Wynajęcie biura instytucji państwowej nie takie łatwe

Sułdecka-Karaś Monika Color 15072020

Wynajęcie powierzchni biurowej instytucji państwowej nie jest łatwym zadaniem. Zazwyczaj wiąże się z udziałem właściciela budynku w przetargu na wybór powierzchni, spełnieniem wielu wymagań formalnych, a czasem nawet renegocjacjami umowy z bankiem w zakresie zabezpieczeń umowy najmu. Czy będąc właścicielem biurowca warto zatem starać się o pozyskanie takiego najemcy?

„Skutkiem panującej pandemii jest spowolnienie na rynku biurowym. Według najnowszych danych w całym 2020 roku w miastach regionalnych podpisano umowy na ponad 580 000 m kw., czyli wynajęto o ponad 100 000 m kw. mniej niż w 2019 roku. Osłabiony popyt i nie w pełni skomercjalizowana nowa podaż wpłynęły na wzrost średniego wskaźnika pustostanów, który na koniec 2020 roku wyniósł 12,7% i był o ponad 3 pp. wyższy niż przed rokiem. Spowolnienie nie było aż tak dotkliwe jak początkowo przewidywano, ale mimo to warto otworzyć się na nowe grupy najemców np. instytucje państwowe. Jest to doskonały moment, ponieważ coraz więcej z nich zaczyna wynajmować powierzchnię poza budynkami będącymi własnością poszczególnych instytucji czy Skarbu Państwa.” – komentuje Monika Sułdecka-Karaś, Partner, Dyrektor Regionalna w Knight Frank.

Zazwyczaj pierwsze kroki w pozyskaniu instytucji państwowej jako najemcy powinny polegać na znalezieniu informacji o przetargu, dostarczenie w wymaganym terminie potrzebnych dokumentów oraz dostosowanie oferty do wymagań przetargowych. Właściciele budynków biurowych powinni liczyć się z tym, że podmioty te inaczej niż spółki prywatne podchodzą do aranżacji powierzchni najmu. Bardzo często chcą wynająć gotową powierzchnię, która nie wymaga wprowadzenia żadnych zmian czy też dopłaty z ich strony z tytułu kosztów prac aranżacyjnych.

„Z naszych obserwacji wynika, że część właścicieli budynków biurowych nie decyduje się na udział w przetargach. Odrzucają możliwość pozyskania wieloletniego i niewątpliwie stabilnego najemcy z powodu niespełnienia kilku kryteriów. Moim zdanie to spory błąd, ponieważ czasem małym nakładem finansowym można dostosować powierzchnię do wymogów przetargowych i pozyskać najemcę nawet na okres 10 lat. Jest to bardzo atrakcyjna perspektywa szczególnie w czasach spowolnienia na rynku nieruchomości biurowych. Zawsze zachęcam właścicieli biurowców do wzięcia udziału w przetargu, a w konsekwencji do zrobienia wyceny ewentualnych modernizacji i dopiero na tej podstawie podjęcia decyzji, czy faktycznie warto zrezygnować,” – komentuje Anna Patrzyk-Sperzyńska, Leasing Manager w Knight Frank.

Kolejnym problemem dla niektórych właścicieli budynków biurowych jest płatność czynszu w złotówkach, a nie euro. Ze względu na umowy kredytowe lub przyjętą politykę wynajmu nie mogą się oni na to zgodzić. „Rozwiązaniem tej sytuacji może być renegocjowanie umowy z bankiem finansującym inwestycję. Bardzo często wpisuje się też do umowy najmu kwotę wyrażoną w euro, a płatności dokonuje się w złotówkach po kursie NBP sprzed dnia wystawienia faktury lub zamrożenie tego kursu,” – dodaje Iwona Kalaga, Negocjator w Knight Frank.

Większą elastycznością w kwestii zmiany płatności czynszu z euro na złotówki z pewnością mogą wykazać się lokalni właściciele obecni na rynku nieruchomości od wielu lat, których budynki są w dużym stopniu wynajęte.

Decydując się na rozmowy z państwowym najemcom trzeba mieć na uwadze brak zgody z jego strony na dodanie do umowy praktykowanych na rynku zabezpieczeń w postaci kaucji, gwarancji bankowej, kar umownych i odsetek czy oświadczenia o poddaniu się egzekucji – art. 777 KC. To wszystko może być bardzo trudne do zaakceptowania z perspektywy banku finansującego.

„Często zauważam, że właścicieli biurowców do startu w procesie pozyskania instytucji państwowej na najemcę budynku zniechęcają liczne formalności, których należy dopełnić. Przy tej okazji chciałabym zwrócić uwagę, że takie działy jak reprezentacja właściciela są między innymi po to, aby poprowadzić właściciela przez cały proces. Powinny zająć się wyszukaniem oferty przetargowej, wypełnieniem dokumentów, doradzeniem w jaki sposób dostosować przestrzeń do wynajęcia, pomóc podjąć ostateczną decyzję o sensowności udziału w przetargu czy też wynajęciu powierzchni,” – mówi Monika Sułdecka-Karaś, Partner, Dyrektor Regionalna w Knight Frank.

Jednym z największych plusów posiadania najemcy państwowego w swoim budynku jest niemożliwość jego bankructwa. W praktyce oznacza to brak problemów z płatnościami zobowiązań wynikających z umowy najmu.

 

Źródło: Knight Frank.

Lubelska zabytkowa kamienica z nowym najemcą – firma Voice Contact Center otworzyła tu swoje biuro

Krakowskie Przedmieście 34_Lublin (2)

Voice Contact Center, które w październiku otworzyło swoje centrum w zabytkowej, lubelskiej kamienicy należącej do Real Management S.A., odebrało kolejne 800 mkw. powierzchni biurowej w budynku.

Voice Contact Center Sp. z o.o., firma oferująca usługi i rozwiązania z obszaru customer experience, ulokowała swoje nowoczesne centrum operacyjne na czterech poziomach zabytkowej, XIX-wiecznej kamienicy stojącej przy Krakowskim Przedmieściu 34 w Lublinie. W październiku ubiegłego roku firma odebrała pierwsze 775 mkw. powierzchni, z początkiem 2021 roku wprowadziła się na kolejne 800 mkw. W sumie firma wynajmuje w kamienicy blisko 1600 mkw. powierzchni biurowej.

Kamienica przy Krakowskim Przedmieściu 34 w Lublinie, należąca do Real Management S.A. została całkowicie odnowiona w 2012 roku, a w 2020 roku gruntownie wyremontowana. Właściciel budynku przygotował w niej ok. 1750 mkw. wysokiej jakości powierzchni biurowej i handlowej. Kamienica posiada trzy kondygnacje naziemne i jedną podziemną. Eleganckie i nowoczesne biura mieszczą się na parterze oraz na 1 i 2 piętrze. Na poziomie -1 Inwestor przygotował dla swojego najemcy centrum szkoleniowe, w którym wybudował sale konferencyjne, salki treningowe, salkę fitness, strefę relaksu i 100-metrową kuchnię z jadalnią. Z przodu budynku znajdują się lokale handlowe i usługowe, które posiadają obszerne witryny z bezpośrednią ekspozycją na deptak.

Historycznie budynek składał się z kamienicy frontowej i trzech oficyn, do których prowadziła brama frontowa przy Krakowskim Przedmieściu oraz dziedziniec w środku nieruchomości. Zachowując zabytkowy charakter, inwestor połączył powierzchnię szklanym dachem, a pomiędzy parterem i pierwszym piętrem dodał szklany strop, dzięki któremu światło dzienne dociera do poziomu -1. Na swojego najemcę czeka jeszcze lokal o powierzchni 111 mkw. przeznaczony pod kawiarnie, lekką gastronomię lub lokal usługowo-handlowy.

Źródło: Real Management S.A.

Biura na karuzeli zmian

EQ2_Waryński (2)
Jakie zmiany rynkowi biurowemu przyniósł miniony rok? Rok 2020 zmienił przede wszystkim sposób postrzegania biura jako jedynego miejsca pracy. Firmy przeszły z tradycyjnego modelu na bardziej elastyczny. Większość organizacji planuje wprowadzić rotacyjny system pracy, łączącej pracę zdalną z pracą w biurze.

Spis treści:
Jak biura będą się zmieniać w najbliższym czasie?
Jak będzie kształtował się popyt na powierzchnie biurowe w tym roku?
Jak projektowane będą teraz budynki biurowe?      

Obok zrównoważonego rozwoju, najbardziej istotnym czynnikiem budowania środowiska pracy stały się walory związane z ochroną zdrowia i bezpieczeństwem, a także rozwiązania, które mają wpływ na dobre samopoczucie pracowników. Jeszcze większe uznanie w oczach najemców zyskały budynki, oferujące szeroko rozumiane udogodnienia i usługi.

Był to również rok przełomowy, jeśli chodzi o tempo rozpowszechniania się rozwiązań w zakresie digitalizacji procesów biznesowych. Pandemia znacznie przyspieszyła adaptację nowych technologii w sektorze nieruchomości oraz ich zastosowanie w codziennej pracy.

Jak biura będą się zmieniać w najbliższym czasie?

Rynek biurowy przechodzi zmiany, ale jego pozycja i znaczenie jako sektora nieruchomości nie zmieni się. Bez wątpienia biura nadal będą stanowiły podstawowe miejsce pracy dla większości firm. Z sygnałów docierających od pracowników wnioskuję, że większość z nich pomimo, że docenia zalety pracy zdalnej, oczekuje powrotu do biur. Dzięki upowszechnieniu hybrydowego modelu pracy zmieni się natomiast funkcjonalność przestrzeni biurowych. Powierzchnie będą bardziej dostosowane do pracy rotacyjnej. Aranżowane tak, by możliwe było szybkie wprowadzanie zmian w zakresie rozmieszczenia stanowisk pracy. Ten rok przyniesie także weryfikację jakości biurowców. Nie mam wątpliwości, że największym powodzeniem wśród najemców cieszą się nowoczesne i energooszczędne budynki biurowe, mające także możliwości szybkiej adaptacji w reakcji na ewentualne nowe zagrożenia współczesnego świata.

Obserwujemy zwiększone zainteresowanie kompaktowymi biurami, co daje się zauważyć choćby w zapytaniach o ofertę w naszym nowym biurowcu EQ2, gdzie dostępne są powierzchnie już od 150 mkw.

Kluczową kwestią jest również bezpieczeństwo w budynkach – procedury dezynfekcji czy zarządzanie jakością powietrza.

Jak będzie kształtował się popyt na powierzchnie biurowe w tym roku?

Pomimo czasowego spadku popytu spowodowanego pandemią, biura pozostaną fundamentalnym elementem funkcjonowania przedsiębiorstw. Pracownicy negatywnie odczuwają przede wszystkim brak bezpośrednich relacji międzyludzkich i ograniczone możliwości zdobywania wiedzy mentorskiej od bardziej doświadczonych kolegów. Zapotrzebowanie na pracę w biurze, choć w zmniejszonym wymiarze, nadal jest duże. Nie sądzę abyśmy mieli być świadkami rezygnacji z biur na masową skalę.

Ponadto, bardzo prawdopodobny jest napływ nowych inwestorów do naszego kraju i relokacji procesów biznesowych do Polski, głównie spoza Europy. Początek takiego trendu możemy już obserwować. Przyczyni się to do zrównoważenia popytu i podaży w segmencie biurowym.

Jak projektowane będą teraz budynki biurowe?      

Zwrot, jaki dokonał się w 2020 roku, spowodował wejście rynku nieruchomości w erę rozwiązań bezdotykowych. W biurowcach korzystać będziemy z systemów automatycznych, w tym biometrycznych i sterowanych głosem.
Aranżacja budynków służyć ma teraz przede wszystkim utrzymaniu w nich sterylnej czystości i stworzeniu bezpiecznego środowiska pracy.

Ważna jest przy tym przede wszystkim instalacja efektywnych systemów wentylacji i filtrowania powietrza. Do oczyszczania powietrza w naturalny sposób wykorzystywana może być również zieleń we wnętrzach i otoczeniu budynków.

Zmiana warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, wprowadza projektowanie w erę równowagi energetycznej, poszanowania środowiska naturalnego i tworzenia bezpiecznych i odpornych na ewentualne zagrożenia cywilizacyjne obiektów. Podejście holistyczne będzie normą dla przyszłych pokoleń.

W te trendy wpisują się wszystkie nasze projekty biurowe, także trzeci, który planujemy zrealizować niedaleko budynków EQlibrium i EQ2 na warszawskich Odolanach. Pracownia SAMI Architekci dostała zadanie przeprojektowania budynku o funkcji zamieszkania zbiorowego, typu aparthotel na projekt biurowy. Biurowiec powstanie w obrębie osiedla Stacja Kazimierz i Miasto Wola. Będzie to budynek klasy A, o wyjątkowej elewacji, który bryłą oraz kolorystyką i stylistyką na stałe wpisze się w panoramę osiedla. Aby podnieść energooszczędność obiektu zakładamy wykorzystanie technologii umożliwiających zastosowanie odnawialnych źródeł energii.

 

Autor: Bogdan Borkowski, Prezes Zarządu Waryński S.A. Grupa Holding.

Jaki będzie 2021 rok dla rynku najmu?

anders-jilden-Sc5RKXLBjGg-unsplash
Rok 2020 nie był dobrym okresem dla osób czerpiących zyski z najmu mieszkań. Lockdown wywołany pandemią Covid-19 sprawił, że studenci zostali zmuszeni do nauki zdalnej i w zdecydowanej większości powrócili do rodzinnych domów. Zresztą, tak samo jak wielu pracowników z zagranicy, którzy na co dzień mieszkali i zarabiali w Polsce. Z powodu obostrzeń musieliśmy również zrezygnować z wakacyjnych planów. Oznacza to, że w zeszłym roku także oferowanie lokum w najmie krótkoterminowym nie było inwestycją, która przyniosłaby pożądany zwrot. W konsekwencji popyt na mieszkania na wynajem znacznie się zmniejszył. Właściciele takich nieruchomości stanęli przed koniecznością zdecydowanego obniżenia kosztów najmu lub pozbycia się lokalu, który przestał przynosić zysk, co nie było łatwe przy zwiększonej podaży w korona-kryzysie. A jaki będzie rok 2021 dla rynku najmu? Czy będzie się opłacało kupić mieszkanie na kredyt w celach inwestycyjnych?
Na te pytania odpowiada ekspert Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).

Spis treści:
Okres spadków na rynku najmu
W oczekiwaniu na wyższy popyt
Kredyt hipoteczny w 2021 roku = lepsze warunki dla kredytobiorcy
Zakup mieszkania na wynajem nadal najlepszą inwestycją

Okres spadków na rynku najmu

Ostatnie lata na rynku najmu wiązały się ze stałym wzrostem cen i nic nie wróżyło zmiany tego zjawiska…
aż do czasu wybuchu pandemii. Wtedy ceny najmu lokali zaczęły drastycznie spadać. Ta tendencja utrzymywała się przez cały pandemiczny 2020 rok. Jak wynika z danych zebranych przez Expandera
i Rentier.io, stawki za małe i średniej wielkości lokale spadły o ok. 10 proc. r/r. W 15 analizowanych miastach koszty najmu spadły średnio o 3 proc. r/r (tylko w samym IV kw. odnotowano już obniżkę cen najmu mieszkań
w 14 z 15 analizowanych miast Polski)[1]. W tym samym czasie rata kredytu hipotecznego spadła aż o 14 proc.
To powoduje, że np. w takich miastach jak Częstochowa czy Lublin koszt najmu lokalu o powierzchni 30 m2 jest o połowę wyższy niż wynosi rata kredytu na zakup takiego samego mieszkania[2].

Cena najmu lokum jest regulowana przez popyt, a ten w korona-kryzysie dotkliwie dla właścicieli mieszkań się zmniejszył, ponieważ z rynku odeszła jedna z ważniejszych grup „klientów” zainteresowanych takimi nieruchomościami, czyli studenci. Jednak nie tylko oni kształtowali popyt w zeszłym roku. Kolejną grupę stanowili pracownicy z zagranicy, mieszkający na co dzień w Polsce, którzy wraz z pandemią wrócili w rodzinne strony oraz pracownicy sezonowi, którzy na skutek wprowadzanych przez rząd ograniczeń, mieli mniejszą możliwość podjęcia tego typu pracy – wg. danych GUS liczba ogłoszeń o pracę sezonową skurczyła się
w porównaniu do 2019 roku aż o 30 proc.

Niski popyt na mieszkania na wynajem hamowany przez pandemię spotkał się wysoką podażą nieruchomości, która została zwiększona nie tylko przez kryzys. Z danych GUS-u wynika, że w całym 2020 r. zarówno liczba mieszkań oddanych do użytkowania, jak i pozwoleń na budowę były zdecydowanie wyższe niż w 2019 r. Więcej mieszkań powstawało jedynie w latach 1973-1979! Wiele z tych nowych lokali także trafiło na rynek najmu.

W oczekiwaniu na wyższy popyt

W 2021 r. dla właścicieli mieszkań na wynajem popyt, czyli to, jak wiele osób będzie zainteresowanych lokalami tego rodzaju, również będzie jedną z najważniejszych kwestii. – To właściwie jest pytanie o to, jak szybko wrócimy do „normalności”. Tu z kolei wiele zależy od tego, jak będzie przebiegać narodowy program szczepień. Objęcie taką „ochroną” wystarczającej liczby Polaków w możliwie najkrótszym czasie sprawi, że oczywiście nie tylko nasza gospodarka będzie się podnosić po kryzysie, ale również np. studenci będą mogli powrócić na uczelnie i przez to najem znów stanie się opłacalny. Dopóki to nie nastąpi, mamy do czynienia z zaburzeniem równowagi na rynku nieruchomości na wynajem, czego efektem jest zdecydowana przewaga podaży mieszkań w stosunku do popytu na nie – komentuje Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse.

W ostatnich latach Polacy zainteresowali się najmem krótkoterminowym. Nie tylko jest tu mowa o pracownikach kontraktowych, podróżujących po kraju za pracą i potrzebujących lokum na określony czas. Chodzi głównie o turystów. Wynajęcie mieszkania na okres wakacyjny stało się popularną alternatywą dla hoteli i dużych pensjonatów. Takich samych rozwiązań szukają osoby, które przyjeżdżają do naszego kraju na urlop. Warto zaznaczyć, że tylko w lipcu tego roku spadek liczby turystów z zagranicy, w porównaniu z 2019 r. wyniósł aż 68,3 proc[3]. Jeżeli w tym roku czekają nas wakacje bez obostrzeń lub przynajmniej będzie można zrezygnować z części restrykcji, najem krótkoterminowy z powrotem będzie atrakcyjną inwestycją, co szczególnie powinno zainteresować te osoby, które posiadają nieruchomości zlokalizowane w miejscowościach turystycznych.

Kredyt hipoteczny w 2021 roku = lepsze warunki dla kredytobiorcy

Sytuacja na rynku najmu, póki co jest niepewna, bo w dalszym ciągu wpływ na nią ma pandemia koronawirusa. Zasadne więc wydaje się pytanie o to, czy w takim momencie kupno mieszkania z myślą o późniejszym najmie
i to w dodatku na kredyt, to dobry pomysł? Według eksperta ZFPF odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna, chociaż więcej wskazuje za tym, by zdecydować się na taką inwestycję. Dlaczego?

Pierwsza kwestia to podaż. Jak zostało wspomniane, liczba nowych mieszkań powstałych w 2020 r., jest rekordowa, co daje szeroką możliwość wyboru lokalu pod wynajem. Na rynku można znaleźć lokale w dobrych cenach. Opcją wartą rozważenia jest także zakup nieruchomości w dobrym stanie z drugiej ręki, od osób, którym w korona-kryzysie zależy na szybkim pozbyciu się nieruchomości – niechcianego „kłopotu”, której nie chcą dalej utrzymywać.

Przyszli kredytobiorcy są w naprawdę dobrej sytuacji. Kredyty hipoteczne były i wszystko wskazuje na to, że również w 2021 r. będą tanie. W poprzednim roku Rada Polityki Pieniężnej aż trzykrotnie obniżyła wartość stopy procentowej, co miało być sposobem zminimalizowania negatywnego wpływu pandemii Covid-19 na rodzimą gospodarkę. Co jest z tym związane, rok 2020 r. był łaskawy dla kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny z oprocentowaniem zmiennym. Na chwilę obecną nie ma przesłanek mówiących o tym, że wysokość stóp procentowych wzrośnie. Średnie oprocentowanie kredytu z wkładem własnym wynoszącym
20 proc. spadło z 3,84 proc. w styczniu do 2020 r. do 2,42 proc. w styczniu 2021 r.

Ale to nie koniec dobrych wieści, dla osób, które są zainteresowane kupnem mieszkania na kredyt. Zgodnie z nowelizacją Rekomendacji S, banki mają czas do końca czerwca 2021 r. (dla banków spółdzielczych ten termin wydłuża się do 31 grudnia 2022 r.), na wprowadzenie do swojej oferty kredytów hipotecznych ze stałą stopą procentową lub okresowo stałą stopą procentową. Co to w praktyce oznacza dla przyszłych kredytobiorców? – Zakup mieszkania na kredyt, także na wynajem, stanie się mniej ryzykowną inwestycją niż to miało miejsce w przypadku, gdy klient banku decydował się na zmienne oprocentowanie. Przyszły kredytobiorca będzie mógł podjąć decyzję, czy woli zaciągnąć droższy kredyt, ale za to mieć pewność, że wysokość miesięcznej raty nie ulegnie zmianie. Prawdopodobnie kredyty hipoteczne z okresowo stałą stopą procentową będą przez banki wprowadzane wcześniej i chętniej, bo takie produkty już znajdują się w ofercie kilku instytucji – komentuje Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse.

Minimalny okres obowiązywania stałej stopy procentowej według nowelizacji wynosi 5 lat. Szczególnie dobrą informacją dla klientów banków jest fakt, że osoby, które już spłacają kredyt, będą mogły zmienić metodę oprocentowania zaciągniętych kredytów na tę korzystniejszą, czyli ze stałym oprocentowaniem.

Istnieje błędne przekonanie, że decydując się na kredyt hipoteczny, nie będzie można wynająć mieszkania i czerpać z tego zysku. Prawda jest zupełnie inna, ponieważ w chwili zakupu mieszkania ze środków pozyskanych z kredytu, to właściciel decyduje o tym, co chce z nim zrobić. Aby rozwiać inne wątpliwości odnośnie tej kwestii i w temacie warunków zaciągania kredytu mieszkaniowego, najlepiej skontaktować się
z pośrednikiem finansowym, który wyjaśni zasady udzielania finansowania tego rodzaju.

Zakup mieszkania na wynajem nadal najlepszą inwestycją

Jak wynika z analiz Expandera i Rentier.io[4], osoby wynajmujące swoje lokum przy pełnym obłożeniu mogą liczyć na 6,2 proc. rentowności brutto w skali roku. Po uwzględnieniu dodatkowych kosztów
i podatku, zysk z inwestycji w mieszkanie o powierzchni 50 m2 wyniesie natomiast 4,4 proc. netto. Tylko przy jednym miesiącu pustostanu, rentowność netto spadnie do poziomu 3,9 proc. netto. Oznacza to, że przy pesymistycznym scenariuszu, kiedy będziemy musieli dalej żyć z obostrzeniami, przy 6 miesiącach przestoju zysk z wynajmu wyniesie „tylko” 1,4 proc. netto. Jeżeli lokum stałoby puste przez pół roku, to i tak przyniesie ponad 3-krotnie wyższe zyski niż przeciętne lokaty bankowe. Według NBP średnie oprocentowanie lokat założonych w grudniu wyniosło bowiem 0,51 proc., co po uwzględnieniu podatku daje 0,41 proc. netto. Oznacza to, że zakup mieszkania z myślą o późniejszym wynajmie w dalszym ciągu jest opłacalną formą inwestowania gotówki.

 

[1] Raport Expandera i Rentier.io, Najem mieszkań, IV kw. 2020, luty 2021 r.

[2] Dane: Expander i Rentier.io.

[3] Dane: GUS, październik 2020 r.

[4] Raport Expandera i Rentier.io, Najem mieszkań, IV kw. 2020, luty 2021 r.

 

Źródło: ZFPF.

Najważniejsze wydarzenia na rynku biurowym w 2020 roku

Grejbus Karol 06.2018
Rynek biurowy w 2020 roku był zdominowany przez kilka wydarzeń, które prawdopodobnie go na nowo zdefiniują i ukształtują. Czynnikiem, który przede wszystkim się do tych zmian przyczynił była praca zdalna nie niespotykaną dotąd skalę i to ona wywołała lawinę zdarzeń, takich jak spadek popytu na nową powierzchnię, zmiany w strukturze podpisywanych umów, czy wzrost oferty podnajmów. Pomimo nie najlepszych nastrojów i niepewności gospodarczej oberwaliśmy też wzmożoną aktywność inwestycyjną, której celem był sektor logistyczny oraz mimo wszystko rekordowe transakcje na rynku najmu.

Spis treści:
Praca zdalna
Zmiana w strukturze zawieranych umów
Spadek popytu
Rekordowe transakcje
Duża aktywność deweloperska
Podnajem
Duża aktywność na rynku inwestycyjnym

Praca zdalna
W ciągu kilku dni większość firm przeniosła swój biznes z biura do domów pracowników. Początkowo ułatwione łączenie życia zawodowego i prywatnego skłoniły wielu pracowników do częściowego zakwestionowania konieczności pracy z biura, a firmy – do rozważań czy obecnie wynajmowana wielkość biura faktycznie jest niezbędne czy w obecnej sytuacji nie jest jedynie generatorem kosztów. Po kilku miesiącach pracy zdalnej entuzjazm pracowników, którzy nijako nie z własnej woli zostali zmuszeni do pracy w domach zaczął słabnąć. Pojawiła się potrzeba kontaktów z ludźmi twarzą w twarz, a domowa codzienność oraz brak dostosowania domowych stanowisk do stałej pracy zdalnej zaczął być coraz bardziej uciążliwy. Po kilku miesiącach pandemii, kiedy coraz więcej zaczęto mówić o negatywnych skutkach pracy zdalnej w ujęciu społecznym, przeprowadzono szereg badań opinii publicznej, które wskazywały, że około 80% pracowników brakowało interakcji ze współpracownikami, a wielu rynkowych specjalistów odpuściło już spekulacje o „śmierci rynku biurowego”. Potrzebę posiadania biur potwierdziło też badanie Knight Frank, w którym spośród 2.000 respondentów niemal 80% respondentów wskazało, że po pandemii COVID-19 chciałoby pracować w modelu łączącym pracę zdalną z pracą z biura. Jedynie 8% ankietowanych woli pracę z domu, a 12% chciałoby pracować wyłącznie w biurze.

Zmiana w strukturze zawieranych umów
Niepewna sytuacja gospodarcza oraz ostrożność najemców były powodem m.in. tego że na rynku w 2020 roku znacząco wzrósł poziom renegocjacji umów najmu, które stanowiły 37% (wzrost z 26% w ostatnich trzech latach) wszystkich podpisanych umów najmu. W porównaniu z rokiem poprzednim zauważalnie spadł też udział umów tzw. pre-let podpisywanych przed oddaniem budynku do użytku i wyniósł 22%. Spodziewamy się, że ten trend może się utrzymać w przeciągu najbliższych miesięcy, a spowodowany będzie on głównie poprzez krótkoterminowe przedłużenia obecnych umów przez Najemców w celu odłożenia w czasie podjęcia długoterminowych decyzji.

Spadek popytu
W ostatnich miesiącach ubiegłego roku nadal obserwowano osłabioną aktywność najemców oraz wstrzymywanie się od podejmowania długofalowych zobowiązań. Najemcy skłaniali się raczej do pozostania w obecnie zajmowanym biurze niż do wynajmowania przestrzeni w nowej lokalizacji, czy do ekspansji na dodatkową powierzchnię. W 2020 roku popyt na powierzchnię biurową wyniósł 600.000 m2, a w 2019 niemalże 900.000 m2, co oznacza spadek aż o 1/3 r/r.

Rekordowe transakcje
Mimo zmniejszonego popytu na rynku odnotowano kolejne rekordowe transakcje zarówno na rynku stołecznym jak i w miastach regionalnych. Rok 2020 otworzył się kolejnym rekordem Grupy PZU, która wynajęła niemal 47.000 m2 w biurowcu Generation Park Y w Warszawie. Grupa Allegro zdecydowała się na relokację i zwiększenie swojego biura przenosząc się do dawnej Fabryki Norblina w której zajęła ponad 16.000 m2, natomiast firma Leroy Merlin wynajęła ponad 12.000 m2 w kampusie Forest w Warszawie. Rynki regionalne to między innymi renegocjacje Nokii na blisko 30.000 m2 w West Gate i West Link we Wrocławiu oraz transakcja z IV kwartału 2020 gdzie umowę przed najmu w Nowym Rynku zawarło Allegro na ok. 26.000 m2.

Duża aktywność deweloperska
Pomimo trwającej pandemii nie odnotowano na rynku większych przestojów w realizacji budowanych projektów. Największymi projektami dostarczonymi na stołeczny rynek w ostatnich miesiącach były m.in.: kompleks The HUB (89.000 m2 – Ghelamco), Mennica Legacy Tower (48.000 m2 – Golub GetHouse), Biura przy Warzelni kompleksu Browary Warszawskie (24.000 m2 – Echo Investment) oraz dwa budynki kompleksu LIXA (28.000 m2 – Yareal Polska, a które obecnie należą do Commerz Real AG). Do największych projektów ukończonych w miastach regionalnych możemy zaliczyć Olivia Prime B w Gdańsku (25.000 m2 – Olivia Business Center), pierwszą fazę Centrum Południe we Wrocławiu (23.700 m2 – Skanska), Wave A w Gdańsku (23.600 m2 – Skanska), High 5ive IV w Krakowie (23.500 m2 – Skanska) oraz pierwszy budynek kompleksu Face2Face w Katowicach (19.600 m2 – Echo Investment). Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku oraz mniejszą aktywność Najemców spodziewamy się w najbliższych miesiącach ograniczenia liczby nowych projektów, które miałyby być wprowadzone na rynek w najbliższych latach.

Podnajem
W poszukiwaniu oszczędności wiele firm wraz z początkiem pandemii zdecydowało się na podnajem części swojej powierzchni. W Polsce w ramach podnajmu pod koniec 2020 roku było dostępne około 200.000 m2 powierzchni, z czego aż ponad połowa w samej tylko Warszawie. W IV kw. 2020 roku powierzchnia wynajęta w ramach podnajmu odpowiadała 6% całkowitego popytu podczas gdy średni kwartalny wynik z ostatnich dwóch lat nie przekraczał 1%.

Duża aktywność na rynku inwestycyjnym
Pomimo pandemii COVID-19 i jej ogromnego wpływu na gospodarkę światową, rok 2020 zamknął się dobrym wynikiem przekraczającym 5,3 mld EUR. Na rynku nieruchomości komercyjnych apetyt inwestorów i zagranicznych funduszy pozostaje wciąż wysoki. Pomimo spadku wolumenu transakcji o 30% w porównaniu z rekordowym 2019 rokiem, rynek inwestycyjny w Polsce jest stabilny, a wartość zamkniętych transakcji zdecydowanie przekracza średnią z ostatnich 10 lat, która oscyluje wokół 4,2 mld euro. W 2020 roku uzyskany został najlepszy historycznie wynik sektora magazynowego na rynku inwestycyjnym, który wyniósł 2,6 mld euro, co w dużej mierze było reakcją inwestorów na rozwój rynku e-commerce. Przewidujemy, że w kolejnych kwartałach na rynku biurowym możemy spodziewać się stabilizacji czynszów bazowych z niewielką tendencją spadkową w lokalizacjach poza centralnych wraz ze wzrostem pakietu zachęt, w postaci zwiększonego okresu zwolnienia z czynszu lub powiększonych dopłat do wykończenia biura, które zwiększą presję na czynsze efektywne.

 

Autor: Karol Grejbus, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemcy, Knight Frank.

REDD ANALYTICS: Rekordowy początek roku. Dobre wyniki w biurach

Analitycy REDD, niezależnej platformy dostarczającej dane o rynku biurowym w Polsce, podsumowali pierwsze sześć tygodni 2021 roku.  Nowy rok zaczyna się dobrymi danymi na rynku biurowym. Do 15 lutego 2021 roku w bazie zanotowaliśmy już 817 nowych umów najmu w całym kraju. W sumie to ponad 317 tys. m kw.

– Za nami pierwsze sześć tygodni 2021 roku. Na podstawie napływających danych od właścicieli obiektów biurowych możemy jednak już stwierdzić, że nowy rok zaczyna się dobrymi danymi. Do poniedziałku 15 lutego 2021 zanotowaliśmy w Polsce już 817 nowych umów najmu – mówi Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

Do czasu zamknięcia zbierania danych liderem rankingu jest styczeń, w którym w bazie REDD zarejestrowano 466 transakcji biurowych — jest to wynik wyższy niż w grudniu oraz wyższy niż w kilku miesiącach 2020 roku.

REDD1 (2)

Pierwsze tygodnie 2021 roku są również rekordowe pod względem wolumenu wynajętej powierzchni. Do 15.02.2021 zarejestrowaliśmy transakcje dotyczące ponad 317 tys. m kw. W styczniu wynajęto ponad 230 tys. m kw., co jest wynikiem rekordowym na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.

REDD2 (2)2

Wolne biura: Powierzchnia oddana vs w budowie. Luty 2021

W drugim miesiącu 2021 roku obserwowaliśmy kontynuację wzrostu wolnej powierzchni dostępnej do wynajęcia. Od początku stycznia do poniedziałku 15 lutego 2021 roku w oddanych obiektach biurowych przybyło 106 tys. m kw. powierzchni.

Spada z kolei wolna powierzchnia w obiektach w budowie. Od Nowego Roku wynajęło się 82 tys. m kw.

– Wyniki te mogą sugerować, że najemcy jeśli decydują się na powierzchnię biurową, to wybierają nowoczesne budynki. To w nich najbardziej zmienia się podejście właścicieli budynkówów. Już teraz są oni bardziej skłonni do większego pola negocjacji czynszu i długości trwania umowy – zaznacza Piotr Smagała.

Dodatkowo w ocenie eksperta właściciele dostosowują się do wymagań najemców. Co za tym idzie, już na etapie przystosowania powierzchni dbają o przestrzenie wspólne, salki konferencyjne „na godziny” dostępne dla wszystkich najemców obiektu. – To przykład trendu, o którym mówimy od kilku miesięcy, czyli „coworkizacji biur” – podsumowuje Piotr Smagała z REDD.

W sumie w całej Polsce, w budynkach oddanych i w budowie (komercjalizowanych), dostępnych jest ponad 2,5 mln m kw. wolnej powierzchni.

REDD3

Źródło: REDD.

SAVILLS: rynek biurowy we Wrocławiu

Covid-19 również we Wrocławiu odcisnął piętno na rynku nieruchomości biurowych, podaje firma doradcza Savills. Po wielu latach dynamicznego rozwoju, podobnie jak w innych miastach, sektor ten wyraźnie wyhamował. Zdaniem ekspertów Savills sytuacja ta powinna stanowić dla firm sygnał do wznowienia zamrożonych procesów najmu, z uwagi na sprzyjające warunki negocjacyjne.

Zgodnie z danymi Savills, zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej we Wrocławiu na koniec 2020 r. wyniosły ponad 1,2 mln m kw. Miasto utrzymało status drugiego największego regionalnego rynku biurowego w kraju. Więcej powierzchni biurowej znajduje się tylko w Krakowie i Warszawie. W 2020 r. do użytkowania oddano najmniej powierzchni od trzech lat (58 500 m kw.). Spadek nie był jednak wynikiem Covid-19, gdyż podaż na tym poziomie była planowana przez deweloperów jeszcze przed rozpoczęciem pandemii.

„Najemcy przez długi czas wstrzymywali decyzje o przeprowadzce. Pomimo, że duża część pracowników nadal pracuje jeszcze w trybie zdalnym, to wbrew pozorom właśnie teraz pojawiają się sprzyjające warunki do tego by zacząć planować gdzie i w jakim trybie firmy chciałyby, by w najbliższych latach pracowali ich pracownicy. Najemcy mogą obecnie liczyć na znacznie większe zachęty w procesie negocjacji umów, niż wcześniej” – mówi Michał Grabikowski, menadżer regionalny, dział powierzchni biurowych, Savills Wrocław.

W swoim najnowszym raporcie Savills zwraca uwagę, że w czasie pandemii we Wrocławiu rozpoczęto budowę zaledwie jednego nowego projektu biurowego. W obiektach, które zostały ukończone w 2020 r. aż 50% powierzchni, w momencie uzyskania pozwolenia na użytkowanie, pozostawało niewynajęte. W obliczu pandemii instytucje finansowe zdecydowanie ostrożniej podchodzą do finansowania nowych projektów biurowych, a deweloperzy są mniej skłonni do rozpoczynania budów.

Na koniec grudnia 2020 r. w budowie znajdowało się ponad 111 000 m kw. powierzchni biurowej, z czego najwięcej powstanie w południowej części miasta, wzdłuż ul. Powstańców Śląskich. Okolica ta w ostatnim czasie zyskała na znaczeniu, a jej dalszy rozwój, zgodnie z prognozami Savills, będzie kontynuowany w kolejnych latach.

Panująca na rynku niepewność spowodowała, że dużo mniejszy odsetek najemców zdecydował się na przeprowadzkę. Udział renegocjacji w 2020 r. wyniósł aż 52%, przy średniej dla poprzednich trzech lat na poziomie 32%. W 2020 r. we Wrocławiu wynajęto ok. 128 500 m kw. powierzchni biurowej, czyli o 4% więcej niż przed rokiem. Popyt netto, bez uwzględniania renegocjacji, był zdecydowanie niższy i wyniósł 59 900 m kw. (spadek o 24% rdr.).

Struktura popytu pozostała stabilna. Do największych zmian należy wzrost udziału sektora IT. Stało się tak przede wszystkim za sprawą dwóch renegocjowanych przez firmę Nokia umów na łączną powierzchnię prawie 30 000 m kw. Wysoką aktywność na rynku najmu we Wrocławiu odnotowano również ze strony z sektora finansowego i usług biznesowych.

„Wrocław od zawsze był mekką branży technologicznej. Pomimo wyzwań związanych z pandemią sektor ten nadal dynamicznie się rozwija. Zwiększenie zatrudnienia planują przede wszystkim producenci oprogramowania, zwłaszcza z sektora gier komputerowych i sprzedaży internetowej. Wraz z opanowywaniem sytuacji pandemicznej, wielu pracodawców będzie chciało powrócić do pracy z biura, a to powinno przełożyć się na większe zapotrzebowanie na powierzchnię biurową. Branża nowych technologii staje się biznesową wizytówką naszego miasta” – mówi Bartosz Plewa, konsultant w dziale powierzchni biurowych, oddział Savills we Wrocławiu.

Pomimo spowolnienia gospodarczego wywołanego pandemią, czynsze nominalne za powierzchnię biurową w najlepszych lokalizacjach pozostały stabilne i mieszczą się w przedziale 13,50-15,50 euro/m kw./miesiąc. Zgodnie z danymi Savills, w przypadku starszych obiektów lub tych o nieco niższym standardzie przedział ten wynosi od 10,00 do 13,00 euro/m kw./miesiąc.

Stopa pustostanów we Wrocławiu na koniec grudnia 2020 r. wynosiła 15,0% (wzrost o 2,3 pkt. proc. rdr.). Wzrost wskaźnika powierzchni niewynajętej odnotowano w większości miast w Polsce, jednak we Wrocławiu był on niższy od średniej dla ośmiu głównych miast regionalnych (3,1 pkt. proc.). Dodatkowo na rynku dostępnych jest około 31 000 m kw. powierzchni biurowej oferowanej w formie podnajmu.

„W ostatnim czasie na korzyść najemców, oprócz wzrostu poziomu pustostanów i zwiększenia zachęt oferowanych przez właścicieli nieruchomości, wpływa również szeroka oferta podnajmu. Organizacje poszukujące powierzchni biurowej mają obecnie szansę na siedzibę w najlepszych budynkach, które do tej pory miały pełne obłożenie. Mogą one przy tym wprowadzić się do gotowego biura, dostępnego praktycznie od ręki, korzystając z bardzo atrakcyjnych warunków finansowych. Biorąc pod uwagę cykliczność koniunktury, sprzyjające warunki negocjacyjne dla najemców nie będą jednak trwały wiecznie. Mniejsza aktywność deweloperów może w przyszłości ograniczyć wybór, zwłaszcza najemcom poszukującym większych powierzchni” – podsumowuje Michał Grabikowski z Savills.

Źródło: Savills.

Showroom, czyli jak zachęcić najemcę do biurowca

Jakub Potocki

Showroom, czyli powierzchni pokazowa to dla wynajmujących jeden z nieodłącznych elementów strategii sprzedażowej nowych biurowców, a także tych przechodzących rewitalizację. Na pytania jaki jest standard takiej przestrzeni i z jakich elementów powinien się składać, a także dlaczego to dobre rozwiązanie dla każdej ze stron transakcji? Odpowiada Jakub Potocki, Negocjator w Dziale Powierzchni Biurowych, AXI IMMO.

Spis treści:
Viewing, czyli pierwsze wrażenia najemców
Kiedy zdecydować się na showroom?
Jaki jest standard?
Czym jest ponad standard?
Przyszłość powierzchni pokazowych dostępna jest już dziś

Viewing, czyli pierwsze wrażenia najemców
W standardowym przypadku podczas viewingu klienci, którzy są zainteresowani ofertą biurowca mają do dyspozycji dwa typy powierzchni. Pierwszym z nich i zdecydowanie częściej spotykanym w nowych biurowcach jest stan deweloperski czyli tzw. Shell and Core. Wchodząc na piętro możemy zobaczyć jedynie to jaki widok będziemy mieli z okien i osoba reprezentująca właściciela opowiada jak dane piętro może zostać zagospodarowane, tj. w których miejscach przewidziane są toalety, aneks kuchenny czy proponowane pomieszczenia gospodarcze. Drugim przykładem są starsze budynki i pozostawiona przez byłych najemców przestrzeń. Wynajmujący biurowca, w tym przypadku deweloper lub fundusz inwestycyjny, zostaje zazwyczaj z mocno wyeksploatowaną powierzchnią, która może z różnych przyczyn nie spełniać obowiązującego standardu przyjętego przez właściciela. Wśród najczęstszych przypadków znajdują się wytarte podłogi i ściany, zalane wykładziny, popękane ściany, obrysy urządzeń, słabsze doświetlenie czy w starszych biurowcach gabinetowy układ zaaranżowanej przestrzeni. W obu przypadkach showroom będzie z pewnością dobrym rozwiązaniem, aby pokazać najemcy w bardzo prosty i szybki sposób w jaki dana powierzchnia może zostać zaadaptowana.

Kiedy zdecydować się na showroom?
Showroom to jedno z pierwszych i podstawowych narzędzi w rękach deweloperów mogące pomóc w szybszej komercjalizacji powierzchni biurowej. Powierzchnie pokazowe powstają najczęściej w budynkach będących w ostatnich fazach budowy, a także tych, które z różnych względów przechodzą modernizację, czy pewnego rodzaju odświeżenie swojej oferty. Showroom to jeden z elementów skutecznego marketingu powierzchni, który w znaczący sposób może wpłynąć na decyzje przyszłych najemców uzmysławiając im jak dana przestrzeń może wyglądać. Statystycznie mało osób potrafi wyobrazić sobie jak cała przestrzeń biurowa może zostać zaadaptowana. Showroom to odpowiedź na pytania:
jak będzie wyglądać układ gabinetowy, open space i część konferencyjna?
Jaki standard wykończenia oferuje wynajmujący?
Jak pod względem estetycznym będą prezentować się wybrane kolory, materiały i powierzchnia, gdy np. pozostawimy sufit otwarty, nadając mu industrialny charakter?

Jaki jest standard?
Na rynku biurowym nie ma przyjętej jednej strategii dotyczącej tego, po pierwsze jaką powierzchnię przeznaczyć na przygotowanie showroomu, a po drugie z jakich elementów powinien się on składać. Do pewnego rodzaju standardu przyjmuje się przeznaczenie ok. 100 – 200 mkw. powierzchni jednego piętra, w której pokazuje się standardowe wykończenie biura. W jego skład najczęściej wchodzi część open space dla 8-12 osób, gabinet, sala konferencyjna i np. aneks kuchenny. Dodatkowo prezentuje się jak będzie wyglądała opcja podwieszanego sufitu i podniesionej podłogi, proponowane okablowanie i wyjścia na media, rodzaj zastosowanej klimatyzacji i oświetlenia, standardowa wykładzina, a także rodzaj montowanych drzwi.

Czym jest ponad standard?
Każdy z właścicieli biurowca przyjmuje własną strategię tego jak zaaranżuje swój showroom, z jakiej kategorii materiałów skorzysta czy jaką powierzchnię przyjmie na jego zbudowanie. Zdarza się, że część z wynajmujących oprócz standardowego showroomu decyduje się na przygotowanie dodatkowych wersji aranżacji, w której pokazuje jak w pełni można skorzystać z potencjału ukrytego na danym piętrze. W takich przypadkach mówimy o rozwiązaniach, które wykraczają ponad standard i mogą w nich znaleźć się m.in. szklane elementy np. w sali konferencyjnej lub gabinecie, dodatkowe lampy, które doświetlają pomieszczenia, ekrany z informacjami o rezerwacji przed salami czy czujniki pod biurkami do sprawdzania obłożenia biura. Jeżeli najemca będzie zainteresowany skorzystaniem ze spersonalizowanej aplikacji np. do rezerwacji sal konferencyjnych czy biurek, która znajduje się w ofercie dewelopera takie rozwiązanie również może zostać zaprezentowane na powierzchni pokazowej.

Przyszłość powierzchni pokazowych dostępna jest już dziś
Niektórzy deweloperzy, jeszcze na etapie budowy biurowców korzystają z dodatkowych rozwiązań i starają się zaprezentować przyszłym najemcom standard typowej powierzchni wykorzystując technologię AR lub VR. Wirtualny spacer po budynku z pewnością stanowi element strategii marketingowej i może przybliżyć firmę do wynajęcia powierzchni, jednak może być równie kosztowny jak przygotowanie fizycznej powierzchni, w której możemy dotknąć i poczuć każdy element biura.

Tak jak różne są potrzeby najemców, tak różne są projekt biur, w których będzie odbywać się praca, a także standard samych budynków. Każdy z deweloperów powinien zastanowić się, który z wariantów tj. wirtualny czy fizyczny showroom bardziej odpowiada jego strategii i wizji prowadzenia biznesu. Z pewnością dobrze przygotowana powierzchnia pokazowa to jeden z bardziej zachęcających elementów sprzedażowych wynajmujących. Co ciekawe, w historii rynku powierzchni biurowych bardzo często spotyka się sytuację, że jeżeli najemcy spodoba się układ biura zaprezentowany w showroomie, to taka powierzchnia może również stanowić produkt do wynajęcia.

Autor: Jakub Potocki, Negocjator w dziale powierzchni biurowych, AXI IMMO.

Biuro od ręki w aplikacji CitySpace

rawpixel-com-603645-unsplash
Kilka kliknięć wystarczy do zamiany pracy z domu na profesjonalne biuro. Nie musisz posiadać umowy ani prowadzić działalności gospodarczej, by dokonać natychmiastowej rezerwacji – to najważniejsze możliwości aplikacji CitySpace, która jest już dostępna dla wszystkich za darmo.

CitySpace App to nowa aplikacja do zarządzania nowoczesną przestrzenią biurową. Udostępnił ją jeden z największych operatorów biur elastycznych w Polsce – CitySpace. Wprowadzenie aplikacji umożliwia dwie nowe metody korzystania z usług tego operatora. Została bowiem udostępniona zarówno dużym firmom w odpowiedzi na nowe potrzeby pracowników oraz samozatrudnionym i osobom indywidualnym, które chcą łatwo, bezpiecznie i szybko zarezerwować miejsce do pracy bez konieczności podpisywania umowy i długotrwałych zobowiązań.

Klienci z umowami i bez mogą dokonywać rezerwacji na wszystkie usługi dostępne w aplikacji, czyli sale spotkań, hot deski oraz biura typu day office.
CitySpace App to kolejny element z grupy dodatkowych narzędzi, które wzbogaciły portfolio usług uzupełniających nazwanych CitySpace Club. Pozostałe narzędzia w ramach tej usługi to program benefitów i program poleceń.
CitySpace zarządza biurami elastycznymi w 5 miastach: Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Katowicach. Dysponuje łącznie 10 lokalizacjami (z czego pięcioma w Warszawie). W 2021 operator uruchomi lokalizację numer 11 – w biurowcu Face2Face w Katowicach (drugą w tym mieście).

Źrodło: CitySpace.

Międzynarodowa platforma zarządzająca inwestycjami w nieruchomości MNK Partners ogłasza wejście na polski rynek nieruchomości

biznesman

MNK Partners, międzynarodowa platforma zarządzająca inwestycjami w nieruchomości, otwiera biuro w Polsce. Siedziba spółki znajduje się w Warszawie, gdzie również zlokalizowana jest pierwsza inwestycja z portfolio MNK Partners w Regionie.

Na czele polskiego zespołu stanęła Małgorzata Cieślak-Belgy, uznany specjalista ds. inwestycji na rynku nieruchomości. Prowadzony przez nią zespół będzie odpowiedzialny za rynki Europy Wschodniej i Środkowej, w tym Polski, krajów bałtyckich i krajów nordyckich.
O swojej współpracy z MNK Partners mówi:
Wraz z zespołem MNK Partners dzielimy podobne wartosci biznesowe, mam na myśli przede wszystkim kulturę prowadzenia biznesu, nowoczesne i otwarte spojrzenie na potencjał regionu CEE i podobny standard doboru partnerów. Jestem zadowolona, że deklaracja MKN Partners dotycząca długoterminowej obecności w naszym regionie zostala już potwierdzona finalizacją pierwszego zakupu.

Pierwszą inwestycją MNK Partners w tej części Europy jest oddany do użytku w 2016 roku nowoczesny obiekt biurowy klasy A w Warszawie. Obiekt jest w całości wynajęty polskiej centrali spółki GPoland, wyłącznemu dystrybutorowi marek konfekcyjnych i akcesoriów luksusowych. Umowa została zawarta na 8 lat.

Mansour Khalifé, prezes MNK Partners, o otwarciu biura w Polsce: Polska jest dla nas i dla naszych inwestorówi rynkiem z bardzo dużym potencjałem. Dostrzegamy tu wiele obiecujących trendów i dynamikę przyjazną inwestycjom. Ma też znaczenie strategiczne dzięki swojemu położeniu, pozwalając nam funkcjonować w Europie Zachodniej z jednej strony, z drugiej zaś w Europie Środkowej i Wschodniej. Wielololetnia znajomość rynku i doświadczenie w ocenie ryzyka inwestycyjnego Małgorzaty Cieślak-Belgy, jako Investment Director CEE jest dla nas gwarantem długoterminowego rozwoju i osiągniecia sukcesów dla naszych inwestorów.

MNK Partners oferuje swoim inwestorom możliwość inwestowania w nieruchomości najwyższej klasy, czasem nieoczywiste, lecz zawsze z dobrą lokalizacją i najemcami zaangażowanymi w długoterminowe umowy najmu.

Źródło: MNK Partners.

Firma Cushman & Wakefield odpowiedzialny za wynajem powierzchni biurowej w Morskim Parku Handlowym

morski_park_handlowy_3
Właściciel Morskiego Parku Handlowego, GRP Sp. z o.o., poszerza współpracę z międzynarodową firmą doradczą Cushman & Wakefield. Firma będzie reprezentować właściciela przy wynajmie powierzchni biurowej dostępnej w obiekcie.

Morski Park Handlowy zlokalizowany jest przy ul. Przywidzkiej w Gdańsku. Łączna powierzchnia obiektu po niedawnej rozbudowie wynosi ponad 41 tys. mkw. Do grona najemców Morskiego Parku Handlowego należą m.in. market budowlany OBI, hipermarket Carrefour, McDonald’s, Media Expert, Jula, Jysk, a także cztery marki Komfort: Komfort Łazienki, Komfort Podłogi, Komfort Kuchnie i Nexterio. Na terenie parku handlowego znajduje się także centrum wyprzedażowe Designer Outlet Gdańsk oraz salon meblowy Agata.

GRP, właściciel Morskiego Parku Handlowego, należy do grupy Royal Properties, która jest inwestorem i deweloperem działającym na rynku europejskim, głównie w krajach Beneluksu.

Wraz z początkiem listopada, międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield, odpowiedzialna za wynajem przestrzeni handlowej w obiekcie, uzyskała mandat na wynajem części biurowej o powierzchni 1500 mkw.

Cieszymy się, że nasza współpraca z GRP się rozwija. Morski Park Handlowy to świetna alternatywna lokalizacja dla firm chcących ulokować swoje biura w okolicach węzła Gdańsk-Szadółki trójmiejskiej obwodnicy. Obiekt oferuje elastyczne powierzchnie biurowe w bardzo atrakcyjnej cenie oraz szereg udogodnień: miejsca parkingowe, dobry dojazd komunikacją, bliskość wszelkiego rodzaju sklepów, siłownia, McDonald’s, markety budowlane oraz bliskość centrów logistycznych – mówi Daria Zagożdżon-Dembicka, Starszy Negocjator, Dział Powierzchni Biurowych, Cushman & Wakefield.

Źródło: Cushman & Wakefield.

Idealne biuro dla branży kreatywnej… czyli jakie?

jednorozec
Każdy przedsiębiorca przynajmniej raz musiał stanąć w obliczu wyzwania, jakim jest wybór odpowiedniego miejsca dla swojej firmy. Znalezienie biura idealnego wymaga sporo uwagi. Lecz czym ono właściwie jest? Na pewno miejscem przyjaznym pracownikom, o lokalizacji umożliwiającej swobodny dojazd klientom. Funkcjonalnym, komfortowym i napędzającym do działania. A najlepiej jeszcze w korzystnej cenie, a do tego na wyłączność firmy. Ale czy taka kombinacja jest w ogóle możliwa?

Specyfika pracy firm z sektora kreatywnego, zwłaszcza opartego na nowych technologiach, niewątpliwie wymaga odpowiednich udogodnień technicznych. Sprawna komunikacja często sprowadza się do rozmów online, także z klientami zagranicznymi. Dlatego kluczowym aspektem będzie pełna instalacja ICT oraz w pełni dostępne sale konferencyjne. Agencje reklamowe, marketingowe czy interaktywne 90% czasu opierają na pracy z komputerem. Dostęp do szybkiego, światłowodowego Internetu oraz Wi-Fi umożliwi szybki przepływ informacji między działami, przesyłanie dużych plików graficznych i filmowych, a także zwyczajnie ułatwi pracownikom wykonywanie codziennych obowiązków.
Kreatywne projekty potrzebują równie kreatywnych umysłów. Dlatego tak ważna jest troska o komfort pracowników i miejsce do naładowania baterii, aby z powodzeniem mogli tworzyć zadowalające klientów treści i rozwiązania. Z pomocą przyjdą takie udogodnienia, jak strefa chill czy dobrze wyposażone zaplecze socjalne, a także łatwy dostęp do świeżego powietrza, na przykład dzięki otwieranym oknom czy zielonemu tarasowi, który sprawdzi się także na organizację imprezy firmowej. Przestronne, jasne i odpowiednio doświetlone pomieszczenia nie tylko wpłyną korzystnie na psyche zespołu – odpowiednio zaaranżowane mogą stać się interesującym tłem do tworzenia contentu na prowadzone media społecznościowe.

Korzyści kontra koszty

Niewątpliwie komfort pracy pracowników podniesie też brak konieczności dzielenia się przestrzenią z innymi firmami. W takiej sytuacji skorzystać też może sam pracodawca. – Wynajem powierzchni na wyłączność oznacza brak współczynnika części wspólnych, który w typowej sytuacji podnosi koszt wynajmu biura – wyjaśnia Monika Hryniewicz, Head of Leasing w firmie doradczej OPG Property Professionals. – Najemcy zajmujący całe piętro budynku, niekoniecznie o dużej powierzchni, mogą też pominąć współczynnik kondygnacyjny, często naliczany dodatkowo przez właścicieli i zarządzających budynkami biurowymi – dodaje.
Niełatwo jednak znaleźć biuro, które sprosta wszelkim oczekiwaniom. Szczególnie, gdy chcemy stworzyć miejsce odpowiednie zarówno dla twórczych pracowników, jak i odwiedzających nas klientów. Niewątpliwie największy komfort obu stronom zapewni lokalizacja w centrum miasta. Niestety, bardzo często wiąże się to z wyższymi kosztami, na które nie każda firma z branży kreatywnej może sobie pozwolić. Okazuje się jednak, że w Łodzi można znaleźć wyjątki od tej reguły…

Biuro idealnie dopasowane. Unikatowe jak… jednorożec?

Ścisłe centrum Łodzi to miejsce unikatowe – zupełnie jak stacjonujący w nim pomnik jednorożca. Uchwycone w galopie stworzenie stało się nierozerwalną częścią miasta oraz prawdziwym symbolem pozytywnych przemian, jakie przechodzi ono w ostatnich latach. Znajdujące się tuż obok centrum przesiadkowe komunikacji miejskiej (przez mieszkańców nazywane pieszczotliwie „stajnią jednorożców”) obsługuje aż 11 linii tramwajowych i autobusowych ze wszystkich dzielnic. Oddany kilka lat temu do użytku tunel podziemny ułatwia kierowcom dojazd i wyjazd z centrum, także w godzinach szczytu. Na wyremontowanej ulicy Piotrkowskiej koncentruje się zaś handlowo-rozrywkowe serce miasta, na czele z przestrzenią OFF Piotrkowska Center, porównywaną do kreatywnych dzielnic Nowego Jorku czy Berlina…
Jednorożec okazuje się także drogowskazem dla prawdziwie unikatowych powierzchni biurowych. Budynek Orange Plaza, znajdujący się przy skrzyżowaniu dwóch głównych węzłów komunikacyjnych miasta, ul. Piotrkowskiej i al. Piłsudskiego, zaskakuje relacją korzyści do kosztów wynajmu. – Gotowe, funkcjonalne przestrzenie na II i III piętrze umożliwiają aranżację według potrzeb najemcy i przeznaczone są na jego wyłączny użytek, tym samym pozbawione są współczynnika powierzchni wspólnych – podkreśla Monika Hryniewicz. – Prywatny taras, wysoki standard techniczny, komfortowa i dobrze skomunikowana lokalizacja. Czy kreatywna firma może życzyć sobie czegoś więcej? – podsumowuje z uśmiechem specjalistka OPG Property Professionals.
Źródło: OPG Property Professionals.

Colliers International zarządcą ROBYG Business Center

Robyg Business Center

Colliers International, wiodąca firma doradcza na rynku nieruchomości komercyjnych, objęła w zarządzanie ROBYG Business Center, zlokalizowany w warszawskim Wilanowie. Pięciokondygnacyjny budynek oferuje 10 tys. metrów kw. nowoczesnej powierzchni biurowej i handlowo-usługowej.

ROBYG Business Center, którego deweloperem i właścicielem jest firma ROBYG, powstał w jednej z najdynamiczniej rozwijających się dzielnic Warszawy – Miasteczku Wilanów. W najbliższym sąsiedztwie budynku znajduje się wiele punktów handlowo-usługowych oraz rozwinięta infrastruktura komunikacyjna, która zapewnia łatwy dojazd transportem publicznym, rowerem i samochodem. W obrębie obiektu najemcy mają do swojej dyspozycji liczne udogodnienia, w tym supermarket Piotr i Paweł, przychodnię, aptekę, przedszkole oraz klub fitness sieci Zdrofit.

Dodatkowo, biurowiec posiada w ofercie atrakcyjną powierzchnię coworkingową pod marką Working Balance, dostępną nie tylko dla najemców, ale także dla zewnętrznych klientów. Na powierzchni 300 mkw. oferuje blisko 50 miejsc do pracy z pełną infrastrukturą biurową oraz sale konferencyjne. Ponadto użytkownicy profesjonalnie przygotowanego open space’a mają dostęp do otwartej kuchni oraz bezpłatnego wielopoziomowego parkingu. Oprócz nowoczesnego, funkcjonalnego wnętrza, Working Balance zapewnia swoim użytkownikom również możliwość udziału w ciekawych eventach oraz warsztatach rozwojowych.

Nowoczesne i funkcjonale biuro korporacji – trendy

daan-stevens-532015-unsplashPracodawcy coraz częściej wsłuchują się w potrzeby swoich pracowników. Zdają sobie sprawę z faktu,  że zadowolenie i komfort pracownika przekłada się na jego większą skuteczność. Pracownicy chętniej wiążą się na dłużej z firmami, w których czują się dobrze. To, w jaki sposób urządzone będzie biuro, ma zatem fundamentalne znaczenie.

Przede wszystkim utrzymuje się trend na open space. Duża, wspólna przestrzeń do pracy sprawia, że pracownicy czują się swobodniej, nie są zamknięci w przysłowiowych sztywnych czterech ścianach. Takie rozwiązanie jest również korzystne z punktu widzenia pracodawcy. Współpracownicy, którzy pracują razem w jednym pomieszczeniu nawiązują bliższe relacje, chętniej dzielą się wiedzą, doświadczeniem i pomysłami. Wiele firm, które zdecydowało się na zmianę w biura typu open space, zauważa ponadto wzrost prawidłowego przepływu informacji pomiędzy pracownikami. To z kolei przekłada się na wyższą efektywność pracy i lepsze wyniki dla firmy.
Aby urządzić biuro typu open space wystarczy duże pomieszczenie na kilka biurek. Należy jednak pamiętać o tym, że nie dla każdego profilu działalności firmy taki układ jest korzystny. Czasami bowiem współpracownicy mogą sobie przeszkadzać. Na przykład jeśli część pracowników wykonuje pracę dynamiczną, ma częsty kontakt telefoniczny lub osobisty z klientem, to umieszczenie takich osób we wspólnej przestrzeni z działem księgowym, który wymaga raczej ciszy i skupienia, mogłoby nie być najlepszym rozwiązaniem.

Nic tak nie poprawia komfortu pracy, jak poczucie swobody. Wielu pracowników przyznaje, że czuje się o wiele lepiej w biurze, które kojarzy im się z nieco domowym klimatem. Pracodawcy, wsłuchując się w tę potrzebę, chętnie urządzają przestrzenie w taki sposób, aby nie kojarzyły się one ze stylem korporacyjnym. Coraz częściej pracownicy mogą przynosić w swoje miejsce pracy rzeczy osobiste, jak zdjęcie rodziny, prywatny kubek czy drobne przedmioty. Również rośliny są coraz milej widziane, gdyż wprowadzają do wnętrz przyjazny klimat.
Istotne jest, aby również narzędzia pracy były dostosowywane pod indywidualne potrzeby pracowników. Krzesło czy monitor z regulowaną wysokością i kątem nachylenia z pewnością sprawią, że każdy pracownik będzie mógł zwiększyć swój komfort pracy.

Strefy relaksu to kolejna nowość, jaką coraz częściej wprowadzają więksi przedsiębiorcy. Tradycyjne pokoje socjalne, w których można zjeść posiłek, zastępowane są przez nowoczesne strefy relaksu. Kilkuosobowy stół z wygodnymi krzesłami, ozdobna roślinność wprowadzająca domowy klimat, ekspres do kawy, kuchenka a nawet stół do bilarda czy piłkarzyki – na takie udogodnienia może liczyć coraz większa liczba zatrudnionych osób. W tak urządzonych przestrzeniach mogą oni odpocząć, zrelaksować się, zjeść ciepły posiłek i zacieśnić więzy z innymi współpracownikami.

Co-working to kolejny trend, który cieszy się coraz większym zainteresowaniem ze strony pracodawców. Przestrzenie co-workingowe maja za zadanie skupiać przy jednym stole grono pracowników, aby mogli oni wymienić opinie i pomysły np. na temat danego projektu. Mają oni również możliwość współpracy przy jednym stole, co znacznie usprawnia proces zamknięcia projektu.

Pracodawcy coraz częściej zauważają w pracownikach nie tylko siłę roboczą, ale człowieka, który ma potrzebę dobrego samopoczucia. Pracodawcy wiedzą, że wprowadzenie w życie powyższych rozwiązań wpływa korzystnie na ów samopoczucie pracowników, a to z kolei przekłada się na ich większą efektywność. Zarówno firma jak i pracownik czerpią zatem korzyść z takiego rozwiązania, zaś biuro samo w sobie wygląda bardziej nowocześnie, w zgodzie z najnowszymi trendami.

Biurowy open-space na wysokim poziomie

scott-walsh-348847-unsplashCoraz większa liczba przedsiębiorców docenia zalety biur typu open-space. Istotne jest dla nich przy tym, aby pomieszczenia te były urządzone z dbałością o detale.

Biura typu open-space charakteryzują się brakiem wydzielonych pomieszczeń. To zazwyczaj jedno duże pomieszczenie, w którym wspólnie pracuje kilku pracowników.

Dużą zaletą takiego układu jest poprawa relacji pomiędzy pracownikami, co przekłada się na lepszy przepływ informacji i usprawnienie pracy.

Przedsiębiorcy wydają się zdawać sobie sprawę z istoty designu. Coraz częściej można natrafić na luksusowo wykończone przestrzenie, stanowiące wizytówkę firmy. Urządzenie biura typu open-space z dbałością o szczegóły może sprawić ponadto, że zwiększy się komfort pracowników, a co za tym idzie, ich efektywność ulegnie poprawie.

Nowoczesne biurowce – prestiż dla firmy

sandro-katalina-61692-unsplashPolska przeżywa rozkwit w segmencie biurowym. Na rynku przybywa nowoczesnych budynków, oferujących biura na wynajem i sprzedaż.

Nowoczesne budynki biurowe powstają niemal w każdym rejonie Polski. Najemcy uważają je za prestiżowe, stanowiące doskonałą wizytówkę ich przedsiębiorstw. Ponadto wraz z designerskim wyglądem oferują one nowoczesne rozwiązania technologiczne. Firmy mogą ponadto korzystać ze wspólnych przestrzeni typu open-space, stref relaksu, wydzielonych miejsc parkingowych dla swoich pracowników itp. Nie dziwi fakt, że wiele biurowców nie ma większych problemów z komercjalizacją swoich przestrzeni.

Nowoczesne biura: strefy relaksu coraz bardziej popularne

daan-stevens-532015-unsplash

Nowoczesne firmy starają się stworzyć swoim pracownikom jak najlepsze warunki pracy.
Coraz częstszym rozwiązaniem jest nie tylko pracowniczy open space, który sprzyja luźniejszej atmosferze i lepszej komunikacji. Za kilka-kilkanaście lat standardem może się stać tzw. strefa wypoczynku. Dla pracowników tworzone są osobne pomieszczenia, w których mogą spokojnie zjeść lunch, czy… zagrać w bilard. Wszystko ma sprzyjać tworzeniu się więzi z firmą i polepszeniu współpracy pomiędzy pracownikami. Ponadto firmy stosujące takie rozwiązania uznawane są w oczach pracowników (jak również konkurencji) za bardziej prestiżowe.

Biura wielkich firm – we wnętrzu korporacyjnych fabryk

Praca w korporacji obrosła już legendą: że nadgodziny, że brak czasu na wyjście do toalety, że wysysa z człowieka energię. I choć są tacy, którzy lubią pracę na najwyższych obrotach i pasuje im siedzenie do późnych godzin nocnych w pracy, ze względu na brak zobowiązań, to jednak większość ludzi reaguje alergicznie na słowo „korporacja”. Czy da się znaleźć pozytywne aspekty pracy w „korpobiurze”?

126

Korporacje z zachodnim kapitałem coraz częściej inwestują w dobre samopoczucie swojego pracownika, bo jak wiadomo, pracownik zadowolony to pracownik wydajny. I nie chodzi tu tylko o dodatkowe benefity, takie jak prywatna opieka medyczna, karnet na siłownię czy bilety do kina raz w miesiącu. Chodzi tu przede wszystkim o warunki pracy, jakie pracodawca może zaoferować swoim pracownikom. Duże znaczenie ma tutaj wnętrze, które bezpośrednio wpływa na samopoczucie pracownika. Kilka dużych korporacji, słynących o dbałość samopoczucia pracowników, zainwestowała w design i różnego rodzaju udogodnienia.

Naszą wycieczkę po korpobiurach zaczniemy od siedziby głównej Pinterestu. Pinterest to serwis społecznościowy oferujący graficzne wyszukiwanie interesujących nas zagadnień; najogólniej rzecz ujmując, to świetny serwis, jeśli szukamy inspiracji na każdy temat. Pinterest zaliczył ostatnio gwałtowny wzrost zainteresowania w internecie, co przełożyło się na wzrost zatrudnienia, plasując przy tym portal na czele listy najlepszych start – upów. Główna siedziba wycenianego na 1,6 mld dolarów portalu znajduje się w kalifornijskim San Francisco, w centrum Palo Alto. Z zewnątrz budynek przypomina opuszczoną fabrykę i gdyby nie światła wydzierające się z wielkich przemysłowych okien, budynek zapewne pozostałby niezauważony na tle innych. W środku jednak wszystko się zmienia. Wita nas jasna i radosna recepcja, która zachęca do tego, żeby podejść i skorzystać z informacji recepcjonistki. Nie znajdziemy tutaj pani, która siedzi w sztywno wykrochmalonej koszuli, a jej miejsce pracy nie jest żywą reklamą idealnie ułożonych płytek ceramicznych oraz ciężkich biurowych mebli. Mamy tutaj ścianę z białej cegły, białe regały z kolorowymi grzbietami segregatorów, przed biurkiem dużą tablicę z napisem „Welcome to the Pinterest”. Recepcja jest nie dość, że jest ładna, to jeszcze funkcjonalna. Branżowe magazyny określają wystrój jako „niewymuszony design”, „zaprojektowany dla człowieka”. Przeważające to oczywiście biel i czerwień – kolory Pinterestu. Pracownicy głęboko utożsamiają się z firmą, obklejając swoje komputery, tablety, a nawet butelki z wodą naklejkami z logo „Pinterestu”. Cały budynek jest raczej jednym wielki open spacem, jednak są tu wydzielone strefy „intymne”, gdzie można spokojnie pomyśleć nad danym pomysłem. Organizowane są tu także burze mózgów, a także spotkania pracowników, które mają służyć zaprzyjaźnianiu się. Do tradycji należy już omawianie kreatywnych pomysłów przy partyjce piłkarzyków.

Z San Francisco przenosimy się do…San Francisco, gdzie znajduje się kolejna siedziba internetowego giganta – Dropboxa, czyli internetowej chmury do przechowywania danych. Proste skojarzenia: Dropbox – chmura – lekkość. I takie są właśnie te korporacyjne wnętrza. Tak, proszę Państwa, sufit siedziby na całej przestrzeni pokrywają imitacje chmur. Open space to przede wszystkim meble modułowe, które ustawiać można w dowolnej konfiguracji, dzięki czemu nie tylko pobudzają kreatywność, ale również integrują pracowników. Siedziba słynie ze szczególnych miejsc, takich, jak na przykład „Romance chamber”, czyli komnata romansu, czy „The break up room”, czyli pokój zerwań. I wbrew pozorom, oba pomieszczenia nie służą do załatwiania prywatnych spraw damsko-męskich, a wyjaśniania relacji między pracownikami, jeśli, przykładowo, nastąpi konflikt. Najciekawszym miejscem jest z pewnością korytarz, który na całej swojej długości, jedną ścianę wypełniają…piłeczki do ping-ponga. Ułożone na ścianie w różnych odcieniach niebieskiego, tworzą swego rodzaju „ombre”. Odpowiednio podświetlona ściana daje spektakularny efekt, a jednocześnie odróżnia pomieszczenie od wszystkich innych.

Ostatnią siedzibą, do której dzisiaj zapraszam jest już słynna siedziba Google. Słynna, bo powstał o niej nawet film („Stażyści”). Googleplex, czyli główna siedziba, znajduje się w Mountain View, nieopodal…tak, tak, San Francisco. Nie jest to jednak jeden budynek, a prawie 47 metrów kwadratowych terenu, na którym znajduje się kilka budynków oraz parę boisk dla pracowników (przykładowo, boiska do koszykówki, czy do golfa). Znajduje się tu również siłownia i kilka stołówek z darmowym jedzeniem (panuje zakaz robienia zdjęć w tych miejscach). To zresztą jedna z naczelnych zasad Google’a, pracownik nie powinien mieć do jedzenia dalej niż 150 metrów. Wnętrza to przewaga białych ścian i podłóg ożywionych dodatkami w mocnych i żywych kolorach. Znajduje się tu kilka pokoi, w których przez chwile można się zdrzemnąć tak, aby potem wrócić do pracy i być bardziej wydajnym. Jednak, jak mówią sami pracownicy, rzadko kiedy korzystają z tej możliwości.

Wielcy, korporacyjni giganci udowadniają, że dbają o swoich pracowników i przeczą wielkomiejskim legendom, jakoby korporacje wykorzystywały swoich pracowników do końca, a następnie się ich pozbywały. Każdemu z Państwa życzę takiego miejsca na chwilę drzemki w trakcie pracy.

Katarzyna Surma, redaktor wgn.pl