Sytuacja na polskim rynku najmu ulega zmianie

jimmy-moon-393946-unsplash
Sytuacja na polskim rynku najmu ulega zmianie. Właściciele mieszkań coraz częściej rezygnują z wynajmu lub podnoszą wymagania wobec najemców, wskazując na rosnące ryzyko i trudności z odzyskaniem lokalu w sytuacji, gdy najemca przestaje płacić i mimo to nadal zajmuje mieszkanie. Z drugiej strony państwo utrzymuje silną ochronę lokatorów. Efekt? Mniej mieszkań na rynku, wyższe czynsze najmu i rosnące napięcia między stronami. Sejm wraca do sporu, który może zdecydować o tym, czy najem w Polsce zacznie się rozwijać – czy ugrzęźnie na dobre.

Rynek najmu w Polsce od lat działa w logice konfliktu, a nie zaufania. Właściciele obawiają się problemów z niepłacącymi lokatorami i długiego odzyskiwania mieszkań. Najemcy z kolei trafiają na rynek pełen niejasnych zasad, nierównych standardów i patologii – od zatrzymywanych bez przyczyny kaucji po próby nieformalnych eksmisji – komentuje Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu rynekpierwotny.pl.

I właśnie dlatego debata o ustawie o ochronie praw lokatorów nie jest dziś sporem wyłącznie o to, kto ma rację: właściciel czy najemca. To jest debata o tym, czy Polska chce wyjść z klinczu, w którym od lat tkwi rynek najmu, czy dalej będzie funkcjonować w modelu konfliktu, niskiego zaufania i rynkowych patologii: niewypłacalnych najemców, nieuczciwych wynajmujących odmawiających zwrotu kaucji, „dzikich lokatorów”, „dzikich eksmisji”, słabych standardów i niskiej transparentności.

Sejm zaczął rozmawiać o problemie, który rynek zna od lat

To dlatego ważne jest, że temat trafił do centrum debaty publicznej. W spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Sytuacji Najemców uczestniczył Jan Dziekoński, główny ekonomista portalu rynekpierwotny.pl, który brał udział w rozmowie z trzech perspektyw: ekonomisty, najemcy i wynajmującego. Z jego relacji wynika, że dyskusja nie sprowadzała się do ideologicznego okładania się hasłami, tylko dotyczyła praktycznych barier rynku: dostępności danych o czynszach, skali najmu, problemów z egzekwowaniem płatności, zniszczeń mieszkań, kosztów najmu okazjonalnego, jakości lokali i trudności z weryfikacją drugiej strony transakcji.

To ważne, bo dokładnie tu leży sedno sprawy: polski rynek najmu jest nieefektywny po obu stronach. Najemcy nie ufają wynajmującym, wynajmujący nie ufają najemcom, a państwo przez lata nie zbudowało systemu, który to ryzyko cywilizuje.

 


[fragment artykułu]

Autor: Jarosław Jędrzyński, RynekPierwotny.pl
materiał prasowy

Rynek najmu nieruchomości wymusza zmianę podejścia z pasywnego dochodu na aktywne zarządzanie

Paulina-Benda_małe
Rynek najmu nieruchomości wymusza zmianę podejścia z pasywnego dochodu na aktywne zarządzanie.

Rynek najmu w Polsce wchodzi w fazę, w której przestaje być prostą lokatą kapitału, a zaczyna działać jak pełnoprawne aktywo inwestycyjne wymagające zarządzania. Potwierdzają to zarówno dane rynkowe, jak i obserwacje operatorów działających w skali.

– Jeszcze kilka lat temu wystarczyło kupić mieszkanie i je wynająć. Dziś to już nie działa – najem stał się pełnoprawnym procesem zarządzania, a nie pasywną inwestycją. Coraz częściej wygrywa nie ten, kto ma najlepszą lokalizację, tylko ten, kto potrafi stabilizować wynik w czasie – mówi Paulina Benda, prezes zarządu SuperApart.

Większy zysk czy większa stabilność? Zmiana podejścia inwestorów

Rentowność najmu mieszkań w największych miastach stabilizuje się dziś na poziomie ok. 4-6% rocznie, a tylko w wybranych lokalizacjach przekracza 6-7%. Przykładowo: Łódź – ok. 5,7%, Warszawa – ok. 5,6%, Wrocław – ok. 5,4%*.

Jednocześnie w praktyce – szczególnie w centralnych lokalizacjach – realna rentowność często spada do poziomu 3-4% po uwzględnieniu kosztów, podatków i okresów bez najemcy.

To powoduje wyraźną zmianę podejścia inwestorów: zamiast maksymalizacji zysku coraz częściej wybierają jego przewidywalność. Kluczowe staje się nie to, ile można zarobić „w najlepszym scenariuszu”, ale jak stabilny będzie dochód w dłuższym okresie.

Rynek najmu zmienia zasady gry. Większa podaż i presja na czynsze

Zmiana strategii inwestorów wynika bezpośrednio z sytuacji rynkowej. Czynsze rosną dziś znacznie wolniej niż ceny zakupu mieszkań, a w niektórych okresach notują nawet korekty. Średnia stawka najmu w Polsce na przełomie 2025/2026 wynosiła ok. 71 zł/m², przy jednoczesnym wyhamowaniu dynamiki wzrostów (ok. –1% r/r) – wynika z analiz rynku publikowanych m.in. przez 300Gospodarka i E‑budownictwo.

Jednocześnie rośnie liczba dostępnych mieszkań:
– liczba ofert najmu rośnie miesiąc do miesiąca,
– aktywność najemców spada,
– a całkowita podaż przekracza 24 tys. aktywnych ogłoszeń (luty 2026).

To oznacza wyraźne zwiększenie konkurencji między właścicielami mieszkań. Na rynek trafia coraz więcej lokali – zarówno ze strony prywatnych właścicieli, jak i dużych inwestorów instytucjonalnych (PRS), którzy oferują mieszkania w wysokim standardzie, z profesjonalną obsługą i przewidywalnymi warunkami najmu.

[fragment artykułu]

Autorka: Paulina Benda – przedsiębiorczyni, prezeska zarządu i współwłaścicielka SuperApart oraz współwłaścicielka agencji nieruchomości Grand Properties. Od ponad 20 lat związana z rynkiem nieruchomości, sprzedażą i marketingiem. Zarządza firmą obsługującą ponad tysiąc rezerwacji miesięcznie, rozwijając model FlexRent – elastyczne podejście łączące najem krótkoterminowy i długoterminowy w zależności od sytuacji rynkowej. Specjalizuje się w optymalizacji rentowności portfeli mieszkań oraz profesjonalizacji rynku najmu. Absolwentka stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim, London School of Public Relations oraz programu Leadership ICAN Institute. Doświadczenie zdobywała m.in. jako członkini zarządu Emmerson Realty, dyrektorka rynku pierwotnego w Expander Advisors oraz menedżerka PR i marketingu w sektorze hotelarskim.

Źródło: SuperApart
materiał prasowy

Rok 2026 to moment przełomowy dla właścicieli mieszkań na wynajem

Paulina Benda_małe
Rok 2026 to moment przełomowy dla właścicieli mieszkań na wynajem.

Rynek najmu w Polsce wyraźnie przyspieszył, ale jednocześnie stał się znacznie bardziej wymagający dla właścicieli mieszkań. Dane Otodom pokazują, że w styczniu 2026 liczba zapytań o najem wzrosła o 29% miesiąc do miesiąca i aż o 40% rok do roku. Równolegle rośnie jednak liczba ofert – do 23,6 tys. aktywnych ogłoszeń (+8% m/m). Oznacza to, że choć popyt jest wysoki, konkurencja na rynku najmu staje się coraz większa.

W praktyce coraz wyraźniej widać, że samo wystawienie ogłoszenia przestaje wystarczać, by utrzymać stabilny dochód z mieszkania.

Dodatkowo od 2026 roku obowiązuje unijne Rozporządzenie 2024/1028 wprowadzające obowiązek rejestracji najmu krótkoterminowego. Jak wskazują analizy iFirma oraz Helpfind, regulacje obejmują segment liczący ponad 100 tys. mieszkań w Polsce i wprowadzają nowe obowiązki administracyjne dla właścicieli.

– Przy ponad dwóch tysiącach rezerwacji miesięcznie wiemy, że każda sytuacja już się wydarzyła. Pilot do garażu o 23:00, nagła hospitalizacja najemcy czy rozliczenie szkody po wyprowadzce. Najem to dziś złożony proces operacyjny rozpisany na konkretne procedury, a nie tylko ogłoszenie w internecie – mówi Paulina Benda, prezeska zarządu SuperApart.

Rentowność jest, ale margines błędu maleje

Z analiz OnGeo oraz MarinaOstroda wynika, że średnia stopa zwrotu netto z najmu mieszkań w Polsce wynosi obecnie około 5–6% rocznie. W Warszawie ROI spada do poziomu 3–5%, podczas gdy w wybranych mniejszych miastach może przekraczać 9%. Przy mieszkaniu wartym 400 tys. zł oznacza to około 20–24 tys. zł zysku netto rocznie, bez uwzględnienia wzrostu wartości nieruchomości.

Jednocześnie rosną koszty utrzymania mieszkań. Jak pokazują analizy DobregoNajmu, w wielu budynkach opłaty administracyjne i eksploatacyjne w ostatnich latach nawet się podwoiły. Przy rentowności na poziomie kilku procent każdy miesiąc pustostanu, źle ustawiona cena czy nierozliczona szkoda realnie obniżają wynik inwestycji.

Właściciele często są zaskoczeni, jak bardzo wynik zależy dziś od zarządzania. To nie lokalizacja pracuje za mieszkanie, tylko decyzje operacyjne – podkreśla Benda.

 

[fragment artykułu]

Autorka: Paulina Benda – przedsiębiorczyni, prezeska zarządu i współwłaścicielka SuperApart oraz współwłaścicielka agencji nieruchomości Grand Properties.

materiał prasowy

Apartamenty na wynajem Sun & Snow z rekordową liczbą rezerwacji i rosnącym zainteresowaniem podróżami poza sezonem

Marcin Dumania
Apartamenty na wynajem Sun & Snow z rekordową liczbą rezerwacji i rosnącym zainteresowaniem podróżami poza sezonem.

Branża turystyczna w Polsce utrzymuje silny trend wzrostowy. W 2025 roku firma Sun & Snow konsekwentnie umacniała swoją pozycję lidera na rynku, realizując ponad 100 tys. rezerwacji, osiągając wzrost ok. 10% rok do roku. W marcu spółka świętowała również milionową rezerwację w swojej historii, a łączna wartość wypłat dla właścicieli apartamentów wyniosła prawie 100 mln zł!

Jak podkreśla prezes firmy rosnąca liczba rezerwacji jest efektem długofalowej strategii rozwoju, a nie jednorazowego skoku popytu.

– Stały wzrost liczby rezerwacji pokazuje, że osiągnęliśmy poziom, na którym rozwój nie jest już przypadkiem, ale wynika z dobrze działającego modelu biznesowego. To efekt rosnącej rozpoznawalności marki, skuteczności kanałów sprzedaży, zwiększającej się liczby rezerwacji bezpośrednich oraz powracalności gości, którzy doceniają jakość obsługi i standard apartamentów. Dodatkowo w ostatnich latach bardzo mocno inwestowaliśmy w rozwój własnych kanałów sprzedaży, rozpoznawalność marki oraz autorskie systemy IT. Dzięki temu coraz większa część rezerwacji trafia do nas bezpośrednio, z pominięciem zewnętrznych porównywarek i platform rezerwacyjnych. To pozwala nam oferować właścicielom apartamentów korzystniejsze warunki współpracy oraz wyższy dochód z wynajmu, a jednocześnie daje większą stabilność całemu modelowi biznesowemu mówi Marcin Dumania, Prezes Sun & Snow.

Jak podkreśla ekspert, rozwój rynku najmu krótkoterminowego jest dziś ściśle powiązany także z działalnością inwestycyjną spółki. Grupa Sun & Snow rozwija własne projekty deweloperskie, które od początku projektowane są z myślą o potrzebach turystów i rynku wynajmu.

– Realizujemy inwestycje w modelu, w którym apartamenty powstają już z myślą o ich późniejszym wynajmie. Dzięki temu właściciele mogą kupować lokale dostosowane do oczekiwań gości, a my jako operator jesteśmy w stanie efektywnie zarządzać najmem i zwiększać obłożenie obiektów dodaje.

Turystyka poza sezonem rośnie najszybciej

Jednym z wyraźnych trendów w 2025 roku był dynamiczny wzrost zainteresowania wyjazdami poza szczytem sezonu turystycznego. Największe wzrosty sprzedaży odnotowano w miesiącach zimowych i jesiennych: lutym, marcu oraz listopadzie, gdzie w każdym z nich zaobserwowano wzrost o ok. 30%.

– Coraz wyraźniej widać zmianę w sposobie podróżowania Polaków. Goście nie ograniczają się już tylko do wakacji i długich weekendów. Coraz częściej wybierają krótsze wyjazdy w ciągu roku, poza sezonem, kiedy można odpocząć spokojniej i bardziej kameralnie, bez tłumu turystów. Takie częstsze wyjazdy pozwalają zregenerować umysł i „naładować baterie” na kolejne tygodnie – podkreśla Prezes Sun & Snow.

Średnia długość pobytu w apartamentach firmy w 2025 roku wyniosła około 4 dni, co potwierdza rosnącą popularność krótszych, ale częstszych wyjazdów.

[fragment artykułu]

Źródło: Sun & Snow
materiał prasowy

Zmiany na rynku mieszkaniowym: Większa dostępność kredytów i historyczne przejęcie na rynku PRS

thong-vo-2482-unsplash
Zmiany na rynku mieszkaniowym: Większa dostępność kredytów i historyczne przejęcie na rynku PRS.

Międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield opublikowała najnowszą analizę rynku mieszkaniowego w Polsce, z której wynika, że czwarty kwartał 2025 roku przyniósł wyraźną poprawę sprzedaży nowych mieszkań oraz dalszy wzrost zdolności kredytowej Polaków. Choć ceny ofertowe wciąż wykazują tendencję wzrostową, ich dynamika uległa osłabieniu, co w połączeniu z rekordowo niską inflacją i serią obniżek stóp procentowych, obserwowanych w minionym roku, stabilizuje sytuację na rynku.

Skokowy wzrost PKB i rekordowa liczba zapytań o kredyt

Fundamentem dla rynku mieszkaniowego w końcówce 2025 roku stało się przyspieszenie wzrostu gospodarczego do poziomu 4% r/r – to najlepszy wynik od 2021 roku. Tak silna dynamika, przy jednoczesnym spadku inflacji do 2,4% w grudniu, stworzyła dobre warunki do luzowania polityki pieniężnej. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła główną stopę referencyjną do 4,0%, co w połączeniu ze wzrostem średniego wynagrodzenia o 8,6% r/r (do 9 583 PLN brutto) poprawiło dostępność finansowania dla Polaków.

Powrót kredytobiorców na rynek stał się faktem, a katalizatorem tego procesu była seria aż czterech obniżek stóp procentowych w samym ostatnim kwartale roku. Widzimy to wyraźnie w danych BIK: w grudniu 2025 roku wartość zapytań o kredyty hipoteczne wzrosła o 41,3% rok do roku, a średnia kwota wnioskowanego kredytu osiągnęła poziom niemal 488 tys. PLN, co oznacza wzrost o blisko 10% w skali roku. Choć ceny ofertowe nadal rosną, proces ten postępuje wolniej i coraz wyraźniej różnicuje się pomiędzy miastami. Najwyższe wzrosty kwartalne odnotowano w Warszawie i Wrocławiu, podczas gdy Łódź pozostaje rynkiem o najbardziej przystępnej cenie. W najbliższej perspektywie, przy wysokiej ofercie mieszkań gotowych do zamieszkania, przewidujemy dalszą stabilizację cenową. – komentuje Tadeusz Bellaby, Junior Research Analyst, Cushman & Wakefield.

[fragment artykułu]

Źródło: Cushman & Wakefield
materiał prasowy

Resi4Rent z raportem nt rynku PRS w Polsce

KRO2
Resi4Rent z raportem nt rynku PRS w Polsce. Jeszcze kilka lat temu rynek PRS w Polsce był zjawiskiem o ograniczonej skali i niewielkiej rozpoznawalności. Dziś ten sektor jest istotnym elementem rynku mieszkaniowego – przyciąga kapitał, profesjonalnych operatorów i uwagę inwestorów. Resi4Rent, pierwszy podmiot, który zaoferował w Polsce model mieszkań w abonamencie, podsumowuje ostatnie 6 lat swojej działalności, które zbiegły się w czasie z rozwojem i dojrzewaniem całego segmentu. Platforma, która dziś oferuje 6900 lokali, jest w trakcie realizacji kolejnych 2600 jednostek.

W początkowym okresie rozwoju PRS w Polsce funkcjonował w ograniczonej skali i opierał się głównie na Funduszu Mieszkań na Wynajem powiązanym z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Obecnie rynek tworzy 12 podmiotów, a jego udział w strukturze sektora mieszkaniowego systematycznie rośnie. Według danych Savills i CRIDO podaż w tym segmencie w IV kw. 2025 r. wynosiła ok. 25,1 tys. lokali, z czego ponad 4,8 tys. dostarczono w ciągu 10 miesięcy ubiegłego roku (wzrost o 24% w porównaniu z rokiem 2024).  

Pierwszym prywatnym operatorem PRS w Polsce był Resi4Rent, który rozpoczął działalność w 2019 roku, wprowadzając na rynek usługę mieszkania w abonamencie. Od uruchomienia platformy spółka zrealizowała 22 inwestycje obejmujące łącznie ponad 6900 lokali, co stanowi ponad 27% całkowitej podaży rynku PRS w Polsce. W ciągu sześciu lat nowe osiedla były oddawane do użytkowania średnio co trzy miesiące, co plasuje spółkę wśród najbardziej aktywnych podmiotów realizujących inwestycje w tym segmencie. W 2025 r. pula lokali Resi4Rent powiększyła się o 1519 jednostek, w tym 873 w ramach osiedla przy ul. Romanowicza w Krakowie, 369 w projekcie przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu oraz 277 w budynku przy ul. Pohoskiego w Warszawie. W 2026 rok Resi4Rent wchodzi z planem zwiększonej aktywności inwestycyjnej, ze szczególnym uwzględnieniem projektów realizowanych w Gdańsku i Wrocławiu. Kolejny etap rozwoju przypadnie na Warszawę. Łącznie do 2027 r. firma planuje dostarczenie na rynek blisko 2600 nowych lokali. 

– Wchodziliśmy na rynek, którego jeszcze de facto nie było. Przez ostatnie lata nie tylko budowaliśmy skalę operacyjną Resi4Rent, ale współtworzyliśmy standardy dla całego sektora PRS w Polsce. Dziś, przy wyraźnie większej liczbie operatorów, utrzymujemy pozycję lidera pod względem liczby zrealizowanych lokali, utrzymując jednocześnie ich wysokie efektywne obłożenie na poziomie ok. 98%. Od początku naszym celem było nie tylko dostarczenie na rynek 10 000 jednostek, ale przede wszystkim stworzenie profesjonalnej i transparentnej usługi, która będzie adekwatna do współczesnych trendów demograficznych i zmieniających się potrzeb społecznych. Z perspektywy tych kilku lat mogę śmiało powiedzieć, że zaproponowany przez nas model mieszkania w abonamencie stał się realną i atrakcyjną alternatywą zarówno wobec najmu prywatnego, jak i własności – mówi Sławomir Imianowski, prezes Resi4Rent.

[fragment raportu]

Źródło: Resi4Rent
materiał prasowy

Jakie czynniki mają wpływ na ceny mieszkań na wynajem?

Maciej Gołębiewski_3 (1)
Jakie czynniki mają wpływ na ceny mieszkań na wynajem?

Nadchodzące miesiące mogą być wyjątkowo ciekawe – nie z powodu emocji, tylko z powodu… układanki danych. Dziś z jednej strony widać taniejący kredyt i rosnącą akcję kredytową. Z drugiej, narastają presje regulacyjne, powracają wątki podatkowe, a na horyzoncie rysuje się potencjalny „kryzys planistyczny”. Co będzie jutro?

– Rok 2024 przyniósł mocne hamowanie, a 2025 stał się momentem wygaszania długotrwałej destabilizacji wywołanej pandemią, Bezpiecznym Kredytem 2% i wojną w Ukrainie. To wyraźnie widać w danych: w III kwartale 2025 ceny ofertowe wzrosły zaledwie o 1,6% rok do roku, a ceny transakcyjne praktycznie się zatrzymały, notując symboliczne +0,5% r/r. Dziś mamy równowagę, a co będzie jutro? Kierunek, w którym pójdzie dalej, nie jest jeszcze przesądzony. Wszystko będzie zależało od kilku ważnych czynników naraz, a nie od jednego prostego impulsu – podkreśla Maciej Gołębiewski, ekspert ds. inwestowania w nieruchomości i twórca dobregonajmu.pl.

W 2026 roku prognozy analityków układają się w scenariusz „spokojnego początku i odbicia później”. Bank PKO BP sygnalizuje, że pierwsza połowa 2026 może być okresem, w którym rynek „szuka dna” i dopiero druga połowa ma przynieść odbicie. Z kolei eksperci JLL mówią o wzroście rzędu 2-3% rocznie – w tempie zbliżonym do inflacji – czyli bez fajerwerków, ale z powrotem do trendu. Kluczowe jest jednak to, skąd to odbicie miałoby się wziąć.

 

Kataster w tle, planowanie na horyzoncie

Wśród czynników regulacyjnych, które w najbliższych latach będą wpływać na rynek nieruchomości, regularnie powracają dwa wątki: potencjalny podatek katastralny oraz reforma planowania przestrzennego. Pierwszy od dawna pozostaje przede wszystkim elementem narracji politycznej jako sposób na poprawę dostępności mieszkań. W opinii ekspertów są to jednak puste hasła – wprowadzenie takiego podatku byłoby zbyt skomplikowane. Dla rynku często ważniejsze jest nie to, czy kataster faktycznie wejdzie, tylko to, jak sama dyskusja o nim wpływa na nastroje i decyzje inwestorów.

– Znacznie bardziej konkretnym i odczuwalnym czynnikiem jest reforma planowania przestrzennego. Tu nie mówimy o deklaracjach, tylko o twardych terminach i realnych konsekwencjach. Gminy muszą uchwalić plany ogólne i jeśli nie zdążą, to po prostu pojawi się problem z wydawaniem nowych warunków zabudowy. A to oznacza jedno: mniej gruntów, na których da się szybko rozpocząć nowe inwestycje. Dziś jeszcze tego nie widać w cenach mieszkań, bo od decyzji o budowie do gotowego lokalu mija kilka lat. Rynek jednak wie, że za chwilę mieszkań zacznie przybywać wolniej. A jeśli w tym samym czasie popyt będzie wracał, to naturalną konsekwencją będzie presja na wzrost cen w kolejnych kwartałach. Dlatego już w 2026 roku możemy zobaczyć pierwsze efekty w postaci większej ostrożności deweloperów, wolniejszego uruchamiania nowych projektów i dalszego dozowania podaży – podkreśla ekspert.

 

Demografia zmienia optykę

Demografia w 2026 roku będzie jednym z tych czynników, które łatwo źle odczytać, jeśli spojrzy się na nią zbyt powierzchownie. Często sprowadza się ją do prostego wniosku, że skoro ludzi w Polsce jest coraz mniej, to popyt na mieszkania musi słabnąć. Tymczasem rynek nieruchomości nie reaguje na samą liczbę mieszkańców, lecz na liczbę i strukturę gospodarstw domowych. To gospodarstwo jest realnym uczestnikiem rynku, a nie pojedyncza osoba. Mieszkań potrzeba więcej nie dlatego, że ludzi jest więcej, lecz dlatego, że żyją inaczej niż kiedyś.

– Więcej singli, mniejsze gospodarstwa, więcej rozwodów i nagle się okazuje, że popyt na mieszkania nie znika, tylko zmienia kształt. Do tego demografia ma mocny wymiar geograficzny: duże miasta i aglomeracje nadal przyciągają, a depopulacja mocniej uderza w mniejsze miejscowości. I dlatego w 2026 demografia nie musi wcale oznaczać spadków cen w kluczowych ośrodkach – raczej będzie wzmacniać dwubiegunowość rynku: metropolie mogą trzymać popyt, a mniejsze rynki będą bardziej wrażliwe na odpływ ludzi i spadek płynności – zaznacza Maciej Gołębiewski.

– Dodatkowym elementem popytu w tym kontekście pozostają obywatele Ukrainy. Ich obecność w Polsce coraz rzadziej ma charakter przejściowy, a coraz częściej staje się trwałym elementem struktury rynku. Około milion osób posiada dziś numer PESEL UKR, a blisko dwie trzecie z nich pracuje. Oznacza to, że osiągają oni realne dochody i mogą podejmować realne decyzje mieszkaniowe. Owszem, część z nich wybiera najem. Widać jednak, że coraz większy odsetek decyduje się na zakup nieruchomości – dziś około 15% obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce ma własne mieszkanie. Ten odsetek będzie rosnąć. Popyt związany z migracją nie został jeszcze w pełni zrealizowany i w kolejnych latach będzie stopniowo ujawniał się na rynku – punktuje ekspert.

Dwie prędkości najmu

Rok 2026 pokaże, że rynek zaczyna działać różnie w zależności od miejsca i formy wykorzystania mieszkań. W jednych miastach i segmentach sytuacja będzie spokojna i przewidywalna, w innych pojawi się więcej ograniczeń i zmian zasad. Najstabilniejsza pozostanie część oparta na dłuższym wynajmie, natomiast segment krótkoterminowy będzie stopniowo porządkowany i obudowywany regulacjami. Nie wywoła to jednego gwałtownego ruchu, ale z czasem zmieni decyzje właścicieli i inwestorów, a przez to także układ popytu i podaży na rynku mieszkań.

– W nadchodzących miesiącach w najmie długoterminowym nie będzie raczej boomów czy załamań. Czynsze będą rosły mniej więcej w tempie inflacji, czyli 2-3% rocznie, czasem trochę szybciej, czasem wolniej, zależnie od miasta. To oznacza, że nie będzie tu presji, która sama z siebie pchałaby ceny mieszkań mocno w górę, ale też trudno mówić o czynniku, który miałby je obniżać – mówi Maciej Gołębiewski. – Ważnym elementem będzie rozwój PRS-ów – one w wybranych dzielnicach zwiększą konkurencję po stronie najmu, co może studzić zapędy cenowe przy zakupach stricte inwestycyjnych, szczególnie w popularnych, małych metrażach – dodaje ekspert.

– Najem krótkoterminowy to zupełnie inna historia. Regulacje sprawią, że ten segment stanie się trudniejszy, droższy operacyjnie i bardziej ryzykowny. Część właścicieli przejdzie na najem długoterminowy, a część zdecyduje się na sprzedaż mieszkań. To nie będzie fala, która nagle zaleje rynek ofertami, ale raczej stopniowy proces. W miastach turystycznych może to oznaczać lekkie zwiększenie podaży mieszkań na sprzedaż, co będzie działać stabilizująco na ceny. W pozostałych lokalizacjach efekt będzie słabszy, a rynek szybciej „wchłonie” te lokale. Sumarycznie 2026 rok nie przyniesie szoku cenowego, ale będzie kolejnym krokiem w kierunku rynku bardziej uporządkowanego, lokalnego i coraz mniej napędzanego prostymi, jednorazowymi impulsami – podsumowuje ekspert.


[fragment artykułu]

Autor: Maciej Gołębiewski jest praktykiem najmu, ekspertem do spraw inwestowania w nieruchomości i twórcą dobregonajmu.pl. Pomaga właścicielom mieszkań maksymalizować pasywne dochody z najmu, oferując kompleksowe wsparcie – od wyboru i zakupu nieruchomości, przez remont i adaptację, aż po zarządzanie najmem lub podnajmem. Swoją przygodę z inwestowaniem rozpoczął w 2016 roku od podnajmu, a w ciągu 18 miesięcy zbudował portfel 250 pokoi na wynajem w Warszawie. Do tej pory przeprowadził ponad 110 remontów mieszkań, obsłużył ponad 10 257 najemców oraz wygenerował sprzedaż czynszów najmu na poziomie 72 milionów złotych. Obecnie zarządza 308 mieszkaniami o łącznej wartości ponad 350 milionów złotych. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec pięciorga dzieci.

materiał prasowy

Polski rynek mieszkań na wynajem wciąż się rozwija

fot_R4R Krakow Romanowicza_mat_prasowe
Polski rynek mieszkań na wynajem wciąż się rozwija. Najemcy coraz rzadziej kierują się wyłącznie finansami, a coraz częściej wybierają mieszkanie tak jak usługę, zwracając uwagę na komfort, bezpieczeństwo i relacje. To przesunięcie akcentów nie byłoby możliwe bez rozwoju sektora PRS, który stał się katalizatorem zmian na całym rynku.

Jeszcze dekadę temu polski najemca był przede wszystkim „klientem z konieczności” – osobą, która najmuje, bo nie może pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania. Dane Narodowego Banku Polskiego potwierdzają, że jest to nadal najczęstszy powód najmu: 48,8% najemców w 10 miastach wojewódzkich, 51,7% w pięciu dużych miastach i 44,4% w Warszawie wskazuje brak możliwości zakupu lokalu jako główny motyw.1 Jednak po usunięciu tej dominującej kategorii analiza przyczyn najmu pokazuje obraz zdecydowanie bardziej różnorodny i świadczący o dojrzewaniu rynku.

Drugą najważniejszą przyczyną najmu staje się przeprowadzka ze względu na pracę: deklaruje ją 21,39% najemców w Warszawie i 21,66% w pięciu miastach wojewódzkich. W grupie dziesięciu miast wojewódzkich pierwsze miejsce po wyłączeniu motywu finansowego zajmuje natomiast wyprowadzka z domu rodzinnego (20,56%), a kolejne pozycje to przeprowadzka na studia (16,36%) oraz posiadanie mieszkania w innej miejscowości (15,89%). Raport NBP zwraca również uwagę na wyraźny trend aspiracyjny: większą grupę stanowią osoby, które wynajmują mieszkanie, aby przeprowadzić się do większego lub o wyższym standardzie, niż ci, którzy wybierają mniejsze i tańsze lokale. To jeden z najbardziej jednoznacznych sygnałów zmiany nie tylko w motywach, ale też w mentalności — najem zaczyna być narzędziem poprawy jakości życia.

 

Zaufanie i stabilność

Wyniki ankiet klientów Resi4Rent z lat 2024–2025 oraz roczne średnie obłożenie platformy na poziomie 98%, wskazują, że profesjonalne modele usług zakwaterowania, są motorem napędowym dojrzewania i profesjonalizacji całego rynku. Według danych Resi4Rent co piąty nowy klient dołącza do społeczności R4R z polecenia obecnych korzystających. Taki udział rekomendacji w pozyskiwaniu klientów to dowód wysokiego poziomu zaufania i zadowolenia . To zjawisko niemal niespotykane na rynku prywatnym, gdzie relacje między wynajmującym a najemcą mają charakter wyłącznie transakcyjny i polecenia są raczej marginalne. Tak silny efekt poleceń oznacza, że PRS zaczyna funkcjonować podobnie jak usługi oparte na dobrych relacjach z klientem (np. branża hotelarska), gdzie zadowoleni użytkownicy stają się ambasadorami marki.

Ponad połowa klientów Resi4Rent korzysta z usługi przynajmniej dwa lata, choć minimalny okres umowy wynosi zaledwie 3 miesiące. W badaniu z 2025 roku odsetek osób planujących korzystać z mieszkania w abonamencie dłużej niż 2 lata wyniósł ok. 26,6%, a dodatkowe ~28% nie było jeszcze zdecydowanych (co sugeruje brak natychmiastowych planów zmiany) – łącznie ponad połowa klientów nie zamierza szybko rezygnować z usługi. Dla porównania, 27,9% traktowało najem jako rozwiązanie na rok lub krócej. To mocny dowód, że klienci cenią sobie stabilność i przewidywalność – zamiast traktować mieszkanie w abonamencie jako rozwiązanie tymczasowe, wiążą się dobrowolnie z Resi4Rent na dłużej.

– Świadczy to o stopniowej zmianie podejścia klientów. Usługa zakwaterowania przestaje być postrzegana jako chwilowy „przystanek” przed zakupem własnego M, a staje się pełnoprawną, długoterminową opcją mieszkaniową zapewniającą bezpieczeństwo porównywalne z posiadaniem własnego lokum. 97% naszych klientów przy wyborze oferty za najważniejsze uznaje bezpieczeństwo umowy oraz stabilną jakość usługi – mówi Sławomir Imianowski, prezes Resi4Rent.

 

PRS jako katalizator zmiany

Rozwój sektora PRS przez ostatnie 5 lat okazał się momentem zwrotnym dla polskiego rynku najmu. To w tym segmencie po raz pierwszy wdrożono rozwiązania, które odpowiadają na zróżnicowane potrzeby współczesnych klientów, od przewidywalności umowy i wysokiej jakości obsługi, przez standaryzację procesów i nowoczesne udogodnienia, aż po działania integracyjne budujące bezpieczne, przyjazne otoczenie. Ten model pokazał, że najem może być usługą i realną alternatywą dla własności, a nie tylko etapem przejściowym. W efekcie PRS stał się katalizatorem zmian, wyznaczając nową normę rynkową i przyspieszając dojrzewanie całego sektora Polsce, z jasnymi oczekiwaniami, hierarchią potrzeb i świadomą oceną wartości. To jakościowa zmiana wobec dotychczas dominującego modelu prywatnego i wszystko wskazuje na to, że wraz z rozwojem sektora PRS będzie się umacniać.

– To dopiero początek zmian – rynek będzie dążył do jeszcze większej profesjonalizacji. Przewiduję, że dalsze przeobrażenia obejmą m.in. konsolidację drobnych właścicieli łączących swoje potencjały w rękach profesjonalnych firm zarządzających najmem w celu utrzymania konkurencyjności. Sumą końcową tej transformacji jest przede wszystkim korzyść klienta – mówi Sławomir Imianowski, prezes Resi4Rent.

[fragment artykułu]

1 – NBP, Preferencje najemców mieszkań w Polsce, edycja 2025 r.
2 – Badanie Resi4Rent zostało przeprowadzone w październiku 2025 r. metodą ankietową na próbie 929 osób wśród klientów mieszkań w abonamencie w 6 miastach: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Gdańsku.
3 – Dane z ankiety przeprowadzonej przez Resi4Rent we wrześniu 2024 r. wśród klientów mieszkań w abonamencie w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, N = 966.

Źródło: Resi4Rent
materiał prasowy

Ruszył nabór na mieszkania w ramach projektu „Zielony Zakątek” w Grzegorzowicach Wielkich

Iwanowice 1
Ruszył nabór na mieszkania w ramach projektu „Zielony Zakątek” w Grzegorzowicach Wielkich.

Od 17 grudnia można składać wnioski o najem mieszkań w nowej inwestycji Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej KZN SIM Ziemia Krakowska w gminie Iwanowice. Projekt „Zielony Zakątek”, realizowany w Grzegorzowicach Wielkich, to propozycja skierowana przede wszystkim do mieszkańców gminy, ale także do osób z Krakowa i okolic poszukujących stabilnego najmu poza miastem.
W ramach inwestycji zaplanowano 24 budynki dwulokalowe, w których powstanie 48 mieszkań dostępnych w formule długoterminowego, stabilnego najmu.

– „Zielony Zakątek” powstaje po to, aby dać rodzinom możliwość zostania tutaj i spokojnego planowania przyszłości. Jesteśmy także otwarci na osoby z Krakowa i okolic. Chcemy, aby to miejsce było dobre do życia, w którym łatwo się zadomowić i z którym można się związać na dłużej. – podkreśla Robert Lisowski, wójt gminy Iwanowice.

– Projekt został przygotowany z myślą o tym konkretnym miejscu, jego krajobrazie, sąsiedztwie i potrzebach osób, które będą tu mieszkać na co dzień. Bliskość miasta i spokojne otoczenie to dziś jeden z najczęściej poszukiwanych modeli zamieszkania – mówi Aleksander Gołdynia, prezes KZN SIM Ziemia Krakowska. – SIM daje możliwość takiego wyboru bez konieczności zaciągania kredytu na kilkadziesiąt lat – dodaje.

Nabór wniosków potrwa do końca stycznia 2026 roku, a zakończenie budowy zaplanowano na III kwartał 2027 roku. Najemcy spełniający kryteria dochodowe będą mieli możliwość skorzystania z dopłat do czynszu w ramach dostępnych programów rządowych związanych z dopłatami do najmu, które mogą wynieść nawet do 500 zł miesięcznie przez okres do 15 lat.

Źródło: KZN SIM Ziemia Krakowska
materiał prasowy

Jak ocenić mieszkanie jako inwestycję na wynajem?

thong-vo-2482-unsplash
Popyt na wynajem mieszkania od dwóch lat utrzymuje się na wysokim poziomie, a wielkość obecnej oferty sprzyja znajdowaniu okazji. Problem w tym, że nie każda oferta naprawdę zarabia. A jeszcze mniej mieszkań zachowuje swoją wartość w czasie. Jak odróżnić produkt, który „wygląda dobrze na wizualizacji”, od takiego, który będzie generował stabilny przychód?

Rentowność zaczyna się od właściwych liczb, nie od ceny za metr

Inwestowanie w najem nie polega na znalezieniu najniższej ceny, ale na wyborze mieszkania, które generuje przewidywalny cash flow. Na rentowność wpływa więcej zmiennych, niż się wydaje: stawki najmu w konkretnej części miasta, profil najemców, poziom pustostanów, koszty eksploatacji, a także łatwość późniejszej odsprzedaży.

Najstabilniejszy popyt dotyczy dziś mieszkań 35–45 m², w lokalizacjach dobrze skomunikowanych, z dostępem do usług i edukacji. Inwestor musi patrzeć na liczby nie tylko oczami arkusza Excel, ale przede wszystkim oczami przyszłego najemcy.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w ECO-Classic, podkreśla:

„Rentowność mieszkania nie wynika z jednego wskaźnika. Powstaje tam, gdzie dane finansowe spotykają się z potrzebami i możliwościami najemcy. Jeśli lokal jest funkcjonalny, dobrze ulokowany i przewidywalny w utrzymaniu, generuje stabilny przychód niezależnie od fluktuacji rynku.”

Lokalizacja, która działa w praktyce, a nie tylko na mapie

Najważniejszym elementem inwestycji jest lokalizacja – jej realna a nie deklarowana wartość Materiały sprzedażowe często pokazują listę udogodnień, ale inwestor musi zweryfikować, które z nich faktycznie istnieją, a które dopiero są planowane.

[fragment artykułu]

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

Inplus New Home o rynku kompaktowych mieszkań

nick-karvounis-599740-unsplash
Rosnące ceny nieruchomości, ograniczona dostępność kredytów i zmieniające się potrzeby społeczne sprawiają, że coraz więcej osób rozważa zakup lub wynajem niewielkiego pomieszczenia mieszkalnego jako alternatywy dla tradycyjnego mieszkania. W Polsce wciąż trwa dyskusja, czy państwo powinno aktywnie wspierać rozwój tego segmentu – poprzez regulacje, ulgi czy programy mieszkaniowe. Poniżej przedstawiamy dane, prognozy oraz opinie ekspertów dotyczące roli kompaktowych pomieszczeń w rozwiązywaniu problemu mieszkaniowego.

Kompaktowe pomieszczenia mieszkalne – skala zjawiska

Kompaktowe pomieszczenia mieszkalne to zazwyczaj jednostki o powierzchni do 25 m², które łączą funkcję sypialni, salonu i aneksu kuchennego. Choć ich udział w strukturze całego rynku nieruchomości jest nadal niewielki, znaczenie tego segmentu rośnie.

Według analiz rynku z II kwartału 2025 r. pomieszczenia mieszkalne o powierzchni do 25 m² stanowiły około 1,9% wszystkich ofert sprzedaży. W większych miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, udział ten był wyższy i sięgał 3–4%. Średnia cena za metr kwadratowy takiego pomieszczenia wynosiła około 11 400 zł/m², co oznacza, że pomieszczenie o powierzchni 25 m² kosztowało przeciętnie 285 000 zł.

Dlaczego popyt na pomieszczenia mieszkalne rośnie?

Wzrost zainteresowania najmniejszymi jednostkami mieszkaniowymi wynika z kilku równoległych zjawisk:

  • Rosnące koszty życia i zakupu nieruchomości – dla wielu młodych osób lub singli zakup większego lokum jest dziś nierealny. Pomieszczenie mieszkalne o mniejszym metrażu pozwala uzyskać własność przy niższym progu wejścia.

  • Zmiana stylu życia – coraz więcej osób traktuje mieszkanie jako bazę funkcjonalną, a nie miejsce spędzania większości czasu. Mobilni pracownicy, studenci i seniorzy coraz chętniej wybierają niewielkie przestrzenie.

  • Potencjał inwestycyjny – dla inwestorów indywidualnych pomieszczenia mieszkalne są stosunkowo tanim aktywem o wysokim popycie na rynku najmu. Rentowność inwestycji w tym segmencie waha się od 6 do 8 proc. rocznie.

  • Trendy urbanistyczne – duże miasta szukają sposobów na efektywne wykorzystanie przestrzeni i ograniczenie kosztów infrastrukturalnych. Mniejsze jednostki pozwalają zwiększyć gęstość zabudowy bez obniżenia standardu życia.

Czy państwo powinno wspierać rozwój kompaktowych pomieszczeń?

W debacie publicznej coraz częściej pojawiają się postulaty, by państwo wspierało rozwój segmentu kompaktowych pomieszczeń poprzez preferencje podatkowe, ułatwienia administracyjne lub programy gwarancyjne. Argumenty za takim podejściem są konkretne:

  1. Zwiększenie dostępności własności – w czasach, gdy średnie ceny mieszkań przekraczają możliwości kredytowe większości młodych Polaków, mniejsze pomieszczenia mogą stanowić realną alternatywę dla wynajmu.

  2. Wsparcie mobilności zawodowej – osoby często zmieniające miejsce zamieszkania potrzebują lokali o niższym koszcie utrzymania i łatwiejszych do odsprzedaży.

  3. Zrównoważony rozwój miast – mniejsze jednostki zużywają mniej energii, generują mniejsze koszty ogrzewania i mniej obciążają infrastrukturę miejską.

  4. Stabilność inwestycyjna – wspieranie tego segmentu może zachęcić inwestorów prywatnych do tworzenia pomieszczeń na wynajem w standardzie gwarantującym jakość i bezpieczeństwo.

Jak państwo może pomóc?

Racjonalne wsparcie publiczne dla tego segmentu powinno koncentrować się na kilku obszarach:

  • Wsparcie rewitalizacji – przystosowanie istniejących budynków do funkcji mieszkaniowych o niewielkim metrażu mogłoby zwiększyć zasób dostępnych przestrzeni w miastach.

  • Edukacja i certyfikacja – stworzenie systemu certyfikatów jakości, które odróżniałyby rzetelne realizacje od projektów spekulacyjnych.

Głos eksperta

„W segmencie kompaktowych pomieszczeń widzimy dziś ogromny potencjał. Dla młodych osób to często jedyna realna droga do uzyskania własnego kąta, a dla inwestorów – przewidywalna forma lokaty kapitału. Kluczowe jest jednak bezpieczeństwo i transparentność. Państwo oraz branża powinni działać wspólnie, aby rozwój tego rynku przebiegał w sposób odpowiedzialny i z poszanowaniem standardów życia” – podkreśla Anna Pyzik, pośrednik nieruchomości, Inplus New Home sp. z o.o.

Kompaktowe pomieszczenia mieszkalne to zjawisko, które z niszowego trendu stało się jednym z najważniejszych tematów na rynku nieruchomości. Zwiększają dostępność własności, sprzyjają mobilności i odpowiadają na realne potrzeby współczesnych mieszkańców miast. Państwo, wspierając ten segment w sposób odpowiedzialny, może przyczynić się do rozwiązania problemu deficytu mieszkań, wspierając jednocześnie inwestorów i lokatorów.

Źródła:

  1. Raport rynku nieruchomości, II kw. 2025, Business Insider Polska.

  2. Analiza cen transakcyjnych pomieszczeń mieszkalnych, 2025, Home Broker Research.

  3. Dane GUS – „Warunki mieszkaniowe gospodarstw domowych”, 2024.

  4. Raport PwC „Nowe pokolenie mieszkańców miast”, 2023.

  5. Home & Market, „Mikrokawalerki jako inwestycja”, 2025.

  6. Money.pl, „Najmniejsze pomieszczenia w Polsce – komfort i kontrowersje”, 2025.

  7. Bankier.pl, „Status prawny mikromieszkań a regulacje podatkowe”, 2025.

Autor: Inplus New Home sp. z o.o.
materiał prasowy

Rząd tnie przywileje flipperów: mieszkanie ma służyć do mieszkania, nie do zarabiania

Obrazek 4
Polacy zaczęli zbyt szeroko interpretować przepisy dotyczące ulgi mieszkaniowej, korzystając z niej także przy zakupach inwestycyjnych. Wraz z początkiem nowego roku Ministerstwo Finansów planuje powrót do pierwotnych założeń ulgi – wsparcia osób faktycznie zaspokajających własne potrzeby mieszkaniowe.

Powrót do pierwotnych założeń

W ostatnich latach mieszkania w Polsce zaczęły często być traktowane nie jako miejsce do życia, lecz jako sposób na zarobek. Wiele osób kupowało je, by szybko sprzedać z zyskiem, korzystając z ulgi mieszkaniowej, ponieważ przez lata ukształtowała się w przepisach korzystna linia interpretacyjna. Aby uniknąć zapłaty podatku dochodowego, wystarczyło zadeklarować zakup mieszkania na własne cele mieszkaniowe. Ale nie określono czym dokładnie jest cel mieszkaniowy – i z tej luki korzystano.

– Pierwotnie ulga miała wspierać osoby faktycznie poprawiające swoje warunki mieszkaniowe, a nie uczestników rynku inwestycyjnego – mówi radca prawny Katarzyna Siwiec. – Dziś jednak wiele osób kupuje mieszkania z myślą o wynajmie czy szybkiej odsprzedaży, a mimo to korzysta z ulgi, bo wystarczy, że formalnie zadeklarują, iż lokal służy im do mieszkania. Wystarczyło wprowadzić się” na tydzień, żeby uznać, że cel mieszkaniowy został zrealizowany. W ten sposób unikało się zapłaty podatku. Ponadto z ulgi można było skorzystać mając nawet kilka mieszkań.

Taki mechanizm stał się powszechnym sposobem na unikanie 19-procentowego podatku, co zmusiło rząd do wprowadzenia zmian, które przywrócą pierwotny cel ulgi mieszkaniowej – wspieranie osób faktycznie realizujących własne potrzeby mieszkaniowe.

Co się zmieni w uldze mieszkaniowej

Zgodnie z projektem, ulga mieszkaniowa nadal będzie zwalniać z podatku dochód ze sprzedaży mieszkania. Nowym warunkiem będzie jednak to, że podatnik chcący z ulgi skorzystać nie będzie właścicielem innej nieruchomości mieszkalnej.

– Dodatkowo projekt zakłada, że ktoś, kto posiada więcej niż jedno mieszkanie, będzie mógł nadal skorzystać z ulgi, jeśli w ciągu trzech lat od sprzedaży dokona darowizny nieruchomości na rzecz dzieci, wnuków, Skarbu Państwa lub gminy. Przykładowo, jeśli ktoś sprzeda mieszkanie, ale ma jeszcze drugie – kupione wcześniej jako inwestycję pod wynajem – nie skorzysta już z ulgi mieszkaniowej. Może ją jednak zachować, jeśli w ciągu trzech lat od zakupu nowego przekaże ten drugi lokal np. swoim dzieciom – mówi Katarzyna Siwiec, radca prawny i doradca podatkowy.

[fragment artykułu]

Autorka: Katarzyna Siwiec radca prawny, doradca podatkowy. Ukończyła Wydział Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz podyplomowe studia „Podatki w krajowym i międzynarodowym obrocie gospodarczym” w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Autorka licznych publikacji o tematyce prawnej. Od kilkunastu lat prowadzi własną kancelarię prawną.

materiał prasowy

Dwa nowe osiedla mieszkaniowe we Wrocławiu od PFR Nieruchomości

Białowieska 2 - PFR NieruchomościDwa nowe osiedla mieszkaniowe we Wrocławiu od PFR Nieruchomości.

W przyszłym roku PFR Nieruchomości zakończy budowę dwóch nowoczesnych osiedli we Wrocławiu – przy ul. Białowieskiej na Popowicach oraz przy zbiegu ulic Zatorskiej i Odolanowskiej na Psim Polu. Łącznie powstanie tam ponad 890 mieszkań na wynajem. Obie inwestycje osiągnęły już etap stanu surowego zamkniętego, a ich realizacja przebiega zgodnie z harmonogramem.

Mieszkania pomiędzy Odrą a Polaną Popowicką

 

Projekt przewiduje budowę 477 mieszkań o zróżnicowanym układzie – od kawalerek po lokale czteropokojowe. W budynkach znajdzie się 549 miejsc postojowych w garażu podziemnym oraz 39 miejsc naziemnych. Średnia powierzchnia mieszkań wyniesie około 54,5 m². Blisko połowę z nich stanowić będą lokale trzypokojowe, ok. 40% – dwupokojowe, a pozostałe to kawalerki (ok. 10%) i mieszkania czteropokojowe (ok. 5%). Wszystkie lokale zostaną wykończone „pod klucz” – z zabudową kuchenną, białym montażem w łazienkach i meblami ruchomymi. Na parterach budynków zaplanowano sześć lokali usługowych.

Inwestycja przy ul. Białowieskiej realizowana jest z wykorzystaniem wirtualnych modeli BIM, które kompleksowo gromadzą dane o budynkach. Dzięki temu generalny wykonawca – Eiffage Polska Budownictwo – oraz przyszły zarządca mają stały wgląd w przebieg budowy i cykl życia inwestycji.

Kameralne osiedle na Psim Polu

Dla osób, które wolą mieszkać poza centrum, idealnym wyborem będą mieszkania przy zbiegu ulic Zatorskiej i Odolanowskiej na wrocławskim Psim Polu. W ramach tej inwestycji powstaje 414 mieszkań i 15 lokali usługowych. Osiedle tworzyć będzie dziewięć niskich, trzykondygnacyjnych budynków z użytkowym poddaszem. W projekcie przewidziano także place zabaw i atrakcyjne przestrzenie wspólne, sprzyjające integracji mieszkańców i aktywnemu wypoczynkowi.

Budowa przebiega zgodnie z harmonogramem – inwestycja osiągnęła stan surowy zamknięty, a zakończenie prac planowane jest na drugą połowę 2026 roku. Generalnym wykonawcą jest Chemobudowa-Kraków S.A.

Najem instytucjonalny z dopłatami

– Chcemy, by na mieszkanie w tych lokalizacjach mogli sobie pozwolić również ci, którzy nie są zainteresowani lub nie mogą pozwolić sobie na zakup. Najem instytucjonalny to wiarygodna, stabilna forma korzystania z mieszkań, oparta na partnerskich relacjach.
Do współpracy przy naborze do obu osiedli planujemy zaprosić wrocławski samorząd, dzięki czemu przyszli najemcy będą mogli skorzystać z dopłat do czynszów realizowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego – mówi Grzegorz Tomaszewski, prezes zarządu PFR Nieruchomości S.A.

Taką formułę wspólnego naboru z samorządem PFR Nieruchomości S.A. przyjął na osiedlu przy ul. Kolejowej. Dzięki temu najemcy, którzy spełniają kryteria, mają zapewnione dopłaty do czynszów przez 15 lat. Dziś z takiej możliwości korzysta 31% najemców, a średnia wysokość dopłaty wynosi 488 zł.

Źródło: PFR Nieruchomości
materiał prasowy

Firma Urban Partners realizuje kolejne inwestycje PRS z finansowaniem Santandera Bank Polska

Lett_Urban PartnersFirma Urban Partners realizuje kolejne inwestycje PRS z finansowaniem Santandera Bank Polska.

Europejski inwestor Urban Partners (dawniej Nrep) podpisał z Santander Bank Polska umowę kredytową o wartości ok. 140 mln zł. Pozyskane środki umożliwią realizację nowej inwestycji typu PRS (Private Rented Sector) na warszawskich Bielanach. Projekt, prowadzony poprzez fundusz NSF V, wart jest łącznie ponad 200 mln zł i stanowi kolejny krok w rozwoju platformy lokali na wynajem pod marką Lett. To jednocześnie druga z inwestycji realizowanych przez fundusze zarządzane przez Urban Partners, która zostanie sfinansowana przez Santander w Polsce.

Inwestycja przy ul. Nocznickiego przewiduje budowę budynku o powierzchni 15,5 tys. mkw., w którym znajdzie się ponad 480 lokali oraz blisko 400 mkw. przestrzeni usługowej. Lokale, oferowane pod marką Lett, wyposażone będą w udogodnienia odpowiadające potrzebom współczesnych lokatorów, w tym dostęp do stref coworkingowych oraz siłowni.

Cieszymy się, że Santander Bank Polska jest partnerem, z którym możemy wspólnie działać na rzecz rozwoju rynku najmu instytucjonalnego w Polsce, szczególnie w ramach projektów łączących nowoczesne rozwiązania dostosowane do potrzeb mieszkańców z zasadami zrównoważonego rozwoju. – powiedział Maciej Piotrowicz, Head of Poland, Urban Partners Real Estate (dawniej Nrep).

– Z ogromną przyjemnością współpracujemy z partnerami, których działalność odpowiada na realne potrzeby społeczne. Rozwój rynku mieszkaniowego z pewnością jest jedną z nich. Dlatego cieszymy się, że Urban Partners zaufało nam jako długoterminowemu partnerowi finansowemu przy rozwoju swojego portfolio w Polsce – komentuje Brandon Long, dyr. Biura nieruchomości Komercyjnych w Santander Bank Polska.

Źródło: Urban Partners
materiał prasowy

Ceny mieszkań i najmu robią z akademickiej stolicy Polski miasto nie dla żaków

tierra-mallorca-NpTbVOkkom8-unsplash
W ciągu ostatniej dekady liczba studentów w Krakowie spadła o dziesiątki tysięcy osób. Z jednej strony to demografia, z drugiej – koszty życia i zakwaterowania, które należą do najwyższych w kraju. Przy ograniczonej liczbie miejsc w akademikach i rekordowych stawkach na rynku mieszkań, coraz więcej młodych wybiera tańsze ośrodki. Dane i eksperci wskazują, że bez zwiększenia podaży i odblokowania najmniejszych lokali miasto będzie traciło kolejne roczniki.

 

Miasto akademickie na zakręcie

Kraków wciąż jest w ścisłej czołówce ośrodków akademickich, ale trend jest niepokojący. Według zestawienia Demagoga opartego na publicznych danych, liczba studentów w Krakowie spadła w ostatnich latach do ok. 127–130 tys. (rok akad. 2022/23), z poziomów sięgających blisko 200 tys. dekadę temu — to ubytek rzędu kilkudziesięciu tysięcy osób. Podobnie wskazują przekroje wojewódzkie: Małopolska jako całość ma 148,4 tys. studentów (2024 r.), ale część najsilniejszych przyrostów notują dziś inne metropolie.

Czynsze i metraże: studencki budżet nie wytrzymuje

Raporty rynkowe za 2024–2025 r. pokazują, że Kraków znajduje się w czołówce najdroższych rynków najmu obok Warszawy. Indeks Otodom dla maja 2025 r. lokuje miasto wśród liderów stawek, a w wielu segmentach czynsze przekraczały psychologiczną barierę 3 tys. zł. Po stronie zakupu NBP i niezależne przeglądy potwierdzają dwucyfrowe wzrosty cen transakcyjnych r/r w 2024 r. (I kw.: ok. +27% na rynku pierwotnym i +21% na wtórnym). W najdroższych dzielnicach wtórny m² dochodził wówczas do ~19 tys. zł, a nowe lokale do ~20 tys. zł/m².

Dla studentów i ich rodzin to równanie bez rozwiązania: prywatny najem drożeje, a zakup „na studia” wymaga coraz większego kapitału.

Akademiki nie ratują sytuacji

Z zasobów uczelnianych korzysta mniejszość. W 2023 r. krakowskie domy studenckie oferowały ok. 17,2 tys. miejsc – przy populacji studentów przekraczającej 120 tys. Oznacza to zaledwie jedno miejsce na 7–8 studentów. Reszta musi szukać lokum na rynku, konkurując z pracującymi singlami, najmem korporacyjnym i najmem krótkoterminowym.

Gdzie uciekają żacy?

Ogólnopolskie dane GUS pokazują, że po pandemicznym dołku liczba studentów w Polsce odbiła, ale rozkład między miastami się zmienia. Analizy metropolitalne wskazują wzrosty m.in. w Warszawie i Gdańsku przy spadkach w Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu (lata 2020–2022). To nie jedyny czynnik (demografia, migracje zagraniczne), ale wysokie koszty mieszkania w Krakowie coraz częściej pojawiają się na liście powodów wyboru tańszych ośrodków.

Mikrokawalerki – realna alternatywa

W obliczu rosnących cen popularność zyskują mikrokawalerki, czyli pomieszczenia mieszkalne poniżej 25 m². Coraz częściej wybierają je rodzice wspierający dzieci na studiach. Niewielka powierzchnia oznacza znacznie niższą cenę zakupu, a tym samym brak konieczności dużego kredytu hipotecznego czy wysokiego wkładu własnego. Tego typu mieszkanie w zupełności wystarcza młodemu człowiekowi na czas nauki, a po zakończeniu studiów może być traktowane jako inwestycja – wynajmowane kolejnym studentom lub singlom.

„Co może obniżyć ceny?” – głos z rynku

– Liberalizacja przepisów dla najmniejszych metraży i zwiększenie podaży to realne dźwignie: „Małe, kompaktowe mieszkania mogłyby być w zasięgu finansowym tysięcy osób. Obecnie dużym zainteresowaniem cieszą się właśnie mikrokawalerki, które odpowiadają na realne potrzeby.” – mówi Anna Pyzik, pośrednik nieruchomości w Inplus New Home sp. z o.o.
– Mikroapartamenty mają „niższy próg wejścia i większą dostępność” – to dlatego cenią je studenci i rodzice, a kompaktowy metraż oznacza też niższe koszty utrzymania – dodaje Pyzik.

Stawka: przyszłość krakowskich uczelni i gospodarki miasta

Kraków żyje z wiedzy, innowacji i talentu. Utrata kolejnych roczników na rzecz tańszych miast oznacza mniejsze wpływy dla uczelni, uboższy rynek pracy i słabszy ekosystem firm technologicznych i kreatywnych. To koszt społeczny i gospodarczy wykraczający daleko poza rynek nieruchomości.

 

Zakończenie: plan dla akademickiego Krakowa

Jeśli miasto chce zatrzymać młodych, potrzebny jest pakiet działań obejmujący sprawniejsze planowanie przestrzenne, priorytet dla mieszkań dostępnych cenowo, dopuszczenie mniejszych metraży w rozsądnych standardach, a także rozbudowę i modernizację akademików. Ważne są również przejrzystość rynku najmu i wsparcie transportowe oraz stypendialne dla osób dojeżdżających.

Bez takich rozwiązań „ucieczka talentów” będzie trwała. Ale równolegle rynek daje dziś realną alternatywę w postaci mikrokawalerek – pomieszczeń mieszkalnych kompaktowych, tanich i funkcjonalnych – które już teraz pomagają wielu rodzinom znaleźć miejsce w Krakowie.

Źródło: INPLUS New Home Sp. z o.o.
materiał prasowy

Inwestowanie w mieszkania na wynajem jako forma systematycznego budowania kapitału

biznesman
Inwestowanie w mieszkania na wynajem to dla wielu sposób na zabezpieczenie kapitału i systematyczne budowanie majątku. Wielu potencjalnych inwestorów wstrzymuje się jednak z decyzją — nie z braku środków czy możliwości, ale z powodu obaw. Co powstrzymuje ich przed działaniem?

Analiza setek rozmów z inwestorami wskazuje, że wokół inwestowania w nieruchomości wciąż krąży pięć powracających wątpliwości. Są to pytania i dylematy, które nie wynikają z teorii, lecz z realnych doświadczeń – właśnie na nie odpowiedzi szuka Maciej Gołębiewski, ekspert do spraw inwestowania w nieruchomości i twórca dobregonajmu.pl.

  1. Czy to się w ogóle opłaca?

Pierwszą, powszechną obawą inwestorów kwestia opłacalności inwestycji w nieruchomości. Źródłem wątpliwości są najczęściej sprzeczne opinie z otoczenia – od historii sukcesów po opowieści o stratach i zniszczonych mieszkaniach. Dodatkowo w tle pojawiają się inne alternatywy inwestycyjne – lokaty, giełda, kryptowaluty – co potęguje informacyjny szum i utrudnia racjonalną ocenę.

– Obawa o opłacalność inwestycji nie wynika z kalkulacji, tylko z szumu. Bo sąsiad mówi, że teraz tylko złoto. Szwagier twierdzi, że najem to nuda. A znajomy flipuje i zarabia na jednym mieszkaniu więcej niż ty przez rok. Tylko że inwestycje to nie wyścigi „kto szybciej zarobi”, tylko strategiczna gra „kto bardziej odpowiedzialnie zbuduje majątek”. Jeśli masz biznes, który zarabia 20 proc. rocznie – super. Ale kiedy chcesz zdjąć część ryzyka ze stołu i rozsądnie ulokować środki, nieruchomości nadal są jednym z najbezpieczniejszych rozwiązań – mówi Maciej Gołębiewski.

[fragment artykułu]

Autor: Maciej Gołębiewski jest praktykiem najmu, ekspertem do spraw inwestowania w nieruchomości i twórcą dobregonajmu.pl. Pomaga właścicielom mieszkań maksymalizować pasywne dochody z najmu, oferując kompleksowe wsparcie – od wyboru i zakupu nieruchomości, przez remont i adaptację, aż po zarządzanie najmem lub podnajmem. Swoją przygodę z inwestowaniem rozpoczął w 2016 roku od podnajmu, a w ciągu 18 miesięcy zbudował portfel 250 pokoi na wynajem w Warszawie. Do tej pory przeprowadził ponad 110 remontów mieszkań, obsłużył ponad 10 257 najemców oraz wygenerował sprzedaż czynszów najmu na poziomie 72 milionów złotych. Obecnie zarządza 308 mieszkaniami o łącznej wartości ponad 350 milionów złotych. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec pięciorga dzieci.

materiał prasowy

Nowoczesne technologie rewolucjonizują wynajem mieszkań

IMGP3571Branża wynajmu mieszkań, szczególnie krótko- i średnioterminowego, przechodzi obecnie ogromną transformację, a technologia odgrywa w tym procesie kluczową rolę. Innowacyjne narzędzia, począwszy od systemów weryfikacji najemców po inteligentne zarządzanie cenami, wprowadzają nową jakość i bezpieczeństwo w tym sektorze.

Bezpieczeństwo i wiarygodność dzięki weryfikacji online

Systemy weryfikacji tożsamości online i ratingi najemców są jednym z kluczowych elementów zmian w branży wynajmu. Serwisy takie jak Airbnb wprowadzają kompleksową weryfikację tożsamości, wymagając od najemców przesłania skanu dowodu oraz selfie. Dodatkowo, opinie innych wynajmujących pozwalają zweryfikować, czy dana osoba jest rzetelnym najemcą.

– To sprawia, że najemcy pozyskiwani przez te platformy często okazują się bardziej wiarygodni niż ci pozyskani tradycyjnymi metodami. Jako firma zarządzająca mocno wykorzystująca Airbnb w pozyskiwaniu najemców widzimy, że 99% poszukujących w ten sposób mieszań to osoby porządne, dbające o lokale (szczególnie gdy przyjmiemy założenie, że nie wynajmujemy osobom z kiepskimi opiniami) – komentuje Ewa Wielgórska, prezes zarządu Fairy Flats.

Dynamiczne zarządzanie cenami

Kolejnym innowacyjnym rozwiązaniem są systemy dynamicznych cen, które pozwalają na elastyczne dostosowywanie stawek w zależności od popytu. Systemy te mogą automatycznie podnosić ceny w momencie ogłoszenia dużego wydarzenia w mieście oraz obniżać je w okresach niższego popytu.

– Dobrze obrazującym to przykładem może być sierpniowy koncert Taylor Swift w Warszawie, kiedy ceny za noclegi w stolicy gwałtownie wzrosły, przewidując duży napływ turystów. Z kolei po sezonie letnim ceny wynajmu ponownie wyhamowały. Takie rozwiązanie pomaga zmaksymalizować zyski, a także przewidzieć niski popyt i zapewnić wysokie obłożenie lokali – dodaje Wielgórska.

Automatyzacja pracy terenowej

Nowoczesne technologie rewolucjonizują także zarządzanie pracami terenowymi. Specjalistyczne aplikacje integrujące się z systemami rezerwacyjnymi automatycznie przekazują zlecenia sprzątania, napraw czy zakupów odpowiednim osobom. Dzięki temu właściciele nieruchomości mogą na bieżąco monitorować postęp realizacji zadań, a pracownicy terenowi otrzymują aktualne harmonogramy.

W praktyce oznacza to, że po zakończeniu wynajmu apartamentu system automatycznie generuje zlecenie sprzątania dla najbliższej dostępnej osoby, uwzględniając lokalizację i czas realizacji. Podobnie, jeśli w mieszkaniu wykryte zostanie uszkodzenie, zgłoszenie może zostać przekazane bezpośrednio do ekipy technicznej, skracając czas oczekiwania na naprawę.

Smart home – wygoda i kontrola

Wynajem coraz częściej wykorzystuje technologię smart home, czyli inteligentnego domu, w którym część urządzeń pracuje w sposób automatyczny, bez konieczności ingerowania użytkownika. Zamki kodowe eliminują potrzebę fizycznych kluczy, zwiększając bezpieczeństwo i wygodę. Właściciele mogą generować jednorazowe kody dla najemców, a po zakończeniu pobytu łatwo je usuwać, co minimalizuje ryzyko nieautoryzowanego dostępu. Czujniki hałasu monitorują poziom dźwięku w mieszkaniu, co sprawdza się szczególnie w wynajmie krótkoterminowym. W przypadku nadmiernego hałasu właściciel może szybko podjąć działania, aby zapobiec skargom sąsiadów. Czujniki dymu automatycznie wykrywają potencjalne zagrożenia pożarowe i przesyłają powiadomienia, umożliwiając szybką reakcję. Z kolei regulatory ciepła, sterowane zdalnie, oferują możliwość zarządzania temperaturą w mieszkaniu, co zwiększa komfort najemców i pozwala na oszczędność energii.

Podpisywanie umów online

Dzięki nowoczesnym platformom, takim jak Autenti, umowy najmu mogą być teraz zawierane przez internet, bez konieczności spotkań twarzą w twarz. Eliminuje to potrzebę drukowania dokumentów i przyspiesza cały proces.

– Jest to szczególnie dobre rozwiązanie do zawierania umów zakwaterowania, czyli stosowanych w wynajmie krótko i średnioterminowym. Takie umowy nie są traktowane jak umowy najmu – czyli nie mamy do czynienia z prawami lokatorskimi. Klient nie ma praw do lokalu poza datami, na które je wynajął i nawet jeśli zechce się „zasiedzieć” w mieszkaniu, to może być z niego usunięty bez konsekwencji dla właściciela – podkreśla Ewa Wielgórska.

Nowoczesne technologie zmieniają sposób wynajmu mieszkań, czyniąc go bardziej efektywnym i bezpiecznym. Wprowadzane dotychczas rozwiązania zwiastują dalszy rozwój branży, w której coraz większą rolę będą odgrywać sztuczna inteligencja, automatyzacja oraz jeszcze bardziej zaawansowane systemy analizy danych, przyczyniając się do dalszej profesjonalizacji sektora.

Źródło: Fairy Flats
materiał prasowy

Mieszkanie na wynajem czy mieszkanie na sprzedaż?

Artur-Smolen_PROFIT-Development
Sytuacja na rynku nieruchomości zmienia się dynamicznie. Wielu odbiorców oferty staje wobec dylematu: zakup własnego „M” czy wynajem? Podpowiadamy, jakie kryteria przede wszystkim warto brać pod uwagę i ku której opcji wydają się skłaniać aktualne uwarunkowania.

Zakup vs wynajem

Dylemat dotyczący inwestycji mieszkaniowej mają przede wszystkim niedysponujący pokaźną gotówką single, ludzie rozpoczynający karierę w nowym mieście, młode małżeństwa, a także studenci i ich rodzice. Przed podjęciem decyzji potencjalni nabywcy przyglądają się sytuacji gospodarczej i tej stricte dotyczącej rynku nieruchomości oraz kredytów, stopom procentowym. Biorą także pod uwagę swoją indywidualną sytuację zawodową i prywatną.

Głównym argumentem przemawiającym za wynajmem zamiast zakupu jest chęć uniknięcia kredytu, ale dla wielu rozważających obie opcje jest to właściwie jedyne „za”. W długofalowej perspektywie trudno mówić tu o jakiejkolwiek opłacalności. Do tego wynajem łączy się ze stałą niepewnością – ryzykiem nagłego wypowiedzenia umowy czy podwyżki comiesięcznej kwoty najmu.

Choć zakup własnego mieszkania wiąże się zwykle ze sporym obciążeniem finansowym, jest formą zabezpieczenia własnej przyszłości, bowiem nieruchomości to niezmiennie jedna z najbardziej bezpiecznych inwestycji. Własne „M” daje też coś, co jest bezcenne – komfort bycia u siebie i dowolność aranżacji. Jeśli więc mamy własne zasoby lub zdolność kredytową i w miarę stabilną sytuację zawodową, wybór jest raczej prosty.

Wykorzystać dobry czas na rynku

Za zakupem mieszkania przemawia dodatkowo obecna sytuacja na rynku nieruchomości, który od kilku miesięcy charakteryzuje się stabilizacją. – Wzrost cen wyraźnie spowolnił. Oferta mieszkań, zwłaszcza tych mniejszych, które spełniały kryteria dopłat ostatniego rządowego programu i szybko się wyprzedały, została w dużej mierze odbudowana. Właściwie dawno nie była tak bogata i zróżnicowana. To więc dobry czas, by znaleźć lokum odpowiadające własnym preferencjom w optymalnej cenie – wyjaśnia Artur Smoleń z wrocławskiego oddziału firmy PROFIT Development.

Nabywcy rzeczywiście obecnie mają w czym wybierać. Ponieważ podaż się zwiększa, ceny nie rosną gwałtownie, a w niektórych lokalizacjach wręcz nastąpiła ich korekta. To pierwsze od około dwóch lat przypadki spadku stawek. Co ważne, aktualne uwarunkowania dają też pole do negocjacji z deweloperami. Słowem, wybór jest szeroki, ceny mieszkań utrzymują się na stabilnym poziomie, a kredyty nie drożeją.

Warto mieć jednak na uwadze, że część osób pozostaje obecnie w trybie wyczekiwania na rządowy program wsparcia, który na razie w żaden sposób nie został skonkretyzowany. Jeśli będzie wdrożony, popyt może nagle wzrosnąć, a to zwykle skutkuje szybkim wzrostem cen i równie szybkim kurczeniem się oferty. Wielu ekspertów podkreśla, że właśnie dlatego warto rozważyć zakup nieruchomości już teraz.

PROFIT Development prowadzi obecnie kilka atrakcyjnych inwestycji we Wrocławiu, zarówno w centrum, jak i poza nim. W przypadku części z nich oferuje rabaty, nawet rzędu kilkudziesięciu tys. zł.

Zakup własnego „M” zdecydowanie przynosi więcej korzyści niż wynajem. Jeśli ktoś skłania się ku tej pierwszej opcji, aktualna sytuacja na rynku pokazuje, że właśnie teraz może być najlepszy czas na taką inwestycję.

[fragment artykułu]

Źródło: PROFIT Development
materiał prasowy

Raport BNP Paribas Real Estate Poland: Tylko 11% studentów w Polsce może liczyć na miejsce w akademiku

rawpixel-1053187-unsplashPolska jest jednym z sześciu największych europejskich ośrodków szkolnictwa wyższego, zajmuje także 5. miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby studentów. Coraz więcej studentów zagranicznych wybiera także Polskę na miejsce nauki. Jak kształtują się ośrodki akademickie pod względem ilości miejsc noclegowych w domach studenckich? Czy odpowiedzią na zwiększającą się liczbę studentów mogą być prywatne akademiki? Rozwinięcie tych kwestii znajdziemy w najnowszym raporcie BNP Paribas Real Estate Poland „At a Glance PRS: Rynek najmu instytucjonalnego. Prywatne akademiki”.

Studenci w kraju nad Wisłą

Liczba studentów w Polsce w roku akademickim 2023/2024 wyniosła 1,25 mln, co stanowi wzrost o 1,8% w porównaniu do poprzedniego roku. Bogata oferta uczelni publicznych i prywatnych, połączenie tradycji akademickich z nowoczesnymi rozwiązaniami edukacyjnymi oraz szeroki wybór kierunków i form nauki powoduje, że Polska jest dobrym miejscem do zdobywania wiedzy i umiejętności, aby wkroczyć na rynek zawodowy. Co ważne, w Polsce przybywa również studentów zza granicy. Obecnie młodzi ludzie, decydujący się na wybór polskich uczelni, pochodzą z aż 179 krajów i stanowią 9% wszystkich osób studiujących w Polsce.

Młodzi ludzie skupiają się najczęściej wokół 9 największych ośrodków akademickich. Najwięcej z nich (261 tys. osób) wybiera Warszawę, gdzie działają aż 63 placówki naukowe. Na drugim miejscu jest Kraków z ponad 130 tys. studentów i z 18 uczelniami wyższymi, a na trzecim miejscu plasuje się Wrocław (ponad 106 tys. studentów) z 25 uczelniami. To właśnie w miastach, które przyciągają dużą liczbę studentów, wynajem prywatnych mieszkań staje się niezwykle kosztowny i konkurencyjny. Studenci chcieliby skorzystać z miejsc w domach studenckich, ale tych niestety brakuje. Obecnie na miejsce w uczelnianym akademiku może liczyć mniej niż 10% studentów. Uwzględniając prywatne akademiki, wskaźnik zbliża się do 11%.

[fragment artykułu]
Źródło: BNP Paribas Real Estate
materiał prasowy

Jak zacząć inwestować w mieszkania na wynajem?

deborah-cortelazzi-615800-unsplash
Jak zacząć inwestować w mieszkania na wynajem? Ceny mieszkań w Polsce w III kw. 2024 roku wzrosły – o 1,4 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i aż o 12 proc. w ujęciu rocznym. Rynek nieruchomości nie traci na atrakcyjności, choć dla wielu osób pozostaje niedostępny z powodu wysokich barier wejścia.  Jak zatem najefektywniej rozpocząć swoją przygodę z inwestowaniem?

Stały wzrost

Nieruchomości oferują połączenie stabilności z możliwością osiągania atrakcyjnych zysków. Dla wielu inwestorów stanowią także formę ochrony kapitału przed inflacją – to aktywa, które w trudnych gospodarczo czasach zachowują swoją wartość, a często ją nawet zwiększają. Z najnowszego Kwartalnika Mieszkaniowego autorstwa Otodom i Polityki Insight wynika, że w III kwartale 2024 roku średnie stawki ofertowe mieszkań wzrosły o 1,4 proc. w relacji kwartał do kwartału, a roczny wzrost wyniósł 12 proc. W największych miastach, takich jak Warszawa, Wrocław czy Kraków, dynamika wzrostu kwartał do kwartału wyniosła 2,4 proc., a rok do roku – 13,2 proc., co potwierdza silną pozycję nieruchomości jako formy inwestycji w Polsce. – Wielu ludzi postrzega nieruchomości jako bezpieczną przystań dla oszczędności, ale wysoki próg wejścia często uniemożliwia im realizację tego celu. Zakup mieszkania w dużym mieście wymaga dużych nakładów finansowych i często wysokiej zdolności kredytowej. Dodatkowym problemem bywają skomplikowane procedury, odpowiednia i rzeczowa analiza rynku, czy regularne zarządzanie wynajmem. To sprawia, że choć chęci są, możliwości często brakuje – mówi dr Grzegorz Mizerski, pomysłodawca oraz prezes zarządu Rentinvesto.app PSA – spółki wprowadzającej aplikację do inwestowania Rentinvesto.app.

Pierwsze kroki

Dla początkujących inwestorów pierwsze kroki w branży wynajmu nieruchomości mogą wydawać się skomplikowane. Wejście na ten rynek na pewno wymaga przygotowania, a kluczem do sukcesu jest odpowiednie podejście, które pozwoli ominąć najczęściej spotykane przeszkody. Pierwszym etapem jest zdobycie wiedzy. Inwestowanie w wynajem nieruchomości wymaga zrozumienia podstawowych pojęć i mechanizmów nim rządzących. Warto przeanalizować, czym różni się rynek pierwotny od wtórnego oraz jakie typy nieruchomości – mieszkania, domy czy lokale użytkowe – przyniosłyby nam największe korzyści. Dobrym pomysłem jest również śledzenie raportów branżowych, które pokazują aktualne ceny, prognozy wzrostu oraz najbardziej atrakcyjne lokalizacje. Kolejnym krokiem jest określenie własnego budżetu i celów. Zakup nieruchomości  na wynajem to często duży wydatek, dlatego trzeba dokładnie oszacować, jakimi środkami dysponujemy. Jeśli nie posiadamy wystarczającej kwoty, warto zbadać o swoją zdolność kredytową i porównać oferty kredytów hipotecznych, oferowanych przez poszczególne banki. Jednocześnie należy zdecydować, jaki jest nasz cel – wynajem długoterminowy, sprzedaż mieszkania z zyskiem po remoncie, czy długoterminową ochronę kapitału. Kluczowa decyzja to również lokalizacja. Najbardziej opłacalne w kontekście zysków z wynajmu są z reguły nieruchomości położone w pobliżu uczelni, centrów biznesowych lub dobrze skomunikowanych dzielnic. Miasta takie jak Warszawa, Kraków czy Wrocław cieszą się z tego względu nieustającym zainteresowaniem najemców i oferują największy potencjał wzrostu wartości nieruchomości – Co ważne, przed zakupem należy dokładnie sprawdzić daną nieruchomość. Oprócz oględzin stanu technicznego ważne jest również zweryfikowanie sytuacji prawnej mieszkania. Trzeba upewnić się, że nie jest zadłużone ani obciążone hipoteką. Przy zakupie z rynku wtórnego warto natomiast oszacować koszty ewentualnego remontu, aby określić, czy inwestycja jest opłacalna – mówi dr Grzegorz Mizerski, Rentinvesto.app. – Zakup nieruchomości to tak naprawdę dopiero początek. Kluczowe jest odpowiednie zarządzanie nią, zwłaszcza jeśli celem jest wynajem. Należy zadbać m.in. o znalezienie najemców i stałą opiekę nad nieruchomością. Początki mogą wydawać się trudne, ale odpowiednie podejście pozwala osiągnąć  zyski z wynajmu porównywalne z oprocentowaniem rocznej  lokaty bankowej. Wiele osób zaczyna od małych inwestycji, stopniowo budując swoje portfolio nieruchomości. Kluczowe jest zrozumienie rynku i cierpliwość. Minusem – konieczność posiadania dużych kapitałów początkowych  – dodaje.

Pokonać bariery

Inwestowanie w nieruchomości, choć daje ogromne możliwości, dla wielu osób pozostaje wyzwaniem ze względu na wysoki próg finansowy, skomplikowane procedury czy brak doświadczenia, skutkujący niepewnością w kontekście tak drogich zakupów. Koszt mieszkania w dużym mieście oscyluje dziś wokół kilkuset tysięcy złotych, a zarządzanie nim wymaga czasu i zaangażowania. Nie każdy może sobie na to pozwolić – To właśnie te bariery sprawiają, że wielu początkujących rezygnuje z inwestowania na wczesnym etapie. Czują się oni przytłoczeni barierami związanymi z finansowaniem czy procedurami prawnymi. Zdarza się, że mimo szczerych chęci rezygnują, bo cały ten proces wydaje im się zbyt skomplikowany. Zauważyliśmy, że brakuje rozwiązań, które pozwoliłyby wejść na rynek nieruchomości nawet z niewielkim kapitałem i bez konieczności ciągłego zajmowania się formalnościami – mówi dr Grzegorz Mizerski. – Z myślą o takich osobach powstała nasza aplikacja RentInvesto.app. Pozwalamy inwestować w wynajem nieruchomości,  nie tylko w Polsce –  w banalnie prosty sposób, bez potrzeby dysponowania pełnym kapitałem na zakup np.  mieszkania. Dzięki niej nawet osoby posiadające kilka tysięcy złotych mogą zacząć inwestować w wynajem nieruchomości, wykorzystując do tego jedynie swój smartfon – dodaje.

Źródło: Rentinvesto.app.
materiał prasowy

Nieruchomości dostępne w opcji najmu instytucjonalnego interesują obcokrajowców

LifeSpot Warszawa-Pustelnicka (1)Nieruchomości dostępne w opcji najmu instytucjonalnego interesują obcokrajowców. W Polsce z roku na rok rośnie liczba zameldowanych obcokrajowców, co stwarza nowe możliwości i wyzwania dla rynku nieruchomości. Swój udział ma tutaj wzrost popularności najmu instytucjonalnego, znanego jako PRS. Zainteresowanie tym modelem napędza rozwój oferty dostosowanej do potrzeb imigrantów.

 Obcokrajowcy szukają wynajmu

Polska stała się jednym z głównych celów migracji w Europie Środkowej, a napływ imigrantów przyczynia się do dynamicznych zmian na rynku nieruchomości. W ostatnich latach nasz kraj przyciągnął zarówno nowych pracowników z krajów sąsiednich, jak i z bardziej odległych regionów świata. Zakład Ubezpieczeń Społecznych podaje, że liczba zarejestrowanych w Polsce cudzoziemców wyniosła na koniec 2023 roku 1 127 744 osoby. W ciągu 12 miesięcy przybyło ich 64 483, co oznacza wzrost o 6,1 proc. w relacji r./r. Najwięcej przyjezdnych odnotowaliśmy natomiast z Białorusi (21,3 tys.), Ukrainy (13,4 tys.) oraz Indii (4,6 tys.). Większość z nich osiedla się w największych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Gdańsk.

Wraz ze wzrostem liczby obcokrajowców, z roku na rok rośnie też liczba zainteresowanych wynajmem mieszkań. Coraz więcej imigrantów, w szczególności młodych profesjonalistów i studentów, wybiera wynajem zamiast zakupu mieszkania, co jest związane z mobilnym trybem życia oraz chęcią zachowania pewnej elastyczności. Oprócz tego wynajem staje się atrakcyjną opcją dla osób, które nie mają jeszcze pewności co do długości swojego pobytu w Polsce.

Rosnące zainteresowanie najmem polskich mieszkań przez obcokrajowców wynika m.in. z rozwijającej się infrastruktury i coraz wyższych standardów życia w naszych miastach. Zwiększająca się liczba międzynarodowych korporacji oraz uczelni wyższych przyciąga zagranicznych pracowników i studentów, co dodatkowo wpływa na wzrost popytu na mieszkania na wynajem. Ponadto rosnąca konkurencja na rynku najmu sprawia, że właściciele mieszkań starają się dostosowywać swoje oferty do potrzeb imigrantów, oferując mieszkania w pełni umeblowane, z dostępem do nowoczesnych udogodnień, takich jak szybki internet, co jest szczególnie ważne np. dla osób pracujących zdalnie. W efekcie rynek najmu w Polsce staje się coraz bardziej zróżnicowany i odpowiada na różnorodne potrzeby najemców z różnych kultur i środowisk.

 PRS atrakcyjny dla obcokrajowców

Na popularności zyskuje przez to m.in. najem instytucjonalny. Dla osób, które przyjeżdżają do Polski na krótki okres lub nie znają dobrze lokalnych przepisów i realiów rynku, jest to opcja o wiele bardziej bezpieczna i komfortowa, aniżeli tradycyjny wynajem od prywatnych właścicieli. Dzięki PRS, obcokrajowcy mogą liczyć na transparentne warunki najmu, jasne zasady dotyczące opłat i umów oraz wsparcie w razie jakichkolwiek problemów związanych z wynajmowanym mieszkaniem. Najem instytucjonalny gwarantuje standardy, których indywidualni właściciele często nie są w stanie zapewnić, co sprawia, że jest on szczególnie atrakcyjny dla osób z zagranicy, ceniących sobie stabilność i przewidywalność warunków umowy – Najem instytucjonalny oferuje obcokrajowcom liczne korzyści, które wyróżniają go na tle tradycyjnych form wynajmu. Po pierwsze, stabilność – w przypadku PRS najemcy mogą być pewni, że ich umowa najmu jest zgodna z obowiązującymi przepisami prawa, a warunki najmu są jasno określone od samego początku. To szczególnie ważne dla osób, które nie znają polskiego prawa, a także dla tych, którzy planują dłuższy pobyt w kraju. Po drugie, wysokie standardy – mieszkania w ramach PRS są nowoczesne, dobrze utrzymane i wyposażone w niezbędne udogodnienia, co znacznie ułatwia adaptację do nowego miejsca zamieszkania. Ponadto PRS oferuje również usługi dodatkowe, takie jak serwis techniczny czy ochronę, co zwiększa poczucie bezpieczeństwa najemców. Wreszcie, transparentność warunków – wszystkie zasady dotyczące opłat, kaucji, czy ewentualnych kosztów dodatkowych są jasno określone w umowie, co eliminuje ryzyko nieporozumień – mówi Marlena Biardzka, Manager Sprzedaży i Marketingu LifeSpot.

Autor: LifeSpot. [fragment artykułu]
Źródło: Prime Time PR
materiał prasowy

Znalezienie mieszkania na wynajem może być wyzwaniem

Resi4Rent Wrocław JaworskaZnalezienie mieszkania na wynajem może być wyzwaniem. O trudnościach na rynku nieruchomości opowiadają eksperci Resi4Rent.

Szukanie mieszkania na wynajem może być prawdziwym wyzwaniem, szczególnie dla studentów, którzy decyzję o przeprowadzce zostawili na ostatnią chwilę. W takich momentach warto zwrócić uwagę na alternatywne rozwiązania, takie jak najem instytucjonalny.

Znalezienie odpowiedniego lokum dla studenta na prywatnym rynku najmu graniczy z cudem. Ceny są wysokie, ofert niewiele, a właściciele potrafią mieć bardzo nietypowe wymagania i urządzają castingi na lokatorów. Dlatego coraz więcej osób, zwłaszcza młodych, decyduje się na najem w modelu abonamentowym. To opcja, która daje więcej spokoju i wygody, zarówno studentom, jak i ich rodzicom, którzy często pomagają w organizacji i finansowaniu wynajmu.

Elastyczność i brak zobowiązań – to, co młodzi cenią najbardziej

Dla pokolenia Z, które dopiero zaczyna żyć na własny rachunek, ważna jest elastyczność i możliwość szybkiej adaptacji do nowych warunków. Zakup mieszkania na kredyt? Zamiast podejmować zobowiązania, które będą spłacać przez całe życie, młodzi chcą się nim cieszyć. Na pytanie o to, na co najczęściej wydają pieniądze, największa liczba, bo aż 77% respondentów badania „Gen Z o sobie i otaczającym ich świecie. Jakie są polskie Zetki?”, opracowanego przez studentów Uniwersytetu SWPS i agencji They.pl, wskazała na rozrywkę (kultura, życie towarzyskie, subskrypcje). I choć nie brak im rozsądku, to jeśli tylko mogą pozwolić sobie na oszczędzanie 57% z nich odkłada pieniądze na bliżej nieokreślony cel, ponieważ nie mają jeszcze sprecyzowanego pomysłu na życie. W takiej sytuacji model najmu w abonamencie idealnie odpowiada na ich potrzeby, pozwala na swobodne dostosowanie miejsca zamieszkania do aktualnych planów edukacyjnych, zawodowych czy osobistych i eksplorowanie różnych miast czy dzielnic, bez konieczności wiązania się z jednym miejscem.

Najem bez zmartwień

Wynajem mieszkania od prywatnego właściciela bywa trudny. Jak wspomina Darek, student zarządzania z Poznania, problemy z właścicielami mieszkań, których poza comiesięcznym czynszem niewiele interesuje, mogą być stresujące – Kiedyś o 1 w nocy okazało się, że zalewamy sąsiada. Musieliśmy dzwonić do właściciela, a on szukać fachowca, który się tym zajmie. Nie było miło. Poza tą sytuacją, widywaliśmy właściciela tylko jak przychodził po czynsz.

W modelu abonamentowym lokatorzy nie muszą martwić się o naprawy ani o kontakt z właścicielami. W każdym budynku znajduje się Opiekun Klienta oraz serwis techniczny, który szybko i skutecznie rozwiązuje problemy. Lokale są w pełni umeblowane i wyposażone w sprzęt AGD oraz szybkie łącze internetowe. Dla 75% młodych osób ważne jest również to, że wszystkie dostępne mieszkania można znaleźć w jednym miejscu online, a przed podpisaniem umowy można je obejrzeć zdalnie lub na miejscu. Cały proces jest prosty, a formalności załatwiane online. Dodatkowym atutem jest dedykowany panel do zarządzania rozliczeniami, który umożliwia łatwe monitorowanie kosztów i terminowe regulowanie należności.

– Osoby w grupie wiekowej 18-25 stanowią ponad 36% naszych lokatorów, dlatego rozumiemy potrzeby tych, którzy rozpoczynają samodzielne życie jako studenci czy profesjonaliści wkraczający na rynek pracy. Nasze usługi oparte na modelu abonamentowym zapewniają elastyczność, wygodę i dostępność technologiczną, które odpowiadają ich trybowi życia. Staramy się zapewnić im nie tylko wysokiej jakości lokale, ale także intuicyjny proces wynajmu, który mogą przeprowadzić zdalnie, bez zbędnych komplikacji. Oferujemy transparentne warunki, łatwy dostęp przez internet i brak ukrytych kosztów, co sprawia, że wynajem staje się prosty i bezstresowy. W Resi4Rent umożliwiamy również rodzicom zdalne zarządzanie wynajmem oraz regularny kontakt z zespołem obsługi klienta, zarówno telefonicznie, online, jak i na miejscu. Dzięki temu mogą czuwać nad bezpieczeństwem swoich dzieci i w razie potrzeby szybko zareagować. Mieszkania są w pełni umeblowane, a nasz zespół jest zawsze gotowy do pomocy. Dzięki temu młodzi ludzie mogą skupić się na tym, co dla nich najważniejsze – nauce, pracy i rozwoju osobistym – mówi Alicja Kościesza, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Resi4Rent.

Firma Resi4Rent oferuje lokale w abonamencie w sześciu największych miastach Polski – Warszawie, Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu.

Źródło: Resi4Rent [fragment raportu]
materiał prasowy

Mieszkanie na wynajem wciąż atrakcyjną lokatą kapitału?

dan-gold-220226-unsplashMieszkanie na wynajem wciąż atrakcyjną lokatą kapitału?

Inwestowanie w mieszkanie z myślą o wynajmie studentom to stabilny i dochodowy sposób na lokowanie kapitału. Klucz do sukcesu leży w odpowiednim przygotowaniu nieruchomości oraz wyborze lokalizacji, która zapewni wysoki popyt. Mieszkania w miastach akademickich, które dodatkowo mają też potencjał turystyczny, oferują atrakcyjną stopę zwrotu, a także potencjalny wzrost wartości nieruchomości w perspektywie długofalowej. Na uwagę inwestycyjną zasługują tu zwłaszcza większe metraże mieszkań.

Jesień to czas, kiedy na rynku mieszkaniowym widocznie jest ożywienie klientów inwestycyjnych. Następuje to zwykle z dwóch powodów. Po pierwsze jesienią rozpoczyna się rok akademicki, a wielu inwestorów nabywa nieruchomości właśnie z myślą o wynajmie studentom. Po drugie, im bliżej końca roku, tym więcej myśli się o rozliczeniu podatkowym. Często inwestycja w mieszkanie staje się właśnie sposobem na optymalizację podatkową. W końcu, sami studenci, często z pomocą rodziców, decydują się zakup swojego pierwszego mieszkania własnościowego.
Dlaczego zakup mieszkania jest wciąż atrakcyjną formą lokowania kapitału? Przede wszystkim wiąże się ona ze stabilnością dochodów. Wynajem długoterminowy zapewnia stały dochód, który może być przewidywalny pod kątem unikania przestojów, zwłaszcza w przypadku wynajmu studentom na okres akademicki.
– Jeśli kupujemy mieszkanie inwestycyjne pod kątem wynajmu studentom, warto wziąć pod uwagę miejscowości, które poza tym, że są ośrodkami akademickimi, mają także potencjał turystyczny. Wówczas możemy wynajmować mieszkanie długoterminowo podczas roku akademickiego, a w czasie wakacji dodatkowo zarabiać na najmie krótkoterminowym – mówi Małgorzata Ostrowska, Dyrektorka Pionu Sprzedaży i Marketingu w J.W. Construction.

Źródło: J.W. Construction / fragment raport
materiał prasowy

Mieszkania: Najem z wyboru zamiast własności?

Resi4Rent
Badania dowodzą, że mieszkańcy Polski chcą wynajmować na coraz dłuższy czas, o ile właściciele oferują mieszkania w lepszej jakości i stwarzają warunki do budowania więzi społecznych. Gdy obciążona hipoteką własność szczęścia nie daje, może zrobi to nowoczesny najem?

Choć marzenia o własnym mieszkaniu czy domu z ogródkiem wciąż są żywe, szczególnie w grupie osób wychowujących dzieci, to zazwyczaj nie ma w nich miejsca na kredyt hipoteczny. Alternatywą jest samodzielne odkładanie pieniędzy na wymarzone cztery kąty, co jak się okazuje, może trwać nawet dekady. W zależności od miasta, czas potrzebny na zaoszczędzenie wystarczających środków waha się od kilkunastu do nawet 26 lat (w Warszawie), jeśli co miesiąc przeznaczymy połowę swojego dochodu netto.1

Po pierwsze ekonomia

Dotychczas kredytowanie zakupu nieruchomości uzasadniała prosta kalkulacja – rata kredytu hipotecznego była niższa niż czynsz dla wynajmującego lokal (w przypadku podobnych metraży). Przy obecnych cenach wysoki próg wejścia i większe comiesięczne obciążenie powodują, że wynik tego porównania nie jest już tak oczywisty. Ceny zakupu na rynku pierwotnym wynoszą od ok. 6668 zł/mkw. w Sosnowcu do 17,5 tys. zł w Warszawie (dane z czerwca br.). W tym samym czasie czynsze najmu kształtują się na poziomie od 36 zł/mkw. w Częstochowie do 76 zł/mkw. w Warszawie2. Zakup nieruchomości, nawet na kredyt, jest dużym wyzwaniem – według danych z Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe BIK, w czerwcu br. średnia kwota wnioskowanego kredytu sięgnęła rekordowych 442 tys. zł. To kwota o prawie 16% wyższa niż w czerwcu 2023 roku

Po drugie nowa alternatywa – PRS

Podczas gdy rynek sprzedaży mieszkań staje się coraz trudniej osiągalny dla średnio zarabiającego klienta, a prywatny najem nie zawsze spełnia oczekiwania jakościowe, na znaczeniu zyskuje alternatywa w postaci oferty rynku PRS, czyli najmu instytucjonalnego (od profesjonalnych firm). Dynamicznie rosnący segment przyciąga mieszkańców największych miast, takich jak m.in. Warszawa, Wrocław, Kraków czy Gdańsk, gdzie mimo wysokiej średniej wynagrodzeń i idących za nią wymagań wobec miejsca zamieszkania, siła nabywcza często nie jest wystarczająca do posiadania mieszkania na własność.

W największych polskich miastach inwestorzy PRS zrealizowali już ok. 16,6 tys. lokali, a w fazie budowy i planowania mają kolejne projekty (w najbliższych latach może powstać 30 tys. lokali)3. Dzięki wysokiej jakości tych mieszkań i konkurencyjnej lokalizacji względem nieruchomości, na które pozwala budżet przeciętnego nabywcy, najem przestaje być tylko planem „B”.

Coraz częściej jest on postrzegany jako dobre rozwiązanie na lata. Z ankiety przeprowadzonej w tym roku przez Resi4Rent – największą w Polsce platformę oferującą mieszkania w abonamencie na rynku PRS – wynika, że blisko połowa obecnych klientów tego operatora nie traktuje szeroko rozumianego najmu jako rozwiązania tymczasowego. Ma być ich sposobem na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych przez najbliższe 2 lata lub dłużej. Czas krótszy niż rok zakłada tylko ok. 7% lokatorów. Ostatnia grupa, istotna z perspektywy przyszłej pozycji rynku najmu, w tym PRS, względem rynku sprzedaży, to osoby niezdecydowane, które stanowią jedną trzecią lokatorów.

– Najczęściej pierwsze umowy zawierane są na około rok, ale w praktyce większość naszych lokatorów decyduje się na ich przedłużenie lub przeprowadzkę do innego budynku Resi4Rent i kontynuowanie współpracy z nami. Motywacje klientów są różne – od braku możliwości zakupu mieszkania i odkładania decyzji o kredycie, przez pragnienie usamodzielnia się i wyprowadzki od rodziców w przypadku tzw. gniazdowników, poszukiwanie elastycznej formy zakwaterowania na czas mobilności zawodowej, studiów, przeprowadzki do innego miasta czy łatwiejszą adaptację w nowym kraju w przypadku cudzoziemców – po chęć mieszkania w atrakcyjnych miejskich lokalizacjach i korzystania z dodatkowych usług wpisanych w abonament. Nie ma jednego scenariusza, ale zawsze jest to świadomy wybór klienta. Większość naszych lokatorów łączy to, że uznają model mieszkania w abonamencie, który proponujemy, za najlepsze rozwiązanie w ich aktualnej sytuacji życiowej. To deklaracja ponad 64% osób, które wzięły udział w naszej ankiecie – mówi Alicja Kościesza, dyrektorka ds. marketingu i sprzedaży w Resi4Rent.

1Cushman&Wakefield, Raport 2024. Mieszkaniówka na rozdrożu 2.0., lipiec 2024
2Expander & Rentier.io, Ceny mieszkań, Najem mieszkań, czerwiec 2024.
3 Cushman&Wakefield, Raport 2024. Mieszkaniówka na rozdrożu 2.0., lipiec 2024.

Źródło: Resi4Rent [fragment raportu]

J.W. Construction umożliwia nabywcom rezerwację mieszkań i ich wynajem

Apartamenty na Wzgórzach_JWCJ.W. Construction umożliwia nabywcom rezerwację mieszkań i ich wynajem.
Jeden z największych i najbardziej znanych deweloperów w Polsce, J.W. Construction, wprowadził w ramach pilotażowego projektu rozwiązanie dla klientów, którzy liczyli na szybkie wprowadzenie rządowego programu “Mieszkanie na start”. Osoby, które zwlekały z decyzją zakupową do czasu wdrożenia “Kredytu #naStart”, będą mogły “zabezpieczyć” interesujące ich mieszkania i wynająć je na okres do 1 roku, tak by następnie móc wykupić je po wprowadzeniu zapowiadanego rządowego programu kredytowania.

Po bijącym rekordy popularności “Bezpiecznym kredycie 2 proc.” wiele osób marzących o zakupie swojego pierwszego mieszkania oczekiwało na następcę tego programu, czyli “Mieszkanie na start”. Mimo początkowych zapewnień, że projekt wejdzie w życie jeszcze w 2024 roku, ostatecznie, po szeregu opóźnień w pracach nad tym przedsięwzięciem, a następnie nad jego ogłoszeniem i konsultacjami, rząd zapowiedział na ten moment, że wprowadzi go prawdopodobnie na początku 2025 roku.

Program “Kredyt na start” ma stanowić część szerszego pakietu wsparcia mieszkalnictwa. Według zapowiedzi Ministerstwa Rozwoju i Technologii, rząd przeznaczy na realizację programu kwotę 10-11 mld zł na okres pięciu lat, w tym ok. 550 mln zł w samym 2025 roku. Przełoży się to na dopłaty do ok. 175 tys. kredytów mieszkaniowych.

Szczegóły nowego projektu mają zostać przedstawione przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii w przyszłym tygodniu.

Mimo zapowiadanych ograniczeń i limitów, wiele osób czekało z niecierpliwością wprowadzenie “Kredytu na start” jeszcze w bieżącym roku.

Praktycznie od początku bieżącego roku, spora liczba naszych klientów z niecierpliwością oczekiwała na wieści odnośnie wprowadzenia “Kredytu #naStart”, uzależniając od tego swoją decyzję zakupową. Gdy ogłoszono, że program wejdzie w życie dopiero w przyszłym roku, “na pokładzie” zostało nam wielu zawiedzionych klientów, co skłoniło nas do prac nad alternatywnymi opcjami mówi Małgorzata Ostrowska, Dyrektorka Pionu Sprzedaży i Marketingu w J.W. Construction.

Najem z opcją pierwokupu

Z myślą o osobach, u których zakup mieszkania był uzależniony od rządowego programu kredytowania, J.W. Construction wprowadziło właśnie rozwiązanie umożliwiające “zabezpieczenie” wymarzonej nieruchomości. Deweloper oferuje możliwość wynajmu wymarzonego mieszkania na okres 1 roku, tak by najemca mógł następnie nabyć nieruchomość – w ramach pierwokupu – już po wprowadzeniu nowego programu mieszkaniowego. Uczestnicy programu mają możliwość wcześniejszego zakupu mieszkania w przypadku uruchomienia kredytu 0% bądź pozyskania finansowania z innych źródeł. Otrzymują także gwarancję pierwokupu wynajmowanego mieszkania w cenie obowiązującej w momencie podpisania umowy najmu.

Mamy nadzieję, że nasz pilotażowy program wynajmu mieszkań do czasu wprowadzenia “Kredytu #naStart” spotka się z równie pozytywnym odzewem wśród osób, które porzuciły już myśl o zakupie mieszkania w związku z opóźnieniem projektu dopłat do kredytów. Rozwiązanie testujemy na ten moment w naszej podkrakowskiej, efektywnej energetycznie inwestycji “Apartamenty na Wzgórzach”. Osiedle położone jest na malowniczej, pagórkowatej i widokowej działce z dostępem do prywatnego lasu. Od października na terenie osiedla będzie ponadto uruchomiony prywatny transport do Myślenic obsługiwany przez nas bezpłatnie podsumowuje Małgorzata Ostrowska z J.W. Construction.

Źródło: J.W. Construction.

Platforma mieszkań na wynajem Lett rozwija się na polskim rynku nieruchomości inwestycyjnych

Lett Markowska
Platforma mieszkań na wynajem Lett rozwija się na polskim rynku nieruchomości inwestycyjnych.

Platforma mieszkaniowa, rozwijana przez Nrep, rozszerzyła portfolio posiadanych inwestycji o kolejną lokalizację w Warszawie. Nowe, w pełni wyposażone mieszkania na najem długoterminowy, poza Mokotowem i Bemowem, są teraz dostępne także na Pradze Północ. Projekt, zrealizowany przez dewelopera Wawel Development, otrzymał certyfikat BREEAM na poziomie VERY GOOD.

Lett Markowska oferuje 116 mieszkań typu studio oraz dwupokojowych. Niebawem w ofercie pojawi się kolejnych 63 lokali, tak by docelowo zapewnić najemcom 179 mieszkań, w tym 83 dwupokojowe oraz 96 typu studio, znajdujące się w trzech budynkach. Wszystkie gotowe lokale są w pełni umeblowane i wyposażone, zapewniając najemcom komfortową i funkcjonalną przestrzeń. Do dyspozycji oddany został także garaż podziemny, komórki lokatorskie oraz plac zabaw z piaskownicą i zjeżdżalniami. Nowością w tej lokalizacji jest strefa coworkingowa, w której mieszkańcy będą mogli korzystać z nowoczesnych miejsc pracy, wyposażonych w ergonomiczne biurka, szybkie Wi-Fi, i  inne niezbędne udogodnienia. Dodatkowo, w przestrzeni coworkingowej udostępniono strefę relaksu.

– Mieszkania na wynajem oferowane w ramach platformy Lett są odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na nowoczesne i komfortowe przestrzenie do życia, zlokalizowane w atrakcyjnych częściach miast. Przy ulicy Markowskiej w Warszawie stworzyliśmy miejsce, które nie tylko zapewnia najemcom wygodne lokum z dogodnym dostępem do rozbudowanej sieci komunikacji miejskiej, ale także ma ambicję zbudowania społeczności. Mamy nadzieję, że dostęp do przestrzeni wspólnych oraz różnorodne wydarzenia dedykowane mieszkańcom zachęcą do integracji sąsiedzkiej. – powiedział Maciej Piotrowicz, Head of Nrep Poland.

Źródło: Nrep.

Mieszkania na wynajem – czy ta inwestycja wciąż się opłaca?

Łozowicka.MCeny kawalerek są bardzo wysokie i wciąż rosną. Np. w Warszawie to już średnio 19,5 tys. zł za metr, we Wrocławiu – prawie 16,1 tys. zł (raport Expandera i Rentier.io). Czy opłaca się dziś zainwestować w kawalerkę?

Sektor mieszkaniowy w Europie przechodzi przemianę. Rosnące ceny mieszkań skłaniają coraz większą liczbę osób do rezygnacji z zakupu własnego lokum na rzecz jego wynajmu. Takie rozwiązanie daje możliwość zamieszkania w dogodnym miejscu, bez konieczności posiadania dużego kapitału finansowego na starcie lub konieczności zaciągania zobowiązania hipotecznego w banku. Dodatkowo mieszkania na wynajem zapewniają większą elastyczność. Jeśli powierzchnia mieszkania lub jego lokalizacja przestaną być dla najemców odpowiednie, mogą oni poszukać innego lokum, które będzie odpowiadało ich aktualnym potrzebom.
Według analityków WGN z punktu widzenia inwestorów zakup kawalerki może być więc dobrą inwestycją, ponieważ liczba potencjalnych najemców będzie rosła. Należy jednak pamiętać, że jest to lokata, która przynosi zwrot w perspektywie długoterminowej.

Dla dziennika Rzeczpospolita – Parkiet odpowiedzi udzieliła Magdalena Łozowicka / Analityk WGN, Redaktor naczelna Komercja24.

Czytaj całość: TUTAJ.

Zainteresowanie mieszkaniami na wynajem pójdzie w górę?

LifeSpot Warszawa - Pustelnicka
Europejski rynek nieruchomości zaczyna się zmieniać. Coraz więcej osób rozważa dziś wynajem mieszkania zamiast jego kupna, kierując się nie tylko wysokimi cenami, ale też elastycznością, czy brakiem konieczności zawierania długoterminowych zobowiązań finansowych. Zjawisko to może wkrótce zrewolucjonizować tradycyjne spojrzenie na mieszkaniówkę.

Ceny skłaniają do przemyśleń

Podwyżki stóp procentowych, których byliśmy świadkami jeszcze kilka lat temu, bardzo ograniczyły dostępność kapitału dla przeciętnych obywateli całej Europy. Spowodowało to automatycznie, że mniejsza liczba osób mogła pozwolić sobie na zakup mieszkania. Według raportu Deloitte „Property Index 12” niemal cały nasz kontynent doświadczył w 2022 r. wzrostu w obszarze cen transakcyjnych. Najwyższe skoki cenowe odnotowano na Litwie (31 proc.), w Chorwacji (20 proc.) oraz na Słowacji (19 proc.). W Polsce natomiast średnia cena za metr kwadratowy wyniosła 1 975 euro i był to wzrost o 14,15 proc. r./r. Według Eurostatu trzeci i czwarty kwartał 2023 roku to różnica cen rzędu blisko 5 procent, a w relacji r./r. – aż 13 proc. Czyni nas to liderem na skalę całego kontynentu. Zgodnie z danymi Otodom Analytics w ciągu roku ceny na najważniejszych rynkach w kraju wzrosły od 8 proc. w Katowicach, 13 proc. w Łodzi, przez 18-19 proc. w Warszawie i Wrocławiu, po 22-23 proc. w Poznaniu i Krakowie. W Gdańsku w porównaniu do grudnia 2022 r. ceny poszły w górę aż o 27 proc.

8 rocznych pensji w zamian za mieszkanie

Ważnym wskaźnikiem jest również czas, jaki mieszkańcy poszczególnych krajów muszą poświęcić, by kupić na własność 70-metrowy lokal. Według raportu Deloitte najdłużej muszą na niego pracować Słowacy (14,1 rocznych pensji brutto), Czesi (13,3 rocznych pensji brutto) oraz Serbowie (11,8 rocznych pensji brutto). W Polsce trzeba na ten cel odłożyć 8,1 rocznych pensji, co plasuje nas mniej więcej w europejskiej średniej. Najlepiej pod tym względem wypadają m.in. Holandia (7,5 rocznych pensji), Portugalia (7,3), Włochy (6,2), a także Norwegia i Belgia (odpowiednio 4,7 oraz 4,3 r. pensji) – Musimy pamiętać, że takie wyliczenia nie uwzględniają faktu, jak dużo pieniędzy pochłaniają codzienne wydatki. Ceny mieszkań w Polsce są natomiast na tyle wysokie, że średnie wynagrodzenie często nie pozwala na to, aby w krótkim czasie uzbierać sumę potrzebną na zakup lokalu na własność. Między innymi dlatego w naszym kraju obserwuje się odchodzenie od kultury własności jako jedynej akceptowalnej formy zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych – mówi Magdalena Rybicka, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu LifeSpot.

Nie tylko cena

Nie tylko wysokie ceny mieszkań zaczynają skłaniać nas do wynajmu. Niebagatelne znaczenie mają również inne czynniki, kluczowe w codziennym funkcjonowaniu. Jednym z głównych powodów jest poszukiwanie odpowiednich udogodnień oraz atrakcyjnej lokalizacji. Wynajem często pozwala na dostęp do mieszkań w wyższym standardzie, znajdujących się w centrum miasta lub w pobliżu kluczowych punktów usługowych, biur czy szkół, co znacznie ułatwia życie codzienne – Wynajem mieszkania staje się coraz bardziej popularną opcją w naszym kraju i to wcale nie z konieczności. Polacy zaczęli doceniać elastyczność oraz komfort, jaki zapewnia ta forma zamieszkania. W dzisiejszym szybko zmieniającym się świecie, gdzie  mobilność zawodowa często staje się normą, wynajem daje możliwość szybkiej adaptacji do nowych warunków życiowych bez konieczności zaciągania  długoterminowych zobowiązań finansowych związanych z zakupem nieruchomości. Jest to szczególnie ważne dla ludzi młodych, którzy nie potrzebują własności tak bardzo, jak wcześniejsze pokolenia. Wolą mieć świadomość, że w każdym momencie mogą zrezygnować z danego lokum, by przenieść się np. do innego miasta. Jednak młodzi ludzie to nie jedyni najemcy. W naszym kraju przybywa jednoosobowych gospodarstw domowych, a wielopokoleniowe rodziny mieszkające razem to już rzadkość. Sądzę, że w najbliższych latach ten trend będzie się nasilał, a wśród najemców przybędzie także osób starszych – mówi Magdalena Rybicka, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu LifeSpot.

Źródło: LifeSpot.

Wrocławskie osiedle Nowa Kolejowa czeka na najemców

PFR Nieruchomości, Wrocław ul. Kolejowa
Od 18 kwietnia można składać wnioski w naborze do mieszkań na osiedlu Nowa Kolejowa we Wrocławiu. Rekrutacja przyszłych najemców będzie składała się z dwóch etapów. W pierwszym wszyscy zainteresowani muszą złożyć wniosek w Urzędzie Miasta Wrocławia. Jest na to miesiąc. Osiedle z mieszkaniami na wynajem zrealizowała spółka PFR Nieruchomości w ramach Funduszu Mieszkań dla Rozwoju.

Nowa Kolejowa to trzecia nieruchomość spółki PFR Nieruchomości we Wrocławiu. Powstała w rejonie ulic Kolejowej, Prostej, Tęczowej i Grabiszyńskiej. Inwestycja to 469 wykończonych mieszkań w 8 budynkach. W ofercie znajdują się zarówno około 30 -metrowe kawalerki, przez mieszkania dwu i trzypokojowe, których jest najwięcej, aż po największe czteropokojowe o powierzchni przekraczającej 80 mkw.

Nabór najemców jest prowadzony dwuetapowo. W pierwszym etapie, za który odpowiada Urząd Miasta Wrocławia, zbierane są wnioski, które następnie otrzymają punkty określone w uchwale Rady Miasta Wrocławia. Na dodatkowe punkty mogą liczyć m.in. prowadzący działalność gospodarczą we Wrocławiu od co najmniej 2 lat, pracownicy miejskich instytucji kultury, policji, straży pożarnej i miejskiej lub reprezentanci zawodów medycznych. Są też punkty dla rodzin zastępczych i osób z niepełnosprawnościami.

W drugim etapie sprawdzana jest zdolność czynszowa przyszłych najemców. To oznacza, że aby wynająć mieszkanie chętni muszą mieć możliwość opłacania czynszu i rachunków oraz dobrą historię w Krajowym Rejestrze Długów i BIG InfoMonitor.

Na koszt wynajęcia mieszkania składa się czynsz najmu, opłata eksploatacyjna oraz opłaty związane ze zużyciem mediów. Dzięki współpracy PFR Nieruchomości i wrocławskiego samorządu, inwestycja jest objęta programem dopłat do czynszu „Mieszkanie na Start”. Dzięki niemu najemcy spełniający kryteria mogą uzyskać comiesięczne wsparcie nawet na okres 15 lat.

Wrocław nawiązał współpracę z inwestorem przedsięwzięcia mieszkaniowego „Nowa Kolejowa”, które obejmuje 469 lokali w centrum miasta. Podpisanie umowy o współpracy, przeprowadzenie naboru najemców, a następnie zawarcie stosownych umów z Bankiem Gospodarstwa Krajowego ma służyć stworzeniu najemcom możliwości skorzystania z dopłat do czynszu z Funduszu Dopłat w ramach programu „Mieszkanie na Start”. Pozwoli to na poszerzenie oferty mieszkaniowej, w której czynsze o wysokości rynkowej, dzięki zaangażowaniu miasta, będą mogły zostać realnie obniżone – podkreśla Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Każdy może wynająć mieszkanie na Nowej Kolejowej. W pierwszej kolejności prowadzimy nabór z Urzędem Miasta, gdzie Rada Miasta ustaliła kryteria pierwszeństwa. Jednak kluczowa jest zdolność czynszowa, czyli dochody, które pozwolą przyszłym najemcom na swobodne pokrywanie opłat. To pozwala wszystkim dobrze ocenić możliwości – my jako wynajmujący mamy po takiej weryfikacji czynszowej pewność, że oferta trafia do właściwych osób, a najemca świadomie decyduje się na mieszkanie, którego koszty mieszczą się w jego budżecie i pozwolą mu utrzymać dobry status życia – zaznacza Wojciech Caruk, prezes PFR Nieruchomości S.A.

Źródło: PFR Nieruchomości S.A.

Na rynku nieruchomości inwestycyjnych na wynajem brakuje dużych mieszkań

mieszkanie
Na rynku nieruchomości inwestycyjnych na wynajem brakuje dużych mieszkań.

Początek 2024 roku przyniósł ożywienie na rynku mieszkań na wynajem. Ofert jest coraz więcej, jednak mieszkania są coraz mniejsze – wynika z najnowszych danych Otodom. Aż 36 proc. rynku stanowią mieszkania mniejsze niż 40 mkw. Zatem gdzie najemcy mają szukać większych, rodzinnych mieszkań? W PFR Nieruchomości – tu na 5 tys. mieszkań aż 67 proc. stanowią mieszkania większe niż 40 mkw.

Mniej dużych mieszkań na rynku najmu

Jak wynika z obserwacji analityków Otodom, w trakcie ostatnich 5 lat wyraźnie zmniejszył się udział dużych mieszkań w rynku najmu. Odsetek mieszkań o powierzchni powyżej 60 mkw. spadł z 32 do 23 proc. Obecnie, liczba ofert mieszkań o powierzchni poniżej 30 mkw. wzrosła z 8 proc. do 12 proc., a odsetek lokali o powierzchni 30-40 mkw. zwiększył się z 19 proc. do 24 proc.

-Rok2023 na rynku najmu upłynął pod znakiem odbudowywania się oferty. Natomiast początek bieżącego roku może wskazywać na to, że 2024 r. będzie wyróżniał się rekordowo szeroką bazą mieszkań na wynajem w porównaniu do kilku ostatnich lat, z wyłączeniem okresu pandemii. Na początku 2024 r. poszukujący mieszkań na wynajem mieli większy wybór, ale mniejszych mieszkań, co widać porównując strukturę ofert z lutego 2024 r. do analogicznego okresu w 2019 r. – ostatniego okresu przed wybuchem pandemii, wojną w Ukrainie oraz wysoką inflacją. Pięć lat temu mieszkania o powierzchni do 30 mkw. stanowiły 8 proc. oferty, obecnie jest to niemal 12 proc. Te o 10 mkw. większe stanowiły 19 proc. dostępnych lokali, czyli niemal 5 p.p. mniej niż aktualnie. Średnie metraże od 30 do 60 mkw. dotyczyły wówczas 42 proc. oferty, podobnie jak teraz. Więcej było za to lokali powyżej 60 mkw., bo 32 proc., względem niecałych 23 proc. obecnie– tłumaczy Karolina Klimaszewska, ekspertka rynku mieszkaniowego, starsza analityczka Otodom.

Kawalerki tracą w oczach najemców

Wśród najemców niezmiennie największą popularnością cieszą się mieszkania 2- i 3-pokojowe. Na przykład w Krakowie, zainteresowanie takimi ofertami wykazuje aż 2/3 poszukujących mieszkania na wynajem. Podobnie we Wrocławiu, gdzie łącznie 67 proc. wyszukiwań dotyczy takich mieszkań. Lokale z 4 pokojami i więcej są natomiast poszukiwane przez 24 proc. najemców w Krakowie i 18 proc. we Wrocławiu. Najmniejszym zainteresowaniem cieszą się kawalerki – to zaledwie kilkanaście proc. wszystkich wyszukiwań.

Oferta PFR Nieruchomości odpowiada na rynkowe trendy

Gdzie zatem klienci powinni szukać mieszkań większych niż 40 mkw.? Takie mieszkania można znaleźć w ofercie PFR Nieruchomości. Stanowią one aż 67% mieszkań oferowanych przez spółkę w formule najmu instytucjonalnego. Oprócz dużego mieszkania, najemca zyskuje pewność i stabilność, bo umowę może podpisać nawet na 24 miesiące i przedłużyć w razie potrzeby.

– Obserwujemy, że ceny sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym stale rosną – w największych polskich miastach to ok. 20% w ujęciu rocznym. Na przykład we Wrocławiu przed rokiem cena zakupu 1 mkw. na rynku pierwotnym wynosiła średnio 11 tys. zł, a dziś – to już ok. 13,5 tys. zł. Nic dziwnego, że coraz więcej Polaków decyduje się na wynajem mieszkania zamiast jego zakupu. My widzimy duże zainteresowanie taką formą zamieszkania wśród rodzin z dziećmi i dlatego budujemy mieszkania odpowiadające tym potrzebom. Kawalerki stanowią zaledwie 10% naszej oferty. Co więcej, zawieramy z najemcami umowy, które są dłuższe niż te występujące u naszej konkurencji – to daje naszym lokatorom poczucie stabilności i możliwość planowania swoją przyszłość bez obaw o nagłe wypowiedzenie umowy – podkreśla Anna Błaszczyk, członek zarządu PFR Nieruchomości.

Co ciekawe, jak wynika z danych Otodom, w lutym liczba wyszukiwanych mieszkań na wynajem spośród największych miast wzrosła najwyraźniej w Łodzi – tu mieszkania poszukiwało o 27 proc. klientów więcej niż rok temu. Spółka PFR Nieruchomości również w tym mieście poszerzyła swoją ofertę, oferując najemcom 64 mieszkania o powierzchni od 30 do 69 mkw. w Nowym Centrum Łodzi, zaledwie 3 minuty spacerem od Dworca Łódź Fabryczna. Oprócz tego jeszcze w tym półroczu, spółka udostępni 469 mieszkań na wynajem we Wrocławiu, w równie topowej lokalizacji – przy ul. Kolejowej, zaledwie 15 minut spacerem od Rynku Starego Miasta. Tu blisko 90% mieszkań stanowią te 2- i 3- pokojowe, czyli dokładnie takie, jakich potrzebuje wrocławski rynek najmu, w tym rodziny z dziećmi.

Źródło: PFR Nieruchomości S.A.