Nieruchomość inwestycyjna Panattoni Park Tricity South II została sprzedana firmie Clarion Partners Europe

PP Tricity South II_1
Nieruchomość inwestycyjna Panattoni Park Tricity South II została sprzedana firmie Clarion Partners Europe.

Deweloper Panattoni sfinalizował sprzedaż nieruchomości komercyjnej Panattoni Park Tricity South II na rzecz Clarion Partners Europe. Firma wyspecjalizowana w inwestowaniu i zarządzaniu nieruchomościami logistycznymi i przemysłowymi nabyła park za 59 milionów euro. Transakcja ta wzmacnia rynek nieruchomości przemysłowych w Polsce i podkreśla rosnące zainteresowanie inwestorów nowoczesnymi obiektami logistycznymi.

– „Sprzedaż Panattoni Park Tricity South II potwierdza rosnące znaczenie Trójmiasta jako centrum logistyki i e-commerce, a także odzwierciedla utrzymujące się zaufanie inwestorów do polskiego rynku nieruchomości przemysłowych” – powiedział Michał Stanisławski, Co-Head of Capital Markets w Panattoni – „Inwestorzy instytucjonalni coraz częściej postrzegają sektor przemysłowy jako stabilną i długoterminową alternatywę, a wysokiej jakości projekty Panattoni spełniają ich oczekiwania”. 

Nieruchomość inwestycyjna Panattoni Park Tricity South II to nowoczesny kompleks logistyczny stworzony z myślą o rosnących potrzebach e-commerce i operatorów logistycznych. Zlokalizowany w strategicznym rejonie Trójmiasta park zapewnia dogodny dostęp do obwodnicy, autostrady A1 oraz Portu Gdańsk, co gwarantuje efektywne możliwości dystrybucyjne. Obiekt został wyposażony w ekologiczne rozwiązania, w tym systemy energooszczędne i certyfikaty ekologiczne. Głównym najemcą parku jest LPP – największa firma modowa w Europie Środkowej.

Źródło: Panattoni
materiał prasowy

Polska na drodze do europejskiego lidera w segmencie magazynowym

Joanna Sinkiewicz_2
Polska ma szansę zostać liderem popytu na powierzchnie magazynowe w Europie w ciągu najbliższych 5 lat. Jako jeden z nielicznych rynków w regionie nadal odnotowuje wzrost zainteresowania najemców, co wyróżnia nas na tle państw Europy Zachodniej.

Kluczowe będą jednak trzy czynniki: rosnąca aktywność firm azjatyckich, stopniowy powrót kapitału zagranicznego oraz potencjalne zakończenie wojny w Ukrainie. Jednocześnie nie możemy tracić z oczu sytuacji w Niemczech – największej gospodarce Europy, której kondycja wpłynie na cały region.

Po latach dynamicznych wzrostów, zmiennych warunków gospodarczych i wyzwań geopolitycznych, inwestorzy i najemcy szukają nowych strategii. Tegoroczne MIPIM 2025 pokazało kilka kluczowych trendów, które w najbliższych latach będą miały istotny wpływ na europejski sektor magazynowy. Azja coraz więcej będzie inwestować w Europie, a Polska, po latach intensywnej ekspansji, musi postawić na większą specjalizację branżową.

[fragment artykułu]

Autorka: Joanna Sinkiewicz, dyrektorka zarządzająca Accolade w Polsce 
materiał prasowy

Rozpoczyna się sprzedaż kolejnych luksusowych willi w ramach Rezydencji Warmińskich

Wizualizacja jednej z Rezydencji Warmińskich
Rozpoczyna się sprzedaż kolejnych luksusowych willi w ramach Rezydencji Warmińskich.

W podolsztyńskich Pluskach na Warmii wystartowała sprzedaż kolejnego etapu willowego osiedla Rezydencje Warmińskie. To luksusowe domy zaprojektowane w wyjątkowej, warmińskiej stylistyce.

Rezydencje Warmińskie są zlokalizowane w malowniczej miejscowości Pluski nad jeziorem Plusznym. W ostatnich latach z powodzeniem zrealizowano dwa etapy wyjątkowych wilii, które zachwycają nawiązaniem do tradycyjnej warmińskiej architektury poprzez charakterystyczne zielone okiennice, pięknie wkomponowane szachulce czy też kamienne podmurówki.

materiał prasowy

Dompress.pl: Czy program dopłat do kredytów mieszkaniowych jest potrzebny?

PianoForte_BPI
Jak oceniany jest tryb wprowadzania przez rząd nowego programu wsparcia nabywców mieszkań? Czy w ogóle taki program jest potrzebny? Być może należałoby wesprzeć inwestycje w obszarze budownictwa komunalnego i społecznego, na które i tak planowane są spore nakłady? Czy może inne rozwiązanie byłoby bardziej optymalne dla rozwoju rynku mieszkaniowego w Polsce? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.  

Mateusz Bromboszcz, wiceprezes zarządu Atal

Jedną z kluczowych przyczyn spowolnienia na rynku mieszkaniowym nie jest brak tego czy innego rządowego programu, lecz przede wszystkim rekordowo wysoki, na tle innych krajów unijnych, koszt finansowania zakupu. Jest to przeszkodą dla części klientów, a branża jest zmuszona funkcjonować w tym niekorzystnym otoczeniu już dłuższy czas. Rozwojowi mieszkalnictwa nie sprzyjają także zjawiska po stronie podażowej, w tym m.in. wysoki koszt gruntów i ich deficyt w dużych miastach, jak też długi czas procedowania inwestycji przez administrację.

Dodatkowym czynnikiem negatywnie wpływającym na rynek mieszkaniowy jest biurokracja oraz mnogość postępowań administracyjnych związanych z budową mieszkań. To wpływa bezpośrednio na ceny, im bowiem dłuższy i bardziej skomplikowany jest proces uzyskania niezbędnych zgód, tym droższe są mieszkania.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Państwo nie powinno w żaden sposób ingerować w wolny rynek. Jak pokazało wprowadzanie programu BK2%, przy wzmocnieniu popytu i niskim poziomie podaży, ceny mieszkań wzrosły. Obecnie od roku mamy obietnice wprowadzenia nowego programu w związku z czym deweloperzy zwiększyli ilość uruchamianych inwestycji, co w połączeniu z obecną wysokością stóp procentowych spowodowało obecny zastój.

Ciągłe zapewnienia o planowanych programach działają destrukcyjnie na rynek. Nowy program nie pomoże w rozwiązaniu problemu dostępności mieszkań. Potrzebne jest stworzenie długofalowej polityki mieszkaniowej, a to również budownictwo spółdzielcze, TBSy, REITy, czy mieszkania komunalne. Są to rozwiązania dla osób, których nie stać na kredyt, a na mieszkania komunalne mają zbyt wysokie dochody. Niezbędny jest system ulg podatkowych związanych z zakupem na przykład pierwszego mieszkania, czy wpłatą do spółdzielni. Dobry efekt może przynieść myślenie całościowe a nie „dosypywanie” pieniędzy.

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii 

Przez ostatni rok wokół rządowego programu wsparcia mieszkalnictwa pojawiło się sporo zamieszania i niejasności. Początkowo miał on wspierać zakup mieszkania poprzez dofinansowanie do kredytu, jednak zaproponowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii projekt jest odmienny od pierwotnych założeń. Obawiam się, że w obecnej formie może on nie wpłynąć na poprawę sytuacji mieszkaniowej Polaków, która znacznie odbiega od zachodnio-europejskich standardów.

Rozbudowa zasobu mieszkań komunalnych i społecznych jest ważnym elementem polityki mieszkaniowej państwa, ale nie zastąpi działań wspierających osoby chcące kupić mieszkanie na własność. Kluczowe jest wypracowanie rozwiązań, które przyczynią się do długofalowego rozwoju rynku mieszkaniowego w Polsce.

Anita Makowska, Starszy Analityk Biznesu w Archicom

Program Klucz do mieszkania budzi wiele pytań, zarówno o tryb jego wprowadzania, jak i o rzeczywiste potrzeby rynku. Długotrwałe prace nad kształtem programu i brak transparentności tego procesu spowodowały istotny zastój w transakcjach, wstrzymując decyzje zakupowe potencjalnych nabywców nieruchomości. Dziś, w obliczu częściowego ustabilizowania rynku, sama inicjatywa wydaje się nie odpowiadać w pełni na kluczowe wyzwania rynku mieszkaniowego. Skierowanie wsparcia wyłącznie na rynek wtórny wyklucza udział deweloperów, ogranicza tym samym nową podaż mieszkań i nie pobudza gospodarki. Limity cenowe w dużych miastach ograniczają dostępność mieszkań, a osoby spełniające warunki często mogą kupić tylko lokale wymagające remontów.

Limity cenowe mocno zawężają dostępność mieszkań w większych miastach, a skupienie na dopłatach do kredytów nie pomaga osobom, które nie mogą sięgnąć po to źródło finansowania. W teorii skuteczniejszym rozwiązaniem byłoby kierowanie środków na budownictwo społeczne i komunalne, zwłaszcza że rząd zapowiada znaczące zwiększenie nakładów w tym obszarze. W dłuższej perspektywie realną odpowiedzią na problemy rynku byłoby systemowe wsparcie, np. poprzez dopłaty do wkładu własnego, rozwój najmu społecznego czy wsparcie inwestycji mieszkaniowych. Programy takie powinny być stałym elementem polityki mieszkaniowej, a nie działaniami doraźnymi. Tylko wtedy będą miały realny wpływ na poprawę dostępności mieszkań.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

Każde stabilne i przewidywalne wsparcie dla nabywców mieszkań ma pozytywny wpływ na rynek, ale niepewność co do szczegółów i terminów wprowadzenia nowego programu rzeczywiście powoduje ostrożność w podejmowaniu decyzji zakupowych. Kluczowe jest znalezienie równowagi między dopłatami a długofalowymi inwestycjami w budownictwo społeczne i komunalne. Inwestycje w te segmenty są istotne, ale nie zastąpią potrzeby wsparcia dla osób, które chcą kupić własne mieszkanie. Stabilne otoczenie regulacyjne oraz konsekwentna polityka mieszkaniowa mogłyby skuteczniej pobudzić rynek i zwiększyć dostępność mieszkań.

Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży Ronson Development

Ogólna ocena podejmowanych działań jest kwestią złożoną. Jeśli chodzi o sam tryb wprowadzania nowego programu to brak szczegółowych informacji, a szczątkowe komunikaty dotyczące finalnego kształtu programu negatywnie oddziałują na sytuację rynkową. Z drugiej strony, program nie rozwiązuje wszystkich problemów, zwłaszcza jeśli chodzi o kondycję rynku, która w dużej mierze zależy od stóp procentowych.

Sądzimy, że tego typu programy wsparcia musiałyby być połączone z rozwojem sektora mieszkań komunalnych. Warte uwzględnienia są możliwości działania poprzez REIT-y, które w dalszej perspektywie mogłyby pobudzić rynek nieruchomości. Uważamy jednak, że powyższe rozwiązania muszą być częścią bardziej zintensyfikowanych działań dla rynku nieruchomości. Bez szerokiej strategii obejmującej m.in. usprawnienie procesów otrzymywania pozwoleń na budowę, uwolnienia ziemi pod nowe inwestycje, czy też samo inwestowanie w budownictwo komunalne, trudno liczyć na znaczną poprawę sytuacji na rynku mieszkaniowym w Polsce.

Jesika Mackiewicz, Business Manager Portfolio Warsaw, Matexi Polska

Programy wsparcia nabywców mieszkań są istotnym narzędziem ułatwiającym dostęp do własnego lokum, zwłaszcza dla osób młodych oraz gospodarstw domowych z ograniczonymi możliwościami finansowymi. Jednak ostatnie doświadczenia pokazują, że tego typu inicjatywy, choć mają na celu poprawę dostępności mieszkań, w praktyce często prowadzą do wzrostu cen oraz ograniczenia podaży.   Aby programy wsparcia przynosiły długoterminowe korzyści zarówno nabywcom, jak i całemu rynkowi, konieczne jest równoczesne zwiększanie podaży mieszkań. W tym celu kluczowe będą działania takie jak: usprawnienie procesów administracyjnych i skrócenie czasu uzyskiwania pozwoleń na budowę, czy zwiększenie dostępności gruntów inwestycyjnych.

Jednym z ruchów w dobrą stronę jest przygotowanie projektu ustawy o rozwiązaniach służących zwiększeniu dostępności gruntów pod budownictwo mieszkaniowe. Ma na celu rozwiązanie problemów związanych z niedostateczną dostępnością gruntów pod inwestycje mieszkaniowe, prowadzących do wzrostu cen nieruchomości. Kluczowym rozwiązaniem w projekcie jest wprowadzenie moratorium na pobieranie opłat planistycznych przez dwa lata od wejścia w życie ustawy, co ma przyspieszyć obroty gruntami przeznaczonymi pod budownictwo mieszkaniowe.

Tylko kompleksowe podejście, uwzględniające zarówno stronę popytową, jak i podażową, pozwoli na realne zwiększenie dostępności mieszkań bez negatywnych skutków ubocznych w postaci nadmiernego wzrostu cen czy ograniczonej liczby nowych inwestycji.

Łukasz Šedovič Sales Director w Trust Investment S.A.

Decyzja o wprowadzaniu programu kredytowego, wspierającego nabycie pierwszego mieszkania budzi mieszane opinie. Zauważamy, że niepewność w zakresie szczegółów i faktycznego terminu uruchomienia programu wpływa na decyzyjność klientów prowadząc do spowolnienia rynku. Potencjalni nabywcy wyczekują kolejnych informacji licząc na dopłaty. Jednak zapowiedziane ograniczenia do możliwości zakupu mieszkania tylko na rynku wtórnym powodują, że ponownie będą mogli spotkać się ze znaczącym wzrostem ich cen, gdyż jest to oferta ograniczona i takich lokali nie przybywa.

Długofalowo osoby te będą mierzyły się z niedogodnościami starszego budownictwa, jak wyższe czynsze, wyższe opłaty za ogrzewanie z tytułu zastosowania materiałów o gorszych parametrach cieplnych, brak dedykowanych miejsc parkingowych, czy brak windy, które były głównym czynnikiem sięgania po nowe budownictwo.

W naszej ocenie wsparcie przy zakupie pierwszego mieszkania jest potrzebne. Nabywcom jednak powinno się zostawić wybór, który zakup będzie najkorzystniejszy w ich sytuacji. Dodatkowo wywieranie presji na kupno najtańszych mieszkań z oferty spowoduje znaczące rozwarstwienie się cen, gdyż na rynku zostaną już tylko droższe propozycje, a mieszkania staną się dobrem luksusowym. Rozwój budownictwa komunalnego może być dobrym kierunkiem, jednak uważamy, że obecnie najlepszym trendem byłoby promowanie i dofinansowanie takich modeli, jak wynajem instytucjonalny w nowym budownictwie, co podnosiłoby standard życia mieszkańców.

Witold Kikolski, członek zarządu MS Waryński Development S.A.

Doceniamy każdy rządowy program wspierający mieszkalnictwo w Polsce, który ma na celu poprawę dostępności mieszkań. Uważamy, że wsparcie powinno obejmować, zarówno budownictwo komunalne i społeczne, jak i pomoc dla zwykłych nabywców, którzy potrzebują dopłat do zakupu mieszkań. Tylko kompleksowe podejście, łączące rozwój odmiennych segmentów rynku, może skutecznie odpowiedzieć na zróżnicowane potrzeby.

Janusz Kraszewski, Chief Investment Officer, Grupo Lar Polska

W ostatnich latach mieliśmy kilka programów wsparcia nabywców mieszkań. Niezależnie od późniejszej ich oceny oraz ich założeń, jak odpisy od podatku, dofinansowanie spłat odsetek czy też inne, należy przyznać, że odnosiły one sukces. Pomagały młodym rodzinom sfinansować zakupu pierwszego mieszkania. W pewien sposób rynek był „przyzwyczajony, że jakiś program „wsparcia mieszkalnictwa” w danym momencie jest.

Były programy o ograniczonych rezultatach np. Mieszkanie plus, które nie wpłynęły znacząco na powiększenie zasobu mieszkań komunalnych ani też mieszkań na wynajem. Tutaj raczej rzeczywistość pokazała, że inwestor państwowy nie jest tak efektywny jak prywatny.  Niewątpliwie troska o tą część społeczeństwa, o młodych ludzi, którzy w żaden sposób nie będą w stanie spłacać jakiegokolwiek kredytu jest i chyba powinna być priorytetem.

Część zaś tych młodych ludzi, którzy mimo wszystko podejmą wysiłek obsługiwania kredytów hipotecznych myślę, że także zasługuje na wsparcie w postaci jakiegoś programy dopłat kredytowych. W jaki sposób to zrobić?  Niech odpowiedzą ustawodawcy. Brak decyzji w tej sprawie nikogo nie mobilizuje i w efekcie nikomu nie pomaga.

Eyal Keltsh, prezes zarządu Robyg i Vantage

W Polsce, ze względu na rosnące ceny nieruchomości i wysokie koszty kredytów hipotecznych, programy dopłat mogą rzeczywiście pełnić rolę stabilizacyjną i wspomóc osoby w trudniejszej sytuacji finansowej. Warto jednak zastanowić się, czy nie istnieją bardziej zrównoważone metody, które mogłyby wpłynąć na długoterminowy rozwój rynku mieszkaniowego, bez tworzenia uzależnienia od subsydiów.

Inwestycje w budownictwo komunalne i społeczne mogą być dobrym rozwiązaniem, szczególnie w kontekście długoterminowego zapewnienia dostępności mieszkań. Tego rodzaju budownictwo może wypełnić lukę na rynku, zapewniając mieszkania osobom, które nie są w stanie zrealizować zakupu na rynku komercyjnym. Zaangażowanie firm z sektora prywatnego wyłącznie w budowę projektów, z zachowaniem kontroli nad cenami wynajmu lub sprzedaży, może przynieść korzyści, zarówno dla osób o niższych dochodach, jak i dla gospodarki.

Z ostatnich deklaracji rządu wynika, że planowane są większe nakłady na budownictwo komunalne. To krok w dobrym kierunku, który może pomóc w rozwiązywaniu problemu dostępności mieszkań. Ważne jest jednak, aby środki te zostały wydatkowane w sposób efektywny i przemyślany, z uwzględnieniem rzeczywistych potrzeb społecznych i demograficznych. Zamiast koncentrować się wyłącznie na dopłatach, warto zastanowić się nad szerszymi rozwiązaniami., jak na przykład reforma podatkowa w sektorze nieruchomości, która mogłaby zachęcić do inwestowania w wynajem długoterminowy.

Wspierając rozwój rynku wynajmu, zamiast na dopłaty do zakupu, można by postawić na zwiększenie dostępności mieszkań na wynajem, co mogłoby dać większą elastyczność na rynku. Programy wsparcia nabywców mieszkań mogą mieć swoje miejsce, zwłaszcza w kontekście wysokich cen nieruchomości, jednak konieczne jest odpowiednie ich zaplanowanie, aby nie powodowały efektów ubocznych, jak wstrzymywanie decyzji zakupowych.

Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment

Obecna sytuacja na rynku mieszkaniowym jest wynikiem zarówno globalnych trendów gospodarczych, jak i polityki krajowej, w tym niezdecydowania w zakresie nowych programów wsparcia nabywców. Wprowadzanie mechanizmów pomocowych, takich jak dopłaty do kredytów, powinno być starannie przemyślane, aby nie prowadzić do dalszego wzrostu cen mieszkań, co miało miejsce przy poprzednich programach rządowych.

Jednak największym wyzwaniem dla rynku nie jest brak programów wsparcia, lecz rekordowo wysokie stopy procentowe, które należą do najwyższych w Europie. To one w największym stopniu ograniczają zdolność kredytową Polaków, powodując zastój w sprzedaży mieszkań i hamując rozwój sektora deweloperskiego. Bez rozwiązania tego problemu jakiekolwiek dopłaty do kredytów mogą okazać się jedynie doraźnym środkiem, który nie zmieni fundamentalnej sytuacji na rynku.

Z perspektywy rynku nieruchomości oraz jego długoterminowego rozwoju, kluczowe wydaje się nie tylko wspieranie popytu, ale przede wszystkim zwiększenie podaży dostępnych mieszkań. W tym kontekście inwestycje w budownictwo komunalne i społeczne, realizowane w modelu publiczno-prywatnym, mogą być skuteczniejszym narzędziem niż kolejne subsydia dla kupujących.

Plany rządu dotyczące zwiększenia nakładów na budownictwo komunalne są krokiem w dobrym kierunku, ale kluczowe będzie to, jak te środki zostaną rozdysponowane i czy zostanie wypracowany stabilny model współpracy z sektorem prywatnym. Warto również rozważyć inne rozwiązania, takie jak system ulg podatkowych dla inwestorów budujących mieszkania na wynajem długoterminowy czy ułatwienia w zakresie przekształcania gruntów pod zabudowę mieszkaniową.

Marcin Michalec, dyrektor zarządzający, Okam Capital

Luty przyniósł długo wyczekiwane ogłoszenie wstępnych zasad nowego programu rządowych dopłat do zakupu mieszkań, jednak nie da się ukryć, że działania poprzedzające to ogłoszenie naraziły rządzącą koalicję na wiele słów krytyki ze strony branży deweloperskiej. Brak przejrzystości działań i zbyt długi okres oczekiwania na szczegóły programu spowodowały zastój wśród nabywców, którzy w nadziei na skorzystanie z dopłat wstrzymywali swoje decyzje zakupowe. Spowolnienie sprzedaży mieszkań było widoczne szczególnie w końcówce ubiegłego roku.

Równocześnie Minister Rozwoju i Technologii zapowiedział przeznaczenie w tym roku 2,5 mld zł na budownictwo komunalne i społeczne oraz coroczne zwiększanie budżetu na ten cel. Uważamy, że to właściwy kierunek. Ale nie ma można tu mówić o wyborze „albo-albo”. Obydwa programy wsparcia przy zakupie mieszkań i budownictwa społecznego powinny się uzupełniać. Polska nadal ma jeden z najniższych wskaźników mieszkań na 1000 mieszkańców spośród krajów europejskich, zatem zlikwidowanie jej to złożony proces wymagający czasu, nakładów i zaangażowania wielu stron. Budownictwo komunalne trzeba traktować jako strategię długofalową, z kolei działalność deweloperska reaguje na rynkowe potrzeby dużo bardziej na bieżąco.

Źródło: Dompress.pl
materiał prasowy

PROFIT Development o umowach dotyczących nabywania nieruchomości z rynku wtórnego

FOT_PROFIT-Development_Wroclaw_nowe-mieszkania_1
Stoisz przed decyzją zakupu własnego mieszkania? Niezależnie od tego, czy będzie to lokum z rynku pierwotnego, czy wtórnego, niezwykle ważną kwestią jest umowa regulująca ten proces. Choć w obu przypadkach dokumenty dotyczą zakupu nieruchomości, różnią się pod wieloma względami. Sprawdź, na co zwrócić uwagę.

Umowa deweloperska – o tym pamiętaj

Umowa deweloperska to dokument, który reguluje zasady transakcji sprzedaży lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego będącego w trakcie budowy bądź planowanego. Musi być zawarta w formie aktu notarialnego, co zapewnia nabywcy bezpieczeństwo. Nierzadko przewiduje różne etapy płatności, w zależności od postępu prac budowlanych. Kluczowym elementem umowy jest termin oddania nieruchomości i przeniesienia własności lokalu.

– Kupujący powinien zwrócić uwagę na wysokość zaliczek i terminy wpłaty, a także na zapisy dotyczące kar umownych za opóźnienia w realizacji inwestycji. Umowa powinna zawierać zasady dotyczące odbioru lokalu, w tym zgłaszania ewentualnych uwag – wylicza Artur Smoleń z wrocławskiego oddziału firmy PROFIT Development.

Umowa dotycząca sprzedaży mieszkania z drugiej ręki – ważne aspekty

Umowa przedwstępna dotycząca lokali na rynku wtórnym jest regulowana kodeksem cywilnym i dotyczy co do zasady zakupu nieruchomości, która już istnieje i była wcześniej użytkowana. Umowa przedwstępna może być zawarta zarówno w formie pisemnej, jak i w formie aktu notarialnego, przy czym większe bezpieczeństwo dla stron zapewnia ta druga opcja. Nabywca powinien dokładnie sprawdzić stan prawny nieruchomości, w tym wszelkie wpisy w księdze wieczystej (w szczególności obciążenia hipoteczne oraz służebności). Warto również zweryfikować, czy sprzedający jest jedynym właścicielem, a także upewnić się, że ma on prawo do sprzedaży nieruchomości oraz że nie istnieją w tym względzie żadne przeszkody prawne lub ograniczenia.

W umowie sprzedaży z drugiej ręki cena jest zazwyczaj ustalana na podstawie negocjacji pomiędzy stronami. Nabywca powinien zwrócić uwagę na sposób płatności oraz ewentualne zaliczki.

W przeciwieństwie do umowy deweloperskiej, nabywca powinien w tym przypadku samodzielnie ocenić stan techniczny mieszkania przed zakupem. Warto zainwestować w profesjonalną inspekcję techniczną nieruchomości, by uniknąć późniejszych problemów wynikających z ujawnienia się niedostrzeżonych wad.

[fragment artykułu]

Źródło: PROFIT Development
materiał prasowy

Rozwija się polski rynek nieruchomości luksusowych w Polsce

Katarzyna Goryszewska Walter Herz
Rozwija się polski rynek nieruchomości luksusowych w Polsce. Rynek nieruchomości premium w Polsce stale rośnie, choć wolniej niż w poprzednich latach. Rosną również ceny luksusowych domów i mieszkań, na co wpływ ma szereg czynników. Zmienia się też myślenie o luksusie.

W 2024 roku, według danych firmy Cenatorium, rynek nieruchomości luksusowych i premium w Polsce odnotował prawie 7 procentowy wzrost wartości do poziomu 3,5 mld zł. Wraz z globalnymi przemianami gospodarczymi zmienia się też sposób postrzegania luksusu.

– Myślenie o nieruchomościach premium łączy się teraz, nie tylko z chęcią zaspokojenia szczególnych potrzeb coraz bardziej świadomych konsumentów, ale także z postępującą cyfryzacją, nowymi technologiami oraz odpowiedzialnością za środowisko – zauważa Katarzyna Goryszewska, Head of Luxury Residential Agency, nowej linii biznesowej Walter Herz. – Rynek nieruchomości premium wchodzi w nową fazę rozwoju. Dojrzewa. Obserwujemy trend związany z lokowaniem kapitału w bezpiecznych miejscach, które nie niosą ryzyka związanego ze zmianami klimatycznymi. Coraz bardziej doceniane są też lokalizacje, które zapewniają bliskość natury – wskazuje Katarzyna Goryszewska.

Zaawansowane rozwiązania technologiczne, szeroko wykorzystywane obecnie w budynkach klasy premium, podbijają jakość życia, ale dzięki nim zaspokajane są również wymagania dotyczące efektywności energetycznej nieruchomości oraz oszczędności zasobów.

Luksus coraz bardziej w cenie

– Wartość wybranych apartamentów sprzedawanych w minionym roku znacznie przekraczała rekordowy wynik odnotowany rok wcześniej. Zawierane transakcje z udziałem luksusowych nieruchomości niejednokrotnie opiewały na ponad 20 mln zł. Domy i mieszkania klasy premium zmieniały właścicieli, osiągając ceny przekraczające nawet 60 tys. zł za metr kwadratowy. Rosnące ceny to wynikowa aktualnych uwarunkowań na rynku i w najbliższym czasie nie należy spodziewać się odwrócenia tego trendu – mówi Katarzyna Goryszewska.

W najlepszych lokalizacjach miejskich w Polsce brakuje gruntów pod nowe projekty. Rewitalizacja ekskluzywnych budynków stanowi nadal rynkową niszę. Aktywność deweloperów ograniczają również wysokie koszty budowy i finansowania tak wymagających inwestycji, jak apartamentowce. To sprawia, że nowa oferta w tym segmencie jest znikoma. Wpływa na wzrost wartości istniejących nieruchomości premium.

[fragment artykułu]
materiał prasowy

Biurowa nieruchomość inwestycyjna Swobodna SPOT we Wrocławiu osiągnęła pełną wysokość

SwobodnaSPOT_wizualizacja_04
Zakończyły się prace nad konstrukcją 11. piętrowego biurowca zlokalizowanego przy ulicy Swobodnej 60 we Wrocławiu. Symboliczne zawieszenie wiechy na szczycie Swobodna SPOT wieńczy kluczowy etap na placu budowy. 

W niecałe półtora roku od wbicia pierwszej łopaty gotowy jest stan surowy budynku Swobodna SPOT. Żelbetowa konstrukcja u zbiegu ulic Swobodnej i Gwiaździstej o schodkowo ukształtowanej bryle sięgnęła szczytu. Charakterystyczne stopniowe uskoki nadają dynamiki i tworzą na dachu tarasy rekreacyjne z widokiem na panoramę Wrocławia.
Projekt biurowca powstał w wielokrotnie nagradzanej pracowni architektonicznej Kuryłowicz & Associates.

Z dużą satysfakcją zrealizowaliśmy ważny krok milowy, który nadał budynkowi jego pełny kształt. Budowa postępuje zgodnie z przyjętym harmonogramem. W środku trwają aktualnie zaawansowane prace izolacyjne i instalacyjne, a wkrótce rozpocznie się wykończenie wnętrz. W maju dobiegnie końca montaż szklanej elewacji, która pokrywa już większość pięter. Jestem przekonana, że ukończona Swobodna SPOT spełni najwyższe standardy współczesnego biznesu. Najbardziej pożądana we Wrocławiu lokalizacja w centrum miasta i doskonała komunikacja sprawią, że biurowiec będzie idealnym miejscem dla wrocławskich firm poszukujących nowej siedziby mówi Katarzyna Kubicka, Dyrektor regionalna ds. wynajmu w Echo Investment.

Źródło: Echo Investment
materiał prasowy

Firma Lendi znalazła się w rankingu FT1000

Michal_Petters_LENDI
Lendi, jedna z największych firm pośrednictwa finansowego w Polsce, znalazła się w rankingu FT1000: Europe’s Fastest Growing Companies 2025, opracowanym przez Financial Times i firmę Statista. Spółka zajęła 301. miejsce, stając się jedną z dwóch polskich firm z sektora FinTech, które znalazły się w tegorocznym zestawieniu.

Metodologia rankingu FT1000 opiera się na analizie przychodów firm w latach 2020–2023, a ich dynamikę wzrostu mierzy wskaźnik CAGR. Obecność w zestawieniu to prestiżowe wyróżnienie, potwierdzające silną pozycję Lendi jako jednego z kluczowych graczy w branży finansowej w Europie.

Ranking FT1000 wyróżnia firmy o najwyższym tempie wzrostu przychodów w Europie, opierając się na skumulowanym rocznym wskaźniku wzrostu (CAGR) w latach 2020
– 2023. W przypadku Lendi wskaźnik ten wyniósł 88,1%. Co istotne, spółka startowała z już wysokiego poziomu przychodów – w 2020 roku przekroczyły one 30 mln zł, co naturalnie utrudniało dalsze osiąganie spektakularnych wzrostów procentowych w kolejnych latach.

Jak mówi Michał Petters, współzałozyciel i Co-founder Lendi: „Gdyby Lendi zgłosiło się do rankingu w latach poprzednich, byłoby klasyfikowane już czwarty rok z rzędu, co świadczy o naszej konsekwentnej dynamice wzrostu. Co więcej, historycznie najwyższy CAGR spółki wyniósł 389% w okresie 2018–2021, co w rankingu FT1000 z 2022 roku zapewniłoby nam 6. miejsce w Europie. Jest to dowód na skuteczność naszej strategii i efektywność modelu biznesowego. Obecność w tegorocznym zestawieniu potwierdza szybką ekspansję firmy, a także jej ugruntowaną pozycję na rynku.

Źródło: Lendi
materiał prasowy

Stoen Operator: Stabilizacja systemu elektroenergetycznego wymaga rozwoju magazynów energii

Łukasz Sosnowski Stoen Operator-min
W ubiegłym roku odnawialne źródła energii wyprodukowały niemal 30% całego wolumenu energii elektrycznej. Ich rosnący udział w miksie energetycznym stawia operatorów systemów dystrybucyjnych przed nowymi wyzwaniami związanymi z zarządzaniem zmiennością podaży i stabilnością systemu. Łukasz Sosnowski, menedżer ds. funduszy zewnętrznych i projektów B&R w Stoen Operator, podczas konferencji „Transformacja Energetyczna i Magazynowanie Energii” zwrócił uwagę na kluczową rolę magazynów energii. Mówił o nich szczególnie w kontekście rosnącego zapotrzebowania na moc w Warszawie oraz dynamicznego wzrostu udziału „zielonej” energii w systemie energetycznym Polski. OZE w polskim miksie energetycznym.

Według przewidywań warszawskiego operatora sieci dystrybucyjnej, do 2030 roku zapotrzebowanie na moc szczytową w stolicy może się podwoić i osiągnąć około 2800 MW. – Magazyny energii są niezbędnym narzędziem do stabilizacji systemu elektroenergetycznego – zwrócił uwagę uczestników konferencji Łukasz Sosnowski. Ekspert Stoen Operator wskazywał także na ich kluczową rolę w integracji i maksymalizacji potencjału odnawialnych źródeł energii, takich jak farmy wiatrowe i fotowoltaika. – Dzięki tym elementom infrastruktury sieciowej możemy efektywnie składować nadmiar i później go wykorzystać, co pozwala na lepsze zarządzanie zasobami energetycznymi – dodał.

Sytuacja na rynku magazynowania energii rozwija się dynamicznie, co widać na przykładzie warszawskiego OSD. – W stołecznej sieci zarządzanej przez Stoen Operator liczba magazynów energii wzrosła w zeszłym roku do 967 o łącznej mocy 5,783 MW – zauważył Łukasz Sosnowski i podkreślił znaczenie tych systemów dla stabilności sieci elektroenergetycznej.

Przed spółką Stoen Operator jako kluczowym dystrybutorem energii elektrycznej na terenie Warszawy, odpowiedzialnym za zabezpieczenie infrastruktury krytycznej stolicy, stają szczególne wyzwania. Wzrost zapotrzebowania na moc w Warszawie jest napędzany przez rozwój elektromobilności, intensywną rozbudowę centrów danych czy inwestycje miejskie. Między innymi dlatego operator aktywnie działa w obszarze rozwoju infrastruktury magazynowania energii. Inwestuje zarówno własne środki, jak i wspiera realizowane projekty finansowaniem zewnętrznym. – W ostatnim czasie podpisaliśmy umowę z NFOŚiGW na dotację w wysokości ponad 12 milionów złotych, co pozwoli nam do końca 2027 roku przyłączyć 10 magazynów energii o mocy około 150 kW i pojemności 200 kWh – powiedział Łukasz Sosnowski.

Te inwestycje są zgodne z projektem Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), który wskazuje na konieczność rozwoju magazynów energii do dalszego rozwoju prosumenckich instalacji OZE.

Źródło: Stoen Operator
materiał prasowy

DANE MF: W 2024 r. urzędnicy ujawnili blisko 292 tys. fikcyjnych faktur na przeszło 8,7 mld zł

matthew-guay-148463-unsplash
W 2024 roku liczba wykrytych fikcyjnych faktur była najwyższa od 2018 roku, wzrosła rdr. o przeszło 130%. Eksperci komentujący te dane zwracają uwagę na skuteczniejsze działania kontrolne i lepsze wykorzystanie dostępnych danych. Ale podkreślają też skalę zjawiska, która może być większa od wcześniej zakładanej. Jednocześnie nie wykluczają wpływu czynnika politycznego na ww. wzrost. W ub.r. wykryto blisko 292 tys. fikcyjnych faktur, z czego blisko 86 tys. wystawiono w 2023 roku, a nieco mniej – w 2022 roku. Ich wartość brutto wyniosła 8,71 mld zł, czyli o przeszło 51% więcej niż w 2023 roku.

Wzrost o ponad 130%

Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, w 2024 roku w toku kontroli podatkowych i celno-skarbowych wykryto 291,6 tys. fikcyjnych faktur. To o 130,8% więcej niż w 2023 roku, kiedy takich przypadków stwierdzono 126,4 tys. Resort informuje, że ww. liczba faktur w ub.r. była najwyższa od 2018 roku. Wówczas wyniosła 270,8 tys. I zaznacza, że dane za okres od 2019 roku do 2023 roku mogą świadczyć o narastającej, a niewykrytej skali oszustw w VAT przed 2024 r. W 2019 roku ujawniono ich 229 tys., w 2020 roku – 153,4 tys., w 2021 roku – 201,1 tys., a w 2022 roku – 178,3 tys.

– Przy mniejszej liczbie kontroli podatkowych i celno-skarbowych wykryto dużo więcej fikcyjnych faktur. Rozumiem, że dotyczy to zarzutu fikcyjności, a nie samego dowodu, bo to jeszcze nie jest orzeczone. Natomiast to uzasadnia podejrzenia, że już w 2023 roku było źle, a w kolejnym – jeszcze gorzej. To świadczy o przyzwoleniu na ucieczkę od podatkowania przy pomocy tego typu faktur. Jednocześnie podatek VAT jest w stanie głębokiego kryzysu koncepcyjnego – komentuje prof. Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych, były wiceminister finansów.

Jak podkreśla dr Anna Wojciechowska z Solveo Advisory i ekspertka BCC, samą skalę wzrostu o ponad 130% rdr. można rozpatrywać dwojako. Z jednej strony większa liczba wykrytych fikcyjnych faktur wskazuje na skuteczniejsze działania kontrolne i lepsze wykorzystanie dostępnych danych, co jest pozytywne z perspektywy uszczelniania systemu podatkowego. Z drugiej – liczby te mogą sugerować, że zjawisko wciąż pozostaje poważnym problemem, a jego skala może być większa, niż wcześniej zakładano. Była naczelnik Wydziału Kontroli Podatkowej Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku zwraca uwagę na działania niektórych firm. One, szukając sposobów na poprawę swojej sytuacji finansowej, mogą częściej sięgać po nielegalne mechanizmy unikania opodatkowania.

– Trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego nastąpił tak duży wzrost. Może się to wiązać nie tylko z tym, że w danym roku było obiektywnie więcej lub mniej przypadków naruszeń. Nie jest wykluczone, że jakąś rolę odgrywa również czynnik polityczny. Poprzednia władza twierdziła, że zasypuje tzw. lukę vatowską. Zatem wzrastająca liczba wykrywanych fikcyjnych faktur w kolejnych latach rządów byłaby z pewnością niespójna z politycznym przekazem. Z kolei obecna władza jest zainteresowana wykazaniem własnych sukcesów oraz dyskredytacją twierdzeń poprzedników politycznych – mówi Marek Niczyporuk, radca prawny i doradca podatkowy z kancelarii Ars Aequi.

Z kolei prof. Modzelewski zaznacza, że w 2024 roku nie nastąpiła jakościowa zmiana w podejściu do fikcyjnych faktur w porównaniu w 2023 rokiem. Zdaniem eksperta, do 2020 roku było naprawdę wiele skutecznych działań, które usuwały wady tego podatku. Sukcesem okazało się wprowadzenie obowiązkowej podzielonej płatności. W opinii dr Wojciechowskiej, do znacznego wzrostu rdr. przyczyniła się przede wszystkim postępująca digitalizacja procesów w urzędach. Znaczenie też miało coraz lepsze wykorzystanie przez administrację skarbową danych z plików JPK_VAT. Zaawansowana analiza informacji przesyłanych przez podatników daje fiskusowi nowe narzędzia do skuteczniejszego wykrywania nieprawidłowości.

– Każdą ujawnioną fikcyjną fakturę oczywiście należy uznać za sukces państwa i jego struktur. Jednak mam nadzieję, że w żadnej mierze podane liczby nie były inspirowane przez kierownictwo organów. To znaczy, że nie chodziło o wykrywanie większej liczby takich przypadków w okresach funkcjonowania poprzedniej władzy, a mniej – w czasie rządów obecnej ekipy – dodaje mecenas Marek Niczyporuk.

Fikcja pod lupą

Z danych resortu wynika również, że ubiegłoroczne wykrycia dotyczyły 8,2 tys. fikcyjnych faktur wystawionych w 2024 roku. Do tego było 85,8 tys. – z 2023 roku, 85,2 tys. – z 2022 roku i ponad 110 tys. z wcześniejszych lat.

– Zasadniczo zobowiązania podatkowe przedawniają się po pięciu latach, licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. Organy KAS koncentrują się na analizie okresów, które nadal mogą podlegać egzekucji lub korektom. Dziś sytuacja jest o wiele lepsza niż jeszcze kilka lat temu. Wówczas znaczna część kontroli była wszczynana w ostatnim lub przedostatnim roku przed upływem terminów przedawnienia zobowiązań podatkowych – dodaje ekspert z Ars Aequi.

Jak informuje Ministerstwo Finansów, 8,71 mld zł wyniosła wartość brutto wynikająca z fikcyjnych faktur wykrytych w 2024 roku w toku kontroli podatkowych i celno-skarbowych. To o 51,2% więcej niż w 2023 roku, kiedy było to 5,76 mld zł.

– Niższa dynamika wzrostu wartości – 51,2%, w porównaniu z liczbą wykrytych przypadków –130,8%, może wskazywać, że oszuści częściej operują na mniejszych kwotach. Nie jest wykluczone, że to efekt strategii unikania wykrycia. Mniejsze wartości mogą mniej rzucać się w oczy w systemach kontrolnych i być trudniejsze do natychmiastowego zidentyfikowania jako fikcyjne. Niemniej jednak fiskus najwyraźniej skutecznie wychwytuje także takie przypadki, co świadczy o coraz lepszym wykorzystywaniu narzędzi analitycznych, np. danych z JPK_VAT – wyjaśnia ekspertka z BCC.

Według prof. Modzelewskiego, jeśli wartość brutto wynikająca z fikcyjnych faktur wyniosła 8,71 mld zł, to skala wykrytego zjawiska w dalszym ciągu ma charakter śladowy. Były wiceminister finansów przekonuje, że liczba ujawnionych nieprawidłowości nie świadczy o istotności. Jak podkreśla ekspert, ostrożne szacunki wskazują, że nienależny zwrot podatku VAT wynosi prawdopodobnie 40-50 mld zł rocznie. To oznacza, że sukcesów fiskalnych z tego tytułu nie osiągniemy.

– Z punktu widzenia budżetu państwa, 8,71 mld zł to kwota niebagatelna. W dłuższej perspektywie kluczowe będzie nie tylko dalsze zwiększanie skuteczności wykrywania oszustw, ale przede wszystkim ograniczenie samego procederu. Jeśli wzrost wykryć nie przełoży się na realne zmniejszenie liczby fikcyjnych faktur wystawianych w przyszłości, może to sugerować, że same kontrole nie są wystarczającym narzędziem do eliminacji tego problemu. Konieczne będą dalsze zmiany systemowe – podsumowuje dr Anna Wojciechowska.

(MN, Marzec 2025 r.)

© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone
materiał prasowy

Rozpoczęła się sprzedaż apartamentów w najwyższym budynku nieruchomości inwestycyjnej Quorum we Wrocławiu

wieżaaaaaaaaaaaaaaaaaaaRozpoczęła się sprzedaż apartamentów w najwyższym budynku nieruchomości inwestycyjnej Quorum we Wrocławiu.
Deweloper Cavatina Group wprowadził do oferty apartamenty powstające w Quorum Tower – najwyższym budynku wielofunkcyjnego kompleksu Quorum we Wrocławiu. Quorum Tower to 37-piętrowa wieża o wysokości 137 m, w której powstaną 634 apartamenty o zróżnicowanych układach i metrażach. Oddanie inwestycji do użytku planowane jest na II kwartał 2027 r.
Wszystkie apartamenty realizowane w ramach nieruchomości inwestycyjnej są już w sprzedaży, a ich oddanie do użytku planowane jest na II kwartał 2027 roku. Inwestycja obejmuje kawalerki oraz lokale 2-, 3- i 4-pokojowe o powierzchni od 25 do 163 mkw. Budynek zostanie wyposażony w 7 nowoczesnych cichobieżnych wind.
Cavatina Group dynamicznie rozwija działalność na polskim rynku nieruchomości, umacniając swoją pozycję wiodącego dewelopera mieszkaniowego. W 2024 roku Resi Capital, spółka z grupy, oddała do użytku ponad 1100 mieszkań w: inwestycji Ocean Apartments w Krakowie, Global Apartments w Katowicach i Quorum Apartments C we Wrocławiu. W 2025 roku Grupa Cavatina planuje zwiększyć liczbę projektów w sprzedaży do 15 – w tym także uruchomi ofertę w Warszawie.

materiał prasowy

Avison Young o rynku nieruchomości w segmencie PRS w Polsce

Tomasz Daniecki_Technical_AY_small
Rynek najmu instytucjonalnego (PRS) w Polsce rozwija się już od dekady. Mimo to sektor ten nadal znajduje się we wczesnej fazie rozwoju. Prekursorem na rynku był państwowy Fundusz Mieszkań na Wynajem, który jako pierwszy nabył budynek mieszkalny w Poznaniu i rozpoczął działalność w 2015 roku.

Nowi inwestorzy stopniowo wchodzili na polski rynek, ale znaczący przełom nastąpił dopiero po 2019 r., gdy wyraźnie więcej prywatnych firm zaczęło realizować projekty w formacie PRS. Do grudnia 2024 r. inwestorzy instytucjonalni posiadali 20 000 lokali, a dodatkowe 9 500 mieszkań było w budowie. Obserwujemy zatem ogromną dynamikę rozwoju tego sektora, który w ciągu ostatnich 5 lat wzrósł pięciokrotnie. Dodatkowo, prognozy na najbliższe lata wskazują na stabilny rozwój PRS w Polsce.

Na koniec 2024 r. 37% istniejących lokali PRS w Polsce było skupionych w Warszawie. Pozostałe znajdowały się w głównych miastach Polski, co wskazuje na rosnący popyt również poza stolicą. Co więcej, rynki regionalne są także największym placem budowy w Polsce, odpowiadając za 65% liczby nowo budowanych lokali PRS. W ostatnim czasie na mapie PRS pojawiły się również mniejsze miasta, a mianowicie Lublin i Elbląg, gdzie pionierem jest Fundusz Mieszkań na Wynajem.

Obecnie największy udział istniejących lokali PRS w całkowitych zasobach mieszkaniowych miasta można znaleźć – co ciekawe – we Wrocławiu (1,0%), a następnie w Warszawie (0,7%) i Poznaniu (0,7%). Niemniej jednak, z wyjątkiem Wrocławia, wskaźnik ten jest nadal poniżej 1%, a zatem udział formatu PRS jest wciąż marginalny, w porównaniu do takich miast jak np. Berlin, gdzie mieszkania w formule PRS stanowią ponad 30% całkowitego zasobu mieszkaniowego.

W 2024 r. ukończono 28 nowych projektów PRS, które wprowadziły na rynek ponad 5 900 lokali, z czego 16 zlokalizowanych było w miastach regionalnych. Większość nowych inwestycji należała do operatorów PRS o ugruntowanej pozycji, a tylko 1 projekt został zrealizowany przez nowego gracza na rynku, AP Słowackiego.

Prognozy na 2025 r. zakładają dostarczenie na rynek kolejnych 6 500 lokali, z czego 70% ma trafić na rynki regionalne.

 „Avison Young od kilku już lat aktywnie realizuje nie tylko nadzór budowy wielu budynków PRS, ale także przeprowadza dodatkowe modernizacje, np. ostatnio monitorowaliśmy proces instalowania systemów fotowoltaicznych na dachach 13 nieruchomości z portfela Heimstaden w Warszawie i Krakowie. Ściśle współpracując z tymi budynkami na różnych etapach ich cyklu życia, możemy z całą pewnością potwierdzić silny popyt na lokale typu PRS. Ich kluczowe zalety – takie jak świeżość budynku, wysokiej jakości wyposażenie i elastyczne umowy najmu – nadal przyciągają najemców zarówno krótko-, jak i długoterminowych.” – Tomasz Daniecki, Director, Head of Technical Advisory.

[fragment artykułu]

Źródło: Avison Young
materiał prasowy

Prologis oddał do użytku nowy budynek magazynowo-produkcyjny na terenie nieruchomości komercyjnej Prologis Park Ruda Śląska

foto_08
Prologis oddał do użytku nowy budynek magazynowo-produkcyjny na terenie nieruchomości komercyjnej Prologis Park Ruda Śląska.

Nieruchomość inwestycyjna o powierzchni 37 000 m² została zaprojektowana z myślą o klientach z branży produkcyjnej i logistyki.
Wraz z nowym budynkiem Prologis powiększył swoje portfolio powierzchni magazynowej i produkcyjnej w regionie Górnego Śląska do 563 000 m², a w całym regionie Europy Środkowej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry) przekroczył 5 milionów m². Z perspektywy lokalnej, górnośląskiej gospodarki oddanie obiektu będzie wiązało się ze stworzeniem kolejnych miejsc pracy oraz wzmocnieniem logistyki.

W istniejących do tej pory trzech budynkach w Prologis Park Ruda Śląska pracuje blisko 800 osób. We wszystkich dotychczasowych obiektach Prologis na Górnym Śląsku pracę znalazło ponad 4400 osób.

„Osiągnięcie 5 milionów metrów kwadratowych w naszym portfolio w Europie Środkowej to ważny kamień milowy i jestem z niego niezwykle dumny. To zasługa zaangażowania całego zespołu Prologis, które zaowocowało zaufaniem klientów w regionie Europy Środkowej, którzy cenią wysoką jakość naszych budynków oraz poziom wsparcia, który oferujemy im na co dzień. Dzięki temu mogą oni skupić się na swojej działalności operacyjnej i mieć pewność, że my zadbamy o wszystkie aspekty ich funkcjonowania w magazynie czy obiekcie produkcyjnym”, stwierdza Paweł Sapek, Senior Vice President, Regional Head na region Europy Środkowej w Prologis .

Nowy budynek w Prologis Park Ruda Śląska został już częściowo wynajęty przez firmę TVH, wiodącego dostawcę części i akcesoriów do maszyn transportu bliskiego, przemysłowych, budowlanych i rolniczych, który będzie korzystał z blisko 17 tys. metrów kwadratowych powierzchni.

„Lokalizacja w Rudzie Śląskiej to strategiczny punkt na mapie centrów dystrybucyjnych TVH – trzeci co do wielkości magazyn na świecie i drugi w Europie, głównie skierowany na obsługę klientów z Europy Środkowo-Wschodniej. Wpisuje się w strategię rozwoju firmy, koncentrując się na celach związanych z podnoszeniem standardów i zapewnieniem jeszcze wyższej jakości obsługi klientów. Dodatkowo zwiększamy dostępność części do przemysłu i rolnictwa, aby lepiej odpowiadać na potrzeby rynku” – komentuje Marek Adamczyk, Dyrektor Regionalny TVH na Europę Wschodnią.

Źródło: Prologis
materiał prasowy

Jan Rafalont nowym Account Manager w strukturach firmy Brother Polska

Jan Rafalont
Jan Rafalont nowym Account Manager w strukturach firmy Brother Polska.

Wraz z początkiem marca 2025 roku Jan Rafalont dołączył do zespołu Brother Polska jako Account Manager – Business Channel. Na nowym stanowisku jest odpowiedzialny za umacnianie relacji z obecnymi partnerami oraz rozwój sprzedaży w kanale biznesowym. Jednym z głównych zadań nowego Account Managera będzie rozwój kanału partnerskiego oraz aktywne pozyskiwanie nowych kontrahentów.

Jan Rafalont ma bogate doświadczenie zawodowe – przez ponad 15 lat pracował jako Sales Specialist B2B w Cortland, gdzie odpowiadał za obsługę klientów biznesowych, prowadzenie działu drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych laserowych oraz atramentowych, a także współpracę z producentami urządzeń do druku. Doświadczenie w sprzedaży zdobywał również bezpośrednio u producentów drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych dedykowanych biznesowi – OKI Europe (Polska) przez ponad rok oraz Konica Minolta Business Solutions Polska. Jest absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

„Budowanie trwałych relacji z klientami wymaga nie tylko doświadczenia, ale przede wszystkim umiejętności słuchania i otwartości na ich potrzeby – to fundament mojej pracy. Przez lata przeszedłem drogę od sprzedaży bezpośredniej, przez wsparcie kanału sprzedaży i zarządzanie produktem, aż po rolę opiekuna partnerów biznesowych. W czasach dynamicznych zmian rynkowych, kluczowe jest dostosowanie technologii do oczekiwań klientów końcowych oraz wspieranie partnerów w ich rozwoju. Cieszę się z dołączenia do zespołu Brother, planuję wzmocnić obecną sieć partnerską oraz umacniać pozycję marki w kanale biznesowym”– komentuje Jan Rafalont Account Manager – Business Channel w Brother Polska.

Źródło: Brother Polska
materiał prasowy

Grupa Opteamic o tym, jak łączyć elastyczność zatrudnienia z długoterminowym wzrostem

Jakub Kizielewicz_prezes zarządu_Grupa Opteamic (1)
Grupa Opteamic o tym, jak łączyć elastyczność zatrudnienia z  długoterminowym wzrostem.

Outsourcing procesowy zmienia oblicze rynku pracy tymczasowej w Europie. Dane Eurostatu wskazują, że zatrudnienie tymczasowe utrzymuje się od 2023 r. na poziomie około 14% całkowitego zatrudnienia w krajach UE. Dowodzi to, iż znaczenie elastycznych form pracy ma ogromne znaczenie dla równoważenia popytu i podaży na pracę, zwłaszcza w tych sektorach i branżach – przemysł, rolnictwo, logistyka – gdzie brak rąk do pracy jest mocno odczuwalny. Pomimo tego, istnieją też obawy w korzystaniu z tej formy zatrudnienia. Grupa Opteamic, kompleksowy dostawca outsourcingu procesowego dla logistyki i produkcji, wskazuje, jak można łączyć elastyczność zatrudnienia z długoterminowym rozwojem, nie tracąc przy tym kontroli nad kluczowymi procesami.

W dynamicznie zmieniającym się i niepewnym otoczeniu biznesowym organizacje poszukują modeli współpracy, i to w różnych obszarach ich działalności, które pozwolą im szybko reagować na potrzeby rynkowe. Elastyczność to klucz do bezpiecznego rozwoju w dobie turbulencji gospodarczych i politycznych. Rynek outsourcingu oferuje kilka modeli outsourcingu procesowego, które odpowiadają temu wyzwaniu i na potrzeby przedsiębiorców w zakresie dostępu do rynku pracy. Główny model to outsourcing procesów biznesowych, czyli powierzenie obsługi wybranych procesów (np. logistyka zwrotów, kontrola jakości) wyspecjalizowanym zespołom, co uwalnia zasoby klienta do realizacji strategicznych celów. Drugi to kompletny outsourcing, czyli przekazanie całych procesów operacyjnych, np. zarządzania magazynem czy produkcją, co znacznie obniża koszty i poprawia efektywność. Wyróżnić jeszcze można nearshoring, współpracę z zespołami w krajach sąsiednich, łączącą oszczędności kosztowe z bliskością kulturową i operacyjną, a także staff augmentation – szybkie uzupełnianie zespołów specjalistami, zapewniające elastyczność bez długoterminowego zobowiązania. Który model jest najlepszy? To zależy od potrzeb i organizacji, zależy od stanowisk, zakresu i charakteru procesów.

Efektywność outsourcingu w praktyce

Z doświadczenia Grupy Opteamic wynika, że najlepiej sprawdzają się modele, które łączą outsourcing z długoterminowym partnerstwem. Przykładem może być współpraca z międzynarodowym operatorem logistycznym, który dzięki outsourcingowi procesów magazynowych zredukował koszty operacyjne o 20%, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości obsługi. W praktyce oznaczało to oszczędności rzędu kilku milionów euro rocznie, głównie poprzez optymalizację harmonogramów pracy, wdrożenie automatycznych systemów zarządzania oraz poprawę efektywności procesu kompletacji zamówień. Kluczowym czynnikiem sukcesu była również elastyczność kadrowa – możliwość szybkiego skalowania zespołu w zależności od sezonowości zamówień.

– Nawet outsourcing niewielkich procesów, przy zaangażowaniu małych zespołów, przynosić może wymierne korzyści, zaoszczędzonych setek tysięcy złotych. W dobie optymalizacji kosztów ma to ogromne znaczenie, zwłaszcza że outsourcing gwarantuje i zabezpiecza ciągłość procesów i pracy – mówi Jakub Kizielewicz, prezes Grupy Opteamic.

Rynek outsourcingu procesowego w liczbach

Według danych Research&Market Reports, wartość globalnego rynku usług outsourcingowych w 2025 r. oszacowano na 854,637 mld USD. Przewiduje się, że będzie on rósł w tempie CAGR wynoszącym 5,46%, osiągając całkowitą wartość 1,11 bln USD w 2030 roku. Tendencja jest wzrostowa i to pokazuje wyraźnie, że świat idzie w kierunku elastyczności, głównie elastycznych form zatrudnienia. Jednakże, aby uzyskać oczekiwany efekt, należy do outsourcingu procesowego podejść strategicznie, a nie jak do rozwiązania ad hoc na przejściowe problemy.

– Firmy, które postrzegają outsourcing jako strategiczne partnerstwo, osiągają lepsze wyniki w długiej perspektywie. Integracja zespołów outsourcingowych z kulturą organizacyjną klienta pozwala na efektywniejsze zarządzanie procesami i podnoszenie standardów obsługi – wyjaśnia Jakub Kizielewicz.

Przyszłość outsourcingu – co dalej?

Na podstawie raportów i analiz rynkowych, eksperci Opteamic prognozują, iż outsourcing będzie także ewoluował. Rosnąca digitalizacja i rozwój automatyzacji już mocno kształtują przyszłość outsourcingu w logistyce i produkcji. Firmy coraz częściej będą sięgać po hybrydowe modele zatrudnienia, w których outsourcing będzie łączyć elastyczność z inteligentnym zarządzaniem talentami.

Źródło: Opteamic
materiał prasowy

Hotele na sprzedaż – atrakcyjnych nieruchomości nie brakuje

thought-catalog-164630-unsplash
Rynek hoteli na sprzedaż jest w Polsce całkiem dobrze rozwinięty. Obecnie w sprzedaży znajdują się liczne nieruchomości komercyjne w tym segmencie. O ile jest ich sporo, o tyle są rozsiane po mapie kraju. Z tego względu inwestorzy, którym zależy na konkretnej lokalizacji, powinni wnikliwie weryfikować rynek, aby nie umknęła im atrakcyjna oferta hotelu na sprzedaż.

Spis treści:
Rynek nieruchomości hotelowych w Polsce
Duża nieruchomość hotelowa, czy kameralny budynek?
Hotele na sprzedaż z bazy ofert biur WGN

Rynek nieruchomości hotelowych w Polsce
Polski sektor hotelarski wrócił na biznesowe tory. Pandemia koronawirusa była dla hotelarzy czasem próby, którą nie wszystkim udało się przejść. Rynek sprzedaży został wzbogacony o nowe nieruchomości komercyjne. Dzięki temu obecnie inwestorzy, którzy poszukują hotelu na sprzedaż, mają szeroki wachlarz wyboru. Wciąż realizowane są też nowe inwestycje, co dowodzi, że polski rynek w segmencie hotelowym wciąż jest dla inwestorów atrakcyjną formą biznesu.

Duża nieruchomość hotelowa, czy kameralny budynek?

Przy wyborze nieruchomości pod biznes należy się kierować nie tylko własnymi preferencjami, ale również możliwościami finansowymi. Nie chodzi tutaj jedynie o budżet na zakup nieruchomości. Inwestorzy muszą pamiętać o kosztach eksploatacji, oraz personelu, który będą musieli utrzymać wraz z obiektem. Im większy hotel, tym więcej osób potrzeba do jego obsługi. Jeśli dodatkowo posiada on restaurację czy salę konferencyjną, to właściciel nieruchomości musi zdawać sobie sprawę z konieczności zatrudnienia dodatkowego personelu. Nie zawsze więc wybór dużego hotelu na sprzedaż będzie najbardziej korzystną opcją. Czasami lepiej postawić na mniejszą nieruchomość, która przyniesie wprawdzie mniejsze miesięczne przychody, jednak równocześnie nie będzie narażała inwestora na duże wydatki.

Hotele na sprzedaż z bazy ofert biur WGN

Jakie hotele na sprzedaż są obecnie dostępne na polskim rynku nieruchomości? Poniżej prezentujemy kilka przykładowych nieruchomości, które znajdują się pod opieką biur WGN.

WGN Świdnica jest wyłącznym agentem sprzedaży nieruchomości hotelowej położonej w miejscowości Zagórze Śląskie. Hotel na sprzedaż ma powierzchnię 820 metrów kwadratowych. Budynek liczy 3 kondygnacje, został oddany do użytku w 1910 roku. Działka, na której jest posadowiony, ma powierzchnię 1958 metrów kwadratowych i stanowi pełną własność. W części hotelowej obiektu znajduje się 10 przestronnych pokoi z łazienkami. W obiekcie dostępna jest też restauracja oraz sale konferencyjne. W części mieszkalnej dostępne jest mieszkanie o powierzchni 193 metrów kwadratowych, które może zostać przeznaczone do użytku przez właściciela. W budynku znajduje się winda. Nieruchomość zlokalizowana jest w malowniczej okolicy. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 3 200 000 złotych, co daje kwotę rzędu 3 902 złotych za metr kwadratowy.

WGN Bolesławiec jest wyłącznym agentem sprzedaży klimatycznego hotelu położonego w miejscowości Karpacz. Hotel na sprzedaż ma powierzchnię 2780 metrów kwadratowych, jest to budynek sześciokondygnacyjny. Działka, której powierzchnia wynosi 15778 metrów kwadratowych, stanowi pełną własność. Istnieje możliwość zaadaptowania hotelu na apartamenty. Jest to czterogwiazdkowy hotel wybudowany w stylu tyrolskim. W sumie w budynku znajduje się 41 pokoi, które przekładają się na 80 miejsc noclegowych. Większość pokoi posiada balkony z leżakami. W ofercie są też pokoje z widokiem na panoramę Karkonoszy lub Dolny Karpacz. W części rekreacyjnej hotelu na gości czekają takie udogodnienia jak basen wewnętrzny, sauny, jacuzzi, kort tenisowy, siłownia, strefa ciszy oraz ogrodowy plac zabaw dla dzieci. Budynek posiada monitoring. Goście hotelu mogą skorzystać z monitorowanego parkingu. Teren nieruchomości jest ogrodzony. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 27 900 000 złotych, co przekłada się na 10 036 złotych za metr kwadratowy.

WGN Gorzów Wlkp. jest wyłącznie agentem sprzedaży hotelowej nieruchomości położonej w miejscowości Ośno Lubuskie. Hotel na sprzedaż ma powierzchnię 1621 metrów kwadratowych. Jest to budynek czterokondygnacyjny, oddany do użytku w 1989 roku. Stan prawny działki to pełna własność, a jej powierzchnia wynosi 21487 metrów kwadratowych. Na terenie działki znajduje się zielona strefa Wypoczynkowa, boisko do piłki nożnej, siatkówki i squasha, a także grilla z wiatą. Hotel, który oferuje swoim gościom dostęp do 18 pokoi z łazienkami, przystosowane jest do organizacji wesel. Znajdują się tu trzy sale konferencyjne i sala balowa, a także zaplecze kuchenne z funkcją towarzyszącą. Na terenie nieruchomości znajduje się również 14 domków letniskowych oraz budynek administracyjny o powierzchni 330 metrów kwadratowych. Atutem jest bliskość jeziora Reczynek, do którego odległość wynosi około 800 m. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 3 990 000 złotych, co daje kwotę rzędu 2 461 złotych za metr kwadratowy nieruchomości.

WGN Poznań Grunwald jest wyłącznym agentem sprzedaży ośrodka wypoczynkowego położonego nad brzegiem jeziora, w miejscowości Rudno. Hotel na sprzedaż ma powierzchnię 970,6 metrów kwadratowych i jest to budynek trzykondygnacyjny. Działka ma powierzchnię 9693 metrów kwadratowych, a jej stan prawny to użytkowanie wieczyste. Obiekt oferuje dostęp do 27 pokoi i 11 domków letniskowych. Obiekt wymaga remontu. Na terenie działki znajduje się również budynek mieszkalny wolnostojący o powierzchni 200 metrów kwadratowych, który może stanowić prywatną nieruchomość mieszkalną właściciela. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 4 800 000 złotych, co daje kwotę rzędu 4 945 złotych za metr kwadratowy.

WGN Radom jest wyłącznym agentem sprzedaży obiektu hotelowego położonego w centrum Radomia. Hotel na sprzedaż ma powierzchnię 3800 metrów kwadratowych i liczy cztery kondygnacje. Obiekt Został oddany do użytku w 2001 roku. Działka, na której jest posadowiony, ma powierzchnię 3084 metrów kwadratowych, jest stan prawny to pełna własność. Na terenie nieruchomości znajduje się parking z systemem parkingowym. Jest on ogrodzony. Budynek wyposażony jest w dwie windy, dostosowany jest do osób niepełnosprawnych. Jest to budynek podpiwniczony. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 5 500 000 złotych, co w przeliczeniu daje kwotę rzędu 1 447 złotych za metr kwadratowy.

WGN Nowa Sól jest wyłącznym agentem sprzedaży nieruchomości hotelowej położonej w miejscowości Nowa Sól. Hotel na sprzedaż ma powierzchnię 1900 metrów kwadratowych, jest to budynek trzykondygnacyjny. Powierzchnia działki wynosi 1620 metrów kwadratowych, a jej stan prawny to użytkowanie wieczyste. Na nieruchomość składa się zespół gastronomiczno-hotelowy. Budynek jest podpiwniczony. Na terenie nieruchomości znajduje się parking zapewniających 20 miejsc postojowych. Sala bankietowa może pomieścić do 100 osób. Część Hotelowa oferuje dostęp do 25 pokoi, które łącznie zapewniają 50 miejsc noclegowych. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 3 200 000 złotych, co daje kwotę rzędu 1 684 złotych za metr kwadratowy.

WGN Gorzów Wlkp. jest wyłącznym agentem sprzedaży hotelu położonego w miejscowości Drezdenko, w sercu miasta. Jest to hotel z restauracją i salą weselną, oraz domem, który może zostać wykorzystany na prywatne potrzeby właściciela nieruchomości. Budynki mają łączną powierzchnię 1900 metrów kwadratowych. Hotel jest budynkiem trzykondygnacyjnym, oddanym do użytku w 2010 roku. Powierzchnia działki wynosi 5000 metrów kwadratowych, a jej stan prawny to pełna własność. Ponad połowa pokoi hotelowych jest to generalnym remoncie. Obiekt oferuje 36 pokoi, które mogą przyjąć do 80 osób. Cenę ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 8 200 000 złotych za metr kwadratowy, co daje kwotę rzędu 4 316 złotych za metr kwadratowy.

Magdalena Łozowicka
Analityk WGN

Dlaczego lubimy pracować w nieruchomościach wielofunkcyjnych?

Magdalena Śnieżek
Co przyczynia się do tego, że lubimy pracować w nieruchomościach wielofunkcyjnych?

Tempo naszego życia rośnie z roku na rok. Nie dziwi więc fakt, że lubimy i cenimy wszystko, co upraszcza codzienne funkcjonowanie i pomaga zaoszczędzić czas. Mając to na uwadze, nie powinno być zaskoczeniem, że lubimy pracować w miejscach, gdzie zaraz po pracy możemy zrobić zakupy, odwiedzić fryzjera czy umówić się na konsultację do lekarza. Jak wynika z obserwacji ekspertów z Ace of Space, coraz więcej firm decyduje się na biura w obiektach mixed-use – centrach handlowo-usługowych, które łączą przestrzenie biurowe z licznymi udogodnieniami.

Doskonała lokalizacja i dostępność

Biurowce w obiektach wielofunkcyjnych to synonim wygody i efektywności. Zlokalizowane zazwyczaj w prestiżowych, dobrze skomunikowanych punktach miasta, wpływają pozytywnie na wizerunek najemców i zapewniają łatwy dostęp zarówno dla pracowników, jak i klientów. Własne parkingi oraz bliskość przystanków komunikacji miejskiej eliminują problem z dojazdem. Pracownicy nie muszą tracić czasu na korki lub poszukiwanie miejsc parkingowych, a klienci mają pewność, że dotrą na spotkanie sprawnie i bez stresu.

Biuro w otoczeniu usług i gastronomii

Obiekty wielofunkcyjne to komfortowy dojazd, a także dostęp do licznych usług w najbliższym otoczeniu. Pracując w takim miejscu można zrobić zakupy, a także skorzystać z oferty gastronomicznej, kawiarni czy opieki medycznej bez konieczności przemieszczania się po mieście. W wielu tego typu obiektach znajdują się centra sportowe z siłownią i zajęciami grupowymi co sprawia, że pracownicy mogą zadbać o swoją formę bezpośrednio przed lub po pracy. Aż 57% Polaków uważa, że aktywność fizyczna pomaga im lepiej koncentrować się w pracy i efektywniej działać każdego dnia, a w grupie 35-44 lata odsetek ten wzrasta do 64%! (źródło: Pracuj.pl, Badanie: Jak Polacy odpoczywają w trakcie i po pracy?). W efekcie przestrzenie handlowo-usługowe sprzyjają lepszej organizacji czasu i poprawiają work-life balance.

Nowoczesne biura elastyczne w prestiżowych lokalizacjach

Już wkrótce najemcy będą mogli korzystać z takich udogodnień we Wrocławiu i Katowicach, gdzie jeszcze przed wakacjami otwarte zostaną powierzchnie elastyczne Ace of Space powered by Globalworth. W katowickim Supersamie nowa przestrzeń flex o powierzchni 1400 mkw., zostanie otwarta dla klientów od 1 kwietnia br. Natomiast we wrocławskiej Renomie biura Ace of Space o powierzchni 2500 mkw., otworzą się dla najemców w czerwcu, oferując komfortowe warunki pracy i spotkań w jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków miasta.

– Oba projekty wyróżniają się nie tylko doskonałą lokalizacją, ale także innowacyjnymi rozwiązaniami, które zaspokajają potrzeby firm. Najemcy będą mieli do dyspozycji m.in. zamykane gabinety, sale konferencyjne wyposażone w profesjonalny sprzęt AV, ale także nap roomy, umożliwiające regenerację w trakcie dnia pracy oraz studia podcastowe, które wspierają rozwój biznesu. Oprócz tego zapewniamy kompleksową obsługę w ramach standardu Ace of Space – od wyposażonej kuchni z przekąskami, po koordynację codziennych spraw, takich jak zamówienie materiałów reklamowych, pomoc w organizacji spotkań biznesowych czy obsługa korespondencji. Chcemy, aby najemcy biur mogli w pełni skupić się na swoim biznesie, a my zajmiemy się resztą. Oferta Ace of Space to doskonałe uzupełnienie biur tradycyjnych, oferowanych przez Globalworth, inwestora, właściciela i zarządcę budynków biurowych, działającego na polskim rynku biurowym od 8 lat – informuje Magdalena Śnieżek, Head of Ace of Space by Globalworth.

Firmy coraz częściej poszukują biur, które oferują coś więcej niż standardowe przestrzenie do pracy1. Obiekty wielofunkcyjne doskonale wpisują się w te oczekiwania, zapewniając inspirujące środowisko, oszczędność czasu i komfort. Wybór biura w takim miejscu to nie tylko kwestia wygody, ale także przemyślana strategia biznesowa, która wpływa na efektywność pracy, zadowolenie pracowników oraz prestiż firmy.

Ace of Space to marka należąca do globalnej organizacji Globalworth, działającej na Polskim rynku od 8 lat, oferującej blisko 580 tys. m2 powierzchni biurowej i handlowej w całej Polsce. Jako właściciele i operatorzy dbamy nie tylko o najwyższą jakość przestrzeni, ale również o odpowiedzialność społeczną, ochronę środowiska i przejrzystość działań.

1 “Nie ma to jak w biurze? Model pracy i oczekiwania wobec przestrzeni biurowych polskich organizacji”, Październik 2024

materiał prasowy

Wykonujący pracę na podstawie umów zlecenia i pokrewnych w Polsce we wrześniu 2024 r. wg GUS

rawpixel-com-594763-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Wykonujący pracę na podstawie umów zlecenia i pokrewnych w Polsce we wrześniu 2024 r.”.

Jak informuje GUS, w ostatnim dniu września 2024 r. pracę na podstawie umów zlecenia i pokrewnych wykonywało w Polsce ponad 2,4 mln osób. Spośród nich 1004,1 tys. osób równolegle wykonywało pracę kwalifikującą je do pracujących w gospodarce narodowej[1]. Zaprezentowane w opracowaniu dane dotyczą osób wykonujących pracę na podstawie umów zlecenia oraz umów o pokrewnym charakterze, tj. umów agencyjnych, o świadczenie usług, umów uaktywniających, aktów powołania oraz umów z członkami rad nadzorczych. Przedstawione wyniki są częścią prac eksperymentalnych mających na celu określenie liczby osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

[1] Do pracujących w gospodarce narodowej zalicza się: pracowników najemnych; pracujących na własny rachunek łącznie z pomagającymi członkami rodziny; osoby wykonujące pracę nakładczą; członków spółdzielni produkcji rolniczej; duchownych pełniących obowiązki duszpasterskie.

Źródło: GUS.

Firma ASSA Abloy Opening Solutions Poland zostaje w podkrakowskiej nieruchomości komercyjnej Eximius Park

default

Nieruchomość komercyjna Eximius Park składa się z 4 budynków biurowych, których łączna powierzchnia najmu wynosi około 55 tys. mkw. Kompleks zlokalizowany jest dokładnie w Zabierzowie przy ul. Krakowskiej 280, w odległości około 6 km od portu lotniczego Kraków Balice, bezpośrednio przy linii kolejowej Kraków -Katowice i w pobliżu węzła drogowego wschodniej obwodnicy Krakowa, która łączy się bezpośrednio z autostradą A4. 

Firma ASSA Abloy Opening Solutions Poland zostaje w podkrakowskiej nieruchomości komercyjnej Eximius Park.

Firma ASSA Abloy Opening Solutions Poland, światowy lider w dziedzinie rozwiązań kontroli dostępu przedłużyła umowę najmu w krakowskim kompleksie Eximius Park. Spółka zdecydowała się również na zwiększenie zajmowanej powierzchni do około 3800 mkw. Wsparcia doradczego w procesie renegocjacji kontraktu udzieliła najemcy firma Walter Herz.

 

– Decyzja o przedłużeniu umowy najmu w Eximius Park oraz zwiększeniu powierzchni i rearanżacji biura to dla firmy naturalny krok. Odpowiedź na ciągły rozwój naszej działalności oraz rosnące potrzeby zespołu. Nowoczesna infrastruktura kompleksu, dostęp do licznych udogodnień biznesowych i rekreacyjnych na miejscu, możliwość sprawnego dojazdu do lotniska i głównych dróg szybkiego ruchu oraz dobra, dotychczasowa współpraca z administracją budynku sprawiły, że zdecydowaliśmy, że zostaniemy w tej lokalizacji w kolejnych latach. Eximius Park całkowicie spełnia nasze oczekiwania, zarówno pod względem standardu powierzchni biurowej, jak i komfortu pracy, biorąc pod uwagę oferowane usługi i udogodnienia – przyznaje Gabriel Jatczak, Engineering Site Senior Director w  HID Global, będącej częścią ASSA Abloy Opening Solutions Poland.

– Dla firmy ASSA ABLOY przeprowadziliśmy kompleksową analizę ofert dostępnych na krakowskim rynku biurowym, negocjowaliśmy warunki nowej umowy, w tym stawki biznesowe, a także doradzaliśmy w zakresie aranżacji. Po kompleksowym przeglądzie rynku opracowaliśmy analizę porównawczą kosztów związanych z ewentualną relokacją firmy do alternatywnej lokalizacji. Negocjowaliśmy warunki najmu zawarte w nowym kontrakcie, obejmującym powiększenie powierzchni. Konkurencyjne lokalizacje okazały się jednak niewystarczająco satysfakcjonujące w porównaniu do warunków zaoferowanych ostatecznie przez  Eximius Park, dlatego firma zdecydowała o przedłużeniu najmu – mówi Kamil Kowalewski, Associate Director w Walter Herz.

– Eximius Park to ciekawa alternatywa dla kompleksów biurowych mieszczących się w centrum miasta. Jest to idealne rozwiązanie dla firm o ogólnopolskim i międzynarodowym zasięgu, poszukujących powierzchni biurowych w Krakowie, dla których bliskość portu lotniczego z tak rozwiniętą siecią połączeń, jak krakowskie lotnisko jest dużym ułatwieniem w prowadzeniu biznesu. Kompleks zapewnia wiele różnorodnych usług i atrakcyjne części wspólne, w tym centrum konferencyjne, strefę sportu i rekreacji, klub fitness, przestrzeń relaksu czy strefę foodtruck oraz 1200 miejsc parkingowych, paczkomaty, strefę traficar i 150 stojaków rowerowych. Infrastruktura obiektu pozytywnie wpływa na nastroje użytkowników, inspiruje do działania, wpierając rozwój firm – mówi Rafał Moczkowski, członek zarządu spółki KBP-2.

materiał prasowy

Goldsaver: Cena złota inwestycyjnego przekracza 3000 dolarów za uncję

michal_teklinski_goldsaver_sztabka_1_small
Cena złota inwestycyjnego przekracza 3000 dolarów za uncję. Rynek złota w pierwszych miesiącach roku wykazuje niezwykłą dynamikę, osiągając – do tej pory kilkunastokrotnie – historyczne maksima cenowe. W piątek, 14 marca, kruszec wzbił się ponad poziom 3000 dolarów za uncję, co oznacza, że już w tym momencie przekroczył pułap zakładany przez analityków jako cel na cały 2025 rok.

Ta bezprecedensowa hossa na rynku metali szlachetnych wynika z narastającej niepewności gospodarczej i geopolitycznej na świecie, które sprawiają, że złoto staje się coraz bardziej atrakcyjną formą zabezpieczenia. Analitycy wskazują kilka kluczowych czynników napędzających wzrost cen królewskiego kruszcu:

  • Niepewność w gospodarce amerykańskiej – retoryka administracji prezydenta Donalda Trumpa o możliwej recesji wprowadza chaos na rynkach finansowych. Największe banki inwestycyjne, w tym Goldman Sachs, JP Morgan i Bank of America, podniosły swoje prognozy prawdopodobieństwa jej wystąpienia w USA.
  • Wojny handlowe – eskalacja wojen celnych, szczególnie między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, a także napięcia handlowe USA z Chinami, Kanadą i Meksykiem, dodatkowo zwiększają niepokój inwestorów.
  • Zakupy banków centralnych – instytucje państwowe kontynuują akumulację złota. Narodowy Bank Polski w lutym 2025 r. zakupił kolejne 29 ton kruszcu, zwiększając swoje rezerwy do poziomu blisko 480 ton.
  • Polityka monetarna – niepewność co do kierunku polityki stóp procentowych głównych banków centralnych, w tym amerykańskiego Fedu, który może wrócić do polityki cięć stóp procentowych w obliczu spadającej inflacji i groźby recesji.
  • Napięcia geopolityczne – trwające konflikty zbrojne, w tym sytuacja na Ukrainie, oraz rywalizacja gospodarcza między USA a Chinami dodatkowo zwiększają zainteresowanie inwestorów bezpiecznymi przystaniami.

Złoto bezpieczną przystanią dla kapitału 

Rynek złota znajduje się w dynamicznej fazie wzrostu, napędzanej niepewnością geopolityczną, obawami o recesję i działaniami banków centralnych. Analitycy podkreślają, że w perspektywie długoterminowej kruszec pozostaje atrakcyjną opcją inwestycyjną, zwłaszcza w obliczu niestabilnej w skali globalnej sytuacji ekonomicznej.

Trend wzrostowy cen złota może utrzymać się jeszcze przez dłuższy czas. Inwestorzy powinni zatem uważnie śledzić dalszy rozwój sytuacji, zwłaszcza w kontekście decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej dotyczących stóp procentowych oraz polityki gospodarczej USA i Unii Europejskiej.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Deweloper Archicom pozyskuje 120 mln złotych z emisji obligacji na rozwój i nowe inwestycje komercyjne

agata skowrońska-domańska-archicom
Deweloper Archicom pozyskuje 120 mln złotych z emisji obligacji na rozwój i nowe inwestycje komercyjne.

Firma Archicom nie zwalnia tempa, wzmacniając swoją pozycję na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Spółka przeprowadziła emisję obligacji M11/2025 o wartości 120 mln zł, której celem jest finansowanie nowych inwestycji oraz zakup gruntów w kluczowych lokalizacjach. Dzięki pozyskanym środkom spółka będzie kontynuować trajektorię dynamicznego wzrostu i elastyczność w zarządzaniu finansami, dostosowując inwestycje do aktualnego zapotrzebowania rynkowego.

Spółka konsekwentnie realizuje strategię rozwoju, koncentrując się na nowych inwestycjach i powiększaniu banku ziemi. W ramach tego podejścia deweloper ogłosił emisję obligacji M11/2025 o wartości 120 mln zł, które zostaną przeznaczone na realizację nowych projektów mieszkaniowych oraz zakup gruntów w kluczowych lokalizacjach.

Nasza polityka finansowa opiera się o elastyczne i zróżnicowane źródła finansowania, które umożliwiają nam skuteczne skalowanie działalności i realizację ambitnych planów rozwoju, również biorąc pod uwagę dynamikę rynku. Obligacje pozwalają na optymalną alokację kapitału, co zdecydowanie zwiększa efektywność finansową naszych działań. W 2025 roku planujemy sprzedać 3 000 mieszkań, rozpocząć budowę 4 500 nowych lokali oraz utrzymać aktywność inwestycyjną na poziomie porównywalnym do roku 2024 mówi Agata Skowrońska-Domańska, Wiceprezes Zarządu w Archicom.

Źródło: Archicom
materiał prasowy

Biurowa nieruchomość komercyjna z drewna nową siedzibą firmy SYLVA

6. Autor wizualizacji TERTON – Adam Kamiński
Biurowa nieruchomość komercyjna z drewna nową siedzibą firmy SYLVA.

W Wielu pod Kościerzyną powstał trzykondygnacyjny obiekt o łącznej powierzchni około 1500 m², który wiosną 2025 roku stanie się siedzibą firmy SYLVA – znanego producenta drewna o trzydziestoletniej tradycji, będącego częścią francuskiego koncernu Piveteaubois. Inwestycja, zaprojektowana przez pracownię APA Wojciechowski Architekci, stanowi jedną z pierwszych realizacji biurowych tego typu w Polsce, będąc jednocześnie dowodem na rosnący potencjał w nowoczesnym budownictwie technologii drewna, umownie zwanego CLT (cross laminated timber – drewno klejone krzyżowo) .

CLT znajduje zastosowanie zarówno w budynkach mieszkalnych, jak i biurowych, a jego rosnąca popularność jest dowodem na postępującą zmianę paradygmatu w budownictwie – od ciężkich, tradycyjnych materiałów ku lżejszym, bardziej ekologicznym rozwiązaniom. W Europie technologia ta zdobywa coraz większe uznanie, co w połączeniu z szybko rozwijającą się produkcją prefabrykowanych elementów pozwala na projektowanie i budowę obiektów o wysokiej odporności ogniowej i efektywności energetycznej, i co najważniejsze, o niskim śldzie węglowym. „Jako architekci, jesteśmy świadomi wpływu naszych projektów na środowisko. Dlatego wciąż poszukujemy rozwiązań, które pozwalają zminimalizować ten wpływ, m.in. poprzez użycie materiałów takich jak CLT. Obiekt zlokalizowany w Wielu stanowi świadome podejście do „zielonej” architektury i idealne rozwiązanie dla przestrzeni będącej wizytówką ważnego gracza w branży drewna – firmy SYLVA. Używając technologii CLT, nie tylko tworzymy nowoczesny, funkcjonalny obiekt, ale udowadniamy, że drewniana architektura to przyszłość, która z każdym rokiem nabiera coraz większego znaczenia”– mówi Szymon Wojciechowski – Prezes Zarządu, Współwłaściciel, Architekt-Partner w APA Wojciechowski Architekci.

Inwestor: SYLVA
Projekt architektoniczny: APA Wojciechowski Architekci
Projekt konstrukcji i instalacji: Fort Polska
Projekt techniczny elewacji: Studio Profil
Generalny wykonawca: Allcon Budownictwo

materiał prasowy

 

Mniej korków na Służewcu dzięki współpracy właścicieli biurowców i społeczników

Skrzyżowanie Marynarskiej i Postępu, fot. Stowarzyszenie Lepszy Służewiec
Dojeżdżający samochodami do biurowego zagłębia na Służewcu Przemysłowym dostali nieoczekiwany prezent. Dzięki współpracy właścicieli kilku biurowców oraz społeczników ze stowarzyszenia „Lepszy Służewiec”, przebudowane zostało często korkujące się skrzyżowanie ulic Postępu i Marynarskiej.

Skrzyżowanie ulic Marynarskiej i Postępu od dawna było newralgicznym punktem na drogowej mapie Służewca Przemysłowego. Ze względu na konieczność przecięcia torów tramwajowych, zjazd z Marynarskiej w Postępu w godzinach szczytu był dużą uciążliwością. Aby rozwiązać ten problem, grupa właścicieli okolicznych budynków biurowych – firmy Adgar Poland (Adgar Plaza), AFI Europe (T-Mobile Office Park) oraz IAD Investments (D48) – sfinansowała i przeprowadziła przebudowę skrzyżowania. Koordynację akcji powierzono społecznikom ze stowarzyszenia „Lepszy Służewiec” – powołanej w 2016 organizacji na rzecz transformacji Służewca w modelową dzielnicę biurowo-mieszkalną.

Projekt zmian zatwierdzono z Biurem Zarządzania Ruchem Drogowym i najlepszymi stołecznymi ekspertami w tej dziedzinie. Przebudowę skrzyżowania przeprowadzono w drugiej połowie grudnia, aby była jak najmniej uciążliwa dla pracowników okolicznych biurowców. Ustawiono m.in. wygrodzenia na pasie rozbiegowym w ciągu ulicy Marynarskiej, zmieniono ustawienia sygnalizacji świetlnej oraz zoptymalizowano ustawienia czujników wykrywających ruch tramwajów. Najbardziej zauważalną zmianą dla kierowców jest pojawienie się zielonego światła dla skręcających na skrzyżowaniu. Do tej pory działała tu tylko tzw. zielona strzałka, czyli możliwość warunkowego wjazdu. Znacznie zmniejszało to przepustowość skrzyżowania oraz generowało korki.

– Całkowity koszt projektu został w pełni pokryty przez Adgar Poland, AFI Europe oraz IAD Investments. Przyjęte rozwiązanie realnie usprawnia ruch drogowy w tej części dzielnicy. Testy przeprowadzone w styczniu przez analityków z firmy Consultants United wykazały, że dzięki wprowadzonym przepustowość skrzyżowania wzrosła aż o 43 procent – komentuje Jakub Gładysz ze Stowarzyszenia „Lepszy Służewiec”.

Źródło: Stowarzyszenie „Lepszy Służewiec”
materiał prasowy

Najemca Janex rozwija się w nieruchomości inwestycyjnej MLP Pruszków II

MLP-Pruszkow
Najemca Janex rozwija się w nieruchomości inwestycyjnej MLP Pruszków II.

Firma Janex wynajęła około 11,7 tys. mkw. nowej powierzchni w nieruchomości komercyjnej MLP Pruszków II. Firma Janex będąca wieloletnim partnerem MLP Group, w nowym budynku uruchomi swój drugi i jednocześnie dwukrotnie większy zakład funkcjonujący na terenie tego parku logistycznego. Zgodnie z planem najemca będzie mógł korzystać z dodatkowej powierzchni od kwietnia 2026 r.
Firma Janex podpisała z MLP Group nową umowę najmu na około 11,7 tys. mkw. w kompleksie MLP Pruszków II. Z tego około 1,5 tys. mkw. przeznaczone będzie na cele biurowe, a 10,2 tys. mkw. zajmie zakład przemysłowo-spożywczy.

– Podpisanie nowej umowy najmu na około 11,7 tys. mkw. pokazuje zaufanie, jakim obdarzają nas nasi klienci. Jesteśmy dumni, że możemy wspierać Janex w jego ekspansji, oferując przestrzeń przystosowaną do nowoczesnych potrzeb branży spożywczej. MLP Pruszków II to doskonałe miejsce dla dynamicznych firm, które poszukują dobrze skomunikowanych i nowoczesnych obiektów. Nasza strategia „build & hold” oraz dbałość o lokalizację i jakość powierzchni sprawiają, że jesteśmy idealnym partnerem dla firm dążących do rozwoju – powiedziała Agnieszka Góźdź, Członek Zarządu, Chief Development Officer w MLP Group S.A.

– Każdy etap produkcji przebiega zgodnie z międzynarodowymi standardami bezpieczeństwa żywności BRC oraz IFS. Zespół ekspertów kontroluje jakość na bieżąco. Współpraca z akredytowanymi laboratoriami gwarantuje spełnianie rygorystycznych wymagań. W systemie chłodniczym wykorzystujemy mrówczan potasu, dzięki któremu cała instalacja jest bezpieczna dla otoczenia. Wybieramy przyjazne środowisku opakowania i etykiety – podkreślił Sławomir Wiesiak, Wspólnik w Janex Sławomir i Elżbieta Wiesiak Sp. j.

MLP Pruszków II to nowoczesne centrum logistyczne położone w okolicach Warszawy, w gminie Brwinów, w odległości 5 km od Pruszkowa. Jest to największy kompleks w regionie, którego docelowa powierzchnia najmu to 427 tys. mkw. Wybrane budynki posiadają prestiżowy certyfikat BREEAM. Zgodnie ze strategią MLP Group w zakresie ESG na dachach montowane są instalacje fotowoltaiczne.

 

materiał prasowy

Obroty towarowe handlu zagranicznego ogółem i według krajów w styczniu 2025 r. wg GUS

ibrahim-rifath-789914-unsplash
„Obroty towarowe handlu zagranicznego ogółem i według krajów w styczniu 2025 r.” to jeden z najnowszych raportów Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Jak informuje GUS, obroty towarowe handlu zagranicznego[1] w styczniu 2025 r. wyniosły w cenach bieżących 120,5 mld PLN w eksporcie oraz 124,5 mld PLN w imporcie. Ujemne saldo ukształtowało się na poziomie 4,1 mld PLN (wobec dodatniego 6,5 mld PLN przed rokiem). W porównaniu z analogicznym okresem 2024 r. eksport spadł o 4,4%, a import wzrósł o 4,3%.
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej GUS.

GUS podkreśla, że względu na zaokrąglenia danych, w niektórych przypadkach sumy składników mogą się nieznacznie różnić od podanych wielkości „ogółem”.

[1] Zbiór danych o obrotach handlu zagranicznego ma charakter otwarty. Dane publikowane wcześniej są korygowane w miarę napływu zgłoszeń celnych oraz INTRASTAT.

Źródło: GUS.

7 strategii dla pracodawców, w jaki sposób przetrwać falę revenge quitting

scott-graham-OQMZwNd3ThU-unsplash
7 strategii dla pracodawców, w jaki sposób przetrwać falę revenge quitting. Świat pracy ewoluuje, a wraz z nim zmieniają się oczekiwania i postawy pracowników, szczególnie tych z najmłodszego pokolenia Z. W ostatnim czasie pracodawcom sen spędza z powiek tzw. revenge quitting – pracownicy decydują się na nagłe odejście z pracy, chcąc w ten sposób wyrazić swoje niezadowolenie. Co za tym stoi i co najważniejsze – w jaki sposób firmy mogą zapobiegać temu zjawisku? Podpowiadamy.

Czego tak naprawdę chce pokolenie Z?

Zetki to pokolenie, które wkracza na rynek pracy z nowymi oczekiwaniami. Cenią sobie nie tylko elastyczność i możliwość rozwoju, ale przede wszystkim szukają zrozumienia i autentycznego wsparcia ze strony pracodawców. Dlaczego Ci drudzy powinni potraktować to poważnie? Raport McKinsey Health Institute pokazuje alarmujące liczby z rynku pracy. W Polsce 21% pracowników mówi o wypaleniu zawodowym, a 40% czuje się zmęczone zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Te dane nie tylko rysują obraz rosnącego niezadowolenia, ale także pokazują, jak ważne jest stworzenie w firmach zdrowego środowiska pracy.

7 niezawodnych sposobów na uniknięcie revenge quitting

Co jest ważne dla pracownika?

Pierwszą istotną kwestią jest zrozumienie potrzeb pracowników. I nie chodzi tu tylko o miłe gesty czy elastyczne godziny pracy. Liczy się szczere zainteresowanie tym, co naprawdę motywuje pracowników i co może być źródłem ich frustracji. Sebastian Kopiej, prezes zarządu agencji PR Commplace, akcentuje znaczenie zrozumienia potrzeb pracowników w kontekście budowania silnej marki pracodawcy: „Zrozumienie pracownika to kluczowy element w kreowaniu kultury zaufania wewnątrz firmy. Jako pracodawcy, musimy nie tylko słuchać, ale też aktywnie reagować na sygnały od naszych zespołów, pokazując, że każdy głos ma znaczenie. To fundament budowania zaufania i pozytywnego wizerunku naszej firmy jako miejsca, gdzie każdy pracownik czuje się ważny i doceniony.”

Sprawiedliwość w każdym calu – równość to podstawa

W pracy nie ma miejsca na faworyzowanie. Każdy pracownik, niezależnie od stanowiska, powinien czuć, że jest traktowany sprawiedliwie. To buduje nie tylko lepszy morale, ale także przekłada się na większe zaangażowanie w obowiązki. Przykład z życia? Gdy po wielkim projekcie pracownik nie tylko otrzymuje premię, ale również zostaje doceniony możliwością reprezentowania firmy na międzynarodowej konferencji, jego motywacja do działania jeszcze wzrasta!

Integracja w wersji pro – team building, który łączy

Relacje w zespole są jak delikatna tkanina – trzeba się z nią obchodzić z troską i uważnością. Regularne, dobrze zaplanowane eventy integracyjne, które przenoszą zespół poza mury biura, mogą zdziałać cuda. Doskonale wie o tym Joaonna Hoc-Kopiej z Dworu Korona Karkonoszy, miejsca, w którym od lat organizowane są niezapomniane imprezy integracyjne dla firm.

Ekspertka podkreśla, że sukces takiego wydarzenia zależy od zrozumieniu potrzeb zespołu i stworzenia przestrzeni, która sprzyja zarówno relaksowi, jak i budowaniu silnych, osobistych więzi między pracownikami. „Dobrze zorganizowany event integracyjny powinien łączyć elementy zabawy, relaksu oraz motywujące wyzwania, które pobudzają kreatywność i współpracę. To nie tylko okazja do odpoczynku, ale też moment, by na nowo odkryć siebie w zespole i wzmocnić wzajemne relacje” – mówi.

Personalizacja ścieżek kariery – indywidualne podejście

Pokolenie Z ceni sobie indywidualne podejście i możliwość wpływania na kształt swojej ścieżki zawodowej. Dostosowanie możliwości rozwoju i awansu do osobistych aspiracji i umiejętności pracowników może znacząco zwiększyć ich zadowolenie i zaangażowanie. Pracodawcy, którzy skupiają się na rozwoju talentów, zyskują nie tylko bardziej kompetentnych pracowników, ale także budują trwałe relacje oparte na wzajemnym zaufaniu i szacunku.

Regularne badania satysfakcji – trzymaj rękę na pulsie

Wiedza o tym, co dzieje się w zespole, jakie są potrzeby i problemy pracowników, jest nie do przecenienia. „Regularne ankiety satysfakcji, rozmowy oceniające i spotkania 1:1 powinny stać się standardem w każdej organizacji.” – radzi Sebastian Kopiej z agencji PR Commplace. – „Dzięki stałemu monitorowaniu samopoczucia pracowników, pracodawcy mogą szybko reagować na potencjalne problemy oraz dostosowywać środowisko pracy do zmieniających się oczekiwań i potrzeb ich zespołu. Nie jest to tylko kwestia wewnętrzna – sposób, w jaki firma dba o swoich pracowników, ma bezpośrednie przełożenie na jej obraz na zewnątrz. Organizacja, która skutecznie odpowiada na potrzeby swoich pracowników, jest postrzegana jako atrakcyjny pracodawca, co z kolei przyciąga talenty i buduje pozytywny odbiór marki na rynku pracy.”

Ekspert podkreśla również, że „zaangażowanie pracowników wynikające z dobrze zorganizowanego wsparcia i jasnej komunikacji wewnętrznej jest kluczowe dla innowacyjności i efektywności operacyjnej każdej firmy. Dlatego inwestycja w regularne komunikowanie się i zbieranie feedbacku od pracowników zawsze się opłaca, zarówno na poziomie mikro, jak i makro.”

Wzmocnienie liderów – szkolenia menedżerskie

Wiele problemów w miejscu pracy bierze się z niewłaściwego zarządzania. Szkolenia dla liderów i menedżerów, które kładą nacisk na komunikację, zarządzanie konfliktami i budowanie zespołów, są niezbędne dla utrzymania zdrowej atmosfery w firmie. Dobrze przygotowany lider potrafi nie tylko efektywnie zarządzać, ale także inspirować i motywować swoich podwładnych.

Transparentność decyzji – każdy krok ma znaczenie

Transparentność w podejmowaniu decyzji to kolejny kluczowy element w budowaniu zaufania wewnątrz organizacji. Kiedy pracownicy rozumieją z jakich powodów podejmowane są pewne decyzje, łatwiej jest im się z nimi identyfikować i je akceptować. To także pokazuje, że firma jest uczciwa i otwarta, co jest szczególnie cenione przez młodsze pokolenia.

Zamienić wyzwania w szansę

Zrozumienie, sprawiedliwość i autentyczna troska o pracowników to nie tylko droga do uniknięcia revenge quitting. To strategia, która buduje silną markę pracodawcy, przyciąga talenty i zwiększa lojalność pracowników. Obecnie pracownicy nie boją się zmian, dlatego te działania są nie tylko mile widziane, ale niezbędne dla każdej nowoczesnej organizacji.

Stawiając na otwartość, równość i wspólne budowanie relacji, pracodawcy mogą nie tylko przetrwać falę revenge quitting, ale także przekształcić swoje środowisko pracy w miejsce, gdzie ludzie chcą się angażować i rozwijać, z korzyścią dla wszystkich.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

LCP kupuje od Rock Capital nieruchomość handlową w Radomiu

default

LCP kupuje od Rock Capital nieruchomość handlową w Radomiu.

LCP Properties, jeden z czołowych inwestorów i deweloperów na polskim rynku parków handlowych, będący częścią międzynarodowego kolektywu M Core, zakupił od Rock Capital funkcjonujący niespełna dwa lata park handlowy Rock Park Radom. Rock Capital był reprezentowany w procesie sprzedaży przez Avison Young. Nieruchomość z łącznie 3.400 m kw. GLA, z sześcioma najemcami, jest w 100% wynajęta. W najbliższym czasie park handlowy zostanie objęty programem rebrandingu LCP, oficjalnie trafiając pod markę M Park. Będzie to jednocześnie już drugi M Park w Radomiu.

Zakupiony przez LCP park handlowy w Radomiu, zlokalizowany jest przy skrzyżowaniu ulicy Wandy Malczewskiej z ulicą Przytycką, w północno-zachodniej części miasta. Po planowanym rebrandingu, będzie to drugi M Park w mieście. Pierwszy M Park zlokalizowany jest w innej części miasta, przy ulicy Stanisława Żółkiewskiego. Funkcjonuje on z sukcesem od lat oferując w pełni wynajęte ponad 19.000 m kw. GLA z 20 najemcami.

Od dłuższego czasu zapowiadaliśmy, że strategicznie zamierzamy poszerzać wielkość naszego portfela M Parków w Polsce poprzez projekty deweloperskie, jak również akwizycje gotowych projektów. Po kolejnych siedmiu ogłoszonych dewelopmentach przyszedł czas właśnie na zakup gotowego projektu. Inwestycji Rock Capital w Radomiu przyglądaliśmy się od momentu jego otwarcia. To wyjątkowo dobrze zlokalizowana nieruchomość z odpowiednio zbalansowaną ofertą najemców, która idealnie pasuje do naszego portfela. Już niebawem zmieni ona nazwę na M Park Radom II. Dzięki temu zakupowi możemy aktualnie w mieście zaoferować łącznie niemal 23 tys. m kw. powierzchni handlowej”, skomentowała Katarzyna Szeleźnik, Acquisition & Leasing Director, LCP Properties w Polsce.

„Transakcja dotycząca Rock Park Radom to kolejny krok w realizacji naszej strategii, polegającej na budowie, komercjalizacji i sprzedaży wysokiej jakości parków handlowych. Cieszymy się, że nasz obiekt trafił w ręce renomowanego podmiotu, jakim jest LCP Properties – firmy o ugruntowanej pozycji na rynku nieruchomości komercyjnych. To potwierdzenie, że tworzymy atrakcyjne i stabilne aktywa inwestycyjne, które przyciągają największych graczy. Jesteśmy przekonani, że Rock Park Radom nadal będzie pełnił istotną rolę w lokalnym krajobrazie handlowym, dostarczając wartość zarówno najemcom, jak i mieszkańcom regionu”, skomentował Jakub Linka, Wiceprezes Rock Capital.

Sektor mniejszych obiektów handlowych ma się w Polsce bardzo dobrze. W strukturze transakcji niezmiennie dominują obiekty typu convenience (parki handlowe o GLA poniżej 5.000 m kw.), które stanowią najszybciej rozwijający się i najbardziej odporny format handlowy. W ciągu ostatnich 4,5 roku mniejsze aktywa tego typu stanowiły 70% wszystkich transakcji w analizowanym sektorze. Dodatkowo, prognozy wskazują, że w 2025 roku nowa podaż parków handlowych przekroczy 500.000 m kw., co stanowi rekordowy poziom nowo oddanej powierzchni w tym segmencie”, dodaje Artur Czuba, Associate Director, Investment w Avison Young.

materiał prasowy

Kolejny etap osiedla Nadmotławia w Gdańsku z kolejnymi mieszkaniami na sprzedaż

geh
Kolejny etap osiedla Nadmotławia w Gdańsku z kolejnymi mieszkaniami na sprzedaż.

Nabrzeże Motławy od dłuższego czasu przechodzi prawdziwą przemianę i otwiera nowy rozdział w historii Gdańska. Częścią tej metamorfozy jest osiedle Nadmotławie, położone na Polskim Haku. Inwestycja inspirowana portowym i hanzeatyckim rodowodem miasta została wielokrotnie doceniona w architektonicznych konkursach. W sprzedaży pojawił się kolejny budynek – dostępnych będzie 231 apartamentów o wysokim standardzie.

Nadmotławie to inwestycja położona przy ul. Siennej Grobli w centrum Gdańska. Charakteryzuje się unikatową lokalizacją nad samym brzegiem Motławy. Stąd można podziwiać najpiękniejsze zabytki Gdańska, jednocześnie ciesząc się kameralnością i ustronnością. Osiedle oferuje najwyższy standard i wyjątkowy projekt architektoniczny.

Nadmotławie to nasza najbardziej prestiżowa inwestycja w Gdańsku i jesteśmy z niej niezwykle dumni. Dawny poprzemysłowy krajobraz Polskiego Haka przeszedł prawdziwą metamorfozę, a okolica stała się nowoczesnym, przyjaznym miejscem do zamieszkania. Wyjątkowa architektura osiedla doceniona przez ekspertów, wysoki standard, unikalna lokalizacja – to wszystko sprawia, że jest to inwestycja, która spełnia wszelkie wymagania naszych klientów – mówi Anna Wojciechowska, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu ROBYG w Gdańsk oraz Poznaniu.

Źródło: ROBYG
materiał prasowy

GUS: Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2025 roku

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2025 roku”.

Jak informuje GUS, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2025 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem 2024 roku wzrosły o 4,9% (przy wzroście cen usług o 6,6% i towarów o 4,3%). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,3% (w tym usług – o 0,8% i towarów – o 0,2%).
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Takich benefitów oczekują dziś pracownicy

biznesman
Badanie przeprowadzone przez serwis Prezentmarzeń ujawnia, że aż 93% pracowników oczekuje od swoich pracodawców aktywnego wsparcia w zarządzaniu czasem wolnym. Ta rosnąca tendencja pokazuje, że work-life balance jest już nie tylko modnym hasłem, ale kluczowym elementem wpływającym na wydajność zespołów. Co więcej, 36% respondentów wskazuje, że czas wolny jest istotny dla zachowania zdrowia fizycznego i psychicznego, a 73% stwierdza, że benefity związane z czasem wolnym zwiększają ich zaangażowanie w pracę.

Nie tylko wynagrodzenie się liczy

Współczesny rynek pracy ewoluuje, a z nim rośnie znaczenie benefitów pozapłacowych, które wychodzą poza standardowe dodatki, takie jak prywatna opieka medyczna czy ubezpieczenia na życie. Coraz większa świadomość pracowników – zwłaszcza tych z pokolenia Z – dotycząca równowagi między życiem zawodowym a prywatnym wpływa na zmiany w oczekiwaniach wobec pracodawców. Dziś pracownicy coraz częściej oczekują, że firmy będą aktywnie wspierać ich w zarządzaniu czasem wolnym, co ma bezpośredni wpływ na ich produktywność i samopoczucie.

Jak pracodawcy mogą wspierać czas wolny pracowników?

Jednym z efektywnych sposobów, w jaki pracodawcy mogą wspierać work-life balance swoich pracowników, jest organizacja eventów firmowych, które oferują różnorodne formy aktywności, odpowiadające zainteresowaniom zespołu. Joanna Hoc-Kopiej, ekspert Dworu Korona Karkonoszy, miejsca znanego z organizacji wyjątkowych eventów dla pracowników, podkreśla: „Organizowane przez nas wydarzenia mają na celu nie tylko zintegrowanie zespołu, czyli tzw. team bulding, ale także zapewnienie pracownikom możliwości odkrywania nowych pasji, które mogą później rozwijać w swoim czasie wolnym. Ta inwestycja pracodawcy w dobrostan i rozwój osobisty pracowników przynosi wymierne korzyści obu stronom”.

Te eventy to preludium do wspierania czasu wolnego

Zapewnienie pracownikom udziału w takich wydarzeniach jak warsztaty artystyczne, sesje jogi, czy wyjazdy integracyjne, umożliwiają im naukę nowych umiejętności i relaks w mniej formalnej atmosferze, co bezpośrednio przekłada się na ich efektywność zawodową. Na przykład, warsztaty kulinarne czy fotograficzne nie tylko rozwijają kreatywność, ale także mogą stać się hobby, które pracownicy będą kontynuować poza pracą, co z kolei może przynieść korzyści w postaci lepszego zarządzania stresem i ogólnego samopoczucia.

Joanna Hoc-Kopiej, Dwór Korona Karkonoszy, dodaje: „Zauważamy, że pracownicy, którzy uczestniczą w organizowanych przez nas eventach, często podejmują decyzję o dalszym rozwijaniu nowo odkrytych pasji. Na przykład uczestnicy warsztatów kulinarnych kontynuują odkrywanie nowych smaków w swojej kuchni, co jest dla nich formą relaksu i pozwala w zupełnie nowy sposób spojrzeć na wykonywanie tych codziennych obowiązków”.

Znaczenie benefitów dla lojalności pracowników

Pracodawcy, którzy inwestują w rozwój osobisty i dobrostan swoich pracowników, nie tylko budują pozytywny wizerunek firmy, ale także zwiększają lojalność i motywację swojej załogi. Aż 59% badanych przyznaje, że wsparcie w zakresie aktywności pozapłacowych ma duży wpływ na ich motywację do pracy. Takie działania pokazują, że firma dba nie tylko o wyniki finansowe, ale także o ludzi, co jest dziś cenniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Pracodawco, stań na wysokości zadania

Aktywne wspieranie czasu wolnego pracowników przez pracodawców poprzez organizację eventów firmowych jest coraz bardziej popularne i pożądane. Nie tylko pomaga to pracownikom w osiąganiu lepszej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, ale także przekłada się na zwiększoną produktywność i zaangażowanie. Inwestycja w dobrostan pracowników to strategia, która przynosi korzyści zarówno dla pracowników, jak i dla całej organizacji.

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy