WGN pośredniczy w sprzedaży Oferujemy Państwu przepiękny pałacu z końca XVI wieku w Radoszewnicy koło Częstochowy

685-1
WGN Myszków pośredniczy w sprzedaży Oferujemy Państwu przepiękny pałacu z końca XVI wieku w Radoszewnicy koło Częstochowy.

Przedmiotem sprzedaży jest malowniczy pałac z końca XVI wieku zmodernizowany i rozbudowany w XIX wieku w Radoszewnicy niedaleko Częstochowy.
Pałac posiada plan zbliżony do litery U, której ramiona tworzą dwa skrzydła boczne. Wejście główne ujęte zostało w charakterystyczny portal z czterema kolumnami. Od strony ogrodu podobny portal posiada też półkolisty, wsparty na kolumnach taras.
Pałac otoczony jest obszernym, angielskim parkiem z urokliwym starodrzewem (lipy, kasztany, buki) z dużym stawem opierającym się o rzekę Pilicę.

Ten unikatowy pałac o powierzchni 940m2 po całkowitym remoncie posiada 3 sale bankietowe na ponad 130 osób, 2 królewskie apartamenty, 6 apartamentów (wszystkie z łazienkami) na pierwszym piętrze oraz pokoje na poddaszu. Dodatkowo budynek posiada 2 halle, jadalnie, salę kominkową, łazienki i kuchnie.

Zgodnie z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego obiekt wpisany jest do Gminnego Rejestru Zabytków. Aktualnie w pałacu organizowane są wesela i inne przyjęcia okolicznościowe.
Nieruchomość inwestycyjna została wystawiona na sprzedaż za 6 000 000 złotych.

Marvipol z pozwoleniem na użytkowanie dla nieruchomości inwestycyjnej Kłopotowskiego No11 w stolicy

Klopotowskiego_11-1200x900
Marvipol Development uzyskał pozwolenie na użytkowanie dla nieruchomości inwestycyjnej Kłopotowskiego No11 w Warszawie.

Deweloper wybudował i sprzedał łącznie 67 mieszkań. W ofercie dostępne są ostatnie lokale użytkowe. Inwestycja powstała na kanwie postindustrialnej zabudowy z początków XX wieku.
Inwestycja Kłopotowskiego No 11 składa się z dwóch części; pierwsza to zabytkowa i odnowiona kamienica, druga – nowopowstały budynek. Obie części tworzą obraz pięknej i stylowej architektury. Inwestycja obejmowała realizację 67 lokali mieszkalnych o powierzchniach od 25 do 93 m2 oraz 8 lokali usługowych.

Praga Północ, historyczna dzielnica Warszawy o niepowtarzalnym klimacie, przyciąga inwestorów i mieszkańców atrakcyjną tkanką miejską, postępującą rewitalizacją oraz dynamicznym rozwojem. To właśnie tutaj, w miejscu, gdzie bije kulturalne serce Warszawy, a zabytkowe kamienice odzyskują dawny blask, znajduje się nowo zrealizowana inwestycja firmy Marvipol Development S.A. Kłopotowskiego No 11 to więcej niż inwestycja mieszkaniowa. To enklawa z duszą i historią, która zachwyca i intryguje. – mówi Grzegorz Kawecki, wiceprezes Marvipol Development.

 

Za projekt inwestycji odpowiada Pracownia architektoniczno-konserwatorska PROART. Generalnym wykonawcą był TECHBAU Budownictwo.

Rynek nieruchomości zabytkowych na sprzedaż kryje inwestycyjne perełki

Łozowicka.M
Rynek nieruchomości zabytkowych na sprzedaż kryje inwestycyjne perełki. Chodzi o wspaniałe nieruchomości, którym wystarczy dać drugą szansę, aby stały się doskonałym źródłem stałych przychodów. Niemniej jednak aby tak się stało, inwestor musi dysponować odpowiednim zapleczem finansowym, a także dostatecznie rozległą wiedzą na temat rynku nieruchomości komercyjnych.

Spis treści:
Zabytkowe obiekty jako nieruchomości inwestycyjne
Zabytkowe nieruchomości inwestycyjne wyróżniają się na tle innych obiektów
Zabytkowe nieruchomości inwestycyjne wyróżniają się na tle innych obiektów
Konserwator zabytków – wróg czy przyjaciel?
Pomysł na zabytkową nieruchomość inwestycyjną
Odpowiednie zaplecze finansowe to konieczność
Zabytkowe nieruchomości czekają na drugą szansę

Inwestowanie w nieruchomości takie jak zabytkowe dwory i pałace może być przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Ale nie jest to rodzaj nieruchomości, w którą może zainwestować każdy. Zabytkowe obiekty są kosztowne w modernizacji i wymagają od inwestora posiadania sporej wiedzy.

Zabytkowe obiekty jako nieruchomości inwestycyjne

Zabytkowe dwory i pałace to obiekty o bardzo dużym potencjale inwestycyjnym. Mimo tego wielu inwestorów nie chce ich kupować. Powód tego jest prosty. Zabytkowe nieruchomości kojarzą się z wysokimi kosztami renowacji, koniecznością zaznajomienia się z obszerną dokumentacją techniczną, lub – w gorszych przypadkach – z jej brakiem. Czasami nieruchomości są tak wiekowe, że nie posiadają odpowiednich dokumentów technicznych. Wówczas inwestor ryzykuje zakup „kota w worku”. Stan techniczny, w jakim wydaje się być obiekt, może mocno odbiegać od tego, co zastanie inwestor podczas prac remontowo-naprawczych.
Mimo trudności, z jakimi kojarzy się inwestowanie w nieruchomości zabytkowe, może być to bardzo lukratywna inwestycja kapitału.

Zabytkowe nieruchomości inwestycyjne wyróżniają się na tle innych obiektów

Zabytkowe nieruchomości inwestycyjne wyraźnie wyróżniają się na tle innych obiektów komercyjnych. Ich niebanalna, szczegółowo dopracowana architektura przyciąga spojrzenia nie tylko inwestorów, ale również osób, które mają w późniejszym czasie korzystać z ów obiektów. Przykładowo, jeśli zabytkowy dwór zostanie zaadaptowany na salę weselną lub zespół konferencyjny, to z pewnością przyciągnie gości, którym zależy na niebanalnym wyglądzie obiektu i czarujących wnętrzach, które same w sobie stanowią wspaniałą oprawę wizualną.

Konserwator zabytków – wróg czy przyjaciel?

Dowiadując się o tym, że nieruchomość jest objęta opieką konserwatora zabytków, niejednokrotnie inwestorzy omijają obiekt szerokim łukiem. Jeśli zabytkowa nieruchomość jest objęta opieką konserwatora, to potencjalny inwestor będzie musiał się liczyć z ograniczeniami, jakie będzie narzucał ów konserwator. Należy wziąć pod uwagę nie tylko sztywne wymagania techniczne, jakie będzie musiał spełnić inwestor podczas renowacji obiektu. Musi on także wziąć pod uwagę, że czasami nie będzie możliwa na przykład rozbudowa lub wyburzenie części obiektu. Z tego względu wszelkie wymagania względem renowacji obiektu objętego ochroną konserwatora zabytków inwestor powinien zweryfikować jeszcze przed zakupem nieruchomości.
Wprawdzie może się wydawać, że piecza konserwatora zabytków to spory problem, jednak w efekcie współpracy inwestora i konserwatora może powstać wspaniały, urzekający swym pięknem obiekt o charakterze komercyjnym.

zamek

Pomysł na zabytkową nieruchomość inwestycyjną

Inwestor, który chciałby ulokować swoje środki finansowe w zakup nieruchomości zabytkowej, powinien jasko określić swój cel inwestycyjny. Jakim budżetem dysponuje, ile może przeznaczyć na renowację i utrzymanie nieruchomości, kiedy jeszcze nie będzie rentowna. Kolejną kwestią jest oszacowanie oczekiwanych przychodów oraz comiesięcznych kosztów eksploatacji obiektu.

Zabytkowe dwory i pałace mogą stanowić bardzo udaną inwestycję. Inwestor ma możliwość adaptacji zabytkowej nieruchomości na różnego rodzaju cele.
Przykładowo, planując przekształcić zabytkowy obiekt w hotel lub apartamentowiec, to z pewnością znajdą się goście, którzy będą chętni do spędzenia nocy w zamkowej komnacie. Będzie to nie tylko miejsce do snu, ale również z=niezapomniane wrażenie.
Jeśli inwestor planuje otworzyć centrum konferencyjne, to może przyciągnąć do swojej nieruchomości gości biznesowych, którym zależy na urządzeniu konferencji czy szkolenia w nietuzinkowej oprawie, wewnątrz klimatycznego, zabytkowego obiektu.
Zabytkowe nieruchomości sprawdzą się również doskonale w roli domów weselnych. Klimatyczny dworek sam w sobie będzie stanowił niesamowitą oprawę do zdjęć weselnych.
Jeśli inwestor dobrze przemyśli inwestycję, może oczekiwać szybkiego zwrotu zainwestowanego kapitału i zadowalających przychodów w relatywnie szybkim czasie.

Odpowiednie zaplecze finansowe to konieczność

Inwestor, który chce nabyć zabytkową nieruchomość, musi liczyć się z ryzykiem finansowym. W związku z tym powinien dysponować dużym zapleczem finansowym, aby pokryć koszty remontów i modernizacji, w tym nieplanowanych napraw. Trzeba się liczyć z tym, że w przypadku tak leciwych nieruchomości jak pałaca, zamki czy dwory, dokładne określenie stanu technicznego jest bardzo trudne. Często podczas prac remontowych wychodzą na jaw wady techniczne, które wymagają napraw. Posiadanie odpowiedniego zaplecza finansowego zapewni inwestorowi większe poczucie stabilności i bezpieczeństwa.

Zabytkowe nieruchomości czekają na drugą szansę

Obecnie na rynku nieruchomości komercyjnych dostępnych dość dużo zabytkowych nieruchomości, które mogą stać się wspaniałym obiektem komercyjnym, przynoszącym swojemu właścicielowi dochody finansowe. W ofercie biur WGN znajduje się obecnie szeroki wachlarz tego typu historycznych nieruchomości.

Dla przykładu, WGN Ustroń pośredniczy w sprzedaży góralskiego dworu, który został wybudowany w konstrukcji mieszanej: drewniano-murowanej. Jest to nieruchomość o powierzchni użytkowej 415 m2, która jest położona na działce o powierzchni 2200 m2. Budynek został wybudowany w 1930 roku, a następnie w latach 1990-2000 poddano go gruntownej modernizacji. Na działce o powierzchni ok. 2200 m2, oprócz dworku w stylu góralskim, znajduje się ogród letni ze stolikami, altanka, grillowisko oraz nasadzenia drzew i krzewów ozdobnych. Dodatkowym atutem jest również parking dla klientów. Zabytkowy budynek na zewnątrz jak i wewnątrz łącznie z meblami jest wykończony w stylu góralskim. Nieruchomość wie wymaga żadnych nakładów na odświeżenie czy remont. Historyczny dwór został wystawiony na sprzedaż za 2 500 000 złotych, co daje 6 024 złotych za metr kwadratowy.

Kolejnym przykładem jest zespół pałacowo-parkowy położony miejscowości Stradomia Wierzchnia w gminie Syców. W sprzedaży nieruchomości pośredniczy WGN Wrocław Commercial. Jest to obiekt o powierzchni 2,6 ha. Nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków. Na terenie zespołu parkowego w chwili obecnej znajdują się pozostałości barokowego pałacu z pierwszej połowy XVIII w., który później dwukrotnie przebudowywany zyskał eklektyczny charakter.
Pałac był w bardzo dobrym stanie do końca XX wieku, jednak w wyniku pożaru uległ zniszczeniu, w wyniku którego obecnie zachowane są jedynie elementy wyjątkowych wcześniejszych dekoracji sztukatorskich.
Zespół parkowy otaczający pałac o powierzchni 2,6 ha posiada zachowany drzewostan. Teren znajduje się w granicach strefy ,,A” ochrony konserwatorskiej oraz strefie ,,OW” obserwacji archeologicznej. Zabytkowa nieruchomość została wystawiona na sprzedaż za 500 000 złotych, co daje jedyne 278 złotych za metr kwadratowy. Kupując pałac w stosunkowo niskiej cenie, inwestor musi liczyć się z koniecznością posiadania odpowiedniego zaplecza finansowego na jego remont i ponowną adaptację.

Magdalena Łozowicka
Redaktor Naczelna
Komercja24.pl

Nieruchomości premium: luksus to przede wszystkim przestrzeń

Anna Koszela_03

[WYWIAD]

Arch. Anna Koszela mówi w wywiadzie, że luksus to przede wszystkim przestrzeń.

Anna Koszela – absolwentka Politechniki Łódzkiej, ceniona architekt wnętrz, która stworzyła własny, rozpoznawalny język. Jej wrażliwość ukształtował bogaty, wielowątkowy pejzaż architektoniczny rodzinnego miasta. Słynie z finezyjnych, nieoczywistych i niezrównanie eleganckich połączeń stylistycznych. Rozmawiamy o projekcie wnętrza warszawskiego penthouse’u na ostatniej kondygnacji kamienicy FOKSAL 13/15, która poziomem architektury oraz wykończenia dorównuje pałacom łódzkich przemysłowców.

Jak się czułaś projektując wnętrze apartamentu, który jeszcze nie ma właściciela?

Anna Koszela: Było to ciekawe doświadczenie. Apartament usytuowany jest w obrębie nowej nadbudowy nałożonej na eklektyczną, bogato zdobioną bryłę wspaniałej rezydencji. Ta kombinacja stanowi kwintesencję tego, co najbardziej pociąga mnie w pracy architekta wnętrz. Ucieleśnia stylistykę opartą na fuzji. Mariaż nowoczesności i klasyki jest estetyką, w której stosunkowo swobodnie się poruszam. Zestawieniami różnych obiektów, detali, faktur buduję harmonijną, niebanalną kompozycję. Kluczowy dla ostatecznego kształtu wnętrza jest jednak etap realizacji. Wizualizacja to tylko wizja, który nas prowadzi.

Fasada Foksal 1315 - fot. Maciej Leszczełowski

Czym wyróżnia się to mieszkanie?
 
A.K.: Roztacza się stąd widok na trzy strony świata. Panoramiczne okna wpuszczają światło praktycznie do każdego zakamarka. Otacza nas centrum miasta, które podziwiamy z każdej części mieszkania. Przeszklenia pełnią tutaj najważniejszą rolę. Elementy, które dobierałam komponując wnętrze są dopełnieniem tego, co znajduje się za oknem. W procesie projektowym koncentrowałam się na tym, żeby nic nie przysłoniło perspektywy. Aranżowanie wnętrz oznacza projektowanie w odniesieniu do kontekstu.

Zastosowałeś tutaj tę zasadę?
 
A.K.: Oczywiście! Przeszklenia i otwarty plan strefy reprezentacyjnej, a także obrazy za oknem sugerują nowoczesną stylistykę. Podkreśliłam ją współczesnym oświetleniem. Równocześnie subtelne nawiązania do klasyki łączą piątą kondygnację, na której się znajdujemy, z historycznym bogactwem niższych pięter. Plan apartamentu daje ogromne możliwości aranżacyjne. W przestronnej strefie dziennej zmieściłam kuchnię z wyspą, biokominek ze strefą relaksu, a z drugiej strony część wypoczynkową z telewizorem i kinem domowym. Pomysł na hol zainspirowały klasyczne rozwiązania. Wybór forniru w głębszym odcieniu i ciemnej podłogi we wzór jodły to kolejny ukłon w stronę klasyki. Przy tym ciemniejsze kolory drewna są bardziej eleganckie. Meble ruchome również nawiązują do klasycznego wzornictwa,

Jak definiujesz luksus?
 
A.K.: Dla mnie luksus we wnętrzach to przede wszystkim przestrzeń. Projektowałam wcześniej apartament z widokiem na patio położony na niższej kondygnacji rezydencji Foksal 13/15 – schody, korytarz i wnętrze zachwycają historycznym detalem, ale… nie ma tam tych perspektyw! Tutaj mamy wgląd w panoramę serca Warszawy! Luksus we współczesnym wydaniu to dla mnie połączenie lokalizacji, przestrzeni i architektury. Jeżeli to możliwe – z otwarciem na przyrodę, co jest trudne do uzyskania w centrum wielkiego miasta. Wielkim atutem penthouse’u jest taras, który stanowi przedłużenie jego przestrzeni. Zawsze poszukuję w projektowanych przez siebie wnętrzach tzw. oddechu. Na przykład poszerzając trakty komunikacyjne. Ktoś powie – po co? Nikt tutaj przecież nie będzie siedział! Tak, odpowiadam, ale właśnie to miejsce wniesie do wnętrza oddech. Lubię duże hole, duże sypialnie, duże łazienki i toalety. Przestrzeń – zarówno wewnątrz jak i w znaczeniu otwarcia na zewnątrz to dla mnie najważniejsze kryterium luksusu.

Wywiad stanowi materiał prasowy.

Zabytkowe dwory i pałace jako nieruchomości inwestycyjne

zamek
Zabytkowe dwory i pałace mogą stanowić doskonałe nieruchomości pod inwestycje. Ważne, aby inwestor posiadał dopracowany pomysł biznesowy a także dysponował odpowiednim zapleczem finansowym na realizację swojego przedsięwzięcia.

Spis treści:
Stare-nowe nieruchomości inwestycyjnego
Inwestycja komercyjna, która może wysoko procentować
Oryginalność jest w cenie
Działka na znaczenie
Atrakcyjna nieruchomość inwestycyjna?
Inwestowanie w zabytkową nieruchomość musi być przemyślane
Zaplecze finansowe zapewni bezpieczeństwo
Zabytkowe nieruchomości czekają na właścicieli

Inwestowanie w nieruchomości takie jak zabytkowe dwory i pałace może okazać się doskonałym pomysłem inwestycyjnym. Niemniej jednak należy pamiętać o tym, że inwestycja tego rodzaju obarczona jest sporym ryzykiem. Inwestor, który zechce podjąć się realizacji projektu inwestycyjnego poddając renowacji zabytkowy obiekt, musi posiadać dużą wiedzę i odpowiednie zaplecze finansowe.

Stare-nowe nieruchomości inwestycyjnego

Zabytkowe dwory i pałace są obiektami, które posiadają bardzo duży potencjał. Niemniej jednak wielu inwestorów omija zabytkowe nieruchomości szerokim łukiem. Taka postawa nie powinna dziwić, ponieważ inwestowanie w zabytkowy obiekt może okazać się ryzykowne. Z tego względu pałacami i dworami, które wymagają renowacji, częściej interesują się inwestorzy posiadający duże doświadczenie inwestycyjne.

Inwestycja komercyjna, która może wysoko procentować

Zabytkowe obiekty to nieruchomości komercyjne nie dla każdego. Zdecydowanie powinny one stanowić obiekt zainteresowania inwestorów z doświadczeniem i zasobnym portfelem. Takim, którzy zdają sobie sprawę z faktu, że zabytkowe dwory i historyczne pałace to wymagające nieruchomości. Obiekty te, pomimo dużego ryzyka, mogą jednak okazać się bardzo lukratywną inwestycją komercyjną.

Oryginalność jest w cenie

Tym, co stanowi niewątpliwy atut zabytkowych obiektów, jest ich oryginalność. Zabytkowe dwory i pałace przyciągają nie tylko inwestorów, ale także osoby, które będą korzystały z usług odrestaurowanych nieruchomości historycznych. Te unikatowe nieruchomości same w sobie mogą stanowić doskonałą promocję i przyciągną gości i klientów. Aby uzyskać taki efekt, zabytkowa nieruchomość musi jednak przyciągać swoim niepowtarzalnym urokiem.

Na drodze do realizacji tego celu stają jednak niejednokrotnie skomplikowane wymagania formalno-prawne, komplikujące choćby prace budowlano-remontowe. Z tego względu odnawianie historycznego obiektu może okazać się dla inwestora bardzo kłopotliwe. Dodatkową przeszkodą może się okazać konserwator zabytków, który ograniczy i narzuci inwestorowi przebieg prac renowacyjnych. Odnawianie nieruchomości będących pod ochroną konserwatora zabytków może okazać się nie tylko bardziej kłopotliwe, ale również droższe z uwagi na konieczność korzystania z droższych materiałów budowlanych i wykończeniowych.

richard-clark-8tS8ywl126Q-unsplash

Działka na znaczenie

Wielkość i kształt działki, na której posadowiony jest dwór czy zamek, ma ogromne znaczenie. Inwestor poza samym budynkiem powinien bowiem przemyśleć, gdzie będzie znajdował się parking dla gości. Duży teren oznacza też wiele możliwości adaptacyjnych. Stworzenie przestrzeni do relaksu, sportu czy możliwość wybudowania dodatkowego budynku na terenie działki mogą stanowić bardzo duży atut. Wspomniany wcześniej parking jest podstawą, ponieważ goście obiektu, czy będzie on zaaranżowany na hotel, czy na salę weselną czy centrum konferencyjne, będą chcieli pozostawić swoje samochody na terenie nieruchomości.

Atrakcyjna nieruchomość inwestycyjna?

Zabytkowe dwory i pałace wyróżniają się tym, że każdy z tych obiektów jest inny. Ich niebanalna i niecodzienna architektura sprawia, że same w sobie mogą stanowić doskonałą reklamę dla działalności, jaka będzie prowadzona na ich terenie.
Dla przykładu, jeśli inwestor zdecyduje się urządzić w zabytkowym dworze centrum konferencyjne, to z pewnością przyciągnie do siebie gości biznesowych, którym zależy na urządzeniu konferencji czy szkolenia w nietuzinkowej oprawie.
Zabytkowy dwór sprawdzi się także doskonale jako dom weselny. Obecnie pary, które biorą ślub, często stawiają na wytworne wesele. Wspaniały, klimatyczny dworek będzie stanowił piękną oprawę do zdjęć ślubnych.
Z kolei jeśli inwestor postano na historyczny hotel, który zaadaptuje na luksusowy hotel, to z całą pewnością znajdą się chętni goście, którzy będą chcieli spędzić noc w zamkowych komnatach. W przypadku takich projektów atutem jest fakt, że goście są w stanie zapłacić za nocleg więcej niż w standardowym hotelu wysokiej klasy, ponieważ nocleg w komnacie jest dla nich sam w sobie niecodzienną atrakcją.
Inwestor, który zdecyduje się ulokować środki w zabytkową nieruchomość, może liczyć na spory przychód w sytuacji, gdy projekt okaże się trafioną inwestycją. Dla przyszłych gości korzystanie z tego rodzaju historycznych nieruchomości samo w sobie może stanowić niezapomniane przeżycie i pamiątkę na lata.

Inwestowanie w zabytkową nieruchomość musi być przemyślane

Proces inwestycyjny związany z lokowaniem kapitału w zabytkowy dwór czy pałac powinien zostać przez inwestora dokładnie przemyślany. Przed dokonaniem zakupu tego rodzaju nieruchomości inwestycyjnej warto skorzystać ze wsparcia specjalistów, którzy posłużą inwestorowi radą, czy wybrany przez niego pałac lub dwór ma szansę na bycie dobrą lokatą kapitału.
Inwestor powinien też przeliczyć, czy zabytkowa nieruchomość komercyjna, której zakupem jest zainteresowany, wymaga gruntownego remontu. Niezależnie od tego, czy inwestora czeka kapitalny remont czy tylko powierzchowna renowacja, powinien on liczyć się z możliwym pojawieniem się nieprzewidzianych wydatków. Z tego względu decyzję o zakupie zabytkowego dworu albo pałacu powinni podejmować inwestorzy dysponujący odpowiednim zapleczem finansowym.

Zaplecze finansowe zapewni bezpieczeństwo

Posiadanie przez inwestora odpowiedniego zaplecza finansowego zapewni mu z pewnością większe poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Nawet, jeśli w trakcie remontu okaże się, że konieczne są dodatkowe prace remontowe, będzie on mógł pokryć ich koszt z zapasów finansowych. Dzięki temu inwestorowi nie będzie groziło opóźnienie realizacji założonego harmonogramu. Jak wiadomo, jest to bardzo ważne, ponieważ w swoim biznes planie inwestor zakłada, jak długo może utrzymywać realizowany projekt inwestycyjny, oraz w jakim terminie powinie zacząć czerpać z inwestycji komercyjnej pierwsze zyski.

Co więcej, jeśli inwestor dobrze przemyśli projekt, to inwestycja taka może zaprocentować dla niego w przyszłości, stając się wizytówkę regionu. Wówczas inwestor może liczyć na wsparcie promocji od np. władz gminy.

Zabytkowe nieruchomości czekają na właścicieli

Obecnie na rynku nieruchomości komercyjnych dostępnych jest całkiem sporo historycznych obiektów. Wiele z nich wymaga gruntownych remontów, jednak można znaleźć też prawdziwe perełki, które nie wymagają wielkiego wkładu finansowego. Inwestorzy mają w czym wybierać, jeśli chodzi o różnorodność lokalizacji, kubatury obiektu, wielkości działki, ceny, stanu technicznego itd. Dzięki temu mogą oni wybrać nieruchomość, która będzie najbardziej dopasowana do planowanej przez nich inwestycji. Istotne jest jednak, aby przed dokonaniem zakupu inwestor zapoznał się z pełną dokumentacją techniczną obiektu, a także jego historią. Należy też pamiętać o wzięciu pod uwagę, czy nieruchomość znajduje się pod opieką konserwatora zabytków.

Redakcja
Komercja24.pl

Udana renowacja zabytkowej kamienicy w centrum Katowic

DSC_6790

Zabytkowa kamienica przy ul. Kościuszki 33 w Katowicach znowu zachwyca. Za projekt przywrócenia budynku do stanu świetności sprzed wieku, odpowiada bielska pracownia Archas Design. 

Teraz w nieruchomości inwestycyjnej mieszczą się nowoczesne mieszkania studenckie.
Za aranżacje i dekoracje mieszkań studenckich Akademika Kościuszki 33 odpowiadał Szymon Wilczyński, który jest też projektantem. Z kolei adaptacja wnętrz była po stronie Archas Design.

– Głównym założeniem projektowym było odtworzenie pierwotnego wyglądu zabytku – mówi architekt Maciej Zuber, właściciel Archas Design z Bielska-Białej. Jego pracownia od wielu lat specjalizuje się w trudnej sztuce renowacji kamienic. – W tym przypadku zadanie nie było łatwe, jeśli weźmie się pod uwagę ograniczony dostęp do materiałów archiwalnych czy dokonaną w czasie wojny całkowitą przebudowę parteru kamienicy. Dlatego przed remontem konieczna była nie tylko ocena stanu technicznego konstrukcji czy trwałości wykorzystanych przy budowie materiałów, ale też szczegółowe badania warstw tynków i ich kolorystyki.

Historyczny Dom Norymberski w Krakowie z nowymi umowami najmu powierzchni

lucas-albuquerque-615558-unsplash
Dom Norymberski w Krakowie jest jednostką administracyjną Miasta Norymberga i mieści się na rogu ulic Krakowskiej i Skałecznej, w siedemnastowiecznym zabytkowym „Domu Pod Gwiazdą”. Do grona najemców historycznego Domu Norymberskiego w Krakowie dołączyły trzy nowe firmy.

Inwestycja komercyjna Dom Norymberski zlokalizowana jest na krakowskim Kazimierzu. Do groma najemców historycznego obiektu dołączyły dwie firmy prawnicze i spółka z sektora professional services. Nowi najemcy zajmą komercyjną część budynku, a dochód z najmu w całości wspomoże utrzymanie Domu Norymberskiego jako instytucji kultury. W procesie najmu obie strony były wspierane przez międzynarodowe firmy doradcze. Nowych najemców reprezentował Knight Frank, wynajmującego eksperci z JLL.
„Dom Norymberski to obiekt o szczególnym znaczeniu kulturalnym dla Krakowa. Cieszymy się, że do jego najemców dołączyły nowe dynamiczne firmy prawnicze i z sektora usług profesjonalnych, których działalność idealnie wpisuje się w charakter budynku. Cieszymy się, że strony doszły do porozumienia i mamy nadzieję, że nowi najemcy będą z sukcesami funkcjonowali pod tym wyjątkowym adresem. Jednocześnie dziękujemy za obdarzenie zaufaniem w procesie poszukiwania nowego biura i negocjacji warunków umowy najmu” – skomentował Tadeusz Grabowski, Negocjator w Knight Frank.

„Urząd Miasta Norymberga ceni sobie długoterminową współpracę z szanowanymi podmiotami. Dlatego nasz klient z przyjemnością powitał w gronie najemców Domu Norymberskiego znane firmy prawnicze, które do relokacji zachęciła unikalna kombinacja prestiżowej lokalizacji i historycznego charakteru obiektu. Gratulujemy sukcesu wszystkim zaangazowanym w transakcję i cieszymy się, że możemy wspólnie tworzyć historię tego zabytkowego budynku w sercu krakowskiego Kazimierza.” – dodała Agata Suder, Konsultantka w JLL.

Zabytkowy budynek dawnej Poczty Głównej w Gliwicach z nowym najemcą

DL Vintage Post 1

Zabytkowy budynku dawnej Poczty Głównej w Gliwicach pozyskał nowego najemcę.

Centrum medyczne GlivClinic zajmie powierzchnię 354 metrów kw. w budynku DL Vintage Post. Odrestaurowany przez DL Invest Group zabytkowy budynek dawnej Poczty Głównej jest jednym z najbardziej prestiżowych adresów w Gliwicach. DL Vintage Post jest integralną częścią gliwickiej starówki. Nieruchomość składa się z dwóch zabytkowych budynków: dawnej Poczty Głównej oraz dawnej Giełdy Zbożowej.
Centralna lokalizacja zapewnia dogodne połączenie z wylotem na DTŚ i autostradę A1.

Wymagający najemcy posiadający w DL Vintage Post swoje biura, restauracje czy punkty usługowe korzystają z wyjątkowego charakteru tej zabytkowej i rozpoznawalnej na gliwickiej mapie nieruchomości – podkreśla Łukasz Tomczyk, Dyrektor ds. Komercjalizacji w DL Invest Group. Odrestaurowane z wyjątkową dbałością o szczegóły powierzchnie to bez wątpienia wartość dodana dla każdego najemcy, a prestiżowy adres w centrum miasta tym bardziej podkreśla pozycję i znaczenie każdej firmy, która posiada u nas biuro lub swoją placówkę. Wybór DL Vintage Post przez GlivClinic jest kolejnym poświadczeniem wysokiej jakości naszego projektu  – podsumowuje Łukasz Tomczyk.

WGN sprzedaje pałac z końca XVI wieku za 6 000 000 zł

684-1l
WGN Myszków pośredniczy w sprzedaży klimatycznego pałacu położonego w okolicy Częstochowy.

Przedmiotem sprzedaży jest malowniczy pałac pochodzący z końca XVI wieku. Pałac został zmodernizowany i rozbudowany w XIX wieku. Nieruchomość znajduje się w Radoszewnicy niedaleko Częstochowy.
Pałac otoczony jest przez angielski park z urokliwym starodrzewem oraz dużym stawem opierającym się o rzekę Pilicę. Obiekt ma powierzchnię 940 m2. Pałac jest po całkowitym remoncie – posiada 3 sale bankietowe na ponad 130 osób, 2 królewskie apartamenty, 6 apartamentów na I-szym pietrze oraz pokoje na poddaszu.  Klimatycznym pomieszczeniem w pałacu jest winiarnia znajdująca się w piwnicy, pochodząca z XVI wieku, ze sklepieniami kleinowskimi. Całość została wykończona najwyższej klasy materiałami wykończenia wnętrz i wyposażona w barokowe meble. Zespół parkowo-pałacowy posadowiony jest na działce o powierzchni 6,3 ha.
Pałac został wystawiony na sprzedaż za kwotę 6 000 000 złotych.

Zabytkowy park kąpielowy w Wiśle został oficjalnie oddany do użytku

1

Warszawska spółka generalnego wykonawstwa Moris Polska zakończyła w Wiśle realizację inwestycji w formule „projektuj i buduj”.

Projekt zakładał rewitalizację parku kąpielowego zbudowanego w 1932 roku i utrzymanego w stylistyce modernistycznej. Inwestorem była spółka samorządowa Baseny Wisła. Przed realizacją projektu w miejscu inwestycji znajdował się zdewastowany zespół basenów otwartych, wieża do skoków do wody, kort tenisowy, zabytkowa kawiarnia z roku 1934 i małe pawilony służące jako kasy, sklep i szatnia.
Obiekt został zamknięty w 2011, zaś teraz zyskał nowe życie.

 

 

Cały proces projektowy odbywał się pod nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków” – mówi Tomasz Chmiel, dyrektor ds. inwestycji Moris Polska. „Z powodu złego stanu technicznego nie udało się uratować jedynie przedwojennej wieży do skoków do wody nad basenem sportowym. Są jednak duże szanse na budowę nowej wieży do skoków o parametrach i lokalizacji zbliżonych do jej historycznej poprzedniczki. Przygotowaliśmy jej projekt budowlany autorstwa architekta Zenona Zapaśnika i mamy pozwolenie na jej budowę. Zbudowaliśmy fundament pod nową wieżę i gdy tylko samorząd Wisły znajdzie środki finansowe na jej budowę być może zleci jej wykonanie. Projekt nowej wieży – poza konserwatorem zabytków – był dodatkowo konsultowany z przedstawicielami Polskiego Związku Pływackiego” – dodaje Tomasz Chmiel.

 

Realizację inwestycji podsumowuje Wojciech Marasik, dyrektor ds. projektów Moris Polska: „W całym projekcie staraliśmy się jak najściślej oddać ducha modernizmu okresu międzywojennego i zostało to zatwierdzone przez służby konserwatorskie. Pieczołowicie dbaliśmy o zachowanie oryginalnej zieleni na terenie budowy, dlatego m.in. cztery piękne stare dęby przylegające do budynku wielofunkcyjnego były pod naszą szczególną opieką. Cały obiekt jest przez nas silnie nasycony technologiami z zakresu tzw. inteligentnego budownictwa, stąd oficjalna nazwa tego projektu funkcjonująca u strony zamawiającej to »Inteligentne Baseny – rewitalizacja parku kąpielowego w Wiśle«. Wdrożyliśmy więc elektroniczne rozwiązania zarówno ułatwiające zarządzanie obiektem i przepływem gości, jak też ich bezpieczeństwem. Jak we wszystkich obiektach pływackich budowanych przez naszą firmę szczególny nacisk położyliśmy na bezpieczeństwo dzieci. Ich wodny plac zabaw ma głębokość 22 cm, a jego dno stanowi specjalna wykładzina antypoślizgowa. Dzięki pompom ciepła gwarantujemy w basenach temperaturę wody 28°. Park kąpielowy bardzo atrakcyjnie prezentuje się także o zmierzchu. Zapewniliśmy mu profesjonalne różnokolorowe oświetlenie iluminacyjne, jakie stosuje się w obiektach koncertowych i innych placówkach kultury”.

Już wkrótce rozpocznie się przebudowa dworca w Rzepinie

Dworzec w Rzepinie - wizualizacja 2

Celem modernizacji obiektu w Rzepinie jest przywrócenie historycznego wyglądu dworca, poprawa komfortu podróżnych, dostępności a także bezpieczeństwa. 

PKPS.A. ogłosiły przetarg na wybór wykonawcy prac budowlanych obiektu. Otwarcie ofert w postępowaniu zaplanowano na dzień 13 lipca 2021 r.
Dworzec, który ma zostać poddany modernizacji, jest jednym z ośmiu obiektów w województwie lubuskim, które PKP S.A. chce odnowić i rozbudować. Modernizacja realizowana będzie w ramach Programu Inwestycji Dworcowych na lata 2016-2023. Inwestycja jest współfinansowana ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

–  Ogłoszenie przetargu na wybór wykonawcy przebudowy dworca w Rzepinie to kolejny element przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu. Mieszkańcy kolejnej niewielkiej miejscowości w województwie lubuskim zyskają dostęp do bezpiecznej i komfortowej infrastruktury kolejowej. Mam nadzieję, że zmodernizowany budynek dworca stanie się ważnym centrum społeczności lokalnej i ułatwi pasażerom podróżowanie koleją. Wszystko to dzięki Programowi Inwestycji Dworcowych, w ramach którego polski rząd przeznaczy do 2023 r. prawie 2 mld zł na modernizację blisko 200 dworców – mówi Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury.

–  Program Inwestycji Dworcowych wkroczył już w decydującą fazę. Część inwestycji prowadzonych przez PKP S.A. została zrealizowana lub jest w trakcie prac budowlanych, a niebawem dołączą do nich kolejne. Jedną z nich jest przebudowa dworca w Rzepinie, na którą przetarg właśnie ogłoszono. Dzięki niej dworzec odzyska historyczne piękno oraz spełni współczesne standardy obsługi podróżnych – mówi Maciej Małecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

 

– Poprawa komfortu podróżowania, skrócenie czasu jazdy, modernizacja dworców i dostosowanie ich do osób ze szczególnymi potrzebami to jedne z priorytetów polskiego rządu przy realizacji inwestycji kolejowych. Pieniądze z Funduszy Europejskich z Programu Infrastruktura i Środowisko wspierają modernizację zabytkowych dworców, jak ten w Rzepinie. Dzięki temu pasażerowie będą mogli korzystać z bardziej nowoczesnego, bezpiecznego oraz dostępnego dla wszystkich miejsca – mówi Waldemar Buda,  wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

 Program Inwestycji Dworcowych w województwie lubuskim nabiera rozpędu. Ostatnio rozpoczęliśmy przebudowę dworca w Witnicy, a lada dzień ruszą prace budowlane w Świebodzinie. Rzepin to kolejna lokalizacja na mapie województwa lubuskiego, gdzie planujemy jeszcze w tym roku zacząć roboty – mówi Ireneusz Maślany, członek zarządu PKP S.A.

Dwory, pałace, zamki – nieruchomości o dużym potencjale inwestycyjnym

al-x-599182-unsplash
Polski segment nieruchomości zabytkowych jest bogaty w zróżnicowane oferty. Znaleźć można zarówno duże, odrestaurowane obiekty, jak i te mniejsze wymagające gruntownego remontu.

Nieruchomości zabytkowe to gratka dla inwestorów, którzy nie boją się ryzyka i mają biznesową wizję. Dwór, pałac czy zamek sprawdzi się doskonale jako hotel, centrum biznesowe czy apartamentowiec. To także doskonałe miejsce, które samo w sobie stanowić może wabik na turystów poszukujących atrakcyjnej historii obiektu oraz noclegu.
Nieruchomości zabytkowe wymagają często dużych nakładów finansowych, aby odzyskać dawny blask. Udane inwestycje stanowią jednak przykład, że niejednokrotnie taka lokata kapitału zwraca się z nawiązką.

Renowacja nieruchomości: Grupa Waryński odrestauruje zabytkową ulicę Wschowską w Warszawie

EQ2_Warszawa_Grupa Waryński

Grupa Waryński odrestauruje zabytkową ulicę Wschowską w Warszawie, przy której realizuje budynek biurowy EQ2. 

Deweloper otrzymał właśnie pozwolenie na przebudowę ulicy, która zachowała swój historyczny bruk z polnego kamienia. Rewitalizacja ul. Wschowskiej zwieńczy ostatni etap budowy biurowca EQ2.

Projekt obejmuje renowację przedwojennej kamiennej nawierzchni ulicy Wschowskiej oraz położenie asfaltowego pokrycia na skrzyżowaniu ulicy Wschowskiej z ulicą Warneńczyka. Plan przewiduje także wykonanie 80 metrów kanalizacji ogólnospławnej i montaż czterech wpustów ulicznych, co pozwoli na odwodnienie ulicy. Wschowska zyska również cztery nowe latarnie.

Ulica Wschowska stanie się jedną z warszawskich perełek i dołączy do grona najbardziej urokliwych ulic w Warszawie. Podobnie, jak ulica Chłodna, czy Próżna, pozostanie świadectwem historii miasta. A trzeba przyznać, że niewielka Wschowska była świadkiem ciekawych wydarzeń.

Zanim pod koniec XIX wieku uruchomiono linię kolejową z Warszawy do Wiednia i Wola zaczęła przeżywać największe ożywienie, w okolicy dzisiejszej ulicy Elekcyjnej, na polach wolskich, odbywały się elekcje królów polskich.

W przedwojennym krajobrazie dzielnicy dominowały zabudowania z czerwonej cegły, nierzadko przypominające zakłady łódzkich magnatów bawełnianych. Działały tu fabryki m.in. takich rodzin jak Norblinowie, Fragetowie z Francji, Urlichowie z Łużyc Dolnych, Machlejdowie ze Szkocji, Wankowie z dzisiejszej Holandii, czy Bormanowie z Saksonii.
17 lutego 1910 roku, przy skwerze u zbiegu ulicy Wschowskiej i nieistniejącego już odcinka ulicy Prądzyńskiego, uruchomiona została Elektrownia Wolska. Budynek elektrowni usytuowany był przy Wschowskiej 2, która do 1921 roku nosiła nazwę Elektrycznej. Przypominał średniowieczny zamek z fasadą z trójkątnym szczytem oraz masywną, ceglaną wieżą. Elektrownia, wyposażona w maszyny firmy Siemens-Schuckert, dysponowała na początku silnikiem gazowym o mocy 16 koni mechanicznych. Dzięki niej 34 lampy łukowe mogły po raz pierwszy oświetlić światłem elektrycznym kilka ulic, wtedy jeszcze podwarszawskiej miejscowości. Latarnie rozświetliły wówczas, m.in. część ulicy Wolskiej, Górczewskiej, Grójeckiej i Prądzyńskiego. Elektrownia Wolska zasilała w prąd również sąsiednią wieś Ochota. W dniu 8. kwietnia 1916 roku większa część gminy Wola została włączona do miasta Warszawy. W 1919 roku Elektrownia przejęta została przez Spółkę Akcyjną „Siła i Światło”. Zabytkowy budynek przetrwał wojnę, ale pod koniec lat 60-tych został wyburzony podczas rozbudowy Fabryki Wyrobów Precyzyjnych „VIS” im. K. Świerczewskiego.

– Rewitalizacja ulicy Wschowskiej stanowi ostatnią część realizacji naszego drugiego projektu biurowego na warszawskiej Woli. Miło nam, że możemy przywrócić jej przedwojenny kształt i odtworzyć autentyczny charakter. Bo to właśnie takie elementy urbanistyczne budują atmosferę najciekawszych miejsc w mieście. Postindustrialna część zabudowy Woli daje niepowtarzalny szlif jej dzisiejszej, nowoczesnej architekturze. Sprawia, że wyróżnia się na tle innych warszawskich dzielnic – mówi Bogdan Borkowski, Prezes Zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa.
Remont ulicy Wschowskiej, który Grupa Waryński rozpoczęła na początku kwietnia br., potrwa około sześciu tygodni. Zakończenie prac zbiegnie się z oddaniem do użytkowania biurowca EQ2. Wewnątrz budynku trwają ostatnie prace wykończeniowe. Zagospodarowywane jest także jego otoczenie.

Kameralny biurowiec EQ2, usytuowany w pobliżu warszawskiego Dworca Zachodniego, dostarczy 2.826 m2 powierzchni GLA. Oferuje moduły biurowe o metrażu od 120 m2 do 354 m2.

mat.pras.

Rewitalizacja zabytkowej kamienicy – zachwycająca realizacja pracowni Kulczyński Architekt

Piotr Krajewski - Fotografia Architektury / Architectural Photography

W centrum Warszawy, w kamienicy przy ul. Smolnej 40 znajduje się butikowy Hotel Indigo, do którego przyjeżdżają goście z całego świata. Urzeka ich nie tylko rewelacyjna lokalizacja lecz także sam budynek – starannie odrestaurowane oryginalne elementy umiejętnie uzupełnione nowoczesnymi rozwiązaniami architektonicznymi prezentują się wyjątkowo atrakcyjnie. Za rewitalizację kamienicy odpowiadał Bogdan Kulczyński z pracowni Kulczyński Architekt.

Spis treści:
Poszukiwania śladów
Dostosowanie do współczesnej funkcji

Historia kamienicy sięga początku XX w., kiedy hrabia Ksawery Branicki, właściciel terenów przylegających do Pałacu Branickich (ul. Nowy Świat 18/20) postanowił rozparcelować je na sześć placów z frontami od ul. Smolnej i postawić na nich budynki. Projekt pięciu kamienic (szósty plac trafił w ręce innego właściciela) powierzył Bronisławowi Brochwicz-Rogoyskiemu. W narożnym domu, pod numerem 40, powstała letnia rezydencja rodziny Branickich, budowa zakończyła się w 1903 roku. Ponad 40 lat później, w czasie II wojny światowej kamienica została zbombardowana i ograbiona. W październiku 1945 roku na mocy Bolesława Bieruta kamienica przeszła na własność państwa. Budynek został odbudowany na podstawie zachowanych planów i fotografii, przez krótki czas mieścił się w nim gabinet Pierwszego Sekretarza PZPR, później, do lat 70., kiedy Braniccy odzyskali kamienicą, swoją siedzibę miał tu Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Pod koniec lat 80. kamienica została wpisana
do rejestru zabytków. W 2014 roku nabył ją nowy inwestor, który postanowił stworzyć w tym miejscu elegancki, butikowy hotel. Projekt renowacji kamienicy powierzył architektowi Bogdanowi Kulczyńskiemu z warszawskiej pracowni Kulczyński Architekt, która ma w swoim dorobku wiele tego typu realizacji. Trzy lata później Hotel Indigo otworzył swoje drzwi dla gości.

Poszukiwania śladów

Eklektyczna, bogato zdobiona elewacja kamienicy przy ul. Smolnej 40, która miała informować o statusie rodziny Branickich, była w fatalnym stanie. Nie zachował się także oryginalny dach – ostatnia kondygnacja została zniszczona w wyniku bombardowania i pożaru. – Można powiedzieć, że kamienica została oskalpowana, a odbudowany w połowie ubiegłego wieku dach zupełnie nie pasował do całego budynku. Wiedzieliśmy, że pierwotnie musiał wyglądać inaczej  – mówi arch. Bogdan Kulczyński. Konserwator zabytków zgadzał się na lekką modyfikację dachu, ale nie na dodanie całej kondygnacji. To zmusiło architekta i jego zespół do poszukiwań w bibliotekach i źródłach historycznych, aby odkryć, jak wyglądała oryginalna konstrukcja. – Najpierw odnaleźliśmy plan sytuacyjny, na którym był dach, następnie zobaczyliśmy film wykonany z lecącego nad budynkiem samolotu, nagrany niestety już po Powstaniu Warszawskim. Na szczęście ostały się mury ze śladami po pożarze – na ich podstawie udało się odwzorować prawdziwą wysokość dachu. To nam otworzyło drzwi do konserwatora i natychmiast otrzymaliśmy zgodę, aby przywrócić historyczny charakter tego budynku – mówi Bogdan Kulczyński. Aby zaznaczyć fakt, że dach jest elementem nowym, odbudowanym, został uzupełniony o całoszklane lukarny, które nie tylko stanowią jedyny nowoczesny akcent frontu budynku, ale też doskonale doświetlają pokoje hotelowe. Na tyłach kamienicy, została dobudowana oficyna o zupełnie innym, nowoczesnym charakterze, z w pełni przeszkloną elewacją. Łączenie oryginalnej zabudowy ze współczesnymi materiałami i elementami to jeden ze znaków rozpoznawczych pracowni Kulczyński Architekt.

Dostosowanie do współczesnej funkcji

Budynek pierwotnie był mieszkalny, po wojnie stał się budynkiem biurowym i z czasem popadał w stan coraz większego zaniedbania. – Patio było przerażające, można tu było kręcić filmy z zagłady miasta – wspomina architekt. W projekcie rewitalizacji zostały zachowane wszystkie ściany, stropy i klatki schodowe. Wewnętrzne patio, które dziś pełni funkcję hotelowego lobby, zwieńczono szklanym dachem na wysokości ostatniej kondygnacji,
na wysokim parterze znajduje się restauracja. W części podziemnej znajdują się sale konferencyjne oraz zaplecze techniczne i kuchenne restauracji. O aranżację wnętrz zrewitalizowanego hotelu zadbała pracownia 2KUL Interior Design. – Budynek z mieszkalnego zamienił się ostatecznie w hotelowy, a więc funkcja pozostała w zasadzie taka sama, różni się tylko czasem pobytu osób tam mieszkających – podsumowuje Bogdan Kulczyński. Hotel Indigo jest świetnym przykładem na to, że zamysł architekta tworzącego niemal sto dwadzieścia lat temu można efektownie połączyć z nowoczesnymi elementami i współczesną funkcją.

 

 Źródło: Kulczyński Architekt.

Najlepsze hotele historyczne w Polsce

al-x-599182-unsplashZamki, pałace i kamienice cieszą się coraz większym zainteresowaniem ze strony inwestorów. Jaki jest tego powód? Są to doskonałe obiekty, które można adaptować pod historyczne hotele. Zabytkowe obiekty pokazują, że jeszcze dziś mogą służyć jako użyteczne, komercyjne nieruchomości.

Hotele historyczne to odrestaurowane obiekty zabytkowe, którym nowi właściciele nadają nowy, odmieniony charakter. Pomimo faktu, że ich budowa sięga wielu lat wstecz, potrafią prezentować się jako naprawdę nowoczesne nieruchomości.

Ryn: Zamek Ryn

Ryn jest miasteczkiem położonym nad dwoma jeziorami: Ryńskim i Ołów, w woj. warmińsko-mazurskim. Zamek noszący tę samą nazwę, co miasteczko, został zbudowany w XIV w. przez Zakon Krzyżacki. Zamek Ryn zalicza się do jednego z największych hoteli historycznych na świecie. Odrestaurowany zamek oferuje swoim gościom aż 143 pokoje i luksusowe apartamenty. Wnętrze zamku nawiązuje do architektury historycznej, jednak zachowuje elegancję na miarę 4.gwiazdkowego hotelu.
Ten wspaniały, historyczny hotel posiada w swojej ofercie basen, pole golfowe, kręgielnię w zbrojowni a także zwiedzanie zamku.

Kraków: Grand Hotel

„Grand Hotel” to marka kojarząca się z najwyższym poziomem hotelarstwa. Zaistniała ona w XIX wieku. Hotele tej klasy powstawały w najbardziej atrakcyjnych dzielnicach miast, często w budynkach pałacowych, o wnętrzach wypełnionych dziełami sztuki i równocześnie nowoczesnymi technologiami.
W roku 1873 kamienicę przy ulicy Sławkowskiej 5 kupili Marcelina i Aleksander Czartoryscy. Wkrótce potem stali się oni właścicielami przyległej kamienicy pod numerem 7. Z tych właśnie dwóch kamienic o średniowieczno-renesansowym rodowodzie stworzono siedzibę książęcą. Luksusowy pałac szybko zyskał popularność, stając się ośrodkiem życia towarzyskiego, intelektualnego i artystycznego. Spadkobierca Aleksandra Czartoryskiego, syn Marceli, wydzierżawił w 1886 roku pałac z przeznaczeniem pod luksusowy hotel. Po kilku latach sprzedał on budynek koneserowi i kolekcjonerowi dzieł sztuki – Eustachemu Jaxa Chronowskiemu.  Tym sposobem w  1887 roku odbyła się ceremonia otwarcia wspaniałego i funkcjonującego po dziś dzień hotelu Grand Hotel.

W chwili obecnej ten ekskluzywny hotel oferuje swoim gościom wspaniałe, luksusowe pokoje i apartamenty. Ponadto do dyspozycji gości jest 8 sal konferencyjno – bankietowych, w tym jedyny w Krakowie Salon Klubowy połączony z prywatnym drink barem i Centrum Biznesowym.
Grand Hotel w Krakowie to 130.letni obiekt, który na stałe wpisał się już na sam szczyt hotelowej listy luksusowych hoteli w tym mieście.

Warszawa: Hotel Bristol

Hotel Bristol jest najstarszym hotelem w stolicy. W 1901 roku założył go znany pianista, kompozytor i polityk – Ignacy Paderewski. Do cech charakterystycznych hotelu zaliczyć można okazałą fasadę w stylu neorenesansowym i wnętrze urządzone w stylu art. Deco z najwyższym smakiem. Bristol znajduje się przy Trakcie Królewskim, w pobliżu Pałacu Prezydenckiego, co czyni go doskonale zlokalizowanym obiektem hotelowym.
Luksusowe apartamenty tego hotelu gościły największe światowe sławy.
Bristol oferuje swoim klientom m.in. dwie luksusowe restauracje, dwie sale bankietowe, centrum biznesu składające się z aż 10 sal konferencyjnych, bibliotekę, basen, solarium, saunę, łaźnię parową oraz siłownię.

Rynek nieruchomości komercyjnych doskonale pokazuje, że jest na nim miejsce również dla zabytkowych i historycznych obiektów. Hotele urządzane w zamkach, pałacach, kamienicach czy dworach w niczym nie ustępują nowoczesnym, nowo budowanym obiektom hotelowym. Niejednokrotnie wręcz przyćmiewają ich urok swoją wspaniałą historią i niebanalnym wystrojem. Są unikatowe, a ta cecha przyciąga wielu klientów.

Dawne fabryki w nowym wcieleniu. Renesans obiektów poprzemysłowych

u Scheiblera

Lofty u Scheiblera – Łódź, źródło: YouTube

Kilkadziesiąt milionów złotych za duże budynki pofabryczne z dużym potencjałem inwestycyjnym – takie są ceny tego typu obiektów. Zainteresowanie dawnymi fabrykami i nie tylko – bo także budynkami np. po szpitalach czy obiektami infrastrukturalnymi rośnie. Deweloperzy wykorzystują niebanalną architekturę do realizacji projektów prestiżowych. Co jednak najważniejsze – mają szansę na „wejście” do bardzo dobrych lokalizacji.

Ile kosztują dawne fabryki, szpitale, budynki kolejowe, wieże ciśnień, browary? Itp. Ceny są bardzo zróżnicowane – w zależności od rynku, potencjału technicznego itp. Najniższe stawki zaczynają się od kilkuset złotych za 1 mkw., najwyższe sięgają kilku tysięcy. Oczywiście zupełnie inne ceny obowiązują za nieruchomości już wyremontowane i dostosowane do nowych celów.
Z drugiej strony nie brak i obiektów mocno przecenionych – wszystko zależy od rynku, stanu technicznego i potencjału. Przykład to zabytkowa hala przemysłowa w Stargardzie Szczecińskim. Nieruchomość o powierzchni 2700 mkw. wystawiono na sprzedaż za 890 tys. zł. Niedawno w Wolsztynie, w Wielkopolsce do kupienia była 100 – letnia wieża ciśnień. Nieruchomość z 1908 roku, liczy 4 kondygnacje, w sumie 31 metrów wysokości i 250 mkw. powierzchni. Cena ofertowa wynosiła 1,5 mln zł.
Z kolei za dobrze położone duże nieruchomości, w centrach bądź blisko centrów dużych miast inwestorzy mogą zapłacić nawet po kilkadziesiąt milionów złotych. W Pabianicach piękny pofabryczny budynek z końca XIX wieku (zakładów bawełnianych „Krusche-Ender”) został wyceniony na 19 mln 900 tys. złotych co daje 1 895,24 zł/m². Firma Archicom w 2016 roku kupił od amerykańskiej spółki zabytkowy kompleks Browaru Piastowskiego we Wrocławiu, zapłacił za niego 36,3 mln zł. Nieruchomość w bardzo dobrej lokalizacji, około 2 km od centrum miasta, leży na gruncie o pow. 5,76 ha. Powierzchnia budynków to kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych. W podobnej cenie został sprzedany kilka lat temu we Wrocławiu budynek dawnego szpitala im. Babińskiego.

Zabytkowa architektura i świetna lokalizacji

Segment zabytków przemysłu oferuje bardzo różnorodne nieruchomości. Nie ulega wątpliwości, że będzie on sukcesywnie rósł – na czym skorzystają nie tylko inwestorzy, ale również mieszkańcy – dzięki nowemu wykorzystaniu dużych połaci miast oraz zachowaniu wartościowej architektury. Potencjał tego typu zabudowy został na naszym podwórku odkryty zaledwie kilkanaście lat temu – by wspomnieć pionierskie rewitalizacje, a więc Manufakturę i Lofty Scheiblera w Łodzi czy Stary Browar w Poznaniu. Każdy z tych komercyjnych projektów przynajmniej nawiązuje i częściowo wykorzystuje dawną przemysłową zabudowę. Od czasów, gdy powstawały minęło już wiele lat. Nowych inwestycji tego typu przybyło. Wymienić tu można również m.in. takie projekty jak warszawski Art Norblin, Centrum Praskie Koneser czy Dzielna 64. We Wrocławiu można wskazać choćby na Browary Wrocławskie – nowa inwestycja firmy Archicom w dawnym XIX -wiecznym browarze. Pod zabudowę komercyjną i mieszkaniową wykorzystano także dawne tereny Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. W ten sposób na niezagospodarowanych obszarach powstała praktycznie od zera nowa część miasta – tzw. Promenady Wrocławskie. Inny przykład ze stolicy Dolnego Śląska, to choćby Nowa Papiernia, czyli wykorzystanie pod mieszkania typu lofty dawnych budynków fabrycznych z XIX wieku. Z kolei w Poznaniu można wskazać np. na projekt mieszkaniowy INVENTIA, który zakłada m.in. rewitalizację i dostosowanie do nowej funkcji budynku dawnej fabryki rowerów z 1926 roku. W Kaliszu – dawna słynna fabryka fortepianów Calisia zostanie z kolei przebudowana na hotel. Jak już mówiliśmy – podobnych inwestycji jest znacznie, znacznie więcej.

Dodatkowo przyspieszenia dostały inwestycje rewitalizacyjne, po ‚wejściu do gry” spółek skarbu państwa – w szczególności kolei, ale też Poczty Polskiej, ANR i AMW. Państwo to ciągle największy posiadacz ziemski w naszym kraju. Sukcesywnie jednak pozbywa się gruntów, zwłaszcza po-kolejowych, gdzie powstają nowe biura, apartamenty, centra handlowe.

Zainteresowanie inwestorów nieruchomościami poprzemysłowymi to nie tylko efekt dostrzeżenia ich potencjału. W dużej mierze to po prostu konieczność. Rozpędzony rynek komercyjny i mieszkaniowy potrzebuje odpowiednio wysokiej podaży. W dużych miastach jednak coraz ciężej o dobrze położone grunty. Tereny inwestycyjne się kończą. Stąd zainteresowanie nieruchomościami poprzemysłowymi, czy infrastrukturalnymi – często świetnie położonymi. Dawne fabryki, nieruchomości infrastrukturalne – w szczególności kolejowe – okazały się dla deweloperów prawdziwym darem z niebios. Pozwalają „wejść” z inwestycjami do dogodnych lokalizacji.

Marcin Moneta – komercja 24

Rewitalizacje nieruchomości – 150 proc. wyższe koszty niż cena zakupu

Jagiełły 6_wizualizacja2

Nowe, tanie i łatwe coraz częściej zostaje zastąpione przez historyczne, droższe, trudniejsze. Rewitalizacja istniejących nieruchomści przyciąga uwagę deweloperów. Dlaczego tak się dzieje, mimo kosztów większych od 10% do nawet 150%?

Rewitalizacja to proces wyprowadzania ze stanu kryzysowego obszarów zdegradowanych, prowadzony kompleksowo, poprzez zintegrowane działania na rzecz lokalnej społeczności, przestrzeni i gospodarki. Nie prowadzi jej wyłącznie miasto czy gmina – udział w niej biorą również podmioty prywatne, na przykład deweloperzy. Robią to coraz chętniej, zwłaszcza w Warszawie, we Wrocławiu, Krakowie, Trójmieście i Poznaniu i to mimo dodatkowych procedur, utrudnień podczas budowy i zdecydowanie większych kosztów. Dlaczego?

Rewitalizacja jest w cenie

Zdaniem eksperta rewitalizowane przestrzenie to bardzo często jedne z najlepszych lokalizacji. A dobra działka jest na wagę złota – Polacy zaczynają wracać z przedmieść do centrów miast. Ten trend przybył do nas z Zachodu. Na przykład w Londynie biurowce w najlepszych lokalizacjach masowo przebudowuje się na budynki mieszkalne.

– Działki w dobrej lokalizacji są dużą wartością. Często znajdują się na nich obiekty z ciekawą historią, które z różnych przyczyn doprowadzone zostały do stanu dużego zniszczenia. Warunki techniczne często są trudne do przewidzenia i mają olbrzymi wpływ na finalne koszty – w zależności od tego, koszty dodatkowe przy rewitalizacji wahają się od 10% do nawet 150% – mówi Architekt Marek Kotowski z firmy Bouygues Immobilier Polska. Współautor rewitalizacji DH „RENOMA” we Wrocławiu oraz zabytkowego dworca kolejowego w Kędzierzynie-Koźlu. – Wspomniana historia jest źródłem niepowtarzalnego klimatu, który wyróżnia inwestycję Jagiełły 6 i działa na wyobraźnię kupujących. To zalety, które przekonały dewelopera, mimo kosztów większych o 40% w przypadku tego projektu – dodaje.

Wartościowy trud

Bouygues Immobilier Polska kupił zaniedbaną działkę przy ul. Jagiełły 6 we Wrocławiu. Przed wojną stała tam powstała w 1905 roku kamienica, w której działała gospoda Zum Bürgerwerder (czyli Na Kępie Mieszczańskiej). Serwowano tam piwo z jednego z trzech największych browarów dawnego Wrocławia – Schultheiss Brauerei, czyli późniejszego Browaru Piastowskiego. W ostatnich latach działka była niezagospodarowana, kamienica niszczała. Teraz, dzięki prywatnemu inwestorowi, otrzyma drugą szansę i odzyska dawny blask.

– To miejsce z charakterem, dlatego zależy nam, aby przywrócić mu dawną świetność. Uzupełnimy kwartał zabudowy, zachowamy klimat i urbanistyczną skalę – mówi Łukasz Paryś, dyrektor wrocławskiego oddziału Bouygues Immobilier. – To działania trudne, ze względu na renowację dawnej zabudowy, ale tym bardziej wartościowe. Prowadzimy je z szacunkiem dla historii, elementy nowoczesne traktując jako płynne uzupełnienie – dodaje.

Cegła po cegle

Aby to było możliwe, Bouygues Immobilier wykonał ekspertyzę techniczną kamienic, a także projekt zabezpieczenia historycznej części. Następnie zatrudnił specjalistyczną firmę, która zajęła się częściową rozbiórką budynku – maszynowo, ale również ręcznie, cegła po cegle. By elewacja nie runęła podczas prac budowlanych, powstała specjalna konstrukcja wsporcza. Dodatkowo nieprzerwanie prowadzony jest monitoring geodezyjny. Koszt, który ponosi inwestor w związku z rewitalizacją wynosi około 1 miliona złotych, nie wliczając budowy nowej części kompleksu mieszkaniowego, która zostanie utrzymana w stylu kamienic pochodzących z 1905 roku.

– Wybudujemy apartamentowiec z 69 mieszkaniami. Historyczne detale odtworzymy na podstawie archiwalnych planów. Przywrócimy charakterystyczne zabytkowe elementy, między innymi jasną płytkę klinkierową, drzwi, balustrady czy stolarkę drzwiową. Charakter inwestycji będzie również odzwierciedlał design lobby utrzymany w stylu art-déco – mówi Marek Kotowski.

Na rewitalizacji kamienicy zyskają wszyscy mieszkańcy Wrocławia. Na parterze inwestor przewidział trzy lokale usługowe o łącznej powierzchni 260 mkw., tak by wprowadzić do dzielnicy miejskie życie. Podobnie jak przy każdej swojej inwestycji, deweloper przebuduje też układ drogowy w obszarze bezpośrednio przylegającym do działki. Ulica zostanie wyremontowana, powstaną wygodny chodnik oraz ścieżka rowerowa.

– Projekty rewitalizacyjne to dla nas nie tylko nowe inwestycje deweloperskie, ale również dołożenie naszej własnej cegiełki do wizerunku i układu przestrzeni miejskiej – mówi Łukasz Paryś. – Ta oś rozwoju jest dla nas bardzo ważna i w związku z tym prowadzimy działalność pod nazwą RehaGreen, która oznacza nowoczesną rewitalizację lub odbudowę istniejącej tkanki – dodaje.

Rewitalizacja po poznańsku

Francuski deweloper zaangażował się również w rewitalizację w stolicy Wielkopolski. W ramach Manufaktury Stare Miasto odrestauruje budynki po zakładach spirytusowych, które funkcjonowały pod nazwą Akwawit. W dwudziestoleciu międzywojennym był to jeden z największych tego typu obiektów w mieście.
– Naszym celem jest uchronienie unikatowej, historycznej tkanki miejskiej przed zniszczeniem i wpisanie w nią nowych funkcji. W tym kontekście również przeważają bardziej względy kulturowe i historyczne niż biznesowe. Rozebranie starych zabudowań
i postawienie ich od nowa byłoby dużo tańsze – mówi Bartosz Kruszewski, Project Manager w Bouygues Immobilier Polska.

Przy realizacji projektu, Deweloper musi się liczyć z dodatkowymi kosztami związanymi z koniecznością wykonania nowych fundamentów (tak zwane podchwycenie pod istniejącymi obiektami), wymianą zdegradowanych cegieł, demontażem i wykonaniem nowej konstrukcji dachu w przypadku destylarni (rotunda), a także badaniami i pracą konserwatora zabytków.

Przykład Manufaktury Stare Miasto pokazuje też, że proces rewitalizacji wiąże się również z utrudnieniami praktycznymi, które najczęściej wynikają ze złego stanu technicznego obiektu. Kolejną kwestią jest konieczność przeprowadzania uzgodnień z instytucjami, co za każdym razem wydłuża czas przygotowania i realizacji inwestycji. Mimo to przebiega ona zgodnie z planem.

Bouygues Immobilier to jeden z największych deweloperów we Francji, na polskim rynku obecny od 2001 roku. We Wrocławiu wybudował apartamenty przy wybrzeżu Wyspiańskiego 11, kameralne osiedle Villa Alouette przy ul. Rymarskiej na Grabiszynku oraz osiedle Belleville, jest w trakcie realizacji apartamentowca przy ul. Jagiełły 6.

Sprzedają gotycki zamek w Szymbarku

Szymbark3(js)

By Jerzy Strzelecki – Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3099732

To gratka dla miłośników zabytkowych, średniowiecznych budowli, do tego obdarzonych grubym portfelem. Na sprzedaż została wystawiona siedziba ostatniego mistrza Zakonu Krzyżackiego w Polsce – zamek w Szymbarku w województwie warmińsko – mazurskim. 

Kto stanie się nabywcą gotyckiej budowli zbudowanej w XIV wieku, dowiemy się już być może 7 marca. Wtedy zamek zostanie zlicytowany w Sądzie Rejonowym w Iławie. Cena wywoławcza wynosi 1 464 750 zł. Aby móc wziąć udział w licytacji, do 6 marca należy wpłacić wadium w wysokości 195 300 zł.

Zamek w Szymbarku powstał w latach 70. XIV wieku z inicjatywy proboszcza kapituły pomezańskiej Henryka ze Skarlina. W XVI wieku był siedzibą ostatniego mistrza Zakonu – Albrechta HohenzolLerna. W czasie II wojny światowej zamek przejęły oddziały SS, po nich obiekt zamieniła na tymczasową kwaterę Armia Czerwona. Odchodzący żołnierze radzieccy spalili zamek razem z całym ocalałym wyposażeniem.

Warto dodać, że obecnie wraz ze sprzedażą zamku, równolegle w Internecie prowadzona jest zbiórka pasjonatów warowni, zmierzająca do wykupienia zamku. Organizuje ją Fundacja Twoje Dziedzictwo we współpracy z grupą Tajne Stowarzyszenie Jawnych Przeciwników Barokizowania Budowli Gotyckich. Zbiórka odbywa się w serwisie pomagam.pl . Każdy, kto weźmie w niej udział otrzyma tytuł „dziedzica” zamku, co będzie wiązało się z pewnymi przywilejami – m.in. z prawem współdecydowania o obiekcie oraz z możliwością darmowego zatrzymania się w nim i czerpania zysków (proporcjonalnych do udziałów), jeśli w zamku byłaby prowadzona działalność gospodarcza.

Luksusowy hotel w zabytkowej rezydencji w Bielawie

Hotel-dzisiaj-2

Kolejna udana inwestycje w segmencie nieruchomości zabytkowych. W dawnym pałacu powstał luksusowy hotel. Taki los spotkał mieszczący się zaledwie 50 kilometrów od Wrocławia, w Bielawie, kompleks budynków powstałych na początku XX wieku. Z dawnych, niemieckich rezydencji stworzono, kameralny Hotel Dębowy z nowoczesną infrastrukturą SPA. 

Główny budynek kompleksu, czyli Hotel Dębowy, powstawał od 1901 do 1904 roku. Budowę willi prowadził pochodzący z Niemczy, K. Berthold na zlecenie Wolfganga Dieriga, największego przedsiębiorcy z Bielawy i okolic, należącego do rodziny właścicieli zakładów „Christian Dierig”, które do czasów II wojny światowej rozwinęły się w największy na Śląsku koncern włókienniczy. Wolfgang wraz z żoną oraz dziećmi mieszkał w willi do końca II Wojny Światowej.

Drugim zabytkowym obiektem należącym do kompleksu jest czterogwiazdkowa Rezydencja Dębowa. Jest to dawna willa fabrykanta Heinza Rosenberga, której budowa zakończyła się w 1904 roku. Willa wybudowana jest w stylu secesyjnym; posiada bogate detale architektoniczne w formie opasek okiennych, wzorników, rozet i płaskorzeźb z girlandami. Walory estetyczne oraz architektoniczne to idealny przykład nurtu w architekturze zwanego Jugendstil, rozwijającego się na początku XX wieku.

Hotel-dawniej-2

PO WOJNIE

Po 1945 roku obiekt wraz z przyległymi budynkami mieszkalno-gospodarczymi postanowiono przekształcić w placówkę leczniczą, należącą do Państwowego Zespołu Prewentoriów ze względu na panujący w regionie mikroklimat. Do 2000 roku na terenie obecnego hotelu leczono dzieci z chorób płuc. Prewentorium ostatecznie zamknięto w 2000 roku. Rok później teren został sprzedany obecnym właścicielom, którzy dokonali generalnego remontu całego obiektu, przyczynili się do wpisania kompleksu pałacowo-parkowego do rejestru zabytków i otworzyli Dębowy Hotel | Event | SPA.

SPACER Z HISTORIĄ

Każdy, kto odwiedzi Dębowy, może obejrzeć zdjęcia czy dokumenty związane z historią zabytków. Wszystkie materiały obecni właściciele zachowali i przestudiowali, by krok po kroku poznać historię całego kompleksu. Jest to więc nie lada gratka dla fanów historii Dolnego Śląska, którzy chcieliby pobyt wypoczynkowy połączyć z lekcją o minionych czasach. „Historia hotelu, którą chętnie się dzielimy, jest na tyle ciekawa, że postanowiliśmy zorganizować otwarty spacer historyczny po naszym obiekcie. Zapraszamy do wzięcia w nim udziału wszystkich zainteresowanych, nie tylko hotelowych gości” – zachęca do udziału Karolina Sochaj, Dyrektor Dębowy Hotel | Event |SPA. W niedzielę 25 lutego spacer po obiekcie poprowadzi historyk, dr Rafał Brzeziński.

Spacer z historią otwarty jest dla wszystkich Gości, nie tylko hotelowych. Opowieść rozpocznie się krótką prezentacją w Apitece, a następnie cała grupa pójdzie wzdłuż ulicy Korczaka, by poznać historię każdego budynku. Rafał Brzeziński opowie także o architekturze i jej elementach, na które warto zwrócić uwagę.

Po zakończeniu spotkania Goście zostaną zaproszeni na słodki poczęstunek serwowany w Restauracji Ogrodowej, w której serwowane są dania kuchni regionalnej. Udział w spacerze jest bezpłatny. Wycieczka rozpoczyna się o godzinie 12:00 i trwa 2 godziny.

informacja prasowa – Hotel Dębowy

WGN sprzedaje zamek rycerski Krąg nad Bałtykiem

Krag

fot. Jacek Strzelecki, Wikimedia

23 mln zł – tyle wynosi cena ofertowa sprzedaży bardzo atrakcyjnej nieruchomości zabytkowej z działającym hotelem. Chodzi o zamek rycerski w miejscowości Krąg w woj. zachodniopomorskim. W obiekcie działa trzygwiazdkowy hotel Podelwils.

Zamek Krąg to jeden z niewielu tzw. zamków wodnych. Obiekt o powierzchni ponad 2800 mkw. powstał pod koniec XV wieku. W skład całego kompleksu wchodzi także folwark, stajnia oraz park i jezioro w sumie o powierzchni ponad 18 tys. mkw.

– To przepiękna nieruchomość o bardzo dużym potencjale inwestycyjnym, dysponująca 120 pokojami, pięknym terenem wokół, własnym jeziorem z plażą oraz wypożyczalnią sprzętu wodnego, stadniną i tak dalej. Jesteśmy dumni, że przypadł nam zaszczyt pośredniczenia w transakcji sprzedaży takiej nieruchomości – komentuje Leszek Michniak, Prezes Grupy WGN.

Zamek położony jest 30 km na południe od Darłowa nad Morzem Bałtyckim jak również 40 km od Koszalina i Słupska.

Zrewitalizują zabytkową kamienicę w centrum Łodzi

Kamienica_Tuwima (1)

Oddział Centralny Mostostalu Warszawa podpisał umowę na rewitalizację nieruchomości położonej przy ul. Tuwima 46 w Łodzi. Zadanie inwestycyjne będzie polegało na przebudowie, nadbudowie, rozbudowie oraz zmianie sposobu użytkowania zespołu zabytkowych budynków. Wartość kontraktu wynosi blisko 29 mln zł brutto. Zleceniodawcą jest miasto Łódź. 

Działka, na której będzie przebiegać budowa, znajduje się blisko Dworca Multimodalnego Łódź Fabryczna, parku im. Stanisława Moniuszki czy kompleksu EC1 Łódź – Miasto kultury. Projekt współfinansowany jest także z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego na lata 2014-2020. Dzięki restauracji budynków ponownie zostaną uwydatnione walory przestrzenno-architektoniczne Łodzi.

Kamienica_Tuwima (4)

– Wykonamy rewitalizację zespołu budynków w formule „zaprojektuj i wybuduj”. W ostatnich latach Oddział Centralny przeprowadził dwie inwestycje rewitalizacyjne w Warszawie, istotne dla ożywienia kulturalnego i przestrzeni publicznej dzielnicy Pragi; są to świetnie dziś prosperujące Centrum Kreatywności Targowa, za budowę, którego docenił nas ostatnio Marszałek Województwa Mazowieckiego i znajdujące się po sąsiedzku Muzeum Warszawskiej Pragi. Budowa obydwu obiektów z uwagi na swój historyczny charakter przebiegała pod ścisłym nadzorem konserwatora zabytków. Budynek frontowy przy ulicy Tuwima w Łodzi znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, co również nakłada na nas określone obowiązki w zakresie wykonawstwa – zaznaczył Darek Jarek, Dyrektor Obszaru Budownictwa Ogólnego Mostostalu Warszawa.

Rewitalizacja kamienic przy ulicy Tuwima jest częścią Rewitalizacji Obszarowej Centrum Łodzi, obejmującej łącznie osiem projektów. Inwestycja jest usytuowana w obrębie centrum strefy wielkomiejskiej, czyli jednej z najbardziej zaniedbanych części miasta, a zarazem kluczowej dla jego funkcjonowania i budowania tożsamości łodzian. Tereny Śródmieścia charakteryzują się również najstarszą i najlepiej ukształtowaną urbanistycznie miejską strukturą. Znajduje się tam najwięcej okazałych budynków mieszkalnych i fabrycznych. Jest to również obszar gęstej zabudowy historycznej z przełomu XIX-XX wieku, która wymaga intensywnej rewitalizacji i uzupełnień.

Zabytkowe wille na rynku wtórnym – przynajmniej za milion złotych

willa_WGN

Willa w pięknej, zielonej dzielnicy domów, w dużym mieście – ale z dala od gwaru, tłoku i hałasu aut. Taka posiadłość to marzenie niejednego i takie też nieruchomości uzyskują bardzo wysokie wyceny – zwłaszcza jeśli wyróżnia ja zabytkowy/historyczny charakter i jednocześnie wysoki standard. Zabytkowe wille to nieruchomości, za które w miastach takich jak Wrocław, Kraków, Warszawa, Poznań płaci się po kilka milionów złotych – oczywiście jeśli są to obiekty po generalnych remontach.

Z danych ofertowych WGN wynika, że ceny takich domów są przynajmniej o 30 – 40 proc. wyższe od stawek średnich w segmencie domów jednorodzinnych. Górna granica nie jest określona. Zdarzają się oferty z cenami nawet po blisko 20 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Generalnie jednak w ośrodkach takich jak Wrocław, Warszawa, Kraków, Poznań, Trójmiasto, średnie stawki w segmencie domów z rynku wtórnego wynoszą około 4000 – 5000 zł/mkw. Warszawa jest nieco droższa. Jeśli natomiast chodzi o atrakcyjne wille – tu wyceny „zaczynają się” od przynajmniej 6000 – 7000 zł/mkw. Jeśli więc ktoś chciałby mieć te 200 metrów kwadratowych takiej nieruchomości, będzie musiał zapłacić przynajmniej około 1,2 mln zł, choć często jest to zdecydowanie więcej.

Poniżej kilka przykładów. Jak zauważymy, premiowane są nie tylko największe rynki mieszkaniowe, ale również mniejsze miejscowości, o ile wyróżnia je piękne położenie, atrakcyjna przyroda. Wille w uznanych kurortach stanowią oczywiście również bardzo drogą ofertę.

Przykładowe ceny nieruchomości typu willa, posiadłość, z rynku wtórnego:

– Posiadłość z XIX wieku w Długopolu – Zdroju została wyceniona na 1,2 mln zł.
– Posiadłość z XIX wieku w miejscowości Ramlewo, koło Kołobrzegu – 5 mln zł. Stawka za metr kwadratowy tej rezydencji to ponad 6300 zł.
– Wrocław – nieruchomość w willowej dzielnicy Zalesie, gruntownie wyremontowana willa z basenem w środku. Cena: 4 mln zł za 220 mkw., co daje cenę metra kwadratowego wynoszącą 18 tys. zł. 1
– Kraków: 180 – metrowy dom w Olszy, cena: 1,35 mln zł, czyli po 7500 zł/mkw.
– Okolice Krakowa: posiadłość w stylu dworku ziemiańskiego, wyceniona na blisko 4,5 mln zł za 514 mkw. (pow. działki 18300 mkw.), co daje cenę wynoszącą ponad 8700 zł/mkw.

Jak więc widzimy – rozpiętość cenowa nieruchomości typu posiadłość, willa może być naprawdę spora. W naszym zestawieniu najwyższą stawkę za metr kwadratowy uzyskała willa we wrocławskiej dzielnicy Zalesie, która jest jedną z willowych lokalizacji w mieście.

Właśnie takie osiedla na dużych wielkomiejskich rynkach są bardzo drogie. Tego typu rejony można określić jako tzw. zielone enklawy, które cechują się z jednej strony względnie dobrym położeniem i skomunikowaniem, dzięki czemu mieszkaniec nie ma poczucia życia na obrzeżach, z drugiej jednak strony gwarantują odpoczynek od miejskiego ruchu i hałasu, a często także obecność terenów zielonych, rekreacyjnych. To tam spotykamy piękne wille i rezydencje, często o charakterze zabytkowym. Przykłady? We Wrocławiu można wymienić choćby Oporów, Zacisze, Karłowice, Biskupin, w Warszawie Anin, Saska Kępa, część Mokotowa oraz rejony podmiejskie – np. Sękocin, w Krakowie – Olsza, Wola Justowska.

Cechy willi i preferencje na rynku domów

Na koniec kilka zdań poświęćmy omówieniu cech, które powinna posiadać prawdziwa willa, oraz trendom widocznym aktualnie na rynku domów jednorodzinnych.

Co rozumiemy przez pojęcie willa? Wywodzi się ono z antyku. W starożytnym Rzymie w willach mieszkali patrycjusze. Obecnie willa to nic innego, jak duży, wygodny i prestiżowy dom wolnostojący, położony na dużej działce, otoczony pięknym ogrodem z elementami małej architektury. Willę wyróżnia oczywiście także wysoki standard, a więc np. wykończenie materiałami wysokiej klasy – np. wyższej jakości drewno, kamień, marmur itp. W środku willa powinna mieć obszerny hall z wyjście ma wielki salon, z kominkiem i przeszkleniami od strony ogrodu oraz wyjściem na taras (tarasy powinny być też na wyższych kondygnacjach). Willa powinna mieć pomieszczenia dedykowane różnym aktywnościom – np. gabinet do pracy, garderobę, pokój do rozrywki – np. salonik telewizyjny, bilardowy, siłownia, sauna. Koniecznym standardem jest kilka sypialni i pokojów do aktywności dziennej.

Najważniejsza jednak rzecz, bez której nie ma mowy o willi, to powierzchnia. Co obecnie znaczy w Polsce określenie duży dom? Wiele się w tej sprawie zmieniło. Jeszcze w latach 90′ standardem było około 180 – 200 metrów kwadratowych. Dziś jest to raczej 130 – 150 mkw. Kupujący oraz budujący na własny użytek wolą domy nieco mniejsze, jako tańsze w utrzymaniu. Rośnie popularność tanich domów kompaktowych, czyli mniejszych niż 100 mkw. Z kolei duże domy wielopokoleniowe, budowane są rzadziej. Nie chodzi tylko o koszty – taka zmiana trendów wynika ze zmian natury obyczajowej i ewolucji stylu życia. Większa mobilność, mniejsza dzietność, czy życie w pojedynkę jako tzw. singiel – te elementy sprawiają, że duże domy są mniej potrzebne. Na tym tle bezapelacyjnie powinny się wyróżniać posiadłości, wille, rezydencje – jako właśnie duże obiekty. Absolutne minimum w tym przypadku to 200 – 250 mkw.

Marcin Moneta – komercja24

Przebudowują zabytkowy hotel Grand we Wrocławiu

hotel_grand1

W ciągu trzech lat zabytkowy hotel Grand w centrum Wrocławia – vis a vis Dworca Głównego ma odzyskać dawny blask. Inwestorem jest firma Rafin. Hotel zostanie przebudowany wraz z sąsiednią kamienicą. W ramach inwestycji zachowane zostaną piękne elewacje obiektów, natomiast tyły budynków będą wyburzane, by dobudować nowe części – w przypadku pokojów hotelowych – łazienki.

Wykonawcą rewitalizacji jest spółka Silkbau.

hotel_grand2

Nowy Hotel ma mieć 172 pokoje i standard czterech gwiazdek.  Pod hotelem będzie się znajdował parking podziemny, a na dachu budynku ma powstać SkyBar z widokiem na Dworzec PKP. Inwestor zapowiada, że na budynek wróci również charakterystyczny neon z napisem Hotel Grand.

Całość prac zakończy się w latach 2020 – 2021. Koszt to około 60 mln zł.

Zabytkowe zamki i pałace – przestrogi dla inwestorów

Najwięcej zabytkowych pałaców i zamków w Polsce znajdziemy na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na Mazowszu. Stan takich zabytków się poprawia. Z roku na rok przybywa odrestaurowanych obiektów, które pełnią nowe funkcje komercyjne – głównie hotelowe.

Z ubiegłorocznego zestawienia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wynika, że najwięcej dawnych arystokratycznych pałaców, posiadłości, willi zachowało się w województwie wielkopolskim. W Wielkopolsce jest blisko 800 takich nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków. Na Dolnym Śląsku dawnych pałaców widniejących w rejestrze jest blisko 700, natomiast na Mazowszu ponad 500. Jeśli natomiast chodzi o zamki – województwo dolnośląskie ma tu absolutną przewagę – z liczbą 93 nieruchomości zabytkowych zamków, które zostały ujęte w rejestrze. Na drugim miejscu w tej kategorii uplasował się Śląsk, gdzie mieszczą się 32 zamki widniejące w rejestrze oraz Małopolska z liczbą 31 takich obiektów.

Od kilkuset tysięcy do kilkunastu milionów
Ceny nieruchomości zabytkowych są mocno zróżnicowane, cechuje je duża rozpiętość. Z ofert WGN wynika, że najtańsze nieruchomości typu zamek albo pałac można kupić już za kilkaset tysięcy złotych, czyli równowartość ceny przeciętnego mieszkania w dużym mieście. Mowa oczywiście o nieruchomościach w najgorszym stanie technicznym, kwalifikujących się do generalnego remontu. Wbrew pozorom takie obiekty mogą stanowić łakomy kąsek dla inwestorów – m.in. ze względu na działki. Jeśli nieruchomość nie jest poddana ścisłej ochronie konserwatorskiej i umożliwia np. dokonanie wyburzeń, taki obiekt może być atrakcyjny właśnie ze względu na teren na którym stoi, a firm dziś mocno rywalizują o tereny inwestycyjne.

Przykładowe, bardzo niskie wyceny
– Ruiny pałacu w gminie Kętrzyn na Mazurach wystawiono na sprzedaż za 340 tys. złotych. Chodzi o obiekt o powierzchni ponad 800 mkw. umiejscowiony na działce o pow. ponad 13 tys. mkw. Nieruchomość to dworek z połowy XIX wieku.
– XIX – wieczny pałac w Osetnie. Duża nieruchomość o powierzchni 6000 mkw. została wystawiona na sprzedaż za 2,3 mln zł, co daje bardzo niską stawkę wynoszącą niecałe 400 zł/mkw.

Oczywiście zupełnie inne ceny spotyka się, jeśli nieruchomość jest po gruntownym remoncie i pełni swoją nową, komercyjną funkcję. Gruntownie zrewitalizowany zamek rycerski z miejscowości Krąg, w województwie zachodniopomorskim pochodzący z 1494 roku został wyceniony na 16 mln zł. Za kilkuset metrowy zabytkowy budynek hotelowy w dawnym pałacu, który już przeszedł remont należy zapłacić przynajmniej kilka milionów. Przykładowo: 4 – gwiazdkowy hotel z końca XVIII wieku z okolic Bielska – Białej (obiekt wyremontowany kilka lat temu) wyceniono na 6,5 mln zł. 4,5 mln zł to cena ofertowa nieruchomości hotelowej w Lesznie, w Wielkopolsce. Chodzi o piękny klasycystyczny pałac, z pierwszej połowy XIX wieku. We Wschowie, w woj. lubuskim, otwarty po remoncie w 2007 roku, Zamek Królewski, w którym mieści się czterogwiazdkowy hotel, został wystawiony na sprzedaż w cenie ponad 4,7 mln zł.

Ochrona konserwatora i koszty
Największe wyzwanie dla inwestora, który decyduje się na zakup nieruchomości zabytkowej i jej rewitalizację, jest oszacowanie kosztów. Po pierwsze jest ono trudne, ponieważ zazwyczaj brakuje dokumentacji i ciężko „na oko” oszacować stan obiektu. Po drugie – z racji nieprzewidzianych wypadków – niejednokrotnie trzeba zmieniać technologię budowlaną (zwłaszcza przy ochronie konserwatorskiej), co przekłada się na wyższe koszty.

Wspominania ochrona konserwatora zabytków – jeśli jest – zmusza inwestora do uzyskania zgody i konsultowania wszelkich prac. Jeśli budynek nie widnieje w rejestrze, ale znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, wtedy o zakresie możliwych prac do wykonania przesądza plan miejscowy.

Na co zwracają uwagę konserwatorzy? Z wiedzy pośredników wynika, że nieco łagodniej podchodzą generalnie do zmian we wnętrzach, zwłaszcza jeśli te już wcześniej przechodziły renowacje, przebudowy. Oczywiście elementy o dużej wartości – zabytkowe łuki, polichromie, piece, oryginalny układ pomieszczeń, nadal pozostają pod szczególną konserwatorską uwagą.

Na wzrost kosztów może przełożyć się konieczność wykonywania robót w określonej – ustalonej przez konserwatora – technologii, lub też użycia specyficznych materiałów – np. nawiązujących do epoki, w której powstał budynek ( np. cegły klinkierowe, typ dachówki itp.).

Katarzyna Pawłowska
Analityk

Zabytkowe kamienica we Wrocławiu z hotelem sieci Mariott

IMG_2046

Nieopodal Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu, w zabytkowej kamienicy z końcówki XIX wieku, otwarto właśnie najnowszy wrocławski hotel, a zarazem pierwszy obiekt sieci Marriott w tym mieście. Część wnętrz, detale architektoniczne i elewacje zostały pieczołowicie odtworzone.

Hotel przyjmuje już pierwszych gości i turystów odwiedzających stolicę Dolnego Śląska. Został otwarty pod koniec sierpnia 2017. Tym samym AC Hotel Wrocław inicjuje ekspansję marki AC w Polsce.

Hotel Wrocław to stylowy hotel dla lubiących miejskie przestrzenie i komfort spędzania czasu. Kamienica, w której znajduje się hotel pochodzi z 1875 roku. Miejsce było kiedyś siedzibą Banku Rzeszy. Wiele elementów wystroju wnętrza zostało odrestaurowanych, w tym robiące wrażenie podwoje – ogromne, drewniane drzwi witające gości budynku przy Pl. Wolności 10. Drzwi zostały dokładnie odtworzone według oryginału zastanego w obiekcie przez stolarza-artystę – mówi Maciej Knyrek, Dyrektor wrocławskiego hotelu. Nieco dalej, tuż za recepcją, goście spotkają kolejny historyczny element. To ważące niemal tonę zabytkowe kraty z herbem Wrocławia z czasu funkcjonowania banku. Powstały w dawnej głównej sali operacyjnej banku, dziś witają gości restauracji oraz baru – dodaje Maciej Knyrek.

Inwestorzy odtworzyli także dwa zabytkowe gryfy strącone z elewacji budynku podczas wojny. W momencie, gdy myślano, że przepadły w niepamięć na zawsze, zostały odnalezione w piwnicy budynku. Po ponad dwuletniej renowacji przeprowadzonej pod okiem konserwatora, już wyremontowane, zdobią dziś ścianę frontową hotelu. W wewnętrznym patio, służącym jako przestrzeń dodatkowa restauracji oraz miejsce pod eventy, odtworzono także oryginalną cegłę, przywracając oryginalny wygląd ceglanej elewacji z 1875 roku.

Do dyspozycji gości wrocławski AC Hotel by Marriott oddaje 91 pokoi zaprojektowanych tak, żeby dostarczyć wygody i unikatowe doświadczenie. Z uwagi na zastany układ architektoniczny każdy pokój jest indywidualnie urządzony. Niektóre pokoje posiadają okazałe tarasy z miejscem do wypoczynku i widokiem na miasto. Z południowych tarasów, przy bardzo dobrej pogodzie, widać nawet pasmo górskie z wyłaniającą się na horyzoncie Śnieżką .

Ofertę hotelu dopełnia AC Lounge z Restauracją Fuego i drink barem – tworzący wspólną przestrzeń podczas dnia, by płynnie przeistoczyć się w gwarne miejskie centrum spotkań wieczorem. W podziemiu znalazło się miejsce na basen, jacuzzi, strefę saun, siłownię oraz gabinet masażu. Smaczkiem całego obiektu będzie wkrótce także autorska winiarnia zlokalizowana w piwnicach dawnego skarbca. Za stoły degustacyjne służyć będą odnalezione w budynku, ciężki sejfy z drewnianymi blatami. Docelowo tutejsza winiarnia serwować będzie światowej klasy wyselekcjonowane wina.

Miejsca parkingowe dla gości dostępne są w pobliskim parkingu podziemnym NFM.

WGN sprzedaje zabytkowy hotel w Gdańsku

hotel2Firma WGN została wybrana doradcą sprzedaży pięciogwiazdkowego hotelu w centrum Gdańska. Nieruchomość mieści się w reprezentacyjnym zabytkowym budynku – barkowej kamienicy Dom pod Murzynkiem.

Historia tej nieruchomości sięga 1727 r. Nieruchomość, która mieści się bezpośrednio przy Starym Mieście, nad rzeką Motławą, na przeciwko zabytkowego żurawia Gdańskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie Mariny Jachtowej, Muzeum Morskiego oraz Filharmonii Bałtyckiej – jest wpisana do rejestru zabytków.

Budynek liczy ponad 500 mkw. powierzchni. Cenę za tę luksusową nieruchomość określono na 14 mln zł.

hotel2

Ruszyła budowa apartamentów Jagiełły 6 we Wrocławiu

Jagielly 6_wizualizacja

Inwestor Bouygues Immobilier rozpoczął rewitalizację kamienic przy ulicy Jagiełły 6 we Wrocławiu. W zabytkowe fasady z początku XX wieku zostaną wpisane nowe wnętrza – apartamenty i lokale usługowe. To kolejna inwestycja zmieniająca krajobraz tej części miasta. Zakończenie budowy planowane jest w grudniu 2018 r.

Na narożnej działce przy ulicy Jagiełły 6 rozpoczęła się rekonstrukcja kamienic pochodzących z 1905 roku. Przed wojną działała tutaj gospoda pod nazwą „Zum Bürgerwerder”, czyli „Na Kępie Mieszczańskiej”.

W budynkach Jagiełły 6, licząc łącznie obie kamienice oraz nową część, znajdzie się
69 apartamentów, o powierzchniach od 23 mkw. do 137 mkw., od jednopokojowych typu studio po czteropokojowe (w tym dwa dwupoziomowe). Ceny zaczynają się od 8500 zł/mkw.

Charakter inwestycji będzie odzwierciedlał również design lobby, utrzymany w stylu
art-déco. Mieszkańcy Jagiełły 6 będą mieli do dyspozycji zielony wewnętrzny dziedziniec, rowerownię i podziemny garaż, w którym znajdzie się blisko 60 miejsc parkingowych.

Na parterze planowane są również lokale usługowe. Projekt architektoniczny przygotował Zbigniew Maćków (Maćków Pracownia Projektowa). W ramach inwestycji deweloper przebuduje też układ drogowy w obszarze bezpośrednio przylegającym do działki. Powstaną tam między innymi chodnik oraz ścieżka rowerowa.

Zabytkowy hotel Holiday Inn w Krakowie po remoncie

IF
Zakończył się ostatni etap remontu Holiday Inn Kraków City Center – pięciogwiazdkowego hotelu położonego w samym centrum miasta. Prace objęły m.in. rewitalizację XIX-wiecznego Pałacu Pereńskich. Łączny koszt remontu i budowy wyniósł 89 mln zł.
Pałac Pereńskich w XIX wieku był salonem towarzyskim Młodej Polski. Bywali tu: Stanisław Wyspiański, Włodzimierz Tetmajer, Lucjan Rydel, Adam Asnyk czy Tadeusz Boy-Żeleński. Obecnie ślady tej historii nosi działający tutaj od 2001 roku Holiday Inn Kraków City Center. Przez ostatnich 5 lat hotel zyskał zupełnie nowe oblicze.
Właśnie zakończył się ostatni etap remontu Holiday Inn Kraków City Center. Od stycznia 2016 roku do maja 2017 roku renowacje objęły 154 pokoi znajdujących się na 6 piętrach dawnego Pałacu Pereńskich oraz w otaczających go skrzydłach. Wnętrza ozdobiono obrazami artystów związanych z Krakowem – Jana Kanty-Pawluśkiewicza, Tomasza Cieplińskiego oraz Michała Suffczyńskiego.

–  Współpracując z miejskim konserwatorem zabytków zachowaliśmy oryginalną elewację, utrzymując proporcje pierzei ulicy Wielopole, a także podkreślając jej piękno. Nasze interwencje były stonowane, skupiły się głównie na wydobyciu zapomnianych detali historycznych fasad za pomocą światła – mówi architekt Anna Wardak, autorka projektu rozbudowy hotelu.

Holiday Inn Kraków City Center to jeden z pięciu hoteli tej marki w Polsce, jedyny pięciogwiazdkowy. Jest położony w samym centrum starego miasta, w pobliżu zabytkowego Rynku Głównego, głównej stacji kolejowej oraz w odległości 15 km od lotniska w Balicach.
Po rozbudowie hotel oferuje 236 komfortowych, klimatyzowanych pokoi i apartamentów (w tym apartament prezydencki o powierzchni 100 mkw.), siłownię o powierzchni 100 mkw. Zaplecze konferencyjne składa się z 12 sal.

WGN sprzedaje zamek rycerski z XV wieku

polanow

Firma WGN pośredniczy w sprzedaży bardzo atrakcyjnej nieruchomości zabytkowej – zamku rycerskiego z 1494 roku, z fosą. Zamek po gruntownym odremontowaniu pełni dziś rolę 3 – gwiazdkowego hotelu.

Nieruchomość o powierzchni niecałych 3000 mkw. mieści się na działce (26 tys. mkw.) wraz z folwarkiem i stajnią nad jeziorem o powierzchni 180 tys. mkw. – w gminie Polanów na Pomorzu.

Cenę ofertową za tę luksusową nieruchomość określono na 15,5 mln zł

Nieruchomości zabytkowe w Polsce – zasoby i potencjał

jaaa3

Polskie zabytki pięknieją. Potencjał kamienic, pałaców, zamków, willi i dworków doceniają nie tylko samorządowcy i deweloperzy, ale również prywatni inwestorzy. W tym tekście spróbujemy sprawdzić, jaki jest potencjał rodzimego rynku nieruchomości zabytkowych.

Najpierw kilka zdań o zasobie, jaki po latach zakrętów dziejowych i smutnego pięćdziesięciolecia PRL pozostał w naszym kraju.

71 tysięcy – tyle zabytkowych budynków wpisanych do rejestru znajduje się na terenie Polski. Takie dane – z końca września 2016 – dostarcza Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wyróżnia ono następujące typy obiektów: zespoły urbanistyczne, sakralne, obronne, publiczne, zamki, rezydencje, zieleń, folwarczne, gospodarcze, mieszkalne, przemysłowe, cmentarne i inne.

Wykaz nie obejmuje tysięcy obiektów będących w ewidencji zabytków oraz szeregu innych nieruchomości, które przedstawiają wartość zabytkową czy też historyczną.

Na mapie polskich zabytków zdecydowanie odróżnia się kilka regionów, gdzie nasilenie takich nieruchomości jest największe. Wskażemy tu na: Dolny Śląsk (blisko 8500 nieruchomości wpisanych do rejestru), Mazowsze (7200 nieruchomości zabytkowych wpisanych do rejestru) i Wielkopolska (ponad 7100 nieruchomości).

Jeśli chodzi o typy obiektów – najwięcej jest budowli o charakterze mieszkalnym. W każdym z regionów, które wymieniliśmy, jest ich ponad 1000. Na Dolnym Śląsku rejestr ujmuje ponad 2000 takich nieruchomości, podobnie na Mazowszu, natomiast w Wielkopolsce jest ich blisko 1500.

Dużą liczbę – ponad 1000 w każdym z wiodących regionów – stanowią zabytkowe nieruchomości sakralne. Na trzecim miejscu, poza zielenią, plasują się obiekty o charakterze rezydencji. Na Dolnym Śląsku takich nieruchomości jest blisko 700, w Wielkopolsce blisko 800, natomiast na Mazowszu ponad 500. Pod względem liczby zamków na naszych ziemiach, zdecydowanie dominuje południowo – zachodni region kraju. Województwo dolnośląskie ma 93 nieruchomości zabytkowe typu zamek, które zostały ujęte w rejestrze.

Kamienice i zabytki przemysłu

W dużych miastach widocznym trendem są rewitalizacje – przede wszystkim przedwojennych kamienic. To w nich powstają nowoczesne apartamenty, biura, hotele, restauracje. Inwestorzy doceniają nie tylko piękną architekturę i historyczny charakter takich nieruchomości, ale też często bardzo dobre lokalizacje – w centrach lub w sąsiedztwie ścisłych centrów miast.

Ceny są bardzo różne. Dobrze położone przedwojenne budynki w takich miastach jak Gdańsk, Wrocław, Kraków czy Warszawa mogą kosztować od kilku do nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Przykład z Gdańska to zabytkowa kamienica zlokalizowana w okolicach starówki. Za 500 mkw. obiektu trzeba zapłacić aż 14 mln zł. Cena metra kw. wynosi ponad 27 tys. zł.

Na mieszkaniowym rynku wtórnym popularnością cieszą się również mieszkania w kamienicach. Lokale do remontu, zwłaszcza w nieremontowanych budynkach, mogą być bardzo tanie. Z drugiej strony mieszkania w wyremontowanych kamienicach, w dobrych lokalizacjach będą bardzo drogie. W Warszawie na Powiślu czy Śródmieściu ceny zaczynają się od około 9 – 10 tys. zł. W Krakowie na Starym Kazimierzu nieruchomości w wyremontowanych kamienicach mogą kosztować nawet powyżej 20 tys. zł/mkw Za 120 metrowy apartament trzeba tu zapłacić blisko 2,5 mln zł.

Inny miejski trend, dotyczący nieruchomości zabytkowych, to rewitalizacje dawnych fabryk i dostosowanie ich do nowych celów. Tzw. zabytki przemysłu dziś coraz częściej pełnią funkcję biurową, handlową, hotelową itp. Przykładów można wymienić naprawdę wiele. W Warszawie wskażemy m.in. na projekt Art Norblin na warszawskiej Woli, czyli wielofunkcyjny kompleks realizowany przez Capital Park na terenach dawnych zakładów Norblina, który zaoferuje ponad 24 tys. m² powierzchni handlowo- usługowo- kulturalnej oraz 40 tys. m² nowoczesnej powierzchni biurowej klasy A. Dodatkową atrakcją obiektu będzie otwarte Muzeum Dawnej Fabryki Norblina.

Inny z wielu projektów tego typu jest choćby Centrum Praskie Koneser, czyli wielofunkcyjny projekt powstający na terenie dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek na Starej Pradze.

Pałace, zamki, dworki, wille

Drugim „segmentem” obiektów zabytkowych są okazałe posiadłości i inne nieruchomości mieszkalne, które częściej spotykamy poza dużymi miastami. Chodzi o dawne rezydencje magnackie, szlacheckie dworki, pozostałości zamków, wille i pałace.

Jest to zbiór najróżniejszych nieruchomości z różnych okresów i w różnym stanie. Ruiny średniowiecznego zamku można w naszym kraju kupić już za kilkaset tysięcy złotych. Z drugiej strony są obiekty wyremontowane i działające komercyjnie, które kosztują nawet kilkanaście milionów. Przykład to zamek Krąg na Pomorzu, działający jako hotel – wyceniany na 15,5 ml zł.

180 – metrowy dworek do remontu z końca XVIII wieku, zlokalizowany niedaleko Częstochowy, wyceniono na 350 tys. zł, co daje stawkę niecałych 2000 zł/mkw. Jeżeli chodzi o duże wyremontowane obiekty o charakterze rezydencjonalnym, raczej mowa o kwotach rzędu kilku milionów. Rezydencja z XIX o pow. 770 mkw. w woj. zachodniopomorskim , gruntownie odremontowana w latach 2006 – 2008 została wystawiona na sprzedaż w cenie blisko 5 mln zł, czyli po ponad 6000 zł/ mkw. Z kolei zabytkowy XIX – wieczny dwór z Sochaczewa, o pow. 560 mkw. to wydatek rzędu 1,65 mln zł.

Podsumowanie

Wiele wskazuje na to, że rynek nieruchomości zabytkowych ma przed sobą „tłuste” lata. Rosnąca liczba udanych rewitalizacji i rentownych obiektów wskazuje, że jest duży potencjał. Koniunkturę napędza głównie turystyka, a zabytkowe mury najczęściej odnajdują się w nowych czasach jako hotele. Polska zyskuje na atrakcyjności jako destynacja turystyczna, a i Polacy stają się zamożniejsi i chętniej odwiedzają hotele. Badania pokazują, że obiekty w starszych murach cieszą się większym obłożeniem.

Inwestor, który podejmuje się rewitalizacji, musi jednak pamiętać, że to kosztochłonne przedsięwzięcie. Często koszty, które ciężko na starcie oszacować, przekraczają wielokrotnie cenę zakupu. Należy też pamiętać o ochronie zabytków. W przypadku nieruchomości wpisanych do rejestru, decydujący głos w sprawie remontu i jego zakresu będzie miał konserwator.

Marcin Moneta – komercja24