Włochy chcą opodatkować niezgłoszone złoto. Co na to obywatele?

michal_teklinski_goldenmark_1
Rząd we Włoszech chce załatać dziurę budżetową, proponując program opodatkowania niezgłoszonego złota, które Włosi posiadają tradycyjnie jako „ostatnią deskę ratunku”. Płacąc 12,5% podatku, obywatele mogą zalegalizować królewski metal. Czy to skłoni posiadaczy „rodzinnego srebra” do wyjścia z szarej strefy?

Włoski rząd zaproponował niecodzienny sposób ratowania budżetu: chce zachęcić obywateli do ujawnienia posiadanych prywatnie zasobów złota, a następnie opodatkować je stawką 12,5%. W zamian państwo obiecuje formalną „legalizację” kruszcu, który często od pokoleń przechowywany jest w rodzinach jako zabezpieczenie na najgorsze czasy. Rzym liczy, że z programu pozyska nawet 2 mld euro.

– To kontrowersyjna propozycja, bo zachęca włoskich obywateli do tego, żeby zapłacili od posiadanego kruszcu bardzo wysoki podatek, ale z drugiej strony rządzący straszą, że jeśli tego nie zrobią i nie zalegalizują złota, to przy sprzedaży będą musieli zapłacić ponad 25%, a dokładnie 26,5% podatku. A to już absolutnie drakońska kara dla wszystkich posiadaczy złota – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota z Goldsaver i Goldenmark.

We Włoszech złoto od pokoleń pełni rolę „ostatniej deski ratunku”. Produkty biżuteryjne, rodzinne precjoza czy sztabki kupowane w czasach dewaluacji liry często nie mają żadnej udokumentowanej historii. Jak zwraca uwagę Salvatore Rossi, były wiceprezes Banku Włoch, w książce Oro (2018): „Złoto jest jak rodzinne srebra, jak cenny zegarek dziadka. To ostatnia deska ratunku w każdym kryzysie.”

Włoski plan: ujawnij złoto i zapłać 12,5%

Założenia projektu są proste: obywatel zgłasza, wycenia i deklaruje posiadane złoto, płaci 12,5% podatku, w zamian jego złoto staje się formalnie „legalne” i może być sprzedane kanałami oficjalnymi. Dlaczego miałby to zrobić? Bo jeśli sprzeda złoto bez dokumentów, grozi mu 26% podatek od pełnej wartości sprzedaży. Rząd chce więc przekonać obywateli, że wcześniejsze ujawnienie kruszcu to „złagodzona” opcja.

– To nie jest reforma, to sygnał desperacji i próba łatania budżetu. Rząd szuka pieniędzy wszędzie, nawet w prywatnych sejfach mieszkańców i mówi obywatelom: „mamy dla was prezent – zapłaćcie 12,5% podatku, ujawnijcie złoto, a my wam pozwolimy spać spokojnie”. Tylko dlaczego ktokolwiek miałby to zrobić? Ten projekt pokazuje słabość finansową państwa – dodaje Michał Tekliński.

Włochy są jednym z największych posiadaczy rezerw złota na świecie – zgromadzili 2452 tony, co daje im trzecie miejsce po USA i Niemczech (a uwzględniając nieoficjalne szacunki Chin – czwarte). Ale prawdziwa niewiadoma to prywatne zasoby. Według analityków są one ogromne – złoto kupowane, dziedziczone i przechowywane poza systemem bankowym przez dekady mogłoby sięgać setek ton. To właśnie do tych zasobów rząd próbuje sięgnąć.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Mennica Polska: Złote i srebrne inwestycje – czy podaż nadąży za popytem?

Złoto inwestycyjne_1
Ostatnie dni przyniosły odbicie na rynku kruszców. Cena srebra osiągnęła ATH (ang. All-Time High), czyli szczyt wszechczasów. Także wysoki kurs złota ponownie zaczął rozpalać wyobraźnię inwestorów. Czy wysoki popyt może spowodować ograniczoną dostępność produktów inwestycyjnych? Ekspertka Mennicy Polskiej wyjaśnia, co dzieje się aktualnie na rynku metali szlachetnych.

Kruszce coraz bardziej atrakcyjne

Niepokojące dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych oraz spadający popyt konsumencki wskazują na możliwą obniżkę stóp procentowych przez FED (ang. Federal Reserve System) już w grudniu br. Ekonomiści szacują zmianę o 25 punktów bazowych, co w praktyce przełożyłoby się wprost na osłabienie dolara względem innych walut. Taka sytuacja oznaczałaby dla inwestorów spoza USA niższy koszt zakupu złota. To z kolei może być równoznaczne ze zwiększeniem atrakcyjności tego aktywa i wzrostem popytu. A im większy popyt, tym wyższe ceny kruszcu.

– Słabe dane ekonomiczne oraz przedłużająca się sytuacja związana z brakiem zatwierdzonego budżetu w Stanach Zjednoczonych powoduje, że metale szlachetne coraz bardziej są postrzegane jako tzw. bezpieczna przystań. Srebro dodatkowo zyskuje na wartości z uwagi na fakt, że jest metalem wykorzystywanym na szeroką skalę w przemyśle – w fotowoltaice, elektronice, motoryzacji, energetyce oraz w medycynie – wyjaśnia Marta Bassani-Prusik, Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Wartości Dewizowych w Mennicy Polskiej.

Próg wejścia w lokatę w kruszcach – zarówno w złoto, jak i srebro – jest stosunkowo niski. Inwestycje można zacząć od najmniejszych sztabek, a potem systematycznie uzupełniać swój portfel. Dokonywanie większych zakupów może jednak wiązać się z koniecznością przemyślenia, który metal będzie najlepszym wyborem.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Polska
materiał prasowy

Mennica Skarbowa: Na świecie w III kwartale 2025 roku sprzedano najwięcej złota od 2013 roku

rozne zloto _web
Mennica Skarbowa, spółka notowana na rynku New Connect Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, sprzedała w ciągu 9 miesięcy tego roku 2,1 tony złota. W tym czasie przychody spółki wzrosły do 890, 9 mln złotych w porównaniu do 639,3 mln złotych zanotowanych w porównywalnym okresie roku ubiegłego, co oznacza wzrost o 39%. Na całym świecie w III kwartale tego roku sprzedano najwięcej złota od 2013 roku. Globalne inwestycje w złote sztabki i monety czwarty kwartał z rzędu przekroczyły poziom 300 ton. W opinii Zarządu Mennicy Skarbowej w Polsce w tym roku prawdopodobnie padnie historyczny rekord sprzedaży złota wśród klientów indywidualnych, który może przekroczyć 20 ton złota.

W III kwartale tego roku w Europie utrzymało się ożywienie obserwowane w pierwszej połowie roku, wciąż napędzane niepewnością geopolityczną i makroekonomiczną. Najsilniejszy popyt przypadł na wrzesień i październik, gdy hossa przyciągnęła uwagę mediów, co uruchomiło ogromny popyt na złoto. Tendencja ta utrzymywała się w kolejnych tygodniach, zwłaszcza po szeroko nagłośnionym przekroczeniu poziomu 4000 USD za uncję złota.

Ostatnie kilka miesięcy popyt na złoto był ogromny. W naszych oddziałach ustawiały się kolejki Polaków, którzy kupowali głównie złoto w małych gramaturach. Do końca września tego roku sprzedaliśmy prawie 2,1 tony produktów z tego kruszcu, co jest jednym najlepszych wyników w naszej historii. Szacujemy, że w Polsce może paść historyczny rekord i sprzedaż do klientów indywidulanych przekroczy 20 ton w całym 2025 roku. Warto też zauważyć, że niektórzy analitycy przewidują, że w przyszłym roku cena złota może przekroczyć 5000 USD za uncję. To uzasadnione prognozy szczególnie w obliczu eskalacji wojny na Ukrainie, ale także utrzymującej się niepewności co do rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Analizując historię w takich niepewnych czasach złoto zawsze dobrze się sprzedawało, bo inwestorzy traktują je jako bezpieczne aktywo. Warto jednak pamiętać, że złoto to inwestycja długoterminowa. Przynosi zyski po latach. Obserwując utrzymujące się wysokie ceny złota chcemy wprowadzić alternatywne aktywa do naszej oferty. Już za chwilę uruchomimy sprzedaż metali ziem rzadkich, które są wykorzystywane między innymi w sektorach: obronnym, energetycznym czy nowych technologii. Surowce, o które obecnie rywalizują największe mocarstwa będzie mógł kupić każdy Polak.”- komentuje Jarosław Żołędowski Prezes Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Czy korekta na rynku złota to okazja do zakupów?

michal_teklinski_goldenmark_1
Czy korekta na rynku złota to okazja do zakupów?

Po serii rekordów i spektakularnych wzrostów, na rynku złota pojawiła się pierwsza od miesięcy wyraźna korekta. Cena uncji spadła poniżej 4100 dolarów, co wywołało pytania, czy to początek końca trwającej hossy, czy jedynie chwilowy oddech przed kolejną falą wzrostów. Analitycy podkreślają jednak, że fundamenty rynku wciąż pozostają bardzo mocne, a obecna korekta ma raczej charakter techniczny niż fundamentalny.

– Po tak dynamicznym rajdzie wzrostowym, który był miał całkowicie bezprecedensowy charakter, korekta nie jest wielkim zaskoczeniem – tłumaczy Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldenmark i Goldsaver. – Wiele wskazuje na to, że rynek musi złapać oddech. Warto też podkreślić, że kluczowe czynniki, które windowały ceny złota, wciąż są obecne. Niepewność geopolityczna, wysokie zadłużenie państw i utrzymujące się niskie realne stopy procentowe – wylicza ekspert.

Korekta po rekordach

Jeszcze kilka dni temu złoto biło kolejne rekordy, przekraczając barierę 4380 dolarów za uncję. Silny impuls wzrostowy napędzały m.in. napięcia handlowe na linii USA–Chiny, obniżki stóp procentowych w wielu krajach oraz masowe zakupy banków centralnych. Teraz, po niemal nieprzerwanym rajdzie trwającym od sierpnia, inwestorzy najprawdopodobniej realizują część zysków.

– Obecna sytuacja wygląda na naturalny etap rynku byka – podkreśla Tekliński. – Złoto rośnie falami. Każdy ruch w górę jest przerywany spadkiem, który pozwala na ponowne zebranie sił. Tak było w 2019, w 2020 roku, tak jest i teraz.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark

Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka i należy do kluczowych ekspertów firmy. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Mennica Skarbowa notuje rekordowe zainteresowanie złotem po ataku dronowym na Polskę

Jaroslaw_Z_Mennica Skarbowa (1)
Po ostatnim ataku rosyjskich dronów na Polskę gwałtownie wzrosło zainteresowanie zakupem złota. Mennica Skarbowa odnotowuje rekordowe zainteresowanie złotem.

Coraz więcej Polaków decyduje się na lokowanie oszczędności w fizycznym kruszcu, uznawanym od lat za najpewniejsze zabezpieczenie kapitału w czasach kryzysu. Według prognoz Spółki, sprzedaż złota we wrześniu może przekroczyć 120 mln zł, co byłoby najlepszym wynikiem Mennicy w całym 2025 roku. Jak podkreśla Zarząd Mennicy Skarbowej, trend rosnącej sprzedaży może się utrzymywać w obliczu narastającej niepewności geopolitycznej i rosnących obaw o bezpieczeństwo finansów.

Choć cena złota w ostatnich miesiącach biła historyczne rekordy i niedawno osiągnęła poziom 3 743 USD za uncję, to po atakach rosyjskich dronów na Polskę wielu obywateli ruszyło do punktów sprzedaży metali inwestycyjnych, a także do sklepu internetowego Mennicy. Wzmożony ruch na stronie i rosnąca liczba zamówień potwierdzają, że zainteresowanie złotem rośnie mimo rekordowych notowań. Zdaniem przedstawicieli Mennicy Skarbowej, dla Polaków w obecnej sytuacji ważniejsze od ceny staje się bezpieczeństwo oszczędności.

– Paradoksalnie, wzrost popytu w Polsce następuje mimo rekordowych cen – złoto przekroczyło poziom 3600 USD za uncję. Jednak w tym przypadku rozumiem ten trend: w momentach niepewności kapitał płynie do bezpiecznej przystani, jakim jest właśnie ten kruszec. Ostatnie wydarzenia w Polsce, eskalacja konfliktów na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie napędzają popyt na złoto i windują jego wycenę przyznaje Jarosław Żołędowski, Prezes Zarządu Mennicy Skarbowej i dodaje: Moim zdaniem w ciągu zaledwie kilku miesięcy padnie kolejna granica – cena za uncję złota przekroczy 4000 USD. Jestem też przekonany, że prognozy sięgające 5000 USD do końca 2026 roku również mają swoje uzasadnienie.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne w górę po Jackson Hole

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Notowania złota ponownie znalazły się w centrum uwagi po piątkowym wystąpieniu Jerome’a Powella podczas dorocznego sympozjum w Jackson Hole. Szef Rezerwy Federalnej zasygnalizował, że obniżka głównej stopy procentowej w USA może nastąpić już we wrześniu, ale podkreślił, że cykl luzowania będzie przebiegał wolniej i ostrożniej niż oczekuje rynek i Biały Dom.

Cena złota po wystąpieniu przewodniczącego Fed na sympozjum w Jackson Hole wzrosła o około 1%, dochodząc do poziomu około 3370 dolarów za uncję. Było to spowodowane sygnałami oczekiwań na obniżki stóp procentowych przez Fed, o których wspomniał Powell, co zainspirowało inwestorów do zwiększenia popytu na ten metal szlachetny jako bezpieczną przystań.

Jackson Hole przyniosło to, na co czekał rynek: jasny sygnał gotowości do pierwszego cięcia już we wrześniu, ale bez obietnicy szybkiego cyklu. Dla złota to układ sprzyjający – łagodniejszy Fed to słabszy dolar i niższe realne stopy, co zwykle wspiera notowania kruszcu. Z drugiej strony ostrzeżenia Powella o ryzyku inflacji i wpływie ceł oznaczają, że ścieżka będzie wyboista, a reakcje cen – nerwowe.

Fed pod presją: gospodarka kontra polityka

Podczas wystąpienia Powell wskazał, że bilans ryzyk w gospodarce przesunął się na stronę spowolnienia i osłabienia popytu na pracę. To, jego zdaniem, uzasadnia możliwość cięcia stóp procentowych. Jednocześnie podkreślił, że jeśli inflacja utrzyma się w II połowie roku, a aktywność gospodarcza odbije, obniżka mogłaby być przedwczesna.

Na Fed silną presję wywiera prezydent Donald Trump, który wzywa do szybkich i głębokich obniżek, argumentując to wysokim kosztem obsługi długu publicznego (37 bln USD). Powell odrzucił tę narrację, wskazując, że decyzje Fed będą wynikały z oceny gospodarki, a nie czynników politycznych.

[fragment artykułu]

Autor:
Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka i jest jednym z kluczowych ekspertów firmy. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.
 
Źródło: Goldsaver
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach, który w ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 tys. uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota.

materiał prasowy

Mennica Skarbowa rozpoczęła sprzedaż produktów ze złota i srebra wyprodukowanych przez KGHM

Adam_Stroniawski 2 www
Mennica Skarbowa podpisała umowę z KGHM Polska Miedź S.A., na mocy której największy polski dealer metali inwestycyjnych rozpoczął sprzedaż złota i srebra wydobywanego i produkowanego przez KGHM. Współpraca ta pozwoli między innymi na szybsze oferowanie klientom Mennicy produktów inwestycyjnych z metali szlachetnych wytwarzanych w Polsce. Dywersyfikacja źródeł pozyskiwania produktów ze złota i srebra umożliwi także efektywniejsze uzupełnianie stanów magazynowych, szczególnie w okresach wzmożonego popytu. Dzięki zawartej umowie z KGHM, Mennica spodziewa się znaczącego wzrostu sprzedaży szczególnie produktów ze srebra.

Mennica Skarbowa oferuje złote i srebrne sztabki KGHM o różnej gramaturze: od 1 uncji do 1000 g. Produkty wytworzone w Polsce, w Hucie Miedzi Głogów można kupić w oddziałach stacjonarnych Mennicy Skarbowej na terenie całego kraju oraz online. Od początku 2025 roku ceny metali szlachetnych wykazują stabilny trend wzrostowy. Cena złota wzrosła z poziomu ok. 2 700 USD za uncję na początku stycznia do ok. 3 372 USD w sierpniu br., co oznacza ponad 20% wzrost od początku roku. Srebro, które rozpoczęło rok na poziomie około 29 USD za uncję, osiągnęło w lipcu wartość ok. 39 USD – to wzrost o około 34%, napędzany rosnącym popytem inwestycyjnym oraz przemysłowym.

Podpisanie umowy z KGHM to kolejny krok w kierunku wzmacniania bezpieczeństwa dostaw dla naszych Klientów. Złoto wydobywane i produkowane przez KGHM na terenie Polski to absolutny ewenement w historii branży w Polsce. Jesteśmy świadkami kiedy na rynku pojawiło się polskie złoto z polskiej kopalni. Dla nabywcy takiego złota będzie to miało nie tylko wymiar inwestycyjny ale i kolekcjonerski ponieważ wydobycie złota przez KGHM jest dzisiaj ograniczone. Dlatego też polskie, złote sztabki będą sprzedawane tylko u dwóch dystrybutorów w Polsce, w tym w Mennicy Skarbowej jako największego dilera złota inwestycyjnego w kraju. Jako firma czujemy się zaszczyceni z tego powodu, że możemy nie tylko urozmaicić portfele inwestycyjne inwestorów ale i wspierać naszą rodzimą produkcję. Dzięki tej współpracy oferujemy od dzisiaj naszym Klientom również produkty ze srebra wyprodukowane w Polsce. To oznacza, że szybciej i skuteczniej reagować będziemy na skoki popytu, uzupełniając nasze magazyny bez opóźnień. KGHM jest światowym potentatem jeśli chodzi o wydobycie i produkcję srebra. Dlatego z drugiej strony liczymy także, że dzięki dostępowi do bogatej oferty produktów wykonanych z tego surowca zanotujemy w tym segmencie szybki wzrost. Obecnie w naszej strukturze sprzedaży produkty ze srebra stanowią zaledwie 2,3 %, a przecież nadal jest ono stosunkowo tanie i moim zdaniem jego cena jest niedoszacowana – komentuje Adam Stroniawski, dyrektor zarządzający w Mennicy Skarbowej.

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Eksperci Goldsaver o GBI – Gold Butter Index

marta_debska_goldsaver_1 (1)W ostatnich latach masło nie schodziło z pierwszych stron serwisów ekonomicznych. Nagłówki krzyczały do nas o rekordowych cenach tego podstawowego produktu, a twórcy memów wylansowali modę na mówienie o „sztabkach masła”. Równie spektakularną karierę medialną robi złoto, postrzegane jako zabezpieczenie przed inflacją. Eksperci Goldsaver i Goldenmark przeanalizowali ceny obu produktów w ostatniej dekadzie. W ten sposób, nieco z przymrużeniem oka powstał GBI – Gold Butter Index. Co mówi nam ten wskaźnik?

Inflacja “przy grillu”

W ostatnich latach pojęcie inflacji stało się już powszechnie znane i zrozumiałe. Wskaźnik wzrostu cen towarów i usług to jeden z podstawowych parametrów w gospodarce. Nie tylko odnotowuje, jak rosną ceny wokół nas, ale również wpływa na decyzje Rady Polityki Pieniężnej dotyczące poziomu stóp procentowych. To z kolei kluczowa sprawa dla wszystkich posiadaczy kredytów w złotówkach.

– Przy tak spektakularnych wzrostach cen, wskaźnik inflacji stał się czymś więcej niż tylko pojęciem używanym przez ekonomistów. Dziś to temat rozmów w sklepach czy przy przysłowiowym grillu stole – przekonuje Marta Dębska, ekspertka Goldsaver i Goldenmark.

Inflacja zawsze była obiektem zainteresowania ekspertów branży złota, gdyż złoto uchodzi za tzw. bezpieczną przystań, która w niepewnych czasach chroni nasze pieniądze przed utratą wartości – czyli w pewnym uproszczeniu również przed inflacją.

– Zawirowania geopolityczne nie są niczym nowym, ale od 2020 roku świat przeżył już pandemię i wybuch pełnoskalowej wojny w Europie, w takim wymiarze niewidzianej na kontynencie od kilkudziesięciu lat – tłumaczy ekspert Goldsaver i Goldenmark, Michał Tekliński.

W tych okolicznościach zainteresowanie złotem było czymś zupełnie naturalnym. Dla ekspertów nie były zaskoczeniem również spektakularne wzrosty cen tego kruszcu.

– Złoto od wieków było formą zabezpieczenia kapitału i zwykle w kryzysowych momentach ujawnia swoją największą siłę – dodaje Tekliński.

Pomiary i wskaźniki

To, na ile złoto radzi sobie z inflacją, jest przedmiotem badań ekonomistów nie od dziś. Dość powszechnie przyjmuje się, że złoto „pokonuje” inflację i pozwala przenieść wartość pieniądza w czasie. Jednak przede wszystkim ta cecha ujawnia się w długim lub bardzo długim terminie.

Jako przykład takiej funkcji złota, często przywołuje się porównanie cen samochodów na przestrzeni wieku. Sto lat temu Ford T kosztował 300 USD, co odpowiadało 16 uncjom złota. Dziś, współczesny model Forda dobrej klasy kosztuje mniej więcej 55 tys. USD. W dalszym ciągu jest to około 16 uncji złota.

– Cena złota w krótkim i średnim terminie ulega wahaniom, będącym efektem bieżących wydarzeń rynkowych i politycznych. W długim terminie jednak jego cena rośnie…, a żeby być precyzyjnym – utrzymuje ono swoją wartość. To dolar amerykański, w którym wyceniane jest złoto, nieustannie traci swoją siłę nabywczą – wyjaśnia Michał Tekliński.

Sztabki masła” a złoto

Symbolem galopującej inflacji stało się w ostatnich latach masło. Wspomniani już twórcy memów przenieśli do codziennego języka satyryczne pojęcie „sztabek masła”. To oczywiste odniesienie do złota, które sprzedawane jest właśnie w sztabkach.

– Najbardziej popularnym „złotym” produktem jest sztabka o wadze jednej uncji trojańskiej, czyli 31,1 gramów. Zatem taka sztabka niewiele ma wspólnego z 200-gramową kostką masła. Największą różnicą jest jednak cena. Wspomniana uncja złota to dziś ok. 13 tysięcy złotych – wylicza Marta Dębska.

Eksperci działającej na rynku złota od 15 lat Grupy Goldenmark, właściciela sklepu goldsaver.pl i Goldenmark – największej w Polsce sieci kilkudziesięciu salonów ze złotem, postanowili jednak przyjrzeć się korelacji cen masła i złota.

Gold Butter Index

Do wspomnianego zestawienia przyjęte zostały odczyty cen masła między 2014 a 2024 rokiem, czyli w okresie pełnej dekady. Odczyty cen przeprowadzone zostały w oparciu o dane portalu dlahandlu.pl. Przyjęto średnie ceny z ostatnich miesięcy każdego badanego roku. Analogicznie ceny złota zostały odczytane na zakończenie każdego z lat.

– Cena złota zmienia się każdego dnia, zapewne znacznie szybciej niż cena masła, na które wpływają zupełnie inne czynniki. Założyliśmy, że miarodajne są odczyty z grudnia, gdyż to wtedy inwestorzy są najbardziej aktywni a złoto, w pewien sposób, „podsumowuje” swoją sytuację na koniec roku – wyjaśnia Michał Tekliński.

Podana w zestawieniu cena masła to zatem średnia cena za 200-gramową kostkę na koniec danego roku. Z kolei cena kruszcu to wartość 1 grama złota, wyrażona w złotówkach, na koniec danego roku. Ponieważ cena 1 grama złota znacznie przewyższa cenę kostki masła, policzono, ile kostek możemy w danym momencie kupić za 1 gram królewskiego kruszcu. W ten sposób powstał wskaźnik, który z przymrużeniem oka można nazwać Gold Butter Index.

[fragment artykułu]

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne bije rekordy w 2025 roku. Co będzie dalej?

michal_teklinski_goldenmark_1Pierwsza połowa 2025 roku przyniosła spektakularne wzrosty na rynku królewskiego kruszcu. Jak wylicza Światowa Rada Złota, cena uncji osiągnęła 26 nowych rekordów wszech czasów, zamykając czerwiec na poziomie 3287 USD – co oznacza wzrost aż o 26% od początku roku. Co więcej, złoto pokazało dwucyfrowe stopy zwrotu w niemal wszystkich walutach, a w tureckiej lirze zyskało aż 41,9%.

Rekordowe zainteresowanie inwestorów

Z danych World Gold Council wynika, że za historycznym rajdem złota stoi kilka czynników: osłabienie dolara, napięcia geopolityczne i oczekiwania na spadki stóp procentowych. Dolar odnotował najsłabszy początek roku od 1973 r., a rentowności amerykańskich obligacji spadły, co obniżyło koszt alternatywny inwestycji w złoto.

Średni dzienny wolumen obrotu złotem w pierwszym półroczu osiągnął 329 miliardów USD, co stanowi najwyższy półroczny wynik w historii. Globalne fundusze ETF oparte na złocie powiększyły swoje zasoby o 397 ton, co przełożyło się na wzrost aktywów o 41% – do 383 miliardów USD.

– Inwestorzy uciekają w stronę bezpiecznych aktywów. Złoto w naturalny sposób staje się beneficjentem tej ucieczki, szczególnie gdy nieufność wobec dolara i amerykańskich obligacji rośnie. Po raz pierwszy od dekad to złoto, a nie Treasury Bonds, stało się głównym punktem odniesienia dla inwestorów szukających schronienia – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Wzrosty cen złota w pierwszym półroczu 2025 roku były imponujące nie tylko w dolarze amerykańskim, lecz również w wielu innych walutach na świecie. Według danych WGC, złoto osiągnęło rekordowe poziomy w 10 głównych walutach, co pokazuje jego uniwersalne znaczenie jako „bezpiecznej przystani” w niestabilnym otoczeniu makroekonomicznym.

Najwyższe stopy zwrotu zanotowano w lirze tureckiej – aż +41,9%, a także w chińskim juanie (+23,8%) i rupii indyjskiej (+26,0%), co świadczy o rosnącej presji inflacyjnej oraz niestabilności kursowej w gospodarkach rozwijających się. W krajach rozwiniętych złoto również radziło sobie bardzo dobrze – w dolarze kanadyjskim zyskało +19,2%, w dolarze australijskim +18,5%, a w jenie japońskim +15,4%.

Nawet w stabilnych walutach takich jak frank szwajcarski (+10,1%) czy euro (+10,7%) kruszec notował solidne wzrosty, a rekordowe ceny padły m.in. 13 czerwca (USD, JPY, TRY) oraz 22 kwietnia (EUR, GBP, CHF). To pokazuje konsekwentny trend wzrostowy i potwierdza, że złoto stało się globalnym beneficjentem niepewności i jest wybierane jako aktywo chroniące wartość bez względu na lokalny kontekst gospodarczy.

– Choć raport World Gold Council nie podaje bezpośrednio danych dla polskiego złotego, z naszych wyliczeń wynika, że cena złota wyrażona w rodzimej walucie wzrosła w pierwszym półroczu o około 10%. To jasny sygnał, że polscy inwestorzy coraz chętniej traktują złoto nie tylko jako zabezpieczenie przed inflacją, ale również jako element długoterminowej strategii ochrony kapitału – wyjaśnia ekspert Goldsaver i Goldenmark.

[fragment artykułu]

Autor: 

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Mennica Skarbowa: Czy można kupować złoto inwestycyjne na raty?

Adam_Stroniawski 2 www
Inwestowanie w złoto, srebro czy diamenty staje się jeszcze bardziej dostępne. Mennica Skarbowa, we współpracy z PayPo uruchomiła usługę „PayU Płacę Później”, wprowadzając możliwość odroczenia płatności za zakupy o 30 dni, a nawet do 9 rat.

To rozwiązanie szczególnie istotne dla tych, którzy chcieliby wykorzystać dogodny moment rynkowy i ulokować środki w wartościowe aktywa, lecz w danym momencie nie dysponują pełną kwotą lub planują rozłożyć wydatki w czasie bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów. Oferta jest również odpowiedzią na potrzeby osób rozpoczynających swoją przygodę z inwestowaniem w złoto, którzy chcą kupować małe gramatury złota – poręczne, łatwe do przechowywania, odsprzedaży na całym świecie, a nawet wymiany na towary w sytuacji kryzysowej. W opinii Spółki nowa forma sprzedaży produktów inwestycyjnych pozwoli na poszerzenie grupy Klientów o osoby, które do tej pory nie inwestowały jeszcze w złoto.

Metale szlachetne od lat postrzegane są jako bezpieczna przystań dla kapitału – szczególnie w czasach niepewności gospodarczej. Utrzymuje się wysoka cena złota – 3345 dolarów za uncję. Równocześnie utrzymuje się zainteresowanie złotem także na poziomie państwowym – Narodowy Bank Polski zwiększył swoje rezerwy do ponad 500 ton, umacniając pozycję Polski wśród największych posiadaczy złota na świecie. Mennica Skarbowa także odnotowuje duże zainteresowanie tym kruszcem – luty 2024 roku był najlepszym miesiącem dla Spółki od dwóch lat.

– Wdrożone rozwiązanie płatnicze kierujemy przede wszystkim do osób, które chcą szybko i odpowiedzialnie reagować na zmieniającą się sytuację rynkową, ale nie zawsze dysponują pełną kwotą na inwestycję. Możliwość odroczenia płatności sprawia, że inwestowanie w metale szlachetne staje się dostępne także dla tych, którzy dotąd z powodów finansowych nie mogli sobie na to pozwolić, ponieważ w sprzedaży dostępne są mniejsze gramatury, które pozwalają na stopniowe budowanie portfela inwestycyjnego bez nadmiernego obciążania budżetu – mówi Adam Stroniawski, Dyrektor ds. sprzedaży w Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Goldsaver: Złoto inwestycyjne stabilne mimo globalnych wstrząsów

michal_teklinski_goldsaver_sztabka_1_smallPo wojskowej interwencji USA w Iranie, groźbach odwetu i chwilowym napięciu, rynki wracają do równowagi. Złoto zachowuje stabilność, mimo rosnącej presji geopolitycznej. Jednocześnie Chiny uruchamiają międzynarodowy skarbiec królewskiego metalu w Hongkongu, a NBP osiąga rekordowe 515,5 tony rezerw kruszcu.

Po burzliwym okresie – ataku USA na irańskie instalacje nuklearne i chwilowym kryzysie dyplomatycznym – cena złota pozostaje zaskakująco stabilna, a obecnie (wedle stanu na poniedziałek 30 czerwca, godz. 10) wynosi około 3295 dolarów za uncję.

Choć jeszcze tydzień temu notowania oscylowały wokół 3340 USD/oz, rynki zareagowały spokojnie na rozejm ogłoszony przez Donalda Trumpa między Iranem a Izraelem. Obie strony chwilowo wycofały się z eskalacji, choć napięcia w regionie pozostają.

Złoto stabilizuje się po napięciach geopolitycznych

Po kilkunastu dniach militarnych napięć na linii Iran–Izrael, wywołanych bombardowaniami amerykańskimi na irańskie instalacje nuklearne, strony zgodziły się na zawieszenie broni, a rynki zareagowały entuzjastycznie.

Efekt? Złoto – tradycyjnie traktowane jako bezpieczna przystań – przestało drożeć. Inwestorzy odwrócili się od metali szlachetnych, kierując kapitał na rynki akcji. To tzw. „rotacja w stronę ryzyka”.

USA i Chiny z porozumieniem handlowym

Ważnym wydarzeniem tygodnia było podpisanie tymczasowego porozumienia handlowego między USA a Chinami, wynegocjowanego w Genewie. Zakłada ono m.in.:

  • wznowienie eksportu metali ziem rzadkich z Chin do USA
  • ograniczenie taryf celnych obowiązujących od 2 kwietnia
  • dalsze negocjacje z udziałem 10 kluczowych gospodarek do 9 lipca

To porozumienie przyniosło rynkom chwilowy oddech i zostało uznane za sukces dyplomatyczny Trumpa. Stabilizacja relacji handlowych ograniczyła popyt na złoto jako bezpieczną przystań – przynajmniej tymczasowo.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Goldenmark o rynku złota inwestycyjnego: Fed utrzymuje stopy, Trump naciska

michal_teklinski_goldsaver_v4
Mimo amerykańskiego nalotu na irańskie instalacje nuklearne, cena złota pozostaje zaskakująco stabilna. Analitycy wskazują na silnego dolara i brak natychmiastowej eskalacji jako główne czynniki. Jednocześnie banki centralne zwiększają zakupy kruszcu, a Bank of America prognozuje 4000 USD za uncję w ciągu roku.

W ubiegły weekend bombowce B-2 zniszczyły trzy podziemne instalacje nuklearne w Iranie – według Donalda Trumpa była to „najwspanialsza operacja militarna w historii USA”. Oczekiwano silnej reakcji rynków – tymczasem cena złota pozostała niemal bez zmian i wynosi dziś około 3360 dolarów za uncję.

To oznacza, że na przestrzeni minionego tygodnia kurs kruszcu obniżył się o około 50 USD/oz. Dlaczego złoto nie wystrzeliło? Zdecydowało umocnienie dolara – inwestorzy, szukając płynności i bezpieczeństwa, przesunęli środki w stronę amerykańskiej waluty, co osłabiło popyt na metale szlachetne.

Cieśnina Ormuz znów na celowniku

Iran zapowiedział odwet, a parlament zatwierdził plan blokady cieśniny Ormuz. Choć ostateczna decyzja leży po stronie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa, sama zapowiedź wystarczyła, by ceny ropy wzrosły. Przez ten kluczowy szlak handlowy przepływa 20–30% światowej ropy i 20% światowego gazu LNG (głównie z Kataru).

Goldman Sachs ostrzega, że ewentualna blokada może wywindować ceny ropy powyżej 120 USD za baryłkę, co grozi nową falą inflacji – zwłaszcza w USA i Azji. Chiny – największy odbiorca irańskiej ropy – zareagowały zaniepokojeniem. Stany Zjednoczone już teraz próbują wpłynąć dyplomatycznie na Pekin, by zapobiec eskalacji.

Fed utrzymuje stopy, Trump naciska

Amerykańska Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych bez zmian, mimo gorszych od oczekiwań danych makroekonomicznych. Co więcej, Fed zrewidował w dół prognozy wzrostu PKB i podniósł oczekiwania inflacyjne. Mamy więc klasyczny obraz stagflacji.

Trump, w typowym dla siebie stylu, skomentował działania prezesa Fed: „Powell jest głupią osobą i pewnie nie obniży stóp”. Jednocześnie nieoficjalnie sonduje możliwość nominacji własnego kandydata na to stanowisko po wyborach. Wśród możliwych następców Powella wymieniany jest Christopher Waller, który nie wyklucza obniżek stóp już w lipcu.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Goldsaver: Złoto pod presją wielkiej polityki

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Po raz kolejny złoto znajduje się w centrum globalnej uwagi. Tym razem za sprawą pogłębiającego się kryzysu płynności w USA, załamania relacji Trump-Musk, presji inflacyjnej w Iranie i spekulacji na temat możliwego powrotu luzowania ilościowego przez Fed. Wszystko to tworzy wyjątkowo sprzyjające warunki dla rynku metali szlachetnych.

Cena złota w ubiegłym tygodniu kształtowała się na poziomie około 3350 USD za uncję, a momentami przekraczała nawet 3400 USD. Zmienność pozostaje wysoka, co analitycy tłumaczą nie tylko realizacją zysków po kwietniowych rekordach, ale przede wszystkim napięciem geopolitycznym i pogarszającą się kondycją finansów publicznych USA.

Po ubiegłorocznych wzrostach przekraczających 45%, cena złota utrzymuje się na podwyższonym poziomie i analitycy przewidują kolejne rekordy w drugiej połowie 2025 roku. Jak ocenia ocenia Philip Newman z Metals Focus, “trudno sobie dziś wyobrazić scenariusz, który mógłby zatrzymać ten rynek byka”.

Prognozy na przyszłość również są jednoznacznie optymistyczne. JP Morgan zakłada, że złoto osiągnie 4000 dolarów za uncję w ciągu 12 miesięcy, a do 2029 roku złoto może wzrosnąć nawet do 6000 USD/oz, jeśli inwestorzy przeniosą zaledwie 0,5% swoich aktywów do metali szlachetnych.

Srebro przebija 36 USD – to początek silver squeeze?

Choć uwaga inwestorów skupiona jest na złocie, nie można pominąć srebra, które właśnie przebiło poziom 36 USD za uncję. To najwięcej od 2012 roku, a do historycznego maksimum z 2011 r. (ok. 50 USD) brakuje coraz mniej. Eksperci wskazują, że metal korzysta ze wzrostu niepewności geopolitycznej oraz sygnałów o spowolnieniu gospodarczym w USA.

Napięcia wokół Chin, Bliskiego Wschodu i polityki monetarnej tworzą grunt pod dalsze wzrosty. Analitycy mówią o możliwym tzw. silver squeeze – sytuacji, w której popyt na srebro fizyczne gwałtownie przewyższy podaż, wywołując silne wzrosty cen. Już teraz zauważalne są rosnące niedobory i spadające rezerwy.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

materiał prasowy

Mennica Skarbowa przewiduje: ceny srebra mogą wkrótce przekroczyć 40 USD za uncję

Adam_Stroniawski_na www
Mennica Skarbowa odnotowuje dynamiczny wzrost zainteresowania inwestorów srebrem – sprzedaż tego kruszcu wzrosła w ostatnich miesiącach o kilkanaście procent w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Eksperci firmy prognozują, że cena srebra może bardzo szybko przekroczyć poziom 40 dolarów za uncję. Przy utrzymującej się wysokiej cenie złota będą także rosły wyceny platyny i palladu.

Rosnący popyt na srebro wynika nie tylko z obaw inwestorów przed inflacją i zawirowaniami gospodarczymi, ale także z rosnącego znaczenia tego metalu w sektorze zielonej energii i nowoczesnych technologii. Srebro wykorzystywane jest m.in. w produkcji paneli fotowoltaicznych, baterii oraz komponentów elektronicznych – co dodatkowo napędza globalne zapotrzebowanie.

Obserwujemy coraz większe zainteresowanie srebrem jako formą zabezpieczenia kapitału. W ostatnim czasie szczególną popularnością cieszą się kilogramowe sztabki oraz monety inwestycyjne, takie jak ‘Liść Klonowy’ czy ‘Amerykański Orzeł. Sprzedaż tego kruszcu wzrosła u nas o kilkanaście procent w porównaniu do roku ubiegłego. Srebro od dobrych kilkunastu lat było niedoszacowane. Przewiduję, ze wkrótce zostanie pobita cena 40 dolarów za uncję tego kruszcu’” – komentuje Adam Stroniawski, dyr. Zarządzający ds. sprzedaży w Mennicy Skarbowej.

W opinii ekspertów Mennicy Skarbowej, wzrost cen srebra to dopiero początek szerszego trendu obejmującego również inne metale szlachetne. Prognozowany jest również wzrost wartości platyny i palladu – metali istotnych dla przemysłu motoryzacyjnego i technologicznego. Rosnące koszty wydobycia oraz ograniczona podaż tych surowców mogą jeszcze mocniej podbić ich ceny na rynkach światowych.

Złoto jest obecnie bardzo drogie, dlatego wielu inwestorów kieruje swoją uwagę na inne metale. Srebro, platyna i pallad zyskują na atrakcyjności, szczególnie w kontekście dywersyfikacji portfeli inwestycyjnych. Czynnikiem przyspieszającym ten wzrost może być pogarszająca się sytuacja geopolityczna oraz dalsze zmiany w polityce monetarnej największych banków centralnych” – dodaje Adam Stroniawski.

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne – czy może kosztować 16 000 USD za uncję?

michal_teklinski_goldsaver (1)
W obliczu narastających napięć geopolitycznych i gospodarczych, metale szlachetne – zwłaszcza złoto – pozostają jednym z najbardziej obserwowanych aktywów na świecie. Zdaniem ekspertów i analityków finansowych, to dopiero początek trendu, który może wynieść cenę złota do niespotykanych dotąd poziomów.

Cena złota utrzymuje się na poziomie około 3300 dolarów za uncję, wahając się w przedziale między 3250 a 3350 USD/oz. Kursem kruszcu w ostatnich tygodniach rządziły doniesienia z USA: niepewne negocjacje handlowe z Chinami i Unią Europejską, spory o legalność taryf celnych oraz kontrowersyjne decyzje sądów federalnych – wszystko to spowodowało rollercoaster cenowy, który inwestorzy śledzą z niepokojem.

Amerykański sąd federalny orzekł o nielegalności taryf celnych wprowadzonych 2 kwietnia, stwierdzając, że prezydent nie może nakładać ceł w oparciu o przesłankę bezpieczeństwa narodowego bez zgody Kongresu. Decyzja została czasowo zawieszona po apelacji administracji, ale stworzyła precedens prawny dotyczący przyszłych działań handlowych. Efektywna stopa taryf celnych w USA wzrosła do prawie 18% (z 2% w 2024 roku). 

Dodatkowo, niepewność co do przyszłych działań Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych sprawia, że inwestorzy wciąż traktują złoto jako zabezpieczenie przed inflacją i kryzysem. Amerykański Fed sygnalizuje brak podstaw do obniżki stóp procentowych właśnie ze względu na niepewność wywołaną wojną handlową, mimo że bez taryf obniżki byłyby “bardzo prawdopodobne”.

Chiny zwiększają import złota, spada eksport do USA

Dane za kwiecień 2025 r. pokazują gwałtowny wzrost importu złota przez Chiny – do prawie 130 ton, czyli najwięcej od niemal roku. Analitycy wskazują, że może to być efektem poluzowania regulacji dla chińskich banków komercyjnych, które otrzymały większą swobodę w zakupach metalu szlachetnego. 

Działania te odczytywane są jako część szerszej strategii dedolaryzacyjnej Chin. Ponadto, giełda w Szanghaju pracuje nad otwarciem kontraktów terminowych na złoto dla inwestorów zagranicznych, co może zwiększyć rolę juana w światowym handlu metalami szlachetnymi i stworzyć konkurencję dla londyńskiej LME.

Z kolei eksport ze Szwajcarii do USA w kwietniu spadł ze 103 do 13 ton, a import wzrósł z 25,5 do 63 ton. A zwiększony eksport do Indii i Chin może świadczyć o przesunięciu globalnego popytu na złoto z zachodnich instytucji finansowych ku rynkom wschodzącym, które w coraz większym stopniu widzą w nim alternatywę dla niestabilnych walut.

[fragment artykułu]

Michał Tekliński

Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne po korekcie, ale wciąż silne

michal_teklinski_goldsaver (1)
Po rekordowych wzrostach w kwietniu, cena złota uległa korekcie, spadając o ponad 100 dolarów w ciągu doby. Inwestorzy śledzą napięcia geopolityczne, politykę Fed i nowe sygnały z Chin i USA. Czy to tylko chwilowy przystanek przed kolejną falą wzrostów?

Rynek złota w maju nie daje wytchnienia inwestorom. Po historycznym szczycie z połowy kwietnia (blisko 3500 dolarów za uncję) nastąpiła gwałtowna korekta. W ciągu jednego dnia notowania spadły o ponad 100 dolarów, aby następnie częściowo odrobić straty. Obecnie cena złota ustabilizowała się na poziomie około 3220-3240 dolarów za uncję.

Inwestorzy realizują zyski, a USA i Chiny zawierają “rozejm”

Na zmienność cen złota w ostatnim czasie wpłynęło kilka istotnych wydarzeń na arenie międzynarodowej. Przede wszystkim doszło do długo oczekiwanego spotkania między przedstawicielami Stanów Zjednoczonych i Chin. Sekretarz skarbu USA spotkał się ze swoim chińskim odpowiednikiem w Genewie, gdzie zdecydowano o 90-dniowym zawieszeniu wojny handlowej, podczas którego strony obniżą wzajemne cła do około 10%.

Zapowiedź rozmów handlowych pomiędzy USA a Chinami spowodowała, że rynki poczuły optymizm. A po serii rekordowych notowań część inwestorów wycofała swoje środki z rynku złota, realizując zyski i szukając gdzie indziej okazji do wyższych zarobków. Jednak w obliczu trwających napięć geopolitycznych i nieprzewidywalności polityki handlowej, inwestorzy nadal trzymają rękę na pulsie.

Niepewność na rynkach potęgują bowiem próby wznowienia rozmów pokojowych pomiędzy Rosją a Ukrainą. Spotkanie w Stambule, choć zapowiedziane z pompą, nie przyniosło przełomu – zabrakło prezydentów Trumpa, Putina i Zełenskiego. Jednocześnie USA kontynuują rozmowy na Bliskim Wschodzie, m.in. z Iranem. Te napięcia pozostają jednym z głównych motorów popytu na złoto.

Fed przyjrzy się polityce pieniężnej

Istotnym czynnikiem wpływającym na rynek złota pozostają także decyzje amerykańskiego banku centralnego. Fed, pod przewodnictwem Jerome’a Powella, zapowiedział przegląd polityki pieniężnej wobec zmieniającej się sytuacji na świecie. 

Powell przyznał, że częstsze występowanie nagłych szoków podażowych wymaga nowego podejścia do polityki monetarnej. Fed jako jedyny bank centralny na świecie, który ma w swoim mandacie zarówno dbanie o stabilność waluty, jak i o stabilne zatrudnienie, stoi zatem przed trudnym wyzwaniem.

Przepychanki między prezydentem Trumpem a przewodniczącym Powellem dotyczące potencjalnej obniżki stóp procentowych dodatkowo wpływają na zmienność cen złota. Mimo nacisków, Fed na razie nie obniżył stóp. Rynki jednak wyceniają możliwość ich redukcji jeszcze w 2025 roku, co potencjalnie może ponownie wzmocnić złoto. 

Złoto po 6000 USD za uncję?

Analitycy JP Morgan przewidują, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy cena złota może osiągnąć 4000 dolarów za uncję. Co więcej, według ich prognoz, jeśli zagraniczni inwestorzy, posiadający aktywa w Stanach Zjednoczonych, zdecydowaliby się na przesunięcie choćby 0,5% swoich środków w kierunku złota, cena kruszcu mogłaby wzrosnąć nawet do 6000 dolarów za uncję do roku 2029.

Byłby to bezprecedensowy wzrost, oznaczający podwojenie obecnej wartości złota w perspektywie kilku lat. Taki scenariusz – choć ambitny – wpisuje się w aktualny trend, w którym złoto pełni rolę geopolitycznego i inflacyjnego zabezpieczenia.

[fragment artykułu]

Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Mennica Skarbowa: Wysoki popyt na złoto w Polsce i regionie w I kwartale 2025r.

MS_Jarosław Żołędowski
W pierwszym kwartale 2025 roku ceny złota w Europie Środkowo-Wschodniej wzrosły aż o 27% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Rosnąca niepewność gospodarcza i geopolityczna oraz silny trend wzrostowy na globalnych rynkach przyczyniły się do wyraźnego odbicia popytu na fizyczne złoto inwestycyjne, również w Polsce. Mennica Skarbowa – największy niezależny dystrybutor metali szlachetnych w kraju – odnotowała około 50-procentowy wzrost sprzedaży w ujęciu rocznym. Spółka sprzedała prawie 700 kg złota inwestycyjnego. W opinii Zarządu Spółki w tym roku Polacy mogą pobić rekord i kupią ponad 20 ton produktów z tego kruszcu. Wagę naszego kraju docenia także Światowa Rada Złota i planuje dokładnie szacować sprzedaż złota w naszych kraju, podobnie jak to robi w innych największych krajach świata.

Wysoka sprzedaż złota w Europie

Według najnowszych danych Światowej Rady Złota, region Europy Środkowo-Wschodniej (kategoria „other Europe”, do której wciąż zaliczana jest Polska) odnotował 7,3 tony popytu na złote sztabki i monety – to aż 27% więcej niż w pierwszym kwartale 2024 roku. W Niemczech zainteresowanie złotem wzrosło aż o 59%, a w Szwajcarii ponad czterokrotnie. Na Starym Kontynencie coraz większą popularnością cieszą się monety i sztabki o wadze poniżej jednej uncji – głównie z uwagi na wysokie ceny kruszcu i ograniczenia w transakcjach gotówkowych.

„Rosnące przez ostatnie miesiące ceny złota oraz coraz większa świadomość inwestorów indywidualnych w zakresie ochrony kapitału napędzają popyt. W I kwartale tego roku sprzedaliśmy około 700 kg produktów z tego kruszcu a nasza sprzedaż zanotowała wzrost o prawie 50% w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Mimo wysokiej ceny złota i kolejnych rekordów jego wyceny Polacy bardzo chętnie kupują produktu z tego kruszcu szczególnie o małej gramaturze. Łatwo je później sprzedać na całym świecie podobnie jak niektóre monety bulionowe. Nadal obserwujemy ogromne zainteresowanie złotem, co oczywiście jest głównie efektem zawirowań geopolitycznych na światowych rynkach oraz nadal trwających konfliktów zbrojnych. Szacujemy, że jeśli wzrostowe trendy sprzedaży utrzymają się na dotychczasowym poziomie to w całym 2025 roku Polacy mogą kupić ponad 20 ton złota, co byłoby absolutnym rekordem w historii naszego kraju. Warto też zauważyć, że wzrastającą rolę Polski dostrzegła też Światowa Rada Złota i planuje dokładnie szacować sprzedaż tego kruszcu w naszym kraju podobnie jak to robi na innych dużych rynkach”. – komentuje Jarosław Żołędowski, Prezes Zarządu Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Bańka spekulacyjna na złocie? Ekspert Goldsaver wyjaśnia

michal_teklinski_goldsaver (1)
Cena złota osiąga w ostatnim czasie historyczne szczyty i bije kolejne rekordy, co budzi wśród części komentatorów obawy o spekulacyjną bańkę. Czy jednak rzeczywiście mamy do czynienia z irracjonalnym wzrostem cen, jak podczas tulipomanii czy bańki internetowej? Ekspert rynku metali szlachetnych tłumaczy, dlaczego te porównania są fundamentalnym nieporozumieniem.

Zanim ocenimy bieżącą sytuację na rynku złota, którego kurs pod koniec kwietnia zbliżył się do psychologicznej bariery 3500 dolarów za uncję, bijąc już po raz 27. w tym roku swój rekord, warto zdefiniować, czym właściwie jest klasyczna bańka spekulacyjna.

– Bańka to sytuacja, gdy cena jakiegoś aktywa gwałtownie rośnie, znacznie przewyższając jego realną wartość wewnętrzną – często wbrew zdrowemu rozsądkowi – tłumaczy Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl z Grupy Goldenmark.

Klasycznym przykładem jest tulipomania z XVII-wiecznej Holandii, kiedy cebulki tulipanów osiągały wartość porównywalną z cenami domów w Amsterdamie. Gdy bańka pękła, wiele osób straciło majątki życia. Tak wyglądała też bańka internetowa z początku XXI wieku.

– Wystarczyło, że firma ogłosiła, iż działa w branży internetowej, a jej akcje windowane były bez względu na realne fundamenty. W dużej mierze był to efekt hype’u i masowej spekulacji – zauważa ekspert Goldsavera.

Cena kruszcu ma solidne fundamenty

W krótkim okresie nastroje rynkowe mogą wpływać na cenę złota, powodując jej nadmierny wzrost lub spadek. Cena kruszcu opiera się jednak na fundamentach, a na przestrzeni dziesięcioleci utrzymuje swoją wartość, podczas gdy pieniądz fiducjarny, czyli papierowy, ją traci. Najlepiej obrazuje to przykład historyczny.

– Na początku XX wieku Ford T kosztował równowartość około 13 uncji złota. Dziś współczesny model kosztuje 30–40 tys. dolarów, ale to w dalszym ciągu równowartość około 13 uncji kruszcu. To oznacza, że mimo upływu lat złoto utrzymuje swoją realną wartość – tłumaczy Michał Tekliński.

Podsumowując, złoto nie spełnia definicji spekulacyjnej bańki. Ma tysiącletnią historię i realną wartość wewnętrzną, pełni funkcję bezpiecznej przystani w globalnych kryzysach, jest także ważnym aktywem rezerwowym i cieszy się uznaniem banków centralnych. To również fizyczny towar o ograniczonej, naturalnej podaży.

– Jego długoterminowe zachowanie cenowe różni się od schematu pękających baniek. Nawet jeśli obecne wzrosty zakończą się głębszą korektą, złoto prawdopodobnie do nich powróci. Jego cena opiera się bowiem na solidnych fundamentach, a długofalowe prognozy nie przewidują, by kruszec miał tracić na wartości – podkreśla ekspert Goldsaver.pl.

[fragment artykułu]

Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach, który w ciągu 14 lat działalności dostarczył Polakom około 17 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.

Autor: Michał Tekliński, Goldsaver.pl
materiał prasowy

Mennica Skarbowa nawiązuje współpracę z kantorem internetowym OANDA TMS Brokers

Adam_Stroniawski_na www
Mennica Skarbowa, największy dealer złota inwestycyjnego w Polsce, nawiązuje współpracę z OANDA TMS Brokers, która umożliwia szybką i bezpieczną wymianę walut online oraz zlecanie przelewów międzynarodowych w ramach platformy TMS Kantor Komfort. Partnerstwo to jest kolejnym sposobem na dywersyfikację źródeł przychodów Spółki oraz szansą na zdobycie nowych Klientów zainteresowanych także zakupem złota.

OANDA TMS Brokers to pierwszy walutowy dom maklerski w Polsce oraz instytucja płatnicza z ponad 25-letnią historią. Kantor online będzie dostępny zarówno na stronie internetowej Mennicy Skarbowej, jak i jej spółki zależnej, MS Trade, specjalizującej się w wymianie kryptowalut na gotówkę oraz sprzedaży złota inwestycyjnego. Zdaniem Zarządu Mennicy Skarbowej, partnerstwo z czołowym dostawcą usług płatniczych i walutowych na polskim rynku, to nie tylko krok w kierunku zwiększenia komfortu klientów, ale także istotne źródło dodatkowych przychodów dla spółki. Nowa usługa ma przyciągnąć szerokie grono nowych odbiorców, w tym osoby poszukujące bezpiecznych i korzystnych warunków dla wymiany walut oraz realizowania płatności międzynarodowych.

– Partnerstwo z wiodącym kantorem internetowym na polskim rynku to kolejny krok w rozwoju firmy i odpowiedź na potrzeby klientów poszukujących szybkich oraz wygodnych rozwiązań finansowych. Jak wynika z różnych zestawień, takie rozwiązania oferują zdecydowanie korzystniejsze kursy wymiany walut niż stacjonarne punkty, ale także te znajdujące się w ofertach rożnych banków. Zarówno Mennica Skarbowa, jak OANDA TMS Brokers są podmiotami nadzorowanymi czy to przez NBP czy KNF. Firmy działają na rynku od wielu lat. Nowa usługa to nie tylko udogodnienie dla użytkowników, ale także dodatkowe źródło przychodów dla grupy kapitałowej Mennicy Skarbowej, która oferuje już produkty inwestycyjne ze złota i srebra, diamenty, biżuterię, kantor kryptowalut oraz wynajem skrytek sejfowych. W najbliższej przyszłości nie zamierzamy poprzestawać na kantorze online. Planujemy także otwarcie kantorów stacjonarnych w naszej sieci sprzedaży, co pozwoli na dalszy rozwój usług finansowych.- sejfowych – podkreśla Adam Stroniawski, Prokurent, Dyr. Zarządzający ds. Sprzedaży w Mennicy Skarbowej.

Źródło: Mennica Skarbowa S.A.
materiał prasowy

Michał Tekliński: Złoto z kolejnym ATH, po którym przyszła korekta

michal_teklinski_goldsaver (1)Cena złota osiągnęła historyczne maksimum, przekraczając poziom 3499 USD za uncję. Choć rynek chwilowo skorygował się w dół, analitycy pozostają zgodni – złoty rajd jeszcze się nie skończył. W grze są geopolityka, wojna handlowa, niepewność monetarna oraz… zakupy banków centralnych, w tym rodzimego NBP.

Tuż po świętach, 22 kwietnia, cena złota spot osiągnęła najwyższy poziom w historii – 3499,95 dolarów za uncję, zbliżając się do psychologicznej bariery 3500 dolarów. Był to już 27. rekord cenowy pobity przez kruszec w 2025 roku. Warto zaznaczyć, że ceny kontraktów terminowych na złoto są wyższe od cen spot, odzwierciedlając koszt pieniądza w czasie.

Przypomnijmy, że wiele instytucji finansowych na początku roku wskazywało właśnie poziom 3500 dolarów jako docelowy dla całego 2025 roku. Tymczasem już w kwietniu złoto zdołało zbliżyć się do tej wartości. Jednak tuż po osiągnięciu tego maksimum nastąpiła korekta – cena spadła poniżej 3300 USD/oz, a więc o ponad 5% względem rekordowego pułapu.

Taka reakcja rynków była spodziewana – część inwestorów postanowiła zrealizować zyski, inni zareagowali na zmienne sygnały płynące z gospodarki i geopolityki, w tym na napięcia w handlu międzynarodowym oraz niepewność co do polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych. A to z kolei przyczyniło się do spadku cen królewskiego metalu.

Co siedzi w głowie Donalda Trumpa?

Jednym z głównych katalizatorów wzrostów – a następnie korekty – na rynku złota były działania i komunikaty administracji Donalda Trumpa. Niejednoznaczne wypowiedzi prezydenta dotyczące potencjalnego usunięcia Jerome’a Powella z funkcji szefa Rezerwy Federalnej wywołały niepokój na rynkach, co początkowo sprzyjało wzrostowi ceny kruszcu.

Trump skrytykował przewodniczącego Fed Jerome’a Powella za „spóźnioną reakcję” i zasugerował możliwość jego odwołania. Choć później złagodził ton, rynek odebrał te sygnały jako zagrożenie dla niezależności banku centralnego. Efekt? Skokowy wzrost niepewności, a co za tym idzie – również ceny złota.

Kolejny impuls przyniosły zapowiedzi możliwego „dealu” z Chinami oraz obniżki ceł. To z kolei uspokoiło rynki giełdowe i nieco osłabiło popyt na złoto jako bezpieczną przystań, powodując spadek cen. Niepewność co do rzeczywistego stanu negocjacji pozostaje jednak wysoka – strona chińska nie potwierdza informacji o bliskim porozumieniu.

Japonia apeluje o nowy ład handlowy

Wojna handlowa między USA a Chinami ma istotny wpływ na globalną gospodarkę. Japonia, będąca największym zagranicznym posiadaczem amerykańskiego długu (ponad bilion dolarów w obligacjach), wzywa do stabilizacji sytuacji międzynarodowej.

Japoński minister finansów zaapelował do państw G20 o przyjęcie rozwiązań, które ograniczyłyby negatywne skutki wojny handlowej i polityki celnej, argumentując, że destabilizacja rynków finansowych szkodzi globalnej gospodarce.

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent prowadził już rozmowy ze swoim japońskim odpowiednikiem na temat możliwości stabilizacji sytuacji międzynarodowej, co może mieć fundamentalne znaczenie dla przyszłości rynków finansowych, w tym metali szlachetnych.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

materiał prasowy

Światowi dostawcy nie nadążają z dostawami złota inwestycyjnego do Polski

Adam_Stroniawski_na www
Światowi dostawcy nie nadążają z dostawami złota inwestycyjnego do Polski.

W obliczu globalnych zawirowań gospodarczych, napięć geopolitycznych oraz konfliktów wojennych złoto ponownie wraca do łask jako bezpieczna przystań inwestycyjna, co potwierdza ogromny popyt notowany przez Mennicę Skarbową. W lutym tego roku spółka zanotowała najlepszą sprzedaż produktów inwestycyjnych z tego kruszcu od ponad dwóch lat. W efekcie, w wielu oddziałach Mennicy Skarbowej zaczynają ustawiać się kolejki, a niektórzy światowi producenci sztabek, nie nadążając
z dostawami do Polski, informując o możliwych opóźnieniach.

W ostatnich kilku tygodniach cena złota nieprzerwanie rosła. Według różnych analiz wynika to z globalnej niepewności i napięć geopolitycznych. Rosnąca inflacja, niestabilne rynki finansowe, a przede wszystkim wojny handlowe i konflikty zbrojne — wszystko to składa się na wzrost zainteresowania tym surowcem.

Obserwujemy ogromne zainteresowanie złotem, szczególnie w małych gramaturach. Luty to był rekordowy miesiąc — najlepszy od dwóch lat. Dzisiaj dostaję informacje, że w niektórych naszych oddziałach ustawiają się kolejki większe niż zazwyczaj. Złoto po prostu lubi kryzysy. I nie chodzi tylko o tąpnięcia na światowych giełdach, ale o całą geopolityczną układankę: eskalację napięć na Bliskim Wschodzie, wojnę na Ukrainie,
a przede wszystkim coraz ostrzejsze wojny handlowe. W takim otoczeniu prognozy mówiące o cenie 3500 dolarów za uncję w najbliższych miesiącach wcale nie brzmią już abstrakcyjnie
komentuje Adam Stroniawski, Dyrektor Zarządzający ds. Sprzedaży w Mennicy Skarbowej.

Rosnące zainteresowanie złotem nie ogranicza się tylko do inwestorów indywidualnych. Popyt stymulują również banki centralne, które w ostatnich miesiącach zaczęły zwiększać swoje rezerwy. Według danych Światowej Rady Złota, to właśnie sektor publiczny — zwłaszcza w krajach rozwijających się — jest dziś jednym z głównych motorów popytu.

Narodowy Bank Polski także postawił na złoto. Według ostatnich dostępnych informacji Polska posiada łącznie około 500 ton złota, co stanowi ponad 20% całkowitych rezerw walutowych kraju.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
[materiał prasowy]

Złoto inwestycyjne bije kolejne rekordy cenowe

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Cena złota nadal rośnie, osiągając bezprecedensowe poziomy ponad 3000 dolarów za uncję. Ten wzrost jest napędzany przez szereg czynników, w tym eskalację napięć geopolitycznych i wojen handlowych. Popyt napędzają także zakupy kruszcu przez banki centralne i fundusze ETF.

Rynek złota nie zwalnia tempa. Cena uncji kruszcu trzykrotnie w minionym tygodniu biła swoje ATH (all-time high), osiągając poziom 3057 dolarów, co oznacza wzrost o 17% od początku roku i niemal 41% rok do roku. W piątek 21 marca, na zakończenie sesji, kurs królewskiego metalu wciąż przekraczał 3000 USD/oz. Tak dynamiczny wzrost budzi zainteresowanie inwestorów i analityków, a przyczyny tego zjawiska są wielowarstwowe.

Jednym z kluczowych czynników wspierających wzrost ceny złota jest napięta sytuacja geopolityczna. Eskalacja konfliktu izraelsko-palestyńskiego z powodu niedotrzymania warunków zawieszenia broni przez Hamas, a także niepewność związana z wojną na Ukrainie podsycają niepokój wśród inwestorów. W takich warunkach tradycyjnie wzrasta popyt na bezpieczne aktywa, do których złoto jest zaliczane.

Nasiliły się także obawy o globalny handel. Zapowiedziane na 2 kwietnia wprowadzenie kolejnych taryf celnych przez Donalda Trumpa, bez oznak odwrotu od tej decyzji, budzi emocje i niepewność na rynkach. Odpowiedź taryfowa ze strony Unii Europejskiej, która od kwietnia nałoży 50% cła na amerykańską whisky oraz retorsje ze strony Trumpa (200% cła na wina i szampany) dodatkowo eskalują napięcia handlowe.

Fed nie ścina stóp, a ETF-y kupują złoto na potęgę

Na sytuację rynkową duży wpływ mają także decyzje Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych. Na ostatnim posiedzeniu Fed postanowił utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co dla wielu inwestorów było sygnałem, że inflacja i niepewność monetarna pozostają istotnymi ryzykami.

A presja polityczna na obniżkę stóp procentowych rośnie. Prezydent Donald Trump publicznie wzywał FED do obniżenia stóp procentowych, argumentując, że zbyt wysokie stopy hamują gospodarkę USA. Decyzje dotyczące stóp procentowych mogą wpływać na siłę dolara amerykańskiego, co z kolei ma implikacje dla cen złota.

Dodatkowym czynnikiem napędzającym wzrost cen kruszcu jest powrót popytu ze strony notowanych na giełdzie funduszy inwestycyjnych ETF. Amerykańskie ETF-y pobiły rekord zakupów z lipca 2020 roku, kupując ponad 72 tony złota w lutym i kontynuując zakupy w marcu, nabywając dodatkowo ponad 40 ton. Ta tendencja nie ogranicza się tylko do USA – wzrosty zakupów odnotowano również w Europie i Chinach.

Warto zauważyć, że europejskie ETF-y, które w zeszłym roku wyprzedawały złoto, w tym roku ponownie zaczęły je kupować. Obecnie ETF-y na złoto osiągają lepsze wyniki niż ETF-y oparte na kryptowalutach. Co więcej, firmy ubezpieczeniowe w Chinach otrzymały możliwość alokowania do 1% swoich aktywów w fizycznym złocie i zaczęły to robić, co dodatkowo zwiększa globalny popyt na kruszec.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Źródło: Goldsaver Sp. z o.o.
materiał prasowy

Mennica Skarbowa sprzedała 2,8 ton złota w 2024 roku

rozne male sztabki
Mennica Skarbowa, największy w Polsce dealer złota inwestycyjnego i innych metali szlachetnych, zamknęła 2024 rok z przychodami na poziomie 926 milionów złotych. To o 31% więcej niż w 2023 roku.

Spółka w omawianym okresie sprzedała w sumie 2,8 ton złota. Warto zauważyć, że Mennica Skarbowa zanotowała wysoki poziom sprzedaży tego kruszcu mimo najniższego poziomu inwestycji w złoto w Europie od 17 lat. Obecnie Spółka obserwuje bardzo wysokie zainteresowanie produktami inwestycjami z tego kruszcu, co niewątpliwie związane jest z obserwowaną eskalacją konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie czy efektami rozprzestrzeniające się wojny celnej pomiędzy różnymi krajami. W opinii Zarządu Spółki, cena złota w tym roku najprawdopodobniej osiągnie rekordowe 3500 USD za uncję co będzie wynikiem zwiększonego popytu na inwestycje w bezpieczne aktywa. Jednocześnie po wprowadzeniu do swojej oferty usług związanych z wymianą kryptowalut, rozpoczęciem sprzedaży diamentów i produktów kolekcjonerskich spółka planuje kolejne inwestycje, które poszerzą jej portfolio oraz wzmocnią pozycję na rynku.

Rok 2024 przyniósł najniższy poziom inwestycji w Europie od 17 lat. Zgodnie z danymi Światowej Rady Złota popyt netto w Europie spadł rok do roku o blisko połowę (do zaledwie 66,6 t.), a już w 2023 roku jego poziom był relatywnie niski. Jednocześnie wysokie koszty życia związane z inflacją oznaczały spadek ilości wolnych środków przeznaczonych na inwestycje, w tym zakupy kruszcu. Dodatkowo rekordowo wysokie ceny złota zachęcały przede wszystkim do odsprzedaży zgromadzonych sztabek i monet. Zdarzenia te spowodowały spadek popytu na złoto, a tym samym spadek przychodów podmiotów zajmujących się sprzedażą kruszcu, zwłaszcza na tle wysokich poziomów sprzedaży z poprzednich lat.

– Mimo znacznie mniejszego popytu na złoto w całej Europie udało nam się sprzedać więcej tego kruszcu niż w roku ubiegłym. W sumie sprzedaliśmy ok.2,8 ton złota.. Polacy najchętniej kupowali produkty inwestycje o małej gramaturze, które potem łatwo odsprzedać na całym świecie. Dużą popularnością cieszyły się też monety bulionowe, szczególnie te, które są oficjalnym środkiem płatniczym. Obecnie obserwujemy bardzo duże zainteresowanie naszymi produktami, na pewno większe niż w roku ubiegłym. Na taką sytuację na pewno ma wpływ eskalacja konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, niepewność co do próby zakończenia wojny na Ukrainie, ale także obawy związane z potencjalnym wzrostem cen wywołanym wojnami celnymi. W tak niepewnych czasach złoto cieszyło się zawsze dużą popularnością, bo jest to inwestycja długoterminowa w bezpieczne aktywo. Niestety produkty z tego kruszcu nie będą tańsze. Przewidujemy, że w tym roku cena złota osiągnie rekordowy poziom 3500 dolarów za uncję– komentuje Jarosław Żołędowski, Prezes Mennicy Skarbowej.

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Goldsaver: Cena złota inwestycyjnego przekracza 3000 dolarów za uncję

michal_teklinski_goldsaver_sztabka_1_small
Cena złota inwestycyjnego przekracza 3000 dolarów za uncję. Rynek złota w pierwszych miesiącach roku wykazuje niezwykłą dynamikę, osiągając – do tej pory kilkunastokrotnie – historyczne maksima cenowe. W piątek, 14 marca, kruszec wzbił się ponad poziom 3000 dolarów za uncję, co oznacza, że już w tym momencie przekroczył pułap zakładany przez analityków jako cel na cały 2025 rok.

Ta bezprecedensowa hossa na rynku metali szlachetnych wynika z narastającej niepewności gospodarczej i geopolitycznej na świecie, które sprawiają, że złoto staje się coraz bardziej atrakcyjną formą zabezpieczenia. Analitycy wskazują kilka kluczowych czynników napędzających wzrost cen królewskiego kruszcu:

  • Niepewność w gospodarce amerykańskiej – retoryka administracji prezydenta Donalda Trumpa o możliwej recesji wprowadza chaos na rynkach finansowych. Największe banki inwestycyjne, w tym Goldman Sachs, JP Morgan i Bank of America, podniosły swoje prognozy prawdopodobieństwa jej wystąpienia w USA.
  • Wojny handlowe – eskalacja wojen celnych, szczególnie między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, a także napięcia handlowe USA z Chinami, Kanadą i Meksykiem, dodatkowo zwiększają niepokój inwestorów.
  • Zakupy banków centralnych – instytucje państwowe kontynuują akumulację złota. Narodowy Bank Polski w lutym 2025 r. zakupił kolejne 29 ton kruszcu, zwiększając swoje rezerwy do poziomu blisko 480 ton.
  • Polityka monetarna – niepewność co do kierunku polityki stóp procentowych głównych banków centralnych, w tym amerykańskiego Fedu, który może wrócić do polityki cięć stóp procentowych w obliczu spadającej inflacji i groźby recesji.
  • Napięcia geopolityczne – trwające konflikty zbrojne, w tym sytuacja na Ukrainie, oraz rywalizacja gospodarcza między USA a Chinami dodatkowo zwiększają zainteresowanie inwestorów bezpiecznymi przystaniami.

Złoto bezpieczną przystanią dla kapitału 

Rynek złota znajduje się w dynamicznej fazie wzrostu, napędzanej niepewnością geopolityczną, obawami o recesję i działaniami banków centralnych. Analitycy podkreślają, że w perspektywie długoterminowej kruszec pozostaje atrakcyjną opcją inwestycyjną, zwłaszcza w obliczu niestabilnej w skali globalnej sytuacji ekonomicznej.

Trend wzrostowy cen złota może utrzymać się jeszcze przez dłuższy czas. Inwestorzy powinni zatem uważnie śledzić dalszy rozwój sytuacji, zwłaszcza w kontekście decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej dotyczących stóp procentowych oraz polityki gospodarczej USA i Unii Europejskiej.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne wraca na wzrostowy kurs, a analitycy podwyższają prognozy

michal_teklinski_goldsaver2
Wojna handlowa między USA a Chinami eskaluje, co osłabia dolara i umacnia królewski kruszec. Analitycy Goldman Sachs przewidują, że zwiększona niepewność polityczna może przyczynić się do wzrostu cen złota nawet do 3300 dolarów za uncję do końca roku. Inne prognozy, w tym UBS i JP Morgan, również wskazują na możliwość przekroczenia pułapu 3000 USD/oz.    

• Administracja USA nałożyła cła na Kanadę, Meksyk i Chiny, co wywołało odwet ze strony tych krajów.
• Rynki zareagowały. Zareagował także dolar, który znacznie się osłabił, tym samym umacniając złoto, które wyszło z korekty.
• W skarbcach giełdy Comex w Stanach Zjednoczonych zdeponowano rekordowe zapasy złota.
• Analitycy czołowych banków prognozują wzrost kursu do 3000-3300 USD/oz w 2025 roku.
• Dług Stanów Zjednoczonych rośnie w zastraszającym tempie. Na koniec 2024 roku osiągnął już 36 bilionów dolarów.

Po ubiegłotygodniowej korekcie, w pierwszych dniach marca cena złota ponownie zaczęła rosnąć, a obecnie (wedle stanu na 6 marca, na godzinę 16), kurs kruszcu przekracza 2900 dolarów za uncję. Królewski metal wrócił na wzrostową ścieżkę napędzany głównie przez wprowadzenie nowych taryf celnych przez Stany Zjednoczone, wymierzonych w Chiny, Kanadę i Meksyk. Spotkało się to z reakcjami odwetowymi tych krajów.

Eskalacja konfliktu handlowego między USA a kluczowymi partnerami gospodarczymi i wprowadzenie wzajemnych ceł (25% na import z Kanady i Meksyku, dodatkowe 10% na towary chińskie) generuje rosnące napięcia rynkowe i wzrost niepewności inwestycyjnej. Te działania doprowadziły do spadków na rynkach akcji i osłabienia dolara, co z kolei wpłynęło na wzrost cen złota jako bezpiecznej przystani dla inwestorów.

Rekordowe zapasy złota na Comexie

W Stanach Zjednoczonych giełda Comex notuje historycznie najwyższy poziom zdeponowanego złota. Obecnie w jej skarbcach znajduje się niemal 40 milionów uncji kruszcu, co stanowi ponad 1230 ton złota przeznaczonego do realizacji kontraktów.

W porównaniu z początkiem stycznia bieżącego roku, gdy Comex posiadał 680 ton złota, obecny stan magazynowy niemal się podwoił. A w grudniu ubiegłego roku było to jeszcze tylko 550 ton królewskiego metalu.

To najwyższy poziom w historii, przewyższający dotychczasowy rekord ustanowiony w połowie 2020 roku, w okresie pandemii. Tak szybki przyrost kruszcu to efekt dynamicznego transferu złota z Europy pod realizację kontraktów w USA.

Analitycy patrzą w przyszłość z optymizmem

Aktualna sytuacja rynkowa wskazuje na bardzo korzystne perspektywy dla złota, a analitycy przewidują dalszy wzrost cen królewskiego metalu. Rosnąca niepewność geopolityczna, ryzyko stagflacji oraz ostrzeżenia czołowych ekonomistów czynią ten kruszec atrakcyjnym kierunkiem inwestycyjnym.

Goldman Sachs prognozuje, że kurs osiągnie poziom 3100 dolarów za uncję trojańską do końca 2025 roku, a UBS wskazuje na możliwość wzrostu do 3 200 USD/oz. JP Morgan również utrzymuje optymistyczne prognozy, przewidując cenę bliską 3000 dolarów za uncję w czwartym kwartale 2025 roku.

Ole Hansen z Saxo Bank podkreśla, że oprócz napięć geopolitycznych, kluczowy wpływ na rynek mają pogarszające się dane gospodarcze USA oraz rosnące ryzyko stagflacji. Z kolei Lina Thomas z Goldman Sachs Research pisze, że podwyższona prognoza opiera się na wyższym od oczekiwań popycie na złoto ze strony banków centralnych.

Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

[fragment artykułu]

materiał prasowy

Złoto inwestycyjne ma za sobą udany miesiąc

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Luty był miesiącem bardzo burzliwym, który przyniósł złotu zarówno trzykrotne ATH, jak i niewielką korektę. Głównym sponsorem tych emocji była nowa administracja USA, kwestie związane z cłami, rezerwami złota oraz pokojem w Ukrainie.

Uncja złota na początku miesiąca kosztowała 2815 dolarów. 5 lutego zaliczyła pierwsze ATH (all-time high – rekordowy poziom) na poziomie 2882 USD, 11 lutego drugie – 2942 USD i 24 lutego trzecie – 2956 dolarów za uncję. Już w kolejnym dniu rozpoczęła się trwająca cztery dni korekta, w wyniku której złoto spadło do poziomu ok. 2833 USD, a więc – licząc od ATH – prawie 4 proc. Korekta zakończyła się w ostatnim dniu miesiąca, czyli 28 lutego.

Przyczyny korekty

Wśród najistotniejszych czynników mogących przyczynić się do korekty, z pewnością wymienić należy realizację zysków przez spekulantów, co znajdowało odzwierciedlenie w liczbie spadku długich pozycji na Comex.

Po wyznaczeniu ATH często pewna część inwestorów realizuje zyski i wycofuje swoje środki, sądząc, że potencjał wzrostowy danego aktywa się wyczerpał. W tym przypadku mamy oczywiście kwestię zmiany retoryki Fed w obliczu nieodpuszczającej inflacji, potencjalne odroczenie ceł do kwietnia (ostatecznie wprowadzone zostały w marcu) i – najważniejsze – piątkowe spotkanie w Białym Domu, podczas którego podpisana miała być tzw. umowa surowcowa. Wizja pokoju w Ukrainie mogła stanowić istotny czynnik w tej korekcie. Ostatecznie jednak umowa podpisana nie została, a przez weekend rynki żyły w napięciu, analizując w napięciu ewentualne skutki.

Co napędzało złoto w lutym?

I nie tylko w lutym, bo także w styczniu. Jak dobrze pamiętamy, zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach oraz „Trump Trade” sprawiły, że złoto znalazło się w konsolidacji. Później jednak sytuacja zaczęła się zmieniać, a po nowym roku kruszec wrócił na kurs wzrostowy.

Z jednej strony był to silny popyt w Azji, z drugiej zaś pewne ruchy czynione przez nową administrację USA, które sprawiły, że wielu dużych graczy działających na kontraktach terminowych, zapragnęło odebrać swój kruszec w formie fizycznej. To – a także obawa przed cłami – sprawiło, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy do Stanów Zjednoczonych zaczęto zwozić ogromne ilości złota z Londynu.

Temat złota rozgrzewany był w USA jeszcze w dwóch kontekstach: faktu, że w bilansie amerykańskiego Fed, kruszec zgromadzony w ramach rezerw – ponad 8133 ton – wyceniony jest po cenie 42,22 USD za uncję (przy aktualnej cenie sięgającej blisko 3000 USD), oraz kwestii ewentualnego audytu rezerw.

 

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Czy Elon Musk znajdzie złoto inwestycyjne w Fort Knox?

michal_teklinski_goldsaver (1)
Elon Musk publicznie zakwestionował, czy rezerwy złota USA rzeczywiście znajdują się w Fort Knox i wynoszą deklarowane 425 miliardów dolarów. W efekcie republikański senator Rand Paul zaprosił do przeprowadzenia audytu tych zasobów. Znany ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi i działań miliarder wyraził chęć transmitowania tego wydarzenia na żywo.

Nowy tydzień, co już powoli staje się tradycją, oznacza nowe all-time high ceny złota. W poniedziałek 24 lutego kruszec bowiem, po raz dwunasty w tym roku, pobił swój historyczny rekord i obecnie ATH wynosi nieco ponad 2956 dolarów amerykańskich za uncję! Z kolei w ubiegłym tygodniu notowania kruszcu wspięły się na historyczne maksima aż dwukrotnie.

Analitycy wskazują na napięcia geopolityczne jako główny czynnik wpływający na notowania kruszcu. Szczególną uwagę zwróciły ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa sugerujące, że Wołodymyr Zełenski powinien przyspieszyć rozmowy pokojowe, gdyż międzynarodowe wsparcie dla Ukrainy może się wkrótce wyczerpać.

Znaczący wpływ na notowania królewskiego metalu mają również komunikaty amerykańskiej Rezerwy Federalnej dotyczące inflacji i stóp procentowych. Według aktualnych prognoz rynkowych w tym roku może dojść zaledwie do jednej obniżki stóp w USA, podczas gdy jeszcze niedawno oczekiwano nawet czterech cięć.

Wahania wokół polityki monetarnej USA oraz niepewność związana z sytuacją geopolityczną sprawiają zatem, że inwestorzy szukają stabilnych form lokowania kapitału. Wzrost wartości złota wynika przede wszystkim z rosnącego zapotrzebowania na bezpieczne aktywa w okresach niepewności.

Elon Musk chce audytu złota w Fort Knox

Senator Rand Paul z Kentucky oficjalnie zaprosił Elona Muska do przeprowadzenia inspekcji rezerw amerykańskiego złota w Fort Knox. Zaproszenie pojawiło się po tym, jak Musk wyraził wątpliwości co do rzeczywistej obecności złota wartego 425 miliardów dolarów w rządowym skarbcu.

Kwestia faktycznych rezerw złota USA od lat budzi kontrowersje. Ostatni poważny audyt miał miejsce prawie 50 lat temu, a w obecnej sytuacji ekonomicznej i politycznej temat ten zyskuje na znaczeniu. Jeśli faktycznie doszłoby do publicznego audytu Fort Knox, mogłoby to mieć istotny wpływ na globalne rynki finansowe.

Sam Donald Trump potwierdził plany wizyty w Fort Knox, co może świadczyć o rosnącym zainteresowaniu administracji kwestią rezerw złota. Warto zauważyć, że amerykańskie złoto jest wciąż księgowo wyceniane na 42,22 USD za uncję (cena z lat 70.), podczas gdy aktualne notowania wynoszą blisko 3000 USD.

Obserwatorzy rynku spekulują, że jeśli złoto w Fort Knox rzeczywiście istnieje, a jego wartość zostanie przeliczona według aktualnej ceny rynkowej, może to oznaczać gigantyczny zastrzyk finansowy dla USA. Jednak przy obecnym długu publicznym przekraczającym 36 bilionów dolarów, wpływ na gospodarkę może być ograniczony.

Indie stawiają na złoto inwestycyjne

W Indiach, znanych z tradycyjnie wysokiego popytu na złotą biżuterię, rosnące ceny spowodowały lekkie zahamowanie tego segmentu rynku. Jednocześnie zauważalny jest wzrost zainteresowania złotem jako formą inwestycji, co potwierdzają najnowsze dane World Gold Council.

Association of Mutual Funds in India (AMFI) odnotowało w styczniu rekordowy napływ netto do funduszy ETF opartych na złocie wynoszący 37,5 mld rupii (około 435 mln USD). To wartość znacznie przewyższająca średnią z ostatnich 12 miesięcy wynoszącą 9,4 mld rupii (112 mln USD).

Również Indyjski Bank Centralny wznowił w styczniu, po grudniowej przerwie, zakupy złota, powiększając rezerwy kraju o 2,8 tony i kontynuując tym samym trend z ubiegłego roku. W 2024 roku Indie były jednym z największych kupców kruszcu na świecie, pod względem przyrostu rezerw złota (73 tony), ustępując jedynie Polsce i Turcji.

Sytuacja w Chinach przedstawia się nieco gorzej – tamtejsze ETF-y złota odnotowały w styczniu odpływ środków (-4,7 tony). Jednocześnie chiński bank centralny kontynuował zakupy, dodając do rezerw 5 ton złota, osiągając poziom 2285 ton, czyli 5,9% całkowitych rezerw kraju. Analitycy przewidują jednak, że popyt na złoto w Chinach wzrośnie.

Autor:
Michał Tekliński
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

materiał prasowy

Rynek złota inwestycyjnego: rezerwy USA pod lupą, Chiny otwierają rynek dla ubezpieczycieli 

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Walentynkowy tydzień przyniósł gorące ceny złota, które – po raz dziewiąty w tym roku – pobiły historyczny rekord. Pojawiły się także spekulacje dotyczące audytu amerykańskich rezerw królewskiego metalu. Z kolei Chiny dają swoim największym firmom ubezpieczeniowym zgodę na inwestycje w kruszec.

Złoto kontynuuje swoją imponującą passę, bijąc już po raz dziewiąty w tym roku rekord najwyższej ceny w historii. We wtorek 11 lutego cena uncji złota osiągnęła bowiem nowe ATH na pułapie 2942 dolarów amerykańskich. Historyczne maksima królewski metal zanotował także w polskiej walucie. Kolejne dni przyniosły spore wahania kursu, a nowy tydzień kruszec rozpoczął na poziomie około 2900 USD/oz i 11 500 PLN/oz. 

Istotny wpływ na rynek złota ma sytuacja geopolityczna, a przede wszystkim trwające rozmowy dotyczące konfliktu w Ukrainie, w tym niedawne dyskusje między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem na temat potencjalnego zakończenia wojny. Dodatkowo, napięcia na linii USA – Chiny oraz spekulacje dotyczące polityki celnej prezydenta Stanów Zjednoczonych także mogą przynieść kolejne impulsy dla rynku metali szlachetnych.

Scott Bessent przyjrzy się rezerwom złota USA?

Nie bez znaczenia pozostaje również zwiększony popyt na fizyczne złoto w Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej kruszcu jest tam sprowadzane nie tylko z Londynu, ale także z Azji, a COMEX odnotowuje rekordową liczbę fizycznych dostaw. Obserwowany w ostatnim czasie masowy transport królewskiego metalu do Stanów Zjednoczonych może mieć jednak głębsze znaczenie niż tylko obawy przed wprowadzeniem ceł. 

Spekuluje się bowiem, że może to zwiastować pierwszy od lat 40-tych XX wieku kompleksowy audyt rezerw złota USA i potencjalne zmiany w amerykańskiej polityce monetarnej. Jest to o tyle istotne, że Stany Zjednoczone posiadają największe rezerwy złota na świecie – 8133,5 ton, a ich oficjalna wycena pozostaje zamrożona na poziomie 42,22 USD za uncję, czyli wartości nieaktualizowanej od momentu zawieszenia standardu złota. 

Oznacza to, że w księgach Rezerwy Federalnej złoto warte jest niemal 70 razy mniej niż jego obecna cena rynkowa. Według Światowej Rady Złota, po aktualnej wycenie, złoto stanowiłoby 75% wartości amerykańskich rezerw. Scott Bessent, nowy sekretarz skarbu USA i były manager funduszu hedgingowego, znany ze swojego pozytywnego stosunku do złota, może być kluczową postacią w nadchodzących zmianach. 

Chiny dają zielone światło na zakup złota przez ubezpieczycieli

Tymczasem w Chinach, po raz pierwszy w historii, firmy ubezpieczeniowe otrzymały zgodę na lokowanie swojego kapitału w złoto w ramach programu pilotażowego. Dziesięć wybranych firm, w tym dwóch największych ubezpieczycieli w Państwie Środka, będzie mogło zainwestować do 1% swoich aktywów w tym metalu szlachetnym. Ta decyzja może znacząco wpłynąć na globalny popyt na królewski kruszec.

Według szacunków Minsheng Securities Co., może to bowiem zaowocować popytem o wartości nawet 27,4 mld USD, co przełoży się na dodatkowe zakupy nawet 320 ton kruszcu przez chińskich ubezpieczycieli. To około 6% rocznego światowego zapotrzebowania, a także ilość porównywalna, a nawet wyższa niż roczne wydobycie królewskiego metalu w Rosji (310 ton w 2024 roku) i zbliżona do produkcji Chin (380 ton). 

Program nadzorowany przez Shanghai Gold Exchange ma na celu dalsze umocnienie roli Państwa Środka na międzynarodowym rynku złota. Na konferencji LBMA 2024 Precious Metals Conference wiceprezes SGE, dr Zenghui, podkreślił, że zainteresowanie firm ubezpieczeniowych złotem jest ogromne. To kolejny krok Chin w kierunku dywersyfikacji swoich rezerw i wzmocnienia kontroli nad rynkiem metali szlachetnych.

Autor: Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

materiał prasowy

Złoto inwestycyjne bije rekordy: niepewność geopolityczna i banki centralne napędzają popyt i ceny

michal_teklinski_goldsaver2
Złoto osiąga nowe rekordy cenowe, przekraczając poziom 2900 dolarów za uncję, a niektóre banki, jak Citi, przewidują osiągnięcie bariery 3000 USD/oz w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Na niewidziane dotąd pułapy kruszec wzbija się także w złotówkach. Obecnie ATH w naszej walucie ociera się o 12 000 PLN/oz.

Nowy tydzień, nowe all-time high! W poniedziałek 10 lutego złoto wzbiło się ponad granicę 2900 dolarów za uncję, a aktualny rekord cenowy (bazując na danych ze Stooq wedle stanu na godz. 13) to 2906,95 USD/oz.

Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o kurs królewskiego metalu wyrażony w polskim złotym. Świeżo ustanowione ATH w rodzimej walucie, wyznaczone także w poniedziałek 10 lutego, wynosi bowiem 11 792 PLN/oz.

Co napędza wzrost cen kruszcu?

Na wzrost cen kruszcu wpływa obecnie kilka kluczowych czynników, w tym głównie niepewność i zamieszanie na rynkach finansowych, związane z polityką nowej administracji w Stanach Zjednoczonych. Szczególnie istotne są tu kwestie związane z wojnami celnymi.

Kurs metalu napędzany jest także przez przepływ złota z Londynu do USA w obawie przed potencjalnymi taryfami celnymi, zapowiedzianymi przez Donalda Trumpa oraz ze względu na globalne napięcia geopolityczne i sytuację gospodarczą na świecie.

Z tego też względu Citi Research podniosło już swoje prognozy cenowe dla złota. Nowa trzymiesięczna prognoza wynosi 3000 dolarów za uncję (wzrost z 2800 USD), a średnia prognoza na 2025 rok została podniesiona do 2900 USD/oz.

Bank podkreśla, że napięcia geopolityczne oraz wojny handlowe przyczyniają się do rosnącej dywersyfikacji rezerw walutowych, skłaniając banki centralne do zwiększania zakupów złota kosztem dolara amerykańskiego.

Co więcej, wprowadzenie przez administrację prezydenta USA, Donalda Trumpa, dodatkowych 10% taryf na chińskie towary oraz chińska reakcja w postaci ceł na amerykańskie produkty pogłębiły globalną niepewność gospodarczą.

Banki centralne znów kupiły ponad 1000 ton złota…

Według Światowej Rady Złota, która właśnie opublikowała swój roczny raport, globalny popyt na złoto w 2024 roku osiągnął rekordowy w historii poziom 4974 ton. Głównymi motorami wzrostu były banki centralne, które w 2024 roku zakupiły ponad 1000 ton złota trzeci rok z rzędu. Tylko w samym czwartym kwartale zakupy te wyniosły 333 tony.

Łącznie na przestrzeni ubiegłego roku banki centralne, które są nabywcami netto złota od 15 lat, dodały 1045 ton do globalnych rezerw kruszcu. Bankierzy postrzegają bowiem złoto jako stabilne aktywo strategiczne w obliczu niepewności geopolitycznej i gospodarczej, a prognozy wskazują, że zakupy będą kontynuowane także w 2025 roku.

Z kolei inwestycje w złoto osiągnęły czteroletnie maksimum na poziomie 1180 ton (+25% r/r), głównie za sprawą stabilizacji funduszy ETF po trzech latach odpływów. Popyt na sztabki i monety był zbliżony do 2023 roku (1186 ton), jednak nastąpiła zmiana w strukturze – wzrosła sprzedaż sztabek, a zmniejszył się popyt na monety.

Popyt na złoto w sektorze technologicznym wzrósł o 7%,napędzany przez rozwój sztucznej inteligencji. Natomiast sektor biżuteryjny zanotował spadek konsumpcji o 11% (do 1877 ton), choć wartość wydatków na biżuterię wzrosła o 9% (144 mld USD). Konsumenci kupowali mniejsze ilości, ale przy wyższych cenach jednostkowych.

…a liderem jest NBP!

W 2024 roku Narodowy Bank Polski był największym nabywcą złota spośród banków centralnych, dodając 90 ton do swoich rezerw. Prezes NBP Adam Glapiński otwarcie mówi o zwiększeniu zasobów kruszcu do 20% rezerw ogółem. Na koniec ubiegłego roku rezerwy rodzimego banku wyniosły 448 ton, co stanowiło 17% całkowitych rezerw walutowych.

Wśród istotnych nabywców z naszego regionu warto wymienić też Czechy (+20 ton), Węgry (+16 ton), Serbię (+8 ton) i Gruzję (+7 ton). Inne kraje przodujące w zakupach to Turcja, która zwiększyła swoje oficjalne rezerwy złota o 75 ton, Indie (Reserve Bank of India zakupił 73 tony złota w 2024 roku) oraz Chiny – Ludowy Bank Chin kupił 44 tony kruszcu.

Sprzedaż złota przez banki centralne w 2024 roku miała charakter taktyczny i była skromniejsza niż zakupy. Bank Centralny Filipin sprzedał 30 ton złota w odpowiedzi na wzrost cen, a Narodowy Bank Kazachstanu sprzedał netto 10 ton kruszcu. Z kolei Bank Tajlandii zauważył, że redukcja złota w ich zasobach nie wynikała ze sprzedaży.

Innymi znaczącymi sprzedawcami netto w ciągu roku były: Władze Monetarne Singapuru (-10 ton), Bank Centralny Curaçao i Sint Maarten (-4 tony), Bundesbank (-1 tona, prawdopodobnie w związku z programem bicia monet) oraz Bank Centralny Republiki Zielonego Przylądka (-1 tona).

Rosjanie chronią swoje oszczędności w złocie

Z danych WGC wynika także, że złoto cieszy się rekordową popularnością wśród rosyjskich konsumentów, którzy w 2024 roku zakupili 75,6 ton złota w postaci sztabek, monet i biżuterii, aby chronić swoje oszczędności w obliczu sankcji. Ten wolumen stanowi piąty największy wynik na świecie i jednocześnie to około jednej czwartej rocznej produkcji złota w Rosji.

Zakupy złota przez Rosjan wzrosły o 6% w porównaniu z poprzednim rokiem i o ponad 60% od czasu inwazji tego kraju na Ukrainę prawie trzy lata temu. Właśnie wtedy Rosjanie zaczęli szukać alternatywnych sposobów zabezpieczenia swoich oszczędności, zamiast tradycyjnych inwestycji w dolary lub euro.

Zachodnie sankcje w zeszłym roku nasiliły trudności w płatnościach transgranicznych i doprowadziły do niedoborów walut obcych, a rubel również spadł do historycznie niskiego poziomu. Aby pobudzić sprzedaż złota, Rosja zniosła podatek VAT na detaliczne zakupy królewskiego metalu zaraz po inwazji.

Rosja to drugi co do wielkości producent złota na świecie, wydobywający ponad 300 ton tego metalu rocznie. Od czasu inwazji na Ukrainę na Zachodzie unikano rosyjskiego kruszcu, co spowodowało zahamowanie jego napływu złota do ośrodków handlowych, takich jak Londyn i Nowy Jork.

Bank centralny Rosji, niegdyś największy nabywca złota na świecie, również nie wznowił zakupów w znacznych ilościach.

Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Nowy rekord cen złota inwestycyjnego napędzany strachem przed wojną celną

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Nowy rekord cen złota inwestycyjnego napędzany strachem przed wojną celną.

Cena złota na samej końcówce stycznia wyznaczyła nowe ATH na poziomie 2812 USD za uncję. Rekord ten został pobity już w pierwszych dniach lutego, pokonując pułap 2830 dolarów.

Choć sam wynik wyborów prezydenckich w USA przyniósł złotu sporą korektę, wywołaną przez tzw. „Trump-trade”, styczeń upłynął pod znakiem wzrostów. Kruszec odrabiał stratę, a wraz ze zbliżającym się terminem wprowadzenia nowych taryf na produkty z Meksyku i Kanady, cena coraz bardziej zbliżała się do rekordowych poziomów.

Rekord na poziomie 2812 USD za uncję został ustanowiony w ostatnich dniach stycznia, tuż przed datą wprowadzenia nowych ceł. Jednak lęk przed nową wojną handlową nie był jedynym driverem wzrostów.

Złotu za to nie pomagał Fed, który w świetle danych inflacyjnych, łagodził swoją politykę monetarną. Na styczniowym posiedzeniu stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie. Sama ścieżka obniżek wypłaszczyła się – w 2025 roku czekają nas dwie obniżki, a nie cztery, na łączną kwotę 50 punktów bazowych, a nie 100.

Inauguracja Donalda Trumpa i transfer złota do USA

20 stycznia odbyła się inauguracja prezydenta Donalda Trumpa. Towarzyszył jej wzrost niepokoju w związku z obawami o to, jakie będą pierwsze decyzje nowego prezydenta. W szczególności obawy budziły cła. Te jednak wprowadzone miały być od 1 lutego.

W obawie przed nowymi taryfami, które dotknąć miały również metali szlachetnych, a także z powodu realizacji fizycznego odbioru złota z kontaktów terminowych, kruszec w ostatnich miesiącach masowo ściągany był z Londynu do Nowego Jorku. W ciągu trzech miesięcy było to blisko 300 ton złota, a więc trzykrotność rocznej sprzedaży złota w Niemczech.

Zassanie złota z Londynu spowodowało drastyczny wzrost cen przechowywania kruszcu, co z kolei uderzyło w istotną, choć mało medialną branżę leasingu złota. Przełożyło się to także na ogólną, zmniejszoną dostępność złota na rynkach.

[fragment artykułu]

Źródło: 

Michał Tekliński
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.