Biura, hotele i sklepy przenoszą dane do chmury

analiza
Pandemia przyspieszyła transfer danych na zewnętrzne serwery chmurowe.

Dane przechowywane w takich miejscach są nie tylko bezpieczniejsze, ale też pozwalają na szybszą reakcję w razie konieczności zmian w funkcjonowaniu obiektów. Zwiększa to efektywność energetyczną. Systemy takie jak BMS – Building Management System, czyli automatyka budynkowa przechodzą transformację cyfrową.

Spis treści:
Chmura zewnętrzna pozwala na zdalne zarządzanie
Większe bezpieczeństwo danych

Wg ekspertów pandemia może zwiększyć zaufanie do automatyki budynkowej wykorzystującej zewnętrzne serwery chmurowe. Takie rozwiązania mają wiele zalet w porównaniu do wykorzystywania lokalnych serwerów.

– Zauważam zmianę mentalną podejścia do takich rozwiązań. Jeszcze kilka lat temu lokalne serwery były dominującym modelem, teraz to się zmienia. To globalny trend związany z informatyzacją firm, który dotarł do Polski. Zarządzający parkami biurowymi, sieciami hoteli czy sklepów doceniają, że inwestowanie w nowoczesne rozwiązania technologiczne długofalowo przynosi oszczędności – mówi Mateusz Bogdański – Projektant BMS ze SPIE Building Solutions.

Chmura zewnętrzna pozwala na zdalne zarządzanie
Niższe koszty przechowywania danych w chmurze to nie jedyna zaleta takiego rozwiązania. Dane lokalne są wyizolowane, więc dostęp zdalny z dowolnego miejsca i o dowolnym czasie jest niemożliwy. Utrudnia to diagnostykę oraz optymalizacje systemów sterowania. Tam, gdzie BMS funkcjonuje w chmurze obliczeniowej, jest elastyczny i podatny na zmiany. Przy utrudnionym dostępie do obiektu np. w związku z Covidem serwisant może działać z zewnątrz, a część prac związanych z diagnostyką lub modernizacjami systemów można wykonać zdalnie.

– Podam przykład: jeśli sieć hoteli dysponująca np. 10 budynkami przechowuje lokalnie dane dla każdego obiektu z osobna, zdalny nadzór nad danymi jest znacząco utrudniony. Zbiorcze zarządzanie oraz analiza danych z budynku jest często niemożliwa, a to przekłada się na zmniejszoną efektywność energetyczną nadzorowanych obiektów. Aktualnie niektóre z przedsiębiorstw, w szczególności koncerny przemysłowe, wykorzystując chmurowe rozwiązania integrują systemy BMS ze sztuczną inteligencją, co również pozwala na podniesienie wspomnianej wcześniej efektywności energetycznej – mówi Tomasz Dżygało – Inżynier Systemów Automatyki, SPIE Building Solutions.

Większe bezpieczeństwo danych
Eksperci wskazują, że zewnętrzne serwery w ostatecznym rozrachunku są tańsze, ale koszty to tylko kolejna z zalet, inną jest wyższe bezpieczeństwo. Cyberataki od kilku lat w badaniach są wskazywane jako rosnące zagrożenie dla prowadzenia biznesu. 2020 rok, który ze względu na pandemię wpłynął na przenoszenie wielu operacji do Internetu, takie zagrożenia nasilił. Ataki na małe, lokalne, często zaniedbane serwery mają większą szansę powodzenia z punktu widzenia cyberprzestępcy. W dodatku liczba ataków na świecie nie pozostaje bez wpływu na Polskę. Wg danych Gigamon Cyberthreat Defense Report procent organizacji dotkniętych udanym cyberatakiem wzrósł w zeszłym roku do 80.7%. Ponad 1/3 firm doświadczyła sześciu lub więcej ataków. Rośnie liczba odpowiadających w badaniu, że udany atak jest bardzo prawdopodobny w najbliższym roku.

Dane w zewnętrznej chmurze są bezpieczniejsze niż te przechowywane na lokalnych serwerach. Systemy i mechanizmy bezpieczeństwa są gwarantowane przez dużą organizację np. taką jak Microsoft czy Amazon, która na bieżąco wdraża i przestrzega wysokich standardów dotyczących bezpieczeństwa.

– Oczywiście możliwe jest wysokie bezpieczeństwo systemów BMS zlokalizowanych na lokalnych firmowych serwerach, wymaga to jednak odpowiedniego podejścia do zagadnienia i inwestycji. Firma o skali regionalnej czy nawet ogólnopolskiej nie zawsze jest w stanie przeznaczać odpowiednio duże środki na takie zabezpieczenia. Poza tym bardzo ważne są procedury. Jeśli nawet przestrzegane są skrupulatnie, to chwila nieuwagi może wystarczyć do ataku niosącego poważne konsekwencje. W przypadku dużych, zewnętrznych dostawców rozwiązań chmurowych mamy większą pewność, dotyczącą zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa danych – mówi Mateusz Bogdański ze SPIE Building Solutions.

Błędy typowe dla lokalnych serwerowni wynikające z czynnika ludzkiego to np. nieprzestrzeganie wytycznych producenta oprogramowania (np. co do regularnej zmiany hasła), korzystanie ze sprzętu firmowego nie tylko do celów zawodowych, instalowanie prywatnych aplikacji, a szczególnie komunikatorów, które mogą być bramą do ataku. Wg raportu Gigamon właśnie ludzie są największym zagrożeniem dla ochrony baz danych. Przede wszystkim brak wykwalifikowanego personelu IT i niska świadomość zagrożeń.

Źródło: SPIE Building Solutions.

Spółka SUNEX w I kwartale br. wypracowała rekordowe wyniki

Romuald Kalyciok, Prezes Zarządu SUNEX S.A.

SUNEX S.A. opublikował raport finansowy za I kwartał 2021 r. W tym okresie czołowy producent i dystrybutor innowacyjnych rozwiązań opartych o odnawialne źródła energii osiągnął rekordowe wyniki. Przechody w ujęciu r./r. zwiększyły się o 15,1% do 23 mln zł, a wynik na działalności operacyjnej poprawił się o 62,8% do 2,6 mln zł. Zarząd SUNEX jest przekonany, że spółka będzie nadal korzystać na dynamicznym rozwoju branży OZE.

23 mln zł przychodów, czyli o 15,1% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Z tego obroty na rynku krajowym zwiększyły się o 1,5% do 8,4 mln zł pomimo najcięższej od wielu lat zimy. Na rynkach zagranicznych przychody wzrosły o blisko 25% do 14,6 mln zł. Udział eksportu zwiększył się tym samym do poziomu około 63,4%, przy czym dominujący pozostaje rynek niemiecki.

Producent i dystrybutor innowacyjnych rozwiązań opartych o odnawialne źródła energii w ujęciu r./r. poprawił jednocześnie wynik na działalności operacyjnej o 62,8% do blisko 2,6 mln zł. Z kolei wynik na działalności operacyjnej z uwzględnieniem amortyzacji (EBITDA) zwiększył się o 67% do ponad 3,4 mln zł. Spółka w pierwszym kwartale br. wypracowała blisko 1,9 mln zł zysku netto w porównaniu do 0,2 mln zł rok wcześniej. Wartość kapitałów własnych w ciągu 12 miesięcy zwiększyła się o 29,2% do 34,2 mln zł.

– Początek roku był dla nas bardzo udany. Był to jednocześnie rekordowy pierwszy kwartał w historii spółki, w którym zwielokrotniliśmy wynik netto w ujęciu rok do roku. W tym okresie uruchomiliśmy zautomatyzowaną linię do produkcji zasobników C.W.U. Ponieważ zapotrzebowanie na tego typu wyroby utrzymuje się przez cały rok, miało to również istotny wpływ na spłaszczenie wahań związanych z sezonowością sprzedaży – podkreślił Romuald Kalyciok, Prezes Zarządu SUNEX S.A.

Bieżąca sytuacja związaną z pandemią COVID-19 nie miała wpływu na popyt na oferowane produkty. Zauważalny był jednak wzrost cen niektórych surowców do produkcji i kosztów logistycznych. – Staramy się na bieżąco modyfikować oraz usprawniać procesy logistyczne i produkcyjne, a także prowadzimy stały monitoring kosztów własnych. W efekcie chcemy z jednej strony w jak najmniejszym stopniu przerzucać wzrost cen na klientów, a z drugiej strony zapewnić trwały wzrost rentowności – stwierdził Romuald Kalyciok.

Spółka działa w branży związanej z odnawialnymi źródłami energii oferując szeroką gamę urządzeń stosowanych zarówno w technice grzewczej oraz technice solarnej, a także bogatą propozycję podzespołów i elementów montażowych stosowanych w obu tych technikach. – Rozwój branży OZE nie tylko w Polsce, ale i Europie powoduje, że perspektywy naszego dalszego wzrostu i rozwoju oceniamy jako bardzo dobre. Podejmowane przez nas działania w zakresie wdrażania innowacyjnych rozwiązań oraz automatyzacji i robotyzacji produkcji, wpasowują się również w obecne kierunki i plany rozwoju rynku polskiego i rynków europejskich, zarówno w krótko jak i długoterminowej perspektywie – dodał Romuald Kalyciok.

Źródło: SUNEX S.A.

Wszystkie dane przestrzenne w zasięgu kliknięcia. Z innowacyjnego geoportalu skorzystają firmy i osoby fizyczne

DeathtoStock_Wired2
Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego stworzył kompleksowy geoportal lokalny, na którym w postaci kompozycji mapowych zaprezentował różnego rodzaju dane przestrzenne. Innowacyjny geoportal został rozbudowany na bazie rozwiązań technologicznych polskiej firmy GIAP, które pozwoliły na indywidualizację i dobór narzędzi do udostępniania i prezentacji danych.

Za pośrednictwem portalu interesanci znajdą kompleksowe informacje na temat wybranej nieruchomości na terenie miasta, sprawdzą przeznaczenie działki, etc.
Na potrzeby inwestorów została opracowana również kompozycja mapowa prezentująca nieruchomości inwestycyjne.

Jednym z najbardziej czasochłonnych etapów w procesie zakupu gruntów jest badanie rynkowe podczas którego trzeba zebrać i porównać różnego rodzaju informacje o dostępnych działkach. Zarówno dla zwykłego Kowalskiego, jak też dla inwestora czy dewelopera ten proces nadal pozostaje wyzwaniem. Niektóre dane są dostępne wyłącznie na żądanie w urzędzie, inne można znaleźć online, ale brak jednolitego systemu udostępniania danych geodezyjnych mocno utrudnia wyszukiwanie i porównanie uzyskanych informacji. Jednak niedawno na podstawie rozwiązań technologicznych polskiej firmy GIAP Urząd Miasta Gorzowa Wielkopolskiego stworzył geoportal lokalny, na którym w postaci kompozycji mapowych zaprezentował dane przestrzenne. Na portalu publikowane są m.in dane z zakresu geodezji, urbanistyki, demografii czy również zestawienie aktualnych ofert inwestycyjnych skierowanych do potencjalnych inwestorów.

Za pośrednictwem portalu każda osoba zainteresowana jako klient urzędu znajdzie kompleksowe informacje na temat wybranej nieruchomości na terenie miasta, sprawdzi przeznaczenie działki w kontekście zagospodarowania przestrzennego, zweryfikuje czy wybrany grunt nie leży na terenach zagrożonych powodziami, a nawet jaka jest struktura demograficzna osób mieszkających w okolicy. Na potrzeby Inwestorów została opracowana również kompozycja mapowa prezentująca nieruchomości inwestycyjne. Dzięki dedykowanym wyszukiwarkom można w szybki sposób znaleźć nieruchomość, która spełnia zadane kryteria. Zapotrzebowanie ze strony administracji publicznej w Polsce na kompleksowe geoportale będzie nieustannie rosnąć, ponieważ jest wyjściem naprzeciw potrzebom mieszkańców i inwestorów, a jednocześnie usprawnia pracę urzędników i przynosi spore oszczędności dla samorządów – zapewnia prezes GIAP, członek Zarządu Sputnik Software, Sławomir Hemerling-Kowalczyk.

Tak rozbudowany i zaawansowany system informacji geograficznej, który od niedawna funkcjonuje w UM Gorzów Wielkopolski, pozwolił na uporządkowanie i zebranie wszystkich danych przestrzennych w jednym miejscu, a później dostęp do kompleksowych informacji na temat nieruchomości z dowolnego miejsca o każdej porze. Co więcej geoportal umożliwia użytkownikom tworzenie własnych map na podstawie przygotowanych kompozycji mapowych i dzielenie się stworzonymi danymi z odbiorcami. Do dyspozycji firm inwestorskich czy deweloperskich oraz mieszkańców zostały opracowane intuicyjne narzędzia, które pozwalają na tworzenie własnych analiz przestrzennych.

Innowacyjność tego projektu polega na możliwości indywidualizacji i doboru narzędzi do udostępniania i prezentacji danych przestrzennych, co zostało podyktowane obecnymi na rynku e-usług trendami. Administrator systemu w urzędzie na początku otrzymuje posiadające tylko ogólne funkcje rozwiązanie, które później można rozbudować i dostosować do potrzeb różnych grup interesariuszy. W ten sposób w obrębie poszczególnych geoportali mogą powstać unikatowe o nieograniczonej liczbie podstron zbiory danych do zagospodarowania przestrzennego. Możliwość dostosowania wyglądu portalu, dodawania odpowiednich narzędzi dla wybranych zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych grup użytkowników, czy dodawanie nowo utworzonej kompozycji mapowej w ciągu kilku minut wskazuje na nieprzeciętność rozwiązania, które zostało uruchomione dla Gorzowa Wielkopolskiego – tłumaczy Sławomir Hemerling-Kowalczyk.

W dobie Społeczeństwa 2.0 upowszechnia się dostęp do informacji i szerokiej gamy e-usług, a więc zapotrzebowanie na tego typu rozwiązania będzie stale rosnąć. Urzędy stają się coraz bardziej otwarte na potrzeby mieszkańców i inwestorów zapewniając im możliwość korzystania z innowacyjnych form kontaktu. Prezentacja wszystkich informacji na dedykowanym portalu mapowym dla pracowników urzędów oznacza oszczędność czasu i daje większą możliwość pracy nad bieżącymi zadaniami poprzez ograniczenie liczby kontaktów z petentami. Dzięki możliwości nadawania odpowiednich ról i widoczności kompozycji dla użytkowników, geoportal staje się również narzędziem pracy i wsparciem w codziennych obowiązkach. Jednocześnie szerokie możliwości konfiguracyjne sprawiają, że wdrożenie nowoczesnego geoportalu przekłada się na poprawę wizerunku miasta lub gminy.

mat.pras.

Columbus może działać na rynku obrotu energią

joshua-sortino-215039-unsplash
Prezes UOKiK wydał pozytywną decyzję w sprawie nabycia przez Columbus Energy S.A. 100% udziałów w spółce Vortex Energy – Obrót Sp. z o.o. Tym samym Columbus może już zawierać umowy kompleksowe z klientami.

– Finalizacja przejęcia spółki Vortex Energy – Obrót, z koncesją na sprzedaż energii, to ważny krok w rozwoju naszej działalności – komentuje Dawid Zieliński, Prezes Columbus Energy S.A. – Od tej chwili możemy zawierać z klientami umowy kompleksowe na sprzedaż i dystrybucję energii, co z kolei umożliwi nam realizację usługi “Prąd jak Powietrze”, zakomunikowanej na początku lutego br.

Przypomnijmy, że w ramach usługi Prąd jak Powietrze, klienci Columbus mogą odebrać z sieci energetycznej 100% nadwyżek energii, którą produkują w ramach własnej instalacji fotowoltaicznej. Dodatkowo Spółka daje gwarancję, iż odzyskana energia pochodzi ze źródeł odnawialnych.

– W kolejnym etapie realizacji usługi “Prąd jak Powietrze” nasi klienci będą mogli monitorować swoje saldo z dnia na dzień oraz przekazywać niewykorzystane nadwyżki energii innym użytkownikom, którzy mają umowę z Columbus – wyjaśnia Dawid Zieliński. – Umożliwi to specjalna aplikacja Columbus, dostępna przez przeglądarkę oraz z poziomu smartfona. Jej funkcjonalności ułatwią klientom współpracę z naszą firmą oraz zarządzanie swoją energią, począwszy od monitorowania produkcji instalacji, przez przesyłanie nadprodukcji, aż po ładowanie samochodu elektrycznego.
Wobec ogromnego zainteresowania klientów usługą “Prąd jak Powietrze”, Columbus opracował schemat procesowania klientów, którzy zgłosili się do programu. Pierwszy etap realizacji usługi, a tym samym zmiany sprzedawcy energii, rozpocznie się już w maju.

Vortex Energy Obrót Sp. z o.o. (wkrótce Columbus Obrót) prowadzi działalność w zakresie wspierania rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii w Polsce, przez tworzenie bezpiecznych i elastycznych rozwiązań handlowych maksymalizujących zyski wytwórców ze sprzedaży ich zielonej energii. Spółka posiada kompetencje i doświadczenie z zakresu sprzedaży energii oraz branży OZE.

mat.pras.

Coraz popularniejszy wirtualny spacer po mieszkaniu na sprzedaż

Mieszkaj w Miescie - Osiedle Wizjonerow. Smart makieta 3D ON-LINE 03
Deweloperzy coraz częściej decydują się na wprowadzanie najnowszych rozwiązań, które umożliwiają klientom wirtualne spacery po przyszłym mieszkaniu. Pierwszą na krakowskim rynku mieszkaniowym Smart Makietę 3D udostępniło właśnie Mieszkaj w Mieście – Osiedle Wizjonerów.

Być może jest to znak czasu podyktowany licznymi ograniczeniami w czasie pandemii. Coraz bardziej na znaczeniu zyskują bowiem narzędzia pozwalające zapoznać się ze szczegółami projektu w dowolnym czasie i miejscu, bez konieczności odwiedzania biura sprzedaży lub miejsca przyszłej inwestycji. Rozwiązania takie gwarantują spacery 3D zarówno w mieszkaniach, jak i na zewnątrz budynków. Dzięki nim możliwy jest ogląd całej przestrzeni, ocena układu i aranżacji wnętrza, a nawet widoku za oknem.

Na wprowadzenie Smart Makiety 3D dostępnej on-line zdecydowała się właśnie spółka Henniger Investment S.A. odpowiedzialna za wieloetapową inwestycję Mieszkaj w Mieście – Osiedle Wizjonerów, która powstaje na krakowskich Bronowicach.
Innowacyjne narzędzie pozwala na dowolnym urządzeniu mającym połączenie z Internetem przeglądać dostępne mieszkania w zróżnicowanych pod względem architektury i stopnia zaawansowania budowy etapach. Dzięki temu jeszcze przed umówieniem spotkania w biurze, klienci mogą dokonać dokładnej selekcji interesujących ich mieszkań.

Jest to możliwe dzięki funkcjonalnościom takim jak: obrót bryły budynku i rzutu 3D mieszkania, widok na przyszłe „M” z zewnątrz i jego usytuowanie w danym etapie inwestycji, widok z balkonu wybranego mieszkania, wirtualny spacer po mieszkaniu, porównywanie parametrów wybranych mieszkań, czy chociażby prezentacja wyglądu budynku i jego otoczenia w nocy.

Dodatkowo można zawęzić kryteria wyszukiwania, dobierając odpowiednie filtry w odniesieniu do interesującego etapu, metrażu, piętra, liczby pokoi i statusu mieszkania.
Narzędzie jest już dostępne także w języku angielskim i francuskim.
– Nowoczesne osiedla jutra to wizja, która przyświeca nam od samego początku tworzenia Mieszkaj w Mieście – Osiedla Wizjonerów. Idąc z duchem czasu, chcemy zapewnić klientom jak najlepsze poznanie naszej oferty, w tym szczegółów dotyczących przyszłej inwestycji już na etapie projektu. Stąd wprowadzone rozwiązanie w postaci Smart Makiety 3D – mówi Szymon Domagała, prezes zarządu Henniger Investment S.A.

Prezes zwraca uwagę, że to nie pierwszy krok dewelopera stawiający na innowację. Wymienia m.in. wprowadzenie na osiedlu rozwiązań ułatwiających codzienne życie, takich jak wózki zakupowe, skrzynki dla kurierów, a nawet spersonalizowany system identyfikacji wizualnej. – To tylko niektóre z wyróżników naszej inwestycji, które sprawiły, że już w trzech edycjach prestiżowego i uznanego na całym świecie European Property Awards zostaliśmy nagrodzeni trzykrotnie w kategorii Residential Development – dodaje Szymon Domagała.

Z dotychczasowych doświadczeń dewelopera wynika, że klienci w dużej mierze zwracają uwagę na okolicę, odległość do sąsiednich budynków czy dostępne tereny zielone. Dzięki wykorzystaniu nowego narzędzia będą mieli możliwość obejrzenie pełnego obrazu, również z „lotu ptaka”.

mat.pras.

Bardziej komfortowe funkcjonowanie dla najemców w biurowcach

AplikacjaOfficeME_2
CPI Property Group (CPIPG), największy właściciel nieruchomości komercyjnych

w Czechach, Berlinie i regionie Europy Środkowo-Wschodniej, kontynuując adresowany do najemców program OfficeME, wdrożył innowacyjne rozwiązanie w zakresie komunikacji i budowania społeczności w biurowcach – aplikację OfficeME.

Aplikacja OfficeME powstała jako jeden z kluczowych elementów autorskiego programu OfficeME, adresowanego do najemców w posiadanych i zarządzanych przez CPIPG biurowcach w Warszawie. Wraz z rozwojem programu, w kwietniu br., wystartowała aplikacja, która początkowo jest dostępna dla pracowników Warsaw Financial Center.
Aplikacja OfficeME to inteligentne i intuicyjne narzędzie, w pierwszej odsłonie oferujące m.in. przewodnik poruszania się po biurowcu i korzystania ze wszystkich udogodnień czy szybki kontakt do recepcji i Concierge. Kolejną funkcją jest opcja „Zakupy” – proste prosprzedażowe rozwiązanie do zamawiania najpotrzebniejszych rzeczy oferowanych przez Concierge oraz jedzenia z odbiorem osobistym. W ramach opcji od razu przetwarzane są płatności, a zamawiający – informowany o statusie zamówienia oraz obiorze. Korzystając z aplikacji, można również zarezerwować Roofę32 (taras w WFC) na spotkania firmowe.

Istotnym elementem jest sekcja pomagająca w budowaniu lepszego networkingu między firmami, mającymi siedzibę w biurowcu. Wkrótce, po zniesieniu obostrzeń, przy wykorzystaniu aplikacji prowadzone będą działania bezpośrednie, których celem będzie wzmocnienie community WFC.

„Aplikacja OfficeME to skuteczny sposób na budowanie zintegrowanej społeczności, a z punktu widzenia właściciela i zarządcy biurowca – również nowatorska forma Employer Branding marketingu, gdzie funkcja pracodawcy zastąpiona jest funkcją biurowca jako atrakcyjnego miejsca pracy nie tylko z powodu wysokiej jakości budynku czy świetnej lokalizacji, ale również wartości i rozwiązań, które może zaoferować najemcom w ramach podnoszenia komfortu pracy.” – tłumaczy Monika Olejnik-Okuniewska, PR & Marketing Director, CPIPG Polska.

„Zgodnie z planem będziemy rozwijać kolejne funkcjonalności aplikacji, dodamy kontrolę dostępu oraz będziemy ją wdrażać w innych biurowcach.” – dodaje Marta Hanczewska Marketing Manager CPIPG, koordynator programu OfficeME.
Aplikacja OfficeME jest darmowa i dostępna dla systemów IOS oraz Android. Może ją pobrać każdy pracownik Warsaw Financial Center.

Aplikację OfficeME przygotowała i wdrożyła firma SpaceOS.
Obecnie CPIPG jest właścicielem i zarządcą 14 biurowców w Warszawie, o łącznej powierzchni przekraczającej 314 000 mkw.

Źródło: CPIPG.

PlanRadar: ponad połowa firm trwale porzuci analogowe narzędzia pracy

PlanRadar_aplikacja_foto 2
W dobie pandemii firmy coraz chętniej wykorzystują cyfrowe narzędzia pracy, które skutecznie wypierają ich analogowe odpowiedniki. Dotyczy to także przedsiębiorstw 
z sektora budowlanego, dla których możliwość zdalnego zarządzania projektem jest dziś równie ważna, co jego rentowność czy dostępność pracowników. Według ogólnoeuropejskiego badania przeprowadzonego przez PlanRadar aż 58 proc. z nich trwale zrezygnowało z dotychczasowych rozwiązań, zastępując je aplikacjami mobilnymi i usprawniając w ten sposób realizację poszczególnych etapów inwestycji oraz komunikację w ramach zespołów.

Spis treści:
Zarządzanie usterkami najczęstszym powodem wdrożeń
Pandemia wpłynęła na użytkowników PlanRadar
Czas na budowie odgrywa niezwykle ważną rolę. Każda usterka, nieplanowany przestój, a także błędy logistyczne i nieprawidłowości konstrukcyjne powodują przesunięcie terminu zakończenia prac i oddanie projektu do użytkowania. Opóźnienia generują z kolei dodatkowe koszty oraz decydują o spadku rentowności przedsięwzięcia, na co – szczególnie dziś – nie stać wielu przedsiębiorstw. Firmy poszukują zatem rozwiązań, które pozwolą im na zmniejszenie nakładu pracy, a także umożliwią szybkie wykrycie oraz zaraportowanie ewentualnych pomyłek. – Dokładnie takie wsparcie zapewniają im coraz powszechniej stosowane wieloplatformowe aplikacje i rozwiązania mobilne, które skracają czas potrzebny na podjęcie niezbędnych decyzji, zapewniając przy tym jeszcze lepszy wgląd w prace prowadzone na placu budowy – dostrzega Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce, i dodaje, że potrzeby dzisiejszego przedsiębiorcy budowlanego doskonale odzwierciedlają m.in. wyniki ogólnoeuropejskiego badania przeprowadzonego przez PlanRadar wśród blisko 3000 klientów z branży nieruchomości i sektora budowlanego.

Zarządzanie usterkami najczęstszym powodem wdrożeń
Wyniki badania wskazują, że użytkownicy najczęściej wykorzystują aplikację do zarządzania usterkami oraz monitorowania przebiegu zadań, co sprzyja ograniczeniu bezpośredniego kontaktu z innymi pracownikami, a także zmniejszeniu liczby wizyt na placu budowy. Co ciekawe, blisko 80 proc. badanych uznaje możliwość zdalnego zarządzania pracami i korygowania błędów jako powód, dla którego postawili na cyfrowe narzędzia. Z kolei prawie 90 proc. ankietowanych uważa, że dzięki tej funkcjonalności są w stanie zaoszczędzić czas, który mogą przeznaczyć na inne działania – według badania aż 29 proc. użytkowników zredukowała czas potrzebny na zarządzanie błędami o ponad cztery godziny tygodniowo.

– Oszczędność to tylko jedna z wielu korzyści towarzyszących wykorzystaniu cyfrowych narzędzi do zarządzania pracą na budowie. Według naszych analiz aplikacje takie jak PlanRadar pozwalają zredukować czas potrzebny na realizację poszczególnych zadań nawet do 7 godzin tygodniowo, a ten firmy mogą przeznaczyć na szereg innych działań, jak choćby zarządzanie dokumentacją, procedury urzędowe czy doskonalenie projektu – podkreśla Bartek Pietruszewski i zauważa, że ponad połowa klientów PlanRadar dostrzegła wartość dodatkowych funkcji aplikacji i poszerzyła zakres zadań, do których wykorzystuje narzędzie – Użytkownicy najczęściej rozszerzają aktywności o inspekcje i audyty na budowie oraz o obszar związany z zarządzaniem dokumentacją. Odnotowaliśmy z tego powodu wzrost tzw. współczynnika wykorzystania aplikacji w różnych kontekstach ze średniej 1,9 do 3,1 operacji przypadającej na jednego użytkownika. Świadczy to zarówno o łatwości obsługi narzędzia, jak i możliwościach, które daje – mówi.

O prostocie w korzystaniu z aplikacji świadczy również fakt, że wśród podwykonawców, czyli grupie często uważanej za najbardziej sceptycznie nastwioną do nowych technologii, aż 88 proc ankietowanych osób stwierdziło, iż rozpoczęcie pracy z PlanRadar nie sprawiło im żadnej trudności.

Pandemia wpłynęła na użytkowników PlanRadar
Przeprowadzone przez PlanRadar badanie wykazało również, że ponad połowa respondentów doświadczyła korzystania z aplikacji podczas pandemii COVID-19. Narzędzie doskonale wpisało się w potrzeby firm budowlanych, odpowiadając jednocześnie na potrzebę wdrożenia w miejscach pracy zasad związanych z zachowaniem dystansu społecznego i reżimu sanitarnego. Firmy chętniej niż dotychczas podejmowały decyzję o sięgnięciu po oprogramowanie chmurowe, a klienci ocenili, że aplikacja ułatwiła im proces zdalnego zarządzania, ułatwiając pracę w domu – aż 37 proc. podwykonawców stwierdziło, że dzięki rozwiązaniu PlanRadar ograniczyli ich bezpośrednie kontakty z pracownikami, zachowując przy tym ciągłość biznesową i operacyjną. Podobne wnioski zaobserwowali również inwestorzy oraz przedstawiciele firm budowlanych. – W dobie koronawirusa część menadżerów miała szansę dostrzec potencjał tkwiący w narzędziach opartych o technologie chmurowe i przekonać się, że nie jest to rozwiązanie tylko na czas pandemii. Z badania wynika, że niemal wszyscy klienci skorzystają z aplikacji PlanRadar przy okazji rozpoczęcia nowych projektów budowlanych. Dodatkowo, ponad połowa respondentów zastąpiła już tradycyjne narzędzia, na rzecz aplikacji i wiele wskazuje, że zmiany te mają charakter długofalowy – podsumowuje Bartek Pietruszewski.

Źródło: PlanRadar.

Firma SUNEX opatentuje produkcję systemów montażowych do urządzeń OZE

Sunex 2
SUNEX S.A. opracował nowatorski sposób wytwarzania systemów montażowych do urządzeń OZE. Celem jest pełna automatyzacja produkcji zwiększająca jakość wykonania oraz szybkość wytwarzania. Czołowy producent i dystrybutor innowacyjnych rozwiązań opartych o odnawialne źródła energii złożył wniosek o opatentowanie nowej technologii. Jej wdrożenie zapewni wzrost mocy produkcyjnych, co wpłynie na zwiększenie sprzedaży.

SUNEX dokonał zgłoszenia patentowego innowacyjnej i w pełni zautomatyzowanej linii do produkcji haków i systemów montażowych. Nowatorskie rozwiązanie zapewni najwyższą jakość produktu oraz dokładność i powtarzalność w procesie produkcji. Wyroby poddane zostaną jednocześnie automatycznej i pełnej kontroli jakości, która będzie przeprowadzana za pomocą systemów wizyjnych.

– Celem opracowanego przez nas wynalazku jest rozwiązanie problemów w produkcji poszczególnych elementów urządzenia takich jak m.in. haki montażowe do paneli fotowoltaicznych. Poprzez wdrożenie nowego systemu opracowanego przez nasz wewnętrzny zespół R&D chcemy wejść powyżej obecnie stosowanych technologii na rynku. Uzyskamy nieosiągalną, według dotychczasowych standardów, powtarzalność produkcji. Każdy produkt zostanie automatycznie sprawdzony z pełną gwarancją spełniania dopuszczalnych tolerancji. Produkcja będzie prowadzona bardziej efektywnie i ze zminimalizowaną skalą odpadów. Oznacza to mniejszą pracochłonność, niższy koszt wytworzenia przy jednocześnie większej wydajności. Automatyzacja procesów zmniejszy również liczbę operatorów potrzebnych do produkcji – podkreślił Romuald Kalyciok, Prezes Zarządu SUNEX S.A.

Wysoka precyzja wykonania haków i systemów montażowych wpasowuje się w rosnące wymagania klientów. Dotyczy to zarówno wysokich oczekiwań odbiorców na rynkach zachodnich, do których trafia około 60% produkcji SUNEX, ale także potrzeb klientów na rynku krajowym. – Nowa technologia z jednej strony pozwoli nam na poszerzenie rynków zbytu o bardziej wymagających klientów. Z drugiej strony zapewni zwiększenie produkcji, co pozwoli nam w większym stopniu pokryć rosnące zapotrzebowanie rynku. Obecnie proces technologiczny jest wydłużony m.in. z powodu dłuższej procedury dotyczącej kontroli jakości – dodał Romuald Kalyciok.

Uruchomienie w pełni automatycznej produkcji haków i systemów montażowych planowane jest na przełomie 2021 i 2022 roku.

Automatyzacja produkcji haków i systemów montażowych jest jednym z elementów szerszej inwestycji obejmującej automatyzację procesów wytwarzania, magazynowania oraz zarządzania produkcją wyrobów metalowych wykorzystywanych w urządzeniach OZE. Wartość tych inwestycji została oszacowana na poziomie 10 mln zł. SUNEX złożył jednocześnie wniosek o dofinansowanie projektu w ramach Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

mat.pras.

Case study Ekol Logistics: autorski sposób na dziesięciokrotne zwiększenie powierzchni magazynowej w dwa lata

samuel-zeller-14256-unsplash
Praca konsultantów to nie tylko poszukiwania odpowiedniej powierzchni. To również częsty kontakt z klientem, pogłębianie wiedzy nt. specyfiki działalności danej firmy oraz rozumienia procesów jakie w niej zachodzą. W ramach naszej współpracy z Ekol Logistics, Klaudia Biedrzycka – Konsultant w Dziale Powierzchni Przemysłowo – Logistycznych, BNP Paribas Real Estate Poland postanowiła porozmawiać z przedstawicielami spółki na temat najnowszych rozwiązań jakie oferują, a także dynamicznego rozwoju jaki temu towarzyszy.
Ponad 100 pracowników Działu Badań i Rozwoju, oddziały w 13 krajach, 2 porty oraz 52 połączenia tygodniowo dedykowanymi pociągami – oto zaledwie kilka „liczbowych” faktów o Ekol Logistics – operatorze logistycznym, który zdecydowanie może pochwalić się jedną z najbardziej rozwiniętych technologii cyfrowych w branży, w dobie hasła „Przemysł 4.0”. Marka, która powstała w Turcji (rok 1990), aktualnie stale bada, rozwija i wdraża rozwiązania polegające na m.in. inteligentnej sieci komunikacji pojazdów, kontenerów i naczep, czy też nowoczesnych technologiach dla zautomatyzowanych magazynów, takich jak inteligentne półki, automatyczne narzędzia magazynowe, samosterujące komponenty automatyki. Oferując usługi z zakresu transportu drogowego, kolejowego, morskiego, lotniczego oraz intermodalnego, a także magazynowania i odprawy celnej – Ekol Logistics zatrudnia ok. 7500 pracowników z 23 państw. O innowacyjności rozwiązań oraz optymalizacji procesów opowiada nam Arkadiusz Jastrzębski – Country Manager – Poland oraz Bogna Błasiak-Niciejewska – Corporate Communication – Ekol Europe Manager.
Spółka Ekol Polska została założona w 2015 roku, oferując kompleksowe usługi logistyczne klientom z różnych branży np. przemysłowej, odzieżowej, FMCG oraz motoryzacyjnej. Magazyny polskiego oddziału Ekol usytuowane są w Sosnowcu i Poznaniu, dodatkowo biura firmy są we Wrocławiu, Warszawie, Łodzi i Tychach.
Dynamiczny zespół doświadczonych ludzi, dobrze opracowane rozwiązania oparte na nowoczesnych technologiach, usługi na najwyższym poziomie, elastyczność w integracji, przekazywanie specjalistycznej wiedzy oraz indywidualne podejście i dopasowane rozwiązania do potrzeb naszych klientów – oto fundamenty naszej etyki oraz działalności biznesowej” – mówi Bogna Błasiak-Niciejewska, Corporate Communication – Ekol Europe Manager.
Efektywność wdrażanych rozwiązań w Ekol Polska widać „gołym okiem” na przykładzie magazynu w Koninku i operacjach przeprowadzanych dla klienta z branży odzieżowej. Pierwsza faza projektu rozpoczęła się w styczniu 2018 roku, na łącznej powierzchni magazynowej ok. 2 500 mkw.
i SKU na poziomie 4 000. Zakres usług obejmował przyjęcia towarów, ich przechowywanie, kompletowanie, pakowanie jednostek, załadunek oraz szeroki wachlarz VAS (Value Added Services), w tym naklejanie etykiet z ceną. Na tym etapie projektu przepustowość wynosiła do 2 000 000 jednostek rocznie. Natomiast już 10 miesięcy później, czyli w listopadzie tego samego roku, Ekol Polska wprowadza drugą fazę projektu, zwiększając SKU do 28 000, a powierzchnię magazynową do 10 000 mkw. W zakresie usług pojawia się również obsługa zwrotów oraz odprawa celna. Na tym etapie projektu przepustowość zostaje zwiększona do 8 000 000 jednostek rocznie. W lipcu 2020 roku firma postanawia uruchomić trzecią fazę, zwiększając SKU do 50 000, a powierzchnię magazynową do 23 000 mkw., osiągając przepustowość do 12 000 000 jednostek w skali roku. Na przestrzeni niecałych dwóch lat, Ekol Polska zwiększa niemalże trzynastokrotnie ilość SKU, dziesięciokrotnie powierzchnie magazynową oraz sześciokrotnie przepustowość roczną! Na czym polega sekret tego sukcesu?
Na naszą dynamiczną efektywność składa się bardzo wiele czynników, jednak chciałbym zwrócić uwagę na rozwiązanie, z którego jesteśmy szczególnie dumni” – mówi Arkadiusz Jastrzębski – Country Manager – Poland. – „Całość operacji logistycznych, w tym zarządzanie usługami magazynowymi, pracuje w oparciu o opracowaną przez Ekol platformę aplikacji nazwaną Quadro, która powstała w 2003 roku i od tego czasu jest rozwijana w zależności od potrzeb. Nasze programy IT są tworzone i rozwijane przez nasz Działań Badań i Rozwoju. W ramach tego systemu, każdego dnia, pracujemy na wielu podmodułach – zarówno tych powszechnych dla logistyków, jak np. WMS czy TMS, jak i takich, które nie dla wszystkich są standardem, natomiast dla nas niejednokrotnie okazały się nieocenioną wartością dodaną. Przykładem mogą być autorskie systemy ERP (Enterprise Resource Planning), PLC (Programmable Logic Control) czy MFS (Material Flow System).
Wszystkie podmoduły Quadro są zintegrowane na jednej platformie, napisane tym samym kodem programistycznym i obsługiwane przez tych samych inżynierów, co pozwala na synergię oraz pracę wszystkich systemów w oparciu o jeden kręgosłup. To z kolei ułatwia znacząco transfer danych miedzy systemami, a aplikacje niezwykle szybko komunikują się miedzy sobą.
Wyobraźmy sobie, że prowadzimy operacje na magazynie. Rolą logistyka w tym procesie jest optymalizacja operacji oraz, oczywiście, znalezienie potrzebnych oszczędności zarówno dla klienta jak i dla operatora logistycznego. Innowacyjność Quadro staje się na tym etapie niezwykle istotna – poprzez systemową wizualizację procesu możemy dostrzec jego słabe punkty i wyeliminować je, jeszcze przed rozpoczęciem operacji. Optymalizacje procesów odbywają się na zasadzie prób i błędów, w wielokrotnie powtarzanych symulacjach systemowych, np. poprzez zmianę algorytmów ścieżki pickingu czy też innych zmiennych, wpływających na optymalne podejście do efektywnej obsługi wolumenów. Dzięki temu, że posiadamy autorski, zintegrowany system, możemy na bieżąco i z łatwością modyfikować jego ustawienia oraz algorytmy. Proces zmiany ustawień sytemu, algorytmów, to wszystko jest procesem bardzo szybkim i tanim. Stawiam tezę, że z tego powodu jesteśmy jednym z najlepszych operatorów logistyki magazynowej jeżeli chodzi o szybkość i sprawność wdrożenia zupełnie nowych projektów. Fakt korzystania z wewnętrznych zasobów IT likwiduje zatory i koszty związane z implementacją podobnych projektów w oparciu o zewnętrznych dostawców systemów WMS. Cały czas tworzymy nowe funkcjonalności sytemu, co znacząco ułatwia oraz usprawnia naszą pracę.” – dodaje Arkadiusz Jastrzębski.
Inne funkcjonalności Quadro to m.in. recenzowanie i sprawdzenie jakościowe towaru, tworzenie odpowiednich etykiet językowych, odczytywanie znaków bezpieczeństwa, lokowanie w powierzchni składowania, szacowanie buforów, zarządzanie zamówieniem klienta, uzupełnienie miejsc pickingowych, kontrola stocku, blokady towaru oraz wiele innych, niezwykle istotnych dla operatora logistycznego „smaczków”. Istnieje nawet moduł zarządzania zasobami ludzkimi czy też infrastrukturą magazynu – wózkami widłowymi. Moduł podpowiadający rozwiązania pod konkretne projekty analizuje dane i opiniuje, z której firmy kurierskiej należałoby skorzystać oraz jakiej wielkości kartonu użyć. Ponadto, system pozwala na codzienną estymacje końcowej faktury dla poszczególnych klientów, co w ciągu miesiąca i w trakcie trwania procesów pozwala podejmować decyzje o kolejnych oszczędnościach lub inwestycjach danego projektu.
Oprócz innowacyjności i automatyzacji, strategia firmy Ekol zakłada również oferowanie ekologicznych rozwiązań logistycznych. „Dzięki intermodalnym rozwiązaniom, miesięcznie „oszczędzamy” ok. 360 000 drzew, czyli teren 730 boisk piłkarskich, a także ilość paliwa, wystarczającą na 360-krotne okrążenie Ziemi” – podkreśla Bogna Błasiak-Niciejewska.
Źródło: BNP Paribas Real Estate Poland.

Firma Cisco projektuje nową infrastrukturę Internetu przyszłości

DeathtoStock_Wired2
Cisco ogłosiło nową strategię pomocy dla dostawców usług komunikacyjnych i firm działających w branży internetowej na całym świecie w sprawniejszym łączeniu, zabezpieczaniu i automatyzacji sieci. Celem jest zapewnienie szybszego i bardziej dostępnego Internetu dla wszystkich – wszędzie, niezależnie od ograniczeń geograficznych.

Podczas pandemii ludzie, firmy, rządy i społeczności na całym świecie zaczęły bardziej niż kiedykolwiek wcześniej polegać na mocy połączeń w Sieci. Internet zmienił się z niezbędnego narzędzia w krytyczną siłę napędową dla wszystkich użytkowników, łączącą ich z informacjami i ze sobą nawzajem. Skala wykorzystania wideokonferencji poszybowała w górę, ponieważ ludzie zostali zmuszeni do pracy w domu i w modelu hybrydowym oraz do nauki online. Usługi zdalnej opieki zdrowotnej, streaming wideo, gry online i inne aktywności wykorzystujące Sieć, sprawiły, że ruch w Internecie w wielu regionach świata wzrósł o 25-45 procent.

Cisco przewiduje, że jest to nadal jedynie namiastka natężenia ruchu, które zobaczymy w erze 5G, z niemal 30 miliardami połączonych urządzeń oczekiwanych na rynku już w 2023 roku. Architektura Internetu wymaga ciągłego rozwoju, aby wspierać światowe ambicje wzrostu. Ponad trzy miliardy ludzi wciąż nie ma dostępu do Internetu. W związku z tym nadal pogłębia się przepaść cyfrowa, w której wiele osób nie ma dostępu do ważnych informacji, nauki i możliwości wynikających z cyfryzacji oraz rozwoju społeczeństwa informacyjnego. Potrzeba zmiany sposobu budowania sieci ma więc decydujące znaczenie.

„Przez pięć ostatnich lat Cisco prowadziło badania i inwestowało w portfolio innowacji związanych z rozwojem Sieci, koncentrując się na tym, jak pomóc naszym klientom w dostarczaniu najlepszego Internetu, przy jednoczesnej możliwości zwiększania przychodów, zmniejszania kosztów i ograniczania ryzyka” – powiedział Jonathan Davidson, starszy wiceprezes i dyrektor generalny Mass Scale Infrastructure Group w Cisco.

Rozbudowa Sieci w celu jej usprawniania i rozszerzenia zasięgu Internetu na kolejne obszary jest dla operatorów ciągłym procesem pełnym wyzwań. Chcąc pomóc stawić im czoła, Cisco zaprojektowało Converged SDN Transport, innowacyjny plan, który ma pomóc dostawcom usług w połączeniu wielu sieci we wspólną, oszczędną i bezpieczną infrastrukturę o ogromnej skali.

Źródło: Cisco.

Rynek mieszkaniowy otwarty na nowości. Najem krótkoterminowy z nowym rozwiązaniem technologicznym

Gerda_wynajem_krótkoterminowy

W ciągu ostatnich lat najem krótkoterminowy sukcesywnie rozwijał się w całej Europie. Najczęściej korzystali z niego turyści i biznesmeni. W samej Polsce w 2019 roku wynajmowano około 1,2 miliona mieszkań. 40 tysięcy stanowiły nieruchomości (mieszkania, pokoje, domki letniskowe i inne lokale) udostępniane turystom. Jak przymusowa przerwa na rynku, spowodowana pandemią koronawirusa, wpłynie na wynajmujących? Jakie działania powinni podjąć, by po zakończeniu lockdownu goście w ich lokalach czuli się jeszcze lepiej niż dotychczas?

Spis treści:
Czas na zmianę
Czy w najmie krótkoterminowym sprawdzi się inteligentny zamek?

Czas na zmianę
Właściciele lokali na wynajem stanowią niemałą grupę, ponieważ w 2019 roku ponad 727 tys. podatników osiągnęło przychody z dzierżawy i najmu, z czego prawie 712 tys. to osoby fizyczne. Obecne obostrzenia związane z pandemią koronawirusa zabraniają jednak korzystania z noclegu w hotelach, pensjonatach czy krótkoterminowo wynajmowanych mieszkaniach (nie uwzględniając celów biznesowych). Trudny czas można jednak dobrze wykorzystać, planując zmiany i wdrażając ulepszenia w swoich czterech kątach.

– Jak widać dobra passa na rynku nie mogła trwać wiecznie. Osoby, które na co dzień wynajmują lokale turystom, aktualnie zmagają się z przestojem w branży. Warto wykorzystać ten czas efektywnie i zastanowić się, co można udoskonalić. Najlepiej jest zacząć od podstawowej kwestii, jaką jest poprawa bezpieczeństwa. Mam na myśli zwiększoną ochronę lokatorów przebywających w lokalu, jak i dorobku znajdującego się wewnątrz pomieszczeń. Idealnym rozwiązaniem jest montaż smart locka, czyli zamka do drzwi sterowanego za pomocą smartfona – komentuje Paweł Bijata, Dyrektor pionu marketingu w firmie Gerda.

Czy w najmie krótkoterminowym sprawdzi się inteligentny zamek?
Mieszkania wynajmowane przez platformy typu Airbnb pokazują całkiem nowe spojrzenie na podróżowanie i turystykę. Często umożliwiają nocleg w atrakcyjnych lokalizacjach w przystępnej cenie. Istnieje jednak czynnik, który może zniechęcać pewną grupę wczasowiczów do korzystania z tego typu usług – konieczność kontaktu z gospodarzami obiektu. Przekazanie kluczy, ustalenie odpowiedniej dla wszystkich godziny kontaktu i tym samym dostosowanie się do drugiej strony, może być stresujące i wywoływać u ludzi brak poczucia bezpieczeństwa. Rozwiązaniem tej kłopotliwej kwestii są inteligentne zamki, wśród których jednym z najbardziej innowacyjnych rozwiązań na polskim rynku jest smartlock tedee.

– Wynajmujący, który zamontuje w swoim mieszkaniu inteligentny zamek do drzwi, np. tedee, ściąga z siebie masę obowiązków. Nie musi już spotykać się z najemcami, ponieważ może im przekazać klucze i odebrać je za pomocą aplikacji w telefonie. W ten sposób ma również kontrolę nad tym, czy np. turyści, którzy opuścili jego lokal, pamiętali o zamknięciu drzwi i tym samym jego dorobek jest bezpieczny. Wszystko to można wykonać w kilka sekund za pomocą wirtualnego dziennika zdarzeń. To bardzo przydatna funkcja, dlatego warto wykorzystać chwilowy przestój w branży na wprowadzenie tego typu innowacji. Myślę, że niejeden właściciel podniesie w ten sposób standard swojego mieszkania, które stanie się jeszcze bardziej konkurencyjne – dodaje Paweł Bijata.

Inteligentne zamki to szereg korzyści w wynajmowanym mieszkaniu. Właściciele lokali nie muszą martwić się o dorobienie kluczy przez najemców i ewentualne włamanie. Niezależnie od tego, jak często użytkowane są obiekty ich dorobek pozostanie bezpieczny. Ponadto umożliwiają bezdotykowe otwieranie drzwi, co w pandemicznych czasach zmniejsza prawdopodobieństwo kontaktu z koronawirusem. Dodatkowo podnoszą prestiż i standard oferty najmu, czyniąc ją bardziej konkurencyjną. Dlatego nie warto odkładać decyzji o montażu inteligentnego zamka i wykorzystać okres przestoju w branży na wprowadzenie innowacji do swojego życia.

Źródło: tedee.

Leasing na fotowoltaikę z mikrowpłatą

Fot. W.Baron, Columbus Energy

Columbus, wraz z Millennium Leasing, wprowadza atrakcyjną ofertę leasingu PV dla firm. Przez pół roku leasingobiorca miesięcznie zapłaci tylko 0,4% wartości instalacji, a dopiero po 6 miesiącach zacznie spłacać pełną ratę.

Rosnące koszty energii elektrycznej oraz opłata mocowa, która w od początku 2021 r. znacząco wpłynęła na wysokość rachunków przedsiębiorstw, sprawia, że coraz więcej firm decyduje się na własną instalację PV. Popyt na fotowoltaikę wśród przedsiębiorców wzmacnia także oferta leasingowa wiodących banków działających w Polsce. Columbus, wspólnie z Millennium Leasing, przygotował atrakcyjną ofertę dla przedsiębiorców, którzy nie chcą angażować własnych środków na zakup fotowoltaiki. Oferta leasingu zakłada 6 miesięcy bez konieczności uiszczania pełnej wysokości raty. Leasingobiorca będzie zobowiązany jedynie do minimalnej miesięcznej opłaty w wysokości 0,4% wartości instalacji.

– Dostępne powszechnie na rynku oferty leasingu obligują klientów do spłacania rat już od momentu podpisania umowy. Przewagą naszej propozycji jest przesunięcie obowiązku spłacania pełnej raty o pół roku. W pierwszych sześciu miesiącach leasingobiorca płaci miesięcznie jedynie 0,4% wartości instalacji, a pełna kwota obowiązuje go dopiero od siódmego miesiąca – tłumaczy Bartłomiej Solner, Dyrektor Strategii Sprzedaży w Columbus Energy S.A.

Oferta Millennium Leasing dla klientów Columbus skierowana jest do firm i osób prowadzących własną działalność gospodarczą. Mogą z niej skorzystać zarówno małe, średnie oraz duże przedsiębiorstwa. Nie ma ograniczeń co do mocy instalacji, dla jakiej udzielane jest finansowanie. Oferta umożliwia elastyczną wysokość wkładu własnego na poziomie 10% lub 20% oraz kilka wariantów czasowych: 42, 54, 66, 78 i 90 rat.
– Obliczyliśmy, że dzięki promocyjnym warunkom leasingu nasz klient, kupujący instalację o mocy 40 kWp, może zaoszczędzić w pół roku około 14 000 zł. Te pieniądze, może zainwestować w dalszy rozwój swojego biznesu, a instalacja będzie generować dla niego kolejne oszczędności przez następne minimum 30 lat – dodaje Bartłomiej Solner.

mat.pras.

Nowe udogodnienia w biurowcach HB Reavis

Aplikacja More by HB Reavis to także wirtualna karta dostępu

Międzynarodowa firma HB Reavis, specjalizująca się w tworzeniu przestrzeni pracy, zwiększa zaangażowanie w zarządzanie swoimi budynkami. To szczególnie ważne w czasach, gdy codzienne funkcjonowanie w biurowcu dla wielu firm stało się większym wyzwaniem niż jeszcze rok temu. Wśród nowych rozwiązań dostępnych dla klientów dewelopera w Polsce jest aplikacja More by HB Reavis.

Rosnąca konkurencyjność zatrudnienia, starania o pozyskanie i utrzymanie najlepszych pracowników, a przede wszystkim zmiana sposobu i częstotliwości korzystania z biura, sprawiają, że zarządzanie nieruchomościami nabiera nowego wymiaru. Linia usługowa More by HB Reavis to odpowiedź na potrzeby firm, które chcą, aby ich środowisko pracy – zarówno konkretna przestrzeń biurowa jak i cały budynek – było bardziej przyjazne i dostosowane do potrzeb pracowników.

„Już na długo przed pandemią zapewnialiśmy użytkownikom naszych budynków zdrowe, stymulujące przestrzenie, w których mogą się rozwijać i realizować stawiane przed nimi cele. Ten bezpieczny mikroświat, w którym ludzie czują się dobrze i pracują wydajnie, jest teraz jeszcze ważniejszy. More by HB Reavis to element naszej strategii Workplace-as-a-Service, który wspiera budynkową społeczność i ma duże znaczenie w staraniach o powrót biurowców do normalnego funkcjonowania” – mówi Piotr Brzostek, Country Property Lead w HB Reavis.

Do dyspozycji najemców wielofunkcyjnych budynków Varso 1 i 2 w centrum Warszawy, a niebawem także Varso Tower oraz kampusu biurowego Forest, jest aplikacja mobilna More by HB Reavis. To intuicyjne, podręczne źródło informacji o dostępnych na miejscu udogodnieniach oraz wirtualna karta dostępu, która ułatwia poruszanie się po częściach wspólnych i korzystanie z parkingu: wyszukanie i rezerwację miejsca, udostępnienie go współpracownikom lub pokrycie opłaty za gości.

 

Aplikacja More by HB Reavis ze stale aktualizowaną ofertą udogodnień i atrakcji w Varso Place jest dostępna w sklepach App Store oraz Google Play, a także na dowolnym urządzeniu poprzez przeglądarkę internetową.

mat.pras.

Zdalne sterowanie przejawem postępującej cyfryzacji budynków mieszkalnych

Bouygues Immobilier_Zajezdnia Wrocław_Blue Bolt_01

Budynki mieszkalne coraz częściej wyposażane są w nowe technologie poprawiające wygodę i bezpieczeństwo użytkowania. Wśród nich są wielofunkcyjne aplikacje pozwalające bezdotykowo otwierać szlabany, bramy, drzwi i przywoływać windy. Właśnie takie rozwiązanie otrzymali przyszli mieszkańcy Zajezdni Wrocław.

Spis treści:
Zdalne sterowanie Zajezdnią Wrocław
W trosce o komfort i bezpieczeństwo

Rozległe zjawisko cyfryzacji obejmuje niemal wszystkie branże, łącznie z branżą nieruchomości. Infrastruktura elektroniczna wprowadzana jest na szeroką skalę nie tylko w nieruchomościach komercyjnych, ale także mieszkalnych. Standardem staje się sterowanie wyposażeniem mieszkania – oświetleniem, sprzętem elektronicznym, roletami lub grzejnikami – przy pomocy smartfona. Co więcej, nowoczesne rozwiązania technologiczne coraz częściej pojawiają się poza mieszkaniami. Dzięki wielofunkcyjnym aplikacjom można bezdotykowo otwierać szlabany i bramy, drzwi wejściowe do budynku i do pomieszczeń wspólnych w środku oraz przywołać windę. Można nawet oddać miejsce parkingowe sąsiadowi do korzystania na pewien czas np. podczas wyjazdu na wakacje.

Zdalne sterowanie Zajezdnią Wrocław
Cyfryzacja branży nieruchomości będzie się pogłębiać. Jak wynika z raportu „2020 Commercial Real Estate Outlook” autorstwa Deloitte, 42% jej przedstawicieli zapowiada wzrost nakładów na inwestycje technologiczne, a 5% zakłada ich znaczny wzrost. Wprawdzie te prognozy dotyczą sektora komercyjnego, ale wyniki badań można przełożyć na sektor mieszkaniowy, w którym cyfryzacja będzie odgrywać coraz bardziej istotną rolę. Świadczą o tym działania zmierzające do umożliwienia mieszkańcom bezdotykowej obsługi budynków. Przykładem jest wprowadzenie aplikacji Blue Bolt do Zajezdni Wrocław przez dewelopera Bouygues Immobilier Polska. Przyszli mieszkańcy tego budynku będą mogli przy pomocy smartfona otworzyć szlaban, bramę garażową, drzwi wejściowe do budynku i zamówić windę. Wyeliminuje to konieczność pamiętania kodów, używania kart oraz pozwoli uniknąć dotykania powierzchni wspólnych. – Dzięki wyeliminowaniu konieczności używania plastikowych kart i pilotów wprowadzone przez nas rozwiązanie ma także wymiar ekologiczny, który jest dla nas niezwykle istotny – mówi Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska. – Konsekwentnie wprowadzamy nowe technologie do projektów i na pewno będziemy po nie sięgać coraz częściej. Dążymy do tego, aby budynki mieszkalne były jak najbardziej nowoczesne, przyjazne i bezpieczne w użytkowaniu – zapowiada.

Dzięki Blue Bolt mieszkańcy Zajezdni Wrocław będą mogli posługiwać się nadawaniem dostępów, w tym dostępów czasowych. – Łatwiej zatem zachować kontrolę nad tym, kto i kiedy ma dostęp do budynku – wyjaśnia Cezary Grabowski. Aplikacja to ukłon również w stronę inwestorów, którzy kupili dużą część mieszkań w Zajezdni Wrocław. – Nadanie uprawnień jednorazowych, czasowych, dla osób, które wynajmują mieszkania, można w bardzo prosty sposób wykonać z dowolnego miejsca na Ziemi – mówi Cezary Grabowski.

Właściciele mieszkań w Zajezdni Wrocław zaczną odbierać klucze w trzecim kwartale tego roku. Budowa wielkimi krokami zbliża się do końca. Prowadzone są intensywne prace wykończeniowe w środku i na zewnątrz. W 6-piętrowym budynku inspirowanym zabudową okolicznych kamienic znajduje się prawie 200 mieszkań o powierzchni od 25 do 56 mkw. Do większości przynależą balkony, a do kilku na pierwszym piętrze ogródki. Na parterze znajduje się przestrzeń usługowa dzielnicy, a pod budynkiem hala garażowa.

W trosce o komfort i bezpieczeństwo
Wcześniej w nowe technologie wyposażony został inny budynek tego dewelopera we Wrocławiu – Centreville. Są w nim zdalnie obsługiwane wideodomofony oraz automatycznie przesuwane rolety z czujnikiem wiatru. Deweloper wyjaśnia, że przyczyną postępującej cyfryzacji budynków mieszkalnych są oczekiwania klientów związane z większym komfortem i bezpieczeństwem. – Te aspekty nabrały dla nich w ostatnich miesiącach jeszcze większego znaczenia, dlatego ciągle będziemy poszukiwać rozwiązań, które ułatwiają codziennie korzystanie z mieszkań i budynków, a także zwiększają poziom bezpieczeństwa. Z tego powodu wprowadziliśmy do Zajezdni Wrocław aplikację Blue Bolt, która umożliwi przyszłym mieszkańcom bezdotykowe poruszanie się po osiedlu – mówi Cezary Grabowski.

Efekty cyfryzacji w branży nieruchomości widoczne są także w obszarach obsługi klienta oraz prezentacji mieszkań. Proces zakupu mieszkania, w tym rozmowy z doradcami, rezerwacja i podpisywanie umów, w dzisiejszych czasach może przebiegać całkowicie zdalnie. Bouygues Immobilier Polska udostępnił taką możliwość kilka miesięcy temu, a później uruchomił nową stronę internetową, zawierającą nowoczesne sposoby prezentacji osiedli i mieszkań, takie jak filmy czy trójwymiarowe makiety. – Dajemy klientom więcej możliwości, ponieważ chcemy, aby doświadczenie związane z zakupem mieszkania było przyjemnością i wspaniałym wspomnieniem – tłumaczy Cezary Grabowski.

Bouygues Immobilier Polska zrealizował do tej pory 51 inwestycji mieszkaniowych we Wrocławiu, w Warszawie i Poznaniu. Oddał do użytkowania ponad 7200 mieszkań. W tym roku deweloper rodem z Francji obchodzi 20-lecie działalności w Polsce.

 

Źródło: Bouygues Immobilier Polska.

Digitalizacja na tak, przed chmurą wciąż obawy

Marcin Mandryk

Nowa rzeczywistość podkreśliła potrzebę cyfrowej transformacji, choć w wielu przypadkach wdrożenie i skalowanie usług chmurowych pozostaje wyzwaniem. Jak wskazuje Iron Mountain, pandemia w początkowym etapie przyspieszyła wdrażanie rozwiązań cyfrowych, lecz dzisiaj zainteresowanie pozostaje na stałym, choć nierosnącym poziomie. Firmy, bardziej niż pełnego przejścia do chmury, szukają rozwiązań cyfrowych gwarantujących bezpieczeństwo danych.

Jak wynika z badania EY Digital Investment Index, 79% przedsiębiorców uznaje, że ich działania cyfryzacyjne zatrzymują się w początkowej fazie, a przyczyny tej sytuacji są mnogie: od braku pracowników, budżetu czy dostępu do danych. Wzmożone zainteresowanie digitalizacją w ubiegłym roku wiązało się z koniecznością organizacji zdalnego funkcjonowania wielu firm. Dzisiaj większość z nich wypracowała własne procedury, procesy i mechanizmy operacyjne. Z tego względu większym zainteresowaniem cieszą się dzisiaj usługi pomocnicze bądź dające dodatkowe zabezpieczenie dla posiadanych zasobów.

W nowej rzeczywistości, gdy większość nas funkcjonuje zdalnie bezpieczeństwo dokumentów i danych jeszcze mocniej rośnie na znaczeniu. Potwierdzają to sytuacje takie, jak pożar archiwum z 20 tys. metrów bieżących dokumentów urzędu miasta w Krakowie. Dokumentacja nie została zdigitalizowana, wskutek czego większość danych przepadło, wśród których znajdowały się także informacje siedmiu publicznych zakładów opieki zdrowotnej.

Pandemia bez wątpienia pokazała znaczenie cyfryzacji dokumentów, co zauważyliśmy w wysokim popycie na wszelkie usługi związane z digitalizacją, szczególnie na początku ubiegłego roku. Dzięki przetwarzaniu dokumentów do wersji cyfrowej, firmy mogą korzystać z nich w sposób umożliwiający wszystkim symultaniczny dostęp, przydatny w pracy zdalnej – zauważa Marcin Mandryk, Sales Operations Executive CEE & Product Manager Iron Mountain Polska. – Sam dokument dzisiaj nie jest potrzebny, liczą się informacje, które są w nim zawarte.

Jak podkreśla Iron Mountain, zainteresowanie digitalizacją wciąż jest wysokie, zarówno w Polsce, jak i zagranicą, gdzie firmy zależnie od wielkości i sektora widzą szanse i korzyści z cyfryzacji dokumentów. Jednak dzisiaj znaczna część zapytań wiąże się z rozwiązaniami i usługami, które oferują zabezpieczenie dokumentacji i danych na wypadek wypadków losowych, takich jak choćby w Krakowie. Duży wzrost notują zapytania o uporządkowanie dokumentacji zgodnie z obowiązującymi przepisami RODO – szczególnie w Polsce o około 30% i na Węgrzech – 10%.

Digitalizacja dokumentów pozwala na rejestrację podstawowych informacji umożliwiających identyfikację przy zachowaniu minimalizacji przetwarzania danych osobowych. Kierowanie się indeksem wiodących pozwala przeprowadzać operacje na dokumentach bez powiązywania ich bezpośrednio z osobą. Dodatkowo w przypadku pracy zdalnej pozwala na jej ciągłość i bezpieczny dostęp do informacji. Firmy, które funkcjonują zdalnie w nowej rzeczywistości obecnie udoskonalają wdrożone procedury i szukają rozwiązań, które je usprawnią. Jednak, jak dostrzega Iron Mountain, pomimo otwarcia na digitalizację, zainteresowanie rozwiązaniami wyłącznie chmurowymi jest wciąż niewielkie w całym regionie Centralnej i Wschodniej Europy.

Brak dużego zainteresowania chmurą pokazuje wciąż obecny brak zaufania do technologii i odpowiednich regulacji prawnych na poziomie ogólnym, a także dopasowanym do każdego sektora. Cały czas widoczne są bariery na poziomie świadomości digitalizacji i płynących z niej korzyści, szczególnie wśród mniejszych firm, które wciąż są przywiązane do papieru i korzystają z obu wersji dokumentów jednocześnie. Przez to rozwój chmury będzie postępował w nieco wolniejszym tempie – dodaje Mandryk.

Częściej korzyści z digitalizacji i rozwiązań chmurowych dostrzegają dzisiaj klienci instytucjonalni, przede wszystkim w krajach bałtyckich, gdzie przoduje Estonia. Z kolei w Polsce podejście różni się w zależności od sektora – banki i firmy ubezpieczeniowe są bardziej otwarte i chętne na wdrożenia. Coraz częściej pojawia się też digitalizacja rozwiązań dla osób indywidualnych w zakresie usług retailowych, dostawców prądu, gazu czy wodociągów. Choć zmiany w funkcjonowaniu biznesu na całym świecie przyspieszyły cyfrową transformację, wciąż w wielu krajach i sektorach ten proces przebiega w jednostajnym i długofalowym tempie.

Źródło: Iron Mountain Polska.

Innowacje technologiczne: Cisco prezentuje przyszłość bez haseł i wzmacnia cyfrowe zabezpieczenia dla wszystkich

Cisco_logowanie bezhasłowe_UX

Cisco, lider w dziedzinie bezpieczeństwa cyfrowego dla przedsiębiorstw, zaprezentowało przyszłość prostego i skutecznego bezpieczeństwa cyfrowego dzięki niezależnemu od infrastruktury, bezhasłowemu uwierzytelnianiu Duo. Zintegrowane z istniejącym systemem uwierzytelniania Duo, używanym przez ponad 25 000 organizacji na całym świecie, uwierzytelnianie bezhasłowe Duo umożliwi użytkownikom korporacyjnym pominięcie haseł i bezpieczne logowanie do aplikacji w chmurze za pomocą kluczy bezpieczeństwa lub biometrii wbudowanych w nowoczesne laptopy i smartfony.

Konsekwencje stosowania haseł w kontekście rosnącej liczby ataków są dobrze znane. Hasła są łatwe do złamania i trudne do zarządzania, co kosztuje przedsiębiorstwa miliardy dolarów rocznie. Dodatkowo użytkownicy są zalewani hasłami również w życiu prywatnym. Wnioski o resetowanie haseł stanowią lwią część zgłoszeń do działów IT w organizacjach, co powoduje utratę produktywności użytkowników i wzrost kosztów wsparcia IT dla firmy.

Bezhasłowe uwierzytelnianie Duo jest częścią platformy Cisco Zero Trust, zabezpieczającej dostęp dla każdego użytkownika, z każdego urządzenia, do każdej aplikacji i środowiska IT. Produkt został zaprojektowany jako niezależny od infrastruktury, torując drogę do bezhasłowej przyszłości technologii, zapewniając jednocześnie, że przedsiębiorstwa mogą bezproblemowo chronić dowolną kombinację aplikacji w chmurze i tych instalowanych on-premise w siedzibie firmy, bez konieczności stosowania wielu produktów uwierzytelniających lub pozostawiania krytycznych luk w zabezpieczeniach.

„Cisco dąży do opracowania uwierzytelniania bezhasłowego, które spełniałoby zróżnicowane i stale zmieniające się potrzeby pracowników oraz umożliwiało szerszemu gronu przedsiębiorstw bezpieczny rozwój w kierunku przyszłości bezhasłowej, niezależnie od ich infrastruktury IT” – powiedział Gee Rittenhouse, starszy wiceprezes i dyrektor generalny Cisco Security. „Nie będzie przesadą stwierdzenie, że uwierzytelnianie bezhasłowe będzie miało najbardziej znaczący globalny wpływ na sposób, w jaki użytkownicy uzyskują dostęp do danych dzięki temu, że najłatwiejsza ścieżka stanie się jednocześnie najbezpieczniejsza.”

Źródło: Cisco.

PlanRadar: Branża budowlana powinna zachować umiarkowany optymizm

PlanRadar_aplikacja_foto 1

Dla wielu polskich firm rok 2020 był czasem istotnych wyzwań związanych z kolejnymi falami pandemii i niepewnością w kontekście wprowadzanych obostrzeń. Wbrew początkowym obawom, przedsiębiorstwa z branży budowlanej radziły sobie na tym tle stosunkowo dobrze, a ich średnia wydajność operacyjna wyniosła w ubiegłym roku około 80–90%. Obecnie nic nie wskazuje na gwałtowny spadek koniunktury, ale nie oznacza to, że firmy nie reagują na aktualną sytuację i nie dążą do poprawy swojej efektywności. Na znaczeniu zyskują rozwiązania z zakresu digitalizacji. Jednak jak wynika z opinii ekspertów PlanRadar, wciąż niewielki jest odsetek przedsiębiorstw budowlanych, które korzystają na co dzień z tego typu narzędzi.

Spis treści:
Bariery (nie) do pokonania?
Wymierne korzyści

Miniony rok był wyzwaniem dla wielu firm, w tym także dla przedsiębiorstw z sektora budowlanego, które z jednej strony musiały zmierzyć się z wahaniami cen na rynku surowców i koniecznością zapewnienia odpowiedniego reżimu sanitarnego swoim pracownikom, a z drugiej dążeniem do utrzymania terminowej realizacji kontraktów oraz bezpiecznego poziomu rentowności projektów.

Dużym utrudnieniem były oczywiście wprowadzane odgórnie ograniczenia, w tym także czasowy lockdown, które odcisnęły swoje piętno na gospodarce i istotnie wpłynęły na nastroje w całej branży. Potwierdzają to m.in. dane GUS, według których wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury (NSA) w sektorze budowlanym osiągnął w kwietniu ub.r. rekordowo niski poziom i wyniósł -47,1 (w marcu 2019 r. jego wartość wynosiła zaledwie -1,9). Obecnie sytuacja powoli wraca do normy – zgodnie z danymi GUS w marcu br. współczynnik NSA kształtował się na poziomie -6,4. Nie oznacza to jednak, że firmy tracą z oczu widmo zbliżającej się na wielu rynkach recesji. Aby odpowiednio przygotować się na okres dekoniunktury, przedsiębiorcy już dziś poszukują rozwiązań, które pomogą im przetrwać trudny czas, a jednocześnie usprawnić bieżące procesy. W przypadku branży budowlanej coraz częściej mówi się też o konieczności cyfryzacji tego sektora, co już dziś dla wielu przedsiębiorstw stanowi ważny element planów inwestycyjnych.

– Choć firmy dość szybko dostosowały się do pracy w ścisłym reżimie sanitarnym, a wskaźniki rynkowe zaczęły stopniowo wracać do poziomu sprzed pandemii, wciąż wiele z nich wyraża dużą niepewność w kontekście najbliższych miesięcy i kwartałów. Przedsiębiorcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że pandemia nadal trwa i wciąż nie ma pewności, kiedy zostanie ogłoszony jej koniec – ocenia Bartek Pietruszewski Country Manager PlanRadar w Polsce i dodaje, że naturalnym krokiem w tak trudnej do przewidzenia rzeczywistości jest poszukiwanie oszczędności i dążenie do redukcji zbędnych kosztów. – Nie chodzi jednak o ograniczanie liczby etatów czy wyprzedaż aktywów, bo rynek prędzej czy później wróci do pełnej wydajności, a ci, którzy dziś wyhamują zbyt mocno, będą potrzebowali wielu lat, by odzyskać pozycję na rynku i przywrócić poziom wzrostu sprzed pandemii. Pamiętajmy, że wbrew pozorom, nawet tak trudny okres można odpowiednio wykorzystać, dostosowując biznes do bieżących potrzeb i myśląc przy tym o przyszłości. Przykładem jest m.in. cyfryzacja. Wiele firm, szczególnie z branży budowlanej, uważa ją za żmudny proces inwestycyjny ze stosunkowo długą stopą zwrotu, a tymczasem na realne zyski nie trzeba wcale długo czekać – zauważa Bartek Pietruszewski.

Bariery (nie) do pokonania?

Cyfryzacja może stanowić skuteczną odpowiedź również na trudności i ograniczenia, które na przestrzeni ostatniego roku sygnalizowało coraz więcej przedsiębiorstw z sektora budowlanego. Według opracowania GUS „Koniunktura w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu i usługach 2000-2021” aż 62,3 proc. z nich zmaga się obecnie z kosztami zatrudnienia, a 66,3 proc. wyraża niepewność w kontekście ogólnej sytuacji gospodarczej. Obok tych wyzwań pojawiły się dodatkowo także kwestie związane z utrzymaniem ciągłości projektów, objęciem części pracowników obowiązkową kwarantanną czy zdalne zarządzanie procesem budowy i poprawy komunikacji w ramach zespołu. W każdym z tych przypadków z pomocą przychodzą m.in. cyfrowe aplikacje, takie jak PlanRadar, które wspierają biznes, przenosząc część procesów do wirtualnej rzeczywistości, skracając czas potrzebny na wykonanie określonych działań, a w rezultacie optymalizując wydatki.

– Pandemia wyraźnie pokazała, że inwestycje w cyfrowe technologie nie są zarezerwowane wyłącznie dla największych przedsiębiorstw budowlanych, a ich bezpośrednimi beneficjentami mogą być także małe i średnie firmy. To właśnie one najmocniej odczuły skutki pandemii i to na nich najbardziej odbiły się m.in. wzrosty cen surowców, będące efektem wciąż wysokiej aktywności deweloperów w 2020 roku. Warto w tym miejscu zauważyć, że położenie tych firm może ulec dalszemu pogorszeniu. Jak wynika z danych GUS, tylko w segmencie mieszkaniowym wskaźnik rozpoczętych w ub.r. inwestycji spadł o 5,7 proc. Odzwierciedla to nastroje inwestorów, którzy na czas pandemii wstrzymali się z decyzją o uruchomieniu kolejnych projektów, i może mieć kluczowe znaczenie właśnie dla mniejszych podmiotów, które w przeciwieństwie do dużych graczy nie dysponują znaczącymi rezerwami finansowymi – tłumaczy Bartek Pietruszewski i wskazuje, że ratunkiem dla mniejszych i średnich firm w czasach spowolnienia gospodarczego może być skupienie się na wykorzystaniu dostępnych zasobów i odpowiednie zarządzanie nimi w dłuższej perspektywie. – Przykładem są m.in. firmy wykonawcze, które w celu uniknięcia błędów podczas realizacji procesu budowlanego coraz częściej wykorzystują właśnie wyspecjalizowane aplikacje. Dzięki zintegrowaniu ich z projektem wszystkie osoby odpowiedzialne za jego realizację mają dostęp do najważniejszych informacji na temat aktualnie prowadzonych prac i mogą eliminować potencjalne usterki już na wczesnym etapie robót budowlanych, ograniczając tym samym koszty poprawek – podkreśla.

Rosnące zainteresowanie przedsiębiorstw cyfrowymi narzędziami potwierdza również doświadczenie PlanRadar. Spółka jest obecna w 46 krajach na całym świecie, a w połowie 2020 roku zadebiutowała również w Polsce, w krótkim czasie pozyskując do swojego portfela szereg klientów z branży nieruchomości, a także segmentu usług okołobudowlanych, w tym m.in. Nacarat, Lumen Polska, Decoroom, SunForYou, En-GEO, ADC.

Do grona użytkowników aplikacji PlanRadar dołączyła także firma Furmanek Renewal zajmująca się kompleksową renowacją zabytków. – Naszą działalność opieramy na doświadczeniu specjalistów, sprawdzonych wzorcach i nowych technologiach, a PlanRadar doskonale wpisuje się w naszą filozofię. Jest to narzędzie, które zwiększyło efektywność naszych zespołów projektowych. Możliwość cyfrowego zarządzania dokumentacją budowlaną, digitalizacja procesu organizacji pracy i zadań, a także zapewnienie sprawnej komunikacji pomiędzy uczestnikami projektu pozwoliły zaoszczędzić czas, dzięki czemu realizowanie codziennych obowiązków stało się jeszcze bardziej wydajne. Przy tym należy wspomnieć, że rozwiązanie to jest niezwykle łatwe w obsłudze, a jego wdrożenie do zespołu odbyło się błyskawicznie – ocenia Grzegorz Śmiech, Kierownik Działu Zakupów, Furmanek Renewal Sp. z o.o. S.K.A.

Wymierne korzyści

– Patrząc wstecz na ostatnie trzy kwartały, możemy śmiało powiedzieć, że był to dla nas niezwykle pracowity rok. Globalnie zadebiutowaliśmy w 8 nowych krajach i kontynuowaliśmy pracę nad udoskonalaniem naszego produktu. Przykładem jest choćby jedna z ostatnich aktualizacji naszej aplikacji i zintegrowanie jej z technologią modelowania BIM. Dzięki tej funkcjonalności użytkownicy PlanRadar mają możliwość przenoszenia projektów 3D bezpośrednio do naszej aplikacji i dzielenia się tymi danymi z resztą zespołu – mówi Bartek Pietruszewski i wskazuje, że firma, bazując na międzynarodowym know-how i doświadczeniu we współpracy z blisko 10 000 tys. klientów, stale udoskonala swoje narzędzie. – Naszym celem jest przede wszystkim odpowiadanie na potrzeby bezpośrednich użytkowników naszej aplikacji, a przy tym zapewnienie realnego zwrotu z poniesionej inwestycji firmom, które zdecydują się na współpracę z nami. Jak pokazują prowadzone przez PlanRadar analizy, korzyści te są wymierne, a firmy korzystające z aplikacji zgłaszają wzrost efektywności nawet do 70% – podsumowuje.
Źródło: PlanRadar.

Firma SUNEX skorzysta na trzeciej odsłonie programu Mój Prąd

Sunex hala produkcyjna
SUNEX S.A. wdraża nowy zintegrowany system utrzymania komfortu cieplnego i higienicznego w budynkach jednorodzinnych. Opracowywane innowacyjne rozwiązania oparte o odnawialne źródła energii (OZE), dopasowane będą do założeń przygotowywanej trzeciej edycji programu dofinansowań w ramach programu Mój Prąd 2021. Zarząd SUNEX zakłada również wzrost sprzedaży oferowanych urządzeń służących autokonsumpcji wytworzonej przez prosumentów energii elektrycznej
.

SUNEX realizuje aktualnie projekt obejmujący stworzenie zintegrowanego systemu utrzymania komfortu cieplnego i higienicznego w budynkach jednorodzinnych oparty na odnawialnych źródłach energii. – Naszym celem jest stworzenie prostego od strony użytkowej urządzania, które pozwala na oszczędzanie i magazynowanie energii, a także uzyskiwanie komfortu cieplnego w domach. W Polsce popularne stało się zastosowanie rozwiązań inteligentnego domu. My idziemy znacznie dalej. Projekt zakłada połączenie wielu urządzeń np. klimatyzacji, oczyszczacza powietrza, pompy ciepła w jeden zintegrowany i pełny system z możliwością nieograniczonej rozbudowy poprzez dołączanie nowych elementów – podkreśla Romuald Kalyciok, Prezes Zarządu SUNEX S.A.

Nowy zintegrowany system będzie w pełni dopasowany do zasad trzeciej edycji programu wsparcia rządowego Mój Prąd 2021. Zapisy na uzyskanie dofinansowania na montaż instalacji mają ruszyć w połowie bieżącego roku. Według wstępnych założeń dofinansowanie nie będzie obejmować pojedynczych urządzeń fotowoltaicznych, ale będzie musiało dotyczyć większej ich liczby (m.in. panele fotowoltaiczne z pompą ciepła lub z magazynami energii). Jednocześnie część z wytworzonego przez prosumentów prądu będą oni musieli sami zużyć w ramach autokonsumpcji. – To pokazuje nowy kierunek przygotowywanego programu, do którego nasz zintegrowany system idealnie się wpasowuje. Jednocześnie urządzenia, które muszą wykorzystywać ten wytwarzany prąd (w tym m.in. zasobniki, akumulatory ciepła) sprzedajemy już od pięciu lat. Po uruchomieniu nowej odsłony dofinansowań spodziewamy się wzrostu sprzedaży nawet o 10% . Oczywiście jeśli program będzie równie popularny co wcześniejsze edycje.– powiedział Romuald Kalyciok.

Zdaniem Romualda Kalycioka przy rosnących cenach energii konieczne będzie danie Polakom możliwości zamiany wykorzystywanych urządzeń na nowe oszczędniejsze i bardziej ekologiczne. Wiązać się to jednak będzie z wysokim kosztem, dlatego inwestycje w tym zakresie muszą być dofinansowywane. – Jeśli chcemy szybko wprowadzić nowe rozwiązania musimy je promować i dofinansowywać i w ten sposób mieć wpływ na jakość powietrza. Takie programy mają jednocześnie duże znaczenie w rozwoju naszej działalności. Jesteśmy w czołówce firm w Polsce posiadających możliwość produkcyjną. Branża OZE bazuje raczej na firmach handlowych. My idziemy w ciekawszym i bardziej ambitnym kierunku, będąc producentem wytwarzającym te produkty i stosującym nowe innowacyjne technologie – dodaje Prezes SUNEX S.A.

Źródło: SUNEX S.A.

Inwestycja mieszkaniowa Bouygues Immobilier we Wrocławiu z aplikacją Blue Bolt

maria-ziegler-jJnZg7vBfMs-unsplash

Bouygues Immobilier Polska, francuski deweloper mieszkaniowy, zdecydował się na współpracę z firmą NTT System. Pozwoliło to wprowadzić mobilne rozwiązania bezdotykowe Blue Bolt w inwestycji Zajezdnia Wrocław. Innowacyjny system Blue Bolt umożliwi mieszkańcom otwieranie m.in.: drzwi, bram wjazdowych i szlabanów smartfonem.

Chcąc podnieść poziom bezpieczeństwa i komfortu mieszkańców, deweloper Bouygues Immobilier Polska, zdecydował się na wdrożenie aplikacji Blue Bolt w realizowanej inwestycji Zajezdnia Wrocław. Nowy budynek to kameralna 6-piętrowa kamienica, która stylem wpisze się w okoliczną zabudowę korespondując z trwającą metamorfozą Nadodrza. W budynku o podwyższonym standardzie wykończenia znajdzie się prawie 200 mieszkań. Mieszkańcy kamienicy Zajezdnia Wrocław za pomocą aplikacji mobilnej Blue Bolt będą mogli otworzyć szlaban, bramę garażową, drzwi wejściowe do budynku czy za pomocą smartfona zamówić windę na dany poziom. Wyeliminuje to konieczność pamiętania kodów, używania kart oraz pozwoli uniknąć dotykania powierzchni wspólnych. Wdrożenie nowoczesnego rozwiązania Blue Bolt znacznie podniesie komfort życia mieszkańców w budynku (m.in. umożliwi automatyczne zamówienie windy w sytuacji gdy mieszkańcy będą wchodzić z zakupami w rękach). Deweloper zapowiada, że Zajezdnia Wrocław doskonale wpisuje się w trwającą od ok. dziesięciu lat rewitalizację tej części Wrocławia, gdzie tradycja i historia miejsca łączy się z nowoczesnością. Z tego właśnie powodu w nowo oddawanych do użytkowania osiedlach francuski deweloper mieszkaniowy stawia na nowoczesne technologie, wdraża inteligentne systemy aby inwestycje spełniały wysokie oczekiwania mieszkańców.

– Na przestrzeni dwóch lat nawiązaliśmy współpracę z wiodącymi deweloperami na polskim rynku mieszkaniowym, do których należy niewątpliwie Bouygues Immobilier Polska. Każda nowa inwestycja mieszkaniowa wyposażona w system Blue Bolt podnosi zarówno komfort jak i poziom bezpieczeństwa mieszkańców, i to nas bardzo cieszy. Planujemy dynamicznie rozwijać współpracę z deweloperami, gdyż każda inwestycja uczy nas czegoś nowego, co jest bardzo korzystne dla rozwoju całej platformy – mówi Maciej Grabowski, pomysłodawca aplikacji Blue Bolt. – Cieszy nas niezmiernie fakt, że inwestycja Zajezdnia Wrocław będzie już drugą inwestycją we Wrocławiu wyposażoną w system Blue Bolt. To dla nas najlepsza rekomendacja – dodaje Maciej Grabowski.

Aplikacja mobilna Blue Bolt pozwalająca na otwieranie pomieszczeń smartfonem, stworzona od podstaw przez NTT System, obsługuje coraz więcej funkcji i może być dopasowana do indywidualnych potrzeb klienta. Produkt przeznaczony jest zarówno dla budynków mieszkalnych, jak i obiektów komercyjnych. System umożliwia przede wszystkim otwieranie drzwi, przejść, wjazdów, bram garażowych, obecnie również wzywanie windy czy nawet wybór piętra poprzez smartfon. Nowością jest innowacyjna funkcja dostępu dla gości bez konieczności pobierania aplikacji, skanowania kodów, czy dodatkowych klawiatur. Blue Bolt daje również możliwość przydzielania dostępów czasowych – np. dla klientów, dostawców czy ekip remontowych podnosząc tym samym bezpieczeństwo i ograniczając dostęp do budynku dla niepożądanych osób. Niewątpliwą zaletą Blue Bolt jest elastyczność – system w łatwy sposób może być zainstalowany w każdym budynku oraz zintegrowany z dowolnym oprogramowaniem lub instalacją.

mat.pras.

Deweloper Atrium buduje zaangażowaną społeczność dzięki Atrium Connect

Atrium Connect

Atrium Poland Real Estate Management podsumowuje pierwsze pół roku od pełnego wdrożenia kompleksowej platformy do zarządzania komunikacją i relacjami ze społecznością najemców – Atrium Connect. Z rozwiązania korzysta już niemal 5 tys. osób, a jego funkcjonalność jest stale poszerzana.

Atrium Connect to nowoczesna platforma do bieżącej komunikacji pomiędzy właścicielem i dyrekcją centrum handlowego a najemcami i pracownikami obiektu. Umożliwia szybki przepływ informacji oraz ułatwia wiele procesów operacyjnych w centrach handlowych. Z rozwiązania można korzystać z poziomu przeglądarki internetowej oraz w formie aplikacji do pobrania w Google Play lub App Store.

Aktywne konta na platformie Atrium Connect posiada już 99% najemców. Największą popularnością cieszy się moduł Wiadomości. W ciągu miesiąca użytkownicy opublikowali ich ponad 500, a zamieszczone informacje wygenerowały niemal pół tysiąca komentarzy. To dowód na to, że platforma spełnia swoją rolę, wspierając społeczność centrów Atrium w bieżącej komunikacji. Wśród Wiadomości najpopularniejszą kategorią są Promocje. Zamieszczenie ich w Atrium Connect oznacza jednoczesną publikację na stronach internetowych centrów.

– Pół roku od wdrożenia platformy we wszystkich naszych centrach w Polsce zdecydowanie możemy już powiedzieć, że aplikacja przeniosła naszą komunikację i szereg wieloetapowych procesów na zupełnie inny, wyższy poziom. Przepływ informacji odbywa się znacznie szybciej, a bieżące potrzeby wszystkich użytkowników platformy są nam znane i realizowane ‘od ręki’. Otwarta przestrzeń do wymiany opinii pozwala nam budować silniejszą i jeszcze bardziej zaangażowaną społeczność, umacniać relacje i poczucie przynależności. Zalety rozwiązania doceniamy zwłaszcza teraz – kiedy kontakty bezpośrednie są ograniczone, a kluczowe stały się szybka komunikacja i elastyczne reagowanie – mówi Grzegorz Jamroziak, Head of Shopping Centre Management.

Z ankiety przeprowadzonej wśród użytkowników 2-3 miesiące od wdrożenia platformy wynika, że rozwiązanie spełnia oczekiwania społeczności. Najemcy wysoko je ocenili, przydzielając aplikacji średnio 4,7 punktów (w skali 1-5). Ocenie poddano 3 obszary: łatwość obsługi, dostępne funkcjonalności i przydatność narzędzia.

– W ramach Usług największą aktywność odnotowujemy w obszarze składania awizacji, raportowania obrotów najemców oraz zgłaszania problemów i usterek serwisowych. Z tego wynika, że rozwiązanie odciąża użytkowników przede wszystkim w kwestiach, które dotąd wymagały odręcznego wypełniania i dostarczania dokumentacji. Atrium Connect umożliwia nam również integrację z zewnętrzną infrastrukturą IT – co znacząco optymalizuje i zwiększa wydajność naszej pracy – dodaje Adrianna Modzelewska, odpowiedzialna za wdrożenie aplikacji w całym portfelu Atrium.

Platforma jest na bieżąco aktualizowana i wzbogacana o nowe funkcjonalności. Od lutego jej użytkownicy mają do dyspozycji m.in. możliwość rezerwacji powierzchni reklamowych. Kolejnym krokiem będzie zintegrowanie modułu rezerwacji z systemem Pergamin umożliwiającym podpisywanie umów online.

Dostawcą narzędzia jest firma Chainels.

Źródło: Atrium European Real Estate Limited.

Rok logistyki magazynowej: Magazyny na terenie miast siłą napędową rynku usług logistycznych w 2020 roku

DeathtoStock_Wired7
Pandemia koronawirusa negatywnie wpłynęła na gospodarki krajów europejskich i wiele segmentów nieruchomości komercyjnych, takich jak nieruchomości handlowe czy też hotele. Według danych Eurostatu produkt krajowy brutto Polski w 2020 r. zmniejszył się o 2,7 proc. r/r, wobec wzrostu o 4,5 proc. rok wcześniej. Niemniej jednak dla rynku powierzchni magazynowych otworzył on całkiem nowe możliwości.

Spis treści:
Popyt na magazyny nie gaśnie
Nowa logistyka magazynowa
Ukraińskie innowacje w Polsce

Popyt na magazyny nie gaśnie

Rok pandemii był niezwykle udany dla sektora logistyki magazynowej w Polsce. Mimo wprowadzenia ograniczeń zaczął się rozwijać e-commerce, a wraz z nim logistyka ostatniej mili, czyli końcowy element łańcucha dostaw, w którym to klient otrzymuje przesyłkę do ręki. W efekcie wzrósł też popyt na powierzchnie magazynowe na terenie miast. Deweloperzy wyciągnęli kapitał z nierentownych segmentów, takich jak nieruchomości biurowe czy też handlowe i zainwestowali je w magazyny.

O wzroście polskiego sektora nieruchomości magazynowych świadczą dane. Według raportu firmy doradczej Axi Immo, w 2020 roku liczba nowych ofert magazynowych na rynku przekroczyła granicę 20 mln mkw. – to o 10 proc. więcej niż przed rokiem. Oprócz tego polski rynek logistyki magazynowej pobił kolejny rekord – w 2020 roku powierzchnia wynajmowanych lokali przekroczyła 5 mln mkw. Był to wzrost o 29 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.
– Konsumenci zostali zmuszeni do natychmiastowej zmiany swoich zachowań i to na ogromną skalę. Wielu odkryło dla siebie nowy sposób robienia zakupów i przeniosło się do internetu. Dzięki temu e-commerce zaczął pokonywać tradycyjny retail. Klasyczny handel detaliczny może przechowywać część towarów na półkach, podczas gdy e-commerce składuje cały swój asortyment w magazynach. Sklepy internetowe z kolei potrzebują o wiele więcej przestrzeni magazynowej. Według niektórych raportów w Polsce działa obecnie ponad 40 tys. sklepów internetowych – skomentował Oleksii Mospan, Head of Product WareTeka.

Wraz z rozwojem segmentu e-commerce wzrosła również rola logistyki ostatniej mili oraz magazynowej. Teraz konsumenci chcą, aby ich zamówienia były dostarczane szybko. Dlatego dla sklepów internetowych niezwykle ważne jest, żeby magazyny były zlokalizowane jak najbliżej miasta. W ten sposób mogą szybko realizować zamówienia i dostarczać towary unikając opóźnień. W efekcie coraz większym zainteresowaniem cieszą się w Polsce magazyny usytuowane w granicach miasta.

Nowa logistyka magazynowa

Wraz z rozwojem polskiego rynku logistyki magazynowej pojawiają się nowe rozwiązania cyfrowe, chociażby takie jak platformy do wyszukiwania magazynów. Jest to dochodowe rozwiązanie dla wszystkich uczestników rynku. Właściciele magazynów mogą umieścić swój obiekt na stronie serwisu i szybko go wynająć. Z kolei najemcy mogą w krótkim czasie znaleźć obiekt o pożądanych cechach w odpowiedniej lokalizacji. W porównaniu do tradycyjnego procesu wyszukiwania znalezienie magazynu w ten sposób zajmuje znacznie mniej czasu.
– Magazyn jest kluczowym elementem w łańcuchach dostaw. Aby skalować i rozszerzać rynki zbytu, firmy muszą rozwijać infrastrukturę magazynową. Często szukanie informacji o wolnej powierzchni jest czasochłonne, ponieważ rynek jest zamknięty i słabo reprezentowany w internecie. W rezultacie firmy spędzają miesiące na poszukiwaniu powierzchni magazynowych odpowiadających ich wymaganiom. Dodatkowo, w okresie szczytowego popytu jest to jeszcze większy problem. Jeśli firma nie ma wystarczającej powierzchni magazynowej, traci część swoich zysków – dodaje Oleksii Mospan.

Ukraińskie innowacje w Polsce

Platformy magazynowe aktywnie rozwijają się na polskim rynku. Jednym z aktywnych graczy w tym segmencie jest ukraiński startup WareTeka. Firma tworzy most łączący wszystkich graczy rynkowych. Przedsiębiorcy, którzy chcą szybko powiększyć swoją powierzchnię magazynową lub zlecić logistykę zewnętrzną, znajdują sprawdzonych partnerów, a ci, którzy świadczą takie usługi, mogą znaleźć nowych klientów. W ciągu roku zespołowi udało się stworzyć największą bazę magazynową w całym kraju. Teraz to ponad tysiąc propozycji w jednej bazie danych o łącznej powierzchni ponad 6 milionów mkw. Jesienią 2020 roku WareTeka rozszerzyła swoją obecność na rynkach europejskich – platforma została uruchomiona w Polsce.
– Rozpoczęliśmy swoją działalność od rynku ukraińskiego. Po pewnym czasie współpracowaliśmy blisko z głównymi dostawcami usług logistycznych na Ukrainie. Przyszedł więc czas zrobić krok w przód, dlatego przebadaliśmy rynki europejskie pod kątem ekspansji. Polska okazała się najbardziej atrakcyjna. Oczywiście wypromowanie produktu w innych krajach nie jest łatwe. W tym akurat pomogło nam wsparcie m.in. projektu Polish-Ukrainian Startup Bridge, które pozwoliło nam przygotować grunt pod wejście na nowy rynek – dodaje Oleksii Mospan.

Dziś WareTeka aktywnie rozbudowuje polską bazę magazynową. Zespół startupu współpracuje już z operatorami fulfilment, 3PL i brokerami. Wśród partnerów są m.in. Enterprise Logistics czy też GEODIS Poland. W najbliższym czasie WareTeka planuje zautomatyzować interakcję między 3PL i operatorami fulfilment. W tym celu zespół opracowuje usługę On-Demand z kontem osobistym do zarządzania operacjami magazynowymi – premiera produktu planowana jest za kilka miesięcy.

mat.pras.

2020 – rekordowy rok sprzedaży oprogramowania dla wirtualnych biur

analiza
Blisko 80-procentowy wzrost przychodów z abonamentu odnotował dostawca najpopularniejszej w Polsce platformy wspierającej funkcjonowanie wirtualnych biur. DESKTOMY obsługuje już prawie 4 tysiące mikroprzedsiębiorstw, które korzystają z usługi wirtualnego biura. Dynamika jaką odnotowali operatorzy tej usługi przekłada się coraz wyraźniej na profesjonalizację ich funkcjonowania.

Analiza wyników DESKTOMY podsumowująca rok 2020 pokazała wyraźnie, że wzrost we wszystkich analizowanych obszarach oscylował między 70% a 80%. Dotyczy to zarówno przyrostu liczby operatorów korzystających z DESKTOMY, obsługiwanych przez nich wirtualnych biur, jak również… przestrzeni dyskowej, zajętej na serwerach platformy. Firmowa poczta, przyjmowana przez operatorów wirtualnych biur w imieniu klientów, a następnie wirtualizowana – wysyłana była w zeszłym roku z platformy DESKTOMY średnio co 80 sekund!
– Przedłużająca się pandemia oraz ograniczenia z nią związane skłoniły wielu mikroprzedsiębiorców do rezygnacji z kosztów utrzymywania biur. Otwierali nowe firmy bądź przenosili funkcjonujące do przestrzeni wirtualnej. To w sposób naturalny przekładało się na wzrost liczby obsługiwanych klientów przez operatorów wirtualnych biur. Wielu z nich osiągnęło „masę krytyczną”, kiedy nie można już funkcjonować wydajnie bez wsparcia oprogramowania. Właśnie liczba obsługiwanej korespondencji jest tego namacalnym wyznacznikiem i pierwszym powodem, aby rozpocząć poszukiwanie dedykowanej aplikacji – podsumowuje Kacper Kozioł, DESKTOMY Product Owner.
Co ciekawe, na podobnym poziomie wzrost sprzedaży zadeklarowali w zeszłym roku operatorzy wirtualnych biur. W badaniu ankietowym realizowanym przez DESKTOMY w grudniu 2020 r. ponad 20% odpowiadających oceniła dynamikę sprzedaży usługi wirtualnego biura na poziomie 100 lub więcej procent, a tylko 30% wskazało brak wyraźnego wzrostu sprzedaży.
– Niewątpliwie znaczącą grupę nowych użytkowników DESKTOMY stanowią operatorzy, którzy oczekiwali uruchomienia funkcjonalności fakturowania. Od kilku miesięcy jest ona już dostępna i spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem. Automatyczne umieszczanie informacji podsumowujących miesiąc na fakturze wystawianej wirtualnemu najemcy zamknęło pewien logiczny ciąg automatyzacji całego procesu obsługi – konkluduje Kacper Kozioł
Popularność wygodnego i bardzo elastycznego rozwiązania jakim jest wirtualne biuro rośnie wyraźnie od ponad 10 lat. Usługę tę świadczą takie podmioty jak centra biurowe, strefy coworkingowe, inkubatory przedsiębiorczości czy firmy zajmujące się obsługą przedsiębiorstw w szerszym wymiarze – głównie księgowo-kadrowym. Ze względu na specyfikę takiego rozwiązania, klientami wirtualnych biur są najczęściej osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą oraz mikroprzedsiębiorstwa.
Jak szacują eksperci PARP w swoim najnowszym „Raporcie o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw Polsce”, 2,08 mln mikroprzedsiębiorstw zatrudnia „nieco ponad 4 mln pracowników”. Z platformy DESKTOMY korzysta już prawie 10% operatorów wirtualnych biur, którzy mają w swych bazach prawie 4 tys. klientów wirtualnych biur. Można więc założyć, że cały ten rynek obsługuje obecnie co najmniej 40 tysięcy podmiotów.

Źródło: DESKTOMY.

Biura zagrają w zielone

Dominika Oleksa, JLL
Prawie 40% – na tyle w 2018 roku oszacowano udział nieruchomości w całkowitej emisji dwutlenku węgla. Nic więc dziwnego, że deweloperzy masowo starają się o zieloną certyfikację swoich nieruchomości, a pracodawcy baczniej przyglądają się założeniom strategii zrównoważonego rozwoju. Tym bardziej, że temat ekologii i świadomego zaangażowania firm w ochronę środowiska staje się kluczowym aspektem, na który zwracają uwagę sami pracownicy.

Spis treści:
1. Zacznijmy od budynku i jego lokalizacji
2. Aranżujmy z głową
3. Skupmy się na oszczędnościach
4. Postawmy na elastyczność
5. … i rozwiązania systemowe

Już w 2019 roku prawie 70% millenialsów wskazało, że gdyby ich firma miała silny plan zrównoważonego rozwoju, wpłynęłoby to na ich decyzję o pozostaniu z nią na dłużej. W przyszłości ten trend powinien zostać wzmocniony – młodzi ludzie są coraz bardziej świadomi, a co za tym idzie, również proaktywni, jeśli chodzi o tematy związane z ochroną środowiska.

Choć temat postępujących zmian klimatycznych chwilowo stoi w cieniu koronawirusa, to rok 2021 przynosi bardzo duży wzrost zainteresowania zrównoważonym rozwojem wśród pracodawców, również w Polsce. Jednym z powodów jest home office. Miesiące, które spędziliśmy w domu, przełożyły się na naszą rosnącą świadomość w obszarze ochrony środowiska. Firmy szybciej wdrażały cyfrowy obieg dokumentów, a konsumenci rzadziej decydowali się na podróże autem i skłaniali ku bardziej przemyślanym zakupów, czego dowodzi zyskujący na znaczeniu trend lokalności i wspierania miejscowych dostawców i marek. Dlatego też, zwłaszcza młodsze wiekowo grupy pracowników, oczekują od swoich pracodawców większej wrażliwości w aspektach związanych z ekologią. Zrównoważony rozwój w miejscu pracy należy natomiast uwzględnić już na etapie przygotowywania koncepcji biura, zarówno w przypadku rearanżacji powierzchni, jak i wyboru nowej siedziby firmy,

tłumaczy Dominika Oleksa, Starszy Konsultant w Dziale Doradztwa ds. Miejsca Pracy, JLL

Zatem, co mogą zrobić firmy, aby stać się bardziej zrównoważonymi i przygotować się na rzeczywistość po pandemii?

1. Zacznijmy od budynku i jego lokalizacji
W tym aspekcie kluczowym staje się transport. To, w jakiej dzielnicy Warszawy czy Krakowa mieści się nasze biuro, przekłada się między innymi na liczbę pracowników dojeżdżających do pracy autem.

Dlatego warto, aby firmy, które planują przeprowadzkę zmapowały trasy dojazdu do pracy swojego zespołu oraz potencjalnych pracowników. Na tej podstawie można wybrać najbardziej optymalną lokalizację, która pracownikom pozwoli zaoszczędzić czas potrzebny na dotarcie do biura. A krótsze podróże to niższa emisja gazów cieplarnianych,

wskazuje Maciej Traczyk, Starszy Konsultant w Dziale Reprezentacji Najemcy, JLL.

Ponadto, wielu pracodawców promuje, zwłaszcza w okresie wiosennym i letnim, dojazd do pracy rowerem (poprzez zapewnienie udogodnień dla rowerzystów, takich jak stojaki na rowery, szatnie i prysznice), czy ograniczając liczbę podróży służbowych. Miesiące pracy zdalnej udowodniły, że spotkanie, na które jeszcze przed 2020 rokiem jechalibyśmy kilkaset kilometrów, może odbyć się online.

Od wielu miesięcy firmy borykają się z pytaniami, jak będzie rola biur w nowej rzeczywistości post-COVID. Praca w systemie home office bez wątpienia udowodniła pracodawcom, że pracując z domu potrafimy utrzymać naszą efektywność na wysokim poziomie, a ciągłość biznesu nie jest zagrożona. Jednak taki tryb pracy nie adresuje w perspektywie długoterminowej potrzeb związanych z budowaniem i utrzymywaniem więzi między pracownikami, poczuciem przynależności do organizacji, czy budowaniem tożsamości zespołu. Dlatego w zmienionej rzeczywistości rola biur będzie bardzo kluczowa i skoncentrowana na zapewnieniu pracownikom komfortowych warunków do pracy zespołowej, spotkań i wymiany wiedzy. Wprowadzenie hybrydowego modelu pracy łączącego pracę z biura z pracą z domu stanie się naszą codziennością i dobrym kompromisem, wspierającym zarówno naszą produktywność, jak i możliwość utrzymania silnej kultury organizacyjnej. Bo o ile dom sprzyja pracy indywidualnej, to w przypadku bardziej złożonych zadań, czy zwykłych codziennych interakcji odizolowanie od reszty firmy może być frustrujące i męczące,

dodaje Magdalena Bytniewska, Starszy Konsultant, Change Management, JLL

2. Aranżujmy z głową
W przypadku projektowania przestrzeni biurowej możemy mieć do czynienia z trzema scenariuszami:  najemcy wynajmują przygotowaną dla nich od podstaw powierzchnię, rearanżują istniejące biuro lub wynajmują powierzchnię zajmowaną wcześniej przez innego najemcę i wymagającą odświeżenia.

We wszystkich trzech przypadkach kluczem jest pomysłowość: w pierwszym przypadku – sprytne wykorzystanie standardu budynku, w drugim i trzecim przypadku – mądre podejście do ponownego wykorzystania zastanych elementów, wszystko w myśl zasady „reduce, reuse, recycle”. Do ponownego wykorzystania nadają się zarówno elementy wbudowane – oprawy oświetleniowe, floorboxy, płyty sufitowe, instalacje – ale też meble ruchome. W jednym z przeprowadzonych ostatnio przez nasz zespół projektów klient zdecydował się na ponowne wykorzystanie 1000 krzeseł poprzez zmianę ich obicia tak, aby pasowały do nowej kolorystyki biura. Z kolei inna firma, podczas wymiany 800 biurek, wykorzystała istniejącą podkonstrukcję mebli – nogi biurek praktycznie wcale się nie niszczą podczas normalnego użytkowania. Pracujemy z podwykonawcami, którzy oprócz wymiany tapicerki, odświeżają również plastikowe i metalowe części mebli, a zepsute egzemplarze rozbierane są na części zapasowe. Warto również pochylić się nad zagadnieniem śladu węglowego podczas dobierania materiałów wykończeniowych i innych elementów wyposażenia – często stawiamy na lokalnych producentów. To przykłady ekonomicznego i ekologicznego podejścia do aranżacji naszych biur,

dodaje Anna Rębecka, Senior Creative Architect, Tétris

3. Skupmy się na oszczędnościach
Przykład na to, że zrównoważony rozwój to oszczędności? Mądre wykorzystanie wody i światła. Coraz częściej firmy, zamiast instalować zwykłe oświetlenie LED, decydują się na systemy DALI z regulacją natężenia w oparciu o ilość światła naturalnego. Normalnością jest już natomiast wyłączanie światła na całej powierzchni biura, w momencie kiedy opuszcza ją ostatni pracownik. Ponadto, warto pochylić się nad rozwiązaniami umożliwiającymi filtrowanie wody zamiast zamawiania tej w plastikowych butelkach i zdecydować na instalowanie aeratorów do kranów, które ograniczają przepływ wody.

4. Postawmy na elastyczność
Zrównoważone biuro to elastyczne biuro, płynnie dostosowujące się do zmian i to w dosłownym znaczeniu.

Elastyczność to mobilne meble i elementy wystroju, które można łatwo przestawiać w zależności od potrzeb pracowników korzystających z przestrzeni w myśl koncepcji Activity Based Workplace. Firmy starają się także odchodzić od przypisywania biurek konkretnym pracownikom lub zespołom, tak aby sami decydowali, z których miejsc i części biura chcą w danym dniu czy tygodniu korzystać. Aby zapewnić taki poziom elastyczności, należy z wyprzedzeniem wprowadzić odpowiednie rozwiązania techniczne,

tłumaczy Dominika Oleksa

W tym celu konieczne jest zapewnienie np. dodatkowego okablowania umożliwiającego przestawianie mebli.

5. … i rozwiązania systemowe
Masowy zwrot rynku nieruchomości biurowych w stronę zrównoważonego rozwoju najlepiej ilustruje fakt, że praktycznie wszystkie z nowo powstających biurowców lub tych, które były oddane do użytku w ostatnich miesiącach są certyfikowane w systemach BREEAM lub LEED poświadczających wykorzystanie ekologicznych rozwiązań, czy materiałów budowlanych pochodzących z recyklingu. Jednak odpowiedni, zielony certyfikat przyznawany danemu budynkowi nie oznacza, że ten sam kierunek przyjmą najemcy, którzy dowolnie mogą aranżować przestrzeń biurową, nie zawsze niestety uwzględniając zasady zrównoważonego rozwoju.

Ważne jest także, aby gracze nieruchomościowi przyjmowali całościowe strategie nakierowane na dekarbonizację sektora. W ubiegłym roku nasza firma zobowiązywała się do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto we wszystkich 460 budynkach zajmowanych przez JLL do 2030 roku,

mówi Dominika Oleksa.

JLL zamierza osiągnąć ten cel poprzez pięć działań, m.in. zwiększenie efektywności energetycznej, wynajmowanie powierzchni tylko w tych obiektach, które osiągną zerowy operacyjny poziom emisji netto w ciągu kolejnych dziewięciu lat, ale również poprzez edukowanie klientów i partnerów oraz zachęcanie ich do podejmowania aktywnych działań w zakresie zrównoważonego rozwoju.

Po raz kolejny aspekt współpracy okazuje się być tym najważniejszym. W przypadku naszych klientów widzimy jednak dużą otwartość na zmiany. W ciągu ostatniego roku doradzaliśmy przy różnorodnych projektach z obszaru środowiska pracy, które łącznie objęły 130 000 mkw., a których celem był dostosowanie biur do tzw. nowej normalności, również w odniesieniu do zrównoważonego rozwoju. Jest więc duża szansa, że nasze biura będą bardziej zielone,

podsumowuje Dominika Oleksa.

Źródło: JLL.

Biznes docenia outsourcing HR – zainteresowanie e-teczką personalną wzrosło o 40%

adeolu-eletu-38649-unsplash
Jednym z największych wyzwań w trakcie pandemii zmagały się firmowe działy HR. Implementacja narzędzi do zdalnej rekrutacji, motywowanie pracowników, szkolenie czy dostęp do niezbędnych dokumentów to zaledwie początek przeszkód, które w swoich działaniach napotykały firmowe kadry. Jak jednak pokazują badania, ponad 50 proc. osób jest gotowych w przyszłości kontynuować pracę z domu, a 40 proc. uważa, że to wygodniejsza forma pracy. Firmy powinny więc wprowadzać rozwiązania online nie tylko tymczasowe, ale takie, które sprawdzą się w dłuższej perspektywie.

Eksperci są zgodni, że wybuch pandemii w wielu firmach przyspieszył proces cyfryzacji i wdrażania zmian odkładanych w czasie. Przejście zespołów na zdalny model pracy wiązał się z koniecznością nowej organizacji zadań wykonywanych dotychczas stacjonarnie, która w wielu przypadkach nie odbiła się negatywnie na efektywności. Z obserwacji Iron Mountain wynika, że prawie połowa działów HR do niedawna korzystała z tradycyjnej dokumentacji papierowej, a 41 proc. funkcjonowało już częściowo elektronicznie. To następstwo wprowadzania nowoczesnych rozwiązań pracy na teczkach dokumentów.

W okresie pandemii znacznie zwiększyła się ilość zadań i obowiązków w działach HR. Praca z dokumentacją kadrowo-płacową oraz szeroko rozumianymi dokumentami pracowniczymi spowodowała przejście wielu przedsiębiorstw na elektroniczny obieg. Szczególne zainteresowanie cyfrowymi teczkami pracowniczymi wykazywały branża usługowa, FMCG, farmaceutyczna, hotelarska czy logistyczna. Liderzy rynku coraz częściej przekonują się, że digitalizacja procesów HR pozwala na efektywniejsze wykorzystanie zasobów na rozwój działalności czy przeobrażenia istotne z punktu biznesowego. W 2020 roku zauważyliśmy przyrost klientów na poziomie ponad 40 proc. w porównaniu do roku 2019. Pokazuje to, że coraz więcej przedsiębiorstw przekonuje się do przyspieszenia cyfrowej transformacji, która bez wątpienia podnosi efektywność pracy.

Marta Czarnecka, Key Account Manager w Iron Mountain Polska

Ponad 40% czasu codziennych obowiązków pracowników działów kadr i HR zajmują czynności związane z procesem tworzenia i archiwizacji pracowniczej, z czego 1/3 to sporządzanie teczek oraz organizacja i dokładanie dokumentów. Jak wylicza Iron Mountain, przejście na rozwiązania elektroniczne przy pracy na dokumentach pracowniczych pozwala przedsiębiorcom na wzrost efektywności do 40 proc. Dzięki zdalnemu dostępowi do elektronicznego archiwum firmy zyskują bieżący dostęp do dokumentów. Przekłada się to na skrócenie czasu spędzanego przy teczkach pracowniczych nawet do 100 proc., wpływając na efektywność zarządzania działów HR.

Wdrożenie elektronicznych rozwiązań i outsourcingu w zakresie teczek pracowniczych pomaga także firmom na ograniczenie kosztów związanych z wynajmem powierzchni archiwum nawet do 90 proc., a wydatków na utrzymanie infrastruktury do 30 proc. Efektywne zarządzanie zasobami w dzisiejszej rzeczywistości jest szczególnie ważne. Jak pokazują nasze doświadczenia, zrezygnowanie z papieru i przejście na e-dokumentację może przyczynić się aż do 80-krotnych oszczędności czasu pracy, które przekładają się bezpośrednio na finanse organizacji. 

Marta Czarnecka, Key Account Manager w Iron Mountain Polska

Obecnie firmy najczęściej korzystają z outsourcingu teczek personalnych w zakresie skanowania bieżących, archiwalnych bądź dochodzących dokumentów, generowania druków RP7, ZUS RIA, aktualizacji spisów zawartości czy walidacji dokumentacji. Rosnącym zainteresowaniem cieszą się przede wszystkim kompleksowe rozwiązania obejmujące procesy digitalizacji dokumentacji aż po zamieszczenie jej na specjalnych platformach, jak np. eVault. Jak wylicza Iron Mountain, wśród najbardziej uciążliwych obowiązków pracownicy działów HR wymieniają: raportowanie (33 proc.), realizację formalności (25 proc.) czy dokumentację i administrację związaną z obsługą odmiennych systemów (13 proc.). Rozwiązania outsourcingowe pozwalają na usprawnienie większości z tych zadań.

Źródło: Iron Mountain Polska.

Spółka SUNEX planuje wejście na rynek zamówień publicznych

Sunex 2_edited
SUNEX S.A., czołowy producent i dystrybutor innowacyjnych rozwiązań opartych o odnawialne źródła energii, zamierza przejąć od Spółki Polska Ekologia obsługę zamówień publicznych. Zdaniem Zarządu SUNEX wpłynie to na znaczący wzrost przychodów. Przyczyni się również do rozwoju własnej produkcji i poprawy konkurencyjności. Finalizacja transakcji planowana jest wstępnie na drugi kwartał br.

SUNEX S.A. rozpoczął prace koncepcyjno-analityczne zmierzające do przejęcia od jednostki dominującej Polska Ekologia części działalności związanej z realizacją zamówień publicznych, realizowanych przez jednostki samorządowe w obszarze odnawialnych źródeł energii (fotowoltaika, pompy ciepła). Obecnie Spółka jest poddostawcą części urządzeń i wyposażenia dla Polskiej Ekologii, która realizuje dostawy w ramach zamówień publicznych jako wykonawca.

Przychody osiągane przez Polską Ekologię w ramach obsługi zamówień publicznych nie są obecnie wykazywane przez SUNEX S.A., ze względu na brak konsolidacji danych finansowych obu podmiotów. Przejęcie tej działalności zwiększy zatem potencjał przychodowy Spółki. Stanowić będzie jednocześnie dodatkowy impuls do rozwoju produkcji własnej oraz w znacznym stopniu przyczyni się do poprawy konkurencyjności oferty. Na polskim rynku zamówienia publiczne odpowiadają obecnie za znaczną część sprzedaży urządzeń w zakresie odnawialnych źródeł energii.

„Dostrzegamy duży potencjał w rozwoju działalności przetargowej. Wpływają na to obecne trendy w polityce prowadzonej na poziomie krajowym i europejskim oraz znaczne środki publiczne i prywatne kierowane na transformację energetyczną. Istotnym atutem przejęcia tej części działalności będzie pozyskanie w ramach transakcji znacznego doświadczenia i wiedzy w realizacji tego typu zadań od podmiotu dominującego” – powiedział Romuald Kalyciok, Prezes SUNEX S.A.

Jednym z podstawowych założeń przejęcia działalności dotyczących zamówień publicznych jest brak angażowania dodatkowych środków finansowych na realizację transakcji. Planem jest natomiast wykorzystanie w tym celu kompensaty wzajemnych wierzytelności.

Źródło: SUNEX S.A.

Inicjatywa wspierająca przedsiębiorców zaangażowanych w ochronę środowiska z innowacyjnymi pomysłami

rawpixel-658249-unsplash
Grupa Santander i Fundacja Oxentia ogłosiły nowy globalny konkurs dla przedsiębiorców pracujących nad rozwojem gospodarki niskoemisyjnej. Santander X Environmental Challenge stawia przed uczestnikami dwa cele: „Bądź ekologiczny” – poprzez zielone finansowanie i zielone inwestycje oraz „Bądź świadomy” – poprzez produkty i usługi, które zwiększają świadomość naszego wpływu na środowisko.

W konkursie mogą wziąć udział przedsiębiorcy z 11 krajów, prowadzący działalność gospodarczą.  Za pośrednictwem Santander X i we współpracy z Fundacją Oxentia, Grupa Santander inauguruje Santander X Environmental Challenge. Inicjatywa powstała po to, by wspierać przedsiębiorców zaangażowanych w ochronę środowiska z innowacyjnymi pomysłami, które pomogą zbudować bardziej zrównoważoną przyszłość i przyspieszyć transformację gospodarki na niskoemisyjną, wspierający tym samym realizację międzynarodowego zobowiązania w ramach Porozumienia Paryskiego w sprawie zmian klimatycznych.

Transformacja w kierunku zielonej gospodarki pozostanie jednym z głównych wyzwań stojących przed światową społecznością po zakończeniu pandemii COVID19. Nasze zobowiązanie do budowania odpornej na wstrząsy, inkluzywnej i niskoemisyjnej gospodarki jako katalizatora ożywienia gospodarczego będzie jeszcze bardziej istotne w czasach post-pandemicznych – tłumaczy Katarzyna Teter, menedżer zespołu CSR Santander Bank Polska.

Cytując słowa Any Botín, Przewodniczącej Grupy Santander, „COVID-19 spowodował globalny kryzys zdrowotny i spowolnienie światowej gospodarki, ale nie spowolnił zmian klimatycznych. Do końca XXI wieku temperatura na naszej planecie wzrośnie o 3°C, czyli znacznie powyżej progu 1,5°C określonego w Porozumieniu Paryskim. Jeżeli nie zrobimy nic, by temu zapobiec, konsekwencje dla naszej planety będą dramatyczne. To wyzwanie stanowi prawdziwą szansę dla zielonej rewolucji, która wymaga ogromnych inwestycji w nowe technologie. Aby tak się stało, potrzebujemy innowacji i przedsiębiorców”.

W konkursie Santander X Environmental Challenge mogą wziąć udział przedsiębiorstwa, które już działają i aktywnie sprzedają co najmniej jeden produkt lub usługę, a ich roczny obrót wynosi od 200 000 do 5 000 000 EUR. Do konkursu mogą zgłaszać się przedsiębiorcy z Polski, Niemiec, Argentyny, Brazylii, Chile, Hiszpanii, Meksyku, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Urugwaju i Stanów Zjednoczonych.

Uczestnicy muszą dostarczyć przejrzyste zestawienia danych wskazujących na pozytywny wpływ ich innowacji na środowisko lub społeczności i otoczenie, w którym funkcjonują. Zgłoszenia muszą być powiązane z jedną z dwóch kategorii konkursu, które obejmują wiele wyzwań związanych ze zmianami klimatu:

Bądź ekologiczny: rozwiązania promujące zielone inwestycje i finansowanie.
Bądź świadomy: projekty przyczyniające się do podnoszenia poziomu świadomości jak ważne jest ograniczanie naszego wpływu na środowisko.

Grupa międzynarodowych ekspertów oceni uczestników i ich rozwiązania oraz wybierze dwudziestu finalistów. Zostaną oni zaproszeni do zaprezentowania swoich projektów online przed międzynarodowym panelem wiodących ekspertów w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, przedsiębiorczości i globalnych inwestycji 26 kwietnia 2021 r. Sześciu zwycięzców, po trzech w każdej kategorii, otrzyma 20 000 EUR na dalszy rozwój swoich projektów, dostosowany do potrzeb mentoring ze strony ekspertów z sieci Fundacji Oxentia, a także wsparcie komunikacyjne Santandera.

Santander X Environmental Challenge jest drugim globalnym konkursem dla przedsiębiorczości zainicjowanym przez Santander X, globalną sieć przedsiębiorczości Grupy Santander. Jest to kolejny przykład zaangażowania banku w społeczność przedsiębiorców jako jednego z głównych czynników stymulujących ożywienie gospodarcze i wzrost zatrudnienia. Tylko w 2020 roku, bank przyczynił się do realizacji inicjatyw zrównoważonego rozwoju, wspierając ponad 32 700 przedsiębiorców.

Fundacja Oxentia jest zachwycona możliwością współpracy z Santander X w ramach Environmental Challenge. Naszą misją jest umożliwianie najbardziej utalentowanym ludziom wywierania szerokiego wpływu na otoczenie poprzez zrównoważony rozwój społeczny, gospodarczy i środowiskowy. Wraz z Santander X, cieszymy się, że będziemy mogli wspierać realizację wizji największych talentów w dziedzinie przedsiębiorczości na świecie, którzy postanowią stawić czoła najpilniejszego wyzwaniom naszej planety – dodaje Steve Cleverley, CEO Fundacji Oxentia.

Źródło: Santander.

Zeroemisyjne budynki przyszłością rynku nieruchomości biurowych

ioa_03_2021
Branża nieruchomości to jeden z najbardziej energochłonnych sektorów gospodarki. W ramach projektu innogy ON AIR przedstawiciele Ghelamco Poland i innogy Polska wyjaśniali, jak wprowadzać rozwiązania, które sprawiają, że budynki stają się bardziej przyjazne środowisku. Wspólnie omawiali sposoby na to, by inwestycje na rynku nieruchomości pochłaniały jak najmniej zasobów naturalnych.

Spis treści:
Reduce, Reuse, Recycle
Dużą motywacją wprowadzania takich innowacji jest ograniczenie kosztów
Zielona przyszłość rynku nieruchomości

– Rynek nieruchomości generuje 30 proc. gazów cieplarnianych i około 500 mln ton odpadów rocznie w Europie. Odpowiada również za połowę całkowitego zużycia zasobów naturalnych w Unii Europejskiej – mówiła Joanna Waszak, Kierownik komunikacji marketingowej innogy Polska w podcaście innogy ON AIR. O tym, jak ograniczyć emisję i zużycie w branży nieruchomości oraz wprowadzać innowacje sprzyjające środowisku naturalnemu, rozmawiali jej goście: Radosław Górecki, Rzecznik prasowy Ghelamco Poland oraz Adam Rowicki, Menadżer innogy Polska do spraw współpracy z branżą nieruchomości komercyjnych.

Reduce, Reuse, Recycle
Sektor nieruchomości generuje 39 proc. światowej emisji gazów cieplarnianych. 11 proc. z tego stanowi produkcja materiałów, transport i budowa, zaś sama eksploatacja to 28 proc. Dodatkowo rynek generuje około 500 milionów ton odpadów rocznie*. Na Konferencji Klimatycznej w Paryżu w 2015 roku 195 pięć krajów podjęło zobowiązanie, że do 2050 roku doprowadzi do całkowitej dekarbonizacji obiektów, a co za tym idzie, utrzymania tempa średniej temperatury dla całego globu.

– Deweloperzy mają duży wpływ na to, jak ograniczyć ingerencję w środowisko naturalne – opowiada Adam Rowicki, Menedżer innogy Polska do spraw współpracy z branżą nieruchomości komercyjnych. – Mogą ograniczyć emisję dwutlenku węgla już w początkowej fazie inwestycji, przez zagospodarowanie w budżecie środków na unikanie materiałów uciążliwych dla środowiska i wykorzystanie takich, które można poddać recyklingowi. Dzięki temu zmniejsza się również ilość odpadów budowlanych. Ważne jest również to, że branża korzysta z certyfikacji obiektów, między innymi z certyfikatu Breeam i certyfikatu Leed. Udział procentowy, jeżeli chodzi o certyfikaty tych obiektów, jest na poziomie 62 proc., co świadczy o tym, że branża jest świadoma działań, jakie powinna podejmować w sprawie środowiska.

Dużą motywacją wprowadzania takich innowacji jest ograniczenie kosztów operacyjnych po stronie zarządców, jak i po stronie najemców. Według planów do 2050 roku budynki mają być zasilane tylko i wyłącznie z zasobów odnawialnych. Firma Ghelamco jest pionierem w rozwoju ekologicznych projektów budynków biurowych. Pierwszy certyfikat otrzymała 10 lat temu za biurowiec Trinity Park III znajdujący się na Warszawskim Służewcu. W tym momencie posiada 12 projektów certyfikowanych. Jedną z bardziej znanych budowli wpisujących się w trend przyjaznego miasta jest Warsaw Spire. To flagowy przykład zrównoważonego budownictwa, który został uhonorowany na targach w Cannes tytułem najlepszego budynku biurowego na świecie.
– Warsaw Spire to wyjątkowy budynek w którym zastosowaliśmy ogrom technologii, takich jak system KERS w windach. Można go porównać do tego, który znajduje się w bolidach Formuły 1. W momencie, kiedy bolid hamuje, wytwarza się niesamowita ilość energii i ta energia jest odzyskiwana i przekazywana z powrotem do silnika. Podobnie działają windy w Spire, które pędzą z 40 piętra na parter z dużą prędkością. Ich system hamowania umożliwia płynne zatrzymanie, a wytworzona w ten sposób energia przesyłana jest z powrotem do budynku. Mamy nadzieję, że podobne technologie za kilka lat uczynią budynki zeroemisyjnymi – wyjaśnia Radosław Górecki, rzecznik prasowy Ghelamco Poland.

Ghelamco wprowadza ekologiczne rozwiązania również na innych inwestycjach. W The Warsaw Hub i The Unit w windach zainstalowano lampy UV o działaniu dezynfekującym, zaś w The Bridge technologię, która umożliwia grawitacyjne spłukiwanie toalet. Postawiono również na system, który ma zastąpić użytkowanie przycisków przy przejściu przez bramki lub przywoływaniu wind.

Zielona przyszłość rynku nieruchomości
Zmiany zachodzące na świecie wpływają na inwestycje w nieruchomościach. Rozwój pandemii spowodował, że inwestorzy musieli skorygować swoje projekty i wprowadzić znaczące zmiany. Deweloperzy udowadniają, że ich budynki są przygotowane do użytkowania i dostosowywane w taki sposób, by zwiększyć bezpieczeństwo ludzi w nich przebywających.

– Każda budowa jest uciążliwa i każda wiąże się z ingerencją w środowisko. Jako firma i jako ludzie, staramy się robić wszystko, żeby ślad węglowy był jak najmniejszy, a nasza działalność była jak najmniej inwazyjna dla środowiska – tłumaczy Radosław Górecki z Ghelamco Poland. – W momencie, gdy powstaje budynek, staramy się uczynić jego otoczenie zielonym, wprowadzając roślinność i dbając o przestrzeń publiczną. W naszych założeniach uwzględniamy nie tylko powierzchnię architektoniczną, ale również ludzkie emocje.

Adam Rowicki z innogy Polska wskazuje, że siłą napędową zmian są przede wszystkim regulacje środowiskowe, które będą kluczowym czynnikiem wpływającym na proces budowlany w najbliższych latach. Jednak poza dbałością o środowisko, istotne będą również koszty i konkurencyjność. Budynek zielony, to taki, który jest efektywny energetycznie. Zbudowany został w technologii, która ogranicza zużycie wody, ciepła i energii, dzięki czemu maleje ilość kosztów operacyjnych po stronie zarządców i użytkowników. – Przewidujemy, że za 10 lat budynki mogą być zeroenergetyczne, czyli samowystarczalne, a do 2050 roku będą zasilane tylko i wyłącznie z energii odnawialnej.

* Raport: Kierunki rozwoju rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, innogy Polska, 2020

Pierwszy ALDI na Śląsku z zielonym dachem

ALDI z zewnątrz
W środę 17 marca swoje progi dla klientów otworzy sklep ALDI w Piekarach Śląskich. Na jego dachu sieć posadzi rośliny. Mieszkańcy zyskają czystsze powietrze, a ALDI zmniejszy zapotrzebowanie na energię. W 2021 roku wszystkie nowo otwierane sklepy będą posiadały technologie przyjazne środowisku, a na kilkunastu obiektach pojawią się panele fotowoltaiczne.

– Od sklepów po centra dystrybucji i biura administracyjne, tam, gdzie prowadzimy działalność naszym celem jest stopniowe zmniejszanie ilości zużywanej energii i zasobów naturalnych. Koncentrujemy się na obniżeniu emisji CO2 i prowadzimy szereg działań, które mają przyczynić się do zmniejszenia naszego oddziaływania na środowisko. Dbając o środowisko, dbamy nie tylko o siebie i swoich najbliższych, ale także o przyszłe pokolenia – mówi Katarzyna Bawoł, Kierownik Działu Jakości i Odpowiedzialności Przedsiębiorstwa ALDI Polska.

Dbałość o środowisko i społeczna odpowiedzialność biznesu są wpisane w DNA marki ALDI, która od lat podejmuje działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, w tym także takie, które przyczyniają się do zmniejszenia oddziaływania na klimat. Jedno z takich rozwiązań zastosowano w nowym sklepie w Piekarach Śląskich, który na wiosnę zyska 250 m2 zielonego dachu. Dzięki obsadzeniu dachu roślinami, mieszkańcy otrzymają czystsze powietrze, a sieć zmniejszy zapotrzebowanie na energię. Rośliny redukują gazy cieplarniane powodujące efekt cieplarniany w miastach, obniżają temperaturę otoczenia, gromadzą wodę deszczową i oczyszczają powietrze. Dodatkowo mają wpływ na wydajność energetyczną budynku, regulując temperaturę wewnątrz budynku, co przekłada się na oszczędność energii. To nie pierwszy zielony dach ALDI w Polsce. Takie rozwiązanie zastosowano już w sześciu innych lokalizacjach między innymi w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Świebodzicach. Sieć dodaje, iż wszystkie nowo otwierane sklepy będą posiadały technologie przyjazne środowisku, a na kilkunastu obiektach pojawią się panele fotowoltaiczne. ALDI wierzy, że wcielając takie inicjatywy w życie, przyczynia się do kształtowania postaw i przyjaznego otoczenia dla przyszłych pokoleń.

Cele Grupy Przedsiębiorstw ALDI Nord w zakresie polityki klimatycznej zawarte zostały w Raporcie Zrównoważonego Rozwoju za rok 2019. Głównym celem publikacji raportu zrównoważonego rozwoju jest transparentność działalności ALDI pod kątem społecznym, ekologicznym i ekonomicznym. Grupa Przedsiębiorstw ALDI Nord zapowiada, że do końca 2021 roku wykorzystywać będzie więcej zielonej energii. Zwiększona zostanie liczba sklepów wyposażonych w instalacje fotowoltaiczne. Już teraz dzięki wdrożonym rozwiązaniom na dachach sklepów sieci w całej grupie ALDI Nord wytwarzanych jest 52 400 mwh energii elektrycznej – czyli tyle, ile wystarczy, aby zaspokoić roczne zapotrzebowanie na elektryczność 13 000 gospodarstw domowych. Do końca 2021 cała Grupa Przedsiębiorstw ALDI Nord ograniczy także o 40% emisję gazów cieplarnianych w porównaniu z rokiem 2015. Wszystkie nowe sklepy będą posiadały technologie odzyskujące ciepło z systemów chłodniczych. W latach 2018 i 2019 Grupa ALDI Nord zredukowała emisję związaną ze stratami środków chłodniczych o około 8% do około 85 000 ton CO2.

W 2021 roku sieć przyspiesza tempo rozwoju i planuje otwarcie około 45 nowych sklepów o łącznej powierzchni około 63 tys.m2. Dzięki planom ekspansji z końcem 2021 roku marka będzie dostępna dla klientów niemal w każdym województwie. Sieć planuje także liczne modernizacje oraz rozbudowy istniejących obiektów celem dostosowania do standardów oraz poprawy komfortu zakupów.

Źródło: ALDI Polska.

Bezpieczeństwo na budowie lub czasochłonny audyt?

PlanRadar_aplikacja_foto 1 (1)

Digitalizacja sektora budowlanego jest nieuchronna, a eksperci nie mają wątpliwości, że w najbliższych latach przewagę zyskają te przedsiębiorstwa, które idąc z duchem czasu, będą zastępowały analogowe narzędzia ich cyfrowymi odpowiednikami. Z drugiej strony, firmy tworzące takie rozwiązania dla branży, nie tylko ułatwiają zarządzanie procesem budowy, ale jednocześnie odpowiadają na bieżące potrzeby rynku. W czasach, kiedy troska o bezpieczeństwo i zdrowie pracowników stanowi absolutny priorytet, aplikacje takie jak PlanRadar pozwalają bowiem w kilku prostych krokach przygotować raport BHP lub wspomóc weryfikację zgodności prowadzonych prac ze standardami bezpieczeństwa czy reżimem sanitarnym.

Według raportu „Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2020”, przygotowanego przez Koalicję Bezpieczni, epidemia koronawirusa miała ogromny wpływ na zmianę podejścia do kwestii bezpieczeństwa i higieny pracy. Chodzi tu nie tylko o intensyfikację pracy działów BHP, które zostały rzucone na pierwszy front walki z pandemią, ale także wzięcie dużo większej odpowiedzialności za zdrowie pracowników.

Zmiana ta jest szczególnie ważna w przypadku branży budowlanej, która od lat znajduje się w czołówce, jeśli chodzi o najcięższe w skutkach wypadki przy pracy. I choć od 10 lat systematycznie spada liczba tego rodzaju zdarzeń na budowach, wciąż jest ich stosunkowo dużo – jak wynika z najnowszych danych GUS, w Polsce od stycznia do września 2020 roku, poszkodowanych w wypadkach na budowie zostało 2,3 tys. osób, a w całym 2019 roku było ich 4,7 tys. Według ekspertów tendencja spadkowa to efekt m.in. zwiększonych kontroli inspekcji pracy na budowach oraz surowych kar nawet za najdrobniejsze uchybienia, ale nie tylko. Z roku na rok zwiększa się bowiem świadomość firm w kontekście szeroko rozumianego bezpieczeństwa, czemu towarzyszy wzrost wiedzy pracodawców i kierowników poszczególnych zespołów projektowych o występujących zagrożeniach oraz potencjalnych ryzykach.

– Mimo pozytywnej zmiany nastawienia do kwestii bezpieczeństwa, statystyki wyraźnie świadczą o tym, że dla wielu branż, w tym także dla sektora budowlanego, jest to nadal obszar, który wymaga intensywnej pracy i szeregu różnych wdrożeń. Wynika to m.in. z tego, że terminy takie jak inspekcja czy audyt BHP wciąż są utożsamiane ze żmudnymi i czasochłonnymi procedurami, a tym samym kosztami, które firmy nie zawsze są gotowe ponieść. Aby zoptymalizować ten proces i wspomóc przedsiębiorców z pomocą przychodzą jednak nowe technologie, a wśród nich aplikacje takie jak PlanRadar – zauważa Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce – Nasze rozwiązanie pozwala spojrzeć na plac budowy i prowadzone na nim prace jeszcze dokładniej, poprawić skuteczność zarządzania zadaniami, a dodatkowo – dzięki możliwości tworzenia własnych szablonów raportów lub wgrania do aplikacji i pracy na istniejących już oraz stosowanych w firmie formularzach – jej użytkownicy mogą w łatwy sposób przyspieszyć prowadzenie audytów bezpieczeństwa czy też ustalić plan inspekcji według procedur stosowanych dotąd w danym przedsiębiorstwie. Warto podkreślić, że aplikacja pozwala również na cyfrowe podpisanie wybranych dokumentów na smartfonie czy tablecie. Funkcja ta jest szczególnie przydatna w dobie pandemii i pracy zdalnej. Wygenerowany raport można z łatwością udostępnić innym użytkownikom aplikacji lub zapisać go w formie pliku PDF i trzymać w chmurze, a następnie, w razie potrzeby, przesłać za pomocą poczty elektronicznej odpowiednim instytucjom czy osobom spoza organizacji, skracając tym samym czas obiegu dokumentów – dodaje.

W identyczny sposób aplikacja PlanRadar pozwala tworzyć szablony, które mogą być następnie wykorzystywane także pod kątem innych działań – np. audytu projektu, pomagającego ocenić, czy faktycznie przebiega on według pierwotnego planu, lub kompleksowego raportu dotyczącego bezpieczeństwa przeciwpożarowego na danym terenie czy w budynku. Narzędzie ma bowiem zastosowanie na różnych etapach inwestycji – od fazy projektowej, poprzez budowę, aż po wykończenie oraz zarządzanie obiektem – i gromadzi w jednym miejscu kompletną dokumentację oraz informacje na temat stanu prac.

– Wzbogacając PlanRadar o nowe funkcjonalności, zawsze staramy się skutecznie odpowiadać na potrzeby użytkowników. Nasi klienci, w tym również wspomniane wcześniej firmy budowlane, zmagają się dziś bowiem nie tylko z szeregiem kontroli i procesów administracyjnych, ale dochodzą do tego także inne aspekty – usprawnienie komunikacji między poszczególnymi pracownikami, kwestie operacyjne, jeszcze bardziej efektywne wykorzystanie dostępnych specjalistów oraz ich wiedzy czy choćby implementacja technologii takich jak BIM to tylko niektóre z przykładów. PlanRadar stanowi wymierne wsparcie w każdym z tych obszarów, a jak wynika z naszych analiz, firmy korzystające z aplikacji zgłaszają nawet 9-krotny zwrot z inwestycji i wzrost efektywności do 70% – podsumowuje Bartek Pietruszewski.

Źródło: PlanRadar.

Zielona era budownictwa. Coraz więcej elementów ekologicznych w nowych budynkach

Eiffage Immobilier_Marsylia_Ecocite Allar - Smartseille_Thierry LAVERNOS_02

Niespełna 90% osób poszukujących mieszkania ocenia aspekty ekologiczne jako atrakcyjne. To główny powód zmian, jakie zachodzą w podejściu do budownictwa mieszkaniowego. Do Polski coraz mocniej przenikają standardy wypracowane za granicą. Przykładami są nowe inwestycje we Wrocławiu.

Działania propagujące ochronę środowiska podejmowane są często przez różne organizacje i instytucje, a coraz częściej także przez firmy. Co piąta działająca w Polsce zapowiedziała, że w 2021 roku na każde 10 realizowanych projektów przypadnie co najmniej 6 ekologicznych. Jeszcze w 2018 roku taki poziom był uzyskiwany mniej więcej dwa razy rzadziej*.

Wśród tych firm są deweloperzy. Na polskim rynku deweloperskim już jakiś czas temu dokonał się zwrot w stronę ekologii. Budynki mieszkalne stają się coraz bardziej energooszczędne i pasywne, a ich otoczenie zielone. Wyposażenie nowych inwestycji w zielone dachy i ściany, stacje ładowania pojazdów elektrycznych lub windy odzyskujące energię to już niemal standard.

Trendy wyznaczają mieszkańcy
Zwrot w kierunku zielonego budownictwa napędzają czynniki społeczne, a najbardziej poprawa zdrowia i samopoczucia mieszkańców, zachęcenie do prowadzenia biznesu w sposób zrównoważony oraz wzrost wydajności pracowników*. Przedstawiciele World Green Building Council podkreślają, że na całym świecie uważa się, że ekologiczne budownictwo ma bardzo korzystny wpływ nie tylko na środowisko, ale także na zwiększoną produktywność i zadowolenie pracowników. – To samo można powiedzieć o mieszkańcach, dla których liczy się już nie tylko lokalizacja, metraż i układ pomieszczeń. Dużą wartością dodaną są dla nich elementy ekologiczne i nowe technologie w budynkach, jak również w samych mieszkaniach – mówi Sebastian Bieńkowski, dyrektor ds. projektów w firmie deweloperskiej Eiffage Immobilier Polska.
Te słowa potwierdzają liczby. 8 na 10 osób bierze pod uwagę aspekty ekologiczne i technologiczne przy wyborze inwestycji. 88% ocenia rozwiązania ekologiczne jako bardzo atrakcyjne lub raczej atrakcyjne**. To właśnie zmieniające się preferencje mieszkańców skłaniają deweloperów do zielonego budownictwa. – Chcemy jak najlepiej spełniać ich wymagania i oczekiwania, stąd do nowych projektów w Polsce wprowadzamy elementy, których potrzebują. Poza tym doskonale rozumiemy wagę ekologii, a także wpływ budownictwa na środowisko – mówi Sebastian Bieńkowski.

Atmo i HB1820
Przykładem są dwie nowe inwestycje mieszkaniowe Eiffage Immobilier Polska we Wrocławiu: Atmo na Kępie Mieszczańskiej i HB1820 na Przedmieściu Oławskim. Aspekty ekologiczne Atmo to zielone patio z ławkami i nastrojowym oświetleniem, stojaki na rowery i stacje ładowania pojazdów elektrycznych w parkingu podziemnym. Ważna jest także lokalizacja tuż przy planowanym parku miejskim. Z kolei elementy powiązane z ekologią w HB1820 to wertykalna zielona ściana elewacji frontowej, ogródki, które notabene nie występują często w centrum miasta, oraz panoramiczne okna. – Rośliny są ozdobą, ale ich tak samo ważną funkcją jest pochłanianie dwutlenku węgla. Natomiast panoramiczne okna wpływają na mniejsze zużycie energii elektrycznej do oświetlania wnętrz – wyjaśnia Sebastian Bieńkowski. Co więcej, w części mieszkań w HB1820 zaplanowano wyposażenie w system typu inteligentny dom, który m.in. pozwala efektywnie sterować zużyciem energii elektrycznej.
W Atmo, której budowa ruszy niebawem przy ul. Dmowskiego, zaprojektowano 113 mieszkań z ogródkami, balkonami lub tarasami – w tym ergonomiczne studia, przestronne mieszkania rodzinne i 5-pokojowe apartamenty. Charakterystycznym elementem tej inwestycji będzie ceglana część zabytkowego budynku po stajni, która zostanie przyłączona do nowej zabudowy. Z kolei w inwestycji HB1820, której budowa trwa przy ul. Haukego-Bosaka 18 i 20, zaprojektowano 96 apartamentów o powierzchni od 27 do 100 mkw. W tym przypadku wyróżniającym się atrybutem, ze względu na lokalizację w centrum miasta, jest kilkanaście prywatnych ogródków i tarasów.

Francuskie inspiracje
Ukierunkowanie na zielone projekty w Polsce nie jest tak mocne, jak w najlepszych pod tym względem Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie aż 66% firm deklaruje, że projekty zielone będą stanowiły większość wszystkich realizowanych, Australii i Norwegii – po 64%, a nawet Wietnamie – 24%. Powodem głównym takiej różnicy jest niska świadomość społeczna*. – Jednakże w ostatnich latach podniosła się ona na tyle, żeby deweloperzy mogli wypracować i wprowadzić na stałe dobre praktyki. Polacy przekonują się, że można budować w sposób odpowiedzialny i zgodny z ekologią – zaznacza Tymon Nowosielski, prezes zarządu Eiffage Immobilier Polska. – Warto zauważyć, że duża część trendów przychodzi do Polski z innych krajów za sprawą polskich oddziałów międzynarodowych firm budowlanych. Tak jest w naszym przypadku. Czerpiemy inspiracje z zagranicy i wykorzystujemy doświadczenie większej firmy, z którą jesteśmy powiązani – dodaje Tymon Nowosielski.
Eiffage Immobilier Polska jest częścią grupy Eiffage, dla której zrównoważone budownictwo oznacza systematyczne, codzienne działania. Dowodem na to są prestiżowe ekologiczne certyfikaty, które otrzymują kolejne realizacje. Przykłady inwestycji wykonanych w duchu ekologii i zgodnie z zasadami zrównoważonego budownictwa we Francji i Belgii to: Hypérion – drewniana wieża mieszkalna w centrum Bordeaux, ekologiczne dzielnice położone w miejscowości Châtenay-Malabry pod Paryżem oraz w Marsylii – LaVallée i Smartseille, a także prefabrykowany, wykonany z drewna i słomy, nowy pawilon szkolny – Collège Notre Dame du Bon Secours – w belgijskiej miejscowości Binche.
Eiffage znajduje się wśród dziesięciu największych europejskich grup budowlanych i operatorów koncesji. Do jej najbardziej uznanych realizacji należą: szklana piramida Luwru, najwyższy w Europie wiadukt drogowy w Millau oraz charakterystyczne żagle Opery w Sydney.

* Źródło danych: „World Green Building Trends 2018”, Dodge Data & Analytics.
** Źródło danych: „Badania preferencji i satysfakcji z zakupu mieszkania na rynku pierwotnym”, Kantar.

Źródło: Eiffage Immobilier Polska.