Jeden z europejskich liderów logistyki kontraktowej wzmacnia pozycję w Niemczech i przedstawia plany dynamicznego rozwoju na tym rynku

rawpixel-580218-unsplash
Grupa ID Logistics, jeden z europejskich liderów logistyki kontraktowej, wzmacnia pozycję w Niemczech i przedstawia plany dynamicznego rozwoju na tym rynku. Dzięki nowej strategii firma ma dołączyć do grona 10 największych operatorów logistycznych wyspecjalizowanych w obsłudze FMCG a w kolejnych latach podwoić obroty. 
ID Logistics w Niemczech – szybki rozwój w e-commerce.

ID Logistics, działający na niemieckim rynku usług logistycznych od 2013 r., obecnie zatrudnia 2,8 tys. osób i generuje przychody ze sprzedaży na poziomie ok. 150 mln euro, głównie w zakresie obsługi e-commerce, handlu detalicznego i FMCG.

Na początku swojej działalności w Niemczech ID Logistics świadczył usługi logistyki kontraktowej dla branży kosmetycznej i firm takich jak jak Coty, Yves Rocher czy Nobilis, obsługiwanych w magazynach w Gemersheim, Weilbach i Mittelstadt. Operator szybko rozszerzył działalność o obsługę e-commerce. Od 5 lat wspiera rozwój kanału sprzedaży elektronicznej światowego giganta meblowego w Dortmundzie, zarządza też platformą logistyczną o powierzchni 156 tys. mkw. w Salzgitter, skąd zaopatrywane są wszystkie sklepy i centra logistyczne tej marki w Niemczech. W ramach współpracy, obejmującej też inne lokalizacje, ID Logistics odpowiada za zarządzanie usługami magazynowymi, w tym m.in. kompletowanie zamówień, pakowanie, cross-docking i dystrybucję.

Wśród czynników, które wpłynęły na dynamiczny wzrost firmy, wymienić można nowoczesne procesy e-commerce, w tym systemy informatyczne, duże doświadczenie na rynku nieruchomości (budowa lub przekształcanie obiektów) oraz znaczące inwestycje, szczególnie w zakresie automatyzacji „good to person” i mechanizacji. Na przykład, ciągu zaledwie kilku tygodni ID Logistics przekształcił budynek w Ginsheim-Gustavsburg, z którego wcześniej korzystała firma z branży motoryzacyjnej, w wydajny magazyn e-commerce B2C, gdzie pracuje ponad 300 osób.

„Naszym celem jest dołączenie w ciągu 3 lat do pierwszej dziesiątki firm specjalizujących się w logistyce kontraktowej dóbr konsumpcyjnych w Niemczech a od 2023 roku podwojenie obrotów” – zapowiada Michael Boos, dyrektor generalny ID Logistics Niemcy. „Niemcy są największym rynkiem logistycznym w Europie. Ma ogromny potencjał, zarówno dla firm, które chcą uczynić swoją logistykę bardziej wydajną i zorientowaną na przyszłość, jak i dla ID Logistics, które towarzysząc im, może się rozwijać. Nasza oferta i specjalizacja w obsłudze e-commerce są bardzo dobrze dostosowane do specyfiki tego rynku”.

Na początku 2021 roku ID Logistics Niemcy otworzył nową siedzibę główną w Griesheim k/Darmstadt (Hesja), w której mieszczą się wszystkie kluczowe działy odpowiadające za m.in. zarządzanie i wyspecjalizowane usługi. Docelowo będzie tu pracować ponad 100 osób, jeszcze w tym roku ID Logistics planuje zatrudnienie 30 pracowników, którzy wzmocnią działy zarządzania projektami, automatyzacji i inżynierii, IT oraz zasobów ludzkich. Także w tym roku ID Logistics uruchomił swój 9. magazyn w Niemczech o powierzchni 50 tys. mkw., zlokalizowany w Kaiserlautern, gdzie zatrudnionych jest 500 pracowników.
Źródło: ID Logistics.

Rynek pracy wraca na dobre tory. Nowe biura wynajmują firmy z branż e-commerce, IT oraz BPO / SSC

michał kłak

Dane z rynku pracy napawają optymizmem: wiele firm wznowiło procesy rekrutacyjne, a kilka zagranicznych koncernów ogłosiło plany otwarcia w Polsce kolejnych centrów usług wspólnych. Wyraźne ożywienie widać również wśród najemców nowoczesnej powierzchni biurowej.

Spis treści:
Firmy wracają do biur
Większa decyzyjność i renegocjacje
Pandemia nie zatrzymała inwestycji. Wiele firm zatrudnia
Biuro pozostanie sercem firmy

Jak wynika z danych GUS, poziom bezrobocia w kraju wzrósł o 1 punkt procentowy w ujęciu rocznym i w grudniu 2020 roku wynosił 6,2 proc. – Różnica w poziomie tego współczynnika pojawiła się w zasadzie wyłącznie w drugim kwartale ub. roku i utrzymywała się w kolejnych miesiącach. Jednocześnie widać, że poziom bezrobocia nie zmienił się znacząco w największych aglomeracjach. Wciąż jest rekordowo niski w Katowicach, Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu – mówi Małgorzata Mudyna, Randstad Professionals Branch Manager, Randstad Polska.

Według statystyk Hays, w początkowej fazie pandemii pracę mogło stracić nawet 13 proc. specjalistów i menedżerów. Jednak wielu z nich nie pozostało długo bez zatrudnienia. Na przeciwległym końcu skali znajdują się bowiem organizacje, dla których ostatnie miesiące były czasem intensywnego rozwoju, niosącego za sobą zapotrzebowanie na nowych pracowników.

Firmy wracają do biur

Z danych rynkowych wynika, że już prawie 30 proc. pracowników wróciło do pracy w biurze. Pozostałe firmy rozglądają się po rynku, sondując, czy nadszedł odpowiedni moment do powrotu. Przez ostatni rok przeanalizowały, jakiego rodzaju elastyczny model pracy mógłby najlepiej służyć pracownikom i prowadzonej działalności. – Wszystko zależy od kultury organizacyjnej, branży oraz poziomu i specyfiki stanowiska – w końcu nie każdą pracę można wykonywać zdalnie. Zauważyliśmy, że pracy z biura oczekuje się częściej od pracowników zajmujących stanowiska wyższego szczebla – kierowników oraz dyrektorów. Bardzo dużo firm wymaga również, żeby nowo zatrudniony pracownik, w okresie wdrożenia, przychodził do biura – mówi Michał Kłak, Executive Manager z Michael Page.

Według analiz Randstad, docelowo możemy spodziewać się, że w przypadku stanowisk biurowych i specjalistycznych praca zdalna pozostanie maksymalnie do dwóch dni w tygodniu. Co drugi pracodawca będzie preferował tryb hybrydowy, a tylko 5 proc. firm zamierza w całości funkcjonować zdalnie. Decyzja o powrocie do biur w dużej mierze zależeć będzie od sytuacji epidemicznej w kraju i postępów w stosowaniu szczepionek. Jednocześnie w większości firm stale pracują zespoły, które na bieżąco analizują sytuację w kraju i przygotowują rekomendacje.

Większa decyzyjność i renegocjacje

Po pierwszym kwartale tego roku wyraźny ruch widać również na rynku biurowym. Niektóre firmy zdecydowały o zmniejszeniu powierzchni biurowej, ale inne szykują ekspansję, ponieważ ich biznes szybko się rozwija. Według ekspertów firmy doradczej Cresa Polska, te rosnące firmy mogą stać się również driverem wracającego do normalności rynku nowoczesnej powierzchni biurowej. – Od początku tego roku obserwujemy większą decyzyjność i więcej optymizmu wśród naszych klientów. Niektórym firmom kończą się umowy najmu powierzchni biurowej, dlatego zaczynają rozglądać się po rynku. Procesy najmu w każdych warunkach, niezależnie od pandemii, wymagają czasu, a odwlekanie tych decyzji na ostatnią chwilę znacznie usztywnia negocjacje i działa na niekorzyść najemcy – mówi Martyna Balcer, Associate Director w dziale reprezentacji najemców biurowych firmy Cresa Polska. – Część firm w ubiegłym roku skorzystało z atrakcyjnych finansowo opcji przedłużenia umów najmu, co pozwoliło im również zyskać dodatkowy czas na zastanowienie się nad przyszłą strategią pracy z biura. W efekcie udział renegocjacji umów najmu wzrósł w niektórych miastach, np. o 3,5 p.p. w Warszawie, 13 p.p. w Krakowie czy 15 p.p. we Wrocławiu. Na otwarcie nowego biura decydowały się najczęściej firmy z sektora IT, w tym e-commerce, które podpisały aż 32,6 proc. umów najmu na nowe powierzchnie – dodaje ekspertka Cresa Polska.

Pandemia nie zatrzymała inwestycji. Wiele firm zatrudnia

Wśród rekrutujących branż niezmiennie znajdują się te związane z szeroko rozumianą cyfryzacją – IT, e-commerce oraz digital. Również eksperci w tych dziedzinach cieszą się obecnie największym zainteresowaniem pracodawców. – Wiele ofert pracy kierowanych jest do kandydatów specjalizujących się w technologiach chmurowych, cyberbezpieczeństwie, data science oraz do programistów, automatyków oraz osób działających na styku technologii i innych obszarów biznesu – marketingu czy finansów – mówi Karolina Szyndler, Dyrektor w Hays. – Ostatni rok sprzyjał również doświadczonym finansistom oraz ekspertom w dziedzinie prawa podatkowego i prawa pracy. To właśnie ich wiedza była niezwykle cenna dla firm starających się odnaleźć w często trudnej i dynamicznie zmieniającej się sytuacji – dodaje.

Według Michała Kłaka, potrzeba tworzenia nowych stanowisk pracy dostrzegalna jest również w spółkach z branży nieruchomości, zwłaszcza w segmencie nieruchomości magazynowych. W obszarze finansów, według eksperta, na brak ofert pracy nie narzekają m.in. samodzielni księgowi oraz kontrolerzy finansowi, odpowiedzialni za wybraną grupę spółek celowych albo projektowych.

Dobrym sygnałem dla rynku jest również fakt, że pandemia nie zahamowała nowych inwestycji w Polsce. W zeszłym roku nasz kraj znalazł się w europejskiej czołówce pod względem zagranicznych inwestycji bezpośrednich, a w ostatnich tygodniach wejście do Polski ogłosiło kilka międzynarodowych koncernów, które chcą tu ulokować swoje centra usług wspólnych. Reprezentują one branże farmaceutyczną, medyczną, AGD i teleinformatyczną. – W sektorze BPO / SSC zatrudniać zamierza 1/3 pracodawców. Więcej pracowników potrzebować będą także przemysł i budownictwo. W tych branżach rekrutacje dotyczyć będą nie tylko pracowników fizycznych, ale również wykwalifikowanych techników, brygadzistów oraz inżynierów. Firmy zgłaszają zapotrzebowanie na specjalistów IT, audytorów, kontrolerów finansowych, ekspertów od marketingu cyfrowego i HR-owców – mówi Małgorzata Mudyna.

Wśród najemców aktywnych na rynku biurowym Martyna Balcer zauważa również organizacje budżetowe. – Urzędy, agencje rządowe, sądy, spółki komunalne i skarbu państwa już kilka lat temu zaczęły korzystać z nowoczesnej powierzchni biurowej. Te organizacje są nadal aktywne na rynku i wynajmują biura – mówi ekspertka Cresa Polska.

Biuro pozostanie sercem firmy

Analitycy rynku liczą na to, że najbliższe półrocze przyniesie poprawę nastroju wśród firm, głównie dzięki masowej akcji szczepień, do której już niedługo powinni włączyć się również sami przedsiębiorcy. – Już 1/3 pracowników wróciła do pracy z biura i ta liczba sukcesywnie będzie się zwiększać. Ludzie mają dość siedzenia w domach. Wbrew pozorom, pracują więcej, niejednokrotnie odbierając telefony albo odpowiadając na maile po godzinach pracy. To wszystko na dłuższą metę sprzyja wypaleniu i demotywacji do wykonywania obowiązków – mówi Martyna Balcer. – Część osób nadal będzie chciała korzystać z pracy z domu – jeden albo dwa dni w tygodniu. Zmieni to sposób wykorzystywania biura, ale nie zmieni jego roli w prowadzeniu biznesu. Wielu pracowników nadal będzie potrzebowało przypisanych, a nie przechodnich biurek – szczególnie informatycy, ze względu na specyfikę pracy, nawet pracując w systemie hybrydowym, będą chcieli mieć własne biurko, komputer i monitory w biurze.

Autorami raportu są: Karolina Szyndler, Dyrektor, Hays; Małgorzata Mudyna, Randstad Professionals Branch Manager, Randstad Polska; Martyna Balcer, Associate Director, Cresa Poland; Michał Kłak, Executive Manager, Michael Page 
Źródło: Cresa.

Jak pandemia popchnęła e-commerce o kilka lat do przodu?

volkan-olmez-73767-unsplash
Kiedy podczas pierwszego lockdownu wszyscy zamykaliśmy się w domach a cały świat jakby zwolnił, e-commerce wchodził właśnie na najwyższe obroty. I o ile można było się spodziewać, że sklepy internetowe będą przeżywały hossę, o tyle niespodziewaną gwiazdą stały się nowe rozwiązania fintech. Pomiędzy wizją zawrotnego tempa platform zakupowych a szerokim oknem sprzedażowym pojawiła się luka, która wymusiła wprowadzenie nowych rozwiązań i wykreowanie zachęcających benefitów w zakresie płatności. Po wiośnie w e-commerce idzie lato dla fintechu?

Spis treści:
Portfel w smartfonie
Co, jeśli nie przelew i gotówka?
Jak to robią na świecie?

Portfel w smartfonie
2020 był zdecydowanie rokiem e-commerce. Podczas, gdy byliśmy zmuszeni zrezygnować z wycieczek do centrów handlowych, sklepów budowlano-remontowych czy nawet spożywczych, wcale nie zamierzaliśmy rezygnować z zakupów. Nie trzeba było wprawnych prognostów, aby przewidzieć, że zyskają sklepy internetowe, i to tam przeniesiemy swoje pieniądze i czas. Po roku możemy jednak wysunąć pierwsze wnioski. A wnioski jednoznacznie prowadzą do tego, że online zostanie z nami na dłużej, a sam e-commerce zyskał na pandemii kilka dobrych lat. W międzyczasie na GPW zadebiutowały Allegro oraz Answear, a w Polsce pojawił się Amazon. Aby nadążyć za tempem zmian, musiały przyspieszyć też płatności online, które diametralnie się zmieniły w ostatnich latach. Czy w takim razie możemy jeszcze spodziewać się rewolucji?

– „Rewolucja” to zdecydowanie za duże słowo – choć pandemia sprawiła, że częściej robimy zakupy w internecie i coraz lepiej orientujemy się w możliwościach, jakie daje nam cyfrowa obecność, to nadal jest to stopniowy rozwój. Jesteśmy już na takim poziomie technologicznym, że trudno nagle zrewolucjonizować rynek. W tej chwili bardzo ważne jest bezpieczeństwo, zaufanie do e-commerce – mówi Paweł Działak, CEO operatora płatności Tpay – Aż 90% internautów w naszym badaniu z SW Research wskazało, że podczas płacenia online to właśnie bezpieczeństwo transakcji jest dla nich niezwykle ważne. Wybór operatora płatności, dbałość o wszystkie elementy finalizacji zakupów online to aktualnie bardzo ważne zagadnienie dla e-sprzedawców, całej branży – dodaje.

Podobne zdanie ma Jacek Zientkiewicz, Dyrektor ds. Rozwoju Biznesu w Shoper – Nie rewolucja, a ewolucja. Patrząc na ostatnie lata rozwoju branży e-commerce i płatności online widać, jak bardzo poszły one do przodu. Bezgotówkowe i szybkie systemy płatności, pozwalające na zakupy robione niemal w dwa kliknięcia, są dziś oczekiwanym standardem w nowoczesnych sklepach online. Ta rewolucja dzieje się więc od lat. To, co nas z kolei czeka w najbliższej przyszłości, to dalszy rozwój intuicyjnych i dedykowanych urządzeniom mobilnym płatności.

Nowe rozwiązania finansowo-technologiczne zdają się już od pewnego czasu na dobre rozgaszczać wśród polskich konsumentów. Młodzi systematycznie rozstają się z gotówką już od kilku lat – zmieniają się tylko metody, które zresztą bardzo ochoczo testują. Do tych starszych szlaki przetarły m.in. rekomendacje Ministra Zdrowia w zakresie zagrożeń płynących z posługiwania się fizycznym pieniądzem i jest duża szansa na to, że nie wrócą już oni do starych przyzwyczajeń.

– Europejczycy, w tym Polacy, dość szybko przyzwyczajają się do nowych metod płatności. Na koniec września 2020 ponad 80% płatności kartami odbywało się zbliżeniowo. Użycie aplikacji fintechowych wzrosło w pandemii o 72%. W Szwecji transakcje gotówkowe stanowią 1% transakcji – mówi Maria Bogajewska, prezes Arena.pl.

Co, jeśli nie przelew i gotówka?
Kto więc zajął miejsce po transakcjach gotówkowych? Niekwestionowanym liderem zestawienia jest BLiK.
– Polacy w 2020 pokochali BLiKa. Ta metoda płatności wykorzystywana jest przez klientów sklepów online chętniej niż karta płatnicza. W Q2 2020 Polacy skorzystali z tej metody 73 mln razy. Rok wcześniej było to 29,8 mln razy. Jest to kolejny przykład, że absorbcja nowych technlogii, w tym metod płatności w Polsce przebiega bardzo sprawnie. Ciągle jednak dominującą metodą płatności jest pay-by-link, z którego korzysta 35% klientów sklepów online – mówi Maria Bogajewska. Podobne spostrzeżenia ma Jacek Zientkiewicz: W sklepach internetowych Shoper sukcesywnie wzrasta popularność płatności za pomocą systemu BLiK, klienci mogą też korzystać z szybkich płatności Google Pay, a także odroczonych płatności, dzięki którym z zapłatą za towar można się wstrzymać aż do 30 dni po zakupie. Na początku 2021 roku udostępniliśmy dla wszystkich sklepów pracujących na oprogramowaniu Shoper nową usługę PayPo, która umożliwia szybki i bezpieczny sposób zapłaty za zakupy w sklepach bez konieczności logowania do banku lub podawania numeru karty przy finalizowaniu transakcji. To kolejny krok ku wygodnym i bezpiecznym zakupom przyszłości.

– Ciekawym zagadnieniem są też płatności za pobraniem. Z naszego badania z SW Reasearch wynika, że 16% badanych internautów chętnie korzysta z tego sposobu płatności. Ci, którzy nadal wybierają płatność za pobraniem, nie zawsze chcą jednak korzystać z gotówki. Z myślą o takich klientach wprowadziliśmy BliK u kurierów InPost i GLS. Dzięki temu za pobraniem można płacić bezpiecznie, wystarczy podać kurierowi kod BLiK i zaakceptować transakcję na swoim smartfonie – kończy Paweł Działak.

Jak to robią na świecie?
E-commerce i fintech zaczęły zacieśniać więzy, jednak cały czas pozostaje na tym polu duża luka, którą należy zagospodarować. Pierwszym sygnałem, który wskazuje na nowy trend, są na pewno partnerstwa, jakie zawiązują się pomiędzy bankami a podmiotami skupionymi wokół e-commerce. Jednym z przykładów jest Arena.pl – Arena w 2021 roku przeprowadziła pierwszy etap kampanii promocyjnej wspólnie z PKO BP. Wdrożyliśmy opcję szybkiego zakupu na platformie metodą iPKO. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że w ten sposób opłacono 10% transakcji w okresie od stycznia do marca 2021 roku. To dało nam do myślenia i skłoniło do tego, aby zastanowić się nad tym jak może wyglądać współpraca pomiędzy bankiem a platformą e-commerce. Z naszego punktu widzenia korzyści są oczywiste dla wszystkich stron, w szczególności zaś dla osób kupujących w internecie. Mogą oni bowiem liczyć na dedykowane oferty. Z jednej strony to specjalnie przygotowane promocje na produkty wchodzące w skład oferty platformy handlowej. Z drugiej to usługi finansowe umożliwiające zakup produktu, np. z odroczonym terminem płatności. Do tego szybkie i bezpieczne metody płatności oferowane bezpośrednio przez bank. W ten sposób tworzymy naturalny ekosystem. Produkty zawarte w ofercie platformy e-commerce są nabywane przez konsumenta z jego środków z wykorzystaniem bezpiecznych i szybkich transakcje bez dodatkowych pośredników – mówi Prezes spółki.
Kolejnym podmiotem jest Tpay. Jak mówi Paweł Działak: My również zauważyliśmy znacznie większe zainteresowanie płatnościami online, a patrząc już zupełnie praktycznie – poszukiwania przez e-sprzedawców rozwiązań, które pomogą im zdobyć zaufanie internautów czy zwiększyć wartość koszyków. Myślę, że świetnym przykładem potwierdzającym duże znaczenie handlu e-commerce w zwiększaniu udziału w rynku jest pierwsza na rynku strategiczna współpraca banku i krajowej instytucji płatniczej w zakresie płatniczych rozwiązań, która będzie wspierać firmy w wejściu do tego świata. Tpay wspólnie z Pekao SA zamierza wykorzystać synergie między naszymi firmami i dać klientom nowe narzędzia i narzędzia wspomagające rozwój ich biznesów.

Czy więc polski rynek czeka przewrót? Całkiem możliwe, chociaż pewnie będzie to stopniowy proces. Przykładem, który na innych rynkach zdał już egzamin funkcjonalności ze współpracy pomiędzy e-commerce a bankiem jest Rakuten.

Rakuten Bank z powodzeniem rozwija swój innowacyjny model biznesowy w Japonii. ‘All in one stop’ pozwala rezerwować podróże, kupować ubezpieczenia i dokonywać inwestycji. Tamtejsi klienci dokonując zakupów na platformie zakupowej Rakuten i dokonując płatności kartą banku Rakuten, nagradzani są punktami, które mogą wykorzystać na platformie podczas kolejnej wizyty. Model ten wykorzystywany jest w e-commerce od dawna – Rakuten zwyczajnie stworzył twist, dzięki któremu był w stanie zbudować niezależny ekosystem zakupowy, płatniczy i bankowy.
– Chyba najbardziej znanym przykładem “bankowej” platformy e-commerce jest Rakuten. To “Japoński Amazon”. Oferuje szeroki asortyment produktów oraz usługi finansowe i cyfrowe. 27% japońskiego rynku e-commerce jest w rękach Rakuten. Firma posiada 1,3 mld użytkowników na całym świecie i wygenerowała 139 mld dolarów w 2018 roku. Rakuten to nie tylko platforma handlowa, to równocześnie bank. Mickey Mikitani (Rakuten CEO) forsuje idee biznesu, gdzie nie ma znaczenia gdzie się logujesz – do banku czy na platformę handlową. Jedno logowanie powinno zapewniać zaspokojenie dowolnej potrzeby, tzn zakupu produktu lub płacenie za niego. W tym miejscu warto zaznaczyć, że prawie 13% akcji Rakuten jest w rękach banków z USA oraz Japonii – komentuje Maria Bogajewska.

Kolejnym obiecującym przystankiem japońskiego giganta miały być Stany Zjednoczone. Chociaż platforma działa tam z powodzeniem, to jednak model biznesowy musiał zostać delikatnie zmodyfikowany – amerykańscy konsumenci mogą aktualnie liczyć na zwrot w postaci czeków czy PayPal. Dlaczego? Otóż amerykańskie banki podchodzą do japońskiego modelu z wielką niechęcią i ze wszystkich sił starają się zablokować implementację modelu japońskiego. Rakuten obecnie nie ma licencji bankowej, i nie zapowiada się na zmianę w tej kwestii – wg amerykańskiego prawa firmy komercyjne nie mogą angażować się w bankowość. Czy jednak tylko to jest jest przyczyną niechęci amerykańskich instytucji finansowych? Drzwi uchylone przez Rakutena mógłby wykorzystać inny e-commercowy gigant – Amazon – największa platforma e-commerce na świecie. To z kolei byłby kamień milowy dla handlu online na całym świecie. Biorąc pod uwagę niedawne wejście Amazona do Polski można mieć nadzieję, że takie rozwiązanie zawita niedługo i na naszym podwórku. Ale czy polski konsument jest dobrym targetem?

– Czy ekosystem oparty na synergii banku i platformy e-commerce przyjąłby się w Polsce? Patrząc na to w jaki sposób Polacy przyswajają innowacje, w tym usługi płatnicze, jest to całkiem prawdopodobne. Równocześnie same banki powinny szukać nowych kierunków rozwoju, ponieważ coraz częściej mówi się o tym, że bankowość w obecnej postaci nie ma racji bytu w dłuższej perspektywie. Wtóruje temu Bill Gates, który w 1994 powiedział: “Banking is necessary, banks are not” przewidując, że 20 lat później na rynku zaczną pojawiać się fintechy – kończy Bogajewska.
Czego więc mogą spodziewać się klienci i jak dalszy lockdown wpłynie na rozwój handlu online? Na pewno czekają nas nowości. Zmiany są nieuniknione, a pandemia tylko uwydatniła archaiczność niektórych rozwiązań. Pozostaje trzymać kciuki za korzyści, które ten twist wygeneruje dla konsumentów.

mat.pras.

COVID-19 przyspieszył rozwój sektora e-commerce w Polsce

axel-ahoi-50659-unsplash
COVID-19 widocznie przyspieszył rozwój sektora e-commerce w Polsce. Lockdown sprawił, że Polacy coraz częściej zaczęli dokonywać zakupów online. Również przedsiębiorcy zainwestowali środki w to, aby kanał sprzedaży Internetowej stał się dla klientów bardziej atrakcyjny, niż stacjonarne zakupy.

Spis treści:
E-commerce stawia na rozwój: handel elektroniczny w modzie
Polacy polubili zakupy przez Internet
Rozwój e-commerce sprzyja rynkowi nieruchomości logistycznych
Jakie magazyny na wynajem interesują przedsiębiorców?
Co będzie dalej?

Wybuch pandemii koronawirusa w Polsce oraz będące jego następstwem lockdowny  przyczyniły się do wielu zmian w sposobie funkcjonowania Polaków. W pierwszej kolejności Polacy musieli przyzwyczaić się do pracy zdalnej, na zasadzie home office. Kolejną rzeczą, jaka uległa zmianie, był sposób dokonywania przez Polaków zakupów.

E-commerce stawia na rozwój: handel elektroniczny w modzie

Wybuch pandemii koronawirusa nie tylko w kraju, ale i poza jego graniami sprawił, że stacjonarne zakupy zostały sparaliżowane. Wprowadzane czasowo lockdowny zmusiły przedsiębiorców do zamykania swoich lokali stacjonarnych. Wiele branż mocno odczuło negatywne skutki tej decyzji rządu. Niemniej równocześnie wielu przedsiębiorców postawiło na rozwój w sektorze e-commerce. Potrzeby zakupowe Polaków nie zmalały, wobec tego przedsiębiorcy zaczęli dokładać starań, aby przyciągnąć klienta online.
Marki odzieżowe postawiły na rozwój sklepów Internetowych. Dla przyciągnięcia klientów wiele z nich oferuje darmowe dostawy i zwroty zakupionej odzieży. Również gastronomia postawiła sobie za cel utrzymanie się na rynku. Wiele restauracji dba o stałe informowanie swoich klientów o bieżącym menu. Najbardziej popularnym źródłem komunikacji jest w tym przypadku Facebook, gdzie restauratorzy mogą publikować cotygodniowe menu oraz zachęcać klientów do zakupy poprzez publikowanie zdjęć gotowych potraw.

Polacy polubili zakupy przez Internet

Rozwój branży e-commerce sprawił, że robienie zakupów online stało się dla Polaków jeszcze bardziej komfortowe. Należy mieć również na względzie, że do zakupów przez Internet przekonało się również wiele osób, które przed wybuchem pandemii dokonywały zakupów głównie stacjonarnie, w sklepach.

Eksperci firmy doradczej PwC przeprowadzili analizę, z której wynika, że w 2026 roku wartość brutto polskiego rynku handlu e-commerce osiągnie poziom 162 mld złotych, co oznacza średnioroczny wzrost przychodów ze sprzedaży Internetowej o 12%. Eksperci firmy doradczej PwC szacują, że w najszybszym tempie będzie wzrastać sprzedaż produktów spożywczych oraz z kategorii zdrowie i uroda.

„Pandemia i kolejne lockdowny sprawiły, że wiele firm przyspieszyło proces transformacji cyfrowej, stawiając na rozwój kanałów online. W ostatnim roku grupa konsumentów korzystających z internetowej formy zakupów istotnie się zwiększyła. Co ważne, niemal 85% Polaków deklaruje, że nawet po zakończeniu pandemii nie zamierza zmniejszyć częstotliwości e-zakupów. To będzie stały dwucyfrowy wzrost przez najbliższe lata.” – skomentował Grzegorz Łaptaś, partner w zespole Strategy & Operations PwC.

hannes-egler-360942-unsplash

Rozwój e-commerce sprzyja rynkowi nieruchomości logistycznych

Wraz z rozwojem sprzedaży Internetowej wzrosło zainteresowanie obiektami logistycznymi na terenie całego kraju. Ilość sprzedawanych online produktów stale wzrasta, przedsiębiorcy dokładają wszelkich starań, aby klienci nie musieli długo czekać na swoje zamówienia. W związku z tym dbają o stałe zatowarowanie w magazynach. Rosnąca liczba klientów Internetowych sprawiła, że przedsiębiorcy zaczęli odczuwać większe zapotrzebowanie na powierzchnie magazynowe i logistyczne.
Niewątpliwie dynamiczny rozwój sektora e-commerce przyczynił się do szybszego rozwoju komercyjnego sektora nieruchomości. Deweloperzy nie zwalniają więc tempa i kładą nacisk na oddawanie będących obecnie w budowie obiektów do użytku. Stale przybywa też nowych, startujących projektów magazynowych.
Przedsiębiorcy poszukują magazynów na wynajem, w których będą mogli magazynować sprowadzony towar.

Jakie magazyny na wynajem interesują przedsiębiorców?

Wymagania przedsiębiorców względem magazynów są bardzo zróżnicowane. wiele zależy od wielkości przedsiębiorstwa i ilości towaru, jaki sprzedaje. Dla jednych liczy się niewielka odległość magazynu od siedziby firmy, jeszcze inni stawiają na dużą powierzchnię lub możliwość wysokiego składowania. Więksi rynkowi gracze preferują nowoczesne centra logistyczne oferujące zarówno nowoczesne powierzchnie magazynowe jak i biurowe na wynajem.
Najbardziej nowoczesne i funkcjonalne magazyny zaliczane są do klasy A. Magazyny te spełniają najwyższe wymagania swoich najemców. Niezmiernie istotnym kryterium, na które najemcy zwracają dużą uwagę przy wyborze magazynu, jest jego lokalizacja. Park logistyczny oferujące powierzchnie magazynowe na wynajem oraz elastyczne powierzchnie biurowe na wynajem  powinien znajdować się blisko autostrady lub głównych dróg ekspresowych. Niewątpliwą zaletą jest także bliski dostęp do komunikacji miejskiej, z której będą korzystali przyszli pracownicy. Funkcjonalność magazynu to kolejna niezmiernie ważna kwestia. Hala, magazyn czy kompleks logistyczny powinien posiadać przestronny parking oraz duże place manewrowe. Dzięki temu proces rozładunku i załadunku będzie przebiegał sprawnie. Istotna jest także liczba doków.  Wielu przedsiębiorców stawia także na poczucie bezpieczeństwa, zwracając baczną uwagę na to, czy teren magazynu na wynajem jest ogrodzony. Wartość dodaną stanowi również całodobowa ochrona obiektu oraz monitoring.
Przedsiębiorcy zwrócą z pewnością uwagę na wysokość oraz głębokość magazynu. W przypadku magazynów klasy A, ich minimalna wysokość musi wynosić 10 metrów netto. Istotna jest także wentylacja budynku oraz jego dobre, najlepiej energooszczędne naświetlenie.
Przedsiębiorcy zatrudniający dużą liczbę pracowników z mocno rozwinięta logistyką często stawiają na centrum logistyczne, gdzie istnieje możliwość wydzielenia przestrzeni biurowej, socjalnej oraz magazynowej. W przypadku takiego rozwiązania pracownicy mają możliwość łatwiejszej komunikacji bezpośredniej, gdyż pracują w ramach jednego obiektu.

Co będzie dalej?

Eksperci rynkowi są zgodni co do tego, że w najbliższych latach rynek e-commerce będzie się w dalszym ciągu dynamicznie rozwijał. Wielu Polaków, którzy dopiero przy lockdownie zmuszonych zostało do dokonywania zakupów drogą Internetową, taka forma przypadła do gustu. Co więcej, przedsiębiorcy stawiają na ciągły rozwój Internetowych kanałów sprzedaży, usprawniają proces dokonywania zakupów, dbają o dobrą prezentację produktu oraz stawiają na szybką komunikację z klientem, dzięki czemu zakupy przez Internet stają się coraz bardziej przyjemne również dla osób, które wcześniej korzystały z takiej niestacjonarnej formy zakupowej.
Zważywszy na fakt, że pandemia koronawirusa trwa, rządowe obostrzenia mogą luzować się i zacieśniać w zależności od stopnia nasilenia ataku wirusa COVID-19. Oznaczać to może, że w najbliższym czasie Polacy w dalszym ciągu będą musieli dokonywać zakupów przez Internet. Co za tym idzie, możemy spodziewać się dalszego rozwoju nie tylko w sektorze e-commerce, ale również na rynku magazynów na wynajem.

Redakcja
komercja24.pl

Wzrost przychodów CDRL w I kwartale 2021 r. dzięki sieci e-commerce

adeolu-eletu-38649-unsplash

Grupa CDRL, właściciel marki Coccodrillo oraz Buslik, w I kwartale br. wygenerowała 93,41 mln zł przychodów w obu markach, czyli o 1,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spółka odnotowuje szczególnie wysokie wzrosty sprzedaży za pośrednictwem sieci e-commerce. Polski sklep internetowy w omawianym okresie wygenerował 15,36 mln zł przychodów – jest to wzrost w stosunku do I kwartału ubiegłego roku o 145 proc.

Od początku stycznia do końca marca, przychody wygenerowane przez polski sklepy stacjonarne wyniosły 23,40 mln zł i były porównywalne do ubiegłorocznych.

– Jesteśmy zadowoleni z osiągniętych wyników sprzedaży w I kwartale. Nawyki zakupowe znacznie się zmieniły: na znaczeniu zyskały nasze sklepy internetowe – z powodzeniem przejęły dużą część obrotów, których przez wzgląd na epidemię i obostrzenia w handlu nie dało się wygenerować w sklepach stacjonarnych. Cieszymy się, że coraz więcej klientów realizuje zakupy za pośrednictwem naszych kanałów e-commerce, dlatego obecnie skupiamy się na ich umacnianiu i poszerzaniu dostępności produktów w Internecie – komentuje Marek Dworczak, prezes CDRL.

W minionym kwartale stacjonarna sieć sklepów Buslik wygenerowała 31,49 mln zł przychodów. Jest to wynik niższy od ubiegłorocznego o 15 proc. Sklep e-commerce wypracował 3,12 mln zł – to o 28 proc. więcej niż w roku ubiegłym.

 

Źródło: Grupa CDRL.

Rynek e-commerce napędza zapotrzebowanie na powierzchnie logistyczne

hannes-egler-360942-unsplash
Rynek e-commerce napędza zapotrzebowanie na powierzchnie logistyczne w naszym kraju. Należy w tym miejscu podkreślić, że w ubiegłym, 2020 roku e-commerce uznano jednym z najszybciej rozwijających się rynków.

Spis treści:
Rozwój rynku e-commerce w Polsce
Centra logistyczne i magazyny potrzebne od zaraz
Nowoczesne magazyny – na co moją liczyć najemcy?
Grunty inwestycyjne pod projekty magazynowe w centrum zainteresowania deweloperów

Wybuch pandemii koronawirusa, a co za tym idzie – tymczasowy lockdown, jaki został nałożony na Polaków w ubiegłym roku, wpłynął na zwyczaje konsumenckie. Coraz większa liczba mieszkańców naszego kraju zaczęła robić zakupy drogą online. Za rozwiązaniem takim przemawiało większe poczucie bezpieczeństwa, wygoda i dostępność produktów, a często także bardziej atrakcyjne ceny.
Rosnąca liczba internetowych zakupowiczów znalazła odzwierciedlenie na rynku nieruchomości komercyjnych. Firmy zajmujące się sprzedażą produktów przez Internet, zaczęły odczuwać zapotrzebowanie na coraz większą powierzchnię posiadanych przez siebie magazynów.

Rozwój rynku e-commerce w Polsce

E-commerce w Polsce 2020 (raport Gemius dla e-Commerce Polska) opracowało raport, który w całości poświęcony jest analizie rynku e-commerce. Jak wynika z raportu, kategorie produktów, które respondenci mieli w planach nabyć drogą Internetową, są stosunkowo zróżnicowane. Przeważnie jednak osoby ankietowane deklarowały chęć zakupu drogą online mebli oraz elementów wystroju wnętrz.  Chętnie przez Internet dokonują także zakupu podróży, dokonują rezerwacji, nabywają sprzęt komputerowy oraz RTV/AGD. Co ciekawe, dość popularne jest także kupowanie produktów spożywczych oraz materiałów budowlanych przez Internet.

„Niezmiennie, pierwsze trzy powody wyboru konkretnego sklepu to: atrakcyjne ceny produktów, niskie koszty dostawy i pozytywne wcześniejsze doświadczenia z transakcji czy  usługi. Co ciekawe, szczególnie w najmłodszej badanej grupie 15–24 rośnie znaczenie powodów takich jak „atrakcyjne promocje, oferty specjalne” oraz „kody rabatowe” – powinno być to wskazówką dla zarządzających sklepami, jak ważne jest odpowiednie kształtowanie i zarządzanie polityką promocji oraz rabatów, a także uwzględnienie i podkreślanie tego elementu w komunikacji do najmłodszych konsumentów. – zauważa ekspert Bartłomiej Kiermasz, E-commerce Offering Lead w Sii Polska w swoim komentarzu do raportu E-commerce w Polsce 2020 (raport Gemius dla e-Commerce Polska).

Jak wskazują wyniki raportu E-commerce w Polsce 2020 (raport Gemius dla e-Commerce Polska), ponad 7 na 10 badanych osób (czyli 72 proc.) deklaruje robienie zakupów online na polskich stronach internetowych, natomiast zakupy w serwisach zagranicznych robi 3 na 10 internautów (czyli 30 proc.). Eksperci odpowiedzialni za stworzenie raportu E-commerce w Polsce 2020 (raport Gemius dla e-Commerce Polska) zauważają, że wśród ogółu e-konsumentów zarówno na polskich, jak i zagranicznych stronach internetowych można zauważyć przewagę osób najmłodszych, z wyższym wykształceniem, z dochodem w gospodarstwie domowym powyżej 6000 zł oraz mieszkańców największych miast.

DeathtoStock_Wired2

„W porównaniu do poprzedniej fali badania, w tym roku mamy do czynienia ze znaczącym wzrostem liczby kupujących online: w stosunku do 2019 roku zwiększyła się ona aż o 11 p.p. Niecodzienne doświadczenie, jakim jest pandemia oraz związane z nią obostrzenia w życiu społecznym i gospodarczym, niewątpliwie wpłynęło bezpośrednio na codzienne zachowania Polaków, również te w internecie. Nasze badanie realizowane było pod koniec marca 2020, więc zmiany nawyków, które zaszły w tym okresie, znalazły odzwierciedlenie w wynikach raportu. Okazało się, że wiele osób, które do tej pory nie kupowały online, przekonało się do tej formy zakupów. Po raz kolejny potwierdzenie znalazła teza, że czynnikami, które są szczególnie istotne dla konsumentów, są bezpieczeństwo i szybkość realizacji zamówień. Obie te potrzeby zaspokaja natomiast e-commerce, choć należy też pamiętać, jak dużym wyzwaniem dla branży była obsługa zwiększonej liczby zamówień w krótkim czasie i dostosowanie biznesów do nowych warunków. Zwiększenie liczby kupujących to zmiana na lepsze. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie to zmiana trwała, a raz zdobyte doświadczenie z zakupami online przełoży się w przypadku wielu internautów na stały trend w przyszłości”  komentuje ekspert Katarzyna Binert, E-commerce Manager, Gemius w swoim komentarzu do raportu E-commerce w Polsce 2020 (raport Gemius dla e-Commerce Polska).

Centra logistyczne i magazyny potrzebne od zaraz

Rosnąca liczba transakcji zakupowych dokonywanych drogą Internetową sprawiła, że firmy zajmujące się sprzedażą produktów online odnotowały wzmożone zapotrzebowanie na nowoczesne powierzchnie magazynowe, w których mogłyby przechowywać swoje towary.
Obecnie zauważyć można, że zapotrzebowanie na magazyny na wynajem i centra logistyczne wyraźnie wzrosło. Zainteresowanie powierzchniami magazynowymi dostrzegalne jest na terenie całego kraju.
W efekcie trwającej na rynku nowej sytuacji gospodarczej, która jest wynikiem wybuchu pandemii koronawirusa w naszym kraju i zmiany przyzwyczajeń zakupowych Polaków, nie została niezauważona przez deweloperów. Nie tylko oddają oni kolejne inwestycje do użytku, ale też z powodzeniem kontynuują budowę rozpoczętych czas temu inwestycji o charakterze magazynowym. Wielu deweloperów planuje też kolejne inwestycje na terenie kraju.

Nowoczesne magazyny – na co moją liczyć najemcy?

Poziom magazynów do wynajęcia w naszym kraju stale wzrasta. Najemcy zwracają bowiem uwagę nie tylko na atrakcyjną lokalizację czy standard techniczny budynku, ale także na dodatkowe udogodnienia. Obecnie najemcy mogą liczyć na dodatkowe bonusy, nakłaniające do wynajęcia magazynu, takie jak okresowe zwolnienie z czynszu czy energooszczędne i ekologiczne rozwiązania, które pozwalają na minimalizację comiesięcznych kosztów eksploatacyjnych. Na rynku przybywa także stale inwestycji build-to-suite, w przypadku których powstające inwestycje magazynowe dopasowywane są pod indywidualne preferencje i wymagania przyszłych najemców.

Grunty inwestycyjne pod projekty magazynowe w centrum zainteresowania deweloperów

Rosnący wolumen obrotów w sektorze e-commerce, przekładający się na zwiększone zapotrzebowanie na powierzchnie magazynowe, odbija się także w sektorze gruntów. Wzrosło zainteresowanie zakupem działek inwestycyjnych, które mogłyby posłużyć jako tereny pod budowę nowych inwestycji magazynowych czy budowy centrów logistycznych. Eksperci rynku zauważają przy tym, że może nasilić się tendencja do zwiększania ceny za magazyny na wynajem. W efekcie deweloperzy mogą budować mniej, co w obecnych – mimo wszystko niepewnych pod kątem gospodarczym czasach – jest rozsądnym rozwiązaniem. Nie wiadomo również, czy trendy zakupowe się utrwalą, czy po wygaśnięciu pandemii koronawirusa, Polacy nie porzucą zakupów przez Internet na rzecz sklepów stacjonarnych. Mniejsza ilość projektów inwestycyjnych przy równoczesnym zwiększeniu cen dostępnych obecnie na rynku powierzchni magazynowych i logistycznych na wynajem, wydaje się więc być rozsądnym rozwiązaniem.

Wiele wskazuje na to, że rynek e-commerce będzie rozwijał się w bieżącym roku. Wolumen obrotów w sektorze e-commerce rośnie, wzrastać też będzie zapewne zapotrzebowanie na nowoczesne magazyny na wynajem.

Redakcja
Komercja24.pl

CDRL podsumowuje sprzedaż w IV kwartale 2020 r.

DeathtoStock_Wired3
Grupa CDRL, właściciel marki Coccodrillo oraz Buslik, w IV kwartale br. wygenerowała 97,8 mln zł przychodów w obu markach – jest to około 17 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Rekordową popularnością cieszą się kanały e-commerce. W polskim sklepie internetowym sprzedaż wzrosła o 93 proc., a w sklepie internetowym sieci Buslik o 88 proc. r/r.

– Przychody w IV kwartale są umiarkowanie dobre. Należy je oceniać biorąc pod uwagę obecną sytuację społeczno-gospodarczą. Mocno odczuwamy przedłużające się zamknięcie naszych sklepów stacjonarnych w galeriach handlowych – wprowadzony lock-down oraz niepewne nastroje konsumenckie związane z pandemią spowodowały, że nasze przychody są niższe niż  przed rokiem. Niemniej jednak, bardzo dobrze radzą sobie nasze sklepy e-commerce – w kanałach internetowych odnotowujemy rekordowe wyniki – komentuje Tomasz Przybyła, wiceprezes CDRL.

W IV kwartale, w sklepach stacjonarnych w Polsce, przychody wyniosły 30,17 mln zł. Jest to wynik o 31 proc niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Sklepy stacjonarne sieci Buslik, w omawianym okresie osiągnęły przychody na poziomie 42,33 mln zł, czyli o 20,9 proc. mniej, niż w IV kwartale 2019 roku.

Nieustannie wzrasta popularność kanałów e-commerce. Polski sklep internetowy, w IV kwartale wygenerował 10,93 mln zł przychodów i jest to wynik wyższy od odnotowanego w analogicznym okresie ubiegłego roku o 93 proc. Sklep internetowy sieci Buslik odnotował 3,85 mln zł przychodów, co stanowi wzrost o 88 proc. r/r.

Narastająco, od stycznia do końca grudnia Grupa CDRL wygenerowała 387,47 mln zł przychodów. Jest to wynik niższy od ubiegłorocznego o 13,7 proc.

Źródło: Grupa CDRL.

Arvato Supply Chain Solutions wynajęło blisko 16 000 m kw. w parku magazynowym Panattoni Park Poznań IV

Panattoni_warehouse
Panattoni, lider rynku nieruchomości przemysłowych w Europie, najczęściej wybierany przez e-commerce. W ukończonym Panattoni Park Poznań IV w Komornikach firma Arvato Supply Chain Solutions w Polsce wynajęła 15 600 m kw. Operator logistyczny obsługuje sprzedaż internetową jednej z wiodących międzynarodowych firm z branży modowej. Panattoni Park Poznań IV po całkowitej rozbudowie osiągnął blisko 87 000 m kw.

Arvato Supply Chain Solutions (grupa Bertelsmann SE & Co.KGaA), która świadczy kompleksowe usługi outsourcingowe m.in. w zakresie zarządzania łańcuchem dostaw, ponownie korzysta z nowoczesnej powierzchni magazynowej Panattoni. W ostatniej wybudowanej części Panattoni Park Poznań IV firma wynajęła 15 600 m kw. Aż na 14 400 m kw. operator logistyczny będzie prowadzić obsługę zamówień ze sklepów internetowych jednej z wiodących międzynarodowych firm z branży fashion. Pozostałą powierzchnię będzie stanowić część socjalno-biurowa. Wybór poznańskiego parku dewelopera przez Arvato Supply Chain Solutions pozwoli nadal z sukcesem obsługiwać wzrastające wolumeny sprzedaży internetowej, której rozwój w ostatnim czasie jeszcze przyspieszył. Dzięki sprawnej realizacji Panattoni, Arvato Supply Chain Solutions rozpoczęło operacje w listopadzie tego roku.

Kolejną umowę w ramach Panattoni Park Poznań IV komentuje Katarzyna Kujawiak, Development Director w Panattoni: „Kompleks w Komornikach to zdecydowanie przykład, którym warto się chwalić. Łączy nowoczesną technologię, doskonałą lokalizację i elastyczną powierzchnię, którą możemy perfekcyjnie uszyć pod konkretną działalność. W parku prowadzone są m.in. operacje logistyczne dla produktów spożywczych, ale jest w nim również miejsce na lekką produkcję. Wejście branży odzieżowej i jej obsługa na rzecz e-commerce doskonale tę wszechstronność potwierdza”.

Park magazynowy dzięki umiejscowieniu w Komornikach, zyskuje szereg zalet lokalizacyjnych, także dla działalności firmy Arvato Supply Chain Solutions. W pobliżu kompleksu znajdują się dwa węzły autostrady A2 – Węzeł Komorniki i Węzeł Poznań – łączącej najważniejsze ośrodki logistyczne w Europie – Łódź, Warszawę i Berlin. Ponadto w sąsiedztwie parku przebiega finalizowana droga ekspresowa S5, która lokalnie stanowi wschodnią obwodnicę stolicy Wielkopolski, łącząc ją również z Wrocławiem na południu i Bydgoszczą na północy. Położenie kompleksu pozwala na sprawny transport zarówno krajowy, jak i międzynarodowy.

Panattoni Park Poznań IV o powierzchni blisko 87 000 m kw. obejmuje trzy budynki. Kompleks przyciąga najemców zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi. Zapewniają one najwyższą jakość powierzchni magazynowej (klasa A), a także funkcjonalność i elastyczność w kształtowaniu modułów. Park przeznaczony jest zarówno do składowania, jak i lekkiej produkcji.

Źródło: Panattoni.

Santander Bank Polska wspiera e-commerce klientów firmowych

markus-spiske-484245-unsplash

Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na prowadzenie sklepów online, zanotowali wzrost zakupów w ich nowym kanale sprzedaży i ogólnie lepiej radzą sobie finansowo w czasach pandemii – tak wynika z analiz Santander Bank Polska.

Bank chce wspierać klientów, którzy rozwijają biznes w internecie, dlatego we współpracy z platformą Sprzedajemy.pl przygotował dla nich oferty specjalne.

Sprzedajemy.pl to jeden z trzech najczęściej odwiedzanych polskich serwisów ogłoszeniowych, który generuje ruch na poziomie 10 mln użytkowników miesięcznie. Jego popularność stale rośnie – w wyniku COVID-19 Polacy coraz chętniej dokonują zakupów w internecie, natomiast firmy, niesprzedające wcześniej online, muszą nauczyć się, jak być w miejscach, do których przenieśli się ich klienci.

– Pandemia COVID-19 znacznie zwiększyła znaczenie rynku e-commerce – to prawdziwy przełom w handlu. Polacy chętniej kupują online, dlatego tym bardziej istotne jest dziś pomaganie firmom, które chcą przenieść sprzedaż do sieci. W związku z przyspieszeniem rozwoju tego sektora, zapewnienie ruchu na stronach sprzedażowych staje się dla przedsiębiorców coraz większym wyzwaniem, co sprawia, że istotne jest inwestowanie w promocję. Nasza współpraca z serwisem Sprzedajemy.pl odpowiada na te wyzwania – mówi Piotr Mieczkowski, Dyrektor Digital SME w Santander Bank Polska.

We współpracy z portalem Sprzedajemy.pl, Bank przygotował promocję „Sprzedajemy z premią” dla klientów firmowych. Każdy przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, który posiada konto firmowe w banku, wypełni formularz oraz spełni dodatkowe warunki może przystąpić do promocji. Po pozytywnej weryfikacji otrzymuje kod, który po wpisaniu na platformie, zasili konto firmy w Sprzedajemy.pl kwotą 1000 zł na reklamę i pozycjonowanie ogłoszeń w serwisie. Nowi klienci tej platformy otrzymają kolejne 1000 zł w ramach promocji „Otwórz Sklep” (organizatorem promocji jest Sprzedajemy.pl). Premia ta będzie wypłacana w formie zasilenia konta firmowego w serwisie przez 10 miesięcy po 100 zł.

Dodatkowe fundusze czekają natomiast na nowych klientów Santander Bank Polska jako element „Promocji dla Przedsiębiorców V – 3% zwrotu z transakcji bezgotówkowych kartą”. W jej ramach otrzymają oni 3%, maksymalnie do 150 zł miesięcznie, zwrotu z wykonanych transakcji bezgotówkowych dokonanych za pomocą karty. Promocja dla Przedsiębiorców V dotyczy klientów firmowych, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą oraz spełniają pozostałe warunki przystąpienia do promocji wskazane w regulaminie.

Źródło: Santander Bank Polska.

Answear.com pozyskał w ofercie ok. 45 mln zł. Redukcja zapisów w transzy indywidualnej wyniosła 96,6 proc.

adeolu-eletu-38649-unsplash
Answear.com, wiodący e-commerce sprzedający modę w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, przydzielił akcje oferowane w publicznej ofercie akcji. Cena emisyjna została ustalona na 25,00 zł, co oznacza, że do spółki trafi około 45 mln zł, a wartość całej oferty wyniosła przeszło 80 mln zł. Oferta Answear.com cieszyła się ogromnym zainteresowaniem wśród inwestorów indywidualnych, w wyniku czego redukcja w tej transzy wyniosła 96,6 proc. Spółka planuje debiut na GPW na 8 stycznia 2021 r.

Oferta Answear.com objęła 1.841.000 nowo emitowanych akcji serii D, a także 1.380.645 akcji serii A należących do funduszu MCI.PrivateVentures FIZ (subfundusz MCI.TechVentures 1.0), stanowiących 8,03 proc. rozwodnionego kapitału Spółki i uprawniających do analogicznej liczby głosów na Walnym Zgromadzeniu. Zgodnie z dokonanym przydziałem, w transzy inwestorów indywidualnych znalazło się 644.330 akcji, stanowiących 20 proc. sprzedawanych akcji, a pozostałe 2.577.315 akcji przydzielono inwestorom instytucjonalnym.

– Chciałbym podziękować wszystkim inwestorom za zaufanie, docenienie naszego biznesu oraz możliwość wspólnego rozwoju Answear.com. Jestem zadowolony z zakończonej emisji akcji. Pozyskaliśmy 45 mln zł, które istotnie wzmocnią dalszy rozwój Answear.com. Kwota ta umożliwi nam realizację strategicznych celów w postaci powiększenia oferty produktowej oraz wzmocnienia świadomości marki poprzez kampanie marketingowe. Warto podkreślić, iż te dwa obszary są dla nas kluczowe i bezpośrednio przekładają się na nasze wyniki i budowę wartości Spółki. – komentuje Krzysztof Bajołek, prezes zarządu Answear.com.

Oferta Answear.com cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów indywidualnych – liczba łącznych zapisów w tej transzy wyniosła ponad 11,4 tys., a redukcja wyniosła przeszło. 96,6 proc. Stawia to IPO Answear.com wśród najpopularniejszych tegorocznych ofert akcji wśród inwestorów indywidualnych.

– Cieszę się, że inwestorzy indywidualni licznie zapisywali się na nasze akcji. Popyt był tak duży, że redukcja w tej transzy wyniosła 96,6 proc. Stawia to nasze IPO jako jedno z najbardziej popularnych wśród inwestorów indywidualnych w ostatnich latach. To dla nas bardzo ważne, ponieważ prowadzimy biznes typowo konsumencki. Liczymy na migracje i wspólne synergie pomiędzy naszymi inwestorami i klientami. Dodatkowo dla inwestorów indywidualnych mamy przygotowany program lojalnościowy Answear Club Investor. – dodaje Krzysztof Bajołek.

Każdy inwestor posiadający co najmniej 50 akcji Answear.com będzie mógł przystąpić do Answear Club Investor. Akcjonariusze, którzy dołączą do programu będą mogli liczyć na 20 proc. rabat (na produkty nieprzecenione, z wyłączeniem niektórych marek), wcześniejszy dostęp do akcji rabatowych, a także indywidualną usługę personal shopera (indywidualne porady stylisty). Spółka zapowiada również specjalne akcje rabatowe dedykowane wyłącznie członkom klubu. Więcej szczegółów na temat programu zostanie przedstawionych już w styczniu.

 

Źródło: Answear.com.

Pandemia przyspieszyła część rynkowych procesów. Eksperci wyjaśnili, jak mogą z tego skorzystać przedsiębiorcy

engin-akyurt-fboaVuIdgzU-unsplash
Nowe sposoby dostarczania usług i towarów, rynek e-commerce rozwinięty w niezwykłej skali w krótkim czasie czy powstanie nowych narzędzi pomocowych dla przedsiębiorców, które mogą być skuteczne także w przyszłości – to tylko niektóre zmiany, które zachodzą w gospodarce pod wpływem pandemii. Zdaniem ekspertów, którzy uczestniczyli w konferencjach na temat inwestowania i finansowania w czasach pandemii odbywających się w ramach Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw „Back to Business”, przedsiębiorcy muszą się odnaleźć w nowej rzeczywistości, a rolą krajowych instytucji i jednostek samorządu jest dostarczenie im wiedzy i narzędzi, by mogli to zrobić.

Tegoroczna, specjalna edycja Europejskiego Kongresu MŚP odbywa się pod hasłem „Back to Business” – zdaniem organizatorów, Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, nazwa musi oddawać obecny stan gospodarki – wiele procesów inwestycyjnych zostało w ostatnim czasie wstrzymanych, a przedsiębiorcy muszą się mierzyć nie tylko z problemami finansowymi, ale często także z dużymi ograniczeniami formalnymi dla prowadzonych działalności. Kluczowy jest zatem „powrót do biznesu” – odbudowanie łańcucha dostaw i przekonanie inwestorów, że warto angażować się w nowe projekty. Eksperci z całej Polski – naukowcy, samorządowcy, urzędnicy i przedsiębiorcy, którzy wzięli udział w organizowanym online wydarzeniu 23 i 24 listopada, nie mają wątpliwości, że w każdej sytuacji można dostrzec nowe szanse.

–   Pandemia spowodowała weryfikację wszystkich planów inwestycyjnych, ale warto pamiętać, że niektóre procesy zostały gwałtowanie przyśpieszone. W Polsce mówiło się dużo o przemyśle 4.0, natomiast część firm nie podchodziła do tego w sposób zadaniowy. Inwestycje, które są teraz realizowane, cechują się wysokim udziałem procesów zautomatyzowanych – zauważa Zbigniew Bednarski, dyrektor Biura Koordynacji Oddziałów w Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. – W ARP S.A. realizujemy też cały szereg programów wsparcia dla przemysłu. W czasach kryzysu jesteśmy jednostką dedykowaną, żeby realizować projekty „tarczowe”. Prowadzimy także rządowy program wsparcia przedsiębiorców „Polityka Nowej Szansy”. Tych narzędzi mamy szeroką paletę i myślę, że każdy przedsiębiorca może znaleźć coś dla siebie.

 

 Gdzie szukać inwestorów?

Eksperci podkreślali, że przedsiębiorcy mogą szukać środków na finansowanie swoich firm nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Jako źródła tego finansowania wskazywano m.in. fundusze ONZ, możliwości zawarte w perspektywie finansowej UE na lata 2021-2027, a także środki z tzw. Green Deal.

Niewiele mikro, małych i średnich przedsiębiorstw szuka inwestorów za granicą. Problemem może być nieznajomość rynku. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w każdym z państw są instytucje, których celem jest pomoc w relacjach między przedsiębiorcami. Zachęcam do bezpośredniego kontaktu z państwowymi agencjami, które działają w każdym kraju związkowym. Takim przykładem jest Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa, ale nie tylko. Osoby, które działają w tego typu instytucjach mają wiedzę, którą chcą się dzielić – mówi Krystian Stępień, prezes Funduszu Górnośląskiego S.A.

Jak zaznaczali prelegenci, inwestorzy w czasach COVID-19 są może nieco ostrożniejsi, ale na pewno nadal będą szukać prawdziwej okazji do zrobienia udanego biznesu. Tych okazji nadal jest dużo, tym bardziej, że pandemia „wymusiła” na przedsiębiorcach innowacyjne, zaawansowane technologicznie rozwiązania. W ciągu ostatniego roku pojawiły się m.in. nowe sposoby dostarczania usług i towarów, a rynek e-commerce niezwykle się rozwinął. W rzeczywistości pandemicznej nowego znaczenia nabrały m.in. inwestycje w projekty zdrowotne i ekologiczne.

Takim obszarem, o którym myślimy w kontekście ekologii jest np. transport publiczny. Są spółki, które chcą wykorzystywać w tym celu gaz koksowniczy. To oznacza, że można myśleć o tym, jak wykorzystać zasoby węgla, ale nie w bezpośrednim spalaniu, tylko w procesach chemicznych, które pozwolą produkować czystą energię. To jest możliwe – to jest nasza forma szukania sposobu na transformację energetyczną, czyli pomysłu, jak wykorzystać nasze zasoby, np. węgiel i duży potencjał firm górniczych, żeby mogły szukać nowych technologii, nowych rozwiązań i „miękko” przejść do przyszłości nisko lub zeroemisyjnej, przyjaznej dla mieszkańców – wylicza Kazimierz Karolczak, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Podczas dwudniowego wydarzenia odbywało się także łączenie przedsiębiorców na międzynarodowej platformie spotkań B2B online, która jest dodatkowym i szczególnie cennym elementem kongresu. Pomysłodawcy tego unikalnego narzędzia – Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Enterprise Europe Network przy Funduszu Górnośląskim szacują, że na platformie odbyło się ok. 70 spotkań. Swojej szansy na nawiązanie współpracy z polskimi partnerami szukają przedsiębiorcy m.in. z Austrii, Belgii, Czech, Niemiec, Irlandii, Włoch, Holandii, Rosji, Turcji i Ukrainy. Głównym celem organizatorów jest realna pomoc w odbudowie zerwanych w ostatnim roku łańcuchów dostaw oraz otwarcie polskich firm na nowe rynki.

ORGANIZATOR
Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach

WSPÓŁGOSPODARZE:
Województwo Śląskie, InSilesia, Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, Miasta Katowice

WSPÓŁORGANIZATOR:
Politechnika Śląska

BIZNESOWI PARTNERZY STRATEGICZNI:
Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, Kotły Elektrodowe ECO POWER

mat.pras.

ID Logistics został operatorem logistycznym światowego lidera na rynku e-commerce

ID Logistics_logo magazyn (1)

Do grona klientów ID Logistics Polska, wiodącego dostawcy usług logistycznych specjalizującego się w dedykowanej logistyce kontraktowej, dołączył jeden z największych światowych liderów branży e-commerce/B2C. Zespół ID Logistics zarządza nowym Centrum Logistyki E-commerce w Krajkowie k/Wrocławia, z którego realizowane są zamówienia składane online na platformie sprzedażowej przez klientów w całej Europie.

Powierzchnia Centrum Logistyki E-commerce w Krajkowie k/Wrocławia, uruchomionego operacyjnie w sierpniu br., wynosi 42 tys. mkw. Zespół ID Logistics odpowiada za efektywne i kompleksowe zarządzanie operacjami magazynowymi, od momentu przyjęcia towarów do ich przygotowania do dystrybucji, wraz z usługami o wartości dodanej. W magazynie obsługiwany jest szeroki i zróżnicowany asortyment artykułów. Kluczowe znaczenie ma dostępność konkretnych produktów, niezawodność obsługi oraz zagwarantowanie krótkiego czasu dostawy do klientów końcowych, indywidualnych i biznesowych, zgodnie z warunkami zamówienia złożonego na platformie sprzedażowej. Do zadań ID Logistics należało także uruchomienie tego obiektu, co warto podkreślić, w błyskawicznym tempie, biorąc pod uwagę wielkość projektu oraz planowane terminy rozpoczęcia obsługi operacyjnej pierwszych zamówień internetowych.

„Rozpoczęcie tak skomplikowanej logistyczne operacji w ciągu niespełna dwóch miesięcy, pod dużą presją czasu, stanowiło jedno z największych jak do tej pory w historii ID Logistics Polska wyzwanie, które udało nam się zrealizować z sukcesem. Dziękujemy naszemu klientowi za zaufanie w powierzeniu nam tak fantastycznego projektu. Mamy nadzieję, że jego realizacja przyczyni się do dalszego rozwoju naszego klienta, ugruntuje też pozycję ID Logistics na polskim rynku usług logistycznych, nie tylko jako lidera w obsłudze branży retail, ale także e-commerce – podkreśla Sylwia Dunn, business development director, ID Logistics Polska.

mat.pras.

Rynek magazynowy w Szczecinie kusi najemców z sektora e-commerce

Karol Osiecki_media
Bliska granica z Niemcami, a także ulokowanie w pobliżu ważnych szlaków komunikacyjnych to z pewnością jedne z najważniejszych czynników przy wyborze Szczecina jako bazy logistyczno-magazynowej dla firm rozważających rozwój w regionie zachodniej Polski. Na koniec czerwca 2020 r. na rynku zaobserwowano zwiększoną aktywność deweloperów, która przełożyła się zarówno na nowe transakcje najmu, jak też na decyzję o wejściu na ten rynek nowego azjatyckiego funduszu inwestycyjnego. Firma AXI IMMO postanowiła sprawdzić co wydarzyło się w pierwszej połowie 2020 roku i jakie są perspektywy dla najemców na rynku magazynowym w Szczecinie.

W kontekście zainteresowania inwestorów parkami logistycznymi w regionie Szczecina, po transakcji z 2018 roku, w której Vestas Investment Management kupił od Panattoni Europe centrum dystrybucyjne Amazon w Kołbaskowie o powierzchni 160 000 mkw. w kolejnych kwartałach nie zanotowano nowych zmian właścicielskich. Dopiero w I kwartale 2020 roku, Savills Investment Management w imieniu azjatyckiego funduszu inwestycyjnego zdecydowało się na zakup parku logistycznego Panattoni Szczecin II o powierzchni 69 000 mkw.

Stolica województwa zachodniopomorskiego to idealna lokalizacja dla firm, które planują rozwój swojej działalności w oparciu o kanał e-commerce, a także dla tych prowadzących interesy z Niemcami czy krajami skandynawskimi. Infrastruktura drogowa w okolicach Szczecina, a szczególnie droga ekspresowa S3 zapewnia dobry dojazd do Wrocławia i dalej do Czech. Przykłady dotychczas zrealizowanych inwestycji dla międzynarodowych firm jak Zalando czy Amazon pokazały, że w tej części Polski wciąż jest duży potencjał, który czeka na uwolnienie. Na rynku działa większość deweloperów w tym Panattoni, Mapletree, Exeter, Waimea i 7R.  W regionie obecne są firmy produkcyjne, operatorzy logistyczni, mniejsze i większe firmy e-commerce. Natomiast najemcy zainteresowani rozwojem w tym regionie mogą być spokojni o dostarczenie parków logistycznych, ponieważ deweloperzy zapewnili sobie grunty pod dalszą ekspansję. Z kolei niskie nasycenie parkami logistycznymi powoduje, że rynek ten posiada wciąż duże zaplecze wykfalifikowanych pracowników gotowych do pracy od zaraz,” mówi Karol Osiecki, Associate Director Industrial & Development w AXI IMMO.

Pomimo bardzo korzystnej lokalizacji tj. bliskiej granicy z Niemcami, sąsiedztwa z trójmiejskim rynkiem magazynowym, a także rozbudowanej infrastrukturze drogowej czy funkcjonowaniu portów morskich w Szczecinie i Świnoujściu w całym 2019 roku zaobserwowano spowolnienie działalności deweloperskiej. Sytuacja zmieniła się na zakończenie I połowy 2020 roku, w której oddanie pięciu nieruchomości magazynowych o powierzchni 93 000 mkw. pozwoliło na zwiększenie całkowitych zasobów rynku w Szczecinie do 813 000 mkw.(+14% r/r). W kontekście nowej podaży firma Panattoni w III kwartale rozpoczęła budowę pierwszej fazy parku magazynowego w Goleniowie, a także planuje start nowej inwestycji w Załomiu. Niewielkie zmiany po stronie aktywności deweloperskiej nie wpływają znacząco na współczynnik pustostanów, który od II kwartału 2019 r. utrzymuje się na poziomie ok. 3%, przy średniej krajowej w okolicach 6,8%. Stosunkowo niewielka podaż z niską dostępnością powierzchni dostępnej od zaraz powoduje, że czynsze wywoławcze w okolicach Szczecina zaczynają się od 3,5-3,7 EUR/mkw., natomiast stawki efektywne wynoszą 2,5-2,7 EUR/mkw.

Rynek magazynowy w województwie zachodniopomorskim skupia się na pięciu strategicznych lokalizacjach. Pierwszą i najważniejszą jest Szczecin z położonymi w granicach miasta Dąbiem i Załomem. Struktura najemców zdominowana jest tu przez firmy logistyczne, w tym firmy żeglugowe obsługujące Szwecję. Przejeżdżając drogą S3 na północny wschód dojedziemy do Goleniowa. Lokalizacja ta przyciągająca zarówno firmy logistyczne, jak i firmy produkcyjne. To również tu deweloperzy jak Prologis, Panattoni czy 7R zdecydowali się na budowę nowych centrów magazynowych. Wyjeżdżając ze Szczecina na wschód drogą S10 dojedziemy do Stargardu, który na swoją siedzibę wybrały firmy produkcyjne. Lokalizacja ta cechuje się przede wszystkim dużą dostępnością pracowników oraz tradycjami przemysłowymi. Z kolei w ostatnich latach bardzo głośno było zarówno o Kołbaskowie, jak i Gryfino przez wzgląd na wybór tych miejscowości przez gigantów e-commerce jak Amazon czy Zalando,” dodaje Karol Osiecki.

Na koniec czerwca 2020 r. na szczecińskim rynku magazynowym zawarto cztery transakcje o łącznej powierzchni 37 000 mkw. Największymi dwoma było wejście firmy Hultafors do obiektu BTS przygotowanego przez 7R w Goleniowie (22 100 mkw.), a także zajęcie 7 450 mkw. w Waimea Logistic Park Stargard przez najemcę logistycznego.

Źródło: AXI IMMO.

Marka Shiseido wybiera ID Logistics w Brazylii

Shiseido_magazyn

ID Logistics, wiodący dostawca usług logistycznych specjalizujący się w dedykowanej logistyce kontraktowej, będzie zarządzał w Brazylii operacjami logistycznymi Shiseido, ekskluzywnej japońskiej marki i jednej z największych firm kosmetycznych na świecie. O wyborze ID Logistics zadecydowały kompetencje i doświadczenie operatora w obsłudze tej branży.

Brazylijskie centrum dystrybucji Shiseido, którym ma zarządzać ID Logistics, położone jest w Jundiaí, w stanie Sao Paulo. Odpowiada za obsługę dostaw kosmetyków do klientów na terenie całego kraju, w kanałach sprzedaży detalicznej oraz e-commerce. Wszystkie obsługiwane kosmetyki są importowane, dlatego też przed wprowadzeniem na rynek muszą być etykietowane (umieszczanie na produktach przetłumaczonych etykiet informacyjnych), zgodnie z lokalnymi przepisami. Przeprowadzane tu operacje magazynowe obejmują m.in. przyjęcie towaru, składowanie, kontrolę jakości próbek kosmetyków zgodnie z wymogami sanitarnymi, etykietowanie ponad 50 tys. sztuk miesięcznie, kompletowanie zestawów promocyjnych, realizację zamówień oraz pakowanie i załadunek. W magazynie przygotowywane są też testery i zestawy podarunkowe.

– ID Logistics z dumą dodaje Shiseido, prestiżową markę o międzynarodowej renomie, do portfolio klientów z branży kosmetycznej, tym samym wzmacniając swoje kompetencje w obsłudze firm z tego sektora. Dziękujemy Shiseido za zaufanie i możliwość rozpoczęcia udanego partnerstwa – mówi Jerome Jacek, dyrektor generalny ID Logistics Brasil.

– Grupa Shiseido, znana jest nie tylko z umiejętności łączenia tradycji i nowoczesnych technologii w swoim DNA i jakości produktów, ale także dążenia do promowania ducha gościnności, szacunku i wrażliwości. ID Logistics okazał się być tym partnerem, który odpowiada standardom Grupy Shiseido w zakresie bezpieczeństwa i elastyczności w zarządzaniu produktami oraz usprawniania procesów obsługi różnych marek, które oferujemy – mówi Hideki Okada, CEO Grupy Shiseido w Brazylii.

Efektywna współpraca

– Doświadczenie ID Logistics we współpracy z branżą kosmetyczną i perfumeryjną zapewni logistyce Shiseido nową jakość. Dzięki bardziej zaawansowanym i wydajnym systemom logistycznym, będziemy mogli wspierać realizację celów związanych z ekspansją działalności Shiseido w Brazylii – zapewnia Rosa Amador, dyrektor Działu New Business&Innovation, ID Logistics. Jak podkreśla Rosa Amador, oprócz usprawnienia procesów zarządzania, o zwycięstwie oferty ID Logistics zadecydowały także takie czynniki jak zapewnienie dużej dokładności inwentaryzacji zapasów i szybkiej wymiany produktów na rynku, elastyczność obsługi w różnych okresach sezonowości popytu, a także doświadczenie zespołu IT, który ma wspierać dynamiczny rozwój interfejsów systemowych.

Część procesów przeprowadzanych w brazylijskim centrum dystrybucji Shiseido, tak jak etykietowanie kosmetyków, została już zintegrowana z systemem WMS ID Logistics.

Zespół Shiseido przeprowadził też szkolenia dotyczące specyficznych wymagań firmy w zakresie operacji dotyczących etykietowania produktów czy wyboru odpowiedniego formatu opakowania, gwarantującego bezpieczeństwo produktów podczas transportu. Wytyczne dotyczyły również m.in. procedury kontroli kosztów, zarządzania zapasami oraz ryzykiem związanym z wysoką wartością dodaną produktów.

– Rozwój oferty usług dedykowanej logistyki kontraktowej dla branży kosmetycznej to jeden z kluczowych kierunków rozwoju ID Logistics w Polsce. Cieszymy się z rozpoczęcia współpracy z Shiseido, jednym z najbardziej znanych i cenionych producentów kosmetyków na świecie. To pozwoli nam wzmocnić pozycję na polskim rynku usług logistycznych skierowanych do tej branży, zarówno w obsłudze e-commerce jak i sprzedaży stacjonarnej. Z pewnością wykorzystamy też doświadczenie brazylijskiego oddziału ID Logistics podczas przygotowywania ofert dla nowych klientów – zapowiada Sylwia Dunn, business development director, ID Logistics Polska.

ID Logistics w Brazylii

Brazylijski oddział ID Logistics, na czele którego stoi Jerome Jack, zatrudnia 4 tys. pracowników.  Operator zarządza ponad 40 centrami dystrybucyjnymi o łącznej powierzchni magazynowej ponad 812 tys. mkw. W gronie jego klientów są największe firmy z branży retail, przemysłowej, FMCG, kosmetycznej i e-commerce.

Źródło: ID Logistics.

Pandemia kształtuje odpowiedzialne postawy wśród konsumentów

Accenture

Jak pandemia wpłynęła na postawy konsumenckie oraz proces zakupowy? Sprawdziło to Accenture wspólnie z FashionBiznes.pl i Fundacją Kupuj Odpowiedzialnie w drugim już wspólnie stworzonym raporcie dotyczącym branży retail. Eksperci przeanalizowali także, czy Polacy są gotowi na nowe modele zakupowe, odpowiadające na ich rosnące wymagania i potrzeby. Najważniejsze wnioski przedstawiono w raporcie „Świadomy konsument”.

Spis treści:
Kupujemy bardziej świadomie i ograniczamy marnotrawstwo
Elastycznie wybieramy miejsce zakupów
W ekologiczne produkty wierzymy „na słowo”
Blisko połowa z nas wspiera drugi obieg produktów
Nowe modele zakupowe i usługi nie tylko dla startupów

  • Konsumenci kupują bardziej świadomie i ograniczają marnotrawstwo – ponad 70% konsumentów kupuje produkty tylko gdy są im potrzebne, a 44% osób, które zrezygnowało z wcześniej planowanego zakupu, zrobiło to by ograniczyć niepotrzebną konsumpcję.
  • Kanały sprzedaży się przenikają – prawie 70% konsumentów wskazało zarówno Internet, jak i galerie handlowe jako miejsca, gdzie zrobili zakupy w ciągu ostatnich 3 miesięcy.
  • Konsumenci czytają składy produktów – 50% ankietowanych zadeklarowało, że czyta zawsze lub często skład i znaczenie poszczególnych składników kosmetyków, a 44% skład ubrań.
  • Polacy ufają deklaracjom firm o ekologicznych cechach produktów – ponad połowa ankietowanych ocenia ekologiczność produktu po jego naturalnym składzie lub posiadanych certyfikatach ekologicznych. Jedna trzecia wierzy w deklaracje „na słowo” – oznaczenia produktu słowem „eko”.
  • Konsumenci cenią wysoką jakość produktu i autentyczność działań marek modowych – dla 65% ankietowanych uczciwość i autentyczność działań marki odzieżowej lub obuwniczej ma znaczenie przy wyborze produktu przynajmniej w takim samym stopniu co cena.
  • Polacy wspierają drugi obieg produktów – blisko połowa konsumentów skorzystała w trakcie ostatnich 6 miesięcy z aplikacji i stron internetowych umożliwiających kupno i sprzedaż produktów od innych użytkowników. Najchętniej wybieranym rozwiązaniem są platformy typu marketplace.

– Wielu z nas w ciągu ostatnich 6 miesięcy przewartościowało swoje potrzeby, co oczywiście wpłynęło na nasze postawy zakupowe. Teraz jest czas, by marki, które chcą pozostać konkurencyjne, dostosowały swoje modele biznesowe. Konsumenci coraz bardziej cenią sobie autentyczność marek, a w napływie treści stali się wrażliwi na jakość komunikacji. Oczekują, że wizerunek kreowany przez firmy będzie spójny z ich działaniami i starają się to weryfikować. Polacy coraz większą wagę przykładają także do kwestii ekologii i społecznej odpowiedzialności, oczekują od firm transparentności w tym obszarze. Dla konsumentów coraz ważniejsze staje się również ograniczenie marnotrawstwa i lepsze wykorzystanie surowców, co za tym idzie przedsiębiorstwa, które chcą budować zaangażowanie konsumentów powinny traktować to jako istotny obszar wzrostu wartości w organizacji i odpowiednio dopasowywać do obecnego modelu biznesowego. Ostatnim, bardzo ważnym wnioskiem płynącym z naszego raportu, który powinien być jednocześnie rekomendacją dla marek, jest to, że sztywny podział na kanały sprzedaży zanika. Konieczne jest więc budowanie spójności doświadczeń zakupowych i zaangażowania wokół konsumenta we wszystkich punktach styku – mówi Rafał Reif, Head of Fashion & Retail Poland, Accenture.

Kupujemy bardziej świadomie i ograniczamy marnotrawstwo

Ponad 70% badanych kupuje produkty w momencie, kiedy są im potrzebne i jednocześnie prawie połowa wskazuje, że promocja była istotnym czynnikiem decydującym o kupnie danego produktu.

W ostatnim czasie aż 55% konsumentów zrezygnowało z wcześniej planowanych zakupów odzieży, obuwia i kosmetyków. Jako główny powód podawali wystarczającą liczbę produktów w danym momencie. W przypadku produktów odzieżowych istotnym powodem było także pogorszenie sytuacji finansowej, a w przypadku produktów kosmetycznych, zmiana nawyków i chęć kupowania produktów ekologicznych.

Elastycznie wybieramy miejsce zakupów

Odsetek konsumentów korzystających zarówno ze sklepów internetowych, jak i galerii handlowych jest taki sam – prawie 70% respondentów wskazało oba z tych kanałów jako miejsce robienia zakupów w ostatnich 3 miesiącach. Mimo, że udział e-commerce w sprzedaży odzieży i obuwia wynosi około 16%, równie chętnie korzystamy z obu kanałów. Tradycyjny podział na osobne kanały działające równolegle powoli zanika.

Konsumenci zapytani o czynniki zachęcające do zakupów przez Internet najczęściej wymieniali darmową dostawę oraz promocję. Wśród czynników zniechęcających najczęściej wskazywano ryzyko, że produkt nie będzie zgodny z opisem, brak możliwości przetestowania oraz za wysokie koszty dostawy. Jeżeli chodzi o zakupy w galerach handlowych, głównym czynnikiem zachęcającym okazał się łatwiejszy sposób na obejrzenie i przymierzenie. Do zakupów stacjonarnych najczęściej zniechęcają kolejki do kas i przymierzalni.

Prawie 70% konsumentów deklaruje, że często lub zawsze porównuje ceny odzieży, obuwia i kosmetyków przed dokonaniem zakupu – wyższe ceny są czynnikiem, który może zniechęcać ich do zakupów w sklepach stacjonarnych.

W ekologiczne produkty wierzymy „na słowo”

Konsumenci nie potrafią wskazać głównego czynnika, który świadczy o tym, że dany produkt jest ekologiczny. To potwierdza, że nie posiadają oni odpowiedniej wiedzy w tym obszarze, a w branży nie obowiązują jednoznaczne zasady, które byłyby czytelne dla wszystkich.

Około połowa konsumentów ocenia to czy dany produkt jest ekologiczny na podstawie naturalnego składu. Zarówno w przypadku mody, jak i kosmetyków, 36% konsumentów uważa, że oznaczenie produktu na etykiecie jako „eko” świadczy o tym, że produkt jest ekologiczny. Zakładają oni, że firma zapewnia w ten sposób odpowiedni standard produkcji. W przypadku kosmetyków, to właśnie ich naturalny skład jest najistotniejszym czynnikiem poświadczającym, że produkt jest ekologiczny (56% respondentów). W dalszej kolejności konsumenci wskazali posiadanie certyfikatów (53%), produkcję bez szkody dla zwierząt (49%) oraz posiadanie składników z upraw organicznych (46%).

– Ważne jest byśmy jako konsumenci zwracali coraz większą uwagę na aspekty społeczne i środowiskowe produktów, które kupujemy. Pomimo, że świadomość problemów ekologicznych w Polsce rośnie, wciąż jesteśmy społeczeństwem nieufnym, najważniejsza jest dla nas cena produktu i jego łatwy dostęp. Uczmy się czytać etykiety, wybierajmy produkty certyfikowane, kupujmy rzeczy z drugiej ręki, naprawiajmy te co się zepsuły i w miarę naszych możliwości unikajmy plastiku – Maria Huma, prezeska Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie.

Blisko połowa z nas wspiera drugi obieg produktów

Model zakupu odzieży i obuwia z drugiej ręki, tzw. recommerce, cieszy się w Polsce dużą popularnością  – 45% konsumentów w ciągu ostatnich 6 miesięcy korzystało z aplikacji i stron internetowych umożliwiających kupno i sprzedaż produktów od innych użytkowników. Drugą najbardziej powszechną metodą są aplikacje sprzedaży odzieży i obuwia pomiędzy konsumentami (aplikacje Pre-owned typu Peer-to-Peer). Skorzystało z nich ponad 60% użytkowników platform recommerce. Konsumenci są także otwarci na testowanie i korzystanie z wypożyczalni ubrań, rozwiązanie to jednak dopiero zdobywa popularność w Polsce.

Ryzyko, że produkt będzie zniszczony to główna bariera w korzystaniu z aplikacji i platform do zakupy, sprzedaży oraz wynajmu odzieży i obuwia wskazywana przez konsumentów. Firmy z branży odzieżowej chcące zachęcić konsumentów do korzystania z drugiego obiegu ubrań, powinny poprawić standard procesu zakupowego oraz zapewnić właściwy opis i zdjęcia sprzedawanego produktu, dokładnie informując o stopniu jego zużycia.

Nowe modele zakupowe i usługi nie tylko dla startupów 

Polacy oczekują, że firmy sprzedające w tradycyjny sposób odzież i obuwie rozszerzą ofertę o usługi z zakresu drugiego obiegu produktów – zyskają dzięki temu zaufanie świadomych i racjonalnych konsumentów.  Warto zaznaczyć, że drugi obieg to nie tylko ubrania. Rosnącą popularnością cieszą się także rozwiązania związane z produktami do pielęgnacji ciała i urody. Usługą, z której korzystałoby ponad 2/3 konsumentów jest możliwość refillingu (ponownego uzupełnienia) opakowań po zużytych kosmetykach i środkach czystości, aby ograniczyć zużycie plastiku.

Źródło: Accenture.

Polacy stawiają na tradycyjne, ale wygodne zakupy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Udział sprzedaży internetowej powrócił do poziomu zbliżonego do okresu sprzed pandemii. Jednocześnie polscy klienci chętniej niż wcześniej stawiają na wygodne zakupy w mniejszych formatach handlowych.

Firma doradcza JLL podsumowała sytuację na rynku nieruchomości handlowych w Polsce na koniec trzeciego kwartału 2020.

Okres tzw. lockdownu jest już za nami i cały czas oswajamy się z nową normalnością na rynku nieruchomości handlowych. Po tym, jak duże obiekty handlowe ponownie otworzyły się dla klientów, udział handlu elektronicznego w sprzedaży zaczął się obniżać, potwierdzając pozytywne nastawienie Polaków do zakupów w sklepach stacjonarnych. Obecnie jest on zbliżony do poziomu sprzed pandemii. Jednak obserwowany ostatnio wzrost zachorowań może ponownie wpłynąć na naszą codzienność i nawyki zakupowe. To czas pełen wyzwań, dlatego przedstawiciele sektora postulują zawieszenie zakazu handlu w niedzielę, co pomogłoby przynajmniej częściowo przejść branży przez ten niełatwy okres.

Anna Wysocka, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Handlowych, JLL

Lokalność w cenie

Od początku roku do końca września podaż powierzchni powiększyła się o 248 000 mkw., z czego 30% przypadło na centra convenience. W wyniku pandemii aktywność budowlana w sektorze handlu spowolniła, a zmianie uległy nawyki i potrzeby polskich konsumentów.

Trend lokalności i wygodnych zakupów, obecny jeszcze przed COVID-19, przybierał na sile wraz z rozprzestrzenianiem się pandemii, a to znajduje odzwierciedlenie w nowej podaży. Z 54 000 mkw. powierzchni handlowej dostarczonej na rynek w trzecim kwartale, 53% oddano do użytku w ramach siedmiu centrów typu convenience, a kolejne 27% w parkach handlowych. Ponadto, formaty te są również coraz bardziej interesujące dla inwestorów.

Joanna Tomczyk, Starszy Analityk Rynku, JLL

Swoją pozycję na rynku nadal umacniają też projekty wielofunkcyjne. W trzecim kwartale został otwarty The Warsaw HUB, oferujący łącznie ponad 110 000 mkw., z czego 4 800 mkw. powierzchni jest przeznaczone na działalność handlową.
Z drugiej strony, pięć centrów handlowych, opartych głównie na ofercie hipermarketu (cztery Auchan i jedno Tesco), zostało zamkniętych. Podaż centrów handlowych zmniejszyła się również w wyniku wycofania z niej kilku obiektów (m.in. Galerii Kamiennej w Starachowicach i Galerii Plaza w Krakowie), które nie spełniają już kryteriów centrów handlowych lub przekształcania części powierzchni handlowej na inną funkcję (m.in. Renoma we Wrocławiu i Plac Unii City Shopping w Warszawie).

Debiuty i dywersyfikacje

W III kw. w Polsce zadebiutowały cztery międzynarodowe marki: Primark w Galerii Młociny, Courir w Galerii Krakowskiej (powrót po krótkiej nieobecności), Falconeri w Galerii Mokotów oraz rosyjski „twardy dyskont” MERE w Częstochowie. Połączenie dyskontu z hurtową sprzedażą typu cash & carry rozwija również marka Supeco grupy Carrefour.

Niektóre sieci dywersyfikują też swoje portfolio biznesowe. Przykładem jest otwarty niedawno w Warszawie całodobowy samoobsługowy kiosk Ruchu z ofertą gastronomiczną. Z kolei polska marka sportowa 4F właśnie otworzyła, również w stolicy, swoją pierwszą kawiarnię ze zdrową żywnością, strefą fitness, salonem kolekcji 4F i punktem odbioru zamówień online.

Joanna Tomczyk, Starszy Analityk Rynku, JLL

A jak mogą wyglądać kolejne miesiące?

Bez wątpienia najbliższa przyszłość, podobnie jak w przypadku pozostałych segmentów sektora nieruchomości komercyjnych, stanie pod znakiem szeroko rozumianej elastyczności. Z jednej strony możemy spodziewać się presji na spadek czynszów typu prime, a z drugiej – oczekiwań najemców w stosunku do umów, które ich zdaniem powinny lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby i kondycję biznesową oraz oferować szereg zachęt, jak np. elastyczne umowy najmu czy dłuższe okresy bezczynszowe. Należy jednak podkreślić, że w tym trudnym dla wszystkich uczestników branży okresie konieczna jest współpraca i wspólne wypracowywanie modeli akceptowalnych przez wszystkie strony.

Anna Wysocka, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Handlowych, JLL

Źródło: JLL.

Grupa CDRL podsumowuje sprzedaż w III kwartale 2020 r.

matthew-guay-148463-unsplash

Grupa CDRL, właściciel marki Coccodrillo oraz Buslik, w III kwartale br. wygenerowała 122,89 mln zł przychodów w obu markach, o około 7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Na bardzo wysokim poziomie utrzymuje się sprzedaż za pośrednictwem kanałów e-commerce, które w obu markach wzrosły o ponad 60 proc r/r.

– W związku z aktualną sytuacją społeczno-gospodarczą, musimy zaakceptować spadki obrotów w sklepach stacjonarnych spodziewamy się, że w najbliższym czasie to się nie zmieni. Konsekwentnie od kilku miesięcy stawiamy na rozwój e-commerce. Myślimy o współpracy z multiplatformami obecnymi na naszym i na zagranicznych rynkach. Pracujemy także nad uruchomieniem kolejnego sklepu internetowego na Ukrainie – komentuje Tomasz Przybyła, wiceprezes CDRL.

Polskie sklepy stacjonarne w III kwartale 2020 roku osiągnęły przychody na poziomie 40,8 mln zł. Jest to wynik o 6 proc. niższy od odnotowanego w analogicznym okresie 2019 roku. Sieć sklepów stacjonarnych Buslik w omawianym okresie wygenerowała 44,1 mln zł przychodów – jest to o 20 proc. mniej niż III kwartale ubiegłego roku.

Nadal bardzo dużą popularnością wśród kupujących cieszy się kanał e-commerce. Przychody ze sprzedaży w polskim sklepie internetowym wyniosły 10,5 mln przychodów i jest to wynik wyższy od odnotowanego w analogicznym okresie ubiegłego roku o 66 proc. W omawianym okresie sklep internetowy sieci Buslik osiągnął przychody w wysokości 2,7 mln zł. Jest to wzrost o 62,1 proc. względem II kwartału 2019 roku.

Narastająco, od stycznia do końca września Grupa CDRL wygenerowała 292,9 mln zł przychodów. Jest to wynik niższy od ubiegłorocznego o ponad 10 proc.

Źródło: Grupa CDRL.

Empik wdrożył Program Partnerski dla influencerów – pierwsze tego typu stałe rozwiązanie na rynku e-commerce w Polsce

heidi-sandstrom-466619-unsplash
Influencerzy mogą teraz promować produkty z oferty sklepu internetowego Empik.com w zamian za prowizję od sprzedaży i dodatkowe bonusy! Program Partnerski Empiku to pierwsze tego typu stałe rozwiązanie na rynku e-commerce w Polsce, w ramach którego influencerzy mogą polecać dokładnie te produkty, które sami wybiorą, w dogodny dla siebie sposób. Marka proponuje trzy modele rozliczeń – oparte na prowizjach od sprzedaży produktu (CPS), kliknięć (CPC) oraz hybrydowy, będący połączeniem obu wariantów.

Polecenia liderów opinii i influencerów wciąż stanowią jeden z najsilniejszych bodźców, pod wpływem których konsumenci dokonują decyzji zakupowych. Poziom zaufania do obserwowanych w mediach społecznościowych twórców i ich rekomendacje mogą wywoływać efekt zbliżony do opinii osób znajomych. W gąszczu reklam i wpisów sponsorowanych wartością stają się polecenia tych produktów, które nie wynikają z narzuconej umowy reklamowej, a stanowią w całości subiektywny wybór influencera. Sytuacja ta przynosi korzyści obu stronom – twórca może otrzymać środki finansowe za to, co jest dla niego naprawdę wartościowe, a obserwujący go fani mogą liczyć na rzetelną opinię.

Odpowiedzią na te potrzeby jest uruchomiony niedawno Program Partnerski Empiku – nowa platforma dla Influencerów, która umożliwia promowanie wybranych przez nich produktów (z oferty ponad miliona) w zamian za wynagrodzenie. Marka zaprasza do współpracy blogerów, vlogerów i twórców koncentrujących swoją działalność na wszystkich innych, szeroko dostępnych platformach społecznościowych. W ramach współpracy mogą oni liczyć nawet na 4% prowizji od sprzedaży. Od momentu startu w drugim tygodniu września na platformie zarejestrowało się ponad 200 twórców internetowych, którzy finalizują już pierwsze transakcje.

– Naszym priorytetem i misją jest dzielenie się zainteresowaniami, inspiracjami, pasjami oraz promowanie kultury na wiele sposobów. Za pomocą naszego nowego Programu Partnerskiego skierowanego do influencerów oferujemy im możliwość promowania dokładnie tych produktów z szerokiego asortymentu sklepu Empik.com, które szczerze polecają – bez narzucania konkretnych wytycznych. Taka polityka współpracy jest pierwszym tego typu rozwiązaniem na rynku i już zauważamy ogromne zainteresowanie ze strony twórców, którzy gromadzą na swoich profilach nawet kilkadziesiąt tysięcy fanów. Wszystkie zgłoszenia do naszego Programu Partnerskiego rozpatrywane są indywidualnie – komentuje Szymon Bujalski, dyrektor e-commerce w Empiku.

Źródło: Empik.

Covid-19 przyśpieszy rozwój rynku e-commerce w Europie o rok

John Palmer_2020_Savills_low res

Według firmy doradczej Savills, pandemia Covid-19 przyspieszy rozwój branży e-commerce w Europie średnio o rok, co z kolei przełoży się na wzrost popytu na najbardziej atrakcyjne nieruchomości logistyczne.

Przed wybuchem pandemii Covid-19 przewidywano, że średni udział branży e-commerce w całkowitej sprzedaży detalicznej w Europie Zachodniej wzrośnie do 15,3% do roku 2022. Jednak według prognoz Centre for Retail Research (CRR), wskutek wpływu pandemii poziom ten zostanie osiągnięty już w 2021 roku.

Zgodnie z danymi brytyjskiego urzędu statystycznego (ONS) w czasie lockdownu udział handlu internetowego w całkowitej sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii wzrósł na pewien czas nawet do poziomu 33%. Zgodnie z analizami, udział handlu internetowego w sprzedaży detalicznej w Europie Zachodniej powinien ustabilizować się w 2021 roku na poziomie 15,3%.

Marcus de Minckwitz, dyrektor w dziale doradztwa inwestycyjnego w regionie EMEA, Savills, tłumaczy: „Wzrost wydatków na zakupy internetowe zawsze oznaczał większe zapotrzebowanie na powierzchnię magazynową, a od czasu wprowadzenia lockdownu obserwujemy bezprecedensowy wzrost w tym zakresie na wszystkich rynkach. Część klientów z czasem powróci do tradycyjnych sklepów, ale grono konsumentów korzystających obecnie z kanału online znacząco się powiększyło i zjawisko to zapewne się utrzyma”.

CRR prognozowało w lipcu br., że udział handlu internetowego w całkowitej sprzedaży detalicznej w sześciu największych gospodarkach Europy Zachodniej wzrośnie z 12% w roku 2019 do 16,2% w 2020 roku, a w roku 2021 zmniejszy się do 15,3%, co świadczyłoby o normalizacji nawyków zakupowych w miarę ponownego otwierania się sklepów i powrotu konsumentów do tradycyjnych obiektów handlowych.

Badania przeprowadzone przez firmę Savills potwierdzają, że popyt ze strony najemców na powierzchnie logistyczne w Europie w pierwszej połowie 2020 roku był o 4% niższy od średniej półrocznej. Jednak Portugalia (+86%), Rumunia (+78%), Wielka Brytania (+41%) i Polska (+31%) odnotowały najwyższe wzrosty w porównaniu ze średnimi za pierwsze półrocze.

John Palmer, dyrektor zespołu doradztwa inwestycyjnego w sektorze nieruchomości magazynowych i przemysłowych, Savills Polska, mówi: „Rynek nieruchomości magazynowych i logistycznych w Polsce odnotował bardzo dobre wyniki w 2020 roku, o czym świadczy wzrost udziału branży e-commerce w popycie brutto z poziomu 6% (w pierwszej połowie 2019 roku) do 15% (w pierwszej połowie 2020 roku). Dane całościowe wskazują na dobrą kondycję rynku – pomimo pandemii popyt netto wzrósł w pierwszej połowie 2020 roku o 44% rok do roku, zasoby powiększyły się o 17%, a stopa pustostanów wzrosła o zaledwie 1,5 punktów procentowych. Pandemia Covid-19 wpłynęła przede wszystkim na zmianę struktury podpisywanych umów najmu i wzrost popularności umów krótkoterminowych (o 175% rok do roku), aczkolwiek sytuacja obecnie się stabilizuje i po kryzysie powraca się do tradycyjnych okresów najmu”.

Zgodnie z danymi Savills, średni wskaźnik niewynajętej powierzchni logistycznej w Europie wzrósł w pierwszej połowie 2020 roku z 5,1% do 5,8%, ale utrzymuje się na historycznie niskim poziomie, znacznie poniżej 12%. W kontekście sektora nieruchomości magazynowych w Wielkiej Brytanii jest to poziom świadczący o równowadze rynku i umożliwiający potencjalny wzrost stawek czynszu.

Mike Barnes, Associate, dział badań europejskich w Savills, mówi: „Ograniczona podaż dostępnej powierzchni będzie stanowić wyzwanie dla najemców, a na rok 2021 przewidujemy wzrost odsetka renegocjowanych umów najmu. Jednocześnie z powodu niepewności biznesowej najemcy są zainteresowani krótszymi okresami najmu, a dla wielu obecne magazyny nie zapewniają już odpowiednich warunków do obsługi zwiększonego ruchu e-commerce. W niemieckich miastach obserwujemy wzrost popytu na obiekty o powierzchni 5-10 tys. m kw., które umożliwiałyby realizację zamówień w ramach logistyki ostatniej mili”.

W związku z logistyką ostatniej mili Savills przewiduje wzrost stawek czynszu, częściowo z powodu niewystarczającej podaży gruntów przeznaczonych na dystrybucję na terenach miejskich. W ramach dążenia do maksymalnego wykorzystania dostępnych działek analitycy firmy obserwują w Europie wzrost udziału wielopiętrowych obiektów magazynowych wśród nieruchomości będących w budowie.

Z danych firmy Savills wynika, że w pierwszej połowie bieżącego roku łączna wartość transakcji inwestycyjnych w sektorze nieruchomości logistycznych w Europie wyniosła 13,3 mld euro, co oznacza spadek o 8% rok do roku. Niemcy wyprzedziły Wielką Brytanię pod względem aktywności inwestycyjnej, odnotowując w pierwszym półroczu wzrost wolumenu inwestycyjnego o 21% rok do roku do ponad 3 mld euro. Dysponujące dużym kapitałem europejskie fundusze utrzymały dominującą pozycję na rynku i często przelicytowują inwestorów spoza Europy w rywalizacji o najlepsze aktywa. Zainteresowanie inwestorów z Korei Południowej i innych krajów azjatyckich jest nadal duże, ale obostrzenia w podróżowaniu związane z lockdownem spowodowały ograniczenie aktywności zakupowej z ich strony.

Średnie stopy kapitalizacji dla najbardziej atrakcyjnych nieruchomości logistycznych w Europie (4,58%) utrzymały się na stabilnym poziomie, ale w przypadku kilku obiektów z najwyższej półki (ultra prime) zajmowanych przez firmę Amazon zmniejszyły się w ostatnich miesiącach.

Marcus de Minckwitz konkluduje: „W ostatnich kilku miesiącach jeszcze wyraźniej wzrosło strategiczne znaczenie sektora nieruchomości logistycznych, który okazuje się jednocześnie jedną z klas aktywów najbardziej odpornych na spowolnienie gospodarcze. W związku z tym obserwujemy rosnące zainteresowanie inwestorów, ale wolumeny transakcji inwestycyjnych są niewielkie z powodu ograniczonej podaży. To z kolei przyczynia się do zaostrzenia konkurencji i wzrostu cen”.

Źródło: Savills.

Empik z nagrodą e-Commerce Polska Awards 2020

empik
Empik potwierdza swoją mocną pozycję w ścisłej czołówce polskiego e-commerce i po raz kolejny triumfuje w prestiżowym konkursie e-Commerce Polska Awards, organizowanym przez Izbę Gospodarki Elektronicznej. W tegorocznej, 8. edycji marka została wyróżniona statuetką w kategorii Think out of the box. Gala rozdania nagród odbyła się 24 września w Warszawie.

Grupa Empik od lat z sukcesem łączy kilka „światów” – ekspercką wiedzę, innowacyjne podejście i kreowanie trendów z rozwojem segmentu e-commerce i mobile. W tegorocznej edycji jury e-Commerce Polska Awards wyróżniło flagową dla marki usługę – Empik Premium, będącą innowacyjnym rozwiązaniem dla klientów. W drodze po wygraną marka pokonała inne znaczące polskie e-sklepy i platformy internetowe, pozostające w kategorii średnich i dużych firm.
Statuetkę podczas uroczystej gali odebrał Szymon Bujalski, E-commerce Director w Empiku.

Źródło: Empik.

Czeka nas kolejna rewolucja na rynku e-commerce? Empik z udogodnieniem dla swoich klientów

matthew-guay-148463-unsplash
Empik zdecydował się na odważne posunięcie – wprowadza całkowicie darmową dostawę dla swoich klientów. Od 2 września dostawa do Paczkomatów i punktów odbioru dostępna jest za 0 zł – na stałe. Firma wprowadziła ją w ramach bezpłatnej, nowej usługi Empik Premium Free, która zastąpiła program lojalnościowy Mój Empik. Z rozwiązania może skorzystać ponad 5 milionów dotychczasowych użytkowników Mojego Empiku, którzy automatycznie przechodzą do nowego programu, a także nowi klienci.

Dalszy ciąg rewolucji w e-commerce

Rok 2020 jeszcze się nie zakończył, a już pewne jest, że będzie przełomowy dla segmentu handlu internetowego w Polsce. Penetracja e-commerce skokowo wzrosła – w wyniku ograniczeń związanych z pandemią do zakupów internetowych przekonało się już 72% internautów*. Dla wielu konsumentów wciąż jednak znaczącą barierą jest koszt dostawy zamawianych produktów.

– Na początku pandemii udostępniliśmy wszystkim bezpłatnie naszą flagową usługę Empik Premium. Decyzję podjęliśmy szybko i spontanicznie – chcieliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom wszystkich odbiorców w tym trudnym czasie. Dzięki Empik Premium klienci zaoszczędzili już ponad 150 mln złotych, przeczytali i przesłuchali 2 miliony e-booków i audiobooków w aplikacji Empik Go, wykonali 1,5 mln promocyjnych odbitek zdjęć w Empik Foto. Popularność Empik Premium przerosła nasze oczekiwania. Polacy docenili możliwość korzystania z darmowej dostawy, zniżek na zakupy czy dostępu do książek cyfrowych. Wiedząc, jak ważne są dla klientów te korzyści, obok Empik Premium uruchomiliśmy całkowicie bezpłatny program Empik Premium Free – mówi Karol Ignatowicz, dyrektor ds. transformacji Grupy Empik.

mat.pras.

Pandemia motorem wzrostu dla e-commerce. Czy rok 2020 będzie rekordowy dla branży e-commerce w Polsce?

analiza
Pandemia koronawirusa spowodowała skokowy wzrost liczby sklepów internetowych i firm sprzedających poprzez platformy e-commerce. Jako gospodarka osiągamy przychody z e-commerce zbliżone do średniej UE. Pozostajemy jednak w tyle za niektórymi państwami regionu. Udział e-commerce w handlu detalicznym może się ustabilizować na poziomie ok. 8% vs 5,4% w 2019 r.

Pandemia koronawirusa zmieniła nasze codzienne życie w bardzo wielu aspektach, jednak wzrost znaczenia handlu internetowego kosztem kanału tradycyjnego był jednym z najbardziej zauważalnych trendów ostatnich miesięcy – informują analitycy Santander Bank Polska.

Duże polskie firmy bez kompleksów w europejskim Internecie

Analizując udział handlu internetowego w przychodach firm bez podziału na sektor działalności oraz typ odbiorcy (indywidualny – B2C, lub biznesowy – B2B) Polska plasuje się dokładnie na poziomie europejskiej średniej wynoszącej ok. 18%. Jest to o tyle interesujące, że jednocześnie pod względem liczby firm oferujących swoje towary lub usługi w Internecie Polska znajduje się nieznacznie poniżej średniej unijnej – 16% polskich firm sprzedaje w kanale internetowym w porównaniu do 20% w UE.

Dane te wynikają z mocnego zdigitializowania szeregu branż, które stanowią swego rodzaju specjalizację polskiej gospodarki. Może to również oznaczać, że sprzedaż w tym nowoczesnym kanale rozwijały dotychczas w Polsce większe firmy, które pod względem cyfrowych kompetencji być może nawet nieznacznie wyprzedzają swoich zachodnich konkurentów. Z kolei ze średniej unijnej można wywnioskować, że w całej Wspólnocie rośnie rola małych i średnich firm pod względem obecności w Internecie – komentuje Małgorzata Nesterowicz, dyrektor ds. sektora usług Santander Bank Polska i dodaje: – Największe różnice, zarówno pod względem udziału w przychodach jak i liczby firm, widzimy w branży turystycznej – to wskazuje, że polscy touroperatorzy wyprzedzają swoich europejskich konkurentów w adopcji e-commerce, mimo iż jest to jedna z najbardziej aktywnych pod tym względem branż na poziomie całej Wspólnoty. Kolejnymi przykładami większego udziału przychodów z e-commerce wśród polskich przedsiębiorstw względem średniej europejskiej są m. in. produkcja elektroniki, branża motoryzacyjna oraz sektor meblowy, czyli sektory będące w dużej mierze odpowiedzialne za dynamiczny wzrost eksportu z Polski do UE w ostatniej dekadzie.

Jakie branże w największym stopniu wdrożyły rozwiązania e-commerce?

Analizowane przez ekspertów Santander Bank Polska dane obejmują zarówno handel towarowy, jak i sprzedaż usług. Średnio na poziomie UE 20% firm przyjmuje zamówienia online – jednak na poziomie poszczególnych branż, widoczne są bardzo duże różnice. Na unijne 20% składa się przykładowo branża budowlana, gdzie e-commerce stosuje zaledwie 6% firm, czy też 11% firm z sektora nieruchomości. Na drugim biegunie znajdują się branże najnowocześniejsze pod względem cyfrowego kontaktu z klientami, gdzie już dziś można powiedzieć, że obecność w Internecie jest nie tylko normą, ale niemalże warunkiem przetrwania.

Najbardziej rozwinięty pod względem e-commerce jest szeroko pojęty sektor turystyczno-wypoczynkowy. W 2019 r. ponad 60% europejskich hotelarzy i ponad 50% operatorów imprez turystycznych sprzedawało swoje usługi w cyfrowych kanałach dystrybucji. Warto przy tym zwrócić uwagę, że w obu tych branżach funkcjonują silne platformy sprzedażowe, np. Booking.com. Trzecią najbardziej zdigitalizowaną branżą pod względem liczby firm jest działalność wydawnicza i tutaj również można powiązać głęboką digitalizację rynku z działalnością silnych graczy, jak międzynarodowy Amazon, czy Empik lub Merlin na rynku krajowym. Warto zauważyć, że wymienione powyżej branże nastawione są przede wszystkim na sprzedaż B2C. Kolejne miejsca pod względem powszechności e-commerce na europejskim rynku zajmuje handel hurtowy z uwzględnieniem motoryzacji oraz sam przemysł motoryzacyjny – prawdopodobnie najnowocześniejsza część europejskiego przemysłu jako takiego.

Polski sektor detaliczny e-commerce przeskoczył 7 lat w 7 tygodni

W zaledwie kilka tygodni przypadających na okres wprowadzenia ograniczeń związanych z zachowaniem bezpieczeństwa w stanie pandemii udział e-commerce w polskim handlu detalicznym wzrósł z ok. 5,5% na koniec 2019 r. do blisko 12% w szczytowym momencie. Dla zobrazowania skali wzrostu warto porównać te dane z największym rynkiem e-commerce na świecie, jakim są Stany Zjednoczone. Analogiczny wzrost udziału sprzedaży internetowej zajął tam niemal 7 lat.

Biorąc pod uwagę wzrost sprzedaży online wyraźnym liderem była kategoria odzieży i obuwia, gdzie porównując stan z kwietnia z tym z początku roku, udział sprzedaży internetowej wzrósł ponad 2,5-krotnie. Niemniej jednak, w miarę znoszenia kolejnych obostrzeń widoczny jest powrót konsumentów do tradycyjnych kanałów sprzedaży, co skutkuje normowaniem się udziału e-commerce w sprzedaży detalicznej poszczególnych branż. Przykładowo, przyjmując za poziom bazowy sprzedaż internetową w marcu, w przypadku żywności w czerwcu sprzedaż internetowa była niższa o ok. 10%, w kategorii mebli, RTV i AGD spadek wyniósł ok. 20%, zaś w przypadku farmaceutyków i kosmetyków wydatki internetowe były mniejsze o ok 30%. Jeżeli jednak za poziom bazowy przyjmiemy sprzedaż internetową z lutego br., to okaże się, że jedyną kategorią sprzedaży detalicznej wyodrębnianą przez GUS, gdzie wartość internetowej sprzedaży nie wzrosła, były farmaceutyki i kosmetyki. Oznacza to, że w większości branż składających się na handel detaliczny pandemia spowodowała trwałą zmianę przyzwyczajeń konsumentów i przeniesienie części zakupów do Internetu, nawet w przypadku takich branż, w przypadku których e-commerce nie miało wcześniej znaczącego udziału, czego najlepszym przykładem jest sprzedaż produktów spożywczych.

Perspektywy na 2021 r.

Nie wiemy jeszcze jak dokładnie pandemia wpłynęła na finanse firm zajmujących się przede wszystkim detaliczną sprzedażą internetową. Bazując jednak na danych historycznych widzimy m. in. dwucyfrową dynamikę przychodów, co znacząco przekracza zarówno tempo rozwoju samej gospodarki (ok. 3-5% rdr w dobrych czasach) jak i handlu detalicznego ogółem. Obrazuje to skalę, w jakiej rozwija się handel internetowy. Jednocześnie, bazując na dostępnych danych, można z pewnością powiedzieć, że rok 2020 będzie dla polskiej branży e-commerce najlepszy w dotychczasowej historii – dodaje Maciej Nałęcz, analityk sektorowy Santander Bank Polska.

Wg danych za pierwszą połowę lipca poziom wydatków internetowych ustabilizował się na poziomie blisko 140% wydatków z analogicznego okresu ub. r. Oznacza to, że udział e-commerce w handlu detalicznym może się ustabilizować na poziomie ok. 8% vs 5,4% w 2021. Trwałe przesunięcie części wydatków konsumenckich do Internetu znacząco przyspieszy rozwój branży i będzie stanowiło paliwo do wzrostu w kolejnych latach.

Źródło: Grupa Santander Bank Polska S.A.

Plantwear rozpoczyna sprzedaż w Rumunii

jeff-sheldon-3231-unsplash
Plantwear, notowany na NewConnect lider internetowej sprzedaży drewnianych akcesoriów lifestylowych, uruchamia sprzedaż swoich produktów na rynku rumuńskim. Od dziś, zakupów w tym kraju można dokonywać za pośrednictwem strony internetowej plantwear.ro. Docelowo, w Rumunii spółka wdroży również platformę Giftbay – obecnie trwają prace związane z jej tłumaczeniem.

– Wiążemy duże nadzieje z rozpoczęciem sprzedaży produktów Plantwear w Rumunii. Rynek e-commerce w tym kraju odnotowuje kilkunastoprocentowe wzrosty, a dodatkowo, z naszych analiz wynika, że nie mamy tam konkurencji. Liczymy więc, że zainteresowanie naszą ofertą będzie bardzo duże – komentuje Wiktor Pyrzyk, prezes Plantwear.

Uruchomienie platformy plantwear.ro poprzedził szereg prac wdrożeniowych, do których zaliczało się przetłumaczenie witryny internetowej oraz zaplanowanie rozwiązań logistycznych. Plantwear zawarł umowę z DPD Romania, na mocy której, we wstępnej fazie zamówienia będą realizowane na zasadzie konsolidacji. Spółka opracowała kampanie marketingowe oraz reklamowe za pośrednictwem Facebook Ads oraz Google Ads, które będą skalowane wraz z rosnącymi wynikami sprzedaży na rynku rumuńskim.

W Rumunii Plantwear planuje również uruchomienie serwisu Giftbay, który oferuje spersonalizowane prezenty oraz gadżety. Platforma zadebiutowała na rynku polskim w kwietniu, a już w drugim miesiącu działalności wypracowała ponad 30 000 zł przychodu. Trwa tłumaczenie witryny na język rumuński i angielski – zakończenie zaplanowane jest na wrzesień b.r.

mat.pras.

Internetowe zakupy Polaków w czasie pandemii Covid-19

E-commerce
Specyfika branży e-commerce sprawia, że sklepy online największe zyski notowały do tej pory w szczytach sprzedażowych. Zaliczyć można do nich m.in. okresy przedświąteczne i coraz popularniejsze, także w Polsce, Black Friday oraz Cyber Monday. Niemniej, pandemia COVID-19 i czasowe zamrożenie gospodarki offline spowodowało znaczny wzrost zainteresowania wśród Polaków taką formą zakupów oraz działalności biznesowej.

Zmiana nawyków zakupowych u konsumentów

Jak wynika z badania „Omni-commerce. Kupuję wygodnie”, przeprowadzanego cyklicznie na zlecenie Izby Gospodarki Elektronicznej, w 2018 roku 52 proc. badanych internautów robiło zakupy w sieci. W 2019 było to już 57 proc. ankietowanych. A w 2020 roku zakupy online zadeklarowało aż 72 proc. badanych, co stanowi wzrost o 15p.p. w stosunku do danych sprzed roku. Podobne wnioski płyną z tegorocznego raportu „E-commerce w Polsce 2020. Gemius dla e-Commerce Polska”, w którym do zakupów online przyznało się 73 proc. badanych internautów.

2020 rok jest szczególny dla branży e-commerce. Za nami prawie 3-miesięczna ogólnokrajowa kwarantanna, a także jej skutki związane ze spowolnieniem gospodarczym. Z drugiej strony, mamy właśnie do czynienia z wyraźnym boomem w obszarze e-handlu, do którego w ciągu roku, a dokładnie drugiego kwartału tego roku, przekonała się pokaźna grupa Polaków – mówi Agnieszka Zielińska, dyrektor handlowy z Polcom. – Warto zaznaczyć, że wzrost zainteresowania zakupami elektronicznymi widoczny jest już nie tylko w kategoriach, które dobrze sobie w tym sektorze radziły, jak moda, uroda, czy elektronika. Dotyczy to już także zakupów spożywczych, które ze względu na liczne nawyki konsumentów były do tej pory uznawane za typowy sektor offline – dodaje Agnieszka Zielińska.

Jako przykład może tutaj posłużyć platforma JD.com, sprzedająca świeżą żywność. Tylko w lutym, w ciągu 10 dni, sprzedaż urosła aż o 215 proc. Kolejny przykład to e-Tesco, w którym zamówienie zwykle można było zrealizować z dnia na dzień, a na początku kwarantanny czas ten wynosił od kilku do nawet kilkunastu dni. Podobnie sytuacja wyglądała we Frisco. Firma podała do informacji, że w ostatnim tygodniu lutego zanotowała wzrost wartości koszyka zakupowego o ponad 25 proc. w stosunku do średniej z ubiegłego roku.

Popyt na e-biznes

Wraz ze wzrostem liczby klientów w e-commerce, rośnie też liczba sklepów internetowych. Wg szacunków przedstawicieli platformy Shoper w marcu 2020 r. aż o połowę urosło zainteresowanie przedsiębiorców kanałem e-commerce, w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wzrosła też sama wartość tego rynku – z 70 do 100 mld zł.

Przedsiębiorcy myślący o rozwoju w e-commerce muszą pamiętać o priorytetach związanych z taką formą działalności. Chodzi tu o stabilność i bezpieczeństwo w funkcjonowaniu biznesu, co powiązane jest bezpośrednio z niezakłóconą pracą serwerów. Przy czym, niekiedy – pomimo dużego zaangażowania zarówno specjalistów IT, jak i inwestycji w infrastrukturę – e-sklepy nie radzą sobie z powstającymi obciążeniami i wynikającymi z nich problemami. Takie sytuacje spotkały m.in. Best Buy czy Tesco – wskazuje Agnieszka Zielińska.

W takich sytuacjach cloud computing wydaje się być rozsądnym rozwiązaniem, co wynika z kilku kwestii.. Po pierwsze, zastąpienie tradycyjnej infrastruktury IT platformą cloudową jest obarczone dużo niższym ryzykiem inwestycyjnym oraz pozwala w znacznym stopniu przyspieszyć proces dostosowania do możliwych pików sprzedażowych pod kątem użytkownika końcowego. Po drugie, elastyczność i skalowalność zasobów chmurowych pozwala na sprawne otwieranie i zamykanie nowych projektów biznesowych, o czym trudno jest powiedzieć w przypadku modelu on premise, tzn. zakupu infrastruktury IT w danej sytuacji. Dodatkowo chmura to także możliwość rozliczania się za realne zużycie infrastruktury.

Świat e-handlu już przed epidemią rozwijał się bardzo szybko. Obecna sytuacja może to tempo jeszcze tylko zwiększyć i – co za tym idzie – spotęgować zapotrzebowanie konsumentów oraz przedsiębiorców. W efekcie nowoczesne modele biznesowe muszą opierać się na systemach, które można dostosować do szybko zmieniających się wymagań. Dlatego teraz jeszcze bardziej aktualna wydaje się zasada, która rządzi tym rynkiem – jak najszybszej reakcji na nowe potrzeby – a koronawirus i wywołane przez niego skutki gospodarcze mogą poniekąd stać się poważnym krokiem w jego dalszym rozwoju.

Źródło: Polcom.