
OKiK ma nowe narzędzie na e-sklepy już od czerwca.
Od 19 czerwca 2026 roku każdy polski sklep internetowy musi mieć działający „przycisk odstąpienia od umowy”. Brak ulgi czasowej, brak preferencji dla mikrofirm, kary do 10% rocznego obrotu. W internecie krąży już lawina poradników i połowa z nich myli się co do podstaw. Co naprawdę zmienia dyrektywa (UE) 2023/2673 i dlaczego część sklepów ma już ten problem z głowy. – wyjaśnia Michał Tykarski, członek zarządu IAI S.A., właściciela platformy IdoSell.
Mniej niż miesiąc. Tyle zostaje polskim przedsiębiorcom e-commerce do wejścia w życie dyrektywy (UE) 2023/2673, która zmienia sposób, w jaki klient może odstąpić od umowy zawartej online.
UOKiK może nałożyć do 2 mln kary dla osób zarządzających firmą, a w przypadku poważnych i powtórzonych uchybień sankcja sięga 10% rocznego obrotu przedsiębiorstwa. Warto też pamiętać o tym, że niedopełnienie obowiązków informacyjnych skutkuje przedłużeniem terminu na zwrot z 14 dni do 12 miesięcy. Nowa ustawa wdraża szersze obowiązki informacyjne odnośnie zwrotów, a także bardziej reguluje funkcjonalności odstąpienia od umowy w sklepie. .
[fragment artykułu]
Kontekst prawny:
Do 19 czerwca 2026 r. każdy sklep B2C w UE musi mieć wdrożone: widoczny i stale dostępny przycisk odstąpienia na stronie www, online’owy formularz z możliwością wyboru konkretnych produktów, dwuetapowe potwierdzenie, automatyczny e-mail zwrotny, zaktualizowany regulamin, a wszystko to bez dark patterns. Stawką jest do 10% rocznego obrotu, a także 12-miesięczne prawo zwrotu dla klientów.
Źródło: Grupa IAI
materiał prasowy















Rosnąca ostrożność przedsiębiorców, większa kontrola wydatków oraz ograniczanie części inwestycji mogą być pierwszymi sygnałami wyhamowania gospodarczego, które coraz wyraźniej zaczyna odczuwać biznes. Zdaniem ekspertów rynku energii firmy coraz częściej decydują się na powrót do szczegółowej analizy kosztów operacyjnych, a jednym z najważniejszych obszarów znowu staje się energia elektryczna oraz gaz.











