GetHome.pl: W których miastach lasy zajmują największy obszar?

W polskich miastach trwa zielona rewolucja. Z analizy portalu GetHome.pl wynika, że w ciągu pięciu lat Wrocław zyskał aż 807 ha terenów leśnych, Poznań – ok. 500 ha, a Kraków – ok. 250 ha. Najbardziej zalesionym miastem wojewódzkim jest Zielona Góra, gdzie lasy zajmują ponad połowę powierzchni miasta.

Dzień Lasu to idealny moment, by przestać myśleć o mieście jako o betonowej pustyni z kilkoma parkami. Dzieje się coś, co jeszcze kilkanaście lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić. Mimo olbrzymiej presji inwestycyjnej i ekspansji zabudowy, największe metropolie zwiększyły powierzchnię swoich lasów – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.

Wrocław, Poznań i Kraków na zielonej trajektorii

Analiza danych Geoportal.gov.pl pokazuje, że Wrocław, Poznań i Kraków wyraźnie zwiększyły powierzchnię swoich lasów w ciągu ostatnich pięciu lat. Co istotne, żadna z tych metropolii nie powiększyła w tym czasie swoich granic administracyjnych kosztem gmin ościennych.

Najbardziej wyróżnia się Wrocław. W 2020 r. lasy zajmowały tam ok. 1,5 tys. ha, a w 2025 r. już ok. 2,3 tys. ha. Oznacza to wzrost o 54%, czyli o 807 ha nowych lub zrewitalizowanych terenów leśnych.

Poznań zwiększył powierzchnię lasów o 15% (ok. 500 ha). Z kolei Kraków – mimo dużej presji urbanizacyjnej – odnotował wzrost o 18%, czyli o ok. 250 ha. Łączna powierzchnia lasów wynosi obecnie ok. 1,7 tys. ha.

– Inne miasta wojewódzkie nie notują tak dużych przyrostów, a w części z nich powierzchnia lasów nawet nieznacznie się zmniejszyła. Pozytywne jest jednak to, że nie widać wyraźnej tendencji „wypychania lasów” przez urbanizację komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl

Dobrym przykładem jest Warszawa, gdzie intensywny rozwój zabudowy nie uszczuplił zasobów leśnych. W analizowanym okresie ich powierzchnia zwiększyła się o 13 ha i wynosi obecnie blisko 8 tys. ha. Charakterystyczne dla stolicy są tzw. kliny zieleni, przecinające całe dzielnice, m.in. Wawer, Bielany i Ursynów.

[fragment artykułu]

Autor: Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl
m
ateriał prasowy

 

Jakiej polityki leśnej potrzebujemy w Polsce?

Jarosław SochaRozmowa z prof. Jarosławem Sochą, kierownikiem Katedry Zarządzania Zasobami Leśnymi Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Prof. dr hab. inż. Jarosław Socha pełni funkcję Dziekana Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego im. H. Kołłątaja w Krakowie. Przewodniczący Komitetu Nauk Leśnych i Technologii Drewna Polskiej Akademii Nauk na kadencję 2024-2028. Członek Komisji Ewaluacji Nauki. Na URK pełni również funkcję koordynatora dyscypliny nauki leśne oraz przewodniczącego Rady Dyscypliny nauki leśne. Jest członkiem Editorial Board licznych czasopism naukowych, w tym szczególnie cenionego w naukach leśnych czasopisma Forest Ecology and Management. Obył staże naukowe w Integrated Remote Sensing Studio na University of British Columbia, Kanada (2014) oraz na University of Lisbon, Portugalia (2015). Uczestniczył również w licznych pobytach naukowych w większości krajów europejskich, Brazylii, Chile i USA.
Panie Profesorze, jakie są dziś największe zagrożenia dla lasów – zarówno w Polsce, jak i na świecie?

Najpoważniejsze zagrożenia to zmiana klimatu i antropopresja, w tym szczególnie zanieczyszczenia tlenkami azotu — oraz niedostosowanie składu gatunkowego drzewostanów do warunków siedliskowych. W Polsce ten ostatni czynnik ma szczególne znaczenie. Po wojnie, zalesiono kilka mln ha gruntów porolnych — często z użyciem gatunków, które nie były dostosowane do lokalnych warunków. To sprawia, że te lasy są bardziej podatne na suszę, szkodniki i choroby, co może prowadzić do ich zamierania i degradacji całych obszarów leśnych.

Czy to oznacza, że znaczna część naszych lasów jest dziś zagrożona?

Tak. Liczne badania jednoznacznie wskazują, że niektóre gatunki tracą tzw. optimum ekologiczne — czyli warunki, w których mogą się prawidłowo rozwijać. W efekcie kondycja zdrowotna drzewostanów takich gatunków, np. świerka, pogarsza się i obserwujemy tam masowe zamieranie drzew. Dlatego tak ważne jest, by nie czekać, aż problem się pogłębi, lecz wyprzedzać niekorzystne procesy. Tam, gdzie ryzyko jest największe, należy prowadzić przebudowę drzewostanów — usuwać drzewa niedostosowane do siedlisk i odnawiać lasy z użyciem bardziej odpornych, lokalnie właściwych gatunków.

To oznacza, że pozyskiwanie drewna może pełnić również funkcję ochronną?

Pozyskiwanie może pełnić funkcję ochronną w tym sensie, że zapewnia trwałość pokrycia obszarów leśnych przez drzewa poprzez wyprzedzanie masowego zamierania i rozpadów drzewostanów. Dobrze zaplanowane cięcia — szczególnie cięcia odnowieniowe — są nie tylko elementem gospodarki leśnej, ale też sposobem na ochronę trwałości pokrywy leśnej i trwałości pełnienia przez lasy szeregu funkcji, w tym również funkcji pozaprodukcyjnych. Dzięki temu możemy zapobiegać większym stratom, także środowiskowym.

O tym, jak masowe zamieranie drzew może wpływać również negatywnie na pozaprodukcyjne funkcje lasu, może świadczyć przykład z Niemiec: na obszarach zamierania drzew, w tym między innymi w górach Harz, gdzie doszło do masowego zamierania świerka, nastąpił ponad dwukrotny wzrost stężenia azotanów w wodach podziemnych. To pokazuje, że w przypadku masowego zamierania drzew niezagospodarowane lasy mogą przestać pełnić istotne funkcje – tak jak w tym przykładzie funkcję wodochronną.

W debacie publicznej często słyszymy pytanie: czy można chronić lasy i jednocześnie z nich korzystać?

To nie tylko możliwe, ale konieczne i to z kilku powodów. Z jednej strony nie podlega dyskusji, że potrzebne są obszary bez ingerencji, takie jak rezerwaty, które są jedną z form ochrony przyrody. Z drugiej jednak strony mamy lasy gospodarcze, w których w pełni zrównoważony sposób jesteśmy w stanie pozyskiwać tak potrzebne drewno. Jeśli myślimy poważnie o neutralności klimatycznej, to musimy postawić na drewno jako odnawialny surowiec. Nie istnieje drugi taki materiał — pochłaniający CO₂ w czasie wzrostu, łatwy w recyklingu, biodegradowalny. Musimy przestać traktować użytkowanie lasu jako coś sprzecznego z jego ochroną.

Ale gospodarka leśna to nie tylko drewno. To także funkcje społeczne — rekreacja, edukacja, kontakt z przyrodą. Mamy przykład z jednego z nadleśnictw w województwie śląskim, gdzie na terenach popularnych wśród spacerowiczów utworzono rezerwat. Efekt? Oburzenie mieszkańców: las stał się niedostępny, z ich punktu widzenia zaniedbany, pełen powalonych drzew. To pokazuje, że z wyjątkami obszarów ochrony ścisłej las nie powinien być odgrodzony od ludzi — powinien być miejscem żywym, współtworzonym także przez społeczności lokalne.

[fragment wywiadu]

materiał prasowy

Leśnictwo w 2022 roku wg GUS

austin-smart-70350-unsplash

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował krótki raport nt leśnictwa w 2022 roku.

Jak podaje GUS, według stanu w dniu 31 grudnia 2022 r., powierzchnia gruntów leśnych wynosiła 9476,9 tys. ha. Lasy zajmowały obszar 9274,8 tys. ha i stanowiły 29,7% powierzchni kraju. W ubiegłym roku wykonano odnowienia lasów na powierzchni 65,5 tys. ha, natomiast zalesienia objęły obszar 0,5 tys. ha. W 2022 r., w stosunku do roku poprzedniego, odnotowano wzrost (o 5,7%) pozyskania drewna ogółem do poziomu 44646,7 tys. m3, w tym grubizny (o 4,9%) do 42702,8 tys. m3.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Powierzchnia gruntów leśnych wg GUS

DeathtoStock_Wired6
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport na temat leśnictwa w 2020 roku.

Jak wskazują eksperci GUS, według stanu w dniu 31 grudnia 2020 roku powierzchnia gruntów leśnych wyniosła 9464,2 tys. ha. Z tego lasy zajmowały obszar 9260,3 tys. ha. Oznacza to, że lasy zajmowały 29,6% powierzchni kraju. W 2020 r. wykonane zostały  odnowienia lasów na powierzchni ponad 64,2 tys. ha. Jak wskazuje raport ekspertów GUS, zalesienia objęły obszar 0,9 tys. ha. W ubiegłym roku odnotowano natomiast spadek pozyskania drewna ogółem w stosunku do roku poprzedniego o 6,4% do poziomu 39 674 tys. m3 drewna.