
Od dawna toczy się publiczna dyskusja nad opodatkowaniem rynku mieszkań w Polsce. Dziś temat wraca również w konkretnym projekcie ustawy, który trafił do Sejmu. Po pomysłach polegających na wyższym opodatkowaniu PCC transakcji, tym razem koncepcja dotyczy podwyższenia podatku od nieruchomości w zależności od liczby posiadanych mieszkań. Propozycja opodatkowania nieruchomości mieszkalnych według ich wartości może istotnie zmienić realia rynku mieszkaniowego, PRS i części modeli inwestycyjnych. Dla właścicieli większych portfeli mieszkań oznaczałoby to zupełnie nową skalę kosztów. Zdaniem Wojciecha Pławiaka, partnera w Kancelarii Litigato, nawet jeśli projekt w obecnym kształcie nie wejdzie szybko w życie, sam kierunek zmian powinien już dziś zainteresować zarządy, CFO i inwestorów rynku nieruchomości.
Do Sejmu trafił poselski projekt ustawy przewidujący wprowadzenie podatku od wartości nieruchomości dla podatników posiadających więcej niż dwie nieruchomości mieszkalne. To kolejna odsłona debaty o opodatkowaniu rynku nieruchomości w pOlsce, ale tym razem dyskusja przestaje być wyłącznie politycznym hasłem, a zaczyna przybierać bardziej konkretny wymiar legislacyjny.
– Nawet jeśli perspektywa wejścia tych przepisów w życie w obecnym kształcie nadal wydaje się odległa, sam kierunek zmian jest bardzo istotny dla rynku. To wyraźny sygnał, że wraca dyskusja o odejściu od prostego modelu opodatkowania nieruchomości podatkiem majątkowym opartym wyłącznie na metrażu – komentuje Wojciech Pławiak, partner w Kancelarii Litigato.
Projekt zakłada odejście od obecnego systemu, w którym podatek od nieruchomości mieszkalnych liczony jest przede wszystkim od powierzchni użytkowej. W jego miejsce miałby pojawić się system bazujący na wartości nieruchomości. Nie jest to wprawdzie klasyczny podatek katastralny, gdyż nie ma mamy w Polsce odpowiedniego rejestru nieruchomości.
Dlatego podstawą opodatkowania miałaby być wartość ustalana w oparciu o powierzchnię użytkową oraz średnią cenę transakcyjną metra kwadratowego w danej gminie. Do czasu stworzenia pełnego systemu danych stosowany miałby być wskaźnik kosztu odtworzenia 1 m². W praktyce oznaczałoby to fundamentalną zmianę filozofii opodatkowania nieruchomości – z systemu względnie przewidywalnego i opartego na powierzchni na model znacznie mocniej uzależniony od lokalizacji i wartości rynkowej aktywa.
[fragment artykułu]
Autor: Wojciech Pławiak – Doświadczony radca prawny i doradca podatkowy. Od kilkunastu lat specjalizuje się w sporach podatkowych i podatku od nieruchomości.
Źródło: Kancelaria LITIGATO Pławiak Prokurat Karcz
materiał prasowy