PlanRadar: W jaki sposób cyfrowe rozwiązania podnoszą jakość inwestycji budowlanych?

PlanRadar_foto_2

PlanRadar: W jaki sposób cyfrowe rozwiązania podnoszą jakość inwestycji budowlanych? Z danych PlanRadar wynika, że średnio aż 11 proc. całkowitych kosztów projektu przypisuje się poprawkom budowlanym wynikającym z błędów i usterek. Ich wystąpienie może nie tylko obciążyć budżet inwestycji, ale również znacząco wpłynąć na jej końcową jakość. Dlatego tak ważne jest eliminowanie czynników, które sprzyjają wszelkim uchybieniom. Nieocenione wsparcie w tym aspekcie oferują nowoczesne technologie.

Z badania firmy PlanRadar, w którym wzięło udział ponad 2500 firm z branży budowlanej i nieruchomościowej z całej Europy wynika, że średnio 11 proc. kosztów realizacji inwestycji stanowią prace związane z poprawkami i naprawą błędów. W przypadku średnich i dużych inwestycji ich wartość może więc osiągnąć kilkaset tysięcy, a nawet miliony złotych. Jednakże stawką w grze nie są tylko zasoby finansowe. Pojawienie się nieprawidłowości zwykle jest równoznaczne z opóźnieniami, a także wątpliwościami inwestorów i zleceniodawców względem jakości obiektu.

Minimalizowanie ryzyka wystąpienia błędów i usterek w procesie budowy jest kluczowe, ponieważ nie tylko chroni budżet inwestycji, ale zapewnia także wysoką jakość końcowego produktu. Każdy błąd może mieć potencjalnie poważne konsekwencje zarówno dla finansów, jak i reputacji zaangażowanych stron. Dlatego też skuteczne zarządzanie jakością i natychmiastowa reakcja na wszelkie uchybienia są fundamentalnymi elementami sukcesu projektu wyjaśnia Krzysztof Studziński, Regional Manager PlanRadar w Polsce.

Technologia równa się jakość

W dzisiejszych czasach nowoczesne technologie – takie jak oprogramowania do zarządzania budową i nieruchomościami – odgrywają kluczową rolę w zapewnieniu wysokiej jakości w procesie budowlanym. Dzięki ich zaawansowanym funkcjom możliwe jest śledzenie postępów prac w czasie rzeczywistym oraz szybka identyfikacja wszelkich potencjalnych problemów czy niedociągnięć. Ta zdolność do wczesnego wykrywania usterek pozwala na ich natychmiastową eliminację, co z kolei przekłada się na ograniczenie ryzyka powstawania poważniejszych problemów w przyszłości. W rezultacie cyfrowe innowacje nie tylko zwiększają efektywność procesu budowlanego, ale również gwarantują wyższą jakość finalnego produktu.

Implementacja tego typu rozwiązań umożliwia również sprawne zarządzanie dokumentacją oraz efektywną komunikację między wszystkimi uczestnikami projektu. Dzięki centralnemu systemowi zarządzania informacjami możliwe jest śledzenie historii zmian, dokumentowanie postępów prac oraz szybkie udostępnianie niezbędnych danych wszystkim zainteresowanym stronom. To przekłada się na wyeliminowanie niejasności i nieporozumień, które mogłyby prowadzić do błędów wykonawczych. – Z raportu PlanRadar wynika, że to właśnie brak komunikacji jest najczęstszą przyczyną występowania usterek i awarii. Taki pogląd podziela niemal 62 proc. polskich respondentów badania. To pokazuje, jak ważny jest przepływ informacji pomiędzy członkami zespołów zaangażowanych w proces realizacji inwestycji – komentuje Krzysztof Studziński.

Krok w stronę jutra

W perspektywie długoterminowej inwestowanie w cyfrowe narzędzia i rozwiązania wspomagające kontrolę jakości i monitorowanie postępów prac może przyczynić się do budowy bardziej niezawodnych i trwałych obiektów. Konsekwentne wykorzystanie nowoczesnych technologii w procesie budowlanym nie tylko zapewnia wysoką jakość dzisiejszych inwestycji, ale stanowi także fundament dla przyszłych projektów. Poprzez eliminację błędów, optymalizację procesów oraz ciągłe doskonalenie metod pracy firmy wykonawcze mogą stawiać budynki, które nie tylko spełniają oczekiwania dzisiejszych klientów, ale również są gotowe sprostać wymaganiom przyszłych pokoleń. W efekcie inwestowanie w innowacje staje się istotnym krokiem w kierunku tworzenia nowej i przyszłościowej wartości w branży.

W PlanRadar widzimy, że przyszłość budownictwa leży w innowacyjnych technologiach i cyfrowych narzędziach, które nie tylko podnoszą jakość dzisiejszych projektów, ale także kształtują fundamenty dla trwałej i zrównoważonej przyszłości. Dążymy do stworzenia środowiska, w którym cyfrowa transformacja jest kluczowym elementem osiągnięcia wyznaczonych celówpodsumowuje Krzysztof Studziński.

Źródło: PlanRadar.

Które konkursy dotacyjne w 2024 roku powinny szczególnie zainteresować firmy z sektora deep-tech?

Szymon Lokaj
Nowy rok przynosi kolejne szanse dla polskich deep-techów, szukających finansowania swoich innowacyjnych projektów. Na szczególną uwagę wśród polskich programów zasługuje ścieżka SMART, będąca głównym instrumentem dotacyjnym w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) na lata 2021-2027. Z kolei na scenie europejskiej, warte uwagi są programy w ramach European Innovation Council (EIC). Dowiedz się, jakie są wymagania i kryteria selekcji, ile można uzyskać środków oraz kiedy dokładnie zaczynają się poszczególne nabory.

4 nabory wniosków w ścieżce SMART
Konkursy w ramach FENG to jedna z atrakcyjniejszych propozycji dotacyjnych na sfinansowanie projektów R&D. Charakteryzują się wysoką intensywnością wsparcia, a maksymalna wartość projektu to aż 35 mln euro. W 2024 roku przewidziane są jeszcze 4 nabory, poza trwającym już konkursem dla konsorcjów.

Pierwszym z planowanych naborów będzie konkurs dla MŚP aplikujących samodzielnie. PARP przewidział budżet w wysokości 2 112 000 000 zł. Wnioski o dofinansowanie będzie można składać od 27.06.2024 r. do 24.10.2024 r. Osobny nabór dla MŚP dedykowany jest projektom na rzecz dostępności. W tym przypadku budżet konkursu wynosi 222 000 000 zł. Wnioski można składać również od 27.06.2024 r. do 24.10.2024 r.

W tym samym czasie odbędą się także 2 konkursy skierowane do przedsiębiorstw innych niż MŚP (duże przedsiębiorstwa) – tak jak w przypadku MŚP jeden ogólny i jeden dotyczący projektów na rzecz dostępności. Dla tych pierwszych przewidziano alokację w wysokości 890 000 000 zł, w drugim do dyspozycji będzie 445 000 000 zł.

– Ścieżka SMART w 2023 roku cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. Wartość wnioskowanego dofinansowania przekroczyła kilkukrotnie dostępne w konkursach budżety. W naborach zaplanowanych na 2024 rok również należy się spodziewać wysokiej konkurencyjności, co oznacza, że aby mieć szansę na pozyskanie środków, wnioski muszą być na bardzo wysokim poziomie – wyjaśnia Szymon Łokaj, Partner w Innology, firmie która wspiera podmioty działające w obszarze B+R, w tym spółki deep-tech, w aplikowaniu o fundusze unijne na badania, rozwój i innowacje – W przypadku modułu B+R, o sukcesie decydować będzie, jak w konkursach w 2023 roku, spełnienie kryteriów obligatoryjnych i modułowych – precyzuje.

Co oprócz ścieżki SMART?
Poza programami krajowymi, polskie firmy, w szczególności z sektora deep-tech, mogą aplikować o granty w European Innovation Council. EIC to program kierowany do wsparcia najbardziej obiecujących europejskich innowatorów w realizacji przełomowych projektów obarczonych wysokim ryzykiem. Dostarcza różnorodne narzędzia finansowania, umożliwiając przedsiębiorcom skuteczne wsparcie w różnych etapach rozwoju projektów.

Jednym z tych instrumentów jest program Pathfinder, zorientowany na projekty wczesnych badań naukowych. Jego celem jest udowodnienie zasad i walidacja podstaw naukowych przełomowych technologii, dążących do osiągnięcia TRL3 lub 4. Konsorcja zainteresowane udziałem mają czas na składanie wniosków do 07.03.2024, a dostępna pula środków w konkursie wynosi 136 mln euro.

Kolejnym narzędziem finansowania oferowanym przez EIC jest program Transition. Skierowany jest on do projektów, które rozwijają technologie na bazie wyników wcześniej zrealizowanego projektu, takiego jak Pathfinder czy ERC Proof of Concept. Projekt obejmuje walidację, demonstrację technologii w odpowiednim środowisku aplikacyjnym (od TRL 3/4 do TRL 5/6) oraz rozwój gotowości biznesowej i rynkowej. Wnioski mogą składać MŚP, spin-offy, start-upy, organizacje badawcze, uniwersytety, a także małe konsorcja, złożone z minimum 2 i maksymalnie 5 kwalifikujących się podmiotów. Termin składania wniosków to 18.09.2024. W puli środków dostępnych w konkursie znajduje się 94 mln euro.

Program Accelerator to kolejna propozycja EIC, skoncentrowana na projektach rozwoju przełomowych technologii do momentu wprowadzenia ich na rynek. O dofinansowanie mogą się ubiegać pojedyncze start-upy i MŚP, w tym spin-offy, a także osoby fizyczne, noszące się z zamiarem uruchomienia start-upu/MŚP. W wyjątkowych przypadkach dopuszcza się również małe spółki o średniej kapitalizacji (poniżej 499 pracowników). Termin składania wniosków to marzec 2024 (I konkurs) oraz październik 2024 (II konkurs). W puli środków przeznaczonych na ten cel dostępnych jest 375 mln euro.

Dotacje krajowe w Agencji Badań Medycznych
W tym roku ogłoszenie pięciu konkursów planuje Agencja Badań Medycznych (ABM). Ich łączna alokacja wyniesie dwa miliardy złotych, z czego 300 mln zł będzie przeznaczone na projekty komercyjne w obszarze rozwoju innowacyjnych produktów leczniczych oraz odpowiedników oryginalnych produktów leczniczych, w tym nowych postaci farmaceutycznych i nowych zastosowań znanych substancji czynnych oraz kombinacji substancji czynnych ze szczególnym uwzględnieniem produktów leczniczych o działaniu przeciwdrobnoustrojowym. Ogłoszenie konkursu przewidziano na IV kwartał roku.

Oferta programów dotacyjnych w 2024 roku jest bardzo różnorodna. Spółki deep-tech mogą próbować swoich sił zarówno na arenie europejskiej w prestiżowych programach organizowanych przez EIC jak i w Polsce w ramach krajowego FENG. Dla mniej innowacyjnych i przełomowych projektów, do dyspozycji są również konkursy w ramach Funduszy Europejskich dla Regionów. – Jest to dobra alternatywa dla tych, którym nie powiodło się w bardzo konkurencyjnych konkursach FENG czy EIC – zauważa ekspert z Innology.

Autor: Innology.
Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Czy z zakupem pompy ciepła do nieruchomości warto czekać do kwietnia?

pompa ciepła 2
Czy z zakupem pompy ciepła do nieruchomości warto czekać do kwietnia?

Z dniem 1 kwietnia 2024 roku w Programie Czyste Powietrze wchodzą w życie istotne zmiany w zakresie dofinansowania pomp ciepła. Chodzi przede wszystkim o jakość i efektywność urządzeń, które będą się kwalifikować do dopłat w ramach programu. W porównaniu z wcześniejszą edycją żadne z technicznych parametrów nie zostały zmienione, jednak od kwietnia pompa ciepła musi posiadać raport z wynikami badań potwierdzający deklarowane parametry. Finansowana pompa musi być wpisana na Listę ZUM (Lista Zielonych Urządzeń i Materiałów). Można ją znaleźć na stronie Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego (IOS-PIB).

Nowe przepisy są ważnym sygnałem zarówno dla branży producentów i sprzedawców urządzeń, jak i dla inwestorów wymieniających źródło ciepła. Finansowanie będzie dostępne dla lepszych, bardziej efektywnych pomp, podlegających obiektywnej kontroli ich rzeczywistych parametrów. Dla modernizujących domy to wskazówka, żeby baczniej zwracać uwagę na produkt, w który się inwestuje. W mojej ocenie nowe zasady nie zmniejszą dostępności urządzeń spełniających wymagania. Takie są na rynku już teraz, ale korzystając z programu na dotychczasowych zasadach, warto zdecydować się na produkt, który jest gotowy na wymagania edycji „Czyste Powietrze 2024”. Niewykluczone, że uruchomienie nowego programu i jego promocja zwiększy zainteresowanie najbardziej efektywnymi energetycznie źródłami ciepła. Wykonawca/instalator musi z dużym wyprzedzeniem planować swoją pracę, więc korzystniej jest jak najszybciej rezerwować jego czas i odpowiednie urządzenie – mówi Dawid Pantera z Viessmann.

 

Źródło: Viessmann (fragment raportu).

Stiebel Eltron przewiduje wzrost segmentu wentylacji i rekuperacji oraz stawia na kompleksowość w obszarze pomp ciepła

Stiebel_Eltron_rozwiązania_systemowe_1
W 2024 roku Stiebel Eltron obchodzi jubileusz 100-lecia istnienia, a w jego ofercie pojawią się istotne nowości. Marka wprowadza nowe rozwiązania w segmencie wentylacji i rekuperacji, przewidując wzrost znaczenia tej kategorii produktów.

Nie zapomina również o segmencie rozwijanym już od niemal 50 lat – pompach ciepła, będących efektywnym rozwiązaniem na wyzwanie obniżenie kosztów ogrzewania. Ten aspekt jest istotny w kontekście zbliżającego się końca obowiązywania ustawy ograniczającej ceny prądu.

Nowości Stiebel Eltron: wentylacja, rekuperacja i ogrzewacze ciepłej wody

Stiebel Eltron o kilkadziesiąt procent podniesie wydajność systemów wentylacyjno-rekuperacyjnych, zarówno dla urządzeń centralnych (VRC), jak i decentralnych (VLR). Urządzenia osiągną poziom wydajności rzędu 600m3/h dla VRC i 100m3/h dla VLR. Dodatkowo jeszcze bardziej uproszczony zostanie ich montaż, poprzez „odchudzenie” urządzeń centralnych i wprowadzenie radiowego typu komunikacji w rekuperatorach decentralnych.

Skupiamy się na rozwoju rozwiązań tego typu przewidując, że będą one zyskiwać na znaczeniu, szczególnie w kontekście nowego budownictwa – mówi Rafał Krasowski, dyrektor sprzedaży dystrybucyjnej Stiebel Eltron.

Rozwój tego segmentu związany jest z coraz wyższą efektywnością energetyczną powstających budynków, co jest pokłosiem rozwoju technik budowlanych. Nowopowstające obiekty są coraz szczelniejsze. Montaż w nich nowoczesnych systemów wentylacyjnych jest koniecznością by zapewnić wymianę powietrza. Jednocześnie rekuperacja pozwala odzyskać nawet 90 proc. ciepła wytwarzanego przez domowników czy pracujące urządzenia – lodówkę czy telewizor.

W przyszłości realne potrzeby energetyczne obiektów mieszkalnych czy usługowych będą naprawdę niewielkie. Kluczową rolę dla zapewnienia odpowiedniej ilości ciepła będzie odgrywać odpowiednia wentylacja i rekuperacja. Tej rewolucji możemy się spodziewać w perspektywie 10 lat, jednak już teraz zauważyć można zdecydowany wzrost popularności rozwiązań tego typu. W 2023 roku sprzedano ich około 50 proc. więcej – komentuje Rafał Krasowski.

Zmienia się również oferta Stiebel Eltron w segmencie przepływowych ogrzewaczy wody.

W przepływowych ogrzewaczach przejdziemy ze sterowania hydraulicznego na elektroniczne. To przełoży się na większy komfort dla użytkownika w zakresie precyzji osiągnięcia i utrzymania dopływu wody o pożądanej temperaturze. Dodatkowo nowe urządzenia wytwórcy rozwiązań grzewczych i wentylacyjnych działają z polską aplikacją na IOS i Android, co ułatwia ich obsługę podsumowuje Rafał Krasowski.

50 lat doświadczeń w rozwijaniu technologii pomp ciepła

Niezmiennie obserwowane jest zainteresowanie efektywnymi systemami energetycznymi. Prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) wskazują na przewidywany wzrost sprzedaży pomp ciepła na poziomie ponad 10 proc. do końca 2024 roku. Według badań Stiebel Eltron, pompy ciepła stanowią preferowaną alternatywę źródła ciepła wśród konsumentów. Postęp technologiczny obejmuje również ten segment produktowy.

Wdrażane są w nich rozwiązania, które sprawiają, że urządzenia te stają się bardziej efektywne i ekologiczne. Wysokowydajne pompy ciepła potrafią skutecznie ogrzewać pomieszczenia nawet przy temperaturach zewnętrznych sięgających -25 stopni Celsjusza. Pracujemy nad kolejnymi innowacyjnymi rozwiązaniami, będącymi odpowiedzią na rosnące wymogi prawne i oczekiwania klientów. Ich wdrożenia można się spodziewać w 2025 roku – mówi Rafał Krasowski.

Polacy jako główny czynnik determinujący decyzję o zmianie źródła ogrzewania traktują ograniczenie kosztów. Pompy ciepła w połączeniu z fotowoltaiką jawią się jako wyjątkowo ekonomiczne i prośrodowiskowe rozwiązanie.

Dla Polaków w kontekście pomp ciepła kluczowymi aspektami są ich niezawodność, moc grzewcza i efektywność energetyczna. Takie podejście jest w pełni uzasadnione. Warto jednak pamiętać, że to czy zakup pompy ciepła przyniesie pożądane efekty, zależy od uwzględnienia indywidualnych potrzeby danego budynku na etapie tworzenia projektu instalacji, a potem fachowego montażu, obsługi i serwisu urządzenia zwraca uwagę Adam Koniszewski, dyrektor ds. inwestycji Stiebel Eltron.

Źródło: Stiebel Eltron.

Polskie banki są wzorem dojrzałości technologicznej

Aaron Kalvani
W ciągu ostatnich kilku lat sztuczna inteligencja wywarła ogromny wpływ na sektor finansowy, a w szczególności bankowość. Banki w Polsce, dzięki otwartości i sprawnej implementacji AI, stanowią obecnie dla innych sektorów punkt odniesienia pod względem dojrzałości technologicznej i innowacyjności. Branża nie zwalnia tempa w tym zakresie. Wraz rosnącym znaczeniem gromadzenia, przetwarzania i segmentacji danych, na popularności zyskują również technologie bazujące na inteligentnym przetwarzaniu dokumentów i zaawansowanych modelach uczenia maszynowego.

Rozwiązania na miarę sukcesu

Choć branża finansowa nie należy do tych, w których wdrażanie innowacji przebiega najłatwiej, polski sektor bankowy wciąż wiedzie w tym obszarze prym. Główne wyzwanie stanowi szybki przepływ dużego wolumenu danych, których odpowiednie zabezpieczenie stanowi nadrzędny priorytet. Chronione muszą być nie tylko wrażliwe dane klientów, ale także tzw. dark data.

Sztuczna inteligencja odgrywa dziś kluczową rolę w strukturyzacji, kategoryzacji i udostępnianiu tych danych do analizy, badania zgodności, a także oceny ryzyka. Innowacyjne rozwiązania oparte na uczeniu maszynowym, połączona z technologią IDP (ang. Intelligent Document Processing) i zintegrowane z innymi aplikacjami finansowymi, m.in. ERP, CRM, BI i SCM, za pomocą interfejsów API REST są obecnie niezbędne do oceny dokładności dokumentów, workflow, algorytmów i wzmocnienia tak istotnego czynnika, jakim jest bezpieczeństwo. Co więcej, optymalizacja czasochłonnych procesów, takich jak analiza danych klientów, ocena zdolności kredytowej lub kwalifikacji do udzielenia pożyczki, są jednymi z gwarantów sukcesu tego rodzaju biznesu.

Jednak bezpieczeństwo dotyczy nie tylko działań w czasie rzeczywistym, ale także procesów tworzenia kopii zapasowych, które muszą być wdrożone w celu odpowiedniego zabezpieczenia danych, uniknięcia strat finansowych i zminimalizowania potencjalnych przestojów operacyjnych. Jedynie znajomość konkretnych przepisów i współpraca z wyspecjalizowanymi podmiotami gwarantują odpowiednie przygotowanie do takich wyzwań. Z tego względu, dzięki świadomym praktykom i szybkiemu wdrażaniu odpowiednich kroków, polski sektor bankowy stał się punktem odniesienia dla innych instytucji, w tym zagranicznych, w kwestii wykorzystania technologii, a także mapowania jej potencjału i zastosowania w przyszłości.

Wieloletnia współpraca Iron Mountain z bankami w Polsce podkreśla połączenie innowacji technologicznych wraz z umiejętnością przewidywania. Wdrażając zaawansowane technologie, takie jak InSight Content Manager – wspierające zarządzanie metadanymi i workflow dzięki sztucznej inteligencji – oraz dostosowując swoje strategie do sprawności operacyjnej, banki torują sobie drogę do tzw. odporności biznesowej w szybko zmieniającym się krajobrazie finansowym. Otwartość na innowacyjne rozwiązania sprawia, że sektor bankowy w Polsce pozostaje elastyczny, odporny i strategicznie przygotowany na przyszłość – mówi Aaron Kalvani, Global AI Specialist & Business Transformation Leader.

Transformacja cyfrowa jako podejście zorientowane na przyszłość

Jak wynika z publikacji pt. „2023 Banking Trends: A Perspective From Iron Mountain”, zeszłoroczne okoliczności gospodarcze nie były w pełni sprzyjające wdrażaniu innowacji. Nadmierna ostrożność stwarzała ryzyko pozostania w tyle, wobec czego banki nie rezygnowały z przemyślanego rozwoju. Poziom cyfryzacji polskiego sektora bankowego nadal przekracza średnią światową, a aż 6 polskich banków znajduje się obecnie wśród globalnych cyfrowych liderów. Cyfryzacja pozwala im zmniejszyć zależność od dokumentów papierowych, co oczywiście prowadzi do większej przejrzystości, ale także do znacznych oszczędności kosztów i zwiększonej wydajności. Według badania przeprowadzonego przez PMR, 81% ankietowanych instytucji finansowych korzysta z rozwiązań chmurowych, a 46% zasobów firmy jest stale przechowywanych w chmurze. Oparta na niej technologia IDP zapewnia zautomatyzowany workflow i wyodrębnia cenne informacje z niestandardowych dokumentów przy użyciu uczenia maszynowego i dużych modeli językowych (LLM). Zmniejsza to nakład pracy ręcznej i ułatwia podejmowanie świadomych decyzji poprzez wydobywanie cennych informacji nawet z obszernych zbiorów danych bez konieczności udziału człowieka. W połączeniu z generatywną sztuczną inteligencją uzupełnia metadane o odpowiedni kontekst. Należy przy tym pamiętać, że wszelkie działania muszą być bezpieczne i spójne ze strategicznym zaangażowaniem banków w bezpieczeństwo danych i zgodność z przepisami, czyli tzw. compliance.

Źródło: Iron Mountain Polska.

W jaki sposób oszczędzać energię za pomocą inteligentnych urządzeń?

joshua-sortino-215039-unsplash
W jaki sposób oszczędzać energię za pomocą inteligentnych urządzeń? 

W gospodarstwie domowym XXI wieku może zaistnieć paradoks: mamy możliwość zmniejszenia rachunków za prąd dokupując urządzenia, które prąd zużywają. Osiągnięcie takiego efektu gwarantują elementy smart home, które włączone w system inteligentnego zarządzania energią pozwalają zaoszczędzić nawet połowę zużywanej wcześniej energii.

„Ocena ogólna – ile możemy zaoszczędzić na zastosowaniu w mieszkaniu systemu smart home – nie jest możliwa, ponieważ jest tyle wyliczeń, ile rozwiązań, domów i sposobów na zastosowanie poszczególnych elementów. Pewne jest natomiast to, że zaoszczędzić naprawdę można. I pewne jest to, że mieszkając w inteligentnym domu możemy znacznie obniżyć rachunki za energię – przy sprzyjających warunkach nawet o kilkadziesiąt procent” – ocenia Filip Kałas, dyrektor dywizji Komputronik.

Rosnące zainteresowanie technologiami pozwalającymi oszczędzać energię potwierdzają wyniki ankiety przeprowadzonej przez Komputronik. Wszyscy, którzy wzięli w niej udział potwierdzili, że w najbliższym czasie mają zamiar kupić urządzenia ułatwiające obniżenie rachunków (w tym przede wszystkim: 48% świetlówki, 30% urządzenia smart home, 27% inteligentne listwy zasilające, a 19% inteligentne głowice termostatyczne).

Kluczem do oszczędności są: automatyzacja i inteligentne sterowanie. Systemy automatyczne są prostsze, bo działają na podstawie zaprogramowanych zachowań, np. regulują temperaturę w określonych porach dnia czy wyłączają oświetlenie o zadanej godzinie. Rozwiązania inteligentne, wykorzystujące sztuczną inteligencję, to systemy dostosowujące się na bieżąco na podstawie gromadzonych danych: na przykład rolety okienne reagujące na bieżący stan pogody czy systemy nawadniania zbierające dane o wilgotności gleby.

„Jeśli chodzi o to, gdzie w domu możemy dziś zastosować elementy systemu smart home, to bez większego zastanowienia mogę powiedzieć, że niemal wszędzie. Producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych zastosowań inteligentnych urządzeń, sterowników i dodatków, co – i tu muszę przyznać szczerze – może przyprawić o ból głowy osobę, która dopiero wkracza w świat smart home. To co mogę polecić, to zdanie się na opinię i radę fachowców. To znacznie ułatwia i przyspiesza dokonanie dobrych wyborów” – mówi Filip Kałas. Cały proces może także usprawnić decyzja, w jakim segmencie rynku chcemy poszukiwać interesujących nas rozwiązań.

Jeśli zależy nam na prostym zaoszczędzeniu na rachunkach za energię elektryczną możemy zdecydować się na system automatyzujący oświetlenie, który może m.in. zarządzać włączaniem i wyłączaniem oświetlenia w poszczególnych pomieszczeniach, przechodzić w ekologiczny tryb „nikogo nie ma w domu” czy regulować intensywnością oświetlenia w zależności od warunków na zewnątrz. Rachunki za ogrzewanie możemy obniżyć stosując inteligentne termostaty utrzymujące stałą temperaturę niezależnie od warunków pogodowych, co zapobiega zarówno przegrzewaniu pomieszczeń, jak i ich niedogrzaniu.

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników smart home przeznaczone są systemy sterowania roletami, żaluzjami i zasłonami. One również pomagają zaoszczędzić dzięki automatycznej regulacji wpadającej do mieszkania ilości światła słonecznego: zimą, gdy chcemy wykorzystać słońce do podniesienia temperatury w mieszkaniu, jak i latem, gdy chcemy odciążyć klimatyzację zasłaniając okna w okresie intensywnego nasłonecznienia.

Zużyciem wody możemy zarządzać dzięki inteligentnym systemom nawadniania i czujnikom wycieków, a pracą „nieinteligentnych” urządzeń audio czy AGD możemy sterować za pomocą smart gniazdek, czy listew do podłączenia kilku urządzeń. Porządek w domu i ogrodzie pomogą utrzymać natomiast roboty sprzątające i robo-kosiarki do trawy.

Smart home można zatrudnić do pilnowania domu stosując inteligentne systemy alarmowe i monitoring korzystający w optymalny sposób z kamer, czujników ruchu, oświetlenia czy nawet mikrofonów. Na rynku dostępne są również zamki do drzwi sterowane online, czy cała gama wideodomofonów.

„Wielką zaletą systemów smart home jest możliwość sterowania ustawieniami spoza domu. Z wyjazdu w góry możemy regulować temperaturę w naszym mieszkaniu, włączać i wyłączać oświetlenie, mieć stały podgląd tego, co dzieje się na miejscu czy ustawić ekspres do kawy tak, żeby po wejściu do mieszkania czekało na nas gotowe cappuccino. Co więcej, już będąc w domu, do obsługiwania wszystkich systemów możemy zastosować wirtualnych asystentów (Apple, Google czy Amazon), którzy żmudne przeklikiwanie się przez aplikacje w smartfonie zamieniają w realizację prostego polecenia głosowego: ‚Zwiększ temperaturę w łazience do 23 stopni między godziną 21:00 i 22:00′” – podsumowuje Filip Kałas, dyrektor dywizji Komputronik.

Przygodę z inteligentnym domem można zacząć od małych kroków, np. dzięki produktom dostępnym w pasażu „Smart Oszczędzanie”. Tańsze urządzenia pozwolą ograniczyć koszty budowy systemu i ułatwią wejście w świat „smart”. Dodatkowo – już od samego początku – dadzą też poczucie większego komfortu, kontroli nad tym, co dzieje się w domu i zwiększą nasze bezpieczeństwo.

Źródło: Komputronik.

PlanRadar: W obliczu wyzwań finansowych firmy budowlane potrzebują odpowiednich inwestycji

PlanRadar_foto_1
Tylko do końca września 2023 roku w budownictwie zanotowano o 73 proc. więcej niewypłacalnych firm niż w całym 2022 roku. Wpływ na ich sytuację finansową miał m.in. utrzymujący się wysoki poziom kosztów operacyjnych, a także niska rentowność samych kontraktów, które w wielu przypadkach zawierano jeszcze zanim pojawiły się sygnały o kryzysie gospodarczym. W obliczu tak trudnych warunków rynkowych przedsiębiorstwa muszą podejmować zdecydowane działania już dziś. Jednym ze sposobów na radzenie sobie z wyzwaniami finansowymi są przemyślane inwestycje m.in. w nowoczesne technologie. Implementacja takich rozwiązań pozwala na zaoszczędzenie nawet do 30 proc. kosztów związanych z projektem.

Z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynika, że na przestrzeni 2023 roku zadłużenie branży budowlanej wzrosło o 262 mln złotych i obecnie przekracza 1,5 mld złotych. Przybyło również dłużników, których jest aktualnie 46,8 tys., a ich średni dług wynosi ok. 33 tys. złotych, czyli o ponad 5 tys. zł więcej niż rok temu. Minione 12 miesięcy przyniosły również rekordową liczbę postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych w sektorze. Według raportu Coface, od stycznia do września 2023 r. mieliśmy do czynienia z 128 proc. większą liczbą niewypłacalności niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Ponad 70 proc. z nich dotyczyło firm z sektora MŚP.

Obecna sytuacja w branży budowlanej jest bardzo trudna. To wynik kulminacji problemów z ostatnich 4 lat, w których to sektor dotkliwie odczuł skutki pandemii, wojny w Ukrainie, a także kryzysu gospodarczego. Jakby tego było mało, przedstawiciele firm wykonawczych zmagali się z brakiem rąk do pracy i drastycznym spadkiem liczby zamówień. W efekcie nad sporą częścią przedsiębiorstw zawisły czarne chmury, co przełożyło się na utratę płynności finansowej wielu z nich mówi Krzysztof Studziński, Regional Manager PlanRadar w Polsce. –Ta surowa rzeczywistość wymaga od branży podjęcia stanowczych kroków, które przełożą się na poprawę sytuacji. Mowa tu m.in. o wprowadzeniu innowacyjnych rozwiązań, które wpłyną na efektywność i zapewnią firmom realne oszczędności– dodaje.

Cyfrowe wsparcie w ryzykownych czasach

W sytuacji, gdy branża budowlana boryka się z wzrostem niewypłacalności, optymalizacja procesów oraz kontrola nad ryzykiem stają się kluczowe. Z pomocą przychodzą tutaj nowoczesne technologie, takie jak oprogramowania do zarządzania pracami budowlanymi i nieruchomościami. Ich skuteczność potwierdza niedawno przeprowadzone badanie PlanRadar, z którego jasno wynika, że 95 proc. respondentów korzystających z tego typu rozwiązań uważa, że ich wdrożenie pozwoliło ograniczyć koszty realizacji projektów. Aż 35 proc. badanych szacuje, że oszczędność wyniosła od 10 do 30 proc., a 33 proc., że plasuje się ona w przedziale 5–10 proc. Okazuje się więc, że przy dzisiejszych wysokich kosztach realizacji inwestycji, używanie cyfrowych platform na placu budowy może pomóc zaoszczędzić kilkaset tysięcy, a nawet miliony złotych w budżecie.

Cyfryzacja procesów to klucz do poprawy rentowności projektów i sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw budowlanych. Oprogramowania do zarządzania budową jej jakością umożliwiają nie tylko optymalizację procesów, lecz także zapewniają transparentność i precyzję w zarządzaniu projektami. Dzięki temu, firmy wykonawcze mogą skuteczniej identyfikować obszary wymagające działania, minimalizować ryzyko błędów oraz szybko reagować na zmiany warunków, co w rezultacie przekłada się na wzrost rentowności i zadowolenie klientów komentuje Krzysztof Studziński. – To szczególnie ważne w czasach, w których wymagające otoczenie rynkowe nie wpływa korzystnie na sytuację przedsiębiorców zmuszonych do liczenia się z każdą złotówką – dopowiada ekspert.

Przyszłość w cyfrowych barwach

Na ten moment jedno jest pewne – przyszłość budownictwa z pewnością będzie wymagała dalszego skoncentrowania się na cyfrowych narzędziach, które pomagają w optymalizacji procesów i ograniczaniu wydatków. Inwestowanie w nowoczesne technologie oraz adaptacja do zmieniającego się krajobrazu sektora są niezbędne dla zabezpieczenia przyszłości przedsiębiorstw w obliczu współczesnych wyzwań rynkowych. Cyfrowe wsparcie w zarządzaniu projektami budowlanymi może stać się kluczowym czynnikiem przyczyniającym się do odbudowy stabilności i rentowności w branży, jednak do tego niezbędna jest otwartość firm na nowe rozwiązania i gotowość do zmian.

Źródło: PlanRadar.

Santander Bank Polska wprowadza nowe narzędzie do zdalnego podpisywania dokumentów korporacyjnych

olloweb-solutions-520914-unsplash
Santander Bank Polska wprowadza nowe narzędzie do zdalnego podpisywania dokumentów korporacyjnych. SignHub umożliwia szybkie i bezpieczne załatwianie formalności bankowych przy wykorzystaniu Kwalifikowanego Podpisu Elektronicznego.

Wprowadzenie SignHub to kolejne z działań Santander Bank Polska zmierzające do pełnej digitalizacji procesu obiegu i podpisywania dokumentów elektronicznych w banku. Rozwiązanie jest odpowiedzią na potrzeby klientów korporacyjnych banku, którzy często oczekują szybkiej, zdalnej, ale również bezpiecznej obsługi swoich dokumentów, niezależnie od miejsca na świecie, w którym się znajdują. Nowe rozwiązanie jest nie tylko wygodne, ale promuje również ideę bankowości paperless i przyczynia się do ograniczenia wpływu działalności banku na środowisko.

– Podpisywanie umów w SignHub to rozwiązanie, które przynosi klientom korporacyjnym Santander Bank Polska wiele korzyści. Jedną z nich jest znacząca oszczędność czasu. Dzięki SignHub podpisywanie dokumentów kwalifikowanym podpisem elektronicznym zajmuje dosłownie kilka minut. Opracowując nasze rozwiązania, które ułatwiają klientom prowadzenie biznesu, chcemy jednocześnie tworzyć je w sposób odpowiedzialny, z poszanowaniem dla środowiska. Tym bardziej cieszę się, że od teraz klienci korporacyjni będą mogli korzystać z SignHub, który powstał w zgodzie z ideą paperless – mówi Adriana Kluczek, liderka zespołu optymalizacji i digitalizacji procesów dla klientów korporacyjnych w Santander Bank Polska.

Źródło: Santander Bank Polska.

DPD Polska wychodzi do klientów biznesowych z nową ofertą usług fullfilmentu

DPD1 (2)DPD Polska wychodzi do klientów biznesowych z nową ofertą usług fullfilmentu.

DPD Mobile, aplikacja dająca kontrolę nad paczką od teraz z nową funkcjonalnością – mapą punktów i automatów paczkowych DPD Pickup. To całkowicie nowa funkcjonalność, która ułatwia Klientom znalezienie dogodnego punktu nadania i odbioru przesyłek – jednego z ponad 26 000 w Polsce.

DPD Mobile to intuicyjna w obsłudze aplikacja, która pozwala jej użytkownikom zarządzać przesyłką od momentu jej nadania do odbioru, tj. nadać paczkę, zmienić adres dostawy, śledzić jej status lub znaleźć kontakt i zadzwonić bezpośrednio do kuriera realizującego dostawę. Aplikacja umożliwia również nadawanie i odbieranie paczek z ponad 6 tys. automatów paczkowych DPD w całej Polsce, a także podzielenie się opinią dotyczącą doświadczeń związanych z usługami DPD. A wszytko to w zasięgu kciuka!

Obserwujemy, że każdego miesiąca aplikacja DPD Mobile zyskuje coraz większą liczbę użytkowników, dlatego dążymy do tego, aby była ona kompletnym rozwiązaniem, dzięki któremu Klient nie tylko zarządzi swoją paczką, ale też znajdzie najbliższy punkt nadania i odbioru, otrzyma pomoc, kontakt do kuriera czy dostęp do najnowszych promocji. Ważne jest dla nas również to, że mamy możliwość usłyszenia opinii naszych Klientów przez wbudowaną ankietę, co pozwala nam usprawniać nasze procesy.” – komentuje Łukasz Zembowicz, Dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, członek zarządu DPD Polska.

Źródło: DPD Polska.

3 oszczędne rozwiązania wspierające łagodzenie zmian klimatycznych i nawiązujące do ESG, które pojawiły się w 2023 roku

Podsumowanie roku - 3 oszczędne rozwiązania wspierające łagodzenie zmian klimatycznych i nawiązującePodsumowanie roku – 3 oszczędne rozwiązania wspierające łagodzenie zmian klimatycznych i nawiązujące do ESG, które pojawiły się w 2023 r.

  • Przepisy obligujące coraz więcej firm do publikowania raportów niefinansowych za 2024 r. coraz bardziej motywują do podejmowania inwestycji w rozwiązania oszczędzające energię.

  • Może to być oprogramowanie rozwijające BMS, czyli systemy sterowania budynkami czy tzw. strażnicy mocy. Możliwości niewymagających dużych nakładów jest jednak dużo więcej.

  • Parki magazynowe pytają o wiaty fotowoltaiczne i możliwości gromadzenia deszczówki, co pozwoli nie tylko zmniejszyć koszty, ale też spełni oczekiwania partnerów szukających powierzchni funkcjonującej z poszanowaniem środowiska naturalnego.

  • W poniższym tekście eksperci wyliczają zalety poszczególnych rozwiązań i czas zwrotu inwestycji.

Wymóg złożenia raportów ESG przez niektóre firmy będzie obowiązywał już za 2024 r. Nowy obowiązek będzie dotyczył coraz większej liczby przedsiębiorstw. Jednym z najważniejszych obszarów pozafinansowej oceny przedsiębiorstw jest, a wkrótce jeszcze bardziej nabierze na znaczeniu, efektywność energetyczna. Raportowanie niefinansowe, które wkrótce stanie się obowiązkowe dla wielu podmiotów, zobowiąże je do konieczności redukcji zużywanej energii z roku na rok. W obliczu takich wymagań rozwiązania opierające się na inteligentnym oświetlaniu, automatycznych systemach sterowania budynkami, będą coraz bardziej pożądane w przestrzeniach biurowych i magazynowych. Wg badań Association of Investment Companies 40% doradców inwestycyjnych uważa, że w niedalekiej przyszłości sukces rynkowy nieruchomości będzie zależał od tego czy spełnia standardy ESG. Wg opracowania CBRE „Zwiększanie wartości dzięki ESG” 88 proc. respondentów uważa, że zmniejszanie zużycia energii i emisji dwutlenku węgla jest najważniejszą kwestią ESG, która przekłada się na wartość nieruchomości.

– Temat dążenia do zmniejszania zużycia energii w parkach biurowych pojawia się już od wielu lat, jednak koszty inwestycji w poprawę efektywności energetycznej sprawiały, że te plany pozostawały w sferze wycen i analiz. W ostatnich 5 latach nastąpiło ogromne przyspieszenie w podejmowaniu decyzji i wprowadzaniu zmian. Najpierw impulsem była pandemia i nieobecność ludzi w biurach, a więc oczekiwania, żeby zmniejszyć koszty energii w budynkach, w których nikogo nie ma. Nie dało się przecież ich zupełnie zamknąć i odłączyć od zasilania. Potem wojna w Ukrainie i obawy o brak gazu, węgla i efekcie energii były kolejnym impulsem. W SPIE Building Solutions opracowywaliśmy wtedy plany zabezpieczenia obiektów na wypadek wyższych stopni zasilania, projektowaliśmy uruchomienie zasilania w oparciu o agregaty prądotwórcze. Teraz do inwestycji skłania perspektywa obowiązkowego raportowania ESG i presja związana z ochroną klimatu – Marcin Wawrzkiewicz, Kierownik Operacyjny Regionu SPIE Building Solutions.

Strażnicy mocy, poprawa działania BMS – technologie do monitorowania i regulowania zużycia mediów

Wg raportu Polskiej Rady Facility Management (Rola FM-u w postpandemicznej rzeczywistości Strategiczny facilities management, maj 2023) 46% organizacji planuje zwiększyć nakłady inwestycyjne w celu zmniejszenia śladu węglowego ich nieruchomości. Świadomi uczestnicy rynku zdają sobie sprawę, że obiekt funkcjonujący zgodnie z kryteriami zrównoważonego rozwoju, realizujący efektywną gospodarkę energetyczną przynosi jednakowo większe korzyści ekonomiczne, środowiskowe, jak i wizerunkowe. W efekcie w budżety inwestorów są wpisywane, a następnie realizowane projekty zmniejszające zużycie energii. Inwestorzy i najemcy są skłonni zapłacić więcej za budynki wytwarzające energię odnawialną, posiadające technologie do monitorowania i regulowania zużycia mediów.

– Nieruchomości komercyjne to miliony metrów kw. powierzchni, dla których sprawdzi się np. strażnik mocy, który pilnuje, by nie zostały przekroczone limity zamówionej mocy elektrycznej. Strażnik umożliwia kompletną regulację długoterminowego zużycia. Dzięki archiwizacji i wizualizacji danych, urządzenie ułatwia monitorowanie w czasie rzeczywistym. Na bazie zebranych informacji łatwo dostosować odpowiednią taryfę i optymalną moc, co przekłada się na mniejsze rachunki – dodaje Marcin Wawrzkiewicz.

Ekspert wskazuje też na rozwój systemów BMS:

– Przeprowadzamy modernizację automatyki budynkowej, która do tej pory traktowana była przez inwestorów w obiektach biurowych jako dodatek. Teraz to się zmienia. Stosujemy specjalistyczne narzędzia analityczne do przetwarzania danych. To pozwala na wykrycie ewentualnych nieprawidłowości w działaniu instalacji i szybkie przeciwdziałanie. Wymiana automatyki sterującej, a czasem nawet jej lepsza konfiguracja, w oparciu o nowo napisane programy, dają znaczne oszczędności.

Wiaty fotowoltaiczne – z ziemi francuskiej do Polski

Od 2023 r. we Francji obowiązują przepisy, które nakazują wyposażenie parkingów w tzw. carporty, czyli wiaty fotowoltaiczne. Docelowo mają zapewnić aż 11 GW mocy zainstalowanej w skali kraju. Montażem takich instalacji interesują się też polskie parki logistyczne.

Wg wstępnych kalkulacji przygotowanych przez Grzegorza Pióro z SPIE Building Solutions dla jednego z największych deweloperów logistycznych w Europie, parking na około 1 tys. samochodów, ma potencjał do produkcji energii słonecznej, która w ¾ zaspokoi potrzeby parku logistycznego przeznaczonego na przechowywanie i dystrybucję dóbr, np. odzieży.

– Odpowiednio zaprojektowana wiata nad parkingiem na ok. 1 tys. samochodów będzie miała 1 MWp mocy zainstalowanej, co może zapewnić około 2/3 potrzeb energetycznych parku logistycznego bez strefy produkcyjnej. Będzie to energia zielona, co ma niebagatelne znacznie w kontekście zmian klimatycznych oraz wizerunku firm. Wiaty mają jednak więcej zalet – instalacja umiejscowiona nad powierzchnią, która obecnie jest wybetonowana, nie zabierze przestrzeni zielonej jak instalacja gruntowa. Ma to znaczenie w przypadku obiektów, gdzie nie ma rezerwy terenów czynnych biologicznie, a istniejące muszą pozostać niezabudowane zgodnie z pozwoleniami na budowę. Wiaty dodatkowo zabezpieczą samochody przed deszczem i śniegiem, a latem przed przegrzewaniem. Dodatkowo przy wiatach mogą być montowane stacje ładowania pojazdów elektrycznych, co przy drastycznym niedoborze stacji ładowania w Polsce jest istotnym argumentem – mówi ekspert.

Gromadzenie deszczówki – oszczędność wody i pieniędzy

Kolejnym zrównoważonym trendem jest nowatorskie zarządzanie deszczówką. Właściciele dużych budynków płacą za odprowadzenie wody deszczowej do sieci. Umowy z gestorami są często zawierane w formie ryczałtu, powoduje to konieczność ponoszenia opłat bez względu na rzeczywistą ilość opadów.

– Koszt odprowadzenia deszczówki dla obiektu magazynowego o pow. dachu 37 tys. m2 wynosi ok. 170 tys. zł rocznie. Nakłady na odprowadzanie wody to jednak nie wszystkie wydatki. Jej ewentualne przepompowanie rodzi konieczność użycia urządzeń zużywających energię elektryczną, co także generuje coraz wyższe koszty. Metodą na oszczędności jest instalacja licznika, inwestycja może zwrócić się już po 5 miesiącach. Opomiarowanie i retencja wody to rozwiązania, oszczędzające też zasoby wody – mówi Tomasz Bohowicz- kierownik techniczny obiektu w SPIE Building Solutions.

Samo założenie licznika zwalnia z konieczności płacenia wysokiego comiesięcznego ryczałtu, a rozliczenie następuje wg rzeczywistych wskazań, gdyż dopiero ewentualny nadmiar wody zostaje odprowadzany do kanalizacji. W efekcie np. przy niskich opadach lub ich braku opłaty są praktycznie zerowe. Konkretyzacja opomiarowania i retencja deszczówki to rozwiązanie pozwalające na osiągnięcie znaczących oszczędności także w odniesieniu do poboru świeżej wody wodociągowej wykorzystywanej do tej pory np. w celach nawadniających.

Autor: SPIE Building Solutions.
mat.pras.

Nowe rozwiązanie „click&collect” rewolucją zakupową?

K. Cort_Mat. prasowyNowe rozwiązanie „click&collect” (ang. „kliknij i odbierz”), za którym stoją SwipBox i Peak Technologies, może zrewolucjonizować zakupy bezcłowe. Usługa umożliwia klientom wygodny odbiór przesyłki z obsługiwanego przez aplikację automatu paczkowego znajdującego się na lotnisku.

Dodanie automatów paczkowych jako opcji odbioru pozwala naszym sprzedawcom detalicznym oferować jeszcze wyższy poziom komfortu. W rzeczywistości najbardziej w urządzeniach z linii Infinity urzekła nas elastyczność. Czas instalacji automatu wynosi zaledwie dziesięć minut, co ułatwia dodawanie kolejnych schowków w okresach szczytowych, jak na przykład sezonach świątecznych, gdy ruch na lotniskach jest wzmożony – powiedział Rene Schrama, dyrektor zarządzający Peak Technologies Europe.

W ramach współpracy, poza automatami Infinity, SwipBox zapewni dedykowane aplikacje mobilne zarówno na potrzeby dostaw, jak i odbiorów.

Peak Technologies jest wiodącą, globalną firmą na rynku technologii handlu detalicznego. W połączeniu z naszym doświadczeniem w zakresie automatów paczkowych oraz tworzenia aplikacji do ich obsługi, wierzymy, że wspólnie dostarczymy bardzo atrakcyjną usługę, która będzie wykorzystywana na lotniskach na całym świecie. Nasze marki mają doskonałą synergię. Jestem pewien, że gdy tylko detaliści doświadczą rozwiązania „click&collect”, zrobimy bardzo dynamiczny krok naprzód w rozwoju e-commerce – dodał Kasper Cort, CCO SwipBox.

Rozwiązanie „click&collect” zostało już wdrożone na jednym z lotnisk w Irlandii. Kolejne działania w zakresie implementacji usługi będą podejmowane w najbliższych tygodniach i miesiącach.

Źródło: SwipBox.

Okienna innowacja dla nieruchomości – projekt LUXE

Krzysztof Gucwa, Dyrektor Generalny OknoPlus
Powiedzieć, że projekt LUXE utrzymywany był w ścisłej tajemnicy, to jak nic nie powiedzieć. O planach powstania tak innowacyjnego rozwiązania wiedziało zaledwie kilka osób. O tym, że Krzysztof Gucwa, Dyrektor Generalny OknoPlus pracuje nad prototypem poinformowanych było jeszcze mniej. Całość, aż do chwili premiery, nie mogła ujrzeć światła dziennego.

Powód był prosty: model oczekiwał na rejestrację w Urzędzie Patentowym. A gdy już można było ogłosić stworzenie LUXE, bardzo szybko okazało się, że jest to produkt, który zaskakuje i przewyższa oczekiwania rynku okiennego.

Czy istnieje element lepiej oddający charakter nowoczesnych budynków niż monumentalne przeszklenia o niezwykle cienkich profilach, które tworzą całoszklane ściany, wpuszczając do wnętrz mnóstwo naturalnego światła? W odpowiedzi na tak wymagające oczekiwania inwestorów oraz architektów marka OknoPlus rozpoczęła swoją innowacyjną podróż od stworzenia Reveal Unique – okna, które zainaugurowało serię naprawdę przełomowych rozwiązań. W ramach tego projektu marka skoncentrowała się na opracowaniu unikalnego profilu skrzydła oraz na pionierskim podejściu do integracji szyby z profilem aluminiowym. Wszystko dzięki autorskiej technologii DSB®, której na rynku, poza marką OknoPlus, nie oferuje jeszcze nikt.

– Mając w rękach tak niezwykłą technologię, nie mogliśmy spocząć na laurach – mówi Krzysztof Gucwa, Dyrektor Generalny OknoPlus. – Chcieliśmy stworzyć model, który zupełnie zrewolucjonizuje branżę i udowodni, że o oknach nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa. Przygotowując koncepcję nowego produktu, przyświecały mi trzy cele. Chciałem, by ofertę OknoPlus wzbogaciło rozwiązanie wykazujące pełną kompatybilność z wybraną rodziną przeszkleń, o najniższym złożeniu skrzydła i ramy przy zachowaniu najlepszych parametrów technicznych, a do tego w cenie, która będzie dostępna dla każdego. Tak właśnie postawiliśmy pierwszy krok na drodze do LUXE – dodaje ekspert.

Źródło: OknoPlus.

Innowacje technologiczne: ID Logistics stawia na robotyzację

ID Logistics_robotyzacja_centra logistyczne
ID Logistics, europejski lider logistyki kontraktowej, kontynuuje proces automatyzacji centrów dystrybucyjnych, którego celem jest ergonomia i zwiększenie komfortu oraz bezpieczeństwa pracy, a także wydajności operacyjnej. Tylko w 2023 r. w zarządzanych przez operatora magazynach na całym świecie, w tym Polsce, zostało wdrożonych blisko 500 robotów.

W 2021 r. Grupa ID Logistics wdrożyła globalną strategię CSR, opartą na 3 filarach ukierunkowanych na kwestie społeczne, środowiskowe i wsparcie społeczności lokalnych. Jednym z 10 celów jest zmniejszenie częstotliwości i ciężkości wypadków w miejscu pracy o 40% do 2027 r. vs. 2018 r.

ID Logistics, aby zrealizować ten cel, stawia na innowacje, wdrażając w zarządzanych centrach dystrybucyjnych nowoczesne rozwiązania dostosowane do ich specyfiki. W to podejście doskonale wpisuje się rozpoczęty dwa lata temu program robotyzacji „Roboost”. Jego celem jest identyfikacja, testowanie i wdrażanie rozwiązań robotycznych, które poprawią ergonomię i warunki pracy. Tylko w 2023 roku ID Logistics wdrożył blisko 500 robotów w centrach dystrybucji w 9 krajach: Argentynie, Belgii, Brazylii, Francji, Holandii, Polsce, Hiszpanii, Tajwanie i USA. Ich zadaniem jest wsparcie procesów przygotowywania zamówień, transportu, składowania i obsługi.

Teraz ID Logistics przyspiesza proces robotyzacji i stawia na wykorzystanie zrobotyzowanych ramion:

– robot Pack Mover, wdrożony w 2 magazynach we Francji, automatyzuje proces paletyzacji paczek w różnych formatach i przygotowuje do 12 palet odbiorczych. Dzięki systemowi przyssawek i kamerze przenosi paczki bezpośrednio na palety. Obsługuje do 500 paczek na godzinę, bez udziału człowieka.

– Six Axes, robot wdrożony w USA, ułatwia paletyzację i wykorzystywany jest w procesie co-packingu. 6 osi obrotu zapewnia mu pełną elastyczność ruchu i tym samym dostosowanie do wszystkich konfiguracji magazynu. Przenosi paczki o wadze do 6 kg za pomocą urządzeń ssących, co zapobiega ich uszkodzeniu. Wykorzystywany do przygotowania jednorodnych palet, robot może obsłużyć do 2000 paczek na godzinę. Jest dostosowany do obsługi towarów dla branży dóbr konsumpcyjnych.

Zautomatyzowane rozwiązania stosowane są także w centrach dystrybucji ID Logistics w Polsce.

W Polsce jednym z przykładów jest uruchomienie tym kwartale nowego centrum dystrybucyjnego dla produktów odzieżowych we Wrocławiu, gdzie duża cześć zadań w procesie wykonywana jest przy użyciu robotów mobilnych (AMR), które zastępują znaczną część pracy ręcznej. Od 2020 w Mszczonowie pracujemy z wózkami AGV (ReachTruck), co pozytywnie wpływa na elastyczność obsługi oraz jakość, natomiast nowoczesny sorter wykorzystywany od 2021 roku w procesie e-commerce w jednym z naszych centrów dystrybucyjnych we Wrocławiu efektywnie sortuje przesyłki dla wielu klientów w kraju i zagranicą. Podobnie działa automatyzacja wewnętrznego przepływu dla procesów odzieżowych w magazynie w Strykowie” – Sławomir Rodak, R&D director, ID Logistics Polska.

Źródło: ID Logistics Polska.

Ekologiczne nieruchomości inwestycyjne? Innowacja na rynku budowlanym

Heidelberg Materials_Brevik (1)
Innowacja na rynku budowlanym. Heidelberg Materials wprowadza na rynek pierwszy na świecie cement o zerowej emisji dwutlenku węgla netto.

Nowy cement Grupy Heidelberg Materials – evoZero – jako pierwszy na świecie uzyskał zerowy wskaźnik śladu węglowego netto, przy jednoczesnym utrzymaniu dotychczasowych parametrów użytkowych. To efekt wykorzystania technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CSS). Po raz pierwszy w historii została ona wdrożona na szeroką skalę w norweskim zakładzie
w miejscowości Brevik. Z produktu już wkrótce będą mogły korzystać także firmy działające w Polsce. Zeroemisyjny cement będzie produkowany m.in. w polskich zakładach.

W opinii Heidelberg Materials wprowadzenie na rynek produktów takich jak evoZero stanowi przełom w obszarze globalnej dekarbonizacji branży cementowej. Wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla to projekt, który umożliwia skok rozwojowy całego przemysłu materiałów budowlanych.

– Jako Heidelberg Materials jesteśmy pionierami we wdrażaniu tego rozwiązania na szeroką skalę. Oferujemy naszym klientom najbardziej innowacyjny, unikalny na skalę światową produkt, umożliwiając im tym samym realizację najnowocześniejszych, przyjaznych dla środowiska projektów budowlanych – podkreśla dr Dominik von Achten, prezes zarządu Heidelberg Materials.

Cement evoZero będzie dostępny w dwóch wersjach, w zależności od lokalizacji nabywcy. evoZero Carbon Captured Brevik pochodzący bezpośrednio z zakładu Brevik CCS w Norwegii, osiągnie zerowy ślad węglowy netto w całym cyklu życia. Klienci w innych krajach europejskich będą mogli wybrać evoZero Carbon Captured, który będzie dostarczany z pobliskich, lokalnych zakładów, wykorzystując unikalne możliwości redukcji emisji dwutlenku węgla realizowane w Brevik. evoZero Carbon Captured charakteryzować się będzie zerowym śladem netto w momencie dostawy.

Źródło: Heidelberg Materials Polska.

Bezpieczeństwo w sieci w erze dynamicznego rozwoju cyfrowej bankowości

M. Fila_Mat. prasowy
Bankowość nieustannie zmienia swoje oblicze. Coraz więcej osób przekonuje się do korzyści płynących z usług bankowych online. Wszystko dlatego, że znacznie ułatwiają zarządzanie finansami z dowolnego miejsca i o dowolnej porze. Jak wynika z raportu LeanCode i Kearney, 21% Europejczyków zrezygnowało z wizyt w stacjonarnych oddziałach banków, a ponad jedna czwarta bywa w nich nie częściej niż raz do roku. Bankowe kanały cyfrowe zyskują na popularności, jednak w tym cyfrowym środowisku dane osobowe i finansowe stają się podatne na nowe rodzaje zagrożeń.

W raporcie LeanCode i Kearney „Bankowość mobilna w Polsce 2022 oczami klienta” wskazano, że aplikacje mobilne, początkowo rozwijane jako przedłużenie serwisu online czy sposób na przeniesienie transakcji poza oddziały, teraz stają się najbardziej powszechnym sposobem interakcji z klientem oraz łatwo dostępnym narzędziem, spełniającym wszystkie typowe potrzeby, zintegrowanym z pozostałymi kanałami banków.

Z badania Związku Banków Polskich wynika, że w 2019 roku 5,7 mln klientów banków w Polsce korzystało tylko z aplikacji mobilnych. Natomiast już w trzecim kwartale ubiegłego roku było to 12,5 mln, co oznacza wzrost o 120%. Ponadto, 58% użytkowników bankowych kanałów cyfrowych używa tylko aplikacji mobilnych.

Pracownicy banku są przeszkoleni w zakresie obsługi klientów oraz procedur bezpieczeństwa. Istnieje jednak pewna zasada, której należy przestrzegać – nigdy nie powinno się ujawniać haseł do kont bankowych, kart kredytowych lub innych poufnych informacji osobom trzecim, w tym również pracownikom banku. Właściwym podejściem jest traktowanie haseł i informacji finansowych jako świętej tajemnicy, dostępnej tylko dla nas samych.

Pracownik banku nie powinien i nie ma prawa prosić nas o podanie hasła do konta bankowego lub innych poufnych danych. To jest absolutny, podstawowy przepis bezpieczeństwa. Banki stosują zaawansowane metody uwierzytelniania, takie jak hasła jednorazowe, tokeny SMS czy aplikacje autoryzacyjne, aby potwierdzić naszą tożsamość. Jeśli zostaniemy poproszeni o podanie hasła, powinniśmy odmówić i natychmiast skontaktować się z naszym bankiem, aby zgłosić zaistniałą sytuację – mówi Marta Fila, członkini zarządu i Chief Sales Officer w AIQLabs, właścicielu marek SuperGrosz i „Kupuj Teraz – zapłać później”.

Maksymalna ostrożność powinna zostać również zachowana w sytuacji, gdy pracownik banku wymaga instalacji dowolnego oprogramowania na naszym urządzeniu. Współczesne technologie umożliwiają cyberprzestępcom podszywać się pod pracowników instytucji finansowych i nakłaniać do pobrania złośliwego oprogramowania, które może zagrażać bezpieczeństwu danych wrażliwych. Przed instalacją, należy upewnić się, że prośba pochodzi od oficjalnego źródła i jest potwierdzona przez bank.

Warto także przestrzegać kilku kluczowych zasad, aby chronić własne finanse oraz dane. Zawsze należy potwierdzić tożsamość osoby kontaktującej się w imieniu instytucji finansowej. Można to zrobić, dzwoniąc na oficjalny numer telefonu znanego z oficjalnej strony internetowej lub z karty plastikowej. Hasła oraz poufne informacje nigdy nie powinny być ujawniane. Na własnym urządzeniu warto zainstalować oprogramowanie antywirusowe, a następnie regularnie je aktualizować. Należy też korzystać wyłącznie z bezpiecznych połączeń internetowych i unikać korzystania z publicznych sieci Wi-Fi.

Pracownik banku nie powinien prosić klienta o jakiekolwiek hasło, a tym bardziej nakazywać instalację oprogramowania. Ochrona danych finansowych to nasza osobista odpowiedzialność. Dbając o bezpieczeństwo tych danych, można cieszyć się komfortem korzystania z usług bankowych online.

Źródło: AIQLABS Sp. z o.o.

Warszawska nieruchomość inwestycyjna Q22 z dostępem w Apple Wallet

Dostęp do biurowca Q22 jeszcze prostszy z kartą w Apple Wallet f
Biurowa nieruchomość inwestycyjna Q22 to siódmy najwyższy warszawski wieżowiec. Udostępniony w 2016 r. śródmiejski drapacz chmur zapewnia 54 tys. m2 powierzchni biurowej. To jeden z najnowocześniejszych polskich budynków – jako jeden z pierwszych istniejących projektów biurowych w Polsce i jednocześnie pierwszy istniejący i działający obiekt w rejonie CEE, otrzymał certyfikat WiredScore oraz SmartScore, które potwierdzają zastosowanie najnowocześniejszych technologii oraz rozwiązań sprzyjających użytkownikom. działa tu m.in. jedyny w Polsce system podwójnych wind typu TWIN.

Najnowszą innowacją w budynku jest wdrożenie funkcjonalności Apple Wallet, które zwieńcza proces implementacji inteligentnego systemu Sharry. Nowe rozwiązanie sprawia, że Q22 jest jeszcze bardziej nowoczesnym i bardziej dostępnym dla pracowników biurowcem. Za techniczne wsparcie dla partnerów odpowiedzialnych za implementację rozwiązania odpowiadała firma SPIE Building Solutions.

– Taka nowatorska, ale niezwykle funkcjonalna technologia znacząco wpływa na komfort najemców, którzy dzięki niej w jeszcze prostszy i szybszy sposób mogą uzyskać dostęp do budynku oraz łatwiej się po nim poruszać. Wprowadzenie karty dostępu do Q22 do Apple Wallet sprawia, że otwarcie bramki wejściowej czy drzwi wymaga jedynie przyłożenia telefonu czy zegarka do czytnika – komentuje Sebastian Kroszko – Kierownik Rozwoju Biznesu w SPIE Building Solutions.

Źródło: SPIE Building Solutions.

Czy budynki pasywne przyniosą nam rewolucję na rynku nieruchomości?

kosieniak
Czy budynki pasywne przyniosą nam rewolucję na rynku nieruchomości? Energooszczędność jest jednym z najważniejszych wyzwań na rynku nieruchomości. To kluczowe zagadnienie zarówno w prowadzeniu inwestycji, jak i w regulacjach unijnych. Czy prawo zmusi rynek do większego nacisku na budynki pasywne? Kto pokryje koszt termomodernizacji w Europie?

– Rynek nieruchomości wyraźnie się pod tym względem profesjonalizuje i różnicuje. W przypadku zakładów produkcyjnych czy generalnie na rynku nieruchomości przemysłowych, budynki pasywne, czyli samowystarczalne, zaczynają wyznaczać standard podejścia do zrównoważonego budownictwa – przekonuje Marcin Kosieniak, specjalista MEP, współwłaściciel biura projektowego PM Projekt.

Energooszczędność budynków jest jednym z częściej powracających tematów związanych z rynkiem nieruchomości. Wynika to nie tylko z rachunku ekonomicznego, popularyzowania trendów, ale i regulacji unijnych, które wymuszają falę renowacji.
– Nikogo nie dziwi już specjalnie, że inwestorzy w ocenie projektów zwracają uwagę na źródła ogrzewania czy usytuowanie względem stron światła, a nawet na rodzaj wykorzystywanych surowców. Pompy ciepła czy fotowoltaika – także z uwagi na dotacje – stały się niemal standardem i dziś raczej musimy zwracać uwagę oraz pokazywać, że nie zawsze mają najlepsze zastosowanie – uważa Kosieniak.

Moda na domy pasywne
Domy pasywne, czyli budynki o ekstremalnie niskim zapotrzebowaniu na energię do ogrzewania wnętrza, to znacznie więcej niż budynki energooszczędne. – Samowystarczalność tego typu projektów oznacza także odpowiednio obliczone i precyzyjnie zaprogramowane przez specjalistów HVAC sposoby wykorzystania grzania czy chłodzenia pasywnego. Do tego takie domy mają również odpowiedni kształt – najczęściej projektowane są na kształcie prostokąta, bez balkonów i zdobień, nierzadko z jednospadowym dachem – wylicza Kosieniak.

Presja regulacyjna wymusiła na rynku nieruchomości zmiany, które zmierzają właśnie do ograniczenia emisji CO2. Widać także, że ESG (ang. Environmental, Social and Corporate Governance, czyli zarządzanie kwestiami środowiskowymi, społecznymi i ładem korporacyjnym) ma coraz większe znaczenie dla inwestorów, ale też dla konsumentów i użytkowników.

Jak pokazuje raport PwC, standardy ESG stały się decydujące dla wiodących inwestorów na całym świecie. Wśród ankietowanych inwestorów niemal połowa (49 proc.) zadeklarowała chęć wycofania się ze spółek, jeśli te nie podejmują wystarczających działań w kwestiach ESG. 79 proc. uważa, że sposób, w jaki firma zarządza ryzykiem i szansami ESG, jest ważnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

– Obserwujemy to także w przypadku projektów robionych dla międzynarodowych firm. One często nie tylko wymuszają odpowiednie zastosowania właśnie wskazane przez specjalistów MEP, ale potem te propozycje oceniane są przez wskazanych niezależnych specjalistów zajmujących się tymi zagadnieniami, uwzględniając długoterminową strategię ESG firmy. To dziś zaczyna wyznaczać standard pracy nad projektem – twierdzi Kosieniak.

Termomodernizacja na wielką skalę. Kto za to zapłaci?
Unijne wysiłki regulacyjne zmierzają teraz do zobowiązania państw członkowskich do termomodernizacji. Czy i na jaką skalę okaże się to rewolucją na rynku nieruchomości?
– Wszystko zależy od skali i tempa. Dziś widzimy, że presja regulacyjna słabnie nieco pod naporem presji kosztowej. I to w najbliższym czasie na poziomie globalnym rozstrzygać będzie o popularności trendu związanego z budynkami pasywnymi – zwraca uwagę Marcin Kosieniak, specjalista MEP, współwłaściciel biura projektowego PM Projekt. Jednocześnie przypomina, że w końcówce września rząd niemiecki wycofał się z planów rygorystycznych standardów izolacji budynków i zapowiedział sprzeciw Niemiec wobec proponowanych przepisów UE, które miałyby wymuszać termomodernizację milionów budynków.

O jakim koszcie mówimy? Jak wylicza Forum Energii, koszt termomodernizacji w Europie do 2030 r. to ok. 275 mld euro rocznie. Polska, zgodnie z przyjętą strategią, planuje przez najbliższe lata modernizować 236 000 budynków rocznie. Wydaje się, że kluczową rolę w finansowaniu modernizacji mogą odegrać środki z Krajowego Planu Odbudowy.

Autor: Marcin Kosieniak, specjalista MEP, współwłaściciel biura projektowego PM Projekt.

Czy Polacy chcą samowystarczalnych energetycznie mieszkań na sprzedaż?

thong-vo-2482-unsplash
Czy Polacy chcą samowystarczalnych energetycznie mieszkań na sprzedaż? Wzrosty cen energii stały się palącym problemem, odczuwalnym przez wiele gospodarstw domowych. Osoby poszukujące nowych mieszkań częściej muszą brać tę kwestię pod uwagę. Badanie przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Skanska Residential Development Poland ujawnia, że coraz większa grupa Polaków poszukuje lokali tańszych w eksploatacji i możliwie niezależnych energetycznie.

Z badania wynika, że prawie każda osoba poszukująca mieszkania zastanawia się nad rozwiązaniami ułatwiającymi racjonalne gospodarowanie energią, co w obliczu rosnących cen prądu i ciepła nie powinno nikogo dziwić. Zużycie energii w 4-osobowej rodzinie może wynosić od 2500 do nawet 5500 kWh rocznie, co przekłada się na kwotę od 4500 do prawie 10 000 zł*. Respondenci są świadomi obecnych kosztów energii, w związku z czym zadeklarowali bardzo wysokie zainteresowanie zakupem mieszkań na osiedlu, które może być samowystarczalne energetycznie. Warto zauważyć, że w Polsce już teraz odnotowuje się przykłady inwestycji, które zmierzają w kierunku maksymalizacji efektywności energetycznej. Przy czym nadal koncepcja samowystarczalności energetycznej w naszym kraju jest realizowana w ograniczonym zakresie.

Zdecydowane zainteresowanie zakupem mieszkania o wysokiej efektywności energetycznej wyraziło 32,1% badanych, natomiast wstępne – aż 58,1%. Świadomość odpowiedzialności za środowisko, a z drugiej strony praktyczność i chęć oszczędności, powodują, że Polacy chcą mieszkać tam, gdzie myśli się o taniej i zielonej energii, racjonalnie wykorzystuje się wodę oraz używa innych udogodnień technicznych.

Samowystarczalnością energetyczną zainteresowani byli prawie wszyscy badani (90,2%)

Deweloper sprawdził również znajomość poszczególnych rozwiązań umożliwiających osiągnięcie samowystarczalności energetycznej wśród mieszkańców dużych aglomeracji. Do najbardziej znanych należą w panele fotowoltaiczne – 81% badanych słyszała o tym rozwiązaniu i wie, na czym ono polega. Technologia ta jest już dobrze rozpoznawana przez mieszkańców miast. Są również inne, które w ostatnim czasie zyskały na popularności. 51,4% respondentów słyszało o pompach ciepła. Mniej powszechna jest wiedza dotycząca tego, na czym polega rekuperacja (system wentylacji odzyskujący energię cieplną) – tylko 29,5% respondentów wskazało, że zna tę metodę.

– Wyniki badania jednoznacznie wskazują, że mieszkańcy dużych miast poszukują informacji na temat rozwiązań związanych z efektywnością energetyczną, a także tych przyjaznych środowisku. Równocześnie mamy świadomość konieczności edukowania klientów w zakresie poszczególnych koncepcji ekologicznych i przedstawiania im korzyści wynikających z ich wdrażania – mówi Artur Łeszczyński, Dyrektor ds. Rozwoju Biznesu Skanska Residential Poland.

Niezależność, samowystarczalność oraz funkcjonowanie w zgodzie z naturą są „w cenie”

Choć wielu badanych nie zagłębia się w szczegóły rozwiązań generujących czystą energię, to mieszkańcy miast zgodnie uważają, że inwestycja w efektywne energetycznie rozwiązania zwiększa wartość nieruchomości. 83,8% badanych ma przekonanie (choć wyrażane z różnym stopniem pewności), że wysoka efektywność energetyczna przyczynia się do zwiększenia wartości mieszkania na rynku. Respondenci są też gotowi zapłacić wyższą cenę za nieruchomość, która wykorzystuje energooszczędne technologie, co deklaruje 70,2% ankietowanych. Przeważają jednak deklaracje „miękkie” („raczej tak”). Twarde „zdecydowanie tak” potwierdziło tylko 15,6% badanych.

Do rozważenia samowystarczalności energetycznej skłaniają nas też nowe regulacje prawne

Istotnym krokiem w kierunku zwiększenia efektywności energetycznej budynków było przyjęcie przez sejm rozporządzenia w sprawie świadectw charakterystyki energetycznej. Nowe przepisy, obowiązujące od kwietnia 2023 roku, mają na celu zarówno zwiększenie kontroli zużycia energii w budynkach, jak i promowanie bardziej ekologicznych rozwiązań.

– W polskich warunkach świadectwo charakterystyki energetycznej budynku jest kluczowym narzędziem do oceny efektywności budynków. To nowy obowiązek nałożony na właścicieli nieruchomości, który umożliwia dokładne określenie zużycia energii w ciągu roku. Brak takiego świadectwa energetycznego przy zawarciu umowy sprzedaży lub najmu to ryzyko grzywny do nawet 5 tys. zł. My, jako deweloper mieszkaniowy, realizowaliśmy już ten przepis, zanim stał się obowiązującym. Wręczamy każdemu z naszych klientów świadectwo energetyczne w momencie, gdy podpisujemy z nim akt przeniesienia własności. Dzięki temu klienci mają pewność, że inwestują w nieruchomość, która została zaprojektowana z poszanowaniem dla środowiska, a także portfela jej użytkownika – dodaje Artur Łeszczyński.

Nie tylko w mieszkaniach, ale także w częściach wspólnych

Klienci coraz częściej oczekują, aby nowoczesne rozwiązania technologiczne w zakresie energooszczędności i samowystarczalności energetycznej, znajdowały się zarówno w części wspólnej osiedla, jak i bezpośrednio w ich własnych mieszkaniach – takie preferencje wykazała ponad połowa respondentów (52,4%).

Informacja o badaniu

Badanie przeprowadzono wśród mieszkańców 13 polskich miast o populacji wynoszącej 200 000 lub więcej osób. O preferencje pytano trzy różne grupy respondentów: niedawnych nabywców mieszkań (osoby, które zakupiły nieruchomość w latach 2022-2023), przyszłych nabywców mieszkań (osoby planujące zakup mieszkania do września 2024 roku) oraz osoby aktywnie poszukujące mieszkań, choć nie deklarujące zakupu w ciągu najbliższego roku. Celem badania było zrozumienie zainteresowania potencjalnych nabywców mieszkaniami z samowystarczalnością energetyczną oraz ocena wpływu tego aspektu na ich decyzje zakupowe. Miało ono również na celu sprawdzenie, jaka jest gotowość i preferencje klientów w kontekście inwestycji w takie nieruchomości, a także ocenę wiedzy respondentów na temat konkretnych rozwiązań stosowanych przez deweloperów mieszkaniowych. Łącznie zrealizowano 314 wywiadów, co jest wystarczającą liczbą do uzyskania reprezentatywnych wyników.

*Kwoty wyliczono na podstawie danych zebranych w poniższych źródłach: https://energiadirect.pl/poradniki/srednie-zuzycie-pradu; https://www.rachuneo.pl/artykuly/jak-oszczedzac-prad-sposoby-do-zastosowania-od-zaraz

mat.prasowy

Innology: 1,33 mld na innowacyjne projekty w konsorcjum

Szymon Lokaj
MŚP będą mogły liczyć nawet na 80% dofinansowania na projekty B+R! Rusza bowiem nowa edycja konkursu dotacyjnego w ramach Ścieżki SMART – tym razem dla firm aplikujących w partnerstwie
z jednostką naukową lub dużym przedsiębiorstwem. Co warto wiedzieć o nowym naborze?

Ścieżka SMART – ku innowacji

W grupie siła – właśnie ta myśl przyświeca nowej edycji konkursu dotacyjnego Ścieżka SMART. Ścieżka SMART to jeden z instrumentów programu FENG (Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki) w ramach nowej polityki spójności na lata 2021-2027, będącego kontynuacją dwóch wcześniejszych programów: Innowacyjna Gospodarka 2007-2013 (POIG) oraz Inteligentny Rozwój 2014-2020 (POIR). FENG ma wspierać przedsiębiorstwa w obszarze innowacji. Ideą Ścieżki SMART jest rozwój i wzmocnienie zdolności badawczych i innowacyjnych przedsiębiorstw poprzez realizację prac B+R oraz wdrażanie innowacji. Kto może skorzystać z dofinansowania? Jakie warunki trzeba spełnić?

Ścieżka SMART dla konsorcjów – główne założenia

Ścieżka SMART dla konsorcjów niemal nie różni się od konkursu dla firm startujących samodzielnie. Jej cele są w pełni zgodne z polityką UE dotyczącą transformacji przedsiębiorstw. W konkursie pod uwagę brane są moduły: B+R, Wdrożenie innowacji, Infrastruktura B+R, Cyfryzacja, Zazielenienie przedsiębiorstw, Internacjonalizacja, Kompetencje.

Innymi słowy, w ramach programu firmy mogą ubiegać się o dotację na realizację kompleksowych projektów, obejmujących prowadzenie prac badawczo-naukowych, wdrożenie wyników przeprowadzonych badań, rozbudowę infrastruktury badawczej, transformację cyfrową przedsiębiorstwa, transformację zieloną przedsiębiorstwa, internacjonalizację firmy oraz podnoszenie kompetencji kadr.

Nabór w ścieżce SMART dla konsorcjów – jakie warunki należy spełnić?

Nowy nabór skierowany jest do firm, które zawiążą konsorcjum. W skład konsorcjum mogą wchodzić przedsiębiorstwa MŚP z organizacjami badawczymi lub NGO, a także przedsiębiorstwa inne niż MŚP z MŚP, organizacjami badawczymi lub NGO. Przedsiębiorstwo musi występować jako lider konsorcjum.

Wniosek o dotację musi obejmować przynajmniej jeden z modułów B+R lub Wdrożenie innowacji. Ponadto może dotyczyć do pięciu modułów fakultatywnych, a w tym modułów związanych z budową lub rozbudową infrastruktury B+R, promocją produktów na rynkach zagranicznych, ochroną własności przemysłowej, podnoszeniem kompetencji kadr, zieloną i cyfrową transformacją przedsiębiorstw. Dopuszczalna jest realizacja modułów w sposób linearny, gdzie realizacja danego modułu jest kontynuacją innego modułu, lub nielinearny, tj. moduły realizowane niezależnie.

We współpracy siła

W konkursie w Ścieżce SMART pod uwagę brane są wyłącznie te wnioski, które obejmują moduły B+R lub Wdrożenie innowacji. Niestety nie każda firma prowadzi we własnym zakresie prace badawczo-rozwojowe, ma dostęp do laboratorium czy dysponuje wyspecjalizowaną kadrą badawczą bądź infrastrukturą umożliwiającą prowadzenie badań. Rozwiązaniem w takiej sytuacji jest zawiązanie współpracy z innym podmiotem, najczęściej jednostką badawczą, NGO lub inną firmą, która dysponuje zapleczem naukowo-technicznym.

Współpraca w ramach konsorcjum to szansa na to, by czerpać z wiedzy i doświadczenia partnera, maksymalnie wykorzystać potencjał swojej firmy i zwiększyć swoje szanse na sukces – mówi Szymon Łokaj z Grupy Innology, zajmującej się pozyskiwaniem dotacji na R&D. – To krok w kierunku innowacji, które są ważnym elementem współczesnej gospodarki.

Co więcej, realizacja projektów w ramach konsorcjum to wspólne ponoszenie ryzyka oraz niższe koszty całego przedsięwzięcia dla przedsiębiorstwa. Konkurs Ścieżka SMART dla konsorcjów to również szansa dla wielu przedsiębiorstw, którym nie powiodło się w pierwszym konkursie dla MŚP aplikujących samodzielnie organizowanym przez PARP. Tym razem projekty oceni NCBR, można się spodziewać wyższego poziomu organizacyjnego i merytorycznego oceny wniosków – mówi Szymon Łokaj. Wierzymy, że innowacyjne projekty, którym PARP powiedział nie, w szczególności tzw. innowacje deep-tech, są ważne dla polskiej gospodarki, dlatego chętnie wspieramy przedsiębiorstwa w tym obszarze, oferując kompleksowe doradztwo w procesie aplikowania o dotacje.

Na wzmocnienie i rozwój zdolności badawczych i innowacyjnych przedsiębiorstw przeznaczono aż 1 355 mln zł. Nabór wniosków ma ruszyć już 15 grudnia 2023 roku i potrwa do 8 lutego 2024 roku.

Źródło: Grupa Innology.

Ekologiczna kotłownia w nieruchomości? Dlaczego to się opłaca?

Ekologiczna-kotlownia_
Coraz więcej firm i spółdzielni mieszkaniowych poszukuje ekologicznych rozwiązań. Jednym z nich jest inwestowanie w odnawialne źródła energii. To nie tylko jednak sposób na zaoszczędzenie pieniędzy, ale także na niezależność energetyczną od dostaw prądu. Do zmian mobilizują polityka klimatyczna Unii Europejskiej i dążenie do zeroemisyjności. Jak zainwestować w ekologiczną kotłownię i dlaczego to się opłaca?

Polityka klimatyczna Unii Europejskiej stawia przed Polską ogromne wyzwania. Zgodnie z założeniami kluczowe jest odchodzenie od paliw kopalnych na rzecz ekologicznych źródeł dostawy energii takich, jak fotowoltaika, elektrownie jądrowe, wiatrowe czy kotłownie na biomasę bądź biogaz. Transformacja energetyczna w Polsce będzie wymagała ambitnych zmian w całym łańcuchu wartości od wytwarzania energii elektrycznej, poprzez rynek, przesył i dystrybucję oraz zużycie końcowego odbiorcy – wynika z raportu „Polska ścieżka transformacji energetycznej”, przygotowanego przez Polski Komitet Energii Elektrycznej i firmę doradczą EY. Obecnie Polska ograniczyła całkowitą emisję gazów cieplarnianych o 20 proc. w porównaniu z 1990 rokiem, tym samym realizując cele unijne wyznaczone do 2020 roku. Jak powinna przebiegać transformacja energetyczna? Pomoże w niej inwestowanie w ekologiczne kotłownie.

Jak zainwestować w ekologiczną kotłownię?

Pierwszym krokiem do zainwestowania w ekologiczną kotłownię jest zdefiniowanie naszych potrzeb. I odpowiedzenie sobie na pytania: jakie mam zapotrzebowanie na prąd? Im wyższe, tym inwestycja szybciej się zwróci. W ekologiczne kotłownie na biomasę czy biopaliwo najchętniej inwestują podmioty, których zapotrzebowanie na prąd jest wysokie, w tym spółdzielnie mieszkaniowe. Potwierdza to Sławomir Madejski, Prezes Zarządu CEDR Energo.

– Spółdzielnie mieszkaniowe coraz chętniej inwestują w ekologiczne kotłownie oparte na biomasie czy biopaliwach. Ta tendencja wynika z rosnącej świadomości ekologicznej oraz z potrzeby efektywnego zarządzania kosztami energii. Wprowadzenie takich rozwiązań nie tylko spełnia wyższe standardy zrównoważonego rozwoju, ale również przynosi długoterminowe korzyści ekonomiczne dla mieszkańców – wyjaśnia Madejski.

To opłacalne i korzystne rozwiązanie

Na początku – przed rozpoczęciem inwestycji – kluczowe jest wdrożenie działań dostosowanych do indywidualnych potrzeb, ale i lokalnych uwarunkowań. Kolejnym krokiem jest wybór ekologicznego paliwa, jakim będzie napędzana kotłownia.

– Zainwestowanie w ekologiczną kotłownię to nie tylko krok w stronę zrównoważonego rozwoju, ale również mądra inwestycja w przyszłość. Wybierając ekologiczne źródła energii, nie tylko redukujemy nasz wpływ na środowisko, ale także budujemy fundament dla trwałego i efektywnego systemu energetycznego. Paliwo do ekologicznej kotłowni, oparte na biomasy czy innych odnawialnych źródłach, to nie tylko ekologiczny wybór, ale także gwarancja, że nasze źródła energii nie wyczerpią się. To inwestycja w bezpieczną i zrównoważoną przyszłość, gdzie ekologia idzie w parze z ekonomią – dodaje Sławomir Madejski.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.

Polacy coraz częściej zwracają uwagę na ekologiczne i oszczędne rozwiązania w zakresie ogrzewania nieruchomości

Stiebel_Eltron_pompa_ciepła_1
Polacy coraz częściej zwracają uwagę na ekologiczne i oszczędne rozwiązania w zakresie ogrzewania nieruchomości.

Polacy coraz częściej zwracają uwagę na ekologiczne i oszczędne rozwiązania w zakresie ogrzewania domów. Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Stiebel Eltron ukazują zmieniającą się postawę konsumentów. Aspekt środowiskowy stanowił główną motywację dla ponad połowy użytkowników pomp ciepła w Polsce. Co więcej, dla 30% respondentów przyjazność dla środowiska danego rozwiązania stanowi kluczową zaletę w kontekście wyboru źródła ciepła.

Właściciele domów w całej Polsce dokonują stopniowego zwrotu w kierunku wykorzystywania odnawialnych źródeł energii (OZE) jako zrównoważonego i ekonomicznego rozwiązania w dziedzinie energetyki i ogrzewania. Przeprowadzone w Polsce badanie Stiebel Eltron wykazało, że choć wciąż dominującą jest potrzeba znalezienia opłacalnego ekonomicznie źródła ogrzewania, to dla 52% aktualnych użytkowników pomp ciepła oraz 51% ich potencjalnych nabywców jednym z głównych motywów zakupu takiej instalacji jest chęć zmniejszenia wpływu ogrzewanego obiektu na środowisko. Wyniki te odzwierciedlają rosnące zaangażowanie konsumentów w dostosowywaniu swoich wyborów dotyczących zrównoważonego ogrzewania domu.

Nasze badania potwierdzają, że ukierunkowanie Polaków na odpowiedzialne korzystanie z zasobów naturalnych przestaje być jedynie teoretycznym pojęciem, a staje się realnym wyborem w codziennym życiu wielu z nas. Kwestia dbałości o środowisko staja się kluczowym kryterium, zarówno w kontekście ogrzewania, jaki szerzej rozumianym sposobie podejmowania decyzji zakupowych przez Polaków – tłumaczy Adam Koniszewski, dyrektor ds. inwestycji Stiebel Eltron, producenta systemów pomp ciepła i wentylacyjnych.

Przykładem są pompy ciepła wykorzystujące naturalne ciepło zawarte w powietrzu lub ziemi, przekształcające je w energię zarówno do ogrzewania, jak i chłodzenia domów. Nieodłączna tego typu systemom efektywność nie tylko zmniejsza zużycie energii, lecz także może skutkować znacznymi oszczędnościami finansowymi, na co coraz bardziej zwracają uwagę konsumenci. Badania przeprowadzone na zlecenie Stiebel Eltron wskazują na wyraźną zbieżność korzyści sfer ekonomicznej i ekologicznej wśród respondentów.

Zmieniające się trendy powodują, że pompy ciepła stają się jednym z preferowanych wyborów. Dostępność różnych rozmiarów i modeli oraz możliwość skorzystania z porady ekspertów pozwala na optymalne dopasowanie systemu grzewczego do powierzchni domu oraz bieżącego zapotrzebowania na ciepło. W rezultacie klienci mają możliwość dostosowania instalacji do indywidualnych potrzeb i wymagań. To oznacza, że nie muszą przepłacać za rozwiązania, które są zbyt rozbudowane lub zaawansowane – dodaje Adam Koniszewski ze Stiebel Eltron.

Dodatkowo dzięki fotowoltaice, która stają się coraz bardziej powszechna, instalacja pompy grzewczej staje się naturalnym wyborem w procesie modernizacji gospodarstwa domowego. To połączenie obydwu typów technologii nie tylko przyczynia się do ochrony środowiska poprzez wykorzystanie OZE takich jak energia słoneczna, ale także przynosi korzyści finansowe dodaje Adam Koniszewski.

Źródło: Stiebel Eltron.

Raport PlanRadar: Cyfryzacja w branży budownictwa i nieruchomości

PlanRadar_zdjęcie_2
Cyfryzacja w branży budownictwa i nieruchomości wg firmy PlanRadar.

Z najnowszego badania PlanRadar wynika, że prawie 8 na 10 specjalistów budowlanych w Polsce ma trudności z wprowadzaniem nowych technologii w swoich firmach. Dla 23 proc. z nich jedną z największych przeszkód w unowocześnieniu sektora jest tradycyjny sposób myślenia przedstawicieli branży. Pomimo tych barier wszyscy respondenci zadeklarowali gotowość do wdrażania innowacji i usprawnień w swoich organizacjach, a co trzeci badany potwierdził, że jego firma zamierza zwiększyć nakłady finansowe w tym obszarze o ponad 31 proc. na przestrzeni najbliższych trzech lat.

PlanRadar, wiodąca platforma cyfrowa do zarządzania budową i nieruchomościami opublikowała swój najnowszy raport Cyfryzacja w branży budownictwa i nieruchomości”. Publikacja prezentuje dane zebrane wśród ponad 1300 specjalistów z tego sektora i obejmuje opinie przedstawicieli firm z czołowych rynków europejskich, w tym także z Polski, a poza nimi również ekspertów z Australii i Brazylii. Badanie pokazuje, jak wygląda poziom cyfryzacji przedsiębiorstw i ich inwestycji w nowe technologie, a także czego możemy się spodziewać w tym obszarze w najbliższych latach.

Jak na tym tle wypada Polska?

Jednym z głównych wniosków płynących z raportu jest to, że profesjonaliści z sektora budowlanego napotykają wiele trudności w związku z wprowadzeniem nowych narzędzi technologicznych w swoich firmach. Dla 78 proc. ankietowanych w Polsce wdrożenie technologii cyfrowych w ich organizacjach jest trudne lub bardzo trudne. Pod tym względem najlepiej wypadają Niemcy, Austria, Wielka Brytania i Czechy, gdzie łącznie około 29 proc. respondentów uważa ten proces za łatwy lub bardzo łatwy.

Choć przeszkody w rozwoju technologicznym są bardzo zróżnicowane, to w przypadku Polski wyróżniają się dwa główne czynniki. Po pierwsze, aż 23 proc. badanych uważa, że jednym z głównych wyzwań związanych z wprowadzaniem nowoczesnych technologii jest tradycyjne podejście przedstawicieli branży. Drugą poważną barierę stanowi brak szkoleń i wykwalifikowanych pracowników specjalizujących się w nowych technologiach. Taki pogląd podziela 18 proc. respondentów.

Źródło: PlanRadar (fragment raportu).

Shoper Storefront z rewolucją na polskim rynku e-commerce

ben-rosett-10614-unsplash
Shoper Storefront z rewolucją na polskim rynku e-commerce. Shoper, najchętniej wybierany dostawca usług e-commerce w Polsce, zaprezentował swoją innowację, Shoper Storefront.

To przełomowa technologia, która odmienia wygląd i funkcjonowanie sklepów internetowych działających na platformie Shoper. Nowe rozwiązanie ułatwi zakupy klientom tych sklepów.

W dniu 27 października, podczas Targów eHandlu, jednego z większych wydarzeń e-commerce w Polsce, Shoper zaprezentował jeden ze swoich kluczowych projektów – Shoper Storefront. Rozwiązanie obejmuje zupełnie nowy wygląd i mechanizm działania sklepów internetowych, połączony z nowatorskim edytorem wizualnym oraz dodatkowymi funkcjami sprzedażowymi.

– Shoper kontynuuje swoją misję uczynienia sprzedaży online bardziej dostępną i efektywną zarówno dla sprzedawców, jak i ich klientów. Dlatego technologia, którą udostępniamy, musi być światowej klasy. Taki właśnie jest Shoper Storefront, dzięki któremu nasi sprzedawcy zyskają kolejne innowacyjne narzędzia – mówi Paweł Rybak, Członek Zarządu ds. Komercyjnych (CCO) Shoper S.A. – Rozmawiamy z naszymi klientami, obserwujemy rynek i trendy w e-commerce. Storefront to efekt tych rozmów, badań i analiz, a także wielomiesięcznej ciężkiej pracy całego zespołu, by dostarczyć najlepszą technologię – dodaje.

Źródło: Shoper S.A.

Modułowe nadbudowy jako narzędzie tworzenia nowych przestrzeni mieszkalnych

1_DMDmodular_Dormitory (1)
Miasta to żywe organizmy, a ich formy rozwoju stale ewoluują zgodnie ze zmianami społecznymi i naszymi preferencjami w zakresie stylu życia. Pandemia, jak w soczewce, pokazała niedociągnięcia i błędy w ich planowaniu w ciągu ostatnich lat. Czy wnioski pomogą nam stworzyć lepsze miasta? 

Rozwój najmu krótkoterminowego i ograniczona ilość nieruchomości pod zabudowę wpływają na wzrost cen zakupu nieruchomości w centrach miast. W efekcie znaczna część mieszkańców poszukuje bardziej atrakcyjnych cenowo nieruchomości w dzielnicach na ich obrzeżach. Miasta rozlewają się przestrzennie, a to generuje dla samorządów wysokie koszty związane z rozwojem infrastruktury miejskiej: budową dróg, szkół, przychodni, linii komunikacji miejskiej i innej infrastruktury, która pozwala komfortowo żyć w podmiejskich dzielnicach. Starzejące się społeczności w centralnie położonych dzielnicach nie posiadają dzieci, które mogą posłać do szkoły, co nie oznacza zwolnienia gminy od obowiązku zapewnienia miejsca edukacji dla mieszkańców centrów miast. Podobnie jest z placówkami medycznymi, punktami obsługi mieszkańców i innymi placówkami użyteczności publicznej. Przez wysokie ceny nieruchomości miejsce stałych mieszkańców zajmują turyści, krótkoterminowo wynajmujący apartamenty.  Nadbudowy budynków mogą odegrać istotną rolę w kreowaniu nowych powierzchni mieszkalnych w obrębie istniejących kwartałów zabudowy, bardzo często położonych w centralnych lokalizacjach miast, tym samym wychodząc naprzeciw deficytowi mieszkań w Polsce i podnoszeniu jakości życia mieszkańców.

Kwestia niedoboru zasobów mieszkaniowych jest problemem wielu europejskich miast – podkreśla dr Zuzanna Napieralska z Katedry Projektowania Architektoniczno – Konstrukcyjnego na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej.  Tanie mieszkania, zlokalizowane w dobrze skomunikowanych częściach miasta, z dostępem do rozmaitych usług są dziś towarem deficytowym, zatem współcześni architekci, planiści i urbaniści miejscy mierzą się z wyzwaniem rozrastających się miast i poszukują rozwiązań, które pozwoliłyby na optymalne i efektywne wykorzystanie istniejącej zabudowy, poprzez jej rozbudowę, modernizację czy adaptację, ograniczając tym samym efekt rozlewania się miast. W europejskich ośrodkach badawczych prowadzone są badania nad potencjałem nadbudowywania budynków w celu pozyskania nowych powierzchni mieszkaniowych w miastach. Co więcej, naukowcy wskazują, że nadbudowy budynków, mogą stanowić istotny element zrównoważonej polityki mieszkaniowej miast, a sam potencjał ilościowy nadbudów, przewyższa realne zapotrzebowanie na nowe lokale mieszkalne dla badanych obszarów urbanistycznych. Przykładem mogą być niemieckie badania przeprowadzone na Technischen Universität Darmstadt w latach 2016 i 2019, które wykazały, że nadbudowy budynków pozwalają uzyskać do 1,5 mln nowych lokali mieszkalnych w Niemczech, natomiast deficyt mieszkaniowy dużych miast niemieckich oraz miast uniwersyteckich w Niemczech sięga od 1,1 mln do 1,3 mln. Nowe możliwości jakie dają nam automatyzacja pracy i nowe technologie w produkcji elementów budowlanych, sprawiają, że projektowanie budynków w sposób umożliwiający ich rozbudowywanie w czasie, w zależności od potrzeb, będzie ważnym trendem w projektowaniu architektonicznym i branży budowlanej. Istotną rolę w tym procesie działania odgrywać będzie budownictwo modułowe. Przede wszystkim ze względu na możliwość „przeniesienia placu budowy” do zakładów produkcyjnych. Poza tym lekkie konstrukcje modułowe są optymalnym sposobem nadbudowywania budynków. Stosunkowo szybki montaż takich modułów, ogranicza uciążliwości związane z procesem budowy na zamieszkałym budynku. 

Podkrakowska firma DMDmodular znalazła rozwiązanie, które polega na ekologicznym i szybkim sposobie nadbudowy istniejących budynków. Pierwszy taki projekt wdrożyła właśnie w jednym z najbardziej ekologicznych i przyjaznych do życia mieście Europy – w Kopenhadze.

Nowa realizacja DMDmodular to modułowa nadbudowa istniejącego budynku o 3 nowe kondygnacje.  W cieszącym się dużym zainteresowaniem budynku biurowym, pochodzącym z lat 80-tych, powstały kolejne trzy piętra – przygotowane w technologii modułowej, oferujące aż 75 nowych apartamentów (jednopokojowe oraz typu studio), z których każdy posiada balkon lub dostęp do tarasu zewnętrznego. W związku z określonym w miejscowym planie zabudowy przeznaczeniem budynku na cele usługowe, lokale będą przeznaczone na długoterminowy najem w modelu PRS. Całość mieszkalną tworzą 84 moduły o łącznej powierzchni ponad 2 500 m2. Niniejsza inwestycja przyczynia się także do tworzenia wielofunkcyjnych obiektów zgodnie z ideą wielofunkcyjnych 15-minutowych miast, zapewniając stałym mieszkańcom budynku położonego w centrum Kopenhagi dostęp do wszystkich najważniejszych funkcji miejskich w czasie krótkiego spaceru, bez potrzeby korzystania z samochodu.

Wdrożone przez nas rozwiązanie stanowi bardzo ważny sygnał dla rynku: nowe technologie modułowe pozwalają na rozwój potencjału istniejących obiektów, którego inwestorzy wcześniej w ogóle nie brali pod uwagę – mówi Ewelina Woźniak-Szpakiewicz, prezes zarządu DMDmodular. Moduły pozwalają zwiększyć wartość nieruchomości poprzez lekkie konstrukcje stalowe, możliwe do zastosowania praktycznie w dowolnym obiekcie. Zwiększanie przestrzeni mieszkalnych miast poprzez modułowe nadbudowy to rozwiązanie ekologiczne, społecznie opłacalne i atrakcyjne dla inwestorów. Realizacja w Kopenhadze, to także rozwój inwestycji w kierunku mixed-use. Budynek biurowy zyskał 75 apartamentów, co oznacza dywersyfikację przychodów dla jego właściciela w okresie, kiedy trend pracy hybrydowej wpływa na sytuację na rynku najmu powierzchni biurowej.

Kopenhaska realizacja DMDmodular to innowacyjny przykład tego, że miasta mogą się ekologicznie rozwijać bez potrzeby przeznaczania pod zabudowę terenów zielonych. Podnosi również potencjał nieruchomości prywatnych inwestorów, którzy mogą zwiększyć ich powierzchnię oraz zdywersyfikować funkcje, jakie oferują swoim najemcom.  Co warto dodać, to rozwiązanie pozwala przeprowadzić całą „operację” związana z nadbudową w sposób nieinwazyjny dla mieszkańców kwartału. Zrealizowane i w pełni wykończone moduły (wyposażone w meble i dodatki) przyjeżdżają z fabryki na plac budowy, na terenie którego odbywa się montaż. Brak uciążliwości wynikającej z hałasu, zanieczyszczeń powietrza, unoszącego się pyłu i rozciągających się prac paraliżujących komunikację pieszą i kołową, charakterystycznych dla tradycyjnych metod wznoszenia budynków jest niekwestionowanym dodatkowym atutem technologii modułowej 3D.

Korzyści z tego rodzaju rozwiązań dostrzega Mariusz Rybka, wiceprezydent Śląskiej Izby Budownictwa, który uznaje technologię modułową za niezwykle obiecujący kierunek rozwoju urbanistyki: Rozwój tej technologii może przynieść liczne korzyści dla współczesnych miast. Przykładem udanego wdrożenia tego podejścia jest francuska ustawa ALUR z 2014 roku, która wprowadziła dogęszczanie Paryża, kładąc nacisk na poprawę warunków mieszkaniowych, ochronę grup społecznych oraz kontrolę nad rozrastaniem się miasta. Technologia modułowa przyczynia się do osiągnięcia tych celów w sposób wyjątkowy. Przede wszystkim, jest to sposób budowy, który charakteryzuje się mniejszym zużyciem energii i materiałów w porównaniu do tradycyjnych metod. Skutkuje to nie tylko obniżeniem kosztów, ale także znacznym skróceniem czasu realizacji projektów budowlanych, dla których terminy często są bardzo napięte z uwagi na ograniczenie możliwości użytkowania funkcjonujących obiektów. Dla zasadności zastosowania tej technologii w procesach dogęszczania miast jest to niezwykle istotny warunek. To podejście pozwala na odnowienie istniejących obszarów miejskich, jednocześnie chroniąc cenne tereny zielone i redukując presję na grunt. Dodatkowo, technologia modułowa umożliwia adaptację budynków do nowych funkcji, co jest istotne w miastach, gdzie potrzeby społeczności i struktura gospodarki mogą się zmieniać. Lokalizacja w dobrze skomunikowanej części miasta jest kluczowa, ponieważ umożliwia mieszkańcom łatwy dostęp do środków komunikacji zbiorowej, co sprzyja zrównoważonemu rozwojowi.

Źródło: ultrarelations.com

Inspiracje dla polskich start-upów: 3 przełomowe projekty z obszaru life science

Jakub-Zbikowski
Life science – szeroka dziedzina z pogranicza biologii, chemii, medycyny i inżynierii – jest areną nieustannych wyzwań i fascynujących odkryć. Nauka, technologia oraz przedsiębiorczość łączą siły, by tworzyć innowacje, które nie tylko transformują szereg branż i rynków, ale także dostarczają inspiracji dla start-upów, poszukujących rozwiązań dla otaczających nas problemów. Przyjrzyjmy się bliżej, jak przełomowe projekty w dziedzinie life science wpływają na krajobraz innowacji, stanowiąc nieocenione źródło motywacji dla naukowców i przedsiębiorców.

Innowacje w dziedzinie life science to fundamenty nowoczesnej medycyny i biotechnologii, które rewolucjonizują sposób, w jaki diagnozujemy, leczymy i rozumiemy ludzkie zdrowie. Przykładowo, immunoterapia, w tym terapie CAR-T, zmieniła całkowicie leczenie nowotworów – wprowadzenie modyfikacji genetycznych do komórek odpornościowych pozwala im bardziej skutecznie atakować komórki nowotworowe. Inżynieria tkankowa z kolei sprawiła, że realne staje się tworzenie sztucznych narządów i tkanek, co ma ogromny potencjał w transplantologii i leczeniu uszkodzeń narządów. Przykłady można mnożyć. Wyzwaniem w przypadku prac nad nowymi terapiami, lekami czy technologiami medycznymi, są koszty. Skomplikowane badania kliniczne, testy laboratoryjne i badania nad bezpieczeństwem, wymagają znacznych inwestycji. Dlatego wsparcie w postaci grantów oraz funduszy inwestycyjnych, odgrywa tu kluczową rolę – tak było m. in. w przypadku poniższych projektów.

Przełomowe odkrycie w zwalczaniu chorób

Przykładem jednej z niedawnych przełomowych innowacji jest technologia tzw. pikselacji molekularnej do analizy przestrzennej pojedynczych białek na powierzchni komórek w 3D. Szwedzka firma Pixelgen Technologies otrzymała na ten cel wielomilionowy grant (dokładna kwota jest objęta NDA) z programu Delta Tissue (DT), oferowanego przez międzynarodową organizację Wellcome Leap.

– Rewolucyjne rozwiązanie opracowywane przez Pixelgen tworzy naukowe i technologiczne podstawy do stworzenia w przyszłości ultranowoczesnej platformy, umożliwiającej zwalczanie szeregu chorób zakaźnych i niezakaźnych o globalnym zasięgu, takich jak nowotwory, gruźlica czy malaria. Wszystko dzięki profilowaniu kompozycji białek na powierzchni komórek i w konsekwencji – możliwości określenia stanów wybranych tkanek, a także przewidywania na tej podstawie kierunku zmian tych stanów (tj. zdrowienie lub zaostrzanie się choroby). W trakcie współpracy z Pixelgen wykonaliśmy gruntowny przegląd i recenzję dokumentacji opracowanej wcześniej przez klienta. Choć pracowaliśmy pod olbrzymią presją czasu i w oparciu o bardzo lakoniczne i niejasne wytyczne programu, udało nam się przekazać klientowi cenne uwagi i znacznie wzmocnić wniosek aplikacyjny — wspomina Jakub Żbikowski, Partner w Grupie Innology, ekspert do spraw programów międzynarodowych.

Nowe spojrzenie na mikrobiom człowieka

Przełomowych innowacji nie trzeba szukać daleko. Gdański Human Biome Institute to pierwsza w Polsce i jedna z nielicznych w Europie spółka biotechnologiczna pracująca w obszarze mikrobiomu człowieka. Jednym z najważniejszych osiągnięć instytutu jest stworzenie unikalnego modelu takiego mikrobiomu. Dzięki niemu naukowcy zdobywają nowe spojrzenie na rolę mikrobiomu w różnych chorobach, w tym w chorobach metabolicznych i autoimmunologicznych.

Obecnie spółka skupia swoją uwagę na wykorzystaniu mikrobioty w przeciwdziałaniu epidemii oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe (ang. antimicrobial resistance, AMR). Jest to obecnie wiodący problem zdrowotny na świecie, przyczyniający się do ok. 10 milionów zgonów rocznie. Human Biome podjęło się opracowania przełomowej platformy do odkrywania i produkcji nowej generacji leków opartych na mikrobiocie, pozwalających zwalczać – w zupełnie nowy, bezpieczny i niezwykle skuteczny sposób – zakażenia bakteriami antybiotykoodpornymi.

– Platforma tworzona przez Human Biome oraz terapie, które na jej bazie powstaną, reprezentują pionierskie na skalę światową podejście zarówno do profilaktyki, jak i leczenia pacjentów borykających się z infekcjami wywołanymi przez antybiotykoodporne bakterie. Jesteśmy dumni, że możemy wspierać ich w tych działaniach – podkreśla Jakub Żbikowski.

Ogromny krok naprzód w leczeniu przewlekłych ran

Kolejnym podmiotem, dokonującym rewolucyjnych zmian w świecie medycyny, jest szwedzka firma ILYA PHARMA AB. Startup opracował przełomową platformę biotechnologiczną z obszaru technologii komórkowych i genowych (ang. cell & gene therapies, CGT), pozwalającą na genetyczne modyfikowanie bakterii kwasu mlekowego (Limosilactobacillus reuteri, L. reuteri), aby po zastosowaniu u pacjentów były one w stanie działać jak precyzyjnie zaprojektowane bioreaktory, przyspieszające gojenie się trudnych, przewlekłych ran.

Prace nad technologią koncentrują się na rozwijaniu skutecznych terapii, m.in. u pacjentów z cukrzycą, u których rany przewlekłe (szczególnie tzw. stopa cukrzyka) są wyjątkowo trudne do gojenia. Rany te, gdy są nieleczone lub nieodpowiednio leczone, mogą prowadzić do poważnych konsekwencji – włącznie z amputacją chorej kończyny. Nowatorska technologia Ilya Pharma ma szansę wyraźnie poprawić jakość życia pacjentów cierpiących z powodu przewlekłych ran, skrócić czas leczenia i hospitalizacji, a w konsekwencji także znacznie zredukować koszty opieki dla służby zdrowia.

– Platforma opracowana przez Ilya Pharma ma niesamowity potencjał aplikacyjny w medycynie, zarówno terapeutycznej, jak i estetycznej. Odleżyny, stopa cukrzyka, wspomaganie leczenia onkologicznego, czy leczenie ran pooperacyjnych, to tylko kilka jej potencjalnych zastosowań. Droga do wprowadzenia tak nowatorskich produktów leczniczych do masowego użytku jest jednak kręta i czasochłonna, gdyż wymaga wieloletnich badań klinicznych i olbrzymiego finansowania. Z tego powodu pozyskiwanie środków prywatnych i publicznych jest w tym przypadku koniecznością. Mam olbrzymią przyjemność wspierać Ilya Pharma w tym procesie od 2016 roku — komentuje Jakub Żbikowski, Partner w Grupie Innology, specjalista ds. międzynarodowych programów dotacyjnych.

Ty też możesz zmieniać świat

Ogromne przełomy w dziedzinie nauk medycznych i life science nie zawsze są dziełem potężnych korporacji czy wielkich instytucji badawczych. Często to pomysłodawcy, badacze i małe start-upy stoją za najważniejszymi innowacjami, które zmieniają świat. Warto jednak pamiętać, że każdy projekt, nawet ten z największym potencjałem, by przejść od wizji do rzeczywistości, potrzebuje wsparcia finansowego. Proces zdobywania grantów zwykle jest wymagający i czasochłonny.

Dlatego współpraca z podmiotami doświadczonymi w zdobywaniu dotacji na projekty w dziedzinie life science, może stanowić kluczową strategię dla start-upów, dążących do realizowania swoich przełomowych pomysłów.

Autor: Innology.

Marka Eway z ofertą innowacyjnego rozwiązania dla sektora budowlanego i branży nieruchomościowej

Stacja wolnostojąca
Marka Eway z ofertą innowacyjnego rozwiązania dla sektora budowlanego i branży nieruchomościowej. W odpowiedzi na przepisy prawa z zakresu elektromobilności oraz oczekiwania rosnącego grona klientów, coraz więcej właścicieli czy zarządców biurowców, hoteli, centrów handlowych i budynków mieszkalnych decyduje się na instalację stacji ładowania samochodów elektrycznych. Polska firma Eway wychodzi z ofertą takiego innowacyjnego rozwiązania dla sektora budowlanego i branży nieruchomościowej. Jej technologia zapewnia szereg korzyści inwestorom, właścicielom czy administratorom budynków. Wyróżnikiem Eway jest m.in. możliwość bieżącego, zdalnego zarządzania systemem, a także brak dedykowanej aplikacji oraz zewnętrznego terminala płatniczego.

Stacje ładowania samochodów elektrycznych Eway znajdują zastosowanie zarówno dla pojedynczych budynków, jak również zabudowy szeregowej i wielorodzinnej. Obejmują swoim zasięgiem od 3 do 6 miejsc parkingowych. Wyposażone są w kable do ładowania lub gniazda, a ich wygląd zewnętrzny może być dopasowywany do indywidualnych potrzeb klienta. Rozwiązanie może zostać zainstalowane wewnątrz budynków (wolnostojące lub naścienne stacje ładowania), a także na otwartych przestrzeniach (stacje wolnostojące).

Stacje Eway są to stacje typu AC, czyli tzw. wolnego ładowania. To właśnie ten rodzaj polecają producenci aut jako bardziej korzystny dla baterii. Stacje są odpowiednie dla takich obiektów jak budynki mieszkalne, hotele, centra handlowe, obiekty przemysłowe czy biurowce, w których kierowca parkuje od 2 godzin wzwyż. Według szacunków Eway ok. 70 proc. ładowania aut elektrycznych odbywa się w miejscach, gdzie stacjonują one ponad 1 h.

– Popularność samochodów elektrycznych nad Wisłą rośnie z rok na rok. Obecnie szacuje się, że po polskich drogach jeździ ponad 80 tys. aut osobowych z napędem elektrycznym1. Wynika to z większej świadomości ekologicznej, a także wymogów dotyczących elektromobilności – zaznacza Karol Pawlak, Prezes Zarządu Eway.

Zgodnie z przepisami UE po 2035 r. nie będzie można rejestrować nowych aut spalinowych. Z kolei według ustawy o elektromobilności, budynki niemieszkalne, mające więcej niż 10 stanowisk postojowych powinny posiadać co najmniej 1 stację ładowania samochodów elektrycznych na 5 stanowisk. W przypadku analogicznych budynków mieszkalnych należy projektować i budować je tak, aby zapewniły kanały na przewody i kable elektryczne na wszystkich stanowiskach postojowych.

Jak dodaje Karol Pawlak: – Stacje ładowania samochodów elektrycznych stanowią
z jednej strony element nowoczesnego, zrównoważonego budownictwa
i potwierdzenie prośrodowiskowej postawy inwestorów czy właścicieli obiektów.
Z drugiej zaś są pewnego rodzaju obligiem związanym z realizacją przepisów prawa. Te galerie i parki handlowe, hotele czy osiedla mieszkaniowe, które dziś ich jeszcze nie posiadają, powinny już dziś rozważyć ich instalację chcąc spełniać przyszłe normy i mając przy tym na uwadze rynkowe trendy i wyprzedzając konkurencję.

Korzyści dla klienta instytucjonalnego

Wyposażenie miejsc postojowych w stacje ładowania buduje przewagę konkurencyjną inwestora, dewelopera czy zarządcy danego obiektu. Wpływa na atrakcyjność danej lokalizacji, a także podwyższa standard inwestycji czy lokali, podnosząc ich realną wartość. Zapewnia ponadto komfort i odpowiada na oczekiwania klientów użytkujących auta elektryczne.

Eway dostarcza klientom stacje nie tylko w formie fizycznego urządzenia, ale także całą niezbędną infrastrukturę teleinformatyczną. Po zakupie wchodzą one w posiadanie dewelopera, administratora czy zarządcy obiektu lub nieruchomości będącego właścicielem parkingu.

– Wspieramy klientów począwszy od doradztwa w zakresie analizy ich potrzeb i potencjału danej lokalizacji, przygotowania oferty dopasowanej do ich oczekiwań, poprzez montaż i sprawdzenie stacji na miejscu, aż po przyłączenie jej do sieci po odbiorze przez Urząd Dozoru Technicznego. Co więcej jako operator stacji świadczymy również usługi związane z ich obsługą rozliczeniową i techniczną – podkreśla Prezes Zarządu Eway.

Stacje są samoobsługowe, a ich użytkowanie nie wiąże się z koniecznością ponoszenia dodatkowych kosztów. Co więcej wspólnoty, spółdzielnie mieszkaniowe, inwestorzy czy zarządcy budynków samodzielnie decydują o cenniku dla poszczególnych odbiorców (mieszkańcy, najemcy, goście itd.), generując w ten sposób przychody, które po poniesieniu kosztu zakupu energii i opłaty operatorskiej mogą stanowić znakomite dodatkowe źródło dochodu dla mieszkańców.

Eway jako operator stacji zarządza nimi na bieżąco. Dane są gromadzone oraz analizowane w czasie rzeczywistym i dotyczą takich parametrów jak np. stan techniczny, zużycie energii czy przepustowość. Umożliwia to ich płynne działanie oraz szybkie rozpoznanie i reakcję w sytuacji wystąpienia problemu technicznego.

Komfort i bezpieczeństwo

Stacje Eway przewyższają unijne normy bezpieczeństwa. Są łatwe w obsłudze, a przy tym nie wymagają od kierowcy ładującego auto posiadania jakiejkolwiek dedykowanej aplikacji. Wyposażone są w wirtualny terminal płatniczy SoftPos, który umożliwia dokonywanie płatności bezpośrednio na ekranie stacji ładowania. Po podłączeniu samochodu do urządzenia użytkownik płaci za pośrednictwem zbliżeniowych kart płatniczych, w tym ich wirtualnych nośników (smartfonów, zegarków). Oprogramowanie dostępne jest w 6 językach: polskim, angielskim, niemieckim, włoskim, szwedzkim i duńskim. Wyprzedzając wejście w życie przepisów, stacje ładowania wystawiają e-faktury i e-paragony, co od 2024 r. będzie stanowić wymóg prawny.

Stacje ładowania Eway produkowane są w Polsce, a ich składowe wytwarzane są w Europie oraz USA. Wykonane są z nietoksycznego, poddawanego recyklingowi aluminium lub stali kwasoodpornej. Dzięki wytrzymałej obudowie są odporne na czynniki atmosferyczne.

1 Dane: Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA).

Źródło: Eway.

SwipBox umacnia swoją pozycję na globalnym rynku e-commerce dzięki innowacyjnym urządzeniom z linii Infinity

SwipBox_Mat. prasowy
SwipBox umacnia swoją pozycję na globalnym rynku e-commerce dzięki innowacyjnym urządzeniom z linii Infinity.

SwipBox umacnia swoją pozycję na globalnym rynku e-commerce w głównej mierze dzięki innowacyjnym, zewnętrznym urządzeniom z linii Infinity. Firma wykonała właśnie kolejny, milowy krok w swoim rozwoju, instalując automat paczkowy nr 40 000.

Stworzyliśmy zewnętrzny i wolnostojący automat paczkowy SwipBox Infinity, aby zapewnić wygodę w ogólnokrajowych sieciach odbioru paczek na całym świecie. Odczuwamy dumę, że możemy współpracować z innowacyjnymi partnerami, którzy bardzo często są liderami na lokalnych rynkach e-commerce. Dzięki ich wsparciu, nasze rozwiązania oraz zaawansowane technologicznie urządzenia sukcesywnie pojawiają się w nowych lokalizacjach. Jestem przekonany, że automaty Infinity są ponadczasowe ze względu na niskie całkowite koszty oraz łatwość w bieżącym użytkowaniu – mówi Jens Rom, CEO SwipBox.

SwipBox stawia kolejny krok w swoim rozwoju. Firma początkowo koncentrowała się na rynkach skandynawskich. W ostatnich miesiącach zrealizowała jednak nowe projekty na terenie południowej Europy, a w najbliższym czasie planuje ekspansję w Ameryce Północnej i Południowej.

Nasze sukcesy nie byłyby możliwe bez odpowiedniej strategii biznesowej, która jest skutecznie realizowana. Właśnie dostarczyliśmy nasz automat nr 40 000. Jest to liczba, z której jesteśmy niezwykle dumni. Gdybyśmy ułożyli wszystkie wyprodukowane przez nas urządzenia jedno na drugim, wyszłoby nam około dziewięc Mount Everestów. Na szczęście nasza podróż była zdecydowanie mniej męcząca od wspinaczki na najwyższy szczyt świata. Było to możliwe dzięki naszym bliskim partnerom i oddanym współpracownikom. Nie zamierzamy jednak na tym poprzestać – dodaje Jens Rom.

Strategia biznesowa SwipBox jest w głównej mierze skoncentrowana na konsumencie, czyli użytkowniku końcowym oraz jego potrzebom, które bezustannie ewoluują. Kluczem jest chęć do ciągłego rozwoju oraz adaptacja do nowych trendów i rynków. W ostatnim czasie działania SwipBox w znacznym stopniu obejmują narzędzia AI, inteligentne rozwiązania etykietowe i nowe konfiguracje automatów paczkowych w oparciu o rynkowe oczekiwania.

Źródło: SwipBox.

Rynek faktoringu rośnie dzięki innowacjom, które skracają czas weryfikacji podmiotu nawet o 60%

Agnieszka Krupa_Iron Mountain
Rynek faktoringu rośnie dzięki innowacjom, które skracają czas weryfikacji podmiotu nawet o 60%. Z danych opublikowanych przez Polski Związek Faktorów wynika, że w pierwszym półroczu 2022 r. rynek faktoringu w Polsce wzrósł o ponad 33% względem analogicznego okresu rok wcześniej1. Dynamiczny rozwój sektora koreluje z rosnącą skalą zjawisk opóźnienia płatności i zatorów płatniczych, z którymi zmaga się nawet 82% firm z segmentu MŚP2. Firmy faktoringowe korzystają z nadarzających się okazji, jednak w skalowaniu biznesu coraz częściej pomagają im również najnowsze rozwiązania technologiczne.

Komentarz ekspercki: Agnieszka Krupa, Implementation Manager w Iron Mountain Polska.

W ostatnich latach obserwujemy dynamiczny rozwój branży faktoringowej w Polsce. Porównując dane z pierwszego półrocza 2022 r. do analogicznego okresu rok wcześniej, rodzime firmy faktoringowe odnotowały zarówno wzrost obrotów, średniej liczby obsługiwanych klientów, jak i wartości finansowanych faktur3. To nie przypadek, że sektorowa prosperity przypadła na okres niełatwy dla ogółu przedstawicieli biznesu. Pandemia, pogorszenie sytuacji geopolitycznej w naszym regionie, a także długofalowe konsekwencje tych wydarzeń wpłynęły negatywnie na kondycję ekonomiczno-finansową wielu przedsiębiorstw, generując jednocześnie nowe wyzwania. Bez wątpienia cały sektor faktoringowy zyskuje na zjawisku, które z perspektywy innych uczestników rynku jest dziś ogromnym utrudnieniem w prowadzeniu działalności. Z danych rynkowych wynika, że opóźnień w płatnościach faktur doświadcza nawet 82% firm z segmentu MŚP4.

Z raportu pt. „Skaner MŚP” wynika, że w ciągu minionego roku wartość nieopłaconych w terminie faktur i kredytów wśród przebadanych organizacji wzrosła o niespełna 3 mld zł do kwoty rzędu 41 mld zł. Problem zatorów płatniczych jest w związku z tym nie tylko bardzo wyraźny i uciążliwy, ale także stosunkowo powszechny. W obliczu takiego wyzwania utrzymanie płynności, a tym samym możliwość efektywnego prowadzenia i skalowania biznesu oraz budowania odporności organizacyjnej wymagają poszukiwania najlepszych metod zewnętrznego finansowania. W mojej ocenie ma to kluczowe znaczenie dla dynamiki rozwoju branży faktoringowej w Polsce, która zdecydowanie może patrzeć w przyszłość z optymizmem. Sprzyjające okoliczności nie powodują bynajmniej, że firmy spoczywają na laurach. Z moich doświadczeń wynika, że sytuacja wygląda zgoła inaczej.

Okazuje się, że okres dobrej koniunktury sprzyja inwestycjom i poszukiwaniu rozwiązań umożliwiających optymalizację biznesu. Szeroko rozumiana branża finansowa od lat uchodzi za jedną z najbardziej dojrzałych technologicznie, co nie omija również segmentu faktoringowego. Profil działalności, który wymaga od organizacji starannej analizy danych, a także rzetelnej weryfikacji, nadaje priorytet bezgranicznemu zaufaniu do informacji – o potencjalnych klientach i kontrahentach. Firmy faktoringowe od zawsze chętnie korzystają z danych zewnętrznych przy wsparciu m.in. wywiadowni gospodarczych, jednak w mniejszym stopniu bazowały na własnych zasobach. Przy czym należy mieć świadomość, że to obszar o bardzo dużym potencjale do optymalizacji.

Biorąc pod uwagę dane wewnętrzne Iron Mountain, wdrożenie systemu do zarządzania informacją w organizacji lub integracja go z wykorzystywanym dotychczas oprogramowaniem pozwala skrócić czas potrzebny do weryfikacji danego podmiotu nawet o 60%. Dynamika procesu, która istotnie rośnie, to jeden aspekt. Pod uwagę powinniśmy wziąć również ograniczenie ryzyka. Im więcej podmiotów z branży finansowej korzysta z tego rodzaju weryfikacji, tym wyższe prawdopodobieństwo ewentualnego pozytywnego wyniku, a co za tym idzie – minimalizacji ryzyka finansowego lub wizerunkowego dla spółki. Natomiast gdy weryfikacja jest negatywna, proces jest wstrzymywany, co oszczędza czas i zmniejsza zaangażowanie zasobów ludzkich.

Branża faktoringowa znajduje się na fali wznoszącej, jednak powinniśmy mieć świadomość, że potencjał do optymalizacji wciąż nie został w pełni zagospodarowany, m.in. ze względu na odsetek organizacji korzystających z innowacyjnych technologii. Mając świadomość znaczenia danych i zawartej w nich wartości, przedstawiciele sektora powinni skierować swoją uwagę na narzędzia umożliwiające efektywne zarządzanie informacją, które w mojej opinii stanowi fundamentalny proces wymagający zdefiniowania i pełnego zrozumienia.

1 https://faktoring.pl/2022/07/28/kolejny-rekord-branzy-faktoringowej/
2 Skaner MŚP, Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, 2023

3 https://faktoring.pl/2022/07/28/kolejny-rekord-branzy-faktoringowej/
4 Skaner MŚP, Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, 2023

Autorka komentarza: Agnieszka Krupa, Implementation Manager w Iron Mountain Polska.

W jaki sposób zabezpieczyć firmę przed atakami cyberprzestępców w dobie pracy hybrydowej?

Michal Borowiecki
W jaki sposób zabezpieczyć firmę przed atakami cyberprzestępców w dobie pracy hybrydowej? Pracownicy mogą obecnie wykonywać swoje obowiązki z dowolnego miejsca na świecie, przesyłając wrażliwe dla przedsiębiorstwa dane, korzystając z dowolnych aplikacji. To między innymi efekt pandemii, ale także skokowego rozwoju różnych rozwiązań informatycznych, które mają ułatwić taki model pracy i współpracy między ludźmi, firmami oraz organizacjami.

W takim hybrydowym ujęciu świata użytkownicy czyli także pracownicy są wszędzie, przesyłane i odbierane dane są wszędzie, ale także aplikacje, z których korzystamy mogą być wszędzie a 95% przesyłanych w ten sposób danych jest niewidocznych z poziomu systemów bezpieczeństwa IT. Czyż to nie znakomita okazja do aktywności cyberprzestępców i kradzieży danych, które mogą doprowadzić do strat finansowych, ale także zakłócenia działania operacyjnego danej organziacji? Jak zabezpieczyć firmę w tej nowej przestrzeni – analizuje Michał Borowiecki, Dyr. Regionalny na Polskę firmy Netskope.

Co oznacza sformułowanie świat hybrydowy w kontekście dostępu do informacji?

Na ten aspekt musimy spojrzeć z dwóch perspektyw. Pierwsza to kwestia pracy zdalnej i swobodnego dostępu do zasobów firmowych. Wiemy, jak wpłynęła pandemia na funkcjonowanie przedsiębiorstw, kiedy to praktycznie z dnia na dzień zostaliśmy zmuszeni do opuszczenia naszych biur i rozpoczęcia pracy z domu. Pamiętamy, ile było problemów by podłączyć się do sieci korporacyjnej nie mówiąc o tym, jak zrobić by to połączenie było stabilne i bezpieczne. Sytuacja ta zmieniła nasze podejście do komunikacji i funkcjonowania w ramach firmy czy organizacji, w której pracujemy. Druga perspektywa to środowisko hybrydowe samej organizacji, firmy, która ma swoje zasoby i systemy zarówno posadowione na serwerach lokalnych, ale również coraz częściej sięga do zasobów i infrastruktury oferowanej przez największych graczy na rynku IT takich jak np. Microsoft ze środowiskiem Azure i ofertą Office 365, Google z Google Workspace czy też Amazon z AWS. Dzisiaj mamy więc do czynienia z Drugą dużą rewolucją na rynku cyberprzestrzeni a mianowicie z rewolucją związaną ze środowiskiem hybrydowym.

Druga rewolucja na rynku cyberbezpieczeństwa

10 lat temu byliśmy świadkami pierwszej rewolucji na rynku cyberzbezpieczeństwa, która była związana z wystąpieniem tzw ataków celowanych, przygotowanych by naruszyć, zhakować konkretną firmę, sektor gospodarki czy też bardzo wyrafinowanych ataków inspirowanych politycznie. Potrzebna była wtedy zmiana podejścia, bo dotychczasowa ochrona np. sygnaturowa proponowana przez antywirusy stała się kompletnie nieskuteczna. Tak powstały rodziny rozwiązań bazujących na analizie behawioralnej, środowiska wirtualne do detonacji maleware’u oraz rozwiązania klasy Endpoint Detection and Response EDR. Innymi słowy, gdy mówimy środowisko hybrydowe mamy na myśli nie tylko możliwość pracy zdalnej i łączenia się do zasobów korporacyjnych z dowolnego miejsca, ale również to, że zasoby informacyjne przedsiębiorstw, coraz częściej są przechowywane i obsługiwane w ramach infrastruktury chmurowej czy też zdalnej. Dzisiaj możemy rzec, że użytkownicy są wszędzie, dane są wszędzie i aplikacje do których sięgamy są wszędzie. Jest więc potrzeba uchwycenia tej komunikacji i wymiany danych, które dotyczą naszej organizacji, danych, które są na zewnątrz, niejako w locie, w czasie rzeczywistym by móc ją zobaczyć, zarządzać i skutecznie chronić. Brak widoczności i kontekstu działania użytkownika to największe wady dotychczasowych rozwiązań, które przecież były projektowane by chronić konkretną lokalizację, biuro czy też infrastrukturę.

95% komunikacji w świecie wirtualnym jest niewidoczne. Jak to zmienić i ochronić firmę i jej pracowników?

Obecnie 95% komunikacji generowanej przez użytkowników do świata zewnętrznego stanowi tzw shadow IT czyli jest niewidoczne i niezarządzalne z poziomu administratora bezpieczeństwa danych IT. Dlatego też pojawiły się rozwiązania typu Secure Service Edge (SSE)

Jest to innowacyjne podejście do bezpieczeństwa sieciowego, które skupia się na zabezpieczaniu dostępu do aplikacji i danych, bez względu na to, gdzie się znajdują. W kontekście środowiska hybrydowego SSE odgrywa kluczową rolę, zapewniając bezpieczne połączenia dla użytkowników i urządzeń, które łączą się z różnymi rodzajami zasobów IT, w tym zasobami lokalnymi, chmurowymi oraz hybrydowymi. Jednym z głównych aspektów SSE jest możliwość zapewnienia bezpiecznego dostępu do aplikacji i danych, nawet gdy użytkownik korzysta z publicznych sieci, takich jak internet. W środowisku hybrydowym, gdzie firmy często korzystają z różnych usług chmurowych, a także posiadają własne serwery lokalne, SSE działa jako zabezpieczenie graniczne, eliminując ryzyko ataków z zewnątrz oraz minimalizując zagrożenia wewnętrzne. Zaletami SSE w środowisku hybrydowym jest przede wszystkim elastyczność. Platforma SSE umożliwia firmom dynamiczne dostosowanie zabezpieczeń do zmieniających się potrzeb, co jest kluczowe w środowisku hybrydowym, gdzie infrastruktura IT jest często skalowana. Dodatkowo rozwiązania klasy SSE chronią komunikację, dane i aplikacje zarówno w chmurze, jak i na serwerach lokalnych, zapewniając kompleksową ochronę przed atakami z zewnątrz i wewnątrz.

Podsumowując, w świecie coraz bardziej skomplikowanych struktur IT, środowisko hybrydowe staje się normą. Wraz z nim pojawiają się wyzwania związane z bezpieczeństwem, które mogą być efektywnie rozwiązane dzięki platformie Secure Service Edge. Dzięki SSE, firmy mogą cieszyć się elastycznością, wydajnością oraz bezpieczeństwem w środowisku hybrydowym, co pozwala im skupić się na swojej działalności biznesowej, zamiast martwić się o zagrożenia związane z komunikacją, zachowaniami użytkowników oraz siecią.

Pokolenie Z – generacja zielonej rewolucji na rynku nieruchomości

sdfg
Wokół pokolenia Z stopniowo narasta coraz więcej emocji, które głównie związane są z faktem, że młodzi ludzie nie chcą iść utartymi ścieżkami wyznaczonymi przez ich rodziców i poprzednie pokolenia. Mają swój system wartości, który w niejednym obszarze życia stoi w kontrze do modelu, zgodnie z którym żyły pokolenia urodzone przed 1980 rokiem. W niektórych środowiskach model życia młodych ludzi urasta do rangi zagrożenia, które może doprowadzić do rewolucyjnych zmian w obszarze bankowości, przemysłu odzieżowego czy motoryzacji.  
Think different – pokolenie zmian

Młodzi ludzie, wychowani bez obciążenia trudami życia przed 1989 rokiem, od dziecka przyzwyczajeni do obcowania z Internetem, do członkostwa Polski w Unii Europejskiej oraz bacznie obserwujący codzienność ich rodziców potrafią chłodnym okiem dostrzec plusy i minusy życia zgodnie z utartymi schematami. Wszystko wskazuje, że są tym pokoleniem, które będzie potrafiło wyjść poza dotychczasowe ramy i znacznie bardziej świadomie budować swoje życie.  Słowo „wolność” w środowisku młodych ludzi odmieniane jest przez wszystkie przypadki i to ono zdaje się być kluczem do zrozumienia potrzeb pokolenia Z. Wolność oznacza nieograniczone możliwości w zakresie poszukiwania miejsca do życia, podróży i braku zobowiązań, które uniemożliwiałyby młodym ludziom realizację marzeń. Młodzi ludzie stronią zatem od kredytów na mieszkanie, które zwiążą ich z jednym miejscem na całe życie. Nie marzą o karierze w korporacji, która wbrew wcześniejszym modelom życia nie kojarzy im się z nieograniczonymi możliwościami finansowymi, stabilizacją i karierą, ale z monotonną, pozbawioną głębszego sensu pracą dla globalnych korporacji, które działają z myślą o generowaniu zysku, a nie o wyższych wartościach społecznych. Wiele osób kojarzy to z brakiem aspiracji, jednak oni są skłonni z pełną świadomością ograniczyć swoje potrzeby, żeby nie musieć żyć, jak ich rodzice. Nie chcą pracować, żeby spłacać raty bądź kredyt. Dlatego też nie kupują na potęgę ubrań, których produkcja szkodzi środowisku, rozumieją, że samochód można wypożyczać na minuty lub korzystać z komunikacji miejskiej, a prawdziwą wartością jest wspomniana wolność.

Jak podkreśla Magdalena Kluba, lider Zespołu Projektowania Wnętrz w Iliard Architecture & Interior Design, dla młodych ludzi podejmujących decyzję o wyborze mieszkania istotne jest, aby miejsce, w którym będą żyć, oferowało coś więcej niż tylko mieszkanie: Coraz więcej lokalizacji dba o to, aby oprócz mieszkań pod wynajem zapewnić mieszkańcom wspólną przestrzeń, gdzie mogą się spotykać, poznawać i spędzać wspólnie czas. Często są to wspólne pokoje, kuchnie lub siłownie – dzięki takim przestrzeniom lokalizacje stają się dla młodych bardziej atrakcyjne. Ważne jest, aby mieszkanie było w centrum, blisko sklepów, restauracji czy miejsc rozrywki i oczywiście z dobrze rozwiniętą siatką połączeń komunikacji miejskiej, gdyż młode pokolenie nie zawsze posiada własny środek transportu. Kolejny istotny punkt mający wpływ na wybór inwestycji to technologia. Pokolenie Z nie zna życia bez Internetu, telefonu i komputera. Dlatego inwestycje, które wybierają, muszą być wyposażone w nowoczesne rozwiązania i szybki Internet. Często wykonują pracę zdalną, dlatego ważne, aby mieszkanie miało dobrze zaprojektowaną przestrzeń, która pozwoli na pracę w trybie home office. Rozwiązaniem, które w związku z tym zyskuje na popularności w Europie i stopniowo również w Polsce są co-livingi – kompleksy budynków lub apartamentowce przygotowane dla wybranych grup społecznych i oferujące dodatki, szczególnie dla nich atrakcyjne. W co-livingach przeznaczonych dla młodych ludzi znajdują się takie funkcje jak kluby spotkań, play roomy, pokoje ze sprzętem muzycznym czy kluby fitness. Formą co-livingów, już obecnych na polskim rynku są prywatne akademiki. Wszystkie wymienione funkcje oferuje gdański akademik Collegia, który mieści się na styku Politechniki Gdańskiej i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, a jego pokoje wynajmują się w całości na pół roku przed rozpoczęciem każdego roku akademickiego.

Potrzeba poczucia się wyjątkowym

Jedną z wartości cennych dla pokolenia Z jest także indywidualizm i niezależność. Wiedzą o tym architekci, projektujący apartamentowce na wynajem, skierowane właśnie do pokolenia młodych ludzi. Należy pamiętać, iż każdy jest inny, prowadzi inny styl życia i w zależności od sytuacji życiowej ma różne potrzeby i preferencje co do wyboru mieszkania – podkreśla Magdalena Kluba. Nie ma jednego wzorca, który pasowałby wszystkim. Iliard w swoich projektach zwraca szczególną uwagę na różnorodność potrzeb młodych ludzi. Wnętrza apartamentów projektujemy tak, by można w nich było mieszkać i pracować. Sprzęty, jakie specyfikujemy są energooszczędne, a materiały wykorzystywane we wnętrzach trwałe i odporne na zniszczenia, jednocześnie dając poczucie komfortu i indywidualności. Zaprojektowane przez nas Apartamenty Zaczarowane Koło, dają wynajmującym możliwość unikalności i szerokiego wyboru. Zależało nam, aby układ i styl mieszkań nie powtarzał się w pionie i w poziomie, aby odwiedzający się mieszkańcy nie mieli poczucia, że wnętrza ich lokali są powielone jak z przysłowiowej kalki. Z myślą o potrzebach pokolenia Z na kondygnacji -1 zaprojektowaliśmy wspólną przestrzeń integracyjną dla wynajmujących. Z kolei w co-livingu Noli Studios stworzyliśmy części wspólne dające możliwość pracy, wspólnego gotowania czy spędzania razem czasu przy grze w planszówki. 

Ekologia to już nie tylko moda

Równie podstawową wartością jest troska o otaczający świat. To również z nią łączy się ograniczenie konsumpcjonizmu czy pragnienia posiadania samochodu. Młodzi ludzie, podejmując decyzje chcą wiedzieć, że nie szkodzą. Dotyczy to codziennych wyborów, jak i tych kluczowych w ich życiu, do których należy wybór miejsca do zamieszkania czy rodzaj budynku, w którym zdecydują się żyć. Obecne na polskim rynku technologie pozwalają na wybór rozwiązań na wskroś zdrowych i ekologicznych. Gdańska spółka Ekoinbud wyspecjalizowała się w produkcji drewnianych budynków modułowych, które mogą sięgać kilku kondygnacji, zatem perspektywa życia w całości drewnianym, ekologicznym apartamentowcu staje się jak najbardziej realna. Jak mówi Tomasz Balcerowski, prezes zarządu spółki Ekoinbud na rynku pojawia się wyjątkowa sytuacja synergii kilku czynników, które pozwalają budować ekologicznie: Z jednej strony mamy do czynienia z rozwojem technologii, które pozwalają stawiać prawdziwie ekologiczne, w pełni drewniane obiekty, z drugiej strony inwestorzy wiedzą, że wprowadzając do oferty zdrowe, a zarazem efektywne energetycznie budynki oferują rozwiązania oczekiwane przez rynek, a szczególnie młodych, bardzo świadomych ludzi. Z trzeciej strony presja proekologiczna ze strony Pokolenia Z wymusza na deweloperach zmianę w myśleniu o ekologii. Nasza firma również rozwija wprowadzane na rynek rozwiązania: nie tylko cała konstrukcja naszych budynków jest drewniana, ale także wypełnienia ścian są wykonane z naturalnych włókien drzewnych, co pozwala zapewnić pełną dyfuzyjność konstrukcji i wysoką efektywność energetyczną, dzięki czemu życie w nich jest znacznie zdrowsze i tańsze niż w innych budynkach. Równocześnie trzeba pamiętać, że produkcja modułów w kontrolowanych, fabrycznych warunkach znacznie ogranicza ilość zużywanych surowców i pozwala zredukować ilość odpadów budowlanych o blisko 80 %.
Ekologia to także oszczędność

Inwestycje mieszkaniowe mogą być realizowane zarówno korzystnie dla środowiska jak i dla kieszeni końcowego użytkownika. Coraz większą popularnością cieszą się oceny środowiskowe, które pozwalają obiektywnie wykazać i zmierzyć wpływ inwestycji na środowisko. Szereg dobrych praktyk i eko rozwiązań wspiera metodologia BREEAM w wariancie New Construction przeznaczonym dla nowych budynków – mówi Błażej Szymczyński, principal ekspert w firmie JWA, specjalizującej się certyfikacji ekologicznej budynków. Dla zasadności całego procesu ważne są obszary, podlegające certyfikacji. Kładą one nacisk na obniżenie zużycia energii i wody, zagospodarowanie terenu i stworzenie atrakcyjnej zielonej przestrzeni. Ważnym elementem certyfikacji jest również zdrowie i dobrostan mieszkańców co wynika z analizy projektów i wprowadzenia dobrych praktyk związanych z właściwą akustyką, wentylacją oraz szeroko rozumianą dostępnością biorąc pod uwagę potrzeby osób niepełnosprawnych. Weryfikacja projektu mieszkaniowego według tej certyfikacji daje gwarancję przemyślanego i przyjaznego miejsca do życia oraz zwracającego uwagę na zmniejszanie wpływu na środowisko. Zuzanna Gondek, building performance specialist również w firmie JWA potwierdza, że rosnąca świadomość klientów w zakresie ekologii wymusza także zmiany rynkowe i coraz więcej deweloperów przygotowując budynki współpracuje z doradcami, którzy podpowiadają, jak przygotowywać bardziej zielone budynki: Na co dzień pracujemy z deweloperami mieszkaniowymi, którzy już na etapie projektowania zwracają uwagę na kwestie ekologii i kosztów eksploatacji. Często stosowanymi rozwiązaniami są: wykorzystanie pomp ciepła, montaż instalacji fotowoltaicznej oraz podwyższona izolacyjność termiczna przegród budowlanych, w tym okien. To bezpośrednio przekłada się na niższy operacyjny ślad węglowy budynku i jego wpływ na środowisko. Zastosowane rozwiązania pozwalają osiągnąć niższy wynik na świadectwie charakterystyki energetycznej budynku, co świadczy o energooszczędnym charakterze nieruchomości i generuje oszczędności w kontekście zużycia energii.

Ekologia budynków idzie w parze z rozwiązaniami we wnętrzach

Również w polskiej branży meblarskiej od paru lat daje się zaobserwować rosnącą świadomość istoty wykorzystywania ekologicznych materiałów wykończeniowych. Najlepiej widać to na targach, gdzie coraz częściej pojawiają się odpowiednio certyfikowane płyty meblowe czy lakiery przyjazne środowisku – mówi Daniel Ochońko, prezes zarządu firmy Trust Us, specjalizującej się w wykończeniach wnętrz budynków PRS i hotelowych. W ostatnim czasie, jednym z najciekawszych przykładów realizacji trendu eko jest wioska olimpijska w Tokio, którą w całości wykonano z materiałów pochodzących z odzysku. Mówiąc o ekologicznych meblach, nie możemy również zapomnieć o tkaninach obiciowych, które często powstają np. z przetworzonej odzieży. To modne i bardzo przyjazne środowiskowo rozwiązanie. Warto równocześnie zwrócić uwagę na pewien paradoks, polegający na tym, że nierzadko meble wpisujące się w trend eko są po prostu droższe, ponieważ są skierowane do klientów świadomych, dla których ekologia jest równie istotna co design.

Źródło: UltraRelations.