Wystartowała budowa nowego parku handlowo-rozrywkowego w Lublinie

Lublin_Redkom DevelopmentWystartowała budowa nowego parku handlowo-rozrywkowego w Lublinie.

Redkom Development rozpoczął budowę obiektu handlowo-sportowego w miejscu dotychczasowej Galerii Lubelskiej przy al. Witosa w Lublinie. Realizowana przez Redkom Development inwestycja przekształci je w nowoczesny park handlowo-rozrywkowy o powierzchni około 14 000 m².

Nowy projekt połączy funkcje handlowe, sportowe i rozrywkowe. Obok sklepu spożywczego Carrefour działać będą m.in. Sinsay, Park Trampolin – FlyPark o powierzchni ponad 3 000 m² oraz ProPadel – hala z 8 kortami do gry w paddla, która zajmie kolejne przeszło 3 000 m². Na ok. 1 000 m2 funkcjonować będzie renomowana siłownia. Dzięki takiej ofercie obiekt ma stać się miejscem atrakcyjnym nie tylko dla klientów robiących codzienne zakupy, ale również dla mieszkańców szukających rozrywki i aktywnych form spędzania czasu.

Generalnym wykonawcą inwestycji jest renomowana firma Trasko Invest. Autorem projektu nowego obiektu jest Biuro Architektoniczne Plewa, które zaprojektowało wiele komercyjnych, przemysłowych i mieszkaniowych obiektów w całej Polsce.

Zakończenie inwestycji i otwarcie nowego parku handlowo-rozrywkowego planowane jest na IV kwartał 2026 roku.

Źródło: Redkom Development
materiał prasowy

Czy nowe przepisy wpłyną na ceny nieruchomości na polskim rynku?

inwestycja Osiedle Symbioza
Od września każdy deweloper musi ujawniać ceny sprzedawanych mieszkań. Państwo chce większej przejrzystości, a klienci jasnych informacji o tym, ile naprawdę kosztuje lokal. Branża ostrzega jednak, że choć idea jest słuszna, to jej wprowadzenie pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

Choć wrzesień przyniósł na rynku małą rewolucję, tempo sprzedaży nie spadło. Z analizy JLL wynika, że w trzecim kwartale 2025 roku deweloperzy w sześciu największych miastach sprzedali ponad 10,8 tys. lokali – niemal tyle samo co w poprzednim okresie. Jednocześnie, dane z Tabelaofert.pl pokazują, że firmy dostosowują się do nowej rzeczywistości. We wrześniu obniżono ceny w 12,5 proc. mieszkań, a podniesiono je w 9,7 proc. przypadków. Z kolei liczba sprzedanych lokali we wrześniu była o 38,8 procent większa niż w sierpniu.

– Rynek na pewno nie załamał się więc pod ciężarem nowych obowiązków, a raczej uczy się działać w warunkach pełnej przejrzystości. Klienci mogą dziś o wiele szybciej porównywać ze sobą poszczególne oferty, co wydatnie skraca cały ich proces decyzyjny. Z drugiej strony, część z nich może po prostu już na wstępie odrzucić daną ofertę, a nawet wszystkie z nich, widząc cenę, która nie mieści się w ich budżecie. Dla firm, które wcześniej nie ujawniały stawek, może to oznaczać mniejszy ruch na etapie wstępnych zapytań. W efekcie sprzedaż stanie się bardziej bezpośrednia, ale też trudniejsza w kontekście budowania relacji z klientem – mówi Krzysztof Tętnowski, prezes zarządu Tętnowski Development, inwestor osiedla Nowa Drożdżownia.

[fragment artykułu]

Źródło: Prime Time PR / materiał prasowy

Blue Bolt chce rosnąć szybciej niż światowy rynek rozwiązań technologicznych dla rynku nieruchomości

Maciej_Grabowski_Blue_Bolt_CEO
Blue Bolt – polska firma technologiczna tworząca własne urządzenia i oprogramowanie do zarządzania częściami wspólnymi budynków – w 2025 r. zrealizowała ok. 70 nowych projektów, co oznacza wzrost ponad 21 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. To więcej niż wynoszą prognozy wzrostu dla światowego segmentu PropTech, szacowanego na 10-17 proc. rocznie. Blue Bolt ma jednak znacznie większe ambicje i w przyszłym roku chce wrócić na ścieżkę ponad 100% tempa wzrostu, które notował w poprzednich latach.

Z rozwiązań Blue Bolt korzystają dziś liderzy rynku nieruchomości biurowych i mieszkaniowych, a system obsługuje już 80 tys. użytkowników w ramach ponad 400 projektów w Polsce i za granicą. Globalny rynek PropTech, wg. raportu Global Industry Analysts, którego wartość w 2024 r. szacowana była na 42,1 mld USD, ma osiągnąć wartość 104,0 mld USD do 2030 r., rosnąc w tempie 16,3% rocznie. Z kolei, jak podaje Grand View Research, wielkość globalnego rynku kontroli dostępu w 2024 r. była szacowana na 10,76 mld USD w r., a tempo rocznego wzrostu do 2030 r. ma wynieść 8,4%.

„Rynek rozwiązań technologicznych dynamicznie się rozwija, jednak następują na nim wyraźne zmiany. Po dynamicznej fazie wzrostu, gdy pojawiało się wiele nowych rozwiązań, można wyraźnie dostrzec, że trwa weryfikacja przydatności narzędzi obecnych na rynku. Wiele nowości oferowanych przez firmy IT, nie spełniło pokładanych w nich nadziei i klienci podchodzą dziś znacznie bardziej świadomie do swoich wyborów i decyzji biznesowych w zakresie technologii, która coraz częściej jest oceniana przez pryzmat stosunku całkowitych kosztów do generowanych korzyści. Tu upatrujemy naszych przewag – jak zawsze, chcemy dostarczać realną korzyść i wartość dla naszych użytkowników i klientów. Pozwala nam to patrzeć spokojniej na rozwój w perspektywie długofalowej. Jesteśmy przekonani, że możemy odegrać w tym procesie istotną rolę, gdyż stoją za nami twarde statystyki potwierdzające powszechne wykorzystywanie naszych rozwiązań w poszczególnych obiektach. Jednocześnie stosowanie rozwiązań, które oferuje Blue Bolt staje się standardem, oczekiwanym przez użytkowników zarówno budynków biurowych, jak i mieszkaniowych. Widać tu wyraźną zmianę względem lat poprzednich” – mówi Maciej Grabowski, założyciel Blue Bolt.

[fragment artykułu]

Źródło: Blue Bolt
materiał prasowy

Zakończyło się drążenia pierwszej nitki tunelu S19 Rzeszów Południe-Babica

Tarcza maszyny TBM Karpatka S19 Rzeszów Południe_Babica
Zakończyło się drążenia pierwszej nitki tunelu S19 Rzeszów Południe-Babica.

Maszyna TBM „Karpatka” niebawem przebije się do Portalu Północnego. W dniu 10 grudnia 2025 r. (środa) o godz. 9:00 na placu budowy drogi ekspresowej S19 Rzeszów Południe-Babica odbędzie się uroczyste zakończenie drążenia pierwszej nitki tunelu o długości 2255 metrów oraz symboliczne przebicie się tarczy TBM „Karpatka”.
Za zadanie odpowiada konsorcjum firm Mostostal Warszawa S.A. i ACCIONA.

Mostostal Warszawa S.A. i ACCIONA, poza budową tunelu, realizują także ponad 10-kilometrowy odcinek trasy. Wartość całej inwestycji przekracza 2 mld zł.

Źródło: Mostostal Warszawa S.A.
materiał prasowy

UCE RESEARCH: Ceny w sklepach hamują

biznesman
Poniżej znajduje się fragment raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH”, autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito.

Z analizy ponad 94 tys. cen detalicznych z 44 tys. sklepów wynika, że spadek dynamiki ich wzrostu lekko wyhamował. W listopadzie br. codzienne zakupy, obejmujące m.in. art. spożywcze, chemię gospodarczą czy art. dla dzieci, podrożały średnio o 4,2% rdr. W obszarze samej żywności ww. spadek też został zahamowany. W listopadzie kategorie spożywcze zdrożały o 3,7% rdr. Jak podkreślą autorzy raportu, wzrost cen przed świętami może oscylować wokół 4% rdr. Potwierdza to także szybki szacunek za pierwszy tydzień grudnia. Zakupy średnio zdrożały w sklepach o 4,1% rdr. Ceny samej żywności wzrosły o 3,4% rdr. Do tego z raportu widać, że ceny najczęściej kupowanych produktów wciąż są na większym plusie niż ogólny poziom inflacji.

Spadek dynamiki wyhamował, ale – co istotne – nie zatrzymał się. Wzrosty są z nami nadal jednak na mniejszym poziomie. Widzimy, ze żywność w listopadzie jest średnio tylko o 4% droższa niż rok temu, ale nadal droższa. Od drugiej połowy 2024 roku możemy mówić o tym, ze gospodarka wchodzi w etap ożywienia. Po trzecim kwartale 2025 roku na poziom PKB przełożyły się również inwestycje, które rosną, co jest sygnałem ożywienia gospodarki. Również spadek stóp procentowych jest takim bodźcem. Te elementy finalnie przekładają się na aspekt inflacji, w tym także cen w sklepach – mówi dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito.

Do tego widać, że ceny samej żywności w listopadzie poszły w górę o 3,7% rdr. W październiku wzrosły rdr. o 3,6%, a we wrześniu – o 4,1%. Zatem w tym obszarze spadek dynamiki wzrostu ww. cen również został zahamowany, ale nieznacznie. Natomiast różnica pomiędzy wszystkimi analizowanymi kategoriami najczęściej kupowanych przez Polaków produktów a samą żywnością jest nadal widoczna, choć też coraz mniejsza. – Wyhamowanie spadku dynamiki wzrostu cen żywności może być związane z mniejszą presją wynagrodzeń, stabilizacją cen energii i niższymi oczekiwaniami inflacyjnymi, w tym obniżką stóp procentowych – analizuje dr Justyna Rybacka.

[fragment artykułu]

Opis metody analitycznej/badawczej

Dane pochodzą z cyklicznego raportu pt. „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” (powstającego co miesiąc od ponad 8 lat), autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetu WSB Merito (dawniej Wyższych Szkół Bankowych). Analiza pokazuje średnią wartość cenową, notowaną miesiąc do miesiąca i rok do roku. W najnowszej odsłonie porównano wyniki z listopada 2025 r. i analogicznego okresu z 2024 r. Dotyczyło to 17 kategorii i ponad 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą ponad 94 tys. cen detalicznych z przeszło 44 tys. sklepów należących do 61 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry docierające ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.

Uwaga! Autorzy raportu zastrzegają, że powyższa analiza nie może być traktowana jako pomiar wzrostu lub spadku ogólnego poziomu inflacji.

materiał prasowy

Czy deweloperzy coraz chętniej sięgają po pompy ciepła i rekuperację?

Osiedle Wola Village w Krakowie osiedle
Zamiast miejskiej ciepłowni lub kotłów gazowych, ogrzewanie i ciepła woda użytkowa zapewniane przez pompy ciepła – to coraz częstsza praktyka w inwestycjach deweloperskich. O wyborze tej opcji decyduje szereg aspektów: ekonomicznych, praktyczności użytkowej i estetycznych, mających znaczenie dla inwestorów i użytkowników.

Szczególnie w przypadku nowych budynków pompy ciepła są optymalnym rozwiązaniem, choć również obiekty modernizowane mogą z powodzeniem z nich korzystać.” – mówi ekspert Stiebel Eltron.

Jedno z osiedli domów wielorodzinnych w Krakowie funkcjonuje w oparciu o pompy ciepła. Każdy lokal posiada indywidualny system ogrzewania obejmujący powietrzną pompę ciepła, zbiorniki buforowe, rekuperację oraz fotowoltaikę. Część z tych urządzeń umieszczono na dachu, co pozwoliło w optymalny sposób wykorzystać dostępną przestrzeń – mieszkańcy mogą w pełni wykorzystać ogródki i tarasy, ciesząc się z bezobsługowego i niskokosztowego ogrzewania.

Więcej przestrzeni do wykorzystania przez mieszkańców

Krakowskie osiedle Wola Village składa się z 34 budynków jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej, w których zaprojektowano 68 lokali o powierzchni od 95 do 145 m2. Indywidualny dla każdego lokalu system ogrzewania oparty jest o monoblokowe pompy ciepła Stiebel Eltron HPA-O 8 CS PLUS i dodatkowo moduły hydrauliczne HM Trend lub dwufunkcyjne wieże z wbudowanym zbiornikiem buforowym i zasobnikiem ciepłej wody użytkowej. System uzupełniają fotowoltaika i rekuperacja. Montaż części urządzeń – pomp ciepła i paneli fotowoltaicznych – na dachach zapewnił nieskrępowany dostęp do przestrzeni ogródków i tarasów, a także pozwolił oszczędzić przestrzeń pomieszczenia technicznego.

– Efektywne wykorzystanie dachu sprawiło, że mieszkańcy mogą korzystać z całej dostępnej im przestrzeni. Jedyne elementy umieszczone w lokalach, tj. wieże hydrauliczne lub zbiorniki buforowe oraz zbiorniki na ciepłą wodę użytkową, zajmują część pomieszczeń technicznych każdego z mieszkań. Przy tym istotne jest, że całość jest schludna i w żaden sposób nie ogranicza możliwości korzystania z pozostałej powierzchni tych pomieszczeń. Zastosowane rozwiązania zapewniają maksymalny komfort użytkowy oraz mają znaczenie dla estetyki obiektu i kosztów jakie ponoszą mieszkańcy – mówi przedstawiciel grupy URBA, będącej inwestorem osiedla Wola Village.

[fragment artykułu]

Źródło: STIEBEL ELTRON Polska Sp. z o.o.
materiał prasowy

AIQLabs podsumowuje 2025 roku w branży consumer finance

M. Fila_Mat. prasowy
Firma AIQLabs podsumowuje 2025 roku w branży consumer finance.

Rok 2025 okazał się dla branży consumer finance okresem intensywnych zmian, w którym wzrost popytu na kredyty konsumpcyjne zbiegł się z wyraźną transformacją całego rynku. Gospodarstwa domowe coraz częściej korzystają z finansowania, co widać w rosnącej liczbie kredytów gotówkowych oraz zwiększającej się średniej wartości udzielanych zobowiązań. To efekt zarówno poprawy warunków makroekonomicznych, jak i wydłużania okresów spłaty oraz konsolidacji istniejących długów. Zmienia się przy tym struktura popytu: konsumenci skłaniają się ku większym, długoterminowym zobowiązaniom, co w połączeniu ze stopniowym spadkiem kosztu pieniądza pobudza dynamikę rynku.

Jednocześnie obserwuje się wyhamowanie w segmencie kredytów ratalnych, które w poprzednich latach rosły szybciej niż kredyty gotówkowe. Raporty dotyczące sprzedaży produktów ratalnych wskazują na spadek zarówno liczby, jak i wartości nowych finansowań, co może świadczyć o nasyceniu segmentu niskich pożyczek oraz o bardziej ostrożnych zachowaniach konsumentów wobec zakupów bieżących. Dodatkowo trend ten jest efektem spadku dynamiki usług BNPL, które w ubiegłych latach łączyły w sobie atrakcyjność i wygodę, ale obecnie tracą część dotychczasowego impetu.

Duży wpływ na obraz branży miały zmiany regulacyjne. 2025 rok stał pod znakiem przygotowań do wdrożenia zrewidowanej dyrektywy o kredycie konsumenckim, która wprowadza bardziej precyzyjne wymogi oceny zdolności kredytowej, ograniczenia w zakresie reklamy oraz objęcie nadzorem nowych modeli biznesowych, w tym platform odroczonych płatności. Dodatkowo wcześniej wprowadzone regulacje krajowe zaostrzyły wymogi kapitałowe i operacyjne wobec firm pożyczkowych, co zmusiło wiele podmiotów do dostosowania procesów, inwestycji technologicznych i standardów działania. Dzięki temu rynek stopniowo staje się bardziej uporządkowany i przewidywalny, choć kosztem rosnących barier wejścia dla mniejszych graczy.

Jednym z kluczowych kierunków rozwoju pozostaje cyfryzacja, która w 2025 roku osiągnęła nowy poziom dojrzałości. Instytucje finansowe, zwłaszcza pozabankowe, coraz częściej opierają cały proces kredytowy na kanałach zdalnych: od aplikacji o finansowanie, przez decyzję, po obsługę posprzedażową i monitoring spłat. Zwiększa to dostępność usług, skraca czas decyzji i pozwala lepiej oceniać ryzyko w oparciu o dane behawioralne. Digitalizacja sprzyja też inkluzji finansowej, umożliwiając dotarcie do klientów, którzy nie korzystają na co dzień z tradycyjnych usług bankowych – mówi Marta Fila, członek zarządu AIQLabs.

[fragment artykułu]

Źródło: AIQLABS Sp. z o.o.
materiał prasowy

DANE Z CEIDG: Mniej wniosków o otwarcie JDG rdr. Ale wciąż jest ich więcej niż samych zamknięć

jdg
W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku do rejestru CEIDG wpłynęło 220,1 tys. wniosków dotyczących założenia jednoosobowej działalności gospodarczej. To o 0,6% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Choć liczba wniosków o otwarcie JDG rdr. minimalnie spadła, to wciąż pozostaje większa niż liczba wniosków o zamknięcie. W okresie I-III kw. 2024 r. było ich odpowiednio 221,4 tys. i 141,9 tys. Natomiast w I-III kw. 2025 r. odnotowano 220,1 tys. i 143,1 tys. W analizowanym czasie do ww. rejestru wpłynęło 149,3 tys. wniosków o wznowienie ww. działalności, tj. o 34 mniej niż w I-III kw. zeszłego roku. W pierwszych trzech kwartałach br. w żadnym z województw nie wzrosła rdr. liczba wniosków o założenie JDG. Natomiast taki wzrost jest widoczny w przypadku zgłoszeń bez wskazania województwa prowadzenia działalności.

W pierwszych trzech kwartałach br. do rejestru CEIDG (Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej) wpłynęło 220,1 tys. wniosków dot. założenia jednoosobowej działalności gospodarczej. To o 0,6% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy takich przypadków było 221,4 tys. Radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol zwraca uwagę na to, że trudno mówić o zmianie trendu. To różnica rzędu 1,3 tys. wniosków w skali całego kraju. Jego zdaniem, omawiany spadek nie jest sygnałem osłabienia przedsiębiorczości, lecz raczej wskazuje na moment równowagi po kilku latach bardzo zmiennych nastrojów gospodarczych.

– Takie minimalne wahania to efekt przesunięć sezonowych, zmian w rytmie składania wniosków czy delikatnych różnic koniunkturalnych. Zainteresowanie prowadzeniem własnej firmy w Polsce pozostaje stabilne i wysokie. Mikroprzedsiębiorcy przyjęli realistyczną postawę, tj. mniej entuzjazmu i więcej kalkulacji. Po okresie niepewności regulacyjnej i wysokiej inflacji nastąpiło pewne uspokojenie. Warunki do prowadzenia działalności nie są może idealne, ale są przewidywalne, a to w biznesie jest najważniejsze – podkreśla mec. Adrian Parol.

Z kolei dr Sebastian Zupok z uczelni WSB-NLU zauważa, że o zakładaniu działalności gospodarczej w Polsce decydują dziś przede wszystkim czynniki kosztowe i regulacyjne (wysokość składek, podatki, niepewność interpretacyjna przepisów), popyt na usługi samozatrudnionych w kluczowych sektorach, a także motywy elastyczności zawodowej – chęć pracy na własnych zasadach i większej kontroli nad dochodami. W porównaniu z rokiem 2024 rośnie znaczenie postawy ostrożnego optymizmu. Potencjalni przedsiębiorcy częściej analizują trwałość popytu i stabilność kontraktów przed podjęciem decyzji o rejestracji JDG.

– Warto przy tym podkreślić rosnący udział obcokrajowców w strukturze nowych rejestracji. Cudzoziemcy, głównie z Ukrainy, Białorusi, Gruzji oraz krajów Azji, coraz częściej zakładają jednoosobowe firmy w Polsce – zwłaszcza w branżach usługowych, remontowych i transportowych. Ich aktywność ma wymierne znaczenie makroekonomiczne, ponieważ kompensuje spadek dynamiki przedsiębiorczości krajowej i przyczynia się do utrzymania dodatniego salda rejestracji. Można więc uznać, że stabilność wskaźników CEIDG w 2025 roku jest po części efektem przedsiębiorczości migracyjnej – dodaje dr Zupok.

Choć liczba wniosków o otwarcie JDG rdr. minimalnie spadła, to wciąż pozostaje większa niż liczba wniosków o zamknięcie. Ekspert z uczelni WSB-NLU zauważa, że relacja między otwarciami a zamknięciami JDG pozostaje korzystna. Na każde zamknięcie przypada około 1,5 nowej rejestracji. Takie proporcje świadczą o utrzymaniu dodatniego bilansu przedsiębiorczości, czyli zdolności gospodarki do odtwarzania i regenerowania sektora mikrofirm mimo rosnących kosztów i presji inflacyjnej. W praktyce oznacza to, że jednoosobowe działalności nadal pełnią w Polsce funkcję „amortyzatora rynku pracy”, ułatwiając wejście w samozatrudnienie w sytuacji ograniczonej podaży etatów.

– Saldo otwarć i zamknięć JDG pozostaje dodatnie. W pierwszych trzech kwartałach tego roku powstało o około 77 tys. więcej firm, niż się zamknęło. Rok wcześniej ten bilans był zbliżony, ale w latach wcześniejszych różnie to wyglądało. To oznacza, że mimo niełatwego otoczenia gospodarczego mikroprzedsiębiorczość w Polsce nadal rośnie. Warto pamiętać, że sektor jednoosobowych firm jest niezwykle dynamiczny i rotacja jest wpisana w naturę rynku. Wiele działalności ma charakter projektowy, sezonowy, a także eksperymentalny – wyjaśnia mec. Adrian Parol.

Z danych CEIDG wynika, że w pierwszych trzech kwartałach br. do rejestru wpłynęło 149,3 tys. wniosków o wznowienie jednoosobowej działalności gospodarczej. To niemal tyle samo, co w analogicznym okresie ubiegłego roku. Dr Sebastian Zupok zauważa, że tak znikoma różnica (zaledwie 34 przypadki mniej rdr.) potwierdza, że warunki prowadzenia biznesu w analizowanych okresach były bardzo zbliżone, a rynek znajduje się w stanie równowagi. W jego ocenie, nie jest to zjawisko zaskakujące, bo po burzliwych latach pandemii i reform podatkowych obserwujemy wyraźne uspokojenie nastrojów przedsiębiorców.

– To klasyczny przykład stabilizacji rynku. Liczba wznowień działalności jest niemal identyczna, co oznacza, że przedsiębiorcy działają dość przewidywalnie, a gospodarka utrzymuje zbliżony rytm koniunkturalny. Wznowienie działalności to często decyzja taktyczna. Ktoś zawiesza firmę w okresie mniejszego popytu, a potem wraca, gdy sytuacja się poprawia. W mojej praktyce często widzę, że to nie efekt kryzysu, tylko racjonalnego zarządzania ryzykiem – dodaje mec. Adrian Parol.

Wnioski o wznowienie stanowią ok. 68 procent liczby wszystkich nowych rejestracji. W ocenie mec. Parola, to bardzo wysoki wskaźnik, który pokazuje, że ogromna część aktywności gospodarczej nie jest generowana przez zupełnie nowych przedsiębiorców, lecz przez osoby, które już wcześniej prowadziły działalność i teraz decydują się wrócić na rynek.

– Z mojego punktu widzenia to pozytywne zjawisko. Wznowienia oznaczają, że przedsiębiorcy nie zamykają się na dobre, nie porzucają swoich pomysłów, ale traktują zawieszenie działalności jako narzędzie zarządzania ryzykiem. Wstrzymują aktywność, gdy koniunktura jest słabsza i wracają, gdy rynek się poprawia lub pojawia się nowe zapotrzebowanie na ich usługi. To znak dojrzałości, który pokazuje, że polscy mikroprzedsiębiorcy nauczyli się elastyczności i racjonalnego reagowania na zmiany otoczenia gospodarczego – mówi mec. Parol.

W analizowanym okresie w żadnym z województw nie zwiększyła się rdr. liczba wniosków o założenie JDG. Natomiast taki wzrost jest widoczny w przypadku wniosków z pustym polem (tj. bez wskazania województwa prowadzenia działalności). W III kwartale zeszłego roku było ich 100 tys. Teraz to liczba 95,2 tys. Radca prawny Adrian Parol uważa, że zjawisko to pokazuje, jak zmienia się natura prowadzenia biznesu w Polsce. Wzrost liczby wniosków z pustym polem województwa nie wynika z lenistwa czy chęci unikania formalności, lecz z faktu, że coraz więcej firm nie jest już przypisanych do jednego miejsca.

– Wielu przedsiębiorców prowadzi działalność w pełni zdalnie, są np. programistami czy marketingowcami. Nie widzą powodu, by wskazywać województwo, skoro ich praca ma zasięg ogólnopolski, a często nawet międzynarodowy. W dobie cyfryzacji i mobilności lokalizacja przestaje być aż tak bardzo istotna. Z punktu widzenia gospodarki to bardzo pozytywny sygnał, który de facto oznacza, że polska mikroprzedsiębiorczość staje się coraz bardziej nowoczesna i elastyczna. Granice administracyjne mają dziś mniejsze znaczenie niż branża, specjalizacja czy kanały sprzedaży – wyjaśnia mec. Adrian Parol.

Do tego dr Sebastian Zupok z uczelni WSB-NLU uważa, że dane z CEIDG za pierwsze trzy kwartały 2025 roku obrazują dojrzałość i stabilność polskiej mikroprzedsiębiorczości. Liczba nowych rejestracji, zamknięć i wznowień wskazuje na zrównoważony ekosystem gospodarczy, w którym aktywność krajowych i zagranicznych przedsiębiorców wzajemnie się uzupełnia. W jego ocenie, kluczowym wyzwaniem na kolejne kwartały pozostaje ograniczenie barier administracyjno-fiskalnych oraz wsparcie dla innowacyjnych, skalowalnych JDG, które mogą przejść z fazy samozatrudnienia do roli realnych mikroprzedsiębiorstw tworzących wartość dodaną dla naszej gospodarki.

(MN, Grudzień 2025 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Nowa interpretacja, nowe pieniądze: firmy mogą realnie obniżyć podatek od nieruchomości

Wojciech_Plawiak_Litigato (2)
Najświeższa interpretacja Ministra Finansów zmienia sposób rozumienia związku nieruchomości z działalnością gospodarczą. Kończy z wieloletnim automatyzmem podwyższania stawek podatku od nieruchomości, otwierając przedsiębiorcom drogę do wymiernych oszczędności. Dla produkcji, logistyki, handlu wielkopowierzchniowego i dużych inwestorów to bardzo korzystna zmiana — szansa na dokonanie korekt deklaracji i odzyskanie nadpłat z ostatnich lat.

Rewolucja w podejściu do podatku od nieruchomości

27 listopada 2025 r. Minister Finansów i Gospodarki opublikował interpretację ogólną, która w praktyce otwiera przedsiębiorcom drzwi do obniżenia podatku od nieruchomości. Najważniejsza zmiana? Sam fakt posiadania nieruchomości przez przedsiębiorcę nie może już automatycznie oznaczać zastosowania stawki właściwej dla działalności gospodarczej.

Jak podkreśla Wojciech Pławiak, partner w kancelarii Litigato: To odejście od wieloletniego automatyzmu. Minister po raz pierwszy oficjalnie mówi: status przedsiębiorcy nie przesądza o wysokości podatku. Liczy się funkcja nieruchomości i jej realne wykorzystanie.

Dla firm produkcyjnych, parków logistycznych, centrów handlowych czy inwestorów z dużymi portfelami to zmiana o ogromnym znaczeniu. W tych branżach nawet drobna korekta podstawy opodatkowania przekłada się na sześciocyfrowe efekty finansowe.

Koniec automatyzmu — liczy się funkcja, nie etykieta

Dotychczas wiele gmin traktowało własność nieruchomości przez przedsiębiorcę jako wystarczającą przesłankę do zastosowania najwyższej stawki podatku. Nowa interpretacja jasno wskazuje: taki skrót myślowy nie ma już uzasadnienia. Ministerstwo odwołuje się do funkcji obiektów oraz ich realnego lub potencjalnego wykorzystania.

Oznacza to, że nieruchomości pełniące funkcje prywatne, mieszkalne, socjalne lub całkowicie wyłączone z działalności gospodarczej nie powinny być obciążane stawką biznesową. To zmiana filozofii. Fiskus ma dziś obowiązek spojrzeć na nieruchomość tak, jak robi to biznes – przez pryzmat tego, do czego ona faktycznie służy, a nie kim jest jej właściciel – doprecyzowuje Wojciech Pławiak.

[materiał prasowy]

Źródło: Kancelaria LITIGATO Pławiak Prokurat Karcz
materiał prasowy

Polskie firmy przyspieszają ekspansję

analiza
Polskie przedsiębiorstwa wyraźnie zmieniają skalę działania. Ekspansja zagraniczna przestaje być domeną największych eksporterów – rośnie liczba firm średnich, produkcyjnych i marek premium, które wchodzą na nowe rynki, wykorzystując moment gospodarczy i rosnącą rozpoznawalność polskiego designu, technologii i usług.

W latach 2025–2030 najważniejsze kierunki pozostają niezmienne: Europa Zachodnia, USA oraz wybrane rynki Azji. Jednocześnie firmy coraz chętniej korzystają z potencjału bliższych rynków Europy Środkowo-Wschodniej, które ułatwiają logistykę, produkcję i budowanie trwałych partnerstw.

Za przyspieszeniem stoi kilka czynników: wyższa siła nabywcza rynków zagranicznych, rosnąca presja konkurencyjna, większa dostępność programów instytucjonalnych oraz zmiana sposobu myślenia polskich menedżerów – coraz częściej traktują skalowanie globalne jako naturalny etap rozwoju, a nie ryzykowny eksperyment.

Dlaczego firmy wychodzą za granicę?

Kluczową rolę odgrywa tu sam jednolity rynek Unii Europejskiej, który zapewnia dostęp do ponad 450 mln konsumentów o sile nabywczej wyraźnie przewyższającej rynek polski. Dla przedsiębiorstw działających w segmentach wysokomarżowych – design, premium, technologie, produkcja to często jedyny sposób na utrzymanie tempa wzrostu.

1. Wielkość i chłonność rynku

W niektórych branżach barierą rozwoju staje się skala krajowa. Dlatego firmy kierują uwagę na Niemcy, Francję czy kraje Beneluksu: rynki przewidywalne, regulacyjnie stabilne i gotowe płacić za jakość. Na tych rynkach polskie produkty są coraz częściej postrzegane jako solidna alternatywa dla marek zachodnich.

2. Dywersyfikacja ryzyka

Zmienność gospodarcza i geopolityczna sprawia, że przedsiębiorcy nie chcą opierać się na jednym rynku. Dywersyfikacja przychodów staje się elementem podstawowej strategii zarządczej.

3. Presja kosztowa i konkurencyjność

Firmy albo przenoszą część produkcji, albo skalują sprzedaż. W obu przypadkach cel jest ten sam: utrzymać przewagę w warunkach rosnących kosztów operacyjnych.

4. Budowanie globalnej marki

Obecność zagraniczna staje się kluczowym narzędziem brandowym. Dotyczy to zarówno firm technologicznych, jak i segmentu premium, gdzie klienci porównują marki globalnie, a nie lokalnie.

5. Mocne wsparcie instytucjonalne

PAIH i inne instytucje podkreślają, że promocja marek „made in Poland” będzie jednym z filarów polityki gospodarczej w latach 2025–2029. To realnie obniża bariery wejścia i pozwala firmom działać szybciej i pewniej.

[fragment artykułu]

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

Matexi Polska kontynuuje współpracę ze Stowarzyszeniem „Serduszko dla Dzieci”

Katarzyna Mirota_Matexi Polska
W duchu filozofii „Witamy w okolicy” Matexi Polska kontynuuje działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. Deweloper po raz kolejny wsparł Stowarzyszenie „Serduszko dla Dzieci”, tym razem finansując kilkudniowy wyjazd edukacyjny do Włoch dla dziesięciorga podopiecznych organizacji. Wyjazd odbył się w dniach 25–29 listopada br.

Matexi Polska od wielu lat angażuje się w inicjatywy społeczne wspierające rozwój dzieci i młodzieży w Polsce. Tegoroczne wsparcie objęło sfinansowanie wyjazdu zagranicznego dla dziesięciu podopiecznych Stowarzyszenia „Serduszko dla Dzieci”.

Dzieci i młodzież objęte opieką Stowarzyszenia pochodzą z rodzin zamieszkujących Dzielnicę Praga Północ. Działania organizacji koncentrują się na wyrównywaniu szans życiowych, przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu, wspieraniu edukacji i rozwoju emocjonalnego oraz zapobieganiu patologiom społecznym.

Podczas wizyty we Włoszech uczestnicy wyjazdu mieli okazję poznać kulturę i historię Włoch, zwiedzając  Florencję, Bolonię czy Rimini oraz rozwijać kompetencje społeczne i gromadzić cenne doświadczenia. Wyjazd był także ważnym elementem budowania pewności siebie i motywacji do dalszej nauki.

Stowarzyszenie „Serduszko dla Dzieci” działa od wielu lat na rzecz wsparcia młodych osób, organizując zajęcia edukacyjne, sportowe i kulturalne oraz zapewniając pomoc i opiekę wychowawczą. Matexi Polska od dawna jest partnerem działań Stowarzyszenia, regularnie angażując się w projekty wspierające jego misję.

– Filozofia „Witamy w okolicy” zobowiązuje nas do aktywnego uczestnictwa w życiu lokalnych społeczności i realnego wpływu na poprawę jakości życia mieszkańców. Wsparcie dla „Serduszka dla Dzieci” to dla nas nie tylko współpraca, ale przede wszystkim inwestycja w rozwój młodych ludzi, którzy potrzebują impulsu, wiary w siebie i możliwości doświadczenia świata. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc w realizacji tej wyjątkowej podróży, która z pewnością była dla dzieci inspiracją i pozostanie pięknym wspomnieniem – mówi Katarzyna Mirota, Członkini Zarządu, Matexi Polska.

Współpraca ze Stowarzyszeniem „Serduszko dla Dzieci” jest elementem szerszej strategii CSR dewelopera, który od lat wspiera inicjatywy społeczne i kulturalne skierowane do dzieci i młodzieży. W ramach programu „Deweloper szans – budujemy przyszłość dla Dzieci”, Matexi wspiera instytucje pożytku publicznego działające na rzecz najmłodszych. Firma współpracuje również m.in. z Bielańską Akademią Umiejętności, Fundacją DAR Sztuki, Fundacją Teatr Eter czy UKS Gim92 na Ursynowie.

Matexi Polska
materiał prasowy

Marcin Klammer nowym dyrektorem ds. ekspansji w Nhood

MK-horisontal-mMarcin Klammer od 1 grudnia dołączył do międzynarodowego zespołu Nhood i objął stanowisko dyrektora ds. ekspansji odpowiedzialnego za rynki w Polsce, Rumuni i Węgrzech. Będzie odpowiedzialny za rozwój nowych projektów i rozszerzanie portfolio klientów firmy w Polsce i Rumunii oraz wsparcie procesu sprzedaży aktywów Ceetrus na Węgrzech.

Marcin Klammer zajmuje nowe stanowisko w międzynarodowej strukturze firmy Nhood w ramach nowoutworzonego działu Development Business Unit.

Jako jeden z dyrektorów regionalnych Nhood będzie odpowiadał za realizację innowacyjnych projektów deweloperskich realizowanych w Polsce i Rumunii oraz za rozwój portfolio klientów korzystających z eksperckich usług Nhood w zakresie Development Management, Project Management, a także planowania, projektowania i budowy nowych inwestycji. Na Węgrzech Marcin Klammer będzie również wspierał proces sprzedaży aktywów należących do Ceetrus, czyli kluczowego klienta Nhood.

Nhood dostrzega konieczność reagowania na to jak zmieniają się miasta i jakie są uwarunkowania dalszego rozwoju rynku nieruchomości. Cieszę się, że będę mógł pracować z inspirującym zespołem Nhood tworząc nowe, zrównoważone projekty oraz zmieniać oblicze istniejących obiektów handlowych i całych części miast. W ramach nowopowstałego działu Development zajmować się będziemy tworzeniem nowych projektów w wielu sektorach nieruchomości – od przestrzeni handlu, przez obiekty wielofunkcyjne, mieszkaniowe i biurowe, włączając w nasze przedsięwzięcia obiekty logistyczne – mówi Marcin Klammer, Expansion Director CEE Nhood.

Źródło: Nhood Services Poland
materiał prasowy

E-commerce bez tajemnic: Dane z 22,5 tys. zakupów w raporcie Kupione 2025

E. Kraińska_Mat. prasowy (1)
Najnowsze dane z 22,5 tys. rzeczywistych zamówień pokazują, że boom na chińskie platformy nie tylko nie osłabia pozycji polskich sprzedawców, ale wręcz napędza ich wyniki. Klienci Temu, Shein czy Aliexpress kupują… więcej także na Allegro, Zalando czy w polskich sklepach internetowych.

Raport „Kupione 2025” to spojrzenie na zakupy internetowe w Polsce z perspektywy realnych paragonów, a nie deklaracji. Jego autorzy przyglądają się zarówno temu, jak kupują Polacy i Polki, uwzględniając różnice wynikające z płci, wieku i przyzwyczajeń zakupowych, jak i temu, jak w ostatnich miesiącach zmienił się rynek pod wpływem globalnych graczy, przede wszystkim platform Temu, Shein i Aliexpress. Z analizy wyłania się szczegółowy obraz konsumenta, który nie tylko rośnie w siłę, ale także dokonuje wyborów znacznie mniej przewidywalnych, niż mogłoby się wydawać. To także klient, który coraz częściej płaci szybciej, oczekuje wygodniejszej dostawy, a jednocześnie zwraca większą uwagę na cenę, dostępność i opinię o danym sklepie.

Jednym z najbardziej zaskakujących wniosków tegorocznej edycji jest to, że użytkownicy chińskich platform nie odwracają się od polskich marketplace’ów, wręcz przeciwnie. Dane pokazują, że osoby kupujące na platformach z Chin częściej i chętniej dokonują zakupów także u europejskich sprzedawców, a ich koszyki potrafią być większe niż w przypadku użytkowników, którzy z tych platform nie korzystają wcale. W praktyce oznacza to, że klient Temu czy Shein nie jest „stracony” dla lokalnego rynku, to często najbardziej aktywny segment kupujących, który dywersyfikuje swoje wydatki i intensywnie korzysta z różnych kanałów sprzedaży.

Celem raportu jest nie tylko przedstawienie aktualnych trendów, lecz przede wszystkim popularyzacja wiedzy o decyzjach zakupowych Polek i Polaków. Chcemy zachęcić zarówno branżę e-commerce, jak i samych konsumentów do refleksji nad tym, w jaki sposób kupujemy i jak zmieniają się nasze codzienne nawyki. Z punktu widzenia biznesu to wartościowe źródło wiedzy o realnych zachowaniach klientów i ich oczekiwaniach wobec sklepów online, metod dostawy i płatności czy jakości obsługi. Z perspektywy konsumentów raport staje się narzędziem, które może pomóc lepiej zrozumieć własne decyzje zakupowe, a w konsekwencji zadbać o większą świadomość finansową i mądrzejsze zarządzanie domowym budżetem – mówi Ewa Kraińska, właścicielka When U Buy.

Źródło: When U Buy
materiał prasowy

Grupa Selena po trzech kwartałach 2025 roku wypracowuje ponad 30-procentowy wzrost zysku brutto

Selena_press_foto1
Grupa Selena, globalny lider w produkcji i dystrybucji chemii budowlanej oraz jeden z czterech największych producentów piany montażowej dla budownictwa na świecie, po trzech kwartałach 2025 roku utrzymuje tendencję wzrostową i znacząco poprawia wynik w kluczowych wskaźnikach finansowych. Spółka wypracowała 27,4 mln euro zysku brutto co oznacza ponad 30 proc. wzrost r/r. Zauważalny jest też wzrost zysku netto z działalności kontynuowanej, który po trzecim kwartale przekroczył 22,1 mln euro, co daje wynik o 37,2 proc. wyższy niż w roku ubiegłym.

Osiągnięte przez spółkę kapitałową wyniki świadczą o stabilności finansowej firmy, która jest konsekwencją sukcesywnie budowanego w ostatnich latach modelu biznesowego Grupy Selena – efektywnego kosztowo i konkurencyjnego produktowo. Potwierdza to skuteczność obranych celów i kierunków zarządczych, zwłaszcza biorąc pod uwagę utrzymujące się ryzyka finansowe, kształtujące dzisiejszą rzeczywistość biznesową firm z branży budowlanej. To m.in. wciąż słaba koniunktura sektora zarówno w Polsce jak i w wielu krajach europejskich, nieprzewidywalność regulacyjna, inflacja, wysokie ceny energii oraz presja kosztowa.

Potwierdzają to z resztą najnowsze dane GUS, w których analizie poddano sytuację w budownictwie mieszkaniowym po trzech kwartałach 2025 roku. Ponad 13 proc. spadek r/r liczby wydanych na budowę pozwoleń, w tym o ponad jedną piątą mniej dla deweloperów oraz o ponad 8 proc. spadek liczby rozpoczętych budów w porównaniu do analogicznego okresu w 2024 roku, naturalnie wpływał na sytuację firm z sektora chemii budowlanej.

Mimo to, po trzech kwartałach 2025 roku, Grupie Selena udało się podnieść rentowność brutto (Gross Margin) do poziomu 34,9 proc. w porównaniu z 34,2 proc. w roku ubiegłym. Zysk z działalności operacyjnej (EBIT) Grupy Selena wyniósł 35,3 ml euro w porównaniu do 28,6 mln euro wypracowanego w analogicznym okresie 2024 roku, co oznacza 23,5 proc. wzrostu r/r.

Źródło: Grupa Selena
materiał prasowy

Co czeka branże taxi i delivery w 2026?

rbhrefBranża przewozu osób i dostaw przesyłek stoi u progu 2026 roku w obliczu istotnych przemian. Na znaczeniu zyskuje konsolidacja rynku – zarówno globalne platformy, jak i lokalni gracze łączą siły, by sprostać konkurencji.

Równolegle postępuje modernizacja flot z naciskiem na elektromobilność, co sprzyja obniżeniu kosztów i realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Coraz większą rolę odgrywają dane i analityka wspierana sztuczną inteligencją (AI), pozwalając firmom optymalizować operacje w czasie rzeczywistym. Ewoluują również oczekiwania klientów i pracowników.

Konsolidacja rynku przyspiesza

Rynek usług taxi i delivery w coraz większym zakresie znajduje się w rękach większych podmiotów. Przykładem jest iTaxi, które w 2025 roku przejęło warszawską firmę Ele Taxi wraz z siecią Taxi Polska działającą w 29 miastach. Zjawisko nie dotyczy tylko Polski; na rynku globalnym Lyft przejął europejską platformę FreeNow (dawniej MyTaxi), co pokazuje, że rywalizacja skłania największych graczy do łączenia sił.

„Intensywna konsolidacja wynika z potrzeby skali i synergii.” – tłumaczy Wiktor Grejber, Co-founder Natviol, aplikacji rozliczeniowej dla kierowców i kurierów. – Nowe przepisy i wysokie koszty działalności, połączone z agresywną konkurencją cenową gigantów, spowodowały spadek liczby mniejszych firm. Jak wynika z danych, w Polsce liczba działalności taksówkowych w 2025 r. spadła poniżej 50 tys., a w pierwszej połowie roku z rynku ubyło netto ok. tysiąca taksówek. To efekt m.in. braku kierowców i ostrej walki konkurencyjnej, która wymusza konsolidację jako sposób na przetrwanie. – dodaje.

Podobne procesy zachodzą w sektorze kurierskim – firmy szukają partnerstw i wspólnych rozwiązań infrastrukturalnych. Przykładowo, operator paczkomatów ORLEN Paczka otwiera swoją sieć automatów dla innych przewoźników, aby wspólnie konkurować z dominującymi graczami na rynku. Współdzielenie zasobów i aliansy strategiczne stają się jedyną szansą na skuteczne konkurowanie z liderami dysponującymi największą siecią i kapitałem.

[fragment artykułu]

Źródło: Natviol
materiał prasowy

Centra handlowe w nowej erze demograficznej

Sylwia Wiszowata-Łazarz
Zmieniająca się struktura demograficzna w Polsce wpływa bezpośrednio na strategie komercjalizacji i zarządzania nieruchomościami handlowymi.

Raport międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield „Pokolenie 40+ w centrum uwagi” pokazuje, że czterdziestolatkowie i starsi konsumenci stają się dominującą grupą docelową dla centrów i parków handlowych – bardziej lojalną, lepiej sytuowaną i odporną na wahania gospodarcze. Skuteczna komunikacja ze starszymi pokoleniami wymaga jednak nowego podejścia – zarówno w marketingu, jak i w projektowaniu doświadczeń zakupowych.

Prosto, spokojnie, z empatią – czego oczekują klienci 50+

Konsumenci z pokolenia 50+ to dziś jedna z najbardziej niedocenianych, a jednocześnie najważniejszych grup klientów w polskim handlu. To osoby dojrzałe, niejednokrotnie dobrze sytuowane, aktywne zawodowo, często łączące kilka ról życiowych – rodzica, opiekuna, partnera, dorosłego dziecka. Ich wybory są przemyślane, a lojalność trwała – pod warunkiem, że marka potrafi mówić ich językiem. Przez lata rynek kierował uwagę ku młodszym, cyfrowym pokoleniom, tymczasem to właśnie starsi konsumenci wyznaczają dziś rytm zakupów: spokojnych, pragmatycznych i opartych na doświadczeniu. – podkreśla Sylwia Wiszowata-Łazarz, Associate Director, Asset Services EMEA, Cushman & Wakefield.

Potwierdzają to wyniki badania Cushman & Wakefield, które wskazują, że komunikacja kierowana do dojrzałych konsumentów wymaga innego podejścia. To nie są odbiorcy reagujący na nagłówki „wszystko -70% tylko dziś!”. Dla nich liczy się autentyczność, prostota i relacyjność.
 

Dojrzali klienci nie potrzebują fajerwerków. Potrzebują spokoju, jakości i poczucia, że ktoś rozumie ich codzienność. Nie reagują na natłok komunikatów, za to doceniają empatyczne podejście, spójną narrację i konsekwencję. Szukają miejsc, które pomagają im załatwić wiele spraw naraz – efektywnie, bez stresu, w zrozumiałym i komfortowym otoczeniu. Dlatego tak ważne są dziś działania budujące zaufanie – a nie tylko sprzedaż. – wyjaśnia Sylwia Wiszowata-Łazarz.

[fragment artykułu]

Źródło: Cushman & Wakefield
materiał prasowy

Grupa Echo: Udane transakcje napędzają plany rozwoju w sektorze living

Towarowa22
Rekordowe transakcje i solidne fundamenty finansowe wspierają rozwój Grupy Echo, koncentrujący się na nowych projektach w sektorze living. Firma planuje też wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy. Na koniec września br. łączna wartość aktywów Grupy wyniosła 7,1 mld zł.

W III kw. 2025 r. oraz wkrótce po jego zakończeniu, Grupa Echo uczestniczyła w największych transakcjach na polskim rynku nieruchomości.

Ożywienie na rynku inwestycyjnym sprzyja zainteresowaniu dojrzałymi, w pełni wynajętymi budynkami o wysokiej charakterystyce ESG. Środki z przeprowadzonych transakcji, będą wspierać nowe projekty Echo w sektorze living i mixed-use. Wzmocniliśmy fundamenty i stworzyliśmy przestrzeń do dalszego rozwoju. Struktura Grupy będzie odzwierciedlać większą koncentrację na działalności deweloperskiej” – komentuje Nicklas Lindberg, prezes Grupy Echo.

Platforma Resi4Rent, w której Echo posiada 30% udziałów, podpisała umowę warunkową sprzedaży 18 ukończonych projektów (ponad 5,3 tys. lokali) na rzecz Vantage Development z Grupy TAG Immobilien. Wartość oczekującej na sfinalizowanie transakcji wynosi 2,4 mld zł – to rekordowa umowa w historii polskiego sektora PRS.

W Warszawie Echo sprzedało AFI pozostałe 30% udziałów w całkowicie wynajętym budynku Office House (pierwszy etap superkwartału Towarowa 22), którego wartość obliczona na potrzeby tej transakcji wyniosła 160,5 mln euro. Centrum handlowe Libero Katowice zostało sprzedane holdingowi Summus Capital za 103 mln euro, co stanowi największe jak dotychczas przejęcie pojedynczego obiektu handlowego w Polsce w tym roku. Z kolei biurowiec Brain Park C w Krakowie trafił w ręce Greenstone Asset Management za około 33 mln euro.

Sektor mieszkaniowy i living z dobrymi wynikami

W trzech kwartałach br. do nabywców trafiło łącznie 1 118 mieszkań od Grupy Echo, z czego 714 w III kw. Liczba mieszkań w budowie na koniec września wyniosła prawie 6,4 tys. W przygotowaniu są projekty, w których znajdzie się w sumie ponad 11,9 tys. lokali na sprzedaż, co wspiera utrzymanie pozycji Archicomu jako wiodącego, ogólnopolskiego dewelopera mieszkaniowego.

W segmencie build-to-rent, w III kw. 2025 r. Resi4Rent oddało do użytkowania kolejne 369 lokali, a obecnie powstaje ich lub jest w przygotowaniu ponad 3 tys., co umacnia wiodącą pozycję platformy w największych miastach w Polsce.

Grupa Echo rozwija również obecność w sektorze prywatnych akademików. W III kw. 2025 r. zakończyła się budowa pierwszych trzech projektów StudentSpace w Krakowie. Oferują one łącznie 1 221 miejsc. Wystartowała też budowa domu dla ponad 500 studentów przy ul. Wołoskiej w Warszawie – zakończenie tej realizacji planowane jest jesienią 2026 r.

[fragment artykułu]

Źródło: ECHO Group
materiał prasowy

MIT i Mecalux: Już w 60% magazynów na świecie sztuczna inteligencja zwiększa wydajność i zmienia modele pracy

MIT_Mecalux_02_online
Raport opracowany przez Mecalux i Intelligent Logistics Systems Lab z MIT-u.

W miarę jak detaliści przygotowują się do corocznego wzrostu sprzedaży z okazji Black Friday, nowy raport opracowany przez Mecalux i Intelligent Logistics Systems Lab (ILS) – laboratorium Centrum Transportu i Logistyki Instytutu Technologicznego Massachusetts – pokazuje, że magazyny obsługujące globalne łańcuchy dostaw wkroczyły w nową erę, w której dominuje sztuczna inteligencja. Badanie, oparte na odpowiedziach udzielonych w ankiecie przeprowadzonej wśród ponad 2000 specjalistów ds. łańcucha dostaw i magazynowania z 21 krajów, pokazuje, że sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe nie są już narzędziami eksperymentalnymi, lecz motorami produktywności i precyzji oraz ewolucji siły roboczej.

Ponad 9 na 10 magazynów korzysta już z jakiejś formy sztucznej inteligencji lub inteligentnej automatyzacji, co oznacza, że technologie te osiągnęły w tym obszarze wysoką dojrzałość w zaskakującym tempie. W przeszło połowie organizacji, zwłaszcza dużych firm posiadających liczne obiekty i złożone sieci logistyczne, procesy są już w znacznym stopniu lub w pełni zautomatyzowane. Magazyny mają już dawno za sobą pojedyncze testy pilotażowe i coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję w codziennej pracy, m.in. w takich zadaniach jak przygotowywanie zamówień, optymalizacja zapasów, konserwacja urządzeń, planowanie pracy oraz monitorowanie bezpieczeństwa.

„Dane dowodzą, że firmy posiadające inteligentne magazyny, przewyższają konkurencję pod względem produktywności, dokładności i elastyczności” – twierdzi Javier Carrillo, dyrektor generalny Mecaluxu. „Przedsiębiorstwa inwestujące w sztuczną inteligencję są nie tylko szybsze, ale także dysponują większą odpornością i przewidywalnością, co pozwala im skuteczniej radzić sobie ze zmiennością i lepiej się przygotować na szczyt sezonu”.

Badanie pokazuje również, że inwestycje w sztuczną inteligencję zwracają się szybciej, niż przewidywano. Większość firm przeznacza na przedsięwzięcia związane ze sztuczną inteligencją i uczeniem maszynowym od 11 do 30% swoich budżetów na technologie magazynowe, a inwestycja zwraca się średnio w ciągu 2 – 3 lat. Tak szybka stopa zwrotu wynika z mierzalnych efektów: dokładniejszego zarządzania zapasami, wyższej wydajności procesów, poprawy efektywności pracy i ograniczenia liczby błędów. Do inwestycji tych skłaniają również oszczędności w zakresie kosztów operacyjnych, oczekiwania klientów, niedobory kadrowe, cele w obszarze zrównoważonego rozwoju oraz presja konkurencyjna, co oznacza, że wartość sztucznej inteligencji wykracza daleko poza samą automatyzację. Wszystko to zaś sprawia, że firmy bardziej koncentrują się na długoterminowych i bardziej kompleksowych projektach niż na drobnych, pojedynczych eksperymentach.

Mimo szybkich postępów przedsiębiorstwa nadal napotykają wyzwania przy wdrażaniu AI. „Najtrudniejsza jest końcowa faza wdrażania: płynna integracja ludzi, danych i analityki z istniejącymi systemami” – zauważa dr Matthias Winkenbach, dyrektor laboratorium ILS. Główne bariery dotyczą takich aspektów jak wiedza techniczna, integracja systemów, jakość danych oraz koszt wdrożenia, co pokazuje, jakiego nakładu pracy wymaga połączenie nowoczesnych narzędzi z dotychczasowymi rozwiązaniami. Jednocześnie wiele firm deklaruje, że posiada solidne fundamenty w zakresie zarządzania danymi i prowadzenia projektów, a kluczowymi katalizatorami dalszego rozwoju są odpowiednie narzędzia, jasne strategie, większe budżety i bardziej doświadczony personel.

[fragment artykułu]

Źródło: Mecalux, MIX
materiał prasowy

Ta branża wyprzedza konkurencję w kwestii nowoczesnej rekrutacji

ben-rosett-10614-unsplash
W branży transportu i dostaw proces poszukiwania pracowników przeszedł prawdziwą rewolucję. Zamiast tradycyjnych CV i długich rozmów kwalifikacyjnych, kandydatów wita prostota, szybkość i nowoczesne technologie. Aplikowanie na stanowisko kierowcy czy kuriera może dziś przypominać zwykłą rozmowę na komunikatorze – co sprawia, że ta branża zdecydowanie wyprzedza konkurencję w dziedzinie rekrutacji.

Branża transportu i dostaw na czele innowacji

Firmy z sektora transportu pasażerskiego i dostaw jedzenia czy przesyłek świadomie upraszczają proces rekrutacji od kilku lat. Powód jest prosty: ogromne zapotrzebowanie na kierowców i kurierów oraz duża rotacja kadry wymuszają działania pozwalające pozyskać pracowników szybko i sprawnie. Tam, gdzie inne branże wciąż polegają na formalnościach, transport i dostawy wdrażają innowacje, by maksymalnie skrócić drogę od zgłoszenia do zatrudnienia. Efekt? Zdarza się, że od wysłania zgłoszenia do rozpoczęcia pracy mija zaledwie kilkanaście godzin, podczas gdy w „tradycyjnym wydaniu” proces rekrutacji potrafi trwać tygodniami.

W jednym z ogłoszeń oferujących pracę kuriera czytamy: „Start nawet w 1 godzinę – elastyczna praca, wysokie zarobki, zero stresu”. Praca dostępna jest więc od zaraz – często wystarczy krótkie zgłoszenie i rozmowa telefoniczna, by następnego dnia być już po szkoleniu i ruszać w trasę.

Rekrutacja w zasięgu smartfona: Telegram zamiast CV

Jednym z filarów nowoczesnej rekrutacji w tej branży jest przeniesienie komunikacji na platformy uwielbiane przez kandydatów. Zamiast wysyłania oficjalnych e-maili czy wypełniania skomplikowanych formularzy, firmy umożliwiają szybki kontakt przez komunikatory takie jak Telegram czy WhatsApp. Kandydat może po prostu napisać wiadomość lub dołączyć do grupy i od razu uzyskać potrzebne informacje.

– Chcemy, by kontakt z kandydatem był tak prosty, jak rozmowa ze znajomym – mówi Łukasz Witkowski, Co-founder Natviol, aplikacji rozliczeniowej dla kierowców i kurierów. – Dlatego korzystamy z narzędzi typu Telegram, żeby przyszły kierowca lub kurier mógł załatwić formalności niemal od ręki, pisząc do nas z telefonu. Takie podejście procentuje: bariery wejścia są minimalne, a kandydaci czują się swobodnie.

Natviol i podobne firmy tworzą nawet społeczności pracowników w ramach grup na Telegramie czy WhatsAppie, gdzie nowi kurierzy mogą zadawać pytania bardziej doświadczonym kolegom. W efekcie już od pierwszych dni pracy świeżo zatrudniona osoba ma wsparcie i poczucie przynależności do zespołu.

W tej branży kandydat nie musi też martwić się tradycyjnym CV. Liczy się przede wszystkim spełnienie kilku podstawowych wymagań (prawo jazdy lub własny środek transportu, smartfon, ukończone 18 lat itp.) oraz chęci do pracy. Formalności zredukowano do minimum – zamiast stosu dokumentów często wystarczy krótki formularz online albo przekazanie danych przez czat. Wiele spraw da się załatwić zdalnie, łącznie z podpisaniem umowy.


[fragment artykułu]

Źródło: Natviol
materiał prasowy

Airbnb rozpoczyna współpracę z BLIK

rawpixel-com-594763-unsplash
Airbnb wprowadza BLIK jako nową metodę płatności w Polsce.

Od teraz użytkownicy Airbnb w Polsce mogą korzystać z BLIKA, najpopularniejszego w kraju systemu płatności mobilnych, jako nowej metody płatności dostępnej na całej platformie. Dzięki jego wprowadzeniu rezerwowanie pobytów na całym świecie – od górskiej chaty w Tatrach, przez domek na drzewie w Tajlandii, po trullo we Włoszech – stało się dla polskich gości jeszcze prostsze, bardziej intuicyjne i wygodne.

Po okresie stopniowego wdrażania każdy polski użytkownik może już opłacać rezerwacje za pomocą BLIKA. To rozwiązanie podkreśla zaangażowanie Airbnb w rynek polski oraz dążenie do oferowania metod płatności odpowiadających lokalnym preferencjom.

Cieszymy się z wprowadzenia BLIKA jako nowej metody płatności w Polsce. Polski rynek ma dla nas ogromny potencjał, a ta integracja to ważny krok, by zaoferować naszym polskim gościom jeszcze wygodniejsze korzystanie z naszych usługi poprzez znaną i lubianą metodę płatności – niezależnie od tego, czy chodzi o wakacje z rodziną, workation blisko domu, czy weekend z przyjaciółmi”. – Kathrin Anselm, General Manager na Europę Środkową i Wschodnią w Airbnb

Cieszymy się, że goście Airbnb z Polski mogą za rezerwacje płacić BLIKIEM, który dla ponad 70% Polaków jest naturalnym wyborem podczas zakupów online. Planując wyjazdy, oczekujemy dziś wygody, prostoty i bezpieczeństwa, a możliwość opłacenia BLIKIEM rezerwacji noclegów idealnie odpowiada właśnie na te potrzeby. Ta współpraca zapewnia podróżnym płynne i bezpieczne możliwości płatnicze, dzięki czemu mogą skupić się na tym, co naprawdę ważne – odkrywaniu nowych miejsc i odpoczynku podczas wyjazdów z Airbnb”. – Magdalena Kubisa, Dyrektor Departamentu Rozwoju Biznesu w BLIK

Polska pozostaje dla Airbnb jednym z ważnych rynków, a zainteresowanie platformą wśród Polaków konsekwentnie rośnie. To dodatkowo motywuje firmę do dostarczania użytkownikom jak najlepszych doświadczeń. Integracja z BLIKIEM jest kolejnym krokiem w realizacji tej strategii.

Źródło: Airbnb
materiał prasowy

GUS: Przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2025 r.

helloquence-61189-unsplash
„Przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2025 r.” to jeden z nowych raportów Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Jak informuje GUS, w październiku 2025 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6404,5 tys. etatów. Oznacza to, że było o 0,8% niższe niż rok wcześniej. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2025 r. wyniosło 8865,12 zł, tj. wzrosło nominalnie o 6,6% w porównaniu z październikiem ub. roku. Przeciętne zatrudnienie po przeliczeniu wymiarów etatów osób niepełnozatrudnionych na pełne etaty. – podsumowuje Główny Urząd Statystyczny.

Źródło: GUS.

Gwałtowny wzrost wykorzystania sztucznej inteligencji przez cyberprzestępców – wynika ze światowego badania amerykańskiej firmy Elastic

Przemek Wojcik AMP
Cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do przeprowadzenia cyberataków na krytyczną infrastrukturę: szpitale, sieci energetyczne czy instytucje finansowe.

W ciągu roku liczba złośliwego oprogramowania stworzonego przy pomocy AI wzrosła o 15,5%, a w systemach Windows niemal się podwoiła – do 32,5% – wynika ze światowego badania amerykańskiej firmy Elastic. Cyberprzestępcy najczęściej wykorzystują rozwiązania dostępne w tzw darknecie.

Raport Elastic 2025 Global Threat Report, oparty na ponad miliardzie punktów danych z rzeczywistych środowisk produkcyjnych, pokazuje, że sztuczna inteligencja zrewolucjonizowała przestępczość cyfrową. Cyberprzestępcy wykorzystują modele AI do masowego generowania złośliwych programów ładujących, kradzieży danych poprzez logowanie z różnych przeglądarek i automatyzowania ataków na chmurę.

„Nie oszukujmy się dane są przerażające. W ciągu roku zaobserwowaliśmy 15% wzrost wykorzystania AI do tworzenia złośliwego oprogramowania, które umożliwia cyberataki. Najgorzej jest w środowisku Windows, ataki z wykorzystaniem rozwiązań stworzonych przez sztuczną inteligencję wzrosły o ponad 32,5 procent. To są błyskawiczne ataki, które ostatnio szczególnie są obserwowane w sektorach energetycznym, finansowym, ale także zdrowotnym. W wyniku takich działań cyberprzestępców dochodzi do kradzieży danych osobowych, które później są sprzedawane na czarnym rynku albo blokowana jest infrastruktura IT celem zdobycia okupu. Cyberprzestępcy najczęściej korzystają z rozwiązań sztucznej inteligencji, która jest dostępna w darknecie”– komentuje Przemysław Wójcik, Prezes firmy AMP S.A., partnera firmy Elastic w Polsce.

Źródło: AMP S.A.
materiał prasowy

Grupa Develia: 306,5 mln zł zysku netto w trzech kwartałach 2025 r.

g-crescoli-365895-unsplashGrupa Develia podsumowuje działalność w trzech kwartałach 2025 r.

W pierwszych trzech kwartałach 2025 r. przychody ze sprzedaży grupy Develia wyniosły 1315,7 mln zł w porównaniu do 1037,6 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku, czyli 27% więcej.
Zysk netto grupy wyniósł 306,5 mln zł wobec 215,6 mln zł zysku netto w pierwszych dziewięciu miesiącach 2024 r., co oznacza wzrost o 42%.
W okresie styczeń-wrzesień 2025 r. Develia sprzedała 2500 lokali wobec 2700 w analogicznym okresie 2024 r. W samym III kwartale sprzedaż wyniosła 801 mieszkań i była 7% większa r/r.
W pierwszych trzech kwartałach 2025 r. grupa przekazała 1963 lokali, czyli 9% więcej w porównaniu do 1797 rok wcześniej.
Na koniec września br. Develia posiadała 587,2 mln zł gotówki i krótkoterminowych aktywów finansowych wobec 840,6 mln zł na koniec 2024 r.
W lipcu br. Develia sfinalizowała przejęcie Bouygues Immobilier Polska, oddziału Bouygues Immobilier, francuskiego dewelopera, za 65,9 mln euro.

– Trzeci kwartał rozpoczęliśmy mocnym akcentem – przejęciem Bouygues Immobilier Polska. To dla nas transakcja o znaczeniu strategicznym, której efekty będą widoczne w wynikach sprzedaży od 2026 r. W minionych miesiącach koncentrowaliśmy się na procesach integracyjnych i obecnie konsekwentnie je kontynuujemy – mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z rekordowych wyników po trzech kwartałach. Od września na rynku obserwujemy ożywienie, którego głównym impulsem jest spadek stóp procentowych, co przekłada się również na większą aktywność klientów kredytowych. Po III kwartale widzimy także, że dynamika sprzedaży rok do roku poprawia się. Spodziewamy się kontynuacji tego trendu w kolejnych okresach oraz dalszego stopniowego wzrostu sprzedaży – dodaje Andrzej Oślizło.

Źródło: Grupa Develia
materiał prasowy

Europejski Szczyt ds. Suwerenności Cyfrowej w Berlinie: Data4 podsumowuje kluczowe wnioski dla cyfrowej Europy

Kampus centrów danych Data4 we Francji_Materiał prasowy
Data4, europejski lider w sektorze centrów danych jako jedna z nielicznych firm uczestniczyła w Europejskim Szczycie ds. Suwerenności Cyfrowej w Berlinie, potwierdzając swoje zaangażowanie w budowę bezpiecznych, odpornych i zrównoważonych fundamentów cyfrowych dla przyszłości Europy. Podczas spotkania firma zaapelowała także o pilne uproszczenie regulacji oraz wdrożenie szybkich ścieżek administracyjnych w całej Unii Europejskiej, podkreślając, że tylko zdecydowane działania umożliwią zapewnienie Europie pełnej suwerenności cyfrowej.

Europa stoi dziś przed kluczowym wyzwaniem. Wraz z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji i postępującą cyfryzacją gospodarki, transformacja cyfrowa przestała być opcją – stała się koniecznością, aby kontynent mógł pozostać niezależny, bezpieczny i konkurencyjny w globalnym ekosystemie. Zapotrzebowanie na suwerenną, odporną i innowacyjną infrastrukturę cyfrową rośnie, a nowoczesne centra danych o dużej mocy obliczeniowej odgrywają w tym procesie fundamentalną rolę.

Powstający kampus Data4 w Hanau pod Frankfurtem to jeden z najbardziej zaawansowanych projektów tego typu w Europie. Inwestycja o wartości 2 miliardów euro, zajmująca 25 hektarów i oferująca moc do 180 MW, będzie strategicznym zapleczem dla usług związanych ze sztuczną inteligencją i rozwiązaniami chmurowymi. Z kolei pionierski projekt biocyrkulacyjnego centrum danych w Marcoussis we Francji, w którym ciepło odpadowe z serwerów przekształcane jest w biomasę, jest przykładem innowacyjnego podejścia Data4 do odpowiedzialności środowiskowej. Grupa już dziś korzysta w 100% z energii odnawialnej i specjalizuje się w technologiach niskoemisyjnych oraz zaawansowanych metodach chłodzenia, minimalizujących zużycie wody.

Aby wspierać innowacje i jednocześnie chronić wrażliwe europejskie dane, musimy aktywnie kształtować cyfrową suwerenność – nie tylko niej mówić. Konieczne jest uproszczenie regulacji, aby przyspieszyć budowę niezbędnej infrastruktury. Podczas Europejskiego Szczytu ds. Suwerenności Cyfrowej mocno podkreślaliśmy wagę tych kwestii – mówi Olivier Micheli, prezes i dyrektor generalny Data4. – W Data4 nie tylko budujemy centra danych – tworzymy infrastrukturę dla cyfrowej przyszłości Europy i pokazujemy, że zrównoważone centra danych o dużej mocy mogą stać się fundamentem jej niezależności i konkurencyjności.

– Centra danych są sercem europejskiej infrastruktury cyfrowej. Zapewnienie, że dane są przechowywane i przetwarzane w bezpiecznych, odpornych i innowacyjnych europejskich obiektach – takich jak powstający nowoczesny kampus Data4 w regionie Hessen – nie tylko chroni strategiczne interesy, lecz także umożliwia rozwój innowacji napędzających jej konkurencyjność. Musimy przyspieszyć wdrażanie tych inwestycji, uprościć procedury regulacyjne i wzmocnić sieci energetyczne, aby wspierać rozwój sztucznej inteligencji oraz technologii cyfrowych w Niemczech i całej Europie – podkreśla Prof. Dr. Kristina Sinemus, minister ds. cyfryzacji i innowacji landu Hessen.

Źródło: Data4
materiał prasowy

Wyniki Grupy Comperia po trzech kwartałach 2025 roku

Szymon Fiecek_ComperiaWyniki Grupy Comperia po trzech kwartałach 2025 roku.

Wzrost przychodów powyżej 50 mln zł, rekordowe wyniki w reklamie efektywnościowej i wdrożenie unikalnego rozwiązania w segmencie e-commerce potwierdzają, że spółka skutecznie realizuje przyjętą strategię rozwoju technologii finansowych – Grupa Comperia.pl SA podsumowuje trzy kwartały 2025 roku.

Notowana na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych Grupa Comperia.pl SA (CPL), to działający od 2007 roku fintech, którego misją jest dostarczanie dopasowanych rozwiązań finansowych i ubezpieczeniowych.
Po trzech kwartałach 2025 roku Grupa utrzymuje pozytywną dynamikę rozwoju, osiągając dodatnie wyniki EBITDA zarówno na poziomie skonsolidowanym, jak i jednostkowym. Spółka zrealizowała założone cele w segmencie reklamy efektywnościowej, utrzymała rentowność w segmencie ubezpieczeń, a segment e-commerce kontynuował intensywny wzrost skali.
Skonsolidowane przychody Grupy w okresie styczeń-wrzesień 2025 wyniosły 51,5 mln zł (wzrost o 18,8% r/r), z czego przychody segmentu reklamy efektywnościowej wzrosły o 45,7%, segmentu dystrybucji ubezpieczeń o 5,5% a segmentu e-commerce o 113,4%.

– Mocno inwestujemy w realne innowacje, które zmieniają sposób, w jaki konsumenci finansują zakupy. Comfino przeszło ogromną drogę – od bramki do płatności odroczonych i ratalnych, do kompleksowego narzędzia, z którego korzystają dziś sklepy i punkty usługowe zarówno online, jak i offline. To efekt konsekwentnego rozwoju i dobrej współpracy z partnerami. Już teraz współpracujemy z setkami merchantów i największymi instytucjami finansowymi, a w kolejnych kwartałach skupimy się na dalszym skalowaniu – po stronie sprzedawców, partnerów technologicznych z branży e-commerce oraz dostawców finansowania. – mówi Szymon Fiecek, prezes zarządu Grupy Comperia.pl SA.

Źródło: Grupa Comperia.pl SA 
materiał prasowy

Cedo: Lokalna aktywność jako fundament współczesnego CSR

Dominika_Baranska_Frydlewicz_Cedo_m
Relacja między firmą a lokalnym otoczeniem jest dwustronna: organizacja wpływa na społeczność, a społeczność kształtuje kulturę i funkcjonowanie firmy. Właśnie dlatego coraz więcej przedsiębiorstw odchodzi od formalnego, kampanijnego podejścia do CSR na rzecz działań zakorzenionych w codziennym życiu mieszkańców i pracowników.

O tym, jak budować realną odpowiedzialność biznesu, integrować pracowników z lokalną społecznością, jednocześnie wzmacniając wartość biznesową firmy, rozmawiamy z Dominiką Frydlewicz-Barańską – Dyrektor Personalną w Cedo.

Choć wiele firm deklaruje działania w ramach CSR, często koncentrują się one na prostych, widocznych akcjach – takich jak segregacja odpadów czy poprawa wygody klientów. Znacznie trudniej angażować się w inicjatywy społeczne zakorzenione w lokalnej społeczności, gdzie efekty są mniej spektakularne, ale bardziej znaczące. To właśnie w tym obszarze najłatwiej o tzw. CSR-washing – sytuację, gdy działania pozostają głównie w sferze deklaracji, a rzeczywisty wpływ na pracowników i mieszkańców jest ograniczony.

– Jednorazowe akcje charytatywne są ważnym gestem, ale nie zastąpią długofalowego zaangażowania zakorzenionego w miejscu, w którym działa firma. Odpowiedzialność zaczyna się tam, gdzie jesteśmy obecni na co dzień. Ponad trzy dekady funkcjonowania w Kątach Wrocławskich sprawiły, że Cedo jest częścią lokalnej tkanki – dużym pracodawcą, ale także sąsiadem i partnerem. Nasze wsparcie wydarzeń sportowych, zaangażowanie w inicjatywy społeczne czy współpraca z placówkami edukacyjnymi, do których chodzą dzieci naszych pracowników, to naturalna konsekwencja tego, że współtworzymy przestrzeń, w której żyjemy i pracujemy – mówi Dominika Frydlewicz-Barańska.

[fragment artykułu]

Źródło: Cedo sp. z o. o.
materiał prasowy

Opteamic: Black Friday ujawnia napięcia na rynku pracy i testuje uczciwość zatrudnienia

Edyta Kuczys_dyrektor sprzedaży_Grupa Opteamic_2
Zbliżający się Black Friday i Cyber Monday oraz cały okres przedświąteczny to czas żniw w zamówieniach online, które w Polsce notują rekordowe poziomy. Według szacunków natężenie ruchu w e-commerce rośnie w tym czasie 
o kilkadziesiąt procent.

Dane GUS także potwierdzają, że od lat IV kwartał generuje najwyższe zapotrzebowanie na pracowników sezonowych, zaś agencje pracy tymczasowej notują wzrost rekrutacji od 30% do 40%. W sytuacji tak gwałtownej sezonowości, legalne zatrudnienie i odpowiednio zaplanowany proces wdrożenia stają się kluczowymi czynnikami wpływającymi na jakość i terminowość dostaw.

Jakie pułapki mogą napotkać pracodawcy jak i pracownicy w tym czasie? Odpowiadają eksperci Grupy Opteamic, polskiej agencji outsourcingu procesowego i pracy tymczasowej.

Wzrost wolumenów a presja na szybkie zatrudnienia

Raporty PwC i Izby Gospodarki Elektronicznej pokazują, że udział e-commerce w handlu detalicznym systematycznie rośnie. To właśnie listopad pozostaje miesiącem o największym natężeniu sprzedaży we wszystkich kanałach. W tygodniu Black Friday (28 listopada) liczba zamówień w niektórych kategoriach – zwłaszcza elektroniki, beauty i wyposażenia domu – zwiększa się nawet kilkukrotnie. To przekłada się bezpośrednio na większe zapotrzebowanie na pracowników magazynowych np. do kompletacji, pakowania i obsługi zwrotów.

Według analiz rynku HR aż 70% pracodawców zamierza w IV kwartale zatrudniać pracowników tymczasowych. Głównie dotyczy to okresu przedświątecznego w branżach handlu i logistyki. W praktyce oznacza to mobilizację tysięcy nowych pracowników w bardzo krótkim czasie, co też pokazuje jakość działalności podmiotów rekrutujących. Chodzi o formalności związane z zatrudnieniem czasowym albo też legalizację pracy obcokrajowców, które nie należą do łatwych. Pracodawcy w pośpiechu często pomijają niektóre szczegóły w umowach, co może narazić ich na poważne problemy.

– W szczycie sezonu firmy często skupiają się na liczbie osób potrzebnych do pracy, ale istotne są warunki w jakich te osoby zostają zatrudnione i wdrożone – podkreśla Edyta Kuczys, dyrektor sprzedaży w Opteamic. Pracownik, który zna zasady, ma pełną informację o zakresie obowiązków i jest zatrudniony zgodnie z przepisami, pracuje lepiej, stabilniej i szybciej adaptuje się do tempa operacji. W czasie około Black Friday, legalność zatrudnienia nie może być jedynie formalnością. To warunek utrzymania jakości operacji logistycznych. A ta jakość jest dziś jednym z najważniejszych elementów przewagi konkurencyjnej.

[fragment artykułu]

Źródło: Opteamic
materiał prasowy

Jak przygotować inwestycję do zimy – audyt i konserwacja systemów oświetleniowych

Mat.-prasowe-16
Zimowe miesiące oznaczają krótsze dni, dłuższe noce i trudniejsze warunki pogodowe. Dla zarządców nieruchomości, właścicieli firm czy inwestorów to sygnał, że systemy oświetleniowe obiektu muszą zostać odpowiednio przygotowane. Audyt i konserwacja oświetlenia przed zimą pomogą zapewnić bezpieczeństwo użytkowników oraz ciągłość działania instalacji w najciemniejszym okresie roku. Co więcej, pozwolą zoptymalizować zużycie energii w okresie, gdy światło sztuczne jest wykorzystywane znacznie intensywniej niż latem.

Dlaczego audyt oświetlenia przed zimą jest konieczny?

Zimowe warunki uwydatniają słabe punkty instalacji oświetleniowych. Krótsze dni i częste opady sprawiają, że odpowiednie oświetlenie terenu wokół firmy oraz wnętrz budynków staje się kluczowe. Przepisy BHP nakładają na pracodawcę obowiązek zapewnienia bezpiecznego dostępu do budynków i miejsc pracy – także po zmroku w sezonie zimowym. Regularny audyt oświetlenia to zatem nie tylko kwestia oszczędności, ale i spełnienia wymogów prawnych oraz ubezpieczeniowych.

Oprócz bezpieczeństwa ludzi stawką jest też niezakłócone funkcjonowanie obiektu. Awaria oświetlenia w środku zimy może sparaliżować pracę całego zakładu. Wykrycie zużytych lamp, uszkodzonych opraw czy wadliwych czujników zawczasu pozwala zapobiec nagłym usterkom w trakcie mrozów. Zimowe miesiące to prawdziwy test dla oświetlenia.

Kluczowe obszary przeglądu i konserwacji oświetlenia

Przygotowanie instalacji oświetleniowej do zimy warto zacząć od listy najważniejszych zadań serwisowych. Oto kluczowe obszary, na które należy zwrócić uwagę podczas audytu i konserwacji.

Czyszczenie opraw i źródeł światła

Zabrudzone klosze lamp i reflektory mogą znacząco obniżyć ilość emitowanego światła. Przed zimą należy oczyścić wszystkie oprawy, zwłaszcza zewnętrzne (lampy na fasadach, słupach, ogrodowe). Po dużych opadach śniegu warto odgarnąć śnieg z lamp, ponieważ nowoczesne źródła LED emitują niewiele ciepła i same nie stopią pokrywy. Czyste i odsłonięte lampy zapewnią odpowiednią jasność otoczenia.

Kontrola stanu opraw i okablowania

Należy sprawdzić, czy lampy i słupy oświetleniowe są stabilnie zamocowane oraz czy ich obudowy i uszczelki zachowują szczelność. Uszkodzony klosz lub nieszczelna oprawa mogą doprowadzić do przedostania się wilgoci i awarii przy mrozie.

– Równie ważna jest inspekcja przewodów – podpowiada Jakub Bednarczyk, Kierownik Serwisu w LED line. – Zamarzająca i rozmarzająca ziemia potrafi wypchnąć płytko ułożone kable na powierzchnię. Odsłonięte odcinki okablowania należy zabezpieczyć (ponownie zakopać lub osłonić), zanim grunt skuje mróz. Serwisanci powinni też skontrolować złącza i styki – wyeliminować ślady korozji czy luzy. Regularna konserwacja przewodów i opraw w sezonie zimowym, połączona z bieżącą naprawą usterek, jest niezbędna dla utrzymania bezpieczeństwa instalacji. – konkluduje.

Wymiana niesprawnych źródeł światła

Przepalone żarówki, migoczące świetlówki czy słabnące moduły LED należy wymienić przed zimą – każda niesprawna lampa osłabia efektywność całej instalacji. Skrajnie niskie temperatury dodatkowo skracają żywotność tradycyjnych źródeł światła, więc zawczasu warto uzupełnić braki i zaopatrzyć się w zapasowe żarówki lub moduły. Jesienny przegląd to najlepszy moment, by wszystkie oprawy świeciły pełnym blaskiem, gdy nadejdą długie, zimowe noce.

Sprawdzenie systemów sterowania

Warto przetestować działanie czujników zmierzchowych, czujników ruchu oraz programatorów czasowych sterujących oświetleniem. Zmiana czasu i krótsze dni wymagają korekty ustawień – lampy zewnętrzne muszą załączać się wcześniej niż latem. Upewnij się, że automatyka (np. sterowniki oświetlenia lub system BMS) ma zaktualizowane harmonogramy dostosowane do zimowego trybu pracy obiektu.

Oświetlenie awaryjne

Zimą wzrasta ryzyko przerw w dostawie prądu (awarie sieci podczas śnieżyc, oblodzenie linii itp.). Należy sprawdzić oświetlenie awaryjne i ewakuacyjne – przetestować, czy oprawy z wbudowanymi akumulatorami zapalają się automatycznie przy zaniku zasilania i świecą przez wymagany okres (np. 1 lub 3 godziny). Upewnij się, że znaki wyjść są widoczne i podświetlone, a jeśli obiekt ma agregat prądotwórczy lub UPS, skontroluj również te urządzenia. Regularny serwis oświetlenia awaryjnego zapewni bezpieczeństwo ludzi w razie ewentualnego blackoutu.

[fragment artykułu]

Źródło: Commplace
materiał prasowy

System Arche dostępny dla drobnych inwestorów

Grupa Arche SA jest największą polską siecią hoteli z rodzimym kapitałem, która zrzesza ponad 2 tys. inwestorów posiadających łącznie blisko 3,5 tys. pokoi i apartamentów hotelowych, a także deweloperem mieszkaniowym. Spółka od blisko ćwierćwiecza daje Polakom możliwość zarabiania w sektorze nieruchomości komercyjnych poprzez autorski System Arche, który jest czymś znacznie wykraczającym poza definicje apart i condohoteli. Teraz startuje z pilotażową ofertą nazwaną System Arche Dla Każdego dającą tę możliwość także drobnym inwestorom nabywającym udziały w nieruchomości niemieszkalnej — z progiem wejścia wynoszącym jedynie 10 tys. zł.

Zastrzeżony w urzędzie patentowym znak systemu inwestycyjnego Grupy Arche, umożliwia — zabezpieczony wpisem do księgi wieczystej — zakup pokoju hotelowego i czerpanie miesięcznych zysków z działalności całego obiektu. Jest to model, w którym nabywca kupuje nieruchomość na własność, a następnie oddaje go w zarządzanie Arche, która dzieli się z nim zyskami z wynajmu i wszelkich innych usług hotelowych, jednocześnie proponując minimalne roczne wynagrodzenie na poziomie 5 proc. liczone od ceny netto wykończonego i wyposażonego lokalu. Inwestycja jest bezobsługowa, a inwestor może korzystać z klubu inwestora dającego specjalne przywileje.

Teraz Arche robi kolejny krok, wprowadzając na rynek pilotażowo-edukacyjną ofertę o nazwie System Arche Dla Każdego, adresowaną do drobnych inwestorów z progiem wejścia 10 tys. zł za nabyty udział w lokalu tj. pokoju lub apartamencie hotelowym. Wynagrodzenie — proporcjonalne do ilości posiadanych udziałów — wypłacane będzie od całości przychodów hotelu (tj. z restauracji, centrów konferencyjnych i rekreacyjnych itp.) — niezależnie od tego, czy określony pokój był wynajmowany w danym momencie, czy nie. Górnej granicy zysku nie ma, jeśli hotel zarabia powyżej 5 proc. rocznie, to Arche wypłaca nadwyżkę inwestorowi.

Warto dodać, że notowana na Catalyst firma ma długą historię działalności, a jej audytowane wyniki pozwalają wiarygodnie sprawdzić, jak wygląda rentowność oraz generowane dla inwestorów zyski. W sumie w 2024 r. inwestorzy spółki otrzymali 56 mln zł, a jej obiekty gościły ponad milion turystów, organizując niemal 5 tys. wydarzeń MICE. W ub.r. średnia stopa zwrotu z inwestycji w hotelach Arche wyniosła 9 proc., a w rekordowym obiekcie Cukrownia Żnin osiągnęła około 17 proc. Prezes Arche Władysław Grochowski zwraca uwagę, że sukces oferty wynika z zastosowania jednolitego systemu zarządzania, co pozwala na minimalizowanie kosztów operacyjnych. Z kolei brak konieczności posiadania licencji czy umowy franczyzowej (dzięki dysponowaniu własną marką) przekłada się na niższe koszty w porównaniu z konkurencją.

Grupa Arche SA
materiał prasowy

HOLA Design zaprojektowała CHANGE Studio w centrum Warszawy

Materiał Prasowy 1_Hola Design_Yassen Hristov
HOLA Design zaprojektowała CHANGE Studio w centrum Warszawy.

W centrum Warszawy, w nowoczesnym kompleksie Towarowa22, powstało kolejne CHANGE Studio, zaprojektowane przez pracownię HOLA Design. Jego wnętrza dyskretnie wspomagają klientów w osiąganiu pożądanej równowagi pomiędzy ciałem i umysłem. Punktem wyjścia dla założycieli CHANGE Studio była obserwacja, że na rynku brakuje miejsc, które w spójny sposób łączyłyby różne formy aktywności fizycznej i mentalnej. Monika i Adam Bronikowscy stworzyli więc przemyślaną przestrzeń, która nie tylko inspiruje do ruchu, ale także koi zmysły, sprawiając, że codzienny trening staje się rytuałem uważności.

Po sukcesie pierwszej lokalizacji CHANGE Studio w kultowej już Elektrowni Powiśle, nagrodzonej prestiżową European Property Award 2025, wyróżnionej w japońskim konkursie Japan Design Award w Tokio, a także nominowanej do światowego finału Global Property Awards, zespół HOLA Design i CHANGE Studio kontynuują współpracę, tworząc kolejne miejsce, które zmienia sposób myślenia o aktywności fizycznej.

– Projekt dla CHANGE Studio jest przeniesieniem naszej osobistej idei tworzenia wnętrz wokół i dla człowieka. Chcieliśmy, by miejsce nie tylko zachwycało formą, ale też budowało relację z osobą, która z niej korzysta. Zależało nam, aby wnętrze otulało, motywowało do ruchu, działało na zmysły, ale jednocześnie dawało spokój i wyciszenie – mówi Monika Bronikowska, współzałożycielka HOLA Design.

materiał prasowy