AXI IMMO: Nowoczesne biura, które wspierają rekrutację i efektywność pracowników

bo
Biuro coraz częściej jest jednym z elementów przewagi konkurencyjnej pracodawcy. Co więcej, nie jest już wyłącznie adresem firmy. Jak wskazuje ekspert ds. powierzchni biurowych AXI IMMO Bartosz Oleksak, lokalizacja, standard budynku i jakość aranżacji mają dziś bezpośrednie znaczenie dla komfortu pracy, efektywności zespołów oraz atrakcyjności firmy w oczach obecnych i przyszłych pracowników.

Dobrze zaprojektowana przestrzeń to nie tylko kwestia estetyki czy wizerunku, to narzędzie wspierające codzienne funkcjonowanie organizacji – od lepszej koncentracji i współpracy po większą produktywność oraz niższą rotację. Coraz większą rolę odgrywają również: jakość powietrza, dostęp do światła dziennego, układ wnętrz, akustyka oraz kontakt z elementami natury, które wpływają na zdrowie i dobrostan użytkowników biura. W czasach, gdy firmy coraz szerzej wykorzystują AI w biznesie, to nadal człowiek – dobry pracownik – jest fundamentem organizacji. Dlatego biuro, które realnie ułatwia pracownikom codzienne funkcjonowanie, przestaje być kosztem i staje się inwestycją w stabilność i rozwój biznesu.

Lokalizacja biura coraz częściej oddziałuje na skuteczność procesów rekrutacyjnych i decyzje pracowników dotyczące pracy z biura. Dobrze skomunikowane budynki – w pobliżu hubów komunikacyjnych, w tym stacji metra czy linii tramwajowych – znacząco zwiększają dostęp do szerszej puli kandydatów i sprzyjają pracy z biura. Krótszy i bardziej przewidywalny dojazd ogranicza stres, czyli jeden z głównych czynników obniżających komfort pracy, szczególnie w dużych miastach. Dla pracodawców oznacza to większą szansę na regularną obecność pracowników w biurze, lepszą organizację pracy zespołowej oraz większą atrakcyjność miejsca pracy. Z kolei lokalizacje bardziej peryferyjne, słabo skomunikowane pod względem transportu miejskiego, mogą ograniczać dostęp do wykwalifikowanej kadry i utrudniać budowanie silnych, stabilnych zespołów. To właśnie dlatego wybór adresu biura jest dziś nie tylko decyzją administracyjną, ale także jednym z kluczowych elementów strategii HR i zarządzania firmą.

Bartosz Oleksak, Associate Director, Dział Powierzchni Biurowych, AXI IMMO, mówi: „Zmiany społeczne i urbanistyczne zdeterminowały decyzje właścicieli nieruchomości biurowych, którzy odeszli od budowania tzw. monokultur biurowych na rzecz łączenia kilku funkcji w ramach jednego kompleksu, tworząc projekty mixed-use. Nowa tętniąca życiem tkanka miejska zachęca do bardziej wartościowego spędzania czasu przed i po pracy. W efekcie wszystko to wzmacnia pozytywne doświadczenia związane z obecnością w biurze. Dla pracodawcy oznacza to większą konkurencyjność miejsca pracy, szczególnie dziś, gdy najpopularniejszy jest model hybrydowy. Ten model bowiem wymaga, by to biuro, czyli pracodawca, realnie uzasadnił i zachęcił pracownika do przyjazdu do siedziby firmy. Lokalizacja oferująca dostęp do zaplecza gastronomicznego, usługowego i rekreacyjnego może więc zwiększać zaangażowanie zespołu oraz ograniczyć ryzyko rotacji”.

[fragment artykułu]

Źródło: AXI IMMO
materiał prasowy

Badanie Salesforce: pacjenci trzykrotnie bardziej ufają agentom AI swojego lekarza niż ogólnodostępnym rozwiązaniom AI

Salesforce_Raport_Connected Health Customer
Jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się długo czekać na połączenie, aby umówić wizytę u lekarza, albo mieć problem z przedłużeniem recepty, nie jesteś wyjątkiem. Najnowsze badanie
Connected Health Consumer – w którym udział wzięło ponad 3200 pacjentów z ośmiu krajów – przeprowadzone przez Salesforce pokazuje, że takie doświadczenia są powszechne, a pacjenci oczekują realnych zmian.

Wraz z coraz szerszym wykorzystaniem agentycznej AI w ochronie zdrowia nie sprzeciwiają się oni tej technologii – jasno określają jednak warunki jej akceptacji. Niemal dziewięciu na dziesięciu respondentów uważa, że możliwość łatwego kontaktu z prawdziwym człowiekiem nie jest jedynie dodatkową funkcją. To absolutna konieczność.

Fundamentem jest odpowiedni nadzór

W ciągu ostatnich dwóch lat wykorzystanie AI w ochronie zdrowia przeszło drogę od rzadkości (w 2024 roku jedynie 2% dorosłych Amerykanów korzystało z AI w celu uzyskania informacji dotyczących zdrowia) do powszechnej praktyki. Obecnie blisko 60% konsumentów na świecie deklaruje, że wykorzystuje AI do zadawania pytań dotyczących własnego zdrowia. Jednocześnie placówki medyczne wykorzystują tę technologię do inicjowania procesów klinicznych, zarządzania harmonogramami oraz przygotowywania spersonalizowanych rekomendacji terapeutycznych.

Zmienia się również nastawienie pacjentów. Dziś 61% respondentów na świecie deklaruje, że czuje się komfortowo z wykorzystaniem agentycznej AI w ochronie zdrowia, a 64% byłoby skłonnych udostępnić AI pełną historię swojej dokumentacji medycznej, jeśli miałoby to przyspieszyć postawienie diagnozy. Otwartość ta odzwierciedla również podejście samych pracowników ochrony zdrowia. W osobnym badaniu Salesforce aż 71% pracowników sektora medycznego w USA przewidziało, że w ciągu pięciu lat agentyczna AI stanie się niezbędnym elementem funkcjonowania ochrony zdrowia. Obie strony – zarówno pacjenci, jak i personel medyczny – są gotowe na tę zmianę. Pacjenci jasno określają jednak, co oznacza dla nich prawdziwa gotowość.

Kiedy AI opiera się na zunifikowanym i odpowiednio zarządzanym fundamencie danych, buduje zaufanie tam, gdzie stawka jest najwyższa. Lekarze mogą prześledzić sposób podejmowania decyzji, a pacjenci otrzymują rekomendacje wraz z uzasadnieniem, źródłami i pełnym kontekstem całej ścieżki leczenia. Taka transparentna AI to właśnie rozwiązanie, na które czeka sektor ochrony zdrowia.komentuje Amit Khanna, SVP & GM, Agentforce Health, Salesforce.

[fragment artykułu]

O badaniu:
Raport Salesforce Connected Health Consumer Report powstał na podstawie badania przeprowadzonego w dniach 24 marca – 10 kwietnia 2026 roku wśród 3200 osób dorosłych ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Meksyku, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii i Nowej Zelandii. Wszyscy respondenci byli konsumentami usług ochrony zdrowia w wieku 18 lat i więcej. Pełna metodologia badania znajduje się w aneksie raportu.

Źródło: Salesforce
materiał prasowy

Salesforce: Światowi liderzy powołują Komisję AI for Good, aby zwiększyć dostęp do sztucznej inteligencji

helloquence-61189-unsplash
Prezydent Rwandy Paul Kagame, przewodniczący rady dyrektorów, dyrektor generalny Salesforce Marc Benioff oraz sekretarz generalna Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) Doreen Bogdan-Martin ogłosili powołanie
Globalnej Komisji AI for Good.

Komisja skupia ponad 40 członków założycieli — w tym głowy państw i szefów rządów, prezesów i najwyższych przedstawicieli światowego biznesu oraz kierownictwo agend Organizacji Narodów Zjednoczonych — aby wspólnie wypracować praktyczne rozwiązania służące budowaniu zaufania, zwiększaniu dostępności sztucznej inteligencji oraz wykorzystaniu jej potencjału do rozwiązywania rzeczywistych wyzwań w tempie odpowiadającym rozwojowi tej technologii.

Nowo utworzona Komisja zajmuje wyjątkową pozycję w globalnym ekosystemie AI. Łącząc liderów tworzących technologie, wdrażających je na dużą skalę, kształtujących polityki publiczne oraz reprezentujących społeczeństwa, Komisja dąży do wspierania odpowiedzialnego rozwoju i wdrażania sztucznej inteligencji ponad granicami państw i sektorów gospodarki, przy jednoczesnym zapewnieniu aktywnego udziału krajów rozwijających się.

Jedno jest pewne: technologia powinna służyć dobru, a naszym obowiązkiem jest wykorzystywanie jej właśnie w taki sposób” powiedział prezydent Kagame, współprzewodniczący Komisji. „Wspólnie pracujmy nad ograniczaniem nierówności i sprawmy, aby coraz więcej naszych obywateli mogło korzystać z dobra, jakie sztuczna inteligencja może przynieść nam wszystkim.”

Obietnica, jaką niesie sztuczna inteligencja, opiera się nie tylko na ogromnych możliwościach rozwoju naszej gospodarki, lecz także na fundamencie zaufania, które jest niezbędne dla naszego wspólnego sukcesu” — powiedział Marc Benioff, współprzewodniczący Komisji.

[fragment artykułu]

Źródło: Salesforce
materiał prasowy

Zarządzanie najmem w centrach handlowych i sieciach sprzedaży już w rękach sztucznej inteligencji

adeolu-eletu-38649-unsplash
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do sektora nieruchomości komercyjnych, przynosząc wymierne korzyści biznesowe. Najnowsze rozwiązania AI wykorzystywane przez polskie oprogramowanie Lease Commander pozwala firmom znacząco ograniczyć koszty administracyjne, skrócić czas analizy dokumentów z dni do minut oraz przyspieszyć procesy decyzyjne związane z zarządzaniem portfelami umów najmu. Dzięki integracji platformy z technologią Azure OpenAI zarządcy nieruchomości, właściciele obiektów handlowych i sieci najemców zyskują dostęp do zaawansowanych narzędzi automatyzujących analizę dokumentów oraz wspierających podejmowanie decyzji biznesowych w czasie rzeczywistym.

Polski rynek technologii dla nieruchomości (PropTech) otrzymuje właśnie impuls do głębokiej transformacji procesów zarządzania najmem. Twórcy oprogramowania Lease Commander – Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp. K. – ogłosili wdrożenie zaawansowanych modeli językowych działających w ramach infrastruktury Azure OpenAI.

– Lease Commander to narzędzie, które znacząco podnosi efektywność operacyjną i jakość procesów decyzyjnych naszej sieci. Możemy błyskawicznie analizować zjawiska dotyczące całego rynku w kontekście wszystkich naszych umów. Analizy, które wcześniej zajmowały 2–3 dni robocze, dziś są przygotowywane przez Mally w około 2 minuty. Otrzymujemy nie tylko odpowiedź, ale także interpretację zapisów, wskazanie konkretnych klauzul oraz gotowe zestawienia danych – podkreśla Magdalena Chruściel, Członek Zarządu spółki Enata Bread, właścciela sieci Gorąco Polecam.

Jedną z kluczowych funkcjonalności nowego rozwiązania jest inteligentne fragmentowanie i automatyczna ekstrakcja danych z umów. System analizuje dokumenty w formatach PDF, Word, Excel, a nawet zeskanowane pliki, samodzielnie identyfikując najważniejsze informacje biznesowe i prawne, takie jak wysokość czynszu, zasady indeksacji, klauzule wcześniejszego rozwiązania umowy czy obowiązki stron. Pozyskane dane są automatycznie wprowadzane do ustrukturyzowanych kart umów. Pozwala to ograniczyć czas potrzebny na wprowadzenie pojedynczej umowy najmu do systemu nawet o 1,5–2 godziny. W praktyce oznacza to znaczące zmniejszenie kosztów operacyjnych związanych z administracją portfela najmu oraz uwolnienie zasobów pracowników do bardziej strategicznych zadań.

Drugim filarem nowego rozwiązania jest Mally – zaawansowany asystent AI działający w formie chatbota. W przeciwieństwie do tradycyjnych wyszukiwarek, Mally umożliwia prowadzenie naturalnej rozmowy z całą bazą umów jednocześnie. Użytkownicy mogą zadawać pytania dotyczące pojedynczych kontraktów, ale także analizować całe portfolio nieruchomości pod kątem ryzyk kosztowych, terminów, zobowiązań czy konkretnych zapisów umownych. Dzięki temu procesy decyzyjne, które wcześniej wymagały zaangażowania wielu osób i kilku dni pracy, mogą zostać przeprowadzone w ciągu kilku minut. – komentuje Joanna Domoń-Kulas z Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp. K.

[fragment artykułu]

Źródło: Lease Commander / Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp. K.
materiał prasowy

Firmy coraz częściej kupują technologię zamiast zmiany

Czy-organizacje-nadazaja-jeszcze-za-wlasna-zlozonoscia-Firmy-coraz-czesciej-kupuja-technologie-zamiast-zmiany
95 proc. dużych firm na świecie ma już strategię AI, ale realny zwrot z inwestycji osiąga tylko 8 proc. organizacji, a za liderów skutecznie skalujących tę technologię można uznać 11 proc. firm – wynika z danych KPMG. IDC prognozuje z kolei, że do 2028 roku 60 proc. międzynarodowych firm będzie dzielić środowiska AI między różne strefy regulacyjne i technologiczne, co może nawet potroić koszty integracji.

To pokazuje szerszy problem: organizacje mają coraz więcej danych, systemów, aplikacji i automatyzacji, ale niekoniecznie więcej skuteczności. Technologia miała upraszczać działanie firm, a coraz częściej ujawnia, jak bardzo stały się skomplikowane.

Firmy kupują kolejne rozwiązania, wdrażają platformy, testują sztuczną inteligencję i automatyzują wybrane zadania, ale nie zawsze zmieniają sposób działania. W efekcie zamiast transformacji powstaje kolejna warstwa złożoności.

Technologia nie rozwiązuje chaosu organizacyjnego

W wielu firmach nowe narzędzia są dokładane do istniejących struktur. Organizacja działa tak samo jak wcześniej, tylko z większą liczbą systemów. Firma wygląda nowocześnie, ale wewnętrznie nadal działa wolno, silosowo i reaktywnie. KPMG wskazuje, że największym wyzwaniem nie jest już dostęp do narzędzi AI, lecz integracja technologii z procesami biznesowymi, strukturą organizacyjną i sposobem podejmowania decyzji.

– Firmy nie przegrywają dziś dlatego, że mają za mało technologii. Przegrywają dlatego, że nie potrafią uporządkować sposobu działania. Jeśli dane są rozproszone, procesy nie mają właścicieli, a decyzje zapadają w silosach, nowe narzędzie tylko przyspieszy chaos – mówi Sebastian Kopiej, Prezes Zarządu w Commplace.

Pilotaż to nie transformacja

Jednym z największych problemów jest mylenie testu technologii z realną zmianą organizacyjną. Pilotaż można zrobić szybko, często obok organizacji. Skalowanie wymaga jednak odpowiedzialności, jakości danych, integracji systemów, zmiany procesów i jasnej decyzji, kto odpowiada za wynik.

Z badania EY wynika, że 77 proc. firm planuje zwiększyć inwestycje w AI, ale 49 proc. przedsiębiorstw przyznaje, że wdrożenia nie spełniły oczekiwań. 17 proc. firm deklaruje nawet, że mając obecną wiedzę, nie zdecydowałoby się ponownie na wdrożenie AI.

To ważny sygnał. Rynek nie odwraca się od technologii, ale zaczyna rozumieć, że sama inwestycja nie wystarczy. Bez uporządkowania organizacji nowe narzędzia mogą zwiększyć koszty, frustrację i ryzyko błędnych decyzji.

[fragment artykułu]

Źródło:  Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do sektora nieruchomości komercyjnych

Joanna Domon_aktualne2
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do sektora nieruchomości komercyjnych, przynosząc wymierne korzyści biznesowe. Najnowsze rozwiązania AI wykorzystywane przez polskie oprogramowanie Lease Commander pozwala firmom znacząco ograniczyć koszty administracyjne, skrócić czas analizy dokumentów z dni do minut oraz przyspieszyć procesy decyzyjne związane z zarządzaniem portfelami umów najmu. Dzięki integracji platformy z technologią Azure OpenAI zarządcy nieruchomości, właściciele obiektów handlowych i sieci najemców zyskują dostęp do zaawansowanych narzędzi automatyzujących analizę dokumentów oraz wspierających podejmowanie decyzji biznesowych w czasie rzeczywistym.

Jedną z kluczowych funkcjonalności nowego rozwiązania jest inteligentne fragmentowanie i automatyczna ekstrakcja danych z umów. System analizuje dokumenty w formatach PDF, Word, Excel, a nawet zeskanowane pliki, samodzielnie identyfikując najważniejsze informacje biznesowe i prawne, takie jak wysokość czynszu, zasady indeksacji, klauzule wcześniejszego rozwiązania umowy czy obowiązki stron. Pozyskane dane są automatycznie wprowadzane do ustrukturyzowanych kart umów. Pozwala to ograniczyć czas potrzebny na wprowadzenie pojedynczej umowy najmu do systemu nawet o 1,5–2 godziny. W praktyce oznacza to znaczące zmniejszenie kosztów operacyjnych związanych z administracją portfela najmu oraz uwolnienie zasobów pracowników do bardziej strategicznych zadań.

Drugim filarem nowego rozwiązania jest Mally – zaawansowany asystent AI działający w formie chatbota. W przeciwieństwie do tradycyjnych wyszukiwarek, Mally umożliwia prowadzenie naturalnej rozmowy z całą bazą umów jednocześnie. Użytkownicy mogą zadawać pytania dotyczące pojedynczych kontraktów, ale także analizować całe portfolio nieruchomości pod kątem ryzyk kosztowych, terminów, zobowiązań czy konkretnych zapisów umownych. Dzięki temu procesy decyzyjne, które wcześniej wymagały zaangażowania wielu osób i kilku dni pracy, mogą zostać przeprowadzone w ciągu kilku minut.. – komentuje Joanna Domoń-Kulas z Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp. K.

[fragment artykułu]

materiał prasowy

Szybki rozwój AI i chmury obliczeniowej napędza budowę coraz potężniejszych centrów danych

data center
Szybki rozwój AI i chmury obliczeniowej napędza budowę coraz potężniejszych centrów danych. Zawory przemysłowe odgrywają kluczową rolę w niezawodności systemów chłodzenia oraz w ogólnej efektywności infrastruktury, co warunkuje bezpieczeństwo instalacji oraz nieprzerwaną pracę 24 godziny na dobę. To niezwykle perspektywiczny rynek, na którym polski producent Zetkama z Holdingu Mangata staje się jednym z kluczowych dostawców. Spółka ma w swojej ofercie również armaturę z elementami wewnętrznymi z brązu, która można stosować w systemach chłodzenia wykorzystujących wodę morską.

– Wraz z tymi inwestycjami rośnie popyt na niezawodne i energooszczędne systemy chłodzenia. Mamy niezbędne doświadczenie i technologię oraz system zaworów i rozwiązań regulacji przepływu zaprojektowanych do zastosowań typu mission-critical w systemach chłodzenia centrów danych. Zapewniamy nie tylko wysokiej jakości armaturę, ale także wsparcie techniczne, dostępność produktów oraz szybką obsługę serwisową wszędzie tam, gdzie jest to konieczne – podkreśla Marek Felsztyński, prezes zarządu spółki.

Świat inwestuje w centra danych

Według najnowszych danych fDi Markets centra danych stanowiły prawie połowę wszystkich ogłoszonych inwestycji zagranicznych typu greenfield w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. w Europie Zachodniej. Nie ulega wątpliwości, że segment centrów danych stał się jednym z najszybciej rosnących rynków infrastrukturalnych na świecie. W okresie od stycznia do 10 grudnia 2025 r. Uptime Institute odnotował 127 zapowiedzi budowy dużych centrów danych o zapotrzebowaniu na energię elektryczną na poziomie co najmniej 100 megawatów. Przy czym – co warte odnotowania, bo pokazuje skalę wyzwań związanych z chłodzeniem – średnie zapotrzebowanie na energię elektryczną tych centrów danych wzrosło ponaddwukrotnie, z 610 megawatów do 1,4 gigawata. Projekt Amazon Rainier w Indianie w USA zużywa już ok. 751 megawatów energii, czyli prawie tyle samo, ile średnie roczne zużycie energii w dużym mieście USA, takim jak San Diego, i bynajmniej nie jest to największy z realizowanych projektów. Jeszcze kilkanaście lat temu centrum danych o zapotrzebowaniu na energię na poziomie 20 megawatów uważano za duże, ale teraz jego skala jest „absolutnie niewiarygodna” – podkreśla Alex Irwin-Hunt w artykule „Data centres in 2025: global capacity rush hits hurdles”, opublikowanym w grudniu ubiegłego roku1.

– Rynek chłodzenia centrów danych rzeczywiście jest bardzo atrakcyjny – rośnie dynamicznie, ale jednocześnie stawia wysokie wymagania technologiczne i jakościowe. Naszym podstawowym atutem jest wieloletnie doświadczenie w projektowaniu i produkcji zaawansowanych rozwiązań przemysłowych oraz bardzo dobre rozumienie wymagań klientów w zakresie niezawodności, efektywności i jakości wykonania. Duży nacisk kładziemy także na ciągłe doskonalenie produktów i technologii – zarówno poprzez optymalizację konstrukcji, jak i rozwój procesów produkcyjnych. W praktyce oznacza to, że nie tylko dostosowujemy rozwiązania do konkretnych zastosowań, ale też aktywnie rozwijamy nowe wyroby i technologie, aby odpowiadać na rosnące wymagania infrastruktury centrów danych – przekonuje prezes Felsztyński.

Według danych firmy konsultingowej JLL w Europie rynki centrów danych FLAP-D (Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż i Dublin) nadal są największymi rynkami pod względem operacji kolokacji w Europie. Jednak obserwuje się wzrost aktywności w innych krajach, takich jak Hiszpania, Portugalia, Polska i kraje nordyckie.

1 https://www.fdiintelligence.com/content/13f1ece9-ae73-475b-a40e-2e91d5d3ed6c.

[fragment artykułu]

Źródło: Zetkama z Holdingu Mangata
materiał prasowy

Agentyczna AI nową przewagą strukturalną właścicieli rosnących biznesów

Piotr_Headshot_Square
Kiedy elektryczność została po raz pierwszy wprowadzona do fabryk, większość właścicieli wykorzystywała ją po prostu do dłuższego oświetlania zakładów pracy, a wydajność poprawiała się tylko nieznacznie. Prawdziwa transformacja nastąpiła dopiero wtedy, gdy liderzy zrozumieli, że elektryczność pozwala pracować nie tylko dłużej, ale też zupełnie inaczej. Umożliwiła powstanie linii montażowej i precyzyjnej produkcji. Technologia nie tylko zoptymalizowała stary sposób pracy, lecz uczyniła go przestarzałym – twierdzi Piotr Łobaczewski, Regional Vice President, Digital Solutions, CEE w Salesforce.

Dziś znajdujemy się w podobnym punkcie zwrotnym, związanym ze sztuczną inteligencją. Dla właścicieli małych i średnich firm szansa nie polega już na marginalnym zwiększaniu efektywności. Chodzi o eliminację „tarcia operacyjnego”, niewidzialnych przeszkód, które historycznie sprawiały, że złożoność procesów rosła szybciej od biznesu.

Przez dekady ironia sukcesu biznesowego polegała na tym, że wzrost generował dodatkowe obciążenie. Każdy nowy klient dodawał kolejną warstwę obowiązków administracyjnych. Zespoły sprzedaży i obsługi klienta pozostawały w tyle nie dlatego, że brakowało im umiejętności, ale przez brak przepustowości, pozwalającej nadążyć za obowiązkami. Dla większości firm skalowanie stanowiło liniową walkę z czasem.

Utracony kontekst – skryty hamulec rozwoju

Rozwijające się firmy nie zaniedbują kontaktu z klientami dlatego, że im nie zależy. Zawodzą, ponieważ dane o klientach są rozproszone w wielu narzędziach, co tworzy lukę kontekstową. Rezultatem jest powolna, cicha erozja relacji, które pierwotnie stanowiły o wyjątkowości tych firm. Klient, który kiedyś czuł się obsłużony personalnie, zaczyna mieć wrażenie, że stał się tylko kolejną cyfrą w Excelu.

Według najnowszej edycji raportu Salesforce „Small & Medium Business Trends” 46% liderów MŚP czuje się przytłoczonych nadmiarem narzędzi, a 44% deklaruje, że nie ma czasu, by nauczyć się efektywnie korzystać ze wszystkich technologii używanych w firmie. To właśnie „brak czasu na kontekst” jest dziś cichym hamulcem wzrostu i jednym z najsilniejszych argumentów za upraszczaniem stacku oraz automatyzacją pracy opartej na danych.

[fragment artykułu]

Źródło: Salesforce
materiałprasowy