Komentarz eksperta: Słabe dane z USA budzą złoto inwestycyjne

Michal-Teklinski-dyrektor-ds.-rynkow-miedzynarodowych-w-Grupie-Goldenmark-1920x1277-1-1-1Po kilku tygodniach korekty rynek złota dostał wreszcie impuls do odbicia. Początek tygodnia upływał jeszcze pod znakiem presji spadkowej i obrony psychologicznej bariery 4000 USD za uncję, ale słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy zmieniły krótkoterminową narrację. Złoto ponownie wróciło powyżej 4100 USD, a inwestorzy zaczęli ograniczać oczekiwania dotyczące kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.

To był tydzień, w którym rynek przypomniał sobie, że Fed nie może patrzeć wyłącznie na inflację. Jeszcze kilka dni wcześniej dominowało przekonanie, że amerykański bank centralny pozostanie jastrzębi na dłużej, a scenariusz podwyżek stóp procentowych w kolejnych miesiącach będzie coraz bardziej realny. Dla złota był to czynnik negatywny, ponieważ wyższe stopy i mocniejszy dolar zwiększają atrakcyjność aktywów oprocentowanych, a jednocześnie podnoszą koszt alternatywny posiadania kruszcu.

Czerwiec był dla złota trudnym miesiącem. Metal zaliczył serię spadkowych tygodni, a inwestorzy finansowi wyraźnie ograniczali ekspozycję na kruszec. W takim otoczeniu poziom 4000 USD zaczął pełnić rolę ważnej strefy psychologicznej. Rynek przetestował ją po wcześniejszej fali wyprzedaży, ale nie doszło do trwałego załamania. Przeciwnie – słabsze dane makroekonomiczne z USA szybko przywróciły kupujących.

Słabszy rynek pracy zmienia oczekiwania wobec Fed

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia była publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Zatrudnienie poza rolnictwem wzrosło w czerwcu wyraźnie słabiej od oczekiwań, a wcześniejsze dane zostały zrewidowane w dół. Dla rynku był to sygnał, że gospodarka USA może tracić impet, a Fed będzie miał mniej przestrzeni do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej.

Reakcja była bardzo szybka. Prawdopodobieństwo najbliższej podwyżki stóp procentowych spadło, dolar osłabił się, a złoto zyskało ponad 2% w trakcie sesji. To klasyczny mechanizm: im mniejsze oczekiwania na wzrost stóp, tym większa atrakcyjność aktywów, które nie wypłacają odsetek, ale chronią wartość kapitału w środowisku niepewności.

Warto jednak podkreślić, że jedno słabsze wskazanie z rynku pracy nie kończy dyskusji o kierunku polityki Fed. Inflacja nadal pozostaje problemem, a bank centralny będzie musiał balansować między ryzykiem zbyt wysokiej dynamiki cen a ryzykiem spowolnienia gospodarczego. Z punktu widzenia złota to oznacza podwyższoną zmienność. Każdy kolejny odczyt inflacji, zatrudnienia czy aktywności gospodarczej może przesuwać oczekiwania rynku w jedną lub drugą stronę.

[fragment artykułu]

Autor:  Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

Źródło: Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Banki korygują prognozy po decyzjach Fed. Michał Tekliński: „To krótkoterminowe cięcia, w długim terminie ceny złota będą rosły”

Michal-Teklinski-dyrektor-ds.-rynkow-miedzynarodowych-w-Grupie-Goldenmark-1920x1277 (1) (1)
Pierwsze decyzje Fed pod wodzą Kevina Warsha zmusiły największe banki inwestycyjne do rewizji modeli cenowych dla złota. Goldman Sachs, JPMorgan, Bank of America, UBS oraz Deutsche Bank obniżyły swoje krótkoterminowe prognozy. Konsensus rynkowy pozostaje jednak jasny: długoterminowe powody do wzrostów są niezagrożone.

Pierwsze posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej pod przewodnictwem nowego prezesa Kevina Warsha wywołało natychmiastową reakcję największych globalnych instytucji finansowych. Wiodące banki inwestycyjne masowo zrewidowały swoje krótkoterminowe prognozy cenowe dla królewskiego metalu, dostosowując je do perspektywy opóźnionych obniżek stóp procentowych w USA. Choć na rynku papierowym wywołało to chwilową korektę, eksperci podkreślają, że długoterminowa ocena perspektyw kruszcu nie uległa zmianie.

Nowy przewodniczący Fed wprowadził nowe porządki nie tylko, jeśli chodzi o sposób prowadzenia czy zarządzania całą instytucją, ale również, jeśli chodzi o narrację w kontekście prowadzenia polityki monetarnej przez Fed. Powiedział jasno: naszym celem będzie osiągnięcie 2-procentowej inflacji. W związku z tym cały rynek zaczął wyceniać możliwe podwyżki stóp procentowych w najbliższym czasie. Podwyżki stóp procentowych dla rynku złota oznaczają, że największe banki inwestycyjne na świecie zaczęły zmieniać swoje prognozy, swoje nastawienie do cen kruszcu na koniec tego roku. Generalnie zaczęły obniżać te prognozy, które jeszcze niedawno w zdecydowanej większości mówiły o nawet 6000 dolarów amerykańskich za uncję. – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Rynkowi giganci dostosowali modele do jastrzębiego zwrotu w Waszyngtonie. Goldman Sachs obniżył prognozę na koniec roku z 5400 do 4900 USD , Deutsche Bank wskazał na 4300 USD w trzecim kwartale , a Bank of America wycofał się z wcześniejszego celu na poziomie 6000 USD, uznając go za mało prawdopodobny w najbliższej przyszłości. Z kolei szwajcarski UBS sprowadził krótkoterminowy cel w rejon 3850–4000 USD.

Pomimo tych rewizji, eksperci podkreślają, że średnia wycena kruszcu na koniec roku wciąż prezentuje się bardzo solidnie, a korekta ma charakter wyłącznie przejściowy.

W tej chwili, jakby wyciągnąć średnią z nowych prognoz, to jest ona w okolicach 5000 dolarów, czyli dalej prawie 1000 więcej niż w tej chwili cena rynkowa wynosi. Natomiast banki wcale nie mówią, że to koniec tego byczego nastawienia, jeśli chodzi o cenę kruszcu, bo mówią, że krótkoterminowo rzeczywiście, wobec zmiany polityki pieniężnej Stanów Zjednoczonych, te ceny kruszcu mogą być w tym roku delikatnie niższe, niż wcześniej nam się wydawało, ale w długim terminie ceny kruszcu będą rosły. Cały czas banki inwestycyjne na całym świecie w kontekście złota przedstawiają bycze nastawienia. – wyjaśnia ekspert.

[materiał prasowy]

 
Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

Źródło: Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Komentarz eksperta rynku złota: Jak „jastrzębi reset” w Fed wpłynie na cenę metali szlachetnych?

Michal-Teklinski-dyrektor-ds.-rynkow-miedzynarodowych-w-Grupie-Goldenmark-1920x1277-1
Za nami jedno z najbardziej wyczekiwanych i przełomowych posiedzeń amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed) w ostatnich latach. Choć decyzja o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym, niezmienionym poziomie nie była dla rynków zaskoczeniem, to styl, w jakim zadebiutował nowy przewodniczący Fed Kevin Warsh, wywołał na giełdach prawdziwe trzęsienie ziemi.

Na rynku surowcowym i walutowym obserwowaliśmy ekstremalną zmienność – cena złota najpierw gwałtownie wzrosła po ogłoszeniu decyzji o stopach, by następnie zanurkować, gdy inwestorzy zapoznali się z nowym, jastrzębim kursem banku centralnego.

– Debiut Kevina Warsha w roli szefa Fed przyniósł rynkom głęboki, jastrzębi reset. Nowy przewodniczący od pierwszej minuty swojej konferencji prasowej przyjął bezkompromisowy ton, ogłaszając, że od teraz stabilność cen będzie niezmienną „Gwiazdą Północną” banku centralnego. Warsh pokazał, że nie zamierza kontynuować polityki swoich poprzedników – drastycznie skrócił oficjalne oświadczenie i całkowicie usunął z niego tzw. „forward guidance”, czyli zapowiedzi kolejnych ruchów, do których inwestorzy byli od lat przyzwyczajeni. To radykalna zmiana reguł gry, która zmusza rynki do porzucenia dotychczasowych schematów analitycznych. – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Potwierdzeniem nowego, twardego kursu Fed stał się zaktualizowany wykres kropkowy (dot plot). Pokazał on, że wysokie stopy procentowe zostaną z nami na dłużej, a bank centralny oficjalnie popiera co najmniej jedną podwyżkę stóp przed końcem tego roku. Aż 9 z 18 członków FOMC spodziewa się podniesienia kosztu pieniądza przed końcem 2026 roku, z czego sześciu zakłada nawet dwa ruchy w górę. Co więcej, Kevin Warsh natychmiast przystąpił do reorganizacji instytucji, powołując pięć specjalnych zespołów zadaniowych, które przeanalizują kluczowe obszary: od komunikacji i bilansu Fed, przez wykorzystanie danych, po ramy dotyczące inflacji oraz produktywność w erze transformacji.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

Źródło: Grupa Goldenmark

materiał prasowy

Czy porozumienie na Bliskim Wschodzie rozpocznie trwały marsz złota wgórę i wpłynie na decyzje Fed?

Michal-Teklinski-dyrektor-ds.-rynkow-miedzynarodowych-w-Grupie-Goldenmark-1920x1277 (1)
Globalne rynki finansowe poruszają się w rytm bezprecedensowej huśtawki nastrojów, gdzie twarde dane makroekonomiczne ścierają się z nieprzewidywalną geopolityką. Podczas gdy uwaga opinii publicznej skupia się na inauguracji Mistrzostw Świata 2026 w piłce nożnej w USA, Kanadzie i Meksyku, w kuluarach toczy się brutalna gra o stabilizację cen energii i surowców energetycznych. Po niedawnym zerwaniu rozejmu i wymianie ciosów między Iranem a Izraelem, nowy tydzień rozpoczynamy informacją o porozumieniu Iranu z USA. Złoto już pod koniec tygodnia zaczęło odrabiać głębszą korektę, czy teraz rozpocznie marsz w górę?

Jak wskazuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark, inwestorzy z dnia na dzień reagują na zmienne komunikaty Donalda Trumpa, podczas gdy nadchodzące decyzje prezesa Fed Kevina Warsha oraz Banku Japonii mogą trwale zredefiniować globalną architekturę finansową. Teraz, decyzje te będą podejmowane w obliczu informacji o możliwym zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie.

Ostatnie dni na rynkach finansowych upływają pod znakiem ekstremalnej zmienności. Inwestorzy musieli zmierzyć się z nagłym załamaniem kruchego rozejmu na Bliskim Wschodzie by teraz usłyszeć o możliwym trwałym końcu wojny. Choć jeszcze w czwartek rano prezydent USA Donald Trump zapowiadał zmasowane uderzenia, to już po południu ogłosił postępy w negocjacjach na najwyższym szczeblu, obiecując rychłe ogłoszenie porozumienia. Z niedzieli na poniedziałek fakt porozumienia potwierdził premier, mediującego między stronami, Pakistanu.

Sytuacja ta bezpośrednio uderza w rynki towarowe. Cena złota w rytm tych doniesień najpierw gwałtownie spadała o 3%, by po kilkunastu godzinach odrobić straty i wzrosnąć o kilka procent. Poniedziałek otwiera kolejnym wzrostem.

– Mamy do czynienia z sytuacją absolutnie nieprzewidywalną, w której traderom niezwykle ciężko opierać swoje decyzje na chłodnej analizie czynników fundamentalnych. Rynek reaguje błyskawicznie i emocjonalnie na to, co Donald Trump wpisze na swoim profilu w Truth Social, co następnie powielane jest na platformie X. Warto zauważyć wymiar gospodarczy inauguracji mundialu 2026 w Ameryce Północnej – powszechnie oczekiwano, że administracji Trumpa będzie zależało na domknięciu porozumienia z Iranem jeszcze przed startem mistrzostw, co dziś, po wczorajszych komunikatach, znów wydaje się prawdopodobne. Jednak destabilizacja regionu zdążyła już przełożyć się na koszty energii i globalne wskaźniki cenowe. Z tego powodu Europejski Bank Centralny zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych w strefie euro, aby wspomóc gospodarkę w walce z inflacją napędzaną cenami surowców energetycznych. – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

Źródło: Grupa Goldenmark
materiałprasowy

Michał Tekliński: „Historyczny przełom w rezerwach banków centralnych”

michal_teklinski_goldenmark_1-2 (2)gospodarka krajowaW globalnej architekturze finansowej doszło do historycznego przełomu, który ostatecznie kończy trwającą od dekad dominację długu nad realnym majątkiem. Europejski Bank Centralny oficjalnie potwierdził to, o czym analitycy mówili już wcześniej – wartość rezerw zgromadzonych w fizycznym złocie przez banki centralne na całym świecie wyprzedziła wartość amerykańskich obligacji rządowych. Jak wskazuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark, globalni decydenci posiadają już w swoich skarbcach blisko 36 000 ton złota. To wolumen, który wprost przywraca realia legendarnej ery Bretton Woods i udowadnia, że rola królewskiego metalu w światowym systemie finansowym zdecydowanie rośnie.

Oficjalne dane opublikowane przez Europejski Bank Centralny wywołały olbrzymie poruszenie na globalnych rynkach finansowych. EBC jednoznacznie potwierdził trend, o którym eksperci i agencje informacyjne, na czele z Financial Times, donosiły już wcześniej. Fizyczny kruszec oficjalnie wyprzedził obligacje skarbowe, stając się kluczowym aktywem rezerwowym globu.

– W tej chwili aż 27 procent wartości wszystkich rezerw banków centralnych to jest właśnie złoto. Oznacza to potężny wzrost w stosunku do ubiegłego roku o 7 punktów procentowych, w związku z czym mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu. W tym samym okresie wartość obligacji amerykańskich, jeśli chodzi o strukturę rezerw banków centralnych na całym świecie, spadła z 25 do 22 procent. To bardzo ważna informacja, bo dawno czegoś takiego na rynkach nie było. – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Ekspert, opierając się na danych EBC oraz analizach Financial Times, zwraca uwagę na uderzający powrót do historycznych fundamentów systemu monetarnego, kiedy papierowy pieniądz posiadał realne odzwierciedlenie w kruszcu.

– W tej chwili ilość złota zgromadzonego przez banki centralne na świecie to już 36 000 ton. Warto uświadomić sobie, że jest to zaledwie o 2000 ton mniej niż w szczytowym punkcie obowiązywania systemu Bretton Woods, kiedy to w międzynarodowym systemie finansowym dolar amerykański był jeszcze sztywno powiązany ze złotem, a globalne rezerwy wynosiły 38 000 ton. Pokazuje to, że jakbyśmy nie chcieli na to patrzeć, rola złota w systemie finansowym całego świata zdecydowanie rośnie. – podkreśla Michał Tekliński.

[fragment artykułu]

Źródło: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Komentarz eksperta rynku złota: Chiny budują własne „LBMA”, a MKS PAMP prognozuje złoto po 5800 USD

michal_teklinski_goldenmark_1-2 (1)
Na globalnym rynku metali szlachetnych dochodzi do tektonicznego przesunięcia sił, które na zawsze może odebrać Zachodowi monopol na ustalanie cen królewskiego kruszcu. Hongkong, pod bezpośrednim patronatem Pekinu, rzuca rękawicę Londynowi i Nowemu Jorkowi, ogłaszając start własnego, rewolucyjnego systemu rozliczeniowego dla złota, który ma stać się azjatyckim odpowiednikiem LBMA.

Podczas gdy uwaga giełd skupia się na chwilowych spadkach cen kruszcu, wywołanych jastrzębią polityką nowego szefa Fed Kevina Warsha, na Wschodzie buduje się nowy, dwubiegunowy ład monetarny. Jak wskazuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark, to właśnie ta długoterminowa detronizacja dolara i dominacja fiskalna USA sprawiają, że czołowe instytucje analityczne, takie jak MKS PAMP, prognozują w drugiej połowie roku wystrzał złota do nowego rekordu wszech czasów na poziomie 5800 dolarów za uncję.

Końcówka maja przyniosła spore ochłodzenie nastrojów na giełdach towarowych, a ceny złota pod wpływem obaw inflacyjnych i rosnących rentowności obligacji USA testowały poziomy rzędu 4400 dolarów za uncję. Oficjalne zaprzysiężenie Kevina Warsha na stanowisko prezesa Fed uświadomiło rynkom, że strategia higher for longer oraz drastyczne zacieśnianie ilościowe (QT) utrzymają się dłużej, niż zakładano. Presja na złoto papierowe jest widoczna gołym okiem, jednak pod powierzchnią tego giełdowego szumu kształtują się zupełnie nowe, geopolityczne i instytucjonalne fundamenty rynku.

– Obserwujemy historyczny proces, w którym tradycyjna oś Londyn-Nowy Jork traci swoją pozycję monopolisty na rzecz Wschodu. Rząd Hongkongu oficjalnie zapowiedział na lipiec tego roku uruchomienie pilotażowej fazy nowego, centralnego systemu rozliczeniowego dla złota, za który odpowiada państwowa spółka Hong Kong Precious Metals Central Clearing Company. Projekt ten, wspierany technologicznie przez Shanghai Gold Exchange, ma bezpośrednio kopiować architekturę finansową londyńskiego LBMA, wprowadzając rozliczenia oparte na niezwykle płynnych rachunkach nieprzydzielonych (unallocated accounts). To bezpośrednia, zaplanowana przez Pekin próba stworzenia równoległego mechanizmu wyceny i rozliczeń w juanach, mająca na celu ostateczną dedolaryzację handlu surowcami w Azji, która już dzisiaj konsumuje aż 60% światowego złota. Co warte podkreślenia, w zarządzie tej instytucji zasiadają już giganci z Wall Street, tacy jak JP Morgan, HSBC czy UBS, co dowodzi, że zachodni kapitał doskonale widzi, gdzie przesuwa się środek ciężkości globalnych finansów. – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

Źródło: Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne w zawieszeniu, czy to czas na historyczne wzrosty srebra?

michal_teklinski_goldenmark_1-2
Złoto inwestycyjne w zawieszeniu, czy to czas na historyczne wzrosty srebra?

Wokół globalnych rynków finansowych zaciska się jastrzębia pętla, a inwestorzy muszą zweryfikować swoje dotychczasowe strategie. Opublikowane zapiski z ostatniego posiedzenia amerykańskiego Fed obdarły rynki ze złudzeń – era taniego pieniądza nie wróci, a bankierzy centralni zamiast obniżek stóp procentowych zaczynają otwarcie rozważać ich podwyżki. Choć twardy kurs Waszyngtonu trzyma obecnie ceny złota w szachu, pod powierzchnią giełdowych parkietów kapitał zaczyna masowo uciekać w kierunku niedoszacowanego dotąd srebra. Oliwy do ognia dolewa najnowszy, prestiżowy raport „In Gold We Trust 2026”, którego autorzy wprost ogłaszają początek nowej ery monetarnej i ostrzegają: nadchodzi wielki powrót surowców, a dotychczasowe modele portfeli inwestycyjnych stają się bezużyteczne.

Opublikowany w ubiegłym tygodniu protokół z kwietniowego posiedzenia Federalnego Komitetu ds. Otwartego Rynku (FOMC) rzuca nowe światło na globalne rynki metali szlachetnych. „Minutki” Fed jednoznacznie wskazują, że amerykański bank centralny systematycznie oddala się od narracji o luzowaniu polityki monetarnej.

Narastające obawy urzędników przed inflacją napędzaną konfliktem z Iranem sprawiają, że coraz większa liczba członków FOMC opowiada się przeciwko łagodnemu nastawieniu, a większość decydentów wprost uznała, że „pewne zaostrzenie polityki będzie prawdopodobnie właściwe”, jeśli presja cenowa nie ustąpi.

– Znamy już treść zapisków Fed i nie pozostawiają one złudzeń: nowy prezes Rezerwy Federalnej, Kevin Warsh, dziedziczy po swoim poprzedniku wyjątkowo jastrzębio nastawioną grupę bankierów centralnych. Rynek musi pogodzić się z faktem, że Fed oficjalnie schodzi ze ścieżki obniżek stóp procentowych, a na horyzoncie pojawia się nawet widmo ich dalszego podnoszenia. Taki scenariusz naturalnie trzyma notowania złota w chwilowym szachu, jednak uwaga inwestorów coraz mocniej przesuwa się w kierunku srebra, które wykazuje ogromny potencjał fundamentalny. – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

Źródło: Grupa Goldenmark
materiał prasowy

 

Ceny złota nie przestają zaskakiwać

GBI GM
Ceny złota nie przestają zaskakiwać, a masło, choć nieco droższe niż w marcu, pozostaje relatywnie tanie w porównaniu do szczytów inflacyjnych. Efekt? Przygotowywany z lekkim przymrużeniem oka, Gold Butter Index (GBI) w pierwszym kwartale 2026 roku po raz pierwszy w historii przekroczył barierę 100 punktów, osiągając w marcu poziom 113,5 kostki za gram kruszcu.

Jeszcze pod koniec 2025 roku zanotowaliśmy rekordowe 71 kostek za gram złota. Dane za pierwsze miesiące 2026 roku pokazują jednak, że tempo, w jakim złoto „ucieka” cenom żywności, gwałtownie przyspieszyło. Średni odczyt GBI za cały pierwszy kwartał 2026 roku wyniósł 102,7.

Gold Butter Index to wskaźnik, który pokazuje, ile 200-gramowych kostek masła można kupić za 1 gram złota. Luty i marzec 2026 roku przyniosły istotny przełom. Wskaźnik wyniósł odpowiednio 113,48 oraz 113,51.

– Przekroczenie poziomu 100 kostek to moment symboliczny. Pokazuje on, jak drastycznie może zmienić się siła nabywcza w krótkim czasie, gdy czynniki geopolityczne windują ceny kruszcu, a rynek dóbr konsumpcyjnych szuka nowej równowagi – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark. – Nawet jeśli w kwietniu odnotowaliśmy lekką korektę do poziomu 97,6, trend pozostaje jasny: złoto wciąż pełni rolę potężnego zabezpieczenia wartości, reagując na ryzyka znacznie szybciej niż standardowy koszyk zakupowy – dodaje Tekliński.

– Nasz indeks powstał z przymrużeniem oka, ale dostarcza ciekawych wniosków i danych, które obrazują realny wpływ zmienności cen na nasze życie, oraz to jak chronić wartość naszych pieniędzy – mówi Marta Dębska, ekspertka Goldsaver i Goldenmark. – Relatywnie tanie masło to efekt normalizacji kosztów produkcji i dużej konkurencji między sieciami handlowymi. Z perspektywy konsumenta to dobra wiadomość przy kasie, ale z perspektywy oszczędzającego to sygnał, że tradycyjne waluty tracą dystans do realnych aktywów, takich jak metale szlachetne – wyjaśnia Dębska.

[fragment artykułu]

Autorzy:

Michał Tekliński – ekspert rynku złota w Goldenmark i Goldsaver
Dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark. Z branżą złota i kamieni szlachetnych związany od kilkunastu lat. Certyfikowany ekspert diamentów HRD w Antwerpii. W Goldenmark odpowiada za koordynację bezpośredniej współpracy z największymi producentami i dostawcami złota i diamentów na całym świecie. Autor wielu publikacji eksperckich dotyczących złota, jego komentarze rynkowe są regularnie publikowane w mediach. Jest również autorem cyklu Goldweek – cotygodniowego videobloga dotyczącego rynku złota i najważniejszych wydarzeń w światowej gospodarce.  

Marta Dębska
Promocją i edukacją w temacie złota zajmuje się od 2014 roku, kiedy to zasiliła szeregi Goldenmark. Kierowała kolejno działami sprzedaży i marketingu. Odpowiadała za rozwój oferty produktów lokacyjnych. W Goldsaverze i Goldenmark jest ekspertką rynku złota, autorką licznych publikacji i komentarzy w mediach oraz twórczynią kursów i szkoleń z zakresu wiedzy o złocie, finansach i oszczędzaniu. Prywatnie miłośniczka biegów długodystansowych i górskich, a także dobrze zorganizowanych finansów osobistych.

Źródło: Grupa Goldenmark (właściciel Goldsaver)
materiał prasowy

Mennica Skarbowa przestrzega przed rosnącą skalą podszywania się pod sprzedawców złota inwestycyjnego

duzo zlota_lupa
Mennica Skarbowa przestrzega przed rosnącą skalą podszywania się pod sprzedawców złota inwestycyjnego.

Mennica Skarbowa, spółka notowana na rynku New Connect Giełdy Papierów Wartościowych, zwraca uwagę na nowe, niepokojące zjawisko na rynku metali szlachetnych. Coraz więcej podmiotów – często działających wyłącznie w przestrzeni internetowej – wykorzystuje wizerunek, nazwę lub komunikację znanych i zaufanych dilerów złota, aby uwiarygodnić swoją ofertę i wyłudzić środki od klientów. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące w momencie kiedy w Polsce zdecydowanie wzrosła popularność złota inwestycyjnego Jak wynika bowiem z badań Mennicy Skarbowej już 18% Polaków zdecydowało się na zakup złota inwestycyjnego ( w porównaniu do 14% z roku 2023)

Według obserwacji spółki, fałszywe ogłoszenia pojawiają się zarówno w mediach społecznościowych, jak i na popularnych portalach ogłoszeniowych. Oszuści kuszą atrakcyjnymi cenami złota inwestycyjnego, które często znacząco odbiegają od realiów rynkowych, co powinno być pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla potencjalnych inwestorów.

Zjawisko to nasila się w kontekście rosnącego zainteresowania złotem jako tzw. „bezpieczną przystanią”. W obliczu niepewności gospodarczej, inflacji oraz napięć geopolitycznych ceny złota utrzymują się na wysokich poziomach, a sam kruszec ponownie zyskuje na znaczeniu jako forma zabezpieczenia kapitału. To z kolei przyciąga nowych inwestorów – niestety również uwagę przestępców.

– „Złoto od lat postrzegane jest jako stabilny i bezpieczny składnik portfela inwestycyjnego, szczególnie w czasach podwyższonej niepewności. Niestety, rosnące zainteresowanie tym rynkiem jest dziś wykorzystywane przez nieuczciwe podmioty, które próbują żerować na zaufaniu klientów. Obserwujemy wyraźny wzrost prób podszywania się pod renomowane marki, co stanowi realne zagrożenie dla inwestorów. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące w momencie kiedy w Polsce zdecydowanie wzrosła popularność złota inwestycyjnego Jak wynika bowiem z naszych badań już 18% Polaków zdecydowało się na zakup złota inwestycyjnego ( w porównaniu do 14% z roku 2023) ” – mówi Adam Stroniawski, członek Zarządu Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

W roku 2025 Mennica Skarbowa sprzedała 3,2 tony złota i prawie 8 ton srebra

Jaroslaw_Z_MS na www
W roku 2025 Mennica Skarbowa sprzedała 3,2 tony złota i prawie 8 ton srebra.

Mennica Skarbowa notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (rynek New Connect) zakończyła 2025 rok z rekordowym w historii poziomem sprzedaży ponad 1,4 mld zł. Jednocześnie spółka wygenerowała 13,4 mln zł zysku ze sprzedaży oraz 8,6 mln zł zysku netto. W sumie Mennica Skarbowa sprzedała w roku ubiegłym 3,2 tony złota i prawie 8 ton srebra. Jednocześnie spółka podtrzymuje optymistyczne prognozy dla rynku złota, zakładając, że do końca roku cena kruszcu może przekroczyć 5 500 dolarów za uncję. Co istotne, niedawne spadki cen wywołały wyraźną reakcję inwestorów – Polacy ruszyli po złoto, kontynuując silny trend zakupowy widoczny już w całym 2025 roku. Spółka ostrzega jednocześnie przed zakupem złota w przypadkowych firmach oferujących od niedawna sprzedaż złota szczególnie online.

Polacy wykorzystują spadki cen

W 2025 roku Mennica Skarbowa sprzedała ponad 3,2 tony złota (+10% r/r) oraz niemal 8 ton srebra (+60% r/r). Szczególnym zainteresowaniem cieszą się małe gramatury, które pozwalają inwestorom stopniowo budować portfel. Ostatnie korekty cen złota stały się impulsem do wzmożonych zakupów. Klienci indywidualni wyraźnie zwiększyli aktywność, traktując spadki jako okazję inwestycyjną.

Obserwujemy bardzo powtarzalny schemat – gdy ceny złota spadają, popyt natychmiast rośnie. Polacy coraz lepiej rozumieją mechanizmy rynku i wykorzystują korekty do zakupów. Co ważne, nie jest to zjawisko jednorazowe – cały 2025 rok był pod względem popytu bardzo dobry, a obecne tąpnięcie cen tylko dodatkowo ten trend wzmocniło. Natomiast ostrzegamy potencjalnych inwestorów przed zakupem złota w przypadkowych firmach, które od niedawna oferują sprzedaż złota online. Albo będą miesiącami czekać na zakupiony towar a w najgorszym wypadku stracą swoje oszczędności. Bardzo często takie podmioty nie mają fizycznego złota na magazynie i zamawiają je dopiero po otrzymaniu zapłaty od klienta.” – mówi Jarosław Żołędowski, Prezes Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

BADANIE: Blisko 39 proc. badanych widzi w konflikcie na Bliskim Wschodzie impuls do zakupu złota

ibrahim-rifath-789914-unsplash
Z niedawno przeprowadzonego badania opinii publicznej wynika, że 38,8% Polaków uważa trwający obecnie konflikt na Bliskim Wschodzie za dobrą okazję do inwestowania w złoto. 20,7% rodaków nie podziela tego poglądu, a 40,5% jest niezdecydowanych. Według ekspertów rynkowych, wyniki wskazują m.in. na coraz większą świadomość znaczenia złota jako bezpiecznej formy lokowania kapitału w okresach niepewności geopolitycznej, kryzysów gospodarczych oraz inflacji. Potwierdzeniem tego trendu jest rosnący popyt. Jednocześnie znawcy rynku dostrzegają w społeczeństwie brak wiedzy na temat samego złota i form jego posiadania.

38,8% Polaków ocenia, że konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie jest dobrą okazją do zakupu złota w celach inwestycyjnych. 20,7% rodaków ma przeciwne zdanie, a 40,5% jest niezdecydowanych. Tak wynika z niedawno opublikowanego badania opinii autorstwa platformy UCE Research. Jak przypomina Piotr Biela z Briju, w czasach rosnącej niepewności politycznej tradycyjne formy oszczędzania i lokaty kapitału zostają wystawione na próbę. Coraz więcej osób skłania się ku bezpiecznej formie oszczędzania, jaką z pewnością jest złoto. W ostatnich 12 miesiącach jego cena wzrosła o blisko 61,4%, a od początku tego roku – już o 16,4% (stan na drugą połowę marca br.). Do tego prognozy na 2026 rok zakładają dalszy trend wzrostowy.

– Rozkład odpowiedzi ankietowanych można interpretować jako połączenie rosnącej świadomości roli złota jako tzw. bezpiecznej przystani. Jednocześnie wciąż widać ograniczoną wiedzę inwestycyjną części społeczeństwa. Zakup złota to nadal mniej popularna forma oszczędzania niż chociażby lokaty bankowe, ale to się zmienia. Część respondentów zaniepokojona niestabilną sytuacją geopolityczną postrzega aktualny konflikt jako dalszy impuls do wzrostu cen złota, ponieważ w okresach napięć metal ten jest traktowany jako bezpieczna lokata – uważa Piotr Biela.

Zdaniem eksperta, sytuację potęguje także inflacja, która w 2025 roku wyniosła w Polsce 3,6% i była znacznie wyższa niż oprocentowanie lokat bankowych. To oznacza, że trzymając pieniądze w banku na koniec ubiegłego roku, traciło się na ich wartości, mimo dopisanych odsetek. Gdyby jednak kupić złoto 1 stycznia 2025 roku i sprzedać je 31 grudnia, to zarobek wynosiłby aż 64%.

– Wyniki badania pokazują wyraźny podział opinii, co jest dość typowe w przypadku tak niepewnych i złożonych wydarzeń jak konflikt na Bliskim Wschodzie. Część respondentów postrzega eskalację napięć jako czynnik zwiększający niepewność na rynkach finansowych, co historycznie sprzyja wzrostowi popytu na złoto jako tzw. bezpieczną przystań. Z kolei osoby sceptyczne mogą obawiać się dużej zmienności cen lub uważać, że rynek już wcześniej uwzględnił ryzyko geopolityczne w wycenie złota – mówi Łukasz Zembik, Kierownik Departamentu Analiz w TMS Brokers.

[fragment artykułu]

(MN, Marzec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

 

Złoto inwestycje jako tarcza finansowa Polski – sytuacja okiem eksperta rynku złota

michal_teklinski_goldenmark_1 (2)
Złoto inwestycje jako tarcza finansowa Polski – sytuacja okiem eksperta rynku złota, Goldsaver i Goldenmark.

Ostatnie dni przyniosły intensyfikację debaty publicznej wokół finansowania polskiej obronności. Program SAFE 0%, będący autorską propozycją prezydenta Karola Nawrockiego, staje się centralnym punktem dyskusji o tym, jak zapewnić bezpieczeństwo narodowe w obliczu rosnących napięć geopolitycznych. Kluczowym, a zarazem najbardziej emocjonującym elementem tej układanki, jest rola Narodowego Banku Polskiego oraz posiadanych przez niego rezerw złota.

Unijny program Security Action for Europe (SAFE) to instrument finansowy, którego celem jest szybkie zwiększenie inwestycji w obronność państw UE poprzez preferencyjne pożyczki na wspólne zakupy sprzętu wojskowego. W ramach programu Unia planuje udostępnić państwom członkowskim nawet 150 mld euro finansowania dla sektora obronnego.

Polska ma być największym beneficjentem mechanizmu – rząd może skorzystać z ok. 43,7 mld euro (ok. 185–200 mld zł) na modernizację armii, rozwój technologii obronnych i wzmocnienie przemysłu zbrojeniowego.

 

Złoto NBP: zabieg księgowy, nie wyprzedaż

Jak podkreśla Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark, wokół propozycji prezesa NBP narosło wiele nieporozumień, które wymagają jednoznacznego wyjaśnienia. Podstawowym założeniem nie jest fizyczna sprzedaż polskiego kruszcu, lecz inteligentne wykorzystanie mechanizmów księgowych.

– Musimy wyraźnie rozróżnić sprzedaż aktywów od wykazania zysku z ich posiadania. Prezes NBP proponuje wykorzystanie złota nie poprzez jego upłynnienie na rynku, lecz poprzez księgowe ujęcie wypracowanych zysków. Polska posiada złoto nabyte znacznie poniżej obecnych, rekordowych cen rynkowych. Plan zakłada wykazanie tego zysku w bilansie i przekazanie go do budżetu państwa z przeznaczeniem na fundusz zbrojeniowy. To strategiczne przesunięcie kapitału wewnątrz państwa, a nie pozbywanie się rezerw – wyjaśnia Michał Tekliński.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota, Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Gwałtowna korekta cen złota po historycznym rajdzie

michal_teklinski_goldenmark_1
Ostatnie dni na rynku złota przyniosły inwestorom pełen wachlarz emocji – od euforii po brutalne otrzeźwienie. Po serii historycznych rekordów cenowych kruszec wszedł w fazę gwałtownej korekty, która jednak nie zmienia długoterminowego obrazu rynku.

W ciągu zaledwie kilku dni złoto ustanowiło aż 12 nowych rekordów cenowych, osiągając pułap 5595,44 USD za uncję w cenie spot. Tak dynamicznych wzrostów – sięgających około 500 USD w trzy dni – rynek nie widział nigdy wcześniej. 

Równie spektakularna była jednak reakcja korekcyjna. W ciągu dwóch kolejnych dni cena spadła o podobną wartość, schodząc w okolice 5000 USD za uncję, co dla wielu uczestników rynku było bolesnym, ale klasycznym scenariuszem po tak gwałtownym rajdzie.

Kolejny tydzień zaczął się od dalszych spadków notowań. W poniedziałek 2 lutego przed południem uncja królewskiego kruszcu kosztowała około 4700 dolarów. To poziom znacznie poniżej ostatnich historycznych maksimów z końca stycznia, ale nadal znajduje się w zakresie wysokich notowań w długim trendzie.

Fundamenty pozostają nienaruszone

W tle nadal działają bowiem te same czynniki, które wyniosły ceny kruszcu na historyczne poziomy: słabszy dolar, rosnąca niepewność geopolityczna oraz napięcia wokół polityki monetarnej USA. Istotną rolę odgrywa również narracja o tzw. debasement trade, czyli celowym osłabianiu waluty. 

Komentarze prezydenta Donalda Trumpa sugerujące, że słabszy dolar jest korzystny dla USA, wzmacniają obawy inwestorów o realną wartość pieniądza fiducjarnego. W takich warunkach złoto wraca do swojej podstawowej roli – bezpiecznej przystani.

Nie bez znaczenia pozostaje również polityka Fedu. Brak obniżki stóp procentowych, brak jednomyślności wśród decydentów oraz spekulacje dotyczące przyszłego następcy Jerome’a Powella zwiększają nerwowość rynku. 

Rekordowy popyt i banki centralne w roli głównej

Z danych Światowej Rady Złota (WGC) wynika, że miniony rok był absolutnie rekordowy. Cena złota wzrosła o ponad 60%, a popyt przekroczył 5000 ton, co jest najwyższym poziomem w historii. Szczególnie imponujące były zakupy inwestycyjne – same fundusze ETF nabyły ponad 800 ton, a banki centralne 863 tony kruszcu.

Banki centralne pozostają jednym z kluczowych filarów popytu i wszystko wskazuje na to, że w kolejnych kwartałach ten trend się utrzyma. To pokazuje, że złoto nie jest chwilową modą, lecz elementem strategicznym w globalnym systemie finansowym.

Dodatkowym sygnałem niepokoju są pojawiające się w Niemczech głosy nawołujące do repatriacji złota przechowywanego w USA. Dyskusja o fizycznej kontroli nad rezerwami pokazuje, jak bardzo zmienia się postrzeganie bezpieczeństwa finansowego w świecie rosnących napięć politycznych.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Michał Tekliński: Złoto i srebro biją historyczne rekordy. Rynek dyskontuje nową falę globalnej niepewności

michal_teklinski_goldenmark_1Rynek metali szlachetnych wszedł w nową fazę historycznej hossy. Złoto i srebro ustanowiły w poniedziałek kolejne absolutne rekordy cenowe, reagując na narastające napięcia geopolityczne, presję polityczną wokół Rezerwy Federalnej oraz oczekiwania dalszego luzowania polityki monetarnej w USA.

W poniedziałek 26 stycznia 2026 roku cena złota ustanowiła kolejny absolutny rekord, przekraczając 5100 USD za uncję – poziom, który jeszcze kilka miesięcy temu większość analityków uznawała za scenariusz odległy. Równocześnie srebro również zanotowało rekordowe maksimum, z ceną 110 USD za uncję, co jest najwyższym poziomem w dziejach notowań tego metalu.

Napędzającym siłą tego ruchu jest przede wszystkim zwiększony popyt na aktywa „bezpiecznej przystani” w obliczu rosnącej niepewności globalnej. Ostatnie tygodnie przyniosły kumulację czynników, które w naturalny sposób kierują kapitał w stronę metali szlachetnych – od napięć geopolitycznych, przez presję na politykę monetarną USA, po coraz śmielsze prognozy cenowe największych instytucji finansowych.

Geopolityka wraca na pierwszy plan

Jednym z kluczowych czynników stojących za dynamicznym wzrostem cen są działania administracji Donalda Trumpa, które w styczniu wywołały silne turbulencje na rynkach finansowych. Szczególne emocje wzbudziła kwestia Grenlandii. Prezydent USA publicznie zasugerował, że Stany Zjednoczone powinny przejąć kontrolę nad wyspą, argumentując to koniecznością jej ochrony przed wpływami Rosji i Chin.

Choć później, podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, Trump zapewniał, że nie planuje użycia siły, a po rozmowach z przedstawicielami Danii ogłosił „postępy w negocjacjach”, rynki odebrały te komunikaty jako element presji politycznej, a nie realnego uspokojenia sytuacji. Dodatkowo, w tle pojawiły się groźby wprowadzenia ceł wobec Unii Europejskiej. To wystarczyło, by kapitał ponownie zaczął szukać bezpiecznych przystani.

Trump serwuje „TACO”?

W komentarzach rynkowych coraz częściej pojawia się pojęcie „TACO” – skrót od „Trump Always Chickens Out”, opisujący schemat, w którym prezydent USA wysuwa bardzo daleko idące żądania, by następnie częściowo się z nich wycofać pod presją rynków. Choć mechanizm ten bywa wykorzystywany spekulacyjnie, sam fakt jego istnienia zwiększa zmienność i niepewność.

W Davos premier Kanady Mark Carney wprost mówił o końcu dotychczasowego ładu i konieczności znalezienia nowej równowagi pomiędzy dominacją USA i Chin a interesami mniejszych i średnich państw. Historycznie takie momenty sprzyjały wzrostowi znaczenia złota jako neutralnego, ponadnarodowego aktywa.

Coraz silniejsza presja na Fed

Dodatkowym impulsem dla rynku są wydarzenia wokół amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Słabsze od przewidywań dane makroekonomiczne i oczekiwania kolejnych obniżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych sprawiają, że koszt alternatywny trzymania złota maleje. Osłabienie dolara amerykańskiego, które obserwujemy w tym okresie, również wzmacnia pozycję kruszcu.

Jednocześnie narasta presja polityczna na Fed oraz spekulacje dotyczące przyszłości Jerome’a Powella, co rodzi pytania o niezależność banku centralnego USA. Każde osłabienie wiarygodności polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych historycznie działało na korzyść złota.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Rynek złota reaguje na eskalację napięć handlowych

michal_teklinski_goldenmark_1
Rynek złota reaguje na eskalację napięć handlowych.

Złoto ustanowiło w poniedziałek nowe historyczne maksimum w reakcji na zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące możliwych ceł wobec europejskich krajów oraz narastające napięcia geopolityczne związane z Grenlandią. Inwestorzy, zaniepokojeni ryzykiem nowej wojny handlowej i wzrostem globalnej niepewności, ponownie skierowali kapitał w stronę aktywów uznawanych za bezpieczne.

Poniedziałkowe notowania złota wpisują się w wyjątkową fazę rynku metali szlachetnych. Cena spot złota ustanowiła nowe all-time high na poziomie ok. 4690 dolarów za uncję, a srebro również sięgnęło rekordowych okolic 94 USD/oz. To bezprecedensowa reakcja rynków na eskalację napięć geopolitycznych i handlowych.

Geopolityka znów na pierwszym planie

Głównym impulsem ostatnich wzrostów stały się zapowiedzi nałożenia ceł przez prezydenta Donalda Trumpa na osiem europejskich krajów, jeśli nie zgodzą się one na negocjacje w sprawie sprzedaży Grenlandii. Te groźby taryfowe, obejmujące m.in. Francję, Niemcy i Wielką Brytanię, zwiększyły ryzyko globalnej wojny handlowej i od razu odbiły się na notowaniach akcji oraz walutach.

Takie zachowanie rynku ma solidne ekonomiczne podstawy. Groźba taryf zaczyna wyglądać jak potencjalny początek nowej spirali napięć handlowych na linii USA–Europa, co z kolei podkopuje apetyt na ryzyko i wzmacnia popyt na bezpieczne przystanie. Dolar osłabł, a inwestorzy przenieśli kapitał do aktywów obronnych typowych właśnie dla okresów niepewności – złota, franka szwajcarskiego czy jena japońskiego.

Rynek złota już od dłuższego czasu dyskontuje oczekiwania kolejnych obniżek stóp procentowych przez Fed i słabsze dane makroekonomiczne, co wcześniej przyciągało inwestorów do metalu. Teraz dochodzi do tego bardzo konkretny impuls geopolityczny i ryzyko rozlania się konfliktów handlowych na największe gospodarki świata.

Nie jest wykluczone, że jeśli retoryka taryfowa zostanie utrzymana lub eskalowana, a Europa faktycznie odpowie kontrcłami na amerykańskie działania, doprowadzi to do jeszcze większej zmienności na rynkach finansowych. Dla złota to kolejny argument stojący po stronie dalszego popytu – zarówno inwestorów, jak i banków centralnych, które szukają sposobów na zabezpieczenie rezerw w coraz bardziej niestabilnym otoczeniu.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Michał Tekliński: Złoto ustanawia pierwsze ATH w 2026 roku

michal_teklinski_goldenmark_1
Rok dopiero się rozpoczął, a złoto już zdążyło zapisać się w historii. Cena kruszcu przebiła pierwsze w tym roku ATH, przekraczając poziom 4600 dolarów za uncję. Eskalacja napięć na linii USA-Iran, podważanie niezależności Rezerwy Federalnej, słabe dane z amerykańskiego rynku pracy i narastające bariery handlowe wobec krajów BRICS sprawiają, że inwestorzy ponownie uciekają w aktywa uznawane za bezpieczne. Jak podkreśla Michał Tekliński, ekspert Goldsaver i Goldenmark, to nie chwilowy impuls, ale efekt kumulacji ryzyk, które coraz mocniej definiują globalny krajobraz finansowy.

W poniedziałek 12 stycznia 2026 r. złoto ustanowiło nowy rekord wszech czasów, przekraczając 4600 dolarów za uncję w notowaniach spot i sięgając poziomów, jakich nie widzieliśmy wcześniej. To kolejny sygnał, że rynek metali szlachetnych wciąż reaguje na poważne czynniki makro i geopolityczne.

Pierwszym czynnikiem są niejasności wokół niezależności Rezerwy Federalnej w USA. Informacje o groźbach zarzutów karnych wobec prezesa Fed Jerome’a Powella – uznane przez rynek za ingerencję polityczną – przyczyniły się do spadku wartości dolara i zwiększonego popytu na złoto jako zabezpieczenie przed ryzykiem politycznym i monetarnym.

Jerome Powell stwierdził, że potencjalne oskarżenie należy rozpatrywać w szerszym kontekście gróźb administracji i ciągłej presji na wywieranie wpływu na decyzje banku w sprawie stóp procentowych. Warto też przypomnieć, że powtarzające się ataki administracji Donalda Trumpa na Fed w ubiegłym roku były głównym czynnikiem osłabiającym dolara i wspierającym złoto.

Drugim kluczowym z nich jest eskalacja napięć między USA a Iranem. Rosnąca niepewność geopolityczna osłabia apetyt na ryzyko i zwiększa popyt na aktywa postrzegane za „bezpieczną przystań” jak złoto, które historycznie służy jako ochrona kapitału w czasach globalnych napięć.

 

[fragment artykułu]

 

Komentarz Michała Teklińskiego, eksperta rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Michał Tekliński: Rekordowy rok dla złota i srebra

michal_teklinski_goldsaver_v4
Weekendowa interwencja USA w Wenezueli i pojmanie Nicolása Maduro wywołały wyraźną reakcję rynków finansowych, a szczególnie rynku metali szlachetnych. W poniedziałek złoto ponownie zyskało na wartości i osiągnęło poziomy powyżej 4420-4430 USD za uncję, odbijając się o kilka procent w sesji azjatyckiej jako efekt zwiększonego popytu na bezpieczne aktywa.

To typowa reakcja inwestorów w obliczu nagłej eskalacji ryzyka geopolitycznego – gdy apetyty na ryzyko maleją, kapitał ucieka do instrumentów uważanych za stabilne, a złoto przez wieki pełniło taką funkcję. Pierwszy kwartał każdego roku jest tradycyjnie dobry dla kursu złota, a 2026 zaczyna się naprawdę z bardzo mocnym akcentem.

 

Rekordowy rok dla złota i srebra

Warto przy tym pamiętać, że obecna reakcja rynku wpisuje się w bardzo silny trend, który obserwowaliśmy przez cały 2025 rok. Złoto zyskało w minionym roku około 64%, notując najlepszy wynik roczny od 1979 r. Impulsem były przede wszystkim obniżki stóp procentowych przez Fed, napięcia geopolityczne, rekordowe zakupy banków centralnych oraz rosnące zainteresowanie funduszy ETF opartych na złocie.

Rynek wciąż liczy na kolejne sygnały luzowania polityki monetarnej w USA, a inwestorzy zakładają co najmniej dwie dalsze obniżki stóp procentowych w tym roku, co sprzyja utrzymaniu popytu na metale szlachetne.

 

[fragment artykułu]

Komentarz autorstwa Michała Teklińskiego, eksperta rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne zamyka końcówkę roku w wyjątkowo mocnym stylu

michal_teklinski_goldsaver_v4
Złoto zamyka końcówkę roku w wyjątkowo mocnym stylu. W ciągu zaledwie kilku dni cena kruszcu czterokrotnie ustanowiła nowe historyczne maksima, osiągając poziom blisko 4550 dolarów za uncję. Równolegle srebro notuje jeden z najmocniejszych wzrostów w historii, a globalne napięcia geopolityczne i decyzje banków centralnych tylko dolewają oliwy do ognia.

W ostatnich dniach grudnia rynek metali szlachetnych wszedł w fazę, jakiej inwestorzy nie widzieli od dekad. Złoto ustanowiło cztery nowe historyczne maksima – 22, 23, 24 i 26 grudnia – kończąc świąteczny tydzień na poziomie ponad 4549 USD za uncję.

Skąd te rekordy?

To efekt splotu kilku potężnych czynników: narastających napięć geopolitycznych, rosnącej niepewności makroekonomicznej, dalszych oczekiwań na obniżki stóp procentowych w USA oraz gwałtownego wzrostu popytu na fizyczny kruszec.

  • Złoto zamyka rok w absolutnie historycznym stylu. Mamy do czynienia z rzadką sytuacją, w której niemal wszystkie czynniki działają jednocześnie w jednym kierunku – sprzyjają wzrostom. Tego typu układ rynkowy zdarza się raz na wiele lat – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Tym samym 2025 rok przechodzi do historii jako jeden z najsilniejszych okresów dla złota – łączny wzrost kursu królewskiego kruszcu przekroczył 70% rok do roku. Poświąteczny tydzień zaczął się jednak od delikatnej korekty i cena spadła poniżej 4500 USD/oz.

“Bezpieczna przystań” w czasach niepokoju

Wzrosty napędzają także wydarzenia geopolityczne. Napięcia na linii USA–Wenezuela, eskalacja konfliktów oraz rosnące ryzyko polityczne sprawiają, że inwestorzy masowo szukają bezpiecznych aktywów.

  • Złoto korzysta z każdego elementu niepewności: od polityki monetarnej, przez konflikty geopolityczne, po problemy fiskalne państw. Widzimy klasyczną ucieczkę do bezpieczeństwa, ale na skalę, jakiej dawno nie było – podkreśla Tekliński.

Dodatkowo rynki dyskontują kolejne obniżki stóp procentowych w USA – po ostatniej decyzji Fedu inwestorzy oczekują co najmniej dwóch kolejnych cięć w 2026 roku, a najnowsze dane pokazują, że stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych jest najwyższa od 4 lat.

Złoto jako nowa waluta geopolityki

Na rynku nie bez znaczenia pozostaje także intensyfikacja zakupów złota przez Chiny. W samym listopadzie Państwo Środka kupiło od Rosji kruszec o wartości blisko 1 mld dolarów, co stanowi rekord w historii dwustronnego handlu.

  • Złoto staje się narzędziem geopolitycznym. Dla Rosji to sposób na utrzymanie płynności finansowej, dla Chin – element długofalowej strategii uniezależniania się od dolara – dodaje ekspert Goldsavera.

Société Générale szacuje, że rzeczywiste zakupy złota przez Pekin mogły wzrosnąć 10-krotnie w porównaniu z oficjalnymi danymi, a od połowy 2022 roku Chiny zwiększyły swoje rezerwy o ponad 1080 ton.

[fragment artykułu]

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Goldsaver: Notowania złota osiągnęły w poniedziałek nowe historyczne maksimum – ponad 4400 dolarów za uncję

michal_teklinski_goldsaver_1
Notowania złota osiągnęły nowe historyczne maksimum – ponad 4400 dolarów za uncję, kontynuując spektakularny rajd w 2025 roku. Srebro nie zostaje w tyle i też notuje rekordowe poziomy, wspinając się powyżej 69 USD/oz. Takie zachowanie rynku to efekt łagodnej polityki monetarnej Rezerwy Federalnej, rosnącej niepewności geopolitycznej oraz utrzymującego się popytu inwestycyjnego na metale szlachetne. 

Cena królewskiego kruszcu dynamicznie rośnie i w poniedziałek 22 grudnia 2025 r. spot złota przekroczył poziom 4420 USD za uncję, ustanawiając nowe historyczne maksimum na światowych rynkach metali szlachetnych. Jak komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark:

Końcówka roku zwykle przynosi uspokojenie, ale 2025 po raz kolejny pokazuje, że na rynku złota nie ma już „spokojnych tygodni”. Wystarczy jeden impuls geopolityczny lub monetarny, by ceny gwałtownie reagowały.

Wzrostowi notowań złota towarzyszy równoległa zwyżka srebra, które osiągnęło równie imponujące maksima, ocierając się o granicę 70 dolarów za uncję, wspierane zarówno popytem inwestycyjnym, jak i przemysłowym.

Srebro coraz częściej przestaje być „tańszym kuzynem złota”, a zaczyna funkcjonować jako pełnoprawny metal strategiczny. Problemy z łańcuchami dostaw i deficyt podaży sprawiają, że inwestorzy traktują je coraz poważniej – podkreśla Tekliński.

Ostatnie wydarzenia na rynku to kolejny dowód, że inwestorzy nadal postrzegają metale szlachetne jako kluczowe aktywa, spełniające rolę bezpiecznej przystani w czasach makroekonomicznej i geopolitycznej niepewności.

Perspektywy na 2026 rok: kontynuacja trendu?

Optymistyczne nastroje potwierdzają prognozy największych instytucji finansowych. JP Morgan zakłada, że cena złota może osiągnąć 5000 USD za uncję w 2026 roku, a w dłuższym horyzoncie nawet 6000 USD. Kluczowymi czynnikami mają pozostać zakupy banków centralnych, popyt inwestycyjny oraz dalsza deprecjacja walut.

Niepokój o przyszłość dolara dostrzegają nawet inwestorzy, którzy historycznie stronili od złota. Symbolicznym sygnałem jest decyzja Warrena Buffetta, który znaczną część gotówki Berkshire Hathaway przeniósł do japońskiego jena, otwarcie mówiąc o długoterminowej strategii rządów polegającej na osłabianiu własnych walut.

Michał Tekliński podkreśla, że choć rynek złota nie porusza się liniowo, fundamenty popytu oraz nastroje inwestorów wskazują na utrzymanie się “byczego” sentymentu:

Patrząc na dynamikę zakupów, oczekiwania rynkowe oraz czynniki geopolityczne, scenariusz kontynuacji trendu wzrostowego jest najbardziej prawdopodobny. Oczywiście korekty są naturalne, ale strukturalne fundamenty pozostają silne – dodaje ekspert Goldsavera i Goldenmark.

Rekordowe notowania złota nie są jedynie chwilowym echem rynkowej spekulacji, ale wynikiem trwałych i wieloaspektowych procesów makroekonomicznych oraz geopolitycznych. W czasach rosnącej niepewności, metale szlachetne utrzymują swoją pozycję jako kluczowy element portfela inwestycyjnego, który łączy ochronę kapitału z potencjałem wzrostowym.


[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
materiał prasowy

Włochy chcą opodatkować niezgłoszone złoto. Co na to obywatele?

michal_teklinski_goldenmark_1
Rząd we Włoszech chce załatać dziurę budżetową, proponując program opodatkowania niezgłoszonego złota, które Włosi posiadają tradycyjnie jako „ostatnią deskę ratunku”. Płacąc 12,5% podatku, obywatele mogą zalegalizować królewski metal. Czy to skłoni posiadaczy „rodzinnego srebra” do wyjścia z szarej strefy?

Włoski rząd zaproponował niecodzienny sposób ratowania budżetu: chce zachęcić obywateli do ujawnienia posiadanych prywatnie zasobów złota, a następnie opodatkować je stawką 12,5%. W zamian państwo obiecuje formalną „legalizację” kruszcu, który często od pokoleń przechowywany jest w rodzinach jako zabezpieczenie na najgorsze czasy. Rzym liczy, że z programu pozyska nawet 2 mld euro.

– To kontrowersyjna propozycja, bo zachęca włoskich obywateli do tego, żeby zapłacili od posiadanego kruszcu bardzo wysoki podatek, ale z drugiej strony rządzący straszą, że jeśli tego nie zrobią i nie zalegalizują złota, to przy sprzedaży będą musieli zapłacić ponad 25%, a dokładnie 26,5% podatku. A to już absolutnie drakońska kara dla wszystkich posiadaczy złota – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota z Goldsaver i Goldenmark.

We Włoszech złoto od pokoleń pełni rolę „ostatniej deski ratunku”. Produkty biżuteryjne, rodzinne precjoza czy sztabki kupowane w czasach dewaluacji liry często nie mają żadnej udokumentowanej historii. Jak zwraca uwagę Salvatore Rossi, były wiceprezes Banku Włoch, w książce Oro (2018): „Złoto jest jak rodzinne srebra, jak cenny zegarek dziadka. To ostatnia deska ratunku w każdym kryzysie.”

Włoski plan: ujawnij złoto i zapłać 12,5%

Założenia projektu są proste: obywatel zgłasza, wycenia i deklaruje posiadane złoto, płaci 12,5% podatku, w zamian jego złoto staje się formalnie „legalne” i może być sprzedane kanałami oficjalnymi. Dlaczego miałby to zrobić? Bo jeśli sprzeda złoto bez dokumentów, grozi mu 26% podatek od pełnej wartości sprzedaży. Rząd chce więc przekonać obywateli, że wcześniejsze ujawnienie kruszcu to „złagodzona” opcja.

– To nie jest reforma, to sygnał desperacji i próba łatania budżetu. Rząd szuka pieniędzy wszędzie, nawet w prywatnych sejfach mieszkańców i mówi obywatelom: „mamy dla was prezent – zapłaćcie 12,5% podatku, ujawnijcie złoto, a my wam pozwolimy spać spokojnie”. Tylko dlaczego ktokolwiek miałby to zrobić? Ten projekt pokazuje słabość finansową państwa – dodaje Michał Tekliński.

Włochy są jednym z największych posiadaczy rezerw złota na świecie – zgromadzili 2452 tony, co daje im trzecie miejsce po USA i Niemczech (a uwzględniając nieoficjalne szacunki Chin – czwarte). Ale prawdziwa niewiadoma to prywatne zasoby. Według analityków są one ogromne – złoto kupowane, dziedziczone i przechowywane poza systemem bankowym przez dekady mogłoby sięgać setek ton. To właśnie do tych zasobów rząd próbuje sięgnąć.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Mennica Polska: Złote i srebrne inwestycje – czy podaż nadąży za popytem?

Złoto inwestycyjne_1
Ostatnie dni przyniosły odbicie na rynku kruszców. Cena srebra osiągnęła ATH (ang. All-Time High), czyli szczyt wszechczasów. Także wysoki kurs złota ponownie zaczął rozpalać wyobraźnię inwestorów. Czy wysoki popyt może spowodować ograniczoną dostępność produktów inwestycyjnych? Ekspertka Mennicy Polskiej wyjaśnia, co dzieje się aktualnie na rynku metali szlachetnych.

Kruszce coraz bardziej atrakcyjne

Niepokojące dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych oraz spadający popyt konsumencki wskazują na możliwą obniżkę stóp procentowych przez FED (ang. Federal Reserve System) już w grudniu br. Ekonomiści szacują zmianę o 25 punktów bazowych, co w praktyce przełożyłoby się wprost na osłabienie dolara względem innych walut. Taka sytuacja oznaczałaby dla inwestorów spoza USA niższy koszt zakupu złota. To z kolei może być równoznaczne ze zwiększeniem atrakcyjności tego aktywa i wzrostem popytu. A im większy popyt, tym wyższe ceny kruszcu.

– Słabe dane ekonomiczne oraz przedłużająca się sytuacja związana z brakiem zatwierdzonego budżetu w Stanach Zjednoczonych powoduje, że metale szlachetne coraz bardziej są postrzegane jako tzw. bezpieczna przystań. Srebro dodatkowo zyskuje na wartości z uwagi na fakt, że jest metalem wykorzystywanym na szeroką skalę w przemyśle – w fotowoltaice, elektronice, motoryzacji, energetyce oraz w medycynie – wyjaśnia Marta Bassani-Prusik, Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Wartości Dewizowych w Mennicy Polskiej.

Próg wejścia w lokatę w kruszcach – zarówno w złoto, jak i srebro – jest stosunkowo niski. Inwestycje można zacząć od najmniejszych sztabek, a potem systematycznie uzupełniać swój portfel. Dokonywanie większych zakupów może jednak wiązać się z koniecznością przemyślenia, który metal będzie najlepszym wyborem.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Polska
materiał prasowy

Mennica Skarbowa: Na świecie w III kwartale 2025 roku sprzedano najwięcej złota od 2013 roku

rozne zloto _web
Mennica Skarbowa, spółka notowana na rynku New Connect Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, sprzedała w ciągu 9 miesięcy tego roku 2,1 tony złota. W tym czasie przychody spółki wzrosły do 890, 9 mln złotych w porównaniu do 639,3 mln złotych zanotowanych w porównywalnym okresie roku ubiegłego, co oznacza wzrost o 39%. Na całym świecie w III kwartale tego roku sprzedano najwięcej złota od 2013 roku. Globalne inwestycje w złote sztabki i monety czwarty kwartał z rzędu przekroczyły poziom 300 ton. W opinii Zarządu Mennicy Skarbowej w Polsce w tym roku prawdopodobnie padnie historyczny rekord sprzedaży złota wśród klientów indywidualnych, który może przekroczyć 20 ton złota.

W III kwartale tego roku w Europie utrzymało się ożywienie obserwowane w pierwszej połowie roku, wciąż napędzane niepewnością geopolityczną i makroekonomiczną. Najsilniejszy popyt przypadł na wrzesień i październik, gdy hossa przyciągnęła uwagę mediów, co uruchomiło ogromny popyt na złoto. Tendencja ta utrzymywała się w kolejnych tygodniach, zwłaszcza po szeroko nagłośnionym przekroczeniu poziomu 4000 USD za uncję złota.

Ostatnie kilka miesięcy popyt na złoto był ogromny. W naszych oddziałach ustawiały się kolejki Polaków, którzy kupowali głównie złoto w małych gramaturach. Do końca września tego roku sprzedaliśmy prawie 2,1 tony produktów z tego kruszcu, co jest jednym najlepszych wyników w naszej historii. Szacujemy, że w Polsce może paść historyczny rekord i sprzedaż do klientów indywidulanych przekroczy 20 ton w całym 2025 roku. Warto też zauważyć, że niektórzy analitycy przewidują, że w przyszłym roku cena złota może przekroczyć 5000 USD za uncję. To uzasadnione prognozy szczególnie w obliczu eskalacji wojny na Ukrainie, ale także utrzymującej się niepewności co do rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Analizując historię w takich niepewnych czasach złoto zawsze dobrze się sprzedawało, bo inwestorzy traktują je jako bezpieczne aktywo. Warto jednak pamiętać, że złoto to inwestycja długoterminowa. Przynosi zyski po latach. Obserwując utrzymujące się wysokie ceny złota chcemy wprowadzić alternatywne aktywa do naszej oferty. Już za chwilę uruchomimy sprzedaż metali ziem rzadkich, które są wykorzystywane między innymi w sektorach: obronnym, energetycznym czy nowych technologii. Surowce, o które obecnie rywalizują największe mocarstwa będzie mógł kupić każdy Polak.”- komentuje Jarosław Żołędowski Prezes Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Czy korekta na rynku złota to okazja do zakupów?

michal_teklinski_goldenmark_1
Czy korekta na rynku złota to okazja do zakupów?

Po serii rekordów i spektakularnych wzrostów, na rynku złota pojawiła się pierwsza od miesięcy wyraźna korekta. Cena uncji spadła poniżej 4100 dolarów, co wywołało pytania, czy to początek końca trwającej hossy, czy jedynie chwilowy oddech przed kolejną falą wzrostów. Analitycy podkreślają jednak, że fundamenty rynku wciąż pozostają bardzo mocne, a obecna korekta ma raczej charakter techniczny niż fundamentalny.

– Po tak dynamicznym rajdzie wzrostowym, który był miał całkowicie bezprecedensowy charakter, korekta nie jest wielkim zaskoczeniem – tłumaczy Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldenmark i Goldsaver. – Wiele wskazuje na to, że rynek musi złapać oddech. Warto też podkreślić, że kluczowe czynniki, które windowały ceny złota, wciąż są obecne. Niepewność geopolityczna, wysokie zadłużenie państw i utrzymujące się niskie realne stopy procentowe – wylicza ekspert.

Korekta po rekordach

Jeszcze kilka dni temu złoto biło kolejne rekordy, przekraczając barierę 4380 dolarów za uncję. Silny impuls wzrostowy napędzały m.in. napięcia handlowe na linii USA–Chiny, obniżki stóp procentowych w wielu krajach oraz masowe zakupy banków centralnych. Teraz, po niemal nieprzerwanym rajdzie trwającym od sierpnia, inwestorzy najprawdopodobniej realizują część zysków.

– Obecna sytuacja wygląda na naturalny etap rynku byka – podkreśla Tekliński. – Złoto rośnie falami. Każdy ruch w górę jest przerywany spadkiem, który pozwala na ponowne zebranie sił. Tak było w 2019, w 2020 roku, tak jest i teraz.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark

Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka i należy do kluczowych ekspertów firmy. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Mennica Skarbowa notuje rekordowe zainteresowanie złotem po ataku dronowym na Polskę

Jaroslaw_Z_Mennica Skarbowa (1)
Po ostatnim ataku rosyjskich dronów na Polskę gwałtownie wzrosło zainteresowanie zakupem złota. Mennica Skarbowa odnotowuje rekordowe zainteresowanie złotem.

Coraz więcej Polaków decyduje się na lokowanie oszczędności w fizycznym kruszcu, uznawanym od lat za najpewniejsze zabezpieczenie kapitału w czasach kryzysu. Według prognoz Spółki, sprzedaż złota we wrześniu może przekroczyć 120 mln zł, co byłoby najlepszym wynikiem Mennicy w całym 2025 roku. Jak podkreśla Zarząd Mennicy Skarbowej, trend rosnącej sprzedaży może się utrzymywać w obliczu narastającej niepewności geopolitycznej i rosnących obaw o bezpieczeństwo finansów.

Choć cena złota w ostatnich miesiącach biła historyczne rekordy i niedawno osiągnęła poziom 3 743 USD za uncję, to po atakach rosyjskich dronów na Polskę wielu obywateli ruszyło do punktów sprzedaży metali inwestycyjnych, a także do sklepu internetowego Mennicy. Wzmożony ruch na stronie i rosnąca liczba zamówień potwierdzają, że zainteresowanie złotem rośnie mimo rekordowych notowań. Zdaniem przedstawicieli Mennicy Skarbowej, dla Polaków w obecnej sytuacji ważniejsze od ceny staje się bezpieczeństwo oszczędności.

– Paradoksalnie, wzrost popytu w Polsce następuje mimo rekordowych cen – złoto przekroczyło poziom 3600 USD za uncję. Jednak w tym przypadku rozumiem ten trend: w momentach niepewności kapitał płynie do bezpiecznej przystani, jakim jest właśnie ten kruszec. Ostatnie wydarzenia w Polsce, eskalacja konfliktów na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie napędzają popyt na złoto i windują jego wycenę przyznaje Jarosław Żołędowski, Prezes Zarządu Mennicy Skarbowej i dodaje: Moim zdaniem w ciągu zaledwie kilku miesięcy padnie kolejna granica – cena za uncję złota przekroczy 4000 USD. Jestem też przekonany, że prognozy sięgające 5000 USD do końca 2026 roku również mają swoje uzasadnienie.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne w górę po Jackson Hole

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Notowania złota ponownie znalazły się w centrum uwagi po piątkowym wystąpieniu Jerome’a Powella podczas dorocznego sympozjum w Jackson Hole. Szef Rezerwy Federalnej zasygnalizował, że obniżka głównej stopy procentowej w USA może nastąpić już we wrześniu, ale podkreślił, że cykl luzowania będzie przebiegał wolniej i ostrożniej niż oczekuje rynek i Biały Dom.

Cena złota po wystąpieniu przewodniczącego Fed na sympozjum w Jackson Hole wzrosła o około 1%, dochodząc do poziomu około 3370 dolarów za uncję. Było to spowodowane sygnałami oczekiwań na obniżki stóp procentowych przez Fed, o których wspomniał Powell, co zainspirowało inwestorów do zwiększenia popytu na ten metal szlachetny jako bezpieczną przystań.

Jackson Hole przyniosło to, na co czekał rynek: jasny sygnał gotowości do pierwszego cięcia już we wrześniu, ale bez obietnicy szybkiego cyklu. Dla złota to układ sprzyjający – łagodniejszy Fed to słabszy dolar i niższe realne stopy, co zwykle wspiera notowania kruszcu. Z drugiej strony ostrzeżenia Powella o ryzyku inflacji i wpływie ceł oznaczają, że ścieżka będzie wyboista, a reakcje cen – nerwowe.

Fed pod presją: gospodarka kontra polityka

Podczas wystąpienia Powell wskazał, że bilans ryzyk w gospodarce przesunął się na stronę spowolnienia i osłabienia popytu na pracę. To, jego zdaniem, uzasadnia możliwość cięcia stóp procentowych. Jednocześnie podkreślił, że jeśli inflacja utrzyma się w II połowie roku, a aktywność gospodarcza odbije, obniżka mogłaby być przedwczesna.

Na Fed silną presję wywiera prezydent Donald Trump, który wzywa do szybkich i głębokich obniżek, argumentując to wysokim kosztem obsługi długu publicznego (37 bln USD). Powell odrzucił tę narrację, wskazując, że decyzje Fed będą wynikały z oceny gospodarki, a nie czynników politycznych.

[fragment artykułu]

Autor:
Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka i jest jednym z kluczowych ekspertów firmy. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.
 
Źródło: Goldsaver
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach, który w ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 tys. uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota.

materiał prasowy

Mennica Skarbowa rozpoczęła sprzedaż produktów ze złota i srebra wyprodukowanych przez KGHM

Adam_Stroniawski 2 www
Mennica Skarbowa podpisała umowę z KGHM Polska Miedź S.A., na mocy której największy polski dealer metali inwestycyjnych rozpoczął sprzedaż złota i srebra wydobywanego i produkowanego przez KGHM. Współpraca ta pozwoli między innymi na szybsze oferowanie klientom Mennicy produktów inwestycyjnych z metali szlachetnych wytwarzanych w Polsce. Dywersyfikacja źródeł pozyskiwania produktów ze złota i srebra umożliwi także efektywniejsze uzupełnianie stanów magazynowych, szczególnie w okresach wzmożonego popytu. Dzięki zawartej umowie z KGHM, Mennica spodziewa się znaczącego wzrostu sprzedaży szczególnie produktów ze srebra.

Mennica Skarbowa oferuje złote i srebrne sztabki KGHM o różnej gramaturze: od 1 uncji do 1000 g. Produkty wytworzone w Polsce, w Hucie Miedzi Głogów można kupić w oddziałach stacjonarnych Mennicy Skarbowej na terenie całego kraju oraz online. Od początku 2025 roku ceny metali szlachetnych wykazują stabilny trend wzrostowy. Cena złota wzrosła z poziomu ok. 2 700 USD za uncję na początku stycznia do ok. 3 372 USD w sierpniu br., co oznacza ponad 20% wzrost od początku roku. Srebro, które rozpoczęło rok na poziomie około 29 USD za uncję, osiągnęło w lipcu wartość ok. 39 USD – to wzrost o około 34%, napędzany rosnącym popytem inwestycyjnym oraz przemysłowym.

Podpisanie umowy z KGHM to kolejny krok w kierunku wzmacniania bezpieczeństwa dostaw dla naszych Klientów. Złoto wydobywane i produkowane przez KGHM na terenie Polski to absolutny ewenement w historii branży w Polsce. Jesteśmy świadkami kiedy na rynku pojawiło się polskie złoto z polskiej kopalni. Dla nabywcy takiego złota będzie to miało nie tylko wymiar inwestycyjny ale i kolekcjonerski ponieważ wydobycie złota przez KGHM jest dzisiaj ograniczone. Dlatego też polskie, złote sztabki będą sprzedawane tylko u dwóch dystrybutorów w Polsce, w tym w Mennicy Skarbowej jako największego dilera złota inwestycyjnego w kraju. Jako firma czujemy się zaszczyceni z tego powodu, że możemy nie tylko urozmaicić portfele inwestycyjne inwestorów ale i wspierać naszą rodzimą produkcję. Dzięki tej współpracy oferujemy od dzisiaj naszym Klientom również produkty ze srebra wyprodukowane w Polsce. To oznacza, że szybciej i skuteczniej reagować będziemy na skoki popytu, uzupełniając nasze magazyny bez opóźnień. KGHM jest światowym potentatem jeśli chodzi o wydobycie i produkcję srebra. Dlatego z drugiej strony liczymy także, że dzięki dostępowi do bogatej oferty produktów wykonanych z tego surowca zanotujemy w tym segmencie szybki wzrost. Obecnie w naszej strukturze sprzedaży produkty ze srebra stanowią zaledwie 2,3 %, a przecież nadal jest ono stosunkowo tanie i moim zdaniem jego cena jest niedoszacowana – komentuje Adam Stroniawski, dyrektor zarządzający w Mennicy Skarbowej.

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Eksperci Goldsaver o GBI – Gold Butter Index

marta_debska_goldsaver_1 (1)W ostatnich latach masło nie schodziło z pierwszych stron serwisów ekonomicznych. Nagłówki krzyczały do nas o rekordowych cenach tego podstawowego produktu, a twórcy memów wylansowali modę na mówienie o „sztabkach masła”. Równie spektakularną karierę medialną robi złoto, postrzegane jako zabezpieczenie przed inflacją. Eksperci Goldsaver i Goldenmark przeanalizowali ceny obu produktów w ostatniej dekadzie. W ten sposób, nieco z przymrużeniem oka powstał GBI – Gold Butter Index. Co mówi nam ten wskaźnik?

Inflacja “przy grillu”

W ostatnich latach pojęcie inflacji stało się już powszechnie znane i zrozumiałe. Wskaźnik wzrostu cen towarów i usług to jeden z podstawowych parametrów w gospodarce. Nie tylko odnotowuje, jak rosną ceny wokół nas, ale również wpływa na decyzje Rady Polityki Pieniężnej dotyczące poziomu stóp procentowych. To z kolei kluczowa sprawa dla wszystkich posiadaczy kredytów w złotówkach.

– Przy tak spektakularnych wzrostach cen, wskaźnik inflacji stał się czymś więcej niż tylko pojęciem używanym przez ekonomistów. Dziś to temat rozmów w sklepach czy przy przysłowiowym grillu stole – przekonuje Marta Dębska, ekspertka Goldsaver i Goldenmark.

Inflacja zawsze była obiektem zainteresowania ekspertów branży złota, gdyż złoto uchodzi za tzw. bezpieczną przystań, która w niepewnych czasach chroni nasze pieniądze przed utratą wartości – czyli w pewnym uproszczeniu również przed inflacją.

– Zawirowania geopolityczne nie są niczym nowym, ale od 2020 roku świat przeżył już pandemię i wybuch pełnoskalowej wojny w Europie, w takim wymiarze niewidzianej na kontynencie od kilkudziesięciu lat – tłumaczy ekspert Goldsaver i Goldenmark, Michał Tekliński.

W tych okolicznościach zainteresowanie złotem było czymś zupełnie naturalnym. Dla ekspertów nie były zaskoczeniem również spektakularne wzrosty cen tego kruszcu.

– Złoto od wieków było formą zabezpieczenia kapitału i zwykle w kryzysowych momentach ujawnia swoją największą siłę – dodaje Tekliński.

Pomiary i wskaźniki

To, na ile złoto radzi sobie z inflacją, jest przedmiotem badań ekonomistów nie od dziś. Dość powszechnie przyjmuje się, że złoto „pokonuje” inflację i pozwala przenieść wartość pieniądza w czasie. Jednak przede wszystkim ta cecha ujawnia się w długim lub bardzo długim terminie.

Jako przykład takiej funkcji złota, często przywołuje się porównanie cen samochodów na przestrzeni wieku. Sto lat temu Ford T kosztował 300 USD, co odpowiadało 16 uncjom złota. Dziś, współczesny model Forda dobrej klasy kosztuje mniej więcej 55 tys. USD. W dalszym ciągu jest to około 16 uncji złota.

– Cena złota w krótkim i średnim terminie ulega wahaniom, będącym efektem bieżących wydarzeń rynkowych i politycznych. W długim terminie jednak jego cena rośnie…, a żeby być precyzyjnym – utrzymuje ono swoją wartość. To dolar amerykański, w którym wyceniane jest złoto, nieustannie traci swoją siłę nabywczą – wyjaśnia Michał Tekliński.

Sztabki masła” a złoto

Symbolem galopującej inflacji stało się w ostatnich latach masło. Wspomniani już twórcy memów przenieśli do codziennego języka satyryczne pojęcie „sztabek masła”. To oczywiste odniesienie do złota, które sprzedawane jest właśnie w sztabkach.

– Najbardziej popularnym „złotym” produktem jest sztabka o wadze jednej uncji trojańskiej, czyli 31,1 gramów. Zatem taka sztabka niewiele ma wspólnego z 200-gramową kostką masła. Największą różnicą jest jednak cena. Wspomniana uncja złota to dziś ok. 13 tysięcy złotych – wylicza Marta Dębska.

Eksperci działającej na rynku złota od 15 lat Grupy Goldenmark, właściciela sklepu goldsaver.pl i Goldenmark – największej w Polsce sieci kilkudziesięciu salonów ze złotem, postanowili jednak przyjrzeć się korelacji cen masła i złota.

Gold Butter Index

Do wspomnianego zestawienia przyjęte zostały odczyty cen masła między 2014 a 2024 rokiem, czyli w okresie pełnej dekady. Odczyty cen przeprowadzone zostały w oparciu o dane portalu dlahandlu.pl. Przyjęto średnie ceny z ostatnich miesięcy każdego badanego roku. Analogicznie ceny złota zostały odczytane na zakończenie każdego z lat.

– Cena złota zmienia się każdego dnia, zapewne znacznie szybciej niż cena masła, na które wpływają zupełnie inne czynniki. Założyliśmy, że miarodajne są odczyty z grudnia, gdyż to wtedy inwestorzy są najbardziej aktywni a złoto, w pewien sposób, „podsumowuje” swoją sytuację na koniec roku – wyjaśnia Michał Tekliński.

Podana w zestawieniu cena masła to zatem średnia cena za 200-gramową kostkę na koniec danego roku. Z kolei cena kruszcu to wartość 1 grama złota, wyrażona w złotówkach, na koniec danego roku. Ponieważ cena 1 grama złota znacznie przewyższa cenę kostki masła, policzono, ile kostek możemy w danym momencie kupić za 1 gram królewskiego kruszcu. W ten sposób powstał wskaźnik, który z przymrużeniem oka można nazwać Gold Butter Index.

[fragment artykułu]

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Złoto inwestycyjne bije rekordy w 2025 roku. Co będzie dalej?

michal_teklinski_goldenmark_1Pierwsza połowa 2025 roku przyniosła spektakularne wzrosty na rynku królewskiego kruszcu. Jak wylicza Światowa Rada Złota, cena uncji osiągnęła 26 nowych rekordów wszech czasów, zamykając czerwiec na poziomie 3287 USD – co oznacza wzrost aż o 26% od początku roku. Co więcej, złoto pokazało dwucyfrowe stopy zwrotu w niemal wszystkich walutach, a w tureckiej lirze zyskało aż 41,9%.

Rekordowe zainteresowanie inwestorów

Z danych World Gold Council wynika, że za historycznym rajdem złota stoi kilka czynników: osłabienie dolara, napięcia geopolityczne i oczekiwania na spadki stóp procentowych. Dolar odnotował najsłabszy początek roku od 1973 r., a rentowności amerykańskich obligacji spadły, co obniżyło koszt alternatywny inwestycji w złoto.

Średni dzienny wolumen obrotu złotem w pierwszym półroczu osiągnął 329 miliardów USD, co stanowi najwyższy półroczny wynik w historii. Globalne fundusze ETF oparte na złocie powiększyły swoje zasoby o 397 ton, co przełożyło się na wzrost aktywów o 41% – do 383 miliardów USD.

– Inwestorzy uciekają w stronę bezpiecznych aktywów. Złoto w naturalny sposób staje się beneficjentem tej ucieczki, szczególnie gdy nieufność wobec dolara i amerykańskich obligacji rośnie. Po raz pierwszy od dekad to złoto, a nie Treasury Bonds, stało się głównym punktem odniesienia dla inwestorów szukających schronienia – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Wzrosty cen złota w pierwszym półroczu 2025 roku były imponujące nie tylko w dolarze amerykańskim, lecz również w wielu innych walutach na świecie. Według danych WGC, złoto osiągnęło rekordowe poziomy w 10 głównych walutach, co pokazuje jego uniwersalne znaczenie jako „bezpiecznej przystani” w niestabilnym otoczeniu makroekonomicznym.

Najwyższe stopy zwrotu zanotowano w lirze tureckiej – aż +41,9%, a także w chińskim juanie (+23,8%) i rupii indyjskiej (+26,0%), co świadczy o rosnącej presji inflacyjnej oraz niestabilności kursowej w gospodarkach rozwijających się. W krajach rozwiniętych złoto również radziło sobie bardzo dobrze – w dolarze kanadyjskim zyskało +19,2%, w dolarze australijskim +18,5%, a w jenie japońskim +15,4%.

Nawet w stabilnych walutach takich jak frank szwajcarski (+10,1%) czy euro (+10,7%) kruszec notował solidne wzrosty, a rekordowe ceny padły m.in. 13 czerwca (USD, JPY, TRY) oraz 22 kwietnia (EUR, GBP, CHF). To pokazuje konsekwentny trend wzrostowy i potwierdza, że złoto stało się globalnym beneficjentem niepewności i jest wybierane jako aktywo chroniące wartość bez względu na lokalny kontekst gospodarczy.

– Choć raport World Gold Council nie podaje bezpośrednio danych dla polskiego złotego, z naszych wyliczeń wynika, że cena złota wyrażona w rodzimej walucie wzrosła w pierwszym półroczu o około 10%. To jasny sygnał, że polscy inwestorzy coraz chętniej traktują złoto nie tylko jako zabezpieczenie przed inflacją, ale również jako element długoterminowej strategii ochrony kapitału – wyjaśnia ekspert Goldsaver i Goldenmark.

[fragment artykułu]

Autor: 

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

Źródło: Goldsaver
materiał prasowy

Mennica Skarbowa: Czy można kupować złoto inwestycyjne na raty?

Adam_Stroniawski 2 www
Inwestowanie w złoto, srebro czy diamenty staje się jeszcze bardziej dostępne. Mennica Skarbowa, we współpracy z PayPo uruchomiła usługę „PayU Płacę Później”, wprowadzając możliwość odroczenia płatności za zakupy o 30 dni, a nawet do 9 rat.

To rozwiązanie szczególnie istotne dla tych, którzy chcieliby wykorzystać dogodny moment rynkowy i ulokować środki w wartościowe aktywa, lecz w danym momencie nie dysponują pełną kwotą lub planują rozłożyć wydatki w czasie bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów. Oferta jest również odpowiedzią na potrzeby osób rozpoczynających swoją przygodę z inwestowaniem w złoto, którzy chcą kupować małe gramatury złota – poręczne, łatwe do przechowywania, odsprzedaży na całym świecie, a nawet wymiany na towary w sytuacji kryzysowej. W opinii Spółki nowa forma sprzedaży produktów inwestycyjnych pozwoli na poszerzenie grupy Klientów o osoby, które do tej pory nie inwestowały jeszcze w złoto.

Metale szlachetne od lat postrzegane są jako bezpieczna przystań dla kapitału – szczególnie w czasach niepewności gospodarczej. Utrzymuje się wysoka cena złota – 3345 dolarów za uncję. Równocześnie utrzymuje się zainteresowanie złotem także na poziomie państwowym – Narodowy Bank Polski zwiększył swoje rezerwy do ponad 500 ton, umacniając pozycję Polski wśród największych posiadaczy złota na świecie. Mennica Skarbowa także odnotowuje duże zainteresowanie tym kruszcem – luty 2024 roku był najlepszym miesiącem dla Spółki od dwóch lat.

– Wdrożone rozwiązanie płatnicze kierujemy przede wszystkim do osób, które chcą szybko i odpowiedzialnie reagować na zmieniającą się sytuację rynkową, ale nie zawsze dysponują pełną kwotą na inwestycję. Możliwość odroczenia płatności sprawia, że inwestowanie w metale szlachetne staje się dostępne także dla tych, którzy dotąd z powodów finansowych nie mogli sobie na to pozwolić, ponieważ w sprzedaży dostępne są mniejsze gramatury, które pozwalają na stopniowe budowanie portfela inwestycyjnego bez nadmiernego obciążania budżetu – mówi Adam Stroniawski, Dyrektor ds. sprzedaży w Mennicy Skarbowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Mennica Skarbowa
materiał prasowy

Goldsaver: Złoto inwestycyjne stabilne mimo globalnych wstrząsów

michal_teklinski_goldsaver_sztabka_1_smallPo wojskowej interwencji USA w Iranie, groźbach odwetu i chwilowym napięciu, rynki wracają do równowagi. Złoto zachowuje stabilność, mimo rosnącej presji geopolitycznej. Jednocześnie Chiny uruchamiają międzynarodowy skarbiec królewskiego metalu w Hongkongu, a NBP osiąga rekordowe 515,5 tony rezerw kruszcu.

Po burzliwym okresie – ataku USA na irańskie instalacje nuklearne i chwilowym kryzysie dyplomatycznym – cena złota pozostaje zaskakująco stabilna, a obecnie (wedle stanu na poniedziałek 30 czerwca, godz. 10) wynosi około 3295 dolarów za uncję.

Choć jeszcze tydzień temu notowania oscylowały wokół 3340 USD/oz, rynki zareagowały spokojnie na rozejm ogłoszony przez Donalda Trumpa między Iranem a Izraelem. Obie strony chwilowo wycofały się z eskalacji, choć napięcia w regionie pozostają.

Złoto stabilizuje się po napięciach geopolitycznych

Po kilkunastu dniach militarnych napięć na linii Iran–Izrael, wywołanych bombardowaniami amerykańskimi na irańskie instalacje nuklearne, strony zgodziły się na zawieszenie broni, a rynki zareagowały entuzjastycznie.

Efekt? Złoto – tradycyjnie traktowane jako bezpieczna przystań – przestało drożeć. Inwestorzy odwrócili się od metali szlachetnych, kierując kapitał na rynki akcji. To tzw. „rotacja w stronę ryzyka”.

USA i Chiny z porozumieniem handlowym

Ważnym wydarzeniem tygodnia było podpisanie tymczasowego porozumienia handlowego między USA a Chinami, wynegocjowanego w Genewie. Zakłada ono m.in.:

  • wznowienie eksportu metali ziem rzadkich z Chin do USA
  • ograniczenie taryf celnych obowiązujących od 2 kwietnia
  • dalsze negocjacje z udziałem 10 kluczowych gospodarek do 9 lipca

To porozumienie przyniosło rynkom chwilowy oddech i zostało uznane za sukces dyplomatyczny Trumpa. Stabilizacja relacji handlowych ograniczyła popyt na złoto jako bezpieczną przystań – przynajmniej tymczasowo.

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy