Minister finansów Mateusz Szczurek – jak informuje PAP – chce, by państwa UE powołały specjalny fundusz inwestycyjny, którego wartość wyniosłaby 700 mld euro. Wg ministra takie rozwiązanie pomogłoby przezwyciężyć Europie stagnację gospodarczą.
Wg ministra, który mówił o sprawie podczas konferencji w Instytucie Bruegla w Brukseli, pieniądze mogłyby pochodzić z nadwyżek oszczędnościowych, które są w Europie, a ich przeznaczeniem byłyby wspólne inwestycje np. budowa nowych połączeń energetycznych między krajami. Dzięki temu w krótkim okresie można by rozkręcić wzrost gospodarczy, a w długim dać potencjał wzrostu – uważa minister.
40 mld zł ma wynieść deficyt budżetowy w przyszłym roku – zdradził dziennikarzom minister finansów Mateusz Szczurek, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Projekt zakłada, że dochody państwa wyniosą nieco ponad 297 miliardów złotych, przy 343 miliardach wydatków. Ministerstwo Finansów zakłada, że przyszłoroczny wzrost gospodarczy wyniesie 3,4 procent, inflacja 1,2 procent, a zatrudnienie wzrośnie o 0,8 proc. Mateusz Szczurek przyznał, że poprawa sytuacji gospodarczej nie następuje tak szybko, jak pierwotnie zakładano. Problemem jest m.in. bardzo niska inflacja.

gnozują eksperci Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur w przyszłym roku 2,8% wyniesie wzrost gospodarczy Polski. Jak komentują to będzie dno, ale liczą na ożywienie w 2014 roku. Jednak wiele zależy od tego, jak z kryzysem poradzi sobie strefa euro. Nawet w przypadku optymistycznych scenariuszy, nie mamy co liczyć na wzrosty powyżej 4%.