CBRE: Starsze nieruchomości biurowe staną się nowymi projektami

szklane budynki
CBRE: Starsze nieruchomości biurowe staną się nowymi projektami.

Zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej skurczyły się w ciągu ostatniego roku. Na przykład w Warszawie na koniec 2025 r. wyniosły 6,23 mln mkw., wobec 6,29 mln mkw. rok wcześniej. Podaż skurczyła się też choćby we Wrocławiu. To efekt zmian funkcji budynków. Zdaniem ekspertów CBRE, w 2026 r. poza utrzymującym się trendem szukania nowych, bardziej optymalnych funkcji dla niektórych biurowców, będziemy również obserwować powrót zainteresowania właśnie funkcją biurową. Lepsze warunki makroekonomiczne oraz wyższy optymizm firm w podejmowaniu decyzji o relokacji lub ekspansji przekładają się na rosnący popyt na wysokiej jakości powierzchnie. W odpowiedzi na to spodziewany jest wzrost podaży nowych biur, choć deweloperzy pozostają ostrożni i bardzo selektywni w swoich planach inwestycyjnych. Ograniczona dostępność działek w centrum miast będzie wymuszać remonty lub wyburzenia istniejących budynków.

Wśród dotychczasowych decyzji o wyburzeniach starszych obiektów biurowych przeważały zmiany przeznaczenia terenu pod inny cel, np. mieszkaniowy. Ten trend, podobnie jak na innych rozwiniętych rynkach Europy, na stałe wpisze się w krajobraz biurowy, ale pojawiać się będzie jeszcze jeden – nowe inwestycje biurowe lub modernizacje w ścisłych centrach miast. Coraz częściej widzimy, że zakupy nieruchomości w centrach miast, również tych starszych, są realizowane z planem zachowania funkcji biurowej, po modernizacji czy wyburzeniu. Utrzymujący się wysoki popyt na nowoczesne powierzchnie do pracy i spadająca dostępność sprawiają, że stawki czynszów rosną, a budowa budynku biurowego znów zaczyna być atrakcyjnym przedsięwzięciem mówi Katarzyna Gajewska, dyrektorka działu badań
i analiz rynku w CBRE.

[fragment artykułu]

Źródło: CBRE
materiał prasowy

BNP Paribas Real Estate Poland o rynkach biurowych poza Warszawą

Office Regiony
Rynki biurowe poza Warszawą zamknęły 2025 rok rekordowym wolumenem transakcji brutto na poziomie 773 tys. m kw. Przy wyraźnym ożywieniu w czwartym kwartale i dominacji przedłużeń umów deweloperzy zachowują jednak ostrożność – takie wnioski płyną z raportu BNP Paribas Real Estate Poland „Review. Rynek biurowy w miastach regionalnych” za czwarty kwartał 2025 roku.

2025 rok z najwyższym najmem w historii

Końcówka roku przyniosła wyraźne ożywienia aktywności najemców. W czwartym kwartale 2025 roku zapotrzebowanie na powierzchnie biurowe na rynkach regionalnych osiągnęło niemal 250 tys. m kw., co oznacza wzrost o 84% względem poprzedniego kwartału oraz o 13% w ujęciu rocznym. Najwyższą aktywność transakcyjną odnotowano we Wrocławiu (30% całkowitego wolumenu), następnie w Krakowie (26%) i Trójmieście (17%).

W całym 2025 roku łączny wolumen transakcji brutto osiągnął 773 tys. m kw., co jest najwyższym wynikiem w historii regionalnych rynków biurowych. Zarówno w ostatnim kwartale roku, jak i w ujęciu rocznym, w strukturze popytu dominowały przedłużenia obowiązujących umów.

Wskazuje to na wyraźną preferencję najemców do pozostawania w dotychczasowych lokalizacjach zamiast podejmowania decyzji o relokacji, co w bezpośredni sposób wpływa na ilość nowych projektów realizowanych w regionach – ocenia Małgorzata Fibakiewicz, Starsza Dyrektorka Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych BNP Paribas Real Estate Poland.

Największą umową w czwartym kwartale było przedłużenie najmu przez Align Technology w budynku Wrocławski Park Biznesu Bierutowska we Wrocławiu na 12,6 tys. m kw. Niewiele mniejszą powierzchnię – 12,2 tys. m kw. zabezpieczył poufny najemca w gdańskim biurowcu Olivia Star, decydując się na przedłużenie umowy połączone z ekspansją. W Katowicach odnotowano dwie znaczące transakcje. Poufny najemca wynajął 9,8 tys. m kw. w kompleksie .KTW w ramach nowej umowy, natomiast Warta podpisała nową umowę na 8,6 tys. m kw. w Grundmanna Office Park A. Z kolei we Wrocławiu Santander przedłużył najem 7,1 tys. m kw. w budynku Business Garden Wrocław II.

Ostrożne inwestycje

W minionym roku deweloperzy dostarczyli na rynki regionalne zaledwie pięć nowych obiektów biurowych, które łącznie zapewniły 20,5 tys. m kw. nowej powierzchni do wynajęcia. Oznacza to spadek o 83% rok do roku. Jak wskazują analitycy BNP Paribas Real Estate Poland, jest to najniższy poziom nowej podaży od dwóch dekad.

W Krakowie zasoby biurowe powiększyły się o biurowiec Stella Office (9,9 tys. m kw.) oraz Kamienica Kraków (2 tys. m kw.). W Poznaniu oddano do użytku Dymka 188 (2,4 tys. m kw.) oraz Bukowska 144 (2,5 tys. m kw.), przy czym ten ostatni projekt był jedynym obiektem ukończonym w czwartym kwartale. Z kolei w Lublinie zrealizowano inwestycję Zelwerowicza Office (3,7 tys. m kw.).

Pomimo dużej skali rynku, dostępność biur systematycznie się zmniejsza. W większości miast obserwuje się bowiem spadek liczby dostępnych powierzchni, a w najlepszych lokalizacjach zaczyna brakować atrakcyjnych opcji najmu – podkreśla Małgorzata Fibakiewicz, Starsza Dyrektorka Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych BNP Paribas Real Estate Poland.

[fragment artykułu]

Źródło: BNP Paribas Real Estate Poland
materiał prasowy

TFG Asset Management: Rynek nieruchomości biurowych w 2025 roku z perspektywy właściciela i zarządcy aktywów

DSC_8443-HDR-min

TFG Asset Management: Rynek nieruchomości biurowych w 2025 roku z perspektywy właściciela i zarządcy aktywów.

Firma TFG Asset Management podsumowuje aktywność najemców oraz dynamikę procesów leasingowych w swoim portfolio biurowym w 2025 roku. Spółka podpisała łącznie 56 umów i aneksów obejmujących blisko 15 tys. mkw., co odpowiada ponad 25% zasobów biurowych. Na koniec roku poziom obłożenia wzrósł do 81,4%.

Podsumowanie wyników najmu w 2025 roku

Minione 12 miesięcy przyniosły wyraźną poprawę kluczowych parametrów leasingowych w portfolio biurowym TFG Asset Management.

  • W 2025 roku koncentrowaliśmy się na jakości struktury najmu — wzmacnianiu poziomu obłożenia, stabilności portfela oraz długoterminowych parametrach ekonomicznych kontraktów. Przełożyło się to na blisko 15 tys. mkw. sfinalizowanych w 56 transakcjach oraz wzrost obłożenia portfolio biurowego do poziomu 81,4%. To efekt konsekwentnie realizowanej strategii asset management i leasingu, opartej na partnerskiej współpracy z najemcami — od klasycznych formatów biurowych po rozwiązania elastyczne, które coraz wyraźniej pełnią funkcję bufora operacyjnego dla firm funkcjonujących w zmiennym otoczeniu rynkowym. Jednocześnie obserwujemy wyraźną koncentrację popytu i aktywności najemców w segmencie powierzchni o najwyższym standardzie, dlatego jednym z kluczowych filarów naszej strategii pozostaje inwestowanie w jakość techniczną budynków oraz topowe lokalizacje, odpowiadające na oczekiwania najbardziej wymagających najemców i inwestorów — mówi Anna Fijałkowska, Chief Executive Officer, Office & Hotel Portfolio, TFG Asset Management.

[fragment artykułu]

Źródło: TFG Asset Management
materiał prasowy

Raport firmy doradczej Newmark Polska „Office Occupier – Rynek biurowy w regionach”

Karol Wyka Agnieszka Giermakowska
Raport firmy doradczej Newmark Polska „Office Occupier – Rynek biurowy w regionach”.

Według raportu firmy doradczej Newmark Polska „Office Occupier – Rynek biurowy w regionach”, rok 2025 na regionalnych rynkach biurowych upłynął pod znakiem rekordów.
Na koniec 2025 roku całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu głównych rynkach regionalnych poza Warszawą (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Lublin i Szczecin) wyniosły nieco ponad 6,72 mln mkw. i zmniejszyły się w ciągu roku o ok. 1% – podobnie jak w stolicy. W tym czasie deweloperzy oddali do użytkowania niecałe 20 550 mkw. nowej powierzchni w pięciu budynkach, z których żaden nie przekroczył 10 000 mkw. Największym biurowcem ukończonym w 2025 roku był Stella Office w Krakowie o łącznej powierzchni 9900 mkw.

– Ubiegłoroczny wolumen nowej podaży oznacza spadek o ponad 83% w porównaniu z 2024 rokiem i stanowi najniższy poziom od początku prowadzenia statystyk dla rynków regionalnych w Polsce. Wolumen powierzchni w budowie utrzymuje się na niskim poziomie. Na koniec grudnia 2025 roku w trakcie realizacji znajdowało się ok. 217 000 mkw. Najwięcej nowej powierzchni powstaje w Poznaniu i Krakowie, które łącznie odpowiadają za 60% projektów realizowanych w miastach regionalnych – mówi Karol Wyka, Dyrektor Zarządzający Działu Powierzchni Biurowych, Newmark Polska.

 

 

Na koniec grudnia 2025 roku wskaźnik pustostanów na głównych rynkach regionalnych wyniósł 16,9%, co stanowi spadek o 0,8 p.p. w ujęciu kwartalnym oraz o 0,9 p.p. rok do roku. We wszystkich miastach regionalnych, z wyjątkiem Szczecina, współczynnik powierzchni niewynajętej przekroczył 10%, a w czterech z analizowanych lokalizacji osiągnął poziom 18% lub wyższy. Największy spadek rok do roku odnotowano w Łodzi (-4,4 p.p.) oraz Katowicach (-1,7 p.p.).

Na koniec czwartego kwartału 2025 roku najemcy mieli do dyspozycji łącznie ok. 1,14 mln mkw. powierzchni dostępnej od zaraz w istniejących obiektach.

– Warto podkreślić, że najwyższy odsetek pustostanów dotyczy głównie starszych budynków, podczas gdy w nowych biurowcach obserwujemy stopniowe wchłanianie dostępnej powierzchni. W efekcie zasoby ulegają coraz wyraźniejszej segmentacji: nowoczesne biurowce odnotowują wzrost poziomu wynajęcia, a starsze obiekty, które nie spełniają oczekiwań najemców ani wymagań ESG, napotykają większe trudności z pozyskaniem najemców – mówi Agnieszka Giermakowska, Dyrektor Działu Badań Rynkowych i Doradztwa, Lider ds. ESG, Newmark Polska.

[fragment artykułu]

Źródło: Newmark Polska
materiał prasowy

CBRE: Spada dostępność powierzchni biurowej na rynkach regionalnych w Polsce

Mariusz-Wi_niewski_zdj_cie
Jak informują eksperci CBRE, spada dostępność powierzchni biurowej na rynkach regionalnych w Polsce.

Na koniec czwartego kwartału 2025 r. całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu głównych rynkach regionalnych w Polsce wyniosły 6,72 mln mkw. – wskazują najnowsze dane CBRE. Dostępność wolnych biur spadła w większości miast. Najniższa jest w Szczecinie, Lublinie i Trójmieście. Popyt rośnie, a nowych inwestycji brakuje. W czwartym kwartale minionego roku do użytku oddano jeden nowy biurowiec, a w całym 2025 r. przybyło ich pięć. Eksperci CBRE wskazują, że taka sytuacja może powodować selektywny wzrost czynszów.

Największe rynki biurowe, po Warszawie, to Kraków z 1,84 mln mkw. powierzchni, Wrocław (1,33 mln mkw.) oraz Trójmiasto (1 mln mkw.). Kolejne to Katowice, Poznań, Łódź, Lublin oraz Szczecin.

W czwartym kwartale 2025 r. odnowienia obecnych umów najmu miały największy udział w wolumenie transakcji – sięgnął on 48 proc. Nowe umowy stanowiły 42 proc., a ekspansje 9 proc. W całym 2025 r. odnowień było jeszcze więcej – 52 proc., nowe umowy to 38 proc., a 7 proc. ekspansje.

Znaczny popyt na biura, w połączeniu z niedoborem nowych projektów, powoduje w najlepszych lokalizacjach coraz mniejszą dostępność powierzchni biurowej w największych miastach. Na większości rynków regionalnych w 2025 roku odnotowano spadek wskaźnika pustostanów. Na przykład we Wrocławiu wakat spadł poniżej 20 proc., a w Łodzi do 18,3 proc. Średni wskaźnik pustostanów dla rynków regionalnych obniżył się do 16,9 proc. Taka sytuacja będzie sprzyjać podwyżkom czynszów w topowych obiektach – mówi Mariusz Wiśniewski, szef rynków regionalnych w dziale biurowym w CBRE.

Najniższy poziom pustostanów odnotowano w Szczecinie (6,4 proc.), Lublinie (10,4 proc.) oraz |w Trójmieście (11,9 proc.). Najwyższy wakat biurowy zanotowały Katowice – 21,6 proc.

[fragment raportu]

Źródło: CBRE
materiał prasowy

Savills: Rynek biurowy w Warszawie zamknął 2025 rok jednym z najwyższych poziomów popytu w historii

Daniel_Czarnecki_low_res_NEW
Rynek biurowy w Warszawie zamknął 2025 rok jednym z najwyższych poziomów popytu w historii, przy jednoczesnym spadku podaży i wyraźnym obniżeniu wskaźnika pustostanów. Jak wynika z raportu „Warsaw Office Market Spotlight Q4 2025” przygotowanego przez Savills Polska, kluczowymi zjawiskami są: przewaga renegocjacji, ograniczona dostępność dużych modułów w centrum oraz rosnąca presja na czynsze w najlepszych budynkach.

Spadek nowej podaży i wysoki popyt przełożyły się na wyraźne obniżenie wskaźnika pustostanów. Na koniec roku wyniósł on 9,1%, czyli o 150 punktów bazowych mniej niż rok wcześniej. W strefach centralnych dostępność spadła do 6,1% zasobów, a a tylko w siedmiu budynkach położonych w centralnych strefach charakteryzowało się łączną dostępną powierzchniąpowyżej 5 tys. m kw. Równocześnie absorpcja netto wzrosła aż o 117% rok do roku, do poziomu 188,4 tys. m kw.

Ograniczona dostępność najlepszych powierzchni zaczęła wpływać na poziom czynszów. W drugiej połowie 2025 roku stawki w centralnych lokalizacjach wzrosły do około 27,50 EUR za m kw./miesięcznie, a poza centrum do około 19,00 EUR. Opłaty eksploatacyjne ustabilizowały się na poziomie 30-40 zł za m kw., choć w części budynków przekraczają 45 zł.

– W Warszawie mamy dziś rynek, na którym najlepsze budynki wyraźnie zyskują na wartości. Malejąca dostępność powierzchni „prime” oznacza większą konkurencję i dalszą presję na czynsze, a właściciele mogą pozwolić sobie na bardziej selektywne podejście do doboru najemców. Jednocześnie przewidujemy, że stabilizacja inflacji powinna ograniczyć skalę indeksacji, co częściowo złagodzi wzrost kosztów. To jednak nie zmienia faktu, że część firm zacznie realnie rozważać relokację poza centrum w poszukiwaniu projektów bardziej przystępnych cenowo – komentuje Daniel Czarnecki, Head of Landlord Representation, Savills.

 

[fragment artykułu]

Źródło: Savills
materiał prasowy

Kolejne lata na nowo ukształtują rynek nieruchomości biurowych

Karol Wyka Newmark PolskaKolejne lata na nowo ukształtują rynek nieruchomości biurowych.

Deweloperzy muszą przedefiniować swoje modele działania, a najemcy – nauczyć się planować z dużym wyprzedzeniem. Ci, którzy zrobią to pierwsi, zyskają przewagę. Bo w sytuacji, gdy biura klasy premium stają się dobrem deficytowym, coraz bardziej liczy się strategia – mówi Karol Wyka, dyrektor zarządzający działu powierzchni biurowych w firmie Newmark Polska.

Biurowa Warszawa to dzisiaj dwa światy. W Śródmieściu i na bliskiej Woli podaż topnieje, a najemcy walczą o każdy metr kwadratowy. Tymczasem na Służewcu puste piętra czekają na nowych użytkowników. Podobnie jest w miastach regionalnych, gdzie mniejsze firmy mogą wybierać w ofertach i negocjować świetne warunki. W gorszym położeniu znalazły się tam organizacje potrzebujące większych powierzchni, bo takich biur w regionach po prostu brakuje.

Rynek biurowy się zmienia, zmuszając najemców do bardziej strategicznego myślenia. Zamiast skupiać się wyłącznie na ograniczaniu kosztów tu i teraz, patrzą na wartość długofalową – lokalizację, dostępność komunikacyjną, reputację budynku czy poziom obsługi ze strony właściciela. Coraz większe znaczenie ma całościowe doświadczenie użytkownika – szybki i wygodny dojazd do biura, a w sąsiedztwie restauracje, przedszkola i punkty usługowe. Najemcy pytają też o takie udogodnienia, jak parking rotacyjny czy miejsca parkingowe dla gości, co podkreśla fakt, że o wyborze konkretnego budynku mogą przesądzić detale – podkreśla Karol Wyka.

Warszawski wyścig po wymarzone biura

Konkurencja o najlepsze budynki zaostrza się w stolicy. Firmom, które zaspały i za późno pomyślały o relokacji, pozostanie renegocjowanie warunków najmu w dotychczasowym budynku albo przeprowadzka poza centrum.

– Od 2023 roku rynek biurowy funkcjonuje w luce podażowej, której skutki pogłębiają się z każdym kwartałem. W 2026 roku w Warszawie deweloperzy planują dostarczyć zaledwie 60 tys. mkw. nowej powierzchni, co może być najniższym wynikiem od początku prowadzenia statystyk dla warszawskiego rynku biurowego – informuje dyrektor w Newmark Polska.

W efekcie tak niskiej nowej podaży wskaźnik pustostanów w stolicy po raz pierwszy od końca 2020 roku spadł poniżej 10 proc., w Centralnym Obszarze Biznesu (COB) zbliżył się nawet do 7 proc., z kolei w zachodniej strefie biurowej, czyli m.in. w okolicach Ronda Daszyńskiego, pustostany wynoszą już tylko 5,8%. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że rynek wraca do równowagi i znów sprzyja wynajmującym. Jednak, jak zauważa ekspert, diabeł tkwi w szczegółach.

Średni wskaźnik wolnych powierzchni w skali miasta nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji na rynku. Podczas, gdy w COB każdy wolny metr kwadratowy błyskawicznie znika z rynku, to już na Służewcu czy w korytarzu Żwirki i Wigury poziom pustostanów sięga 17–18 proc. Tam nadal można znaleźć atrakcyjne oferty, które wymagają jednak dokładnej analizy pod względem jakości, dostępności komunikacyjnej oraz usług towarzyszących – zauważa Karol Wyka.

[fragment artykułu]

Źródło: Newmark Polska
materiał prasowy

Trzy nagrody dla Colliers Define w konkursie Global Future Design Awards 2025

Osiecka Dorota_Colliers 2
Global Future Design Awards to konkurs organizowany przez światowego lidera medialnego branży – Architecture Press Release (APR), internetowego portalu nagród architektonicznych. Jego misją jest wyróżnianie najlepszych projektów architektonicznych na świecie oraz promowanie ich pozytywnego wpływu na codzienne życie. 

Zespół Colliers Define zdobył aż trzy nagrody w tegorocznej edycji Global Future Design Awards 2025. Złote nagrody przyznano za projekty nowej siedziby Colliers w Warszawie oraz biura Michelin, a srebro trafiło do zespołu za projekt biura BorgWarner w Krakowie. Potrójne wyróżnienie dla Colliers Define w tym prestiżowym konkursie potwierdza, że polski zespół projektowy plasuje się w gronie najbardziej innowacyjnych i świadomych środowiskowo pracowni w Europie.

Nowa siedziba Colliers w budynku The Form w Warszawie po raz kolejny została nagrodzona. Tym razem zdobyła złoto w prestiżowym konkursie Global Future Design Awards 2025. Biuro w całości zostało zaprojektowane i zrealizowane przez ekspertów Colliers, a projekt powstał w oparciu o autorską koncepcję „Newffice”, która redefiniuje sposób myślenia o środowisku pracy. Nowe podejście stanowi synergię fizycznej, elastycznej przestrzeni, zaawansowanej technologii oraz kultury organizacyjnej wspierającej rozproszony model pracy.


– Nowa siedziba Colliers jest nie tylko miejscem pracy, lecz także odzwierciedleniem naszej wizji przyszłości biur. Pokazujemy, że przestrzeń może jednocześnie sprzyjać efektywności, dobrostanowi i odpowiedzialności środowiskowej, także w modelu hybrydowym. Co ważne, projektując środowisko pracy, opieramy się na rzetelnych danych, stosujemy kompleksowe podejście do całego procesu aranżacji i fitoutu oraz koncentracji na efekcie końcowym, który realnie wspiera cele biznesowe firm. Jesteśmy dumni, że realizacje tworzone w tym duchu zdobywają uznanie na arenie międzynarodowej – podkreśla Dorota Osiecka, partnerka, dyrektorka Colliers Define.

Źródło: Colliers Define
materiał prasowy

Raport Newmark Polska: Warszawa z coraz mniejszą ofertą nowych biur

Agnieszka Giermakowska Karol Wyka Newmark Polska
Według raportu firmy doradczej Newmark Polska „Office Occupier – Rynek biurowy w Warszawie”, w trzecim kwartale 2025 roku warszawski rynek biurowy charakteryzował się stabilną aktywnością najemców oraz rosnącym udziałem nowych umów, w tym przednajmów. Jednocześnie ograniczona liczba nowych inwestycji w połączeniu z wycofywaniem starszych i nieefektywnych budynków z istniejących zasobów przełożyła się na znaczący spadek współczynnika pustostanów do poziomu poniżej 10%.

Na koniec trzeciego kwartału 2025 roku całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie wyniosły 6,25 mln mkw. i w porównaniu z poprzednim kwartałem zmniejszyły się o ponad 1%. W liczbach bezwzględnych oznacza to spadek o prawie 90 000 mkw. W trzecim kwartale br. do użytku oddano tylko jeden nieduży projekt (3500 mkw.).

– W całym 2025 roku całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie powiększą się o prawie 150 000 mkw., przy czym w pierwszych trzech kwartałach deweloperzy już dostarczyli 88 700 mkw. Warto jednak podkreślić, że tegoroczna podaż nie zrekompensuje wolumenu powierzchni wyłączonej z zasobów – od początku stycznia wycofano z rynku już ponad 140 000 mkw., z czego prawie 80% w budynkach ukończonych przed rokiem 2000 – mówi Karol Wyka, Dyrektor Zarządzający Działu Powierzchni Biurowych, Newmark Polska.

– W trzecim kwartale 2025 roku średnie miesięczne stawki czynszu w najlepszych biurowcach pozostały na poziomie zbliżonym do odnotowanego w poprzednim kwartale i wyniosły 22-28 euro za mkw. w centrum oraz 16-18 euro za mkw. poza centrum. Nieznaczny wzrost zaobserwowano w przypadku górnej granicy czynszów w lokalizacjach centralnych, głównie z powodu kurczącej się dostępności powierzchni. Na koniec września w biurowcach ukończonych w centralnych lokalizacjach po 2020 roku dostępnych było nieco ponad 40 000 mkw., z czego metraże przekraczające 3000 mkw. oferowały tylko cztery budynki – mówi Agnieszka Giermakowska, Dyrektor Działu Badań Rynkowych i Doradztwa, Lider ds. ESG, Newmark Polska.

[fragment artykułu]

Źródło: Newmark Polska
materiał prasowy

 

Firma Savills Polska podsumowała wnioski z ankiety przeprowadzonej podczas ABSL Summit 2025

Jarosław-Pilch_3_low-res
Firma Savills Polska podsumowała wnioski z ankiety przeprowadzonej podczas ABSL Summit 2025.

Pracownicy coraz chętniej wracają do biur, ale ich oczekiwania wobec przestrzeni pracy uległy zmianie. Z ankiety Savills wynika, że biuro to dziś nie tylko miejsce wykonywania zadań, lecz przede wszystkim przestrzeń integracji i współpracy, uzupełniona o strefy sprzyjające koncentracji i pracy w ciszy. Na znaczeniu zyskują także elementy codziennego komfortu, które decydują o satysfakcji z korzystania z biura.

Ankieta, w której wzięło udział blisko 100 (n=95) uczestników krakowskiego ABSL Summit 2025, odsłania kluczowe trendy, które będą kształtować przyszłość rynku biurowego. Pozytywna ocena lokalizacji (82%) i samych biur (80%) sugeruje, że podstawowe potrzeby użytkowników są w dużej mierze spełnione. Jednak rosnące oczekiwania wskazują na konieczność budowania bardziej kompleksowych doświadczeń biurowych – takich, które łączą komfort pracy, integrację i dostęp do usług w otoczeniu.

– Wyniki ankiety pokazują, że na decyzje najemców dotyczących wyboru biura wpływa dziś coś więcej niż czynsz i metraż. Kluczowe są czynniki, które decydują o komforcie użytkowników: lokalizacja, dostęp do transportu, otoczenie usługowe, a także elastyczność powierzchni. To one tworzą przewagę konkurencyjną budynków, które będą wygrywać w walce o najemców – podkreśla Jarosław Pilch, Head of Tenant Representation w Savills.

[fragment artykułu]

Źródło: Savills
materiał prasowy

 

Walter Herz: Rynek elastycznych biur na wynajem w Polsce dynamicznie rośnie

fot. Walter Herz_biurowceW siedmiu największych miastach w Polsce oferowanych jest obecnie łącznie ponad 420 tys. mkw. powierzchni flex, co stanowi przeszło 3 proc. w całkowitej podaży biur na naszym rynku. W Warszawie i Krakowie flexy mają po około 4 proc. udziału w sektorze. Biorąc pod uwagę wysokie koszty aranżacji powierzchni biurowych i zmieniający się globalnie model pracy w najbliższych latach elastyczne biura będą znacznie energiczniej zwiększać swój potencjał w Polsce, zbliżając się do poziomów rejestrowanych na rynkach europejskich.   

Rynek flex – trend na różnorodność

Trendy, jakie kształtują rynek elastycznych biur w Polsce związane są głównie z coraz większą polaryzacją form oferowanego najmu. Propozycje kierowane do najemców stają się bardziej różnicowane i bogate. Mocniej rysuje się też trend związany z myśleniem o biurze jak o usłudze (Backend-as-a-Service), u podstaw której leży pełna integracja z zaawansowanymi technologiami i zasadami ESG oraz społeczność.

Na rynku flex w Polsce rozwija się subskrypcyjny model biura, w którym firmy korzystają z dostępu do elastycznych powierzchni w wielu lokalizacjach w różnych miastach w ramach opłaty miesięcznej. Spośród dostępnych opcji coraz chętniej wybierane są także biura satelitarne. Nasila się zjawisko powstawania satelitarnych biur, aranżowanych blisko miejsca zamieszkania pracowników, które stanowią swoiste uzupełnienie dla siedziby głównej firmy.

Jednocześnie trwa rozbudowa elastycznych zasobów wewnątrz tradycyjnych biurowców, co jest świetnym sposobem na wykorzystanie wolnych powierzchni biurowych i podbicie popularności budynków na rynku.

Biznes traktuje dziś flexy jako typową alternatywę dla tradycyjnych biur. Nie jak tymczasowe rozwiązanie, ale strategiczny wybór zastępujący konwencjonalne powierzchnie. Niektóre organizacje całkowicie rezygnują ze standardowych biur i decydują się na całkowite przeniesienie działalności do elastycznych przestrzeni biurowych ze względu na przewidywalność kosztów, możliwość swobodnego skalowania i krótszy czas uruchamiania działalności.

Warszawa i Kraków liderami rynku 

Największy udział w rynku elastycznych biur ma Warszawa, przypada na nią ponad połowa przestrzeni flex dostępnych w kraju. Warszawski rynek oferuje około 235 tys. mkw. w tym formacie. Liderem rynku flex w regionach jest Kraków z prawie 70 tys. mkw. elastycznych powierzchni. Na kolejnych pozycjach plasuje się Wrocław, Trójmiasto i Poznań. Zainteresowanie elastycznymi przestrzeniami rośnie także w Łodzi i Katowicach. W miastach regionalnych, poza Warszawą oferowanych jest łącznie prawie 190 tys. mkw. elastycznych powierzchni biurowych, co odpowiada około 23 000 stanowiskom pracy.

Tylko w stolicy operatorzy biur flex wynajęli w 2024 roku około 70 proc. więcej powierzchni niż rok wcześniej. W najbliższych latach sektor będzie jeszcze szybciej zwiększał swoje zasoby. W nadchodzącym czasie do oferty trafiać będą kolejne elastyczne powierzchnie w nowych projektach, realizowane także w znacznej mierze w dużych miastach regionalnych.

Autor: Mateusz Strzelecki, Partner / Head of Tenant Representation w Walter Herz
materiał prasowy

Stabilna aktywność najemców na rynku nieruchomości biurowych w Warszawie

BNPPRE_REVIEW. Rynek biurowy w Warszawie Q1 2025
Stabilna aktywność najemców na rynku nieruchomości biurowych w Warszawie.

Na warszawskim rynku biurowym najemcy pozostają aktywni i nadal poszukują biur w centralnych lokalizacjach, mimo malejącego wolumenu nowo dostarczanej powierzchni. Jak pokazuje raport BNP Real Estate Poland „Review – rynek biurowy w Warszawie I kw. 2025 roku”, na obecną sytuację wpływa niska podaż ukończonych projektów z początku tego roku, jak i planowanych inwestycji w kolejnych latach. Dodatkowo, spadek współczynnika pustostanów przekłada się na ograniczoną dostępność przestrzeni dla najemców.

Aktywność najemców, szczególnie w centrum

Całkowita aktywność najemców na warszawskim rynku biurowym w 2024 roku wyniosła około 740 tys. m. kw., co stanowiło wynik nieznacznie niższy od tego zarejestrowanego w 2023 roku. Wygląda na to, że początek 2025 roku przyniósł stabilizację, ponieważ wolumen transakcji w stolicy pomiędzy styczniem a marcem osiągnął wartość 160 tys. m kw., co oznacza 17% wzrost względem analogicznego okresu w ubiegłym roku.

Do najważniejszych transakcji najmu w pierwszym kwartale 2025 roku należy umowa zawarta przez Enter Air na najem 9,8 tys. m. kw. powierzchni w budynku Bokserska Office Center, zlokalizowanym w strefie Służewiec, z przeznaczeniem na potrzeby własne. Drugą co do wielkości był najem przez CD Projekt 5,6 tys. m. kw. powierzchni biurowej w biurowcu CD Projekt, położonym w strefie Wschód. Na trzecim miejscu uplasowała się transakcja Elanco Polska – odnowiono umowę najmu na 4,4 tys. m. kw. w budynku The Warsaw Hub B. Kolejne dwie transakcje zostały objęte klauzulą poufności co do tożsamości najemców. Jeden z nich odnowił umowę na 4,2 tys. m. kw. w budynku Central Tower, a drugi podpisał nową umowę najmu 4,1 tys. m. kw. w budynku Moniuszki 1a.

Jak pokazują dane z raportu BNP Paribas Real Estate Poland, większość powierzchni (63%) wynajęto w centralnych strefach biurowych miasta, co przekłada się na prawie 101 tys. m kw. wynajętej powierzchni w tej strefie.

Największy udział w strukturze wolumenu transakcji brutto przypadł nowym umowom (48%), co oznacza nieznaczny wzrost o 0,01 p.p. w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Odnowienia umów stanowiły 26%, udział ekspansji wyniósł 9%, natomiast najem na potrzeby własne odpowiadał za 17% wolumenu. Wartości te były bardzo zbliżone do zarejestrowanych w analogicznym okresie w roku ubiegłym. W pierwszym kwartale 2025 roku udział umów zawieranych na etapie realizacji inwestycji w całkowitym wolumenie transakcji wyniósł 5%, co oznacza nieznaczny wzrost o 0,01 p.p. w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Wyraźniejszy wzrost widoczny jest w ujęciu rocznym – w ostatnich czterech kwartałach udział przednajmu sięgnął 15%.

– „W strukturze wolumenu transakcji brutto prawie 50% całkowitego popytu stanowiły nowe umowy najmu, wliczając w to umowy przednajmu. Jest to ważny sygnał dla rynku, że firmy z wyprzedzeniem starają się zabezpieczyć najlepsze lokalizacje, będąc świadome istniejącej luki podażowej” – podkreśla Małgorzata Fibakiewicz, Dyrektorka Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych BNP Paribas Real Estate Poland.

[fragment artykułu]

Źródło: BNP Paribas Real Estate / materiał prasowy

Cushman & Wakefield: Silny popyt w I kwartale zarówno w Warszawie, jak i regionach

michal_galimskiMiędzynarodowa agencja doradcza Cushman & Wakefield podsumowała sytuację na największych rynkach biurowych w Polsce na koniec I kwartału 2025 roku. Aktywność najemców w pierwszych trzech miesiącach roku wzrosła o 16% r/r w Warszawie i o 27% r/r w miastach regionalnych. Jednocześnie wolumen nowej podaży wciąż pozostaje w fazie stagnacji, a ożywienie jest spodziewane dopiero w 2027 roku. 

PODAŻ: kolejne miesiące pod znakiem budowlanej stagnacji

W ciągu ostatnich trzech lat na rynku biurowym w Polsce widoczny jest spadek wolumenu nowej powierzchni w budowie. Pomimo rozpoczęcia w tym czasie budowy pojedynczych biurowców, ogólna skala realizowanych projektów pozostaje na niskim poziomie, przykładowo w Warszawie obecnie jest to ok. 180 000 mkw. (dla porównania na początku 2020 roku było to blisko 750 000 mkw.). W miastach regionalnych w realizacji pozostaje około 200 000 mkw., w porównaniu do 850 000 mkw. sprzed pandemii.

Na koniec pierwszego kwartału tego roku całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Polsce wynoszą nieznacznie powyżej 13,0 mln mkw. Sumaryczna wielkość oddanych projektów w I kwartale była najniższa od 2005 roku i wyniosła jedynie 8000 mkw. W kolejnych miesiącach spodziewamy się oddania do użytkowania pojedynczych budynków, natomiast aktywność deweloperska nadal pozostaje w stagnacji. Szacujemy, że w całym 2025 roku rynek powiększy się o ok. 175 000 mkw., a w 2026 roku o jedyne 100 000 mkw. Większa skala nowej podaży jest spodziewana dopiero po 2027 roku,

komentuje Ewa Derlatka-Chilewicz, Head of Research Poland, Cushman & Wakefield.

W ubiegłym kwartale do użytku oddano jedynie dwa projekty biurowe: nową, warszawską siedzibę CD Projekt (5600 mkw.) oraz poznański biurowiec Dymka 188 (2400 mkw. – Dom Medialny Św. Wojciech).

POPYT: znaczący wzrost aktywności najemców

Całkowita aktywność najemców na największych rynkach biurowych w Polsce wyniosła w pierwszym kwartale ok. 338 000 mkw., co oznacza przeciętny wzrost o 22% r/r. Na wzrost popytu pracowała zarówno Warszawa, jak i miasta regionalne. W stolicy firmy podpisały umowy na łączną powierzchnię ponad 160 000 mkw., co mimo relatywnie niedużej wielkości oznacza wzrost o ok. 16% względem analogicznego okresu ubiegłego roku.

Na rynkach regionalnych sumaryczny popyt był wyższy od tego zanotowanego w Warszawie i wyniósł prawie 177 000 mkw., co stanowi 27-procentowy wzrost r/r. Na stronę popytową największy wpływ niezmiennie wywierały firmy z branży IT, ale też z sektora usługowego i produkcyjnego. W strukturze transakcji w regionach przeważały umowy renegocjacji odpowiadające za 48% popytu, nowe umowy nieznacznie im ustępowały, mając 43% udział w podpisanych w tym czasie umowach najmu,

komentuje Michał Galimski, Partner, Head of Regional Markets, Cushman & Wakefield.

Wśród największych transakcji zawartych w miastach regionalnych możemy wyróżnić wrocławskie umowy najmu: renegocjacje umów przez poufnego najemcę z sektora usług biznesowych w budynkach Business Garden Wrocław II (8450 mkw.) oraz Business Garden I (6700 mkw.), a także renegocjację oraz ekspansję umowy najmu przez AXA XL w budynku Pegaz (5700 mkw.)

[fragment artykułu]

Źródło: Cushman & Wakefield
materiał prasowy

Savills o warszawskim rynku nieruchomości inwestycyjnych

Daniel-Czarnecki_low-res
Początek 2025 roku przyniósł warszawskiemu rynkowi biurowemu otwarcie, któremu towarzyszył wzrost popytu i ograniczona aktywność deweloperów. Jak wynika z najnowszego raportu firmy Savills Polska „Warsaw Office Market Q1”, tak ograniczona kwartalna nowa podaż powierzchni biurowych to rzadka sytuacja.

Na koniec marca całkowita podaż nowoczesnej powierzchni biurowej w stolicy wyniosła 6,27 mln m kw., z czego prawie połowa skoncentrowana jest w centralnych lokalizacjach – w tym 1,01 mln m kw. przypada na Centralny Obszar Biznesu (COB). To właśnie rejony w centrum miasta pozostają głównym punktem aktywności najemców. Odpowiadają za blisko 101 000 m kw. z łącznego wolumenu transakcji wynoszącego ponad 160 500 m kw. Aktywność najemców w Warszawie była wyższa o 16% w porównaniu z wynikiem z pierwszego kwartału 2024 roku.

Niska nowa podaż, wpłynęła też na poziom absorpcji netto, która mimo ponad dwukrotnego wzrostu w porównaniu tym samym kwartałem poprzedniego roku, osiągnęła tylko 12 200 m kw., czyli 1/3 średniej absorpcji netto z pierwszych kwartałów z lat 2020-2024.

W strukturze popytu z 61% udziałem dominują nowe umowy najmu, natomiast renegocjacje odnotowały istotny spadek z 36% w 1 kw. 2024 roku do 25% obecnie, co świadczy o pozytywnej sytuacji na rynku oraz sygnalizuje, że ogólny popyt na powierzchnie biurowe w tym roku może osiągnąć zadowalający poziom. Umowy ekspansji oraz przednajmy miały udział na poziomie odpowiednio 9% i 5%.

– Choć początek roku przyniósł ostrożność w realizacji nowych projektów, to właśnie ten moment tworzy przestrzeń na redefinicję podejścia do funkcji biur. Obserwujemy rosnące zainteresowanie przestrzeniami, które nie tylko odpowiadają na potrzeby operacyjne firm, ale również wspierają kulturę organizacyjną i budowanie zaangażowania zespołów. Popularne stają się elastyczne powierzchnie biurowe typu flex oraz komfortowe przestrzenie coworkingowe, które wychodzą naprzeciw wymaganiom nowych pokoleń pracowników. W nadchodzących kwartałach przewagę zyskają ci, którzy potrafią połączyć lokalizację z umiejętnością dostosowania się do nowych trendów – komentuje Jarosław Pilch, Head of Tenant Representation, Savills.

[fragment artykułu]

Źródło: Savills
materiał prasowy

CBRE: Więcej biur pod centra usług wspólnych dla inwestorów z Niemiec i Skandynawii

CBRE_Mariusz Wiśniewski
Receptą na dzisiejsze bolączki rynku biurowego mogą być między innymi centra usług wspólnych w Polsce z Niemiec, Skandynawii i Francji. Polskim rynkiem interesują się obecnie przede wszystkim inwestorzy poszukujący miejsc pracy na ok. 100 stanowisk, którym nie opłaca się dywersyfikować działalności czy przenosić jej do tańszych lokalizacji, jak np. Indie. Wzrost kosztów prowadzenia działalności w Polsce rekompensowany jest poprzez nasze przewagi konkurencyjne, m.in. styl pracy i łatwość wdrażania zmian oraz brak różnic kulturowych z Zachodem.

Zatrudnienie w sektorze usług biznesowych przez ostatnią dekadę rosło szybciej niż ogólnie zatrudnienie w gospodarce. Do końca I kwartału 2024 roku zwiększyło się do ponad 457 tys. osób, a więc o 3,8 proc. rok do roku – wskazuje raport ABSL. Udział sektora w całkowitym zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw w Polsce wzrósł do 7 proc., a udział w PKB – do 5,3 proc. W kolejnych latach możemy jednak spodziewać się stabilizacji poziomu zatrudnienia w tym sektorze oraz wzrostu wartości sprzedawanych usług.

Nowi gracze na rynku

Polskiemu rynkowi biurowemu pod kątem centrów usług wspólnych przyglądają się obecnie przede wszystkim inwestorzy z krajów skandynawskich, Niemiec i Francji, którzy poszukują miejsca pod projekty obejmujące ok. 100 stanowisk pracy. Ich udział w rynku w naszym kraju będzie się zwiększał. Są to marki, dla których rozwój lub utrzymywanie działalności w Polsce jest bardziej opłacalne niż dywersyfikacja czy przenoszenie jej do tańszych lokalizacji. Inaczej jest w przypadku największych organizacji, mających globalne zasięgi swojej działalności – dla nich częściej korzystna jest dywersyfikacja działalności, czy nawet jej przeniesienie do tańszych lokalizacji, takich jak np. Indie czy Afryka Północna, mimo że wymaga to często utrzymywania równolegle tych samych operacji w obu miejscach, do czasu wdrożenia ich w nowym kraju.

Stabilizacja zatrudnienia

W kolejnych latach można spodziewać się stabilizacji zatrudnienia w sektorze centrów usług wspólnych w Polsce, a nawet nieznacznych spadków, czego pierwsze oznaki obserwowaliśmy już w 2024 roku. Przyczyną jest wzrost kosztów działalności w naszym kraju, a przede wszystkim wyższe koszty zatrudnienia. Nie pomaga również silna polska waluta, która również wpływa na wzrost kosztu usług świadczonych z Polski. Organizacje, które przenoszą swoją działalność do Afryki Północnej, Egiptu, Indii czy Pakistanu, kierują się nie tylko niższymi cenami prowadzenia biznesu, ale także dostępnością pracowników – to miejsca, w których jest wzrost populacji i nie ma problemu starzenia się społeczeństwa. Przyczyną stabilizacji zatrudnienia w sektorze w Polsce jest także jego automatyzacja.

Inflacja płac w ostatnich latach oraz ogólny wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce może sprawić, że firmy będą dążyły do zwiększenia produktywności centrów w naszym kraju, poprzez automatyzację prostszych prac czy dołożenie dodatkowych zadań pracownikom. Choć nie zwiększy to zatrudnienia, to urosnąć może wartość eksportu usług z Polski.

{fragment artykułu]

Autor: Mariusz Wiśniewski, Senior Director, Head of Regional Markets, A&T Office, CBRE
materiał prasowy

Sytuacja na rynku nieruchomości biurowych w 2024 r. okiem ekspertów REDD

floriane-vita-88722-unsplash
Sytuacja na rynku nieruchomości biurowych w 2024 r. okiem ekspertów REDD.

Grupa REDD opublikowała raport podsumowujący stan rynku powierzchni biurowych na koniec 2024 roku. Analizie poddane zostały nieruchomości zlokalizowane w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Katowicach, Łodzi i Poznaniu.

Rok 2024 przyniósł wyraźne ożywienie na rynku biurowym w Polsce, widoczne w stabilnym wzroście oraz zmianach w kluczowych wskaźnikach. Od ukończenia znaczących inwestycji, przez spadek pustostanów, po zmieniającą się dynamikę czynszów – rynek elastycznie reagował na potrzeby najemców i inwestorów.

Autorzy raportu o skomentowanie sytuacji na rynku biurowym poprosili także ekspertów branżowych. Swoją perspektywą podzielili się: Paweł Toński (PINK), Dorota Mogielnicka (Carbostone), Agnieszka Ciupak (GTC), Marek Ciunowicz (Corees Polska), Karol Wyka (Newmark Polska) oraz Robert Pastuszka (Avison Young).

Według ich opinii ożywienie transakcyjne było możliwe dzięki korektom oczekiwań po obu stronach rynku. Wskazują także na kilka kluczowych trendów, które będą kształtować rynek
w kolejnych miesiącach:

  • -ekologia i optymalizacja przestrzeni wynajmowanej pod kątem ESG

  • -możliwa luka podażowa zachęcająca do zawierania umów typu pre-let

  • -stabilność, która sprzyja bardziej odważnym decyzjom inwestorów i najemców.

[fragment raportu]

Źródło: REDD
materiał prasowy

Nieruchomości mixed-use: nowa era dla biur na wynajem

Powierzchnie biurowe - Mokotów
Zmiana trendów na rynku nieruchomości komercyjnych determinowana jest przez dynamicznie zmieniające się środowisko i zwyczaje osób zarówno w kontekście pracy, jak i życia prywatnego. Starsze budynki biurowe często nie przystają do wymagań współczesnych użytkowników powierzchni oraz uwarunkowań rynkowych takich jak: wielkość popytu na powierzchnie biurowe ze strony firm, obecność funkcji komplementarnych takich jak funkcje handlowe, restauracyjne, rozrywkowe, czy też usługowe, jakość powierzchni w tym jakość powierzchni wspólnych, czy też wymogów związanych z ESG. Ze względu na zmiany rynkowe i kształt popytu na biura ewoluuje również podejście instytucji finansujących: śródmiejskie, dobrze przemyślane projekty mixed-use mogą liczyć na finansowanie na atrakcyjnych warunkach.

Odkrywanie potencjału nieruchomości

Starsze nieruchomości biurowe często posiadają wspólny mianownik: wygodną lokalizację. Budowano je w latach, gdy transport samochodowy był dla najemców kluczowy, a słabo rozwinięta jeszcze wówczas komunikacja publiczna nie gwarantowała łatwej drogi do biura. Czasy jednak się zmieniły. Planiści i urbaniści dostrzegli konieczność rozbudowy sieci miejskiej komunikacji. Upowszechniły się alternatywne formy transportu, jak miejskie rowery, czy też elektryczne hulajnogi, które z jednej strony uwalniają miasta z tłoku i korków, a z drugiej: nie emitują spalin. Coraz gęstsza sieć komunikacji miejskiej uatrakcyjnia poszczególne lokalizacje, do których coraz łatwiej dotrzeć w coraz krótszym czasie.

Starsze nieruchomości biurowe a rozwój miejskiej mikrolokalizacji

Z perspektywy wartości nieruchomości funkcja biurowa w wielu wypadkach nie może być jedyną funkcją danego budynku również ze względu na zmieniający się popyt ze strony firm na powierzchnie komercyjne w dużych miastach. Konwersja części powierzchni wewnętrznych i zewnętrznych niektórych budynków i wprowadzenie funkcji handlowych i usługowych, a także większy udział powierzchni restauracyjnych jest w wielu wypadkach nieodzowne, jeżeli właściciel planuje zachować lub zwiększyć wartość nieruchomości. W przypadku niektórych starszych budynków konwersja taka nie będzie miała uzasadnienia ekonomicznego ze względu na ich stan techniczny, coraz wyższe wymogi związane z ESG i inne rynkowe uwarunkowania. Ich bardzo dobra lokalizacja uzasadnia ich rozbiórkę i budowę w ich miejscu nieruchomości o innych funkcjach, co obserwujemy na warszawskim Służewcu, gdzie przy ulicy Wołoskiej trwa między innymi rozbiórka budynku biurowego Curtis Plaza. W ostatnich dniach ogłoszono również transakcję sprzedaży przez Immofinanz biurowców wchodzących w skład kompleksu Empark. Nabywcą jest deweloper Archicom. Na ich miejscu ma powstać zabudowa mieszkaniowa” – mówi Robert Borowicz z firmy CERES Management Services zajmujący się wynajmem powierzchni komercyjnych.

Jednak wiele starszych nieruchomości biurowych przedstawia sobą ciągle dużą wartość. Wiele firm poszukuje powierzchni biurowych w dobrym standardzie i w dobrze skomunikowanej lokalizacji, które dostarczą efektywnych powierzchni do pracy. Także i w tym przypadku ważne jest, aby w budynku były funkcje dostarczające wartości dodanych, jak funkcje gastronomiczne, fitness, medyczne, czy handlowe, które zaspakajać będą nie tylko potrzeby najemców powierzchni biurowych, ale również potrzeby lokalnych społeczności. Stąd w ostatnich miesiącach, w budynku Trinity One na warszawskim Mokotowie, za komercjalizację którego odpowiadamy, otwarte zostało jedno z największych centrów medycznych Lux Med na powierzchni ponad 3 300 mkw., na 500 mkw. wprowadziła się firma Polcast Media, właściciel telewizji Polonia 1, która wcześniej miała biura w Curtis Plaza, wkrótce wprowadzi się firma dostarczająca catering, ale która w budynku będzie miała także swoje biura i powierzchnie magazynowe i łącznie zajmie około 600 mkw., od jakiegoś czasu działa także bankomat, paczkomaty, jak również przygotowywane są powierzchnie dla najemców poszukujących biur na długi wynajem, ale w mniejszym formacie” – wylicza Robert Borowicz z CERES.

Mixed-use: biurowce nie tylko dla najemców biurowych

Oczywiście, starsze budynki biurowe stanowią wyzwanie dla właścicieli i firm zarządzających oraz komercjalizujących. Wyzwaniem jest rachunek ekonomiczny i wysokie koszty związane z kosztami building improvements i tenant improvements czyli budżetami przewidzianymi na poprawę stanu całej nieruchomości w tym części wspólnych oraz stanu powierzchni zajmowanych przez poszczególnych najemców, ale nie tylko. Aby skutecznie nieruchomość spozycjonować w nowej formie należy opracować biznesplan, który uwzględni potrzeby między innymi dotychczasowych najemców, lokalnych społeczności, ich siłę nabywczą i preferencje, jak również zaproponuje rozwiązania odpowiadające na zmieniające się rynkowe warunki biznesowe” – podkreśla Robert Borowicz z CERES Management Services.

Źródło: Advanced Communication Sp. z o.o.

Drapacze chmur, czyli nieruchomości biurowe na polskim rynku nieruchomości

anders-jilden-Sc5RKXLBjGg-unsplash
Polski rynek nieruchomości komercyjnych w segmencie biurowym coraz bardziej zapełnia się obiektami z sektora biurowego. Są to często nowoczesne budynki, które po ukończeniu procesu budowy inwestycji i oddania jej do użytku, stają się wizytówką miast. Niekiedy inwestycje biurowe są tak prestiżowe, że jest o nich głośno jeszcze na etapie realizacji.

Spis treści:
Gdzie budowane są drapacze chmur?
Nie było łatwo, ale sektor się odbija
Prestiżowe biurowce wabikiem na najemców
Co jest ważne dla najemców?
Czy w Polsce będzie przybywać prawdziwych drapaczy chmur?

Gdzie budowane są drapacze chmur?

Jeśli chodzi o Polskę, to wysokie biurowce budowane są najczęściej w stolicy kraju oraz największych aglomeracjach miejskich. Inwestorzy i deweloperzy wybierają duże miasta, ponieważ tutaj mają największe szanse na realizację projektów z segmentu premium, które spotkają się z zainteresowaniem ze strony przedsiębiorców poszukujących biur na wynajem z wyższej półki.
To, czy w danym miejscu powstanie biurowy drapacz chmur, jest też zależne od MPZP, czyli Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Niekiedy bowiem okazuje się, że w danej lokalizacji, mimo potencjału, nie mogą powstawać wysokie budynki.

Nie było łatwo, ale sektor się odbija

Opustoszałe biurowce, renegocjacje umów, wynajmowanie mniejszych powierzchni… jeszcze niedawno tak prezentowała się rzeczywistość w tym sektorze. Pandemia mocno uderzyła w biurowce i zweryfikowała rzeczywiste potrzeby najemców pod kątem wielkości wynajmowanej powierzchni. W efekcie właściciele nieruchomości biurowych musieli postawić na uelastycznienie warunków najmu. Pandemia koronawirusa wystawiła na próbę nie tylko sektor biurowy, także najemcom ciężej było utrzymać swoje biznesy. Szukali oszczędności, aby nie obciążać się zbędnymi kosztami. Często w pierwszej kolejności decydowali się na zmniejszenie wynajmowanej powierzchni, dzięki czemu mogli obniżać comiesięczne wydatki.
Lockdown zmusił przedsiębiorców, aby oddelegowali swoich pracowników do domu, skąd mieli wykonywać bezpiecznie swoje obowiązki służbowe. Pomogło to zweryfikować, ilu pracowników rzeczywiście jest potrzebnych w stacjonarnych biurach, a ilu może pełnić swoje obowiązki z domu. W efekcie po zniesieniu lockdownu nie wszyscy pracownicy powrócili do stacjonarnych biur, a przedsiębiorcy mogli zmniejszyć wynajmowaną przestrzeń.

Trudna sytuacja w sektorze nie zachęcała do realizacji kolejnych inwestycji biurowych, zwłaszcza dużych kompleksów. Inwestorzy obserwowali ruchy na rynku i dało się zauważyć wyciszenie w tym segmencie. Obecnie jednak na powrót czuć ożywienie. Czas zweryfikował poziom pracy zdalnej osób, które do tej pory pozostawały w takim trybie pracy. Wiele z nich samych chciało powrócić do stacjonarnego biura, aby oddzielić życie prywatne od pracy. W efekcie można obecnie dostrzec większe zainteresowanie biurami na wynajem. Przedsiębiorcy i deweloperzy przychylniej spoglądają na prestiżowe inwestycje biurowe.

Prestiżowe biurowce wabikiem na najemców

Najemcy, którzy poszukują obecnie nowych biur na wynajem, chętnie przeglądają pełną ofertę rynkową. Dzięki temu mogą przeanalizować, czy ceny w danych inwestycjach nie są zawyżone, czy oferta jest konkurencyjna itp. Szacują, jak dużo wartości dodanych oferuje dany biurowiec, oraz – co istotne – w jakiej cenie. W dużych aglomeracjach miejskich najemcom zależy na wysokim standardzie powierzchni biurowych do wynajęcia. Istotne jest też to, czy w budynku znajduje się podziemny parking, windy, klimatyzacja, monitoring itp.
Rosnące wymagania najemców skłaniają deweloperów do realizacji coraz bardziej prestiżowych inwestycji biurowych na terenie nie tylko stolicy, ale także innych dużych miast w kraju.

Co jest ważne dla najemców?

Z punktu widzenia najemców przy wyborze idealnego biura na wynajem istotnych jest wiele czynników. Trzeba też pamiętać o tym, że inne rzeczy będą istotne dla różnych przedsiębiorców.
Dla jednych kluczowe znaczenie będzie miała lokalizacja, podczas gdy inni będą stawiali na wysoki standard pomieszczeń biurowych.
Pomimo tego, że każdy przedsiębiorca kieruje się swoimi kryteriami w ustalonej kolejności, istnieją czynniki wspólne, które są przez nich brane pod uwagę jako bardziej lub mniej istotne.
Pierwszym z nich jest wspomniana wyżej lokalizacja. Przedsiębiorcy dobierają ją w ten sposób, aby odpowiadała na potrzeby prowadzonego przez nich biznesu. Czasem chodzi o bliskość ścisłego centrum, podczas gdy innym razem przedsiębiorcy stawiają na obrzeża miasta, gwarantujące większą ciszę i spokój.
Kolejnym istotnym czynnikiem jest wielkość biura na wynajem. Właściciele firm zwracają uwagę nie tylko na metraż nieruchomości, ale również ilość pomieszczeń. Część z nich weryfikuje ponadto, czy możliwy będzie dodatkowy podział pomieszczeń lub likwidacja ścianek działowych w miarę potrzeby.
Ważny jest też standard biur na wynajem. Niekiedy przedsiębiorcom zależy na tym, aby ich biuro stanowiło swego rodzaju wizytówkę ich firmy, w związku z czym zależy im na dobrej prezencji biura już od progu. Firmy takie chętnie wynajmują powierzchnie biurowe w prestiżowych wysokościowcach, wyposażonych w recenzję, cichobieżne windy i elegancko urządzone korytarze. Powierzchnie biurowe na wynajem w takich inwestycjach wykańczane są często w wysokim standardzie, co zwiększa prestiż firmy w oczach klientów i kontrahentów, a także pracowników przedsiębiorstwa.
Odpowiednia ilość miejsc parkingowych także jest bardzo ważna. Na obrzeżach miast jest z tym mniejszy problem, jednak w centrum swobodne zaparkowanie samochodu, zwłaszcza w godzinach szczytu, potrafi zająć sporo czasu. W związku z powyższym swobodny podstęp do miejsc parkingowych jest dla firm bardzo istotny. Nowoczesne biurowce posiadają często podziemne parkingi, jednak ilość wolnych miejsc parkingowych przeznaczonych dla poszczególnych najemców jest czasem ograniczona. Niemniej przypisane do firmy miejsca parkingowe stanowią dużą wartość dodaną.

Standard i wyposażenie pomieszczeń biurowych także jest bardzo ważny. Potencjalni najemcy weryfikują, czy dane biuro na wynajem posiada klimatyzację, rolety lub zasłony, dostęp do wi-fi itp. Niekiedy pomieszczenia biurowe są już umeblowane i wyposażone w podstawowe urządzenia biurowe.
Elewacja budynku także jest ważna. Przedsiębiorcy, którzy poszukują biura na wynajem zwracają uwagę na to, czy budynek jest reprezentatywny. Biurowce już od progu świadczą o firmach, które zajmują w nich powierzchnie na wynajem.

Czy w Polsce będzie przybywać prawdziwych drapaczy chmur?

Polski sektor biurowy odżywa po kryzysie wywołanym pandemią koronawiusa. Na rynek dostarczane są nowe powierzchnie biurowe do wynajęcia. Deweloperzy i prywatni inwestorzy stale śledzą konkurencyjne projekty, aby w przyszłości móc realizować budynki, które będą z nimi konkurowały.
Można spekulować, czy obecnie w kraju potrzebne są nowe biurowce. Wielu pracowników w dalszym stopniu pracuje zdalnie. Niemniej zapotrzebowanie na biura na wynajem jest zauważalne. Prestiżowe inwestycje, które są obecnie realizowane na polskim rynku, są pod obserwacją przyszłych potencjalnych najemców. Niektóre obiekty przechodzą proces komercjalizacji jeszcze zanim zostaną oddane do użytku. Można wysnuć wniosek, że nowoczesne biura na wynajem w drapaczach chmur będą stanowiły atrakcyjne budynki dla przyszłych najemców.

Redakcja
Komercja24.pl

Biurowe nieruchomości komercyjne: miasta regionalne coraz większą konkurencją dla Warszawy

alex-knight-309862-unsplash
Biurowe nieruchomości komercyjne w miastach regionalnych stają się coraz większą konkurencją dla Warszawy. Biurowców przybywa w takich miastach regionalnych, jak Wrocław, Poznań czy Kraków. Dużą popularnością wśród najemców cieszą się również biurowce w Trójmieście, zwłaszcza w Gdańsku. Również Łódź, na rynku biurowych nieruchomości komercyjnych, zyskuje miano coraz bardziej rozwiniętego miasta. Czy miasta regionalne mają szansę na zrzucenie Warszawy z biurowego piedestału?

Spis treści:
Warszawa stoi na piedestale… ale jak długo?
Trójmiasto rozwija się coraz bardziej dynamicznie
Poznań przyciąga przedsiębiorców chętnych na wynajem biura
Kraków zyskuje miano biznesowej kolebki
Wrocław utrzymuje się w biurowej czołówce
Łódź coraz bardziej biznesowa
Czy miasta regionalne stanowią dla Warszawy zagrożenie
?

Inwestowanie w nieruchomości biurowe w największych polskich miastach nie ustaje. Deweloperzy, którzy mają w planach duże, flagowe inwestycje chętnie wybierają największe miasta w kraju. Jednak dają szansę nie tylko Warszawie, ale i największym regionalnym miastom w Polsce.

Warszawa stoi na piedestale… ale jak długo?

W stolicy kraju realizowane są najbardziej prestiżowe projekty biurowe.
Do inwestycji, które są obecnie w budowie w Warszawie, zaliczyć można między innymi projekt Lakeside. Zespół budynków o charakterze biurowym powstaje w dzielnicy Mokotów przy ulicy Szturmowej 2. Budowa nieruchomości inwestycyjnej rozpoczęła się w pierwszym kwartale bieżącego roku, a jej zakończenie planowa jest na ostatni kwartał 2023 roku. Powierzchnia biurowa wyniesie 24 tys. metrów kwadratowych. Inwestorem jest Atenor Poland, a za projekt architektoniczny nieruchomości inwestycyjnej odpowiada Grupa 5 Architekci. Firmą budowlaną, która odpowiada za budowę obiektu, jest generalny wykonawca – PORR. Inwestycja dostarczy na rynek biurowy stolicy nowoczesne powierzchnie na wynajem w standardzie klasy A.

Jest to przykładowa inwestycja biurowa realizowana obecnie na warszawskim rynku biurowym. W Warszawie cały czas powstają nowe projekty biurowe, chociaż trzeba przyznać, że jest ich niewiele w porównaniu do dynamiki rynku w stolicy sprzed okresu pandemii.

Trójmiasto rozwija się coraz bardziej dynamicznie

Trójmiejski rynek biurowy stale zyskuje na sile na tle konkurencji. Sopot, Gdynia i Gdańsk przyciągają nowych najemców, a w ślad za nimi podążają inwestorzy ze swoimi biurowymi projektami. Z racji swojej dogodnej lokalizacji Trójmiasto staje się coraz bardziej popularne wśród przedsiębiorców. Można się więc spodziewać, że we wszystkich trzech miastach – Sopocie, Gdyni i Gdańsku, z tym ostatnim na czele, będzie przybywać biurowych nieruchomości komercyjnych.

Poznań przyciąga przedsiębiorców chętnych na wynajem biura

Poznań, będący stolicą Wielkopolski, podobnie jak Trójmiasto, może poszczycić się rosnącą liczbą inwestycji biurowych. Całkiem sporo budynków biurowych jest również w przebudowie, aby sprostać najnowszym rynkowym standardom. Dowodzi to rosnącego zapotrzebowania na nowoczesne powierzchnie biurowe na wynajem w tym regionie.
Przedsiębiorców, którzy poszukują w Poznaniu biura na wynajem pod swoją siedzibę lub oddział przybywa, i można się spodziewać, że liczba ta będzie sukcesywnie rosła.
Z racji tego, że zainteresowanie poznańskim rynkiem biurowym wśród najemców stale wzrasta, deweloperzy starają się reagować na tę potrzebę i dostarczają na lokalny rynek kolejne metry powierzchni biurowych. Szczególnych zainteresowaniem wśród najemców cieszą się te biurowce, które mają w swojej ofercie nowoczesne powierzchnie biurowe w standardzie klasy A.

Kraków zyskuje miano biznesowej kolebki

Kraków, jako położona nad Wisłą stolica Małopolski, także jest magnesem na najemców biurowych. Miasto urzeka swoim niepowtarzalnym klimatem, a liczba przedsiębiorców, którzy decydują się działać właśnie w tym regionie, stale się zwiększa.
W Krakowie powstaje sporo klimatycznych biurowców, cechujących się niezbyt wysoką zabudową. Niektóre inwestycje biurowe nie ustępują tym, jakie powstały w stolicy kraju. Z kolei ceny za metr kwadratowy biura na wynajem są tutaj niższe, niż w Warszawie. Dla sporej grupy przedsiębiorców jest to znaczące kryterium wyboru. Można się spodziewać, ze Kraków będzie w dalszym ciągu rozwijał swoją biznesową wizytówkę.

adeolu-eletu-38649-unsplash

Wrocław utrzymuje się w biurowej czołówce

Wrocław jako stolica Dolnego Śląska także może pochwalić się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony najemców biurowych. Dużym zainteresowaniem cieszą się biurowe nieruchomości komercyjne, które są usytuowane blisko rynku. Popularnością cieszą się również prestiżowe, biznesowe lokalizacje na terenie miasta. W mieście tym wyrasta sporo nowoczesnych inwestycji biurowych, które same w sobie stanowią doskonałą wizytówkę dla miasta. Najemcy mogą spodziewać się nowoczesnych powierzchni w standardzie klasy A. Z racji dużego zatłoczenia w mieście i problemów z dostępem do miejsc parkingowych, większe inwestycje biurowe o prestiżowym statusie, które zlokalizowane są blisko centrum Wrocławia, posiadają podziemne parkingi do dyspozycji swoich najemców. Deweloperzy, przed oddaniem biurowych inwestycji komercyjnych na terenie Wrocławia, często starają się o uzyskanie ekologicznego certyfikatu. Popularnością cieszą się certyfikaty BREEAM oraz LED.
Pozycja Wrocławia na biurowej mapie Polski jest w dalszym ciągu bardzo silna, pomimo trudnej sytuacji gospodarczej i skutków pandemii koronawirusa, która cały czas towarzyszy w tle całemu rynkowi nieruchomości, oddziałując na poszczególne jego sektory.

Łódź coraz bardziej biznesowa

Łódź rozwija się coraz bardziej dynamicznie w sektorze biurowym. Stolica województwa łódzkiego zyskuje coraz większe uznanie na rynku, a zawdzięcza to nowoczesnym projektom biurowym, jakie są oddawane na terenie nie tylko samej Łodzi, ale ogólnie województwa łódzkiego. Miasto Łódź zyskuje w oczach przedsiębiorców i najemców, stale przybywa tu nowych projektów inwestycyjnych i wiele wskazuje na to, że tendencja ta się utrzyma. Przedsiębiorcy coraz chętniej inwestują i rozwijają w tym mieście swoje biznesy, poszukując komfortowych powierzchni biurowych na wynajem. Deweloperzy trzymają rękę na pulsie i regularnie dostarczają na lokalny rynek nowe powierzchnie biurowe do wynajęcia. Łódź z pewnością będzie w dalszym ciągu umacniać swoją pozycję na polskim rynku biurowym.

Czy miasta regionalne stanowią dla Warszawy zagrożenie?

Polski rynek biurowy cały czas się rozwija. Pomimo niesprzyjającej sytuacji związanej z wybuchem pandemii koronawirusa, sektor biurowy się nie załamuje. Zarówno w Warszawie, jak i w największych miastach regionalnych cały czas przybywa nowoczesnych projektów biurowych. Wiele projektów jest w drodze lub na etapie planowania. Czy to oznacza, że Warszawa powinna się bać o swoją pozycję na rynku nieruchomości komercyjnych w sektorze biurowym? Nie do końca tak jest. Każdy przedsiębiorca działa w odmiennej branży, współpracuje z innymi kontrahentami i ma jasno określone cele biznesowe. Oznacza to, że każdy przedsiębiorca będzie starał się dopasować zarówno biuro, jak i jego lokalizację, do swoich potrzeb i standardów. Z tego względu Warszawa nie powinna się obawiać, że przedsiębiorcy zaczną rezygnować i wybierać inne miasta regionalne. Z całą jednak pewnością regiony stale umacniają swoją pozycję, co sprawia, że podnoszą swoją biurową poprzeczkę względem standardów na biurowym rynku nieruchomości w Warszawie.

Redakcja
Komercja24.pl

Rynek biurowy wraca na tory

alex-knight-309862-unsplash
Pandemia uderzyła w cały rynek nieruchomości. Sektor biurowy był jednak jednym z tych, które wpływ koronawirusa odczuły najmocniej.

Pandemia koronawirusa przyczyniła się do wprowadzenia wielu obostrzeń w kraju. W efekcie pracownicy biurowi przeszli na pracę zdalną. System ten sprawdził się na tyle, że do dziś wiele osób nie wróciło za biurka. Wielu pracowników wykonuje też pracę w systemie hybrydowym. Niemniej jednak rynek biurowy zdaje się wychodzić z kryzysu. Coraz więcej firm na powrót wynajmuje powierzchnie biurowe. największa popularnością cieszę się biura położone w dużych miastach regionalnych.

Rynek biurowy w dużych miastach wraca do formy

floriane-vita-88722-unsplashSektor biurowy mocno odczuł skutki pandemii koronawirusa. Obecnie jednak wraca do formy.

Biurowce w dużych miastach regionalnych wracają do gry. Przedsiębiorcy znowu interesują się powierzchniami biurowymi do wynajęcia. Rynek najmu napędzają przedsiębiorcy, którzy działają w branży e-commerce. Obecnie zatrudniają oni coraz większą liczbę pracowników. Nawet pomimo tego, że część pracowników wykonuje swoje obowiązki zdalnie lub w systemie hybrydowym, przedsiębiorcy Ci w potrzebują  większych powierzchni biurowych.

Podaż biur do wynajęcia rośnie w całym kraju

alexander-pemberton-95212-unsplash
Zwiększa się liczba biur na wynajem. Na terenie całego kraju do użytku oddawane są kolejne inwestycje biurowe.

Rynek biurowy dość boleśnie odczuł skutki pandemii. Pomimo ciężkiej sytuacji, wielu deweloperów podjęło decyzję o kontynuacji budowania inwestycji, które były już w toku. W efekcie obecnie są one oddawane do użytku. Na terenie całego kraju przybywa więc wolnej powierzchni biurowej. Najemców chętnych na nowe powierzchnie jest jednak mniej, niż przed pandemią. Częściej też przedsiębiorcy decydują się na wynajęcie mniejszej powierzchni biurowej, gdyż ich pracownicy pracują w systemie zdalnym lub hybrydowym.

Centrum biznesowe Olivia Business Centre korzysta z danych REDD

adeolu-eletu-38649-unsplash
Olivia Business Centre, największe centrum biznesowe w Polsce, korzysta z danych przekazywanych przez REDD Real Estate Digital Data. Baza platformy osiągnęła poziom 10 mln danych o biurach w Polsce.

– Obserwujemy w sumie 2 tysiące budynków na 29 rynkach w Polsce. Jako jedyni posiadamy tak znaczącą liczbę danych o rynku biurowym, dlatego nasi Klienci mogą liczyć na wyczerpujące informacje. Olivia Business Centre otrzymuje od REDD cykliczne raporty, które pozwalają na szybki przegląd rynku – mówi Piotr Smagała, co-founder & managing director REDD.

Jak zauważa Maciej Kotarski, Leasing Director Olivii – REDD zgromadził dane, których analiza jest interesująca i prowadzi do ważnych i ciekawych wniosków. Szczególnie w formie wartościowych, comiesięcznych raportów. Korzystając z REDD mamy też możliwość weryfikacji danych, które mamy z innych źródeł. Ponieważ Olivia Business Centre w Gdańsku to największe i najnowocześniejsze centrum biurowo-biznesowe w aglomeracji trójmiejskiej, taki produkt jest bardzo przydatny. Wartość analizy własnych danych dostrzegamy każdego dnia. To między innymi dzięki takiej perspektywie możliwe było uzyskanie w najbardziej restrykcyjnej analizie prowadzonej przez ekspertów z International Well Building Institute (IWBI) z Nowego Yorku maksymalnej oceny w certyfikacji WELL. Sprawdzane było bezpieczeństwo użytkowników budynków, a także rozwiązania podnoszące jakość życia na terenie centrum biznesowego. Jest to pierwszy taki wynik na świecie, co potwierdza, że gdańskie budynki należą do ścisłej światowej czołówki biznesowej. Mam nadzieję, że współpraca z REDD pomoże nam w osiąganiu podobnych sukcesów w przyszłości.

– Nasza baza to kompleksowe rozwiązanie dla właścicieli budynków biurowych, które oferuje interaktywne narzędzia do wglądu w dane z rynku biurowego w poszczególnych regionach: wyszukiwarkę biur, przegląd wolnych powierzchni, porównania budynków, analizy rynkowe i wiele innych danych aktualizowanych na bieżąco. Jako jedyni w Polsce oferujemy takie narzędzia – mówi Tomasz Ogrodzki, founder REDD.

Platforma REDD z początkiem lutego podpisała także porozumienie z Głównym Urzędem Statystycznym (GUS). Od marca REDD jest także członkiem Polskiej Izby Nieruchomości Komercyjnych.

Źródło: REDD.

Coraz więcej biur do podnajęcia

Mateusz Polkowski, Dyrektor Działu Badań Rynku i Doradztwa, JLL

Podobnie jak podczas światowego kryzysu finansowego, również teraz rośnie liczba firm poszukających oszczędności i przeznaczających część swoich biur na podnajem.

Spis treści:
Podnajmy jak barometr
Dobra opcja, ale nie dla wszystkich

Zmieniająca się struktura najmu, gdzie za ponad połowę podpisanych w tym roku umów odpowiadają odnowienia kontraktów, mniej powierzchni w budowie i gwałtowny wzrost liczby biur do podnajęcia – trwająca od marca pandemia diametralnie zmieniła sytuację na rynku biurowym w Polsce. Interesującym zjawiskiem jest zwłaszcza rosnąca liczba metrów kwadratowych czekających na potencjalnych podnajemców. Jak wynika z danych JLL, w listopadzie oferta podnajmów wynosiła już 240 000 mkw., z czego połowa tej powierzchni była zlokalizowana w Warszawie.

Podnajmy jak barometr

Jak zwracają uwagę eksperci JLL, wysyp podnajmów to papierek lakmusowy sytuacji w gospodarczej na świecie. Jak oszacował zespół JLL, podczas kryzysu finansowego dekadę temu firmy działające w Warszawie oferowały w ramach podnajmów 60 000 mkw. biur. Aktualnie jest to około 122 000 mkw. Należy natomiast podkreślić, że przez ostatnich dziesięć lat stołeczny rynek biurowy urósł pod względem podaży dwukrotnie, można więc powiedzieć, że ich skala jest zbliżona.

Wzrost liczby podnajmów obserwujemy mniej więcej od drugiego kwartału tego roku, kiedy to firmy wiedziały już, że pandemia nie skończy się szybko, pracownicy długo nie wrócą do w pełni obłożonych biur, a ze względu na pogarszającą się sytuację ekonomiczną na świecie konieczne będą cięcia wydatków. Dość naturalną strategią jest wtedy obniżenie kosztów stałych wynikających z użytkowania biura.

Jakub Sylwestrowicz, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemcy, JLL

Według danych JLL, oferowane na rynku podnajmy zwiększyłyby w trzecim kwartale wskaźnik pustostanów w polskich miastach średnio o 2%.

Dodawanie podnajmów do wolnej powierzchni nie jest zgodne z metodologią zbierania danych o rynku, ponieważ powierzchnia wystawiona na podnajem pozostaje cały czas wynajęta. Zdecydowaliśmy się jednak wykonać takie ćwiczenie. I tak – na koniec września poziom niewynajętej powierzchni w Warszawie wynosił 9,6%, a kiedy dodamy do niego podnajmy – 11,6%. Dla porównania w Krakowie było to na przykład 12,4% i 14,1%, a w Trójmieście – 9,4% oraz 12,9%. Co ciekawe, w miastach regionalnych 70% powierzchni przeznaczonej na podnajem pochodzi od firm z sektora usług dla biznesu, które zazwyczaj chcą podnająć ok. 37% swojego biura. Powyższe wartości mogą robić wrażenie, należy jednak pamiętać, że tylko 5% wszystkich firm z tej branży działających w miastach regionalnych zdecydowała się na wystawienie części swojego biura na podnajem.

Mateusz Polkowski, Dyrektor Działu Badań i Doradztwa, JLL

Dobra opcja, ale nie dla wszystkich

Na pierwszy rzut oka proces podnajęcia powierzchni innej firmie wydaje się dość prosty. Firma wydziela część swojego biura, podpisuje umowę i w ten sposób generuje oszczędności. Okazuje się jednak, że podnajem jest przedsięwzięciem obejmującym wiele różnych zmiennych.

Zanim dojdzie do podpisania umowy z firmą zainteresowaną naszym biurem, należy przeanalizować, czy taki podnajem nie łamie np. zasady zakazu konkurencji, która może widnieć w kontraktach innych firm, które mają podpisany najem z właścicielem budynku. Do tego dochodzą też kwestie związane z wydzieleniem drogi przeciwpożarowej, rozprowadzeniem sieci informatycznej, udostępnieniem podnajemcy kuchni, sanitariatów, czy rozliczeniem mediów. Warto też rozważyć  dodatkowe zachęty, które zwiększą atrakcyjność naszej oferty, jak na przykład umożliwienie  korzystania z leasingowanych serwisów do kawy, co może być traktowane jako „bonus” do umowy podnajmu.

Jakub Sylwestrowicz, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemcy, JLL

Dobre przygotowanie się do procesu podnajęcia naszego biura, to również dopasowanie oczekiwań do rzeczywistości rynkowej.

Musimy mieć na uwadze to, że w większości przypadków podnajmujący nie zarabia na stawkach czynszowych. Podnajem jest szansą na zoptymalizowanie kosztów. Idealnie, jeśli firma jest stanie odzyskać 100% tych wydatków, ale wskazane jest określenie, jaki stopień korekty jesteśmy w stanie zaakceptować.

Jakub Sylwestrowicz, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemcy, JLL

Z tego względu podnajem nie jest traktowany jako konkurencja dla tradycyjnego najmu biur, a dodatkowa opcja, która uzupełnia dostępny na rynku wachlarz możliwości.

Nie jest to też opcja odpowiednia dla wszystkich firm. Te z nich, które pracują na tzw. danych wrażliwych i są obwarowane procedurami bezpieczeństwa, będą raczej skłaniać się ku typowym umowom najmu. Ponadto, coraz więcej wiele przedsiębiorstw rozważa jako alternatywę biura typu flex. Mogą one być lepszym rozwiązaniem dla najemców oczekujących na oddanie docelowych budynków biurowych, wykończenie powierzchni, bądź też ustalających dopiero docelowy model środowiska pracy.

Mateusz Polkowski, Dyrektor Działu Badań i Doradztwa, JLL

Źródło: JLL.

Personnel Service: Polacy po pandemii wrócą do mniejszych biur

dane-deaner-541785-unsplash

Doświadczenia pandemii będą miały długotrwały wpływ na sposób, w jaki pracujemy oraz na to, jak funkcjonują miejsca pracy. Pracownicy zamiast codziennie przychodzić do biura, będą woleli pojawiać się tam raz na jakiś czas. To wpłynie na zmniejszenie zapotrzebowania na przestrzeń biurową. Z danych Polskiej Izby Nieruchomości Komercyjnych wynika, że już w trzecim kwartale 2020 r. wynajęto o 40% mniej powierzchni biurowych niż rok wcześniej. Zdaniem ekspertów Personnel Service tendencja spadkowa utrzyma się w kolejnych kwartałach, bo firmy coraz bardziej będą stawiały na pracę hybrydową.

Spis treści:
Jaka przyszłość czeka biurowce?
Utrzymanie pracy zdalnej to mniejsze biura w przyszłości

– Pandemia koronawirusa spopularyzowała pracę w trybie home office. Biura zaczęły świecić pustkami, co dla wielu pracodawców było sygnałem do redukcji wynajmowanych przestrzeni. Spadła także aktywność najemców na rynku biurowym, bo decyzje o ulokowaniu biura są wstrzymywane i to nie tylko przez samą pandemię. Znaczna część pracowników niechętnie myśli o powrocie do poprzedniego trybu pracy, a to oznacza, że firmy muszą na nowo przemyśleć całą ideę posiadania biura. Już teraz wiadomo, że będzie to coraz bardziej przestrzeń do spotkań, wymiany zdań czy pomysłów, a coraz mniej miejsce, w którym w jednym czasie możemy spotkać wszystkich pracowników firmy – zauważa Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service i ekspert rynku pracy.

Jaka przyszłość czeka biurowce?
Pracodawcy, którzy od marca mierzą się z wyzwaniem pracy zdalnej, przekonali się już, że praca z domu może być równie wydajna jak w biurze. Potwierdzają to dane Grafton Recruitment, z których wynika, że 44% osób nie widzi różnicy w wydajności wykonywanej pracy z domu, a 22% wskazuje wręcz na poprawę swojej efektywności. Jednak zarówno pracownicy jak i pracodawcy, dostrzegają także wady home office. Z tego samego badania wynika, że niemal 3 na 4 zatrudnionych przyznaje, że w domu pracuje w zupełnie innych porach niż w biurze. Stąd trudności z zachowaniem work-life balance przy pracy zdalnej. Natomiast pracodawcy nie mają pełnej kontroli nad wynikami zespołu i postępem prac. Dodatkowo, nawet najnowocześniejsze rozwiązania nie są w stanie zastąpić relacji społecznych między pracownikami. Dlatego eksperci Personnel Service wskazują, że po zniesieniu obostrzeń, najbardziej prawdopodobne jest przejście na hybrydowy model pracy w biurze, co przyczyni się do redukcji posiadanych przestrzeni biurowych.

– Obserwując rynek, ale także wyciągając wnioski z własnych doświadczeń, zauważam, że pracownicy zaczynają traktować pracę zdalną już nie w kategoriach benefitu, a jako naturalne środowisko pracy. Z tego powodu szanse na powrót do biur w takim wymiarze, jak to miało miejsce przed koronawirusem, są niewielkie. Przedsiębiorcy mogą kwestionować potrzebę posiadania dużego biura, decydując się na zmniejszenie powierzchni, czasem nawet o 40% – ocenia Krzysztof Inglot.

Utrzymanie pracy zdalnej to mniejsze biura w przyszłości
Badania potwierdzają, że większość pracowników nie wyobraża sobie powrotu do biur w pełnym wymiarze czasu. Według Pracuj.pl aż 87% badanych chce pracować w przyszłości przynajmniej częściowo zdalnie, z czego 71% w modelu hybrydowym. Natomiast w globalnym badaniu Cisco przeprowadzonym również wśród Polaków, aż 83% chciałoby mieć możliwość decydowania o miejscu wykonywania obowiązków. W firmach, które wprowadzą model pracy hybrydowej lub umożliwią szerszy niż przed pandemią zakres pracy zdalnej, zmniejszy się liczba pracowników wykonujących obowiązki stacjonarnie. Spowoduje to zwrot ku mniejszym, bardziej kameralnym biurom. Pierwsze skutki takich decyzji już widać na rynku, bo z danych Polskiej Izby Nieruchomości Komercyjnych wynika, że III kwartale br. nie zawarto żadnej transakcji powyżej 10 tys. mkw., a łącznie wynajęto o 40% mniej powierzchni biurowych niż rok wcześniej.

Autor: Personnel Service.

Partners Group kupi wybrane aktywa nieruchomościowe krakowskiej Grupy BUMA warte ponad 200 mln EUR

ibrahim-rifath-789914-unsplash

Przedmiotem transakcji objętej podpisaną właśnie umową przedwstępną jest 11 wysokiej klasy nieruchomości biurowych (w tym dwie w budowie) zlokalizowanych w Krakowie i Wrocławiu. Powierzchnia najmu gotowych obiektów to ok. 100 tys. m kw., budowanych zaś ok. 25 tys. m kw. Do zawarcia umowy sprzedaży ma dojść w ciągu najbliższych tygodni.

Nabycie portfela BUMA jest zgodne z naszą strategią pozyskiwania aktywów generujących wysokie przepływy pieniężne, wynajętych renomowanym najemcom w regionach o silnych podstawach gospodarczych. Z niecierpliwością czekamy na wdrożenie naszej strategii tworzenia wartości w całym portfolio wraz naszym lokalnym partnerem operacyjnym REINO Capital oraz w ścisłej współpracy z obecnymi, jak również potencjalnymi najemcami. Oceniamy bardzo wysoko polski rynek mieszkaniowy, biurowy i logistyczny, planujemy więc dalej rozwijąć tutaj naszą obecność, poszukując portfeli generujących gotówkę o krótko- i średnioterminowym potencjale budowy wartości – mówi Marco Denari, Członek Zarządu Private Real Estate Europe z Partners Group.

Wieloletnie doświadczenie i silne lokalne kompetencje sprawiają, że jesteśmy partnerem pierwszego wyboru dla globalnych inwestorów, którzy chcą zainwestować kapitał w polskie nieruchomości. Cieszymy się, że po zamknięciu transakcji Partners Group powierzy nam zarządzanie aktywami tego polskiego portfela o wartości ponad 200 mln euro – podkreśla Radosław Świątkowski, prezes REINO Capital SA.

Głównym doradcą transakcyjnym kupujących w procesie przejmowania aktywów Grupy BUMA jest kancelaria Greenberg Traurig. Doradztwo finansowo-podatkowe powierzono firmie Deloitte, natomiast techniczne – Gleeds. Ponadto, doradcą prawnym Partners Group, w zakresie obejmującym również umowę asset management z REINO Partners, jest Goodwin Procter (UK) LLP. Sprzedającym doradzają zaś Clifford Chance oraz Ipopema i EY.

Źródło: Partners Group.

Najemcy na warszawskim rynku biurowym wykazują ostrożność

Artur Sutor_Poznań

Przedłużająca się epidemia COVID-19 sprawia, że część firm na warszawskim rynku biurowym odkłada w czasie relokację, poszukuje chętnych na podnajem, bądź zmniejsza zajmowaną powierzchnię. Według raportu Cresa Polska „Occupier Economics: Rynek biurowy w Warszawie w III kwartale 2020 r.” wolumen transakcji w trzecim kwartale wyniósł ponad 113 tys. mkw., co jest najsłabszym wynikiem od 10 lat. Zasoby powierzchni biurowej w Warszawie wyniosły 5,8 mln mkw.

– Po dobrych wynikach z dwóch pierwszych kwartałów 2020 r., dane za trzeci kwartał wskazują na pogorszenie sytuacji. Spowodowane jest to przedłużającą się pandemią, która wpływa na zmianę zachowań na rynku. Najemcy wykazują większą ostrożność przy podejmowaniu decyzji dotyczących długoterminowych zobowiązań i wielu odkłada procesy relokacji czy renegocjacji kontraktów najmu na później – mówi Artur Sutor, Partner, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w firmie Cresa Polska. – Część firm zmniejsza zajmowaną powierzchnię lub oferuje jej podnajęcie, co sprawia, że zwiększa się podaż powierzchni na podnajem. Najemcy, którzy nie są w stanie zoptymalizować swojej powierzchni, rozważają przeniesienie siedziby do alternatywnych lokalizacji po zakończeniu aktualnej umowy najmu i wynajęcie mniejszego biura – dodaje ekspert.

Zasoby powierzchni biurowej na koniec trzeciego kwartału 2020 r. wyniosły 5,8 mln mkw., a więc powiększyły się o 4,2% w ciągu roku. W trzecim kwartale oddanych do użytkowania zostało ponad 131 tys. mkw. w ramach 6 projektów: The Warsaw HUB B i C (łącznie 89.000 mkw., Ghelamco), Browary Warszawskie – Biura Przy Warzelni (24.000 mkw., Echo Investment), The Park 7 (10.000 mkw., White Star), Kosmatki 8 (4.000 mkw., Semi Line), Kolonia Sielce (2.600 mkw., OMIG Sielecka) oraz Bolero Office Point II (1.950 mkw., Real Management).

Wolumen transakcji najmu w pierwszych trzech kwartałach 2020 r. wyniósł łącznie prawie 446,7 tys. mkw., co jest wynikiem o 35% niższym od odnotowanego w analogicznym okresie rok wcześniej. Największy udział w strukturze popytu miały nowe transakcje (59%), a następnie renegocjacje (34%) oraz ekspansje (7%). W trzecim kwartale wolumen transakcji wyniósł 113,2 tys. mkw.

Największą umową w trzech kwartałach 2020 roku była umowa przednajmu podpisana w Generation Park Y przez PZU (46.500 mkw.). Druga w kolejności była nowa umowa firmy DSV w DSV HQ (20.000 mkw.). Natomiast Poczta Polska przedłużyła umowę i powiększyła wynajmowaną powierzchnię do 19.000 mkw. w Domaniewska Office Hub. Znaczącymi transakcjami były także: umowa w Konstruktorska Business Center (renegocjacja 17.500 mkw. umowy najmu poufnego najemcy) i wynajęcie przez Allegro 16.200 mkw. w Fabryce Norblina.

Absorpcja między styczniem a wrześniem 2020 r. wyniosła łącznie 114.100 mkw., a w samym trzecim kwartale osiągnęła poziom 20.500 mkw. Wskaźnik pustostanów na koniec trzeciego kwartału 2020 r. wyniósł 9,6%. Oznacza to wzrost o 1,4 p.p. względem analogicznego okresu poprzedniego roku i o 1,7 p.p. w porównaniu z poprzednim kwartałem.

Aktualne wywoławcze stawki czynszowe wynoszą od 11-14,5 EUR/mkw./miesiąc na Służewcu, przez 12-15 EUR/mkw./miesiąc przy Alejach Jerozolimskich i 17-21 EUR/mkw./miesiąc w Zachodnim Centrum, do 19-24 EUR/mkw./miesiąc w Centralnym Obszarze Biznesu.

Autor: Artur Sutor, Partner, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w firmie Cresa Polska.

Hotelowe lobby, sekretariat, dodatkowe miejsce do coworkingu – hole główne budynków biurowych ewoluują

Warsaw Spire_Nanovo
Hol wejściowy był i nadal będzie wizytówką budynku nadającą charakter przestrzeni, ale i mówiącą o najemcach tam rezydujących. Dziś, w dobie nowych wyzwań stojących przed zarządzającymi i użytkownikami, funkcjonalne, otwarte lobby biurowca jeszcze bardziej zyskuje na znaczeniu. Dotyczy to nie tylko nowo powstających obiektów – nowe życie zyskują także budynki mające za sobą już przynajmniej dekadę historii. W samej Warszawie baza biur to już przeszło 5,6 mln mkw. powierzchni. Ok 40% stanowią budynki starsze niż 10 lat, czyli można zakładać, że 2,5 miliona mkw. będzie wymagało modernizacji w nadchodzących latach. Przy ostrożnym założeniu, że koszt modernizacji jednego mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej to ok. 2000-3000 zł, mamy do czynienia z potencjalnymi inwestycjami o wartości wielu miliardów złotych. O tym, jakie zmiany czekają przestrzenie wspólne nieruchomości komercyjnych mówią nam eksperci rynku real estate.

Jeszcze niedawno główne hole biurowców klasy A w Warszawie nawiązywały stylem do tych, jakie pod koniec lat ’80 mogliśmy oglądać w filmie „Dziewczyna pracująca”. Gładkie marmury, kojarzone z ekskluzywnością i elegancją, dominowały na ścianach i kolumnach, towarzyszyła im masywna lada recepcyjna, ascetyczny branding i hole windowe utrzymane w tym samym klimacie. Od kilku lat obserwujemy zwrot w projektowaniu przestrzeni o bardziej komfortowym charakterze kojarzącym się z lobby hotelowym.
Zdecydowanie zmieniają się także trendy urbanistyczne – miasta na powrót stają się bardziej przyjazne pieszym i rowerzystom. Miasto jest dla ludzi i ma im służyć, nie tylko we wnętrzach budynków, ale także i na przestrzeniach wspólnych, patiach i dziedzińcach. Znany duński architekt Jon Gehl od lat promuje ideę „Cities for people” (Miasta dla ludzi), proponując zmiany sprzyjające tworzeniu społeczności, wykorzystaniu przestrzeni miejskiej do życia. Wg niego kluczowe dla dobrego funkcjonowania mieszkańców miasta jest dobre zaprojektowanie zwłaszcza powierzchni dostępnych z poziomu ziemi. To tyczy się także właśnie lobby biurowców, które coraz bardziej otwierają się na zewnętrze, oferują funkcje zaspokajające potrzeby najemców, ale też i okolicznych mieszkańców czy przechodniów. Także w częściach wspólnych budynków komercyjnych obserwujemy zwrot w kierunku resimercial – trendu odnoszącego się do ruchu w kierunku bardziej humanistycznych miejsc pracy, które zacierają granice między pracą, domem i zabawą. Jednocześnie w dobie post-pandemicznej, lobby pełnią także ważną funkcję podnoszenia bezpieczeństwa wewnątrz budynku.

O wiele więcej niż recepcja

Dawniej odizolowane od ulicy, dość ascetyczne, hole wejściowe były tylko częścią przechodnią i poczekalnią z funkcją rejestracji gości. Już jakiś czas temu inwestorzy, designerzy i zarządzający nieruchomościami dostrzegli w tym marnotrawstwo miejsca i utraconą szansę.

Dziś myślimy o lobby budynku komercyjnego jako o wielofunkcyjnej przestrzeni, którą chce się jak najlepiej wykorzystać. Do roli recepcji dochodzą inne, w zależności od lokalizacji, okolicznej infrastruktury, charakteru miejsca. Wygodne miejsca do spotkań biznesowych i relaksu, kawiarnia lub kantyna czy nawet niewielka przestrzeń konferencyjna, to coraz częściej obraz dzisiejszych stref wejściowych biurowców stających się przedłużeniem biur znajdujących się wewnątrz. W ten sposób oferujemy najemcom dodatkowe benefity i podnosimy atrakcyjność nieruchomości komercyjnych.

Anna Suchodolska, co-CEO i CFO w White Stone Development – dewelopera nieruchomości komercyjnych i biurowych, mającego w swoim portfolio takie inwestycje jak Multimedialny Dom Plusa, Fort Mokotów czy zmodernizowany niedawno kompleks HOL 7.7.

Te trendy wzmocniły się tylko w obliczu zmian wywołanych tegoroczną pandemią. Obserwujemy, jak różnicuje się model pracy z coraz większą rolą hybrydowego. Oznacza to, że w biurach częściej odbywać się będą spotkania na żądanie, szybkie i sprawne meetingi projektowe. Funkcję miejsca takich spotkań może zacząć pełnić także lobby.

W strefach blisko wejścia mamy lepszą, naturalną wentylację. Możemy także otworzyć tę przestrzeń na zewnątrz, zapewnić bezpieczny dystans. Zastosowanie elementów zielonych jako przyjemnych dla oka wygrodzeń także sprzyja dobrej atmosferze do spotkania. Dobrze zaaranżowany hol może być alternatywą dla zapraszania gości zewnętrznych do biura na open space.

Danuta Barańska, Creative Director w Tétris, lidera rynku branży fit-out, łączącego usługi projektowania i realizacji dla sektora office, hospitality oraz retail

Korzystając z łatwego dostępu z zewnątrz, przestronności i dobrego naturalnego doświetlenia lobby, można także pokusić się o zaaranżowanie w tej części budynku niewielkiej strefy coworkingowej, z której skorzystać mogą goście najemców czy okoliczni mieszkańcy.

Zmieniaj się albo zgiń

Rynek biurowy w Polsce jest wciąż mocno rozpędzony, chociaż w pierwszym półroczu w Warszawie najemcy podpisali umowy najmu pow. 335 tys. mkw., czyli o 17% mniej niż rok wcześniej. Duże zainteresowanie najemców nowo powstającymi powierzchniami (wg danych JLL, aż 70% pow., która będzie oddana w Warszawie do końca roku, jest już wynajęte) sprawia, że wzmaga się także trend modernizacji w biurowcach mających już 10-15 lat.
Przemiany starszych biurowców obserwujemy od kilku lat w różnych częściach Warszawy. Ten trend jest szczególnie mocno widoczny na Służewcu Przemysłowym, który także jako dzielnica podlega weryfikacji z punktu widzenia aktualnych potrzeb mieszkańców i pracujących tam osób. Z biznesowego konglomeratu wyłania się bardziej zrównoważona część miasta z uzupełnianą stopniowo infrastrukturą handlowo-rozrywkową oraz mieszkalną. Kompleksy biurowe w okolicy ul. Domaniewskiej przechodzą przemianę i coraz śmielej konkurują z najnowszymi powierzchniami. Dobre przykłady modernizacji części wspólnych wytyczają nowe standardy i pokazują, że starsze biurowce mogą nadal grać w pierwszej lidze. Na przykład w kompleksie HOL 7.7 inwestorzy zadbali o świeże, wizualnie spójne i zachęcające do wejścia, zarówno wnętrze, jak i patio pomiędzy budynkami. Estetycznie wydzielone strefy spotkań i relaksu, zdecydowanie więcej naturalnej zieleni – to odzwierciedlenia najbardziej aktualnych trendów w design biurowym.

Design bliżej ludzi, ale dający poczucie bezpieczeństwa

W realizowanych przez nas projektach modernizacji części wejściowych budynków komercyjnych dominuje kierunek otwierania przestrzeni na miasto, płynnego przechodzenia właśnie w zewnętrzne patia. Zapewnia to możliwość odbycia nieformalnego spotkania czy komfortowej pracy przy kawie, ale i wzorniczo nadaje charakteru budynkowi. Pierwsze wrażenie w kontakcie z każdą firmą zaczyna się już od samego wejścia do budynku, w którym ta rezyduje.

Danuta Barańska, Creative Director w Tétris

Na skutek pandemii, przed rynkiem komercyjnym stanęły nowe wyzwania. Z jednej strony zachodzi konieczność mocnego postawienia na bezpieczeństwo, umożliwienie zachowania dystansu społecznego, bardziej przemyślane zarządzanie przepływem osób w budynku. Z drugiej strony na sile przybierają trendy w projektowaniu powierzchni sprzyjających integracji, kreatywnej pracy, spotkań w niewielkim gronie.
Od jakiegoś czasu we wnętrzach biur, ale także i lobby budynków, widać było zacieranie się granicy pomiędzy biurem, domem a hotelem – miękkie dywany, welurowe kanapy, tekstylia w postaci zasłon i poduszek dla dodatkowego podkreślenia kameralnego klimatu. Dziś musimy dbać o kompromis pomiędzy oddziaływaniem na zmysły a zapewnieniem sterylnej czystości. Na rynku dostępne jest wiele estetycznych czy nawet efektownych materiałów wykorzystywanych do wykończenia i wyposażenia wnętrz, będących łatwymi do utrzymania w czystości, a nawet mającymi właściwości antyseptyczne. Szczególnie w miejscach ogólnodostępnych, jak lobby, dbałość o utrzymanie w czystości stawiana musi być na równi z efektem wizualnym.
Zmiany dostosowujące np. strefę recepcyjną do nowych warunków nie muszą być znaczące. Czasem wystarczy dodanie efektownego dodatkowego blatu z innego materiału do istniejącej lady, aby zadbać o zachowanie dystansu pomiędzy gośćmi a pracownikiem budynku.
Dobrze zaprojektowane, modułowe meble ułatwiające dostosowania i szybkie re-aranżacje grają główną rolę w dzisiejszych przestronnych lobby.
W biurach z powodzeniem króluje zieleń – działając relaksująco, wpływając na dobrą jakość powietrza oraz stanowiąc naturalne wydzielenie stref. Ten trend można z powodzeniem przenieść także do lobby podnosząc jego atrakcyjność wizualną, dbając o zachowanie dystansu i zapewnienie wrażenia prywatności w otwartej przestrzeni półpublicznej.

Proptech wchodzi i zmienia reguły

Nowoczesny biurowiec to dobrze działający organizm, którego krwiobiegiem są coraz bardziej zaawansowane systemy budynkowe. Już dawno przestały być one postrzegane jako dodatkowe gadżety – dziś wspierają zarządzających i najemców, stając się ważnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji biura.
Sprawne rezerwowanie sal spotkań, inteligentne zarządzanie miejscami parkingowymi czy kontrolą oświetlenia i wentylacji, to pożądane przez najemców funkcje. Technologie służą także w strefach wejściowych wspomagając kierowanie ruchem gości i pracowników najemców, odgrywając rolę informacyjną, dając dodatkowe korzyści użytkownikom budynku.
Jak przyznaje Dariusz Sobczak, członek zarządu Nanovo odpowiedzialny za rozwój produktów i usług spółki, cyfrowe kanały komunikacji osadzane w przestrzeniach fizycznych ewoluują, zwiększając skalę możliwych zastosowań.

„Tradycyjne postrzeganie ekranów jako odrębnych elementów dekoracyjnych staje się rzadkością. Dziś na znaczeniu zyskuje kontekstowa i spójna komunikacja prowadzona za pomocą cyfrowych nośników. Te powinny być wkomponowane w ergonomie przestrzeni w otoczenie w sposób. Cyfrowe terminale powinny pomagać budować doświadczenie, wspierać realizację procesów oraz ułatwiać orientację w przestrzeni.

Dariusz Sobczak, członek zarządu Nanovo odpowiedzialny za rozwój produktów i usług spółki

W nowej rzeczywistości rozwiązania technologiczne bardzo zyskują na znaczeniu, np. jeżeli chodzi o bezdotykową kontrolę dostępu czy zautomatyzowany proces rejestracji gości, także pozwalający na zmniejszenie kontaktu bezpośredniego. Nowe rozwiązania podnoszące poziom bezpieczeństwa mikrobiologicznego potrzebne są też przy systemach wentylacji.

Transformacja cyfrowa nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych bardzo przyspieszyła w tym roku. Nowe standardy bezpieczeństwa i kontroli nie mogą być wdrażane bez technologii i analizy danych. Technologie w budynkach nie działają już w rozproszeniu. Jeszcze niedawno zawansowanym cyfrowo budynkiem nazywano ten, w którym działały inteligentne windy potrafiące zawieść gości na piętro wskazane na karcie magnetycznej przy wejściu na recepcje. Prawdziwie nowoczesny budynek to wysoce zintegrowany ekosystem złożony z różnych technologii, urządzeń i czujników, przetwarzający dane i autonomicznie reagujący na zmiany zarówno wewnątrz jak i w otoczeniu. Taki budynek łączy się z wieloma innymi zewnętrznymi systemami i aplikacjami, dostarczając w ten sposób swoim użytkownikom wielu potrzebnych informacji.

Bartosz Dobrowolski, Prezes Proptech Foundation, wiodącej organizacji w Polsce, która promuje i inspiruje transformację cyfrową sektora nieruchomości

Rozwiązania poprawiające funkcjonowanie budynku i podnoszące poziom bezpieczeństwa przebywających w nim ludzi to nie tylko domena najnowszych konstrukcji. Projekty modernizacji starszych obiektów zakładają także implementacje nowych technologii, które wesprą proces przemiany biura jako lepszego źródła wydajności oraz centrum współpracy i innowacji.

Tam, gdzie wnętrze płynnie łączy się tym co na zewnątrz

Myśląc dziś o nowoczesnym, spełniającym potrzeby użytkowników i najemców lobby, nie sposób nie myśleć o wykorzystaniu przestrzeni na zewnątrz budynku, jako jego części. Jednocześnie oczekiwania lokalnych społeczności są takie, aby teren wokół inwestycji pełnił funkcje miastotwórcze. W sytuacji koniecznego zachowania bezpiecznego dystansu społecznego patio staje się też przydatną nową przestrzenią dla biznesu na świeżym powietrzu.

Kupując w 2019 r. kompleks dziś znany jako HOL 7.7 na warszawskim Służewcu Przemysłowym i planując jego modernizację od razu pomyśleliśmy także o dobrym wykorzystaniu terenu na zewnątrz. Traktujemy to jako ważne udogodnienie dla naszych najemców i wkład w zmianę oblicza tej okolicy. Przyjemna, zielona i funkcjonalna przestrzeń prowadząca do wejścia budynków to także dodatkowe zaproszenie i zapowiedź tego, co gość znajdzie w środku.”, mówi

Anna Suchodolska, co-CEO i CFO White Stone

Projektanci stref między budynkami mają do zaproponowania całą gamę ciekawych rozwiązań – poza wydzielonymi strefami do spotkań i relaksu, coraz częściej spotykamy różne formy małej architektury. Popularne są także między innymi miejsca przeznaczone dla food trucków, stacje naprawy rowerów czy też miejsca z możliwością doładowania sprzętów elektronicznych z wykorzystaniem energii solarnej.
Klimat i przyjazna atmosferę tworzy wprowadzana na patia zieleń, od donic z roślinami aż po niewielkie kwietne łąki z poidełkami dla owadów i ptaków.
Patrząc przekrojowo na dobór mixu rozwiązań dla każdej z przestrzeni wspólnych w budynkach biurowych, to zależy on w dużym stopniu od lokalizacji nieruchomości, zastanej wokół infrastruktury i połączenia oczekiwań najemców z lokalnymi społecznościami. Eksperci jednak nie mają wątpliwości co do tego, że warto poświęcić uwagę, czas i środki na zadbanie o tak reprezentacyjną część budynku, jaką jest strefa wejściowa. Dobrze zaprojektowana, efektowna i funkcjonalna przestrzeń przekłada się na dodatkowe korzyści dla najemców i inwestorów, jednocześnie budując ich dobry wizerunek w ocenie społeczności.
materiał prasowy

Warszawskie kancelarie prawne wybierają biura w centrum miasta

Jakub Potocki

Pomimo upływu lat kancelarie prawnicze nie zmieniają swoich przyzwyczajeń co do lokalizacji biura w Warszawie. W przeprowadzonej analizie teleadresowej blisko 8 na 10 firm z tego sektora wybrało stołeczne Śródmieście. Jakie są inne trendy wśród tej grupy najemców i na co najczęściej zwracają uwagę przy wyborze biura? Postanowili to sprawdzić eksperci działu powierzchni biurowych AXI IMMO.

Klasyfikując typowych najemców z branży prawniczej możemy stwierdzić, że pewnego rodzaju standardem jest wybór biura w nowoczesnym budynku klasy A lub zabytkowej kamienicy z dobrym dostępem do środków komunikacji miejskiej. Adwokaci i radcy prawni oczekują, że wybrana lokalizacja zapewni ich klientom wygodny dojazd z różnych części miasta. Równie ważny jest prestiżowy adres lub okolica, a także same sąsiedztwo innych istotnych z punktu widzenia kancelarii firm, które pomagają w utrzymaniu ekskluzywnego charakteru miejsca.

Z analizy danych teleadresowych, w której uwzględniliśmy 63 duże i średnie kancelarie prawnicze, wynika, że 50 podmiotów czyli aż 79% firm jako lokalizację wybrało stołeczne Śródmieście. Rozszerzając tę próbę o sąsiadujące dzielnice Wolę i Ochotę, w których decyzję o ulokowaniu biura podjęło łącznie sześć firm położonych na granicach administracyjnych tych dzielnic, uzyskaliśmy wynik aż 89%! Z tego wynika, że większość biur kancelarii, szczególnie tych większych, znajduje się w centrum Stolicy,” mówi Jakub Potocki, Negocjator w Dziale Powierzchni Biurowych, AXI IMMO.

 „Nakładając biurową mapę Warszawy na jej odpowiedniczkę wskazującą położenie warszawskich sądów szybko zauważamy, że występuje tu duża korelacja obu podmiotów. Wybór takich lokalizacji z wydaje się logicznie uzasadniony. Otóż, zapewnia on zarówno adwokatom jak i radcom prawnym dużą oszczędność czasu ze względu na stosunkowo niewielką odległość sądów, a także rozwiązuje problem znalezienia miejsca do zaparkowania samochodu. Dodatkowo wiele firm, dla których kancelarie świadczą usługi jest również zlokalizowana w tych samych okolicach. Dlatego, jeżeli wystąpi okoliczność nagłego lub nieoczekiwanego spotkania w siedzibie klienta nie trzeba tracić czasu na dojazdy,” dodaje Jakub Potocki.

Analizując ostatnie doniesienia o transakcjach wśród najemców z sektora prawniczego widzimy pewną zależność. Jeszcze w czasie sprzed pandemii Covid-19 wyraźnym trendem była tak zwana rotacja wewnątrz tej samej strefy biurowej. Innymi słowy jeżeli dana kancelaria prawnicza decydowała się na zmianę adresu wybierała lokalizację o nieco lepszym standardzie w ramach tej samej dzielnicy, najczęściej w odległości kilku ulic od starej siedziby lub biuro w bardziej prestiżowym biurowcu na wyższym piętrze. Przykładem ogłoszonym w mediach i potwierdzającym tę tezę może być relokacja kancelarii Allen & Overy z biurowca Rondo 1 do kompleksu Browarów Warszawskich. Pieszo, oba budynki dzieli nieco ponad kilometr. Drugim przykładem jest zmiana adresu przez kancelarię Act BSWW, która przeniesie się ze Stratos Office Center do budynku Varso 2. Tu z kolei odległość wynosi około 1,5 kilometra.

Podobnie jak w innych branżach, zarówno w Polsce jak i na świecie, tak wśród kancelarii prawnych jako pracodawców bardzo ważni są dobrzy pracownicy. Konkurując z innymi podmiotami w walce o najlepsze talenty dużą wagę przywiązuje się do ciekawie zaaranżowanego biura w topowej lokalizacji. Wyjaśnia to tak dużą koncentrację kancelarii w centrum Warszawy. Jednak nie dla wszystkich firm z tej branży to naturalny kierunek. Nieco mniej oczywistym wyborem okazała się warszawska Praga-Północ i decyzja o ulokowaniu przez dwie kancelarie biur w kompleksie Centrum Praskim Koneser znajdującym się na terenie odrestaurowanej dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek. To wskazuje, że również budynki z tzw. duszą to atrakcyjny adres dla tego typu firm,” dodaje Jakub Potocki.

To, jak zaaranżowana jest przestrzeń w typowym biurze kancelarii prawnej, ma przede wszystkim wpływ, gdzie się znajduje. W biurowcach często spotykanym rozwiązaniem jest mix układu gabinetowego z formą open space’u. Na gabinet mogą liczyć przede wszystkim partnerzy i starsi prawnicy firmy. Oczywiste jest to, że w kamienicach mamy do czynienia z układem typowo gabinetowym, bo konstrukcyjnie inna opcja często nie jest możliwa. Na pewno przy aranżacji powierzchni dla kancelarii warto zadbać o dodatkowe miejsce na sale konferencyjne czy mniejsze salki do spotkać ad-hoc,” mówi Martin Lipiński, Dyrektor Działu Powierzchni Biurowych i Reprezentacji Najemcy, AXI IMMO.

Z uwagi na ponadstandardowe nakłady na aranżację powierzchni, wynikające przede wszystkim z dużej liczby wydzielonych pomieszczeń, często od najemców z sektora prawniczego wymaga się podpisania dłuższych umów np. na 7 lub 10 lat. Dla właścicieli biurowców obecność tego rodzaju najemców to z jednej strony na pewno prestiż, a z drugiej spokój i stabilność finansowa. Co w przypadku decyzji o sprzedaży biurowca jest dodatkowym atutem przy wycenie nieruchomości,” dodaje Martin Lipiński.

Źródło: AXI IMMO.

Podnajem biura dobrą okazją dla obu stron

Artur Sutor_Cresa

Na rynku wtórnym powierzchni biurowych pojawiają się bardzo dobre okazje podnajmu zarówno pod względem ceny, jak również lokalizacji, do których jeszcze kilka miesięcy temu najemcy ustawiali się w kolejkach. Nie obowiązują tutaj długookresowe kontrakty, a strony mogą sobie wzajemnie pomóc w dynamicznie rozwijającej się sytuacji rynkowej – mówi Artur Sutor, Partner i dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w Cresa Polska.

W Warszawie i największych miastach regionalnych rośnie ilość powierzchni biurowej oferowanej na podnajem. Czy jest to nowy trend?

Podnajem jest jednym ze sposobów na optymalizację kosztów i już wcześniej towarzyszył spowolnieniom gospodarczym. Uważam, że przez jakiś czas ilość podnajmowanej powierzchni może rosnąć – firmy szukają oszczędności tu i teraz. Po kryzysie, wiele z nich z powrotem będzie potrzebowało swoich biur w pełnym wymiarze. Obserwowaliśmy to zjawisko już w 2008 roku, gdy firmy z dużą determinacją przystąpiły do realizacji planów oszczędnościowych, jedną z opcji było właśnie podnajęcie części zajmowanej przez nie powierzchni biurowej. To trwało około roku, potem rynek zaczął się odbijać, firmy wracały na dawne tory, a nawet jeszcze bardziej się rozwijały. Co za tym idzie podnajmy znikały z oferty.

A jak jest dzisiaj?

Niektóre firmy po miesiącach lockdownu mają znacznie mniejsze obroty i muszą oszczędzać. Rozważają rezygnację z części metrów biurowych, jednak jest to dość skomplikowane, ponieważ umowy najmu biur to kontrakty terminowe. Zerwanie takich umów przed końcem okresu najmu wiąże się z dodatkowymi kosztami. Niektóre branże, wręcz przeciwnie, rozwinęły się w ostatnich miesiącach i dość niespodziewanie potrzebują dodatkowych metrów kwadratowych biur. Dzisiaj te firmy mogą pomóc sobie nawzajem, rzetelnie i uczciwie ustalając warunki podnajmu powierzchni biurowej, jednak połączenie potrzeb obu takich firm nie jest łatwe i zależy od wielu czynników, które czasami są nie do pogodzenia, jak np. lokalizacja, czy chociażby wiedza o zapotrzebowaniu na podnajem przez inne firmy. Tutaj zaangażowanie agenta może znacznie zwiększyć szansę, gdyż mając aktualną wiedzą o rynku, agent potrafi połączyć potrzeby nieznanych sobie firm.

Dla najemcy podnajęcie swojego biura to sposób na optymalizację kosztów. A jakie korzyści z takiego kontraktu otrzyma podnajemca?

Dla podnajemców może to być dobra okazja cenowa, ale również możliwość wynajęcia biura w lokalizacjach, do których jeszcze kilka miesięcy temu najemcy ustawiali się w kolejkach. Co ważne, podnajem charakteryzuje też duża elastyczność w negocjowaniu okresu, na jaki podpisywana jest umowa. Na rynku nadal obowiązują najczęściej 5-letnie okresy najmu powierzchni biurowej, tymczasem podnajmując biuro, możemy umówić się na znacznie krótszy termin. To dobra opcja dla branż, które, jak np. IT czy e-commerce, bardzo rozwinęły się w ostatnich miesiącach, dlatego dzisiaj potrzebują dodatkowych metrów biurowych, ale nie chcą podpisywać umów na lata. Niektórych zachęca również fakt, że podnajemca może wprowadzić się do wykończonego i umeblowanego biura praktycznie z dnia na dzień i tak też się z niego wyprowadzić.

Wykończone biura dla jednych to zaleta, dla innych wada…

To prawda. Podnajemca wchodzi w układ innej firmy, nie ma wpływu na ustawienie ścianek, rodzaj mebli czy kolor dywanu. Dlatego wiele zależy od oczekiwań oraz okresu podnajmu, na który umawiają się strony. Jeśli jest to np. rok, podnajemca zwykle akceptuje taką sytuację, jeśli jednak kilka lat, może poprosić o dostosowanie powierzchni do jego potrzeb. I tutaj zaczynają się kolejne wyzwania, bo dla firmy, która powierzchnię chce podnająć, fit out to są kolejne, nieprzewidziane wcześniej koszty.

Czy zdarza się, że w kosztach fit out-u partycypuje właściciel budynku?

Właścicielom oczywiście zależy na tym, żeby mieć w budynku firmy, które są w stanie udźwignąć koszty najmu, ale nie są skłonni „dopłacać” do podnajemców. Czasami zdarza się jednak, że negocjacje kończą się wejściem niedoszłego podnajemcy na miejsce najemcy. Dzieje się tak np. w sytuacji, gdy najemcy został rok do zakończenia umowy, a potencjalny podnajemca potrzebuje powierzchni na dłuższy okres. Wtedy podpisanie cesji umowy najmu może być połączone z partycypacją właściciela budynku w kosztach fit out-u.

Podnajemca nie ma możliwości negocjowania pierwotnej umowy najmu, ale będzie musiał ją realizować. Jakie jeszcze zagrożenia stwarza podnajem?

Podnajemca nie miał wpływu na te zapisy, ale pozna je przed podpisaniem swojej umowy i będzie ich świadomy. Główne ryzyko jest takie, że jeśli najemca nie będzie wywiązywał się ze zobowiązań wobec wynajmującego, które wynikają z umowy, to podnajemca również poniesie konsekwencje tej sytuacji i prawdopodobnie straci swoje biuro bez swojej winy. Kolejna sprawa – jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji, najemca musi uzyskać od właściciela budynku zgodę na wprowadzenie do biurowca konkretnego podnajemcy. Przeszkodą może być np. zapis w kontrakcie innego najemcy, który wykluczył obecność pewnych firm w budynku jako konkurencyjnych.

Negocjacje umów podnajmu trwają raczej kilka dni, a nie kilka miesięcy, jak podczas najmu od dewelopera. Jednak na różnych etapach sytuacja może się skomplikować, wymagając szybkich reakcji i elastycznych rozwiązań. Dlatego chcąc podnająć swoje biuro, warto skorzystać z pomocy  doświadczonej firmy doradczej na rynku nieruchomości, która zajmie się tym kompleksowo, dając wsparcie w zakresie negocjacji umowy oraz jej weryfikacji prawnej. W razie potrzeby stworzenia nowej aranżacji pomieszczeń, firma doradcza może zaoferować również pomoc architekta, project managera oraz firmy wykończeniowej.

Autor: Artur Sutor, Partner i dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w Cresa Polska.