Spadki sprzedaży mieszkań w czerwcu wyhamowały

Bez tytułu
Z wstępnych, szacunkowych danych portalu mieszkaniowego tabelaofert.pl za II kwartał tego roku wynika, że sprzedaż nowych mieszkań po gwałtownych majowych spadkach w czerwcu zanotowała dalsze spadki, ale ich dynamika znacznie wyhamowała.

W czerwcu 2022 roku na 6 największych rynkach w Polsce: Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź oraz Trójmiasto, sprzedano łącznie 2 485 mieszkań, co stanowi spadek o 56,6% w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Trzeba jednak pamiętać, że rok temu rynek był w fazie hossy, a deweloperzy notowali zbliżone do rekordów poziomy sprzedaży. Natomiast, jeśli porównamy czerwiec do maja tego roku, to spadek wyniósł już tylko 13,5%. Największe spadki rok do roku zanotowały Warszawa i Łódź, najmniejsze zaś Kraków i Wrocław. Jeśli chodzi o dane miesiąc do miesiąca to największe spadki były w Łodzi, a najmniejsze w stolicy i we Wrocławiu.

Biorąc pod uwagę cały kwartał, to po raz pierwszy od wybuchu pandemii sprzedaż mieszkań na 6 największych rynkach w Polsce spadła poniżej 10 tys. lokali i wyniosła 8 876 mieszkań. W ciągu ostatnich 5 lat taka sytuacja miała miejsce tylko raz, w II kwartale 2020 roku w czasie lockdownu, kiedy sprzedano znacznie mniej, bo ok 7,7 tys. lokali. Spadek sprzedaży w II kwartale wyniósł prawie 50% w stosunku do analogicznego kwartału ubiegłego roku oraz 18,2% w stosunku do pierwszego kwartału bieżącego roku.

Rynek mieszkaniowy przypomina dziś boksera, który przyjął na siebie kilka potężnych ciosów, najcięższy od rynku kredytów hipotecznych. Jest nieco oszołomiony, ale nie został znokautowany i nadal trzyma się na nogach. Spodziewamy się bardzo trudnych wakacji, ale jak przyjrzeć się dokładnie danym sprzedażowym to widać zróżnicowany obraz rynku, np. dobrze sprzedają się mieszkania gotowe lub prawie gotowe, niezależnie od powierzchni i układu funkcjonalnego. Generalnie panuje zasada – im bliżej do odbioru mieszkania tym lepsza sprzedaż – zauważa Robert Chojnacki, założyciel serwisu tabelaofert.pl.

Portal mieszkaniowy tabelaofert.pl opublikował także dane dotyczące cen sprzedanych mieszkań. Wynika z nich, że wraz ze spadkiem sprzedaży wyhamował też wzrost cen.

Ceny mieszkań sprzedanych publikowane dla okresów miesięcznych należy traktować, jako wartości orientacyjne, pokazujące ogólny trend na rynku. Przy obecnych poziomach sprzedaży zmiany zależą głównie od tego, co się sprzedało. Nie uwzględniają również rabatów, których obecnie zaczęli udzielać deweloperzy. Z naszych danych wynika jeszcze jedno, nastąpił gwałtowny spadek napływu na rynek nowych inwestycji. Deweloperzy wprowadzili na rynek mniej projektów niż ich sprzedali. Jeśli taka sytuacja będzie mieć dalej miejsce to za kilkanaście miesięcy praktycznie nie będzie mieszkań gotowych w ofercie – zaznacza Robert Chojnacki.

Obecnie mamy rynek kupujących, którzy bardzo rozważnie i świadomie analizują przedstawiane im przez rynek oferty. Coraz częściej o wyborze klienta decyduje cena całkowita mieszkania, nawet, jeśli proponowany jest atrakcyjny rabat przez dewelopera. Kupujący dokładnie sprawdza, jaka jest ostateczna cena po rabacie i jeśli znajdzie atrakcyjniejsze mieszkanie u konkurencji to poziom rabatu nie ma znaczenia. Im mniejsze lokale o danej liczbie pokoi tym lepiej się sprzedają – podkreśla Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich.

 

Źródło: REDNET 24, tabelaofert.pl.

Heimstaden powiększa portfolio mieszkań na wynajem w Warszawie

Osiedle Aurora 1

Firma Heimstaden Bostad AB, spółka zależna Heimstaden, nabyła od firmy Dantex 400 lokali mieszkalnych powstających w ramach inwestycji mieszkaniowej Aurora zlokalizowanej w warszawskich Włochach.

Umowa przewiduje przekazanie mieszkań „pod klucz”, w związku z tym Heimstaden Bostad nie ponosi ryzyka związanego z realizacją samego projektu. Prace mają zostać ukończone w połowie 2024 r.
Łącznie na wynajem przeznaczonych będzie 19 500 mkw., w ramach których znajdą się kawalerki, a także mieszkania z jedną, dwiema lub trzema sypialniami. Wszystkie lokale będą wykończone i wyposażone zgodnie ze standardami Heimstaden. Średnia powierzchnia apartamentu wyniesie 49 mkw.
W transakcji firmie Heimstaden doradzały: Arcadis, CBRE, Deloitte, Leach & McGuire oraz Dentons.

Polska gospodarka i sytuacja na rynku mieszkaniowym stanowią mocne podstawy inwestycyjne dla naszych projektów. Wierzymy, że podobnie będzie w kolejnych latach. Z radością ogłaszamy zakup mieszkań wysokiej jakości, w bardzo atrakcyjnej części Warszawy, co pozwoli nam umocnić naszą obecność w stolicy – powiedział Stanislav Kubáček, dyrektor zarządzający zespołu inwestycyjnego Heimstaden w Europie Wschodniej.

Nasze podejście i koncentracja na potrzebach klienta pozwala nam stworzyć wyjątkową ofertę opartą na koncepcji tzw. Friendly Homes. Wszystko zgodnie z naszym zobowiązaniem wobec polskiego rynku mieszkaniowego i przyjaznych dla środowiska rozwiązań – mówi Przemek Orchowicz, Head of Operations w Heimstaden.

Transakcja została zawarta, bazując na formule forward funded, która w odniesieniu do panującej sytuacji umożliwia ograniczenie kosztów związanych z realizacją inwestycji – mówi Przemysław Pieniążek, Członek Zarządu Dantex Sp. z o.o.

Lokale mieszkalne dostępne na rynku nieruchomości będą stale drożeć?

nowe miasto rozanka_Atal

Czy lokale mieszkalne dostępne na rynku nieruchomości będą stale drożeć? Co podbija ceny mieszkań? Czy będziemy obserwować ich dalsze podwyżki? W jakim tempie rosną koszty budowy? Czy ograniczenie zdolności nabywczej i dostępu do kredytów przełoży się na wyhamowanie popytu i wzrostu stawek rynkowych? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży w Develia S.A.
Niestety cały czas obserwujemy wzrost kosztów materiałów budowlanych i generalnego wykonawstwa. W niektórych lokalizacjach koszt realizacji 1 metra powierzchni użytkowej mieszkalnej w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrósł nawet o 1000 -1200 zł. Podobną sytuację obserwujemy na rynku gruntów pod nowe inwestycje. Trwające na nim od wielu lat wzrosty cen idą w parze z kurczącą się ofertą działek nadających się pod zabudowę mieszkaniową. Wszystko to w połączeniu z przedłużającymi się procedurami administracyjnymi na etapie przygotowania inwestycji sprawia, że deweloperzy mają problem z zaproponowaniem podaży odpowiadającej utrzymującemu się wysokiemu popytowi na mieszkania. W minionych czterech kwartałach na sześciu największych rynkach w Polsce wprowadzony zostało do sprzedaży 55,5 tys. mieszkań. Jest to wynik daleki, zarówno od rekordów z 2017 roku, kiedy było to blisko 70 tys. lokali, jak i poziomu z 2019 roku, kiedy do oferty deweloperów weszło prawie 64 tys. mieszkań. Jako że nożyce popyt-podaż rozwierają się coraz bardziej, trudno spodziewać się innego scenariusza niż dalsze wzrosty cen.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal
Wzrost cen materiałów ma oczywiście wpływ na branżę. Jako Grupa mamy jednak wdrożoną odpowiednią politykę zakupową, a także posiadamy długotrwałe relacje z dostawcami, co pozwala pozyskać materiały na konkurencyjnych warunkach. Wzrost kosztów zakupów jest szczególnie odczuwalny w uruchamianych projektach, gdzie również ma znaczenie koszt nabycia gruntu, co ma znaczny wpływ na ostateczną cenę sprzedaży. Obecnie sytuacja zmusza do jeszcze większej optymalizacji procesów, aby jakość dostarczanych mieszkań była niezmienna a cena nadal akceptowalna przez nabywców.

Bartosz Kuźniar, prezes zarządu Lokum Deweloper S.A.
W dalszym ciągu dynamicznie rosną stawki za surowce i energię, co przekłada się na wzrost kosztów materiałów budowlanych. Dochodzą do tego duże podwyżki wynagrodzeń. Wkrótce zaczną obowiązywać nowe przepisy dodatkowo zwiększające koszty ponoszone przez deweloperów, m.in. składki na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, wyższe składki zdrowotne, czy większe dofinansowanie inwestycji gminnych związanych z budową osiedli, ze względu na dziury budżetowe gmin wywołane Polskim Ładem. Ponadto, bardzo wysokie ceny działek oraz kurczący się zasób gruntów pod budownictwo wielorodzinne, a także przedłużające się procedury administracyjne powodują problemy po stronie podażowej, a przy wyższych stopach procentowych także wyższy koszt wytworzenia mieszkań. Inwestycje mieszkaniowe nie będą uruchamiane, jeśli planowany przychód ze sprzedaży mieszkań nie będzie przynajmniej o kilkanaście procent wyższy niż koszty ich wytworzenia, nie tylko dlatego, że taka działalność nie miałaby sensu, ale też dlatego, że żaden bank nie udzieli finansowania dla takiej inwestycji. Dlatego spodziewam się dalszego wzrostu cen mieszkań. Albo rynek zaakceptuje wyższe ceny, albo inwestycje nie będę uruchamiane i oferta jeszcze bardziej się skurczy.
Wyższe stopy procentowe będą ograniczać dostępność kredytu hipotecznego u części klientów o najniższych dochodach, poszukujących najtańszych mieszkań, więc nie w naszej grupie docelowej. Ci klienci pewnie będą poszukiwać realizacji swoich potrzeb mieszkaniowych poprzez najem mieszkań kupionych przez osoby lepiej sytuowane. Popyt na mieszkania w dużych miastach jest silny i stabilny, bo wynikający z dużego ich niedoboru i stosunkowo niskich cen względem Europy i względem wynagrodzeń w dużych miastach. Dlatego spodziewam się dalszego wzrostu cen mieszkań o minimum kilka procent kwartalnie przy jednoczesnym ograniczeniu ich oferty.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Wzrost kosztów budowy jest nieuchronny z powodu galopującej inflacji i rosnących cen materiałów budowlanych, a w konsekwencji rosnących kosztów budowy. Wybrane materiały budowlane, według danych NBP zdrożały od września br. o około 27 proc. Żaden z deweloperów nie jest w stanie zrekompensować takiego wzrostu niższą marżą. Ponadto, na wzrost cen mieszkań wpływa wciąż wysoki popyt i niedostateczna podaż. Mieszkania są obecnie o około 10 proc. droższe niż przed rokiem. Takie tempo wzrostu może utrzymać się w nadchodzącym roku.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development
Koszty budowy niestety nadal rosną i jest to problem, z którym zmagają się wszyscy deweloperzy oraz osoby budujące domy czy będące na etapie wykańczania wnętrz. Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy niemal trzykrotnie wzrosły ceny profili stalowych do ruchomej zabudowy, cena drewna wzrosła o 200 proc., podobnie ceny miedzi. Zdrożały także usługi budowlane. Wszystko to ma oczywiście wpływ na ceny mieszkań, które nadal rosną. Najbliższe miesiące pokażą, czy wzrost stóp procentowych wpłynie na podaż i ceny mieszkań.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska
Ceny mieszkań determinują przede wszystkim koszty ich budowy, a te nadal rosną. Wpływa na to wiele czynników: coraz wyższe ceny gruntów, skokowo rosnące ceny materiałów budowlanych, a także systematyczny wzrost wynagrodzeń. Wszystko to sprawia, że należy się spodziewać dalszego wzrostu cen mieszkań. Trudno jednak powiedzieć, na jakim poziomie. Wzrost cen jest bardzo prawdopodobny nawet przy mniejszej podaży, ponieważ obecnie nic nie wskazuje na to, by wspomniane trendy rynkowe miały osłabnąć. Tym bardziej, że czynniki makroekonomiczne obecnie nie zwiastują zmniejszenia popytu.

Joanna Janowicz, dyrektor zarządzająca w Constructa Plus
Niestety koszty budowy rosną w dalszym ciągu. Chciałabym zwrócić tutaj szczególną uwagę na rosnące ceny paliw i energii. Nie jest to związane z bezpośrednio z budownictwem, ale znacząco wpływa na poziom cen wszystkich usług i towarów, które kupujemy, aby wytworzyć nasz produkt. Dziś można już mówić o prawdziwej spirali wzrostu cen, napędzanej przez wiele powiązanych ze sobą czynników. W oparciu o aktualną wiedzę, prognozujemy dwa możliwe scenariusze, które mogą, ale nie muszą realizować się jednocześnie. W pierwszym z nich inwestorzy, którzy nie są w tym momencie zdeterminowani lub zobligowani umowami lub rozpoczętymi działaniami, zwyczajnie będą czekać z przeprowadzeniem inwestycji. W drugim, podmioty, które nie muszą finansować inwestycji długiem, będą budować i sprzedawać już gotowe mieszkania, kalkulując ceny wg realnego kosztu, a nie prognoz, do jakich są zobligowani umową kredytową. Oba scenariusze niestety generują dalszy wzrost cen, ponieważ popyt na mieszkania się nie zmniejsza. W dalszym ciągu mamy do czynienia z deficytem mieszkaniowym. To znaczy, że każda podwyżka, która studzi popyt na zakup nieruchomości na własność jednocześnie zwiększa popyt na najem długoterminowy oraz wynikający z niego popyt ze strony inwestorów.

Marcin Michalec, CEO Okam
Z jednej strony aktualna sytuacja na świecie, jak również wzrost cen paliw, energii, czy surowców budowlanych przekłada się na wysokość cen materiałów budowlanych, a to z kolei ma bezpośrednie przełożenie na średni koszt budowy 1 mkw. Z drugiej strony rosnąca inflacja będzie miała z pewnością wpływ na sytuację nabywczą, ograniczając możliwości zakupowe części Polaków. Choć niektórzy eksperci prognozują dalszy wzrost cen produktów budowlanych w kolejnych miesiącach, ale już nie z takim natężeniem, jak przy okazji choćby najwyższej od dziesięciu lat podwyżki cen stali, możliwa jest także stopniowa stabilizacja lub powolny trend spadkowy w niektórych kategoriach produktowych.

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.
Koszty materiałów budowalnych i pracownicze nadal rosną i trudno jest przewidzieć, kiedy ceny się ustabilizują. Rozgrzany rynek deweloperski cały czas ma duże zapotrzebowanie na materiały do budowy, a deficyty w niektórych sektorach windują ceny. Wpływ na nie ma także rosnąca inflacja. W związku z tym utrzymanie cen mieszkań na tym samym poziomie przez dłuższy czas jest niemożliwe i muszą one podlegać podwyżkom. W najbliższych miesiącach nie spodziewamy się obniżenia czy wyhamowania stawek za mkw., a obecne podwyżki stóp procentowych nie wpływają znacząco na dostępność kredytów czy siłę nabywczą Polaków, więc nie zmniejszą popytu.

Boaz Haim, prezes Ronson Development
Ceny gruntów rosną w sposób niekontrolowany i niewspółmierny z rosnącymi cenami mieszkań. Rosną także koszty budowy, z ekstremalnymi wzrostami cen stali oraz koszty pracy. Poza tym, rosną stopy procentowe, a prognozy rynkowe zapowiadają dalsze wzrosty. Jeśli dodamy do tego niedobór gruntów pod zabudowę i wydłużenie okresu uzyskiwania pozwolenia na budowę, to nie widzę możliwości obniżenia cen mieszkań. Spodziewam się wzrostu na poziomie 3-4 proc. rocznie.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa
Pewnym jest, że koszty nie będą malały, co w konsekwencji nie doprowadzi do obniżenia cen mieszkań na rynku pierwotnym. Nie wiemy jeszcze na 100 proc., jak zachowa się rynek po wzroście stóp, a przede wszystkim po czwartej fali pandemii. Jakie środki podejmie rząd, czy działania doprowadzą do ograniczenia dostaw i produkcji środków, surowców, asfaltu, stali itp.
Zdecydowanie nie spodziewamy się powtórki z 2008 roku. Nie będzie już miała miejsca bańka, która doprowadzi do tak potężnego spadku cen na rynku nieruchomości, ale także i w innych sektorach. Sytuacja covidowa i jej długofalowe odziaływanie nie pozwoli na „wybuch” rynku i spadek cen. Gospodarka mieszkaniowa nie wyhamuje, będzie tylko zamrożona na jakiś czas przez ewentualne braki komponentów. A to niestety może opóźniać budowy. Wiele planowanych działań zależy od zamierzeń rządu, czy będą wprowadzane lockdowny, wzmożony strach gospodarczy, sianie paniki na rynku.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Przy tak znaczącej jak obecnie dysproporcji pomiędzy podażą a popytem, jedyną konsekwencją podniesienia stóp procentowych oraz zmian w sposobie wyliczania zdolność kredytowej jaką przewidujemy jest spowolnienie tempa wzrostu cen mieszkań. Koszty budowy nadal rosną, a wzmacnia to coraz większa inflacja.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home
Podwyżka stóp procentowych nie oznacza nagłego załamania zdolności kredytowej Polaków. Jeśli zaś chodzi o koszty budowy trzeba wspomnieć o kilku ważnych czynnikach. Ceny paliw są najwyższe od wielu lat a to wypływa na koszty transportu materiałów budowlanych, podobnie zresztą jak innych produktów, co przekłada się na wysoką inflację. Ceny stali i drewna rosną od wielu miesięcy. Jednak najbardziej szokujące jest to co stało się z nimi w ostatnim miesiącu. Dynamika wzrostu sięgnęła ponad 21 proc. rok do roku. Co go tak wywindowało? Oto kilka przykładów: płyty OSB podrożały w perspektywie roku o 124,7 proc., sucha zabudowa o ponad 60 proc., a izolacje termiczne o około 53 proc. Z drugiej strony, w trzecim kwartale br. nastąpił też wzrost wynagrodzeń Polaków o 9,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. Jeśli zarobki będą rosły szybciej niż inflacja wzrosty cen nie powinny nam mocno doskwierać.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie ceny mieszkań nadal będę rosły. Natomiast tempo wzrostu może nie być aż tak szybkie, jak w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Z kolei rosnące koszty budowy, ceny gruntów, a także przeciągające się decyzje administracyjne spowodują, że podaż mieszkań będzie ograniczona. Do tego dochodzą jeszcze zakupy całych budynków przez zagraniczne fundusze. W związku z tym, dalszy wzrost cen mieszkań wydaje się być nieunikniony.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development
Wzrost cen materiałów jest znaczący, co jest pochodną tego, co dzieje się na rynkach surowców. Zbyt duża dynamika wzrostu cen oznacza niepewność w planowaniu nowych inwestycji. Realizacja osiedla trwa około dwóch lat i taki jest też czas ekspozycji na ryzyko zmian kosztów. Wydaje się, że ich obecny wzrost przyczyni się do zwyżek cen mieszkań, szczególnie w rozpoczynanych projektach. W związku z ostatnią podwyżką stóp procentowych zdolność nabywcza osób starających się o kredyt spadnie o kilkanaście procent, ale trudno jest prognozować dalszy rozwój sytuacji, gdyż polskie władze monetarne nie prowadzą przejrzystej polityki informacyjnej dotyczącej projekcji poziomu stóp procentowych.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.
Dynamicznie rosnące koszty materiałów budowlanych mają wpływ na cały rynek nieruchomości mieszkaniowych, a przede wszystkim na ceny mieszkań. Skala wzrostów kosztów jest podobna w całej Polsce i trudno ją różnicować na poszczególne miasta. Wszystkie nasze inwestycje są realizowane zgodnie z harmonogramami, jednak na całym rynku widać wyraźnie mniejszą podaż.
Analizy rynku mieszkaniowego pokazują, że podaż nie nadąża za popytem, co jest wynikiem dużego zainteresowania zakupem mieszkań w połączeniu z wolniejszym ich wprowadzeniem z powodu wydłużonych procedur administracyjnych. Przykładowo, w Warszawie zwykle oferta deweloperów wystarczała na trzy kwartały sprzedaży, a obecnie skurczyła się i pozwala zaspokoić popyt na około trzy miesiące. To jest bezpośrednia przyczyna podwyżek cen, obok drożejących gruntów i materiałów budowlanych. Bardzo ważne jest zatem, aby samorządy maksymalnie przyspieszyły procedury administracyjne w tym zakresie.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
Koszty materiałów i usług budowlanych wciąż rosną, co może przekładać się na dalszy wzrost cen mieszkań. Silną presję na dalsze podwyżki ma również malejąca podaż gruntów pod inwestycje. W efekcie zakup gruntu pod budowę jest coraz droższy. Ostatnie zmiany spowodowane podwyżką stóp procentowych w naszej ocenie będą miały marginalny wpływ na rynek i nie przewidujemy znacznego pogorszenia zdolności kredytowej nabywców w najbliższym czasie.

Źródło: dompress.pl

GUS: cena 1 m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego za IV kw. 2021 r.

analiza
Główny Urząd Statystyczny opublikował komunikat w sprawie ceny 1 m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego za czwarty kwartał 2021 r.

Jest to komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 24 lutego 2022 r.
Jak czytamy w raporcie GUS, na podstawie art. 3b ust. 4 ustawy z dnia 30 listopada 1995 r. o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych (Dz. U. z 2021r. poz. 1286, 1981 i 2270), cena 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego za IV kwartał 2021 r. wyniosła 5134 zł.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Ustawa deweloperska wpłynie na wzrost cen mieszkań

8c645cc695e435d8039a61258c57570e
Ceny mieszkań w Polsce rosną w tempie dwucyfrowym. Mimo spodziewanego schłodzenia rynku, w 2022 r. może być podobnie, choćby za sprawą tzw. ustawy deweloperskiej, czyli o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym, jak brzmi pełna nazwa tego aktu prawnego, który wchodzi w życie 1 lipca br.

Spis treści:
Sytuacja na rynku nieruchomości w Polsce
Lokale mieszkalne będą droższe

„Na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny (DFG), który powstanie w wyniku uchwalonej w maju ubiegłego roku ustawy deweloperzy będą odprowadzali składki od każdej wpłaty dokonanej na mieszkaniowy rachunek powierniczy. W przypadku rachunku zamkniętego będzie to 0,1 proc., zaś w przypadku otwartego 1 proc. Kluczowa jest tu oczywiście ta druga kwota, gdyż popularność zamkniętych rachunków powierniczych jest zdecydowanie mniejsza wśród deweloperów niż otwartych. Choć ostateczna stawka składki zostanie uchwalona w rozporządzeniu, to należy się spodziewać jej maksymalnego poziomu – co sugerowałoby stanowisko rządowe prezentowane podczas prac nad ustawą” – mówi Anna Herbetko, associate w zespole nieruchomości warszawskiego biura kancelarii Wolf Theiss.

Sytuacja na rynku nieruchomości w Polsce

Jak wynika z raportu Expandera za IV kwartał 2021 r., przeciętnie mieszkania w polskich miastach drożały aż o 16% w skali roku. Najmniejsze metraże podrożały w Warszawie o 13 proc., we Wrocławiu o 17 proc., a w Białymstoku aż o 23 proc. Jak deklarował Tomasz Chróstny Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), w wypowiedziach medialnych, nie spodziewa się on, by składka na DFG wpłynęła na ceny mieszkań. Szacuje się, że rocznie z tytułu składki będzie wpływać do funduszu ok. 600 mln zł rocznie.

„Trzeba uczciwie sobie powiedzieć, że składka na DFG wpłynie na ceny mieszkań. Zaklinanie rzeczywistości, że stanie się inaczej jest naiwnością ze strony części analityków i stanowiska prezentowanego przez UOKiK. Przypomnijmy, że pierwotnie maksymalna wysokość składki miała wynieść nawet 5 proc. Później w wyniku prac legislacyjnych została ona zmniejszona do 1 proc., głównie za sprawą głosów branży deweloperskiej, które jasno mówiły że przyjęcie przepisów w pierwotnym brzmieniu, forsowanych przez UOKiK, będzie oznaczało średni wzrost ceny mieszkania nawet o 10 tys. zł” – dodaje Anna Herbetko.

Lokale mieszkalne będą droższe

Jak prognozuje Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) w całym 2022 r. mieszkania zdrożeją o 7-10 proc., przy czym wzrost ich cen będzie się utrzymywał powyżej inflacji. Szacunki zakładają, że nastąpi dalszy wzrost inflacji i stóp procentowych, nawet do poziomu 4 proc. w przypadku stopy bazowej. Analiza nie uwzględnia jednak czynnika związanego z sytuacją na Ukrainie. Eksperci przewidują, że w przypadku eskalacji napięcia lub konfliktu zbrojnego, możemy mieć do czynienia z masową migracją tamtejszej ludności i co za tym idzie, skokowym wzrostem cen nieruchomości w Polsce.

„Deweloperzy zmagają się obecnie z coraz trudniejszym rynkiem. Pomimo sygnałów dotyczących spowolnienia popytu na rynku mieszkaniowym, ceny działek utrzymują się na wysokim poziomie a podaż gruntów w wyniku barier prawnych nadal pozostaje dość ograniczona. Ustawa deweloperska i stworzenie DFG, może mieć też taki wpływ na rynek, że zarówno nabywcy jak i deweloperzy będą mieli większą skłonność do ryzyka. Trudno w tym momencie oszacować, wpływ tego czynnika na rynek, jednak proszę zwrócić uwagę, że choć w samej ustawie ustalono górną granicę opłaty przy zawarciu umowy rezerwacyjnej na 2 proc. to nie ma tam przepisów, które by uniemożliwiały podnoszenie czy waloryzację ceny mieszkania czy domu” – mówi ten sam ekspert z Wolf Theiss.

Kwestia waloryzacji ceny mieszkania czy domu w nowej ustawie, jest uregulowana tylko na etapie prospektu informacyjnego. Powinien on zawierać rubrykę pt. „Dopuszczenie waloryzacji ceny oraz określenie zasad waloryzacji”.

„To bardzo skomplikowana kwestia. Zarówno UOKiK, jak i Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów był przeciwny stasowaniu przez deweloperów klauzul waloryzacyjnych. W orzecznictwie krajowym mamy również przykłady wyroków, gdzie zakwestionowano takie klauzule. Obecnie jednak, przy inflacji wynoszącej już 6 proc. i stałym wzroście cen materiałów budowlanych możemy się spodziewać, że deweloperzy będą starali się stosować rozwiązania prawne, by nie wpaść pod próg rentowności. Efektem będzie dalszy wzrost cen mieszkań albo wypracowanie narzędzi, które pozwolą na waloryzację cen w oparciu o wskaźniki rynkowe” – podsumowuje Anna Herbetko, z kancelarii Wolf Theiss.

Rada Polityki Pieniężnej na lutowym posiedzeniu zdecydowała o podniesieniu stopy referencyjnej o 50 punktów bazowych do 2,75 proc. To już piąta z rzędu podwyżka stóp procentowych w Polsce. Jak wynika z najnowszej prognozy Komisji Europejskiej, PKB w Polsce w 2022 r. ma wynieść 5,5 proc., a inflacja – 6,8 proc.

Źródło: Wolf Theiss.

Ile kosztują najtańsze mieszkania od deweloperów?

Viva Jagodno Ronson Development (1)

W których inwestycjach znajdziemy najtańsze mieszkania? Ile trzeba za nie zapłacić? Czy aktualne stawki rynkowe są wciąż akceptowane przez kupujących? Gdzie jest bariera psychologiczna? Do jakiej kwoty wybieranych jest najwięcej mieszkań w segmencie popularnym, a do jakiej w standardzie podwyższonym? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.

Niezmiennie jednym z podstawowych czynników, jaki ma wpływ na cenę nieruchomości, jest jej lokalizacja. Spójrzmy na przykład na Kraków. Najtańsze mieszkania z segmentu popularnego w tym mieście, jakie znajdują się w naszej ofercie można znaleźć w inwestycji Słoneczne Miasteczko w cichej i spokojnej dzielnicy Bieżanów-Prokocim. Do sprzedaży trafił niedawno XIV etap osiedla, w którym ceny zaczynają się od 6350 zł brutto za mkw. Kupno lokalu w zlokalizowanej blisko starówki inwestycji przy Mogilskiej na Prądniku Czerwonym to już jednak wydatek 10 400 zł za metr.

Przenieśmy się na drugi koniec mapy, jednymi z najdroższych inwestycji, jakie mamy w swojej ofercie, są projekty z segmentu podwyższonego, które budujemy w pasie nadmorskim Gdańska. Ceny w Osiedlu Marinus, powstającym w dzielnicy Brzeźno, zaledwie 700 metrów od bałtyckiej plaży zaczynają się od 11 800 zł brutto za metr. Osoby poszukujące mieszkań w segmencie popularnym mogą jednak zainteresować się lokalami w osiedlu Szmaragdowy Park. Ceny nieruchomości w tej budowanej na Łostowicach inwestycji to około 7550 zł za mkw.

Gdzie leży psychologiczna granica ceny? Biorąc pod uwagę, że mieszkania wciąż sprzedają się bardzo dobrze, chyba jeszcze nam do niej daleko. W ostatnich latach zarobki Polaków znacznie się zwiększyły, w związku z czym stać nas na więcej i rosnące ceny nieruchomości są dla nas wciąż akceptowalne. W dłuższym terminie to właśnie rosnące zarobki są powiązane ze wzrostem cen nieruchomości, a tu do benchmarków zachodnich wciąż mamy sporą przestrzeń do nadrabiania.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
W inwestycji Bliska Wola Tower w Warszawie, zlokalizowanej niedaleko centrum, najtańsze dwa pokoje kosztują około 620 000 zł. Średnio za metr kwadratowy w tej inwestycji trzeba zapłacić około 16 500 zł. Do kupienia zostały już ostatnie mieszkania. Budowę zakończymy w tym roku. Większość klientów akceptuje aktualne stawki rynkowe i nie zaskakują ich kolejne podwyżki.

W Gdańsku obecny poziom cen jest również akceptowany. W Osiedlu Horizon, w dobrej lokalizacji, mamy do zaoferowania tylko jedno tańsze mieszkanie o metrażu 47,25 mkw. w cenie 475 000 zł. Metr kwadratowy w tym projekcie kosztuje od 9 650 zł do 11 500 zł. W segmencie popularnym, zarówno w Warszawie, jak i Gdańsku, klienci szukają najczęściej mieszkań w cenie do 500 000 zł. Wybierając lokum w standardzie podwyższonym gotowi są zapłacić na ogół kwotę do 1 miliona zł, ale ważniejsze jest to, by spełnione zostały ich preferencje.

W Chorzowie, gdzie prowadzimy sprzedaż mieszkań o podwyższonym standardzie w Osiedlu Kościuszki, położonym w centrum miasta ceny mieszczą się w przedziale 7 900 – 8 700 zł za mkw.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.
Łódź, Aglomeracja Śląska oraz Poznań wyróżniają się spośród naszej oferty najniższymi cenami. W łódzkiej inwestycji Atal Aura ceny mieszkań zaczynają się od 6600 zł/mkw., w projekcie Nowe Miasto Polesie od 5900 zł/mkw., a Apartamenty Drewnowska 53 od 6400zł/mkw.

Na Śląsku, w katowickim osiedlu Francuska Park dolne widełki wynoszą od 6000 zł, a na gliwickim osiedlu Apartamenty Karolinki od 5700zł. Natomiast w Poznaniu, w Apartamentach Dmowskiego można znaleźć lokale w cenie od 6200zł. Wartości te dotyczą przede wszystkim największych apartamentów.

Trudno wyznaczyć konkretną psychologiczną granicę dla danego miasta. Oscylują one jednak w okolicach średnich cen, zatem na Śląsku i Łodzi są o one od 2 do 4 tys. niższe niż w Warszawie, Gdańsku, czy Krakowie. Granica ta cały czas się podnosi, ponieważ rosną również oczekiwania inflacyjne.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska
Tak naprawdę bariera psychologiczna dla każdego z nabywców oznacza coś innego. Klienci, którzy chcą kupić mieszkanie z dużym tarasem czy ogródkiem, są skłonni zapłacić więcej. Można powiedzieć, że te kilka dodatkowych tysięcy, które muszą dołożyć do 1 mkw. powierzchni, to inwestycja w wymarzone miejsce do życia. Patrząc po rynku i po liczbie sprzedanych mieszkań przez deweloperów w ostatnich 12 miesiącach można uznać, że stawki rynkowe zarówno w segmencie mieszkań standard, jak i premium są dla klientów akceptowalne. Cena tak naprawdę zależy od potrzeb klienta. Lokalizacja, bliskość terenów zielonych, eko rozwiązania w inwestycji czy prywatny ogródek lub przestronny taras mają tu duży wpływ na finalną kwotę, którą trzeba zapłacić za wybrane mieszkanie. Aktualnie w Warszawie za mieszkanie w segmencie popularnym klienci są w stanie zapłacić 15 tys. zł/mkw., a w segmencie premium nawet 20 tys. zł za mkw.

Obecnie średnia cena za 1 mkw. w Warszawie wynosi ponad 12 000 zł/mkw. Najkorzystniejsze cenowo mamy w ofercie mieszkania w inwestycji Novelia Bemowo, gdzie ceny zaczynają się od 10 950 zł za mkw. przy średniej dla całej inwestycji  13 tys. zł za mkw. Podobnie ceny kształtują się w projekcie Aparte Mokotów, w którym 1 mkw. kosztuje od 11 tys. zł, przy średniej 12 600 zł/mkw. dla tej inwestycji.

W pozostałych miastach w kraju, gdzie prowadzimy nasze inwestycje, najtańsze mieszkania oferujemy we wrocławskiej Le Vert, w której cena za 1 mkw. wynosi 9 500 zł. Jest to projekt z segmentu popularnego. Z kolei Gdańsku i w Poznaniu realizujemy obecnie inwestycje premium o wysokim standardzie, zlokalizowane w bardzo prestiżowych miejscach. Średnia cena za metr w Żeromskiego 7 w Gdyni to koszt 20 tys. zł/mkw., a w poznańskiej Vilda Moderne – 12 995 zł/mkw.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg

W Warszawie najtańsze mieszkania z naszej oferty są dostępne na Tarchominie. Ceny zaczynają się od 8950 zł za lokal o powierzchni 82 mkw., a na mieszkanie dwupokojowe trzeba wydać około 10 200 zł za mkw. Klienci rozumieją, że ceny mieszkań rosną, a to przesuwa barierę psychologiczną na rynku. Świetna sprzedaż jest najlepszym dowodem, iż oferowany cennik jest akceptowany. W ostatnim czasie zauważamy więcej transakcji realizowanych przez klientów inwestycyjnych i płacących gotówkowo.

We Wrocławiu najtańsze mieszkania znajdziemy w inwestycji Robyg Jagodno. Kawalerka o metrażu 25 mkw. jest do nabycia w cenie 261 300 zł. Mieszkania w tym projekcie oferujemy w cenie 7384 zł – 12 000 zł/mkw. W inwestycji Osiedle nad Widawą lokal jednopokojowy wielkości 29 mkw. można kupić w kwocie 261 660 zł. Ceny kształtują się w przedziale 7400 zł – 8900 zł/mkw. Najbardziej popularne są mieszkania dwupokojowe w cenie do 350 000 zł w przypadku projektu Robyg Jagodno i 300 000 zł w przypadku inwestycji Osiedle nad Widawą.

Najtańsze mieszkania w Trójmieście mamy w inwestycji Szumilas. Ceny w tym osiedlu zaczynają się od 7300 zł/mkw. W Poznaniu natomiast w ofercie osiedla Początek Piątkowo mieszkania oferujemy w cenie od 8700 zł/mkw.

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor sprzedaży Ronson Development
Nasze produkty są znane z bardzo wysokiej jakości, a jednocześnie dbamy o poziom cen. Obecnie najtańsze mieszkania można kupić w inwestycjach Nowe Warzymice w Szczecinie, gdzie cena za mkw. wynosi 7 754 zł, we Wrocławiu w projekcie Viva Jagodno, gdzie cena 1 mkw. to 7 991 zł oraz w warszawskim projekcie Miasto Moje, gdzie zapłacimy 9 836 zł/mkw.

Na rynku mieszkaniowym nadal utrzymuje się bardzo wysoki popyt, jednak ciężko jest mówić o akceptacji lub nie akceptowaniu cen. Ludzi dzisiaj albo stać, albo nie stać na mieszkanie. Niestety w wielu przypadkach możliwości kredytowe także bardzo się ograniczyły.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Wawel Service
Ceny mieszkań w naszych inwestycjach różnią się ze względu na lokalizację, standard wykończenia budynku, wielkość powierzchni ogrodu lub tarasu oraz powierzchnię i układ mieszkania. Najtańsze mieszkania to jednopokojowe studia, tzw. kawalerki o powierzchni około 32 – 35 mkw. Ceny mieszkań w dużych miastach rosną, to fakt, większość nabywców obserwuje rynek i jest tego świadoma. A my jesteśmy transparentni jeżeli chodzi o ceny mieszkań w naszych inwestycjach. Zainteresowanie mieszkaniami wciąż jest spore.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Najtańsze mieszkania oferujemy w miejscowości Rokitki, gdzie za kawalerkę o powierzchni blisko 28 mkw. trzeba zapłacić około 200 tys. zł. W tej inwestycji cena za metr kwadratowy wynosi około 7 tys. zł. Na terenie Gdańska proponujemy natomiast mieszkania w Osiedlu Pastelowe oraz Neo Jasień, gdzie ceny kształtują się w okolicy 10 tys. zł za mkw.

Marcin Michalec, CEO Okam

Wszystkie nasze inwestycje powstają według najwyższej jakości projektowej i standardów wykończenia, jak przy uwzględnieniu często nietypowych rozwiązań. Ceny oferowanych przez nas mieszkań nie odbiegają przy tym od cen rynkowych za lokale o zbliżonym standardzie w danych lokalizacjach. W naszej, pierwszej inwestycji mieszkaniowej w Łodzi – Strefa PROGRESS, zlokalizowanej w ścisłym centrum, której budowa wkrótce się rozpocznie, cena za mkw. sięga średnio około 10 000 zł.
Z kolei na osiedlu INSPIRE w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach oferujemy mieszkania w cenie między 10 tys. zł a 12 tys. zł/mkw.
W Warszawie ceny kilku dostępnych jeszcze mieszkań w etapie C BOHEMA – Strefa Praga, wynoszą około 13500 zł/mkw., zaś w inwestycji CENTRAL HOUSE są do nabycia w kwocie mieszczącej się w przedziale 11 000 zł – 15 000 zł/mkw.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Relacji z klientem w Aria Development
Najmniejsze mieszkania o powierzchni około 30 metrów dostępne są jeszcze w ofercie Osiedla Natura 2 w Wieliszewie. Koszt takiego lokalu to blisko 225 000 zł. Mieszkania sprzedajemy w standardzie, w którym mieszkańcy otrzymują m.in. rozwiązania typu smart oraz panele fotowoltaiczne, zasilające części wspólne.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Realizujemy obecnie kilka inwestycji na terenie Warszawy, natomiast najtańsze mieszkania można kupić w inwestycji Nadwiślańska Kaskada na zielonej Białołęce. Ceny w tej lokalizacji zaczynają się od 7962 zł za mkw. Bariera psychologiczna, jeśli chodzi o ceny mieszkań, szczególnie w Warszawie nieustannie się przesuwa. Klienci wybierają mieszkania w różnych cenach. Dzięki temu, że mamy szeroką ofertę, jesteśmy w stanie zaproponować tańsze mieszkania na przykład na Białołęce. Z kolei więcej za mieszkanie trzeba będzie zapłacić na Targówku, a najwyższe ceny są na Bielanach.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home
Rzeczywiście jeszcze jakiś czas temu barierą psychologiczną było dla klientów 10 000 zł/mkw. Najpierw została ona przełamana w Warszawie, a potem w kilku największych miastach. Faktem jest to, że mieszkania drożeją, jednak od ostatniego szczytu pensje Polaków wzrosły o ponad 80 proc. Jeśli zaś chodzi o nasze propozycje, oferujemy mieszkania w warszawskich inwestycjach Miasteczko Jutrzenki i Fabrica Ursus w cenach na poziomie średnio około 12 000 zł/mkw. Klienci bardzo często dobierają jednak mieszkanie pod kątem ceny całościowej, jaką muszą zapłacić, a nie kosztu mkw. Obecnie nadal najbardziej poszukiwane są małe dwupokojowe oraz nieduże trzypokojowe mieszkania

Bartłomiej Mandryga, kierownik działu sprzedaży i marketingu PCG S.A.

W prestiżowej inwestycji Victoria Apartments nad jeziorem Dąbie w Szczecinie obecnie najtańsze są apartamenty dwupokojowe o metrażach 41-42 mkw., można je kupić w cenie od 471 tys. zł. Średnia cena za mkw. w tym projekcie to około 12,5 tys. zł.
W Wałbrzychu na urzekającym Nowym Podzamczu w najniższej cenie – 262-269 tys. zł – są dostępne mieszkania dwupokojowe o powierzchni 35 mkw. W tej inwestycji mkw. kosztuje średnio 7300 zł.
Wśród pozostałych dostępnych mieszkań w osiedlu Scala Park w Legnicy najtańsze są kawalerki o powierzchni 26 mkw., ich ceny to 208-209 tys. zł. Średnia stawka za mkw. w tym projekcie to 7500 zł.
W drugim etapie inwestycji Lavor w Jaworze pozostały już tylko 4 mieszkania, najtańsze z nich to dwa dwupokojowe lokale o powierzchniach 51 i 57 mkw. w cenach 320 tys. zł i 356 tys. zł. Ceny za mkw. to 5800 i 6200 zł.
Klienci akceptują proponowane przez nas stawki zakupu mieszkań i apartamentów. Wiele oczywiście zależy od standardu inwestycji, ale zazwyczaj, gdy poznają naszą wysoką jakość wykonania, udogodnienia na osiedlu i w samych lokalach, nie mają wątpliwości co do kosztów. Szybko rosnąca inflacja i wręcz galopujące podwyżki cen materiałów budowlanych i kosztów pracowniczych mają bardzo duży wpływ na stawki na rynku nieruchomości, a kupujący to widzą i rozumieją.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa
Aktualnie wszystkie oferowane przez nas mieszkania mają już nowych właścicieli. Nasze inwestycje realizowane są w większych miastach, gdzie cena nie należy do najtańszych. Mimo tego nieruchomości cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, sprzedaż ich nie trwała długo. Nasze mieszkania już na bardzo wstępnym początku realizacji z założenia były ofertami droższymi, więc w tym przypadku trudno mówić o psychologicznej granicy. Na pewno można zauważyć, że sektor mieszkań o podwyższonym standardzie cieszy się dużym zainteresowaniem, a obecne stawki rynkowe nie wpływają negatywnie na potencjalnych nabywców.

Źródło: dompress.pl

W Europie nieruchomości pod klucz to już standard

Saniwell wnętrze
Mieszkania wykończone „pod klucz” to trend, który znamy przede wszystkim z zagranicznych rynków nieruchomości. W Polsce nie jest to jeszcze rozwiązanie równie popularne. Na ogół wciąż preferujemy standard deweloperski, jednak sytuacja zaczyna się powoli zmieniać.

Spis treści:
Tylko 20 proc. “pod klucz”
Wchodzisz i mieszkasz?
Oszczędność czasu i stresu

Tylko 20 proc. “pod klucz”
Na zachodnich rynkach nieruchomości mieszkania w pełni wykończone są w zasadzie rynkowym standardem. Tak jest np. w Czechach, Niemczech czy Skandynawii.
Nowe lokale często wyposaża się tam w niezbędne do komfortowego mieszkania meble i urządzenia gospodarstwa domowego. W Polsce sytuacja wygląda zgoła inaczej. Jak podaje portal Interia, w Polsce udział nieruchomości urządzonych “pod klucz” nie przekracza 20 proc. wszystkich oddawanych do użytku mieszkań. Klienci w większości wciąż wybierają standard deweloperski, czyli. tzw. “surowe” lokum, niegotowe do zamieszkania.

– Popularność takiego rozwiązania na rynkach zachodnich może świadczyć o tym, że również w Polsce stanie się ono w ciągu kilku lat dużo bardziej pożądane zarówno wśród osób kupujących lokale w celach inwestycyjnych, jak i na potrzeby własne. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że samo słowo “pod klucz” oznacza u nas wykończenie mieszkania w tzw. opcji pakietowej, a więc mocno ograniczonej, wbrew pozorom w takim mieszkaniu nie będziemy mogli zamieszkać “od zaraz” – zwraca uwagę Krzysztof Białkowski, właściciel firmy SaniWell.

Wchodzisz i mieszkasz?
Jak twierdzi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl kupno mieszkania od dewelopera w standardzie „pod klucz” zazwyczaj polega na transakcji zakupu lokum w stanie deweloperskim, a następnie podpisaniu osobnej umowy na jego kompleksowe wykończenie. Deweloperzy zwykle korzystają z usług firm zewnętrznych, specjalizujących się w tego typu usługach. W ramach oferty wykończenia pod klucz proponowane są najczęściej trzy pakiety w różnej cenie i standardzie. Poza tym popularnym rozwiązaniem na Zachodzie jest również usługa kompleksowego wykończenia wnętrz znana w Polsce pod hasłem – “wchodzisz i mieszkasz”. W tym przypadku każdy produkt jest dobierany ściśle pod potrzeby klienta. Razem z architektem sprawuje on pieczę nad wyborem odpowiednich elementów wyposażenia, które spełniają jego oczekiwania oraz możliwości finansowe. Nie ma  tutaj ograniczeń do konkretnych katalogów.

– Główną ideą mieszkań przygotowywanych w ramach usługi “wchodzisz i mieszkasz” jest stworzenie przestrzeni, która będzie odpowiadać przyszłym mieszkańcom, ich gustom oraz preferencjom. Na etapie projektowym wizualizuje się mieszkanie, dzięki czemu inwestor jest świadom finalnego efektu, jaki spotka po zakończeniu prac wykończeniowych. W tego typu wizualizacjach wykorzystuje się konkretne modele produktów z zachowaniem najdrobniejszych detali takich jak wymiary, kolor czy choćby faktura stosowanych materiałów – mówi Krzysztof Białkowski, właściciel firmy SaniWell, oferującej wykończenie mieszkania w standardzie “wchodzisz i mieszkasz”. Jednoznaczne określenie ceny usługi “wchodzisz i mieszkasz” nie jest prostym zadaniem, gdyż ostateczna kwota uzależniona jest od standardu i metrażu mieszkania, a także od zakresu koniecznych do przeprowadzenia prac.

Oszczędność czasu i stresu
Największym minusem zakupu mieszkania w standardzie deweloperskim jest to, że nie można wprowadzić się do niego od razu. W zależności od metrażu mieszkania należy liczyć się z koniecznością poświęcenia nawet kilku miesięcy na jego wykończenie. Oznacza to m.in. konieczność posiadania w tym czasie innego lokum, co w większości przypadków generuje dodatkowe koszty. Co może być dla nas najbardziej wymagające? Wyliczanka jest pokaźna – poczynając od znalezienia pewnych i sprawdzonych na rynku podwykonawców, a kończąc na zakupie wielu elementów wykończeniowych. Do tego dochodzi również nadzorowanie prac ekipy remontowej i skrupulatne pilnowanie realizacji projektu. Trzeba też poświęcić sporo uwagi i wolnego czasu na wybranie odpowiednich materiałów wykończeniowych, a ich zakup również kosztuje. Nierzadko należy zdecydować się na wynajęcie ekipy remontowej, a gdy tego nie zrobimy, musimy zdawać sobie sprawę z faktu, że automatycznie czas dzielący nas do zamieszkania jeszcze bardziej się wydłuży. Dowożenie i wybieranie odpowiednich materiałów może zresztą przerodzić się w pracę na pełen etat, szczególnie dziś, gdy są one coraz trudniej dostępne, a ich ceny systematycznie rosną. Planując tego typu działania samemu trzeba, się liczyć także z zapłatą za transport w sklepie, wynajmem odpowiedniego samochodu lub umówieniem się z firmą transportową.

Według danych portalu Muratorplus.pl ponad 80% nowo powstających mieszkań w Polsce jest oddawanych klientom w stanie deweloperskim, a kompleksowo wykończane są głównie lokale zaliczane do segmentu luksusowych. W dalszej perspektywie czasowej popularność w pełni wykończonych mieszkań powinna jednak systematycznie wzrastać. Osoby będące na etapie zakupu mieszkania coraz częściej widzą, jak bardzo czasochłonny i stresogenny może być proces wykańczania mieszkania we własnym zakresie.

– Zakup usługi wykończenia mieszkania w standardzie “wchodzisz i mieszkasz”wiąże się z nieporównywalnie większą wygodą i komfortem nabywców. Nie muszą oni poświęcać czasu na żmudne poszukiwania fachowców, materiałów i mebli oraz składanie zamówień, organizację dostaw, koordynowanie postępów prac i zgłaszanie reklamacji. Popularna staje się również praktyka współpracy takich firm z deweloperami, co stanowi dodatkowe udogodnienie dla nabywcy mieszkania – mówi Krzysztof Białkowski, właściciel firmy SaniWell, oferującej wykończenie mieszkania w standardzie “wchodzisz i mieszkasz”.

 

Źródło: SaniWell.

Rynek nieruchomości w Polsce: oferta mieszkań deweloperskich topnieje

tabelamiesz

W efekcie boomu mieszkaniowego „nad Wisłą” popyt na własne cztery kąty zaczął znacznie przewyższać podaż, a na rynku deweloperskim coraz częściej brakuje lokali mieszkalnych. Jak podaje jeden z wiodących serwisów nieruchomości tabelaofert.pl, w czerwcu 2021 roku w ofercie deweloperów w sześciu największych miastach w Polsce znalazło się ponad 8,5 tys. mieszkań mniej niż rok wcześniej, co stanowi spadek o blisko 16,1%. Największe uszczuplenie oferty deweloperskiej portal odnotował w Warszawie i wyniosło ono aż 30,2%. Na drugim miejscu znalazł się Wrocław z 22% spadkiem na rynku nieruchomości deweloperskich.

W analizowanym okresie najwyższą liczbę oferowanych mieszkań analitycy tabelaofert.pl odnotowali na koniec II kwartału 2020 roku w Warszawie (16 181 lokali). Rok później było to już tylko 11 302 mieszkań. Najniższa ofertę zarejestrowano z kolei na koniec I kwartału 2021 roku w Łodzi (3 970 lokali). W II kwartale bieżącego roku Łódź była również jedynym miastem, w którym zwiększyła się oferta mieszkaniowa, a wzrost ten był niewielki i oscylował w granicach 1,7%.

– Niezwykle wysoki poziom sprzedaży mieszkań nie idzie w parze z podażą. Spadek oferty mieszkaniowej na kluczowych rynkach w Polsce jest spowodowany m.in. utrzymującymi się na rekordowo niskim poziomie stopami procentowymi, rosnącą inflacją oraz przekonaniem, że mieszkania stanowią bezpieczną przystań dla kapitału, szczególnie w dobie pandemii koronawirusa. Na problem z niską podażą składa się również ograniczona liczba gruntów inwestycyjnych oraz czasochłonne czynności administracyjne. Szczególnie w Warszawie mieszkania sprzedają się szybciej, niż deweloperzy zdobywają pozwolenia na budowę nowych osiedli – wyjaśnia Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich.

Jak podaje GUS, w 2020 roku oddano do użytkowania rekordowe 220 tys. nowych mieszkań. Wynik ten nie przyczynił się jednak do poprawy sytuacji mieszkaniowej Polaków. Stan ten pogłębiają działania zagranicznych funduszy, które kupują tysiące mieszkań w celu przeznaczenia ich na wynajem długoterminowy. Jedna z takich sytuacji miała miejsce w czerwcu 2021 roku. Deweloper YIT podpisał umowę ze skandynawskim funduszem oraz inwestorem w branży nieruchomości NREP. Przedmiot umowy stanowiła budowa oraz sprzedaż 1 071 lokali mieszkalnych w Warszawie, które zostaną przeznaczone jedynie pod wynajem.

Jednocześnie ceny mieszkań w Polsce stale rosną. Jak wynika z danych tabelaofert.pl, w II kwartale 2021 roku średnia cena za mkw. mieszkania w stolicy osiągnęła stawkę 12 184 zł, co stanowi wzrost o 9,3% względem ubiegłego roku.

– Nic nie wskazuje na to, że sytuacja związana ze wzrostami cen nieruchomości szybko się zmieni. W ostatnich kwartałach popyt na lokale mieszkalne znacząco wyprzedził bowiem podaż. Na rekordowo wysokie ceny mieszkań w Polsce wpływają także rosnące ceny materiałów budowlanych, a przez to – koszty prowadzenia całej inwestycji. Jak wynika z naszej analizy, w II kwartale 2021 roku deweloperzy sprzedali łącznie ponad 17,6 tys. lokali, wprowadzając jednocześnie na rynek ok. 15,7 tys. mieszkań – informuje Maciej Dymkowski, prezes zarządzający tabelaofert.pl.

Tendencja niesłabnącego popytu na rynku nieruchomości pierwotnych w Polsce utrzymuje się już od kilkunastu lat. Według danych Eurostatu Polska jest w ścisłej czołówce krajów europejskich pod względem udziału rynku pierwotnego w ogólnej wartości sprzedanych nieruchomości. W 2019 roku sprzedaż mieszkań realizowana przez deweloperów odpowiadała w naszym kraju za 47% obrotu. Dla porównania w Niemczech wskaźnik ten wyniósł 16,8%, a u naszych południowych sąsiadów – Czechów – 10,3%. Wśród głównych przyczyn takiego stanu rzeczy eksperci wymieniają m.in. poprawiającą się sytuację finansową Polaków i to, że mieszkań „nad Wisłą” jest zwyczajnie za mało.

Autor: tabelaofert.pl, redNet 24.

Rośnie popyt na kredyty hipoteczne

Park Leśny Bronowice zdjęcie

Deweloperzy w obliczu zastanej sytuacji ekonomiczno-politycznej będą zmuszeni podnieść ceny mieszkań. Na obecny i przyszły stan faktyczny wpływ wywrze Polski Ład,  Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, a przede wszystkim narastający popyt na kredyty hipoteczne.

Spis treści:
Historyczne wyniki
Polski Ład napędzi popyt?

Historyczne wyniki
W maju bieżącego roku Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe osiągnął 91,5%. Oznacza to, że zainteresowanie kredytami w ubiegłym miesiącu wzrosło o ponad 90% w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim, co jest rekordowym odczytem w historii Instytucji. W dni robocze banki i SKOK-i zgłaszały do BIK średnio powyżej 2,5 tysiąca wniosków kredytowych, których wartość szacuje się na ponad 800 milionów złotych dziennie.

Choć w maju 2021 r. Polacy starali się o 47,6 tys. kredytów, co jest znacznie niższą liczbą w porównaniu do marca, w którym wnioskowano o 56 tys. kredytów, a w kwietniu 51 tys., to mając na względzie liczbę dni roboczych maja, których było mniej niż w miesiącach wcześniejszych, daje to najlepszy wynik w ciągu ostatnich miesięcy.

– Polacy nie chcą zwlekać z zakupem nieruchomości, wobec czego banki poluzowały politykę kredytową, przywracając 10-procentowy wkład własny i niskie stopy oprocentowania, co napędziło ogromny popyt na nieruchomości, a tym samym wpłynęło na wzrost ich cen – mówi Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży w spółce Quelle Locum.

– Poza tym ciągły wzrost inflacji wiążę się z chęcią zabezpieczenia majątku, co skłania klientów do inwestowania w nieruchomości, a to nie odbije się bez echa, gdyż wzrost popytu inwestycyjnego wpływa na dalsze ograniczenie podaży mieszkań, czyli kolejne wzrosty cenowe – dodaje.

Polski Ład napędzi popyt?
Rekordowy popyt może być także związany z większym optymizmem i wiarą w szybką odbudowę gospodarki, czego gwarantem ma być Polski Ład. Nowy program ma zapewnić młodym małżeństwom (20-40 lat) wirtualny wkład własny uzależniony od liczby posiadanych dzieci (2 dzieci – 20 tys. zł , 3 dzieci – 60 tys. zł, za każde następne 20 tys. zł, z limitem do 160 tys. zł), co może wbrew pozorom nie wpłynąć pozytywnie na rynek, gdyż nie rozwiązuje głównego problemu, czyli wzrostu podaży mieszkań, a wręcz przeciwnie nagrzewa oczekiwania i popyt.

– Ceny mieszkań rosną dużo szybciej na rynku wtórnym niż pierwotnym. W przypadku deficytu mieszkań powinno się wspierać przede wszystkim ich produkcję, czyli rynek pierwotny, nie zaś stymulować tylko obrót nimi. Od kilkukrotnej zmiany właściciela tego samego mieszkania nie przybędzie lokali, a więc nie wzrośnie liczba rodzin dysponujących swoimi mieszkaniami. Kierując wsparcie na oba rynki, rząd bierze na siebie ryzyko wzrostu cen, zwłaszcza na rynku wtórnym – komunikuje PZFD.

Na horyzoncie pokazuje się także Gwarancyjny Fundusz Deweloperski powołany dzięki ustawie uchwalonej 20.04.2021 r., zgodnie z którą od każdej wpłaconej kwoty do otwartego rachunku powierniczego spółki deweloperskie będą musiały odprowadzać do funduszu gwarancyjnego 1%, a w przypadku zamkniętego rachunku powierniczego 0,1%. – nowo powołany fundusz, w teorii nie powinien wpływać  na wzrost cen mieszkań, ale z pewnością wzmoże on koszty procedowania kolejnych wątków administracyjnych, które i tak są już skomplikowane, co w konsekwencji podniesie koszt nieruchomości – twierdzi Grzegorz Woźniak, prezes spółki Quelle Locum.

Źródło: Quelle Locum.

Spółka Heimstaden liderem rynku mieszkań na wynajem w Polsce

Picture9
Heimstaden Bostad, trzecia największa europejska spółka z sektora nieruchomości na wynajem, finalizuje zakup 2500 lokali od Budimex Nieruchomości za 3,1 mld koron szwedzkich (ok. 1,4 mld złotych). W efekcie transakcji Heimstaden Bostad zostanie w najbliższych latach liderem na rynku mieszkań na wynajem w Polsce.

Heimstaden kupuje of Budimexu 2500 mieszkań na różnym etapie budowy, czyli ok. 40 proc. obecnego portfolio dewelopera w Polsce. Szwedzka firma przejmie te nieruchomości w ciągu najbliższych 2–5 lat.

– Dzięki transakcji zostaniemy w najbliższych latach liderem na polskim rynku mieszkań na wynajem. Pozyskujemy mieszkania nie tylko w Warszawie. Po raz pierwszy wejdziemy też do Gdańska, Krakowa, Wrocławia i Poznania – mówi Stanislav Kubáček, który kieruje w Heimstaden zespołem odpowiedzialnym za przejęcia w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i w Niemczech. Firma Heimstaden będzie brała aktywny udział w projektowaniu, wyposażaniu i meblowaniu niektórych lokali, a także zapewni dodatkowe usługi dla swoich klientów, m.in. recepcje, kawiarnie, czy sklepy.

Spółce przyświeca wizja, której odzwierciedleniem jest oferta mieszkań przeznaczonych na długoterminowy i stabilny wynajem, realizowana w ramach koncepcji tzw. Przyjaznych Domów (Friendly Homes).

– Naszym głównym celem jest zapewnienie klientom maksymalnych korzyści płynących z naszego profesjonalnego podejścia i chęci bycia odpowiedzialnym, stabilnym właścicielem na lata. Kładziemy duży nacisk na zrównoważenie społeczne i środowiskowe, komfort życia naszych klientów i pracowników. Zgodnie z naszą koncepcją Przyjaznych Domów inwestujemy nie tylko w same mieszkania naszych klientów, ale także w otaczające je społeczności – mówi Stanislav Kubáček.

Firma Budimex Nieruchomości działa na polskim rynku od ponad 20 lat. Jak ogłoszono, firma została przejęta przez czeskiego dewelopera – firmę Crestyl i polską grupę inwestycyjną Cornerstone.

To już kolejna transakcja Heimstaden w Polsce. W ciągu minionych sześciu miesięcy szwedzka firma zawarła dwie podobne transakcje na naszym rynku, kupując ponad 700 mieszkań od Marvipolu (zostaną ukończone w tym i przyszłym roku), a także 640 mieszkań od firmy Eiffage, które zostaną oddane w 2022 i 2023 r. W efekcie w ciągu najbliższych pięciu lat Heimstaden przejmie łącznie ok. 4000 mieszkań zlokalizowanych w pięciu polskich miastach. Pierwsze z tych mieszkań będą dostępne na wynajem w Warszawie jeszcze w tym roku.

W transakcji firmie Heimstaden Bostad doradzały firmy Dentons (kwestie prawne), Deloitte (kwestie podatkowe), Arcadis (kwestie techniczne), Leach & McGuire (kwestie operacyjne) i JLL (kwestie handlowe).

Źródło: Heimstaden Bostad.

Jakie trendy rządzą w architekturze mieszkaniowej w Polsce

Eiffage Immobilier Polska_Atmo_Wrocław_szkic
Nowe inwestycje mieszkaniowe we Wrocławiu i Warszawie udowadniają siłę i zasięg nowoczesnego minimalizmu w architekturze współczesnej. Najważniejsza jest ich użyteczność, ale bynajmniej nie są one pozbawione piękna, subtelnie ujawniającego się w prostocie i elegancji, a także w dodatkach.

Spis treści:
Piękno dyskretne zamiast krzykliwego
Minimalizm z elementami sztuki

Współczesna architektura budynków wielorodzinnych opiera się na założeniach modernizmu i postmodernizmu. Pierwszy styl objawia się w niej bezapelacyjną nadrzędnością funkcji budynku w stosunku do jego walorów artystycznych, natomiast drugi przejawia się przywiązywaniem dużej roli do przestrzeni prywatnej oraz do zdefiniowania tożsamości i przynależności. Widoczne są silne wpływy minimalizmu, znaczącego kierunku w stylach modernizmu i postmodernizmu, charakteryzującego się prostotą, monumentalnością i geometryzacją form.

Zdaniem architekta Zbigniewa Maćkowa architektura w Polsce zaczęła w ostatnich latach podróż w stronę minimalizmu wysokiej klasy, który do granic możliwości rozwinięty jest w takich krajach jak Szwajcaria, Szwecja czy Dania. – Nie ma już potrzeby epatowania drogimi materiałami na fasadach i przepychem w wykończeniu, co było zauważalne w pierwszych dekadach XXI wieku. Zastąpiła to potrzeba dyskretnej elegancji, umiaru i powściągliwości. Architektura zmierza do tego, by budynki godnie znosiły pierwszy okres po ich wybudowaniu i zestarzały się szlachetnie – mówi architekt.

Piękno dyskretne zamiast krzykliwego
Proste formy mają dużą zdolność wpisywania się w miejskie krajobrazy, nierzadko gęste, podobają się kolejnym pokoleniom, a przede wszystkim pozwalają pełnić architekturze rolę praktyczną, która jest wysoko w hierarchii jej twórców i użytkowników. – Przez ostatnie lata architektura mieszkalna zaczęła podążać w kierunku budowania lepszej jakości życia, koncentrując się bardziej na funkcji niż na wartościach artystycznych. Skończył się już paradygmat ceny i lokalizacji. Teraz standard inwestycji generuje dążenie do wysokiej jakości. Większe znaczenie odgrywają przestrzenie rekreacyjne lub wysokość pomieszczeń – mówi Zbigniew Maćków.

W budynkach wielorodzinnych kluczowe są oczywiście mieszkania, ponieważ to na nich skupia się największa uwaga odbiorców. W geometrycznych bryłach o prostych kształtach łatwiej rozmieścić różnorodne lokale, które dodatkowo będzie można później modyfikować w zależności od potrzeb lokatorów. – Ważna dla klientów jest możliwość dzielenia lub łączenia pomieszczeń w celu zyskania przestrzeni czy jej rozbicia na mniejsze pokoje. Pamiętaliśmy o tym w naszych dwóch nowych inwestycjach we Wrocławiu: Atmo i HB 1820 – podkreśla Sebastian Bieńkowski, dyrektor ds. projektów w firmie deweloperskiej Eiffage Immobilier Polska. – Trzeba projektować rozkłady umożliwiające swobodne ulokowanie najważniejszych elementów wyposażenia. Istotne jest ułożenie instalacji tak, aby można było ją później wykorzystać np. do montażu klimatyzacji. W kontekście funkcjonalności znaczenie mają również okna, które powinny być duże, aby wnętrze było jasne – dodaje.

Minimalizm z elementami sztuki
Projekt Atmo, który powstał w pracowni Zbigniewa Maćkowa, wpisuje się jego zdaniem w kierunek minimalizmu wysokiej klasy. Pierwszoplanowym elementem nie są tu materiały ani kolory, lecz zabytkowy budynek po dawnej stajni, który stanie się częścią nowoczesnej inwestycji. Cała reszta jest dla niego dobrym tłem, z którego będzie on wydobyty i zostanie należycie wyeksponowany. Takie było założenie, dlatego kolory elewacji są jednolite, a materiały niekrzykliwe. – Nie chcieliśmy, aby w projekcie stare rywalizowało z nowym. Uznaliśmy, że skoro częścią inwestycji będzie historyczny, unikatowy obiekt, który przejdzie rewitalizację, to trzeba dać mu dobrą oprawę – dodaje Zbigniew Maćków.

Wyważony, stonowany i elegancki jest także projekt HB 1820, którego realizacja rozpoczęła się niedawno na Przedmieściu Oławskim we Wrocławiu. On także może uchodzić za modelowy przykład nowoczesnego minimalizmu w architekturze. Będzie odznaczał się podświetloną ścianą frontową, częściowo porośniętą roślinami. – Dążymy do tego, aby nasze projekty miały wyróżniki, nawet jeśli prezentują minimalistyczną bryłę – zaznacza Sebastian Bieńkowski. – Staramy się za każdym razem wprowadzać do naszych inwestycji elementy sztuki – dodaje.

Przykładem architektury mieszkalnej o podobnym wyrazie stylistycznym, ale z innego dużego miasta, jest wybudowana w Warszawie (Praga-Północ) Stalowa 27. Wkomponowany w historyczną zabudowę budynek przypomina nowoczesną kamienicę. – Budynek prezentuje praktyczny wymiar minimalizmu. Został zaprojektowanych z myślą o osobach ceniących nowoczesność i historię lokalnej społeczności – przybliża Sebastian Bieńkowski. – Dzięki prostocie bryły, zastosowaniu panoramicznych okien, intymnych loggii oraz przygotowaniu ogólnodostępnego patio jako przestrzeni wspólnej dla mieszkańców, budynek idealnie wkomponowuje się w istniejącą zabudowę oraz społeczny klimat Nowej Pragi – wyjaśnia.

Nowoczesny minimalizm, czerpiący z prądów w architekturze ubiegłego stulecia i przełomu wieków, to jeden z najsilniejszych trendów we współczesnym budownictwie mieszkaniowym. Z uwagi na jego pozytywny odbiór można spodziewać się, że nadal będzie się umacniał.

Źródło: Eiffage Immobilier Polska.

Czy warto nie podawać cen nieruchomości na portalach sprzedażowych?

Adam Białas

W wypadku mieszkań na rynku pierwotnym w Polsce mamy pełną dowolność i brak jednoznacznego trendu, bowiem część deweloperów premium podaje ceny lokali, inni sprzedający „zwykłe” mieszkania ich nie podają i są też tacy, którzy podają je w sieci, ale tylko dla wybranych inwestycji. Do tego dochodzi także element standardowego podawania cen nawet najbardziej ekskluzywnych ofert na rynku wtórnym. Dlatego, po raz pierwszy w historii postanowiłem zbadać preferencje klientów, a badanie poglądowe w formie ankiety online wykonano w kwietniu b.r.  na grupie tysiąca respondentów głównie z sektora nieruchomości, budowlanego i marketingu.

 

Brak podawania cen w ofertach mieszkaniowych w internecie, ale za to jedynie na zapytanie klienta, to trend znany dla brandów luksusowych, bowiem „chowanie ceny” oznacza, że produkty są ogólnie rzecz biorąc przeznaczone tylko dla „nielicznych szczęśliwców”, zgodnie z ideą, że „jeśli musisz zapytać o cenę, nie stać Cię na to”. Ideą marek premium jest to, że ci, którzy je kupują mają wystarczająco dużo pieniędzy i nabywają rzeczy, ponieważ im się podobają, a zatem cena nie powinna być przedmiotem wpływającym na decyzję zakupową. Głównymi powodami, dla których ceny nie są wyświetlane są ekskluzywność i postrzeganie luksusu. Dlatego wszystko, co powinno mieć znaczenie przy zakupie takiego produktu to jakość, rzemiosło, reputacja, lifestyle i stojąca za nim historia, zaś cena nie powinna być czynnikiem decydującym o zakupie. Czasami robi się to także, aby deweloper mógł elastycznie negocjować indywidualne ceny dla wybranych klientów.

 

W procesie zakupu najdroższych na rynku apartamentów powyżej kilkunastu milionów złotych zwykle pośredniczą doradcy inwestycji i agenci. Ekskluzywne oferty z najwyższej półki segmentu premium podlegają sporym negocjacją i generują zwykle jedynie kilka zapytań, o ich dokładną wycenę, skierowane przez wąskie grono zainteresowanych. Jest to też całkowicie zrozumiałe w wypadku drogich jachtów, samochodów, unikatowych zegarków czy biżuterii. Z kolei strategia, gdzie ceny są „chowane” dopiero powyżej pewnej wartości, oznacza, że luksusowy brand ma też ofertę dla klasy średniej, a ceny z najwyższej półki zachowane są dla najbogatszych.

 

  • 90% uważa, że lepiej jest pokazywać ceny
  • 5% preferuje oferty bez widocznych cen
  • 5% chce, aby nie pokazywać cen dla ofert premium

 

Pamiętajmy też, że nowoczesne narzędzia zakupowe (portale, porównywarki, BPA – boty) i oparte na technologii SAS bazy danych analizują szukane oferty po różnych parametrach, więc nie podając ceny „chowamy” je także w wynikach takiego wyszukiwania. Często też „ukryta” cena podawana jest przez inne źródło w sieci, które pozyskuje w ten sposób leady potencjalnych klientów, za które płaci potem szukający nabywców deweloper lub po prostu w artykułach prasowych i rankingach. A nawet najdroższe z nich są silnie promowane przez ujawnianie ceny na rynku wtórnym. Co więcej analiza i monitoring zachowań konsumenckich w sieci wskazuje, że „cena” jest bardzo popularną frazą w wyszukiwarce Google, czyli klienci nie widząc jej bezpośrednio w ogłoszeniu, wychodząc z niego szukają jej dalej w sieci.

W praktyce zdania klientów, jak i deweloperów są podzielone, a każda strona dysponuje argumentami zarówno „za”, jak i „przeciw” i obydwie taktyki mają swoje zalety i wady. Jednak w przypadku mieszkań w Polsce, wiele nawet bardzo zamożnych osób z różnych grup docelowych postrzega to jako niepotrzebny problem lub wręcz zbędną przeszkodę. Przeciwnicy twierdzą, że to szkodliwy snobizm z innej epoki lub absorbowanie zbędna pracą działu sprzedaży, który nie pracuje całodobowo gdy szukamy informacji. Zwolennicy, iż dział sprzedaży mając kontakt z „zapytaniem o cenę” poszerza bazę leadów i skuteczniej zadba o klienta. Jednocześnie wielu agentów i doradców szczególnie segmentu premium wskazuje, że ich zamożni mocodawcy korzystają z usług doradców, a Ci znają pułapy cen i mają łatwość kontaktu z działami sprzedaży w celu pozyskania wycen.

 

Autor: Adam Białas – ekspert rynku, dziennikarz biznesowy i manager agencji „BIALAS Consulting & Solutions”.

Develia wprowadziła do sprzedaży 224 mieszkania i lokale handlowe na sprzedaż na osiedlu Centralna Park w Krakowie


Develia rozpoczęła przedsprzedaż VII etapu inwestycji Centralna Park w dzielnicy Czyżyny w Krakowie. W ramach projektu powstanie 216 mieszkań o zróżnicowanych układach i metrażach oraz 8 lokali usługowych. Budowa rozpocznie się na przełomie I i II kwartału br.

Centralna Park jest inwestycją wieloetapową, zapewniającą mieszkańcom dostęp do niezbędnej na co dzień infrastruktury i usług, co jest jej niewątpliwą zaletą. Klienci doceniają komfort mieszkania na takim osiedlu i przekłada się to na bardzo duże zainteresowanie tą inwestycją. W VI etapie osiedla w ofercie dostępnych jest jeszcze około 60 z 262 realizowanych w ramach tej fazy mieszkań. W VII etapie klienci mogą liczyć na większy wybór, ponieważ dopiero uruchomiliśmy przedsprzedaż. Sukcesywnie będziemy uruchamiać kolejne etapy – mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii.

W VII etapie osiedla powstanie 216 mieszkań o metrażach od 25 do 84 mkw. Nowoczesny projekt osiedla uwzględnia estetyczną zieleń w częściach wspólnych, parking podziemny i naziemne miejsca postojowe. Zakończenie budowy VII etapu Centralna Park planowane jest na IV kwartał 2022 r.

Inwestycja Centralna Park zlokalizowana jest w dynamicznie rozwijającej się dzielnicy Czyżyny w odległości 6 km od Rynku Głównego w Krakowie. To dobry wybór dla tych, którzy szukają mieszkania z dogodnym dojazdem do centrum – zarówno samochodem, jak i komunikacją miejską, rozwiniętą infrastrukturą i zapewniającego bliskość terenów zielonych. Znajdujący się w okolicy Park Lotników Polskich i Lasek Łęgowski oferują duży wybór miejsc rekreacji i pozwalają na aktywne spędzanie czasu wolnego.
Osiedle Centralna Park zapewnia łatwy dostęp do sklepów, usług, przedszkoli, szkół, uczelni wyższych i obiektów sportowych. W pobliżu znajduje się Centrum Handlowe M1, nieco dalej Centrum Handlowe Kraków Plaza. Ponadto w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji powstał biurowiec Galicyjska Business Park.

Dotychczas Develia zrealizowała 800 mieszkań w pięciu etapach inwestycji Centralna Park. W trakcie budowy jest VI etap inwestycji, w którym powstaną kolejne 262 mieszkania. Zgodnie z harmonogramem, ich właściciele odbiorą klucze w I kwartale 2022 roku. W ubiegłym roku Develia dostała pozwolenie na budowę 1045 lokali w ramach osiedla Centralna Park, z czego blisko połowa trafiła już do sprzedaży.

mat.pras.

Podwójny jubileusz francuskiego dewelopera Bouygues Immobilier Polska

Bouygues Immobilier_Miasteczko Orange_Warszawa_fot. Jędrzej Sokołowski_03
Bouygues Immobilier Polska ma dwa powody do świętowania. Kończący się rok okrasił 50. zrealizowaną inwestycją mieszkaniową w Polsce, a w roku 2021 wypada 20-lecie jego działalności w naszym kraju.

Spis treści:
Pierwsza pięćdziesiątka
Pora na kolejne miasta
W stronę kameralności i zieleni
Firma rodziny z Paryża

Deweloper o francuskich korzeniach pojawił się w 2001 roku. Debiutował w Warszawie Rezydencją Renoir, ukończoną trzy lata po rozpoczęciu działalności w Polsce. W stolicy buduje zdecydowanie najwięcej, ale jest aktywny także we Wrocławiu i w Poznaniu. Pierwszy budynek w mieście nad Odrą – Wyspiańskiego 11 – postawił w roku 2016, natomiast w mieście nad Wartą premierowy projekt – Manufakturę Stare Miasto – skończył w roku 2019. To właśnie w Poznaniu zrealizował jubileuszową inwestycję – Cerisier Résidence.

Pierwsza pięćdziesiątka
Dwie spośród 50 ukończonych inwestycji są w Poznaniu, cztery we Wrocławiu, a reszta w Warszawie lub pod Warszawą. Większość z nich to osiedla liczące mniej niż 100 mieszkań, ale w dorobku dewelopera są także znacznie większe projekty, takie jak Le Village (233 domy szeregowe pod Warszawą), La Tour Residence (246 mieszkań) czy Villa Arte (837 mieszkań na Woli w trzech zespołach budynków: Bell’Arte, Carre Arte, Arte Nova). – Od początku stawialiśmy na kameralne projekty i kompaktowe mieszkania, ponieważ Polacy cenią sobie prywatność, chcą mieszkać w mniejszych społecznościach i często szukają kilku pokoi na małej powierzchni. Budujemy mniejsze osiedla, za to w większej liczbie. Aczkolwiek dla zróżnicowania oferty zrealizowaliśmy także kilka większych, kilkuetapowych inwestycji mieszkaniowych – wyjaśnia Cezary Grabowski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Bouygues Immobilier Polska. Wśród tych większych na wyróżnienie zasługuje również Miasteczko Orange w Warszawie, jako jedyny projekt biurowy tego dewelopera w Polsce. – Będziemy kontynuować tę strategię, dostosowując ją oczywiście do warunków na rynku – zapowiada Cezary Grabowski.

Pora na kolejne miasta
Drugą pięćdziesiątkę zrealizowanych inwestycji mieszkaniowych otworzy już na początku roku Forêt, wykańczany właśnie na warszawskiej Białołęce. W Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu jest jeszcze kilka innych osiedli w budowie. W 2021 roku deweloper rozpocznie prace nad kolejnymi osiedlami w tych trzech miastach. W planach jest wejście na nowe rynki. – W przyszłym roku zamierzamy uruchomić sprzedaż w Trójmieście. Kolejnym miastem będzie prawdopodobnie Kraków, gdzie szukamy działek – zapowiada Cezary Grabowski.

W stronę kameralności i zieleni
W ciągu 19 lat deweloper oddał do użytku ponad 6900 mieszkań. Budowanie kolejnych pozostaje głównym celem, ale oprócz tego firma w najbliższej przyszłości zamierza zbudować silniejszą pozycję wśród deweloperów działających w Polsce oraz większą rozpoznawalność wśród Polaków. – Wypracowaliśmy renomę solidnego i godnego zaufania dewelopera. Jesteśmy znani z wysokiej jakości mieszkań, atrakcyjnych lokalizacji i dotrzymywania terminów, dlatego z roku na rok powiększa się grono naszych nowych oraz stałych klientów. Zależy nam na ciągłym rozwoju i na urozmaicaniu wizerunku – przyznaje Cezary Grabowski.

Celem na przyszłość jest także ułatwienie klientom zakupu mieszkań i oglądania osiedli, czemu ma służyć przygotowywana nowa strona internetowa oraz wprowadzone w 2020 roku dodatkowe zdalne formy kontaktu z pracownikami biur sprzedaży i aplikacja do podpisywania umów. Innym ułatwieniem są makiety wirtualne, które Bouygues Immobilier Polska wprowadził do wszystkich biur sprzedaży jako pierwszy deweloper w Polsce.

W projektowaniu i procesie sprzedaży deweloper korzysta także z innych nowych technologii: BIM i Virtual Reality. Ale nie tylko to odróżnia go od innych. – Do wielu budynków wprowadzamy kawalerki, które ma niewielu deweloperów. Przy zakupie działek nie posiłkujemy się kredytami hipotecznymi. Nie tworzymy spółek celowych, wszystkie projekty realizujemy pod szyldem Bouygues Immobilier Polska – wymienia Cezary Grabowski.

Bardzo ważną częścią tej strategii jest budownictwo zrównoważone, w ramach którego do projektów ma być wprowadzanych coraz więcej elementów z obszarów ekologii i well-being. Obrany kilka lat temu kierunek widać wyraźnie na przykładach budowanych osiedli w Warszawie: Essentiel Talarowa (m.in. panele fotowoltaiczne, białe poszycie dachu, system do gromadzenia wody deszczowej), Lumea (domki dla pożytecznych owadów, budki i poidełka dla ptaków, rośliny na elewacji) i Vitalité (strefa SPA i siłownia w budynku, boisko i strefa relaksu przed).

Firma rodziny z Paryża
Bouygues Immobilier Polska to, jak sama nazwa wskazuje, oddział francuskiej firmy deweloperskiej. – Korzystamy z jej doświadczenia i wiedzy. Niektóre praktyki przenosimy do Polski. Dzięki temu działamy lepiej – przyznaje Cezary Grabowski. Francuskie inspiracje najwyraźniej widać w nazwach projektów. Niekiedy w wyglądzie budynków. Tak jest w przypadku wspomnianego osiedla domów szeregowych Le Village. Ich architektura nawiązuje do domków spotykanych w Alzacji, Prowansji, Bretanii i Normandii. W przypadku budynków wielorodzinnych Polacy wolą jednak prostą w formie i stonowaną w kolorach architekturę, dlatego na taką najczęściej decyduje się deweloper. Inną różnicą pomiędzy krajami jest to, że Bouygues Immobilier buduje we Francji w małych miastach i na obrzeżach dużych, natomiast Bouygues Immobilier Polska w największych, z reguły z dala od centrum, chociaż z wyjątkami. Podobieństwem jest natomiast kameralny charakter budynków, jednakże we Francji liczą one zwykle jeszcze mniej mieszkań, bo nawet 20, czasami 30.

Bouygues Immobilier jest częścią dużej grupy Bouygues, która prowadzi zdywersyfikowaną działalność w 92 krajach w obszarze budownictwa, telekomunikacji i mediów. Cała grupa byłaby w stanie wybudować miasto z pełną infrastrukturą. Została utworzona w roku 1952. Bouygues to nazwisko jej założyciela – biznesmena i producenta filmowego urodzonego w Paryżu. W roku 1989 nestor Francis przekazał grupę synowi Martinowi, na czele której stoi on do dziś.

 

Źródło: Bouygues Immobilier Polska.

W Gdyni powstanie jedna z najwyższych i największych polskich inwestycji mieszkalno-usługowych

NAGRODA GLÓWNA_Grupa5 Architekci_Wizualizacja 3

Grupa Allcon ogłosiła wyniki międzynarodowego konkursu na koncepcję architektoniczną inwestycji, którą zrealizuje w centrum Gdyni. Zwyciężyła pracownia Grupa 5 Architekci z Warszawy. Dominanta mieszkaniowa będzie miała ok. 120 metrów, co lokuje budynek w czołówce polskich wysokościowców.

Wyniki konkursu, który był certyfikowany przez Pomorską Okręgową Izbę Architektów, ogłoszono we wtorek, 15 grudnia. Koncepcje dotyczyły zabudowy przy skrzyżowaniu ulicy Kieleckiej i Drogi Gdyńskiej, niedaleko Centrum Handlowego Riviera. Przygotowało je sześć renomowanych pracowni, posiadających doświadczenie w projektowaniu budynków wysokościowych: RMJM z Wielkiej Brytanii, MVRDV z Holandii, warszawskie APA Wojciechowski oraz Grupa 5 Architekci, ARUP Architekci z Katowic w konsorcjum z sopockim Roark Studio oraz gdyńskie BJK Architekci.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Na terenie 2 ha powstanie nowa, spójna architektonicznie przestrzeń, w tym około 55 000 m2 powierzchni użytkowej usług, biur i mieszkań.

– Dzięki tej inwestycji zmieni się oblicze Gdyni. Ta jej część, która jest położona po zachodniej stronie torów SKM, zyska wyraziste oblicze i prestiżowy charakter. Śmiała i twórcza architektura i urbanistyka, zaproponowana w zwycięskiej pracy, wpisuje się harmonijnie w tkankę miejską środmieścia. Cieszę się, że do konkursu zaproszone zostały pracownie architektoniczne nie tylko o renomie ogólnopolskiej, ale też europejskiej i światowej. Dzięki temu efekt odzwierciedla najlepsze i aktualne trendy w projektowaniu przestrzeni miejskich – mówił Wojciech Szczurek podczas ceremonii ogłoszenia wyników, która ze względu na pandemię odbyła się online. – Niezmiernie cieszy też, że projektanci wyznaczyli bardzo dużą rolę przestrzeniom publicznym. Do dyspozycji mieszkańców zostaną oddane nie tylko skwery o wielkomiejskim charakterze, ale też kameralne, zielone dziedzińce, a wszystko będzie połączone estetycznymi drogami dla pieszych i ścieżkami rowerowymi – uzupełnił prezydent.

– Inwestycja przy ul. Kieleckiej będzie prestiżowym kompleksem typu mixed-use, łączącym funkcje mieszkalne, biurowe i usługowe. To też kolejny kamień milowy w trzydziestoletniej historii grupy Allcon. Jako deweloper wywodzący się z Gdyni, cieszymy się, że właśnie tutaj będziemy realizować ten wyjątkowy projekt – mówi Piotr Tarkowski, członek zarządu Allcon Osiedla. – Ze względu na wysoką rangę tej inwestycji, zorganizowaliśmy konkurs o charakterze międzynarodowym, by poznać różne wizje i pomysły na wykorzystanie potencjału bardzo atrakcyjnej działki, która łączy najlepsze cechy Gdyni. Wygrał projekt o wysokim standardzie, korzystny dla wizerunku miasta i konkurencyjny na rynku ogólnopolskim. Poszerzy on centrum Gdyni, stworzy nowe miejsca pracy i atrakcyjne punkty spędzania wolnego czasu dla wszystkich mieszkańców – zapowiedział Piotr Tarkowski.

W jury konkursu zasiedli członkowie Izby Architektów, przedstawiciele Miasta Gdyni oraz inwestora – Grupy Allcon. Zgodnie z regulaminem konkursu, wszystkie prace zostały wcześniej zakodowane i przekazane do depozytu notarialnego bez informacji o autorach. Funkcję przewodniczącej jury objęła dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Miasta Gdyni – Iwona Markešić.

– Zaproszenie do konkursu sześciu znakomitych pracowni architektonicznych, w tym dwóch zagranicznych, pozwalało oczekiwać bardzo wysokiego poziomu prac. Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że po ich otwarciu podczas pierwszego posiedzenia sądu konkursowego, okazało się, że poziom złożonych koncepcji jest wybitny i w pełni odzwierciedla nasze wcześniejsze wyobrażenia – tłumaczyła Iwona Markešić. – Wszystkie pracownie wykazały się wyjątkowo dojrzałym warsztatem architektoniczno-urbanistycznym, popartym wieloletnim doświadczeniem w projektowaniu – dodała Markešić.

Grupa Allcon legitymuje się dużym doświadczeniem w realizacji inwestycji, zarówno mieszkaniowych, biurowych, jak i usługowych. Firma obecna jest na rynku od prawie trzydziestu lat, podczas których zrealizowała ponad sto projektów.

– Wspólnie ze zwycięzcami będziemy realizować jeden z najbardziej spektakularnych projektów w Polsce – mówi Piotr Tarkowski. – Kontynuujemy równocześnie dotychczasowe projekty. W czerwcu oddajemy do użytku apartamentowiec Tarasy Bałtyku, który jeszcze w czasie budowy otrzymał prestiżową, międzynarodową nagrodę European Property Awards w kategorii High Rise Development i dodatkowe wyróżnienie FIVE STAR. W przyszłym roku zaczniemy też realizację kameralnego, luksusowego osiedla w starej Oliwie. Najbliższym gdyńskim projektem, wkrótce wprowadzanym do sprzedaży, będzie klimatyczne osiedle Sceneria Parkowa w Małym Kacku. W Gdyni w przyszłym roku planujemy, poza ścisłym centrum, duży projekt mieszkaniowy z terenami zielonymi, rekreacyjnymi oraz przedszkolem
i atrakcyjnym programem usług.

Przy ocenie prac jury brało pod uwagę walory architektoniczno-urbanistyczne koncepcji, oceniając m.in. czytelność i estetykę zaproponowanych rozwiązań, pomysłowość
w kształtowaniu komunikacji pieszej, aranżacji terenów zielonych i rekreacyjnych oraz powiązanie ich z otaczającymi zalesionymi wzgórzami. Oceniana była również funkcjonalność koncepcji w zakresie zrealizowania wytycznych i założeń programowo-przestrzennych oraz zastosowania optymalnych rozwiązań funkcjonalnych, zarówno w części mieszkaniowej, jak i biurowej.
Po tygodniach obrad, sędziowie wybrali projekt autorstwa Grupa 5 Architekci z Warszawy. O jego zwycięstwie zadecydowało przede wszystkim najlepsze spełnienie wymogów architektoniczno-urbanistycznych.

– Główną inspiracją była dla nas modernistyczna spuścizna jednorodnej i charakterystycznej architektury Gdyni z czasów międzywojennych. Z drugiej strony chcieliśmy odnieść się do nowoczesnego miasta portowego i płynnego powiązania współczesnej architektury
z krajobrazem przelewającym się ze wzgórz w kierunku drogi Gdyńskiej – powiedział Roman Dziedziejko, członek zarządu oraz wspólnik Grupa 5 Architekci. – Ideą projektu jest stworzenie na styku śródmieścia Gdyni i wzgórz morenowych zespołu zabudowy, wewnątrz którego wielkomiejska skala przenikać się będzie z kameralnymi przestrzeniami krajobrazowymi. Zespół białej punktowej zabudowy, dzięki zaprojektowanym w ich sąsiedztwie placom, przeniesie wypełnioną ludzką aktywnością miejską tkankę Śródmieścia na zachodnią stronę linii kolejowej. Jednocześnie nawiąże do przyrodniczego sąsiedztwa. Zlokalizowane na różnych poziomach zielone ogrody, zarówno w terenie, jak i na dachach budynków wprowadzą pomiędzy wysoką zabudowę ludzką skalę i kameralność. Kontrastująca z zielenią prosta biała architektura budynków o geometrycznych podziałach nawiąże do jednorodnej zabudowy Gdyni z okresu przedwojennego modernizmu. Zespół ten ma szansę stać się wizytówką i markerem miasta, będąc ważnym punktem w jego identyfikacji, niczym współczesna latarnia morska wynurzająca się powyżej skali otoczenia

Projekt jest efektem 3-miesięcznej, wytężonej pracy architektów i architektów krajobrazu – łącznie ośmiu osób. W przedsięwzięcie zaangażowany był także wielobranżowy zespół projektowy (instalacyjny i konstrukcyjny) wraz z konsultantami i rzeczoznawcami.
W końcowej fazie do pracy przystąpili graficy, wizualizatorzy i wykonawcy makiety.

– Ideą zwycięskiego projektu jest stworzenie na styku Śródmieścia Gdyni i wzgórz morenowych zespołu zabudowy, wewnątrz którego wielkomiejska skala przenikać się będzie z kameralnymi przestrzeniami krajobrazowymi – uzasadnia Iwona Markešić – Ta koncepcja ma zdecydowanie miastotwórczy charakter: rozszerza wypełnioną ludzką aktywnością miejską tkankę Śródmieścia na zachodnią stronę linii kolejowej. Zaprojektowany układ zabudowy tworzy potencjał dla powstania przyjaznych przestrzeni publicznych dla przyszłych użytkowników tego miejsca.
Sąd Konkursowy podjął również decyzję o przyznaniu wyróżnienia pracy, która zwróciła szczególną uwagę jury, ale nie zdobyła największej liczby punktów według kryteriów oceny zawartych w regulaminie konkursu. Nagrodzona została zagraniczna praca autorstwa MVRDV z uwagi na m.in. nietuzinkowe podejście do zagospodarowania terenu i zieleni przenikającej całe założenie.

Deweloper wraz z Grupa 5 Architekci przystępuje teraz do prac nad szczegółami projektu. Wiadomo już, że realizacja przedsięwzięcia rozpocznie się od części mieszkaniowej. Inwestor zamierza też ubiegać się o liczne certyfikaty, m.in. polski „Obiekt bez Barier”, a także międzynarodowe: BREEAM przyznawany za rozwiązania ekologiczne oraz WELL Core and Shell, który potwierdza szczególną dbałość o zdrowie i dobre samopoczucie mieszkańców.

– Zakładamy, że proces projektowania inwestycji oraz uzyskania wszelkich niezbędnych pozwoleń do budowy zajmie ok. dwóch lat – informuje Piotr Tarkowski z Allcon.

Źródło: Allcon.

Ile mieszkań sprzedadzą w tym roku deweloperzy?

SGI_Nova Bluszczańska_Warszawa

Jaki poziom sprzedaży mieszkań odnotują w tym roku deweloperzy? Czy wstępne podsumowania wskazują na niższe wyniki niż ubiegłoroczne? Jak duża będzie korekta? Czy oferta firm jest dziś mniejsza niż przed rokiem? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develii
Ze względu na pandemię i dużą niepewność na rynku, pierwsze półrocze br. było wymagające, a sprzedaż słabsza w porównaniu do poprzedniego roku. W III kwartale sytuacja na rynku nieruchomości znacząco się poprawiła. Odnotowaliśmy 15 procentowy wzrost sprzedaży w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W IV kwartale br. nastąpiło pogorszenie sytuacji pandemicznej i nie pozostanie to bez wpływu na nastroje konsumenckie. Mimo to, liczymy na dobrą końcówkę roku.

Osiągnięcie dobrej sprzedaży w ostatnim kwartale będzie możliwe dzięki dużej liczbie rezerwacji na koniec poprzedniego kwartału i wprowadzeniu do oferty nowych inwestycji, w tym kolejnych etapów projektów Ceglana Park w Katowicach i Osiedla Latarników w Gdańsku oraz nowej inwestycji Prestovia House w Warszawie. Na koniec III kwartału 2019 roku w ofercie Develii dostępnych było 2136 mieszkań, w tym roku na koniec września w sprzedaży mieliśmy 1641 lokali.

Angelika Kliś, dyrektor zarządzająca ds. Sprzedaży i Marketingu w Atal
Nadzwyczajna, pandemiczna sytuacja będzie miała przełożenie na niższy poziom kontraktacji w tym roku. Zakładamy korektę o około 10 proc. wobec naszych założeń z początku roku. W związku z czym spodziewamy się, że w całym 2020 roku liczba podpisanych umów deweloperskich wyniesie około 2,8-3 tys.
Zgodnie z przyjętym na ten rok planem realizujemy i jednocześnie rozpoczynamy przedsięwzięcia inwestycyjne we wszystkich siedmiu aglomeracjach, gdzie prowadzimy działalność. Jednocześnie staramy się, aby poziom oferty niezmiennie utrzymywała się w zakresie 3500-4300 mieszkań i lokali. Co istotne, poziom aktualnej oferty jest zbliżony do zeszłorocznego. W sprzedaży mamy aktualnie około 3900 mieszkań i lokali usługowych. Dla porównania, w roku ubiegłym oferta wynosiła 4254 mieszkania, ale w listopadzie zmniejszyła się do 3988 lokali.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
W tym roku spodziewam się rezultatu sprzedaży gorszego niż ubiegłoroczny. Wynika to przede wszystkim z dostępnej oferty, która jest znacznie mniejsza niż przed rokiem. Z uwagi na liczne bariery wynikające z czasu pandemii, a w szczególności wydłużenia czasu oczekiwania na pozwolenie na budowę, nie udało nam się uruchomić kilku nowych projektów. A to w istotny sposób wpłynęło na zubożenie oferty. Mieszkania szybko się wyprzedają, szczególnie w inwestycjach, których ukończenie zaplanowaliśmy na koniec tego roku. W Osiedlu Nowe Tysiąclecie w Katowicach zostało tylko 8 proc. mieszkań, a niespełna 10 proc. w Hanza Tower, najwyższym budynku w Szczecinie. Mieszkania w kameralnym budynku Willa Wiślana na warszawskim Tarchominie są wyprzedane, do kupienia są tylko lokale usługowe. W 80 proc. została sprzedana również oferta w budynku Bliska Wola Tower w Warszawie, którego ukończenie planujemy na koniec 2021 roku.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
Tegoroczna sprzedaż mieszkań będzie z pewnością niższa od ubiegłorocznej. Z jednej strony rosnące wymagania banków ograniczyły akcję kredytową. Klienci byli również bardziej ostrożni w podejmowaniu decyzji zakupowych. Z kolei zamrożenie gospodarki, w tym zmiany w pracy organów administracji wydłużyły proces uzyskiwania niezbędnych decyzji administracyjnych, takich jak pozwolenia na budowę czy pozwolenia na użytkowanie. Widać jednak, że popyt jest cały czas wysoki i klienci szukają atrakcyjnych nieruchomości. Na koniec września br. w ofercie sprzedażowej mieliśmy 194 lokale, czyli nieco mniej niż przed rokiem.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Pierwszy kwartał 2020 był rekordowy, jeżeli chodzi o sprzedaż nowych mieszkań, zostało wówczas sprzedanych najwięcej mieszkań od 2 lat. W drugim kwartale wielu klientów zrezygnowało z planów zakupowych, obawiając się pandemii lub swojej przyszłości. Jak pokazują wyniki sprzedaży za trzeci kwartał, zdążyliśmy się już oswoić z epidemią. Jednak załamanie sprzedaży, które miało miejsce w drugim kwartale z pewnością spowoduje że wyniki sprzedaży mogą być porównywalne lub nieco niższe w porównaniu do roku poprzedniego.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Szacujemy, że tegoroczne wyniki sprzedaży będą porównywalne z ubiegłorocznymi. Oczywiście, gdyby nie pandemia sprzedaż pewnie byłaby zdecydowanie lepsza. Natomiast cieszymy się z obecnej sytuacji, ponieważ wygląda jak dotąd bardzo dobrze. W ofercie mamy kilkaset mieszkań na terenie Warszawy, w inwestycjach na Woli, Bielanach i Targówku. Wszystkie lokalizacje cieszą się dużym zainteresowaniem, gdyż znajdują się w pobliżu stacji metra oraz otoczeniu pełnej infrastruktury, niezbędnej do codziennego funkcjonowania. Mieszkania w naszych projektach są idealną propozycją, zarówno dla inwestorów, jak i osób szukających docelowego lokum dla siebie czy rodziny.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon
Szacujemy, że tegoroczne podsumowanie sprzedaży będzie na poziomie o 20-25 proc. niższym niż rok temu. Największy spadek sprzedaży odnotowany został w drugim kwartale roku, gdy kontakt z klientem był utrudniony, a przemieszczenie praktycznie niemożliwe. Jednak po tym okresie sprzedaż ustabilizowała się. W naszych inwestycjach, które zbliżają się do uzyskania pozwolenia na użytkowanie, mamy sprzedanych większość lokali. Sukcesywnie wprowadzamy do oferty nowe inwestycje, aby klienci mieli szeroki wybór mieszkań i lokali usługowych.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska
Nie tylko szacujemy, ale tak już wiemy, że będzie to dobry wynik. W przeciwieństwie do wielu deweloperów, nie wstrzymywaliśmy wprowadzania nowych projektów na rynek i konsekwentnie realizujemy naszą strategię rozwoju portfolio nowych lokalizacji. Dzięki temu znacząco podnieśliśmy wyniki sprzedaży w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Kolejnym ważnym czynnikiem wpływającym na wynik jest zakończona w drugim kwartale transakcja typu PRS(Private Rented Sector) skierowana do klienta instytucjonalnego, dotycząca sprzedaży budynku Puławska 186. Dzięki temu jedną umową zrealizowaliśmy sprzedaż 200 lokali.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development
Realizujemy plan sprzedaży zgodnie z założeniami i mimo kwietniowo-majowych spadków dobry trzeci kwartał pozwolił nam odrobić spowolnienie, a czwarty kwartał wygląda równie obiecująco. Wszystko wskazuje na to, że podobnie, jak w zeszłym roku zrealizujemy nasze cele sprzedażowe. Jeśli chodzi o wielkość oferty, klienci mają teraz większy wybór niż rok temu, ponieważ w ostatnim czasie weszły do sprzedaży dwa nowe projekty deweloperskie: ST_ART Piątkowo i Zbrojowa.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.
Nasza oferta mieszkań jest stabilna, obecnie proponujemy klientom wybór spośród ponad 1700 mieszkań, a cały bank ziemi w naszym posiadaniu przekracza 17000 lokali. Mamy nadzieję, że wpływ pandemii koronawirusa, zanotowany w drugim kwartale br., nie będzie znaczący w skali całego roku. Trudno jednak obecnie szacować całoroczną sprzedaż. Dostosowaliśmy nasze projekty do oczekiwań klientów i cały czas wprowadzamy do sprzedaży kolejne etapy inwestycji, zarówno w Warszawie, jak i Gdańsku czy Wrocławiu. W budowie mamy ponad 6500 mieszkań, a wszystkie prace przebiegają zgodnie z harmonogramami.
Klienci nie rezygnują ze swoich planów mieszkaniowych, a popyt inwestycyjny rośnie. Poza tym, klienci poszukują coraz lepszych projektów, z balkonami i tarasami w dobrych lokalizacjach. Oczekują dobrze zaprojektowanych mieszkań, by w razie potrzeby korzystać z nich także w ramach pracy zdalnej.

Sylwester Śniadecki, prezes Śniadecki Development i Śniadecki Investment Group
Rok 2020 już się kończy, więc mamy dane by porównać tegoroczną sprzedaż z ubiegłoroczną. Wbrew początkowym obawom, które na początku pandemii towarzyszyły, zarówno przedsiębiorcom, jak i ekspertom dla nas rok 2020 kończy się niezwykle pomyślnie. Odnotowaliśmy bowiem niemal 40 proc. wzrost sprzedaży. Tak znaczący progres jest z pewnością efektem zmiany preferencji kupujących, a nasza oferta domów z ogrodami trafia w aktualne rynkowe zapotrzebowania. Obecnie prowadzimy trzy inwestycje, a pięć kolejnych jest w zaawansowanej fazie projektowej. Nasza oferta jest zatem większa niż w 2019 roku.

Małgorzata Nowodworska, dyrektor sprzedaży i marketingu Angel Poland Group w Krakowie
Poziom sprzedaży w 2020 roku z pewnością będzie wyższy w stosunku do roku poprzedniego z uwagi na popularność segmentu premium w obliczu kryzysu, ale przede wszystkim dlatego, że nasza oferta mieszkaniowa była szersza niż w roku ubiegłym. W tym roku sprzedajemy trzy inwestycje: Angel Stradom, Angel Green w Krakowie oraz Angel City we Wrocławiu.

Robert Stachowiak, prezes zarządu SGI
W 2019 roku z sukcesem zakończyliśmy sprzedaż mieszkań w inwestycjach realizowanych poza Warszawą. W latach 2020 i 2021 skupiamy się na najbardziej płynnym rynku – stołecznym. Obecnie mamy w sprzedaży dwa projekty na warszawskich Siekierkach – Nova Bluszczańska oraz Ustronie Mokotów. Oceniamy, że w obu przypadkach sprzedaż w 2020 roku będzie podobna do zeszłorocznej. Widzimy też duże zainteresowanie kolejnymi projektami. Klienci, którzy nie zdążyli znaleźć dla siebie odpowiedniego metrażu, pytają o przyszłe inwestycje firmy.

Jarosław Kozak, wiceprezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa
Niezależnie od trwającej przez ostatnie miesiące sytuacji pandemicznej, kontynuując sprzedaż wciąż zmierzamy do zmniejszania się wolumenu dostępnych na rynku mieszkań. Żaden z deweloperów nie dostrzegł całkowitego zatrzymania sprzedaży, nawet podczas kryzysu w 2008 roku. Możemy jednak mówić o zwolnieniu tempa sprzedaży, co wiąże się przede wszystkim z ostrożnością kupujących w podejmowaniu decyzji zakupowych.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development
W tym roku w Osiedlu Łomianki podwoiliśmy sprzedaż mieszkań. Szacujemy, że do końca grudnia br. zwiększymy sprzedaż o 140 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Zakończyliśmy sprzedaż w Osiedlu Natura 1. Wszystkie mieszkania zostały wyprzedane przed uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie. Rozpoczęliśmy też sprzedaż Nowego Osiedla Natura 2, gdzie tylko w pierwszych dwóch tygodniach sprzedaży podpisaliśmy umowy rezerwacyjne na ponad 15 proc. mieszkań.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu Aurec Home
Miasteczko Jutrzenki przez ekspertów rynku nieruchomości mieszkaniowych uznane zostało za jeden z najlepszych debiutów mieszkaniowych w Warszawie i jedną z najlepiej sprzedających się inwestycji. Nie spodziewamy się nagłego wyhamowania sprzedaży.

Wojciech Dzioba, prezes zarządu TBV Investment
Spodziewamy się, że w tym roku utrzymamy porównywalny poziom sprzedaży do zeszłorocznego. Warto jednak zauważyć, że w naszej tegorocznej ofercie znajduje się o około 40 proc. więcej mieszkań niż w roku minionym. Nowe inwestycje budujemy w kilku różnych lokalizacjach Lublina.

Autor: Dompress.pl

Nikt nie miał gotowego scenariusza na wypadek pandemii, czyli miasta kontra COVID-19 w 2020 roku

Trei Residential
Miasto jest najlepszym barometrem zmian ekonomiczno-społecznych i już od dawna mówi się, że to mieszkańcy współtworzą przestrzeń, w której żyją. Jednak to właśnie teraz, w czasie pandemii i kolejnych lockdownów, nad rolą miasta w funkcjonowaniu ludzi i ich biznesów toczą się ważne dyskusje. PwC bada odporność aglomeracji miejskich na wyzwania związane z COVID-19. Duńska pracownia Gehl pyta mieszkańców miast aż z 60 krajów o to, jak obecnie korzystają z przestrzeni publicznych, a Gdańsk prowadzi projekt badawczy, który ma przewidzieć jego przyszłość. Nakreślono już wiele scenariuszy na przykład na zmiany klimatu. Jednak ogólnoświatowy „paraliż” wywołany przez koronawirus to zupełnie coś nowego. Coś, z czym wcześniej miasta nie musiały się mierzyć i nie mają gotowych procedur, jak reagować, by wzmocnić swoją odporność i jednocześnie zaspokoić potrzeby mieszkańców. Trei Residential przyjrzał się dużym europejskim centrom miejskim w czasie pandemii.

Naturalnie potrzebne

W Bristolu w jednym z parków bezpieczne odległości pomiędzy osobami odpoczywającymi na trawie  zostały zaznaczone kształtem serca, a w Rotterdamie pojawiły się mikrotargowiska podwórkowe. Koncept takiego lokalnego handlu opiera się na 16-komórkowej siatce, gdzie każda z komórek zaznaczona na ziemi dedykowana jest wyłącznie dla jednej osoby. Władze Rotterdamu dały też inną propozycję, namawiając do wyrywania płytek z chodników wzdłuż budynków i tworzenia tzw. ogrodów fasadowych. Każdy, bez pozwolenia, może usunąć 45 cm chodnika i stworzyć mini ogródek tuż pod swoimi oknami. Według Marcina Majora z pracowni major architekci:

Szerokie arterie komunikacyjne wyprowadzane będą poza obszary śródmiejskie, a miasto zaczną odzyskiwać piesi i rowerzyści. Będzie się to dziać stopniowo poprzez punktowe interwencje w przestrzeni miejskiej, czyli tzw. akupunkturę miejską. W pandemii dla wszystkich stało się jasne, że dobrze zaprojektowana przestrzeń to nie luksus i zbytek, a podstawa bezpiecznego życia w mieście,

Marcin Major z pracowni major architekci, Wrocław.

15-minutowe miasta

Obecnie częściej robimy zakupy w pobliskich, tzw. osiedlowych sklepach czy parkach handlowych. Spotykamy się w otwartej przestrzeni, wybierając miejsca zielone, z daleka od dużych skupisk ludzi. Tu, gdzie mieszkamy, chcemy zaspokoić wszystkie swoje potrzeby. Dlatego powstała koncepcja 15-minutowego miasta, której realizację zapowiedziała sieć największych aglomeracji na świecie zaangażowanych w walkę ze zmianami klimatycznymi – C40, do których należą np. Paryż, Londyn i Warszawa. Idea ta polega właśnie na możliwości realizowania potrzeb zawodowych i prywatnych lokalnie, w zasięgu 15 minut pieszo lub rowerem.

Nie da się ukryć, że COVID-19 zmienił świat, w którym trwaliśmy. Dotychczasowe działania władz tzw. świadomych, nowoczesnych miast miały charakter strategicznego reagowania na niepokojące zjawiska czy kryzysy.  COVID-19 pojawił się niespodziewanie i nie ma tutaj gotowych scenariuszy. Na bieżąco uczymy się, jak funkcjonować w nowych okolicznościach. Mieszkańcy dużych aglomeracji niemal natychmiast zwrócili się w stronę komfortu pracy i życia w miejscu zamieszkania, doceniając zielone otoczenie i wcześniej zapomniane lokale osiedlowe. Odkrywają też na nowo topografię swojego miasta dostrzegając to, co jest w zasięgu kwadransa czy pół godziny jazdy rowerem. To właściwy trend i należy go rozwijać, by dobre zmiany miały charakter trwały,

przekonuje Marcin Krasoń, Obido.pl

Bezpieczne podróże

Dużym wyzwaniem dla zwiększenia odporności miast jest transport publiczny. Dlatego w czasie pandemii rozbudowano wiele ścieżek rowerowych. Paryż dodał 650 km tras dla cyklistów, Nowy York 64 km, a Londyn przewiduje dziesięciokrotny wzrost liczby rowerzystów i pięciokrotne zwiększenie liczby pieszych. Komunikacja rowerowa jest też coraz bardziej popularna w polskich miastach.

Czas pandemii utwierdził nas w przekonaniu, że inwestycje w miejski węzeł rowerowy to właściwa polityka i optymalne sterowanie ruchem. W tym czasie oddaliśmy drogę dla rowerów w ścisłym centrum Wrocławia. Z Wrocławskiego Roweru Miejskiego można korzystać przy zachowaniu podstawowych środków ostrożności, jak maseczki i rękawiczki. We Wrocławiu mamy 222 stacje WRM, które obsługują 2285 rowerów miejskich. W naszym mieście cykliści mają już do dyspozycji ponad 1 100 km tras i ta liczba stale rośnie. Realizujemy program łączenia tras w spójną sieć, a niebawem w 190 miejscach pojawi się 1000 nowych stojaków,

mówi Wojciech Koerber, Wydział Komunikacji Społecznej, Urząd Miejski Wrocławia.

Zmienia się też architektura mieszkaniowa

Pandemia sprawiła, że teraz bardziej niż kiedykolwiek chcemy mieszkać blisko miejsc wypoczynkowych i terenów zielonych. Ważna jest przestrzeń, niska intensywność zabudowy osiedli, niewielka wysokość budynków. Deweloperzy widzą te zmiany, odnotowując wzrost zainteresowania lokalizacjami blisko centrum miasta, ale równocześnie w otoczeniu zieleni, a także w domach lub mieszkaniach na parterze, z ogródkiem.

Lockdown uświadomił nam wszystkim, jak ważny może być balkon czy mały ogródek. Dlatego warto wybierać osiedla o niskiej zabudowie lub tak zwane wille miejskie. Dobrym przykładem jest osiedle przy Bacciarellego 54 we Wrocławiu, gdzie wszystkie miejsca parkingowe i ruch samochodowy znajduje się pod ziemią. Dzięki temu za oknami mieszkańców widoczne są zielone strefy, plac zabaw oraz park. W trakcie prac nad kolejnymi etapami inwestycji, będziemy zapraszać mieszkańców do projektowania i współtworzenia terenu wokół budynków. Dodatkowo dużym atutem osiedla są tereny spacerowe i rekreacyjne jak zielona Wyspa Opatowicka, parki Szczytnicki i Biskupiński,

dodaje Jacek Wesołowski, dyrektor zarządzający Trei Real Estate Poland.

Świadomość rozwiązań służących zwiększeniu odporności miast jest już wysoka. Wiele samorządów buduje odpowiednią infrastrukturę, jednak ostateczny ich kształt będzie zależał także od inwestorów, deweloperów i samych mieszkańców.
Źródło: Trei Residential.

Allcon zrealizuje nową inwestycję na Górnym Tarasie Gdańska

LINEA-MIESZKANIA-MORENA-JASIEŃ-ALLCON-Uslugi
Allcon Osiedla, trójmiejski deweloper znany z inwestycji takich jak Tarasy Bałtyku, Domy pod Koroną, Królewskie Wzgórze czy Zielona Aleja przygotowuje się do realizacji nowego, dużego projektu. Na granicy Jasienia i Moreny powstanie świetnie skomunikowane, zielone osiedle LINEA. Ważnym celem dla jej twórców była troska o relacje międzyludzkie i budowanie przyjaznej atmosfery sąsiedzkiej. W ofercie dostępne będą mieszkania, domy jednorodzinne oraz lokale usługowe.

Budowa osiedla przy al. Pawła Adamowicza i ul. Kraśnięta rozpocznie się w marcu 2021 roku i będzie podzielona na 4 etapy. Łącznie powstanie 6 budynków wielorodzinnych o wysokości 4 i 5 pięter, 27 domów w zabudowie szeregowej oraz 14 lokali usługowych.  Wkrótce do przedsprzedaży trafi 80 mieszkań o powierzchni od 40 do 108 m2 oraz 3 domy o metrażu do 185 m2. Dodatkowym atutem osiedla będą przestronne ogrody aż do 194 m2, które zaplanowano zarówno przy domach, jak i mieszkaniach na parterze.

 

Nazwa LINEA nawiązuje do nowej linii komunikacyjnej Gdańska – alei Pawła Adamowicza, która sąsiaduje z inwestycją, jak i linearnego rozmieszczenia budynków i zieleni. Lokalizacja jest mocnym atutem osiedla Allconu. Wyjątkowo gęsta sieć komunikacji w tej części Gdańska, łącząca się z całym miastem i aglomeracją, pozwala na oszczędność czasu i wygodne przemieszczanie się do pracy, szkoły, rodziny oraz znajomych. Aleja Pawła Adamowicza umożliwia sprawny dojazd do centrum Wrzeszcza, Gdańska Głównego oraz obwodnicy. Szybką komunikację zapewnia też bliskość przystanków tramwajowych (Stolema i Łabędzia) i autobusowych oraz dwóch stacji Pomorskiej Kolei Metropolitarnej (Jasień i Brętowo). W sąsiedztwie osiedla znajduje się też pełna infrastruktura – od galerii handlowych po przychodnie, szkoły, restauracje i siłownie.

Na popularność Górnego Tarasu Gdańska duży wpływ ma jego korzystna reputacja. – mówi Piotr Tarkowski, członek zarządu Allcon Osiedla – Świadomość tutejszych mieszkańców daje o sobie znać na każdym kroku: dzielnicę zamieszkują ludzie zaangażowani, aktywnie uczestniczący w życiu miasta i lokalnej społeczności, żywo zainteresowani planami i realizacją nowych inwestycji. Osiedle jest zlokalizowane na urozmaiconym, zielonym terenie. Przyjazne otoczenie i walory krajobrazowe podnoszą komfort życia i dają możliwość nieograniczonego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Lumeny na balkonach gwarantują dobre warunki do korzystania z tej przestrzeni przez cały rok, np. na potrzeby pracy zdalnej. Ważnym atutem Linei jest też praktyczne strefowanie mieszkań, które pozwala wygodnie łączyć różne funkcje mieszkania – rodzinne, gościnne i coraz bardziej popularny w obecnych czasach home office.

 

mat.pras.

Sprzedaży Grupy INPRO wraca do okresu sprzed pandemii

Ostoja INPRO

Grupa Kapitałowa INPRO podsumowała wyniki sprzedaży za III kwartał 2020 roku. Od lipca do września bieżącego roku Grupa zrealizowała przedsprzedaż (rozumianą jako liczbę podpisanych umów przedwstępnych netto) na poziomie 193 umów, co stanowi o 112 % więcej niż w II kwartale 2020 roku oraz jedynie 12% mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Jednocześnie Grupa INPRO w III kwartale br. przekazała łącznie 144 lokale, czyli o 73% więcej niż rok wcześniej.

Osiedle Ostoja w Rumi

W III kwartale 2020 roku Grupa INPRO zrealizowała przedsprzedaż netto na poziomie 193 umów, co stanowi jedynie o 12% mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Narastająco po trzech kwartałach br. Grupa podpisała 474 umowy, w porównaniu do 584 umów zawartych w pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku.

Jednocześnie przez 9 miesięcy 2020 r. Grupa przekazała łącznie 417 lokali, w porównaniu do 256 sztuk w analogicznym okresie roku ubiegłego, co stanowi wzrost o 63%. W samym III kwartale Grupa przekazała 144 lokale w porównaniu do 83 sztuk rok wcześniej. W całym 2020 roku Grupa INPRO planuje oddać do użytkowania ponad 900 lokali. Dla porównania w 2019 roku przekazała łącznie 538 lokali.

„Wyniki sprzedaży w trzecim kwartale oceniamy pozytywnie. W porównaniu do drugiego kwartału udało nam się podpisać ponad dwukrotnie więcej umów. Obserwujemy zadowalający wzrost popytu na mieszkania, który jest już zbliżony do okresu sprzed pandemii. Mamy nadzieję, że trend się utrzyma w kolejnych okresach. Niskie stopy procentowe powodują, że wiele osób szuka bezpiecznego produktu, który pozwala zabezpieczyć wolne środki finansowe na przyszłość. Duże znaczenie ma też nasza oferta, która jest atrakcyjna biorąc pod uwagę relację ceny mieszkań do lokalizacji i standardu” – powiedział Rafał Zdebski, Dyrektor handlowy w INPRO S.A

W aktualnej ofercie Grupa INPRO posiada ponad 400 mieszkań, domów oraz lokali użytkowych.

 

Źródło: INPRO.

Czy nowe przepisy usprawniają wydawanie pozwoleń na budowę?

Atol_Grupa Waryński

Czy wprowadzona nowelizacja ustawy o prawie budowlanym upraszcza procedury administracyjne i ułatwia deweloperom budowę mieszkań? Czy urzędy powróciły do zwykłego trybu funkcjonowania po przestoju? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl  

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develii

Nowelizacja ustawy o prawie budowlanym niewiele zmienia w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Poza wprowadzonymi zmianami w prawie, przy rosnącej liczbie zachorowań najważniejszą kwestią dla branży jest obecnie zapewnienie ciągłości funkcjonowania administracji.

Tomasz Karpiel, dyrektor operacyjny Angel Poland Group

Nowelizacja prawa budowlanego nie wprowadza żadnych przełomowych rozwiązań i ułatwień dla inwestorów. Zawiera natomiast szereg drobnych usprawnień, które mogą okazać się dla nich korzystne. Urzędy na pewno będą potrzebowały czasu na oswojenie się z nowymi przepisami i odpowiednie wdrożenie ich, co pozwoli na przyspieszenie prowadzonych postępowań.

Wśród zmian, które należy ocenić korzystnie jest rozszerzenie katalogu obiektów, których budowa nie wymaga uzyskania pozwolenia na budowę lub zgłoszenia. Należą do nich m.in. obiekty małej architektury. Poza tym, doceniamy doprecyzowanie zapisów dotyczących braku konieczności uzyskania zgody organu administracji architektoniczno-budowlanej na budowę instalacji, zarówno wewnątrz, jak również na zewnątrz budynku czy też wyznaczenie terminów dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych na wydanie warunków technicznych przyłączenia do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej.

Zdecydowanie pozytywną zmianą jest wprowadzenie pięcioletniego terminu, po upływie którego nie będzie możliwe stwierdzenie nieważności o pozwoleniu na użytkowanie lub decyzji o pozwoleniu na budowę.

Nowelizacja proponuje również nowe podejście do zawartości wniosku o pozwolenie na budowę. Projekt budowlany, przynajmniej na etapie wniosku o pozwolenie na budowę, został uszczuplony do projektu zagospodarowania terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego. Z dokumentacji projektu budowlanego wydzielony został projekt techniczny, przedkładany dopiero na etapie składania wniosku o wydanie pozwolenia na użytkowanie. W teorii ta zmiana podejścia ma odciążyć urzędników prowadzących postępowania oraz odchudzić opasłe tomy dokumentacji projektów budowlanych, pod którymi uginały się urzędowe półki. Z oceną tego nowego podejścia trzeba się wstrzymać do czasu poznania sposobu egzekwowania nowych wymagań przez urzędników prowadzących postępowania.

Mateusz Bromboszcz, wiceprezes zarządu ds. Prawno-Administracyjnych w Atal

Wprowadzona nowelizacja ustawy o prawie budowlanym zdecydowanie jest potrzebna i korzystnie wpłynie na proces inwestycyjny. Dla deweloperów mieszkaniowych, ale również inwestorów z innych sektorów, wprowadzone zmiany w prawie budowlanym niosą dwie istotne korzyści. Pierwszą jest ustalenie na maksymalnie pięć lat okresu, po którym nie będzie dopuszczalne wzruszenie udzielonego pozwolenia na budowę. Dotychczas nie było to ściśle uregulowane. Z uwagi na niejasne przepisy i często wykluczające się orzecznictwo dochodziło do kuriozalnych sytuacji, w których uchylane były ostateczne i prawomocne decyzje o pozwoleniu na budowę nawet po wielu latach po wybudowaniu budynku i po przeniesieniu własności na rzecz klientów. Drugą, równie istotną zmianą, jest doprecyzowanie obszaru oddziaływania inwestycji. W nowelizacji jasno określono krąg stron postępowania. Mogą nimi być jedynie te podmioty, dla których planowana inwestycja wywołuje ograniczenia w możliwości zabudowy nieruchomości sąsiedniej. Dawniej sposób ujęcia tego tematu pozostawiał pole do interpretacji i był podstawą wznawiania prawomocnie zakończonych postępowań.

Jeszcze na długo przed pojawieniem się zagrożenia ze strony wirusa czynnik administracyjny był największym wyzwaniem dla firm deweloperskich w Polsce. Nadzwyczajna sytuacja związana z pandemią dodatkowo spotęgowała trudności. Ograniczona praca urzędów oraz niepewność w aspekcie administracyjnym przyczyniają się m.in. do znacznego wydłużenia się czasu oczekiwania na wydanie decyzji administracyjnych i zahamowania procesu przygotowania inwestycji, co bezpośrednio przekłada się na poziom oferty oraz koszty prowadzenia inwestycji. Sytuacja nie wróciła jeszcze zupełnie do standardów, do jakich byliśmy przyzwyczajeni przed pandemią.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Deweloperzy długo czekali na tę, największą z dotychczasowych nowelizację prawa budowlanego i z pewnością doceniają intencję ustawodawcy, by usprawnić proces budowlany. Jednakże praktyka pokaże, czy i na ile te zmiany są efektywne, a jak zawsze dużo zależeć będzie od interpretacji urzędników.

Na etapie składania wniosku o pozwolenie na budowę inwestor będzie mógł składać mniej dokumentów, co oznacza w zasadzie jedynie ograniczenie wielokrotnego kopiowania części dokumentów, podczas gdy lepszym pomysłem byłoby umożliwienie składania do urzędu dokumentów w formie elektronicznej. Zgodnie z nowymi przepisami inwestor nie będzie składał projektu technicznego do urzędu a jedynie dwa pozostałe, tj. projekt zagospodarowania terenu i projekt architektoniczno-budowlany. Jednakże aby uniknąć opóźnienia, jakie może nastąpić w wyniku nieskoordynowania projektów, a w konsekwencji wydłużenia procesu inwestycyjnego i co za tym idzie wyższych kosztów, inwestor i tak będzie musiał opracować wszystkie projekty jednocześnie. A ponieważ czas rozpatrywania wniosków o pozwolenie na budowę nie uległ zmianie, usprawnienie wynikające z nowej ustawy jest iluzoryczne.

W ustawie wyznaczono konkretne terminy dla przedsiębiorstw na wydanie warunków przyłączenia do sieci, których przekroczenie spowoduje naliczenie kar. Te zmiany sprzyjają szybszemu przyłączaniu nowych inwestycji do sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych. To niewątpliwie jest dla deweloperów korzystny kierunek.

Karolina Guzik, menadżer sprzedaży w spółce mieszkaniowej Skanska

Przewidujemy, że nowelizacja ustawy o prawie budowlanym w niewielkim stopniu wpłynie na usprawnienie wydawania pozwoleń na budowę. W tym obszarze najważniejszą zmianą jest wprowadzenie nowej definicji „obszaru oddziaływania obiektu”. Daje to szansę na ujednolicenie dotychczasowej praktyki określania stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę i w tym sensie może usprawnić samo postępowanie.

Nowe przepisy z podziałem dokumentacji projektowej nie mają wpływu na uproszczenie samej procedury. Zmiana ta umożliwi za to szybsze złożenie wniosku o pozwolenie na budowę, bowiem nie trzeba będzie wykonać projektów branżowych już na tym etapie. Niemniej wskazuje się, że w praktyce prawidłowe wykonanie projektu architektoniczno-budowlanego i tak prawdopodobnie będzie wymagało jednoczesnego sporządzenia, przynajmniej częściowo, projektu technicznego. Spowolnienie w działaniach administracji odczuwalne było w różnym stopniu, w zależności od danego urzędu. Sytuacja się normalizuje i miejmy nadzieję, że już tak pozostanie.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Odpowiem krótko: NIE!  Do dobrej współpracy z urzędem i sprawnego uzyskiwania decyzji i pozwoleń jest potrzebna dobra wola urzędów i urzędników, a to niestety jest bardzo rzadkie. Największe uproszczenie procedur może zniweczyć opieszałość, zła wola, nadinterpretacja, czy błędna interpretacja przepisów.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest 

Trudno powiedzieć, w jakim stopniu nowelizacja ustawy o prawie budowlanym wpłynie na usprawnienie wydawania pozwoleń na budowę. Pozytywną wydaje się zmiana powodująca, że na etapie składania wniosku o pozwolenie na budowę wymagane jest mniej dokumentów. Natomiast obecnie realnym problemem dla deweloperów mieszkaniowych są ciągnące się procedury administracyjne związane z uzyskaniem pozwoleń na budowę, gdyż urzędy w większości przypadków nie powróciły do zwykłego trybu funkcjonowania ze względu na pandemię.

Sylwester Śniadecki, prezes firmy Śniadecki Development i Śniadecki Investment Group

Nowelizacja ustawy wprowadziła nowy podział projektu budowlanego na trzy części: projekt zagospodarowania działki lub terenu, projekt architektoniczno-budowlany i projekt techniczny. W mojej ocenie podział ten jest dobrym krokiem w stronę usprawnienia procedur administracyjnych. Dodatkowo znowelizowano art. 33 prawa budowlanego, gdzie ograniczono liczbę składanych egzemplarzy projektu do 3 sztuk, co pokazuje proekologiczne podejście ustawodawcy. Nowa ustawa porządkuje również spis obiektów, na budowę których wymagane jest pozwolenie na budowę lub zgłoszenie w jasne i jednoznaczne katalogi, dzięki czemu łatwiej jest określić ścieżkę procedury administracyjnej na początkowym etapie prac projektowych. Z zadowoleniem muszę stwierdzić, że Poznań należy do grona miast, które terminowo wydają pozwolenia na budowę, czyli w ustawowym czasie 65 dni. Pomimo wielu zewnętrznych trudności urzędy stanęły na wysokości zadania w czasie pandemii i były w stanie prowadzić bieżące postępowania bez większych zakłóceń. W tej chwili sytuacja naszym zdaniem unormowała się, część uzgodnień możemy uzyskać drogą mailową, co daje nadzieję na postęp w cyfryzacji procedur administracji państwowej.

Jarosław Kozak, wiceprezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

W naszej ocenie nowelizacja prawa budowlanego, która weszła w życie w połowie września br. nie  będzie miała istotnego  wpływu na inwestycje realizowane przez profesjonalnych deweloperów. Prawidłowa i rzetelna  ocena kosztów realizacji i identyfikacja potencjalnych ryzyk i zagrożeń procesu inwestycyjnego wymaga m.in. sporządzenia pełnej dokumentacji technicznej, w tym przede wszystkim szczegółowego projektu wykonawczego.

W naszej ocenie wpływ nowelizacji na uproszczenie procesu budowlanego w budownictwie wielorodzinnym będzie niewielki i może nieznacznie wpłynąć na skrócenie okresu składania dokumentacji związanego z pozwoleniem na budowę.

Niestety administracja nie wróciła jeszcze do zwykłego trybu funkcjonowania. W wielu urzędach wciąż funkcjonuje tryb zdalny, a to znacznie wydłuża terminy.

Magdalena Ratajczak, Project Manager w Nickel Development

Trudno jest w tym momencie ocenić jednoznacznie, czy nowe prawo usprawni pracę deweloperów. Nasze obecne inwestycje są realizowane jeszcze w oparciu o stare zasady, więc tak naprawdę dopiero przekonamy się czy w praktyce będzie jakaś różnica.

Czysto teoretyczna analiza przepisów wprowadzonych ostatnią nowelizacją ustawy o prawie budowlanym prowadzi jednak do takiego wniosku, że uzyskanie pozwolenia na budowę będzie rzeczywiście szybsze, natomiast nowe obowiązki związane ze skompletowaniem dodatkowej dokumentacji potrzebnej do rozpoczęcia budowy niestety zniweczą tę korzyść. Ogólnie rzecz biorąc tempo przeprowadzania procedur raczej nie przyspieszy.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Liczymy na uproszczenie procedur administracyjnych i oczekujemy, że taka praktyka zacznie się utrwalać w przyszłym roku. To bardzo ważne, ponieważ popyt na mieszkania nie maleje, a czas oczekiwania na własne M powinien być jak najkrótszy. Ma to tym większe znaczenie obecnie, w okresie światowej pandemii. Spodziewamy się, że klienci będą chcieli szybciej wprowadzać się do nowych mieszkań.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Wydaje się, że to krok w dobrą stronę, ale dziś jednoznacznie trudno to stwierdzić, gdyż tylko praktyczne zastosowanie może pokazać zalety nowych przepisów. Po przestoju urzędy i administracja starają się pracować lepiej.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon

Mamy wielką nadzieję, że nowe przepisy usprawnią cały proces. Jednak z rożnych urzędów docierają do nas informację, iż nadal wymagane będą dokumenty w „starej” wersji. Obecnie administracja nadal nie pracuje w zwykłym trybie, spotkania są praktycznie niemożliwe, pisma przetrzymywane są wiele dni na „kwarantannach”. Najistotniejsza w obecnym czasie jest digitalizacja dokumentów, procesów, itp. przez polskie urzędy.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Uproszczenie dokumentacji oraz przyspieszenie wydawania decyzji administracyjnych było jednym z celów nowelizacji prawa budowlanego. Jesteśmy przekonani, że potwierdzi się to w praktyce. Sprawniej będzie następowało także przyłączanie różnych mediów, tj. sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych do realizowanych inwestycji. To z pewnością ułatwi przeprowadzenie całego procesu budowlanego i umożliwi deweloperom wprowadzenie większej puli mieszkań do oferty.

Robert Stachowiak, prezes zarządu SGI

Nowelizacja ustawy o prawie budowlanym spowoduje, że przez najbliższy rok lub dwa czas wydawania pozwoleń na budowę będzie wydłużony. Urzędy będą potrzebowały czasu na przyswojenie i odpowiednie interpretowanie nowych przepisów. Dodatkowo, sytuacja związana z pandemią nie ułatwia pracy zarówno urzędnikom, jak i deweloperom. Część pracowników pracuje zdalnie, jednak niezbędna dokumentacja znajduje się w urzędzie, przez co nie mają oni możliwości w krótkim czasie przygotować odpowiedniego pozwolenia czy decyzji.

Celem nowelizacji było uproszczenie procesu wydawania pozwoleń na budowę, między innymi poprzez zmniejszenie ilości wymaganej dokumentacji. Jednak żaden projekt budowlany nie może powstać bez udziału wszelkiego rodzaju instalacji – gazowych, wodnych, kanalizacyjnych itp. ponieważ ma to bezpośredni wpływ na architekturę i konstrukcję samego budynku. Wszystkie te elementy są nierozłączne w procesie budowy. W efekcie końcowym nowelizacja będzie wpływać na zmniejszenie ilości dokumentacji składanych do urzędu związanych z danym projektem.

Dla inwestorów obecnie najbardziej problematyczny nie jest sam proces uzyskania pozwolenia na budowę, ale uzgodnienia i decyzje potrzebne do złożenia kompletnego wniosku. Przy realizacji większej inwestycji potrzebna jest także decyzja środowiskowa, na której wydanie czeka się obecnie około roku. Kolejnym długim procesem są wszelkie uzgodnienia związane z obsługą komunikacyjną terenu planowanej inwestycji. Czas oczekiwania na decyzje to zwykle również około roku, a każda próba negocjacji wpływa na kolejne opóźnienia.

 

Autor: dompress.pl

Czy ceny mieszkań spadną?

Prestovia House - Develia
Czy ceny mieszkań w nowych osiedlach będą nadal szły w górę? Czy po podwyżce nastąpi korekta? Co o tym zdecyduje? Jakie mieszkania będą tanieć, a jakie drożeć? W których lokalizacjach? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develii

W trzecim kwartale br. sprzedaliśmy 358 lokali, tj. o 15 proc. więcej w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Potwierdza to, że sytuacja ustabilizowała się i rynek wraca do wolumenów sprzed wybuchu pandemii. Zdecydowana większość osób zainteresowanych zakupem mieszkań podtrzymuje swoją decyzję. Pewna część klientów przesuwa ją w czasie lub wybiera inne mieszkanie niż pierwotnie zakładali, jednak nie rezygnuje z zakupu. Ponadto, oferta mieszkań na rynku jest rekordowo niska, a gotowych lokali praktycznie nie ma. Dodatkowo, jeśli spojrzymy na dane GUS za ten rok zauważymy, że liczba wydanych pozwoleń na budowę i rozpoczynanych budów jest średnio o 30-40 proc. niższa niż w 2019 roku. Biorąc pod uwagę te czynniki, nie należy spodziewać się obniżek cen mieszkań, a wręcz przeciwnie, nie wykluczony jest powrót do trendu wzrostowego, który obserwowaliśmy w ostatnich latach, przed wybuchem pandemii.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal

Na ten moment nie dostrzegamy przesłanek, które mogłyby być zapowiedzią odwrócenia trendu i sugerowałyby tendencje spadkowe w cenach mieszkań. Zakładamy, że ceny nie powinny w najbliższych kwartałach ulegać większym wahaniom. Przewidujemy stabilizację stawek z możliwym, niewielkim trendem wzrostowym. Ma to związek z ciążącymi na branży budowlanej rosnącymi kosztami inwestycji. Mamy do czynienia z wyższymi cenami materiałów budowlanych i wykonawstwa, ale także gruntów. Warto jednak zaznaczyć, że notowane obecnie wyniki sprzedaży udowadniają, że to poziom akceptowalny dla klientów.

Tomasz Karpiel, dyrektor operacyjny Angel Poland Group

Jeśli chodzi o nasz segment rynku nieruchomości premium, na którym od lat działamy, obserwujemy na nim wzrost cen i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej perspektywie miało się to zmienić. Nawet pandemia nie zachwiała tej tendencji. Spodziewamy się dalszych wzrostów cen, biorąc pod uwagę, że w obecnej sytuacji zakup nieruchomości to ochrona kapitału i najlepsza forma inwestycji. Polacy lubią stabilne rozwiązania finansowe. Nieruchomości premium na polskim rynku wciąż są tańsze w porównaniu do apartamentów oferowanych w Europie Zachodniej, co przyciąga wielu zagranicznych inwestorów.

Nawet w przypadku ewentualnego przestoju możemy pozwolić sobie na czas oczekiwania i nie musimy wprowadzać stałych obniżek cen. Budując nowe inwestycje zawsze korzystamy z własnych środków i kredytów bankowych. Na starcie mamy zapewnione 100-procentowe finansowanie i nie posiłkujemy się wpłatami klientów. Trafiają one na zamknięte rachunki powiernicze. Uważam, że spadną ceny mieszkań, które powstają w oparciu o otwarty rachunek powierniczy, ponieważ firmy deweloperskie będą szukać możliwości poprawienia płynności finansowej. W obecnej sytuacji nie jest to bezpieczna forma finansowania nieruchomości i o ile w czasach prosperity deweloperzy finansujący w ten sposób nowe inwestycje nie odczuwali negatywnych skutków takiego rozwiązania, tak dziś nie mogą czuć się całkowicie pewnie.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Deficyt nieruchomości, przeludnienie mieszkań, co przekłada się na wysoki odsetek młodych ludzi zmuszonych mieszkać z rodzicami, a zarazem drogi, pomimo nieznacznego spadku cen, najem to czynniki, które powodują, że popyt na mieszkania utrzyma się na wysokim poziomie. A to z kolei wpłynie na to, że ceny mieszkań raczej nie spadną.
Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że rządowy program mieszkaniowy osiągnie w 2020 roku równie słabe efekty co w poprzednich latach. Trudno więc oczekiwać zwiększonej podaży. Dotychczas duża część decyzji zakupowych, według różnych statystyk od 40 do 70 proc., była efektem niskich stóp procentowych. Nieruchomość to jedna z bezpieczniejszych form lokowania kapitału. Stąd na utrzymujący się popyt wpływ mają również inwestorzy, których celem jest ochrona kapitału przed inflacją. Budowa mieszkań kosztuje deweloperów coraz więcej. Drożeją grunty, rośnie inflacja, a to oznacza, że cena lokalu musi być wyższa.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Sprzedaż utrzymuje się na wysokim, stabilnym poziomie. Wyniki mogą być jeszcze lepsze z powodu specjalnej oferty, którą objęliśmy warszawskie osiedla. Ceny mieszkań rosną od dłuższego czasu i nie ma przesłanek ku temu, aby miały spadać. Rynek jest w sytuacji równowagi, popyt i podaż zachowują odpowiedni balans. Na stabilnym poziomie utrzymują się ceny działek i kosztów budowy. W analizach sprzedaży widać, że rośnie liczba zakupów za gotówkę. Inwestorów zachęca różnica pomiędzy rekordowo niskim oprocentowaniem lokat bankowych (0,14 proc.) a rentownością inwestycji w mieszkanie (4-5 proc.). Dodatkową zachętą do inwestycji w mieszkanie pod wynajem jest bardzo prawdopodobny wzrost wartości nieruchomości w czasie.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Nie ma powodów, dla których ceny nowych mieszkań miałyby spadać. Właściwie wszystko przemawia za dalszym wzrostem cen. Popyt wraca do poziomu sprzed lockdownu a osoby posiadające nadwyżki środków szukają alternatywy dla lokat bankowych.
Wraz z zamknięciem kraju część deweloperów zamroziła planowane w najbliższym czasie inwestycje zmniejszając tym samym podaż. Do tego dochodzi wiele czynników niekorzystnych dla rozpoczynania nowych inwestycji. Szacujemy, że za względu na opieszałość urzędów i ich pracę w „trybie awaryjnym” proces inwestycyjny wydłużył się o 1-1,5 roku. Uzyskanie jakichkolwiek zgód, pozwoleń czy porozumienie z urzędami to droga przez mękę. Podaż gruntów w najlepszych lokalizacjach maleje, coraz trudniej jest też uzyskać finansowanie inwestycji, ze względu na podniesienie przez banki wysokości wkładu własnego.
To wszystko znacząco zmniejsza ilość rozpoczynanych inwestycji a przy obecnym poziomie popytu niewątpliwie wpłynie na wzrost cen. Mówimy tutaj o średniej cenie. Są jednak rejony, w których występuje nadpodaż lokalna. Szczególnie tam, gdzie wiele firm jednocześnie postanowiło budować dla klienta inwestycyjnego. Przykładem jest warszawska Wola. Nowe inwestycje mieszkaniowe w tym rejonie są nastawione na sprzedaż mieszkań na wynajem na potrzeby pracowników pobliskich biur, które pustoszeją wraz z rozpowszechnianiem się pracy zdalnej.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

W ostatnich miesiącach odnotowaliśmy znaczący wzrost sprzedaży mieszkań. Średnie ceny transakcyjne również wzrosły w naszych inwestycjach. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie ta tendencja będzie się utrzymywać, szczególnie w większych miastach. Ogólnie wzrosło zainteresowanie zakupem nieruchomości w naszym kraju. Klienci dysponują gotówkę, którą w tych niepewnych czasach chcą bezpiecznie ulokować. Przewidujemy, że ceny mieszkań nadal będą wzrastać ze względu na ograniczoną podaż nowych inwestycji, trudności w zakupie gruntów i uzyskiwaniu pozwoleń na budowę. Procedury administracyjne znacząco wydłużyły się ze względu na pandemię. Poza tym, rosną ceny materiałów budowlanych i robocizny.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon

Wzrosty cen mieszkań nieustannie związane są z ciągłym wzrostem cen gruntów oraz robocizny i materiałów. Na pewno najszybciej będą drożeć topowe lokalizacje, gdzie coraz trudniej o zakup gruntu. Lokalizacje na obrzeżach powinny utrzymywać stałe ceny, jednak na żadne obniżki nie ma szans w najbliższym czasie.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Myślę że ceny są w tej chwili we względnej równowadze. Niewielki, acz stabilny trend wzrostowy jest znacznikiem długofalowego potencjału rynku i dużego zapotrzebowania na mieszkania po stronie popytowej. Ewentualne korekty są oczywiście możliwe, natomiast wiele zależeć będzie od tego, jak w okresie pandemii zachowają się deweloperzy i od tego ile nowych projektów trafi na rynek.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Obserwujemy, że ceny mieszkań nie spadają, a w niektórych lokalizacjach nawet rosną. Spodziewamy się raczej ustabilizowania cen, ale nie ich spadku. Po pierwsze, klienci nie rezygnują ze swoich planów mieszkaniowych, a popyt inwestycyjny rośnie. Po drugie, nabywcy poszukują lepszej jakości projektów, mieszkań z balkonami i tarasami w dobrych lokalizacjach. Dlatego zapewniamy mieszkańcom swoich osiedli liczne, innowacyjne rozwiązania technologiczne, które wspierają ekologię i pozwalają zmniejszać koszty eksploatacyjne mieszkań. Wszystkie mieszkania w standardzie wyposażone są także w nowoczesną technologię Smart House firmy Keemple.
Notujemy rosnące zainteresowanie klientów, którzy szukają mieszkań jako opcji inwestycyjnych. Lokowanie kapitału w nieruchomości daje obecnie znacznie wyższe stopy zwrotu niż lokaty bankowe czy na rynku kapitałowym. Obserwujemy, że pewna nadpłynność gotówki na rynku jest przekierowana właśnie na inwestycje w mieszkania, także przez cudzoziemców.

Robert Stachowiak, prezes zarządu SGI

Sytuacja na rynku nieruchomości jest dość skomplikowana. Biorąc pod uwagę dłuższą perspektywę, można spodziewać się dalszych wzrostów cen mieszkań. Jest to spowodowane chociażby ograniczoną podażą działek z niezbędną infrastrukturą i miejscowymi planami zagospodarowania w dobrych lokalizacjach. Co za tym idzie, ceny działek wciąż rosną.

Drugiej przyczyny możemy się doszukiwać w stale wydłużających się procedurach administracyjnych, niezbędnych do rozpoczęcia budowy. Często od momentu zakupu działki do startu prac upływa kilka lat, przez co realizowanych jest mniej projektów. Na ceny wpływa także coraz lepsza infrastruktura w Warszawie. Rozbudowa linii metra, tramwaje, nowe trasy komunikacji miejskiej, a im bliżej do komunikacji, która zapewnia lepszy i krótszy dojazd do centrum, tym cena mieszkania jest wyższa. Zmieniają się także przepisy, pojawiają się nowe wymogi względem warunków technicznych, m.in. dotyczące uzyskania niższego współczynnika energii pierwotnej, co wiąże się ze wzrostem kosztów realizacji inwestycji.

Marek Bortnik, menadżer ds. prawnych w spółce mieszkaniowej Skanska

Zainteresowanie naszą ofertą mieszkaniową utrzymuje się na stałym poziomie. W ostatnich miesiącach zaobserwowaliśmy jedynie wydłużony czas podejmowania decyzji zakupowych wśród naszych klientów, co może być podyktowane utrudnieniami w procesie pozyskania finansowania. Warto pamiętać, że inwestycje w nieruchomości należą do bezpieczniejszych form ulokowania kapitału i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja mogła ulec zmianie w najbliższej przyszłości. Przewidujemy, że będą rosnąć ceny mieszkań o wysokim standardzie, potwierdzonym certyfikatami, takimi jak BREEAM czy „Obiekt bez barier”. Wiąże się to ze wzrostem zainteresowania taką ofertą.

W cenie pozostają topowe, warszawskie lokalizacje: Mokotów, Żoliborz, Ochota. Zgodnie z dynamicznie rozwijającą się infrastrukturą, co jakiś czas obserwujemy wzrost zainteresowania nowymi punktami miejskimi. Do takich dzielnic należy między innymi modna, warszawska Praga.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development

Nasze projekty zlokalizowane są w podwarszawskich miejscowościach, które cieszą się coraz większą popularnością wśród nabywców. Możliwość pracy z domu oraz bardziej elastyczne godziny pracy spowodowały, że klienci obecnie są bardziej skłonni kupować mieszkania za miastem, niż to miało miejsce przed erą Covid-19. Izolacja i zamknięcie w domach sprawiły, że przekonaliśmy się, jak ważna jest dla nas przestrzeń i przebywanie w otoczeniu zieleni. Mieszkania z ogródkami, tarasami, dużymi placami zabaw oraz zewnętrzną siłownią, staną się na pewno bardziej pożądanym produktem i mogą drożeć. W obawie przed kolejnymi lock downami ludzie poszukują przestrzeni i własnego kawałka zieleni i pod te potrzeby projektujemy inwestycje.

Sylwester Śniadecki, prezes spółki Śniadecki Development i Śniadecki Investment Group

Pomimo pandemii, średnie ceny mieszkań w drugim kwartale 2020 roku nieznacznie wzrosły. Chcąc jednak dobrze przeanalizować temat, musielibyśmy przyjrzeć się strukturze rynku i wahaniom cen w poszczególnych segmentach mieszkań oraz pamiętać, że w przypadku rynku mieszkaniowego kwartał nie jest wystarczająco miarodajnym okresem, by mówić o trendach cenowych. Według ostatnich danych w Poznaniu ceny w tym okresie były stabilne. Porównując drugi kwartał tego roku z pierwszym, największy wzrost cen transakcyjnych możemy zaobserwować w przypadku lokali o powierzchni do 35 mkw. oraz powyżej 100 mkw. W najbliższym okresie ceny nadal powinny być stabilne, ale mieszkania o większym metrażu, cieszące się coraz większym zainteresowaniem, mogą nieco drożeć. Lokale, których powierzchnia przekracza 100 mkw. powstają głównie na przedmieściach. Typuję zatem dalszy rozwój niewielkich osiedli, usytuowanych w niebyt dużej odległości od miasta.

Jakub Orski z biura sprzedaży dewelopera WPBM Mój Dom S.A.

Można powiedzieć, że ceny mieszkań się ustabilizowały i jeśli rosną, to tylko nieznacznie. Na pewno nie przewidujemy obniżek cen, bo nie ma ku nim podstaw. Grunty pod inwestycje nie tanieją, a koszty materiałów czy pracy ludzkiej wręcz idą w górę. Jeśli okaże się, że zapotrzebowanie rynku na mieszkania będzie mniejsze, czego jak dotąd nie obserwujemy, jedyny możliwy scenariusz, jaki teraz zakładamy to wprowadzanie do oferty mniejszej liczby mieszkań aniżeli obniżka cen.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Obecnie nie widzimy przesłanek do spadku cen mieszkań. Wartość lokali ustalana przez deweloperów ma potwierdzenie w wysokości ponoszonych kosztów, a przede wszystkim odnosi się do rosnących cen gruntów inwestycyjnych. W efekcie wyceny nieruchomości pozostają realne i nie dostrzegamy tworzenia się bańki spekulacyjnej. W kolejnych okresach spodziewamy się zatem dalszego, lekkiego wzrostu cen na rynku pierwotnym.

Autor: dompress.pl

Ile mieszkań w trzecim kwartale sprzedali deweloperzy?

Nowe Osiedle Natura_ARIA Development

Jakie wyniki sprzedaży odnotowały firmy w trzecim kwartale br.? Czy rezultat odbiega od ubiegłorocznego? Jak wypada podsumowanie dziewięciu pierwszych miesięcy 2020 roku w porównaniu z analogicznym okresem roku minionego? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl  

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develii

W trzecim kwartale br. Develia sprzedała 358 lokali, czyli o 15 proc. więcej niż w tym samym kwartale w 2019 roku. W ciągu pierwszych 9 miesięcy br. sprzedaż wyniosła 781 lokali, wobec 928 w analogicznym okresie ubiegłego roku. W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy zdecydowane odbicie dynamiki sprzedaży po słabszym okresie spowodowanym lockdownem. Klienci coraz chętniej podejmują decyzje zakupowe, dlatego liczymy na dobry IV kwartał. W osiągnięciu satysfakcjonującej sprzedaży powinna pomóc wysoka liczba rezerwacji – 308 lokali oraz plany wprowadzenia do oferty kolejnych inwestycji.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal 

Od stycznia do września bieżącego roku zakontraktowaliśmy 2083 lokale. W samym tylko trzecim kwartale zawarliśmy 801 umów deweloperskich i przedwstępnych. To o 16 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Co istotne, odnotowana w tym czasie sprzedaż wzrosła aż o 49 proc. w porównaniu z drugim kwartałem roku. W kolejnych miesiącach trzeciego kwartału notowaliśmy coraz większe zainteresowanie klientów naszą ofertą i rosnącą liczbę zawieranych umów rezerwacyjnych, w lipcu były to 242 umowy, w sierpniu 252, a we wrześniu 307 umów deweloperskich i przedwstępnych. Wrześniowy wynik sprzedaży okazał się najlepszy w całym 2020 roku. Wyniki kontraktacji w minionym kwartale potwierdzają, że sprzedaż na rynku pierwotnym znajduje się obecnie na wysokim i satysfakcjonującym poziomie.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Liczba sprzedanych mieszkań w trzecim kwartale tego roku wyniosła 160 i był to wynik wyższy o ponad 20 proc. niż w drugim kwartale 2020. To oznacza, że popyt na mieszkania wrócił do stanu sprzed wybuchu pandemii, co pozwala optymistycznie prognozować wyniki sprzedaży w kolejnych miesiącach. Gorszy niż ubiegłoroczny rezultat wynika z wolumenu dostępnej oferty. Liczne bariery administracyjne, a w szczególności spowodowane pandemią wydłużenie czasu oczekiwania na pozwolenie na budowę, uniemożliwiły nam uruchomienie nowych projektów w założonym terminie, a to w istotny sposób wpłynęło na zubożenie oferty.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

W tym roku, pomimo obiektywnych przeszkód na rynku spowodowanych pandemią COVID 19, możemy pochwalić się bardzo dobrymi wynikami. Szczególnie trzeci kwartał tego roku przyniósł nam rekordowo wysoką sprzedaż. Złożyła się na to m.in. sprzedaż całego budynku przy ulicy Puławskiej 186 w Warszawie wraz z wykończonymi mieszkaniami do funduszu inwestycyjnego, ale także wprowadzenie w tym czasie na warszawski rynek bardzo dobrze przyjętej przez klientów, dużej inwestycji Na Bielany. Nie zamierzamy zwalniać tempa także w ostatnim kwartale, co pokazaliśmy uruchamiając niedawno sprzedaż inwestycji Żeromskiego 17. W najbliższych tygodniach planujemy kolejne debiuty w naszej ofercie, zarówno w Warszawie, jak i Krakowie.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Po trzech kwartałach 2020 roku Grupa Robyg zakontraktowała 1401 lokali netto w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu oraz podpisała 1893 umowy deweloperskie. Firma przekazała 874 lokali na koniec Q3 2020. Potencjał sprzedażowy spółki na kolejne kwartały jest wysoki. Obecnie w ofercie znajduje się ponad 1700 lokali, a zasoby gruntów umożliwiają wybudowanie około 17 500 mieszkań. W budowie jest ponad 6500 mieszkań.

Planujemy oddanie do użytkowania tylu lokali, ile zaplanowaliśmy na 2020 rok. Wyniki finansowe Grupy Robyg są stabilne i przewidywalne. To częściowo specyfika naszej branży, ale przede wszystkim efekt żelaznej dyscypliny w zakresie generalnego wykonawstwa inwestycji budowlanych. Okres pandemii pozwolił rozwinąć nam nowe kanały sprzedaży i komunikacji z klientami, które w długim terminie pozwolą na zwiększanie sprzedaży.

Wierzymy, że 2020 rok zakończymy zadowalającą kontraktacją i wysokim poziomem uznań w przychodach. Klienci bardzo często kupują też mieszkania w celach inwestycyjnych. Na każdym osiedlu dokonujemy takich transakcji. Wynika to z faktu, że mieszkania na wynajem, poza dobrą relacją ceny do jakości, muszą mieć atrakcyjną lokalizację, dobrą komunikację z innymi częściami miast i zapewnioną strefę usługową. Wszystkie nasze osiedla spełniają te wymagania, stąd duża popularność naszych lokali w charakterze inwestycji. Warto jednak zwrócić uwagę na inny trend – mikroapartamenty, które zapewniają wysoka stopę zwrotu przy stosunkowo niewielkim nakładzie finansowym. Wprowadziliśmy taką inwestycję do oferty. Przygotowujemy ponadto dodatkową opcję pełnego zarządzania najmem.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Po okresie lockdownu znaczący wzrost zainteresowania zakupami mieszkań był widoczny dopiero od sierpnia. Wcześniej mieliśmy spotkania, zapytania mailowe czy telefoniczne jednak klienci wstrzymywali się z podejmowaniem decyzji.

Realizacja transakcji sprzedaży w naszej branży trwa kilka miesięcy. Od czasu zarezerwowania mieszkania do zawarcia umowy deweloperskiej mijają 2-3 miesiące. Dziś mamy znaczący i porównywalny z okresem sprzed pandemii wzrost zainteresowania. Powrót do wyników zbliżonych z poprzednimi latami przewidujemy dopiero w IV kw. br.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

Wyniki naszej spółki są bardzo dobre. W pierwszych 9 miesiącach tego roku sprzedaliśmy 587 mieszkań. To nieznacznie mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Biorąc pod uwagę specyfikę tego roku, jesteśmy bardzo zadowoleni. Także z tego, że z kwartału na kwartał utrzymujemy podobny poziom sprzedaży, czyli około 180 mieszkań.

W tym roku wprowadziliśmy do sprzedaży ponad 450 mieszkań w trzech inwestycjach: Osiedle Lumea w Warszawie, Essentiel Talarowa w Warszawie oraz Perspective – Wille Miejskie we Wrocławiu. Realizujemy nasze ambitne plany na ten rok. Zamierzamy oddać do użytku ponad 600 mieszkań w ramach kilku inwestycji. Aktualnie w budowie mamy siedem osiedli w Warszawie. W Poznaniu budujemy Soleil de Malta, a we Wrocławiu Zajezdnię Wrocław na Nadodrzu. W sprzedaży mamy też mieszkania w inwestycjach, których realizacja została zakończona, w Centreville we Wrocławiu i Cerisier Résidence w Poznaniu.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Trzeci kwartał tego roku był dla nas bardzo dobry. Lipiec i wrzesień były miesiącami o najwyższym poziomie sprzedaży w tym roku. Zamknęliśmy więc trzeci kwartał z wynikami absolutnie nie odbiegającymi od roku minionego. Podsumowanie dziewięciu miesięcy 2020 roku w porównaniu do analogicznego okresu roku 2019 daje jeszcze więcej powodów do satysfakcji, ponieważ ponad dwukrotnie zwiększyliśmy wolumen sprzedaży. Wzrost na poziomie 115 proc. r/r wg stanu na dzień 30 września 2020 zawdzięczamy rozszerzeniu portfela oferowanych mieszkań. Od tamtej pory wprowadziliśmy do sprzedaży dwie inwestycje. Pierwsza to ST_ART Piątkowo, nowoczesny piętnastopiętrowy wieżowiec, z którego rozciągać się będzie widok na panoramę Poznania z wszystkich czterech stron, co bardzo ujęło naszych klientów. Poza tym, do sprzedaży weszły w tym czasie mieszkania przy ulicy Zbrojowej w Osiedlu Księżnej Dąbrówki na przedmieściach Poznania.

Tomasz Karpiel, dyrektor operacyjny Angel Poland Group

Rok 2019 był dla nas inny, gdyż mieliśmy tylko dwa projekty w trakcie sprzedaży: Angel City we Wrocławiu i Angel Stradom w Krakowie. W 2020 roku uruchomiliśmy, cieszący się ogromną popularnością projekt Angel Green w Krakowie, który jako trzeci dołączył do naszego portfolio. Sprzedaliśmy już w nim ponad 30 proc. mieszkań. Przychody ze sprzedaży w III kwartale 2019 roku za dwa projekty w Krakowie i Wrocławiu osiągnęły poziom ponad 38 mln zł. Tylko w okresie od początku lock downu zakończyliśmy negocjacje transakcji przy trzech projektach we Wrocławiu i Krakowie na łączną kwotę ponad 70 mln zł. Widzimy więc wyraźny wzrost, ale należy mieć na uwadze, że przekłada się na to różnica w dostępnej ofercie, ponieważ w 2020 roku oferowaliśmy większą liczbę apartamentów na sprzedaż. Sukces upatrujemy także w tym, że w obecnych, niepewnych inwestycyjnie czasach nieruchomości w dobrych lokalizacjach są pewną ochroną kapitału naszych klientów.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development

W trzecim kwartale br. i pierwszych dziewięciu miesiącach 2020 roku odnotowaliśmy 30 proc. wzrost sprzedaży. Przy czym, Osiedle Natura jest już wyprzedane, a w roku bieżącym rozpoczęliśmy sprzedaż mieszkań w trzecim etapie Osiedla Łomianki. Realizacja projektu rozpoczęła się w IV kw. ub. roku, a przekazanie kluczy planowane jest w drugiej połowie przyszłego roku. W najbliższych tygodniach rozpoczniemy również przedsprzedaż Nowego Osiedla Natura 2, gdzie w ofercie znajdzie się 230 smart mieszkań o metrażach od 29 mkw. do 76 mkw.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

W pierwszych dwóch kwartałach br. odnotowaliśmy niewielki spadek sprzedaży związany z pandemią koronawirusa, a tym samym wprowadzonymi przez władze ograniczeniami, jak i niepewnością społeczeństwa związaną z wyhamowaniem globalnej gospodarki. Na wspomniany spadek wpłynęły głównie pierwsze miesiące lockdownu, tj. marzec i kwiecień. W trzecim kwartale zaobserwowaliśmy sukcesywny powrót sprzedaży do okresu sprzed pandemii. W pierwszych trzech kwartałach przekazaliśmy satysfakcjonującą liczbę lokali, m.in. w ramach projektów: Foresta, Młoda Morena Park II, Grano Residence oraz Osiedle Zielone.

Tomasz Czubak, dyrektor Przygotowania Projektów Deweloperskich w Jakon

Trzeci kwartał tego roku pokazuje ożywienie w porównaniu do drugiego kwartału br. Rezultat na pewno odbiega od ubiegłorocznego, jednak na przyszłość patrzymy optymistycznie. Okres 9 miesięcy mocno zaburzył drugi kwartał, który był najsłabszy sprzedażowo od dawna. Związane to było z wieloma ograniczeniami wprowadzonymi przez rząd, a co za tym idzie z wydłużonym procesem decyzyjnym naszych klientów.

Karolina Guzik, menadżer sprzedaży w spółce mieszkaniowej Skanska

Zainteresowanie naszą ofertą mieszkaniową nadal się utrzymuje. Nie obserwujemy znacznych zmian w porównaniu z poprzednim kwartałem sprzedażowym. Na pewno pozytywny wpływ na nasze wyniki miało dostosowanie sposobu pracy oraz prezentacji oferty do aktualnych potrzeb klientów. Osoby zainteresowane kupnem mieszkań mogą wybrać się na wirtualny spacer po inwestycjach. Umożliwiliśmy też podpisywanie umów rezerwacyjnych online oraz zdalny odbiór mieszkań. Nasi handlowcy cały czas są do dyspozycji naszych klientów, zarówno zdalnie, jak i w biurach sprzedaży w bezpośrednim sąsiedztwie nowych inwestycji.

 

Autor: dompress.pl

PFR Nieruchomości S.A.: Ponad 2 tysiące mieszkań w budowie

Świdnik-ul.-Gen.-S.-Roweckiego-Grota-1-766x430
Od inwestycji, których realizacja dopiero się rozpoczęła, po budowy osiągające blisko 90% zaawansowania. Od osiedli na przeszło pół tysiąca mieszkań, po kameralne projekty obejmujące niespełna sto lokali. Od inwestycji w największych polskich miastach, po osiedla powstające w mniejszych miejscowościach. W ramach rynkowej części rządowego programu mieszkaniowego trwa budowa blisko 109 tys. mkw. PUM, które przekładają się na przeszło 2 tys. mieszkań.

Katowice, Nowy Nikiszowiec – 513 mieszkań na osiedlu, które łączy tradycję z nowoczesnością.

Osiedle, które powstaje przy ul. Górniczego Dorobku w Katowicach to największa inwestycja spółki PFR Nieruchomości w budowie. Realizowana w sąsiedztwie zabytkowej dzielnicy, nawiązuje do niej nie tylko nazwą. Nowe osiedle jest inspirowane skalą i charakterem przeszło stuletniego Nikiszowca. Na rzutach i zdjęciach z góry wyraźnie widać, jak projektanci- pracownia 22ARCHITEKCI – przenieśli kształt jego kwartałów z wewnętrznymi dziedzińcami. Roboty budowlane na osiedlu przekraczają 80% wykonania. Najbardziej zaawansowanym jest kwartał A, w którym finalizowane są prace wykończeniowe, a także zakończono prace na jego dziedzińcu.

Mińsk Mazowiecki, ul. Klonowa – 138 mieszkań niespełna godzinę od stolicy

Osiedle w Mińsku Mazowieckim to zlokalizowana najbliżej Warszawy inwestycja spółki PFR Nieruchomości. Dojazd do prawobrzeżnej części stolicy zajmuje 50 minut. Podróż koleją do centrum Warszawy to około 45 minut. Inwestycja przy Klonowej to dwa budynki o niskiej, 4-piętrowej zabudowie z elewacją utrzymaną w jasnej, szaro-białej kolorystyce. Budowa, trwająca od początku października 2019 roku, jest realizowana zgodnie z zakładanym harmonogramem. Bloki osiągnęły blisko 70 procent zaawansowania. Zakończenie prac przewidziano wczesną jesienią 2021 roku.

Dębica, ul. Ratuszowa – 201 mieszkań przekroczyło już półmetek

W przyszłym roku ponad 200 rodzin wprowadzi się do mieszkań, w ramach osiedla powstającego w Dębicy. Projekt inwestycji przygotowała warszawska pracownia EMA Studio. Architekci zaproponowali kwartałową zabudowę osiedla tak, by w jego wnętrzu stworzyć atrakcyjną przestrzeń sąsiedzką z bezpieczną strefą dla rodzin z dziećmi. Kameralne trzypiętrowe budynki pomieszczą mieszkania od jedno- do czteropokojowych, których średni metraż wyniesie około 50 mkw. Wszystkie lokale zostaną wykończone w standardzie „pod klucz” czyli będą gotowe do zamieszkania. Obecnie stan zaawansowania prac budowlanych osiągnął blisko 60 procent zaawansowania.

Toruń, ul. Okólna – 320 mieszkań z nowoczesnych prefabrykatów

Budowa została oficjalnie zainagurowana na początku października. Toruńska inwestycją spółki PFR Nieruchomości jest pierwszym osiedlem, które powstanie z gotowych elementów. Generalny wykonawca – firma Pekabex – przywiezie je na plac budowy ze swoich fabryk w Poznaniu i Gdańsku. Ściany warstwowe z elewacją, izolacją i stolarką powstaną w fabrycznych halach, a na placu budowy będą montowane przez małe profesjonalne ekipy montażowe. Pierwsze klucze do mieszkań mają trafić do najemców w czerwcu 2022 roku.

Radom, ul. Tytoniowa – 124 mieszkania z ogromnym zainteresowaniem

Inwestycja w Radomiu to dwa siedmiokondygnacyjne budynki, które już niebawem osiągną najwyższy punkt konstrukcyjny. Obecnie w obu blokach trwa montaż stolarki okiennej i prace tynkarskie. Zakończenie budowy planowane jest na IV kwartał 2021 roku. Większość – czyli blisko 60 % – ze 124 zaprojektowanych mieszkań, stanowią te 3-pokojowe o średniej powierzchni 59 mkw. Jest też 35 mieszkań 2-pokojowych o przeciętnym metrażu 41 m kw. Powstaną także 2 kawalerki o powierzchni 27 mkw. i 12 mieszkań 4-pokojowych. W ubiegłym roku uruchomiono ankietę dla zainteresowanych inwestycją spółki PFR Nieruchomości w Radomiu. W ciągu miesiąca wypełniono ich aż 2403, a to oznacza 20 zainteresowanych na jedno mieszkanie.

Kraków, ul. Anny Szwed- Śniadowskiej – 481 mieszkań dla młodych, seniorów, rodzin i absolwentów uczelni wyższych

Prace na krakowskim osiedlu powstającym w południowej części miasta osiągnęły już 60 procent zaawansowania. Inwestycja zlokalizowana na 3,5-hektarowej działce przy ul. Anny Szwed- Śniadowskiej ruszyła nieco ponad rok temu. W budowie jest 8 trzypiętrowych budynków, które pomieszczą blisko pół tysiąca mieszkań o średnim metrażu 46 mkw. Planowanym terminem zakończenia prac budowlanych jest lato 2021 roku. Tymczasem, Rada Miasta Krakowa określiła kryteria pierwszeństwa do mieszkań. Na dodatkowe punkty będą mogły liczyć rodziny z dziećmi, osoby, które nie ukończyły 35 roku życia, ale także seniorzy, osoby niepełnosprawne i absolwenci wyższych uczelni.

Łowicz, ul. Krudowskiego – 96 mieszkań na kameralnym osiedlu

Inwestycja w Łowiczu powstaje na niespełna hektarowej działce – objętej zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – położonej w północnej części miasta. W rejonie ulic Krudowskiego, Grunwaldzkiej i Grzmot- Skotnickiego powstają trzy 3- piętrowe budynki, które pomieszczą 96 mieszkań o średnim metrażu 52 mkw. Uruchomiona w czerwcu tego roku budowa osiągnęła już niemal 20 procent zaawansowania. Planowanym terminem jej  zakończenia jest 4 kwartał 2021 roku.

Zamość, ul. Parkowa, 96 mieszkań we współpracy i w sąsiedztwie TBS Zamość

Budowa przy ul. Parkowej została uruchomiona pod koniec sierpnia bieżącego roku. Generalny Wykonawca wykonał remediację terenu i posadowienie pośrednie w postaci pali gruntowych. Kolejnym etapem będzie uruchomienie prac żelbetowych stanu surowego. Planowanym terminem zakończenia budowy jest II kwartał 2022 roku. Osiedle będzie składało się z sześciu czterokondygnacyjnych budynków o dwuspadowych dachach zaprojektowanych z uwzględnieniem lokalnych warunków krajobrazowych i charakteru otaczającej zabudowy. Średni metraż powstających mieszkań będzie wynosił blisko 55 mkw. Inwestycja spółki PFR Nieruchomości ruszyła w bezpośrednim sąsiedztwie bloków wybudowanym przez zamojskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego

Świdnik, ul. Gen. Roweckiego „Grota” – 108 mieszkań impulsem do rozwoju tej części miasta

Uruchomiona na początku października 2019 roku inwestycja jest realizowana zgodnie z harmonogramem. Zakończono budowę konstrukcji żelbetowej i sfinalizowano prace murowe. W obu budynkach wstawiono już okna, a także wykonano instalacje elektryczne i podposadzkowe. Inwestycja jest realizowana na nieco ponad hektarowej działce wskazanej przez samorząd. Zakładanym terminem ukończenia robót budowlanych jest III kwartał 2021 roku. Osiedle spółki PFR Nieruchomości było pierwszą inwestycją mieszkaniową wielorodzinną uruchomioną przy ul. Gen. S. Roweckiego „Grota”. Jednak, dziś w bliskim sąsiedztwie terenu inwestycji trwa już kolejna budowa. Okolica cieszy się dużym zainteresowaniem deweloperów w związku z tym samorząd wystawił na sprzedaż kolejne cztery uzbrojone działki gotowe do realizacji nowych osiedli mieszkaniowych.

Najbliższe plany inwestycyjne spółki PFR Nieruchomości to uruchomienie budów w Oławie, Sianowie, Nowym Targu i Zgorzelcu. Wszystkie wymienione projekty są na etapie pozyskiwania Generalnych Wykonawców.

Spółka PFR Nieruchomości, realizując rynkową część rządowego programu mieszkaniowego, działa na zasadach komercyjnych. Inwestycje powstają na terenie całego kraju i stanowią alternatywę dla zakupu mieszkania na kredyt. Jest to propozycja zarówno dla osób, które rozpoczynają swoją karierę zawodową, młodych rodzin, a także Polaków, którzy nie posiadają zdolności kredytowej lub po prostu nie są zainteresowani kupnem mieszkania.

Spółka PFR Nieruchomości współpracuje z samorządami, spółkami Skarbu Państwa i podmiotami prywatnymi.

Źródło: PFR Nieruchomości.

Czy COVID-19 ma wpływ na projektowanie mieszkań i osiedli

Ceglana Park_Develia

Czy deweloperzy modyfikują projekty nowych inwestycji? W jaki sposób? Czy zmienia się aranżacja  przestrzeni wspólnych w osiedlach albo rozplanowanie i metraż mieszkań? Jakie są dziś preferencje kupujących, jeśli chodzi o lokalizację? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości Dompress.pl   

Paweł Ruszczak, p.o. prezesa Develii

Klienci zawsze cenili sobie mieszkania o funkcjonalnym układzie z dużym balkonem lub tarasem, czy ogródkiem. Przygotowując inwestycje, dużo uwagi poświęcamy fazie projektowania, której celem jest wypracowanie najbardziej optymalnych rozwiązań. Dążymy do tego, aby mieszkania, które oferujemy miały możliwie najlepszy układ funkcjonalno-przestrzenny, dający duże możliwości aranżacyjne. W nowej rzeczywistości, kiedy praca z domu stała się powszechna jest to szczególnie ważne. Wiele osób ma teraz potrzebę, by przekształcić pokój dzienny, który dotychczas był przede wszystkim miejscem odpoczynku, w wygodne miejsce pracy. Projektujemy mieszkania w ten sposób, aby były maksymalnie doświetlone, a zdecydowana większość lokali posiadała duży balkon lub taras. Ponadto, staramy się zapewnić mieszkańcom atrakcyjny obszar rekreacyjny wokół osiedla. Przykładem jest kolejny etap inwestycji Ceglana Park w Katowicach, wprowadzony do przedsprzedaży w lipcu br., gdzie połowę terenu stanowi zieleń i strefy rekreacji.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal 

Nadal trudno przewidzieć wszystkie możliwe skutki oddziaływania pandemii na rynek nieruchomości. Uważamy jednak, że w długiej perspektywie nie powinna mieć znaczącego wpływu. Do tej pory nie zaobserwowaliśmy istotnych zmian w preferencjach zakupowych Polaków, które mogłyby świadczyć o oddziaływaniu pandemii. Sytuacja związana z koronawirusem prawdopodobnie nie będzie czynnikiem, który miałby znacząco wpływać na projektowanie mieszkań i osiedli. Nie powinna mieć też kluczowego znaczenia w kwestii zmian dotychczasowych standardów przestrzeni wspólnych.

Bieżąca sytuacja nie zmieniła także naszej polityki zakupu ziemi pod inwestycje. Nie mamy z góry założonego planu odnośnie zakupu gruntów, jesteśmy w tym względzie elastyczni. Stale poszukujemy atrakcyjnych działek pod nowe inwestycje i gdy tylko pojawia się dobra propozycja zakupu szybko ją finalizujemy. Posiadamy obszerny bank ziemi. W 2017 roku przeznaczyliśmy na ten cel przeszło 230 mln zł, w 2018 roku niespełna 200 mln zł, a w minionym roku blisko 90 mln zł. To zabezpiecza naszą działalność na kilka lat.

Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Chcemy, by mieszkańcy dobrze się czuli w naszych inwestycjach. Dlatego powstają takie osiedla, jak Bliska Wola w Warszawie, z bogatą infrastrukturą usługową i częścią rekreacyjną. Do dyspozycji mieszkańców są place zabaw dla dzieci, ścieżki rowerowe, boisko do siatkówki, koszykówki, piłki ręcznej, piłki nożnej, badmintona i tenisa stołowego, jest także park fontann.

Pod wpływem pandemii wybory klientów nieco się zmieniają. Potrzebują dodatkowej przestrzeni do pracy zdalnej, preferują mieszkania z balkonem, czy ogródkiem, bo zależy im na większym kontakcie z przyrodą. Mieszkania w naszych inwestycjach mają zróżnicowane metraże, a pomieszczenia są zaprojektowane tak, by mogły pełnić dowolne funkcje i, w zależności od potrzeb klienta, służyć jako gabinet, pokój do pracy zdalnej, do nauki dla dzieci lub jako pokój gościnny.

Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe do mieszkań przylegają ogródki, tarasy lub przestronne balkony, aby można było ustawić na nich meble grodowe. Na przykład w 27. piętrowym wieżowcu Hanza Tower w Szczecinie, tarasy w apartamentach mają metraż nawet 70 mkw. Duże balkony, o powierzchni 14 mkw., będą miały też mieszkania w pruszkowskiej inwestycji Stacja Centrum. Przestronne balkony, loggie i tarasy są również na najwyższych piętrach 27. piętrowego wieżowca Bliska Wola Tower, co jest niespotykanym rozwiązaniem w tak wysokich obiektach. Balkony w tej inwestycji mają powierzchnię nawet do 24 mkw., loggie do 14 mkw., a tarasy od 21 mkw. do 60 mkw.

Lokale z dużymi balkonami i tarasami są także w Osiedlu Tysiąclecie w Katowicach. Mamy też w ofercie piętrowe domy szeregowe o pow. 108 mkw. na działkach o powierzchni od 340 mkw. do 530 mkw. w luksusowym podmiejskim osiedlu Villa Campina w Ożarowie Mazowieckim w sąsiedztwie Puszczy Kampinoskiej. W dobie COVID-19 cieszą się one zdecydowanie większym powodzeniem niż wcześniej.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Przygotowując projekty zawsze staramy się wyjść naprzeciw potrzebom klientów. Projektowanie wysokiej jakości części wspólnych i aranżacja przestrzeni zielonych oraz komfortowych terenów rekreacyjnych była zawsze jednym z naszych priorytetów. Uważamy, że mieszkania po prostu powinny pozwalać na wygodne, przyjazne życie i to podejście w obecnej sytuacji docenili klienci, którzy już wcześniej kupili budowane przez nas mieszkania. W naszej, najnowszej inwestycji – Na Bielany! również zadbaliśmy o tego typu rozwiązania. Wszystkie mieszkania wyposażone będą w duże tarasy, ogródki lub loggie. Jednocześnie wielką zaletą osiedla będzie przestrzenny park, który pozwala na bezpieczne spacery i wypoczynek dla wszystkich mieszkańców.

Emil Basta z biura sprzedaży dewelopera WPBM Mój Dom S.A.

Wbrew pozorom COVID-19 nie zmienił preferencji nabywców, a co za tym idzie sposobu, w jaki projektujemy nowe inwestycje. Potwierdzają to najnowsze analizy, wskazujące że we Wrocławiu coraz częściej poszukiwane mieszkania o mniejszym metrażu, najczęściej 30-39 mkw. i nie zmieniło się to w wyniku pandemii. Na pewno coraz większą popularnością cieszą się mieszkania z dodatkową przestrzenią w postaci np. przydomowego ogródka, ale trend ten obserwowaliśmy już wcześniej.

W związku ze zwiększonym udziałem pracy zdalnej widzimy jednak inną prawidłowość, większe zainteresowanie mieszkaniami poza ścisłym centrum, na przykład w naszym kameralnym osiedlem na Zakrzowie Nova Stoczniova. Osoby, które nie wróciły do biur zaczęły traktować lokalizację mniej priorytetowo i chętniej wybierają spokojniejsze i bardziej zielone dzielnice, w których mieszkania są tańsze.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Nie wprowadzamy znaczących zmian w naszych projektach w związku z COVID-19, zauważyliśmy jednak istotne zmiany w oczekiwaniach klientów. W ostatnim czasie na znaczeniu zyskała większa powierzchnia mieszkania, w którym mieściłby się dodatkowy pokój do pracy. Większym zainteresowaniem cieszą się również mieszkania z ogródkami czy dużymi tarasami. To niewątpliwy skutek izolacji społecznej, do której byliśmy zmuszeni na początku pandemii, co do powrotu której nikt nie ma obecnie pewności.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest 

Zauważamy, że klienci coraz większą uwagę zwracają na powierzchnię przynależną do mieszkań, czyli wielkość balkonu lub tarasu, a także ogródków usytuowanych na parterze. Dlatego staramy się, by przy nowych inwestycjach tego typu powierzchnie były w miarę możliwości jak największe. Dodatkowo obserwujemy zapotrzebowanie klientów na aranżację większej ilości pomieszczeń bez znaczącego zwiększania metraży samych mieszkań. Biorąc pod uwagę sytuację związaną z pandemią, przydatny jest dodatkowy pokój do pracy zdalnej lub nauki online dla dziecka.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg SA.

Realizujemy swoją strategię bez zmian. Wszystkie budowy idą zgodnie z harmonogramami, inwestujemy w nowe projekty i szukamy kolejnych gruntów w każdym z miast, w których działamy – Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu. Zawsze projektowaliśmy duże przestrzenie zewnętrze, tj. balkony, loggie, tarasy i ogródki. Obecnie klienci częściej niż zwykle zwracają na to uwagę. Podobnie jest z przestrzeniami na osiedlu i częściami wspólnymi, jak patio, place zabaw, mała architektura. W naszych osiedlach są to duże i atrakcyjne przestrzenie.

Na każdym osiedlu zapewniamy balkon we wszystkich mieszkaniach, a na parterze ogródki o metrażu od 20 mkw. do 60 mkw. Zapewniamy też mieszkańcom innowacyjne rozwiązania technologiczne, które wspierają ekologię i pozwalają zmniejszać koszty eksploatacyjne mieszkań.

Wszystkie osiedla mają doskonale zaprojektowaną zieleń niską i wysoką, aby redukować wpływ promieniowania słonecznego, przegrzewania otoczenia i retencjonowanie wody poprzez system korzeniowy oraz liście, czyli powierzchnię biologicznie czynną. Ponadto pnącza na ścianach zewnętrznych to dodatkowa produkcja tlenu oraz pochłanianie CO2, a także obniżenie temperatury zewnętrznej na elewacji. Dachy budynków w technologii stropodachu odwróconego z powierzchnią żwirową pozwalają na retencjonowanie wody oraz zmniejszenie przegrzewania. A dzięki oświetleniu LED w częściach wspólnych budynków zmniejsza się zużycie energii elektrycznej.

W naszych osiedlach dostępna jest m.in. pełna instalacja światłowodowa, panele fotowoltaiczne, klimatyzacja, elektrycznie sterowane rolety zewnętrzne oraz system monitoringu. Wykorzystanie naturalnych zasobów, np. światła słonecznego pozwala obniżyć czynsz i dbać o środowisko. Wszystkie nasze osiedla posiadają instalację fotowoltaiczną, która wytwarza energię elektryczną zużywaną na potrzeby stref wspólnych budynku. Wszystkie mieszkania w standardzie wyposażone są zaś w nowoczesną technologię Smart House firmy Keemple, za co klienci nie ponoszą żadnych dodatkowych opłat.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Bacznie obserwujemy trendy panujące na rynku i badamy potrzeby klientów. Mieszkanie z ogródkiem czy większym tarasem w zielonej lokalizacji na obrzeżach miasta, tak w naszej opinii koronawirus zmienił preferencje Polaków. Izolacja i zamknięcie w domach sprawiły, że przekonaliśmy się, jak ważna jest dla nas przestrzeń i przebywanie w otoczeniu zieleni. I właśnie w taki sposób zaprojektowaliśmy nasze obecne inwestycje – Nowe Osiedle Natura II w Wieliszewie w pobliżu Zalewu Zegrzyńskiego i Osiedle Łomianki w okolicy Kampinoskiego Parku Narodowego. Na nowym Osiedlu Natura II planujemy realizację dużego placu zabaw z naturalnym i ekologicznym wyposażeniem, który wraz z licznymi terenami zielonymi stworzy ekosystem, sprzyjający spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. Nadal istnieje duże zapotrzebowanie na mniejsze mieszkania w związku z tym, że banki zaostrzyły politykę kredytową i nie każdy klient może sobie pozwolić na lokal o większym metrażu.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Z uwagi na COVID-19 klienci zwracają jeszcze większą uwagę na układ funkcjonalny mieszkania. Powinien uwzględniać możliwość realizacji dodatkowych pomieszczeń, jak gabinet czy oferować większą przestrzeń w salonie dziennym. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się mieszkania na parterze. Staramy się zatem, aby ogrody w mieszkaniach na parterze były jak największe. W ramach naszej oferty lokale z ogródkami, balkonami lub tarasami proponujemy we wszystkich inwestycjach, tj. w Osiedlu Pastelowe, Zielone, Foresta, Młoda Morena Park II, Nowe Rokitki, Sol Marina, Villa Neptun i Lazur Park. Tarasy mają z reguły metraż od 15 mkw. do 30 mkw., natomiast powierzchnia ogrodów mieści się w przedziale 15 mkw. do 100 mkw.

Izabela Kucharska, manager ds. rozwoju produktu w spółce mieszkaniowej Skanska

Czas pandemii udowodnił, jak wiele naszych, nowatorskich rozwiązań doskonale sprawdza się również pod kątem bezpieczeństwa. Jedną ze stosowanych przez nas praktyk projektowania przestrzeni jest wyraźne wyznaczenie strefy publicznej osiedla, gdzie może przebywać każdy, strefy półpublicznej, dostępnej dla mieszkańców oraz strefy prywatnej. Dzięki temu ograniczony jest przypadkowy kontakt z większą liczbą osób spoza osiedla, a mieszkańcy czują się bezpieczniej. Staramy się również, aby balkony na naszych osiedlach były pojedyncze, bez konieczności współdzielenia z sąsiadem. To minimalizuje ryzyko bliskiego kontaktu, ale również zapewnia dodatkową prywatność lokatorom.

W ramach obszarów wspólnych stawiamy na przestrzenie większe niż standardowe, dzięki czemu sąsiedzi, mijając się w korytarzach czy innych pomieszczeniach, mogą z łatwością unikać bliskiego kontaktu.

Kolejnymi atrybutami architektury naszych mieszkań są ponadstandardowe, duże okna, tarasy czy balkony w częściach dziennych i rozdzielenie mieszkań na strefy: rodziców, dzienne i strefy dla dzieci. Tak zaprojektowane mieszkanie daje poczucie większej prywatności i ma pozytywny wpływ na relację domowników, którzy podczas pandemii spędzali wspólnie w domu dużo więcej czasu niż dotychczas.

Mieszkańcy naszych osiedli mieli okazję przekonać się również, jak ważny jest swobodny dostęp do natury i obcowanie z nią na co dzień. Doskonałym przykładem jest Osiedle Mickiewicza, gdzie widok zza okien urozmaica mieszkańcom piękny starodrzew. Bliskość natury w miejscu zamieszkania bardzo pozytywnie wpływa na funkcjonowanie i samopoczucie mieszkańców.

 

Autor: Dompress.pl

Ponad 2 mln dorosłych Polaków mieszka z rodzicami

osiedle Park Leśny Bronowice zdjęcie (2)

43,9 proc. Polaków w wieku 25-34 lata nadal mieszka z rodzicami. Doganiamy pod tym względem włoskich bamboccioni. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Do najważniejszych należą problemy ekonomiczne oraz późne zakładanie rodziny. Jak wygląda sytuacja w innych europejskich krajach? Gdzie młodzi usamodzielniają się najszybciej?

Spis treści:
Skandynawia na prowadzeniu
Drogie kredyty i brak pieniędzy

Skandynawia na prowadzeniu

Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce domu rodzinnego nie opuszcza aż 43,9 proc. osób w wieku 25-34 lata, które stanowią 2,4 mln mieszkańców naszego kraju. Gorzej jest w 9 państwach spośród 32 poddanych analizie. Najpóźniej usamodzielniają się Chorwaci, odsetek osób mieszkających z rodzicami wynosi tam aż 62,4 proc., z kolei w Macedonii jest to 60,7 proc. Równie późno w dorosłość wchodzą Serbowie (59 proc.), mieszkańcy Grecji (57,5 proc.), Słowacji (56,4 proc.), Włoch (49,2 proc.), Bułgarii (48,8 proc.), Portugalii (45,5 proc.) oraz Malty (45,4 proc.). Bardzo podobna do Polski sytuacja mieszkaniowa ma miejsce w Hiszpanii. Odsetek osób w wieku 25-34, które wciąż mieszkają z rodzicami to 43,8 proc.

Najszybciej z kolei usamodzielniają się Skandynawowie, gdzie problem bamboccioni, czyli dorosłych dzieci mieszkających z rodzicami, praktycznie nie istnieje. W Danii zaledwie 4 proc. młodych mieszka w domu rodzinnym. Podobnie wygląda sytuacja w Finlandii (4,8 proc.), Norwegii (5,5 proc.) i Szwecji (6,4 proc.). Na “swoje” szybko przeprowadzają się też Francuzi, mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Niemiec i Szwajcarii (Opracowanie HRE Investments na podstawie danych Eurostatu). Jak uważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, tak dobra sytuacja mieszkaniowa w Skandynawii może wynikać z rozbudowanego systemu pomocy studentom, umożliwiającego łatwe odnalezienie się na rynku pracy, a także ze sprawnie działającego rynku najmu, niskiego poziomu bezrobocia oraz kultury propagującej szybkie usamodzielnianie się dzieci.

–  W Polsce skala problemu zamieszkiwania dorosłych z rodzicami jest ogromna. Powodów takiego stanu jest wiele, z ekonomicznego punktu widzenia najbardziej prozaicznym jest brak funduszy potrzebnych na zakup własnego lokum. Innym powodem jest cały czas obecny w naszym kraju deficyt mieszkaniowy. Ważnym aspektem jest też, w przeciwieństwie do Skandynawii, słabo rozwinięty i mało opłacalny rynek najmu, a także system szkolnictwa, który nie jest dopasowany do realiów rynku – uważa Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży w spółce Quelle Locum.

Drogie kredyty i brak pieniędzy

Jak wskazuje Bartosz Turek, analityk portalu HRE Investments, jednym z najważniejszych powodów, dla którego młodzi mieszkają z rodzicami, są pieniądze. Dodatkową barierę stanowi konieczność posiadania odpowiednio wysokiego wkładu własnego, który w ostatnich miesiącach został zwiększony z obowiązujących wcześniej 10 proc. do 20 proc. całkowitej ceny mieszkania. Jak wyliczają analitycy, na wkład własny i wykończenie mieszkania od dewelopera potrzeba dziś ponad 90 tys. zł – o przeszło 50 proc. więcej niż rok temu (HRE Investments).

Kupującym pierwsze mieszkanie, którzy często dopiero szukają swojego miejsca na rynku pracy, trudno jest zgromadzić środki na wymagany wkład własny. Dodatkowo sytuacja związana z epidemią doprowadziła do zwiększenia tej kwoty i zaostrzenia kryteriów przyznawania wsparcia. W naszym kraju ewidentnie brakuje programów finansowych skierowanych do młodych osób, które pomogłyby im wyprowadzić się z domu. Dodatkowo deweloperzy powinni zwrócić większą uwagę na potrzeby tej konkretnej grupy docelowej, oferując niewielkie, lecz kompaktowe mieszkania, które młode osoby będą w stanie sfinansować – mówi Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży w spółce Quelle Locum – Z naszych obserwacji wynika, że spośród młodych częściej w biurze sprzedaży pojawiają się małżeństwa. Zdarza się też, że to rodzice kupują dzieciom mieszkanie bądź wspomagają je finansowo przy zaciąganiu kredytu – dodaje.

Źródło: Quelle Locum.

Codzienność w czasach COVID-19. Jak radzą sobie wspólnoty mieszkaniowe?

concept of housing and relocation. happy family mother father and kids with roof at a  home

Zarządzanie nieruchomościami przenosi się na nowy poziom. Zarówno członkowie wspólnot, jak i ich zarządy wymagają dziś innowacyjnego podejścia, które oszczędzi czas oraz pozwoli na łatwą komunikację, także w formie cyfrowej. Oczekiwania te podyktowane są wieloma czynnikami: zmianą struktury społecznej, tempa życia czy wreszcie pandemii, która skutecznie wymogła zmiany w codziennym funkcjonowaniu.

Inne czasy, inne zarządzanie

Pomimo zniesienia lockdownu związanego z COVID-19, spędzamy w domach więcej czasu niż kiedyś,
co wymusiło nową organizację przestrzeni – mieszkania stały się naszymi prowizorycznymi biurami, miejscami nauki i rozrywki. To z kolei wpływa na inne, prozaiczne kwestie – praca zdalna prowadzi
do wyższych rachunków, choćby za energię czy… ogrzewanie (ten aspekt stanie się dla nas szczególnie istotny jesienią, gdy rozpocznie się sezon grzewczy). Dodatkowo, społeczeństwo, nie będąc pewnym, jak pandemia rozwinie się w kolejnych miesiącach, już przystosowuje pomieszczenia do tego, aby  w razie potrzeby móc spędzić w nim dłuższy czas. Wygląda więc na to, że nasze mieszkania, których liczba systematycznie rośnie (w latach 2011-2019 liczba oddanych do użytku lokali wzrosła o 58%, zaś rok 2019 był pod tym względem rekordowy) [1], będą dla nas ważniejsze niż dotychczas.

Zmiany nastąpiły nie tylko wewnątrz naszych domów, ale także w podejściu do zarządzania nieruchomościami. Utrudnienia w spotkaniu z zarządcą czy brak możliwości zwołania zebrania rocznego dostarczyły wspólnotom wielu wyzwań, dlatego tak istotne stało się zapewnienie ciągłości komunikacji online.

Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że obecne tempo życia sprawia, iż młodzi ludzie, na co dzień funkcjonujący bardzo dynamicznie, nie mają czasu na zaangażowanie w decyzje podejmowane przez wspólnoty mieszkaniowe. Z drugiej zaś strony – pandemia wymusiła ograniczenie spotkań i kontaktów międzyludzkich. Jesteśmy też o wiele bardziej chętni do załatwiania wszelkich spraw dzięki użyciu produktów i usług cyfrowych, co stanowi trend światowy: 74% z nas częściej niż w ubiegłym roku używa aplikacji do usług bankowych lub zarządzania pieniędzmi. O 72% zwiększyła się też liczba osób dokonujących chętniej zakupów online (także w porównaniu do ubiegłego roku).[2] Globalna tendencja zatem (przyspieszona przez pandemię COVID-19) to tworzenie się społeczeństwa cyfrowego – dotyczy
to także Polski.

Odpowiedzią na te wyzwania może być cyfryzacja zarządzania nieruchomościami, tj. przejście do strefy online oraz zapewnienie zarządom wspólnot nowoczesnych narzędzi do pracy, umożliwiających przenoszenie najważniejszych decyzji na platformy digitalowe.

Odpowiedź na potrzeby wspólnot mieszkaniowych

Naprzeciw oczekiwaniom klientów i w odpowiedzi na takie wyzwania, wyszła firma TuMieszkamy. Wprowadziła nowy model biznesowy, opierający się na serwisie online, całodobowej infolinii (Dział Obsługi Mieszkańców), a także dedykowanym zespole 10 specjalistów odpowiedzialnych za obsługę poszczególnych obszarów takich jak np.: techniczne utrzymanie nieruchomości czy księgowość. Prezesom wspólnot mieszkaniowych zaoferowano także nowe narzędzie przeznaczone do komunikacji z firmą – tablet z zainstalowaną aplikacją: Strefa Klienta. Takie rozwiązania stanowią odpowiedź na potrzeby wspólnot mieszkaniowych – zarówno ich zarządów, jak i samych mieszkańców, a także sprawiają, że w dzisiejszych – często niepewnych – czasach mają oni poczucie kontroli i mogą zarządzać nieruchomością, gdziekolwiek są.

 

[1] Raport o stanie mieszkalnictwa, Ministerstwo Rozwoju, marzec 2020 (www.gov.pl)

[2] Źródło: Digital Society Index – Nowe technologie: miłość czy nienawiść, raport Dentsu Aegis Network, czerwiec 2020r.

Źródło: TuMieszkamy.

Mieszkania z rynku pierwotnego: Deweloperzy nie obniżą cen

osiedle Park Leśny Bronowice zdjęcie

Deweloperzy nie obniżą cen. Epidemia zatrzymała galopujące ceny mieszkań i nieco ochłodziła rozgrzany rynek mieszkaniowy. Jednak na obniżki i atrakcyjne promocje u deweloperów nie ma co liczyć. Powodem jest m.in. wprowadzenie rekordowo niskich stóp procentowych oraz malejąca podaż nowych mieszkań.

W maju ceny wyhamowały

Z ostatnich danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że na koniec maja podwyżki cen nowych mieszkań wyraźnie wyhamowały. Najbardziej widoczne jest to na rynku stołecznym, gdzie w maju za metr kwadratowy mieszkania trzeba było zapłacić średnio 10 529 zł, przy czym w kwietniu tego roku kwota ta wynosiła 10 583 (spadek o 54 zł). Na drugim miejscu znalazł się Poznań, gdzie w ubiegłym miesiącu mkw. nowego lokum wynosił 7602 zł, co oznacza spadek w stosunku do kwietnia o 26 zł. Lekki wzrost cen zaobserwowano natomiast w Łodzi – 6 379 zł za mkw. (o 23 zł więcej niż w kwietniu), w Krakowie – 9 540 zł/mkw. (wzrost o 68 zł m/m), we Wrocławiu – 8 641 zł/mkw. (wzrost o 83 zł m/m), w Gdańsku – 9 046 zł/mkw. (wzrost o 121 zł m/m). (Dane RynekPierwotny.pl). Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl prognozuje, że zatrzymanie tendencji wzrostowej cen mieszkań w Warszawie, będzie zwiastunem ogólnego zatrzymania wzrostu również w innych dużych miastach, a majowy spadek może być tego zapowiedzią.

Obecnie mamy do czynienia ze stabilizacją cen, ale nic nie wskazuje na to, że miałyby one zostać obniżone. Dlatego, jeśli ktoś planuje zakup mieszkania, nie ma co liczyć na nagły spadek cen – do takiej sytuacji z pewnością nie dojdzie. Oferta deweloperów się kurczy; zawirowania związane z pandemią spowodowały opóźnienie wielu inwestycji, problemy z pozyskaniem kredytu na kolejne, a nawet zaprzestanie budowy nowych – mówi Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży w Quelle Locum. – Szczęśliwie, nasza spółka podtrzymuje swoje plany wprowadzenia nowych inwestycji do sprzedaży w najbliższych miesiącach. Skalkulowane wcześniej ceny mieszkań utrzymujemy na tym samym poziomie co przed pandemią – dodaje.

Dlaczego ceny nie spadną?

Potencjalnym hamulcem dla spadku cen mieszkań  może być niedawna obniżka krajowych stóp procentowych. Według danych NBP stopa referencyjna, od której zależą m.in. raty kredytów hipotecznych, wynosi obecnie 0,1%. Od marca 2015 roku przez 5 lat jej wartość była równa 1,5%. Tak niskie stopy procentowe zwiększają zdolność kredytową osób wspomagających się kredytem hipotecznym, czego efektem jest większy popyt na mieszkania. Bartosz Turek, analityk HRE Investments wskazuje, że w skrajnym przypadku program stymulacji monetarnej i fiskalnej połączony ze wzrostem inflacji może doprowadzić nie tylko do stabilizacji cen, ale też do ich nominalnych wzrostów. Innym powodem, dla którego ceny mieszkań nie spadają, jest, jak wskazuje Marcin Krasoń, ekspert portalu Obido.pl, malejąca podaż na rynku pierwotnym, spowodowana problemami formalnymi oraz opóźnieniami w wydawaniu pozwoleń na budowę.

–  Barierą dla spadków cen mieszkań jest również postrzeganie nieruchomości jako atrakcyjnej i stabilnej lokaty kapitału w porównaniu do nieopłacalnych obecnie depozytów bankowych. Poza tym na cenę mieszkania wpływają koszty budowy, w tym działek, materiałów budowlanych oraz wynagrodzenia dla pracowników. Aby inwestycje były rentowne, deweloperzy nie mogą pozwolić sobie na obniżenie cen. Tym bardziej, że zainteresowanie lokalami, po jego chwilowym spadku spowodowanym epidemią, utrzymuje się na wysokim poziomie – podkreśla Karolina Opach.

Źródło: Quelle Locum.

Ruszyła sprzedaż mieszkań w trzecim etapie osiedla Park Leśny Bronowice

Park Leśny Bronowice III etap (2)

Ruszyła sprzedaż mieszkań w trzecim etapie osiedla Park Leśny Bronowice. Spółka Quelle Locum rozpoczęła sprzedaż mieszkań w ramach trzeciego etapu inwestycji Park Leśny Bronowice. Nowy etap, podobnie jak dwa poprzednie, powstaje przy ulicy Starego Dębu, w zielonej i spokojnej dzielnicy Krakowa, w sąsiedztwie Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego.

W pięciu nowoczesnych budynkach znajdzie się łącznie 107 lokali mieszkalnych o zróżnicowanej powierzchni od 32 do 91 mkw. oraz wielostanowiskowy garaż podziemny. W strukturze mieszkań dominują głównie lokale 2 i 3-pokojowe. Każde z mieszkań posiada balkon lub taras, a lokale na parterze własne ogródki. Na terenie osiedla zaplanowano m.in. alejki parkowe, liczne ławeczki, plac zabaw oraz sklep. Budynki wyposażone będą w windy oraz duże komórki lokatorskie.

Jesteśmy niezmiernie zadowoleni, że pomimo utrudnień związanych z pandemią nie przerwaliśmy budowy i planujemy rozpoczęcie prac związanych z powstaniem etapu III – mówi Grzegorz Woźniak, prezes spółki Quelle Locum. – Osiedle zaprojektowane zostało z myślą o osobach aktywnie spędzających czas, szukających bliskiego kontaktu z naturą. Największym atutem projektu jest niska, kameralna zabudowa, szerokie przestrzenie pomiędzy budynkami, a także lokalizacja z jednej strony w sąsiedztwie terenów zielonych, a z drugiej blisko rozbudowanej infrastruktury. Mamy nadzieję, że III etap, podobnie jak dwa poprzednie będzie cieszył się dużym zainteresowaniem nabywców, zważywszy na to, że ceny mieszkań są konkurencyjne – dodaje.

Inwestor, spółka Quelle Locum, ma na swoim koncie takie realizacje jak Perła Prądnika czy Apartamenty z Ogrodu. Wszystkie z nich charakteryzują się nowoczesnymi formami architektonicznymi oraz wysoką jakością użytych materiałów. Zakończenie III etapu inwestycji zaplanowano na II kwartał 2022 roku.

Osiedle Ligia – nowa inwestycja mieszkaniowa w Ursusie

Osiedle Ligia
Z początkiem sierpnia deweloper Profbud rozpoczyna realizację nowej inwestycji mieszkaniowej, zlokalizowanej przy ulicy Tomcia Palucha w warszawskim Ursusie – Skoroszach.

Osiedle Ligia to kameralne miejsce dla osób ceniących spokój, szeroki dostęp do oferty handlowo-usługowej i dogodną komunikację z resztą miasta. W pięciokondygnacyjnym budynku znajdzie się 76 mieszkań, o zróżnicowanych metrażach.

Przyjemna i bezpieczna lokalizacja jest idealna zarówno dla singli, jak i małżeństw z dziećmi. Ta urokliwa okolica posiada również bogatą ofertą handlowo-usługową.

Nowa nieruchomość to pięciokondygnacyjny budynek oferujący mieszkania z rynku deweloperskiego, zbliżony kształtem do litery „L”. Zaprojektowano w nim 76 mieszkań, o powierzchniach 29 – 88 metrów kw.
Na najniższych kondygnacjach zaplanowano lokale usługowe o powierzchni od 44 metrów kw. do 47 metrów kw., które ułatwią mieszkańcom oraz gościom dostęp do różnorodnych usług. Dla zmotoryzowanych wyznaczono miejsca postojowe, zlokalizowane w garażu podziemnym. Cykliści natomiast będą mieli do dyspozycji 32 podwójne stojaki w garażu oraz 6 podwójnych stojaków na zewnątrz, w sumie dla 76 rowerów.

Termin realizacji inwestycji jest przewidziany na II kwartał 2020 roku.

119 mieszkań uzupełniło ofertę Polnordu w Olsztynie

Osiedle Tęczowy Las 9-12

Polnord wprowadził do sprzedaży 119 mieszkań, które powstaną w czterech budynkach wieńczących II etap osiedla Tęczowy Las w Olsztynie. W ofercie znalazł się bogaty wybór lokali od jedno do pięciopokojowych.

Inwestycja Tęczowy Las to cieszące się dużym uznaniem klientów osiedle położone w otoczeniu lasów, w bliskim sąsiedztwie jeziora Bartąg i jednocześnie dogodnie skomunikowane z centrum Olsztyna dzięki ulicom: Płoskiego, Sikorskiego i Obiegowej. Dojazd do budowanej obwodnicy miasta zapewni zlokalizowany 1,5 km od osiedla węzeł Jaroty. Na II etap osiedla złożą się budynki oznaczone numerami od 7 do 12. Sprzedaż mieszkań w budynku nr 7 przekroczyła 90%, natomiast w budynku nr 8 – 50%. Po rozszerzeniu przez Polnord oferty można już składać zamówienia na lokale, które powstaną w budynkach nr 9, 10, 11 i 12.

Budynki nr 9-12 to kameralne obiekty czteropiętrowe wyposażone w windy. Powstanie w nich łącznie 119 mieszkań o powierzchniach od 33 do 95 m kw., od jedno do pięciopokojowych, o zróżnicowanych układach, oferujących wiele możliwości aranżacji wnętrz. Do większości mieszkań przynależą balkony, a także tarasy o powierzchniach od 11 do 69 m kw. Do dyspozycji mieszkańców parteru będą ogrody o powierzchniach od 20 do 159 m kw.” – mówi Wioletta Kleniewska, Dyrektor Biura Sprzedaży i Marketingu Sprzedaży Polnord SA.

Pod budynkami 9, 10 i 11 znajdzie się hala garażowa z 60 miejscami parkingowymi. Dodatkowo mieszkańcom udostępnionych zostanie 71 zewnętrznych miejsc postojowych oraz 121 piwnic.