Perła 2.0. – rozpoczął się kolejny etap dekarbonizacji w Świeciu

scott-graham-OQMZwNd3ThU-unsplashPerła 2.0. – rozpoczął się kolejny etap dekarbonizacji w Świeciu. W dniu 9 kwietnia 2025 roku wmurowano kamień węgielny pod budowę kotła biomasowego oraz dwóch silników kogeneracyjnych w ciepłowni w Świeciu. Tym samym Veolia Północ z Grupy Veolia term rozpoczęła kolejny etap procesu dekarbonizacji miejskiego systemu ciepłowniczego. W efekcie w mieście powstanie efektywny energetycznie system.

Instalacje zmniejszą zużycie węgla o 6448 tony rocznie (około 65%), a jego dalsze ograniczanie w lokalnym miksie energetycznym wpłynie pozytywnie na jakość powietrza w mieście. Zakończenie projektu planowane jest w grudniu 2026 roku.

Budowa jednostek opalanych biomasą i gazem oraz wykorzystanie odnawialnych źródeł energii wpisuje się w realizowany przez Veolię program strategiczny GreenUp. Efektem będzie całkowite wyeliminowanie węgla i osiągnięcie neutralności klimatycznej.

– Zwiększanie efektywności lokalnych systemów ciepłowniczych, przy jednoczesnym konsekwentnym odchodzeniu od spalania węgla, to odpowiedź Veolii na obecne wyzwania klimatyczne. W działaniach na rzecz środowiska i poprawy efektywności nie ma dla nas kompromisów. Program strategiczny GreenUp to nie tylko dokument, ale realne zobowiązanie wobec klientów, środowiska oraz partnerów – zapewnia Luiz Hanania, prezes zarządu Grupy Veolia w Polsce.

Źródło: Grupa Veolia w Polsce
materiał prasowy

 

Czy sztuczna inteligencja wprowadza zmiany w handlu online?

AI robotic operations tablet

Sztuczna inteligencja na stałe zagościła w branży e-commerce i coraz częściej odpowiada nie tylko za automatyzację procesów, ale także za tworzenie strategii, optymalizację ścieżki zakupowej i wspieranie decyzji konsumenckich. Eksperci Netplace wskazują cztery kluczowe obszary, w których AI zmienia sposób prowadzenia sprzedaży internetowej.

1. Personalizacja ofert

Dzięki sztucznej inteligencji sprzedawcy mogą dziś lepiej zrozumieć zachowania klientów i szybciej reagować na ich potrzeby. Narzędzia oparte na AI analizują m.in. odwiedzane strony, historię zakupów czy częstotliwość powrotów do sklepu, a następnie – w czasie rzeczywistym – dopasowują rekomendacje produktowe do konkretnego użytkownika. Efektem są trafniejsze podpowiedzi, wyższa konwersja i bardziej satysfakcjonujące doświadczenia zakupowe po stronie klienta.

2. Tworzenie treści produktowych i marketingowych

Rozwiązania wykorzystujące modele językowe, takie jak GPT czy Claude, wspierają sklepy internetowe w szybkim tworzeniu opisów produktów, tekstów reklamowych czy komunikatów promocyjnych. Dzięki temu możliwe jest nie tylko przyspieszenie prac contentowych, ale również ich standaryzacja i dostosowanie do zasad SEO. W kontekście dużych asortymentów, generatywna AI pozwala skalować działania bez konieczności zwiększania zasobów redakcyjnych.

3. Automatyzacja marketingu

Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji coraz częściej wspierają codzienną komunikację marek z klientami. Dzięki narzędziom do automatyzacji możliwe jest m.in. wysyłanie przypomnień o porzuconych koszykach, dynamiczne dopasowywanie treści ofert czy planowanie kampanii reklamowych zintegrowanych z Google i Facebookiem. Tego typu działania nie wymagają już ręcznego nadzoru – systemy analizują dane o zachowaniach użytkowników i same reagują w odpowiednim momencie.

– Automatyzacja pozwala odzyskać utraconą sprzedaż i prowadzić działania marketingowe w sposób bardziej przemyślany. – komentuje Sebastian Stolarski, CEO Netplace. – Przykładowo, dobrze skonfigurowana sekwencja maili może przypomnieć klientowi o produktach w koszyku, a jednocześnie zaproponować zniżkę, która przekona go do zakupu. Wszystko to dzieje się bez dodatkowego zaangażowania zespołu – dodaje.

4. AI w obsłudze klienta

Wirtualni asystenci i chatboty oparte na sztucznej inteligencji odpowiadają dziś za znaczną część interakcji z klientami. Dzięki rozumieniu kontekstu zapytań i integracji z systemami sklepu, są w stanie samodzielnie udzielać informacji o statusie zamówienia, dostępności produktów czy czasie realizacji dostawy. Redukuje to obciążenie zespołów wsparcia i przyspiesza obsługę, jednocześnie utrzymując wysoki poziom satysfakcji klienta.

– AI nie tylko ułatwia pracę sprzedawcom. To technologia, która wpływa na doświadczenie zakupowe każdego z nas. Sprawia, że proces zakupowy jest prostszy, szybszy, bardziej dopasowany. Niezależnie od tego, czy ktoś prowadzi sklep, czy tylko robi zakupy w sieci, ta zmiana już go dotyczy. – komentuje Sebastian Stolarski, CEO Netplace.

Jeszcze do niedawna z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji korzystały głównie największe firmy. Dziś AI staje się codziennym narzędziem również dla mniejszych graczy w e-commerce. Automatyzuje powtarzalne zadania, ułatwia analizę danych i wspiera lepsze decyzje biznesowe. Efekt? Szybsza obsługa, trafniejsze oferty i realne oszczędności – zarówno dla firm, jak i klientów.

Źródło: Netplace
materiał prasowy

Inwestor Nrep rozszerza portfolio nieruchomości mieszkaniowych w Polsce o dwie inwestycje w Trójmieście

NOLI_STUDIOS_wspolna_kuchnia
Inwestor Nrep rozszerza portfolio nieruchomości mieszkaniowych w Polsce o dwie inwestycje w Trójmieście.

Nrep, skandynawski inwestor aktywny na europejskim rynku nieruchomości rozszerza działalność mieszkaniową poza Warszawę. Poprzez fundusz NSF V firma nabyła dwa nowoczesne obiekty typu co-living w Gdańsku. Transakcje wpisują się w długoterminową strategię rozwoju segmentu mieszkaniowego Nrep w Polsce, koncentrującą się na tworzeniu funkcjonalnych i społecznie zintegrowanych przestrzeni do życia, odpowiadających potrzebom dzisiejszych najemców.

Nowo nabyte nieruchomości – przy ul. Nad Stawem w dzielnicy Wrzeszcz oraz przy ul. Siennickiej w Śródmieściu będą funkcjonować pod marką Noli Studios. Te nowoczesne obiekty typu co-living oferują elastyczne formy najmu, łącząc komfort prywatnych apartamentów z dostępem do funkcjonalnych części wspólnych oraz udogodnień hotelowych. Do dyspozycji gości udostępniono także przestrzenie wspólne, zaprojektowanych z myślą o integracji mieszkańców i budowie nowoczesnych wspólnot.

– Wraz z wejściem na rynek trójmiejski realizujemy strategię długoterminowego rozwoju naszych platform mieszkaniowych w Polsce. Gdańsk, jako dynamicznie rozwijające się miasto z rosnącym zapotrzebowaniem na nowoczesne formy zamieszkania, to dla nas naturalny kierunek ekspansji. Dzięki tym dwóm inwestycjom wprowadzamy nowy standard miejskiego życia w regionie Pomorza. – powiedział Maciej Piotrowicz, Head of Nrep Poland.

Źródło: Nrep / Noli Studios
materiał prasowy

Nieruchomość komercyjna Multishop Sochaczew zmienia się w OTO Park

OTO Park Sochaczew3
Kompleks handlowy Multishop Sochaczew wchodzi do rodziny OTO Parków w wyniku przejęcia całości udziałów w inwestycji przez Falcon Investment Management – dotychczasowego współwłaściciela obiektu. Oficjalna inauguracja nazwy nastąpiła 5 kwietnia podczas imprezy dla klientów.

Multishop Sochaczew zmienił nazwę na OTO Park Sochaczew i tym samym stał się częścią sieci OTO Park rozwijanej i zarządzanej przez Falcon Investment Management.

– Projekt posiada ugruntowaną pozycję na rynku oraz mocny miks najemców, a także od lat cieszy się popularnością wśród klientów, notując wysokie wyniki odwiedzalności. Przeprowadzona w ostatnim czasie przebudowa i wprowadzenie nowych marek zapewniają tej inwestycji stabilność na wiele lat, a nam pozwolą zachować w portfelu dobrze prosperującą i niezwykle popularną wśród klientów destynację handlową – podsumowuje Daria Górniak, Leasing and Asset Management Director, Falcon Investment Management.

Nieruchomość komercyjna OTO Park Sochaczew to jeden z większych obiektów w portfolio firmy. Ma ponad 12 tys. mkw. powierzchni, 15 sklepów i niemal 600 miejsc parkingowych. W 2023 roku projekt zrekomercjalizowano na powierzchni dawnego sklepu Tesco oraz rozbudowano o dwa, nowe lokale, wzbogacając tym samym znacznie ofertę zakupową. Do grona najemców dołączyły wówczas: supermarket Netto, sklep Action, Sinsay, Media Expert, Rossmann, KiK, Maxi Zoo.

materiał prasowy

AXI IMMO: W 2024 r. wysoki popyt na nieruchomości inwestycyjne w regionie łódzkim efektem przedłużeń umów najmu

Hubert-Wojtera-Director-Industrial-Logistics-Axi-Immo-media
W 2024 r. województwo łódzkie umocniło swoją pozycję jako kluczowy punkt na logistycznej mapie Polski. Region osiągnął rekordowy wolumen transakcji najmu powierzchni przemysłowo-logistycznych na poziomie 1 mln mkw., notując wzrost o 61% r/r. Mimo spadku nowej podaży i wyhamowania aktywności deweloperskiej, woj. łódzkie pozostaje rynkiem pierwszego wyboru dla centralnych operacji największych firm handlowych i dystrybucyjnych. Stabilne stawki czynszów, dostępność dużych modułów i korzystne położenie geograficzne sprawiają, że region utrzymuje status jednego z najbardziej konkurencyjnych i dojrzałych rynków magazynowych w kraju. Największa polska firma doradcza na rynku nieruchomości komercyjnych AXI IMMO prezentuje analizę rynku powierzchni przemysłowych i logistycznych w specjalnej publikacji „Łódzka migawka rynkowa”.

W 2024 r. województwo łódzkie odnotowało najwyższy w swojej historii poziom aktywności najemców. Popyt brutto wyniósł 1 mln mkw., a popyt netto sięgnął 495 000 mkw. – to wzrosty względem poprzedniego roku na poziomie odpowiednio 61% i 56%. Co warte podkreślenia, ponad połowę transakcji stanowiły przedłużenia dotychczasowych umów, co świadczy o dojrzałości rynku i silnym przywiązaniu firm do lokalizacji. W całkowitym wolumenie transakcji w 2024 r. największą aktywność wśród najemców odnotował sektor handlowy, który uzyskał wyższy wynik od dotychczasowego lidera tj. operatorów logistycznych (3PL). Udział sieci handlowych w popycie brutto wyniósł 37%, z kolei w popycie netto aż 58%. Zdaniem analityków AXI IMMO to efekt zmian w zarządzaniu łańcuchem dostaw, w których sieci coraz częściej decydują się na prowadzenie własnych operacji logistycznych w centralnej Polsce. Taka strategia pozwala na wewnętrzne zarządzanie procesami dystrybucji, a także elastyczne reagowanie na potrzeby konsumentów i zmieniające się warunki rynkowe. Wśród największych transakcji najmu znalazły się m.in. przedłużenie i ekspansja klienta z sektora e-commerce na 105 700 mkw. w Hillwood Stryków II czy dwie umowy podpisane przez najemców z sektora handlowego kolejno na 72 000 mkw. (przedłużenie) w Central European Logistics Hub oraz 62 000 mkw. (nowa umowa) w Hillwood Łódź II (Chocianowice).

Hubert Wojtera, Dyrektor Działu Powierzchni Przemysłowych i Logistycznych, AXI IMMO, wskazuje: „Rynek magazynowy w woj. łódzkim na tle całej Polski wyróżnia się pod względem skali realizowanych transakcji. W ubiegłym roku na 75 zarejestrowanych umów najmu, aż 75% dotyczyło powierzchni przekraczających 10 tys. mkw. Tak wysoka średnia wielkość podpisywanych kontraktów to ewenement na tle innych rynków i potwierdzenie roli województwa łódzkiego jako głównego ośrodka dla magazynów centralnych największych firm operujących w Polsce. Największe umowy najmu podpisywane są już nie tylko w Strykowie, uznawanym za największe zagłębie magazynów centralnych w regionie, ale także w Zgierzu, na południe od Łodzi w okolicach Tuszyna czy na wschód przy węźle Nowosolna”.

[fragment artykułu]


Źródło: AXI IMMO
materiał prasowy

Galerie i centra handlowe wciąż są ważnym elementem w handlu

galeria-srodek
36,4% respondentów uważa, że w obecnej sytuacji gospodarczej, społecznej i rynkowej w Polsce jest za dużo galerii i centrów handlowych. Tak wynika z najnowszego badania opinii społecznej. 46,1% ankietowanych jest z kolei przeciwnego zdania, a 17,5% nie ma wyrobionej opinii na ten temat. Eksperci, komentujący ww. dane, podkreślają zmianę podejścia konsumentów do tego typu obiektów. Zauważają również, że coraz większe znaczenie mają mniejsze, lokalne formaty. Istotna staje się też integracja funkcji zakupowych, rozrywkowych i gastronomicznych.

Według 36,4% konsumentów, w obecnej sytuacji (tj. gospodarczej, społecznej i rynkowej) w Polsce jest za dużo galerii i centrów handlowych. W ten sposób wypowiadają się przede wszystkim osoby w wieku 45-54 lat z miesięcznymi dochodami netto powyżej 9 tys. złotych oraz z miast liczących od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców. Tak wynika z najnowszego raportu branżowego, współautorstwa Hybrid Europe.

– Wyniki wskazują na ewolucję rynku detalicznego, który dostosowuje się do nowych oczekiwań konsumentów. Zamiast tradycyjnych galerii, respondenci mogą coraz częściej wybierać inne formaty handlu, np. mniejsze, wyspecjalizowane sklepy czy zakupy online. Same centra handlowe pełnią dla nich bardziej funkcję społeczną i rekreacyjną niż typowo zakupową – zauważa Adam Iwiński z Hybrid Europe.

46,1% ankietowanych jest z kolei przeciwnego zdania i zupełnie nie odczuwa nadmiaru centrów i galerii handlowych. W ten sposób wypowiadają się głównie osoby w wieku 18-24 lat, nieujawniające wysokości miesięcznych dochodów netto oraz z miast liczących od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców.

– Wskazuje to na utrzymujące się zapotrzebowanie na ten format handlu, mimo rosnącej popularności e-commerce. Takie dane sugerują również, że duże obiekty handlowe są nadal traktowane jako ważne miejsce zakupów, ale także – co być może ważniejsze – jako atrakcyjna przestrzeń do spędzania czasu wolnego lub korzystania z różnych usług – ocenia dr hab. Małgorzata Kieżel z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Z kolei prof. dr hab. Andrzej Falkowski z Uniwersytetu SWPS podkreśla, że zaraz po pandemii nastąpił bardzo znaczący wzrost liczby konsumentów odwiedzających galerie. Powodem nie była tylko chęć dokonywania zakupów. Można było wciąż je robić online i pandemia temu nie przeszkadzała. Zdaniem eksperta, człowiek jest istotą społeczną i przede wszystkim chce kontaktu z innymi ludźmi, taka jest jego natura. To właśnie umożliwiają galerie i centra handlowe.

– Widzimy więc konflikt. W psychologii nazywa się to dążenie – unikanie. Wielu konsumentów chce galerii handlowych i to jest dążenie, ale nie chodzi do nich i to oznacza unikanie. Sprawa jest dość prosta, mianowicie silny wzrost inflacji w trakcie i tuż po pandemii bardzo osłabił zdolność nabywczą konsumentów. Wobec tego unikanie galerii to jest jak unikanie pokus na wydawanie pieniędzy oraz frustracji, że czegoś nie można kupić, chociaż to jest dostępne. Pozwala to zatem na zabezpieczenie sobie komfortu psychicznego kosztem kontaktu społecznego w tych miejscach – dodaje ekspert z Uniwersytetu SWPS.

Niemniej w ostatnim czasie na rynku pojawiają się różne dane, które np. pokazują spadki ruchu i liczby klientów w galeriach handlowych. Ekspert z Hybrid Europe podkreśla, że także te wyniki jasno wskazują, iż opinie na temat liczby centrów handlowych w Polsce są podzielone. Niemniej centra i galerie handlowe to miejsca dostarczające uniwersalne doświadczenia zakupowe, a również wiele zrobiły, by pełnić ważną rolę w codziennym życiu.

– Obserwowana rozbieżność opinii wynika z różnych potrzeb konsumenckich. Osoby z większych miast odczuwają wysycenie przestrzeni tego typu obiektami, podczas gdy mieszkańcy mniejszych ośrodków doceniają wygodny dostęp do szerokiej oferty handlowej i usługowej. Co więcej, młodsze grupy, które częściej korzystają z galerii, rzadziej dostrzegają ich nadmiar, podczas gdy starsi konsumenci lub osoby o stabilnej sytuacji finansowej mogą częściej wybierać inne formy zakupów. W dużych miastach z pewnością jest potencjał dla nowych centrów handlowych, jednak ich przyszła lokalizacja musi być poparta szczegółowymi badaniami – uzupełnia Iwiński.

Jego zdaniem, ww. obiekty pełnią ważną funkcję szczególnie dla młodych kupujących. Postrzegają oni centra i galerie handlowe nie tylko, jako miejsca zakupów, ale także spotkań towarzyskich i rozrywki. Grupa najmłodszych konsumentów korzysta z nich w sposób kompleksowy, odwiedzając sklepy, restauracje, kina czy strefy coworkingowe.

– Szczególnie odnosi się to do mieszkańców miast średniej wielkości, gdzie centra handlowe mogą stanowić kluczowy element lokalnej infrastruktury, oferując szeroki wybór marek i usług w jednym miejscu. Znowu unikanie odpowiedzi na temat dochodów sugeruje, że mogą to być osoby na etapie edukacji lub wczesnej kariery zawodowej, dla których te obiekty pozostają jedną z niewielu dostępnych form spędzania czasu – analizuje ekspert z Hybrid Europe.

Dr hab. Małgorzata Kieżel przyznaje, że spadek odwiedzalności galerii niekoniecznie jest równoznaczny z negatywnym postrzeganiem ich liczby. Konsumenci mogą rzadziej kupować stacjonarnie (np. ze względu na interesowanie się zakupami online lub z uwagi na wysokie ceny), ale jednocześnie nadal chcą mieć wybór i zapewnioną możliwość fizycznego dostępu do wielu różnych sklepów w galeriach handlowych.

– Termin badania, przeprowadzonego przed świętami, mógł wpłynąć na wyniki. Konsumenci zapewne już myśleli o zbliżających się zakupach. Spodziewając się wzmożonego ruchu, w efekcie mogli postrzegać galerie jako kluczowe do zaspokojenia swoich potrzeb w najbliższym czasie. Duże centra handlowe to też miejsca, gdzie przed świętami można liczyć na wiele ofert promocyjnych, które działają na kupujących jak magnes – przyznaje ekspertka.

Ponadto eksperci na rynku podkreślają, że wyniki mogą również wskazywać na to, że mimo spadku ruchu w centrach i galeriach handlowych, ich obecność wciąż jest społecznie akceptowana i postrzegana jako istotna. To może oznaczać, że ww. obiekty nadal pełnią ważną rolę w strukturze miast i w codziennym życiu konsumentów, nawet jeśli zmienia się sposób ich użytkowania.

– Spadek ruchu i liczby klientów może być efektem rosnącej popularności e-commerce, zmian nawyków zakupowych czy większej selektywności konsumentów w wyborze miejsc zakupów. Fakt, że większość respondentów nie postrzega ilości galerii jako nadmiernej, sugeruje, iż nie są one traktowane jako zbędne – być może wymagają dopasowania do nowych oczekiwań. Można zatem wnioskować, że centra i galerie handlowe wciąż mają swoje miejsce w krajobrazie handlowym, ale ich przyszłość zależy od zdolności do ewolucji i dostosowania do zmieniających się preferencji klientów – podsumowuje Adam Iwiński.

(MN, Kwiecień 2025 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska

materiał prasowy

OKAM sfinalizował rekordową transakcję sprzedaży części nieruchomości inwestycyjnej BOHEMA-Strefa Praga

20240830_131016
OKAM sfinalizował rekordową transakcję sprzedaży części nieruchomości inwestycyjnej BOHEMA-Strefa Praga.

OKAM Capital z sukcesem sfinalizował sprzedaż etapów D, E i F inwestycji BOHEMA – Strefa Praga na warszawskiej Pradze-Północ. Transakcja pomiędzy OKAM a AFI Poland, zapoczątkowana umową przedwstępną w październiku 2021 roku, została oficjalnie zwieńczona umową sprzedaży pod koniec marca 2025 roku. To największa jednorazowa transakcja sprzedaży w historii spółki OKAM.

Zakupione przez AFI Poland nieruchomości obejmują łącznie 5 budynków. To zarówno nowe obiekty, jak i rewitalizowane zabytkowe budynki przy ul. Szwedzkiej. W ramach inwestycji powstało 371 w pełni umeblowanych i wyposażonych lokali oferowanych w ramach kompleksowych usług zakwaterowania pod szyldem AFI Home Metro Szwedzka. Projekt uzupełnia 39 lokali usługowych
i biurowych
zajmujących ok. 10 tys. m2 powierzchni.

Budowa poszczególnych etapów była realizowana przez dwóch generalnych wykonawców: UNIBEP S.A. odpowiadał za etap D i E (nowe budynki), natomiast FineTech Construction Sp. z o.o. realizował etap F, obejmujący rewitalizację historycznych obiektów.

Za przeprowadzenie całego procesu sprzedaży ze strony OKAM odpowiadał zespół w składzie: Joanna Szafranek, Marcin Michalec, Piotr Tuzinek i Wojciech Kołakowski.

Jesteśmy dumni, że mogliśmy przekształcić ten fragment warszawskiej Pragi w nowoczesną przestrzeń miejską, zachowując jednocześnie jego unikalny charakter – komentuje Marcin Michalec, CEO OKAM. – BOHEMA – Strefa Praga to nie tylko miejsce do zamieszkania, ale również przestrzeń, która docelowo zaoferuje szeroki wachlarz usług i udogodnień, wpisująca się w koncepcję zrównoważonego rozwoju miejskiego – ocenia.

 

Źródło: OKAM
materiał prasowy

Nieruchomość handlowa Serenada w Krakowie z nowym najemcą

Serenada_fot_mat_prasowe
Nieruchomość handlowa Serenada z nowym najemcą. Kolejna znana marka dołącza do oferty modowej krakowskiego centrum handlowego. Otwarcie nowego salonu marki Triumph odbędzie się 11 kwietnia 2025 r.

Triumph to jedna z najpopularniejszych marek bieliźnianych na świecie. Wyróżnia się ponad 135-letnią historią i obecnością na rynkach w 120 krajach, m.in. w Polsce, we Włoszech, Francji, Portugalii, Hiszpanii, Austrii, Niemczech, krajach skandynawskich czy w Izraelu. Na polskim rynku sieć jest obecna już w kilkudziesięciu miastach. Salony marki oferują klientkom szeroki wybór bielizny, odzieży i akcesoriów, które łączą komfort, elegancję i wysoką jakość wykonania.

– Liczymy, że dzięki świetnej lokalizacji Centrum Serenada i jego silnej pozycji na handlowej mapie Krakowa, nowy salon Triumph będzie jednym z najchętniej odwiedzanych w regionie. Chcemy, aby spełniał oczekiwania naszych wiernych klientek i zachęcał nowe osoby do odkrywania naszych kolekcji. Nasze produkty tworzymy z myślą o trwałości, komforcie i odpowiedzialnej konsumpcji. Celebrujemy indywidualność – poprzez uważne słuchanie i zrozumienie potrzeb kobiet, na nowo definiujemy intymność. Zarówno bielizna, jak i doświadczenie zakupowe, które oferujemy, są dopasowane do każdej z naszych klientek – bo każda zasługuje na coś wyjątkowego – mówi Patrycja Florczyk, Retail Manager Triumph na Polskę i Czechy.

Centrum Serenada, z ponad 150 sklepami i lokalami usługowymi, wyróżnia się obecnością marek premium, butików modowych oraz bogatą ofertą gastronomiczną, tworząc jedno z najpopularniejszych miejsc zakupowych w regionie.

Centrum Serenada zlokalizowane jest w północno-wschodniej części Krakowa. Na powierzchni 42 tys. mkw. funkcjonuje ponad 150 sklepów renomowanych sieci handlowych, punktów usługowych i restauracji. Silną stroną obiektu jest rozbudowana oferta modowa, obejmująca między innymi takie marki jak Zara, H&M, Reserved czy TK MAXX. Uzupełnieniem oferty jest Centrum Handlowe Krokus.

– Cieszę się, że możemy oferować klientom dostęp do tak szerokiego asortymentu najbardziej znanych i lubianych marek. Dążymy do tego, aby oferta Serenady w sposób kompleksowy odpowiadała na potrzeby mieszkańców Krakowa i okolic, zarówno pod względem zakupów, jak i komfortu codziennego funkcjonowania. Chcemy, aby Centrum Serenada było miejscem nie tylko wygodnym, ale też bliskim i przyjaznym, takim, do którego chce się wracać – dodaje Iwona Sitko, Dyrektor Centrum Serenada.

Źródło: Mayland
materiał prasowy

Podmioty gospodarki narodowej wpisane do rejestru REGON – marzec 2025 r.

mari-helin-tuominen-38313-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Podmioty gospodarki narodowej wpisane do rejestru REGON – marzec 2025 r.”.

Jak informuje GUS, według stanu na koniec marca 2025 r. do rejestru REGON wpisanych było 5 332,4 tys. podmiotów gospodarki narodowej. W marcu br. zarejestrowano 33,5 tys. nowych podmiotów, tj. o 20,0% więcej niż miesiąc wcześniej.

W marcu br. w rejestrze REGON zarejestrowano o 20,0% więcej nowych podmiotów niż w poprzednim miesiącu. Odnotowano wzrost nowych rejestracji osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą (o 25,1%). Największą liczbę nowych rejestracji odnotowano w województwie mazowieckim (o 18,1% więcej niż w lutym br.). – podsumowuje Główny Urząd Statystyczny.

Źródło: GUS.

Deweloper mieszkaniowy Victoria Dom wykupuje obligacje serii V przed terminem

VictoriaDom.Miasteczko Nova Fala.
Deweloper mieszkaniowy Victoria Dom wykupuje obligacje serii V przed terminem.

Victoria Dom S.A., jeden z czołowych deweloperów mieszkaniowych w Polsce, informuje o przedterminowym wykupie obligacji serii V.

Obligacje serii V zostały wyemitowane w marcu 2023 r. i były notowane na rynku Catalyst prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. 21 marca 2023 r. Zarząd Spółki podjął Uchwałę w sprawie przydziału 50 184 obligacji serii oznaczonej literą „V” o wartości nominalnej 1 tys. zł każda obligacja i łącznej wartości 50 184 000 zł. Obligacje oprocentowane były według zmiennej stopy procentowej WIBOR 6M powiększonej o marżę odsetkową 7,00 proc. w skali roku. Wcześniejszy termin wykupu planowany jest na 31/5/2025.

– Cieszymy się z zaufania inwestorów, którzy postrzegają obligacje Victoria Dom SA jako dobrej jakości papier wartościowy i wierzą w strategię Victorii Dom jako czołowego dewelopera operującego w segmencie popularnym w Polsce – mówi Waldemar Wasiluk, wiceprezes zarządu Victoria Dom SA.

Victoria Dom utrzymuje wysoki poziom sprzedaży mieszkań zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Spółka kontynuuje strategię zrównoważonego rozwoju, opartą na efektywności operacyjnej oraz dbałości o jakość oferowanych projektów.

Victoria Dom to deweloper z 27-letnim doświadczeniem. Posiada rozbudowany bank ziemi i zgodnie z planem na 2025 r systematycznie wprowadza do oferty kolejne etapy rozbudowywanych inwestycji oraz nieruchomości w nowych lokalizacjach. W Polsce aktualnie realizuje projekty na terenie Warszawy, Krakowa i Trójmiasta. Spółka rozwija także działalność w Niemczech: w Berlinie i Lipsku.

Victoria Dom jest członkiem Polskiego Związku Firm Deweloperskich, ma certyfikat dewelopera poświadczający wiarygodność i fachowość usług.

Źródło: Victoria Dom
materiał prasowy

25 mln euro refinansowania na zakup parku logistycznego w Gdańsku

dominik-vanyi-469309-unsplash
Hillwood Polska i mBank S.A. podpisały umowę refinansowania na kwotę 25 mln euro, dotyczącą zakupu parku logistycznego w Gdańsku o powierzchni 43 000 mkw.

W lutym tego roku firma Hillwood Polska powiększyła swoje portfolio o park logistyczny zlokalizowany we wschodniej części Gdańska. Strategiczna lokalizacja w pobliżu autostrady A1, obwodnicy Trójmiasta oraz Terminalu Kontenerowego Baltic Hub sprawia, że obiekt stanowi kluczowy punkt na logistycznej mapie regionu.

To kolejna udana transakcja między Hillwood Polska i mBank S.A., która wzmacnia naszą relację, zaufanie i gwarantuje profesjonalny przebieg kolejnych wspólnych procesów. Jesteśmy bardzo zadowoleni z partnerskiej współpracy z mBankiem. Ta współpraca okazała się bardzo cenna w realizacji naszej strategii inwestowania w akwizycje gotowych projektów, takich jak ten w Gdańsku-Rudnikach. Dzięki sprawdzonym partnerom możemy w dalszym ciągu, oprócz działalności deweloperskiej, szukać okazji rynkowych w postaci dobrze zlokalizowanych, w pełni wynajętych obiektów logistycznych – mówi Tomasz Jaroszewski, Vice President w Hillwood Polska.

W procesie refinansowania mBank był wspierany przez zespół warszawskiego biura kancelarii CMS Cameron McKenna Nabarro Olswang. Kancelaria Clifford Chance zapewniała wsparcie w procesie pozyskania finansowania przez Hillwood Polska.

Park logistyczny w Gdańsku został nabyty od funduszy zarządzanych przez firmę Blackstone i składa się z dwóch w pełni wynajętych budynków magazynowych przy ul. Elbląskiej – pierwszy o powierzchni 27 000 mkw., drugi o powierzchni 16 000 mkw. Pełna komercjalizacja obiektu potwierdza jego atrakcyjność oraz znaczenie jego lokalizacji dla sektora logistycznego.

Źródło: Hillwood Polska
materiał prasowy

Inflacja nie spowoduje w tym roku dużo większych wydatków na świąteczną żywność niż w ub.r.

drozyzna-zakupy
200-300 zł to kwota, jaką Polacy w tym roku przeważnie chcą wydać na wielkanocną żywność w przeliczeniu na jedną osobę – 15,6%. I prawie tak samo często podają przedział 150-200 zł – 14,4%. Z kolei 13,7% rodaków nie umie się określić. Do tego 18,7% konsumentów nie pamięta zeszłorocznych kosztów. Natomiast 15,8% osób deklaruje je na poziomie 200-300 zł. Tak wykazało najnowsze badanie rynkowe. Komentujący wyniki eksperci szacują, że typowa czteroosobowa rodzina łącznie wyda średnio ok. 800-1200 zł na samą żywność. I zauważają, że Polacy, pomimo wzrostu cen, starają się tak dostosować koszyk zakupowy, żeby nie zapłacić więcej pieniędzy niż rok temu.

Jak wynika z najnowszego badania Shopfully, Polacy najczęściej zamierzają wydać na świąteczną żywność (w tym na napoje bezalkoholowe) 200-300 zł w przeliczeniu na jedną osobę. Dotyczy to 15,6% ankietowanych. Robert Biegaj z Shopfully, szacuje, że przysłowiowa polska rodzina, składająca się z rodziców i dwójki dzieci, łącznie wyda średnio ok. 800-1200 zł na samą żywność, nie licząc np. prezentów na zajączka czy alkoholu na spotkanie w większym gronie. Jak podkreśla ekspert rynku retailowego, art. spożywcze cały czas drożeją i niestety, ale Polacy to widzą i muszą się do tego dostosować.

– Z dostępnych danych wynika, że w 2024 roku czteroosobowa rodzina wydała średnio 800-1200 zł na produkty spożywcze potrzebne do przygotowania świąt. To oznacza, że poziom planowanych kosztów nie zmienił się względem faktycznie poniesionych w ub.r. Polacy, pomimo wzrostu cen żywności, starają się tak dostosować koszyk zakupowy, żeby nie zapłacić więcej pieniędzy niż poprzednio. Mogą w tym celu szukać np. tańszych zamienników ulubionych produktów – komentuje dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.

Utrzymanie zeszłorocznych wydatków może być jednak sporym wyzwaniem. Według szybkiego szacunku GUS, tylko w marcu br. żywność i napoje bezalkoholowe zdrożały rdr. o 6,7%. Podobne dane pokazuje cykliczny raport pt. „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, autorstwa Uniwersytetu WSB Merito. – Do tego niektórzy eksperci na rynku uważają, że w tym miesiącu, przed samymi świętami, ceny wzrosną nawet dwucyfrowo. W sklepach ma być mniej promocji niż rok temu – zaznacza Robert Biegaj.

Badanie wykazało też, że 14,4% Polaków przeznacza na ww. cel 150-200 zł. Z kolei 13,7% rodaków jeszcze nie wie, ile pieniędzy wyda na żywność dla jednej osoby na święta. Jak stwierdza Robert Biegaj, powyższy stan jest spowodowany przede wszystkim drożejącą żywnością. Polacy to widzą i odpowiednio reagują, głównie w taki sposób, że ograniczają wydatki na świąteczną żywność. Niemniej w tym roku nie widać tego na aż tak dużą skalę, jak było to zauważalne w czasie wysokiej inflacji.

– Jest grupa konsumentów, która chce wydać mniej pieniędzy niż rok temu. Jednak wiele osób jeszcze nie wie, z jakimi cenami będzie mieć do czynienia podczas dokonywania zakupów. To może spowodować, że sumarycznie poniesie większe koszty przy organizacji świąt niż rok wcześniej – dodaje dr Arak.

Dalej w zestawieniu planowanych wydatków na wielkanocną żywność (w przeliczeniu na jedną osobę) jest kwota powyżej 500 zł – 13,1%. Następnie widać 300-400 zł – 12%, 100-150 zł – 9,4%, a także 400-500 zł – 8,8%. – O wydatkach na przygotowanie świąt mogą decydować takie kwestie, jak dochody, liczba domowników oraz samo podejście do obchodzenia Wielkanocy. W jednym domu może to być uroczysta uczta dla kilkunastu osób, a w innym – raczej skromne spotkanie w najbliższym gronie. Ogólnie jednak rozkład odpowiedzi wskazuje na to, że pomimo inflacji i presji kosztowej, Polacy nie rezygnują z celebracji świąt – zauważa główny ekonomista VeloBanku.

Z kolei najmniej wskazań ma kwota poniżej 50 zł – 2,3%. Na przedostatnim miejscu w rankingu jest zapowiedź, że konsument nic nie wyda na wielkanocną żywność (np. nie obchodzi świąt lub wyjeżdża) – 3,7%. Wyżej jest przedział 50-100 zł – 7%. Jak wyjaśnia dr Piotr Arak, odsetek ankietowanych, którzy nie obchodzą świąt lub ich nie stać na celebrowanie, jest spójny z poziomami ubóstwa w Polsce.

– Wydatki na świąteczną żywność poniżej 50 zł na osobę raczej mogą dotyczyć Polaków, którzy niespecjalnie obchodzą święta lub robią to bardzo symbolicznie, np. ze względów finansowych. Z kolei przedział 50-100 zł można w dużym uproszczeniu potraktować jak ten do 50 zł, bo tego typu wydatki w obecnych czasach i przy aktualnych cenach są naprawdę skromne – komentuje ekspert z Shopfully.

Uczestnicy badania poinformowali też o tym, ile w sumie wydali na wielkanocną żywność (w tym na napoje bezalkoholowe) w przeliczeniu na jedną osobę w zeszłym roku. 18,7% badanych nie pamiętało tego. 15,8% ankietowanych zaznaczyło 200-300 zł, 12,9% – 100-150 zł, 12,2% – 150-200 zł, 10% – 300-400 zł, a 9% – ponad 500 zł. Z kolei najmniej wskazań miała kwota poniżej 50 zł – 1,8%. Nic nie wydało 4,6% Polaków. Po 7,5% konsumentów podało 400-500 zł i 50-100 zł.

– Jestem sceptyczny, jeśli chodzi o pamięć konsumentów co do ich zeszłorocznych wydatków. Moim zdaniem, deklaracje są podawane w odniesieniu do planów na ten rok. I tutaj można zauważyć dość wyraźne przesunięcie postulowanego rozkładu wydatków w górę. Polacy mogą mieć tendencję do zawyżania deklarowanych kwot, by podkreślić, jak dużą wagę przykładają do ugoszczenia rodziny podczas świąt. Niemniej nie można bagatelizować wyników tej ankiety, bo są odzwierciedleniem optymizmu i dobrej koniunktury konsumenckiej – mówi Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska.

Natomiast jak przekonuje Robert Biegaj, fakt, że co piąty badany nie pamięta, ile wydał w zeszłym roku, nie jest niczym dziwnym. Polacy raczej nie notują tego i w żaden sposób nie porównują, bo zwykle nie ma to sensu. A jeżeli już to robią, to raczej dość subiektywnie. Głównie skupiają się na tym, ile pieniędzy teraz muszą przeznaczyć na przygotowanie świąt. I przede wszystkim patrzą na to, na co stać ich na dzień dzisiejszy, bo przecież ważne jest to, co obecnie mają w portfelach.

– Szacowałbym, że przeciętnie deklarowane wydatki zwiększyły się o ok. 10%. Jeśli uwzględnimy, że ceny produktów spożywczych wzrosły w ciągu ostatniego roku o ok. 5%, to wychodzi realny wzrost również wynosi ok. 5%. To z grubsza zgodne z faktycznym wzrostem dochodów Polaków – podsumowuje Marcin Luziński.

(MN, Kwiecień 2025 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska

materiał prasowy

Kochamy luksus? Rynek nieruchomości premium w Polsce

milano_01
Kochamy luksus? Rynek nieruchomości premium w Polsce.

Sektor dóbr luksusowych w Polsce ma się świetnie. Szacuje się, że do 2029 r. jego wartość przekroczy 70 miliardów złotych1. Firmy z branży motoryzacyjnej, modowe, kosmetyczne czy producenci ekskluzywnych mebli, dostrzegając potencjał polskiego rynku, inwestują w rozwój swojej obecności w naszym kraju. W ślad za rosnącą zamożnością społeczeństwa, aspiracjami nowej klasy średniej i coraz wyraźniejszym apetytem na jakość i prestiż, Polska staje się jednym z ważniejszych punktów na mapie ekspansji marek premium w Europie Środkowej.

Luksus na polskich drogach

Segment samochodów premium i luksusowych wiedzie prym na polskim rynku dóbr luksusowych. W 2024 roku jego wartość osiągnęła 36 mld zł2, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z poprzednimi latami. Marki takie jak BMW, Audi czy Mercedes odnotowały dwucyfrowe wzrosty sprzedaży, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu Polaków ekskluzywnymi pojazdami. Użytkownikom samochodów nie chodzi przy tym o sam prestiż, jakie daje posiadanie auta marki premium, ale o wrażenia z jazdy. Liczy się doświadczanie a nie posiadanie.

Wzrost wartości rynku kosmetyków i perfum

Według ekspertów z KPMG, kategoria luksusowych kosmetyków i perfum osiągnęła w 2024 roku rekordową wartość 2 mld zł, co oznacza wzrost o 5,8% w porównaniu z poprzednim rokiem. Największy udział w rynku miały perfumy, odpowiadające za 50,6% całkowitej sprzedaży3.

Włoski design w polskich wnętrzach

Włoskie meble od lat są cenione za swoje eleganckie wzornictwo i doskonałą jakość, co sprawia, że są one chętnie wybierane przez Polaków do aranżacji ekskluzywnych wnętrz. Biorąc pod uwagę trendy, polska firma Halupczok, znana z produkcji ekskluzywnych mebli kuchennych, wprowadziła na polski rynek jedną z najbardziej prestiżowych włoskich marek – Veneta Cucine. Ta współpraca łączy polską jakość z włoskim designem, oferując klientom unikatowe rozwiązania na wyciągnięcie ręki. To także przykład na to, że zagraniczne marki dostrzegają potencjał polskiego rynku i decydują się na współpracę z lokalnymi firmami, o ugruntowanej pozycji w segmencie premium.

Marka Halupczok jest wyłącznym przedstawicielem Veneta Cucine na rynku polskim. Co to oznacza dla polskich konsumentów dóbr luksusowych? – „Współpraca z Veneta Cucine to dla nas krok w stronę budowania nowej kategorii premium na rynku mebli kuchennych. Polscy klienci poszukują nie tylko jakości, ale też unikalnej estetyki i doświadczenia w bardziej przystępnej cenie. Oferta tej włoskiej marki stanowi doskonałą odpowiedź na te potrzeby” – podkreśla Adrian Halupczok, właściciel i twórca marki Halupczok.

Moda na światowym poziomie

Światowe domy mody, takie jak Louis Vuitton, Hermès czy Ermenegildo Zegna, dostrzegły potencjał polskiego rynku, otwierając swoje butiki w prestiżowych lokalizacjach Warszawy. Obecność tych marek świadczy o rosnącym zapotrzebowaniu na luksusową modę wśród polskich konsumentów, którzy coraz częściej cenią nie tylko wysoką jakość i kunszt wykonania, ale także prestiż związany z zakupami w renomowanych domach mody.

Trend ten wpisuje się w szersze zmiany zachodzące w polskim społeczeństwie – wzrost zamożności, otwartość na międzynarodowe inspiracje oraz rosnące znaczenie indywidualnego stylu jako formy wyrażania siebie. Warszawa, stając się jednym z ważniejszych punktów na modowej mapie Europy Środkowo-Wschodniej, przyciąga nie tylko globalne marki, ale i klientów z zagranicy, którzy szukają wyjątkowych doświadczeń zakupowych w eleganckim i nowoczesnym otoczeniu.

Tu jest jakby luksusowo

Eksperci rynku podkreślają, że Polacy coraz bardziej doceniają luksus i marki premium. Emocje, jakość i design odgrywają większą rolę niż cena, co sprawia, że konsumenci poszukują produktów dostarczających wyjątkowych doświadczeń i pozwalających wyróżnić się w tłumie. Nic dziwnego, że firmy z segmentu premium chętnie inwestują w Polsce, dostrzegając w niej duży potencjał wzrostu.

Polska staje się przy tym także przestrzenią do budowania wartościowych, europejskich marek wnętrzarskich. Zarówno lokalni producenci, jak i wyłączni przedstawiciele, tacy jak Halupczok, pokazują, że rynek ten dojrzewa – i coraz częściej wyznacza kierunki, a nie tylko podąża za trendami.

 

1 https://ceo.com.pl/premiumizacja-w-praktyce-jak-luksus-staje-sie-jeszcze-bardziej-ekskluzywny-98371
2 https://mamstartup.pl/polski-rynek-dobr-luksusowych-bije-rekordy-i-osiagnie-wartosc-556-mld-zl-w-2024-roku-polacy-chetnie-inwestuja-w-sztuke/
3 https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/rynek-kosmetyczny/marki-luksusowe-i-premium-w-polsce-2024-25-najwieksze-wyzwania-raport-2523648

Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy

GUS: Wypadki przy pracy w 2024 r. – dane wstępne

g-crescoli-365895-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Wypadki przy pracy w 2024 r. – dane wstępne”.

W 2024 r. zgłoszono 67,0 tys. osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy, tj. o 2,4% mniej niż w 2023 r. Odnotowano spadek liczby poszkodowanych przypadających na 1000 pracujących (wskaźnik wypadkowości) z 4,90 do 4,80.

W 2024 r. najwięcej poszkodowanych odnotowano w wypadkach przy pracy z innym skutkiem – 66,3 tys. osób, liczba poszkodowanych w wypadkach ciężkich wyniosła 0,5 tys. osób, a w wypadkach śmiertelnych 0,2 tys. osób. Podczas wykonywania pracy zorganizowanej w formie zdalnej lub telepracy zostało poszkodowanych 0,3 tys. osób.

Źródło: GUS.

Fundusz Generali Adriatic Value Fund zakończył sprzedaż dwóch nieruchomości inwestycyjnych Stekleni Dvor i Tivoli Center

Stekleni Dvor
Generali Adriatic Value Fund, pierwszy regulowany alternatywny fundusz inwestycyjny (AIF) nieruchomościowy w Słowenii, zarządzany przez Generali Investments i doradzany przez Peakside Capital, pomyślnie zakończył sprzedaż dwóch nieruchomości: południowej części budynku Stekleni Dvor przy ulicy Dunajska cesta w Ljubljanie oraz biurowca Tivoli Center przy ulicy Bleiweisova cesta w Ljubljanie.

Kompleks Stekleni Dvor znajduje się w doskonałej lokalizacji w pobliżu obwodnicy Ljubljany. Składa się z dwóch oddzielnych budynków biurowych, połączonych wspólnym garażem podziemnym. Południowa wieża obejmuje trzypoziomowy parking podziemny, parter, antresole oraz osiem dodatkowych kondygnacji, oferując łącznie 8 700 m² powierzchni najmu.

Biurowiec Tivoli Center położony jest w samym sercu Lublany i oferuje około 7 700 m² całkowitej powierzchni najmu (GLA) w dwóch połączonych ze sobą budynkach.

Nabywcą obu nieruchomości jest firma Agromarket logistic d.o.o. z siedzibą w Kragujevacu w Serbii.

Transakcje te stanowią drugą i trzecią sprzedaż nieruchomości w ramach działalności funduszu Generali Adriatic Value Fund. Fundusz jest zarządzany przez Generali Investments we współpracy z międzynarodową firmą private equity działającą na rynku nieruchomości – Peakside Capital. Celem inwestycyjnym funduszu jest generowanie zwrotów dla inwestorów poprzez dochody z najmu oraz wzrost wartości kapitałowej inwestycji w nieruchomości komercyjne.

Po zakończonym sukcesem etapie aktywnego zarządzania, fundusz znajduje się obecnie w końcowej fazie działalności, koncentrując się na dezinwestycji aktywów oraz realizacji zwrotów dla inwestorów zgodnie z pierwotną strategią.

materiał prasowy

Nowa inwestycja mieszkaniowa dewelopera Develia w Krakowie

Bez tytułu
Nowa inwestycja mieszkaniowa dewelopera Develia w Krakowie.

Deweloper Develia rozpoczęła przedsprzedaż mieszkań w ramach nowego, jednoetapowego projektu w Krakowie – Żabiniec Vita. Kameralny budynek w niskiej zabudowie zlokalizowany zaledwie 3 km od ścisłego centrum miasta w spokojnej dzielnicy Krowodrza zaoferuje 120 funkcjonalnych lokali w szerokiej gamie rozkładów. Bogata infrastruktura lokalna oraz dogodne połączenia komunikacyjne zapewnią mieszkańcom codzienną wygodę i szybki dostęp do kluczowych punktów miasta. Za projekt odpowiada pracownia architektoniczna S&W Vision Bogdan Skoczek, a ceny mieszkań zaczynają się już od 14 450 zł za metr kwadratowy.

Ruszyła przedsprzedaż mieszkań w nowej inwestycji Develii w Krakowie – Żabiniec Vita zlokalizowanej zaledwie 3 km od ścisłego centrum miasta, w spokojnej, a zarazem doskonale skomunikowanej dzielnicy Krowodrza. Kameralna, jednoetapowa inwestycja obejmie 4-piętrowy budynek i zaoferuje 120 funkcjonalnych mieszkań wyposażonych w balkon, taras lub ogródek, o powierzchni od 30 do 115 mkw.

– Żabiniec Vita łączy wygodę życia w mieście z możliwością relaksu w otoczeniu zieleni. W odległości ok. 1,5 km od inwestycji znajduje się Park Kleparski – doskonałe miejsce na spacery, jogging i wypoczynek w cieniu starodrzewia. Dla mieszkańców atrakcją będzie również pobliskie centrum kultury – Dworek Białoprądnicki, który oferuje szeroki wybór wydarzeń kulturalno-artystycznych, warsztatów i spotkań – mówi Paweł Niedziela, kierownik działu sprzedaży w Develii.

Źródło: Develia
materiał prasowy 

Panattoni pozyskało od 26 mln euro od mBanku finansowania na realizację nowej nieruchomości inwestycyjnej w Krakowie

Panattoni Park Kraków East V
Panattoni pozyskało od 26 mln euro od mBanku finansowania na realizację nowej nieruchomości inwestycyjnej w Krakowie.

Panattoni, najaktywniejszy deweloper nieruchomości przemysłowych na świecie, pozyskał finansowanie z mBanku na realizację nowej inwestycji w Małopolsce. Środki w wysokości 26 mln euro zostaną przeznaczone na budowę nowoczesnego kompleksu logistycznego Panattoni Park Kraków East V.

Nowa inwestycja Panattoni wpisuje się w rozwój małopolskiego rynku magazynowego, który niedawno przekroczył barierę 1 miliona m kw. powierzchni.

– „Na krakowskim rynku nieruchomości przemysłowych dostarczyliśmy około jedną trzecią całej podaży. Region ten jest niezwykle wymagający ze względu na ograniczoną dostępność gruntów. Charakteryzuje się również jednym z najniższych wskaźników pustostanów w Polsce, co potwierdza duże zainteresowanie najemców nowoczesnymi przestrzeniami magazynowymi” – mówi Emilia Taczewska-Trojańska, Head of Debt Finance Poland w Panattoni. Dodaje – „Pozyskanie finansowania z mBanku na Panattoni Park Kraków East – naszą najnowszą inwestycję w Małopolsce – potwierdza zaufanie rynku finansowego do naszych projektów oraz stabilności sektora nieruchomości logistycznych w kraju”.

Nieruchomość komercyjna Panattoni Park Kraków East V powstaje na 10-hektarowej działce w Zakrzowie, a prace budowlane wystartowały w październiku ubiegłego roku. Inwestycja obejmuje budynek o powierzchni 39 000 m kw., który uzyska certyfikat BREEAM na poziomie Excellent.

Źródło: Panattoni
materiał prasowy

Nieruchomość inwestycyjna CTPark Zabrze z kolejnym budynkiem oddanym do użytku

CTPark Zabrze_1
Nieruchomość inwestycyjna CTPark Zabrze z kolejnym budynkiem oddanym do użytku.

Deweloper CTP zakończył budowę kolejnej hali wchodzącej w skład CTPark Zabrze. Budynek o powierzchni 11 200 mkw. otrzymał już pozwolenie na użytkowanie. To jeden z nielicznych obiektów produkcyjnych na Śląsku oferujących możliwość wynajmu małych modułów – od 1700 mkw.

Po pięciu miesiącach realizacji dostarczyliśmy na rynek kolejny etap CTPark Zabrze. Obiekt został zaprojektowany z myślą o działalności przemysłowej, zapewniając najemcom optymalne warunki pracy. Zastosowaliśmy w nim doświetlenie produkcyjne, zwiększoną izolacyjność ścian i dachu oraz instalację teletechniczną, którą doprowadziliśmy do wszystkich modułów. Dodatkowo hala jest podłączona do miejskiego systemu ogrzewania, w którym 40 proc. energii pochodzi ze źródeł alternatywnych. – wyjaśnia Grzegorz Sikora, Business Developer w CTP Polska.

Budynek został też poddany certyfikacji w systemie BREEAM Excellent i oferuje elastyczne moduły najmu o zróżnicowanych metrażach. Najmniejsze z nich mają mniej niż 2000 mkw. Umożliwia to dostosowanie przestrzeni do skali i tempa rozwoju operujących w nim przedsiębiorstw, które mogą skorzystać ze zwolnienia z podatku od nieruchomości na okres 10 lat. Obiekt zrealizowano na warunkach spekulacyjnych. Podobnie jak wszystkie inne budynki z portfolio CTP, pozostanie własnością dewelopera i będzie przez niego zarządzany.
Źródło: CTP
materiał prasowy

Rebranding kompleksu Miasteczko Orange przy Alei Jerozolimskich 160 w Warszawie

Campus 160
Kompleks biurowy przy Alei Jerozolimskich 160 w Warszawie, znany dotychczas jako Miasteczko Orange, zmienia nazwę na Campus 160. Nowa identyfikacja ma odzwierciedlać unikalny charakter obiektu, gdzie na najemców czeka blisko 8700 m kw. wolnej i gotowej do pracy powierzchni biurowej. Wraz z rebrandingiem kompleks kontynuuje swoją historię tworzenia przyjaznego, inspirującego środowiska pracy, wspierając rozwój społeczności biznesowej w duchu nowoczesnego „kampusu”.

 

W ramach rebrandingu Campus 160 zyskał nowoczesne lobby, które będzie witać pracowników i gości. Za projekt była odpowiedzialna pracownia JANDER KABZA Architekci. Jego remont zakończył się 1 marca. Nowe lobby w Campus 160 zostało zaprojektowane jako reprezentacyjne i przyjazne miejsce spotkań i odpoczynku, łączące naturalne materiały, żywą zieleń oraz przemyślaną aranżację świetlną.

– Otwarta przestrzeń zachęca do krótkich rozmów i nieformalnych spotkań, jednocześnie pełniąc funkcję wizytówki kompleksu; od progu wita gości i pracowników poczuciem nowoczesności i komfortu. Subtelne nawiązania do motywu kampusu widoczne są w przyjaznych miejscach do relaksu i kameralnych rozmów, podkreślając filozofię Campus 160 jako przestrzeni, w której biznes spotyka się z kreatywnością i troską o dobrostan – mówi Lidia Malec, Associate Director, Dział Wynajmu Powierzchni Biurowych, Savills.

Za architekturą kompleksu stoi pracownia znanego polskiego architekta, działającego w Polsce i we Francji, Stanisława Fiszera, współtwórcy m.in. budynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. W skład Campus 160 wchodzi pięć sześciokondygnacyjnych budynków o łącznej powierzchni niespełna 45 000 m kw. Połączone są na poziomie parteru i pierwszego piętra, tworząc zwartą strukturę, która zapewnia wygodną komunikację wewnątrz kompleksu.

Wcześniej Miasteczko Orange, a dziś Campus 160 od początku projektowano z myślą o komforcie użytkowników. Wszystkie stanowiska pracy mają dostęp do naturalnego światła i widok na otoczenie, a otwierane okna pozwalają na naturalną wentylację. W zadrzewionym ogrodzie z fontanną oraz drewnianym tarasem pracownicy mogą odpocząć lub popracować na świeżym powietrzu. Cały kompleks spełnia wysokie standardy ekologiczne, co potwierdza certyfikat BREEAM „Excellent”, uzyskany już na etapie projektowania.

 

– Campus 160 to coś więcej niż biuro. Dzięki licznym udogodnieniom, otwartym przestrzeniom i różnorodnym funkcjom staje się ekosystemem, w którym przedsiębiorstwa mogą skoncentrować się na swojej misji i celach, mając zapewnione wszystko, czego potrzebują na co dzień – tłumaczy Lidia Malec odpowiedzialna za wynajem powierzchni w kompleksie.

materiał prasowy

Unijne przepisy mocno wpłyną na rynek kryptowalut

kantory-krypto
Unijne przepisy mocno wpłyną na rynek kryptowalut.

Eksperci zapowiadają, że nowe przepisy TFR i MiCA zadziałają jak sito. Wyeliminują podmioty niezdolne do inwestycji w compliance. Zniknąć może nawet 90% kantorów kryptowalutowych. Wzrośnie za to zaufanie do rynku, który stanie się bardziej profesjonalny. Jednak cała gospodarka na tym ucierpi, bo jeszcze trudniej będzie o innowacje w branży krypto. Coraz częściej będziemy je importować. Natomiast konsument zyska na zwiększonym bezpieczeństwie, redukcji oszustw i ochronie przed blokadą transakcji. Jednocześnie straci na anonimowości i dostępności lokalnych usług. Do tego same transakcje wydłużą się i zdrożeją – według niektórych szacunków – nawet o 30%.

Idą nowe wyzwania

Nowe przepisy, m.in. Travel Rule z rozporządzenia TFR UE, nakładają na kantory kryptowalutowe obowiązek gromadzenia i weryfikacji danych klientów, np. adresów portfeli, danych identyfikujących tożsamość klientów, tzw. KYC. Wymogi te generują wyższe koszty compliance (technologia, kadra i szkolenia). Problem dotyczy zarówno kantorów stacjonarnych, jak i online. – Branża jest podzielona. Większe podmioty inwestują w dostosowanie, a mniejsze liczą na przedłużenie okresu przejściowego lub na nowe wytyczne, które będą dla nich możliwe do spełnienia – zauważa prof. Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego.

Z kolei eksperci z Ari10 ostrzegają, że w tym roku w Polsce wzrost kosztów operacyjnych oraz zmiany zapowiadane w ustawie mogą zmieść z rynku nawet 90% tego typu kantorów. Takie mogą być skutki regulacji wprowadzonych w ramach unijnego rozporządzenia MiCA i polskiej ustawy uzupełniającej oraz interpretującej jego zakres. Obecnie branża czeka na interpretację daty 30 czerwca br. jako realnej do wdrożenia nowych zasad. Mówi się o przesunięciu okresu przejściowego, co wydłużyłoby czas na dostosowanie się do nowych przepisów. Niemniej w końcu nadejdzie konieczność inwestycji w usprawnienie technologii w punktach wymiany kryptowalut i możemy z pewnością spodziewać się ich w tym roku.

– W mojej opinii, do końca tego roku może zniknąć z rynku 30-40% mniejszych podmiotów. Jednym z powodów mogą być koszty wdrożenia TFR, szacowane na 50-200 tys. zł rocznie dla małego kantoru. Drugą przyczyną będzie brak możliwości uzyskania licencji CASP po wejściu MiCA, ze względu na nieuchwalenie jeszcze przepisów w Polsce. Większe kantory i zagraniczne giełdy, np. Binance, przejmą ich udział w rynku – komentuje prof. Piech.

Jak tłumaczy Izabela Mazur z Ari10, Travel Rule weszło w życie 30 grudnia 2024 roku. To rozporządzenie w połączeniu z MiCA nakłada na stacjonarne i internetowe platformy wymiany kryptowalut obowiązek weryfikacji tożsamości klienta, niezależnie od formy transakcji, tj. przy użyciu gotówki, karty czy BLIK-a. Dodatkowo, regulacje dotykają firmy spoza UE, które obsługują klientów z Polski. Zmuszają je do dostosowania się do nowych przepisów. W kontekście globalnym brak zgodności najpopularniejszego stablecoina USDT, tj. kryptowaluty charakteryzującej się stałą ceną, z nowymi regulacjami skłania wiele platform do ograniczenia handlu nim w Europie.

Oberwie się gospodarce

– Branża nie lobbowała skutecznie za dostosowanymi rozwiązaniami, co wynikało z przeniesienia się już wcześniej części podmiotów za granicę lub ich upadku. Było to efektem akcji podejmowanych przez KNF od 2017 roku, rozdrobnienia rynku i braku wspólnej strategii. Działa w Polsce kilka organizacji branżowych, które raczej nie współpracują ze sobą. Mają skromne zaplecze kapitałowe, co ogranicza możliwe wydatki na dobrych prawników. Reprezentacja branży w rozmowach z Ministerstwem Finansów przy konsultacjach społecznych była więc dość skromna – analizuje ekspert z Uczelni Łazarskiego.

Przepisy zostały wprowadzone w celu „ucywilizowania” i przejrzystości rynku. Jednak nie wszyscy gracze postrzegają je jako usprawnienie. – Dla wielu to przede wszystkim nowe koszty i bariery, które mogą ograniczyć dostępność i przystępność usług. Nie da się jednak ukryć, że rynek nie znosi próżni. Regulacje mogą zwiększyć transparentność i bezpieczeństwo transakcji, ale dla mniejszych podmiotów oznaczają konieczność przebudowy całego modelu biznesowego lub nawet rezygnację z działalności – stwierdza Izabela Mazur.

Zdaniem prof. Piecha, nowe przepisy wyeliminują podmioty niezdolne do inwestycji w compliance. Rynek stanie się bardziej profesjonalny, ale mniej różnorodny. Wzrośnie bezpieczeństwo transakcji, ale kosztem elastyczności oraz pogorszenia innowacyjności. W ostatnich latach widać w Polsce coraz niższą innowacyjność w branży kryptowalut, przy nadal gwałtownym jej rozwoju na świecie. Efektem jest to, że Polacy coraz częściej korzystają z rozwiązań zagranicznych. Rodzimi informatycy, zamiast budować biznesy, najpierw zatrudniają prawników, którzy uświadamiają ich, jak drogie i ryzykowne prawnie będzie to, co planują zrobić. Przez to często kończą przedsięwzięcia już na etapie pomysłów.

– Teraz jeszcze trudniej będzie o innowacje w tej branży. Będziemy je coraz częściej importować. Straci na tym cała polska gospodarka. Sam rynek czeka konsolidacja. Pozostaną na nim tylko duże kantory, które będą lepiej nadzorowane i zapewnią transparentność transakcji. Nastąpią przejęcia mniejszych kantorów przez większe podmioty i upadki tych najmniej zyskownych. Jakiś czas po wejściu w życie MiCA mniejsze, bardziej zwinne banki i inne tradycyjne instytucje finansowe będą oferować usługi w zakresie kryptowalut. Wzrośnie popularność DEX-ów, np. Uniswap, jako alternatywy dla regulowanych kantorów – dodaje prof. Krzysztof Piech.

Stracą też konsumenci

Według Mateusza Skiby z Ari10, wydatki operacyjne – wynikające z surowych wymogów bezpieczeństwa, zarządzania ryzykiem i przejrzystości – kantory przeniosą na konsumentów, co skutkowałoby podwyżkami cen usług. – Szacuję, że opłaty za wymianę kryptowalut mogą wzrosnąć o nawet 10-30%, w zależności od skali dostosowań wymaganych przez nowe regulacje. Mniejsze kantory, które mają ograniczone możliwości finansowe, mogą być zmuszone do znacznego podnoszenia cen, aby pokryć nowe wydatki. W rezultacie klienci mogą odczuć negatywne skutki w postaci wyższych kosztów transakcji, więc finalnie regulacje i ich koszt zostaną przesunięte na konsumenta transakcji lub skłoni do zamknięcia działalności w zakresie kantoru kryptowalutowego – prognozuje ekspert.

Do tego ekspert z Uczelni Łazarskiego uważa, że rosnąca centralizacja i mniejsza konkurencja podbiją ceny usług dla klientów indywidualnych, ale nieznacznie, bo o ok. 5-15%. Duże platformy będą w stanie utrzymać ceny dzięki korzyściom skali. Natomiast zespół Ari10 przewiduje, że konsumenci mogą być niezadowoleni z mniejszej różnorodności ofert i dostępności usług kryptowalutowych w Polsce. Projekt, choć poprawi jakość świadczonych usług przez punkty, wpłynie jednocześnie na tak istotną dla klienta różnorodność i dostępność oferty.

– Plusy dla konsumentów to większe bezpieczeństwo, redukcja oszustw i ochrona przed blokadą transakcji przez VASP-y. Minusy zaś to utrudniona anonimowość, wyższe koszty oraz wydłużony czas transakcji. Ponadto wystąpią jeszcze inne, nowe ryzyka. Podanie komukolwiek numeru konta bankowego nie oznacza pozbawienia się tak dużej prywatności, jak w przypadku kryptowalut, gdy ujawnienie adresu publicznego od razu oznacza przekazanie pełnej informacji o historii swoich transakcji. Osoby ceniące sobie prywatność stracą na tym –podsumowuje prof. Krzysztof Piech.

(MN, Kwiecień 2025 r.)

© MondayNews Polska
materiał prasowy

Trójmiasto drugim największym rynkiem nieruchomości premium w Polsce

allcon-skycity-gdynia-nowa-inwestycja_small
Trójmiasto drugim największym rynkiem nieruchomości premium  w Polsce.

Trójmiasto stanowi drugi największy rynek nieruchomości premium w Polsce. Jak przedstawia się aktualna oferta luksusowych apartamentów nad Zatoką Gdańską? Odpowiada Marta Drozd-Piekarska, dyrektorka marketingu i sprzedaży spółki deweloperskiej Allcon.

Niesłabnące zainteresowanie

Zgodnie z danymi Morizon.pl, aż 85% ofert nieruchomości w segmencie premium przypada na zaledwie 5 miast: Warszawę, Gdańsk, Wrocław, Kraków i Gdynię. Jeżeli przyjrzymy się cenom mieszkań w Trójmieście, zdecydowanie najdroższy okazuje się jednak Sopot – średnia cena za metr kwadratowy wynosi tu aż 22 tysiące złotych. Dla porównania, w całym Trójmieście to 15,8 tysiąca zł. a w Warszawie 18,5 tys. zł.

– Zainteresowanie ogólnopolskich inwestorów trójmiejskim rynkiem premium rośnie nieprzerwanie od kilku lat. Nawet trudny czas pandemii nie zatrzymał tego popytu. Wręcz przeciwnie, wielu mieszkańców Warszawy czy Śląska jeszcze bardziej doceniło walory posiadania prywatnego nadmorskiego second home. Obserwujemy także rosnącą świadomość dzielnic Trójmiasta wśród nabywców z innych części Polski. Dzisiejsi inwestorzy doskonale zdają sobie sprawę, że trójmiejskie premium jest zlokalizowane nie tylko w pasie nadmorskim, ale także w zabytkowej Oliwie czy w modernistycznym centrum Gdyni – mówi Marta Drozd-Piekarska, dyrektorka marketingu i sprzedaży spółki deweloperskiej Allcon.

Neuroarchitektura i innowacje

Reprezentujący wysokie standardy, trójmiejscy deweloperzy premium nieustannie podnoszą poprzeczkę sobie i konkurencji. Wprowadzają innowacje i unikalne rozwiązania, niespotykane w innych częściach kraju.

– W naszych inwestycjach stosujemy rozwiązania z zakresu neuroarchitektury, łączącej sztukę projektowania z wiedzą popartą badaniami na temat funkcjonowania ludzkiego mózgu. Dzięki temu możemy tworzyć przestrzenie nie tylko piękne i funkcjonalne, ale też sprzyjające głębokiej regeneracji i szeroko pojętemu well-being. Wdrożyliśmy ponadto, jako jedni z nielicznych, międzynarodową certyfikację BREEAM, której prawie w ogóle nie stosuje się na polskim rynku mieszkaniowym, bo jest to kosztowne dla dewelopera. Tymczasem, dla klientów to gwarancja najwyższej jakości inwestycji oraz troski o dobrostan mieszkańców. Każda z naszych realizacji premium posiada także długą lista innowacji, opartych na najnowszych technologiach – wymienia Marta Drozd-Piekarska.

[fragment artykułu]

Źródło: ALLCON
materiał prasowy

TDJ Estate: Pokolenie Z na rynku nieruchomości

Adam Urbański, Dyrektor Sprzedaży TDJ Estate-min (1)
Pokolenie Z, czyli osoby urodzone po 1995 roku, coraz odważniej wkracza na rynek nieruchomości. Ich odmienne podejście do zakupu mieszkania – ukształtowane przez dorastanie w świecie cyfrowym oraz rosnącą wrażliwość na kwestie środowiskowe – wymusza na deweloperach konieczność przewartościowania dotychczasowych strategii.

Młodsze pokolenia, a szczególnie generacja Z, wprowadzają na rynek nieruchomości zupełnie nowe trendy, którym deweloperzy muszą sprostać. Z prowadzanych regularnie badań wynika, że Zetki marzą o własnym „M”, pomimo wielu wyzwań, które mogą utrudnić im realizację tego celu. Na przeszkodzie stoją m.in. trudności z uzyskaniem kredytu oraz często niestabilna sytuacja zawodowa. Mimo to młodzi konsumenci mają sprecyzowane oczekiwania względem lokalizacji oraz standardu, co pokazuje, że nie są skłonni do kompromisów: szukając mieszkania, stawiają więcej warunków niż starsi od nich Millenialsi czy pokolenie X, i nie godzą się na półśrodki – nawet, jeśli oznacza to dłuższe mieszkanie z rodzicami.

Mobilność i elastyczność

Dla przedstawicieli generacji Z kluczowe znaczenie ma mobilność – jak nigdy wcześniej skłonni są do częstych zmian miejsca zamieszkania, co umożliwia im niesłabnący trend pracy zdalnej. Chętniej decydują się na wynajem mniejszych mieszkań, które są tańsze i lepiej dostosowane do ich dynamicznego stylu życia, lub zakup nieruchomości zlokalizowanych w pobliżu śródmieścia. Co ciekawe, z raportu “Rozwój rynku nieruchomości a preferencje mieszkaniowe pokolenia Z” autorstwa Instytutu Badań Gospodarczych w Szczecinie (M. Grzybowska-Brzezińska i D. Kuberska) wynika, że najbardziej pożądane przez młodych są osiedla graniczące z centrum miasta – dopiero w dalszej kolejności wskazane zostało ścisłe centrum.

Pokolenie Z przywiązuje dużą wagę do wygodnego transportu, bliskości miejsc pracy oraz łatwego dostępu do usług, takich jak sklepy, siłownie czy tereny rekreacyjne. Te oczekiwania wpływają na kierunki rozwoju współczesnej urbanistyki i standardy nowych inwestycji mieszkaniowych. W rezultacie młode pokolenie staje się siłą napędową tworzenia bardziej funkcjonalnych i zrównoważonych przestrzeni miejskich – odpowiadających ich stylowi życia oraz realnym potrzebom, a jednocześnie kreujących nową jakość na rynku nieruchomości.

Technologie i ekologia

Dorastając w erze cyfrowej, pokolenie Z przywiązuje dużą wagę do nowoczesnych technologii. Systemy smart home, umożliwiające zdalne zarządzanie domem, są dla nich istotnym atutem. Są także bardziej świadomi problemów środowiskowych i często wybierają mieszkania spełniające ekologiczne standardy, zwracając uwagę na energooszczędne rozwiązania oraz materiały budowlane.

Młodzi nabywcy są dziś bardziej świadomi i wymagający – zwracają uwagę nie tylko na cenę czy metraż, ale też na to, jak dany projekt wpisuje się w ich styl życia. To generacja, która szuka przemyślanych rozwiązań, przejrzystej komunikacji i inwestycji, którym można zaufać. Dla nas to jasny sygnał, że jako deweloper musimy być nie tylko wykonawcą, ale też partnerem w procesie wyboru miejsca do życia – mówi Adam Urbański, Dyrektor Sprzedaży TDJ Estate.

[fragment artykułu]

Źródło: TDJ Estate
materiał prasowy

Wykorzystanie turystycznych obiektów noclegowych w 2024 r. wg GUS

g-crescoli-365895-unsplash
Raport Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) dotyczy turystycznych obiektów noclegowych posiadających 10 lub więcej miejsc noclegowych.

Jak informuje GUS, z turystycznych obiektów noclegowych w 2024 r.  skorzystało 38,8 mln turystów. Udzielono im 97,6 mln noclegów. W porównaniu z 2023 r. było to odpowiednio o 7,2% i o 5,2% więcej. Stopień wykorzystania miejsc noclegowych we wszystkich turystycznych obiektach noclegowych wyniósł 40,1% i był o 0,4 p.proc. niższy niż w 2023 r.
Pełna treść raportu dostępna jest na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Ile kosztują grunty inwestycyjne w okolicach największych polskich miast?

hhdhfr
Ile kosztują grunty inwestycyjne w okolicach największych polskich miast?

Dynamika wzrostu cen gruntów w największych polskich miastach często przewyższa inflację i w niektórych przypadkach dorównuje wzrostowi cen mieszkań. Czy zatem zakup działki wiosną 2025 to dobra inwestycja? Jak duże są różnice w cenach między miastem a otaczającymi je gminami? Eksperci Extradom.pl przeanalizowali aktualne ceny gruntów w siedmiu aglomeracjach.

Rynek gruntów budowlanych w Polsce nie zwalnia tempa, a ceny działek w dużych miastach i ich bezpośrednim sąsiedztwie wciąż pną się w górę. Wpływ na to ma ograniczona podaż atrakcyjnych terenów pod zabudowę, ale też niesłabnące zainteresowanie inwestorów. Jak wynika z analizy Extradom.pl, różnice w wycenie ziemi między centrami metropolii i obszarami podmiejskimi bywają ogromne.

Działki w okolicach Warszawy nie są najdroższe

Ku zaskoczeniu, grunty w okolicach stolicy wcale nie biją rekordów cenowych w odniesieniu do pozostałych aglomeracji. Z drugiej strony, oferta działek budowlanych w tej lokalizacji jest wyjątkowo skromna i obejmowała jedynie 78 działek położonych wokół stolicy, na dodatek żadna nie znajdowała się na terenie miasta. Za to ich ceny wahały się od 118 do 450 zł za m2, a przeciętna oferowana parcela liczyła 870 m2. Średnia cena wyniosła 245 zł za m2.

W Krakowie i Wrocławiu – ceny na zbliżonym poziomie

Kolejnym miastem, które znalazło się w zestawieniu przygotowanym przez Extradom.pl był Kraków – tutaj przeważały oferty parceli w okolicach Puszczy Niepołomickiej. W założonym przedziale cenowym znalazło się około 150 gruntów, a przeciętna działka liczyła 912 m2, przy cenie 222 zł za m2.

Podobnie sytuacja wygląda we Wrocławiu. Ze 135 działek w zestawieniu praktycznie wszystkie leżały poza granicami miasta, a wiele z nich znajdowało się na urokliwych terenach nad Odrą w stronę Brzegu Dolnego. Średnia cena działki to 236 zł za m2, podczas gdy powierzchnia wynosiła 913 m2 – niemal tyle samo co w przypadku Krakowa.

Następna w zestawieniu jest Łódź ze 128 parcelami. W jej sąsiedztwie przeciętna działka ma 898 m2 i kosztuje 219 zł za m2 . W tym przypadku w założonym przedziale cenowym pojawiło się już kilka działek położonych w granicach miasta z maksymalną ceną 584 zł za m2.

Pod Poznaniem za m2 zapłacimy średnio 275 zł

Nieco inaczej wygląda sytuacja pod Poznaniem. Tu analizie poddano 130 aktualnych ofert gruntów, które w porównaniu do pozostałych miast, są nieco mniejsze i droższe w przeliczeniu na metr kwadratowy – średnie wyniosły odpowiednio 797 m2 i 275 zł za m2. W samych granicach ceny wyniosły natomiast 664 zł za m2.

Zestawienie zamykają Gdynia i Gdańsk – w tych okolicach eksperci Extradom.pl przeanalizowali 352 oferty. Średnia cena to odpowiednio 230 i 238 zł za m2, choć ceny gruntów wyższe są w Gdyni. Również przeciętna działka jest tam nieco większa i ma 967 m2 (946 m2 dla Gdańska), co daje też najwyższą średnią cenę parceli w zestawieniu i wynosi 225 200 zł – w Gdyni.

– Ceny gruntów wokół największych miast polskich rosną, ale poszukując gruntów w promieniu kilkunastu kilometrów od ich granicy –  znalezienie satysfakcjonującej oferty wciąż jest możliwe. Kwota 200 tys. zł nie wystarczy na zakup gruntu w ścisłym centrum, ale w dobrze skomunikowanych lokalizacjach podmiejskich nadal można znaleźć atrakcyjne parcele – ocenia Wojciech Rynkowski z Extradom.pl. – Znając ceny działek, sprawdziliśmy również budżet całej inwestycji. Do porównania wybraliśmy jeden z najpopularniejszych domów oferowanych przez Extradom.pl. W wariancie rozszerzonym, razem z płytą fundamentową, pompą ciepłą i działką w okolicach Wrocławia kosztować będzie około 668 000 złotych. Okazuje się więc, że budowa własnego domu w tej samej cenie, co zakup mieszkania w dużym mieście jest jak najbardziej realna – podsumowuje Wojciech Rynkowski.

Jakie działki należy wybierać w 2025 roku?

Kluczowe jest dokładne przeanalizowanie planu zagospodarowania przestrzennego oraz dostępności mediów, ale warto też zwrócić uwagę na potencjał rozwojowy danej okolicy.

W obliczu szybko postępującej urbanizacji ościennych gmin dobrze wybrana działka na obrzeżach dużego miasta może być nie tylko spełnieniem marzenia o własnym domu, ale również okazać się trafioną inwestycją na (i w) przyszłość.

Na potrzeby powyższego zestawienia eksperci Extradom.pl przeanalizowali nieduże parcele o powierzchni od 400 m2 do 1100 m2. Przyjęli również górną granicę ceny nieruchomości 280 000 złotych i wzięli pod uwagę parcele w odległości do 15 km od granicy miasta. Analizie zostały poddane aktualne oferty znajdujące się na największym portalu zajmującym się handlem nieruchomościami. Specjaliści wyciągnęli z nich średnią, a mediana cen okazała się bardzo do niej zbliżona. Różnica w wartościach wynosiła od 1,25% do 3,15%, jedynie dla Łodzi było to 9,57%.

Źródło: Extradom.pl
materiał prasowy

Nieruchomość mixed-use Olivia Centre w Warszawie z funkcją mieszkalną

x35
Nieruchomość mixed-use Olivia Centre w Warszawie z funkcją mieszkalną.

Nieruchomość inwestycyjna Olivia Pulse to najnowszy budynek, który uzupełni ofertę Olivia Centre o funkcję mieszkalną. Dzięki temu w największym polskim centrum biznesowym powstanie pełny wachlarz funkcji i zyska ono status projektu mix use z prawdziwego zdarzenia. Design Anatomy zaprojektuje wszystkie apartamenty i części wspólne powstającego już obecnie budynku.

Olivia Pulse to pierwszy obiekt mieszkalny Olivii, w którym znajdzie się 245 apartamentów na wynajem.Inwestycję charakteryzować będą dwie strefy: czterokondygnacyjna część położona bezpośrednio przy al. Grunwaldzkiej, stanowiąca podium obiektu oraz wyrastająca ponad nie, wyższa o 13-kondygnacji wieża, zlokalizowana w głębi działki, na której powstaje budynek. Co istotne, każdy lokal oferowany jest z gotowym projektem wnętrz, pełnym wykończeniem i wyposażeniem. W ofercie klienci mają do dyspozycji trzy warianty stylistyczne designu: harmony, vital i life. Ich projekt jest efektem pracy architektów wielokrotnie nagradzanego biura architektonicznego Design Anatomy, które w swoim portfolio ma realizację projektów ponad 200 tys. m.kw. biur, kondygnacji widokowej na 32. piętrze Olivii Star, przestrzeni konferencyjnej na 34. piętrze, a także liczne projekty architektury i wykończenia wnętrz apartamentów i biur, położonych na terenie całego Trójmiasta.

Powierzchnie lokali wahają się w przedziale od 25 do 63 m.kw. Budowa Olivii Pulse już się rozpoczęła, a planowany termin odbioru lokali to 3 kwartał 2026 roku.

materiał prasowy

Deweloper Develia zaprasza na Dzień Otwarty osiedla Aleje Praskie w Warszawie

rawpixel-1053187-unsplash
Deweloper Develia zaprasza na Dzień Otwarty osiedla Aleje Praskie w Warszawie.

Develia zaprasza do odwiedzenia inwestycji Aleje Praskie na warszawskiej Pradze-Południe, której wszystkie zrealizowane dotychczas etapy otrzymały międzynarodowy certyfikat BREEAM (Building Research Establishment Environmental Assessment Method) lub są w trakcie certyfikacji.
Dzień otwarty, który odbędzie się już w najbliższą sobotę, 12 kwietnia, w godzinach 10:00-15:00 w biurze sprzedaży Develii przy ul. Podskarbińskiej 32/U6 w Warszawie, będzie doskonałą okazją, aby poznać szczegóły projektu i obejrzeć gotowe mieszkania. Odwiedzający będą mogli także skorzystać z porad ekspertów, którzy odpowiedzą na pytania dotyczące aktualnej oferty, dostępnych promocji oraz możliwości finansowania. Dodatkowo projektanci z renomowanej pracowni architektonicznej Deer Design podzielą się wiedzą na temat najnowszych trendów wnętrzarskich oraz doradzą, jak funkcjonalnie i z charakterem zaaranżować przestrzeń.

W ofercie dewelopera dostępne są mieszkania w metrażach od 31 do 94 mkw., od kawalerek po lokale 4-pokojowe w cenach już od 12499 zł za mkw. Część mieszkań jest gotowa do odbioru.

Źródło: Develia
materiał prasowy

SOHO by Yareal z nowym najemcą w kameralnym budynku apartamentowym NEFRYT w Warszawie

NEFRYT_SOHO by Yareal

SOHO by Yareal wzbogaci swoją ofertę gastronomiczną o doskonale znaną i lubianą kawiarnię Green Caffè Nero. Lokal o powierzchni blisko 190 mkw. powstanie na parterze kameralnego budynku apartamentowego NEFRYT, realizowanego właśnie w zachodniej części kompleksu na warszawskiej Pradze-Południe. Otwarcie kawiarni Green Caffè Nero w SOHO by Yareal zaplanowano na maj 2026 r.

Green Caffè Nero to niezależna europejska kawiarnia klasy premium. Pierwszy punkt został otwarty w stolicy w 2012 r., a obecnie sieć liczy blisko 90 kawiarni zlokalizowanych w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Bezpośrednia współpraca z farmerami uprawiającymi kawę, przestrzeganie najwyższych standardów jakości oraz własna palarnia kawy i piekarnia pozwalają każdego dnia na serwowanie gościom rzemieślniczych, wysokiej klasy produktów.

Lokale Green Caffè Nero to miejsca tworzone przez otwartych ludzi pełnych pasji, które wpisują się w tkankę miejską oraz stanowią centrum lokalnej społeczności, przestrzeń do rozmów i integracji dla mieszkańców. Wystrój każdej z nich współtworzą polscy artyści i rzemieślnicy, dzięki czemu zyskują one indywidualny charakter, dopasowany do otoczenia, w którym się znajdują.

Green Caffè Nero to już ponad 70 kawiarni w Warszawie, a zdecydowana większość z nich jest zlokalizowana na lewym brzegu Wisły. Cieszy mnie każdy nowy lokal, ale ten będzie rzeczywiście wyjątkowy: w zrewitalizowanym otoczeniu praskiego Kamionka, wśród zieleni, w centrum nowego, kameralnego osiedla. Wierzę, że kawiarnia będzie sercem okolicy i miejscem, w którym lokalna społeczność będzie bywała i spędzała dobry czas powiedziała Dorota Pomacho-Pątkiewicz, Prezeska Green Caffè Nero.

Kawiarnia Green Caffè Nero powstanie na parterze apartamentowca NEFRYT, który jest obecnie realizowany jako ostatni element części mieszkaniowej SOHO by Yareal. Ten wolnostojący, kameralny budynek, z widokiem na zielony park linearny rozciągający się wzdłuż całego kompleksu, nawiąże swoją architekturą i rozmiarem do kilku zamieszkałych już apartamentowców, w szczególności do znajdującego się nieopodal budynku RUBIN. Razem z innymi nowo powstałymi budynkami stworzy spójny projekt, m.in. dzięki rozwiązaniom zastosowanym na elewacji – przede wszystkim klinkierowym płytkom typowym dla postindustrialnego kompleksu oraz charakterystycznym aluminiowym kubikom. Green Caffè Nero zagospodaruje lokal o powierzchni blisko 190 mkw. wraz z dodatkowym ogródkiem przed lokalem. W procesie negocjacji i podpisania umowy Yareal Polska reprezentowała firma Homest, a działania były koordynowane przez Patrycję Włodarczyk.

Jestem bardzo zadowolony z dołączenia Green Caffè Nero do grona najemców części usługowej SOHO by Yareal. Od samego początku, od etapu tworzenia koncepcji tego kompleksu, zależało nam, aby było to miejsce tętniące życiem, w którym każdy znajdzie dla siebie przestrzeń. Dlatego też niezwykle istotna jest dla nas różnorodność oferty, którą to właśnie Green Caffè Nero szalenie wzbogaca. Lokal, w którym powstanie kawiarnia jest wyjątkowy. Dysponuje piękną ekspozycją południową na park linearny, usytuowany jest niedaleko placu zabaw i restauracji Warszawa Wschodnia. Przestrzeń ta posiada ponadstandardową wysokość 4,7 m, gwarantującą niezwykły potencjał aranżacji, który Green Caffè Nero z całą pewnością doskonale wykorzysta. Do lokalu dodatkowo przylega ogródek z charakterystyczną stalową pergolą, z którego będą mogli korzystać goście kawiarni – powiedział Jacek Zengteler, Prezes Zarządu, Yareal Polska.

SOHO by Yareal to zaprojektowane zgodnie z ideą 15 minutowego miasta nowoczesne lokalne centrum na warszawskim Kamionku, które łączy funkcje mieszkaniowe, rekreacyjne, gastronomiczne oraz usługowe. Projekt wyróżniony prestiżowym certyfikatem BREEAM Communities, wkomponowuje postindustrialne budynki – które zostaną wyremontowane – w nowoczesną zabudowę, tworząc otwartą, tętniącą życiem przestrzeń, harmonijnie wpisującą się w istniejącą praską architekturę. Park linearny, klimatyczne dziedzińce, słoneczne tarasy i strefy rekreacyjne sprzyjają miejskiej integracji, a ograniczenie ruchu samochodowego pozwala w pełni cieszyć się otoczeniem.

Źródło: YAREAL Polska
materiał prasowy

Nieruchomość inwestycyjna na Żelaznej 54 w Warszawie z wiechą

4
Matexi Polska osiągnęło ważny kamień milowy w realizacji inwestycji Żelazna 54 w stolicy. W uroczystości zawieszenia wiechy, symbolizującej zakończenie prac konstrukcyjnych w tym prestiżowym projekcie mieszkaniowym zlokalizowanym w sercu warszawskiej Woli, udział wzięli m.in. przedstawiciele generalnego wykonawcy, biura architektonicznego oraz inwestora. Przekazanie właścicielom kluczy do gotowych apartamentów planowane jest w drugim kwartale 2026 r.

„Zawieszenie wiechy to symboliczny moment świętowania zakończenia kluczowego etapu prac konstrukcyjnych. Jesteśmy dumni z postępów na budowie i z niecierpliwością wyczekujemy finalizacji tego wyjątkowego projektu. Inwestycja wyróżnia się elegancją i prestiżem, doskonale wpisując się w otaczającą tkankę miejską. Planowana elewacja w jasnych i ciemnych odcieniach koralu kontrastować będzie z neutralnymi i chłodnymi barwami otoczenia. Jednocześnie paleta ta nawiąże do kolorystyki budynków przedwojennej Warszawy” – mówi Hubert Żdanuk, Inżynier Projektu, Matexi Polska.

„Realizacja budynku Żelazna 54, zlokalizowanego w ścisłym centrum Warszawy, to powód do dumy dla naszego całego zespołu. Lokalizacja jest wymagająca, a inwestycja wyróżnia się wyszukanymi rozwiązaniami, takimi jak prefabrykaty z barwionego betonu. Jednak sprawna organizacja prac pozwoliła nam zakończyć ten etap konstrukcji budynku zgodnie z harmonogramem. Teraz z energią przechodzimy do kolejnych faz: wykończeń i instalacji, które zbliżają nas do finalnego kształtu tej wyjątkowej inwestycji” – podkreśla Kacper Bryśkiewicz, Kierownik Budowy, CFE Polska.

Nieruchomość inwestycyjna Żelazna 54 to nowoczesna kamienica w klasycznym miejskim stylu, powstająca w biznesowym centrum Warszawy, w pobliżu ulicy Grzybowskiej oraz w sąsiedztwie nieopodal Fabryki Norblina i Browarów Warszawskich. Harmonijnie łączy klasyczny styl z współczesnymi rozwiązaniami architektonicznymi. Budynek oferuje 141 mieszkań o zróżnicowanych metrażach od 28 do 110 mkw, obejmujących układy od 1- do 4-pokojowych. Wysokość pomieszczeń, wynosząca od 280 do 300 cm, umożliwia wprowadzenie unikalnych aranżacji wnętrz. W sprzedaży dostępnych jest jeszcze ponad połowa lokali, w cenie zaczynającej się od około 1 mln zł.

Parter inwestycji przeznaczony będzie na lokale handlowo-usługowe z wysokimi, przeszklonymi witrynami od ulicy, natomiast podziemna kondygnacja mieści garaż dla mieszkańców. Dodatkowym olbrzymim atutem jest zielony taras na dachu, stanowiący przestrzeń rekreacyjną dla mieszkańców oraz dziedziniec. Projekt architektoniczny został opracowany przez renomowane biuro SAAW, a generalnym wykonawcą jest firma CFE Polska. Budowa rozpoczęła się w I kwartale 2024 r., a jej zakończenie i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie planowane jest w I kwartale 2026 r. Przekazanie kluczy właścicielom odbywać się będzie w drugim kwartale przyszłego roku.

materiał prasowy

 

Rośnie liczba gmin, które działają jak nowoczesne przedsiębiorstwa

Brzesko
Rośnie liczba gmin, które działają jak nowoczesne przedsiębiorstwa. 

Polskie samorządy coraz odważniej wchodzą w rolę inwestorów, a nie tylko zarządców codzienności. Myślą długofalowo, planują z wyprzedzeniem i traktują lokalny rozwój jak dobrze przemyślaną strategię biznesową. Zamiast gaszenia pożarów – długofalowe plany. Zamiast reagowania na kryzysy – wyprzedzanie problemów. I coraz częściej tym, co napędza zmiany, jest zielona energia.

W obliczu rosnących kosztów energii, niepewności na rynkach surowców i konieczności ograniczenia emisji CO₂, samorządy szukają rozwiązań, które nie tylko chronią środowisko, ale też realnie wzmacniają lokalne budżety. Inwestują w OZE, tworzą własne spółdzielnie energetyczne i budują odporność ekonomiczną, klimatyczną i społeczną.

Brzesko gra zieloną kartą

Jednym z przykładów tej zmiany jest Brzesko. Małopolska gmina, która jeszcze kilka lat temu borykała się z przestarzałą infrastrukturą i rosnącymi cenami energii, dziś nie tylko reaguje na wyzwania, ale wyprzedza je i staje się jednym z najciekawszych przykładów lokalnej transformacji energetycznej w Polsce. To jedna z pierwszych gmin w Polsce, która łączy spółdzielnię energetyczną, modernizację sieci i geotermię w jednym, spójnym planie działania.

– Zielona energia to nie tylko wybór ekologiczny, ale i ekonomiczny. Rosnące koszty energii były realnym obciążeniem dla budżetu gminy – szkół, przedszkoli, instytucji publicznych. Dlatego, gdy tylko pojawiła się szansa na zmianę tego stanu rzeczy, zaczęliśmy działać. Dziś inwestujemy w nowoczesne źródła ciepła i własną produkcję energii. To kierunek, który daje nam większe bezpieczeństwo i przewidywalność na lata – mówi Tomasz Latocha, burmistrz Brzeska.

Drogę do realizacji jednego z najważniejszych projektów energetycznych w historii Brzeska otworzyło dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, które przekroczyło 30 milionów złotych. Dzięki pozyskanym środkom powstaną trzy nowoczesne i wzajemnie uzupełniające się źródła energii cieplnej: instalacja kogeneracyjna z agregatami gazowymi o mocy 2,4 MW, nowoczesny kocioł wodny na biomasę o mocy 2,5 MW oraz kocioł gazowy o mocy 2,8 MW. Zróżnicowana struktura źródeł energii pozwoli nie tylko na optymalizację kosztów, ale przede wszystkim zwiększy elastyczność systemu, pozwalając reagować na zmieniające się warunki rynkowe i surowcowe, a także zagwarantuje większą stabilność dostaw. Kluczową rolę w tym systemie odegra kocioł na biomasę, który dzięki możliwości spalania różnych rodzajów paliw o wilgotności do 50%, zapewni wysoką wydajność, niższą emisyjność i uniezależni miasto od jednego źródła opału. Nowa inwestycja pozwoli brzeskiemu MPEC-owi osiągnąć tzw. efektywność energetyczną, czyli produkcję co najmniej 50% ciepła ze źródeł odnawialnych. To nie tylko ekologiczny kierunek rozwoju, ale też konieczny warunek formalny, wymagany do uzyskania środków z NFOŚiGW na wymianę przestarzałej, awaryjnej i przewymiarowanej infrastruktury sieciowej. Na ten cel Brzesko pozyskało już ponad 24 mln zł, co oznacza, że gruntowną przemianę przejdzie cały system – od źródła aż po odbiorcę.

– „Brzeska energia” to przykład dobrze przemyślanego, lokalnego modelu transformacji energetycznej. Cieszy nas, że coraz więcej samorządów dostrzega potencjał spółdzielni energetycznych jako narzędzia nie tylko do obniżania kosztów energii, ale też budowania niezależności i odporności na zawirowania rynkowe. Brzesko pokazało, że przy dobrej współpracy samorządu i spółek komunalnych można stworzyć efektywny system, który przynosi wymierne korzyści mieszkańcom i instytucjom. Takie inicjatywy pokazują, że przyszłość energetyki w Polsce leży właśnie w rozwiązaniach zdecentralizowanych, bliskich ludziom i środowisku. To dla nas ogromna satysfakcja, że możemy wspierać gminy w budowaniu nowoczesnej, zrównoważonej lokalnej energetyki – mówi Jan Węgrzyn.

[fragment artykułu]

Źródło: Polskie Spółdzielnie Energetyczne
materiał prasowy

Jakie trendy będą kształtowały przyszłość na rynku magazynowym?

Jakub Kurek Newmark Polska foto
Polski rynek magazynowy osiągnął etap zdrowej stabilizacji, zbliżając się do 35 mln mkw. zasobów w całym kraju. W całym 2024 roku popyt wzrósł o 4 proc., w porównaniu z rokiem poprzednim. Natomiast deweloperzy wyraźnie spowolnili działania – ilość powierzchni w budowie w grudniu ubiegłego roku spadła do 1,75 mln mkw., w porównaniu z 2,8 mln mkw. w tym samym okresie w 2023 roku, czy z ponad 4,6 mln mkw. w rekordowym 2021 roku.

– Przez kilkanaście ostatnich lat Polska była jednym z najszybciej rozwijających się rynków magazynowych w Europie. Pod względem popytu i podaży – rokrocznie biliśmy rekordy. W ostatnim czasie polski rynek magazynowy dojrzał i osiągnął stabilizację, co zbiegło się w czasie ze spowolnieniem gospodarczym na całym świecie. I chociaż nie ścigamy się już na ilość, to wyzwań nie brakuje – mówi Jakub Kurek, dyrektor Działu Powierzchni Przemysłowych i Magazynowych w Newmark Polska.

Mniej nowych najemców, więcej renegocjacji

Pomimo trudnej sytuacji gospodarczej, polski rynek magazynowy nie stoi w miejscu. W ciągu ostatnich lat Polska stała się jednym z głównych hubów logistycznych w Europie Środkowej i Wschodniej. Naszym atutem są nie tylko doskonała lokalizacja w samych sercu starego kontynentu i rozwinięta infrastruktura drogowa, ale również duży wewnętrzny rynek konsumencki oraz wysoki PKB, w porównaniu z resztą Europy.

Z drugiej strony cały rynek mierzy się z trudną sytuacją międzynarodową i konfliktem za wschodnią granicą.

– Stabilność polityczna w Polsce, jak również w Europie, odgrywa aktualnie znacznie większą rolę w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, niż kiedykolwiek. W ciągu ostatnich kilku lat, po wybuchu wojny w Ukrainie, wiele międzynarodowych firm wstrzymywało decyzje o relokacji i ekspansji w Polsce, czego jednym ze skutków jest zmiana struktury popytu na powierzchnie magazynowe w naszym kraju. Mimo że w całym 2024 roku firmy wynajęły łącznie ponad 5,8 mln mkw., co uważamy za dobry wynik (trzeci w historii rynku magazynowego), to aż 42 proc. tej powierzchni dotyczyło renegocjacji. Dla zobrazowania tego trendu wystarczy wspomnieć, że jeszcze kilka lat temu renegocjacje stanowiły jedynie 20-30 proc. wynajmowanych powierzchni. Chcąc zmienić te proporcje i dać deweloperom impuls do rozpoczynania większej liczby nowych inwestycji, potrzebujemy napływu nowych zagranicznych firm oraz rozwoju tych, które już działają na naszym rynku – wyjaśnia Jakub Kurek.

[fragment artykułu]

Źródło: Newmark Polska
materiał prasowy