Firma Tétris Poland modernizuje warszawskie biuro Otis Polska

Piotr Krajewski - Fotografia Architektury / Architectural Photography

Firma Tétris Poland modernizuje warszawskie biuro Otis Polska.

Eksperci Tétris Poland, spółki JLL specjalizującej się w projektowaniu i aranżacji wnętrz komercyjnych, zakończyli kompleksowy projekt fit-out biura dla Otis Polska. Prace obejmowały zarówno fazę projektową, jak i realizacyjną. Modernizacja objęła powierzchnię ponad 1420 mkw. i przekształciła istniejące biuro w nowoczesną, przyjazną pracownikom przestrzeń, odpowiadającą aktualnym potrzebom organizacji.

W ramach modernizacji przeprowadzono istotne zmiany układu funkcjonalnego – wiele dotychczasowych pomieszczeń zamkniętych zostało zastąpionych otwartą przestrzenią typu open space, co zwiększyło liczbę stanowisk pracy i poprawiło komunikację wewnętrzną. Biuro wzbogacono również o dodatkowe udogodnienia, takie jak pokój dla matki z dzieckiem. Dzięki zastosowaniu nowych wykładzin o zróżnicowanych wzorach, odświeżeniu kolorystyki wnętrz oraz modernizacji wykończeń, całe biuro zyskało świeży, nowoczesny charakter.

Modernizacja biura Otis wymagała od nas niestandardowego podejścia do planowania i organizacji prac. Prowadzenie budowy w aktywnym biurze oraz podział inwestycji na trzy etapy oznaczały konieczność bardzo precyzyjnej koordynacji działań, w tym m.in. wcześniejszego układania części instalacji, by w późniejszych fazach nie ingerować w przestrzeń użytkowaną przez pracowników. Kluczowe było także zapewnienie ciągłości pracy infolinii OtisLine działającej całą dobę, co stanowiło jedno z największych wyzwań tego projektu. – mówi Filip Panasiuk, Project Manager, Tétris Poland.

Dodatkową złożoność inwestycji stanowiła równoległa realizacja prac dla sąsiadującego najemcy, firmy Carrier. Część powierzchni Carrier została przejęta przez Otis, co wymagało precyzyjnej koordynacji i uporządkowania instalacji pod kątem obu najemców. Dzięki ścisłej współpracy wszystkich stron Tétris, Otis i Carrier, a także firm JLL i Cushman & Wakefield, możliwe było sprawne przeprowadzenie całego procesu.

Źródło: Tétris Poland
materiał prasowy

Wyrafinowane wnętrza nieruchomości – Biophilic Design w miejscach pracy

Piotr Krajewski - Fotografia Architektury / Architectural Photography

Wyrafinowane wnętrza nieruchomości – Biophilic Design w miejscach pracy.

Czasy pandemii uwidoczniły, jak bardzo otoczenie wpływa na nasz dobrostan i jak istotna jest bliskość natury. W dużych miastach utrzymanie codziennego kontaktu z przyrodą bywa szczególnie trudne, dlatego tak ważne staje się wprowadzanie elementów natury do przestrzeni biurowych – miejsc, w których spędzamy znaczną część dnia. Współczesne projektowanie, coraz częściej koncentrujące się na wspieraniu dobrego samopoczucia pracowników, dostrzega tę zależność, a biophilic design coraz śmielej wkracza do środowisk pracy. Pracownia architektoniczna SAAN Architekci, z wieloletnim doświadczeniem w projektowaniu przestrzeni biurowych, konsekwentnie wykorzystuje zasady tego nurtu w swoich realizacjach.

Biophilic design to jeden z popularniejszych kierunków aranżacji wnętrz i architektury ostatnich lat. Podejście to polega na świadomym wprowadzaniu elementów natury do przestrzeni. Roślinność stanowi jedynie jeden z jego komponentów. „Równie istotne są odpowiednia barwa i natężenie światła oraz otwarcie przestrzeni na otoczenie. Duże znaczenie mają także naturalne materiały i organiczne kształty” – tłumaczą architektki SAAN. Projektowanie zgodne z zasadami biofilnego designu nie tylko poprawia walory estetyczne wnętrz, ale także niesie ze sobą wiele korzyści dla zdrowia. „Przede wszystkim reguluje rytm serca i obniża poziom kortyzolu. Wprowadzenie natury uspokaja układ nerwowy. Dodatkowo sprawia, że pracownicy są bardziej produktywni i zadowoleni ze swojej pracy” – dodają.

Elementy biofilnego designu

„Umieszczanie roślin doniczkowych oraz innych form zieleni, takich jak ściany roślinne, stanowi jeden z fundamentów biophilic design. Równie ważny jest dobór materiałów i faktur nawiązujących do tych występujących w przyrodzie. Naturalne materiały, takie jak drewno, kamień czy rattan ocieplają wnętrza, wprowadzając do nich harmonię i spokój. „Materiały dobieramy tak, aby były jak najbardziej przyjazne człowiekowi, wspierały jego well-being, akustykę i ogólny dobrostan. Z doborem roślin pomagają nam specjaliści od zieleni z Zielonej Fabryki z Gniezna” – mówią architektki SAAN.

Projektowanie biofilne obejmuje również inne aspekty. Kluczową rolę odgrywa dostęp do światła dziennego oraz odpowiednio dobrane oświetlenie sztuczne – jego barwa i natężenie powinny jak najbardziej przypominać światło naturalne. Biophilic design często wykorzystuje także nieregularne, zaokrąglone kształty mebli, przypominające formy spotykane w przyrodzie.

Charakterystyczna jest także paleta kolorów inspirowana naturą – zielenie, brązy i inne ziemiste odcienie. Wrażenie obcowania z naturalnym środowiskiem wzmacnia wykorzystanie motywów roślinnych i zwierzęcych w tapetach czy tkaninach.

„W ideę nurtu wpisują się również rozwiązania angażujące zmysł słuchu. Stosowanie materiałów i technologii tłumiących miejski hałas poprawia komfort akustyczny i pomaga w koncentracji. „W soczystych wnętrzach biura Fresha zastosowaliśmy wiele naturalnych roślin, obłych kształtów i akustycznych filców” – mówią architektki SAAN.

Źródło: SAAN architekci
materiał prasowy

Design nieruchomości: Marki Bizzarto i Koots uhonorowane prestiżowymi wyróżnieniami

kolekcja Bofii BizartoDesign nieruchomości: Marki Bizzarto i Koots uhonorowane prestiżowymi wyróżnieniami.

Firmy meblowe Bizzarto i Koots zostały w 2025 roku uhonorowane prestiżowymi wyróżnieniami, zarówno przez krajowe, jak i międzynarodowe gremia ekspertów w dziedzinie designu. Cztery najbardziej pożądane w świecie wzornictwa tytuły oraz siedem nagrodzonych projektów – to wymarzony powód, by hucznie celebrować jakość, nieprzeciętne wykonanie i estetykę, które wyróżniają meble tych polskich marek.

German Design Award, must have, Red Dot Award oraz Iconic Awards – te najbardziej prestiżowe nagrody przyznawane za design w 2025 roku zdobyły marki Bizzarto i Koots. Znane z funkcjonalnych i pięknie zaprojektowanych mebli, zgarnęły w tym roku imponującą pulę wyróżnień, a nagrodzone kolekcje zachwyciły jurorów w kraju i za granicą. Dzięki temu Bizzarto i Koots umocniły swój status renomowanych marek, które pokazują, że polskie wzornictwo znajduje się dziś w absolutnej światowej czołówce.

To bezprecedensowy sukces na arenie nie tylko krajowej, lecz także międzynarodowej. Zdobycie kompletu najważniejszych wyróżnień za wybitne wzornictwo i innowacyjność potwierdza, że meble Bizzarto i Koots zostały docenione za doskonałą formę, funkcjonalność oraz precyzję wykonania.

materiał prasowy

Jak urządzić przestrzeń w małym mieszkaniu?

dan-gold-220226-unsplash
Odpowiednio zaplanowana przestrzeń w małym mieszkaniu może stać się wygodnym, funkcjonalnym i przyjaznym miejscem do życia. Mikrokawalerki i mikroapartamenty, coraz popularniejsze w polskich miastach, pokazują, że ograniczony metraż może nieść ze sobą duże możliwości. Jak sprawić, by każdy metr kwadratowy pracował na komfort codzienności?

Funkcjonalność w małej skali

Mikromieszkania są często wyborem studentów, singli, młodych par czy osób starszych, które chcą uprościć codzienne życie. Klucz do sukcesu tkwi w funkcjonalności. Przy metrażu 18–24 m² nie ma miejsca na przypadek – każde rozwiązanie powinno być przemyślane.

Najważniejsza zasada brzmi: mniej znaczy więcej. Ograniczenie liczby mebli i dodatków sprawia, że wnętrze oddycha, a jednocześnie zyskuje nowoczesny charakter. Warto stawiać na wyposażenie wielofunkcyjne – rozkładane kanapy z pojemnikiem, stoły składane do ściany czy łóżka na antresoli, które uwalniają przestrzeń w ciągu dnia.

Głos eksperta: jak zadbać o wygodę w mikromieszkaniu?

– „Klienci często obawiają się, że mikrokawalerka będzie przypominała bardziej hotelowy pokój niż prawdziwe mieszkanie. Tymczasem to kwestia odpowiedniego projektu. Widziałam lokale 20-metrowe, w których udało się zmieścić wygodną strefę dzienną, miejsce do pracy, a nawet mini garderobę. Kluczowe są meble na wymiar i umiejętne wydzielenie stref, choćby za pomocą oświetlenia czy lekkich ażurowych regałów” – mówi Anna Pyzik, pośrednik nieruchomości w Inplus New Home sp. z o.o.

[fragment artykułu]

Źródło: Inplus New Home sp. z o.o.
materiał prasowy

OKNOPLAST: Na co zwrócić uwagę planując budowę domu w 2026 roku?

Premiery-polskich-producentow-2025_na-co-zwrocic-uwage-planujac-budowe-domu-w-2026_OKNOPLAST
Planując budowę domu w 2026 roku, warto przyjrzeć się nowościom technologicznym, które pojawiły się na rynku w 2025. Polscy producenci dostarczyli w ostatnim roku wiele innowacyjnych rozwiązań z zakresu stolarki budowlanej, inteligentnego domu, systemów osłonowych, izolacji i rekuperacji. Te premierowe produkty łączą nowoczesny design z poprawą efektywności energetycznej i komfortu – co jest kluczowe dla inwestorów stawiających domy zgodne z najnowszymi standardami. Poniżej przedstawiamy przegląd najważniejszych polskich premier 2025 w różnych kategoriach, które mogą znacząco podnieść jakość i funkcjonalność Twojego przyszłego domu.

Stolarka okienna: większe przeszklenia i maksymalna energooszczędność

Nowoczesne okna to dziś zaawansowane technologicznie elementy wpływające na oszczędność energii, bezpieczeństwo i estetykę budynku. Klienci chcą większych przeszkleń, węższych ram i lepszej termoizolacji. Doskonałym przykładem odpowiedzi na te potrzeby jest okno PILAR od firmy OKNOPLAST, jedna z najgłośniejszych premier 2025 roku.

PILAR to pierwsze na rynku okno PVC ze smukłym, ruchomym słupkiem z centralną klamką – rozwiązanie dotąd spotykane tylko w systemach aluminiowych. Dzięki temu uzyskano maksymalnie duże powierzchnie szyb przy minimalnej szerokości profili, wpisując się w trend architektury otwartej i doświetlonej. Co istotne, OKNOPLAST wprowadził tu technologię STV (suchy montaż szyby), która trwale skleja szybę z ramą. Efekt? Większa sztywność i stabilność okna nawet przy dużym rozmiarze, brak tradycyjnej listwy przyszybowej (co poprawia estetykę) oraz lepsza odporność na odkształcenia i włamania.

Okno PILAR ustanawia też nowy standard termoizolacyjności. Osiąga współczynnik przenikania ciepła Uw = 0,74 W/(m²·K) w standardzie z pakietem trzyszybowym i ramką Warmatec. Tak niski Uw oznacza minimalne straty ciepła: zimą dom dłużej utrzymuje ciepło, a latem mniej się nagrzewa od słońca. Dla porównania – obecne normy wymagają od okien maksymalnie 0,90 W/(m²·K). Zatem PILAR już teraz znacząco przewyższa te wymogi i stanowi inwestycją na lata, plasując się w czołówce najcieplejszych okien w klasie profili 76 mm na rynku.

Estetyka w parze z funkcjonalnością

PILAR wygląda jak smukłe okno aluminiowe, choć wykonane jest z tańszego i lepiej izolującego PVC. Brak widocznej zewnętrznej ramy skrzydła, symetryczny ultrasmukły słupek centralny i ukryta listwa przyszybowa sprawiają, że od zewnątrz okno stanowi jednolitą taflę szkła – wiele osób może je pomylić z droższą stolarką aluminiową.

– PILAR to okno stworzone dla równowagi – równowagi, której wszyscy szukamy w codziennym życiu – podkreśla Magda Cedro-Czubaj, Dyrektorka marketingu OKNOPLAST. – Minimalistyczna forma spotyka się tutaj z maksymalnymi korzyściami: estetyką, oszczędnością energii i poczuciem stabilności. To przełomowe rozwiązanie, które sprawia, że dom staje się nie tylko piękniejszy, ale i bardziej harmonijny – dodaje.

Co to oznacza dla inwestora? Nowe okna polskiej produkcji oferują dziś topowe parametry termiczne i akustyczne. Smuklejsze ramy pozwalają wpuszczać więcej naturalnego światła, a jednocześnie dzięki przemyślanym wzmocnieniom i okuciom okna te zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa.

Drzwi zewnętrzne i bramy: bezpieczeństwo i design na nowym poziomie

Wejście do domu i garaż to kolejne obszary, gdzie polscy producenci pokazali w 2025 roku sporo nowości. Drzwi zewnętrzne muszą dziś nie tylko chronić, ale i zdobić fasadę – coraz popularniejsze stają się np. drzwi pivotowe (obrotowe), które pozwalają tworzyć imponujące, szerokie wejścia o nowoczesnym charakterze.

Drzwi pivotowe mają zawiasy umieszczone u góry i dołu skrzydła (zamiast na krawędzi), co umożliwia montaż naprawdę wielkogabarytowych skrzydeł o wadze nieosiągalnej dla tradycyjnych drzwi. Mimo masywności takie drzwi działają płynnie, a producenci dbają o znakomite parametry izolacyjności termicznej i akustycznej, przez co dom pozostaje cichy i ciepły.

Również bramy garażowe doczekały się ulepszeń w 2025 roku, głównie pod kątem energooszczędności i wygody użytkowania. W końcu garaż bywa integralną częścią bryły domu, więc jego izolacyjność ma wpływ na straty ciepła. Dostępne na rynku rozwiązania cechują się coraz lepszymi parametrami – bramy segmentowe nowej generacji są jeszcze szczelniejsze i bardziej efektywne energetycznie. Dla inwestora budującego dom oznacza to mniejsze wychładzanie garażu (a tym samym pomieszczeń nad nim lub obok), czyli realne oszczędności na ogrzewaniu.

[fragment artykułu]

Źródło: OKNOPLAST
materiał prasowy

Klinika jak elegancki gabinet wellness – projekt ZERO32 ARCHITEKCI

2estetyka piersi_rejestracja_2
ZERO32 ARCHITEKCI z nowym projektem w Kielcach.

W Kielcach powstała klinika, która zaprzecza stereotypom miejsc medycznych. „Klinika Estetyka Piersi”, projektu ZERO32 ARCHITEKCI, to butikowa, 200-metrowa przestrzeń, w której codzienna praca wybitnych profesjonalistów łączy się z naturalnymi materiałami i sztuką Joanny Sarapaty. Projekt pokazuje, że odpowiednio zaaranżowane wnętrze może wspierać zarówno zdrowie fizyczne, jak i emocje. Przestrzeń zaprojektowano tak, by pacjentki od pierwszego kroku czuły się tu spokojnie i bezpiecznie.

W czasach, gdy coraz więcej mówi się o wpływie otoczenia na emocje, projekt ZERO32 ARCHITEKCI udowadnia, że zabiegi medycyny estetycznej mogą odbywać się w przestrzeni dającej poczucie pełnego zaopiekowania i delikatności. Klinika, zajmująca się chirurgią onkologiczną, rekonstrukcyjną i estetyczną, powstała w budynku NZOZ Promont-Med na kieleckim Osiedlu Chęcińskim. Twórcy tego projektu, Paweł Kłyszcz i Krzysztof Borek z pracowni ZERO32 ARCHITEKCI, postawili sobie za cel stworzenie miejsca, które celowo uwalnia się od skojarzeń z tradycyjną placówką medyczną.

Przestrzeń o powierzchni 200 m² mieści 12 pomieszczeń: recepcję, gabinet konsultacyjny, gabinet USG, salę operacyjną, salę zabiegową, pokój pacjentek pooperacyjnych, zaplecza techniczne i sterylizacyjne, toalety oraz pomieszczenia śluzowe. Układ rozplanowano w ścisłej współpracy z personelem medycznym, tak aby poszczególne procesy przebiegały możliwie intuicyjnie.

„Klient dał nam pełne zaufanie i wolną rękę. To dzięki temu udało się stworzyć miejsce dopracowane w każdym detalu” – mówią założyciele ZERO32 ARCHITEKCI.

materiał prasowy
Źródło: okkpr.pl / materiał prasowy

Firma KOMFORT działająca w branży wyposażenia wnętrz w nowej odsłonie we wrocławskiej nieruchomości handlowej Magnolia Park

Komfort2025--2028
Firma KOMFORT działająca w branży wyposażenia wnętrz w nowej odsłonie we wrocławskiej nieruchomości handlowej Magnolia Park.

Marka Komfort, lider w wyposażeniu wnętrz, ponownie otworzyła swój salon w Centrum Handlowym Magnolia Park we Wrocławiu. Sklep przeszedł gruntowną modernizację i teraz zaprezentuje się w zupełnie nowej odsłonie, oferując klientom jeszcze szerszy asortyment i nowoczesną przestrzeń handlową.

Nowości w ofercie i designie

Zmodernizowany salon KOMFORT na powierzchni powyżej 560 mkw. zyskał innowacyjny wygląd oraz dodatkową, wydzieloną strefę z asortymentem łazienkowym. Ta metamorfoza pozwala marce kompleksowo odpowiadać na potrzeby klientów, oferując pełne wyposażenie wnętrz. Oferta salonu obejmuje teraz: asortyment łazienkowy – nowość po modernizacji, kuchnie, wykładziny dywanowe i elastyczne, panele laminowane, panele winylowe, drewno. Poszerzono i odświeżono asortyment również w segmencie dywanów i modnych dekoracji wnętrz.

W nowym salonie klienci mogą liczyć na profesjonalną obsługę i fachowe doradztwo. Marka stawia na kompleksowość, umożliwiając klientom nie tylko zakup, ale także umówienie montażu oraz dostawy wybranych produktów. Lokal przeszedł kompleksową metamorfozę. Remont objął szereg prac technicznych i aranżacyjnych, mających na celu maksymalne podniesienie komfortu zakupów i nowoczesności ekspozycji.

W sąsiedztwie naszego centrum handlowego znajduje się wiele nowych osiedli i powstają kolejne bloki. To naturalne, że ich mieszkańcy poszukują elementów wyposażenia wnętrz. Teraz będą mogli je kupić blisko swojego domu. Wierzę, że odświeżona przestrzeń salonu marki Komfort będzie inspirować i ułatwiać podejmowanie decyzji o wymarzonym wnętrzu” – mówi Marta Kocik, dyrektor centrum handlowego Magnolia Park.

Źródło: Nepi Rockcastle
materiał prasowy

Next Design Summit 2025 – nowy rozdział w historii polskiego projektowania

andrei-stratu-576842-unsplash
W dniu 7 listopada 2025 roku w Muzeum Historii Polski w Warszawie odbędzie się wydarzenie, które może na zawsze zmienić sposób, w jaki myślimy o projektowaniu.

Next Design Summit 2025 jest deklaracją, że projektowanie wnętrz w Polsce wchodzi w erę dojrzałości, w której estetyka spotyka się z nauką, biznesem i technologią.

W gronie prelegentów znaleźli się liderzy, wizjonerzy i eksperci różnych dziedzin:
Piotr Kalinowski (MIXD), Dagmara Brzezińska (InPost), Joanna Jurga (neuroarchitektura), Marta Sękulska-Wrońska (WXCA), Jarosław Gibas (socjologia i komunikacja), Magdalena Miernik-Grzesiowska (prawo autorskie), Łukasz Jankowski (Intelidom Group), Paweł Kęsek (Basen i Spa), Paweł Pilarczyk (specjalista AI) i Wojciech Plona (technologie i finanse).
Gościem specjalnym będzie Zuzanna Skalska – globalna analityczka trendów i współzałożycielka FutureS Thinking Group, doradzająca rządom i korporacjom na całym świecie. Jej udział to symboliczny moment: polski design zaczyna rozmawiać globalnym językiem.

Next Design Summit to nie inspiracja – to konkret. Uczestnicy wyjdą z gotowymi narzędziami, wiedzą i kontaktami, które można natychmiast wykorzystać w codziennej pracy. Bo w świecie, w którym AI, ekonomia i psychologia kształtują decyzje klientów, projektant przyszłości musi być strategiem, partnerem i liderem, a nie tylko wykonawcą.

Patronaty honorowe: SARP, Instytut Wzornictwa Przemysłowego (IWP), APWP
Patronat główny medialny: Vogue Living
Partnerzy medialni: Wprost, Czas na Wnętrze, Weranda, Design Alive, Label Magazine, F5, Archisnob, Designdoc, Nowa Warszawa, OKK! design
Mecenas wydarzenia: BOCCO
Partner strategiczny: BMW Inchcape
Partnerzy: Mesmetric, Sub-Zero & Wolf, Kontakt-Simon, Parkiet Hajnówka, OAKCENT, Intelidom Group, Basen i Spa, LEO SURFACE, SKJUR, KLONN, Logan Home

Data: 7 listopada 2025
Miejsce: Muzeum Historii Polski, Warszawa

materiał prasowy

Wnętrza hoteli, które współgrają z człowiekiem

Iga Sawicka SAAN
Hotele to coś więcej niż miejsca noclegowe – stanowią integralną część podróży, wpływając na samopoczucie i doświadczenia gości. Odwiedzający oczekują przestrzeni, które łączą wygodę z dopracowanym designem, pozwalając zachować codzienne rytuały nawet z dala od domu. O tym, jak projektować wnętrza wspierające emocjonalny i fizyczny dobrostan, opowiada Iga Sawicka, architektka i współzałożycielka pracowni SAAN Architekci.

Projektowanie hoteli wymaga uwzględnienia wielu elementów, które razem tworzą spójną całość. Od odpowiedniej izolacji akustycznej, przez oświetlenie i kolorystykę, aż po nowoczesne technologie – każdy detal ma znaczenie. Dbałość o równowagę między estetyką a funkcjonalnością to fundament wnętrz, które łączą przytulność z elegancją. Ta filozofia harmonii widoczna jest w każdym projekcie SAAN. Pracownia ma na koncie wiele międzynarodowo docenianych realizacji obiektów komercyjnych, w których doświadczenie gości stoi na pierwszym miejscu. Obecnie zespół pracuje nad wyjątkowym projektem pięciogwiazdkowego hotelu w Maroku.

Paleta wyciszenia

„Jasna, stonowana kolorystyka nadaje przestrzeni lekkości, tworząc relaksacyjną strefę zen.” – mówi architektka Iga Sawicka. Beże, biele i szarości, w zestawieniu z naturalnymi materiałami, otulają gości, sprawiając, że wnętrze staje się miejscem odpoczynku od codziennych bodźców. Neutralną paletę barw warto wzbogacić dodatkami – dziełami sztuki czy roślinami – dzięki którym wnętrza nabierają osobowości. Wrażenie wyjątkowości zapewniają także wysokiej jakości meble oraz starannie dobrane materiały wykończeniowe.

[fragment artykułu]

Źródło: SAAN architekci
materiał prasowy

WYWIAD: Katarzyna Kraszewska o przyszłości branży projektowej

©Tom Kurek_KATARZYNA KRASZEWSKA
„Architekt nie jest jedynie twórcą ładnych przestrzeni”. Jak zdaniem Katarzyny Kraszewskiej zmieni się branża projektowa w nadchodzących latach?

Świat designu od lat nie był tak interesujący. Rozwijająca się technologia, sztuczna inteligencja i zmiany pokoleniowe wpływają nie tylko na sposób pracy czy komunikacji, ale także na to, jak urządzamy swoje domy. Dzisiaj projektowanie wymaga od architekta zupełnie innych kompetencji niż jeszcze dziesięć lat temu. Te zmiany doskonale rozumie Katarzyna Kraszewska, architektka wnętrz, która od ponad dwudziestu lat tworzy dla najbardziej wymagających klientów. Już 7 listopada w Warszawie odbędzie się konferencja Next Design Summit – wydarzenie, które zainicjowała z myślą o przyszłości branży projektowej.

Branża projektowa, podobnie jak wiele innych sektorów, przechodzi dynamiczne zmiany – od rozwoju sztucznej inteligencji, przez nowe technologie, aż po wejście na rynek młodego pokolenia projektantów. Jak w obliczu tych przemian zmieniła się, według Pani, rola projektanta wnętrz?

Obserwuję te zmiany z dużą uwagą. Moim zdaniem branża projektowa wchodzi obecnie w najbardziej fascynujący etap w swojej historii, ale także najbardziej wymagający. Sztuczna inteligencja, rozszerzona rzeczywistość, druk 3D, nowe modele biznesowe – wszystko to zmienia zasady gry w tempie, które dla wielu może być szokujące. Projektant wnętrz nie jest już jedynie „twórcą ładnych przestrzeni”. Dziś to strateg, menedżer procesów, przewodnik po świecie nadmiaru bodźców i nieograniczonych możliwości. Musimy umieć wyławiać sens z tego szumu informacyjnego, podejmować wraz z klientem decyzje, które z pozoru mogą być proste, ale w rzeczywistości dotykają najgłębszych warstw, tożsamości oraz emocji. Dlatego my, architekci nie możemy bać się zmian. AI nie zabierze nam pracy, jeśli nauczymy się z nią współpracować, traktować jako narzędzie. Technologia może nam ułatwić pracę, ale nie zastąpi intuicji, empatii, zdolności odczytywania niewypowiedzianych potrzeb. To wrażliwość i odwaga stanowią naszą największą przewagę.

Od ponad dwóch dekad działa Pani w segmencie premium, realizując projekty dla wymagających i świadomych klientów. Czy to zasługa wrażliwości i odwagi? Na czym polega specyfika pracy z takimi odbiorcami?

Ponad dwie dekady w segmencie premium nauczyły mnie, że projektowanie luksusowych wnętrz to nie tylko dobór materiałów z najwyższej półki czy precyzyjnie dopracowane detale. To przede wszystkim sztuka budowania zaufania i bezpieczeństwa. Moi klienci – ludzie wymagający, świadomi, często doświadczeni w świecie sztuki, biznesu i kolekcjonerstwa – oczekują nie tylko spektakularnego efektu, ale też procesu, który jest transparentny, spokojny i w pełni profesjonalny. Współpraca na tym poziomie oznacza, że musze rozumieć ich marzenia zanim oni sami je nazwą. To praca, w której każdy szczegół ma znaczenie: rytm spotkań, tempo komunikacji, ton rozmowy. Często przypomina to taniec – krok w przód, krok w tył – w poszukiwaniu idealnej harmonii między wizją a realnością. Wymaga czujności, cierpliwości i pokory wobec faktu, że największym luksusem jest poczucie, że ktoś naprawdę nas rozumie.

Na swoim koncie posiada Pani setki projektów: wnętrza nagradzane, doceniane
i prezentowane w mediach branżowych. Skąd czerpie Pani inspiracje do tworzenia nowych koncepcji?

Moim największym źródłem inspiracji jest podróż – zarówno ta dosłowna, jak i wewnętrzna. Niedawno wróciłam z Japonii, która okazała się prawdziwym objawieniem. Ich umiłowanie do perfekcji, codziennych rytuałów, do piękna w najdrobniejszym geście, głęboko rezonuje z moim podejściem do życia i pracy. Zafascynowało mnie, jak ogromną wagę Japończycy przywiązują do harmonii – między człowiekiem a naturą, między tradycją a nowoczesnością.
Dla mnie inspiracja to nie jednorazowa iskra, lecz proces, w którym codzienne doświadczenia stają się materiałem do tworzenia. Cisza mazurskiego lasu, zapach świeżo rżniętego ciosanego drewna, rytm ulicy w Tokio, kamień o nietypowej fakturze, rozmowa z rzemieślnikiem – wszystko to wchodzi w głąb pamięci i później wraca w projektach. Wierzę, że właśnie w tych drobnych obserwacjach rodzi się prawdziwa oryginalność.

[fragment artykułu]

materiał prasowy

SAAN architekci jest miejscem, gdzie funkcjonalność spotyka się z estetyką

Piotr Krajewski - Fotografia Architektury / Architectural Photography

Rozmowa z Igą Sawicką i Aleksandrą Niedużak, założycielkami SAAN architekci.

SAAN architekci jest miejscem, gdzie funkcjonalność spotyka się z estetyką. Autorska pracownia architektoniczna założona w 2020 roku przez Aleksandrę Niedużak i Igę Sawicką jest ucieleśnieniem ich wspólnej pasji do projektowania, ugruntowanej wieloletnim doświadczeniem na rynku architektonicznym. Projektowanie wnętrz opartych na naturalnych materiałach oraz harmonii uzyskanej przez przemyślane połączenia stanowi fundament ich działalności. SAAN wyróżnia nie tylko subtelny i wyrazisty styl, ale również zespół, w którym obecna jest kobieca energia. Na ich sukces składają się relacje oparte na zaufaniu – zarówno w zespole, jak i w kontakcie z klientami.

W rozmowie Aleksandra Niedużak i Iga Sawicka przybliżają swoją ścieżkę zawodową – sięgając samych początków ich karier aż po teraźniejszość. Dzielą się swoją filozofią projektowania oraz planami na przyszłość. Opowiadają o znaczeniu zespołu opartego na wzajemnym zrozumieniu i wsparciu oraz o tym, jak ta relacja wpływa na ich proces twórczy.

Jak wspominacie swoje początki w świecie architektury? Które momenty szczególnie ukształtowały Wasze podejście do projektowania?

Iga Sawicka i Aleksandra Niedużak: Początki, jak to zwykle bywa, nie należały do najłatwiejszych. Jeszcze jako studentki architektury odbywałyśmy staże w wielu biurach architektonicznych, gdzie często powierzano nam żmudne czynności – składanie projektów czy wykonywanie makiet. Zdarzało się jednak, że byłyśmy wrzucane na głęboką wodę, co bardzo wpłynęło na nasz rozwój i ukształtowało nasze charaktery. Dziś potrafimy odnaleźć się w każdej sytuacji – żaden temat nie jest nam straszny.

Co zainspirowało Was do połączenia sił i założenia wspólnej pracowni?

I.S., A.N.: Poznałyśmy się, pracując wspólnie w jednej z warszawskich pracowni. Już od samego początku nasza relacja była bliska. Dogadywałyśmy się nie tylko zawodowo, ale też prywatnie. Oprócz codziennych spotkań w biurze, spędzałyśmy również dużo czasu poza nim. Pracując nad prywatnymi projektami, zawsze je ze sobą konsultowałyśmy, bardzo licząc się z wzajemnym zdaniem. Choć nasze gusta i style są bardzo zbliżone, niekiedy się też różnią. Ja, jako minimalistka, dążę do upraszczania projektów, natomiast Iga wnosi do nich nutkę szaleństwa. Dzięki temu nasze realizacje są pełne osobowości i odzwierciedlają nasze charaktery.


[fragment artykułu]

Źródło: SAAN architekci
materiał prasowy

Pracownia architektoniczna Tremend konsekwentnie podtrzymuje swoją obecność w sektorze budownictwa mieszkaniowego

6. Osiedle Aleje Praskie_materiały prasowe Tremend
Pracownia architektoniczna Tremend konsekwentnie podtrzymuje swoją obecność w sektorze budownictwa mieszkaniowego.

W ostatnich latach Tremend ugruntował swoją pozycję na warszawskim rynku mieszkaniowym. Pracownia współpracuje z czołowymi polskimi deweloperami, realizując inwestycje w lokalizacjach o ogromnym potencjale. W portfolio pracowni są projekty od skali butikowej po miejskie mikrodzielnice – o łącznej powierzchni przekraczającej 200 000 m². Pośród nich warto wymienić stołeczne Aleje Praskie (Develia), Metro Zachód (Dom Development), Osiedle przy Ryżowej (Dom Development), Osiedle Hemara (PROFIT), Aura Mokotów (Mill Yon) czy kameralne apartamenty Galant Ząbkowska (Peninsula).

W naszych realizacjach nie ograniczamy się do segmentu premium – mówi arch. Anna Fedorowicz, Wiceprezes Zarządu Tremend. – W każdym przypadku staramy się zaproponować coś wyjątkowego dla użytkownika, niezależnie od tego, czy mówimy o osiedlu luksusowych domów w zabudowie bliźniaczej, czy bardziej dostępnej koncepcji zakładającej 100 tysięcy metrów powierzchni użytkowej, która przekłada się na około 2000 mieszkań. Koncentrujemy się na potrzebach człowieka. Zmienia się jedynie skala.

Dla architektów Tremend punktem odniesienia jest zawsze holistyczny wymiar osiedlowego życia, gdzie architektura i architektura krajobrazu wspierają tworzenie wspólnoty oraz przeciwdziałanie izolacji i wykluczeniu. Jak podkreśla arch. Anna Federowicz, bogatsi o możliwość sprawdzenia na przestrzeni ostatnich dekad różnych modeli budownictwa mieszkaniowego i współczesną wiedzę z zakresu ekologii, projektanci są dziś w stanie tworzyć lepsze przestrzenie do życia.

[fragment artykułu]

Źródło: Tremend
materiał prasowy

Przestrzeń dla sztuki: jak dzieła kształtują biura przyszłości?

photos: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito

photos: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito

Wnętrza biurowe przestały być jedynie funkcjonalną przestrzenią pracy. Dziś stają się miejscem, w którym sztuka odgrywa kluczową rolę – zarówno estetyczną, jak i symboliczną. Obrazy, płaskorzeźby, rzeźby na ścianach, murale, grafiki czy malowidła ścienne przekształcają biuro w przestrzeń inspirującą, spójną i wyjątkową. Obecność sztuki w biurze ewoluowała wraz z potrzebami rynku, oczekiwaniami inwestorów i świadomością architektów, którzy coraz częściej traktują ją jako integralny element projektowania wnętrz.

Ewolucja sztuki w biurach – od dekoracji do strategicznego elementu

Jeszcze kilkanaście lat temu sztuka w biurach pełniła głównie funkcję dekoracyjną – obrazy w ramkach, klasyczne grafiki czy pojedyncze rzeźby w lobby. Dziś to element strategiczny, który nadaje przestrzeni charakter, scala zespół i buduje wizerunek firmy. Podejście do sztuki ewoluowało nie tylko w zakresie funkcji, ale także wyboru form – od grafik i obrazów, przez murale, neony, mozaiki i płaskorzeźby, po nowoczesne rzeźby ścienne, które stają się centralnym punktem wnętrza.

„Rozwój rynku wnętrz biurowych przyczynił się do powstania wyspecjalizowanych pracowni graficznych, które spajają artystów i grafików. Dzięki nim możemy realizować projekty, w których sztuka i grafika nie są jedynie dodatkiem, ale integralną częścią przestrzeni, spajającą funkcjonalność z wizualną opowieścią” – mówi architekt Barnaba Grzelecki, założyciel pracowni BIT CREATIVE, specjalizującej się w projektowaniu przestrzeni biurowych, m.in. dla Baker McKenzie, Greenberg Traurig, SSW, Lingaro, JDE Peet’s, Netcompany czy KRUK.

Kreatywne biura i segment IT – sztuka ulicy w nowoczesnej formie

Z kolei w przestrzeniach biur IT i firm kreatywnych sztuka przyjmuje bardziej swobodną i odważną formę. Murale, street art, grafiki czy kolorowe instalacje wprowadzają energię i charakter miejsca, a często nawiązują do wartości firmy, jej historii czy kultury organizacyjnej. Takie wnętrza zazwyczaj dają artystom większe pole do kreatywności, pozwalają na eksperymentowanie z formą i wykorzystanie mocnych, wyrazistych akcentów kolorystycznych, które ożywiają przestrzeń i nadają jej indywidualny charakter.

Dobrze dobrany mural lub grafika może pełnić funkcję integrującą zespół, stając się punktem wspólnym dla pracowników i jednocześnie wyróżnikiem biura w branży. Inwestorzy, choć mniej formalni niż w przypadku kancelarii, coraz częściej doceniają wartość estetyczną sztuki i jej wpływ na atmosferę pracy.

Sztuka we wnętrzach biurowych przestała być obecnie jedynie ozdobą. Stała się integralnym elementem projektowania przestrzeni, który łączy funkcję estetyczną, symboliczną i inwestycyjną. Zarówno w prestiżowych kancelariach, jak i w kreatywnych biurach IT, sztuka spaja przestrzeń, buduje wizerunek firmy i wprowadza wyjątkowy charakter wnętrza. Ewolucja tego trendu pokazuje, że nowoczesne biuro to miejsce pracy, przestrzeń inspiracji i jednocześnie inwestycja – wizualna, emocjonalna i finansowa.

[fragment artykułu]

Źródło: Pracownia projektowa BIT CREATIVE
materiał prasowy

Czy odpowiednie oświetlenie zwiększa atrakcyjność inwestycji?

Mat.-prasowe_
Czy odpowiednie oświetlenie zwiększa atrakcyjność inwestycji?

Światło potrafi zdziałać cuda w postrzeganiu nieruchomości. Dla deweloperów oznacza to, że odpowiednio zaprojektowane oświetlenie może stać się potężnym narzędziem marketingowym – prawdziwą wizytówką inwestycji. Pierwsze wrażenie klienta kształtuje się błyskawicznie, często w ciągu kilku sekund od zobaczenia budynku czy wejścia do wnętrza. Dobrze dobrane światło potrafi podkreślić prestiż i unikalny charakter projektu, budując pozytywne emocje i zainteresowanie. Poza tym oświetlenie nie tylko tworzy nastrój i kreuje wizerunek inwestycji, ale także realnie wpływa na jej postrzeganą wartość.

Liczy się pierwsze wrażenie

Pierwszy kontakt klienta z inwestycją często decyduje o dalszym zainteresowaniu. Już na etapie oglądania budynku z zewnątrz lub przekroczenia progu obiektu potencjalny nabywca wyrabia sobie opinię. Kluczowe jest zatem zapewnienie, by w tych momentach nieruchomość prezentowała się w najlepszym świetle – dosłownie i w przenośni. Jasno oświetlona fasada, elegancko zaaranżowane wejście oraz przytulna, dobrze doświetlona strefa lobby sprawiają, że klient od pierwszej chwili czuje się mile widziany i „jak u siebie”.

Co ważne, światło wpływa na emocje podprogowo – ciepła, przyjazna barwa oświetlenia potrafi budzić pozytywne odczucia, podczas gdy zimne, „szpitalne” światło, może wywołać dystans i sprawić, iż nawet najdroższe wnętrze wydaje się sterylne i nieprzytulne.

– Dlatego w strefie wejściowej zaleca się zastosowanie miękkiego, ciepłego światła, które od razu komunikuje gościom wysoki standard i gościnność miejsca. Czasami zdarza się, że wnętrze budynku ma styl bardziej industrialny, wtedy warto dobrać oświetlenie, które najlepiej odda klimat budynku – zdarza się, że lepiej w takim przypadku będzie wyglądać neutralna lub zimniejsza barwa światła. Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz – warto zadbać, by światło pomogło zbudować wizerunek spójny z prestiżem inwestycji. – podpowiada Norbert Chrzanowski, ekspert z LED line.

[fragment artykułu]

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

Deante: Nowa kolekcja i międzynarodowa współpraca

Deante_Momi (2)
We wrześniu Bolonia ponownie stanie się światowym centrum innowacji i wzornictwa. W dniach 22–26 września odbędą się Międzynarodowe Targi Płytek Ceramicznych i Wyposażenia Łazienek Cersaie, które od lat przyciągają liderów branży projektowej, architektów i producentów z całego świata. To wydarzenie, które nie tylko wyznacza kierunki rozwoju w obszarze projektowania i aranżacji przestrzeni, ale również pozwala nawiązywać cenne relacje biznesowe i śledzić najnowsze trendy. W gronie wystawców pojawi się także Deante i Deante Design Studio, polski producent armatury i wyposażenia łazienek oraz kuchni, konsekwentnie budujący swoją pozycję na rynkach międzynarodowych.

Deante i Deante Design Studio – polski design na międzynarodowej scenie

W gronie wystawców tegorocznej edycji Cersaie znajdzie się Deante i Deante Design Studio, polski producent armatury i wyposażenia łazienek oraz kuchni, konsekwentnie budujący swoją pozycję na rynkach międzynarodowych. Na stoisku B28, zlokalizowanym w hali 32, jednym z najważniejszych punktów będzie zapowiedź nowej kolekcji armatury, przygotowanej we współpracy z włoskim biurem projektowym, które od lat współpracuje z globalnymi markami, takimi jak Philips, Samsung czy De’Longhi. Współpraca z Deante Design Studio jest przykładem połączenia polskiej myśli projektowej z włoskim podejściem do designu, które razem tworzą świeże i nieoczywiste rozwiązania wzornicze. Podczas targów pokazane zostaną jedynie cztery modele z kolekcji – swoista zapowiedź, której pełna premiera zaplanowana jest na początek przyszłego roku.

Odwiedzający będą mogli zapoznać się również z innymi flagowymi seriami Deante i Deante Design Studio. Wśród nich znajdzie się Silia, której delikatne linie inspirowane formą klasycznej tuby w połączeniu z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi pokazują, że minimalistyczny design może iść w parze z funkcjonalnością. Na szczególną uwagę zasługuje także komplementarność kolekcji, obejmującej armaturę łazienkową, ceramikę oraz akcesoria, które razem tworzą kompletną i harmonijną przestrzeń. Jeden z produktów tej serii – deszczownica Silia – otrzymał w 2024 roku prestiżową nagrodę Red Dot, potwierdzającą wyjątkowy design i funkcjonalność kolekcji.

Nie zabraknie również kolekcji Arnika, inspirowanej skandynawską filozofią hygge. To propozycja, która wnosi do wnętrz poczucie komfortu i równowagi, opierając się na prostocie form i bliskości natury. Armatura z tej serii idealnie komponuje się zarówno z aranżacjami skandynawskimi, jak i coraz popularniejszym stylem japandi czy loftowym minimalizmem, dając architektom szerokie możliwości interpretacji.

Kolekcja Temisto to z kolei propozycja dla tych, którzy poszukują designu wymykającego się jednoznacznym klasyfikacjom. Stylizowane, retro detale spotykają się tutaj z nowoczesnymi akcentami i innowacyjnymi powłokami, tworząc produkty o niepowtarzalnym charakterze. Seria dostępna jest w trzech wykończeniach – głębokiej czerni, połyskującym chromie oraz eleganckim odcieniu mosiądzu – co pozwala projektantom dopasować armaturę do różnorodnych koncepcji stylistycznych.

Deante zaprezentuje także szeroką ofertę produktów granitowych – od umywalek, przez brodziki, aż po zlewozmywaki. Marka oferuje te same modele w różnych wariantach materiałowych, co daje projektantom pełną swobodę wyboru przy zachowaniu spójności stylistycznej. Przykładem mogą być zlewozmywaki Momi, dostępne zarówno w wersji granitowej, jak i ceramicznej, czy Magnetic, oferowane w granicie i stali.

Cersaie – światowe centrum designu

Podczas ubiegłorocznej edycji wystawę odwiedziło ponad 95 000 osób. Na blisko 145 000 m² powierzchni ekspozycyjnej swoją ofertę zaprezentowało 606 producentów z 25 krajów, prezentując najnowsze kolekcje, materiały i innowacyjne rozwiązania. Targi Cersaie to nie tylko wystawy – to także bogaty program wydarzeń towarzyszących, obejmujący wykłady, panele dyskusyjne i spotkania poświęcone architekturze, projektowaniu i budownictwu. Dla architektów, projektantów i profesjonalistów branży to przestrzeń do wymiany wiedzy, inspiracji oraz okazja do nawiązywania międzynarodowych kontaktów biznesowych.

Obecność Deante i Deante Design Studio na Cersaie potwierdza ambicje polskiego producenta do aktywnego uczestnictwa w globalnym dialogu o designie. To dowód, że marka nie tylko odpowiada na aktualne trendy, ale również kreuje nowe kierunki, łącząc funkcjonalność z estetyką i otwierając się na międzynarodowe współprace.

Na stoisko producenta B28 zapraszamy w dniach 22–26 września do hali 32.

Źródło: Deante
materiał prasowy

„Architektura to nie tylko zawód, to sposób na życie” – mówi architektka Paulina Czurak-Czapiewska

„Architektura to nie tylko zawód, to sposób na życie” – mówi architektka Paulina Czurak-Czapiewska. Od 1 września 2025 roku dołącza do zarządu firmy Dekpol Deweloper, a w szczerej rozmowie opowiada o swojej drodze zawodowej, roli kobiet w architekturze oraz o tym, jak wygląda codzienność w zdominowanej przez mężczyzn branży.

Choć coraz więcej kobiet kształci się i działa w branży projektowej, architektura – zwłaszcza ta w dużej skali – wciąż bywa postrzegana jako przestrzeń zdominowana przez mężczyzn. Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

Paulina Czurak-Czapiewska: To prawda – architektura, zwłaszcza kubaturowa, nadal jest mocno zdominowana przez mężczyzn. Wystarczy spojrzeć na to, kto prowadzi największe biura. W ogromnej większości są to mężczyźni. Kobiecie trudno jest się w tym środowisku przebić, szczególnie jeśli nie chce być tylko projektantką, ale także właścicielką własnej firmy.

Na początku swojej drogi zawodowej nie zdawałam sobie z tego sprawy. Przez pierwsze siedem–osiem lat byłam tak pochłonięta pracą, że nie widziałam barier. Szukałam winy w sobie, zastanawiałam się, dlaczego trudniej mi zdobywać zlecenia i pracowałam jeszcze więcej. Dopiero z czasem zrozumiałam, że jedną z głównych przeszkód było to, że jestem kobietą.

W praktyce oznaczało to, że musiałam być zawsze lepiej przygotowana niż koledzy. To było wymagające, ale miało też dobre strony. Nauczyło mnie dyscypliny, profesjonalizmu i wytrenowało charakter. Ten zawód wymaga ogromnej determinacji i – mówiąc symbolicznie – „męskiej energii”. Paradoksalnie, właśnie przez konieczność udowadniania swojej wartości kobiety często stają się jeszcze silniejsze i bardziej odporne niż wielu mężczyzn w tej branży.

Z perspektywy czasu widzę, że ta trudna droga mnie wzmocniła. Dziś mogę powiedzieć, że kobieta, która się przebije w tak wymagającym świecie, zyskuje wyjątkową siłę i świadomość własnych możliwości.

Z jednej strony obserwujemy rosnącą obecność i wpływ kobiet w architekturze, zwłaszcza wnętrz. Z drugiej wciąż pojawiają się pytania: na ile płeć wpływa na odbiór kompetencji, styl zarządzania i ścieżkę rozwoju zawodowego?

Paulina Czurak-Czapiewska: Myślę, że w architekturze jest tak samo, jak w wielu innych dziedzinach. Do pewnego momentu kobieta jest traktowana poważnie, ale później, aby utrzymać swoją pozycję, musi wykazywać się kompetencjami znacznie przewyższającymi te, których wymaga się od mężczyzn. To nie dotyczy wyłącznie architektury czy budownictwa, to jest problem obecny praktycznie we wszystkich sferach zawodowych i społecznych.

Dlatego ten „rosnący wpływ kobiet” jest moim zdaniem trochę medialną narracją. Oczywiście, kobiety są coraz bardziej widoczne, ale wciąż nie na równych zasadach. Wizerunkowo łatwiej jest opowiadać o tym, że w branży działają „zaradne i równe” kobiety, niż mówić o realnych trudnościach, z jakimi się mierzą.

Zresztą sam fakt, że mówi się o „kobietach w architekturze”, a nie mówi się o „mężczyznach w architekturze”, jest już pewnym sygnałem. To pokazuje, że kobiety traktuje się wciąż trochę jak wyjątek od reguły.

[fragment wywiadu]

materiał prasowy

Wyraziste wnętrze biura – z wizytą w pracowni projektowej Anny Marii Sokołowskiej

05a
Anna Maria Sokołowska, jedna z najbardziej cenionych architektek wnętrz w Polsce, otworzyła przed nami drzwi swojej pracowni w Gdyni. Ambasadorka marki Kontakt-Simon, autorka szeroko komentowanego projektu „Stodolove” i laureatka wielu międzynarodowych nagród branżowych od blisko 20 lat tworzy wnętrza będące esencją wygody, ponadczasowego stylu i starannie dopracowanych detali. Jej nowe biuro to naturalne przedłużenie tej estetyki.

Siedziba pracowni Anna Maria Sokołowska Architektura Wnętrz przeszła ostatnio kolejną metamorfozę, zyskując dopracowane, bardzo komfortowe tło do pracy twórczej. Przestrzeń idealnie oddaje teraz atmosferę skupienia i daje właścicielce poczucie bycia „u siebie”, nawet w środku intensywnego dnia. Wnętrze podzielono na kilka komplementarnych stref. Część roboczą zaprojektowano z myślą o jak największej funkcjonalności. Biurka ustawiono przy naturalnym świetle, a biblioteka materiałowa i duża ilość miejsca do przechowywania dokumentacji oraz wzorników tworzą świetne warunki do kreatywnej pracy. Każdy element, od oświetlenia po układ mebli, został przemyślany tak, by wspierać zarówno skupienie, jak i swobodne rozmowy.

Strefę spotkań z klientami wyznacza reprezentacyjna sala z dużym stołem i z blatem z naturalnego kwarcytu Patagonia oraz kolekcją nagród, publikacji i certyfikatów. Właśnie tu prezentowane są nowe projekty, wizualizacje i materiały wykończeniowe. Korytarz z przeszkloną biblioteką i ekspozycją projektową oraz półki z publikacjami tworzą klimat miejsca, w którym design przenika się z codzienną praktyką. To przestrzeń, która opowiada historię pracowni, buduje zaufanie i zachwyca inwestorów już od pierwszego spotkania.

Łazienka również przeszła zmiany. Umywalka z naturalnego kwarcytu Patagonia zintegrowana z blatem z tego samego materiału, minimalistyczne oświetlenie i dopracowana kolorystyka stanowią kontynuację jakościowych materiałów zastosowanych w pozostałych pomieszczeniach. W całej przestrzeni zastosowano osprzęt elektryczny marki Kontakt-Simon: nowoczesne i funkcjonalne serie Simon 54 Touch, Simon 54 Nature, Simon GO, a w łazience – subtelne i eleganckie elementy z linii Simon 82 Detail. To rozwiązania, które dopełniają estetykę wnętrz i podkreślają ich użytkowy komfort.

Estetyka całości opiera się na wyważonej palecie barw: bieli, czerni, szarości i ciepłym drewnie. Nie zabrakło także wyrazistych akcentów, jak sufit przypominający wzburzone niebo czy graficzne uchwyty i lampy. W projekcie pojawia się wiele motywów znanych z realizacji Sokołowskiej dla klientów prywatnych i komercyjnych, co dodatkowo wzmacnia wrażenie spójności stylistycznej. Na uwagę zasługują także oryginalne obrazy zdobiące ściany pracowni, dzieła młodych artystów wylicytowane na aukcjach Młodej Sztuki. Ich obecność wprowadza do wnętrza niepowtarzalną energię i twórczy charakter.

To biuro to także przestrzeń edukacyjna. Architektka jest również właścicielką marki „Edukacja Projektanta”, a pokój konferencyjny pełni funkcję miejsca spotkań dla projektantów uczestniczących w kursach doszkalających. Ambasadorka Kontakt-Simon wykorzystuje to wnętrze jako przykład dobrze zaprojektowanego środowiska pracy, w którym design nie kończy się na estetyce, ale obejmuje też ergonomię, psychologię wnętrza i budowanie więzi z przestrzenią. „Chciałam stworzyć miejsce, które będzie ucieleśnieniem filozofii mojej pracowni. Takie, w którym funkcjonalność idzie w parze z bliską mi estetyką, a codzienna praca staje się przyjemnością. To biuro to moja wizytówka. Inspiruje, zapewnia komfort, elastyczność i wyważony rytm pracy” – mówi architektka.

Biuro pracowni Anna Maria Sokołowska pokazuje, jak prostota, jakość i dobry design mogą naturalnie łączyć się w jednej, dostosowanej do potrzeb projektantów przestrzeni. Projekt, w którym forma zawsze służy funkcji, opowiada przy okazji historię o nieustającej dbałości o jakość.

materiał prasowy

Grupa Tubądzin z wnętrzami nieruchomości inspirowanymi siłą ziemi

Monolith_Breccia_Farra_MG_6159Grupa Tubądzin z wnętrzami nieruchomości inspirowanymi siłą ziemi.

Niektóre materiały mówią więcej niż słowa. Zanim dotkniesz ich faktury, zanim zbliżysz się wzrokiem do delikatnego przebarwienia czy rysunku żyły – czujesz, że kryją w sobie opowieść. Breccia Fara od Grupy Tubądzin to kolekcja ceramiczna inspirowana naturą — interpretująca jej piękno z czułością, szacunkiem i zachwytem. Wzory nawiązują do formacji skalnych brekcji i ich charakterystycznych pęknięć, przywołując wspomnienie ziemi: ciężkiej, ciepłej, pierwotnej.

Kamień z duszą południa

Surowość materiału nie wyklucza jego emocjonalnego potencjału. Breccia Fara w wersjach kolorystycznych Ivory i Beige udowadnia, że skała może być łagodna i pełna światła. To barwy inspirowane słonecznym krajobrazem – toskańskimi murami, piaskowymi wzgórzami, wypłowiałymi wapiennymi ścianami wiejskich domów.

Powierzchnia kolekcji oddziałuje na zmysły w sposób subtelny, ale trwały. Gdy światło przesuwa się po płytce, ujawniają się delikatne kontrasty, nieregularne struktury i głębia, którą trudno uchwycić w jednym spojrzeniu. Każde spojrzenie odsłania coś nowego – jakby wnętrze wciąż opowiadało swoją historię.

Przestrzeń jako doświadczenie

Współczesne wnętrza nie są już tylko zbiorem funkcji – są światem, w którym się żyje, odpoczywa, myśli, oddycha. W takich wnętrzach nie trzeba wiele – sam materiał staje się dekoracją, architektonicznym językiem. Powierzchnia pokryta kolekcją Breccia Fara przypomina geologiczną mapę, w której każdy rys ma znaczenie. To idealna baza zarówno dla przestrzeni minimalistycznych, jak i dla tych inspirowanych stylem śródziemnomorskim, gdzie liczy się zmysłowa surowość, prostota formy i kontakt z naturą.

Ale piękno to nie wszystko. Gres, z którego wykonano płytki Breccia Fara, jest trwały, odporny na uszkodzenia, mróz i wilgoć – co czyni kolekcję odpowiednią również do zastosowań zewnętrznych. Dzięki temu design może płynnie przechodzić z wnętrza na zewnątrz, wzmacniając poczucie jedności przestrzeni.

Breccia Fara działa na wyobraźnię – pozwala poczuć bliskość ziemi, jej rytm, czas. To kolekcja dla tych, którzy nie projektują wnętrz z katalogu, ale z własnych emocji. Dla tych, którzy wierzą, że przestrzeń może nas regenerować, uspokajać i pobudzać do refleksji.

Nie każdy kamień jest zimny. Nie każda surowość rani. Breccia Fara przypomina, że prawdziwa siła może być miękka, a piękno – nieoczywiste.

Grupa Tubądzin
materiał prasowy

PROFBUD i ILUMA łączą siły w konkursie dla architektów

gaia-park-domy-profbud-konstancin-jeziorna-torowa-20250508-5Prestiżowa lokalizacja i energia natury – rusza konkurs „GAIA PARK × ILUMA Crystal Heritage”, który stawia przed architektami, studentami i projektantami wnętrz intrygujące zadanie: stworzyć przestrzeń, w której kryształ stanie się nie tylko detalem dekoracyjnym, lecz pełnoprawnym elementem kompozycji wnętrza.

Wspólna inicjatywa doskonale znanego na rynku dewelopera PROFBUD i marki ILUMA to zaproszenie do twórczego dialogu z naturą poprzez emocje zaklęte w szlachetnych minerałach. W centrum wyzwania: Gaia Park, ekologiczne osiedle w podwarszawskim Konstancinie, stanowiące enklawę dla inwestorów ceniących zrównoważony design, nowoczesne technologie i wyrafinowaną estetykę.

Konkurs „GAIA PARK × ILUMA Crystal Heritage” ma na celu promowanie kreatywnego podejścia do projektowania wnętrz z użyciem kamieni szlachetnych oraz podkreślenie roli natury w przestrzeni mieszkalnej. Inspiracją jest w tym przypadku inwestycja Gaia Park, osiedle 30 domów zlokalizowanych w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie, w pobliżu Parku Zdrojowego i tężni solankowej.

Zadanie konkursowe

Uczestnicy konkursu mają za zadanie zaprojektować przestrzeń dzienną (salon z aneksem kuchennym i jadalnią) w jednym z domów Gaia Park, integrując w aranżacji kryształ ILUMA jako element dekoracyjny, jak i symboliczny akcent wydobywający atmosferę wnętrza. Projekty powinny zawierać wizualizacje (minimum trzy ujęcia) oraz krótki opis koncepcji, uwzględniający znaczenie wybranego kryształu i jego wpływ na użytkowników przestrzeni. W składzie jury znajdą się m.in.: dr Krystyna Łuczak-Surówka oraz przedstawiciele firm PROFBUD i ILUMA Crystal Heritage.

Nagrody

Na autorów najlepszych koncepcji czekają atrakcyjne nagrody:

I miejsce: 10 000 zł oraz ekskluzywny kryształ ILUMA o wartości 10 000 zł

II miejsce: 3 000 zł oraz kryształ ILUMA o wartości 3 000 zł

III miejsce: kryształ ILUMA o wartości 3 000 zł

Wybrane prace zostaną także zaprezentowane w mediach branżowych i mediach społecznościowych organizatorów.

Terminy i zgłoszenia

Zgłoszenia można nadsyłać do 18 sierpnia 2025 roku. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 28 sierpnia br. W konkursie mogą wziąć udział architekci, projektanci wnętrz oraz studenci kierunków projektowych.

Informacje o organizatorach:

PROFBUD to polska firma deweloperska realizująca nowoczesne inwestycje mieszkaniowe, znana z wysokich standardów wykonania i zaangażowania w rozwój zrównoważonego budownictwa. Gaia Park to ekologiczny kompleks domów, zasilany energią z własnej farmy wiatrowej PROFBUD.

ILUMA Crystal Heritah to luksusowa marka specjalizująca się w dostarczaniu naturalnych kryształów, które łączą unikalne walory estetyczne z właściwościami energetycznymi. Kryształy ILUMA wykorzystywane są zarówno w projektach wnętrzarskich, jak i artystycznych.

Źródło: PROFBUD
materiał prasowy

Dom wtopiony w nadwiślańską skarpę zdobył Nagrodę Roku SARP 2025

Bez tytułuDom wtopiony w nadwiślańską skarpę zdobył Nagrodę Roku SARP 2025.

Nowy projekt domu pracowni 77Studio architektury cechuje szczególna wrażliwość na
miejsce, widok i przyrodę. „Dom w Skarpie” harmonizując z nadwiślańskim krajobrazem, zapewnia jego mieszkańcom poczucie prywatności, bliskości natury i niezakłóconego kontaktu z unikalnym pejzażem Mazowsza.
Projekt otrzymał właśnie prestiżową Nagrodę Roku SARP 2025 w kategorii „Budynek
mieszkalny jednorodzinny”.

materiał prasowy

Najnowszy projekt inwestycyjny krakowskiej pracowni UCEES – Dom Biały w Krakowie

don
Najnowszy projekt inwestycyjny krakowskiej pracowni UCEES – Dom Biały w Krakowie.

Na krakowskiej Woli Justowskiej powstał dom jednorodzinny, który łączy nowoczesną formę z ekologicznymi rozwiązaniami i wyjątkową dbałością o detal. To budynek, obok którego nie sposób przejść obojętnie.
Wola Justowska to najbardziej prestiżowa dzielnica mieszkaniowa w Krakowie. Powszechnie nazywana jest krakowskim Beverly Hills – w nawiązaniu do miasta położonego w metropolii Los Angeles, które przekształciło się w enklawę dla zamożnych i sławnych ludzi.

Przyszły właściciel Domu Białego zdecydował się na niewielką działkę usytuowaną przy zacisznej ulicy. Znajdował się na niej wcześniej obiekt w stylu daczy z końca lat 80. ubiegłego wieku. Budynek ten został rozebrany, a materiał z jego rozbiórki wykorzystany przy budowie nowego domu.

Głównym założeniem pracowni było zaprojektowanie budynku o wyrazistej formie, który – nie nawiązując bezpośrednio do sąsiedniej architektury – potrafiłby z nią współistnieć, zwłaszcza w odniesieniu do willi Włodeckiego.

Pracownia: UCEES
Autorzy projektu: arch. Marek Szpinda, arch. Piotr Uherek
Współpraca autorska: arch. Gabriela Doroż
Powierzchnia użytkowa: 490 m kw.
Kubatura: 2 660 m kw.
Realizacja: 2024 r.
Wykonawca fasady w technologii GRC: KROE Sp. z o.o.

materiał prasowy

Tubądzin prezentuje architekturę cienia, która pogłębia klimat wnętrz nieruchomości

aranżacja Tori Take 2Tubądzin prezentuje architekturę cienia, która pogłębia klimat wnętrz nieruchomości.

Nie każde piękno musi błyszczeć. Są wnętrza, które zamiast rozjaśniać przestrzeń – pogłębiają ją. Zamiast odbijać światło – zatrzymują je, kierując uwagę do wnętrza. Architektura cienia to projektowanie zmysłowe, intymne, świadome. Opowiada o tym, czego nie widać od razu – o strukturze, rytmie, detalach, które tworzą nastrój.

Architektura cienia to projektowanie oparte na półtonach, ciszy i głębi – zamiast epatować światłem, gra jego brakiem, wydobywając strukturę, budując nastrój, otwierając przestrzeń na kontemplację. To estetyka świadomego niedopowiedzenia, gdzie kontrasty i niuanse stają się pełnoprawnymi środkami wyrazu: surowe faktury, stonowane kolory, dramatyczne przejścia między jasnością a cieniem. Takie wnętrza nie przytłaczają – raczej wyciszają, porządkują zmysły, pozwalają patrzeć uważniej i widzieć więcej. Wprowadzają skupienie, dają odpoczynek od nadmiaru bodźców, kierują uwagę do wnętrza – zarówno przestrzeni, jak i człowieka. To nie styl, lecz sposób odczuwania – zanurzony w rytmie światła, ciszy i materii. W architekturze cienia światło nie znika – ono milknie, zyskując zupełnie nową siłę. I to właśnie ta cisza światła sprawia, że przestrzeń staje się głęboka, sensualna, prawdziwa.

[fragment artykułu]

Źródło: Grupa Tubądzin
materiał prasowy

Maciej Zień stworzył dla Grupy Tubądzin trzy unikalne kolekcje do wnętrz nieruchomości

ARAN-Holiday-hotel- jadalnia
Maciej Zień stworzył dla Grupy Tubądzin trzy unikalne kolekcje do wnętrz nieruchomości.

Kolekcja Holiday autorstwa Macieja Zienia, to esencja letniego luksusu inspirowanego klimatem butikowych hoteli z południa Europy. Subtelne beże, delikatne dekory i miękkie tekstury przenoszą nas wprost do świata, gdzie elegancja spotyka się z luzem i słońcem. Holiday to kolekcja, która wprowadza do wnętrz lekkość, ciepło i wyjątkowy rytm lata – zarówno w apartamencie z widokiem na morze, jak i w domowym salonie pełnym światła. Przestrzenie zyskują dzięki niej spójność, oddech i wyrafinowaną prostotę, budując nastrój sprzyjający otwartości, ruchowi i inspiracjom.

Boho to kolekcja pełna autentyczności, inspirowana letnią wolnością, rękodziełem i energią natury. Stonowane barwy, struktury naśladujące tkaniny i delikatne wzory pozwalają tworzyć wnętrza swobodne, a jednocześnie wyraziste. Boho otwiera przestrzeń na indywidualną ekspresję – stanowi idealne tło dla naturalnych materiałów, etnicznych dodatków i osobistych pamiątek z podróży. W duchu współczesnego boho revival, wnętrza stają się nie tylko miejscem wyciszenia, ale też przestrzenią twórczej energii, harmonijnie splecionej z codziennym rytmem życia.

Źródło: Grupa Tubądzin
materiał prasowy

Złote akcenty i perfekcja detalu we wnętrzu nieruchomości mieszkalnej – realizacja Agaty Piltz w sercu Borów Tucholskich

DET
Złote akcenty i perfekcja detalu we wnętrzu nieruchomości mieszkalnej – realizacja Agaty Piltz w sercu Borów Tucholskich.

Ten dom, położony w otulinie Borów Tucholskich, to kwintesencja harmonii, ponadczasowej elegancji i rozwiązań, które odpowiadają na potrzeby codziennego życia jego mieszkańców. Duże okna wpuszczają do wnętrza mnóstwo naturalnego światła, a otoczenie oraz ogród tworzą idealne tło do relaksu na świeżym powietrzu. Projekt autorstwa architektki wnętrz Agaty Piltz pokazuje, jak świadome podejście do detalu – od kompozycji światła po wybór osprzętu elektroinstalacyjnego – może zbudować unikalny klimat we wnętrzu.

Już od wejścia gości wita przestronny hall z precyzyjnie zaprojektowaną zabudową pod schodami, której geometryczne linie i eleganckie uchwyty w kolorze szczotkowanego złota zapowiadają estetykę całego domu. Lustrzane powierzchnie powiększają optycznie przestrzeń, a żywe rośliny wprowadzają naturalną świeżość. Z tego miejsca rozciąga się widok na strefę dzienną.

Jasny salon z jadalnią to przestrzeń stworzona do życia – spotkań, relaksu i rozmów. Dominują tu subtelne szarości, ciepłe beże i ciemne granaty, z którymi kontrastują złote akcenty. Centralnym punktem jest zestaw komfortowych sof tapicerowanych granatowym aksamitem, ustawionych wokół marmurowego stolika kawowego na złotej podstawie. Delikatna gra światła wpadającego przez panoramiczne przeszklenia ożywia przestrzeń, a przytulności dodaje miękki dywan z subtelnym ornamentem. W roli dekoracji występują również dodatki: złote świeczniki, poduszki z haftami, niskie stoliki pomocnicze, ceramiczne donice oraz elegancka komoda z lustrzanym okrągłym lustrem.

Realizacja Agaty Piltz tuto przykład, jak można połączyć estetykę i ergonomię, nie rezygnując z jakości ani dbałości o detal. Dzięki dużym przeszkleniom wnętrza są pełne naturalnego światła, a widoki na ogród – z jego dzikimi trawami, placem zabaw i otaczającą zieleń – sprawiają, że architektura i natura wzajemnie się przenikają. To wnętrze, w którym luksus nie krzyczy, ale wybrzmiewa w materiałach, strukturach i… detalach. Gniazdka, włączniki, armatura czy uchwyty – wszystko tworzy zgrane zestawienie form i funkcji. To dowód na to, że dobrze zaprojektowany dom to taki, w którym każdy – nawet najmniejszy – element ma swoje znaczenie.

materiał prasowy

Siedziba firmy Wutkowski jako szklana wizytówka biurowej nowoczesności

1204-Wutkowski 18
Siedziba firmy Wutkowski jako szklana wizytówka biurowej nowoczesności. W sercu malowniczego krajobrazu Pomorza, pośród pól i lasów, powstała nowa siedziba firmy Wutkowski – wyjątkowy przykład nowoczesnej architektury użytkowej, za którą stoi Paulina Czurak – Czapiewska, założycielka i główna projektantka renomowanej pracowni architektonicznej Ideograf z Sopotu, ze swoim zespołem. To obiekt, który w każdym detalu odzwierciedla nie tylko wartości firmy, ale także podejście Ideografu do tworzenia architektury – zakorzenionej w kontekście miejsca, otwartej na ludzi i dialog z otoczeniem.

Architektura obiektu została zaprojektowana z myślą o klarownej strukturze przestrzennej i maksymalnej funkcjonalności, a jednocześnie tak, by forma budynku korespondowała z jego otoczeniem. Trzykondygnacyjna bryła składa się z trzech prostopadłościanów, które w rzucie poziomym są względem siebie obrócone.

– Taki zabieg kompozycyjny nie tylko nadaje dynamiki całej strukturze, ale także pozwala lepiej wpisać ją w otaczający krajobraz. Przesunięcia między poszczególnymi segmentami tworzą czytelny rytm architektoniczny, który dodaje budynkowi lekkości pomimo jego solidnej konstrukcji. wyjaśnia Paulina Czurak – Czapiewska.

Każdy z segmentów pełni też określoną funkcję użytkową. Dzięki temu możliwe było wyraźne rozdzielenie stref pracy, reprezentacji i zaplecza technicznego. Takie rozwiązanie wspiera efektywne zarządzanie przestrzenią i w tym przypadku pozwoliło na elastyczne wykorzystanie powierzchni w zależności od zmieniających się potrzeb firmy.

Dominującym elementem estetycznym budynku jest jego elewacja – niemal w całości przeszklona, stanowiąca zarówno deklarację projektową, jak i czytelne odwołanie do profilu działalności inwestora. Firma Wutkowski od lat specjalizuje się w nowoczesnych technologiach szklarskich, a zastosowanie szkła jako głównego materiału fasadowego to świadoma decyzja, mająca na celu wizualne zespolenie obiektu z branżą, którą reprezentuje.

– Transparentność fasady symbolizuje otwartość, przejrzystość i nowoczesność – wartości, które są fundamentem marki Wutkowski. Jednocześnie duże przeszklenia pełnią funkcję praktyczną – zapewniają maksymalne doświetlenie wnętrz światłem dziennym, wspierają kontakt użytkowników z otaczającą naturą i otwierają perspektywy widokowe na pobliskie pola i lasy dodaje architekta.

– Naszym celem było stworzenie przestrzeni, która nie tylko odzwierciedla charakter działalności firmy Wutkowski, ale także wpisuje się w naturalny kontekst miejsca. Przeszklona fasada symbolizuje przejrzystość i nowoczesność, a jednocześnie pozwala pracownikom na codzienny kontakt z otaczającą przyrodą, co sprzyja ich dobrostanowi i efektywności pracy. Ta realizacja to dowód na to, że architektura użytkowa może być nie tylko funkcjonalna, ale także piękna, spójna i świadoma ekologicznie. – podkreśla Paulina Czurak – Czapiewska.

Pracownia Ideograf, pod kierunkiem Pauliny Czurak – Czapiewskiej, udowadnia, że możliwe jest projektowanie przestrzeni, które łączą technologię z człowiekiem, formę z funkcją, a estetykę z ekologią.
Projekt: Paulina Czurak-Czapiewska, Ideograf

materiał prasowy

W rok 2025 Bizzarto wchodzi z nowościami dla wnętrz nieruchomości inwestycyjnych

Bofii ©Tom Kurek (2)
W rok 2025 Bizzarto wchodzi z nowościami dla wnętrz nieruchomości inwestycyjnych.

Już są – w ofercie marki Bizzarto znalazły się kolejne premiery autorstwa Grynasz Studio oraz Krystiana Kowalskiego. Są to kolekcje całkiem nowe, a także nowe modele w liniach dobrze znanych i cenionych. Łączy je coś bardzo ważnego – dzięki nim strefa wypoczynku zyska i na komforcie, i na elegancji. Wszystkie razem zachęcają, by każdego dnia nowego roku we własnym domu czuć się jeszcze lepiej niż dotąd.

Współpraca firmy Bizzarto z najbardziej utalentowanymi polskimi designerami przynosi znakomite rezultaty. Znaczą je kolejne prestiżowe nagrody – zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Ale największym wyróżnieniem pozostaje sympatia odbiorców. To przecież z myślą o nich projektanci szukają wciąż nowych form zarówno dla wygody, jak i dla piękna w nowoczesnym, ale ponadczasowym wydaniu.

Widoczna już na pierwszy rzut oka harmonia funkcji i formy ma w tle wielkie zaangażowanie wszystkich twórców – od designerów po wykonawców, prawdziwych mistrzów rzemiosła. Mowa o stolarzach, ślusarzach i tapicerach, którzy własnymi rękami materializują ideę projektową w trójwymiarowej rzeczywistości. Czwarty wymiar – czas – należy już do użytkownika. To będą godziny spokojnego relaksu, serdecznych spotkań, inspirujących rozmów i błogich marzeń. Nowe meble Bizzarto sprzyjają im w wyjątkowy sposób.

Dla przykładu – wielowariantowe fotele Bofii zdobyły serca i krytyków designu, i miłośników pięknych wnętrz. Dlatego rodzina tych mebli powiększyła się o sofy dwu- i trzyosobowe. Mają szersze lub węższe podłokietniki i oparcia do wyboru – tak samo jak bestsellerowe fotele.

Źródło: Bizzarto
materiał prasowy

Spektakularny projekt inwestycyjny przyniósł pracowni Tremend wiele nagród

1. Dworzec Metropolitalny w Lublinie projekt Tremend_fot. Rafał Chojnacki (1)Spektakularny projekt inwestycyjny przyniósł pracowni Tremend wiele nagród.

Od początku 2024 roku wszyscy turyści odwiedzający Lublin, a także mieszkańcy miasta i regionu mogą korzystać z nowego Dworca Metropolitalnego. Z perspektywy ostatnich 12 miesięcy inwestycja okazała się sukcesem – poprawiła miejską infrastrukturę komunikacyjną i wpłynęła na komfort podróżnych. Docenili ją również jurorzy wielu krajowych i międzynarodowych konkursów architektonicznych, przyznając pracowni Tremend prestiżowe nagrody i wyróżnienia.

Mija rok, od kiedy nowy Dworzec Metropolitalny w Lublinie służy miastu i jego mieszkańcom. Jak przyznają architekci z pracowni Tremend, którzy są autorami projektu Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego w Lublinie, głównym założeniem było połączenie trzech czynników: funkcjonalności i komfortu pasażerów, nowoczesnych, proekologicznych technologii, a także „wartości dodanej” dla miasta i mieszkańców w postaci rewitalizacji poprzemysłowego obszaru.

Nagrody na arenie krajowej

Także jurorzy ważnych dla branży architektonicznej konkursów krajowych docenili spektakularny projekt pracowni Tremend. Co istotne, szeroki wachlarz tematyczny konkursów, których organizatorzy dostrzegli walory lubelskiego dworca, potwierdza jego wieloaspektowy charakter.

Podczas wydarzenia 4 Design Days ogłoszeni zostali zwycięzcy konkursu Property Design Awards 2024, wśród których nie zabrakło pracowni Tremend. Dworzec Metropolitalny w Lublinie okazał się bezkonkurencyjny w kategorii „Bryła – obiekty publiczne”. To nie wszystkie krajowe laury, które w 2024 roku zdobył projekt Dworca Metropolitalnego w Lublinie. Szczególną oprawę miało wręczenie nagród w konkursie architektoniczno-urbanistycznym „Lider Dostępności”, objętym Honorowym Patronatem Prezydenta RP. Podczas uroczystej gali odbywającej się w Pałacu Prezydenckim w Warszawie projekt pracowni Tremend otrzymał wyróżnienie w kategorii „Duży obiekt użyteczności publicznej”. Warto podkreślić, że kapituła tego konkursu przyznaje nagrody rozwiązaniom, które przyczyniają się do tworzenia bardziej dostępnych przestrzeni dla wszystkich grup użytkowników. Zwieńczeniem roku obfitującego w nagrody i wyróżnienia dla projektu pracowni Tremend była nagroda przyznana w XXIII edycji konkursu „O Kryształową Cegłę”, organizowanego przez Polskie Towarzystwo Mieszkaniowe Lublin. Jego celem jest pobudzanie gospodarki regionów Polski Wschodniej poprzez promowanie działań rozwijających lokalną infrastrukturę, budownictwo i architekturę. Dworzec Metropolitalny otrzymał Kryształową Cegłę w kategorii „Obiekty komunikacyjne”.

Źródło: Tremend
materiał prasowy

Firma Bizzarto poszerza swą przestrzeń w DOMOTECE

Bizzarto, Joel Hauck

Bizzarto, Joel Hauck

Dobrze zaprojektowane meble w końcu nie tylko cieszą oko, ale przede wszystkim zapewniają wygodę i trwałość na lata. Takie właśnie są kolekcje polskiej marki Bizzarto – sofy, narożniki i łóżka, które powstają z dbałością o każdy, najmniejszy nawet detal. Od 7 listopada, flagowe kolekcje Bizzarto będzie można obejrzeć w większej i komfortowej przestrzeni warszawskiej DOMOTEKI, miejsca inspiracji miłośników dobrego designu oraz wysokiej jakości produktów: mebli czy dodatków z kategorii wyposażenia wnętrz. W transakcji wynajmu powierzchni pośredniczyła międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield.

Centrum Designu DOMOTEKA to pierwszy w Polsce obiekt handlowy w całości dedykowany designowi. Położona niespełna 20 minut od centrum Warszawy
Nieruchomością handlową zarządza spółka BNP Paribas Real Estate Poland.
Za komercjalizację odpowiada Cushman & Wakefield.

W przestronnym showroomie Bizzarto, zajmującym teraz 425 mkw. na parterze DOMOTEKI, klienci znajdą kolekcje mebli, które zdobywają uznanie zarówno polskich, jak i międzynarodowych ekspertów. W salonie pojawią się m.in. fotele Bofii, wyróżnione znakiem jakości must have 2024 oraz prestiżową nagrodą German Design Award 2025. Dostępne będą także łóżka tapicerowane Aztec, docenione przez Radę Ekspertów Łódź Design Festiwal tytułem „must have 2024” i zakwalifikowane do finału konkursu Dobry Wzór 2024 oraz stoliki Tondo – laureaci German Design Award 2025. To wyjątkowe propozycje dla tych, którzy cenią doskonały design i najwyższą jakość.

Wszystkie nagrodzone meble pochodzą z pracowni Grynasz Studio. Marta Niemyska-Grynasz i Dawid Grynasz są twórcami wielu bestsellerowych modeli Bizzarto, które będą dostępne w nowym salonie na parterze Domoteki. Klienci będą mogli obejrzeć i przetestować sofy modułowe Dune i Zen, sofy i fotele Torii (wszystkie te kolekcje również docenione tytułem Must Have), stoliki Twin oraz nowości zaprojektowane przez Grynasz Studio.

„Jesteśmy dumni, że ceniona polska marka Bizzarto, zdecydowała się poszerzyć swój showroom w DOMOTECE. To dowód, że nasz obiekt jest atrakcyjnym miejscem zarówno dla prestiżowych firm, jak i wymagających klientów, którzy szukają do swoich domów unikalnego wyposażenia. Większa powierzchnia marki Bizzarto, umożliwi swobodniejszą prezentację wielu wnętrzarskich rozwiązań. Dzięki najemcom o takiej renomie nasz obiekt stale się rozwija, stając się miejscem, które w pełni odpowiada na potrzeby rynku. Jesteśmy przekonani, że klienci DOMOTEKI docenią możliwość zapoznania się z kolekcjami Bizzarto i będą czerpać inspiracje z odkrywania polskiego designu o bardzo wysokiej jakości” – mówi Agata Brzezińska, Senior Director Head of CEE Pradera.

„Otwarcie jedynego w Warszawie dużego showroomu Bizzarto w DOMOTECE to ważny krok w naszej współpracy, a także dowód na to, że centrum przyciąga najlepszych producentów wyposażenia wnętrz. Co warte podkreślenia, Bizzarto to polska marka, która stawia na lokalną produkcję. Wspólnie z właścicielem centrum, funduszem Pradera, dbamy o tenant-mix, który łączy wyjątkowe, wysokiej jakości produkty, zarówno polskie, jak i zagraniczne”, zauważa Ada Budynek, Leasing Team Manager w międzynarodowej agencji doradczej Cushman & Wakefield, która odpowiada za komercjalizację DOMOTEKI.

materiał prasowy

Nieruchomości biurowe w Warszawie – nowoczesny projekt od The Shire – Beyond Coworking

Poznanska37Nieruchomości biurowe w Warszawie – nowoczesny projekt od The Shire – Beyond Coworking.

Eksperci od elastycznych przestrzeni premium – The Shire – Beyond Coworking – uruchamiają nowy projekt na rynku usług biurowych w Warszawie. W luksusowej kamienicy przy ulicy Poznańskiej 37, powstaną w pełni wyposażone, niezależne moduły serwisowane najwyższej klasy, łączące zalety wynikające z prywatności i niezależności własnego biura z wygodą w pełni serwisowanej przestrzeni.

Poznańska 37 w Warszawie to nie tylko prestiżowy adres, ale też – od marca przyszłego roku – nowa lokalizacja elastycznych przestrzeni premium spod znaku The Shire.

 

Stworzyliśmy wyjątkowy produkt na rynku butikowych przestrzeni elastycznych klasy premium w centrum Warszawy. Niezależne moduły biurowe zaprojektowane w wyjątkowych wnętrzach zabytkowej kamienicy przy Poznańskiej 37, wyróżniają się pełną niezależnością oferując prywatność kojarzoną z własnym biurem, w którym nie współdzielimy części wspólnych. Z drugiej strony, użytkownicy naszych modułów otrzymują w pełni wyposażoną, serwisowaną przestrzeń z unikatowym designem, nie musząc martwić się o dodatkowe koszty utrzymania. Mogą w pełni cieszyć się z połączenia prywatności biura i szerokich usług związanych z serwisowaniem przestrzeni. Jesteśmy przekonani, że ten nowatorski format wyróżni się na rynku, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę świetną lokalizację i prestiżowy adres.” – mówi Rafał Pisklewicz, Partner Zarządzający w The Shire – Beyond Coworking.

W procesie doradzała firma CBRE.

 „To jedna z nielicznych umów tego typu, dotyczących zarządzania w luksusowej nieruchomości w ścisłym centrum Warszawy. Obie strony – The Shire i właściciel nieruchomości – wypracowały partnerski układ współpracy, niespotykany do tej pory na rynku, oferując zupełnie nowy projekt biurowy w stolicy. Dodajmy do tego elegancki, designerski styl wnętrz, z którego słynie The Shire Beyond Coworking, rozbudowane funkcje budynku oraz świetny adres i otrzymujemy produkt, który już dziś cieszy się dużym zainteresowaniem klientów, na 3 miesiące przed planowanym otwarciem.” – mówi Konrad Szaruga, Dyrektor Działu Powierzchni Elastycznych w CBRE.

Nieruchomość inwestycyjna Poznańska 37 to luksusowy biurowiec klasy A+, zlokalizowany w ścisłym centrum Warszawy i Centralnym Obszarze Biznesu, w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki oraz głównych arterii komunikacyjnych miasta. Budynek powstał w wyniku kompleksowej rewitalizacji zabytkowej kamienicy z 1904 roku, która została nadbudowana o dwie kondygnacje. Modernizację przeprowadzono w 2019 roku.

materiał prasowy

Zmiany są potrzebne młodym architektom

1. Wojciech Kotecki_BBGK_fot. BBGKProfesja architekta jest jednym z tych zawodów, które niezmiennie cieszą się ogólnym prestiżem, niosą określony etos, przyciągają młodych szansą realnej zmiany świata na lepsze. Jednak tak jak na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci dynamicznym przemianom – wyznaczanym przez rytm postępującej rewolucji technologicznej – podlegała specyfika pracy architekta, tak samo kultura pracy nie pozostaje osobnym bytem wobec zachodzących zmian społecznych. A szczególnie w przypadku tak zespołowej pracy, jaką jest architektura.

Nic więc dziwnego, że każde kolejne pokolenie architektów chce być aktywnym podmiotem i wektorem zachodzącej zmiany. Dziś młodzi architekci coraz częściej i coraz śmielej zabierają głos w środowiskowych dyskusjach, artykułują swoje potrzeby wobec rynku pracy, są stroną dialogu. I to także można przyjąć za znak czasu. Na ten głos nie powinni zostać obojętni reprezentanci największych pracowni architektonicznych. A te, jako podmioty rynkowe, nie tylko przecież tworzą miejsca pracy czy pomagają zdobyć zawodowy warsztat. Współcześnie mądre i perspektywiczne zarządzanie zespołem powinno uwzględniać takie kwestie jak team building, uzupełnianie się kompetencjami i wzajemną wymianę wiedzy czy w ogóle – możliwość rozwoju zawodowego jego członków. Czy i jak polskie pracownie architektoniczne odpowiadają na te potrzeby? I jak, jako miejsca pracy, mogą rozwijać potencjał młodych architektów?

Pytania i odpowiedzi

Wybór ścieżki zawodowej to dylemat, który z każdym rokiem staje przed absolwentami wydziałów architektury i urbanistyki. 5-letnie studia zwieńczone tytułem magistra inżyniera architekta nie dają jeszcze przepustki do samodzielnej pracy w zawodzie. Konieczne jest zdobycie uprawnień budowlanych w specjalności architektonicznej. Bez tego niemożliwe będzie choćby sprawowanie nadzoru autorskiego czy kierowanie robotami budowlanymi. Jakie są więc możliwości? Niektórych kusi wizja własnej pracowni. Inni widzą siebie w roli freelancerów realizujących zewnętrzne zlecenia. Zwykle jednak większość absolwentów decyduje się stawiać pierwsze kroki swojej kariery zawodowej w biurach projektowych. Liczne pytania młodych dotyczące możliwości zawodowych, jakie mogą zaoferować im pracownie o już wyrobionej pozycji na rynku oraz o proponowanych przez nie warunkach pracy stały się przyczynkiem do zorganizowania dyskusji pt. „Wartość pracy architekta”, która miała miejsce w marcu na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, i w której udział wzięli reprezentanci najbardziej uznanych polskich pracowni architektonicznych (BBGK Architekci, JEMS Architekci, Aleksandra Wasilkowska). Czy oznacza to, że głos młodych staje się coraz bardziej słyszalny? Jak przyznaje Wojciech Kotecki, współwłaściciel i wspólnik pracowni BBGK Architekci, a także jeden z uczestników wspomnianej dyskusji, głos młodych architektów jest niezwykle cenny, a różnorodność generacyjna jest jednym z tych elementów, które aktualnie nie mogą zostać pominięte przy odpowiedzialnym budowaniu zespołów projektowych.

– W BBGK wierzymy w organiczną różnorodność świata, a ta zasada oznacza, że im bardziej świat jest różnorodny, tym bardziej jest wartościowy. Zgodnie z tą ideą budujemy nasz zespół. Największą siłą takiego zespołu, na który składa się kilkadziesiąt osób, jest właśnie różnorodność – osobowości, umiejętności, doświadczenia. Różne generacje zawsze wnoszą nieco różną perspektywę, pozwalają nam spojrzeć na dany problem z innej perspektywy. To jest szalenie cenne w profesji, która opiera się na empatii na potrzeby różnych użytkowników projektowanych przez nas przestrzeni. Zależy nam, żeby rozumieć współczesny świat i zachodzące w nim przemiany, a młode pokolenia są motorem tych zmian – to one współtworzą naszą przyszłość – mówi Kotecki.

Brak drogi na skróty

Często wstępem do pracy jest praktyka projektowa, którą każdy student architektury zobowiązany jest odbyć w trakcie nauki. Zwykle najbardziej pożądane przez studentów są renomowane pracownie o uznanej pozycji, mające w portfolio wybitne realizacje. To właśnie podczas praktyk przyszły architekt zyskuje szansę, by wykazać swoje umiejętności i pozyskać nowe doświadczenie. Mimo kształcenia przez uczelnie na wysokim poziomie teoretycznym i koncepcyjnym, młodzi architekci najczęściej we własnym zakresie muszą zdobyć wiedzę praktyczną. A na tę składa się choćby doświadczenie w zakresie kolejnych etapów projektów wykonawczych, znajomości aktualnych przepisów czy też rozumienia zasad współpracy między poszczególnymi branżami zaangażowanymi w proces inwestycyjny. Zresztą sami młodzi architekci wielokrotnie wskazują na niedoskonałości dotychczasowych formuł praktyk zawodowych i niedostateczność programów stażowych na etapie studiów. Z tego względu właściciele uznanych pracowni podkreślają wagę nauki i stopniowego wdrażania się w arkana architektonicznego rzemiosła.

– Ważna jest konsekwencja w działaniu. Nie zalecam przyśpieszonej ścieżki kariery. Uważam, że warto przechodzić stopniowo kolejne szczeble poznawania tajników profesji, od najbardziej podstawowych czynności. Wszystko przyda się w przyszłości, gdy przyjdzie czas na wielkie projekty – uważa Tomasz Konior, właściciel i główny architekt pracowni Konior Studio.

Właściciele pracowni zdają sobie sprawę z braku doświadczenia młodych adeptów architektury. Dlatego z perspektywy budowania stabilnego i atrakcyjnego miejsca pracy tak istotny jest nacisk na ich odpowiednie, stopniowe wdrażanie.

– Do MIXD zgłasza się do pracy wiele młodych osób: studentów lub absolwentów bez doświadczenia zawodowego. To osoby, które dopiero szukają swojej drogi, formują się, dlatego uważamy, że w takim przypadku najlepsze, co możemy zrobić, to dać im możliwość sprawdzenia się w różnych obszarach projektowania: w biurach, hospitality, obiektach PRS, działaniach bardziej koncepcyjnych i bardziej technicznych. Ważne jest, by taka osoba znalazła coś, w czym czuje się dobrze i w czym chce się rozwijać – uważa Joanna Mazurek, Associate, Design Direction w MIXD.

Jak dodaje Mazurek, na początku swojej drogi zawodowej młody architekt zawsze otrzymuje bezpośrednie wsparcie kogoś bardziej doświadczonego w zespole. Poza tym jego pierwsze zadania bardziej służą uzupełnieniu wiedzy, poznaniu trendów czy dostępnej na rynku oferty produktowej, niż mają charakter samodzielnej pracy. Mogą to być choćby research do projektów czy przygotowanie moodboardów.

Wartość dialogu

Przyjęcie młodych architektów do zespołu może nieść ze sobą również wiele korzyści, poczynając od ich biegłości w posługiwaniu się nowymi technologiami, poprzez kreatywność, a na unikalnym spojrzeniu na świat kończąc.

– To często osoby bardzo biegłe w korzystaniu z nowych technologii, z oprogramowania projektowego, prawdziwi obywatele cyfrowego świata od urodzenia, sprawnie poruszający się w social mediach i wszelkich obszarach sieci. Ponadto bardzo chcą się uczyć i rozwijać, co jest godne docenienia – przyznaje Joanna Mazurek.

Z kolei Wojciech Kotecki podkreśla zarówno wartość wynikających z doświadczenia pokoleniowego, różnych spojrzeń na konkretny problem, jak i wartość wymiany wiedzy pomiędzy poszczególnymi generacjami:

– Cenię młode pokolenie architektów za ich inny stosunek do świata, na przykład za podejmowaną przez nich próbę budowy niehierarchicznych relacji, za egalitaryzm, za sceptycyzm wobec wolnorynkowego modelu społeczeństwa. My w BBGK tych potrzeb słuchamy i dziś jestem w stanie z przekonaniem stwierdzić, że niehierarchiczny model pracy, który zastosowaliśmy w codziennej pracy naszego zespołu, ma dobry wpływ na naszą strukturę organizacyjną.

I dodaje:

– Myślę, że moje pokolenie może uczyć się od generacji Z dbałości o takie wartości jak choćby work-life balance. Ten zdrowy balans sprawia, że praca jest często bardziej kreatywna, mniej podporządkowana konkretnym wymaganiom. Z kolei pokolenie X może nauczyć zetek takiej cierpliwości, wytrwałości. Projekt przeciętnego większego budynku – licząc od pierwszego telefonu od klienta do realizacji – trwa pięć, osiem, czasami dziesięć lat. To w istocie rzemieślnicza, wieloletnia praca, która wymaga od architekta tej cierpliwości. Taki równościowy model, który daje przestrzeń na swobodną wymianę, sprawia, że pracując razem możemy wspierać się, oferując innym to, w czym jesteśmy najlepsi, a jednocześnie brać pomoc w tych miejscach, gdzie jesteśmy słabsi.

materiał prasowy