Polska w tym roku może stać się kluczowym rynkiem sale leaseback w Europie Środkowo-Wschodniej

zwrotny-najem
W 2026 roku Polska ma szansę umocnić swoją pozycję jako jeden z kluczowych rynków transakcji sale leaseback w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Można się spodziewać zwiększonego zainteresowania ze strony inwestorów zagranicznych, którzy coraz częściej będą angażować się w tego typu projekty. Sprzyjają temu m.in. wyższe stopy kapitalizacji niż w Europie Zachodniej, stabilny rozwój gospodarki oraz dojrzały rynek nieruchomości. Dodatkowo obecność firm o międzynarodowym ratingu, prywatnych grup kapitałowych i funduszy private equity sprawia, że Polska staje się atrakcyjnym kierunkiem dla kapitału zagranicznego.

Przyszłość najmu zwrotnego w tym roku będzie przede wszystkim zależeć od globalnego apetytu na realne aktywa i długoterminowe przepływy pieniężne, wzmocnione przez lokalną stabilność prawną oraz rosnącą dojrzałość polskich przedsiębiorstw. Jeśli te trzy elementy – kapitał globalny, przewidywalność krajowa i strukturalna zmiana gospodarki – zagrają razem, Polska ma realną szansę stać się jednym z najważniejszych rynków sale leaseback w Europie Środkowo-Wschodniej.

Międzynarodowy kapitał już teraz aktywnie inwestuje w Polsce. Nasz rynek łączy cechy, których poszukują dziś inwestorzy – relatywnie wyższe stopy kapitalizacji niż w Europie Zachodniej, solidny wzrost gospodarczy, stabilny sektor korporacyjny i profesjonalny rynek nieruchomości. W 2026 roku można z dużym prawdopodobieństwem oczekiwać wyraźnie większej obecności inwestorów zagranicznych w polskich transakcjach najmu zwrotnego. Będzie to efekt kilku nakładających się trendów globalnych i lokalnych – mówi Agnieszka Radkiewicz z firmy INWI.

[fragment artykułu]

(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

GUS: Nawiązania i zakończenia stosunku pracy w 1 kwartale 2025 r.

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Nawiązania i zakończenia stosunku pracy w 1 kwartale 2025 r.”.

Jak informuje GUS, w 1 kwartale 2025 r. liczba nawiązań stosunku pracy była niższa o 10,8 tys. od liczby zakończeń stosunku pracy. Najwięcej nawiązań odnotowano dla średniej grupy zawodów Pracownicy sprzedaży w sklepach. Stanowiły one 6,0% ogółu nawiązań. Najczęściej zakończenie stosunku pracy następowało na mocy porozumienia stron (52,6% wszystkich zakończeń).
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej GUS.

Źródło: GUS.

Czy korekty podatku od nieruchomości podnoszą czynsze?

Wojciech_Plawiak_Litigato-2-2
Zmiany obowiązujące od 2025 r. uruchomiły falę korekt podatku od nieruchomości, a wraz z nią wróciło pytanie, które może budzić duże emocje po obu stronach umowy najmu: kto finalnie zapłaci za dopłaty sięgające nawet kilku lat wstecz? Właściciele biurowców, parków handlowych i magazynów coraz częściej analizują, czy takie kwoty można ująć w service charge. Dla najemców oznacza to potencjalny wzrost kosztów eksploatacyjnych, dla wynajmujących – ryzyko sporów i błędów w rozliczeniach.

Rosnąca liczba korekt podatku od nieruchomości, związana m.in. ze zmianami obowiązującymi od 2025 r., coraz częściej trafia na agendę właścicieli nieruchomości komercyjnych. W praktyce oznacza to konieczność dopłat podatku – często za kilka lat wstecz. Naturalnie pojawia się więc pytanie: czy takie koszty można przenieść na najemców w ramach opłat eksploatacyjnych (service charge)?

To jeden z najbardziej praktycznych problemów, z jakimi dziś mierzy się rynek nieruchomości. Mówimy o realnych pieniądzach i o rozliczeniach, które dotyczą zarówno właścicieli, jak i najemców – wskazuje Wojciech Pławiak, partner w Kancelarii Litigato.

Dlaczego temat wraca właśnie teraz

Samorządy coraz aktywniej weryfikują powierzchnie użytkowe oraz klasyfikację budowli. W efekcie przedsiębiorcy otrzymują decyzje skutkujące korektami deklaracji podatkowych i obowiązkiem dopłaty podatku – nierzadko za kilka lat wstecz.

Dla właścicieli obiektów komercyjnych oznacza to często kilkusettysięczne zaległości. Problem polega na tym, że okresy, których dotyczy dopłata, są już dawno rozliczone – zarówno po stronie wynajmującego, jak i najemców – tłumaczy Pławiak. W tym kontekście kluczowe staje się ustalenie, czy dopłata podatku może zostać ujęta jako bieżący koszt eksploatacyjny.

[fragment artykułu]

Autor: Wojciech Pławiak – Doświadczony radca prawny i doradca podatkowy. Od kilkunastu lat specjalizuje się w sporach podatkowych i podatku od nieruchomości.

Źródło: Kancelaria LITIGATO Pławiak Prokurat Karcz
materiał prasowy

Raport GUS: Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce w październiku 2025 r.

adeolu-eletu-38649-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce w październiku 2025 r.”.

GUS informuje, że w ostatnim dniu października 2025 r. pracę w Polsce wykonywało 1139,4 tys. cudzoziemców. Jest to o 7,1% więcej niż w październiku 2024 r. W porównaniu do poprzedniego miesiąca ich liczba zwiększyła się o 0,9%. W analizowanej populacji cudzoziemców większość stanowili mężczyźni ‒ ich udział wyniósł 59,9% – o 0,4 p. proc. więcej niż rok wcześniej i tyle samo co w końcu września 2025 r.
Pełna treść raportu jest dostępna na oficjalnej stronie internetowej GUS.

Źródło: GUS.

[DANE Z ZUS] Spadła rdr. liczba zadłużonych płatników

zus-skladki
Jak wynika z danych udostępnionych przez ZUS, na koniec ubiegłego roku liczba zadłużonych aktywnych płatników zmalała o prawie 2% w porównaniu z 2024 rokiem. Jednocześnie o blisko 7% wzrosła rdr. kwota zadłużenia ogółem – do prawie 22,5 mld zł. Do tego po danych widać, że ostatnio maksymalna kwota zadłużenia wyniosła 818 mln zł, a średnia wzrosła rdr. o blisko 6% Z kolei spadki rdr. dotyczą liczby wniosków o układ ratalny – o niemal 1,5%, a także zawartych ww. układów – o prawie 7,5%.

Według stanu na koniec 2025 roku, zadłużenie wobec ZUS-u miało 628,3 tys. aktywnych płatników. To o 1,8% mniej niż rok wcześniej, kiedy było ich 639,8 tys. Przy tym dane obejmują przypadki zadłużenia w wysokości co najmniej 0,01 zł.

Ten spadek rdr. należy interpretować jako stabilizację zjawiska. Przy uwzględnianiu zaległości już od 0,01 zł, wskaźnik ten w dużej mierze odzwierciedla techniczne niedopłaty i naturalną rotację płatników. W warunkach relatywnie dobrej sytuacji na rynku pracy oraz wzrostu nominalnych wynagrodzeń dane nie wskazują ani na narastanie problemów płynnościowych firm, ani na wyraźną poprawę dyscypliny płatniczej – komentuje prof. Paweł Wojciechowski, prezes Instytutu Finansów Publicznych, były minister finansów i były główny ekonomista ZUS.

Jak stwierdza dr Bartłomiej J. Gabryś z Katedry Przedsiębiorczości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, spadek rdr. liczby zadłużonych aktywnych płatników jest powiązany z koniunkturą gospodarczą. Końcówka ubiegłego roku nie była najgorsza dla gospodarki. W wielu aspektach pojawiła się szansa na to, aby firmy poprawiły swoją efektywność funkcjonowania. I część z tych podmiotów dokonała tego. Ekspert dodaje, że zobowiązania zusowskie są często traktowane jako jedne z pierwszych do uregulowania.

Sama liczba ponad 628 tys. aktywnych płatników z jakimkolwiek zadłużeniem nie powinna być automatycznie uznawana za alarmującą. Kluczowe znaczenie ma bowiem struktura zaległości, tj. ich wysokość oraz czas trwania. Inaczej należy oceniać jednorazowe, symboliczne niedopłaty niż długotrwałe zadłużenie obejmujące wiele miesięcy składek – mówi Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.

[fragment artykułu]


(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Skokowy wzrost czynszów mieszkań realną opcją?

ibrahim-rifath-789914-unsplash
Czy skokowy wzrost czynszów mieszkań jest realną opcją?

O kilka, a nawet kilkanaście procent – tak wzrosły wskaźniki odtworzeniowe ogłaszane przez wojewodów. To wpłynie na możliwe podwyżki czynszu. I chodzi nie tylko o lokale komunalne – informują eksperci portalu Gethome.pl

Dopłaty kredytowe i rządowe programy – to właśnie z tym tematem w ostatnich latach kojarzyły się wskaźniki odtworzeniowe ogłaszane przez wojewodów. Trzeba jednak pamiętać, że pierwotną rolą wspomnianych wskaźników jest wyznaczenie limitu łatwych podwyżek czynszowych. Właśnie dlatego należy odnotować, że niedawno miały miejsce wzrosty wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Przykładowo taki wskaźnik obliczony dla Warszawy wzrósł ostatnio o 11% (do 12 149 zł). W przypadku Poznania, analogiczny wzrost z początku kwietnia br. wyniósł 10%. Eksperci GetHome.pl tłumaczą, czy opisywane zmiany będą miały wpływ na czynsze płacone przez najemców. Warto w tym kontekście odróżnić prawną teorię oraz praktykę dotyczącą rynku najmu i polityki czynszowej gmin.

Jak (w teorii) wskaźniki kosztowe mają regulować czynsze?

Na wstępie wyjaśnijmy, że niedawna publikacja kolejnych wskaźników przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych (dalej: wskaźników odtworzeniowych) to wymóg wynikający od lat z ustawy o ochronie praw lokatorów. Opisywane wskaźniki wykorzystywano do wyznaczania limitów cenowych w popularnych programach dopłat kredytowych (RnS, MdM, BK 2%), ale głównym zastosowaniem tych indeksów jest ochrona lokatorów.

[fragment artykułu]

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu GetHome.pl
m
ateriał prasowy

Polacy coraz częściej donoszą skarbówce [DANE Krajowej Administracji Skarbowej]

kas
W ub.r. liczba informacji sygnalnych, określanych potocznie donosami, skierowanych do jednostek KAS wzrosła o blisko 6% w porównaniu z 2024 rokiem. Natomiast zestawiając ubiegłoroczne dane z tymi z 2023 roku, widać już wzrost o ponad 10,5%. Według znawców tematu, to nie musi oznaczać pogorszenia poziomu przestrzegania prawa podatkowego. Analizy wskazują, że nawet do 70% zgłoszeń bywa motywowanych konfliktami osobistymi. Najczęściej autorami doniesień są pracownicy, członkowie rodziny, sąsiedzi oraz kontrahenci. Do tego z zebranych danych wynika, że informacje przeważnie mają charakter anonimowy.

Jak wynika z danych z szesnastu izb administracji skarbowej, w 2025 roku liczba informacji sygnalnych skierowanych do jednostek KAS wyniosła 84,4 tys. To o 5,8% więcej niż w 2024 roku, kiedy takich przypadków odnotowano 79,8 tys. Natomiast porównując dane ubiegłoroczne z tymi z 2023 roku, widać wzrost o 10,6%. W 2023 roku było bowiem 76,3 tys. informacji sygnalnych.

Sam wzrost liczby informacji sygnalnych nie musi oznaczać pogorszenia poziomu przestrzegania prawa podatkowego. Może on świadczyć raczej o większej aktywności społecznej i zaufaniu do instytucji państwa jako skutecznego adresata takich zgłoszeń. Jednocześnie skala zjawiska wymaga ostrożnej interpretacji, ponieważ część informacji sygnalnych może być motywowana także sporami osobistymi lub biznesowymi i nie zawsze prowadzi do potwierdzenia nieprawidłowości – komentuje dr Anna Wojciechowska, ekspertka BCC i była naczelnik Wydziału Kontroli Podatkowej Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku.

Natomiast Sebastian Polański z Referatu Komunikacji IAS we Wrocławiu zaznacza, że w ostatnich latach możemy zaobserwować rosnącą świadomość społeczną w zakresie dochodzenia własnych praw. Podatnicy, dzięki łatwej dostępności opracowań o charakterze prawniczym na różnych platformach internetowych czy prowadzonych kampanii edukacyjnych przez KAS, coraz bieglej odnajdują się wśród przepisów prawa podatkowego. Nie bez związku może również pozostawać sytuacja gospodarcza w kraju. Inflacja powoduje, że obywatele stają się bardziej wyczuleni na nieuczciwe zarabianie pieniędzy lub unikanie opodatkowania. Pozytywny wpływ mają również nagłaśniane w mediach sprawy, które pokazują, że informowanie organów ścigania o zaobserwowanych nieprawidłowościach może przynieść realny skutek.

Roczna liczba informacji sygnalnych nie wydaje się nadzwyczajnie wysoka, jeśli zestawimy ją z liczbą podatników i przedsiębiorców w Polsce oraz ogólną skalą obrotu gospodarczego. W tym kontekście można ją określić raczej jako umiarkowaną. Jednocześnie jest na tyle duża, że wymaga od administracji skarbowej sprawnego systemu wstępnej selekcji i weryfikacji zgłoszeń. Ważne jest, aby organy reagowały w sposób wyważony, proporcjonalny i oparty na obiektywnej analizie okoliczności każdej sprawy – mówi Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.

[fragment artykułu]


(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

[BADANIE] Polacy nie rezygnują ze świąt, ale w tym roku będą kupować bardziej świadomie i oszczędnie

fabian-blank-78637-unsplash
38,1% Polaków przeznaczy w tym roku na wielkanocne zakupy spożywcze tyle samo pieniędzy co rok temu. 34,7% wyda więcej. Z kolei 17,5% ankietowanych zapowiada mniejszy budżet. Eksperci komentujący ww. wyniki uważają, że wielu konsumentów przyzwyczaiło się do określonego poziomu świątecznych wydatków i stara się utrzymać swój standard, dostosowując do niego listę artykułów lub korzystając z akcji rabatowych. Jednocześnie znawcy rynku zalecają, aby do tego rodzaju deklaracji podchodzić z lekką rezerwą. Zapowiedzi wcale nie muszą oznaczać, że respondenci wydadzą planowaną sumę. Do tego znawcy tematu zwracają uwagę na to, że przewidywania konsumentów mogą też świadczyć o ich postrzeganiu bieżącej sytuacji finansowej.

Jak wynika z niedawno opublikowanego raportu pt. „Polacy na świątecznych zakupach. Wielkanoc 2026”, 38,1% rodaków dysponuje takim samym budżetem na zakup świątecznej żywności, w tym napojów bezalkoholowych, jak w ub.r. Robert Biegaj z Shopfully Poland odbiera to jako sygnał względnej stabilizacji zachowań konsumenckich. Podkreśla, że wiele osób przyzwyczaiło się do określonego poziomu wielkanocnych wydatków i stara się utrzymać standardowy budżet, dostosowując do niego listę produktów lub korzystając z promocji.

– Biorąc pod uwagę dynamikę cen żywności w ostatnich latach, widać jej wyraźne wyhamowanie w 2025 roku. Sytuacja ta jest odczuwalna również przez konsumentów, którzy poniekąd przywykli już do relatywnie wysokich cen żywności. Uogólniając, można przyjąć, że jest to główny czynnik optymizmu wśród konsumentów – mówi dr Magdalena Kowalewska, dyrektor Biura Analiz Sektora Food&Agro z BNP Paribas Bank Polska.

[fragment artykułu]

(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2026 r. wg GUS

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2026 r.”.

GUS informuje, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w marcu 2026 r. wzrosły o 3,0% (wskaźnik cen 103,0) w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku. Natomiast w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 1,0% (wskaźnik cen 101,0).
Główny Urząd Statystyczny zwraca uwagę, że począwszy od danych za 2026 rok, wskaźnik CPI jest liczony zgodnie z międzynarodową klasyfikacją COICOP 2018.
Więcej informacji na temat zmian w badaniu cen towarów i usług konsumpcyjnych zostało opublikowanych na stronie Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Problem kredytów frankowych dotyczy nie tylko konsumentów

m-mocarska
Problem kredytów frankowych dotyczy nie tylko konsumentów, o czym rzadko się publicznie mówi. Obecnie na rynku widać tendencję, że coraz więcej przedsiębiorców występuje do sądów z roszczeniami przeciwko bankom. Te przekonują, że umowy nie naruszają przepisów prawa. Istotne znaczenie dla ww. grupy kredytobiorców ma uchwała Sądu Najwyższego z 2022 roku, ale linia orzecznicza dopiero się kształtuje.

Sądy gospodarcze analizują różne podstawy nieważności umów. Dotyczy to w szczególności przekroczenia zasady swobody umów, sprzeczności umowy z art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe oraz sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Przedsiębiorcy przeważnie powołują się na argumenty dotyczące wad konstrukcyjnych umów lub nieprawidłowego określenia mechanizmu waloryzacji.

W debacie publicznej dużo mówi się o frankowiczach – konsumentach. Jednak problem kredytów powiązanych z walutą obcą dotyczy też przedsiębiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania finansowe związane z ich działalnością gospodarczą w latach 2004-2011. Im również oferowano tego rodzaju umowy, prezentując je jako bezpieczne oraz atrakcyjne finansowo rozwiązanie. Możliwe jest ich zakwestionowanie, ale na nieco innych podstawach niż w przypadku tych zawartych przez konsumentów.

Przedsiębiorcy coraz chętniej decydują się na złożenie pozwu przeciwko bankowi, co może spowodować dodatkową „falę” pozwów w sądach, ale tym razem w sądach gospodarczych. Kolejne korzystne orzeczenia sprawiają, że banki powinny przygotować się na procesy sądowe z następną grupą kredytobiorców.

Z grona przedsiębiorców najczęściej z kredytów indeksowanych/denominowanych do walut obcych korzystali właściciele jednoosobowych działalności gospodarczych. Jednak wśród klientów banków są również spółki. Oddzielny temat stanowią osoby fizyczne, które zaciągnęły kredyt w celu nabycia nieruchomości na wynajem. W tym przypadku należy indywidualnie ocenić, czy taki klient traci status konsumenta. Z orzecznictwa TSUE wynika bowiem, że nabycie jednego lokalu w celach inwestycyjnych nie przesądza o tym, że kredytobiorca nie jest konsumentem.

[fragment artykułu]

Autorem publikacji jest adwokat Milena Mocarska, ekspertka z kancelarii MBM Legal

materiał prasowy

Wstępne dane cen ofertowych mieszkań w marcu 2026 r.

Ceny mieszkań-marzec-2026-wstępne (1)
W marcu Warszawa i Poznań były jedynymi metropoliami, w których wzrosła średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów. To już kolejny miesiąc wzrostu w tych miastach. W pozostałych metropoliach średnia pozostała stabilna – wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl.

W Warszawie w ciągu ostatnich czterech miesięcy średnia cena metra nowych mieszkań wzrosła aż o 8% – tyle samo, ile wcześniej przez dwa lata. Z kolei w Poznaniu, który przez większą część ubiegłego roku uchodził za oazę stabilizacji cenowej, ostatnie pięć miesięcy przyniosło wzrost o ponad 5%, podczas gdy wcześniej trwało to półtora roku.

To nie oznacza, że deweloperzy masowo podnosili ceny mieszkań. Obecnie największy wpływ na ich poziom ma zmiana struktury kurczącej się oferty. Znikają z niej najtańsze lokale, a jednocześnie pojawiają się głównie mieszkania z wyższej półki cenowej – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Jak wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl, średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez warszawskich deweloperów wzrosła w marcu o 1%, zbliżając się do poziomu 19,7 tys. zł.

O 1% podrożały również nowe mieszkania w Poznaniu. Na wzrost do poziomu 14,2 tys. zł za metr kwadratowy wpłynęło pojawienie się w ofercie inwestycji z cenami w przedziale 17,5–29 tys. zł za metr.

W Krakowie także pojawiły się mieszkania z segmentu premium, jednak ich skala była zbyt mała, by wpłynąć na średnią cenę, która utrzymała poziom z lutego – ok. 17 tys. zł za metr kwadratowy.

[fragment raportu]

Autor: Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl 
materiał prasowy

Polacy u jubilerów mogą zostawić przed świętami nawet 400 mln zł

jubiler-zakupy
25% Polaków rozważa w tym roku zakup biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma zdania w tej kwestii. Najwięcej osób zainteresowanych kupnem takiego podarunku chce wydać na niego między 201 a 500 zł. Drugi popularny zakres to 501-1000 zł. Na trzecim miejscu w rankingu jest 101-200 zł. Najmniej wskazań uzyskał przedział 1001-2000 zł. W ostatniej trójce widać też najniższy i najwyższy budżet, tj. do 100 zł i powyżej 2000 zł. Eksperci komentujący powyższe dane ostrożnie szacują, że Polacy w tym roku mogą przeznaczyć na biżuterię w okresie Wielkanocy łącznie nawet 400 mln złotych. To dobra wiadomość dla branży, która skarży się na spadek obrotów.

Według niedawno opublikowanego badania opinii publicznej (autorstwa UCE Research i Briju), 25% Polaków rozważa zakup biżuterii jako prezentu świątecznego na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii. Dr Karol Strzała z Uczelni Łazarskiego nie jest zaskoczony tym, że co czwarty ankietowany bierze pod uwagę podarowanie bliskiej osobie biżuterii. Wynika to ze specyfiki Wielkanocy, która jest świętem rodzinnym, a nie czasem masowego obdarowywania się prezentami.

– Jednocześnie fakt, że co czwarty badany rozważa taki zakup, pokazuje, iż mamy już do czynienia z realną, choć nadal ograniczoną niszą prezentową. Potwierdzają to też inne świeże dane. Z badania PayPo wynika, że 24% respondentów deklaruje zakup prezentów na Wielkanoc, 59% nie planuje tego, a 75% największą część świątecznego budżetu przeznacza na żywność. To oznacza, że podarunki są dodatkiem do świąt, a nie ich główną osią – dodaje dr Strzała.

Ekspert nie traktuje tych deklaracji w kategoriach przełomu, ale widzi w nich stopniowe poszerzanie zwyczaju obdarowywania się na Wielkanoc. W jego przekonaniu taki segment może w kolejnych latach rosnąć, ale raczej ewolucyjnie niż skokowo.

– Wielkanoc pozostanie w cieniu Bożego Narodzenia. Grudzień wciąż jest najmocniejszym sezonem zakupowym w handlu. Według GUS, sprzedaż detaliczna w grudniu 2025 roku była o 12,5 proc. wyższa niż w listopadzie – przypomina ekspert z Uczelni Łazarskiego.

Dla Piotra Bieli z Briju wyniki są zaskoczeniem z uwagi na rosnącą popularność biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. – Wiosenne święta to w polskiej tradycji głównie czas upominków dla dzieci w postaci słodyczy, książek, zabawek czy gier. Dorosłe osoby kupują często kosmetyki i dekoracje. Jednak, jak widać, trendy się zmieniają, co wymaga pogłębionych analiz – komentuje Piotr Biela.

Z kolei dr Michał Młody, Adiunkt z Katedry Zarządzania Strategicznego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, wyjaśnia, że dla większości konsumentów rosnące ceny złota i srebra stają się barierą. Tylko w odczuciu części osób jest wprost przeciwnie. Coraz wyższe koszty zakupów wzmacniają postrzeganie biżuterii jako produktu trwałego i wartościowego.

– Rosnące ceny nie eliminują popytu, ale przesuwają go w stronę niższych segmentów cenowych. Kluczowe znaczenie wydaje się mieć nie cena surowca, lecz finalna wartość produktu. Zresztą zdecydowaną większość sprzedaży na rynku biżuterii stanowi segment non-luxury. Oznacza to dominację produktów bardziej przystępnych cenowo i dostępnych dla szerokiego grona konsumentów – mówi dr Młody.

[fragment artykułu]

(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Działalność przedsiębiorstw posiadających jednostki zagraniczne w 2024 r. – raport GUS

mari-helin-tuominen-38313-unsplash
„Działalność przedsiębiorstw posiadających jednostki zagraniczne w 2024 r.” to jeden z nowych raportów Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Jak informuje GUS, na koniec 2024 r. 2 094 przedsiębiorstwa z siedzibą w Polsce (o 5,9% więcej niż w 2023 r.) wykazały zaangażowanie w jednostkach za granicą. Najwięcej jednostek zagranicznych miało swoje siedziby w Niemczech, Czechach, Stanach Zjednoczonych oraz Ukrainie. – informuje GUS.
Raport został zamieszczony na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego. Dostępny jest tam również pełny raport w formie załącznika.

Źródło: GUS.

Obwieszczenie GUS w sprawie przeciętnego miesięcznego dochodu

helloquence-61189-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Obwieszczenie w sprawie przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na 1 osobę ogółem w 2025 r.”.

Jest to obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 30 marca 2026 r. w sprawie przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na 1 osobę ogółem w 2025 r. GUS informuje, że na podstawie art. 6k ust. 5 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2025 r. poz. 733), przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę ogółem w 2025 r. wyniósł 3500,21 zł.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS
materiał prasowy

Czy sieci handlowe czeka paraliż w okresie przedświątecznym?

volkan-olmez-73767-unsplash
Czy sieci handlowe czeka paraliż w okresie przedświątecznym?

Trwa okres najsilniejszego natężenia ruchu w handlu. Najwięcej Polaków zaplanowało zakupy spożywcze właśnie na tydzień przed Wielkanocą – 29,6% (w 2025 roku – 29,1%). Do tego kilka dni przed świętami chce je zrobić 27% rodaków (więcej niż poprzednio – 21,2%). Dwa tygodnie przed terminem miało ruszyć do sklepów 25,1% konsumentów (w ub.r. – 18%). Natomiast z większym wyprzedzeniem już kupowało produkty na wielkanocny stół 12,6% osób (przed rokiem – 23,7%). Eksperci komentujący wyniki badania uważają, że Polacy uczą się zarządzać swoim budżetem i czasem w sposób coraz bardziej przemyślany. I dodają, że sieci handlowe, którym uda się rozładować szczyt zakupowy, mogą zyskać najwięcej.

Według niedawno opublikowanego raportu pt. „Plany zakupowe Polaków na Wielkanoc 2026”, najwięcej osób postanowiło kupować art. spożywcze na świąteczny stół tydzień przed Wielkanocą – 29,6% (w 2025 r. – 29,1%). – Bez wątpienia wskazanie przez blisko 30% Polaków ww. terminu zakupów musi oznaczać spiętrzenie ruchu w sklepach. Sieci handlowe dobrze o tym wiedzą i z pewnością są dobrze przygotowane zarówno logistycznie, jak i kadrowo. Przewiduję, że zadbały o odpowiednie stany magazynowe i pełne półki. Myślę też, że zwiększyły ilość pracowników przy kasach i w działach obsługi klienta, bo to właśnie tam najczęściej tworzą się zatory – mówi dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.

Jak komentuje Mateusz Dąbrowski z Grupy Blix, to jest moment, w którym sieci handlowe uruchamiają najmocniejsze akcje promocyjne i szeroko komunikują swoje oferty w gazetkach oraz aplikacjach zakupowych. Wtedy konsumenci najczęściej realizują większe, kompleksowe zakupy, bo mają już rozeznanie w promocjach i dostępności produktów. Niewielka zmiana rdr. pokazuje raczej stabilność nawyków zakupowych Polaków niż wyraźną zmianę w ich podejściu.

– Tydzień przed Wielkanocą to zwykle okres największego ruchu w sklepach. Wówczas konsumenci kupują przede wszystkim produkty świeże – mięso, warzywa, pieczywo czy nabiał. Wcześniej uzupełniają zapasy produktów suchych. Dla sieci handlowych oznacza to konieczność dobrego przygotowania się zarówno pod względem zatowarowania, jak i organizacji pracy sklepów – wyjaśnia Julia Zagórowska z Grupy Blix.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

GUS: Przemysły kultury i kreatywne w 2024 r.

analiza
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Przemysły kultury i kreatywne w 2024 r.”.

Jak informuje GUS, w 2024 r. działalność prowadziło 143,7 tys. przedsiębiorstw zaliczanych do przemysłów kultury i kreatywnych. Liczba pracujących wyniosła 281,0 tys. osób (wzrost o 18,7%). Natomiast przeciętne zatrudnienie wyniosło 96,5 tys. etatów (wzrost o 4,3%). Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto1 wyniosło 9 193 zł. Zarówno wzrost liczby pracujących, jak i przeciętnego zatrudnienia odnotowano tylko w mikroprzedsiębiorstwach2. – podsumowuje Główny Urząd Statystyczny.
Pełna treść raportu znajduje się na stronie internetowej GUS.
1W przeliczeniu na 1 etat.
2Mikroprzedsiębiorstwa – podmioty, w których pracuje 9 lub mniej osób.

Źródło: GUS.

Blisko 70 proc. konsumentów oczekuje ostrzejszej wojny cenowej między sklepami w okresie świątecznym

g-crescoli-365895-unsplash
Blisko 70 proc. konsumentów oczekuje ostrzejszej wojny cenowej między sklepami w okresie świątecznym.

Blisko 70% Polaków chciałoby, aby sklepy zaostrzyły walkę cenową przed Wielkanocą, by dzięki temu zrobić taniej zakupy. 16,5% rodaków nie oczekuje tego. Z kolei 10,4% ankietowanych nie ma zdania na ten temat, a 3,9% twierdzi, że w ogóle ich to nie obchodzi. Takie dane przynosi raport rynkowy pt. „Polacy na świątecznych zakupach. Wielkanoc 2026”. Dla ekspertów te wyniki nie są zaskoczeniem. Postrzegają je raczej jako dowody na to, że Polacy wciąż uważnie obserwują rynek i liczą na obniżki cen, szczególnie w okresie przedświątecznym. Widać też, że rodacy są wrażliwi na ceny i gotowi do planowania zakupów w oparciu o promocje.

69,2% Polaków oczekuje zaostrzonej walki cenowej pomiędzy sklepami, szczególnie dyskontami, by zrobić taniej świąteczne zakupy. 16,5% rodaków nie spodziewa się takiej rywalizacji. 10,4% społeczeństwa nie ma zdania na ten temat. Z kolei 3,9% osób twierdzi, że ich to w ogóle nie obchodzi. Tak wynika z niedawno opublikowanego raportu autorstwa Shopfully Poland i UCE Research. Dr hab. Małgorzata Twardzik ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (SGH) odczytuje te wyniki jako dowód na to, że polscy konsumenci wciąż bardzo uważnie obserwują rynek i liczą na obniżki w okresie przedświątecznym. Są też wrażliwi na ceny i gotowi do planowania zakupów w oparciu o promocje.

– Dyskonty są liderami rynku spożywczego w Polsce. W wyniku prowadzonej przez nie rywalizacji, ceny wielu podstawowych produktów pozostają na niższym poziomie. Nie oznacza to jednak, że tegoroczne zakupy świąteczne będą tańsze niż w ubiegłym roku. Ceny towarów systematycznie rosną o ok. 3,5% rdr. Jednak wzrost jest niewielki i oznacza pewną stabilizację rynku. Polacy mają jednak powody do obaw w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie, drożejącymi paliwami i rosnącymi kosztami transportu, produkcji oraz energii – mówi dr hab. Twardzik.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

GUS opublikował raport nt wyników finansowych banków w 2025 r.

notes
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport nt wyników finansowych banków w 2025 r.

Jak informuje GUS, wynik finansowy netto sektora bankowego w 2025 r. wyniósł 48,7 mld zł, wobec 40,1 mld zł w poprzednim roku. Suma bilansowa banków na koniec 2025 r. była o 9,6% wyższa niż rok wcześniej i wyniosła 3 633,6 mld zł. Jak informuje GUS, wartość kredytów sektora niefinansowego zwiększyła się o 6,1% do kwoty 1 266,6 mld zł, a wartość depozytów tego sektora wzrosła o 8,3% do 2 103,5 mld zł. – informuje Główny Urząd Statystyczny.

Źródło: GUS.

Ruch graniczny oraz wydatki cudzoziemców w Polsce i Polaków za granicą w 4 kwartale 2025 r. wg GUS

helloquence-61189-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Ruch graniczny oraz wydatki cudzoziemców w Polsce i Polaków za granicą w 4 kwartale 2025 r.”

Jak informuje GUS, W czwartym kwartale 2025 r. odnotowany został wzrost ruchu granicznego cudzoziemców o 1,7%, a Polaków o 2,5% w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Wartości towarów i usług zakupionych w tym okresie przez cudzoziemców w Polsce oraz towarów i usług za-kupionych przez Polaków za granicą były większe niż w 4 kwartale 2024 r., odpowiednio o 9,5% i o 9,7%. W 2025 r. liczba przekroczeń granicy Polski wyniosła 291,9 mln osób. Ruch graniczny cudzoziemców wzrósł o 0,9% w stosunku do poprzedniego roku, a Polaków wzrósł o 3,3%. – informuje GUS.
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Po zakończeniu sezonu grzewczego europejski i krajowy rynek energii wchodzi w okres względnego uspokojenia

Zdjecie_1 (1)
Po zakończeniu sezonu grzewczego europejski i krajowy rynek energii wchodzi w okres względnego uspokojenia. Ceny energii elektrycznej oraz gazu stabilizują się po miesiącach podwyższonej zmienności, co dla przedsiębiorstw oznacza potencjalnie korzystny moment na podejmowanie decyzji zakupowych. Eksperci podkreślają jednak, że obecna sytuacja ma charakter przejściowy i nie powinna być interpretowana jako trwały trend spadkowy.

Na aktualny obraz rynku wpływa przede wszystkim sezonowy spadek zapotrzebowania na energię i gaz, a także relatywnie wysokie poziomy magazynów gazu w Europie. Dodatkowo stabilizują się ceny surowców energetycznych na rynkach globalnych, a presja ze strony rynku uprawnień do emisji CO2 w ostatnich tygodniach uległa ograniczeniu.

– Po bardzo dynamicznym okresie w 2025 roku obserwujemy naturalne wyciszenie rynku. To moment, w którym ceny przestają reagować impulsywnie, a decyzje zakupowe mogą być bardziej przemyślane i strategiczne – mówi Jarosław Fabiański, prezes Direct4Energy.

Zdaniem ekspertów Direct4Energy obecna stabilizacja nie powinna jednak uśpić czujności przedsiębiorstw. W drugiej połowie 2026 roku rynek może ponownie znaleźć się pod presją wzrostową, na co wpływ będą mieć zarówno czynniki geopolityczne, jak i rosnące znaczenie polityki klimatycznej Unii Europejskiej oraz zmienność cen gazu przed kolejnym sezonem grzewczym.

– Nie traktowałbym obecnych poziomów cen jako nowej normalności. To raczej krótkie okno stabilizacji, które firmy powinny wykorzystać do zabezpieczenia części wolumenu energii lub gazu. Kluczowe jest dziś podejście strategiczne, a nie reaktywne – podkreśla Jarosław Fabiański.

[fragment artykułu]

Źródło: Direct4Energy
materiał prasowy

W roku 2025 Mennica Skarbowa sprzedała 3,2 tony złota i prawie 8 ton srebra

Jaroslaw_Z_MS na www
W roku 2025 Mennica Skarbowa sprzedała 3,2 tony złota i prawie 8 ton srebra.

Mennica Skarbowa notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (rynek New Connect) zakończyła 2025 rok z rekordowym w historii poziomem sprzedaży ponad 1,4 mld zł. Jednocześnie spółka wygenerowała 13,4 mln zł zysku ze sprzedaży oraz 8,6 mln zł zysku netto. W sumie Mennica Skarbowa sprzedała w roku ubiegłym 3,2 tony złota i prawie 8 ton srebra. Jednocześnie spółka podtrzymuje optymistyczne prognozy dla rynku złota, zakładając, że do końca roku cena kruszcu może przekroczyć 5 500 dolarów za uncję. Co istotne, niedawne spadki cen wywołały wyraźną reakcję inwestorów – Polacy ruszyli po złoto, kontynuując silny trend zakupowy widoczny już w całym 2025 roku. Spółka ostrzega jednocześnie przed zakupem złota w przypadkowych firmach oferujących od niedawna sprzedaż złota szczególnie online.

Polacy wykorzystują spadki cen

W 2025 roku Mennica Skarbowa sprzedała ponad 3,2 tony złota (+10% r/r) oraz niemal 8 ton srebra (+60% r/r). Szczególnym zainteresowaniem cieszą się małe gramatury, które pozwalają inwestorom stopniowo budować portfel. Ostatnie korekty cen złota stały się impulsem do wzmożonych zakupów. Klienci indywidualni wyraźnie zwiększyli aktywność, traktując spadki jako okazję inwestycyjną.

Obserwujemy bardzo powtarzalny schemat – gdy ceny złota spadają, popyt natychmiast rośnie. Polacy coraz lepiej rozumieją mechanizmy rynku i wykorzystują korekty do zakupów. Co ważne, nie jest to zjawisko jednorazowe – cały 2025 rok był pod względem popytu bardzo dobry, a obecne tąpnięcie cen tylko dodatkowo ten trend wzmocniło. Natomiast ostrzegamy potencjalnych inwestorów przed zakupem złota w przypadkowych firmach, które od niedawna oferują sprzedaż złota online. Albo będą miesiącami czekać na zakupiony towar a w najgorszym wypadku stracą swoje oszczędności. Bardzo często takie podmioty nie mają fizycznego złota na magazynie i zamawiają je dopiero po otrzymaniu zapłaty od klienta.” – mówi Jarosław Żołędowski, Prezes Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

GetHome.pl: Zróżnicowanie cen 1 m kw. mieszkań na sprzedaż w miastach na prawach powiatu jest duże

Średnia cena sprzedaży 1 m kw. lokali mieszkalnych
Zróżnicowanie cen 1 m kw. mieszkań w miastach na prawach powiatu jest duże. Mowa o różnicach, które w skrajnym przypadku mogą być nawet pięciokrotne.

W kontekście cen mieszkań, uwaga zawsze skupia się na kilku największych miastach. To w pewnym sensie zrozumiałe, ale trzeba pamiętać o istnieniu mniejszych rynków. Również dlatego, że zróżnicowanie cen metrażu między takimi mniejszymi miastami i krajową czołówką pozostaje duże. W przypadku miast na prawach powiatu, różnica średnich transakcyjnych cen 1 m kw. może być nawet pięciokrotna, czego przykład stanowi Sopot i Bytom. Eksperci GetHome.pl przyglądają się liście najtańszych i najdroższych metrażowo miast.

Główny Urząd Statystyczny dopiero pod koniec minionego roku opublikował dane na temat obrotu lokalami mieszkalnymi w 2024 r. Te statystyki bazujące na danych z lokalnych Rejestrów Cen Nieruchomości (RCN), obejmują prawie wszystkie powiaty i miasta na prawach powiatu (z wyjątkiem powiatu łańcuckiego). Widzimy zatem szeroki przekrój powiatów i miast na prawach powiatu – również takich, które nie były i nie są liderami pod kątem łatwości dostępu do danych z RCN.

Poniższa mapa opierająca się na informacjach GUS, potwierdza duże zróżnicowanie średniej ceny 1 m kw. wszystkich lokali z przeniesioną własnością. Warto podkreślić, że w przypadku rynku pierwotnego nie są uwzględniane umowy deweloperskie. Średnią cenę 1 m kw. kształtują natomiast gotowe mieszkania od dewelopera, których własność przeniesiono po wybudowaniu. Ich cena mogła zostać ustalona np. rok – dwa lata wcześniej, jeśli doszło do zawarcia umowy deweloperskiej.

Po uwzględnieniu danych zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego okazuje się, że najdroższe pod kątem średniej ceny sprzedaży 1 m kw. były następujące miasta na prawach powiatu:
– Sopot – 19 849 zł
– Warszawa – 15 850 zł
– Kraków – 13 738 zł
– Gdańsk – 12 301 zł
– Wrocław – 11 913 zł
– Świnoujście – 11 842 zł
– Gdynia – 11 770 zł
– Poznań – 10 325 zł
– Lublin – 9 607 zł
– Katowice – 9 326 zł

[fragment artykułu]

Źródło: GetHome.pl
m
ateriał prasowy

Zakup mieszkanie nie jest na wyciągnięcie ręki

Zakup mieszkania poza zasięgiem
Zakup mieszkanie nie jest na wyciągnięcie ręki. Według nowych badań przeprowadzonych przez Polski Związek Firm Deweloperskich we współpracy z IBRiS oraz ekspertami Szkoły Głównej Handlowej 71 proc.

Polaków uważa, że tylko własne mieszkanie zapewnia dobre życie, a brak dostępnych cenowo lokali wpływa na decyzje o posiadaniu dzieci oraz emigrację młodych ludzi. Badania pokazują, że posiadanie własnego mieszkania nadal pozostaje ważną potrzebą, mimo zmieniających się trendów w Europie.

Jednocześnie wysokie ceny mieszkań, rosnące koszty życia oraz coraz bardziej rygorystyczna ocena zdolności kredytowej sprawiają, że dla wielu osób droga do własnego M staje się znacznie trudniejsza niż jeszcze kilka lat temu. Problem dotyczy nie tylko osób o niestabilnych dochodach – z rynku kredytowego wypadają także osoby pracujące na etacie, przedsiębiorcy rozliczający się ryczałtem, osoby osiągające dochody z zagranicy, a także część obcokrajowców i osób starszych. W efekcie rośnie zainteresowanie rozwiązaniami alternatywnymi wobec klasycznego kredytu hipotecznego, w tym modelami opartymi o długoterminowy najem z dojściem do własności.

– Mam wrażenie, że banki w ostatnich czasach chcą dawać pieniądze tylko tym, którzy ich nie potrzebują – a osoby, które obiektywnie mają stabilną sytuację, często według oceny banku wcale się nie nadają do finansowania mówi Filip Prokop, współzałożyciel Prorento.

[fragment artykułu]

Źródło: Prorento
materiał prasowy

E.ON: Liderzy energetycznej zmiany stawiają na skalę i edukację

joshua-sortino-215039-unsplash
Transformacja energetyczna coraz wyraźniej dzieli firmy na te, które reagują na regulacje oraz te, które traktują ją jako element długofalowej strategii biznesowej. Podczas debaty towarzyszącej finałowi konkurs „Siła transformacji” eksperci i praktycy zgodnie podkreślali: przewagę budują dziś innowacje możliwe do skalowania, konsekwentna edukacja i gotowość do wyjścia poza minimum wymaganych działań.

W Polsce transformacja energetyczna przestała być tematem wyłącznie branżowym. Coraz częściej jest ona postrzegana jako realne narzędzie budowania odporności biznesu w warunkach niepewności geopolitycznej, zmiennych cen energii i rosnących oczekiwań regulacyjnych. Właśnie w tym kontekście odbyła się debata „Liderzy patrzą w przyszłość” poświęcona zagadnieniu transformacji energetycznej, zorganizowana podczas finału konkursu „Siła transformacji”.

Od regulacji do decyzji strategicznych

Uczestnicy debaty zwracali uwagę, że kolejne kryzysy – choć krótkoterminowo wprowadzają niepewność inwestycyjną – w dłuższej perspektywie wzmacniają sens transformacji w kierunku niskoemisyjnych, lokalnych źródeł energii.

– Każdy kolejny kryzys chwilowo podkopuje stabilność planów inwestycyjnych, ale paradoksalnie pokazuje, że transformacja energetyczna chroni firmy przed długofalowymi wstrząsami – mówiła Małgorzata Eull, dyrektorka Pionu Klienta Biznesowego w E.ON Polska. Wskazywała też na rosnący udział odnawialnych źródeł energii w europejskim miksie energetycznym oraz ich znaczenie dla bezpieczeństwa i przewidywalności biznesu.

[fragment artykułu]

Źródło: E.ON Polska S.A.
materiał prasowy

Miłosz Mickiewicz z Grupy Comperia.pl SA. z komentarzem nt danych GUS o sprzedaży detalicznej za luty 2026 r.

Miłosz-MickiewiczJak informuje Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA., Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o sprzedaży detalicznej za luty 2026 r. 
Wyniki pokazują solidną kondycję polskiego handlu w ujęciu rocznym – sprzedaż w cenach stałych wzrosła o 5,0 proc. rok do roku. W porównaniu ze styczniem odnotowano jednak spadek o 5,6 proc., co wpisuje się w typowy dla tego okresu cykl wygasania popytu po noworocznych wyprzedażach.
W sektorze e-commerce luty przyniósł stabilizację. Wartość sprzedaży przez internet (w cenach bieżących) była o 8,7 proc. wyższa niż rok temu. Udział e-commerce w całkowitej sprzedaży detalicznej wyniósł 9,3 proc., co oznacza wzrost względem lutego 2025 r. (9,0 proc.) i jednocześnie delikatny spadek w porównaniu ze styczniem.

Najważniejsze zmiany zachodzą jednak wewnątrz poszczególnych kategorii, gdzie obserwujemy procesy rynkowej normalizacji oraz powrót do trendów historycznych.
Bardzo wyraźnie widać to w kategorii pojazdy samochodowe, motocykle, części. Dane o dynamice sprzedaży online rok do roku pokazują tu głęboki spadek – do 31,8 proc. zeszłorocznego wskaźnika. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to sygnałem kryzysowym. W rzeczywistości mamy do czynienia z ekstremalnie silnym efektem wysokiej bazy. Rok 2025 był dla internetowej sprzedaży samochodów okresem wręcz nieprawdopodobnych, trzycyfrowych wzrostów. Obecny wynik, mimo że niższy niż przed rokiem, wciąż pozostaje wysoki, gdy zestawimy go z rokiem 2024 i wcześniejszymi.

[fragment artykułu]

Autor: Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA.
materiał prasowy

Polacy planują wielkanocne zakupy pod dyktando ceny

planowanie-zakupy
W tym roku, podobnie jak w poprzednim, o wyborze produktów na wielkanocny stół w największym stopniu będzie decydować cena. Obecnie większość konsumentów planuje brać ją pod uwagę podczas zakupów. Wśród pięciu najważniejszych czynników widać także jakość, promocję, własne doświadczenia oraz dostępność produktów. Przy tym wszystkie ww. kwestie zyskały na znaczeniu. Polacy najczęściej będą poszukiwać w gazetkach promocyjnych mięs i wędlin, świeżych owoców, warzyw, nabiału oraz serów. W czołówce znajdą się także jajka oraz artykuły do wypieków.

Cena, jakość i rabaty

O wyborze konkretnych produktów na świąteczne stoły Polaków znowu zadecyduje głównie cena. Tak samo było w zeszłym roku (79,5% ankietowanych). Jej znaczenie jeszcze się umocniło, bo tym razem stawia na nią już 81,2% aktywnych konsumentów. Informuje o tym raport pt. „Plany zakupowe Polaków na Wielkanoc 2026”, oparty na badaniu przeprowadzonym metodą internetową na próbie 1089 osób w wieku 18-75 lat.

– Obecna sytuacja geopolityczna ma niewątpliwe duży wpływ na nastroje konsumentów. Wzrost cen ropy na rynkach światowych znajdzie błyskawicznie odzwierciedlenie w podwyżce kosztów transportu. W efekcie wpłynie na poziom cen w sklepach, co w okresie przedświątecznym może być szczególnie widoczne i odczuwalne. Dodatkowo wzrosty domowych rachunków powodują, że konsumenci jeszcze bardziej zwracają uwagę na to, ile kosztuje każdy produkt wkładany do koszyka – komentuje dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito.

Według autorów raportu, zwiększenie znaczenia ceny pokazuje, że rodzimy konsument wciąż funkcjonuje w realiach rynku silnie promocyjnego, gdzie szukanie okazji stało się codziennym nawykiem zakupowym. – W ostatnich dwóch latach gospodarstwa domowe bardzo mocno odczuły inflację w kategorii żywności, dlatego w okresach, takich jak Wielkanoc, rodacy jeszcze uważniej porównują ceny między sieciami handlowymi. Wzrost znaczenia ceny może wynikać również z oczekiwania dalszych podwyżek w wybranych kategoriach, np. w mięsie, nabiale czy jajach, które historycznie drożeją przed świętami – mówi dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix.

Wśród trzech najczęściej wskazywanych czynników widać też jakość – 69,6% (poprzednio – 65,7%), a także promocję – 57,8% (55,3%). – Konsumenci są coraz bardziej świadomi. Chcą, by wybierane przez nich produkty były dobrej jakości. Wiele osób odkryło też, że nie zawsze jakość idzie w parze z wysokimi cenami, a za chwytliwymi hasłami reklamowymi stoją produkty niespełniające obietnic. Możemy się zatem spodziewać, że decyzje zakupowe Polaków będą jeszcze bardziej przemyślane. Jednak, skoro głównym determinantem podejmowania decyzji zakupowych jest cena, to jednym z istotniejszych czynników będą promocje, które właśnie na tę cenę wpływają, choć czasem tylko iluzorycznie – dodaje dr Fiks.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Liczba świadczeń wychowawczych dla obcokrajowców niższa o 4,2 proc. niż rok wcześniej

g-crescoli-365895-unsplash
Liczba świadczeń wychowawczych dla obcokrajowców niższa o 4,2 proc. niż rok wcześniej.

W grudniu 2025 roku liczba dzieci obcokrajowców otrzymujących świadczenie wychowawcze 800+ spadła o 6,5% rdr. Podobny trend widać też w innych aspektach. W ubiegłym roku przeznaczono na ten cel ponad 3,2 mld zł, czyli o przeszło 4% mniej niż rok wcześniej. Zdecydowanie najwięcej przypadków dotyczyło dzieci wnioskodawców, którzy wskazali obywatelstwo ukraińskie. Na kolejnych miejscach w tym zestawieniu widzimy obywatelstwa białoruskie, rumuńskie, rosyjskie i wietnamskie. Komentujący te dane eksperci mówią, że to wyraźny sygnał transformacji polskiego systemu wsparcia dla cudzoziemców.

Świadczenie wychowawcze 800+ jest wypłacane na dzieci wnioskodawców, którzy we wniosku podali obywatelstwo inne niż polskie. Według danych ZUS, w grudniu 2025 roku liczba takich przypadków wyniosła 325,3 tys. To o 6,5% mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku, kiedy było ich 347,7 tys.

Mamy tendencję malejącą. To nie jest jakieś tąpnięcie, ale zmniejszenie liczby beneficjentów. Wynika to m.in. z wprowadzenia przepisu, który uzależnia wypłatę świadczenia od wypełniania obowiązku szkolnego w Polsce. Ponadto, wnioskodawcami były też osoby, które przyjechały do naszego kraju na krótki okres i już wyjechały. Moim zdaniem, sytuacja będzie się stabilizować. To rozwiązanie dotyczy bowiem dzieci, których rodzice w jakiś sposób już się tutaj zadomowili i pracują – komentuje Bartosz Marczuk z Instytutu Sobieskiego, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, gdzie odpowiadał m.in. za wdrożenie Programu 500+.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Produkcja budowlano-montażowa w lutym 2026 r. wg GUS

rawpixel-670711-unsplash
„Produkcja budowlano-montażowa w lutym 2026 r.” to jeden z nowych raportów Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Według wstępnych danych zgromadzonych przez GUS,  produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych) zrealizowana na terenie kraju w lutym 2026 r. była niższa o 13,7% w porównaniu z lutym ubiegłego roku. Warto jednak zauważyć, że w odniesieniu do stycznia bieżącego roku odnotowano natomiast wzrost o 6,4%.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa w lutym br. była o 12,4% niższa niż w analogicznym miesiącu ub. roku oraz o 3,8% niższa niż w styczniu br.
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

 

[fragment raportu]

Jak podkreśla GUS, są to dane wstępne, które obejmują przedsiębiorstwa o liczbie pracujących powyżej 9 osób, których przeważający rodzaj działalności zaliczono do sekcji F „Budownictwo” według Polskiej Klasyfikacji Działalności 2007 (PKD 2007).

Źródło: GUS.

Wskaźniki cen produkcji budowlano-montażowej w lutym 2026 r. wg GUS

mari-helin-tuominen-38313-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Wskaźniki cen produkcji budowlano-montażowej w lutym 2026 r.”.

GUS opublikował na swojej stronie internetowej nowy raport. Według wstępnych danych zgromadzonych przez Główny Urząd Statystyczny w lutym 2026 r. ceny produkcji budowlano-montażowej wzrosły w porównaniu z lutym 2025 r. o 3,8%. Natomiast w stosunku do stycznia 2026 r. utrzymały się na poziomie zbliżonym do notowanych w poprzednim miesiącu.

Źródło: GUS.

BADANIE: Blisko 39 proc. badanych widzi w konflikcie na Bliskim Wschodzie impuls do zakupu złota

ibrahim-rifath-789914-unsplash
Z niedawno przeprowadzonego badania opinii publicznej wynika, że 38,8% Polaków uważa trwający obecnie konflikt na Bliskim Wschodzie za dobrą okazję do inwestowania w złoto. 20,7% rodaków nie podziela tego poglądu, a 40,5% jest niezdecydowanych. Według ekspertów rynkowych, wyniki wskazują m.in. na coraz większą świadomość znaczenia złota jako bezpiecznej formy lokowania kapitału w okresach niepewności geopolitycznej, kryzysów gospodarczych oraz inflacji. Potwierdzeniem tego trendu jest rosnący popyt. Jednocześnie znawcy rynku dostrzegają w społeczeństwie brak wiedzy na temat samego złota i form jego posiadania.

38,8% Polaków ocenia, że konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie jest dobrą okazją do zakupu złota w celach inwestycyjnych. 20,7% rodaków ma przeciwne zdanie, a 40,5% jest niezdecydowanych. Tak wynika z niedawno opublikowanego badania opinii autorstwa platformy UCE Research. Jak przypomina Piotr Biela z Briju, w czasach rosnącej niepewności politycznej tradycyjne formy oszczędzania i lokaty kapitału zostają wystawione na próbę. Coraz więcej osób skłania się ku bezpiecznej formie oszczędzania, jaką z pewnością jest złoto. W ostatnich 12 miesiącach jego cena wzrosła o blisko 61,4%, a od początku tego roku – już o 16,4% (stan na drugą połowę marca br.). Do tego prognozy na 2026 rok zakładają dalszy trend wzrostowy.

– Rozkład odpowiedzi ankietowanych można interpretować jako połączenie rosnącej świadomości roli złota jako tzw. bezpiecznej przystani. Jednocześnie wciąż widać ograniczoną wiedzę inwestycyjną części społeczeństwa. Zakup złota to nadal mniej popularna forma oszczędzania niż chociażby lokaty bankowe, ale to się zmienia. Część respondentów zaniepokojona niestabilną sytuacją geopolityczną postrzega aktualny konflikt jako dalszy impuls do wzrostu cen złota, ponieważ w okresach napięć metal ten jest traktowany jako bezpieczna lokata – uważa Piotr Biela.

Zdaniem eksperta, sytuację potęguje także inflacja, która w 2025 roku wyniosła w Polsce 3,6% i była znacznie wyższa niż oprocentowanie lokat bankowych. To oznacza, że trzymając pieniądze w banku na koniec ubiegłego roku, traciło się na ich wartości, mimo dopisanych odsetek. Gdyby jednak kupić złoto 1 stycznia 2025 roku i sprzedać je 31 grudnia, to zarobek wynosiłby aż 64%.

– Wyniki badania pokazują wyraźny podział opinii, co jest dość typowe w przypadku tak niepewnych i złożonych wydarzeń jak konflikt na Bliskim Wschodzie. Część respondentów postrzega eskalację napięć jako czynnik zwiększający niepewność na rynkach finansowych, co historycznie sprzyja wzrostowi popytu na złoto jako tzw. bezpieczną przystań. Z kolei osoby sceptyczne mogą obawiać się dużej zmienności cen lub uważać, że rynek już wcześniej uwzględnił ryzyko geopolityczne w wycenie złota – mówi Łukasz Zembik, Kierownik Departamentu Analiz w TMS Brokers.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy