
W zeszłym roku do Państwowej Inspekcji Pracy Głównego Inspektoratu Pracy wpłynęło ponad 2,6 tys. skarg dotyczących możliwych działań mobbingowych. To o 34% więcej niż rok wcześniej.
Zdecydowaną większość stanowiły skargi podpisane. W 2025 roku było ich nieco ponad 2,3 tys., a anonimów – 290. Rok wcześniej było to odpowiednio przeszło 1,7 tys. i 241. W następstwie złożonych skarg inspektorzy PIP w 2025 roku podjęli blisko 1,6 tys. czynności kontrolnych. To o 18,8% więcej niż w 2024 roku, kiedy było ich trochę ponad 1,3 tys. Tylko 129 skarg złożonych w 2025 roku zostało uznanych za zasadne i to o 1,5% mniej niż w 2024 roku – 131.
Dwucyfrowy wzrost
W 2025 roku do Państwowej Inspekcji Pracy Głównego Inspektoratu Pracy wpłynęło dokładnie 2626 skarg dotyczących możliwych działań mobbingowych. To o 34% więcej niż w 2024 roku, kiedy było ich 1959. Dr Leszek Rymarowicz z Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, długoletni inspektor i nadinspektor pracy PIP, prezes Stowarzyszenia Inspektorów Pracy RP, wśród przyczyn wzrostu liczby skarg wymienia coraz częstsze poruszanie tematyki mobbingu w mediach.
– Było to związane z upublicznieniem propozycji zmian definicji mobbingu w Kodeksie pracy i zmiany uprawnień PIP w tym obszarze. Nie wiem, czy można to utożsamiać bardziej ze wzrostem świadomości społecznej tego problemu, czy raczej ze wzbudzeniem przez przekazy medialne nadziei, iż sprawy mobbingowe, dotychczas trudne i nierozwiązywalne, da się wkrótce sprawnie rozstrzygnąć. Bliższe jest mi to drugie podejście – uzupełnia dr Rymarowicz.
Natomiast Michał Pajdak, wykładowca akademicki i ekspert z platformy ePsycholodzy.pl zwraca uwagę na to, że od kilku lat temat mobbingu jest coraz częściej obecny na szkoleniach HR oraz w komunikacji wewnętrznej firm. Pracownicy lepiej rozpoznają niepożądane zachowania. W tym ujęciu wzrost liczby skarg może być przejawem większej odwagi i gotowości do reagowania.
– Jednak nie można wykluczyć, że mamy do czynienia z rzeczywistym nasileniem zjawiska. Zmieniające się warunki pracy – presja wyników, niepewność zatrudnienia, zmiany organizacyjne czy rosnące napięcia w pracy mogą sprzyjać konfliktom i zachowaniom o charakterze mobbingowym. W takim kontekście wzrost liczby skarg odzwierciedlałby realne problemy w organizacjach – zaznacza Michał Pajdak.
Prof. Grażyna Spytek-Bandurska z Uniwersytetu Warszawskiego, członkini Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP, ekspertka Federacji Przedsiębiorców Polskich, stwierdza, że pracownicy mają coraz większą wiedzę na temat swoich praw, co może znajdować odzwierciedlenie w spadku społecznego przyzwolenia na pewne postawy w miejscu pracy. Dla niektórych pracowników stosowanie agresywnych metod motywowania wyczerpuje znamiona nękania.
– W szczególności pokolenie Z nie toleruje stylu zarządzania zbliżonego do mobbingu. Często jest on mylony z konfliktem interpersonalnym lub uprawnionym nadzorem. Dla tej grupy wiekowej kluczowym wyznacznikiem atrakcyjności pracodawcy jest dobrostan psychologiczny. Zdarza się, że skargi do PIP bywają wykorzystywane przez pracowników jako linia obrony przed kwestionowanym zwolnieniem z pracy lub negatywną oceną okresową. Pracownicy decydują się też na formalne interweniowanie na zewnątrz, gdy mechanizmy wewnętrzne mające przeciwdziałać mobbingowi są niewystarczające – wyjaśnia prof. Spytek-Bandurska.
(MN, Kwiecień 2026 r.)
Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone
materiał prasowy




























