Czy AI demokratyzuje marketing?

Mat.-prasowe-22
Jeszcze dwa lata temu stworzenie profesjonalnej sesji zdjęciowej wymagało zaangażowania fotografa, studia, modeli i całego zespołu produkcyjnego.

Dziś podobne materiały można przygotować z wykorzystaniem narzędzi opartych na sztucznej inteligencji w ciągu kilku godzin i za ułamek dotychczasowych kosztów. Dla producentów żywności, kosmetyków czy marek FMCG oznacza to zupełnie nową rzeczywistość. Bariera wejścia do profesjonalnej komunikacji znacząco się obniża. Jednocześnie coraz trudniej wyróżnić się samą estetyką.

Coraz więcej ekspertów wskazuje, że w erze AI przewagą konkurencyjną staje się nie perfekcyjny obraz, ale wiarygodność marki.

– Sztuczna inteligencja sprawia, że wysokiej jakości kreacja staje się dostępna praktycznie dla każdego. To oznacza, że sama estetyka przestaje być przewagą konkurencyjną. Coraz większą wartość zyskuje zaufanie do marki i autentyczne doświadczenia, których nie da się wygenerować. – mówi Sebastian Kopiej, prezes Commplace.

AI zmienia ekonomię marketingu

Największa zmiana nie dotyczy jakości obrazów, ale ekonomiki komunikacji. Jeszcze niedawno przygotowanie kilku wariantów kampanii wiązało się z dodatkowymi kosztami produkcji. Obecnie marki mogą niemal natychmiast tworzyć dziesiątki wersji kreacji, testować różne komunikaty dla poszczególnych grup odbiorców, lokalizować materiały na kolejne rynki czy projektować opakowania i materiały POS bez angażowania dużych zespołów kreatywnych. To oznacza, że coraz większa część budżetu marketingowego może zostać przesunięta z produkcji na analizę danych, strategię, media i budowanie relacji z konsumentami. Jednocześnie pojawia się nowe wyzwanie. Skoro niemal każdy producent może tworzyć atrakcyjne wizualnie materiały, coraz trudniej zbudować przewagę wyłącznie estetyką kampanii.

[fragment artykułu]

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

SwipBox: Dostawy poza domem nowym standardem logistyki

SwipBox_Mat. prasowy (2) (1)
Według raportu „Last-Mile Innovation Report” rozwój dostaw poza domem (Out of Home, OOH) będzie jednym z najważniejszych kierunków zmian w logistyce ostatniej mili. Rosnąca liczba przesyłek, presja kosztowa oraz konieczność ograniczania emisji sprawiają, że tradycyjny model doręczeń do drzwi ustępuje rozwiązaniom opartym na automatach paczkowych, punktach PUDO i mikrohubach.

Globalny rynek B2C wygenerował w 2025 roku około 121 mld przesyłek, a łączna liczba obsłużonych paczek przekroczyła 400 mld. Prognozy wskazują, że już w 2028 roku będzie to blisko pół biliona przesyłek rocznie. Przy takiej skali dalsze zwiększanie liczby kurierów czy pojazdów nie rozwiąże problemu rosnących kosztów i ograniczonej przepustowości sieci. Znaczenia nabiera sposób organizacji dostaw oraz możliwość konsolidowania przesyłek poza adresem odbiorcy.

Model OOH pozwala dostarczyć jednorazowo kilkadziesiąt lub nawet kilkaset przesyłek do jednej lokalizacji zamiast realizować pojedyncze dostawy pod kolejne adresy. Ogranicza to liczbę postojów, skraca pokonywane trasy oraz zmniejsza liczbę nieudanych prób doręczenia. W efekcie poprawia się wykorzystanie floty, maleją koszty operacyjne, a operatorzy mogą obsługiwać większy wolumen przesyłek bez proporcjonalnego zwiększania zasobów. Dlatego infrastruktura OOH jest podstawowym elementem projektowania nowoczesnych sieci logistycznych.

Kluczowe znaczenie ma jednak nie liczba urządzeń, lecz ich rozmieszczenie. Warto zwrócić uwagę na koncepcję tzw. slipper distance, czyli odległości, którą użytkownik jest gotowy pokonać pieszo bez konieczności planowania dodatkowej podróży. Gęsta sieć punktów odbioru sprawia, że paczka może zostać odebrana przy okazji codziennych aktywności, takich jak droga do pracy, szkoły czy sklepu. Dopiero wtedy rozwiązania OOH przynoszą pełne korzyści zarówno dla operatorów, jak i środowiska. Jeśli odbiór wymaga specjalnego przejazdu samochodem, znacząca część efektu ekologicznego zostaje utracona. – mówi Łukasz Łukasiewicz, Operations Manager w SwipBox Polska.

[fragment artykułu]

Źródło: SwipBox Polska
materiał prasowy

Gi Group Holding: Unijny AI Act znalazł się w centrum regulacyjnego zwrotu

AI w rekrutacji 1
W ramach pakietu Digital Omnibus Bruksela chce przesunąć wejście w życie najbardziej rygorystycznych obowiązków dla systemów wysokiego ryzyka – z sierpnia 2026 roku na grudzień 2027 roku. Eksperci podkreślają jednak, że dodatkowy czas na wdrożenie regulacji nie zwalnia organizacji z konieczności przygotowania procesów, procedur i zabezpieczeń związanych z wykorzystaniem AI w zatrudnieniu.

To szczególnie istotne dla działów HR i firm wykorzystujących narzędzia sztucznej inteligencji m.in. do rekrutacji, selekcji CV czy oceny pracowników. Wszystko dlatego, że właśnie te zastosowania zostały uznane przez UE za „high-risk”. Wydłużony harmonogram wdrożenia pełnego rozporządzenia AI Act, oznacza, że branża HR zyska więcej czasu na dostosowanie się do nowych regulacji.

Choć sztuczna inteligencja coraz częściej wspiera analizę aplikacji zawodowych, porządkowanie CV i komunikację z kandydatami, jej wykorzystanie w rekrutacji nie zwalnia z odpowiedzialności prawnej i organizacyjnej. Europejski AI Act porządkuje ten obszar i doprecyzowuje zasady stosowania takich narzędzi. Dokument ma formę rozporządzenia, więc jego przepisy obowiązują we wszystkich państwach Unii Europejskiej.

Dobre prace nad Aktem o sztucznej inteligencji – oznaczanie treści wygenerowanych przez AI jeszcze w tym roku, piaskownice regulacyjne będą tworzone również dla całej Unii Europejskiej. Teraz zajmujemy się uproszczeniami w pakiecie cyfrowym. Krok po kroku, w drodze do spójnego i przyjaznego prawa unijnego. – podkreśla wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, cytowany na stronie Ministerstwa Cyfryzacji

AI Act to dla firm moment porównywalny z wejściem RODO – kończy się etap eksperymentów z AI bez jasnych zasad. Firmy będą musiały nie tylko wiedzieć, z jakich narzędzi sztucznej inteligencji korzystają pracownicy, ale też zadbać o transparentność, bezpieczeństwo danych i odpowiedzialność procesów. Dla działów HR to szczególnie istotne, bo AI coraz częściej wspiera rekrutację, ocenę kandydatów czy zarządzanie personelem. Firmy, które przygotują się odpowiednio wcześnie, zyskają przewagę nie tylko regulacyjną, ale również reputacyjną.dodaje   Kamil Jankowski, Dyrektor Marketingu i Komunikacji Gi Group Holding

 

Źródło: Gi Group Holding
materiał prasowy

Adyen: Niemal połowa Polaków nie ufa w pełni AI

ben-rosett-10614-unsplash
Polacy szybko oswajają się z nowym sposobem zakupów. Najnowsze badanie Adyen „2026 EMEA Retail Research” ujawniło, że wśród pokolenia Z i millenialsów odsetek osób sięgających po asystentów AI wynosi już niemal 50 proc. Jest też druga strona tego trendu: połowa konsumentów obawia się utraty kontroli nad procesem zakupowym, a 47 proc. nie ufa w pełni rekomendacjom generowanym przez sztuczną inteligencję.

Na pierwszy rzut oka te dane mogą wydawać się zaskakujące. Jak pogodzić rosnącą popularność asystentów AI z ograniczonym zaufaniem? Co mówią o tym, w jaki sposób konsumenci chcą korzystać ze sztucznej inteligencji podczas zakupów? Bliższa analiza wyników tegorocznego badania Adyen pokazuje, że relacja konsumentów z AI jest nieco bardziej złożona.

Zaufanie ma swoje granice

Polacy wciąż wykazują się pewną ostrożnością – 47 proc. nie ufa w pełni rekomendacjom AI co do jakości i ceny produktów. 46 proc. obawia się ryzyka błędów, a 39 proc. martwi się o prywatność i bezpieczeństwo danych. Największą obawą okazuje się jednak utrata kontroli nad procesem zakupowym – wskazuje na nią połowa badanych.

Paradoks polega na tym, że ostrożność nie oznacza odrzucenia technologii. Aż 44 proc. Polaków zgodziłoby się, aby asystent AI przeprowadzał za nich cały proces zakupowy – łącznie z finalizacją zakupu. Warunek jest jeden: wcześniej muszą sami ustalić kryteria wyboru. Najbardziej otwarci na takie rozwiązanie są czterdziestolatkowie (56 proc.).

– To pokazuje, że inwestycje w rozwiązania wspierające agentic commerce nie wynikają wyłącznie z chęci wdrażania nowych technologii. Są odpowiedzią na zmieniające się potrzeby konsumentów i sposób, w jaki chcą korzystać z zakupów cyfrowych. To od zdolności rynku do stworzenia rozwiązań, które połączą automatyzację z bezpieczeństwem, przejrzystością i kontrolą po stronie użytkownika będzie zależeć tempo rozwoju nowego modelu zakupów – mówi Matouš Michněvič, Country Manager CEE w Adyen.

[fragment raportu]

O badaniu

Metodologia badania konsumentów

Badanie zostało przeprowadzone przez Censuswide w okresie między 6 a 13 maja 2026 r. na próbie 20 000 konsumentów (w wieku 16+) z następujących krajów: Polska, Francja, Hiszpania, Włochy, Szwecja, Niderlandy, Niemcy, Czechy, Portugalia oraz Belgia.

Metodologia badania przedsiębiorców

Badanie zostało przeprowadzone przez Censuswide w okresie między 5 a 20 maja 2026r. na próbie 3 000 przedstawicieli przedsiębiorstw z Polski, Francji, Włoch, Szwecji, Niderlandów i Niemiec – w każdym z badanych krajów próba badawcza liczyła 500 respondentów.

Badanie objęło przedstawicieli firm z segmentów: produktów luksusowych, odzieży, akcesoriów, okularów i biżuterii, elektroniki i AGD, wyposażenia domu i mebli oraz kosmetyków. W każdej kategorii produktowej zapewniono udział co najmniej 50 respondentów na każdym z badanych rynków.

Censuswide jest członkiem Market Research Society (MRS) oraz British Polling Council (BPC), a także sygnatariuszem Global Data Quality Pledge. Firma działa zgodnie z Kodeksem Postępowania MRS oraz zasadami ESOMAR.

Źródło: Adyen
materiał prasowy

AXI IMMO: Nowoczesne biura, które wspierają rekrutację i efektywność pracowników

bo
Biuro coraz częściej jest jednym z elementów przewagi konkurencyjnej pracodawcy. Co więcej, nie jest już wyłącznie adresem firmy. Jak wskazuje ekspert ds. powierzchni biurowych AXI IMMO Bartosz Oleksak, lokalizacja, standard budynku i jakość aranżacji mają dziś bezpośrednie znaczenie dla komfortu pracy, efektywności zespołów oraz atrakcyjności firmy w oczach obecnych i przyszłych pracowników.

Dobrze zaprojektowana przestrzeń to nie tylko kwestia estetyki czy wizerunku, to narzędzie wspierające codzienne funkcjonowanie organizacji – od lepszej koncentracji i współpracy po większą produktywność oraz niższą rotację. Coraz większą rolę odgrywają również: jakość powietrza, dostęp do światła dziennego, układ wnętrz, akustyka oraz kontakt z elementami natury, które wpływają na zdrowie i dobrostan użytkowników biura. W czasach, gdy firmy coraz szerzej wykorzystują AI w biznesie, to nadal człowiek – dobry pracownik – jest fundamentem organizacji. Dlatego biuro, które realnie ułatwia pracownikom codzienne funkcjonowanie, przestaje być kosztem i staje się inwestycją w stabilność i rozwój biznesu.

Lokalizacja biura coraz częściej oddziałuje na skuteczność procesów rekrutacyjnych i decyzje pracowników dotyczące pracy z biura. Dobrze skomunikowane budynki – w pobliżu hubów komunikacyjnych, w tym stacji metra czy linii tramwajowych – znacząco zwiększają dostęp do szerszej puli kandydatów i sprzyjają pracy z biura. Krótszy i bardziej przewidywalny dojazd ogranicza stres, czyli jeden z głównych czynników obniżających komfort pracy, szczególnie w dużych miastach. Dla pracodawców oznacza to większą szansę na regularną obecność pracowników w biurze, lepszą organizację pracy zespołowej oraz większą atrakcyjność miejsca pracy. Z kolei lokalizacje bardziej peryferyjne, słabo skomunikowane pod względem transportu miejskiego, mogą ograniczać dostęp do wykwalifikowanej kadry i utrudniać budowanie silnych, stabilnych zespołów. To właśnie dlatego wybór adresu biura jest dziś nie tylko decyzją administracyjną, ale także jednym z kluczowych elementów strategii HR i zarządzania firmą.

Bartosz Oleksak, Associate Director, Dział Powierzchni Biurowych, AXI IMMO, mówi: „Zmiany społeczne i urbanistyczne zdeterminowały decyzje właścicieli nieruchomości biurowych, którzy odeszli od budowania tzw. monokultur biurowych na rzecz łączenia kilku funkcji w ramach jednego kompleksu, tworząc projekty mixed-use. Nowa tętniąca życiem tkanka miejska zachęca do bardziej wartościowego spędzania czasu przed i po pracy. W efekcie wszystko to wzmacnia pozytywne doświadczenia związane z obecnością w biurze. Dla pracodawcy oznacza to większą konkurencyjność miejsca pracy, szczególnie dziś, gdy najpopularniejszy jest model hybrydowy. Ten model bowiem wymaga, by to biuro, czyli pracodawca, realnie uzasadnił i zachęcił pracownika do przyjazdu do siedziby firmy. Lokalizacja oferująca dostęp do zaplecza gastronomicznego, usługowego i rekreacyjnego może więc zwiększać zaangażowanie zespołu oraz ograniczyć ryzyko rotacji”.

[fragment artykułu]

Źródło: AXI IMMO
materiał prasowy

Badanie Salesforce: pacjenci trzykrotnie bardziej ufają agentom AI swojego lekarza niż ogólnodostępnym rozwiązaniom AI

Salesforce_Raport_Connected Health Customer
Jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się długo czekać na połączenie, aby umówić wizytę u lekarza, albo mieć problem z przedłużeniem recepty, nie jesteś wyjątkiem. Najnowsze badanie
Connected Health Consumer – w którym udział wzięło ponad 3200 pacjentów z ośmiu krajów – przeprowadzone przez Salesforce pokazuje, że takie doświadczenia są powszechne, a pacjenci oczekują realnych zmian.

Wraz z coraz szerszym wykorzystaniem agentycznej AI w ochronie zdrowia nie sprzeciwiają się oni tej technologii – jasno określają jednak warunki jej akceptacji. Niemal dziewięciu na dziesięciu respondentów uważa, że możliwość łatwego kontaktu z prawdziwym człowiekiem nie jest jedynie dodatkową funkcją. To absolutna konieczność.

Fundamentem jest odpowiedni nadzór

W ciągu ostatnich dwóch lat wykorzystanie AI w ochronie zdrowia przeszło drogę od rzadkości (w 2024 roku jedynie 2% dorosłych Amerykanów korzystało z AI w celu uzyskania informacji dotyczących zdrowia) do powszechnej praktyki. Obecnie blisko 60% konsumentów na świecie deklaruje, że wykorzystuje AI do zadawania pytań dotyczących własnego zdrowia. Jednocześnie placówki medyczne wykorzystują tę technologię do inicjowania procesów klinicznych, zarządzania harmonogramami oraz przygotowywania spersonalizowanych rekomendacji terapeutycznych.

Zmienia się również nastawienie pacjentów. Dziś 61% respondentów na świecie deklaruje, że czuje się komfortowo z wykorzystaniem agentycznej AI w ochronie zdrowia, a 64% byłoby skłonnych udostępnić AI pełną historię swojej dokumentacji medycznej, jeśli miałoby to przyspieszyć postawienie diagnozy. Otwartość ta odzwierciedla również podejście samych pracowników ochrony zdrowia. W osobnym badaniu Salesforce aż 71% pracowników sektora medycznego w USA przewidziało, że w ciągu pięciu lat agentyczna AI stanie się niezbędnym elementem funkcjonowania ochrony zdrowia. Obie strony – zarówno pacjenci, jak i personel medyczny – są gotowe na tę zmianę. Pacjenci jasno określają jednak, co oznacza dla nich prawdziwa gotowość.

Kiedy AI opiera się na zunifikowanym i odpowiednio zarządzanym fundamencie danych, buduje zaufanie tam, gdzie stawka jest najwyższa. Lekarze mogą prześledzić sposób podejmowania decyzji, a pacjenci otrzymują rekomendacje wraz z uzasadnieniem, źródłami i pełnym kontekstem całej ścieżki leczenia. Taka transparentna AI to właśnie rozwiązanie, na które czeka sektor ochrony zdrowia.komentuje Amit Khanna, SVP & GM, Agentforce Health, Salesforce.

[fragment artykułu]

O badaniu:
Raport Salesforce Connected Health Consumer Report powstał na podstawie badania przeprowadzonego w dniach 24 marca – 10 kwietnia 2026 roku wśród 3200 osób dorosłych ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Meksyku, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii i Nowej Zelandii. Wszyscy respondenci byli konsumentami usług ochrony zdrowia w wieku 18 lat i więcej. Pełna metodologia badania znajduje się w aneksie raportu.

Źródło: Salesforce
materiał prasowy

Salesforce: Światowi liderzy powołują Komisję AI for Good, aby zwiększyć dostęp do sztucznej inteligencji

helloquence-61189-unsplash
Prezydent Rwandy Paul Kagame, przewodniczący rady dyrektorów, dyrektor generalny Salesforce Marc Benioff oraz sekretarz generalna Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) Doreen Bogdan-Martin ogłosili powołanie
Globalnej Komisji AI for Good.

Komisja skupia ponad 40 członków założycieli — w tym głowy państw i szefów rządów, prezesów i najwyższych przedstawicieli światowego biznesu oraz kierownictwo agend Organizacji Narodów Zjednoczonych — aby wspólnie wypracować praktyczne rozwiązania służące budowaniu zaufania, zwiększaniu dostępności sztucznej inteligencji oraz wykorzystaniu jej potencjału do rozwiązywania rzeczywistych wyzwań w tempie odpowiadającym rozwojowi tej technologii.

Nowo utworzona Komisja zajmuje wyjątkową pozycję w globalnym ekosystemie AI. Łącząc liderów tworzących technologie, wdrażających je na dużą skalę, kształtujących polityki publiczne oraz reprezentujących społeczeństwa, Komisja dąży do wspierania odpowiedzialnego rozwoju i wdrażania sztucznej inteligencji ponad granicami państw i sektorów gospodarki, przy jednoczesnym zapewnieniu aktywnego udziału krajów rozwijających się.

Jedno jest pewne: technologia powinna służyć dobru, a naszym obowiązkiem jest wykorzystywanie jej właśnie w taki sposób” powiedział prezydent Kagame, współprzewodniczący Komisji. „Wspólnie pracujmy nad ograniczaniem nierówności i sprawmy, aby coraz więcej naszych obywateli mogło korzystać z dobra, jakie sztuczna inteligencja może przynieść nam wszystkim.”

Obietnica, jaką niesie sztuczna inteligencja, opiera się nie tylko na ogromnych możliwościach rozwoju naszej gospodarki, lecz także na fundamencie zaufania, które jest niezbędne dla naszego wspólnego sukcesu” — powiedział Marc Benioff, współprzewodniczący Komisji.

[fragment artykułu]

Źródło: Salesforce
materiał prasowy

Rozwiązania sieciowe obecne w 150 krajach w dystrybucji KOMSA Poland

Joanna_Ciszczyk-Business_Development_Manager-KOMSA_Poland
KOMSA Poland nawiązała współpracę z Teltonika Networks, litewskim producentem infrastruktury sieciowej i rozwiązań IoT dla przemysłu. Na początkowym etapie partnerzy dystrybutora zyskają dostęp do portfolio obejmującego routery 4G/5G, przemysłowe switche Ethernet, gatewaye IoT oraz platformę zdalnego zarządzania RMS. Opiekunem marki po stronie KOMSA Poland została Joanna Cięszczyk, Business Development Manager.

Teltonika Networks to część litewskiej Grupy Teltonika IoT, założonej w 1998 roku
w Wilnie. Firma specjalizuje się w produkcji zaawansowanego sprzętu sieciowego. Wszystkie urządzenia projektowane i wytwarzane są na Litwie. Teltonika IoT Group zatrudnia ponad 2 600 specjalistów i osiągnęła w 2024 roku skonsolidowany obrót 352 mln euro*. Rozwiązania firmy działają w sektorach przemysłu, energetyki, transportu, inteligentnych miast, systemów CCTV oraz retailu.

– Teltonika Networks to producent z ugruntowaną pozycją na rynkach europejskich, potwierdzaną wdrożeniami w sektorach przemysłowym, energetycznym i transportowym w ponad 150 krajach. Dla nas to wejście w segment, w którym obserwujemy rosnący popyt ze strony partnerów obsługujących projekty infrastrukturalne, automatyzację przemysłową i inteligentne miasta. Zaczynamy od rozwiązań sieciowych, ale traktujemy tę współpracę jako długofalową, z otwartością na rozszerzanie portfolio wraz z rozwojem rynku i potrzebami naszych kontrahentów. – mówi Joanna Cięszczyk, Business Development Manager w KOMSA Poland.

[fragment artykułu]

Źródło: KOMSA Poland (KOMSA Poland Hemani Ventures Group)

materiał prasowy

Ekologia, troska o neuroróżnorodność i zdrowie – to trzy cechy, jakimi wyróżnia się nowe przedszkole w Łodzi

default

Ekologia, troska o neuroróżnorodność i zdrowie – to trzy cechy, jakimi wyróżnia się nowe przedszkole w Łodzi.

Całkowicie nowy budynek przedszkolny oferuje przestrzeń dla 12 oddziałów przedszkolnych, w których znajdzie się miejsce dla 300 dzieci. Dwukondygnacyjny obiekt powstał u zbiegu ulic Maksa Bauma i Moryca Welta, a na powierzchni 2400 m.kw. znajdzie się aż 12 sal opieki nad dziećmi. Każda z nich będzie miała dostęp do łazienki, pomieszczenia pomocniczego i szatni. W przedszkolu znajdzie się także sala „aktywności” przeznaczona dla całego obiektu, w której odbywać się będą zajęcia z rytmiki i gimnastyki. Znajdą się w nim również pomieszczenia administracyjne, pomocnicze, porządkowe, techniczne oraz gabinet logopedy. W placówce pomyślano także o dzieciach z zaburzeniami integracji sensorycznej oraz borykającymi się z przebodźcowaniem, dla których przygotowana została do doświadczania świata. W sali tej znajdują się urządzenia stymulacji zmysłów, co wspomaga rozwój sensoryczny dzieci, wspiera relaksację i odprężenie dzieci. W przedszkolu dostępny jest także gabinet psychologa.
 
– Każde nowe miejsce w miejskim przedszkolu to realne wsparcie dla rodzin i inwestycja w przyszłość Łodzi – mówi Hanna Zdanowska, Prezydent Łodzi. Jako samorząd chcemy, aby młodzi rodzice mieli pewność, że ich dzieci będą mogły uczyć się, rozwijać i nawiązywać pierwsze przyjaźnie w bezpiecznych, nowoczesnych i przyjaznych warunkach. Dlatego cieszę się, że Brzozowy Zakątek już od września będzie mógł przyjąć nawet 300 dzieci. To dobra wiadomość przede wszystkim dla mieszkańców Janowa i całej tej dynamicznie rozwijającej się części miasta. To będzie przedszkole na miarę XXI wieku – ekologiczne, energooszczędne, pełne światła i zieleni. Wiem, jak ważne są pierwsze lata życia dziecka. To właśnie wtedy buduje się poczucie bezpieczeństwa, ciekawość świata i relacje z rówieśnikami. Od niedawna sama jestem babcią, dlatego jeszcze mocniej dostrzegam, jak wielkie znaczenie mają miejsca tworzone z myślą o najmłodszych. Chcemy, aby każde dziecko w Łodzi miało jak najlepszy start, a rodzice mogli spokojnie łączyć życie rodzinne z zawodowym.
Przedszkole otacza rozległy plac zabaw, na którym Inwestor – Zarząd Inwestycji Miejskich wraz z Generalny Wykonawcą – firmą Ekoinbud, podjęli decyzję, aby zamontować także zabawki dla dzieci poruszających się na wózkach, a sam projekt zakładał aranżację, która pozwoliła zminimalizować wycinki roślinności w czasie budowy.
Urządzenia na placu zabaw są wkomponowane pomiędzy drzewostan, którego utrzymanie należało do jednej z wytycznych całej inwestycji – mówi Tomasz Balcerowski, prezes zarządu Ekoinbud. To doskonały przykład odpowiedzialności ekologicznej inwestora, a także kolejny czynnik wskazujący na wysoki poziom rozwiązań prozdrowotnych i prośrodowiskowych w obiekcie. Budynek powstał z drewna, w technologii szkieletowej, co pozwoliło znacząco ograniczyć ilość odpadów i zmniejszyć ilość surowców niezbędnych do wykonania obiektu. Technologia ta pozwala także na znacznie szybsze tempo prowadzenia prac budowlanych przez co ograniczamy uciążliwość budowy dla otoczenia. Pomimo, że mówimy o dwukondygnacyjnym obiekcie o powierzchni blisko 2,5 tys m.kw, to powstał on w zaledwie 10 miesięcy. Stosowane przez nas rozwiązania, opierają się na zastosowaniu nie tylko ekologicznego drewna konstrukcyjnego, ale także na prozdrowotnych rozwiązaniach, ograniczających ilość pleśni i grzybów w obiekcie, przez co podnosimy prozdrowotne warunki przebywania w przedszkolu dzieci i ich opiekunów. Ponadto budynek został wyposażony w pompy ciepła i panele fotowoltaiczne, a na parkingu znajduje się także stacja ładowania samochodów elektrycznych.

Źródło: Ekoinbud
materiał prasowy

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do sektora nieruchomości komercyjnych

Joanna Domon_aktualne2
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do sektora nieruchomości komercyjnych, przynosząc wymierne korzyści biznesowe. Najnowsze rozwiązania AI wykorzystywane przez polskie oprogramowanie Lease Commander pozwala firmom znacząco ograniczyć koszty administracyjne, skrócić czas analizy dokumentów z dni do minut oraz przyspieszyć procesy decyzyjne związane z zarządzaniem portfelami umów najmu. Dzięki integracji platformy z technologią Azure OpenAI zarządcy nieruchomości, właściciele obiektów handlowych i sieci najemców zyskują dostęp do zaawansowanych narzędzi automatyzujących analizę dokumentów oraz wspierających podejmowanie decyzji biznesowych w czasie rzeczywistym.

Jedną z kluczowych funkcjonalności nowego rozwiązania jest inteligentne fragmentowanie i automatyczna ekstrakcja danych z umów. System analizuje dokumenty w formatach PDF, Word, Excel, a nawet zeskanowane pliki, samodzielnie identyfikując najważniejsze informacje biznesowe i prawne, takie jak wysokość czynszu, zasady indeksacji, klauzule wcześniejszego rozwiązania umowy czy obowiązki stron. Pozyskane dane są automatycznie wprowadzane do ustrukturyzowanych kart umów. Pozwala to ograniczyć czas potrzebny na wprowadzenie pojedynczej umowy najmu do systemu nawet o 1,5–2 godziny. W praktyce oznacza to znaczące zmniejszenie kosztów operacyjnych związanych z administracją portfela najmu oraz uwolnienie zasobów pracowników do bardziej strategicznych zadań.

Drugim filarem nowego rozwiązania jest Mally – zaawansowany asystent AI działający w formie chatbota. W przeciwieństwie do tradycyjnych wyszukiwarek, Mally umożliwia prowadzenie naturalnej rozmowy z całą bazą umów jednocześnie. Użytkownicy mogą zadawać pytania dotyczące pojedynczych kontraktów, ale także analizować całe portfolio nieruchomości pod kątem ryzyk kosztowych, terminów, zobowiązań czy konkretnych zapisów umownych. Dzięki temu procesy decyzyjne, które wcześniej wymagały zaangażowania wielu osób i kilku dni pracy, mogą zostać przeprowadzone w ciągu kilku minut.. – komentuje Joanna Domoń-Kulas z Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp. K.

[fragment artykułu]

materiał prasowy

Firma Unilever uruchomi ponad 40 nowych cyfrowych bliźniaków w fabrykach na całym świecie

okulary
Firma Unilever uruchomi ponad 40 nowych cyfrowych bliźniaków w fabrykach na całym świecie.

Unilever we współpracy z Accenture rozszerza wykorzystanie cyfrowych bliźniaków opartych na sztucznej inteligencji w swojej globalnej sieci zakładów produkcyjnych. W ciągu najbliższych 18 miesięcy firma uruchomi ponad 40 nowych rozwiązań tego typu, które mają pomóc zwiększyć jakość produktów, poprawić efektywność produkcji oraz umożliwić szybsze reagowanie na zmieniające się potrzeby konsumentów.

Cyfrowy bliźniak to wirtualny model maszyny, urządzenia lub procesu produkcyjnego, który jest na bieżąco zasilany danymi z rzeczywistych systemów. Dzięki temu możliwe jest monitorowanie pracy linii produkcyjnych w czasie rzeczywistym, przewidywanie potencjalnych problemów, testowanie różnych scenariuszy oraz optymalizacja procesów jeszcze przed wystąpieniem zakłóceń.

Połączenie tej technologii z możliwościami sztucznej inteligencji, zaawansowanej analityki i agentów AI, daje zespołom produkcyjnym nowe narzędzia do szybszego wykrywania odchyleń, sprawniejszego podejmowania decyzji i ciągłego doskonalenia procesów.

– Rozszerzanie wykorzystania sztucznej inteligencji w naszej działalności to nie tylko transformacja technologiczna. To także zobowiązanie do dostarczania produktów najwyższej jakości, realizacji celów zrównoważonego rozwoju oraz wzmacniania kompetencji naszych zespołów produkcyjnych. Dzięki współpracy z Accenture przyspieszamy rozwój technologii cyfrowych bliźniaków i przekuwamy innowacje w wymierne rezultaty dla naszych marek oraz 3,7 miliarda konsumentów na całym świecie. – mówi Adam Raeburn-James, Global VP for Digital Business Operations, Unilever.

Źródło: Unilever
materiał prasowy

Badanie Salesforce: Co naprawdę próbują powiedzieć sceptycy AI?

Co naprawdę próbują powiedzieć sceptycy AI
W najbardziej zaawansowanych technologicznie gospodarkach świata znaczna część pracowników biurowych określa siebie jako sceptycznych wobec AI. Tymczasem na rynkach wschodzących odsetek ten jest wyraźnie niższy. Liderzy biznesu, którzy uznają tę różnicę za wyłącznie kulturową lub przecenioną przez media, błędnie interpretują jeden z najcenniejszych sygnałów, jakie mają do dyspozycji.

Badanie Salesforce przeprowadzone wśród ponad 1500 pracowników biurowych wykazało, że w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji ponad połowa respondentów identyfikuje się jako sceptycy AI. Dla porównania, na rynkach takich jak Meksyk odsetek ten wynosi zaledwie 26%. Podobny obraz wyłania się z raportu Stanford AI Index 2026: poziom zaufania do AI oraz regularnego korzystania z tej technologii przekraczał 80% w krajach takich jak Indie, podczas gdy w USA oscylował wokół 50%.

Różnicę w podejściu najbardziej rozwiniętych gospodarek oraz krajów aspirujących do tego miana potwierdza badanie AI Readiness Index, które objęło 200 dużych, średnich oraz małych polskich firm. Polska od dawna przoduje w światowych rankingach otwartości na implementację technologicznych innowacji i jest poligonem dla rozwiązań z obszaru bankowości, sprzedaży czy automatyzacji. W efekcie aż 44% polskich firm deklaruje, że AI stanowi dla nich wysoki lub wręcz kluczowy priorytet wśród planów wdrożeniowych. Jedynie 25% ankietowanych firm nie wiąże ze sztuczną inteligencją żadnych planów. Podział wynika z doświadczeń, a nie ze strachu

Różnica w poziomie optymizmu między gospodarkami wschodzącymi a rozwiniętymi jest głębsza, niż sugerują nagłówki prasowe. Badanie KPMG wykazało, że dla pracowników na rynkach wschodzących sztuczna inteligencja stanowi szansę na awans społeczny, większą sprawiedliwość oraz rozwój kreatywności. W krajach rozwiniętych sytuacja wygląda bardziej złożenie. Pracownicy nie kwestionują samej idei AI. Mogą natomiast nie ufać rozwiązaniom AI, które otrzymali do dyspozycji.

[fragment artykułu]

Źródło: Salesforce
materiał prasowy

OKNOPLAST prezentuje nowoczesne rozwiązanie dla domu przyszłości

LUMITERRA-od-OKNOPLAST
OKNOPLAST prezentuje nowoczesne rozwiązanie dla domu przyszłości.

W dobie rosnącej świadomości ekologicznej i poszukiwania energooszczędnych rozwiązań, na rynku debiutuje LUMITERRA od OKNOPLAST – innowacyjny system rolet solarnych, który łączy w sobie nowoczesny design, wyjątkową kulturę pracy oraz pełną niezależność energetyczną. To produkt stworzony z myślą o użytkownikach, którzy cenią sobie komfort inteligentnego domu bez konieczności przeprowadzania uciążliwych remontów.

Kluczową przewagą systemu LUMITERRA od OKNOPLAST jest jego całkowita niezależność od sieci elektrycznej. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych napędów solarnych, rolety czerpią energię bezpośrednio z promieni słonecznych, co przekłada się na brak dodatkowych kabli i niższe rachunki za prąd. Rozwiązanie to gwarantuje działanie osłon nawet w przypadku awarii zasilania w budynku, zapewniając domownikom stałe poczucie bezpieczeństwa.

Projektanci LUMITERRA postawili na maksymalną funkcjonalność, co widoczne jest już na etapie instalacji. System może być montowany w otworze okiennym lub na elewacji, a co najważniejsze – nie wymaga doprowadzania przewodów zasilających do wnętrza pomieszczeń. Brak konieczności kucia ścian sprawia, że rolety te są idealnym wyborem nie tylko dla nowych inwestycji, ale przede wszystkim dla budynków już istniejących, gdzie tradycyjna modernizacja byłaby kłopotliwa.

Źródło: OKNOPLAST
materiał prasowy

BauWatch uruchomił funkcję Timelapse w platformie MyBauWatch

BauWatch Timelapse_3
BauWatch uruchomił funkcję Timelapse w platformie MyBauWatch.

Europejskie place budowy i inwestycje są obecnie monitorowane przez ponad 27 000 kamer zamontowanych na wieżach BauWatch. Do tej pory ich głównym zadaniem było zapobieganie kradzieżom, wandalizmowi oraz nieuprawnionym wtargnięciom. Teraz ta sama infrastruktura zyskuje nową funkcję rejestracji postępu prac w formie automatycznych sekwencji timelapse. BauWatch rozszerza swoją rolę z dostawcy rozwiązań ochrony na partnera w zarządzaniu inwestycją.

Nowa funkcja nie zastępuje żadnego z dotychczasowych mechanizmów bezpieczeństwa – działa równolegle, wykorzystując te same wysokiej rozdzielczości kamery, które do tej pory służyły wyłącznie do detekcji zagrożeń i nadzoru. Kierownicy budów, inwestorzy i zarządzający inwestycjami zyskują dostęp do monitorowania postępu prac bez konieczności wdrażania odrębnej infrastruktury dokumentacyjnej.

„Nasze wieże monitoringu od lat instalowane są na największych placach budowy w całej Europie. Kamery, przy okazji pełnienia funkcji ochronnej, dzień w dzień gromadzą godziny bezcennego materiału wizualnego, który może posłużyć w roli dokumentacji projektu oraz, przykładowo, jako materiał do komunikacji i promocji. Nowa funkcja Timelapse pozwala wykorzystać ten potencjał w pełni, bez potrzeby instalowania dodatkowego sprzętu i generowania dodatkowych kosztów”. – mówi Kinga Nowakowska, dyrektor generalna BauWatch w Polsce.

[fragment artykułu]

Źródło: BauWatch
materiał prasowy

Co spowalnia rozwój OZE w Polsce? Perspektywa gmin i inwestorów

co-spowalnia-rozwoj_IP
Polska od kilku lat dynamicznie rozwija odnawialne źródła energii, szczególnie w obszarze fotowoltaiki i energetyki wiatrowej. Jednocześnie coraz wyraźniej widoczne są bariery, które zaczynają spowalniać tempo transformacji energetycznej. Jednym z największych wyzwań pozostają dziś ograniczenia sieci energetycznych i brak możliwości przyłączania nowych inwestycji do systemu elektroenergetycznego. Równolegle rozwój OZE coraz częściej napotyka także bariery społeczne i komunikacyjne, które na poziomie lokalnym wpływają na tempo realizacji inwestycji. 

Infrastruktura nie nadąża za tempem transformacji

Jednym z największych wyzwań rynku OZE pozostają dziś ograniczenia sieci energetycznych i brak mocy przyłączeniowych. Operatorzy systemów elektroenergetycznych od kilku lat wskazują na rosnącą liczbę odmów wydawania warunków przyłączenia dla nowych projektów OZE z powodu ograniczeń sieciowych. Dotyczy to zarówno dużych farm wiatrowych, jak i instalacji fotowoltaicznych. W praktyce oznacza to sytuacje, w których inwestycje przygotowywane przez lata nie mogą przejść do etapu realizacji. Odpowiedzialny rozwój projektów OZE wymaga dziś zatem nie tylko zabezpieczenia terenów inwestycyjnych, ale przede wszystkim realistycznego planowania oraz możliwości faktycznego przyłączenia energii do systemu.

Gminy mogą realnie zyskać na OZE

Coraz więcej samorządów zaczyna jednak postrzegać inwestycje OZE jako element długofalowego rozwoju lokalnego. Najbardziej znanym przykładem pozostaje dziś gmina Darłowo, gdzie funkcjonuje 118 turbin wiatrowych. Wpływy podatkowe związane z farmami wiatrowymi wynoszą tam około 8 mln zł rocznie, co stanowi blisko 10% dochodów gminy. Energia produkowana przez lokalne instalacje osiąga poziom około 560 GWh rocznie, co odpowiada zapotrzebowaniu energetycznemu ponad pół miliona mieszkańców. Środki z inwestycji wspierają rozwój infrastruktury, inwestycje lokalne oraz finansowanie usług publicznych. W gminie realizowane są m.in. inwestycje drogowe, modernizacje infrastruktury, termomodernizacje szkół, wsparcie Ochotniczych Straży Pożarnych czy rewitalizacja przestrzeni publicznej. Wójt gminy Darłowo podkreślał również, że dzięki inwestycjom wiatrowym powstały bardzo dobrej jakości drogi dojazdowe do pól, które są nadal utrzymywane przez firmy energetyczne. Korzyści dotyczą również mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Przy obsłudze i serwisie turbin zatrudnienie znajduje około 40 osób, a podczas budowy inwestycji angażowane były lokalne firmy budowlane i usługowe.

– Coraz więcej gmin dostrzega, że inwestycje OZE mogą realnie wspierać rozwój lokalny. To nie tylko dodatkowe wpływy do budżetu samorządów, ale również możliwość realizacji inwestycji infrastrukturalnych, poprawy bezpieczeństwa energetycznego i tworzenia nowoczesnego modelu rozwoju gminy – podkreśla Kaja Sawicka, Dyrektor Projektów OZE w Enerco Sp. z o.o.

Co działa? Dialog i transparentność

Doświadczenia samorządów i inwestorów pokazują, że powodzenie projektów OZE coraz częściej zależy od jakości komunikacji z mieszkańcami.

– Widzimy, że wokół inwestycji OZE bardzo często pojawiają się pytania i obawy wynikające z nadmiaru sprzecznych informacji. Dlatego tak ważna jest obecność na miejscu, rozmowa z mieszkańcami oraz działania edukacyjne prowadzone również w szkołach. Warsztaty dla dzieci i młodzieży pomagają budować świadomość tego, jak zmienia się dziś energetyka i jak wpływa na przyszłość lokalnych społeczności – podkreśla Justyna Barwińska, koordynator programu „MOCni z natury”, w ramach którego prowadzone są bezpłatne działania edukacyjne dla mieszkańców.

Transformacja energetyczna coraz częściej nie opiera się już na jednej technologii, ale na lokalnych ekosystemach OZE łączących energetykę wiatrową, fotowoltaikę, magazyny energii oraz rozwiązania wspierające bezpieczeństwo energetyczne gmin. To właśnie dlatego obok inwestycji technologicznych coraz większego znaczenia nabierają dziś edukacja, transparentność i budowanie zaufania społecznego wokół rozwoju odnawialnych źródeł energii.

[fragment artykułu]

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

Bank Pocztowy uruchomił serwis edukacyjny poświęcony zagadnieniom AML i KYC

2026.03.04_COOLHEADS_BANK_POCZTOWY_3028
Bank Pocztowy uruchomił serwis edukacyjny poświęcony zagadnieniom AML i KYC.

Bank Pocztowy uruchomił stronę edukacyjną poświęconą zagadnieniom AML i KYC, czyli przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz procesowi „Poznaj Swojego Klienta”. Nowy serwis ma w przystępny sposób wyjaśnić klientom, dlaczego bank pyta o źródło pochodzenia środków, cel wykonywanych transakcji czy status osoby zajmującej eksponowane stanowisko polityczne (PEP).

Nowa strona internetowa (https://www.pocztowy.pl/kyc)została przygotowana z myślą o klientach indywidualnych oraz przedsiębiorcach, którzy coraz częściej spotykają się z dodatkowymi pytaniami dotyczącymi bezpieczeństwa finansowego. Bank wyjaśnia na niej krok po kroku, jakie obowiązki wynikają z przepisów prawa, czym jest Ankieta AML oraz dlaczego aktualizacja danych klienta ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa całego systemu finansowego.

Celem projektu jest nie tylko spełnianie wymogów regulacyjnych, ale przede wszystkim budowanie świadomości klientów i ograniczanie obaw związanych z procedurami AML. Klienci często odbierają pytania dotyczące źródła środków czy charakteru transakcji jako nadmierną formalność. Tymczasem są one elementem globalnego systemu ochrony przed przestępczością finansową. Chcemy tłumaczyć te procedury prostym językiem i pokazywać, że ich celem jest bezpieczeństwo klientów oraz stabilność systemu finansowego. – mówi Marcin Serafin, Naczelnik Wydziału Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy oraz Finansowaniu Terroryzmu Banku Pocztowego.

Na stronie znalazły się m.in. wyjaśnienia dotyczące pojęć AML (przeciwdziałanie praniu pieniędzy) i CFT (przeciwdziałanie finansowaniu terroryzmu), procesu KYC (poznaj swojego klienta), statusu PEP (osoba zajmująca eksponowane stanowisko polityczne) i RCA (bliski bądź współpracownik osoby zajmującej eksponowane stanowisko polityczne), obowiązków wynikających z ustawy AML, powodów, dla których bank może prosić o dokumenty lub aktualizację danych oraz konsekwencji braku przekazania wymaganych informacji.

[fragment artykułu]

Źródło: Bank Pocztowy S.A.
materiał prasowy

Raport SAVILLS: Wpływ sztucznej inteligencji na poziom rentowności sklepów stacjonarnych

Majdan-Elżbieta
Raport SAVILLS: Wpływ sztucznej inteligencji na poziom rentowności sklepów stacjonarnych.

Wbrew wcześniejszym obawom o marginalizację fizycznych placówek handlowych, rozwój sztucznej inteligencji (AI) wzmocni ich pozycję, przyczyniając się do wzrostu zyskowności i optymalizacji procesów operacyjnych. Zgodnie z najnowszym raportem „AI AND THE FUTURE OF PHYSICAL RETAIL”, opublikowanym dziś przez międzynarodową firmę doradczą Savills, wdrażanie nowych technologii ma obecnie znacznie większy wpływ na to, co kupujemy, niż na to, w jakim kanale robimy zakupy.

W Europie odsetek sprzedaży detalicznej realizowanej w internecie wzrósł w ciągu ostatnich dwóch lat jedynie nieznacznie, z 13,4% do 14,1%. Zamiast odbierać klientów tradycyjnym sklepom, sztuczna inteligencja w pierwszej kolejności podnosi wydajność istniejącej już infrastruktury handlowej.

– Pierwszym zauważalnym efektem wdrożenia AI jest wyższa wydajność operacyjna sklepów, co przekłada się na lepsze wykorzystanie potencjału zakupowego konsumentów i wzrost rentowności. Zwiększenie zyskowności poprawia z kolei zdolność sieci detalicznych do opłacania czynszów w najlepszych, wysoce konkurencyjnych lokalizacjach. Oczekujemy, że w przyszłości rola sklepów stacjonarnych będzie w jeszcze większym stopniu opierać się na kreowaniu wizerunku marki, kładąc nacisk na bezpośredni kontakt z produktem oraz społeczny wymiar tradycyjnych zakupów. komentuje Elżbieta Majdan, Associate Director Property & Asset Management Retail w Savills Polska.

[fragment artykułu]

Źródło: Savills Polska
materiał prasowy

Szybki rozwój AI i chmury obliczeniowej napędza budowę coraz potężniejszych centrów danych

data center
Szybki rozwój AI i chmury obliczeniowej napędza budowę coraz potężniejszych centrów danych. Zawory przemysłowe odgrywają kluczową rolę w niezawodności systemów chłodzenia oraz w ogólnej efektywności infrastruktury, co warunkuje bezpieczeństwo instalacji oraz nieprzerwaną pracę 24 godziny na dobę. To niezwykle perspektywiczny rynek, na którym polski producent Zetkama z Holdingu Mangata staje się jednym z kluczowych dostawców. Spółka ma w swojej ofercie również armaturę z elementami wewnętrznymi z brązu, która można stosować w systemach chłodzenia wykorzystujących wodę morską.

– Wraz z tymi inwestycjami rośnie popyt na niezawodne i energooszczędne systemy chłodzenia. Mamy niezbędne doświadczenie i technologię oraz system zaworów i rozwiązań regulacji przepływu zaprojektowanych do zastosowań typu mission-critical w systemach chłodzenia centrów danych. Zapewniamy nie tylko wysokiej jakości armaturę, ale także wsparcie techniczne, dostępność produktów oraz szybką obsługę serwisową wszędzie tam, gdzie jest to konieczne – podkreśla Marek Felsztyński, prezes zarządu spółki.

Świat inwestuje w centra danych

Według najnowszych danych fDi Markets centra danych stanowiły prawie połowę wszystkich ogłoszonych inwestycji zagranicznych typu greenfield w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. w Europie Zachodniej. Nie ulega wątpliwości, że segment centrów danych stał się jednym z najszybciej rosnących rynków infrastrukturalnych na świecie. W okresie od stycznia do 10 grudnia 2025 r. Uptime Institute odnotował 127 zapowiedzi budowy dużych centrów danych o zapotrzebowaniu na energię elektryczną na poziomie co najmniej 100 megawatów. Przy czym – co warte odnotowania, bo pokazuje skalę wyzwań związanych z chłodzeniem – średnie zapotrzebowanie na energię elektryczną tych centrów danych wzrosło ponaddwukrotnie, z 610 megawatów do 1,4 gigawata. Projekt Amazon Rainier w Indianie w USA zużywa już ok. 751 megawatów energii, czyli prawie tyle samo, ile średnie roczne zużycie energii w dużym mieście USA, takim jak San Diego, i bynajmniej nie jest to największy z realizowanych projektów. Jeszcze kilkanaście lat temu centrum danych o zapotrzebowaniu na energię na poziomie 20 megawatów uważano za duże, ale teraz jego skala jest „absolutnie niewiarygodna” – podkreśla Alex Irwin-Hunt w artykule „Data centres in 2025: global capacity rush hits hurdles”, opublikowanym w grudniu ubiegłego roku1.

– Rynek chłodzenia centrów danych rzeczywiście jest bardzo atrakcyjny – rośnie dynamicznie, ale jednocześnie stawia wysokie wymagania technologiczne i jakościowe. Naszym podstawowym atutem jest wieloletnie doświadczenie w projektowaniu i produkcji zaawansowanych rozwiązań przemysłowych oraz bardzo dobre rozumienie wymagań klientów w zakresie niezawodności, efektywności i jakości wykonania. Duży nacisk kładziemy także na ciągłe doskonalenie produktów i technologii – zarówno poprzez optymalizację konstrukcji, jak i rozwój procesów produkcyjnych. W praktyce oznacza to, że nie tylko dostosowujemy rozwiązania do konkretnych zastosowań, ale też aktywnie rozwijamy nowe wyroby i technologie, aby odpowiadać na rosnące wymagania infrastruktury centrów danych – przekonuje prezes Felsztyński.

Według danych firmy konsultingowej JLL w Europie rynki centrów danych FLAP-D (Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż i Dublin) nadal są największymi rynkami pod względem operacji kolokacji w Europie. Jednak obserwuje się wzrost aktywności w innych krajach, takich jak Hiszpania, Portugalia, Polska i kraje nordyckie.

1 https://www.fdiintelligence.com/content/13f1ece9-ae73-475b-a40e-2e91d5d3ed6c.

[fragment artykułu]

Źródło: Zetkama z Holdingu Mangata
materiał prasowy

Morskie farmy wiatrowe mogą współistnieć z rybołówstwem i turystyką

PSEW zdjęcie ilustracyjne
Doświadczenia z Danii, Niemiec i Wielkiej Brytanii, a od niemal roku również z polskiego wybrzeża pokazują, że morskie farmy wiatrowe mogą współistnieć z rybołówstwem i turystyką. Lokalizacje turbin na morzu są wybierane tak, by minimalizować kolizje z tradycyjnymi łowiskami, a niektórzy inwestorzy wprowadzają nawet programy rekompensat dla rybaków z tytułu utraty korzyści lub zwiększenia kosztów ich działalności. Podobne programy wdrażane są również przez firmy budujące morskie farmy wiatrowe w Polsce. W przypadku turystyki, dane z rynków na jakich rozwijane są inwestycje w morską energetykę wiatrową, również potwierdzają możliwość koegzystencji i pokazują, że obecność morskich farm wiatrowych nie obniża atrakcyjności regionów nadmorskich, a wręcz przyciąga nowe formy rekreacji morskiej.

Polska posiada plan zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich, w którym wskazano obszary, na których mogą być lokalizowane morskie farmy wiatrowe. Przyjęcie planu było poprzedzone długotrwałym procesem konsultacji społecznych i uzgodnień ze wszystkimi użytkownikami morza, w tym z przedstawicielami rybołówstwa, wojska, transportu morskiego. Przeprowadzono również strategiczną ocenę oddziaływania na środowisko i konsultacje transgraniczne. Proces ten zapewnił osiągnięcie kompromisu między różnymi obszarami działalności morskiej, tak, aby wpływ poszczególnych aktywności był jak najmniejszy. W wyniku tych uzgodnień zadecydowano, że morskie farmy wiatrowe można lokalizować tylko na polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Dodatkowo późniejsza realizacja każdej inwestycji poprzedzona jest wieloletnimi badaniami na oddziaływania na środowisko. To m.in. od ich wyników zależy to czy inwestor uzyska zgodę na budowę infrastruktury na morzu.

Poza wpływem na środowisko, analizuje się również szeroko wpływ na bezpieczeństwo morskie oraz systemy ochrony państwa. Plan zapewnia taką lokalizację turbin wiatrowych, aby omijały one główne szlaki połowowe i tradycyjne łowiska, co minimalizuje wpływ inwestycji na działalność rybacką. Zgodnie z analizami ICES (International Council for the Exploration of the Sea) oraz doświadczeniami z Morza Północnego, fundamenty turbin offshore mogą zwiększać lokalną bioróżnorodność poprzez efekt sztucznej rafy, tworząc warunki sprzyjające organizmom dennym i części gatunków ryb. Jednocześnie wieloletnie obserwacje prowadzone wokół farm takich jak Horns Rev w Danii nie wykazały jednoznacznego, długoterminowego spadku aktywności połowowej wynikającego z funkcjonowania morskich farm wiatrowych. Raport środowiskowy dla Horns Rev 2 wskazuje wprost, że fundamenty i zabezpieczenia denne tworzą nowe siedliska, co może zwiększać bogactwo gatunkowe i różnorodność ryb.

Z uwagi na brak obowiązujących w Polsce przepisów regulujących zasady współistnienia i współpracy sektora rybackiego i morskiej energetyki wiatrowej, każdy z inwestorów opracował własne system rekompensat za utracone możliwości połowowe na etapie budowy jej części morskiej. Uwzględniają one potencjalnie utracone korzyści czy też zwiększone koszty wykonywania działalności (wynikających np. z wydłużenia tras na łowiska).

– MEW i rybołówstwo mogą tworzyć zrównoważony, wspólny obszar gospodarczy. Dostępne są badania z innych krajów rozwijających energetykę wiatrową na Bałtyku, które pokazują, że sztuczne rafy tworzące się wokół fundamentów turbin odtwarzają biomasę ryb, co stopniowo zwiększa sukces połowów. Znane są również projekty, dzięki którym możliwe jest przebranżowienie osób, które do tej pory prowadziły działalność rybacką na pracowników sektora wiatrowego. – mówi Oliwia Mróz-Malik, Menedżer ds. morskiej energetyki wiatrowej, inwestycji i rozwoju w PSEW.

[fragment artykułu]

Źródło: PSEW
materiał prasowy

Colliers: AI, niedobory energii i starzejące się społeczeństwa zmienią mapę biznesu

Chrzanowski Dariusz_Colliers
Sztuczna inteligencja, ograniczenia w dostępie do energii oraz zmiany demograficzne w nadchodzących latach mogą całkowicie przekształcić globalne centra biznesowe – wynika z raportu Colliers „Building Resilience: 5 Megatrends Redefining Corporate Real Estate”. Jednocześnie analiza pokazuje, że wiele organizacji wciąż nie jest przygotowanych na skalę i tempo tych zmian.

Z badania wynika, że to właśnie obszary o największym wpływie na przyszłość biznesu – takie jak rozwój AI czy rosnące zapotrzebowanie na energię – są jednocześnie tymi, w których firmy wykazują najniższy poziom gotowości. Luka między potencjalnym oddziaływaniem megatrendów a zdolnością firm do reagowania na nie staje się jednym z kluczowych wyzwań strategicznych dla przedsiębiorstw na całym świecie.

AI zmienia biznes, ale firmy nie nadążają z wdrożeniami

Choć sztuczna inteligencja jest dziś uznawana za jeden z głównych motorów transformacji gospodarki i przewagi konkurencyjnej, wiele organizacji wciąż znajduje się na bardzo wczesnym etapie jej wdrażania. Z danych Colliers wynika, że mniej niż jedna trzecia firm ma dziś spójną strategię wykorzystania AI, a pozostałe dopiero planują jej wdrożenie. Co więcej, nawet tam, gdzie projekty już ruszyły, ich efektywność pozostaje ograniczona – tylko około jedna czwarta inicjatyw przynosi oczekiwany zwrot z inwestycji, a w przypadku generatywnej sztucznej inteligencji odsetek nieudanych wdrożeń sięga nawet 95%.

Jednocześnie rośnie znaczenie dostępu do odpowiedniej infrastruktury cyfrowej i wysoko wykwalifikowanych specjalistów, co już dziś wpływa na decyzje firm dotyczące lokalizacji inwestycji. Oznacza to, że w najbliższych latach konkurencja między miastami i regionami będzie coraz silniej koncentrować się wokół zdolności wspierania rozwoju technologii AI.

Energia – nowe „wąskie gardło” rozwoju

Dynamiczny rozwój technologii, a w szczególności sztucznej inteligencji i centrów danych, powoduje gwałtowny wzrost zapotrzebowania na energię. Jak wskazuje raport, do 2030 roku Stany Zjednoczone i Chiny mogą odpowiadać za niemal 80% całkowitego wzrostu zużycia energii przez data center na świecie.

W praktyce oznacza to, że dostęp do stabilnych i konkurencyjnych cenowo źródeł energii staje się jednym z najważniejszych czynników decydujących o lokalizacji nowych inwestycji. Firmy coraz częściej muszą nie tylko analizować dostępność energii, ale również aktywnie inwestować w zwiększenie efektywności energetycznej swoich budynków oraz rozwijać alternatywne źródła zasilania, aby ograniczyć ryzyko operacyjne i koszty.

Jeszcze kilka lat temu energia była dla nieruchomości głównie kosztem operacyjnym. Dziś staje się jednym z kluczowych czynników decydujących o możliwości rozwoju inwestycji. Szczególnie w przypadku centrów danych czy nowoczesnych parków logistycznych dostęp do stabilnej, przewidywalnej cenowo energii zaczyna mieć znaczenie porównywalne z lokalizacją czy dostępem do infrastruktury transportowej. Coraz więcej firm projektuje dziś nieruchomości wokół energetyki – uwzględniając lokalne źródła OZE, magazyny energii czy długoterminowe kontrakty PPA. – komentuje Dariusz Chrzanowski, dyrektor ds. strategii kontraktacji energii z firmy Colliers.

[fragment artykułu]

Źródło: Colliers
materiał prasowy

W Gdańsku powstał ekologiczny żłobek w prefabrykowanej technologii drewnianej

thumbnail (1)W Gdańsku powstał ekologiczny żłobek w prefabrykowanej technologii drewnianej.

Żłobek przy ul. Kolorowej w Gdańsku przeszedł proces rozbudowy. Obiekt położony jest w dynamicznie rozwijającej się południowej dzielnicy Gdańska – Łostowicach, gdzie występuje znaczne zapotrzebowanie na nowe miejsca w placówkach opiekuńczych. Rozbudowa ta pozwoli zorganizować dodatkowe sale edukacyjne i zapewnić dzieciom lepsze warunki gastronomiczne. Po rozbudowie powierzchnia obiektu zwiększy się do 1924,9 m2, dzięki czemu żłobek będzie mógł przyjąć dodatkowe 100 dzieci.
Żłobek przeszedł pozytywnie kontrole budowlane PSP i PSSE oraz uzyskał pozwolenie na użytkowanie.

materiał prasowy

Mieszkanie bez kluczy? Blue Bolt z mobilną kontrolą dostępu

Podium_Park_02
Mieszkanie bez kluczy? Blue Bolt z mobilną kontrolą dostępu.

Blue Bolt, polska firma proptech zajmująca się mobilną kontrolą dostępu, wpisuje się w rosnący trend przenoszenia codziennych czynności do smartfona. Tak jak płatności czy otwieranie samochodów stały się bezkluczykowe, podobnie zmienia się sposób korzystania z budynków. Rozwiązania Blue Bolt, pod różnymi brandami, działają dziś w setkach obiektów w Polsce i za granicą – od biur po inwestycje mieszkaniowe – obsługując dziesiątki tysięcy użytkowników i miliony interakcji. Mobilny dostęp przestaje być dodatkiem, a staje się standardem w nowoczesnych przestrzeniach.

Rozwiązania Blue Bolt początkowo kojarzone były z biurowcami. Jedną z kluczowych realizacji firmy była współpraca z należącym do Globalworth Podium Park w Krakowie – kompleksem dwóch budynków biurowych o 10 kondygnacjach, z certyfikacją BREEAM Outstanding i łączną powierzchnią najmu ok. 55 400 m². W Podium Park, podobnie jak w kolejnych realizacjach użytkownicy zamiast kart otrzymali mobilne klucze, co znacząco przyspiesza nadawanie uprawnień i zwiększa wygodę. W ramach tego wdrożenia Blue Bolt na zlecenie właściciela, a zarazem zarządcy budynku, dostosował własne urządzenia pod marką Globalworth App, dzięki czemu integrują się one z dowolnym systemem kontroli dostępu, co pozwoliło zmodernizować istniejącą infrastrukturę bez skomplikowanych zmian. Podobne rozwiązania wdrożono w pozostałych projektach.

Nowoczesne biuro to przede wszystkim sprawne narzędzie pracy. Widzimy wyraźną zmianę w sposobie korzystania z budynków – mobilny dostęp przestaje być innowacją, a staje się naturalnym elementem infrastruktury. W segmencie nieruchomości biurowych to dziś jedno z kluczowych rozwiązań, które odpowiada na rosnące oczekiwania użytkowników w zakresie wygody i sprawnego zarządzania przestrzenią. Dla naszych najemców stworzenie jednego, spójnego, elektronicznego ekosystemu dostępu to nowy poziom komfortu, który wpisuje się w naszą strategię cyfryzacji i dbałości o User Experience.” – mówi Robert Pysiak, Head of IT & Technology w Globalworth Poland.

Źródło: Globalworth Poland
materiał prasowy

AI w pracy: pracownicy wyprzedzają pracodawców

olloweb-solutions-520914-unsplash
Jak wynika z badania Amilon, 4 na 10 Polaków deklaruje, że korzysta ze wsparcia AI w obowiązkach zawodowych. Jednak tylko 17% osób ma w tym zakresie wsparcie pracodawcy. Tempo adaptacji technologii wyprzedza działania firm. Eksperci jasno wskazują: potrzebna jest zmiana w podejściu do rozwoju kompetencji pracowników.

AI wśród młodych to już codzienność, nie chwilowa moda

Korzystanie z narzędzi AI przestało być domeną najmłodszych. Badanie przeprowadzone przez Amilon, dostawcę cyfrowych kart podarunkowych, pokazuje, że wśród osób pomiędzy 18. a 54. rokiem życia odsetek używających w pracy sztucznej inteligencji wynosi aż 53%. To ponad połowa pracujących Polaków.

Dopiero po 55. roku życia widać drastyczny spadek zainteresowania nowoczesnymi narzędziami. Najsprawniejsi w korzystaniu z AI są zetki i milenialsi. Aż 57% osób w wieku 25–34 lat przyznaje, że wspiera się sztuczną inteligencją.

Pracownicy są chętni, ale zdani na siebie

Jednocześnie znaczna część – niemal co piąty respondent – używa AI bez żadnego wsparcia organizacji. Kolejne 25% badanych deklaruje, że korzysta z tego rodzaju narzędzi, ale nie otrzymuje od pracodawcy żadnych szkoleń, albo korzysta z nich w ograniczonym zakresie i z własnej inicjatywy.

Dodatkowo 7,5% Polaków wskazuje, że chciałoby częściej sięgać po wsparcie sztucznej inteligencji, ale nie ma takiej możliwości. Widać więc, że potencjał wykorzystania nowych technologii wciąż nie jest przez firmy w pełni zagospodarowany.

Oczekujemy narzędzi i wsparcia w rozwoju kompetencji

Wraz ze zmianami technologicznymi zmieniają się też oczekiwania wobec pracodawców. Najczęściej wskazywaną potrzebą Polaków jest szerszy dostęp do narzędzi AI niezbędnych w pracy (25,4%) oraz warsztaty i szkolenia z ich wykorzystania (25,1%).

W starszych grupach wiekowych pojawia się dodatkowy wątek – potrzeba jasnych zasad korzystania z AI w ramach pracy. Wśród osób w wieku 45–54 lata wskazuje na to aż 24,6% badanych.

Jednocześnie część pracowników wciąż nie ma sprecyzowanych oczekiwań. Wśród kobiet aż 18,2% wskazuje odpowiedź „trudno powiedzieć”, podczas gdy wśród mężczyzn jest to zaledwie 12,3%.

– Dla pracowników, szczególnie z młodszych pokoleń, rozwój kompetencji AI stał się ubezpieczeniem kariery. Pracodawca albo tę potrzebę rozpozna i ukierunkuje, albo prędzej, czy później go straci. Firmy, które jako pierwsze uporządkują AI jako realną kompetencję pracownika, z bezpieczeństwem, szkoleniem i dostępem, w zarodku rozprawią się z problemem do zarządzenia, a w zamian zyskają wymierną przewagę konkurencyjną – podkreśla Tomasz Józefacki Prezes Zarządu Grupy Nais.

Benefity nie nadążają za rzeczywistością pracy

Eksperci zwracają uwagę na rosnącą atrakcyjność benefitów pozapłacowych w postaci szkoleń, warsztatów lub finansowania kursów, dostępu do platform czy materiałów edukacyjnych.

Jak wynika z badania, w większości grup wiekowych niemal co druga osoba przyznaje, że oczekuje w pracy większego wsparcia w tym zakresie. Wśród osób w wieku 25–34 lat odsetek ten sięga 52,3%, a w grupie wiekowej 45–54 – 49,7%. Nawet wśród najmłodszych pracowników (18–24 lata) wynosi on 46,2%.

Podobny trend widać w podziale na dochody. Największe zainteresowanie taką formą wsparcia pozapłacowego deklarują osoby zarabiające 7000–8999 zł (52,6%) oraz 5000–6999 zł (51%).

– Problemem nie jest to, że pracownicy korzystają z pomocy sztucznej inteligencji, tylko fakt, że robią to poza systemem organizacji. W praktyce oznacza to, że rozwój kompetencji już się dzieje, ale bez wsparcia, bez ustalenia jasnych zasad i często poza wiedzą pracodawcy. To odwrócenie ról, ponieważ jeszcze niedawno to firmy wprowadzały nowe narzędzia, a dziś pracownicy robią to sami. Jeśli przedsiębiorstwa tego nie wychwycą, bardzo szybko stracą wpływ na to, jak ich zespoły pracują i się rozwijają – komentuje Karol Ziółkowski, Country Manager Poland & CEE w Amilon.

Firmy dopiero uczą się reagować na zmianę

Zmiana oczekiwań pracowników zaczyna przekładać się na działania firm w Polsce, ale wciąż dzieje się to za wolno – twierdzą eksperci.

– W kategorii benefitów widzimy początek zmiany: dofinansowania certyfikowanych kursów AI, subskrypcje profesjonalnych narzędzi, gwarantowany czas na naukę w godzinach pracy. To wciąż pojedyncze ruchy liderów, nie masowy standard, ale kierunek pozwala obserwować narodziny trendu – zauważa Tomasz Józefacki, Prezes Zarządu Grupy Nais.

W większości przedsiębiorstw wsparcie w rozwoju kompetencji związanych z AI w postaci benefitów edukacyjnych czy dostępu do bezpłatnych narzędzi nie jest jeszcze standardem.

Badanie przeprowadzono w kwietniu 2026 roku przez UCE RESEARCH na zlecenie firmy Amilon na próbie 1015 Polaków w wieku 18–80 lat.

Źródło: Amilon
materiał prasowy

Tidaro: Rynek oprogramowania do zarządzania biurami jest warty miliardy dolarów

open-office-space
Globalny rynek oprogramowania do zintegrowanego zarządzania miejscem pracy (IWMS) wchodzi w fazę gwałtownego wzrostu. Jego wartość urośnie z 5,23 mld USD w 2024 roku do blisko 14,59 mld USD w 2033 roku, przy średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) na poziomie 10,6% – wynika z danych firmy badawczej DataM Intelligence. Jak wskazują eksperci polskiej firmy Tidaro, która jest wiodącym graczem w skali globalnej na tym rynku, w Polsce zapotrzebowanie na takie systemy będzie rosło nawet dynamiczniej.

Systemy klasy IWMS to zaawansowane platformy, które łączą w sobie funkcjonalności zarządzania przestrzenią (m.in. biurkami, salami konferencyjnymi czy miejscami parkingowymi), śledzenia aktywów, planowania konserwacji oraz monitorowania zrównoważonego rozwoju. Dzięki takiemu ujednoliconemu podejściu, organizacje mogą podejmować decyzje operacyjne w oparciu o realne dane, a nie intuicję, co staje się kluczowe w dobie optymalizacji kosztów i transformacji cyfrowej.

Czynniki napędzające wzrosty na rynku

Jak wskazuje raport DataM Intelligence, za globalnym sukcesem rozwiązań IWMS stoi przede wszystkim rosnąca popularność hybrydowych modeli pracy, nacisk na optymalizację wykorzystania przestrzeni, potrzeba redukcji kosztów operacyjnych, a także spopularyzowanie technologii napędzających ten rozwój – m.in. upowszechnienie chmury, integracja z IoT (Internetem Rzeczy) oraz zaawansowana analityka danych.

Zdaniem Macieja Lukasa, współzałożyciela i CEO Tidaro, w Polsce dodatkowo nakładają się na to rekordowo kurczące się zasoby wolnej powierzchni biurowej. Według danych JLL i CBRE, w Warszawie zmniejszyły się one w minionym roku do 6,23 mln mkw., a podaż nowej powierzchni w regionach w 2025 roku była najniższa w historii.

„Dlatego firmy, zamiast ryzykować przeprowadzkę w dobie braku alternatyw, wolą optymalizować to, co już mają. Obserwujemy także, że to sami pracownicy domagają się tego typu rozwiązań. Chcą jasnych zasad i braku chaosu w biurze, a także narzędzi, które realnie ułatwiają im dzień w pracy” – komentuje Maciej Lukas.

 

[fragment artykułu]

Źródło: Tidaro
materiał prasowy

Stoen Operator: Magazyny energii coraz ważniejszym elementem warszawskiej sieci elektroenergetycznej

SO magazyny energii
Liczba magazynów energii przyłączonych do warszawskiej sieci elektroenergetycznej dynamicznie rośnie. Jak wskazuje Stoen Operator od roku 2023 nastąpiło wyraźne przyspieszenie tego trendu. Jest ono skutkiem m.in. uruchomienia mechanizmów rządowego wsparcia finansowego dla tego typu instalacji. Dziś w sieci zarządzanej przez stołecznego operatora funkcjonuje blisko 1800 magazynów energii o łącznej mocy 11,5 MW i 100% z nich współpracuje z przyłączonymi mikroinstalacjami. Potwierdza to, że ten segment staje się istotnym elementem miejskiego systemu elektroenergetycznego.

Coraz więcej magazynów energii w stolicy

Magazyny energii w coraz większym stopniu przestają być rozwiązaniem niszowym, a zaczynają pełnić realną funkcję operacyjną w pracy sieci w szczególności, gdy mogą magazynować nadwyżkę energii produkowanej w mikroinstalacji i oddawać w czasie zapotrzebowania.

– Od 2023 roku dynamicznie rośnie liczba magazynów energii współpracujących z mikroinstalacjami w warszawskiej sieci. Dziś mówimy już o blisko 1800 magazynach o łącznej mocy 11,5 MW. To pokazuje, że magazynowanie energii stało się jednym z kluczowych elementów funkcjonowania nowoczesnej miejskiej sieci elektroenergetycznej mówi Sławomir Osuchowski, menedżer ds. usług dystrybucyjnych w Stoen Operator.

Szybki wzrost segmentu magazynów energii jest odpowiedzią na zmieniające się warunki pracy systemu elektroenergetycznego. Rosnący udział odnawialnych źródeł energii, rozwój prosumenckiej fotowoltaiki, elektromobilności oraz infrastruktury data center sprawiają, że sieć musi być coraz bardziej elastyczna.

W tych warunkach magazyny energii odgrywają kluczową rolę w stabilizacji parametrów sieci i zarządzaniu zmiennością podaży. Wpływają na zwiększenie bezpieczeństwa dostaw energii do mieszkańców i infrastruktury krytycznej miasta.

[fragment artykułu]

Źródło: Stoen Operator
materiał prasowy

Agentyczna AI nową przewagą strukturalną właścicieli rosnących biznesów

Piotr_Headshot_Square
Kiedy elektryczność została po raz pierwszy wprowadzona do fabryk, większość właścicieli wykorzystywała ją po prostu do dłuższego oświetlania zakładów pracy, a wydajność poprawiała się tylko nieznacznie. Prawdziwa transformacja nastąpiła dopiero wtedy, gdy liderzy zrozumieli, że elektryczność pozwala pracować nie tylko dłużej, ale też zupełnie inaczej. Umożliwiła powstanie linii montażowej i precyzyjnej produkcji. Technologia nie tylko zoptymalizowała stary sposób pracy, lecz uczyniła go przestarzałym – twierdzi Piotr Łobaczewski, Regional Vice President, Digital Solutions, CEE w Salesforce.

Dziś znajdujemy się w podobnym punkcie zwrotnym, związanym ze sztuczną inteligencją. Dla właścicieli małych i średnich firm szansa nie polega już na marginalnym zwiększaniu efektywności. Chodzi o eliminację „tarcia operacyjnego”, niewidzialnych przeszkód, które historycznie sprawiały, że złożoność procesów rosła szybciej od biznesu.

Przez dekady ironia sukcesu biznesowego polegała na tym, że wzrost generował dodatkowe obciążenie. Każdy nowy klient dodawał kolejną warstwę obowiązków administracyjnych. Zespoły sprzedaży i obsługi klienta pozostawały w tyle nie dlatego, że brakowało im umiejętności, ale przez brak przepustowości, pozwalającej nadążyć za obowiązkami. Dla większości firm skalowanie stanowiło liniową walkę z czasem.

Utracony kontekst – skryty hamulec rozwoju

Rozwijające się firmy nie zaniedbują kontaktu z klientami dlatego, że im nie zależy. Zawodzą, ponieważ dane o klientach są rozproszone w wielu narzędziach, co tworzy lukę kontekstową. Rezultatem jest powolna, cicha erozja relacji, które pierwotnie stanowiły o wyjątkowości tych firm. Klient, który kiedyś czuł się obsłużony personalnie, zaczyna mieć wrażenie, że stał się tylko kolejną cyfrą w Excelu.

Według najnowszej edycji raportu Salesforce „Small & Medium Business Trends” 46% liderów MŚP czuje się przytłoczonych nadmiarem narzędzi, a 44% deklaruje, że nie ma czasu, by nauczyć się efektywnie korzystać ze wszystkich technologii używanych w firmie. To właśnie „brak czasu na kontekst” jest dziś cichym hamulcem wzrostu i jednym z najsilniejszych argumentów za upraszczaniem stacku oraz automatyzacją pracy opartej na danych.

[fragment artykułu]

Źródło: Salesforce
materiałprasowy

Najdroższe ryzyko cybernetyczne? Ludzki błąd wspierany przez AI

AdamKassenberg
Najczęściej bagatelizowane zagrożenia są zarazem najbardziej powszechne: phishing, fałszywe wiadomości, prośby o pilny przelew, a także brak aktualizacji systemów. To właśnie te „proste” pomyłki stoją za około 70-85% udanych ataków, a według raportów CERT Polska i firm security (np. Check Point) ponad 80-90% incydentów zaczyna się od błędu popełnionego przez człowieka. Tradycyjne filtry i procedury przestają wystarczać, jeśli nie towarzyszy im świadome zachowanie użytkowników. Dlatego dziś kluczowym elementem cyberodporności nie są wyłącznie technologie, lecz kultura bezpieczeństwa, regularne szkolenia oraz budowanie nawyku zatrzymania się i weryfikacji – zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się presja czasu lub emocji.

Tam, gdzie zawodzi rutyna, zaczynają się straty

Cyberbezpieczeństwo firm przegrywa dziś rzadziej z wyrafinowanym hakerem, a częściej z codzienną rutyną: kliknięciem w fałszywy link, podaniem hasła na spreparowanej stronie, otwarciem zainfekowanego załącznika czy presją czasu w dziale finansów. Ten czynnik pozostaje najtańszą i najskuteczniejszą drogą wejścia do organizacji. Jednocześnie sztuczna inteligencja wzmacnia cyberprzestępców – usuwa typowe „czerwone flagi”, przyspiesza personalizację ataków i umożliwia ich prowadzenie na masową skalę.

Jak zauważa Adam Kassenberg, kierownik specjalizacji Cybersecurity w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, w realnym świecie nie wygrywa najbardziej zaawansowana technologia, ale konsekwentne przestrzeganie podstawowych zasad.

– To rutynowy phishing, podszywanie się pod przełożonego czy kontrahenta oraz brak aktualizacji oprogramowania odpowiadają za realne straty — mówi. – Te zagrożenia są na pierwszy rzut oka „nudne”, więc łatwo je zlekceważyć, aż do momentu, gdy firma staje przed zablokowanymi danymi lub przelewem kilkuset tysięcy złotych w ręce oszusta – podkreśla ekspert.

Rośnie wykrywalność, ale spora część ataków pozostaje „niewidzialna”

Rośnie wykrywalność incydentów, ale wciąż spora część ataków pozostaje „niewidzialna”. – Skala zgłoszeń rośnie, jednak liczby pokazują jedynie to, co zostało zaraportowane. Tylko 10-20% poważniejszych incydentów trafia do CERT/CSIRT lub UODO – reszta pozostaje w „szarej strefie” z obawy przed konsekwencjami wizerunkowymi, presją kontrahentów albo po prostu nie mają procedur, by rozpoznać, który incydent wymaga formalnego zgłoszenia – podkreśla Adam Kassenberg.

Z danych CERT Polska wynika, że w 2025 r. zarejestrowano 658 tys. zgłoszeń, a obsłużono/zarejestrowano ok. 261 tys. incydentów (wobec ok. 103 tys. w 2024 r.). Wzrost o ponad 150% wynika głównie z lepszych narzędzi wykrywania i większej świadomości, a niekoniecznie z lawinowego przyrostu liczby ataków.

– Wiele firm żyje w przekonaniu, że nic się nie stało, bo niczego nie zauważyły. Tymczasem brak wykrycia nie oznacza braku incydentu – zwraca uwagę Kassenberg. – Te liczby pokazują skalę problemu, ale nie pokazują pełnego obrazu. Widać głównie to, co zostało wykryte i zgłoszone.

[fragment artykułu]

Autor: Adam Kassenberg, ekspert PJATK
materiał prasowy

AI w elektronicznym arbitrażu gospodarczym. Cicha rewolucja, która zmienia sposób rozstrzygania sporów

Robert Szczepanek 2 small
Od niszy do globalnego trendu. Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do świata arbitrażu gospodarczego online – jednej z najważniejszych metod rozwiązywania sporów w różnych sektorach gospodarki: finansowym, IT, budowlanym, ubezpieczeniowym czy e-handlu.

To, co jeszcze kilka lat temu było domeną startupów legal tech, dziś jest wdrażane przez największe instytucje arbitrażowe na świecie. Nie chodzi jednak o zastąpienie arbitrów sztuczną inteligencją. AI pełni rolę narzędzia, które przyspiesza pracę, porządkuje dane i wspiera podejmowanie decyzji. W praktyce oznacza to jedno: arbitraż online staje się szybszy, tańszy i bardziej dostępny.

Jak AI zmienia arbitraż gospodarczy w praktyce

Współczesne narzędzia AI wspierają niemal każdy etap postępowania arbitrażowego. Przede wszystkim rewolucjonizują analizę materiału dowodowego. W dużych sporach gospodarczych liczba dokumentów idzie w tysiące stron. Systemy AI są w stanie w kilka minut przeanalizować dane, które wcześniej wymagały tygodni pracy zespołów prawników. Zgodnie z założeniami unijnego AI Act, systemy wykorzystywane w procesach decyzyjnych o skutkach prawnych – w tym w arbitrażu – mogą być kwalifikowane jako rozwiązania wysokiego ryzyka, co wiąże się z obowiązkiem zapewnienia odpowiedniego nadzoru człowieka, transparentności oraz kontroli nad sposobem działania algorytmów. Równolegle organizacje branżowe, takie jak Chartered Institute of Arbitrators, podkreślają, że AI powinna wspierać efektywność i jakość postępowań, ale nie może zastępować decyzji podejmowanych przez arbitrów.

-Wprowadzając do wymiaru sprawiedliwości AI trzeba pamiętać, że w obszarze rozstrzygania sporów nie ma miejsca na w pełni autonomiczne systemy. Dlatego projektując nowe funkcjonalności zakładamy, że najbardziej zaawansowane narzędzia – zwłaszcza te związane z przygotowywaniem pism procesowych – powinny pozostawać w rękach profesjonalnych pełnomocników. Przyczyny są bardzo proste: AI Act zakłada, że decyzje co do wyników generowanych przez algorytmy sztucznej inteligencji w systemach wymiaru sprawiedliwości podejmuje wyłącznie człowiek. Wyniki takie muszą więc podlegać późniejszej analizie przez człowieka, który bierze za nie odpowiedzialność prawną. Jedyną zaś grupą zawodową mającą do takich czynności kompetencje, zarówno profesjonalne jak i ustrojowe, są właśnie adwokaci i radcowie prawni. To nie jest zatem ograniczenie technologii, tylko świadomy wybór modelu, który ma zapewnić bezpieczeństwo i przewidywalność postępowania. – komentuje Robert Szczepanek, założyciel Ultima RATIO., pierwszego dostawcy systemu IT dla arbitrażu online w Polsce.

[fragment artykułu]

Źródło: Ultima RATIO
materiał prasowy

ALEET: Technologia AI zmienia kompetencje w transporcie drogowym

drKatarzyna_Marczuk_Aleet
Najbardziej znaczące zmiany technologiczne nie zaczynają się od nowych systemów – zaczynają się od zmiany kompetencji. W transporcie drogowym już to się dzieje. Przez lata jedną z kluczowych kompetencji była tutaj umiejętność analitycznego myślenia jako niezbędnik do tworzenia i czytania raportów, czyli porządkowanie danych i zleceń, ich raportowanie oraz kontrola wykonania transportu.

Dziś logika zarządzania flotą całkowicie się zmienia – oparta jest na technologiach predykcyjnych i AI, a wraz z ich rozwojem pojawia się potrzeba nowych umiejętności. Co to oznacza dla branży transportowo – logistycznej i w jakim kierunku pójdzie zmiana kompetencyjna? Odpowiadają eksperci ALEET, spółki technologicznej, która tworzy cyfrowe bliźniaki floty.

Transport wchodzi w nową erę kompetencji

Transport drogowy przez lata rozwijał się w oparciu o kompetencje związane z porządkowaniem operacji i raportowaniem danych historycznych (często jeszcze w Excelu). Firmy potrzebowały specjalistów, którzy potrafili zapanować nad ogromną ilością informacji dotyczących zleceń, tras, kosztów paliwa oraz pracy kierowców i wykorzystania floty.

W naturalny sposób powstała więc rola specjalisty albo menedżera od systemów do zarządzania transportem (tj. Transport Management System), czyli osoby odpowiedzialnej za zarządzanie danymi zleceń transportowych, ich kontrolę i przygotowywanie raportów.

Taki model w zarządzaniu dostawami drogowymi funkcjonował bardzo dobrze w dość dynamicznym środowisku, ale też w którym zmiany operacyjno-ekonomiczne następowały relatywnie wolno. Dziś jednak warunki działania transportu są znacznie bardziej wymagające. Zmienność gospodarcza, ograniczona dostępność kierowców, napięcia geopolityczne czy rosnąca presja regulacyjna i wreszcie wahania cen paliw oraz rosnące koszty pracy, sprawiają, że zarządzanie transportem to przede wszystkim reagowanie w czasie rzeczywistym na zmieniające się parametry otoczenia w jakich wykonywane są przewozy.

Problem raportowania przeszłości

Jak podkreślają eksperci ALEET, spółki technologicznej tworzącej cyfrowe bliźniaki transportu drogowego opartych na AI, kluczowa zmiana w zarządzaniu transportem drogowym dotyczy sposobu podejmowania decyzji operacyjnych i krytycznego myślenia.

– Tradycyjne i powszechnie stosowane systemy do zarządzania transportem TMS bardzo dobrze opisują to, co wydarzyło się w operacjach transportowych. Na podstawie danych historycznych pozwalają analizować wykonane zlecenia, koszty i wykorzystanie floty. Jednakże nie pomogą nam odpowiedzieć na pytanie, co wydarzy się, jeśli zmienimy jakieś parametry operacji dzisiaj i dziś musimy podjąć decyzję co dalej, nie wspominając już o przejrzystości kosztów – mówi dr Katarzyna Marczuk, prezes zarządu ALEET.

 


[fragment artykułu]

Źródło: ALEET
materiał prasowy

Spółka Skanska CDE jako pierwsza w Polsce wprowadziła w swojej biurowej nieruchomości inwestycyjnej w stolicy model neutralnej infrastruktury łączności wewnątrzbudynkowej (NHIB)

Studio A_Skanska CDE_1
Spółka Skanska CDE jako pierwsza w Polsce wprowadziła w swojej biurowej nieruchomości inwestycyjnej w stolicy model neutralnej infrastruktury łączności wewnątrzbudynkowej (NHIB).

Jest to model bazujący na tzw. BTS Hotel. Za projekt i realizację infrastruktury odpowiada firma StarNet Telecom przy współpracy z partnerem technologicznym VECTOR. W ramach modelu NHIB bazującego na tzw. BTS Hotel nie ma potrzeby instalowania osobnych stacji bazowych każdego operatora w budynku. Infrastruktura radiowa zapewniająca zasięg komórkowy jest scentralizowana poza Studiem A, a sygnał wysyłany światłowodem do tej konkretnej nieruchomości. Ta swego rodzaju centrala jest w stanie obsłużyć kilka budynków w ramach wszystkich pasm radiowych używanych przez operatorów – również tych najnowszej generacji jak 5G.

W Polsce Skanska jest pierwszą spółką biurową, która wprowadza to rozwiązanie optymalizujące sposób zapewniania zasięgu komórkowego w budynkach. Studio A staje się też swego rodzaju laboratorium nowych technologii. Wierzymy, że innowacje mogą się rozwijać, jeśli są wdrażane – dajemy więc im przestrzeń. Przy tym nie jest to jedyne nowoczesne rozwiązanie w naszej warszawskiej inwestycji – wdrażamy też digital twin z algorytmami AI czy rozwiązania mobilne z technologiami webowymi (Apple/Google Wallet) do płynnego i bezpiecznego dostępu – mówi Rafał Kot, Technical Quality Expert w Skanska Commercial Development Europe.

Wdrożenie modelu NHIB w Studiu A pokazuje, że łączność komórkowa przestaje być technicznym wyzwaniem w nieruchomościach biurowych, stając się standardem niezbędnym do prowadzenia nowoczesnego biznesu. Z kolei z perspektywy inwestora budynek długofalowo nie wymaga ingerencji w infrastrukturę telekomunikacyjną czy dodatkowych prac budowlanych wraz z rozwojem sieci i pojawianiem się nowych standardów łączności. To kolejna przewaga tego modelu – komentuje Mateusz Gluz, Senior Project Leader w Skanska Commercial Development Europe.

– Realizacja w kompleksie Studio A pokazuje, że model Neutral Host przestaje być koncepcją technologiczną, a staje się realnym narzędziem infrastrukturalnym dla rynku nieruchomości. Cieszymy się, że pierwsze w Polsce komercyjne wdrożenie w budynku biurowym powstało właśnie we współpracy z Skanska — partnerem, z którym od wielu lat rozwijamy infrastrukturę telekomunikacyjną nowoczesnych obiektów. To projekt, który potwierdza, że łączność mobilna może być dziś projektowana w sposób bardziej efektywny, skalowalny i gotowy na przyszłe standardy technologiczne – dodaje Przemysław Pawłowski, CEO StarNet Telecom.


Źródło: Skanska Commercial Development Europe (CDE)

materiał prasowy