Skanska wykorzystuje beton o obniżonym śladzie węglowym przy budowie swoich nieruchomości inwestycyjnych

Studio_Skanska_wizualizacja

Skanska wykorzystuje beton o obniżonym śladzie węglowym przy budowie swoich nieruchomości inwestycyjnych. Tym razem używa go przy budowie warszawskiej inwestycji komercyjnej Studio.

Nieruchomość komercyjna Studio mieści się w biznesowej dzielnicy Wola w Warszawie. Na kompleks składają się dwa budynki o charakterze biurowym o łącznej powierzchni ok. 40 400 mkw. NLA.  Pierwsza faza inwestycji zaoferuje 16 400 mkw. NLA, trzynaście pięter biurowych i trzy kondygnacje podziemne.

Przy realizacji płyty fundamentowej w ramach inwestycji Studio Skanska współpracuje z firmą Bosta-Beton. Jest to pierwsze zastosowanie receptury Bosta Green Eco w Europie Centralnej.

Mając świadomość, że beton jest najbardziej rozpowszechnionym materiałem budowlanym na świecie, zaprojektowaliśmy recepturę o ograniczonej emisyjności, udowadniając w ten sposób, że aspekt prośrodowiskowy może być motorem dynamicznego rozwoju naszej firmy. Rozszerzając gamę naszych produktów o Bosta Green Eco, zaoferowaliśmy mieszankę, którą cechuje wysoka trwałość i jakość przy maksymalnym ograniczeniu negatywnego wpływu na środowisko – Marek Górecki, Dyrektor ds. Handlu i Marketingu w firmie Bosta-Beton.

Cisco Talos: główne cyberzagrożenia w drugim kwartale 2022 r.

DeathtoStock_Wired2
Po raz pierwszy od ponad roku ransomware nie jest głównym zagrożeniem obserwowanym przez Cisco Talos Incident Response (CTIR). Nieznacznie wyprzedziły go ataki wykorzystujące tzw. commodity malware. W porównaniu z poprzednimi kwartałami, ransomware stanowił znacznie mniejszy odsetek wszystkich ataków. W Q2 2022 było to 15%, a w Q1 aż 25%. Ma to związek m.in. z zakończeniem działalności – czy to z własnej woli, czy też na skutek śledztw prowadzonych przez organy ścigania i rządy – kilku grup zajmujących się właśnie ransomware.

Commodity malware było najczęściej pojawiającym się zagrożeniem w minionym kwartale, co jest o tyle istotną zmianą, że wcześniej liczba obserwowanych przez zespół CTIR (Cisco Talos Incident Response) ataków wykorzystujących trojany typu commodity spadała regularnie od 2020 r. Eksperci Cisco Talos wskazują, że obecnie obserwujemy renesans trojanów odpowiadających za ataki na pocztę elektroniczną. W okresie kwiecień – czerwiec stwierdzono działanie m.in. Remcos Remote Access Trojan (RAT), złodzieja informacji Vidar, Redline Stealer oraz Qakbot (Qbot) – dobrze znanego trojana bankowego, który w ostatnich tygodniach pojawił się w nowych skupiskach aktywności.

W dalszym ciągu najbardziej narażone na ataki były firmy z branży telekomunikacyjnej, którą niezmiennie od IV kwartału 2021 r. interesują się cyberprzestępcy. Tuż za nią plasują się organizacje z sektora edukacji i opieki zdrowotnej.

Commodity malware głównym zagrożeniem w Q2 2022

W drugim kwartale tego roku zauważono znaczny wzrost zagrożeń ze strony commodity malware, które stanowiły 20% wszystkich ataków odnotowanych przez Cisco Talos Incident Response. To szkodliwe oprogramowanie można łatwo zakupić lub nawet bezpłatnie pobrać. Zazwyczaj cyberprzestępcy, którzy je wykorzystują, stawiają na efekt skali, gdyż nie jest ono dostosowane do potrzeb ataków na konkretne cele. Atakujący używają go na różnych etapach swoich operacji m.in. do dostarczania dodatkowych zagrożeń, w tym wielu wariantów złośliwego oprogramowania, o których mowa poniżej.

O tym, że phishing jest wciąż chętnie wykorzystywaną przez cyberprzestępców metodą, świadczy przykład ataku na placówkę medyczną w USA. Zespół CTIR zidentyfikował złośliwy plik Microsoft Excel (XLS) rozpowszechniany za pośrednictwem wiadomości phishingowych zawierających jeden z wariantów złośliwego programu RAT Remcos. Będący w użyciu od co najmniej 2016 roku Remcos nagrywa audio, robi zrzuty ekranu, gromadzi dane ze schowka i informacje wprowadzane za pomocą klawiatury, a także wiele więcej. Zespół CTIR zidentyfikował zdalne połączenia sieciowe przy użyciu konta administratora systemu, poza godzinami jego pracy.

W ostatnich tygodniach zespół Cisco Talos zaobserwował aktywność Qakbota, trojana przejmującego wątki e-mail. Metoda ta polega na rozsyłaniu wiadomości z historią konwersacji w treści, dzięki czemu osoba zaatakowana odnosi wrażenie, że jest to kontynuacja korespondencji. W ramach incydentu, który dotknął władze lokalne w USA, zespół CTIR zbadał trzy fale wiadomości phishingowych, które po otwarciu przez użytkownika instalowały Qakbota. Zainfekowane wiadomości były tworzone na dwa sposoby. Jednym z nich było użycie całkowicie fałszywych kont i wiadomości e-mail, które miały rzekomo zawierać dokumenty podatkowe. Drugi polegał na połączeniu sfałszowanej i prawdziwej treści wiadomości e-mail, zaprojektowanej tak, aby pojawiła się w odpowiedzi na trwającą już konwersację.

Ransomware nadal groźny

Ransomware nadal stanowił jedno z głównych zagrożeń obserwowanych przez Cisco Talos. W drugim kwartale szczególnie widoczne były znane już wcześniej warianty oprogramowania ransomware dostępne jako usługa (Ransomware as a Service, RaaS), takie jak BlackCat (znany również jako ALPHV) i Conti. Wykorzystywano je do ataku na duże organizacje, licząc na znaczne wypłaty okupu.

Mimo, że grupa Conti ogłosiła zaprzestanie działalności na początku tego roku, to potencjalny wpływ tej decyzji na krajobraz oprogramowania ransomware jest nadal nieznany. Eksperci Cisco Talos podejrzewają, że nowy wariant RaaS o nazwie Black Basta jest rebrandingiem Conti i może stanowić zagrożenie w nadchodzących kwartałach.

Z kolei ransomware LockBit pojawił się w nowej wersji, która zawiera nowe opcje płatności w kryptowalutach dla ofiar, dodatkowe taktyki wymuszeń i nowy program „bug bounty”, zachęcający do zgłaszania nowych podatności, które następnie cyberprzestępcy mogą wykorzystać do ataku.

Źle skonfigurowane zasoby są bardziej narażone na ataki

W minionym kwartale przeprowadzono również kilka akcji, w których do ataku wykorzystano podatności w publicznie dostępnych aplikacjach, routerach i serwerach. W jednym przypadku działająca w Europie firma informatyczna miała źle skonfigurowany i przypadkowo ujawniony serwer Azure. Hakerzy próbowali zdalnie uzyskać dostęp do systemu, zanim został on odizolowany. Działał on sam w swojej podsieci, ale był połączony z innymi zasobami wewnętrznymi za pośrednictwem tunelu IPSec VPN. Analiza pozwoliła na zidentyfikowanie wielu nieudanych prób logowania i ataków typu brute force, polegających na sprawdzaniu wszystkich możliwych kombinacji haseł lub kluczy z różnych zewnętrznych adresów IP.

Jak można zmniejszyć ryzyko cyberataku

Zespół CTIR zlokalizował w ostatnich miesiącach kilka programów – złodziei informacji (ang. infostealers), które wykorzystały brak odpowiednio skonfigurowanego uwierzytelniania wieloskładnikowego w zaatakowanej organizacji lub u partnerów firmy.

Eksperci Cisco Talos wskazują uwierzytelnianie wieloskładnikowe jako metodę znacznie zmniejszającą ryzyko wystąpienia cyberataku. W co najmniej dwóch incydentach w tym kwartale, partner lub osoba trzecia związana z dotkniętą atakiem organizacją, nie mieli wdrożonej tej formy zabezpieczeń, co umożliwiło napastnikowi łatwiejsze uzyskanie dostępu i dokonanie uwierzytelnienia.

Źródło: Cisco Talos.

PlanRadar wprowadza nowe narzędzie do zarządzania nieruchomościami

PlanRadar_foto_1 (2)
PlanRadar wprowadza nowe narzędzie do zarządzania nieruchomościami. Będzie to narzędzie do tworzenia harmonogramów.

PlanRadar, jedna z czołowych europejskich cyfrowych platform do zarządzania budową i nieruchomościami, wprowadza nowe narzędzie do planowania. Celem innowacji jest ułatwienie ekipom budowlanym wykonywania zadań związanych z prowadzeniem prac i konserwacją obiektów poprzez zapewnienie większej przejrzystości w nadzorze oraz wsparcia w dotrzymywaniu uzgodnionych terminów.
Nowość, jaką jest „diagram Gantta”, wzbogaca istniejącą platformę PlanRadar o wizualizację kluczowych faz projektu. Dzięki połączeniu przyjaznego interfejsu z układem wizualnym ułatwiającym przeglądanie, oprogramowanie pozwala użytkownikom tworzyć harmonogramy projektów według standardowego, powszechnie uznawanego wykresu.

 Sukces każdego projektu sprowadza się do zdolności zespołu do utrzymania wytyczonego kursu komentuje wprowadzone ulepszenia Ibrahim Imam, współzałożyciel i jeden z dyrektorów generalnych Plan­Radar. – W żadnej branży nie sprawdza się to bardziej niż w budownictwie, gdzie najmniejszy błąd czy wada mogą pociągać za sobą ogromne konsek­wencje. Przy tak wielu różnych podmiotach zaangażowanych w fazę planowania, budowy i od­bio­ru inwestycji, nadążenie za wszystkimi aspektami projektu wymaga przejrzystego i rzetel­nego planu, z jasno przydzielonymi obowiązkami. Jego brak grozi nie­dot­rzymaniem terminów, co powoduje kosztowne opóźnienia. Harmonogram PlanRadar został zaprojektowany po to, aby temu zapobiec i dostarczyć menadżerom projektów intuicyjne narzędzie, za pomocą którego mogą śledzić postępy projektu i dzielić się nimi z innymi pracownikami odpowiedzialnymi za nadzór przebiegu budowy.

Firma NFT wkracza na rynek nieruchomości inwestycyjnych

NFT Flat for FlipProjekt Flat For Flip wchodzi na rynek NFT z innowacyjnym pomysłem. Chce połączyć dwa odrębne sektory – kryptowalut i nieruchomości.

To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce – opiera się ona głównie na współinwestowaniu użytkowników w zakup nieruchomości. Autorzy projektu chcą połączyć ambicje inwestorów z tradycyjnego rynku nieruchomości oraz tych ze świata kryptowalut, którzy mają w planach ulokowanie kapitału w innych niż dotychczas sektorach gospodarki. W ramach projektu autorstwa Flat for Flip wyemitowanych zostanie 7777 tokenów NFT przedstawiających apartamenty w różnych miastach w 7 krajach Europy. Flat for Flip ma w zamierzeniach stanowić przystępne “wejście” w technologię NFT dla osób związanych z tradycyjnym rynkiem nieruchomości.

– Chcemy pokazać inwestorom coś nowego, coś na co warto zwrócić uwagę. Mamy zamiar w pewien sposób połączyć ze sobą dwie społeczności po to, by osobom z rynku nieruchomości pokazać, że istnieje coś takiego jak żywa społeczność zrzeszona wokół NFT, która zarabia na cyfrowych walutach i tokenach. Inwestorzy nieruchomościowi często zdają sobie sprawę z tego, że rentowność sektora NFT jest bardzo duża, toteż chcą się czegoś o nim nauczyć. Z kolei osoby “siedzące” w kryptowalutach chciałyby zainwestować kapitał w coś namacalnego i zdywersyfikować w ten sposób swój portfel. Nasz projekt ma być swoistym pomostem między tymi dwoma światami – mówi Dariusz Barski z Flat for Flip.

Nieruchomości inwestycyjne: 5 kroków do wdrożenia zautomatyzowanych systemów transportu w magazynach wielkopowierzchniowych

mat.-pras.-ETISOFT-Jak-przygotowac-wdrozenie-systemow-transportu-3

Wdrożenie zautomatyzowanych systemów transportu w oparciu o autonomiczne roboty mobilne to jeden ze sposobów na wykorzystanie rozwiązań oferowanych przez Przemysł 4.0. Roboty przemieszczające się samodzielnie po magazynach wielkopowierzchniowych, pozwalają realizować procesy zgodnie z przewidywaniami, zapewnić ciągłość dostaw i wysoką precyzję załadunku oraz rozładunku, utrzymać stałe koszty procesów, a także zwiększyć poziom bezpieczeństwa procesów i personelu w zakładzie. Efekty te są osiągalne dzięki prawidłowemu przygotowaniu wdrożenia systemów transportu do możliwości, a przede wszystkim potrzeb konkretnego magazynu.

Robotyzacja wyznacza nowoczesne standardy w transporcie zakładowym stosowanym w magazynach wielkopowierzchniowych. Zautomatyzowane systemy intralogistyczne są przystosowane do transportu komponentów i wyrobów gotowych w halach magazynowych. Jakie kroki należy podjąć, aby prawidłowo zrealizować wdrożenie autonomicznych systemów transportu?

Krok 1. Analiza potrzeb zakładu

Podstawowym zadaniem na początkowym etapie wdrożenia jest zdefiniowanie problemu intralogistycznego, który wymaga rozwiązania w danym magazynie. Oprócz tego należy wykonać analizę biznesową, dzięki której wyznaczone zostaną planowane efekty oraz korzyści.

Krok 2. Przegląd dostępnych na rynku maszyn i dobór odpowiedniego rozwiązania lub zlecenie tych zadań integratorowi

Popularnymi rozwiązaniami stosowanymi w autonomicznych systemach transportu są roboty AGV i AMR. Urządzenia poruszają się po wyznaczonych wcześniej torach jazdy i w zależności od typu robota są w stanie przewozić standardowe palety, pojemniki czy kosze logistyczne.

– Zrealizowaliśmy tego typu wdrożenie dla producenta działającego w branży automotive. Celem była automatyzacja procesu dostawy komponentów na linie produkcyjne oraz transport gotowych wyrobów do strefy wysyłek. Dzięki starannie przygotowanemu wdrożeniu, obejmującemu adaptację do zarządzania flotą czy też dostawę infrastruktury towarzyszącej, udało się w efekcie osiągnąć wskaźniki wydajnościowe określone wcześniej w symulacji numerycznej, co potwierdziły eksperymentalne testy wydajnościowe – tłumaczy Bartłomiej Bury, Młodszy Kierownik Projektów w Etisoft Smart Solutions.

Krok 3. Wybór systemu IT do zarządzania flotą robotów

Do prawidłowej realizacji procesów, monitorowania i zarządzania procesami intralogistycznymi w magazynie, niezbędne jest również wdrożenie odpowiedniego oprogramowania. System współpracujący z systemami klasy ERP/MES/WMS umożliwia automatyczną wymianę danych z systemami klienta w czasie rzeczywistym.

– Stosowany przez Etisoft system IntraFleet 4.0 pozwala klientom bezpiecznie nadzorować flotę robotów. Aplikacja umożliwia planowanie misji pojedynczych i łączonych w ramach jednego kursu, zarządza prawidłowym ruchem robotów, a także dostarcza statystyki potrzebne do dalszej analizy procesów – mówi ekspert z Etisoft.

Krok 4. Przygotowanie dodatkowej infrastruktury oraz przestrzeni

Obecnie standardem nawigacji robotów mobilnych jest nawigacja beztaśmowa wykorzystująca laserowe skanowanie przestrzeni oraz zaawansowane algorytmy sterowania. Występują również roboty z nawigacją opartą o taśmy magnetyczne zlokalizowane w posadzce, stosuje się je jednak coraz rzadziej – przeważnie wówczas, gdy istnieją przeciwwskazania dla wykorzystania nawigacji beztaśmowej. Równie ważne jest przygotowanie infrastruktury dodatkowej: w postaci rolotoków, doków, stacji ładowania, systemów automatycznej wymiany akumulatorów, andonów czy czujników. Warto również pamiętać o wyznaczeniu i prawidłowym oznakowaniu przestrzeni, po której będą poruszać się pojazdy. Dobra organizacja pozwoli zapewnić należyte bezpieczeństwo pracownikom, przemieszczającym się po magazynie.

Krok 5. Monitorowanie oraz weryfikacja skuteczności realizacji

Etapem końcowym wdrożenia autonomicznych systemów transportu jest weryfikacja osiąganych efektów pod kątem założeń projektowych. Jeżeli rezultaty nie są zadowalające, warto popracować nad optymalizacją dotychczasowych działań. Jednak w większości przypadków, przy wyborze sprawdzonego dostawcy usług weryfikacja jedynie potwierdza skuteczność wdrożonego rozwiązania.

Najważniejsze korzyści z wdrożenia autonomicznych systemów transportowych

Wdrożenie autonomicznych systemów transportowych pozwala osiągnąć powtarzalność wyników wydajnościowych dla zdigitalizowanych procesów intralogistycznych. Ponadto umożliwia ograniczenie zbędnych kosztów związanych z problemami w zapewnieniu ciągłości dostaw czy nieplanowanymi przestojami. Równie istotne jest to, że zwiększa bezpieczeństwo pracowników i wpływa na prestiż firmy. Co jednak najważniejsze, realizacja transportu wewnątrzmagazynowego przy pomocy robotów mobilnych stanowi gwarancję płynności procesów przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej precyzji załadunku i rozładunku. Aby zyskać te korzyści, pozostaje wybrać rzetelnego dostawcę, który gwarantuje profesjonalne podejście na każdym etapie wdrożenia.

Źródło: ETISOFT.

Signify po raz czwarty laureatem w Rankingu Odpowiedzialnych Firm

ben-rosett-10614-unsplash

Firma Signify (Euronext: LIGHT), światowy lider branży oświetleniowej, już czwarty rok z rzędu zdobył 1. miejsce w Rankingu Odpowiedzialnych Firm w kategorii „Produkcja przemysłowa i chemiczna”.

Ponadto firma znalazła się na 5. miejscu w klasyfikacji ogólnej. Ranking organizowany jest przez Koźmiński Business Hub we współpracy z Forum Odpowiedzialnego Biznesu, Deloitte i Dziennikiem Gazeta Prawna.
Signify konsekwentnie utrzymuje pozycję lidera w zestawieniach oceniających działania w obszarze CSR i zrównoważonego rozwoju firm. To dowód i docenienie zaangażowania przedsiębiorstwa w działalność na rzecz ochrony środowiska i przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym.
Signify jako jedyna z branży oświetleniowej, osiągnęła neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla w całej swojej globalnej działalności już w 2020r.

„Jesteśmy dumni, że zostaliśmy Branżowym Liderem Odpowiedzialnego Biznesu 2022 w kategorii Produkcja przemysłowa i chemiczna. To wyróżnienie to dla nas zaszczyt a zarazem odpowiedzialność. Cele zrównoważonego rozwoju to nie tylko kluczowa część naszej strategii, ale bardzo konkretne działania, które sukcesywnie wdrażamy. Nie tylko opracowujemy i wytwarzamy najnowocześniejsze rozwiązania oświetleniowe oparte na technologii LED i Internecie Rzeczy, ale również rezygnujemy z tworzyw sztucznych w opakowaniach naszych konsumenckich produktów, czy zaopatrujemy się w 100% w energię elektryczną ze źródeł odnawialnych. Dziękujemy za docenienie i obiecujemy dalej realizować naszą misję, aby dostarczać nowoczesne rozwiązania oświetleniowe które pomagają w znacznej redukcji energii elektrycznej oraz emisji CO2” – skomentował Bogdan Ślęk, Dyrektor ds. Public & Government Affairs /CSR & Sustainability, Signify w Polsce.

AIQLabs: Model hybrydowy zwiększa produktywność i efektywność

P. Siwiec_Mat. prasowy
Badania wskazują, że kończy się era pracy biurowej, a nadchodzi czas pracy hybrydowej. W wielu branżach umacnia się perspektywa, zgodnie z którą połączenie modelu zdalnego z biurowym staje się najbardziej pożądanym sposobem wykonywania obowiązków zawodowych. Jak wynika z badania Pracuj.pl, na pracę hybrydową stawia aż 59,5% pracowników oraz kandydatów.

Zgodnie z badaniem, 26% respondentów deklaruje, że chciałoby pracować wyłącznie w biurze. 14% stawia na pracę w pełni zdalną. Model hybrydowy wpisuje się w oczekiwania każdej ze wspomnianych grup, umożliwiając wykonywanie obowiązków służbowych zarówno z domu, jak i stacjonarnie, z biura. Badanie wskazuje również, że zdalna rekrutacja jest w pełni akceptowalna dla zdecydowanej większości kandydatów. Tylko 13% badanych podchodzi do takiego procesu sceptycznie.

Po zniesieniu restrykcji pandemicznych, wiele firm stanęło przed wyzwaniem związanym z usystematyzowaniem modeli pracy. Większość z nich postawiła na pracę hybrydową uwzględniającą wizyty w biurze w określonych dniach tygodnia. Taki sposób działania doskonale sprawdzał się w czasach pandemii w AIQLabs. FinTech jest właścicielem popularnych marek SuperGrosz i „Kupuj Teraz – zapłać później”.

Nie mieliśmy zakusów, aby w pełni wracać do pracy stacjonarnej w naszym biurze w Warszawie. Pandemia uświadomiła nam, że obowiązki można wykonywać właściwie z każdego miejsca i nie traci na tym efektywność. Co więcej, zauważyliśmy, że pracownicy stali się bardziej produktywni i kreatywni, maksymalnie koncentrując się na realizacji konkretnych zadań, a nie na tym, żeby wyłącznie przetrwać roboczogodziny w biurze. Wszyscy tracimy mniej czasu na dojazdy, jednocześnie zyskując więcej przestrzeni na życie prywatne. Do pracy hybrydowej podchodzimy bardzo elastycznie, dzięki czemu zyskaliśmy również w oczach potencjalnych pracowników – mówi Piotr Siwiec, prezes AIQLabs.

Wnioski z raportu Cisco skłaniają do refleksji te firmy, które zdecydowały się na przymusowy powrót do biur. Z badania wynika, że praca hybrydowa poprawia samopoczucie pracowników, umożliwia równowagę pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym oraz zwiększa wydajność. Trzy czwarte respondentów uważa, że dzięki takiemu modelowi poprawiły się ich relacje z bliskimi, a niemal ośmiu na dziesięciu ocenia, że możliwość pracy poza biurem, bez konieczności codziennych dojazdów do firmy, polepszyła ich work-life balance.

Koncepcja pracy hybrydowej to także szerszy wachlarz możliwości rekrutacyjnych i łatwiejszy dostęp do specjalistów spoza Warszawy. W AIQLabs większość pracowników i tak przychodzi do biura z własnej woli, ale są wśród nas osoby, które zaglądają do firmy sporadycznie. Nie stanowi to dla nas żadnego kłopotu, liczą się przede wszystkim efekty pracy, z których wszyscy jesteśmy rozliczani. Wspólne wyjścia i wyjazdy integracyjne pozwalają nam natomiast nadrabiać towarzyskie zaległości, a także lepiej poznać nowe osoby, które dołączyły do nas już w trakcie pandemii – dodaje Konrad Sałgut, dyrektor IT w AIQLabs.

Radykalne wymaganie powrotu do biur nie rozwiązuje wyzwań w zakresie budowania więzi emocjonalnych czy relacji międzyludzki w środowisku korporacyjnym. AIQLabs tempo zmian uzależnia od preferencji i odczuć pracowników. Praca hybrydowa jest obecnie najlepszym kompromisem pomiędzy praca zdalną a biurową.

Źródło: AIQLABS Sp. z o.o.

Oprogramowanie wspierające zrównoważony rozwój w biznesie

Daniel Olejniczak
Chcąc odpowiednio zadbać o realizację firmowej polityki ESG, a także dostosować się do coraz bardziej restrykcyjnych norm europejskich, przedsiębiorstwa potrzebują szczegółowych informacji na temat wytwarzanego śladu węglowego. W odpowiedzi na potrzeby biznesu Fellowmind jako pierwszy dostawca na świecie włącza do swojej oferty rozwiązanie Cloud for Sustainability firmy Microsoft.

Spis treści:
Technologia dla dobra natury
Dbałość o środowisko Fellowmind zaczyna od siebie

Celem Unii Europejskiej jest znaczne ograniczenie emisji CO2 do 2030 roku oraz osiągnięcie zerowej emisji netto do 2050 roku. Firmy chcąc dostosować się do rygorystycznych wymogów, muszą nieustannie kontrolować swój wpływ na ekosystem. Dotychczas dla większości z nich pomiar i raportowanie poziomów emisji było zadaniem żmudnym i skomplikowanym. Narzędzie Cloud for Sustainability dzięki zautomatyzowanym połączeniom danych i ich analizie pomaga w rejestrowaniu, raportowaniu i ograniczaniu negatywnego oddziaływania na środowisko.

Technologia dla dobra natury

Rozwiązanie pozwala gromadzić, analizować, wizualizować i raportować zużycie zasobów przez organizację oraz jej wpływ na środowisko na podstawie danych wewnętrznych, jak i tych otrzymanych od partnerów biznesowych. Dzięki temu firma może wyznaczać kolejne cele w zakresie własnej polityki ESG, monitorować ich realizację w całym łańcuchu dostaw oraz identyfikować obszary wymagające poprawy.

Regularnie wspieramy naszych klientów w implementacji rozwiązań, które pozwalają na usprawnienie ich biznesu oraz budowaniu relacji między człowiekiem a technologią. Tym bardziej cieszymy się, że jako pierwszy partner Microsoft na świecie wdrożymy rozwiązanie, które nie tylko ułatwi pracę, ale również pozwoli budować politykę odpowiedzialności wobec środowiska – mówi Daniel Olejniczak, Fellowmind Poland.

Dodatkowo Fellowmind chcąc wesprzeć swoich klientów w budowaniu zrównoważonych procesów opartych na danych, tworzy Centrum Doskonałości – grupę specjalistów ze wszystkich sześciu krajów, w których działa firma, którzy będą pełnić funkcję doradczą w obszarach rozwiązań technicznych, legislacji oraz pomiarów emisji gazów cieplarnianych. Członkowie Centrum doskonałości będą ściśle współpracować z ekspertami Microsoft, aby jeszcze skuteczniej wspierać klientów w realizacji założeń ESG.

Grupa Fellowmind ma niezbędne doświadczenie, które pozwala na skuteczną implementację narzędzi wspierających zrównoważony rozwój w firmach. W ostatnim konkursie Microsoft  „Partner of the Year Awards” grupa została laureatem kategorii „Sustainability Changemaker” za wdrożenie autorskiej aplikacji FarmViewer pozwalającej rolnikom monitorować m.in. jakość powietrza, parametry gruntu i stan upraw.

Dbałość o środowisko Fellowmind zaczyna od siebie

Grupa Fellowmind w czerwcu br. opublikowała pierwszy Raport ESG, w którym dostępna jest pełna analiza działań i wpływu firmy na gospodarkę oraz środowisko naturalne, a także inicjatyw będących priorytetem z zakresu ładu korporacyjnego.

Wierzymy, że technologia i zrównoważony rozwój idą ze sobą w parze. Przy odpowiednim zaangażowaniu i determinacji takie połączenie jest w stanie odpowiedzieć na stojące przed nami wyzwania środowiskowe i społeczne. Chcąc rozwijać się w sposób odpowiedzialny, jako grupa stawiamy przed sobą jasno sprecyzowany cel – dążymy do zerowej emisji gazów cieplarnianych, którą chcemy osiągnąć do końca 2030 roku – komentuje Daniel Olejniczak, Fellowmind Poland.

Źródło: Fellowmind Poland.

Innowacje na rynku nieruchomości komercyjnych: Smart parkowanie w postpandemicznej rzeczywistości

M. Cichoński_Mat. prasowy
Rozwiązania oraz narzędzia, które czynią transport miejski bardziej ekologicznym i zrównoważonym, w dobie postępującej cyfryzacji są pożądane jak nigdy wcześniej. Redukcja korków w centrach dużych miast czy zmniejszenie ruchu zmotoryzowanego wpisują się w założenia zarówno mikromobilności, jak i ekonomii współdzielenia. Inteligentne huby mobilności odpowiadają na trend smart mobility, kształtując elementy innowacyjnej infrastruktury miejskiej.

Spis treści:
Ekonomia współdzielenia
Technologiczne narzędzia

Podniesienie jakości życia i funkcjonowania w mieście, upłynnienie ruchu, poprawa komfortu przemieszczania się czy redukcja stresu, to tylko kilka wiodących obszarów odpowiadających na ideę Smart City w zakresie wykorzystania zaawansowanych technologii przekładających się na zmiany w transporcie miejskim. Rozwiązania informatyczne i komunikacyjne mają na celu wsparcie ekologicznych środków transportu, jednocześnie wywierając pozytywny wpływ na jakość powietrza.

Ekonomia współdzielenia

Miasta zorientowane na wdrożenie idei Smart City w dużej mierze powinny bazować na mobilności w oparciu o transport współdzielony. Idealnie, jeśli całość współgra z przyjaznym dla środowiska oraz mieszkańców transporcie zbiorowym i indywidualnym. Koncepcja współdzielenia daje możliwość bardzo komfortowego korzystania z różnych modeli samochodów, rowerów czy hulajnóg elektrycznych w dogodnym dla użytkownika miejscu i czasie, bez konieczności posiadania ich na własność. Z badań IPSOS wynika, że prywatne auta przez 96% czasu stoją niewykorzystane na parkingu. Pandemia odcisnęła jednak swoje piętno na transporcie współdzielonym, na co rynek musiał zareagować. Trudno bowiem w krótkim odstępie czasu skutecznie odejść od przyzwyczajenia do posiadania własnego pojazdu i wykorzystywania go w codziennej komunikacji. Niedostateczna liczba miejsc parkingowych nadal stanowi wyzwanie dla kierowców, którzy w dużych aglomeracjach nie tylko mieszkają czy pracują, ale również pojawiają się okazjonalnie.

Gdy niewiele ponad dwa lata temu wybuchła globalna pandemia, kadra kierownicza i pracownicy korporacji rozpoczęli pracę zdalną ze swoich domów, sporadycznie odwiedzając biura przez kilka miesięcy restrykcji. Wraz z pustymi biurami, pojawiły się puste miejsca parkingowe, co z kolei stało się budżetowym wyzwaniem – mimo braku użytkowania, nadal trzeba było opłacać czynsz. Obecnie, mimo mniejszej aktywności, a także rozluźnienia restrykcji, ludzie nadal często podróżują samochodem, a popyt na miejsca parkingowe w biurowcach wciąż istnieje.

Technologiczne narzędzia

Narzędziem, które wpisuje się w nową normalność, są hybrydowe parkingi funkcjonujące w oparciu o ekonomię współdzielenia. Częściowo puste parkingi ze względu na przyjazdy do biura w określonych dniach zostawiają pole do wynajmu miejsc parkingowych innym firmom lub osobom spoza organizacji. Dzięki temu korporacje mogą spieniężyć dotąd niewykorzystane przestrzenie i maksymalnie je wykorzystać. Właściwe wdrożenie technologicznych rozwiązań przekłada się na optymalizację i monetyzację miejsc parkingowych, zwiększa wydajność, a także daje możliwość zdalnego zarządzania i monitorowania przez administratorów obiektów.

Istotną rolę w zakresie promocji środków transportu w danym mieście pełnią huby mobilności. Nie stanowią one konkurencji dla transportu zbiorowego, ale są jego uzupełnieniem. Z drugiej strony korporacyjne zarządzanie parkingami dąży do dostosowania się do zmian wywołanych przez pandemię. Podmioty, które wyposażą się w elastyczne i innowacyjne rozwiązania parkingowe, są w stanie sprostać nowym wyzwaniom, znacznie lepiej dopasowując się do aktualnych potrzeb.

Autor: Maciej Cichoński, Hospitality Director, NaviParking.

Potencjał biznesowy innowacji w obszarze analizy tekstu

Ewelina Ciach_Medallia
Jednym z najbardziej naturalnych sposobów komunikacji jest tekst – to właśnie za jego pomocą bardzo często porozumiewamy się z otoczeniem. Równie istotne jest jego wykorzystanie w biznesie – szczególnie że klienci i pracownicy codziennie dostarczają informacje zwrotne właśnie w tej formie. Podczas gdy interpretacja danych ilościowych może się różnić w zależności od kontekstu, w jakim są wykorzystywane – natura tekstu umożliwia łączenie i porównywanie informacji z wielu źródeł. Ta właściwość jest nieoceniona zarówno przy ustalaniu priorytetów, jak i wykrywaniu potencjalnych wyzwań dla organizacji. Skalowalna analityka tekstu może znacznie ułatwić firmom polepszanie doświadczeń klientów i pracowników – jednak konieczne jest stworzenie strategii i wdrożenie technologii, która usprawni oraz zautomatyzuje ten proces.

Jednym z kluczowych elementów w zarządzaniu doświadczeniami klientów i pracowników jest wykorzystanie narzędzi pozwalających na wychwycenie wszystkiego, co mają oni do powiedzenia w mediach społecznościowych, czatach, contact center, obsłudze serwisowej, pomocy technicznej czy komentarzach do ankiet, również głosowych i video. Ma to kluczowe znaczenie nie tylko w zrozumieniu potrzeb, ale również w poprawianiu doświadczeń podczas interakcji z marką. Warto zauważyć, że to właśnie dane tekstowe stały się uniwersalnym językiem doświadczeń. Chociaż wskaźniki mogą się różnić, sentyment i zakresy tematyczne pomagają łączyć oraz porównywać źródła danych z różnych kanałów. Uzyskanie tak szerokiej perspektywy w czasie rzeczywistym umożliwia szybkie reagowanie, ustalanie priorytetów czy wprowadzanie innowacji produktowych i usługowych. Dodatkowo spersonalizowane do roli i potrzeb użytkownika raporty, intuicyjne przepływy pracy i automatyczne alerty dają szansę każdemu w organizacji, od kadry kierowniczej po pracowników niższego szczebla, na wychwycenie i wykorzystanie cennej wiedzy. Szczególnie że wykorzystując natywne algorytmy uczenia maszynowego w języku polskim, organizacje zyskują możliwość automatycznego wykrywania nowych zagadnień i trendów w miarę ich powstawania, eliminując pojawiające się nieoczekiwane problemy.

Analiza tekstu z milionów źródeł i kanałów komunikacji (komentarzy w mediach społecznościowych, recenzji klienckich, e-maili, notatek agentów, transkrypcji rozmów, ankiet), „przekucie” ich w użyteczne spostrzeżenia i udostępnienie szeroko w całej organizacji to nie lada wyzwania. Nieoceniona jest przy tym sztuczna inteligencja, dzięki której organizacje mogą korzystać z gotowych zestawów wykrywania tematów dotyczących potrzeb klientów i pracowników. Dodatkowo wykorzystanie uczenia maszynowego pomaga utrzymać wysoki, spójny poziom dokładności odczytywania poruszanych tematów i sentymentu natywnie w języku polskim przy minimalnej interwencji człowieka. Oto kilka przykładów jak analiza tekstu przyczyniła się do rozwoju biznesu:

Rent-A-Center firma specjalizująca się w wynajmie przedmiotów oraz urządzeń. Osiągnięte korzyści z analizy tekstu – wzrost o 54% satysfakcji klientów poprzez zbieranie informacji zwrotnych w trakcie całego procesu obsługi klienta

Od momentu uruchomienia programu Voice of the Customer z Medallia, Rent-A-Center zwiększył swój wskaźnik NPS o 54%. Firma wykorzystuje informacje zwrotne od klientów do opracowywania spostrzeżeń, ustalania priorytetów i działań naprawczych oraz zapewniania zarówno klientom, jak i pracownikom możliwie najlepszych doświadczeń. Dodatkowo odnotowano wzrost liczby klientów o 19% w przeliczeniu na pojedynczy sklep, a te osiągające najlepsze wyniki w zakresie NPS przewyższają inne placówki o 28% pod względem rocznego wzrostu sprzedaży.

Firma Fidelity International stymuluje wzrost przychodów poprzez podejmowanie konkretnych działań na podstawie sugestii klientów

Fidelity International, globalna firma zarządzająca inwestycjami, wykorzystuje rozwiązania Medallia w celu wprowadzenia spójnego podejścia do pomiaru i poprawy doświadczeń klientów. Analiza tekstu była kluczową częścią tej inicjatywy, umożliwiając bardziej szczegółowe zrozumienie tego, co mówią klienci w komentarzach, które pozostawiają w ankietach. Teraz Fidelity może lepiej zrozumieć proces obsługi klienta i wykorzystać analizę komentarzy przy bezpośrednich kontaktach z konsumentami, aby zaspokajać ich potrzeby oraz skupić się na ciągłym doskonaleniu działań.

Departament Spraw Weteranów USA wykorzystuje opinie klientów do wspierania zdrowia psychicznego weteranów

Od jesieni 2017 r., VA (Veterans Affairs) rozpoczęła cyfrowe zbieranie opinii klientów za pośrednictwem rozwiązania Medallia. W ciągu pierwszych dwóch lat trwania programu Weterani odpowiedzieli na ponad 4,2 mln ankiet, w tym ponad 1,6 mln komentarzy w formie komentarza tekstowego. Informacje te stymulują działania w zakresie obsługi klienta i wpływając na decyzje podejmowane przez Departament Spraw Weteranów USA. System i alerty Medallia Text Analytics doprowadziły do wczesnej interwencji w przypadku ponad 1400 potrzebujących wsparcia weteranów, zapewniając im pomoc w ciągu kilku minut od powiadomienia.

Dzięki analizie tekstu organizacja może zweryfikować i zinterpretować każde słowo od klientów i pracowników oraz przekształcić je w użyteczne informacje, które będą napędzać wyniki biznesowe. Dobrze wdrożone narzędzie pomaga organizacjom zaspokoić potrzeby obu stron i znacznie poprawić ich doświadczenia, co w finalnym rozrachunku przekłada się na umacnianie relacji oraz budowanie poziomu konkurencyjności firmy na rynku.

Autorka: Ewelina Ciach, Senior Solution Consultant w firmie Medallia.

PlanRadar: Nowoczesne technologie ograniczą negatywne skutki deficytu kadrowego w branży budowlanej

PlanRadar_foto_1
Od kilkudziesięciu do nawet 100 tysięcy osób – według szacunków mniej więcej tylu ukraińskich pracowników opuściło place budowy w Polsce i wróciło do swojego kraju, aby bronić ojczyzny. Ta potężna i powstała praktycznie z dnia na dzień luka kadrowa, dla wielu firm okazuje się wręcz niemożliwa do uzupełnienia, prowadząc do poważnych problemów z terminową realizacją rozpoczętych inwestycji i planowaniem bieżącej pracy. Właściciele firm wykonawczych i deweloperzy zadają sobie pytanie o to, gdzie w tej sytuacji powinni szukać pomocy. Według ekspertów PlanRadar rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki, a odpowiedzią na bolączki wielu firm może okazać się cyfryzacja i rozwiązania z dziedziny PropTech.

Spis treści:
Branża budowlana w Polsce
Strategia firm powinna zakładać innowacyjność

Branża budowlana w Polsce
Polskie budownictwo zmagało się z problemem braku rąk do pracy już na długo przed wybuchem wojny na Ukrainie. Dane pochodzące z Barometru Zawodów 20221 wskazują, że to właśnie ta branża posiada największą liczbę zawodów deficytowych spośród wszystkich funkcjonujących w krajowej gospodarce. W tej sytuacji nieocenione wsparcie stanowili fachowcy z Ukrainy, których w tym sektorze – jak podają różne źródła – w 2021 roku mogło być zatrudnionych nawet 370 tysięcy.

– W branży jest wiele przypadków przedsiębiorstw, których załogi w 50, 60, a niekiedy i 70 proc. składają się z ukraińskich fachowców. Są jednak też takie, w których stanowią oni nawet do 100 proc. zaplecza kadrowego. W takich sytuacjach nagły odpływ tych osób z branży jest dla przedsiębiorców równoznaczny ze wstrzymaniem lub znacznym spowolnieniem prac i walką o utrzymanie kontraktu. Firmy te są obecnie w bardzo trudnym położeniu i aktywnie poszukują rozwiązań, które pomogą im wyjść z trudnej sytuacji – mówi Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce i dodaje, że obecna sytuacja jest dla przedsiębiorców wyjątkowo trudna także ze względu na niestabilne otoczenie gospodarcze. – Firmy starają się uzupełniać niedobory kadrowe, korzystając np. z outsourcingu pracowników i zasobów zewnętrznych. Jest to jednak rozwiązanie, które sprawdza się wyłącznie w krótkim horyzoncie czasowym. Koszty tego rodzaju usług są dużo wyższe, a w połączeniu z inflacją i presją na płace można spodziewać się ich dalszego wzrostu – zauważa Bartek Pietruszewski.

Strategia firm powinna zakładać innowacyjność

W sytuacji nagłego odpływu pracowników najlepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie wydajności mocy przerobowych zespołu, który pozostał na miejscu. Ale czy to w ogóle jest możliwe? Niewątpliwym wsparciem w tym zakresie mogą okazać się nowe technologie, w tym np. aplikacje do zarządzania budową, delegowania zadań i monitorowania przebiegu pracy nad poszczególnymi etapami projektu. Jednym z takich narzędzi jest m.in. PlanRadar, którego skuteczność potwierdzają opinie klientów w całej Europie. Wynika z nich, że platforma zapewnia nawet 9-krotny zwrot z inwestycji i pozwala zwiększyć efektywności prac nawet o 70 proc.

– Korzystanie z PlanRadar pozwala zespołom budowlanym na lepszą organizację pracy oraz efektywne zarządzanie czasem. Z naszych analiz wynika, że dzięki wparciu platformy pojedynczy użytkownik jest w stanie zaoszczędzić nawet do 7 godzin tygodniowo, co w skali całego zespołu daje olbrzymie efekty, zarówno w ujęciu operacyjnym, jak i finansowym – komentuje Bartek Pietruszewski – Dzieję się tak dzięki cyfryzacji części procesów, które w starym, analogowym trybie zajmowały dotąd bardzo dużo czasu. Chodzi głównie o kwestie związane z planowaniem i nadzorem placu budowy. Dzięki zastąpieniu papierowej dokumentacji cyfrowymi nośnikami informacji, wprowadzanie poprawek do planów i ich aktualizacja, w tym również monitorowanie i eliminowanie usterek, stają się dużo bardziej efektywne. W rezultacie poprawie ulega też skuteczność zespołów projektowych, a wygenerowane w ten sposób dodatkowe zdolności operacyjne można przekierować na pozostałe odcinki budowy – podsumowuje.

1 Barometr Zawodów 2022 https://barometrzawodow.pl//forecast-card-zip/2022/report_pl/raport_ogolnopolski_2022.pdf

Źródło: PlanRadar.

Proekologiczne działania CEVA Logistics wyróżnione tytułem Top Green Supply Chain Partner 2021

Green Supply Chain Partner_CEVA Logistics
Proekologiczne działania CEVA Logistics zostały wyróżnione tytułem Top Green Supply Chain Partner 2021.

CEVA Logistics po raz kolejny otrzymała tytuł G75 Green Supply Chain Partner. Globalną wizją CEVA jest prowadzenie działalności w sposób etyczny i zrównoważony, od magazynowania przez usługi transportowe po zamówienia, z poszanowaniem integralności ludzi i planety.
CEVA została wyróżniona za rozszerzanie współpracy z partnerami transportowymi w zakresie działań proekologicznych, realizację programów sadzenia drzew i sprzątania parków oraz wykorzystanie elektrycznych lub zasilanych LNG urządzeń do przeładunku, pojazdów i ciągników. CEVA została doceniona także za programy recyklingowe oraz kontynuację realizacji projektów związanych z wykorzystaniem energii słonecznej i oświetlenia LED.

Firma Green Factory nawiązała współpracę z Fellowmind Poland

Daniel Olejniczak
Dostrzegając potencjał digitalizacji w sektorze przemysłu spożywczego, Green Factory podjęło decyzję o wyborze chmurowych rozwiązań biznesowych Microsoft.

Firma Fellowmind Poland będzie odpowiedzialna za przeprowadzenie kompleksowego projektu wdrożeniowego dla wiodącego producenta artykułów z kategorii ready to eat w Europie Środkowo-Wschodniej. Implementacja obejmie systemy Microsoft Dynamics 365 Finance i SCM, w których wykorzystane zostanie również specjalistyczne oprogramowanie dla branży produktów świeżych marki Aptean.

Jako Green Factory koncentrujemy się zarówno na rynku polskim, jak i ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej. Chcemy utrzymać przy tym pozycję lidera w regionie, co zobowiązuje nas do korzystania z innowacyjnych narzędzi, będąc przykładem dla całej branży. Podjęliśmy decyzję o implementacji systemu usprawniającego funkcjonowanie naszej firmy, w czym wspiera nas Fellowmind. Wdrożenie Microsoft Dynamics 365 Finance i SCM wzbogaconych o oprogramowanie Aptean umożliwia nam przede wszystkim standaryzację procesów biznesowych, uporządkowanie i zcentralizowanie zarządzania danymi, również w czasie rzeczywistym. Kluczowym obszarem było dla nas jednocześnie wypracowanie modelu referencyjnego będącego podstawą do dalszych wdrożeń systemu D365 w naszych pozostałych spółkach, ponieważ w przyszłości chcemy rozszerzać zakres współpracy – mówi Michał Wólczyński, Green Factory.

Jako Fellowmind wierzymy, że przyszłość należy do firm rozwiniętych cyfrowo, czyli organizacji, które sprawnie identyfikują nowe kierunki rozwoju, korzystają z możliwości oferowanych przez otaczający świat i nawiązują przy tym wartościowe relacje. Dzięki współpracy z Green Factory już wkrótce znacząco wpłyniemy na obraz polskiej branży przemysłu spożywczego. Chcemy współpracować długofalowo, skalując wykorzystywane rozwiązania i wspierając strategicznych klientów opracowaniem spersonalizowanego planu działania i kierunków rozwoju zgodnie z naszą strategią Connected Company. Dążymy do tego, aby poprzez spójne połączenie możliwości gwarantowanych przez technologie z kapitałem ludzkim, który stanowi najcenniejszy zasób każdej organizacji, kreować przedsiębiorstwa gotowe sprostać wyzwaniom współczesnego środowiska biznesowego – mówi Daniel Olejniczak, Fellowmind Poland.

Czy możliwe jest 4,3 mln zł oszczędności na energii elektrycznej?

1a86eb253f26de2478b6f26822ff990f
Sescom zaoszczędził 4,3 mln złotych na energii elektrycznej dla jednej z największych marek paliwowych. W trakcie trwającego dwa lata kontraktu, w 2020 roku wygenerowano oszczędności na poziomie 6%, a w 2021 roku na poziomie 11%.

Kwota ta została zaoszczędzona poprzez wypracowanie i wprowadzenie przez ekspertów Sescom rozwiązań z zakresu efektywności energetycznej. Analiza wielu zmiennych pozwoliła na wdrożenie założeń, dzięki którym zaoszczędzono więcej, niż pierwotnie zakładano. W celu optymalizacji zużycia energii elektrycznej dla klienta firma Sescom wykorzystała autorski system telemetryczny SES Control. Systemy telemetryczne monitorowały zużycie energii zarówno całych obiektów, jak i poszczególnych sekcji, takich jak oświetlenie, ogrzewanie elektryczne, klimatyzacja, czy też podmiotów najmujących od firmy przestrzeń.

Wykorzystując system telemetryczny SES Control, wykonaliśmy szereg działań i pomiarów, które pozwoliły nam określić 5 obszarów, w których istniał potencjał do redukcji kosztów i wolumenu zużycia energii elektrycznej. Opracowaliśmy również i wdrożyliśmy ogólnofirmową politykę oszczędnościową dla firmy i nieustannie śledzimy cykl życia budynków, urządzeń i systemów, dążąc cały czas do redukcji śladu węglowego. Wprowadziliśmy rozwiązania zmieniające przyzwyczajenia, styl pracy i działania personelu, bez utraty jakości pracy i użytkowania. Ponadto przekazaliśmy rekomendacje w kwestii poprawy stanu urządzeń i ich właściwej regulacji, a także stanu budynków i stolarki okienno-drzwiowej oraz zajęliśmy się dostosowaniem zamawianych poziomów mocy i grup taryfowych do rzeczywistych potrzeb energetycznych obiektów. Wszystkie te działania sprawiły, że pomniejszyliśmy zużycie na całej sieci o 8 162 MWh dodaje Piotr Mindykowski, Energy Manager w Sescom.

Nad bieżącym monitorowaniem zużycia energii w obiektach należących do marki paliwowej oraz nad skutecznością działania polityki oszczędnościowej czuwali analitycy i Energy Manager Sescom. Program obejmował w 2020 roku 360 obiektów, w 2021 roku 365 obiektów.

­– Sescom jest spółką technologiczną działającą głównie w obszarze usług technicznego Facility Management, która z powodzeniem prowadzi projekty, z zakresu efektywności energetycznej pokazując, że można wygenerować znaczne oszczędności z optymalnego zarządzania energią, dzięki zastosowaniu odpowiednich modeli biznesowych. Biorąc pod uwagę prognozy analityków, można spodziewać się, że w ciągu najbliższych lat ceny prądu będą nadal rosnąć. To oznacza, że dla przedsiębiorców koszty związane z utrzymaniem obiektów będą stawały się coraz większym obciążeniem. Dlatego kwestia optymalizacji zużycia energii i oszczędności, która stanowi jedną z gałęzi działania Sescom, jest aktualna i bardzo potrzebna – mówi Bartłomiej Gawin, Dyrektor Biura Energy i Digital w Sescom S.A.

Poprawa efektywności energetycznej poza ograniczeniem kosztów działalności firmy przynosi znaczne korzyści ekologiczne, wpływając na redukcję emisji CO2 i śladu węglowego.

Źródło: Sescom.

Czy wodór będzie napędzał samochody? W Krakowie ruszyła pierwsza mobilna stacja tankowania

obiedziński

W Krakowie ruszyła pierwsza mobilna stacja tankowania wodorem. Będzie obsługiwała autobusy miejskie, których miasto docelowo zamierza kupić 150. W Polsce według dyrektywy AFIR ma powstać sieć stacji tankowania wodorem. W ramach Transeuropejskiej sieć transportowej – TEN-T stacje mają być rozlokowane wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych co 150 km, a wszystko to przed rokiem 2030. Jednak to tylko kropla w morzu potrzeb. Czy wodór rzeczywiście stanie się paliwem przyszłości?

Spis treści:
Najpierw elektryki
Transport masowy i rolnictwo
Transformacja wodorowa

Idea bezemisyjnego transportu staje się coraz bardziej realna. Od 2035 roku nie zarejestrujemy nowego samochodu spalającego benzynę czy ropę, a nawet hybrydy. Jednak obecnie na rynku wśród bezemisyjnych samochodów królują te bateryjne – wodorowych aut czy to na ogniwa paliwowe, czy tych spalających wodór po prostu nie ma gdzie tankować. Do 2030 roku ma powstać 57 stacji zbudowanych przez PKN Orlen, a według Polskiej Strategii Wodorowej do 2025 roku ma zostać uruchomionych 35 stacji tankowania tego paliwa.

Najpierw elektryki

Strategiczny zwrot ku transportowi bezemisyjnemu z pewnością wpłynie na popularyzację i dostępność elektrycznych pojazdów osobowych. Jednak plany budowy stacji wodorowych w porównaniu z już dostępną siecią stacji ładowania prądem wyglądają blado. Tych ostatnich, ogólnodostępnych punktów ładowania w Polsce według Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych jest już ponad 2190. Po naszych drogach porusza się obecnie prawie 47 tys. osobowych aut elektrycznych. Na koniec maja 2022 roku park elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych liczył 1999 szt., natomiast liczba autobusów elektrycznych w Polsce wzrosła do 753 sztuk.

Transport masowy i rolnictwo

Paliwo wodorowe w pierwszej kolejności zobaczymy w transporcie zbiorowym. Wspomniany Kraków na zakup 150 autobusów wodorowych oraz dostosowanie infrastruktury zamierza przeznaczyć 700 mln złotych. Na niedawno zakończonych targach H2POLAND prezentowane były możliwości wykorzystania wodoru w transporcie oraz rolnictwie. – Rozwój technologii wodorowych na przestrzeni ostatnich lat niezwykle przyspieszył i dziś mamy do czynienia nie z prototypami a z pojazdami uczestniczącymi w codziennym ruchu drogowym. Potencjał wodoru może być także wykorzystany do napędzania maszyn rolniczych, zmniejszając w ten sposób ślad węglowy gałęzi gospodarki odpowiedzialnej za 20% emocji CO2 do atmosfery – tłumaczy Paweł Piotrowicz.

Transformacja wodorowa

Polska jest europejskim liderem w produkcji wodoru – jednak jest to tak zwany szary wodór, czyli taki, przy którego produkcji do atmosfery uwalniany jest dwutlenek węgla. Wyzwaniem jest produkcja zielonego wodoru, a ten powstanie z wykorzystaniem OZE. – Wodór odnawialny to przyszłość, a jego produkcja w myśl ekonomii cyrkularnej może stanowić prawdziwą przewagę konkurencyjną dla naszej gospodarki. Im więcej elementów po stronie odbiorców takich jak: autobusy, samochody ciężarowe czy maszyny rolnicze, tym szybciej będzie rozwijała się produkcja zielonego wodoru. Taka zasada przyświeca między innymi pierwszej w Europie Rolniczej Dolinie Wodorowej, którą tworzymy na Podlasiu. Tu rolnicy mają nie tylko być odbiorcami wodoru jako paliwa, ale także przyczynią się do jego zielonej produkcji i magazynowania – mówi Mieczysław Obiedziński, prezes zarządu TÜV SÜD.

Mimo że samochody elektryczne nie emitują gazów cieplarnianych, to jednak źródło energii, która je napędza, już tak. W Polsce obecnie ok. 70 proc. zużywanej energii produkowane jest z węgla brunatnego lub kamiennego. Do 2040 roku nasz miks energetyczny zakłada 50% udział energii odnawialnej. Tu pojawia się przestrzeń dla wodoru, którego produkcja także musi przejść swoistą transformację. – Coraz większą rolę będzie odgrywało pochodzenie wodoru i certyfikat jego „zieloności”. Wodór odnawialny pochodzący z OZE wraz z instalacjami małych reaktorów SMR pomoże w transformacji naszego polskiego sektora energetycznego i paliwowego. – podsumowuje Mieczysław Obiedziński, prezes zarządu TÜV SÜD.

Źródło: TÜV SÜD.

Colliers Define z przewodnikiem nt. phygital workplace i stylów pracy

karolina dudek
Skutkiem długotrwałych zmagań z wyzwaniami, z którymi organizacje, zarządy i menedżerowie mierzą się od wybuchu pandemii COVID-19, jest m.in. stale zmieniający się krajobraz stylów pracy i potrzeb pracowników.
Z najnowszego badania, przeprowadzonego przez doradców platformy Colliers Define, którego wyniki zostały przedstawione w przewodniku „Persony i modele pracy hybrydowej”, wynika, że mamy do czynienia nie tyle z pojawieniem się nowych stylów pracy – unikalnych dla każdej organizacji. Doświadczamy ich hybrydyzacji i pogłębienia tzw. phygital workplace, czyli rozszerzonego środowiska pracy – fizycznego i cyfrowego.

Spis treści:
Styl pracy, czyli właściwie co?
Analityczny Albert, współpracująca Claire czy zróżnicowany Victor?
Style pracy a phygital workplace

Podstawę analizy stanowiły wyniki badań prowadzonych podczas pierwszych 18 miesięcy pandemii w latach 2020­–2022 na próbie 3123 respondentów reprezentujących organizacje zatrudniające głównie pracowników wiedzy. Następnie, po zrealizowaniu pogłębionych badań ilościowych i jakościowych na przełomie 2021 i 2022 roku w anonimowej organizacji (nazwanej na potrzeby raportu „Hybrid Land”) zauważono mocniejszy zarys sygnałów zmian, które szerzej opisane są w przewodniku.

Procesy związane z wprowadzaniem bardziej mobilnych stylów pracy mieliśmy okazję obserwować jeszcze przed pandemią, ponieważ Colliers od lat prowadzi badania środowiska pracy, których wyniki wykorzystywane są we wdrażaniu modelu elastycznego i projektowaniu dostosowanych do niego przestrzeni biurowych. Dzięki zgromadzonym danym możemy obserwować trendy i analizować zmiany w różnych branżach. Dobra znajomość ogólnych tendencji i regularne prowadzenie badań pomagają nam również wyłapać pierwsze sygnały nadchodzących zmian i trendów, takich jak np. hybrydyzacja stylów pracy – mówi Dorota Osiecka, Partner w Colliers i Dyrektor platformy Colliers Define.

Po gwałtownej popularyzacji pracy zdalnej i rozwoju narzędzi cyfrowych wiele firm zdecydowało się na wprowadzenie hybrydowego modelu pracy lub wciąż rozważa tę opcję. Konsekwencją tej decyzji jest m.in. konieczność modyfikacji przestrzeni, w której pracujemy.

Biura powinny przejść dziś etap zmian aranżacyjnych tak, aby odpowiedzieć na nowe potrzeby pracowników, np. zapewnić odpowiednie przestrzenie do indywidualnych spotkań online. Istotne jest również wdrożenie infrastruktury technologicznej, aplikacji i programów, dzięki którym możemy wykonywać swoje obowiązki, a także przeszkolenie ludzi, jak z tych rozwiązań korzystać, i ustalenie jasnych reguł współpracy. To kluczowe elementy budowania phygital workplace, umożliwiającego całe spektrum działań, dających szansę na integrację zespołową nie tylko w biurze.– tłumaczy Mikołaj Tarnawa, Konsultant w zespole People & Places Advisory platformy Colliers Define.

Styl pracy, czyli właściwie co?

Styl pracy możemy rozumieć jako zestaw czynności, w jakie angażują się poszczególne osoby oraz czas, jaki na te czynności przeznaczają.

Badania Colliers pokazały, że możliwe jest wyodrębnienie trzech głównych stylów pracy: zróżnicowanego, indywidualnego (wymagającego koncentracji) i nastawionego na komunikację telefoniczną. Style te jednak mogą się różnić w zależności od organizacji, czego przykładem są wyniki badania przeprowadzonego w firmie, którą na potrzeby raportu nazywano Hybrid Land.

Analityczny Albert, współpracująca Claire czy zróżnicowany Victor?

W celu lepszego zrozumienia nowych potrzeb mobilnych pracowników i sposobów wykorzystywania przez nich ekosystemu środowiska pracy eksperci Colliers opracowali tzw. persony, czyli profile osób pracujących w określony sposób i nadali im nazwy, które oddają ich charakter – Analytical Albert, Collaborative Claire i Varied Victor.

Opracowane persony pomogły nam zrozumieć, co pracownicy robią w biurze między 9 a 17, a także poza tymi godzinami, i gdzie konkretnie wykonują poszczególne zadania. Dowiedzieliśmy się np., że persony osób, których styl pracy odpowiada opisowi Analytical Alberta, często wychodzą z biura między 13 a 15 po odbyciu spotkań i jadą do domu, żeby nie stać w korkach w godzinach szczytu, a resztę zadań wykonują w domu. Tego typu spostrzeżenia pomagające zrozumieć zachowania użytkowników są podstawą projektowania skoncentrowanego na człowieku i konstruowania dopasowanych rozwiązań, które jest nam bardzo bliskie – mówi Karolina Dudek, Associate Director w People & Places Advisory, części platformy Colliers Define.

Analytical Albert, który ok. 50% czasu spędza na wykonywaniu zadań indywidualnych, w domu pracuje w skupieniu, ale po przyjściu do biura staje się duszą towarzystwa i przede wszystkim spotyka się z ludźmi, poświęcając na to ok. 36% czasu. U Collaborative Claire te proporcje są odwrócone – na pierwszym miejscu w hierarchii znajdują się spotkania (w biurze nawet 67% czasu), natomiast na pracę indywidualną Claire przeznacza średnio ok. 36% swojego dnia pracy. W przypadku Varied Victora żadna z jego codziennych czynności nie przeważa w znacznym stopniu. Jego dzień pracy wypełniony jest różnorodnymi czynnościami: poza wspomnianymi spotkaniami i pracą indywidualną pojawiają się również rozmowy telefoniczne czy praca z dokumentami papierowymi.

To opis sytuacji zastanej, scharakteryzowanie sposobu pracy w określonym środowisku. W niektórych firmach będzie można wyróżnić tylko dwie persony, a w innych nawet pięć. Wszystko zależy od stopnia zróżnicowania działań poszczególnych osób i zespołów, przyjętego modelu pracy hybrydowej, specyfiki branży i wielu innych czynników – dodaje Grzegorz Rajca, Senior Associate w People & Places Advisory, Colliers Define.

Style pracy a phygital workplace

Jak wynika z analizy stylu pracy w firmie HybridLand, w pracy hybrydowej wykonywanej częściowo w domu, a częściowo w biurze style pracy większości pracowników też stają się hybrydowe: inne zadania wykonywane są zdalnie, a inne – w przestrzeni biurowej. Za tym idą różne potrzeby dotyczące phygital workplace. Dla osób, których styl pracy odpowiada profilowi Analytical Alberta, istotna będzie możliwość zdalnego rezerwowania biurek i sal konferencyjnych. Idealne biuro dla Claire musi natomiast zapewniać szeroki wachlarz przestrzeni do spotkań – zarówno formalnych, jak i nieformalnych, małych oraz dużych, odbywanych twarzą w twarz, a także hybrydowych. Varied Victor potrzebuje natomiast, by przestrzeń odpowiadała jego różnorodnym działaniom – różnego rodzaju sal konferencyjnych, miejsc o mniej formalnym charakterze, open space’ów czy focus roomów. Dzięki zidentyfikowaniu stylu pracy i potrzeb osób pracujących w Hybrid Land zespół badawczy opracował dopasowane wytyczne do projektowania nowego biura.

Wykorzystanie takiej metodologii ułatwia przygotowanie wytycznych do projektowania elastycznego środowiska pracy – struktura organizacji może się zmieniać, ale potrzeby poszczególnych stylów pracy wciąż będą zaspokajane. Ostatnie dwa lata pokazały nam, że zastosowane rozwiązania muszą oferować możliwości łatwej adaptacji do nieprzewidywalnego i zmieniającego się świata. Dzięki połączeniu elastyczności i dostosowanych rozwiązań można zbudować środowisko pracy gotowe na wyzwania przyszłości – podsumowuje Dorota Osiecka.

Źródło: Colliers.

Cisco Live 2022: Innowacje napędzają nowoczesne przedsiębiorstwa

adeolu-eletu-38649-unsplash
Podczas tegorocznej edycji Cisco Live firma zaprezentuje nowe technologie obejmujące sieci, bezpieczeństwo, współpracę i zoptymalizowane portfolio aplikacji, które pomagają organizacjom zwiększać produktywność, odporność i zwinność niezbędne w dzisiejszej pracy hybrydowej.

Cisco ogłosiło nowe rozwiązania z zakresu zarządzania siecią z chmury, które zapewniają ujednolicone doświadczenia w ramach portfolio Cisco Meraki, Cisco Catalyst (Cloud Management for Cisco Catalyst™) oraz Cisco Nexus (Cisco Nexus®Cloud), a także nowy produkt w ramach rozwiązań Cisco ThousandEyes (ThousandEyes®WAN Insights) do zaawansowanej optymalizacji wydajności WAN.

Firma zaprezentowała nową strategię rozwoju globalnej, dostarczanej w chmurze, zintegrowanej platformy zapewniającej bezpieczny dostęp i łączność organizacjom każdego rodzaju i wielkości. Cisco ogłosiło ponadto wprowadzenie AppDynamics Cloud, chmurowej platformy obserwowalności dla nowoczesnych aplikacji.

 

Kwalifikowany podpis elektroniczny Asseco dla klientów Santander Bank Polska

scott-graham-OQMZwNd3ThU-unsplash
Klienci Santander Bank Polska, posiadający Santander Internet, mogą korzystać z kwalifikowanego podpisu elektronicznego Asseco, wydawanego po potwierdzeniu tożsamości usługą eID. Klient będzie mógł używać kwalifikowanego podpisu elektronicznego w całej Unii Europejskiej.

Bank umożliwił klientom posiadającym Santander Internet korzystanie z usługi eID, pozwalającej na zdalne potwierdzenie tożsamości m.in. w procesie pozyskiwania kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Podpis elektroniczny ułatwia wiele procesów biznesowych oraz wymianę dokumentów w bieżącej działalności klientów. Wdrożone rozwiązanie wpłynie także korzystnie na usprawnienie procesów wewnątrz banku.

W Santander Bank Polska na pierwszym miejscu stawiamy klienta i jego potrzeby. Umożliwienie naszym klientom uzyskiwania podpisu kwalifikowanego w Asseco w oparciu o eID, to kolejny krok w cyfryzacji procesów i podkreślanie naszej otwartości na potrzeby klientów. Kwalifikowany podpis elektroniczny jest równoważny w skutkach prawnych podpisowi własnoręcznemu, dlatego klienci, którzy zdecydują się na użycie tego rozwiązania, będą mogli wykorzystywać go nie tylko do załatwiania spraw bankowych, ale także w swojej codziennej działalności. Usługa eID będzie dostępna zarówno dla reprezentantów firm, jak i klientów detalicznych – powiedział Tomasz Niewiedział, Tribe Leader Client Data Platform w Santander Bank Polska.

Projekt wykorzystania usługi eID oferowanej przez Santander Bank Polska to kolejny etap wdrażania nowoczesnych usług cyfrowych. Rozwiązanie umożliwia zdalne pozyskanie certyfikatu kwalifikowanego podpisu elektronicznego ponad 3 mln użytkowników Santander Internet. Dzięki temu klienci będą mogli realizować procesy biznesowe bez wychodzenia z domu – powiedział Artur Miękina, Dyrektor Sprzedaży Projektów Kluczowych, Asseco Data Systems.

Źródło: Santander Bank Polska.

Firma simpl.rent zyskuje inwestorów i planuje dalszą digitalizację rynku nieruchomości na wynajem w Polsce

simpl.rent_graph
Firma simpl.rent zyskuje inwestorów i planuje dalszą digitalizację rynku nieruchomości na wynajem w Polsce.

1,5 mln PLN trafiło do polsko-brytyjskiego startupu simpl.rent – cyfrowej platformy zwiększającej bezpieczeństwo i zaufanie na rynku najmu dzięki integracji rozwiązań fintechowych i produktów ubezpieczeniowych. Funduszem wiodącym w rundzie jest Black Pearls VC znany m.in. z inwestycji w Autenti, Telemedi czy Nordigen. Grono inwestorów spółki zasilił także Kogito Ventures, w którego portfelu znajdują się m.in. Jutro Medical, czy Packhelp. Finansowanie umożliwi simpl.rent wzmocnienie pozycji lidera w Polsce, udział w profesjonalizacji rynku oraz rozpoczęcie ekspansji na rynki zagraniczne.

 

Simpl.rent odpowiada na problem braku zaufania na rynku najmu poprzez oferowanie kompleksowego produktu, zwiększającego transparentność i cyfryzację procesu weryfikacji najemcy po obu stronach. Jesteśmy pod wrażeniem efektywności zespołu, który świetnie rozumie potrzeby swoich klientów, co przekłada się na tak dynamiczne tempo rozwoju spółki. – podkreśla Aleksander Dobrzyniecki, Partner w Black Pearls VC.

– W odpowiedzi na wciąż odstającą od standardów rynków zachodnich rzeczywistość polskiego rynku najmu jako simpl.rent oferujemy bezpieczne i innowacyjne rozwiązania poprawiające komfort każdej stronie transakcji. Naszą misją jest obniżenie ryzyka finansowego, a także budowanie zaufania poprzez objęcie i zintegrowanie całego procesu najmu od początku do końca. Rynek wynajmu mieszkań to jedna z najbardziej konserwatywnych branż, która do tej pory działała “na papierze”. My pokazujemy, że wcale nie musi tak być – dodaje Filip Dykas, współzałożyciel simpl.rent.

Nauka wychodzi naprzeciw innowacjom – czy przedsiębiorcy mogą na tym zyskać?

zdjecie_informacja_prasowa_CBRTP_GRANT_zMinisterstwa-2-scaled
Do połowy 2022 roku Ministerstwo Edukacji i Nauki (MEiN) przeznaczyło 100 mln1 złotych na upowszechnianie współpracy nauki z otoczeniem gospodarczym oraz promowanie innowacyjności w badaniach naukowych. Średnie dofinansowanie na jeden projekt wynosi około 1 mln złotych. Co to oznacza dla rynku?

Spis treści:
Znaczenie współpracy nauki z otoczeniem gospodarczym
Pozytywny efekt uboczny
Bariery, które trzeba pokonać

Znaczenie współpracy nauki z otoczeniem gospodarczym

Istotą gospodarki wolnorynkowej jest swoboda, z którą podmioty działające na rynku mogą ze sobą konkurować za pomocą ceny czy jakości produktu. W dzisiejszych uwarunkowaniach rynkowych trudno jest budować swoją przewagę konkurencyjną wyłącznie poprzez obniżanie kosztów pracy czy wykorzystywanie tanich, nieekologicznych materiałów. Odpowiedzią staje się nauka i szeroko rozumiany sektor B+R, który daje przedsiębiorcom narzędzia do m.in. optymalizacji kosztów działalności poprzez wprowadzenie lepszych rozwiązań technologicznych i organizacyjnych oraz tworzy rozwiązania, dzięki którym procesy produkcyjne mogą być mniej energo- i materiałochłonne.

Współpraca środowisk akademickich i przedsiębiorców wciąż jednak potrzebuje wsparcia. Potrzeba ta zainspirowała MEiN do stworzenia programu, mającego na celu podnoszenie ważnych dla rozwoju społeczno-gospodarczego tematów oraz zwiększenie efektywności współpracy nauki z otoczeniem gospodarczym.

– Polska od wielu lat zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europejskim Rankingu Innowacyjności. Ranking ten ustalany jest na podstawie wskaźnika innowacyjności, zbudowanego z szeregu mierzalnych kryteriów, między innymi z liczby innowacyjnych MŚP współpracujących z innymi podmiotami (w tym naukowymi) czy wspólnych publikacji publiczno-prywatnych. – tłumaczy Magdalena Sierszeń, Konsultant ds. projektów UE z Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu S.A.

– Budowa wskaźnika, którego ważnym aspektem jest efektywność współpracy nauki z otoczeniem gospodarczym, wskazuje na istotność tych relacji w budowaniu silnej i trwałej gospodarki – dodaje.

Pozytywny efekt uboczny

Strategia nowoczesnego przedsiębiorstwa nie powinna być jedynie ukierunkowana na generowanie zysku. Dbałość o interesy społeczne (CSR), ochrona środowiska, promowanie dobrych wartości – te elementy również mogą decydować o przewadze jednego przedsiębiorstwa nad drugim. Projekty wspierane przez Ministerstwo mają w swoich głównych założeniach przyczynić się do rozwoju społeczno-gospodarczego kraju w różnych obszarach, od dziedzin humanistycznych, badających źródła kultury polskiej w kraju i za granicą, poprzez komercjalizację wyników badań naukowych i prac rozwojowych. Ministerstwo stawia przede wszystkim na interdyscyplinarność, tworząc warunki do implementacji różnych technologii oraz budowania wiedzy przez szerokie udostępnianie informacji branżowych, technologicznych oraz trendów rynkowych.

– Przemysł budowlany, mimo dużej liczby inicjatyw technologicznych, jako środowisko ograniczone wieloma wytycznymi i standardami określonymi w dokumentach normowych, boryka się z problemami chłonności nowych technologii – zauważa Magdalena Sierszeń z Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu S.A.

– W tym zakresie sektor wymaga wsparcia. Ogłoszony przez MEiN konkurs wychodzi naprzeciw jego potrzebom, finansując w 100% projekty jednostek naukowych, tworzące podstawy do wdrożeń wielu innowacji i nowatorskich rozwiązań, a nawet niwelujących bariery w rynkowej implementacji nowych technologii – dodaje Magdalena Sierszeń.

Doskonałym przykładem takiego działania jest jeden z finansowanych przez program MEiN projekt „Wytworzenie standardów umożliwiających powszechne wykorzystanie robotów na placu budowy”, realizowany przez Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu S.A. Centrum planuje działania wspólnie z organizacjami branżowymi, przedsiębiorcami z sektora budowlanego oraz agendami administracji państwowej, których celem jest dostosowanie aktualnych standardów normowych, wytycznych i regulacji, które finalnie przełożą się na zwiększenie ilości wdrożeń innowacji w branży budowlanej.

Bariery, które trzeba pokonać

W środowiskach budowlanych wprowadzanie innowacji jest wyzwaniem technologicznym i inżynieryjnym oraz – co ważniejsze – także proceduralno-organizacyjnym. Wyzwania dotyczą wszelkich aspektów, od dostosowania infrastruktury towarzyszącej, np. dostarczającej media (energię elektryczną i wodę), poprzez przygotowanie terenu, w tym dróg, dystrybucji materiałów, przemieszczania się ludzi i maszyn oraz dróg ewakuacji, aż po wdrażanie procedur równoległej kontroli wielu robót w ramach jednego placu budowy.

Niestety wiele z tych aspektów tworzy istotne bariery do bezproblemowego wprowadzania i eksploatacji systemów zrobotyzowanych na terenie placu budowy. Pytanie zatem – jak przygotować teren budowy lub standardy bezpieczeństwa i organizacji pracy dla każdego typu budowy?

Odpowiedź na nie znalazło Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu S.A., które dzięki przyznanemu finansowaniu z programu Ministerstwa Edukacji i Nauki opracuje standardy ułatwiające przygotowanie przedsiębiorstw z branży budowlanej do implementacji nowych technologii. To najlepszy przykład istoty programu, jakim jest efektywny transfer technologii z jednostek badawczych do rzeczywistości gospodarczej otaczającego nas świata.

1 Ministerstwo Edukacji i Nauki, Listy rankingowe – dane o przyznanych dotacjach w ramach konkursu Nauka dla Społeczeństwa, dostęp: 9.05.2022r.

Źródło: Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu S.A.

Ceramika Paradyż stale opracowuje i wdraża rozwiązania przyjazne naturze

certyfikat_PL
Ceramika Paradyż otrzymała Świadectwo Deklaracji Środowiskowej III Typu. Firma stale opracowuje i wdraża rozwiązania przyjazne naturze.

Ceramika Paradyż tworząc kolekcje płytek ceramicznych stale opracowuje i wdraża rozwiązania, które pozwalają firmie rozwijać się w sposób zrównoważony i przyjazny naturze. Podejście to doskonale potwierdza świadectwo deklaracji środowiskowej III typu EPD (Environmental Product Declaration), które polski producent otrzymał w trzech obszarach: zrównoważoność obiektów budowlanych, deklaracje środowiskowe wyrobów oraz podstawowe zasady kategoryzacji wyrobów budowlanych.

Ceramika Paradyż z myślą o odpowiedzialnym rozwoju od lat inwestuje w najnowsze technologie, innowacyjne rozwiązania oraz liczne inicjatywy mające na celu optymalizację oddziaływania procesów produkcyjnych na środowisko.  To efekt długofalowej strategii producenta, który sukcesywnie doskonali portfolio produktowe nie tylko pod kątem designu i jakości, lecz także rozwiązań proekologicznych w swoich zakładach produkcyjnych. Teraz wszystkie te działania znajdują potwierdzenie w uzyskanym świadectwie deklaracji środowiskowej III typu.

Od lat pracujemy nad tym, aby nasze działania i rozwiązania, z których korzystamy pozostawały w zgodzie z naturą. Deklaracje środowiskowe, według aktualnej polityki Komisji Europejskiej, należą do grupy podstawowych narzędzi wdrażania zasad zrównoważonego rozwoju. Dokładamy wszelkich starań, aby Ceramika Paradyż również mogła rozwijać się w taki sposób. Dlatego też bardzo się cieszymy się, że nasze codzienne starania w trosce o środowisko i przyszłość nas wszystkich znalazły potwierdzenie w uzyskanym certyfikacie – mówi Lucyna Badura, Dyrektor Zarządzania Jakością w Ceramice Paradyż.

Opracowana przez Instytut Techniki Budowlanej deklaracja środowiskowa wyrobów III-go typu EPD (Environmental Product Declaration), potwierdza zgodność danych z wymaganiami normy EN 15804+A2:2019 – zrównoważoność obiektów budowlanych, deklaracje środowiskowe wyrobów, podstawowe zasady kategoryzacji wyrobów budowlanych.

Grupa Górażdże wprowadza na rynek nieruchomości inwestycyjnych niskoemisyjny beton EcoCrete

Grupa Górażdże_zakłady
Z uwagi na to, że cele klimatyczne pozostają wciąż aktualne, Grupa Górażdże wprowadza na rynek nieruchomości inwestycyjnych niskoemisyjny beton EcoCrete.

Grupa Górażdże, jeden z europejskich liderów w obszarze produkcji cementu i betonu oraz spółka należąca do koncernu HeidelbergCement, wprowadza na rynek innowacyjną linię produktów EcoCrete. Jest to nowy rodzaj betonu o znacząco obniżonej emisji dwutlenku węgla. To kolejny etap konsekwentnie realizowanej strategii, która zakłada, że do 2050 roku wszystkie produkty firmy osiągną pełną neutralność klimatyczną. Nowe rozwiązanie Grupy Górażdże występuje w dwóch odmianach – z 50 proc. i 60 proc. współczynnikiem redukcji emisji dwutlenku węgla na metr sześcienny betonu. EcoCrete wykorzystuje najnowsze, globalne osiągnięcia spółki, stanowiąc skuteczną odpowiedź na wyzwania związane z osiągnięciem pełnej neutralności klimatycznej w 2050 roku.

– Jeśli chcemy realnie chronić środowisko i zmieniający się klimat, powinniśmy budować przyszłość na odpowiednich fundamentach. Nasze nowe rozwiązanie odzwierciedla holistyczne spojrzenie na zrównoważony rozwój w całym cyklu życia produktu – począwszy od wykorzystania własnej, czystej i ekologicznej energii elektrycznej m.in. z elektrowni solarnej w Witnicy, poprzez stosowanie wody z recyklingu oraz zdekarbonizowanych surowców poprodukcyjnych z innych gałęzi przemysłu, aż po pełny recykling betonu na etapie demontażu – tłumaczy Andrzej Reclik, dyrektor generalny Grupy Górażdże.

Sescom z prostymi sposobami na obniżenie kosztów zużycia energii w firmie

5b6c4d435ed5542009bc51490d1684e9
Ceny energii w Polsce zmieniają się w zastraszającym tempie. Dane z raportów przygotowywanych przez Towarową Giełdę Energii pokazują, że w pierwszym kwartale 2022 roku średnia ważona wolumenem obrotu cena RDN (Rynek Dnia Następnego) kształtowała się na poziomie prawie 700 zł za jednostkę MWh. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki argumentuje, że głównymi przyczynami wzrostu rachunków są wysokie ceny hurtowe energii oraz koszty zakupu praw do emisji CO2.

Sytuacja panująca na rynku energetycznym w bezpośredni sposób przekłada się na funkcjonowanie firm, które starają się optymalizować koszty użytkowania obiektów.

– Sescom jest spółką technologiczną działającą przede wszystkim w obszarze usług technicznego Facility Management, która pomaga swoim klientom wprowadzać rozwiązania, mające na celu poprawę efektywności energetycznej i generowanie oszczędności. Naszym klientom oferujemy usługi Energy Management, które pomagają zmniejszyć koszty mediów nawet o kilkanaście procent. Jest to oferta kierowana przede wszystkim do klientów posiadających znaczną liczbę zbliżonych do siebie pod względem funkcjonowania obiektów. Obecnie obsługujemy ich w Polsce niecały tysiąc. W ciągu ostatniego roku nasi klienci zaoszczędzili kilka milionów złotych. To jednak nie wszystko. Nasze działania przynoszą również korzyści ekologiczne, ponieważ wpływają na redukcję emisji CO2 i śladu węglowego – mówi Bartłomiej Gawin, Dyrektor Biura Energy i Digital w Sescom S.A.

Według prognoz analityków w ciągu najbliższych lat ceny prądu mogą nadal rosnąć. To oznacza, że dla przedsiębiorców koszty energii będą stawały się coraz większym obciążeniem. Sposobów na obniżenie wysokości rachunków jest wiele m.in.:

  • analiza umów na dostawy energii i dopasowanie ich parametrów do faktycznego zużycia,

  • regulacja nastaw urządzeń i instalacji technicznych obiektów pod kątem ich optymalnej pracy,

  • automatyzacja standardowych funkcji oszczędnościowych,

  • weryfikacja stanu, realizacja okresowych serwisów i usunięcie awarii,

  • wdrożenie dedykowanych polityk prooszczędnościowych i dobrych praktyk
    w działaniach personelu,

  • opomiarowanie zużycia, umożliwiające wielowariantową analizę danych w celu poszukiwania obszarów do optymalizacji i wypracowywania oszczędności.

Metody te nie wymagają dużych inwestycji i są dobrym początkiem do wprowadzenia optymalizacji zużycia energii w firmie i poprawy jej rentowności.

– W Secom poza tradycyjnymi metodami, swoim klientom oferujemy modernizację infrastruktury technicznej, pomagamy w automatyzacji procesów oraz proponujemy wdrożenie technologii smart metering, polegającej na szczegółowym opomiarowaniu zużycia energii, umożliwiającym wielowariantową analizę danych w celu poszukiwania obszarów do optymalizacji i wypracowywania oszczędności. Nasze autorskie rozwiązanie o nazwie SES Control, składa się z aplikacji, zestawów pomiarowych oraz zaawansowanego modułu analitycznego. Mierzy głównie zużycie energii elektrycznej, opcjonalnie czas pracy i temperaturę urządzeń w obiekcie. Takie rozwiązanie pozwala na precyzyjne opomiarowanie pracy urządzeń, integrację z innymi systemami, wizualizację i analizę danych, które pozwalają na skuteczne diagnozowanie problemów, zapobieganie usterkom, optymalizację pracy urządzeń i zwiększenie efektywności energetycznej – dodaje Paweł Trojanowski, Ekspert ds. Energy i Business Development Manager w Sescom S.A.

Ustalenie obszarów, w których można dokonać redukcji kosztów, daje możliwość sprawnego wdrożenie polityki oszczędnościowej w firmie. Poprawa stanu pracy urządzeń, zmiana stylu pracy, stanu infrastruktury budynku itp. pozwalają zredukować koszty nawet do 15%.

Źródło: Sescom S.A.

Siły napędowe transformacji cyfrowej w branży retail – współcześni konsumenci oczekują nowej jakości

978A3433-Edit
Po niewielkim spowolnieniu w okresie pandemii, firmy jeszcze w tym roku przyśpieszą transformację cyfrową. Według prognoz IDC Worldwide Digital Transformation Spending Guide, globalne wydatki na nią osiągną w 2022 r. wartość 1,8 bln dolarów, co oznacza wzrost o 17,6 proc. w stosunku do roku 2021. Obok branż produkcji oraz usług profesjonalnych, najwięcej zainwestują firmy zajmujące się handlem detalicznym. Siły, które napędzają inwestycje w retailu, to przede wszystkim wzmocnienie konkurencji, potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń użytkownikowi oraz ogromna ilość danych i ich analiza.

Spis treści:
Potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń
Gromadzenie i analityka danych
Wzmocnienie konkurencji

Współcześni konsumenci oczekują nowej jakości. Chcą robić zakupy szybko i wygodnie – korzystając z różnych punktów kontaktu z marką. Sprzedawcy detaliczni muszą więc przygotować się na hybrydową przyszłość, w której konsumenci poszukują tego, co najlepsze w różnych kanałach – zarówno w sklepach fizycznych, jak internetowych. Firmy, które funkcjonują na rynku e-commerce od dłuższego czasu powinny uwzględnić w swojej strategii transformacji dług technologiczny, który posiadają i będzie on spowalniał zmiany.

Potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń 

Sukces handlu zależy w dużej mierze od doświadczeń klienta. Gdy nie są oni zadowoleni z produktu lub usługi, odchodzą. W zależności od tego, czy mówimy o sklepie online czy fizycznym, doświadczenia mają wiele wymiarów. Niemniej jednak wykorzystując nowoczesne technologie, firmy mogą poprawić jakość obsługi klienta, zwiększyć jego lojalność i utrzymać go przy swojej marce. Czego więc oczekują dziś konsumenci? Przede wszystkim wygodnej i szybkiej ścieżki zakupu, ekspresowej dostawy oraz kontaktu z marką w preferowanym kanale. Według raportu Connected Retail przygotowanego przez firmę CI&T, zajmującą się inżynierią oprogramowania, wygoda i ścieżka zakupowa wymagająca najmniejszego wysiłku jest głównym czynnikiem decydującym o wyborze kanału. Dodatkowo aż 68 proc. klientów świadomie poszukuje sprzedawców detalicznych, którzy oferują rozwiązania omnichannel. Oznacza to, że firmy powinny inwestować w ich rozwój oraz tworzyć produkty i usługi, do których dostęp można łatwo uzyskać za pomocą urządzeń mobilnych. Tak zrobiła między innymi firma Louis Vuitton. W raporcie Newstore’s Omnichannel Leadership Report 2022 została uznana za „omni-lidera” w branży mody. Marka została wyróżniona za wyposażenie pracowników sklepów w odpowiednie technologie, które pozwolą im połączyć możliwości sprzedaży cyfrowej z obsługą klienta w sklepie. Podobne rozwiązania rozwija również LPP, które dzięki autorskiej aplikacji Store Vision, połączonej z RFID, istotnie zwiększyło efektywność operacyjną całej organizacji. System zmodernizował procesy dostaw i inwentaryzacji, pozwolił też na stworzenie nowej funkcjonalności, jaką jest dostawa zamówień e-commerce wprost z salonów.

– Według Gartnera customer experience odpowiada za 66 proc. lojalności klientów, to więcej niż cena i marka razem wzięte. Należy pamiętać, że dobry customer experience zaczyna się od employee experience. Technologia jest tutaj enablerem – zapewnia pracownikom więcej informacji i pozwala skupić się kwestiach, w których interakcja z człowiekiem jest niezastąpiona – mówi Emil Waszkowski, Head of Digital Consulting, Future Mind.

Gromadzenie i analityka danych

Inwestycje w sztuczną inteligencję nie byłyby możliwe bez odpowiednich danych. Firmy coraz częściej zdają sobie sprawę, że informacje o klientach są bardzo cenne – pozwalają na określenie przyszłych celów biznesowych, produktów i usług. Jednocześnie konsumenci domagają się prywatności. Niebawem większość dużych przeglądarek zablokuje firmom możliwość korzystania z plików cookie, a w obrębie zarządzania danymi konsumentów, nastąpią duże zmiany. Coraz większą rolę będą ogrywały informacje pozyskane bezpośrednio przez firmę. Samo gromadzenie danych jednak nie wystarczy. Konieczne jest uporządkowanie i wykorzystanie oraz dostosowania narzędzi, wokół których zbudowana jest współpraca firmy z konsumentem. Dzięki sztucznej inteligencji firmy, które odpowiednio gromadzą pozyskane treści, mogą je wykorzystać do tworzenia spersonalizowanych doświadczeń czy automatyzacji procesów.

– Personalizacja to czubek góry lodowej. Aby była możliwa i skuteczna należy zacząć od zdefiniowania celów i strategii, zbierania odpowiednich danych, przetwarzania ich i analizy. Dopiero wtedy możemy zasilić narzędzia martech i touchpointy odpowiednimi treściami, a w konsekwencji obniżać koszty reklamy i zwiększać sprzedaż – mówi Emil Waszkowski z Future Mind.

Wzmocnienie konkurencji

Obok potrzeby gromadzenia i wykorzystania danych, rośnie również liczba sklepów internetowych i konkurencja pomiędzy nimi. To mobilizuje detalistów do dostosowania produktów i usług do nowo powstałych nawyków i oczekiwań konsumentów. Przykładem sklepu, który w ostatnim czasie przedefiniował cały biznes mody online, jest Shein. Firma zmieniła model operacyjny, wykorzystuje dane i sztuczną inteligencję, po to, aby wyszukiwać najlepsze trendy i najszybciej wprowadzać je do swoje oferty. Shein projektuje obecnie z dużym udziałem automatyzacji oraz maksymalnie skrócił łańcuch dostaw. To powoduje, że jest w stanie w zaledwie kilka dni dostarczyć konsumentom wymarzony produkt i konkurować z najbardziej znanymi markami fast fashion, takimi jak Zara czy H&M oraz ultra fast fashion, które reprezentuje między innymi ASOS.

– Nowi, w pełni cyfrowi gracze są w stanie zapewnić swoim klientom wygodniejsze i szybsze doświadczenie, ponieważ są pozbawieni bagażu w postaci długu technologicznego. Często to oni są odpowiedzialni za wzrost oczekiwań klientów wobec dojrzałych retailerów, a co za tym idzie motywują je do bardziej zdecydowanych zmian. Aby z nimi walczyć marki powinny wzmacniać swoje atuty, czyli synergię offline-online oraz powoływać zwinne zespoły, które wykorzystują nowe technologie i sposoby pracy, a następnie wypracowane podejście propagować na resztę organizacji – podsumowuje Emil Waszkowski z Future Mind.

Źródło: Future Mind.

Innowacje na rynku: zalety cyfrowego parkingu – elastyczność, współdzielenie i zielone trendy

NaviParking_Mat. prasowy
Właściciel małego obiektu parkingowego może odnosić mylne wrażenie, że cyfryzacja parkingu nie jest dla niego. Taka opinia bardzo często wynika z przekonania, że digitalizacja niesie za sobą wysokie koszty, skomplikowany proces wdrożenia czy potrzebę posiadania dodatkowej infrastruktury. Cyfryzacja parkingów w rzeczywistości jest jednak niezmiernie prosta i szybka. Co najważniejsze, ułatwia zarządzanie oraz optymalizację procesów parkingowych zarówno właścicielowi, jak i zarządcy obiektu. Użytkownik końcowy zyskuje natomiast wygodną nawigację i bezobsługowy dostęp do parkingu, korzystanie z miejsca postojowego, a także możliwość zapłacenia za nie telefonem.

Proces cyfryzacji parkingu polega na podniesieniu jego automatyzacji oraz dostępności poprzez wykorzystanie inteligentnych technologii. Dzięki rozwiązaniom typu smart parking, staje się szeroko dostępny, komfortowy i praktycznie bezdotykowy. Urządzenia, takie jak kamery automatycznie rozpoznające tablicę rejestracyjną samochodu, rozwiązania IoT, pokazujące dostępność parkingu w czasie rzeczywistym oraz portale internetowe do łatwego zarządzania parkingiem przez administratora i aplikacje mobilne, umożliwiające klientom wjazd na parking za pomocą ich telefonów, bezpośrednio przyczyniają się do poprawy jakości parkowania.

Głównym założeniem transformacji cyfrowej parkingów jest przekształcenie ich w inteligentną i przyjazną kierowcom przestrzeń, która jest w pełni obsługiwana z poziomu telefonu. Budowanie przewagi konkurencyjnej opiera się natomiast na uproszczonym procesie zarządzania obiektem, optymalizacji i uszczelnieniu procesów oraz podniesieniu prestiżu lokalizacji, czyniąc ją bardziej atrakcyjną i wartościową, co odgrywa kluczową rolę przede wszystkim w centrach dużych miast, gdzie korki bardzo często generowane są przez uczestników ruchu drogowego, poszukujących miejsc postojowych – mówi Jacek Sikorski, dyrektor sprzedaży w NaviParking.

Digitalizacja przestrzeni parkingowej pozwala właścicielowi w pełni decydować o jej obłożeniu. To on, dzięki managerowi webowemu, widzi ruch na parkingu w czasie rzeczywistym, jak również ma wpływ na liczbę przeznaczonych do rezerwacji miejsc parkingowych. Ponadto, o przyjeździe klienta dowiaduje się z wyprzedzeniem, jednocześnie zyskując gwarancję stałego dopływu kierowców z wykupionymi rezerwacjami czy abonamentami. Parkingiem może zarządzać zarówno przy pomocy telefonu, jak i komputera, bez potrzeby instalowania dodatkowego oprogramowania.

Cyfryzacja i automatyzacja parkingu z wykorzystaniem software’u wpływa na redukcję kosztów oraz optymalne wykorzystanie dostępnej przestrzeni z uwzględnieniem zmieniającego się zapotrzebowania użytkowników na miejsca postojowe. Jego główną zaletą jest elastyczność – może być on współdzielony, zarządzany w czasie rzeczywistym, posiada różne warianty cenowe i usprawnia proces parkowania. Dzięki aplikacji mobilnej, parkingi stają się widoczne dla kierowców, którzy następnie są nawigowani do najbliższych miejsc parkingowych. Dotychczas niewykorzystane zasoby stają się dodatkowym źródłem dochodu. Płatności mobilne są wygodne dla użytkowników, a cyfryzacja zmniejsza koszty operacyjne, w tym koszt biletów parkingowych czy utrzymania automatów. Współdzielona i zrównoważona mobilność wpisuje się także w ekologiczne trendy w zakresie redukcji korków oraz zanieczyszczenia powietrza, które często wynikają z bezskutecznego, a także czasochłonnego poszukiwania parkingu.

Źródło: NaviParking.

Transformacja na rynku: centra danych rosną w siłę

Centra danych
Rok 2021 na rynku data centres w regionie EMEA przyniósł niepewność, co do tego jak będzie wyglądał popyt ze strony najemców po skumulowanych wzrostach wolumenów transakcji w początkowej fazie pandemii. W dalszym ciągu obserwujemy jednak znaczący wzrost podaży w całym regionie EMEA. Po spadku dynamiki w III kwartale w porównaniu z I półroczem, z całego 2021 roku to właśnie w IV kwartale największy wzrost nowej podaży. Całkowita podaż dla regionu wzrosła o około 628 MW, w porównaniu ze wzrostem 200 MW w III kwartale i 400 MW w II kwartale.

Po rekordowym 2020 r., w 2021 r. w regionie EMEA obserwowany był dynamiczny wzrost podaży łącznie o 1582 MW. Stanowi to ponad 71% nowej podaży odnotowanej w 2020 r. i oznacza wzrost o 17% w porównaniu z 2019 r. Londyn, Paryż i Dublin odnotowały największą ilość nowej podaży w regionie, ze wzrostem odpowiednio o 335,9 MW, 290,2 MW i 290 MW. Jeśli chodzi o absorpcję, operatorzy public cloud odpowiadali za większość popytu w centrach danych typu wholesale, czyli tych udostępniających powierzchnię w dużej skali, z 675 MW poboru mocy w ciągu roku, w porównaniu do 971 MW odnotowanych w 2020 roku i 593 MW w 2019 roku.

Spośród najważniejszych rynków w regionie EMEA największe nowe inwestycje zostały zapowiedziane w Paryżu, Frankfurcie i Londynie, z odpowiednio 287 MW, 145 MW i 105 MW nowej podaży.

Do niedawna Warszawa była postrzegana jako rynek lokalny, gdzie większość powierzchni centrów danych zajmowały polskie firmy IT, dostawcy usług telekomunikacyjnych i detaliczni operatorzy kolokacji. Większość działań koncentrowała się wokół budynku LIM, który pełni funkcję węzła sieci miejskiej. Strategiczna pozycja geograficzna Warszawy jako bramy do rozwijających się rynków Europy Środkowo-Wschodniej (Europa Środkowo-Wschodnia) oznacza jednak znaczny wzrost zainteresowania na arenie międzynarodowej. Zainteresowanie polskimi rynkami centrów danych wzrosło po ogłoszeniu we wrześniu 2019 r. przez Google i w maju 2020 r. przez Microsoft, że każdy z nich będzie tworzył swoje ośrodki przetwarzania danych w kraju.

„W Polsce centra danych skoncentrowane są przede wszystkim w Warszawie. Biorąc pod uwagę nasycenie największych rynków w Europie oraz rosnące zapotrzebowanie na przechowywani danych Polaków i bardzo niską bazę podaży w zakresie megawatów oferowanych na rynku Warszawa stoi przed ogromną szansą na rozwój tego sektora. Rozmiar centrów danych określa się nie tylko powierzchnią, ale przede wszystkim przydziałem mocy. Dla porównania centra danych na konkretnych rynkach oferują następujące poziomy mocy: Paryż – 392 MW, Londyn – 970 MW, Frankfurt 498 MW, Amsterdam 885 MW, Dublin 705 MW, a Warszawa 48 MW,” – komentuje Mateusz Borowski, Investment Broker, Knight Frank.

 

Źródło: Knight Frank.

PlanRadar Connect z nowym poziomem integracji w zarządzaniu budową

PlanRadar_aplikacja_foto 2

Firma PlanRadar regularnie zyskuje nowe funkcjonalności. Ich przeznaczeniem jest przede wszystkim systematyczne udoskonalanie oprogramowania z myślą o satysfakcji użytkowników końcowych.

Dbałość o ich wygodę była także jednym z powodów nawiązania współpracy z Workato, która zaowocowała powstaniem PlanRadar Connect – nowoczesnego narzędzia, wyróżniającego się szerokimi możliwościami integracyjnymi z oprogramowaniem zewnętrznym. W ramach nowej funkcjonalności użytkownicy PlanRadar Connect mogą z powodzeniem skoordynować swoją pracę, łącząc w jednym miejscu strumień informacji z ponad 100 aplikacji do zarządzania pracą, komunikacji w ramach zespołów, a także obiegu dokumentów.

Dotychczas integracja i automatyzacja przepływu informacji pomiędzy platformą PlanRadar a innymi programami była możliwa dzięki otwartym interfejsom API. Nasi klienci pracują na wielu aplikacjach jednocześnie i nie zawsze posiadają specjalistyczną wiedzę cyfrową, konieczną do skoordynowania tych procesów. Dlatego w odpowiedzi na ich potrzeby, zdecydowaliśmy się ułatwić cały proces i wprowadziliśmy nową funkcję PlanRadar Connect – mówi Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce.

Branża finansowa pozostanie cyfrowym liderem na lata, tempo cyfryzacji dyktują klienci

marchewka

Sektor finansowy od lat utrzymuje się w czołówce branż o największej dojrzałości technologicznej. Choć w czasie pandemii cyfrowa transformacja nabrała tempa również w innych gałęziach gospodarki, pozycja lidera w obszarze digitalizacji sprawia wrażenie niezagrożonej. Największą motywacją do wdrażania kolejnych innowacji i utrzymania wysokiego tempa cyfrowych przemian są trwałe zmiany preferencji konsumenckich dotyczących usług finansowych. Według danych Iron Mountain zainteresowanie branży finansowej rozwiązaniami bazującymi na sztucznej inteligencji w 2021 r. wzrosło niemal dwukrotnie.

Spis treści:
Cyfryzację sektora napędzają konsumenci
Współpraca z podmiotami zewnętrznymi
Sztuczna inteligencja kluczowym kierunkiem rozwoju

Cyfryzację sektora napędzają konsumenci
Sektor usług finansowych w Polsce wyróżnia się wysokim poziomem świadomości technologicznej w skali globalnej. Już w 2020 r. firma Deloitte sklasyfikowała rodzime banki na czwartym miejscu w zestawieniu porównującym kanały usług bankowości elektronicznej dla klientów detalicznych. W czasie pandemii, gdy zamykano filie banków, konieczne okazało się sięgnięcie po bankowość mobilną lub internetową. Mimo czasowego luzowania obostrzeń, konsumenci nie powrócili do wcześniejszych przyzwyczajeń, coraz częściej unikając wizyt w stacjonarnych oddziałach. Udowadnia to, że nowe preferencje klientów na stałe zmienią obraz funkcjonowania sektora finansowego. Ponad 30% Polaków deklaruje, że korzysta dziś z cyfrowych kanałów bankowych zdecydowanie częściej niż przed pandemią. Odejście od tradycyjnej bankowości jest dostrzegalne przede wszystkim wśród konsumentów z generacji Z (18-23 lata) oraz w grupie wiekowej 24-39 lat.

Pandemia była pierwszym poważnym testem dojrzałości technologicznej, z którego sektor finansowy wyszedł obronną ręką. Według danych KNF, w 2021 r. zamknięto blisko 900 oddziałów banków, co udowadnia, że stopniowo odchodzimy od bankowości w tradycyjnym wydaniu. Konsumenci preferują dziś korzystanie z cyfrowych kanałów, dla których bezpośredni kontakt z przedstawicielem firmy finansowej będzie jedynie uzupełnieniem. W mojej opinii nieustannie rosnące oczekiwania klientów względem wdrażania innowacyjnych rozwiązań, personalizacji oferty czy też upraszczania dostępu do usług sprawią, że sektor finansowy pozostanie cyfrowym liderem. Utrzymanie wysokiego tempa digitalizacji procesów ugruntuje tę pozycję na wiele lat – mówi Andrzej Marchewka, Business Development Manager Global Industries w Iron Mountain.

Współpraca z podmiotami zewnętrznymi
Cyfrowy rozwój branży usług finansowych stymuluje również działalność technologicznych start-upów. Banki nie postrzegają ich jako konkurencji, a coraz częściej korzystają z oferowanych przez fintechy innowacyjnych rozwiązań. W ostatnich latach dostrzegalna jest wyraźnie większa otwartość na współpracę z podmiotami zewnętrznymi. To istotna zmiana w kształtowaniu strategii rozwoju sektora finansowego, który ze względu na wyśrubowane wymogi dotyczące bezpieczeństwa danych uchodził dotychczas za szczególnie hermetyczny.

Choć cyfryzacja branży finansowej przebiega stosunkowo dynamicznie, nie wszyscy jej przedstawiciele reprezentują w tym zakresie w pełni optymistyczne podejście. W przeciwieństwie do pozostałych sektorów rynku głównymi hamulcami postępu technologicznego nie są kwestie finansowania projektu ani niska świadomość korzyści płynących z digitalizacji. Z mojego doświadczenia wątpliwości biznesu wynikają przede wszystkim z obaw o bezpieczeństwo danych. Pamiętajmy, że usługi finansowe są obwarowane wieloma regulacjami, które podlegają rygorystycznym kontrolom. Kary nakładane przez organy regulacyjne są bardzo dotkliwe, dlatego też niezwykle ważna jest realizacja projektów digitalizacyjnych wyłącznie z rzetelnymi partnerami biznesowymi – dodaje Andrzej Marchewka, Business Development Manager Global Industries w Iron Mountain.

Sztuczna inteligencja kluczowym kierunkiem rozwoju
Jednym z najważniejszych trendów technologicznych w branży bankowej jest coraz powszechniejsze wykorzystywanie potencjału rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji. Uczenie maszynowe sprzyja m.in. zagospodarowaniu obszaru zarządzania ryzykiem, usprawnieniu workflow, ograniczeniu liczby prób wyłudzeń, a także zwiększaniu przychodów poprzez generowanie nowych, spersonalizowanych produktów i usług. Nawet 80% firm ma świadomość korzyści gwarantowanych przez wdrożenie AI.

Jak wynika z danych Iron Mountain, po zaawansowane rozwiązania korzystające z algorytmów sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego sięgają przede wszystkim przedstawiciele sektora finansowego. Poza nielicznymi wyjątkami w postaci firm farmaceutycznych, plany dotyczące wdrożenia AI dziś deklarują nam niemal wyłącznie banki, a także firmy pożyczkowe i windykacyjne. To od wspomnianych organizacji w głównej mierze wpływają zapytania ofertowe dotyczące implementacji platformy Insight, których liczba wzrosła w 2021 r. blisko dwukrotnie. Obserwujemy przy tym rosnące zainteresowanie pozostałymi usługami digitalizacyjnymi oferowanymi przez Iron Mountain, m.in. skanowaniem i archiwizacją dokumentacji czy też zarządzaniem korespondencją przychodzącą (digital mailroom). Udowadnia to, że całe spektrum sektora finansowego pracuje nad digitalizacją procesów – podsumowuje Andrzej Marchewka, Business Development Manager Global Industries w Iron Mountain.

Jeśli sektor finansowy nie wytraci tempa cyfrowych przemian wynikających z okresu pandemii i nowych oczekiwań konsumentów, przez wiele lat pozostanie branżą dominującą w obszarze innowacji. Wszystko wskazuje na to, że organizacje świadczące usługi finansowe będą dla pozostałych uczestników rynku wzorem do naśladowania i źródłem technologicznych inspiracji.

 

Źródło: Iron Mountain Polska.

Nowe technologie pomogą firmom na rynku nieruchomości inwestycyjnych

PlanRadar_aplikacja_foto 1

Nowe technologie pomogą firmom, które już dziś borykają się ze wzrostem kosztów stałych i operacyjnych w ramach nieruchomości inwestycyjnych.

Spis treści:
W sklepach budowlanych drożyzna, a materiałów brak
Lista problemów na rynku nieruchomości inwestycyjnych jest długa
Nowe technologie receptą na problemy?

Rekordowe ceny materiałów budowlanych, przerwy w łańcuchu dostaw surowców, a także rosnące koszty zatrudnienia – to tylko niektóre z wyzwań, z jakimi firmy będą musiały się zmierzyć w 2022 roku. Jak zapewnić rentowność prowadzonej działalności i w jaki sposób zabezpieczyć ciągłość realizowanych projektów w tej niezwykle wymagającej rzeczywistości? Według ekspertów PlanRadar jedynie przedsiębiorstwa, które już dziś zdecydują się na krok w kierunku cyfryzacji i zainwestują w nowe technologie zachowają konkurencyjność i stabilność pod względem finansowym.
W 2022 roku budowlańcy nie mogą liczyć na poprawę sytuacji na rynku. Powodem są m.in. drastycznie rosnące ceny energii i paliw, brak rąk do pracy, a także najwyższa od 20 lat inflacja. To jednak nie jedyne wyzwania, z jakimi branża będzie musiała się zmierzyć w nadchodzącym czasie. Wszystko wskazuje na to, że przerwy w dostawach surowców, rekordowo wysokie ceny materiałów budowlanych oraz koszty utrzymania pracowników zostaną z nami na dłużej i istotnie wpłyną na kondycję oraz zdolność operacyjną przedsiębiorstw z branży.

W sklepach budowlanych drożyzna, a materiałów brak
Jak podaje Grupa PSB Handel, ceny materiałów budowlanych w grudniu 2021 roku, w stosunku do grudnia 2020 roku, wzrosły średnio o 24 proc. Najwyższe zwyżki odnotowano w przypadku płyt OSB (+63 proc.), izolacji termicznych (+57 proc.) oraz suchej zabudowy (+42 proc.). Według Polskiego Związku Pracodawców Budowlanych szans na powrót cen sprzed pandemii nie ma. Powodów jest kilka: brak surowców, utrzymujący się wysoki popyt na usługi budowlane, rekordowe ceny energii i rosnące koszty transformacji klimatycznej dla producentów.

Trudności z dostępem do surowców powodują braki w podstawowym asortymencie budowlanym. Tak jest m. in. w przypadku stali, która jest niezbędna od etapu realizacji konstrukcji budynku. Z danych World Steel Association wynika, że w listopadzie 2021 roku globalna produkcja tego stopu zmniejszyła się o ok. 10 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim. To najsłabszy wynik od wybuchu pierwszej fali pandemii, kiedy część hut zostało zamkniętych z powodu obostrzeń. Podobna sytuacja dotyczy polistyrenu wykorzystywanego do produkcji styropianu budowlanego, służącego do termoizolacji. Hurtownicy zgodnie przyznają, że dostawy tego materiału mogą się istotnie wydłużyć ponad standardowy czas oczekiwania.

Coraz częściej jesteśmy świadkami sytuacji, w której firmy budowlane nie tylko nie mają za co, ale także z czego budować – mówi Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce i dodaje, że najlepszym sposobem na wyjście z tej sytuacji byłoby podniesienie cen wykonywanych usług oraz proponowanie inwestorom dłuższego niż zazwyczaj czasu realizacji inwestycji. – Ale i tutaj pojawia się problem. W wyniku inflacji i podniesienia stóp procentowych kredytów, popyt na usługi budowalne ostygnie. To z kolei oznacza, że trzeba będzie walczyć o klienta poprzez oferowanie jak najatrakcyjniejszych ofert. Zarówno pod względem cenowym, jak i czasowym – zauważa.

Lista problemów na rynku nieruchomości inwestycyjnych jest długa
Problem z cenami i dostępnością materiałów to nie wszystko. Kolejna kwestia, która spędza sen z powiek przedsiębiorców budowlanych to narastająca presja płacowa i ograniczony zasób wykwalifikowanych pracowników. Wysokie koszty utrzymania fachowców pochłaniają znaczną część środków finansowych firm, a koszty te z roku na rok rosną, podobnie jak luka na rynku pracy. Coraz trudniej jest pozyskać kompetentnego budowlańca, posiadającego komplet wymaganych umiejętności. Wyzwaniem jest także zatrzymanie takiego pracownika w firmie bez zaoferowania mu odpowiednio wysokich zarobków.

– Brak rąk do pracy w oraz wysokie koszty utrzymania pracowników w branży budowlanej nieraz prowadzi do sytuacji kryzysowych. Właściciele firm coraz częściej są zmuszeni do szukania oszczędności w redukcji etatów kosztem wydłużenia realizacji inwestycji i ryzyka kar umownych. Z kolei rezygnacja z cięć kosztów zatrudnienia często prowadzi do kumulowania się należności i może grozić upadłością przedsiębiorstwa – mówi Pietruszewski.

Nowe technologie receptą na problemy?
Gdzie firmy budowlane powinny szukać wsparcia w tym trudnym dla siebie okresie? Według ekspertów PlanRadar odpowiedź jest prosta. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele narzędzi ułatwiających pracę na budowie oraz ograniczenie wielu niepotrzebnych wydatków i to właśnie one mogą być dla przedsiębiorstw ratunkiem w dobie kryzysu gospodarczego. Przykładem takich rozwiązań jest m.in. oprogramowanie PlanRadar, umożliwiające kompleksowe zarządzanie budową w formie zdalnej.
– Stały monitoring zasobów pozwala z wyprzedzeniem zaplanować zakup trudno dostępnych materiałów budowlanych, a możliwość tworzenia harmonogramu pracy w chmurze pomaga osiągnąć lepszą wydajność zespołu, co potwierdzają nasze badania. Wynika z nich, że użytkownicy PlanRadar mogą zaoszczędzić nawet 7 godzin tygodniowo, a to w skali całego zespołu oznacza naprawdę spore oszczędności – mówi Bartek Pietruszewski. – Jeśli więc firmy budowlane chcą przetrwać w nadchodzącym kryzysie, pierwszą rzeczą o jakiej powinny pomyśleć jest inwestycja w cyfryzację i nowe technologie – podsumowuje.

Źródło: PlanRadar.

Wyższy poziom logistyki w przedsiębiorstwie – technologie chmurowe

dave_fraas_0211_
Przewaga informacyjna, szybkie przetwarzanie danych i analizy – to kluczowe elementy, dzięki którym firmy logistyczne mogą reagować na nieprzewidywalne zakłócenia, unikając opóźnień i utraty zysków. Nieocenione są w tym technologie chmurowe, których wykorzystanie zwiększa wydajność łańcuchów dostaw i zapewnia przewagę konkurencyjną. W jaki sposób przewoźnicy mogą je wykorzystywać i jakie korzyści przynoszą logistyce chmury?

Spis treści:
Chmura dla efektywności kosztowej
Chmura dla widoczności przedsiębiorstwa
Chmura dla skalowalności
Chmura dla ochrony i bezpieczeństwa danych

Skalowalność, elastyczność, oszczędności i uproszczenie zarządzania – to według raportu „Chmura publiczna w Polsce” najważniejsze korzyści, jakie polskie przedsiębiorstwa widzą w migracji do infrastruktury chmurowej. Te zalety są niezwykle ważne dla firm każdej branży, a zwłaszcza dla firm logistycznych, które muszą dostosowywać się do szybko zmieniającego się rynku. Nie byłoby to możliwe bez technologii opartej na chmurze.

„Nowoczesne, niezawodne łańcuchy dostaw wymagają synchronizacji między ogromną liczbą partnerów i coraz większą ilością danych. Potrzebujemy pełnej widoczności w czasie rzeczywistym, aby lokalizować towary w dowolnym momencie cyklu produkcyjnego, dystrybucyjnego lub wysyłkowego i reagować na zakłócenia. Potrzebujemy odpornych i bezpiecznych rozwiązań technologicznych. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się znaczenie chmury. Systemy zarządzania transportem wdrożone za pośrednictwem chmury mogą znacznie ułatwić te procesy, zapewniając widoczność w czasie rzeczywistym niezbędną do poprawy przepływów pracy i sukcesu biznesowego” – mówi Dave Fraas, director of software engineering w C.H. Robinson Europe.

Chmura dla efektywności kosztowej

Jak wynika ze wspominanego raportu, ponad połowa firm, decydując się na wykorzystanie technologii chmurowych, poszukuje optymalizacji kosztów. Choć wdrożenie nowych technologii na początku wymaga inwestycji finansowych i adaptacji oprogramowania, to w dłuższej perspektywie przynosi to znaczące korzyści. Systemy łańcucha dostaw oparte na chmurze pomagają w zarządzaniu różnymi aspektami transportu w czasie rzeczywistym, oferując możliwość lepszego planowania, realizacji i kompleksowej widoczności przesyłek w czasie rzeczywistym. Dzięki temu można szybko reagować na potencjalne zakłócenia, a to z kolei skutkuje redukcją kosztów.

Ponadto, dzięki technologiom chmurowym nadawcy zyskują dostęp do raportów i analiz z dużych zbiorów danych. W ten sposób mogą sprawdzić jak wydać mniej, zapewniając jednocześnie terminowe i niezawodne dostawy. Chmury są opłacalne także z punktu widzenia zarządzania systemami danych. Korzystając z systemów zarządzania transportem opartych na chmurze, łańcuchy dostaw nie muszą wydawać dużych nakładów na infrastrukturę i sprzęt do zarządzania operacjami, a także zbierania, analizowania i udostępniania danych. Technologie chmurowe wyposażone są również w automatyczne kontrole, które pomagają ograniczyć błędy ludzkie, które stanowią dużą część kosztów operacyjnych. Przynosi to firmom konkretne, wymierne korzyści finansowe.

Chmura dla widoczności przedsiębiorstwa

Podstawą efektywnych łańcuchów dostaw jest zwiększona widoczność. Mając to na uwadze, C.H. Robinson, lider w zakresie widoczności w czasie rzeczywistym, połączył siły z gigantem technologicznym – Microsoft. Ta współpraca łączy globalną platformę do zarządzania transportem C.H. Robinson, stworzoną przez ekspertów ds. łańcucha dostaw i dla nich, Navisphere® oraz technologie chmurowe Microsoft Azure. Ten technologiczny sojusz zapewnia pełną widoczność i elastyczność w czasie rzeczywistym w łańcuchach dostaw i przyspiesza innowacje w transporcie.

„Navisphere będzie wykorzystywać Azure IoT Central, aby zintegrować monitorowanie urządzeń IoT, które mierzą takie czynniki, jak temperatura, wstrząsy, przechylenie, wilgotność, światło i ciśnienie w przesyłkach. W ten sposób zapewniamy klientom jeszcze bardziej szczegółowy poziom analizy produktów w łańcuchu dostaw dla większej wydajności i sukcesu” – komentuje Dave Fraas.

Chmura dla skalowalności

Nieodłączna skalowalność rozwiązań technologii chmury może okazać się niezwykle korzystna dla firm z obszaru łańcucha dostaw. Mają one do czynienia z dużymi zmianami popytu i muszą radzić sobie z wieloma nieprzewidywalnymi okolicznościami. Takie zakłócenia mogą być trudne do opanowania bez odpowiedniej technologii. W takich sytuacjach świetnie sprawdzają się rozwiązania oparte na technologii chmury, które można skalować bez marnowania znacznych ilości czasu, pieniędzy lub zasobów. Skalowalność chmury ma kluczowe znaczenie dla rozwoju dynamicznych łańcuchów dostaw, które w dzisiejszych czasach zapewniają przewagę konkurencyjną.

Chmura dla ochrony i bezpieczeństwa danych

Pomimo tak wielu zalet, cyfrowy świat ma również swoje słabe punkty. Jednym z nich jest uzależnienie od prądu i przerwy w jego dostawie. Takie przypadki są poza kontrolą łańcucha dostaw i zwykle prowadzą do przykrych konsekwencji biznesowych – utrata prądu jest równoznaczna z utratą widoczności i możliwości zarządzania łańcuchem dostaw. Po raz kolejny, rozwiązaniem jest przetwarzanie w chmurze, które zapobiega utracie danych.

Rozwiązania chmurowe wykorzystywane do przechowywania i przetwarzania danych mogą służyć jako „kopia zapasowa”. Chmura udostępnia zapasową infrastrukturę, która uzupełnia lokalne środowisko w przypadku awarii lub innych nagłych zmian i zakłóceń.

Ponadto usługi w chmurze upraszczają ochronę i bezpieczeństwo danych. Ogólnie rzecz biorąc, rozwiązania oparte na chmurze umożliwiają lepsze wykorzystanie narzędzi i rozwiązań do ochrony danych i bezpieczeństwa, przy założeniu podobnego poziomu nakładów i infrastruktury technicznej. Jest to szczególnie ważne dla małych i średnich firm z branży łańcucha dostaw, które nie zawsze są w stanie nadać priorytet najbardziej aktualnym zabezpieczeniom swoich sieci” – komentuje Dave Fraas.

Źródło: C.H. Robinson.