GetHome.pl: W których miastach lasy zajmują największy obszar?

W polskich miastach trwa zielona rewolucja. Z analizy portalu GetHome.pl wynika, że w ciągu pięciu lat Wrocław zyskał aż 807 ha terenów leśnych, Poznań – ok. 500 ha, a Kraków – ok. 250 ha. Najbardziej zalesionym miastem wojewódzkim jest Zielona Góra, gdzie lasy zajmują ponad połowę powierzchni miasta.

Dzień Lasu to idealny moment, by przestać myśleć o mieście jako o betonowej pustyni z kilkoma parkami. Dzieje się coś, co jeszcze kilkanaście lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić. Mimo olbrzymiej presji inwestycyjnej i ekspansji zabudowy, największe metropolie zwiększyły powierzchnię swoich lasów – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.

Wrocław, Poznań i Kraków na zielonej trajektorii

Analiza danych Geoportal.gov.pl pokazuje, że Wrocław, Poznań i Kraków wyraźnie zwiększyły powierzchnię swoich lasów w ciągu ostatnich pięciu lat. Co istotne, żadna z tych metropolii nie powiększyła w tym czasie swoich granic administracyjnych kosztem gmin ościennych.

Najbardziej wyróżnia się Wrocław. W 2020 r. lasy zajmowały tam ok. 1,5 tys. ha, a w 2025 r. już ok. 2,3 tys. ha. Oznacza to wzrost o 54%, czyli o 807 ha nowych lub zrewitalizowanych terenów leśnych.

Poznań zwiększył powierzchnię lasów o 15% (ok. 500 ha). Z kolei Kraków – mimo dużej presji urbanizacyjnej – odnotował wzrost o 18%, czyli o ok. 250 ha. Łączna powierzchnia lasów wynosi obecnie ok. 1,7 tys. ha.

– Inne miasta wojewódzkie nie notują tak dużych przyrostów, a w części z nich powierzchnia lasów nawet nieznacznie się zmniejszyła. Pozytywne jest jednak to, że nie widać wyraźnej tendencji „wypychania lasów” przez urbanizację komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl

Dobrym przykładem jest Warszawa, gdzie intensywny rozwój zabudowy nie uszczuplił zasobów leśnych. W analizowanym okresie ich powierzchnia zwiększyła się o 13 ha i wynosi obecnie blisko 8 tys. ha. Charakterystyczne dla stolicy są tzw. kliny zieleni, przecinające całe dzielnice, m.in. Wawer, Bielany i Ursynów.

[fragment artykułu]

Autor: Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl
m
ateriał prasowy

 

Co powinien wiedzieć właściciel gruntu nr umów OZE?

Mat.-prasowe-71Co powinien wiedzieć właściciel gruntu nr umów OZE dotyczące odnawialnych źródeł energii?

Wraz z rozwojem odnawialnych źródeł energii coraz więcej właścicieli gruntów otrzymuje propozycje dzierżawy pod farmy wiatrowe lub fotowoltaiczne. Choć oferty często kuszą wysokimi kwotami, coraz rzadziej są podpisywane „od ręki”. I słusznie – umowy OZE to kontrakty długoterminowe, które realnie wpływają na sposób korzystania z działki przez kilkadziesiąt lat.

Dla wielu rolników i właścicieli ziemi kluczowe staje się dziś nie tylko ile, ale na jakich zasadach.

Dlaczego analiza prawna stała się standardem?

Jeszcze kilka lat temu umowy dzierżawy pod OZE bywały krótkie i ogólne. Dziś rynek – także pod wpływem wcześniejszych, nie zawsze pozytywnych doświadczeń – wymusił większą ostrożność. W wielu gminach przekazanie umowy do niezależnego prawnika stało się normą, a nie wyrazem braku zaufania.

– „Z punktu widzenia właściciela gruntu kluczowe jest to, że umowa OZE reguluje nie tylko wysokość czynszu, ale też odpowiedzialność stron przez 25–30 lat. Dobra umowa powinna jasno opisywać zarówno okres przygotowawczy, jak i eksploatację oraz zakończenie inwestycji” podkreśla Kaja Sawicka, Dyrektor Projektów OZE w EnercoNet.

Co realnie powinno znaleźć się w umowie?

Eksperci wskazują kilka elementów, które z perspektywy właściciela gruntu mają kluczowe znaczenie:

1. Czas trwania i etapy umowy
Większość kontraktów jest podzielona na etap przygotowawczy (analizy, decyzje administracyjne) oraz etap eksploatacji. Warto sprawdzić, czy i kiedy zaczyna obowiązywać wynagrodzenie oraz czy umowa przewiduje możliwość jej rozwiązania, jeśli inwestycja nie dojdzie do skutku.

2. Wynagrodzenie i indeksacja
Stawki rynkowe są dziś relatywnie stabilne: w przypadku fotowoltaiki to zwykle kilkanaście–kilkadziesiąt tysięcy złotych za hektar rocznie, a przy turbinach wiatrowych – nawet do około kilkudziesiąt tysięcy rocznie, w zależnosci od tego na ilu działkach posadowiona jest turbina. Coraz częściej czynsz jest indeksowany o inflację, co zabezpiecza realną wartość dochodu w długim okresie.

3. Dostęp do działki i zakres ingerencji
Umowa powinna precyzyjnie określać, z jakiej części gruntu korzysta inwestor, w jakim zakresie i czy właściciel zachowuje możliwość prowadzenia działalności rolniczej wokół instalacji.

4. Odpowiedzialność i demontaż
Jednym z najczęściej podnoszonych tematów jest to, co stanie się po zakończeniu eksploatacji. Standardem stają się dziś zapisy dotyczące obowiązku demontażu instalacji i przywrócenia terenu do stanu pierwotnego, często zabezpieczone finansowo.

Dzierżawa jako pasywny dochód – ale z warunkami

Z perspektywy właściciela gruntu dzierżawa pod OZE oznacza zazwyczaj dochód pasywny – bez nakładów inwestycyjnych i bez ryzyka operacyjnego. Jednocześnie grunt zostaje związany umową na kilkadziesiąt lat, co ma znaczenie np. przy planach sprzedaży lub przekazania ziemi.

Dlatego coraz więcej właścicieli porównuje nie tylko wysokość stawek, ale też realność projektu.

Przykład z praktyki: gmina Darłowo

Jak długofalowe podejście do inwestycji OZE może przełożyć się na stabilność finansową, pokazuje przykład gminy wiejskiej Darłowo, gdzie inwestycje zlokalizowała Grupa Enerconet.  Farmy wiatrowe działają tam od lat, a wpływy z podatków od turbin sięgają około 8 mln zł rocznie, co stanowi blisko 10 proc. dochodów gminy.

Choć to perspektywa samorządu, a nie pojedynczego właściciela gruntu, doświadczenia Darłowa pokazują, że projekty realizowane konsekwentnie i zgodnie z planem przynoszą realne, długoterminowe efekty – zarówno dla budżetów publicznych, jak i prywatnych.

Świadoma decyzja zamiast pośpiechu

Rok 2026 zapowiada się jako kolejny etap przyspieszenia inwestycji w OZE, także na terenach wiejskich. Dla właścicieli gruntów oznacza to więcej ofert – ale też większą odpowiedzialność przy ich ocenie.

Umowa dzierżawy pod OZE nie musi być ryzykiem, pod warunkiem że jest czytelna, sprawdzona i oparta na realnym projekcie, a nie wyłącznie na obietnicach. Coraz częściej to właśnie ostrożność i analiza zapisów decydują o tym, czy zielona energia stanie się dla właściciela stabilnym źródłem dochodu, czy długoletnim problemem.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

INWI Development: Dostęp do infrastruktury energetycznej będzie w 2026 roku głównym driverem wartości gruntów inwestycyjnych

mariusz-urbanski
Po burzliwym okresie postpandemicznym i korekcie z lat 2023-2024, rok 2025 przyniósł na rynku gruntów inwestycyjnych stabilizację. Podczas gdy deweloperzy mieszkaniowi wciąż walczyli z deficytem działek w topowych lokalizacjach, sektory data centers i magazynów energii wyrosły na „czarne konie”, redefiniując pojęcie atrakcyjnego gruntu. Na rynku sporo się zmienia. Skończył się czas kupowania wszystkiego, co ma status „budowlany”. Nastał też zmierzch wielkich galerii. Do tego dziś nie liczy się już tylko lokalizacja przy autostradzie. W energetyce i cyfryzacji głównie stawia się na moc przyłączeniową, która stała się nową walutą. W 2026 roku należy spodziewać się, że np. dostęp do infrastruktury energetycznej będzie głównym driverem wartości gruntów.

Deficyt napędza ceny

Jak wskazują dane podsumowujące rok 2025, polska gospodarka odnotowała wzrost PKB na poziomie ok. 3,4% (zgodnie z prognozami EY i Komisji Europejskiej). Spadająca inflacja pozwoliła na pewien oddech. Jednak wysoki koszt pieniądza w pierwszej połowie roku nadal limitował aktywność spekulacyjną. Inwestorzy, zamiast agresywnego skupowania banków ziemi, przyjęli strategie „wait-and-see” lub koncentrowali się na aktywach typu „core” w największych ośrodkach miejskich.

Rok 2025 w „mieszkaniówce” upłynął pod znakiem dalszej polaryzacji. Według danych GUS-u, liczba rozpoczętych budów w pierwszych trzech kwartałach 2025 r. spadła o ok. 8,5% rok do roku, co było bezpośrednim skutkiem ostrożności deweloperów oraz ograniczonej podaży gruntów z uregulowaną sytuacją prawną.

Jednym z najważniejszych zjawisk jest trwały wzrost cen ofertowych gruntów pod zabudowę – nawet w warunkach osłabienia koniunktury na rynku mieszkań. Najnowsze raporty rynkowe wskazują, że ceny gruntów inwestycyjnych pozostają odporne na cykl gospodarczy i rosną głównie z powodu niedoboru gruntów z uregulowaną sytuacją planistyczną (tzw. „czystych” działek) oraz oczekiwań związanych z zapowiadaną reformą planowania przestrzennego w Polsce.

Eksperci rynkowi podkreślają, że nawet przy obniżonej aktywności deweloperskiej popyt na atrakcyjnie położone działki – zwłaszcza w stolicach województw – przewyższa podaż. Efekt ten jest silniejszy w dużych aglomeracjach, takich np. jak Warszawa, gdzie dziesiątki transakcji zakupów gruntów przez krajowych i zagranicznych inwestorów potwierdzają trend umiarkowanego wzrostu cen i dużej konkurencji o najlepsze parcele.

Grunty pod budownictwo wielorodzinne w Warszawie, Krakowie i Trójmieście osiągnęły w 2025 roku rekordowe wyceny. W stolicy średnie ceny transakcyjne w topowych dzielnicach nierzadko przekraczały 3000-5000 PLN za PUM (Powierzchnię Użytkową Mieszkalną), a udział kosztu gruntu w cenie końcowej mieszkania w największych aglomeracjach zbliżył się do granicy 20-25%.

To właśnie ten segment był jednym z najaktywniejszych na rynku, mimo wyhamowania dynamiki sprzedaży samych mieszkań. Inwestorzy wskazują na niską podaż dobrze przygotowanych działek (tzw. „czystych” gruntów z planami miejscowymi), co podtrzymuje presję cenową na poziomie ofertowym i transakcyjnym. Deweloperzy coraz częściej decydowali się na rewitalizację terenów poprzemysłowych (brownfield), mimo wyższych kosztów remediacji gruntu, gdyż działki „greenfield” w granicach miast stały się towarem deficytowym.

Podsumowanie i prognoza

Rok 2025 na rynku gruntów inwestycyjnych w Polsce można podsumować jednym słowem, tj. selekcja. Skończył się czas kupowania wszystkiego, co ma status „budowlany”. Kluczowe wnioski z 2025 roku są następujące. W mieszkaniówce był dalszy wzrost cen gruntów w miastach wojewódzkich, do tego było widać silną barierę podaży. Z kolei w logistyce nastąpiła stabilizacja stawek. Nastąpił rozwój wzdłuż zachodniej granicy (efekt nearshoringu). W energetyce i cyfryzacji głównie liczyła się moc przyłączeniowa, która stała się nową walutą. Działka bez prądu traci na znaczeniu inwestycyjnym. W ESG raportowanie niefinansowe wymusiło na inwestorach weryfikację gruntów pod kątem ryzyk środowiskowych (tereny zalewowe, bioróżnorodność) już na etapie due diligence.

Wchodząc w rok 2026, należy spodziewać się, że to właśnie dostęp do infrastruktury energetycznej będzie głównym driverem wartości gruntów. Dla właścicieli ziemskich oznacza to konieczność nie tylko „odrolnienia” ziemi, ale przede wszystkim – zadbania o jej uzbrojenie w media o odpowiednich parametrach.

[fragment artykułu]

Autorem komentarza jest Mariusz Urbański,
analityk i wieloletni ekspert rynku nieruchomości z firmy INWI Development

materiał prasowy

 

Ile kosztują grunty inwestycyjne w okolicach największych polskich miast?

hhdhfr
Ile kosztują grunty inwestycyjne w okolicach największych polskich miast?

Dynamika wzrostu cen gruntów w największych polskich miastach często przewyższa inflację i w niektórych przypadkach dorównuje wzrostowi cen mieszkań. Czy zatem zakup działki wiosną 2025 to dobra inwestycja? Jak duże są różnice w cenach między miastem a otaczającymi je gminami? Eksperci Extradom.pl przeanalizowali aktualne ceny gruntów w siedmiu aglomeracjach.

Rynek gruntów budowlanych w Polsce nie zwalnia tempa, a ceny działek w dużych miastach i ich bezpośrednim sąsiedztwie wciąż pną się w górę. Wpływ na to ma ograniczona podaż atrakcyjnych terenów pod zabudowę, ale też niesłabnące zainteresowanie inwestorów. Jak wynika z analizy Extradom.pl, różnice w wycenie ziemi między centrami metropolii i obszarami podmiejskimi bywają ogromne.

Działki w okolicach Warszawy nie są najdroższe

Ku zaskoczeniu, grunty w okolicach stolicy wcale nie biją rekordów cenowych w odniesieniu do pozostałych aglomeracji. Z drugiej strony, oferta działek budowlanych w tej lokalizacji jest wyjątkowo skromna i obejmowała jedynie 78 działek położonych wokół stolicy, na dodatek żadna nie znajdowała się na terenie miasta. Za to ich ceny wahały się od 118 do 450 zł za m2, a przeciętna oferowana parcela liczyła 870 m2. Średnia cena wyniosła 245 zł za m2.

W Krakowie i Wrocławiu – ceny na zbliżonym poziomie

Kolejnym miastem, które znalazło się w zestawieniu przygotowanym przez Extradom.pl był Kraków – tutaj przeważały oferty parceli w okolicach Puszczy Niepołomickiej. W założonym przedziale cenowym znalazło się około 150 gruntów, a przeciętna działka liczyła 912 m2, przy cenie 222 zł za m2.

Podobnie sytuacja wygląda we Wrocławiu. Ze 135 działek w zestawieniu praktycznie wszystkie leżały poza granicami miasta, a wiele z nich znajdowało się na urokliwych terenach nad Odrą w stronę Brzegu Dolnego. Średnia cena działki to 236 zł za m2, podczas gdy powierzchnia wynosiła 913 m2 – niemal tyle samo co w przypadku Krakowa.

Następna w zestawieniu jest Łódź ze 128 parcelami. W jej sąsiedztwie przeciętna działka ma 898 m2 i kosztuje 219 zł za m2 . W tym przypadku w założonym przedziale cenowym pojawiło się już kilka działek położonych w granicach miasta z maksymalną ceną 584 zł za m2.

Pod Poznaniem za m2 zapłacimy średnio 275 zł

Nieco inaczej wygląda sytuacja pod Poznaniem. Tu analizie poddano 130 aktualnych ofert gruntów, które w porównaniu do pozostałych miast, są nieco mniejsze i droższe w przeliczeniu na metr kwadratowy – średnie wyniosły odpowiednio 797 m2 i 275 zł za m2. W samych granicach ceny wyniosły natomiast 664 zł za m2.

Zestawienie zamykają Gdynia i Gdańsk – w tych okolicach eksperci Extradom.pl przeanalizowali 352 oferty. Średnia cena to odpowiednio 230 i 238 zł za m2, choć ceny gruntów wyższe są w Gdyni. Również przeciętna działka jest tam nieco większa i ma 967 m2 (946 m2 dla Gdańska), co daje też najwyższą średnią cenę parceli w zestawieniu i wynosi 225 200 zł – w Gdyni.

– Ceny gruntów wokół największych miast polskich rosną, ale poszukując gruntów w promieniu kilkunastu kilometrów od ich granicy –  znalezienie satysfakcjonującej oferty wciąż jest możliwe. Kwota 200 tys. zł nie wystarczy na zakup gruntu w ścisłym centrum, ale w dobrze skomunikowanych lokalizacjach podmiejskich nadal można znaleźć atrakcyjne parcele – ocenia Wojciech Rynkowski z Extradom.pl. – Znając ceny działek, sprawdziliśmy również budżet całej inwestycji. Do porównania wybraliśmy jeden z najpopularniejszych domów oferowanych przez Extradom.pl. W wariancie rozszerzonym, razem z płytą fundamentową, pompą ciepłą i działką w okolicach Wrocławia kosztować będzie około 668 000 złotych. Okazuje się więc, że budowa własnego domu w tej samej cenie, co zakup mieszkania w dużym mieście jest jak najbardziej realna – podsumowuje Wojciech Rynkowski.

Jakie działki należy wybierać w 2025 roku?

Kluczowe jest dokładne przeanalizowanie planu zagospodarowania przestrzennego oraz dostępności mediów, ale warto też zwrócić uwagę na potencjał rozwojowy danej okolicy.

W obliczu szybko postępującej urbanizacji ościennych gmin dobrze wybrana działka na obrzeżach dużego miasta może być nie tylko spełnieniem marzenia o własnym domu, ale również okazać się trafioną inwestycją na (i w) przyszłość.

Na potrzeby powyższego zestawienia eksperci Extradom.pl przeanalizowali nieduże parcele o powierzchni od 400 m2 do 1100 m2. Przyjęli również górną granicę ceny nieruchomości 280 000 złotych i wzięli pod uwagę parcele w odległości do 15 km od granicy miasta. Analizie zostały poddane aktualne oferty znajdujące się na największym portalu zajmującym się handlem nieruchomościami. Specjaliści wyciągnęli z nich średnią, a mediana cen okazała się bardzo do niej zbliżona. Różnica w wartościach wynosiła od 1,25% do 3,15%, jedynie dla Łodzi było to 9,57%.

Źródło: Extradom.pl
materiał prasowy

Syndyk Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Marcin Kubiczek sprzedał atrakcyjną działkę w Warszawie

benjamin-davies-260884-unsplashSyndyk Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Marcin Kubiczek sprzedał atrakcyjną działkę w Warszawie.

Syndyk Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Marcin Kubiczek sprzedał działkę przy ul. Twardej 16A w Warszawie. W drodze przetargu wyłoniono najlepszą ofertę, która opiewa na kwotę 29,6 mln zł. Środki ze sprzedaży trafią do masy upadłości Spółdzielni.

Jedna z najbardziej atrakcyjnych działek w centrum Warszawy, zlokalizowana przy ul. Twardej 16A, została sprzedana w piątek 21 marca w ramach przetargu ogłoszonego przez syndyka masy upadłości Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. To działka leżąca pomiędzy biurowcami Spektrum Tower i Q22.

Własność gruntu była podzielona na kilka podmiotów – działka należała do Spółdzielni Mieszkaniowej „Żelazna Brama”, Spółdzielni Mieszkaniowej „Oś Saska”, Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Wolska Żelazna Brama” oraz Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Na mocy umowy zawartej przez współwłaścicieli nieruchomość przy Twardej została sprzedana w ramach przetargu prowadzonego przez kwalifikowanego doradcę restrukturyzacyjnego Marcina Kubiczka. Pozyskana kwota zostanie podzielona pomiędzy współwłaścicieli adekwatnie do posiadanych przez nich udziałów w nieruchomości.

– To już kolejne miliony, które zasilają masę upadłości Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Cieszę się, że sprzedaż została przeprowadzona tak sprawnie – to kolejna transakcja w jednym tygodniu. To dobra wiadomość dla wszystkich interesariuszy Spółdzielni – wierzycieli, mieszkańców, samorządu oraz kontrahentów. Mam nadzieję, że to nie koniec dobrej passy – wskazuje Marcin Kubiczek, syndyk masy upadłości Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

materiał prasowy

Apel o podjęcie pilnych działań w sprawie zmiany polityki przejmowania gruntów dzierżawnych przez Krajowy Ośrodek Rolnictwa

mari-helin-tuominen-38313-unsplashApel Przewodniczących Związków Zawodowych Pracowników Rolnictwa w RP przy Spółkach Top Farms Głubczyce i Top Farms Wielkopolska o podjęcie pilnych działań w sprawie zmiany polityki przejmowania gruntów dzierżawnych przez Krajowy Ośrodek Rolnictwa.

Przewodniczący Związków Zawodowych Pracowników RP przy Spółkach Top Farms Wielkopolska i Top Farms Głubczyce zwrócili się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Pana Czesława Siekierskiego, oraz Ministry Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, Pani Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, z apelem o podjęcie natychmiastowych działań w sprawie polityki przejmowania gruntów dzierżawnych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Brak wiążących decyzji w sprawie utworzenia Ośrodków Produkcji Rolniczej (OPR-ów) zagraża setkom miejsc pracy. Zagrożonych jest około 450 miejsc pracy,
w tym 180 w Top Farms Głubczyce (130 pracowników stałych oraz około 50 pracowników sezonowych) oraz potencjalnie 270 w Top Farms Wielkopolska (165 etatów stałych pracowników i 105 sezonowych).

Związkowcy podkreślają, że ciągnące się od wielu miesięcy rozmowy z KOWR-em m.in. na temat losów infrastruktury ulokowanej na zdawanych do Zasobów przez Spółki gruntach, a przede wszystkim na temat utworzenia OPR-ów nie przynoszą formalnych rozwiązań. Apelują o dialog i uwzględnienie interesów pracowników oraz przedsiębiorstw, które od lat przyczyniają się do rozwoju polskiego rolnictwa.

Znaczenie Ośrodków Produkcji Rolniczej (OPR) dla ochrony miejsc pracy i stabilności lokalnych gospodarek

Przewodniczący Związków Zawodowych wskazują, że najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie Ośrodków Produkcji Rolniczej (OPR), które pozwoliłyby na utrzymanie produkcji zwierzęcej, ochronę miejsc pracy oraz zabezpieczenie łańcucha dostaw dla przemysłu spożywczego.

Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której setki naszych pracowników stracą pracę, a nowoczesne gospodarstwa zostaną zlikwidowane, bo brakuje spójnej strategii dla rolnictwa. Wielu z nich to osoby 50+, mieszkające w popegeerowskich miejscowościach, gdzie brak transportu oznacza całkowite wykluczenie komunikacyjne i brak szans na znalezienie innej pracy. Jeśli nie zostaną podjęte rozsądne decyzje, stracimy nie tylko miejsca pracy, ale także potencjał produkcyjny i wielomilionowe inwestycje, które mogłyby dalej rozwijać polskie rolnictwo. – komentuje Eugeniusz Wachowiak, Przewodniczący Związku Zawodowego przy Top Farms Wielkopolska.

[fragment apelu]

Źródło: Przewodniczący Związków Zawodowych Pracowników RP
materiał prasowy

Top Farms traci dzierżawione grunty – jakie będą konsekwencje?

grafika (1)Firma Top Farms traci dzierżawione grunty – jakie będą konsekwencje?

Utrata dzierżawionych gruntów przez grupę rolniczą Top Farms spowoduje poważne reperkusje społeczne i gospodarcze w lokalnych społecznościach wiejskich. Decyzja o zakończeniu dzierżawy, która jest fundamentem działalności rolniczej wielu osób, wywoła falę problemów, w tym znaczącą depopulacje wsi. Największe konsekwencje odczują ludzie – konieczne będą likwidacje gospodarstw i masowe zwolnienia. – informuje Top Farms.

Top Farms, jako jeden z największych podmiotów w sektorze rolniczym, od lat jest głównym pracodawcą na terenach wiejskich, oferując stabilne zatrudnienie zarówno w hodowli bydła jak i w powiązanych sektorach gospodarki. Teraz jednak, w obliczu oczekiwania na decyzję KOWR firma może być zmuszona do likwidacji części swojej działalności, w tym ograniczenia hodowli bydła.

Obecnie likwidacja miejsc pracy doprowadzi do sytuacji, w której dziesiątki, a nawet setki osób pozostaną bez środków do życia. Szczególnie dotknięte będą rodziny, dla których praca w Top Farms stanowiła podstawowe źródło utrzymania. W konsekwencji może nastąpić dalsze wyludnianie wsi – upadną lokalne społeczności, znikną miejsca pracy, a przyszłość polskiego rolnictwa staje pod znakiem zapytania. Jeśli nie zostaną podjęte pilne działania, skutki tego kryzysu będą nieodwracalne.

Utrata pracy w sytuacji, gdy cała rodzina była zatrudniona w jednym miejscu, jest dla nas katastrofą. Nie mamy żadnych alternatyw, a życie bez środków do spłaty kredytów staje się przerażające” – podkreśla Janusz Gużda, Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa w RP przy Top Farms Głubczyce.

Decyzja Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) o zakończeniu dzierżawy gruntów użytkowanych przez Top Farms zmusza firmę do likwidacji hodowli bydła na szeroką skalę. 

 

Źródło: Grupa Top Farms
materiał prasowy

Firma Satoia aktywizuje 10 ha gruntów inwestycyjnych w Wolbórzu

Wolborz land_Satoia

Firma Satoia aktywizuje 10 ha gruntów inwestycyjnych w Wolbórzu.

Satoia S.A. kontynuuje ekspansję swojego portfela inwestycyjnego. Spółka nabyła od CPD S.A. 10 ha gruntów w Wolbórzu, zlokalizowanych przy centrum przeładunkowym Auchan w sąsiedztwie drogi ekspresowej S8 z potencjałem zagospodarowania magazynowego o powierzchni około 43 000 mkw.

W zakupie gruntów pośredniczył zespół inwestycyjny Avison Young, natomiast kancelaria PwC udzieliła wsparcia doradczego w transakcjach. Satoia S.A. nabyła działkę wraz z kompletną dokumentacją przygotowaną przez Kwadrat, co przyspieszy proces rozwoju projektu.

Wierzymy w potencjał naszego biznesu. Prognozujemy, że w ciągu roku największym zainteresowaniem będą cieszyły się dobrze położone działki, z ostatecznym PNB. Zauważamy lukę w rynku budowlanym, natomiast popyt na najem nieruchomości jest wysoki. Szczególnie atrakcyjne są tereny, na których najem może rozpocząć się w ciągu 6 miesięcy od podpisania umowy. Widzimy ogromne możliwości inwestycyjne, zwłaszcza w nieruchomościach z gotowymi decyzjami środowiskowymi i pozwoleniem na budowę, tak jak w przypadku Wolbórza.” – mówi prezes Satoia S.A. Marcin Tadeusz Ochyra.

Rok 2023 z perspektywy deweloperów magazynowych charakteryzuje się bardzo przemyślanymi zakupami. Przy wciąż rosnących kosztach finansowania, zmieniających się kosztach budowy oraz presji ze strony inwestorów na przeceny na rynku gotowych magazynów, rynek gruntów odczuwa skumulowaną presję. Obecnie najatrakcyjniejsze działki to te, które są najlepiej położone a także posiadają pozwolenie na budowę, co pozwala na szybkie podjęcie prac budowlanych. Tym właśnie charakteryzuje się grunt w Wolbórzu.”– komentuje Marcin Purgal, Senior Director, Investment w Avison Young.

 

mat.pras.

Leśnictwo w 2022 roku wg GUS

austin-smart-70350-unsplash

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował krótki raport nt leśnictwa w 2022 roku.

Jak podaje GUS, według stanu w dniu 31 grudnia 2022 r., powierzchnia gruntów leśnych wynosiła 9476,9 tys. ha. Lasy zajmowały obszar 9274,8 tys. ha i stanowiły 29,7% powierzchni kraju. W ubiegłym roku wykonano odnowienia lasów na powierzchni 65,5 tys. ha, natomiast zalesienia objęły obszar 0,5 tys. ha. W 2022 r., w stosunku do roku poprzedniego, odnotowano wzrost (o 5,7%) pozyskania drewna ogółem do poziomu 44646,7 tys. m3, w tym grubizny (o 4,9%) do 42702,8 tys. m3.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Grunt inwestycyjny na wynajem? Na rynku czekają ciekawe oferty

thong-vo-2482-unsplash

Grunt inwestycyjny na wynajem? Mogłoby się wydawać, że działki są zazwyczaj sprzedawane, jednak nie brakuje też gruntów przeznaczonych do wynajęcia. Na rynku czekają ciekawe oferty, którym warto się przyjrzeć.

Spis treści:
Rynek gruntów w Polsce
Kupić działkę? …A może wynająć?
Biura WGN z atrakcyjnymi ofertami działek na wynajem
Działki inwestycyjne do wynajęcia atrakcyjną alternatywą dla gruntów na sprzedaż

Rynek gruntów w Polsce

Pomimo zawirowań na rynku nieruchomości i braku stabilizacji w niektórych sektorach, rynek gruntów w Polsce utrzymuje stałe zainteresowanie. Deweloperzy cały czas poszukują atrakcyjnych gruntów pod budowę inwestycji mieszkaniowych i apartamentowych, zarówno w dużych aglomeracjach miejskich, jak również w mniejszych miastach. Z kolei inwestorzy realizujący obiekty komercyjne jak galerie handlowe, magazyny hale produkcyjne itp. stale śledzą dostępność działek zlokalizowanych na obrzeżach miast, lub poza granicami aglomeracji, jednak w stosunkowo niewielkiej odległości od nich.
Można więc pokusić się o stwierdzenie, że grunty w Polsce cały czas cieszą się zainteresowaniem ze strony nabywców komercyjnych. Część z nich nie tylko nabywa działki pod bieżące projekty, ale również buduje portfele terenów komercyjnych, nabywając działki inwestycyjne na poczet możliwych w przyszłości realizacji.

Kupić działkę? …A może wynająć?

Najczęściej inwestorzy i deweloperzy kupują grunty inwestycyjne na własność. Tymczasem okazuje się, że działki można również wynająć. Jest to bardzo dogodne rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy nie mają w planach wiązać się z daną lokalizacją na dłużej.
Oczywiście liczba działek na wynajem jest znacznie mniejsza, niż działek na sprzedaż. Niemniej na rynku można natrafić na oferty terenów przeznaczonych nie na sprzedaż, lecz właśnie do wynajęcia.
Postanowiliśmy przyjrzeć się bieżącej ofercie rynkowej, aby przybliżyć kwestię terenów do wynajęcia. Na co takie działki mogą zostać przeznaczone? Gdzie są zlokalizowane? Jaki jest miesięczny koszt wynajęcia działki? Na te pytania odpowiemy, opisując wybrane oferty działek na wynajem pochodzących z biur WGN – Wielkiej Giełdy Nieruchomości, która swoje oddziały franczyzowe rozsiane ma po mapie całego kraju.

Biura WGN z atrakcyjnymi ofertami działek na wynajem

Poniżej prezentowane opisy pochodzą z ofert biur WGN i są ofertami na wyłączność. Prezentując konkretne przykłady, będzie można lepiej zobrazować, z jakimi kosztami wiąże się wynajęcie terenu, oraz na co można przeznaczyć wynajęty teren.

WGN Polkowice jest wyłącznym agentem wynajmu działki inwestycyjnej położonej w miejscowości Sobin. Jest to wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie polkowickim, w gminie Polkowice. Przedmiotowy grunt o charakterze rolnym w MPZP, czyli miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, jest oznaczony symbolem R – teren dla użytkowania rolniczego. Najemca może więc prowadzić na działce działalność o charakterze rolnym. Jest to działka o płaskim ukształtowaniu terenu, uporządkowana, położona w cichej i spokojnej okolicy. Dojazd do działki zapewniony jest polną drogą. W pobliżu terenu zlokalizowana jest luźna zabudowa jednorodzinna i tereny zalesione. Odległość do najbliższych miast wynosi: 4 km do Polkowic, oraz 19 km do Lubina. Działka na wynajem ma powierzchnię 30177 metrów kwadratowych, a cena wynajmu wynosi 3000 złotych miesięcznie.

Kolejną propozycją gruntu na wynajem, jest działka przemysłowa, której wyłącznym agentem wynajmu jest WGN Lublin. Grunt o charakterze przemysłowym zabudowany jest halami. W MPZP, czyli miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego grunt ten oznaczony jest symbolem I. P1, czyli jako teren zabudowy przemysłowej, składów, magazynów, stacji paliw, warsztatów samochodowych, oraz jako teren zabudowy usługowej. Całkowita powierzchnia przedmiotowej działki wynosi 1,6 ha, jednak pod wynajem przeznaczone jest około 1,25 ha. Grunt posiada przyłączone media. Jest to teren zabudowany trzema halami, z czego dwie hale wykorzystywane były do produkcji zwierzęcej, natomiast hala nr 3 jako magazyn/stodoła. Budynki zostały wybudowane z pustaka i pokryte eternitem. Hale mają powierzchnie: hala nr 1 – 1870 metrów kwadratowych, hala nr 2 – około 550 metrów kwadratowych, oraz hala nr 3 – około 640 metrów kwadratowych. Plac, na którym znajdują się zabudowania, jest ogrodzony i utwardzony do użytkowania przez ciężkie samochody. Ponadto na placu znajduje się waga samochodowa. Istnieje możliwość adaptacji, przebudowy bądź rozbiórki i budowy nowych budynków według uzgodnionych warunków. Grunt zlokalizowany jest w Końskowoli – osadzie położonej w województwie lubelskim, w powiecie puławskim, siedziba gminy Końskowola. Cena wynajmu wynosi 9000 złotych miesięcznie.

WGN Gdańsk jest wyłącznym agentem wynajmu działki inwestycyjnej położonej w Gdyni. Na gruncie inwestycyjnym prowadzony jest obecnie komis samochodowy, i stanowi on przedmiot wynajmu wraz z gruntem. Przedmiotowa działka położona jest w dynamicznie rozwijającej się dzielnicy Gdynia Dąbrowa, w bliskim sąsiedztwie drogi Gdynia-Chwaszczyno. Dzielnica może poszczycić się dobrze rozbudowaną infrastrukturą handlowo-usługową, jest też doskonale skomunikowana zresztą miasta. Grunt ten stanowi idealne miejsce na prowadzenie działalności typu: komis samochodowy, parking strzeżony, powierzchnia pod wystawę sprzedażową, miejsce pod reklamę itp. Istnieje możliwość budowy nieruchomości według własnego projektu w przypadku najmu długoterminowego. Cena wynajmu działki inwestycyjnej, której powierzchnia wynosi 1030 metrów kwadratowych, wynosi 5000 złotych miesięcznie.

WGN Poznań Grunwald jest wyłącznym agentem wynajmu działki z posadowionym na niej budynkiem, zlokalizowanej w Poznaniu. Jest to grunt o powierzchni 1226 metrów kwadratowych, który cechuje się bardzo atrakcyjną lokalizacją. Budynek, który mieści się na działce, jest obiektem parterowym o powierzchni około 200 metrów kwadratowych. Może zostać zaadaptowany pod działalność handlową, usługową bądź produkcyjną. Na terenie tym obowiązuje Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną i usługową. Działka posiada przyłączone wszystkie media. Miesięczny koszt wynajmu terenu wynosi 8000 złotych.

Działki inwestycyjne do wynajęcia atrakcyjną alternatywą dla gruntów na sprzedaż

Wynajęcie działki wydaje się całkiem rozsądnym pomysłem. Jeśli przedsiębiorca nie wie, czy jego biznes się sprawdzi, lub czy lokalizacja dla jego działalności jest odpowiednia, może pokusić się o wynajęcie terenu. Takie rozwiązanie niesie ze sobą pewne korzyści. Przede wszystkim daje najemcy możliwość rezygnacji i zmiany lokalizacji w razie, gdyby obecna okazała się nieodpowiednia. Musi jednak wziąć pod uwagę okres wypowiedzenia, ponieważ w przypadku gruntów inwestycyjnych umowy najmu często są długoterminowe. Ponadto najemca nie musi dysponować dużym kapitałem finansowym na starcie, aby móc prowadzić planowaną przez siebie działalność na wybranym gruncie. Wystarczy mu od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, dzięki czemu nie ponosi aż tak dużego ryzyka inwestycyjnego, na jakie byłby narażony w przypadku chęci zakupu działki z myślą o prowadzeniu na jej terenie swojej działalności. Działki na wynajem stanowią więc atrakcyjną i tańszą alternatywę.

Redakcja
Komercja24.pl

Budowanie portfeli gruntów inwestycyjnych wciąż popularne?

grunty
Czy budowanie portfeli gruntów inwestycyjnych wciąż jest popularne?

Deweloperzy nieustannie wzbogacają swoje portfele działek inwestycyjnych. Ilość atrakcyjnych działek maleje. Dotyczy to różnych kryteriów wyboru, jednak często wyznacznikiem jest bardzo dobra lokalizacja oraz atrakcyjna cena za metr kwadratowy gruntu. Inwestorzy, którzy dysponują odpowiednim kapitałem, często zabezpieczają wolne działki pod swoje przyszłe projekty. Nawet, jeśli ostatecznie ich nie wykorzystają, mogą odsprzedać działki z zyskiem.

Grunt rolny na sprzedaż nie dla każdego inwestora

stefano-zanin--2gFakUG-SA-unsplash

Nie każdy inwestor może stać się właścicielem gruntu rolnego.

Jakie warunki należy spełnić, aby kupić grunt rolny? Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego (Dz.U.2022.0.461 t.j. – Ustawa z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego) jasno określa, kto może stać się właścicielem gruntu rolnego w Polsce. Art. 2a. Powyższej ustawy określa warunki nabycia nieruchomości rolnej.
Zgodnie z Ustawą, nabywcą nieruchomości rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny, chyba że ustawa stanowi inaczej. Ponadto powierzchnia nabywanej działki rolnej wraz z powierzchnią nieruchomości rolnych, które wchodzą w skład gospodarstwa rodzinnego nabywcy, nie może przekraczać powierzchni 300 ha użytków rolnych.