Sieć biur nieruchomości WGN rozwija swoją obecność na lokalnych rynkach

20260217_164224 - do środka
Sieć biur nieruchomości WGN rozwija swoją obecność na lokalnych rynkach.

Grupa WGN nieustannie się rozwija. Do grona Partnerów Franczyzowych dołączył Filip Waligórski, który otwiera oddział franczyzowy w Pobiedziskach pod Poznaniem. Jego nowe biuro powstało z połączenia wieloletniego doświadczenia biznesowego oraz długo rozwijanego zainteresowania rynkiem nieruchomości.

„Chcę rozwijać działalność w sposób przemyślany i etapowy.” – mówi Filip Waligórski.
Czytaj więcej: TUTAJ.

Sztuka balansu w projektowaniu: Dlaczego więcej światła wcale nie oznacza lepszego oświetlenia?

Mat.-prasowe-88-scaled
W powszechnym przekonaniu pokutuje mit, że im jaśniej w pomieszczeniu, tym lepiej dla naszych oczu i efektywności pracy. Często wydaje nam się, że instalacja opraw o większej mocy lub dołożenie kolejnych punktów świetlnych automatycznie rozwiąże problemy z widocznością. Rzeczywistość projektowa jest jednak znacznie bardziej złożona. Dobre oświetlenie nie jest kwestią „ilości”, lecz precyzyjnego balansu między wieloma parametrami technologicznymi a fizjologią ludzkiego oka.

– Współczesna inżynieria świetlna uczy nas, że projektowanie oświetlenia to sztuka tworzenia optymalnych warunków. Złota zasada brzmi: odpowiednie światło, we właściwym miejscu, o właściwej temperaturze barwowej i natężeniu. Każde odejście od tej równowagi – zarówno w stronę niedostatku, jak i nadmiaru – niesie ze sobą negatywne konsekwencje. – zauważa Norbert Chrzanowski, dyrektor techniczny z LED line.

Zjawisko olśnienia – kiedy jasność staje się wrogiem

Jednym z najpoważniejszych błędów w doborze oświetlenia jest założenie, że więcej lumenów to zawsze lepsza widoczność. W rzeczywistości, jeżeli zwiększamy strumień świetlny bez jednoczesnej poprawy optyki i starannego ustawienia opraw, drastycznie podnosimy ryzyko wystąpienia efektu olśnienia.

Olśnienie to stan, w którym natężenie światła w polu widzenia jest znacznie większe niż to, do którego oko jest zaadaptowane. Powoduje to nie tylko chwilowy dyskomfort, ale przede wszystkim przewlekłe zmęczenie wzroku, bóle głowy i spadek koncentracji. Zamiast widzieć wyraźniej, użytkownik mruży oczy, a jego mózg musi wkładać więcej wysiłku w przetworzenie obrazu.

– Mówiąc obrazowo, jako producent oświetlenia LED, lumeny traktujemy jako „surowiec”. Prawdziwym „produktem” jest komfort widzenia, który uzyskujemy poprzez precyzyjne kierowanie wiązką światła tam, gdzie jest realnie potrzebna, a nie rozpraszanie jej bezrefleksyjnie po całym pomieszczeniu – tłumaczy Norbert Chrzanowski.

Zatem sercem systemu nie jest „mocniejsza żarówka”, ale zaawansowany układ optyczny (soczewki, rastry, dyfuzory), który skieruje światło na powierzchnię roboczą, chroniąc jednocześnie wzrok pracownika przed bezpośrednim kontaktem ze źródłem światła.

Granica użyteczności: dlaczego 1000 luksów nie zawsze jest lepsze niż 500?

Normy oświetleniowe (np. EN 12464-1) precyzyjnie określają wymagane natężenie światła dla konkretnych zadań wzrokowych. Dla typowej pracy biurowej jest to zazwyczaj 500 luksów na płaszczyźnie roboczej. Przekraczanie tych wartości „na zapas” rzadko przynosi wymierne korzyści.

Ludzkie oko posiada niesamowite zdolności adaptacyjne, ale po przekroczeniu pewnego poziomu doświetlenia, przyrost komfortu i efektywności staje się marginalny. Jest to klasyczny przykład prawa malejących przychodów. Podczas gdy koszty inwestycyjne (zakup mocniejszych opraw) oraz eksploatacyjne (rachunki za prąd) rosną liniowo, satysfakcja użytkownika zatrzymuje się na pewnym pułapie. Nadmiar światła sprawia, że przestrzeń staje się sterylna, nieprzyjazna i męcząca w odbiorze długofalowym.

Kontrast i czytelność przestrzeni – światło, które „przepala” detale

Dobre widzenie polega na dostrzeganiu różnic – w kolorze, teksturze i głębi. Abyśmy mogli sprawnie poruszać się w przestrzeni lub precyzyjnie operować narzędziami, potrzebujemy cieni i kontrastów. Zbyt silne, rozproszone oświetlenie prowadzi do tzw. „przepalenia” obrazu.

[fragment artykułu]

Autor: Norbert Chrzanowski, dyrektor techniczny z LED line
materiał prasowy

Tremco CPG finalizuje przejęcie firmy Kalzip GmbH

5_Synchrotron Paul Scherer Institute Villingen - AluPlusSolar
Tremco CPG finalizuje przejęcie firmy Kalzip GmbH.

Tremco Construction Products Group (Tremco CPG) ogłasza, że przejęcie firmy Kalzip GmbH (Kalzip) zostało sfinalizowane po zakończeniu standardowego procesu przeglądu regulacyjnego. Kalzip, światowy lider w projektowaniu i produkcji dachów oraz fasad aluminiowych, jest teraz częścią Tremco CPG.

Założona w 1968 roku firma Kalzip specjalizuje się w lekkich, odpornych na warunki atmosferyczne, elastycznych systemach dachowych, a także w technologiach elewacyjnych o wysokiej funkcjonalności i estetyce. Oferowane przez nią rozwiązania wykorzystano m.in. w takich projektach jak stadion Santiago Bernabéu w Madrycie, stacja kolejki Skyway Mont Blanc we Włoszech oraz most dla pieszych Pickering Go w Kanadzie. Dzięki połączeniu innowacyjnych rozwiązań aluminiowych Kalzip z szeroką gamą produktów Tremco CPG – obejmującą systemy dachowe, materiały do uszczelniania, klejenia i izolowania okien, drzwi i fasad, rozwiązania z zakresu pasywnej ochrony przeciwpożarowej, posadzki oraz systemy do ochrony i naprawy betonu – partnerstwo to wspiera strategię Tremco CPG polegającą na zapewnianiu spójnej, w pełni zintegrowanej oferty dla nowoczesnego budownictwa.

Oprócz rozszerzenia działalności Tremco CPG w Europie, Indiach i innych regionach świata, gdzie Kalzip ma już silną pozycję, przejęcie to pozwoli nam w przyszłości oferować szerszą gamę aluminiowych rozwiązań elewacyjnych naszym klientom w Ameryce Północnej.” – powiedział Scottie Stinson, prezes Tremco CPG Inc. „Ma to kluczowe znaczenie w związku z rosnącym popytem na aluminiowe systemy budowlane ze względu na ich liczne zalety, takie jak trwałość, długi okres eksploatacji, wspieranie zrównoważonego rozwoju i efektywność energetyczną”.

Nasz globalny zasięg, uzupełniające się portfolio produktów i rozwiązania dostosowane do indywidualnych potrzeb pozwolą firmom Tremco i Kalzip dostarczać szyte na miarę, wysokiej jakości, kompleksowe systemy przegród zewnętrznych budynków, spełniające różnorodne wymagania architektoniczne i renowacyjne na poszczególnych rynkach i w ramach projektów o dużej skali. Nasze wspólne zaangażowanie w ekologiczne praktyki budowlane będzie nadal napędzać innowacje w zakresie zrównoważonego budownictwa na całym świecie.” – powiedział Scottie Stinson.

Źródło: Tremco Construction Products Group (CPG)
materiał prasowy

Nieruchomość biurowa BASE³ – Home of Business we Wrocławiu z nową strategią i nowym podejściem do komercjalizacji

base3_biura_dron9_v2
Nieruchomość biurowa BASE³ – Home of Business we Wrocławiu z nową strategią i nowym podejściem do komercjalizacji.

Na początku 2026 roku kompleks biurowy znany dotychczas jako Wojdyła Business Park wchodzi w nowy etap rozwoju. Po przejęciu obiektu przez nowych właścicieli, projekt zyskał nową nazwę – BASE³ – oraz profesjonalnego partnera odpowiedzialnego za jego komercjalizację – firmę Propwave Advisory.

Zmiany te stanowią początek nowego rozdziału dla kompleksu trzech budynków biurowych, którego ambicją jest stworzenie miejsca dopasowanego do potrzeb szerokiego spektrum najemców – od firm biurowych i korporacyjnych, po podmioty edukacyjne, usługowe czy medyczne. BASE³ ma również wyróżniać się na tle obiektów biurowych w zachodniej części Wrocławia – nie tylko ofertą, ale przede wszystkim podejściem do najemcy i elastycznością działania.

Nowy właściciel, nowe podejście

BASE³ znajduje się obecnie w rękach trzech polskich przedsiębiorców, którzy rozwijają projekt w sposób praktyczny i bliski realiom prowadzenia biznesu.

– Nie patrzymy na ten projekt wyłącznie przez pryzmat nieruchomości, ale przede wszystkim jako środowisko do rozwoju firm. Sami prowadzimy biznes, dlatego wiemy, jak ważne są szybkie decyzje, partnerskie podejście i indywidualne wsparcie dla najemców. Chcemy, żeby BASE³ realnie wspierało firmy w codziennym funkcjonowaniu i dalszym rozwoju – komentują właściciele.

Za wynajem powierzchni odpowiada firma Propwave Advisory, która wspiera właścicieli zarówno w opracowaniu strategii, jak i w bieżącej współpracy z najemcami.

– Naszym celem jest prowadzenie wynajmu w sposób partnerski i długofalowy – traktujemy go nie jako jednorazową transakcję, ale jako relację. Skupiamy się na dopasowaniu rozwiązań do realnych potrzeb firm – dziś i w perspektywie ich dalszego rozwoju. BASE³ to projekt z dużym potencjałem, który – dzięki otwartości właścicieli – daje możliwość wdrażania niestandardowych i elastycznych rozwiązań, rzadko spotykanych na rynku – mówi Bartosz Plewa, Partner w Propwave Advisory.

materiał prasowy

[BADANIE] Polacy nie rezygnują ze świąt, ale w tym roku będą kupować bardziej świadomie i oszczędnie

fabian-blank-78637-unsplash
38,1% Polaków przeznaczy w tym roku na wielkanocne zakupy spożywcze tyle samo pieniędzy co rok temu. 34,7% wyda więcej. Z kolei 17,5% ankietowanych zapowiada mniejszy budżet. Eksperci komentujący ww. wyniki uważają, że wielu konsumentów przyzwyczaiło się do określonego poziomu świątecznych wydatków i stara się utrzymać swój standard, dostosowując do niego listę artykułów lub korzystając z akcji rabatowych. Jednocześnie znawcy rynku zalecają, aby do tego rodzaju deklaracji podchodzić z lekką rezerwą. Zapowiedzi wcale nie muszą oznaczać, że respondenci wydadzą planowaną sumę. Do tego znawcy tematu zwracają uwagę na to, że przewidywania konsumentów mogą też świadczyć o ich postrzeganiu bieżącej sytuacji finansowej.

Jak wynika z niedawno opublikowanego raportu pt. „Polacy na świątecznych zakupach. Wielkanoc 2026”, 38,1% rodaków dysponuje takim samym budżetem na zakup świątecznej żywności, w tym napojów bezalkoholowych, jak w ub.r. Robert Biegaj z Shopfully Poland odbiera to jako sygnał względnej stabilizacji zachowań konsumenckich. Podkreśla, że wiele osób przyzwyczaiło się do określonego poziomu wielkanocnych wydatków i stara się utrzymać standardowy budżet, dostosowując do niego listę produktów lub korzystając z promocji.

– Biorąc pod uwagę dynamikę cen żywności w ostatnich latach, widać jej wyraźne wyhamowanie w 2025 roku. Sytuacja ta jest odczuwalna również przez konsumentów, którzy poniekąd przywykli już do relatywnie wysokich cen żywności. Uogólniając, można przyjąć, że jest to główny czynnik optymizmu wśród konsumentów – mówi dr Magdalena Kowalewska, dyrektor Biura Analiz Sektora Food&Agro z BNP Paribas Bank Polska.

[fragment artykułu]

(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wstępna informacja Grupy Dom Development o wynikach za pierwszy kwartał 2026 roku

Mikołaj-Konopka-Prezes-Zarządu-Dom-Development
Wstępna informacja Grupy Dom Development o wynikach za pierwszy kwartał 2026 roku.

W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa Dom Development sprzedała 1 161 lokali netto (+12% r/r), w tym 542 w Warszawie, 260 w Trójmieście, 216 we Wrocławiu oraz 143 w Krakowie. To już siódmy kwartał z rzędu ze sprzedażą na poziomie co najmniej 1 000 lokali.
Największą kwartalną sprzedaż Grupa odnotowała w projektach: Dzielnica Mieszkaniowa Metro Zachód (128 lokali), Osiedle Wilno (88) i Apartamenty Literacka (72) w Warszawie, Konstelacja (43 lokale) i Osiedle Warszawska (43) w Trójmieście, Osiedle Rapsodia (62 lokale) i Osiedle Międzyleska (37) we Wrocławiu oraz Apartamenty Park Matecznego (60 lokali) w Krakowie.
58% transakcji zakupu mieszkań w Grupie w pierwszym kwartale 2026 roku było współfinansowanych kredytem hipotecznym.

– W pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaliśmy 1 161 lokali netto, o 12% więcej niż rok wcześniej. Był to już siódmy kwartał z rzędu ze sprzedażą na poziomie co najmniej 1 000 lokali i zarazem najlepszy pierwszy kalendarzowy kwartał w historii Grupy Dom Development. Na popyt pozytywnie wpływa poprawa zdolności kredytowej nabywców mieszkań, wspierana przez kolejną obniżkę stóp procentowych oraz rosnące wynagrodzenia. Konflikt na Bliskim Wschodzie i związana z nim podwyższona niepewność gospodarcza póki co nie oddziałują negatywnie na zachowania klientów – przez cały marzec ruch w naszych biurach sprzedaży utrzymywał się na stabilnym, wysokim poziomie – komentuje Mikołaj Konopka, prezes zarządu Dom Development.

[fragment raportu]

Źródło: Grupa Dom Development 
materiał prasowy

Firma GTC podsumowuje wyniki wynajmu powierzchni w 30 kompleksach biurowych i 6 centrach handlowych

Centrum Biurowe Francuska
Firma GTC podsumowuje wyniki wynajmu powierzchni w 30 kompleksach biurowych i 6 centrach handlowych. GTC to czołowy inwestor i zarządca nieruchomości komercyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej.

GTC jest jednym z największych właścicieli obiektów komercyjnych w regionie, od ponad 30 lat realizując i zarządzając nowoczesnymi centrami biznesowymi oraz popularnymi miejscami handlu i rozrywki.

Ponownie przekroczyliśmy poziom 150 tys. mkw. powierzchni komercyjnej wynajętej w ciągu roku w zarządzanych przez nas budynkach, co pokazuje ich jakość oraz zaangażowanie naszego zespołu w budowanie trwałych relacji z najemcami. Na większości rynków, na których działamy, w tym węgierskim, rumuńskim, bułgarskim i serbskim, wynajęliśmy więcej powierzchni niż rok wcześniej, co dodatkowo potwierdza, że potrafimy skutecznie wzmacniać pozycję GTC w różnych segmentach aktywów i w zróżnicowanych warunkach lokalnych gospodarek – mówi Botond Rencz, CEO Grupy GTC.

Wśród największych transakcji GTC w segmencie biurowym w 2025 było m.in. przedłużenie umów z renomowanymi firmami zajmującymi 12 tys. mkw. w City Gate w Bukareszcie, ponad 10 tys. tys. mkw. w Advance Business Center w Sofii, 5 tys. mkw. w V188 w Budapeszcie czy 4 tys. mkw. w Centrum Biurowym Francuska w Katowicach. Największą nową umową była ta na ponad 6 tys. mkw. z firmą UNIQA, której oddział wprowadzi się do powstającego budynku Centerpoint 3 w biznesowym centrum stolicy Węgier.

W segmencie handlowym w Polsce GTC zawarło nowe lub przedłużone umowy najmu na łączną powierzchnię 31,8 tys. mkw. w Galerii Północnej w Warszawie i Galerii Jurajskiej w Częstochowie. W Ada Mall w Belgradzie wynajęto łącznie 9,1 tys. mkw., w Avenue Mall w Zagrzebiu ponad 7,6 tys. mkw., a w Mall of Sofia 1,4 tys. mkw.

Źródło: Grupa GTC
materiał prasowy

Deweloper Develia nabędzie nieruchomości w Gdańsku stanowiące tereny dawnej Stoczni Cesarskiej

ben-rosett-10614-unsplash
Deweloper Develia nabędzie nieruchomości w Gdańsku stanowiące tereny dawnej Stoczni Cesarskiej.

Develia zawarła z Gdansk Development Holding N.V., utworzonym przez dwóch belgijskich deweloperów: Alides i Revive, przedwstępną umowę dotyczącą nabycia 100% udziałów spółki Stocznia Cesarska Development, będącej użytkownikiem wieczystym nieruchomości stanowiącej tereny dawnej Stoczni Cesarskiej w Gdańsku. Wartość transakcji wyniesie ok. 550 mln zł i będzie się na nią składać wartość udziałów i spłata pożyczek zaciągniętych przez Stocznia Cesarska Development. Po finalizacji transakcji Develia na terenach Stoczni Cesarskiej planuje zrealizować wielofunkcyjny projekt obejmujący co najmniej 3000 mieszkań i dodatkowo lokale usługowe.

Docelowo Develia nabędzie 100% udziałów w spółce Stocznia Cesarska Development posiadającej w swoich aktywach grunty Stoczni Cesarskiej wraz z dokumentacją projektową i pozwoleniami na budowę wydanymi do części terenu. W ramach wielofunkcyjnego projektu powstanie co najmniej 220 tys. m kw. PUM i PUU (powierzchni użytkowej mieszkań i powierzchni użytkowej usług). Dla I etapu wydana została ostateczna decyzja o pozwoleniu na budowę obejmująca 388 lokali mieszkalnych i 31 usługowych. Rozpoczęcie realizacji inwestycji może nastąpić już w 2027 r.

– Podpisanie umowy przedwstępnej to pierwszy, istotny krok w kierunku realizacji projektu w ikonicznej części dawnych terenów stoczniowych. Przedsięwzięcie tej rangi, w tak wyjątkowej lokalizacji, łączy dużą odpowiedzialność z istotną szansą rozwojową i wpisuje się w nasze kompetencje jako jednego z wiodących deweloperów w Polsce. Po zamknięciu transakcji planujemy prowadzić inwestycję etapowo, co pozwoli efektywnie rozłożyć koszty generalnego wykonawstwa i zabezpieczyć naszą długoterminową obecność w Trójmieście. Warszawa i Gdańsk to obecnie najmocniejsze rynki z dobrymi perspektywami, co znajduje odzwierciedlenie w naszej strategii inwestycyjnej – mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii. – Wynegocjowane parametry transakcji oceniamy jako atrakcyjne, a jednocześnie nie wykluczamy zaproszenia do projektu partnera, co mogłoby jeszcze zwiększyć jego potencjał – dodaje Andrzej Oślizło.

Udział w rewitalizacji tak istotnego na mapie Polski miejsca to dla Revive ogromny zaszczyt. Współpracujemy z funduszami private equity, a nasi inwestorzy oczekują, że ich kapitał będzie nie tylko efektywnie alokowany, lecz także przyczyni się do tworzenia lepszych przestrzeni do życia. Transakcja z Develią stanowi istotny kamień milowy w procesie finalizacji naszego funduszu Good Life Fund. Równolegle przygotowujemy kolejne fundusze, które pozwolą nam kontynuować realizację projektów wspierających rozwój społeczny w Polsce mówi Nicolas Bearelle, założyciel i przewodniczący rady wykonawczej Revive.

– Stocznia Cesarska to niepowtarzalne miejsce na mapie Polski. Jesteśmy dumni z efektów naszej pracy – nie tylko w wymiarze realizacyjnym, ale również w zakresie przyjętej wizji, procesu planistycznego oraz zaangażowania społecznego. Przeprowadziliśmy ten teren przez najbardziej złożoną i istotną fazę transformacji, budując solidne fundamenty pod dalszy rozwój. Obecna transakcja jest konsekwencją przemyślanej decyzji portfelowej: przekazując projekt na tym poziomie zaawansowania, uwalniamy kapitał i zasoby, które możemy skierować na realizację kolejnych planów rozwojowych w Polsce – rynku, który pozostaje dla nas strategicznie istotny, i na którym konsekwentnie wzmacniamy swoją obecność – mówi Rikkert Leeman, CEO Alides.

materiał prasowy

BauWatch: Polska infrastruktura transportowa na celowniku złodziei

Kinga Nowakowska (3)
Rok 2026 zapowiada się jako okres bezprecedensowych inwestycji w polską infrastrukturę transportową, z budżetem sięgającym 100 miliardów złotych. W cieniu ambitnych projektów budowy nowych dróg i linii kolejowych narasta jednak poważne zagrożenie, jakim jest plaga kradzieży i aktów wandalizmu. Straty liczone są w milionach, a opóźnienia w realizacji strategicznych dla kraju inwestycji stają się realnym problemem.

Dynamiczny rozwój Polski wiąże się z koniecznością modernizacji i rozbudowy sieci transportowej. Rządowe zapowiedzi na 2026 rok mówią o przeznaczeniu ogromnych środków na inwestycje, ponad dwukrotnie większych niż jeszcze trzy lata temu. W planach jest m.in. budowa zachodniej obwodnicy Szczecina z tunelem pod Odrą, wschodniej obwodnicy Warszawy, a także rozbudowa autostrady A2 na odcinku Łódź-Warszawa. Równolegle PKP planuje przetargi na modernizację i budowę nowych linii kolejowych. Place budowy nowych inwestycji, często zlokalizowane w odległych i słabo zaludnionych miejscach, stają się łatwym celem dla zorganizowanych grup przestępczych.

„Skala inwestycji infrastrukturalnych jest imponująca, nie możemy jednak zapominać, że generuje to nowe wyzwania w obszarze bezpieczeństwa. Każda kradzież na budowie to ryzyko opóźnień, które przy projektach o znaczeniu strategicznym dla państwa są niedopuszczalne. To problem, który dotyka całą branżę i wymaga od nas nowego, technologicznego podejścia do kwestii ochrony” – komentuje Kinga Nowakowska, dyrektor generalna BauWatch w Polsce.

[fragment raportu]

Źródło: BauWatch w Polsce
materiał prasowy

OPG Property Professionals z raportem nt rynku biurowego w Łodzi

Photo OPG PROPERTY PROFESSIONALS_TEAL_11
OPG Property Professionals z raportem nt rynku biurowego w Łodzi.

Potężny publiczny impuls i kurczące się rezerwy wolnych powierzchni – choć branża nadal wyczekuje jasnego sygnału, że jest dla kogo budować – to widać, że łódzki rynek biurowy pokonał zadyszkę, a rok 2025 wyznaczył pożądany kierunek zmian. Opublikowany dziś raport „RYNEK BIUROWY W ŁODZI – ZIMA 2026” wskazuje też, że w wyścigu o najemcę wygrywają obiekty najlepiej zlokalizowane i zaawansowane technologicznie.

Raport przygotowany przez firmę OPG Property Professionals we współpracy z Katedrą Inwestycji i Nieruchomości i SKN Real Estate Uniwersytetu Łódzkiego powstał na podstawie badania, któremu poddano 121 nieruchomości biurowych i nieruchomości typu mixed-use z funkcją biurową o powierzchni minimum 1 tys. mkw. Przeanalizowano zarówno lokalizacje inwestycji, klasę budynku, powierzchnie najmu, datę zakończenia budowy lub modernizacji, współczynnik miejsc parkingowych czy zakres czynszu ofertowego.

Pod względem aktywności inwestycyjnej rok 2025 nie należał do najmocniejszych. Choć deweloperzy wskazują chęć realizacji nowych przedsięwzięć – tu przykładem jest rozważany przez Echo Investment projekt budynku biurowo-usługowy przy alei Piłsudskiego – to ich realizacja jednak nie jest pewna. Rynek wyczekuje wyraźnego sygnału popytowego.

– Ta chwila na oddech umożliwiła pożądaną stabilizację, a kurczące się rezerwy wolnej powierzchni przy wciąż atrakcyjnych czynszach pozwalają Łodzi bronić swojej pozycji na inwestycyjnej mapie Polski – zauważa Michał Styś, prezes OPG Property Professionals.

[fragment raportu]

Źródło: OPG Property Professionals
materiał prasowy

Z dniem 1 kwietnia zaczął się nowy etap współpracy spółek Izolbet i Holcim Polska

Adam Pawlak
Z dniem 1 kwietnia zaczął się nowy etap współpracy spółek Izolbet i Holcim Polska.

Izolbet połączył się z Holcim Polska 1 kwietnia, co stanowi kolejny etap integracji działalności obu firm oraz rozwoju kompleksowej oferty materiałów budowlanych.

Od 1994 roku Izolbet specjalizował się w produkcji wysokiej jakości materiałów hydroizolacyjnych, chemii budowlanej oraz styropianu, rozwijając ogólnopolską sieć dystrybucji. Od 2022 roku spółka była częścią Grupy Holcim, a od 1 kwietnia staje się integralną częścią Holcim Polska.

– Integracja Izolbet z Holcim Polska to przede wszystkim realna wartość dla naszych klientów. Dzięki połączeniu kompetencji i portfolio obu organizacji możemy oferować jeszcze bardziej kompleksowe, spójne rozwiązania oraz uprościć proces współpracy, od doradztwa technicznego po obsługę handlową. Naszym celem jest zapewnienie klientom większej dostępności produktów, lepszej koordynacji działań oraz jednego, silnego partnera w realizacji inwestycji – zaznaczył Adam Pawlak, Dyrektor Generalny Izolacji i Chemii Budowlanej.

materiał prasowy

Trzy nowe umowy Panattoni z FIEGE – przedłużenia najmów oraz ekspansje

PP Goleniów I 1
Panattoni i FIEGE rozszerzają współpracę na zachodzie Polski. Nowe umowy obejmują przedłużenia najmów oraz ekspansje w trzech lokalizacjach: Panattoni Park Goleniów I, Panattoni Park Zielona Góra I oraz Panattoni Park Gorzów I. Łączna dodatkowa powierzchnia wynajęta przez FIEGE wynosi blisko 21 000 m kw.

Pierwszy kontrakt dotyczy wynajęcia przez FIEGE dodatkowych 10 000 m kw. powierzchni logistycznej w Panattoni Park Goleniów I. Po ekspansji najemca zajmuje tu łącznie ok. 26 000 m kw. Nowa przestrzeń przeznaczona jest dla dotychczasowego partnera, działającego już w obiekcie, wyspecjalizowanego w e-commerce. Za kontynuowaniem operacji zadecydowała przede wszystkim funkcjonalność oraz możliwość elastycznego dostosowania przestrzeni do zmieniających się potrzeb operacyjnych i planów rozwojowych najemcy. Istotne znaczenie miał także wysoki standard techniczny parku, który umożliwia sprawną realizację procesów logistycznych bez konieczności relokacji operacji.

– „Decyzja o przedłużeniu najmu i ekspansji w Panattoni Park Goleniów I była dla nas naturalnym krokiem – od ponad dekady prowadzimy działalność magazynową w regionie i cenimy tę lokalizację za stabilność oraz bardzo dobre dopasowanie do naszych potrzeb operacyjnych. Możliwość dalszej ekspansji w tym samym budynku, w bezpośrednim sąsiedztwie innych obiektów FIEGE, pozwala nam zachować spójność procesów i efektywnie zarządzać łańcuchem dostaw” – mówi Tomasz Przybył, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w FIEGE. – „Podobnymi kryteriami kierowaliśmy się również przy decyzjach dotyczących ekspansji w Zielonej Górze i Gorzowie Wielkopolskim. Bliskość granicy z Niemcami, rozwinięta infrastruktura oraz dostęp do wykwalifikowanej kadry sprawiają, że Polska Zachodnia oferuje bardzo dobre warunki do dalszego rozwoju naszej firmy”.

Źródło: Panattoni
materiał prasowy

Najdroższe ryzyko cybernetyczne? Ludzki błąd wspierany przez AI

AdamKassenberg
Najczęściej bagatelizowane zagrożenia są zarazem najbardziej powszechne: phishing, fałszywe wiadomości, prośby o pilny przelew, a także brak aktualizacji systemów. To właśnie te „proste” pomyłki stoją za około 70-85% udanych ataków, a według raportów CERT Polska i firm security (np. Check Point) ponad 80-90% incydentów zaczyna się od błędu popełnionego przez człowieka. Tradycyjne filtry i procedury przestają wystarczać, jeśli nie towarzyszy im świadome zachowanie użytkowników. Dlatego dziś kluczowym elementem cyberodporności nie są wyłącznie technologie, lecz kultura bezpieczeństwa, regularne szkolenia oraz budowanie nawyku zatrzymania się i weryfikacji – zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się presja czasu lub emocji.

Tam, gdzie zawodzi rutyna, zaczynają się straty

Cyberbezpieczeństwo firm przegrywa dziś rzadziej z wyrafinowanym hakerem, a częściej z codzienną rutyną: kliknięciem w fałszywy link, podaniem hasła na spreparowanej stronie, otwarciem zainfekowanego załącznika czy presją czasu w dziale finansów. Ten czynnik pozostaje najtańszą i najskuteczniejszą drogą wejścia do organizacji. Jednocześnie sztuczna inteligencja wzmacnia cyberprzestępców – usuwa typowe „czerwone flagi”, przyspiesza personalizację ataków i umożliwia ich prowadzenie na masową skalę.

Jak zauważa Adam Kassenberg, kierownik specjalizacji Cybersecurity w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, w realnym świecie nie wygrywa najbardziej zaawansowana technologia, ale konsekwentne przestrzeganie podstawowych zasad.

– To rutynowy phishing, podszywanie się pod przełożonego czy kontrahenta oraz brak aktualizacji oprogramowania odpowiadają za realne straty — mówi. – Te zagrożenia są na pierwszy rzut oka „nudne”, więc łatwo je zlekceważyć, aż do momentu, gdy firma staje przed zablokowanymi danymi lub przelewem kilkuset tysięcy złotych w ręce oszusta – podkreśla ekspert.

Rośnie wykrywalność, ale spora część ataków pozostaje „niewidzialna”

Rośnie wykrywalność incydentów, ale wciąż spora część ataków pozostaje „niewidzialna”. – Skala zgłoszeń rośnie, jednak liczby pokazują jedynie to, co zostało zaraportowane. Tylko 10-20% poważniejszych incydentów trafia do CERT/CSIRT lub UODO – reszta pozostaje w „szarej strefie” z obawy przed konsekwencjami wizerunkowymi, presją kontrahentów albo po prostu nie mają procedur, by rozpoznać, który incydent wymaga formalnego zgłoszenia – podkreśla Adam Kassenberg.

Z danych CERT Polska wynika, że w 2025 r. zarejestrowano 658 tys. zgłoszeń, a obsłużono/zarejestrowano ok. 261 tys. incydentów (wobec ok. 103 tys. w 2024 r.). Wzrost o ponad 150% wynika głównie z lepszych narzędzi wykrywania i większej świadomości, a niekoniecznie z lawinowego przyrostu liczby ataków.

– Wiele firm żyje w przekonaniu, że nic się nie stało, bo niczego nie zauważyły. Tymczasem brak wykrycia nie oznacza braku incydentu – zwraca uwagę Kassenberg. – Te liczby pokazują skalę problemu, ale nie pokazują pełnego obrazu. Widać głównie to, co zostało wykryte i zgłoszone.

[fragment artykułu]

Autor: Adam Kassenberg, ekspert PJATK
materiał prasowy

Deweloper Develia rozpoczął przedsprzedaż mieszkań w ramach nowej inwestycji Kijowska Vita w Warszawie

Bez tytułu
Deweloper Develia rozpoczął przedsprzedaż mieszkań w ramach nowej inwestycji Kijowska Vita w Warszawie.

Inwestycja mieszkaniowa powstaje w klimatycznej, postindustrialnej części warszawskiej Pragi-Północ. W 8-kondygnacyjnym budynku znajdą się 84 mieszkania w metrażach od 36 do 83 mkw. o funkcjonalnych i ustawnych układach. Ich ceny zaczynają się od 18 350 zł za mkw. Rozpoczęcie budowy planowane jest na II kwartał 2026 r., a jej zakończenie na IV kwartał 2027 r. Za projekt architektoniczny inwestycji odpowiada pracownia Juvenes – Projekt sp. z o.o.

– Kijowska Vita powstaje w miejscu o unikalnym charakterze i tożsamości. Praga Północ to dzielnica, w której historia przenika się z nowoczesnością, a industrialna zabudowa sąsiaduje z nowymi przestrzeniami pełnymi życia. Nasz projekt wpisuje się w to otoczenie, łącząc architekturę nawiązującą do postindustrialnego charakteru okolicy z nowoczesnymi rozwiązaniami i współczesną estetyką. Widoczne w nim spójna koncepcja architektoniczna, dbałość o komfort mieszkańców oraz funkcjonalność mieszkań są spójne z kierunkiem, który realizujemy w naszych projektach. To właśnie konsekwencja we wdrażaniu tych założeń buduje zaufanie klientów – dziś już blisko jedna trzecia z nich wraca do nas przy zakupie kolejnego mieszkania – mówi Krzysztof Zając, kierownik działu sprzedaży i kredytów w Develii.

Źródło: Develia
materiał prasowy

KSeF jest obowiązkowy dla większości firm od 1 kwietnia br.

biznesman
Od 1 kwietnia obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) obejmuje kolejną grupę przedsiębiorców – w tym przede wszystkim małe i średnie firmy. Dla nich to koniec z papierowymi fakturami. To największa zmiana w rozliczeniach od lat i test realnego przygotowania. Firmy, które nie wdrożyły KSeF, nie mogą legalnie wystawiać faktur i zarabiać.

– Na dzień przed rozszerzeniem obowiązkowego korzystania z KSeF podłączonych do systemu było zaledwie ok. 40% użytkowników w naszym programie. Oznacza to, że istotna część przedsiębiorców wchodzi w nową rzeczywistość bez pełnego przygotowania – często na ostatnią chwilę. Skalę napięcia najlepiej widać po danych z obsługi klienta. Do naszego działu wsparcia trafia obecnie kilkadziesiąt zgłoszeń dziennie – ocenia Kamil Fac z Faktura.pl

Problemy już przy 320 tys. firm. Teraz dołączają miliony.

1 lutego br., gdy od północy działał KSeF obowiązkowy dla dużych podmiotów, szef KAS (Krajowej Administracji Skarbowej) informował, że ok. 320 tys. użytkowników zalogowało się do systemu. Od 1 kwietnia system rozszerza się na praktycznie cały rynek – nawet do 2,8 mln przedsiębiorstw w Polsce.

Tymczasem problemy z systemem pojawiały się w marcu, jeszcze przed największym obciążeniem, kilka razy. Awarie miały miejsce 6, 13 czy 19 marca. Ministerstwo Finansów informowało o utrudnieniach w działaniu, zapowiadało prace serwisowe i uspokajało.

Równolegle resort publikował procedury na wypadek awarii, w tym scenariusze przejścia w tryb offline oraz sposób komunikowania przerw w działaniu systemu. Jeszcze przed wejściem obowiązkowości państwo przygotowywało się na sytuacje kryzysowe – które dziś, w pierwszych dniach kwietnia, przestają być jedynie wariantem teoretycznym.

Przedsiębiorcy, którzy do tej pory wystawiali faktury w prostym programie lub nawet na papierze, muszą dziś zmierzyć się z integracją, autoryzacją i poprawnością danych w systemie centralnym. Właśnie ta grupa najczęściej zgłasza dziś wątpliwości i ryzyko błędów jest u niej największe.

[fragment artykułu]

Autor: Kamil Fac z Faktura.pl
materiał prasowy

 

Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2026 r. wg GUS

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2026 r.”.

GUS informuje, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w marcu 2026 r. wzrosły o 3,0% (wskaźnik cen 103,0) w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku. Natomiast w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 1,0% (wskaźnik cen 101,0).
Główny Urząd Statystyczny zwraca uwagę, że począwszy od danych za 2026 rok, wskaźnik CPI jest liczony zgodnie z międzynarodową klasyfikacją COICOP 2018.
Więcej informacji na temat zmian w badaniu cen towarów i usług konsumpcyjnych zostało opublikowanych na stronie Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Koniunktura w gospodarstwach rolnych w drugim półroczu 2025 r. wg GUS


Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Koniunktura w gospodarstwach rolnych w 2 półroczu 2025 r.”.

Jak informuje GUS, użytkownicy gospodarstw rolnych ocenili zmiany ogólnej sytuacji swoich gospodarstw bardziej pesymistycznie niż w poprzednich okresach badawczych. Wskaźnik zmiany ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych ukształtował się na poziomie minus 40,3. Jak informuje Główny Urząd Statystyczny jest to najniższa wartość odnotowana w ciągu ostatnich 3 lat. Niekorzystne były również prognozy dotyczące zmian w pierwszym półroczu 2026 r.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie GUS.

Źródło: GUS.

Kiedy biura serwisowane są właściwym modelem najmu?

jhon-jim-5BIbTwXbTWk-unsplash
Kiedy biura serwisowane są właściwym modelem najmu? Odpowiadają eksperci AXI IMMO.

Ostatnie lata na rynku biurowym to zmiana w podejściu firm do pracy w biurze. Elastyczność operacyjna stała się jednym z kluczowych czynników przewagi konkurencyjnej. To łączy się z rozwojem oferty biur serwisowanych. Czy jest to model najmu odpowiedni dla każdego, odpowiada Elżbieta Golik, ekspert rynku biurowego największej polskiej firmy doradczej na rynku nieruchomości komercyjnych AXI IMMO.

Krótsze horyzonty planowania i koniec „rezerwowania powierzchni”

Firmy obecnie coraz częściej skracają horyzont planowania. W niepewnym otoczeniu gospodarczym i rosnącej konkurencji o talenty, przedsiębiorstwa nie chcą już „zamrażać” kapitału w powierzchni biurowej, której mogą nigdy nie wykorzystać. To wpływa na cały rynek biurowy oraz na rozwój biur serwisowanych, wynika z analizy Elżbiety Golik, Associate Director, Dział Powierzchni biurowych, AXI IMMO.

Elżbieta Golik, Associate Director, Dział Powierzchni Biurowych, AXI IMMO, tłumaczy: Rosnąca popularność biur serwisowanych wynika z fundamentalnej zmiany, jaka zachodzi w sposobie organizacji pracy i planowania zasobów w firmach. W wielu branżach – szczególnie technologicznej, inżynieryjnej czy konsultingowej – dominuje model projektowy, w którym wielkość zespołu potrafi zmieniać się co kilka miesięcy. W takich warunkach tradycyjny najem oparty na wieloletnich umowach i sztywno określonej powierzchni przestaje być narzędziem adekwatnym do tempa zmian. Biura serwisowane w pewnych przypadkach mogą ten problem rozwiązać, choć nie zawsze jest to optymalne rozwiązanie”.

Najem tradycyjny już nie jest oczywistością

Widzimy, że coraz rzadziej firmy decydują się na rezerwację powierzchni „na zapas”, pod przyszłe projekty, których realizacja nie jest pewna. Elastyczne umowy najmu umożliwiają precyzyjne dopasowanie przestrzeni do aktualnych potrzeb, co w praktyce oznacza większą efektywność kosztową i mniejsze ryzyko inwestycyjne. To szczególnie istotne w środowisku, gdzie presja konkurencyjna i niepewność makroekonomiczna wymuszają ostrożność w podejmowaniu długoterminowych zobowiązań.

Tu z pomocą przychodzą biura serwisowane. Pozwalają one bowiem na bieżąco dostosowywać liczbę stanowisk pracy bez ryzyka utrzymywania nadmiarowych metrów, które generują koszty, ale nie przynoszą wartości operacyjnej. Są również naturalnym wyborem dla firm, które nie posiadają jeszcze lokalnej struktury administracyjnej lub dopiero testują obecność w danym mieście. W przypadku organizacji wchodzących na polski rynek kluczowa jest możliwość natychmiastowego uruchomienia działalności – bez konieczności prowadzenia prac aranżacyjnych, zatrudniania zespołu administracyjnego czy negocjowania rozbudowanych umów. Gotowa infrastruktura i pełna obsługa operacyjna pozwalają rozpocząć działalność praktycznie z dnia na dzień.

[fragment artykułu]

Źródło: AXI IMMO
materiał prasowy

Problem kredytów frankowych dotyczy nie tylko konsumentów

m-mocarska
Problem kredytów frankowych dotyczy nie tylko konsumentów, o czym rzadko się publicznie mówi. Obecnie na rynku widać tendencję, że coraz więcej przedsiębiorców występuje do sądów z roszczeniami przeciwko bankom. Te przekonują, że umowy nie naruszają przepisów prawa. Istotne znaczenie dla ww. grupy kredytobiorców ma uchwała Sądu Najwyższego z 2022 roku, ale linia orzecznicza dopiero się kształtuje.

Sądy gospodarcze analizują różne podstawy nieważności umów. Dotyczy to w szczególności przekroczenia zasady swobody umów, sprzeczności umowy z art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe oraz sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Przedsiębiorcy przeważnie powołują się na argumenty dotyczące wad konstrukcyjnych umów lub nieprawidłowego określenia mechanizmu waloryzacji.

W debacie publicznej dużo mówi się o frankowiczach – konsumentach. Jednak problem kredytów powiązanych z walutą obcą dotyczy też przedsiębiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania finansowe związane z ich działalnością gospodarczą w latach 2004-2011. Im również oferowano tego rodzaju umowy, prezentując je jako bezpieczne oraz atrakcyjne finansowo rozwiązanie. Możliwe jest ich zakwestionowanie, ale na nieco innych podstawach niż w przypadku tych zawartych przez konsumentów.

Przedsiębiorcy coraz chętniej decydują się na złożenie pozwu przeciwko bankowi, co może spowodować dodatkową „falę” pozwów w sądach, ale tym razem w sądach gospodarczych. Kolejne korzystne orzeczenia sprawiają, że banki powinny przygotować się na procesy sądowe z następną grupą kredytobiorców.

Z grona przedsiębiorców najczęściej z kredytów indeksowanych/denominowanych do walut obcych korzystali właściciele jednoosobowych działalności gospodarczych. Jednak wśród klientów banków są również spółki. Oddzielny temat stanowią osoby fizyczne, które zaciągnęły kredyt w celu nabycia nieruchomości na wynajem. W tym przypadku należy indywidualnie ocenić, czy taki klient traci status konsumenta. Z orzecznictwa TSUE wynika bowiem, że nabycie jednego lokalu w celach inwestycyjnych nie przesądza o tym, że kredytobiorca nie jest konsumentem.

[fragment artykułu]

Autorem publikacji jest adwokat Milena Mocarska, ekspertka z kancelarii MBM Legal

materiał prasowy

Niezwykłe wnętrze nieruchomości hotelowej NYX Hotel Warsaw

NYX Hotel Warsaw (1)_Highline by Mariusz Waras
Niezwykłe wnętrze nieruchomości hotelowej NYX Hotel Warsaw.

Jeden z najbardziej wyrazistych hoteli w kraju obchodzi jubileusz 5-lecia. Startował jako ambitny projekt, nabierając rozpędu w momencie, gdy branża hotelarska walczyła o przetrwanie. Od marca 2021 roku przyjął ponad 750 000 gości i odpowiada za 70 proc. przychodu w sektorze MICE sieci Leonardo Hotels w Polsce. Dziś NYX Hotel Warsaw podsumowuje okres konsekwentnego budowania swojej pozycji w segmencie hoteli lifestylowych.

Świętujący 5 lat obecności na rynku NYX Hotel Warsaw jest zlokalizowany w nowoczesnym kompleksie Varso Place, posiada 331 pokoi, 5 modułowych sal konferencyjnych o powierzchni 518 mkw i działa w ramach w sieci Leonardo Hotels. To koncept nowoczesny i nieodłącznie związany z rytmem miasta – zarówno pod względem designu, projektowania doświadczeń gości, jak i lokalizacji. Atmosferę oddaje zaczerpnięta z mitologii greckiej nazwa. Nyks to bogini nocy, jedna z najbardziej tajemniczych istot kosmogonii, uosobienie mroku, elegancji i siły, a także symbol tego, co nieoczywiste, zmysłowe i niezależne. Od pięciu lat niezmiennie wszystko to ma swoje odbicie w idei miejsca, kreowanego z myślą o gościach, którzy cenią swobodę, kreatywność i miejski styl życia. NYX Hotel Warsaw to nie jest klasyczny, „grzeczny” hotel – to miejsce z osobowością.

– Minione pięć lat to czas, w którym wspólnie z moim zespołem konsekwentnie realizowaliśmy strategię rozwoju, budując pozycję silnej marki. Od początku wspierali mnie ludzie, czujący ten koncept i realnie napędzający jego sukces. Decyzja o otwarciu hotelu w czasie pandemii wymagała odwagi i determinacji, ale dziś z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że ten skok na głęboką wodę stał się początkiem procesu, który doprowadził do stworzenia nowoczesnego, wyróżniającego się na rynku obiektu o bardzo wysokim standardzie i silnej tożsamości. NYX jest synonimem wolności, indywidualizmu i energii Warszawy, a jednocześnie stabilnym i wiarygodnym partnerem biznesowym. Między innymi to niepokorna i wyrazista sztuka stała się naturalnym budulcem charakteru miejsca i niezaprzeczalnie jest jego istotnym wyróżnikiem – mówi Paulina Kołodziejczyk, Cluster General Manager Leonardo Hotels Poland, która w 2021 roku, jako dyrektor generalna, była odpowiedzialna za otwarcie NYX Hotel Warsaw.

Źródło: Leonardo Hotels Central Europe
materiał prasowy

Wstępne dane cen ofertowych mieszkań w marcu 2026 r.

Ceny mieszkań-marzec-2026-wstępne (1)
W marcu Warszawa i Poznań były jedynymi metropoliami, w których wzrosła średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów. To już kolejny miesiąc wzrostu w tych miastach. W pozostałych metropoliach średnia pozostała stabilna – wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl.

W Warszawie w ciągu ostatnich czterech miesięcy średnia cena metra nowych mieszkań wzrosła aż o 8% – tyle samo, ile wcześniej przez dwa lata. Z kolei w Poznaniu, który przez większą część ubiegłego roku uchodził za oazę stabilizacji cenowej, ostatnie pięć miesięcy przyniosło wzrost o ponad 5%, podczas gdy wcześniej trwało to półtora roku.

To nie oznacza, że deweloperzy masowo podnosili ceny mieszkań. Obecnie największy wpływ na ich poziom ma zmiana struktury kurczącej się oferty. Znikają z niej najtańsze lokale, a jednocześnie pojawiają się głównie mieszkania z wyższej półki cenowej – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Jak wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl, średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez warszawskich deweloperów wzrosła w marcu o 1%, zbliżając się do poziomu 19,7 tys. zł.

O 1% podrożały również nowe mieszkania w Poznaniu. Na wzrost do poziomu 14,2 tys. zł za metr kwadratowy wpłynęło pojawienie się w ofercie inwestycji z cenami w przedziale 17,5–29 tys. zł za metr.

W Krakowie także pojawiły się mieszkania z segmentu premium, jednak ich skala była zbyt mała, by wpłynąć na średnią cenę, która utrzymała poziom z lutego – ok. 17 tys. zł za metr kwadratowy.

[fragment raportu]

Autor: Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl 
materiał prasowy

Eiffage Polska Budownictwo inwestuje w rozwój, różnorodność i przyszłość branży budowlanej

Monika BALEWSKA_0055
Firma Eiffage Polska Budownictwo inwestuje w rozwój, różnorodność i przyszłość branży budowlanej.

Eiffage Polska Budownictwo konsekwentnie wzmacnia swoje zaangażowanie w rozwój młodych talentów oraz budowanie różnorodnego, wielopokoleniowego zespołu. Najnowsze działania firmy pokazują, że przyszłość branży budowlanej opiera się nie tylko na technologii i doświadczeniu, ale przede wszystkim na ludziach – ich energii, ambicjach i świeżym spojrzeniu.

Już 1 kwietnia Eiffage Polska Budownictwo będzie obecne na Budowlanych Targach Pracy organizowanych na Wydziale Budownictwa Politechniki Warszawskiej. Wydarzenie skierowane jest do studentów oraz absolwentów uczelni technicznych – w szczególności tych, którzy swoją przyszłość wiążą z budownictwem i inżynierią lądową. Stoisko firmy stanie się przestrzenią spotkań, rozmów i pierwszych kroków w kierunku kariery w jednej z największych grup budowlanych w Europie.

Chcemy być blisko młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy. To dla nas nie tylko okazja do zaprezentowania możliwości zawodowych, ale przede wszystkim do poznania ich perspektywy i oczekiwań. Wierzymy, że otwarty dialog z młodym pokoleniem pozwala lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynku i budować środowisko pracy, w którym mogą się rozwijać, uczyć i realnie wpływać na otaczającą rzeczywistość. Zależy nam na tym, aby już na początku swojej drogi zawodowej czuli, że są częścią zespołu, w którym ich głos ma znaczenie podkreśla Monika Balewska, Dyrektorka Działu HR Eiffage w Polsce.

Eiffage pokazuje, że nowoczesna organizacja to taka, która nie tylko buduje infrastrukturę, ale także świadomie rozwija ludzi, dając im przestrzeń do wzrostu, eksperymentowania i realnego wpływu na kształt firmy.


Źródło: Eiffage Polska Budownictwo
materiał prasowy

Grupa MW Trade: spółka zależna z rozszerzoną koncesją MSWiA

MWST_2_l
Spółka MW Trade S.A., notowana na głównym parkiecie GPW, poinformowała o otrzymaniu od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzji o zmianie koncesji dla spółki zależnej MW Sigma Trade, obejmującą rozszerzenie jej przedmiotu o wytwarzanie i obrót wyrobami o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym oraz obrót technologią w tożsamym przeznaczeniu.

Rozszerzenie koncesji wpisuje się w realizowaną strategię Grupy MW Trade, zakładającą konsolidację kompetencji przemysłowych oraz rozwój działalności w sektorze obronnym. Działania te są powiązane z umową inwestycyjną zawartą z notowaną na NewConnect VR Factory Games oraz inwestorem, której efektem ma być przejęcie większościowego udziału w VR Factory Games przez MW Trade.

Rozszerzenie koncesji o możliwość wytwarzania wyrobów stanowi przełomowy etap w rozwoju MW Sigma Trade, umożliwiając spółce przejście od modelu opartego głównie na obrocie i kompetencjach inżynieryjnych do pełnoprawnej działalności produkcyjnej w sektorze defence. Decyzja ta otwiera drogę do realizacji bardziej zaawansowanych projektów. Obecna decyzja stanowi rozwinięcie wcześniej uzyskanych uprawnień. W grudniu 2025 r. MW Sigma Trade otrzymała koncesję obejmującą obrót wyrobami oraz technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym.

– Rozszerzenie koncesji to dla nas kluczowy krok w kierunku budowy silnej pozycji w sektorze obronnym. Dzięki temu możemy nie tylko uczestniczyć w łańcuchu dostaw, ale również projektować i wytwarzać własne rozwiązania dla rynku wojskowego i policyjnego mówi Rafał Wasilewski, prezes zarządu MW Trade.

MW Sigma Trade specjalizuje się w projektowaniu, produkcji i serwisie specjalistycznych przyczep, naczep oraz zabudów pojazdów, w szczególności dla klientów skandynawskich. Spółka dysponuje nowoczesnym zapleczem produkcyjnym oraz zespołem inżynierów z wieloletnim doświadczeniem, co stanowi solidną bazę do rozwoju działalności w segmencie obronnym, w tym rozwiązań typu dual use. Produkcja odbywa się w polskim zakładzie w Miłoszycach (gmina Jelcz-Laskowice).

Źródło: Grupa MW Trade
materiał prasowy

Polacy u jubilerów mogą zostawić przed świętami nawet 400 mln zł

jubiler-zakupy
25% Polaków rozważa w tym roku zakup biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma zdania w tej kwestii. Najwięcej osób zainteresowanych kupnem takiego podarunku chce wydać na niego między 201 a 500 zł. Drugi popularny zakres to 501-1000 zł. Na trzecim miejscu w rankingu jest 101-200 zł. Najmniej wskazań uzyskał przedział 1001-2000 zł. W ostatniej trójce widać też najniższy i najwyższy budżet, tj. do 100 zł i powyżej 2000 zł. Eksperci komentujący powyższe dane ostrożnie szacują, że Polacy w tym roku mogą przeznaczyć na biżuterię w okresie Wielkanocy łącznie nawet 400 mln złotych. To dobra wiadomość dla branży, która skarży się na spadek obrotów.

Według niedawno opublikowanego badania opinii publicznej (autorstwa UCE Research i Briju), 25% Polaków rozważa zakup biżuterii jako prezentu świątecznego na Wielkanoc. 61,8% rodaków nie przewiduje tego, a 13,2% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii. Dr Karol Strzała z Uczelni Łazarskiego nie jest zaskoczony tym, że co czwarty ankietowany bierze pod uwagę podarowanie bliskiej osobie biżuterii. Wynika to ze specyfiki Wielkanocy, która jest świętem rodzinnym, a nie czasem masowego obdarowywania się prezentami.

– Jednocześnie fakt, że co czwarty badany rozważa taki zakup, pokazuje, iż mamy już do czynienia z realną, choć nadal ograniczoną niszą prezentową. Potwierdzają to też inne świeże dane. Z badania PayPo wynika, że 24% respondentów deklaruje zakup prezentów na Wielkanoc, 59% nie planuje tego, a 75% największą część świątecznego budżetu przeznacza na żywność. To oznacza, że podarunki są dodatkiem do świąt, a nie ich główną osią – dodaje dr Strzała.

Ekspert nie traktuje tych deklaracji w kategoriach przełomu, ale widzi w nich stopniowe poszerzanie zwyczaju obdarowywania się na Wielkanoc. W jego przekonaniu taki segment może w kolejnych latach rosnąć, ale raczej ewolucyjnie niż skokowo.

– Wielkanoc pozostanie w cieniu Bożego Narodzenia. Grudzień wciąż jest najmocniejszym sezonem zakupowym w handlu. Według GUS, sprzedaż detaliczna w grudniu 2025 roku była o 12,5 proc. wyższa niż w listopadzie – przypomina ekspert z Uczelni Łazarskiego.

Dla Piotra Bieli z Briju wyniki są zaskoczeniem z uwagi na rosnącą popularność biżuterii jako prezentu na Wielkanoc. – Wiosenne święta to w polskiej tradycji głównie czas upominków dla dzieci w postaci słodyczy, książek, zabawek czy gier. Dorosłe osoby kupują często kosmetyki i dekoracje. Jednak, jak widać, trendy się zmieniają, co wymaga pogłębionych analiz – komentuje Piotr Biela.

Z kolei dr Michał Młody, Adiunkt z Katedry Zarządzania Strategicznego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, wyjaśnia, że dla większości konsumentów rosnące ceny złota i srebra stają się barierą. Tylko w odczuciu części osób jest wprost przeciwnie. Coraz wyższe koszty zakupów wzmacniają postrzeganie biżuterii jako produktu trwałego i wartościowego.

– Rosnące ceny nie eliminują popytu, ale przesuwają go w stronę niższych segmentów cenowych. Kluczowe znaczenie wydaje się mieć nie cena surowca, lecz finalna wartość produktu. Zresztą zdecydowaną większość sprzedaży na rynku biżuterii stanowi segment non-luxury. Oznacza to dominację produktów bardziej przystępnych cenowo i dostępnych dla szerokiego grona konsumentów – mówi dr Młody.

[fragment artykułu]

(MN, Kwiecień 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Jak długo trwa sprzedaż mieszkania na polskim rynku?

Bez tytułu
Paradoks polskiego rynku nieruchomości: mimo spadających stóp procentowych i tańszych kredytów, czas sprzedaży mieszkania się wydłużył. Dla tysięcy rodzin planujących zamianę lokum na większe, oznacza to logistyczne i finansowe wyzwanie. Z najnowszych danych Metrohouse i Credipass wynika, że w IV kwartale 2025 r. znalezienie kupca zajmowało nawet 145 dni. A sprzedaż „starego M” to często ważny punkt w transakcji kupna większego lokum.

Choć po latach wysokiej inflacji i kosztownego pieniądza doczekaliśmy się upragnionego cyklu obniżek stóp procentowych, rzeczywistość sprzedających mieszkania stała się jednak trudniejsza. Dane płynące z najnowszych analiz Metrohouse i Credipass nie pozostawiają złudzeń: kupujący przestali się spieszyć. Czas potrzebny na znalezienie nabywcy i sfinalizowanie transakcji uległ wyraźnemu wydłużeniu, czyniąc proces sprzedaży zajęciem wymagającym znacznego zaangażowania czasu.

Ile czekamy na sprzedaż mieszkania?

Era sprzedaży mieszkań „od ręki”, znana z czasów Bezpiecznego Kredytu 2%, bezpowrotnie minęła. Jak podaje sieć agencji nieruchomości Metrohouse, w Warszawie proces ten przypominał sinusoidę – czas sprzedaży na rynku wtórnym najpierw spadł, a później znacząco się wydłużył. O ile w drugim kwartale 2025 roku średni czas sprzedaży w stolicy wynosił jeszcze optymistyczne 92 dni, o tyle końcówka roku przyniosła gwałtowny wzrost – w czwartym kwartale czas ekspozycji oferty w Warszawie wydłużył się do 132 dni. Oznacza to, że statystyczny Warszawiak na podpisanie umowy końcowej czeka obecnie o 40 dni dłużej niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Średnia dla całego roku w stolicy uplasowała się na poziomie 111 dni, co i tak jest wynikiem lepszym niż w pozostałych częściach kraju.

[fragment artykułu]

Źródło: Metrohouse i Credipass
materiał prasowy

Jak popularny jest Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy wśród nabywców mieszkań?

Lokum Porto_Lokum Deweloper 2
Jak duży wpływ na sprzedaż nowych mieszkań ma programu Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy, umożliwiający zakup lokalu bez konieczności posiadania kapitału na wkład własny? Ile mieszkań oferowanych przez deweloperów się do niego kwalifikuje? W których inwestycjach można je znaleźć? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii

Program Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy nie miał dotychczas istotnego wpływu na poziom sprzedaży mieszkań. Z naszego doświadczenia wynika, że korzystają z niego przede wszystkim osoby, które już wcześniej interesowały się tą formą finansowania, dlatego jego wpływ na generowanie nowego popytu pozostaje ograniczony.

Większość naszych inwestycji mieści się w założeniach programu, jednak dotyczy to wybranych mieszkań spełniających obowiązujące limity cenowe. W Warszawie są to m.in. lokale w projektach Oliwska Vita oraz Bemowo Vita, w Poznaniu mieszkania w programie dostępne są w osiedlu Unia Lubelska Vita, natomiast we Wrocławiu kwalifikują się do niego lokale w większości realizowanych inwestycji, z wyjątkiem Traugutta Vita.

Agnieszka Majkusiak, Dyrektor Generalna ds. Sprzedaży i Marketingu Atal

Zasady, limity cenowe dla miast, a także dopuszczalne kwoty zakupu oraz wysokość gwarantowanego przez państwo wkładu własnego, otwierają w wielu naszych inwestycjach możliwość skorzystania z programu RKM. Jednakże udział zakupów wspomaganych tą formą finansowania nie stanowi dużego odsetka ogółu transakcji. Jest to dobre rozwiązanie w inwestycjach o niższym pułapie cenowym, np. w takich naszych inwestycjach jak: Ogrody Andersa w Gliwicach, Niebieski Bursztyn w Redzie czy Atal Idea w Swarzędzu.

Dla klientów kluczową kwestią jest bieżąca obsługa kredytu i wysokość raty. Dlatego ten program sprawdza się w grupie klientów, którzy mają zdolność kredytową i są w stanie zmieścić w budżecie comiesięczną ratę, ale trudno im zebrać wymaganą kwotę na wkład własny.

Przeważnie są to młode pary, kupujące pierwsze, nieduże mieszkanie lub planujące powiększenie rodziny. Taki jest zresztą modelowy odbiorca tego programu. Zdecydowanie zasługuje on na większy rozgłos i współpracujący z nami eksperci finansowi rekomendują go zainteresowanym osobom.

Monika Kudełko, Dyrektor ds. Strategii i Komunikacji Marketingowej w Activ Investment

Większość naszych projektów realizujemy w centrach metropolii, gdzie rynkowe realia często rozmijają się z ustawowymi limitami programu Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy. Rozumiemy jednak potrzeby osób, które posiadają zdolność kredytową, lecz barierą jest dla nich brak zgromadzonego wkładu własnego. Odpowiedzią na to wyzwanie jest nasze Osiedle Area Park II w Gliwicach, zlokalizowane zaledwie 20 minut od serca Katowic.

Wyselekcjonowaliśmy tam pulę 11 mieszkań, które precyzyjnie wpisują się w wymogi programu, umożliwiając zakup bez angażowania własnych oszczędności. Choć sztywne limity znacząco zawężają rynkową ofertę, Gliwice stanowią tu doskonały, racjonalny kompromis: oferują wysoką jakość życia i bliskość aglomeracji w cenie, która realnie otwiera drzwi do własnego M. To propozycja dla tych, którzy nie chcą tracić lat na odkładanie kapitału, lecz wolą już teraz zainwestować w sprawdzoną lokalizację.

[fragment raportu]

Źródło: Dompress.pl
materiał prasowy

Hotele bez alkoholu? Znany hotelarz po stronie kampanii antyalkoholowej

15
W czasie kiedy na świecie rośnie popularność bezalkoholowych hoteli i ośrodków wypoczynkowych w Polsce problem alkoholowy stanowi poważne wyzwanie społeczne i medyczne, obejmujące ok. 900 tys. osób uzależnionych oraz 2,5–3 mln pijących ryzykownie. Każdego roku powodu alkoholu umiera ponad 30 tys. osób, co plasuje nasz kraj na drugim miejscu w UE pod względem śmiertelności związanej z jego spożyciem. Z tego powodu do walki z tragicznymi skutkami alkoholizmu postanowiła włączyć się Grupa Arche, czyli największa w kraju sieć hoteli z rodzimym kapitałem. Podsumowanie i ocena wprowadzanych etapami różnorodnych działań pilotażowych w tym obszarze nastąpi w październiku. 

Sytuacja jest coraz bardziej dotkliwa, ponieważ alkohol jest łatwo dostępny, społecznie akceptowany, a jego nadużywanie staje się sposobem regulacji emocji i radzenia sobie ze stresem. Problem ten wynika również z patologicznej „kultury” picia, w której alkohol obecny jest w niemal każdej sytuacji. Koszty społeczne i ekonomiczne tej sytuacji w Polsce szacowane są w zależności od obszaru szkód, na około 93–180 mld zł rocznie, co wielokrotnie przewyższa wpływy z akcyzy (ok. 13–14 mld zł). Obejmują one głównie przedwczesną śmiertelność, utratę produktywności, koszty leczenia schorzeń alkoholowych (ponad 23 mld zł) oraz przestępczość i wypadki drogowe. Z alkoholizmem walczą także miasta i kurorty. Dla przykładu władze Sopotu od lat podejmują działania mające na celu zmianę wizerunku miasta z „imprezowego centrum” na kurort bardziej rodzinny, kulturalny i przyjazny mieszkańcom. Wynika to z chęci ograniczenia uciążliwości związanych z masową turystyką rozrywkową, hałasem i incydentami pod wpływem alkoholu. Natomiast Warszawa dd 1 czerwca 2026 r. wprowadza zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach paliw w godzinach od 22 do 6 rano.

Hotele bez alkoholu?

— Alkoholizm w Polsce to nadal temat tabu, a jednocześnie rzecz bardzo powszechna. Kiedy rozmawialiśmy o tym, z naszymi pracownikami okazało się, że prawie każdy z nich zna kogoś z bliskiego lub bardzo bliskiego otoczenia dotkniętego chorobą alkoholową. Nasze działania to sygnał pokazujący, że Arche staje mocno po stronie kampanii antyalkoholowej, która koncentruje się na ograniczeniu spożycia, edukacji i zmianie mentalności związanej z piciem alkoholu. Jest to również wyzwanie i część szerszej koncepcji wpisującej się w trend turystyki zdrowotnej, budowania marki „wellness” oraz zwiększania bezpieczeństwa i komfortu gości. W gruncie rzeczy takie problemy społecznie oraz ich świadomość powinny być mocniej poruszane oddolnie, bo nie zawsze możemy liczyć na skuteczność polityków — wyjaśnia znany polski filantrop i przedsiębiorca z sektora hotelarsko-deweloperskiego Władysław Grochowski.

W związku z zaistniałą sytuacją w najbliższych miesiącach Grupa Arche przeprowadzi w swoich obiektach pilotażowe autorskie kampanie przeciwalkoholowe, które obejmują działania z zakresu bezpośrednich reakcji obsługi, edukacji czy implementacji procedur informacyjnych. Najnowszy zbiór wewnętrznych zasad w hotelach tej sieci opiera się nie tylko na przepisach ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która nakłada na przedsiębiorców szereg obowiązków jak: ścisłą kontrolę sprzedaży i podawania alkoholu (hotele muszą posiadać ważne zezwolenie na sprzedaż alkoholu, a jego sprzedaż lub podawanie alkoholu osobom nietrzeźwym, nieletnim jest surowo zabroniona), szkolenia personelu (edukowanie obsługi w zakresie rozpoznawania stanów nietrzeźwości oraz procedur odmowy sprzedaży alkoholu zgodnie z przepisami), oznaczanie miejsc zakazu spożycia (informowanie o zakazie spożywania alkoholu w przestrzeni publicznej jak np. w lobby, korytarzach, na placach zabaw), prewencji i edukacji czy odpowiedniej reakcji na zakłócania porządku, ale ponadto stopniowym całkowitym wycofaniu jego sprzedaży w wytypowanych obiektach testowych w Łodzi.

Arche wskazuje, iż zwalczanie problemu alkoholizmu to złożony proces, który wymaga połączenia profesjonalnej terapii, wsparcia bliskich oraz silnej motywacji osoby uzależnionej do zmiany stylu życia. A jak alarmują raporty po pandemii wzrosła liczba osób pijących procentowe trunki codziennie, która wynosi już blisko 8 proc. Polaków, a 12 mln narażonych jest na negatywne społeczne skutki alkoholizmu. Niezwykle istotne jest również nasze otoczenie i przestrzeń wolna od tzw. wyzwalaczy. Alkoholizm jest chorobą przewlekłą, uznawaną przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), co oznacza, że walka z nałogiem często trwa przez całe życie. Społeczne skutki nadużywania alkoholu obejmują głównie rozpad więzi rodzinnych, przemoc domową, izolację społeczną oraz ogromne koszty ekonomiczne dla państwa. Choroba prowadzi do utraty zatrudnienia, problemów prawnych, wypadków komunikacyjnych oraz utrwalania dysfunkcji w kolejnych pokoleniach.

[fragment artykułu]

Autor: Władysław Grochowski, znany polski filantrop i przedsiębiorca z sektora hotelarsko-deweloperskiego Arche S.A.

Źródło: Arche S.A.
materiał prasowy

Firma Matexi Polska rozwija współpracę z Bielańską Akademią Umiejętności

uscisk reki
Firma Matexi Polska rozwija współpracę z Bielańską Akademią Umiejętności.

Bielańska Akademia Umiejętności prowadzi autorski program spotkań z przedstawicielami świata kultury, nauki i mediów oraz warsztatów o charakterze kulturalnym, historycznym, społecznym i edukacyjnym, służących integracji społeczności lokalnej oraz promocji dzielnicy Bielany m.st. Warszawy.

Matexi Polska po raz kolejny zostało partnerem Bielańskiej Akademii Umiejętności. Kierując się filozofią „Witamy w okolicy”, deweloper angażuje się w inicjatywy kulturalne i społeczne realizowane na warszawskich Bielanach. Autorski program warsztatów i spotkań sprzyja integracji lokalnej społeczności oraz wspiera rozwój kultury, edukacji i aktywności mieszkańców dzielnicy.

Projekt obejmuje cykl spotkań i warsztatów przygotowanych z myślą o lokalnej społeczności. To przestrzeń sprzyjająca rozmowie, zdobywaniu nowych kompetencji oraz budowaniu relacji sąsiedzkich, a jednocześnie miejsce wymiany doświadczeń i rozwijania zainteresowań.

– W Matexi Polska traktujemy odpowiedzialne budownictwo jako proces, który wykracza poza samą realizację inwestycji mieszkaniowych. Równie ważne jest dla nas współtworzenie przyjaznego środowiska do życia i wzmacnianie więzi w społecznościach, w których działamy. Chcemy, aby nasze projekty były częścią dobrze funkcjonującej okolicy, oferującej mieszkańcom możliwość rozwoju, odpoczynku i aktywnego uczestnictwa w życiu lokalnym. Dlatego wspieramy inicjatywy, które integrują mieszkańców i tworzą wartościową ofertę edukacyjną oraz kulturalną. Bielańska Akademia Umiejętności jest przykładem miejsca, które w naturalny sposób buduje takie relacje, dlatego jej działalność doskonale wpisuje się w realizowaną przez nas filozofię „Witamy w okolicy” – mówi Katarzyna Mirota, Członkini Zarządu, Matexi Polska.

materiał prasowy

Biurowa nieruchomość inwestycyjna Wave w Gdańsku ponownie z certyfikatem „Obiekt bez barier”

Skanska_biurowiec Wave_Obiekt bez barier (1)
Biurowa nieruchomość inwestycyjna Wave w Gdańsku ponownie z certyfikatem „Obiekt bez barier”.

Zrealizowany przez Skanska trójmiejski biurowiec Wave, który po raz pierwszy otrzymał certyfikat Fundacji Integracja „Obiekt bez barier” w 2020 roku, właśnie przeszedł pomyślnie proces recertyfikacji. Budynek zlokalizowany jest przy al. Grunwaldzkiej, w dzielnicy Oliwa. Liczy 15 kondygnacji i oferuje najemcom blisko 25 tys. mkw. powierzchni biurowo-usługowej.

– Naszym celem jest tworzenie budynków w pełni dostępnych dla wszystkich – bez barier i ograniczeń. Wierzymy, że nie ma dostępnej powierzchni biurowej bez dostępnego budynku. To standardy, które nasi najemcy uznają za kluczowe, ponieważ przekładają się nie tylko na komfort pracy, ale również na kulturę organizacyjną opartą na równości – mówi Eliza Jamrozik, Senior Leasing & Asset Manager w Skanska Commercial Development Europe.

Począwszy od 2013 roku Fundacja Integracja przyznaje certyfikat „Obiekt bez barier” budynkom odpowiadającym na potrzeby osób o różnych potrzebach, np. z niepełnosprawnościami, z dziećmi czy w podeszłym wieku.
Współpraca Fundacji ze Skanska to nie tylko audyty dostępności i certyfikacja biurowców, ale również aspekt edukacyjny. W ubiegłym roku partnerzy opublikowali „Włącznik 2.0. Projektowanie bez barier”, wznowione kompendium wiedzy o inkluzyjnym projektowaniu przestrzeni.

– Recertyfikacja po pięciu latach w standardzie Obiekt bez barier to nie czysta formalność. Audyt wiąże się z ponowną wizytą osoby audytującej i weryfikacją funkcjonujących w budynku procedur m.in. ewakuacji. Sprawdzane są również wszystkie przestrzenie wspólne budynku, jak również otoczenie i połączenie z miastem. Osoba audytująca weryfikuje czy przez ostatnie 5 lat nie zaszły istotne zmiany i nie pojawiły się przysłowiowe „trzy schodki”. Recertyfikacja to też podniesienie poprzeczki do standardu z obecnego roku, stąd warunek wprowadzenia dodatkowych rozwiązań dla konkretnych grup użytkowników – komentuje Jarosław Bogucki, Dyrektor ds. rozwoju Fundacji Integracja.

Źródło: Skanska Commercial Development Europe
materiał prasowy

Nieruchomość komercyjna CTPark Warsaw Nowy Konik pierwszym obiektem CTP w kraju, w którym wdrożono format CTBox

CTPark Warsaw Nowy Konik (1)
Nieruchomość komercyjna CTPark Warsaw Nowy Konik pierwszym obiektem CTP w kraju, w którym wdrożono format CTBox.

CTBox to nowy koncept powierzchni magazynowo-biznesowych zaprojektowany z myślą o lokalnych firmach, także z sektora MŚP. Do kompleksu wprowadzają się International Business Group  oraz Paged Trade, wzmacniając grono najemców parku zlokalizowanego w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy.

CTBox to nasza odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na mniejsze, elastyczne powierzchnie magazynowe, które umożliwiają firmom bezpieczny rozwój bez obaw o nadmierne przeskalowanie biznesu. Do tej pory koncentrowaliśmy się na dostarczaniu najwyższej jakości magazynów wielkopowierzchniowych – dziś, dzięki uzupełnieniu naszej oferty o CTBox, możemy zaoferować zarówno 50 000 m² dla międzynarodowych organizacji, jak i 500 m² dla lokalnych przedsiębiorców. Otwieramy się tym samym na współpracę z klientami na każdym etapie rozwoju, odpowiadając na realne potrzeby ich biznesów. Najlepszym potwierdzeniem trafności tego konceptu są dwaj nowi najemcy, których serdecznie witamy w Nowym Koniku. – mówi Ewelina Sowa, Regional Business Development Manager w CTP Polska.

Jednym z nowych najemców CTPark Warsaw Nowy Konik jest International Business Group sp. j., spółka działająca w obszarze sprzedaży hurtowej m.in. modeli do składania. Firma zdecydowała się na lokalizację pod Warszawą, aby wzmocnić swoje zaplecze operacyjne i usprawnić obsługę klientów.

materiał prasowy