WYWIAD: Oczekiwane i nieoczekiwane zmiany w planowaniu przestrzennym

Marta Zuber
Jakie zmiany przyniesie reforma systemu planowania przestrzennego? Jak odbierana jest przez architektów i urbanistów? Ile zapłacimy za wydanie decyzji o warunkach zabudowy? Które zapisy zmieniły się po konsultacjach społecznych? Rozmowa z architekt Martą Zuber, członkiem Wojewódzkiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej Województwa Śląskiego.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało projekt nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który jest obecnie na etapie opiniowania. Przepisy mają wejść w życie w tym roku. Jakie są główne założenia reformy?

Arch. Marta Zuber: – Najważniejsza zmiana dotyczy zastąpienia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego przez nowy – obowiązkowy dla obszaru całej gminy – plan ogólny. W odróżnieniu od studium plan ogólny będzie aktem prawa miejscowego. Jego postanowienia będą wiążące przy ustalaniu planów miejscowych oraz przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy.

Plany ogólne poprawią warunki zagospodarowania przestrzennego w gminach? Obecnie plany miejscowe obejmują zaledwie jedną trzecią powierzchni kraju.

– Plany ogólne mają zawierać uproszczone elementy urbanistyczne i posiadać zwięzłą formę. Wprowadzenie ich w miejsce rozbudowanego i szczegółowego studium z pewnością usprawni dotychczasowy system planowania i zagospodarowania w gminach. Zgodnie z projektem ustawy gminy będą miały czas na ich uchwalenie do 2026 roku. Wyznaczenie ustawowego terminu ma zmotywować samorządy do podjęcia świadomych i koniecznych działań planistycznych. W ich szybkim przyjęciu pomóc ma też współfinansowanie z budżetu Krajowego Planu Odbudowy.

Jak proponowane w ustawie zmiany odbierane są w środowisku architektów i urbanistów?

– Zmiany były oczekiwane przez projektantów, architektów i urbanistów. Miały znacznie uprościć dotychczasowe procedury i przyspieszyć postępowanie planistyczne, a przede wszystkim dać gminom narzędzia pozwalające na zapanowanie nad chaotyczną zabudową. Pojawiły się jednak obawy, że w niektórych punktach będą zbyt rygorystyczne i mogą wstrzymywać nowe inwestycje.

Jakie przepisy ma Pani na myśli?

– Chociażby te dotyczące standardów dostępności infrastruktury społecznej. Autorzy nowelizacji zaproponowali zapisy, które miały zapobiegać niekontrolowanemu powstawaniu zabudowy. Chodziło między innymi o to, żeby na obrzeżach miast deweloperzy nie stawiali „osiedli – satelitów”, do których trzeba później wybudować na koszt gminy drogi i doprowadzić media. Nowe inwestycje postanowiono więc powiązać z obecnością w ich pobliżu szkół i obszarów zieleni publicznej.

W myśl projektu ustawy odległość nowego budynku do szkoły ma być nie większa niż 1,5 km (na wsi 3 km). Taka sama odległość ma być zachowana do obszaru zieleni publicznej o powierzchni 3 ha oraz nie mniejsza niż 3 km do kolejnego, dużego terenu zieleni publicznej, o powierzchni 20 hektarów. Takie kryteria mogły okazać się trudne do spełnienia. Szczególnie w miejscowościach, gdzie jest duża presja inwestycyjna. Poza tym nie wszystkie gminy posiadają wolne tereny a ich wydzielenie i zagospodarowanie na cel publiczny, to nie mały koszt. Dlatego, już w toku prac nad projektem nowelizacji i po konsultacjach społecznych, ministerstwo zdecydowało się pozostawić to narzędzie jako fakultatywne, oddając jego stosowanie do wyboru administracji samorządowej. Dzięki temu przepisy ostatecznie nie będą wiązać rąk gminom, lecz dadzą im wytyczne do racjonalnego kształtowania przestrzeni.

Osoby posiadające działkę lub planujące budowę domu, szczególnie interesują zmiany dotyczące decyzji o warunkach zabudowy. Co ma się zmienić w przepisach?

– Początkowo ministerstwo chciało, aby warunki zabudowy, które dziś są wydawane na czas nieokreślony, obowiązywały tylko przez trzy lata. Po prekonsultacjach projektu zdecydowało się wydłużyć ten okres do pięciu lat. Ostatecznie przepis, który wzbudził sporo kontrowersji, trafił do kosza. Zmianie ulec mają natomiast opłaty i to znacząco. Wcześniej osoba występująca o warunki zabudowy na swoją działkę nie ponosiła żadnych kosztów, zaś występująca na cudzą, np. użytkownik wieczysty, wnosiła opłatę skarbową w wysokości 598 zł.

Wraz z nowelizacją ustawy gmina pobierać będzie od decyzji o warunkach zabudowy opłatę planistyczną. Ma wynosić 30% wzrostu wartości nieruchomości. Natomiast trzeba zaznaczyć, że organ administracji samorządowej będzie mógł ją nałożyć dopiero po wydaniu pozwolenia na budowę, więc można powiedzieć, że nie zapłacimy do czasu, do kiedy nie zdecydujemy się na rozpoczęcie inwestycji.

Czy zmianie ulegnie również opłata związana z wprowadzeniem planu miejscowego?

– Dotychczasowa konstrukcja renty planistycznej ma zmienić się diametralnie. Przede wszystkim opłata obejmie wszystkie nieruchomości, które zyskały na wartości wskutek uchwalenia planu, niezależnie od tego, czy i po jakim czasie od jego uchwalenia dana nieruchomość zostanie sprzedana.

Wcześniej dość powszechnie stosowaną praktyką było zwlekanie ze sprzedażą gruntów przez 5 lat od uchwalenia planu miejscowego. Przepisy zwalniały właścicieli z opłat po tym okresie. Również wzrost wartości inwestycji mógł być określany przez wójta lub burmistrza w przedziale od 0 do 30%. Teraz stawka ustalana ma być ustawowo i wynosić stałą, maksymalną wartość 30%.

Kiedy opłata planistyczna będzie wymagana?

– To jeszcze nie jest precyzyjnie określone. Nad projektem nowelizacji wciąż trwają prace. Jednak każdy właściciel nieruchomości, która zyskała na wartości, będzie musiał liczyć się z tym, że gmina nałoży na niego obowiązek zapłaty.

Mówimy cały czas o sytuacji, kiedy wartość danego terenu wzrośnie, bo tak jest najczęściej. Pamiętać jednak należy, że w związku z wprowadzeniem planu miejscowego niektóre inwestycje mogą też stracić na wartości, na przykład z powodu ograniczenia dotychczasowego sposobu użytkowania czy korzystania z nich. Wtedy właściciel może domagać się od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości.

Nowelizacja ma również powołać nową instytucję pod nazwą Rejestr Urbanistyczny. Do czego ma on służyć?

– Od 2026 roku wszystkie dokumenty planistyczne mają być dostępne w jednym miejscu, którym ma być internetowy Rejestr Urbanistyczny. Jest on elementem tworzonego przez ministerstwo procesu cyfryzacji. Nieodpłatny, będący do dyspozycji wszystkich zainteresowanych system, ma być źródłem informacji między innymi o rozstrzygnięciach organów nadzoru, wyrokach sądów administracyjnych, czy raportach z konsultacji społecznych.

To bardzo potrzebne narzędzie, które umożliwi tworzenie, gromadzenie, aktualizację i udostępnianie danych o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Rejestr prowadzony ma być centralnie, ale informacje niezbędne do jego stworzenia, będą na bieżąco uzupełniane na przez samorządy.

Arch. Marta Zuber jest członkiem Wojewódzkiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej Województwa Śląskiego, która doradza Marszałkowi Województwa Śląskiego w sprawach zagospodarowania przestrzennego. Jest również członkiem Komisji Rewizyjnej Śląskiej Okręgowej Izby Architektów oraz SARP Oddział Bielsko-Biała. Prowadzi wraz z mężem pracownię projektową Archas Design w Bielsku-Białej.

materiał prasowy

Inspirujące wnętrza nieruchomości od WZ Studio

WZ Studio_Nałęczowska_fot.PionPoziom-10
Szukając inspiracji na projektowane wnętrza, Ada Skwira i Małgorzata Liebhart z pracowni WZ Studio, nie sięgają jedynie po bezpieczne, monochromatyczne rozwiązania. Ich fenomenalna umiejętność łączenia ze sobą różnych barw sprawia, że przełamują schematy, wydobywając za każdym razem ze swych realizacji wszystko, co najlepsze. Tak było też w przypadku mieszkania mieszczącego się na warszawskim Mokotowie, o powierzchni 120 m2, które powstało dla rodziny z dwójką dzieci. Choć baza jest dość neutralna, rude i niebieskie akcenty tworzą tu efektowną i z pewnością niebanalną całość.

Spis treści:
Kolorystyczne manewry
Inspirowane niebieskim miastem
Silestone w kuchni i łazience

Głównym założeniem projektowym pokazywanego dziś mieszkania było stworzenie przestrzeni nowoczesnej, ale ciepłej w odbiorze. Inwestorzy byli otwarci na mocniejsze akcenty kolorystyczne, w zestawieniu ze spokojnymi elementami. „Od dawna powtarzamy, że wnętrze powinno być budowane na zasadzie kontrastów kolorystycznych, nie tylko w kontekście zestawienia barw jasnych i ciemnych, ale także ciepłych i zimnych” – mówią o projekcie Ada Skwira i Małgorzata Liebhart.

Kolorystyczne manewry

Na pierwszy rzut oka widać tu kilka mocniejszych kolorów, choć na prowadzenie wybija się połączenie niebieskiego i rudego. Trzeba przyznać, że to dość mocna para projektowa, a powodem, dla którego wznosi się na szczyty portfolio projektantów wnętrz, jest jej wszechstronność. Nie powinniśmy bać się eksperymentów z błękitem nieba i wiśniową czerwienią, aby uzyskać styl vintage, ciemnym granatem i pomarańczą, aby stworzyć klimat orientu lub pawim błękitem z burgundem, budując we wnętrzu bardziej artystyczną atmosferę. Istnieje naprawdę wiele sposobów na zabawę tymi kolorami, a projekt WZ Studio, udowadnia, że to odważny, ale sprawdzony kierunek. W salonie uwagę zwraca ruda sofa, wykonana na zamówienie wg. projektu Ady i Małgorzaty przez Rafek Meble. Dobór tkaniny nie był łatwy, ale projektantkom i właścicielom zależało na zdecydowanym kolorze.

Inspirowane niebieskim miastem

Innym ciekawym punktem kolorystycznym w tym apartamencie jest szafa w sypialni. Mocny granatowy kolor przykuwa po wejściu wzrok sprawiając, że przestrzeń staje się wyrazista. Co ciekawe, nie jest to czysty granat. Proces realizacji wymagał wykonania kilku próbek kolorystycznych. Projektantki zamówiły cztery odcienie, z czego trzy należały palety czystych granatów, a jeden granatu z lekką domieszką fioletu. Było to widoczne tylko wtedy, kiedy wszystkie barwy były ze sobą zestawione, ale to właśnie ta barwa wyróżniała się ciepłem rodem z Chefchaounen, słynnego niebieskiego miasteczka w Maroko. Po krótkiej debacie właśnie ten kolor znalazł się na szafie. Zagłówek z litego drewna był robiony na zamówienie, a całość łóżka zdobią rude i niebieskie poduszki.

Wspominając o akcentach mocniejszych kolorów należy zwrócić uwagę na pokoje dziecięce, w kolorze szałwii i błękitno-musztardowym – w takich przestrzeniach zdecydowane barwy nikogo nie dziwią. Dopełniają je dwa główne motywy – drogi oraz dżungli. Oświetlenie pochodzi z jednego z ulubionych sklepów WZ Studio- Luminary.

Silestone w kuchni i łazience

Bazą projektu są tu naturalne materiały z przewagą litego i fornirowanego drewna. Nie brakuje też powierzchni kwarcowych. Blat kuchenny Blanco Norte oraz blat w łazience z wanną w odcieniu Miami White, to wyjątkowo ceniona przez projektantów wnętrz wielkoformatowa okładzina Silestone, hiszpańskiej firmy Cosentino. Ciekawym elementem jest także połączenie dębowej podłogi Demo Projekt z korespondującą kolorystycznie zabudową kuchenną i oryginalną podłogą z płytek w kuchni oraz w korytarzu. Projektantki z WZ Studio długo szukały najlepiej pasującego wzoru. W końcu wybór padł na delikatne lastryko Ornamenta.

Niecodzienna, pełna wyrazu i temperamentu paleta barw, starannie dopasowane meble i pieczołowicie dobrane detale, takie jak chociażby telewizor The Frame Samsung – ten 120-metrowy apartament jest dowodem na to, że projekty sygnowane marką WZ Studio dostajemy w pakiecie z oryginalnym wzornictwem, perfekcyjną funkcjonalnością oraz mistrzowską dbałością o detal.

 

Źródło: WZ STUDIO.

Meble na wymiar dopasowane do wnętrza nieruchomości? Doskonały wybór do biur i mieszkań

wrocławskiemeble wroclawskiemebleMeble na wymiar dopasowane do wnętrza nieruchomości? To doskonały wybór do biur i mieszkań.

Meble na wymiar to doskonałe rozwiązanie dla osób, które marzą o posiadaniu niepowtarzalnie urządzonych wnętrz nieruchomości. To także idealny wybór, jeśli chodzi o maksymalne wykorzystanie dostępnej we wnętrzu nieruchomości przestrzeni. Poprzez wykonanie mebli na wymiar, właściciel mieszkania może maksymalnie wykorzystać każdy dostępny, wolny metr. Jest to ogromna wartość dodana, zwłaszcza w przypadku małych metraży.
Meble na wymiar sprawdzają się także idealnie w przypadku nieruchomości komercyjnych. Wielu przedsiębiorców do wnętrz swoich biur zamawia meble szyte na miarę.

Źródło: Wrocławskie Meble.

Jakie aranżacje wnętrz nieruchomości będą modne w 2023 roku?

Bez tytułu
Jakie aranżacje wnętrz nieruchomości będą modne w 2023 roku? Płytki ceramiczne o wzorach drewna to niezwykle wdzięczny materiał aranżacyjny, który ociepli każde wnętrze i zadba o wyjątkowe doznania estetyczne. W tym roku staną się one aranżacyjnym must have!

Spis treści:
Baśń o naturze
Geometryczny misz-masz
Jodełkowe wariacje

Rok 2023 upłynie pod znakiem silnej potrzeby powrotu do natury, co można było zaobserwować podczas minionych Targów Cersaie w Bolonii. Nieprzenikniona aura przyrody rozbudza wyobraźnię, wyostrza zmysły i subtelnie uspokaja, wprowadzając do wnętrz niezmąconą harmonię. Czeka nas więc prawdziwy boom związany z poszukiwaniem organicznych, zdrowych rozwiązań, które zaskakują nieszablonowym designem.

Baśń o naturze

Ceramika jest jednym z najbardziej estetycznych, naturalnych materiałów, który doskonale przejmuje rolę drewna. Odwzorowuje najmniejsze detale, wiernie odzwierciedlając magię przyrody. Dzięki temu to właśnie natura staje się równocześnie mistrzem narracji i główną dekoracją wnętrza.

W przypadku ceramiki autentyczność idzie w parze z wirtuozerią, kreując wnętrze pełne artyzmu i klasycznego zacięcia. Doskonałym tego przykładem są płytki Grupy Tubądzin z kolekcji Rochelle. Perfekcyjnie oddają strukturę naturalnego drewna i jego odcienie, ocieplają wnętrza rustykalną sielskością. Aranżacja łazienki z Rochelle pozwoli na stworzenie przestrzeni o znamionach nowoczesności, ale też w stylu natural luxury czy modern farm, które ochoczo czerpią z przyrody.

Geometryczny misz-masz

W tym roku prym wieść będzie nieposkromiona kreatywność. Przejawi się to w oryginalnym podejściu do motywu drewna, nadaniu mu niecodziennej formy i subtelnej ornamentyki. Dzięki temu wzór przeobrazi się w prawdziwe dzieło, niezmiernie plastyczne, zapewniające niekończące się możliwości aranżacji. Będą to zarówno nawiązania do twórczości etnicznej, jak i do sztuki nowoczesnej, nawiązującej do geometrii.

Płytki z kolekcji Liberte zachwycają doskonałą miarowością i przestrzennością. Labiryntowe zakamarki dodają drewnianemu motywowi iluzyjnego charakteru, tworząc zjawiskowe wnętrze.

Jodełkowe wariacje

Kolejnym trendem wpisującym się w filozofię powrotu do korzeni, który w tym roku nabierze prawdziwego rozmachu, jest klasyczna drewniana jodełka. Spojrzenie w kierunku nieśmiertelnych form odzwierciedli się także na płytkach o strukturze drewna. Wyrafinowane wzory sprawią, że wnętrze nabierze intrygujących kształtów. Kolekcja płyt Sedona to nowoczesne spojrzenie na design. Ich wielowymiarowość odświeży wnętrze, nadając mu sentymentalnego wymiaru.

Wzornictwo inspirowane naturą nigdy nie straci na atrakcyjności. Nie tylko wprowadza do wnętrz wyciszenie, ale też zapewnia niezrównane wrażenia wizualne, dodając przestrzeniom zarówno szyku klasycznej elegancji, jak i nutę pociągającej tajemniczości. Podziwiamy je za majestatyczność, ponadczasowość i trwałość. Podobnie jak samą ceramikę, która świetnie adaptuje drewniane wzory, tworząc nastrojowe aranżacje pełne pozytywnych wibracji. Tegoroczne trendy nie pozostawiają złudzeń – płytki z motywami drewna na dobre rozgoszczą się we wnętrzach, ale… w niecodziennej odsłonie.

Źródło: Grupa Tubądzin.

Grupa Geberit otrzymała nagrodę EcoVadis

Mat. pras. Geberit (4)Grupa Geberit po raz trzeci z rzędu otrzymała Platynowy Medal od platformy EcoVadis.

Nagrodę przyznano Grupie Geberit za zarządzanie zrównoważonym rozwojem. To najwyższe wyróżnienie przyznawane w ramach corocznej oceny EcoVadis. Stawia to Geberit wśród 1% najlepszych firm notowanych przez EcoVadis – we wszystkich branżach i krajach. Nagroda pokazuje klientom i dostawcom, że firma Geberit posiada kompleksowy i systematyczny system zarządzania zrównoważonym rozwojem.

Trendy w metamorfozach łazienkowych w nieruchomościach mieszkalnych

Geberit iCon Bathroom with lay-on washbasin white matt, iCon WC wall-hung white matt, Option Mirror Oval
Remont łazienki najczęściej kojarzy się z totalną rewolucją w całym domu. Z jednej strony skuwanie płytek i wymiana wanny czy prysznica, z drugiej brak dostępu do urządzeń higieniczno-sanitarnych przez dłuższy czas. Tymczasem odświeżenie wyglądu naszej łazienki może przebiec bezproblemowo. Wystarczy, że zamiast generalnego remontu przeprowadzimy jej gruntowną metamorfozę. Podpowiadamy, jak szybko odmienić to wnętrze by było modne i funkcjonalne przez lata, wykorzystując produkty Geberit i Koło.

Spis treści:
Mocny punkt – strefa WC
Dodajemy funkcje
Detal ma znaczenie

Przeglądając kolorowe pisma wnętrzarskie, portale czy media społecznościowe z lekką zazdrością podziwiamy wnętrza zaprojektowane przez znanych architektów i projektantów. W głębi duszy marzymy o pięknej kuchni czy nowoczesnej łazience, lecz widmo remontu sprawia, że rezygnujemy ze zmian w własnym M. Tymczasem, by mieć wnętrze niczym z Instagrama, naprawdę nie trzeba wiele. Często wystarczy jedynie dobrze zaplanowana metamorfoza, którą śmiało możemy zacząć od łazienki. To niewielkie pomieszczenie nie wymaga bowiem zbyt dużego nakładu pracy, by wyglądało modnie i zachwycało przez kolejne lata.

Mocny punkt – strefa WC

Metamorfozę łazienki warto zacząć od strefy WC. Tutaj warto postawić na trwałe i jakościowe produkty, które będą nam służyć przez lata, począwszy od produktów znajdujących się przed ścianą. Stawiając na stelaż podtynkowy Geberit, możemy skompletować zestaw, który zapewni nam gwarancję bezpieczeństwa i funkcjonalności na lata. W skład takiego zestawu może wchodzić miska WC Koło Nova Pro Premium, stelaż ze spłuczką Delta, wolnoopadająca deska i zestaw do izolacji akustycznej. W ten sposób osiągniemy nie tylko dobry efekt wizualny, ale również funkcjonalność i bezpieczeństwo korzystania ze strefy WC.

Jeśli nie chcemy gruntownej zmiany w naszej łazience, możemy postawić na nowoczesne rozwiązanie, takie jak moduł sanitarny Geberit Monolith, dzięki któremu metamorfoza przebiegnie szybko i bezproblemowo. Jego montaż nie wymaga bowiem zmian konstrukcyjnych, a fakt, że dostępny jest w dwóch wysokościach sprawia, że nie istnieją w zasadzie żadne ograniczenia w jego zastosowaniu. To jednak nie wszystkie zalety modułów do toalet i bidetów Geberit. Można go łączyć z większością modeli ceramiki sanitarnej, a dzięki bogatej gamie dostępnych kolorów nada łazience nowoczesnego i bardzo modnego charakteru. Poza typową bielą moduł oferowany jest bowiem w kolorze czarnym, lawowym i piaskowoszarym, a także w wykończeniu z efektem okładzin o wyglądzie kamionki łupkowej i kamionki betonowej. Dzięki temu dopasujemy go do praktycznie każdego stylu aranżacyjnego. Wystarczy tylko odmalować ściany wokół, by nasza łazienka prezentował się naprawdę zjawiskowo.

Dodajemy funkcje

Gdy jednak pragniemy pójść o krok dalej i nadać łazience luksusowego charakteru, postawmy na wymianę zwykłej misy WC na toaletę myjącą. To rozwiązanie, które nie tylko podniesie wartość pomieszczenia, ale też jakość naszego życia. Nie sposób bowiem przecenić jej zalet. Toalety myjące, jak np. Geberit AquaClean, mają wiele praktycznych funkcji, które ułatwiają dbanie o higienę osobistą oraz utrzymanie porządku w pomieszczeniu. Poza podstawową funkcją mycia (z regulowaną temperaturą wody i mocy strumienia) oraz tzw. myciem damskim, wyposażone są one w takie udogodnienia jak automatyczne spłukiwanie, podgrzewana deska, a nawet oświetlenie LED. Bezkołnierzowa misa oraz specjalne powłoki antybakteryjne sprawiają zaś, że toaleta zawsze jest czysta i prezentuje się jak nowa.

W sytuacji jednak, gdy nasz budżet jest ograniczony, metamorfozę łazienki śmiało możemy ograniczyć do wymiany detali. To one bowiem budują charakter wnętrza, a często także wpływają na komfort jego użytkowania. Przyciągają wzrok i skupiają uwagę. We wspomnianej strefie WC może to być wymiana przycisku spłukującego czy deski sedesowej. Najlepszym na to przykładem są przyciski uruchamiające Geberit, które dostępne są w bogatej gamie wzorów i kolorów oraz można je w pełni spersonalizować, dopasowując wyglądem do całości pomieszczenia. Klasyczna czerń, struktura betonu, a może rysunek drewna? Możliwości aranżacyjnych jest naprawdę wiele. Tym jednak, co przekonuje do wyboru przycisków spłukujących Geberit, są wszechstronne funkcje, takie jak np.: orientacyjne światło, bezdotykowe spłukiwanie toalety czy zintegrowane urządzenie do usuwania zapachów DuoFresh.

Detal ma znaczenie

Metamorfoza łazienki nie powinna się jednak ograniczać do strefy WC, choć ta z powodzeniem może być wizytówką pomieszczenia. W łatwy i przyjemny sposób wymienimy także lustro w łazience, ceramikę i baterie, a nawet meble. By uzyskać spektakularny efekt naprawdę nie trzeba wiele. Wystarczy zwykłe lustro nad umywalką zamienić na model z podświetleniem LED. W tej roli sprawdzą się lustra podświetlane Geberit Option Plus, które są dostępne w różnych rozmiarach i wersjach oraz zapewniają światło wszędzie tam, gdzie jest potrzebne. Można jednak pójść o krok dalej i wymienić szafkę pod umywalkę, a nawet wszystkie meble w łazience. Do modelu lustra Geberit Option Plus doskonale pasują meble z linii Geberit iCon o linearnym designie, wyrazistych liniach oraz znacznej elastyczność w projektowaniu przestrzeni. Na uwagę zasługują także meble łazienkowe Geberit Acanto, które zapewniają duży wybór modułów, szeroką gamę kolorów i wykończeń oraz ergonomiczne rozwiązania wewnątrz szafek i szuflad.

Jak wspomnieliśmy metamorfozę łazienki zwieńczyć możemy wymianą ceramiki. Wszyscy miłośnicy pięknego designu z pewnością docenią serię Geberit Citterio, zaprojektowaną dla marki przez znanego włoskiego architekta i projektanta Antonio Citterio. Ceramika ta, o organicznych kształtach i wyjątkowo gładkim wykończeniu, doskonale odzwierciedla cechy charakterystyczne dla projektów wychodzących spod ręki mistrza. To prawdziwa perełka w aranżacji przestrzeni łazienkowej. Oddaje ona także, podobnie jak inne produkty marki Geberit, myśl przewodnią, którą powinniśmy zawsze kierować się przy remoncie czy metamorfozie wnętrz – tylko starannie dobrane, ekologiczne i dobrze zaprojektowane produkty zostaną z nami na lata. Ich design nie przeminie wraz ze zmieniającą się modą, a my w dłuższej perspektywie czasowej, będziemy cieszyć się nie tylko piękną łazienką, ale też unikniemy dodatkowych kosztów związanych z wysokimi rachunkami czy też wymianą słabego jakościowo i niefunkcjonalnego wyposażenia. W ten sposób zadbamy zarówno o własny portfel, jak i środowisko naturalne, którego zasoby są bezcenne.

Źródło: Grupa Geberit.

Designerskie meble do wnętrz nieruchomości: fotel Jetson Bruno Mathssona

Fotel Jetson_Duxiana2
Zjawiskowych mebli, które cieszą się nieustającą sławą przez dziesięciolecia, jest niewiele, ale do tego zaszczytnego grona z pewnością zalicza się fotel Jetson. Od niedawna ten i inne modele projektu Bruno Mathssona, dostępne są w showroomie marki DUXIANA w Krakowie. Zacieramy ręce, bo kultowa skandynawska marka ma pojawić się wkrótce także w Warszawie.

Spis treści:
Od Värnamo po Nowy Jork
Historia fotela Jetson

O szwedzkim producencie mebli, łóżek i materacy DUXIANA zrobiło się głośno, kiedy ich słynne łóżka znalazły się w najlepszych i najwyżej ocenianych hotelach na świecie. Markę z prawie 100-letnią tradycją sprowadziła do Polski Agnieszka Bujak, a krakowska DUXIANA z miejsca stała się mekką architektów tworzących realizacje premium. Właścicielka polskiej filii mówi, że dobrze przeżyte życie to przede wszystkim czas dla siebie i bliskich, ale także otaczanie się pięknem i meblami z duszą. Poza kultowymi już łóżkami DUX, ma duży sentyment do produkowanych przez markę foteli, zaprojektowanych kilkadziesiąt lat temu, które są tak ponadczasowe, że wciąż doczekują się reedycji. Zakochana w skandynawskiej estetyce, przy ul. Tetmajera 83 w Krakowie otworzyła chętnym drzwi do świata designu z północy, bogatych w charakter mebli, słynnych łózek oraz genialnych materacy DUX i akcesoriów, których nie znajdziesz nigdzie indziej.

Od Värnamo po Nowy Jork

Poza perfekcyjnie zaprojektowanymi łóżkami, z których słynie DUXIANA, można tu znaleźć m.in. projekty Bruno Mathssona, designera, którego obiekty stały się rozpoznawalne w 1930 roku. Kiedy w szwedzkim mieście Värnamo odbywała się wystawa, na której pokazano krzesło jego autorstwa, intrygujący koncept przyniósł Mathssonowi stypendium i szanse na rozwinięcie kariery. W 1937 roku, rok po wystawie w Röhsska Arts and Craft Museum, Bruno Mathsson był już reprezentowany na światowej wystawie Paris Expo, zdobywając Grand Prix za swoje łóżko „Paris”, a jego meble zostały dostrzeżone i docenione przez międzynarodową publiczność. Wśród osób goszczących na wystawie był także dyrektor działu projektowego Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Edgar Kaufmann jr. który dwa lata później, w 1939 roku, zamówił krzesła Mathssona do nowej rozbudowy muzeum. W tym samym roku jego meble zaczęły zdobywać uznanie, będąc pokazywane na prestiżowych wystawach, m.in. na Wystawie Światowej w Nowym Jorku oraz na wystawie Golden Gate w San Francisco.

Historia fotela Jetson

Na początku lat 60-tych Bruno Mathsson zainteresował się wykorzystaniem stali jako materiału do produkcji mebli. Szybko dostrzegł możliwość stworzenia nowego rodzaju lekkich, wytrzymałych mebli, łączących ponadczasową elegancję ze starannie wypracowanym komfortem. Podobnie jak w przypadku mebli z giętego laminatu, starał się zminimalizować ilość użytego wyściełania, aby sama forma mebla zapewniała wygodę. W 1969 roku, zainspirowany początkiem ery kosmicznej, Bruno Mathsson zaprojektował stalowy fotel dla firmy DUXIANA. Futurystycznie wyglądający mebel zyskał nazwę Jetson. Fotel o charakterystycznym, przypominającym misę kształcie i ergonomicznym oparciu z poduszką dostępny jest w oficjalnej sprzedaży krakowskiego salonu DUXIANA. Mebel wyposażony jest w chromowaną podstawę obrotową z unikalnym systemem powracania do pozycji wyjściowej i dostępny jest w wielu rodzajach tkanin i skór.

Po wielu emocjonujących rozmowach z polskimi architektami i projektantami wnętrz, właścicielka showroomu, Agnieszka Bujak, jest pewna, że obrała właściwą drogę, decydując się na propagowanie twórczości Mathssona w Polsce. Jego wkład we współczesną sztukę projektową jest nieoceniony. Dzieła jednego z najważniejszych projektantów XX wieku, wraz z uzupełniającymi ofertę meblami i łóżkami DUX, można zobaczyć i kupić w krakowskim showroomie DUXIANA, przy ul. Tetmajera 83.

Źródło: DUXIANA.

Siedziba firmy Bayer po udanej modernizacji

9224d258640b688f288cba997c80a7f2
Siedziba firmy Bayer jest przykładem kompleksowego podejścia do prowadzenia projektów dla sektora biurowego przez JLL i Tétris.

Międzynarodowa firma Bayer, działająca w obszarach ochrony zdrowia i produkcji żywności, zdecydowała się na zmodernizowanie swojej warszawskiej siedziby przy Al. Jerozolimskich. Decyzja podyktowana była potrzebą zwiększenia komfortu obecnych pracowników, jak i atrakcyjności biura dla nowych talentów – a wszystko zgodnie z założeniami zrównoważonego rozwoju. Za kompleksowe przeprowadzenie procesu transformacji włączając w to wszelkie analizy, kontrolę nad budżetem, projekt architektoniczny i wykonanie odpowiadali konsultanci z firmy doradczej JLL oraz eksperci z Tétris specjalizujący się w realizacji przestrzeni komercyjnych w modelu Design and Build.

Firma Bayer zajmuje kompleks 3 budynków połączonych atrium o łącznej powierzchni 11000 mkw. Ostatni z nich został oddany do użytku w 2011 r. Od tego czasu wiele zmieniło się zarówno w modelach pracy, designie, technologiach, jak i przepisach m.in. tych przeciwpożarowych. Te argumenty były siłą napędową do wykreowania nowej przestrzeni dla pracowników. Zarówno na wczesnych etapach planowania, jak i w fazie realizacji modernizacji ważny był głos pracowników. Ich zdanie niejednokrotnie wpływało na kolejne modyfikacje projektowe, w efekcie czego przestrzeń została skrojona pod potrzeby zespołu.

mat.pras.

Firma Rohlig Suus Logistics z nowoczesną aranżacją powierzchni biurowej

RSL_1
W celu zwiększenia komfortu pracy firma Rohlig Suus Logistics zdecydowała się stworzyć miejsce pracy, do którego pracownicy będą chcieli wrócić.

Modernizacja powierzchni biurowej miała na celu zwiększyć atrakcyjność stacjonarnego biura, stanowiąc alternatywę dla pracy zdalnej. Firma przeprowadziła największe badanie opinii w ówczesnej historii firmy, a następnie na podstawie wniosków z badania wdrożyła zupełnie nowy standard biura w ramach projektu Office of the future. Nowy projekt biura miał wspierać kulturę firmową nastawioną na dialog, szybką decyzyjność, kreatywność i współpracę – w myśl jednej z wartości firmy „one step ahead”. Inspiracją był nowy standard przestrzeni biurowych w branży IT, konsultingowej czy finansowej, kluczowe jednak było zidentyfikowanie potrzeb pracowników i tego, co dla nich oznacza efektywna i komfortowa praca z biura.

Choć praca zdalna ma wiele zalet, powodowała często zatarcie granic między życiem prywatnym a zawodowym, frustrację związaną z utrudnioną komunikacją, a w skali firmy – trudniejszą realizację projektów, wymagających niestandardowego podejścia i bliskiej współpracy różnych zespołów. Cierpiały też relacje międzyludzkie, a te w naszej firmie zawsze stanowiły bardzo dużą wartość.  Jednocześnie przymusowy powrót do biur, który próbowało wdrożyć kilka dużych firm powodował opór pracowników. Nasze podejście było zupełnie inne – chcieliśmy stworzyć przestrzeń komfortową, w której każdy odnajdzie miejsce dla siebie, odpowiadające swojemu modelowi pracy w danej chwili. Chcieliśmy ludzi do niego przyciągnąć, by po trudnym okresie pracy wyłącznie z domu mogli w formule hybrydowej łączyć to co najlepsze w pracy zdalnej i stacjonarnej. Dlatego tak ważne były pogłębione badania opinii pracowników i zaangażowanie ich do współtworzenia tej nowej przestrzeni – komentuje Jacek Głowacz, HR Director w Rohlig Suus Logistics.

Inspiracje od Nowodvorski Lighting według nowych trendów na rynku nieruchomości

10_01_kier-10306-10308-nowodvorski_lightingNowy rok to pochwała nowoczesności, ale również ukłon w stronę klasycznych rozwiązań. To inspiracja naturalnymi barwami, wśród których prym wiodą miedź, złoto i mosiądz. Naturalne barwy, ale w ciemniejszym niż dotychczas wydaniu. Czerpanie z dawnych estetyk, jednak na własnych warunkach. A do tego projektowanie w duchu slow – czyli praktycznie, komfortowo i na dłużej. Jak dobrać oświetlenie do wybranego kierunku projektowego podpowiada Wioleta Imiolczyk, projektantka Nowodvorski Lighting.

Spis treści:
Art Deco, Mid-century modern i zdobione ściany
Organiczne formy, naturalne materiały

Po latach zachwytu minimalizmem przyszedł czas na ocieplenie wnętrz i powrót do rozwiązań nadających przytulności. Zauważalny jest zwrot w stronę tego, co piękne z natury. Zarówno projektanci, jak i miłośnicy oryginalnych wnętrz, stawiają na przedmioty wykonywane lokalnie, zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju. Proponowane barwy będą jednak intensywniejsze niż dotychczas, bardziej nieoczywiste i głębokie, o czym może świadczyć tegoroczny wybór Color of the Year by Pantone. Barwa wytypowana przez amerykański instytut to Viva Magenta 18-1750, czyli kolor emanujący odwagą i radością, ale też zastanawiający i nieszablonowy.

Przykładem oświetlenia, które odpowiada na noworoczne trendy, w harmonijny sposób łącząc prostotę z ponadczasową elegancją, są lampy z kolekcji Nowodvorski Lighting: LASER o smukłym, pionowym kształcie, oraz HEMISPHERE, przykuwające uwagę półkolistymi kloszami w ponadczasowych odcieniach bieli i czerni, dostępne również w opcji wykończenia w kolorze satynowej miedzi, złota i czekolady podpowiada Wioleta Imiolczyk.

Art Deco, Mid-century modern i zdobione ściany

Rok 2023 to czas na czerpanie inspiracji z hiszpańskiej i włoskiej estetyki lat 70., połączonej z nowatorskimi koncepcjami i nieszablonowym podejściem do wzornictwa. Esencjonalny styl eklektyczny warto podkreślić odpowiednimi oprawami, takimi jak na przykład lampa wisząca KIER. Klasyczny kształt kuli, połączony z sztycą i podsufitką w tym samym kolorze złotym lub czarnym pozwala na tworzenie modernistycznych kompozycji. Stylową alternatywą są lampy wiszące CANDY, gdzie kuliste klosze wykonane są nie ze szkła, lecz ze stali lakierowanej w satynowych odcieniach. W połączeniu z nasyconymi, głębokimi kolorami tekstyliów, ścian lub mebli, lampy te są perfekcyjnym dopełnieniem autorskich koncepcji.

Ważnym trendem 2023 roku są dekoracje ścienne – sztukaterie, ornamenty i wzorzyste tapety, których urok warto zaakcentować pasującym do stylu wnętrza kinkietem, np. z kolekcji RING LED w odcieniach satynowej miedzi, czekolady lub złota. Innym przykładem kinkietów, które nie tylko budują nastrój, ale stanowią również funkcjonalny element wystroju wnętrza, są lampy ścienne z kolekcji LASER. Ich smukły, pionowy kształt harmonijnie współgra z gamą sześciu modnych w nadchodzącym sezonie odcieni. Lampa ścienna MOTIVE LED to natomiast kreatywny sposób, by wyeksponować ulubione dzieło sztuki, takie jak grafika czy obraz, podkreśla projektantka. Subtelna listwa oświetleniowa ma aż 80 cm długości i aranżowana może być w poziomie oraz pionie, co pozwala delikatnie podkreślić atuty wybranej ściennej dekoracji.

Organiczne formy, naturalne materiały

W 2023 roku nadal modne będą łagodne linie i zaokrąglenia, widoczne w projektach stolików, sof czy krzeseł. Drewniane elementy oraz miękkie tkaniny stworzą spokojny klimat, który warto podkreślić adekwatnym oświetleniem bocznym. W ideę pochwały symetrii doskonale wpisują się kinkiety SUNSET NATURAL, czyli okrągłe kompozycje w kolorze czerni i naturalnego drewna. W aranżacjach wnętrz nie zabraknie też marmuru w różnych odcieniach, którego szlachetny charakter uwydatnią oprawy KYMI. Ich klosze, w kolorze czarnym lub naturalnej sklejki, z której są wykonane. Urok kamiennych i szklanych dekoracji świetliście podkreślą też lampy wiszące KARO, z 1, 3 lub 5 źródłami światła.

Rok 2023 to rok głębokich, nasyconych odcieni. Przy projektowaniu w duchu slow warto pamiętać o przewodniej idei: Quality, not quantity. Zasada ta dotyczy nie tylko doboru kolorów, dekoracji i tekstyliów, ale także nastrojowego oświetlenia, które podkreśli niepowtarzalny efekt.

Źródło: Nowodvorski Lighting.

Geberit zaprasza na wydarzenie 4 Design Days

Zaproszenie na stoisko Geberit
Geberit zaprasza na wydarzenie 4 Design Days. Będzie to już 7 edycja tego wydarzenia.

7 edycja cyklicznego wydarzenia 4 Design Days zgromadzi w Katowicach znanych architektów, projektantów i producentów wyposażenia wnętrz. W tym roku Geberit, europejski lider w segmencie ceramiki sanitarnej, zaprezentuje m.in. serię Geberit ONE. Podczas bezpośrednich rozmów z partnerami i klientami powstaną pomysły przyszłej współpracy i zebrane zostaną opinie na temat wdrażanych nowości. Na swoje stoisko  nr 28 Geberit zaprasza w dniach 26-29 stycznia 2023r.

Cykl spotkań na stoisku Geberit zainauguruje w czwartek 26 stycznia o godz. 13.00 dr Szymon Hanczar, odpowiedzialny także za projekt stoiska producenta, który opowie o genezie powstania instalacji „Rota et Speculum”. Spotkanie poprowadzi Agnieszka Musiał-Chmielnik, architektka, Ambasadorka marki i prowadząca program ,,Mieszkanie na miarę” w telewizji HGTV.

Łódź Design Festival – plebiscyt na najlepszy polski design już niebawem

03.must have_logo_niebieska apla_z dopiskiem
Plebiscyt na najlepszy polski design, czyli Łódź Design Festival, odbędzie się już niebawem.

Będzie to już 13. edycja tego wydarzenia. must have to najbardziej rozpoznawalny, niezależny znak jakości, który corocznie przyznawany jest najlepszym polskim produktom. Plebiscyt organizowany przez Łódź Design Festival od 2011 roku przyciąga rodzimych projektantów i producentów, którzy chcą zawalczyć o to niezwykle prestiżowe miano. Zgłoszenia do tegorocznej, 13. edycji, można przesyłać już tylko do 15 lutego 2023 roku.

Mieszkanie z rynku pierwotnego w klimatycznym klimacie rodem z kamienic

Młynarska Wrocław Decoroom fot.Marek Koptynski-max-23
Genialna rewitalizacja inwestycji z początku XX wieku umożliwiła właścicielce spełnienie marzeń o znalezieniu azylu w miejscu z bogatą historią w tle. Pełna zieleni Różanka bezsprzecznie zasługuje na miano jednego z najciekawszych miejsc na mapie Wrocławia. Tu właśnie znajdziemy inwestycje mieszkalne w budynku starego młynu przy ulicy Młynarskiej, w którym znajduje się ten 50-metrowy apartament zaprojektowany przez pracownię Decoroom.

Spis treści:
Nowy blask, dawny wygląd
Kuchnia zawieszona w powietrzu
Sypialnia z czaplą w tle
Kamieniczny klimat

W tak spektakularnym otoczeniu nie sprawdziłaby się mdła aranżacyjna oprawa, dlatego o pomoc właścicielka poprosiła znaną pracownię architektoniczną Decoroom, posiadającą swoje filie w Warszawie i we Wrocławiu. Ich realizacje słyną z oryginalnych rozwiązań, dalekich od projektowej sztampy. Zaproponowana w mieszkaniu kolorystyka jest dość stonowana, ale wzbogacona o mocniejsze akcenty. Przeważają kolory ziemi, przełamane oliwkowymi frontami kuchennej zabudowy i dwuskrzydłowymi drzwiami wykonanymi na zamówienie w nietypowym odcieniu Fiord. Klimat mieszkania jest przytulny i elegancki, a styl łączenia poszczególnych elementów wystroju śmiało można określić jako soft eklektyzm idący w parze z kamieniczną estetyką.

Nowy blask, dawny wygląd

Już od wejścia wrażenie robi sama wysokość mieszkania dająca poczucie przestrzenności. Drewniana podłoga ułożona w jodełkę stała się tu bazą dla oryginalnych rozwiązań i stonowanej palety barw, okraszonej odważniejszymi akcentami. W holu architekt wnętrz Ewa Grzywa postawiła na tapetę w geometryczne wzory. Wyłożona nią ściana perfekcyjnie stapia się z drzwiami do łazienki Porta Hide. Znajduje się tam także pojemna zabudowa meblowa ze stolarni Decoroom, nawiązująca stylem do pozostałych pomieszczeń.

Kuchnia zawieszona w powietrzu

Kuchnię z frontami w ciekawym tonie oliwkowej zieleni otwarto na salon, by naturalnie przenikała się z pełną światła strefą dzienną. Czarny okap w formie tuby kontrastuje tu z pasem roboczym, wyłożonym płytkami Moondust marki Ceramika Paradyż o deseniu przywodzącym na myśl rozświetloną galaktykę. W dość dużym salonie znajduje się komfortowa sofa w odcieniu brudnego różu oraz stylizowana, drewniana komoda. Strefa dzienna bezpośrednio łączy się z jadalną oraz kuchnią, tworząc spójną, wysmakowaną całość. Po lewej stronie usytuowano praktycznie niewidoczną jasną zabudowę lodówki, ale na największą uwagę zasługuje w tym miejscu dolna zabudowa. Postawiona na niestandardowo wysokim lustrzanym cokole, nadaje kuchni wyjątkowej lekkości i przestrzenności, sprawiając, że szafki zdają się niemal płynąć w powietrzu.

Sypialnia z czaplą w tle

W sypialni konsekwentnie podążono za naturalną paletą kolorów przewijających się w pozostałych pomieszczeniach z dodatkiem błękitu. Uwagę przyciąga tapeta z oryginalnym motywem łączącym majestatyczne czaple i nadrzeczną roślinność. Ściana obok ze sztukateriami jest rozwinięciem wejścia do samego pomieszczenia. Do sypialni wchodzi się przez dwuskrzydłowe drzwi marki Porta w ciekawym odcieniu zieleni z domieszką niebieskości. Ich tradycyjna konstrukcja rodem z dawnych kamienic i intrygujący kolor są nawiązaniem do nieprzemijającego trendu vintage. Zgodnie z założeniami te subtelne elementy pozwoliły wprowadzić do wnętrz intymną, osobistą atmosferę z nutą nostalgii.

Kamieniczny klimat

Utrzymana w tonacji niebieskości i bieli łazienka powiela inspiracje duchem klimatycznych kamienic, co podkreśla m.in. wzorzysta podłoga w stylu retro. Złoto i delikatne elementy w czerni wnoszą do aranżacji elegancję i klasę. Architektka Decoroom postawiła na ponadczasowe białe płytki Tubądzin z linii Royal Palace zestawione z geometrycznymi wzorami na płytkach podłogowych. Złota armatura łazienkowa oraz kabina walk-in marki Radaway ze złotymi detalami zdobią aranżację niczym drogocenna, choć oszczędna w formie biżuteria. Nowoczesne rozwiązanie w postaci niebieskiego sufitu i zabudowy skrojonej na miarę potrzeb inwestorki to ukłon w stronę bieżących trendów wnętrzarskich.

Projekt wnętrza: Ewa Grzywa, architekt wnętrz Decoroom
Zdjęcia: Marek Koptyński

Źródło: Decoroom.

Nowoczesne nieruchomości inwestycyjne: dom z widokiem po horyzont

image001
Nowoczesne nieruchomości cieszą się obecnie dużą popularnością. Bryła nowoczesnego domu autorstwa Grupy Verso zlokalizowana jest na wyżynie Śląsko-Krakowskiej i wpisuje się idealnie w nowe trendy.

Dom znajduje się na nietypowym gruncie. Działka z pięknym widokiem na rozległe wzgórza i łąki wymagała niestandardowego projektu. Niemal połowę przestrzeni domu architekci wpisali w tarasowe podcienia, ukrywając wnętrza w ich głębi. Skutecznie nawiązują one jednak dialog z zielonym otoczeniem dzięki szklanym ścianom, z których największa ma aż 30 m długości.

 

Wyzwaniem było również optymalne doświetlenie wnętrz, częściowo ukrytych w podcieniach. Zastosowano imponującej długości 30-metrowe przeszklenie, biegnące wzdłuż całej strefy dziennej. Salon otoczony z trzech stron oknami, przypomina szklarnię, która po otwarciu przesuwnych kwater, tworzy integralną z tarasem przestrzeń. Szklane ściany mają tu od 8,5 do 2 m szerokości i połączone są systemem „szyba do szyby”, bez widocznych łączeń.

Wycięte szkłem przestrzenie domu tworzą liczne narożniki. Aby zapewnić im subtelny wygląd, zastosowaliśmy minimalistyczne ”glass corner” , czyli szklane narożniki pozbawione tradycyjnego łącznika kątowego – mówi Maciej Mazgaj z Multiko Architektura Okien, odpowiedzialnej za wykonanie stolarki okiennej w domu autorstwa Grupy Verso. Okna wpuszczają dużo światła słonecznego, nie dopuszczając widoku z drogi, ani z biegnącego nieopodal szlaku turystycznego.

Bryła całego domu została manualnie opakowana blachą aluminiową z indywidualnie projektowanym wzorem rąbka. Wnęki i podcienia pokryły z kolei płyty elewacyjne w ciepłym kolorze drewna, współgrające z ponadczasową szarością blachy. Kolorystyka tarasów jest zbliżona do odcieni podłóg, dzięki czemu przestrzenie wnętrza i zewnętrza oddzielone ścianami przeszkleń wzajemnie się przenikają.

Źródło: Grupa Verso.

Projektanci w obliczu nowych wyzwań na rynku nieruchomości

Szymon Hanczar, hanczar studio
Z Szymonem Hanczarem z hanczar studio rozmawiamy o nowych wyzwaniach, jakie współczesność stawia przed projektantami, roli sztuki w nowoczesnych sposobach prezentowania produktów oraz o tym, jak tworzyć przykuwające uwagę odbiorców wystawy, stoiska targowe i instalacje artystyczne na przykładzie głośnej realizacji „Rota et speculum” dla Geberit, inspirowanej przejściem wybranych produktów Koło pod markę Geberit, która uzyskała wyróżnienie honorowe w konkursie LIT Lighting Design Awards 2022.

Rozmawiała Iwona Ławecka-Marczewska

Iwona Ławecka-Marczewska: Prowadzi pan zajęcia ze studentami w I Pracowni Projektowania Mebli wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz własną firmę hanczar studio o szerokim spektrum działań kreatywnych. Czy któreś z nich wysuwa się na plan pierwszy, czy też stara się pan zachować równowagę?

Szymon Hanczar: Projektowanie mebli jest jednym z elementów mojej działalności zawodowej. Poza tym, jako hanczar studio, realizujemy stoiska targowe, wystawy, instalacje oraz wnętrza, zarówno prywatne, jak też użyteczności publicznej, handlowe, biurowe. Wystawy, instalacje i ekspozycje to jeden z trzech głównych nurtów w działalności naszego biura. Kiedyś próbowałem oszacować proporcje, ale, szczerze mówiąc, na przestrzeni lat to się zmienia. Czasem jest więcej projektów wzorniczych albo one w danym momencie nas po prostu bardziej pochłaniają, innym razem dominują innego typu aktywności. Zawsze uważałam za wielką zaletę tej pracy, że mamy wiele różnych wyzwań, dużo się dzieje, nie jesteśmy skoncentrowani na projektach jednego rodzaju. Daje to poczucie świeżości. Za każdym razem trzeba się przyłożyć do tematu, pochylić nad nim, zdobyć wiedzę. Nowy klient często oznacza wkroczenie w kolejny obszar działań.

Iwona Ławecka-Marczewska: Gdy otrzymuje pan takie zlecenie, jak stworzenie instalacji „Rota et speculum” dla firmy Geberit, od czego zaczyna pan pracę?

Szymon Hanczar: Na początku zawsze pytam zleceniodawcę: jaki jest cel ekspozycji? Bez względu na to, czy chodzi o instalację, prezentację czy stoisko targowe. Cele są wielorakie. Uczestnictwo w poszczególnych imprezach ma dla firm różne znaczenie. Dla jednego klienta targi mają przede wszystkim wymiar handlowy, jako impreza, na której zawiera się kontrakty, inny, zwłaszcza jeśli to duża firma, chce po prostu podkreślić swój udział w wydarzeniu. W pierwszej kolejności zależy nam na uzyskaniu informacji: co zleceniodawca chce osiągnąć poprzez nasze działanie. To nam pomaga określić środki wyrazu, po jakie sięgniemy, projektując stoisko targowe czy też instalację artystyczną. Staramy się jednak łączyć jedno z drugim. Często w projektach stoisk targowych obecny jest motyw sztuki, bo wiemy, że dla odbiorcy stanowi interesujący element, a zleceniodawcy umożliwia wyróżnienie się na tle konkurencji. Po niestandardowe środki wyrazu sięgamy wówczas, gdy chcemy zwrócić na coś uwagę, pobudzić emocje.

Iwona Ławecka-Marczewska: Sztuka dodaje prestiżu, pozwala dotrzeć do innego grona odbiorców niż tradycyjne działania marketingowe.

Szymon Hanczar:Bezwzględnie. To, czy firma decyduje się na projekt artystyczny, w dużym stopniu zależy od jej wielkości, od tego jak silny jest brand oraz od świadomości zleceniodawcy. Poprzez sztukę łatwiej zakotwiczyć się w pamięci odbiorcy, niż jedynie prezentując produkt.

Iwona Ławecka-Marczewska: Firma Geberit dobrze wie, jakie znaczenia ma w naszym życiu obcowanie ze sztuką. Już niejednokrotnie angażowała się w twórcze projekty. „Rota et speculum” to instalacja artystyczna. Co panowie – pan we współpracy z Przemkiem Słowikiem – chcieli osiągnąć, używając w niej tych, a nie innych środków wyrazu?

Szymon Hanczar: Zastosowaliśmy lustrzaną taflę. Ten środek wyrazu podpowiedziała nam, poniekąd, Sala Lustrzana Pałacu Zamoyskich, w której projekt miał być zrealizowany. Zawsze szukamy punktów zaczepienia pozwalających zbudować narrację działania w przestrzeni. W tym przypadku jednym z nich było właśnie lustro, drugim koło, które w pewnym momencie przeistoczyło się w owal. Kolejnymi światło i dźwięk. Muzyka stanowiła medium dodatkowe, ale odgrywające znaczącą rolę. Chcieliśmy zadziałać nie tylko na wzrok i dotyk, ale także słuch. Pobudzanie wielu zmysłów odbiorców uważamy za bardzo istotne. Dźwięk wykorzystaliśmy też w jednej z wcześniejszych realizacji, tworząc we Wrocławiu, gdy był on Europejską Stolicą Kultury, wystawę „Body”, której kuratorką była Dorota Stępniak. Obiekty na wystawie dotyczyły ludzkiego ciała – mniej lub bardziej bezpośrednio. Zsynchronizowaliśmy dźwięk ludzkiego oddechu z natężeniem oświetlenia w pomieszczeniu. Światło zapalało się i gasło w rytm oddechu, który słychać było z głośników. W instalacji dla Geberit zależało nam na obecności dźwięku, chcieliśmy, by muzyka wybrzmiała w kontekście stonowanej przestrzeni skąpanej w świetle o jednym wybarwieniu.

Iwona Ławecka-Marczewska: Oświetlenie pełni w instalacji „Roto et speculum” ważną funkcję. Jak wykorzystali panowie światło zastane, a jak sztuczne?

Szymon Hanczar: Wiedzieliśmy, że jeżeli salę, w której centralnie zawieszony jest stylowy żyrandol, rozświetli się, nie da się uzyskać pożądanego efektu wizualnego. Mieliśmy szczęście, ponieważ Sala Lustrzana jest wyposażona w wewnętrzne okiennice. Byliśmy więc w stanie odciąć się od światła dziennego. Pozostało operowanie światłem sztucznym, które w przypadku wszelkiego typu ekspozycji jest wskazane. O wiele łatwiej sterować sztucznym światłem niż bazować na naturalnym, które, jak wiadomo, ze względu na różne warunki atmosferyczne, bywa zmienne. Stąd nasz pomysł, by doświetlić wyłącznie obiekty ceramiczne. Linia światła została umieszczona na tyle nisko, że nie sposób było dostrzec jego źródło. No i kolor! Postanowiliśmy zagrać kolorem jedynie w oświetleniu, nie dodając żadnych innych elementów kolorystycznych. Zależało nam na tym, by oprawa była wykończona elementami lustrzanymi, by sama w sobie nie rzucała się w oczy, lecz stapiała się z otoczeniem.

Iwona Ławecka-Marczewska: Ceramika łazienkowa jest obiektem wymagającym, choć wdzięcznym, mającym konotacje w historii sztuki. Czy nie obawiał się pan, że trudno będzie nadać urządzeniom sanitarnym artystyczny wyraz?

Szymon Hanczar: To była moja największa obawa. Co zrobić z umywalkami, miskami ustępowymi, pisuarami, by nadać im charakter, wartość wizualną, a nie wyłącznie pokazać je jako obiekty codziennego użytku, na które często nie zwracamy uwagi, bo są bohaterami drugiego planu? Postanowiliśmy zaprezentować je z innej perspektywy. Stąd wziął się pomysł cięcia ceramiki i ukazania jej w lustrzanych odbiciach. Każdy obiekt został wyeksponowany w innej orientacji przestrzennej, niż gdy jest normalnie użytkowany. By w pełni ocenić rysunek, najlepiej spojrzeć na niego w lustrzanym odbiciu. Wówczas najłatwiej, mając świeży ogląd, wychwycić wszelkie niuanse. W tym przypadku chodziło o to, by dostrzec w obiektach ceramicznych inne kształty. Pisuar lub muszla zazwyczaj wiszą na ścianie. Tym razem zostały postawione. Muszla, przecięta, stojąca, oglądana od strony spodniej, stała się niecodziennym elementem ceramicznym. Wszystkie obiekty zostały tak wyeksponowane, by intrygowały, zaskakiwały, skłaniały do zastanowienia, czym są, czy aby na pewno to te same przedmioty, z którymi obcujemy każdego dnia.

Iwona Ławecka-Marczewska: Zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju powinno się przedłużać życie tego typu projektów. Czy instalacja „Rota et speculum” będzie jeszcze gdzieś prezentowana?

Szymon Hanczar: Będzie pokazywana w Katowicach w ramach 4 Design Days. Już rozpoczęły się przygotowania do nowej odsłony. W przestrzeni otwartej, jaką jest hala w Katowicach, musimy stworzyć odpowiednie warunki, by ekspozycja była maksymalnie zbieżna z tym, co zaprezentowaliśmy w Warszawie. Zrodził się pomysł, by „Rota et speculum” zaprezentować w jeszcze jednym miejscu, ale jest on dopiero w fazie planów. Naszym priorytetem jest tworzenie w duchu zrównoważonego projektowania, by realizacje miały drugie życie, by można było wykorzystywać je w kilku miejscach. Zarówno nam, jak i firmie Geberit, zależy na tym, by instalacja „Rota et speculum” zaistniała w różnych lokalizacjach, by mogli ją obejrzeć różni odbiorcy.

Iwona Ławecka-Marczewska: Czy mógłby pan wskazać uniwersalne sposoby na dotarcie do odbiorcy, na tworzenie stoisk, ekspozycji, instalacji, obok których nikt nie przejdzie obojętnie – atrakcyjnych wizualnie i spełniających swoje funkcje?

Szymon Hanczar: Mniej znaczy więcej. Im mniej produktów, im mniej elementów na ekspozycji, tym korzystniej. Błędem wielu wystawców jest to, że próbują pokazać za dużo, w myśl zasady: nie wiadomo co się spodoba, więc pokażmy więcej niż mniej. A należy dokonać selekcji. Odpowiedzieć sobie na pytanie: jak chce się zaistnieć w świadomości odbiorcy, jakim przekazem dotrzeć? I tylko te rzeczy eksponować. Nawet gdy prezentuje się standardowe produkty, by przykuć uwagę, trzeba pokazać je tak, jak do tej pory nigdy nie były przedstawiane. Na pewno ważny jest kolor. Dostrzegamy go najpierw. Zapada w pamięć, pierwszy wzbudza zainteresowanie.

Iwona Ławecka-Marczewska: W natłoku bodźców, informacji, obrazów, które zewsząd docierają nie tak łatwo dziś zaintrygować swoim przekazem. Obecne czasy wymagają od projektantów spojrzenia szerszego niż jeszcze pięć, dziesięć lat temu, większej kreatywności, multidyscyplinarności, ciągłego poszerzania horyzontów, podążania nowymi ścieżkami. Zgodzi się pan ze mną?

Szymon Hanczar: Jedyną stałą jest zmienna. Zaletą tego zawodu jest, że mamy wiele możliwości, w tym decydowania o tym, w jakich obszarach będziemy się poruszać. Od początku działalności starałem się unikać zaszufladkowania, zamykania się w jednej konkretnej branży. Wiedziałem, że byłoby to dla mnie męczące. Wcześniej czy później pewnie zaowocowałoby frustracją i wypaleniem. Cieszę się, że mogę cały czas wykonywać swój zawód z pasją i tak dobierać zlecenia, by zawsze robić coś nowego. To wymaga ciągłego uczenia się, ćwiczenia umysłu, pozyskiwania nowych informacji. Ćwiczenie umysłu utrzymuje go w dobrej kondycji. Podobnie jest z mięśniami, nieużywane w pewnym momencie przestają funkcjonować poprawnie. Nasze projekty są różnorodne. Musimy się zmieniać. Zmiany, które zachodzą wokół nas, chyba nigdy wcześniej nie były tak szybkie i intensywne. Przyszłość będzie wymagała od nas weryfikacji przyzwyczajeń, zdobywania nowych umiejętności. Nie tylko w zawodzie projektanta.

4 Design Days to cztery dni (26-29 stycznia 2023r.) inspirujących dyskusji, wystaw, prezentacji i spotkań z udziałem ikon światowego i polskiego designu. Cykl spotkań podczas targów na stoisku Geberit zainauguruje w czwartek 26 stycznia o godz. 13.00 Szymon Hanczar, który opowie o genezie powstania instalacji „Rota et Speculum”. Targi 4 Design Days staną się więc okazją do nadania jej drugiego życia, a 26 i 27 stycznia 2023r. autor instalacji, wraz z Geberit, zapowiadają możliwość oprowadzenia kuratorskiego po katowickiej wystawie.

Źródło: Grupa Geberit.

Jak budować nieruchomości bez mostków termicznych?

tierra-mallorca-NpTbVOkkom8-unsplash
Mostkami termicznymi określamy wszystkie te miejsca w budynku, którymi ciepło z łatwością przedostaje się na zewnątrz. Kluczem do optymalnej temperatury we wnętrzach i przewidywalnych kosztów ogrzewania jest wybór energooszczędnych bloczków konstrukcyjnych, a także poprawność i precyzyjność prac budowlanych.

Spis treści:
Którędy ucieka ciepło?
Rozwiązania H+H sprzyjające oszczędzaniu energii

Którędy ucieka ciepło?

W ofercie H+H znajdują się zarówno bloczki z betonu komórkowego, jak i silikatów. Oba materiały zapewniają optymalny współczynnik przenikania ciepła co oznacza, że z odpowiednio zaprojektowanymi i wykonanymi ścianami można przy ich użyciu osiągnąć standard budynku energooszczędnego, czy nawet pasywnego.

Na ostateczne właściwości termiczne przegrody wpływ ma jednak cały szereg czynników. Do podstawowych z pewnością należy zaliczyć rodzaj zaprawy, za pomocą której wiążemy ze sobą poszczególne bloczki w stabilną i wytrzymałą całość. To oczywiście niezbędny element każdej ściany, ale jednocześnie jeden z tych, które powodują największe straty energii na całej jej powierzchni. Zależnie od rodzaju i jakości poszczególne materiały do wykonywania spoin różnią się stopniem ochrony, ale można przyjąć, że przewodzą ciepło nawet czterokrotnie łatwiej niż bloczki z betonu komórkowego. Dla właściwej izolacji powinniśmy zatem ograniczyć ilość i grubość spoin do niezbędnego minimum.

Najprostszym, a zarazem bardzo skutecznym rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie cienkowarstwowych zapraw H+H. W porównaniu do rozwiązań tradycyjnych, które zgodnie z EC6 wymagają stosowania spoin o grubości w przedziale od 6 do 15 milimetrów, cienkowarstwowe zaprawy H+H zapewniają stabilne połączenie o nawet większej nośności niż zaprawy tradycyjne już przy grubości nominalnej jedynie 2 milimetrów. W praktyce oznacza to zdecydowanie mniejsze furtki dla ucieczki ciepła. Realny zysk energetyczny będzie różny w zależności np. od wielkości bloczków czy precyzji wykonania – ale z pewnością będą to znaczne oszczędności. Przy najczęściej wybieranych wielkościach bloczków i grubości spoin straty przy zastosowaniu tradycyjnych zapraw cementowo-wapiennych sięgają nawet 25%, przy zastosowaniu H+H klejowych spoin cienkowarstwowych można obniżyć je do poziomu 4%.

Rozwiązania H+H sprzyjające oszczędzaniu energii

Na eliminację mostków termicznych ma wpływ również precyzja wymiarowa bloczków. Produkty z oferty H+H pozwalają wyeliminować ilość docięć. W efekcie w znacznym stopniu ułatwia to uzyskanie równej powierzchni kolejnych warstw muru, co jest bardzo istotne przy stosowaniu zapraw cienkowarstwowych.

Gotowe nadproża z betonu komórkowego to z kolei oszczędność czasu potrzebnego na wylewanie i wiązanie elementów betonowych – po ich ułożeniu od razu możemy kontynuować wykonywanie kolejnych warstw muru. Jednocześnie wyeliminowany zostaje kolejny mostek termiczny w ścianach zewnętrznych. Na optymalne użytkowanie budynku i maksymalne ograniczanie kosztów ma wpływ wiele elementów. Kluczowe są jednak te fundamentalne – czyli związane z wyborem i prawidłowym wznoszeniem elementów murowych. System Budowy H+H to szerokie portfolio produktów i rozwiązania dedykowane zarówno wsparciu wykonawcy, jak i budżetu inwestora.

Źródło: H+H Polska Sp. z o.o.

Właściwe oświetlenie nieruchomości pozwoli obniżyć rachunki za prąd

16_11_vetro_7642_nowodvorski_lighting
Gdy jesienią i zimą dni stają się coraz krótsze zdecydowanie częściej korzystamy ze sztucznego oświetlenia. Jak dobrać lampy, aby rozjaśnić wnętrza, poprawić samopoczucie i zoptymalizować koszty podpowiada Paulina Boś, ekspertka marki Nowodvorski Lighting.

Spis treści:
Komfort tam, gdzie potrzebujesz
Mniejsza moc, więcej światła
Światło w służbie nastroju

Różnicę między sezonem letnim, a zimowym najlepiej odzwierciedlają wartości natężenia światła słonecznego. W słoneczne czerwcowe południe może ono osiągnąć w naszej szerokości geograficznej 100 000 luksów, zimą natomiast spada niejednokrotnie do 5 000 czy nawet 3 000.

W okresie jesienno – zimowym słońca za oknem jest mniej, dni są krótsze, a nam we znaki daje się wietrzna, deszczowa pogoda lub plucha. Ze spadkiem nastroju wynikającym z powyższych czynników można radzić sobie na wiele sposobów, ale jednym z nich jest oczywiście dobór odpowiedniego oświetlenia, mówi Paulina Boś, ekspertka marki Nowodvorski Lighting.

Komfort tam, gdzie potrzebujesz

Dobrze zaprojektowane oświetlenie powinno być dostosowane do poszczególnych przestrzeni oraz stref użytkowych. Optymalne rozwiązania pozwalają zaoszczędzić energię – nie zawsze światło jest potrzebne we wszystkich częściach pomieszczenia jednocześnie. Zazwyczaj wyróżniamy oświetlenie główne i dodatkowe oraz dedykowane strefie wypoczynkowej.

W kontekście podziału stref dobrze uwzględnić jeszcze jeden aspekt. Jeśli posiadamy kilka opraw, nawet pełniących tę samą funkcję, warto zadbać, aby istniała możliwość korzystania z wybranych źródeł światła, a nie wszystkich jednocześnie. Pozwoli to dostosować ilość światła w pomieszczeniu nie tylko do aktualnych potrzeb, ale też do warunków zewnętrznych. Do niedawna jedyną możliwością było projektowanie skomplikowanych instalacji elektrycznych. Dziś takiemu zastosowaniu dedykowane są dużo prostsze w montażu trójobwodowe szynoprzewody Commercial Track Light System, dostępne w wersji natynkowej i podtynkowej. Dzięki swojej budowie umożliwiają włączenie wszystkich lamp zbiorczo lub tylko tych podpiętych do określonego obwodu. Takie rozwiązanie warto rozważyć także z innego powodu – umożliwia ono przesuwanie lamp wzdłuż szyny dokładnie nad strefę, którą chcemy oświetlić – to zupełnie nowe możliwości w porównaniu z tradycyjnymi instalacjami elektrycznymi, wyjaśnia Paulina Boś.

Mniejsza moc, więcej światła

Niezależnie od tego czy zdecydujemy się na tradycyjny system oświetlenia czy na nowoczesny system szynoprzewodów istotny jest również wybór odpowiedniej lampy.

Oświetlenie powinno być oczywiście dostosowane do charakteru wnętrza i gustu właścicieli, ale również odpowiadać ich potrzebom użytkowym. Jeżeli w danym pomieszczeniu chcemy uzyskać więcej światła dobrze rozważyć dobór lamp z odsłoniętym źródłem, takich jak np. szklane kule z kolekcji SPHERE, czerpiące kształtem z formy gruszki z serii PEAR, czy nieco bliżej industrialnej stylistyki lampy MONACO. Poza atrakcyjną formą, za ich wyborem coraz mocniej przemawia konieczność optymalizacji zużywanej energii – jeśli oprawy posiadają w pełni wyeksponowane żarówkę, potrzebną ilość światła we wnętrzu możemy uzyskać stosując źródło światła o mniejszej mocy.

W jesienno-zimowym okresie szczególnego znaczenia nabiera też oświetlenie wszelkiego rodzaju zakamarków w garderobie, korytarzu, czy po prostu przestrzeni zlokalizowanych daleko od okna lub głównego źródła światła.

W takich miejscach najlepiej wykorzystać oświetlenie punktowe – dzięki niewielkim rozmiarom nie zajmie dużo przestrzeni i nie spowoduje wizualnego chaosu. Spośród rozwiązań natynkowych idealne będą np. oprawy POINT TONE czy FLEA. Te drugie dzięki wysokości zaledwie 45 mm idealne pasują do niskich pomieszczeń czy miejsc, w których musimy zapewnić możliwość otwierania drzwi szaf sięgających prawie pod sam sufit. Wśród lamp podtynkowych warto z kolei zwrócić uwagę np. na oprawy DOT, które mimo ukrycia w warstwach sufitowych zapewniają możliwość regulacji i skierowania źródła światła w wybranym kierunku, podpowiada Paulina Boś.

Światło w służbie nastroju

Dobór odpowiedniego oświetlenia może mieć również wpływ na nasze samopoczucie. W pomieszczeniach dedykowanych wypoczynkowi, w których panować ma nastrojowy klimat warto zastosować źródła światła o barwie ciepłej, czyli takie o temperaturze poniżej 3000 K. Przytulny efekt, wzmocni również dobór lamp o stonowanej stylistyce, takich jak np. CADILAC o materiałowym wykończeniu klosza czy SUNSET i WHEEL bazujące na motywie nawiązującym do natury.

Fanom nowinek z pewnością przypadną do gustu biurkowe lampy SMART LED i STYLE LED, które posiadają funkcję ściemniania, regulacji temperatury barwowej oraz ruchome przeguby ułatwiające idealne doświetlenie przestrzeni roboczej. Dzięki wbudowanym portom USB oraz w przypadku drugiej z lamp także funkcji ładowania indukcyjnego ułatwią organizację kabli na biurku i ładowanie telefonu bądź tabletu bez poszukiwania często trudno dostępnych gniazdek elektrycznych. Jeśli więc w naszym domu ktoś pracuje zdalnie i musi korzystać z wielu urządzeń jednocześnie to taka lampa może być np. świetnym pomysłem na gwiazdkowy prezent, mówi Paulina Boś.

Źródło: Nowodvorski Lighting.

Unikalne dekory podłogowe do wnętrz nieruchomości

07_11_wineo_1000_urban_concrete_light
Przytulność różne ma oblicza, dlatego w ofercie wineo znajdują się propozycje unikalnych dekorów podłogowych, opracowanych w oparciu o 4 wiodące trendy aranżacyjne. Linia biopodłóg wineo 1000 obejmuje zróżnicowane odcienie, idealnie wpisujące się w indywidualny styl i podkreślające wyjątkową atmosferę wnętrza. O właściwościach kolekcji opowiada Grzegorz Mazur, ekspert marki wineo. Wygląd podłogi ma duży wpływ na atmosferę mieszkania. Aby uzyskać ponadczasowy efekt, warto dobrać dekory harmonizujące z ulubionym stylem: Japandi, Rustykalnym, Art Deco lub Skandynawskim.

STYL JAPANDI

Wielu ludzi żyje intensywnie, a w domowym zaciszu szuka spokoju, równowagi i wytchnienia. Refleksja nad tym, co najważniejsze, wyraża się w minimalistycznym stylu życia, który promieniuje ciepłem i bezpieczeństwem dzięki naturalnym materiałom. Charakterystyczne dla trendu Japandi, łączącego styl japoński i skandynawski, są jasne odcienie, takie jak ecru, krem, beż i jasny szary. Podłoga powinna stanowić spójną całość z resztą aranżacji, dlatego idealne propozycje do tego nurtu to rozbielone odcienie naturalnego drewna: wineo 1000 Calm Oak Bright, Calm Oak Shell, Noble Oak Powder lub Light Maple Cream. Miłośnicy szarości mają do wyboru imitujące drewno biopodłogi wineo 1000 Soft Oak Silver lub Urban Concrete Light, które wyglądem przypominają kamień, podpowiada Grzegorz Mazur.

STYL RUSTYKALNY

Piękne, ręcznie robione meble i akcesoria do domu wracają do mody. Oprócz aspektu zrównoważonego rozwoju liczy się też wyjątkowa estetyka ręcznego wykonania. Surowe powierzchnie, rustykalne drewno, ceramika i tkane tekstylia wyrażają prostotę i autentyczność. Charakterystyczną cechą tego stylu jest łączenie naturalnych struktur z nowoczesnymi elementami i ciepłymi, jednolitymi kolorami. Przy projektowaniu wnętrza w stylu rustykalnym warto sięgnąć po dekory biopodłóg odzwierciedlające naturalną kolorystykę drewna, takie jak wineo 1000 Noble Oak Vanilla, Noble Oak Toffee czy Intensive Oak Caramel, przypominające dębowe deski. W jaśniejszych tonacjach utrzymane są Intensive Oak Honey oraz Rustic Oak Ginger, dzięki którym można uzyskać efekt optycznego powiększenia niedużych pomieszczeń, radzi ekspert Wineo Polska. Do przestrzeni takich jak stylowa łazienka czy gustowny hol dedykowana jest propozycja bazująca na surowym wyglądzie ciemnego kamienia: Urban Concrete Steel.

ART DECO

Kształtowanie przyszłości jest możliwe tylko wtedy, gdy zna się przeszłość – to może być motto stylu eklektycznego, czerpiącego inspirację z XX-wiecznego designu. Modernistyczne wzornictwo lat 30. i 60., kunszt Art Deco i splendor epoki disco tworzą niesamowity klimat, pełen odważnych barw i swobodnej elegancji. Zaokrąglone kształty mebli przywodzą na myśl skojarzenia z designem retro. Grzegorz Mazur mówi: Wyraziste wnętrze potrzebuje wyrazistej podłogi, dlatego w stylu eklektycznym znakomicie sprawdzą się ciemniejsze dekory, takie jak wineo 1000 Rustic Oak Nougat, Rustic Oak Coffee oraz Calm Oak Mocca, wyglądające jak wypielęgnowane, starodawne deski. Pięknie prezentować się będą także podłogi w odcieniach grafitu – Soft Oak Pepper o strukturze drewna czy kamiennopodobny Urban Concrete Dark. Nasycona, ciemna kolorystyka nada wnętrzu stylowy charakter, podkreślając unikalność stylowych mebli i dodatków.

 

STYL SANDYNAWSKI W NOWYM WYDANIU

Młodość, dynamika, optymizm – to cechy stylu inspirowanego nowym skandynawskim designem. Delikatne pastelowe kolory łączą się z wyrazistymi odcieniami, takimi jak kobaltowy błękit i koral. Świeże, niekonwencjonalne podejście do aranżacji dopełniają jasne drewno i beton. Meble są proste, dzięki czemu uwaga skupia się na kolorach i materiałach, a przestrzeń wygląda wyraziście. Podłoga utrzymana w pastelowych tonacjach pozwoli wybrzmieć całości aranżacji. Przy urządzaniu wnętrza w tym stylu warto sięgnąć po jasne dekory wineo 1000: Soft Oak Salt, Natural Pine Beach, Comfort Oak Sand lub Rustic Oak Taupe. To propozycje nowoczesnych podłóg, które wyglądem przypominają bielone deski, wprowadzając do wnętrza świeżość i harmonię. Ciekawym połączeniem odcieni beżu i szarości są Calm Oak Ash oraz Urban Concrete Smoke, które udowadniają, że kolor szary również może być niezwykle przytulny, podpowiada Grzegorz Mazur.

Zdecydowanym atutem kolekcji wineo 1000 jest ultramatowa powierzchnia Nature Surface, nadająca podłodze autentyczny wygląd drewna lub kamienia. Synchroniczne szczotkowanie tworzy piękny efekt wizualny oraz sprawia, że podłoga jest przyjemna w dotyku i łatwa do utrzymania w czystości. Dopełnieniem unikalnej struktury jest bogata gama kolorystyczna, pozwalająca dopasować podłogę do własnych preferencji.

Autor: wineo.

Design nieruchomości: majestatyczny urok kamiennej łazienki

Aranżacja_kamień_TECE_1
Kamień – i jego motyw – stał się w ostatnim czasie jednym z najchętniej wybieranych materiałów wykończenia pomieszczeń sanitarnych. Dowodzą tego efekty pracy architektów wnętrz, jak również trendy prezentowane podczas tegorocznych, międzynarodowych targów. Na czym polega jego fenomen i jak wykorzystać jego potencjał w aranżacji łazienki?

Spis treści:
Jego majestat
Prawdziwa natura
Wnętrze z kamienia

Kamień jest obecny we wnętrzach od wieków. Wystarczy przywołać na myśl pałacowe rezydencje i luksusowe apartamenty hoteli. Dawniej – ze względu na wysoką cenę – stosowany był głównie w droższych realizacjach. Jednak na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci wkroczył także do wnętrz prywatnych i mieszkań. Zawdzięczamy to m.in. nowym sposobom jego wydobycia, obróbki czy logistyki, dzięki czemu stał się bardziej przystępny i zyskał na popularności.

Jego majestat
Przyglądając się współczesnym aranżacjom łazienek łatwo zauważyć, że głównym aktorem na tej scenie jest natura. Dążenie do bliskości z przyrodą sprawia, że coraz częściej sięgamy po autentyczne, naturalne rozwiązania i materiały. Jednym z nich jest kamień, który doskonale wpisuje się w nowoczesne trendy wykończenia wnętrz, skupione na powrocie do korzeni. Ze względu na swoje wyjątkowe właściwości fizyczne jest praktyczny, trwały, ponadczasowy, uniwersalny i sprawdza się na wielu powierzchniach. Ze względu na swoją majestatyczną prezencję nadaje każdej realizacji luksusowy charakter i podnosi wartość inwestycji. Nie jest jednorodny – ma wiele obliczy, barw, wzorów, użyłkowań, co czyni go wyjątkowym w zastosowaniu – bez względu na styl wnętrza. Odnajduje się zarówno w klasycznych, szykownych, eleganckich aranżacjach, jak i w minimalistycznych, nowoczesnych łazienkach. Kluczem do sukcesu jest jednak znajomość i odpowiedni dobór gatunków, a także umiar.

Prawdziwa natura
Do szeregu tych zalet warto dodać argumenty przemawiające za jego zasadnym zastosowaniem w łazienkach. Kamień to piękny, a zarazem bardzo praktyczny i trwały surowiec. Mówi się, że im jest starszy, tym lepiej się prezentuje, a upływ czasu nie odbiera mu walorów estetycznych. Jest także materiałem całkowicie naturalnym, higienicznym i niepylącym, co sprawia, że jest przyjazny dla alergików. – Odpowiednio zaimpregnowany wyróżnia się wytrzymałością na niekorzystne warunki zewnętrze – także na wilgoć. Gatunki o dużej twardości są odporne na zarysowania, a ewentualne drobne uszkodzenia można bez problemu zniwelować za pomocą polerki. Antystatyczna powierzchnia nie przyciąga kurzu, jest zatem łatwy w utrzymaniu w czystości. Przepuszcza ciepło, dzięki czemu może być stosowany w pomieszczeniach z ogrzewaniem podłogowym. Sprawdzi się także w strefie prysznicowej. W zestawieniu ze specjalnym odwodnieniem do kamienia, możemy zintegrować posadzkę z podstawą prysznica. Odpływ pozostanie niemal niewidoczny – mówi Aleksandra Drozdalska z firmy TECE.

Wnętrze z kamienia
Aktualne trendy łazienkowe wyznaczają mu niejedną rolę. W głównej pokrywa ściany i podłogi. Z kamienia wykonana jest także ceramika, np. umywalki. Uwagę w takich aranżacjach przykuwają detale. Przykładem mogą być akcesoria łazienkowe, jak również przycisk spłukujący wykonany z kamienia łupkowego czy marmuru. Ważny jest odpowiedni wybór gatunku – inny efekt osiągniemy, gdy jego struktura jest wyrazista, surowa i nieco chropowata, inny, gdy jest gładka, bogato użyłkowana i wzbogacona o złote elementy. Istotna jest także kolorystyka. Tu warto kierować się zasadą, by do małych łazienek wybierać jasne surowce. W ten sposób zadbamy o optykę i nie przytłoczymy wnętrza – dodaje ekspert TECE. Kamień to sprawdzony kompan także dla innych materiałów. Dobrze prezentuje się w towarzystwie drewna, metalu, szkła czy betonu. Jego naturalny urok podkreślą również zielone rośliny.
Mniej kosztowną alternatywą dla kamienia są płytki ceramiczne z jego motywem. Dzięki rozwojowi technologii produkcji coraz lepiej odwzorowują fakturę, a tym samym coraz trudniej odróżnić je wizualnie od naturalnego surowca.
Urządzając łazienkę warto mieć na uwadze szereg zalet tego materiału i fakt, że kamień to inwestycja na lata. Jest ponadczasowy, a jego trwałość sprawia, że jest praktycznie niezniszczalny.

Źródło: TECE.

Cosentino z klimatyczną kolekcją do wnętrz nieruchomości

Dekton_Micron_02Cosentino
Cosentino zaprezentował barwną kolekcję Kraftizen, nową odsłonę popularnej wśród architektów ultrakompaktowej powierzchni Dekton.

Jest to kolekcja spieków, powstałych z kwarcu zmieszanego z porcelaną i szkłem, która oddaje hołd szlachetności ręcznego rzemiosła. Dekoracyjne, wielowarstwowe wzory, przywodzą na myśl nieregularne przetarcia wykonane kielnią, a technologia produkcji Dektonu sprawia, że powierzchnia ta jest wyjątkowo odporna na zabrudzenia i uszkodzenia.
Kraftizen Umber to ponadczasowy, nieco buntowniczy, czerwony wariant Dektonu. Kraftizen Nacre przypomina angażujący wszystkie zmysły kolor w ruchu. Kraftizen Micron to dekor elegancki i powściągliwy. Zamykający kolekcję Dekton Kraftizen wzór Albarium to spokojna, pudrowa biel, przypominająca marmurowy pył.

Źródło: Cosentino.

Karnawałowe kreacje dla wnętrz nieruchomości od Grupy Tubądzin

ARAN-Tissue-3_I2OJrKaZłoto nie jest barwą zarezerwowaną wyłącznie na czas karnawału, ale właśnie w tym okresie doceniamy ją najbardziej. Błyszczące dekoracje wprawiają w dobry nastrój i sprzyjają radosnemu usposobieniu, dlatego warto sprawić, aby na stałe zagościły we wnętrzu. Doskonałym pomysłem będzie wybór płytek ceramicznych, które nie prowokują zbyt jaskrawymi odcieniami, za to przyozdobią przestrzeń niewymuszonym, dyskretnym blaskiem. Grupa Tubądzin ma w swojej ofercie całą gamę eleganckich kolekcji ze złotem lub miedzią w roli głównej!

Spis treści:
Karnawałowy rozbłysk
Lśnienie, które zachwyca perfekcją
Elegancka wyrazistość

Karnawałowy rozbłysk

Złoto i miedź to szlachetne kolory, które potrafią wnieść do wnętrza blichtr i nutę orzeźwienia. Nie warto z nich rezygnować, choćby dlatego, że doskonale komponują się z większością barw i odcieni, podbijając ich głębię. Złoto szczególnie zjawiskowo prezentuje się z czernią, intensywnymi brązami oraz miedzianymi refleksami, podobnie jak w kolekcji Sophi Oro od Grupy Tubądzin. Klasyczna czerń posłużyła tu za tło dla wytłaczanych złotem palmowych liści. Motyw roślinny wprowadza pierwiastek egzotyki oraz oryginalności. Płytki Sophi Oro zadają szyku i zadbają o to, aby domowe przestrzenie zachwycały wyważonym karnawałowym sznytem przez cały rok!

Brainstorm zaskakuje odwagą oraz przemyślanym wzornictwem zaczerpniętym z natury. Inspiracją do stworzenia kolekcji był fenomen burzy z jej energetyczną aurą. Projektanci odzwierciedlili dynamikę burzowego nieba w postaci płytek w kolorach miedzi, srebra oraz grafitów i bieli. Dzięki zniewalającej mozaice przestrzeń nabiera wyjątkowego charakteru, zachęcając do aktywnego spędzania czasu i celebrowania każdej chwili!

Lśnienie, które zachwyca perfekcją

Dopracowane, regularne wzory budują nie tylko harmonijne, ale również proporcjonalne i eleganckie przestrzenie. A jeśli pojawiają się w nich nienarzucające się złote ekspresje, we wnętrzu zagości ciepło oraz subtelność. W przypadku kolekcji Lumiere od Grupy Tubądzin piękne białe płytki z drobnymi złotymi elementami przywodzą na myśl miękkość i lekkość puchu. Równocześnie rozpromieniają aranżację taktownym błyskiem i wytwornością, które pozwolą wyeksponować iście karnawałowy look.

Kolekcja Tissue to niezwykle finezyjne połączenie szmaragdowej zieleni z urzekającym złotem. Dwie szlachetne barwy złączone niczym w mocnym uścisku, wypełniają wnętrze nieoczywistością i stylem najwyższej próby. Lekko zaokrąglone wzory, ułożone naprzemiennie, przyciągają wzrok i pozwalają delektować się wyszukaną estetyką. To właśnie delikatność i nawiązanie do deseni tapetowych zachęcają do wyrafinowanej zabawy w gronie najbliższych.

Elegancka wyrazistość

Aranżacja łazienki z mozaiką w stylu glamour
Stylistyka kolekcji Sophisticated od Macieja Zienia także wyraża przywiązanie do klasyki oraz ponadczasowości. Nasycona butelkowa zieleń idealne koresponduje z subtelnie zarysowanymi akcentami złota, zaś tapetowy wzór podkreśla przywiązanie do tradycyjnego piękna.

W kolekcji sławnego projektanta nie zabrakło również złota na białym, kamiennym płótnie. Geometryczna mozaika to pochwała artystycznego kunsztu oraz hołd złożony najwspanialszym kolorom z palety barw. Wyraziste nawiązanie do natury doskonale udekoruje każde wnętrze – nie tylko w czasie karnawałowej gorączki.

Bogactwo wzorów i struktur to znak rozpoznawczy karnawału. To czas, kiedy sztuka, architektura oraz radość życia zgodnie przeplatają się ze sobą w tańcu pełnym pasji i bliskości. Świetnym tego wyrazem jest jedna z najnowszych kolekcji od Grupy Tubądzin – Blue Stone. Jej malarskość, a równocześnie perfekcjonistyczne zacięcie pozwalają stworzyć niezwykle reprezentacyjne aranżacje.

Kolekcja ma dwie odsłony, które łączy złoto. Pierwsza bazuje na motywie roślinnym. Okazałe liście powleczone błękitami, bielą i granatami, zostały przystrojone efemerycznymi muśnięciami złota w konturach wzoru. Dzięki temu płytki tworzą prawdziwe dzieło sztuki. Z kolei druga propozycja to przepiękne, pokryte złotą warstewką płytki w kolorze nasyconego burgundu oraz głębokiego granatu. Silny kontrast tonują subtelne złocenia, które wyglądają niczym skrzące się w blasku słońca krople rosy.

Urzekające. Pobudzające wyobraźnię. Eleganckie. Stylowe kolekcje od Grupy Tubądzin dokonają prawdziwej metamorfozy wnętrz, stając się nie tylko elementem wykończenia, ale przede wszystkim ich przepiękną dekoracją.

Źródło: Grupa Tubądzin.

Design nieruchomości połączony z funkcjonalnością – Saint-Gobain Glass inspiruje

Szkło ornamentowe Saint-Gobain Glass
Saint-Gobain Glass inspiruje designem nieruchomości połączonym z funkcjonalnością.

 Z uwagi na swoją wielofunkcyjność szkło jest niezwykle wdzięcznym materiałem architektonicznym. To ono w dużej mierze decyduje o komforcie mieszkańców, wpuszczając do pomieszczeń naturalne światło i otwierając przestrzeń na uroki świata zewnętrznego. Pozwala na urzekający lekkością podział przestrzeni, zgodny z naszymi upodobaniami i potrzebami. I wreszcie, co jest nie mniej istotne, zapewnia niezrównane wręcz możliwości kreowania estetyki pomieszczeń, nadając im oryginalny charakter i imponując nowoczesnością designu.
Architekci, projektanci wnętrz oraz producenci materiałów wykończeniowych, szukając nowoczesnych rozwiązań w zakresie luster i elementów szklanych, tworzą dzięki nim coraz lepsze realizacje, nie tylko pod względem estetyki czy jakości, ale także funkcjonalności. Coraz częściej domagają się także zróżnicowanych funkcji dodatkowych w tym zakresie. W większości przypadków są to rozwiązania związane z wyspecjalizowanym przeznaczeniem szkła. Doskonale znane produkty Saint-Gobain Glass, takie jak szkło DIAMANT®, MIRASTAR®, VISION-LITE®, TIMELESS®, STADIP® czy lustro ekologiczne MIRALITE® PURE, stają się odpowiedzią na wymagania współczesnej architektury, dotyczące konkretnych potrzeb: przepuszczalności światła, odwzorowania barw, właściwości wizualnych, designu i bezpieczeństwa.

WYWIAD: Architekt wnętrz Jan Sikora zdradza, jak wygrywać międzynarodowe konkursy architektoniczne

Mat. Sikora Wnętrza (4)
Ważna jest wizja, należy się zawsze starać i po prostu ciężko pracować” – o tym jak wygrywa się międzynarodowe (i nie tylko) konkursy architektoniczne opowiada prof. Jan Sikora, właściciel pracowni Sikora Wnętrza i zdobywca wielu prestiżowych nagród na globalnej scenie projektowej. W samym 2022 roku pracownia zdobyła ich aż 9.

Spektakularny sukces na międzynarodowej arenie odniósł w tym roku jeden z Pana ostatnich projektów – salon Sylwii Gaczorek. Podobno zebrał on liczne prestiżowe nagrody – jakie?

Jan Sikora: To jest kilka ważnych nagród. Pierwsza to jest Arch Design Award 2022. Tu dostaliśmy złoty medal ex aequo z nową siedzibą Google w Madrycie. Dostaliśmy też pierwszą nagrodę w World Design Award 2022, równie prestiżowym konkursie. Są też inne, jak drugie miejsce w konkursie Rethinking The Future czy trzecia nagroda w konkursie International Architecture& Design Awards 2022. Pozostałe nagrody to m.in. Loop Design Award i DSM Awards, gdzie dostaliśmy wyróżnienie. Tego jest naprawdę dużo, co nas bardzo pozytywnie zaskoczyło.

Dziewięć międzynarodowych nagród w ciągu zaledwie jednego roku to naprawdę imponująca liczba. Czy ma Pan patent na wygrywanie? Czy istnieje jakaś złota zasada, która zapewnia sukces? Może Pan zdradzić, jak zdobywa się nagrody?

J.S.: Myślę, że przede wszystkim istotny jest cel, jaki stawia sobie projektant. W moim przypadku wszystko zaczęło się od pomysłu na pracownię, która skupia się na wnętrzach o bardzo unikalnym i artystycznym charakterze. To jest w naszym zespole najistotniejsze – tworzyć projekty przyciągające uwagę, mające w sobie nutkę szaleństwa. Dla przykładu, wspomniany już salon Sylwii Gaczorek, był odważnym przedsięwzięciem – co zawdzięczamy także samej inwestorce, która obdarzyła nas zaufaniem i na to szaleństwo pozwoliła. W konkursach światowych docenia się oryginalność, innowacyjność, szuka się czegoś, co jest progresywne. Poświęcamy też sporo czasu, aby dopracować nasze projekty pod kątem fotograficznym. Bywa, że spędzamy kilka godzin w pracowni, aby znaleźć konkursy, wczytać się w regulaminy, zgłosić projekty w terminie, opisać je. To dość czasochłonne. Sekret może polegać na tym, aby przyjąć tę cześć zaangażowania jako codzienność przy innych pracach projektowych. Kiedy tylko pojawia się przestrzeń do rozwoju w pracowni, warto z niej skorzystać.

Ten rok nie należał do najłatwiejszych – także dla branży projektowej. Jak udało się znaleźć przestrzeń na rozwój i konkursy?

J.S.: To prawda. Gdy nastały czasy niepewne, podyktowane nieszczęśliwą wojną u naszych sąsiadów, można było obrać dwie strategie. Albo poddać się, przygnębić i walczyć jedynie o przetrwanie, albo przejść do „kontrataku” i podejść do rozwoju konstruktywnie. Bardzo nas to scaliło jako zespół – wspólne działanie na rzecz Ukrainy, cotygodniowe spotykania w punkcie zbiórki i pakowanie, segregowanie paczek, także u nas w pracowni był punkt zbiórki. Robiliśmy coś dobrego, zarazem budowaliśmy jedność jako zespół, a gdy przyszedł czas na pracę – ze wzmożoną siłą podchodziliśmy do wyzwań projektowych. To była taka nadzieja – jesteśmy razem, robimy coś dobrego, dajemy z siebie wszystko. I mimo że czasy nadal są niepewne, my poczuliśmy oddech w kwestii projektowej. Spodziewaliśmy się, że obecnie tych zleceń może być mniej – wiec zainwestowaliśmy w konkursy. Kosztem czasu, zmiany strategii, ale i pieniędzy. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.

Czy te nagrody przyniosły już pracowni jakieś wymierne korzyści?

J.S.: Tak. Podpisaliśmy umowę z międzynarodową agencją z Australii, która „opiekuje się” naszymi projektami na świecie. Dzięki temu mieliśmy ostatnio okładkę w Danii, publikacje w USA czy Archello przyznało naszemu projektowi tytuł „BEST OF 2022”. Działamy też nad dużym projektem na Karaibach.

Czym jest dla Pana udział w konkursach? Jak wygląda proces przygotowywania się do niego?

J.S.: Zawsze zaczynamy od wiary w siebie i chcemy sięgnąć najwyżej. Obecnie na rynku komunikaty wizualne odgrywają bardzo istotną rolę, także w obszarze projektowym. Obserwując różne media społecznościowe widać, jak słabej jakości komunikaty wizualne dotyczą stricte twórczości. Brakuje mi tam dobrych, inspirujących materiałów. Odnoszę wrażenie, że każdy chce „pokazać siebie”, a te (dla mnie) wartościowe treści się gdzieś gubią między postami. Według mnie jest sporo miejsca i możliwości, aby tak rozwinięte medium wykorzystać do tego, by mówić o pięknie, estetyce, o twórczości. Podejść do tego poważnie i szczerze – skoro już nasza społeczna uwaga przenosi swoje zainteresowania do mediów. Uznaliśmy, że skoro „jest tyle do zrobienia” w przestrzeni internetowej, to dlaczego z tego nie skorzystać? Chcielibyśmy, aby nasze projekty niosły pewne innowacyjne pomysły estetyczne, może trochę edukowały, trochę inspirowały, może przyciągały uwagę (odciągając ją od codziennego contentu). Aby tak się stało, wnętrza, które tworzymy muszą mieć poziom – być unikalne, wysokiej jakości, dopracowane. Tutaj jest właśnie miejsce na konkursy – które żyją w przestrzeni internetowej. Tylko w taki sposób możemy dotrzeć „dalej”, możemy rozwijać się globalnie.

Która z otrzymanych nagród jest szczególnie bliska Pana sercu? Albo przełomowa dla Sikora Wnętrza?

J.S.: Te nagrody, które dostawaliśmy w Polsce, jak Nagroda Architektoniczna Polityki i Bryła Roku, to było kilka lat temu. Były to nagrody, które na tamten czas swoją rangą onieśmielały i dawały do myślenia – czy na pewno na nie zasłużyliśmy? To były nasze początki i bardzo dużo pomogło nam szeroko pojęte szczęście. Byliśmy trochę jak muzyk, który nagrał utwór i nie spodziewał się w ogóle, że za chwilę jego piosenka będzie hitem radiowym. Takim naszym hitem była Stacja Kultura w Rumi. Zdarza się jednak, że tacy piosenkarze później przepadają i ich kariera kończy się na singlu. Nie umieją tworzyć metodycznie, a główną składową ich sukcesu było tylko to szczęście. Bardzo nie chciałem, żeby z nami tak się stało. Dlatego następne lata poświęciliśmy głównie na rozwój. To było 10 lat takiej pracy u podstaw, żeby zbudować biuro.

Tamte nagrody były niezwykle ważne jako punkt wyjścia. Te obecne jednak są dla mnie ważniejsze. Są pewnym sprawdzianem dojrzałości. A fakt, że dostaliśmy ich tyle w tym jednym roku, jest dla mnie niesamowicie budujący. Wśród nich szczególnie mi bliską nagrodą jest właśnie Arch Design Award, która została wręczona w Helsinkach. Jestem niezwykle dumny z tego osiągnięcia, dlatego że bezpośrednio na podium, koło nas, są po prostu „tytani”. My dostaliśmy złoto za salon Sylwii Gaczorek, a obok jest siedziba Google, stworzona przez bardzo dużą firmę architektoniczną. Obok, niżej w ocenie, jest metro w Chinach. Mam wrażenie, że jest tam cała śmietanka architektoniczna i projektowa świata – przynajmniej dla mnie to są ogromne projektowe autorytety. Ta nagroda to dla mnie dowód, że „kto nie ryzykuje, ten nie ma”. Ryzykiem był czas, wysiłek i ciężka praca, jaką włożyliśmy w projekt, ale i konkurs. To jest efekt przede wszystkim pracy całego zespołu, a nie łut szczęścia. To jest coś, co myśmy sobie zaprojektowali (ten rozwój), i coś, co po prostu okazało się możliwe do zrealizowania. Tak więc warto wyznaczać sobie takie cele, wierzyć w siebie.

Wielu młodych projektantów, ale też wziętych architektów wnętrz i pracowni projektowych nie zgłasza swoich projektów do konkursów architektonicznych. Być może niektórzy boją się porażki, albo zakładają, że mając dużo zleceń są już w miejscu, w którym chcą być. Dlaczego warto jest jednak startować w konkursach?

J.S.: Przede wszystkim warto zawsze mierzyć wysoko i mieć wizję rozwoju. Nie należy mierzyć się miarą innych, bo każdy jest „swój” i to „swoje” trzeba odnaleźć, w to „swoje” zainwestować. Jeśli już chcemy się porównywać, to do dużo lepszych od nas. Po to, aby czerpać wzorce, inspiracje, wiedzieć, że zawsze jest dużo do zrobienia. Czasem mamy taką pokusę, aby myśleć, że jesteśmy w Polsce mistrzami świata i wszystko już osiągnęliśmy. Wtedy można zadać sobie pytanie: jak to zweryfikować? Można być przecież świetnym np. w szachy, grając w najważniejszych turniejach, a można być w domu, uważając że jest się mistrzem i nie ma już z kim grać. Wejście na globalny rynek, jest jak kubeł zimnej wody. Tam tych mistrzów jest naprawdę sporo – i dobrze! To taka moja osobista refleksja, że zawsze jest dużo do zrobienia, nigdy nie należy być z siebie w stu procentach zadowolonym, a najważniejszy jest wysiłek. Odpowiadając na pytanie, to taka moja rada dla młodych twórców – nie uciekajmy przed niedosytem.

Jest Pan nie tylko laureatem wielu prestiżowych nagród, ale też jurorem w licznych konkursach architektonicznych, w tym jurorem w konkursie Glass Design Award organizowanym przez Saint-Gobain Glass. Jak odnajduje się Pan w tej roli?

J.S.: Z dużą pokorą, z poczuciem pewnej misji, ale i wyróżnienia. Jest to ciężka praca. Należy te wszystkie materiały przejrzeć, przyswoić, przeanalizować. To duża odpowiedzialność. Jurorzy, którzy są w konkursie Saint-Gobain Glass, to tuzy polskiej architektury, najbardziej znamienite nazwiska, co podkreśla rangę samego wydarzenia. Myślę, że czuję się gotowy, żeby brać udział w konkursach jako juror, ale zawsze czuję też bardzo dużą pokorę i odpowiedzialność, także wobec pracy, którą wykonują młodsi twórcy, bo wiem z jakimi emocjami się to wiąże. Wiem, ile pracy trzeba włożyć, żeby wystartować w konkursie, więc z dużym szacunkiem podchodzę do tej roli.

Jak zachęciłby Pan do wzięcia udziału w konkursie Saint-Gobian Glass?

J.S.: Jeżeli chodzi o konkurs Saint-Gobain Glass, to jest bardzo wiele czynników. Pierwszą rzeczą jest to, że w ogóle należy wyjść z cienia. Należy cały czas konfrontować się z otoczeniem, a nie ma lepszego miejsca niż tak prestiżowy konkurs, gdzie pula nagród jest równa 70 tys. zł, a w jury mamy tak znamienite nazwiska jak na przykład Przemo Łukasik, czy Marta Sękulska-Wrońska. Po drugie, dopiero widząc swoją pracę osadzoną w kontekście dokonań innych, zaczynamy nabierać bardziej obiektywnego doświadczenia dotyczącego wartości tego, co robimy. Wystartowanie w takim konkursie i zobaczenie, że wygraliśmy (albo przegraliśmy), jest sprawą bardzo kształcącą i przede wszystkim niesamowicie potrzebną w rozwoju. Jeszcze raz to podkreślę, jeżeli ktoś tworzy, ale nigdy nikt tego nie widział, bo nigdy z nikim tego nie skonfrontował, to ma iluzoryczne, na pewno nie obiektywne, mniemanie na swój temat. Takie doświadczenie bardzo mocno uczy pokory, ale i wartości ciężkiej pracy. Zdecydowanie warto brać udział w konkursach, właśnie po to, żeby spojrzeć poważnie na samego siebie i zadać sobie kilka istotnych pytań: po co tworzę, czy jestem w ogóle w stanie taki konkurs wygrać itp. To jest bardzo trudna lekcja życia i należy ją odebrać, a ten prestiżowy konkurs, będący poważnym wyzwaniem, jest świetną do tego okazją.

Patronat honorowy konkursu:

Łódź Design Festival, Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP), Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej

Patronat medialny konkursu:

Architektura&Biznes, Elle Decoration, Architecture Snob, WhiteMAD, Designteka.pl, Foorni.pl, Czas na Wnętrze, MAGAZIF.com, Bryła, Design Alive, Architektura Murator, Urządzamy.pl, Sztuka-wnętrza.pl, Sztuka-architektury.pl, BIZNES.meble.pl, Domosfera.pl, LABEL, Builder

Źródło: Saint-Gobain Glass Polska.

 

Design we wnętrzach nieruchomości: 4 trendy w wystroju wnętrz według Gala Collezione

Nicea_GalaCollezioneKiedy zaczął się rok 2022, czuliśmy wciąż napięcie po wielu miesiącach stresu wywołanego pandemią. Dziś sytuacja wydaje się znacznie bardziej optymistyczna — także trendy projektowe na 2023 r., przewidywane przez polskiego producenta mebli Gala Collezione. Okazuje się, że wiele z nas jest gotowych porzucić siedzenie w domu i wrócić do życia, za którym tak bardzo tęskniliśmy, pełnego spotkań, podróży w najdalsze zakątki świata i wizyt przyjaciół. Niewiele miejsc odzwierciedla tę zmianę bardziej niż wnętrza naszych domów. Chociaż rok 2022 był pełen miękkich, obłych kształtów mebli, przywodzących spokój, rok 2023 przyniesie jasny, wyrazisty indywidualizm.

Spis treści:
Wybuch koloru
Efektowna forma i czyste linie
Meble modułowe
Rekonfiguracja biofilii

Ponieważ zbliżamy się do końca tego roku, nadszedł czas, aby zacząć planować z wyprzedzeniem, zastanawiając się, co będzie modne w 2023 roku. Zapytaliśmy o to producenta mebli wypoczynkowych Gala Collezione. Jakie są prognozy marki, dotyczące wystroju wnętrz na nowy nadchodzący sezon?

Wybuch koloru

Co bardziej symbolizuje radość życia niż żywa paleta kolorów? Białe i neutralne wnętrza wypadają z łask na rzecz bardziej wesołych barw, szczególnie, kiedy pojawiają się one na obiciach mebli i w dodatkach. „Cieszę się, że nasi klienci podejmują większe ryzyko, dzięki szerszej gamie kolorów obić mebli” — mówi Grażyna Michalska, Menadżer ds. rozwoju marki Gala Collezione. „Widzimy kierowanie się ku ciepłej palecie barw i tonacji zbliżonych do koralowców, balsamicznych moreli, czy wdzięcznych rudych odcieni, w który „ubraliśmy” do sesji zdjęciowej narożnik Nicea. Wszystkie nasze kolekcje sof, narożników i foteli dostępne są oczywiście w dowolnych kolorach z wielu wzorników, ale widzimy, że ten trend pozostanie z nami na dłużej” – dodaje.

Efektowna forma i czyste linie

W naszej zmieniającej się rzeczywistości minimalizm odgrywa teraz większą rolę jako stylistyczna „tabula rasa”. Całkowicie biały wystrój domu staje się passe. Ważne jest, aby dodać kontrastu, ciepła i wymiaru białym przestrzeniom, aby nie sprawiały wrażenia klinicznych. By poczuć tę pełną spokoju atmosferę, ludzie wybierają sofy w odcieniach ecru, kremu, złamanej bieli, jasnego beżu, kości słoniowej”. Znajdziemy je na obiciach mebli z kolekcji Karato, Idylla, czy Loggia, na dywanikach i poduszkach, wszystko po to, aby dodać mieszkaniu przytulności i wymiaru. Takie wnętrza cechuje duży umiar w doborze dodatków dekoracyjnych, dostrzeganie piękna w rzeczach niepozornych, miłość do natury, wygoda, funkcjonalność i przytulność.

Meble modułowe

Wpływ otaczającej nas rzeczywistości na trendy wnętrzarskie przyniesie także zwrot w kierunku jak największej personalizacji i wyrażania siebie poprzez wystrój wnętrza. Różnorodność mebli modułowych i możliwość zmian ustawienia poszczególnych brył, w zależności od bieżących potrzeb i liczby gości, będą bardzo ekscytujące. Dużą uwagę poświęcimy także mistrzowskiemu rzemiosłu. Jakość wykonania mebli, takich jak chociażby doskonale sprzedającego się zestawu modułowego Look Gala Collezione, będzie coraz bardziej ceniona, ponieważ dodaje klasy i cudownego ciepła miejscu, w którym spędzamy czas. „Ludzi nie interesują już skoordynowane przestrzenie i dopasowane zestawy mebli. Wolą wybrać unikalne systemy modułowe do swoich przestrzeni, zarówno w wielkich domach, jak i miejscach, gdzie każdy centymetr jest na wagę złota.

Rekonfiguracja biofilii

W ciągu ostatnich kilku lat trzymaliśmy się jak największej liczby elementów zieleni we wnętrzach, od wzorów botanicznych po wyraziste rośliny. Ta pasja wciąż jest głęboka, ale zmienia się w coś innego. Chociaż biofilic design wciąż jest ważny, zbliżające się trendy będą mniej inspirowane bujną naturą, a raczej nieregularnością i niedoskonałością” — mówi Grazyna Michalska. „Ten trend celebruje pustynne krajobrazy, oryginalne rzeźby, wielobarwne printy poduszek na sofie Idylla, orientalne kilimy na ścianach i surowe, niedokończone tekstury”.

Źródło: Gala Collezione.

Inwestowanie w nieruchomości trwa. Grant Thornton zmienia swoje biuro w Katowicach

Wizualizacja biura GT_2

Firma Grant Thornton przenosi swoje katowickie biuro do nieruchomości komercyjnej Face2Face Business Campus.

W nowoczesnym kampusie najemca zajmie 1220 mkw. W wyborze lokalizacji, negocjacjach umowy najmu oraz w procesie relokacji najemcę wspiera firma doradcza Colliers. Eksperci firmy, a konkretnie platformy Colliers Define, oferującej usługę kompleksowego przekształcania wnętrz i przestrzeni komercyjnych, zadbają także o koncepcję i projekt aranżacji nowej siedziby najemcy zgodnie z hybrydowym modelem pracy i obecnie obowiązującymi standardami.
Nowe biuro Grant Thornton zajmie 1220 mkw. w kompleksie Face2Face Business Campus, zrealizowanym przez Echo Investment i zarządzanym przez ekspertów Colliers.

– Nowoczesne budynki, wysoka jakość architektury i nowe inwestycje sprawiły, że Katowice, które niegdyś kojarzone były z zagłębiem przemysłu ciężkiego, pozbyły się stereotypowej łatki. Dziś to nowoczesne miasto, które przyciąga polskie i zagraniczne firmy oraz stwarza im doskonałe warunki do rozwoju. Przykładem jest Grant Thornton, międzynarodowa firma oferująca usługi audytorsko-doradcze, która wraz z relokacją zdecydowała się powiększyć swoje biuro i jeszcze bardziej umacniać swoją pozycję w regionie – mówi Barbara Pryszcz, Dyrektor Regionalna Colliers w Katowicach.

Nowe hotelowe nieruchomości inwestycyjne Grupy Accor w Europie Północnej

6b042986e2b71d671e309aa078fe30fb
Nowe hotelowe nieruchomości inwestycyjne Grupy Accor w Europie Północnej.

Accor zapowiada ambitne plany na rok 2023, w tym otwarcia nowych hoteli. Do wyjątkowej mapy obiektów wiodącej grupy hotelowej na świecie dołączą m.in. Raffles London at The OWO, czyli jeden z najbardziej oczekiwanych i luksusowych hoteli na świecie oraz odrestaurowana XX-wieczna rezydencja w Cozieni w Rumunii. Turyści odkryją z Accor nowy wymiar Europy, podążając również szlakiem lubianych miejsc od Kopenhagi po Czarnogórę oraz od Wiednia po Tiranę.
Grupa zachęca do odkrycia nowych lokalizacji, powrotu do uwielbianych miejsc, poznania lokalnej kultury i skosztowania autentycznej kuchni – pobyt w hotelach Accor w Europie Północnej to niezapomniane doświadczenia.
Wiosną przyszłego roku historyczny budynek Old War Office zostanie przekształcony w Raffles London at The OWO, tworząc nową lokalizację w sercu Whitehall. Ta jedyna w swoim rodzaju posiadłość wraz ze 120 pokojami i apartamentami, 85 rezydencjami, rozległym Centrum SPA, 3 barami i 9 restauracjami, w tym trzema nagrodzonymi gwiazdką Michelin, otworzy się dla londyńczyków i zagranicznych gości po raz pierwszy w swojej 100-letniej historii.

Nastrojowy blask świątecznych chwil we wnętrzu nieruchomości

Christmas Tree In living room - 3d render beige, brown and orange colored furniture and wooden elements

Boże Narodzenie to wyjątkowy czas, pełen radosnych spotkań z bliskimi, długich rozmów i rodzinnego ucztowania. Aby w pełni cieszyć się świąteczną atmosferą, warto zadbać o tematyczne dekoracje, dzięki którym nasze wnętrze zyska oryginalny, a zarazem przytulny wygląd. Nieodzownym elementem wystroju jest odpowiednio dobrane oświetlenie poszczególnych stref.

Spis treści:
Salon – centrum świątecznych spotkań
Relaks w przytulnym klimacie
Strefa rodzinnego ucztowania

Święta kojarzą się z magicznym klimatem, który tworzą między innymi dźwięki kolęd oraz pięknie przystrojona choinka. Ważną funkcje pełnią również ozdoby – eleganckie stroiki, świeczniki czy zielone drzewka, rozmieszczone w różnych miejscach domu. Przy planowaniu świątecznych dekoracji oświetlenie stanowi perfekcyjne dopełnienie całej aranżacji.

Salon – centrum świątecznych spotkań

Strefą, na której warto szczególnie się skupić, jest salon. To przestrzeń, w której ważne jest odpowiednie oświetlenie główne. Miłośnicy stylu glamour z pewnością docenią rozwiązania bazujące na grze światłem. Taki efekt zapewnia np. wisząca lampa CRISTAL, dostępna w trzech rozmiarach: S, M lub L, której obręcze udekorowane są kryształkami. Ciekawym pomysłem są też „sufitowe bombki” z kolekcji Cameleon POLARIS, nawiązujące estetyką do wyglądu choinkowych ozdób. Zawieszone w różnych konfiguracjach stylowe szklane kule w metalizowanych odcieniach srebra, złota czy różu to sposób na zmianę tradycyjnego myślenia o świątecznych dekoracjach. Niestandardową oprawę zapewniają też śnieżnobiałe klosze SNOWBALL, odzwierciedlające kształt śniegowych kul.

Ze stylem rustykalnym, skandynawskim lub loftowym znakomicie skomponują się oprawy o minimalistycznej stylistyce i widocznych źródłach światła. Dobrym wyborem będą tu np. szklane lampy Cameleon Black PEAR, przywodzące na myśl lodowe gruszki.

Relaks w przytulnym klimacie

Oświetlenie ścienne tworzy komfortowe warunki do relaksu, jakim może być słuchanie kolęd czy rodzinne przeglądanie albumów ze zdjęciami. Dlatego równie ważnym elementem bożonarodzeniowego wystroju są kinkiety, zapewniające subtelny blask w strefie wypoczynku. Zróżnicowane średnice lamp RING LED Nowodvorski Lighting – od 15 cm do 35 cm – oraz kolorystyka, utrzymana w tonacji satynowych odcieniach miedzi, złota lub czekolady, pozwalają tworzyć kreatywne bożonarodzeniowe aranżacje niezależnie od metrażu.

Strefa rodzinnego ucztowania

Wigilia Bożego Narodzenia to szczególne wydarzenie, którego uroczysty charakter warto podkreślić przez nastrojowe oświetlenie strefy jadalni. Lampy wiszące Cameleon LASER dają możliwość dowolnego regulowania strumienia światła, tak by przestrzeń nad i wokół stołu była doświetlona subtelnie lub w bardziej intensywny sposób. Oprawy są wyposażone w 1, 7 lub 10 źródeł światła, mają nowoczesny, smukły kształt tuby, i dostępne są w nowoczesnej, przykuwającej uwagę kolorystyce satynowego złota, satynowej miedzi i satynowej czekolady. Występują w formie standardowych lamp oraz kloszy dedykowanych użyciu w Systemie Cameleon, pozwalającemu na personalizację efektu.

Źródło: Nowodvorski Lighting.

Nowe kolekcje do wnętrz nieruchomości Bizzarto projektu Grynasz Studio

©Tom Kurek_sofa Dune (2)Wyjątkowa kolekcja brył zaprojektowana w tym roku przez Grynasz Studio dla Bizzarto, stanowi świadectwo kreatywnych poszukiwań projektantów, którzy inspiracje znaleźli m.in. w architekturze modernizmu i postmodernizmu, neoplastycyzmie oraz współczesnym rzemiośle 2.0.

Jak podkreślają projektanci Grynasz Studio, piękne formy jak zawsze kryją w sobie wielkie walory użytkowe. Geometryczne fotele BOFII w swych rzeźbiarskich kształtach oddają hołd hiszpańskiemu klasykowi postmodernizmu, Ricardo Bofillowi. Modułowa kolekcja sof DUNE tworzy przestrzeń relaksu, która precyzyjnie dopasowuje się do zupełnie indywidualnych potrzeb. Z kolei stoliki PURRO, TWIN i TONDO uporządkują otoczenie, by nic nie zakłóciło bezcennego czasu wypoczynku.

– Każdy z projektów opowiada własną historię o prawdzie materiału, wysokiej jakości wykonania, klasie detalu, a przede wszystkim o funkcjonalności i relacji przedmiot-użytkownik – podkreśla Michalina Misiorny, dyrektor ds. rozwoju Bizzarto.

Dom, który zapewni ciepło w zimowe mrozy

08_12_wineo_1000_rustic_oak_nougatZimowe miesiące są zachętą do spędzania większej ilości czasu w domowym zaciszu. Niskie temperatury na zewnątrz pozostają w kontraście do przytulności wewnątrz pomieszczeń, a szybko zapadający zmierzch sprzyja organizacji rodzinnych zabaw, seansów filmowych czy gier. Fundamentem komfortu domowników jest ciepła, przyjemna w dotyku i bezpieczna podłoga.

Spis treści:
Podłogi optymalne dla dzieci
Ciepło, cieplej… PURLINE
Zima na czterech łapach

Przy wypoczynku ważna jest wygoda oraz możliwość rozluźnienia całego ciała. Ciepła podłoga umożliwia swobodne wykonywanie różnych rodzinnych aktywności, takich jak ćwiczenia gimnastyczne, wspólne układanie puzzli czy zabawy z pupilem. Odpowiednie parametry podłogi umożliwiają nie tylko bezpieczne chodzenie po niej, ale też komfortowe leżenie czy siedzenie.

Podłogi optymalne dla dzieci

W zimowych miesiącach szczególnie doceniamy rodzaj podłogi, jaką zdecydowaliśmy się położyć na etapie urządzania wnętrza, mówi Grzegorz Mazur, ekspert marki wineo. Niskie temperatury nie sprzyjają długiemu przebywaniu dzieci na dworze, przez co większość zabaw przenosi się do wnętrza mieszkania. Małe dzieci są niezwykle energiczne: lubią często się przemieszczać, skakać i biegać. Ważne zatem, by wybrana podłoga miała właściwości antypoślizgowe. PURLINE nie tylko spełnia ten warunek, ale jest też przyjazna dla stawów oraz posiada właściwości akustyczne, które tłumią odgłosy kroków. To sprawia, że np. dźwięk klocków wysypanych na podłogę jest mniej słyszalny, podkreśla ekspert.

Ciepło, cieplej… PURLINE

Wart odnotowania jest też fakt, że biopodłoga PURLINE wykonana jest z ecuranu. To przyjazne środowisku tworzywo, powstające na bazie naturalnych olejów roślinnych oraz kredy, bez dodatku chloru, plastyfikatorów czy innych szkodliwych substancji. Ekologiczny skład sprawia, że biopodłoga jest bezemisyjna, czyli nie wydziela szkodliwych oparów czy nieprzyjemnych zapachów, co ma szczególnie duże znaczenie w przypadku osób z alergią. PURLINE można także bezpiecznie układać na ogrzewaniu podłogowym, dodaje ekspert wineo.

Zima na czterech łapach

Okres zimowy jest też szczególnie wymagający pod kątem utrzymania czystości w domu – błoto wnoszone na butach czy na łapach pupili może stanowić spore wyzwanie dla podłogi. Nowoczesne rozwiązania podłogowe wineo są odporne na zaplamienia i wilgoć oraz wygodne w czyszczeniu. To sprawia, że wnętrze domu zimą nie tylko pięknie wygląda, ale też jest funkcjonalne i sprzyja beztroskiemu spędzaniu czasu w rodzinnym gronie.
Źródło: wineo.

Cosentino z inspirującą kolekcją dla nieruchomości, która zabiera w podróż wzdłuż słynnego wybrzeża Kalifornii

Marina_Cosentino

Cosentino zaprezentowało się z inspirującą kolekcją dla nieruchomości, która zabiera w podróż wzdłuż słynnego wybrzeża Kalifornii.

Hiszpańska firma Cosentino zaprezentowała serię dwóch dekorów, które uosabiają piękno dwóch kultowych marmurów Carrara i Ivory White. Obie propozycje charakteryzują się jasnym tłem i delikatnymi żyłami, nadającymi charakter każdej płycie. Premierowe wzory będą doskonałym wykończeniem nie tylko blatów kuchennych i łazienkowych, ale także schodów, parapetów, okładzin ścian, mebli i fasad.
Dwukolorowa kolekcja dostępna jest z aksamitnymi i polerowanymi wykończeniami: Malibu & Laguna oraz Marina & Salina. Cztery eleganckie i harmonijne wykończenia zaprojektowano tak, by dzięki wszechstronności zastosowań wypełnić światłem różnorodne przestrzenie.