Do zespołu firmy Plan B Group dołączają nowi specjaliści

biznesman
Do zespołu firmy Plan B Group dołączają nowi specjaliści.

Plan B Group konsekwentnie rozbudowuje swój zespół ekspertów w związku z dynamicznym rozwojem i nowymi realizacjami. W czerwcu do firmy dołączyła Kinga Paciorkiewicz, obejmując stanowisko Dyrektora Kontraktu, a już we wrześniu jej zespół został wzmocniony przez dwie nowe osoby – Małgorzatę Latek i Bartosza Pawlaka.

To kolejny krok w budowaniu silnego i interdyscyplinarnego zespołu, którego celem jest realizacja projektów na najwyższym poziomie. Dołączenie Małgorzaty Latek i Bartosza Pawlaka to potwierdzenie strategii Plan B Group, która stawia na systematyczne wzmacnianie zespołu o doświadczonych ekspertów i młode talenty.

Małgorzata Latek objęła stanowisko Project Managera. Bartosz Pawlak dołączył do zespołu Plan B Group jako Junior Project Manager w dziale fit-out.

Jestem bardzo zadowolona, że do mojego zespołu dołączają osoby o tak dużym doświadczeniu i zaangażowaniu. Przed nami wymagające realizacje i jestem przekonana, że dzięki nowym ekspertom będziemy w stanie sprostać oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających klientów.” – mówi Kinga Paciorkiewicz, Dyrektor Kontraktu w Plan B Group.

Źródło: Plan B Group
materiał prasowy

Firma MLP Group utrzymuje silne ratingi Moody’s i Fitch

photo: Dariusz Iwanski phone: 0048 601 362 305 www.iwanski.com.pl foto.iwanski@yahoo.com photo.iwanski@yahoo.com

photo: Dariusz Iwanski

Firma MLP Group utrzymuje silne ratingi Moody’s i Fitch.

MLP Group ponownie znalazło się w gronie firm o potwierdzonej wiarygodności finansowej na arenie międzynarodowej. Największe agencje ratingowe na świecie – Moody’s oraz Fitch Ratings – dokonały okresowej aktualizacji oceny kredytowej spółki i utrzymały dotychczasowe poziomy ratingów: Moody’s na poziomie Ba2 oraz Fitch na poziomie BB+, oba ze stabilną perspektywą.

Potwierdzenie ocen w czasie, gdy rynki finansowe i gospodarki działają w wyjątkowo wymagającym otoczeniu makroekonomicznym, stanowi jednoznaczny dowód na solidne fundamenty finansowe MLP Group, przewidywalny model biznesowy i konsekwentną strategię wzrostu. Utrzymanie ratingów to jasny sygnał dla inwestorów i partnerów biznesowych, że spółka pozostaje stabilnym i wiarygodnym podmiotem, odpornym na zmienne warunki rynkowe.

– Utrzymanie wysokich ratingów kredytowych przez Moody’s i Fitch to istotny sygnał dla nas i akcjonariuszy. To dowód, że nasz model biznesowy i długofalowa strategia wzrostu stanowią solidny fundament dalszej ekspansji w Europie, a przede wszystkim budowania wartości spółki. MLP Group dysponuję najnowocześniejszymi, wsród konkurencji, aktywami w Europie, zlokalizowanymi w kluczowych ośrodkach miejskich – to daje nam ogromny potencjał wzrostu, doceniają to agencje ratingowe – podkreślił Radosław T. Krochta, Prezes Zarządu MLP Group S.A.

– Stabilność finansowa spółki nie jest dziełem przypadku, lecz efektem konsekwentnej realizacji długoterminowej strategii. Utrzymanie wysokich ratingów kredytowych przez Moody’s i Fitch to dla nas niezwykle istotny sygnał, który otwiera drogę do pozyskiwania finansowania na globalnych rynkach kapitałowych na atrakcyjnych warunkach – powiedział Maciej Müldner, CFO, Członek Zarządu MLP Group S.A.

Źródło: MLP Group S.A.
materiał prasowy

Firma Stoen Operator przeniosła siedzibę do biurowca na warszawskim Dolnym Mokotowie

Nowa siedziba Stoen Operator grafika 2
Firma Stoen Operator przeniosła siedzibę do biurowca na warszawskim Dolnym Mokotowie.

Wraz z początkiem września Stoen Operator przeniósł siedzibę do nowej lokalizacji przy ulicy Pory 80. Należący do spółki starszy sześciokondygnacyjny biurowiec na Dolnym Mokotowie przeszedł modernizację i obecnie spełnia najwyższe standardy.

Do nowej lokalizacji przeprowadziły się zespoły z ul. Rudzkiej 18 i ul. Pięknej 46. Obiekt sąsiaduje ze stacją energetyczną 110/15kV Stegny oraz jest siedzibą ekip elektromonterów odpowiedzialnych za montaż liczników i pogotowie energetyczne.

Przeprowadzone w budynku prace pozwoliły stworzyć komfortową, nowoczesną przestrzeń. Dzięki przeszkleniom udało się uzyskać wrażenie przestronności, a miejsca biurowe wyposażone są w bezpieczne, ergonomiczne meble.

 

Siedziba znajduje się tuż przy linii tramwajowej prowadzącej do Wilanowa i w odległości 20 min. od stacji metra. Dla użytkowników innych środków transportu – takich jak rower czy hulajnoga – przygotowane zostały specjalne wiaty rowerowe, szatnie, a także komfortowe prysznice.

materiał prasowy

 

P3 inwestuje w rozwój nieruchomości komercyjnej w Błoniu o 41 391 m2 nowej powierzchni magazynowej

P3 Błonie
Firma P3 inwestuje w rozwój nieruchomości komercyjnej w Błoniu o 41 391 m2 nowej powierzchni magazynowej.

P3, wiodący długoterminowy inwestor, deweloper i zarządca nieruchomości logistycznych umacnia swoją obecność w podwarszawskim Błoniu. Firma nabyła grunt o powierzchni 8,8 ha, bezpośrednio sąsiadujący z parkiem P3 Błonie.

Zakupiony grunt pod inwestycję znajduje się w jednym z najpopularniejszych i najatrakcyjniejszych regionów logistycznych w Polsce. Powstanie na nim hala o łącznej powierzchni najmu 41 391 m², z czego 39 420 m² przeznaczone będzie na powierzchnie magazynowe, a 1 971 m²na biura. Park P3 Błonie po rozbudowie będzie liczył 400,000 m2.

Bartłomiej Hofman, Managing Director P3 Logistic Parks w Polsce mówi: „Błonie od lat jest jednym z kluczowych hubów logistycznych w Polsce. Potwierdza to duża liczba zapytań ofertowych o powierzchnie klasy A. Rozbudowa naszego parku P3 Błonie odpowiada na te potrzeby – zapewni możliwość rozwoju naszym wieloletnim partnerom zainteresowanym ekspansją i stworzy przestrzeń dla nowych firm poszukujących wysokiej jakości powierzchni magazynowej w jednej z topowych lokalizacji w Polsce.”

Źródło: P3
materiał prasowy

Raport Savills nt rynku najmu najlepszych powierzchni biurowych

Daniel-Czarnecki_low-res

Jak wynika z najnowszego raportu Savills Global Occupier Markets: Prime Office Costs – Q2 2025, średni koszt najmu najlepszych powierzchni biurowych na świecie wzrósł w drugim kwartale o 0,7%, a w ujęciu rocznym – o 3,4%. Kluczowym czynnikiem pozostaje rosnący popyt na biura najwyższej klasy, oferujące nie tylko prestiżową lokalizację i wysoką jakość wykończenia, ale też zaawansowane rozwiązania technologiczne. Właściciele budynków muszą dziś inwestować zarówno w elastyczne aranżacje biur, jak i w technologie PropTech oraz AI, które realnie wpływają na komfort najemców i konkurencyjność nieruchomości.

WYŻSZE KOSZTY, WYŻSZE WYMAGANIA NAJEMCÓW

W drugim kwartale 2025 roku, spośród 40 analizowanych rynków biurowych w globalnych miastach, aż 24 zanotowało wzrost kosztów najmu powierzchni biurowych klasy „prime”. Na globalny wzrost na poziomie 0,7% złożyły się wzrosty czynszów bazowych (+0,9%) i kosztów fit-outów (+0,8%). W skali roku koszty wzrosły o 3,4%, co potwierdza utrzymującą się presję na rynku najlepszych biur.

– Najemcy oczekują dziś czegoś więcej niż dobrej lokalizacji i klasycznego układu piętra. Poszukują biur, które realnie wspierają ich codzienne operacje; zarówno technologicznie, jak i organizacyjnie. Jako doradcy właścicieli musimy wspólnie myśleć o tym, jak sprawić, żeby budynek stał się narzędziem, które odpowiada na potrzeby pracy zespołów hybrydowych, ESG, certyfikacji, a przy tym, żeby wyróżniał się jakością aranżacji i dostępem do usług – mówi Daniel Czarnecki, Director, Landlord Representation, Savills Polska.

O ile wzrost czynszów w Warszawie był umiarkowany i wyniósł niespełna 0,5% kwartał do kwartału, to czynsze za powierzchnie premium w centrum dochodzą do 28 EUR/m kw. miesięcznie, a opłaty eksploatacyjne przekraczają 40 PLN/m kw., co potwierdza rosnące znaczenie jakości i standardu wykończenia także na rynku lokalnym.

FIT-OUTY DROŻEJĄ, BO STANDARDY ROSNĄ

Rosnące koszty aranżacji powierzchni biurowych są dziś zjawiskiem globalnym. Coraz więcej firm oczekuje wykończenia w standardzie „plug&play”, uwzględniającego zaawansowaną infrastrukturę IT, strefy elastycznej pracy, dbałość o akustykę oraz elementy wspierające dobrostan pracowników.

– Dla właścicieli kluczowe staje się dziś nie tylko to, co widać na pierwszy rzut oka, ale to jak budynek funkcjonuje od środka. Nasza rola jako doradców technicznych polega na tym, by już na etapie planowania inwestycji przewidzieć, jak zmieniają się potrzeby najemców, i tak zaprojektować przestrzeń, by była elastyczna, energooszczędna i gotowa na przyszłe adaptacje. Inwestycje w standard techniczny przekładają się bezpośrednio na atrakcyjność obiektu – zarówno w oczach najemców, jak i właścicieli. To dziś jeden z najpewniejszych sposobów na budowanie trwałej przewagi rynkowej – zaznacza Jakub Jędrys, Director, Building & Project Consultancy, Savills.
[fragment artykułu]

Źródło: Savills
materiał prasowy

Jak zmieniały się koszty budowy mieszkań na sprzedaż w ostatnich latach?

Develia Vivre Wroclaw
W jakim tempie na przestrzeni ostatnich lat rosły ceny gruntów inwestycyjnych? Jak od 2020 roku zmieniały się koszty budowy projektów mieszkaniowych? Jak na ceny mieszkań rzutowały zmiany w przepisach budowlanych? O ile metr kw. byłyby droższy, gdyby np. ustawodawca nie wycofał się z narzucenia sztywnego normatywu parkingowego w nowych inwestycjach? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl. 

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg

W ostatnich latach rynek nieruchomości w Polsce doświadczał dynamicznych zmian, zarówno pod względem cen mieszkań, jak i kosztów budowy. Od 2020 roku średnie ceny mieszkań na rynku pierwotnym wzrosły o około 15 proc., przy czym w największych miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, wzrosty w latach 2022–2024 sięgnęły nawet 30 proc. Istotny wpływ na ceny miały rosnące koszty budowy, zwłaszcza w latach 2021–2023, kiedy to ceny materiałów budowlanych i wynagrodzeń w branży znacząco wzrosły. W samym 2024 roku koszt budowy 1 mkw. powierzchni użytkowej wzrósł o ponad 18 proc. w ujęciu rocznym.

Równolegle rosły ceny gruntów inwestycyjnych, które w największych aglomeracjach podrożały w ostatnich latach o 20–30 proc., a w niektórych lokalizacjach nawet o 100 proc. Udział kosztu gruntu w całkowitej cenie mieszkania potrafi obecnie sięgać nawet 24 proc.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na koszty inwestycji są nowe przepisy budowlane. Wprowadzenie obowiązku budowy 1,5 miejsca parkingowego na jedno mieszkanie znacząco podniosło koszty realizacji projektów w niektórych przypadkach nawet o 5–10 proc. Przy średniej cenie mieszkania rzędu 15 000 zł/mkw. oznacza to wzrost ceny końcowej o 750–1500 zł/mkw. Gdyby nie wycofano normatywu parkingowego z ustawy, mieszkania byłyby dziś wyraźnie droższe.

Wszystkie te czynniki, rosnące koszty materiałów i robocizny, drożejące grunty oraz regulacje administracyjne przekładają się na systematyczny wzrost cen mieszkań i ograniczają dostępność nowych inwestycji mieszkaniowych na rynku.

Andrzej Biedronka-Tetla, członek zarządu Atal ds. finansowych

Na przestrzeni ostatnich pięciu lat ogólne koszty budowy, uwzględniając wszystkie tego składowe, wzrosły mniej więcej dwukrotnie. Wpływ na to miały zwyżki cen materiałów i robocizny, które aktualnie ustabilizowały się. Był to wynik wysokiej inflacji i wzrostu płac, a także nowych regulacji i zmian w przepisach oraz normach, co przełożyło się na droższą produkcję, a w efekcie wyższe ceny mieszkań. Proporcjonalnie podrożały też grunty, kluczowy element kalkulacji inwestycji deweloperskich.

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii 

Na przestrzeni ostatnich lat koszty budowy mieszkań w Polsce systematycznie rosły, przede wszystkim z powodu inflacji, rosnących cen gruntów, materiałów budowlanych oraz kosztów pracy. Choć obecnie tempo wzrostu powoli wyhamowuje, kluczowe czynniki, takie jak wysokie ceny działek inwestycyjnych i surowców pozostają niezmienne. Jak wynika z danych GUS, w drugim kwartale 2025 roku średni koszt budowy 1 mkw. nowego budynku mieszkalnego wyniósł 6 973 zł. To mniej niż na początku roku, ale wciąż więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

W obliczu wysokich kosztów budowy oraz ograniczonej podaży gruntów ważne jest efektywne zarządzanie procesem inwestycyjnym. Dwa lata temu w ramach naszej grupy powstała spółka Develia Construction, która odpowiada za realizację 20-25 proc. projektów. Dzięki temu mamy lepszą kontrolę nad kosztami oraz jakością prowadzonych inwestycji.

Dla firm deweloperskich kluczowa jest przewidywalność otoczenia regulacyjnego, ponieważ umożliwia odpowiedzialne planowanie inwestycji. Propozycja wprowadzenia normatywu 1,5 miejsca parkingowego na każde mieszkanie w wielu lokalizacjach, zwłaszcza w centrach dużych miast, gdzie dostępność gruntów i powierzchni podziemnych jest ograniczona, mogła znacząco podnieść koszty realizacji i ograniczyć liczbę nowych lokali. Ostatecznie z niej zrezygnowano, pozostawiając decyzję w tym zakresie samorządom, co zwiększy elastyczność projektową i pozwoli lepiej dostosować inwestycje do lokalnych uwarunkowań.

Marek Straszak, Regional Construction Manager, Matexi Polska

W ostatnich pięciu latach koszty budowy mieszkań przeszły dwa znaczące zawirowania. Najpierw w okresie pandemii, a następnie po wybuchu konfliktu w Ukrainie. W obu przypadkach kluczowym czynnikiem były zakłócenia w łańcuchach dostaw materiałów oraz ograniczona dostępność pracowników, co przełożyło się na gwałtowny wzrost kosztów. Od 2020 roku do połowy 2025 roku koszty budowy mieszkań wzrosły łącznie o około 50 proc.

Dodatkowym elementem wpływającym na ceny są regulacje prawne. Przepisy dotyczące energooszczędności wymagają stosowania coraz lepszych rozwiązań technicznych, od wysokiej jakości stolarki okiennej, przez bardziej zaawansowaną izolację, po systemy wentylacji z odzyskiem ciepła. Od stycznia 2026 roku, zacznie obowiązywać również rozporządzenie w sprawie miejsc doraźnego schronienia. W praktyce oznacza to konieczność wzmocnienia części podziemnych budynków, co wiąże się ze znacząco większym zużyciem stali i betonu, a tym samym kolejnym wzrostem kosztów.

Warto podkreślić, że wycofanie z nowelizacji ustawy tzw. normatywu parkingowego było kluczowe dla ekonomiki wielu projektów, zwłaszcza w centralnych lokalizacjach, gdzie dostępne działki są niewielkie. Wymóg zapewnienia 1,5 miejsca parkingowego na jedno mieszkanie często zmuszałby inwestorów do projektowania nawet trzech kondygnacji garaży podziemnych. Takie rozwiązanie podnosiłoby koszty realizacji inwestycji o dodatkowe 10–15 proc., a w konsekwencji przekładało się na jeszcze wyższe ceny mieszkań.

Witold Kikolski, członek zarządu MS Waryński Development S.A.

W ostatnich latach koszty budowy mieszkań ulegały dużym wahaniom. W latach 2021–2022 ceny materiałów rosły nawet o ponad 30 proc. rok do roku, natomiast w 2023 roku rynek wyhamował. Obecnie obserwujemy stabilizację, a w wielu kategoriach nawet niewielkie spadki. Z drugiej strony, koszty robocizny nadal rosną o 8–10 proc. rocznie, co sprawia, że całkowite nakłady na inwestycję wciąż powoli idą w górę, według danych GUS – średnio o około 3 proc. rocznie.

Jednocześnie ceny gruntów inwestycyjnych w dużych miastach utrzymują się na wysokim poziomie – szczególnie w Warszawie, gdzie popyt na dobre lokalizacje pozostaje bardzo silny. To sprawia, że różnica w kosztach wytworzenia pomiędzy projektami realizowanymi na przykład w Katowicach a w Warszawie wynosi nawet kilkanaście procent.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na koszty są regulacje prawne. Nowa ustawa deweloperska oraz zaostrzone wymogi energooszczędności zwiększyły nakłady na inwestycje o kilka procent. Największe obciążenie niosły jednak przepisy dotyczące normatywu parkingowego, które do niedawna wymuszały na inwestorach nawet 1,5 miejsca postojowego na mieszkanie. To oznaczało konieczność budowy dodatkowych kondygnacji garaży podziemnych, co w praktyce mogło znacząco podnosić koszt całej inwestycji. Dlatego z zadowoleniem przyjęliśmy decyzję o zniesieniu sztywnego normatywu w sierpniu 2025 roku i przekazaniu kompetencji gminom. To daje większą elastyczność w projektowaniu i pozwala oferować klientom bardziej racjonalne ceny, szczególnie w lokalizacjach dobrze skomunikowanych.

Piotr Dobrzyński, Head of Operations and Technical BPI Real Estate Poland – Builder

W ostatnich 5 latach koszty budowy mieszkań, a tym samym realizacji projektów budowlanych, wzrosły około 30-50 proc. ze względu na inflację. Zwiększyły się koszty pracy oraz produkcji materiałów ze względu na wyższe koszty energii. Nie każdy materiał zdrożał tyle samo, niektóre takie jak stal, styropian i wełna mineralna, czy drewno zanotowały duży skok spekulacyjny – nawet 100 proc. w okresie pandemii i na początku konfliktu w Ukrainie. Dziś ceny materiałów są na dość niskich poziomach ze względu na spadek popytu. Niemniej jednak całościowy wzrost kosztów materiałów budowlanych od 2020 roku wyniósł około +40 proc.

W zakresie wpływu nowych przepisów budowlanych na ceny mieszkań, jak np. normatywu parkingowego, w związku z niższym popytem na mieszkania można uznać, że na ten moment nie jest odczuwalny. Niemniej jednak większy normatyw parkingowy zwiększa powierzchnię całkowitą budynku, a więc powierzchnię niesprzedawalną, zwiększając koszty budowy całego budynku. To przy stałej ilości powierzchni użytkowej mieszkań, czyli tzw. PUM, przekłada się na wzrost ceny za metr kwadratowy PUM. Wysokość wzrostu zależy od projektu, z reguły jest to kilka lub kilkanaście procent. W szczególnych przypadkach, związanych z wymiarami działki zwiększony normatyw mógłby spowodować, że dana inwestycja w ogóle byłaby nieopłacalna, bo trzeba by było wykonać np. kolejną kondygnacje podziemną, co może właśnie skutkować brakiem opłacalności inwestycji w danej lokalizacji. Wbrew pozorom cena sprzedaży miejsca postojowego w garażu podziemnym z reguły znacząco nie pokrywa kosztów jego wybudowania.

Renata Mc Cabe – Kudla, Country Manager w Grupo Lar Polska

Koszty budowy w ostatnich latach rosły znacząco, ze względu na inflację oraz na wzrost kosztu siły roboczej. Ze względu na niedobór gruntów inwestycyjnych, ich ceny rosną co roku. Od 2020 roku widzimy większy wzrost kosztów, niż w poprzednich latach, między innymi ze względu na wysoką inflację. Nowe przepisy budowlane oraz rosnące oczekiwania miasta odnośnie infrastruktury budowanej realizowanej przez deweloperów mają bardzo duży wpływ na wzrost cen mieszkań.

Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment

Na przestrzeni ostatnich pięciu lat koszty budowy systematycznie rosły – zarówno w zakresie materiałów, jak i robocizny. Najbardziej dynamiczny wzrost obserwowaliśmy w latach 2021–2022, kiedy ceny stali, betonu i drewna zwiększyły się nawet o kilkadziesiąt procent r/r. Od 2023 roku tempo podwyżek wyhamowało, ale koszty wciąż są wyższe niż przed pandemią. Równolegle drożały grunty inwestycyjne, w dużych miastach nawet o 40–50 proc. od 2020 roku. Nowe regulacje, jak normatywy energooszczędności czy wymogi środowiskowe, podnoszą próg wejścia dla deweloperów, co w naturalny sposób wpływa na ceny mieszkań. Gdyby utrzymano zapis o obligatoryjnych normatywach parkingowych, mieszkania byłyby w wielu projektach droższe nawet o 10–15 proc.

Jakub Serek, dyrektor ds. Planowania Kosztów Realizacji w Archicom

Koszty budowy w ostatnich latach zmieniały się bardzo dynamicznie, a na ich poziom wpływało jednocześnie wiele czynników. Od 2020 roku obserwowaliśmy znaczący wzrost, zarówno cen materiałów, jak i kosztów pracy, zwłaszcza w okresie pandemii i późniejszych skoków inflacji. Aktualnie sytuacja jest bardziej stabilna, a roczny wzrost kosztów mieści się w granicach inflacyjnych, co pozwala na bardziej efektywne planowanie inwestycji. Nie można jednak mówić wyłącznie o jednym źródle wzrostów. Oprócz cen materiałów i wynagrodzeń istotne znaczenie miały także m.in. zobowiązania wobec samorządów dotyczące realizacji infrastruktury w pobliżu osiedla – np. dróg, terenów rekreacyjnych czy też obiektów publicznych.

Z kolei zmiany w przepisach budowlanych, często potrzebne z perspektywy jakości i bezpieczeństwa,  również podnoszą koszty realizacji inwestycji. Przykładem jest obowiązek zapewniania miejsc schronienia doraźnego, który zacznie obowiązywać od 2026 roku. Dziś trudno jednak jednoznacznie wycenić jego potencjalny wpływ. Widać w związku z tym, że finalna cena mieszkania jest efektem wielu nakładających się czynników, od kosztów gruntów, pracy i materiały, aż po regulacje prawne.

Źródło: Dompress.pl
materiał prasowy

Radosław Gołąb dołącza do grona specjalistów firmy MyMLS

radoslaw-golab
Radosław Gołąb dołącza do grona specjalistów firmy MyMLS.

Radosław Gołąb, który ma koncie rozwój oferty digital w AMS, a także udział we współtworzeniu oraz wdrożeniu jednego z najgłośniejszych projektów na polskim rynku – Żabka Ads, dołączył do zespołu MyMLS.com. Jako nowy Chief Product & Sales Officer ma odpowiadać za nadrzędną strategię MyShopTV. Produkt pomaga markom reklamodawców skutecznie komunikować się z klientami, dzięki strategicznie rozmieszczonym ekranom w sklepach spożywczych. Zarząd spółki oczekuje, że Gołąb wzmocni standaryzację oferty i pomiaru, zbuduje silne relacje z klientami oraz wyskaluje biznes. Z kolei on sam zamierza stworzyć spójny, zrozumiały, policzalny i powtarzalny produkt rynkowy.

Radosław Gołąb objął stanowisko Chief Product & Sales Officer w MyMLS.com. Ma odpowiadać za nadrzędną strategię MyShopTV, standaryzację oferty i pomiaru, rozwój współpracy z domami mediowymi oraz jakość dostarczania kampanii. Zarząd spółki oczekuje, że Gołąb zbuduje ujednolicony, zrozumiały produkt, który ma pomagać markom reklamodawców skutecznie komunikować się z klientami, dzięki strategicznie rozmieszczonym ekranom w sklepach spożywczych. Będzie przede wszystkim obecny na kluczowym etapie lejka sprzedażowego, gdzie podejmowane są ostateczne decyzje zakupowe.

Nasz nowy Chief Product & Sales Officer ma opracować uporządkowany pomiar i sposób raportowania, silne relacje z agencjami, a także procesy gotowe do skalowania. Radosław będzie wzmacniał kluczowe filary dalszego skalowania MyShopTV. Zbudujemy kulturę, w której obietnice równają się rezultatom – mówi Maciej Tygielski, CEO w MyMLS.com.

Moim celem jest spójny, zrozumiały, policzalny i powtarzalny produkt, którego wdrożenie agencje mogą łatwo planować i rozliczać z klientami. Kluczem do realizacji tego jest m.in. jasne opakowanie mediowe. Liczą się też proste zasady zakupu i rozliczania. Istotny jest zrozumiały post buy. Ponadto ważna jest partnerska współpraca z domami mediowymi. Skupię się więc na standardach, które ułatwiają planowanie i podnoszą jakość realizacji – podsumowuje Radosław Gołąb, nowy Chief Product & Sales Officer w MyMLS.com.

Źródło: MyMLS.com
materiał prasowy

Wolumen zawieranych transakcji w sektorze przemysłowo-logistycznym pozostaje na wysokim poziomie

BNPPRE_Review. Rynek powierzchni przemysłowo-logistycznych Polsce w II kw. 2025
Wolumen zawieranych transakcji w sektorze przemysłowo-logistycznym pozostaje na wysokim poziomie, napędzany przede wszystkim przez najemców z branży e-commerce oraz handlu. Jednocześnie rynek odnotował spowolnienie dynamiki rozwoju – deweloperzy oddali mniej nowych obiektów i z większą ostrożnością podchodzą do rozpoczynania kolejnych inwestycji.

Wzrost zasobów sektora

Jak wskazuje raport „Review. Rynek powierzchni przemysłowo-logistycznych w Polsce” BNP Paribas Real Estate Poland za drugi kwartał 2025 roku, całkowite zasoby sektora przekroczyły próg 36 mln m kw., co stanowi wzrost o 7,5% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Do końca czerwca tego roku do użytku oddano kilka projektów. Do największych z nich zalicza się Park Szczecin VI (Dunikowo) o powierzchni 54 tys. m kw. zrealizowany przez Panattoni. W strefie Warszawa II Hillwood ukończył obiekt w Grodzisku Mazowieckim o powierzchni 51 tys. m kw. z kolei na Górnym Śląsku Panattoni uruchomił Park Sosnowiec Expo I o powierzchni 47 tys. m kw., a LemonTree – Booster Zabrze o powierzchni 38 tys. m kw.

Inwestycje w toku

Deweloperzy magazynowi ostrożnie podchodzą do nowych inwestycji, jednakże w perspektywie kolejnych kwartałów planowane są kolejne otwarcia dużych obiektów. Na koniec półrocza w budowie pozostało 1,5 mln m kw. powierzchni , czyli o ok. 26% mniej w porównaniu do tego samego okresu w 2024 roku. W tym okresie najwięcej nowej powierzchni przemysłowo-logistycznej powstawało na Mazowszu, gdzie w budowie znajdowało się 435 tys. m kw.

Najwięcej obiektów realizowano w strefach: Warszawa II (28%), Górny Śląsk (13%) oraz Trójmiasto (12%). Do największych projektów należy 7R Park Gdańsk III (80 tys. m kw. nowej powierzchni) oraz dwie nowe inwestycje Panattoni: Park Rzeszów West (73 tys. m kw.) oraz Park Zgierz II (68 tys. m kw.). Prologis planuje z kolei oddać w Opolu Park Ujazd (63 tys. m kw.)

Najemcy nie odpuszczają

Mimo spadku wolumenu nowo oddanej powierzchni przemysłowo-logistycznej, najemcy aktywnie szukają nowoczesnych obiektów.

– Całkowity popyt brutto na powierzchnie przemysłowo-logistyczne w drugim kwartale 2025 roku przekroczył 1,84 mln m kw., co oznacza wzrost o ponad 66% kwartał do kwartału i wzrost o 7% rok do roku. Był to też piąty co do wielkości poziom aktywności najemców w ujęciu kwartalnym, jaki odnotowano na polskim rynku magazynowym od początku prowadzenia statystyk – podkreśla Ludwika Korzeniowska, Dyrektorka Działu Powierzchni Przemysłowych i Logistycznych, BNP Paribas Real Estate Poland.

[fragment artykułu]

Źródło: BNP Paribas Real Estate Poland
materiał prasowy

Projektowanie wnętrz to sztuka podnoszenia wartości nieruchomości

thumbnail (1)
Projektowanie wnętrz to nierzadko sztuka podnoszenia wartości nieruchomości. Tam, gdzie większość ludzi widzi jedynie beton i mury, architekci i projektanci wnętrz dostrzegają szeroki wachlarz możliwości i nierzadko przekształcają je w prawdziwe dzieła sztuki. A coraz częściej i same dzieła sztuki wykorzystywane są, aby podkreślić klasę wnętrza i unikalny styl ich właścicieli.
O tym, że unikalny design ma wpływ na wartość nieruchomości wie każdy, kto sprzedawał mieszkanie. Dobrze dobrane dodatki ponoszą wartość nieruchomości przy jej sprzedaży, co doskonale potwierdza, że dobry design buduje emocje, wpływa na odbiór wnętrza, zatem warto zadać sobie pytanie jak możemy zadbać o przestrzeń w której na co dzień żyjemy, żeby nie tylko dbać o wartość nieruchomości, ale i o własny dobrostan. Budowanie odpowiedniego nastroju, kształtowanie emocji, tworzenie interesujących, czasem wręcz zachwycających wnętrz to sztuka wyciągnięcia z wnętrza tego, co na pierwszy rzut oka niewidoczne, a projektanci wnętrz potrafią nią tak operować, aby wpływać na jakość naszego życia. Dobrze zaprojektowane wnętrze może być również sztuką – mówi Karolina Bernisz – Grabska, projektantka z Design Anatomy. Odpowiednie położenie, rozmieszczenie pomieszczeń wpływa na nasz nastrój. Dbałość o wykorzystanie światła, materiałów czy naszych indywidualnych potrzeb powoduje, że wnętrza stają się sztuką samą w sobie. Piękną i unikatową. Kontynuacją tego co na zewnątrz, ale także odzwierciedleniem naszych indywidualnych preferencji. Może również dbać o nasze doznania i wspierać dobrostan.
 
Design nadaje charakteru
Dobrze zaprojektowane wnętrze pod okiem projektanta może nabrać zupełnie innego charakteru, jednak o wartości apartamentu poza świetnym projektem świadczą także dodatki i detale, które nadają wnętrzu ten ostateczny styl. Klienci segmentu premium nie cenią sobie szablonowych, powielanych rozwiązań, a stawiają na indywidualizm, unikalność, oryginalność, dlatego coraz bardziej cenią dzieła sztuki, naturalne czy surowe materiały oraz wytwory artystów rzemieślników, których prace nadają wnętrzom prawdziwie oryginalnego charakteru – uzupełnia Anna Branicka, Leading Architect w Design Anatomy. Architekt musi zatem wyróżniać się nie tylko wiedzą produktową, ale posiadać także szereg kooperantów w środowisku artystycznym i rzemieślniczym, aby móc odpowiedzieć na zapotrzebowanie w zakresie autentycznie indywidualnych wnętrz. Bardzo ważne przy tym jest rozeznanie potrzeb klienta w zakresie jego personalnych preferencji, pasji i stylu, aby móc zaproponować jedyne w swoim rodzaju rozwiązania, pozwalające odzwierciedlić we wnętrzu cechy klienta. W stylistyce wnętrz stawiamy także na harmonię pomiędzy designem i naturą, będącą synonimem spokoju, oazą dla ciała i ducha, luksusem. Doświadczanie zmysłowe i powrót do natury stają się coraz częściej filozofią życia, dlatego też chętnie wprowadzamy do aranżacji zieleń, drewno, organiczne materiały, kamień, metal, wodę i ogień. Stosujemy stonowane wykończenia ścian, jak tynki naturalne, płytki ceramiczne czy szlachetne tkaniny.

[fragment artykułu]

Źródło: UltraRelations
materiał prasowy

Nieruchomości komercyjne jako alternatywa dla mieszkań na wynajem

Łozowicka.M
Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce wciąż się rozwija, przy czym tempo rozwoju jest inne dla każdego z segmentów. W Polsce wciąż dużą popularnością cieszy się inwestowanie w mieszkania na wynajem. Tymczasem biurowce, magazyny, czy lokale handlowe także mogą stanowić bardzo atrakcyjną lokatę kapitału.

Spis treści:
Mieszkania na wynajem wciąż popularne
Nieruchomości komercyjne obiecują więcej?
W co warto inwestować?
Ryzyko inwestycyjne może być większe
Koszty utrzymania inwestycji
Na co zwrócić uwagę przy wyborze obiektu?

Nieruchomości komercyjne przyciągają nie tylko największych inwestorów, którzy planują realizację dużych przedsięwzięć inwestycyjnych. Zainteresowani nimi są także mniejsi inwestorzy indywidualni, którzy dostrzegają potencjał do pomnażania swojego kapitału finansowego. Czy nieruchomości komercyjne mogą stanowić alternatywę dla inwestowania w mieszkania na wynajem?

Mieszkania na wynajem wciąż popularne

Sektor mieszkaniowy cieszy się w Polsce dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów indywidualnych. Aby zakupić lokal mieszkalny, inwestor nie musi dysponować bardzo zasobnym portfelem. Mniejsze mieszkania na wynajem często nabywane są w całości za gotówkę. Brak konieczności korzystania ze wsparcia od banku w postaci kredytu hipotecznego sprawia, że taka inwestycja szybciej się zwraca. Czy jednak ten sektor rynku nie jest już zbyt nasycony?
Trzeba przyznać, że mieszkania na wynajem są bardzo popularną formą lokaty kapitału finansowego. Przez to stale rośnie dostęp do nowych, wolnych lokali. Zwiększona podaż równa się większej konkurencji, co niekiedy znajduje negatywne odzwierciedlenie w opłacalności inwestycji. Właściciele nieruchomości mogą być bowiem zmuszeni do obniżki oczekiwanego czynszu lub zmiany warunków umowy na mniej dla siebie korzystne, aby tylko przyciągnąć uwagę potencjalnych najemców.

Nieruchomości komercyjne obiecują więcej?

Inwestowanie w nieruchomości komercyjne może stanowić ciekawą alternatywę. Warto przyjrzeć się korzyściom, jakie mogą wiązać się z tego rodzaju lokatą kapitału finansowego.

Inwestorzy mogą niejednokrotnie liczyć na szybszy zwrot z inwestycji. Wszystko to za sprawą wyższych stawek najmu, niż w przypadku lokali mieszkalnych. Aby jednak inwestycja przyniosła wysoką stopę zwrotu, musi być atrakcyjna z punktu widzenia potencjalnego najemcy. Oznacza to, że musi cechować się atrakcyjną w danym mieście lokalizacją, odpowiednim standardem, a także odpowiadać na potrzeby inwestorów. Konieczna jest analiza lokalnego rynku, która umożliwi rozeznanie się w poziomie zapotrzebowania na dane nieruchomości. Weryfikacja poziomu konkurencji i stawek oferowanych w innych obiektach także może być kluczowa.

Jedną z często wymienianych zalet w przypadku nieruchomości komercyjnych jest długoletni okres najmu. Najemcami nieruchomości komercyjnych są głównie przedsiębiorcy, a im zależy często na utrzymaniu siedziby lub oddziału firmy w jednym miejscu. Dla właściciela nieruchomości komercyjnej oznacza to, że jego potencjalni najemcy mogą chcieć pozostać w obiekcie na długie lata. Często wynika to nawet nie tyle z chęci, co zapisu w umowie, który jasno określa minimalny okres najmu. W przypadku nieruchomości komercyjnych mówimy najczęściej o umowach długoterminowych, które podpisywane są a co najmniej kilka lat, a za ich zerwanie mogą grozić kary umowne.

W co warto inwestować?

Inwestor, który planuje ulokowanie swojego kapitału finansowego w nieruchomościach komercyjnych, musi zdecydować, który sektor będzie dla niego odpowiedni. Często zależy to od uwarunkowań w danym regionie, a nie indywidualnych preferencji inwestora.
Opcji do wyboru jest kilka. Inwestor może ulokować kapitał w nieruchomości biurowe, oferując biura na wynajem. Może też postawić na magazyny, które wynajmować może kilku mniejszym firmom, lub jednej dużej korporacji. Inną możliwością jest zainwestowanie w lokale handlowe.

Ryzyko inwestycyjne może być większe

Inwestowanie w nieruchomości komercyjne może się wiązać z większym ryzykiem, niż w przypadku mieszkań na wynajem. Wynika to z faktu, że koszt nabycia obiektu komercyjnego bywa niejednokrotnie dużo wyższy, niż lokalu mieszkalnego. Inwestorzy muszą dokonać bardziej rozległej analizy, biorąc pod uwagę nie tylko poziom konkurencji i popyt na lokalnym rynku, ale również zmieniające się trendy rynkowe. Wymagania stawiane przez najemców potrafią się dynamicznie zmieniać. Inwestor musi mieć też na uwadze, że to co obecnie uznawane jest za wartość dodaną, za kilka lat może stanowić standard. Należy więc mieć na uwadze konieczność podążania za trendami rynkowymi w danym segmencie rynku.

Koszty utrzymania inwestycji

W przypadku mieszkań jedynymi kosztami, z jakimi muszą liczyć się ich właściciele, są comiesięczne czynsze i opłaty za media. Spółdzielnie mieszkaniowe czuwają nad stanem technicznym budynku i terenu osiedla. Właściciel mieszkania może skupić się więc w zasadzie tylko na wnętrzu lokalu. Kaucja stanowi dla niego zabezpieczenie finansowe, z którego może pokryć koszty odświeżenia mieszkania po rozwiązaniu umowy z dotychczasowym najemcą. Dodatkowymi wydatkami, z jakimi musi liczyć się właściciel mieszkania, są nieprzewidziane naprawy i gruntowniejsze remonty.

W przypadku nieruchomości komercyjnych koszty mogą być bardziej rozległe. Poza budżetem na comiesięczne utrzymanie nieruchomości, inwestor musi pamiętać o konieczności opłacania podatku za grunt. Dodatkowo musi konserwować urządzenia i w terminach przeprowadzać niezbędne przeglądy i inspekcje. Jeśli nie chce samodzielnie zajmować się kontaktem z najemcami, do kosztów utrzymania nieruchomości musi doliczyć koszt obsługi przez zewnętrzną firmę.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze obiektu?

Decydując się na zainwestowanie w nieruchomość komercyjną należy zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii, które będą stanowiły istotny czynnik decydujący o atrakcyjności nieruchomości. Wśród podstawowych należy wymienić lokalizację. Powinna ona znajdować się w rozpoznawalnym punkcie miasta. Często w poszczególnych miastach tworzą się kolebki biznesowe, które przyciągają najemców w większym stopniu. Lokalizacja powinna też zapewniać swobodny dojazd zarówno pojazdem, jak i komunikacją miejską.
Wspomniane trendy rynkowe także powinny stanowić istotne kryterium wyboru obiektu. Bywa, że o ile w jednych miastach np. biurowce cieszą się dużym zainteresowaniem, to w innym rynek może być już nasycony i zdobycie najemców będzie trudniejsze.
Inwestor powinien też określić, jak dużych rozmiarów ma być jego inwestycja. Czy chce nabyć cały budynek, czy pojedynczy lokal. W przypadku posiadania całego obiektu, właściciel może podzielić go na mniejsze powierzchnie i wynajmować kilku firmom. Takie rozwiązanie zapewni mu większą stabilność, bo nawet jeśli rozwiąże jedną umowę najmu, obiekt będą utrzymywali pozostali najemcy. Wraz z kubaturą obiektu rośnie jednak koszt jego nabycia i utrzymania, co inwestor także powinien wziąć pod uwagę i przekalkulować pod kątem opłacalności.

Inwestowanie w nieruchomości komercyjne może stanowić atrakcyjne i lukratywne źródło przychodów. Inwestor musi jednak dysponować odpowiednio wysokim budżetem. Dobrze, jeśli posiada odpowiednią wiedzę w zarządzaniu tego typu obiektami, popartą doświadczeniem.

Magdalena Łozowicka
Redaktor Naczelna
Komercja24.pl

Rekordowe refinansowanie warszawskiej nieruchomości inwestycyjnej Varso Place

Varso Place_1
Rekordowe refinansowanie warszawskiej nieruchomości inwestycyjnej Varso Place.

Kredyt przyznany na refinansowanie Varso Place – największej inwestycji HB Reavis w centrum Warszawy, wynosi na ten moment 510 mln euro. Dotychczasowe konsorcjum kredytowe pięciu banków zasiliły PKO Bank Polski i Erste Group Bank AG, co pozwoliło zwiększyć finansowanie o 35 mln euro na korzystniejszych warunkach.

Istniejący rekordowy kredyt w wysokości 475 mln euro, który był największym jak dotąd finansowaniem nieruchomości komercyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej, niepowiązanym z portfelem – dotyczącym wyłącznie projektu Varso Place – został refinansowany na okres pięciu lat na łączną kwotę 510 mln euro, podzieloną na dwa kredyty: 258 mln euro na Varso Tower oraz 252 mln euro na budynki biurowe Varso 1 i Varso 2. W konsorcjum uczestniczy siedem banków: Santander Bank Polska – Agent Kredytu (100 mln euro), Helaba (100 mln euro), Bank Pekao S.A – Agent Zabezpieczeń (89,5 mln euro), Berlin Hyp (40 mln euro), Deutsche Hypo – NORD/LB Real Estate Finance (40 mln euro), PKO Bank Polski (85,5 mln euro) i Erste Group Bank AG (55 mln euro).

– Projekt o takiej skali i prestiżu wymaga zaangażowania dużych i wiarygodnych partnerów finansowych. Ich zaufanie oraz poprawa sytuacji na rynkach finansowych pozwoliły nam podwyższyć kwotę finansowania z 475 mln euro do 510 mln euro. Dzięki rozszerzeniu konsorcjum uzyskaliśmy korzystniejsze warunki finansowania. Transakcja podkreśliła także pozycję HB Reavis w regionie jako silnego europejskiego gracza w obszarze projektowania, budowania i zarządzania nieruchomościamimówi Tomas Krajcir, CFO, HB Reavis Group.

W transakcji banki korzystały z doradztwa DLA Piper oraz Arcadis.

Źródło: HB Reavis
materiał prasowy

Raport: Konsumenci coraz chętniej wybierają małe galerie i centra handlowe

galeria-srodekPodczas letnich obniżek cenowych liczba klientów w galeriach i centrach handlowych spadła o 3,9% w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku. Dodatkowo w ujęciu rocznym nastąpił spadek liczby wizyt o 1,4%. Z kolei o 5,2% zmniejszył się rdr. średni czas spędzany w tego typu placówkach. Tak wynika z niedawno opublikowanego raportu branżowego. Zdaniem komentujących go ekspertów, spadki, o ile są zauważalne, nie powinny raczej nikogo niepokoić. Wyżej wymienione obiekty handlowe nadal mają swoje miejsce na rynku. Znawcy tematu dodają również, że po ww. danych widać też, że cały rynek się zmienia.

Od 26 czerwca do 31 sierpnia br. podczas letnich wyprzedaży w galeriach i centrach handlowych ubyło rdr. 3,9% klientów, zaś liczba wizyt zmalała o 1,4% rdr. Z kolei o 5,2% rdr. zmniejszył się średni czas spędzany w takich placówkach. Wzrosła za to o 2,6% rdr. częstotliwość wizyt. Tak wynika z niedawno opublikowanego raportu firmy technologicznej Proxi.cloud i Grupy Blix, opartego na analizie zachowań niemal 1,5 mln konsumentów odwiedzających 714 galerii i centrów handlowych.

– Spadek ilości wizyt i liczby klientów rok do roku jest niewielki i nie przekracza 4%, co nie powinno być niepokojące ani dla placówek handlowych, ani też dla całej branży. Tak niewielkie zmiany mogły w znacznej części być spowodowane przez czynniki losowe. Okres wakacji wiąże się ze zwiększoną mobilnością konsumentów, co również mogło się przełożyć na zmniejszoną liczbę odwiedzin w galeriach i centrach handlowych – wskazuje Mateusz Nowak z Proxi.cloud.

Z kolei Mateusz Chołuj z tej samej firmy zauważa, że ruch w ww. placówkach zmniejszył się tylko nieznacznie rok do roku. Oznacza to, że wizyty w obiektach stacjonarnych nadal pozostają ważnym elementem zakupów dla konsumentów. Najbardziej istotnym wnioskiem jest jednak zmiana sposobu korzystania z tych miejsc. Klienci odwiedzają galerie częściej, ale spędzają w nich mniej czasu. W podobnym tonie wypowiadają się pozostali współautorzy raportu.

– Konsumenci zmieniają sposób korzystania z tych miejsc, ale nie jest to powód do niepokoju. Wzrost częstotliwości wizyt o 2,6% rdr. pokazuje, że Polacy nadal regularnie odwiedzają galerie i centra handlowe, lecz robią to częściej i bardziej celowo, spędzając tam mniej czasu. Coraz częściej łączą wizyty z konkretnym zadaniem, np. z odbiorem zamówienia, szybkimi zakupami czy krótkim spotkaniem w gastronomii – podkreśla Marcin Lenkiewicz z Grupy Blix.

Dane z opracowania mogą sugerować również, że mamy do czynienia z ogólnie mniejszym zainteresowaniem wyprzedażami letnimi we wszystkich sektorach handlu. Jednocześnie takie zmiany w ruchu konsumentów są także efektem czynników sezonowych i migracji turystycznych, zwłaszcza do miejsc z ograniczoną liczbą tego typu obiektów handlowych.

– Dodatkowo lato było chłodniejsze i bardziej kapryśne, niż oczekiwano. Lipiec i pierwsza połowa sierpnia przyniosły temperatury czasem poniżej norm, częste opady oraz mniej dni typowo gorących. To oznacza, że konsumenci mogli słabiej odczuwać potrzebę kupowania letnich nowości – w tym ubrań, strojów plażowych czy dodatków, bo pogoda nie dawała ku temu okazji – komentuje dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix.

Do tego ekspert zauważa, że widać również bardziej selektywne podejście konsumentów do galerii i centrów handlowych. Polacy odwiedzają je przede wszystkim wtedy, gdy mają konkretny cel, a nie dla samego spaceru czy rozrywki. I to w zasadzie powoduje, że wizyty są krótsze i mniej spontaniczne, ale częstsze.

– Nastąpił rozwój dyskontowej sprzedaży, choćby kategorii niespożywczych. Oferty sieci typu Action, KiK czy Pepco trafiają w potrzeby konsumentów i są często naprawdę atrakcyjne. Innym czynnikiem wpływającym na odpływ konsumentów z galerii i centrów handlowych w czasie wakacji jest po prostu sezon wakacyjny. Wówczas wielu produktów nie potrzebujemy. Sezon świąteczny powinien zmienić sytuację – uważa dr Maria Andrzej Faliński, ekspert rynku retailowego i były dyrektor generalny POHiD-u.

Z raportu wynika też, że podczas tegorocznych letnich wyprzedaży największy udział w ruchu klientów miały galerie małe (tj. od 5 tys. do 20 tys. mkw.) – 24,9% (rok wcześniej – 24,8%). Dalej widzimy największe obiekty (tj. powyżej 60 tys. mkw.) – 23,9% (poprzednio – 24,3%). Z kolei na końcu znajdują się galerie duże (tj. od 40 tys. do 60 tys. mkw.) – 11,8% (rok wcześniej – 12,4%).

– Jak pokazuje struktura ruchu, konsumenci wybierają obiekty z dwóch przeciwstawnych biegunów – te najmniejsze oraz te największe. Małe obiekty wygrywają dostępnością i wygodą. Często znajdują się blisko miejsca zamieszkania, pozwalają szybko zrobić zakupy i są naturalnym wyborem w codziennym funkcjonowaniu. Z kolei największe galerie przyciągają szeroką ofertą marek, której nie znajdziemy w mniejszych obiektach, a dodatkowo stają się miejscem spędzania wolnego czasu – zauważa Mateusz Chołuj.

Jego zdaniem, galerie średnie czy duże, nie zawsze mają tak wyrazistą przewagę. Jeśli nie oferują unikalnych marek czy atrakcji, trudniej im konkurować zarówno z małymi, codziennymi centrami, jak i z dużymi kompleksami rozrywkowo-zakupowymi. Dlatego obok samej wielkości obiektu kluczowe znaczenie ma jego profil, dobór najemców i dopasowanie oferty do lokalnych potrzeb.

– Struktura ruchu pokazuje, że klienci coraz częściej wybierają mniejsze galerie – prawie 25% całego ruchu – ze względu na bliskość, łatwy dojazd i możliwość szybkich zakupów. Największe centra wciąż przyciągają dużą część ruchu, ale ich udział minimalnie spada, co sugeruje, że wizyty są bardziej okazjonalne i zaplanowane. Galerie średnie tracą, bo nie oferują ani pełnego doświadczenia zakupowego jak największe obiekty, ani wygody małych centrów. Kluczowe znaczenie ma więc połączenie lokalizacji i odpowiedniego miksu marek. Oferta wyprzedaży jest ważna, ale to wygoda i szybkość wizyty decydują, dokąd pojedzie klient – dodaje Marcin Lenkiewicz.

Ponadto z raportu wynika, że podczas letnich wyprzedaży liczba klientów spadła rdr. we wszystkich województwach. Najbardziej to widać w kujawsko-pomorskim i świętokrzyskim – odpowiednio 6,4% i 6,3%, a najmniej – w łódzkim – 2,4%. Z kolei liczba wizyt rdr. zmalała w dziesięciu województwach, a wzrosła w sześciu. Najmocniejszy spadek odnotowano w świętokrzyskim – o 7,6%, a największy wzrost – w pomorskim – o 2,7%.

– Różnice między województwami pokazują, że na zachowania zakupowe wpływa nie tylko sama atrakcyjność wyprzedaży. Liczą się też czynniki lokalne, tj. siła nabywcza mieszkańców czy dostępność alternatywnych form zakupów. Większe spadki w województwach kujawsko-pomorskim i świętokrzyskim mogą wynikać z mniejszej zasobności konsumentów i ograniczonej oferty. Z kolei wzrosty w województwie pomorskim czy warmińsko-mazurskim mogą mieć związek z sezonem i napływem turystów – ocenia Mateusz Chołuj.

Dr Maria Andrzej Faliński uzupełnia, że galerie i centra kojarzą się z lepszym doświadczeniem zakupowym i butikami. Idzie się do nich w konkretnym celu, a nie na standardowe cotygodniowe zakupy. Handel tam oznacza jednak więcej kosztów stałych, co przekłada się na ceny, a konsumenci nie chcą przepłacać. To jasne, ponieważ niby rosną płace, ale nie oznacza to zwrotu do większych wydatków konsumpcyjnych. Centra także to odczuwają.

(MN, Wrzesień 2025 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Nowe mieszkania na sprzedaż w ramach inwestycji Przemyska Vita w Gdańsku

Bez tytułu
Nowe mieszkania na sprzedaż w ramach inwestycji Gdańskie Ujeścisko.

Zakończyła się budowa I etapu osiedla Przemyska Vita, które Develia realizuje na gdańskim Ujeścisku. W jego ramach oprócz dwóch budynków wielorodzinnych z mieszkaniami dwupoziomowymi na ostatniej kondygnacji powstały także dwie dwukondygnacyjne, kameralne wille miejskie. Deweloper rozpoczął proces przekazywania kluczy właścicielom. Generalnym wykonawcą tego etapu inwestycji była firma GPEC Projekt, natomiast projekt architektoniczny przygotowała pracownia B1 Architekci Jakub Bartosiewicz.

W I etapie osiedla powstały dwa czteropiętrowe budynki wielorodzinne ze 146 mieszkaniami z funkcjonalnymi rozkładami – od 32-metrowych kawalerek po przestronne, ponad stumetrowe apartamenty z antresolami. W ramach tego etapu Develia zrealizowała też dwa kameralne, dwukondygnacyjne budynki obejmujące po cztery lokale z osobnym wejściem – po dwa na parterze i piętrze, z ogródkami oraz dużymi balkonami. Do użytku mieszkańców oddane zostały ponadto miejsca parkingowe w garażu podziemnym, naziemne stanowiska postojowe, komórki lokatorskie oraz pomieszczenie na jednoślady.

– Osiedle Przemyska Vita wyróżnia atrakcyjnie zaprojektowana przestrzeń wspólna. Około 40 proc. całkowitej powierzchni inwestycji przeznaczyliśmy na zieleń, w ramach której posadziliśmy kilkaset roślin, w tym wiele drzew. W kompleksowym projekcie uwzględniliśmy też m.in. tyrolkę, dwa place zabaw, polanę do jogi, ławeczki oraz stolik do szachów. Aktywną rekreację umożliwi siłownia zewnętrzna, tor do dysk-golfa, zjeżdżalnia na skarpie oraz boisko do gry w bule, zaś odpoczynek umilą ogrody deszczowe, leżaki oraz grill z paleniskiem i stołami piknikowymi, które oddane zostaną do użytku w ramach II etapu osiedla. Z myślą o właścicielach czworonogów przygotowaliśmy z kolei wybieg dla psów. Wszystko po to, by życie na osiedlu było komfortowe i sprzyjało wypoczynkowi na świeżym powietrzu – mówi Anna Samulak, kierownik działu sprzedaży w Develii.

Źródło: Develia
materiał prasowy

Za niesprzedane i niewynajęte mieszkanie można zapłacić wyższy podatek od nieruchomości

Joanna Domon_aktualne2
Za niesprzedane i niewynajęte mieszkanie można zapłacić wyższy podatek od nieruchomości.

Pod koniec ubiegłego roku NSA podjął uchwałę dotyczącą opodatkowania podatkiem od nieruchomości budynków mieszkalnych przeznaczonych w ramach działalności gospodarczej do najmu. Uchwała ta jest dla przedsiębiorców co do zasady korzystna. Wskazuje bowiem na stosowanie niższej stawki podatku. Władze niektórych gmin zaczęły jednak opacznie interpretować uzasadnienie uchwały. W konsekwencji przyjęły stanowisko niekorzystne m.in. dla deweloperów posiadających niesprzedane i niewynajęte mieszkania. W ocenia władz gmin sytuacja taka ma stanowić podstawę do żądania zapłaty podatku od nieruchomości według najwyższej stawki – właściwej dla nieruchomości związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. W niektórych gminach zaczęto stosować stawkę podatku 28 wyższą od dotychczas stosowanej!! Czy gminy idą na wojnę z deweloperami i inwestorami, którzy wynajmują lub sprzedają lokale? – zastanawia się mecenas Joanna Domoń-Kulas z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.

Obowiązujący stan prawny nie uległ w żaden sposób zmianie. Po prostu pod wpływem rzeczonej uchwały niektóre gminy uznały, że niesprzedane przez deweloperów mieszkania, które pozostają niezamieszkałe, są zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej. W ich przypadku nie można bowiem mówić o zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych – a tylko ta okoliczność stanowi podstawę do stosowanie niższej stawki podatku. Podobne stanowisko gminy mogą wkrótce przyjąć także wobec innych przedsiębiorców posiadających niezamieszkałe budynki mieszkalne. – komentuje mecenas Joanna Domoń-Kulas z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.

[fragment artykułu]

Autorka: mecenas Joanna Domoń-Kulas z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.

materiał prasowy

Bank Pocztowy: Co piąty dorosły Polak (19%) w ciągu ostatnich 2 lat skorzystał z pożyczki lub kredytu gotówkowego

markus-spiske-484245-unsplash
Blisko co piąty dorosły Polak w ostatnich dwóch latach sięgnął po pożyczkę lub kredyt gotówkowy – wynika z badania SW Research, zrealizowanego dla Banku Pocztowego. Najczęściej byli to mieszkańcy średnich miast, osoby w wieku 35–49 lat, zarabiające powyżej mediany krajowej, ale legitymujące się wykształceniem średnim zawodowym.

Nieco częściej na dodatkowe finansowanie decydowały się także gospodarstwa domowe liczące co najmniej cztery osoby. W zdecydowanej większości (69%) decyzja badanych o zaciągnięciu zobowiązania była przemyślana i zaplanowana, a aż 70% respondentów podkreśla, że była również konieczna w ich sytuacji życiowej.

Badanie zrealizowane dla Banku Pocztowego pod tytułem „Polscy pożyczkobiorcy” pokazuje, że Polacy najczęściej korzystają z pożyczek i kredytów gotówkowych z powodu nieprzewidzianych wydatków, takich jak: konieczność zakupu nowego sprzętu elektronicznego po awarii (19%), nagły remont mieszkania (15%), pogorszenie sytuacji finansowej (13%) czy problemy zdrowotne (11%). Wśród planowanych celów dominują spłata bieżących zobowiązań (16%), zakup lepszego samochodu (12%) oraz inwestycje
w nieruchomości (10%). Szczególnie interesujące są wyniki dotyczące najmłodszych – niemal połowa osób w wieku 18–24 lat zaciąga zobowiązania, aby rozwinąć własny biznes, ponad jedna trzecia zmaga się z nieoczekiwanym remontem, a co czwarta z powodu problemów finansowych.

[fragment artykułu]

Źródło: Bank Pocztowy S.A.
materiał prasowy

Polacy coraz chętnie kupują produkty z rynku metali szlachetnych

Adam_Stroniawski_na www
Polacy coraz chętnie kupują produkty z rynku metali szlachetnych.

W ostatnich miesiącach Mennica Skarbowa obserwuje rosnące zainteresowanie Polaków inwestycjami w platynę. Choć ten metal szlachetny wciąż pozostaje w cieniu złota czy srebra, jego znaczenie gospodarcze i inwestycyjne systematycznie rośnie – zarówno na świecie, jak i na polskim rynku. W ciągu ostatnich 12 miesięcy cena platyny wzrosła o ok. 50%, osiągając we wrześniu 2025 roku poziom ponad 1500 USD za uncję. Jak szacują przedstawiciele Mennicy Skarbowej cena tego metalu może w tym roku osiągnąć kolejne rekordy cenowe.

Dlaczego platyna jest tak cenna?

Platyna to metal rzadki, twardy i wyjątkowo odporny na korozję. Dzięki swoim właściwościom chemicznym i fizycznym jest niezastąpiona w wielu gałęziach przemysłu – od motoryzacji, przez elektronikę, aż po medycynę i jubilerstwo. Szczególnie istotna jest jej rola w produkcji katalizatorów samochodowych, gdzie odpowiada za ograniczanie emisji szkodliwych substancji. W przeciwieństwie do złota, którego główną funkcją pozostaje przechowywanie wartości, platyna znajduje zastosowanie przede wszystkim w przemyśle. Oznacza to, że jej cena w większym stopniu zależy od realnej kondycji gospodarki światowej i zapotrzebowania przemysłowego niż od samych nastrojów inwestorów.

„Szacuje się, że światowe zasoby platyny są znacznie mniejsze niż zasoby złota. Roczne wydobycie platyny wynosi około 180–200 ton, podczas gdy złota wydobywa się ponad 3 tys. ton rocznie. Co więcej, ponad 70% globalnego wydobycia platyny koncentruje się w jednym kraju – Republice Południowej Afryki. Drugim istotnym producentem jest Rosja, a pozostałe ilości pochodzą głównie z Zimbabwe, Kanady i USA. Taka koncentracja geograficzna sprawia, że rynek platyny jest bardziej podatny na zakłócenia – zarówno polityczne, jak i logistyczne. Każde opóźnienie w wydobyciu czy napięcia geopolityczne mogą znacząco wpłynąć na podaż i tym samym na cenę metalu.”- komentuje Adam Stroniawski, dyr. Zarządzający ds. sprzedaży w Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

materiał prasowy

Umowy najmu w retailach parkach. Czy nadal obowiązuje model triple-net?

Śliwka PawełW umowach najmu zawieranych dla parków handlowych coraz częściej pojawiają się rozwiązania odmienne od klasycznych modeli umów najmu dla zawieranych w formule Triple Net Lease, szczególnie w zakresie rozliczania kosztów eksploatacyjnych i podziału obowiązków stron. Najnowsze trendy w tym obszarze kształtują na nowo relacje stron, równoważąc interesy inwestorów i najemców, a jednocześnie odpowiadając na rosnące oczekiwania rynku. W poniższym artykule dzielimy się naszymi obserwacjami z praktyki zespołu CMS oraz wskazujemy konsekwencje tych zmian dla uczestników sektora retail. 

W sektorze nieruchomości komercyjnych standardem jest stosowanie przez właścicieli obiektów umów najmu w modelu Triple Net Lease (NNN). W tym układzie najemca, oprócz czynszu podstawowego, ponosi pełne koszty eksploatacyjne związane z utrzymaniem nieruchomości – w tym m.in. podatek od nieruchomości, ubezpieczenie, opłaty za utrzymanie części wspólnych oraz media. Jednocześnie, najemca w takim modelu posiada pełną swobodę korzystania z nieruchomości (w zasadzie na podobnych regułach jak właściciel), bez konieczności angażowania istotnego kapitału na zakup nieruchomości, a także dając sobie większą elastyczność co do okresu korzystania z danej nieruchomości.

Model triple-net zakłada przeniesienie ryzyka kosztowego z właściciela na najemcę, co czyni go atrakcyjnym rozwiązaniem dla inwestorów i funduszy nieruchomościowych. Parki handlowe jako jeden z rodzajów nieruchomości komercyjnych, również zazwyczaj funkcjonują w oparciu o ten model.

Jednakże, obserwując zmieniające się realia i praktykę rynkową, zwłaszcza w zakresie rozliczania kosztów eksploatacyjnych, warto zadać pytanie, czy obecnie stosowane rozwiązania w parkach handlowych rzeczywiście odpowiadają klasycznemu modelowi Triple Net Lease.

Service charge w parkach handlowych – struktura i modele rozliczeń

Nasze obserwacje wskazują na rosnącą liczbę odstępstw od klasycznego modelu rozliczania kosztów eksploatacyjnych w parkach handlowych. W standardowym Triple Net Lease najemcy pokrywają te koszty w całości, zazwyczaj poprzez miesięczne lub kwartalne zaliczki, które po zakończeniu okresu rozliczeniowego, najczęściej rocznego weryfikowane są względem rzeczywistych wydatków poniesionych przez właściciela. Wynajmujący ma również prawo do aktualizacji wysokości zaliczek na kolejny okres, dostosowując je do prognozowanych kosztów.

[fragment artykułu] 

Autorzy:
Dominik Rafałko, Partner (Real Estate) w CMS
Paweł Śliwka, Senior Associate (Real Estate) w CMS

materiał prasowy

10 największych błędów przy budowie domu i jak ich uniknąć

tierra-mallorca-NpTbVOkkom8-unsplashBudowa domu to dla wielu osób największa inwestycja w życiu. Wymaga nie tylko pieniędzy, ale i czasu, energii oraz odporności na stres. To moment, w którym marzenie o własnej przestrzeni zderza się z rzeczywistością formalności, wyborów technologicznych i wyzwań organizacyjnych. Niestety, brak doświadczenia inwestora często prowadzi do kosztownych błędów. Oto dziesięć najczęstszych pułapek oraz sprawdzone sposoby, by ich uniknąć.

1. Brak planu finansowego

Najczęstszy błąd to przystępowanie do budowy bez rzetelnego kosztorysu i bufora finansowego. Nieprzewidziane wydatki, zmiany cen materiałów czy dodatkowe opłaty formalne potrafią zwiększyć budżet o 20–30%. Dlatego już na starcie warto zlecić szczegółowy kosztorys i uwzględnić rezerwę finansową.

2. Zła lokalizacja i niedopasowana działka

Piękny widok nie wystarczy. Jeśli działka nie ma odpowiedniego dojazdu, dostępu do mediów lub posiada trudne warunki gruntowe, koszty budowy gwałtownie rosną. Profesjonalne badanie geotechniczne i analiza planu zagospodarowania przestrzennego to obowiązek przed zakupem.

3. Projekt bez analizy potrzeb

Dom nie powinien być tylko ładny – musi odpowiadać stylowi życia mieszkańców. Zbyt duże metraże, źle zaplanowane pomieszczenia czy brak miejsca na przechowywanie to błędy, które będą doskwierać przez lata. Dobrze przygotowany projekt to inwestycja w codzienny komfort.

4. Niedoszacowanie formalności

Pozwolenia, zgłoszenia, opinie, warunki przyłączenia – to labirynt, w którym łatwo się zgubić. Wiele osób traci miesiące na samodzielne próby przejścia przez procedury administracyjne. Profesjonalna firma budowlana może przejąć te obowiązki, oszczędzając klientowi czasu i stresu.

5. Niewłaściwy wybór wykonawcy

Największe oszczędności często kończą się największymi stratami. Wybór firmy bez doświadczenia, referencji i stabilności finansowej grozi przerwaniem budowy lub kosztownymi poprawkami. Solidny wykonawca to gwarancja terminowości i jakości.

6. Słaba komunikacja na budowie

Brak jasnych ustaleń między inwestorem, architektem i wykonawcą prowadzi do błędów, opóźnień i konfliktów. Regularne spotkania, raporty z postępów i jeden punkt kontaktowy to najlepsze narzędzie kontroli.

7. Oszczędzanie na materiałach

Tańsze rozwiązania kuszą, ale często oznaczają gorszą jakość i krótszą żywotność budynku. Fundamenty, izolacje czy dach to elementy, na których nie można oszczędzać. To one decydują o bezpieczeństwie całej konstrukcji.

8. Brak nadzoru technicznego

Samodzielne doglądanie budowy rzadko wystarcza. Nadzór kierownika budowy i inspektora inwestorskiego pozwala uniknąć błędów konstrukcyjnych, które mogą być niewidoczne dla laika, a później niezwykle kosztowne do naprawy.

9. Zbyt szybkie tempo budowy

Pośpiech jest złym doradcą. Zbyt krótki czas schnięcia betonu czy niedostateczne przerwy technologiczne mogą spowodować pęknięcia i problemy konstrukcyjne. Lepiej budować krok po kroku, zgodnie ze sztuką.

10. Brak myślenia długofalowego

Budowa domu to decyzja na dekady. Brak przygotowania pod instalacje fotowoltaiczne, pompy ciepła czy inteligentne systemy sterowania to stracona szansa na obniżenie kosztów utrzymania w przyszłości. Warto patrzeć na dom nie tylko jako miejsce do mieszkania, ale także jako inwestycję w przyszłość.

Głos eksperta

– „Budowa domu to wyzwanie, które potrafi przerosnąć nawet najbardziej zdeterminowanego inwestora. Naszą rolą jest zdejmowanie tego ciężaru z barków klientów. Od formalności, przez projekt, aż po gotowy budynek – przejmujemy odpowiedzialność, by klient mógł czuć spokój i pewność. Najczęstsze błędy wynikają z braku doświadczenia i wiary, że wszystko można zrobić samemu. A to inwestycja, przy której nie ma miejsca na eksperymenty” – mówi Marcel Karaś, dyrektor generalny Constructeam.

Dom jako bezpieczna przystań

Budowa domu to nie tylko proces techniczny, ale także emocjonalny. To spełnianie marzeń, które może zamienić się w koszmar, jeśli zabraknie planu, wsparcia i profesjonalizmu. Uniknięcie opisanych błędów to droga do sukcesu – domu, który będzie nie tylko dachem nad głową, ale także symbolem bezpieczeństwa i stabilności. Dlatego warto zaufać partnerowi, który gwarantuje siłę, skuteczność i niezawodność.

Źródło: Constructeam
materiał prasowy

WGN z kolejnym biurem franczyzowym – Wrocław wzmacnia swoją pozycję na rynku

20250811_134100 - do środka
WGN z kolejnym biurem franczyzowym – Wrocław wzmacnia swoją pozycję na rynku.

W dniu 11 sierpnia 2025 Wrocław wzbogacił się o kolejne biuro franczyzowe WGN. Za sterami nowego biura stanął Piotr Nużka – człowiek, dla którego rynek nieruchomości jest nie tylko zawodem, lecz także pasją pielęgnowaną od kilkudziesięciu lat.

Nowy franczyzobiorca może pochwalić się doświadczeniem w obrocie nieruchomościami, ale także szeroką wiedzą, zdobywaną latami obserwacji rynku i aktywnego uczestnictwa w jego rozwoju. Zapytany o powody wyboru właśnie WGN, Pan Piotr odpowiada bez wahania: – WGN to firma z tradycją, której od lat przyglądałem się z uznaniem. Ujęło mnie jej profesjonalne podejście do klienta, ogromne doświadczenie i prestiż, który jest nieocenionym atutem w tej branży.

Jak sam podkreśla, marka WGN to synonim stabilności i bezpieczeństwa, a te wartości są dla klientów bezcenne przy podejmowaniu decyzji o zakupie czy sprzedaży nieruchomości. Współpraca z tak uznaną firmą to gwarancja kompleksowej obsługi – od rzetelnej wyceny i skutecznego marketingu, po pełne wsparcie w formalnościach, łącznie z pomocą w uzyskaniu finansowania. – Doświadczenie firmy i liczne pozytywne opinie naszych klientów są najlepszym dowodem na to, że potrafimy zapewnić nie tylko wysoką jakość usług, ale także spokój i pewność w procesie transakcji – dodaje Pan Piotr.

Źródło: wgn.pl

Druga połowa 2025 roku pod znakiem stabilizacji cenowej

jhon-jim-5BIbTwXbTWk-unsplashDruga połowa 2025 roku pod znakiem stabilizacji cenowej. Co przyniesie 2026 rok?

Bieżący rok mija pod znakiem stabilizacji cenowej. Wzrosty stawek wyhamowały. W segmencie mieszkaniowym dało się zaobserwować nie tylko wstrzymanie wzrostów, ale również spadki cen ofertowych. Dotyczą one wybranych lokalizacji.
Czy przyszły rok będzie równie korzystny z punktu widzenia kupujących? Część ekspertów rynkowych szacuje, że może dość do ponownego ożywienia stawek rynkowych.

WGN Bolesławiec wyłącznym agentem sprzedaży gruntu inwestycyjnego z pensjonatem w Karpaczu

14848-19
WGN Bolesławiec wyłącznym agentem sprzedaży gruntu inwestycyjnego z pensjonatem w Karpaczu.

Biuro WGN Bolesławiec jest wyłącznym pośrednikiem w sprzedaży gruntu inwestycyjnego w Karpaczu w woj. dolnośląskim.
Przedmiotowy teren objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego jako obszar UT1, przeznaczony pod usługi i turystykę, co daje szerokie możliwości inwestycyjne związane z budową obiektu apartamentowego bądź hotelowego. Potencjał zabudowy szacowany jest na około 6400 m², jednak szczegóły powinny zostać zweryfikowane przez inwestora.
Nieruchomość inwestycyjna została wystawiona na sprzedaż za 8 999 000 PLN, co daje 981 PLN/ m².

WYWIAD: Katarzyna Kraszewska o przyszłości branży projektowej

©Tom Kurek_KATARZYNA KRASZEWSKA
„Architekt nie jest jedynie twórcą ładnych przestrzeni”. Jak zdaniem Katarzyny Kraszewskiej zmieni się branża projektowa w nadchodzących latach?

Świat designu od lat nie był tak interesujący. Rozwijająca się technologia, sztuczna inteligencja i zmiany pokoleniowe wpływają nie tylko na sposób pracy czy komunikacji, ale także na to, jak urządzamy swoje domy. Dzisiaj projektowanie wymaga od architekta zupełnie innych kompetencji niż jeszcze dziesięć lat temu. Te zmiany doskonale rozumie Katarzyna Kraszewska, architektka wnętrz, która od ponad dwudziestu lat tworzy dla najbardziej wymagających klientów. Już 7 listopada w Warszawie odbędzie się konferencja Next Design Summit – wydarzenie, które zainicjowała z myślą o przyszłości branży projektowej.

Branża projektowa, podobnie jak wiele innych sektorów, przechodzi dynamiczne zmiany – od rozwoju sztucznej inteligencji, przez nowe technologie, aż po wejście na rynek młodego pokolenia projektantów. Jak w obliczu tych przemian zmieniła się, według Pani, rola projektanta wnętrz?

Obserwuję te zmiany z dużą uwagą. Moim zdaniem branża projektowa wchodzi obecnie w najbardziej fascynujący etap w swojej historii, ale także najbardziej wymagający. Sztuczna inteligencja, rozszerzona rzeczywistość, druk 3D, nowe modele biznesowe – wszystko to zmienia zasady gry w tempie, które dla wielu może być szokujące. Projektant wnętrz nie jest już jedynie „twórcą ładnych przestrzeni”. Dziś to strateg, menedżer procesów, przewodnik po świecie nadmiaru bodźców i nieograniczonych możliwości. Musimy umieć wyławiać sens z tego szumu informacyjnego, podejmować wraz z klientem decyzje, które z pozoru mogą być proste, ale w rzeczywistości dotykają najgłębszych warstw, tożsamości oraz emocji. Dlatego my, architekci nie możemy bać się zmian. AI nie zabierze nam pracy, jeśli nauczymy się z nią współpracować, traktować jako narzędzie. Technologia może nam ułatwić pracę, ale nie zastąpi intuicji, empatii, zdolności odczytywania niewypowiedzianych potrzeb. To wrażliwość i odwaga stanowią naszą największą przewagę.

Od ponad dwóch dekad działa Pani w segmencie premium, realizując projekty dla wymagających i świadomych klientów. Czy to zasługa wrażliwości i odwagi? Na czym polega specyfika pracy z takimi odbiorcami?

Ponad dwie dekady w segmencie premium nauczyły mnie, że projektowanie luksusowych wnętrz to nie tylko dobór materiałów z najwyższej półki czy precyzyjnie dopracowane detale. To przede wszystkim sztuka budowania zaufania i bezpieczeństwa. Moi klienci – ludzie wymagający, świadomi, często doświadczeni w świecie sztuki, biznesu i kolekcjonerstwa – oczekują nie tylko spektakularnego efektu, ale też procesu, który jest transparentny, spokojny i w pełni profesjonalny. Współpraca na tym poziomie oznacza, że musze rozumieć ich marzenia zanim oni sami je nazwą. To praca, w której każdy szczegół ma znaczenie: rytm spotkań, tempo komunikacji, ton rozmowy. Często przypomina to taniec – krok w przód, krok w tył – w poszukiwaniu idealnej harmonii między wizją a realnością. Wymaga czujności, cierpliwości i pokory wobec faktu, że największym luksusem jest poczucie, że ktoś naprawdę nas rozumie.

Na swoim koncie posiada Pani setki projektów: wnętrza nagradzane, doceniane
i prezentowane w mediach branżowych. Skąd czerpie Pani inspiracje do tworzenia nowych koncepcji?

Moim największym źródłem inspiracji jest podróż – zarówno ta dosłowna, jak i wewnętrzna. Niedawno wróciłam z Japonii, która okazała się prawdziwym objawieniem. Ich umiłowanie do perfekcji, codziennych rytuałów, do piękna w najdrobniejszym geście, głęboko rezonuje z moim podejściem do życia i pracy. Zafascynowało mnie, jak ogromną wagę Japończycy przywiązują do harmonii – między człowiekiem a naturą, między tradycją a nowoczesnością.
Dla mnie inspiracja to nie jednorazowa iskra, lecz proces, w którym codzienne doświadczenia stają się materiałem do tworzenia. Cisza mazurskiego lasu, zapach świeżo rżniętego ciosanego drewna, rytm ulicy w Tokio, kamień o nietypowej fakturze, rozmowa z rzemieślnikiem – wszystko to wchodzi w głąb pamięci i później wraca w projektach. Wierzę, że właśnie w tych drobnych obserwacjach rodzi się prawdziwa oryginalność.

[fragment artykułu]

materiał prasowy

Pierwszy nadmorski kompleks premium Develii już w przedsprzedaży

Bez tytułu
Pierwszy nadmorski kompleks premium Develii już w przedsprzedaży.

Nowa inwestycja Develii w segmencie premium – Kopernika 71 – powstanie w Gdyni Redłowie, w otoczeniu klifowego rezerwatu przyrody Kępa Redłowska. Oprócz doskonałej lokalizacji, zaledwie kilometr od morza i niespełna 2,5 km od centrum miasta, projekt wyróżnia elegancki design i wyjątkowa dbałość o detale. Inteligentne technologie, rozwiązania przyjazne środowisku, strefa wellness oraz otoczenie wielogatunkowej zieleni – to jedne z elementów starannie przemyślanej kompozycji, wspierającej jakość życia i radość z codziennej przestrzeni. Apartamenty, których przedsprzedaż właśnie ruszyła będą gotowe do odbioru w II kwartale 2027 r.

– Rosnąca świadomość klientów oraz wysokie oczekiwania w zakresie jakości, estetyki i lokalizacji przekładają się na wzrost zainteresowania projektami mieszkaniowymi o podwyższonym standardzie. Ten trend jest szczególnie widoczny w Trójmieście, gdzie dodatkowym atutem jest unikalny charakter wybrzeża. Kopernika 71 to nasza pierwsza nadmorska realizacja w segmencie premium, oferująca wysmakowaną architekturę w otoczeniu rezerwatu przyrody Kępa Redłowska oraz liczne udogodnienia, w tym z zastosowaniem nowoczesnych technologii. To także przykład, jak rozwijać miasta w sposób odpowiedzialny – z myślą o funkcjonalności, środowisku naturalnym oraz trwałej wartości inwestycyjnej mówi Anna Samulak, kierownik działu sprzedaży w Develii.

Wyjątkowe miejsce na granicy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego wymagało indywidualnego podejścia projektowego, tak żeby kontekst miejsca odnajdywał się w architekturze zespołu apartamentowego. Kameralność tego miejsca podkreślono poprzez zaprojektowanie trzech mniejszych brył budynków, dzięki temu obiekt stał się bliższy skali człowieka. Wprowadzone duże przeszklenia, stonowana kolorystyka elewacji oraz dyskretne iluminacje nadały tej inwestycji charakter ponadczasowy – podkreśla Zbigniew Reszka, prezes zarządu pracowni Arch-Deco, odpowiedzialnej za projekt inwestycji.

Apartamenty, które właśnie trafiły do przedsprzedaży będą gotowe do odbioru w II kwartale 2027 r. Ich ceny zaczynają się od 23 000 zł za mkw. Rozpoczęcie budowy planowane jest na IV kw. br.

Źródło: Develia
materiał prasowy

Warszawa przyciągnęła w 2024 r. taką samą liczbę nowych operatorów flex co Dubaj

Romanowski Robert_ColliersW 2024 roku Warszawa znalazła się w ścisłej czołówce miast w regionie EMEA pod względem liczby nowych operatorów powierzchni elastycznych, obok lokalizacji takich, jak Londyn, Dubaj czy Sztokholm. Z raportu Colliers „Flexpansion: The architecture of agility” wynika, że w stolicy Polski działa już 77 centrów coworkingowych prowadzonych przez 40 różnych operatorów. Średni koszt wynajmu prywatnego stanowiska to 410 euro, co czyni ją jedną z najatrakcyjniejszych stawek w regionie.

Rynek elastycznych biur w regionie EMEA wciąż się rozwija i dywersyfikuje. Niektóre lokalizacje wykazują już oznaki dojrzałości i konsolidacji, podczas gdy inne nadal znajdują się na wczesnym etapie, skoncentrowanym na wzroście. Rosnące zapotrzebowanie firm na wysokiej jakości, w pełni serwisowane powierzchnie biurowe wymusza dalszą ewolucję rynku.

Także w Polsce, a szczególnie w Warszawie, rynek powierzchni elastycznych dynamicznie się rozwija. Stolica nie tylko przyciąga nowych operatorów coworkingowych, ale staje się także ważnym punktem na mapie EMEA dla globalnych organizacji lokujących swoje biznesy w Europie. Według raportu Colliers „Flexpansion: The architecture of agility” Warszawa należy do grona miast, które w 2024 roku przyciągnęły najwięcej nowych operatorów (5), ustępując miejsca jedynie Londynowi. Drugie miejsce stolica Polski dzieliła z metropoliami takimi, jak Dubaj, Manchester, Monachium, Sofia i Sztokholm.

Łącznie w 2024 roku w regionie EMEA otwarto w sumie 283 nowe lokalizacje coworkingowe, a zamknięto 80, czyli o 15% mniej niż w 2023 roku. Na koniec ub.r. liczba aktywnych operatorów flex w regionie EMEA wyniosła 1 859, ponad dwa razy więcej niż w 2010 roku.

Rosnąca dojrzałość rynku

W Warszawie udział powierzchni elastycznych w całkowitym zasobie biurowym wynosił w 2024 roku 3,2%, co stawia ją wśród średnio rozwiniętych rynków flex w Europie. Podobny poziom oferuje Wilno (3,1%), Praga (3,3%), Ryga i Barcelona (3,2%). Dla porównania, liderem pod względem udziału flexu w zasobie biurowym jest Sofia – 8,3%.

W ostatnim czasie można zauważyć, że zmienia się także profil użytkownika przestrzeni elastycznych. Mniej wśród nich freelancerów i start-upów, a więcej firm korporacyjnych, które potrzebują elastycznych rozwiązań dla zespołów projektowych, oddziałów tymczasowych czy pracowników hybrydowych.

– Wzrost znaczenia tzw. „managed offices”, czyli przestrzeni dostosowanych do indywidualnych potrzeb firm, pokazuje, że rynek dojrzewa. Firmy nie chcą już tylko biurka. Chcą środowiska pracy dostosowanego do ich operacyjnych realiów, a coworki oferują nie tylko wysokiej jakości przestrzeń, ale także większą elastyczność najmu – zauważa Robert Romanowski, Senior Associate w Dziale Powierzchni Biurowych, Colliers.

[fragment artykułu]

Źródło: Colliers
materiał prasowy

Nieruchomość handlowa Focus Park w Rybniku świętowała 18 lat n rynku

razem
Nieruchomość handlowa Focus Park w Rybniku świętowała 18 lat n rynku.

Focus Park, jedno z kluczowych centrów handlowych w regionie, świętował swoje 18. urodziny w wyjątkowy sposób. Centralnym punktem obchodów była loteria „Auto na 18-tkę!”, w której główną nagrodą był nowoczesny Fiat 600.

Akcja promocyjna trwała dwa tygodnie i cieszyła się dużym zainteresowaniem klientów. Finał wydarzenia zgromadził liczne grono uczestników i zakończył się wręczeniem atrakcyjnych nagród, w tym głównej nagrody – samochodu Fiat 600, który trafił do mieszkanki Rybnika. Wynik akcji okazał się najlepszy od czasu pandemii.

ESG i rozwój zrównoważony

Integralnym elementem strategii rozwoju obiektu pozostaje ESG. Focus Park inwestuje w energooszczędne oświetlenie, infrastrukturę rowerową oraz zielone strefy wypoczynku i coworkingu. Centrum od lat angażuje się także w akcje charytatywne, projekty rodzinne, wydarzenia edukacyjne i ekologiczne, budując wizerunek przestrzeni otwartej i przyjaznej mieszkańcom Rybnika.

– Po 18 latach działalności Focus Park wciąż pozostaje ważnym miejscem dla mieszkańców Rybnika i regionu. Tegoroczne obchody pokazują, jak silne są relacje z naszymi najemcami, klientami i pracownikami. Razem tworzymy przestrzeń, w której biznes, rozrywka i społeczna odpowiedzialność idą w parze – mówi Sonia Kostecka, dyrektorka Focus Park.

materiał prasowy

NEPI Rockcastle z nagrodą Dewelopera Roku w kategorii handel podczas jubileuszowej 15. edycji PROPERTY FORUM

Magnolia Park _photo main entrance fountain view Author Mikołaj Katus
NEPI Rockcastle z nagrodą Dewelopera Roku w kategorii handel podczas jubileuszowej 15. edycji PROPERTY FORUM. Nagrodę odebrał Marek Noeztel, COO NEPI Rockcastle.

Podziękował przy tym za uznanie oraz wysiłek całego zespołu NEPI Rockcastle. W I półroczu 2025 roku Grupa odnotowała ponad 12% wzrost zysku operacyjnego netto a wartość portfela przekroczyła próg 8 miliardów euro – po raz pierwszy w historii firmy.

Nagroda w kategorii Deweloper Roku przyznawana jest za dokonania i aktywność firmy na rynku nieruchomości, wkład w rozwój tego sektora w Polsce, sukces biznesowy, wysoką jakość realizowanych inwestycji, powstających z poszanowaniem otoczenia i tkanki miejskiej, zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, nowatorskie rozwiązania, a także mające wpływ na gospodarkę regionu.

Z dumą, w imieniu całego zespołu NEPI Rockcastle, odebrałem wczoraj nagrodę Dewelopera Roku w kategorii handel. Mam podwójną satysfakcję, ponieważ branża galerii handlowych jeszcze niedawno była obciążona opinią, że rynek handlowy się kończy, a jednak ma przed sobą szerokie perspektywy. To wyróżnienie jest wysiłkiem wielu osób i potwierdzeniem, że przyjęta przez nas strategia nie tylko przekłada się na doskonałe wyniki, ale również zyskuje uznanie naszych partnerów. Inwestycje, które prowadzimy potwierdzają, że obiekty z jasno określoną, długoterminową strategią rozwoju, dopasowane do lokalnego rynku i silnie wpisane w tkankę miejską, przynoszą wartość dla lokalnych społeczności, najemców i inwestorów. Dziękujemy za to wyróżnienie. Cieszę się, że możemy tworzyć miejsca i rozwiązania, które kształtują przyszłość rynku nieruchomości handlowych w Polsce i Europie – powiedział Marek Noetzel podczas uroczystej gali.

materiał prasowy

Raport GUS: Pracujący w gospodarce narodowej w Polsce w kwietniu 2025 r.

markus-spiske-484245-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Pracujący w gospodarce narodowej w Polsce w kwietniu 2025 r.”.

Jak informuje GUS, w ostatnim dniu kwietnia 2025 r. zbiorowość pracujących w gospodarce narodowej liczyła 15082,2 tys. osób. W porównaniu do kwietnia 2024 r. i poprzedniego miesiąca ich liczba była niemal taka sama. Dane dotyczą osób pracujących w gospodarce narodowej mieszkających na terenie Polski lub za granicą. Każdy pracujący jest identyfikowany jeden raz – w pracy głównej.
Pełny raport „Pracujący w gospodarce narodowej w Polsce w kwietniu 2025 r.” dostępny jest na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Savills: Łódź konsekwentnie umacnia swoją pozycję jako jeden z kluczowych hubów przemysłowo-logistycznych w Europie

Michał-Chodecki_low-res (1)
Łódź konsekwentnie umacnia swoją pozycję jako jeden z kluczowych hubów przemysłowo-logistycznych w Europie.

Najnowszy raport „Łódź 2025. Industry | Innovation | Infrastructure”, przygotowany przez Savills Polska we współpracy z Invest in Łódź (Biurem Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej działającym w ramach Urzędu Miasta Łodzi), pokazuje, że lokalizacja w centrum tzw. „Złotego Trójkąta” (Warszawa–Łódź–Wrocław–Poznań), wraz z nowoczesną infrastrukturą i dostępem do wysoko wykwalifikowanych specjalistów, tworzy wyjątkowe warunki dla inwestorów. To makroregion generujący 47% PKB Polski, który w nadchodzących latach będzie jednym z głównych motorów rozwoju całej Europy Środkowo-Wschodniej.

ŁÓDŹ W ŚRODKU GLOBALNYCH ŁAŃCUCHÓW DOSTAW

Łódź, dzięki centralnemu położeniu, pełni rolę naturalnego węzła komunikacyjnego, łączącego główne korytarze transportowe Europy. To tu przecinają się najważniejsze autostrady, linie kolejowe i szlaki międzynarodowego handlu. Miasto jest także kluczowym punktem Nowego Jedwabnego Szlaku (China–Europe Railway Express), obsługując ponad 3 300 pociągów rocznie – średnio 63 tygodniowo – które łączą Azję z Europą, zapewniając szybki przepływ towarów w zaledwie kilkadziesiąt godzin.

Planowana budowa Kolei Dużych Prędkości (KDP, High–Speed Rail) w ramach projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK, Central Transport Hub) jeszcze bardziej wzmocni rolę Łodzi, skracając czas przejazdu do Warszawy do 45 minut i umożliwiając dojazd na przyszłe lotnisko CPK w zaledwie 30 minut.

– Łódź od lat pracuje na to, żeby być najważniejszym węzłem logistycznym i kluczowym punktem przecięcia globalnych łańcuchów dostaw w Europie Środkowej i Wschodniej. To tu obsługiwane są strategiczne segmenty łańcuchów dostaw oraz dystrybucji. Dlatego inwestycje realizowane w Łodzi i regionie dają nie tylko dostęp do nowoczesnych powierzchni, lecz przede wszystkim stanowią o przewadze logistycznej – gwarantują szybsze dostawy, lepsze zarządzanie kosztami i możliwość obsługi klientów na szeroką skalę. To przewaga, która w kolejnych latach będzie miała kluczowe znaczenie – mówi Michał Chodecki, Director, Head of Industrial, Savills.
[fragment artykułu]

Źródło: Savills
materiał prasowy

Nieruchomość komercyjna Esencja w Gdańsku z prestiżową nagrodą European Property Awards

Esencja_Gdańsk_mat. Euro Styl 01
Nieruchomość komercyjna Esencja powstająca na terenie Dolnego Miasta w Gdańsku zdobyła tytuł Award Winner w kategorii Mixed Use Development w prestiżowym konkursie European Property Awards 2025-2026. Ten wyróżniający się architekturą budynek znalazł się w gronie najlepszych w Polsce inwestycji łączących funkcje mieszkaniowe, komercyjne i rekreacyjne. Deweloperem realizującym Esencję jest Euro Styl z Grupy Dom Development.

European Property Awards to ceniony w branży nieruchomości w Europie konkurs organizowany od 1993 roku. Jego celem jest wyróżnienie najlepszych projektów architektonicznych i inwestycji deweloperskich w kilku kategoriach. Zwycięzcy wyłaniani są przez panel ekspertów, który ocenia zgłoszenia pod kątem jakości, innowacyjności, funkcjonalności i zrównoważonego rozwoju. Konkurs podzielony jest na regiony obejmujące Afrykę, Azję i Pacyfik, Arabię, Kanadę, Karaiby, Amerykę Środkową i Południową, Europę, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. Uczestnicy zgłaszają się na odpowiednim poziomie krajowym, a zwycięzcy awansują do dalszego etapu na poziomie międzynarodowym. Esencja zdobyła tytuł Award Winner w kategorii Mixed Use Development i wraz z dwiema innymi inwestycjami z Polski przeszła do kolejnego etapu rywalizacji.

– To dla nas ogromne wyróżnienie i docenienie inwestycji, którą osobiście postrzegam jako jeden z najbardziej wyjątkowych projektów w naszej historii. Esencję, obok funkcjonalności i świetnej lokalizacji, wyróżniają wybitna architektura i wysokiej jakości materiały wykończeniowe. Zadbaliśmy tam o każdy detal i jestem przekonany, że obok tego budynku nie będzie można przejść obojętnie. Dla naszej firmy jest to kolejna nagroda w tym prestiżowym konkursie – kilka lat temu w aż trzech kategoriach triumfowały DOKI wraz z Montownią – mówi Bartosz Podgórczyk, dyrektor marketingu w spółce Euro Styl.

materiał prasowy

Nieruchomość inwestycyjna BOHEMA – Strefa Praga: WARZELNIA z pozwoleniem na użytkowanie

Bez tytułu
Nieruchomość inwestycyjna BOHEMA – Strefa Praga: WARZELNIA z pozwoleniem na użytkowanie.

Budynek WARZELNI, czyli ostatni etap wieloletniej rewitalizacji byłych terenów fabrycznych przy ul. Szwedzkiej w Warszawie, uzyskał pozwolenie na użytkowanie. To zwieńczenie i wyjątkowe zakończenie realizacji całej inwestycji BOHEMA – Strefa Praga, poprzez którą OKAM pisze nową historię tej części miasta.
Przekazywanie loftów i lokali handlowo-usługowych w WARZELNI rozpocznie się w drugiej połowie września. Jeszcze kilka ostatnich loftów o pow. do ok. 93 m2 czeka na miłośników industrialnych przestrzeni.

 

Marcin Michalec, COO OKAM, podkreśla: Zadbanie o szczegóły tego projektu było dla nas priorytetem. WARZELNIA i cała BOHEMA to unikalne miejsce i od początku mieliśmy świadomość wagi materii, z jaką przyszło nam pracować. Naszym celem jest, aby ta realizacja z każdym dniem odmieniała ten zakątek Warszawy, wprowadzała tu nowe życie i energię, zapraszała zarówno mieszkańców jak i odwiedzających do korzystania z pięknej i nowoczesnej przestrzeni, jaką tu stworzyliśmy.

 

Źródło: OKAM
materiał prasowy