza kilkukrotny wzrost w stosunku do lat 2022-2024 i wyraźnie pokazuje rosnące znaczenie tej formy finansowania – podkreśla Agnieszka Radkiewicz, ekspertka rynku nieruchomości komercyjnych, Business Development Manager w INWI.

Szacuje się, że w ub.r. liczba transakcji wzrosła o ok. 25-30% w stosunku do 2024 roku. W ocenie ekspertów rynkowych, to było efektem rosnącego zainteresowania inwestorów instytucjonalnych i większej świadomości przedsiębiorstw co do zalet tego mechanizmu finansowania. Najważniejszym czynnikiem napędzającym rozwój rynku była popularyzacja najmu zwrotnego jako narzędzia umożliwiającego firmom uwolnienie kapitału zamrożonego w nieruchomościach.

– W zeszłym roku polski rynek najmu zwrotnego odnotował kilka wyjątkowo dużych i strategicznych transakcji, które jednoznacznie potwierdziły jego dojrzałość i rosnącą atrakcyjność dla firm operacyjnych. Najbardziej spektakularna była sprzedaż dwóch nowoczesnych obiektów należących do producenta Eko Okna o łącznej wartości przekraczającej 250 mln EUR. Sprzedano dwie nowoczesne hale o łącznej powierzchni 264 tys. mkw. za kwotę przekraczającą 1 mld PLN – przypomina Radkiewicz.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Ekspert BNP Paribas Faktoring o nowych wyzwaniach dla polskiego biznesu

P. Kacprzak_Mat. prasowy (1)
Ekspert BNP Paribas Faktoring o nowych wyzwaniach dla polskiego biznesu.

Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego do poziomu 3,75% zbiegła się z wydarzeniami, które w krótkim czasie zwiększyły niepewność w globalnej gospodarce. Interwencja militarna Stanów Zjednoczonych i Izraela w Iranie oraz reakcja Teheranu wywołały gwałtowne wahania na rynku surowców energetycznych, w tym przede wszystkim ropy naftowej i gazu. Choć skala wzrostu cen nie osiągnęła poziomów obserwowanych w pierwszych miesiącach wojny w Ukrainie, sam fakt nagłego szoku podażowego pokazuje, jak silnie sytuacja geopolityczna może oddziaływać na gospodarki krajów importujących energię, do których należy Polska.

Szerszy efekt makroekonomiczny

Dla polskiego biznesu kluczowe znaczenie ma w tym kontekście nie tylko bezpośredni wzrost kosztów energii, lecz także szerszy efekt makroekonomiczny. Wyższe ceny surowców mogą w kolejnych miesiącach podnosić presję inflacyjną, wpływać na kurs złotego oraz zmieniać oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej. W takiej sytuacji decyzje podejmowane przez bank centralny stają się szczególnie trudne. Z jednej strony pojawia się przestrzeń do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej w warunkach relatywnie niskiej inflacji, z drugiej jednak rosnące ceny energii mogą szybko zmienić tę równowagę.

[fragment artykułu]

Autor: Paweł Kacprzak
Członek zarządu
BNP Paribas Faktoring

materiał prasowy

Wolf Theiss: Kolejne zmiany w decyzjach środowiskowych

Kamil Król Wolf Theiss
Projekt nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (UD224) przewiduje szereg zmian w procedurze uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU).

Dotyczy to między innymi ułatwień w przenoszeniu decyzji na nowych inwestorów, doprecyzowania pojęcia strony postępowania i przeniesienia kompetencji do wydawania DŚU z gmin do powiatów, które w założeniu mają usprawnić proces inwestycyjny. „Jednocześnie możemy być świadkami rewolucji w systemie opłat za decyzje środowiskowe, które mają wzrosnąć z kilkuset do nawet 30 tys. zł oraz nowych obowiązków w zakresie oceny środowiskowej” – komentują Paulina Buczek i Kamil Król, prawnicy w kancelarii Wolf Theiss.

Jedną z kluczowych zmian jakie ma wprowadzić nowelizacja jest uproszczenie procedury przenoszenia decyzji środowiskowej na inny podmiot. Zamiast odrębnej „cesji”, zmiana inwestora ma następować w drodze zmiany decyzji administracyjnej. Co więcej, nowy właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości objętej inwestycją automatycznie przejmie prawa i obowiązki wynikające z DŚU.

„To kolejne uproszczenie procesu inwestycyjnego po zmianach z 2020 r. w Prawie budowlanym, które ułatwiły przenoszenie pozwolenia na budowę. Kierunek jest spójny, gdyż ustawodawca dostosowuje procedury do realiów rynku inwestycyjnego oraz daje komfort inwestorom, że nabywając nieruchomość mogą również w sposób uproszczony przejąć pakiet ważnych decyzji administracyjnych”, komentuje Kamil Król, Associate w kancelarii Wolf Theiss.

[fragment artykułu]

Źródło: Wolf Theiss
materiał prasowy