Jakie zmiany w przepisach w transporcie czekają firmy w 2025 roku?

jeff-neale-563457-unsplash
Jakie zmiany w przepisach w transporcie czekają firmy w 2025 roku? Transport drogowy jest jedną z branż nieustannie się zmieniającą, a początek roku jest najlepszym czasem do adaptacji do nowych przepisów przez firmy. Dodatkowe regulacje w zakresie zgłoszeń SENT, inne rozliczenia opłat drogowych czy wzrost podatku od środków transportu w Polsce to tylko jedne z wielu nowości, które zostały niedawno wprowadzone lub zaczną obowiązywać w tym roku. O czym warto jeszcze pamiętać i jakie zmiany czekają firmy transportowe w 2025? W jaki sposób można się do nich przygotować?

Od nowego roku nowe przepisy w systemie SENT

Obowiązek zgłaszania międzynarodowych przewozów towarów do Rejestru Międzynarodowych Przewozów Drogowych (RMPD) w ramach SENT od 1 stycznia 2025 r. został rozszerzony o przewoźników z innych państw UE, Konfederacji Szwajcarskiej i członków Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu.

– Oznacza to, że zagraniczne podmioty mające siedzibę w krajach, których dotyczy zmiana przepisów zostały zobowiązane do przesyłania zgłoszeń w SENT, m.in. przed rozpoczęciem transportu międzynarodowego na terenie Polski, który ma trafić do innych państw trzecich, czyli nienależących do UE. Warto dodać, że zmiany w zgłoszeniach SENT nie dotyczą przewoźników mających siedzibę w Polsce, a nowe przepisy nakładają obowiązek zgłoszenia przewozów międzynarodowych i kabotażowych w Polsce na firmy spoza UE już od listopada ubiegłego roku – zaznacza, Łukasz Włoch, główny ekspert ds. analiz i rozliczeń, Inelo z Grupy Eurowag.

Inne rozliczenie opłat drogowych w Szwajcarii

W połowie roku w Szwajcarii zmieniają się zasady rozliczeń opłat drogowych. Obecnie działający system od 1 czerwca 2025 roku zostanie całkowicie zastąpiony przez EETS, czyli Europejską Usługę Opłaty Elektronicznej, która stanie się podstawową metodą poboru opłat drogowych dla pojazdów.

– Szwajcaria to kolejny kraj, który zdecydował się przyspieszyć i zautomatyzować system rozliczania opłat drogowych i przejść na rozwiązanie EETS, stające się powoli standardem w Europie. System EETS jest dużym ułatwieniem dla firm transportowych, ponieważ eliminuje konieczność używania wielu różnych rozwiązań do opłat drogowych, umożliwiając korzystanie tylko z jednego urządzenia pokładowego. Warto zaznaczyć, że w Eurowag będzie gotowy, aby jeszcze przed wygaszeniem dotychczasowego szwajcarskiego rozwiązania, udostępnić naszym klientom możliwość poruszania się po szwajcarskich drogach z naszym EVA OBU w standardzie EETS. Dzięki temu, przewoźnik w łatwy sposób będzie mógł dokonywać opłat za swoje przejazdy w trybie postpaid i mieć je zestawione na jednej, zbiorczej fakturze, co przyspiesza administrację dokumentów i redukuje koszty. Co więcej, EVA wyposażona jest w specjalne zabezpieczenie antyfraudowe tzw. FuelGuard, które dodatkowo pozwala ochronić firmę przed kradzieżą paliw – podkreśla Tomasz Góralewicz, National Sales Manager, Grupa Eurowag.

Koszty w górę dla przedsiębiorców transportowych

Przeciętne prognozowane wynagrodzenie od 1 stycznia 2025 r. wzrosło do 8 673 zł, co oznacza, że jest ono wyższe prawie o 850 zł w porównaniu do roku 2024. Dla pracodawców transportowych kwota ta wiążę się z koniecznością zapłaty większych składek ZUS o ponad 350 zł, które na chwilę obecną miesięczne wynoszą już ok. 3 639 zł przy zatrudnianiu jednego kierowcy w transporcie międzynarodowym. Dla wielu przewoźników oznacza to trzykrotny wzrost tego zobowiązania w ciągu ostatnich trzech lat.

Zmiana stawek podatku od środków transportowych

Ostateczna wysokość podatków od środków transportu zależy od władz gminy, w której przewoźnik ma swoją siedzibę. Wysokość daniny musi jednak mieścić się w zakresie wskazanym przez Ministerstwo Finansów. Z jednej strony, od 1 stycznia 2025 r. stawki minimalne podatku od środków transportu spadły o ok. 7 proc., a z drugiej maksymalna wysokość daniny wzrosła.1

– Zwiększenie maksymalnej wysokości podatku od środków transportu w 2025 r. nie będzie tak duże, jak miało to miejsce w 2024 roku, ale również może wpłynąć na firmowy budżet. Pocieszające może być to, że w Polsce niektóre władze lokalne decydują się na utrzymanie minimalnych stawek podatku, m.in. w celu przyciągnięcia nowych przewoźników. Pamiętać należy jednak o tym, że taki podatek to nie jest jedyny koszt przedsiębiorców i przed podjęciem decyzji dobrze jest rozważyć wszystkie opcje – komentuje Mateusz Włoch, ekspert ds. rozwoju i szkoleń, Inelo z Grupy. Eurowag.

Nowe obowiązki przy imporcie produktów do Wielkiej Brytanii

Wszystkie towary importowane z UE do Wielkiej Brytanii od 31 stycznia 2025 r. zostały objęte obowiązkową deklaracją bezpieczeństwa. Dokument ten nazywany jest także skróconą deklaracją przywozową (w skrócie ENS), a do jej wypełniania niezbędne będą, m.in informacje o dokumentach i licencjach przewozu, dane o odbiorcach i nadawcach, szczegóły dotyczące rodzaju, ilości i opakowania towaru, środka transportu. Deklarację może wypełnić i wysłać za pośrednictwem rządowego serwisu importer, pośrednik lub przewoźnik, jednak to właśnie firmy transportowe będą musiały upewnić się, czy dokument został złożony. W przeciwnym wypadku ich ciężarówki nie zostaną wpuszczone na prom lub do Eurotunelu.

Zmiany w taryfikatorze kar

Zgodnie z dyrektywą UE zmiany w klasyfikacji naruszeń w transporcie drogowym miały zostać wprowadzone w każdym kraju UE do 14 lutego 2025 r. Najpoważniejsze nadużycia będą dotyczyć, m.in.

  • przekroczenia dziennego czasu pracy o 50 proc. lub tygodniowego o 25 proc.,

  • odbierania tygodniowego odpoczynku w pojeździe,

  • uchybienia w organizacji powrotu kierowców do domu lub bazy przewoźnika na terenie kraju siedziby,

  • manipulacji lub fałszowania pracy tachografu.

– Nowe wymogi unijne nałożyły obowiązek aktualizacji taryfikatorów w każdym kraju członkowskim. Na podstawie tych wytycznych każde państwo z UE ustala przepisy dotyczące sposobu nakładania i wysokości sankcji, które powinny być adekwatne do wagi naruszenia. Dane wykroczenie może być zaklasyfikowane do jednej z 4 grup jako: najpoważniejsze naruszenie (90 pkt.), bardzo poważne naruszenie (30 pkt.), poważne naruszenia (10 pkt.), naruszenia najmniejszej wagi (1 pkt), za które firma transportowa otrzymuje odpowiednią liczbę punktów. Jeśli przewoźnik uzbiera ich dużo, to może być wytypowany do kontroli przedsiębiorstwa w następnym roku przez inspekcję – zaznacza Mateusz Włoch.

1 PITD, Jaki podatek od środków transportowych zapłacisz w 2025 roku? Duże wzrosty i… spadki, 2024

[fragment artykułu]

Źródło: Grupa Eurowag
materiał prasowy

Firma Accolade nawiązuje współpracę z Cushman & Wakefield

Accolade
Międzynarodowa firma doradcza Cushman & Wakefield została zarządcą nieruchomości dla części portfela magazynowo-logistycznego należącego do międzynarodowego inwestora Accolade.

Pod jej zarządzanie trafiły obiekty o łącznej powierzchni ponad 440 000 mkw., zlokalizowane w Polsce, m.in. w Mińsku Mazowieckim, Koninie, Elblągu, Kielcach, Pile i Koszalinie, oraz w Czechach – w tym Park Stříbro, jeden z największych parków magazynowych na tamtejszym rynku.

Accolade jest firmą inwestycyjną obecną w Polsce, Czechach, Niemczech, Holandii, Słowacji, Hiszpanii i Chorwacji. Inwestor posiada portfel 62 parków przemysłowych o powierzchni 3,5 mln mkw. i wartości 3 mld EUR, z czego 29 jest zlokalizowanych na polskim rynku. Portfel Accolade w Polsce ma tym samym wartość już ponad 1,2 mld EUR i powierzchni przekraczającej 1,6 mln mkw. Obiekty te są wynajmowane 100 najemcom, generując roczny przychód z najmu na poziomie 82,4 mln EUR.

Wybór nowego zarządcy to ważny krok w dalszym rozwoju naszego portfela. Jego bogate doświadczenie w zarządzaniu obiektami przemysłowymi oraz strategiczne podejście do optymalizacji procesów operacyjnych doskonale wpisują się w nasze cele. Zdecydowaliśmy się powierzyć rolę zarządcy nieruchomości zespołowi Cushman & Wakefield w Polsce i Czechach, wierzymy, że ta współpraca przyniesie wartość zarówno naszym najemcom, jak i całemu ekosystemowi Accolade. Naszym wspólnym celem jest podnoszenie jakości usług i efektywności operacyjnej naszych inwestycji,

mówi Agnieszka Niezgodzka odpowiedzialna za dział Asset Management w Accolade.

Jako zarządca nieruchomości magazynowych należących do inwestora, Cushman & Wakefield jest odpowiedzialny za zarządzanie operacyjne, księgowe i techniczne. Ponadto do kluczowych zadań zespołu C&W należy realizacja strategii związanych z ESG.

materiał prasowy

CBRE: Powierzchnia magazynowa wzrosła o 9 proc. w 2024 roku

hannes-egler-360942-unsplash
Polska znajduje się na piątym miejscu w Europie pod względem całkowitych zasobów logistyczno-magazynowych. Na koniec 2024 roku sięgnęły one w naszym kraju 33,9 mln mkw., co oznacza wzrost o 9,2 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych CBRE. W budowie jest 1,76 mln mkw. i to najniższy wynik od 3 kw. 2020 roku.

Najwięcej buduje się w województwie śląskim, gdzie powstaje 383 tys. mkw., na drugim miejscu jest Dolny Śląsk, a podium zamyka Mazowsze. Eksperci CBRE zwracają uwagę, że choć w całym kraju powstaje mniej powierzchni niż rok temu, to rośnie popyt, co oznacza, że zmniejszeniu ulegnie wskaźnik pustostanów. Szacujemy, że do 2026 roku powinien sięgnąć poziomu 6,4 proc. w skali kraju.

Dynamika wzrostu na polskim rynku magazynowym w 2024 roku była niższa niż w poprzednim, ale nasz kraj utrzymał swoją pozycję w rankingu całkowitych zasobów logistyczno-magazynowych w Europie. Znajdujemy się nadal na piątym miejscu, za Niemcami, Francją, Holandią i Wielką Brytanią. Na niższy przyrost wpływ miały niepewna sytuacja geopolityczna, przede wszystkim wojna w Ukrainie, oczekiwanie na rozstrzygnięcie wyborów w USA oraz pogarszająca się sytuacja Niemiec. Jednak w czwartym kwartale minionego roku zaczęliśmy obserwować wzmożony ruch na rynku magazynowym i prognozujemy, że ta tendencja utrzyma się również w 2025 roku – mówi Michał Śniadała, Szef działu Industrial & Logistics w CBRE.

Powierzchnia magazynowo-logistyczna wynosi w Polsce 33,9 mln mkw. i jest o 9,2 proc. większa niż rok temu. Do użytku w 2024 roku oddano 2,6 mln mkw. (- 29 proc. r/r), a największe zrealizowane inwestycje to dwa budynki park P3 Wrocław (łącznie 173 tys. mkw.), park ECE Kąty Wrocławskie (79 tys. mkw.) oraz dwa obiekty w istniejącym parku CTPark Warsaw West (w sumie 110 tys. mkw.).

[fragment artykułu]

Źródło: CBRE
materiał prasowy

Komentarz Grupy Opteamic: Niedobór pracowników utrudnia realizację procesów i obniża zdolność firm do realizacji celów biznesowych

Jakub Kizielewicz_prezes zarządu_Grupa Opteamic (1)
Badanie przeprowadzone przez Descartes Systems Group
„How Bad Is the Supply Chain and Logistics Workforce Challenge?(2024), globalnego dostawcy rozwiązań dla logistyki i łańcuchów dostaw, wskazuje, że 76% organizacji w branży logistycznej doświadcza znaczących niedoborów kadrowych. Co więcej, 37% liderów biorących udział w tym badaniu określa te braki jako poważne lub ekstremalne. Raport nie tylko potwierdza trudności z dostępem do pracowników, ale także wskazuje na ich wpływ na funkcjonowanie firm. Jak budować odporność biznesową i odpowiadać na problemy wskazane w raporcie? – komentuje Grupa Opteamic, kompleksowy dostawca outsourcingu procesowego dla logistyki i produkcji.

W raporcie podano, iż 37% respondentów klasyfikuje niedobory kadrowe jako poważne lub ekstremalne. To pokazuje, że problem ten nie jest jedynie chwilowym utrudnieniem, ale realnym zagrożeniem dla stabilności operacyjnej wielu firm. W szczególności dotyczy to operacji transportowych (61% badanych potwierdza niedobór kierowców zawodowych) oraz procesów magazynowych (56% respondentów potwierdza ten brak), które są kluczowe dla efektywnego funkcjonowania łańcuchów dostaw. Niedobory te nie tylko utrudniają codzienne działania, ale także wpływają na zdolność firm do realizacji celów biznesowych, zwłaszcza w okresach szczytowego zapotrzebowania, takich jak sezon świąteczny czy okresy promocyjne.

– Skala niedoborów kadrowych w logistyce, czy na liniach produkcyjnych jest alarmująca – komentuje Jakub Kizielewicz, prezes Grupy Opteamic. – Firmy, które określają te braki jako poważne lub ekstremalne, często zmuszone są do ograniczania zakresu swoich usług, co bezpośrednio przekłada się na straty finansowe i utratę konkurencyjności na rynku.

Wpływ na obsługę klienta i wyniki finansowe

Raport Descartes wskazuje również, że niedobory kadrowe mają bezpośredni wpływ na obsługę klienta. Aż 58% respondentów z logistyki przyznaje, że braki w zatrudnieniu negatywnie wpłynęły na poziom ich usług. W praktyce oznacza to opóźnienia w dostawach, błędy w realizacji zamówień czy obniżoną jakość obsługi klienta. W efekcie operatorzy logistyczni nie tylko tracą zaufanie swoich klientów, ale także narażają się na dodatkowe koszty związane z reklamacjami czy koniecznością wprowadzenia naprawczych działań operacyjnych.

– Obsługa klienta to jeden z najważniejszych elementów budowania lojalności i zaufania w usługach magazynowania czy transportowych – mówi Jakub Kizielewicz z Opteamic. – Kiedy firmy nie są w stanie zapewnić odpowiedniej liczby pracowników, cierpi na tym nie tylko ich wizerunek, ale także długoterminowa relacja z klientami. W dobie rosnących oczekiwań konsumentów, którzy wymagają szybkich i bezbłędnych dostaw, jest to szczególnie dotkliwe.

Technologia i elastyczne formy zatrudnienia

W obliczu tych wyzwań, firmy coraz częściej sięgają po rozwiązania technologiczne, które mogą pomóc złagodzić skutki niedoborów kadrowych. Automatyzacja i robotyzacja procesów magazynowych czy zaawansowane narzędzia analityczne stają się niezbędne w codziennej pracy i w realizacji procesów logistycznych. Jednak, jak wskazuje raport, 55% liderów przyznaje, że najtrudniej jest zatrudnić wykwalifikowanych pracowników wiedzy (knowledge workers), którzy są niezbędni do obsługi tych technologii.

– Technologia to tylko część rozwiązania – podkreśla prezes Grupy Opteamic – Kluczowe jest również elastyczne podejście do zarządzania zasobami ludzkimi. Outsourcing procesów logistycznych oraz praca tymczasowa mogą być skutecznym sposobem na uzupełnienie braków kadrowych, zwłaszcza w okresach wzmożonego zapotrzebowania. Dzięki temu firmy mogą utrzymać płynność operacyjną bez konieczności długoterminowego zatrudniania dodatkowego personelu.

Raport Descartes wyraźnie pokazuje, że niedobory kadrowe w łańcuchach dostaw to problem o globalnym zasięgu, który wymaga kompleksowego podejścia. Firmy muszą nie tylko inwestować w nowoczesne technologie, ale także wdrażać elastyczne strategie zarządzania zasobami ludzkimi, aby sprostać rosnącym wymaganiom rynku. Współpraca z agencjami specjalizującymi się w outsourcingu procesowym i pracy tymczasowej może być kluczowym elementem w budowaniu odporności na te wyzwania.

Źródło: Opteamic
materiał prasowy

Firma ERBUD wybuduje Centrum Leczenia Dzieci za niemal 200 mln złotych

ej-yao-194786-unsplash
Firma ERBUD wybuduje Centrum Leczenia Dzieci za niemal 200 mln złotych. Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy zlecił konsorcjum, na czele którego stoi ERBUD, realizację budynku Centrum Leczenia Dzieci, gdzie zcentralizowane będą dotychczasowe poradnie pediatryczne rożnych specjalizacji. Wartość zlecenia to 198,6 mln zł brutto.

W zakresie pozyskanego kontraktu jest postawienie nowego budynku szpitalnego, gdzie ulokowane zostaną poradnie specjalistyczne dla dzieci wraz z izbą przyjęć, rejestracją, diagnostyką, ambulatorium pediatrycznym Kliniki Medycyny Ratunkowej, blokiem operacyjnym, gabinetami zabiegowymi, pomieszczeniami działalności pomocniczej (obsługi technicznej), pomieszczeniami gospodarczymi, częścią administracyjną, techniczną, magazynową, socjalną i gastronomiczną, ponadto dydaktyczną związaną z kształceniem kadr medycznych. Inwestycja obejmuje również przebudowę istniejących dróg dojazdowych, budowę nowych, w tym dróg pożarowych, chodników, miejsc postojowych oraz infrastruktury technicznej i zagospodarowanie terenów zielonych. Zlecenie będzie realizowane w formule „zaprojektuj-wybuduj-wyposaż”. Jego zakończenie zaplanowane jest na koniec 2027 r., kontrakt zrealizuje toruński oddział ERBUD-u w konsorcjum z bydgoską firmą Ebud.

– To dla nas niezwykle istotny kontrakt nie tylko z uwagi na poziom skomplikowania budowy i wartość kontraktu, ale również dlatego, że szpitale zawsze stanowiły szczególną pozycję w portfolio Grupy. To projekty ważne społecznie, będące wkładem biznesu w dobrostan i poprawę jakości życia obywateli. W przypadku tego projektu motywacja jest podwójna, bo obiekt posłuży dzieciom, a zlokalizowany jest w Bydgoszczy, czyli w województwie, z którego ERBUD się wywodzi – komentuje Dariusz Grzeszczak, prezes ERBUD-u.

Źródło: Grupa kapitałowa ERBUD 
materiał prasowy

Firma Cemex Polska inwestuje w energię odnawialną

thong-vo-2482-unsplash
Firma Cemex Polska inwestuje w energię odnawialną.

Cemex Polska konsekwentnie inwestuje w energię odnawialną. Na mocy umowy z EDP Energia Polska, będącego częścią europejskiego lidera rozwiązań solarnych, w kilku polskich zakładach Cemex powstaną instalacje fotowoltaiczne, których łączna moc przekroczy 14 MWp. Inwestycja w nowe instalacje to kolejny przykład zaangażowania firmy w globalną strategię „Future in Action”, której celem jest łagodzenie zmian klimatu.

W polskich zakładach Cemex działa obecnie jedna farma fotowoltaiczna, zlokalizowana na terenie wytwórni betonu towarowego w Pruszkowie. Nowe instalacje fotowoltaiczne powstaną już wkrótce w zakładach cementowych w Chełmie, Rudnikach i Gdyni oraz wytwórniach betonu w Mysłowicach, Warszawie Annopol, Lublinie, Szczecinie oraz Gdańsku. Instalacje będą sukcesywnie oddawane do użytku zgodnie z przebiegiem procesów formalno-prawnych i inżynieryjnych. Pierwsza energia z nowego kontraktu powinna popłynąć w drugim kwartale 2025 roku.

Projekt zostanie zrealizowany we współpracy z EDP Energia Polska, w modelu PV as a Service. W ramach 15-letniej umowy EDP zainstaluje i będzie obsługiwać instalacje fotowoltaiczne, dostarczając do zakładów Cemex czystą energię.

– Cemex stawia przed sobą ambitne cele związane z dekarbonizacją, a inwestycje w energię odnawialną to ważny krok na drodze do ograniczania emisji. Zawarta umowa ma w tym kontekście kluczowe znaczenie, ponieważ zagwarantuje nam dostęp do zielonej energii w długim okresie. Dodatkowo, wspomniany kontrakt umożliwi dywersyfikację źródeł energii zasilającej nasze zakłady – mówi Michał Węglorz, Regionalny Negocjator ds. Energii w Cemex Polska.

– Cieszymy się, że Cemex Polska, jako lider w swojej branży, wybrał rozwiązania fotowoltaiczne od EDP, aby realizować swoje ambitne cele związane z dekarbonizacją. Ta współpraca wpisuje się w naszą misję wspierania transformacji energetycznej i dostarczania czystej energii dla każdego rodzaju przemysłu. Jesteśmy przekonani, że inwestycje Cemex w energię odnawialną przyczynią się do budowania zrównoważonej przyszłości i staną się inspiracją dla innych firm z sektora energochłonnego. W EDP dokładamy wszelkich starań, aby być wiarygodnym partnerem dla naszych klientów i wspólnie z nimi realizować projekty, które mają realny wpływ na ograniczanie emisji i ochronę klimatu. W Polsce zainstalowaliśmy już blisko 270 MWp mocy w różnych obiektach, wspierając w ten sposób biznes w budowie zrównoważonej przyszłości – mówi Ireneusz Kulka, Country Lead EDP w Polsce.

Źródło: Cemex Polska
materiał prasowy

Nieruchomości z segmentu premium cieszą się coraz większym zainteresowaniem

Greendustry Zabłocie (3)Nieruchomości z segmentu premium cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Rynek inwestycji premium w Polsce zyskuje na znaczeniu, a klienci poszukują ich głównie w obrębie największych aglomeracji. Rosnący popyt wynika z większych oczekiwań wobec standardu życia i zmieniających się preferencji. Wzrost tego sektora może w przyszłości wpłynąć na rynkowe standardy.

Coraz więcej mieszkań premium

Większe zainteresowanie segmentem premium widać szczególnie w dużych aglomeracjach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk oraz Poznań, które, według wyliczeń Otodom, skupiają w sobie łącznie aż 68 proc. ofert mieszkań premium. Nie ma w tym przypadku, wymienione miasta przyciągają klientów zarówno z Polski, jak i zagranicy, oferując im nie tylko wysoki standard życia, ale także możliwość inwestycji w stabilne aktywa.

Według raportu „Z wyższej półki. Mieszkania o podwyższonym standardzie i luksusowe” autorstwa ThinkCo, Warszawa i Trójmiasto wyraźnie w tym aspekcie dominują, skupiając po 27 proc. ofert mieszkań o podwyższonym standardzie dostępnych w Polsce. W przypadku Trójmiasta związane jest to z unikalnym połączeniem atutów dużego miasta i kurortu turystycznego, zaś w przypadku Warszawy – wielkości aglomeracji i jej dalszego potencjału rozwoju. Kraków i Poznań plasują się niżej i łączy je podobna skala segmentu mieszkań o podwyższonym standardzie (8-9 proc. ofert), co stanowi odzwierciedlenie potencjału gospodarczego tych ośrodków i stosunkowo licznej grupy zamożnych mieszkańców.

Na rosnące zainteresowanie segmentem premium wpływa kilka czynników. Jest to przede wszystkim wzrost zamożności polskiego społeczeństwa oraz coraz większa dostępność kredytów hipotecznych. – Coraz więcej osób może sobie pozwolić na zakup nieruchomości o wyższym standardzie. Kolejnym istotnym elementem jest zmiana preferencji życiowych – klienci coraz częściej poszukują komfortu, wyjątkowej lokalizacji oraz dodatkowych udogodnień, które wpływają na jakość życia. Należy także zauważyć, że rosnąca liczba obcokrajowców, szczególnie z krajów takich jak Ukraina czy Białoruś, również przyczynia się do pewnego wzrostu popytu w tym segmencie – mówi architekt Paweł Koperski, członek zarządu Q3D Concept

[fragment artykułu]

Źródło: Prime Time PR
materiał prasowy

GUS: Przedsiębiorstwa aktywne w IV kwartale 2024 r.

markus-spiske-484245-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Przedsiębiorstwa aktywne w 4 kwartale 2024 r.”.

Jak informuje GUS, w ostatnim kwartale 2024 r. było w Polsce 2 788 814 aktywnych przedsiębiorstw. Ze względu na rodzaj prowadzonej działalności, najliczniejszą grupę w całej populacji stanowiły przedsiębiorstwa z sekcji handel; naprawa pojazdów samochodowych (18,0% ogółu). Najwięcej przedsiębiorstw miało siedzibę w województwie mazowieckim (20,1% ogółu).
W czwartym kwartale 2024 r. w porównaniu z analogicznym okresem 2023 r. odnotowano wzrost liczby przedsiębiorstw aktywnych o 3,7%. Jednostki mikro (tj. o liczbie pracujących do 9 osób) stanowiły 95,7% całej zbiorowości przedsiębiorstw aktywnych i w stosunku do 4 kwartału 2023 r. ich liczebność zwiększyła się o 3,8%. – podsumowuje GUS.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny.

Złoto inwestycyjne wraca na wzrostowy kurs, a analitycy podwyższają prognozy

michal_teklinski_goldsaver2
Wojna handlowa między USA a Chinami eskaluje, co osłabia dolara i umacnia królewski kruszec. Analitycy Goldman Sachs przewidują, że zwiększona niepewność polityczna może przyczynić się do wzrostu cen złota nawet do 3300 dolarów za uncję do końca roku. Inne prognozy, w tym UBS i JP Morgan, również wskazują na możliwość przekroczenia pułapu 3000 USD/oz.    

• Administracja USA nałożyła cła na Kanadę, Meksyk i Chiny, co wywołało odwet ze strony tych krajów.
• Rynki zareagowały. Zareagował także dolar, który znacznie się osłabił, tym samym umacniając złoto, które wyszło z korekty.
• W skarbcach giełdy Comex w Stanach Zjednoczonych zdeponowano rekordowe zapasy złota.
• Analitycy czołowych banków prognozują wzrost kursu do 3000-3300 USD/oz w 2025 roku.
• Dług Stanów Zjednoczonych rośnie w zastraszającym tempie. Na koniec 2024 roku osiągnął już 36 bilionów dolarów.

Po ubiegłotygodniowej korekcie, w pierwszych dniach marca cena złota ponownie zaczęła rosnąć, a obecnie (wedle stanu na 6 marca, na godzinę 16), kurs kruszcu przekracza 2900 dolarów za uncję. Królewski metal wrócił na wzrostową ścieżkę napędzany głównie przez wprowadzenie nowych taryf celnych przez Stany Zjednoczone, wymierzonych w Chiny, Kanadę i Meksyk. Spotkało się to z reakcjami odwetowymi tych krajów.

Eskalacja konfliktu handlowego między USA a kluczowymi partnerami gospodarczymi i wprowadzenie wzajemnych ceł (25% na import z Kanady i Meksyku, dodatkowe 10% na towary chińskie) generuje rosnące napięcia rynkowe i wzrost niepewności inwestycyjnej. Te działania doprowadziły do spadków na rynkach akcji i osłabienia dolara, co z kolei wpłynęło na wzrost cen złota jako bezpiecznej przystani dla inwestorów.

Rekordowe zapasy złota na Comexie

W Stanach Zjednoczonych giełda Comex notuje historycznie najwyższy poziom zdeponowanego złota. Obecnie w jej skarbcach znajduje się niemal 40 milionów uncji kruszcu, co stanowi ponad 1230 ton złota przeznaczonego do realizacji kontraktów.

W porównaniu z początkiem stycznia bieżącego roku, gdy Comex posiadał 680 ton złota, obecny stan magazynowy niemal się podwoił. A w grudniu ubiegłego roku było to jeszcze tylko 550 ton królewskiego metalu.

To najwyższy poziom w historii, przewyższający dotychczasowy rekord ustanowiony w połowie 2020 roku, w okresie pandemii. Tak szybki przyrost kruszcu to efekt dynamicznego transferu złota z Europy pod realizację kontraktów w USA.

Analitycy patrzą w przyszłość z optymizmem

Aktualna sytuacja rynkowa wskazuje na bardzo korzystne perspektywy dla złota, a analitycy przewidują dalszy wzrost cen królewskiego metalu. Rosnąca niepewność geopolityczna, ryzyko stagflacji oraz ostrzeżenia czołowych ekonomistów czynią ten kruszec atrakcyjnym kierunkiem inwestycyjnym.

Goldman Sachs prognozuje, że kurs osiągnie poziom 3100 dolarów za uncję trojańską do końca 2025 roku, a UBS wskazuje na możliwość wzrostu do 3 200 USD/oz. JP Morgan również utrzymuje optymistyczne prognozy, przewidując cenę bliską 3000 dolarów za uncję w czwartym kwartale 2025 roku.

Ole Hansen z Saxo Bank podkreśla, że oprócz napięć geopolitycznych, kluczowy wpływ na rynek mają pogarszające się dane gospodarcze USA oraz rosnące ryzyko stagflacji. Z kolei Lina Thomas z Goldman Sachs Research pisze, że podwyższona prognoza opiera się na wyższym od oczekiwań popycie na złoto ze strony banków centralnych.

Michał Tekliński – Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.

[fragment artykułu]

materiał prasowy

Nastroje konsumentów pozytywnie wpływają na krakowski rynek handlowy

Dorota Lachowska_Knight FrankPolski rynek nieruchomości handlowych w 2024 roku wykazał się odpornością i kontynuował trendy z poprzednich lat. Na poprawę nastrojów konsumenckich oraz obrotów obiektów handlowych wpływ miała stabilizacja wskaźników makroekonomicznych. Ograniczona podaż oraz poprawa nastrojów na rynku przekładają się na spadek wskaźnika pustostanów, a czynsze wykazują tendencję wzrostową.

Zasoby nowocześniej powierzchni handlowej w Krakowie wynoszą około 630 000 m kw., co daje miastu szóstą pozycję wśród największych ośrodków w kraju. Aglomeracja krakowska pod względem dostępności i różnorodności obiektów handlowych jest rynkiem dojrzałym. Miasto oferuje pełne spektrum formatów handlowych, a większość czołowych marek obecnych na polskim rynku ma tu swoje sklepy.

Decyzje o rozpoczynaniu nowych inwestycji w dużych miastach w Polsce są obecnie wstrzymywane m.in. z powodu nasycenia nowoczesną powierzchnią handlową i ograniczoną liczbą odpowiednich działek. Wskaźnik nasycenia na krakowskim rynku handlowym jest na stabilnym poziomie, osiągając na koniec 2024 roku wynik ok. 400 m kw. na 1 000 mieszkańców.

Ograniczona podaż w połączniu z silnym popytem wpływa na utrzymujący się na niskim poziomie w Krakowie wskaźnik pustostanów. W sierpniu 2024 wyniósł on 2,1% i był poniżej średniej ogólnopolskiej w wysokości 3,3% oraz jednym z najniższych wskaźników wśród głównych aglomeracji.” wyjaśnia Dorota Lachowska z Knight Frank.

Źródło: Knight Frank
materiał prasowy

Wyniki P3 Group S.à r.l za rok zakończony 31 grudnia 2024 r.

P3 Amazon Berlin East_small
P3 Group S.à r.l odnotowała wzrost NOI o 17% do 493 mln euro (202: 423 mln euro), co wynika z powiększenia portfela i rosnących poziomów czynszów. W porównaniu z analogicznym okresem dochód operacyjny netto wzrósł o 5%, na co wpływ miała indeksacja umów najmu i wysokie spready najmu, przy czym nowe czynsze były średnio o 21% wyższe w porównaniu z poprzednimi umowami na te same powierzchnie. Osiągnięto wyższą marżę EBITDA na poziomie 85%, co odzwierciedla strategiczne działania firmy, skupiające się na wzroście, ponownym wynajmie i skutecznym zarządzaniu.

Portfel aktywów P3 wzrósł do ~9,7 mln m² powierzchni najmu brutto (GLA) (2023: 8,4 mln m² GLA), przy jednoczesnym utrzymaniu równie wysokiego wskaźnika wynajęcia powierzchni na poziomie 98% (2023: 98%). W sumie w wyniku nabyć i zakończonych inwestycji portfel powiększył się o ~1300 tys. m², kompensując kilka drobnych transakcji sprzedażowych. Portfel spółki nadal jest zorientowany na Europę Zachodnią, gdzie zlokalizowanych jest około 60% aktywów; pozostałe 40% to Europa Środkowo-Wschodnia.

W raportowanym okresie P3 zrealizowało kilka kluczowych transakcji, w tym 18 dochodowych przejęć w Niemczech, Czechach i Włoszech, powiększając swoje portfolio o ~500 tys. m². Dodatkowo spółka ukończyła 23 inwestycje w różnych lokalizacjach europejskich o łącznej powierzchni ~800 tys. m² GLA. P3 utrzymuje stałą dynamikę działań rozwojowych – w budowie znajduje się obecnie 11 projektów o łącznej powierzchni ~410 tys. m² GLA.

Źródło: P3
materiał prasowy

Deweloper Prologis podsumowuje 2024 rok na rynku nieruchomości komercyjnych

ben-rosett-10614-unsplash
Deweloper Prologis podsumowuje 2024 rok na rynku nieruchomości komercyjnych.

Prologis, światowy lider na rynku nieruchomości logistycznych zakończył 2024 rok dobrymi wynikami, umacniając swoją pozycję w Polsce. W minionym roku podpisał ponad 70 umów najmu, opiewających na 472 000 m² nowoczesnej powierzchni magazynowej i produkcyjnej. Firma przedłużyła też znakomitą większość kontraktów, które kończyły się w 2024 roku. Prologis pozostaje aktywny także na polu deweloperskim. W minionym roku zakupił dodatkowe grunty w regionie warszawskim, rozpoczął też budowy nowych obiektów produkcyjnych i magazynowych.

„Rok 2024 był dla Prologis okresem stabilnego wzrostu i realizacji strategicznych projektów, które umocniły naszą pozycję na rynku nieruchomości logistycznych. Konsekwentnie rozwijamy działalność w kluczowych lokalizacjach o największym potencjale. Wszystkie nasze inwestycje są starannie zaplanowane, odpowiadają na realne potrzeby rynku i naszych klientów. Projekty takie jak Prologis Park Nadarzyn II czy nowe obiekty w Łodzi i Rudzie Śląskiej są tego najlepszymi przykładami” – powiedział Paweł Sapek, Senior Vice President, Regional Head Prologis w Europie Środkowo-Wschodniej.

Źródło: Prologis
materiał prasowy

Nieruchomość komercyjna VIBE pierwszym w Polsce biurowcem z takim certyfikatem

Piotr Krajewski - Fotografia Architektury / Architectural Photography

Nieruchomość komercyjna VIBE to ostatnia z inwestycji Ghelamco na warszawskiej Woli. Liczący 11 pięter i 15 tys. mkw. powierzchni biurowej budynek powstał w biznesowym centrum Warszawy.

Należący do Ghelamco biurowiec VIBE, zlokalizowany w biznesowym centrum Warszawy, uzyskał certyfikację DGNB New Buildings International 2020 na poziomie Gold. To pierwszy budynek biurowy w Polsce z takim certyfikatem.

VIBE to jeden z najbardziej ekologicznych budynków w Polsce, który dzięki zastosowaniu nowatorskich rozwiązań wyróżnia się energooszczędnością i niskoemisyjnością. Biurowiec powstał zgodnie z najwyższymi standardami i założeniami strategii ESG firmy Ghelamco. Zostało to teraz przypieczętowane otrzymaniem kolejnego prestiżowego certyfikatu – DGNB New Buildings International 2020 na poziomie Gold. DGNB (Deutsche Gesellschaft für Nachhaltiges Bauen) to jedno z najbardziej uznanych na świecie wyróżnień w dziedzinie zrównoważonego budownictwa, oceniające projekty pod kątem ekologii, ekonomii i aspektów społecznych.
Zrównoważony charakter VIBE potwierdzają także inne certyfikaty: BREEAM na najwyższym możliwym poziomie Outstanding, Green Building Standard, Obiekt bez Barier oraz precertyfikat WELL (a docelowo WELL v2 Core). Biurowiec może się też poszczycić certyfikatami SmartScore i WiredScore z ratingiem Platinum, które poświadczają najwyższy poziom zaawansowania cyfrowego i technologicznego.

Uzyskanie certyfikatu DGNB Gold przez VIBE umacnia naszą pozycję jako lidera w tworzeniu innowacyjnych i przyjaznych środowisku powierzchni biurowych. Realizujemy projekty, które nie tylko spełniają najwyższe wymagania ekologiczne, ale także dostarczają komfortowe i inteligentne przestrzenie do pracy, odpowiadające na potrzeby nowoczesnych najemców – mówi Jarosław Zagórski, dyrektor zarządzający Ghelamco Poland.

Za koordynację procesu certyfikacji odpowiadała firma PM Services, która wspierała zespół Ghelamco w pozyskaniu certyfikatu.

Pomimo, że certyfikacja DGNB budynku VIBE jako pierwszego w Polsce budynku biurowego była sporym wyzwaniem, liczba zrównoważonych rozwiązań zaplanowanych przez Inwestora już na etapie koncepcji znacznie ułatwiła ten proces. Budynek ten jest przykładem doskonałego połączenia innowacyjnych rozwiązań i dbałości o środowisko, przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiego komfortu użytkowania, co czyni go wzorem do naśladowania – mówi Weronika Kamińska, DGNB International auditor w PM Services.

materiał prasowy

Newgate Investment: 18 737 metrów kw. powierzchni handlowych wynajętych

Newgate Investment_Ozimska Park Opole_2024
Ponad 18 737 metrów kwadratowych nowoczesnych powierzchni handlowych było przedmiotem umów najmu zawartych przez Newgate Investment na przestrzeni ostatniego roku. Liczba ta obejmuje zarówno nowe umowy najmu, jak i przedłużenia istniejących kontraktów. Portfolio Newgate Investment składa się obecnie z 33 parków handlowych o łącznej powierzchni wynajmowalnej ponad 165 000 mkw. Poziom wynajęcia całego portfolio przekracza aktualnie 99%.

Wysoki poziom wynajęcia powierzchni to rezultat proaktywnego zarządzania oraz doboru nieruchomości do naszego portfolio parków handlowych: kupując aktywa skupiamy się na świetnie zlokalizowanych nieruchomościach, których skala dopasowana jest do lokalnych uwarunkowań, dostarczających możliwie największych wartości dodanych mieszkańcom, a przez to również i najemcom. Stawiamy na tradycyjne, dominujące w regionach lokalizacje handlowe, które są tworzone przez nasze obiekty lub których nasze obiekty są częścią” – mówi Robert Dudziński, Head of Asset Management w Newgate Investment. „Wśród firm, które przedłużyły lub podpisały nowe umowy najmu dotyczące powierzchni w portfolio Newgate Investment są między sieciowe marki jak: Rossmann, Deichmann, TEDi, Euro RTV AGD, CCC czy KiK, jak również sklepy lokalnych przedsiębiorców, których oferta jest doskonałym uzupełnieniem, często oczekiwanym przez lokalne społeczności, i składa się na kompleksową propozycję handlową i usługową naszych obiektów” – podkreśla Robert Dudziński.

Oferta obiektów handlowych Newgate Investment jest zróżnicowana, odpowiadająca na potrzeby lokalnych społeczności w największym możliwym stopniu. „Naszymi partnerami są między innymi marki z branży DIY, jak Castorama, Jysk czy Bricomarche, marki z sektora spożywczego w tym Biedronka, Lidl, Netto, Kaufland czy Spar oraz inne wiodące na rynku marki w swoich sektorach, wśród których wymienić możemy między innymi Hebe, Pepco, Action, Media Expert, CCC czy Martes Sport” – dodaje Robert Dudziński.

Newgate Investment poza wartościami handlowymi i usługowymi dba także o jakość nieruchomości i dostarczanie korzyści mieszkańcom w obszarze ESG. Na parkingach projektów powstają ładowarki do samochodów elektrycznych. Energia używana do zasilania obiektów pochodzi w większości ze źródeł odnawialnych, a przy zakupie nieruchomości Newgate, poza ich efektywnością energetyczną, ocenia wpływ projektów na otoczenie zewnętrzne w tym środowisko naturalne i dokłada starań, aby walory ekologiczne co najmniej nie uległy pogorszeniu na skutek funkcjonowania lub budowy nowych parków handlowych.

Firma nieustannie pracuje nad powiększaniem swojego portfolio w Polsce. W 2024 roku zostały kupione trzy parki handlowe (w Bielsku Białej, Opolu oraz w Zgorzelcu) o łącznej powierzchni wynajmowalnej niemal 40 000 mkw. Ich poziom wynajęcia wynosi blisko 100%. Trwają zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia kolejnych obiektów.

Źródło: Newgate Investment
materiał prasowy

Deweloper Murapol oferuje po 22 mieszkania i apartamenty inwestycyjne w promocji w 16 miastach

Toruń-Murapol-Novo
Deweloper Murapol oferuje po 22 mieszkania i apartamenty inwestycyjne w promocji w 16 miastach.

Choć kalendarzową wiosnę przywitamy dopiero 21 marca, to prawdziwie wiosenne bonusy rozkwitają już w Grupie Murapol! Nabywcy szukający korzystnej okazji mieszkaniowej lub inwestycyjnej mogą więc pożegnać zimę na dobre i wybrać dla siebie lokal z atrakcyjnymi bonusami w jednym z 16 miast, tym bardziej, że w ramach marcowej promocji deweloper oferuje nowość – rabat w cenie projektu aranżacyjnego! Dobrą informacją jest również to, że w najbliższą sobotę Grupa Murapol organizuje Dzień Otwarty, podczas którego będzie można dowiedzieć się więcej na temat Wiosennego bonusowania.

– Nieco wyższa temperatura, ciepłe promienie słońca i myśli skupione wokół dłuższych dni – jak niewiele trzeba, by w każdego z nas wstąpiła nowa energia i chęć do działania! Oddajemy się pozimowym porządkom i realizujemy odkładane na później plany. Cieplejsze dni skłaniają również do bardziej aktywnego poszukiwania wymarzonego mieszkania czy znalezienia idealnego lokalu pod wynajem. Wiosenne bonusowanie w Grupie Murapol ucieszy więc niejednego nabywcę nieruchomości – zakup lokalu z marcowej puli to idealna okazja, by zyskać atrakcyjne bonusy, których wartość sięga nawet 312 tys. zł oraz wprowadzić zmiany w swoim życiu i rozkwitnąć razem z naszą promocją – mówi Łukasz Tekieli, dyrektor ds. sprzedaży w Grupie Murapol.

W ramach marcowego bonusowania deweloper stawia przed klientami po 22 mieszkania i apartamenty inwestycyjne z bonusami w: Bielsku-Białej, Bydgoszczy, Chorzowie, Gdańsku, Gdyni, Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Siewierzu, Sosnowcu, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. Co może zawierać wiosenny pakiet bonusów? Rabat w cenie: mieszkania lub apartamentu inwestycyjnego, smart home w wersji premium, miejsca postojowego zewnętrznego lub w hali garażowej oraz nowej, kuszącej propozycji, jaką jest projekt aranżacyjny lokalu.

Wiosennie bonusowanie na Dniu Otwartym

To jednak nie koniec dobrych wieści! 8 marca Grupa Murapol zaplanowała Mieszkaniowy Dzień Otwarty w 15 miastach na terenie całego kraju. Sobota będzie świetną okazją do porozmawiania o Wiosennym bonusowaniu i lepszego poznania aktualnej puli promocyjnej. Deweloper nie zawiódł i tym razem, jeśli chodzi o ofertę mieszkaniową i inwestycyjną – bogaty wachlarz nieruchomości z bonusami obejmuje 1-, 2-, 3-, 4, a nawet 5-pokojowe lokale o zróżnicowanych powierzchniach od 40 do 98 mkw. W standardzie każdego z nich znajduje się pakiet antysmogowy, mieszkańcy będą mieli także możliwość korzystania ze smart home. W puli promocyjnej znajdują się również wyjątkowe mieszkania z antresolami czy nieruchomości gotowe do odbioru dla wszystkich tych, którzy chcą jak najszybciej otrzymać klucze do wymarzonego lokalu. Doradcy Grupy Murapol będą do dyspozycji odwiedzających w godz. 9.00 – 14.00.

Źródło: Grupa Murapol
materiał prasowy

Smart Solutions: Dla pracownika premia to nie wszystko

wspolpraca
Co szósty pracownik nie czuje się doceniany przez pracodawcę – wynika z badania „Czy czujesz się doceniany” przygotowanego przez Nais, platformę do zarządzania benefitami i Enpulse, organizację badającą zaangażowanie pracowników.

Docenianie może przybierać wiele form, a jedną z nich, szczególnie cenioną przez pracowników, są benefity pracownicze oraz premie. Z okazji zbliżającego się 7 marca Dnia Doceniania Pracownika, eksperci Smart Solutions HR omawiają aktualne trendy w benefitach oraz podpowiadają, co tak naprawdę motywuje pracowników i jak odpowiednio okazać im uznanie – także tym z zagranicy.

Zrozumiany pracownik to zadowolony pracownik

Różnorodne, wspierające dobrostan, odpowiadające na podstawowe potrzeby i spersonalizowane – takie powinny być benefity pracownicze w 2025 roku według raportu „Benefit Trendbook 2025” opracowanego przez Pluxee Polska. Powoli zanika pojęcie „uniwersalnych benefitów” oferowanych każdemu pracownikowi, bez względu na wiek, płeć i sytuację rodzinną. Szala przechyla się na drugą stronę – 39% pracowników uważa, że benefity powinny być lepiej dostosowane do ich indywidualnych potrzeb. 8 na 10 pracowników oczekuje, że benefity będą stanowić wsparcie budżetu domowego w obszarze codziennych wydatków. Mają pomagać w utrzymywaniu równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym, a także zaspokajać podstawowe potrzeby. Grażyna Pogan, Business Development Manager w Smart Solutions HR wskazuje, że na poziomie personalizacji oferty benefitowej, kluczowe jest zrozumienie pracownika i jego potrzeb.

Członkowie zespołu czerpią większą satysfakcję z pracy, gdy widzą, że ich potrzeby są zrozumiane. Bardzo ważne jest zapewnienie im komfortu oraz poczucia bezpieczeństwa w miejscu pracy. Elastyczne godziny pracy, dofinansowanie posiłków, możliwość pracy zdalnej, zapewnienie opieki psychoterapeutycznej czy dodatkowe dni wolne, na przykład z okazji urodzin – to małe rzeczy wywierające ogromny na wpływ na samopoczucie i zaangażowanie pracowników – wyjaśnia Pogan.

Personalizacja benefitów oznacza już nie tylko zaoferowanie pracownikom swobody w ich wyborze i korzystaniu, ale także tworzenie nowych, podążających za zmieniającymi się oczekiwaniami. W 2024 roku pojawiły się innowacyjne rozwiązania, jak opieka weterynaryjna dla zwierząt pracowników, urlop menstruacyjny czy usługi osobistego asystenta.

[fragment artykułu]

Źródło: Smart Solutions
materiał prasowy

Polacy są coraz bardziej zmęczeni tematem handlu w niedziele

joshua-sortino-215039-unsplash
Już tylko 41,5% Polaków chce przywrócenia handlu we wszystkie niedziele, tak jak to miało miejsce przed 1 marca 2018 roku. Tak wynika z najnowszego rynkowego raportu. W poprzedniej edycji z września ub.r. takich zmian w prawie oczekiwało 52,6% społeczeństwa, zatem widać sporą różnicę. Z kolei teraz 47% rodaków jest przeciwnych pomysłowi łagodzenia ograniczeń. Zdaniem ekspertów, społeczeństwo przyzwyczaiło się do obecnej sytuacji, choć nie wszystkim ona pasuje. Natomiast nie widać, by rząd chciał zmieniać prawo. Obecnie największymi przeciwnikami zakazu niedzielnej pracy sklepów są najmłodsi dorośli oraz mieszkańcy dużych miast.

Obecnie już tylko 41,5% respondentów opowiada się za przywróceniem handlu we wszystkie niedziele, tak jak to miało miejsce przed 1 marca 2018 r. Tak wynika z najnowszego raportu, opartego na badaniu UCE Research oraz Shopfully (dawniej Grupa Offerista). W edycji z września ub.r. zwolennikami zmiany było 52,5%, a rok temu 46%. Z kolei przeciwko zmienianiu prawa w tym zakresie obecnie jest 47%, a pół roku temu było ich tylko 28,8%. Zatem różnica jest wyraźna. 11,5% to obecnie grupa niezdecydowanych.

– Społeczeństwo jest zmęczone mówieniem o zakazie handlu w niedziele, szczególnie w kontekście przywrócenia przepisów sprzed 1 marca 2018 roku. Głównie wynika to z tego, że od dłuższego czasu nic się w tym temacie nie dzieje. Politycy co prawda co jakiś czas wracają do tego, ale konkretów wciąż brak. Co jakiś czas są też jakieś medialne wrzutki, ale nie popychają one sprawy do przodu – ocenia Robert Biegaj, wieloletni obserwator i ekspert rynku retailowego z Shopfully.

Eksperci podkreślają, że 1 marca br. minęło właśnie 7 lat, odkąd ustawa o ograniczaniu handlu w niedziele weszła w życie. Według zgodnych opinii, przez ten czas nawet zdeklarowanym przeciwnikom stopniowo opór osłabł. Dodatkowo nawet wielu firmom handlowym przestało zależeć na łagodzeniu ograniczeń, ponieważ zachowania zakupowe konsumentów się do nich dostosowały.

– Stanowisko rządu jest obecnie takie, żeby raczej nic nie zmieniać w tej materii. Niemniej, jedyna sytuacja w tym zakresie, jaka się pojawiła, była to inicjatywa poselska i dotyczyła powrotu dwóch niedziel handlowych miesięcznie. Rząd nie przygotował projektu liberalizującego ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele – mówi Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu (PIH).

Z kolei Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), podkreśla, że zmiany w obowiązujących regulacjach dotyczących handlu w niedziele powinny zmierzać w kierunku równego prawa dla wszystkich podmiotów na rynku. Zniesienie ograniczeń pracy sklepów we wszystkie dni objęte teraz specjalnymi ograniczeniami byłoby impulsem do zwiększenia obrotów w handlu detalicznym.

– Z danych GfK wynika, że zniesienie ograniczeń handlu we wszystkie niedziele na równych zasadach będzie istotnym impulsem dla wzrostu PKB generowanego przez handel, zwiększy wpływy do budżetu państwa, a także umożliwi większości Polaków równy dostęp do szerokiej oferty kreowanej przez handel w Polsce bez względu na region zamieszkania – wyjaśnia prezes Juszkiewicz.

Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi pojawiały się zapowiedzi dotyczące odejścia od zakazu handlu, zwłaszcza ze strony Platformy Obywatelskiej. Na tym się jednak skończyło, zdecydowanie przeciwko nowelizacji ustawy zadeklarował się prezydent Andrzej Duda. To spowodowało, że wszelkie zmiany są i tak bezcelowe. Przynajmniej w obecnym układzie sił.

– Rynek znalazł nowy sposób funkcjonowania bez niedziel. Połowie badanych to się podoba, reszcie – nie. Konsumenci robią zakupy w inne dni tygodnia, a osiedlowe sklepy właściwie mają ofertę wystarczającą do ewentualnego uzupełnienia w weekend. Do tego dyskonty zaczęły organizować przed sobotą dodatkowe promocje, aby wykorzystać moment i uprzedzić zakupy, jakie wcześniej Polacy robili w weekendy – wskazuje dr Andrzej Maria Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Zgodnie z wynikami badania, za przywróceniem handlu we wszystkie niedziele opowiadają się głównie osoby w wieku 18-24 lat, z miesięcznymi dochodami netto w przedziale 7000-8999 zł, z miast liczących ponad 500 tys. ludności. Z kolei przeciwnikami ww. rozwiązania są głównie osoby w wieku 55-64 lat, zarabiające 1000-2999 zł na rękę, ze wsi i z miejscowości mających do 5 tys. mieszkańców.

– Młodzi ludzie z reguły nie lubią żadnych ograniczeń i zakazów, więc naturalnie są zwolennikami cofnięcia tego typu obostrzeń. Szczególnie widać to po osobach, które zarabiają powyżej średniej krajowej. I są z dużych miast. Im to zwyczajnie nie pasuje. Z kolei to, że w głównej mierze przeciwnikami cofnięcia zakazu są osoby powyżej 55. roku życia, jest spowodowane tym, że przeważnie ta grupa społeczna na co dzień ma więcej czasu i wcale nie musi robić zakupów w niedziele – podkreśla Robert Biegaj.

Jak twierdzi dr Faliński, młodzi Polacy, wychowani w społeczeństwie konsumpcyjnym, uznają spędzanie wolnego czasu na zakupach jako jedną z akceptowanych i praktykowanych jego form. Podobnie uważają mieszkańcy dużych miast, gdzie powszechny jest zachodni styl życia. Tam też lepiej się zarabia, dlatego można sobie częściej pozwolić na nieplanowane, impulsowe zakupy, choćby idąc w niedzielę do centrum handlowego.

– Generalnie społeczeństwo się przyzwyczaiło do tego rozwiązania, które funkcjonuje. Wyniki badań potwierdzają, że większość respondentów jest z tego zadowolona. Incydentalnym raczej odchyleniem były badania wrześniowe. Nie spodziewam się więc w tej chwili poparcia społecznego dla powrotu niedziel handlowych – dodaje prezes Polskiej Izby Handlu.

Z kolei w opinii Renaty Juszkiewicz, według danych GfK im mniejsza zamożność występuje w danym regionie, tym niższa jest koncentracja handlu detalicznego, a zatem gorszy dostęp do tańszej oferty. Powyżej 15 mln ludności Polski mieszka na obszarach, gdzie dostępność handlu wielkopowierzchniowego i sieciowego jest niższa o co najmniej 50% od średniej krajowej, zaś poziom zamożności jest co najmniej 15% poniżej średniej krajowej. Ograniczenie handlu w niedziele jeszcze bardziej pogłębia te nierówności społeczne. Konieczność pokonania dłuższego dystansu do miejscowości z wyższą koncentracją handlu, w tym z tańszą ofertą, przy braku możliwości skorzystania z takiej oferty w niedziele, de facto wyklucza część konsumentów z dostępności do pełnej oferty detalicznej.

(MN, Marzec 2025 r.)

© MondayNews Polska/ materiał prasowy

Firma Salesforce wprowadza Agentforce 2dx

helloquence-61189-unsplash
Salesforce (NYSE: CRM), lider AI CRM, ogłosił premierę Agentforce 2dx, najnowszej wersji swojej platformy cyfrowej pracy, umożliwiającej integrację zaufanych, autonomicznych agentów AI w codzienne procesy biznesowe. W tej wersji Agentforce wychodzi poza model reaktywnych, inicjowanych przez użytkownika interfejsów czatu i umożliwia wdrażanie proaktywnych agentów AI, którzy działają w tle i automatycznie reagują na potrzeby biznesowe. Firmy mogą teraz płynnie integrować autonomicznych agentów AI z istniejącymi systemami danych, logiką biznesową i interfejsami użytkownika. Pozwala to przewidywać potrzeby operacyjne i dynamicznie podejmować działania – zwiększając efektywność, elastyczność i skalowalność procesów.

Agentforce 2dx wprowadza również nowy zestaw narzędzi low-code i pro-code, które umożliwiają deweloperom szybkie konfigurowanie, testowanie i wdrażanie Agentforce. W połączeniu z zaawansowaną analityką pozwalają one zespołom monitorować, debugować i optymalizować wydajność agentów w czasie rzeczywistym. Aby ułatwić eksperymentowanie z tymi narzędziami, Salesforce oferuje Agentforce Developer Edition – bezpłatne środowisko, w którym deweloperzy mogą prototypować agentów i korzystać z możliwości Data Cloud – hiperskalowalnego silnika danych Salesforce.

Dodatkowo Salesforce ogłosił premierę AgentExchange – zaufanej platformy handlowej i społeczności Agentforce, zintegrowanej z Salesforce. Otwiera ona nowe możliwości dla partnerów biznesowych, którzy mogą uczestniczyć w dynamicznie rozwijającym się rynku cyfrowej pracy o wartości 6 bilionów dolarów. AgentExchange przyspieszy wdrażanie Agentforce, oferując bogatą bibliotekę gotowych szablonów i akcji, oszczędzając czas i zasoby firm oraz umożliwiając partnerom sprzedaż ich komponentów i czerpanie zysków z rosnącego rynku agentów AI. Platforma startuje z ponad 200 partnerami i setkami gotowych akcji, które przeszły rygorystyczne testy bezpieczeństwa i zostały ocenione przez klientów.

„Firmy mają dziś więcej pracy niż pracowników, a Agentforce wkracza, aby wypełnić tę lukę. Rozszerzając cyfrową siłę roboczą poza sam CRM, sprawiamy, że firmy mogą łatwiej niż kiedykolwiek osadzić agentową sztuczną inteligencję w dowolnym przepływie pracy lub aplikacji, aby obsługiwać rutynowe zadania, wspomagać pracowników i łączyć się z klientami. Dzięki głębokiej integracji z cyfrową platformą pracy Salesforce, dyrektorzy ds. informatyki, liderzy IT i programiści mogą płynnie tworzyć agentów i automatyzować pracę w dowolnym miejscu, zwiększając tym samym wydajność, napędzając innowacje i odblokowując nowe możliwości na wartym 6 bilionów dolarów cyfrowym rynku pracy”. – komentuje Adam Evans, EVP i GM platformy AI Salesforce.

Źródło: Salesforce
materiał prasowy

Sarantis Polska zwiększa powierzchnię magazynowo-biurową wynajmowaną w nieruchomości inwestycyjnej MLP Pruszków II

DSC08993-Edit
Sarantis Polska zwiększa powierzchnię magazynowo-biurową wynajmowaną w nieruchomości inwestycyjnej MLP Pruszków II.

Nieruchomość komercyjna MLP Pruszków II to nowoczesne centrum logistyczne położone w okolicach Warszawy, w gminie Brwinów, w odległości 5 km od Pruszkowa. Jest to największy kompleks w regionie, którego docelowa powierzchnia najmu to 420 tys. mkw. Budynki posiadają prestiżowy certyfikat BREEAM. Zgodnie ze strategią MLP Group w zakresie ESG na dachach montowane są instalacje fotowoltaiczne.

Producent i dystrybutor kosmetyków oraz artykułów gospodarstwa domowego przeprowadzi się do nowego obiektu w ramach największego podwarszawskiego kompleksu logistycznego, MLP Pruszków II. Jednocześnie zwiększy dotychczas wykorzystywaną powierzchnię o 35%, do ponad 24 tys. mkw. W ciągu dotychczasowej współpracy z MLP Group, trwającej ćwierć wieku, wynajmowana przez Sarantis Polska powierzchnia wzrosła pięciokrotnie.

Firma Sarantis Polska, wieloletni partner MLP Group, podpisała nową umowę najmu. W ramach rozbudowywanego kompleksu magazynowego MLP Pruszków II przeniesie się do nowego, większego obiektu wynajmując łącznie ponad 24 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni w formacie BTS (built-to-suit). Jednocześnie zwolni dwa mniejsze obiekty, w ramach których ma obecnie do dyspozycji 17,6 tys. mkw.

Wybór lokalizacji oraz opracowanie rozwiązań, które zostaną wdrożone w nowym centrum dystrybucyjnym Sarantis przygotowała firma doradcza Graphene Partners. Graphene Partners pośredniczył także w zawarciu umowy najmu pomiędzy MLP a Sarantis.

Najemca uzyska dostęp do nowego budynku w listopadzie br., a w pełnym zakresie będzie mógł z niego korzystać od lipca 2026 roku. Na cele magazynowe przeznaczonych zostanie około 22,7 tys. mkw., z czego około 5,2 tys. mkw. zajmie strefa VNA (ang. Very Narrow Aisle) – obszar z bardzo wąskimi korytarzami roboczymi, charakteryzujący się wysoką przepustowością oraz efektywnym wykorzystaniem powierzchni. Kolejne 2 tys. mkw. zostanie przeznaczone na konfekcjonowanie, a nowoczesne przestrzenie biurowe obejmą 1,4 tys. mkw. Optymalizację operacji zapewni hala wysokości 12m netto. Zgodnie ze standardami MLP Group nowy obiekt zostanie poddany certyfikacji BREEAM na poziomie Excellent.

– Współpraca z firmą Sarantis Polska to doskonały przykład długoterminowego partnerstwa opartego na zaufaniu i dynamicznym rozwoju. Cieszymy się, że nasz wieloletni klient po raz kolejny zdecydował się na rozszerzenie swojej działalności w ramach MLP Pruszków II, wybierając nowoczesne i ekologiczne rozwiązania zgodne z najwyższymi standardami rynkowymi. Inwestycja ta doskonale wpisuje się w naszą strategię dostarczania elastycznych i zrównoważonych powierzchni magazynowych, które wspierają rozwój naszych najemców. Jesteśmy przekonani, że nowy obiekt spełni wszystkie oczekiwania i pozwoli firmie na dalszy efektywny rozwój w naszym kompleksie logistycznym – powiedział Tomasz Pietrzak, Leasing Director Poland w MLP Group S.A.

– Sarantis Polska, na kilka lat przed zakończeniem poprzedniej umowy najmu, zwrócił się do nas z prośbą o przygotowanie rozwiązania, które zabezpieczy rozwój firmy na przyszłe lata. Rozpoczęliśmy współpracę od wykonania szczegółowej analizy sieci dystrybucyjnej, uwzględniając ambitne plany rozwojowe Sarantis. Na tej podstawie zaplanowaliśmy kluczowe funkcje, procesy oraz wyposażenie przyszłego magazynu. Dysponując precyzyjnym planem, pomogliśmy wybrać odpowiednią lokalizację w ramach przetargu, ostatecznie decydując się nowy obiekt, który zostanie wybudowany w centrum logistycznym MLP Pruszków II. Dzięki bliskiej współpracy z Sarantis i MLP Group, wspólnie wynegocjowaliśmy warunki najmu. Jest to kolejny projekt, który doskonale ilustruje korzyści płynące z długofalowego planowania oraz holistycznego podejścia do aspektów logistycznych i nieruchomościowych. Cieszymy się, że będziemy mogli wspierać firmę Sarantis do momentu uruchomienia magazynu – powiedział Karol Gułaś, Dyrektor w firmie Graphene Partners.

Sarantis Polska jest klientem MLP Group od 2001 roku, kiedy wynajął 5 tys. mkw., stopniowo zwiększając powierzchnię do pięciokrotności początkowej umowy. Firma należy do założonej w 1964 roku w Atenach Grupy Sarantis – producenta i dystrybutora kosmetyków, środków czystości oraz artykułów gospodarstwa domowego. Obecna w 13 krajach Europy, eksportuje do ponad 50 rynków, będąc czołowym graczem w Europie Środkowo-Wschodniej. W Polsce jej kluczowe marki to Jan Niezbędny, Kolastyna, Luksja i STR8.

– Historia Grupy Sarantis to opowieść o kreatywności, odwadze i wierze w lepszą przyszłość, które umożliwiły ekspansję na rynki Europy Środkowo-Wschodniej po przemianach geopolitycznych lat 80. i 90. Sukces firmy opiera się na organicznym wzroście, udanych akwizycjach marek i całych zakładów produkcyjnych oraz strategicznych inwestycjach w rozwój operacji. Polska od zawsze była kluczowym rynkiem Grupy, a dziś pełni strategiczną rolę w sprzedaży i podaży, z kilkoma zakładami produkcyjnymi i kluczowymi dostawcami. Ostatnie przejęcie spółki Stella Pack Europe znacząco zwiększyło kompleksowość łańcucha dostaw, wymagając dogłębnej analizy operacji i opracowania planu ich transformacji. W tym procesie kluczowym partnerem był zespół Graphene Partners – prawdziwi eksperci, wspierający nas od analiz, przez przeprowadzenie przetargu, po dostarczenie projektu nowego magazynu. Drugim partnerem jest MLP Group, nasz długoletni partner, z którym w toku przetargu zdecydowaliśmy się kontynuować współpracę przez kolejne lata. Dostarczą nową powierzchnię zgodną z naszymi specyficznymi wymaganiami operacyjnymi, wysokimi standardami środowiskowymi oraz w terminie, na którym nam zależy, ponieważ Grupa Sarantis już myśli o kolejnych akwizycjach w Polsce – powiedział Łukasz Szymański, Dyrektor Łańcucha Dostaw Grupy Sarantis w Polsce.

Złoto inwestycyjne ma za sobą udany miesiąc

Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver, Grupa Goldenmark
Luty był miesiącem bardzo burzliwym, który przyniósł złotu zarówno trzykrotne ATH, jak i niewielką korektę. Głównym sponsorem tych emocji była nowa administracja USA, kwestie związane z cłami, rezerwami złota oraz pokojem w Ukrainie.

Uncja złota na początku miesiąca kosztowała 2815 dolarów. 5 lutego zaliczyła pierwsze ATH (all-time high – rekordowy poziom) na poziomie 2882 USD, 11 lutego drugie – 2942 USD i 24 lutego trzecie – 2956 dolarów za uncję. Już w kolejnym dniu rozpoczęła się trwająca cztery dni korekta, w wyniku której złoto spadło do poziomu ok. 2833 USD, a więc – licząc od ATH – prawie 4 proc. Korekta zakończyła się w ostatnim dniu miesiąca, czyli 28 lutego.

Przyczyny korekty

Wśród najistotniejszych czynników mogących przyczynić się do korekty, z pewnością wymienić należy realizację zysków przez spekulantów, co znajdowało odzwierciedlenie w liczbie spadku długich pozycji na Comex.

Po wyznaczeniu ATH często pewna część inwestorów realizuje zyski i wycofuje swoje środki, sądząc, że potencjał wzrostowy danego aktywa się wyczerpał. W tym przypadku mamy oczywiście kwestię zmiany retoryki Fed w obliczu nieodpuszczającej inflacji, potencjalne odroczenie ceł do kwietnia (ostatecznie wprowadzone zostały w marcu) i – najważniejsze – piątkowe spotkanie w Białym Domu, podczas którego podpisana miała być tzw. umowa surowcowa. Wizja pokoju w Ukrainie mogła stanowić istotny czynnik w tej korekcie. Ostatecznie jednak umowa podpisana nie została, a przez weekend rynki żyły w napięciu, analizując w napięciu ewentualne skutki.

Co napędzało złoto w lutym?

I nie tylko w lutym, bo także w styczniu. Jak dobrze pamiętamy, zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach oraz „Trump Trade” sprawiły, że złoto znalazło się w konsolidacji. Później jednak sytuacja zaczęła się zmieniać, a po nowym roku kruszec wrócił na kurs wzrostowy.

Z jednej strony był to silny popyt w Azji, z drugiej zaś pewne ruchy czynione przez nową administrację USA, które sprawiły, że wielu dużych graczy działających na kontraktach terminowych, zapragnęło odebrać swój kruszec w formie fizycznej. To – a także obawa przed cłami – sprawiło, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy do Stanów Zjednoczonych zaczęto zwozić ogromne ilości złota z Londynu.

Temat złota rozgrzewany był w USA jeszcze w dwóch kontekstach: faktu, że w bilansie amerykańskiego Fed, kruszec zgromadzony w ramach rezerw – ponad 8133 ton – wyceniony jest po cenie 42,22 USD za uncję (przy aktualnej cenie sięgającej blisko 3000 USD), oraz kwestii ewentualnego audytu rezerw.

 

[fragment artykułu]

Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Nieruchomość inwestycyjna Wzorcownia we Włocławku wzmacnia współpracę z markami z Grupy LPP

EPP_Wzorcownia
Nieruchomość inwestycyjna Wzorcownia we Włocławku wzmacnia współpracę z markami z Grupy LPP.

Zarządzana przez EPP Wzorcownia we Włocławku wzmacnia współpracę z Grupą LPP. Dotychczasowe umowy z centrum handlowym przedłużyło 5 marek, w tym Reserved, Cropp i House. Na dłużej w obiekcie zostają również Sinsay i Mohito, które jednocześnie zdecydowały się na powiększenie wynajmowanych przestrzeni. Najemcy z Grupy LPP zajmują we Wzorcowni ponad 3 000 mkw.

– Wzorcownia to kluczowa lokalizacja na handlowej mapie Włocławka, która skupia w jednym miejscu najbardziej rozpoznawalne brandy w swoich kategoriach. Rozwijając atrakcyjną ofertę dla klientów, dbamy równolegle o budowanie trwałych relacji z partnerami biznesowymi, czego przykładem jest współpraca z Grupą LPP. Przedłużenie umów z 5 markami z portfolio LPP pokazuje, że Wzorcownia jest doskonałym miejscem, aby prowadzić biznes i z sukcesem go rozwijać – komentuje Tomasz Nowakowski, Asset Manager w EPP.

Źródło: EPP
materiał prasowy

Colliers: Od 5 do 14% w skali roku wzrosły ceny najmu biur w polskich miastach

Colliers_Warszawa_1Polski rynek biurowy rozwija się najszybciej wśród krajów CEE. Warszawski rynek biurowy z całkowitą podażą wynoszącą 6,29 mln mkw. dominuje nad pozostałymi stolicami regionu. Czynsze najmu wzrosły w skali roku o 4,6% w Warszawie, o ok. 6% we Wrocławiu i Poznaniu oraz o 14% w Krakowie. Wzrost kosztów najmu, większy nacisk na zrównoważony rozwój, a także rosnąca skala renegocjacji umów i modernizacji istniejących powierzchni to kluczowe trendy kształtujące przyszłość sektora. Ewolucja rynku biurowego determinuje nowe podejście do środowiska pracy. Na warszawskiej mapie nieruchomości pojawiło się biuro przyszłości – to nowa siedziba firmy doradczej Colliers, zlokalizowana w budynku The FORM w centrum Warszawy.

Perspektywy rynku biurowego 2025

Pandemia, a wraz z nią zmiany w modelu pracy, oraz niepewność związana m.in. z inwazją na Ukrainę, doprowadziły do ostrożności inwestorów i znaczącego ograniczenia nowych projektów biurowych. W 2023 r. w Warszawie oddano zaledwie 60,8 tys. mkw. powierzchni biur, z kolei w 2024 r. odnotowano wyjątkowo niską podaż w miastach regionalnych1 – 123 tys. mkw. Obecnie w budowie znajduje się ponad 531 tys. mkw., z czego 51% w Warszawie. Liczba realizowanych i planowanych inwestycji wskazuje na zbliżający się w latach 2028-2029 znaczący wzrost ilości powierzchni, zwłaszcza w centrum stolicy. Ponadto transformacja cyfrowa nabiera tempa – już co trzecia firma w Polsce jest znacznie zdigitalizowana, a w ciągu ostatnich trzech lat dwukrotnie wzrosła liczba organizacji korzystających z AI. Firmy coraz częściej także szukają elastycznych rozwiązań, które pozwolą im odpowiedzieć na aktualne wyzwania i dostosować się do nowych realiów biznesowych.

Ożywienie polskiej gospodarki zasilane jest przez konsumpcję oraz odbudowujące się inwestycje. Firmy koncentrują się na poprawie efektywności i optymalizacji kosztów. Transformacja cyfrowa przyspiesza – automatyzacja i AI zmieniają sposób pracy i zwiększają wydajność. Jednocześnie wysokie ceny energii wymuszają nowe podejście do zarządzania przestrzeniami biurowymi, gdzie ważną rolę odgrywają zrównoważony rozwój i rozwiązania obniżające ślad węglowy mówi Grzegorz Sielewicz, dyrektor Działu Analiz Ekonomicznych i Rynkowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w Colliers.

O utrzymującym się popycie na powierzchnie biurowe oraz o rosnących kosztach utrzymania i inwestycji na rynku biurowym świadczy wzrost stawek czynszu i opłat eksploatacyjnych w największych miastach Polski – Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście i Poznaniu. Jedynie w Katowicach i Łodzi stawki pozostały na niezmienionym poziomie. Najdroższym rynkiem pozostaje Warszawa, gdzie w centralnych lokalizacjach ceny wywoławcze w 2024 r. wyniosły od 19 do 28,50 EUR za mkw./miesiąc, a poza centrum kształtują się na poziomie 12,50–18,50 EUR za mkw./miesiąc.

Newffice – znacznie więcej niż przestrzeń biurowa

Eksperci Colliers na podstawie badań i doświadczeń udowadniają, że w świecie, gdzie cyfrowa transformacja i rozproszony model pracy stały się codziennością, biura potrzebują nowoczesnych rozwiązań, które pozwolą im zachować konkurencyjność i efektywność. Aż 96% pracowników działa dziś w modelu hybrydowym, co zmienia sposób komunikacji i współpracy. Jednak osłabione poczucie przynależności – zgłaszane przez 66% respondentów – negatywnie wpływa na relacje zawodowe i satysfakcję z pracy. Odpowiedzią na te wyzwania jest Newffice – koncepcja opracowana przez ekspertów Colliers, łącząca elastyczność z efektywnością a technologię wykorzystująca w służbie ludziom. To nowoczesne środowisko pracy, które uwzględnia kluczowe trendy, takie jak cyfrowe ekstensje, dostęp na żądanie, design regeneratywny, siłę wspólnoty i potrzebę koncentracji. W obliczu rosnącej popularności systemów współdzielenia biurek (już 73% firm wdrożyło lub wdraża takie rozwiązania), Newffice redefiniuje to, jak powinno funkcjonować nowoczesne środowisko pracy.

1 Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź, Katowice, Lublin i Szczecin.

[fragment artykułu]

Źródło: Colliers
materiał prasowy

Nieruchomość komercyjna Tryton Business House w Gdańsku nową siedzibą Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego

Tryton_200
Nieruchomość komercyjna Tryton Business House w Gdańsku nową siedzibą Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego.

Tryton Business House to nowoczesny budynek biurowy oferujący 25 500 mkw. najwyżej klasy biur i powierzchni usługowych, zlokalizowany w Gdańsku.

Wydziały Sądu Okręgowego oraz Sądu Apelacyjnego w Gdańsku zmieniają lokalizację. Obie instancje wymiaru sprawiedliwości przenoszą wybrane wydziały  do nowej siedziby w budynku Tryton, gdzie zajmą łącznie ok. 2 800 metrów kwadratowych powierzchni najmu.
Sąd Okręgowy oraz Sąd Apelacyjny w Gdańsku podjęły decyzję o  przeniesieniu Wydziałów Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oraz Wydziału Własności Intelektualnej  z dotychczas zajmowanych budynków kamienicznych do nowoczesnych powierzchni w budynku biurowym w centrum miasta. Obie instytucje podpisały z właścicielem Tryton Business House, firmą Globalworth, wieloletnie umowy najmu. Przeprowadzka do nowej siedziby planowana jest wiosną 2025 roku.

 „Czujemy się wyróżnieni faktem, że instytucje zaufania publicznego – gdański Sąd Okręgowy oraz Sąd Apelacyjny – zdecydowały się na wynajem powierzchni w budynku Tryton, okazując zaufanie naszym standardom współpracy, świadczonych usług i oferowanej powierzchni. Systematycznie dokładamy starań, aby nasza oferta spełniała wymagania i zyskiwała uznanie instytucji i urzędów. Posiadając już zróżnicowany portfel najemców reprezentujących sektor publiczny wypracowaliśmy otwarte, elastyczne podejście do warunków najmu, tak aby sprostać czasem nieoczywistym z pespektywy komercyjnego rynku oczekiwaniom” – mówi Agnieszka Głuchowska, Asset Management & Leasing Manager Globalworth w Polsce.

Zgodnie z umową Sąd Okręgowy wynajmuje ok. 1 900 mkw. powierzchni brutto w budynku Tryton. Przenosiny do nowej siedziby umożliwią zwiększenie komfortu pracy i efektywności operacyjnej sądu, a zarazem zapewnią większą wygodę i dostępność dla interesantów.
Sąd Apelacyjny, który również zdecydował się na wynajęcie przestrzeni w Trytonie, zajmie ponad 800 mkw. powierzchni brutto budynku.

„Decyzja o przeprowadzce do nowego budynku i zmiany modelu z własności na wynajem powierzchni jest efektem naszych długoterminowych planów. Zmierzamy do poprawy warunków pracy dla sędziów i pracowników administracji sądowej oraz sprawnej organizacji funkcjonowania Sądu z jednej strony, a z drugiej – do zwiększenia komfortu przebywania na terenie sądu i załatwiania spraw urzędowych dla interesantów. Priorytetem była możliwość wydzielenia i dostosowania powierzchni do naszych wytycznych, sprzyjających sprawnej pracy Sądu, oraz opcja jej powiększenia w razie potrzeby” – komentuje Sędzia Łukasz Zioła, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.

„Poszukiwaliśmy przestrzeni spełniającej standardy dostępności, bezpieczeństwa oraz użyteczności. W nowej siedzibie w Tryton Business House znajdują się takie właśnie nowoczesne przestrzenie, przygotowane według wyszczególnionej przez nas specyfikacji przez zespół Globalworth. Lokalizacja w jednym budynku razem z Sądem Okręgowym usprawnia pracę administracji obu instancji oraz zwiększa dostępność dla interesantów” – tłumaczy Sędzia Rafał Terlecki, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

„Do najemców kompleksu Tryton należą uznane firmy z branży energetycznej, bankowej, technologicznej, doradczej. Każdorazowo dążymy do przygotowania przestrzeni  odpowiednich dla charakteru branży najemcy, zapewniając pracownikom wygodę, efektywność, bezpieczeństwo, swobodę i nowoczesność. Każdorazowo wykazujemy gotowość do wspólnego wypracowywania jednostkowych rozwiązań. Warto podkreślić, że przygotowując fit-outy jako dział wewnętrzny Globalworth możemy skuteczniej odpowiadać na specyficzne wymagania. Dotyczy to także instytucji takich jak sądy, urzędy i inne podmioty publiczne. Współpraca przy projekcie przebiega wzorowo; osoby odpowiedzialne za realizację ze strony najemcy czynnie biorą udział przy tworzeniu dokumentacji projektowej i koordynacji sprawnego przebiegu poszczególnych etapów realizacji” – podkreśla Mariusz Moś, Workplaces Project Manager Globalworth w Polsce.

Wsparcie Sądowi Okręgowemu i Sądowi Apelacyjnemu w realizacji obu transakcji zapewniły Aleksandra Staniszewska i Beata Lewandowska z JLL Poland.

„Nowoczesne, elastyczne przestrzenie biurowe, zarządzane przez właściciela bądź zewnętrznego operatora stają się coraz bardziej popularne wśród instytucji publicznych. Obserwujemy stały wzrost zainteresowania najmem powierzchni biurowej ze strony sektora usług publicznych. Instytucje chętnie zamieniają dotychczasowe biura w budynkach zwykle zaadaptowanych do pracy z oryginalnej funkcji mieszkalnej na profesjonalnie zaprojektowane, odpowiednio wyposażone, zabezpieczone i dostosowane do potrzeb organizacji sektora publicznego powierzchnie, z wygodnym dostępem dla klientów i pracowników, zasobem miejsc parkingowych, zapleczem i możliwością dobrania dodatkowego metrażu w razie potrzeby. Dzięki doskonałej lokalizacji, wysokiej jakości infrastruktury oraz otwartej negocjacyjnej postawie właściciela i zarządcy budynku, Tryton jest dobrym przykładem biurowca, który zaspokaja potrzeby sektora publicznego w zakresie wynajmu powierzchni biurowych” – tłumaczy Beata Lewandowska, Senior Consultant JLL Poland, odpowiedzialna za doradztwo podczas zawierania transakcji.

materiał prasowy

Jakie trendy będą kształtowały rynek mieszkaniowy w 2025 roku

Wolne Miasto_Eco Classic
Z jakimi wyzwaniami będzie mierzył się rynek mieszkań w 2025 roku? Jakie zmiany zaszły na nim w roku minionym? Jakie strategie przyjęły firmy deweloperskie? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.  

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii

W tym roku zarówno wśród firm deweloperskich, jak i klientów nadal dominuje niepewność związana z obniżeniem stóp procentowych oraz wprowadzeniem rządowych programów wsparcia, które mogłyby znacząco wpłynąć na rynek nieruchomości mieszkaniowych. Dodatkowo obawy dotyczące kondycji rynku wzmagają zmiany w polityce i gospodarce światowej oraz wojna w Ukrainie.

Dla klientów wyzwaniem pozostają koszty kredytu, jedne z najwyższych w Europie. Dla deweloperów – wysoki poziom oferty, szczególnie na mniejszych rynkach. W ubiegłym roku sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym spadła o około 30 proc. r/r, co jednak nie powstrzymało firm przed zwiększaniem oferty. W efekcie na koniec 2024 roku w największych miastach w Polsce dostępna była rekordowa liczba 56 tys. mieszkań. O ile na większych rynkach oferta wróciła do poziomu sprzed pandemii i początku konfliktu w Ukrainie, o tyle na mniejszych osiągnęła poziom znacznie przekraczający średnią z poprzednich lat, szczególnie w Łodzi, Poznaniu i Katowicach. Oznacza to dla firm konieczność dostosowania strategii i ograniczenia podaży.

Część spółek mimo spadku sprzedaży w 2024 roku zdołała utrzymać wyniki r/r lub nawet, jak w przypadku Develii, odnotować wzrost. W wymagających warunkach rynkowych tylko najsilniejsze firmy, które oferują produkt odpowiadający na rosnące wymagania klientów, będą mogły utrzymać swoją pozycję rynkową. Dlatego w 2025 roku możemy spodziewać się dalszej konsolidacji rynku, który jest wciąż mocno rozdrobiony, co z perspektywy klientów przełoży się na wzrost jakości i bezpieczeństwa inwestycji.

Nasze priorytety na ten rok to dalszy dynamiczny rozwój organiczny, powiększenie banku gruntów oraz stopniowa dywersyfikacja działalności na rynkach PRS i prywatnych akademików (PBSA), dzięki realizacji przynajmniej dwóch projektów z segmentu living.

W 2025 roku dążymy do sprzedaży 3100-3300 mieszkań, czyli utrzymania porównywalnego poziomu do ubiegłorocznego oraz przekazania 2900-3100 lokali, co pozwoli nam przekroczyć rekordową dotychczas liczbę 2865 mieszkań przekazanych w 2024 roku. Jednocześnie chcemy wprowadzić do oferty i rozpocząć budowę 3100-3300 lokali, dostosowując portfolio do aktualnego poziomu i struktury popytu.

Tomasz Łapiński, prezes zarządu i Dyrektor Zarządzający Inwestycjami Mieszkaniowymi w Cordia Polska

W bieżącym roku będziemy obserwować zarówno kontynuację zjawisk, które pojawiły się już kilka miesięcy temu, jak też pojawią się nowe wyzwania. Spodziewamy się dalszych, uwzględniających inflację, wzrostów kosztów budowy i cen gruntów. W dalszym ciągu mamy ich duży niedobór pod inwestycje mieszkaniowe, co będzie się przekładać szczególnie na ceny nowych mieszkań. Od stycznia br. wzrosło też minimalne wynagrodzenie, co z pewnością będzie miało wpływ na wzrost kosztów realizacji inwestycji. Warto o tym pamiętać, bo jest to często pomijany fakt przez oczekujących spadków cen nieruchomości.

Kolejne ważne czynniki to wysokie stopy procentowe i rosnące koszty życia, które mogą ograniczać dostępność kredytów hipotecznych, a w konsekwencji osłabiać zdolność zakupową. Dlatego, w tym roku oczekujemy zwiększenia udziału zakupów wspomaganych kredytem pod warunkiem obniżenia stóp procentowych i polepszenia oferty kredytowej banków. Oczekujemy też, zapowiadanego już od ubiegłego roku, nowego programu mieszkaniowego.

Dore perspektywy dotyczą też podaży szczególnie nowych mieszkań. Ich oferta, po latach niedoborów, została przez deweloperów w ubiegłym roku odbudowana. Kupujący mają więc większy wybór. Będziemy realizować w tym roku inwestycje zgodnie z założonym planem licząc, że wspomniane wyżej obszary przełożą się na zakładany poziom sprzedaży.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal

Koniunktura na rynku nowych mieszkań w dużej mierze zależeć będzie od wysokości stóp procentowych, a także czynników związanych z otoczeniem polityczno-legislacyjnym, w tym form ewentualnego wsparcia mieszkalnictwa przez Państwo, zarówno pod kątem strony popytowej, jak i podażowej. W scenariuszu optymistycznym zakładamy, że w 2025 roku stopy będą obniżane, co poprawi zdolność kredytową nabywców, jak również pozytywnie przełoży się na decyzyjność związaną z zakupem nieruchomości.

Taki impuls popytowy nie wywoła jednak znaczącego, tj. wykraczającego poza poziom inflacji, wzrostu cen, ze względu na dużą podaż nowych mieszkań. Ich ceny pozostają stabilne, nie obserwujemy przesłanek do ich dynamicznego wzrostu, jak i spadku. Koszty wykonawstwa i materiałów budowlanych nie ulegają obecnie większym zmianom. Wyzwaniem pozostają ceny gruntów, które w największych miastach są wysokie. Bilansując jednak te czynniki należy się spodziewać, że ceny nie będą ulegać istotnym wahaniom.

Pewną niewiadomą stanowi otoczenie polityczno-legislacyjne. Może ono bowiem wpływać na sytuację rynkową, czego przykładem jest trwający od wielu miesięcy pat decyzyjny w sprawie dopłat do kredytów, który wprowadził nabywców w stan zawieszenia. Trudno jest nadal przewidzieć, jak  wyglądać będzie polityka mieszkaniowa rządu. Z pewnością rynkowi mieszkaniowemu potrzebna jest stabilność regulacji oraz usprawnienie kwestii administracyjnych, które znacząco wpływają na koszty budowy mieszkań.

W 2025 r. zamierzamy kontynuować rozpoczęte inwestycje oraz wprowadzać nowe, budując w ten sposób szeroką ofertę mieszkań, co pozwoli w średnioterminowej perspektywie obsłużyć zwiększony popyt w każdym z segmentów rynku.

Cezary Grabowski, dyrektor Sprzedaży i Marketingu Bouygues Immobilier Polska

W 2025 r. branża nieruchomości mieszkaniowych będzie zmagała się z podobnymi wyzwaniami, co w poprzednim roku, choć niewykluczone, że pojawią się nowe okoliczności, które wpłyną na rynek. Ceny mieszkań mogą utrzymać się na poziomie z ubiegłego roku, a nawet wzrosnąć. Ma to związek z rosnącymi kosztami budowy, zaostrzeniem przepisów budowlanych, a także koniecznością stosowania w inwestycjach ekologicznych rozwiązań. Brak rządowego programu wsparcia wpłynął na osłabienie popytu w 2024 roku – część klientów wstrzymała się z zakupem mieszkania, licząc na nowy program lub spadek cen. Podobna tendencja może utrzymać się również w tym roku. Kolejny czynnik wstrzymujący decyzje zakupowe to trudności w uzyskaniu kredytów hipotecznych i wysoki poziom stóp procentowych. Potencjalne obniżki mogłyby zwiększyć możliwości nabywcze klientów i zainteresowanie zakupem mieszkań.

W niedalekiej perspektywie mogą pojawić się także nowe wyzwania. Odblokowanie środków z KPO i realizowane z nich duże inwestycje infrastrukturalne mają potencjał do odciągnięcia pracowników budowalnych od mniejszych inwestycji deweloperskich. To przełożyłoby się na wzrost kosztów budowy i ceny mieszkań. Dużym znakiem zapytania jest sytuacja za naszą wschodnią granicą. Potencjalne zakończenie działań zbrojnych w Ukrainie oznacza odpływ części mieszkających u nas sąsiadów. To z kolei może oddziaływać na rynek zakupu mieszkań i rynek inwestycji pod wynajem mieszkań.

Łukasz Šedovič Sales Director w Trust Investment S.A.

Branża deweloperska zmaga się z rosnącymi kosztami budowy, ograniczoną dostępnością gruntów oraz zaostrzającymi się wymogami prawnymi związanymi z ekologicznym budownictwem. Dodatkowo banki utrzymują ostrożne podejście do finansowania kredytów hipotecznych dla klientów.

Na rynku wciąż utrzymuje się trend, gdzie klienci coraz częściej zwracają uwagę na energooszczędne technologie oraz ekologiczne rozwiązania. Zauważalnym kierunkiem jest również rosnące zainteresowanie segmentem Private Rented Sector. PRS to odpowiedź na zmieniające się preferencje klientów, szczególnie w dużych miastach, gdzie wielu młodych ludzi wybiera najem zamiast zakupu mieszkania.

Popyt na zakup mieszkań w 2024 roku zwolnił, co było spowodowane wysokimi stopami procentowymi oraz wyczekiwaniem klientów na rządowy program dopłat do kredytów hipotecznych. W odpowiedzi na dynamiczne zmiany, wprowadzamy inwestycje, które odpowiadają aktualnym potrzebom rynku. W Katowicach realizujemy projekt klasy premium, nowoczesny wysokościowiec przeznaczony dla inwestorów. Stawiamy także na bardziej kameralne inwestycje mieszkaniowe w Kielcach i Częstochowie.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

Rok 2025 z pewnością przynosi nowe wyzwania dla branży deweloperskiej, szczególnie w kontekście wciąż zmieniających się warunków makroekonomicznych. Wysoka inflacja, zmienne stopy procentowe oraz rosnące koszty materiałów budowlanych to czynniki, które nadal wpływają na rentowność projektów. Trendy, które obserwujemy w tym roku, to przede wszystkim wzrost znaczenia zrównoważonego rozwoju, wykorzystania ekologicznych materiałów budowlanych i technologii energooszczędnych.

W ciągu ostatniego roku zauważyliśmy również zmiany w preferencjach zakupowych klientów, którzy coraz częściej decydują się na inwestycyjny zakup mieszkań. Jeśli chodzi o naszą strategię na 2025 rok, koncentrujemy się na dalszym rozwoju zrównoważonych projektów w segmencie inwestycji premium, które stają się coraz bardziej popularne wśród inwestorów. W zakresie sprzedaży stawiamy na większą elastyczność oferując opcje dostosowane do indywidualnych potrzeb klientów. Naszym celem jest również utrzymanie stabilnej rentowności, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiej jakości realizowanych inwestycji, co jest kluczowe w obecnych warunkach rynkowych.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Największym wyzwaniem dla branży w 2025 roku będzie utrzymujący się, niski poziom sprzedaży mieszkań. Dopóki nie zostaną znacząco obniżone stopy procentowe, wielu klientów nie będzie mogło sobie pozwolić na zakup nieruchomości. Rok 2024 branża zakończyła sprzedażą niższą o 30 proc. w porównaniu do ilości dostarczonych na rynek ofert w sześciu największych miastach. Te liczby nie napawają optymizmem. W tym roku nowe inwestycje i etapy będziemy wprowadzać do oferty bardzo ostrożnie, bacznie obserwując sytuację na rynku.

Mirosław Bednarek, Regional Business Director, prezes zarządu Matexi Polska

Rok 2025 może przynieść istotne zmiany w sektorze nieruchomości, determinowane przez czynniki makroekonomiczne, regulacyjne i zmieniające się preferencje konsumentów. Spadek inflacji i oczekiwane obniżki stóp procentowych zwiększą dostępność kredytów hipotecznych, co może wpłynąć na wzrost zainteresowania zakupem mieszkań.

Klienci poszukują nowoczesnych i funkcjonalnych lokali, dlatego koncentrujemy się na projektach łączących komfort, wysoką jakość i atrakcyjną lokalizację. Istotnym trendem pozostaje również rosnące znaczenie ekologicznego budownictwa oraz unijnych regulacji dotyczących efektywności energetycznej, co wpływa na standardy realizowanych inwestycji.

Decyzja rządu o rezygnacji z programu Mieszkanie na Start może mieć mieszane skutki. Brak dopłat ograniczy wsparcie dla mniej zamożnych kupujących, jednak spadek inflacji i niższe stopy procentowe zwiększą dostępność kredytów, co pozwoli większej liczbie osób na zakup mieszkania. Zamierzamy kontynuować strategię długoterminowego wzrostu, realizując kolejne projekty mieszkaniowe i rozwijając segment najmu instytucjonalnego (PRS). W naszych planach jest także rozbudowa banku ziemi i zakupy gruntów w kluczowych aglomeracjach, co pozwoli na dalsze umacnianie pozycji rynkowej i odpowiadanie na potrzeby klientów.

Andrzej Gutowski, dyrektor Sprzedaży Ronson Development

Kluczowym czynnikiem wpływającym na rynek w tym roku będą decyzje dotyczące stóp procentowych. Ich ewentualne obniżenie, które przewidujemy na drugą połowę roku, mogą przyczynić się do poprawy zdolności kredytowej klientów i ożywienia rynku.

Wśród kluczowych trendów dominujących w 2025 roku należy wspomnieć o ciągle rozwijającym się trendzie zrównoważonego rozwoju (ESG). Klienci coraz częściej zwracają uwagę na aspekty środowiskowe i społeczne inwestycji, co wpływa na sposób projektowania i realizacji nowych osiedli. Projekty uwzględniające ekologiczne technologie, energooszczędne rozwiązania i prospołecznościowe przestrzenie cieszą się większym zainteresowaniem, także ze strony banków. Jednocześnie obserwujemy zmiany w preferencjach klientów. Rośnie popyt na większe mieszkania trzy i czteropokojowe, odpowiadające na potrzeby rodzin.

W 2025 roku będziemy konsekwentnie realizować strategię wzmacniania swojej pozycji w kluczowych ośrodkach miejskich, które od lat stanowią fundament naszej działalności. We Wrocławiu rozpoczynamy realizację nowego projektu przy ulicy Sobieskiego. Podobnie zresztą w Poznaniu, gdzie kontynuujemy rozbudowę osiedla Babimojska. W Warszawie natomiast będziemy rozwijać projekt Zielono Mi.

Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment

Rok 2025 przynosi branży nieruchomości szereg wyzwań i możliwości, które wymagają elastyczności, doświadczenia oraz strategicznego podejścia. W ciągu ostatniego roku rynek mierzył się z wysokimi stopami procentowymi, zmiennością gospodarczą oraz rosnącymi kosztami materiałów budowlanych. To spowodowało stagnację w wielu segmentach rynku. Dominującymi trendami w tym roku będzie digitalizacja procesów w sektorze oraz zrównoważony rozwój budownictwa. Wśród klientów widoczne będzie rosnące zainteresowanie mniejszymi metrażami i lokalizacjami blisko natury.

Naszą strategię na 2025 rok opieramy na rozwoju skali działalności. Stawiamy na inwestycje w grunty oraz projekty w lokalizacjach z potencjałem, takie jak Trójmiasto, gdzie dynamiczny rozwój infrastruktury i przyjazna polityka miejska sprzyjają długoterminowym inwestycjom.

Koncentrujemy się na dostosowywaniu produktów do aktualnych potrzeb klientów, zarówno w sektorze mieszkaniowym, jak i komercyjnym. Firma może przejmować projekty, które dla innych inwestorów mogą być zbyt ryzykowne w obecnych warunkach. W tym roku będziemy nadal rozwijać współpracę z lokalnymi i międzynarodowymi partnerami, co umożliwia nam dywersyfikację projektów i dostęp do nowych technologii. Nasza filozofia opiera się na długofalowym myśleniu. Nie postrzegamy stagnacji na rynku negatywnie lecz jako okazję do wzmocnienia fundamentów firmy i zwiększenia udziału w rynku.

Marcin Michalec, dyrektor zarządzający, Okam Capital

Polski rynek nieruchomości mieszkaniowych wchodzi w 2025 rok z wysokim poziomem podaży w kilku z 7 największych miast, co w konsekwencji oznacza mniejszą niż się spodziewano liczbę transakcji. W 2024 roku w największych miastach sprzedaż spadła nawet o jedną trzecią w porównaniu z rokiem poprzednim. Przyczyną ograniczonego zainteresowania zakupem w pewnym stopniu jest zakończenie rządowego programu Bezpieczny kredyt 2 proc. Sytuację skomplikował ostatecznie porzucony przez rząd program dopłat Mieszkanie na start i brak konkretów wsparcia w tym obszarze. Nie bez znaczenia był też wysoki poziom stóp procentowych i koszt kredytów hipotecznych.

W odpowiedzi na te wyzwania, rynek nieruchomości reaguje, zarówno w obszarze cen, jak i obsługi klienta. Analitycy rynku mówią o stabilizacji cen mieszkań, deweloperzy sięgają po różnorodne narzędzia wspierające sprzedaż, organizując akcje specjalne czy promocje.

Sprzedaż w naszych projektach mieszkaniowych przebiega według założeń. Rynkowym trendem, który wpisuje się w wartości i długoterminową strategię firmy jest rosnące zainteresowanie inwestycjami ukierunkowanymi na zrównoważony rozwój i proekologiczne rozwiązania. Zaangażowanie firmy w tym obszarze potwierdza 10-letnia umowa ramowa zawarta pod koniec 2024 r. ze spółką DB Energy, która obejmie m.in. przeprowadzanie szczegółowych audytów energetycznych, profesjonalne doradztwo w zakresie wytwarzania energii, optymalizację procesów dystrybucji i obrotu energią oraz wdrażanie innowacyjnych rozwiązań redukujących zużycie energii we wszystkich naszych inwestycjach.

Źródło: dompress.pl
materiał prasowy

Budowa mieszkań SIM Małopolska w Wierzchosławicach ukończona

SIM Małopolska - Wierzchosławice
Zakończyła się budowa nowoczesnego budynku mieszkalnego w ramach inwestycji realizowanej przez SIM Małopolska w Wierzchosławicach. Nowoczesny budynek oferuje 40 mieszkań o powierzchni od 33 do 57 m², które zostaną przekazane najemcom w II połowie marca br.

SIM Małopolska Sp. z o.o. to Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa, której celem jest realizacja inwestycji społecznego budownictwa czynszowego w modelu non-profit, na zasadach określonych w ustawie o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa.

Inwestycja zrealizowana została na terenie wniesionym do Spółki aportem przez Gminę Wierzchosławice.

Nowa inwestycja SIM Małopolska w Wierzchosławicach to nowoczesny budynek w dobrze skomunikowanej i malowniczej części regionu. Powstał w pobliżu terenów rekreacyjnych Dwudniaków oraz w niewielkiej odległości od węzła autostradowego, co zapewnia doskonałą komunikację z innymi częściami regionu – Tarnowem, Brzeskiem czy Bochnią. Budynek zaprojektowano tak, aby harmonijnie współgrał z otoczeniem i komponował się z krajobrazem. Dodatkowym atutem inwestycji są rozwiązania energooszczędne. W trakcie budowy zastosowano ekologiczne materiały o wysokiej efektywności energetycznej, które zwiększają komfort termiczny budynku i ograniczają jego wpływ na środowisko. Na dachach zainstalowano także panele fotowoltaiczne oraz pompy ciepła, co pozwoli mieszkańcom na oszczędność kosztów eksploatacji. Do obiektu przynależą parkingi, plac zabaw dla dzieci, zielona siłownia oraz stacja ładowania pojazdów elektrycznych, a do każdego mieszkania komórka lokatorska.

– Zakończenie tej inwestycji to ważny moment dla SIM Małopolska i całego regionu. To pierwsza ukończona i oddana do użytku inwestycja naszej spółki, a jednocześnie dowód na to, że skutecznie realizujemy naszą misję. Aktualnie prowadzimy roboty budowlane dla 7 kolejnych projektów, a następne 7 posiada już pozwolenie na budowę. Niebawem one również dostarczą nowoczesne i dostępne cenowo mieszkania dla mieszkańców Małopolski. Celem naszej spółki jest zapewnienie bezpiecznego i stabilnego najmu. Dzięki zastosowaniu energooszczędnych technologii i wysokiej jakości materiałów, nasze mieszkania gwarantują komfort życia przy jednoczesnym obniżeniu kosztów utrzymania. Jestem przekonany, że nowi mieszkańcy szybko docenią atuty programu Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej i stworzą tu swoje wymarzone miejsca do życia – mówi Michał Lysy, Prezes Zarządu SIM Małopolska.

materiał prasowy

ALDI rozwija swoją sieć w Polsce już od 17 lat

ALDI_new cover photo — kopia
Sieć ALDI zadebiutowała w naszym kraju 17 lat temu, rozpoczynając swoją działalność od sklepów między innymi w Głogowie, Żorach, Tarnowskich Górach, Poznaniu, Bielsku-Białej, Sulechowie, Brzegu i Jeleniej Górze. Dzisiaj dyskonter posiada już ponad 360 sklepów w całym kraju, a do końca 2025 r. planuje otworzyć kolejnych 60. O najważniejszych kamieniach milowych w historii firmy, doświadczeniach zakupowych klientów oraz planach na przyszłość mówi Wojciech Łubieński, Prezes Zarządu ALDI Polska.

Jako twórca dyskontu ALDI zasłynął przede wszystkim z wysokiej jakości marek własnych, które można było nabyć w niskich cenach. Choć przez lata koncept dyskontu ewaluował, a marka znacznie się rozwinęła, to właśnie te cechy do dziś pozostają jej znakiem rozpoznawczym. Obecnie w portfolio ALDI w Polsce znaczącą część asortymentu stanowią marki własne, które oferują nie tylko produkty spożywcze, ale również przemysłowe, jak np. odzież, dodatki do domu, kosmetyki, narzędzia.

– Marki własne odgrywają kluczową rolę w naszej strategii, w której stawiamy na połączenie wysokiej jakości produktów z przystępną ceną. Badania rynkowe wskazują, że konsumenci coraz częściej sięgają po tego typu asortyment, nie tylko w zakresie produktów food, ale również non-food. W tym roku planujemy dalszy rozwój marek własnych m.in. świeżych wędlin, mięsa, convenience, które odpowiadają na zmieniające się potrzeby rynku – mówi Wojciech Łubieński, Prezes Zarządu ALDI Polska. – Naszą strategiczną wartością, która stanowi istotny wyróżnik na rynku i priorytet na kolejne lata jest również świeżość i jakość produktów. Każdego roku przeprowadzamy średnio 1700 degustacji produktów świeżych z naszego asortymentu – dodaje Łubieński.

Znacząco rozwinęła się również sieć placówek dyskontera. W ciągu ostatnich pięciu lat ALDI Polska prawie potroiło liczbę posiadanych sklepów, wprowadziło też zupełnie nowe koncepty, jak ALDI Urban czy ALDI Compact.

– Ostatnie lata były dla nas czasem intensywnego rozwoju, gdy w ciągu roku otwieraliśmy ok 60 nowych placówek. To tempo chcemy utrzymać również w tym roku, tak by do końca 2025 roku posiadać już ponad 400 sklepów na terenie całego kraju – podkreśla prezes Wojciech Łubieński. – Nasze zaangażowanie w rozwój i tworzenie spójnego konceptu marki, w którym stawiamy m.in. na prostotę zakupów, doceniają również sami klienci, czego potwierdzeniem może być pierwsze miejsce spośród 12 sieci handlowych w raporcie „Benchmark Customer Experience 2024 dla branży spożywczej”. Klienci docenili nas m.in. za przyjazność i pomocność personelu, organizację i układ sklepu, krótki czas oczekiwania przy kasie, dostępność parkingu oraz promocje i zniżki. Takie wyniki cieszą, tym bardziej że pochodzą od samych klientów i potwierdzają, że obrana przez nas droga rozwoju jest słuszna – mówi Łubieński.

Kolejnymi lokalizacjami, w których ALDI planuje się pojawić w najbliższych miesiącach, są m.in.: Kraków, Rzeszów, Łódź, Poznań, Czechowice-Dziedzice, Warszawa. Jedną z kluczowych inwestycji na nadchodzące lata będzie również otwarcie trzeciego centrum dystrybucyjnego. Pierwsze z nich znajduje się w Chorzowie, kolejne zostało otwarte w 2022 roku w Lisim Ogonie koło Bydgoszczy, najnowsze będzie zlokalizowane na terenie województwa mazowieckiego.

– Nowe Centrum Dystrybucji, które chcemy uruchomić, to kolejny krok milowy w rozwoju naszej sieci i konsekwencja stale rosnącej liczby sklepów. Im więcej pojawia się naszych placówek, tym większe znaczenie ma optymalizacja transportu i dostaw. Nowy magazyn pozwoli nam skuteczniej zarządzać łańcuchem dostaw, zapewniając przy tym wyższą jakość obsługi w sklepach – wyjaśnia Wojciech Łubieński.

Rozwój sieci oznacza też stopniowy wzrost poziomu zatrudnienia. Kiedy marka ALDI wchodziła na polski rynek, liczba pracowników wynosiła ok. 300 osób. Obecnie ALDI Polska zatrudnia ponad 4800 pracowników i intensywnie prowadzi rekrutacje na różne stanowiska. Tylko w 2025 sieć planuje zatrudnić kilkaset nowych pracowników w obszarze sprzedaży i magazynów.

– Otwarcie każdego nowego sklepu to efekt zaangażowania naprawdę wielu pracowników z różnych obszarów, poczynając od Działu Ekspansji, poprzez osoby odpowiedzialne za organizację sprzedaży, aż po marketing. Jestem dumny z pracy całego zespołu ALDI, dzięki której nasza sieć może się tak prężnie rozwijać, a wysoka jakość produktów i przyjazna obsługa w sklepie stanowią jeden z naszych wyróżników na rynku – podsumowuje Wojciech Łubieński.

Źródło: ALDI w Polsce
materiał prasowy

Czy nowy program mieszkaniowy zastąpi „Kredyt na start”?

Nowa Drożdżownia
Rząd ogłasza zapowiedź nowego programu mieszkaniowego , który miałby zastąpić dotychczasowy „Kredyt na start”. Jego założenia mają na celu nie tylko ułatwienie zakupu pierwszego „M”, ale także rozpoczęcie państwowych inwestycji w lokale komunalne i społeczne. Dotyczy on jednak tylko rynku wtórnego, omijając inwestycje deweloperskie.

Dla kogo „Pierwsze klucze”?

Dotychczasowy program „Kredyt na start” miał pomóc Polakom w uzyskaniu taniego finansowania na zakup nieruchomości, ale okazał się rozwiązaniem obarczonym wieloma problemami. Największe kontrowersje budził fakt, że środki przeznaczone na program kończyły się błyskawicznie, a z dopłat mogli skorzystać głównie ci, którzy i tak mieli zdolność kredytową. W efekcie wiele osób, które miało największe trudności z zakupem mieszkania, zostało pominiętych. Nowy program ma jednak działać zgoła inaczej i, co istotne, dotyczyć wyłącznie rynku wtórnego. Deweloperzy, a także nowe inwestycje są z niego całkowicie wykluczeni, a to oznacza, że wsparcie będzie kierowane wyłącznie do osób kupujących już istniejące mieszkania.

„Pierwsze klucze” przede wszystkim mają się opierać na dopłatach do kredytów, chociaż na zupełnie innych zasadach aniżeli w przypadku jego poprzednika. Jednym z kluczowych założeń programu jest wsparcie w pokryciu brakującej kwoty wkładu własnego na poziomie 20 proc. wartości nabywanej nieruchomości, jednak nie wyższej niż 100 tys. zł. Dzięki temu osoby, które nie dysponują wystarczającymi oszczędnościami, nie zostaną wykluczone z rynku mieszkaniowego z powodu braku wkładu własnego. Dzięki temu rząd chce zwiększyć dostępność kredytów dla młodych ludzi i rodzin, które do tej pory miały trudności z jego uzyskaniem. Co istotne, rządowy kredyt będzie mógł być udzielony maksymalnie dwóm osobom, niezależnie od tego, czy pozostają w związku małżeńskim. Kluczem będzie jedynie to, czy łącznie posiadają udział nie wyższy niż 50 proc. w prawie własności danego mieszkania. Ponadto, dopłaty do kredytu będą zróżnicowane w zależności od wielkości gospodarstwa domowego, a dopłata będzie obniżała oprocentowanie kredytu udzielanego w systemie rat malejących do 1,5 proc. Ma to spowodować obniżenie wysokości rat do poziomu kredytów rynkowych oprocentowanych na poziomie 4,5-5,5 proc.

Rząd chce również wprowadzić limity cenowe za metr kwadratowy. Będą one oscylować w granicach 10 tys. zł lub 11 tys. zł dla pięciu największych i najdroższych miast. Limit ten będzie mógł także zostać określony przez konkretną gminę. – Szczerze wątpię, że możliwe będzie znalezienie w Warszawie mieszkania za 11 tys. zł za mkw. Już kiedyś próbowano wprowadzać podobne limity cenowe i za każdym razem kończyło się tak samo – całkowitym oderwaniem od realiów rynkowych. Narzucanie sztucznej ceny nie sprawi, że nagle pojawią się tańsze mieszkania tam, gdzie ludzie chcą mieszkać. Jeśli rząd chce pomóc w dostępie do mieszkań, to, zamiast wprowadzać sztywne limity, powinien skupić się na mechanizmach realnie wspierających kupujących, bardziej powszechnych – np. stałych dopłatach do oprocentowania kredytów, które pozwolą ludziom radzić sobie z rosnącymi kosztami finansowania – mówi Tomasz Delowski, Tętnowski Development.

Nie tylko kredytowanie

Oprócz wsparcia indywidualnych nabywców, program przewiduje również inwestycje w budownictwo komunalne i społeczne. W 2025 roku rząd planuje przeznaczyć na ten cel 2,5 mld zł. Środki te mają zostać wykorzystane na budowę mieszkań komunalnych oraz inwestycje realizowane przez Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS) i Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe (SIM). W tym roku ma powstać 8 tys. takich lokali – zapowiada minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk. – Jeżeli chodzi o wsparcie budownictwa komunalnego, to największym problemem tego wsparcia jest cała filozofia finansowania mieszkalnictwa w Polsce. Dotacje nie rozwiązują problemu, a jedynie generują kolejne niegospodarności. Gdyby te środki miały być kiedyś zwrócone, nikt nie podjąłby się budowania mieszkań komunalnych za milion złotych za sztukę, a takie przypadki nie są odosobnione. Zamiast skupić się na tym, by jak najwięcej osób miało dostęp do własnego lokum, pieniądze wydaje się  na zbędne elementy – automatykę budynków, rozbudowane systemy fotowoltaiczne czy inne „ekoinnowacje”, które w tym przypadku nie są żadną nowością technologiczną, a jedynie pretekstem do uzyskania dofinansowania. Za te same środki można by wybudować kilkadziesiąt dodatkowych mieszkań dla rodzin, które ich naprawdę potrzebują – mówi Tomasz Delowski, Tętnowski Development.

Pomimo szerokiego zakresu programu, nie przewidziano dodatkowych mechanizmów wsparcia dla rynku pierwotnego, co rodzi pytania o równowagę w podejściu do różnych segmentów mieszkalnictwa. – Każda propozycja, której celem jest wsparcie zakupu mieszkania przez osoby najbardziej potrzebujące jest pozytywna. Niezrozumiałe jest jednak wykluczanie części branży, która generuje miejsca pracy i przyczynia się do wzrostu PKB. Warto zauważyć, że w ramach „Bezpiecznego Kredytu 2%” tylko 38% kwoty z programu trafiło do deweloperów w przeciwieństwie do 46% środków przekazanych na rynek wtórny– mówi Agnieszka Widłak-Lindsay, Prezes PZFD Kraków.

Realna pomoc czy kolejna tymczasowa łatka?

Czy program rozwiąże problem dostępności mieszkań? Rządowa inicjatywa faktycznie może poprawić sytuację osób, które nie mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania od dewelopera. Z drugiej strony, jeśli limity cenowe nie zostaną dobrze dopasowane do realiów rynkowych, może to doprowadzić do sytuacji, w której dostępność mieszkań objętych programem będzie bardzo ograniczona. Nie wiadomo również, jak dużym budżetem będzie dysponował program i czy nie powtórzy się scenariusz znany z wcześniejszych dopłat do kredytów, gdzie środki wyczerpywały się w iście ekspresowym tempie. – Rozwiązania mieszkaniowe nie powinny być fragmentaryczne, lecz kompleksowe i długofalowe. Należy skupić się na długoterminowych działaniach pro-podażowych oraz takich, które w znaczący sposób obniżą koszty finansowania. Mowa tu nie o finansowaniu poprzez sztuczne generowanie produktów typu 2% czy 0%, ale np. o długoterminowym myśleniu o obniżeniu stóp procentowych – mówi  Agnieszka Widłak-Lindsay, Prezes PZFD Kraków. – Zwróćmy uwagę na to, że wysokie stopy procentowe oraz ponad dwukrotnie wyższe marże banków niż w Unii Europejskiej, ograniczają zdolność kredytową potencjalnych nabywców. Przykładowo dla kredytu 500 tys. zł przy obecnym oprocentowaniu wynoszącym 9%, marża ok. 3%, WIBOR 3M, miesięczna rata kredytu na 30 lat wynosi 4023 zł, z czego 3750 zł stanowią same odsetki. W przypadku oprocentowania na poziomie 6%, rata spadłaby do około 3000 zł, a koszt odsetek wyniósłby 2500 zł. Tak więc, gdyby stopy procentowe oraz marże banków zostały sumarycznie obniżone o 3%, mogłoby to przynieść oszczędność na odsetkach na poziomie aż 1250 zł miesięcznie – dodaje.

materiał prasowy

Relacja z III edycji Forum Data Center

FDC1
Energia cieplna wytwarzana przez centra danych może być istotna w dywersyfikacji polskiego ciepłownictwa – uważają eksperci i przedstawiciele świata biznesu biorący udział w III Forum Data Center, którego głównym tematem była energia. Podkreślali, że przy planowaniu i realizacji inwestycji data center potrzebna jest współpraca z samorządami, spółkami ciepłowniczymi oraz strategiczne planowanie rozwoju branży na szczeblu centralnym.

Rynek centrów danych to obecnie jeden z najszybciej rozwijających się obszarów technologicznych na świecie w związku z cyfryzacją gospodarek, wykorzystaniu mocy obliczeniowej przez modele AIoraz przenoszeniu danych do chmury. Oprócz przechowywania danych i wykonywania obliczeń serwerownieprodukują ciepło odpadowe, którym można zasilać lokalne sieci ciepłownicze.

Uczestnicy Forum podkreślali, że obecnie główną przeszkodą w rozwoju branży data center w Polsce sąjedne najwyższych w Europie cen energii. Odpowiedzią na to wyzwanie- według ekspertów – powinien być m.in.szybki rozwój sieci przesyłowych oraz mocy wytwórczych – najlepiej zeroemisyjnych i dysponowanych – energetyki jądrowej, w tym małych reaktorów jądrowych,zintegrowanych z przyszłymi data center oraz elektrowni biogazowych.

Udział w Forum wzięli przedstawiciele firm sektora data center oraz instytucji polskiego rynku energii, m.in. Polskich Sieci Elektroenergetycznych, komunalnych i prywatnych elektrociepłowni, samorządowcy oraz analitycy rynku data center.

III edycję Forum Data Center zorganizowały: Forum Prawo dla Rozwoju, Instytutu Spraw Cyfrowych,Szkoła Główna Handlowa i Instytut Transformacji. Patronat merytoryczny nad spotkaniem objęło Forum Energii. Partnerami wydarzania były firma Hillwood (partner główny) orazPolcom i Polska Chmura.

materiał prasowy

AXI IMMO: Sytuacja na rynku nieruchomości magazynowych w Polsce

Grzegorz Chmielak Head of Valuation and Capital Markets AXI IMMO
Polski rynek przemysłowo-logistyczny utrzymuje stabilną pozycję i pozostaje jednym z kluczowych segmentów rynku nieruchomości komercyjnych w kraju i w Europie. W 2024 r. wolumen transakcji inwestycyjnych z udziałem aktywów magazynowych wyniósł 1,26 mld EUR, a popyt utrzymał się na poziomie 5,8 mln mkw. (+4% r/r). Choć aktywność deweloperska spadła o 30%, nowa podaż (2,6 mln mkw.) wróciła do poziomu sprzed pandemii, w budowie pozostaje 1,8 mln mkw. Kondycja sektora wykazuje stabilizację pod względem pustostanów (7,5%), a także w zakresie utrzymania stawek czynszowych na poziomie sprzed roku. Największa polska firma doradcza na rynku nieruchomości komercyjnych, AXI IMMO, prezentuje raport „Rynek magazynowy w Polsce 2024”.

Rynek inwestycyjny – odbicie i stabilizacja

W 2024 r. udział segmentu magazynowego na rynku inwestycyjnym wyniósł 1,26 mld EUR (+27% r/r), a wynik ten odpowiadał za 25% wszystkich transakcji. Choć aktywa handlowe i biurowe odnotowały spektakularne wzrosty (odpowiednio +282% i 272%) to sektor przemysłowo-logistyczny nadal stabilnie przyciągał kapitał. Kluczowym trendem był powrót transakcji portfelowych, które stanowiły aż 58% całkowitego wolumenu transakcji w 2024 roku. Wśród największych zmian właścicielskich znalazły się m.in. zakup pięciu parków 7R przez czeską Investikę oraz nabycie trzech Diamond Business Parków przez amerykańskiego inwestora Greykite.

Grzegorz Chmielak, Dyrektor Działu Rynków Kapitałowych i Wycen, AXI IMMO, mówi: „Inwestorzy skupiają się na kluczowych hubach magazynowych, takich jak Warszawa, Górny Śląsk czy Poznań, gdzie fundamenty rynkowe pozostają silne. Popularnym sposobem na rozbudowę portfela pozostają transakcje miedzy deweloperami, które często są bardziej opłacalne niż nowe inwestycje ze względu na wysokie koszty budowy i finansowania. Spodziewamy się, że w kolejnych kwartałach aktywność na rynku inwestycyjnym będzie rosła. Na koniec 2024 r. stopy kapitalizacji dla najlepszych obiektów big box ustabilizowały się na poziomie 6,5%, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność inwestycji”.

Popyt: stabilny rok z rosnącym udziałem przedłużeń umów najmu

Rok 2024 zakończył się z 5,8 mln mkw. wynajętej powierzchni magazynowej (+4% r/r). Aż 48% wszystkich transakcji stanowiły przedłużenia umów najmu, co pokazuje, że firmy koncentrują się na stabilizacji i optymalizacji swoich operacji. W trójce najaktywniejszych województw znalazły się mazowieckie (1,37 mln mkw.), łódzkie (1 mln mkw.) i dolnośląskie (891 tys. mkw.). Z kolei popyt netto uwzględniający nowe umowy i ekspansje w 2024 r. wyniósł 3,4 mln mkw. (+1% r/r), czyli ustabilizował się na tym samym poziomie co przed rokiem. W strukturze popytu dotychczasowego lidera logistykę wyprzedzili najemcy z sektora handlu detalicznego. Największe kontrakty podpisały firmy z sektorów e-commerce i handlu. Wśród największych znalazły się nowa umowa najmu przekraczającą 100 tys. mkw., dla najemcy z sektora handlowego, która zajęła 103 800 mkw. w Bydgoszcz Białe Błota LC (woj. kujawsko-pomorskie). Na podium znalazły się także przedłużenie i ekspansja operatora logistycznego na 98 700 mkw. w Prime Logistics Wrocław Pietrzykowice oraz nowa umowa na 91 000 mkw. w Panattoni Wrocław Logistics South Hub – obie transakcje przeprowadzono w woj. dolnośląskim.

Anna Głowacz, Dyrektor Działu Powierzchni Przemysłowych i Logistycznych, AXI IMMO, wyjaśnia: „Firmy coraz częściej decydują się na pozostanie w dotychczasowych lokalizacjach, aby unikać kosztów relokacji i zachować stabilność operacyjną. Koszty czynszów i brak dostępnej kadry to dwa główne czynniki ograniczające decyzje o przeprowadzkach. Widzimy również rosnące zainteresowanie obiektami z certyfikacją ekologiczną, które wskazuje na dalszy rozwój strategii ESG w sektorze”.

Podaż: powrót do aktywności sprzed pandemii

W 2024 roku całkowita aktywność deweloperów magazynowych wyniosła 2,6 mln mkw. (-30% r/r). Pomimo tego wolumen nowej podaży był zbliżony do średniej sprzed pandemii, co sugeruje powrót do bardziej zrównoważonego tempa rozwoju sektora. Najwięcej powierzchni oddano w województwie dolnośląskim (675 tys. mkw.), przed województwami mazowieckim (468 tys. mkw.) i łódzkim (343 tys. mkw.). Wśród największych oddanych w 2024 r. parków magazynowych znalazły się m.in. P3 Wrocław (172 800 mkw.) w woj. dolnośląskim, oraz dwie inwestycje CTP tj. CTPark Gdańsk Port (119 400 mkw.) w woj. pomorskim i CTPark Warsaw West (Wiskitki) o powierzchni 110 400 mkw. zlokalizowany w woj. mazowieckim. Największym parkami poniżej 100 000 mkw. były Panattoni Park Wrocław Logistics South Hub 90 000 mkw. i GLP Wrocław V Logistics Centre (86 200 mkw.) dostarczone w woj. dolnośląskim.
W budowie pozostaje 1,8 mln mkw. (-38% r/r), z czego 383 tys. mkw. znajduje się w woj. śląskim, 344 tys. mkw. w woj. dolnośląskim, a podium domyka woj. łódzkie (232 tys. mkw.). Inwestycje spekulacyjne stanowią obecnie 47% całkowitej powierzchni w budowie, czyli nieco mniej niż w poprzednich latach.

fragment artykułu]

Źródło: AXI IMMO
materiał prasowy

Nowe nieruchomości inwestycyjne: Cyfryzacja zmienia branżę budowlaną

Greendustry Zabłocie (3)W ostatnim czasie branża budowlana przechodzi dużą transformację. Powodem są przede wszystkim nowoczesne technologie cyfrowe. Za sprawą cyfryzacji firmy budowlane mogą redukować koszty, lepiej zarządzać swoimi projektami i poprawiać ogólną efektywność. Branża wkracza w nową erę, w której cyfrowe technologie stają się nieodłącznym elementem każdego etapu realizacji inwestycji.

Modelowanie informacji o budynku (BIM)

Na znaczeniu zyskuje BIM, a więc modelowanie informacji o budynkach. Technologia ta pozwala na tworzenie modeli 3D budynków, które zawierają wszystkie istotne szczegóły związane z projektem, harmonogramem prac czy wykorzystywanymi materiałami.

– Dzięki BIM możemy znacznie poprawić precyzję w czasie planowania i realizowania projektów. Spada w ten sposób ryzyko opóźnień i błędów. Dodatkowo metodyka ta umożliwia lepszą współpracę między różnymi zespołami zaangażowanymi w projekt. – podkreśla Piotr Koszyk, członek zarządu Q3D Contract.

W wielu krajach wprowadzono już zresztą przepisy, które nakazują stosowanie BIM w projektach finansowanych przez rząd. Od roku 2016 obowiązują one w Wielkiej Brytanii. Unia Europejska także nałożyła podobne wymogi dla projektów budowlanych, które są finansowane ze środków publicznych.

Cyfryzacja a polskie prawo budowlane

W ciągu ostatnich kilku lat w przepisach polskiego prawa budowlanego zaszły spore zmiany, które znacznie upraszczają i skracają realizację inwestycji. W wielu sprawach można komunikować się z urzędami, wykonawcami i partnerami online. Możliwe jest m.in. wysyłanie projektów, wniosków czy zgłoszeń w formie cyfrowej.

Do dyspozycji są m.in. oficjalna rządowa aplikacja do składania wniosków w procesie budowlanym e-Budownictwo czy Centralny Rejestr osób posiadających Uprawnienia Budowlane (e-CRUB). Od stycznia 2023 funkcjonuje też Elektroniczny Dziennik Budowy i Cyfrowa Książka Obiektu Budowlanego. Docelowo większość procesów budowlanych ma zostać przeniesiona do świata cyfrowego. Do roku 2030 dziennik budowy nie będzie mieć już tradycyjnej formy papierowej.

– Cyfryzacja w polskim prawie budowlanym to krok milowy w kierunku usprawnienia procesu inwestycyjnego. Przyjmujemy te zmiany z entuzjazmem, bo otwierają one nowe możliwości dla inwestorów, projektantów i wykonawców. Dzięki cyfryzacji możemy nie tylko lepiej planować inwestycje, ale również skuteczniej monitorować ich realizację i szybciej reagować na ewentualne problemy – mówi Piotr Koszyk z Q3D Contract.

 

[fragment artykułu]

Źródło: Q3D Contract
materiał prasowy