Luksusowy apartament dla pary inspirowany Bauhausem

Agnieszka Musiał-Chmielnik_Geberit_Musiał Studio_fot. Łukasz Zandecki (33)Aranżacja mieszkania większości z nas kojarzy się z wyborem określonej stylistyki i wpisaniem wnętrza w jej ramy. Nie jest jednak kunsztem dopasowanie planu aranżacji do aktualnych trendów i mód. Sztuką jest znalezienie własnego stylu, który odpowiadałby potrzebom i wyrażał pasje. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę architektka Agnieszka Musiał-Chmielnik, Ambasadorka marki Geberit, która sztukę urządzania opanowała do perfekcji. Najlepszym na to przykładem jest ponad 105-metrowy apartament zaprojektowany przez architektkę położony pod Warszawą, gdzie motywem przewodnim całej aranżacji stały się starannie kolekcjonowane obrazy, rzeźby i grafiki.

W tym wnętrzu mieszka sztuka. Wyraża się to nie tylko przez liczne jej dzieła, ale także formę, materiały i kolorystykę, przy pomocy których architektka Agnieszka Musiał-Chmielnik, założycielka Musiał Studio, stworzyła bardzo udaną kompozycję wnętrz. W założeniu nawiązuje ona do Bauhausu, gdzie główną rolę odgrywa zabawa formą i kolorem. Stąd tak istotna jest tu gra kształtów i struktur malowanych jasną paletą barw. Materiałem dominującym stało się drewno w ciepłym wybarwieniu, a kolorem biel, która w części kuchennej nabiera nieco cieplejszego odcieniu, subtelnie przechodząc w beż. Kompozycję przestrzeni tworzą kubistyczne wręcz, proste formy, których zdecydowany charakter przełamują obłości i zaokrąglenia – przy wyspie kuchennej, szafce pod telewizorem, w formie mebli wolnostojących, oświetlenia i dekoracji.

Jasne, minimalistyczne przestrzenie stały się tłem dla kolekcjonowanych przez właścicieli dzieł sztuki. To ona gra tu pierwsze skrzypce, nadając ton całej aranżacji, a tym samym przełamując stonowaną bazę wnętrza. Największy obraz – za stołem – jest autorstwa samej architektki – Agnieszki Musiał-Chmielnik.  Na kolumnie postawiona rzeźba w odważnym kolorze to dzieło Tomasza Koclęgi. Przy wejściu wita nas grafika Tomasza Szpunara, a klatka schodowa to kompozycja obrazu Magdaleny Nowatkowskiej z kultowymi grafikami Matisse’a. Na piętrze w holu ważnym akcentem jest także oryginalny żyrandol ręcznie wykonany ze szkła murano w kolorze kobaltowym.

Stylistykę z otwartej części dziennej powtórzono także na piętrze, gdzie ulokowana jest m.in. sypialnia właścicieli. – Tutaj pozwoliliśmy sobie na większy kontrast i ciemniejsze tony. Fornirowana zabudowa stolarska i podłoga to główny akcent aranżacji, który jest uzupełniony beżowymi ścianami, sufitem oraz jedną z szaf. Do tego ciemnobrązowe łóżko oraz czarne elementy wykańczające jak komoda, obraz nad łóżkiem, oświetlenie czy fornirowana rama sporego lustra. Całość miała być spójna i minimalistyczna, dyskretnie nawiązując do stylu japandi – opowiada architektka.

Na szczególną uwagę zasługują łazienki. Ta na parterze to ponadczasowe połączenie płytek imitujących kamień z barwami szaro-beżowymi. Znaczący akcent stanowi tu mikrocement w kolorze białym, który nadaje delikatną strukturę i tworzy bazę przestrzeni. Poza tym, że pojawił się na ścianie, odnajdziemy go także na zabudowie stolarskiej. Uzupełnieniem aranżacji jest lustro w organicznym kształcie oraz biała armatura.

Spora strefa prysznica została wydzielona szybą robioną na zamówienie. Wewnątrz jest minimalistyczny odpływ Geberit Cleanline80 wykończony w stali nierdzewnej. Miska WC to Geberit ONE, która uzupełniona jest o przycisk spłukujący Geberit Sigma01, za którym ukryty jest innowacyjny system DuoFresh. By zaoszczędzić kilka cm zastosowaliśmy stelaż podtynkowy typu slim, który ma zaledwie 8 cm. W pomieszczeniu znajdziemy także umywalkę Geberit ONE nablatową. Zależało nam na większej umywalce, ponieważ ta łazienka pełni też rolę gospodarczej (w białej zabudowie ukryta jest pralka z suszarką) – wyjaśnia architektka Agnieszka Musiał-Chmielnik.

W łazience na piętrze minimalistyczny wygląd uzyskano zaś dzięki położeniu mikrocementu na podłodze i ścianach. Został on przełamany geometrycznymi płytkami 3D na jednej ścianie, która tworzy tu główny akcent. Przełamaniem jest biała wanna wolnostojąca oraz ceramika, a także ściana ze sporym, geometrycznym lustrem. Pod nim znajdują się dwie umywalki podwieszone Geberit z serii Variform.

W tej łazience także, w celu zaoszczędzenia miejsca, postawiliśmy na stelaż podtynkowy typu slim. Przycisk spłukujący, który jest niemalże niewidoczny to model Geberit Sigma50. Za nim umieszczony został moduł DuoFresh, innowacyjny system do odciągania nieprzyjemnych zapachów. Zewnętrzną płaszczyznę przycisku pokryliśmy mikrocementem, dzięki czemu całość jest bardzo minimalistyczna. Miska w tej łazience to model Geberit AquaClean Sela, czyli miska WC z funkcją mycia. Nowoczesna i minimalistyczna bryła nie zdradza, że urządzenie skrywa w sobie dodatkową funkcję. Zgrabny pilot na ścianie obok miski służy do obsługi funkcji natrysku – dodaje.

Projekt: Agnieszka Musiał-Chmielnik, Musiał Studio, Ambasadorka marki Geberit
Zdjęcia: Łukasz Zandecki

Stylizacja: Aleksandra Tefelska
Partner sesji: Geberit

Źródło: Grupa Geberit.

Knauf Ceiling Solutions rozbudowuje portfolio wyposażenia wnętrz nieruchomości

ADAGIO_Knauf Ceiling Solutions
Knauf Ceiling Solutions rozbudowuje portfolio wyposażenia wnętrz nieruchomości.

Knauf Ceiling Solutions rozbudowuje portfolio posiadanych produktów o śnieżnobiały, mineralny sufit ADAGIO. Cała seria obejmuje cztery linie w różnych kształtach i rozmiarach, które z powodzeniem zaspokoją odmienne zapotrzebowania akustyczne różnych typów pomieszczeń. Biel ADAGIO jest ponadczasowa i uniwersalna dzięki swojej zdolności do nadawania odczucia jasności, czystości oraz przestronności, doskonale komponując się z różnymi stylami aranżacji – od klasycznych po nowoczesne. Seria ta została również wyróżniona ekologicznym certyfikatem Cradle to Cradle.

Jasnobiałe, mineralne sufity ADAGIO wyróżniają się niezwykle gładką powierzchnią, która zapewnia niepowtarzalną estetykę we wnętrzach oraz przestrzeń, w której główną rolę pełni naturalne światło.

– Nowe produkty, które właśnie wprowadziliśmy na polski rynek, charakteryzują się unikalnymi właściwościami akustycznymi. W połączeniu z doskonałymi parametrami technicznymi, wysoką trwałością, szybkim montażem oraz zgodnością z ekologicznymi normami, stanowią one odpowiedź Knauf Ceiling Solutions na potrzeby architektów i inwestorów, poszukujących produktów najwyższej jakości w branży sufitowej. – powiedział Wojciech Krzyżowski z Knauf Ceiling Solutions.

Źródło: Knauf Ceiling Solutions.

Nowe biuro polskiego oddziału Hilti, zaprojektowane przez AKA Studio

2 AKA Studio biuro Hilti Polska fot Celestyna Król
Nowe biuro polskiego oddziału Hilti, zaprojektowane przez AKA Studio, odzwierciedla wartości firmy, takie jak praca zespołowa, zaangażowanie i zrównoważony rozwój.

Hilti, z siedzibą w Liechtensteinie, jest renomowaną firmą dostarczającą zaawansowane rozwiązania dla budownictwa komercyjnego. Nowe biuro polskiego oddziału, znajdujące się w prestiżowym budynku Royal Wilanów, zostało zaprojektowane przez architektów z AKA Studio.
Biuro Hilti Polska zostało zaprojektowane jako otwarta przestrzeń, w której zastosowano ciekawy zabieg aranżacyjny, symbolicznie dzielący ją na dwie równoległe części.

– Wytyczne, które otrzymaliśmy, były jasne. Zarządowi zależało, aby nowa przestrzeń nie była zbyt techniczna ani bezpośrednio kojarzona z branżą budowlaną. Naszym zadaniem było stworzenie aranżacji, która byłaby przyjazna i przyjemna dla pracowników, sprzyjająca pracy zespołowej i czerpaniu przyjemności z przebywania razem. Celem było stworzenie inkluzywnego miejsca pracy, a kluczem do jego osiągnięcia – otwarty, ale też strefowy charakter przestrzeni– komentuje arch. Karolina Kowalik.

 

Źródło: AKA Studio.

Maciej Zuber: Potrzebujemy ujednoliconych cenników prac projektowych

IMG_0005_1
Konieczne jest budowanie świadomości społecznej o ważnej roli architekta. Niezbędne jest również wprowadzenie przejrzystych regulacji i stworzenie cenników prac projektowych – mówi architekt Maciej Zuber, prezes oddziału SARP w Bielsku-Białej.

Właśnie rozpoczyna Pan kolejną kadencję na stanowisku Prezesa SARP Oddział Bielsko-Biała. Jakie najważniejsze wyzwania stoją dziś przed środowiskiem architektów?

Arch. Maciej Zuber*: – Najważniejszym problem dla naszej branży są dziś nieadekwatne do zmieniającej się sytuacji na rynku stawki za projekty architektoniczne. Procentowy wzrost średniej ceny mieszkań w ostatnich dwóch latach był dwucyfrowy. Dla przykładu w Warszawie czy Krakowie tylko w 2024 roku mieszkania podrożały o jedną czwartą. Za nimi nie idą jednak zmiany cen za projekty, przynajmniej nie w takim tempie, jakby oczekiwali tego architekci.

Wydawać by się mogło, że nastał złoty wiek nie tylko dla deweloperów, ale również dla architektów. Z czego wynika ta sytuacja?

– Rosnący popyt na mieszkania, pobudzany, chociażby przez preferencyjne kredyty rządowe, nie oznacza, że wszyscy uczestnicy rynku budowlanego w równym stopniu dzielą się tym tortem. Trudno przewidywalne warunki gospodarcze i brak stabilności, a taką sytuację mieliśmy w ostatnich latach, wpłynęły na wysokie ceny materiałów i koszty wykonawcze. Inwestorzy mają świadomość, że ceny materiałów nie będą spadać, podobnie jak stawki za realizację. A to prowadzi do obniżania kosztów tam, gdzie jest to możliwe, czyli na przykład na projektach.

Dlaczego branża projektowa ulega presji wywieranej przez inwestorów?

– Problem znany jest nie od wczoraj i wiąże się również z zaniżaniem cen przez samym architektów. W większości są to osoby niemające wysokich kosztów uzyskania przychodu, często działające na tanim lub nielegalnym oprogramowaniu. Klienci są przekonani, że takie powinny być realne ceny na rynku, bo zostali do nich przez lata przyzwyczajeni. Nie bez powodu obserwuje się coraz więcej sytuacji, gdy inwestorzy proszą o wsparcie większe pracownie w dokończeniu rozpoczętych już projektów, bo wybrani po niskich cenach architekci nie są w stanie wywiązać się z zawartej umowy.

Innym problemem są projekty masowo opracowywane przez uczestników branży budowlanej nieposiadających do tego tytułu, pod którymi podpisują się uprawnieni architekci. Wiemy, że takie nielegalne zjawisko również ma miejsce, choć jego skala nie została dotąd oszacowania.

Samo środowisko architektów, na przykład poprzez swoje organizacje, nie może wyeliminować tych praktyk?

– W tym celu konieczne jest budowanie świadomości społecznej o ważnej roli architekta na każdym etapie inwestycji. Niezbędne jest również wprowadzenie przejrzystych regulacji i ujednolicenie stawek. Taką próbę stworzenia cenników prac projektowych podjęła już Izba Architektów RP, ale została ona uznana przez UOKiK za praktykę ograniczającą konkurencję. Później pojawiały się też inne propozycje rozwiązania tego problemu, np. podpisywania z Izbą umowy, która zawierałaby zobowiązanie do przestrzegania minimalnych stawek. Dotychczas nie udało się wypracować satysfakcjonującego rozwiązania. Podobnie jak nie udało się całkowicie wyeliminować nieuczciwych praktyk związanych z zatwierdzaniem przez niektórych architektów dokumentacji przez nich nieopracowywanej. To najważniejsze dla naszego środowiska wyzwania, którym staramy się obecnie sprostać.

Jest Pan pełnomocnikiem Zarządu Głównego SARP ds. BIM i gorącym zwolennikiem cyfryzacji w procesach inwestycyjnych. Na jakim etapie są obecnie prace związane ze wdrażaniem metodyki BIM i digitalizacją procedur budowlanych?

– W ostatnich trzech latach prace w tych obszarach znacząco przyspieszyły. Powstał portal eBudownictwo, dzięki któremu inwestorzy mogą złożyć wniosek z projektem budowlanym oraz uzyskać pozwolenie na budowę. Funkcjonuje też elektroniczny centralny rejestr osób z uprawnieniami budowlanymi e-CRUB. Jego stworzenie pozwoliło, na unikniecie konieczności dołączania do projektu dokumentów uprawnień budowlanych. Wymiana informacji w formie elektronicznej pozwala dziś na załatwienie sprawy na drugim końcu Polski. Szkoda tylko, że nadal część urzędów nie posiada wymaganych przepisami możliwości technicznych do takiej obsługi i prosi o dostarczenie dokumentacji w tradycyjnej formie. Mamy nadzieję, że niebawem i te problemy znikną.

Z kolei przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii aktywnie działała Grupa Robocza do spraw BIM, która wspierała rząd w konsultacjach i systematycznym wdrażaniu tej metodyki w Polsce. Był to duży i świadomy krok państwa w stronę cyfryzacji. Liczymy na to, że nowy rząd będzie kontynuował tę współpracę.

Dlaczego szybkie wdrożenie cyfryzacji w obszarze budownictwa jest tak ważne?

– Przede wszystkim dlatego, że upraszcza procedury i przyspiesza cały proces inwestycyjny, a co za tym idzie, obniża związane z nim koszty. Posłużę się przykładem. Mamy dziś ogromny problem z dostępnością mieszkań, które za chwilę będą na naszym rynku dobrem luksusowym. Na nowe mieszkanie stać będzie coraz mniej osób, a rozwiązanie tej sytuacji będzie jednym z najważniejszych wyzwań, przed którym stanie państwo. Jeżeli więc chcemy optymalizować koszty inwestycji mieszkaniowych, to BIM jest doskonałym do tego narzędziem. W mało drożnym urzędzie może w łatwy sposób skrócić czas oczekiwania na wydanie decyzji administracyjnej czy wyeliminować niewłaściwą interpretację przepisów, która skutkuje długotrwałą procedurą odwoławczą. Cały proces związany z inwestycją mieszkaniową byłby niemal całkowicie zautomatyzowany.

Jeśli już mówimy o współpracy z urzędami, to w Bielsku-Białej powstała godna polecenia inicjatywa. Architekci i urzędnicy biorą udział we wspólnych szkoleniach.

– Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i uspójnić interpretację przepisów okołoinwestycyjnych, które bywają zmorą zarówno dla architektów, jak i urzędników. Szkolenia organizowane są przez bielski oddział SARP i Śląską Okręgową Izbę Architektów RP przy wsparciu Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Spotkania odbywają się sali ratuszowej, a zapraszani są na nie projektanci oraz urzędnicy zarówno bielskiego urzędu, jak i sąsiednich gmin. Szkolenia, które od razu spotkały się pozytywnym wydźwiękiem, pozwalają nie tylko zgłębić wiedzę na temat nowych przepisów prawa budowlanego, ale też poznać różne punkty widzenia na to samo zagadnienie. Poza tym przy ich okazji gdzieś zanika formalna relacja petent – urząd, a zastępuje ją wzajemne zrozumienie i chęć współpracy.

* Arch. Maciej Zuber

Prezes oddziału SARP w Bielsku-Białej oraz wiceprzewodniczący Okręgowej Komisji Rewizyjnej Śląskiej Izby Architektów. Jest Pełnomocnikiem Zarządu Głównego SARP ds. BIM. Współautor opracowania naukowego „BIM Standard PL” oraz autor artykułów na temat zastosowania BIM w procesach inwestycyjnych. Właściciel pracowni projektowej Archas Design.
Rozmowa z Maciejem Zuberem, prezesem oddziału SARP w Bielsku-Białej.
materiał prasowy

Stylowe biuro we wrocławskiej Renomie w stylu art déco

Autor fot.: Foto: Natalia Kapsa
Autor fot.: Foto: Natalia Kapsa

Biuro zlokalizowane na 2. piętrze zabytkowego budynku Renomy we Wrocławiu stanowi nie tylko przykład udanej renowacji, ale także hołd dla stylu architektonicznego tego miejsca. Nawiązania do historii są widoczne w każdym detalu projektu – od niewielkich płytek ceramicznych na ścianach, przez designerskie oprawy oświetleniowe, aż po sufit firmy Knauf Ceiling Solutions z geometrycznymi podziałami i charakterystyczną strukturą wełny drzewnej. Inwestorzy i architekci postawili także na ponowne wykorzystanie materiałów, dając im nowe życie i akcentując znaczenie zrównoważonego projektowania.

Renoma, uważana za jedną z ikon architektonicznych Wrocławia, jest symbolem handlu, elegancji i nowoczesności. Aura respektu wobec przeszłości skłoniła inwestorów, firmę Olesiński i Wspólnicy oraz architektów z biura projektowego re:build do stworzenia ergonomicznych przestrzeni biurowych z podziałami i teksturą charakterystycznymi dla wnętrz z lat 30. XX wieku. Zaprojektowano biuro, które łączy elegancję stylu art déco z nowoczesnymi miejscami do pracy, przy jednoczesnym zachowaniu zasad zrównoważonego rozwoju.

– Projektując biuro we wrocławskiej Renomie zależało nam, aby współczesny design spotykał się z klasyczną elegancją, a ekologia stała się filarem aranżacji. Wspólnie z inwestorami skupiliśmy się nie tylko na zapewnieniu komfortu pracy, ale także na wdrożeniu zrównoważonych praktyk. Dlatego wykorzystaliśmy wyposażenie z poprzedniej lokalizacji i jedynie uzupełniliśmy biuro o brakujące elementy, stawiając priorytet na trwałe i ekologiczne materiały. – powiedziała architektka, Kinga Łukaszyńska z re:build studio odpowiedzialna za projekt biura.

Odpowiednia akustyka jest kluczowym czynnikiem wpływającym na nasze samopoczucie. W biurze zlokalizowanym we wrocławskiej Renomie, priorytetem było zapewnienie komfortu pracy dla 150 osób, dlatego postawiliśmy na sprawdzone rozwiązania, które oferuje nasza firma. Panele sufitowe z wełny drzewnej nie tylko pomagają stworzyć estetyczne przestrzenie, ale także skutecznie absorbują dźwięk, tworząc harmonijną atmosferę, sprzyjającą koncentracji i kreatywności. Ponadto, trwałość materiału oraz modułowość konstrukcji umożliwi łatwą rearanżację przestrzeni oraz ponowne wykorzystanie materiałów. To nie tylko przyczynia się do zrównoważonego rozwoju, ale także pozwala na elastyczne dostosowanie się do zmieniających się potrzeb i trendów w projektowaniu wnętrz. – powiedział Tomasz Krajewski z Knauf Ceiling Solutions.

Źródło: Knauf Ceiling Solutions.

Podłoga w WIELKOmiejskim stylu do wnętrza nieruchomości inwestycyjnej

04_03_wineo_600__noordfactory
Fundamentem każdej spójnej aranżacji jest odpowiednio dobrana podłoga. Wineo 600 wood XL to panele winylowe dostępne w 12 dekorach o synchronicznej powierzchni oddającej naturalny charakter drewna. Ich wymiary optycznie powiększają przestrzeń, a wzory wpisują się w wiodące trendy światowych metropolii. Dopełnieniem kolekcji są linie wineo 600 wood oraz wineo 600 stone XL o dekorach imitujących kamień.

Wineo 600 wood XL: wymiary spójne z oczekiwaniami

Cechą charakterystyczną paneli wineo 600 wood XL jest ich okazały rozmiar: 1505 × 235 mm w wersji klejonej oraz 1507 x 234 mm w wariancie na click. Nowoczesny design w połączeniu z ich funkcjonalnym użytkowaniem wpisuje je w potrzeby zarówno imponujących metrażowo loftów, jak i mniejszych wnętrz, np. w klimacie boho. Charakter przestrzeni o typowo miejskim charakterze podkreśli podłoga wineo 600 wood XL ViennaLoft, wineo 600 wood XL AmsterdamLoft wpisze się we wnętrza pełne naturalnego światła i bujnej zieleni, a wineo 600 wood XL SydneyLoft przełamie dekorem minimalistyczny odbiór, nadając całości atmosferę spokoju i relaksu.

Wineo 600: jedna kolekcja, trzy linie, multum korzyści

Łącznie kolekcja wineo 600 obejmuje 3 linie: wineo 600 wood XL, wineo 600 wood oraz wineo 600 stone XL, oferując rozwiązania o 18 dekorach w stylistyce drewna i 6 imitujących kamień, do klejenia oraz montażu na click, również na ogrzewaniu podłogowym. Dzięki warstwie użytkowej o grubości 0,4 mm rozwiązania wineo 600 nadają się zarówno do prywatnych mieszkań oraz domów, jaki i do pomieszczeń użyteczności publicznej o średniej intensywności użytkowania. Powierzchnia podłogi jest przyjemnie ciepła dla stóp i przyjazna dla stawów.

Każda z podłóg wineo 600 do pomieszczeń mieszkalnych jest objęta gwarancją na okres 20 lat, zgodnie z warunkami Windmöller GmbH, a jakość produktów potwierdzają certyfikaty: PEFC, TÜV i Conformité Européenne.

Wineo 600 w wersji Rigid: ekspresowa renowacja

Unikalny wygląd i doskonałe parametry techniczne to nie wszystko. Kolekcję wineo 600 cechuje także prostota montażu. To podłogi winylowe do klejenia oraz montowane na click w wersji Rigid, co pozwala na szybką metamorfozę wnętrza.

Możliwość układania podłogi bez konieczności demontażu poprzedniej powierzchni, kucia płytek, zrywania desek czy zdejmowania wykładziny przekłada się na skrócenie czasu inwestycji i zachowanie większej czystości prac. To optymalne rozwiązanie przy samodzielnej renowacji wnętrz mieszkalnych w kamienicy, domu jednorodzinnym czy bloku. Wytrzymałość i wysoka odporność na chłonięcie wilgoci sprawiają, że podłoga w wersji Rigid może być montowana we wszystkich pomieszczeniach – od holu, przez salon, pokój dzieci, sypialnię, gabinet, aż po kuchnię, pralnię i łazienkę.

Komfort w wielkim stylu

Przyjemna w użytkowaniu podłoga to cicha podłoga. Właściwości dźwiękochłonne podłóg z kolekcji wineo 600 pozwalają na redukcję odgłosu kroków, ale ich parametry akustyczne można dodatkowo wzmocnić stosując odpowiednie maty wyciszające. Do podłóg winylowych w wersji na click Rigid dedykowana jest bezwonna i ekologiczna mata poliuretanowa pod panele silentRIGID wineo o grubości 1,2 mm. W wersji klejonej dobrze sprawdzą się samoprzylepne maty podkładowe: singleGLUE wineo oraz doubleGLUE wineo.

Źródło: wineo.

Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego zyskał zieloną strefę Zero Stress

©Tom Kurek_TS407632_32+1_2048
Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego zyskał zieloną strefę Zero Stress. Strefa skupienia wśród roślinności, jaka powstała w jednym z budynków Uniwersytetu Gdańskiego to dzieło Design Anatomy – pracowni na co dzień projektującej biura w Olivia Centre. Pomysł stworzenia zielonej strefy wyszedł od samych studentów i został zrealizowany w ramach Akademickiego Budżetu Obywatelskiego. Synergia zaowocowała jedyną w swoim rodzaju strefą chill-out’u.
Strefa Zero Stress powstała w ustronnej części budynku Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Miejsce to od początku istnienia Wydziału było przeznaczone na ogród zimowy, jednak dopiero w ramach współpracy z Olivia Centre zyskało miano strefy wypoczynku z prawdziwego zdarzenia. Projekt objął rewitalizację stref zielonych, budowę nowych mebli modułowych, co pozwoliło na wydzielenie strefy nie tylko do pogłębionej nauki wśród zieleni, ale także na kreację miejsca oficjalnych i mniej zobowiązujących spotkań. Architekci zadbali o nowe oświetlenie, wydzielenie stref odpoczynku, pracy i integracji, a także o odpowiednią akustykę i poprawili walory estetyczne ogrodu zimowego. Dzięki temu przestrzeń uległa optycznemu powiększeniu, przy zachowaniu ustronności i przyjazności dla użytkowników.
Jak podkreśla dr hab. Małgorzata Balwicka – Szczyrba, prof. UG, prodziekan ds. kształcenia WPiA UG, projekt powstał z inspiracji przestrzeniami Olivia Centre: W ramach sąsiedzkiej wizyty mieliśmy okazję poznać ciekawe rozwiązania, jakie przedsiębiorcy wprowadzają obecnie do swoich przestrzeni biurowych. Zmiany wskazują jak miejsca pracy podążają w kierunku miejsc socjalizacji, integracji i współpracy. Było to dla nas bardzo inspirujące i pozwoliło powierzyć zmiany na naszym Wydziale ekspertom, którzy doskonale wyczuwają zmianę trendów w projektowaniu ultra nowoczesnych i przyjaznych przestrzeni biurowych. Wybór okazał się wyjątkowo trafiony – ich wiedza sprawdziła się także przygotowaniu wyjątkowych miejsc sprzyjających nauce i integracji społeczności studentów. Mamy nadzieję, na dalszą współpracę z Olivia zarówno w obszarze tworzenia wnętrz jak i na wielu innych polach!
Co więcej, jak podkreśla Dziekan Wydziału Prawa i Administracji UG, dr hab. Wojciech Zalewski prof. UG współpraca z Olivia Centre jest ważna także dlatego, że znaczna część studentów Wydziału wybiera ścieżką zawodową nie związaną ściśle z wykonywaniem zawodu sędziego, notariusza, radcy prawnego czy adwokata: Około 60% studentów naszego wydziału swoją karierę kontynuuje w biznesie. Dzięki współpracy z Olivia Centre chcemy podkreślić naszą otwartość na wartości jakimi kieruje się środowisko biznesowe.

Pamiętam tę przestrzeń jeszcze z czasów studenckich – wspomina Bogusław Wieczorek, radca prawny i pełnomocnik Zarządu Olivia Centre – cieszę się, że dzisiaj mogę wspierać współpracę pomiędzy moją Alma Mater a Olivią. Gratuluję władzom wydziału i samym studentom mądrego i nowoczesnego myślenia o miejscu, z którego korzystają na co dzień. Doświadczenia z rynku biurowego zdecydowanie świadczą o tym, że dobrze zaprojektowana przestrzeń wspiera pracę kreatywną, skupienie i chwile odpoczynku. Powierzenie projektu doświadczonemu zespołowi architektów, a nie przypadkowi, to z pewnością dobry wybór.
Strefa Zero Stress jest częścią szerszego, stopniowo realizowanego projektu na Wydziale Prawa i Administracji UG. Zmiany obejmują także poprawę estetyki znacznie większej części budynku. Z wykorzystaniem prac prof. Grzegorza Klamana z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku tworzony jest pasaż sztuki i inspiracji na antresoli, znajdującej się nad strefą Zero Stress. W jej sąsiedztwie, w miejscu dawnej palarni powstała galeria sztuki nowoczesnej, przystosowana do organizacji studenckich spotkań i dyskusji. W pobliżu znajduje się także rzeźba Igora Mitoraja.
Ta strefa zawsze miała potencjał i dobrą energię – mówi Anna Branicka, architekt prowadzący w Design Anatomy. Pięknie doświetlona naturalnym światłem, wypełniona zielenią, była naturalnym – choć niewykorzystanym – miejscem spotkań. Wszystko, czego potrzebowała to odpowiedniej aranżacji. Wspólnie z Olivia Centre, niemalże w ramach współpracy „po sąsiedzku” zaoferowaliśmy pomoc w zaprojektowaniu i realizacji strefy ZERO STRESS. Owocem naszego partnerstwa jest urokliwy, przytulny otulony zielenią zakątek, z ciepłym delikatnym światłem, miejsce do integracji i relaksu, z widokiem na… Olivię Star! Mamy nadzieję, że będzie służył studentom i pracownikom przez wiele lat.  Tworzenie biofilicznych stref w istniejących budynkach to zawsze dobra inwestycja!

materiał prasowy

Badanie Architekt 2.0: Kim jest współczesny architekt?

Bez tytułu
Jak zmienia się zawód architekta w obliczu nowych wyzwań technologicznych i rosnącej konkurencji? „ARCHITEKT 2.0 – Przedsiębiorczość w zawodzie architekta” to inicjatywa badawcza, która ma na celu zrozumienie, jak architekci łączą pasję do projektowania z niezbędnymi kompetencjami biznesowymi i postępem technologicznym.

Celem badania jest nie tylko identyfikacja obecnych trendów i wyzwań w branży, ale także zrozumienie, co wpływa na zadowolenie zawodowe architektów, ich aspiracje oraz strategie adaptacji do zmieniającego się rynku.

Pragniemy dowiedzieć się także, jak studenci oceniają jakość kształcenia w Polsce. Czy studia architektoniczne są w stanie sprostać oczekiwaniom współczesnego rynku pracy, przygotowując przyszłych architektów do efektywnego wykorzystywania teorii w praktyce, innowacyjnego myślenia i działania w zmieniającym się środowisku zawodowym?

Architekcie, dołącz do badania!

Badanie adresowane jest do praktykujących architektów, właścicieli i pracowników biur projektowych, freelancerów, a także studentów architektury, którzy chcą mieć realny wpływ na przyszłość branży. To doskonała okazja, aby podzielić się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami, które umożliwią opracowanie strategii i rozwiązań, wspierających rozwój branży architektonicznej, podnosząc jej standardy, efektywność i innowacyjność.

Poznanie potrzeb współczesnych architektów umożliwi lepsze kształtowanie przyszłych inicjatyw edukacyjnych i zawodowych. Przełoży się to na zadowolenie architektów oraz budowanie kompetencji, na których im faktycznie zależy.

Raport ARCHITEKT 2.0

Wyniki badania dostarczą cennych informacji na temat adaptacji zawodu architekta do nowych warunków rynkowych i technologicznych, oferując jednocześnie wgląd w przyszłość projektowania i budownictwa.

Źródło: DOM 3E.

Rośnie rynek kompozytów w Polsce. Jakie są trendy dla branży?

Mat.-prasowe-13
W 2022 r. wielkość światowego rynku kompozytów w budownictwie szacowano na 93,69 miliarda dolarów. Według prognoz, wartość ta będzie rosła rokrocznie o 7,2% w okresie od 2023 do 2030 roku. Kompozyty cieszą się także coraz większą popularnością na polskim rynku – m. in. w budownictwie. A ponieważ wciąż są stosunkowo nowym materiałem, producenci nieustannie badają ich zachowanie i właściwości, odkrywając przy tym kolejne możliwości zastosowania kompozytów. Te zaś wydają się być nieograniczone. Przyjrzyjmy się, jakie trendy dla branży będą kluczowe w najbliższym czasie i jakie wyzwania stoją przed producentami materiałów kompozytowych.

Możliwość wykorzystania kompozytów w budownictwie stanowiło rewolucyjny krok dla tej branży. Materiały kompozytowe są w stanie skrócić czas budowy, jednocześnie oszczędzając pieniądze na wiele sposobów. Na przykład materiały kompozytowe mogą pomóc w tworzeniu mniejszych, lżejszych mostów, eliminując degradację żelbetonu zbrojonego stalą, która często leży u podstaw problemów z infrastrukturą mostową.

Odrębną kategorię stanowią inteligentne kompozyty. Mogą one posiadać ściśle określone właściwości, takie jak odporność na ciepło, chemikalia i warunki atmosferyczne – wystarczy dobrać odpowiedni materiał matrycowy. Efekt końcowy? Całkowicie spersonalizowany inteligentny kompozyt, który jest wystarczająco „mądry”, aby „zrozumieć” warunki środowiskowe i reagować w wymagany sposób.

Jedną z największych zalet kompozytów jest bez wątpienia ich wysoki stosunek wytrzymałości do wagi. Włókno węglowe waży około 25% tego, co stal i 70% tego, co aluminium, a jednocześnie jest znacznie silniejsze i sztywniejsze od obu tych materiałów przy takiej samej wadze. Co za tym idzie, kompozyty oferują także opcje projektowe, które byłoby trudno osiągnąć za pomocą tradycyjnych materiałów.

Większa lekkość i swoboda projektowania

Materiały kompozytowe były wykorzystywane w ciągu ostatnich 50 lat w różnych aplikacjach o wysokiej wydajności, jak pojazdy wojskowe, luksusowe jachty, łopaty turbin wiatrowych, samoloty czy sprzęt sportowy. Obecnie coraz częściej zaczynają być wykorzystywane w świecie architektury, gdzie oferują znaczną oszczędność wagi i umożliwiają tworzenie skomplikowanych kształtów, co daje architektom większą swobodę w projektowaniu.

– Projektowanie z zastosowaniem materiałów kompozytowych otwiera ogromną gamę możliwości w sektorze budownictwa. – zauważa Paulina Zielińska, Marketing Manager z Trokotex Polymer Group. – Co istotne, ich zastosowanie w budownictwie pozwoliło na stopniową zmianę tradycyjnych materiałów i jednocześnie wyeliminowało wiele barier, z którymi projektanci borykali się zwłaszcza w przypadku projektów o futurystycznym designie. – podkreśla.

Materiały kompozytowe mogą być zaprojektowane w celu dostarczania określonych właściwości mechanicznych, takich jak wytrzymałość na rozciąganie, gięcie i ściskanie. Ponadto elementy kompozytowe mogą być produkowane ze wzmocnieniem o określonym ukierunkowaniu, co może zapewnić dodatkową wytrzymałość tam, gdzie wymaga tego projekt. Kompozyty oferują przy tym nowe możliwości estetyczne, dzięki swojej zdolności do formowania złożonych kształtów, a także zdolności do integrowania specjalnych wykończeń powierzchniowych, a co za tym idzie – uzyskania większej różnorodności efektów.

Kompozyty = superbohaterowie na budowie

Producenci nie ustają w staraniach, by oferowane przez nich produkty były w stanie sprostować coraz wyżej zawieszanej poprzeczce. Materiały kompozytowe nie utleniają się ani nie korodują. Istnieje wiele systemów matryc polimerowych, które zapewniają odporność na większość warunków środowiskowych i chemicznych. Ponadto elementy kompozytowe są tak projektowane, aby miały długą żywotność i minimalne wymagania konserwacyjne w porównaniu do tradycyjnych materiałów budowlanych. Ich trwałość szacuje się na ok. 50 lat.

Oprócz tego kompozyty prezentują doskonałe właściwości mechaniczne, mogą działać jako izolatory elektryczne a niektóre są transparentne dla fal elektromagnetycznych. Producenci dokładają także starań, aby koszty produkcji – a co za tym idzie powstałe wyroby – były konkurencyjne w stosunku do tradycyjnych materiałów.

Wyzwania, jakie czekają branżę

Materiały kompozytowe z powodzeniem stosuje się z w sektorach takich jak energia wiatrowa, uzdatnianie wody, żeglarstwo (kaski łodziowe, akcesoria pokładowe itp.) czy motoryzacja (wnętrze, karoseria itd.). Jak wspomniano wcześniej, rośnie także ich znaczenie i udział w budownictwie. Jednak wciąż dokonuje się to wolniej niż można by się spodziewać, biorąc pod uwagę liczne właściwości i możliwości zastosowania kompozytów. Z czego to wynika?

Dorota Godyń, prezes Zarządu Trokotex Polymer Group podkreśla, że materiały kompozytowe wciąż wymagają precyzyjnych norm i standardów. Mimo, że pomocnym narzędziem projektowym jest obowiązujący EUROKOD 4 PN-EN 1994 „Projektowanie konstrukcji zespolonych stalowo-betonowych”, to jej zdaniem, choć świadomość wśród społeczności inżynierskiej rośnie, w obliczu dynamicznego rozwoju technologii konieczne jest opracowanie gotowych norm projektowania dedykowanych stricte kompozytom. – W odpowiedzi na tę potrzebę branży, Polski Komitet Normalizacyjny powołał komitet KT329 ds. Konstrukcji i Materiałów z Kompozytów Polimerowych. Będąc członkiem tego komitetu, wraz z 13 innymi podmiotami pracujemy obecnie nad ustanowieniem odpowiedniej normy w tym zakresie – dodaje.

Kolejnym wyzwaniem dla branży jest brak odpowiedniej, kompleksowej wiedzy na temat wykorzystania kompozytów wśród stron zaangażowanych w proces inwestycyjny. Tradycyjne materiały – jak np. beton, metale, ceramika – są dobrze znane i stosowane od lat. Dlatego producenci materiałów kompozytowych muszą podjąć wysiłki w celu edukowania branży na temat zalet i właściwości ich produktów, aby zwiększyć świadomość i zaufanie wśród projektantów, wykonawców i inwestorów, a tym samym umożliwić szerokie i skuteczne wykorzystanie kompozytów w różnych sektorach budownictwa.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Krakowski architekt Dr Bartosz Dendura nagrodzony przez prestiżowy brytyjski magazyn BUILD

bartosz-dendura
Krakowski architekt Dr Bartosz Dendura nagrodzony przez prestiżowy brytyjski magazyn BUILD.

Brytyjski magazyn BUILD nagrodził Studio4SPACE w szóstym dorocznym konkursie Sustainable Building Awards, poświęconym zrównoważonemu budownictwu. Krakowskie biuro dr. Bartosza Dendury zostało docenione za swoje proekologiczne realizacje i podejście do tego typu projektów. Otrzymało główną nagrodę w kategorii małych pracowni architektonicznych. To kolejny międzynarodowy sukces dr. Dendury i jego zespołu, który na początku grudnia ub.r. odebrał w Atenach nagrodę Europe 40 under 40. Studio4SPACE zdobyło już kilka statuetek za innowacyjne i zrównoważone projekty, w tym m.in. European Property Awards.

Wielokrotnie wyróżniana Pracownia Architektoniczna Studio4SPACE tym razem została nagrodzona w szóstym dorocznym konkursie Sustainable Building Awards, organizowanym przez brytyjski magazyn BUILD. Panel sędziowski i zespół badawczy oceniał zaangażowanie, wiedzę i innowacyjność wykazane przez nominowanych. Jak podkreślają organizatorzy, o zwycięstwie nie decydowała popularność kandydatów. Liczył się ich faktyczny wkład w zrównoważony rozwój. Krakowskie biuro dr. Bartosza Dendury otrzymało główną nagrodę w kategorii małych pracowni architektonicznych.

Bardzo cieszymy się z tego uznania. Jest ono potwierdzeniem, że obrany przez naszą pracownię kierunek promowania zrównoważonych rozwiązań jest słuszny i ceniony przez światową branżę. Ta nagroda podsumowuje cały cykl naszych codziennych działań. Poza projektami i zachęcaniem klientów do korzystania ze zrównoważonych rozwiązań, prowadzimy badania zachowań i postaw Polaków wobec ekorozwiązań w budownictwie. We współpracy z platformą analityczno-badawczą UCE RESEARCH opublikowaliśmy szereg raportów ukazujących to, ile pracy jest jeszcze przed nami w celu przekonywania Polaków do prośrodowiskowych rozwiązań – komentuje dr Bartosz Dendura z Pracowni Architektonicznej Studio4SPACE, który pełni też rolę adiunkta w naukowo-badawczym Zespole Architektury Użyteczności Publicznej na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej.

Źródło: Biuro architektoniczno-projektowe Studio4SPACE.

Piękno i majestat przyrody we wnętrzu nieruchomości? Nowa kolekcja podłóg drewnianych od Jawor-Parkiet

Forest Legend Dąb Follow the Mystery Jawor-Parkiet
Piękno i majestat przyrody we wnętrzu nieruchomości? Nowa kolekcja podłóg drewnianych od Jawor-Parkiet. 

Jawor-Parkiet, renomowany polski producent podłóg drewnianych poszerza swoją ofertę. Do znanych i cenionych przez architektów oraz inwestorów serii desek i parkietów na ogrzewanie podłogowe dołącza Forest Legend. Premierowa kolekcja stanowi ukłon w stronę dziedzictwa natury, a także zaproszenie do odkrycia jej różnorodności i autentycznego piękna.

Korzystając z ponad 30-letniego doświadczenia w produkcji podłóg drewnianych, łącząc tradycyjne rzemiosło, nowoczesne technologie oraz znajomość wnętrzarskich trendów Jawor-Parkiet opracował kolekcję Forest Legend. Najnowsza seria podłóg drewnianych stanowi wyraz szacunku wobec przyrody oraz docenienie majestatu starodrzewu. Jego charakteru ukształtowanego przez czas. Pierwotnej mocy, która pozwala trwać mimo przeciwności. To także odkrywanie jego historii, z myślą o tym, by to cenne dziedzictwo zachować dla przyszłych pokoleń.

Premierowa kolekcja Forest Legend oferuje pięć dekorów oraz trzy rodzaje postarzania powierzchni drewna. Inspiracją dla każdego z nich były tajemnice przeszłości, znaki upływu czasu oraz ślady oddziaływania naturalnych zjawisk, które formują scenerię i ducha lasu. Podłogi z najnowszej kolekcji wyróżniają się ciekawą, starannie opracowaną paletą kolorów: od jasnej eterycznej barwy drewna, poprzez ciepły miodowy odcień aż po intensywny brąz. Dekory Wind, Dream, Mystery, Trace, Shadow to nie tylko oryginalne, ciekawe sposoby wykończenia powierzchni drewna, ale także intrygujące opowieści o tym, co skrywa i czym niezmiennie obdarza nas wiekowy las. Dekor Wind o subtelnym rysunku przywodzącym na myśl poruszane wiatrem korony drzew ma jasną barwę, lekką niczym podmuch powietrza. Dream o barwie pigmentowanego dębu jest ciepły i łagodny, o delikatnie rozświetlonym odcieniu. Z kolei niezwykle intrygujący i tajemniczy wygląd desek Mystery, to zasługa różnorodnego rysunku oraz ciemnego głębokiego koloru. Trace jest dekorem o ciekawej brązowej barwie z widocznymi przetarciami oraz bogatym rysunku. Natomiast ciepły, miodowy Shadow oddaje aurę i koloryt gęstego lasu rozświetlonego promieniami słońca.

Wrażenie robią także tekstury uzyskane na powierzchni desek, które nawiązują do naturalnego wyglądu wiekowego drewna. Trzy rodzaje postarzania powierzchni: Follow, Feel i Touch zapewniają kolekcji jej unikalny charakter. Te wyjątkowe tekstury powstały w efekcie naniesienia śladów po pile prostopadle do słojów deski, heblowania oraz embosowania. – Dzięki tym zabiegom przyspieszamy naturalny proces starzenia się drewna, otrzymując na powierzchni desek wyjątkowe tekstury, starannie dopasowane do całej palety dekorów Forest Legend. W rezultacie, dając możliwość połączenia każdego spośród pięciu wybarwień drewna z dowolnym rodzajem postarzania, oferujemy naszym klientom aż 15 zupełnie nowych podłóg drewnianych – mówi Grzegorz Sadowski, dyrektor ds. marketingu i rozwoju sieci sprzedaży Jawor-Parkiet. – Wszystkie nowe propozycje odpowiadają na oczekiwania inwestorów, którzy pragną kreować swoje najbliższe otoczenie za pomocą naturalnych materiałów, ale także cenią różnorodność, niepowtarzalność i autentyczne piękno drewna, które stanowi dziś niezaprzeczalny walor w architekturze wnętrz.

W kolekcji Forest Legend naturalne cechy drewnianej podłogi podkreślają także dodatkowe procesy uszlachetniające, jak szczotkowanie, olejowoskowanie i czterostronne fazowanie. Najnowsza seria standardowo dostępna jest w dwóch wymiarach desek układanych na mijankę lub jodełkę klasyczną.

Źródło: Jawor-Parkiet.

Czy ekologia w budownictwie jest ważna? W jaki sposób młode pokolenie zmienia branżę nieruchomości?

DSC_1883
Czy ekologia w budownictwie jest ważna? W jaki sposób młode pokolenie zmienia branżę nieruchomości?

Troska o środowiska naturalne wkracza do kolejnych segmentów rynku nieruchomości. Jest to szczególnie widocznie wśród inwestycji skierowanych do młodych odbiorców. Trend ten stopniowo obejmuje również rynek prywatnych akademików, które często wybierane są przez świadomych studentów, pochodzących z krajów o wysokiej wrażliwości ekologicznej.

Ekologiczny trend w budownictwie rozwija się dwutorowo: oddolnie i odgórnie. Z jednej strony mówimy o wejściu w życie przepisów, szczególnie finansowych, dotyczących ekologii, które wymuszają na inwestorach wdrażanie ekologicznych rozwiązań w budynkach, dzięki czemu mogą ubiegać się o tzw. zielone finansowanie inwestycji. Obecnie jest to jeden z najlepszych przykładów regulacji prawnych przyczyniających się do proekologicznych zmian.

Drugi trend związany jest z procesami oddolnymi, gdyż młodzież, będąc świadoma postępujących zmian klimatycznych, wywiera na inwestorach rynkową presję, wybierając obiekty, mogące się poszczycić się proekologicznymi rozwiązaniami. I tak, jak w przypadku zielonego finansowania możemy mówić o korzyściach dla inwestorów, tak w drugim przypadku, ekologiczne rozwiązania stosowane w budynkach wiążą się z korzyścią ekonomiczną dla ich młodych użytkowników – efektywne energetycznie rozwiązania obniżają koszty życia.

Świadomość ekologiczna wśród młodzieży rośnie nieprzerwanie, podążając za europejskimi i światowymi trendami – mówi Julia Faltus – James, Sustainability Expert z JWA, firmy specjalizującej się w zielonym budownictwie i certyfikacjach wielokryterialnych. Widać to zarówno na kampusach uniwersyteckich w formie inicjatyw typu green nudges jak i inspirujących historiach laureatów Young Champions of the Earth, nagrodzie przyznawanej corocznie siedmiorgu młodych ludzi, którzy wywierają pozytywny wpływ na środowisko. To dynamiczne zjawisko nie tylko odzwierciedla zmiany społeczne, ale również stawia wyraźne wyzwania przed inwestorami. Tendencja ta nieuchronnie podkreśla, że inwestorzy, którzy nie uwzględniają aspektów zrównoważonego rozwoju w procesie budowy nowych obiektów, znajdują się na przegranej pozycji w kontekście postępującej świadomości ekologicznej społeczeństwa. W dzisiejszym świecie inwestycyjnym, dbałość o środowisko staje się kluczowym elementem sukcesu biznesowego.

Szczególną uwagę powinni zwrócić inwestorzy kierujący swoją ofertę do studentów z zagranicy. Jest to grupa świadomych najemców, z krajów nie tylko europejskich, ale też azjatyckich, która oczekuje nowoczesnych rozwiązań i która wnikliwie analizuje koszty życia i proekologiczne rozwiązania w potencjalnych miejscach przyszłego zamieszkania.

Jak podkreśla Karol Wojtas, członek zarządu spółki Silver Rock, działającej w sektorze prywatnych akademików:

Napływające do nas zapytania z zagranicy potwierdzają, że zagraniczni studenci, poza wysokością czynszu i opłat, coraz częściej interesują się również kwestiami ekologicznymi. Ekologia była i jest ważnym aspektem podejmowanym podczas naszych inwestycji i wprowadzającym konkretne rozwiązania. Cieszy nas, że także nasi mieszkańcy coraz częściej wykazują zainteresowanie tematem ekologii i dopytują np. o źródła energii w zamieszkiwanym budynku. Cieszy nas także, że zwracają uwagę na wprowadzone przez nas rozwiązania np. podwyższone parametry izolacyjności w stosunku do wymagań, a także np. stosowanie rozwiązań pozwalających na ograniczenie zużycie mediów. Oczywiste jest, że wszystkie kolejne realizowane budynki naszej spółki także będą przygotowywane w taki sposób, aby optymalnie spełniały te najbardziej wygórowane standardy.

Pracujemy nad tym, aby od strony budowlanej sam budynek emitował możliwie najniższy ślad węglowy – mówi Joanna Wojtas, architekta, projektantka akademika Collegia. Opracowujemy również rozwiązania podnoszące efektywność energetyczną budynku: od makro skali jak zwartość bryły, optymalizacja nasłoneczniania pokoi mieszkalnych, po mikro skalę jak. np. energooszczędne źródła światła czy możliwość monitorowania i sterowania ogrzewaniem w pokojach. Takie rozwiązania przynoszą dwojakie korzyści: ekologiczne – poprzez zmniejszenie zużycia mediów i ekonomiczne – poprzez obniżenie comiesięczne kosztów ich zużycia i korzystniejsze warunki najmu. Ponadto, ważnym aspektem na liście proekologicznych działań jest również podjęcie współpracy z lokalnymi firmami wykończeniowymi i dostawcami materiałów stosowanych w budynku, co pozwala ograniczyć ślad węglowy wynikający z konieczności ich transportu.

Mówiąc o proekologicznym projektowaniu wnętrz nie można zapomnieć o kwestiach związanych z wykańczaniem i wyposażeniem pomieszczeń, gdzie obecnie coraz bardziej popularnym trendem jest wykorzystanie mebli i materiałów pochodzących z recyklingu.

Biorąc pod uwagę coraz częstsze zapytania ofertowe, należy stwierdzić, iż w ostatnich latach daje się zaobserwować wyraźny wzrost świadomości ekologicznej, zwłaszcza wśród przedstawicieli młodego pokolenia – mówi Daniel Ochońko, prezes zarządu Trust Us, spółki działającej na rynku mebli kontraktowych. Nie bez znaczenia jest tu również stale rosnąca ilość studentów z zagranicy – zwłaszcza z krajów, w których troska o kwestie ekologiczne stoi na bardzo wysokim poziomie. Inwestorzy, chcąc wyjść naprzeciw nowym oczekiwaniom odbiorców, coraz częściej decydują się więc na wykorzystanie w swoich obiektach nie tylko proekologicznych technologii, ale też mebli i materiałów pochodzących z recyklingu, które nierzadko zaskakują jakością, są atrakcyjne cenowo a ponadto – przyjazne dla środowiska.

Źródło: ultrarelations.com.

Warszawski Biurowiec Lakeside firmy Atenor wita gości efektownymi posadzkami typu terazzo żywiczne w holach wejściowych

Lakeside_102023Biurowiec Lakeside w Warszawie firmy Atenor wita gości efektownymi posadzkami typu terazzo żywiczne w holach wejściowych.

Lakeside to nowoczesny biurowiec położony przy ul. Szturmowej 2 w dzielnicy Mokotów w Warszawie, w sąsiedztwie parku Dolina Służewiecka. Deweloperem kompleksu jest belgijska firma inwestycyjna Atenor, za jego projekt odpowiadała Grupa 5 Architekci, a generalnym wykonawcą była firma budowlana PORR. Inwestycję wyróżnia wysoki standard wykończenia powierzchni wspólnych. W jej obu reprezentacyjnych holach wejściowych zastosowano dekoracyjne posadzki typu szlifowane i polerowane terazzo żywiczne, czyli Mondéco Classic marki Flowcrete, wiodącego eksperta od tej technologii.

Mondéco Classic to bezspoinowa posadzka, która powstaje z połączenia barwionej żywicy epoksydowej i szlachetnego kruszywa marmurowego. Jest wykonywana na placu budowy, bezpośrednio na płycie betonowej, a następnie wielokrotnie szlifowana i polerowana mechanicznie aż do uzyskania równej, gładkiej powierzchni przypominającej wyglądem naturalny kamień. Technologia ta daje szerokie możliwości tworzenia wzorów i kolorów.

W częściach ogólnodostępnych Lakeside wykonano terazzo żywiczne w standardowym odcieniu Ciemnoszara Kreda. W strefach wewnętrznych, których granice wyznaczają bramki poprzedzające hole windowe, kolorystykę posadzek dopasowano do fornirów, którymi wykończono ściany i sufity oraz meble recepcyjne. Posadzki w tych przestrzeniach wykonano w wersjach stworzonych specjalnie dla tej inwestycji. W części „A” budynku posadzka w ciepłym, kremowym odcieniu bieli została skomponowana z jasnym fornirem przypominającym drewno brzozy. Natomiast w części „B” budynku, gdzie zastosowano ciemny fornir nawiązujący do orzecha, inwestor zdecydował się na Mondéco Classic w kolorze brązowym.

Hole wejściowe w biurowcu w dużej mierze decydują o pierwszym wrażeniu. W Lakeside zależało nam na stworzeniu w nich eleganckich przestrzeni, a zastosowanie wysokiej jakości materiałów podkreśla prestiż naszej inwestycji. Poszukiwaliśmy rozwiązania posadzkowego, które będzie solidne i trwałe, łatwe w konserwacji i utrzymaniu czystości, tak, aby zachowywało atrakcyjny wygląd przez lata. Bezspoinowe posadzki typu terazzo żywiczne dobrze prezentują sią na dużych powierzchniach. Dzięki możliwości indywidualnego doboru kolorystyki uzyskany efekt wizualny odpowiada naszym oczekiwaniom, – powiedział Maciej Cuch, Project Manager projektu Lakeside, ATENOR Poland.

Posadzki Mondéco Classic w kompleksie biurowym Lakeside wykonała firma Wector Sp. z o.o. z Warszawy, Autoryzowany Wykonawca Flowcrete.

Flowcrete to wiodąca marka specjalistycznych, bezspoinowych posadzek żywicznych do zastosowań przemysłowych i dekoracyjnych, która oferuje światowej klasy rozwiązania posadzkowe na bazie żywic syntetycznych: epoksydowych, poliuretanowych, metakrylowych i winyloestrowych. Posadzki żywiczne Flowcrete przeznaczone są dla wszystkich branż i sektorów gospodarki. Są to m.in. wytrzymałe posadzki przemysłowe, higieniczne posadzki antybakteryjne, wodoszczelne i elastyczne posadzki parkingowe, efektowne kolorystycznie posadzki dekoracyjne, w tym m.in. szlifowane terazzo żywiczne i „kamienne dywany” oraz specjalistyczne powłoki chemoodporne.

Producentem i dostawcą posadzek żywicznych marki Flowcrete jest firma Tremco CPG Poland Sp. z o.o.

Źródło: Tremco CPG Poland Sp. z o.o. 

Boris Kudlička with Partners: „Uciekamy przed byciem modnymi w projektowaniu”

Wysoka Wieś2

Projekty Boris Kudlička with Partners stały się synonimem eklektyzmu, wyrafinowania i stylu reprezentującego wysoką jakość. Warszawskie biuro realizuje projekty dla prestiżowych klientów, począwszy od prywatnych rezydencji, biur, hoteli, kompleksów domów, aż po wnętrza helikopterów.  Czerpiąc z wieloletniego doświadczenia, buduje swą narrację projektową wokół poszukiwania tego, co wyjątkowe. Dziś Boris Kudlička wspólnie z Partnerami – Weroniką Libiszowską, Rafałem Otłogiem i zespołem kilkunastu profesjonalistów, umacniają swą pozycję w świecie projektowania wnętrz o najwyższych standardach. Ich realizacje poruszają się pomiędzy funkcjonalnością i nieprzemijającym pięknem, które zawsze pozostaje w zgodzie z unikatowymi gustami międzynarodowej klienteli biura.

Wasze realizacje koncentrują się przede wszystkim na wymagających klientach i wysokiej jakości. Chcielibyśmy zgłębić historię tej profesjonalnej podróży – czy od samego początku mieliście wizję kreowania dla zamożnych klientów, czy może ten nurt kształtował się stopniowo, w wyniku ewolucji waszego podejścia do architektury? W jaki sposób rozwijała się Wasza specjalizacja w tej dziedzinie i czym się wyróżniacie na tym wysoce konkurencyjnym rynku?

– Rozpoczynając działalność jako Boris Kudlička with Partners, dążyliśmy do tworzenia projektów, które będą przede wszystkim spełniały wysokie standardy jakości. Tak było m.in. z Hotelem Europejskim, w od którego wszystko się zaczęło… Już na samym początku zdaliśmy sobie sprawę, że chcemy projektować dla klientów poszukujących czegoś unikalnego i wyjątkowego. Nasz rozwój wynikał więc zarówno z doświadczeń, jak i pozytywnych reakcji na to, co już udało się nam zrobić. W ciągu kilku lat ewoluowaliśmy, kładąc nacisk na indywidualność, unikalność detali oraz wykorzystywanie najlepszych dostępnych materiałów i technologii. To, co nas wyróżnia, to nie tylko estetyka, ale także zdolność do słuchania klienta, zrozumienia jego wizji i dostarczenia rozwiązań, które przekraczają oczekiwania. Budujemy trwałe relacje, co sprawia, że są oni gotowi polecać nasze usługi i realizować z pracownią Boris Kudlička with Partners kolejne inwestycje.

Genialnie poruszacie się pomiędzy niewymuszoną elegancją a subtelnie wkomponowanym ekskluzywnym sznytem. Jakie są główne inspiracje i filozofia Waszej pracowni, szczególnie jeśli chodzi o projekty, nad którymi pracowaliście w ubiegłym roku, takie jak kompleksy domów Kalbornia Mazury czy Wysoka Wieś?

– W projektach tego typu najczęściej kierujemy się samą lokalizacją, historią danego miejsca i harmonią z otaczającą przyrodą, starając się integrować budynki z otoczeniem. Inspiracje czerpiemy zazwyczaj z lokalnej kultury i krajobrazu, co w przypadku domów w Kalborni czy rozpoczętej właśnie budowy domów w Wysokiej Wsi, przełożyło się na unikalne, dostosowane do tych miejsc rozwiązania. Ogromnie ważne były dla nas aspekty zrównoważonego rozwoju i ekologii, czyli budowa z myślą o minimalnym wpływie na środowisko. W obu przypadkach połączyliśmy nowoczesne i tradycyjne elementy, tworząc domy, które są jednocześnie funkcjonalne, wygodne i zintegrowane z przyrodą. Duża uwagę poświęciliśmy otwartym przestrzeniom i dużym przeszkleniom, aby maksymalnie wykorzystać naturalne światło. Równie ważne były oczywiście wygodne strefy rekreacyjne i przemyślana infrastruktura zewnętrzna.

Jakie są zatem główne filary koncepcyjne i estetyczne, które charakteryzują podejście Boris Kudlička with Partners do projektowania tego rodzaju wnętrz?

– Różnorodność, znajomość rynku, odwaga i poszukiwanie niepowtarzalnego DNA każdego projektu. Staramy się tworzyć atmosferę i emocje, wykraczające poza sam aspekt użytkowy… Takie, które sprawiają, że przebywanie w projektowanej przez nas przestrzeni staje się dla właścicieli także doświadczeniem estetycznym.

Kiedy Wasi klienci dają Wam swobodę twórczą, jakie motywy czy inspiracje wpływają na proces projektowania?

– Na tym etapie rozwoju pracowni współpracujemy głównie z doświadczonymi inwestorami, którzy już mają za sobą pierwsze architektoniczne przygody. Pokładają w nas pełne zaufanie, przekonani, że w pewnych kwestiach posiadamy unikalną wiedzę. Przeszliśmy przez różnorodne scenariusze, nabywając doświadczenie i doskonaląc nasze podejścia. Współpraca z klientami to nie tylko praca nad projektem, ale również partnerskie działanie. Nierzadko zdarza się, że klienci nie są do końca pewni, jak sformułować swoje oczekiwania. W takich sytuacjach stajemy się nie tylko architektami, ale także przewodnikami, pomagającymi im odkryć, czego naprawdę chcą i potrzebują. Czasem wystarczy postawić kilka kluczowych pytań, które otwierają drzwi do głębszych refleksji właściciela.

Jaką rolę pełni w projektowanych przez Was wnętrzach sztuka?

– Z pewnością ma moc dodawania przestrzeni głębi i charakteru. Proces wybierania dzieł sztuki jest dla wszystkich stron fascynującym etapem. Nasi klienci, mający już swoje kolekcje, wprowadzają do projektu swą pasję i osobistą relację ze sztuką. To stanowi z kolei punkt wyjścia dla naszej pracy nad aranżacją wnętrza. Dzieła stają się integralną częścią przestrzeni, a projektowane elementy, takie jak oświetlenie czy inne detale, podporządkowujemy tak, by jak najlepiej wyeksponować poszczególne kolekcje.

W jaką stronę będą zmierzać projekty wnętrz w 2024? Jakie nowe trendy czy innowacje w projektowaniu zauważacie w dzisiejszym świecie architektury?

– Staramy się raczej uciekać przed byciem modnymi w projektowaniu. Nie osiągniemy wyjątkowości przez naśladowanie. W dzisiejszym świecie bardziej niż trendy interesują nas ludzie i ich indywidualny charakter. Zamiast ślepo podążać za panującymi modami, skupiamy się przede wszystkim na dobieraniu unikalnych środków.

Wasza praca nieustannie inspiruje społeczność projektantów. Jaka przyszłość czeka Boris Kudlička with Partners? Nad jakimi projektami obecnie pracujecie?

– Obecny rok może być ekscytujący z uwagi na różnorodność projektów, nad którymi rozpoczynamy pracę. Teraz skupiamy się na kilku międzynarodowych realizacjach, które pozwalają nam eksplorować różnorodność stylów i kultur. To dla nas nie tylko możliwość projektowania, ale także nauki i rozumienia różnic, co wpływa na naszą kreatywność i postrzeganie architektury. Nieustannie podążamy również za wyzwaniem projektowania nieoczywistych miejsc w Polsce. Dzięki temu możemy eksperymentować z lokalnymi tradycjami, historią i kulturą, tworząc projekty, które są nowoczesne, a jednocześnie zanurzone w kontekście środowiska.

Źródło: Boris Kudlička with Partners.

Trendy we wnętrzach nieruchomości inwestycyjnych w 2024 roku

drops_nowodvorski-lighting
Trendy we wnętrzach nieruchomości inwestycyjnych w 2024 roku wg Nowodvorski Lighting. Trendy we wnętrzach, w porównaniu z tymi panującymi na wybiegach, zostają z nami na dłużej, mając wpływ nie tylko na estetykę, ale również komfort użytkowania przestrzeni. Od kilku sezonów dyktowane są kierunkiem Eko – zarówno w rozumieniu wykorzystania barw, jak i materiałów. O tym, co modne i o czym warto pamiętać, planując aranżację, podpowiada Małgorzata Nowodworska, Dyrektor Kreatywny Nowodvorski Lighting.

Eko i jeszcze raz Eko. Gdy dookoła pośpiech, natłok informacji, potrzeba ciągłej zmiany, dom staje się ucieczką do świata spokoju, miejscem, które pozwala złapać oddech. Nic tak nie sprzyja regeneracji jak kojąca zmysły natura, mówi Małgorzata Nowodworska. Znajduje to odzwierciedlenie w wykorzystaniu wiodących od wielu sezonów stylów aranżacji. Styl boho opiera się na etnicznych wzorach i ascetycznej formie. Styl Japandi wprowadza nas w klimat japońskiego umiłowania natury, doceniając jednocześnie funkcjonalność przestrzeni i użytkowość przedmiotów. Oba wprowadzają do wnętrz spokój i harmonię. Klimat dopełnia odpowiednio dobrane oświetlenie. W nurcie pochwały naturalności powstała kolekcja SUNSET. Design opiera się na wykorzystaniu sklejki – materiału o naturalnych słojach drewna wybarwionego w modnych odcieniach brązu oraz czarnej, metalowej konstrukcji. Lampa dystansuje źródło światła od ściany, co uwalnia subtelną poświatę w postaci gry świateł w promieniu 360 stopni. Aranżacjom w stylu boho i Japandi dedykowane zostały również tegoroczne nowości Nowodvorski Lighting, m.in. kolekcje: JAPANDI, BOHO, RATTAN, HAVANA, HAITI, DROPS czy MOON XL. Ich premiera miała miejsce podczas listopadowych targów Warsaw Home & Contract 2023, dodaje Małgorzata.

Dążąc do naturalności unikamy nudy. Grę kolorów opieramy na kontraście – naturalne barwy przełamujemy akcentami o nasyconej czerwieni, żółci, srebra czy chromu. Przeciwstawne kierunki doceniamy również w kontekście formy, łącząc w aranżacji np. obłe meble z liniowym kształtem oświetlenia. Tym, którzy szukają nowoczesnego designu przełamującego kierunek, dedykowana jest kolekcja lamp LASER o smukłym kloszu i szerokiej palecie kolorów w satynowych odcieniach miedzi, złota i czekolady, mówi ekspertka.

W kontekście wspomnianej już formy królować będą obłe fotele, sofy, a nawet stoliki, dywany czy lustra. Idealnym przykładem wpisującym się w tegoroczny kierunek są lampy zewnętrzne z kolekcji STONE inspirowane naturalną bryłą kamienia, dodaje ekspertka.

Nie bez znaczenia pozostaje również funkcjonalność. Stawiamy na rozwiązania, które wpiszą się w trendy, ale jednocześnie zostaną z nami na długo, dostosowując się do zmiennych potrzeb i oczekiwań. Obserwujemy rosnące zainteresowanie oświetleniem technicznym i rozwiązaniami konfigurowalnymi, takimi jak m.in. MONO, system CAMELEON, CTLS czy LVM. Pozwalają one, w zależności od rodzaju, w prosty sposób wydzielić strefy w danym pomieszczeniu, równolegle oświetlić nawet najdalsze kąty, zmieniać rodzaj i położenie lamp czy wyznaczyć obwody, mówi Małgorzata Nowodworska.

Eko to nie tylko materiał, barwa czy forma, ale również oszczędność w kontekście czerpania z zasobów. W temacie oświetlenia coraz częściej decydujemy się na rozwiązania pozwalające na minimalizację zużycia energii elektrycznej. W ofercie Nowodvorski Lighting uznaniem cieszą się m.in. lampy wyposażone w wysokiej jakości zasilacze, takie jak np. VERTIC LED, CIRCOLO LED, BAR LED, SPIN LED czy ARM LED, dodaje Małgorzata.

*Wszystkie kolekcje przytoczone w materiale pochodzą z oferty Nowodvorski Lighting.

Autor: Nowodvorski Lighting.

Wywiad z Tomaszem Koniorem: „Architektura musi żyć”

KONIOR_STUDIO-546
O pasji architektonicznej i miłości do muzyki, a także kulisach powstania wystawy „12 słów mistrza” w rozmowie z Olgą Kisiel-Konopką, opowiada Tomasz Konior, architekt i urbanista, autor ponad 200 budynków, głównie użyteczności publicznej.

OKK: Twoje projekty i muzyka od lat przeplatają się, tworząc niezwykły rytm wyznaczany kolejnymi realizacjami. Twoja praca doktorska była poświęcona budynkom związanym z muzyką. Zaprojektowałeś choćby fantastyczną siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, czy też Filharmonię w Brnie. Zresztą sam jesteś fanem muzyki klasycznej i grasz na fortepianie. Co sprawiło, że muzyka i architektura tak zgodnie zagrały w Twojej duszy?

TK: Potwierdzam, że są to bardzo bliskie mi dziedziny. Muzyka i architektura towarzyszą mi od zawsze, szybko stając się największymi pasjami. Mówiąc o architekturze, mam na myśli przede wszystkim jej urbanistyczny kontekst. Zacznijmy więc od miasta, bowiem ten aspekt wydaje się kluczowy. Dla „mieszczuchów” to oczywiste, miasto pozwala ludziom być blisko siebie, ale także daje możliwość wyboru. Będąc architektem „na żywo” biorę udział w kreowaniu przestrzeni, która nas otacza. To niezwykle emocjonujący proces, a zarazem przygoda. Swoista moc sprawcza wiąże się z odpowiedzialnością, ale też daje dużą satysfakcję. Czuję się szczęściarzem, że wciąż projektuję i obserwuję tego efekty w praktyce. Już jako dziecko polubiłem architekturę właśnie w kontekście miasta i muzyki. Prawdę mówiąc, nawet chciałem zostać muzykiem. Taki był mój pierwszy pomysł na życie. Jednak rodzice nie bardzo wierzyli, że marzenia o grze na organach będą odpowiednim sposobem na życie. Bardziej woleli mnie widzieć w praktycznej roli inżyniera.

OKK: Czy to oznaczało koniec Twojej pasji związanej z muzyką?

TK: Z pasji nie rezygnuje się tak łatwo. Wciąż słuchałem Bacha i jeździłem na festiwale organowe. W okresie szkoły średniej grałem na perkusji w kilku zespołach. Później coraz bliższy stawał się dla mnie fortepian. Zapewne przyjaźń z Krystianem Zimermanem miała na tę zmianę ogromny wpływ. I wreszcie, po latach spełniłem swoje marzenie – mam własny fortepian, nauka gry jest najlepszą formą relaksu. Staram się tak organizować czas, żeby codziennie pobyć sam na sam z instrumentem. To doznanie nieporównywalne z żadnym innym, jest czymś niezwykłym. Podobnie jak projektowanie dla muzyki…

OKK: Architektura i muzyka. W końcu obie pasje się spotkały…

TK: Od zawsze muzyka i architektura grają w moim życiu główne role. Jestem z nimi na co dzień. Najpierw było projektowanie w miastach, potem przyszedł czas na coraz poważniejsze wyzwania tworzenia miejsc dedykowanych muzyce. I tak już ponad 20 lat bez przerwy projektujemy coś miejskiego i muzycznego zarazem. Po zbudowaniu regularnie odwiedzam te miejsca, obserwuję, jak żyją. Sprawia mi wielką radość, gdy sam korzystam z tego, co zaprojektowaliśmy, głównie wtedy, gdy chodzę na koncerty. Ktoś nawet zażartował, że projektuję sale koncertowe dla siebie, żeby obcować z muzyką na żywo w idealnym otoczeniu.

OKK: Czy uważasz, że projekt siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia był takim momentem kulminacyjnym na długiej liście Twoich „muzycznych” realizacji?

TK: Zacznijmy od tego, że NOSPR ma swoją legendę. Działa na Śląsku, jest najbardziej znaną polską orkiestrą na świecie, a tym samym naszym dobrem narodowym. Wcześniej orkiestra nie miała stałej siedziby. Wreszcie znalazła swój dom. I faktycznie, czuje się tam domową atmosferę zarówno dla muzyków jak i melomanów, nie tylko podczas koncertów. Można tam spotkać się z ludźmi, zjeść kolację, pójść do księgarni, uczestniczyć w wernisażu czy w wyjątkowym evencie. Ten budynek już prawie dekadę tętni miejskim życiem, jego aktywną codziennością. Ktoś kiedyś powiedział, że „dom to takie małe miasto, a miasto to taki wielki dom”. Bardzo podoba mi się to porównanie, bowiem architektura ma tylko wtedy sens, kiedy jest żywa, gdy jest pełna zadowolonych ludzi, którzy w niej przebywają.

OKK: Porozmawiajmy teraz trochę o wystawie „12 słów mistrza”, którą zaprojektowałeś we współpracy z Aleksandrem Laskowskim i fotografem Bartkiem Barczykiem.

TK: Z Bartkiem Barczykiem znamy się od wielu lat. Poznała nas wspólna przyjaciółka Ewa Niewiadomska z Radia Katowice. Bartek odchodził wtedy z „Gazety Wyborczej” i poszukiwał nowych wyzwań. Padł pomysł, żeby zarejestrować budowę NOSPRu. Bartek zaczął to robić jeszcze w starej siedzibie. W tym samym czasie powstawał już nowy gmach. Od początku był naszym reportażystą. Dokumentował wszystkie etapy związane z budową. Bartek nadal rejestruje ulotne chwile, jest mistrzem kadru „wyjątkowych momentów”. Jego fotografie ilustrują niepowtarzalną historię powstania nowej siedziby w książce „Dotknąć muzyki”. Prawdopodobnie uzupełniona o nowe rozdziały będzie wydana ponownie z okazji 10-lecia NOSPR. Bartek dalej fotografuje znakomitych muzyków, architektów, ale też architekturę. W międzyczasie został stałym fotografem Krystiana Zimermana. Warto podkreślić, że NOSPR sporo zawdzięcza Krystianowi. To on sprawił, że poznałem najlepsze sale koncertowe w Stanach Zjednoczonych i Japonii. Dzięki niemu poznałem samego Yasu Toyotą, guru akustyki, z którym współpracuję do dziś. Krystian chciał być architektem, ja muzykiem, obaj urodziliśmy się 5 grudnia. Wiele nas łączy.

OKK: W którym momencie narodził się pomysł wystawy „12 słów mistrza”?

TK: Bartek rejestrował również nasze spotkania z prof. Pendereckim. Ten znakomity kompozytor i niezwykle barwny człowiek regularnie odwiedzał budowę NOSPR, a Bartek to dokumentował. Jedno z powstałych wtedy zdjęć zostało wybrane na tę wystawę. W ramach premiery „Czarnej Maski”, w foyer NOSPRu miał wybrzmieć świetny pomysł Aleksandra Laskowskiego, żeby uczcić jubileusz mistrza kompozycją 12 słów i 12 fotografii Bartka Barczyka. Wraz z Dominikiem Korosiem stanęliśmy przed zadaniem zrobienia ekspozycji w zaprojektowanej przez nas przestrzeni. Chcieliśmy, aby ta wystawa stała się architektoniczną częścią tego budynku. Wzdłuż wewnętrznej „ulicy” powstały 4 monumentalne pylony, z których każdy jest pryzmą o trójkątnym rzucie. Każdy z pylonów stanowi tło dla 3 obrazów i 3 słów. Ta historia przeplata się z architekturą budynku i tworzy z nim integralną całość. Zawsze chciałem, żeby w tej przestrzeni, oprócz muzyki, muzyków, melomanów, zaistniała sztuka, rzeźba, obraz, performance, gra światła i dźwięku. Dlatego nie jest to kolejna wystawa posterów na ścianach, tylko coś, co wchodzi w silną relację z miejscem i jego charakterem. Liczę na to, że nasza wspólna przygoda otwiera nowy rozdział i nową tradycję tego miejsca. Otwiera pole działania dla kreacji kolejnych zdarzeń.

OKK: Czy zatem w NOSPR odbędą się kolejne wystawy?

TK: Współpraca z NOSPR jest stała i ścisła – owszem – kolejne przedsięwzięcia są planowane. Rok 2023 był bardzo intensywny, pełen unikalnych wydarzeń. Świętowaliśmy urodziny Krzysztofa Pendereckiego jak również okrągły jubileusz Henryka Mikołaja Góreckiego. W ramach obchodów wykonano transkrypcję III Symfonii Pieśni Żałosnych na nowych, również przez nas projektowanych, organach. Ich inauguracja po latach zakończyła budowę NOSPRu. Można powiedzieć, że organy to druga orkiestra, która mieści się w jednym, ogromnym instrumencie, wewnątrz tego samego budynku. Teraz to miejsce jeszcze mocniej wybrzmiewa na światowej mapie ośrodków muzycznych. Przed NOSPRem otwierają się nowe możliwości. Zapewne wciąż będziemy uczestniczyć w wydarzeniach muzycznych z najwyższej półki.

Mamy też plany dotyczące ogrodów wokół NOSPRu. Tam też dzieje się mnóstwo rzeczy. W zeszłym roku posadzono tam symboliczne drzewo, które jest ukłonem w stronę natury. Odbywają się tam koncerty plenerowe i festiwale. Budynek tętni życiem zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Sądzę, że dziesiąty, jubileuszowy sezon nowej siedziby NOSPR zaowocuje niezwykłymi wydarzeniami. Rocznie odbywa się tu ponad 360 koncertów. Koncert niemal dzień w dzień. Uczestniczą w nich tysiące ludzi, a bilety rozchodzą się błyskawicznie. Sale koncertowe czy filharmonie kojarzą się zwykle ze sztuką dla wybranych. Repertuar NOSPR i dostępność budynku – można przecież wejść do niego codziennie, bez biletu – sprawiły, że to miejsce cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców i gości.

OKK: Tomku, bardzo dziękuję Ci za tę pasjonującą opowieść, a wszystkich zapraszamy do NOSPR, do zwiedzania tego przepięknego „domu muzyki”, a także wystawy „12 słów mistrza”, którą podziwiać można do połowy lutego 2024. Chciałabym podkreślić, że w piątek, 26 stycznia br., o godzinie 11.00, w ramach 4 Design Days, odbędzie się wyjątkowy spacer, podczas którego będzie można zwiedzić wnętrza tego niezwykłego obiektu w towarzystwie jego architekta – Tomasza Koniora. Zwieńczeniem spaceru po NOSPR będzie spotkanie z autorem zdjęć wystawy „12 słów mistrza” znakomitym fotografem Bartkiem Barczykiem.

materiał prasowy

Nieruchomości z klasą? Ceramika Paradyż eksploruje potencjał spieków wielkoformatowych TRI-D w konkursie Paradyż Designers

SPA_ETERNAL_MAIN_PLAN_ TF
Nieruchomości z klasą? Ceramika Paradyż eksploruje potencjał spieków wielkoformatowych TRI-D w konkursie Paradyż Designers.

W dzisiejszych czasach, gdy projekty odzwierciedlają jak nigdy dotąd indywidualne potrzeby i estetyczne wybory klientów, architekci mają do dyspozycji coraz więcej narzędzi, dzięki którym mogą realizować swoje wizje. Jednym z najbardziej wszechstronnych materiałów, które wyróżniają się pod względem zarówno estetyki, jak i funkcjonalności, są spieki wielkoformatowe TRI-D. Ceramika Paradyż zaprasza do odkrycia uniwersalności ich zastosowań poprzez prestiżowy konkurs Paradyż Designers z międzynarodowym jury pod przewodnictwem Jürgena Mayera H.

Spieki wielkoformatowe zdobyły uznanie w świecie architektury ze względu na swą trwałość, estetykę, wszechstronność i zrównoważone metody produkcji. Stanowią praktyczne i wysoce estetyczne rozwiązanie dla projektantów, architektów i inwestorów, których aspiracje skupiają się na harmonijnym łączeniu nowoczesnej elegancji z funkcjonalnością. Propozycje spieków TRI-D od Ceramiki Paradyż nie tylko świetnie prezentują się we wnętrzach, ale oferują przede wszystkim możliwość stworzenia wielu przykuwających wzrok aranżacji z użyciem wybranego wzoru. Ich wszechstronność otwiera drzwi do szerokiego spektrum zastosowań, obejmując obszary takie jak blaty kuchenne i łazienkowe, schody, parapety, okładziny ścian, kominki, tarasy, drzwi, meble, elementy małej architektury czy nawet elewacje budynków. Ta wielofunkcyjność sprawia, że są niezastąpione w projektach, gdzie harmonijne łączenie stylu i funkcjonalności staje się priorytetem. Dzięki innowacyjnej technologii, spieki posiadają widoczny efekt „żyły minerałów”, przechodzącej przez cały przekrój płyty.

 

Meble 2.0

W projektach, gdzie meble odgrywają kluczową rolę, spieki wielkoformatowe TRI-D stanowią idealny materiał na ich okładziny. Trwałość i łatwość w utrzymaniu czystości czynią z nich doskonały wybór do stołów, stolików kawowych i nocnych, blatów czy nawet frontów szafek. Kreatywni projektanci wykorzystują różnorodność kolorów proponowanych przez Ceramikę Paradyż, by tworzyć zachwycające formą meble, komplementarne z całą przestrzenią domu, dzięki powtarzaniu jednego wzoru np. na blacie kuchennym, konsoli i stolikach.

Elewacje i mała architektura w wielkim stylu

Spieki wielkoformatowe nie ograniczają się tylko do wnętrz. Stają się coraz częściej wybieranym materiałem do elewacji budynków. Ich trwałość, odporność na warunki atmosferyczne i różnorodność kolorów pozwalają na tworzenie fasad, które spełniają funkcje ochronne i nadają budynkom nowoczesny i wyrafinowany wygląd. Wyjątkowa odporność spieków na warunki atmosferyczne sprawia, że znajdują zastosowanie także w projektach małej architektury takiej jak ławki, murki, donice, chodniki czy stoliki zewnętrzne.

Zmagania konkursowe z wykorzystaniem spieków Ceramika Paradyż

To właśnie wszechstronność spieków wielkoformatowych TRI-D będzie kluczem do możliwości, które otwierają się przed architektami, projektantami i studentami kierunków artystycznych, decydującymi się na udział w prestiżowym, międzynarodowym konkursie Paradyż Designers. To nie tylko szansa na stworzenie wartościowych estetycznie koncepcji, ale przede wszystkim zaproszenie do odkrywania granic kreatywności i eksplorowania możliwości, jakie kryją się w tym fascynującym materiale. Paradyż Designers nie zamyka się bowiem tylko na zmaganiach konkursowych, ale stanowi podróż w głąb innowacyjności i pasji do projektowania przestrzeni.

Emocje będą towarzyszyć rywalizującym kreatywnym umysłom w kilku kategoriach, prezentując niebanalne spojrzenie na potencjał tkwiący w spiekach TRI-D. Pulę nagród obejmuje imponująca kwota 42 000 EURO, w tym wyjazd do stolicy designu – Mediolanu, gdzie zwycięzcy będą mieli okazję błyszczeć na Salone del Mobile. Termin zgłoszeń projektów upływa 29 lutego 2024 r.

Źródło: Ceramika Paradyż.

Primavera Furniture z salonem w Warszawie

3. Primavera Furniture materiały prasowe
W warszawskiej Domotece oficjalnie otworzył się salon marki Primavera Furniture, cenionego polskiego producenta mebli klasy premium. Salon o powierzchni blisko 550 m2 pierwszych klientów przyjął 10 stycznia 2024 r. Tym samym szeroka oferta produktów wyposażenia wnętrz największego w Polsce centrum designu została uzupełniona o wysokiej jakości meble tapicerowane. To jedyny w Warszawie salon luksusowej marki.

Primavera Furniture to ceniony polski producent wysokiej klasy mebli tapicerowanych, a także stołów i stolików, który w swojej ofercie posiada zarówno przedmioty do wyposażenia wnętrz, jak i kolekcje mebli ogrodowych. Marka słynie z wysokiej jakości produktów premium o nowoczesnym, eleganckim designie, wykonanych z wysokogatunkowych tkanin obiciowych. Marka została założona w 2006 roku i współcześnie cieszy się popularnością wśród zagranicznych klientów, o czym świadczą rynkowe sukcesy w Europie Środkowej, Zachodniej i Skandynawii, a także Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie. Możliwe było to dzięki filozofii marki, dla której największą wartością jest indywidualny styl nadawany wnętrzom przez jej użytkowników. Dlatego też w kolekcji Primavera Furniture znaleźć można ponad 500 modeli mebli z możliwością dopasowania 120 różnorodnych tkanin.

„Jestem niezwykle podekscytowany otwarciem nowego salonu Primavera Furniture w Warszawie. Wymagało to dużo ciężkiej pracy, intensywny okres przedświąteczny nie ułatwiał zadania naszemu zespołowi. Niemiej chciałbym im wszystkim gorąco podziękować za ogromne zaangażowanie i wysiłek jaki włożyli w realizację tego projektu. Uzyskany efekt spełnił nasze oczekiwania i jesteśmy z niego bardzo dumni. Wybierając kolekcję prezentowaną w nowym sklepie chcieliśmy pokazać topowe produkty, cieszące się zainteresowaniem klientów od wielu lat. Znajdą tam Państwo także najnowsze bestsellery, które z niemałym powodzeniem wprowadziliśmy do kolekcji w ubiegłym roku. Szczerze wierzę w to, że sprostamy wszystkim wymaganiom klientów odwiedzających Domotekę, a zaprezentowana gama produktów wyróżni nas na tle znakomitej konkurencji. Bardzo się cieszę na myśl o otwarciu i chciałbym wszystkich serdecznie zaprosić do wizyty w nowym sklepie Primavery” – mówi Robert Hestkowski, Prezes firmy Primavera Furniture.

Najnowszy i jedyny w Warszawie salon marki Primavera Furniture został otwarty 10 stycznia 2024 r. w przestrzeni Centrum Designu Domoteka przy ul. Malborskiej 41. Z myślą o warszawskich klientach oddano salon o wielkości 544,44 m2. Za wynajem lokalu w Centrum odpowiadała agencja Cushman & Wakefield, wieloletni partner Domoteki.

mat.pras.

Marka OknoPlus o 2023 roku w branży okiennej na polskim rynku

Dawid Mickiewicz, OknoPlus
W ostatnich miesiącach rynek stolarki otworowej stanął przed szeregiem wyzwań i dynamicznych zmian, które wymagały od firm szybkiej adaptacji i strategicznego planowania. Dawid Mickiewicz, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu OknoPlus, dzieli się swoimi spostrzeżeniami, opowiada jak podjęte decyzje, w tym skupienie na segmencie produktów premium i rozwój nowych technologii, pozwoliły nie tylko z sukcesem zamknąć trudny rok, ale także umocnić pozycję marki. Od ekspansji międzynarodowej po prestiżowe nagrody i wyróżnienia, OknoPlus rysuje obraz firmy, która z odwagą i innowacyjnością patrzy w przyszłość, nieustannie dążąc do doskonałości i zaspokajania potrzeb swoich klientów.

Jakie wyzwania napotkała firma OknoPlus w 2023 roku i jakie strategiczne decyzje pozwoliły Wam skutecznie przetrwać ten niełatwy okres na rynku okiennym?

Dawid Mickiewicz: Rok 2023 był wyjątkowo wymagający dla branży, być może najtrudniejszy od kilkunastu lat. Marka OknoPlus zdołała jednak wyjść z tego okresu obronną ręką. Obserwując zanikanie segmentu klasy średniej, skoncentrowaliśmy się na produktach premium, a decyzja ta, choć na początku odważna i ryzykowna, okazała się być prawdziwym strzałem w dziesiątkę. W kontekście zmieniających się preferencji konsumentów, nasze działania były ukierunkowane na dostarczanie rozwiązań o jeszcze większej wartości dodanej, co pozwoliło nam lepiej odpowiadać na potrzeby nawet najbardziej wymagających inwestorów. Zauważyliśmy, że w okresie kryzysu klienci są bardziej skłonni do inwestowania w produkty o wyższej jakości – wiedzą, że wybierają drzwi oraz okna na lata, a zakup zwróci się z nawiązką – zarówno w kontekście finansowym jak i tym wynikającym z komfortu użytkowania.
Z drugiej strony, dealerzy doświadczyli wydłużenia cyklu decyzyjnego, co było bezpośrednim skutkiem niepewności ekonomicznej. W odpowiedzi na to postawiliśmy na elastyczne podejście, dostosowując swoje strategie sprzedażowe i marketingowe, aby lepiej reagować na zmieniające się warunki rynkowe. Wprowadzenie Reveal Unique i Luxe było kluczowym elementem naszego działania, pozwalającym na utrzymanie dynamiki biznesowej i zainteresowania rynku, nawet w najtrudniejszych czasach. Te produkty nie tylko zaspokajały potrzeby klientów, ale także stanowiły ważny bodziec motywujący dla całej branży, demonstrując nasze zaangażowanie w ciągły rozwój i innowacje.

W jaki sposób OknoPlus dostosowało swoją strategię rozwoju sieci handlowej w odpowiedzi na niepewność inwestycyjną i zmiany na rynku w 2023 roku?

Dawid Mickiewicz: W obliczu globalnych wyzwań ekonomicznych rozwój sieci handlowej OknoPlus stanowił nie lada wyzwanie, ale jednocześnie okazał się szansą na wzrost. Zrozumienie, że trudne czasy wymagają elastyczności i kreatywności, pozwoliło na skuteczne dostosowanie się do zmieniających się warunków gospodarczych.
W pierwszej połowie roku, kiedy niepewność inwestycyjna była na wysokim poziomie, zauważyliśmy pewną ostrożność wśród naszych dealerów. Jednakże, z biegiem czasu, zwłaszcza w trzecim kwartale, zaczęliśmy dostrzegać znaczące „ocieplenie” na rynku. Zmiana była częściowo napędzana korzystnymi warunkami kredytowymi, które zachęcały do inwestycji, zarówno wśród klientów indywidualnych, jak i biznesowych.
Jesień 2023 roku stała się dla nas idealnym momentem na rozszerzenie asortymentu w punktach dealerskich. Z entuzjazmem zauważyliśmy, że nasi partnerzy handlowi zaczęli wykazywać zwiększone zainteresowanie produktami premium, zwłaszcza tymi z aluminium. Było to dla nas jasnym sygnałem, że rynek ewoluuje i że handlowcy są gotowi na oferowanie czegoś wyjątkowego i ekskluzywnego swoim klientom.
Nasze podejście do tworzenia oryginalnych, autorskich rozwiązań, które są nie tylko innowacyjne, ale i unikalne okazało się prawdziwym punktem zwrotnym. Nie tylko pozwoliło wyróżnić się na tle konkurencji, ale także zbudować silniejsze i bardziej wartościowe relacje z naszymi partnerami handlowymi.

Jakie inwestycje i innowacje technologiczne zostały wprowadzone w OknoPlus i jakie są długoterminowe plany firmy w tym zakresie?

Dawid Mickiewicz: Rok 2023 był czasem intensywnych przygotowań i inwestycji mających na celu zwiększenie możliwości produkcyjnych. Wszystko to robiliśmy z myślą o naszych klientach i ich rosnących potrzebach, a także z pragnieniem ciągłego doskonalenia produktów i usług.
Podjęliśmy decyzję o zakupie nowych, zaawansowanych technologicznie urządzeń. To inwestycja, która nie tylko zwiększy wydajność, ale także pozwoli na realizację bardziej skomplikowanych i precyzyjnych elementów. Oprócz tego, nasi pracownicy sami zaprojektowali autorską maszynę dedykowaną wklejaniu pakietów szybowych na sucho w rozwiązaniach aluminiowych. Rozszerzyliśmy również flotę wózków widłowych, co jest praktycznym krokiem w kierunku zwiększenia efektywności logistycznej. Dzięki temu możemy szybciej i sprawniej dostarczać nasze produkty do klientów i partnerów.
Współpraca z architektami to kolejny ważny element naszej strategii. Wierzymy, że łącząc nasze doświadczenie i innowacyjność z ich kreatywnością, możemy tworzyć naprawdę wyjątkowe i dopasowane do indywidualnych potrzeb rozwiązania.
Kładziemy również duży nacisk na wymianę okien w ramach programu ‚Czyste Powietrze’. To inicjatywa, która nie tylko przyczynia się do poprawy jakości życia i ochrony środowiska, ale także otwiera przed nami nowe możliwości biznesowe.
Czy ten rok był przełomowy również pod względem eksportu?

Dawid Mickiewicz: Rozwiązania OknoPlus montowane są od polskiego morza aż po majestatyczne Tatry, ale w 2023 postanowiliśmy przekroczyć kolejne granice – te technologiczne i te na mapie. Nasze okna znalazły nowe domy w Ukrainie, w Hiszpanii, a nawet w Stanach Zjednoczonych. Każdy z tych rynków przyniósł nowe doświadczenia i nauczył nas, jak dostosowywać produkty i usługi do różnorodnych potrzeb i oczekiwań.
W 2024 roku będziemy spoglądać za ocean. To nie tylko kolejny krok na drodze biznesowej ekspansji, ale szansa na zaprezentowanie polskiej marki na jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków świata. Wierzymy, że unikalne połączenie designu, funkcjonalności i jakości znajdzie uznanie także wśród amerykańskich klientów.
Jakie znaczenie dla strategii i pozycji rynkowej OknoPlus mają otrzymane w 2023 roku nagrody i wyróżnienia?

Dawid Mickiewicz: Minione miesiące były dla nas czasem prawdziwych osiągnięć, co potwierdzają liczne nagrody i wyróżnienia, które mieliśmy zaszczyt otrzymać. Każde z nich jest dla nas nie tylko powodem do dumy, ale także potwierdzeniem, że ciężka praca, pasja i zaangażowanie są doceniane zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.
Otrzymaliśmy prestiżową nagrodę ‚Lider Jakości – Debiut Roku’ za wdrożenie naszego innowacyjnego produktu Luxe. ‚Złote Godło Jakości QI’ dla Reveal Unique stało się dowodem na to, że nasze innowacyjne podejście do projektowania i produkcji przynosi realne korzyści i jest doceniane przez ekspertów branżowych. Nagroda ‚TOPBUILDER 2023’ dla Reveal Unique to kolejne potwierdzenie, że nasze produkty są liderami innowacji w branży. To znak, że idziemy we właściwym kierunku, oferując naszym klientom coś wyjątkowego i niepowtarzalnego.

Minione miesiące to także czas niezwykłych wydarzeń i interesujących współprac biznesowych…

Dawid Mickiewicz: Jednym z najważniejszych momentów roku była premiera LUXE – niezwykła okazja do zaprezentowania rozwiązania, którego na rynku nie oferuje jeszcze nikt, ale także uhonorowanie pasji tworzenia pięknych, funkcjonalnych i nowoczesnych produktów.
W 2023 roku mieliśmy także zaszczyt rozpocząć współpracę z Ogrodem Botanicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Naszym partnerem został bank Credite Agricole, co pozwoliło na wypracowanie spójnej, korzystnej oferty kredytowej dla klienta indywidualnego, a tym samym jeszcze sprawniejsze pozyskanie dofinansowania w ramach umów z programu Czyste Powietrze.

Co przygotowaliście dla klientów w tym roku?

Dawid Mickiewicz:  Nasze siły koncentrują się wokół dalszego rozwoju systemu Luxe. Planujemy wzbogacić go o szereg nowych, autorskich rozwiązań, które będą kontynuacją misji dostarczania produktów o najwyższej jakości i unikalnym designie.
Nie zapominamy również o wzbogacaniu możliwości flagowych produktów. Chcemy, aby nasze rozwiązania były synonimem innowacji i jakości, oferując klientom opcje, których nie znajdą nigdzie indziej. Nasza wizja to nie tylko tworzenie okien, ale tworzenie trendów i ustanawianie nowych standardów w branży.
Każdy nowy produkt, który wprowadzamy na rynek, jest wynikiem pasji i zaangażowania w tworzenie lepszych, bardziej funkcjonalnych i piękniejszych przestrzeni życiowych. Jesteśmy podekscytowani możliwościami, jakie przyniesie przyszły rok, i nie możemy się doczekać, aby podzielić się nimi z naszymi klientami i partnerami.

Źródło: OknoPlus.

Kolor Roku 2024 a komunikacja z… pracownikami. Jakie zmiany warto wprowadzić?

Mat.-prasowe-74Pantone Color Institute ogłosiło, że w 2024 roku wybranym kolorem jest Peach Fuzz, odcień delikatnej brzoskwini. To wyjątkowy wybór, symbolizujący uczucie życzliwości, czułości i troski, zachęcający do wspólnego spędzania czasu i dbania o wewnętrzny spokój. A jak pokazuje raport Wellbee „Kondycja psychiczna polskich pracowników” aż 72 proc. zatrudnionych boryka się z poczuciem niepokoju i lękiem o przyszłość, a 60 proc. odczuwa smutek i bezsilność. To ważny sygnał dla twojej firmy, aby w 2024 roku jeszcze mocniej skupić się na komunikacji i trosce o pracownika.

Kolor z przekazem

Pantone, znany z systemu identyfikacji kolorów, od lat wybiera Kolor Roku, który stanowi symboliczną reprezentację aktualnych trendów, społecznych nastrojów i aspiracji. To nie tylko odcień, ale przekaz, który ma oddziaływać na różne dziedziny życia, w tym również na komunikację biznesową firm z jej pracownikami. A jak przełożyć to na konkretne działania?

  • Programy wsparcia zdrowia psychicznego: Tworzenie programów i inicjatyw, takich jak warsztaty dotyczące zarządzania stresem, czy lekcje medytacji, mające na celu poprawę zdrowia psychicznego pracowników.

  • Zasoby i materiały edukacyjne: Udostępnianie poradników, artykułów, czy materiałów audiowizualnych, które edukują pracowników na temat zdrowia psychicznego, radzenia sobie ze stresem i budowania odporności emocjonalnej.

  • Przeciwdziałanie izolacji w pracy zdalnej: Organizowanie regularnych spotkań wirtualnych, inicjowanie projektów współpracy, czy stworzenie platformy do swobodnej wymiany pomysłów i poglądów.

  • Sesje grupowe z psychologiem lub coachem: Organizowanie sesji grupowych z udziałem specjalistów ds. zdrowia psychicznego, aby pracownicy mogli dzielić się doświadczeniami i uzyskiwać wsparcie.

  • Spotkania integracyjne i team-building: Organizowanie regularnych wydarzeń integracyjnych, które budują relacje między pracownikami, tworząc silniejsze więzi w zespole.

  • Warto podkreślić, że team building nie jest typową integracją, mimo że zawiera jej elementy. To także narzędzie pracy nad zespołem, które pozwala wyposażyć członków w odpowiednie kompetencje wspierające efektywność. Dlaczego jest to tak istotne? Pomaga ludziom dowiedzieć się więcej o sobie, docenić podobieństwa i różnice, lepiej zrozumieć swoje role i rozwinąć umiejętności efektywniejszej współpracy. Dzięki temu praca w zespole jest „bardziej ludzka”. Wszystkie formy team buildingu, w tym imprezy firmowe lub wyjazdy stanowić mogą rodzaj benefitu, który oprócz warunków finansowych może stać się kluczowym czynnikiem przywiązującym pracownika do organizacji i zmniejszającym napięcia w zespole – tłumaczy Joanna Hoc-Kopiej, ekspertka Dworu Korona Karkonoszy.

  • Platformy do dzielenia się historiami i sukcesami: Stworzenie przestrzeni, gdzie pracownicy mogą dzielić się swoimi historiami sukcesu, drobnymi radościami, czy nawet trudnościami, co wzmacnia poczucie wspólnoty.

  • Wykorzystanie kanałów komunikacji wewnętrznej: Aktywne korzystanie z intranetu, komunikatorów wewnętrznych czy specjalnych grup dyskusyjnych, gdzie pracownicy mogą wymieniać się doświadczeniami, zadaniami czy wsparciem.

  • Wsparcie w równoważeniu życia zawodowego i prywatnego: Promowanie elastycznych godzin pracy, pracy zdalnej czy urlopów zdrowotnych, co pozwala pracownikom na lepsze dostosowanie pracy do ich życia osobistego.

Wartości wyrażane przez Kolor Roku 2024 mogą być drogowskazem dla firm, inspirując do bardziej opiekuńczej, empatycznej i angażującej komunikacji z zespołem pracowników, co przyczyni się do budowy zdrowszego i bardziej zjednoczonego środowiska pracy.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Jakie są najczęstsze problemy branży meblarskiej?

Mat.-prasowe-38
Branża meblarska boryka się z poważnymi kłopotami, które są spowodowane m.in. ograniczeniem eksportu, inflacją, czynnikami makroekonomicznymi i trudnymi warunkami operacyjnymi. Tylko w lipcu br. sprzedaż w kategorii „meble, rtv, agd” była niższa o 11,6 proc1. Co więcej, branża ma kłopot nie tylko ze spadającą sprzedażą, ale także brakiem rąk do pracy. Na jakie inne bolączki skarżą się firmy z branży meblarskiej? Oto one.

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2023 r. była niższa niż przed rokiem aż o 4,0 proc. (wobec wzrostu o 2,0 proc. w lipcu 2022 r.). W porównaniu z czerwcem br. odnotowano wzrost sprzedaży detalicznej o 1,9 proc. W okresie styczeń-lipiec2 2023 r. zmalała ona r/r o 5,4 proc. (w 2022 r. wzrost o 8,0 proc.) – podaje Główny Urząd Statystyczny. Także branża meblarska boryka się z problemami (spadek sprzedaży o 11,6 proc. r/r), choć do niedawna radziła sobie całkiem dobrze, pomimo niepewnej sytuacji gospodarczej.

Branża meblarska stanowi istotny element polskiej gospodarki – odpowiada bowiem za ok. 2,5 proc. PKB. Jakie są bolączki firm z sektora meblowego? Oprócz spadku sprzedaży to brak rąk do pracy, spadek rentowności, zatory finansowe, a w niektórych przypadkach – utrata płynności finansowej.

Spadek sprzedaży mebli = ogromne wyzwanie dla firm

W latach 2013-2017 eksport polskich mebli wzrósł o ponad 40 procent. Rozwoju branży nie zatrzymała także pandemia COVID-19. Wiosną 2020 roku Polska zajmowała trzecie miejsce pod względem eksportu mebli i szóste w ich produkcji. Co zatem spowodowało, że branża obecnie notuje spadki? To głównie czynniki makroekonomiczne, a także ciężkie warunki operacyjne. Wzrosły koszty energii, surowców, a także pracownicze. Spadła natomiast rentowność sprzedaży i liczba zamówień.

Zdaniem Sebastiana Kopieja, Prezesa Zarządu agencji PR Commplace, nawet w trudnych sytuacjach istnieje kilka sposobów, by zwiększyć sprzedaż.

– Należy pamiętać, że żyjemy w erze cyfrowej, a klienci oczekują wygody i szybkości w zakupach. W związku z tym, wdrażając strategię online, musimy skupić się na kilku kluczowych elementach, aby osiągnąć sukces. Nasza strona internetowa powinna być łatwa w nawigacji i przyjazna dla użytkowników. Zrozumienie potrzeb naszej docelowej grupy klientów jest kluczowe. Musimy dostosować treści, wygląd i funkcjonalność strony do oczekiwań naszych klientów – wyjaśnia Sebastian Kopiej. – Zaś proces zakupowy online powinien być prosty i intuicyjny. Klienci nie lubią tracić czasu na skomplikowane procedury zamawiania. Oferując im łatwość i wygodę, zwiększamy szanse na konwersję.

Nie tylko strona internetowa odgrywa ważną rolę w całym procesie. Istotne jest również to, w jaki sposób zbudujemy naszą platformę sprzedażową w kanale e-commerce. – Na pewno powinna być ona intuicyjna, dostosowana do wszystkich urządzeń mobilnych, prosta, spersonalizowana i musi być stale optymalizowana – dodaje prezes Commplace.

Rosnące koszty operacyjne – czy można im zaradzić?

Firmy z branży meblarskiej borykają się także z rosnącymi kosztami operacyjnymi. To branża, która jest energochłonna, a ostatnie wzrosty cen gazu i energii spowodowały, że sprzedaż stała się mniej rentowna. Na tę sytuację mają także wpływ rosnące koszty pracownicze. Firmy już dzisiaj zastanawiają się, skąd wziąć środki pieniężne na zapowiadane podwyżki minimalnej płacy krajowej. Od stycznia 2024 roku najniższa pensja ma bowiem wynosić 4 242 zł brutto, a od lipca przyszłego roku – 4 300 zł brutto.

Nie bez znaczenia na prowadzenie biznesu są także podwyżki cen surowców. Rośnie m.in. koszt zakupu drewna, który stanowi jeden z głównych surowców do tworzenia mebli.

Przedsiębiorstwa nadal borykają się z brakiem rąk do pracy. Lukę, którą niedawno wypełnili pracownicy ze Wschodu, nadal należy uzupełniać. Firmy – by zachęcać do pracy u siebie – inwestują w kampanie zarówno outdoorowe, jak i internetowe. Jedno jest pewne – potrzebne są zdecydowane działania, by branża meblarska w Polsce wróciła do dobrej kondycji.

1 Dynamika sprzedaży detalicznej w lipcu 2023 r., Dane GUS.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Osiedle Leśna w Otwocku zaprojektowane przez pracownię 77 Studio

SPOILER_Z

Projektując osiedle Leśna w Otwocku pracownia 77 Studio architektury zaproponowała stworzenie otwartej, nie zasłoniętej płotami przestrzeni do życia. Surowe w formie i kolorystyce domy harmonijnie komponują się ze scenerią sosnowego lasu. Nie zabrakło też odniesienia do stylu, z którego słynie dawny kurort, potocznie nazwanego świdermajerem.

Nowe osiedle powstało na zadrzewionej działce przy ul. Leśnej, w niewielkiej odległości od parku i zabytkowego śródmieścia. Tworzy je 20 domów w zabudowie szeregowej o powierzchni 100 m kw. i 120 m kw. (z garażem).
Architekt posłużył się oszczędnym językiem detalu i prostych form. Rzeźbiarskie wcięcia w kondygnacji dachu pozwoliły na wytworzenie kameralnych tarasów, doświetlających zarazem wnętrza. Z kolei zmienny układ tektoniki ścian tworzy na elewacjach rytmiczny, klawiszujący detal. Surowa, wręcz ascetyczna forma architektoniczna współgra z najbliższym otoczeniem. Minimalistyczne bryły budynków z dwuspadowymi dachami w jednolitym, szarym kolorze, wtapiają się w scenerię sosnowego lasu. Do rosnących wokół drzew nawiązują wykończone szarymi deskami elewacyjnymi wnęki drzwiowe i tarasowe.

– Zabudowę skomponowaliśmy z dwóch typów segmentów: większych i mniejszych. Ich naprzemienne usytuowanie i zróżnicowanie półpiętrami, tworzy przejrzystą kompozycję elewacji całego zespołu – mówi autor projektu Paweł Naduk, właściciel warszawskiej pracowni 77 Studio architektury.

mat.pras.

 

 

Decoroom: O czym należy pamiętać przy wykańczaniu domu?

Cyklamenów Decoroom fot.wnętrza w obiektywie-max-22
Gdy dom osiągnął stan surowy zamknięty, nadchodzi czas rozpoczęcia prac wykończeniowych. To proces, który wymaga staranności, planowania i uwzględnienia wielu aspektów. Na co dokładnie warto zwrócić uwagę? Marcin Rarak, dyrektor działu realizacji Decoroom Wrocław, przedstawia pięć ważnych elementów, które zapewnią osiągnięcie wymarzonego efektu końcowego w postaci pięknego i funkcjonalnego domu.

Standard deweloperski

Pojęcie stanu deweloperskiego nie jest określone w polskim prawie i dość często możemy spotkać się ze znaczącymi różnicami w standardzie w poszczególnych inwestycjach, co jest szczególnie widoczne w przypadku domów. Podczas podejmowania decyzji o zakupie nieruchomości istotne jest dokładne zapoznanie się z umową i zrozumienie, co obejmuje stan deweloperski. Warto zwrócić uwagę między innymi czy w domu wykonane są tynki lub gładzie, czy zamontowane są parapety wewnętrzne oraz czy deweloper jest odpowiedzialny za dostarczenie i montaż osprzętu elektrycznego. Należy zweryfikować także kwestię ogrodzenia działki i montażu bramy wjazdowej. A jeśli mamy do dyspozycji poddasze, dobrze rozeznać się w zakresie wykonanych tam prac leżących po stronie dewelopera.

Już na wczesnym etapie warto zapoznać się ze standardem danego dewelopera zawartym w prospekcie informacyjnym. To w tym dokumencie powinny znaleźć się wszystkie szczegółowe informacje, które pozwolą nam uniknąć dodatkowych kosztów, wpływających na założony budżet.

Układ pomieszczeń i instalacji

Przed dokonaniem zakupu inwestycji niezbędna jest dokładna analiza układu pomieszczeń oraz przyłączy, aby upewnić się, że spełniają one nasze potrzeby i oczekiwania. Warto rozpocząć rozmowę z architektem wnętrz już na etapie budowy, ponieważ większość deweloperów oferuje możliwość dostosowania układu ścian działowych, przyłączy wodno-kanalizacyjnych, grzejników czy instalacji elektrycznej w ramach zmian lokatorskich. Weryfikacja tych kwestii z doświadczonym architektem wnętrz odpowiednio wcześnie pozwoli uniknąć dodatkowych kosztów związanych z koniecznością wyburzania i budowania nowych ścian działowych lub przenoszenia instalacji.

W przypadku domu piętrowego będziemy się musieli zmierzyć z montażem schodów. Producenci oferują całą gamę materiałów i stylów ich wykończenia, ale warto pamiętać o kilku kluczowych aspektach. Stopnie powinny mieć odpowiednią wysokość, aby umożliwiać komfortowe wchodzenie, a ich układ ma zapewnić domownikom wygodny ciąg komunikacyjny. Należy także zadbać o odpowiednią wysokość balustrady, co zapewni bezpieczeństwo podczas użytkowania schodów.

Rodzaj ogrzewania

Zarówno z perspektywy finansowej, jak i aranżacyjnej, warto zwrócić uwagę, jakim źródłem ciepła ogrzewany będzie dom oraz jak wykonana jest sama instalacja. W domu dość rzadko mamy do czynienia z instalacją z sieci miejskiej, dlatego przez wzgląd na kwestie budżetowe trzeba sprawdzić, czy dom jest ogrzewany gazem, paliwami stałymi, a może np. pompą ciepła. Zebranie tych informacji ułatwi podjęcie decyzji o zakupie i pozwoli ocenić realne koszty późniejszej eksploatacji.

W kontekście aranżacyjnym niektóre rozwiązania mogą wprowadzać pewne ograniczenia, ale z pomocą specjalistów i architekta wnętrz z łatwością sobie z nimi poradzimy. Przykładem może być ogrzewanie powierzchniowe wodne, które często zawęża możliwości przy wyborze podłóg. Natomiast stawiając na grzejniki ścienne zyskamy większą swobodę wyboru materiałów podłogowych, choć wciąż uwzględnić ich wpływ na aranżację ścian. Przy zastosowaniu odpowiednich modeli grzejnik może pełnić również funkcję dekoracyjną.

Stolarka wewnętrzna

Istotnym aspektem procesu wykańczania domu, który wymaga szczególnej uwagi, jest stolarka wewnętrzna. W przypadku inwestycji wyposażonych w system rekuperacji, ważne jest, aby skrzydła drzwiowe zostały odpowiednio dostosowane, zapewniając przepływ powietrza i sprawną prace systemu wentylacji. Ponadto, jeśli dom jest połączony z garażem, warto zastosować odpowiedni rodzaj drzwi, by zminimalizować ryzyko przedostania się spalin. Koniecznie zwróćmy uwagę na dobór drzwi o odpowiedniej klasie odporności na włamanie, co ma znaczenie dla naszego bezpieczeństwa, ale też jest jednym z wymogów przy zawarciu polisy ubezpieczeniowej nieruchomości. Dodatkowo, należy pamiętać, że znaczne zmiany temperatur między pomieszczeniami mogą wpływać także na deformacje standardowej stolarki wewnętrznej. Wybierając parapety – o ile nie są one uwzględnione w standardzie deweloperskim – dobrze zastanowić się nad materiałem i kolorystyką, by te harmonizowały z resztą wnętrza.

Długotrwały komfort na miarę potrzeb

Domy, głównie ze względu na stosunkowo dużą powierzchnię, oferują nam liczne możliwości pod kątem wyboru materiałów i projektowania mebli na wymiar. Jakość materiałów wykończeniowych zastosowanych przy wykańczaniu wnętrz jest kluczowa dla trwałości, estetyki i funkcjonalności przestrzeni. Ich uniwersalność, odporność na zniszczenie czy łatwość utrzymania ich w czystości mają znaczący wpływ na codzienny komfort domowników. Co więcej, dobrze dobrane materiały mogą znacznie zwiększyć wartość rynkową nieruchomości. Nie możemy zapomnieć o meblach na wymiar. Współpraca ze specjalistami takimi jak architekt wnętrz i stolarz, pozwoli stworzyć zabudowę kuchenną i łazienkową, przestronne garderoby, funkcjonalne szafy wnękowe, a nierzadko również inne meble wolnostojące czy typową dla domów zabudowę miejsca pod schodami. Zabudowy na zamówienie to najlepszy sposób na wykorzystanie potencjału przestrzeni i zapewnienie należytej ilości miejsca do przechowywania. Tutaj warto wskazać, że równie ważne jak profesjonalny projekt i wykonanie, jest wybór odpowiednich materiałów. W przeciwieństwie do mieszkań, które często wykańczane są z myślą o przyszłych zmianach aranżacji w niedługim czasie lub lokalach pod wynajem, zakup domu to zazwyczaj inwestycja podjęta na lata.

Źródło: DECOROOM.

Grupa Tubądzin z nowościami na Targach Cersaie w Bolonii

curtis-macnewton-317636-unsplashGrupa
Tubądzin z nowościami na Targach Cersaie w Bolonii.

Najnowsze technologie, nowe projekty i najwyższa jakość – Grupa Tubądzin zaprezentuje w Bolonii swoje premierowe kolekcje podczas Międzynarodowych Targów Płytek Ceramicznych i Wyposażenia Łazienek Cersaie we Włoszech.

Stoisko Grupy Tubądzin w Bolonii od wielu lat przyciąga miłośników dobrego designu. Nasze projekty są szeroko komentowane i budzą wiele pozytywnych emocji.

Odliczamy dni do rozpoczęcia targów, bo już nie możemy się doczekać, aby pokazać naszym partnerom handlowym nowości, które przygotowaliśmy. Mamy nadzieję, że nasz koncept stoiska i nowe kolekcje wpiszą się w oczekiwania rynku – mówi Amadeusz Kowalski, wiceprezes Zarządu Grupy Tubądzin.

Podczas Targów Cersaie Grupa Tubądzin zaprezentuje nowości w ofercie, ale także prototypy zupełnie nowych wzorów. Nie zabraknie Monolithów w nowym, jeszcze większym formacie 120 x 275 cm.

Źródło: Grupa Tubądzin.

Konkurs SARP na projekt ekologicznego osiedla mieszkaniowego w Bielsku-Białej

Sarni Stok1

W Bielsku-Białej powstanie pierwsze w mieście zrównoważone osiedle wielorodzinne. Miejskie lokale z przeznaczeniem na wynajem wybuduje Bielsko-Bialskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Konkurs architektoniczny na jego koncepcję ogłosił właśnie bielski oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich.

Osiedle składające się z 200 mieszkań powstać ma urokliwej części miasta przy ul. Sarni Stok, na wschodnich zboczach wzgórza Trzy Lipki. Wchodzi ono w skład rozległego zespołu przyrodniczo-krajobrazowego, obejmującego fragment Pogórza Śląskiego.

Bielsko-Bialskie TBS jest spółką ze 100-procentowym udziałem gminy miejskiej. Aby zapewnić wybór najlepszych rozwiązań architektonicznych, ekologicznych i ekonomicznych dla zespołu budynków, TBS podpisało umowę ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich na organizację konkursu, w którym wyłoniona zostanie koncepcja architektoniczno-urbanistyczna osiedla.

– Wśród zgłoszonych prac jury konkursowe wybierze projekt pierwszego w mieście zrównoważonego osiedla wielorodzinnego – mówi Maciej Zuber, prezes bielskiego oddziału SARP. – Jego architektura powinna harmonijnie wpisywać się w wyjątkowe otoczenie przyrody oraz wyróżniać się wysoką jakością przestrzeni wspólnych, które sprzyjać będą tworzeniu więzi sąsiedzkich. Ważne będzie również stworzenie poczucia komfortu i bezpieczeństwa mieszkańcom w różnym wieku.

 

Powołany przez SARP Sąd Konkursowy przyzna następujące nagrody:
I Nagroda – 25 000 zł brutto i zaproszenie do negocjacji;
II Nagroda – 15 000 zł brutto;
III Nagroda – 10 000 zł brutto.

Prace konkursowe można składać do 16 października 2023 roku.

mat.pras.

Siła dobrego wzornictwa w nowym biurze OKK! PR

fot. Yassen Hristov, stylizacja Agnieszka Możdzer (2)

Lokalizacja siedziby znanej warszawskiej agencji PR, skoncentrowanej na promocji designu i architektury, nie mogła być przypadkowa. Instytut Wzornictwa Przemysłowego to jedna z pierwszych placówek promujących wzornictwo w powojennej Europie. Od ponad 70 lat upowszechnia polski design, będąc jedyną w kraju instytucją o statusie jednostki naukowej. Jego siedziba okazała się być idealnym miejscem dla firmy, która ceni sobie specyficzny urok Starego Miasta i kunszt tutejszej architektury. Poczucie, jak ważna jest aranżacja przestrzeni, jest zakorzenione w DNA agencji OKK! PR. Potwierdza to wystrój wnętrz i znakomity adres biura, tuż obok tętniących życiem kolorowych kamienic Starówki, przy ul. Świętojerskiej 5/7 w Warszawie.

Koncentracja wyłącznie na sektorze designu, architektury, wnętrz i marek luksusowych sprawiła, że właścicielka agencji, Olga Kisiel-Konopka, zna branżę od podszewki. Żyje i oddycha światem designu, a jej kilkunastoletnie doświadczenie sprawia, że doskonale wie, jak docierać do właściwych odbiorców. Wnosi świeżą perspektywę, współpracując z cenionymi projektantami, architektami, producentami i deweloperami w celu wprowadzania na rynek i repozycjonowania marek. Relacje z prasą branżową i stowarzyszeniami architektów buduje na wzajemnym zrozumieniu, pasji i entuzjazmie dla rzemiosła, innowacji i dobrze zaprojektowanych przestrzeni. Agencja w tym roku dołączyła do Stowarzyszenia Agencji Public Relations (SAPR), a Olga Kisiel-Konopka od kilku lat należy do Polskiego Stowarzyszenia Public Relations (PSPR).

Przestrzeń do wymiany pomysłów

Decydując się na powiększenie biura, właścicielka i dyrektorka zarządzająca agencji OKK! PR, połączyła unikatową staromiejską lokalizację, z urządzonym z poszanowaniem historycznej tkanki miejsca wystrojem wnętrz. Na powierzchni około 130 mkw. stworzyła komfortową przestrzeń do pracy i spotkań z klientami. Zorganizowana na zasadzie open space’u tworzy jednolitą aranżacyjnie strefę. Wysokie, niestandardowe sufity, wykończone białą cegłą ściany i duże okna, budują wrażenie lekkości i przestronności, pozwalając na niczym nieskrępowaną swobodę twórczą. Dzięki widokowi na okoliczną zieleń i naturalnemu światłu, można tu nabrać głębszego oddechu. Dobroczynny kontakt z otaczającą naturą podkreślają także wszechobecne w biurze rośliny, które dostarczyła rodzinna firma ogrodnicza z ponad stuletnią tradycją – Tomaszewski. Biuro zaplanowano tak, by mimo otwartej przestrzeni, każdy mógł poczuć tu odrobinę intymności. Komfort pracy gwarantuje wyposażenie, wybrane z oferty Profim, polskiej firmy, która od 30 lat oferuje krzesła i fotele biurowe, stawiając na autentyczność i lokalność. Wygodne krzesła obrotowe ElliePro łączą komfort domowego fotela z ergonomią i funkcjonalnością mebla biurowego. Modele z linii AccisPro, które wyróżniają się nowoczesnym designem i lekkością formy, zaprojektowano zgodnie z założeniami tzw. aktywnego siedzenia, czyli potrzebą dopasowywania się siedziska i oparcia do ruchów ciała użytkownika. Z oferty marki Profim pochodzą także krzesła z kolekcji Normo, zaprojektowane przez Maję Ganszyniec oraz fotel Chic Air projektu Christophe’a Pilleta.

Strefy do pracy indywidualnej i zespołowej

Open space został wyraźnie podzielony na strefy funkcjonale. Poza stanowiskami pracy znajdziemy tu strefę lounge oraz cztery dodatkowe, wydzielone szklanymi, transparentnymi ściankami pomieszczenia. Pierwsza z nich to sala konferencyjna, gdzie przy dużym stole odbywają się ważniejsze spotkania biznesowe, w tej przestrzeni dominują meble BoConcept. Przy drugiej mieści się stanowisko zarządu firmy. Trzecia przeznaczona jest dla pracowników, gdzie wygodne miejsce do kameralnych spotkań zapewniają fotele Fulu z oferty marki Nobonobo. W ostatniej urządzono stanowisko do cichej pracy. W biurze rozplanowano także otwartą kuchnię i jadalnię ze stołem Fameg.

W obrębie otwartej przestrzeni wydzielony został kącik do relaksu i mniej formalnych spotkań. Główne miejsce zajmuje tu sofa modułowa Miu Magic System marki MiuForm z ruchomymi oparciami. Jej organiczne kształty wpisują się w naturalny klimat miejsca, jaki budują liczne rośliny. Dobrano do niej fotel Kanu Marbet Style projektu Tomka Augustyniaka ze sklejki giętej oraz ręcznie wykonany aluminiowy stolik Expose BoConcept. Miejsce do przechowywania biurowej dokumentacji zapewniają regały Nomad System z oferty MiuForm. Artystyczny charakter przestrzeni, poza wyposażeniem podkreśla polska sztuka; osobista, operująca plastyczną metaforą, przekonująca. Znajdziemy tu obrazy Katarzyny Czajki oraz grafiki Anety Klejnowskiej.

Źródło: OKK! PR.

Konkurs dla architektów i projektantów od Jawor-Parkiet Design Awards

Jawor-Parkiet FertigParkiet Dąb Classic

Obecnie trwa konkurs Jawor-Parkiet Design Awards. Dwie nagrody główne w wysokości 10 tys. zł każda, a także profesjonalną sesję zdjęciową i audyt mediów społecznościowych można wygrać w konkursie na najlepszy projekt wnętrza z podłogami Jawor-Parkiet.

Polski producent podłóg drewnianych zaprasza do rywalizacji architektów, projektantów wnętrz oraz studentów kierunków związanych z architekturą i architekturą wnętrz.

Niemal nieograniczone możliwości zaprezentowania swoich twórczych możliwości mają uczestnicy 5. edycji konkursu Jawor-Parkiet Design Awards. Oferta renomowanego producenta dwuwarstwowych podłóg drewnianych daje swobodę kreowania wnętrz w dowolnej stylistce. W tym roku można zgłosić do rywalizacji projekt wnętrza mieszkalnego (salonu, sypialni, pokoju dziecięcego) lub przestrzeni komercyjnej i walczyć o nagrodę główną w dwóch kategoriach: projekt oraz realizacja. Prace konkursowe (wizualizacje lub zdjęcia) należy przesyłać poprzez formularz zgłoszeniowy na stronie Organizatora w terminie do 12 maja 2023 r.

– Jeśli jesteś architektem lub projektantem lub studentem kierunku projektowego i zastanawiasz się, czy warto wziąć udział w konkursie Jawor-Parkiet Design Awards, to moja odpowiedź jako jurorki jest jedna: Zdecydowanie tak! – zachęca Anna Grużewska, redaktor naczelna magazynu Czas na Wnętrze.

Na cenne w pracy architekta korzyści, jakie przynosi udział w konkursowej rywalizacji zwraca uwagę Monika Bronikowska, współwłaścicielka pracowni HOLA Design – Jest wiele powodów, dla których warto brać udział w kreatywnych konkursach, zwłaszcza, jeżeli odbywają się od lat i cieszą renomą, jak ten organizowany przez Jawor-Parkiet – mówi jurorka tegorocznej edycji. – Dla architektów i projektantów wnętrz, bez względu na to czy są dopiero na początku swojej drogi zawodowej czy już mają ugruntowaną pozycję w branży, jest to możliwość wyrażenia swojej kreatywności i wrażliwości. To także potwierdzenie jakości naszych prac – niezwykle ważne w zawodzie architekta. Nie tylko wygrana, ale również sam udział w ogólnopolskim konkursie daje możliwość autopromocji, szerokiego zaprezentowania własnych projektów oraz wyróżnienia się na tle konkurencji. I wreszcie to, z czego nie wolno rezygnować: szansę na rozwój oraz zdobycie cennego doświadczenia, które pomoże w dalszej karierze i kształtowaniu marki osobistej architekta.

mat.pras.

Geberit o architekturze pierwszej potrzeby w rozmowie z arch. Aleksandrą Wasilkowską

Aleksandra Wasilkowska

Geberit o architekturze pierwszej potrzeby w rozmowie z arch. Aleksandrą Wasilkowską. W przestrzeni publicznej funkcjonuje wiele elementów, które są traktowane po macoszemu – zarówno przez włodarzy miast, jak i architektów. Tymczasem również one – toalety publiczne, bazary czy wysypiska śmieci – zasługują na uwagę, ponieważ są nam niezbędne w życiu codziennym. Aleksandra Wasilkowska od dwudziestu lat koncentruje się właśnie na takich obiektach. Zaprojektowała m.in. Warszawskie Toalety Publiczne, przyjazne dla opiekunów z dziećmi oraz osób z niepełnosprawnościami. Architektka zasiada w jury 25. edycji Konkursu Geberit „Projekt Łazienki 2023”.

Zofia Malicka: Jest Pani autorką książek „Architektura Cienia” – czy może Pani przybliżyć, co oznacza to pojęcie?

Aleksandra Wasilkowska: „Architektura cienia” to wszystkie elementy przestrzenne, które funkcjonują na peryferiach uwagi, takie jak szalety miejskie, bazary, wysypiska śmieci. To tematy w debacie architektonicznej często pomijane, wypierane na dalszy plan, jako mniej ważne i prestiżowe niż architektura związana z kulturą, pracą czy mieszkalnictwem. A jednocześnie to właśnie ta drobna architektura związana z codziennością, higieną, zdrowiem, jedzeniem jest architekturą pierwszej potrzeby, do której dostęp powinien być sprawiedliwy – niezależnie od płci, wieku, klasy społecznej. Samo określenie „architektura cienia” odnosi się do „archetypu cienia” Carla Gustava Junga i jego koncepcji psychologii analitycznej. Jung uważał, że kluczowe dla uzdrowienia ludzkiej psychiki jest nazwanie i włączenie tego, co ukryte i wyparte z naszej świadomości. Podobnie jest z architekturą cienia. Bez włączenia do przestrzeni miast dobrze zaprojektowanych toalet miejskich, bazarów z tanią i zdrową żywnością, bez właściwej gospodarki odpadami, organizm miejski i społeczny nie może prawidłowo funkcjonować.

Z.M.: Dlaczego to właśnie ten temat zwrócił Pani uwagę jako architektki?

A.W.: Architekturą cienia zajmuję się od dwudziestu lat, czyli od momentu mojego dyplomu, w którym zaproponowałam utrzymanie na Placu Defilad bazaru, toalet publicznych i łaźni miejskiej dla osób w kryzysie bezdomności. Zaproponowałam ucywilizowanie formy targowiska i pozostawienie go w centrum miasta. Sama mieszkam w Śródmieściu i uważam, że jego postępująca gentryfikacja i dyskryminacja wielu grup społecznych nie jest dobrym kierunkiem. Również dwadzieścia lat temu, kiedy zostałam matką, sama doświadczyłam powszechnego braku toalet miejskich i szeregu innych barier oraz wykluczeni. Napotykałam na nie w przestrzeni publicznej, w parkach i przy placach zabaw. Brakowało dostępu do wody, toalet i przewijaków w miejscach powszechnie uczęszczanych przez rodziców, dzieci i osoby starsze. Dlatego moje projekty w większości są związane z moim bezpośrednim doświadczeniem trudu macierzyństwa i braku dostępu do podstawowej infrastruktury społecznej.

Z.M.: Wraz z Markiem Happachem zaprojektowała Pani w 2015 roku Warszawskie Toalety Publiczne, w których niektóre rozwiązania są zaczerpnięte z zagranicznych toalet miejskich. Czy w kwestii dostępności toalet miejskich, ich funkcjonalności i estetyki Polska, Pani zdaniem, odbiega od innych krajów w Europie?

A.W.: Warszawskie toalety były oparte o kilka emancypacyjnych postulatów, które wynikały z mojego własnego doświadczenia macierzyństwa, ale też badań aktywistów związanych z tzw. „potty parity” czyli postulatem sprawiedliwego dostępu do toalet bez względu na płeć czy wiek. Z tego powodu toaleta symbolicznie została oznaczona piktogramem serduszka, znaku sławojki, który jest prosty i zrozumiały dla wielu różnych kultur, a jednocześnie stanowi uniwersalny i niedyskryminujący symbol. Wewnątrz toalety znajduje się na stałe duży przewijak. Jest wystarczająco dużo miejsca, żeby rodzic mógł wejść do wnętrza z wózkiem, np. będąc z dwójką dzieci na spacerze – nie musi go zostawiać na zewnątrz. Toaleta jest też sprawdzona pod kątem dostępności dla osób z ograniczeniami ruchowymi lub poruszającymi się na wózku. Sama elewacja z kafli i obła bryła budynku jest jak najbardziej neutralna, ponieważ ma pasować do różnorodnych lokalizacji i kontekstów. Dlatego dobraliśmy trzy odcienie kafli, które dopasowują się do otoczenia. Na zewnętrz jest kranik z pitna wodą. W tej chwili toalet jest prawie pięćdziesiąt i powstają w kolejnych lokalizacjach. Wrocław skopiował nasze toalety, co dowodzi, że są dobrze zaprojektowane.

Z.M.: Uważa Pani, że w przestrzeni miejskiej ścierają się dwie tendencje – odgórna, urzędowa i oddolna, społeczna – czy i jak daje się je pogodzić?

A.W.: Konsultacje miejscowych planów czy studium, budżet partycypacyjny są formalnymi miejscami dialogu urzędników z mieszkańcami. Ale równie ważne są wystawy i nieformalne debaty organizowane przez takie instytucje jak Fundacja Bęc Zmiana, Zodiak, Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki oraz Warszawa w Budowie – inicjatywa Muzeum Sztuki Nowoczesnej, czy działania Miasto jest Nasze i Magazynu Miasta. Te organizacje to świetne tuby głosu społecznego i progresywnych pomysłów, które później często są uwzględniane przez urzędników w ich strategiach miejskich. Miasto to nieustanne pole walki, wszyscy uczymy się od siebie wzajemnie.

Z.M.: Czy konkursy dla młodych architektów, zakładające realizację zwycięskiego projektu, to dobry sposób na wprowadzenie świeżego spojrzenia i nowatorskich pomysłów do przestrzeni miejskiej?

A.W.: Promocja młodych, zdolnych, zaangażowanych architektek i architektów jest bardzo ważna. W Polsce wciąż bardzo trudne jest wejście do zawodu tuż po studiach, zdobycie zlecenia, prowadzenie własnej pracowni, wymaga to dużej determinacji i poświecenia. Konkursy mogą być świetną trampoliną dla młodego pokolenia twórców, które na początku swojej drogi jest innowacyjne i powinno mieć prawo do naprawiania swojego miasta.

Z.M.: Została Pani zaproszona do jury Konkursu Geberit „Projekt Łazienki 2023” – jak najlepiej przygotować się do zaprojektowania takiego obiektu, co jest największym wyzwaniem w tegorocznej edycji?

A.W.: Pandemia pokazała nam, jak ważne są zdrowie i higiena oraz troska o mniej zamożne grupy społeczne, inne gatunki, o florę i faunę, o jakość wody. Zachęcam do krytycznego podejścia do wytycznych prawa budowlanego, które – jeśli chodzi o zasady budowania toalet – jest archaiczne i patriarchalne. Ciekawie o tym pisze Paulina Januszewska w artykule „Seksizm dosięgnie cię wszędzie, nawet w toalecie”, opublikowanym w „Krytyce Politycznej”. Wiele inspiracji odnośnie samych detali można czerpać z kultowej książki Alexandra Kiry „The Bathroom” oraz ważnej „Public toilets and gender” Olgi Gershenson i Barbary Penne z posłowiem Petera Greenway, którego film „26 bathrooms” również polecam. Warto się przyjrzeć inicjatywie dla tokijskich toalet publicznych organizowanej przez The Nippon Foundation, w ramach której powstały przepiękne toalety publiczne autorstwa wybitnych współczesnych architektów, choć bardzo żałuję, że nie zachowano parytetu, zapraszając tak mało twórczyń. W tym roku szczególnie istotne wydają mi się kwestie oszczędności zasobów materiałowych i energetycznych oraz sprawiedliwość w szerokim tego słowa rozumieniu. Mam nadzieję, że ten konkurs przyniesie nam manifest nowego myślenia o klimacie, relacjach międzygatunkowych  i sprawiedliwości społecznej.

Organizator Konkursu: Geberit
Partner Konkursu: Stowarzyszenie Architektów Polskich SARP
Patronat medialny Konkursu: Elle Decoration, Architektura i Biznes, Architektura Murator, WhiteMad, LABEL Magazine, Design Alive, designteka.pl, BRYŁA, Domosfera, Magazif, Czas na Wnętrze, Architecture Snob, Design Biznes, Nowa Warszawa, Wirtualna Polska, Design Doc, Weranda.

Źródło: Geberit.

5. edycja konkursu dla architektów Jawor-Parkiet Design Awards

Jawor-Parkiet Zero Waste Dąb ZenithJawor-Parkiet, polski producent podłóg drewnianych ponownie zaprasza architektów, profesjonalistów, studentów i młodych projektantów wnętrz, pracownie architektoniczne oraz wszystkich przedstawicieli branży projektowej do udziału w kreatywnym konkursie na najlepszy projekt wnętrza z zastosowaniem podłóg z oferty marki.

Wraz z początkiem marca wystartowała piąta edycja Jawor-Parkiet Design Awards. W tym roku uczestnicy konkursu walczą o nagrodę główną w dwóch kategoriach: projekt wnętrza i realizacja. Prace należy przesyłać poprzez formularz zgłoszeniowy na stronie konkurs.jawor-parkiet.pl przydzielając wizualizację lub zdjęcie do jednej z czterech subkategorii: sypialnia, salon, pokój dziecięcy i przestrzeń komercyjna. Na zgłoszenia jest czas do 12 maja 2023 r.

Jury konkursu:
Najlepsze projekty wnętrz i realizacje z zastosowaniem podłóg drewnianych Jawor-Parkiet wybierze pięcioosobowe jury. W tym roku prace konkursowe ocenią:
– Anna Grużewska, redaktor naczelna magazynu „Czas na Wnętrze”,
– Monika Bronikowska, współwłaścicielka pracowni HOLA Design,
– Przemysław Szklarzewski, właściciel platformy Archidesk.pl,
– Grzegorz Sadowski, Dyrektor ds. Marketingu i Rozwoju Sieci Sprzedaży Jawor-Parkiet,
– Sebastian Sklepik, Specjalista ds. architektów i projektantów wnętrz Jawor-Parkiet.

– To już piąta edycja konkursu Jawor-Parkiet Design Awards i niezmiernie cieszy nas fakt, że jego popularność z roku na rok wzrasta. W tegorocznej odsłonie dajemy architektom i projektantom jeszcze więcej możliwości zaprezentowania swojej kreatywności i twórczego potencjału
– mówi Grzegorz Sadowski, Dyrektor ds. Marketingu i Rozwoju Sieci Sprzedaży Jawor-Parkiet. – Z tą myślą rozszerzyliśmy formułę wprowadzając podział na dwie kategorie: projekt i realizację. Ponadto uczestnicy tej edycji mogą tworzyć projekty w oparciu o jeszcze szerszą gamę naszych podłóg drewnianych. Bowiem do dobrze znanych kolekcji jak FertigParkiet, FertigDeska, Chevron, Design Experience, Luxury oraz Retro Collection dołączyła najnowsza Zero Waste, doceniona już za wzornictwo nagrodą Dobry Wzór 2022. Jesteśmy bardzo ciekawi tegorocznych projektów, bo piękne wnętrza z naszymi podłogami w roli głównej, to dla nas ogromna satysfakcja i powód do dumy.

Warsztaty z Mentorem – ruszył nabór zgłoszeń do warsztatów, które odbędą się w Gdańsku w dniach 1-2 kwietnia 2023 r.

sdfgWystartował nabór zgłoszeń do warsztatów, które odbędą się w Gdańsku w dniach 1-2 kwietnia 2023 r.

Fundacja im. Stefana Kuryłowicza zaprasza na Warsztaty z Mentorem – VIII edycję Stypendium Praktyka, w czasie których architekci pracować będą nad rozwiązaniami dla przestrzeni na połączeniu Alei Grunwaldzkiej i ul. Bażyńskiego, gdzie krzyżują się środowisko biznesowe i społeczność akademicka. Efektem warsztatów będą propozycje zagospodarowania przestrzeni przed legendarną gdańską ikoną architektury – halą Olivia.
Celem programów Fundacji im. Stefana Kuryłowicza jest wspieranie twórczości młodych, kreatywnych i poszukujących architektów, umacnianie w nich postawy odpowiedzialności za ład architektoniczno-urbanistyczny, podejmowanie prób rozpoznawania współczesnych problemów przestrzeni publicznej oraz wypracowywania odważnych i uwzględniających potrzeby społeczności lokalnych rozwiązań tych problemów.

Prof. Ewa Kuryłowicz: „Możliwość wpłynięcia na obraz tego fragmentu Gdańska, jak i szansa transformacji przylegającego do niego terenu w element żywej tkanki, jest unikatowa. Istnieje bowiem paląca potrzeba scalenia przestrzeni w tym rejonie. Projekty młodych umysłów i serc powinny zatem nieść idee, które przyciągną inwestorów i innych użytkowników. Miasto to nie tylko forma przestrzenna, ale przede wszystkim warunki życia ludzi, płynność ruchu, mobilność, współpraca z przyrodą. A jako że warunkiem sukcesu na końcu długiego procesu poprawy stanu życia w mieście jest zaangażowanie wszystkich interesariuszy, częścią opracowań warsztatowych będą elementy grafiki perswazyjnej, która może zmotywować wszystkich do zaangażowania się w poczuciu sprawczości. Czeka nas fascynująca praca w jednym z piękniejszych miejsc w Polsce”.