Iron Mountain Polska: 48% firm deklarowało przed pandemią rozwój planu ciągłości funkcjonowania, obecnie ta liczba wyraźnie wzrosła

wcibisz
Zaledwie 48% firm deklarowało przed pandemią rozwój planu ciągłości funkcjonowania. Dziś ich odsetek wzrósł do 87%. Według danych z raportu opracowanego przez Economist Impact dla Iron Mountain, przed pandemią 48% firm deklarowało rozwój planu ciągłości działania biznesu (business continuity plan) w ramach swoich systemów cyfrowych. Aktualnie ich odsetek wzrósł do 87%, co udowadnia, że dla biznesu największą motywacją do działania pozostaje rosnące ryzyko cyberzagrożeń oraz ich konsekwencje, którą są uznawane za główne z aktualnych wyzwań biznesowych. Mimo coraz większej świadomości i inwestycji w IT, aż 24% organizacji jest sceptycznie nastawionych do swoich możliwości powrotu do normalności po poważnym incydencie naruszenia danych1.

Spis treści:
Plan utrzymania ciągłości działania kryterium odporności organizacyjnej
Ciągłość funkcjonowania w obliczu zakłóceń, nie tylko cybernetycznych

Plan utrzymania ciągłości działania kryterium odporności organizacyjnej

Zbudowanie odporności organizacyjnej obejmującej wszystkie ogniwa firmowych struktur ma krytyczne znacznie dla efektywnego funkcjonowania w czasach niepewności i biznesowych zakłóceń. Zdaje sobie z tego sprawę nawet 86% firm2. Wdrożenie odpowiedniej strategii w tym obszarze zmniejsza ryzyko zagrożeń dla utrzymania ciągłości działalności operacyjnej, a niejednokrotnie pozwala także przewidywać ich nadejście. Nie istnieje jednak zabezpieczenie, które gwarantuje stuprocentową ochronę, dlatego niezależnie od długofalowej strategii nie należy zapominać o opracowaniu scenariuszy na wypadek zaistnienia potencjalnego incydentu naruszenia danych.

Warto mieć świadomość, że opracowanie planu ciągłości działania, czyli tzw. business continuity plan, czy też procedur powrotu do normalności po poważnym naruszeniu danych nie stanowi alternatywny dla długofalowej strategii odporności organizacyjnej, a wyłącznie jej dopełnienie. Choć w uzasadnionych przypadkach, m.in. gdy firma poszukuje doraźnego rozwiązania i zabezpieczenia na wypadek zagrożeń, BCP może pomóc, odgrywając rolę bazowego elementu układanki lub motywatora do kolejnych wdrożeń. Wiele firm ma swój pierwszy krok w tym obszarze już za sobą, jednak aż 24% przedsiębiorstw obawia się, że powrót do normalności po poważnym naruszeniu danych może być dla nich problematyczny3 – mówi Dominik Wcibisz, Regional Implementations Lead w Iron Mountain Polska.

Ciągłość funkcjonowania w obliczu zakłóceń, nie tylko cybernetycznych

Na wzrost znaczenia odporności organizacyjnej w polskich firmach w ogólnym ujęciu miały wpływ przede wszystkim zagrożenia ze strony hakerów. Chodzi m.in. o ataki ransomware, które skutkują blokadą, utratą lub uszkodzeniem danych, co z kolei powoduje przerwanie ciągłości w funkcjonowaniu i niesie ze sobą szereg innych konsekwencji. Szacuje się, że 10% polskich firm odnotowało w ich wyniku straty rzędu 5,8-29 mln zł4. Jednak w rzeczywistości czynniki zakłócające działalność są znacznie bardziej różnorodne, a przy tym ewoluują z biegiem czasu.

Z badania zrealizowanego na zlecenie Iron Mountain wynika, że obecnie rozwój planu ciągłości działania deklaruje 87% organizacji, przy czym istotny wzrost odnotowano dopiero w okresie pandemii. Nie mam w związku z tym wątpliwości, że większe zainteresowanie biznesu tym obszarem w ostatnich latach wynika głównie z wizji potencjalnych cyberzagrożeń, które są coraz częstsze i bardziej dotkliwe w skutkach. W mojej opinii kwestia motywacji ma marginalne znaczenie. Długofalowo polskie firmy z pewnością zyskają na odpowiednim zabezpieczeniu przed wszelkimi incydentami naruszenia danych, a także opracowaniu planu B czy C, gdy zabezpieczenia zawiodą – mówi Dominik Wcibisz, Regional Implementations Lead w Iron Mountain Polska. Organizacje najczęściej uznają za główne źródło ryzyka aktywność hakerów, ale często nie mają świadomości, że zakłócenia może powodować szereg innych czynników, a plan utrzymania ciągłości działania stanowi uniwersalne remedium. Niegdyś zabezpieczano się głównie przed fizycznymi zagrożeniami takimi jak pożary czy powodzenie, a dziś wśród największych zagrożeń znajdują się m.in. przerwy w dostawach energii, awarie zewnętrznej i zewnętrznej infrastruktury oraz systemów, a także błędy ludzkie – podsumowuje ekspert.

Plan utrzymania ciągłości działania nie powinien ograniczać się do przywrócenia danych, ale także niezbędnej infrastruktury, systemów oraz aplikacji. Najpowszechniejszym rozwiązaniem jest dziś tworzenie kopii zapasowych. Aby osiągnąć maksymalną efektywność, należy jednak podejść do tematu strategicznie i kompleksowo. Bez względu na to, jakie czynniki zachęcają do wdrożenia planu zachowania ciągłości funkcjonowania, każdy podjęty krok ma istotne znaczenie w obliczu aktualnych i nadchodzących wyzwań.

1 Raport Cyfrowe i fizyczne zagrożenia IT w 2022 r. Podsumowanie kluczowych obaw, Iron Mountain i CogniClick
2 Resilience reimagined, Economist Impact & Iron Mountain, 2022
3 Raport Cyfrowe i fizyczne zagrożenia IT w 2022 r. Podsumowanie kluczowych obaw, Iron Mountain i CogniClick

4 Raport State of Ransomware, Sophos, 2022

Źródło: Iron Mountain Polska.

Nowe wymagania ESG a wdrażenie strategii niszczenia danych i zasobów IT

lendzion

Blisko połowa firm deklaruje dziś wdrożenie strategii niszczenia danych i zasobów IT. Będzie ich coraz więcej ze względu na nowe wymagania ESG.

Spis treści:
Perspektywy rynku zarządzania zasobami IT
Narzędzie wspierające zrównoważony rozwój

Jak wynika z analizy przygotowanej przez CogniClick na zlecenie Iron Mountain blisko połowa firm deklaruje wdrożenie kompleksowej strategii niszczenia danych i wyeksploatowanych zasobów IT. Programy zarządzania zużytym sprzętem elektronicznym zyskują w biznesie na popularności przede wszystkim ze względu konsekwentną priorytetyzację cyberbezpieczeństwa, ochrony poufnych informacji w obliczu ataków hakerskich oraz zachowania zgodności z przepisami (compliance). Nie bez znaczenie pozostaje przy tym jednak obszar zobowiązań środowiskowych.

Perspektywy rynku zarządzania zasobami IT

Szacuje się, że globalny rynek zarządzania zasobami IT osiągnie do 2027 r. wartość 15,92 mld dolarów. Tym samym od 2020 r. ulegnie ona niemal dwukrotnemu wzrostowi, przy wskaźniku CAGR na poziomie 9,6%1. Rozwój sektora stymulują dziś głównie potencjalne ryzyko cyberzagrożeń, a także incydenty naruszenia danych. Biznes coraz częściej ma świadomość, że brak właściwie zdefiniowanych procedur zarządzania wycofanymi z użytku zasobami może skutkować karami od regulatorów, pogorszeniem reputacji marki lub nieumyślnym ujawnieniem danych, przez co program ITAD (IT Asset Disposition) powinien leżeć u podstawy ochrony firmowych informacji.

Zarządzanie cyklem życia zasobów IT w nowoczesnym wydaniu obejmuje szereg praktyk związanych z ponownym wprowadzeniem na rynek, recyklingiem, zmianą przeznaczenia, naprawą czy też utylizacją wycofanego sprzętu. Wdrożenie odpowiedniej strategii podnosi poziom cyberbezpieczeństwa, wspierając jednocześnie spełnienie standardów prawnych związanych z ochroną danych. Nie mam wątpliwości, że to wspomniane obszary stanowią dziś główne źródło motywacji do wdrożenia programu ITAD przez polskie organizacje – mówi Michał Ledzion, Business Development Executive w Iron Mountain Polska. Potencjał sektora wciąż nie został w naszym kraju w pełni zagospodarowany, gdyż nawet ponad 50% firm gromadzi wyeksploatowany sprzęt IT w swojej siedzibie, a 22% nie oczyszcza urządzeń z danych po ich wycofaniu z użytku – dodaje ekspert.

Presja rynkowa nie jest jednak związana wyłącznie z wymogami dotyczącymi zgodności z przepisami, przyspieszonym cyklem odświeżania urządzeń elektronicznych czy też wzrostem kosztów zabezpieczenia krytycznych aktywów firmowych. Dochodzą do tego również oczekiwania interesariuszy względem zobowiązań środowiskowych i celów ESG.

Narzędzie wspierające zrównoważony rozwój

Organizacje dostrzegają potrzebę podejmowania inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju od lat, jednak ze względu na rosnące znaczenie czynników ESG, nie mogą dziś ograniczać się do deklaracji. Wzrost świadomości społecznej i wdrażanie kolejnych regulacji sprawiają, że działania firm muszą być transparentne, mierzalne i efektywne. Dlatego też biznes coraz chętniej wdraża nie tylko rozwiązania technologiczne wspierające zrównoważony rozwój, ale także narzędzia, które pozwalają monitorować ich skuteczność.

W związku z wejściem w życie unijnej dyrektywy CSRD już w 2024 r. liczba firm zobowiązanych do raportowania czynników niefinansowych znacznie się zwiększy. To jedna z przyczyn rosnącego zainteresowania przedsiębiorstw obszarem zrównoważonego rozwoju. Przyspieszyła go również pandemia, po której aż 41% firm wdrożyło nowe technologie oraz narzędzia cyfrowe pomagające monitorować postęp w realizacji zobowiązań środowiskowych i społecznych. W mojej ocenie jednym z beneficjentów popularności czynników ESG będą również programy zarządzania wycofanymi zasobami IT. Oferują one bowiem dostęp do szczegółowych wskaźników, raportów i certyfikatów, co przekłada się na większą efektywność w realizacji założeń strategii ESG, a także transparentność i wiarygodność podejmowanych inicjatyw. W połączeniu ich z optymalizacją kosztową, uwolnieniem przestrzeni biurowej i bezpieczeństwem danych prognozy dotyczące dynamicznego wzrostu wartości rynku ITAD są w mojej ocenie w pełni uzasadnione – podsumowuje Michał Ledzion, Business Development Executive w Iron Mountain Polska.

Przemyślane zarządzanie wycofanymi z eksploatacji zasobami IT daje biznesowi ogromne możliwości, z których według badań rynkowych nie korzysta obecnie blisko połowa firm. Programy ITAD pomagają sprostać wyzwaniom związanym z cyberzagrożeniami, a także bezpieczeństwem firmowych informacji, co w głównej mierze napędza ich rosnącą popularność. Istotnym aspektem pozostaje również presja rynkowa w obszarze zrównoważonego rozwoju, który pozwala zagospodarować m.in. odpowiedzialna utylizacja sprzętów elektronicznych.

1 https://reports.valuates.com/reports/QYRE-Auto-24Y5509/global-it-asset-disposition-itad

Źródło: Iron Mountain Polska.

Globalna firma płacowa Deel nawiązała współpracę z WeWork

uscisk reki

Globalna firma płacowa Deel nawiązała współpracę z WeWork.

Upraszczając organizację pracy, globalna firma płacowa Deel nawiązała współpracę z WeWork (NYSE: WE), wiodącym dostawcą elastycznych miejsc coworkingowych. Swoim klientom biznesowym proponuje członkostwo w WeWork All Access dla pracowników i płynące z tego korzyści.
Wystarczy kilka kliknięć, aby klienci biznesowi firmy Deel mogli zamówić miesięczne członkostwo WeWork All Access dla swoich nowych pracowników, gdy ci przejdą przez proces przyjęcia do pracy. Deel będzie wtedy zarządzał wszystkimi sprawami związanymi z przestrzenią roboczą w imieniu ich zespołów — od automatyzacji wniosków o przyznanie dostępu po rozwiązywanie problemów, które mogą się pojawić. Celem jest umożliwienie większej liczbie pracowników, niezależnie od miejsca zamieszkania lub siedziby, otrzymania wygodnej i wysokiej jakości przestrzeni do wykonywania swoich obowiązków.

Santander Bank Polska kolejny raz wyróżniony w konkursie „The Best Annual Report”

analiza
Santander Bank Polska został po raz kolejny wyróżniony w konkursie „The Best Annual Report”.

Santander Bank Polska został wyróżniony w aż czterech kategoriach dla banków i instytucji finansowych w konkursie „The Best Annual Report”. Raport za 2021 rok zdobył nagrodę „Best of the Best”. Bank został też wyróżniony za najlepsze sprawozdanie z działalności, najlepsze sprawozdanie o wynagrodzeniach i najlepsze oświadczenie o stosowaniu zasad ładu korporacyjnego.
Konkurs The Best Annual Report organizowany jest przez Instytut Rachunkowości i Podatków. Promuje raporty roczne o największej wartości użytkowej dla akcjonariuszy i inwestorów.

Najwyższe standardy sprawozdawczości są podstawą przyjętego przez nas modelu pracy. Doceniają to inwestorzy oraz inni odbiorcy Raportu Rocznego Banku i Grupy Kapitałowej Santander Bank Polska. Po raz kolejny zaowocowały one również wyróżnieniem naszego raportu rocznego w konkursie. Jest to tym bardziej budujące, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że mówimy o sprawozdawczości finansowej jednego z największych podmiotów gospodarczych w Polsce komentuje Wojciech Skalski, dyrektor Obszaru Rachunkowości Finansowej.

Warszawski rynek pośredników nieruchomości przechodzi zmiany

uscisk reki
Działający od ponad 12 lat warszawski pośrednik nieruchomości – agencja Lloyd Properties i jedna z najszybciej rozwijających się ogólnopolskich agencji Home Estate, poinformowały o konsolidacji spółek od listopada br. i planach rozwoju na najbliższe kwartały funkcjonowania w jednej grupie.

Zmiany organizacyjne w nowej spółce będą komunikowane w najbliższym czasie. Zgodnie z deklaracjami obu spółek, z początkiem listopada br. doszło do połączenia podmiotów. Lloyd Properties weszło w struktury organizacyjne Home Estate.
Zarząd nowopowstałej spółki zapowiada, że w najbliższym kwartale skupi się na dwóch priorytetach. Będzie to przede wszystkim sprawny proces integracji struktur i zespołów, powiększenie ich o nowych pracowników, a także optymalizacja organizacji. Drugim obszarem będzie proces szkoleniowy.

Lloyd Properties to podmiot, który przyzwyczaił się do silnych wzrostów i sukcesów. Od początku działalności, każdy kolejny rok kończyliśmy w trendzie wzrostowym. Naturalnie pandemia nie pozostała bez wpływu na nasz rozwój, ale właśnie dlatego uznaliśmy, że nadszedł czas na kolejny etap – mówi Kamil Kosior, założyciel i prezes Zarządu Lloyd Properties. – Jesteśmy w punkcie, w którym szukamy skutecznych sposobów na rozwinięcie spółki oraz wyjście poza rynek warszawski. Propozycja Home i model, jaki realizuje agencja, bardzo nam odpowiadają. Widzimy też naturalne punkty styku i synergii, a także możliwości idealnego uzupełnienia dla obu spółek.

W sektorze magazynowym przy produkcji i magazynowaniu ważna jest weryfikacja etykiet

Arkadiusz-Kruzycki
Weryfikacja etykiet w trakcie druku to sposób na eliminację nieczytelnych kodów 1D i 2D. Zastosowanie rozwiązań umożliwiających taką walidację przynosi przedsiębiorstwom korzyści w postaci zmniejszenia ilości przestojów, reklamacji oraz zwrotów, powodowanych etykietami odbiegającymi od oryginału.

Spis treści:
Dlaczego warto stosować rozwiązania do weryfikacji etykiet w trakcie druku?
W jaki sposób weryfikować poprawność druku etykiet?

Dlaczego warto stosować rozwiązania do weryfikacji etykiet w trakcie druku?

Nieczytelne etykiety generują kosztowne przestoje linii technologicznych i transportujących, co wpływa na obniżenie wskaźników jakościowych oraz wydajnościowych, a także może skutkować opóźnieniami w realizacji założonego celu. Na etapie procesów sprzedażowych produkty z etykietą, która nie może zostać prawidłowo odczytana przez czytniki. stają się przyczyną zwrotów, reklamacji, czy też kar finansowych. W dalszej perspektywie przedsiębiorstwo może utracić zaufanie i wiarygodność w oczach kontrahentów.

Skutecznym rozwiązaniem pozwalającym wyeliminować wymienione wyżej problemy jest weryfikacja zgodności etykiety z oryginałem już na etapie druku. Urządzenia z wbudowanym walidatorem stanowią gwarancję czytelnej etykiety, co przekłada się na zmniejszenie ilości kosztownych przestojów w produkcji i procesach magazynowych, możliwość zwiększenia wydajności procesów poprzez ich automatyzację, a także zmniejszenie ilości zwrotów i reklamacji – a co za tym idzie – wzrost zaufania u kontrahentów. Może mieć to przełożenie na przyszłe zyski oraz możliwość dalszego rozwoju przedsiębiorstwa

– Weryfikacja etykiet, które zostały już wydrukowane, świadczy o podjęciu zbyt późnej reakcji, dalej mamy bowiem do czynienia z marnotrawstwem czasu i zasobów związanych z koniecznością naprawienia powstałego problemu. Znacznie lepsze efekty daje weryfikacja etykiet już na etapie druku – zyskujemy wówczas pewność, że linię technologiczną opuszcza produkt z czytelną etykietą – tłumaczy Arkadiusz Krużycki, menedżer produktu w Etisoft.

W jaki sposób weryfikować poprawność druku etykiet?

Do weryfikacji poprawności druku etykiet wykorzystuje się drukarki przemysłowe z systemem walidacji. Urządzenie pozwala na sprawdzenie czytelności na etapie ich drukowania. Po wykryciu błędnie wydrukowanej etykiety zostaje ona oznaczona w sposób uniemożliwiający jej dalsze wykorzystanie, na przykład poprzez całkowity zadruk wybranym wzorem. Następnie urządzenie ponownie drukuje etykietę i weryfikuje jej poprawność. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie 100% poprawnie wydrukowanych etykiet. Zaawansowane rozwiązania umożliwiają również skuteczną walidację przy jednoczesnym zminimalizowaniu konieczności ingerencji operatora, co pozwala na wprowadzenie automatyzacji procesów. Drukarki przemysłowe z weryfikatorem kodów dają gwarancję, że kod zostanie tak samo odczytany na wszystkich urządzeniach, a także spełni wymagania branżowe. Jak to się robi w praktyce?

– Jeden z klientów firmy Etisoft, producent systemów i komponentów samochodowych, planował wdrożyć w zakładzie rozwiązanie gwarantujące całkowitą eliminację błędnego lub nieczytelnego kodu kreskowego. Celem było podniesienie jakości oferowanych usług oraz zapewnienie pozostałym uczestnikom procesu możliwości realizacji działań bez zbędnych przestojów powodowanych nieczytelnymi etykietami. Osiągnięto go poprzez zastosowanie przemysłowej drukarki kodów kreskowych z weryfikatorem kodów Printronix T8000 ODV-2D. Zaawansowany mechanizm odczytu sprawdza poprawność do 50 kodów kreskowych na jednej etykiecie, natychmiast po wydruku. Pozwala to uzyskać 100% poprawnie wydrukowanych oznaczeń. Po wdrożeniu rozwiązania opartego na weryfikacji etykiet ryzyko dostaw produktów z nieczytelnym kodem kreskowym zostało wyeliminowane – podkreśla ekspert.

Weryfikacja etykiet jeszcze na etapie druku stanowi znaczne ułatwienie w procesie produkcji, magazynowania oraz sprzedaży. Wpływa pozytywnie na wskaźniki wydajnościowe oraz jakościowe zakładów, a także pozwala zmniejszyć lub wyeliminować koszty związane z reklamacjami i zwrotami wynikającymi z braku możliwości prawidłowego wykorzystania produktów z nieczytelnymi etykietami. Pozwala to budować w oczach kontrahentów wiarygodność oraz wizerunek rzetelnego dostawcy, dbającego o jakość dostarczanych produktów.

Źródło: Etisoft.

Zrównoważony rozwój w nieruchomościach Panattoni pod opieką Eweliny Ciuchty

5e909f0e51837206d8a95e7b8a24c456
Zrównoważony rozwój w nieruchomościach Panattoni trafiły pod opiekę Eweliny Ciuchty.

Deweloper Panattoni poszerza struktury związane ze zrównoważonym rozwojem i tworzy stanowisko ESG Advisor. Funkcj ta została powierzona Ewelinie Ciuchcie. Ekspertka ta wcześniej przez 12 lat szefowa działowi Corporate w Agencji Konkret PR – a obecnie Human Signs – obsługującej m.in. Panattoni.
Ewelina Ciuchta jako ESG Advisor zajmie się m.in. doradztwem w zakresie standardów związanych ze zrównoważonym rozwojem obiektów powstających pod szyldem Panattoni, współtworzeniem i koordynacją polityki ESG wraz z raportowaniem niefinansowym, oraz komunikacją w tym zakresie.

Inwestowanie w nieruchomości: Avison Young pozyskuje zespół ekspertów i otwiera Dział Wynajmu Powierzchni Biurowych

Office Agency_Jason and Michal

Avison Young pozyskuje zespół ekspertów i otwiera Dział Wynajmu Powierzchni Biurowych (Office Agency).

Avison Young w Polsce to firma, która świadczy usługi w zakresie doradztwa inwestycyjnego oraz technicznego i zarządzania projektami. W sierpniu 2021 roku firma rozszerzyła wachlarz usług o Dział Wycen i Doradztwa. Utrzymując dynamiczne tempo rozwoju, od 1 października bieżącego roku firma otwiera nowy dział – Dział Wynajmu Powierzchni Biurowych – pozyskując zespół ekspertów rynkowych. Ich doświadczenie pozwoli Avison Young wejść płynnie w segment rynku, gdzie do tej pory firma była nieobecna.
Do zespołu dołączają Marta Sypiańska, Robert Pastuszka, Maksymilian Sobczak oraz Przemysław Urbański.

Do zespołu IAI S.A. dołączają Radosław Tyszko i Grzegorz Kruk

image_processing20221004-172030-qdj8aa

Wraz z początkiem października do zespołu IAI S.A. dołączyli Radosław Tyszko i Grzegorz Kruk.

Radosław Tyszko objął stanowisko Chief Commercial Officera, natomiast Grzegorz Kruk objął stanowisko Vice Presidenta Business Development i M&A.
Zadaniem Radosława Tyszki będzie budowanie wizerunku IAI S.A. oraz należących do firmy marek IdoSell i IdoBooking, a także kształtowanie relacji z klientami i wdrażanie strategii sprzedaży.

– Rola CCO w tak dynamicznie rozwijającej się spółce, jak IAI S.A. to duże wyzwanie i niezwykła przygoda. Ogromnie cieszę się, że będę miał możliwość współtworzenia firmy, która odpowiada za jedną z największych polskich platform sklepowych i szybko rosnący system rezerwacji dla branży turystycznej. Mam pewność, że nie tylko ja wniosę do organizacji swoje doświadczenie, ale też będę miał możliwość pogłębiania wiedzy pośród najlepszych ekspertów – mówi Radosław Tyszko.

Z kolei Grzegorz Kruk będzie odpowiedzialny za rozwój produktu przez partnerstwa strategiczne, organic development i M&A, a także nadzór nad przejmowanymi spółkami.

– IAI/Idosell to lider rozwiązań SaaS dla E-commerce w Polsce, ciesze się, że będę mógł wesprzeć Zespół, żebyśmy mogli rozwijać się i nadal dynamicznie rosnąć – stwierdza Grzegorz Kruk.

IAI działa na polskim rynku od roku 2000. Firma posiada produkty IdoSell (najbardziej dochodową platformę sklepową w kraju z GMV na poziomie 14 mld zł) i IdoBooking (channel manager dla branży najmu krótkoterminowego).
– Jestem dumny, że dwóch tak wyjątkowych managerów, którzy wyrośli z rynku e-commerce, dołączyło do naszej Spółki. Wierzę, że wzmocnienie kompetencyjne zespołu przyczyni się do jeszcze prężniejszego rozwoju naszej organizacji – mówi Jarosław Mikos, Prezes Zarządu IAI S.A.

W jaki sposób pozyskać pracowników lokalnych? Oto 10 sposobów

Infografika-10-sposobow-na-popzyskiwanie-pracownikow-lokalnych-1
Jak podaje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, stopa bezrobocia rejestrowanego w ubiegłym miesiącu wyniosła 4,9%. To o 0,2 punktu procentowego mniej niż w maju. I jak każda informacja, ta również ma dwie strony medalu. Znalezienie pracowników staje się bowiem większym wyzwaniem, zwłaszcza dla firm lokalnych, rekrutujących wśród miejscowych społeczności. W jaki sposób można mu podołać? Commplace odpowiada.

Sposób #1: Portale z ogłoszeniami

W internecie znaleźć można co najmniej 10 dużych portali, które wspierają rekrutację. Wydzielić można wśród nich takie, które skierowane są do konkretnej grupy zawodowej, czy poziomu stanowiska. Jedno je łączy – istnieje możliwość zawężenia obszaru poszukiwania do danego regionu, czy miasta. Warto jednak pójść o krok dalej. Oprócz wykorzystania pozycji i wizerunku większych graczy umieścić ogłoszenia także na portalach regionalnych w sekcji „praca”. Dzięki działaniu dwutorowemu zwiększamy zasięgi naszego ogłoszenia. Tym samym zwiększając prawdopodobieństwo dotarcia do potencjalnego kandydata.

Sposób #2: Social media

Media społecznościowe to narzędzie, które wykorzystać możemy na wiele sposobów. Jednym z nich jest poszukiwanie pracowników. W przypadku samego Facebooka mamy kilka możliwości:

– dodanie ogłoszenia na profilu firmowym;

– dodanie ogłoszenia na grupach zawodowych (związanych z Twoją branżą);

– dodanie ogłoszenia na grupach regionalnych;

– dodanie ogłoszenia na grupach ogólnych związanych z pracą (warto zastosować odpowiednie hashtagi, aby potencjalni kandydaci szybko znaleźli ogłoszenie).

Osobną opcją jest kampania płatna, która odpowiednio skonfigurowana również pozwoli nam dotrzeć do osób w danym regionie np. interesujących się tematyką naszej branży.

Sposób #3: Kampanie wizerunkowe w mediach

Choć bardzo ważny jest w tym przypadku dobór odpowiednich mediów (prasa/Internet/TV/radio), to duże znaczenie ma tu też przekaz. – Kampanie wizerunkowe wspierające rekrutację to szczególny rodzaj aktywności – mówi Sebastian Kopiej z Commplace, agencji wspierającej firmy w działaniach budujących markę pracodawcy. – Potencjalnego pracownika warto potraktować jak klienta. Zastanowić się, jakie ma potrzeby, oczekiwania, a także – co oferuje mu rynek. Dzięki temu pozyskamy informacje, które sprawią, że propozycja pracy będzie realnie konkurencyjna. A wysyłane przez firmę komunikaty pozwolą stać się jej numerem 1 w regionie – dodaje ekspert z Commplace.

Sposób #4: Weryfikacja opinii na temat firmy w internecie

Aż 78% potencjalnych kandydatów zwraca podczas rekrutacji uwagę na opinię i rynkową renomę pracodawcy.1 Pracownicy niechętnie odpowiadają na ogłoszenia? Sprawdź, jaka opinia panuje na temat Twojej firmy w internecie. W jaki sposób?

– Najprostszym sposobem będzie wpisanie w wyszukiwarkę frazy: „nazwa firmy + opinie” – mówi Sebastian Kopiej z Commplace. – To jedna z tzw. wrażliwych fraz, która pozwoli nam zweryfikować wizerunek firmy w sieci. Czy możemy zrobić coś, jeśli nie jesteśmy zadowoleni z rezultatu wyszukiwania? Ekspert podpowiada: Zdecydowanie. Istnieje szereg narzędzi, które można wykorzystać w takiej sytuacji, od działań SEO przez media relations.

Sposób #5: Optymalizacja zakładki kariera

Jednym z kluczowych elementów strony internetowej, wspierającym poszukiwanie pracowników jest zakładka kariera. W niej warto dodać informacje o aktualnych wakatach, sposobie aplikowania, a co ważne – dalszych krokach po złożeniu aplikacji. Dobrą praktyką jest również dodanie zdjęć i krótkich opisów osób z działu HR. Odbiorca już na wstępie dowie się, kto jest odpowiedzialny za cały proces, i z kim będzie rozmawiał podczas przejścia do dalszego etapu rekrutacji.

Sposób #6: Empoyee advocacy

Employee advocacy to nic innego jak promocja firmy, w której pracuje dana osoba. W przypadku firm lokalnych ma bardzo duże znaczenie. Liderzy opinii w firmie odgrywają często tę samą rolę wśród swoich społeczności. Właśnie dlatego pozyskanie w nich sprzymierzeńców, czy też zrobienie z nich ambasadorów marki, sprawi, że firma wzmocni swój wizerunek wśród miejscowych.

Sposób #7: Obecność firmy i jej ekspertów w internecie

Czy Twoja firma powinna być widoczna w internecie? Liczby mówią same za siebie. Obecnie w Polsce ponad 90% polskich gospodarstw domowych ma dostęp do Internetu.2 Natomiast przynajmniej raz w tygodniu online jest 73% (wzrost o 5 pp. w porównaniu do wcześniejszego roku)3. Pozytywna obecność i widoczność Twojego brandu w internecie pozwoli upewnić się zainteresowanym pracą w słuszności swojej decyzji. A to przyspieszy rekrutację.

Sposób #8: Profesjonalna komunikacja marki

Czy komunikacja firmy jest regularna, profesjonalna, bez literówek? Zadbanie o te elementy pozwoli zwiększyć zainteresowanie potencjalnych pracowników, zwiększając jednocześnie jej prestiż w ich oczach. Ważna kwestia: Wśród odbiorców, którzy czytają opinie na temat marek, 89% chętniej współpracuje z podmiotami, które odpowiadają na nie.4. Warto zadbać także o ten aspekt.

Sposób #9: Współpraca z lokalnymi liderami opinii

Każda firma posiada w swoim otoczeniu grupy, które nie należą do grona klientów, partnerów biznesowych, pracowników. Wpływają jednak na realizację celów biznesowych. Mogą to być np. lokalne organizacje pozarządowe. Dobrym pomysłem jest stworzenie listy podmiotów, z którymi można nawiązać współpracę (np. przeprowadzić wspólne inicjatywy lokalne, zorganizować wydarzenia itp.). W ten sposób dotrzemy do potencjalnych pracowników, jednocześnie wzmacniając wizerunek firmy.

Sposób #10: Weryfikacja oczekiwań lokalnej grupy potencjalnych pracowników

Czy wiesz, jakie realne oczekiwania mają Twoi pracownicy? Być może Twoja firma znajduje się w specyficznej lokalizacji, którą wymaga zapewnienia dojazdu, czy chociażby wystarczającej liczby miejsc parkingowych/stacji do przypinania rowerów. Warto wziąć pod uwagę również tradycje lokalnych społeczności, zwyczaje, czy pochodzenie.

Poszukiwanie pracowników lokalnych, zwłaszcza w okresie niskiego bezrobocia może stanowić wyzwanie. Powyższe 10 podpowiedzi pozwoli jednak zwiększyć skuteczność rekrutacji, tym samym wspierając sprawne osiągnięcie celów biznesowych. Zacznijcie już dziś, by stać się firmą „z wyboru” dla potencjalnych kandydatów.

1 Źródło: badanie Pracuj.pl „Polacy w nowym środowisku pracy”, 2022r.
2 Źródło: GUS, badanie „Społeczeństwo informacyjne w Polsce”, 2020 r.
3 Źródło: CBOS, badanie „Korzystanie z internetu” CBOS-u, 2021r.
4 Źródło: Local Consumer Review Survey, 2022r.

Źródło: Commplace.

Klucz do udanego biznesu? Zaufanie wzmacnia motywację w korporacjach

Marta-Kulik_Newmark-Polska

Kulturę organizacyjną i atmosferę w pracy tworzą ludzie, którzy potrzebują przy tym wsparcia i zaufania ze strony pracodawcy. Właśnie na tym skupiamy się tworząc miejsce, z którym pracownicy chcą związać się na dłużej – mówi Marta Kulik, HR Manager w Newmark Polska.

U podstaw DNA naszej firmy od zawsze leży unikanie konfliktów interesów podczas świadczenia usług doradczych na rzecz najemców nieruchomości komercyjnych. Czerpiemy przy tym z bogatego doświadczenia naszych pracowników, którzy podzielają wizję stworzoną przez Piotra Kaszyńskiego. Od naszych pracowników oczekujemy przestrzegania wysokich standardów etycznych, determinacji i konsekwencji w działaniu oraz chęci podnoszenia swoich kompetencji i umiejętności zawodowych. Dzięki temu osoby, które do naszej firmy dołączają, bardzo często zostają z nami na dłużej.

Szefowie poszczególnych działów mają bardzo dużą swobodę w zakresie określania zarówno strategii działania, jak i zasad pracy panujących w zespole. Doskonale znają swoich pracowników i wyzwania, z którymi mierzą się każdego dnia, oraz wiedzą, co ich motywuje do pracy. Jednym z ich najważniejszych zadań jest opracowanie jasnych kryteriów awansu, które określą ścieżkę rozwoju zawodowego i zapobiegną ewentualnemu poczuciu niesprawiedliwości. Zasady w tym zakresie są różne dla poszczególnych działów, dzięki czemu strategia personalna jest odpowiednio dostosowana do specyfiki zadań wykonywanych przez pracowników danego zespołu.

Elastyczność to klucz do zadowolenia pracowników. W Newmark Polska dobrze czują się osoby proaktywne i samodzielne oraz umiejętnie zarządzające swoim czasem i priorytetami. Dzięki wzajemnemu zaufaniu cieszą się dużą swobodą działania. Nasi doradcy często pracują w terenie, ale praktyka pokazała, że możliwość kontaktu ze współpracownikami w biurze jest niezwykle istotna, ponieważ ułatwia wymianę informacji i motywowanie zespołu, a także szkolenie nowo zatrudnionych osób, które mogą czerpać z wiedzy i doświadczenia koleżanek i kolegów.

W Newmark Polska przywiązujemy dużą wagę do decyzyjności i umiejętności szybkiego reagowania na zmiany. Po latach spędzonych w wielkich korporacjach zdajemy sobie sprawę z tego, że wieloetapowe procesy uzyskiwania akceptacji czy konieczność wypełniania skomplikowanych dokumentów często niepotrzebnie spowalniają realizację niektórych projektów i opóźniają odpowiedź na bieżące wyzwania rynku. Jesteśmy organizacją międzynarodową, ale na tle innych firm wyróżnia nas umiejętność szybkiego podejmowania działań i decyzji lokalnie. Nasi pracownicy doceniają to, że dzięki płaskiej strukturze firmy reagujemy na potrzeby biznesowe naszych klientów od razu i potrafimy dostosowywać się do zmieniających warunków zewnętrznych. Dodatkowo posiadanie wszystkich działów wspierających w Polsce wpływa korzystnie na dynamikę działania i ułatwia zarządzanie poszczególnymi procesami wewnątrz firmy.

Pracownicy Newmark Polska skupiają się na osiąganiu celów – cieszą się dużym zaufaniem szefów działów, dlatego nie potrzebujemy skomplikowanego systemu raportowania. Nasz model działania opiera się na partnerstwie i wymianie informacji, co sprawia, że każdy z naszych pracowników może liczyć na wsparcie. Partner Zarządzający jest na bieżąco informowany o strategicznych projektach każdego działu, dzięki czemu także poszczególni szefowie mogą liczyć na jego szybką pomoc w kluczowych momentach. Czas zaoszczędzony na wpisywaniu danych do Excela poświęcamy na stałe podnoszenie jakości obsługi klientów i poszukiwanie niestandardowych rozwiązań zgłaszanych przez nich problemów.

Na koniec chcę podkreślić, że w Newmark Polska stawiamy na dobrą atmosferę oraz integrację. Ważne jest dla nas, aby nasi pracownicy mieli okazję spotkać się na płaszczyźnie nie tylko zawodowej, lecz także prywatnej. Organizujemy imprezy integracyjne, czego przykładem może być niedawny wyjazd do Barcelony na mecz piłki nożnej, przejazdy quadami czy ogniska. Pozwala to tworzyć firmę, w której istotne są nie tylko wspólne sukcesy, lecz także indywidualne pasje i czas spędzony razem.

Autor: Marta Kulik, Newmark Polska.

Deweloper Panattoni debiutuje z działalnością w Azji

2a20ede55c2a04a99e3406f5ad179b1f

Panattoni, światowy lider w dziedzinie nieruchomości przemysłowych i logistycznych, debiutuje w Azji, rozpoczynając działalność w Indiach.

Panattoni, jeden z największych deweloperów nieruchomości przemysłowych na świecie, zadebiutował na rynkach azjatyckich. Deweloper otworzył centralę operacyjną w indyjskim Bengaluru, stolicy i największym mieście południowo-zachodniego stanu Karnataka. Centralą Panattoni kieruje Sandeep Chanda – Dyrektor Zarządzający Panattoni w Indiach. W ciągu najbliższych lat, firma będzie skupiać się na rozwoju w ośmiu największych miastach Indii. Natomiast w kolejnej fazie nastąpi wejście na rynki regionalne.

Potencjał biznesowy innowacji w obszarze analizy tekstu

Ewelina Ciach_Medallia
Jednym z najbardziej naturalnych sposobów komunikacji jest tekst – to właśnie za jego pomocą bardzo często porozumiewamy się z otoczeniem. Równie istotne jest jego wykorzystanie w biznesie – szczególnie że klienci i pracownicy codziennie dostarczają informacje zwrotne właśnie w tej formie. Podczas gdy interpretacja danych ilościowych może się różnić w zależności od kontekstu, w jakim są wykorzystywane – natura tekstu umożliwia łączenie i porównywanie informacji z wielu źródeł. Ta właściwość jest nieoceniona zarówno przy ustalaniu priorytetów, jak i wykrywaniu potencjalnych wyzwań dla organizacji. Skalowalna analityka tekstu może znacznie ułatwić firmom polepszanie doświadczeń klientów i pracowników – jednak konieczne jest stworzenie strategii i wdrożenie technologii, która usprawni oraz zautomatyzuje ten proces.

Jednym z kluczowych elementów w zarządzaniu doświadczeniami klientów i pracowników jest wykorzystanie narzędzi pozwalających na wychwycenie wszystkiego, co mają oni do powiedzenia w mediach społecznościowych, czatach, contact center, obsłudze serwisowej, pomocy technicznej czy komentarzach do ankiet, również głosowych i video. Ma to kluczowe znaczenie nie tylko w zrozumieniu potrzeb, ale również w poprawianiu doświadczeń podczas interakcji z marką. Warto zauważyć, że to właśnie dane tekstowe stały się uniwersalnym językiem doświadczeń. Chociaż wskaźniki mogą się różnić, sentyment i zakresy tematyczne pomagają łączyć oraz porównywać źródła danych z różnych kanałów. Uzyskanie tak szerokiej perspektywy w czasie rzeczywistym umożliwia szybkie reagowanie, ustalanie priorytetów czy wprowadzanie innowacji produktowych i usługowych. Dodatkowo spersonalizowane do roli i potrzeb użytkownika raporty, intuicyjne przepływy pracy i automatyczne alerty dają szansę każdemu w organizacji, od kadry kierowniczej po pracowników niższego szczebla, na wychwycenie i wykorzystanie cennej wiedzy. Szczególnie że wykorzystując natywne algorytmy uczenia maszynowego w języku polskim, organizacje zyskują możliwość automatycznego wykrywania nowych zagadnień i trendów w miarę ich powstawania, eliminując pojawiające się nieoczekiwane problemy.

Analiza tekstu z milionów źródeł i kanałów komunikacji (komentarzy w mediach społecznościowych, recenzji klienckich, e-maili, notatek agentów, transkrypcji rozmów, ankiet), „przekucie” ich w użyteczne spostrzeżenia i udostępnienie szeroko w całej organizacji to nie lada wyzwania. Nieoceniona jest przy tym sztuczna inteligencja, dzięki której organizacje mogą korzystać z gotowych zestawów wykrywania tematów dotyczących potrzeb klientów i pracowników. Dodatkowo wykorzystanie uczenia maszynowego pomaga utrzymać wysoki, spójny poziom dokładności odczytywania poruszanych tematów i sentymentu natywnie w języku polskim przy minimalnej interwencji człowieka. Oto kilka przykładów jak analiza tekstu przyczyniła się do rozwoju biznesu:

Rent-A-Center firma specjalizująca się w wynajmie przedmiotów oraz urządzeń. Osiągnięte korzyści z analizy tekstu – wzrost o 54% satysfakcji klientów poprzez zbieranie informacji zwrotnych w trakcie całego procesu obsługi klienta

Od momentu uruchomienia programu Voice of the Customer z Medallia, Rent-A-Center zwiększył swój wskaźnik NPS o 54%. Firma wykorzystuje informacje zwrotne od klientów do opracowywania spostrzeżeń, ustalania priorytetów i działań naprawczych oraz zapewniania zarówno klientom, jak i pracownikom możliwie najlepszych doświadczeń. Dodatkowo odnotowano wzrost liczby klientów o 19% w przeliczeniu na pojedynczy sklep, a te osiągające najlepsze wyniki w zakresie NPS przewyższają inne placówki o 28% pod względem rocznego wzrostu sprzedaży.

Firma Fidelity International stymuluje wzrost przychodów poprzez podejmowanie konkretnych działań na podstawie sugestii klientów

Fidelity International, globalna firma zarządzająca inwestycjami, wykorzystuje rozwiązania Medallia w celu wprowadzenia spójnego podejścia do pomiaru i poprawy doświadczeń klientów. Analiza tekstu była kluczową częścią tej inicjatywy, umożliwiając bardziej szczegółowe zrozumienie tego, co mówią klienci w komentarzach, które pozostawiają w ankietach. Teraz Fidelity może lepiej zrozumieć proces obsługi klienta i wykorzystać analizę komentarzy przy bezpośrednich kontaktach z konsumentami, aby zaspokajać ich potrzeby oraz skupić się na ciągłym doskonaleniu działań.

Departament Spraw Weteranów USA wykorzystuje opinie klientów do wspierania zdrowia psychicznego weteranów

Od jesieni 2017 r., VA (Veterans Affairs) rozpoczęła cyfrowe zbieranie opinii klientów za pośrednictwem rozwiązania Medallia. W ciągu pierwszych dwóch lat trwania programu Weterani odpowiedzieli na ponad 4,2 mln ankiet, w tym ponad 1,6 mln komentarzy w formie komentarza tekstowego. Informacje te stymulują działania w zakresie obsługi klienta i wpływając na decyzje podejmowane przez Departament Spraw Weteranów USA. System i alerty Medallia Text Analytics doprowadziły do wczesnej interwencji w przypadku ponad 1400 potrzebujących wsparcia weteranów, zapewniając im pomoc w ciągu kilku minut od powiadomienia.

Dzięki analizie tekstu organizacja może zweryfikować i zinterpretować każde słowo od klientów i pracowników oraz przekształcić je w użyteczne informacje, które będą napędzać wyniki biznesowe. Dobrze wdrożone narzędzie pomaga organizacjom zaspokoić potrzeby obu stron i znacznie poprawić ich doświadczenia, co w finalnym rozrachunku przekłada się na umacnianie relacji oraz budowanie poziomu konkurencyjności firmy na rynku.

Autorka: Ewelina Ciach, Senior Solution Consultant w firmie Medallia.

Santander Bank Polska zwycięzcą rankingu na Złoty Bank

Złoty Bankier_kv2

Santander Bank Polska został także nagrodzony w rankingu „Złoty Bankier 2022” organizowanym przez Bankier.pl i Pulsu Biznesu 2. miejscem w kategorii Konto osobiste za Konto Jakie Chcę oraz za kredyt hipoteczny. Bank zdobył także 3. miejsce w kategorii Karta płatnicza – najlepszy design i karta kredytowa.

Santander Bank Polska po raz drugi zdobył I miejsce w kategorii „Złoty Bank – najlepsza wielokanałowa jakość obsługi” w rankingu „Złoty Bankier 2022” organizowanym przez Bankier.pl i Pulsu Biznesu, przy wsparciu Minds&Roses i Obserwatorium.biz. To już 5. podium banku za najlepszą wielokanałową jakość obsługi.

Główna nagroda Złoty Bank to dla nas ogromne wyróżnienie. Współczesna, doskonała obsługa klienta to nie tylko dobre produkty i serwis. Kluczowe jest aktywne słuchanie klientów, aby zrozumieć potrzeby i na nie realnie odpowiedzieć. Nasze podejście przyniosło zwycięstwo, które potwierdza właściwą drogę do serc klientów. Dziękuję pracownikom banku, którzy codziennie na tę nagrodę pracowali. Jesteśmy na podium już po raz piąty, bo doskonale zdajemy sobie sprawę, że jakość wymaga systematyczności i ciągłego stawiania poprzeczki jeszcze wyżej – powiedział Michał Gajewski, Prezes zarządu Santander Bank Polska.

W tym roku audytorzy oceniali podejście do klienta, rozpoznawanie potrzeb, prezentację oferty oraz szeroko pojętą jakość obsługi – wszystko w odniesieniu do nowych i dotychczasowych klientów. Przeanalizowano też doświadczenia użytkowników w bankowości elektronicznej i dostępność serwisów. Badanie objęło ok. 750 placówek bankowych oraz po 560 kontaktów telefonicznych i korespondencyjnych oraz ponad 300 zadań w bankowości elektronicznej.

Czy kryzys wizerunkowy w firmie musi oznaczać same kłopoty?

Materialy-prasowe_Czy-kryzys-wizerunkowy-scaled
Dzisiaj wiele marek mierzy się z kryzysem wizerunkowy. Dlaczego? Obecna sytuacja na świecie spowodowała, że część firm nie wie, jak wyważyć komunikację. I choć przedsiębiorstwa mają dobre intencje – zarzuca się im budowanie PR-u na tragedii innych osób. W mediach coraz częściej pojawiają się dyskusje o tym, czy firmy powinny informować w mediach o swojej pomocy dla uchodźców – czy jednak zachować politykę milczenia. Ale… czy kryzys wizerunkowy w firmie musi oznaczać same kłopoty? Oto spostrzeżenia jednego z liderów komunikacji PR na polskim rynku.

Spis treści:
Lepiej zapobiegać niż leczyć
Szczere przeprosiny pomogą zatrzymać klientów
Odwracanie kota ogonem

Istniejąca od lat na polskim rynku agencja Commplace ma duże doświadczenie w działaniach kryzysowych. Tworzący ją eksperci niejednokrotnie pomagali firmom w zażegnaniu kryzysów wizerunkowych. Lata doświadczenia pokazały, że kryzys nie musi od razu oznaczać kłopotów. Wiele zależy od kontekstu, a także od jego skali.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Liderzy podkreślają rolę myślenia strategicznego. Czy marki mogą podejmować działania mające na celu unikanie kryzysów?

– Podłożem kryzysów PR jest otoczenie współczesnych organizacji, zmieniające się w sposób nieprzewidywalny i dynamiczny. Często powstają sytuacje, które zagrażają wizerunkowi marki. Kryzys mogą wywoływać pracownicy, czynniki legislacyjno-polityczne czy wypadki losowe – wymienia Sebastian Kopiej, Prezes Zarządu Commplace. – Kluczowe jest poznanie mocnych i słabych stron organizacji, a także grup docelowych, do których marka kieruje swoją komunikację. Podam przykład: jeśli firma wybiera do promowania produktów influencera z niejasną reputacją, to musi liczyć się z potencjalnym kryzysem.

Co zrobić, gdy spotka nas kryzys? Ekspert uważa, że istotna jest proaktywna postawa i najbliższe 24 godziny. To czas, aby działać.

Szczere przeprosiny pomogą zatrzymać klientów

Marki popełniają błędy. Czy chowanie się za ścianą anonimowości to dobry pomysł? Firmę tworzą ludzie. W przypadku konkretnego kryzysu niezbędne jest ukazanie szczerej twarzy marki i przeprosiny. Bez zbędnych etosów czy wystudiowanych przemówień. Prosty i jasny przekaz, a także wyrażenie skruchy mogą sprawić, że marka zyska na kryzysie wizerunkowym. Nie tylko zatrzyma obecnych klientów, ale także pozyska nowych – tych, którzy docenią jej szczerość i otwartość na rozwiązywanie problemów.

Świetnym przykładem przekucia sytuacji kryzysowej w szybkie działania w social mediach. Firmom zdarza się wysyłać wiadomości testowe do klientów – oczywiście przez przypadek. Sprytne podejście do sytuacji może sprawić, że dana wiadomość stanie się viralem. A marka zyska na popularności. Przykładem może być wiadomość push wysłana szeroko przez mBank – po fali komentarzy negatywnych, konsumenci docenili podejście marki do sytuacji, a ta zyskała na popularności i wizerunku.

Odwracanie kota ogonem

Przekuwanie kryzysu w sukces może być odwracaniem kota ogonem. To nie zawsze wychodzi markom na zdrowie. Podstawą jest trafna ocena sytuacji.

– Szczególnie trudne są kryzysy w branży spożywczej. Nieszczelnie zapakowane mleko czy kawałek metalu w orzeszkach zdecydowanie mogą wpłynąć na pozycję marki – dodaje Sebastian Kopiej, Prezes Zarządu Commplace. – Sytuacje kryzysowe zdarzają się, a wiele zależy od tego, w jaki sposób firma się do nich odniesie. Polityka wyparcia czy milczenia nie jest dobrą taktyką. Wystarczy, że podczas wygłaszania oświadczeń czy przeprosin marka przemyci informacje, które może przechwycić opinia publiczna.

W przypadku sytuacji kryzysowych eksperymentowanie na żywym organizmie to ryzykowna operacja. Wiele marek decyduje się na skorzystanie z pomocy specjalistów agencji PR, wiedząc, że ze wsparciem fachowców pokonają trudności, zamiast się dalej pogrążać.

Źródło: Commplace.

Strategia marketingowa firmy z sektora B2B – w sieci trzeba być widocznym

Sebastian Kopiej

Do 2025 r. 75% globalnej siły roboczej będą stanowić millenialsi*. Wzrost liczby pracowników myślących „cyfrowo”, zmienił bieg tradycyjnych zakupów B2B. Mimo to, nadal część przedsiębiorstw, działających w tym modelu, niewiele wie o możliwościach wykorzystania internetu w celach marketingowych. Tymczasem strategia marketingowa firmy z sektora B2B musi dziś uwzględniać działania w sieci jako obligatoryjne, a nie jako jedną z możliwych opcji.

Spis treści:
Strona www, która sprzedaje
Optymalizuj, optymalizuj, optymalizuj
Kieruj ofertę do swojego klienta idealnego

Nadrzędnym trendem, który wpływa na wszystkie firmy na rynku B2B, jest to, jak zmieniają się klienci. Ci natomiast coraz bardziej przypominają konsumentów B2C. W końcu poza godzinami pracy, prywatnie kupują od sprzedawców internetowych B2C. I robią to od lat.

Strona www, która sprzedaje
W większości przypadków, kupujący B2B podejmują decyzję zanim skontaktują się bezpośrednio z firmą i jej działem sprzedaży. Jak to możliwe? W swoich poszukiwaniach najczęściej opierają się wyłącznie na tym, co znaleźli na stronie internetowej firmy. Biorąc to pod uwagę, w skali od 1 do 10, jak ważne jest posiadanie dobrej witryny?

– Szczerze mówiąc, powiedziałbym, że 11. Pierwsze wrażenie robi się raz. Strona internetowa otwiera drzwi do lejka konwersji. To często pierwszy punkt styczności potencjalnych odbiorców z marką. – zauważa Sebastian Kopiej z agencji PR Commplace. – Patrząc na statystyki, użytkownik decyduje średnio w ciągu 5-10 sekund o pozostaniu lub opuszczeniu strony. To oznacza, że firmy mają bardzo ograniczony czas, by zainteresować klientów i utrzymać ich uwagę – dodaje. Strategia marketingowa firmy z sektora B2B musi się więc opierać na profesjonalnej witrynie internetowej. To pierwszy krok w budowaniu relacji. Według szacunków, 84%** nabywców B2B z pokolenia milenialsów uważa, że w ich pracy niezbędne są urządzenia mobilne. Ten fakt także warto uwzględnić projektując stronę.

Optymalizuj, optymalizuj, optymalizuj
Ponieważ większość decyzji zakupowych zaczyna się od wyszukiwania, strategia marketingowa firmy powinna uwzględniać narzędzia, dzięki którym witryna firmy pojawi się na pierwszych pozycjach wyszukiwarki Google. Im wyżej, tym więcej osób ją odwiedzi. Nie bez powodu eksperci ds. marketingu kładą nacisk na SEO.

– Skuteczne pozycjonowanie oznacza przewagę. Jeśli konkurencja sprzedaje te same produkty lub usługi, ta firma, której witryna jest lepiej zoptymalizowana niż inne, z dużym prawdopodobieństwem wyprzedzi konkurencję. Dlatego naszym celem we współpracy z klientami jest stały wzrost widoczności ich stron w wyszukiwarce Google na wszystkie frazy związane z ofertą firmy. – tłumaczy ekspert z Commplace.

Kieruj ofertę do swojego klienta idealnego
W SEO B2B nie można ignorować znaczenia tworzenia szczegółowych person. Strategia marketingowa firmy nie będzie bez tego skuteczna. W końcu im więcej przedsiębiorstwo wie o swoich odbiorcach i ich wymaganiach, tym celniej może do nich dotrzeć.

– Persona kupującego to abstrakcyjny obraz idealnego klienta, oparty na danych jakościowych i ilościowych – pochodzących z badań rynku i konkurencji – oraz istniejących profilach klientów. – wyjaśnia Sebastian Kopiej. – Nie chodzi o opisanie potencjalnych odbiorców biznesowych, ale o wygenerowanie zestawu spostrzeżeń, które mogą być wykorzystane przez działy marketingu, sprzedaży i produktów, do podejmowania świadomych decyzji i mądrzejszych inwestycji w odpowiednie narzędzia dotarcia. – dopowiada ekspert. Większość firm będzie miała kilka różnych osobowości kupujących. Niezwykle ważne jest, aby wiedzieć, kim są ci ludzie, jakie są ich problemy, gdzie spędzają czas online i nie tylko. Im więcej danych, tym lepiej. Może to pomóc w rozbiciu strategii na konkretne obszary działania i dobranie odpowiednich instrumentów dla każdego z nich, zamiast przyjmowania jednego uniwersalnego podejścia, które zazwyczaj nie działa w przypadku B2B.

* https://www.sana-commerce.com/blog/b2b-ecommerce-trends/
** https://www.zoho.com/inventory/articles/b2b-ecommerce-website-best-marketing-tips.html

Źródło: PR Commplace.

Point72, międzynarodowa firma zarządzająca aktywami, rozwija się w Polsce

Point72, globalna firma zarządzająca aktywami rośnie w Polsce_Materiał prasowy_2
Point72 to międzynarodowa firma zarządzająca aktywami,która  otworzyła nowy oddział w Warszawie w sierpniu 2020 roku.

Otwierając nowy oddział firma zdecydowała się na rozszerzenie swojej globalnej działalności na Polskę. Obecnie zespół warszawskiego biura zlokalizowanego w Browarach Warszawskich tworzy już ponad 120 specjalistów w dziedzinie technologii, finansów, zarządzania danymi i operacji. Point72 nie zwalnia, rozwija swoją działalność w Warszawie i poszukuje kolejnych ekspertów usług inwestycyjnych.

„Cieszymy się, że powitaliśmy w naszym zespole tak wielu świetnych, wykwalifikowanych i doświadczonych specjalistów. Codziennie swoją wiedzą oraz nietuzinkowym podejściem pomagają nam wspólnie rozwijać działalność Point72 nad Wisłą, ale także globalnie” – mówi Rafael Lopez Espinosa, Dyrektor Zarządzający Point72 w Polsce – „Nie zwalniamy jednak tempa: zamierzamy podwoić wielkość naszego warszawskiego zespołu i nadal rekrutujemy ambitne osoby chętne do wdrażania innowacji oraz wspierania nas w budowaniu możliwości potrzebnych do dalszego rozwoju firmy”.

Strategia marketingowa firmy z sektora B2B – w sieci trzeba zaistnieć

Sebastian Kopiej

Do 2025 r. 75% globalnej siły roboczej będą stanowić millenialsi*. Wzrost liczby pracowników myślących „cyfrowo”, zmienił bieg tradycyjnych zakupów B2B. Mimo to, nadal część przedsiębiorstw, działających w tym modelu, niewiele wie o możliwościach wykorzystania internetu w celach marketingowych. Tymczasem strategia marketingowa firmy z sektora B2B musi dziś uwzględniać działania w sieci jako obligatoryjne, a nie jako jedną z możliwych opcji.

Spis treści:
Strona www, która sprzedaje
Optymalizuj, optymalizuj, optymalizuj
Kieruj ofertę do swojego klienta idealnego

Nadrzędnym trendem, który wpływa na wszystkie firmy na rynku B2B, jest to, jak zmieniają się klienci. Ci natomiast coraz bardziej przypominają konsumentów B2C. W końcu poza godzinami pracy, prywatnie kupują od sprzedawców internetowych B2C. I robią to od lat.

Strona www, która sprzedaje

W większości przypadków, kupujący B2B podejmują decyzję zanim skontaktują się bezpośrednio z firmą i jej działem sprzedaży. Jak to możliwe? W swoich poszukiwaniach najczęściej opierają się wyłącznie na tym, co znaleźli na stronie internetowej firmy. Biorąc to pod uwagę, w skali od 1 do 10, jak ważne jest posiadanie dobrej witryny? – Szczerze mówiąc, powiedziałbym, że 11. Pierwsze wrażenie robi się raz. Strona internetowa otwiera drzwi do lejka konwersji. To często pierwszy punkt styczności potencjalnych odbiorców z marką. – zauważa Sebastian Kopiej z agencji PR Commplace. – Patrząc na statystyki, użytkownik decyduje średnio w ciągu 5-10 sekund o pozostaniu lub opuszczeniu strony. To oznacza, że firmy mają bardzo ograniczony czas, by zainteresować klientów i utrzymać ich uwagę – dodaje. Strategia marketingowa firmy z sektora B2B musi się więc opierać na profesjonalnej witrynie internetowej. To pierwszy krok w budowaniu relacji. Według szacunków, 84%** nabywców B2B z pokolenia milenialsów uważa, że w ich pracy niezbędne są urządzenia mobilne. Ten fakt także warto uwzględnić projektując stronę.

Optymalizuj, optymalizuj, optymalizuj

Ponieważ większość decyzji zakupowych zaczyna się od wyszukiwania, strategia marketingowa firmy powinna uwzględniać narzędzia, dzięki którym witryna firmy pojawi się na pierwszych pozycjach wyszukiwarki Google. Im wyżej, tym więcej osób ją odwiedzi. Nie bez powodu eksperci ds. marketingu kładą nacisk na SEO. – Skuteczne pozycjonowanie oznacza przewagę. Jeśli konkurencja sprzedaje te same produkty lub usługi, ta firma, której witryna jest lepiej zoptymalizowana niż inne, z dużym prawdopodobieństwem wyprzedzi konkurencję. Dlatego naszym celem we współpracy z klientami jest stały wzrost widoczności ich stron w wyszukiwarce Google na wszystkie frazy związane z ofertą firmy. – tłumaczy ekspert z Commplace.

Kieruj ofertę do swojego klienta idealnego

W SEO B2B nie można ignorować znaczenia tworzenia szczegółowych person. Strategia marketingowa firmy nie będzie bez tego skuteczna. W końcu im więcej przedsiębiorstwo wie o swoich odbiorcach i ich wymaganiach, tym celniej może do nich dotrzeć. – Persona kupującego to abstrakcyjny obraz idealnego klienta, oparty na danych jakościowych i ilościowych – pochodzących z badań rynku i konkurencji – oraz istniejących profilach klientów. – wyjaśnia Sebastian Kopiej. – Nie chodzi o opisanie potencjalnych odbiorców biznesowych, ale o wygenerowanie zestawu spostrzeżeń, które mogą być wykorzystane przez działy marketingu, sprzedaży i produktów, do podejmowania świadomych decyzji i mądrzejszych inwestycji w odpowiednie narzędzia dotarcia. – dopowiada ekspert. Większość firm będzie miała kilka różnych osobowości kupujących. Niezwykle ważne jest, aby wiedzieć, kim są ci ludzie, jakie są ich problemy, gdzie spędzają czas online i nie tylko. Im więcej danych, tym lepiej. Może to pomóc w rozbiciu strategii na konkretne obszary działania i dobranie odpowiednich instrumentów dla każdego z nich, zamiast przyjmowania jednego uniwersalnego podejścia, które zazwyczaj nie działa w przypadku B2B.

 

* https://www.sana-commerce.com/blog/b2b-ecommerce-trends/ 

** https://www.zoho.com/inventory/articles/b2b-ecommerce-website-best-marketing-tips.html

 

 

Autor: Sebastian Kopiej z agencji PR Commplace.

Jeden z najbardziej znanych polskich Work-Techów idzie po kapitał

jacek ratajczak
Firma Zonifero jest jedną z najbardziej znanych polskich Work-Techów i zapowiada start kampanii crowdfundingowej już na jesieni tego roku.

Zonifero to cyfrowa platforma stworzona do wsparcia pracowników i pracodawców w nowej rzeczywistości pracy hybrydowej. Rozwiązanie tworzy przyjazne środowisko pracy. Spółka ma w planach sięgnąć po kapitał od inwestorów indywidualnych za pośrednictwem platformy StockAmbit. Globalna wartość rynku, na którym działa Zonifero sięga 2,5 miliarda dolarów.

 
Spółka skorzysta z usług nowej platformy crowdfundingowej StockAmbit, sprofilowanej na pozyskanie kapitału od inwestorów zainteresowanych spółkami technologicznymi. Zonifero planuje przeznaczyć pozyskany kapitał na dalszy rozwój aplikacji oraz ekspansję na rynki zagraniczne. – Ostatnie lata przyspieszyły zmiany związane ze stylem i sposobem pracy, na nowo definiując potrzeby związane z przebywaniem pracowników w biurze. Zonifero z gotowym już wcześniej produktem okazało się odpowiedzią na nowe wyzwania związane z pracą zdalną, hybrydową i pomogło naszym klientom szybko i sprawnie przeprowadzić ważne zmiany organizacyjne. To my dziś wyznaczamy trendy dla rozwiązań technologicznych w tym obszarze. Dla spółki to świetny moment, aby skalować rozwiązanie globalnie – mówi Jacek Ratajczak, CEO Zonifero.

PEKAES ze wzmocnionym serwisem drobnicowym do Grecji

Ciezarowka PEKAES

Firma PEKAES jest czołowym operatorem logistycznym. Firma uruchomiła drugie bezpośrednie połączenie do Salonik i Aten.

Jak uważa zarząd firmy, dodatkowy serwis zwiększy częstotliwość i skróci czas dostaw do Grecji. Obecnie jest to jeden z najbardziej popularnych kierunków transportu przesyłek międzynarodowych realizowanych przez PEKAES. Firma od ponad 2 lat oferuje regularne i bezpośrednie linie drobnicowe z Polski do Grecji. Zajmuje się także dystrybucją przesyłek na terenie Cypru. Wraz z rosnącą wymianą handlową wzrosło zainteresowanie Klientów możliwością jeszcze szybszych dostaw do Grecji, dlatego PEKAES zdecydował o uruchomieniu kolejnej, bezpośredniej linii drobnicowej na tej trasie.

– W efekcie ogromnej popularności tego kierunku i stale rosnących wolumenów zdecydowaliśmy się poszerzyć naszą ofertę o nowe połączenie do Salonik i Aten, które wychodzi w każdy wtorek z naszego terminalu Czechowice-Dziedzice. Zwiększenie częstotliwości połączeń drobnicowych oznacza dla naszych Klientów jeszcze szybsze dostawy towarów z Polski do Grecji. – mówi Marek Tkaczyk, Dyrektor Sieci Międzynarodowej PEKAES.

Lider w zakresie analityki i sztucznej inteligencji SAS szykuje się do pierwszej oferty publicznej

Jim_Goodnight_SAS
Firma SAS stale koncentruje się na dostarczaniu innowacji i inwestycji w rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji i analityki.

W dniu 2 sierpnia br. firma ogłosiła, że rozpocznie przygotowania pierwszej oferty publicznej (IPO) do 2024 roku. Firma jest gotowa podjąć się tego wyzwania, ponieważ pod przewodnictwem współzałożycieli Jima Goodnighta i Johna Salla osiągnęła stabilność finansową i zbudowała wysoką wartość marki.
Firma będzie w dalszym ciągu inwestować znaczne środki finansowe oraz rozwijać rozwiązania AI i zaawansowane oprogramowanie analityczne. Utrzymanie pozycji lidera jest dla SAS niezmiernie ważne.

Przygotowując się do pierwszej oferty publicznej, możemy stworzyć nowe możliwości dla pracowników SAS, klientów, partnerów i społeczności. Będą oni uczestnikami naszego sukcesu, zapewniając najlepszą możliwą przyszłość dla nas wszystkich – mówi Jim Goodnight, współzałożyciel i CEO SAS. – Znajdujemy się na ścieżce zrównoważonego rozwoju, którego fundament stanowi marka godna zaufania i stworzona przez nas platforma analityczna. Zbudowaliśmy silne podstawy operacyjne i finansowe, które przygotowują nas na lepsze jutro. Nadszedł właściwy czas, aby otworzyć nowy rozdział w historii SAS.

Grupa Reesco wierzy w sektor retail i rozszerza swoją specjalizację

Bonarka City Center_Reesco (2)

Właściciele obiektów handlowych zostali bardzo dotknięci pandemią. Tak duży impuls wpłynie na tempo zmian na rynku retail i pociągnie za sobą potrzebę adaptacji istniejących powierzchni oraz nowego podejścia do projektowania. Grupa Reesco traktuje współpracę z sektorem retail priorytetowo i rozszerza swoją specjalizację, tworząc Reesco Retail – zespół doświadczony w planowaniu i realizacji przebudów różnego typu obiektów handlowych.

Rynek nieruchomości handlowych się zmieni, wierzymy jednak, że galerie handlowe odżyją. Za każdym razem jak odwiedzamy obiekty handlowe, widzimy w jak trudnej sytuacji znalazła się branża. Już wcześniej wiele galerii handlowych w Polsce, z uwagi na wiek i poziom eksploatacji, wymagało odświeżenia lub przebudowania – mówi Artur Winnicki, CEO, Grupa Reesco – Widzimy wzrastające zapotrzebowanie na doświadczonych partnerów, którzy będą umieli przeprowadzić cały proces inwestycyjny. Mamy na koncie realizacje projektów retailowych, a teraz będziemy rozwijąć tą specjalizację dzięki oddzielnemu zespołowi – podkreśla Artur Winnicki.

Powołanie do życia Reesco Retail w ramach Grupy Reesco to wyjście naprzeciw potrzebom właścicieli, zarządców, a także najemców. Kluczowym zadaniem nowego zespołu będzie analizowanie możliwości przebudowy oraz proponowanie najbardziej optymalnych rozwiązań w ramach procesu projektowania, wyceny oraz realizacji prac budowlanych. Zespół Reesco Retail będzie działać na trzech płaszczyznach: od dostosowania powierzchni i wykonania prac aranżacyjnych dla najemcy, przebudowy obiektu dla wynajmującego, a skończywszy na budowie obiektów o charakterze retail parków i obiektów typu convenience center.

Zespołem Reesco Retail pokierują Lucyna Śliż i Tomasz Tylec, którzy łączą doświadczenie zdobyte po stronie agencji doradczych, reprezentowania sieci handlowych i generalnego wykonawstwa dla rynku retail.

Reesco zrealizowało ponad 700 000 mkw. przestrzeni biurowej, handlowej i hotelowej w ponad 600 projektach. Mamy kompetencje w planowaniu i realizacji dużych przebudów nieruchomości komercyjnych. Daje nam to możliwości stworzenia nowego zespołu skoncentrowanego na tym rynku. Mamy świetnych menadżerów projektów i inżynierów, którzy będą wykorzystywać swoje dotychczasowe doświadczenie w zdobywaniu nowych kontraktów i pracy na projektach zlokalizowanych w całej Polsce – podkreśla Lucyna Śliż, Head of Development, Reesco Retail .

Powstanie Reesco Retail to naturalny krok w ewolucji firmy. W ramach sektora biurowego, wyspecjalizowaliśmy się we wnikliwym opracowywaniu procesów, szukaniu jakościowych, a zarazem optymalnych kosztowo rozwiązań, spełniających oczekiwania klientów. Obecnie od 2 lat realizujemy bardzo dużą przebudowę Centrum Handlowego Bonarka w Krakowie. Zakres prac już zrealizowanych objął około 8900 mkw. przebudowywanych, w tym stworzenie ok. 1500 mkw. nowej powierzchni GLA. Umiemy realizować takie wieloetapowe projekty, dlatego chcemy wyjść szerzej z naszymi usługami dla tego sektora – mówi Tomasz Tylec, Head of Construction, Reesco Retail.

Źródło: Reesco.

DHL Express zamówił od Fiata 100 elektrycznych samochodów

foto Nicolo’ Campo/LaPresse 25 Febbraio 2021, Torino (Italia) Motori Stellantis, E-Ducato Nella foto: E-Ducato Photo Nicolo' Campo/LaPresse February 25, 2021 Turin (Italy) Automotive Stellantis, E-Ducato In the pic: E-Ducato

foto Nicolo’ Campo/LaPresse

DHL Express planuje powiększyć dostawczą flotę w całej Europie o ponad 14 000 pojazdów elektrycznych W tym roku firma kupiła 100 elektrycznych samochodów dostawczych Fiat E-Ducato do swojej europejskiej floty To kolejny krok do osiągnięcia zerowej emisji CO2 do 2050 roku. Jednym z działań, do osiągnięcia celu jest elektryfikacja 60% pojazdów do 2030 roku.

DHL Express powiększa flotę samochodów dostawczych o 100 sztuk Fiata. Model E-Ducato jest w 100% elektryczny, wyróżnia się dużą ładownością, a także długą żywotnością akumulatora. Maksymalny zasięg to ponad 200 km. Samochód przeszedł testy w różnych warunkach jazdy, takich jak bardzo niskie temperatury, ekstremalne nachylenia i duże odległości. Wszystko po to, aby mieć pewność, że sprawdzi się w sytuacjach z jakimi na co dzień mierzą się kurierzy DHL Express, a przesyłki dotrą do klientów terminowo.

Wykorzystanie przez firmę elektrycznych pojazdów, jest jednym z działań, które mają przybliżyć Grupę DPDHL do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla do 2050 roku zgodnie z niedawno ogłoszoną strategią działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. Dodatkowo do 2030 roku DHL Express planuje powiększyć swoją flotę w Europie o ponad 14 000 elektrycznych pojazdów w celu zmniejszenia emisji dwutlenku węgla.

Misją DHL Express jest łączenie ludzi i poprawianie ich jakości życia. Jej realizacja nie byłaby możliwa, gdybyśmy nie wykorzystywali ekologicznych rozwiązań w logistyce, które pozwalają na redukowanie emisji dwutlenku węgla. Dlatego stale szukamy nowych rozwiązań, które z jednej strony będą umożliwiały nam minimalizować wpływ na środowisko naturalne, a z drugiej strony pozwolą terminowo dostarczać ekspresowe przesyłki do naszych klientów. W związku z tym do 2030 roku grupa DPDHL zainwestuje łącznie 7 miliardów euro w ekologiczne rozwiązania – mówi Tomasz Buraś, prezes zarządu DHL Express Polska

Źródło: DHL Express Polska.

Dalkia Polska Solutions chce wzmocnić swoją pozycję na rynku i wspierać polski przemysł we wdrażaniu ekologicznych rozwiązań energetycznych

Marek Zdanowicz_Prezes DPS

Dalkia Polska Solutions, wchodząca w skład grupy Dalkia Polska (należącej do francuskiej grupy EDF), ma nowego prezesa. Stanowisko to objął od lat związany z Grupą Marek Zdanowicz. Nowy prezes zapowiada dynamiczny rozwój i wzmocnienie pozycji spółki na rynku obiektów komercyjnych w zakresie projektowania oraz wykonawstwa instalacji sanitarnych, elektrycznych i automatyki. Do zarządu spółki została także powołana Agnieszka Nocuń, obecna dyrektor finansowa. Firma intensywniej niż dotychczas będzie wspierać sektor przemysłowy w unowocześnianiu instalacji energetycznych, wdrażając rozwiązania, zmierzające do zmniejszenia zużycia energii i emisji CO2, a także wykorzystywania alternatywnych i odnawialnych źródeł energii.

Dalkia Polska Solutions zajmuje się kompleksowym projektowaniem, budowaniem oraz utrzymywaniem instalacji technicznych w budynkach publicznych, komercyjnych i przemysłowych. Świadczy też usługi budowy i aranżacji powierzchni typu fit-out w systemie design & build. Spółka zatrudnia ponad 80 wysoko wykwalifikowanych pracowników. Zrealizowała ponad 2000 projektów. Świadczy usługi na terenie całej Polski oraz za granicą (Litwa, Wlk. Brytania, Niemcy, Francja, Czechy, Arabia Saudyjska, Tajwan, USA). Firma zaprojektowała i wykonała między innymi instalacje elektryczne i niskoprądowe oraz teletechniczne dla szeregu rozpoznawalnych budynków biurowych w Warszawie, Łodzi i Katowicach (m.in. biurowce .KTW, Rondo 1, The Warsaw Hub). Spółka dostarcza swoim klientom nowoczesne i efektywne systemy zarządzania infrastrukturą obiektu, umożliwiające jego optymalne użytkowanie oraz racjonalne wykorzystanie energii. Spółka Dalkia Polska Solutions świadczy także usługi na rzecz wysoce wymagających obiektów sportowych (Stadion Narodowy, Arena Gdańsk, Akademia Piłkarska Legia).

Mój cel to umocnienie pozycji spółki na rynku obiektów komercyjnych w zakresie projektowania i wykonawstwa instalacji sanitarnych, elektrycznych i automatyki. Biurowce czy kompleksy sportowe w trudnym czasie pandemii jeszcze bardziej potrzebują przemyślanych i efektywnych rozwiązań w zakresie instalacyjnym. W dobie ograniczania interakcji społecznych ułatwiają one zdalne zarządzanie infrastrukturą i łatwe dostosowanie obiektu do zmieniającego się natężenia ruchu użytkowników. Z drugiej zaś strony chcemy stać się partnerem zakładów przemysłowych w Polsce, towarzysząc im w działaniach na rzecz transformacji energetycznej, poprzez proponowanie i realizację rozwiązań zmierzających do zmniejszenia zużycia energii oraz emisji CO2. Taka oferta ma zwiększyć wydajność energetyczną naszych klientów, a także ułatwić wdrażanie instalacji bardziej ekologicznych. – komentuje Marek Zdanowicz, nowy prezes Dalkia Polska Solutions.

Marek Zdanowicz od lat jest związany z grupą Dalkia Polska, w której pełnił funkcje m.in. szefa działu prawnego oraz dyrektora sprzedaży i marketingu. Wcześniej zdobywał doświadczenie w zarządzaniu spółkami zależnymi grupy Dalkia. Jako CEO kierował jej spółkami w Polsce (Dalkia Szczytno) oraz w Rumunii (Dalkia Termo Iaşi). Jest absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.
Źródło: Dalkia.

O rozwoju osobistym, nieruchomościach i teatrze opowiada Rafał Kus – nowy Dyrektor ds. Rozwoju Decoroom

Mat. Decoroom, fot. Pion Poziom_2

O tym, dlaczego przy wykończeniu nieruchomości warto skorzystać z usług doświadczonych profesjonalistów, jakimi wartościami kierować się w życiu zawodowym i jakie znaczenie ma marketing oraz public relations w sukcesie firm architektonicznych opowiada Rafał Kus, Dyrektor ds. Rozwoju w Decoroom.
Niedawno dołączył Pan do zespołu Decoroom, obejmując stanowisko Dyrektora ds. Rozwoju. Jakie zadania realizuje Pan w nowej firmie?

R.K. To prawda, rozpoczęcie pracy w Decoroom to dla mnie wielki powód do dumy. Obserwuję rozwój tej firmy od 6 lat i cieszę się, że dołączyłem do tak świetnie działającej drużyny. Zawsze staram się utożsamiać z miejscem, w którym pracuję i spędzam znaczącą część swojego życia. Wierzę, że swoim doświadczeniem przyczynię się do dalszego rozwoju marki Decoroom. Rozpoczynam od dużego wyzwania, jakim jest rozwój firmy na nowych rynkach oraz od umacniania pozycji lidera na rynku warszawskim. Jeszcze w tym roku Decoroom otworzy swój pierwszy showroom we Wrocławiu, następnie planujemy ekspansję do innych miast.

Po blisko 7 latach spędzonych w Polskim Związku Firm Deweloperskich można powiedzieć, że branżę zna Pan bardzo dobrze. Jak to doświadczenie udaje się przełożyć na pracę w innej, pokrewnej, ale przecież nieco odmiennej – branży architektury wnętrz?

R.K. Na szczęście osobiście nie będę projektował wnętrz klientom Decoroom (śmiech). Mamy w zespole 20 genialnych architektów, ekspertów z dużym doświadczeniem, specjalizujących się w projektowaniu we wszystkich stylach. Każdy z naszych klientów może liczyć na projekt mieszkania lub domu przygotowany indywidualnie, zgodnie z własną wizją. Moje wcześniejsze doświadczenie zawodowe pozwala mi doskonale wejść w relację klient – deweloper – klient – pracownia wykończenia wnętrz. Wiem, jak ważne jest dla deweloperów zadowolenie klientów z kupionego mieszkania lub domu. Mieszkanie/dom bez wykończenia jest jak ciało bez ducha. Wykończenie sprawia, że ściany, podłogi i sufity zamieniają się w przestrzeń do życia, relaksu czy odpoczynku. To właśnie dobrze zaprojektowane i wykonane wykończenie wnętrza stanowi swoistą „kropkę nad i” i decyduje, czy doświadczenie klienta z procesu zakupu mieszkania/domu będzie pozytywne czy negatywne. Zakup mieszkania/domu to jeden z bardziej stresujących momentów w życiu każdego człowieka. W przysłowiowych 4 ścianach będziemy spędzali znaczną część swojego życia, dlatego warto, aby przestrzeń ta była maksymalnie funkcjonalna. Każdy, kto sam podjął się kiedyś misji wykończenia swojego mieszkania/domu z ekipą poleconą przez „wujka Zdziśka” wie, jak może się to zakończyć. Nerwy, czas, pieniądze, źle wyliczony materiał, a na koniec efekt znacznie odbiegający od pierwotnej wizji. Tego wszystkiego można uniknąć, decydując się na współpracę z nami.

Jak te dwa różne doświadczenia wpłynęły na Pańskie postrzeganie rynku?

R.K. Rynek jest stabilny, poukładany i od lat rozwija się dynamicznie. Nic nie zapowiada załamania cenowego, na które być może liczyli klienci, a które w ich ocenie mogłoby być związane z epidemią koronawirusa. Co więcej – myślę, że będzie drożej. I ma na to wypływ wiele czynników. Brak nowych gruntów pod budowę mieszkań, rosnące koszty pracy, rosnące koszty materiałów budowanych oraz ciągłe podnoszenie wymagań technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Kolejne widmo podwyżek cen mieszkań wisi już nad klientami, a jest związane z nowelizacją ustawy deweloperskiej. Urząd Ochrony Konkurencji
i Konsumentów planuje wprowadzenie kolejnego środka ochrony w postaci Deweloperskiego Funduszu Świadczeń Gwarancyjnych, jak również kilku innych zmian, które odbiją się na portfelach konsumentów. Jeśli mamy możliwości finansowe, to nie odkładajmy decyzji o zakupie mieszkania na później, bo jak mówią, taniej już było, teraz może być tylko drożej.

Ma Pan bardzo ciekawy dorobek zawodowy. Prawnik, manager, PR-owiec, nauczyciel w liceum ogólnokształcącym, wykładowca akademicki, wieloletni pracownik administracji samorządowej i rządowej. Czy był w Pańskiej pracy jakiś moment przełomowy? Moment, który zdecydował o wyborze branży związanej z architekturą wnętrz?

R.K. Parafrazując słynną kwestię Ireny Kwiatkowskiej z kultowego serialu pt. Czterdziestolatek „jestem mężczyzną pracującym i żadnej pracy się nie boję”. Fakt, robię wiele rzeczy w życiu zawodowym, bo w każdej aktywności odnajduję inne elementy radości i satysfakcji. Praca w biznesie daje ogromne spełnienie budowania czegoś nowego, nieustannej inspiracji, ciągłej nauki i doskonalenia siebie. Lubię podejmować nowe wyzwania, lubię wychodzić z własnej strefy komfortu, stąd moja decyzja o dołączeniu do zespołu Decoroom. Natomiast jako nauczyciel akademicki, czy nauczyciel w liceum ogólnokształcącym, mogę przekazywać moim młodym przyjaciołom zdobytą wiedzę i doświadczenie, nie teoretyczne, a praktyczne. Mogę naładować się energią od młodych ludzi i ruszać wspólnie z nimi w podbój świata. Młodzież jest cudowna, świetnie mi się z nimi pracuje. Trzeba jednak być autentycznym, fałsz, podwójne standardy, niespójność wyczują na kilometr. Jeśli chodzi o momenty przełomowe w mojej pracy to było ich kilka, zmieniałem miejsce zamieszkania, miejsce pracy lub branżę. Żadnej decyzji nie żałuję, każde wcześniejsze doświadczenie zawodowe sprawia, że dziś mogę być lepszą wersją siebie.

W Decoroom jest Pan odpowiedzialny za dbanie o rozwój firmy. Na jakie wartości zwraca Pan szczególną uwagę w swojej pracy?

R.K. Można by to określić skrótem SWZ, już wyjaśniam co on oznacza w odniesieniu do klientów i współpracowników.

S to szacunek. Szacunek wobec klienta – umiejętne gospodarowanie jego czasem, dobre wyczucie potrzeb oraz dostosowanie budżetu do ich możliwości. Szacunek dla współpracowników to w mojej ocenie przestrzeganie zasad i standardów, na które się umówiliśmy. Dbanie i udoskonalanie procesów komunikacji, wzmacnianie talentów i rozwijanie umiejętności oraz pomoc w radzeniu sobie ze słabościami.
W to współpraca. Współpraca, a nie rywalizacja. Jestem wielkim zwolennikiem budowania zespołów, które razem przeżywają zarówno sukcesy, jak i porażki. Uważam, że współpraca wzmacnia zespół, czyni go silniejszym, bardziej odpornym na turbulencje. Rywalizacja wewnątrz spala i wyniszcza nawet najsilniejszych
i najlepszych. Zespół wie z kim rywalizować na zewnątrz firmy, w duchu współpracy wewnątrz zespołowej. Jeśli chodzi o klientów – ta współpraca polega na wsłuchiwaniu się w potrzeby każdego indywidualnego klienta. Na linii klient – firma jest rozwinięciem pierwszej wartości szacunku. Współpraca wynika z szacunku. Szanujemy naszego klienta, dlatego chcemy z nim dobrze współpracować. Szanujemy naszą koleżankę, naszego kolegę z pracy, dlatego chcemy z nią z nim dobrze współpracować.
I ostatnią wartością na Z, która jest dla mnie niezwykle ważna to zadowolenie. Chcemy, aby nasi klienci byli zadowoleni ze swoich mieszkań/domów, które u nas projektują. Chcemy również, aby nasz zespół czuł się spełniony i czerpał z pracy satysfakcję.

Zawsze żywo interesował się Pan zagadnieniami z zakresu marketingu i public relations. Jakie znaczenie mają te dwa obszary dla efektywnego rozwoju firmy?

R.K. Ile mamy stron na publikację tego wywiadu? (śmiech). Na to pytanie trudno odpowiedzieć w trzech zdaniach. Dziś bez narzędzi marketingowych i PR-owych nie ma mowy o działaniu firmy, a tym bardziej o jej rozwoju. Każdy z nas weryfikuje marki poprzez ich stronę internetową, konta w mediach społecznościowych. Pozyskujemy uwagę klientów, budujemy społeczności, staramy się wzmacniać świadomość naszej marki. Ważne jest, aby działania PR-owe podejmowane przez firmę były prawdziwe, spójne z jej DNA,
z jej kulturą organizacyjną i filozofią działania. Niektóre firmy robią sobie krzywdę, źle rozumiejąc prowadzenie działań PR-owych. Chcą trochę koloryzować rzeczywistość, chcą za pomocą „magicznych zaklęć” budować wizerunek firmy niespójny z jej codzienną działalnością. Klienci dziś świetnie „czują ściemę”, a więc takie praktyki w mgnieniu oka są weryfikowane. Zaznaczę tu wyraźnie, że takie zachowania nie mają nic wspólnego z PR-em. Cóż, dopóki głos ludzi z PR-u nie będzie mocniej akcentowany i słuchany w firmach, dopóty czasem będą się zdarzały różne kwiatki. W przypadku firmy takiej jak Decoroom, naszym marketingiem jest 2400 wykończonych mieszkań lub domów.

Jest Pan wielkim miłośnikiem sztuki. Czy w czasie pandemii udało się Panu odnaleźć jakiś substytut zamkniętych teatrów?

R.K. Jestem totalnym maniakiem teatrów, chodzę do teatru ponad 100 razy w roku, jeżdżę po całym kraju i nie tylko na wybrane przedstawienia, musicale czy opery. Są spektakle, które widziałem ponad dwadzieścia razy. Taka miłość do teatru, sprawia, że nie potrafię znaleźć substytutu emocji, które daje mi moment, gdy gasną światła, podnosi się kurtyna, wyłącza się moje własne życie i zaczyna się wchodzenie w życie postaci. Teatr uzależnia – ostrzegam, ale to piękne uzależnienie. Wielką przyjemność odnajduję również w obcowaniu ze sztuką, szczególnie z malarstwem. Malarstwo inspiruje mnie i uruchamia pokłady kreatywności, z których mogę czerpać z życiu zawodowym.

Źródło: Decoroom.

Utrzymanie skali działania oraz wysunięcie się Polski na pozycję lidera Hubu CEE

f02671e01a31b0a7de857940acaea42f

Rok 2020 postawił nowe wyzwania przez całym rynkiem nieruchomości. Lider branży fit-out szybko dostosował się do zmian mogąc liczyć na wsparcie ze strony zespołu oraz sprawdzonych podwykonawców. W efekcie w czasie minionych 12 miesięcy Tétris w ramach 190 projektów przygotował ponad 170 tys. mkw. powierzchni. Polska część globalnego giganta ma ugruntowaną pozycję w Grupie – czego dowodem było powierzenie w zeszłym roku Pawłowi Brodzikowi i Rajmundowi Węgrzynkowi kluczowych ról w utworzonym Centrum Regionalnym HUB CEE.

Spis treści:
Szybka reorganizacja i terminowa realizacja projektów
Utrzymanie skali działania pomimo rynkowych zawirowań i wzmocnienie obecności w regionach
Hub CEE pod sterami polskich menadżerów
Co przyniesie 2021 r.?

Szybka reorganizacja i terminowa realizacja projektów

W miniony rok rynek nieruchomości wkroczył z impetem, po czym po dwóch miesiącach został postawiony, jak i inne gałęzie gospodarki, w obliczu trudnej sytuacji epidemicznej, ograniczeń w funkcjonowaniu i nowych wymogów bezpieczeństwa. W przypadku Tétris jako firmy przede wszystkim działającej w terenie, przy wykonywaniu powierzchni biurowych, hotelowych i handlowych, nie było mowy o przejściu wszystkich na tryb pracy zdalnej. Podczas gdy architekci firmy musieli przez jakiś czas zamienić pracę u klienta i biurze na home office, inne zespoły zmuszone były się przeorganizować.

Dzięki zespołowi Tétris, temu wewnętrznemu i temu tworzonemu przez naszych zaufanych podwykonawców, przeszliśmy pomyślnie bardzo trudny test. W obliczu ciągle zmieniających się wytycznych, potrzeby zadbania przede wszystkim o bezpieczeństwo ludzi, ale też i ciągłość realizacji projektów, dokonaliśmy szybkiej reorganizacji sposobu pracy. W efekcie sprawnie realizujemy nasze zobowiązania i pozyskujemy nowe znaczące projekty.

Paweł Brodzik, Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce, Lider Hubu CEE

Koordynacja dostaw materiałów, prac podwykonawców i nadzoru project menadżerów, tak aby w danej chwili w pomieszczeniu przebywała odpowiednia liczba osób stanowiło wyzwanie, z którym Tétris szybko się uporał. Do tego zarządzenia wymagała kwestia częściowej zmiany dostawców, aby uniknąć opóźnień w dostępności materiałów w związku z lockdownem.

Dla mnie najważniejsze w biznesie są relacje z ludźmi. Ten rok tylko wzmocnił moje przekonanie. Rok 2020 był swoistym poligonem nowych doświadczeń, a o sukcesie, jakim dla Tétris jest utrzymanie zespołu jako najważniejszej wartości firmy, oraz zachowanie skali działalności, zadecydowały właśnie relacje. Te wewnętrzne oraz z podwykonawcami i klientami. Dziękuję Zespołowi za odpowiedzialność, otwartość na zmiany i kreatywność przy rekonfiguracji naszego działania. Uważam też, że nasze osiągnięcia zeszłego roku są dobrym prognostykiem na bieżący.

Rajmund Węgrzynek, Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce i CEE

Utrzymanie skali działania pomimo rynkowych zawirowań i wzmocnienie obecności w regionach

W efekcie Tétris w 2020 r. realizował w różnym zakresie 190 projektów o łącznej powierzchni ponad 170 000 mkw. – to wartości zbliżone do roku 2019.

Patrząc na 2020 r. cieszę się nie tylko z tego, że z powodzeniem realizowaliśmy projekty na szeroką skalę, ale także z tego, że pozyskaliśmy nowych klientów i zlecenia na 2021 r. Sporo z tych nowych umów, to współpraca z międzynarodowymi korporacjami i budżety na realizację powierzchni sięgające nawet 100 mln zł.

Paweł Brodzik, Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce, Lider Hubu CEE

Od kilku lat Tétris stawia także na rozwój za pośrednictwem swoich biur regionalnych w Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu. W efekcie w 2020 r. firma zwiększyła skalę działania poza Warszawą, zbudowała dodatkową sieć zaufanych podwykonawców i realizuje projekty od Międzyzdrojów po Karpacz. Tylko we Wrocławiu i Krakowie, lider branży fit-out zrealizował prace na ponad 18 tys. mkw. powierzchni.

Hub CEE pod sterami polskich menadżerów

W 2020 r. Tétris utworzył Centrum Regionalne (Hub) CEE, aby wzmocnić międzynarodową współpracę przy obsłudze klientów działających w wielu lokalizacjach. W skład Hubu wchodzą obecnie Czechy, Polska, Rumunia, Słowacja i Węgry. Maksymalne uproszczenie procesu składania zamówień przez klientów międzynarodowych via pojedynczy punkt kontaktu oraz budowa lokalnych struktur z myślą również o firmach krajowych – to główne zadania nowej struktury.
Tworząc Hub Tétris skorzystał z 20-letniego doświadczenia managerów kierujących polską spółką. Paweł Brodzik, do tej pory Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce, został Liderem Hubu (Polski i pozostałej części CEE). Rajmundowi Węgrzynkowi, do tej pory także Dyrektorowi Zarządzającemu polskimi strukturami Tétris, powierzono funkcję Dyrektora Zarządzającego na Polskę i CEE.

Co przyniesie 2021 r.?

Zdaniem Tétris, zmiany rynkowe wywołane pandemią sprawiły, że coraz więcej firm poszukuje profesjonalnego partnera do prowadzenia projektów z zakresu fit-out. Szukają one optymalizacji kosztowych i chcą ograniczyć wydatki bez rezygnacji z zaplanowanych działań rozwojowych. Tétris jest w stanie zapewnić takim klientom nadzór i poprowadzenie projektu na każdym etapie przy spełnieniu oczekiwań, ale i znalezieniu oszczędności. Value engineering to kompetencja, która w nadchodzącym czasie będzie nie do przecenienia.

Przyglądamy się także mocno zmieniającemu się rynkowi retail. Kierunek jego ewolucji jeszcze nie został jednoznacznie wyznaczony. A będzie miał wpływ na wiele organizacyjnych i logistycznych elementów – od przeznaczenia istniejących i powstających obiektów, poprzez konstrukcję nowych umów najmu, aż po rozdzielenie odpowiedzialności za różne ich funkcje.

Rajmund Węgrzynek, Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce i CEE

Ponadto, obserwując rosnące potrzeby klientów, Tétris stopniowo rozbudowuje swój zakres działań o dodatkowe kompetencje i jest w stanie zapewnić usługi zarówno wewnątrz, jak i w coraz większym stopniu na zewnątrz budynków.
Mocno rozwijającym się w Polsce nowym segmentem są projekty z kategorii living – mieszkania na wynajem i apartamenty wakacyjne. Tu Tétris ma już znaczące doświadczenie i wypracowane procesy, realizuje aktualnie kilka tego typu projektów i pozyskuje kolejnych klientów.

Duże projekty z rynku hospitality pozwoliły nam się świetnie przygotować do pracy np. przy całych osiedlach mieszkań na wynajem. Wysokiej jakości estetyka, wytrzymałość zastosowanych rozwiązań i powtarzalność, to tu kluczowe aspekty. Obecnie pracujemy między innymi przy projekcie ok. 360 apartamentów powstających zgodnie z naszym designem w Wave Międzyzdroje i w planach mamy kolejne działania z tego zakresu.

Paweł Brodzik, Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce, Lider Hubu CEE

Marcin Hutyra nowym wiceprezesem wykonawczym ds. Budownictwa Ogólnego budowlanej spółki Skanska w Europie Środkowej

Marcin Hutyra_Skanska_wiceprezes wykonawczy
Marcin Hutyra został nowym wiceprezesem wykonawczym ds. Budownictwa Ogólnego budowlanej spółki Skanska w Europie Środkowej.

Od 1 lutego 2021 r. Marcin Hutyra będzie odpowiadać za rynki w Polsce, Czechach, Rumunii i na Węgrzech jako wiceprezes wykonawczy ds. Budownictwa Ogólnego Skanska w Europie Środkowej.

„Doświadczenie Marcina Hutyry, wyniki dotychczasowej pracy, jego duch zespołowy i szacunek dla wartości Skanska zapewnią udany, innowacyjny i korzystny rozwój Budownictwa Ogólnego Skanska w Europie Środkowej.” – mówi Michał Jurka, prezes budowlanej spółki Skanska w Europie Środkowej.

Marcin Hutyra posiada wieloletnie doświadczenie w pracy w Skanska, na różnych poziomach struktury zarządczej. Nowy wiceprezes wykonawczy dołączył do Skanska w 2004 r. po ukończeniu Politechniki Łódzkiej. Od lutego 2018 roku pełnił funkcję dyrektora obszaru Budownictwa Ogólnego Warszawa-Komercyjny. Jego siłą jest współpraca nie tylko w polskim zespole Skanska, ale także w Grupie Skanska na świecie. Wyróżnia się wiedzą i doświadczeniem na rynku budownictwa ogólnego, gdzie od lat uzyskuje znakomite wyniki. Na realizowanych projektach przykłada wyjątkową wagę do bezpieczeństwa i motywowania zespołów w myśl zasady „Pracujemy bezpiecznie albo wcale“.

„Skanska działa na rynku Europy Środkowej już od kilku lat. Realizujemy tutaj wiele udanych projektów, które przemawiają w naszym imieniu. Jestem przekonany, że nasz profesjonalizm, odpowiednie zarządzanie ryzykiem, jakość i terminowość realizacji, bezpieczne miejsce pracy, a do tego przejrzystość działania i innowacyjność stanowią najlepsze świadectwo dla naszych partnerów i inwestorów. To także najlepszy powód, aby tworzyć nowe partnerstwa i realizować nowe, interesujące projekty w przyszłości” – mówi Marcin Hutyra.

„Dzięki naszym wartościom, które stanowią na co dzień istotną część naszej strategii biznesowej oraz dzięki naszemu zdecydowanemu nastawieniu na zrównoważony rozwój, zielone technologie, innowacje oraz znaczące zmniejszenie emisji CO² współpracujemy z naszymi klientami, inwestorami i społecznościami, tworząc jednocześnie zrównoważoną przyszłość. Nie chcemy być tylko budowniczymi, chcemy być również życzliwymi sąsiadami w otaczającym nas środowisku” – dodaje.

Nowy wiceprezes będzie członkiem Grupy Zarządzającej budowlanej spółki Skanska w Europie Środkowej, która powstała z połączenia jednostek biznesowych z Czech, Słowacji i Polski we wrześniu 2019 w celu uzyskania silniejszej pozycji i lepszej współpracy w całym regionie. Nominacja Marcina Hutyry na to ważne stanowisko nie tylko potwierdza stabilną pozycję Skanska na rynku polskim, ale także podejście Skanska do różnorodności. Członkami Grupy Zarządzającej budowlanej spółki Skanska w Europie Środkowej są aktualnie Polacy (2), Czesi (3) i Słowacy (2).

Źródło: Skanska.

Wielkie zmiany w Gerdzie – Klient jest najważniejszy

Piotr_Gmiński_prezes_Gerda
Gerda, jedna z najbardziej znanych firm działających na rynku zabezpieczeń, przez ostatnie 1,5 roku intensywnie wprowadzała zmiany w swoich strukturach. Każda podjęta decyzja została oparta na analizie opinii klientów, dzięki czemu to oni stali się centralnym elementem strategii. Perspektywy dla firmy są optymistyczne – mimo pandemii, Gerda odnotowała wzrost sprzedaży o 6 proc. względem ubiegłego roku. Dalsze plany skupiają się przede wszystkim na budowie silnych relacji z konsumentami, partnerami oraz sprzedawcami.

Spis treści:
Ciężka praca podczas pandemii
Gerda zainwestowała w nową siebie
Klient jest najważniejszy

Zmiany w Gerdzie rozpoczęto od konsolidacji spółek z grupy Gerda oraz reorganizacji na stanowiskach dyrektorskich. Następnie rozszerzono model dystrybucji produktów, dzięki nawiązaniu współpracy z sieciami marketów budowlanych: Castorama, Leroy Merlin, OBI i PSB. Tylko Brico Marche nie zdecydowało się jeszcze na bezpośrednią współpracę. W ślad za nowymi działaniami idzie również opracowanie nowego systemu zarządzania jakością, zaangażowanie zewnętrznej firmy optymalizacyjnej oraz audyt zakładowej kontroli produkcji. Celem podjętych zmian jest podniesienie poziomu terminowości dostaw, poprawa serwisu posprzedażowego i poszerzenie oferty o nowe kategorie produktów. Gerda kładzie duży nacisk na umocnienie współpracy z partnerami i dystrybutorami.

– Gerda funkcjonuje na rynku już ponad 30 lat. Przez te wszystkie lata staraliśmy się dostarczać naszym klientom innowacyjne produkty zabezpieczające ich domy lub miejsca pracy. W 2020 roku skupiliśmy się na zmianach, które mają odpowiadać potrzebom naszych partnerów i konsumentów, wdrożyliśmy je i odnieśliśmy sukces. Teraz zależy nam na tym, aby pokazać i podkreślić klientom, że są w centrum naszej uwagi. To dla nich się rozwijamy – mówi Piotr Gmiński, Prezes Zarządu spółki GERDA.

Ciężka praca podczas pandemii

Jedną z kluczowych decyzji w tym roku była konsolidacja spółek z grupy Gerda, która zakończyła się 1 lutego. Połączono wszystkie struktury firmy: zarząd, działy planowania, zaopatrzenia, jakości oraz biura konstrukcyjno-technologiczne. Teraz firma zatrudnia aż 530 osoby.

Niespodziewana pandemia COVID-19 nie ułatwiała wprowadzania zmian w firmie. W celu zminimalizowania ryzyka zakażeń wśród pracowników i klientów, we wszystkich placówkach Gerdy wprowadzono niezbędne procedury bezpieczeństwa. Jednak pierwsze wiadomości w marcu spowolniły prace nad optymalizacją działań firmy.

– Wstrzymaliśmy podróże i wymianę pracowników pomiędzy dwoma lokalizacjami, w których operujemy: Sokołów i Starachowice. Konieczność zarządzania firmą na odległość i brak fizycznych spotkań spowodowały spowolnienie tempa pewnych działań. Jednak na początku kwietnia udało się nam ponownie przyśpieszyć. I w zasadzie aż do dzisiaj się nie zatrzymaliśmy, jesteśmy na naszej drodze do ciągłego doskonalenia – mówi Piotr Gmiński.

Gerda zainwestowała w nową siebie

Ponad 3 miliony złotych zainwestowane w tym roku w rozwój firmy zaowocowały wprowadzeniem nowych kategorii do sprzedaży, zakupem maszyn czy powołaniem specjalistycznych działów.

Wdrażanie nowych produktów wiąże się z niezbędnymi wydatkami. Zakupiliśmy m.in. maszyny CNC do produkcji aluminium, zmodernizowaliśmy linię do produkcji drzwi stalowych, uzupełniliśmy wąskie gardła o prasę krawędziową czy centrum gnące. Odświeżamy opakowania wybranych wkładek, a także zainwestowaliśmy w stworzenie wizualnego konfiguratora drzwi – wylicza Piotr Gmiński.

Nowe produkty w ofercie to m.in. seria drzwi comfort czy premium we wszystkich klasach antywłamaniowych od RC2 do RC4 oraz w konfiguracji z klasami ogniowymi od EI30 do EI60. W asortymencie pojawią się również drzwi aluminiowe, a od 1 grudnia w sprzedaży będą dostępne nowe zapięcia rowerowe, samozamykacze oraz umożliwimy naszym partnerom wizualny konfigurator drzwi.

Firma w tym roku postawiła pierwsze poważne kroki na rynku urządzeń typu smart, zrobiła to debiutując wielkim hitem, inteligentnym zamkiem tedee powered by Gerda, który umożliwia sterowanie dostępem do drzwi z każdego miejsca na świecie za pomocą aplikacji w smartfonie. To najmniejszy na świecie, rewolucyjny zamek z wydajnym akumulatorem, zabezpieczony najlepszym i najnowocześniejszym protokołem szyfrującym TLS 1.3 z 256-bitowym kluczem. Bardzo dobrze na rynku przyjął się również napęd do bram Gerda Opener. Postawienie na rozwój produktów związanych z bramami przy jednoczesnym zwiększeniu poziomu obsługi klienta poskutkowało wzrostem sprzedaży w tym segmencie o około 300 procent.

Mimo pandemii, Gerda odnotowała wzrost sprzedaży o 6 proc. względem ubiegłego roku, a w przyszłym roku liczy na skok o 10 proc. Należy przy tym dodać, że to kolejny wzrost po rekordowym 19 proc. wzroście w roku 2019. Największy przyrost jest oczekiwany w segmencie drzwi do mieszkań i domów oraz okuć budowlanych.

W tej ostatniej kategorii, jak wynika z naszego corocznego badania, Gerda cały czas utrzymuje pozycję lidera. Pomogła w tym m.in. zmiana naszej strategii działania. Mocno skupiamy się na tym segmencie, postawiliśmy na bezpośrednią współpracę z marketami budowlanymi oraz dedykowany dział sprzedaży. Efektem jest wzrost dynamiki sprzedaży naszych okuć budowlanych – mówi Piotr Gmiński.

Analizując najlepiej sprzedające się produkty i potrzeby klientów, Gerda podjęła m.in. decyzję o powołaniu całkowicie oddzielnej komórki sprzedaży okuć budowlanych. Jej praca będzie wspierana przez dział produktowy, jakości produktu, dział obsługi nabywców, jak również handlowców w terenie. Dział produktowy rozwija się w Gerdzie tak szybko, że firma jest na etapie rekrutacji dodatkowych pracowników z rynku okuć budowlanych.

– Okucia budowlane odgrywają ogromną rolę w naszej nowej strategii – to produkt o sporym potencjale rozwojowym. Jednak to nie jedyne nowości – mówi Piotr Gmiński. – Zależy nam na tym, aby jeszcze uważniej słuchać klientów. W tym celu wdrażamy nowy system CRM, zatrudniliśmy Menadżera ds. Zarządzania Relacjami z Klientami oraz nowego dyrektora handlowego na rynek okuć, stworzyliśmy również biuro obsługi klienta do bram garażowych, a niedługo dołączy do tego wyspecjalizowana obsługa osób nabywających drzwi.

Klient jest najważniejszy

Jedną z ważniejszych zmian, którą wdrożyliśmy na podstawie informacji zwrotnych od klientów, było usprawnienie terminowości dostaw. Naszym celem do końca grudnia jest punktualna realizacja 98 procent. Patrząc na dotychczasowe statystyki, wierzę, że to całkowicie osiągalne – mówi Piotr Gmiński.

Terminowość to nie jedyna rzecz, nad którą pracuje Gerda. Firma stawia również na poprawę jakości obsługi nabywcy i serwisu posprzedażowego, także przy reklamacjach.

W okresie ciszy medialnej skupialiśmy się na zbieraniu opinii klientów i wdrażaniu szeregu zmian zgodnie z ich oczekiwaniami. Już teraz widzimy, że to doceniają. Nie spoczywamy jednak na laurach – jesteśmy na drodze do ciągłego doskonalenia. Będziemy dokładać wszelkich starań, aby nasze produkty kojarzyły się nabywcom z wysoką jakością i bezpieczeństwem – mówi Piotr Gmiński.

Służyć ma temu utworzenie nowego działu wsparcia sprzedaży oraz usprawnienie komunikacji wewnętrznej w firmie, m.in. dzięki nowo wdrożonemu systemowi CRM. W ten sposób partnerzy, handlowcy oraz działy obsługi klienta mogą wymieniać wiadomości w jednym miejscu. To oznacza sprawniejsze reagowanie na potrzebny naszych Partnerów i rozwiązywanie problemów, ale przede wszystkim wiąże się ze zmianą kultury organizacyjnej firmy. Wszelkie działania stawiają Klienta na pierwszym miejscu w priorytetach Gerdy.

Źródło: Gerda.

Walter Herz z nowym dyrektorem – Piotr Szymoński na stanowisku Director Office Agency

Piotr Szymoński_Director Office Agency w Walter Herz

Firma Walter Herz, która mocno zintensyfikowała swoje działania w ostatnim czasie, stawia na rozbudowę kadry managerskiej. Do zespołu dołączył właśnie Piotr Szymoński na stanowisku Director Office Agency   

 

Piotr Szymoński, na stanowisku Director Office Agency będzie odpowiadał za dalszy rozwój zespołu biurowego. Do jego zadań będzie należało tworzenie nowoczesnych modeli długofalowej obsługi klientów oraz wdrażanie rozwiązań, które będą zoptymalizowane do szybko zmieniających się warunków biznesowych i gospodarczych.

W Walter Herz czeka nas czas pełen wyzwań i intensywnego działania. Po wdrożeniu się w aktualnie realizowane projekty będę mógł w pełni wykorzystać wartość, jaką przyniesie połączenie moich kompetencji z know-how Walter Herz. Bardzo cieszę się z możliwości współpracy z tak doświadczonym i inspirującym zespołem, szczególnie teraz w sytuacji, kiedy firmy z różnych branż muszą odpowiadać na wyzwania, jakie niosą intensywne zmiany w gospodarce. Jednocześnie chciałbym podziękować za zaufanie i ciepłe przyjęcie w firmie  – mówi Piotr Szymoński.

Nowy dyrektor WH to lider, który lubi wyzwania i kieruje własną karierą w taki sposób, by projekty których się podejmuje były wymagające i rozwijające. Poza pracą w zakresie akwizycji oraz sprzedaży gruntów i budynków dla firm deweloperskich, Piotr pełnił m.in funkcje dyrektora Ekspansji w firmie Decathlon oraz CityFit, gdzie odpowiadał za  rozwinięcie sieci clubów od 1 do 23 lokalizacji w niespełna 6 lat.

Piotr przejmie w Walter Herz odpowiedzialność za biznes od strony operacyjnej. Zanim rozpoczął pracę w firmie mieliśmy przyjemność już się spotkać, kiedy w CityFit był naszym klientem. Muszę przyznać, że od pierwszego spotkania Piotr zaimponował nam swoimi kompetencjami i skutecznością w działaniu. Od razu okazało się, że mamy podobną energię. Cieszę się, że możemy kontynuować współpracę, tym razem w jednych barwach firmowych – mówi Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner/CEO w Walter Herz.

Źródło: Walter Herz.

Tétris – największa w Europie firma fit-out wzmacnia swoją obecność w regionie CEE

Tetris_Reino Partners
Po 5 latach od przejęcia przez Tétris firmy Neo Świat, polska część potentata branży fit-out dla nieruchomości biurowych, użyteczności publicznej i hotelowych, jest drugim, po Francji, jej najbardziej dochodowym biznesem. Teraz Tétris chce dalej zwiększać swój udział na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Firma integruje swoje usługi dla klientów międzynarodowych i wprowadza zmiany w strukturze organizacyjnej powołując m.in. Centrum Regionalne HUB CEE, powierzając kluczowe role w nim Pawłowi Brodzikowi i Rajmundowi Węgrzynkowi.

Czechy, Polska, Rumunia, Słowacja i Węgry – na tych rynkach Tétris widzi potencjał synergii. Tworząc Centrum Regionalne (Hub) firma wzmacnia międzynarodową współpracę przy obsłudze klientów działających w wielu lokalizacjach. Tétris stawia na maksymalne uproszczenie procesu składania zamówień przez tych klientów via pojedynczy punkt kontaktu, jednocześnie budując lokalne struktury z myślą również o firmach krajowych. W poszukiwaniu optymalnego modelu działania całego hubu Tétris wykorzysta nie tylko globalne praktyki, ale także wypracowany w Polsce jako jednym z lokalnych rynków, know-how oraz doświadczenia w realizacji złożonych projektów o wartości ponad 1 mld zł w latach 2015-2019.
Tétris oferuje nie tylko pełną koordynację prac przy realizacji projektów wykończeniowych, ale też i doradztwo oraz usługi architektoniczne. Ma w swoich strukturach doświadczone zespoły designerów i architektów, którzy tworzą oryginalne koncepcje lub proponują optymalne rozwiązania bazujące na wytycznych globalnych danej marki. Zacieśnienie współpracy w ramach hubu pozwala także na to, aby np. biura jednej firmy w kilku państwach projektował ten sam zespół.
Tworząc nową strukturę Tétris skorzystał z 20-letniego doświadczenia w branży managerów kierujących polską spółką. Paweł Brodzik, do tej pory Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce, został Liderem Hubu (Polski i pozostałej części CEE). Rajmundowi Węgrzynkowi, do tej pory także Dyrektorowi Zarządzającemu polskimi strukturami Tétris, powierzono funkcję Dyrektora Zarządzającego na Polskę i CEE.

Tworzenie skutecznych mechanizmów działania w biznesie wymaga dogłębnego poznania specyfiki danego rynku, wykorzystania sprawdzonego know-how i indywidualnego podejścia. W naszej branży siła tkwi w sprawnym zarządzaniu i budowaniu sieci zaufanych podwykonawców. Cieszę się, że mogę brać czynny udział nie tylko w dalszym umacnianiu pozycji Tétris w Polsce, ale także i w całym regionie.

Paweł Brodzik, Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce, Lider Hubu CEE

Lokalny wymiar globalnego myślenia

Tétris powstał w 2003 roku we Francji. Od 2007 r. działa w grupie JLL. Początkowo firma koncentrowała się na projektach biurowych dla firm, ale z czasem stała się również kluczowym partnerem dla inwestorów, znaczących retailerów oraz międzynarodowych graczy z branży hotelarskiej. Dzięki ciągłej ekspansji na nowe rynki i dobremu rozeznaniu w specyfice każdego z nich Tétris jest naturalnym partnerem zarówno dla przedstawicieli lokalnych SME i korporacji, jak i międzynarodowych koncernów.
Dziś działa w 15 krajach, w 34 lokalnych biurach mając na swoim koncie przeszło 7 tys. zrealizowanych projektów i obroty, które w 2019 roku sięgnęły 715,4 mln USD. Przy tym, wciąż widzi swój duży potencjał do wzrostu.

Dzięki zacieśnieniu współpracy w ramach regionalnego centrum CEE będziemy mogli jeszcze bardziej usprawnić proces obsługi klientów Tétris, zwłaszcza globalnych czy międzynarodowych firm. Kontaktując się z nami będą oni mieć dostęp do usług w całym regionie i poza nim. Nie zapominamy jednak także o lokalnym biznesie w branży office, hospitality czy retail. Siła Tétris tkwi w zrozumieniu indywidualnych potrzeb i realizacji projektów o różnorodnej skali, pomimo globalnego zasięgu. Dlatego ważne dla nas są siła i kompetencje zespołów na każdym z rynków.

Rajmund Węgrzynek, Dyrektor Zarządzający Tétris w Polsce i CEE.

Źródło: Tétris.