ALDI otwiera nową nieruchomość handlową w Gorzowie Wielkopolskim

ALDI_new cover photo — kopia
ALDI otwiera nową nieruchomość handlową w Gorzowie Wielkopolskim.

W środę 23 kwietnia o godzinie 6 rano swoje progi dla klientów otworzył nowy sklep ALDI w Gorzowie Wielkopolskim. Nowa placówka, zlokalizowana przy ulicy Warszawskiej 63, jest już trzecim sklepem sieci w tym mieście, a w skali całego województwa lubuskiego – 19.

Na osoby odwiedzające najnowszy sklep ALDI w Gorzowie Wielkopolskim czekają atrakcyjne promocje na produkty marek własnych. W dniu otwarcia nowej placówki klienci mogą też skorzystać z degustacji asortymentu dostępnego tylko w ALDI, takich jak np. sery, wędliny czy szeroki wybór słodyczy. W kolejnych tygodniach funkcjonowania sklepu na klientów czekają również bony zakupowe o łącznej wartości 100 zł.

– 2025 rok jest dla nas czasem intensywnego rozwoju – ubiegły rok udało nam się zakończyć z liczbą ok. 60 nowych sklepów na koncie i podobny wynik chcemy osiągnąć również w tym roku. Sklep w Gorzowie Wielkopolskim jest czwartym otwarciem w tym roku, dzięki czemu łączna liczba placówek ALDI w skali kraju wyniesie już 367 wyjaśnia Dariusz Kujaczyński, Kierownik Sprzedaży ALDI Polska. – Aby powodów do odwiedzenia ALDI było jeszcze więcej, przygotowaliśmy specjalną akcję na kolejne tygodnie funkcjonowania naszego nowego sklepu Klienci będą mogli dzięki niej zdobyć bony zakupowe o łącznej wartości 100 zł dodaje.

Źródło: ALDI / materiał prasowy

Fatalne dane z ZUS-u – rekordzista wśród aktywnych płatników zalega 818 mln zł

zus-skladki
Jak informuje ZUS, na koniec ub.r. maksymalna kwota zadłużenia aktywnego płatnika wyniosła 818 mln zł. Dla porównania, rok wcześniej była o 4 mln zł większa. Zdaniem ekspertów, do zadłużenia przyczyniają się m.in. problemy wynikające z restrukturyzacji niektórych sektorów oraz rosnące koszty pracy. Natomiast część podmiotów gospodarczych celowo unika płatności, nierzadko wykorzystując różne luki prawne. Nie brakuje też opinii o tym, że narzędzia egzekucji zadłużenia są wciąż mało skuteczne. I pojawiają się sugestie wprowadzenia ograniczeń dla dłużników. Do tego z danych wynika, że o blisko 10% wzrosło rdr. średnie zadłużenie aktywnego płatnika, które obecnie wynosi już 34 tys. złotych.

Milionowe zaległości

Według stanu na 31 grudnia 2024 roku, maksymalna kwota zadłużenia na aktywnych kontach płatników wyniosła 818 mln zł, a minimalna – 0,01 zł. Rok wcześniej było to odpowiednio – 822 mln zł i 0,01 zł. Alicja Woźniak, prawnik z kancelarii Ars Aequi, dostrzega w tych danych dwie kluczowe kwestie. Po pierwsze, są to poważne zaległości generowane przez duże podmioty gospodarcze. Taka sytuacja może wynikać zarówno z przejściowych trudności finansowych, jak i z celowego unikania płatności, nierzadko przy wykorzystaniu luk prawnych. Po drugie, formalizm systemu rozliczeń ZUS prowadzi do ewidencjonowania nawet groszowych niedopłat. One często są efektem błędów księgowych, zaokrągleń czy opóźnień w przelewach.

– Do rosnącego zadłużenia przyczyniają się m.in. problemy wynikające z restrukturyzacji niektórych sektorów. Przykładem takiego uwarunkowania prawnego, stanowiącego konsekwencję restrukturyzacji, jest m.in. Ustawa z 20 grudnia 2023 roku o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Na jej mocy, zgodnie z zapisami art. 5a ust. 2, spłata zobowiązań ulega zawieszeniu. Inną kwestią, potencjalnie przyczyniającą się do zadłużenia przedsiębiorców, są rosnące koszty pracy wraz ze wzrostem wynagrodzeń, który z kolei przyspieszony jest wzrostem cen towarów i usług. W przypadku niektórych sektorów, np. ochrony zdrowia, skok płac bywa trudny do uniesienia – komentuje dr hab. Agnieszka Sowa-Kofta, Dyrektor Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Jak przekonuje mec. Alicja Woźniak, poważne zaległości oraz formalizm systemu rozliczeń wskazują na potrzebę zmian systemowych. Ekspertka ma na myśli usprawnienie egzekucji wobec dużych dłużników poprzez szybsze procedury i bardziej zdecydowane kroki prawne, a także uproszczenia zasad rozliczeń w przypadku minimalnych zaległości. To odciążyłoby zarówno przedsiębiorców, jak i sam ZUS, zwiększając efektywność całego systemu.

– Narzędzia egzekucji zadłużenia są – w świetle obowiązujących regulacji prawnych – mało skuteczne. Przyczyniają się do tego pięcioletni okres przedawnienia i stosunkowo niski wymiar kar pieniężnych. Trzeba też zwrócić uwagę na sytuację przedsiębiorstw, które obecnie mają problem z utrzymaniem płynności finansowej. Dla nich samo podwyższenie wysokości sankcji finansowych nie wydaje się mechanizmem potencjalnie zwiększającym skuteczność ściągalności zaległości – stwierdza dr hab. Agnieszka Sowa-Kofta.

ZUS posiada instrumenty prawne, takie jak egzekucja w administracji, zajęcie rachunków bankowych, majątku czy wynagrodzeń. Jednak ich efektywność bywa dość ograniczona, o czym przekonuje radca prawny Aldona Międlar-Adamska z kancelarii Ars Aequi. Ekspertka zaznacza, że przedsiębiorcy często podejmują działania utrudniające egzekucję. Przykładowo, ukrywają majątek, dokonują przeniesienia aktywów lub ogłaszają upadłość. Na pewno w jakiejś części przypadków można mówić o patologii – świadomym uchylaniu się od obowiązku regulowania składek. Zdarza się jednak, że przedsiębiorcy wpadają w spiralę zadłużenia z powodu problemów płynnościowych. To wymaga bardziej elastycznego podejścia i wsparcia w restrukturyzacji należności.

– Obowiązujące przepisy wymagają modyfikacji, zwłaszcza w zakresie usprawnienia postępowań egzekucyjnych i uproszczenia procedur dochodzenia należności. Mobilizująco mogłoby zadziałać wprowadzenie ograniczeń dla aktywnych dłużników. Mam na myśli np. zakaz udziału w przetargach publicznych, blokadę dostępu do środków unijnych lub ulg w składkach po przekroczeniu określonego pułapu zaległości. Jednak takie restrykcje powinny być stosowane z rozwagą – mówi Aldona Międlar-Adamska.

Rośnie średnie zadłużenie

Zgodnie ze stanem z 31 grudnia 2024 roku, średnie zadłużenie aktywnego płatnika wyniosło 34 tys. zł. To o 9,7% więcej niż rok wcześniej, kiedy było na poziomie 31 tys. zł. Zdaniem mec. Aldony Międlar-Adamskiej, to świadczy o narastających trudnościach w terminowym regulowaniu należności wobec ZUS-u. Może to wynikać zarówno ze wzrostu obciążeń publicznoprawnych, w tym składek na ubezpieczenia społeczne, jak i z konieczności dostosowania priorytetów finansowych przez płatników. Ekspertka przekonuje, że inflacja odgrywa tutaj istotną rolę – powoduje wzrost kosztów prowadzenia działalności. To może prowadzić do przesuwania płatności składkowych na dalszy plan. Jednocześnie wzrost podstawy wymiaru składek, uzależniony od przeciętnego wynagrodzenia, dodatkowo zwiększa obciążenia przedsiębiorców.

– Kluczowe znaczenie ma podejście płatników do terminowego regulowania zobowiązań wobec ZUS. W sytuacji ograniczonej płynności finansowej, niektórzy płatnicy mogą traktować składki jako zobowiązanie o niższym priorytecie w stosunku do innych należności, co niestety, ale skutkuje narastaniem zaległości – zaznacza mec. Alicja Woźniak.

Wzrost zadłużenia rdr. jest szczególnie odczuwalny dla mniejszych podmiotów. Jak stwierdza mec. Międlar-Adamska, dla nich dodatkowe zobowiązania mogą istotnie wpływać na płynność finansową. Ekspertka z kancelarii Ars Aequi podkreśla, że statystyczny płatnik może napotykać coraz większe trudności w terminowym regulowaniu zobowiązań wobec ZUS-u, zwłaszcza jeśli jego przychody nie rosną proporcjonalnie do zwiększających się kosztów prowadzenia działalności.

– Kierunek zmian legislacyjnych wymagałby szczegółowych analiz, z jednej strony przyczyn ekonomiczno-prawnych, a z drugiej – postaw przedsiębiorców i realnych możliwości zwiększenia ściągalności zaległych należności. Niewątpliwie natomiast zadłużenie na aktywnych kontach płatników nie jest korzystne dla ogólnej stabilności finansowej systemu – podsumowuje Dyrektor Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.


(MN, Kwiecień 2025 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy

Dynamika produkcji budowlano-montażowej w marcu 2025 r. wg GUS

ibrahim-rifath-789914-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Dynamika produkcji budowlano-montażowej w marcu 2025 r.”.

Jak informuje GUS, według danych wstępnych, produkcja budowlano-montażowa w cenach stałych, zrealizowana w marcu 2025 r. na terenie kraju była o 1,1% niższa niż w analogicznym okresie 2024 r. Wówczas notowany był spadek o 13,4%, a w porównaniu z lutym br. wzrosła o 17,6%.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa w marcu br. była o 0,4% wyższa niż w analogicznym miesiącu ub. roku oraz o 3,7% niższa niż w lutym br. – podsumowuje Główny Urząd Statystyczny.

Źródło: GUS.

Firma Pure Ice podwaja powierzchnię najmu w nieruchomości komercyjnej MLP Pruszków II

MLP_6_m-2(1)Firma Pure Ice podwaja powierzchnię najmu w nieruchomości komercyjnej MLP Pruszków II.

Największy polski producent kostek lodu dynamicznie się rozwija, zwiększając wynajmowaną powierzchnię w kompleksie magazynowym MLP Pruszków II do 7,2 tys. mkw. W ramach inwestycji powstała pierwsza studnia oligoceńska, dostosowana do potrzeb najemcy.

Firma Pure Ice dynamicznie rozwija swoją działalność w centrum logistycznym MLP Pruszków II. Na mocy nowej umowy najemca powiększył dotychczas zajmowaną powierzchnię o dodatkowe 3,7 tys. m² – z czego 3 tys. m² zostanie przeznaczone na działalność produkcyjno-magazynową, a 700 m² na nowoczesne biura. W efekcie całkowita powierzchnia użytkowana przez Pure Ice w parku logistycznym wynosi teraz 7,2 tys. m², w tym 950 m² stanowią biura o wysokim standardzie.

 

Współpraca z MLP Group trwa od kilku lat – Pure Ice wprowadziła się do kompleksu MLP Pruszków II w połowie 2021 roku, początkowo wynajmując 3,5 tys. m² nowoczesnej powierzchni.

– Dynamiczny rozwój Pure Ice i decyzja o podwojeniu wynajmowanej powierzchni to najlepszy dowód na to, że MLP Pruszków II zapewnia najemcom optymalne warunki do długofalowego rozwoju. Cieszymy się, że możemy towarzyszyć liderowi rynku w dalszej ekspansji i dostosowywać naszą infrastrukturę do jego potrzeb, czego przykładem jest budowa pierwszej studni oligoceńskiej na terenie kompleksu magazynowego. Najwyższe standardy naszych obiektów, uwzględniają nie tylko wymogi operacyjne najemców, ale także aspekty zrównoważonego rozwoju – powiedziała Agnieszka Góźdź, Członek Zarządu, Chief Development Officer w MLP Group S.A.

– Kiedy w 2020 roku stanęliśmy przed wyborem powierzchni produkcyjno-magazynowej dla Pure Ice okazało się, że nasza specyficzna działalność jest dla wielu zbyt dużym wyzwaniem. Naprzeciw wyszło nam MLP Group, które potrafiło sprostać naszym wymaganiom i uszyć budynek na miarę.  I tak, w bardzo krótkim czasie znaleźliśmy się w nowej, nowoczesnej przestrzeni, a że współpraca układa się bez zarzutu zaowocowała kolejnym kontraktem. W ciągu kilku miesięcy powinniśmy cieszyć się kolejną halą, która pozwoli nam zrealizować plany na najbliższe lata – powiedziała Izabela Oskierko-Markiewicz z ramienia Pure Ice.

Nieruchomość inwestycyjna MLP Pruszków II to nowoczesne centrum logistyczne położone w okolicach Warszawy, w gminie Brwinów, w odległości 5 km od Pruszkowa. Jest to największy kompleks w regionie, którego docelowa powierzchnia najmu to 427 tys. mkw. Wybrane budynki posiadają prestiżowy certyfikat BREEAM. Zgodnie ze strategią MLP Group w zakresie ESG na dachach montowane są instalacje fotowoltaiczne.

Źródło: MLP Group
materiał prasowy

Dane MF: Mniejsze wpływy z VAT-u, niż zakładano. Za to dwucyfrowo spadła liczba zwrotów

resort-finansow
Jak wynika ze wstępnych danych Ministerstwa Finansów, w 2024 roku wpływy netto z tytułu podatku VAT wyniosły 287,7 mld zł, zaś brutto – 475,3 mld zł. To więcej niż w 2023 roku. Natomiast zgodnie z założeniami ustawy budżetowej na rok 2024, dochody z tytułu podatku VAT określono w wysokości 316,4 mld zł. Po nowelizacji zostały one obniżone do 293,5 mld zł. Za to o 14,6% spadły rok do roku zwroty z tytułu ww. podatku, tj. do wartości 187,6 mld zł. Eksperci komentujący te dane zauważają, że wyniki resortu rozminęły się z prognozami. Jednocześnie podkreślają, że zmniejszyła się tzw. luka VAT.

Jak informuje Ministerstwo Finansów, według wstępnych danych, dochody budżetu państwa z tytułu podatku VAT w 2024 roku (wpływy netto) wyniosły 287,7 mld zł. To o 17,8% więcej niż w 2023 roku – 244,3 mld zł. Z kolei według wstępnych danych, wpływy brutto z tytułu tego podatku w ub.r. wyniosły 475,3 mld zł. To o 2,5% więcej niż w roku wcześniejszym, kiedy było to 463,9 mld zł.

– Wysokość wpływów z VAT determinuje co do zasady konsumpcja. Jeśli sytuacja gospodarcza jest korzystna, panują dobre nastroje wśród konsumentów, to wpływy z VAT są wyższe. Gdy sytuacja się pogarsza i konsumenci zaczynają oszczędzać, cierpią też wpływy podatkowe. Do tego dochodzą również programy polityczne typu obniżanie stawki VAT na wybrane produkty, np. paliwa, które też pomniejszają wpływy z tego tytułu – wskazuje Jerzy Martini, doradca podatkowy z Kancelarii MartiniTAX.

Z kolei dr Jacek Matarewicz, partner zarządzający w kancelarii Zimny Matarewicz Doradcy Podatkowi, ekspert BCC ds. podatku VAT, ocenia, że w stosunku do wzrostu PKB to wzrost VAT-u jest nieproporcjonalnie mały i w powiązaniu z tymi danymi niektórzy eksperci liczą lukę VAT. Choć pojęcie samej luki jest powszechnie używane w debacie, to mimo wszystko wciąż pozostaje różnie definiowane. W efekcie każdy próbuje sobie odkodować, czym ona jest lub – na potrzeby bieżącej narracji – wykorzystać zjawisko jej występowania.

– Wzrost dochodów z VAT-u to zasadniczo stała tendencja. Wpływy z tego podatku rosną co roku od kilku dobrych lat, co stanowi efekt ogólnej sytuacji gospodarczej. VAT jest najbardziej dochodowym dla Skarbu Państwa tytułem podatkowym. Założenia są takie, żeby w kolejnym roku budżetowym również były większe i stąd w ustawach budżetowych bardzo optymistycznie planuje się wpływy z VAT – dodaje dr Jacek Matarewicz.

Jak zaznacza Ministerstwo Finansów, zgodnie z założeniami ustawy budżetowej na rok 2024, dochody z tytułu podatku VAT określono w wysokości 316,4 mld zł. Natomiast zgodnie z założeniami ustawy nowelizującej, dochody z VAT obniżono ostatecznie do wysokości 293,5 mld zł.

– Rząd mocno pomylił się w prognozie VAT na poprzedni rok. Pierwotnie zakładał, że dochody z tego podatku wyniosą 316,4 mld zł, ale wykonanie okazało się mniejsze o prawie 29 mld zł. Pomyłka jest więc ogromna i jest jednym z podstawowych czynników bardzo dużego deficytu finansów publicznych w poprzednim roku. I to jest negatywna informacja – zauważa dr Sławomir Dudek, były dyrektor Departamentu Polityki Makroekonomicznej Ministerstwa Finansów.

Zdaniem dr. Jacka Matarewicza, założenia w zakresie VAT zazwyczaj są huraoptymistyczne, zakładane na wyższym poziomie, a realizacja jest trochę mniejsza w stosunku do prognoz. Dopiero po danym roku dochodzi do korekt. Według eksperta, nie ma się zatem co tu doszukiwać jakiejś nieprawidłowości. Niektórzy tak właśnie definiują tę lukę VAT jako różnicę między założeniami budżetowymi wynikającymi z ustawy budżetowej, a faktycznymi wpływami z tego podatku. Taki trend nie wynika z pojawiających się oszustw, bo system został uszczelniony. W każdej korporacji budżet jest planowany z tzw. górką, a im lepsze wyniki, tym wyższe plany w kolejnych latach.

– Patrząc na dynamikę VAT-u w ujęciu europejskim, można ocenić, że był to solidny wzrost, szybszy niż dynamika bazy makroekonomicznej VAT. Według danych GUS, nominalny PKB w 2024 roku wzrósł o 6,3% rok do roku. Jednak lepszym wskaźnikiem jest dynamika konsumpcji prywatnej, która wyniosła 6,8%. Do bazy VAT dolicza się również inwestycje publiczne, a tutaj dynamika była bardzo duża i mogła wynieść nawet kilkanaście procent – analizuje dr Sławomir Dudek.

Zauważa on również, że duże różnice w dynamice ww. podatku netto (po doliczeniu zwrotów) i brutto wynikają z faktu, że w ostatnich latach mieliśmy do czynienia z silnymi wahaniami zwrotów na przełomie roku. Dodatkowo w analizowanym roku były one niższe. Zdaniem eksperta, w kontekście trendów i czynników ekonomicznych lepiej jest analizować dane Eurostat, zgodnie z którymi w 2023 roku VAT wzrósł o 11,8%, wobec dynamiki VAT kasowej netto 6% rdr.

– Podatek VAT jest najważniejszym źródłem dochodów dla budżetu państwa. Inaczej jest w przypadku podatków dochodowych, których wysokość wpływa wyraźnie m.in. na tempo rozwoju gospodarczego. Łatwiej jest też je ominąć, wykorzystując np. struktury międzynarodowe. Natomiast podatek VAT obciąża konsumpcję. Co do zasady trudniej jest więc unikać jego zapłaty, choć oczywiście bolączką systemu VAT są wyłudzenia czy też szara strefa – zauważa Jerzy Martini.

Według wstępnych danych Ministerstwa Finansów, zwroty z tytuły podatku VAT w 2024 r. wyniosły 187,6 mld zł. To o 14,6% mniej niż w 2023 roku, kiedy było to 219,7 mld zł.

– Już 2022 rok przyniósł skok zwrotów o 50 mld zł. Rok później nastąpił kolejny wzrost ze 177 mld do 219 mld zł. To oczywiście nie miało żadnego obiektywnego uzasadnienia w sensie makroekonomicznym, tylko było przykładem rozkładu systemu kontroli. To w ogóle rozpad całego systemu funkcjonowania tego podatku – ocenia prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

Ekspert zauważa, że w efekcie załamania systemu kontroli, o 100 mld zł wzrosły zwroty przez dwa lata. Dodatkowo stało się to wszystko mimo już wówczas funkcjonującego systemu JPK, który miał dać urzędom wiedzę o podatniku, uszczelnić system poboru tego podatku. W tym czasie nastąpiło też załamanie działalności kontrolnej organów podatkowych. Do tego prof. Modzelewski stwierdza, że w 2024 roku była już w ogóle katastrofa pod tym względem, 8000 nowych kontroli.

– Działania ograniczające bezzasadne zwroty zostały podjęte i cieszymy się z tego powodu. I oczywiście gratulujemy. Natomiast ciągle jesteśmy w stanie alarmowym. Nie jest on katastrofalny, tylko wysoce alarmowy, ponieważ wróciliśmy do poziomu z roku 2020. Różnica, biorąc pod uwagę spadek wartości pieniądza, powoduje, że dane z tych dwóch lat są porównywalnie. Dlatego widać, że te zwroty są zbyt wysokie i to jeszcze nie koniec procesu ich ograniczania – wskazuje były wiceminister finansów.

Jak zauważa Jerzy Martini, zwroty VAT-u występują zasadniczo w przypadkach dostaw za granicę (eksportu i WDT) oraz inwestycji. Mimo iż z perspektywy budżetowej mniejsze zwroty oznaczają więcej środków w budżecie, może to sygnalizować spadek eksportu lub inwestycji, co oczywiście stanowi negatywny sygnał. Ewentualnie zmniejszenie kwot zwrotu może wiązać się z uszczelnieniem systemu VAT. W przypadku oszustw VAT bardzo często dochodzi do zwrotów tego podatku.

– Ten scenariusz nie wydaje się szczególnie prawdopodobny, gdyż w roku 2024 nie wprowadzono nowych narzędzi mających na celu zwalczanie oszustw VAT. Wreszcie różnica może wynikać z księgowych sztuczek resortu finansów motywowanych politycznie, polegających na wypłacie większości kwot wnioskowanego zwrotu w grudniu 2023 roku, zamiast na początku 2024 roku – analizuje Jerzy Martini.

To oznacza, że zmniejszeniu uległa luka VAT. – Przy wyliczaniu jej trzeba też wziąć pod uwagę, że w drugiej połowie roku zostały odmrożone stawki VAT na żywność. Wówczas luka mogła zmniejszyć się z szacowanych przez Ministerstwo Finansów w 2023 roku 15,8% do przedziału 9-11%. Nie mamy jeszcze pełnych danych co do struktury wzrostu PKB, ale wszystko wskazuje na to, że ww. luka zmalała o kilka punktów procentowych – komentuje dr Sławomir Dudek.

Jak podsumowuje były dyrektor Departamentu Polityki Makroekonomicznej Ministerstwa Finansów, jeżeli chodzi o zwroty, to już od pewnego okresu, widać lekki trend spadkowy. W 2021 roku zwroty w relacji do wpływów średnio wynosiły około 40%, potem mieliśmy wzrost w okolicach 45%, a teraz one wynoszą znowu ok. 40%. Te tendencje nie są zaskakujące i mogą wynikać ze struktury gospodarki oraz cyklu koniunkturalnego.

(MN, Kwiecień 2025 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

Grupa Recykl rośnie na indyjskich drogach

India 01.2025
Indie są dziś jednym z najważniejszych odbiorców dodatku SMAPOL produkowanego przez Grupę Recykl. Mieszanki asfaltowe z opracowanym w Polsce dodatkiem są wykorzystywane przy remoncie drogi ekspresowej, łączącej stolicę kraju Delhi z finansowym centrum Indii – Bombajem. W kwietniu rząd indyjski poinformował, że ukończono łącznie ponad 1150 km drogi o planowanej całkowitej długości 1386 km. Do użytku oddano już 756 km autostrady1.

Warto dodać, że po zakończeniu inwestycji podróż z jednej do drugiej metropolii skróci się z 24 godzin do zaledwie 12 godzin i przyczyni się do wzrostu znaczenia gospodarczego terenów położonych wzdłuż autostrady. Dodatek SMAPOL jest ponadto używany przy rozbudowie i modernizacji autostrady NH17 Sevoke–Guwahati.

Indie mają 599 autostrad krajowych, których łączna długość wynosi ponad 146000 kilometrów i około 180 000 autostrad regionalnych. Cała sieć drogowa na subkontynencie liczy więcej niż 6,6 mln km (Press Release: Press Information Bureau).

Kluczowym argumentem, który przekonał indyjskie firmy do zastosowania SMAPOLU, jest fakt, że wprowadzenie do procesu technologicznego dodatku na bazie włókien syntetycznych nie wymaga planowania specjalnych inwestycji przez firmy drogowe. Można go stosować z wykorzystaniem aktualnie posiadanego sprzętu dozującego dowolny stabilizator do mieszanek mineralno-asfaltowych SMA. Dodatkowo niska higroskopijność granulek SMAPOL zapewnia zachowanie ich właściwości nawet po wniknięciu wilgoci do opakowania, co z kolei umożliwia przechowywanie go nawet bez zadaszenia. A biorąc pod uwagę indyjskie uwarunkowania, okazało się to strzałem w dziesiątkę – podkreśla Przemysław Zaprzalski, Dyrektor ds. Badań i Rozwoju firmy Recykl O.O. S.A.

1https://swarajyamag.com/news-brief/delhi-mumbai-expressway-over-1150-km-completed-across-states-756-km-operationalised-says-government

Źródło: Recykl O.O. S.A.
materiał prasowy

Grupa Selena prezentuje wyniki finansowe za 2024 rok

Selena_press_foto1
Grupa Selena, globalny lider i dystrybutor produktów chemii budowlanej oraz jeden z czterech największych producentów piany montażowej dla budownictwa na świecie, zamyka rok sprawozdawczy ze znaczącym wzrostem wyników finansowych. Świadczy to o dobrej kondycji Grupy, mimo utrzymującej się przez cały 2024 rok niesprzyjającej koniunktury. Zysk brutto grupy kapitałowej wyniósł 24,9 mln euro, co odpowiada wzrostowi o 103,7% w porównaniu z poprzednim rokiem. Z kolei, rentowność brutto wyniosła 33,9%, w porównaniu z 30,9% osiągniętymi w roku 2023. Zysk operacyjny (EBIT) Grupy Selena w 2024 roku wyniósł 33,8 mln euro, co stanowi ponad 40-procentowy wzrost r/r.

W minionym 2024 roku Grupa Selena, podobnie jak inne firmy reprezentujące sektor budowlany, mierzyła się z dużą niepewnością, powodowaną przez niekorzystne czynniki makroekonomiczne oraz skutki trudnej sytuacji w polskim budownictwie mieszkaniowym. Jak wskazują zaprezentowane z końcem marca dane GUS, liczba i powierzchnia mieszkań oddanych do użytkowania w 2024 roku spadła odpowiednio o 9,4% i o 10,3% r/r. Produkcja budowlano-montażowa w minionym roku także prezentowała tendencję spadkową. Wśród czynników mających wpływ na taki stan rzeczy, wskazać należy wysoką inflację i stopy procentowe, a co za tym idzie wysokie koszty kredytów hipotecznych czy wielomiesięczną niepewność co do rządowego programu mieszkaniowego.

Wzrost w obliczu gospodarczej niestabilności

Rozważna polityka zarządcza, oparta na optymalizacji i aktywnym reagowaniu na czynniki koniunkturalne, pozwoliła Grupie Selena wzmocnić pozycję rynkową w sektorze chemii budowlanej. Zysk netto z działalności kontynuowanej wyniósł 20 mln euro, co w porównaniu z 11,1 mln euro osiągniętymi w 2023 roku, oznacza wzrost o ponad 80 proc. r/r. Z kolei, zysk operacyjny (EBIT) Grupy Selena w 2024 roku wyniósł 33,8 mln euro, co stanowi ponad 40-procentowy wzrost r/r. Osiągnięte w 2024 roku wyniki finansowe świadczą o stabilnej kondycji Grupy Selena oraz konsekwentnej realizacji ustalonych celów i kierunków rozwoju biznesu.


Źródło: Grupa Selena
materiał prasowy

Rabaty nie kuszą do zakupu mieszkania?

maria-ziegler-jJnZg7vBfMs-unsplash
Czy rabaty nie kuszą do zakupu mieszkania? Wstępne wyniki raportu Barometr Metrohouse i Credipass wskazują, że w I kw. 2025 r. kupowaliśmy tańsze mieszkania niż przed kwartałem. Mimo aktywności zaskakująco dużej liczby klientów nie dochodzi do znacznych wzrostów sprzedaży. Sytuację mogą zmienić spadki stóp procentowych.

Na wszystkich analizowanych przez sieć biur nieruchomości Metrohouse rynkach mieszkaniowych w I kw. br. byliśmy świadkami spadków średnich cen m kw. mieszkań na rynku wtórnym. W każdym z pięciu miast klienci nabywali lokale tańsze niż w ostatnim kwartale 2024 r. Najbardziej stabilna sytuacja dotyczy Warszawy, gdzie średnia cena m kw. nie przekracza 16 000 zł i jest to wartość zbliżona do tej z ostatniego notowania.

– Warto zwrócić uwagę na zwiększone możliwości negocjacji cen. Przywykliśmy w ostatnim czasie do obniżek na etapie rozmów o ostatecznej cenie, ale sprzedający coraz częściej znacząco korygują ceny już na etapie wydłużającego się czasu ekspozycji oferty na rynku. To dowodzi, jak ważne jest obecnie odpowiednie skalkulowanie ceny ofertowej. W środowisku wysokiej podaży na rynku cena stanowi istotny wyróżnik, dzięki któremu można wzbudzić zainteresowanie strony podażowej, mówi Marcin Jańczuk, ekspert sieci biur nieruchomości Metrohouse.

– Co istotne, rynek finansowy nie czeka na formalne decyzje RPP. Już teraz obserwujemy spadki stawek WIBOR 3M i 6M. – To dobra informacja przede wszystkim dla kredytobiorców. Osoby posiadające kredyty hipoteczne o zmiennej stopie procentowej już przy najbliższych aktualizacjach harmonogramów spłat odczują realne obniżenie rat. To nie tylko ulga dla domowych budżetów – to także impuls, który może pozytywnie wpłynąć na popyt i decyzje zakupowe w kolejnych miesiącach, mówi Andrzej Łukaszewski z Credipass.

[fragment raportu]

materiał prasowy

Natviol: Wiosenny przegląd floty – o czym powinni pamiętać kurierzy i przewoźnicy?

Wiktor_Grejber_NATVIOL
Zima za nami, jednak nie wszyscy są świadomi jej skutków w kontekście eksploatacji pojazdów. Chłód, wilgoć i sól drogowa zwiększają obciążenie samochodów, co może przyspieszać zużycie kluczowych części i prowadzić do awarii lub nawet wypadków. Ważne, aby przed nowym sezonem sprawdzić stan ogumienia, oświetlenia, płynów eksploatacyjnych, akumulatora, zawieszenia oraz klocków i tarcz hamulcowych. Pamiętanie o tych elementach jest kluczowe dla bezpieczeństwa kierowców, kurierów, przewoźników oraz pasażerów.

Kierowca mądry przed szkodą

Aby zapewnić bezpieczeństwo sobie oraz swoim pasażerom, poprawić komfort jazdy oraz uniknąć kosztownych napraw, każdy kierowca – zwłaszcza ten, który jeździ zawodowo – wraz z pojawieniem się pierwszych ciepłych promieni słońca powinien zadbać o gruntowną diagnostykę i dokładne sprawdzenie stanu pojazdu po zimie. Profesjonalny i regularnie przeprowadzany serwis oraz nowoczesna diagnostyka komputerowa pozwalają na szybkie wykrycie wszelkiego rodzaju nieprawidłowości oraz uniknięcie dodatkowych wydatków w przyszłości.

– Dla kierowców aplikacyjnych komfort i bezpieczeństwo pasażerów zawsze powinny być na pierwszym miejscu. To, w jaki sposób zadbamy o nasz pojazd, może pośrednio przełożyć się na liczbę zleceń i poziom satysfakcji klientów – zauważa Wiktor Grejber, Co-founder Natviol, aplikacji rozliczeniowej dla kierowców i kurierów. – Rozpoczęcie nowego sezonu to zawsze dodatkowy stres, dlatego oferujemy naszym partnerom kompleksowe wsparcie nie tylko w zakresie rozliczania przejazdów czy prowadzenia księgowości, ale także monitorowania stanu technicznego i pilnowania terminów przeglądów, wymian opon oraz ewentualnych napraw – podkreśla.

Często dopiero wiosną wychodzą na jaw nieoczywiste uszkodzenia pojazdu wynikające z jego wytężonej pracy w wilgotnych, zimnych i trudnych warunkach. Jeżeli szybko na to nie zareagujemy, możemy być pewni, że z czasem problemy się pogłębią i w najmniej oczekiwanym momencie możemy zostać bez sprawnego samochodu.

– Rozpoczęcie nowego sezonu to także doskonały moment, by przyjrzeć się bliżej optymalizacji procesów flotowych i rozważyć wdrożenie nowych narzędzi wspierających efektywne zarządzanie pojazdami, pozwalających na stały dostęp do kluczowych parametrów oraz wspierających codzienną pracę kierowców. Nowoczesne technologie na zawsze zmieniły sposób prowadzenia samochodu i wykonywania zawodu kierowcy aplikacyjnego, kuriera i taksówkarza. Kierowcy mają ze sobą stały kontakt, informując się na bieżąco o nagłych zdarzeniach drogowych czy utrudnieniach w ruchu. Ponadto optymalizacja tras pozwala nie tylko skrócić czas realizacji zleceń, ale także przyczynia się do zmniejszenia zużycia paliwa oraz emisji spalin – zaznacza ekspert z Natviol.

[fragment artykułu]

Źródło: Natviol
materiał prasowy

Oknoplast z wiosenną wymianą okien z bonusami

FOT_OKNOPLAST_PAVA
Światło słoneczne od zawsze wyznaczało rytm dnia. Dziś, gdy spędzamy wiele czasu w pomieszczeniach, często nie wykorzystujemy w pełni dobrodziejstw naturalnego oświetlenia. Tymczasem jasne, pełne światła wnętrza to nie tylko estetyczny atut – mają one realny wpływ na zdrowie, koncentrację, jakość snu i ogólny komfort życia domowników. Sprawdź jakie wiosenne rabaty dostępne są na rynku okiennym jeszcze w kwietniu?

Światło dzienne a rytm dobowy i zdrowie

Organizm człowieka funkcjonuje w cyklu dnia i nocy, a naturalne światło jest głównym synchronizatorem naszego wewnętrznego zegara biologicznego. Badania pokazują, że osoby wystawione za dnia na odpowiednio intensywne światło dzienne lepiej śpią w nocy. Pracownicy biurowi z dostępem do okien śpią średnio o 46 minut dłużej każdej nocy niż ci pozbawieni światła słonecznego w pracy. Z kolei niedobór naturalnego oświetlenia w dzień rozregulowuje ten rytm, co skutkuje spadkiem nastroju i energii. Mózg może zacząć produkować zbyt dużo melatoniny – hormonu snu – oraz zmniejszać wydzielanie serotoniny, czyli „hormonu dobrego samopoczucia”, który wpływa na nastrój. Efekt takiej nierównowagi chemicznej? Przygnębienie i ospałość. Inne objawy to spadek libido, objadanie się (szczególnie ochota na produkty bogate w węglowodany i kalorie) a nawet wycofanie społeczne.

Lepsza koncentracja i produktywność przy naturalnym świetle

Światło dzienne wpływa korzystnie nie tylko na nasz zegar biologiczny, ale też na zdolność koncentracji i komfort pracy. Badania wskazują, że dostęp do okna i widoku na zewnątrz poprawia funkcje poznawcze oraz samopoczucie osób pracujących. Praca w naturalnie oświetlonym pomieszczeniu sprzyja większej koncentracji i mniejszemu zmęczeniu wzroku, podczas gdy brak światła dziennego częściej powoduje znużenie. Co więcej, takie warunki wiążą się z niższym poziomem stresu i lepszym nastrojem – a wszystko to przekłada się na wyższą efektywność w pracy i w domu. Jasne, słoneczne wnętrza sprzyjają zarówno skupieniu, jak i relaksowi. Światło dzienne pobudza organizm do działania, zwiększając poziom energii i czujności. Dzięki temu osoby pracujące lub uczące się w dobrze oświetlonych pomieszczeniach mogą dłużej utrzymać koncentrację.

Rynkowe prognozy – zmiany są nieuniknione

Wymiana okien, to inwestycja w oszczędzanie. Bowiem większa powierzchnia szyby nie oznacza gorszej izolacji cieplnej. Dzięki wielokomorowej budowie profili i nowatorskim rozwiązaniom nawet duże przeszklenia zachowują doskonałą termoizolacyjność. Możemy cieszyć się jasnym salonem czy kuchnią, nie martwiąc się o „ucieczkę” ciepła w chłodne dni.

„Przykładowo, okna PAVA, z 7-komorowym profilem ramy i 6-komorowym profilem skrzydła klasy A, łączą energooszczędność z komfortem termicznym. Nawet przy dużych przeszkleniach latem nie przegrzeją wnętrza, a zimą zatrzymają ciepło w domu. Współczynnik przenikania ciepła na poziomie Uw = 0,75 W/m²K potwierdza ich doskonałą izolacyjność, dzięki czemu można śmiało stosować rozległe przeszklenia bez obaw o straty ciepła.” – zauważa Mike Żyrek, dyrektor działu R&D OKNOPLAST.

Choć wymiana okien to inwestycja, która z pewnością poprawi komfort życia w domu, warto pamiętać, że ceny materiałów budowlanych rosną w szybkim tempie. Zgodnie z przewidywaniami, podwyżki będą dotyczyć nie tylko okien, ale także innych produktów budowlanych. Warto zatem rozważyć wymianę okien jeszcze teraz, zanim ceny będą jeszcze wyższe.

Sezon na rabaty – idealny moment na wymianę okien

Wiosna to doskonała okazja, aby zadbać o lepsze doświetlenie wnętrz, poprawić komfort termiczny w domu, a przy okazji skorzystać z korzystniejszych cen. Szybka decyzja o wymianie okien może okazać się korzystna zarówno z perspektywy komfortu codziennego życia, jak i finansowej – zwłaszcza biorąc pod uwagę napiętą sytuację ekonomiczną i geopolityczną, które mogą przyczynić się do ponownego przerwania łańcuchów dostaw. Widmo wzrostu cen jest realne, dlatego inwestycja w nowe okna teraz może przynieść znaczne oszczędności.

Warto wyprzedzić zmiany na rynku i uniknąć podwyżek, które mogą znacząco wpłynąć na koszt całego przedsięwzięcia. Zwłaszcza, że obecnie można skorzystać z atrakcyjnych rabatów. 7 kwietnia rozpoczęła się oferta promocyjna czołowego polskiego producenta okien – firmy OKNOPLAST. Klienci mogą obecnie skorzystać z atrakcyjnych cen na szeroką gamę produktów, w tym okien, drzwi, rolet i bram. Moskitiery są objęte 25% rabatem przy zakupie okien PVC prostokątnych (z wyłączeniem okien przesuwnych, HST i SLIDE oraz moskitier na zawiasach).

Dodatkowo, firma przygotowała specjalne zniżki na zakupy produktów w pakietach, co umożliwia jeszcze większe oszczędności. Promocja obowiązuje do 11 maja we wszystkich salonach OKNOPLAST w Polsce.

Źródło: OKNOPLAST w Polsce
materiał prasowy

Czy rynek nieruchomości komercyjnych czeka rewolucja?

Nordspace-Park_Biznesowy-2Smart Business Unit – to może być nowy standard na rynku nieruchomości komercyjnych. W krajach bałtyckich ten format rewolucjonizuje rynek lokali do wynajęcia dla mikro i małych przedsiębiorstw. Teraz będzie można przetestować go również w Polsce.

Czym jest segment Smart Business Unit?

Rynek Small Business Units (czyli miejskich magazynów modułowych) rośnie. Operatorzy powierzchni prześcigają się pod względem dostępnych form współpracy i dodatkowych usług. Tym razem rewolucją jest wielkość oferowanych lokali oraz ich funkcjonalność.

W Jawczycach pod Warszawą powstaje właśnie pierwszy w Polsce inteligentny park biznesowy od Nordspace – litewskiego funduszu inwestycyjnego specjalizującego się w elastycznych nieruchomościach komercyjnych. Wejście Nordspace do Polski otwiera drogę dla nowego segmentu magazynowo-przestrzennego na rynku. Mowa o Smart Business Unit – inteligentnych przestrzeniach o kompaktowych rozmiarach, zaprojektowanych z myślą o mikro i małych firmach oraz startupach.

Ponad 80 lokali biznesowych do wynajęcia pod Warszawą

Zautomatyzowany park biznesowy pod Warszawą będzie złożony z 85 lokali biznesowych o wielkości od 40 do 122 m². Mimo że jego otwarcie jest planowane w najbliższych miesiącach, 50% jego powierzchni już wynajęto pierwszym firmom. Wśród nich niemal wszystkie lokale o powierzchni 40 m².

Choć w Polsce to wciąż nowość, w krajach bałtyckich elastyczne parki biznesowe Nordspace to już sprawdzony model. Na Litwie i Łotwie firma niedawno otworzyła kolejnych pięć obiektów, w tym największy jak do tej pory, oferujący 120 inteligentnych przestrzeni. Nad Wisłą dopiero zaczyna się dostrzegać potrzeby mniejszych firm.

Małe firmy, duży problem

W Polsce ponad 99% firm to mikro i małe przedsiębiorstwa. A jednak, dla wielu z nich znalezienie odpowiedniej przestrzeni – magazynowej, biurowej, reprezentacyjnej czy produkcyjnej – pozostaje niemal niemożliwe. Rynek jest zdominowany przez wielkopowierzchniowe hale oraz biura wymagające długoterminowych umów, wysokich nakładów na adaptację i przestrzeni, których mniejszy biznes zwyczajnie nie potrzebuje albo jest poza zakresem ich możliwości finansowych.

Standardowe moduły magazynowe Small Business Unit oferują powierzchnię rzędu około 500 m². Najmniejsze formaty (poniżej 500 m²) stanowią zaledwie około 12% całego rynku. Do niedawna w tym segmencie brakowało nowoczesnych powierzchni dla firm, których potrzeby nie przekraczają 100-120 m². Jeżeli takie powierzchnie istniały, to przeważnie były one w złym stanie technicznym (brak kanalizacji, oświetlenia, ogrzewania, dojazdu, możliwości adaptacji do różnych celów biznesowych). Generalnie brakowało nowoczesnych lokali o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych, dostępnych „na już”, bez długiego procesu adaptacji i dużych zobowiązań finansowych. Wielofunkcyjne przestrzenie Smart Business Unit od Nordspace mają za zadanie wypełnić tę lukę.

[fragment artykułu]

Źródło: Nordspace
materiał prasowy

Nowa unijna dyrektywa wymusi zmiany w tysiącach firm

Magdalena_Szczepanek_7629
Od 28 czerwca 2025 r. wszystkie firmy świadczące określone usługi lub sprzedające wybrane produkty będą musiały zapewnić ich dostępność dla osób z niepełnosprawnościami. Niespełnienie tych wymagań grozi nie tylko utratą reputacji, ale i surowymi karami finansowymi. Wysokość grzywny może wynosić do dziesięciokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za poprzedni rok, jednak nie więcej niż 10% obrotu firmy w poprzednim roku. Przeciętne wynagrodzenie w 2024 roku wynosiło 8181,72 zł, co oznacza, że jedna kara może wynieść nawet ponad 81 tysięcy złotych – ostrzega
mecenas Magdalena Szczepanek z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.

Eliminacja barier technologicznych dla osób niepełnosprawnych i nie tylko

Już wkrótce zacznie obowiązywać ustawa wdrażająca unijną dyrektywę znaną jako Europejski Akt Dostępności (EAA). Choć nazwa brzmi technicznie, zmiany, które niesie, będą miały bardzo realny wpływ na życie milionów ludzi w Polsce – nie tylko tych z orzeczeniami o niepełnosprawności. Celem regulacji jest eliminacja barier technologicznych, które ograniczają dostęp do podstawowych usług takich jak bankowość elektroniczna, transport publiczny, telekomunikacja czy handel internetowy. Dyrektywa ma zagwarantować, że osoby z różnymi rodzajami niepełnosprawności – wzroku, słuchu, motoryki czy poznawczymi – będą mogły w równym stopniu co inni konsumenci korzystać z oferty firm działających na terenie Unii Europejskiej.

W Polsce nowe przepisy obejmą szerokie grono podmiotów gospodarczych: producentów, importerów, dystrybutorów i usługodawców. Dostosować będą się musieli m.in. właściciele sklepów internetowych, banki, operatorzy systemów płatności, przewoźnicy, instytucje kultury i firmy technologiczne. To właśnie te grupy będą zobowiązane do spełnienia szczegółowych wymogów dotyczących dostępności oferowanych produktów i usług. Wdrożenie EAA to nie tylko obowiązek prawny, ale szansa na poprawę jakości obsługi dla wszystkich. Dostępność cyfrowa i technologiczna to nie przywilej – to standard, który powinien obowiązywać każdego dostawcę usług.” – komentuje mecenas Magdalena Szczepanek  z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.

W praktyce oznacza to, że aplikacje i strony internetowe muszą być postrzegalne i zrozumiałe, dostępne dla czytników ekranowych, umożliwiać obsługę klawiaturą, zawierać napisy do materiałów wideo, a formularze zakupowe muszą być proste i intuicyjne. Bankomaty i terminale płatnicze mają być wyposażone w technologię syntezy mowy, porty do słuchawek, a przyciski – odpowiednio oznaczone dotykowo i kolorystycznie. Jeśli terminal wymaga reakcji w określonym czasie, musi o tym poinformować użytkownika wieloma kanałami, np. dźwiękiem, światłem i tekstem.

[fragment artykułu]

Autorka: Magdalena Szczepanek  z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.

materiał prasowy

Polska w czołówce państw regionu: jeden z europejskich liderów ekonomicznego rozwoju notuje stabilny popyt na powierzchnie biurowe i handlowe

thong-vo-2482-unsplash
Zmniejsza się natomiast liczba nowych inwestycji w wybranych sektorach i lokalizacjach, co zwiastuje zwiększenie luki podażowej i wzrost stawek czynszów.

Wzrost wynagrodzeń o ponad 11% na przestrzeni ostatnich 3 lat, jedna z najniższych stóp bezrobocia w krajach Unii Europejskiej (3% według Eurostat; najniższy poziom jest w Czechach – 2,6%, grudzień 2024), największa gospodarka w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej z najszybszym wzrostem w UE (169% na przestrzeni lat 2013-23) i wysoki wzrost poziomu bezpośrednich inwestycji zagranicznych (z 8 miliardów Euro w 2017 roku do 28 miliardów w roku 2023) wyznacza Polsce miejsce lidera zmian oraz plasuje kraj w czołówce regionów pozostających w obszarze zainteresowania globalnych inwestorów. Popyt na powierzchnie biurowe w Polsce, szczególnie na rynkach największych miast, pozostaje na stabilnym poziomie. Stosunkowo niska jest aktywność deweloperska w sektorze biurowym, szczególnie na największym, warszawskim rynku, co w perspektywie nadchodzących 1-2 lat oznacza zwiększenie luki podażowej. W polskim sektorze nieruchomości handlowych prym wiodą parki handlowe, które odpowiadają za większość nowej podaży nowoczesnych handlowych powierzchni. Z około 15,5 miliona mkw. powierzchni handlowych istniejących w Polsce już 43% przypada na parki handlowe, convenience centres i wolnostojące pawilony handlowe i udział ten z roku na rok rośnie.

Warszawski rynek powierzchni biurowych w obliczu zmian

Obecnie w budowie na warszawskim rynku jest jedynie około 200 000 mkw. przy stabilnym rocznym popycie na poziomie około 740 000 mkw. (w rekordowym dla Warszawy 2018 roku w budowie było 830 000 mkw. powierzchni biurowych). Z warszawskiej mapy znikają także najstarsze biurowce ustępując miejsca projektom mieszkaniowym. Ilość nowoczesnych powierzchni biurowych w Warszawie to obecnie około 6,3 miliona mkw.

Niska aktywność deweloperów, która skupia się przede wszystkim na centralnym obszarze biznesowym, rosnące koszty service charge oraz prac wykończeniowych wpływają na preferencje najemców, którzy obecnie nierzadko renegocjują i przedłużają umowy najmu w swoich obecnych lokalizacjach lub szukają tańszych, znajdujących się poza centrum miasta powierzchni. W 2024 roku blisko połowa nowych umów najmu to były renegocjacje kontraktów” – mówi Robert Borowicz z firmy CERES Management Services zajmującej się wynajmem i zarządzaniem nieruchomościami komercyjnymi. „Niska podaż nowych powierzchni oznacza także wzrost poziomu czynszów, który szczególnie cechuje centralnie, najlepiej zlokalizowane nieruchomości typu prime i sytuacja taka utrzyma się w nadchodzącym okresie obejmującym 1-2 lata. Zdecydowana większość pustych powierzchni, obecnie poziom pustostanów w Warszawie wynosi ponad 10,5%, znajduje się w starszych budynkach biurowych, które powstały 10 i więcej lat temu, i mieszczą się w poza centralnych dzielnicach Warszawy” – dodaje Robert Borowicz.

Obecnie poziom czynszów przekracza 28 Euro za mkw. powierzchni biurowych znajdujących się pod najlepszymi warszawskimi adresami. Należy spodziewać się dalszego wzrostu stawek w centralnych lokalizacjach” – mówi Robert Borowicz z CERES. „Ograniczona ilość budów i oddawanych do użytku nieruchomości biurowych oraz idący za tym wzrost stawek czynszu to szansa dla starszych biurowców. Firmy szukające oszczędności i efektywnej powierzchni pod względem koszt – jakość mają dość szeroką ofertę ze strony budynków zlokalizowanych na przykład na warszawskim Służewcu. W tej lokalizacji stawki oscylują w okolicach 13 Euro za mkw. w ciągle jakościowych biurowcach, co potwierdzają między innymi wysokie oceny w systemach ekologicznej certyfikacji typu BREEAM. Niektórzy właściciele starszych biurowców dostrzegają w obecnej sytuacji szanse i inwestują w modernizację posiadanych przez siebie budynków, aby przyciągnąć nowych najemców” – podkreśla.

[fragment artykułu]

Źródło: CERES Management Services (CERES)

materiał prasowy

Biurowce na wynajem kontra biurowce na sprzedaż – która opcja jest bardziej korzystna dla przedsiębiorców?

patrick-tomasso-89367-unsplash
Decydując się na zakup nieruchomości komercyjnej pod prowadzenie biznesu, przedsiębiorca musi wybrać pomiędzy dwiema opcjami – postawić na biurowiec na wynajem, albo zdecydować się na biurowiec na sprzedaż. Co jest bardziej korzystne w sytuacji, kiedy do prowadzenia biznesu potrzebne jest nie pojedyncze biuro, a cały budynek? Ile wynoszą obecnie stawki na nieruchomości w poszczególnych segmentach?

Spis treści:
Rynek biurowy otwarty na przedsiębiorców
Nieruchomość na własność
Obiekty do wynajęcia
Inwestor przed trudnym wyborem…?
Oferty sprzedaży
Oferty najmu

Rynek biurowy otwarty na przedsiębiorców

Obecnie na rynku dostępne są liczne nieruchomości komercyjne w segmencie biurowym. Dzięki temu przedsiębiorcy mają szeroki wybór zarówno w segmencie sprzedaży, jak również najmu. Nieruchomości dostępne są w bardzo różnorodnych lokalizacjach. Cechują się odmienną powierzchnią biur, standardem i ceną. Przedsiębiorcy pozostaje wybrać pomiędzy nabyciem biurowca na sprzedaż, a wybraniem biurowca na wynajem.

Nieruchomość na własność

Wybór biurowca na sprzedaż wydaje się dobrą opcją inwestycyjną. Przedsiębiorca zyskuje nieruchomość na własność. Może sam o niej decydować, przeprowadzać reorganizacje przestrzeni itp. Nie musi też co miesiąc płacić czynszu, ani obawiać się, że właściciel obiektu może z jakiegoś powodu wypowiedzieć mu umowę, co zmusi go do relokacji. Nabycie nieruchomości na własność wymaga jednak dysponowania odpowiednio wysokim budżetem na zakup, lub koniecznością kredytowania zakupu. Mimo wszystko, rozsądną opcją wydaje się płacenie rat za kredyt, zamiast comiesięcznego czynszu, ponieważ w tej pierwszej opcji nieruchomość stanie się wreszcie oficjalnie własnością przedsiębiorcy.
Jednak nabycie biurowca na sprzedaż wiąże się też z koniecznościową prowadzenia biznesu w jednym miejscu. Jeśli przedsiębiorca planuje rozwijanie firmy, to zakup obiektu na własność może nie być korzystną opcją. Jeśli planuje pozostać w danym miejscu na stałe, to musi wziąć pod uwagę, że jego potrzeby biurowe mogą się zwiększać. A to oznacza, że biurowiec na sprzedaż, który wybierze, powinien dysponować zapasową, wolną przestrzenią. A to oznacza dla przedsiębiorcy dodatkowe obciążenie, ponieważ będzie musiał zainwestować w przestrzeń, której w najbliższym czasie nie planuje używać. Wybór stałej lokalizacji nie jest korzystną opcją dla przedsiębiorców, których biznesy wymagają relokacji co jakiś czas. Znaczenie wygodniejsze będzie w ich przypadku wynajęcie przestrzeni do prowadzenia firmy.

Obiekty do wynajęcia

Biurowce na wynajem mają tę zaletę, że nie wiążą przy sobie przedsiębiorcy na stałe. Jeśli stwierdzi on, że musi zmienić miejsce prowadzenia biznesu, może zrobić to bez przeszkód po zakończeniu okresu wypowiedzenia najmu. Przy wynajmowanych nieruchomościach jest jeszcze jedna korzyść – przedsiębiorca nie musi wynajmować od razu całego budynku. Może podpisać umowę na zajęcie jego części, a w miarę, jak biznes będzie się rozwijał i przedsiębiorca będzie musiał zatrudniać kolejnych pracowników, będzie on mógł aneksować umowę i wynająć większą powierzchnię (oczywiście jeśli budynek daje taką możliwość, a jego właściciel przystanie na takie elastyczne warunki). Przedsiębiorca może też po prostu wynająć budynek na określony czas, a kiedy jego firma się rozwinie, zmienić przenieść firmę do innego, większego biurowca na wynajem. Wybór nieruchomości przeznaczonej do wynajęcia wydaje się więc rozsądną, mobilną opcją.
Jej minusem jest to, że przedsiębiorca inwestuje pieniądze w czynsz, jednak biurowiec na wynajem nigdy nie stanie się jego własnością. Więc pomimo zainwestowanego budżetu, przedsiębiorca nigdy nie odzyska zainwestowanych pieniędzy, tak, jak mógłby to uczynić w przypadku odsprzedaży własnościowej nieruchomości.

Inwestor przed trudnym wyborem…?

Wybór pomiędzy biurowcem na sprzedaż, a biurowcem na wynajem, wydaje się więc dość trudny. Jednak przedsiębiorcy zazwyczaj potrafią określić, która opcja będzie w ich przypadku korzystniejsza. Określając dotychczasowe tempo rozwoju swojej firmy, mogą oszacować, która opcja biznesowa będzie dla nich lepszym wyborem.
Jak zatem prezentują się ceny nieruchomości? Na jakie wydatki muszą być przygotowani inwestorzy? I co istotne – gdzie dostępne są biurowce na sprzedaż i biurowce na wynajem? Aby to zobrazować, poniżej prezentujemy opisy przykładowych nieruchomości komercyjnych, które obecnie dostępne są na rynku. Przykłady te mają na celu zobrazowanie, jakim budżetem trzeba dysponować, aby nabyć lub nająć nieruchomość komercyjną w segmencie biurowym. Prezentowane poniżej przykłady ofert pochodzą z bazy ofert biur WGN. Obrazują one, gdzie znajdują się i ile kosztują nieruchomości w obu segmentach – sprzedaży i najmu.

Oferty sprzedaży

WGN Ustroń jest wyłącznym agentem sprzedaży nieruchomości położonej w Gliwicach. Biurowiec na sprzedaż ma powierzchnię nieco ponad 234 metrów kwadratowych. Budynek liczy cztery kondygnacje, z czego 3 stanowią kondygnacje naziemne, a jedna jest podziemna. Działka, na której posadowiony jest budynek, ma powierzchnię 600 metrów kwadratowych. Jej stan prawny to pełna własność. Obiekt jest monitorowany i posiada klimatyzację. Odjazd oraz parking utwardzony z kostką brukową. Teren nieruchomości jest ogrodzony, A to jest zapewnia brama wjazdowa. Dopuszczalne jest prowadzenie usług. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 1 297 000 złotych, co daje kwotę rzędu 5 541 złotych za metr kwadratowy nieruchomości.

WGN Poznań Grunwald jest wyłącznym agentem sprzedaży nieruchomości położonej w miejscowości Luboń. Biurowiec na sprzedaż ma powierzchnię 1734 metrów kwadratowych. Jest to obiekt 3 kondygnacyjny, oddane do użytku w 1998 roku. Jestem obiekt O funkcji magazynowo biurowej z zapleczem socjalnym. Znajduje się na działce o tej samej powierzchni, która stanowi pełną własność. Przed biurowcem na sprzedaż znajduje się parking, które po mieście około 12 samochodów. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 2 500 000 złotych, co daje kwotę rzędu 1 442 złotych za metr kwadratowy.

Oferty najmu

WGN Gorzów Wlkp. jest wyłącznym agentem wynajmu nieruchomości biurowej położonej w miejscowości Gorzów Wielkopolski. Biurowiec na wynajem ma powierzchnię 1150 metrów kwadratowych. Jest to budynek dwukondygnacyjny, oddany do użytku w 2007 roku. Działka, na której jest posadowiony, ma powierzchnię 6130 metrów kwadratowych. Na terenie posesji znajduje się parking. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 40 250 złotych miesięcznie, co daje kwotę rzędu 35 złotych za metr kwadratowy.

WGN Zawiercie jest wyłącznym agentem wynajmu nowoczesnej nieruchomości, położonej w miejscowości Zawiercie. Biurowiec na wynajem ma powierzchnię 500 metrów kwadratowych, jest to obiekt dwukondygnacyjny. Działka, na której się mieści, ma powierzchnię 1336 metrów kwadratowych. Do prestiżowy i elegancki budynek, z nowoczesnym wnętrzem. Sprowadzenie usług o charakterze biurowym i usługowym. Na terenie nieruchomości znajduje się prywatny parking na około 20 samochodów oraz garaż. Cena ofertowa przedmiotowej nieruchomości wynosi 19 000 złotych miesięcznie, co daje kwotę rzędu 38 złotych za metr kwadratowy nieruchomości.

Redaktor Naczelna
Magdalena Łozowicka
Komercja24.pl

Jakimi sposobami firmy deweloperskie zachęcają do zakupu mieszkań z rynku pierwotnego?

PianoForte_BPI Real Estate PolandJakimi sposobami firmy deweloperskie zachęcają do zakupu mieszkań z rynku pierwotnego? Jakie metody stosują deweloperzy, by dotrzeć z informacją o ofercie mieszkaniowej do nabywców? Jakie rozwiązania marketingowe dają aktualnie najlepsze efekty? Jakie propozycje najskuteczniej przyciągają klientów? Jakie promocje można znaleźć obecnie na rynku nowych mieszkań? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii

Obecnie dostępna jest rekordowo wysoka oferta mieszkań. Jednak analiza poszczególnych rynków pokazuje, że w największych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław i Trójmiasto, podaż osiągnęła poziom sprzed pandemii. W ostatnich latach szczególnie dynamicznie rozwijały się Łódź i Poznań, gdzie obserwujemy dziś nadpodaż mieszkań.

Nie zmienia to jednak faktu, że dobra oferta zawsze się obroni, czego przykładem jest m.in. inwestycja Develii – Królowej Jadwigi 51 w Poznaniu, która w ciągu miesiąca od rozpoczęcia sprzedaży znalazła 40 nabywców. W naszej ofercie stawiamy na zróżnicowane projekty, zarówno w atrakcyjnych lokalizacjach, jak i tych w przystępnych cenach, koncentrując się na największych rynkach, gdzie sytuacja pozostaje w miarę stabilna. Poza przemyślaną ofertą kluczowa jest także jakość obsługi.

Oferujemy bezpłatne wsparcie kredytowe, w ramach którego nasi eksperci pomagają znaleźć najlepszą ofertę finansowania i zajmują się wszystkimi formalnościami. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się kompleksowe rozwiązania, umożliwiające szybkie odebranie gotowego do zamieszkania lokalu, co umożliwia nasz pakiet wykończeniowy „pod klucz”.

Ponadto, klienci kupujący mieszkania na wynajem mogą skorzystać ze wsparcia w znalezieniu pierwszego najemcy oraz półrocznej, profesjonalnej obsługi najmu za 1 zł, które oferujemy we współpracy z platformą flatte. Ponieważ coraz więcej osób poszukujących mieszkania przywiązuje wagę do zrównoważonego budownictwa, w naszych projektach uwzględniamy ekologiczne rozwiązania. Cyklicznie prowadzimy badania mystery shopping oraz analizę wskaźnika NPS, których wyniki przekładamy na nasze działania. Dzięki temu budujemy zaufanie. Co trzecie mieszkanie w Develii kupuje klient powracający lub z polecenia.

Agnieszka Majkusiak, dyrektor sprzedaży Atal

W lutym tego roku wdrożyliśmy dwa nowe programy ułatwiające klientom zakup własnego M. Ich odbiór jest bardzo pozytywny i przekłada się na zwiększone zainteresowanie w naszych biurach sprzedaży. W ponad 30 inwestycjach oferujemy wykończenie mieszkania za połowę ceny, co jest bardzo korzystną i unikalną na rynku propozycją. Klienci w ramach programu otrzymują kompleksową usługę, w tym m.in.: specjalistyczne doradztwo, profesjonalny projekt, wysokiej jakości materiały, a także terminową realizację prac według najwyższych standardów.

Ponadto, dla większości projektów będących w realizacji wprowadziliśmy preferencyjne harmonogramy płatności 10/90, ewentualnie z transzą pośrednią w przypadku inwestycji, które zakończą się w 2026 roku. To nasza odpowiedź na sytuację rynkową spowodowaną wysokim oprocentowaniem kredytów mieszkaniowych, a dla klientów perspektywa na sfinansowanie zakupu na lepszych warunkach w późniejszym terminie. W niektórych inwestycjach proponujemy także inne korzyści, np. rabaty cenowe na wybrane lokale, zniżki na miejsca postojowe lub dedykowane pakiety promocyjne.

Nasze inwestycje prezentujemy również na targach nieruchomości w wybranych miastach. Wiosną planujemy w niektórych inwestycjach organizację dni otwartych, podczas których klienci będą mogli skorzystać z ofert specjalnych.

Obecna koniunktura i silna konkurencja na rynku nieruchomości, rosnące wymagania klientów, a także dynamicznie zmieniające się media sprawiają, że skuteczna komunikacja wymaga elastyczności i integracji różnych narzędzi oraz kanałów. Wdrażamy kompleksowe strategie marketingowe, łącząc nowoczesne technologie digitalowe z tradycyjnymi formami promocji, aby efektywnie docierać do klientów i budować ich zaangażowanie.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

W obliczu dużej podaży nowych mieszkań kluczowe jest wyróżnienie się zarówno ofertą, jak i skuteczną komunikacją. Stawiamy na precyzyjnie targetowane kampanie digitalowe, marketing treści oraz działania w social mediach, które pozwalają nam efektywnie docierać do potencjalnych nabywców. Doskonale sprawdzają się także dni otwarte oraz oferty specjalne, dostosowane do oczekiwań klientów. Obecnie wprowadzamy promocje cenowe na ostatnie grupy mieszkań w gotowych już inwestycjach, celem dodatkowej zachęty osób rozważających zakup mieszkania w naszych projektach.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Aurec Home

Strategia promocyjna Aurec Home obejmuje marketing internetowy oraz tradycyjne formy reklamy. W ramach marketingu cyfrowego korzystamy z portali ogłoszeniowych, reklam w Google Ads, kampanii w social mediach oraz e-mail marketingu. Współpracujemy także z doradcami kredytowymi, którzy wspierają naszych klientów na każdym etapie pozyskiwania kredytów hipotecznych. Negocjują warunki, pomagają w formalnościach i bezpiecznie przeprowadzają przez całą ścieżkę, aż do momentu podpisania umowy z bankiem.

Regularnie organizujemy dni otwarte w naszych inwestycjach, podczas których potencjalni nabywcy mogą obejrzeć lokale, ocenić ich wykończenie oraz dostępne udogodnienia i części wspólne. Z powodzeniem wykorzystujemy także tradycyjną reklamę. Kampanie outdoorowe, reklamy w prasie i radiu, a także ulotki i katalogi, które można znaleźć w biurach sprzedaży oraz na targach branżowych.

Największą skuteczność mają reklamy internetowe i kampanie w social mediach (Facebook, Instagram, LinkedIn), które pozwalają na precyzyjne dotarcie do osób poszukujących mieszkań. Dni otwarte i prezentacje inwestycji dają możliwość osobistego zapoznania się z ofertą, co także często przekłada się na decyzję o zakupie. Natomiast opinie zadowolonych klientów oraz prestiżowe nagrody branżowe, takie jak Symbol Nowoczesnego Budownictwa, budują zaufanie i wzmacniają pozycję na rynku.

Klienci najchętniej korzystają z programów rabatowych i ofert specjalnych, zwłaszcza gdy mogą liczyć na obniżkę ceny np. przy zakupie lokalu za gotówkę.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Najskuteczniej działają promocje cenowe. W obu naszych inwestycjach mamy atrakcyjne promocje. W Warszawie w inwestycji Moja Północna metr kwadratowy kosztuje 12 900 zł, a w Gdańsku w inwestycji Wolne Miasto cena wynosi 10 500 zł/mkw.

Anastasia Prusiecka, Dział Sprzedaży Folwark Jankowice, Grupa Konkret

W przypadku inwestycji o nieoczywistych lokalizacjach, skierowanych do klientów o ściśle określonych preferencjach bez wątpienia najlepszym kanałem dotarcia są kampanie AdWord. Jak dobrze wiemy, pozwalają one bardzo precyzyjnie targetować ofertę do klientów. Folwark Jankowice aktywnie też działa w social mediach przyciągając klientów atrakcyjnym contentem. Oczywiście mamy również swoje prezentacje na portalach nieruchomościowych i prowadzimy inne działania komunikacyjne, chociażby przy okazji wernisaży, czy eventów na polu golfowym.

Dobre efekty przynosi też udział w targach nieruchomości. Ta forma bezpośredniego kontaktu z klientem pozwala nam odpowiedzieć na pojawiające się pytania i zaprezentować wszystkie atuty naszej lokalizacji. Widzimy również, że osobisty kontakt z klientem przekłada się na skrócenie procesu decyzyjnego. Nie bez znaczenia przy ograniczonej zdolności kredytowej nabywców jest też atrakcyjna cena nieruchomości. W Folwarku Jankowice mieszkanie można nabyć w cenie 8550 zł brutto za mkw. To ważny element naszej komunikacji, który prócz bezpośredniego sąsiedztwa 18 ha parku, stanowi jedną ze składowych marketingowego przekazu.

Nie mamy aktualnie żadnej promocji czy rabatów. Tego typu kroki podejmujemy raczej akcyjnie przy okazji targów, czy Drzwi Otwartych. Najbliższe planujemy, gdy otoczenie osiedla wypełni soczysta zieleń i wykonane przez nas nasadzenia pokażą się w pełnej krasie.

Katarzyna Mirota, Sales & Marketing Manager, Matexi Polska

Podstawą jest zaoferowanie nabywcom atrakcyjnego miejsca do życia. Oferujemy mieszkania przede wszystkim w dobrych lokalizacjach, z dostępem do komunikacji miejskiej czy wszelkiego rodzaju usług. Zgodnie z naszym mottem „Witamy w okolicy” dążymy do budowania przestrzeni, które sprzyjają integracji społecznej i aktywnemu spędzaniu czasu. W naszych projektach uwzględniamy tereny rekreacyjne, miejsca spotkań sąsiedzkich oraz place zabaw.

W naszej komunikacji patrzymy na projekt holistycznie, zaczynając od brandingu, który odzwierciedla historię i charakter miejsca. W komunikacji z klientami wykorzystujemy zarówno działania offline, takie jak oznakowanie działki i inwestycji czy materiały drukowane, jak i szeroką gamę działań online. Na naszej stronie internetowej klienci znajdą wszystkie niezbędne informacje o inwestycjach, wizualizacje, makiety 3D, rzuty mieszkań oraz wirtualne spacery.

W wybranych inwestycjach oferujemy rabaty na wybrane mieszkania. Ostatnio uruchomiliśmy również wyjątkową promocję we współpracy z renomowaną pracownią architektury wnętrz Deer Design. Klienci, którzy zdecydują się na zakup mieszkania w wybranych inwestycjach, otrzymają profesjonalny projekt wnętrza w cenie nieruchomości. Promocja obowiązuje przez dwa miesiące i dotyczy dwóch inwestycji: XYZ Place w Warszawie oraz Apartamenty Portowa w Krakowie. Taka oferta to nie tylko duża oszczędność pieniędzy, ale także gwarancja uzyskania w pełni funkcjonalnej przestrzeni i estetyki dostosowanej do indywidualnych gustów. Skorzystanie z promocji nie wyklucza skorzystania z rabatów cenowych.

Marcin Michalec, dyrektor zarządzający, Okam Capital

Aktualnie w inwestycji mieszkaniowej NOW przy ul. Dowborczyków w Łodzi wprowadziliśmy wyjątkowy i niespotykany na rynku system płatności za mieszkanie, który pozwala na zakup wybranych lokali i płatność za nie w transzach, jednak bez konieczności zaciągania kredytu hipotecznego. Oferta „Mieszkaj bez kredytu” pozwala wprowadzić się do nowego mieszkania przed końcowym rozliczeniem z deweloperem, po wpłaceniu 40 proc. wartości lokalu i zaraz po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie. Płatności nie są obciążone odsetkami, a klienci mają gwarancję braku ukrytych opłat. Harmonogram zakłada wpłatę 20 proc. wartości mieszkania przy podpisaniu umowy deweloperskiej, a następnie wpłatę kolejnych 20 proc. po zakończeniu budowy, przed przekazaniem kluczy. Po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie następuje seria 18 miesięcznych rat po 3000 zł każda, a następnie końcowa wpłata pozostałej kwoty za mieszkanie. Oferta wprowadzona jest pilotażowo dla 30 mieszkań. Z programu można skorzystać do 15 kwietnia 2025 roku lub do wyczerpania puli mieszkań.

Jednak abstrahując od kwestii promocji, nasza siła i fundament, na którym budujemy nasz sukces marketingowy, to wysoka jakość inwestycji. W naszej działalności kierujemy się Nową Polityką Jakości Okam, która kładzie duży nacisk na ekologiczne rozwiązania oraz udogodnienia podnoszące wygodę mieszkańców, np. system smart home, oczyszczacze powietrza, filtry podzlewowe dostępne w inwestycji CITYFLOW na warszawskiej Woli czy oczyszczacze powietrza w katowickiej inwestycji INSPIRE. Stosujemy panele fotowoltaiczne, systemy gromadzenia i wykorzystania deszczówki, strefy co-workingowe i mieszkańca, siłownie, a także darmowe wypożyczalnie rowerów czy pojazdów elektrycznych.

Eyal Keltsh, prezes zarządu Robyg i Vantage

Skuteczne przyciąganie klientów w dzisiejszym rynku nieruchomości wymaga zintegrowanej strategii marketingowej, która łączy nowoczesne narzędzia cyfrowe, atrakcyjne oferty oraz elastyczne podejście do potrzeb klientów. Firmy, które potrafią skutecznie połączyć edukację klientów, wizualizację oferty i promocje, mogą liczyć na sukces w przyciąganiu nabywców. Kluczowe jest zrozumienie zmieniających się oczekiwań klientów i szybkie reagowanie na ich potrzeby. Oferujemy szereg promocji, przede wszystkim rabaty i dogodne harmonogramy płatności.

Piotr Zawadowski, Marketing Product Manager, Ronson Development

Co miesiąc organizujemy w swoich inwestycjach Dni Otwarte. Podczas tych wydarzeń często mamy dla klientów różnego rodzaju zachęty, na przykład elastyczny harmonogram płatności lub rabaty na mieszkania. Na co dzień inwestujemy w media online i outdoor przede wszystkim. Jednakże ważny jest dla nas kontakt bezpośredni jak mailingi, smsy czy telefon do klienta. W naszej pracy zależy nam na długookresowej pracy z ludźmi, dlatego na bieżąco informujemy i obdzwaniamy wszystkich, którzy są zainteresowani naszymi projektami.

Jeśli chodzi o działania marketingowe, firma stawia na wielokanałową komunikację. Począwszy od nowoczesnej strony internetowej, przez media społecznościowe, a skończywszy na bezpośrednim kontakcie klienta z doradcami. Obecnie często można u nas spotkać mieszkania w promocjach cenowych.

Kluczem do przyciągania klientów jest transparentność i stawianie ich potrzeb na pierwszym miejscu. W ramach strategii Expect More firma wdrożyła szereg rozwiązań, które nie tylko ułatwiają proces zakupu, ale także podnoszą komfort współpracy na każdym etapie, od pierwszego kontaktu aż po obsługę posprzedażową. Nowoczesne biura sprzedaży zostały zaprojektowane tak, aby sprzyjać budowaniu relacji w przyjaznym otoczeniu, a wprowadzany Panel Klienta zapewnia wygodę komunikacji.

Witold Kikolski, członek zarządu MS Waryński Development S.A.

Waryński S.A. Grupa Holdingowa przyciąga klientów dzięki różnorodnym narzędziom marketingowym i sprzedażowym. Stosujemy reklamy internetowe (Google Ads, reklamy w social mediach), spersonalizowane oferty wysyłane mailowo oraz atrakcyjne promocje, takie jak rabaty czy preferencyjne warunki płatności. Nasza strona internetowa i doradcy pomagają klientom w dokonaniu najlepszego wyboru. Ponadto, korzystamy z tradycyjnych, outdorowych metod reklamy (bilbordy, citylighty itp.). Współpracujący z nami partnerzy finansowi oferują elastyczne opcje kredytowe, a w przyszłości planujemy również organizację Dni otwartych. Uważamy, że połącznie wszystkich, dostępnych opcji reklamy, zarówno cyfrowych, jak i outdorowych to najlepszy sposób na dotarcie do klientów i przyciągnięcie ich uwagi. Dbamy o to, aby potencjalny nabywca czuł się zatroszczony, a oferta spełniała jego wymagania.

Arleta Ściepura, koordynator ds. marketingu Megapolis

W obliczu dużej podaży mieszkań kluczowe staje się wyróżnienie oferty poprzez innowacyjne podejście do projektowania przestrzeni oraz skuteczne narzędzia marketingowe. Koncentrujemy się na dostosowywaniu inwestycji do realnych potrzeb mieszkańców, dbając zarówno o funkcjonalność lokali, jak i atrakcyjność przestrzeni wspólnych.

Naszym priorytetem jest tworzenie miejsc, które sprzyjają budowaniu społeczności i podnoszą komfort życia. Przykładem może być Osiedle OZON, gdzie mieszkańcy mają kilka stref do aktywności: siłownię terenową, salę dydaktyczną, świetlicę z kulkolandem, „małpi gaj” dla dzieci oraz dedykowany plac zabaw. W odpowiedzi na zmieniające się oczekiwania klientów wprowadziliśmy także przestrzenie coworkingowe, które umożliwiają łączenie pracy z opieką nad dziećmi. Aktualnie mieszkania parterowe z ogródkami oferujemy w cenie od 12 800 zł/mkw. w gotowej części inwestycji.

Dziś kluczowe znaczenie mają wellbeing i work-life balance, dlatego w nowych inwestycjach, takich jak Nowe Osiedle Fi na Starym Podgórzu czy Clou Lindego w Bronowicach, będziemy oferować przestrzenie do relaksu i integracji. Strefy do wyciszenia i jogi, pokoje służące rozrywce z konsolami do gier oraz nowoczesne przestrzenie do pracy to odpowiedź na rosnące oczekiwania klientów.

W działaniach marketingowych stawiamy na precyzyjne targetowanie w kampaniach digitalowych, interaktywne prezentacje mieszkań oraz organizację wydarzeń, które pozwalają przyszłym nabywcom lepiej poznać inwestycję. Obecnie skuteczność wykazują też promocje dostosowane do indywidualnych potrzeb klientów, np. oferty „pod klucz” czy preferencyjne warunki finansowania.

Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment

Alter Investment specjalizuje się w przygotowywaniu gruntów pod inwestycje budowlane, dostarczając deweloperom i inwestorom nieruchomości w pełni przygotowane do realizacji projektów.

Nasze działania marketingowe skupiają się przede wszystkim na bezpośrednim dotarciu do deweloperów, funduszy inwestycyjnych oraz firm zainteresowanych budową mieszkań na wynajem długoterminowy. Wykorzystujemy zaawansowane narzędzia analizy rynku, by precyzyjnie dopasować ofertę do potrzeb inwestorów. Wśród najskuteczniejszych działań znajdują się: Długoterminowe relacje biznesowe, Marketing cyfrowy i analityka danych. Wykorzystujemy nowoczesne technologie do targetowania potencjalnych inwestorów, analizując dane rynkowe i prognozy dotyczące rozwoju miast.

Przygotowujemy szczegółowe analizy gruntów, materiały wizualne oraz koncepcje zagospodarowania, aby maksymalnie ułatwić inwestorom decyzję o zakupie. Zapewniamy kompleksowe wsparcie w zakresie wyboru najlepszych lokalizacji i optymalizacji projektów, dostosowując je do aktualnych trendów rynkowych. Dla inwestorów zainteresowanych zakupem gruntów oferujemy teraz specjalne warunki zakupu przy większych transakcjach oraz elastyczne modele współpracy.
Źródło: Dompress.pl
materiał prasowy

Nieruchomość inwestycyjna Office House z najwyższą w Warszawie oceną certyfikatu BREEAM

Towarowa22_OfficeHouse_wiz01
Nieruchomość inwestycyjna Office House z najwyższą w Warszawie oceną certyfikatu BREEAM .

Biurowiec w ramach wielofunkcyjnego projektu Towarowa22 otrzymał certyfikat BREEAM Interim na najwyższym możliwym poziomie „Outstanding”. Niezależni audytorzy przyznali powstającemu w Warszawie budynkowi Office House imponujący wynik 97,9%, co czyni go najwyżej ocenionym w systemie BREEAM budynkiem w tym mieście. To również najwyżej oceniony w Polsce budynek wg standardu BREEAM International New Construction 2016 i jeden z najlepszych na świecie przykładów zrównoważonego budownictwa.

Z radością przyjęliśmy informację, że Office House jest najbardziej zrównoważonym adresem w Warszawie. Osiągnął też drugi najwyższy wynik certyfikacji BREEAM wśród biurowców w Polsce, po krakowskim V.Offices. Jesteśmy dumni, że obie te inwestycje należą do AFI. Jesteśmy też właścicielem jedynych budynków mieszkalnych w kraju z finalnym certyfikatem BREEAM „Excellent”. Pionierskie osiągnięcia naszych projektów w zakresie zrównoważonego budownictwa są najlepszym dowodem zaangażowania AFI w obniżanie śladu węglowego całego portfela inwestycyjnego – dodaje Sebastian Kieć, prezes AFI Poland.

Nieruchomość inwestycyjna Office House to część miastotwórczego projektu Towarowa22 który, AFI, Echo Investment i Archicom realizują w miejscu dawnej drukarni na warszawskiej Woli. Dziewięciopiętrowy biurowiec o powierzchni 32 tys. mkw. jest już w większości wynajęty, a jego budowa zakończy się jeszcze tej wiosny.

BREEAM to wiodący system oceny budynków pod kątem zastosowanych rozwiązań ograniczających wpływ na środowisko oraz zwiększających efektywność energetyczną. Proces akredytacji biurowca Office House koordynowała firma SWECO Polska.

Budynek Office House to przykład nowoczesnego, odpowiedzialnego projektowania na światowym poziomie. Uzyskanie najwyższej oceny w certyfikacji BREEAM z tak wysokim wynikiem (97,9%) potwierdza nie tylko wyjątkową jakość projektu i realizacji, ale również głębokie zaangażowanie inwestora w kwestie środowiskowe i społeczne. Budynek został zaprojektowany z myślą o maksymalnej efektywności energetycznej, komforcie użytkowników oraz pozytywnym wpływie na otoczenie miejskie. To przykład odpowiedzialnej architektury, która realnie wspiera zrównoważony rozwój polskich miastkomentuje Kamila Kozłowska, Assessor BREEAM NC projektu, SWECO Polska.

Za różnorodną architekturę biurowców i apartamentowców, które powstają w nowym śródmiejskim kwartale pomiędzy ulicami Towarową, Pańską i Miedzianą odpowiada pracownia JEMS Architekci. Centralnym punktem tego miejsca będzie 2-hektarowy park z odrestaurowanym modernistycznym pawilonem Domu Słowa Polskiego.

materiał prasowy

GUS: Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2025 r.

helloquence-61189-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2025 r.”.

Jak GUS informuje w swoim raporcie, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2025 r. wzrosły o 4,9% w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku (przy wzroście cen usług o 6,4% i towarów o 4,4%). Z kolei w stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,2% (w tym towarów – również o 0,2%, a usług – o 0,1%).
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego.

Źródło: GUS.

Wyniki najnowszego raportu nt rynku nieruchomości komercyjnych: „Rynek biurowy w Łodzi 2025”

analiza
Wyniki najnowszego raportu nt rynku nieruchomości komercyjnych: „Rynek biurowy w Łodzi 2025”. Tak jak zdecydowana większość rynków regionalnych, łódzki rynek biurowy odczuwa spowolnienie inwestycyjne i odnotowuje wzrost odsetka niewykorzystanej powierzchni. Wysoka dostępność sprzyja najemcom i to oni dyktują warunki.

– Czas na większą aktywność właścicieli budynków, wprowadzanie nowych modeli zarządzania najmem, uelastycznienia jego form i skupienie większej uwagi na dostosowaniu standardu oraz funkcji obiektów biurowych do oczekiwań zmieniającego się rynku pracy. To pora na mixed-use – wynika z opublikowanego dziś raportu „Rynek biurowy w Łodzi 2025″.

Raport przygotowany przez firmę OPG Property Professionals we współpracy z Katedrą Inwestycji i Nieruchomości i SKN Real Estate Uniwersytetu Łódzkiego powstał na podstawie badania, któremu poddano 121 nieruchomości biurowych i nieruchomości typu mixed-use z funkcją biurową o powierzchni minimum 1 000 mkw. Przeanalizowano zarówno lokalizacje inwestycji, klasę budynku, powierzchnie najmu, datę zakończenia budowy lub modernizacji, współczynnik miejsc parkingowych czy zakres czynszu ofertowego.

W związku z niewielką liczbą inwestycji oddanych do użytku w 2024 r. zasób powierzchni biurowej powiększył się jedynie o 1,25%, obejmując 688 500 mkw. Za ten symboliczny wzrost odpowiadają dwie inwestycje: budynek biurowy w kompleksie Fuzja z pow. biurową 8 000 mkw. oraz kameralny Kantor Poznańskiego położony na terenie Manufaktury z pow. 2 000 mkw.

Zasadniczą część zasobu powierzchni (60%) stanowią biurowce klasy A oraz B+ i B (łącznie 37,4% zasobu ogółem). Stopa pustostanów względem roku poprzedniego wzrosła, sięgając 26,4% w obiektach o najwyższym standardzie oraz 23%-24% w obiektach klasy B-/C. Zasób niewykorzystanej powierzchni w skali miasta przekroczył 163 000 mkw. Przy czym trzeba zaznaczyć, że większość rynków regionalnych odnotowała w ostatnim czasie wzrost odsetka niewykorzystanej powierzchni. Zresztą sytuacja na łódzkim rynku generalnie nie odstaje od tendencji krajowych. Jest stabilnie, ale przy niskim zaangażowaniu inwestycyjnym deweloperów. – Popyt, który zauważalnie przyspieszył w końcówce roku, nadal nie pozwala na szybką absorpcję dostępnej na rynkach lokalnych powierzchni. Jego istotną część stanowiły renegocjacje i migracje dotychczasowych najemców – mówi Michał Styś, prezes OPG Property Professionals. – Inwestycji w trakcie realizacji jest niewiele, a deweloperzy z dużą ostrożnością planują nowe, które rozpoczną dopiero, gdy się upewnią, że jest dla kogo budować. Część z nich, w oczekiwaniu na bardziej sprzyjającą koniunkturę, przekierowuje uwagę w stronę rynku nieruchomości mieszkaniowych – podkreśla.

 [fragment raportu]

 

Źródło: OPG Property Professionals
– to firma zarządzająca projektami, nieruchomościami i aktywami, o ugruntowanej pozycji i doświadczeniu na polskim rynku nieruchomości.

materiał prasowy

Blisko 42 proc. Polaków będzie oszczędzać na świątecznej żywności. To mniej niż w zeszłym roku

szukanie-rabatow
Obecnie blisko 42% Polaków chce ograniczyć wydatki na świąteczne zakupy spożywcze względem zeszłorocznych. Natomiast takich konsumentów jest mniej niż rok temu. Jednocześnie więcej osób niż poprzednio nie zamierza mocniej oszczędzać. Teraz dotyczy to ponad 36% rodaków. Do tego zmniejszanie wielkanocnych kosztów w blisko połowie przypadków oznacza cięcia o 10-20%. Poważne redukcje wydatków, o co najmniej 30%, są wskazywane tylko przez 9% społeczeństwa. Komentujący te dane eksperci uważają, że Polacy coraz lepiej odnajdują się w rzeczywistości wysokich cen. Kalkulują i podejmują decyzje zakupowe z większym spokojem niż rok czy dwa lata temu.

Więcej pewności i racjonalizmu

Według badania Grupy Blix, w tym roku 41,9% Polaków zamierza rdr. ograniczyć wydatki na wielkanocne artykuły spożywcze. W zeszłym roku 47,5% rodaków deklarowało, że zmniejszy koszty świątecznych zakupów w stosunku do 2022 roku. Obecnie 36,2% konsumentów nie przewiduje takich cięć. Poprzednio dotyczyło to 31% ankietowanych. Komentujący wyniki badania eksperci dostrzegają, że Polacy zaczynają delikatnie odbudowywać swoją pewność finansową, choć wciąż zachowują ostrożność.

– Wielkanocne wybory zakupowe Polek i Polaków pokazują, że konsumenci coraz lepiej odnajdują się w rzeczywistości wysokich cen. Choć nadal ponad 40% deklaruje chęć ograniczenia wydatków na świąteczne zakupy spożywcze, to w porównaniu z rokiem ubiegłym jest to spadek o niemal 6 punktów procentowych. Jednocześnie więcej osób niż wcześniej mówi wprost, że nie zamierza oszczędzać. To sygnał, że część gospodarstw domowych odzyskuje finansową stabilność lub po prostu jest zmęczona ciągłym zaciskaniem pasa – mówi dr Jolanta Tkaczyk, prof. Akademii Leona Koźmińskiego.

Do tego Mateusz Dąbrowski z Grupy Blix zauważa, że różnica między osobami nastawionymi na większe oszczędzanie i nieprzewidującymi tego zmniejszyła się z blisko 17 p.p. do prawie 6 p.p. To może wynikać z kilku czynników. – Po pierwsze, realne podwyżki cen żywności wyhamowały, a konsumenci to odczuli. Po drugie, przez ostatnie 2-3 lata wielu z nas nauczyło się racjonalizować swoje wydatki, planować zakupy i korzystać z promocji, czyli kupować mądrzej, niekoniecznie mniej – wyjaśnia ekspert.

Natomiast 17,6% Polaków jeszcze nie wie, czy w tym roku zmniejszy wydatki na świąteczne zakupy spożywcze w stosunku do ubiegłorocznych. Rok temu wynik był bardzo podobny – 17,2%. Obecnie ta kwestia nie ma znaczenia dla 4,3% rodaków. Identycznie było w ub.r. W ocenie Marcina Lenkiewicza z Grupy Blix, spora grupa konsumentów odkłada decyzję do momentu, gdy zobaczy ceny i promocje dostępne w sklepach tuż przed świętami. Zdaniem eksperta, to bardzo racjonalna postawa, typowa dla dzisiejszego świadomego klienta, który nie chce deklarować cięć w budżecie w ciemno.

– Kluczowym czynnikiem decyzyjnym będzie realna dostępność atrakcyjnych cen i promocji – szczególnie w takich kategoriach, jak mięso, nabiał, pieczywo czy produkty premium na świąteczny stół. Wiele niezdecydowanych teraz osób będzie porównywało oferty dostępne w ostatniej chwili w różnych kanałach sprzedaży, tj. stacjonarnych i online. I dopiero wówczas zdecyduje, czy utrzyma zakupy na zeszłorocznym poziomie – uważa Marcin Lenkiewicz.

Bez drastycznych cięć

Konsumenci, którzy zamierzają rdr. ograniczyć wydatki na wielkanocne zakupy spożywcze, przeważnie planują je ciąć o 10-15%. Taki przedział podaje 24,9% badanych (w ub.r. 23,5% i drugie miejsce w zestawieniu). Na drugiej pozycji jest zakres 15-20%, deklarowany przez 24% badanych (w ub.r. 23,7% i pierwsze miejsce w rankingu). Widać więc, że niemal połowa wskazań dotyczy zmniejszenia wydatków o 10-20%. Na trzecim miejscu jest przedział 20-30%, wybierany przez 15,5% konsumentów (16,7%). Następny w zestawieniu jest zakres oszczędności do 10%, zgłaszany przez 14,2% (rok temu – 10,9%). W przypadku tej odpowiedzi widać największą zmianę rdr. – wzrost o 3,3 p.p.

– Najpopularniejsze deklarowane poziomy oszczędności świadczą o tym, że Polacy nie chcą rezygnować ze świątecznych tradycji, ale podchodzą do wydatków bardziej świadomie. Wzrost wskazań dla zakresu do 10% sugeruje też, że konsumenci szukają raczej umiarkowanych rozwiązań niż radykalnych. To uwidacznia obraz racjonalnego konsumenta, który kalkuluje, porównuje i podejmuje decyzje z większym spokojem niż rok czy dwa lata temu – dodaje prof. Akademii Leona Koźmińskiego.

Natomiast 12,4% respondentów jeszcze nie wie, o ile procent zmniejszy świąteczne wydatki względem zeszłorocznych (poprzednio – 13,3%). Tu zanotowano spadek rdr. o 0,9 p.p. – Coraz mniej osób deklaruje niepewność co do swoich decyzji zakupowych. To pokazuje większe zdecydowanie i lepsze planowanie budżetu. Dla tej grupy konsumentów najważniejsze są ceny w ostatnim już tygodniu przed świętami, ale wszystko wskazuje na to, że ostatecznie dołączą do dominującego trendu ostrożnego, ale nie drastycznego ograniczania wydatków – analizuje ekspertka.

Pod koniec zestawienia jest przedział 40-50%, wskazywany przez 4,3% konsumentów (poprzednio – 4,4%). Na przedostatnim miejscu widać zakres 30-40%, podawany przez 3,4% shopperów (6,2%). Na ostatniej pozycji są oszczędności powyżej 50%, wybierany przez 1,3% osób (1,3%). Jak podsumowuje Mateusz Dąbrowski, największe cięcia są dziś rzadkością. Utrzymują się na niskim, stałym poziomie. To sugeruje, że najtrudniejszy moment ekonomiczny konsumenci mają już za sobą, a obecne decyzje są raczej formą wyważonego zarządzania domowym budżetem niż działaniem pod presją.

(MN, Kwiecień 2025 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska

materiał prasowy

Przyszłość ESG w Europe – jak Omnibus zmieni zasady gry?

01. Omnibus
Ogłoszony przez Komisję Europejską Omnibus Simplification Package wzbudził olbrzymie emocje – opinie oraz spekulacje poniosły się szybciej i głośniej, niż intencja zmian, które mają kształtować przyszłość ESG w Europie. Propozycje modyfikacji zmieniają dotychczasowy porządek rzeczy. Po co? Na co warto zwrócić szczególną uwagę w procesie redefinicji założeń? Wyjaśnia Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Rozmontowanie przepisów czy przemyślana rewolucja?

– Porządkując dyskusje wokół Omnibusa, należy wskazać jasno dwie kwestie, których dotyczą zmiany. Pierwszą jest mechanizm „Stop the Clock”, wprowadzający przesunięcia czasowe w pierwotnych terminach raportowania. Drugą zaś stanowią modyfikacje w strukturze samych dyrektyw. Najpierw firmy zmagały się z lawiną regulacji, a dziś, po burzy, na horyzoncie pojawia bardziej przemyślane i strategiczne podejście, bo taka jest właśnie intencja regulatora. Projekt niewątpliwie wymaga dużego szlifu, konsultacji oraz pracy, ale wygospodarowano też na to niezbędny czas – mówi Irena Pichola, prezeska zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Choć sam Omnibus powinien ukonstytuować się z końcem bieżącego roku, już od 17 kwietnia obowiązuje mechanizm „Stop the Clock” – czas na transpozycję do prawa krajowego upływa z końcem 2025 roku. Zgodnie z nim, w ramach CSRD, firmy, które w pierwszej fali rozpoczęły raportowanie za rok 2024, będą ten obowiązek kontynuowały. Dla firm objętych drugą falą, termin raportowania został przesunięty z 2026 roku na 2028 rok, co oznacza, że raportowanie obejmie rok 2027. Z kolei dla firm objętych trzecią falą, które miały raportować w 2027 roku, termin ten został przesunięty na 2029 rok, a raportowanie będzie dotyczyło roku 2028. Natomiast w ramach regulacji CS3D państwa członkowskie otrzymają dodatkowy rok na wdrożenie dyrektywy, a największe przedsiębiorstwa będą zobowiązane do spełnienia wymagań dopiero od lipca 2028 roku, zamiast jak początkowo zakładano – od lipca 2027 roku.

– Zyskany czas daje firmom szansę na stopniowe wprowadzanie zmian, dostosowanie procesów do wymagań oraz zapewnienie odpowiednich zasobów do skutecznej realizacji celów zrównoważonego rozwoju. To także moment, by przedsiębiorstwa skupiły się na integracji ESG z modelem biznesowym, strategią i codziennymi operacjami, a nie traktowały ESG jedynie jako obowiązek raportowy. Niemniej ważny jest ciągły dialog z regulatorem, bo pozwoli na bardziej precyzyjne dopracowanie dyrektyw do realiów rynkowych – zaznacza Monika Kulik, wiceprezeska zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Partnerzy Główni jubileuszu #25latFOB: BNP Paribas Bank Polska, Orange Polska, ORLEN
Partnerzy Wspierający jubileuszu #25latFOB: Adamed Pharma, Atlas Ward, Archicom, System Coca-Cola Polska, DEKRA, Echo Investment, Eneris, Hasco-Lek, Kaufland Polska, Lyreco, VanityStyle
Partner Medialny jubileuszu #25latFOB: Rzeczpospolita
Partner Komunikacyjny jubileuszu #25latFOB: QA COMMS

Źródło: Forum Odpowiedzialnego Biznesu
materiał prasowy

Firma Cavatina Holding opublikowała wyniki za 2024 r.

g-crescoli-365895-unsplashFirma Cavatina Holding opublikowała wyniki za 2024 r.

Notowana na GPW Grupa Cavatina Holding, jeden z największych polskich deweloperów biurowych, aktywny również w segmencie mieszkaniowym – podsumowała wyniki za 2024 r.:

  • Skonsolidowany zysk z nieruchomości inwestycyjnych: 137,6 mln zł wobec 198,4 mln zł przed rokiem
  • Skonsolidowany zysk z działalności operacyjnej: 93,0 mln zł wobec 142,3 mln zł w 2023 r.
  • Skonsolidowany zysk netto: 10,8 mln zł wobec 90,5 mln zł przed rokiem
  • Suma aktywów: 3 508 mln zł
  • Podpisane umowy najmu na około 45 tys. mkw. powierzchni biurowej
  • Realizacja projektów mieszkaniowych i przedsprzedaż w 2024 r. ponad 320 mieszkań o wartości ponad 135 mln zł.
 W 2024 r. dynamicznie postępowała transformacja Cavatina Holding w kierunku spółki o zdywersyfikowanym modelu biznesowym. Realizacja trzech pierwszych projektów mieszkaniowych weszła w decydującą fazę. Przygotowywaliśmy też kolejne projekty, budowa dwóch z nich rozpoczęłq się już na początku 2025 r. Łącznie do końca I kwartału 2025 r. sprzedaliśmy już ponad 400 mieszkań. Pierwsze mieszkania są już przekazywane klientom co znajdzie odzwierciedlenie w naszych wynikach za 2025 r. Równocześnie z sukcesem działamy na rynku biurowym. W 2024 r. podpisaliśmy umowy najmu na 45 tys. mkw powierzchni biurowej, a pozwolenie na użytkowanie uzyskały dwa projekty o łącznej powierzchni prawie 40 tys. mkw.”. – mówi Daniel Draga, Wiceprezes Zarządu Spółki Cavatina Holding, która jest jednostką dominującą w Grupie.

Źródło: Cavatina Holding
materiał prasowy

Indeks kosztów zatrudnienia w kwartałach 2024 r. wg GUS

rawpixel-670711-unsplash
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował raport „Indeks kosztów zatrudnienia w kwartałach 2024 r.”.

GUS poinformował, że w czwartym kwartale 2024 r. indeks kosztów zatrudnienia wzrósł o 9,4% względem pierwszego kwartału tego samego roku, a w stosunku do trzeciego kwartału 2024 r. zwiększył się o 4,4%.
W 2024 r. w Polsce wzrosły koszty pracy i nieznacznie zmniejszyła się liczba przepracowanych godzin. W ostatnim kwartale 2024 r. liczba godzin przepracowanych była o 0,9% niższa niż w ostatnim kwartale 2023 r. Natomiast koszty pracy wzrosły w tym czasie o 12,3%. Pomiędzy 1 a 4 kwartałem 2024 r. indeks kosztów zatrudnienia zwiększył się o 9,4%. Najniższą jego wartość IKZ odnotowano w pierwszym kwartale 2024 r., natomiast w drugim i trzecim kwartale 2024 r. był on odpowiednio o 3,4% oraz 4,7% wyższy niż w pierwszym kwartale.

Źródło: GUS
materiał prasowy

Nieruchomości zabytkowe łączą pokolenia i spajają społeczeństwo?

7
Nieruchomości zabytkowe łączą pokolenia i spajają społeczeństwo? Tak uważa Prezes Arche – Władysław Grochowski.

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków, który jest dobrą okazją do przypomnienia o ich stanie w Polsce. Jest to święto wszystkich tych, którzy wkładają wiele wysiłku w ratowanie zabytków i opiekę nad nimi — konserwatorów, historyków sztuki i architektury, muzealników, urbanistów, lokalnych społeczników, archeologów oraz przedstawicieli innych zawodów w tym również pasjonatów, pracujących na rzecz ochrony, ale także wszystkich odpowiedzialnych właścicieli, opiekunów i zarządców obiektów zabytkowych.

Obecnie w rejestrze polskich zabytków znajduje się blisko 80 tys. nieruchomości, a większość z nich — w dużej mierze przez złe prawo, ulega degradacji, a wraz z nimi niszczeje nasze dziedzictwo i historia. Stąd pod koniec lutego b.r. Władysław Grochowski, znany hotelarz, filantrop i prezes Grupy Arche na łamach dziennika Rzeczpospolita oraz w mediach społecznościowych opublikował krótki, bo zajmujący tylko dwie strony formatu A4 projekt ustawy deregulacyjnej o ratowaniu zabytków. Przez to przedsiębiorca chciał zwrócić uwagę na ten ważny problem oraz rozpocząć szerokie konsultacje społeczne nad zaprezentowanym projektem zmian legislacyjnych.

[fragment artykułu]

Źródło: Arche
materiał prasowy

Firma Savills doradzała przy sprzedaży nieruchomości komercyjnej Basecamp we Wrocławiu

Exterior-BASECAMP-Student-Accommodation-Wroclaw
Wiodąca firma doradcza na rynku nieruchomości komercyjnych, Savills, działając w imieniu inwestorów instytucjonalnych, z sukcesem doradzała przy sprzedaży flagowego prywatnego domu studenckiego Basecamp we Wrocławiu. Obiekt powiększył portfel inwestora XIOR. Z najnowszego raportu Savills „PBSA Market in Poland 2025” wynika, że przewidywana podaż miejsc w sektorze prywatnych akademików w Polsce może wzrosnąć o co najmniej 9000 jednostek już do 2028 roku.

Basecamp Wrocław przy ul. Sienkiewicza oferuje 775 nowoczesnych jednostek mieszkalnych, obejmujących zarówno pokoje z łazienkami, jak i komfortowe studia z łazienkami i aneksami kuchennymi, rozmieszczonych w trzech budynkach. Jest największym nowoczesnym prywatnym akademikiem w Polsce pod względem powierzchni. Położenie w pobliżu centrum Wrocławia zapewnia doskonałą komunikację z głównymi uczelniami oraz atrakcjami miasta. Akademik wyróżnia się także bogatą ofertą udogodnień, w tym m.in.: zewnętrznie zarządzaną siłownią, kinem, wspólnymi kuchniami, pokojami do nauki i rekreacji, sklepem spożywczym, włoską restauracją oraz punktem odbioru przesyłek.

Akademik, w którym wcześniej mieściła się znana piekarnia „Mamut”, przeszedł gruntowną rozbudowę, pieczołowitą rewitalizację i kompleksową modernizację i został oddany do użytkowania w 2022 roku.

Jacek Kałużny, Head of Operational Capital Markets w Savills Poland, komentuje: „Wrocław jako trzecie co do wielkości miasto akademickie w Polsce, charakteryzuje się wysokim potencjałem. Akademik przy ul. Sienkiewicza położony w promieniu zaledwie dwóch kilometrów od kampusów skupiających łącznie ponad 50 tysięcy studentów, stanowi doskonałą inwestycję. Cieszymy się, że mogliśmy z sukcesem doradzać przy sprzedaży tej nieruchomości na rzecz XIOR, jednego z najbardziej aktywnych graczy na polskim rynku PBSA”.

Marcus Roberts, Head of Savills European Operational Capital Markets, dodaje: „Polska, dzięki swojemu strategicznemu położeniu, dynamicznemu wzrostowi gospodarczemu i korzystnemu klimatowi inwestycyjnemu, jest atrakcyjnym celem dla inwestorów. Polski rynek PBSA, choć wciąż relatywnie młody, posiada ogromny potencjał wzrostu, przyciągając zarówno kapitał krajowy, jak i zagraniczny”.

materiał prasowy

Rusza przedsprzedaż mieszkań na sprzedaż w ramach projektu Bulwar Północny we Wrocławiu

Archicom_Bulwar_Północny_1 (1)
Rusza przedsprzedaż mieszkań na sprzedaż w ramach projektu Bulwar Północny we Wrocławiu.

Uznany ogólnopolski deweloper, zagospodaruje jedną z ostatnich dostępnych działek w centrum miasta i tuż przy Odrze. Topowa lokalizacja przy ulicy Browarnej, zagwarantuje mieszkańcom szeroki dostęp do ciekawego sposobu spędzania wolnego czasu oraz zapewni życie w mikromiasteczku z własnym ekosystemem i krajobrazem. Pierwszy z pięciu etapów Bulwaru Północnego będzie gotowy w 2027 roku. Jego przedsprzedaż właśnie się rozpoczęła.

Kleczków to część Wrocławia doskonale znana marce Archicom, a szlak inwestycji zlokalizowanych tuż przy kanale Odry przecierają deweloperowi aktualnie realizowana Przystań Reymonta oraz zlokalizowane po drugiej stronie torów popularne Browary Wrocławskie. Bulwar Północny jest kolejnym nadrzecznym projektem zachęcającym położeniem, funkcjonalnymi układami mieszkań, a także otoczeniem pełnym zieleni, z ogrodami deszczowymi i drzewami o zróżnicowanej wysokości. Tym razem Archicom sięga bardzo wysoko ponieważ inspirację niebem północnym – jego konstelacjami oraz gwiazdami – dostrzeże się zarówno w stylowych wnętrzach jak i przestrzeniach wspólnych. Patronem premierowego budynku jest Syriusz – najjaśniejsza gwiazda  nocnego nieba. W jego wnętrzach zaprojektowano 146 lokali 1-, 2- i 3-pokojowych, w tym również tzw. mieszkania familijne. Lokatorzy na parterze będą mieli do dyspozycji przestrzenie o wysokości ponad 3 metrów oraz przydomowe ogródki, a zamieszkujący wyższe kondygnacje tradycyjne balkony lub w stylu francuskim tzw. portfenetr.

Bulwar Północny to projekt osadzony w duchu nowego urbanizmu. To przykład rewitalizacji, która nie ogranicza się jedynie do przestrzeni fizycznej, ale odtwarza miejską tożsamość. Nie budujemy tylko budynków. Tworzymy strukturę miasta na nowo. Zamiast odciętego osiedla proponujemy wertykalne miasteczko – z mikroekosystemem, estetyką i funkcjonalnością skrojoną na miarę przyszłych mieszkańców. Bulwar Północny porządkuje przestrzeń, ale też otwiera ją na ludzi i ich codzienne potrzeby – mówi Dawid Wrona, Chief Operating Officer w Archicom.

Źródło: Archicom
materiał prasowy

Nowe ikoniczne miejsce spotkań na szczycie miasta – już wkrótce w samym sercu Warszawy

Highline Warsaw_02
Tego lata Warszawa zyska zupełnie nową, niespotykaną dotąd perspektywę. Magnicity, międzynarodowa marka stojąca za jednymi z najbardziej rozpoznawalnych panoramicznych atrakcji na świecie, ogłasza otwarcie Highline Warsaw. To pierwsza tego typu przestrzeń w Polsce, która powstaje na szczycie 310-metrowej nieruchomości inwestycyjnej Varso Tower, dzięki czemu będzie najwyżej położoną atrakcją tego typu w całej Unii Europejskiej.

Highline Warsaw otworzy się latem 2025 roku i stanie się piątą lokalizacją Magnicity w Europie – po Paryżu, Rotterdamie i Berlinie – oraz szóstą na świecie, po Chicago. Dla Warszawy dołączenie do globalnej sieci miast oglądanych z nowej perspektywy to nie tylko nowa atrakcja turystyczna. To zaproszenie do innowacyjnej podróży przez historię i charakter miasta, która łączy najnowsze technologie z autentycznymi doświadczeniami.

Zwiedzający odkryją przeszłość i teraźniejszość Warszawy, a interaktywne instalacje i angażująca narracja wciągnie ich w niezwykłą historię stolicy Polski. Przestrzeń 1800 m² wypełnią multimedialne ekspozycje z wykorzystaniem rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości oraz zielony taras widokowy o powierzchni 400 m² – zaprojektowane, tak by zaskakiwać i angażować zarówno turystów, jak i mieszkańców Warszawy, którzy zyskają niepowtarzalny widok na miasto
z niespotykanej dotąd wysokości.

Sercem projektu będzie HighGarden – panoramiczny rooftop bar z zielonym tarasem, otoczony spektakularną panoramą stolicy. Highline Warsaw to nie tylko miejsce do podziwiania widoków, ale przestrzeń do ich przeżywania – czy to uwieczniając chwile na niezapomnianych zdjęciach na 53. piętrze czy, odkrywając sekrety miasta w multimedialnych przystankach tematycznych. Na miejscu powstanie także concept store oraz specjalna strefa fotograficzna, dzięki którym goście będą mogli zabrać ze sobą wyselekcjonowane pamiątki oddające ducha tej wyjątkowej wizyty.

– Highline Warsaw to coś więcej niż punkt widokowy – to celebracja ducha miasta i powód do dumy dla Polski – mówi Przemysław Konieczyński, Dyrektor Generalny Highline Warsaw. Tworzymy przestrzeń, w której Warszawiacy oraz turyści z Polski i zagranicy będą mogli spojrzeć na miasto z nowej perspektywy – dosłownie i w przenośni. To moment, w którym Warszawa wchodzi na światową scenę.

[fragment artykułu]
materiał prasowy

Savills o warszawskim rynku nieruchomości inwestycyjnych

Daniel-Czarnecki_low-res
Początek 2025 roku przyniósł warszawskiemu rynkowi biurowemu otwarcie, któremu towarzyszył wzrost popytu i ograniczona aktywność deweloperów. Jak wynika z najnowszego raportu firmy Savills Polska „Warsaw Office Market Q1”, tak ograniczona kwartalna nowa podaż powierzchni biurowych to rzadka sytuacja.

Na koniec marca całkowita podaż nowoczesnej powierzchni biurowej w stolicy wyniosła 6,27 mln m kw., z czego prawie połowa skoncentrowana jest w centralnych lokalizacjach – w tym 1,01 mln m kw. przypada na Centralny Obszar Biznesu (COB). To właśnie rejony w centrum miasta pozostają głównym punktem aktywności najemców. Odpowiadają za blisko 101 000 m kw. z łącznego wolumenu transakcji wynoszącego ponad 160 500 m kw. Aktywność najemców w Warszawie była wyższa o 16% w porównaniu z wynikiem z pierwszego kwartału 2024 roku.

Niska nowa podaż, wpłynęła też na poziom absorpcji netto, która mimo ponad dwukrotnego wzrostu w porównaniu tym samym kwartałem poprzedniego roku, osiągnęła tylko 12 200 m kw., czyli 1/3 średniej absorpcji netto z pierwszych kwartałów z lat 2020-2024.

W strukturze popytu z 61% udziałem dominują nowe umowy najmu, natomiast renegocjacje odnotowały istotny spadek z 36% w 1 kw. 2024 roku do 25% obecnie, co świadczy o pozytywnej sytuacji na rynku oraz sygnalizuje, że ogólny popyt na powierzchnie biurowe w tym roku może osiągnąć zadowalający poziom. Umowy ekspansji oraz przednajmy miały udział na poziomie odpowiednio 9% i 5%.

– Choć początek roku przyniósł ostrożność w realizacji nowych projektów, to właśnie ten moment tworzy przestrzeń na redefinicję podejścia do funkcji biur. Obserwujemy rosnące zainteresowanie przestrzeniami, które nie tylko odpowiadają na potrzeby operacyjne firm, ale również wspierają kulturę organizacyjną i budowanie zaangażowania zespołów. Popularne stają się elastyczne powierzchnie biurowe typu flex oraz komfortowe przestrzenie coworkingowe, które wychodzą naprzeciw wymaganiom nowych pokoleń pracowników. W nadchodzących kwartałach przewagę zyskają ci, którzy potrafią połączyć lokalizację z umiejętnością dostosowania się do nowych trendów – komentuje Jarosław Pilch, Head of Tenant Representation, Savills.

[fragment artykułu]

Źródło: Savills
materiał prasowy

Kancelaria SubiGo: Sądy są przychylne konsumentom, ale to nie oznacza, że po wyroku TSUE temat SKD będzie dla nich szybki i prosty

adrian-goskaOstatni wyrok TSUE potwierdził, że sankcja kredytu darmowego (SKD) skutecznie chroni konsumentów. W razie naruszenia obowiązków informacyjnych, banki muszą liczyć się z koniecznością zwrotu wszystkich zapłaconych przez kredytobiorcę kosztów, w tym odsetek, prowizji i opłat. Z tego powodu na rynku widać wzrost zainteresowania tematem, jednak temat nie jest taki prosty, na jaki z góry wygląda. Skala wadliwych umów kredytowych i pożyczkowych w Polsce może być liczona w milionach. Banki oczywiście szukają polubownych rozwiązań konfliktów, aby uniknąć długich procesów i strat. Sądy krajowe powinny natomiast skrupulatnie badać wpływ niedoinformowania klientów na ich decyzje. To z kolei może sprzyjać różnicowaniu rozstrzygnięć. Konsument, który wykryje uchybienie w swojej umowie, będzie musiał je udowodnić, wskazując na konkretny zapis lub treść korespondencji z bankiem.

Nadciąga fala pozwów?

Orzeczenie TSUE z 13 lutego br. to kontynuacja silnego trendu unijnej ochrony konsumentów. Wydając wyrok, Trybunał przypomniał, że banki i instytucje finansowe powinny rygorystycznie wypełniać obowiązki informacyjne wobec klientów. Brak rzetelnego poinformowania o wszystkich elementach kosztów kredytu skutkuje możliwością skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego. To w praktyce oznacza darmowy kredyt, bo w takiej sytuacji instytucja nie ma prawa osiągnąć zysku z udzielenia finansowania.

Z perspektywy dotychczasowej praktyki w sprawach SKD, TSUE potwierdził, że sankcja może być adekwatnym środkiem reakcji na naruszenia obowiązków informacyjnych. Na rynku już teraz widać wzrost zainteresowania tym roszczeniem. Ten trend może się wzmocnić, jeśli w obiegu publicznym utrzyma się przekonanie, że banki nie zawsze rzetelnie komunikowały wszystkie koszty.

Obserwacje rynkowe wskazują, że skala wadliwych umów kredytowych i pożyczkowych na polskim rynku może być liczona wręcz w milionach. Rzetelne statystyki są trudne do uzyskania, bo zarówno banki, jak i pośrednicy finansowi dysponują różnymi, zmieniającymi się wzorcami dokumentów. Wielkość problemu zależy też od rodzaju produktu. Warto też dodać, że popularne pożyczki konsumenckie, zwłaszcza udzielane przez instytucje pozabankowe, w praktyce bywają bardziej narażone na błędy formalne niż klasyczne kredyty hipoteczne w dużych bankach.

Banki gaszą pożary

Część instytucji poprawiła już wzory umów kredytowych. Nastąpiło to po kontrolach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jednakże niedociągnięcia w realizacji obowiązków informacyjnych w umowach kredytowych i pożyczkowych nadal często się zdarzają. Dotyczą m.in. nieprawidłowego wyliczania RRSO, niepodania wszystkich elementów kosztów pozaodsetkowych, niejasnych zasad zmiany oprocentowania, braku wskazania dokładnych terminów i procedury spłaty czy niewłaściwego poinformowania o prawie do wcześniejszej spłaty.

Część banków już teraz stara się załatwiać spory polubownie i uwzględniać reklamację, aby uniknąć potencjalnie kosztownego oraz wizerunkowo ryzykownego procesu. Te, które nie poprawiły jeszcze wszystkich klauzul w umowach, prawdopodobnie dokonają weryfikacji i zaktualizują dokumentację. Banki mogą też jeszcze bardziej zaostrzyć wewnętrzne procedury, aby maksymalnie precyzyjnie informować o warunkach kredytu, w tym o kosztach, RRSO czy zasadach zmienności oprocentowania.

Zdarzają się też banki, które wolą przeciągać postępowania, kwestionując np. status konsumenta lub podnosząc, że niedociągnięcie w umowie nie miało wpływu na decyzję kredytobiorcy. Ta strategia ma jednak coraz mniejsze szanse powodzenia, zwłaszcza po wyroku TSUE, który wprost wskazał, że w przypadku naruszeń obowiązków informacyjnych sankcja może być stosowana, jeśli one mogły realnie wywrzeć wpływ na decyzję kredytową.

W tej sytuacji banki powinny się liczyć z dalszym rozwojem spraw i intensywniej prowadzić dialog z klientami. Niektóre będą dążyć do rozwiązań ugodowych, inne mogą przyjmować strategię obrony w sądzie. Ogółem jednak perspektywa kolejnych wyroków nakazujących zwrot pobranych kosztów jest dość realna. Przepisy wymagają ścisłego i formalnego spełnienia poszczególnych obowiązków, a wszelkie odstępstwa zazwyczaj działają na niekorzyść kredytodawcy. To może mocno niepokoić banki.

[fragment artykułu]

Autorem komentarza jest Adrian Goska,
publicysta prawny i wieloletni ekspert rynku kredytowego
oraz radca prawny z kancelarii SubiGo

materiał prasowy

Złoto inwestycyjne przekracza poziom 3300 USD/oz!

michal_teklinski_goldsaver (1)
Złoto inwestycyjne właśnie przekroczyło kolejną, psychologiczną granicę, szybując ponad pułap 3300 dolarów za uncję. W środę 16 kwietnia 2025 roku cena spot sięgnęła 3357 USD/oz, co stanowi najwyższy poziom w historii tego surowca, bijąc już po raz 25. w tym roku swoje ATH.

  • Cena złota przekroczyła 3300 dolarów za uncję po raz pierwszy w historii, osiągając w środę 16 kwietnia 2025 roku poziom około 3357 USD/oz
  • Wzrost cen jest napędzany przez niepewność geopolityczną, silny popyt inwestycyjny, zakupy banków centralnych oraz osłabienie dolara
  • Prognozy na 2025 rok wskazują na dalsze wzrosty, z możliwym osiągnięciem nawet 3700–4500 USD za uncję w optymistycznych scenariuszach
  • Złoto pozostaje preferowanym bezpiecznym aktywem w warunkach globalnej niepewności, przewyższając pod tym względem m.in. bitcoina

Już 25. all-time high w tym roku!

Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu cena kruszcu po raz pierwszy w historii przekroczyła 3200 dolarów za uncję, osiągając szczyt na poziomie 3245 USD/oz. Przedświąteczny tydzień przyniósł kolejne spektakularne wzrosty królewskiego metalu, który właśnie ustanowił nowy rekord, osiągając w środę 16 kwietnia ATH (all-time high) wynoszące aktualnie 3357,64 dolarów za uncję.

Wzrosty, które w ciągu zaledwie 16 tygodni 2025 roku przyniosły aż 25 rekordów cenowych, odzwierciedlają wysoką niepewność geopolityczną i gospodarczą, niestabilność rynków akcji oraz rosnącą nieufność względem dolara amerykańskiego i deprecjację tej waluty, która czyni złoto bardziej atrakcyjnym aktywem inwestycyjnym. Za spektakularnym rajdem cen złota stoją przede wszystkim napięcia między USA a Chinami. 

Wśród głównych czynników historycznie wysokich notowań królewskiego metalu warto też wymienić wyprzedaż amerykańskich obligacji w obliczu wojny handlowej i rosnącej nieufności wobec dolara, uważanego dotychczas także za bezpieczną przystań. Do tego dochodzą obawy przed recesją wywołaną przez wojnę handlową, a także rosnący dług publiczny USA, który budzi coraz większy niepokój na całym świecie w kontekście funkcjonowania gospodarki międzynarodowej.

[fragment artykułu]

Źródło: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
materiał prasowy

Rośnie rynkiem Self Storage, który zajmuje w Europie już 16,5 mln mkw.

CBRE_Bartosz Szlęzak
Rośnie rynkiem Self Storage, który zajmuje w Europie już 16,5 mln mkw.

Rynek magazynów przeznaczonych do samoobsługowego przechowywania (Self Storage) rośnie stabilnie, mimo wyzwań związanych z inflacją i zmieniającymi się warunkami gospodarczymi. Takie obiekty zajmują już 16,5 mln mkw. w Europie – wynika z raportu CBRE i FEDESSA „European Self Storage Industry Report”. Cztery największe rynki – Wielka Brytania, Francja, Niemcy oraz Hiszpania – odpowiadają za 74 proc. całkowitej liczby magazynów. W porównaniu do nich w Polsce tego typu obiektów jest wciąż niedużo, ale świadomość takich usług rośnie i wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia
z trendem wzrostowym.

W całej Europie funkcjonuje obecnie 9575 obiektów self storage, obejmujących łącznie 16,5 mln mkw. powierzchni. Cztery największe rynki – Wielka Brytania, Francja, Niemcy oraz Hiszpania – odpowiadają za 74,6 proc. całkowitej liczby magazynów. Dominującą pozycję utrzymuje Wielka Brytania z 2800 obiektów i 34,6 proc. rynku, tuż za nią znajdują się Francja (15,8 proc. rynku), Niemcy (12,6 proc.) oraz Hiszpania (11,6 proc.). W Polsce takich magazynów jest niecałe 200, co stanowi 3,2 proc. rynku.

Rok 2024 przyniósł wyraźne ożywienie w sektorze self storage. Sprzyjała temu poprawiająca się sytuacja makroekonomiczna oraz rozluźnienie polityki monetarnej przez Europejski Bank Centralny. Rośnie zainteresowanie inwestorów rynkiem, także wśród spółek giełdowych typu REIT. Wartość transakcji na tym rynku w Europie w minionym roku przekroczyła 1,3 mld euro. Dodatkowo, wielu operatorów decyduje się na modernizację swoich obiektów, wprowadzając systemy takie jak elektroniczne zamki, zaawansowane systemy monitorowania oraz rozwiązania zwiększające efektywność energetyczną, na przykład panele słoneczne i oświetlenie LED mówi Bartosz Szlęzak, Associate Director
w CBRE
.

Świadomość rynku wśród konsumentów

Badania CBRE i FEDESSA wskazują, że świadomość na temat self storage wciąż pozostaje stosunkowo niska w wielu europejskich krajach. Z danych wynika, że aż 37 proc. społeczeństwa w Europie nie słyszało nigdy o tej usłudze, a kolejne 35 proc. osób zna ją, ale nie ma pełnej wiedzy na temat oferowanych usług. Zwiększenie świadomości wśród konsumentów stanowi kluczowy aspekt dalszego rozwoju rynku.

Istnieją jednak różnice między krajami. Bardziej dojrzałe rynki, takie jak Wielka Brytania i Szwecja, charakteryzują się wysoką świadomością, co jest zrozumiałe, ponieważ mają one większą liczbę magazynów i klientów. Wiedzę o usługach self storage deklaruje 53 proc. Brytyjczyków i 36 proc. Szwedów. W Polsce ten rynek dopiero się rozwija, ale napawa optymizmem, że aż 18 proc. Polaków deklaruje, że zna takie usługi. To więcej niż we Francji, gdzie sektor jest duży i dojrzały, ale jedynie 14 proc. Francuzów wie co oferuje ten segment rynku.

Różnice w świadomości mogą być związane z kampaniami marketingowymi lokalnych operatorów. W Polsce pojawiła się kampania billboardowa wyjaśniająca, dlaczego warto korzystać z self storage, co prawdopodobnie wpłynęło na rozpoznawalność usług. Relatywnie wysoka świadomość w naszym kraju oznacza, że potencjał do rozwoju rynku jest znaczący mówi Bartosz Szlęzak, Associate Director
w CBRE
.

Źródło: CBRE
materiał prasowy