Ceramika Paradyż stale opracowuje i wdraża rozwiązania przyjazne naturze

certyfikat_PL
Ceramika Paradyż otrzymała Świadectwo Deklaracji Środowiskowej III Typu. Firma stale opracowuje i wdraża rozwiązania przyjazne naturze.

Ceramika Paradyż tworząc kolekcje płytek ceramicznych stale opracowuje i wdraża rozwiązania, które pozwalają firmie rozwijać się w sposób zrównoważony i przyjazny naturze. Podejście to doskonale potwierdza świadectwo deklaracji środowiskowej III typu EPD (Environmental Product Declaration), które polski producent otrzymał w trzech obszarach: zrównoważoność obiektów budowlanych, deklaracje środowiskowe wyrobów oraz podstawowe zasady kategoryzacji wyrobów budowlanych.

Ceramika Paradyż z myślą o odpowiedzialnym rozwoju od lat inwestuje w najnowsze technologie, innowacyjne rozwiązania oraz liczne inicjatywy mające na celu optymalizację oddziaływania procesów produkcyjnych na środowisko.  To efekt długofalowej strategii producenta, który sukcesywnie doskonali portfolio produktowe nie tylko pod kątem designu i jakości, lecz także rozwiązań proekologicznych w swoich zakładach produkcyjnych. Teraz wszystkie te działania znajdują potwierdzenie w uzyskanym świadectwie deklaracji środowiskowej III typu.

Od lat pracujemy nad tym, aby nasze działania i rozwiązania, z których korzystamy pozostawały w zgodzie z naturą. Deklaracje środowiskowe, według aktualnej polityki Komisji Europejskiej, należą do grupy podstawowych narzędzi wdrażania zasad zrównoważonego rozwoju. Dokładamy wszelkich starań, aby Ceramika Paradyż również mogła rozwijać się w taki sposób. Dlatego też bardzo się cieszymy się, że nasze codzienne starania w trosce o środowisko i przyszłość nas wszystkich znalazły potwierdzenie w uzyskanym certyfikacie – mówi Lucyna Badura, Dyrektor Zarządzania Jakością w Ceramice Paradyż.

Opracowana przez Instytut Techniki Budowlanej deklaracja środowiskowa wyrobów III-go typu EPD (Environmental Product Declaration), potwierdza zgodność danych z wymaganiami normy EN 15804+A2:2019 – zrównoważoność obiektów budowlanych, deklaracje środowiskowe wyrobów, podstawowe zasady kategoryzacji wyrobów budowlanych.

Grupa Górażdże wprowadza na rynek nieruchomości inwestycyjnych niskoemisyjny beton EcoCrete

Grupa Górażdże_zakłady
Z uwagi na to, że cele klimatyczne pozostają wciąż aktualne, Grupa Górażdże wprowadza na rynek nieruchomości inwestycyjnych niskoemisyjny beton EcoCrete.

Grupa Górażdże, jeden z europejskich liderów w obszarze produkcji cementu i betonu oraz spółka należąca do koncernu HeidelbergCement, wprowadza na rynek innowacyjną linię produktów EcoCrete. Jest to nowy rodzaj betonu o znacząco obniżonej emisji dwutlenku węgla. To kolejny etap konsekwentnie realizowanej strategii, która zakłada, że do 2050 roku wszystkie produkty firmy osiągną pełną neutralność klimatyczną. Nowe rozwiązanie Grupy Górażdże występuje w dwóch odmianach – z 50 proc. i 60 proc. współczynnikiem redukcji emisji dwutlenku węgla na metr sześcienny betonu. EcoCrete wykorzystuje najnowsze, globalne osiągnięcia spółki, stanowiąc skuteczną odpowiedź na wyzwania związane z osiągnięciem pełnej neutralności klimatycznej w 2050 roku.

– Jeśli chcemy realnie chronić środowisko i zmieniający się klimat, powinniśmy budować przyszłość na odpowiednich fundamentach. Nasze nowe rozwiązanie odzwierciedla holistyczne spojrzenie na zrównoważony rozwój w całym cyklu życia produktu – począwszy od wykorzystania własnej, czystej i ekologicznej energii elektrycznej m.in. z elektrowni solarnej w Witnicy, poprzez stosowanie wody z recyklingu oraz zdekarbonizowanych surowców poprodukcyjnych z innych gałęzi przemysłu, aż po pełny recykling betonu na etapie demontażu – tłumaczy Andrzej Reclik, dyrektor generalny Grupy Górażdże.

Sescom z prostymi sposobami na obniżenie kosztów zużycia energii w firmie

5b6c4d435ed5542009bc51490d1684e9
Ceny energii w Polsce zmieniają się w zastraszającym tempie. Dane z raportów przygotowywanych przez Towarową Giełdę Energii pokazują, że w pierwszym kwartale 2022 roku średnia ważona wolumenem obrotu cena RDN (Rynek Dnia Następnego) kształtowała się na poziomie prawie 700 zł za jednostkę MWh. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki argumentuje, że głównymi przyczynami wzrostu rachunków są wysokie ceny hurtowe energii oraz koszty zakupu praw do emisji CO2.

Sytuacja panująca na rynku energetycznym w bezpośredni sposób przekłada się na funkcjonowanie firm, które starają się optymalizować koszty użytkowania obiektów.

– Sescom jest spółką technologiczną działającą przede wszystkim w obszarze usług technicznego Facility Management, która pomaga swoim klientom wprowadzać rozwiązania, mające na celu poprawę efektywności energetycznej i generowanie oszczędności. Naszym klientom oferujemy usługi Energy Management, które pomagają zmniejszyć koszty mediów nawet o kilkanaście procent. Jest to oferta kierowana przede wszystkim do klientów posiadających znaczną liczbę zbliżonych do siebie pod względem funkcjonowania obiektów. Obecnie obsługujemy ich w Polsce niecały tysiąc. W ciągu ostatniego roku nasi klienci zaoszczędzili kilka milionów złotych. To jednak nie wszystko. Nasze działania przynoszą również korzyści ekologiczne, ponieważ wpływają na redukcję emisji CO2 i śladu węglowego – mówi Bartłomiej Gawin, Dyrektor Biura Energy i Digital w Sescom S.A.

Według prognoz analityków w ciągu najbliższych lat ceny prądu mogą nadal rosnąć. To oznacza, że dla przedsiębiorców koszty energii będą stawały się coraz większym obciążeniem. Sposobów na obniżenie wysokości rachunków jest wiele m.in.:

  • analiza umów na dostawy energii i dopasowanie ich parametrów do faktycznego zużycia,

  • regulacja nastaw urządzeń i instalacji technicznych obiektów pod kątem ich optymalnej pracy,

  • automatyzacja standardowych funkcji oszczędnościowych,

  • weryfikacja stanu, realizacja okresowych serwisów i usunięcie awarii,

  • wdrożenie dedykowanych polityk prooszczędnościowych i dobrych praktyk
    w działaniach personelu,

  • opomiarowanie zużycia, umożliwiające wielowariantową analizę danych w celu poszukiwania obszarów do optymalizacji i wypracowywania oszczędności.

Metody te nie wymagają dużych inwestycji i są dobrym początkiem do wprowadzenia optymalizacji zużycia energii w firmie i poprawy jej rentowności.

– W Secom poza tradycyjnymi metodami, swoim klientom oferujemy modernizację infrastruktury technicznej, pomagamy w automatyzacji procesów oraz proponujemy wdrożenie technologii smart metering, polegającej na szczegółowym opomiarowaniu zużycia energii, umożliwiającym wielowariantową analizę danych w celu poszukiwania obszarów do optymalizacji i wypracowywania oszczędności. Nasze autorskie rozwiązanie o nazwie SES Control, składa się z aplikacji, zestawów pomiarowych oraz zaawansowanego modułu analitycznego. Mierzy głównie zużycie energii elektrycznej, opcjonalnie czas pracy i temperaturę urządzeń w obiekcie. Takie rozwiązanie pozwala na precyzyjne opomiarowanie pracy urządzeń, integrację z innymi systemami, wizualizację i analizę danych, które pozwalają na skuteczne diagnozowanie problemów, zapobieganie usterkom, optymalizację pracy urządzeń i zwiększenie efektywności energetycznej – dodaje Paweł Trojanowski, Ekspert ds. Energy i Business Development Manager w Sescom S.A.

Ustalenie obszarów, w których można dokonać redukcji kosztów, daje możliwość sprawnego wdrożenie polityki oszczędnościowej w firmie. Poprawa stanu pracy urządzeń, zmiana stylu pracy, stanu infrastruktury budynku itp. pozwalają zredukować koszty nawet do 15%.

Źródło: Sescom S.A.

Siły napędowe transformacji cyfrowej w branży retail – współcześni konsumenci oczekują nowej jakości

978A3433-Edit
Po niewielkim spowolnieniu w okresie pandemii, firmy jeszcze w tym roku przyśpieszą transformację cyfrową. Według prognoz IDC Worldwide Digital Transformation Spending Guide, globalne wydatki na nią osiągną w 2022 r. wartość 1,8 bln dolarów, co oznacza wzrost o 17,6 proc. w stosunku do roku 2021. Obok branż produkcji oraz usług profesjonalnych, najwięcej zainwestują firmy zajmujące się handlem detalicznym. Siły, które napędzają inwestycje w retailu, to przede wszystkim wzmocnienie konkurencji, potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń użytkownikowi oraz ogromna ilość danych i ich analiza.

Spis treści:
Potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń
Gromadzenie i analityka danych
Wzmocnienie konkurencji

Współcześni konsumenci oczekują nowej jakości. Chcą robić zakupy szybko i wygodnie – korzystając z różnych punktów kontaktu z marką. Sprzedawcy detaliczni muszą więc przygotować się na hybrydową przyszłość, w której konsumenci poszukują tego, co najlepsze w różnych kanałach – zarówno w sklepach fizycznych, jak internetowych. Firmy, które funkcjonują na rynku e-commerce od dłuższego czasu powinny uwzględnić w swojej strategii transformacji dług technologiczny, który posiadają i będzie on spowalniał zmiany.

Potrzeba zapewnienia najlepszych doświadczeń 

Sukces handlu zależy w dużej mierze od doświadczeń klienta. Gdy nie są oni zadowoleni z produktu lub usługi, odchodzą. W zależności od tego, czy mówimy o sklepie online czy fizycznym, doświadczenia mają wiele wymiarów. Niemniej jednak wykorzystując nowoczesne technologie, firmy mogą poprawić jakość obsługi klienta, zwiększyć jego lojalność i utrzymać go przy swojej marce. Czego więc oczekują dziś konsumenci? Przede wszystkim wygodnej i szybkiej ścieżki zakupu, ekspresowej dostawy oraz kontaktu z marką w preferowanym kanale. Według raportu Connected Retail przygotowanego przez firmę CI&T, zajmującą się inżynierią oprogramowania, wygoda i ścieżka zakupowa wymagająca najmniejszego wysiłku jest głównym czynnikiem decydującym o wyborze kanału. Dodatkowo aż 68 proc. klientów świadomie poszukuje sprzedawców detalicznych, którzy oferują rozwiązania omnichannel. Oznacza to, że firmy powinny inwestować w ich rozwój oraz tworzyć produkty i usługi, do których dostęp można łatwo uzyskać za pomocą urządzeń mobilnych. Tak zrobiła między innymi firma Louis Vuitton. W raporcie Newstore’s Omnichannel Leadership Report 2022 została uznana za „omni-lidera” w branży mody. Marka została wyróżniona za wyposażenie pracowników sklepów w odpowiednie technologie, które pozwolą im połączyć możliwości sprzedaży cyfrowej z obsługą klienta w sklepie. Podobne rozwiązania rozwija również LPP, które dzięki autorskiej aplikacji Store Vision, połączonej z RFID, istotnie zwiększyło efektywność operacyjną całej organizacji. System zmodernizował procesy dostaw i inwentaryzacji, pozwolił też na stworzenie nowej funkcjonalności, jaką jest dostawa zamówień e-commerce wprost z salonów.

– Według Gartnera customer experience odpowiada za 66 proc. lojalności klientów, to więcej niż cena i marka razem wzięte. Należy pamiętać, że dobry customer experience zaczyna się od employee experience. Technologia jest tutaj enablerem – zapewnia pracownikom więcej informacji i pozwala skupić się kwestiach, w których interakcja z człowiekiem jest niezastąpiona – mówi Emil Waszkowski, Head of Digital Consulting, Future Mind.

Gromadzenie i analityka danych

Inwestycje w sztuczną inteligencję nie byłyby możliwe bez odpowiednich danych. Firmy coraz częściej zdają sobie sprawę, że informacje o klientach są bardzo cenne – pozwalają na określenie przyszłych celów biznesowych, produktów i usług. Jednocześnie konsumenci domagają się prywatności. Niebawem większość dużych przeglądarek zablokuje firmom możliwość korzystania z plików cookie, a w obrębie zarządzania danymi konsumentów, nastąpią duże zmiany. Coraz większą rolę będą ogrywały informacje pozyskane bezpośrednio przez firmę. Samo gromadzenie danych jednak nie wystarczy. Konieczne jest uporządkowanie i wykorzystanie oraz dostosowania narzędzi, wokół których zbudowana jest współpraca firmy z konsumentem. Dzięki sztucznej inteligencji firmy, które odpowiednio gromadzą pozyskane treści, mogą je wykorzystać do tworzenia spersonalizowanych doświadczeń czy automatyzacji procesów.

– Personalizacja to czubek góry lodowej. Aby była możliwa i skuteczna należy zacząć od zdefiniowania celów i strategii, zbierania odpowiednich danych, przetwarzania ich i analizy. Dopiero wtedy możemy zasilić narzędzia martech i touchpointy odpowiednimi treściami, a w konsekwencji obniżać koszty reklamy i zwiększać sprzedaż – mówi Emil Waszkowski z Future Mind.

Wzmocnienie konkurencji

Obok potrzeby gromadzenia i wykorzystania danych, rośnie również liczba sklepów internetowych i konkurencja pomiędzy nimi. To mobilizuje detalistów do dostosowania produktów i usług do nowo powstałych nawyków i oczekiwań konsumentów. Przykładem sklepu, który w ostatnim czasie przedefiniował cały biznes mody online, jest Shein. Firma zmieniła model operacyjny, wykorzystuje dane i sztuczną inteligencję, po to, aby wyszukiwać najlepsze trendy i najszybciej wprowadzać je do swoje oferty. Shein projektuje obecnie z dużym udziałem automatyzacji oraz maksymalnie skrócił łańcuch dostaw. To powoduje, że jest w stanie w zaledwie kilka dni dostarczyć konsumentom wymarzony produkt i konkurować z najbardziej znanymi markami fast fashion, takimi jak Zara czy H&M oraz ultra fast fashion, które reprezentuje między innymi ASOS.

– Nowi, w pełni cyfrowi gracze są w stanie zapewnić swoim klientom wygodniejsze i szybsze doświadczenie, ponieważ są pozbawieni bagażu w postaci długu technologicznego. Często to oni są odpowiedzialni za wzrost oczekiwań klientów wobec dojrzałych retailerów, a co za tym idzie motywują je do bardziej zdecydowanych zmian. Aby z nimi walczyć marki powinny wzmacniać swoje atuty, czyli synergię offline-online oraz powoływać zwinne zespoły, które wykorzystują nowe technologie i sposoby pracy, a następnie wypracowane podejście propagować na resztę organizacji – podsumowuje Emil Waszkowski z Future Mind.

Źródło: Future Mind.

Innowacje na rynku: zalety cyfrowego parkingu – elastyczność, współdzielenie i zielone trendy

NaviParking_Mat. prasowy
Właściciel małego obiektu parkingowego może odnosić mylne wrażenie, że cyfryzacja parkingu nie jest dla niego. Taka opinia bardzo często wynika z przekonania, że digitalizacja niesie za sobą wysokie koszty, skomplikowany proces wdrożenia czy potrzebę posiadania dodatkowej infrastruktury. Cyfryzacja parkingów w rzeczywistości jest jednak niezmiernie prosta i szybka. Co najważniejsze, ułatwia zarządzanie oraz optymalizację procesów parkingowych zarówno właścicielowi, jak i zarządcy obiektu. Użytkownik końcowy zyskuje natomiast wygodną nawigację i bezobsługowy dostęp do parkingu, korzystanie z miejsca postojowego, a także możliwość zapłacenia za nie telefonem.

Proces cyfryzacji parkingu polega na podniesieniu jego automatyzacji oraz dostępności poprzez wykorzystanie inteligentnych technologii. Dzięki rozwiązaniom typu smart parking, staje się szeroko dostępny, komfortowy i praktycznie bezdotykowy. Urządzenia, takie jak kamery automatycznie rozpoznające tablicę rejestracyjną samochodu, rozwiązania IoT, pokazujące dostępność parkingu w czasie rzeczywistym oraz portale internetowe do łatwego zarządzania parkingiem przez administratora i aplikacje mobilne, umożliwiające klientom wjazd na parking za pomocą ich telefonów, bezpośrednio przyczyniają się do poprawy jakości parkowania.

Głównym założeniem transformacji cyfrowej parkingów jest przekształcenie ich w inteligentną i przyjazną kierowcom przestrzeń, która jest w pełni obsługiwana z poziomu telefonu. Budowanie przewagi konkurencyjnej opiera się natomiast na uproszczonym procesie zarządzania obiektem, optymalizacji i uszczelnieniu procesów oraz podniesieniu prestiżu lokalizacji, czyniąc ją bardziej atrakcyjną i wartościową, co odgrywa kluczową rolę przede wszystkim w centrach dużych miast, gdzie korki bardzo często generowane są przez uczestników ruchu drogowego, poszukujących miejsc postojowych – mówi Jacek Sikorski, dyrektor sprzedaży w NaviParking.

Digitalizacja przestrzeni parkingowej pozwala właścicielowi w pełni decydować o jej obłożeniu. To on, dzięki managerowi webowemu, widzi ruch na parkingu w czasie rzeczywistym, jak również ma wpływ na liczbę przeznaczonych do rezerwacji miejsc parkingowych. Ponadto, o przyjeździe klienta dowiaduje się z wyprzedzeniem, jednocześnie zyskując gwarancję stałego dopływu kierowców z wykupionymi rezerwacjami czy abonamentami. Parkingiem może zarządzać zarówno przy pomocy telefonu, jak i komputera, bez potrzeby instalowania dodatkowego oprogramowania.

Cyfryzacja i automatyzacja parkingu z wykorzystaniem software’u wpływa na redukcję kosztów oraz optymalne wykorzystanie dostępnej przestrzeni z uwzględnieniem zmieniającego się zapotrzebowania użytkowników na miejsca postojowe. Jego główną zaletą jest elastyczność – może być on współdzielony, zarządzany w czasie rzeczywistym, posiada różne warianty cenowe i usprawnia proces parkowania. Dzięki aplikacji mobilnej, parkingi stają się widoczne dla kierowców, którzy następnie są nawigowani do najbliższych miejsc parkingowych. Dotychczas niewykorzystane zasoby stają się dodatkowym źródłem dochodu. Płatności mobilne są wygodne dla użytkowników, a cyfryzacja zmniejsza koszty operacyjne, w tym koszt biletów parkingowych czy utrzymania automatów. Współdzielona i zrównoważona mobilność wpisuje się także w ekologiczne trendy w zakresie redukcji korków oraz zanieczyszczenia powietrza, które często wynikają z bezskutecznego, a także czasochłonnego poszukiwania parkingu.

Źródło: NaviParking.

Transformacja na rynku: centra danych rosną w siłę

Centra danych
Rok 2021 na rynku data centres w regionie EMEA przyniósł niepewność, co do tego jak będzie wyglądał popyt ze strony najemców po skumulowanych wzrostach wolumenów transakcji w początkowej fazie pandemii. W dalszym ciągu obserwujemy jednak znaczący wzrost podaży w całym regionie EMEA. Po spadku dynamiki w III kwartale w porównaniu z I półroczem, z całego 2021 roku to właśnie w IV kwartale największy wzrost nowej podaży. Całkowita podaż dla regionu wzrosła o około 628 MW, w porównaniu ze wzrostem 200 MW w III kwartale i 400 MW w II kwartale.

Po rekordowym 2020 r., w 2021 r. w regionie EMEA obserwowany był dynamiczny wzrost podaży łącznie o 1582 MW. Stanowi to ponad 71% nowej podaży odnotowanej w 2020 r. i oznacza wzrost o 17% w porównaniu z 2019 r. Londyn, Paryż i Dublin odnotowały największą ilość nowej podaży w regionie, ze wzrostem odpowiednio o 335,9 MW, 290,2 MW i 290 MW. Jeśli chodzi o absorpcję, operatorzy public cloud odpowiadali za większość popytu w centrach danych typu wholesale, czyli tych udostępniających powierzchnię w dużej skali, z 675 MW poboru mocy w ciągu roku, w porównaniu do 971 MW odnotowanych w 2020 roku i 593 MW w 2019 roku.

Spośród najważniejszych rynków w regionie EMEA największe nowe inwestycje zostały zapowiedziane w Paryżu, Frankfurcie i Londynie, z odpowiednio 287 MW, 145 MW i 105 MW nowej podaży.

Do niedawna Warszawa była postrzegana jako rynek lokalny, gdzie większość powierzchni centrów danych zajmowały polskie firmy IT, dostawcy usług telekomunikacyjnych i detaliczni operatorzy kolokacji. Większość działań koncentrowała się wokół budynku LIM, który pełni funkcję węzła sieci miejskiej. Strategiczna pozycja geograficzna Warszawy jako bramy do rozwijających się rynków Europy Środkowo-Wschodniej (Europa Środkowo-Wschodnia) oznacza jednak znaczny wzrost zainteresowania na arenie międzynarodowej. Zainteresowanie polskimi rynkami centrów danych wzrosło po ogłoszeniu we wrześniu 2019 r. przez Google i w maju 2020 r. przez Microsoft, że każdy z nich będzie tworzył swoje ośrodki przetwarzania danych w kraju.

„W Polsce centra danych skoncentrowane są przede wszystkim w Warszawie. Biorąc pod uwagę nasycenie największych rynków w Europie oraz rosnące zapotrzebowanie na przechowywani danych Polaków i bardzo niską bazę podaży w zakresie megawatów oferowanych na rynku Warszawa stoi przed ogromną szansą na rozwój tego sektora. Rozmiar centrów danych określa się nie tylko powierzchnią, ale przede wszystkim przydziałem mocy. Dla porównania centra danych na konkretnych rynkach oferują następujące poziomy mocy: Paryż – 392 MW, Londyn – 970 MW, Frankfurt 498 MW, Amsterdam 885 MW, Dublin 705 MW, a Warszawa 48 MW,” – komentuje Mateusz Borowski, Investment Broker, Knight Frank.

 

Źródło: Knight Frank.

PlanRadar Connect z nowym poziomem integracji w zarządzaniu budową

PlanRadar_aplikacja_foto 2

Firma PlanRadar regularnie zyskuje nowe funkcjonalności. Ich przeznaczeniem jest przede wszystkim systematyczne udoskonalanie oprogramowania z myślą o satysfakcji użytkowników końcowych.

Dbałość o ich wygodę była także jednym z powodów nawiązania współpracy z Workato, która zaowocowała powstaniem PlanRadar Connect – nowoczesnego narzędzia, wyróżniającego się szerokimi możliwościami integracyjnymi z oprogramowaniem zewnętrznym. W ramach nowej funkcjonalności użytkownicy PlanRadar Connect mogą z powodzeniem skoordynować swoją pracę, łącząc w jednym miejscu strumień informacji z ponad 100 aplikacji do zarządzania pracą, komunikacji w ramach zespołów, a także obiegu dokumentów.

Dotychczas integracja i automatyzacja przepływu informacji pomiędzy platformą PlanRadar a innymi programami była możliwa dzięki otwartym interfejsom API. Nasi klienci pracują na wielu aplikacjach jednocześnie i nie zawsze posiadają specjalistyczną wiedzę cyfrową, konieczną do skoordynowania tych procesów. Dlatego w odpowiedzi na ich potrzeby, zdecydowaliśmy się ułatwić cały proces i wprowadziliśmy nową funkcję PlanRadar Connect – mówi Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce.

Branża finansowa pozostanie cyfrowym liderem na lata, tempo cyfryzacji dyktują klienci

marchewka

Sektor finansowy od lat utrzymuje się w czołówce branż o największej dojrzałości technologicznej. Choć w czasie pandemii cyfrowa transformacja nabrała tempa również w innych gałęziach gospodarki, pozycja lidera w obszarze digitalizacji sprawia wrażenie niezagrożonej. Największą motywacją do wdrażania kolejnych innowacji i utrzymania wysokiego tempa cyfrowych przemian są trwałe zmiany preferencji konsumenckich dotyczących usług finansowych. Według danych Iron Mountain zainteresowanie branży finansowej rozwiązaniami bazującymi na sztucznej inteligencji w 2021 r. wzrosło niemal dwukrotnie.

Spis treści:
Cyfryzację sektora napędzają konsumenci
Współpraca z podmiotami zewnętrznymi
Sztuczna inteligencja kluczowym kierunkiem rozwoju

Cyfryzację sektora napędzają konsumenci
Sektor usług finansowych w Polsce wyróżnia się wysokim poziomem świadomości technologicznej w skali globalnej. Już w 2020 r. firma Deloitte sklasyfikowała rodzime banki na czwartym miejscu w zestawieniu porównującym kanały usług bankowości elektronicznej dla klientów detalicznych. W czasie pandemii, gdy zamykano filie banków, konieczne okazało się sięgnięcie po bankowość mobilną lub internetową. Mimo czasowego luzowania obostrzeń, konsumenci nie powrócili do wcześniejszych przyzwyczajeń, coraz częściej unikając wizyt w stacjonarnych oddziałach. Udowadnia to, że nowe preferencje klientów na stałe zmienią obraz funkcjonowania sektora finansowego. Ponad 30% Polaków deklaruje, że korzysta dziś z cyfrowych kanałów bankowych zdecydowanie częściej niż przed pandemią. Odejście od tradycyjnej bankowości jest dostrzegalne przede wszystkim wśród konsumentów z generacji Z (18-23 lata) oraz w grupie wiekowej 24-39 lat.

Pandemia była pierwszym poważnym testem dojrzałości technologicznej, z którego sektor finansowy wyszedł obronną ręką. Według danych KNF, w 2021 r. zamknięto blisko 900 oddziałów banków, co udowadnia, że stopniowo odchodzimy od bankowości w tradycyjnym wydaniu. Konsumenci preferują dziś korzystanie z cyfrowych kanałów, dla których bezpośredni kontakt z przedstawicielem firmy finansowej będzie jedynie uzupełnieniem. W mojej opinii nieustannie rosnące oczekiwania klientów względem wdrażania innowacyjnych rozwiązań, personalizacji oferty czy też upraszczania dostępu do usług sprawią, że sektor finansowy pozostanie cyfrowym liderem. Utrzymanie wysokiego tempa digitalizacji procesów ugruntuje tę pozycję na wiele lat – mówi Andrzej Marchewka, Business Development Manager Global Industries w Iron Mountain.

Współpraca z podmiotami zewnętrznymi
Cyfrowy rozwój branży usług finansowych stymuluje również działalność technologicznych start-upów. Banki nie postrzegają ich jako konkurencji, a coraz częściej korzystają z oferowanych przez fintechy innowacyjnych rozwiązań. W ostatnich latach dostrzegalna jest wyraźnie większa otwartość na współpracę z podmiotami zewnętrznymi. To istotna zmiana w kształtowaniu strategii rozwoju sektora finansowego, który ze względu na wyśrubowane wymogi dotyczące bezpieczeństwa danych uchodził dotychczas za szczególnie hermetyczny.

Choć cyfryzacja branży finansowej przebiega stosunkowo dynamicznie, nie wszyscy jej przedstawiciele reprezentują w tym zakresie w pełni optymistyczne podejście. W przeciwieństwie do pozostałych sektorów rynku głównymi hamulcami postępu technologicznego nie są kwestie finansowania projektu ani niska świadomość korzyści płynących z digitalizacji. Z mojego doświadczenia wątpliwości biznesu wynikają przede wszystkim z obaw o bezpieczeństwo danych. Pamiętajmy, że usługi finansowe są obwarowane wieloma regulacjami, które podlegają rygorystycznym kontrolom. Kary nakładane przez organy regulacyjne są bardzo dotkliwe, dlatego też niezwykle ważna jest realizacja projektów digitalizacyjnych wyłącznie z rzetelnymi partnerami biznesowymi – dodaje Andrzej Marchewka, Business Development Manager Global Industries w Iron Mountain.

Sztuczna inteligencja kluczowym kierunkiem rozwoju
Jednym z najważniejszych trendów technologicznych w branży bankowej jest coraz powszechniejsze wykorzystywanie potencjału rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji. Uczenie maszynowe sprzyja m.in. zagospodarowaniu obszaru zarządzania ryzykiem, usprawnieniu workflow, ograniczeniu liczby prób wyłudzeń, a także zwiększaniu przychodów poprzez generowanie nowych, spersonalizowanych produktów i usług. Nawet 80% firm ma świadomość korzyści gwarantowanych przez wdrożenie AI.

Jak wynika z danych Iron Mountain, po zaawansowane rozwiązania korzystające z algorytmów sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego sięgają przede wszystkim przedstawiciele sektora finansowego. Poza nielicznymi wyjątkami w postaci firm farmaceutycznych, plany dotyczące wdrożenia AI dziś deklarują nam niemal wyłącznie banki, a także firmy pożyczkowe i windykacyjne. To od wspomnianych organizacji w głównej mierze wpływają zapytania ofertowe dotyczące implementacji platformy Insight, których liczba wzrosła w 2021 r. blisko dwukrotnie. Obserwujemy przy tym rosnące zainteresowanie pozostałymi usługami digitalizacyjnymi oferowanymi przez Iron Mountain, m.in. skanowaniem i archiwizacją dokumentacji czy też zarządzaniem korespondencją przychodzącą (digital mailroom). Udowadnia to, że całe spektrum sektora finansowego pracuje nad digitalizacją procesów – podsumowuje Andrzej Marchewka, Business Development Manager Global Industries w Iron Mountain.

Jeśli sektor finansowy nie wytraci tempa cyfrowych przemian wynikających z okresu pandemii i nowych oczekiwań konsumentów, przez wiele lat pozostanie branżą dominującą w obszarze innowacji. Wszystko wskazuje na to, że organizacje świadczące usługi finansowe będą dla pozostałych uczestników rynku wzorem do naśladowania i źródłem technologicznych inspiracji.

 

Źródło: Iron Mountain Polska.

Nowe technologie pomogą firmom na rynku nieruchomości inwestycyjnych

PlanRadar_aplikacja_foto 1

Nowe technologie pomogą firmom, które już dziś borykają się ze wzrostem kosztów stałych i operacyjnych w ramach nieruchomości inwestycyjnych.

Spis treści:
W sklepach budowlanych drożyzna, a materiałów brak
Lista problemów na rynku nieruchomości inwestycyjnych jest długa
Nowe technologie receptą na problemy?

Rekordowe ceny materiałów budowlanych, przerwy w łańcuchu dostaw surowców, a także rosnące koszty zatrudnienia – to tylko niektóre z wyzwań, z jakimi firmy będą musiały się zmierzyć w 2022 roku. Jak zapewnić rentowność prowadzonej działalności i w jaki sposób zabezpieczyć ciągłość realizowanych projektów w tej niezwykle wymagającej rzeczywistości? Według ekspertów PlanRadar jedynie przedsiębiorstwa, które już dziś zdecydują się na krok w kierunku cyfryzacji i zainwestują w nowe technologie zachowają konkurencyjność i stabilność pod względem finansowym.
W 2022 roku budowlańcy nie mogą liczyć na poprawę sytuacji na rynku. Powodem są m.in. drastycznie rosnące ceny energii i paliw, brak rąk do pracy, a także najwyższa od 20 lat inflacja. To jednak nie jedyne wyzwania, z jakimi branża będzie musiała się zmierzyć w nadchodzącym czasie. Wszystko wskazuje na to, że przerwy w dostawach surowców, rekordowo wysokie ceny materiałów budowlanych oraz koszty utrzymania pracowników zostaną z nami na dłużej i istotnie wpłyną na kondycję oraz zdolność operacyjną przedsiębiorstw z branży.

W sklepach budowlanych drożyzna, a materiałów brak
Jak podaje Grupa PSB Handel, ceny materiałów budowlanych w grudniu 2021 roku, w stosunku do grudnia 2020 roku, wzrosły średnio o 24 proc. Najwyższe zwyżki odnotowano w przypadku płyt OSB (+63 proc.), izolacji termicznych (+57 proc.) oraz suchej zabudowy (+42 proc.). Według Polskiego Związku Pracodawców Budowlanych szans na powrót cen sprzed pandemii nie ma. Powodów jest kilka: brak surowców, utrzymujący się wysoki popyt na usługi budowlane, rekordowe ceny energii i rosnące koszty transformacji klimatycznej dla producentów.

Trudności z dostępem do surowców powodują braki w podstawowym asortymencie budowlanym. Tak jest m. in. w przypadku stali, która jest niezbędna od etapu realizacji konstrukcji budynku. Z danych World Steel Association wynika, że w listopadzie 2021 roku globalna produkcja tego stopu zmniejszyła się o ok. 10 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim. To najsłabszy wynik od wybuchu pierwszej fali pandemii, kiedy część hut zostało zamkniętych z powodu obostrzeń. Podobna sytuacja dotyczy polistyrenu wykorzystywanego do produkcji styropianu budowlanego, służącego do termoizolacji. Hurtownicy zgodnie przyznają, że dostawy tego materiału mogą się istotnie wydłużyć ponad standardowy czas oczekiwania.

Coraz częściej jesteśmy świadkami sytuacji, w której firmy budowlane nie tylko nie mają za co, ale także z czego budować – mówi Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce i dodaje, że najlepszym sposobem na wyjście z tej sytuacji byłoby podniesienie cen wykonywanych usług oraz proponowanie inwestorom dłuższego niż zazwyczaj czasu realizacji inwestycji. – Ale i tutaj pojawia się problem. W wyniku inflacji i podniesienia stóp procentowych kredytów, popyt na usługi budowalne ostygnie. To z kolei oznacza, że trzeba będzie walczyć o klienta poprzez oferowanie jak najatrakcyjniejszych ofert. Zarówno pod względem cenowym, jak i czasowym – zauważa.

Lista problemów na rynku nieruchomości inwestycyjnych jest długa
Problem z cenami i dostępnością materiałów to nie wszystko. Kolejna kwestia, która spędza sen z powiek przedsiębiorców budowlanych to narastająca presja płacowa i ograniczony zasób wykwalifikowanych pracowników. Wysokie koszty utrzymania fachowców pochłaniają znaczną część środków finansowych firm, a koszty te z roku na rok rosną, podobnie jak luka na rynku pracy. Coraz trudniej jest pozyskać kompetentnego budowlańca, posiadającego komplet wymaganych umiejętności. Wyzwaniem jest także zatrzymanie takiego pracownika w firmie bez zaoferowania mu odpowiednio wysokich zarobków.

– Brak rąk do pracy w oraz wysokie koszty utrzymania pracowników w branży budowlanej nieraz prowadzi do sytuacji kryzysowych. Właściciele firm coraz częściej są zmuszeni do szukania oszczędności w redukcji etatów kosztem wydłużenia realizacji inwestycji i ryzyka kar umownych. Z kolei rezygnacja z cięć kosztów zatrudnienia często prowadzi do kumulowania się należności i może grozić upadłością przedsiębiorstwa – mówi Pietruszewski.

Nowe technologie receptą na problemy?
Gdzie firmy budowlane powinny szukać wsparcia w tym trudnym dla siebie okresie? Według ekspertów PlanRadar odpowiedź jest prosta. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele narzędzi ułatwiających pracę na budowie oraz ograniczenie wielu niepotrzebnych wydatków i to właśnie one mogą być dla przedsiębiorstw ratunkiem w dobie kryzysu gospodarczego. Przykładem takich rozwiązań jest m.in. oprogramowanie PlanRadar, umożliwiające kompleksowe zarządzanie budową w formie zdalnej.
– Stały monitoring zasobów pozwala z wyprzedzeniem zaplanować zakup trudno dostępnych materiałów budowlanych, a możliwość tworzenia harmonogramu pracy w chmurze pomaga osiągnąć lepszą wydajność zespołu, co potwierdzają nasze badania. Wynika z nich, że użytkownicy PlanRadar mogą zaoszczędzić nawet 7 godzin tygodniowo, a to w skali całego zespołu oznacza naprawdę spore oszczędności – mówi Bartek Pietruszewski. – Jeśli więc firmy budowlane chcą przetrwać w nadchodzącym kryzysie, pierwszą rzeczą o jakiej powinny pomyśleć jest inwestycja w cyfryzację i nowe technologie – podsumowuje.

Źródło: PlanRadar.

Wyższy poziom logistyki w przedsiębiorstwie – technologie chmurowe

dave_fraas_0211_
Przewaga informacyjna, szybkie przetwarzanie danych i analizy – to kluczowe elementy, dzięki którym firmy logistyczne mogą reagować na nieprzewidywalne zakłócenia, unikając opóźnień i utraty zysków. Nieocenione są w tym technologie chmurowe, których wykorzystanie zwiększa wydajność łańcuchów dostaw i zapewnia przewagę konkurencyjną. W jaki sposób przewoźnicy mogą je wykorzystywać i jakie korzyści przynoszą logistyce chmury?

Spis treści:
Chmura dla efektywności kosztowej
Chmura dla widoczności przedsiębiorstwa
Chmura dla skalowalności
Chmura dla ochrony i bezpieczeństwa danych

Skalowalność, elastyczność, oszczędności i uproszczenie zarządzania – to według raportu „Chmura publiczna w Polsce” najważniejsze korzyści, jakie polskie przedsiębiorstwa widzą w migracji do infrastruktury chmurowej. Te zalety są niezwykle ważne dla firm każdej branży, a zwłaszcza dla firm logistycznych, które muszą dostosowywać się do szybko zmieniającego się rynku. Nie byłoby to możliwe bez technologii opartej na chmurze.

„Nowoczesne, niezawodne łańcuchy dostaw wymagają synchronizacji między ogromną liczbą partnerów i coraz większą ilością danych. Potrzebujemy pełnej widoczności w czasie rzeczywistym, aby lokalizować towary w dowolnym momencie cyklu produkcyjnego, dystrybucyjnego lub wysyłkowego i reagować na zakłócenia. Potrzebujemy odpornych i bezpiecznych rozwiązań technologicznych. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się znaczenie chmury. Systemy zarządzania transportem wdrożone za pośrednictwem chmury mogą znacznie ułatwić te procesy, zapewniając widoczność w czasie rzeczywistym niezbędną do poprawy przepływów pracy i sukcesu biznesowego” – mówi Dave Fraas, director of software engineering w C.H. Robinson Europe.

Chmura dla efektywności kosztowej

Jak wynika ze wspominanego raportu, ponad połowa firm, decydując się na wykorzystanie technologii chmurowych, poszukuje optymalizacji kosztów. Choć wdrożenie nowych technologii na początku wymaga inwestycji finansowych i adaptacji oprogramowania, to w dłuższej perspektywie przynosi to znaczące korzyści. Systemy łańcucha dostaw oparte na chmurze pomagają w zarządzaniu różnymi aspektami transportu w czasie rzeczywistym, oferując możliwość lepszego planowania, realizacji i kompleksowej widoczności przesyłek w czasie rzeczywistym. Dzięki temu można szybko reagować na potencjalne zakłócenia, a to z kolei skutkuje redukcją kosztów.

Ponadto, dzięki technologiom chmurowym nadawcy zyskują dostęp do raportów i analiz z dużych zbiorów danych. W ten sposób mogą sprawdzić jak wydać mniej, zapewniając jednocześnie terminowe i niezawodne dostawy. Chmury są opłacalne także z punktu widzenia zarządzania systemami danych. Korzystając z systemów zarządzania transportem opartych na chmurze, łańcuchy dostaw nie muszą wydawać dużych nakładów na infrastrukturę i sprzęt do zarządzania operacjami, a także zbierania, analizowania i udostępniania danych. Technologie chmurowe wyposażone są również w automatyczne kontrole, które pomagają ograniczyć błędy ludzkie, które stanowią dużą część kosztów operacyjnych. Przynosi to firmom konkretne, wymierne korzyści finansowe.

Chmura dla widoczności przedsiębiorstwa

Podstawą efektywnych łańcuchów dostaw jest zwiększona widoczność. Mając to na uwadze, C.H. Robinson, lider w zakresie widoczności w czasie rzeczywistym, połączył siły z gigantem technologicznym – Microsoft. Ta współpraca łączy globalną platformę do zarządzania transportem C.H. Robinson, stworzoną przez ekspertów ds. łańcucha dostaw i dla nich, Navisphere® oraz technologie chmurowe Microsoft Azure. Ten technologiczny sojusz zapewnia pełną widoczność i elastyczność w czasie rzeczywistym w łańcuchach dostaw i przyspiesza innowacje w transporcie.

„Navisphere będzie wykorzystywać Azure IoT Central, aby zintegrować monitorowanie urządzeń IoT, które mierzą takie czynniki, jak temperatura, wstrząsy, przechylenie, wilgotność, światło i ciśnienie w przesyłkach. W ten sposób zapewniamy klientom jeszcze bardziej szczegółowy poziom analizy produktów w łańcuchu dostaw dla większej wydajności i sukcesu” – komentuje Dave Fraas.

Chmura dla skalowalności

Nieodłączna skalowalność rozwiązań technologii chmury może okazać się niezwykle korzystna dla firm z obszaru łańcucha dostaw. Mają one do czynienia z dużymi zmianami popytu i muszą radzić sobie z wieloma nieprzewidywalnymi okolicznościami. Takie zakłócenia mogą być trudne do opanowania bez odpowiedniej technologii. W takich sytuacjach świetnie sprawdzają się rozwiązania oparte na technologii chmury, które można skalować bez marnowania znacznych ilości czasu, pieniędzy lub zasobów. Skalowalność chmury ma kluczowe znaczenie dla rozwoju dynamicznych łańcuchów dostaw, które w dzisiejszych czasach zapewniają przewagę konkurencyjną.

Chmura dla ochrony i bezpieczeństwa danych

Pomimo tak wielu zalet, cyfrowy świat ma również swoje słabe punkty. Jednym z nich jest uzależnienie od prądu i przerwy w jego dostawie. Takie przypadki są poza kontrolą łańcucha dostaw i zwykle prowadzą do przykrych konsekwencji biznesowych – utrata prądu jest równoznaczna z utratą widoczności i możliwości zarządzania łańcuchem dostaw. Po raz kolejny, rozwiązaniem jest przetwarzanie w chmurze, które zapobiega utracie danych.

Rozwiązania chmurowe wykorzystywane do przechowywania i przetwarzania danych mogą służyć jako „kopia zapasowa”. Chmura udostępnia zapasową infrastrukturę, która uzupełnia lokalne środowisko w przypadku awarii lub innych nagłych zmian i zakłóceń.

Ponadto usługi w chmurze upraszczają ochronę i bezpieczeństwo danych. Ogólnie rzecz biorąc, rozwiązania oparte na chmurze umożliwiają lepsze wykorzystanie narzędzi i rozwiązań do ochrony danych i bezpieczeństwa, przy założeniu podobnego poziomu nakładów i infrastruktury technicznej. Jest to szczególnie ważne dla małych i średnich firm z branży łańcucha dostaw, które nie zawsze są w stanie nadać priorytet najbardziej aktualnym zabezpieczeniom swoich sieci” – komentuje Dave Fraas.

Źródło: C.H. Robinson.

Usługa „Space in the Cloud” od New Work dla nieruchomości komercyjnych

New_Work_WOLA_RETRO

Dostawca elastycznych przestrzeni biurowych pomaga najemcom nieruchomości komercyjnych obniżyć koszty i emisję dwutlenku węgla. Firma New Work wprowadza usługę “Space in the Cloud”.

New Work wprowadza nową usługę „Space in the Cloud”. Jest to rozwiązanie, które nie tylko pomoże nowym i obecnym najemcom w oszczędzaniu pieniędzy, ale też pozwoli na zarządzanie pracownikami w sposób bardziej elastyczny i zgodny z zasadami ESG.
Usługa „Space in the Cloud” oferowana przez New Work daje możliwość zmniejszenia przestrzeni podstawowej do 50 proc. i obniżenia szczytowego obciążenia za pomocą usług w chmurze. Pracownicy korzystający z tego serwisu uzyskują poprzez aplikację mobilną dostęp do wszystkich obiektów New Work.

Od teraz dajemy najemcom możliwość nie tylko zaoszczędzenia pieniędzy i zmniejszenia śladu węglowego, ale rozszerzamy zakres elastyczności zapewnianej ich obecnym i potencjalnym pracownikom na tym jakże konkurencyjnym rynku pracy – wyjaśnia Hubert Abt, CEO i założyciel New Work oraz workcloud24.

Strategia marketingowa firmy z sektora B2B – w sieci trzeba być widocznym

Sebastian Kopiej

Do 2025 r. 75% globalnej siły roboczej będą stanowić millenialsi*. Wzrost liczby pracowników myślących „cyfrowo”, zmienił bieg tradycyjnych zakupów B2B. Mimo to, nadal część przedsiębiorstw, działających w tym modelu, niewiele wie o możliwościach wykorzystania internetu w celach marketingowych. Tymczasem strategia marketingowa firmy z sektora B2B musi dziś uwzględniać działania w sieci jako obligatoryjne, a nie jako jedną z możliwych opcji.

Spis treści:
Strona www, która sprzedaje
Optymalizuj, optymalizuj, optymalizuj
Kieruj ofertę do swojego klienta idealnego

Nadrzędnym trendem, który wpływa na wszystkie firmy na rynku B2B, jest to, jak zmieniają się klienci. Ci natomiast coraz bardziej przypominają konsumentów B2C. W końcu poza godzinami pracy, prywatnie kupują od sprzedawców internetowych B2C. I robią to od lat.

Strona www, która sprzedaje
W większości przypadków, kupujący B2B podejmują decyzję zanim skontaktują się bezpośrednio z firmą i jej działem sprzedaży. Jak to możliwe? W swoich poszukiwaniach najczęściej opierają się wyłącznie na tym, co znaleźli na stronie internetowej firmy. Biorąc to pod uwagę, w skali od 1 do 10, jak ważne jest posiadanie dobrej witryny?

– Szczerze mówiąc, powiedziałbym, że 11. Pierwsze wrażenie robi się raz. Strona internetowa otwiera drzwi do lejka konwersji. To często pierwszy punkt styczności potencjalnych odbiorców z marką. – zauważa Sebastian Kopiej z agencji PR Commplace. – Patrząc na statystyki, użytkownik decyduje średnio w ciągu 5-10 sekund o pozostaniu lub opuszczeniu strony. To oznacza, że firmy mają bardzo ograniczony czas, by zainteresować klientów i utrzymać ich uwagę – dodaje. Strategia marketingowa firmy z sektora B2B musi się więc opierać na profesjonalnej witrynie internetowej. To pierwszy krok w budowaniu relacji. Według szacunków, 84%** nabywców B2B z pokolenia milenialsów uważa, że w ich pracy niezbędne są urządzenia mobilne. Ten fakt także warto uwzględnić projektując stronę.

Optymalizuj, optymalizuj, optymalizuj
Ponieważ większość decyzji zakupowych zaczyna się od wyszukiwania, strategia marketingowa firmy powinna uwzględniać narzędzia, dzięki którym witryna firmy pojawi się na pierwszych pozycjach wyszukiwarki Google. Im wyżej, tym więcej osób ją odwiedzi. Nie bez powodu eksperci ds. marketingu kładą nacisk na SEO.

– Skuteczne pozycjonowanie oznacza przewagę. Jeśli konkurencja sprzedaje te same produkty lub usługi, ta firma, której witryna jest lepiej zoptymalizowana niż inne, z dużym prawdopodobieństwem wyprzedzi konkurencję. Dlatego naszym celem we współpracy z klientami jest stały wzrost widoczności ich stron w wyszukiwarce Google na wszystkie frazy związane z ofertą firmy. – tłumaczy ekspert z Commplace.

Kieruj ofertę do swojego klienta idealnego
W SEO B2B nie można ignorować znaczenia tworzenia szczegółowych person. Strategia marketingowa firmy nie będzie bez tego skuteczna. W końcu im więcej przedsiębiorstwo wie o swoich odbiorcach i ich wymaganiach, tym celniej może do nich dotrzeć.

– Persona kupującego to abstrakcyjny obraz idealnego klienta, oparty na danych jakościowych i ilościowych – pochodzących z badań rynku i konkurencji – oraz istniejących profilach klientów. – wyjaśnia Sebastian Kopiej. – Nie chodzi o opisanie potencjalnych odbiorców biznesowych, ale o wygenerowanie zestawu spostrzeżeń, które mogą być wykorzystane przez działy marketingu, sprzedaży i produktów, do podejmowania świadomych decyzji i mądrzejszych inwestycji w odpowiednie narzędzia dotarcia. – dopowiada ekspert. Większość firm będzie miała kilka różnych osobowości kupujących. Niezwykle ważne jest, aby wiedzieć, kim są ci ludzie, jakie są ich problemy, gdzie spędzają czas online i nie tylko. Im więcej danych, tym lepiej. Może to pomóc w rozbiciu strategii na konkretne obszary działania i dobranie odpowiednich instrumentów dla każdego z nich, zamiast przyjmowania jednego uniwersalnego podejścia, które zazwyczaj nie działa w przypadku B2B.

* https://www.sana-commerce.com/blog/b2b-ecommerce-trends/
** https://www.zoho.com/inventory/articles/b2b-ecommerce-website-best-marketing-tips.html

Źródło: PR Commplace.

Innowacje na rynku nieruchomości komercyjnych: jeżeli powrót do biura to tylko wsparty przez technologię

Poly_1
Jedni z nas wrócili już do biur, inni w dalszym ciągu pracują z domu lub zdalnie. Z badania „Evolution of the workplace” przeprowadzonego na zlecenie Poly wynika, że znaczna większość respondentów z Polski planuje wykonywać służbowe obowiązki w modelu hybrydowym.

Spis treści:
Praca w biurze czy domu? Nieruchomości komercyjne odzyskują pozycję
Innowacje technologiczne dla nieruchomości komercyjnych
Biura, które oferują więcej

Praca w biurze czy domu? Nieruchomości komercyjne odzyskują pozycję
Blisko 1/3 (29%) z nich chce pracować w schemacie 2 dni w domu i 3 dni w biurze, a 1/4 (25%) chciałaby wdrożyć odwrotny model dni (3 w biurze i 2 na home office). Zaledwie 9% badanych wskazuje, że pracodawca nie dał im wyboru i zarządził powrót do biura w pełnym wymiarze. W obecnych realiach model hybrydowy wydaje się najlepszą opcją, jednak związany jest on z powrotem do pracy w siedzibie firmy, od której się odzwyczailiśmy. Pracując z domu, zdążyliśmy zapomnieć, ile „rozpraszaczy” jest w biurze: rozmowy współpracowników, dzwoniące telefony, powiadomienia tekstowe kolegów i koleżanek, odgłosy ekspresu do kawy czy spotkania i webinary, w których bierze udział większa liczba osób, więc często odtwarzane są z dźwiękiem w przestrzeni wspólnej.
Innowacje technologiczne dla nieruchomości komercyjnych
Nic w tym dziwnego, że aż 4 na 5 pracowników, według raportu Persona Research October 2020 Factworks, deklaruje, że hałas w biurze rozprasza ich uwagę. Z tego samego badania wynika również, że staliśmy się mniej odporni na niepożądane dźwięki – podczas badania przeprowadzonego w 2020 roku, aż 94% pracowników stwierdziło, że doświadczyło hałasu otoczenia podczas rozmów – co stanowi wzrost z 71% pracowników w 2017 roku. Członkowie zespołów wykonujący służbowe obowiązki w modelu hybrydowym pracują w wielu różnych przestrzeniach roboczych – w biurze, w domu, w podróży, a nawet w kombinacji wszystkich trzech – i każdy z nich potrzebuje rozwiązań technologicznych, które sprostają jego potrzebom. Warto zauważyć, że hałas w pracy powoduje wiele skutków ubocznych, które odczuwają pracownicy spędzający dużo czasu na rozmowach telefonicznych. Jest to przede wszystkim utrata koncentracji, zmniejszenie wydajności, zmęczenie czy odczucie wypalenia zawodowego. Dodatkowo niepożądane dźwięki w miejscu pracy mogą prowadzić do niezbyt pozytywnych wrażeń klientów ze spotkania oraz negatywnego wpływu na reputację organizacji.

Zaopatrując członków zespołów w narzędzia do komunikacji, należy pamiętać, że ludzie są różni. Ważne jest, aby zrozumieć, jak pracownicy wykonują swoje obowiązki w typowy dzień i docenić różnice w sposobie komunikacji. Niezależnie od tego, czy pracują zdalnie, czy w biurze, przez telefon czy przy użyciu laptopa, każdy powinien mieć możliwość uczestniczenia we wszystkich spotkaniach na równych prawach, bez względu na to, jaki sposób pracy wybrał. Mikrofony w laptopach często nie są wystarczająco dobre, aby stworzyć wrażenie przebywania w tym samym pomieszczeniu. Nie eliminują one hałasu z otoczenia ani nie wychwytują subtelnych intonacji głosu, które również mają duże znaczenie w komunikacji. Jeśli zarówno pracownicy biurowi, jak i zdalni mają szansę na klarowne i czyste dźwięki oraz bycie wyraźnie usłyszanym, spotkania będą bardziej satysfakcjonujące oraz udane dla osób po obu stronach.

Biura, które oferują więcej
Rozwiązania wykorzystujące technologię ANC pozwalają na zapewnienie lepszej jakości głosu w biurze, w domu lub w dowolnym innym miejscu. Technologia aktywnej redukcji szumów, zastosowana w zestawach słuchawkowych, eliminuje niepożądane dźwięki, pozwalając pracownikom skupić się na wykonywanej pracy. Słuchawki bezprzewodowe, współpracujące z laptopami, telefonami komórkowymi lub tabletami, pozwalają pracownikom wstać od biurka i bez zakłóceń dalej prowadzić rozmowę. Funkcja ANC używana w urządzeniach Poly wykorzystuje dodatkowe mikrofony (wewnątrz lub na zewnątrz nausznika), aby wychwycić szumy z otoczenia i odwrócić je o 180 stopni. Odwrócony hałas eliminuje niepożądane szumy z tła, pozostawiając tylko oryginalny dźwięk, który użytkownik chce usłyszeć. Poly wykorzystuje zaawansowaną formę ANC zwaną Hybrid ANC. Mikrofony z redukcją szumów i technologią Poly Acoustic Fence eliminują wszystkie dodatkowe fale dźwiękowe z wyjątkiem głosu osoby mówiącej. Blokuje to niepożądane dźwięki, które mogłyby zostać usłyszane przez zdalnych uczestników.

Lepsza koncentracja pracowników, większa produktywność oraz pewność siebie podczas rozmów telefonicznych to tylko niektóre z korzyści wdrożenia rozwiązań wykorzystujących technologię redukcji hałasu. Te czynniki mają ogromny wpływ nie tylko na komfort pracy członków zespołów, ale również ogólne postrzeganie organizacji. Powrót do pracy z biura może być nie lada wyzwaniem, dlatego warto wyposażyć pracowników w rozwiązania, które pozwolą na komfortową pracę w każdym miejscu, bez spadku jej jakości.

 

Autor: Jakub Abramczyk, Poly Sales Director Eastern Europe.

Jak firmy planują zmiany strategii zarządzania nieruchomościami komercyjnymi?

Szkólski
Zmiany na rynku pracy znacząco przyspieszyły. Jak wynika z badań, aż 80% pracowników preferuje elastyczny model umożliwiający łączenie pracy zdalnej z pracą w biurze, z kolei jedynie 12% badanych chciałoby pracować wyłącznie w przestrzeni biurowej. Pandemia COVID-19 wpłynęła na rynek nieruchomości. Z jednej strony firmy planują redukcję przestrzeni o 30%, z drugiej spodziewają się wzrostu zapotrzebowania na powierzchnię biurową i jej elastyczność. Chodzi o wzrost zatrudnienia czy konieczność zapewnienia większego metrażu w przeliczeniu na pracownika wynikające z wytycznych dot. bezpieczeństwa COVID-19.

Spis treści:
Realne oszczędności dla nieruchomości komercyjnych
Bezpieczeństwo próbek i materiałów badawczych

Aż 87% menedżerów planuje zmiany w strategii zarządzania nieruchomością. W rezultacie nawet jeśli firmy zdecydują się na pozostanie przy wykorzystaniu aktualnej powierzchni biurowej, analizują różne modele redukcji kosztów bieżącej działalności. Jednym z nich jest tzw. przechowywanie alternatywne, które umożliwia magazynowanie nadprogramowych przedmiotów czy sprzętów w specjalnie przeznaczonej do tego, bezpiecznej przestrzeni, której utrzymanie jest o wiele tańsze, niż powierzchnia biurowa.

Realne oszczędności dla nieruchomości komercyjnych
Zrównoważona przestrzeń biurowa, to oszczędność nie tylko miejsca, ale również pieniędzy. Jak wynika z raportu „Living Buildings” przestrzenie biurowe stają się miejscami, gdzie dba się nie tylko o komfort ergonomiczny, ale i zapewnienia równowagę psychiczną i redukcję stresu. Strefy chillout, zielone przestrzenie czy tzw. trzecia przestrzeń – między spersonalizowaną przestrzenią we własnym domu a formalnym miejscem pracy rozumianym jako wizytówka firmy, stały się faktem. Rynek powierzchni flex, czyli elastycznych powierzchni biurowych nabiera na znaczeniu. Przechowywanie nadprogramowych przedmiotów czy sprzętów w tego typu przestrzeniach jest często niemożliwie. Z kolei brak stałego miejsca do przechowywania stanowi duży problem dla najemców i właścicieli powierzchni. Najefektywniejszym działaniem jest przekazanie rzeczy firmie, która zajmie się wszystkim kompleksowo – pakowaniem, transportem, przechowaniem nie tylko na krótki, określony czas, ale również magazynowaniem długoterminowym.

Przeprowadzenie audytu i sprawdzenie, jak można odzyskać w firmie przestrzeń biurową, to nie tylko oszczędność czasu, ale przede wszystkim finansów. Dla jednego z naszych klientów w Stanach Zjednoczonych uzyskaliśmy ponad 400 tys. USD oszczędności z samego najmu. Wszystkie etapy procesu można z powodzeniem przeprowadzić bez angażowania pracowników Klienta. Wszystkie odbierane rzeczy są pod ścisłą kontrolą, a dostęp do materiałów i przedmiotów o szczególnej wrażliwości jest ściśle kontrolowany. W ten sposób firma może decydować, kto i w jakim zakresie może mieć do nich dostęp – tłumaczy Krzysztof Szkólski z Iron Mountain.

Przeprowadzka firmy czy oddziału, przeniesienie pracowników w czasie pandemii COVID-19, czy zmiana związana z dywersyfikacją technologiczną (np. wymiana starego sprzętu na nowy), to tylko niektóre z obszarów rozwiązania Iron Mountain Clean Start®. Każdy przedmiot zostaje zarejestrowany i otrzymuje swój barkod, który dokładnie identyfikuje miejsce składowania. Każda rzecz z barkodem zostaje wprowadzona do systemu. Dzięki temu w łatwy i szybki sposób można ją zamówić, a następnie zostaje dostarczona pod wskazany adres lub można ją odebrać osobiście.

Bezpieczeństwo próbek i materiałów badawczych
Przechowywanie szczególnie wrażliwych materiałów dla branży farmaceutycznej wymaga działań wykraczających poza wymogi przechowywania dokumentacji. Materiały badawcze w tym próbki np. leków wymagają odpowiednich zabezpieczeń, kontrolowanych dostępów, a także zgodności z restrykcyjnymi wymogami prawnymi. To ochrona zasobów przed kradzieżą, zniszczeniem lub innymi, nieprzewidzianymi okolicznościami jest niezwykle istotna z punktu widzenia prawa i ciągłości pracy danego przedsiębiorstwa. Rozwiązanie Iron Mountain wychodzi naprzeciw nie tylko wymogom dotyczącym długoterminowego przechowywania dokumentów, ale i wspiera archiwizację próbek wszelkich materiałów dla branży farmaceutycznej.

Klient nie musi samodzielnie monitorować zmian w prawie, robimy to za niego. Otrzymuje dokładny spis przekazanych materiałów oraz ma do nich stały dostęp. Kwestia bezpieczeństwa jest dla nas kluczowa. Każde wejście i wyjście jest rejestrowane – klient wie, kto i kiedy był w magazynie – dodaje Krzysztof Szkólski z Iron Mountain.

Z usługi można skorzystać w każdej chwili na dowolny czas – przeprowadzka, remont, chwilowe potrzeby czy w ramach stałego przechowywania.

 

 

Autor: Krzysztof Szkólski z Iron Mountain.

Obraz cyfryzacji po dwóch latach pandemii. Kto dziś wiedzie prym?

Marcin Drzewiecki

Wartość rynku zarządzania danymi, digitalizacji dokumentacji, a także bezpiecznej utylizacji zasobów IT w Polsce oszacowano na ponad 400 mln dolarów – potencjał tej gałęzi gospodarki jest więc oceniany bardzo wysoko. Choć cyfrowa transformacja biznesu przyspieszyła w ostatnich latach na największą w historii skalę, możliwości rozwoju wciąż wydają się nieograniczone. Jakie branże wiodą dziś prym w cyfryzacji, a które zyskały podczas pandemii najwięcej? W jakie obszary działalności wkroczą w najbliższej przyszłości innowacje?

Spis treści:
Finanse i ubezpieczenia wkraczają w kolejny etap cyfryzacji
Sektor medyczny największym beneficjentem postępu technologicznego
Digitalizacja w służbie ochrony środowiska

Finanse i ubezpieczenia wkraczają w kolejny etap cyfryzacji
Sektor usług finansowych od wielu lat uchodzi za najbardziej rozwinięty technologiczne. Potwierdzają to dane wewnętrzne Iron Mountain, według których banki, firmy pożyczkowe i windykacyjne, a także inne organizacje o zbliżonym profilu odpowiadają dziś za przeszło 60% wszystkich wdrożeń w obszarze digitalizacji. Liderowi nie ustępuje branża ubezpieczeniowa. Gdy pandemiczny szok zmusił biznes w Polsce do pierwszych kroków na ścieżce cyfryzacji, pionierzy zachowali ciągłość działalności operacyjnej, myśląc racjonalnie o kolejnych inwestycjach. W związku z tym branże finansowa i ubezpieczeniowa są dziś na zupełnie innym etapie digitalizacji, konsekwentnie dążąc do koncepcji paperless.

W minionym roku przyjęliśmy od przedstawicieli sektora ubezpieczeniowego blisko 25% mniej pudeł oraz teczek z papierową dokumentacją. Trend utrzymuje się od 2019 r. Widzimy zatem, że branża konsekwentnie rezygnuje z dokumentów w tradycyjnej postaci, generując i przechowując ich coraz mniej. Dostrzegamy również znaczący spadek popytu na zamówienia fizycznych dokumentów. W przypadku branży ubezpieczeniowej łączna liczba zamówionych teczek i pudeł spadła o blisko 45%. Należy jednak wspomnieć, że w 2021 r. odnotowaliśmy blisko 80% wzrost zainteresowania skanami dokumentów. Podobna tendencja jest dostrzegalna w organizacjach z sektora bankowego. Łatwo zatem wysnuć wniosek, że wiodące pod względem technologicznym branże w Polsce wkraczają w kolejną fazę cyfryzacji, a koncepcja paperless jest im coraz bliższa – mówi Marcin Drzewiecki, Prezes Iron Mountain Polska.

Sektor medyczny największym beneficjentem postępu technologicznego
W ostatnim roku wiele gałęzi gospodarki zmagało się ze swoistą rewolucją w działalności operacyjnej, jednak prawdopodobnie największe zmiany w obszarze digitalizacji zaszły w branży zdrowotnej. Eksperci Deloitte szacują, że pandemia przyspieszyła cyfryzację tego sektora co najmniej o dekadę. Obserwowano m.in. wzrost znaczenia telemedycyny i zdalnej diagnostyki, a także rosnącą liczbę realizowanych e-recept. Do wielu z nieznanych dotąd rozwiązań Polacy częściowo się już przyzwyczaili. Nawet 70% osób chce w przyszłości mieć możliwość rezerwacji wizyty lekarskiej online, a ponad 50% deklaruje chęć korzystania ze zdalnego monitoringu stanu zdrowia przez lekarza. Pandemia okazała się największym akceleratorem digitalizacji, jednak równie istotny wpływ na postęp technologiczny miały zmiany przepisów prawa, tj. konieczność wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej.

Choć niedoścignionym liderem w obszarze digitalizacji jest w Polsce branża finansowa, znaczący wzrost w ostatnim czasie odnotował sektor usług zdrowotnych. Dziś firmy medyczne odpowiadają za ponad 15% wdrożeń innowacyjnych rozwiązań technologicznych, plasując się w tym zakresie na podium. Jestem przekonany, że w najbliższych latach ten odsetek znacząco wzrośnie. Szacuje się, że rynek wirtualnych usług diagnostyki medycznej jest wart obecnie 600 mln dolarów, a przez najbliższą dekadę ma notować wzrost na poziomie 15% rok do roku. Efektywne świadczenie usług medycznych online nie będzie możliwe bez odpowiednich systemów, cyfryzacji i infrastruktury – podsumowuje Marcin Mandryk, Head of Sales Operations Europe & South Africa w Iron Mountain.

Zastosowanie na jeszcze większą skalę cyfrowych rozwiązań w systemie usług zdrowotnych pozwoli ograniczyć nierówności w zakresie dostępu do takich świadczeń wśród społeczeństwa. Cyfrowe cele na 2030 r. wypracowane przez Komisję Europejską, zakładają, że 100% obywateli pozyska w tym okresie zdalny dostęp do swojej dokumentacji medycznej. Cele są ambitne, ale przyjmując, że w ciągu najbliższych 8 lat w Europie może brakować przeszło 4 mln pracowników medycznych, dalsza cyfryzacja sektora jest koniecznością.

Digitalizacja w służbie ochrony środowiska
W środowisku biznesowym jednym z kluczowych tematów w nadchodzącym roku staną się czynniki ESG, które będą nieporównywalnie częściej odgrywać istotną rolę przy podejmowaniu strategicznych decyzji. Dlatego też działania z obszaru zrównoważonego rozwoju czeka swoiste pogłębienie. Ze względu na rosnącą świadomość społeczną, presję regulacyjną, a także realne problemy środowiskowe biznes wkroczy w nowy wymiar raportowania oraz konsekwencji w realizacji obranej strategii. Dojrzałe technologiczne organizacje zdają sobie już sprawę, że innowacje pomagają zagospodarować również ten obszar funkcjonowania przedsiębiorstwa i z pewnością skorzystają z takiej możliwości.

Cyfrowa transformacja postępuje, a świadomość biznesu w zakresie wykorzystania nowych technologii nieustannie rośnie. Przewiduję, że w nadchodzącym roku przedsiębiorstwa zechcą wykorzystać innowacje, aby z większą skutecznością realizować swoją strategię zrównoważonego rozwoju i określone cele. Odejście od papierowej dokumentacji w dłuższej perspektywie przyniesie korzystne dla środowiska efekty, jednak nie będzie to możliwe bez efektywnej digitalizacji i wdrożenia systemu zdalnego obiegu dokumentów. Należy przy tym pamiętać o tym, że dane w wersji cyfrowej nie są w pełni przyjazne dla środowiska. Dlatego też z agendy biznesu nie zniknie temat zrównoważonego śladu cyfrowego, czyli rozsądnego zarządzania rozwiązaniami technologicznymi. Z pewnością w kontekście działań proekologicznych odnotujemy również wzrost zainteresowania usługami bezpiecznej utylizacji wyeksploatowanego sprzętu IT, które mają również związek z zachowaniem bezpieczeństwa danych – dodaje Marcin Mandryk, Head of Sales Operations Europe & South Africa w Iron Mountain.

Pandemia bezwzględnie odmieniła oblicze biznesu, nie tylko w Polsce. Sektory, które wykazały w tym okresie największą elastyczność, wyszły z kryzysu obronną ręką i dziś wiodą prym w obszarze innowacyjnych rozwiązań. Inne branże wykorzystały minione miesiące do intensyfikacji swoich działań, dzięki czemu odnotowały największy postęp technologiczny. Nie ulega wątpliwości, że rozwój cyfryzacji nie zahamuje. Szacuje się, że wartość rynku ICT w Polsce przekroczy wkrótce 20 mld dolarów.

Źródło: Iron Mountain Polska.

Rynek nieruchomości komercyjnych: aż 81 proc. firm budowlanych zainwestuje w robotykę w ciągu najbliższej dekady

PlanRadar_aplikacja_foto 1

Roboty, drukarki 3D, autonomiczne pojazdy załadunkowe i drony na placach budowy – to nie scenariusz filmu science-fiction, ale rzeczywistość, która w niedługim czasie może stać się w branży budowlanej codziennością. Widoczny w tym sektorze gospodarki trend związany z wykorzystaniem nowoczesnych technologii ma swoje odzwierciedlenie w liczbach – 81 proc. przedsiębiorstw budowlanych twierdzi, że w ciągu najbliższej dekady wprowadzi lub zwiększy zastosowanie robotyki i automatyki w codziennej pracy.

Spis treści:
Robotyzacja oznacza mniej wypadków w pracy
Jedno urządzenie, wiele możliwości

Proces robotyzacji i automatyzacji budownictwa nabiera tempa. Dzieje się tak nie bez przyczyny. Inteligentne maszyny są w stanie wykonać większość zadań, będących dotychczas jedynie domeną człowieka, a dodatkowo znacznie poprawiają produktywność, wydajność oraz elastyczność prac na budowie. Niesie to ze sobą wiele wymiernych korzyści. Wykorzystanie nowoczesnych technologii pozwoli firmom m.in. rozwiązać palący problem niedoboru pracowników, zwiększyć tempo oraz poziom bezpieczeństwa robót, a także zredukować produkcję odpadów i ograniczyć koszty.
Robotyzacja oznacza mniej wypadków w pracy
Z danych GUS wynika, że tylko w 2020 roku na placach budowy zarejestrowanych zostało 3872 wypadków, w tym 39 śmiertelnych. Zaawansowana robotyzacja jest w stanie ograniczyć, a z czasem być może nawet całkowicie wyeliminować sytuacje, w których narażone jest ludzkie zdrowie i życie. – Wdrożenie nowoczesnych technologii umożliwi znaczne zwiększenie poziomu bezpieczeństwa, który w przypadku pracowników budowlanych ciągle jest zbyt niski – mówi Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce. – Wykorzystanie maszyn opartych na sztucznej inteligencji jest pożądane zwłaszcza przy powtarzalnych, ryzykownych i wymagających ponadprzeciętnej siły fizycznej zadaniach, których ludzie coraz częściej nie chcą wykonywać. Robotyzacja sektora budowlanego stanowi więc realną szansę na poprawę warunków BHP, a także rozwiązanie problemu niedoboru siły roboczej, z którym branża zmaga się od wielu lat – dodaje.
Deficyt rąk do pracy sprawia, że rezultaty zastosowania robotyki wydają się być jeszcze bardziej imponujące. Inteligentne maszyny potrafią wykonywać powierzone im zadania kilkukrotnie szybciej niż ludzie, a do tego mogą pracować bez przerwy, o dowolnej porze i ze stałą wydajnością. Świetnym przykładem jest rozwiązanie zaprojektowane przez Construction Robotics – robot SAM (Semi Automated Mason), który w ciągu jednego dnia może ułożyć nawet do 3000 cegieł. Oprócz wsparcia na placu budowy urządzenie zbiera dane konstrukcyjne, co pozwala wykonawcy na obniżenie kosztów operacyjnych oraz ograniczenie produkcji odpadów. Oznacza to, że nowe technologie zapewniają nie tylko wyższą wydajność, ale także minimalizują szkodliwość dla środowiska.
Jedno urządzenie, wiele możliwości
Chociaż trend związany z robotyzacją i automatyzacją branży budowlanej dopiero się rozwija, pierwsze projekty i wdrożenia w tym zakresie stanowią zapowiedź prawdziwej technologicznej rewolucji. Obecnie na rynku powstaje wiele nowatorskich rozwiązań, które przynoszą obiecujące rezultaty. Jednym z nich jest mobilny robot nanoszący na podłoże plan rozmieszczenia elementów konstrukcji. Na jego podstawie budowlańcy są w stanie przystąpić do natychmiastowej budowy obiektu. Rozrysowana przez łazik siatka zawiera znacznie więcej informacji niż tradycyjny układ ręczny wykonany przez człowieka, a to pozwala skrócić czas poświęcony na przeglądanie planów.
Innym ciekawym rozwiązaniem są drukarki 3D, z których można drukować pełnoformatowe budynki o różnorodnym metrażu. Urządzenia są w stanie wyprodukować cały dom w kilkanaście, a nawet kilka godzin. Ich niepodważalną zaletą jest szybkość pracy, a także niskie koszty produkcji – szacuje się, że wydatki w przypadku druku 3D mogą być kilkukrotnie niższe niż te, których wymaga tradycyjne budownictwo. Obecnie na świecie istnieje już szereg obiektów powstałych przy użyciu tej technologii. Największy z nich, dwupiętrowy biurowiec o wysokości 9,5 m. i powierzchni 640 m.kw. znajduje się w miejscowości Al Warsan, w okolicach Dubaju.
Na placach budowy swoje zastosowanie znalazły także popularne w ostatnim czasie drony. Mogą one nie tylko sporządzać dokumentację fotograficzną, ale także sprawować kontrolę nad bezpieczeństwem podczas pracy w czasie rzeczywistym. Dzięki kamerom nagrywającym obraz w wysokiej rozdzielczości inspektorzy nadzoru BHP mogą śledzić sytuację na bieżąco, a także zajrzeć w miejsca trudnodostępne, co stanowi zdecydowanie dokładniejszy sposób kontroli w porównaniu z dotychczasowymi metodami.
Wielość możliwości, jakie dają nam innowacje, wydaje się nieograniczona. I chociaż przytoczone przykłady zastosowania robotów oraz sztucznej inteligencji w branży budowlanej są na razie na etapie projektowo-wdrożeniowym i jeszcze nie weszły do naszej codzienności na dobre, już teraz możemy skorzystać z tego, co mają nam do zaoferowania nowe technologie. – Obecnie na rynku istnieje wiele nowatorskich rozwiązań, które są na wyciągnięcie ręki. Jednym z nich jest platforma PlanRadar, która umożliwia wykonawcom i ich zespołom łatwe prowadzenie projektów i sprawną komunikację. To proste w obsłudze i łatwo dostępne narzędzie jest w stanie znacząco podnieść jakość oraz efektywność budowy – mówi Bartek Pietruszewski i dodaje, że oprogramowanie obejmuje wiele funkcji, dzięki którym rejestrowanie postępów prac oraz usterek jest możliwe w każdym miejscu i o każdym czasie, także w trybie offline.

– Bieżący przepływ informacji oraz zdalna komunikacja pozwalają na właściwe rozdzielenie zadań między pracowników, co owocuje wzrostem wydajności zespołu i poprawą komunikacji między nimi. Platforma umożliwia także systematyczne prowadzenie dokumentacji, dzięki czemu wszystkie niezbędne dane są przechowywane w jednym miejscu, a wgląd do nich może mieć każdy uprawniony użytkownik. Z punktu widzenia firm, które myślą o automatyzacji to niezwykle istotny element. Pamiętajmy także przy tym, że robotyzacja to bardzo kosztowny i czasochłonny proces. Pewne działania mogą jednak zostać podjęte już dziś, bez gigantycznych nakładów finansowych – podkreśla Pietruszewski.
Źródło: PlanRadar.

Ponad jedna czwarta europejskich specjalistów IT i managerów zmaga się z brakiem umiejętności technologicznych w swojej organizacji

Daniel Olejniczak

Brak umiejętności technologicznych (27%), opór przed zmianą funkcjonowania organizacji (26%) i brak przejrzystej strategii cyfryzacji (23%) to główne wyzwania, które powstrzymują europejskie firmy przed digitalizacją ich biznesu. Wynika to z badania przygotowanego dla Fellowmind, wiodącego w Europie partnera Microsoft, który pomaga organizacjom wkroczyć do cyfrowego świata dzięki rozwiązaniom chmurowym.

Spis treści:
Wpływ COVID-19
Fińskie i duńskie firmy w czołówce pod względem IA

The People & Technology Report 2022, zrealizowany przez agencję badawczą Markteffect wśród ponad 3000 managerów i specjalistów IT z 6 krajów europejskich, pokazuje również, że 49% ankietowanych zainwestowało w narzędzia umożliwiające pracę online. Co więcej, ponad jedna trzecia respondentów edukuje i inspiruje swoich pracowników, aby napędzić cyfrową transformację, a 31% zatrudnia specjalistów z doświadczeniem lub tzw. cyfrowych tubylców, przygotowując się na przyszłość.
Żyjemy w fascynujących czasach, w których cyfryzacja idzie w parze ze zmianą kulturową.

Wyniki naszego badania pokazują, że chociaż świat po pandemii staje się wyraźnie cyfrowy, wiele firm początkowo nie było przygotowanych na zmiany. W ciągu ostatniego półtora roku organizacje zrealizowały liczne inwestycje w infrastrukturę cyfrową i zwiększenie kompetencji technologicznych pracowników. Ten wniosek potwierdza naszą wizję, że biznes niecyfrowy zniknie w ciągu kilku lat, ponieważ już dziś technologia odgrywa istotną rolę w każdej organizacji. Mając to na uwadze, ważne jest, aby ludzie zrozumieli nowoczesne rozwiązania i skorzystali z ich pomocy. Naszą misją jest wspieranie klientów w transformacji ich biznesu, wkraczając w erę cyfrową, gdzie człowiek i technologia idą w jednym kierunku – mówi Emiel Putman, założyciel i CEO Fellowmind.
Wpływ COVID-19
Jak wynika z badania People & Technology Report 2022, 86% respondentów z Polski przyznaje, że COVID-19 wzmocnił trend na cyfrową transformację. Pandemia w najmniejszym stopniu wpłynęła na przyspieszenie procesów digitalizacyjnych w Holandii – blisko 30% respondentów przyznało, że trwająca pandemia nie warunkowała tempa cyfryzacji w ich firmach.
Najczęściej wykorzystywanym sposobem na wdrażanie innowacji i przyspieszenie digitalizacji w większych organizacjach (ponad 1000 pracowników) okazało się inwestowanie w zespół. Prawie połowa (43%) decydentów w obszarze IT zatrudnia specjalistów na stanowiska seniorskie, a 44% rekrutuje cyfrowych tubylców. Blisko 38% respondentów decyduje się na szkolenie i inspirowanie zespołu, podczas gdy na przyjmowanie nowych pracowników stawia 31% z nich.
Raport pokazuje, że polskie firmy najchętniej napędzają cyfrową transformację poprzez wewnętrzne szkolenia i inspirowanie pracowników. Na takie rozwiązanie stawia 40% ankietowanych. Wyraźnie mniejszą popularnością cieszy się zatrudnianie specjalistów, na które decyduje się 24% organizacji. Prawdopodobnie dysproporcja wynika z chęci utrzymania ciągłości biznesu, a także braku poszukiwanych kompetencji na rynku i utrudnionych procesów rekrutacyjnych – mówi Daniel Olejniczak, Fellowmind Poland.
Fińskie i duńskie firmy w czołówce pod względem IA
Około połowa ankietowanych (46%) z badanych krajów (Holandia, Niemcy, Szwecja, Polska, Dania i Finlandia) wykorzystuje sztuczną inteligencję w komunikacji z klientami lub własnych usługach. Pod tym względem wyraźnie przodują Finlandia (76%) i Dania (73%). Ponadto prawie trzy czwarte fińskich i duńskich managerów i specjalistów IT korzysta z robotyki. Średnia dla wszystkich lokalizacji to 43%.
Dla porównania mniej niż jedna czwarta respondentów w Holandii korzysta ze sztucznej inteligencji (22%) lub robotyki (22%). Co więcej, blisko połowa decydentów nie ma w planach inwestycji w takie rozwiązania. Brak zainteresowania wynika przede wszystkim z obaw o wysokie koszty wdrożenia i niedostrzegania realnych korzyści.
Aktualnie z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji korzysta w Polsce 31% organizacji. Optymizmem napawa fakt, że blisko 40% firm jeszcze ich nie wdrożyło, ale ma to w planach. Ponad trzy czwarte respondentów deklaruje, że inwestycja nastąpi w ciągu 2 lat. Polski biznes coraz częściej docenia korzyści związane z implementacją nowoczesnych technologii i nic nie wskazuje na to, aby cyfrowa transformacja miała się zatrzymać – mówi Daniel Olejniczak, Fellowmind Poland.
Sztuczna inteligencja popularna wśród największych firm i w branży finansowej
Sztuczna inteligencja oraz robotyka są na ogół bardziej rozpowszechnione wśród największych organizacji, głównie ze względu na większe budżety i chęć inwestowania środków. Ponad połowa respondentów z mniejszych firm (2-50 pracowników) nie korzysta z rozwiązań AI (52%) czy robotyki (59%). Najczęściej rezygnują z wdrażania tego rodzaju innowacji, ponieważ nie dostrzegają związanych z tym korzyści.
Z raportu Fellowmind wynika, że ponad trzy czwarte ankietowanych reprezentujących sektor finansowy (76%) korzysta z narzędzi na bazie sztucznej inteligencji, aby poprawić komunikację z klientami lub swoje usługi. Niewiele mniej (70%) respondentów deklaruje wspieranie procesów biznesowych robotyką. Takie rezultaty zdecydowanie wyróżniają rynek finansowy na tle pozostałych. Średnia dla reszty branż, zarówno w przypadku AI, jak i robotyki, nie przekracza 50%.

 

Źródło: Fellowmind Poland.

Branża finansowa walczy z nadużyciami, które nasiliły się podczas pandemii koronawirusa

Nadużycia w branży finansowej
Zdaniem ekspertów SAS i ACFE budowanie świadomości, szkolenia i analiza danych to kluczowe elementy pozwalające przeciwdziałać nadużyciom w branży finansowej.

Spis treści:
Wykorzystanie AI i uczenia maszynowego do zapobiegania nadużyciom
Wykrywanie nadużyć i identyfikacja ryzyk na pełnym morzu
Przyszłość technologii do przeciwdziałania nadużyciom

Jakie straty każdego roku powodują nadużycia w firmach i wśród klientów indywidualnych? Według danych firmy konsultingowej Crowe z 2019 r. jest to ponad 5 trylionów dolarów. Szacunki te pochodzą jeszcze sprzed pandemii COVID-19, która stworzyła idealne warunki do rozwoju nadużyć. Jak podaje organizacja Association of Certified Fraud Examiners (ACFE), ponad połowa (51 proc.) organizacji odnotowała wzrost liczby przestępstw finansowych od czasu wybuchu pandemii, a 71 proc. przewiduje, że w przyszłości będzie ich jeszcze więcej.
Lider w zakresie analityki i sztucznej inteligencji, firma SAS, ponownie nawiązała współpracę z ACFE przy okazji Fraud Awareness Week. Organizacje zwracają uwagę na szkody społeczne i finansowe powodowane przez nadużycia i pokazują, jak systemy analityczne pozwalają poprawić tę niekorzystną sytuację.
Poza zwiększaniem świadomości i szkoleniem pracowników, analiza danych i wdrożenie nowych technologii stanowią najbardziej efektywny sposób proaktywnego wykrywania i zapobiegania nadużyciom – mówi Bruce Dorris, prezes i CEO ACFE. Organizacje powinny wykorzystać potencjał technologii umożliwiającej przeciwdziałanie nadużyciom, aby chronić siebie i klientów.
Wykorzystanie AI i uczenia maszynowego do zapobiegania nadużyciom
Sektor bankowy stanowi główny cel dla osób i organizacji dokonujących nadużyć, powodując bilionowe straty każdego roku. Jak wynika z danych TransUnion, na początku 2021 r. próby cyfrowych nadużyć w usługach finansowych na całym świecie wzrosły o 149 proc. Bez wątpienia przyczynił się do tego gwałtowny rozwój bankowości cyfrowej wywołany przez pandemię COVID-19. Liderzy branży finansowej zawczasu uzbroili swoje organizacje w zaawansowane narzędzia analityczne SAS.
OCBC stał się pierwszym singapurskim bankiem, który wdrożył sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe do walki z nadużyciami. Fraud Surveillance System wykorzystujący analitykę SAS tylko w pierwszym roku działania umożliwił organizacji odzyskanie środków w wysokości niemal 6 milionów dolarów. OCBC objęło siecią systemów kontroli w czasie rzeczywistym inne oddziały w Hong Kongu, a pod koniec 2021 r. planuje rozszerzyć ją na placówki w południowo-wschodniej Azji, włączając Tajlandię i Wietnam.
Abu Dhabi Islamic Bank (ADIB) również wdrożył rozwiązanie z zakresu sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego – SAS Fraud Management działające w chmurze Microsoft Azure, co jest zgodne ze strategią firmy „cloud-first”. System, którego implementacja zajęła jedynie sześć miesięcy, umożliwia ADIB wykrywanie, ograniczanie skutków, a nawet prognozowanie nadużyć w czasie rzeczywistym, zapewniając tym samym natychmiastową wartość dla organizacji.
ADIB funkcjonuje w środowisku obarczonym dużym ryzykiem. Nasze rozwiązanie do zarządzania zagrożeniami musi być zintegrowane z innymi systemami i musi obejmować poszczególne departamenty, aby móc natychmiast lokalizować nowe, złożone schematy działań przestępców – tłumaczy Mamoun Alhomssey, CIO w ADIB. Dzięki systemowi do wykrywania nadużyć SAS wykorzystującemu sztuczną inteligencję i skalowalnej platformie chmurowej Microsoft Azure, możemy proaktywnie identyfikować pojawiające się zagrożenia oraz automatycznie sugerować nowe zasady i scenariusze w czasie rzeczywistym, ograniczając tym samym ekspozycję na nadużycia oraz straty.
Wykrywanie nadużyć i identyfikacja ryzyk na pełnym morzu
COVID-19 wprowadził zamieszanie w łańcuchach dostaw na całym świecie. Podczas gdy uwagę przyciągają informacje o przeciążonych portach cargo czy widmie pustych półek w magazynach, zagrożenia, których skutki są niezwykle kosztowne, wydają się pozostawać niezauważone. Należą do nich podejrzane działania obsługi portów, transfery ze statku na statek i inne rodzaje nieuczciwych praktyk w transporcie morskim.
Stawką są miliardy dolarów każdego roku. Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do analizy miliardów danych z różnorodnych źródeł, co pozwala przeanalizować informacje na temat danego statku lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Lloyd’s List Intelligence i SAS zaprezentowały platformę do zarządzania ryzykiem w branży morskiej o nazwie Seasearcher Advanced Risk and Compliance. Modele danych opracowane przy współpracy z ekspertami w zakresie transportu drogą morską, modele zatowarowania oraz finansów, prawa i ubezpieczeń wspierają międzybranżową analizę nieuczciwych praktyk żeglugowych i nielegalnych działań. Dzięki temu specjaliści dbający o zapewnienie zgodności z regulacjami mogą działać szybciej, aby uniknąć kar, sankcji i strat wizerunkowych.
Współpraca z SAS pozwoliła nam przenieść procesy analityczne na wyższy poziom – powiedział Michael Dell, prezes Lloyd’s List Intelligence. Obecnie oferujemy klientom nową jakość wykrywania i oceny ryzyka, podnosząc poprzeczkę dla ekspertów zajmujących się wywiadem morskim oraz analizą podejrzanych zachowań i zwiększając przejrzystość działań w całej branży.
Przyszłość technologii do przeciwdziałania nadużyciom
W lecie 2019 r. SAS i ACFE podjęły współpracę przy raporcie „Anti-Fraud Technology Benchmarking Report”. Ponad 1000 członków ACFE, którzy wzięli udział w badaniu, przewidziało wzrost wykorzystania sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i biometrii, jak również zwiększenie budżetów na technologie z zakresu przeciwdziałania nadużyciom i zmiany technik analizy danych.
Jak zmienił się krajobraz biznesowy od premiery raportu? SAS i ACFE przeprowadziły kolejną edycję badania tej jesieni. Wstępne wnioski wskazują, że zaawansowana analityka stała się niezbędna do walki z nadużyciami w różnych formach.
Organizacje wskazują znaczny wzrost wykorzystania technologii do przeciwdziałania nadużyciom, co ma związek z COVID-19. Aż 43 proc. respondentów zintensyfikowało wykorzystanie narzędzi analitycznych do walki z nadużyciami podczas pandemii – powiedział Stu Bradley, Senior Vice President of Fraud and Security Intelligence w SAS. Ponadto 60 proc. uczestników badania spodziewa się zwiększenia budżetów na technologię do przeciwdziałania nadużyciom w najbliższych dwóch latach. Wraz z modernizacją zasobów, operacji i modeli zaangażowania klientów, inwestycje te mogą stać się podstawą szerszej strategii decyzyjnej klientów korporacyjnych, która będzie napędzać jeszcze większą innowacyjność.

 

Źródło: SAS i ACFE.

Największy opór w adaptacji nowych technologii jest w nas samych

Daniel Olejniczak

Firmy, które rozpoczęły w czasie pandemii cyfrową transformację, w pierwszej kolejności sięgały po nowoczesne rozwiązania, umożliwiające zachowanie ciągłości w działalności operacyjnej. Nowa rzeczywistość wymusiła na biznesie diametralną zmianę sposobu pracy i sprawną adaptację, dlatego też blisko 90% przedsiębiorstw deklaruje, że pandemia przyspieszyła proces digitalizacji.

Spis treści:
Do pandemii trzeba się… przyzwyczaić
Klient w centrum uwagi

Podmioty o większej świadomości technologicznej również nie próżnowały. Wkroczyły w kolejny etap cyfryzacji, dokonywały rewizji dotychczasowych systemów, dążąc do zagospodarowania nowoczesnymi rozwiązaniami kolejnych obszarów funkcjonowania, m.in. zarządzania relacjami z  klientami.

W pierwszym etapie pandemii w Polsce firmy inwestowały w trzy podstawowe obszary: 46% w rozwiązania chmurowe (przechowywanie danych, zdalny dostęp do zasobów), 46% w narzędzia do efektywnej współpracy i komunikacji online, a 37% w cyberbezpieczeństwo (VPN, oprogramowanie anti-malware). Analogiczny trend pojawił się na rynku europejskim (kolejno 46%, 49% i 42%). Wynika z tego, że pierwszy pandemiczny szok wymusił szybką adaptację, a tym samym, w wielu przypadkach, wdrażanie typowo doraźnych rozwiązań. W pierwszej kolejności firmy starały się zapewnić sobie możliwość dalszego funkcjonowania. Warto wspomnieć, że w tym czasie wiele przedsiębiorstw nie zdawało sobie sprawy, że samo dostarczenie pracownikom narzędzi nie zagwarantuje sukcesu.

Do pandemii trzeba się… przyzwyczaić
Dostrzegamy, że coraz rzadziej mówi się o końcu pandemii, co oznacza, że obecna rzeczywistość biznesowa nie jest traktowana jako okres przejściowy. Dlatego też niezwykle istotne jest, aby biznes podszedł do tematu cyfryzacji w sposób strategiczny, z długofalową wizją. Działania realizowane ad hoc przynosiły wprawdzie zamierzone efekty, umożliwiając działalność w nowych realiach, jednak w dalszej perspektywie konieczna okazuje się zmiana kultury organizacyjnej. Wielu pracowników, mając dostęp do innowacyjnych narzędzi, nie będzie z nich korzystać bez odpowiedniego przygotowania. Jak pokazały nasze badania, blisko 1/3 polskich firm uważa, że opór przed zmianą w zespole to największa bariera cyfrowej przemiany – wskazuje Daniel Olejniczak, Fellowmind.

Świadomość problemu wyznacza strategię dalszego rozwoju – w nadchodzącym roku firmy skupią się nie tylko na aspekcie technicznym implementacji nowoczesnych rozwiązań, ale przede wszystkim na kształtowaniu otwartości na zmiany i elastyczności w zespołach. Biznes w Polsce jest świadomy tych wyzwań – 25% firm uważa za kluczowe, dla zapewnienia przewagi konkurencyjnej w przyszłości, inwestowanie w rozwój kompetencji pracowników.

Klient w centrum uwagi
Firmy o większej świadomości technologicznej wykonały kolejny krok na ścieżce cyfryzacji. Głównym obszarem, który zagospodarowano przez technologie, okazało się zarządzanie relacjami z klientami. Budowanie pozytywnych doświadczeń związanych z marką jest obecnie podstawą na silnie konkurencyjnym rynku. Biznes dokonał więc rewizji stosowanych dotychczas systemów i planuje implementację nowych, lepiej dostosowanych do aktualnych potrzeb i okoliczności. Aby lepiej zaadaptować się do obecnych warunków rynkowych, firmy w Polsce (41%) i Europie (37%) planują wdrażanie nowych systemów CRM. Implementacja innowacyjnych rozwiązań pozwoli na zarządzenie relacjami z klientami, np. na rozwój nowych kanałów komunikacji.

Ponadto pandemia w istotny sposób wpłynęła na trend klientocentryczności. W  minionym roku 50% polskich firm znacząco zwiększyło częstotliwość kontaktu z konsumentami, 47% istotnie poprawiło ich jakość, a 49% postawiło na personalizację doświadczeń klientów.

W 2021 r. sytuacja rynkowa była niezwykle dynamiczna i bezprecedensowa, co przełożyło się na niepewność biznesu. Wiele firm zachowawczo podchodziło do tematu inwestycji. Nie wynikała ona jednak z  niechęci do cyfryzacji, a kwestii priorytetów. Konieczność digitalizacji biznesu udowodniła firmom, że nowoczesne technologie nie są zarezerwowane tylko dla dużych korporacji. Rozwiązania są tworzone indywidualnie, według potrzeb konkretnego biznesu, bez względu na to, ilu pracowników dana firma zatrudnia. Co ciekawe, mniejsze organizacje częściej jako barierę przy digitalizacji wskazują koszty inwestycji, natomiast duże – brak niezbędnych kompetencji.

Wśród klientów Fellowmind Poland dominują przede wszystkim organizacje z sektora produkcyjnego. Jest to branża, w której od lat wykorzystywane są m.in. automatyzacja i robotyzacja. W czasie pandemii zauważyliśmy, że przedsiębiorstwa z tego sektora zainteresowały się szerszym spektrum naszych produktów. Ze względu na dużą świadomość technologiczną w tej gałęzi rynku, firmy oczekują od technologii więcej, aniżeli samego wsparcia produkcji czy optymalizacji procesów – wyjaśnia Daniel Olejniczak, Fellowmind.

Mimo oczekiwań 2021 rok pokazał, że wyczekiwany powrót do codzienności sprzed pandemii może już nigdy nie nastąpić. Przedsiębiorstwa postawiły więc na zwiększenie poziomu swojej innowacyjności, a także na wyposażenie pracowników w nowoczesne technologie, które miały usprawnić codzienne funkcjonowanie firmy. W całym procesie nie można jednak zapomnieć o czynniku ludzkim – to właśnie człowiek jest odpowiedzialny za ostateczne wykorzystanie technologii, warto więc dołożyć wszelkich starań, aby ją odpowiednio zrozumiał i był w stanie z niej korzystać.

Źródło: Fellowmind.

Raport IDC i SAS: Biznes przenosi AI do chmury

duotone graphic of smart city and communication network concept IoT(Internet of Things), ICT(Information Communication Technology), digital transformation, abstract image visual

Chmura stopniowo staje się także naturalnym środowiskiem dla zaawansowanej analityki i sztucznej inteligencji (AI). Wiele przedsiębiorstw przechodzi na analitykę w modelu cloud, ze względu na dostępność praktycznie nieograniczonej mocy obliczeniowej, która zapewnia szybkie i kompleksowe wyniki analiz, a w rezultacie pozwala na bardziej efektywne podejmowanie decyzji biznesowych. Analityka w chmurze pozwala na wykorzystanie jej możliwości przez szersze kręgi pracowników, ułatwia wymianę informacji i poprawia współpracę zarówno wewnątrz organizacji, jak i poza nią.

Spis treści:
Dlaczego warto
Polski biznes nie lubi skrajności
Jak zapewnić powodzenie projektu

Dlaczego warto
Rozwiązania chmurowe są idealne do tworzenia środowisk testowo-deweloperskich. To w nich analitycy i specjaliści data science będą mieli możliwość eksperymentowania i testowania różnych modeli, zanim zostaną one zweryfikowane i przeniesione do środowiska produkcyjnego. To napędza innowacje, pozwala szybciej wprowadzić na rynek nowe produkty i usługi – przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka. Bardzo ważny jest tu aspekt elastyczności infrastruktury chmurowej, gdyż w przypadku zaawansowanej analityki i sztucznej inteligencji zapotrzebowanie na moc obliczeniową jest zmienne. Większe, gdy trwa uczenie i testowanie modeli AI, a mniejsze w przypadku realizacji standardowych zadań. To zapewnia optymalizację kosztów całego rozwiązania.

Istnieje wiele przykładów na to, że wdrożenia projektów analitycznych i AI w chmurze mogą przynieść liczne korzyści. Rosnąca wiedza i postępująca edukacja, zrealizowane wdrożenia czy zwiększająca się dojrzałość rynku znacząco zmniejszyły liczbę firm rezygnujących z technologii cloud computing z powodów bezpieczeństwa. Biznes chce wiedzieć, gdzie są przechowywane dane, w jaki sposób są one zabezpieczone, kto i kiedy ma do nich dostęp, a także czy oferta dostawcy rozwiązania w chmurze pozwala na działania zgodne z wewnętrznymi politykami bezpieczeństwa oraz regulacjami na poziomie krajowym i europejskim – podsumowuje Piotr Kramek, Data Science Manager, SAS Central Europe.

Polski biznes nie lubi skrajności
Zwrot ku chmurze nie oznacza, że polskie firmy całkowicie zrezygnowały z tradycyjnej infrastruktury IT. Według danych IDC aż 81 proc. rodzimych organizacji buduje platformy IT łącząc własne centrum danych z chmurą. O tym, że cloud computing nie cieszy się jeszcze pełnym zaufaniem, świadczy fakt, że jedynie 1 proc. respondentów stawia tylko na tę technologię. Wyłącznie z własnej infrastruktury IT korzysta 18 proc. organizacji z Polski.

Nie jest tak, że wszyscy przenoszą wszystkie procesy do chmury publicznej. Wybór odpowiedniej platformy jest uzależniony od potrzeb biznesowych, możliwości technologicznych, dostępności kompetencji, ale też strategii firmy, otoczenia prawnego czy kultury organizacji. W rezultacie znakomita większość przedsiębiorstw zarówno w Polsce, jak i w Europie korzysta ze środowisk hybrydowych, gdzie część procesów odbywa się w oparciu o infrastrukturę wewnętrzną, a część w chmurze. Jest to często podyktowane względami bezpieczeństwa – tłumaczy Ewa Zborowska, Research Director w IDC.

Jak zapewnić powodzenie projektu
O ile zalety wykorzystania chmury są powszechnie znane i zachęcają biznes do przeniesienia choćby części procesów do tego środowiska, o tyle sukces nie zawsze jest łatwy do osiągnięcia. Dlatego przed przystąpieniem do wdrożenia należy dobrze je przygotować z uwzględnieniem wielu różnych aspektów. W badaniu „IDC EMEA, Multicloud Survey 2020” przedsiębiorstwa wskazały następujące powody niepowodzeń wdrożeń w chmurze publicznej:
problemy z bezpieczeństwem – 31 proc.
problemy z wydajnością – 24 proc.
problemy z zaufaniem – 23 proc.
luka w umiejętnościach – 23 proc.
trudności z zachowaniem suwerenności danych – 21 proc.

Pomimo tych wyzwań, według innego raportu „IDC Worldwide Artificial Intelligence Spending Guide 2020” platformy AI w chmurze publicznej stanowiły 36,7 proc. całkowitych wydatków na platformy AI w Europie w 2019 r. Według prognoz IDC udział ten będzie systematycznie rósł w najbliższym czasie i już w 2021 roku platformy AI w chmurze powinny stanowić ponad połowę wszystkich wdrożeń. Z kolei za pięć lat chmura będzie dominującym modelem korzystania z platform AI, po który będzie sięgać 7 na 10 organizacji w Europie.
Źródło: SAS Institute.

Przyszłość automatyki przemysłowej i robotyki – gdzie rodzą się trendy?

photo: Dariusz Iwanski phone: 0048 601 362 305 www.iwanski.com.pl foto.iwanski@yahoo.com photo.iwanski@yahoo.com

photo: Dariusz Iwanski

Gdy w ubiegłym roku z powodu pandemii większość świata zamarła, cyfryzacja i Przemysł 4.0 nabrały bezprecedensowej prędkości. Wyzwania związane z rzeczywistością pandemiczną sprawiły, że znaczenie automatyzacji i robotyki gwałtownie wzrosło. Jak rozwinął się ten obszar w ostatnim czasie? Okazji do wymiany najnowszej myśli technicznej dziś nie brakuje. Podczas jesiennych eventów wiele firm z tej branży zaprezentuje najnowsze produkty, maszyny, urządzenia i technologie.

Spis treści:
Trampolina dla innowacyjnych firm
Automatyka łączy ludzi
Zamiana prezentacji produktów w doświadczenie klienta

Trampolina dla innowacyjnych firm
Firmy potrzebują klientów i chcą, aby ich produkty były znane. Bez tego nie mają racji bytu. Co sprawia, że targi są jednym z najskuteczniejszych środków komunikacji? Przy tak dużej liczbie obecnych i potencjalnych klientów skupionych w jednej lokalizacji, wystawcy odnoszą korzyści na wiele sposobów. Eventy branżowe niosą bardzo dużą wartość dla producentów maszyn. Dają możliwość skonfrontowania swoich pomysłów i produktów zarówno ze zwiedzającymi – czyli potencjalnymi klientami, jak i innymi wystawcami. To okazja by zobaczyć co oferuje konkurencja i w którą stronę podąża. Udział w tego typu wydarzeniach pozwala także poznać najnowsze trendy i jeszcze lepiej „poczuć” rynek. Oczywiście obecność na targach nie służy jedynie „pokazaniu się”, ale przede wszystkim zdobyciu klientów. Każda firma działa w swoim ekosystemie, słucha swoich klientów i na tej podstawie wypracowuje pewne rozwiązania. Podczas targów, patrząc na te rozwiązania, możemy też dostać insight od naszych przyszłych klientów odnośnie ich potrzeb. Ta wiedza jest nieoceniona w budowaniu przewagi konkurencyjnej. – podkreśla Paweł Szczerkowski, dyrektor zarządzający w firmie Fitech.

Automatyka łączy ludzi
Wydarzenia poświęcone rozwiązaniom automatyzacyjnym zapewniająca najlepszy przegląd całej branży. Targi, wykorzystujące najnowsze osiągnięcia w dziedzinie robotyki, wizji, kontroli ruchu i powiązanych technologii, przyciągają tysiące odwiedzających z całego świata. Ludzi, którzy szukają sposobów na ulepszenie swoich procesów, poprawę jakości produktów, obniżenie kosztów i zwiększenie przewagi konkurencyjnej. Jednymi z rodzimych rozwiązań, jakie będzie można zobaczyć m.in. podczas listopadowych, międzynarodowych targów Productronica oraz Elektronika w Monachium, będą maszyny THT i SOI -Smart Optical Inspection. – Pierwsza to stacja robotyczna przeznaczona dla fabryk elektroniki, służąca do montażu elementów przewlekanych, takich, którymi zazwyczaj zajmują się ludzie. Drugi produkt to tester optyczny, który za pomocą algorytmów sztucznej inteligencji „patrząc” na płytkę elektroniki stwierdza, czy została ona poprawnie zmontowana. – tłumaczy Paweł Szczerkowski z Fitech.

Zamiana prezentacji produktów w doświadczenie klienta

Dla większości firm prezentacja nowych produktów i usług to główna korzyść z udziału w targach. Prezentacja produktów osobiście może zwiększyć sukces sprzedażowy pod wieloma względami. Przykładowo, ręczny montaż elementów przewlekanych jest jednym z trudniejszych do zautomatyzowania procesów. Stosunkowo łatwo jest stworzyć produkt, który teoretycznie działa, a w praktyce, w warunkach przemysłowych, już niekoniecznie. O tym, czy w przypadku maszyn wyprodukowanych przez Fitech teoria ma pokrycie w rzeczywistości, będzie się można przekonać osobiście właśnie na targach branżowych.

Badanie Cisco: praca hybrydowa wymusza odejście od tradycyjnych haseł

DeathtoStock_Meticulous-09

Jak wynika z nowego raportu opublikowanego przez zespół odpowiadający za Cisco Duo Security, wiodące rozwiązanie w zakresie uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA) i bezpiecznego dostępu, przedsiębiorstwa podejmują aktywne kroki w celu odejścia od tradycyjnych haseł. Zastępują je alternatywnymi metodami uwierzytelniania, aby lepiej chronić pracowników hybrydowych.

Podczas gdy całkowita liczba potwierdzeń tożsamości użytkowników w Duo MFA wzrosła w ubiegłym roku o 39%, wykorzystanie metod biometrycznych rosło jeszcze szybciej, bo aż o 48%.

Na potrzeby „2021 Duo Trusted Access Report” przeanalizowano dane z ponad 36 milionów urządzeń, ponad 400 000 unikalnych aplikacji i około 800 milionów miesięcznych uwierzytelnień z globalnej bazy klientów Cisco Duo. Zestawienie ujawniło, w jaki sposób organizacje we wszystkich branżach umożliwiają pracę z dowolnego miejsca i na dowolnym urządzeniu, wdrażając mechanizmy kontroli zapewniające bezpieczny dostęp do zasobów.

Biometria była włączona na ponad 71% telefonów komórkowych należących do analizowanych użytkowników, co dobrze ilustruje wzrost liczby wdrożeń tej technologii. Jest on napędzany przez coraz większą akceptację użytkowników dla alternatywnych metod uwierzytelniania oraz dostępność sprzętu, który umożliwia korzystanie z nich. Dzięki temu użytkownicy nie muszą przechowywać dużej ilości haseł w pamięci podręcznej. W Cisco Duo odnotowano również pięciokrotny wzrost wykorzystania Web Authentication (WebAuthn) od kwietnia 2019 r. WebAuthn umożliwia bezpieczne przechowywanie i walidację danych biometrycznych lokalnie na urządzeniu, w przeciwieństwie do scentralizowanej bazy danych, jak ma to miejsce w przypadku innych zabezpieczeń.

Zespół Cisco Duo od dawna realizuje działania na rzecz popularyzacji alternatywnych form potwierdzania tożsamości użytkowników. Jako członek grupy roboczej W3C przyczynił się do upowszechnienia standardu WebAuthn i wprowadził na rynek swój produkt do uwierzytelniania bezhasłowego w marcu 2021 roku.

Odejście od tradycyjnych haseł znacząco usprawni proces logowania dla zdecydowanej większości użytkowników i podniesie poziom bezpieczeństwa. Jak wynika z badania przeprowadzonego wśród globalnych decydentów IT, ponad połowa organizacji planuje wdrożenie strategii bezhasłowej. Co więcej, 46% respondentów przyznało, że problemy związane ze przechwyconymi danymi uwierzytelniającymi są najbardziej frustrującym lub niepokojącym aspektem zarządzania hasłami.

„Dotarliśmy do punktu, w którym doświadczenie użytkownika jest samo w sobie kontrolą bezpieczeństwa” – powiedział Dave Lewis, Global Advisory CISO w Cisco Duo Security. „Przedsiębiorstwa zmierzają w kierunku nowych, bardziej efektywnych sposobów kontroli dostępu. Zabezpieczenia powinny być prostsze, dzięki czemu pracownicy hybrydowi mogą skupić się na swoich podstawowych obowiązkach nie narażając się na zagrożenia”.

Opublikowane niedawno badanie Cisco Hybrid Work Index wykazało kluczową rolę rozwiązań bezpieczeństwa, które uwzględniają nowe sposoby pracy, umożliwiając użytkownikom uzyskanie dostępu do zasobów i jednocześnie zatrzymanie cyberprzestępców. Podczas gdy na początku pandemii COVID-19 nastąpił gwałtowny wzrost wykorzystania technologii VPN i bezpiecznego zdalnego dostępu, liczba prób ataków wzrosła 2,4-krotnie. Osiemnaście miesięcy później takich incydentów jest nadal bardzo dużo. Chcąc przeciwdziałać tym zagrożeniom, organizacje wprowadzają bardziej rygorystyczne zasady weryfikacji użytkowników i urządzeń przed przyznaniem dostępu do aplikacji. W latach 2020-2021 liczba nieudanych prób uwierzytelniania spowodowanych brakiem aktualizacji urządzeń wzrosła o 33%.

Źródło: Cisco.

Polska aplikacja wspomaga hybrydowe zarządzanie nieruchomościami komercyjnymi

LS1

Yves Rocher rozpoczęło korzystanie z polskiego oprogramowania Lease Commander. GastroMall wkrótce rozpoczyna wdrożenie tego rozwiązania.

Polskie oprogramowanie Lease Commander wspiera zarządzanie najmem ponad 100 sklepów francuskiej firmy Yves Rocher. Wkrótce swoje restauracje powierzy mu również polska grupa GastroMall. System porządkuje informacje z umów najmu. Dostarcza wiedzy potrzebnej do zarządzania lokalizacjami. Jak wskazują twórcy, rozwiązanie pozwala zaoszczędzić nawet 70% czasu i kosztów związanych z odszukiwaniem, systematyzowaniem, przetwarzaniem i raportowaniem danych z dokumentów najmu. Wspiera także hybrydowy model zarządzania obiektami – tak ważny w dobie pandemii.

„Najem to bardzo istotny koszt sieci handlowej. Lease Commander daje możliwość jego stałej kontroli. Pozwala szybko sprawdzić, czy wynajmujący wystawili faktury zgodnie z dokumentami najmu. To z pewnością duża pomoc dla naszej administracji. Jeżeli chodzi o inne obszary, system organizuje informacje z umów najmu. Otrzymujemy przekrojowe raporty dostosowane do aktualnych potrzeb zarządczych. Są one później zasilane aktualnymi danymi i możemy je pobierać w dowolnym czasie. Dzięki temu mamy lepszą wiedzę przy podejmowaniu ważniejszych decyzji operacyjnych”. – mówi Paweł Netiacha, szef sieci Yves Rocher na Polskę.

„Nawet najlepsze umowy najmu na niewiele się zdają, jeżeli nie ma możliwości łatwego dotarcia do potrzebnych w danej chwili postanowień. Pandemia COVID-19 jest tu doskonałym przykładem. Umowy najmu posiadały często korzystne dla najemców zapisy. Były one jednak rozsiane w tylu opasłych dokumentach, że w warunkach pracy zdalnej ich analiza była praktycznie niemożliwa. Pracę tą chętnie wykonaliby prawnicy. Ich honoraria za analizę wszystkich umów pod tym kątem byłyby jednak bardzo wysokie. Natomiast w Lease Commander wszystkie dane uporządkowane są w tematycznych zakładkach. Dzięki temu od razu wiadomo, gdzie znaleźć potrzebną informację, na przykład o możliwości obniżenia czynszu w przypadku działania siły wyższej. Każdy rekord podlinkowany jest do dokumentu źródłowego. Nie trzeba więc sięgać do skanów umów ani zapisywać żadnych danych w arkuszach kalkulacyjnych”. – dodaje Piotr Beltrani, Dyrektor Działu Ekspansji GastroMall.

System informatyczny Lease Commander został stworzony przez rzeszowskich prawników z kancelarii Causa Finita oraz firmę informatyczną Appgo.

Marka coworkingowa Brain Embassy wraz z NTT wprowadzają kolejne rozwiązania wpływające pozytywnie na user experience

BB2
Marka coworkingowa Brain Embassy wraz z NTT, właścicielem aplikacji mobilnej Blue Bolt, wprowadzają kolejne rozwiązania wpływające pozytywnie na user experience.

Rozwiązania te mają na celu umożliwić bezdotykowe poruszanie się po przestrzeniach biurowych. Przyszli użytkownicy nowej lokalizacji BE Czackiego znajdującej się w samym Centrum Warszawy, zamiast kart dostępu będą używać smartfonów. Takie rozwiązanie podwyższy poziom bezpieczeństwa i komfortu korzystania z budynku. Jak zapowiadają przedstawiciele firm, w nowej lokalizacji wprowadzone zostaną nie tylko dotychczas oferowane, ale również dodatkowe funkcjonalności aplikacji. W nowej nieruchomości Brain Embassy najemcy zyskają możliwość komfortowego zawiadywania i współtworzenia przestrzeni pracy.

Badanie SAS: jakie technologie może wykorzystać biznes do poprawy doświadczeń klientów?

DeathtoStock_Wired7
Jak wynika z przeprowadzonego przez SAS globalnego badania „Experience 2030”, 42 proc. konsumentów uważa, że tylko kilka marek zapewnia im wysoki poziom obsługi. Z kolei aż 90 proc. przebadanych firm uważa, że ich klienci są zadowoleni ze świadczonych przez nich usług. Te dane pokazują, że biznes musi monitorować na bieżąco zmieniające się oczekiwania klientów, dostosowywać do nich kanały komunikacji i obsługi. Wymaga to uważnego śledzenia trendów technologicznych i wykorzystywania możliwości, które stwarzają nowe urządzenia czy aplikacje, m.in. w obszarze nawiązywania kontaktu z klientem, wspierania go w decyzjach zakupowych czy rozwiązywaniu problemów.

Zdaniem ekspertów SAS przyszłość kontaktów z klientami można określić w następujący sposób: cyfrowa, mobilna i zachęcająca do większego zaangażowania. Według badania przeprowadzonego przez SAS kluczowe technologie, które może wykorzystać biznes do poprawy doświadczeń konsumentów to:

Urządzenia mobilne – 1/3 przebadanych konsumentów zadeklarowała, że w ramach ich gospodarstw domowych wykorzystywane są co najmniej trzy smartfony. Liczba ta będzie tylko rosnąć. Nie dziwi zatem fakt, że wiele marek już teraz przyjmuje strategię „mobile-first” lub wręcz „mobile-only”, nie tylko w budowaniu strategii marketingowej czy dotarcia do klientów, ale także w przypadku regularnej działalności biznesowej. Respondenci przewidują, że w 2025 r. w ich domach będzie jeszcze więcej telefonów komórkowych niż obecnie. Liczba ta wzrośnie jeszcze bardziej do 2030 roku.

Urządzenia ubieralne – Jak wynika z danych SAS, dziś średnio 44 proc. gospodarstw domowych posiada przynajmniej jedno urządzenie ubieralne. Według deklaracji respondentów odsetek ten ma wzrosnąć do 2025 r. Ten trend pokazuje, że kategoria „wearables” może stanowić nową platformę do poprawy doświadczeń klientów. Liderzy rynku od lat tworzą dedykowane aplikacje np. na smartwatche. Przykład stanowi Lufthansa, której wyróżniona aplikacja na Apple Watch pozwala m.in. sprawdzić informacje o locie, w tym czas wejścia na pokład, terminal, bramkę i numer miejsca, a karta zapisana w Passbooku pojawia się bezpośrednio na wyświetlaczu przed wejściem na pokład.

Aplikacje do zarządzania finansami – Zarządzanie finansami osobistymi jest częścią codziennego życia konsumentów na całym świecie. Blisko jedna trzecia uczestników badania SAS regularnie korzysta z co najmniej trzech aplikacji finansowych, a 45 proc. spodziewa się, że wykorzystanie narzędzi z tej kategorii wzrośnie w ciągu najbliższych pięciu lat. Łatwość dokonywania płatności będzie miała kluczowe znaczenie dla marek, co podkreślają firmy takie jak PayPal i Apple. Wsparcie kupujących w tym obszarze m.in. poprzez udostępnianie zróżnicowanych metod płatności będzie zdecydowanym atutem, który może mieć pozytywny wpływ na doświadczenia klienta.

Chatboty – Średnio dwóch na trzech uczestników badania SAS spodziewa się, że do 2025 r. w kontaktach z markami, organizacjami i administracją publiczną będą korzystali ze wsparcia chatbotów. Ten odsetek zwiększa się do 81 proc., gdy założymy, że nastąpi to do 2030 r. Chatboty umożliwiają ludziom interakcję z maszynami dzięki technologii przetwarzania języka naturalnego (NLP). Korzystając z reguł językowych, uczenia maszynowego i deep learning, możliwe jest interpretowanie zawiłości językowych i „urealnienie” rozmowy między człowiekiem a maszyną. Korzystanie z konwersacyjnej sztucznej inteligencji i przetwarzania języka naturalnego w celu wykorzystania informacji zawartych w danych, może znacząco usprawnić procesy decyzyjne i pomóc budować relacje z klientami w coraz bardziej cyfrowym świecie biznesu.

Asystenci głosowi – Ważną kategorią rozwiązań są również asystenci głosowi, tacy jak Siri, Alexa czy Google Home, o czym świadczy fakt, że średnio 35 proc. gospodarstw domowych posiada przynajmniej dwa takie urządzenia. Biznes może wykorzystywać te rozwiązania do polecania produktów i usług. Na podstawie analizowanych danych dotyczących stylu życia konsumentów możliwe jest również prezentowanie sugestii i informacji zanim zdążą o nie zapytać.

AR i VR – Klienci chcieliby korzystać z technologii rozszerzonej (Augmented) i wirtualnej (Virtual) rzeczywistości, np. aby wypróbowywać produkty przed zakupem. W branży modowej powstają tzw. wirtualne przymierzalnie, które pozwalają zwizualizować, jak dane ubranie będzie wyglądało na cyfrowym manekinie. Jego wymiary można samemu określić, tworząc profil sylwetki. W przypadku branży wnętrzarskiej, rozszerzona rzeczywistość pozwala z kolei wirtualnie umeblować mieszkanie przed lub w trakcie remontu. Aż 61 proc. uczestników badania SAS spodziewa się, że do 2025 r. AR i VR będą stanowiły element doświadczeń zakupowych. Ten odsetek zwiększa się do 79 proc., gdy założymy, że nastąpi to w 2030 r.

Drony – Aż 60 proc. uczestników badania SAS spodziewa się, że do 2025 r. usługi świadczone przez drony będą stanowiły ważny element doświadczeń zakupowych. Ten odsetek zwiększa się do 80 proc., gdy założymy, że nastąpi to w 2030 r. Drony mogą być wykorzystywane np. do dostarczania zakupionych przedmiotów, co testowały firmy kurierskie. Mimo że konsumenci tego oczekują, realizowanie dostaw na szeroką skalę okazuje się być trudne. Drony prawdopodobnie nie będą powszechnie wykorzystywane w branży kurierskiej, gdyż, jak wskazują eksperci, systemy automatycznego unikania kolizji nadal nie są niezawodne, a skutki wypadków w przestrzeni powietrznej mogą być bardzo poważne. Istnieją natomiast nisze, gdzie drony doskonale się sprawdzają przyspieszając realizację wielu usług.

Wykorzystanie technologii do poprawy doświadczeń klienta wymaga poznania jego preferencji. Wciąż są osoby, które wolą porozmawiać z konsultantem, a nie z asystentem głosowym. Wymuszanie na nich kontaktu z robotem może wzbudzić irytację i w efekcie zniechęcić do marki. W zrozumieniu potrzeb i oczekiwań klientów pomagają systemy klasy Customer Intelligence, które analizując dane są w stanie określić ścieżkę zakupową, preferowane formy płatności czy kontaktu.

Źródło: Customer experience–now and into the future.

Autor: SAS Institute.

Jak rozpocząć pracę dla liderów z branży IT?

Tomasz Kozłowski

Badania pokazują, że specjaliści IT cenią sobie wpływ na otoczenie i chcieliby pracować dla firm, będącymi liderami na rynku – niezmiennie w czołówce pozostają Google i Microsoft. Ponad 44% firm IT, dominujących na polskim rynku, to firmy będące w dużej mierze dostawcami usług wdrożeniowych technologii tzw. big techów.

Spis treści:
Prestiżowe projekty i współpraca z najlepszymi
Together do IT

Technologia zmienia i będzie zmieniać to, w jaki sposób funkcjonuje świat. To już nie odległe marzenia, a zupełnie namacalna rzeczywistość – można dostarczać najwyższej jakości rozwiązania informatyczne z ramienia lokalnych liderów wyspecjalizowanych we wdrożeniach biznesowych – właśnie big techów. A polskie firmy wdrożeniowe, mają sporo do zaoferowania.

Prestiżowe projekty i współpraca z najlepszymi
Gdy pracownicy mają nowoczesne środowisko pracy, elastyczne i zwiększające ich możliwości, jest to jasny sygnał, że są doceniani i pracują dla organizacji myślącej przyszłościowo. Współpraca z najlepszymi w branży to możliwość podnoszenia swoich kwalifikacji i zdobywania wiedzy od liderów rynku. Znajomość rynkowych trendów pozwala wykorzystać know-how w działaniach biznesowych związanych z technologiami przyszłości.

Realizując największe i najtrudniejsze projekty w środowisku aplikacji biznesowych Microsoft, zdobywamy nagrody partnerskie tego lidera. Podejmując się kolejnych zadań, wykorzystujemy najnowsze technologie, a lista klientów, krajowych jak i zagranicznych, którzy nam zaufali wciąż rośnie. Nasz sukces to zasługa zgranego zespołu – pracownicy mają dostęp do technologii, wiedzy i szkoleń z obszarów aplikacji biznesowych. Możliwość rozwoju ich kompetencji to dla nas priorytet. W Bonair/Fellowmind szkolenia są wpisane w plan rozwoju każdego pracownika. Nasz zespół aktywnie uczestniczy w ścieżkach certyfikacyjnych Microsoft – w 2021 roku, nasi pracownicy zdali ponad 50 egzaminów certyfikujących – wyjaśnia Tomasz Kozłowski, Bonair/Fellowmind.

Together do IT
Transformacja cyfrowa napędzana przez rozwój technologii, ukształtowała nową kulturę pracy. Specjaliści najbardziej cenią w pracy możliwość rozwoju (38%). Pozostałe wartości: ludzie (21,4%), wynagrodzenie (24,4%), czy stabilna i spokojna praca (16,2%), są równie ważne. Liczą się już nie tylko hasła, ale przede wszystkim realne wyznaczniki kultury organizacyjnej. Dobra atmosfera w pracy wpływa na efektywność pracownika i sprawia, że staje się mu bliższa. Walka o dobrych specjalistów IT trwa w najlepsze, a polscy programiści i informatycy należą do ścisłej globalnej czołówki zarówno pod względem wiedzy jak i umiejętności. Wysoko zawieszona poprzeczka równa się dużej konkurencyjności ofert skierowanych do pracowników. A branża otwarta jest na wszystkich zmotywowanych do nauki i programowania. Pracodawcy zaczynają być także w dużej mierze kuźnią talentów dla tych, którzy wchodzą na rynek pracy IT.
Dla osób wchodzących na rynek pracy niezwykle ważna jest możliwość ciągłego rozwoju i podnoszenia swoich kwalifikacji. Konkurencyjne wynagrodzenie to standard w naszej branży, dlatego specjaliści coraz większą wagę przywiązują również do innych aspektów. Liczy się backgroud technologiczny przedsiębiorstwa, narzędzia, z jakich mogą korzystać, a także technologie, jakich mogą i jakich potencjalnie chcieliby się nauczyć w przyszłości. W Bonair/Fellowmind potrzebujemy zarówno osób bez doświadczenia IT – ekspertów w dziedzinie logistyki czy finansów, a także deweloperów, którzy pracują nad rozwiązaniami technologicznymi dla klientów. Swój rozwój można zacząć od stanowiska konsultanta juniora i zmierzać do roli starszego konsultanta czy architekta aplikacji – w naszej firmie wyższe stanowiska obsadzane są w pierwszej kolejności w drodze rekrutacji wewnętrznych – mówi Tomasz Kozłowski, Bonair/Fellowmind.

Dynamicznie rozwijający się rynek oraz zmieniające się potrzeby konsumentów nie pozwalają firmom pozostać w tyle. Przytoczone dane pokazują, że pracownicy IT to bardzo świadoma grupa specjalistów, która ma wysokie oczekiwania co do miejsca pracy. Konieczne jest więc ciągłe udoskonalanie rynku przyjaznego dla nowych technologii i ich twórców.
Źródło: Bonair.

Inwestowanie w nowoczesne technologie proptech, to inwestowanie w nieruchomości

MACIEJ BLUE BOLT
Inwestowanie w nowoczesne technologie proptech, to inwestowanie w nieruchomości. Ma na celu ułatwianie codziennych czynności i zwiększanie poziomu komfortu.

Dom Development, lider polskiego rynku deweloperskiego, podejmuje długofalową współpracę z firmą NTT System. Na inwestycjach, które niedawno trafiły do sprzedaży oraz przyszłych realizacjach dewelopera wprowadzona zostanie nowoczesna technologia proptech Blue Bolt. W efekcie lista elementów poprawiających komfort życia na osiedlach Dom Development powiększy się o rozwiązania z zakresu smart building, czyli tzw. inteligentnego budynku.

Klienci firmy Dom Development już wkrótce będą korzystać z nowatorskiej aplikacji mobilnej Blue Bolt ułatwiającej użytkownikom dostęp do nieruchomości. Z poziomu smartfona można w niej zlecić m.in. zdalne otwieranie drzwi czy przywoływanie windy (wraz z wyborem piętra domyślnego). Dodatkowo obie te funkcjonalności zostaną ze sobą powiązane w jedną sekwencję zdarzeń, dzięki czemu otwarcie wejścia do budynku za pomocą Blue Bolta pozwoli automatycznie przywołać windę. Aplikacja umożliwia również aktywowanie szlabanów i rezerwację oraz udostępnianie miejsc parkingowych innych użytkownikom aplikacji.

– Nowoczesne technologie rewolucjonizują nie tylko sposób, w jaki komunikujemy się ze sobą, pracujemy czy płacimy za zakupy. Dzięki coraz powszechniejszemu zastosowaniu automatyki budynkowej poprawia się komfort życia oraz bezpieczeństwo mieszkańców domów i osiedli. Poszukując odpowiedniego rozwiązania, dostosowanego do obecnych potrzeb zmieniającego się rynku, przebadaliśmy szereg systemów, decydując się na wprowadzenie na naszych osiedlach technologii Blue Bolt, dostarczanej przez NTT System. Jest to inteligentny system automatyki budynkowej, który podwyższa standard całej inwestycji. Dzięki aplikacji mobilnej możliwe jest niemal całkowicie bezdotykowe poruszanie się po obiekcie. Wychodząc z domu, mieszkańcy osiedli Dom Development nie będą musieli już pamiętać o zabraniu przysłowiowej „pestki” czy pilota do garażu – powiedział Grzegorz Smoliński, Dyrektor Działu Sprzedaży w Dom Development S.A.

Dla administratorów budynków system Blue Bolt jest skutecznym narzędziem do efektywnej komunikacji i zarządzania przestrzenią. Funkcja przydzielania dostępu do wybranych przejść i zamków na terenach inwestycji mieszkaniowych pozwala zapewnić mieszkańcom najwyższy standard prywatności i bezpieczeństwa. Jednocześnie lokatorzy mogą samodzielnie udzielać dostępu krótkoterminowego gościom.
– Wspólny projekt z Dom Development jest dla nas bardzo ważny. Zaufanie ze strony partnera, który ma tak silną pozycję na polskim rynku deweloperskim, potwierdza słuszność obranego przez nas kierunku rozwoju technologii. Dowodzi też faktu, że stosowane przez nas rozwiązania sprawdzają się i są dobrze odbierane przez użytkowników. Planujemy ścisłą współpracę z Dom Development, w celu dostosowania naszego rozwiązania do specyfiki budynków dewelopera i potrzeb jego klientów. O efektach i ciekawych aktualizacjach będziemy informować na bieżąco – komentuje Maciej Grabowski, pomysłodawca i szef zespołu odpowiadającego za Blue Bolt.

Technologia Blue Bolt jest rozwiązaniem optymalnym w czasach pandemii i coraz szybszego tempa życia. Pozwala zminimalizować czas dotarcia w wybrane miejsce. Rozwiązuje także problem stosowania oddzielnych kluczy czy kart dostępu na terenie budynku. Z nowego rozwiązania od Blue Bolt będą mogli już wkrótce skorzystać mieszkańcy m.in. Apartamentów Służewiec czy Osiedla Urbino w Warszawie. Długofalowa współpraca z deweloperem zakłada również wdrożenie nowatorskiej technologii na jego przyszłych realizacjach.

Źródło: Blue Bolt. 

Inwestowanie w nieruchomości: ID Logistics stawia na kolejne innowacje w magazynach

joshua-sortino-215039-unsplash
ID Logistics to jeden z wiodących międzynarodowych operatorów logistyki kontraktowej. Firma zgodnie ze strategią, inwestuje w najnowocześniejsze rozwiązania, których zadaniem jest wspierać obsługę procesów magazynowych.

Operator magazynowy wdrożył 80 inteligentnych robotów LocusBots™ do zautomatyzowania systemu kompletacji zamówień i uzupełniania zapasów w jednym z magazynów e-commerce. ID Logistics jest też pierwszą firmą logistyczną w Hiszpanii, która, dzięki integracji kodów Bleecker, wykorzystała sztuczną inteligencję do automatyzacji śledzenia procesów operacyjnych w magazynie.
Zadaniem robotów jest przygotowanie, ładowanie i rozładowywanie zamówień, uzupełnianie zapasów, a także automatyczna optymalizacja tras przejazdu po magazynie. Roboty, przypominające małe wózki, wyposażone są w pojemniki i kosze do odbioru różnych zamówień oraz referencji produktów. Dzięki ekranowi dotykowemu, na którym wyświetlane są towary do pobrania, współpracują z pracownikiem przygotowującym zamówienia, tym samym ułatwiając proces kompletacji i optymalizując jego wydajność.

PlanRadar: innowacja w zarządzaniu nieruchomościami komercyjnymi

PlanRadar_aplikacja_foto 1
Na zarządcach nieruchomości spoczywa ogromna odpowiedzialność, a wraz z nią wiele obowiązków. Czuwanie nad stanem technicznym budynku, kontrolowanie instalacji bezpieczeństwa czy bieżąca naprawa usterek i awarii to tylko niektóre z wielu wyzwań, którym muszą sprostać administratorzy nieruchomości. W tych wymagających i nierzadko czasochłonnych zadaniach niezbędna jest koordynacja pracy wielu osób i sprawny przepływ informacji. Z pomocą przychodzą tutaj innowacyjne, cyfrowe rozwiązania. Jednym z nich jest platforma PlanRadar, którą doceniło już ponad 13 tys. klientów w 55 krajach na całym świecie.

Spis treści:
Sprawnie zarządzanie za pomocą… kilku kliknięć
Pełna kontrola w zasięgu ręki

Nowe technologie wkraczają do branży nieruchomości coraz pewniejszym krokiem. Cyfryzacja pomaga w usprawnieniu wielu procesów przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów i podsieniu efektowności działań. Narzędzie PlanRadar jest tego świetnym przykładem. Z jego pomocą można skutecznie usprawnić codzienną pracę i zaoszczędzić nawet do 7 godzin tygodniowo. Korzyści te sprawiają, że coraz większa liczba zarządców nieruchomości decyduje się na korzystanie z programu i jego licznych możliwości.

Sprawnie zarządzanie za pomocą… kilku kliknięć
PlanRadar umożliwia korzystającym z niego administratorom obiektów dostęp do danych w każdym miejscu i o każdej porze za pośrednictwem połączonego z internetem smartfona, tabletu lub komputera. Narzędzie umożliwia zbieranie i przechowywanie wszystkich związanych z nieruchomością dokumentów i projektów, jak i rejestrowanie dokonywanych na jej terenie działań.

– Plany klasyczne bądź w modelu BIM, instrukcje, gwarancje, informacje o posiadanych zasobach i sprzęcie – to wszystko w jednym, bezpiecznym miejscu, do którego dostęp może mieć każdy wskazany przez zarządcę pracownik – mówi Bartek Pietruszewski, Country Manager PlanRadar w Polsce. – Z pomocą platformy można tworzyć zadania z urządzenia mobilnego i przypisywać je dedykowanym osobom, które otrzymają automatyczne powiadomienie. Zlecenia można wzbogacać o zdjęcie, tekst, a nawet notatkę głosową – dodaje.

Oprogramowanie jest dostępne na wszystkich popularnych systemach operacyjnych, a korzystanie z niego jest proste i intuicyjne. – Używanie platformy nie wymaga od użytkowników posiadania zaawansowanych kompetencji cyfrowych. Wystarczy 15-minutowy tutorial, aby osoba słabo zaznajomiona z nowymi technologiami mogła w pełni korzystać z jej możliwości – podkreśla Bartek Pietruszewski.

Pełna kontrola w zasięgu ręki
Szczególnie cenioną przez zarządców nieruchomości opcją jest możliwość przygotowania szablonów list kontrolnych i inspekcji. Umożliwia ona sprawne zbieranie danych w miejscu działania, a uzyskane informacje można w kilka sekund skonwertować do raportu, do którego wgląd natychmiast mogą mieć pozostali współpracownicy. To z kolei nie tylko pozwala zredukować ilość „papierkowej roboty” i zaoszczędzić czas, ale także utrzymać standardy zgodne z przepisami BHP, co realnie przekłada się na bezpieczeństwo obiektu.

Zarządzanie nieruchomościami nigdy nie było tak proste. Dzięki oprogramowaniu można ustalać harmonogram działań i przypisywać oraz monitorować związane z nimi zadania w formie zdalnej, bez konieczności przebywania na miejscu cały czas. Jest to szczególnie dogodne przy takich czynnościach, jak planowanie zapobiegawczych prac konserwacyjnych czy rejestrowanie występujących usterek, których mogą dokonywać również podwykonawcy za pośrednictwem darmowych kont.

– Platforma PlanRadar to połączenie zaawansowanych rozwiązań technologicznych z prostotą i intuicyjnością w obsłudze. Pozwala klientom w odczuwalny sposób usprawniać wewnętrzną komunikację, a to owocuje oszczędnością czasu i pieniędzy – podsumowuje Bartek Pietruszewski.

Źródło: PlanRadar.

Konsumenci oczekują od swoich partnerów kompleksowego wsparcia w zakresie wdrażania rozwiązań dla biznesu

Daniel Olejniczak

W obecnych realiach rynkowych konsumenci oczekują od swoich partnerów kompleksowego wsparcia w zakresie wdrażania rozwiązań dla biznesu. Dzięki integracji Bonair ze spółkami reprezentującymi grupę Fellowmind w Europie jesteśmy w stanie podejść do tematu cyfrowej transformacji wielopłaszczyznowo, odpowiadając na realne zapotrzebowanie.

Organizacje z Polski, Danii, Finlandii, Holandii, Niemiec i Szwecji łączą siły, aby wspólnie realizować ambitną wizję i zostać europejskim liderem w obszarach aplikacji biznesowych, infrastruktury chmurowej, zarządzania oraz analityki danych, a także nowoczesnych standardów pracy. Od dziś Bonair staje się Fellowmind.

Z dumą patrzymy na to, co udało nam się osiągnąć do tej pory. Pragnąc rozszerzyć nasze usługi w obszarze cyfrowej transformacji, postanowiliśmy iść krok naprzód i pod wspólną marką działać wraz z pozostałymi organizacjami grupy Fellowmind. Jesteśmy pewni, że dzięki integracji zagwarantujemy naszym klientom płynne wejście w erę cyfrową. Pamiętamy przy tym, że sercem każdej organizacji są ludzie, bez których sukces cyfrowej transformacji nie będzie możliwy – mówi Daniel Olejniczak, Fellowmind Poland.

Połączenie wieloletniego doświadczenia, międzynarodowego zespołu oraz modułowych rozwiązań biznesowych pozwala skutecznie optymalizować koszty operacyjne, zwiększać zaangażowanie klientów, a także analizować i zarządzać danymi z pomocą sztucznej inteligencji. Wielowymiarowe spojrzenie na aspekt cyfryzacji i rozbudowanie oferty gwarantują wzmocnienie pozycji Fellowmind na rynku europejskim. Wiodący partner Microsoft Business Applications w regionie wkracza tym samym na ścieżkę dynamicznego rozwoju, która ma doprowadzić firmę do pozycji lidera w obszarze biznesowych aplikacji Microsoft w Europie.

Jestem niezmiernie dumny i zaszczycony, mogąc ogłosić rozpoczęcie działań pod wspólną marką Fellowmind. Korzystanie z możliwości oferowanych przez technologię wymaga współpracy. Chcemy, aby wzajemne wsparcie niezmiennie było fundamentem funkcjonowania Fellowmind. Dzięki temu dostrzegamy szerszy obraz, identyfikujemy możliwości i uwzględniamy różne wymiary technologii. Głęboko wierzymy, że połączenie naszych mocnych stron pozwala nam zagwarantować klientom holistyczną ofertę, a tym samym jeszcze skuteczniej wspierać ich biznes. Ostatecznie to indywidualne podejście do ludzi ma największe znaczenie – mówi Emiel Putman, CEO Fellowmind.

Źródło: Fellowmind.