Powstają nowe strefy przemysłowe – Gdzie w Polsce znajdziemy ogromne tereny inwestycyjne z zapleczem infrastrukturalnym?

Hillwood Konin
Terenów inwestycyjnych o powierzchni powyżej 100 ha, które jednocześnie nie są infrastrukturalną pustynią, jest w Polsce niewiele. Większość z oferowanych tak dużych nieruchomości to grunty rolne, niemające żadnego przygotowania pod kątem infrastruktury drogowej i technicznej, czyli kluczowych aspektów przy realizacji wielkich inwestycji m.in. z branż motoryzacji czy elektromobilności.

Spis treści:
Idzie nowe w Koninie
Współpraca kluczem do sukcesu
Region kształci wykwalifikowanych pracowników

Międzynarodowe koncerny produkcyjne, chcąc zrealizować w Polsce wielomilionowe inwestycje, poszukują gruntów, które będą w stanie spełnić wymogi planowanej przez nich działalności w ciągu kilku miesięcy od rozpoczęcia pierwszych rozmów. Teren, na którym inwestor może rozwijać swoją działalność niemal od razu, to w Polsce rzadkość. Bardzo długo trwały poszukiwania terenu pod polską fabrykę samochodów elektrycznych Izera. Finalnie Polska Agencja Inwestycji i Handlu ogłosiła, iż budowa ma się rozpocząć w tym roku w Jaworznie na Śląsku.

Praktyka pokazuje, że gdy inwestor wie za mało o terenie, a zgromadzenie danych zajmie kolejne miesiące, kieruje on uwagę na inne grunty, często niestety poza granicami Polski, które posiadają już pełną dokumentację techniczno-prawną. Sprawdzenie nieruchomości pod kątem dostarczenia energii elektrycznej o mocy powyżej 100 MW czy też ilości wody na skalę przemysłową może zająć ponad rok oraz wymaga wyjścia poza lokalne przedsiębiorstwa infrastrukturalne, zaangażowania i współpracy wielu podmiotów. Coraz częściej pojawiające się zapytania o duże powierzchnie pod obiekty przemysłowe, wpłynęły na władze lokalne i właścicieli gruntów, którzy zaczynają myśleć o ich przygotowaniu z wyprzedzeniem. Przykładem doskonałej współpracy jest stworzenie Parku Przemysłowego Konin Wschód, gdzie dzięki kooperacji gminy Stare Miasto, miasta Konin, ale także Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i firmy Hillwood, jednego z czołowych deweloperów przemysłowych, przygotowano teren inwestycyjny o powierzchni niespełna 150 ha, dostosowany do wymagających infrastrukturalnie inwestorów, a w sąsiedztwie powstaje farma fotowoltaiczna o mocy 180 MW,

mówi Marta Staśkowska, Land Transactions Director, JLL

Idzie nowe w Koninie

Gmina Stare Miasto dzięki położeniu w głównym korytarzu transportowym Wschód-Zachód, bezpośredniemu dostępowi do dwóch węzłów na autostradzie A2 (Konin Wschód i Modła) oraz drogom krajowym coraz częściej pojawia się na mapach inwestycyjnych wielu międzynarodowych firm. Wyróżnik tego miejsca stanowi bliskość terminalu intermodalnego w Koninie na linii kolejowej TENT Rail Line, dzięki czemu inwestorzy mają możliwość rozwoju biznesu w oparciu również o transport kolejowy, zapewniający szybkie połączenie do miejsc przeznaczenia w całej Europie.

Nasz region bez wątpienia wyróżnia się konkurencyjnością gruntów inwestycyjnych. Tereny te mają świetne zaplecze w postaci infrastruktury transportowej, a nam udało się stworzyć przyjazny klimat dla biznesu. Utworzyliśmy grupę roboczą złożoną z przedstawicieli instytucji publicznych oraz firm prywatnych, której założeniem jest takie przygotowanie działek pod duże inwestycje, by móc sprawnie reagować na potrzeby i wymagania potencjalnych rodzimych i zagranicznych inwestorów. Park Przemysłowy zapewnia możliwość budowy obiektów do 40 metrów wysokości, dostęp do 175 MW energii elektrycznej oraz 275 m3/h wody. Kolejnym atutem jest też bliskość zmodernizowanej infrastruktury drogowej na terenie Parku oraz sfinalizowane kwestie formalno-prawne pozwalające na rozpoczęcie prac budowlanych wiosną tego roku,

mówi Dariusz Puchała, wójt gminy Stare Miasto k. Konina

Współpraca kluczem do sukcesu

Istotnym aspektem pozostaje wsparcie ze strony samorządu oraz strefowe zwolnienia podatkowe czy rządowe granty, na które mogą liczyć przyszli inwestorzy. To właśnie zaangażowanie wielu stron, mających wpływ na tę lokalizację, sprawia, że jako jedna z niewielu gmin w Polsce dysponujemy gruntami w pełni uzbrojonymi, przeznaczonymi pod strategiczne działalności przemysłowe,

dodaje Dariusz Puchała, wójt gminy Stare Miasto k. Konina

Region kształci wykwalifikowanych pracowników

Istotna przy wyborze gruntu pod dużą inwestycję jest także kondycja rynku pracy. Potencjalni pracodawcy z sektora przemysłowego sprawdzają możliwości pozyskania wykwalifikowanych pracowników. Z raportu firmy Randstad „Konin on the map of Poland. Labour market overview” wynika, że Konin wraz z miejscowościami przyległymi gwarantuje dostęp do osób z wykształceniem zawodowym i inżynieryjnym, co daje możliwość rekrutowania nawet do 500 wykwalifikowanych pracowników rocznie z wykształceniem wyższym. Dodatkowo planowane zamknięcie kopalń i elektrowni powoduje, że w ciągu czterech lat na lokalny rynek pracy powróci blisko 4000 pracowników z szerokimi kompetencjami w przemyśle i produkcji. Wiąże się to z transformacją regionu w tereny korzystające z tzw. zielonej energii, a dotychczas zatrudnieni w Konińskim Zagłębiu Węgla Brunatnego będą mieli okazję przekwalifikować się na wysokiej klasy specjalistów w dziedzinie związanej ze źródłami energii odnawialnej. To szansa zarówno dla Konina, gmin przyległych, jak i nowych inwestorów.

Wzrost świadomości ekologicznej wpływa na decyzje najemców oraz właścicieli nieruchomości. Nie rozpatrujemy tego już w kategorii trendów, takie podejście staje się standardem. W Starym Mieście tuż obok gruntu przygotowanego pod zabudowę magazynowo-produkcyjną znajdować się będzie farma fotowoltaiczna, z której zasobów będą mogli korzystać użytkownicy parku przemysłowego. Mowa tu o dodatkowych 180 MW pozyskanych z odnawialnych źródeł energii. Warto również zwrócić uwagę, że Konin z sukcesem realizuje strategię neutralności energetycznej. Dzięki niej stanie się pierwszym w Polsce miastem neutralnym energetycznie do 2030 roku. Jednym z elementów strategii jest zeroemisyjny transport publiczny. W tym roku planowane jest uruchomienie miejskiej stacji do tankowania wodoru. W ciągu kilku najbliższych lat uruchomiony zostanie zakład wytwarzania zielonego wodoru w przemysłowych ilościach. Pozwala to na rozwój floty transportowej zasilanej paliwem alternatywnym. Są to ważne argumenty dla międzynarodowych marek, poszukujących zrównoważonych ekologicznie nowych lokalizacji szytych na miarę i budowanych w formule BTS/BTO. Wychodząc na przeciw ich oczekiwaniom jesteśmy w stanie zrealizować obiekty dedykowane – zaprojektowane i skonstruowane wyłącznie na potrzeby ich biznesu i zasilić je energią z odnawialnych źródeł,

wyjaśnia Piotr Łada, Hillwood Polska.

mat.pras.

Ceny za grunty inwestycyjne rosną i nadal będą rosły

Warszawa fot. Dompress

Jakie działki są najbardziej poszukiwane? Popyt na grunty inwestycyjne wciąż jest bardzo duży. Działki poszukiwane są głównie pod inwestycje magazynowe, mieszkaniowe oraz nieduże projekty handlowe typu retail park. Atrakcyjnymi parcelami na terenie największych miast nadal zainteresowani są deweloperzy mieszkaniowi, w tym również firmy z rozbudowanymi bankami ziemi. Pojawiają się też zapytania od funduszy inwestycyjnych, głównie z Dalekiego Wschodu i Południowej Afryki.

Spis treści:
Jakie są ceny gruntów inwestycyjnych?
W jaką stronę idą inwestycje deweloperów?

Firmy budujące mieszkania poszukują przede wszystkim działek w dobrze skomunikowanych z centrum rejonach dużych miast, o uregulowanej sytuacji prawnej i objętych planami zagospodarowania, które umożliwiają wybudowanie dużego osiedla. Z braku takich gruntów interesują się także trudniejszymi parcelami, które wymagają dłuższego przygotowania do budowy, czy realizacji dodatkowej infrastruktury. Biorą też pod uwagę tereny poprzemysłowe, gdzie stoją budynki do wyburzenia, pod warunkiem że są atrakcyjnie zlokalizowane.

Z kolei pod magazyny najbardziej poszukiwane są grunty na obrzeżach miast, gdzie rozwija się tzw. logistyka ostatniej mili. Inwestorzy zainteresowani są ziemią w sąsiedztwie największych aglomeracji miejskich głównie Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Poznania i Trójmiasta z dobrym dostępem do autostrad i dróg ekspresowych. Interesują się także lokalizacjami, w których rozwija się nowa infrastruktura drogowa i węzły komunikacyjne.

Jakie są ceny gruntów inwestycyjnych?

Deweloperzy, którzy potrzebują dobrze zlokalizowanych działek w największych miastach płacą nawet kilkanaście tysięcy złotych za metr kwadratowy. Jeśli oferowany jest grunt, na którym od razu można budować, ceny są tak wysokie, że często jego zakup jest nieopłacalny, bo stawka ofertowa za metr mieszkania przy dobrej marży przekraczałaby średnie rynkowe ceny dla danej lokalizacji.
Niemniej firmy deweloperskie nadal nabywają centralnie usytuowane grunty po wyśrubowanych cenach. Najwięcej tego typu transakcji zawieranych jest w Warszawie. Działki na warszawskim Mokotowie sprzedawane są na przykład po 14 -16 tys. zł za mkw.

Takie ceny to nie tylko domena Warszawy. W jednym z najatrakcyjniejszych punktów Gdańska, na Wyspie Spichrzów również finalizowane są transakcje dotyczące zakupu działek w cenach powyżej 14 tys. zł za metr. Mimo pandemii ceny gruntów inwestycyjnych rosną nadal w głównych aglomeracjach w Polsce. W ciągu ostatniego roku podrożały wyraźnie w atrakcyjnych dzielnicach przede wszystkim Warszawy i Krakowa.

W zewnętrznych obszarach miast stawki nie są takie wysokie, jak bliżej centrum. W odleglejszych dzielnicach duże parcele można znaleźć w cenie 2-3 tys. zł za metr. Inwestorzy decydują się je kupować, bo dziś mieszkania blisko natury w największych aglomeracjach są dużo szerzej poszukiwane. Kluczową kwestią jest tu tylko, wielkość dodatkowego nakładu, jakiego wymaga zabezpieczenie niezbędnej infrastruktury na takim gruncie. I to, jaki poziom osiągnie całkowity koszt budowy, a tym samym jaką marżę można założyć dla planowanej inwestycji.

Ceny gruntów pod magazyny najbardziej wywindowane są również w aglomeracji warszawskiej, która jest największym centrum logistycznym w Polsce. W granicach miasta za metr trzeba zapłacić średnio 450-650 zł/mkw. Parcele położone przy głównych drogach, oddalone od Warszawy o kilkanaście do około 30 kilometrów są już o połowę tańsze, a im dalej, tym stawki są coraz niższe.

W grupie najdroższych lokalizacji pod magazyny w kraju znajduje się też Kraków, gdzie ceny gruntów zaczynają się od 400 zł za mkw. Tanio nie jest też w aglomeracji wrocławskiej, gdzie ziemia kosztuje od 200 zł/mkw., ale za najlepiej usytuowane tereny pod logistykę ostatniej mili za metr trzeba liczyć 300 zł. I właśnie we Wrocławiu obserwujemy teraz największy wzrost zainteresowania inwestycjami w segmencie logistycznym. W pobliżu Poznania grunt kosztuje już dwukrotnie mniej niż we Wrocławiu.

Rozbudowa dróg w Polsce przynosi nowe możliwości. Obiecującą perspektywą jest ściana wschodnia, czy zachodniopomorskie. Te rejony oferują znacznie większy wybór gruntów przy niższych cenach.

W jaką stronę idą inwestycje deweloperów?

W obecnej sytuacji firmy wycofują się głównie z projektów biurowych na rzecz mieszkaniowych. Także inwestycje wielofunkcyjne przeprojektowywane są tak, by nabrały więcej charakteru mieszkaniowego. Również niewielkie, starszej generacji biurowce są w Trójmieście wyburzane, by zrobić miejsce pod osiedla.

Na odnotowanie zasługuje fakt, że niektórzy deweloperzy zaczęli pozbywać się gruntów, bo nie chcą budować spekulacyjnie. W centrum Gdańska na sprzedaż wystawione zostały ostatnio interesujące parcele pod projekty biurowe. Jedną ze słynniejszych transakcji zawartych niedawno w mieście był zakup w cenie przeszło 50 mln zł hektarowej działki w gdańskiej Oliwie, która jest największym trójmiejskim zagłębiem biurowym. Ciekawe grunty pod biurowce można teraz kupić też w centrum Wrocławia.

Poza tym, dłużej trwa obecnie proces decyzyjny. Inwestorzy są bardziej ostrożni, ale popyt na grunty inwestycyjne nie maleje. Niestety atrakcyjnych działek jest mało. Stąd ich ceny będą utrzymywały się na obecnym, wysokim poziomie, a w niektórych lokalizacjach nadal będą rosły. Tempo wzrostu zależało będzie między innymi od tego, jak duży czeka nas napływ nowych inwestorów, który jest prognozowany.

Autor: Agata Karolina Lasota, dyrektor zarządzająca LBC Invest.

Warszawski deweloper Dynamic Development wygrał przetarg miejski na zakup działki w centrum Olsztyna

c317fcfcdba0b3c12273588f31f3c7e2
Dynamic Development, butikowy deweloper specjalizujący się w budowie kameralnych osiedli, domów i apartamentowców, wygrał przetarg miejski na zakup działki przy ulicy Głowackiego w centrum Olsztyna. Inwestor, który nabył ten grunt za niespodziewaną kwotę 21 mln zł, zapowiada tam realizację nowoczesnego budynku mieszkalno-usługowego, stanowiącego wizytówkę miasta.

W wyniku przetargu ustnego, zorganizowanego 29 stycznia br. w formie licytacji, warszawski deweloper kupił dwie sąsiadujące ze sobą działki o łącznej powierzchni sięgającej 10,6 tys. mkw. Są one usytuowane przy ulicy Głowackiego w Olsztynie, na których obecnie znajduje się basen miejski. Cena wywoławcza wynosiła 7,1 mln zł. Ostatecznie, Dynamic Development zakupił opisany teren za niespotykaną w tych okolicach kwotę 21 mln zł, co przełożyło się na pozytywny odzew lokalnej społeczności.
Rajd po olsztyńskie nieruchomości

Wspomniany teren został wystawiony na sprzedaż bez planu zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z dokumentami przetargowymi, nabyta działka jest przeznaczona na budynek mieszkaniowo-usługowy. Deweloper czeka obecnie na warunki zabudowy przygotowywane przez miasto.

– Liczymy w tym zakresie na ścisłą i udaną współpracę z panem prezydentem oraz pracownikami urzędu miejskiego. Wszystkim nam zależy na stworzeniu obiektu, który będzie napawał mieszkańców Olsztyna dumą, a także wyróżniał się pod kątem designu – dodaje Wojciech Musiał. Zgodnie z zapowiedzią dewelopera, na nabytych działkach ma powstać nowoczesny, ekologiczny budynek, wykorzystujący najnowsze technologie zarówno podczas budowy, jak i użytkowania. Szacowane koszty inwestycji to ponad 100 mln zł. Dynamic Development zakłada, że pierwsze prace na działce ruszą za min. 12 miesięcy.

Planujesz kupno działki lub budowę domu? Sprawdź, co musisz zrobić jeszcze przed postawieniem fundamentów

albany-capture-oaH1Yfr-J6g-unsplash
We wrześniu br. weszła w życie nowelizacja ustawy o prawie budowlanym. Wprowadzone zmiany określają nowe obowiązki, w tym konieczność przedstawienia w projekcie dodatkowych informacji m.in. nt. geotechnicznych warunków posadowienia obiektu. Z czym powinni liczyć się nabywcy działek budowlanych i właściciele gruntów planując budowę nieruchomości, czy nawet jednorodzinnego domku? Wyjaśnia ekspert prawa budowlanego.

Spis treści:
Geotechniczne warunki posadowienia i opinia geotechniczna – jak pozyskać informacje?
Badania gruntu. Jaki koszt?
Odpowiedzialność na barkach architekta. Skutki zaniedbań odczują mieszkańcy

Najnowsza nowelizacja ustawy o prawie budowlanym weszła w życie 19 września 2020 r. Jedna z najistotniejszych zmian dotyczy podziału projektu budowlanego na trzy części:

  1. projekt zagospodarowania działki lub terenu;
  2. projekt architektoniczno-budowlany;
  3. projekt techniczny.

Projekt zagospodarowania terenu (PZT) powinien prezentować usytuowanie projektowanych obiektów budowlanych z zaznaczeniem sieci uzbrojenia terenu, urządzeń budowlanych, sposobu odprowadzania lub oczyszczania ścieków, układu komunikacyjnego, jak również zawierać informację o obszarze oddziaływania obiektu. Projekt architektoniczno-budowlany (PAB) musi zawierać opinię geotechniczną oraz informację o sposobie posadowienia obiektu budowlanego. Projekt techniczny (PT) od września obejmuje – w zależności od potrzeb – dokumentację geologiczno-inżynierską lub geotechniczne warunki posadowienia obiektów budowlanych (GWPOB).

Geotechniczne warunki posadowienia i opinia geotechniczna – jak pozyskać informacje?

W przypadku każdej inwestycji, dotyczącej nawet budowy domku jednorodzinnego, projektant przy określaniu geotechnicznych warunków posadowienia, powinien chociaż w minimalnym stopniu odnieść się do takich kwestii jak:

  • zaliczenie obiektu budowlanego do odpowiedniej kategorii geotechnicznej;
  • przydatność gruntów na potrzeby budownictwa;
  • określenie nośności, przemieszczeń i ogólnej stateczności podłoża gruntowego;
  • ocena wzajemnego oddziaływania wód gruntowych i obiektu budowlanego;
  • zaprojektowanie odwodnień budowlanych;
  • ocena ryzyka wystąpienia zanieczyszczenia podłoża gruntowego.

– Posiadanie danych na temat podłoża gruntowego może okazać się niezbędne do tego, aby przygotować informacje o sposobie posadowienia obiektu budowlanego oraz opinię geotechniczną. Dane gruntowe można natomiast uzyskać po przeprowadzeniu profesjonalnych badań gruntu, które pozwolą znaleźć odpowiedź na wyżej wymienione kwestie – tłumaczy Rafał Hałabura, prezes Stowarzyszenia Instytut Remediacji Terenów Zanieczyszczonych.

Wielu właścicieli działek planujących budowę, zastanawia się czy przeprowadzenie badań gruntu jest konieczne, aby uzyskać niezbędne informacje.

– Teoretycznie prawo pozwala oprzeć się na wynikach badań archiwalnych. W praktyce jednak inwestorzy i projektanci bardzo rzadko dysponują podobnymi badaniami odnoszącymi się dokładnie do danego terenu budowy. Dodatkowo, dane archiwalne najczęściej zawierają informacje bardzo ogólne i oparte o nieaktualne już metody badawcze, co uniemożliwia poprawne określenie parametrów gruntu i zaprojektowanie nawet prostego obiektu budowlanego. Warto pamiętać również o tym, że rozpoczęcie budowy, bez wykonania wcześniej badań gruntowych, znacznie zwiększa ryzyko inwestycji, a ewentualne skutki zaniedbań wiążą się z ogromnymi kosztami, które kilkukrotnie przekroczą cenę wykonania takiego badania – dodaje Rafał Hałabura.

Badania gruntu. Jaki koszt?

Dla właścicieli gruntów planujących budowę domu najważniejszą kwestią jest to, ile kosztuje wykonanie profesjonalnego badania gruntu. Co ważne, najnowsze przepisy nie podnoszą znacząco kosztów małych inwestycji, a jedynie podkreślają ich znaczenie oraz systematyzują dobrą praktykę inżynierską, która w wielu przypadkach już jest stosowana.

Dla małych obiektów tj. np. domki jednorodzinne, wykonanie badania parametrów fizycznych kosztuje od 3 do 4 tys. zł. Cena zależy od skomplikowania warunków gruntowo-wodnych i potencjalnego ryzyka występowania zanieczyszczeń. Większe ryzyko i większe koszty realizacji badania mogą dotyczyć domów budowanych w górach i na stokach, na terenach podmokłych i bagiennych, w pobliżu rzek i jezior lub na terenach zdegradowanych przez człowieka – takich, na których wcześniej znajdowały się inne obiekty budowlane lub gdzie można spodziewać się wystąpienia zanieczyszczenia w gruncie lub wodzie gruntowej – komentuje Rafał Hałabura.

Kompetentny ekspert podczas badania powinien także określić ryzyko wystąpienia zanieczyszczenia podłoża gruntowego. Cena tego typu badania oscyluje w granicach od 500 zł do 1 tys. zł. Na terenach poprzemysłowych lub zlokalizowanych niedaleko funkcjonujących obiektów przemysłowych konieczne jest wykonanie badań chemicznych (sozologicznych), a ich koszt wynosi od 2 do 5 tys. zł.

Odpowiedzialność na barkach architekta. Skutki zaniedbań odczują mieszkańcy

Za projekt budowy prostego obiektu budowlanego (m.in. domku jednorodzinnego) odpowiada głównie projektant architekt, który może również zdecydować się na współpracę z konstruktorem inżynierem. Architekt prowadzący nawet prosty projekt powinien zatem zadbać o wykonanie badań geotechnicznych przez sprawdzoną i kompetentną firmę geologiczną, stosującą nowoczesny sprzęt, zaś w przypadku napotkania skomplikowanych warunków gruntowych, nawiązać współpracę z projektantem geotechnicznym.

Warto jednak pamiętać o tym, że wykonanie badań gruntu przed rozpoczęciem budowy to nie tylko dopełnienie nowego obowiązku ustalonego w prawie budowlanym. Projektant przygotowujący projekt budowalny powinien zawsze ocenić stopień zanieczyszczenia podłoża gruntowego, a w przypadku przekroczenia dopuszczalnych norm, wskazać na konieczność wykonania remediacji, czyli oczyszczania gruntu. Dziś w wielu polskich miastach i na ich obrzeżach powstają nowoczesne osiedla na terenach zanieczyszczonych szkodliwymi – kancerogennymi i mutagennymi substancjami chemicznymi. Przebywanie w takim miejscu w dłuższej perspektywie czasu może chronicznie wpływać na życie i zdrowie ludzi. Skala problemu często przekracza wyobrażenia inwestora, który uświadamia sobie ten fakt dopiero z chwilą wykonywania szczegółowego projektu lub wręcz w momencie rozpoczęcia robót ziemnych. W efekcie wielu Polaków mieszka dziś w stosunkowo nowoczesnych budynkach znajdujących się na terenach chronicznie oddziałujących negatywnie na ich zdrowie – podsumowuje Rafał Hałabura, ze Stowarzyszenia Instytut Remediacji Terenów Zanieczyszczonych.

Źródło: Stowarzyszenie Instytut Remediacji Terenów Zanieczyszczonych. 

Nowe prawo budowlane a obowiązek sprawdzenia gruntu

grunty
W dniu 19 września br. weszła w życie nowelizacja ustawy o Prawie budowlanym. Wśród znaczących zmian pojawił się m.in. obowiązek wprowadzenia podziału projektu budowalnego na trzy części. Ustawa określa również zakres opracowań, które nakazują wykonanie badań i sprawdzenie gruntu nawet dla małych obiektów budowlanych. Co to w praktyce oznacza i na co powinni przygotować się projektanci i inwestorzy?

Spis treści:
Warunki gruntowe i badania geotechniczne
Czy przepisy podnoszą koszty małych inwestycji?
Ile to kosztuje ? Ile to trwa, jak bardzo jest skomplikowane ?
Współpraca inwestorów z projektantami w zakresie geologii i fundamentów w świetle nowych przepisów

Ustawa przewiduje, że bez względu na poziom kompleksowości zagadnienia geotechnicznego, w przypadku każdej inwestycji powinien powstać projekt architektoniczno-budowlany zawierający opinię geotechniczną (znaną z przepisów dotychczasowych). Ponadto, zgodnie z nowym wymaganiem, w projekcie konieczne jest również uwzględnienie informacji o sposobie posadowienia obiektu budowlanego. Zakres opinii geotechnicznej precyzuje istniejące rozporządzenie dotyczące GWPOB. Dodatkowo, ustawa wymaga wykonania projektu technicznego obejmującego, w zależności od potrzeb, dokumentację geologiczno-inżynierską lub geotechniczne warunki posadowienia obiektów budowlanych – wyjaśnia Rafał Hałabura, Prezes Stowarzyszenia Instytut Remediacji Terenów Zanieczyszczonych.

Przybliżmy podstawowe wymagania wynikające z obowiązującego już rozporządzenia w sprawie GWPOB:

Warunki gruntowe i badania geotechniczne:

  • geotechniczne warunki posadawiania ustala się w oparciu o bieżące wyniki badań geotechnicznych gruntu, analizę danych archiwalnych, w tym analizę i ocenę dokumentacji geotechnicznej, geologiczno-inżynierskiej i  hydrogeologicznej, obserwacji geodezyjnych zachowania się obiektów sąsiednich oraz innych danych dotyczących podłoża badanego terenu i jego otoczenia;
  • warunki gruntowe dzielą się na: proste, złożone, skomplikowane;
  • zakres badań geotechnicznych gruntu ustala się w zależności od kategorii geotechnicznej obiektu budowlanego.

Kategoria geotechniczna:

  • kategorię geotechniczną ustala Projektant na podstawie skomplikowania warunków gruntowych oraz konstrukcji obiektu budowlanego w opinii geotechnicznej.
  • Geotechniczne warunki posadowienia:

Rozporządzenie wymienia szereg analiz i ocen, które należy wykonać w zależności od kategorii geotechnicznej budynku.

 

Z punktu widzenia ryzyka budowlanego, projektant przy określaniu geotechnicznych warunków posadowienia, powinien w każdym przypadku, nawet przy budowie małych obiektów i domków jednorodzinnych  chociaż w minimalnym stopniu, odnieść się do następujących kwestii:

  • zaliczenia obiektu budowlanego do odpowiedniej kategorii geotechnicznej;
  • przydatności gruntów na potrzeby budownictwa;
  • określenia nośności, przemieszczeń i ogólnej stateczności podłoża gruntowego;
  • oceny wzajemnego oddziaływania wód gruntowych i obiektu budowlanego;
  • zaprojektowania odwodnień budowlanych;
  • oceny ryzyka wystąpienia zanieczyszczenia podłoża gruntowego.

Poziom wymagań jest znacznie bardziej skomplikowany dla 2 i 3 kategorii geotechnicznej, gdzie poza wymaganiami rozporządzenia, dodatkowo należy respektować wymagania wynikające z normy Eurocod 7 oraz ustawy – Prawo geologiczne i górnicze.

Dysponowanie minimalnymi danymi o podłożu gruntowym jest zatem konieczne. Brak tego typu danych uniemożliwi przekazanie informacji o sposobie posadowienia obiektu budowlanego oraz poprawne przygotowanie opinii geotechnicznej. Teoretycznie prawo pozwala oprzeć się na wynikach badań archiwalnych, ale w praktyce inwestorzy i projektanci bardzo rzadko dysponują tego typu badaniami odnoszącymi się dokładnie do danego terenu budowy. Dodatkowo, dane archiwalne najczęściej zawierają informacje bardzo ogólne, pozyskane najczęściej poprzez wykorzystanie starych metod w odniesieniu do wycofanych normatywów. W związku z tym, poprawne określenie parametrów gruntu i zaprojektowanie nawet prostego obiektu budowlanego z pełną świadomością ryzyka geotechnicznego nie jest możliwe – wyjaśnia Rafał Hałabura.

Czy przepisy podnoszą koszty małych inwestycji?

Nie, przepisy nie podnoszą kosztów małych inwestycji. Zmiany podkreślają znaczenie i systematyzują dobrą praktykę inżynierską, która w wielu przypadkach już jest stosowana. Badania geotechniczne są już często zlecane przez projektantów lub inwestorów, nawet w przypadku małych obiektów – dodaje ekspert.

Budowanie bez wykonania badań gruntowych, znacznie podnosi poziom ryzyka inwestycji, a potencjalny koszt tego typu zaniedbań jest niewspółmierny do kosztu wykonania tego typu badań. W rzeczywistości małym obiektom rzadko zdarza się poważna katastrofa budowlana. Najczęstsze problemy związane są z przenikaniem wody gruntowej do piwnic i dolnych kondygnacji, osiadaniem i pękaniem ścian i posadzek. Warto jednak pamiętać również o  ryzyku zdrowotnym, związanym z długotrwałym wpływem zanieczyszczeń na organizm, np. poprzez wdychanie substancji lotnych związków chemicznych zanieczyszczających grunt czy spożywaniem produktów rolnych, które są uprawiane na działkach zanieczyszczonych np. związkami metali ciężkich.

Ile to kosztuje ? Ile to trwa, jak bardzo jest skomplikowane ?

Wykonanie badania parametrów fizycznych dla małych obiektów tj. domków jednorodzinnych kosztuje ok. 3-4 tys. zł. Cena zależy od skomplikowania warunków gruntowo-wodnych i potencjalnego ryzyka występowania zanieczyszczeń – komentuje Rafał Hałabura.

– Większe ryzyko i większe koszty realizacji badania mogą dotyczyć domów w górach i na stokach, na terenach podmokłych i bagiennych, w pobliżu rzek i jezior lub na terenach zdegradowanych przez człowieka – takich, na których wcześniej znajdowały się inne obiekty budowlane lub gdzie można spodziewać się możliwości wystąpienia zanieczyszczenia w gruncie lub wodzie gruntowej – dodaje ekspert.

Kompetentny ekspert podczas badania powinien także określić ryzyko wystąpienia zanieczyszczenia podłoża gruntowego. Tego typu badanie  może kosztować ok. 500-1000 zł. Na terenach poprzemysłowych lub zlokalizowanych niedaleko funkcjonujących obiektów przemysłowych konieczne jest wykonanie badań chemicznych (sozologicznych), a ich koszt wynosi od 2000 do 5000 zł.

Badania fizyczne mogą zostać wykonane w terenie pod warunkiem użycia nowoczesnego sprzętu, który pozawala na określenie nie tylko ułożenia warstw gruntowych, ale także określenia ich parametrów mechanicznych i odkształceniowych.

Zrezygnowanie z rekomendowanych nowoczesnych badań (np. sondowań statycznych CPTU)  na rzecz prostych i niestety stale bardzo popularnych odwiertów świdrem ślimakowym (pot. sznek) i sondowań dynamicznych, może skutkować brakiem poprawnego określenia parametrów gruntu i zwiększonym ryzykiem awarii i problemów technicznych w trakcie użytkowania. W przypadku nieodpowiedniego zaplanowania badań może wystąpić konieczność zlecenia dodatkowych pomiarów wraz z poborem próbek gruntu, które będą dalej badane w certyfikowanym laboratorium. Finalnie będzie się to wiązać z większymi kosztami.

Współpraca inwestorów z projektantami w zakresie geologii i fundamentów w świetle nowych przepisów

Proste obiekty budowlane (w tym domki jednorodzinne) projektowane są jedynie przez projektantów architektów bez udziału inżynierów konstruktorów.

W przypadku większych obiektów (najczęściej dla 2 i 3 kategorii geotechnicznej) architekci często kierują zespołem projektantów w tym inżynierów konstruktorów. To właśnie architekci są odpowiedzialni za zapewnienie kompetentnych osób, które specjalizują się w zagadnieniach geotechniki (projektanci geotechniczni) oraz geologii (uprawnieni geolodzy).

Zmiana przepisów budowlanych może wymusić na architektach nowy model bezpośredniej współpracy z inżynierami geotechnikami i geologami prowadzącymi badania gruntowe w sposób kompetentny. Należy zwrócić uwagę, iż określenie modelu geologicznego, parametrów gruntowych i dopasowanie go do konstrukcji obiektu stanowi obowiązek projektanta obiektu, a nie geologa. Architekt prowadzący nawet prosty projekt powinien zatem zadbać o wykonanie badań geotechnicznych przez sprawdzoną i kompetentną firmę geologiczną stosującą nowoczesny sprzęt, zaś w przypadku napotkania skomplikowanych warunków gruntowych, nawiązać współpracę z projektantem geotechnicznym.

materiał prasowy

Deweloper Trei z nowym gruntem pod Vendo Park w Skarżysku-Kamiennej

afe40710bc1a44e86722acef3cb322ac
Deweloper Trei Real Estate Poland zakupił działkę o powierzchni 4,43 ha w Skarżysku-Kamiennej, gdzie powstanie pierwszy obiekt sieci Vendo Park w województwie świętokrzyskim. Początek prac budowlanych planowany jest na II kwartał 2021 roku.

Powierzchnia zabudowy działki przy ul. Krakowskiej w Skarżysku Kamiennej wynosi ponad 8 500 mkw. Projekt Vendo Parku zakłada przygotowanie powierzchni najmu blisko 8 000 mkw. dla około 12 najemców, wśród których znajdą się najważniejsze międzynarodowe i polskie sieci handlowe, jak również firmy lokalne. Na terenie zakupionej działki Trei zrealizuje również budynek, w którym działać będzie popularna restauracja typu fast food. W Vendo Parku zaplanowano 360 miejsc parkingowych. Inwestycja zostanie oddana do użytku w I kwartale 2022 roku.

Kontynuujemy strategię rozwoju sieci Vendo Parków w Polsce. Sfinalizowaliśmy właśnie zakup gruntu pod kolejną inwestycję i wkrótce rozpoczniemy proces komercjalizacji obiektu w Skarżysku-Kamiennej. Jesteśmy we wstępnej fazie projektu deweloperskiego. Dopracowujemy koncepcję architektoniczną Vendo Parku i ubiegamy się o wszystkie niezbędne pozwolenia. Po ich uzyskaniu wybierzemy generalnego wykonawcę robót budowlanych, aby zgodnie z planem wbić pierwszą łopatę za około 8 miesięcy,

mówi Krzysztof Elsner, Head of Vendo Park Development, Trei Real Estate Poland.

Międzynarodowa grupa Trei Real Estate, z siedzibą w Niemczech, rozwija sieć Vendo Parków w Polsce, Czechach i na Słowacji. Łącznie powstało już 27 obiektów, z czego aż 17 zlokalizowanych jest w naszym kraju. Polskie plany dewelopera na 2020 rok zakładają budowę oraz oddanie do użytku Vendo Parków w Solcu Kujawskim, Częstochowie, Zielonce, Łukowie i Władysławowie. Trei Real Estate Poland zarządza łącznie 124 obiektami handlowymi w Polsce.

Źródło: Trei.

Jaki wpływ miała pandemia i lockdown na postrzeganie wypoczynku na działce?


Jaki wpływ miała pandemia i będący jej konsekwencją lockdown na postrzeganie wypoczynku na działce? Czy taka forma spędzania wolnego czasu jest atrakcyjna dla Polaków i jak zmieniło się jej postrzeganie na przestrzeni lat? W przeprowadzonym na zlecenie Castoramy badaniu wyraźnie zaznacza się nowy trend – prawie 70% respondentów wyraziło chęć posiadania działki!

Spis treści:
Marzenie do spełnienia
Czy wypoczynek na działce jest atrakcyjny?
Jak spędzamy czas na działce?

Okres lockdownu był wyzwaniem dla wszystkich, ale najtrudniejszy był dla osób zamkniętych w mieszkaniach w centrach miast. Tęsknota za naturą sprawiła, że Polacy zaczęli poszukiwać alternatywnych form spędzania czasu na świeżym powietrzu, które nie tylko będą atrakcyjne, ale też bezpieczne.

Marzenie do spełnienia

Z badania „Wypoczynek na działce” przeprowadzonego na zlecenie Castorama Polska wynika, że obecnie większość badanych jest zainteresowana zakupem działki, zwłaszcza kobiety (68%), młodsze osoby do 50 lat (średnio 70% ankietowanych), mieszkańcy dużych (71%) i wielkich miast (69%). Dane te jednoznacznie pokazują, że posiadanie własnej działki w atrakcyjnej lokalizacji stało się marzeniem wielu Polaków, niezależnie od wieku –  aż 44% procent badanych osób w wieku 18-29 lat wyraziła zdecydowaną chęć posiadania takiej przestrzeni na własność. To zupełnie nowe zjawisko – jeszcze do niedawna działka rekreacyjna była bowiem synonimem odpoczynku starszego pokolenia.

Badani zostali również zapytani o wymarzoną lokalizację. Z odpowiedzi jasno wynika, że największe zainteresowanie budzą działki leżące na wodą jeziorem lub morzem. Takie położenie wskazało 58% wszystkich ankietowanych, z tym, że 20-latkowie marzą głównie o pojezierzu, a kobiety o pasie nadmorskim.

Czy wypoczynek na działce jest atrakcyjny?

Castorama zapytała swoich respondentów, jak oceniają atrakcyjność spędzania czasu na działce. Okazało się, że po tygodniach zamknięcia w czterech kątach, gdy wielu Polaków musiało łączyć pracę zdalną z opieką nad swoimi pociechami i ich nauką online, ta forma odpoczynku jest atrakcyjna dla 95% ankietowanych rodzin z dziećmi. Nie zmienia to jednak faktu, że dla osób bez potomstwa możliwość spędzania czasu na własnym kawałku ziemi jest również bardzo atrakcyjna –  82% badanych.

Zależnie od płci nieco inaczej jest jednak postrzegany sam cel pobytu na działce – dla kobiet jest to głównie miejsce odpoczynku psychicznego i miłego spędzania czasu, dla mężczyzn z kolei – azyl, ale i miejsce do grillowania.

Jak spędzamy czas na działce?

Obecnie Polacy przede wszystkim kojarzą spędzanie czasu na działce z odpoczynkiem (44% respondentów), relaksem na łonie natury (33%), przy grillu, często w gronie rodzinnym i/lub znajomych (28% wszystkich ankietowanych), a rzadziej postrzegają je w kontekście pracy i uprawy warzyw i owoców – jest to główna zmiana, jaka zaszła w ciągu ostatnich lat w sposobie wykorzystywania działki.

Warto zauważyć, że sposób korzystania z działki zmienia się z wiekem. Na przykład, dla 35%  20- i 30-latków działka to miejsce do grillowania i to jest dla nich główna zaleta jej posiadania. Ponadto najmłodsi traktują ją jako miejsce spotkań w gronie najbliższych. Natomiast starsi badani bardziej patrzą na działkę przez pryzmat kontaktu z naturą. Dla 40-latków działka daje wytchnienie od zgiełku i miejskiego życia. Natomiast dla ponad 40% osób powyżej czterdziestego roku życia działka jest miejscem, gdzie chętnie uprawiają własne warzywa lub owoce.

„Tygodnie izolacji domowej uświadomiły nam, jakim problemem jest dla wszystkich zamknięcie w czterech ścianach. Okazało się, że niezależnie od sytuacji każdy z nas potrzebuje kontaktu z naturą. Wiele osób znalazło taki azyl w przydomowych ogródkach lub na działkach rekreacyjnych, które podczas ostatnich trudnych miesięcy okazały się wspaniałym miejscem do bezpiecznego wypoczynku i przeżywały swój renesans. Nasze obserwacje potwierdzały też decyzje zakupowe klientów. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej ich potrzebom i sprawdzić, jak postrzegają taką formę spędzania wolnego czasu, czy w dalszym ciągu kojarzy im się przede wszystkim z uprawą ogródka, czy też wybierają inne formy aktywności. Wyniki zleconego przez nas badania wskazują jednoznacznie, że działki stały się atrakcyjne dla wszystkich grup wiekowych. Dzięki nim możemy realizować potrzebę kontaktu z naturą, odpoczynku w gronie najbliższych, spędzania czasu ze znajomymi ” – zaznacza Beniamin Schön, Dyrektor ds. Klienta i Digitalu w Castorama Polska.

– „Postanowiliśmy pójść o krok dalej i pomóc naszym klientom spełnić marzenia o posiadaniu własnego kawałka ziemi – z okazji świętowania 23 urodzin Castoramy w Polsce, zorganizowaliśmy loterię, w której  do wygrania są trzy domki wakacyjne wraz z działkami, położone w najbardziej atrakcyjnych częściach Polski – na Pomorzu, Warmii i w Beskidach. Serdecznie zapraszam do wzięcia w niej udziału.” – dodaje Schön.

Prezentowane wyniki jasno dowodzą, że większość Polaków marzy o kawałku własnej ziemi, gdzie można bezpiecznie spędzić czas, spotkać się z rodziną i najbliższymi znajomymi, czy też po prostu odpocząć od zgiełku miasta. Choć potrzeba ta zyskała na sile w czasie pandemii, możemy przypuszczać, że zostanie z nami na dłużej, a szeroki wachlarz możliwości jakie daje omawiana forma wypoczynku z pewnością przełoży się na rosnące nią zainteresowanie w kolejnych miesiącach. Część z nas może spełnić swoje marzenie o działce już teraz, dzięki akcji urodzinowej Castoramy.

Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Castorama Polska

mat.pras.

Rynek działek budowlanych wciąż stabilny

105Specjaliści rynku wskazują, że jednym ze stabilniejszych rynków jest segment gruntów budowlanych na sprzedaż. Ceny działek utrzymują się na względnie stałym i stabilnym poziomie. Jeśli natomiast dochodzi do spadku ceny, to nie przekracza on zazwyczaj około 10 procent.

W sezonie jesienno-zimowym popyt na działki był zauważalnie niski. Wraz z ociepleniem zaobserwować można jednak stale zwiększające się zainteresowanie gruntami na sprzedaż.

Grunty przy autostradach atrakcyjne dla inwestorów

W ostatnich kilku latach znacząco przybyło pożądanych lokalizacji. Za atrakcyjne uważa się ziemie w bliskim sąsiedztwie autostrad oraz węzłów drogowych. To właśnie one uzyskują najwyższe wyceny, w porównaniu do stawek średnich. 

Działki przy sieciach drogowych to idealna lokalizacja dla zakładów przemysłowych, magazynów czy centrów logistycznych. Nieruchomości takie rzecz jasna mogą być atrakcyjne również dla inwestorów zainteresowanych innym typem działalności, na przykład pod zabudowę mieszkaniową, bo lokalizacje wokół węzłów komunikacyjnych cechują się dobrym dojazdem do centrum miasta.

Ile kosztują takie działki?
Za działkę w sąsiedztwie obwodnicy miasta i autostrady w Żernikach Wrocławskich, z przeznaczeniem na zabudowę jednorodzinną, oferent oczekuje zapłaty w kwocie 250 złotych za metr kwadratowy.

W Krakowie ziemia na południowym wschodzie miasta, z bardzo dobrym dojazdem do autostrady A4 została wyceniona na 355 złotych za metr kwadratowy.
Zasadą zdaje się być, że jeżeli grunt znajduje się blisko dużego miasta, oraz ma dobre połączenie drogowe, to jego cena automatycznie rośnie nawet kilkukrotnie.
Poniżej prezentujemy przykłady:
Działki pod aktywizację gospodarczą o powierzchni 13 tysięcy metrów kwadratowych w Siechnicach pod Wrocławiem, przy drodze krajowej nr 94 i w bliskiej odległości od autostrady A4, kosztuje 220 zł za metr kwadratowy.

Na Śląsku działka przeznaczona pod działalność przemysłową, w bardzo dobrej lokalizacji, w  Przyszowicach, przy węźle autostrad A1 i A4, została wystawiona na sprzedaż za kwotę 175 złotych za metr kwadratowy.

Również grunty rolne, które znajdują się blisko autostrad, uzyskują atrakcyjniejsze wyceny. Ziemie rolne cieszą się rosnącym zainteresowaniem ze strony inwestorów, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się uwolnienia rynku w całej UE.

Przegląd ofert WGN obrazuje, że grunty znajdujące się blisko węzłów drogowych ciągle uważane są za atrakcyjne pod kątem lokalizacji. Rzecz jasna największe wyceny za metr kwadratowy dotyczą działek w największych miastach. Również ziemie rolne, jeśli znajdują się w pożądanej lokalizacji, często osiągają znacząco wyższe wyceny.

Iwona Hryncewicz
Dział Analiz WGN