Czy czeka nas kilka chudych lat w sektorze mieszkaniowym na rynku nieruchomości?

SonarHome3
Czy czeka nas kilka chudych lat w sektorze mieszkaniowym na rynku nieruchomości w Polsce? Ten rok będzie jednym z trudniejszych na rynku nieruchomości w Polsce. Według danych SonarHome od początku roku ceny mieszkań w największych polskich miastach już wzrosły o 5%, a czas ich sprzedaży – wydłużył nawet do 90 dni.

Spis treści:
Czy mamy do czynienia z kryzysem na rynku?
Jest szansa na szybszą poprawę

Trwa seria najszybszych podwyżek stóp procentowych w historii, a pierwszych obniżek będzie można spodziewać się najszybciej w IV kw. 2023 r. lub nawet na początku 2024 r., co sygnalizuje, że popyt kredytowy będzie dalej spadał. Poprawić sytuację może jedynie złagodzenie rekomendacji KNF, o którą wnioskuje Polski Związek Firm Deweloperskich. Czy właśnie kończy się poprzedni cykl na rynku nieruchomości?

Z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych systematycznie będzie zmniejszała się liczba osób, które będą mogły pozwolić sobie na kredyt. Powodem są nie tylko wysokie raty, ale również brak zdolności kredytowej wyliczanej każdorazowo przed udzieleniem przez bank kredytu.

– Zdolność kredytową Polaków bardzo ograniczyła rekomendacja KNF, która nałożyła na banki obowiązek dodawania 5 pp. buforu do obecnej wysokości stopy procentowej. Oznacza to, że jeśli dziś wysokość stóp wynosi 6%, to bank oblicza zdolność kredytową klienta na wysokość stóp o wartości 11% (6% + 5pp.). To spowodowało, że w maju 2022 r. liczba wnioskujących o kredyt, jak wskazują dane BIK, spadła o prawie 52% w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku – komentuje Barbara Bugaj, główny analityk SonarHome.

Ponadto, według danych SonarHome, od początku roku w cenach ofertowych mieszkań w największych miastach w Polsce odnotowano wzrosty, sięgające od 2% w Poznaniu do 5% we Wrocławiu (porównanie maja 2022 ze styczniem 2022). W tym samym okresie czas ekspozycji mieszkania w ofercie wydłużył się nawet do ponad 90 dni. W maju natomiast trend wzrostu cen wyhamował – jego kontynuacja widoczna była jedynie w Poznaniu (+1,5% maj vs kwiecień 2022).

Czy mamy do czynienia z kryzysem na rynku?

Prezes NBP zapowiedział, że pierwszych obniżek stóp możemy się spodziewać najszybciej w IV kw. 2023 r. lub nawet na początku 2024 r. To sygnalizuje, że popyt kredytowy nadal będzie spadał.

– Rynek nieruchomości jest cykliczny, a każdy cykl składa się z fazy wzrostu i spowolnienia. Możliwe więc, że jesteśmy w momencie, w którym kończy się poprzedni cykl zapoczątkowany w 2013. Nie jest to kryzys, a spowolnienie, kiedy to sprzedający muszą zawalczyć o klienta. Przypomnijmy, że w poprzednim cyklu spowolnienie na rynku mieszkaniowym trwało od końca 2008 r. (czyli około 4 lat). Nie każdy cykl wygląda jednak dokładnie tak samo, ale warto przypomnieć, że ten etap nie musi trwać jedynie roku – tylko znacznie dłużej. W momentach prosperity i niskich stóp nie pamiętamy, że rynek jest cykliczny i najpewniej za jakiś czas sytuacja się odwróci – mówi Barbara Bugaj.

Jest szansa na szybszą poprawę

Uczestnicy branży nieruchomości nie pozostają bezczynni wobec kwietniowej rekomendacji stworzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego, która mocno ograniczyła Polakom możliwość ubiegania się o kredyt. Środowisko deweloperskie (Polski Związek Firm Deweloperskich) wystosowało pismo do KNF z propozycją zmian łagodzących. Głównym argumentem PZFD jest to, że obecny wymóg 5 pp. buforu jest zbyt wysoki i przesadnie hamuje popyt na mieszkania. Związek tłumaczy swój apel tym, że wysokość stóp procentowych przewyższający 10% mieliśmy w latach 2001-2002 i apeluje o zmniejszenie tego buforu do 3 pp., a dla kredytów branych na stałą stopę procentową do 1 pp.

– Dziś nie można wykluczyć nawet tego, że podwyżki stóp procentowych możliwe są również w kolejnym roku i mogą dojść nawet do 10%. Sytuacji popytowej na rynku pomogłoby na pewno złagodzenie założeń rekomendacji KNF, ponieważ podwyższyłoby to zdolność kredytową nawet o około 20-30%. Nie wiemy jednak, jaka będzie odpowiedź Komisji na apel PZFD – dodaje analityk SonarHome.

Popyt na rynku podtrzymują klienci gotówkowi, kupujący mieszkania na wynajem. Dla nich bowiem mimo bieżących cen mieszkań, zakup jest opłacalny, ponieważ stale rosną również czynsze najmu. Dla klienta, który kupiłby mieszkanie inwestycyjne na kredyt ze zmienną stopą, zakup jest najczęściej nieopłacalny i ryzykowny w kontekście kolejnych podwyżek stóp procentowych.

Źródło: Sonar Home.

Knight Frank: Ceny nieruchomości mieszkaniowych na świecie w ciągu roku wzrosły o 10,2% r/r.

deborah-cortelazzi-615800-unsplash

Firma Knight Frank opublikowała kolejny, kwartalny Global House Price Index – indeks śledzący zmiany cen nieruchomości mieszkaniowych w 56 krajach i regionach na świecie. Jak podają eksperci Knight Frank, ceny nieruchomości mieszkaniowych na świecie w ciągu roku wzrosły o 10,2% r/r.

Biorąc pod uwagę rosnącą inflację, w indeksie uwzględniliśmy procentową zmianę cen nieruchomości w ujęciu nominalnym i realnym (skorygowaną o inflację). Indeks pokazuje procentową zmianę cen na koniec I kwartału 2022 roku w stosunku do końca I kwartału 2021 roku.

Najważniejsze wnioski:

  • Turcja notuje najwyższy wzrost cen, spośród wszystkich śledzonych rynków. W stosunku do końca I kwartału 2021 r., ceny nieruchomości wzrosły o 110%. Procentowy wzrost skorygowany o inflację wyniósł 30,3%.

  • W 46% badanych krajach obserwowaliśmy dwucyfrowe wzrosty cen nieruchomości mieszkaniowych.

  • Globalnie ceny nieruchomości wzrosły o 10,2%.

  • Średni wzrost cen nieruchomości mieszkaniowych w Stanach Zjednoczonych wyniósł 18,6%.

  • W Polsce ceny wzrosły o 12,1%. Procentowy wzrost skorygowany o inflację wyniósł 3,1%.

  • Ceny nieruchomości spadły tylko w Malezji (-0,1%) i Maroku (-7,5%).

 

Źródło: Knight Frank.

Czy mieszkania na sprzedaż cieszą się mniejszym popytem?

Lokum Verde_Lokum Deweloper
Jakie wyniki sprzedaży odnotowali deweloperzy mieszkaniowi w pierwszych miesiącach bieżącego roku? Czy na przestrzeni ostatniego roku zmieniły się preferencje kupujących? Jakie mieszkania cieszą się teraz największym powodzeniem? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.

Pierwszy kwartał 2022 roku był dla nas dobry pod kątem sprzedaży. Znaleźliśmy nabywców na 603 lokale. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku podpisaliśmy 580 umów. Taki wynik był możliwy dzięki znacznemu zwiększeniu oferty. Od początku roku wprowadziliśmy do sprzedaży około 1500 mieszkań. Spodziewamy się jednak, że na skutek kolejnych podwyżek stóp procentowych i wejścia w życie nowelizacji tzw. rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego zainteresowanie klientów w kolejnych miesiącach br. będzie się zmniejszać.

Andrzej Gutowski, Wiceprezes, dyrektor Sprzedaży Ronson Development

W pierwszych czterech miesiącach 2022 roku sprzedaliśmy 130 mieszkań. Ten wynik wpisuje się w nasz tegoroczny plan sprzedażowy, choć nie jest tajemnicą, że rynek skurczył się o blisko 40 proc. Wpływa na to ma wzrost stóp procentowych i związana z tym ograniczona dostępność do kredytów, ale też rosnące koszty budowy, które są dodatkowym czynnikiem cenotwórczym. W związku z tym rośnie procent klientów-inwestorów, którzy płacą gotówką i kupują mieszkania o kompaktowych metrażach, idealnych pod wynajem.

Piotr Ludwiński, dyrektor ds. Sprzedaży i Obsługi Klientów w Archicom S.A.

W pierwszym kwartale 2022 roku nie odnotowaliśmy zmian w sprzedaży w porównaniu do analogicznego czasu w 2021 roku. Jesteśmy jedyną spółką giełdową, która osiągnęła sprzedaż na poziomie powyżej 100 mieszkań i nie zanotowała spadków. Nie oznacza to jednak, że sytuacja nie ulegnie zmianie w perspektywie długoterminowej, biorąc pod uwagę coraz trudniejszy dostęp do kredytów hipotecznych. Warto podkreślić, że nie obserwujemy braku zainteresowania kupnem mieszkania wśród potencjalnych klientów. Biorąc pod uwagę aktualny poziom i prognozy dotyczące inflacji uważamy, że mieszkania nadal są atrakcyjną inwestycją umożliwiającą ochronę kapitału. To, co obserwujemy to zmiany w popycie efektywnym, wyrażanym fizyczną możliwością zakupu.

Ostatnie sytuacje, pandemia oraz konflikt zbrojny w Ukrainie przyczyniły się do weryfikacji naszych potrzeb i ponownie uwrażliwiły nas na wartości, jakie daje rodzina, dom, czy poczucie bezpieczeństwa. Warto pamiętać, że mieszkanie nie ma substytutu, jeśli więc zmieniają się nasze preferencje np. ze względu na obecną sytuację ekonomiczną, musimy zweryfikować swoje marzenia i dopasować je do aktualnych możliwości lub przeczekać. W takich okolicznościach często decydujemy się na wynajem mieszkania, które też ma swojego właściciela będącego inwestorem. W ten sposób rynek nieruchomości nieustannie się rozwija.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

W pierwszych miesiącach roku otoczenie rynkowe nie było dla deweloperów wsparciem. Podwyżki stóp procentowych, wzrost cen materiałów budowlanych i robocizny, pandemia i najazd Rosji na Ukrainę to czynniki, które spowolniły sprzedaż mieszkań. Jednak warto podkreślić, że w naszym przypadku w porównywalnym stopniu, co w pierwszym kwartale ubiegłego roku utrzymywało się zainteresowanie zakupem lokali w celach inwestycyjnych i sprzedaż w tym segmencie była dla nas dużym wsparciem. Zakup mieszkania, które nadaje się na wynajem nadal chroni przed inflacją, a roczna stopa zwrotu tylko z wynajmu apartamentu, który można kupić np. w inwestycji Pileckiego 59 w Warszawie za 295 tys. zł., wynosi około 8 proc. brutto. Wysokie stopy procentowe wstrzymują decyzje zakupowe części klientów, którzy potrzebują mieszkań dużych. Przy zakupie mieszkania o małym metrażu, np. w Osiedlu Kościuszki w Chorzowie, gdzie ceny wynoszą od 218 tys. zł do 258 tys. zł, raty kredytowe będą z pewnością niższe niż koszt najmu.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. rozwoju w Wawel Service

Nasi klienci nadal chętnie inwestują w nieruchomości, ponieważ zdają sobie sprawę, że w przypadku wysokiej inflacji kupno mieszkania jest wciąż dobrą lokatą kapitału. Zauważyliśmy jednak przeniesienie zainteresowania nabywców z większych lokali na mniejsze mieszkania, najczęściej dwupokojowe.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal S.A.

W pierwszych czterech miesiącach 2022 roku zawarliśmy łącznie 968 umów deweloperskich i przedwstępnych. Za kwiecień dane są następujące: 214 umów deweloperskich i przedwstępnych oraz 210 umów rezerwacyjnych. Na koniec kwietnia posiadaliśmy 413 aktywnych umów rezerwacyjnych. Mieszkania sprzedają się wolniej niż rok temu, natomiast dotyczy to klientów, którzy zamierzają posiłkować się kredytem hipotecznym i którzy przez wyższy poziom stóp procentowych utracili zdolność kredytową. Klienci gotówkowi nadal kupują mieszkania. Wielu z nich chroni się w ten sposób przed skutkami rosnącej inflacji. Pod względem preferencji klientów nie zauważamy większych zmian. Zakup mieszkania to zwykle wybór na wiele lat, który klienci starają się dopasować do swoich potrzeb i możliwości.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

W pierwszych czterech miesiącach tego roku odnotowaliśmy zmniejszenie sprzedaży głównie większych lokali, trzy i czteropokojowych. Zakup takich mieszkań klienci finansowali częściowo lub w większości posiłkując się kredytem. Z danych NBP wynika, że sprzedaż hipotek w kwietniu 2022 roku w ujęciu rocznym spadła o blisko 40 proc., co musiało się przełożyć na sprzedaż.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Dobrze oceniamy sprzedażowo pierwsze cztery miesiące roku, pomimo trudnej sytuacji geopolitycznej związanej z wojną w Ukrainie, wzrostem stóp procentowych, galopującej inflacji, czy spadku zdolności kredytowej przez wielu klientów. Generalnie jesteśmy zadowoleni z wyników, chociaż sprzedaż była mniejsza niż rok temu. Natomiast jest to związane z czynnikami zewnętrznymi, na które nie mamy wpływu. Największym zainteresowaniem obecnie cieszą się mieszkania o niedużych metrażach, kupowane za gotówkę w celach inwestycyjnych. Z kolei klienci kredytowi musieli zweryfikować swoją sytuację, bo niektórych po prostu nie stać obecnie na większy metraż.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Pierwsze cztery miesiące tego roku minęły pod znakiem niepewności. Początek roku był obiecujący, jednak po rosyjskiej agresji na Ukrainę liczba zapytań wyraźnie zmalała. Malejący ruch ze strony osób kupujących mieszkania dla siebie zastąpili inwestorzy, kupujący nawet po kilka mieszkań. Tych ostatnich przyciągnęły zmiany na rynku najmu, gdzie czynsze wzrosły znacząco z korzyścią dla wynajmujących. Do grona potencjalnych najemców dołączyli uciekający przed wojną Ukraińcy i Białorusini, a także Polacy, których podwyżki stóp procentowych skutecznie wykluczyły z rynku pierwotnego. W przypadku naszych klientów nie widać znaczącej różnicy w preferencjach względem wcześniejszych lat. W dalszym ciągu najchętniej kupują oni mieszkania dwupokojowe, o powierzchni do 40 mkw., niezależnie od tego, czy mówimy o inwestorach, czy kupujących na własny użytek.

Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper S.A.

W przypadku wyników sprzedaży możemy mówić o stałym trendzie rosnącym w ciągu roku, uwzględniając w wyniku również umowy rezerwacyjne. Z jednej strony obserwujemy niesłabnące zainteresowanie nieruchomościami nabywanymi w celach inwestycyjnych, a z drugiej wciąż niezaspokojone potrzeby w zakresie kupna mieszkania na własny użytek. Jednocześnie widzimy obniżenie wpływu czynników emocjonalnych na decyzje nabywców oraz obecność gotówki na rynku. Nie możemy pominąć faktu odczuwalnego spowolnienia sprzedaży, ze względu na to, że wynika on z trudniejszego dostępu do finansowania przez klientów kredytowych. Zauważamy jednak zainteresowanie ze strony nabywców gotówkowych, natomiast u klientów kredytowych zrozumienie wysokości rat oraz determinację w realizacji planów. Prowadzimy rozmowy z klientami zarówno o mieszkaniach, jak i o mechanizmach, które wpływają na dzisiejszy koszt kredytu i jego osłabione w czasie oddziaływanie na cenę zakupu.

Preferencje wyjściowe kupujących są bardzo zbliżone do tych, z którymi klienci przystępowali do rozmów również w roku poprzednim. Dotyczy to, zarówno inwestorów, jak i kupujących na użytek własny. Są one poddawane weryfikacji w momencie, w którym dochodzimy do kwestii możliwości finansowania. Wówczas nabywcy decydują się na mniejszą powierzchnię nieruchomości lub zmianę lokalizacji, żeby odpowiednio dopasować cenę mieszkania do swojej zdolności kredytowej.

Teresa Witkowska, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Napollo Residential

W pierwszy kwartale tego roku osiągnęliśmy zakładane wyniki sprzedaży. Zainteresowaniem naszymi mieszkaniami jest spore, a wynika to z faktu, że budujemy w atrakcyjnych lokalizacjach, blisko węzłów komunikacji zbiorowej, w pobliżu szkół, w sąsiedztwie terenów zielonych. Dodatkowo mamy inwestycje, które są w znacznym stadium zaawansowania budowy, co też przyciąga klientów. Dotychczasowe preferencje klientów nie uległy zmianie. Niemniej jednak zauważamy, że częściej zwracają oni uwagę na oferowany standard, na możliwości wprowadzania zmian lokatorskich, czy na elastyczny harmonogram płatności. Jesteśmy deweloperem, który odpowiada na potrzeby rynku, potrafimy dostosować się do tych oczekiwań i zaoferować klientowi każdą z powyższych opcji.

Marcin Michalec, CEO Okam

Zainteresowanie oferowanymi przez nas mieszkaniami utrzymuje się od wielu miesięcy na stabilnym poziomie. Przed nami kolejne, ważne fazy poszczególnych inwestycji . W zależności od osobistych potrzeb nabywcy sięgają po zróżnicowane metraże. Rodziny z dziećmi preferują większe powierzchnie, zaś single lokale jedno i dwupokojowe. Z uwagi na sytuację ekonomiczną, trudności z uzyskaniem kredytów hipotecznych i rosnące stopy procentowe zmniejszają się oczywiście możliwości zakupu mieszkań przez konsumentów nieposiadających dużego wkładu własnego czy pełnego finansowania. W perspektywie może to zmniejszyć minimalnie popyt, ale ten obecnie wciąż przewyższa podaż. Jeśli chodzi o dodatkowe preferencje, po wybuchu pandemii z pewnością więcej osób poszukuje mieszkań z zieloną przestrzenią oraz dodatkowymi udogodnieniami na osiedlach, jak kluby mieszkańca, które znajdą się także w naszych inwestycjach, czy licznymi usługami w okolicy.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg

Od początku 2022 roku mieliśmy wiele wydarzeń w Europie i w Polsce. Istotny wpływ na rynek miała wojna na Ukrainie, napływ uchodźców, a także nowe przepisy podatkowe i ogromna inflacja. Trudno jeszcze ocenić długoterminowe trendy, jakie pojawią się na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Grupa Robyg już w marcu ogłosiła aktualizację swojej strategii w związku z pozyskaniem nowego właściciela i strategicznego partnera – Tag Immobilien. Naszym celem jest posiadanie 20 000 mieszkań do wynajęcia do końca 2027 roku. Planujemy dalszą sprzedaż mieszkań na poziomie 2500 lokali rocznie.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w firmie Constructa Plus

Trudno jest porównywać okres od rozpoczęcia roku z tym, co działo się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Przez pierwsze półtora miesiąca od wybuchu wojny sprzedaż w bardzo widoczny sposób wyhamowała, natomiast potem zaczęliśmy nadrabiać to spowolnienie. Aktualnie mamy takie samo tempo sprzedaży, jak przed rokiem o tej porze. Preferencje naszych klientów pozostają niezmienne. Od lat najbardziej popularne mieszkania dwupokojowe w dalszym ciągu są przedmiotem zapytań klientów. Nic się pod tym względem u nas nie zmieniło.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Pomimo dużych zmian na rynku nieruchomości, od początku 2022 roku realizujemy założone plany sprzedażowe. Lata 2020 i 2021 pod względem popytu zaskoczyły niejednego analityka i dewelopera. Nie porównujemy naszych założeń sprzedażowych do minionego roku, ale w rozsądny sposób analizujemy sytuację rynkową. Droższy pieniądz przełożył się na mniejsze zainteresowanie zakupem mieszkań. Nie pomaga także niepewna oferta dla kredytobiorców oraz wciąż niejasne kryteria programu rządowego Mieszkanie Bez Wkładu Własnego. Zauważyliśmy jednak, że klienci tak łatwo nie rezygnują z zakupu mieszkania. Część z nich decyduje się na mniejsze lokale lub szuka alternatywnych sposobów na zakup własnego M. Nadal największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania dwupokojowe o metrażu 40 – 45 mkw.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Relacji z Klientem w Aria Development

Sprzedaż jest stabilna, choć obserwujemy spowolnienie. Wzrosły koszty kredytu oraz znacząco spadła zdolność kredytowa nabywców. Obecnie przeważają klienci, którzy nie korzystają z finansowania i wybierają mieszkania o mniejszej powierzchni.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Biorąc pod uwagę pierwsze cztery miesiące ubiegłego roku i obecnego, nie ma znaczącej różnicy, jeśli chodzi o liczbę zawartych umów. Różnica nie przekracza 10 proc. Spowolnienie w decyzyjności klientów o zakupie było zauważalne w końcówce lutego i w marcu 2022, co było spowodowane wybuchem wojny w Ukrainie. W kwietniu i w maju tego roku widzimy jednak powrót do sytuacji sprzed wojny.

Na rynku mieszkaniowym kwestię kluczową przy decyzji odgrywa cena w związku z podwyżkami stóp procentowych i zmianą zdolności kredytowej klientów. Na potrzeby zamieszkania wybierane są najczęściej lokale o relatywnie niewielkiej powierzchni i niskiej cenie całkowitej, ale umożliwiające aranżację dwóch, trzech i nieco rzadziej czterech pokoi. Klienci ostrożniej rozpatrują zakup lokali o dużej powierzchni z uwagi na cenę, ale nabywcy gotówkowi nadal się na nie decydują.

Osoby poszukujące lokali inwestycyjnych pod wynajem, w związku z odbiciem rynku najmu, wybierają najczęściej lokale dwupokojowe o jak najmniejszej powierzchni ze strefą dzienną i sypialną, ponieważ daje im to najszersze grono odbiorców oraz satysfakcjonującą cenę najmu. W segmencie premium preferencje nie uległy zmianom, ale z uwagi na wybuch wojny w Ukrainie oraz w obliczu zmian gospodarczych klienci są ostrożniejsi przy podejmowaniu decyzji mocno obciążających ich portfel. Niektórzy zrezygnowali z zakupu w Polsce i rozważają inne rynki.

Źródło: dompress.pl

WGN: Co dalej z rynkiem mieszkaniowym w Polsce?

Lidia Dołhan
Jak prezentuje się obecnie sytuacja na rynku mieszkaniowym w Polsce?

Czy oferta mieszkań na sprzedaż w maju 2022 r. jest na fali wzrostowej? Jakie zmiany można dostrzec na terenie kraju? Póki co oferta sprzedaży mieszkań nie wydaje się rosnąć. Według WGN to jeszcze zbyt wcześnie. Analizując podaż mieszkań w sieci Grupy WGN i na innych serwisach nieruchomościowych, nie widać drastycznych ruchów w tym zakresie.

Czytaj więcej: TUTAJ.

Sektor mieszkaniowy na rynku nieruchomości na fali przemian. Co dalej z mieszkaniówką?

Victoria Apartments_PCG_

Z jakimi największymi wyzwaniami będą musieli mierzyć się deweloperzy w 2022 roku? Co będzie sprzyjało rozwojowi rynku mieszkaniowego? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży w Develia S.A.

Największymi wyzwaniami dla rynku mieszkaniowego w 2022 roku będzie sytuacja za naszą, wschodnią granicą, postępująca inflacja i drożejące materiały budowlane, co w połączeniu z ich pogarszającą się dostępnością może powodować opóźnienia w realizacji projektów. Podwyżki stóp procentowych i wejście w życie nowej rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego, wprowadzającej nowe zasady wyliczania zdolności kredytowej, może pokrzyżować plany nabywców, którzy muszą skorzystać z finansowania hipotecznego. Nieustającym problemem pozostają także wysokie ceny i niska dostępność gruntów pod zabudowę.

Rynkowi sprzyjać będzie natomiast popyt ze strony nabywców inwestycyjnych – indywidualnych i instytucjonalnych. Ci pierwsi dalej będą lokować swój kapitał w nieruchomościach, gdyż, mimo podwyżek, przy dwucyfrowej inflacji realna stopa procentowa pozostaje głęboko ujemna. Mieszkania, które w ostatnich latach drożały o 10-12 proc. rocznie, dobrze sprawdzają się jako aktywa chroniące oszczędności przed utratą wartości. Warto tu wspomnieć, że w 2021 roku nabywcy gotówkowi odpowiadali za 50 proc. wszystkich transakcji, a obecnie odsetek ten wynosi aż 70 proc. Z kolei fundusze inwestycyjne będą jeszcze bardziej zainteresowane zakupami dużych pakietów lokali lub nawet całych osiedli w celu oferowania ich w ramach najmu instytucjonalnego (PRS). Spodziewamy się, że popyt na tego typu nieruchomości będzie rósł wskutek migracji do Polski uchodźców z Ukrainy oraz przejścia na rynek wynajmu osób, które utraciły zdolność kredytową.

Adam Urbański, dyrektor Sprzedaży w TDJ Estate

Największym wyzwaniem, z którym już teraz muszą mierzyć się praktycznie wszyscy inwestorzy to problemy z płynnością dostaw spowodowane pandemią i pogłębione przez konflikt zbrojny na Ukrainie. Niedobór surowców, wysokie ceny materiałów, brak siły roboczej a w konsekwencji bardzo wysokie koszty budowy. Wysokie koszty budowy przekładają się natomiast na ceny sprzedaży mieszkań. Również wprowadzenie nowej ustawy deweloperskiej nie ułatwi nam życia w 2022 roku. Odbije się nie tylko na deweloperach, ale również pośrednio na konsumentach i inwestorach powierzchni mieszkaniowych.

Dużym problemem staje się również trudnodostępny i relatywnie drogi kredyt oraz niższa zdolność kredytowa nabywców. Tym co będzie nam sprzyjać to migracja i przybycie dużej rzeszy uchodźców z Ukrainy, którzy wygenerowali spory ruch na rynku najmu mieszkań lub zdecydują się na zainwestowanie i osiedlenie się w Polsce. Sytuacja ta również może przyspieszyć rozwój rynku najmu PRS. Fundusze widząc potencjał na tego typu usługi w Polsce coraz chętniej będą wykupywać od deweloperów nawet całe osiedla mieszkaniowe, jak miało to miejsce w Niemczech, aby wynajmować je długoterminowo.

Pamiętajmy również, że w dalszym ciągu na polskim rynku nieruchomości mamy niedobór substancji mieszkaniowej. Na tle Europy Polska plasuje się na szarym końcu liczby mieszkań przypadających na 1000 mieszkańców. To również silny trend, który przez lata napędzał krajowych deweloperów i wszystko wskazuje na to, że tak pozostanie.

Zbigniew Juroszek, prezes zarządu Atal S.A.

W tym roku szacujemy, że kontraktacja wyniesie około 3- 3,5 tys. lokali. Tegoroczne, niższe niż przed rokiem, plany kontraktacji wynikają z ostrożności. W obecnej sytuacji szacujemy osiągnięcie około 75 proc. tego, na co liczylibyśmy w normalnych okolicznościach. Jest to bardzo konserwatywny szacunek. W tej kalkulacji uwzględniamy spowolnienie decyzji po stronie kupujących spowodowane niepewnością. Klienci oraz banki muszą znaleźć złoty środek, jak finansować się w okresie przejściowym, kiedy pieniądz jest droższy. Nie należy spodziewać się jednak gwałtownego odejścia klientów od zakupów nieruchomości. Uważamy, że wciąż w Polsce mamy strukturalny niedobór mieszkań, który stymuluje rynek.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. rozwoju w Wawel Service

Ogromne zawirowania na rynku kredytów hipotecznych, najwyższa od dwudziestu lat inflacja, braki kadrowe, wzrost cen materiałów budowlanych, wojna na Ukrainie i niepewna sytuacja geopolityczna w Europie… To wszystko wpłynie na rynek nieruchomości. Oczywiście, jesteśmy na to przygotowani. Mamy również zabezpieczony obszerny bank ziemi, co gwarantuje nam płynne inicjowanie kolejnych projektów. Mamy jednak nadzieję, że za kilka czy kilkanaście miesięcy sytuacja zacznie się wracać do normy.

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor sprzedaży Ronson Development

Niepewność na rynkach, braki w dostawach towarów, a także wzrosty cen materiałów i usług to wyzwania, przed którymi stoi wiele branż, w tym deweloperska. Niemniej, rynek nieruchomości jest nadal jedną z najbardziej stabilnych form inwestowania, także w czasie zawirowań gospodarczych. Inwestowanie w nieruchomości daje poczucie ochrony kapitału, a nawet zyski przekraczające inflację.

Z pewnością coraz większej grupy osób nie będzie stać na zakup mieszkania, co spowoduje, że mocno rozwinie się rynek najmu. Tu jest pole dla rozwoju PRS. To drugi filar naszego biznesu, który będziemy intensywnie rozwijać. Do końca 2025 roku chcemy dostarczyć 3000 mieszkań na wynajem w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu. Do tego czasu nasz bank ziemi w segmencie PRS będzie zabezpieczony na około 5000 lokali.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Wyzwań nie brakuje, szybko rosnące koszty budowy i niestabilność ogólnej sytuacji makroekonomicznej to te najważniejsze. Z punktu widzenia nabywców wyzwaniem może być zmniejszająca się zdolność kredytowa i mniejsza oferta na rynku. Z drugiej strony, Polacy dysponują znacznymi środkami ulokowanymi na rachunkach bankowych. Wysoka inflacja może zachęcać do ich zainwestowania w na rynku nieruchomości. Tym bardziej, że już obserwujemy wzrost stawek najmu w związku z napływem obywateli Ukrainy.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w firmie Constructa Plus

Największym wyzwaniem 2022 roku dla podmiotów działających na rynku mieszkaniowym i w ogóle w całej polskiej gospodarce jest niepewność. Mamy świadomość istnienia takich zjawisk jak inflacja, zerwane łańcuchy dostaw, mniejszy dostęp do pracowników, ograniczenie finansowania inwestycji indywidualnych oraz instytucjonalnych i wiemy, że wszystkie mają negatywny wpływ na rynek. Mierzymy się teraz z ogromną niepewnością rynkową, być może największą od czasów transformacji gospodarczej przełomu lat 80/90. Wiele w tym momencie zależy od tego, jak długo potrwa wojna w Ukrainie.

Migracja ludności z Ukrainy paradoksalnie może być czynnikiem sprzyjającym polskiemu rynkowi mieszkaniowemu. Już teraz daje się odczuć presję, jaką próbują wywierać na inwestorów samorządy, aby powstały nowe, relatywnie niedrogie mieszkania. Jeśli nowe mieszkania mają powstać, potrzebny jest dodatkowy zasób gruntów. Upatruję w tym szansy na wprowadzenie na rynek działek budowlanych z Krajowego Zasobu Nieruchomości i spółek należących do skarbu państwa. Na tym mogą też skorzystać polscy klienci, których podwyżki stóp procentowych wykluczyły z rynku i czekają na niedrogie mieszkania do wynajęcia.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Największym wyzwaniem dla rynku jest ograniczenie możliwości uzyskania kredytów i wzrost ich kosztów. To spowoduje spadek ilości transakcji, ale też może być zbawienne dla jeszcze szybszego wzrostu cen. Na pewno będą nam nadal towarzyszyć trudności produkcyjne, w tym braki oraz wzrost cen materiałów i robocizny.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Rozwój rynku nieruchomości w 2022 roku jest w dużej mierze zależny od eskalacji konfliktu na Ukrainie. Deweloperzy mówią jednym głosem: rosnące koszty budowy są obecnie największymi trudnościami, jakim muszą sprostać wszyscy uczestnicy rynku. Na początku tego roku ceny materiałów budowlanych wzrosły średnio o 28 proc. w porównaniu do stycznia 2021. I tak trudną już sytuację dla branży pogorszyła jeszcze rosyjska inwazja, która w bardzo krótkim czasie spowodowała wzrost cen surowców na rynkach światowych. Obecnie zauważamy problem z dostępnością materiałów budowlanych ze wschodu i bardzo wysokie koszty ich transportu.

Gorącym tematem w ostatnich miesiącach są podwyżki stóp procentowych. Wyższe raty spłaty kredytów oznaczają niższą zdolność kredytową wielu gospodarstw domowych, co powoduje, że część z nich zrezygnuje lub odkłada w czasie decyzję o nabyciu mieszkania.

Palącym problemem w branży jest także ograniczona dostępność gruntów pod inwestycje. Gruntów o uregulowanej sytuacji prawnej, w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach i cenach jest jak na lekarstwo i wyraźnie drożeją. Deweloperzy muszą kupować działki o niższej atrakcyjności lub pogodzić się z wysokimi cenami napędzanymi dużym popytem.

Kolejnym wyzwaniem stojącym przed branżą nieruchomości jest ustawa deweloperska, która wchodzi w życie 1 lipca tego roku. Największą zmianą tych regulacji będzie powołanie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego, który zakłada obowiązek odprowadzania przez deweloperów 1 proc. ceny brutto od każdej wpłaty z tytułu sprzedanego mieszkania czy domu.

Z perspektywy deweloperów pocieszającym jest fakt, że mimo rosnących cen mieszkań, popyt utrzymuje się na wysokim poziomie i nie nadąża za podażą, co oznacza, że będziemy mieli co robić.

Teresa Witkowska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Napollo Residential

Głównym wyzwaniem dla deweloperów będzie pozyskiwanie klientów w segmencie popularnym. Zmiany w przepisach, inflacja, wzrost stóp procentowych i wojna w Ukrainie spowodowały, że czas w którym klient podejmuje decyzję o zakupie nieruchomości znacznie się wydłużył. Jeszcze w trakcie trwania pandemii zauważyliśmy, że klienci byli zdecydowani i chcieli inwestować. Obecnie się to zmieniło, dlatego dla nas kluczowe jest dotarcie do potencjalnego nabywcy i bardzo dokładne rozpoznanie jego potrzeb.

Marcin Michalec, CEO Okam

Z pewnością jednymi z najważniejszych wyzwań w kolejnych miesiącach bieżącego roku mogą być wzrosty cen niektórych materiałów budowlanych i surowców, a także problem z brakiem pracowników sektora budowlanego, przede wszystkim fizycznych, co może przełożyć się na opóźnienia w realizacji inwestycji oraz wzrosty cen lokali. Kolejny, istotny wpływ na rynek będzie mieć sytuacja ekonomiczna, w tym takie wskaźniki, jak inflacja, stopy procentowe i ich ewentualne podwyżki, a także regulacje związane z Polskim Ładem, które wpływają na dochód, a tym samym siłę nabywczą gospodarstw domowych. Niekorzystnym aspektem pozostaje również kwestia drożejących, a jednocześnie bardzo ograniczonych, szczególnie w dużych miastach, działek inwestycyjnych. Dużą niewiadomą, która będzie oddziaływać, na przykład wywołując obawy u części inwestorów czy wręcz wstrzymywać ich niektóre projekty jest dalszy rozwój sytuacji w Ukrainie. Na pewno na jakiś czas nastąpi przystopowanie inwestycji i planów realizowanych w Polsce przez inwestorów zagranicznych, traktujących nasz rynek jako niepewny z uwagi na bliskość Ukrainy. Jednocześnie, w przypadku podwyższenia stóp procentowych, droższe kredyty mogą ograniczyć popyt na mieszkania, choć ten i tak od dłuższego czasu znacząco przewyższa podaż. Oczywiście musimy pamiętać także o nowelizacji ustawy deweloperskiej i implementacji nowych przepisów przez inwestorów, a także o niejednokrotnie wydłużających się procesach administracyjnych.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Sytuacja na rynku mieszkaniowym w 2022 roku będzie z pewnością dynamiczna. Mamy bowiem do czynienia z wieloma zmiennymi, które będą oddziaływać na sektor i musimy być przygotowani na różne scenariusze. Zmagamy się obecnie ze wzrostem oprocentowania kredytów, rosnącymi kosztami budowy i odpływem pracowników narodowości ukraińskiej. Z uwagi na utrzymujący się wzrost cen nieruchomości, który jednak w drugiej połowie 2022 roku powinien ulec wyhamowaniu, wzrost stóp procentowych, których kolejne odsłony nadal są przed nami , jak zapowiada Rada Polityki Pieniężnej, wprowadzanie kolejnych inwestycji na rynek będzie stanowiło niemałe wyzwanie. Należy liczyć się z tym, że oferta na rynku będzie mniejsza i raczej dedykowana osobom zamożniejszym. Odnotowujemy duże zainteresowanie inwestorów niewielkimi mieszkaniami, zwłaszcza w inwestycji Fiqus Marcelin. Inwestorzy, obserwując rosnące ceny najmu, bardzo chętnie lokują środki w nieruchomości. Natomiast mieszkania o większych metrażach, które oferujemy w St_art Piątkowo, kupują na własne potrzeby. Te sprzedają się bardzo szybko, gdyż na rynku występuje niewielka podaż gotowych lokali.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Rynek mieszkaniowy w 2022 roku będzie musiał mierzyć się z zupełnie nową sytuacją. Mamy obecnie do czynienia z rosnącymi kosztami budowy oraz wzrostem stóp procentowych, co przełoży się na dalszy wzrost cen mieszkań. Minione lata utrwaliły prawidłowość, że kiedy kredyty są drogie spadają ceny mieszkań i odwrotnie. Teraz nie ma żadnych podstaw do powrotu do przeszłości.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Największe wyzwania to wysoka inflacja, brak działek budowlanych w rozsądnych cenach, wprowadzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego, nowe wymogi związane z efektywnością energetyczną i elektromobilnością oraz niepewność związana z wojną na wschodzie. Rynkowi będzie sprzyjać silny popyt, gdyż w Polsce wciąż brakuje 3 mln mieszkań.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Sytuacja na rynku mieszkaniowym w 2022 będzie bardzo dynamiczna. W marcu br. obserwowaliśmy w większości dużych miast spadek podaży oraz popytu na nowe mieszkania. Analitycy wskazują, że na budownictwo mieszkaniowe negatywnie wpływa m.in wzrost oprocentowania kredytów i kosztów budowy. Innym czynnikiem, który pogarsza sytuację sektora jest wojna w Ukrainie. Na budowach znów zaczyna brakować rąk do pracy, bo wielu ukraińskich pracowników wróciło do swojej ojczyzny. Z kolei skutkiem sankcji nakładanych na Rosję jest wzrost cen m.in. energii i paliwa oraz stali. Wyzwaniem dla rynku mieszkaniowego będzie zatem utrzymanie poziomu sprzedaży mieszkań na zeszłorocznym poziomie. A to, przy rosnących stopach procentowych, które wpływają na ograniczenie liczby klientów, a także przy potencjalnym wzroście cen lokali na skutek wzrostu cen materiałów budowlanych, nie będzie łatwe. Wyzwaniem będzie również terminowa realizacja inwestycji pomimo ograniczeń w dostępie do siły roboczej na budowach oraz obecnej terminowości dostaw materiałów.

Źródło: dompress.pl

Czy wzrost stawek najmu podbił popyt na mieszkania? Rynek PRS przyciągnie deweloperów?

Develia Torunska Vita

Czy podwyżki cen wynajmu mają wpływ na popyt na mieszkania? Czy zwiększa się grupa osób lokujących kapitał w nieruchomości pod wynajem? Czy deweloperzy rozważają wejście na rynek PRS? Które firmy przygotowują projekty z mieszkaniami na wynajem? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl
Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży Develia S.A.

Tak, zainteresowanie funduszy inwestycyjnych pakietowymi zakupami mieszkań na wynajem w ostatnich tygodniach znacznie wzrosło. Jeszcze w ubiegłym roku ogłosiliśmy, że w ramach dywersyfikacji oferty produktowej rozpoczniemy budowę mieszkań oferowanych w ramach PRS. Spółka podpisała dwa listy intencyjne związane z zaangażowaniem w ten segment rynku i rozpoczęła negocjacje warunków sprzedaży nieruchomości w Warszawie i we Wrocławiu. Ponadto, wytypowaliśmy kilka innych projektów, które oferujemy funduszom inwestycyjnym w ramach zakupów pakietowych.

W odpowiedzi na potrzeby najemców wdrażamy nowe standardy projektowania, gwarantujące funkcjonalne rozwiązania dla mieszkańców oraz najlepsze możliwe zwroty dla inwestorów. Działania w tym obszarze będą finansowane m.in. ze środków pozyskanych ze sprzedaży aktywów komercyjnych. Celem firmy na 2022 rok jest dostarczenie 600-800 mieszkań w ramach PRS.

Eyal Keltsh, wiceprezes zarządu Grupy Robyg

Sprzedaż 100 proc. udziałów Robyg przez Bricks na rzecz TAG Immobilien AG, jednej z wiodących firm na rynku mieszkań na wynajem w Niemczech, która została sfinalizowana 31 marca 2022, skłoniła nas do analizy naszego banku ziemi i przeznaczenia jego części na mieszkania na wynajem (PRS). TAG kupił już dwa lata temu firmę Vantage w Polsce, a w 2022 roku planujemy połączyć działalność obu firm. Dzięki temu skonsolidowana grupa stanie się największym deweloperem mieszkaniowym na polskim rynku i wyznaczy nowy standard dla PRS. Naszym celem jest posiadanie 20 000 mieszkań do wynajęcia do końca 2027 roku i równolegle planujemy dalszą sprzedaż mieszkań na poziomie 2500 mieszkań rocznie.

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor sprzedaży Ronson Development

Rynek najmu w tej chwili mocno się odbija. Po osłabieniu, które było wyraźne od wybuchu pandemii popyt na mieszkania na wynajem rośnie, a wraz z nim ceny najmu. Udział inwestorów indywidualnych myślących o wynajmie także zwiększył się na tle rynku. Przy czym trzeba przypomnieć, że sam rynek w pierwszym kwartale tego roku znacznie się zmniejszył.

W 2022 roku będziemy rozwijać drugi, równoległy filar naszej aktywności – segment rynku instytucjonalnego, gdzie do końca 2025 roku chcemy dostarczyć 3000 mieszkań na wynajem w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu. Do tego czasu nasz bank ziemi w segmencie PRS będzie zabezpieczony na około 5000 lokali.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Tak, wzrost cen na rynku najmu zwiększył zainteresowanie naszych inwestorów. Obserwujemy wzrost na poziomie 30 proc. w połączeniu z relatywnie niską ofertą dostępnych lokali. Przekłada się to na wyraźnie lepszą rentowność inwestycji w lokale na wynajem. Nasza spółka jest otwarta na różne rodzaje współpracy i rozpatruje różne rynki, w tym również PRS.

Teresa Witkowska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Napollo Residential

Nabywcy, którzy w obecnych czasach – czasach rosnącej inflacji posiadają gotówkę nie mają lepszego wyjścia niż lokata kapitału w nieruchomości przeznaczone na wynajem. Obecnie jednak za wcześnie jest mówić o tym, czy firma zdecyduje się na wejście na rynek PRS.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Wzrost stawek na runku najmu pobudził apetyt na mieszkania małe. Wzrost cen i stóp procentowych oraz napływ emigrantów spowodował ożywienie popytu na niewielkie metraże. Inwestycje w nieruchomości wciąż pozostają zyskowną formą lokowania kapitału. Zwłaszcza w FIQUS Marcelin odnotowujemy takie zakupy, także pakietowe, z myślą o wynajmie. Wynika to z dobrej lokalizacji i ustawnych mieszkań, a te dwa czynniki stanowią największy magnes dla lokujących kapitał w nieruchomości.

W naszej ocenie segment najmu instytucjonalnego będzie rósł bardzo szybko na przestrzeni najbliższych kilku lat. Nowoczesne mieszkania na wynajem, zarządzane przez profesjonalną firmę to trend, który już dawno powinien zagościć w Polsce. Jako deweloper przyglądamy się funkcjonowaniu funduszy instytucjonalnych i nie wykluczamy tego rodzaju współpracy. Tymczasem bacznie wsłuchujemy się w sygnały z rynku, szykując ofertę kolejnych inwestycji, dostosowaną do potrzeb i możliwości kupujących.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Nie zauważyliśmy znaczącego wzrostu liczby osób nabywających mieszkania inwestycyjnie. Wzrost zapotrzebowania na mieszkania na wynajem zbiegł się z ograniczeniem możliwości nabywczych osób korzystających z kredytu więc obecnie taki rodzaj zainteresowania jest na stałym poziomie.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Zauważamy w ostatnim czasie wzrost zainteresowania mieszkaniami na wynajem. Kupujący lokale z jednej strony chcą ochronić kapitał, a z drugiej myślą o zyskach związanych z ich wynajmowaniem. Stąd większa aktywność inwestorów. Rozważamy różne opcje, w tym także częściowe wejście na rynek PRS. Na obecną chwilę nie ma wiążących decyzji. Natomiast z końcem ubiegłego roku sprzedaliśmy w całości jedną inwestycję do funduszu.

Adam Urbański, dyrektor Sprzedaży w TDJ Estate

Nie da się ukryć, że rynek PRS zaczyna dynamicznie rozwijać się w Polsce. Lokata kapitału w nieruchomości od lat jest najbezpieczniejszym sposobem inwestowania i wydaje się nam, że przez długi czas się to nie zmieni. Czy w Polsce jesteśmy gotowi na PRS? Myślę, że już od dawna, od czasu kiedy pokolenie milenialsów rozpoczęło kariery zawodowe. Jak wiemy ta generacja nie ma tendencji do posiadania czegoś na własność lub zaciągania kredytów dlatego chętniej skłaniają się w stronę najmu, ceniąc sobie jednocześnie niezależność i elastyczność w przypadku miejsca pracy i sposobu życia.

Na spore zainteresowanie najmem mieszkań ogromny wpływ ma migracja obywateli z Ukrainy, powrót studentów na uczelnie i pracowników do biur. Wysokie ceny mieszkań, trudniej dostępne kredyty również powodują, że część osób chcących zrealizować swoje potrzeby mieszkaniowe będzie zmuszona przenieść się na rynek najmu.

Nie wykluczamy rozwoju w nowych kierunkach, stale analizujemy trendy i dynamicznie reagujemy na zmiany rynkowe. Również bacznie przyglądamy się segmentowi instytucjonalnego najmu mieszkań.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Jesteśmy otwarci na rynek PRS, jest on przedmiotem naszych analiz. W naszych osiedlach około 15-20 proc. indywidulanych klientów kupuje mieszkania na wynajem. Ilość takich nabywców utrzymuje się na podobnym poziomie, jak w ubiegłym roku.

Zbigniew Juroszek, prezes zarządu Atal S.A.

Nie przewidujemy, żeby Atal stał się aktywnym uczestnikiem rynku PRS.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Już w 2021 roku zaobserwowaliśmy silny trend wzrostowy na mieszkania wśród inwestorów, którzy chętnie lokowali kapitał w mieszkania. Obecnie podwyżki stóp procentowych i inflacja na poziomie 10,9 proc. sprawiają, że nieruchomości są dobrą inwestycją chroniącą oszczędności przed spadkiem ich wartości. Jak można się spodziewać, dalszy wzrost cen lokali jest nieunikniony. Ze względu na niedobór surowców, rosnące kursy walut i wysoki popyt na mieszkania, wzrastać będzie również wartość nieruchomości.

Jak pokazują dane rynkowe od wybuchu wojny na Ukrainie liczba dostępnych ofert lokali mieszkalnych na wynajem w największych polskich miastach zmalała o 60 proc. To pokazuje, że rynek najmu, czeka długofalowy proces zmian, który właśnie nabiera prędkości. Wynajem ze względu na zmianę nastawienia potencjalnych najemców staje się coraz bardziej popularny. Rynek nieruchomość jest zatem cały czas świetnym miejscem na ulokowanie kapitału.

Strategia rozwoju Aurec Home obecnie nie zakłada inwestycji w tego typu projekty.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Na początku marca bieżącego roku liczba wyświetleń ogłoszeń dotyczących mieszkań i pokoi na wynajem w Polsce na niektórych portalach ogłoszeniowych zwiększyła się nawet o ponad 160 proc. w porównaniu z ostatnim tygodniem lutego br. Mieszkań na wynajem ubywa. Sytuacja ma związek z napływem fali uchodźców z Ukrainy, o czym informują portale. Aktualnie nie odnotowaliśmy zwiększonego popytu wśród inwestorów natomiast ta dynamiczna sytuacja na pewno przełoży się wkrótce na zainteresowanie zakupem mieszkań z ich strony. W lokalizacjach, w których realizujemy obecnie kolejne etapy inwestycji obserwujemy znaczny wzrost stawek najmu mieszkań, a także ograniczoną podaż mieszkań na wynajem. Rozważamy wejście na rynek PRS i rozeznajemy zagadnienie.

Marcin Michalec, CEO Okam

W ostatnim czasie, między innymi w związku z przybyciem do Polski uciekających przed wojną obywateli Ukrainy, wzrosło zainteresowanie najmem krótko i długookresowym.
W największych miastach widoczne są nawet trudności ze znalezieniem lokali, a ceny dostępnych znacznie wzrosły. Duże zainteresowanie najmem przełożyło się na decyzję najemców o podniesieniu czynszów. Jednocześnie niepewna sytuacja w naszej części Europy, inflacja czy podwyżki stóp procentowych – z jednej strony nie zachęcają do lokowania kapitału w mieszkania, z drugiej – często uniemożliwiają też osobom zainteresowanym zakup na kredyt lokalu na wynajem.

W najbliższych planach nie mamy realizacji inwestycji w sektorze PRS, ale nie wykluczamy tego w przyszłości. Jednocześnie warto wspomnieć, że część etapów inwestycji Bohema – Strefa Praga w Warszawie sprzedaliśmy funduszowi AFI Europe, który będzie realizować tam długoterminowy najem.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w Constructa Plus

Uważam, że jest jeszcze zbyt wcześnie na tak mocne sformułowania, choć rzeczywiście przyjęlibyśmy z zadowoleniem zwiększony już na stałe popyt wśród inwestorów. Mógłby on bowiem skompensować w części odpływ z rynku tych nabywców, których po podwyżkach stóp procentowych zwyczajnie nie stać na zakup własnego mieszkania. Widzimy wzrost zainteresowania najmem jako formą zapewnienia sobie lokum i sami aktualnie poszukujemy lokalizacji, gdzie można by wybudować obiekt o takim przeznaczeniu. Nie rozważamy przy tym współpracy z funduszem rynku PRS i jak dotąd nigdy nie było to obszarem naszych zainteresowań. Lokalizacje, w jakich pozyskujemy grunty, rozmiar tych nieruchomości i koszty realizacji, które z nich wynikają, sprawiają zresztą, że fundusze nie zabiegają o mieszkania w naszych inwestycjach. To oczywiście może się zmienić.

Chcę jednak podkreślić, że cały czas obserwujemy rynek i ruchy po stronie największych graczy, a także zachowania ustawodawców i instytucji otoczenia rynkowego. Teraz musi zostać wypracowana nowa praktyka rynkowa, która będzie dopasowana do nowych okoliczności, bo już chyba nikt nie ma złudzeń, że do warunków takich, jak jeszcze przed rokiem, powrotu nie będzie. Przynajmniej w najbliższych kilkunastu kwartałach. Nowe warunki dopiero się klarują, ale gdy już sytuacja będzie lepiej rozpoznana, chcemy mieć gotowy nowy model prowadzenia inwestycji, a przede wszystkim sprzedaży. Taki, który pozwoli ograniczać niepewność wynikającą głównie z cenowych fluktuacji.

 

Źródło: dompress.pl

Rynek najmu mieszkań przeżywa prawdziwy boom

2adad837b63b4cbaf6ebab9a9fe578af9ac67e5f
Rynek najmu mieszkań przeżywa prawdziwe oblężenie. Obecnie przy rosnących cenach na znaczeniu zyska opcja dojścia do własności nieruchomości.

Polacy częściej niż mieszkańcy Unii Europejskiej wolą mieszkać we własnym lokum, niż je wynajmować. W 2020 roku niemal 86 proc. Polaków posiadało lokal mieszkalny własnościowy, natomiast 14 proc. decydowało się na wynajem – wynika z danych Eurostatu. Eksperci PDD wskazują, że obecna sytuacja związana m.in. z rosnącymi cenami mieszkań i spadającą zdolnością kredytową, generuje boom na rynku wynajmu. Wpływa na to również wojna w Ukrainie i napływ uchodźców do Polski.

Czytaj dalej: TUTAJ.

Czy siła nabywcza kupujących mieszkania uległa spadkowi?

Pastelowa Ostrodzka_Wawel Development_

Czy ostatnie zmiany na rynku przyniosły spadek siły nabywczej kupujących mieszkania na rynku deweloperskim? Czy nabywcy mają trudności z uzyskaniem finansowania w banku? Czy zmuszeni są decydować się na mniejsze i tańsze mieszkania? Czy zapowiadana gwarancja państwa, która ma zastąpić wkład własny do kredytu może mieć realny wpływ na popyt? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor sprzedaży Ronson Development
Rosnące stopy procentowe, skok inflacji i wysokie ceny mieszkań spowodowały, że pewna grupa klientów, szczególnie klienci kupujący swoje pierwsze mieszkanie, sięgający po produkt z segmentu popularnego, wypadła z rynku. Dotyczy to zarówno zdolności kredytowej, jak i możliwości zaakceptowania ceny mieszkania. Wielu osób nie stać dziś na jego zakup.
Planowany kredyt hipoteczny z gwarantowanym przez państwo wkładem własnym jest drogą na skróty, ponieważ poziom limitów cenowych jest ustalany w sposób nieadekwatny do aktualnej oferty rynkowej, szczególnie w dużych miastach. Deweloperzy mierzą się z mocno ograniczoną podażą. Sam fakt, że państwo zagwarantuje wsparcie, to za mało, ponieważ kredyt z wysokimi ratami, kupujący będą spłacać samodzielnie przez kolejne lata. W przypadku takich programów ważne jest, aby w miastach były tworzone sprawne mechanizmy powiększania podaży, chociażby poprzez usprawnienie procedur administracyjnych i szybsze wydawanie pozwoleń budowlanych. W miastach musi być przestrzeń do różnicowania oferty, udostępniania potencjalnym klientom mieszkań tańszych, czy droższych. Przy mocno ograniczonej podaży, a jednocześnie bardzo silnym, utrzymującym się popycie na mieszkania, nie spodziewam się dużego wpływu na zmianę obecnej sytuacji.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Wawel Service
Już teraz obserwujemy, że po ostatnich podwyżkach stóp procentowych, rzeczywiście spadła siła nabywcza naszych klientów. Wyższe stopy procentowe oznaczają zmniejszenie zdolności kredytowej, a prawie połowa naszych klientów przy zakupie mieszkania posiłkuje się właśnie kredytem hipotecznym. Zauważyliśmy jednak, że nasi klienci nie rezygnują z zakupu mieszkania, ale częściej decydują się na mniejsze lokale. Rządowy program Mieszkanie bez wkładu własnego z pewnością wygeneruje popyt wśród klientów, którzy dotąd nie mieli dostępu do kredytowania zakupu mieszkania.

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.
Niedawna seria podwyżek stóp procentowych z pewnością wpłynęła na możliwości zakupowe Polaków. Kredyty hipoteczne stały się droższe, przez co zmalała zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców. Trzyosobowa rodzina dysponująca dwiema średnimi krajowymi, która jeszcze we wrześniu ubiegłego roku mogła zadłużyć się na 700 tys. zł., dziś może pożyczyć nawet o 100-150 tys. zł mniej. W tej sytuacji część nabywców będzie musiała przekierować swoje poszukiwania na lokale tańsze, o mniejszej powierzchni czy liczbie pokoi. Trudno jednak się spodziewać, aby aktualny poziom stóp procentowych eliminował z rynku mieszkaniowego duże grupy kupujących. Można się wręcz spodziewać, że część zainteresowanych nawet przyspieszy decyzję o zakupie w obawie przed dalszymi wzrostami cen, kolejnymi podwyżkami stóp procentowych i w efekcie dalszą redukcją zdolności kredytowej. Czy tak będzie w istocie? Dowiemy się za kilka-kilkanaście miesięcy.
Co do rządowych gwarancji wkładu własnego, uważam że jej wpływ na rynek będzie marginalny. Upoważaniające do skorzystania z tej formy pomocy limity cen metra kwadratowego mieszkania są o 1-2 tys. zł niższe niż średnie ceny w największych miastach. W przypadku Warszawy ten limit to około 9760 zł za mkw. W tej cenie proponowane są tylko niektóre lokale, przeważnie na obrzeżach stolicy. Sam program adresowany jest do wąskiej grupy klientów, osób do 40 roku życia, które nie posiadają innych nieruchomości. Ewentualne korzyści finansowe są znikome. Na realizację „Mieszkania bez wkładu własnego” przewidziano w 2022 roku zaledwie 100 mln zł. Należy też pamiętać, że program nie rozwiązuje innego problemu – niskiej zdolności kredytowej nabywców, a gwarantowany przez Państwo wkład własny trzeba i tak zwrócić.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w firmie Constructa Plus
Rzeczywiście, część nabywców rewiduje swoje oczekiwania względem nowego lokum i decyduje się na mniejsze mieszkania, ale jednocześnie wiele osób gra na czas i licząc na przyszłe obniżki, co do których oczywiście nie mamy pewności, decyduje się skorzystać z oferty mieszkań na wynajem. A to z kolei sprawia, że popyt na mieszkania ze strony inwestorów stale rośnie. Nie obserwujemy natomiast wśród naszych klientów problemów z uzyskaniem finansowania zakupu mieszkania.
Gwarancja zastępująca konieczność wniesienia wkładu własnego na zakup mieszkania raczej nie będzie miała znaczącego wpływu na zmianę sytuacji nabywców, a przynajmniej nie w dużych miastach, takich jak Poznań, gdzie działamy. Jeśli spojrzymy na liczne opracowania zestawiające ofertę firm deweloperskich z limitami wyznaczonymi w przepisach regulujących program wsparcia, zauważymy, że dostępność takich lokali jest wręcz znikoma.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Podwyżka stóp procentowych nie zniechęci zainteresowanych zakupem nieruchomości. Rata, którą będzie musiał zapłacić przeciętny kredytobiorca będzie o kilkadziesiąt złotych wyższa, ale to nie spowoduje rezygnacji z kupna mieszkania. Popyt na mieszkania o powierzchni 30-50 mkw. będzie utrzymywał się na podobnym poziomie co w latach poprzednich. Może jedynie wzrosnąć zapotrzebowanie na domy czy mieszkania oddalone od centrum, bo część klientów wybierze tańszą ofertę z powodów finansowych.
Kredyt bez wkładu własnego, który ma być dostępny od maja, zdaniem wielu ekspertów, będzie sporo droższy od standardowego. Stąd wielu klientów się na niego nie zdecyduje. Ustawa o gwarantowanym kredycie hipotecznym zakłada ponadto, że maksymalna kwota, którą obejmie poręczenie nie przekroczy 100 tys. zł, a to oznacza, że mieszkanie może kosztować nie więcej niż 500 tys. zł, a jednocześnie musi spełniać kryterium ceny metra kwadratowego. W wielu miastach oferta spełniająca cenowy wymóg programu może być skromna, a w niektórych miastach trudno będzie znaleźć jakiekolwiek mieszkanie w ramach programu. Wielu klientów, z uwagi na rosnące ceny mieszkań, nie zdecyduje się czekać na zakup do wiosny biorąc kredyt z wkładem własnym, ale ze stałym oprocentowaniem.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.
Nie spodziewamy się, by podniesienie stóp procentowych, które miało miejsce w ostatnim czasie, wpłynęło negatywnie na zdolność kredytową Polaków. Nie obserwujemy, by z powodu wzrostów wprowadzonych przez Radę Polityki Pieniężnej klienci musieli decydować się na mniejsze mieszkania, czy też mieli problem z uzyskaniem kredytu. Przekroczenie progu 2 proc. może w jakimś stopniu ograniczyć siłę nabywczą klientów.
Ustawa o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym powinna umożliwić zakup mieszkania tym, którzy do tej pory nie mogli sobie na to pozwolić. Na pewno jest to zatem czynnik, który powinien pozytywnie wpłynąć na popyt. Trudno jednak ocenić, jakim ten program będzie cieszył się powodzeniem i jaka będzie jego skala.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home
Podwyżki stóp procentowych wynikające z wysokiej inflacji rzeczywiście mają wpływ na decyzje zakupowe Polaków. Te są teraz bardziej przemyślane. Mnóstwo informacji i komentarzy na ten temat pojawiających się w mediach powodują, że poprawia się nasza wiedza ekonomiczna. Coraz więcej osób wie, że poziom stóp procentowych może się dynamicznie zmieniać, a tym samym rata kredytu. To w dłuższej perspektywie bardzo dobrze dla rynku, bo będziemy mieli świadome społeczeństwo. Sam poziom stóp procentowych dziś wciąż można jednak nazwać bardzo niskim. Z pewnością będą one jednak jeszcze rosły. Dla tych, którzy zaciągali kredyty jakiś czas temu, gdy ich poziom oscylował wokół 3-4 proc. będzie to powrót do pierwotnych warunków. Dla osób myślących o zaciągnięciu kredytu to ważna lekcja ekonomii i planowania domowego budżetu.
Co do nowych przepisów wprowadzających gwarancję zamiast wkładu własnego, już dziś wiadomo, że jest ona obwarowana wieloma warunkami, dotyczącymi ceny lokalu czy choćby tego, kto z niej może skorzystać. Nie spodziewam się, by wywołała kolejny boom na rynku nieruchomości, ale na pewno mu nie zaszkodzi.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska
Przede wszystkim, sytuacja jest bardzo dynamiczna, a wysokość stóp procentowych to kluczowy, ale nie jedyny element układanki. Podam przykład sięgając do raportu NBP z października, podsumowującego sytuację na rynku nieruchomości w drugim kwartale 2021 roku. Z tej informacji widać, że tzw. odczuwalność kredytu mieszkaniowego dla konsumenta znajdowała się na bardzo niskim poziomie, jednym z najniższych w historii. To istotny parametr, im niższa jest realna odczuwalność kredytu, tym chętniej kupujący po niego sięgają. Od tego czasu oczywiście wiele się zmieniło. Stopy procentowe poszły do góry, ale inflacja jest jeszcze wyższa, a w ślad za nią postępuje wzrost wynagrodzeń. Kredyt może być więc realnie jeszcze mniej odczuwalny.
Z drugiej strony, wzrost stóp oznacza, że nominalna zdolność kredytowa może być dziś niższa niż jeszcze pół roku temu. W praktyce oznaczałoby to, że kredytobiorca, będąc w podobnej sytuacji finansowej, jest w stanie kupić mniej metrów kwadratowych niż na przykład latem. Wszystko zależy zatem właśnie od indywidualnej sytuacji kredytobiorców.
Jak na razie nie zauważamy wpływu podniesienia stóp procentowych na popyt. Przy kolejnych podwyżkach, które prognozują eksperci, sytuacja może się pod tym względem zmienić. Podaż na rynku jest jednak na tyle mała, że nie powinno mieć to wpływu na ceny, a jedynie na szybkość sprzedaży. A jeśli rzeczywiście wejdzie w życie nowy program rządowy, to dla części potencjalnych klientów może być kolejnym argumentem za zakupem mieszkania.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
Z informacji rynkowych wynika, że za wzrostem inflacji równolegle zwiększa się również poziom wynagrodzeń. To powoduje, że siła nabywcza Polaków utrzymuje się na porównywalnym poziomie. Jednocześnie inwestycja w nieruchomości pozostaje jednym z najlepszych sposobów ochrony kapitału w czasie. To sprawia, że zainteresowanie mieszkaniami oceniamy nadal jako wysokie. Klienci mogą wybierać spośród bardzo zróżnicowanej i atrakcyjnej oferty. Proponujemy, zarówno mieszkania w segmencie popularnym, jak i prestiżowe apartamenty w topowych lokalizacjach nadmorskich. Zastosowanie gwarancji zastępującej wniesienie wkładu własnego z pewnością ułatwi części osób zakup mieszkania. Nie zakładamy jednak, że istotnie wpłynie na popyt na rynku.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Inflacja i wzrost podatków mają istotny wpływ na ograniczenie możliwości zakupowych, jednak nabycie mieszkania to poważna decyzja i czasem kwestia marzeń. Wiąże się ze zmianą planów życiowych, czy na przykład powiększeniem rodziny, albo zakupami inwestycyjnymi. Dlatego osoby, które będą miały możliwość czy zdolność zakupu mieszkania, nie zrezygnują z tego planu, ponieważ nie widać na horyzoncie czynników, które mogłyby wpłynąć na spadek cen. Podaż jest bardzo ograniczona, popyt jest podsycany przez fundusze inwestycyjne i raczej spodziewam się że Kowalscy ograniczą wydatki na inne cele a z planów zakupu mieszkania na razie nie zrezygnują.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg
Sądzę, że w perspektywie roku podwyżka stóp procentowych nie wpłynie znacząco na popyt na mieszkania. W Polsce nadal brakuje kilku milionów mieszkań, a pandemia jeszcze wzmocniła potrzeby pod względem komfortowego miejsca zamieszkania, także w kontekście pracy zdalnej. Dlatego, wygląda na to, że rynek nieruchomości mieszkaniowych uzyskał bardzo mocny impuls, który będzie trwalszy i bardziej długoterminowy niż inne efekty pandemii. Pozytywnie też oceniamy każdy impuls, jak gwarancja, który może pomóc Polakom w nabyciu własnego M.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa
Ogromne zainteresowanie mieszkaniami nie wskazuje na spadek siły nabywczej Polaków. Rynek nieruchomości cały czas jest na topie i widać to dość wyraźnie. Polacy chętnie szukają nowych mieszkań. niektórzy dla siebie, a inni pod inwestycje. Inflacja oczywiście wpływa na ceny gruntów i materiałów budowlanych, co przekłada się na końcową cenę nieruchomości, ale mimo tego nie zauważamy słabnącego zainteresowania mieszkaniami. Trend jest zupełnie inny. To pokazuje, że musimy wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów, czyli szukać miejsc na nowe inwestycje i po prostu budować.
Nasza inwestycja Atol w Gdańsku należy do segmentu mieszkań premium. Duża część klientów nie posiłkowała się kredytem i zakupiła mieszkanie ze środków własnych. Zniesienie obowiązku wniesienia wkładu własnego rzekomo wpłynie na rynek mieszkaniowy. Warto jednak podkreślić, że tylko niektóre mieszkania będą mogły zostać kupione w programie „mieszkanie bez wkładu własnego”. Wiele rodzin niestety nie będzie spełnić założonych wymogów formalnych w zaproponowanym przez rząd programie. Ale mimo takiej sytuacji, z poziomu branży deweloperskiej, sytuacja nie jest zła. Mieszkania cieszą się ogromnym zainteresowaniem już od momentu ogłoszenia realizacji danej inwestycji. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że dla wielu nabywców mieszkania kosztują dużo, ale mimo tego gros Polaków szuka i kupuje nieruchomości mieszkalne. Po wprowadzeniu rządowego programu popyt oczywiście może wzrosnąć, ale wstrzymujemy się na razie z ogłaszaniem dokładnych szacunków.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development
Trudno powiedzieć na ile gwarancja wpłynie na popyt na rynku mieszkaniowym w środowisku rosnących stóp procentowych, szalejącej inflacji oraz rosnących cen materiałów budowlanych. Prawdopodobnie zwiększy się popyt na lokale o powierzchni 30-50 mkw., które są najczęściej poszukiwane przez młode rodziny.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Pomimo różnych czynników, które miały miejsce w drugiej połowie ubiegłego roku, takich jak podwyżki stóp procentowych, wzrost inflacji i cen mieszkań, nie odczuliśmy większych zmian odnośnie popytu i siły nabywczej klientów. Przy tak szerokiej ofercie mieszkań, którą mamy, nasi klienci mają duży wybór. Przykładowo, jeśli kogoś nie stać na zakup mieszkania na Bielanach, decyduje się na inwestycję zlokalizowaną na Białołęce. Z kolei wszelkie formy wsparcia dla klientów poprawiające dostęp do finansowania oczywiście mogą przynieść korzyści, ale jak to bywa nie wszędzie i nie wszystkim.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.
Oczywiście, że spada siła nabywcza. Wzrost wynagrodzeń nie był tak duży, jak wzrost cen nieruchomości. Osoba, która 4-5 lat temu chciała kupić mieszkanie w budżecie 300 000 zł spokojnie mogła szukać lokalu w metrażu 40-50 mkw., a teraz jest to 25-35 mkw. Zwyżka stóp procentowych negatywnie wpłynęła na możliwości zakupowe osób finansujących zakup kredytem hipotecznym. Myślę, że osoby szukające lokum z powodu np. powiększenia rodziny nie zdecydują się na zakup mniejszego metrażu, który nie spełni ich potrzeb, a będą zmuszone pomyśleć o alternatywnym rozwiązaniu tj. wynajęciu mieszkania.
Gwarancja rządowa mająca zastąpić wnoszenie wkładu własnego przy zakupie mieszkania z pewnością poszerzy grono klientów. Będą to osoby, które mają zdolność kredytową, ale nie uzbierały gotówki na 10 proc. czy 20 proc. wkład. Obawiamy się natomiast, że dodatkowe warunki uzyskania rządowej gwarancji mogą sprawić, że ustawa obejmie w rzeczywistości niewielką grupę kupujących.
Z naszych statystyk wynika, że w zależności od miasta, około połowa klientów nabywa mieszkania za gotówkę. Ich więc problem braku wkładu własnego czy uzyskania kredytu hipotecznego nie dotyczy, natomiast zgromadzone przez nich środki tracą na wartości przez wysoką inflację. W obecnej sytuacji zakup mieszkania jest jednym z najbardziej stabilnych sposobów inwestowania i ochrony kapitału.

Marcin Michalec, CEO Okam
W mojej ocenie, duża cześć zamożniejszych konsumentów, dysponujących kapitałem lub posiadających atrakcyjną zdolność kredytową, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat poszukiwali sposobu na inwestycję lub większego metrażu, nabyła już mieszkania. Jednocześnie inflacja czy podwyżki stóp procentowych miały oczywiście wpływ na wzrost wysokości rat kredytowych czy trudność z uzyskaniem kredytu hipotecznego przez niektórych konsumentów, szczególnie tych posiadających bardzo niski wkład własny czy niewysokie zarobki. Niepewna sytuacja i zapowiedzi kolejnych podwyżek stóp procentowych mogą “zmusić” część osób planujących zakup własnego mieszkania do odłożenia tej decyzji w czasie czy zakupu tańszego lokalu na rynku wtórnym. Jeśli w życie wejdzie zapowiadana gwarancja zastępcza, może ona jednocześnie przyspieszyć proces zakupu mieszkania na rynku pierwotnym przez niektórych marzących o nim konsumentów, którzy wstrzymywali ten krok w związku z odkładaniem funduszy na wkład własny. Trudno na ten moment jednak ocenić realne przełożenie planowanego rozwiązania na popyt na rynku, aż do czasu wprowadzenia konkretnych przepisów.

Źródło: dompress.pl

Jak rysuje się przyszłość rynku mieszkaniowego?

Cynamonowa Develia

Jakie czynniki w największym stopniu wpływać będą na kształtowanie się rynku mieszkaniowego w najbliższych latach? Co determinować będzie główne kierunki jego rozwoju? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.
Rynek nieruchomości cechuje duża inercja. Z opóźnieniem reaguje na to, co dzieje się w gospodarce. W związku z tym nie spodziewamy się, aby w tym roku nastąpiły na nim rewolucyjne zmiany. Potrzeby Polaków pozostają niezaspokojone. Według różnych szacunków w naszym kraju brakuje nawet 1,1 miliona mieszkań. Kondycja finansowa nabywców pozostaje dobra. Bezrobocie jest niskie, a zarobki konsekwentnie rosną, w związku z czym nie obawiają się podejmować decyzji o zakupie nieruchomości. Oprócz osób nabywających lokale na własne potrzeby mamy również dużą grupę kupców inwestycyjnych. Mimo kolejnych podwyżek stóp procentowych, przy inflacji wynoszącej ponad 9 proc., realna stopa pozostaje głęboko ujemna, przez co mieszkania wciąż są dobrą, bezpieczną inwestycją, pozwalającą chronić oszczędności przed inflacją.
Kurcząca się oferta działek pod zabudowę w dużych miastach oraz przedłużające się procedury administracyjne sprawiają, że branża nie ma możliwości odpowiedniego zwiększenia produkcji. W tej sytuacji trudno spodziewać się innego scenariusza niż dalsze wzrosty cen, choć już nie o takiej intensywności, jak w ubiegłych latach.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.
Rynek mieszkaniowy nie jest typową branżą, którą determinują okresy hossy i bessy. Ponadto, trzeba pamiętać, że sektor jest stymulowany też takimi czynnikami, jak luka mieszkaniowa, chęć poprawy dotychczasowych warunków mieszkaniowych, migracje wewnętrzne z mniejszych miejscowości do dużych aglomeracji oraz rosnąca liczba cudzoziemców osiedlających się w Polsce na stałe. Ponadto inflacja również sprzyja lokowaniu kapitału w nieruchomości.
W obecnej sytuacji spodziewamy się ruchów konsolidacyjnych i profesjonalizacji sektora. Ograniczona dostępność gruntów, bardziej wymagające otoczenie rynkowe, wyższe koszty materiałów budowlanych i robocizny będą powodować, że najlepiej poradzą sobie największe podmioty, które są w stanie efektywnie funkcjonować w takich warunkach.
Klienci poszukują czegoś więcej niż tylko lokalu do zamieszkania. Oczekują atrakcyjnych części wspólnych, jak np. strefy wellness, rozwiązań ekologicznych oraz projektów multifunkcyjnych, gdzie obok mieszkań dostępne będą też lokale handlowo-usługowe czy biurowe. Coraz większą rolę będą odgrywać tzw. miasta 15-minutowe, gdzie sklepy, usługi, miejsce pracy, czy tereny zielone będą w bliskiej odległości od domu. Zwiększa się zainteresowanie przestronnymi mieszkaniami, najlepiej z tarasem, balkonem lub ogródkiem, z elastyczną przestrzenią, którą można przearanżować według własnych potrzeb, np. na biuro.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska
Ceny mieszkań determinowane są przede wszystkim przez koszty ich budowy, a te nadal rosną. Wpływa na to ma wiele czynników, m.in. coraz wyższe ceny gruntów, skokowo rosnące ceny materiałów budowlanych, systematyczny wzrost kosztów pracy. Te zjawiska oczywiście przekładają się na warunki realizacji inwestycji, a do tego dochodzi również zmniejszająca się podaż nowych mieszkań na rynku pierwotnym.
Wszystko to sprawia, że dalszy wzrost cen mieszkań jest nieunikniony. Trudno jednak powiedzieć, na jakim poziomie. Wzrost cen jest bardzo prawdopodobny nawet przy ewentualnie mniejszej podaży, ponieważ obecnie nic nie wskazuje na to, by wspomniane trendy rynkowe miały osłabnąć.
Chcę wskazać jeszcze jeden trend o charakterze długofalowym, to idea zrównoważonego budownictwa, która staje się coraz istotniejszym punktem odniesienia, zarówno dla deweloperów, jak i dla klientów. W firmie przyjmujemy taką zasadę, że w każdym nowym projekcie wykorzystamy przynajmniej trzy rozwiązania ekologiczne. Naszym celem jest tworzenie przestrzeni najlepszych do życia, sprzyjających aktywności, relaksowi i kontaktowi z przyrodą. Zależy nam również na rozwiązaniach wzmacniających bioróżnorodność i pozwalających odpowiedzialnie korzystać z zasobów.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Według szacunków w Polsce może wciąż brakować nawet 2 mln mieszkań, ponad 30 proc. domostw jest przeludnionych. Z uwagi na znaczenie posiadania mieszkania, czy dążenia do poprawy warunków mieszkaniowych rynek nadal będzie się rozwijał. Czy jednak będzie się rozwijał szybko czy wolniej będzie zależało od wielu czynników, zarówno po stronie popytowej, jak i podażowej. Popyt mogą spowolnić rosnące stopy procentowe. Podaż zaś rosnące koszty budowy mieszkań.
Tymczasem rośnie grupa ludzi, którzy nie chcą, bądź nie mogą zdecydować się na własne lokum, ale zależy im na podniesieniu komfortu życia. Chcą być bardziej mobilni, móc szybko przeprowadzić się do innego miasta. Oni wybierają najem. Widać także, że zainteresowanie najmem rośnie nie tylko wśród młodych, niezależnych osób, ale także wśród rodzin o stabilnej, dobrej sytuacji. W obliczu wciąż rosnących cen mieszkań i stóp procentowych, zdecydowanie będzie więc zyskiwał na popularności rynek PRS.

Bartosz Kuźniar, prezes zarządu Lokum Deweloper S.A.
W Polsce mamy znaczny niedobór mieszkań. Szczególnie silnie odczuwalne jest to w dużych miastach, do których następuje migracja ludności ze względu na dobrze płatną pracę. Postępują zmiany społeczne, w wyniku których obserwujemy wcześniejsze wychodzenie młodych ludzi z domu rodzinnego, a także zakładanie własnych, często jednoosobowych gospodarstw domowych. Od kilku lat doświadczamy też napływu migrantów zarobkowych ze wschodu, a po napaści Rosji na Ukrainę, mierzymy się z masowym napływem uchodźców. Nawet jeśli wojna nie będzie trwała długo, to wiele z tych osób nie będzie miało do czego wracać. Trzeba będzie zapewnić im godziwe warunki do życia tutaj.
Jednocześnie państwo polskie od dziesięcioleci nie prowadzi żadnej polityki mieszkaniowej. Ad hoc tworzone są nieprzemyślane ustawy dotyczące wybranych zagadnień, bez jakiejkolwiek strategii rozwoju mieszkalnictwa. Tymczasem nasza działalność z roku na rok jest coraz bardziej ograniczana. Blokowany jest obrót ziemią należącą do państwa, procedury administracyjne dotyczące uchwalania planów miejscowych zagospodarowania przestrzennego, wydawania pozwoleń na budowę są przestarzałe i coraz bardziej powolne. Nic więc dziwnego, że deweloperzy nie są w stanie zaspokoić popytu na mieszkania. Takiego stanu rzeczy nie poprawia wyczerpywanie się zasobów gruntów pod zabudowę.
W ostatnich trzech latach doświadczamy bardzo dużego wzrostu kosztów wytworzenia mieszkań: gruntów, materiałów, wykonawstwa, a ostatnio kosztów finansowych. Wymusza to podwyżki cen mieszkań nawet o ponad 10 proc. rocznie. Jednocześnie rosnące stopy procentowe ograniczają grono osób, które mogą pozwolić sobie na zaciągnięcie kredytu wystarczającego na sfinansowanie zakup nieruchomości. Pomimo więc, że oferta mieszkań na rynku jest uboga, to nie ma dużych nadziei na jej szybkie istotne poszerzenie. Wiele inwestycji deweloperskich już posiadających pozwolenia na budowę nie trafi do oferty i będzie wstrzymywanych do czasu, aż zdolność finansowa klientów poprawi się na tyle, aby mieszkania mogły znaleźć nabywców.
Sytuacja mogłaby ulec zmianie, jeśli pojawią się programy wspomagające zakup, finansowanie lub najem mieszkań. Ważne, aby było to realne wsparcie dla klientów, które jednocześnie będzie stymulowało zrównoważony, ekologiczny rozwój miast. Ten aspekt wydaje się bardzo istotny. Z uwagi na zmiany klimatyczne i polityczne, w kolejnych latach powinniśmy zrewidować podejście do zabudowy, ograniczać prywatny ruch kołowy w mieście na rzecz komunikacji zbiorowej, zaniechać zabetonowywania przestrzeni pomiędzy budynkami, parkingami podziemnymi i naziemnymi na rzecz zieleni wysokiej. Jednocześnie należy intensyfikować zabudowę w śródmieściu, aby ograniczać rozlewanie się miast na peryferia, dążyć do tworzenia miast 15-minutowych.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
Jest kilka czynników kształtujących aktualną sytuację na rynku, m.in. rosnące stopy procentowe, inflacja, mała dostępność gruntów, wzrost cen materiałów budowlanych czy nowa ustawa deweloperska i deweloperski fundusz gwarancyjny.
Jeżeli chodzi o sektor mieszkaniowy, to podaż nowych mieszkań w Polsce w dalszym ciągu nie nadąża za popytem, co pozwala sądzić, że rok 2022 w dalszym ciągu będzie sprzyjał utrzymaniu wysokiego poziomu sprzedaży.
Na kierunek rozwoju sektora mieszkaniowego niewątpliwie będzie miała wpływ polityka stóp procentowych. W przypadku bardzo dużej ingerencji może ona wywołać ograniczenie popytu, ale relatywnie niska podaż wciąż będzie podtrzymywała wartość rynku.
Dodatkowo na popularności mają szansę zyskać inwestycje instytucjonalne, które niebawem mogą stać się kierunkiem na rynku nieruchomości dzięki współpracy deweloperów z funduszami.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Rynek mieszkaniowy nadal będzie się rozwijał ze względu na zapotrzebowanie na mieszkania. Dalsza migracja ludności do miast, imigracja w celach zarobkowych przyczyniają się do wzrostu popytu na mieszkania, zarówno do zakupu, jak i wynajmu. Są jednak konieczne zmiany umożliwiające sprawne odpowiadanie na potrzeby rynku. Zdobycie gruntu, przebrnięcie przez procedury urzędowe jest coraz bardziej czasochłonne i pracochłonne. Ograniczenie podaży przy stałym lub rosnącym popycie będzie miało oczywisty skutek – dalszy wzrost cen.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Z optymizmem patrzymy w przyszłość. Jesteśmy doświadczonym deweloperem z ponad 17 letnim doświadczeniem. W związku z tym nie boimy się o przyszłość sektora mieszkaniowego. Planujemy dalszy rozwój w tym kierunku. Nieustanie poszukujemy gruntów pod nowe inwestycje mieszkaniowe. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że ludzie potrzebują gdzieś mieszkać. Jeśli nawet czasowo nie będą mieli zdolności, aby zaciągnąć kredyt, to wkrótce zainteresują się najmem mieszkań. Z kolei inwestorzy nadal będą kupować mieszkania, gdyż powszechnie wiadomo, że nieruchomości są jedną z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału. Jest to szczególnie istotne przy galopującej inflacji oraz innych czynnikach związanych z obecną sytuacją w kraju i na świecie. Do tego dochodzą także fundusze, które mają apetyt na zakupy całych inwestycji od deweloperów.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg
Rynek nieruchomości mieszkaniowych w ciągu najbliższych 2 lat będzie się stabilnie rozwijał. Spodziewamy się, że nadal popyt będzie przewyższał podaż, ze względu na wymogi proceduralne i administracyjne dotyczące wprowadzania nowych inwestycji. Wzrost popytu może być także stymulowany przez nabywców lokujących swój kapitał, jednak nadal kupujący mieszkanie na własne potrzeby będą stanowić istotną część nabywców, bo w Polsce wciąż brakuje bowiem kilku milionów mieszkań.
Jeśli chodzi o problemy na rynku, analizy pokazują, że podaż jest wciąż niewspółmierna do popytu, co jest wynikiem dużego zainteresowania zakupem mieszkań połączonym z wolniejszym ich wprowadzeniem na rynek przez deweloperów z powodu wydłużonych procedur administracyjnych. W efekcie oferta deweloperów maleje kolejny kwartał z rzędu. Na przykład w Warszawie zwykle deweloperzy oferują liczbę mieszkań na trzy kwartały do przodu, a obecnie oferta skurczyła się do około jednego kwartału. To jest bezpośrednia przyczyna, obok drożejących gruntów i materiałów budowlanych, rosnących cen mieszkań. Bardzo ważne jest zatem, aby samorządy maksymalnie przyspieszyły procedury administracyjne w tym zakresie.

Boaz Haim, prezes Ronson Development
Przepowiadaniu przyszłości w tak ciekawych i zmiennych czasach musi towarzyszyć margines błędu. Z całą pewnością nieruchomości są i będą bezpieczną przystanią dla oszczędności. Spodziewamy się, że 2022 rok przyniesie wyhamowanie wzrostu cen do wartości jednocyfrowych. Jednak towarzysząca inflacja, rosnące ceny kredytów, wszystko to może zmienić wektory na rynku. Szczególnie, że wielu klientów, głównie z segmentu popularnego już teraz mierzy się z ograniczoną zdolnością kredytową i zwraca się ku segmentowi najmu. To właśnie dla tej grupy klientów otwieramy naszą nową aktywność w segmencie PRS.
Oprócz czynników ekonomicznych, bardzo ważne są też uwarunkowania demograficzne. Młodsze pokolenia cenią mobilność, niezależność finansową, a co za tym idzie – elastyczną ofertę mieszkaniową, dostosowaną do ich bieżących potrzeb. Właśnie z tego powodu zdecydowaliśmy, że w 2022 roku będziemy rozwijać równolegle drugi filar naszego biznesu – najem instytucjonalny, a do końca 2025 roku w naszej ofercie mieszkań na wynajem znajdzie się około 3 000 lokali. Bardzo duży wpływ na działalność deweloperów mają także postępujące zmiany klimatu i konieczność zrównoważonej na nie odpowiedzi. Stąd w naszych inwestycjach bardzo duży nacisk kładziemy na rozwiązania ekologiczne oraz zieleń, która ma wielkie znaczenie dla komfortu życia naszych klientów.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. rozwoju w Wawel Service
Wzrost kosztów budowy, mniejsza ilość rozpoczynanych budów, wyższe ceny mieszkań i wyższy koszt zakupu działek pod budownictwo wielorodzinne to czynniki, z którymi przyjdzie się mierzyć branży mieszkaniowej w najbliższych latach. Zapowiadany przez Polski Ład program „Mieszkanie bez wkładu własnego” może zwiększyć popyt na mieszkania, ale nieznaczne. Szczególnie w dużych miastach ciężko będzie znaleźć lokal spełniający określone przez program wymagania. Przy wszystkich tych zmianach, warto pamiętać, że zakup nieruchomości nadal jest i jeszcze długo będzie atrakcyjną opcją inwestycyjną.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development
Najbliższe lata będą należeć do mniejszych miast i projektów na obrzeżach, gdzie już coraz więcej się buduje. W dużych miastach brakuje działek w rozsądnych cenach, a przeciągające się procedury administracyjne nie sprzyjają rozpoczynaniu nowych inwestycji. Nie wiemy też jak w rozwinie się sytuacja na Ukrainie i jaki to będzie miało wpływ na rynek mieszkaniowy.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa
Nie przewidujemy spadku cen mieszkań. Biorąc pod uwagę rosnące koszty związane z zakupem materiałów oraz niedostateczną ilość gruntów możemy powiedzieć – ze sporą dozą pewności – że nie ma czynników determinujących obniżki w sektorze nieruchomości. Oczywiście spory wpływ na kształtowanie się rynku mieszkaniowego ma inflacja oraz rosnące stopy procentowe, ale wskazane czynniki ekonomiczne mogą spowodować jedynie wzrost cen, a nie spadek. Przypuszczamy, że wymienione powyżej okoliczności będą kształtować rynek mieszkaniowy, ale w inny sposób niż życzyliby sobie nabywcy. Mimo tego chętnych nie zabraknie. Aktualnie więcej jest ludzi zainteresowanych zakupem mieszkania niż dostępnych lokali na rynku. Wnioski nasuwają się same, podaż nie jest w stanie zaspokoić popytu. Oczywiście analizy wskazują, że może być niewielki spadek ludzi poszukujących mieszkań, ale nieszczególnie odczuwalny dla branży deweloperskiej.

Marcin Michalec, CEO Okam
Coraz bardziej w ostatnich czasach uwidoczniły się potrzeby związane z posiadaniem choćby skrawka zieleni, przestrzeni do wspólnego użytkowania z innymi lokatorami czy bliskości sklepów i najważniejszych punktów usługowych, a to wszystko wzmogła jeszcze pandemia. W najbliższym czasie powstawać będzie więcej miejsc łączących wiele funkcji, przy zastosowaniu także rozwiązań prośrodowiskowych, które w sektorze nieruchomości mieszkaniowych zyskiwać będą na znaczeniu.
Znaczącym dla branży elementem będzie również fakt, że aglomeracje i większe miasta zaczynają mieć niezwykle ograniczone zasoby centralnych terenów pod realizację inwestycji mieszkaniowych. Niewątpliwie zatem rozbudowywać się będą obrzeża, gdzie stawiane będą nie tylko domy, a także rozwijać osiedla w sąsiadujących z aglomeracją miejscowościach podmiejskich. Tam, gdzie to możliwe prawdopodobny jest też rozrost najbardziej zewnętrznych, okalających miasta dzielnic czy osiedli. Znaczenie będzie mieć przy tym rozbudowa na tych terenach infrastruktury drogowej czy transportowej służącej sprawnemu przemieszczaniu się do centrum miasta.
Na sytuację na rynku mieszkaniowym, w szczególności na popyt wpływ będą miały też oczywiście wskaźniki ekonomiczne i poziom płac. Ich wzrost skonfrontowany z poziomem inflacji, ewentualne kolejne podwyżki stóp procentowych oddziałujące na zdolność kredytową, czy na wysokość rat kredytowych i możliwości ich spłaty.

Źródło: dompress.pl

Rynek mieszkań z segmentu PRS nie jest zagrożeniem dla inwestorów indywidualnych

kuniewicz

Dynamiczny rozwój rynku mieszkań w najmie instytucjonalnym nie zagraża inwestorom, którzy mają jedno lub kilka mieszkań na wynajem – oceniła Katarzyna Kuniewicz analityczka ze spółki Obido w czasie webinaru Klubu Inwestorek Indywidalnych. Ekspertka podpowiada też, że w procesie podejmowania decyzji warto śledzić nie tylko dane, ale ufać również własnemu wyczuciu inwestycyjnemu.

Spis treści:
Rynek nieruchomości PRS
Inwestor zagubiony w zalewie danych

Rynek nieruchomości PRS
Rynek nieruchomości PRS, czyli profesjonalnie zarządzany segment mieszkań na wynajem (ang. Private Rented Sector) to najdynamiczniej rozwijający się obecnie w Polsce segment branży nieruchomości. Według danych z jesieni 2021 r. opracowanych przez firmę doradczą Knight Frank i kancelarię Dentons w naszym kraju jest obecnie ponad 5,6 tys. mieszkań z segmentu PRS, a kolejne 25 tys. jest w budowie i na etapie planowania.
Tymczasem stawki najmu i zarabiania na wynajmie mieszkań po pandemicznych zawirowaniach wracają do normy. A jak podawał w ostatnim czasie w raporcie Expander i Rentier.io stawki w większości miast powoli rosną. Tylko w 5 z 16 badanych miast koszty najmu spadły. W pozostałych 11 odnotowano wzrosty, a średnia rentowność netto inwestycji w mieszkanie nadal wynosi nieco ponad 4% w przypadku zakupu „za gotówkę”.

Profesjonalizacja rynku przez sektor PRS rodzi pytanie, czy osoby indywidualne, które planują zakup mieszkania w celach inwestycyjnych mają dobre perspektywy na zarobek, czy też podmioty PRS stanowią na tyle silną konkurencję, że wynajem mieszkań przez inwestorów indywidualnych stanie się zbyt trudny i mało rentowny. Katarzyna Kuniewicz, Head of Residential Research w spółce Obido (Grupa OLX) ocenia, że osoby prywatne czerpiące zyski z wynajmu nie muszą się obawiać. – Z ok. 1 miliona mieszkań jakie są w Warszawie, wynajmowanych jest ok. 12-15%. Oznacza to, że ok. 100-120 tys. mieszkań jest w najmie. Jeśli więc na rynku pojawi się w ciągu 3 lat – choć to mało realne – 10 tys. nowych mieszkań na wynajem oferowanych przez spółki z sektora PRS, to czy ta skala może zagrozić? Zdecydowanie nie – ocenia Katarzyna Kuniewicz.

Ekspertka zaznacza, że pewne zmiany mogą dotyczyć konkretnej okolicy, w której PRS będzie obecny. – Wówczas poszukujący mieszkań na wynajem będą oczekiwać umowy profesjonalnej i wyższej jakości świadczenia usługi wynajmu – mówi Kuniewicz.

Inwestor zagubiony w zalewie danych

Pewnym problem dla osób, które zastanawiają się nad inwestowaniem w mieszkania, ale też dla tych już zarabiających na wynajmie jest bardzo rozproszony obraz danych rynkowych. – W ciągu jednego tygodnia na rynku potrafią pojawić się przeczące sobie wzajemnie informacje i dane dotyczące cen nieruchomości, cen wynajmu czy tempa sprzedaży mieszkań czy apartamentów wakacyjnych. Ten szum informacyjny to poważny kłopot dla wielu osób, które nie mają dużego doświadczenia z nieruchomościami – podkreśla Marlena Kosiura, analityk z portalu InwestycjewKurortach.pl. Dlatego jak rekomenduje Katarzyna Kuniewicz warto skupić uwagę na jednym źródle danych i komentarzy.
– Mniej nerwowości, więcej dystansu w takim czasie jest właściwym zachowaniem inwestorskim – wyjaśnia analityczka Obido.

Opracowanie:
Klub Inwestorek Indywidualnych

Drogie mieszkania na sprzedaż – jak za nie nie przepłacać?

Minimalist,Hallway,With,Modern,Interior,Design,In,Contemporary,Apartment.,Comfortable
Drogie mieszkania na sprzedaż – jak za nie nie przepłacać? W obliczu trwającego od kilku lat boomu na rynku nieruchomości, zapewne większość Polaków stanęła lub w najbliższym czasie stanie przed takim właśnie pytaniem.

Z danych serwisu tabelaofert.pl wynika, że w przypadku wielu ofert rynkowych Polacy płacą za niepotrzebną przestrzeń – zbyt duży korytarz, hall, przedsionek, które następnie ciężko zagospodarować kosztem innych pomieszczeń. Eksperci portalu z nieruchomościami podpowiadają jak w prosty sposób można to zweryfikować, w pełni wykorzystując i ciesząc się metrażem nowego lokalu.

O najbardziej efektywnie wykorzystanej powierzchni mieszkania możemy mówić wtedy, gdy powierzchnie komunikacyjne takie jak hall, korytarz czy przedsionek stanowią jak najmniejszy udział w całkowitej wielkości nieruchomości. Niestety, często architekci chcąc wybudować jak najwięcej powierzchni tworzą tzw. mieszkania wynikowe, gdzie warunki architektoniczne wymuszają stosunkowo dużą powierzchnię komunikacyjną, za którą płacimy tak samo jak za każdy metr kwadratowy mieszkania – wyjaśnia Robert Chojnacki, ekspert rynku nieruchomości, założyciel serwisu tabelaofert.pl

Jak się okazuje wiele osób szukając wymarzonego „M” nie zwraca uwagi na ten jeden lecz bardzo istotny szczegół. Chodzi o tak zwany współczynnik efektywności mieszkań, który jest dla potencjalnych nabywców informacją o tym, jaki procent danego lokalu stanowi udział ciągów komunikacyjnych.

– Oczywistym jest, że korytarze w mieszkaniu czteropokojowym będą większe niż w lokalu dwupokojowym, żeby więc ocenić jaka jest efektywność układu danego lokalu najlepiej porównywać procentowy udział ciągów komunikacyjnych. Warto to zrobić, bo może okazać się że warto kupić teoretycznie nieco droższe mieszkanie, ale za to bardziej funkcjonalne – dodaje Robert Chojnacki.

Przeglądając skrupulatnie większość ofert nieruchomości dostępnych na rynku, również bardzo trudno natrafić na tego typu informacje. Mając to na uwadze, analitycy serwisu tablaofert.pl wprowadzili do swojej oferty precyzyjną analizę zalet układu komunikacji, która dodatkowo porównuje dane mieszkanie na tle podobnych ofert z wybranej okolicy.

– Wprowadziliśmy nowe narzędzie, którego do tej pory nie używał żaden z serwisów z nieruchomościami. Chodzi przecież o komfort życia naszych klientów. Porównywanie i analiza układu komunikacji pomoże też samym architektom oraz deweloperom. Ich inwestycje trafiają do nas bardzo często we wstępnej fazie projektu, na długo przed rozpoczęciem budowy. Dzięki bogatej bazie danych możemy porównać daną inwestycję z podobnymi w okolicy i pomóc wprowadzić niezbędne korekty, by mieszkania cieszyły się wysoką popularnością, a także spełniały oczekiwania potencjalnych nabywców – podkreśla Maciej Dymkowski, prezes zarządzający serwisem tabelaofert.pl

To jednak nie jedyna nowość, którą wprowadził dla użytkowników portal na 20-lecie swojej działalności, stawiając przy tym mocno na rozwiązania technologiczne, które do tej pory nie były dostępne na polskim rynku. Od stycznia tego roku klienci szukając wymarzonego mieszkania lub domu mogą z łatwością sprawdzić i porównać m.in. poziom nasłonecznienia poszczególnych lokali i ich pomieszczeń, obejrzeć nieistniejący jeszcze budynek w bryle 3D czy zobaczyć planowaną lokalizację nowej inwestycji oraz jej bliższe i dalsze otoczenie na mapie Open Street.

 

Źródło: tabelaofert.pl

Rynek nieruchomości w Polsce: czy tempo sprzedaży mieszkań zwalnia?

JWC_Nad Odra
Czy zmiany rynkowe odbiły się na sprzedaży mieszkań? Czy popyt się zmniejszył? Czy nabywcy odchodzą od zakupu w związku ze zmianą polityki kredytowej i podwyżkami stóp procentowych? Jaka jest skala rezygnacji? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.

Podwyżki stóp procentowych oddziałują na rynek, a wraz z nimi rosną koszty kredytu. Zdolność kredytowa potencjalnych klientów zmniejszyła się nawet o 30 proc Jest jednak zbyt wcześnie, aby dokładnie oszacować wpływ tych zmian na sprzedaż. Przeważająca liczba umów, które obecnie podpisujemy z nabywcami posiłkującymi się finansowaniem bankowym była procedowana w ubiegłym roku na starych warunkach. Jednak w tym momencie mniej niż połowa naszych mieszkań jest kupowana za pomocą kredytu hipotecznego, a wzrasta liczba transakcji gotówkowych. Nie obserwujemy zwiększonej liczby rezygnacji osób „zaskoczonych” tymi podwyżkami. Nasi eksperci bezpłatnie sprawdzają możliwości finansowe potencjalnych nabywców i pomagają w formalnościach związanych z procedurą bankową. Dzięki temu kupujący wiedzą, na jaki lokal mogą sobie pozwolić i o ile mogą wzrosnąć obciążenia w przypadku kolejnych podwyżek stóp. Z doświadczenia wiemy również, że klienci rzadko wycofują się z takich planów. W wyniku zmniejszającej się zdolności kredytowej decydują się co najwyżej na zakup mniejszego mieszkania lub w lokalizacji bardziej oddalonej od centrum miasta. Tego typu nieruchomości także mamy w sprzedaży. Utrzymujemy kompleksową ofertę dla wszystkich grup nabywców.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Wawel Service

Obserwujemy już, że po ostatnich podwyżkach stóp procentowych, spadła siła nabywcza klientów. Wyższe stopy procentowe oznaczają zmniejszenie zdolności kredytowej, a prawie połowa naszych klientów przy zakupie mieszkania posiłkuje się właśnie kredytem hipotecznym. Nie zauważyliśmy rezygnacji z zarezerwowanych wcześniej lokali. Zauważyliśmy jednak wzrost zainteresowania mniejszymi mieszkaniami.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.

Jesteśmy już po serii podwyżek stóp procentowych, które dotychczas nie odbiły się istotnie na kontraktacji. Nie można jednak wykluczyć, że kolejne decyzje RPP nie wpłyną na poziom sprzedaży. W dłuższej perspektywie zapotrzebowanie na mieszkania będzie nadal wysokie. Ponadto, inflacja oraz rosnące ceny materiałów i nieruchomości mogą być dla wielu osób argumentem za tym, by jak najszybciej zdecydować się na zakup mieszkania.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Zmiana stóp procentowych to element istotny, ale nie tylko to decyduje o poziomie popytu na rynku mieszkaniowym. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w 2021 roku 6 na 10 naszych klientów realizowało zakup mieszkania przy pomocy gotówki, a pozostałe 40 proc. korzystało z kredytu. Dane pokazują, że Polacy z każdym miesiącem dysponują coraz większymi zasobami gotówki na kontach. Już wcześniej skłonni byli ją inwestować na rynku nieruchomości, ze względu na utrzymujące się przez długi czas niskie stopy procentowe. W tej chwili dodatkowym impulsem jest galopująca inflacja. Nawet jeśli stopy procentowe rosną, to i tak o wiele wolniej niż inflacja. Dlatego zakup mieszkania jest dziś traktowany i jako forma inwestycji pod wynajem i coraz częściej jako ochrona kapitału przed inflacją. Zakup mieszkania daje też możliwość wygenerowania zysku związanego ze wzrostem wartości nieruchomości w czasie.
Oceniamy, że podnoszenie stóp procentowych może tylko w krótkiej perspektywie spowolnić sprzedaż. Jest to oczywiście czynnik zauważalny, tym bardziej że rosły ostatnio w szybkim tempie. Liczba udzielanych kredytów mieszkaniowych rzeczywiście spada. Kredyt mieszkaniowy należy jednak rozpatrywać w dłuższym horyzoncie czasowym. Wszystko wskazuje na to, że popyt na nowe mieszkania nadal utrzymywać się będzie na wysokim poziomie. Ceny nieruchomości na pewno będą rosnąć. Podsumowując, w porównaniu do końcówki 2021 roku nie zauważyliśmy mniejszego zainteresowania ze strony klientów. Nie spotkaliśmy się też z koniecznością rezygnacji z zakupu zarezerwowanego mieszkania w wyniku zmiany polityki kredytowej banków. Sprzedaż cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Nie obserwujemy zwolnienia tempa sprzedaży ani rezygnacji. Niewątpliwie drożejące kredyty hipoteczne będą utrudniały części nabywców zakup mieszkania. Ta grupa zasili rynek najmu, co jest dobrą informacją dla kupujących lokale inwestycyjne. Zainteresowanie lokalami inwestycyjnymi prywatnych inwestorów, którzy lokując swoje nadwyżki finansowe w bezpieczne nieruchomości uciekają przed inflacją, nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Klienci, którzy decydują się kupić mieszkanie na własne potrzeby mają świadomość, że zwlekanie z zakupem przy tak wysokiej inflacji i rosnących kosztach budowy, a co za tym idzie cen mieszkań, nie jest racjonalnym wyborem. Rata kredytu nadal jest jednak niższa niż cena najmu.

Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper S.A.

Spodziewane decyzje RPP wpływają na koszt kredytowania nieruchomości, a co za tym idzie – na budżety i decyzje zakupowe naszych klientów. Nie obserwujemy jednak rozwiązań umów rezerwacyjnych z tego powodu. Polityka kredytowa banków jest od wielu lat skierowana na zabezpieczenie zdolności kredytowej klientów, również w sytuacji wzrostu stóp procentowych. Zauważamy, że w obliczu rosnących kosztów finansowania, klienci potrzebują dodatkowego czasu na refleksję w kontekście lepszego dopasowania rat do budżetów domowych. Kupujący chcą przemyśleć decyzje dotyczące np. weryfikacji oczekiwanej powierzchni nabywanego lokum albo zaangażowania dodatkowego wkładu własnego zmniejszającego wskaźnik LTV, a tym samym ratę kredytu mieszkaniowego.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Wzrost kosztów kredytów oraz ograniczenie zdolności kredytowej ma znaczenie dla potencjalnych nabywców jednak ze względu na wysokie tempo rozwoju wielu nabywców ma możliwość dokonywania zakupów za środki własne lub ich większą część.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Obecna sytuacja rynkowa spowodowała, że pojawiły się nieliczne rezygnacje z zakupów, jednak dokonali ich głównie klienci, którzy byli na granicy zdolności kredytowej. Pomimo zmian na rynku skala rezygnacji jest niska i w dalszym ciągu odnotowujemy duże zainteresowanie naszą ofertą mieszkaniową. Dla znacznej części klientów nieruchomości nadal stanowią jedną z najbezpieczniejszych i najbardziej atrakcyjnych form lokaty kapitału.
Zauważalne są jednak nieco obniżone nastroje zakupowe wśród klientów inwestycyjnych, prowadzących własną działalność gospodarczą, którzy mają wątpliwości co do swoich interesów na tle zmian wynikających m.in. z wprowadzenia tzw. Polskiego Ładu. Skutkuje to wydłużeniem procesu decyzyjnego.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.

Obserwujemy wpływ podwyżek stóp procentowych na sprzedaż. Klienci mają niższą zdolność kredytową. Widoczna jest niepewność i większa ostrożność związana zarówno z podwyżkami stóp i zapowiedziami kolejnych wzrostów, a także wprowadzeniem przepisów Polskiego Ładu. Osoby poszukujące nieruchomości czekają z decyzjami, by zorientować się w nowej sytuacji. Widzimy, że tempo sprzedaży zwolniło, co wiąże się z powyższymi czynnikami, jak i obecną sytuacją polityczno-gospodarczą w Polsce i na świecie. Aktualnie nie notujemy rozwiązań umów przedwstępnych czy deweloperskich. Klienci raczej wydłużają w czasie proces zakupu niż zupełnie z niego rezygnują.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Trudno na ten moment mówić o tych zmianach na rynku, a także o tegorocznej sprzedaży, bo za nami dopiero pierwsze miesiące tego roku. Z pewnością bardziej miarodajny będzie pierwszy kwartał i kolejne kwartały. Natomiast obserwujemy, że szczególnie klienci kredytowi ostrożniej podchodzą do zakupów, gdyż muszą dokładnie zweryfikować swoją zdolność. Natomiast takiego problemu nie mają klienci gotówkowi, których nie brakuje na rynku. Mamy aktualnie ofertę mieszkań w Warszawie dopasowaną do różnych grup klientów, więc z optymizmem patrzymy w przyszłość.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg

Sądzimy, że w perspektywie roku podwyżka stóp procentowych nie wpłynie znacząco na popyt na mieszkania. W Polsce nadal brakuje kilku milionów mieszkań, a pandemia jeszcze wzmocniła potrzeby pod względem komfortowego miejsca zamieszkania, także w kontekście pracy zdalnej. Dlatego wygląda na to, że rynek nieruchomości mieszkaniowych uzyskał bardzo mocny impuls, który będzie trwalszy i bardziej długoterminowy niż inne efekty pandemii. Obecnie popyt jest nadal spory i nie widzimy, aby klienci rezygnowali z zakupu mieszkań.

Marcin Michalec, CEO Okam

Trudno jeszcze, po zaledwie miesiącu czy dwóch 2022 roku, ocenić wpływ tych zmian na kształt sytuacji na rynku mieszkaniowym. Co do zasady początek roku to zwykle wolniejsze tempo sprzedaży lokali związane m.in. z okresami urlopowymi. Obserwujemy raczej sporadyczne rezygnacje z zarezerwowanych mieszkań z uwagi odmowę przyznania kredytu hipotecznego. Zdarza się też, że w związku z otrzymaniem niższej kwoty kredytu niż wnioskowana konsumenci decydują się na lokale o mniejszej powierzchni. Większość tych osób, które podejmują decyzję o zakupie własnego M, przy trudnościach kredytowych, poszukuje jednak innych źródeł finansowania, na przykład zapożycza się u rodziny czy znajomych.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Relacji z Klientem w Aria Development

Obserwujemy spowolnienie sprzedaży. Wzrosły koszty kredytu oraz spadła zdolność kredytowa nabywców i sprzedaż nie jest już na tak wysokim poziomie, jak kilka miesięcy temu. Jesteśmy na etapie przygotowywania nowych projektów, których sprzedaż jeszcze nie ruszyła. Klienci nie rezygnują z zakupu zarezerwowanych mieszkań.

Boaz Haim, prezes Ronson Development

2021 rok był dla nas kolejnym udanym pod względem sprzedaży i przekazań lokali. Sprzedaliśmy solidną liczbę prawie 900 lokali, co było zgodne z naszymi założeniami budżetowymi i bliskie rekordowej liczbie odnotowanej w 2020 roku. Naszym celem na 2021 rok nie było pobicie kolejnego rekordu, a dostosowanie tempa sprzedaży do zmieniających się warunków rynkowych. Obecnie obserwujemy niższą decyzyjność klientów, ale zainteresowanie naszą ofertą nadal utrzymuje się na stabilnym poziomie.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

Przed końcem roku 2021 sprzedaliśmy wszystkie mieszkania w inwestycji w Gdańsku. Aktualnie jesteśmy na etapie planowania i projektowania kolejnych inwestycji mieszkaniowych.

Źródło: dompress.pl 

Rynek mieszkaniowy w Polsce już zareagował na wojnę na Ukrainie – ceny mieszkań na wynajem pójdą w górę

Lviv,,Ukraine,-,February,26,,2022.,People,In,Railway,Station
Rynek mieszkaniowy w Polsce już zareagował na wojnę na Ukrainie . Minęły już dwa tygodnie od momentu agresji zbrojnej Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, a już znalazło to odbicie na sytuacji rynku nieruchomości, który jest jak papierek lakmusowy tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Bardzo duża część mieszkań w tym czasie zniknęła z rynku najmu, sprzedaż nieco wyhamowała, a budownictwo musi się zmierzyć z gwałtownym odpływem pracowników z Ukrainy, kryzysem walutowo – surowcowym i kolejną podwyżką stóp procentowych, co oczywiście bezpośrednio wpłynie na podwyższenie cen nieruchomości. Jak poradzi sobie rynek nieruchomości w tym trudnym czasie prognozuje Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich.

Spis treści:
Potrzebne mieszkania na już
Rosną koszty budowy, będą rosnąć ceny mieszkań

Do Polski na ten moment przybyło 1 mln 330 tys. uchodźców z Ukrainy, a będzie ich więcej. Każdy z nich potrzebuje dachu nad głową. Polacy otworzyli swoje serca, ale możliwości gdzieś się kończą, dlatego popyt na mieszkania za kilka miesięcy będzie bardzo duży, a nieco wcześniej do góry pójdą stawki najmu – zauważa Katarzyna Tworska
Potrzebne mieszkania na już

Ciężko oszacować ilu przekraczających naszą granicę uchodźców, traktuje Polskę, jako przystanek, a ilu chce zostać na dłużej i pracować. Trudno się spodziewać, że będzie ich stać na zakup mieszkania, nawet, jeśli zaczną zarabiać w Polsce, to zebranie wkładu własnego i osiągnięcie i tak już wysokiej zdolności kredytowej może okazać się niezwykle trudne. Dlatego wiadomo już teraz, że to rynek wtórny przez jakiś czas będzie miał duże znaczenie, a z rynku pierwotnego będą znikać gotowe mieszkania, na które zakup zdecydują się inwestorzy i firmy zajmujące się wynajmem.

– Ceny mieszkań  zarówno nowych jak i używanych, utrzymają dotychczasową tendencję wzrostową. W tej chwili potrzebne są mieszkania „od zaraz”. Te na rynku wtórnym, szybko się skończą, dlatego większe znaczenie przez najbliższy czas będą mieć Fundusze PRS, kupujące mieszkania od dewelopera na tzw. najem instytucjonalny. W pierwszej kolejności zakup dotyczyć będzie mieszkań już gotowych, a w przyszłości inwestycji, które dopiero się budują. Dla uchodźców taka forma wynajmu będzie o tyle bezpieczniejsza, że prywatny właściciel może nagle zmienić zdanie i wypowiedzieć umowę z dnia na dzień, a fundusz już nie, ale to również powoduję podnoszenie stawek i dyktowanie cen na rynku. – podkreśla Katarzyna Tworska
Rosną koszty budowy, będą rosnąć ceny mieszkań

Ze względu na sankcje nałożone na Rosję, tamtejszy bank centralny na koniec lutego podwyższył główną stopę procentową z 9,5 do 20 proc. miało to na celu ochronienie rubla. Również nasz bank centralny z tych samych powodów zdecydował się na podwyżkę o 0,75 punktów bazowych z poziomu 2,75 do 3,50 proc., która dziś wchodzi w życie. Sytuacja na Ukrainie ma bezpośrednie przełożenie na ceny materiałów budowlanych i surowców w Polsce. Brak pracowników zza wschodniej granicy, także mocno podniesie koszty budowy nowych inwestycji. Żeby je wyrównać deweloperzy będą zmuszeni podnosić ceny za swoje nieruchomości.

Ciężko na ten moment oszacować jak dużych podwyżek można się spodziewać, ponieważ sytuacja jest dynamiczna. Niewątpliwie deweloperzy nie mają miejsca na obniżkę cen ze względu na rosnące koszty. Kurs złotego i rosnące stopy procentowe wpływają bezpośrednio na zdolności kredytowe kupujących i na spłatę comiesięcznych rat tych już zaciągniętych. Natomiast jak zachowa się rynek będzie można powiedzieć za kilka miesięcy, teraz za wcześnie na jakieś konkretne diagnozy. Nawet, jeśli w ciągu ostatnich dwóch tygodni spadła liczba wnioskujących o kredyty mieszkaniowe, nie oznacza to już tendencji spadkowej na przyszłość. Ludzie reagują emocjonalnie, co zrozumiałe, jednak wszyscy mamy świadomość, że każdy potrzebuje do swojej egzystencji dachu nad głową i zakup nieruchomości jest wciąż najlepszą ochroną kapitału – ocenia Katarzyna Tworska
Źródło: REDNET 24.

Podsumowanie sytuacji na wrocławskim rynku mieszkaniowym w 2021 roku

joks

W 2021 roku nabywców znalazło ponad 11500 lokali mieszkalnych w Polsce.

Podsumowanie obejmuje zarówno mieszkania z rynku pierwotnego jak i wtórnego. To wyraźny wzrost wartości transakcji. W 2020 roku na zakup mieszkania we Wrocławiu nabywcy wydali w sumie 4 mld 800 mln zł.
Raport z rynku mieszkań za 2021 rok został sporządzony na podstawie danych transakcyjnych WGN Nieruchomości oraz NBP ( z dnia 24.02.2022).

 

Czytaj więcej: TUTAJ.

Preferencje zakupowe w sektorze mieszkaniowym – jakie M. najszybciej schodzą z rynku?

Łozowicka.M
Preferencje zakupowe w sektorze mieszkaniowym na przestrzeni lat ulegają modyfikacjom. Jakie mieszkania schodzą z rynku w najszybszym tempie? W tym zakresie zmieniło się niewiele. W dalszym ciągu dużym zainteresowaniem cieszą się kawalerki i mieszkania dwupokojowe. Coraz częściej jednak kupujący przyglądają się innym ofertom na rynku.

Spis treści:
Kawalerki pod inwestycje? Większe mieszkania też wchodzą do gry
Lokale mieszkalne dla osób prywatnych
Co jest ważne przy wyborze M.?
Który rynek jest bardziej atrakcyjny?
Mieszkania na sprzedaż z rynku wtórnego
Mieszkania na sprzedaż z rynku pierwotnego

Sektor mieszkaniowy notuje obecnie duże zainteresowanie ze strony kupujących. Jedni kupują mieszkania z myślą o własnym użytku, innym zależy na zrobieniu z nich źródła dochodu poprzez wynajem osobom prywatnym lub firmom. Rynek wtórny oraz rynek pierwotny stale konkurują ze sobą, przyciągając do siebie kupujących. Zarówno mieszkania nowe, jak i te używane, mają swoje zalety i wady.

Kawalerki pod inwestycje? Większe mieszkania też wchodzą do gry

Kompaktowe mieszkania jakimi są kawalerki zawsze sprzedają się w szybkim tempie. Niemniej coraz częściej inwestorzy – zamiast kupić jednopokojowe mieszkanie, decydują się na zakup nieco większego, dwupokojowego lokum. Jest to korzystniejsza lokata kapitału, ponieważ w sytuacji, gdy mieszkanie na zostać przeznaczone na wynajem, jego właściciel może znaleźć najemców osobo, na dwa pokoje. Oznacza to dla niego potencjalnie wyższe zyski.

Lokale mieszkalne dla osób prywatnych

Osoby, które planują zakup mieszkania na własne cele, mają bardzo różne preferencje zakupowe. Standardowo najszybciej z rynku znikają mieszkania na sprzedaż o powierzchni około 50 metrów kwadratowych. Są to zazwyczaj mieszkania dwupokojowe. Dla kupujących taki metraż jest zadowalający, a cena nieruchomości atrakcyjna. Wzrasta jednak zainteresowanie większymi lokalami mieszkalnymi. Coraz częściej z rynku znikają mieszkania trzy- a nawet czteropokojowe. Tego rodzaju lokale mieszkalne oferują metraż około 60 – 70 metrów kwadratowych. Rosnącą popularnością wśród kupujących cieszą się też bardziej prestiżowe inwestycje, w ramach których można nabyć około stumetrowe apartamenty. Często tak duże mieszkania zlokalizowane są na najwyższych piętrach i przynależą do nich przestronne tarasy, dające możliwość podziwiania panoramy miasta.

Co jest ważne przy wyborze M.?

Kupujący, poza metrażem i ceną nieruchomości, zwracają uwagę na kilka innych aspektów. Ważny jest także rozkład pomieszczeń w mieszkaniu oraz możliwość ewentualnej zmiany układu pomieszczeń. Ważne jest także to, czy do mieszkania przynależy balkon lub taras. W Przypadku mieszkań zlokalizowanych na parterze, dużą zaletą jest przynależność własnego kawałka ogródka.
Kupujący pod uwagę biorą także lokalizację osiedla oraz dostęp do przystanków komunikacji miejskiej.
Pozostając przy wnętrzu mieszkania oraz budynku, w którym się znajduje, to kupujący coraz większą uwagę przywiązują do jakości materiałów budowlanych, z których wybudowano budynek. Uwagę zwracają również na wykończenie mieszkania.
Bardzo istotne jest zapewnienie przez dewelopera odpowiedniej liczby miejsc do parkowania dla mieszkańców. Dodatkową zaletą jest podziemny parking, w którym osoby kupujące mieszkanie, mogą nabyć także miejsce parkingowe.

Który rynek jest bardziej atrakcyjny?

Osoby decydujące się na zakup mieszkania muszą zdecydować, czy wolą mieszkanie z rynku pierwotnego, czy może mieszkanie z rynku wtórnego. Często kupujący nie wykluczają żadnej z opcji i nawet jeśli na przykład woleliby mieszkanie nowe, to przyglądają się także bieżącej ofercie mieszkań używanych.
Okazuje się bowiem, że rynek wtórny dalej stanowi silną konkurencję dla nowych inwestycji. Wiele zalet, jakimi może poszczycić się starsze budownictwo, w dalszym ciągu przyciąga chętnych na zakup mieszkania z drugiej ręki.

Mieszkania na sprzedaż z rynku wtórnego

Popularność mieszkań z drugiej ręki w dalszym ciągu się utrzymuje. Pomimo tego, że na rynku stale przybywa nowych inwestycji, Polacy w dalszych ciągu chętnie kupują starsze mieszkania. Wabikiem są dla nich zalety, jakie wiążą się z zakupem mieszkania z rynku wtórnego.
Do największej zalety lokali używanych należy niejednokrotnie bardzo dobra lokalizacja osiedla, zapewniająca szybki dostęp do komunikacji miejskiej. Starsze osiedla mogą się też poszczycić lepszą infrastrukturą otoczenia, ponieważ dawniej przykładano większą uwagę do zapewnienia mieszkańcom łatwego dostępu do sklepów i usług. Mieszkańcy starszych osiedli mają często bardzo dobry oraz szybki dostęp do parków, szkół, przedszkoli, sklepów handlowych oraz usługowych, kościołów itp.
Następnym plusem mieszkań używanym jest ich wykończenie. Kupujący decydując się na zakup lokalu mieszkalnego z drugiej ręki, często mogą trafić na stylowo urządzone mieszkanie, które wymaga tylko drobnych przeróbek czy niewielkiego remontu. W takich przepadkach zakup gotowego, wykończonego mieszkania zaoszczędza nie tylko pieniądze, które normalnie kupujący musiałby wydać na urządzenie wnętrza, ale także czas, który w obecnych czasach chyba dla każdego jest bardzo cenny.
Oczywiście mieszkania z rynku wtórnego nie są wolne od wad. Kupujący muszą pamiętać, że jest to starsze budownictwo, zatem przy zakupie lokali używanych należy się liczyć z usterkami technicznymi lub koniecznością wykonania napraw. Dodatkowo kiedyś nie zwracano aż takiej uwagi na ilość miejsc parkingowych na terenie osiedla, co w obecnych czasach stanowi duży problem. Zwłaszcza w centrum jest to obecnie ogromny mankament, ponieważ starsze osiedla nie mogą poszczycić się podziemnymi parkingami. Kupujący ryzykują więc codziennymi poszukiwaniami miejsca do zaparkowania pojazdu.

Mieszkania na sprzedaż z rynku pierwotnego

Nowe mieszkania także mają swoje zalety. Pierwszą z nich jest ich stan techniczny. Są to nowe mieszkania, wolne od usterek, zatem kupujący nie będą narażeni na remonty i naprawy.
W przypadku nowych inwestycji plusem jest też fakt, że na ich terenie powstają często podziemne parkingi lub deweloper zapewnia dużą liczbę miejsc naziemnych do parkowania.
Do minusów można zaliczyć gorszą lokalizację, bardziej skrajną. Niemniej jest to kwestia indywidualna, ponieważ wielu kupującym, zwłaszcza rodzinom z dziećmi, zależy na bliskości terenów zielonych, z dala od codziennego zgiełku i ruchliwych ulic. Ponadto decydując się na zakup mieszkania z rynku pierwotnego kupujący muszą liczyć się z tym, że będą musieli wykończyć je od zera, co wiąże się z dodatkowym, dużym kosztem.

Zarówno mieszkania z rynku pierwotnego jak i lokale mieszkalne z rynku wtórnego mają swoje zalety i wady. Na rynku dostępnych jest dużo nowych inwestycji, do sprzedaży stale oddawane są też starsze mieszkania. Wybór odpowiedniego lokalu mieszkalnego zależy od indywidualnych preferencji każdego kupującego. Dla jednych będzie liczyła się lokalizacja w ścisłym centrum, podczas gdy inni postawią na ciszę, spokój i bliskość terenów zielonych. Niezależnie od tego, czy kupujący zdecydują się na zakup mieszkania z rynku pierwotnego czy z rynku wtórnego, dość stałym kryterium, jakim kierują się przy wyborze, jest cena za metr kwadratowy lokalu mieszkalnego, jego metraż oraz ilość pokoi. Na tych kryteriach kupujący opierają swoje poszukiwania, chociaż czasami, gdy trafią na atrakcyjną z ich punktu widzenia ofertę, są w stanie te kryteria wyboru zmodyfikować.

Magdalena Łozowicka
Redaktor Naczelna
Komercja24.pl

Najem droższy niż przed pandemią: czy czekają nas kolejne podwyżki?

fabian-blank-78637-unsplash
Jak pokazują dane Expandera i Rentier.io, ubiegły rok przyniósł wzrosty cen najmu mieszkań aż w 13 największych miastach. Spadki natomiast można było zauważyć tylko w dwóch analizowanych lokalizacjach. Oznacza to, że osoby chcące wynająć mieszkanie już pod koniec 2021 r., musiały zapłacić tyle co przed pandemią, a w niektórych przypadkach nawet o ok. 10% więcej w porównaniu z lutym 2020 r[1]. Jednak na tym najprawdopodobniej nie koniec… bardzo możliwe, że przyszłych najemców czekają kolejne podwyżki, spowodowane m.in. stopniowym wyhamowaniem rozprzestrzeniania się pandemii („wyleczeniem się” rodzimej gospodarki) czy Polskim Ładem zmieniającym model opodatkowania najmu prywatnego. I gdy wynajmujący oczekują zysku, osoby najmujące lokale coraz częściej zastanawiają się, czy kupno mieszkania w dłuższej perspektywie czasu nie byłoby korzystniejszą opcją. Z drugiej strony, kolejne podwyżki stóp procentowych mogą odwodzić od decyzji dotyczącej zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego (w tym osoby kupujące nieruchomości w celach inwestycyjnych i finansujące je z pomocą banku). Więcej o sytuacji na rynku najmu mieszkań w pierwszych tygodniach 2022 r., mówią eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).   

Spis treści:
Rata kredytu czy najem – co jest tańsze?
Mieszkania na wynajem jeszcze droższe?
Namieszać może również Polski Ład…
Zakup mieszkania na wynajem to wciąż najlepsza inwestycja

W pierwszych tygodniach po wybuchu pandemii osoby zainteresowane najmem mieszkania znajdowały się w bardzo komfortowej sytuacji: nie tylko ze względu na większy wybór lokali, ale również na ich cenę. W podsumowaniu Expandera i Rentier.io za 2020 r. można przeczytać, że średnio w 15 badanych miastach, koszty najmu spadły o 3% r/r., ale były też miejsca, gdzie obniżka wynosiła aż 10% (m.in. była to Warszawa)[2]. Było to spowodowane np. powrotem studentów do rodzinnych miejscowości, a także przejściem na zdalny tryb pracy w wielu firmach. Jednak wraz z coraz to większą liczbą zaszczepionych osób, w konsekwencji stopniowym powrotem do „normalności”, stawki wynajmu lokali zaczęły wracać do tych sprzed pandemii. W 2021 r. wzrosły one średnio o ok. 5%, czyli obecnie są na podobnym poziomie, co w lutym 2020 r[3]. – Wyjątkiem jest Warszawa i Kraków, tam wciąż za wynajem mieszkania zapłacimy mniej niż przed pandemią. Rynek najmu w tych ośrodkach został najbardziej dotknęły negatywnymi skutki koronawirusa, dlatego powrót do normalnego stanu potrwa dłużej niż w innych miejscachOdwrotną sytuację możemy natomiast zauważyć w przypadku Gdyni, Łodzi i Szczecina, gdzie za wynajem mieszkania trzeba zapłacić nawet 10% więcej niż przed wybuchem pandemii – mówi Jarosław Sadowski, ekspert ZFPF, Expander Advisors.

W obliczu takiej sytuacji część z nas może zastanawiać się, czy lepszą opcją nie byłoby kupno mieszkania, nawet, gdybyśmy musieli je finansować z pomocą kredytu hipotecznego.

 

Rata kredytu czy najem – co jest tańsze?

Jeszcze niecały rok temu zaciągnięcie kredytu hipotecznego było niezwykle korzystne. Po kilkukrotnych obniżkach stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej raty kredytów znacznie zmalały, zachęcając tym samym kolejne osoby do sięgania po to finansowanie. Jednak RPP od października 2021 r. systematycznie podnosi stopy procentowe. Obecnie stopa referencyjna, czyli ta mająca największy wpływ na wysokość raty kredytu mieszkaniowego, wynosi 2,25%, czyli najwięcej od 2014 r. Oznacza to, że przeciętny posiadacz kredytu mieszkaniowego w złotówkach, może mieć już ratę o 1/3 wyższą niż we wrześniu ubiegłego roku[4].

 Rata kredytu hipotecznego w 14 na 16 analizowanych miast przez Expandera i Rentier.io jest wyższa niż stawki najmu. Dla przykładu, chcąc wynająć mieszkanie o pow. 40 m2 w Krakowie, zapłacimy średnio 1714 zł (bez opłat administracyjnych i licznikowych), natomiast rata kredytu na zakup takiego mieszkania, przy założeniu 10% wkładu własnego, wyniesie nas 2 327 zł, czyli ponad 600 zł więcej. Z drugiej strony, w 5 z tych miast różnice nie są aż tak duże i wynoszą nie więcej niż 150 zł, a dodatkowo w Łodzi i Częstochowie najem jest droższy od miesięcznej raty zobowiązania wobec banku[5]. To właśnie w tych dwóch miastach najbardziej skorzystamy na kupnie własnego „M” – wyjaśnia Jarosław Sadowski, ekspert ZFPF, Expander Advisors.

Wynajęcie mieszkania to często jedyna opcja m.in. dla młodych osób, które chcą zamieszkać „na własnym”, a przez krótką obecność na rynku pracy nie zdążyły odłożyć wystarczającej sumy pieniędzy stanowiącej wkład własny lub w ogóle jeszcze nie prezentują odpowiedniej zdolności czy historii kredytowej. Jeśli jednak osoba w wieku 20+ posiada wystarczającą ilość pieniędzy, dobrze byłoby, aby już teraz pomyślała o kupnie własnego mieszkania: – Posiadanie własnego mieszkania daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Nawet jeśli finansujemy je z pomocą banku, to wiemy, że po 20/30 latach nieruchomość będzie w pełni nasza, bo każda zapłacona rata przybliża kredytobiorcę do realizacji celu. Jeśli natomiast zdecydujemy się pozostać przy wynajmowaniu mieszkania, musimy mieć świadomość, że spłacamy czyiś kredyt zamiast swojego, czyli poniekąd „stoimy w miejscu” – mówi Agnieszka Łuczak, ekspert ZFPF, Lendi.

Eksperci ZFPF szacują, że w kolejnych miesiącach stopy procentowe będą stopniowo rosnąć do pewnego momentu, jednak nie powinno być już gwałtownych podwyżek. Oprócz idących w górę rat kredytów hipotecznych, najprawdopodobniej wzrosną też ceny najmu mieszkań.

 

Mieszkania na wynajem jeszcze droższe?

Pandemia wciąż odgrywa znaczącą rolę w kształtowaniu się popytu dotyczącego mieszkań na wynajem, a to właśnie od liczby chętnych na takie lokale w dużej mierze zależą ceny. Obostrzenia wprowadzone w pierwszym roku trwania pandemii sprawiły, że z rynku odeszła jedna z ważniejszych grup „klientów” zainteresowanych takimi nieruchomościami. Mowa oczywiście o studentach. To spowodowało, że wynajmujący decydowali się na duże obniżki cen, bo „lepiej nie zarobić nic, niż dopłacić do interesu”. W obecnym roku akademickim na wielu uczelniach początkowo obecny był stacjonarny tryb nauki, co spowodowało powrót żaków do ośrodków akademickich. Aktualnie sytuacja wygląda różnie – wiele uczelni na koniec ubiegłego roku ponownie przeszła na tryb nauki zdalnej, jednak cześć z nich z początkiem 2022 r. już powróciła do zajęć stacjonarnych, choć w niektórych placówkach nadal czeka się z podjęciem decyzji. Jak mówi Jarosław Sadowski, ekspert ZFPF, Expander Advisors, dalsze, ewentualne wzrosty będą uzależnione od tego jak szybko poradzimy sobie z wciąż trwającą pandemią.

Kolejną grupą kształtującą popyt są pracownicy z zagranicy (szczególnie ci z Ukrainy i Białorusi), których w ostatnim czasie przybywa do Polski coraz więcej. Napływ imigrantów do naszego kraju wpływa bezpośrednio na większe zainteresowanie wynajmem mieszkań, czyli ich ceny.

Co istotne, podwyżki na rynku najmu nie zawsze będą związane tylko z lepszym radzeniem sobie z pandemią i zwiększającym się popytem. Należy pamiętać, że obecnie wzrastają ceny praktycznie wszystkich dóbr i usług, w tym koszty utrzymania nieruchomości. Odpowiada za to wysoka inflacja, która w grudniu wyniosła 8,6%. Opłaty za energię elektryczną, wodę czy śmieci… to tylko kilka przykładów podwyżek, których uiszczenie zostanie najprawdopodobniej przerzucone na najemcę.

 

Namieszać może również Polski Ład…

Pozostaje jeszcze jeden aspekt przemawiający za podwyżkami cen wynajmu nieruchomości. Chodzi o zmiany w podatkach. Polski Ład oznacza m.in. wprowadzenie obowiązkowego podatku ryczałtowego również dla prywatnych najemców. Dobra wiadomość jest taka, że ten aspekt jednak nie powinien zarzutować na wzrosty cen jeszcze przez kilkanaście miesięcy, przynajmniej dla części najemców.

 Do końca 2021 r. wynajmujący mógł się rozliczyć się z Urzędem Skarbowym za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych lub według skali podatkowej. Pierwsza opcja zakłada opodatkowanie wszystkich przychodów, natomiast zgodnie z drugą wynajmujący mógł odliczyć poniesione koszty, np. na remont mieszkania, od uzyskanych przychodów i w efekcie opodatkować tylko rzeczywisty dochód. Rozliczenie za pomocą skali podatkowej było może i wprawdzie bardziej czasochłonne, ale pozwalało na większy zysk. Na mocy przepisu przejściowego z opodatkowania na ogólnych zasadach można jeszcze korzystać do końca 2022 r. – dotyczy to jednak tylko tych osób, które rozliczały się w ten sposób już w 2021 r. Stracą na tym głównie osoby posiadające kilka mieszkań na wynajem, gdyż ich koszty uzyskania przychodu są duże w wyniku np. częstych remontów – wyjaśnia Agnieszka Łuczak, ekspert ZFPF, Lendi.

 

Zakup mieszkania na wynajem to wciąż najlepsza inwestycja

W poprzednim roku w wyniku znaczących obniżek stóp procentowych, a w konsekwencji znikomej opłacalności trzymania pieniędzy na lokatach, coraz więcej osób podjęło decyzję o ulokowaniu posiadanego kapitału właśnie w nieruchomościach. – Osoby decydujące się na taki krok nie tylko mogły liczyć na zysk z wynajmu mieszkań, ale także chroniły w ten sposób swoje pieniądze przed negatywnym wpływem inflacji. Lokaty bankowe z małym oprocentowaniem nie były w stanie tego zapewnić. Obecnie oprocentowanie lokat stopniowo wzrasta, w znacznej ilości placówek osiąga 1,20-1,30% (po uwzględnieniu podatku) ale to wciąż zdecydowanie mniej niż opłacalność inwestycji w mieszkanie. Pamiętajmy też, że inflacja cały czas rośnie, więc nieruchomości nadal są najlepszą inwestycją kapitału. Rosnące ceny wynajmu również w jakimś stopniu pokryją wzrost rat związanych z podwyżką stóp procentowych – mówi Agnieszka Łuczak, ekspert ZFPF, Lendi.

Przeciętna rentowność netto dla kupowanego pod koniec grudnia średniej wielkości mieszkania, wynajmowanego przez cały rok, a także przy uwzględnieniu wszystkich koniecznych opłat i drobniejszych wydatków związanych z odświeżeniem lokalu, wynosiła 4%[6]. Trzeba mieć jednak na uwadze, że tylko przy jednym miesiącu pustostanu przeciętna stopa zwrotu z wynajmu dla tego samego mieszkania wyniesie aż 0,5pp. mniej, czyli 3,5% netto[7].

 

 

 

[1] Raport Expandera i Rentier.io – Najem mieszkań, grudzień 2021.

[2] Raport Expandera i Rentier.io – Najem mieszkań, IV kw. 2020.

[3] Raport Expandera i Rentier.io – Najem mieszkań, grudzień 2021.

[4] Analiza HRE Investments, Na horyzoncie widać już kres podwyżek rat kredytowych, 19.01.2022.

[5] Analizy własne Expandera.

[6] Chodzi o koszty takie jak: prowizja pośrednika (3%), PCC (2%), taksa notarialna i wypisy, odświeżenie po zakupie, meble, cykliczne nakłady na odświeżenie i drobne naprawy, ubezpieczenie nieruchomości, podatek ryczałtowy (8,5%) oraz zarządzanie najmem (10% od przychodu). Źródło: Raport Expandera i Rentier.io – Najem mieszkań, grudzień 2021.

[7] Tamże.

 

Źródło: Związek Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).

Jakie trendy będą dominować na rynku mieszkaniowym w 2022 roku?

Nowe Miasto Rozanka_Atal

Jakie trendy, które mogliśmy obserwować w 2021 roku znajdą swoją kontynuację i będą kształtować rynek nowych mieszkań w tym roku? Z jakimi wyzwaniami będą musieli mierzyć się deweloperzy? Jakie zagrożenia, które mogłyby spowodować załamanie koniunktury, dostrzegają firmy? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.
Mimo niedawnych podwyżek stóp procentowych przewidujemy, że w 2022 roku popyt na mieszkania będzie utrzymywał się na dobrym poziomie. Przy inflacji sięgającej blisko 8 procent realna stopa procentowa pozostaje głęboko ujemna. W związku z tym Polacy, aby ochronić swoje oszczędności przed utratą wartości, nadal będą lokować je w nieruchomości. Jak pokazuje historia, aktywa te skutecznie zabezpieczają wartość kapitału przed inflacją, są mniej podatne na wahania rynkowe i dają możliwość pasywnych dochodów z najmu. W naszej opinii, ze względu na rynkową nierównowagę, czyli przewagę popytu nad podażą, wzrosty cen będą miały swoją kontynuację w roku 2022. Obecna oferta deweloperska w większości dużych miast kształtuje się na rekordowo niskich poziomach, które ostatnio mogliśmy obserwować w 2010 roku. Spodziewamy się zwiększenia oferty w pierwszym półroczu tego roku w związku z wejściem w życie nowej ustawy deweloperskiej, co przy jednoczesnym nieco niższym popycie powinno nieco zrównoważyć rynek. Wyzwaniem pozostanie jednak dostępność atrakcyjnych działek pod nowe inwestycje oraz rosnące koszty wykonawstwa.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska
Sytuację na rynku i warunki realizacji inwestycji deweloperskich kształtuje dziś kilka czynników. Przede wszystkim, w szybkim tempie rosną koszty budowy. Wynika to z faktu, że drożeją materiały budowlane i stale zwiększają się koszty pracy. Te zjawiska obserwowaliśmy już od pewnego czasu, ale teraz wzmacnia je jeszcze znaczna presja inflacyjna.
Równocześnie spada też dostępność gruntów budowlanych, a więc rośnie ich cena, co oczywiście musi przekładać się na koszt budowy mieszkań. A przecież deficyt gruntów dotyczy zwłaszcza tych miast, które znajdują się na czele zestawień pod względem ceny za metr kwadratowy mieszkania. W tej chwili nie widać szans na względnie szybkie odwrócenie tego niekorzystnego trendu. Wszystko wskazuje więc na to, że ceny mieszkań będą nadal rosły.
Czy widzimy czynniki mogące prowadzić do załamania lub zachwiania koniunktury? O tym decyduje popyt, a ten nie słabnie. Przeciwnie, po ostrożnym 2020 roku na rynek wrócił optymizm. Przy czym, analiza danych wskazuje na to, że nie mamy do czynienia z tzw. bańką na rynku nieruchomości. Wzrost cen jest uzasadniony względami obiektywnymi i makroekonomicznymi. Z drugiej strony, nikt dzisiaj nie wie, jak te czynniki ukształtują się w najbliższych miesiącach.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.
Najważniejsze czynniki i trendy wpływające na rynek nieruchomości, które obserwowaliśmy w 2021 roku to wysoka inflacja i podniesienie stóp procentowych. Do tego dochodzą także ograniczenia związane z dostępnością gruntów. Są to trzy największe wyzwania dla branży, choć jesteśmy na wszystkie te trzy zagrożenia przygotowani. Wdrożyliśmy odpowiednią politykę zakupową i posiadamy długotrwałe relacje z dostawcami, dzięki czemu możemy pozyskać materiały na konkurencyjnych warunkach. Jesteśmy też spółką, która przez lata funkcjonowania, również w warunkach wysokich stóp procentowych, zdołała zbudować swoją markę i zyskać zaufanie klientów. Jesteśmy zatem gotowi, by odnaleźć się też w nowej, popandemicznej rzeczywistości, w której cena pieniądza rośnie. Posiadamy również bank ziemi, który zapewnia nam tereny pod inwestycje na kilka kolejnych lat. 2022 może być sporym wyzwaniem dla firm z branży nieruchomości, ale uważamy, że najlepsi gracze na rynku powinni sobie poradzić.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w firmie Constructa Plus
Najważniejszym trendem, który obserwowaliśmy w 2021 był powrót do miasta. Wielokrotnie słyszeliśmy od klientów, że po kilkunastu latach od przeprowadzki na wymarzone wówczas przedmieścia lub nawet dalej, teraz odczuwają uciążliwości związane z codzienną logistyką rodzinną. Doskwiera im strata czasu, który muszą poświęcać na dojazdy do szkół i miejsc pracy. Po chwili oddechu, jaki paradoksalnie dał im lockdown, teraz mają jeszcze pewność, że właściwym wyborem jest miasto.

Bardzo wzrosła świadomość ekologiczna naszych klientów w ostatnich kilkunastu miesiącach. Będąc odpowiedzialnym inwestorem przyjmujemy tę obserwację z satysfakcją, gdyż sami projektujemy nasze budynki w taki sposób, aby ograniczać ich wpływ na środowisko, a przy tym nieustannie edukujemy klientów o zgubnym wpływie rozlewających się miast. Widzimy coraz większe przełożenie tych starań na zachowania klientów, czego widocznym odzwierciedleniem jest zwiększony popyt na mieszkania czteropokojowe w lokalizacjach blisko centrów miast i świadoma rezygnacja wielu osób z prywatnego samochodu na rzecz transportu publicznego i pojazdów współdzielonych. Sądzimy, że ten trend jeszcze bardziej się umocni w roku 2022.
Zagrożeniem dla koniunktury może rosnące koszty energii i paliw, co przekłada się na sytuację na rynku materiałów budowlanych, jeśli w dalszym ciągu utrzyma się ich ograniczona dostępność, niepewne terminy dostaw i rosnące koszty. Obserwując rynek widzimy jednak, że producenci szukają sposobów na odbudowę pozrywanych łańcuchów dostaw i mamy nadzieję, że pierwsze pozytywne efekty tych działań będą widoczne już w tym roku.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
W 2021 roku na rynku mieszkaniowym zyskał na znaczeniu segment domów jednorodzinnych i segment premium. Oba trendy będą miały swoją kontynuację w 2022 roku. Pandemia spowodowała, że w domu czujemy się bezpieczniej, mamy więcej przestrzeni, która pozwala na wydzielenie strefy do odpoczynku, jak też strefy do pracy w trybie home office, czy nauki oraz fragment własnej zieleni. W związku z tym, że dotykają nas obecnie wysokie podwyżki cen energii, będziemy także coraz bardziej zwracać uwagę na projekty, w których zastosowane są rozwiązania służące maksymalnemu ograniczeniu kosztów utrzymania poprzez oszczędność zużywanej energii.
Od marca 2020 roku obserwujemy duże zainteresowanie domami jednorodzinnymi, które stawiamy w Ożarowie Mazowieckim w Osiedlu Villa Campina. Klienci doceniają przede wszystkim to, że są one praktycznie pasywne energetycznie. Innym projektem, w którym wykorzystane będą proekologiczne i energooszczędne rozwiązania jest osiedle domów wielorodzinnych w technologii prefabrykacji, które zbudujemy w podkrakowskiej Zawadzie.
Nieruchomości premium to kolejny trend, który rozwinie się w najbliższych latach. Wpływ na to mają zmiany modelu życia, wzrost oczekiwań wobec standardów mieszkaniowych i dobre perspektywy na wzrost wartości. Nasze projekty o podwyższonym standardzie realizujemy obecnie w Gdańsku – Osiedle Horizon i Chorzowie – Osiedle Kościuszki, a wkrótce uruchomimy prestiżową inwestycję Nad Odrą w Szczecinie.

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor sprzedaży Ronson Development
Innowacje i ekologia, ustabilizowanie wzrostu cen mieszkań oraz sukcesywne umacnianie segmentu najmu instytucjonalnego – te trzy obszary będą bardzo ważne dla rynku mieszkaniowego w 2022 roku. Jednym z najsilniejszych trendów, który na dobre zagościł w branży deweloperskiej jest wprowadzanie do projektów szerokich pakietów rozwiązań ekologicznych. Zrównoważone budownictwo będzie zyskiwało na znaczeniu, a klienci, coraz bardziej świadomi postępujących zmian klimatu, chętniej sięgać będą po produkty wpisujące się w zielony trend. Także dlatego, że w dłuższej perspektywie będą one oznaczać dla nich realne oszczędności w zakresie eksploatacji nieruchomości.

Spodziewamy się także schłodzenia rynku i jego stabilizacji, szczególnie w przypadku cen mieszkań. Sądzę, że będą one rosły na poziomie 3-4 proc. w skali roku.
Coraz więcej klientów będzie się też skłaniać ku najmowi długoterminowemu, co jest odpowiedzią na pewną zmianę pokoleniową, ale jest też efektem czynników ekonomicznych. Ograniczające się możliwości pozyskania finansowania sprawiają, że coraz więcej klientów będzie skłaniać się ku najmowi instytucjonalnemu. Liczba lokali dedykowanych segmentowi PRS rośnie i ten trend w 2022 roku ulegnie wzmocnieniu.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Najważniejszym trendem, który zmieni obraz polskiego rynku były i będą hurtowe zakupy mieszkań przez fundusze inwestycyjne. To, jak również spodziewane, dalsze podwyżki stóp procentowych, a także obniżka zdolności kredytowej wielu osób, co nie pozwoli im na zakup większego mieszkania niż kawalerka, będą czynnikami, które w dużym stopniu ograniczą dostępność mieszkań dla Kowalskich. Nie wpłynie to jednak na obniżkę cen ze względu na istotne trudności po stronie podażowej i utrzymywanie się trendu zakupów inwestycyjnych.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development
Z pewnością wielu nabywców śledzi teraz informacje o stopach procentowych i niewątpliwie decyzje Rady Polityki Pieniężnej będą miały duży wpływ na kształtowanie się rynku w tym roku, szczególnie w segmencie tanich mieszkań. Trzeba jednak mieć świadomość, że w dalszym ciągu istnieje zjawisko deficytu mieszkaniowego i każdy ubytek popytu konsumenckiego jest natychmiast zastępowany nowym popytem inwestycyjnym. Zapotrzebowanie na mieszkania jest ogromne i osoby, które nie mogą sobie pozwolić na zakup, natychmiast trafiają na rynek najmu. Inwestorzy z kolei, w dalszym ciągu dysponują nadwyżkami finansowymi, więc nie spodziewamy się gwałtownego załamania obecnej koniunktury ze strony popytowej.

Jeśli chodzi o preferencje konsumentów, to miniony rok przyniósł dalsze umocnienie się postaw proekologicznych. Szczególnie w odniesieniu do transportu zrównoważonego. Obserwujemy to szczególnie w przypadku inwestycji FIQUS Marcelin, gdzie znacząca część klientów to osoby, które poszukiwały mieszkania z dobrym dostępem do transportu publicznego i infrastrukturą dla rowerów i hulajnóg, ponieważ podjęły decyzję o rezygnacji z samochodu. Lokalizacja jest obecnie jeszcze ważniejsza niż dotychczas a paradygmat 15-minutowego miasta wyznacza aktualny standard wyboru działki pod nowe inwestycje deweloperskie.

Marcin Michalec, CEO Okam
Jeśli chodzi o sektor nieruchomości mieszkaniowych, niektórzy eksperci wskazują, że utrzymujący się od pewnego czasu pobyt na nowe lokale powoli będzie wyhamowywał. Nie prognozujemy jednak spadku cen mieszkań na rynku pierwotnym z uwagi m.in. na prawdopodobny dalszy wzrost cen materiałów budowlanych czy możliwe wahania na rynku surowców i energii. Należy przy tym wziąć także pod uwagę rosnące koszty pracy podwykonawców oraz fakt, że w największych miastach dostępność gruntów pod nowe inwestycje jest mocno ograniczona, a ceny działek rosną. Przewidujemy zatem, że popyt przynajmniej przez jakiś czas będzie nadal choć w pewnym stopniu przewyższał podaż, zaś ceny mieszkań będą szły w górę, może natomiast nie tak szybkim tempie, jak w ostatnim okresie.

Zakładamy też, że nadal rozwijać się będzie trend konsumencki związany z potrzebą załatwienia w najbliższej okolicy najważniejszych spraw, jak zakupy czy odpoczynek, a tym samym chęć posiadania mieszkania, które takie potrzeby zaspokoi. Taką inwestycją będzie nasz kompleks mieszkaniowy Strefa PROGRESS, sąsiadujący z projektem Strefa Piotrkowska 217, które razem stanowić będą obiekt typu mixed-use łączący funkcje mieszkaniową, kulturową, rozrywkową i usługową.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home
Proponuję spojrzeć na rynek w szerszym kontekście i na początek wybiec nieco w przyszłość. Według najnowszych danych Eurostatu mieszkaniec Europy dysponuje średnio 40 mkw. powierzchni. Polak zaledwie 29 mkw. mieszkania, chociaż to i tak o 1/3 więcej niż w roku 2002. Duńczycy, którzy są liderami tego zestawienia, mają do dyspozycji 60 mkw. na osobę. Polska, zatem cały czas goni średnią europejską. Rynek mieszkaniowy cały czas będzie się rozwijał. Bogacimy się jako społeczeństwo i chcemy żyć w mieszkaniach większych i lepszych jakościowo. To nie oznacza oczywiście tego, że rynek w przyszłym roku czy w latach kolejnych będzie tak rozgrzany jak w roku minionym. Daje jednak obraz tego, co może dziać się w przyszłości. Mieszkać lepiej, znaczy dziś nie tylko mieć większe mieszkanie, to także elementy ekologiczne oraz pozwalające mieszkańcom na obniżenie kosztów utrzymania, zarówno indywidualnych, jak i kosztów wspólnych. Ten trend jest wyraźny. Zauważamy także wzmożone zainteresowanie inwestorów kupujących „hurtowo” mieszkania na wynajem. To wciąż jednak niewielki wycinek rynku, a do Niemiec czy Szwajcarii jest nam bardzo daleko. Ważne odnotowania są także wydłużony czas przygotowania inwestycji, nowe przepisy ograniczające architektów, no i oczywiście rosnące stopy procentowe.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg
Rok 2021 był bardzo udany dla całego, polskiego rynku nieruchomości mieszkaniowych. Obserwowaliśmy rosnący popyt inwestycyjny. Rynek w ciągu najbliższych 2 lat będzie się stabilnie rozwijał. Spodziewamy się, że nadal popyt będzie przewyższał podaż ze względu na wymogi proceduralne i administracyjne, dotyczące wprowadzania nowych inwestycji. Wzrost popytu może być także stymulowany przez nabywców lokujących swój kapitał, jednak kupujący mieszkanie na własne potrzeby nadal będą stanowić istotną część nabywców. Analizy rynku mieszkaniowego pokazują, że podaż jest wciąż niewspółmierna do popytu, co jest wynikiem dużego zainteresowania zakupem mieszkań połączonym z wolniejszym ich wprowadzeniem na rynek.

Sądzimy, że w perspektywie roku podwyżka stóp procentowych nie wpłynie znacząco na popyt na mieszkania. Podkreślam, że w Polsce nadal brakuje kilku milionów mieszkań, a pandemia dodatkowo wzmocniła potrzeby związane z komfortem miejsca zamieszkania, także w kontekście pracy zdalnej. Dlatego wygląda na to, że rynek nieruchomości mieszkaniowych uzyskał bardzo mocny impuls, który będzie trwalszy i bardziej długoterminowy niż inne efekty pandemii.

W ciągu ostatniego roku, dwóch umocniły się pewne trendy, jak na przykład ekologia. Deweloperzy wdrażają najnowsze technologie i rozwiązania dla ochrony środowiska i klimatu. Takie są także oczekiwania klientów. Ponadto, ESG – zrównoważony rozwój jest trwale wpisany w strategię i model biznesowy Grupy Robyg.
Kupujący szukają elastycznie zaprojektowanych i wygodnych mieszkań, w których będą mogli łączyć życie codzienne z pracą zdalną. Na rynku widoczny jest też trend koncentrowania się sfery zakupowej i usługowej w obrębie osiedla. Wiąże się to z koncepcją 15-minutowych miast. W tej koncepcji upatruje się panaceum na problemy nowoczesnego świata. Ponad 70 proc. naszych inwestycji realizowanych jest zgodnie z koncepcją 15-minutowych miast, a zgodnie z wdrażaną strategią ESG ich liczba wzrośnie do 80 proc. do 2025 roku.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
Klienci cały czas zwracają uwagę przede wszystkim na funkcjonalność mieszkań oraz lokalizację z łatwym dostępem do komunikacji miejskiej, zapewniającej szybki dojazd do głównych punktów miasta oraz jedoczesne sąsiedztwo terenów zielonych. Wyraźna jest potrzeba prywatności i kameralności. W coraz większym stopniu cenią również wykorzystywanie w inwestycjach ekologicznych rozwiązań, stawiających na wykorzystanie zielonej energii i zmniejszających negatywny wpływ na środowisko.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa
Trendy rynkowe od kilku lat wydają się dość podobne. Wiele decyzji podejmowanych przez nabywców zależy od ich indywidualnych preferencji oraz możliwości finansowych. Są klienci szukający dużej przestrzeni dla swojej rodziny, ale są też osoby kupujące kawalerkę dla siebie lub pod inwestycję związaną z wynajem. Oczywiście wiemy, że dużym zainteresowaniem cieszą się mieszkania o mniejszym metrażu i przypuszczamy, że w tym aspekcie przez lata jeszcze wiele się nie zmieni. Ale zainteresowanie dwu lub trzypokojowymi mieszkaniami także będzie wzrastać.
Nie przewidujemy załamania się koniunktury. Branża nieruchomości cały czas cieszy się ogromnym zainteresowaniem, koronawirusowe spowolnienie już minęło. Widzimy, że klientów jest coraz więcej, a podaż nie nadąża za popytem. Oczywiście zauważamy takie rzeczy, jak niedostateczna ilość gruntów w dużych miastach oraz długotrwałe oczekiwanie na wydanie decyzji administracyjnych. Ale mimo tego deweloperzy będą budować, a potencjalni klienci będą zainteresowani zakupem mieszkań.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Wawel Service
Wzrost cen materiałów budowlanych, istotne braki na rynku gruntów i idące w górę płace ekip budowlanych sprawią, że ceny mieszkań wciąż będą rosły. Już teraz widać tendencję wzrostową w większości dużych miast. Powstanie mniej mieszkań, ale na większym wolumenie. Warto pamiętać, że rusza program w ramach Polskiego Ładu, czyli Mieszkanie bez wkładu własnego, który może przyczynić się do zwiększonego popytu na mieszkania wśród osób, które na niego oczekują.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development
Dobra koniunktura w latach 2020-2021, w tym wzrost cen mieszkań jest wynikiem dużego popytu, niedoboru oferty i historycznie niskich stóp procentowych. W tym roku ten trend osłabnie, co wyhamuje tempo wzrostu cen. Dodatkowym czynnikiem jest rozpoczęcie cyklu podwyżek głównej stopy procentowej. Ograniczy to liczbę chętnych do zakupu mieszkań oraz wyhamuje popyt spekulacyjny. Wyznacznikiem przyszłej koniunktury są również ceny akcji firm deweloperskich na GPW, a te spadły w ostatnim czasie blisko 20 procent. Pamiętajmy, że „rynek” rzadko się myli.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.
Trendem, który zwiększa swój wpływ na budownictwo mieszkaniowe jest szeroko pojęta ekologia, zdrowy tryb życia i ogólny dobrostan mieszkańców miast. Pod tymi hasłami kryją się zarówno nowe normy wprowadzające zmiany w technologii budowania, jak i oczekiwania oraz świadomość nabywców. Zwracają oni uwagę na standard budynku, możliwości uprawiania swojego hobby w najbliższym otoczeniu, a także zgodność wizerunku danego dewelopera z własnymi wartościami. Na pewno na rozwój sektora ma również wpływ sytuacja finansowa kraju, tj. rosnąca inflacja przekładająca się na wzrost cen wykonawstwa oraz trudności w dostępie do materiałów. Jeszcze 6 miesięcy temu liczyliśmy na unormowanie się sytuacji cenowej, natomiast z końcem roku znów zanotowaliśmy podwyżki kosztów na budowach. Aktualnie spływające informacje odnośnie rosnących stawek za prąd, gaz, itd. w kolejnych miesiącach na pewno przełożą się na wzrost cen mieszkań. Liczymy na jak najszybszą stabilizację sytuacji, ponieważ również dla nas nie jest ona korzystna.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Po rekordowej sprzedaży w historii firmy, która 2021 roku wyniosła 523 mieszkań, liczymy na to, że koniunktura na rynku deweloperskim utrzyma się także w 2022 roku. Bierzemy pod uwagę to, że ceny mieszkań nadal będą rosły, ale w wolniejszym tempie. Jednak ograniczona podaż gruntów, rosnące ceny materiałów i wykonawstwa będą musiały się przełożyć na kolejne podwyżki cen mieszkań w przyszłych okresach. Z kolei, podwyżki stóp procentowych mogą spowodować ograniczenie dostępności kredytów dla niektórych grup klientów.
Źródło: Dompress.pl

Jakie plany mają deweloperzy na 2022 rok?

Develia_Centralna Park
Jakie projekty mieszkaniowe przygotowywane są do budowy? Jaką strategię na ten rok przyjęli deweloperzy? Czy firmy planują zmienić profil oferty? Czy chcą zaangażować się w działalność o innym charakterze niż budowa mieszkań na sprzedaż? Czy będą wchodzić na nowe rynki? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

 

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.

Plany są ambitne, chcemy utrzymać podobny poziom sprzedaży do tego z 2021 roku. W tym roku powinniśmy przekazać około 3200 nowych mieszkań, m.in. w ramach inwestycji Nowe Miasto Jagodno i Atal City Square we Wrocławiu, Atal Warta Towers w Poznaniu, Atal Aleja Pokoju w Krakowie, a także wielu innych projektów w Warszawie, w Trójmieście, czy na Śląsku.

W 2022 roku będziemy też kontynuować budowę Atal SKY+ w Katowicach, naszej flagowej inwestycji w ścisłym centrum miasta. W pierwszym etapie powstanie tam 325 mieszkań, a docelowo 1089 lokali mieszkalnych wraz z usługami. Zwieńczeniem będzie planowany w drugim etapie 35-kondygnacyjny wysokościowiec, najwyższy budynek mieszkalny w województwie Śląskim, mierzący 121 metrów, którego szczyt wyznaczy też najwyższy punkt Katowic – 409 m n.p.m.

Nie planujemy zmieniać profilu działalności firmy czy angażować się w działalność o innym charakterze niż budowa mieszkań na sprzedaż. Planujemy skupiać swoje działania na siedmiu największych miastach i aglomeracjach w Polsce – Aglomeracja Śląska – Katowice i Gliwice, Kraków, Łódź, w tym Piotrków Trybunalski, Poznań, Trójmiasto – Gdańsk i Gdynia, Warszawa i Wrocław. 

 

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.

 

W tym roku zamierzamy znaleźć nabywców na ponad 2200 mieszkań. Będzie to kolejny krok w kierunku realizacji głównego celu, jaki nakreśliliśmy w strategii – sprzedaży ponad 3000 lokali w 2025 roku. Aby zrealizować ten plan, bardzo intensywnie pracowaliśmy nad powiększeniem banku ziemi. W ciągu ostatniego roku kupiliśmy i zabezpieczyliśmy kilkanaście działek, na których planujemy budowę prawie 5000 mieszkań. Cały czas uruchamiamy nowe projekty. W grudniu ubiegłego roku do sprzedaży trafiła Via Flora, nowe gdańskie osiedle usytuowane przy ulicy Ptasiej, w obrębie zielonej i spokojnej części dzielnicy Chełm oraz dwa projekty w Krakowie – XIV etap Słonecznego Miasteczka oraz VIII faza osiedla Centralna Park. Niebawem wystartuje również III etap Osiedla Latarników w Gdańsku, IV etap projektu Ceglana Park w Katowicach oraz II faza Alei Praskich w Warszawie. W stolicy przygotowywania jest także kolejna, nowa inwestycja – osiedle Krakowska Vita przy alei Krakowskiej.

Jeśli chodzi o nowe rodzaje działalności, w 2022 roku nasza sprzedaż będzie dywersyfikowana w kierunku najmu instytucjonalnego (PRS). Liczymy, że pierwszą transakcję w tym segmencie będziemy mogli zakomunikować na przełomie pierwszego i drugiego kwartału br. Kontynuujemy prace koncepcyjne nad projektami naszych premierowych inwestycji tego typu. Nie wykluczamy również opcji bliższej współpracy z funduszami inwestującymi w tym segmencie i budowy własnej platformy.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Na początku roku planujemy uruchomić budowę blisko 1500 lokali. Przygotowujemy kolejny, po Hanza Tower, prestiżowy projekt w Szczecinie – inwestycję Nad Odrą. Przedsprzedaż mieszkań rozpoczniemy jeszcze w styczniu br. Będzie to kilkuetapowy kompleks apartamentowców z zapleczem handlowo-usługowym i mariną, usytuowany nad brzegiem rzeki. W pierwszym etapie powstanie 189 mieszkań i 23 lokale usługowe na parterze. W trzykondygnacyjnym garażu zaprojektowane zostały miejsca na 218 samochodów. Budowę drugiego etapu planujemy uruchomić w pierwszym kwartale br.

Również w pierwszym kwartale tego roku rozpoczniemy budowę osiedla Stacja Centrum w Pruszkowie z blisko 480 mieszkaniami, funkcjonalnymi, dobrze doświetlonymi, z dużymi oknami i balkonami. W 2022 roku będziemy także kontynuować budowę energooszczędnych domów jednorodzinnych w technologii prefabrykacji na podwarszawskim Osiedlu Villa Campina, opodal Puszczy Kampinoskiej. Już uruchomiliśmy przedsprzedaż kolejnych 22 domów, a docelowo będzie ich 180. Nowe projekty w Warszawie zaplanowaliśmy na drugą połowę tego roku.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Wiele zależy od sytuacji rynkowej. Podchodzimy ostrożnie do naszych zamierzeń. Mogę powiedzieć natomiast, że w fazie przygotowawczej mamy obecnie cztery projekty deweloperskie, trzy w obrębie Poznania i jeden w destynacji turystycznej. Przynajmniej jeden z nich zostanie rozpoczęty, a jeśli okoliczności będą sprzyjające, jesteśmy gotowi do uruchomienia kolejnych.

Jeżeli chodzi o aktualne projekty, planujemy zakończenie sprzedaży mieszkań w inwestycji ST_ART Piątkowo i dalsze utrzymanie tempa sprzedaży w osiedlu FIQUS Marcelin, gdzie 30 proc. lokali jest już sprzedanych.

 

Nasze strategiczne założenia dotyczą także procesu obsługi klienta, który pod koniec roku 2021 wzbogaciliśmy o możliwość elektronicznej rezerwacji terminów spotkań odbiorowych. Z całą pewnością będziemy poszukiwać kolejnych udogodnień, które sprawią, że zakup mieszkania stanowiący dla wielu osób ogromne przeżycie, będzie po prostu przyjemny.

 

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

 

W 2022 roku rozpoczniemy nowe inwestycje w trzech miastach, w których jesteśmy już zadomowieni, w Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu. Chcielibyśmy realizować w Polsce większą liczbę nowych projektów, jednak pewną obiektywną barierą jest obecnie zbyt mała dostępność gruntów. Mamy ambitny cel, chcemy być jednym z kluczowych deweloperów w Polsce. Dlatego konsekwentnie rozwijamy potencjał naszej firmy. Co bardzo ważne w tym kontekście, stoi za nami potencjał całej Grupy Bouygues Immobilier, która działa już od ponad 65 lat. Jest obecnie jednym z największych deweloperów w Europie. Plan, o którym wspomniałem w odniesieniu do polskiego rynku jest więc zbieżny z pozycją Grupy. Celem Grupy, w tym także naszym jest tworzenie przyjaznych dla ludzi, ekologicznych oraz nowoczesnych pod względem funkcjonalnym i technologicznym przestrzeni do życia.

 

Marcin Michalec, CEO Okam

 

W 2022 roku będziemy koncentrować się na rozwoju kluczowych dla nas inwestycji w obszarze nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych, dostarczając nabywcom najwyższą jakość projektów i wysoki standard, a także liczne nowoczesne rozwiązania. Duży nacisk kładziemy na kontynuację prac związanych z finalizacją koncepcji architektonicznej „masterplan” oraz dalszym rozwojem inwestycji na warszawskich Żeraniu. Wierzymy, że za kilkanaście lat na tym terenie stworzymy najbardziej wyjątkowe miejsce do życia w tej części Europy z licznymi innowacjami i udogodnieniami. Aby to nastąpiło potrzebne są oczywiście intensywne działania planistyczne, a następnie wdrożenie ich w życie we współpracy z partnerami. Rok 2022 będzie pod tym kątem znaczący.

 

W planach na kolejne miesiące mamy również rozpoczęcie budowy projektu mieszkaniowego CITYFLOW przy ulicy Redutowej Warszawie oraz dopracowanie koncepcji dotyczącej sąsiadującej z nią działki, a także kontynuację realizacji II i III etapu inwestycji INSPIRE w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach.

W najbliższym czasie ruszą również prace w ramach naszej, pierwszej inwestycji mieszkaniowej w Łodzi – Strefa PROGRESS, która zlokalizowana będzie przy projekcie Strefa Piotrkowska 217. Stworzą razem nowoczesny wielofunkcyjny obiekt mixed-use z uzupełniającymi się funkcjami. W IV kwartale 2022 roku zakończymy także realizację inwestycji CENTRAL HOUSE na warszawskim Służewcu. To pierwszy projekt zrealizowany w pełni według Nowej Polityki Jakości Okam, zgodnie z którą na terenie naszych inwestycji rozwijamy nowoczesne, w tym ekologiczne rozwiązania, jak wypożyczalnie eko pojazdów Renault TWIZY i rowerów wyłącznie do dyspozycji mieszkańców, instalujemy oczyszczacze powietrza w każdym mieszkaniu czy panele fotowoltaiczne.

Rozglądamy się również za kolejnymi możliwościami inwestycyjnymi i terenami pod projekty w największych polskich miastach, szczególnie w tych, w których jesteśmy już obecni – w Warszawie, Łodzi i Katowicach. Nie zamykamy się przy tym na dalszy rozwój w innych obszarach sektora nieruchomości, obserwując stale trendy rynkowe i potrzeby różnych grup konsumenckich.

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor sprzedaży Ronson Development

W pierwszej połowie 2022 roku rozpoczniemy kilka nowych projektów. Będzie to Osiedle Vola na warszawskiej Woli oraz Osiedle Zielono Mi na dolnym Mokotowie. Zupełnym novum w naszej ofercie będzie osiedle domów jednorodzinnych w Falentach pod Warszawą. Uruchomimy także nowy projekt przy ulicy Smardzewskiej w Poznaniu oraz w Szczecinie przy ulicy Sobola.

W 2022 roku rozpoczniemy działalność w zyskującym na znaczeniu segmencie najmu instytucjonalnego. Będzie to drugi filar naszej aktywności, prowadzony równolegle do dotychczasowego, kluczowego obszaru, jakim jest sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym. Do końca 2025 roku w naszej ofercie mieszkań na wynajem znajdzie się około 3000 lokali dostępnych na doskonale nam znanych rynkach w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w firmie Constructa Plus

 

Zamierzamy rozpocząć przynajmniej dwie z trzech inwestycji będących aktualnie na etapie przygotowania. Pozostajemy w granicach Poznania, gdzie zgromadziliśmy bank ziemi i znamy preferencje klientów. Mamy ugruntowaną markę i potrafimy przekuć to w dobre produkty, które szybko znajdują uznanie nabywców. A zatem, w obszarze produktów nie planujemy zmian, natomiast w obszarze relacji z dostawcami z całą pewnością będziemy rozszerzać naszą współpracę z podmiotami ekonomii społecznej. W minionym roku część prac w końcowym etapie naszej inwestycji Matejki 51 zleciliśmy Spółdzielni Socjalnej Razem z Szamotuł i mogę powiedzieć, że jesteśmy bardziej niż zadowoleni z przebiegu tej współpracy. Widzimy jednocześnie ogromny sens w działalności takich podmiotów i z całą pewnością sprawdzimy jako dostawców również inne podmioty tego sektora, który poznajemy bliżej starając się o rozpoczęcie inwestycji związanej z rewitalizacją dawnego pruskiego fortu w Poznaniu. Według naszych planów powstanie tam centrum ekonomii społecznej, gdzie organizacje trzeciego sektora będą miały swoje siedziby i możliwość korzystania z infrastruktury, która tam powstanie. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej, a część budżetu będącą wkładem inwestora planujemy refinansować ze sprzedaży mieszkań, które powstaną w domach wielorodzinnych na terenie okalającym zabytkowy fort.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Nie planujemy zmiany profilu działalności. Rynek mieszkaniowy ma się dobrze a mieszkań nadal brakuje. W tym roku planujemy rozpoczęcie budowy 3 inwestycji.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

W 2022 roku planujemy rozpoczęcie budowy kliku nowych inwestycji na terenie Warszawy oraz kontynuację już realizowanych. W pierwszych miesiącach tego roku wprowadzimy do sprzedaży kolejny etap naszej, flagowej inwestycji – Warszawski Świt na warszawskim Targówku. Obecnie na ukończeniu jest drugi etap tego osiedla. W sprzedaży zostały ostatnie mieszkania. Kilka lokali można też jeszcze kupić w inwestycji Apartamenty Przy Agorze 6 na Bielanach. Jej dalsza realizacja przewidziana jest także w tym roku.

W roku bieżącym planujemy również rozpoczęcie realizacji nowych inwestycji w takich dzielnicach Warszawy jak Włochy, Białołęka, Ursynów, czy Ochota. Po rekordowej sprzedaży w 2021 roku, na poziomie 523 mieszkań, planujemy dalszy rozwój w obszarze budownictwa mieszkaniowego wielorodzinnego. Rozważamy także wejście w sektor domów oraz mieszkań na wynajem. Nieustannie poszukujemy nowych gruntów inwestycyjnych. W 2022 roku planujemy wydać kilkadziesiąt milionów zł na rozbudowę banku ziemi.

 

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Już dziś wiemy, że rok 2022 będzie dla nas bardzo intensywny. W lutym br. otwieramy etap B1 Fabrica Ursus w Warszawie. W następnym miesiącu etap V warszawskiego Miasteczka Jutrzenki. W kwietniu zaplanowaliśmy otwarcie etapu I Miasteczka Jutrzenki – Dzielnica Róż, a we wrześniu etapu I Miasteczka Jutrzenki-Dzielnica Lawendy. Pracy będzie tak dużo. Nie planujemy zmieniać strategii. Jesteśmy jednak firmą, która bardzo uważnie obserwuje rynek i stara się kreować trendy w budownictwie, a nie tylko za nimi podążać. Dowodem jest to, jak projektujemy nasze osiedla. Chodzi, chociażby o specjalne strefy Aurec Active czy OZE, które instalujemy dla mieszkańców już w trakcie budowy.

 

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Finalizujemy zakup dużej działki w Poznaniu, gdzie planujemy zrealizować w kilku etapach inwestycję wielorodzinną. Obecnie intensywnie pracujemy nad rozpoczęciem budowy dużego osiedla mieszkaniowego w centrum Legionowa koło Warszawy. Mamy nadzieję, że roboty budowalne rozpoczniemy w połowie roku. Projekt zakłada budowę blisko 200 mieszkań o powierzchni od 30 mkw. do ponad 70 mkw.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

 

Posiadamy unikalny, bardzo atrakcyjny bank ziemi, pozwalający nam prowadzić zrównoważony rozwój. Dynamicznie rozwijamy działalność przede wszystkim w lokalizacjach nadmorskich. Ostatnio zakupiliśmy w Pucku nową działkę pod naszą pierwszą inwestycję w tym mieście. Systematycznie uruchamiamy również kolejne etapy popularnych wśród klientów projektów, w tym m.in. Neo Jasień, Osiedle Kociewskie czy Osiedle Pastelowe. Będziemy realizować również kolejne etapy luksusowego kompleksu Sol Marina. W perspektywie kilku kolejnych lat mamy korzystnie rozłożony w czasie plan inwestycyjny, który zapewni nam systematyczny wzrost skali działania.

 

Piotr Baran, prezes zarządu PCG S.A.

 

Plany PCG na 2022 rok to dalszy intensywny rozwój na sześciu rynkach zachodniej Polski, na których jesteśmy aktualnie obecni. Mamy ambitne cele – łączny plan sprzedaży to 25 tys. PUM. W poprzednim roku pojawiliśmy się z pierwszymi inwestycjami w Wałbrzychu (Nowe Podzamcze) i Zielonej Górze (Merloft), prowadzimy realizację kolejnych etapów w Szczecinie (Victoria Apartments), Legnicy (Scala Park) i Jaworze (Lavor). W tych miastach budujemy także nasz bank ziemi, by zabezpieczyć działania Spółki na najbliższe kilka lat. W 2022 roku zamierzamy także ponownie pojawić się z ciekawą ofertą we Wrocławiu, będą to zarówno projekty wielorodzinne, ale też unikalne na rynku wrocławskim osiedle domów. Statystyki z rynku pokazują, że w porównaniu mieszkań, tym typem nieruchomości jest zainteresowanych o 6-8 proc. więcej osób niż w roku ubiegłym. Mocno zweryfikowały to czasy pandemiczne, podczas których silnie uwydatniła się potrzeba większej przestrzeni i przynależnego ogródka czy większego balkonu. Jednocześnie stale widzimy tendencję do wyboru życia w mieście, z dostępem do pełnej infrastruktury. Nasz nowy produkt odpowiada na te potrzeby.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

Z końcem roku 2021 spółka zainwestowała w grunty pod zabudowę mieszkaniową na terenie Katowic. Już w drugim kwartale 2022 roku planujemy wystartować ze sprzedażą I etapu inwestycji. Katowice są dla nas nowym rynkiem, ale na podstawie badania zapotrzebowania na mieszkania w tym mieście, wiemy że jest to celna inwestycja.

Założenia strategiczne firmy nie uległy zmianie. Podstawą naszej działalności jest pozyskiwanie w całej Polsce gruntów pod zabudowę mieszkaniową, zarządzanie posiadanymi nieruchomościami oraz powiększanie portfela nieruchomości komercyjnych. W związku z tym, nie planujemy zaangażowania się w inną formę działalności. Natomiast mocno stawiamy na rozwój działalności, która jest naszym głównym profilem aktywności biznesowej.

 

Źródło: dompress.pl.

Rynek nieruchomości: Lokum Deweloper opublikował wyniki sprzedaży za 2021 r.

ibrahim-rifath-789914-unsplash

Lokum Deweloper, oferujący mieszkania o podwyższonym standardzie we Wrocławiu i Krakowie, w 2021 r. zawarł 744 umowy deweloperskie i przedwstępne.

Deweloper odnotował wyraźny wzrost sprzedaży w stosunku do poprzedniego roku. Wyniósł on + 61% r/r. W całym roku Grupa przekazała klientom 569 lokali (+46% r/r). Według stanu na koniec grudnia 2021 roku umowami rezerwacyjnymi objętych było 59 lokali (+59% r/r). Na zakończenie roku Grupa posiadała w ofercie 443 mieszkania, a w realizacji było 1550 lokali mieszkalnych.

– Cały czas mamy do czynienia z silnym popytem i dużym zainteresowaniem klientów mieszkaniami z rynku pierwotnego. Dzięki temu udało nam się w mijającym roku zakontraktować blisko 750 mieszkań. Jest to bardzo dobry wynik. Pomimo niesprzyjających warunków, z jakimi się mierzymy – problemy w uzupełnianiu oferty, rosnące koszty realizacji inwestycji, malejąca zdolność kredytowa nabywców, odnotowujemy wzrost sprzedaży rdr i w tym roku również będziemy dążyć do utrzymania tej tendencji. Nasze inwestycje charakteryzują się podwyższonym standardem, przez co kierowane są do zamożniejszych klientów, posiadających większą zdolność kredytową. Planujemy wprowadzenie do sprzedaży nowej inwestycji oraz poszerzenie oferty o kolejne etapy naszych sprawdzonych osiedli – mówi Bartosz Kuźniar, prezes zarządu Lokum Deweloper.

 

Mieszkania sprzedają się szybko pod warunkiem, że cena jest dobra

Kreator Dom Invest bliska_residence
Rekordową sprzedaż na rynku pierwotnym coraz trudniej jest tłumaczyć odreagowywaniem pandemii i realizacją odłożonego rok temu popytu. Obecnie mamy do czynienia z rosnącym napływem na rynek mieszkaniowy zarówno oszczędności, jak i środków pochodzących z kredytów.

Choć nie brakuje chętnych na mieszkania, to spada liczba dostępnych lokali. Jak informuje NBP w I kwartale 2021 r. prawie 70 proc. mieszkań na rynku pierwotnym w dużych miastach zostało zakupionych za gotówkę, a wartość tych transakcji wynosiła prawie 6 mld zł. Natomiast w II kw. b.r. ogólna liczba mieszkań sprzedanych w sześciu największych rynkach utrzymała się na rekordowym poziomie 19,5 tys. mieszkań. Pod względem cen nieruchomości najdroższym miastem w Polsce wciąż pozostaje Warszawa.

 

Globalny wzrost możliwości pracy zdalnej spowodował boom mieszkaniowy na przedmieściach. Analizy preferencji zakupowych wskazują na dalej rosnący popyt na zakup domów i mieszkań na obrzeżach miast. Warunkiem jest dobrze rozwinięta infrastruktura komunikacyjna, handlowo-usługowa, a także dostęp do obiektów rekreacyjno-oświatowych. Również warszawiacy chętniej uciekają na zielone peryferie. Nie bez znaczenia pozostaje tu też wpływ inflacji i wzrost cen materiałów budowlanych oraz ograniczenia dostępności atrakcyjnych gruntów pod nowe inwestycje.

 

Łącznie w skali roku ceny mieszkań w stolicy są o 10 proc. wyższe, a 1 m kw. nowego mieszkania kosztuje obecnie średnio 12,3 tys. zł. Jednocześnie nie odnotowano spadku cen mieszkań w żadnej dzielnic. Kolejny rok dużego wzrostu sprzedaży wykazuje Kreator Dom Invest, który jest liderem budowlanym Warszawy Zachodniej. Deweloper wybudował już ponad 100 tys. m kw. mieszkań, w 10 zrealizowanych inwestycjach, oddając tym samym do użytku prawie tysiąc mieszkań i segmentów, a swoje dobre wyniki zawdzięcza ofercie dostosowanej do rynkowego popytu.

 

– W dalszym ciągu liczne grono klientów poszukuje większych metraży w zielonej okolicy z ogródkiem lub tarasem za cenę mniejszego mieszkania w centrum. Podsumowując nasze działania w tym roku, kończymy budowę trzech, a z kolejnymi trzema inwestycjami ruszamy w II kw. 2022 r. Już na początku przyszłego roku startujemy z osiedlem Garden Park Apartments – 20 min. od centrum Warszawy w Ożarowie Mazowieckim. Na obszarze 6,5 hektara zbudujemy tam nowy dom dla 300 rodzin. Nowoczesne technologie i prestiżowa architektura połączona z dobrą komunikacją to klucz do naszego sukcesu. Z powodzeniem działamy od 2006 r. i będziemy dalej rozwijać atrakcyjna ofertę, zapewniając pełen komfort i wysoką jakość nowym mieszkańcom – informuje Prezes Kreator Dom Invest Klaudia Siarkiewicz.

 

W całej Polsce w 2021 r. notujemy dużą aktywność firm deweloperskich. Dla przykładu w trzech pierwszych kwartałach br. rozpoczęli oni budowę 128 tys. nowych mieszkań. Jest to o 36 proc. więcej niż w tym samym okresie ub. r. i więcej niż we wszystkich trzech kwartałach każdego roku, aż do rekordowego 2018 r. Biorąc pod uwagę liczbę uzyskanych przez deweloperów pozwoleń na budowę, która zwiększyła się o 37 proc. w porównaniu z trzema kwartałami ub.r. kolejny raz rekord z 2018 r. z pewnością zostanie pobity.

Źródło: Kreator Dom Invest.

Rynek nieruchomości: Jaki był rok 2021 w segmencie mieszkaniowym?

lidia dołhan

W bieżącym roku na rynku nieruchomości, w tym w sektorze mieszkaniowym, pojawiły się nowe trendy.

W roku 2021 WGN odnotował rekordową ilość i wartość transakcji w swojej historii. Grupa zakończy bieżący rok sfinalizowaniem ponad 15 000 transakcji. WGN może poszczycić się wzrostem liczby transakcji o niemal 60 % w stosunku do ubiegłego roku, w którym przeprowadzono ponad 9 400 transakcji.
W bieżącym roku w WGN przeważały transakcje w sektorze mieszkaniowym, czyli lokale mieszkalne oraz działki pod zabudowę jednorodzinną. Wiele transakcji było płatnych ze środków własnych, bez posiłkowania się kredytem bankowym.

Czytaj więcej: TUTAJ.

Quelle Locum: ceny mieszkań nie przestają rosnąć

Greendustry Zabłocie wizualizacja (2)

Z danych udostępnianych przez Rynekpierwotny.pl wynika, że ceny mieszkań cały czas idą w górę. Największe wzrosty odnotowano w Łodzi i w Gdańsku. Wpływ na tę sytuację ma rosnąca inflacja, coraz wyższe koszty budowy, deficyt gruntów oraz większy wolumen sprzedaży segmentu bardzo drogich mieszkań.

Spis treści:
Ceny nadal rosną
Stopy procentowe nie odmienią rynku

Ceny nadal rosną
Jak wynika z danych serwisu Rynekpierwotny.pl od początku roku średnie ceny ofertowe mieszkań najbardziej, bo aż o 23%, wzrosły w Łodzi – średnia cena za metr kwadratowy mieszkania w tym mieście to już 8 253 zł. W pozostałych aglomeracjach tegoroczne podwyżki sięgały średnio od 6% w Krakowie (10 840 zł za mkw.), poprzez 13% w Warszawie (11 884 zł za mkw.) aż do 20% w Gdańsku (10 768 zł za mkw.). Skąd wzięły się te wzrosty? Prawdopodobnie jest to skutek wprowadzenia na rynek dużej puli bardzo drogich mieszkań. We wrześniu taką sytuację można było zaobserwować we Wrocławiu, natomiast w październiku – w Katowicach, w Gdańsku i w Łodzi. W Katowicach średnia cena lokali nowo wprowadzonych na rynek sięgała 12 tys. zł za metr kwadratowy. Nagłe i dynamiczne zmiany cen widoczne są szczególnie w Łodzi. Aż 48% mieszkań wprowadzonych tam na rynek w październiku miało cenę powyżej 9 tys. zł/mkw., podczas gdy miesiąc wcześniej udział takich lokali w ogólnym zestawieniu wynosił zaledwie 37%. Jeszcze w sierpniu aż 54% z wprowadzonych do sprzedaży mieszkań kosztowało tam mniej niż 7 tys. zł za mkw.  (BIG DATA, RynekPierwotny.pl). Podwyżki wciąż są więc znaczące, a dane NBP wskazują, że średnia cena za metr kwadratowy mieszkania na rynku pierwotnym w siedmiu miastach, gdzie notowanych jest najwięcej transakcji, dorównała już do poziomu 9 638 zł. Tylko w ciągu ostatniego kwartału średnia cena metra kwadratowego mieszkania w największych polskich aglomeracjach wzrosła aż o 3,3%.

– Ostatnie kilkadziesiąt miesięcy było czasem podwyżek cen na rynku nieruchomości i nic nie wskazuje na to, aby ten trend miał wkrótce ulec zmianie. Popyt wciąż przewyższa podaż, coraz częściej dochodzi do pakietowych zakupów mieszkań, a oferty znikają z rynku w szybkim tempie. Dodatkowo coraz bardziej ograniczana jest dostępność działek, a co za tym idzie, notujemy coraz wyższe ich ceny. Rosnące koszty budowy również wywierają presję na dalszy wzrost cen nieruchomości – mówi Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży w spółce Quelle Locum.

Deweloperzy starają się nadążać z uzupełnieniem swojej oferty, jednak nie zawsze jest to możliwe – Praktycznie w całym kraju mieszkania wyprzedają się już na etapie “dziury w ziemi”.  Jest to pokłosie między innymi galopującej inflacji oraz panującego przekonania, że zakup mieszkania najlepiej uchroni nasze oszczędności przed utratą wartości. Niestety wprowadzanie nowych projektów na rynek  jest coraz trudniejsze ze względu na kurczącą się ofertę gruntów inwestycyjnych oraz czasochłonne procedury administracyjne, które w okresie pandemii jeszcze bardziej się wydłużyły – wyjaśnia Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży w spółce Quelle Locum.

Stopy procentowe nie odmienią rynku
Sytuację na rynku mieszkaniowym podgrzała listopadowa i grudniowa podwyżka stóp procentowych wprowadzona przez Radę Polityki Pieniężnej. Na przestrzeni tych miesięcy oprocentowanie kredytów wzrosło z poziomu 0,5 proc. aż do 1,75 proc. Czy może to znacząco wpłynąć  na ochłodzenie w branży? I tak, i nie. – Nie będzie to diametralna zmiana. Pamiętajmy, że do marca ubiegłego roku stopy procentowe znajdowały się na poziomie ok. 1,5 proc., a mimo to do bankowych okienek ustawiały się kolejki chętnych. Teraz oczywiście stopy będą trochę wyższe, ale nie jest to ogromna różnica – ocenia Karolina Opach. – Z pewnością nowi kredytobiorcy bardziej odpowiedzialnie podejdą do oceny swojej zdolności finansowej, jednak trudno się spodziewać, żeby z powodu wzrostu kosztów całkowicie zrezygnowali z transakcji. W obawie przed dalszymi podwyżkami cen prawdopodobnie zdecydują się więc na zakup tańszych nieruchomości, o mniejszej powierzchni lub położonych w innej, być może mniej im odpowiadającej lokalizacji – dodaje. Optymistycznie sytuację w branży ocenia też Aneta Nagler, redaktor naczelna Strefy Nieruchomości: – można śmiało powiedzieć, że pozycja rynku nieruchomości nie będzie zagrożona także w roku 2022, choć można się spodziewać delikatnej korekty po wyśrubowanych cenach mieszkań w 2021 roku.

Źródło: Quelle Locum.

Ile kosztuje mieszkanie dwupokojowe od dewelopera?

Develia_Sloneczne Miasteczko

Ile trzeba mieć na nowe mieszkanie dwupokojowe? W których projektach deweloperskich znajdziemy najtańsze? Jaką powierzchnię mają najmniejsze dwójki? Ile kosztują? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży, Develia S.A.
Ceny mieszkań dwupokojowych uzależnione są od miasta i konkretnej lokalizacji. Najtańsze lokale z dwoma pokojami w naszej ofercie znajdują się w osiedlach położonych na przedmieściach. W cenie 300-325 tys. zł można nabyć takie mieszkania w inwestycjach Szmaragdowy Park w Gdańsku czy Słoneczne Miasteczko w Krakowie. W projektach realizowanych bliżej centrum miasta trzeba już liczyć się z wydatkiem rzędu 400-500 tys. zł.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal
Wśród mieszkań, jakie mamy w ofercie w osiedlach zlokalizowanych w aglomeracji śląskiej najtańszy dwupokojowy lokal dostępny jest w gliwickim projekcie Apartamenty Karolinki. Mieszkanie o metrażu 44 mkw. można kupić w cenie ponad 305 tys. zł. W Łodzi najkorzystniejszą cenowo propozycję otrzymać można aktualnie w osiedlu Nowe Miasto Polesie, gdzie zakup dwójki o powierzchni 35 mkw. wiąże się z kosztem przeszło 228 tys. zł.
We Wrocławiu najmniej, bo zaledwie 294,5 tys. kosztuje lokal dwupokojowy o metrażu 33 mkw. w osiedlu Nowe Miasto Jagodno. W Warszawie najtańsze dwupokojowe mieszkanie, które ma 36 mkw. za nieco ponad 324 tys. zł można znaleźć w inwestycji Osiedle Poematu. W Poznaniu licząca 37 mkw. w inwestycji Zacisze Marcelin jest do nabycia w cenie 294,4 tys. zł.
W Krakowie w inwestycji Atal Aleja Pokoju dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 38 mkw. mamy w kwocie 378,5 tys. zł. Najtańsza dwójka w trójmiejskiej ofercie to lokal liczący 50 mkw. w projekcie Atal Bosmańska, który kosztuje 377,5 tys. zł.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska
W naszej ofercie mieszkania dwupokojowe można znaleźć w czterech miastach, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu oraz Gdyni. We wrocławskim projekcie Le Vert na osiedlu Pilczyce, zlokalizowanym obok stadionu zbudowanego na Euro 2012 zostały dwa ostatnie mieszkania dwupokojowe o powierzchni około 43 mkw. i 52 mkw. w cenie 9,3 tys. zł/mkw. W stolicy Dolnego Śląska dostępne są również dwójki w projekcie Perspective przy ulicy Kwidzyńskiej. Lokale o powierzchni 40 mkw. i 47 mkw. oferujemy w cenie 11,5 tys. zł/mkw.
W Poznaniu mamy dwupokojowe mieszkania o powierzchni 38 mkw. i 52 mkw. w inwestycji Vilda Moderne przy ulicy Spychalskiego. Ich ceny zaczynają się od 9,7 tys. zł/mkw. Część z nich to z założenia kawalerki, jednak z możliwością wydzielenia oddzielnego pokoju.
W Warszawie oferujemy dwupokojowe mieszkania w ramach dwóch inwestycji. Przy ulicy Wieśniaczej powstaje Novelia Bemowo, gdzie do wyboru są powierzchnie od 37 mkw. do 47 mkw. w cenie od 11,3 tys. zł/mkw. Przy ulicy Polskiej realizujemy projekt Aparte Mokotów z mieszkaniami o metrażu od 37 mkw. do 47 mkw. w cenie od 12,2 tys. zł/mkw. Natomiast w Gdyni w prestiżowej inwestycji Żeromskiego 7 proponujemy mieszkania o powierzchniach od 47 mkw. do 52 mkw., których ceny wynoszą od około 20,4 tys. zł/mkw. do 22,5 tys. zł/mkw.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
W inwestycji Bliska Wola Tower w Warszawie zostały ostatnie mniejsze, dwupokojowe mieszkania o powierzchni 44 mkw. Trzeba na nie wydać 600 tys. zł, tj. 13 636 zł/mkw. Budowę tej inwestycji zakończymy w tym roku.
W Osiedlu Kościuszki w centrum Chorzowa mieszkania dwupokojowe o metrażu od 35 mkw. do 48 mkw. są do nabycia w cenie od 7900 zł do 8100 zł/mkw. Za mieszkanie dwupokojowe trzeba zapłacić od 285,4 tys. zł do 387,3 tys. zł.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w Constructa Plus
W tej chwili oferujemy dwupokojowe mieszkania w inwestycji Kościelna 23 w Poznaniu. Najniższa cena za taki lokal to 471 728 zł. Dotyczy mieszkania o powierzchni 54 mkw. z 14-metrowym balkonem usytuowanym na pierwszym piętrze. Zakres cen zamyka się kwotą 584 545 zł za 70-metrowe mieszkanie na pierwszym piętrze z ogródkiem o powierzchni 29 mkw., na który wychodzi się z tarasu. Chciałabym zaznaczyć, że wszystkie oferowane przez nas mieszkania dwupokojowe mają balkon lub taras, a niektóre dodatkowo ogródek. Pierwsze piętro to w Kościelnej 23 najniższa kondygnacja mieszkalna. W parterze usytuowane są lokale usługowe i hala garażowa.

Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper
Mieszkania dwupokojowe cieszą się niesłabnącą popularnością, zarówno wśród klientów realizujących swoje potrzeby mieszkaniowe, jak i planujących zakupy inwestycyjne. Tego typu nieruchomości dostępne są w ofercie naszych wrocławskich i krakowskich osiedli. Ceny mieszkań dwupokojowych w osiedlu Lokum Verde, które powstaje na Zakrzowie zaczynają się od 339 tys. zł. W tej samej kwocie oferujemy dwa pokoje na terenie Lokum Monte, inwestycji zlokalizowanej w podwrocławskiej Sobótce, tuż przy parku krajobrazowym. Dużą popularnością cieszy się także Lokum Porto położone na Starym Mieście, w pobliżu Odry. Ceny mieszkań dwupokojowych zaczynają się tam od 429 tys. zł.
W krakowskich osiedlach Lokum Salsa, Lokum Siesta i Lokum Vista wciąż dostępne są mieszkania dwupokojowe. Do części z nich przynależą prywatne ogródki lub tarasy. Ceny takich mieszkań w osiedlu Lokum Vista zaczynają się od 419 tys. zł.

Marcin Michalec, CEO Okam
W inwestycji Central House na warszawskim Mokotowie ceny dla dostępnych jeszcze mieszkań o powierzchni między 40 mkw. a 50 mkw. oscylują w okolicy 14 500 zł za mkw.
W naszej, pierwszej łódzkiej inwestycji mieszkaniowej – Strefa PROGRESS, której budowa wkrótce się rozpocznie, cena mieszkania o powierzchni ponad 40 mkw. sięga 10 000 zł/mkw. Za dwupokojowe mieszkanie o metrażu przeszło 50 mkw. trzeba zapłacić 9500 zł/mkw.
W osiedlu INSPIRE w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach oferujemy z kolei mieszkania średnio w cenie 9000 – 9500 zł/mkw.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development
Dwupokojowe mieszkania cieszą się największym zainteresowaniem nabywców, dlatego najszybciej znikają z oferty. Aktualnie w naszych inwestycjach mamy je dostępne jedynie w inwestycji FIQUS Marcelin. Ceny mieszkań o powierzchni od 36 mkw. do 63 mkw. kształtują się odpowiednio od 350,9 tys. zł do 423,3 tys. zł.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.
W inwestycji Nowe Podzamcze w Wałbrzychu najtańsze dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 35 mkw. kosztuje 252 tys. zł. Lokal usytuowany jest na pierwszym piętrze i składa się z pokoju dziennego z aneksem kuchennym, sypialni, przedpokoju i łazienki.
W osiedlu Lavor w Jaworze jedno z ostatnich dwupokojowych mieszkań o metrażu 51 mkw. znajduje się na parterze. Z przestronnego salonu z aneksem kuchennym można wyjść z niego na taras i do prywatnego ogródka. Cena lokalu to niemal 300 tys. zł.
W osiedlu Scala Park w Legnicy dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 42 mkw. można kupić z kolei za 302 tys. zł.
W Szczecinie nad Jeziorem Dąbie w inwestycji Victoria Apartments jest do nabycia mieszkanie dwupokojowe wielkości 42 mkw. w cenie 423 tys. zł. Lokal z tarasem i ogródkiem usytuowany jest na parterze i pozwala cieszyć się pięknem sąsiedztwa jeziora.

Karolina Bronszewska, członek zarządu, dyrektor Marketingu i Innowacji Ronson Development
Budujemy w czterech miastach w Polsce, gdzie ceny za metr kw. różnią się. Czynnikiem decydującym o cenie jest charakter danego projektu. Najtańsze mieszkania można kupić w naszych inwestycjach z segmentu popularnego. W Warszawie są to projekty Ursus Centralny oraz Miasto moje. Tworzone jako osiedla samowystarczalne, budowane wieloetapowo i na dużą skalę są doskonałym wyborem dla rodzin z dziećmi. Tak ze względu na tworzoną tam bogatą bazę infrastrukturalną, jak i konkurencyjne ceny. W Ursusie Centralnym mieszkanie o powierzchni 42 mkw. kosztuje 467,7 zł, a w inwestycji Miasto moje za mieszkanie o powierzchni 40 mkw. trzeba zapłacić prawie 395 tys. zł.
W popularnym projekcie Viva Jagodno we Wrocławiu mieszkanie o metrażu 42 mkw. oferujemy w kwocie 327 tys. zł. W Poznaniu w inwestycji Grunwaldzka 240 najniższa cena wynosi nieco ponad 359 tys. zł i dotyczy mieszkania o powierzchni 36 mkw. W projekcie Nowe Warzymice pod Szczecinem mieszkanie o metrażu 47 mkw. kosztuje 380,7 tys. zł.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.
W Osiedlu Życzliwa Praga w Warszawie oferujemy dwupokojowy lokal o powierzchni 43 mkw. w cenie 10 200 zł/mkw. W warszawskim Ursusie dwójkę wielkości 37 mkw. mamy w kwocie 10 650 zł/mkw.
We Wrocławiu ceny mieszkań dwupokojowych wahają się od 305,7 tys. zł do 481,7 tys. zł. Najtańszy lokal z dwoma pokojami o powierzchni 37 mkw. w inwestycji Osiedle nad Widawą kosztuje 305,7 tys. zł. W Gdańsku najtańsza dwójka o powierzchni 37 mkw. dostępna jest w inwestycji Park Południe w cenie 301 tys. zł.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Budujemy obecnie na warszawskich Bielanach, Targówku i Białołęce. Najtańsze mieszkanie dwupokojowe można kupić w inwestycji Nadwiślańska Kaskada w dzielnicy Białołęka. Lokal o metrażu około 40 mkw. wyceniony jest na kwotę 384 tys. zł. Poza tym, tego typu mieszkania znajdują się w osiedlu Warszawski Świt i Apartamenty Oszmiańska 20 na warszawskim Targówku. Najtańsze mieszkanie dwupokojowe w tej dzielnicy o powierzchni około 42 mkw. kosztuje 463 tys. zł. W inwestycjach Apartamenty Przy Agorze 6 i Metro Park na Bielanach z kolei dostępne są ostatnie mieszkania dwupokojowe. Najtańsze dwójka o powierzchni 47 mkw. oferowana jest w kwocie 691 tys. zł.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home
Cena za lokal zależy m.in. od jego usytuowania i opcji dodatkowych. Dziś klienci poszukują mieszkań z tarasami lub ogrodami. Tym samym, mieszkanie na parterze wcale nie musi być najtańsze. Wyceniając dany lokal bierzemy pod uwagę wiele aspektów. W naszej ofercie 40 proc. mieszkań to te rodzinne, trzy i czteropokojowe, a mniejsze, dwupokojowe stanowią pozostałą część. Ich metraże zaczynają się od blisko 39 mkw. a ceny od 378 950 zł.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development
Najmniejsze mieszkania dwupokojowe o powierzchni około 40 mkw. dostępne są jeszcze w ofercie Osiedla Natura 2 w Wieliszewie koło Warszawy. Cena takiego lokalu to blisko 300 tys. zł. Nowe Osiedle Natura 2 jest przepełnionym zielenią miejscem dla osób lubiących spokój, bliskość przyrody oraz funkcjonalne i ekologiczne rozwiązania. W ramach trzyetapowej inwestycji powstaje sześć czterokondygnacyjnych budynków z windami i podziemnymi garażami, fotowoltaiką i rozwiązaniami smart.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
Mamy szeroki wybór lokali dwupokojowych w cenach od 6 600 zł/mkw. do 28 000 zł/mkw. brutto w projektach premium. Najtańsze lokale oferujemy w Osiedlu Kociewskim w Rokitkach koło Tczewa. Mieszkania o powierzchni 35-36 mkw. można kupić w cenach od 245,5 tys. zł do 263 tys. zł brutto.

Źródło: dompress.pl

Posiadanie nieruchomości na własność uszczęśliwia

Osiedle Symbioza wizualizacja

Posiadanie nieruchomości na własność uszczęśliwia nas o wiele bardziej niż jej wynajmowanie. Jak wynika z badań, osoby wynajmujące lokum mają znacznie wyższy poziom stresu i niższe poczucie dobrostanu, aniżeli właściciele mieszkań.

Spis treści:
W czołówce Europy
Poczucie bezpieczeństwa i szczęście
Liczą się pieniądze

W czołówce Europy
Własny dom bądź mieszkanie posiada 84 procent Polaków – wynika z danych Eurostatu. Skąd w nas tak duże zamiłowanie do mieszkania we własnych czterech kątach? Na każdą nieruchomość trzeba przecież albo samodzielnie zarobić, albo starać się o kredyt, który będzie się spłacać przez długie lata. Oznacza to wzięcie na swoje barki sporej odpowiedzialności, konieczność podjęcia ważnych, życiowych decyzji oraz dokonanie wielu wyrzeczeń. Sytuacja nie jest jednak tak czarno-biała jak mogłaby się wydawać na pierwszy rzut oka. Posiadanie własnego M to również większa niezależność, komfort oraz, jak się okazuje, po prostu szczęście. Co ciekawe, pod tym względem znacznie różnimy się od pozostałych mieszkańców starego kontynentu.
W Europie Zachodniej trend zakupu mieszkania na własność jest o wiele mniej popularny niż w Polsce. Przykładów jest wiele. Dane Eurostatu wskazują, że w Niemczech zaledwie 52,4 proc. osób jest właścicielami mieszkań lub domów, w Austrii jest to 55 proc. osób, w Danii – 62,2 proc., we Francji – 64,4 proc, a w Wielkiej Brytanii – 65 proc. – Można wyróżnić kilka czynników bezpośrednio wpływających na chęć zakupu lokum przez mieszkańców tych krajów. Najważniejszym z nich jest fakt, że za mieszkanie za granicą trzeba zapłacić nawet trzy razy więcej niż w Polsce, a kredyty hipoteczne są u nas tańsze i łatwiej dostępne. Do tego wszystkiego dochodzi także bardzo dobra ochrona prawna osób wynajmujących lokale oraz nader bogata i wciąż rosnąca oferta takich mieszkań – mówi Bartłomiej Rzepa, członek zarządu spółki realizującej inwestycję Osiedle Symbioza. – Nie dziwi więc fakt, że zakup własnego M to dla wielu Europejczyków opcja niemal ekskluzywna, na którą stać niewielki odsetek społeczeństwa. Decydują się więc na wynajem, który jest dla nich o wiele bardziej dostępny i często bardziej opłacalny – dodaje.
Poczucie bezpieczeństwa i szczęście
Według statystyk OECD Polska znajduje się w czołówce krajów, których mieszkańcy stawiają na posiadanie mieszkania, a nie na jego wynajem. Zbliżone proporcje w statystykach mają np. Łotwa, Słowacja czy też Węgry. Jeszcze bardziej na własności zależy obywatelom Bułgarii, Chorwacji oraz Rumunii.
Posiadanie nieruchomości daje Polakom poczucie bezpieczeństwa i stabilności życiowej. Z badań przeprowadzonych przez serwis Otodom.pl wynika wręcz, że zakup mieszkania stanowi swego rodzaju otwarcie nowego etapu w życiu, jest poważnym krokiem w dorosłość, a nawet szansą na odcięcie się od przeszłości. Badanie wskazało, że już sama zmiana warunków mieszkaniowych wpływa na wzrost odczuwanego przez respondentów szczęścia. Pomimo stresu związanego ze zmianą lokum, badani zadeklarowali większe zadowolenie z życia oraz znaczne poprawienie swojego dobrostanu – nawet w przypadku, kiedy ich nowe mieszkanie nie różni się od poprzedniego pod względem powierzchni.
Liczą się pieniądze
Zakup mieszkania to jednak nie tylko pogoń za szczęściem, ale również chłodna kalkulacja. Polacy są na ogół świadomymi konsumentami i potrafią trafnie analizować swoje wydatki. – Koszt najmu jest wciąż relatywnie wysoki i osoby mające zdolność kredytową wolą kupić mieszkanie na kredyt. Rata takiego zobowiązania, doliczając do niego czynsz i dodatkowe opłaty, jest często równa kwocie, którą trzeba zapłacić za wynajem – zauważa Bartłomiej Rzepa.
Z danych HRE Investments wynika ponadto, że zakup mieszkania jest na dłuższą metę prawie o połowę tańszy niż wynajem. Z drugiej strony sytuacja pandemiczna spowodowała, że czynsze najmu mieszkań, po latach wzrostów, zaczęły spadać. Nie oznacza to jednak, że najem jest teraz tańszy niż zakup, bo w międzyczasie raty złotowych kredytów mieszkaniowych także spadły. – Warto pamiętać, że te pandemiczne zmiany były w dużej mierze spowodowane przez odpływ studentów z rynku związany z wprowadzeniem przez uczelnie nauczania zdalnego. Teraz sytuacja powoli się normuje, studenci wrócili do miast, a więc i ceny wynajmu powinny znów wzrosnąć – mówi Bartłomiej Rzepa.

materiał prasowy

Jaka jest skala zakupów inwestycyjnych na rynku mieszkań?

Develia Toruńska Vita

Jak dużo nowych mieszkań kupowanych jest za gotówkę w celu ratunkowego lokowania kapitału w nieruchomości z myślą o wzroście wartości inwestycji w dłuższej perspektywie? Jak wielu klientów inwestycyjnych trafia do biur sprzedaży deweloperów? Czy ich liczba rośnie? Czy zdarzają się zakupy pakietowe? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży w Develia S.A.

Liczba mieszkań kupowanych w naszych inwestycjach za gotówkę w celach inwestycyjnych cały czas utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Wzrost inflacji w ostatnich miesiącach znacznie przyspieszył. Ekonomiści są zgodni, że pod koniec 2021 roku będzie ona wynosiła ponad 7 proc. w skali roku. Stopy procentowe, mimo niedawnych podwyżek, wciąż pozostają niskie. Skoro więc realna stopa procentowa, obecnie około -5,5 proc, pozostaje głęboko ujemna, nie może dziwić, że Polacy chcą chronić oszczędności przed utratą wartości. Nieruchomości mieszkaniowe, które według różnych szacunków drożały w ostatnich latach nawet o 11-12 proc. rocznie idealnie się do tego celu nadają. W niektórych naszych inwestycjach odsetek kupujących za gotówkę wynosi nawet 70-80 proc. Zakupami pakietowymi zainteresowane są głównie fundusze inwestycyjne. Inwestorzy indywidualni kupują raczej pojedyncze lokale, na bieżąco inwestując swoje nadwyżki finansowe.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal

Zdecydowana większość naszych klientów stanowią osoby, które chcą zaspokoić własne cele mieszkaniowe. Niezmiennie znaczna część klientów decyduje się na zakup nieruchomości przy wsparciu kredytem hipotecznym. Nie prowadzimy sprzedaży pakietowej, zdarzają się przypadki, że część nabywców posiada więcej niż jedno mieszkanie z naszej oferty.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Informacje z ostatnich miesięcy o zakupach pakietowych mieszkań przez fundusze inwestycyjne mogą wyglądać spektakularnie, ale stanowią zaledwie ułamek całości rynku. Wiadomości o zakupach za gotówkę też z pewnością budzą większe zainteresowanie wśród czytelników, jednak rynek nadal zdominowany jest przez osoby kupujące mieszkania na własne potrzeby, wspierające się kredytem. Według danych BIK w okresie styczeń-wrzesień br. wartość udzielonych kredytów wzrosła o 42,5 proc. rdr do 65,97 mld zł. Liczba udzielonych kredytów w tym okresie wzrosła o 28,3 proc. do 205,6 tys. Średnia wartość udzielanego kredytu we wrześniu wyniosła 335,26 tys. zł i była wyższa o 16,1 proc. niż przed rokiem.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Z naszej obserwacji wynika, że rynek nieruchomości nie zmienia się. Nadal mieszkania i lokale usługowe cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród rodzimych kupujących. Chęć ochrony wartości posiadanych aktywów była w ostatnich latach głównym motywem zakupu mieszkań dla wielu klientów i nadal jest dla osób kupujących mieszkania za gotówkę. Inwestorzy poszukujący przede wszystkim długoterminowej lokaty kapitału, kupujący za gotówkę lokale o małym metrażu na ogół przeznaczają na ten cel kwotę około 500 tys. zł. Bardzo dużą aktywność wykazują również podmioty zagraniczne inwestujące w zakupy pakietowe pod mieszkania na wynajem.

Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper

Obserwujemy ciągły wzrost zakupów mieszkań dokonywanych za gotówkę. Część tych transakcji stanowią mieszkania nabywane na własny użytek, m.in. dzięki międzypokoleniowemu transferowi kapitału. Znaczący udział w transakcjach gotówkowych mają zakupy inwestycyjne. Jest to nie tyle ratunkowe, ile bardzo rozsądne rozwiązanie, jeśli weźmiemy pod uwagę stały wzrost wartości mieszkań na przestrzeni lat.

Klienci, dla których ważna jest stopa zwrotu z inwestycji i skuteczna ochrona wartości swojego kapitału przy jednoczesnym ograniczonym ryzyku są istotną grupą wśród nabywców mieszkań. Dla klientów charakteryzujących się takim podejściem, bardzo atrakcyjne są inwestycje o podwyższonym standardzie wykonania, ponieważ ich wartość rośnie mocniej, szczególnie w ujęciu średnio i długoterminowym.

Korzyści płynące z tej formy inwestowania kapitału są na tyle znaczące, że zdarzają się transakcje nabycia więcej niż jednego mieszkania. Zakupy pakietowe dotyczą zarówno podmiotów gospodarczych, jak i klientów indywidualnych. Udział klientów inwestycyjnych zależy od typu i przeznaczenia osiedla, jego położenia oraz ceny za mkw. Niezależnie od formy finansowania zakupu, obserwujemy wzrost udziału klientów inwestycyjnych. Ma on charakter trwały i silne ekonomiczne podstawy, które na przestrzeni lat potwierdziły, że mieszkania są właściwym kierunkiem lokowania kapitału.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.

Jesteśmy obecni w 6 miastach w Polsce, dzięki czemu obserwujemy różne rynki i zróżnicowane potrzeby klientów. W kontekście zakupu mieszkania dla siebie czy inwestycyjnego, za gotówkę czy na kredyt, wiele zależy od lokalizacji inwestycji w danym mieście, regionu, w którym powstaje, zaawansowania budowy i atrybutów samego projektu.

W szczecińskiej inwestycji premium – Victoria Apartments nad Jeziorem Dąbie 90 proc. mieszkań kupowanych jest za gotówkę, w tym apartamenty w celach inwestycyjnych nabywane są w 100 proc. gotówkowo. Na rynku wałbrzyskim w inwestycji Nowe Podzamcze ponad połowa podpisanych obecnie umów obejmuje klientów z gotówką.

Prowadzona przez nas z kolei sprzedaż we Wrocławiu pokazywała, że ponad 70 proc. mieszkań zakupiona została na kredyt. Istotne z perspektywy minionych miesięcy jest to, że pojawiła się spora część nabywców z dużym wkładem własnym, na poziomie około 40-50 proc., którzy zamiast trzymać oszczędności na nieopłacalnych lokatach, inwestują środki w zakup mieszkania, biorąc często kredyt na sfinansowanie pozostałej kwoty.

W ciągu ostatnich lat obserwujemy wzrost klientów inwestycyjnych, ich udział w sprzedaży zależy głównie od lokalizacji inwestycji. Im bliżej centrum miasta, tym takich klientów jest więcej. Jeszcze 5 lat temu osiedla położone na obrzeżach cieszyły się największym zainteresowaniem kupujących mieszkania na własne potrzeby. Aktualnie w takich miejscach ilość klientów inwestycyjnych wzrosła do około 25-30 proc., a udział kredytów w finansowaniu wynosi 60-70 proc., podczas gdy 5 lat temu było to nawet 80-90 proc. podpisywanych umów.

Widzimy natomiast, że niezależnie od rynku na decyzję o zakupie mieszkania pod inwestycję bardzo duży wpływ ma to, na jakim etapie jest budowa. Inwestorzy wolą lokować środki w budynki, które są już zrealizowane, by móc jak najszybciej zaaranżować lokal i zacząć czerpać zyski z wynajmu. W naszych inwestycjach rzadziej zdarzają się zakupy pakietowe mieszkań, częściej są to indywidualni inwestorzy, chcący ochronić zgromadzone oszczędności przed utratą wartości. Coraz częściej mamy klientów nabywających mieszkanie pod wynajem, które docelowo za kilka czy kilkanaście lat będzie przeznaczone dla dzieci.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.

Ostatnio rośnie popyt inwestycyjny na rynku nieruchomości mieszkaniowych, co jest efektem zarówno zainteresowania dużych podmiotów zagranicznych, jak i zmiany aktywności inwestycyjnej Polaków, którzy przekierowują środki z lokat na inwestycje w nieruchomości. Sądzimy, że rynek nieruchomości mieszkaniowych w ciągu najbliższych 2 lat będzie się stabilnie rozwijał. Nadal popyt będzie lekko przewyższał podaż ze względu na wymogi proceduralne i administracyjne wprowadzania nowych inwestycji. Wzrost popytu może być także stymulowany przez nabywców lokujących swój kapitał, jednak nadal kupujący mieszkanie na własne potrzeby będą stanowić istotną część nabywców, bo w Polsce wciąż brakuje kilka milionów mieszkań. Rynek nieruchomości mieszkaniowych, ze względu na wysoką konkurencyjność i aspekty wolnorynkowe, od wielu lat utrzymuje równowagę i stabilnie się rozwija. Udział klientów inwestycyjnych oraz kupujących mieszkania za gotówkę wynosi obecnie około 40 proc.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development

W dalszym ciągu w naszych biurach sprzedaży jest dużo klientów kupujących mieszkania za gotówkę, trend ten trwa od połowy 2020 roku. Jednak od dwóch miesięcy liczba nabywców, którzy nie korzystają z kredytu lekko spadła. Nawet po podwyżkach historycznie niskich stóp procentowych ciągle bardziej opłaca się lokować pieniądze w nieruchomościach niż trzymać na lokacie. Klienci inwestycyjni kupują u nas małe mieszkania o powierzchni do 40 mkw., najczęściej 1-2 lokale. Nie mieliśmy dotąd zakupów pakietowych.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

W ostatnim czasie nie zauważyliśmy zwiększenia aktywności wśród klientów dokonujących zakupów inwestycyjnych. Odsetek klientów zainteresowanych takimi zakupami jest raczej stały.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Wzrost liczby transakcji gotówkowych obserwujemy już od ubiegłego roku. Klienci po okresie lockdownu zaczęli inwestować swoje środki w zakup nieruchomości. Ta tendencja nadal się utrzymuje, a obecnie dodatkowo wspierana jest przez rosnącą inflację. Nabywcy chcą ochronić kapitał i oczywiście myślą w dłuższej perspektywie o wzroście wartości inwestycji. Zdarza się klienci, którzy kupują po kilka lokali. W ostatnim czasie zakupami pakietowymi oraz całymi budynkami zainteresowane są także zagraniczne fundusze.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

W 2020 roku, w pierwszym kwartale pandemii zaobserwowaliśmy znaczący wzrost klientów kupujących mieszkania za gotówkę. Ze względu na niskie oprocentowanie bankowych depozytów, klienci chętnie inwestują w nieruchomości, traktując je jako bezpieczną przystań dla swojego kapitału. Wśród inwestorów zdarzają się także zakupy pakietowe, zwykle jest to kilkanaście mieszkań, kupowanych z myślą o najmie. Dla inwestorów dedykowaliśmy projekt deweloperski Fiqus Marcelin, oferujący mieszkania idealne na wynajem. Budynek oprócz samych mieszkań oferuje pełną infrastrukturę towarzyszącą wraz z licznymi udogodnieniami, jak tarasy wspólne na dachach, przestrzeń do co-workingu i rekreacji, czy zielone patio.

Marcin Michalec, CEO Okam

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu miesięcy obserwujemy duże zainteresowanie lokalami mieszkaniowymi pod inwestycje, traktowanymi jako bezpieczna lokata kapitału. Chodzi przede wszystkim o mieszkania dwupokojowe, przeznaczone na wynajem czy w perspektywie dla dorastających dzieci. Wielu inwestorów indywidualnych wychodzi z założenia, że na tego typu inwestycji się “nie straci”, że jest do najlepsza inwestycja posiadanego kapitału i zabezpieczenie przed utratą jego wartości.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Inwestowanie w nieruchomości jest obecnie pożądaną formą lokowania kapitału. Zaobserwowaliśmy w ostatnich miesiącach wzmożony wzrost zainteresowania zakupami w naszych inwestycjach, szczególnie w porównaniu z wyhamowaniem zakupów, jakie miało miejsce w początkowych fazach pandemii. Zainteresowani to inwestorzy, zarówno z kapitałem własnym, jak i tacy, którzy posiłkują się przy transakcjach finansowaniem zewnętrznym. Proporcja nie uległa wyraźnej zmianie w ostatnim czasie. Zdarza się, że inwestorzy kupują lokale pakietowo z myślą o wzroście wartości inwestycji w dłuższej perspektywie. Najczęściej zainteresowani są lokalami o powierzchni do 40 mkw. Około 20 – 30 proc. zakupów ma charakter inwestycyjny, co również nie odbiega od dotychczasowego trendu. 

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor Sprzedaży Ronson Development

Nasze statystyki sprzedażowe pokazują, że liczba zakupów gotówkowych zmniejsza się. Wysokie i wciąż rosnące ceny mieszkań sprawiły, że możliwości zarobienia na szybkim obrocie mieszkaniami znacznie się ograniczyły. Dotyczy to, zarówno rynku najmu, jak i flipów. Oczywiście w perspektywie średnio i długoterminowej inwestowanie w nieruchomości nadal jest opłacalne.

Obserwujemy zainteresowanie zakupami pakietowymi, jednak nie w przypadku klasycznego klienta prywatnego. W tej kwestii mowa o funduszach, które kupują mieszkania w pakiecie, aby później je wynajmować w formule tzw. najmu instytucjonalnego. Jeśli zaś chodzi o klientów inwestycyjnych, obecnie ta statystyka kształtuje się na poziomie 30-40 proc.

 

Źródło: Dompress.pl

Budownictwo mieszkaniowe w okresie styczeń-październik 2021 roku wg GUS

dan-gold-220226-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opracował raport pt. „Budownictwo mieszkaniowe w okresie styczeń-październik 2021 roku”.

Jak wynika z raportu opublikowanego przez GUS, w okresie od stycznia do końca października br. do użytkowania oddanych zostało więcej mieszkań niż rok wcześniej. Wzrostowi uległa także liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym. Wzrosła również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto.
Według wstępnych danych GUS, w okresie od stycznia do października 2021 r. oddano do użytkowania 184,4 tys. mieszkań, tj. o 4,0% więcej niż przed rokiem.
Pełny raport dostępny jest na stronie internetowej GUS.

Czy podwyżki stóp procentowych odbiły się echem na rynku mieszkań?

Develia_Torunska Vita

Jaki wpływ na sprzedaż mieszkań mają podwyżki stóp procentowych? Czy spada zainteresowanie zakupem lokali w realizowanych projektach? Jaka część klientów deweloperów kupuje na kredyt? Czy mają teraz trudności z uzyskaniem finansowania? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

 

Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży w Develia S.A.

Druga podwyżka stóp procentowych nie powinna mieć na razie znaczącego wpływu na popyt na mieszkania. Oczywiście zmniejszy się zdolność kredytowa potencjalnych nabywców, ale raczej trudno się spodziewać, że zrezygnują z tego powodu z transakcji. W obawie przed dalszymi wzrostami cen prawdopodobnie zdecydują się na zakup tańszych nieruchomości, o mniejszej powierzchni lub położonych w innej lokalizacji.

Warto pamiętać, że do marca ubiegłego roku stopy procentowe znajdowały się na wyższym poziomie – ok. 1,5 proc., a mimo to do bankowych okienek ustawiały się długie kolejki chętnych. Wszystko zależeć więc będzie od tego, czy Rada Polityki Pieniężnej w walce z rosnącą inflacją zdecyduje się na dalsze podwyżki stóp. Popyt na mieszkania jednak tylko częściowo uzależniony jest od bankowego kredytu. W naszych inwestycjach z tej formy finansowania korzysta około połowy kupujących. Druga połowa to nabywcy gotówkowi, kupujący nieruchomości w calach inwestycyjnych, na wynajem czy choćby w celu ochrony własnych oszczędności przed inflacyjną utratą wartości. Przy realnej, ujemnej stopie procentowej, wynoszącej obecnie około -5,5 proc., kupno szybko zyskujących na wartości lokali mieszkalnych jeszcze długo będzie atrakcyjną opcją inwestycyjną.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal

Na obecnym etapie nie spodziewamy się znaczącego wpływu podwyżki stóp procentowych na bieżącą sprzedaż. Działamy na siedmiu rynkach. W oparciu o swoje kanały sprzedaży nasze mieszkania trafiają głównie do klientów chcących zaspokoić cele mieszkaniowe. Nie sądzimy, żeby zmieniło się nastawienie tej części nabywców lokali. Poza tym, nieruchomości niezmiennie stanowią atrakcyjną formę lokowania kapitału, szczególnie gdy inflacja znajduje się na obecnym poziomie.

Bartosz Kuźniar, prezes zarządu Lokum Deweloper S.A.

Popyt na rynku nieruchomości utrzymuje się na wysokim poziomie. Generują go, zarówno klienci indywidualni, którzy realizują własne potrzeby mieszkaniowe, jak i inwestorzy poszukujący metod ochrony środków finansowych przed inflacją. Oczywiście podniesienie stóp procentowych nie jest korzystne dla części naszych klientów, gdyż może obniżyć ich zdolność kredytową, przez co mniej mieszkań z oferty jest dla nich dostępnych. Wyższe stopy procentowe oznaczają wzrost kosztów wytworzenia mieszkań, a co za tym idzie – podwyżkę cen w kolejnych kwartałach. Klienci, którzy śledzą sytuację na rynku nieruchomości reagują na bieżąco i nie czekając na dalsze podwyżki cen mieszkań oraz stóp procentowych dokonują zakupów już dziś.

Należy pamiętać, że stopy procentowe rosną z bardzo niskiego poziomu i w kontekście inwestycyjnym ich podniesienie nie będzie miało znaczącego wpływu na korzystniejsze oprocentowanie lokat. Aby lokaty stały się atrakcyjną alternatywą inwestycyjną rozważaną w kwestii lokowania kapitału, stopy procentowe musiałyby wzrosnąć do poziomu powyżej inflacji, co jest dzisiaj niemożliwe.

Udział klientów finansujących zakup mieszkania w oparciu o kredyt to około 70 proc. Po ostatnich decyzjach RPP, nie odnotowaliśmy trudności z uzyskaniem kredytu hipotecznego przez naszych klientów. Należy jednak wziąć pod uwagę, że nasza oferta to mieszkania o podwyższonym standardzie, skierowana głównie do lepiej sytuowanych nabywców.
Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Podwyżka stóp procentowych to jeden z czynników, które mogą wpływać na decyzje klientów, ale w praktyce kluczowa jest wysokość tej podwyżki i obowiązujący poziom stóp. Zgodnie z wyliczeniami ekspertów, miesięczna rata kredytu wzrośnie średnio o 130 zł. Oczywiście jest to różnica zauważalna, ale nie powinna zniechęcać kredytobiorców. Podwyżka stóp procentowych raczej nie spowoduje też przeniesienia zainteresowania inwestorów na lokaty. Wynika to z faktu, że inflacja osiągnęła stosunkowo wysoki pułap, więc oprocentowanie lokat, będących wciąż na relatywnie niskim poziomie, nie jest atrakcyjne. Nadal bardziej opłaca się inwestować w nieruchomości.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Nie spodziewamy się by osoby poszukujące mieszkań w celu zaspokojenia własnych potrzeb po podniesieniu stóp procentowych odkładały decyzje o zaciągnięciu kredytu. Równocześnie, od czasu rozpoczęcia pandemii obserwujemy nieustający wzrost zainteresowania zakupem mieszkań o większym metrażu. Obecna podwyżka, zdaniem ekspertów, oddziałuje raczej w strefie nastrojów, niż powoduje realną zmianę sytuacji nabywców mieszkań na własne potrzeby. Rata zaciągniętych kredytów hipotecznych wzrosła przeciętnie o kilkadziesiąt złotych, co często nie jest istotnym obciążeniem dla budżetu domowego. Większość kupujących to rodziny z dziećmi, które potrzebują dodatkowej przestrzeni do pracy lub nauki. Stąd na przykład szybciej sprzedają się mieszkania zlokalizowane w pobliżu Warszawy, w osiedlu Stacja Centrum w Pruszkowie, czy domy, które stawiamy w podwarszawskim osiedlu Villa Campina w pobliżu Puszczy Kampinoskiej.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.

Nie zauważyliśmy spadku sprzedaży spowodowanego podniesieniem stóp procentowych, co z pewnością wynika z nadal dużego deficytu mieszkań w Polsce i relatywnie niewielkiego wzrostu poziomu stóp. Klienci w dalszym ciągu widzą korzyści w inwestowaniu oszczędności w nieruchomości, które są pewnym sposobem ochrony wartości środków, przynoszącym większy zysk niż zamrożenie ich na lokatach bankowych.

Nie zauważyliśmy również spadku sprzedaży mieszkań kupowanych na kredyt. Wydłużony został natomiast czas uzyskania tego finansowania, co jest raczej spowodowane ilością procesowanych w bankach wniosków, a nie podwyżkami stóp. W naszej ocenie druga podwyżka stóp procentowych nadal jest tylko niewielką korektą, więc nie będzie miała znaczącego wpływu na dostępność kredytów. Poziom stóp jest wciąż niższy niż 2 lata temu.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Z pewnością dalszy i znaczący wzrost oprocentowania kredytów i lokat spowoduje zmianę decyzji części klientów zainteresowanych zakupami na kredyt czy inwestycyjnymi. Przy tak znaczącej dysproporcji pomiędzy popytem a podażą, nie przewidujemy jednak spadków sprzedaży. Możliwe jest natomiast niewielkie spowolnienie tempa wzrostu cen.

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor Sprzedaży Ronson Development

Wysokość stóp procentowych jest tylko jednym z elementów, który ma wpływ na decyzje zakupowe na rynku nieruchomości. Jednak kolejne decyzje Rady Polityki Pieniężnej, jeśli nie przyniosły jeszcze mocnego obciążenia finansowego w zakresie wysokości rat kredytowych, to na pewno wywołały efekt psychologiczny. Obserwujemy, że klienci znacznie ostrożniej podchodzą do zakupów mieszkaniowych.

Popyt inwestycyjny mogłyby zmniejszyć dalsze, skokowe podwyżki, ale wciąż należy pamiętać, że wysokość stóp procentowych jest tylko jednym z czynników, który decyduje o zakupie mieszkania. Innymi są rosnące wynagrodzenia, stabilność pracy oraz zmniejszające się bezrobocie, a także bliskie Polakom przekonanie o bezpieczeństwie lokowania gotówki w nieruchomości.

Nasze statystyki sprzedażowe pokazują, że 60-70 proc. naszych klientów kupuje mieszkania na kredyt. Po pierwszej podwyżce stóp procentowych nie zauważyliśmy, żeby mieli kłopot z uzyskaniem finansowania, ale po drugiej podwyżce widzimy już takie trudności. Zarówno klienci, jak i banki działają ostrożnie i zachowawczo.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Każda podwyżka stóp procentowych wpływa na zdolność kredytową Polaków. Wszystko wskazuje też na to, że w najbliższym czasie dojedzie do kolejnych podwyżek. Takie są dziś oczekiwania ogromnej większości analityków rynkowych. I to chyba nie powinno zaskakiwać przy blisko 7-procentowej inflacji, najwyższej od 20 lat. Z drugiej jednak strony dziś stopa referencyjna NBP wynosi 1,25 proc., a przez ostatnie lata kształtowała się mniej więcej na poziomie 5 proc. Dwie dekady temu sięgała 15 proc. W tym kontekście dzisiejszy poziom stóp procentowych wciąż jest bardzo niski. Na tym przykładzie uświadamiamy naszym klientom, że oprocentowanie kredytów może się zmieniać, a co za tym idzie rata kredytu może rosnąć. Dziś w Polsce kredyty ze stałą stopą procentową praktycznie nie istnieją. Kupując mieszkanie trzeba bardzo dokładnie przeanalizować stan swoich finansów i zastanowić się, jak może to wyglądać w przyszłości. Jeśli nabywca w ten sposób podchodzi do zakupu mieszkania, wahania stóp procentowych nie będą miały znaczącego wpływu na jego decyzję.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.

Sądzimy, że w perspektywie roku podwyżka stóp procentowych nie wpłynie znacząco na popyt na mieszkania. W Polsce nadal brakuje kilku milionów mieszkań, a pandemia jeszcze wzmocniła potrzeby pod względem komfortowego miejsca zamieszkania, także w kontekście pracy zdalnej. Dlatego wygląda na to, że rynek nieruchomości mieszkaniowych uzyskał bardzo mocny impuls, który będzie trwalszy i bardziej długoterminowy niż inne efekty pandemii. Dodatkowo warunki makroekonomiczne, w tym niskie stopy procentowe, zachęcają do inwestowania w mieszkania.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Druga podwyżka stóp procentowych będzie miała marginalny wpływ na rynek. Podwyżki mogą przełożyć się na spadek liczby nabywców w krótkim okresie i w niewielkim stopniu. Bardziej będzie to wynikało z obaw konsumentów o zdolność kredytową, aniżeli z braku realnej możliwości uzyskania finansowania. Stopy procentowe są wciąż na niskim poziomie. Spora część naszych klientów korzysta z kredytu przy zakupie nieruchomości. Po pierwszej podwyżce stóp procentowych nie zauważyliśmy jednak większych problemów w pozyskiwaniu finansowania przez naszych kupujących.
Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development

Na kredyt kupuje u nas średnio blisko 50 procent klientów. W ostatnim czasie liczba transakcji gotówkowych zaczęła się nieco zmniejszać. Logika wskazuje, że podwyżka stóp nie przyczyni się do dalszego wzrostu liczby klientów, którzy będą korzystać z kredytu hipotecznego, bo będzie po prostu kilkanaście procent droższy. Przewidujemy lekkie spowolnienie sprzedaży.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Każda podwyżka stóp procentowych może mieć realny wpływ na rynek nieruchomości. Z pewnością w przypadku części nabywców zmniejszy się zdolność kredytowa. Do tego dochodzą jeszcze podwyżki cen mieszkań, spowodowane wysokimi cenami gruntów oraz kosztami realizacji inwestycji. W związku z tym niektórzy klienci będą zmuszeni do poszukiwania mieszkań w tańszych lokalizacjach niż pierwotnie zakładali. Popyt nadal jest silniejszy niż podaż, więc w najbliższym czasie nawet podwyżki stóp procentowych nie powinny tego zmienić.

 

Źródło: Dompress.pl

Inwestycja Ustronie Mokotów jako przykład rosnącego trendu budowania domów jednorodzinnych

Piotr Krajewski - Fotografia Architektury / Architectural Photography

Ustronie Mokotów stanowi dobry przykład osiedla domów jednorodzinnych. Projekt ten jest potwierdzeniem rosnącego trendu budowania domów jednorodzinnych przez deweloperów.

Od kilku lat na rynku nieruchomości obserwuje się trend, w ramach którego osoby poszukujące własnego lokum, coraz częściej decydują się na dom, zamiast mieszkania. Należy też wspomnieć o tym, że po okresie lockdownu wielu osobom zależy na własnym kawałku ogródka. Deweloperzy dostrzegają wzmożone zainteresowanie tego rodzaju budownictwem wśród kupujących. W odpowiedzi na nie coraz chętniej budują  osiedla domów jednorodzinnych. Dotychczas, powstawały one głównie na obrzeżach miast, jednak pojawiają się wyjątki – jak np. inwestycja Ustronie Mokotów zrealizowana przez SGI w świetnej lokalizacji, na warszawskich Siekierkach.

 
Ustronie Mokotów to idealne miejsce dla tych, którzy cenią sobie ciszę i spokój, ale nie chcą rezygnować z miejskich rozrywek. Położenie osiedla na warszawskich Siekierkach daje właśnie taką gwarancję. Każdy segment posiada 5 pokoi oraz ogród o wielkości do 180 m2 – co jest docenianym atutem inwestycji. Lockdown i brak możliwości swobodnego przebywania na świeżym powietrzu sprawił, że wzrosła liczba zapytań o mieszkania i domy z takimi rozwiązaniami. Chcieliśmy więc zapewnić przyszłym mieszkańcom Ustronia Mokotów ten komfort. Sukces osiedla pokazuje, że konsumenci są zainteresowani tego typu nieruchomościami. Mamy w planach kolejną inwestycję, w której będziemy budować domy o wysokim standardzie – mówi Robert Stachowiak, Prezes Zarządu SGI.

Czy małe mieszkania nadal są w centrum zainteresowania kupujących?

Develia_Centralna Park

Czy mieszkania o niewielkim metrażu to wciąż najszybciej sprzedające się lokale na rynku deweloperskim? W których inwestycjach można je kupić? W jakiej cenie? Jak długo trzeba czekać na odbiór kluczy? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl

Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży Develia S.A.

Mieszkania o małym metrażu, czyli kawalerki i kompaktowe lokale dwupokojowe do 45 m kw. powierzchni ze względu na niską cenę niezmiennie pozostają najgorętszym towarem na rynku mieszkaniowym. Zawsze sprzedawały się znakomicie, a teraz dodatkowo wzrósł na nie popyt inwestycyjny i błyskawicznie znikają z oferty, nabywane w celu wynajmu czy choćby ochrony kapitału przed inflacyjną utratą wartości. Tego typu nieruchomości projektujemy we wszystkich, naszych inwestycjach niezależnie od lokalizacji i standardu. Jak już wspomniałem, są one wykupywane w pierwszej kolejności, na wczesnym etapie prac budowlanych. Szczęśliwi nabywcy takich mieszkań na odbiór kluczy muszą więc czekać nawet dwa lata.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.

Lokale o małych metrażach, kawalerki i studia lub mieszkania dwupokojowe niezmiennie cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem nabywców. I choć obserwujemy zauważalną zmianę w potrzebach kupujących, którzy coraz częściej wybierają większe mieszkania, to co do zasady na lokale o małych metrażach jest największe zapotrzebowanie i sprzedają się one w pierwszej kolejności. Po części ma to związek z popytem inwestycyjnym. Inwestorzy decydują się głównie na zakup mieszkań o najmniejszych metrażach. Tego typu lokale są także odpowiedzią na potrzeby ludzi młodych i studentów.

W naszej, warszawskiej ofercie najmniejsze lokale są dostępne w projekcie Osiedle Poematu, gdzie za mieszkanie liczące 36 mkw. trzeba zapłacić nieco ponad 342 tys. zł. Na odbiór kluczy do niego będzie trzeba poczekać do pierwszego kwartału 2023 roku. We Wrocławiu kompaktowe mieszkania dostępne są w inwestycji Atal City Square. Lokal o powierzchni 33 mkw. można kupić za 405 tys. zł. Termin realizacji inwestycji to trzeci kw. 2022 roku. W Krakowie mieszkania o niewielkich metrażach kupić i w zasadzie od ręki odebrać można w inwestycji Apartamenty Przybyszewskiego 64, która niedawno uzyskała pozwolenie na użytkowanie. Dla przykładu lokal liczący 26 mkw. kosztuje 341 tys. zł. Kompaktowe metraże są w sprzedaży także na krakowskim osiedlu Atal Aleja Pokoju, gdzie za mieszkanie liczące 38 mkw. trzeba zapłacić 378 tys. zł i można je będzie odebrać w drugiej połowie 2022 roku.
Najmniejsze metraże w aglomeracji śląskiej dostępne są w katowickim osiedlu Francuska Park, za 26 mkw. trzeba zapłacić 242 tys. zł, a 31 mkw. to koszt 285 tys. zł. Zakończenie realizacji tego etapu osiedla przewidujemy na czerwiec 2023 roku.
W Poznaniu mieszkania o małych mieszkaniach są w sprzedaży jedynie w osiedlu Zacisze Marcelin – lokal ok. 26 mkw. w cenie 235 tys. zł czy 38 mkw. za 315 tys. zł. Odbiór kluczy będzie możliwy w drugiej połowie 2023 roku. Klientów poszukujących kompaktowych mieszkań w Łodzi zainteresuje oferta osiedla Atal Aura, gdzie dostępne są jeszcze kawalerki, np. ok. 31 mkw. za 232 tys. zł oraz lokale dwupokojowe o metrażu 42 mkw. za 308 tys. zł. Termin ukończenia inwestycji to trzeci kw. 2023 roku.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.

W naszych inwestycjach w Warszawie można kupić jednopokojowe mieszkanie o powierzchni od 27 mkw. w cenie od 11 400zł/mkw. Termin odbioru zależy od etapu inwestycji. Czas realizacji to okres do 2 lat.
Także w Gdańsku nieduże mieszkania sprzedają się bardzo szybko. W naszych gdańskich projektach można kupić jednopokojowe mieszkania o metrażu od 25 mkw. w kwocie od 7400 zł/mkw. Termin odbioru kluczy zależy od inwestycji. Znaczna część mieszkań będzie gotowa w przyszłym roku.

Karolina Bronszewska, członek zarządu, dyrektor marketingu i innowacji Ronson Development

Bardzo popularnym produktem są obecnie kompaktowe mieszkania o metrażu około 40 mkw., co pokazuje, że w dobie pandemii wielu klientów stawia na zakupy inwestycyjne. W naszym portfolio takie mieszkania można kupić w warszawskich projektach Miasto moje, Ursus Centralny oraz Wilanów Tulip. Te najbardziej kompaktowe, dwupokojowe mieszkania o metrażu od 39 mkw., w cenie od 10 tys. zł za mkw. są dostępne w Mieście moim na Białołęce.
W pozostałych miastach małe mieszkania oferujemy w projektach Viva Jagodno we Wrocławiu, Nowe Warzymice w Szczecinie oraz Grunwaldzka 240 w Poznaniu. Czas oczekiwania na mieszkanie o małym metrażu jest taki sam jak na duży lokal. Wszystko zależy od długości trwania procedur administracyjnych i pracy generalnego wykonawcy. Zwykle to okres od 1,5 do 2,5 roku.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Mieszkania o mniejszym metrażu cieszą się nieustannie dużym zainteresowaniem. Obecnie najszybciej sprzedają się lokale jedno lub dwupokojowe. Wiele z nich jest formą inwestowania oszczędności. Równie istotny jak cena jest funkcjonalny układ mieszkania, liczba pokoi, lokalizacja osiedla oraz dodatkowe udogodnienia w inwestycji. Z tego względu zauważamy również duży popyt na mieszkania unikalne, np. z bardzo dużymi ogrodami lub tarasami. Ogólna sytuacja na rynku nieruchomości, niska oferta i duże zainteresowanie sprawiają, że szybko sprzedają się także mieszkania większe, trzy i czteropokojowe.
W naszej ofercie mniejsze mieszkania dostępne są m.in. w inwestycjach Żeromskiego 7 w Gdyni, VILDA Unique w Poznaniu oraz warszawskiej NOVÉLII Bemowo. W przypadku Gdyni i Poznania nowe projekty to doskonałe propozycje inwestycyjne.
Nasza premierowa inwestycja w Trójmieście – Żeromskiego 7 to 77 mieszkań. Część z nich to kawalerki, których metraż waha się od 26 mkw. do 33 mkw. Dostępne są także kawalerki z antresolą o łącznej powierzchni do 51 mkw. Przykładowo mieszkanie jednopokojowe wielkości 26 mkw. kosztuje 627 tys. zł. Termin ukończenia tej inwestycji to czwarty kwartał 2023 roku.
W Warszawie natomiast wybudujemy projekt NOVÉLIA Bemowo. Kompaktowością wyróżniają się w nim mniejsze mieszkania dwupokojowe, których metraże zaczynają się od 35 mkw. Ceny mieszkań zaczynają się od 10 900 zł/ mkw., a średnia cena wynosi 13 400 zł/mkw. Najtańszy lokal o powierzchni 37 mkw., z ogródkiem, kosztuje 482,9 tys. zł. NOVÉLIA Bemowo będzie gotowa
w pierwszym kwartale 2024 roku.
W centrum Poznania wybudujemy kameralny projekt VILDA Unique. W budynku znajdzie się tylko 69 mieszkań, w tym 38 lokali typu studio, o powierzchni od 29 mkw. do 46 mkw. Ceny mieszkań zaczynają się od 10 400 zł/mkw. Przykładowo kawalerka o powierzchni 29 mkw. kosztuje 374,2 tys. zł. Termin zakończenia budowy inwestycji to trzeci kwartał 2023 roku.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

W wieżowcu Bliska Wola Tower w Warszawie zostały nam już ostatnie dwupokojowe mieszkania. Można je kupić w cenie od 13 tys. za mkw. Zakończenie budowy ma nastąpić jeszcze w tym roku. W inwestycji Osiedle Horizon w Gdańsku, której przedsprzedaż rozpoczęliśmy w styczniu tego roku powstanie 629 mieszkań, z czego 393 to lokale małe, jedno i dwupokojowe o powierzchniach od 26 do 37 mkw., które niezmiennie cieszą się największym zainteresowaniem klientów. Obecnie są dostępne mieszkania o metrażu od 35 m kw. Średnia cena za mkw. wynosi ok. 10 tys. zł. Inwestycja będzie gotowa za dwa lata.
W Osiedlu Kościuszki w Chorzowie, w pierwszym etapie, który właśnie trafił do przedsprzedaży, w dwóch budynkach powstanie 110 mieszkań. W tym projekcie dostępne są lokale o metrażach od 28 mkw. w podwyższonym standardzie z balkonami i przynależącymi komórkami lokatorskimi. Kompaktowe mieszkanie o metrażu 31 mkw. kosztuje 8 100 zł za mkw., za mniejsze o powierzchni 27 mkw. trzeba zapłacić 8 700 zł za mkw. Zakończenie budowy nastąpi w pierwszym półroczu 2023 roku.

Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper S.A.

Mieszkania o niewielkim metrażu cieszą się dużym zainteresowaniem od momentu uruchomienia sprzedaży danej inwestycji. Mniejsza powierzchnia skutkuje niższą ceną, za jaką można nabyć lokal, dzięki czemu są dostępne zarówno dla kupujących swoje pierwsze lokum, jak i dla inwestorów. W zależności od specyfiki osiedla ilość kompaktowych mieszkań jest różna, jednak na etapie projektowania zawsze staramy się uwzględnić ich odpowiednią liczbę do szacowanego zainteresowania w danej lokalizacji.
Aktualnie mieszkania o powierzchni mniejszej niż 40 mkw. możemy znaleźć we Wrocławiu na osiedlach Lokum Porto, Lokum Verde oraz Lokum Vena, zaś w Krakowie na wszystkich naszych inwestycjach, tj. Lokum Vista, Lokum Siesta oraz Lokum Salsa. Ceny rozpoczynają się niewiele powyżej 300 tys. zł. Oczekiwanie na odbiór kluczy do wymarzonego lokum jest różne, w zależności od wybranego osiedla. W ofercie znajdziemy zarówno mieszkania gotowe lub gotowe w perspektywie 3 miesięcy, jak i takie, które będą przekazywane pod koniec przyszłego roku.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Według naszych obserwacji lokale o małym metrażu nadal cieszą się największym powodzeniem, szczególnie w nowych inwestycjach, które są wprowadzane do oferty. Obecnie tego typu lokale o metrażu od 18 mkw. można kupić w naszej inwestycji Metro Park na warszawskich Bielanach, o powierzchni od 26 mkw. w projekcie Warszawski Świt III na Targówku oraz Nadwiślańska Kaskada na Białołęce o wielkości od 35 mkw. Wybierając najmniejsze powierzchnie klienci muszą z reguły dłużej czekać na odbiór kluczy, nawet do dwóch lat.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

W naszych inwestycjach obserwujemy niezmiennie rosnący popyt na większe mieszkania, przystosowanie pod rodziny, dlatego w naszych inwestycjach utrzymywany jest podział 40 proc. mieszkań trzy i czteropokojowych oraz 60 proc. mieszkań dwupokojowych. Średnie metraże na naszych osiedlach dla mieszkań dwupokojowych to 40 mkw., trzypokojowych – 57 mkw., a dla czteropokojowych 80 mkw., które umożliwiają rodzinom najlepsze zagospodarowanie przestrzeni lokali.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Nadal obserwujemy na rynku trend kupowania małych apartamentów. W ofercie mamy aktualnie mieszkania o niewielkim metrażu w kilku inwestycjach. Dwa projekty realizowane na gdańskiej Wyspie Sobieszewskiej. To Villa Neptun, w której oferujemy apartamenty o powierzchni od 38 mkw. do 43 mkw. z terminem odbioru do 28. lutego 2022 roku oraz inwestycja Lazur Park z dostępnymi mieszkaniami o metrażu 27 mkw. i terminem odbioru do 31. stycznia 2022 roku.
W gdańskim osiedlu Neo Jasień dysponujemy mieszkaniami o powierzchni od 35 mkw. do 61 mkw. w średniej cenie ok. 9,9 tys. zł/mkw. z planowanym odbiorem do 30. listopada 2022 roku. W drugim etapie Osiedla Pastelowego dostępne są jeszcze mieszkania o powierzchni od 34 mkw. do 62 mkw. w średniej cenie ok. 8,6 tys. zł/ mkw. brutto z przewidywanym terminem odbioru do 31 grudnia 2022 roku.
W Osiedlu Kociewskim powstającym w Rokitkach koło Tczewa można kupić mieszkania o powierzchni od 28 mkw. do 55 mkw., których średnia cena wynosi ok. 6,6 tys. zł brutto /mkw. Odbiór mieszkań w tej inwestycji odbędzie się do 31 marca 2022 roku.
W projekcie Trimare realizowanym w Sztutowie z apartamentami o metrażach od 28 mkw. do 49 mkw. średnia cena lokali wynosi 12,6 tys. zł/ mkw., a planowany termin odbioru wyznaczony został do 31.03.2023 roku.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Aby być precyzyjnym, należy powiedzieć, że w naszym przypadku najszybciej sprzedającymi się mieszkaniami są te, które przy danej powierzchni mają najwięcej pokojów. A zatem trzypokojowe mieszkania o powierzchni ok. 60 mkw. czy dwupokojowe o metrażu poniżej 42 mkw. to takie lokale, o które dostajemy najwięcej zapytań ofertowych. Ma to swoje odzwierciedlenie w strukturze mieszkań. Zarówno w przypadku ST_ART Piątkowo, jak i FIQUS Marcelin lokale dwupokojowe mają największy udział w ofercie.
W inwestycji ST_ART Piątkowo w 15-piętrowym wieżowcu dostępne są mieszkania o powierzchni 60 mkw. w cenie ok. 485 tys. zł., a w projekcie FIQUS Marcelin – dwupokojowe lokale o powierzchni 40 mkw. w cenie od 311 tys. zł. Do odbioru będą najszybciej mieszkania w ST_ART Piątkowo, gdzie przekazanie kluczy właścicielom jest planowane na przełom roku.

Marcin Michalec, CEO Okam

W inwestycji Central House zlokalizowanej w biurowej części warszawskiego Mokotowa oferujemy lokale o powierzchni od 26 mkw. w cenie 13 tys.-14 tys. zł za mkw. Projekt, którego zakończenie planowane jest na koniec 2022 roku skierowany jest w dużej mierze do młodych osób, jak również do tych, które pragną zainwestować posiadany kapitał czy oszczędności w lokal na wynajem. Najmniejsze lokale o metrażu do 40 mkw. cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Z naszych obserwacji wynika, że lokale kompaktowe pozostają nadal niezwykle atrakcyjne w szczególności dla aktywnych singli i par, które w domu spędzają niewiele czasu, korzystają z usług, w tym gastronomicznych na mieście, a także młodych osób, które niedawno ukończyły studia lub którym pierwsze mieszkanie kupują rodzice. Dla wielu jest to pewnego rodzaju kompromis między niewielkimi zasobami finansowymi, jakie posiadają i koniecznością zaciągnięcia kredytu, a chęcią bycia na swoim. Mieszkania kompaktowe traktowane są również jako dobra inwestycja na przyszłość, na wynajem dla dzieci, gdy dorosną.
Sporo lokali tego typu mamy do dyspozycji także w naszej łódzkiej inwestycji – Strefa Progress, w której znajdują się mieszkania o powierzchni od 20 mkw. w cenie około 8500 zł/mkw. Zakończenie budowy tego projektu planowane jest w drugiej połowie 2023 roku. Z naszego doświadczenia wynika, że realizacja inwestycji trwa obecnie średnio dwa lata, od rozpoczęcia budowy do uzyskania pozwolenia na użytkowanie i odbiór lokali przez kupujących.

Mariusz Delura, kierownik ds. Sprzedaży i Obsługi klienta w Profbud

Analizując rynek nieruchomości w 2021 roku można zauważyć, że udział mieszkań w sprzedaży według metrażu jest w chwili obecnej mocno zróżnicowany. Jedni klienci nadal pytają o małe, kompaktowe lokale, inni z kolei preferują większe, bardziej komfortowe metraże. Oferujemy mieszkania w dwóch inwestycjach, w projekcie Zakątka Cybisa na warszawskim Ursynowie oraz Osiedlu Złota Oksza w Ursusie. Odbiory mieszkań w Zakątku planowane są na drugi kwartał 2022 roku. Nieruchomość została wyprzedana już w 90 proc., jednak klienci nadal mogą nabyć mniejsze lokale w atrakcyjnych cenach, zwłaszcza jeśli skorzystają z prowadzonych w danym miesiącu działań promocyjnych. Start budowy Osiedla Złota Oksza planowany jest w czwartym kwartale tego roku, a termin jej zakończenia szacujemy na ostatni kwartał 2023 roku. Pomimo dłuższego czasu oczekiwania na mieszkania cały projekt składający się z 280 lokali został już sprzedany w 26 proc. W ofercie tej inwestycji znajdują się liczne mieszkania o małym metrażu w atrakcyjnych cenach.

Piotr Jakubowski, Head of Investment Department w Apricot Capital Group

Rynek mieszkaniowy się zmienia, ewoluują preferencje nabywców, niezależnie jednak od tego z punktu widzenia inwestorów mieszkania o małym metrażu są nadal bardzo rentownymi inwestycjami, a popyt na nie na rynku najmu utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. W najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, w centrach miast oferta mieszkań jednopokojowych stanowi nieraz nawet połowę realizowanych lokali i wydaje się, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się istotnych zmian w tej kwestii.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development

W Osiedlu Natura 2, które realizujemy w Wieliszewie największym popytem cieszą się mieszkania jedno i dwupokojowe w metrażach od 29 mkw. do 43 mkw. w cenie od 213 999 zł. Klucze do lokali na tej inwestycji będziemy wręczać w trzecim kwartale 2022 roku.

Źródło: dompress.pl

Puste półki u deweloperów – mieszkania szybko się sprzedają pomimo rosnących cen

Aleksandra Gawrońska
Kolejny kwartał z rzędu deweloperzy sprzedali więcej mieszkań, niż zdołali w tym czasie wprowadzić na rynek. Rosnąca inflacja wciąż przyciąga do biur sprzedaży kupujących, a sprzedaż po trzech kwartałach przekroczyła wynik z całego 2020 r.

Spis treści:
Ceny pokonują kolejne progi, nabywców nie brakuje
Inwestorzy na cenzurowanym

Trzeci kwartał na rynku nowych mieszkań był zdecydowanie słabszy niż dwa pierwsze i to zarówno pod względem sprzedaży, jak i nowej podaży. Działający na sześciu największych rynkach w kraju (w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi) deweloperzy wprowadzili do oferty 13,8 tys. lokali, o 13% mniej niż przed kwartałem. Sprzedaż na poziomie 15,0 tys. była wprawdzie o 23% niższa k-d-k, ale i tak kolejny raz z rzędu przekroczyła nowe wprowadzenia. Oferta dostępna w tych miastach na rynku pierwotnym spadła do 36,6 tys., poziomu o 26% niższego niż przed rokiem – czytamy w najnowszym raporcie JLL Rynek mieszkaniowy w Polsce – III kwartał 2021.
Rosnąca z miesiąca na miesiąc inflacja wciąż przyciąga do biur sprzedaży kolejnych nabywców. Widać wprawdzie, że ograniczona oferta i rosnące ceny coraz mocniej wpływają na liczbę sprzedawanych mieszkań, ale i tak w trzech pierwszych kwartałach roku deweloperzy sprzedali nabywcom detalicznym 54,0 tys. mieszkań czyli o 1000 więcej niż w całym 2020 r.

Pandemia wciąż wpływa – choć w nieco inny sposób niż w ubiegłym roku – na rynek mieszkaniowy. Z jednej strony istotnie stymuluje popyt. Nabywcy poprzez zakup nieruchomości poszukują zabezpieczenia dla swoich oszczędności, ale też poprawy warunków mieszkaniowych w obawie przed kolejnymi pandemicznymi restrykcjami. Z drugiej, zakłócenia w łańcuchach dostaw podnoszą koszty materiałów budowlanych, a niewydolność administracji publicznej ogranicza podaż. W tej sytuacji planowanie sprzedaży oraz racjonalizacja założeń finansowych jest dla deweloperów niezwykle trudna, a próba zmitygowania ryzyk z tym związanych przejawia się to przede wszystkim we wprowadzaniu do sprzedaży projektów w coraz wyższych cenach,

komentuje Aleksandra Gawrońska, dyrektor Działu Badań Rynku Mieszkaniowego JLL.

Ceny pokonują kolejne progi, nabywców nie brakuje

Największe emocje mogły wzbudzić ceny mieszkań w inwestycjach wprowadzanych do sprzedaży we Wrocławiu, które były o 23% wyższe niż przed kwartałem. W rezultacie średnia cena dla wszystkich lokali dostępnych w ofercie na koniec września w tym mieście przekroczyła po raz pierwszy barierę 10 tys. zł/m2. Na koniec września we Wrocławiu za 1 m2 trzeba było zapłacić o 16% więcej niż przed rokiem. Najbardziej jednak, bo o 18% w ujęciu rocznym urosły ceny w Łodzi. Najmniej, bo tylko o 9% zdrożały mieszkania Trójmieście.
Wydaje się jednak, że bardziej niż wzrost cen dotkliwy dla nabywców jest ograniczony wybór mieszkań. Tych w porównaniu z danymi z III kwartału 2020 r. ubyło z oferty na wszystkich 6 największych rynkach. Najbardziej skurczyła się oferta we Wrocławiu, gdzie na koniec września 2021 r. dostępnych do zakupu było zaledwie 5,4 tys. mieszkań, o 42% mniej r-d-r. Duży, bo 34% spadek widoczny jest również w Warszawie. Biorąc pod uwagę tempo sprzedaży z ostatnich 12 miesięcy, bieżąca oferta miałaby szansę wyprzedać się w ok. 5 miesięcy, gdyby na rynek nie weszły nowe inwestycje.
Kluczowe pytanie brzmi: czy i gdzie możliwy jest szybki wzrost podaży? Jak podkreślają eksperci JLL, pod względem „zapasu” mieszkań na wydanych pozwoleniach widać istotne różnice pomiędzy sześcioma największymi rynkami.

W skrajnie niekorzystnej sytuacji jest Warszawa, gdzie w praktyce rezerwy zostały wyczerpane. W niewiele lepszej są Wrocław i Kraków, gdzie rezerwy nie przekraczają 30% obecnej rocznej produkcji. W Trójmieście rezerwy pozwoleń można szacować na ok. 40-50% rocznej podaży, a w Łodzi deweloperzy mają na półkach pozwolenia odpowiadające rocznej produkcji. Bardzo nietypowa natomiast sytuacja występuje w Poznaniu, gdzie nadwyżki mieszkań na pozwoleniach wydanych w ostatnich trzech latach nad liczbą mieszkań rozpoczętych skumulowały się do blisko dwuletniej produkcji, która jest obecnie w tym mieście na rekordowym poziomie,

komentuje Aleksandra Gawrońska, ekspertka JLL.

Inwestorzy na cenzurowanym

Problemy z nową podażą są na tyle poważne, że stały się ważnym elementem dyskusji publicznej. Winę za masowy wykup i wzrosty cen zaczęto przypisywać inwestorom, którzy chcą zarabiać na wynajmowaniu Polakom mieszkań. Autorzy raportu podkreślają jednak, że niesłusznie pod lupę wzięto fundusze, których wpływ na rynek w porównaniu z zakupami inwestorów indywidualnych jest marginalny.
Jak szacują eksperci JLL w ostatnich kilku latach udział zakupów o charakterze inwestycyjnym dokonanych przez nabywców indywidualnych wynosił od 20% do nawet 40% w zależności od miasta. Na sześciu największych rynkach (Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi) przekłada się to na około 90-95 tys. mieszkań, które zostały oddane w latach 2016-2020 i są lub będą wynajmowane przez indywidualnych właścicieli. W tym samym okresie na rynek najmu w całej Polsce trafiło niewiele ponad 6 tys. mieszkań w budynkach będących w całości własnością funduszy. Jedna trzecia tych mieszkań jest w rękach polskiego Funduszu Mieszkań na Wynajem. Nawet jeśli wziąć pod uwagę projekty, które dopiero mają zasilić portfele tych podmiotów, to ich udział nie przekroczy kilku procent.
 

Liczby, o których mówimy to 25-30 tys. jednostek w najmie instytucjonalnym, co rocznie może oznaczać około 4 tys. takich lokali na wszystkich największych rynkach łącznie. W kontekście 100-140 tys. mieszkań rocznie budowanych w ostatnich latach przez deweloperów, to zdecydowanie niewielki odsetek. Warto też podkreślić, że zagraniczne fundusze nie decydują się za zakup po cenach wyższych niż bieżąca oferta rynkowa, a istotna część projektów, które trafiają do portfeli inwestorów instytucjonalnych powstaje na gruntach, na których nie można budować mieszkań w rozumieniu polskiego prawa (są to zwykle lokale usługowe sprzedawane z 23% VAT-em),

 tłumaczy Aleksandra Gawrońska, dyrektor Działu Badań Rynku Mieszkaniowego JLL.

Sytuacja na rynku mieszkaniowym w bliskiej przyszłości będzie uzależniona od skali podaży, czyli możliwości uzyskania nowych pozwoleń na budowę i wprowadzenia nowych inwestycji do sprzedaży. W perspektywie kilkunastu miesięcy kluczowa będzie jednak wysokość stóp procentowych.

Źródło: JLL.