Rynek lokali biurowych na wynajem w Poznaniu ma się coraz lepiej

jennifer-bedoya-448864-unsplashRynek lokali biurowych na wynajem w Poznaniu ma się coraz lepiej. Najemcy aktywnie poszukują biur do wynajęcia w stolicy Wielkopolski. Nawet w okresie pandemii, która wybuchła w 2020 roku, poznański rynek biurowy trzymał się mocno. Również obecnie w mieście tym zainteresowanie biurami do wynajęcia nie słabnie.

Spis treści:
Wybuch pandemii skurczył biura
Pandemia zaszkodziła, ale nie wszędzie
Stacjonarne biura wciąż potrzebne
Poznań przyciąga coraz większą liczbę przedsiębiorców
Stabilna sytuacja na rynku biurowym w stolicy Wielkopolski

Pandemia wirusa COVID-19 w Polsce wystawiła rynek nieruchomości na ciężką próbę. W przypadku sektora biurowego był to trudny okres nie tylko dla właścicieli biurowców, ale również ich najemców. Przedsiębiorcy, którzy wynajmowali powierzchnie biurowe, musieli poddać weryfikacji swoje rzeczywiste potrzeby, jeśli chodzi o zajmowaną dotąd powierzchnię.

Wybuch pandemii skurczył biura
Przedsiębiorcy, którzy zmierzyli się z zamknięciem swoich biur w okresie pełnego lockdownu, musieli przywyknąć do współpracy ze swoimi pracownikami na zasadzie home office. wówczas właśnie wielu z tych przedsiębiorców zweryfikowało swoje rzeczywiste potrzeby biurowe. Okazało się bowiem, że część pracowników nawet po zniesieniu lockdownu swoje obowiązki z powodzeniem może pełnić z domowego zacisza. Popularny stał się także hybrydowy system pracy, ponieważ dzięki wykonywaniu części obowiązków w domu a części w biurze stacjonarnym, z jednego biurka mogli korzystać naprzemiennie co najmniej dwaj pracownicy. Rozwiązanie takie okazało się bardzo korzystne dla wielu przedsiębiorców, którzy mogli pokusić się o zmniejszenie najmowanej powierzchni biurowej. Dzięki temu firmy te mogły zredukować stałe, comiesięczne koszty prowadzenia działalności, co w tak niepewnych, post-pandemicznych czasach stało się bardzo istotną kwestią. W efekcie część przedsiębiorców aneksowała swoje umowy z właścicielami biurowców i zredukowała zajmowaną powierzchnię biurową, minimalizując tym samym koszty wynajmu. Takie rozwiązanie nie dziwi, ponieważ umożliwiło wielu firmom przetrwanie najcięższych miesięcy.

Pandemia zaszkodziła, ale nie wszędzie
Wiele miast dotkliwie odczuło wpływ pandemii na zainteresowanie dostępnymi powierzchniami biurowymi do wynajęcia. Największe miasta regionalne miały w tej kwestii najmniejszy problem, a wśród nich znalazł się Poznań. Stolica Wielkopolski nawet w okresie pełnego lockdownu notowała zapytania o wolne powierzchnie biurowe do wynajęcia. Przedsiębiorcy liczyli na to, że w tym trudnym okresie właściciele obiektów biurowych będą skłonni wynająć im biura po niższej niż dotychczas stawce. Część właścicieli biur rzeczywiście poszła tą drogą. Ci, którzy nieugięcie utrzymywali cenę za metr kwadratowy powierzchni biurowej do wynajęcia, często byli bardziej przychylni do podpisywania bardziej elastycznych umów. To rozwiązanie także dla wielu najemców okazało się bardzo korzystnym wabikiem, ponieważ umowa taka będzie dawała im możliwość renegocjacji ustaleń i aneksowania umów bez ponoszenia wysokich kar umownych.

Stacjonarne biura wciąż potrzebne
W okresie lockdownu wszyscy zmuszeni byli do pracy zdalnej, na zasadzie home office. Obecnie, kiedy biurowce są na powrót otwarte, home office w dalszym ciągu cieszy się dużą popularnością. uznanie zyskuje także wspomniany wcześniej hybrydowy system pracy.
Pomimo zmian, jakie zachodzą w systemie pracy, stacjonarne powierzchnie biurowe w dalszym ciągu są potrzebne. Wiele firm nie może pozwolić sobie na oddelegowanie pracownika do domu, by stamtąd pełnił swoje obowiązki. Podobnie sytuacja przedstawia się po stronie samych pracowników – cześć z nich zwyczajnie nie chce pracować w domu, gdyż w takim systemie pracy zaciera się granica pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Niektórzy pracownicy nie mają również odpowiednich warunków mieszkaniowych, aby swobodnie pełnić obowiązki służbowe. Istotny jest dla nich stały dostęp do służbowego telefonu oraz sprzętów biurowych, których nie posiadają w domu. Z całą więc pewnością system pracy na zasadach home office oraz hybrydowy model pracy nie wyprą zapotrzebowania na stacjonarne biura. Co więcej, w Poznaniu zapotrzebowanie na nowoczesne powierzchnie biurowe do wynajęcia stale wzrasta.

Poznań przyciąga coraz większą liczbę przedsiębiorców
Stolica Wielkopolski przyciąga coraz większą liczbę przedsiębiorców, którzy właśnie w poznaniu planują otworzyć swoją siedzibę lub oddział. Za tak dużym zainteresowaniem ze strony potencjalnych najemców stoi fakt, że nowe inwestycje biurowe, które obecnie oddawane są do użytku, prezentują wysoki poziom. Nowoczesne i komfortowe powierzchnie biurowe, dodatkowe udogodnienia stanowiące dla przedsiębiorców wartość dodaną, zapewnione parkingi oraz rosnący poziom ekologii obiektów biurowych – wszystko to przyciąga kolejne firmy poszukujące powierzchni biurowej do wynajęcia.

Stabilna sytuacja na rynku biurowym w stolicy Wielkopolski
Poznań poradził sobie w lockdownem i skutkami pandemii. Najemcy w dalszym ciągu własnie w tym mieście poszukują biura na wynajem. Sytuacje taką można zaobserwować zarówno w bieżącym, jak i poprzednim roku, kiedy koronawirus był jeszcze w natarciu.

Według ekspertów firmy doradczej Cresa Polska, którzy opracowali raport „Office Occupier – Rynek biurowy w Poznaniu”, wolumen transakcji w 2020 roku wyniósł 63500 metrów kwadratowych. Oznacza to, że był wyższy o 55 % w porównaniu z 2019 rokiem. Dodatkowo wolumen transakcji przekroczył o 4 % średnią roczną z okresu lat 2015-2019. W 2020 roku przeważały nowe umowy, które stanowiły 67% wszystkich transakcji. Renegocjacje umów objęły 23 % wolumenu transakcji, ekspansje – 9,5 %, natomiast najem na potrzeby właściciela – 0,5 %. Ponadto, jak podkreślają eksperci Cresa Polska, na koniec grudnia 2020 roku zasoby biurowe w przypadku Poznania wyniosły 582900 metrów kwadratowych, co oznacza, że powiększyły się w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 3,2 %.

Wydarzenia ubiegłego roku nie wpłynęły znacząco na stabilność poznańskiego rynku biurowego pod względem wskaźnika powierzchni niewynajętej, wielkości nowej podaży oraz stawek czynszowych. Bardzo pozytywnym sygnałem dla rynku była decyzja Allegro o wynajęciu w budynku Nowy Rynek D aż 26 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni biurowej na potrzeby dalszego rozwoju i sprawnej działalności firmy. Zawarta umowa wpłynęła na zwiększenie wolumenu transakcji o ponad 50% w stosunku do poprzedniego roku. Spodziewamy się, że w najbliższych kwartałach popyt na poznańskie biura nie osłabnie. Jednak deweloperzy nadal będą ostrożnie podchodzić do rozpoczynania nowych projektów w Poznaniu do momentu ożywienia, które powinno nastąpić wraz z ustabilizowaniem się sytuacji związanej z pandemią – podsumował Artur Sutor, Partner, Dyrektor działu reprezentacji najemców biurowych w firmie doradczej Cresa Polska.

Pandemia studzi zapał deweloperów do podejmowania się kolejnych projektów inwestycyjnych na rynku biurowym, jednak nie oznacza to ich rezygnacji. Popyt na nowoczesne powierzchnie biurowe w stolicy Wielkopolski jest zauważalny, toteż deweloperzy nie rezygnują z realizacji kolejnych projektów biurowych w tym mieście. Jednak część z nich z pewnością wstrzymuje się z inwestycjami na bardzo dużą skalę do momentu, aż sytuacja w kraju się ustabilizuje.

Redakcja
Komercja24.pl

Usługi dla biznesu zajmują w Polsce już 3,5 mln metrów kw. powierzchni biurowej

Mateusz Polkowski, Dyrektor Działu Badań Rynku i Doradztwa, JLL
Sektor BSS napędza rozwój polskich miast i dominuje w biurowym krajobrazie regionów. W aglomeracjach poza Warszawą ponad połowa wynajętej powierzchni przypada na firmy z tej branży.

Spis treści:
Regiony stoją usługami
Biura ery nowej normalności

W I półroczu firmy z sektora nowoczesnych usług dla biznesu (BSS) wynajęły w Polsce blisko 210 000 mkw. biur. To ponad 40% łącznego zapotrzebowania zarejestrowanego na głównych rynkach. Wyłączając Warszawę, na firmy BSS przypadło aż 60% popytu.

Sektor usług biznesowych mimo pandemii wciąż się rozwija, stanowiąc jedną z najszybciej rosnących gałęzi polskiej gospodarki. Perspektywa jego dalszego wzrostu to mocny impuls do rozwoju rynku nieruchomości biurowych w Polsce. Szczególnie dotyczy to głównych miast poza Warszawą. Przykładowo, w Krakowie, który jest największym rynkiem usług dla biznesu, zatrudnienie w tym sektorze wynosi ok. 82 000 osób. W stolicy Małopolski jest obecnie wynajęte ponad 1,3 mln mkw. biur, z czego już ponad 60% zajmują firmy BSS,

mówi Jakub Sylwestrowicz, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemcy, JLL.

Regiony stoją usługami

Polska zapewnia szeroki wybór lokalizacji dzięki dobrze rozwiniętej i zróżnicowanej ofercie biurowej. W I półroczu 2021 łączne zasoby przekroczyły 12 mln mkw., a główne rynki regionalne już niemal dogoniły Warszawę pod względem podaży. Od stycznia do czerwca 2021 r. w Polsce ogółem podpisano umowy najmu na ponad 514 000 mkw. Ponad 50% wolumenu – ok. 264 000 mkw., przypadło na rynki poza Warszawą. Najbardziej aktywnym najemcą regionalnym pozostaje sektor BSS.

Z wyłączeniem stolicy branża nowoczesnych usług dla biznesu wynajęła w I półroczu ponad 160 000 mkw. co stanowi ponad 60% popytu w miastach regionalnych. Rekordowy w skali kraju udział BSS w popycie odnotowały Katowice – 90%. Z kolei w Krakowie na firmy BSS przypadło trzy czwarte całkowitego zapotrzebowania na biura w tym okresie. Na trzecim miejscu uplasował się Poznań z 57%. Dla porównania, Warszawa, która jest drugim po Krakowie rynkiem usług dla biznesu, zarejestrowała 19% udział firm BSS w popycie, co w mieście zdominowanym do tej pory przez HQ firm jest bardzo dobrym wynikiem,

wylicza Mateusz Polkowski, Dyrektor Działu Badań Rynku i Doradztwa, JLL.

Do największych transakcji najmu w sektorze BSS należały: renegocjacja i ekspansja Rockwell Automation na łącznie 19 500 mkw. w A4 Business Park w Katowicach, przednajem na 12 300 mkw. 3M w MidPoint 71 we Wrocławiu, nowa umowa Heineken Global Shared Services na 8600 mkw. w Podium Park w Krakowie oraz renegocjacje Sii na 3400 mkw. w biurowcu Maraton w Poznaniu.

Sektor usług dla biznesu dominuje w regionalnym krajobrazie biurowym pozostając głównym najemcą poza Warszawą. Centra BSS zajmują ponad 60% wynajętej powierzchni biurowej w Krakowie oraz więcej niż 55% w Łodzi czy 49% we Wrocławiu. Łącznie najemcy z sektora usług zajmują ponad 3,5 mln mkw. biur w całej Polsce, w tym 2,8 mln mkw. poza Warszawą,

informuje Mateusz Polkowski.

Wiele wskazuje na to, że trend ten utrzyma się w dłuższej perspektywie. Od 2020 roku zatrudnienie w centrach usług dla biznesu wzrosło w Polsce do 355 300 osób w ramach ponad 1600 centrów usług. Udział usług biznesowych, mimo pandemii, w całkowitym zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw zwiększył się do 5,6%, wobec 5,2% w 2020 r. Według ABSL, liczba miejsc pracy może w I kw. 2022 r. wzrosnąć o 6,1% r-d-r do 376 900, co świadczy o ogromnym potencjale tego sektora.

Zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw wywołane przez COVID-19 sprawiły, że firmy zrewidowały swoje strategie outsourcingowe i dążąc do utrzymania ciągłości procesów biznesowych coraz chętniej analizują opcje uruchomienia operacji bliżej kraju pochodzenia. Polska może być jednym z największych beneficjentów tego trendu. Ponadto, część najemców dłużej i ostrożniej podejmuje pewne strategiczne decyzje dotyczące zmian w portfolio nieruchomości biurowych w związku z niedawną pandemią, co pokazuje, że jest jeszcze potencjał do dalszych wzrostów rynku najmu,

komentuje Jakub Sylwestrowicz.

Biura ery nowej normalności

Firmy BSS poszukują lokalizacji, oferujących wysokiej jakości przestrzenie biurowe, aby zapewnić nowym pracownikom komfortowe i optymalne środowisko pracy, uwzględniając wyzwania z obszaru tzw. nowej normalności.

Firmy z sektora usług zatrudniające tysiące specjalistów, podążając za oczekiwaniami swoich pracowników, w naturalny sposób wytyczają trendy związane z kształtowaniem nowoczesnej przestrzeni biurowej i dostosowaniem biura do potrzeb wracających do niego pracowników, którzy realizują zadania w zyskującym na popularności modelu hybrydowym. Wyzwaniem związanym ze środowiskiem pracy, z którym coraz częściej zgłaszają się do nas firmy jest zapewnienie pracownikom pozytywnych doświadczeń zachęcających do obecności w biurze, ale też wspieranie ich produktywności i kreatywności. W odpowiedzi na aktualne potrzeby zarówno całe nowe obiekty, jak i proponowane rozwiązania dla konkretnych biur opierają się między innymi o ideę spotkań, uwzględniając przestrzenie do szybkich prezentacji, pokoje do pracy zespołowej, wyposażone w technologie multimedialne czy przeznaczone do integracji pracowników,

podkreśla Jakub Zieliński, Lider Zespołu ds. Środowiska Pracy, JLL.

Źródło: JLL.

Rynek biurowy wraca na tory

alex-knight-309862-unsplash
Pandemia uderzyła w cały rynek nieruchomości. Sektor biurowy był jednak jednym z tych, które wpływ koronawirusa odczuły najmocniej.

Pandemia koronawirusa przyczyniła się do wprowadzenia wielu obostrzeń w kraju. W efekcie pracownicy biurowi przeszli na pracę zdalną. System ten sprawdził się na tyle, że do dziś wiele osób nie wróciło za biurka. Wielu pracowników wykonuje też pracę w systemie hybrydowym. Niemniej jednak rynek biurowy zdaje się wychodzić z kryzysu. Coraz więcej firm na powrót wynajmuje powierzchnie biurowe. największa popularnością cieszę się biura położone w dużych miastach regionalnych.

SAVILLS: badanie nastrojów wokół pracy hybrydowej

Jarosław Pilch_Savills_2020_2_low res

W badaniu przeprowadzonym przez firmę doradczą Savills, 87% ankietowanych wskazało posiadanie fizycznego biura jako niezbędny element prowadzenia biznesu. 54% respondentów uważa, że najlepsza dla ich zdrowia i samopoczucia jest praca hybrydowa, łącząca pracę z domu i z biura.

W ramach badania „Office FiT” firma Savills przebadała ponad 100 000 osób z regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka). Grupę respondentów stanowili pracownicy biurowi oraz przedstawiciele właścicieli i najemców budynków biurowych.

Ponad połowa respondentów chciałaby pracować z biura przynajmniej trzy dni w tygodniu. Wśród osób powyżej 55 roku życia znajdowało się najwięcej zwolenników pracy zdalnej w pełnym wymiarze. Z kolei mniejszą chęć do pracy z domu obserwowano wśród najmłodszych respondentów (24-35 lat). Według autorów raportu może to wynikać m.in. z trudności w zdobywaniu wiedzy na początkowym etapie kariery, z jakimi wiąże się praca zdalna.

Tegoroczna edycja badania „Office FiT” jest już drugą z kolei. W porównaniu do wyników sprzed roku, mniej osób ocenia pracę zdalną jako bardziej efektywną od pracy z biura (48% w 2020 r. w porównaniu do 40% w 2021 r.). Znacznie więcej osób chciałby za to pracować w biurach elastycznych (z 3% w 2020 r. do 12% w 2021 r.).

„Po 18 miesiącach pandemii, firmy wyniosły już całkiem spory bagaż doświadczeń z pracy zdalnej, podobnie z resztą jak i sami pracownicy. Mieliśmy okazję przekonać się o jej wielu zaletach, ale i wadach. Jedno jest pewne, biura muszą się zmienić, bo inne są już potrzeby ich użytkowników. Spodziewamy się, że pracodawcy będą obecnie jeszcze bardziej stawiać na jakość przestrzeni do pracy, tak by mogła być ona ich wyróżnikiem i czynnikiem, który pomoże im zatrzymać i przyciągnąć najlepszych pracowników” – mówi Jarosław Pilch, dyrektor działu powierzchni biurowych, reprezentacja najemcy, Savills.

74% respondentów chciałoby, by po powrocie do biura zredukowany został w nim poziom hałasu. Według analityków Savills, wideokonferencje zostaną z nami również po pandemii i coraz częściej będą w nich uczestniczyć zarówno osoby przebywające w domu jak i w biurze. Może to powodować dyskomfort u współpracowników, w przypadku braku wystarczającej liczby pomieszczeń przeznaczonych do rozmów.

Blisko 80% respondentów wskazuje bezpieczeństwo jako najbardziej istotną cechę środowiska pracy. W budynkach biurowych może się to przekładać np. na minimalizację ekspozycji na wirusy i bakterie poprzez zastosowanie rozwiązań bezdotykowych. Wobec perspektywy upowszechnienia się hybrydowego modelu pracy, Savills przewiduje również wzrost znaczenia przestrzeni biurowej przeznaczonej do współpracy.

„Praca hybrydowa w pewnym zakresie zostanie z nami na dłużej, niezależnie od dalszego przebiegu pandemii. W wielkiej metamorfozie środowiska pracy, jaka dzieje się na naszych oczach, kluczowe będzie zachowanie odpowiedniego balansu pomiędzy preferencjami pracowników i potrzebami biznesowymi przedsiębiorstw. Biuro w najbliższych miesiącach, w trakcie stopniowego powrotu części pracowników do biur, będzie odgrywać bardzo ważną rolę, zapewniając ponownie przestrzeń do integracji i współpracy. To pozwoli zaspokoić naturalne potrzeby dużej części pracowników, z których na długo musieli oni zrezygnować. Jestem przekonany, że zmiany, jakie w wyniku pandemii zostaną wdrożone w biurach i modelach pracy w poszczególnych organizacjach, pozytywnie wpłyną na doświadczenie pracy biurowej” – podsumowuje Jarosław Pilch z Savills.

Autor: Jarosław Pilch z Savills.

Rynek biurowy w dużych miastach wraca do formy

floriane-vita-88722-unsplashSektor biurowy mocno odczuł skutki pandemii koronawirusa. Obecnie jednak wraca do formy.

Biurowce w dużych miastach regionalnych wracają do gry. Przedsiębiorcy znowu interesują się powierzchniami biurowymi do wynajęcia. Rynek najmu napędzają przedsiębiorcy, którzy działają w branży e-commerce. Obecnie zatrudniają oni coraz większą liczbę pracowników. Nawet pomimo tego, że część pracowników wykonuje swoje obowiązki zdalnie lub w systemie hybrydowym, przedsiębiorcy Ci w potrzebują  większych powierzchni biurowych.

Rośnie liczba inwestycji w biura flex – to biznes o wartości 13 miliardów dolarów do 2025 roku

daniel-chen-108577-unsplash
COVID-19 całkowicie przedefiniował znaczenie biura, a firmy mają dużo do myślenia, jeśli chodzi o znalezienie odpowiedniej lokalizacji dla swoich pracowników. Firmy coraz częściej zwracają się w stronę elastycznych biur. Według raportu Coworking Space Global Market Report 2021: COVID-19 Growth and Change to 2030 oczekuje się, że globalny rynek tego typu powierzchni biurowych wzrośnie z 7,97 mld USD w 2020 r. do 8,14 mld USD w 2021 r. Przy rocznym tempie wzrostu 2,1%, może osiągnąć nawet 13,03 mld USD do 2025 r.

W tak niepewnym otoczeniu makroekonomicznym zobowiązanie się do wynajęcia określonej powierzchni biurowej na konkretny czas jest znacznie mniej atrakcyjnym wyborem, niż miało to miejsce przed pandemią. Tempo i zakres ożywienia gospodarczego po COVID-19 jest trudny do przewidzenia, podobnie jak wielkość zatrudnienia firm może zmienić się w nadchodzących latach i miesiącach.
Nawet w przypadku firm o relatywnie dużej stabilności, można powiedzieć o znacznym przewartościowaniu priorytetów. Zmianom uległy bowiem nie tylko sposób zarządzania zespołami, częstotliwość wizyt pracowników w siedzibie firmy, ale także, a może przede wszystkim ich preferencje i oczekiwania co do biur. Ogromny wpływ miał na to wszechobecny lockdown. Praca w biurze każdego dnia nie jest już atrakcyjnym wyborem, podobnie jak brak elastyczności godzin pracy. Większość osób woli mieć kilka dostępnych opcji nie tylko w zakresie możliwości wyboru pracy z biura lub w trybie home office. Między innymi dlatego firmy coraz częściej decydują się na nawet kilka lokalizacji w jednym mieście.

Wszystkie te trendy skłaniają firmy do podejmowania bardziej elastycznych decyzji lokalizacyjnych. W przeciwieństwie do umów długoterminowego najmu, zaadaptowanie wielu lokalizacji elastycznych biur daje firmom możliwość łatwego wprowadzania zmian. To również świetna alternatywa dla pracowników, którzy w zależności od miejsca zamieszkania lub preferencji, mogą wybrać, z którego biura chcą pracować danego dnia.

– Głęboko wierzę, że wynajem biura jako taki zostanie zastąpiony umowami serwisowymi i członkowskimi, a zarządzanie stanowiskami pracy i dodatkowymi usługami będzie w pełni obsługiwane przez dedykowane aplikacje. Dzięki już dostępnym rozwiązaniom cyfrowym użytkownicy mają łatwy dostęp do wszystkich usług biurowych, takich jak rezerwacja miejsca do pracy, sali konferencyjnej czy usług dodatkowych, w tym wsparcia IT. Mając 10-letnie doświadczenie w 5 krajach, zespół New Work wspierany przez rozwiązania cyfrowe dostarczanymi przez workcloud24 jest dobrze przygotowany na stojące przed nami wyzwania” – mówi Hubert Abt, CEO New Work i workcloud24.

Wynajem biur typu flex jest dużo szybszy niż tradycyjny. Najemcy mogą wprowadzić od razu, nie muszą czekać na wykończenie czy wyposażenie, ponieważ tego typu powierzchnie są zazwyczaj w pełni umeblowane i gotowe do użytku. Inaczej niż w przypadku tradycyjnych biur, koszt wynajmu zazwyczaj zawiera także m.in. korzystanie z powiązanych usług i wyposażenia, takich jak biurka, krzesła, łącze internetowe, dostęp do sprzętu biurowego, różnego oprogramowania oraz usługi recepcyjne. Wszystkie koszty eksploatacyjne zazwyczaj pokrywa również operator przestrzeni.
Biuro typu flex, gotowe do wprowadzenia od zaraz, oznacza również brak wydatków związanych z inwestycją. Nie ma ukrytych kosztów, co więcej w trakcie trwania umowy można zwiększyć lub zmniejszyć liczbę stanowisk pracy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Możliwość dopasowania powierzchni do aktualnych potrzeb firmy to duże ułatwienie i komfort dla firm. Mówiąc o komforcie nie należy zapominać, że decydując się na takie biuro otrzymujemy również wsparcie recepcyjne.

– Przy wyborze biura typu flex niezwykle istotnym elementem jest obsługa klienta. Jesteśmy dumni, z tego, że prawie 95% naszych najemców jest zadowolonych z naszych usług i poleciłoby nas swoim znajomym. Za tymi liczbami stoi nasz zespół, który z niezwykłym zaangażowaniem codziennie dba o to by nasi klienci mogli skupić się na rozwijaniu swoich biznesów – podsumowuje Monika Pawelczak, HR Manager New Work.

Źródło: New Work.

Łódź: niski wolumen transakcji w pierwszym półroczu 2021 roku

Martyna Balcer_Cresa Polska_Łodź
Według raportu „Office Occupier – Rynek biurowy w Łodzi” firmy doradczej Cresa Polska, wolumen transakcji w pierwszym półroczu 2021 roku wyniósł 8.300 mkw. i był mniejszy o 84% w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Stanowił on tylko 13,7% średniej rocznej z lat 2015-2020. W strukturze popytu w tym okresie dominowały nowe umowy (66%), a następnie renegocjacje (34%).

Łódź nadal notuje spadki aktywności najemców i wzrosty współczynnika pustostanów. Tak jak w innych dużych ośrodkach biurowych Polski, tutaj również firmy opracowują strategie powrotu do biur, co nie pozostaje bez wpływu na istniejące zasoby oraz decyzje deweloperów o realizacji kolejnych projektów. Przewidujemy jednak, że panujący w Łodzi korzystny klimat biznesowy przyczyni się do ożywienia aktywności gospodarczej w kolejnych kwartałach i zachęci kolejnych inwestorów do lokowania swoich siedzib w tym mieście – mówi Martyna Balcer, Associate Director w dziale reprezentacji najemców biurowych w firmie Cresa Polska.

Zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Łodzi na koniec pierwszego półrocza 2021 r. osiągnęły poziom 579.400 mkw. i powiększyły się w ciągu roku o 5,7%. W drugim kwartale nie oddano do użytku żadnego nowego budynku biurowego, natomiast w budowie pozostają takie obiekty jak React czy Monopolis M3.

Wolumen transakcji zawartych w pierwszym półroczu wyniósł 8.300 mkw. i był mniejszy o 84% w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. W samym drugim kwartale wynajęto 6.000 mkw. – to o 60% mniej w ujęciu rok do roku. W strukturze popytu w tym okresie dominowały nowe umowy (79%), a następnie renegocjacje (21%).

Największą transakcją w pierwszym półroczu 2021 r. była umowa przednajmu 3.500 mkw. podpisana przez firmę Chillispaces w biurowcu React, a następnie renegocjacja umowy w Centrum Targowa 35 (poufny najemca, 1.500 mkw.) oraz renegocjacja umowy w Alexander Plaza przez firmę ABB (1.000 mkw.).

Średnia wielkość pojedynczej transakcji w Łodzi w pierwszej połowie 2021 r. wynosiła tylko 770 mkw., natomiast mediana była równa 390 mkw. Całkowity wolumen transakcji w minionym półroczu był najniższym wynikiem odnotowanym w historii tego rynku – mówi Iga Kraśniewska, Research Manager w firmie Cresa Polska.

Wskaźnik pustostanów pozostawał w trendzie wzrostowym i na koniec czerwca 2021 r. wyniósł 18,3%, co oznacza wzrost o 1,4 p.p. w ujęciu kwartał do kwartału i o 5,1 p.p. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Absorpcja w pierwszym półroczu była ujemna i wynosiła -11.600 mkw., czyli czterokrotnie mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Sam drugi kwartał zakończył się absorpcją na poziomie -8.500 mkw., co jest najniższym wynikiem w historii łódzkiego rynku.

Czynsze wywoławcze w Łodzi wynoszą 10,5-14,5 EUR/mkw./miesiąc w centrum i 10-13,5 EUR/mkw./miesiąc w lokalizacjach poza centrum.

 

Źródło: Cresa.

Podaż biur do wynajęcia rośnie w całym kraju

alexander-pemberton-95212-unsplash
Zwiększa się liczba biur na wynajem. Na terenie całego kraju do użytku oddawane są kolejne inwestycje biurowe.

Rynek biurowy dość boleśnie odczuł skutki pandemii. Pomimo ciężkiej sytuacji, wielu deweloperów podjęło decyzję o kontynuacji budowania inwestycji, które były już w toku. W efekcie obecnie są one oddawane do użytku. Na terenie całego kraju przybywa więc wolnej powierzchni biurowej. Najemców chętnych na nowe powierzchnie jest jednak mniej, niż przed pandemią. Częściej też przedsiębiorcy decydują się na wynajęcie mniejszej powierzchni biurowej, gdyż ich pracownicy pracują w systemie zdalnym lub hybrydowym.

Pandemia zmienia rynek: sektor biurowy z oznakami zmiany trendów

Warszawa_fot. Walter Herz

W pierwszym półroczu bieżącego roku w Trójmieście i Poznaniu wynajętych zostało więcej powierzchni biurowych niż w tym samym okresie w latach poprzednich.

Spis treści:
Warszawa z dużą, nową podażą
W regionach budowa wre

– W pierwszej połowie roku największym powodzeniem wśród najemców, poza Warszawą, cieszył się rynek krakowski, gdzie podpisane zostały umowy na 74 tys. mkw. biur. Dobre 6 miesięcy miało też Trójmiasto, w którym zakontraktowane zostało 72 tys. mkw. powierzchni, jest to blisko dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie na przestrzeni ostatnich czterech lat. Generalnie, rynki regionalne zamknęły półrocze z wynikiem o 20 proc. niższym w porównaniu do roku ubiegłego, ale na uwagę, poza Trójmiastem, zasługuje także popyt zarejestrowany w Poznaniu. Transakcje zawarte w stolicy Wielkopolski przyniosły wyższy wolumen najmu niż odnotowany w tym samym czasie w ciągu ostatnich dwóch lat – informuje Krzysztof Foks, Senior Analyst w Walter Herz.

W pierwszym półroczu br. do najemców trafiło około 510 tys. mkw. powierzchni biurowych. W Warszawie wynajęte zostało 250 tys. mkw. biur, o jedną trzecią mniej niż wynosi średnia z ostatnich 5 lat. Na główne rynki regionalne przypadło łącznie ponad 260 tys. mkw. zakontraktowanej powierzchni biurowej, wynika z raportu Walter Herz.

Spowolnienie procesów decyzyjnych, jakie wywołała pandemia dotyczy, zarówno najmu powierzchni, jak i budowy nowych projektów. W drugim kwartale tego roku mieliśmy jednak do czynienia z dużo większą aktywnością najemców niż w pierwszych miesiącach br., szczególnie na rynkach regionalnych. Firmy wyraźnie szerzej podejmują już rozmowy na temat swojego, ostatecznego zapotrzebowania na powierzchnię. Właściciele budynków liczą się natomiast z czasowym spadkiem popytu, ale w dłuższej perspektywie zakładają jego wzrost z uwagi na oczekiwane przenoszenie biznesu do Polski z innych lokalizacji – mówi Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner/CEO w Walter Herz.

Warszawa z dużą, nową podażą
W Warszawie w pierwszym półroczu 2021 mieliśmy do czynienia ze sporym wzrostem podaży. Z danych Walter Herz wynika, że zakończona została budowa 10 budynków oferujących łącznie 226 tys. mkw. powierzchni biurowych. Dzięki temu zasoby biurowe stolicy wzrosły do poziomu 6,1 mln mkw.

Ukończona została realizacja trzech projektów wieżowych – Warsaw Unit, Skyliner i Generation Park Y, usytuowanych w rejonie ronda Daszyńskiego. Wysokościowce wkomponowały się w coraz bardziej okazały skyline centralnej części Warszawy. Wśród oddanych biurowców znalazły się również Moje Miejsce II, Forest podium, X20, Centrum Praskie Koneser M i N, EQ2 oraz Baletowa Business Park.

W budowie pozostaje w Warszawie 360 tys. mkw. powierzchni biurowych, z czego blisko jedna trzecia ma trafić na rynek jeszcze w tym roku. Z zapowiedzi inwestorów wynika, że zakończy się budowa kolejnych 6 budynków. Dzięki temu, nowa podaż roczna, jak podaje Walter Herz, może osiągnąć w Warszawie najwyższy wynik od 2016 roku. Drastycznie spadła natomiast ilość nowych realizacji biurowych. Na stołecznym rynku powstaje teraz najmniej biur od lat. W tym roku rozpoczęta została wyłącznie budowa projektu The Bridge.

W regionach budowa wre
Pod względem rozbudowy zasobów prym wiodą regiony. Na rynkach regionalnych powstaje przeszło dwa razy więcej powierzchni biurowych niż w Warszawie, co świadczy o odbudowie pozytywnych nastrojów. Najwięcej nowych biur realizowanych jest w Katowicach (180 tys. mkw.), we Wrocławiu (140 tys. mkw.) i Krakowie (115 tys. mkw.) oraz Trójmieście (115 tys. mkw.), oblicza Walter Herz. Dla trójmiejskiego rynku zakończenie budowy prowadzonych projektów zbiegnie się z przekroczeniem progu 1 mln mkw. podaży biurowej.

Wśród realizowanych w regionach inwestycji znajduje się m.in. High5ive, Podium Park, Wadowicka 3 oraz The Park w Krakowie, Nowy Rynek budynek E i Andersia Silver w Poznaniu, Global Office Park, .KTW II i Craft w Katowicach, a także Quorum, Wielka 27 czy Centrum Południe we Wrocławiu.

W pierwszym półroczu br. w regionach ukończonych zostało 11 biurowców. Oferta biurowa w największych miastach regionalnych zwiększyła się łącznie o około 126 tys. mkw. Najwyższy poziom nowej podaży odnotowany został w Krakowie (42,4 tys. mkw.), Poznaniu (35,9 tys. mkw.) oraz Trójmieście (35 tys. mkw.).

Rynki regionalne dysponują łącznie zapleczem liczącym około 5,95 mln mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Wśród oddanych w pierwszych sześciu miesiącach br. budynków znalazł się m.in. poznański Nowy Rynek D, gdański Palio Office Park A, wrocławski biurowiec Krakowska 35 oraz krakowskie budynki biurowe Tertium Business Park B, Equal Business Park D, Ocean Office Park A, czy Aleja Pokoju 81.
Nowa oferta przyniosła wzrost współczynnika pustostanów na wszystkich rynkach regionalnych do średniego poziomu 13,4 proc. Największy współczynnik pustostanów pozostaje w Łodzi – 18,3 proc., a najniższym poziomem pustostanów w skali kraju odznacza się Trójmiasto i Katowice – 9,2 proc. W Warszawie wejście na rynek dużych obiektów podbiło współczynnik powierzchni niewynajętej o 2,6 pp. do wysokości 12,5 proc.

Czynsze wywoławcze w najwyższej klasy budynkach usytuowanych w centrum Warszawy kształtują się w przedziale 18-25 EUR/mkw./m-c. W pozostałych częściach aglomeracji wynoszą od 10 do 15 EUR/mkw./m-c. Najwyższe stawki wśród głównych rynków regionalnych rejestrowane są we Wrocławiu 12,50 – 16,00 euro/mkw./m-c., a najniższe w Łodzi 9,50 – 14,00 euro/mkw./m-c.

Źródło: Walter Herz.

Na rynku powierzchni biurowych w Polsce zrobiło się spokojniej

Jakub Potocki
Kondycja i nastroje rynku powierzchni biurowych w Warszawie i ośmiu głównych rynkach regionalnych (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź, Katowice, Lublin i Szczecin) po pierwszej połowie 2021 r. rejestrują widoczne spowolnienie w podaży i umiarkowany popyt. Sytuacja rynkowa sprzyja rosnącemu od kilku miesięcy poziom powierzchni dostępnej od ręki, który wynosi już ponad 1,5 mln mkw. i oznacza ok. 13% całkowitych zasobów. Niemniej deweloperzy, jak i najemcy pozostają aktywni, co pozwala z umiarkowanym optymizmem patrzeć na zbliżające się miesiące i oczekiwać kolejnych oznak spodziewanej hossy związanej z powrotem pracowników do biur. Firma AXI IMMO podsumowuje pierwsze sześć miesięcy na polskim rynku powierzchni biurowych w 2021 r.

W pierwszej połowie 2021 roku na polskim rynku biurowym deweloperzy dostarczyli 21 inwestycji o łącznej powierzchni ok. 352 500 mkw. (Warszawa – 226 000 mkw. w 10 projektach, rynki regionalne – 126 500 mkw. w 11 projektach) które, pozwoliły na wzrost całkowitych zasobów do poziomu blisko 12,1 mln mkw. Niekwestionowanym liderem pozostaje Warszawa (blisko 6 100 000 mkw.) przed Krakowem (1 599 200 mkw.), Wrocławiem (1 242 600 mkw.) i Trójmiastem (924 000 mkw.). Największymi oddanymi projektami do końca czerwca br. w Warszawie były Warsaw UNIT (57 000 mkw., Ghelamco Poland) oraz ukończone do marca br. – Skyliner (48 500 mkw., Karimpol) i Generation Park Y (44 300 mkw., Skanska). Wymienione budynki biurowe powstały przy Rondzie Daszyńskiego, które przejęło po Mokotowie-Służewcu miano największej dzielnicy biurowej stolicy. Z kolei wśród największych oddanych budynków biurowych w analogicznym okresie czasu na rynkach regionalnych znalazły się Nowy Rynek D (35 800 m kw., Skanska) w Poznaniu Palio Office Park A (16 500 mkw., Cavatina) w Gdańsku oraz Tertium Business Park III B (13 400 mkw., Buma) i Equal Business Park D (11 650 mkw., Cavatina) oddane w Krakowie.

– Spodziewamy się, że w najbliższych kilku miesiącach zarówno w Warszawie, jak i regionach liczba nowych biurowców na jakiś czas zatrzyma się. Z kolei dla części z obecnie realizowanych projektów, w których nie podpisano umów przednajmu zostanie maksymalnie wydłużony czas oddania obiektu do użytkowania. Przyczyny należy doszukiwać się m.in. w dużych obciążeniach finansowych związanych z utrzymaniem wybudowanych już budynków biurowych oraz z rosnącym poziomem pustostanów. Niemniej doniesienia o spowolnieniu w podaży należy przyjmować bardzo zachowawczo. Po ustabilizowaniu się sytuacji na rynku możemy być świadkami bardzo szybkiej absorpcji powierzchni – mówi Jakub Potocki, Starszy Negocjator, Dział Powierzchni Biurowych, AXI IMMO.

Na zakończenie czerwca 2021 r. wskaźnik pustostanów dla polskiego rynku nieruchomości biurowych wyniósł 13% co odzwierciedla ponad 1,5 mln mkw. dostępnych do wynajęcia od zaraz. W Warszawie współczynnik ten osiągnął wartość 12,5% (+1,1 pp. kw./kw. i +4,6 pp. r/r) i stanowi ok. 760 000 mkw. wolnej powierzchni. Z kolei na ośmiu głównych rynkach regionalnych łącznie do wynajęcia znajduje się 792 500 mkw. powierzchni biurowej. Wskaźnik pustostanów kształtował się na poziomie 13,4% (+0,8 pp. kw./kw. i 3,2 pp. r/r), przy czym najwyższy współczynnik pozostaje w Łodzi (18,3%), a najniższy w Szczecinie (7,8%).

Rosnący od kilku miesięcy wolumen powierzchni dostępnej od zaraz może spowodować, że właściciele nieco starszych czy mniej atrakcyjnych budynków biurowych zastanowią się nad modernizacją powierzchni i dostosowaniem jej do wyższego standardu. Spodziewamy się bardziej zindywidualizowanych rozwiązań, zachęt do dołączenia do społeczności czy wskazania na pewnego rodzaju unikalności i historię samego budynku lub jego otoczenia, jako sposobu na odświeżenie swojej oferty – komentuje Bartosz Oleksak, Starszy Negocjator, Dział Powierzchni Biurowych, AXI IMMO.

Całkowity wolumen aktywności najemców na rynku powierzchni biurowych w Polsce w pierwszej połowie 2021 r. wyniósł ponad 514 200 mkw., przy czym to popyt na regionalnych rynkach biurowych był wyższy na koniec czerwca br. (264 200 mkw.) niż w Warszawie (blisko 250 000 mkw.). W strukturze najmu w II kw. br. renegocjacje (47%) wyprzedziły nowe umowy (45%) i ekspansje (8%).

Wysoki odsetek renegocjacji i nowych umów wskazuje, że na polskim rynku biurowym zarówno w Warszawie, jak i regionach nadal toczy się zacięta rywalizacja o podpisy nad umowami najmu. To bardzo dobry sygnał dla całego sektora, ponieważ pozwala wierzyć, że po odpowiednim poziomie zaszczepienia społeczeństwa, zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa i nieco zmienionym modelu pracy, rynek najmu otworzy się jeszcze mocniej – dodaje Bartosz Oleksak.

Najciekawsze i największe transakcje na rynku powierzchni biurowych w Polsce podpisano w większości między kwietniem, a czerwcem 2021 r. Po stronie popytu w Warszawie znalazły się m.in. renegocjacja umowy najmu blisko 21 000 mkw. przez poufnego najemcę w budynku Senator oraz dwie umowy przednajmu tj. Urząd Miasta st. Warszawy zajmie 11 300 mkw. w budynku Widok Towers, z kolei Zarządu Transportu Miejskiego (9 800 mkw.) wybrał na swoją kolejną stołeczną lokalizację Fabrykę PZO po prawej stronie Warszawy. Natomiast w regionach największymi zarejestrowanymi transakcjami były renegocjacja umowy i ekspansja Rockwell Automation (19 500 mkw.) w A4 Business Park III w Katowicach oraz dwie umowy zawarte przez poufnych najemców w Krakowie. Pierwszy reprezentujący sektor bankowy odnowił umowę 15 600 mkw. w budynku Kapelanka 42a, z kolei drugi z sektora usług biznesowych renegocjował 12 800 mkw. w budynku Kazimierz Office Center.

Możemy przypuszczać, że wypadkową zmian na rynku powierzchni biurowych będzie wprowadzenie nowelizacji w Kodeksie Pracy regulujących pracę zdalną. Szczególnie interesujące są zapisy dotyczące instalacji narzędzi do pracy i ich napraw, energii elektrycznej czy dostępu do sieci i sposobu rozliczenia tych kosztów. Duże znaczenie dla rynku powierzchni biurowych będą miały także ruchy największych korporacji, które niejako wskażą kierunek dla nieco mniejszych podmiotów. Spodziewamy się, że dla wielu pracodawców może to być test, w którym praca zdalna będzie na nowo oferowana jako przywilej czy pewnego rodzaju benefit, a nie stałe świadczenie. Z tego względu należy spokojnie obserwować zmiany i dotychczasowe roszady najemców – ocenia Jakub Potocki.

* Dane na podstawie Axi Immo Group i PINK.

Źródło: AXI IMMO.

Rynek biurowy: Wolumen transakcji w Poznaniu wyższy niż przed rokiem

Artur Sutor Cresa_

Według raportu „Office Occupier – Rynek biurowy w Poznaniu” firmy doradczej Cresa Polska, wolumen transakcji w pierwszym półroczu 2021 r. wyniósł 19.600 mkw., co oznacza wzrost o 14% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Stanowił on 31,9% średniej rocznej z lat 2015-2020. W strukturze popytu w tym okresie dominowały renegocjacje (57%), a pozostałą część wolumenu transakcji stanowiły nowe umowy (33%) i ekspansje (10).

– Choć poznański rynek wychodzi obronną ręką z zawirowań spowodowanych przez pandemię, tutaj również odnotowano spowolnienie aktywności wśród najemców, co znalazło odzwierciedlenie w wolumenie popytu. Niemniej jednak firmy wykazują coraz większe zainteresowanie wznowieniem rozmów o wynajmie powierzchni biurowych, co w przyszłości może przełożyć się na wzrost liczby podpisywanych umów. Zachęca ich do tego dość duża dostępność powierzchni biurowej mającej 5 lat lub mniej oraz stabilne czynsze, które wynoszą średnio 14 euro za metr kwadratowy miesięcznie – mówi Artur Sutor, Partner, Dyrektor działu reprezentacji najemców biurowych w Cresa Polska.

Zasoby poznańskiego rynku biurowego na koniec pierwszego półrocza 2021 r. wyniosły 618.700 mkw. i wzrosły w ciągu roku o 6,3%. W drugim kwartale 2021 r. do użytku oddano budynek D w ramach kompleksu Nowy Rynek realizowanego przez firmę Skanska. Jest to zarazem pierwszy budynek biurowy dostarczony na poznański rynek w tym roku.

– Po pierwszym półroczu 2021 r. Poznań znajdował się na 4. miejscu pod względem zasobów nowoczesnej powierzchni biurowej w gronie ośmiu głównych miast regionalnych w Polsce – mówi Iga Kraśniewska, Research Manager w firmie Cresa Polska.

Wolumen transakcji w pierwszym półroczu 2021 r. wyniósł 19.600 mkw., co oznacza wzrost o 14% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. W samym drugim kwartale popyt brutto na biura wyniósł 14.900 mkw., czyli ponad trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Wśród typów umów w drugim kwartale dominowały renegocjacje (49%), natomiast nowe umowy i ekspansje stanowiły odpowiednio 38% i 13% popytu.

Największe transakcje w pierwszym półroczu 2021 r. to: umowa przednajmu 3.500 mkw. podpisana przez poufnego najemcę z sektora IT w Andersia Silver, renegocjacja umowy najmu 3.400 mkw. przez firmę Sii w biurowcu Maraton oraz renegocjacja umowy najmu w Business Garden B1 przez poufnego najemcę z sektora usług dla biznesu (3.300 mkw.).

Absorpcja między styczniem a czerwcem wyniosła prawie 32.000 mkw., czyli niemal pięciokrotnie więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. W samym drugim kwartale br. wyniosła ona aż 29.000 mkw., do czego przyczynił się stosunkowo niewielki wzrost wolumenu powierzchni niewynajętej oraz oddanie do użytku nowego budynku biurowego z niskim poziomem pustostanów.

Udział powierzchni niewynajętej w całkowitych zasobach na koniec czerwca 2021 r. był na poziomie 12,9%, co oznacza wzrost o 0,4 p.p. kwartał do kwartału oraz spadek o 1,6 p.p. rok do roku.

Czynsze wywoławcze dla poznańskich biurowców wahają się między 12,5-15,7 EUR/mkw./miesiąc w centrum, natomiast w lokalizacjach poza centrum między 11-14,5 EUR/mkw./miesiąc.

 

Źródło: Cresa.

Miasta regionalne pracują nad strategiami powrotu do biur

szklane budynki
Na koniec pierwszego półrocza biura w miastach regionalnych liczyły prawie 5,96 mln mkw. 

Firma doradcza BNP Paribas Real Estate podsumowała sytuację na regionalnych rynkach biurowych po I półroczu 2021 r.
Liczba niemal 5,96 mln mkw. oznacza, że łączna wielkość zasobów w ośmiu głównych miastach goni podaż Warszawy. Na przestrzeni drugiego kwartału deweloperzy oddali do użytku ponad 80 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Obecnie w budowie wciąż jest ponad 630 tys. mkw.

Wyniki biurowych regionów z ostatniego kwartału jasno pokazują, że zarówno najemcy i deweloperzy wciąż z dużą rozwagą planują ruchy i podejmują decyzje. Dobrymi prognostykami mogą być już wypracowane i powoli wdrażane strategie powrotów do pracy z biura, a także całkiem nieźle przystosowane i zabezpieczone do nowych realiów powierzchnie. Coraz częściej słyszy się też o pomysłach na to, jak zachęcać pracowników do powrotu do biur. W drugim kwartale to wszystko przełożyło się na większe zainteresowanie powierzchniami ze strony najemców. W najbliższym czasie spodziewamy się też skracania samych procesów decyzyjnych, czyli obserwujemy te same mechanizmy, które widać na stołecznym rynku biurowym.

Mikołaj Laskowski Head of Office Agency, BNP Paribas Real Estate Poland.

Nowe trendy w segmencie biurowym

daniel-chen-108577-unsplash
Rynek biurowy w Polsce przechodzi dość burzliwą metamorfozę. Koronawirus ma duży wpływ na zmiany, jakie zachodzą w tym segmencie.

Rynek biurowy dostosowuje się do nowych realiów rynkowych. Wymagania najemców się zmieniły i biura są obecnie do nich dostosowywane. Obawiano się, że home office będzie gwoździem do trumny biurowców, jednak póki co z rynku nie widać takich znaczących sygnałów. Zauważalne jest zmniejszanie przez najemców wynajmowanych powierzchni, gdyż rzeczywiście w dalszym ciągu część pracowników pracuje zdalnie. Modny staje się też hybrydowy model pracy.
Trendy w segmencie biurowym w dalszym ciągu się kształtują, ale maksymalnie dopasować ofertę biurowców do potrzeb najemców.

 

Nowoczesne biura i elastyczne rozwiązania efektem pandemii

Monika Igła
Przez ostatnie kilkanaście miesięcy byliśmy świadkami dynamicznych przemian na rynku nieruchomości biurowych. Jednym z najważniejszych czynników, które wpłynęły na tę ewolucję było przejście większości firm na pracę zdalną. Elastyczne formy zatrudnienia do 2020 roku powoli zyskiwały na popularności, jednak koronawirus przyspieszył ten trend. Podobnie było z kierunkami rozwoju w zarządzaniu przestrzenią biurową. Pandemia nadała tempa zmianom, które od kilku lat stawały się coraz bardziej widoczne, ale nie zdominowały jeszcze rynku. Dziś wiemy, że w przyszłości będą miały kluczowe znaczenie.

Oto 5 najważniejszych trendów, które w mojej opinii mogą wpłynąć na kształt rynku biurowców w najbliższej przyszłości.

Biura nadal potrzebne
Mogę śmiało stwierdzić, że część z nas stęskniła się za dawnym trybem pracy, a na pewno za przebywaniem z ludźmi. Dowodem na to są zmiany, które zauważam u naszych najemców. Po długim okresie home office, ich pracownicy powoli wracają do biur. Praca zdalna posiada swoje ograniczenia i nie sprawdziła się we wszystkich branżach. Z naszych obserwacji i rozmów z klientami wynika, że część pracowników, jeśli będą mieli taką możliwość, powróci do pracy stacjonarnej.
Po okresie izolacji i stosowania się do panujących obostrzeń zauważyliśmy dodatkowe atuty biura. Wśród nich wyróżnić można np. miejsce integracji zespołu, wymiany myśli i pomysłów, a także przestrzeń do edukacji. Budowanie relacji ze współpracownikami oraz poczucie przynależności do zespołu, jakie daje praca na wspólnej przestrzeni, to istotne czynniki wpływające na życie zawodowe. Co również istotne, praca w biurze pomaga zachować work life balance, czyli równowagę, którą często naruszaliśmy pracując zdalnie. Dodatkowo, w upalne letnie dni wartością biura są klimatyzowane przestrzenie, pozwalające na pracę w komfortowych warunkach.
Mimo przerwy w korzystaniu z przestrzeni biurowej, najemcy nie zrezygnowali z nich zupełnie. Biura pozostały dla nich podstawowym miejscem pracy, a także wizytówką firmy. W przyszłości nie spodziewam się zmniejszenia znaczenia tych obiektów. W interesie zarządców jest reagować na zmiany wymagań klientów oraz trendy rynkowe, wtedy będziemy mieć pewność, że na przestrzenie biurowe będzie stałe zapotrzebowanie.

Wracamy do długookresowych kontraktów
Kolejnym zauważalnym kierunkiem, który zyskał na znaczeniu w trakcie pandemii, była rosnąca liczba renegocjacji umów. Kontrakty, które kończyły się w 2020 roku, nierzadko były przedłużane na krótsze okresy (12-miesięczne). Wiązało się to bezpośrednio z przejściem najemców na pracę zdalną lub hybrydową, a także niepewnymi warunkami ekonomicznymi. Według mnie to najbardziej racjonalne rozwiązanie z punktu widzenia firm, które mogły rozważać zmianę sposobu zatrudnienia, redukcję etatów czy relokację zasobów ludzkich – jednym słowem zyskały czas, aby złapać oddech i zastanowić się co dalej.
W mojej opinii wzrost znaczenia umów krótkookresowych spowodowany jest przede wszystkim pandemią. Większa elastyczność dotycząca współpracy między zarządcą a najemcą dała w tym czasie wiele korzyści obu stronom. Warto podkreślić, że banki oraz fundusze inwestycyjne nie widzą wartości w umowach krótkoterminowych, które pozwalają jedynie na utrzymanie cashflow. Taka forma najmu nie zostanie więc z nami na dłużej.
Zapytania, które obecnie spływają do Hines od potencjalnych klientów dotyczą dłuższych okresów najmu, rzadko kiedy na mniej niż 36 miesięcy. Dodatkowo, wszystkie umowy i aneksy przedłużające w ostatnich kilku miesiącach podpisywaliśmy na długie okresy. W pierwszej połowie 2021 roku trzech najemców zdecydowało zostać z nami dłużej na kolejne 5 lat.

Nowe podejście do przestrzeni
Potrzeba posiadania pewnego miejsca do pracy, jak również dostrzeżenie dodatkowych korzyści z dostępu do biura spowodowały, że najemcy zaczęli zwracać szczególną uwagę na aranżację części wspólnych budynku oraz dostęp do przestrzeni elastycznej. Już od kilku lat obiekty dostosowują swoją ofertę, prezentując coraz to nowe rozwiązania wpływające na komfort pracy. Hines w 2016 roku oddał do użytku nowoczesną antresolę w biurowcu New City, a ostatnio zaaranżowane na część wspólną lobby w obiekcie Wola Center. Oba te miejsca idealnie wpisują się w dzisiejsze potrzeby pracowników, ułatwiając i umilając im pracę indywidualną, w zespole lub spotkania w szerszym gronie. Jestem pewna, że będziemy w dalszym ciągu obserwować powstawanie nowych przestrzeni wspólnych na rynku biurowym, takich jak strefy chill-out, miejsca do odbywania zebrań i co-worki.

Można również zauważyć, że zmienia się podejście do powierzchni typu open space. Dziś zwraca się uwagę przede wszystkim na taką aranżację przestrzeni, żeby była łatwo podzielna na mniejsze segmenty, elastyczna lub zapewniająca pracownikom możliwość pracowania w różnych konfiguracjach: przy biurku, stanowisku stojącym czy wspólnie dzielonym stole. Zapotrzebowanie na bezpieczne, elastyczne powierzchnie biurowe, które przystosowane będą zarówno do modelu pracy stacjonarnej, ale i rotacyjnej, stają się głównym kierunkiem zmian w sektorze biurowym.
Wśród coraz mocniej wybijających się trendów jest slow work, który zwraca uwagę na jakość pracy, a nie jej ilość. Na efektywność tego rozwiązania mają wpływ w dużej mierze warunki, jakie oferuje biuro – wysokiej jakości wyposażenie, dostęp do najnowszych technologii, miejsce do relaksu w czasie przerw i kojąca zieleń. Niewątpliwie takie aranżacje należą do bardziej kreatywnych niż standardowe biurka. Mogą się sprawdzić w różnych okolicznościach, np. na mniej formalnych spotkaniach, burzach mózgów czy zebraniach projektowych. Według mnie przestrzeń zaprojektowana pod dobre samopoczucie pracownika, spędzającego znaczną część dnia w biurze, będzie jednym z ważniejszych trendów w przyszłości.

Kluczowa rola technologii
Pandemia przyspieszyła rozwój nowoczesnych technologii, które bez wątpienia wpłynęły pozytywnie na nasze funkcjonowanie podczas okresu lockdownu i ścisłych obostrzeń. Zdecydowaną przewagę zyskały w tym czasie firmy, które korzystały z innowacyjnych rozwiązań, szczególnie tych wyprzedzających swoje czasy. W biurach zaczęły pojawiać się systemy mierzące wykorzystanie przestrzeni przez najemców. Aplikacje pokazujące liczbę zajętych biurek przez pracowników, liczbę osób w danym pomieszczeniu, wykorzystanie różnych sprzętów, a także prezentujące statystyki po każdym dniu pracy niedługo mogą stać się standardem. Ich używanie będzie wpływało na lepsze zarządzanie przestrzenią oraz optymalizację kosztów. Kolejną zaletą takiego rozwiązania jest możliwość analizy wyników i przygotowania na ich podstawie przestrzeni na powrót pracowników do pracy stacjonarnej w większym lub w pełnym wymiarze. Coraz popularniejsze stają się też technologie usprawniające zarządzanie dostępem do biura czy sal konferencyjnych, dostosowujące oświetlenie lub optymalizujące zużycie wody czy energii. Przykładem może być system adiabatycznego chłodzenia w Ambassador Office Building, który zmniejszył zużycie energii elektrycznej i zwiększył wydajność chłodzenia. Tego typu rozwiązania staną się wkrótce podstawowym narzędziem w procesie prawidłowego funkcjonowania biurowców.

Jednym z najważniejszych elementów naszego życia stało się dbanie o higienę i bezpieczeństwo. Powłoki antywirusowe, które Hines zainstalował w Wola Center stały się koniecznością w obiektach biurowych podczas nasilenia pandemii. W tym czasie swój rozkwit przeżyły też rozwiązania bezdotykowe, minimalizujące rozprzestrzenianie się wirusa oraz technologie pomagające utrzymać czystość, np. roboty dezynfekujące powierzchnie światłem UV. Dziś nie wyobrażam sobie funkcjonowania obiektu biurowego bez regularnego dezynfekowania, ozonowania czy fumigacji części wspólnych oraz części biurowych. To pewne, że w przyszłości nastąpi dalszy rozwój technologii pozwalających nam na przeprowadzanie tego typu działań jeszcze bardziej efektywnie. Podobnie jest z tzw. „touchless solutions”, które coraz częściej spotyka się w biurowcach, szczególnie w wysoko rozwiniętych krajach. Myślę, że niedługo i w Polskich obiektach będziemy mogli dostać się z parkingu do własnego biurka bez wyciągania rąk z kieszeni.

Nowe inwestycje
W 2020 roku polski rynek nieruchomości komercyjnych należał do najszybciej rozwijających się w Europie Środkowo-Wschodniej. Pandemia spowolniła proces powstawania nowych obiektów biurowych, jednak mimo to podaż nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Spowodowane jest to przede wszystkim faktem, że budowa większości wieżowców rozpoczęła się przed pandemią. Jak podaje Savills, w Warszawie to ponad 90% realizowanych dziś projektów. W okresie ostatnich kilku miesięcy popyt na powierzchnię biurową zahamował. Najemcy, jak my wszyscy, z obawą obserwowali co się wydarzy. Firmy wstrzymały plany rozwojowe oraz ekspansję powierzchni. Nie wszyscy w tym czasie mogli tak po prostu zrezygnować z biur, ponieważ obowiązywały ich umowy najmu, co potwierdzał wysoki poziom powierzchni na podnajem. Wzrósł również wskaźnik pustostanów, jednak w mojej opinii sytuacja niedługo wróci do normy i znów wzrośnie zapotrzebowanie na tego typu obiekty.
Zwiększy się zapotrzebowanie na dobrej jakości i w dobrym standardzie powierzchnię biurową. W pandemii najemcy podejmowali krótkoterminowo różne decyzje (np. zmniejszenie powierzchni), głównie spowodowane chęcią wygenerowania oszczędności. W tym momencie dużo ważniejszym staje się zdrowie psychiczne pracowników i umożliwienie im powrotu do biura aby w innych, przyjaznych warunkach mogli oddzielić pracę od domu i życia prywatnego. W przyszłości możemy spodziewać się również realizacji nowych projektów, szczególnie mając na uwadze to, że Polska w dalszym ciągu pozostaje atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów.

Zmiana trybu pracy uświadomiła firmom, że nie zawsze siedziba w dużym ośrodku miejskim jest optymalnym rozwiązaniem. W wielu branżach sprawdza się model polegający na zatrudnianiu pracowników z mniejszych miejscowości, którzy pracując częściowo zdalnie powinni mieć ułatwiony dostęp do biura. Dzięki temu w przyszłości może wzrosnąć podaż przestrzeni biurowych zlokalizowanych poza centrum miasta – samodzielnych obiektów lub satelitów, które będą wchodziły w skład większego organizmu z główną siedzibą w dużym ośrodku. Dziś jednak wybór takiej lokalizacji wiąże się nadal z dużym ryzykiem. Myślę jednak, że bardziej prawdopodobna w najbliższym czasie jest dywersyfikacja biur poza centra miast, na obrzeżach. Nie zmieni się na pewno położenie głównej siedziby – biuro w centrum miasta, w biznesowym rejonie, do którego każdy ma łatwy dostęp to doskonały punkt reprezentatywny danej firmy.

Jedną z najważniejszych lekcji, jakie wyciągnęliśmy z okresu pandemii jest to, że trudno przewidzieć, co się może wydarzyć w przyszłości. Mimo wszystko wierzę, że prawdopodobne zmiany wpłyną pozytywnie na rynek nieruchomości biurowych i zarówno zarządcy, jak i najemcy odnajdą się w nowej postpandemicznej rzeczywistości.

Autor: Monika Igła, Leasing Manager, Hines Polska Sp. z o.o.

Trójmiasto notuje wysoką aktywność najemców

Michal_Rafałowicz_Cresa Polska_media
Według raportu „Office Occupier: Rynek biurowy w Trójmieście” firmy doradczej Cresa, wolumen transakcji zawartych w pierwszym półroczu bieżącego roku na rynku trójmiejskim wyniósł ponad 34.300 mkw., co jest wartością o 85% wyższą niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Stanowił on aż 64,5% średniej rocznej z lat 2015-2020. Wśród rodzajów umów w tym okresie dominowały renegocjacje (43%), a następnie nowe umowy (39%), wynajem na potrzeby właściciela (12%) i ekspansje (6%).

Zasoby powierzchni biurowej w Trójmieście na koniec czerwca 2021 r. wyniosły 924.000 mkw. i powiększyły się w ciągu roku o 6,4%. W drugim kwartale 2021 r. na trójmiejski rynek dostarczono jeden budynek biurowy – Garnizon Gato (Hossa.biz, 10.000 mkw.). Całkowita nowa podaż za pierwsze półrocze 2021 roku wyniosła prawie 35.000 mkw.

Jednym z zauważalnych trendów w pierwszym półroczu był wzrost aktywności deweloperów w Trójmieście, którego zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej zbliżają się do przekroczenia poziomu 1 mln metrów kwadratowych. Ponadto coraz więcej firm stopniowo wraca do biur, a liczba podpisanych nowych umów najmu stanowiła ponad połowę wolumenu transakcji w drugim kwartale. Na trójmiejskim rynku tradycyjnie dominują najemcy z sektora IT, TSL i farmacji. Obserwujemy także rekordowe, jeśli chodzi o liczbę projektów, zainteresowanie regionem firm z branży BSS – mówi Michał Rafałowicz, Dyrektor regionu pomorskiego w firmie Cresa Polska.

Najemcy podpisali w drugim kwartale 2021 r. umowy na łącznie ponad 34.300 mkw., co jest wartością o 85% wyższą niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Wśród rodzajów umów w drugim kwartale dominowały nowe umowy (55%), a następnie renegocjacje (34%) i ekspansje (11%).

Do największych transakcji w pierwszym półroczu 2021 roku zaliczamy: renegocjację 9.800 mkw. przez firmę Intel w biurowcu Tryton Business House, zajęcie 8.500 mkw. przez LPP w LPP Fashion Lab 1 (na potrzeby właściciela) oraz renegocjację umowy najmu 7.000 mkw. przez poufnego najemcę w Baltic Business House.

Wolumen transakcji w pierwszym półroczu w Trójmieście stanowił aż 64,5% średniej rocznej z lat 2015-2020. Co więcej, spośród wszystkich regionalnych rynków biurowych w naszym kraju, jest to region z drugą najwyższą aktywnością najemców w okresie od stycznia do czerwca 2021 – mówi Iga Kraśniewska, Research Manager w dziale badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska.

Absorpcja za pierwsze półrocze 2021 r. wzrosła do 34.100 mkw. i była wyższa o ponad 88% niż rok wcześniej. Jednak w drugim kwartale chłonność rynku wyniosła zaledwie 7.500 mkw., co świadczy o spadku o 35% w ujęciu rok do roku.

Wskaźnik pustostanów w drugim kwartale br. osiągnął poziom 9,2%, co oznacza wzrost o 0,1 p.p. kwartał do kwartału oraz o 3,1 p.p. w porównaniu z analogicznym okresem w 2020 roku.

Czynsze wywoławcze w Trójmieście w nowoczesnych budynkach utrzymują się na poziomie od 10 EUR/mkw./miesiąc do 15,5 EUR/mkw./miesiąc (w okolicach Al. Grunwaldzkiej w Gdańsku).
Źródło: Cresa.

REDD: Zasoby powierzchni biurowej w Polsce przekroczyły w lipcu 13 mln mkw.

Zasoby powierzchni biurowej w Polsce przekroczyły w lipcu 13 mln mkw. Tak wynika z opublikowanego raportu firmy REDD.

Jak wskazują analitycy największej bazy danych o rynku biurowym w Polsce, tylko w obiektach oddanych, na najemców czekają 2 mln mkw. wolnej powierzchni.

W statystykach dotyczących aktywności użytkowników na platformie REDD widzimy, że sukcesywnie rośnie zainteresowanie najemców wynajmem, jednak cały czas zauważalna jest ostrożność firm w podejmowaniu decyzji, głównie w przypadku zwiększania swojej obecnej w przestrzeni biurowej – mówi Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

REDD1 (2)

Jak pokazuje raport REDD, w sumie Warszawa dysponuje obecnie 6,9 mln mkw. powierzchni biurowej, a miasta poza stolicą 6 mln mkw.

W sumie w całym kraju buduje się ponad 1 mln mkw. z czego w samej Warszawie powstaje 504 tys. mkw. biur. Najwięcej nowej powierzchni pojawi się w stolicy na Woli, jest to 52 proc. wszystkich warszawskich powierzchni w budowie. Według analityków REDD, komercjalizacja budowanych budynków może potrwać nieco dłużej niż przed pandemią. Wiele firm poświęca więcej czasu niż przed COVID-19 na analizę zapotrzebowania na powierzchnię biurową.

Potwierdza to także REDD INDEX. Wynosi obecnie 343 dni, a to wzrost o 10 proc. w porównaniu z czerwcem. Przypominamy, że REDD INDEX – to liczony w dniach wskaźnik średniego czasu jaki potrzebny jest na wynajęcie powierzchni biurowej.

REDD2
r
Poziom pustostanów wynosi obecnie w Warszawie 12,19 proc. Najwyższy wskaźnik wolnych biur ma obecnie Łódź (ponad 21 proc.), a najniższy Katowice (12 proc.).

Duża liczba projektów w budowie i wolniejszy proces komercjalizacji mogą spowodować, że poziom pustostanów w kolejnych miesiącach jeszcze wzrośnie – mówi Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

Czynsze pozostają na stabilnym poziomie i w Warszawie w najlepszych budynkach wynoszą 13,8 euro za metr kwadratowy.

Źródło: REDD.

Biura w Katowicach cieszą się większym zainteresowaniem

Elzbieta_Golik_Cresa
Według raportu „Office Occupier: Rynek biurowy w Katowicach” firmy doradczej Cresa, wolumen transakcji w pierwszym półroczu 2021 roku wyniósł 39.100 mkw., o 47% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego i stanowił aż 76,6% średniej rocznej z lat 2015-2020. Wśród typów transakcji w tym okresie przeważały renegocjacje (47%), a następnie nowe umowy (31%) i ekspansje (22%).

W drugim kwartale 2021 r. odnotowano rekordowy popyt na powierzchnie biurowe w Katowicach. Pomimo tak dobrego wyniku, wskaźnik pustostanów utrzymał się na dotychczasowym poziomie, ponieważ zawarte transakcje dotyczyły głównie renegocjacji obowiązujących umów najmu. Natomiast najemcy, którzy decydowali się na relokację, byli zainteresowani przede wszystkim podwyższeniem standardu biura oraz lokalizacjami w centrum miasta. Ich oczekiwania w tym zakresie spełniają powstające tu obecnie obiekty – mówi Elżbieta Golik, Starszy Doradca w dziale reprezentacji najemców biurowych w firmie Cresa Polska.

Na koniec pierwszego półrocza 2021 r. zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Katowicach wynosiły 591.000 mkw. i powiększyły się w ciągu roku o 5,6%. W drugim kwartale do użytku oddany został tylko jeden budynek biurowy – 3QUBES (zrealizowany przez inwestora prywatnego, pow. 1.500 mkw.). Jest to pierwsza inwestycja dostarczona na katowicki rynek w bieżącym roku.

W pierwszym półroczu 2021 r. najemcy wynajęli 39.100 mkw. powierzchni biurowej, o 47% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W samym drugim kwartale wolumen transakcji wyniósł 34.800 mkw., a wśród typów transakcji przeważały renegocjacje (52%), a następnie nowe umowy (29%) i ekspansje (19%).

Do największych umów najmu powierzchni biurowej w pierwszym półroczu 2021 r. zaliczamy: renegocjację i ekspansję firmy Rockwell Automation (19.500 mkw., A4 Business Park III), nową umowę firmy UPC Polska (4.300 mkw., Global Office Park C) oraz renegocjację firmy UPC Polska (4.200 mkw., Green Park I & II).

Po okresie niewielkiej aktywności najemców w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku, drugi kwartał zakończył się rekordowym wolumenem transakcji. Jest to zasługa głównie renegocjacji umowy najmu przez firmę Rockwell Automation w kompleksie A4 Business Park III, która odpowiadała za ponad połowę wolumenu transakcji – mówi Iga Kraśniewska, Research Manager w dziale badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska.

Absorpcja za pierwsze półrocze 2021 r. sięgnęła zaledwie 1.400 mkw., natomiast w samym drugim kwartale wyniosła prawie 2.000 mkw. Decydujący wpływ na ten wynik miał niski wolumen nowo oddanej powierzchni oraz niewielki udział popytu netto.

Wskaźnik pustostanów na koniec drugiego kwartału 2021 r. wyniósł 9,2%, co oznacza spadek o 0,1 p.p. w stosunku do poprzedniego kwartału i jednocześnie wzrost o 3,1 p.p. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Czynsze wywoławcze w nowoczesnych biurowcach w Katowicach utrzymują się na poziomie od 9 EUR/mkw./mc do 14,5 EUR/mkw./mc (w centrum miasta).

Źródło: Cresa.

Wzrost aktywności najemców na wrocławskim rynku biurowym

Izabela Kołcz Cresa
Według raportu „Office Occupier: Rynek biurowy we Wrocławiu” firmy doradczej Cresa, wolumen transakcji zawartych w pierwszym półroczu 2021 r. wyniósł 45.900 mkw., co stanowiło 33,9% średniej rocznej z lat 2015-2020. Wśród typów transakcji w tym okresie przeważały nowe umowy (68%), natomiast renegocjacje stanowiły 28%.

Badania pokazują, że pracownicy we Wrocławiu chcą wracać do biur, ale większość z nich preferuje hybrydowy model pracy. W porównaniu z poprzednim rokiem, w którym wiele firm wstrzymywało decyzje o zmianie siedziby, obecnie zauważalny jest znaczny wzrost aktywności najemców na rynku biurowym. Zainteresowanie wzbudzają budynki posiadające nowoczesne rozwiązania, m.in. antybakteryjny system klimatyzacji czy bezdotykową obsługę. Wyjściowe stawki czynszowe nie uległy zmniejszeniu, natomiast ze względu na zwiększony poziom pustostanów właściciele podchodzą bardziej elastycznie do negocjacji warunków finansowych umów najmu – mówi Izabela Kołcz, Doradca, Cresa Polska.

Zasoby rynku biurowego we Wrocławiu powiększyły się w ciągu roku o 4,8% i pod koniec pierwszego półrocza 2021 r. wyniosły 1,24 mln mkw. W drugim kwartale 2021 r. na wrocławski rynek dostarczono tylko jeden budynek biurowy – Krakowska 35 (Atal, 11.800 mkw.). Jest to jednocześnie pierwszy budynek oddany do użytku w tym roku we Wrocławiu. W budowie pozostaje nadal ponad 112 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej.

Łączny wolumen transakcji za pierwsze półrocze 2021 r. osiągnął poziom 45.900 mkw., z czego 24.400 mkw. przypadło na drugi kwartał. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego wynik ten jest o 65,7% wyższy. Wśród typów transakcji w drugim kwartale przeważały nowe umowy (79%), natomiast renegocjacje stanowiły 21%. Nie odnotowano żadnych umów ekspansji ani wynajmu na potrzeby własne właściciela.

Największe transakcje najmu w pierwszym półroczu 2021 roku to umowa przednajmu firmy 3M Service Center EMEA w biurowcu MidPoint 71 (12.300 mkw.), nowa umowa w Carbon Tower (poufny najemca z sektora finansowego, 4.500 mkw.) oraz renegocjacja umowy firmy Unit4 w budynku Globis (4.200 mkw.).

Absorpcja w pierwszym półroczu 2021 r. wyniosła 20.200 mkw. i była niższa o 16,2% w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. W samym drugim kwartale wrocławski rynek wchłonął prawie 10.600 mkw. powierzchni biurowej.

Wskaźnik pustostanów na koniec czerwca 2021 roku był na poziomie 14,1%, co oznacza spadek o 0,1 p.p. względem poprzedniego kwartału oraz wzrost o 2,9 p.p. w odniesieniu do analogicznego okresu poprzedniego roku.

Pierwsze dwa kwartały 2021 r. we Wrocławiu charakteryzowały się dalszym spadkiem wskaźnika pustostanów. Wpływ na to miała między innymi ograniczona podaż nowych obiektów biurowych i stosunkowo wysoki popyt brutto, który utrzymywał się na średnim poziomie 21 tys. mkw. – mówi Iga Kraśniewska, Research Manager w dziale badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska.

Czynsze wywoławcze w budynkach biurowych we Wrocławiu wynoszą od 10 EUR/mkw./miesiąc w lokalizacjach poza centrum, do 16 EUR/mkw./miesiąc w centrum miasta.
Źródło: Cresa.

Będzie większa konkurencja o najlepsze biura w Europie

Agnieszka Giermakowska

Według międzynarodowej firmy doradczej Savills, najemcy poszukujący biur o wysokim standardzie w Europie będą musieli liczyć się z silną konkurencją o najlepsze powierzchnie pomimo najwyższego od pięciu lat poziomu aktywności deweloperskiej.

Z raportu firmy Savills pt. „European Office Development” wynika, że tegoroczna podaż nowej powierzchni biurowej w Europie będzie o 26% wyższa niż w 2020 roku. Niemniej jednak średnie wskaźniki pustostanów w wielu miastach europejskich, między innymi w Berlinie, Sztokholmie, Amsterdamie i Paryżu, nie przekroczą poziomu 6%, co przełoży się na wzrost konkurencji na rynkach najmu.

W tym roku nowa podaż na 24 rynkach europejskich wyniesie 5,2 mln m kw. Podobną ilość powierzchni biurowej (5,1 mln m kw.) zaplanowano do oddania na 2022 rok. Jest to najwyższy poziom nowej podaży od połowy dekady. Około 50% tej powierzchni już zostało zabezpieczone umowami przednajmu.

Najbardziej dotkliwy brak powierzchni biurowej w atrakcyjnych lokalizacjach wystąpi w Berlinie, gdzie stopa pustostanów w tym roku osiągnie wartość 2,3%. Podaż biur w innych miastach Niemiec również będzie bardzo ograniczona. Problemy z dostępnością występują także w Sztokholmie (5%), Lizbonie (7,2%), londyńskiej dzielnicy West End (7,3%) oraz w Barcelonie (8,5%).

„Zapewnienie wysokiej jakości przestrzeni do pracy ma i nadal będzie miało priorytetowe znaczenie dla najemców” – zauważa Eri Mitsostergiou, dyrektor w dziale badań rynków europejskich w Savills.

Z prognoz przedstawionych w raporcie „European Office Development” wynika, że wzrost podaży na rynku wtórnym może przyczynić się do wzrostu średniego wskaźnika pustostanów w Europie. Niemniej jednak powierzchnia ta w znacznej części może nie spełniać oczekiwań najemców, zwłaszcza w zakresie ESG i nowych technologii.

Savills prognozuje, że z powodu ilości pustych biur średnia stopa pustostanów w Europie wzrośnie o 80 punktów bazowych do poziomu 7,5%. Warszawa będzie jednym z europejskich miast, w których w 2021 r. ze względu na wysoką nową podaż (wynoszącą w stolicy Polski blisko 350 000 m kw.), współczynnik pustostanów może osiągnąć jeden z najwyższych poziomów (11%). Inne rynki europejskie z najwyższymi wskaźnikami wolnej powierzchni to Bukareszt (11%) czy dzielnica biznesowa La Defense w Paryżu (13,5%). Niemniej jednak w kolejnych latach, m.in. z powodu pandemii Covid-19, która wymusiła na wielu deweloperach rewizję planowanych projektów, w Warszawie spodziewane jest wystąpienie luki podażowej.

„W Warszawie najemcy poszukujący powierzchni dostępnej w ciągu najbliższych 6-12 miesiącach, mają obecnie szeroki wybór, zarówno wśród powierzchni tradycyjnej, jak i elastycznej oraz w formie podnajmu. W latach 2022 i 2023 spodziewany wolumen nowej podaży nie przekroczy jednak łącznie 400 000 m kw., co wpłynie na sukcesywne wchłanianie się wolnej powierzchni i tym samym spowoduje spadek współczynnika pustostanów, czego spodziewamy się szczególnie w 2023 roku. Wraz z prognozowaną luką podażową, najemcy, zwłaszcza poszukujący dużych powierzchni, będą mieć bardziej ograniczony wybór” – mówi Agnieszka Giermakowska, starszy konsultant, dział badań i analiz, Savills.

Raport „European Office Development” odzwierciedla wnioski przedstawione w innej publikacji firmy Savills pt. „Impacts”, która ukazała się w ubiegłym miesiącu. Według raportu „Impacts” największym wyzwaniem dla firm w najbliższych pięciu latach będzie przejście na hybrydowy model pracy. Autorzy analizy zauważali wówczas, że biorąc pod uwagę ograniczoną dostępność biur w wielu lokalizacjach, warto wcześniej rozpocząć poszukiwania odpowiedniej powierzchni, która sprawdzi się w hybrydowym modelu pracy. Wraz ze stopniowym powrotem pracowników do biur firmy prawdopodobnie będą również przeprojektowywały powierzchnie biurowe pod kątem wymagań związanych z wellness i bezpieczeństwem.

Źródło: Savills.

Analiza rynku nieruchomości: większa aktywność najemców w regionach w II kw. 2021 roku

Jadwiga Małek_Knight Frank

Drugi kwartał przyniósł ożywienie po stronie najemców w miastach regionalnych. Między kwietniem a czerwcem 2021 roku podpisano umowy na niemal 166 000 m kw., co stanowiło ok. 70% wzrost względem ubiegłego kwartału. Warto jednak zauważyć, że, pomimo tak znaczącego wzrostu, ok. 46% wolumenu transakcji stanowiły renegocjacje. Zarejestrowano również wzrost nowej podaży względem ubiegłego kwartału – do użytku oddano 6 projektów oferujących łącznie ponad 80 000 m kw. Pomimo silnego popytu i za sprawą częściowo nieskomercjalizowanej nowej podaży, wskaźnik pustostanów wzrósł o 0,7 pp. kw./kw. i na koniec czerwca 2021 roku wyniósł 13,4%.

Całkowite zasoby biurowe na 8 największych rynkach regionalnych w Polsce z końcem połowy 2021 roku osiągnęły powierzchnię 5,9 mln m kw. Najwięcej projektów, bo aż 5, ukończono w Krakowie, którego wolumen nowoczesnej powierzchni biurowej powiększył się o 42 000 m kw. Na rynku trójmiejskim oddano do użytku 3 budynki biurowe o powierzchni 35 000 m kw. Na drugim pod względem wielkości rynku regionalnym – Wrocławiu ukończono jeden projekt o powierzchni 11 800 m kw., podobnie w Katowicach i Poznaniu zaledwie jeden projekt, ale w przypadku tego drugiego miasta wielkość obiektu była większa – 36 000 m kw.

Większe niż w analogicznym okresie 2020 roku zainteresowanie najemców jeszcze nie pociąga za sobą decyzji deweloperów odnośnie rozpoczynania nowych projektów. Te decyzje podejmowane są w długofalowej perspektywie, a dynamicznie zmieniająca się sytuacja pandemiczna temu nie sprzyja. Obecnie na etapie budowy w miastach regionalnych znajduje się łącznie ponad 900 000 m kw. powierzchni biurowej, która będzie oddawana do użytku sukcesywnie do 2023 roku,” – komentuje Jadwiga Małek, Konsultant w dziale Badań Rynku.

Największe plany realizowane są w Krakowie, gdzie na koniec czerwca na etapie budowie znajdowało się około 250 000 m kw. powierzchni biurowej oraz w prężnie rozwijającej się w ostatnich latach w tym obszarze stolicy Górnego Śląska – 200 000 m kw. Kolejne miejsca zajmują Wrocław z projektami biurowymi w budowie o powierzchni 140 000 m kw., z których 40% planowo powinna trafić na rynek jeszcze w tym roku oraz Trójmiasto i Łódź – każde z rozpoczętymi realizacji o powierzchni około 100 000 m kw. Najmniej rozpoczętych realizacji jest obecnie w Poznaniu – 75 000 m kw., z czego dwa największe projekty: Nowy Rynek E i Andersia Silver mają zostać ukończone w 2023 roku

Pozytywnym sygnałem płynącym z rynku jest kwartalny wzrost aktywności najemców. W I połowie br. na 8 rynkach regionalnych podpisali oni umowy na 264 000 m kw. Najwięcej transakcji odnotowały rynki biurowe w Krakowie i Trójmieście, odpowiednio 74 000 m kw. i 72 000 m kw.

„Sytuacja na poszczególnych rynkach jest nieco inna. W przypadku Krakowa, który jest największym rynkiem regionalnym w Polsce od stycznie do czerwca 2021 roku podpisano umowy obejmujące największą powierzchnię, z czego popyt w II kwartale był o 78% wyższy niż w ubiegłym i o 10% niższy niż analogiczny okres w roku poprzednim, przy czym renegocjacje stanowiły aż 62% wolumenu transakcji. We Wrocławiu podpisano umowy na 24 400 m kw. z czego 50% popytu stanowiła jedna transakcja pre-let w budynku MidPoint71, a renegocjacje odpowiadały za 30% wolumenu transakcji. Nie słabnie zainteresowanie najemców trójmiejskim rynkiem biurowym, którzy wygenerowali wynik stanowiący 27% regionalnego wolumenu transakcji najmu. Wyższy o 10% popyt zanotował też Poznań, który w pierwszej połowie roku wyniósł 20 000 m kw. Siedmiokrotny wzrost wolumenu transakcji względem ubiegłego kwartału dotyczy Katowic, w których najemcy w samym II kwartale podpisali umowy na 35 000 m kw., co daje półroczny popyt na poziomie 39.000 m kw.” – dodaje Jadwiga Małek.

Pomimo większej aktywności najemców w porównaniu do poprzedniego kwartału, ale jednocześnie tylko częściowo skomercjalizowanej, oddanej do użytku nowej powierzchni biurowej, zanotowano wzrost współczynnika pustostanów, który uśredniając dla 8 miast regionalnych wyniósł 13,4%. Miastem regionalnym o najniższym współczynniku pustostanów jest Szczecin – 7,8%, wynika z ograniczonej nowej podaży w tym mieście, przy popycie na poziomie 5 000 m kw. Dobrze radzą sobie Katowice, w których wskaźnik pustostanów na koniec czerwca 2021 roku wyniósł 9,2% i zanotował spadek o 0,1 pp. względem pierwszego kwartału. Taki sam wynik zanotowało Trójmiasto z niewielkim wzrostem na poziomie 0,1 pp. w porównaniu do poprzedniego kwartału. Duży udział renegocjacji w popycie oraz nie w pełni skomercjalizowana nowa podaż wpłynęły na dalszy wzrost wskaźnika pustostanów w Krakowie do poziomu 15,5% (wzrost 0,5 pp. kw./kw. oraz 4,4 pp. r/r). Wrocławski rynek biurowy zanotował niewielki spadek – 0,1 pp. pustostanów kw./kw., który na koniec drugiego kwartału wyniósł 14,1%. Najwyższe wzrosty o 1,5 pp. kw./kw. i 5,1 pp. r/r zanotowała Łódź, która półrocze zamyka ze współczynnikiem pustostanów na poziomie 18,3%.

Autor: Jadwiga Małek, Konsultant w dziale Badań Rynku.

Rynek biurowy sięga 12 milionów metrów kw.

Karol Patynowski 2

Ostrożny, ale jednak optymizm najemców na rynku biurowym – rośnie popyt na biura poza Warszawą. Firma doradcza JLL podsumowała sytuację na polskim rynku biurowym w I półroczu 2021.

Przez pierwsze sześć miesięcy roku w Polsce podpisano umowy najmu na ponad 514 000 mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Ponad połowa wolumenu przypadła na główne rynki poza Warszawą[1].

W efekcie znoszenia kolejnych restrykcji połączonych z masową akcją szczepień na rynek wraca ostrożny, ale jednak optymizm. W II kwartale firmy wynajęły blisko 70% więcej powierzchni biurowej na głównych rynkach regionalnych niż w pierwszych miesiącach roku. Łącznie popyt poza Warszawą przekroczył 264 000 mkw. Najwyższą aktywność najemców odnotowaliśmy w Krakowie (74 100 mkw.), Trójmieście (72 200 mkw.) oraz Wrocławiu (45 900 mkw.). Cały czas na regionalnych rynkach najmu prym wiodą firmy z sektora IT oraz nowoczesnych usług dla biznesu,

wyjaśnia Karol Patynowski, Dyrektor ds. Rynków Regionalnych, JLL.

Do największych transakcji najmu poza Warszawą należały: renegocjacja i ekspansja Rockwell Automation na łącznie 19 500 mkw. w A4 Business Park w Krakowie, renegocjacje 15 600 mkw. poufnej firmy z sektora usług dla biznesu w biurowcu Kapelanka 42 w Krakowie, umowa przednajmu na 12 300 mkw. 3M w MidPoint 71 we Wrocławiu oraz renegocjacje 11 400 mkw. IBM w kompleksie Korona w Krakowie.

Udział renegocjacji utrzymał się na relatywnie wysokim poziomie 46%, a umowy przednajmu stanowiły jedynie 10% całkowitej aktywności na rynkach regionalnych. To potwierdza dość zachowawczą postawę najemców względem podejmowania strategicznych decyzji dotyczących portfolio nieruchomościowego. Niemniej jednak, prowadzimy dzisiaj bardzo dużo dyskusji z najemcami, którzy w najbliższych miesiącach chcieliby podjąć przemyślane i bazujące na analizie danych decyzje odnośnie rozwoju lokalizacji i formatów biurowych,

dodaje Karol Patynowski.

Po szybkich wzrostach pod koniec 2020 r., pierwsza połowa bieżącego roku przyniosła stabilizację na rynku podnajmów.

Na koniec II kw. w ofercie na podnajem poza Warszawą było dostępne ponad 168 000 mkw., z czego 54% znajdowało się we Wrocławiu i Krakowie. Łącznie w Polsce na podnajęcie czeka ok. 300 000 mkw.,

informuje Ewa Grudzień, Starszy Analityk Rynku, JLL.

Podaż – 760 000 mkw. w budowie poza Warszawą

Łączne zasoby powierzchni biurowej w Polsce przekroczyły już 12 mln mkw. Bilans pomiędzy Warszawą a rynkami regionalnymi rozkłada się prawie równomiernie (niecałe 6,1 mln mkw. vs. ponad 5,9 mln mkw.).
W I poł. 2021 r. poza Warszawą do użytku oddano 11 budynków biurowych o łącznej powierzchni 126 500 mkw. Najwyższy poziom nowej podaży został odnotowany w Krakowie (42 400 mkw.), Poznaniu (35 900 mkw.) oraz Trójmieście (35,000 mkw.). Do największych inwestycji ukończonych poza Warszawą w I półroczu należą: Nowy Rynek D (35 800 mkw., Poznań), Palio A (16 500 mkw., Trójmiasto), Tertium Business Park III B (13 400 mkw., Kraków).

Aktywność deweloperów poza Warszawą utrzymuje się na mocnym poziomie – wyższym niż w stolicy. W budowie na ośmiu głównych rynkach regionalnych jest kolejne 760 000 mkw., które zostaną dostarczone do końca 2023 roku. Najwyższy poziom aktywności deweloperskiej obserwujemy we Wrocławiu, Katowicach i Trójmieście,

wylicza Ewa Grudzień.

Łącznie w Polsce powstaje obecnie 1,1 mln mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej.

Powierzchnie niewynajęte i czynsze

Średni poziom pustostanów w Polsce to 12,9%, co oznacza wzrost o 3,9 p.p. w porównaniu do pierwszego półrocza 2020 r. Współczynnik pustostanów na ośmiu głównych rynkach regionalnych wynosi 13,4% (o 3 p.p. więcej niż przed rokiem), a w Warszawie 12,5%.
Najwyższe czynsze wśród głównych rynków regionalnych zarejestrowano w Krakowie (14-15,5 euro / mkw. / miesiąc), a najniższe w Lublinie (10,5-11,5 euro / mkw./ miesiąc).

Rynek inwestycyjny

W I półroczu na terenie całego kraju właścicieli zmieniły nieruchomości biurowe o wartości ok. 800 mln euro.

Poza Warszawą wartość transakcji inwestycyjnych w segmencie biurowym sięgnęła 375 mln euro – co jest wynikiem o ponad 10% lepszym niż średnia na I półrocze z ostatniej dekady. Największa sfinalizowana w trakcie pierwszych sześciu miesięcy 2021 transakcja biurowa w całej Polsce to sprzedaż portfolio Grupy Buma w Krakowie i Wrocławiu za ok. 200 mln euro do Partners Group. Prawie 50% regionalnej aktywności inwestycyjnej przypadło na Kraków, a 27% na Trójmiasto, w którym właściciela zmieniła m.in. Alchemia Neon, sprzedana przez Torus. Biorąc pod uwagę toczące się obecnie transakcje szacujemy, że całoroczny wolumen biurowy powinien być zbliżony do wyniku z 2020,

komentuje Marcin Sulewski, Dyrektor Działu Rynków Kapitałowych Nieruchomości Biurowych, JLL.

Na koniec pierwszego półrocza stopa kapitalizacji dla najlepszych obiektów w miastach regionalnych (Kraków i Wrocław) była szacowana na poziomie 5,75% (4,5% w Warszawie).

[1] Główne rynki biurowe poza Warszawą to Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Szczecin i Lublin.

Źródło: JLL.

PINK: Rynek biurowy na głównych rynkach regionalnych

floriane-vita-88722-unsplash
Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych (PINK) opublikowała dane dotyczące rynku powierzchni biurowych. Raport uwzględnia osiem głównych rynków regionalnych w Polsce.

Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych pod lupę wzięła miasta takie jak: Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Lublin, Szczecin. Jest to raport za drugi kwartał 2021 roku. Źródłem informacji są firmy doradcze działające na rynku nieruchomości komercyjnych (BNP Paribas Real Estate, CBRE, Colliers, Cresa, Cushman&Wakefield, JLL, Knight Frank, Savills), a podsumowanie dotyczy istniejących zasobów nowoczesnej powierzchni biurowej, nowych obiektów oddanych do użytku, wielkości transakcji wynajmu oraz ilości powierzchni niewynajętej.

Niektóre wnioski z raportu:

– Na koniec II kwartału 2021 roku całkowite istniejące zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu głównych rynkach regionalnych wyniosły 5 936 000 mkw.;
– W okresie od kwietnia do czerwca 2021 roku do użytkowania oddano 6 inwestycji o łącznej powierzchni biurowej wynoszącej 80 100 m kw. Największymi inwestycjami ukończonymi w tym okresie były: Nowy Rynek D (35 800 mkw., Skanska) w Poznaniu oraz Tertium Business Park III (B) (13 400 mkw., Buma) w Krakowie. Łącznie z 5 projektami oddanymi do użytkowania w I kwartale, od początku 2021 roku na rynek dostarczono ponad 126 500 mkw. powierzchni biurowej;
– Na koniec II kwartału 2021 roku współczynnik pustostanów oszacowany dla ośmiu głównych rynków regionalnych kształtował się na poziomie 13,4%;
– W drugim kwartale 2021 roku popyt na nowoczesne powierzchnie biurowe na ośmiu rynkach regionalnych osiągnął 166 000 mkw.


Źródło: PINK.

Firmy powoli wracają do biur stacjonarnych

Artur Sutor Cresa_
Według raportu Cresa Polska „Office Occupier: Rynek biurowy w Warszawie” wolumen transakcji zawartych w pierwszym półroczu bieżącego roku wyniósł blisko 249.300 mkw., co stanowiło 32,1% średniej rocznej z lat 2015-2020.

– Pierwsze półrocze 2021 r. na stołecznym rynku upłynęło dla wielu najemców pod znakiem opracowywania strategii powrotu do biur. Firmy wyrażają coraz większe zainteresowanie wznowieniem rozmów dotyczących wynajęcia powierzchni biurowych. Zauważalna jest poprawa nastrojów wśród najemców, którzy coraz częściej decydują się na skorzystanie z doradztwa przy renegocjowaniu umowy najmu lub relokacji biura – mówi Artur Sutor, Partner, Dyrektor Działu Reprezentacji Najemców Biurowych w firmie Cresa Polska.

Stołeczny rynek biurowy na koniec drugiego kwartału 2021 r. liczył 6,1 mln mkw., co oznacza wzrost w ciągu roku o 7,2%.

W drugim kwartale 2021 r. rynek biurowy w Warszawie powiększył się o dwa budynki: Warsaw UNIT (Ghelamco, 56.400 mkw.) oraz EQ2 (Waryński, 2.800 mkw.). Całkowita podaż nowej powierzchni biurowej od stycznia do czerwca 2021 r. wyniosła 226.400 mkw., tj. ponad dwukrotnie więcej niż w pierwszym półroczu rok temu.

Całkowity wolumen transakcji najmu zawartych w Warszawie w pierwszym półroczu 2021 r. sięgnął prawie 249.300 mkw., co stanowiło 32,1% średniej rocznej z lat 2015-2020. W drugim kwartale wynajęto ponad 140.000 mkw., co oznacza spadek o 28% w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. W strukturze popytu dominowały renegocjacje (47%) oraz nowe umowy (45%) Natomiast ekspansje i wynajem na potrzeby własne stanowiły odpowiednio 7% i 1% wolumenu najmu.

Największą umową w pierwszej połowie 2021 roku była renegocjacja umowy najmu 20.600 mkw. w biurowcu Senator (poufny najemca). Druga w kolejności była umowa przednajmu 11.300 mkw. podpisana przez Urząd Miasta st. Warszawy w Widok Towers. A następnie umowa przednajmu podpisana przez Zarząd Transportu Miejskiego w Fabryce PZO (9.800 mkw.).

Absorpcja w pierwszym półroczu 2021 roku wyniosła 5.900 mkw. W samym drugim kwartale zdolność do wchłonięcia powierzchni biurowej przez najemców spadła do poziomu -8.800 mkw.

Stosunek powierzchni niewynajętej do całkowitych zasobów na koniec drugiego kwartału był na poziomie 12,5%, co oznacza wzrost o 1,1 p.p. w ujęciu kwartał do kwartału oraz o 4,6 p.p. w ujęciu rok do roku.

– Wskaźnik pustostanów w pierwszym półroczu utrzymywał trend wzrostowy. Dodatkowo odznacza się on najwyższą dynamiką wzrostu od czasu tzw. górki podażowej w 2016 roku – mówi Iga Kraśniewska, Research Manager w firmie Cresa Polska.

Aktualne wywoławcze stawki czynszowe wynoszą od 10,0-15,0 EUR/mkw./miesiąc na Służewcu, przez 10,0-16,0 EUR/mkw./miesiąc przy Alejach Jerozolimskich i 14,0-25,0 EUR/mkw./miesiąc w Zachodnim Centrum, do 14,5-27,0 EUR/mkw./miesiąc w Centralnym Obszarze Biznesu.

 

Źródło: Cresa.

Rekordowo niska aktywność deweloperów. Czy zabraknie biur na wynajem?

Piotr Kamiński

Najemcy ostrożnie planują swoje strategie biurowe. W budowie jest najmniej powierzchni od 2010, co zapowiada lukę podażową w 2023 roku.

Spis treści:
Popyt – ostrożna postawa najemców
Podaż – 226 400 mkw. nowego metrażu
Pustostany i czynsze
Rynek inwestycyjny

Firma doradcza JLL podsumowała sytuację na warszawskim rynku biurowym na koniec I półrocza 2021.

Obostrzenia w gospodarce oraz kontynuacja hybrydowego modelu pracy wpłynęły na ogólne wyniki rynku biurowego w Warszawie w obszarze aktywności deweloperów, która jest najniższa od 11 lat, jak też wolumenów najmu. Pomimo rejestrowanego w danych spowolnienia i ostrożnej postawy jego uczestników, widzimy wzrost aktywności najemców w procesach biurowych i zainteresowanie zarówno ze strony firm nieobecnych w Polsce, jak i tych planujących rozszerzać tu swoją działalność. Dotyczy to szczególnie sektora nowoczesnych usług dla biznesu, nowoczesnych technologii, czy farmaceutyki. Ze względu na dłuższy czas inercji rynku zainteresowanie to przełoży się na konkretne wolumeny najmu w nieco dłuższej perspektywie,

Piotr Kamiński, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych, JLL.

Popyt – ostrożna postawa najemców

Jak wynika z danych JLL, w I półroczu najemcy podpisali w Warszawie tradycyjne umowy najmu na niecałe 250 000 mkw. Oznacza to, że całkowity wolumen z I półrocza jest o 26% niższy niż w tym samym okresie 2020 (kiedy to rynek miał do czynienia ze znakomitym I kwartałem). 60% zapotrzebowania na biura w pierwszych sześciu miesiącach przypadło na Centrum i COB (Centralny Obszar Biznesu).

Obecnie najemcy ostrożnie podchodzą do decyzji związanych z zapotrzebowaniem na biura. Niektórzy decydują się na przedłużenie umowy na krótki okres, czekając na powrót do normalności przed podjęciem długoterminowych zobowiązań. Co ciekawe, największe umowy najmu w tym roku zawierały podmioty publiczne i spółki Skarbu Państwa, które w znacznie mniejszym stopniu wprowadzają model pracy hybrydowej niż korporacje,

dodaje Mateusz Polkowski, Dyrektor Działu Badań i Doradztwa, JLL.

Do największych transakcji najmu w tym roku należały: renegocjacja umowy najmu na 20 600 mkw. w budynku Senator (poufny najemca), przednajem Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy na 11 300 mkw. w Widok Towers, umowa przednajmu Zarządu Transportu Miejskiego w Fabryce PZO na 9800 mkw., odnowienie umowy Johnson&Johnson na 7 500 mkw. w Wiśniowym Business Park oraz renegocjacja umowy na 7500 mkw. przez Credit Suisse w Atrium 2.
W I półroczu zauważalne było spowolnienie dynamiki wzrostu liczby ofert podnajmów w Warszawie. Obecnie na stołecznym rynku biurowym dostępne jest 120 000 mkw. tego typu przestrzeni.

W II kw. br. – w ślad za luzowaniem obostrzeń – zaobserwowaliśmy wyraźny wzrost zainteresowania najemców powierzchniami elastycznymi. Przeciętne obłożenie biur flex w centralnych dzielnicach Warszawy zbliżyło się do poziomów sprzed pandemii, przekraczając niekiedy nawet 90%. Wiele firm traktuje dziś takie biura jako alternatywę dla najmu tradycyjnego, korzystając z elastyczności zarówno w kontekście czasu trwania umowy, jak i liczby zajmowanych stanowisk pracy. Pozwala to na zmniejszenie ryzyka związanego z ograniczoną przewidywalnością otoczenia gospodarczego. Korporacje z kolei coraz chętniej wykorzystują „flexy” na potrzeby pracy projektowej lub w okresie dynamicznego wzrostu zatrudnienia – jako powierzchnie tymczasowe,

tłumaczy Adam Lis, Doradca ds. Elastycznych Rozwiązań Biurowych, JLL.

Podaż – 226 400 mkw. nowego metrażu

W I poł. 2021 r. na rynek dostarczono 10 budynków o łącznej powierzchni 226 400 mkw. Do największych nowych inwestycji należą Warsaw Unit (59 300 mkw., Ghelamco Poland) Skyliner (48 500 mkw., Karimpol) oraz Generation Park Y – wieża (44 000 mkw., Skanska Property Poland.

Z danych JLL wynika, że do końca roku nowa podaż sięgnie łącznie 370 000 mkw., co będzie drugim najlepszym wynikiem od 2016 r. Obecnie aktywność deweloperska jest jednak niska – w budowie jest niecałe 370 000 mkw., najmniej od 2010 r. The Bridge od Ghelamco Poland jest jedynym projektem, którego budowę uruchomiono w Warszawie w tym roku. Z kolei Atenor rozpoczął rozbiórkę UBC I, na miejscu którego powstanie biurowiec Lakeside,

wylicza Piotr Kamiński.

Największym projektem w budowie jest z kolei Varso Tower od HB Reavis (ponad 60 000 mkw.)

Pustostany i czynsze

Na koniec czerwca 2021 r. poziom pustostanów wzrósł do 12,5% (13,8% w strefach centralnych i 11,4 % poza centrum), co stanowi wzrost o 4,6 p.p. w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku.

Wzrost wskaźnika pustostanów spowodowany jest zarówno ostrożnym podejściem najemców do podpisywania umów w istniejących budynkach, jak i dostarczeniem na rynek w II kwartale znaczącej nowej podaży, której stopień wynajęcia oscylował na poziomie 44%. Jednak w 2023 roku sytuacja może się odwrócić w efekcie niskiej nowej podaży, szczególnie poza centrum, gdzie firmy szukające biura w nowym budynku będą miały bardzo ograniczoną możliwość wyboru,

komentuje Mateusz Polkowski.

Najwyższe czynsze transakcyjne dla najlepszych nieruchomości biurowych są stabilne i wynoszą od 18 do 24 euro/ mkw./ m-c w szerokim centrum i do 16 euro/ mkw./ m-c poza nim.

Rynek inwestycyjny

W I półroczu 2021 wartość transakcji inwestycyjnych, których przedmiotem były nieruchomości biurowe sięgnęła 800 mln euro w całej Polsce, z czego 425 mln euro przypadło na Warszawę. Największe stołeczne transakcje to sprzedaż Biur przy Willi przez Echo Investment za 86,7 mln euro do Grupy KGAL, zakup portfela Immofinanz przez Indotek za 72,5 mln euro oraz przejęcie budynku Spark B przez Stena Realty za 70 mln euro. Należy również zaznaczyć, że w I półroczu sfinalizowano pierwszą w tym roku transakcję prime w ścisłym centrum miasta – Generali Real Estate przejęło Le Palais od funduszu Patrizia. Widzimy też zainteresowanie inwestorów biurowcami poza centrum, czego przykładem jest m.in. sprzedaż kompleksu Neopark na Mokotowie przez Yareal do Amundi Real Estate,

komentuje Tomasz Puch, Dyrektor Działu Rynków Kapitałowych, JLL.

Na koniec I półrocza stopy kapitalizacji dla najlepszych obiektów Warszawie były szacowane na 4,5%.

Źródło: JLL.

Biurowce w Katowicach cieszą się zainteresowaniem najemców

ba74a37526c80d096fd554fa745cc435
Cavatina Holding, która jest właścicielem Global Office Park w Katowicach, może pochwalić się kolejną dużą transakcją. 


Do katowickiego biurowca wprowadzi się UPC Polska, lider usług cyfrowych, oferujący internet oparty na światłowodzie, telewizję cyfrową, telefonię oraz usługi mobilne. Firma wynajęła niemal 4,3 tys. metrów kw. brutto. Najemcę w trakcie procesu wyboru lokalizacji i negocjacji umowy najmu reprezentowała firma CBRE.
Global Office Park znajduje się przy skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Dąbrówki w Katowicach. Obiekt posiada certyfikat BREEAM na poziomie Excellent.

Krakowski rynek biurowy wciąż najlepszy w regionach

Mateusz Strzelecki_ Partner i Head of Regional Markets w Walter Herz

W Krakowie firmy powoli wracają do rozmów o wynajmie biur, a inwestorzy przygotowują kolejne projekty.

Spis treści:
Nowe biurowce
Popyt największy w regionach
Rynek najemcy
Na rynku krakowskim, podobnie jak na innych rynkach regionalnych, możemy obserwować przyspieszenie procesów renegocjacji umów najmu. Rośnie jednocześnie ilość ofert dotyczących podnajmów. Część firm określiło już tryb pracy, jaki najlepiej sprawdza im się w nowym środowisku biznesowym, zweryfikowało zapotrzebowanie dotyczące ilości stanowisk i zdecydowało o kształcie nowego biura. Pozostałe organizacje czeka jeszcze podjęcie strategicznych decyzji, poszukiwanie rozwiązania, które będzie najbardziej odpowiednie dla firmy, dostosowane do nowego stylu pracy, a jednocześnie optymalne pod względem kosztu. Niektórzy najemcy podjęli decyzję o zmniejszeniu powierzchni, natomiast firmy z branż, które przyspieszyły w pandemii przygotowują się do ekspansji. Należy przy tym wspomnieć, że Kraków nadal jest bardzo chętnie wybierany na miejsce prowadzenia działalności przez duże międzynarodowe przedsiębiorstwa i korporacje, które planują rozwój biznesu w Polsce – mówi Mateusz Strzelecki, Partner / Head of Regional Markets w Walter Herz.

Wszystko wskazuje na to, że pandemiczne spowolnienie jest już za nami. W Krakowie, który jest drugim, największym rynkiem biurowym w Polsce nadal możemy obserwować dużą aktywność inwestorów, stad podjęliśmy decyzję o dalszym rozwoju krakowskiego oddziału Walter Herz, by móc służyć klientom jeszcze silniejszym wparciem na miejscu. Do naszego zespołu w Krakowie dołączył Kamil Kowalewski, który zdobył doświadczone w firmach branżowych na rynku krakowskim, pracując m.in. w firmie Cavatina i komercjalizując z sukcesem, takie projekty jak Equal Business Park, Ocean Office Park i Tischnera Office – informuje Mateusz Strzelecki.

Prognozy dotyczące napływu do Polski nowych inwestycji zachęcają deweloperów do aktywności. Jak podaje Walter Herz, w 2020 roku w Krakowie powstało ponad 140 tys. mkw. nowoczesnej przestrzeni biurowej, najwięcej spośród ośrodków regionalnych. W budowie jest aktualnie około 150 tys. mkw. powierzchni i kolejne projekty przygotowywane są do realizacji. Prawie jedna trzecia powstających na terenie miasta biur ma zostać oddana do końca tego roku.

W pierwszych miesiącach br. Cavatina oddała w Krakowie do użytkowania budynek Equal Business Park D z 11,6 tys. mkw. powierzchni i biurowiec Ocean Office Park A1 z 7,8 tys. mkw. biur, a dodatkowo Lubicz I Business Centre zwiększył powierzchnię o 2 tys. mkw.

Nowe biurowce
W trakcie budowy w Krakowie jest m.in. inwestycja Tertium Business Park III (13 tys. mkw.), realizowana przez firmę BUMA oraz pierwszy budynek kompleksu The Park Cracow I (12,5 tys. mkw.) firmy White Star. W I kw. 2022 roku Skanska planuje oddać do użytkowania trzeci etap zlokalizowanego w centrum miasta kompleksu biurowego High5ive (10,6 tys. mkw.). Echo Investment kilka miesięcy temu rozpoczęło natomiast w Krakowie budowę kompleksu biurowego Brain Park, który w pierwszej fazie realizacji, w trzecim kwartale 2022 roku dostarczyć ma około 30 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Pozwolenie na budowę nowych biurowców w Krakowie niedawno otrzymała również firma Warimpex.

Z danych Walter Herz wynika, że nasz, największy ośrodek regionalny dysponuje zapleczem sięgającym już niemal 1,6 mln mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. A przy tym jakość oferty jest bardzo dobra, bo połowa krakowskich zasobów nie jest starsza niż 5 lat.

Nie licząc ostatniego roku, który należał do słabszych pod względem przyrostu podaży, krakowski rynek biurowy rośnie średnio prawie o 20 proc. rocznie. Stolica Małopolski, licząca 1,1 mln mieszkańców i 135 tys. studentów, która jest drugim po Warszawie, największym ośrodkiem biznesowym w kraju od wielu lat prowadzi w regionach. Przewagą miasta jest zdolność przyciągania firm z sektora nowoczesnych usług dla biznesu. Krakowskie centra usług wspólnych zatrudniają najwięcej osób w Polsce. Kraków należy też do grona światowych lokalizacji o strategicznym znaczeniu dla globalnych firm, które przyciąga aktualna sytuacja na rynku IT, bo dysponuje prawie 50 tys. świetnie wykwalifikowanych specjalistów w tym zakresie.

Popyt największy w regionach
Dlatego zapotrzebowanie na powierzchnię biurową w Krakowie utrzymuje się na dobrym poziomie. W 2020 roku w Krakowie zakontraktowane zostało prawie 160 tys. mkw. biur, co daje miastu pozycję regionalnego lidera pod względem popytu. Wolumen transakcji najmu zawartych w pierwszym kwartale tego roku osiągnął, jak oblicza Walter Herz, wartość prawie 30 tys. mkw. powierzchni. Pomimo spadku chłonności, który widoczny jest we wszystkich ośrodkach biurowych w kraju, Kraków należy do rynków, które najlepiej radzą sobie w pandemii.

W ciągu ostatniego roku współczynnik powierzchni niewynajętej zwiększył się w Krakowie o około 5 proc. do poziomu 15 proc. Czynsze ofertowe pozostają na stabilnym poziomie, ale właściciele biurowców i deweloperzy zmuszeni są coraz intensywniej rywalizować o najemców.

– W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy praca zdalna znacznie zyskała na popularności, jednak z analiz rynku wynika, że przeważająca większość firm swoją, dalszą działalność budować będzie w oparciu o tradycyjne biura. Elastyczne biura i powierzchnie coworkingowe, które cieszą się sporym zainteresowaniem, również nie będą stanowiły dominującego rozwiązania dla firm w nowym środowisku biznesowym, ale tylko jeden z elementów planu wynajmu – przyznaje Emilia Kalińska, Leading Senior Negotiator/ Regional Coordinator.

– Część firm skorzystała w ubiegłym roku z możliwości przedłużenia umów najmu na atrakcyjnych warunkach, zyskując w ten sposób na czasie. W tym roku widoczna jest już większa decyzyjność i gotowość do powrotu do rozmów na temat docelowej powierzchni biurowej – informuje Emilia Kalińska.

Rynek najemcy
Kamil Kowalewski, Senior Negotiator w Walter Herz, który właśnie dołączył do zespołu w krakowskim oddziale Walter Herz zauważa, że dzięki większej dostępności powierzchni biurowej wzrosły możliwości uzyskania przewagi w rozmowach z wynajmującymi.

– Rynek najemcy stwarza szansę do wynegocjowania wielu bonusowych korzyści, w tym dłuższego okresu wolnego od opłacania czynszu, czy większej dopłaty do prac aranżacyjnych, co ostatecznie wpływa na wysokość czynszu efektywnego. Udogodnienia, na jakie mogą liczyć teraz firmy dotyczą także czasu trwania umowy oraz optymalizacji powierzchni w okresie najmu – dodaje. Pomimo rozpoczynających się wakacji, biorąc pod uwagę obecne warunki, na jakie mogą liczyć najemcy uważamy, że jest to bardzo dobry czas na podjęcie decyzji o rozpoczęciu renegocjacji umów najmu bądź relokacji firmy do nowego miejsca. Warto wykorzystać sprzyjający moment negocjacyjny, jaki akurat stwarza rynek i dogłębnie przeanalizować kwestię wynajmu. Dlatego zapraszamy zainteresowane firmy na bezpłatne konsultacje do naszego, nowego krakowskiego biura, mieszczącego się w Chillispaces w Fabryczna Office Park przy ulicy Fabrycznej w Krakowie – zachęca Kamil Kowalewski.

Największy popyt na biura w stolicy Małopolski generują firmy należące do sektora usług dla biznesu oraz przedsiębiorstwa związane z nowymi technologiami. W ponad 247 centrach obsługi biznesu w Krakowie zatrudnionych jest aktualnie 82,1 tys. osób. Stolica Małopolski jest pod tym względem czołową lokalizacją, zarówno w Polsce, jak i w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Średni przyrost zatrudnienia w tym sektorze w Krakowie w ostatnich latach wynosi prawie 10 proc. rocznie.

W ubiegłym roku w Krakowie zainwestowały m.in. takie firmy sektorowe jak ATFX, Backbase, BCD Travel, Bitpanda, Bystronic, Cytiva, Devire, EQ Tek, GFT, Harvey Nash Technology, Mohawk Group, OANDA, PepsiCo, Splunk, Tivron i Verisk. Z danych Walter Herz wynika, że ponad 60 proc. powierzchni biurowych na krakowskim rynku zajmowanych jest przez najemców z sektora nowoczesnych usług dla biznesu.

Źródło: Walter Herz.

Rynek biurowy w Polsce – analiza sytuacji i zmieniające się trendy

anders-jilden-Sc5RKXLBjGg-unsplash
Rynek biurowy w Polsce niewątpliwie przechodzi metamorfozę. Najemcy niepewnie spoglądają w przyszłość, co odbija się na wolumenie transakcji najmu. Najem w biurowcach napędza z pewnością sektor technologiczny. W dalszym ciągu niektórzy przedsiębiorcy decydują się na podnajem powierzchni biurowej.

Spis treści:
Home office gwoździem do trumny biurowców?
Home office i praca hybrydowa konta stacjonarne biuro
Praca zdalna nie każdemu przypadła do gustu
Nowoczesne biura zachęcają przedsiębiorców do najmu
Bardziej kameralnie
Biura flex atrakcyjną alternatywą
Duże miasta radzą sobie lepiej

Rynek biurowy jest tym sektorem rynku nieruchomości, który odczuł dość wyraźnie skutki pandemii koronawirusa. Widoczny jest spadek zainteresowania najemców nowymi powierzchniami biurowymi do wynajęcia. Przedsiębiorcy, którzy do tej pory inwestowali w rozwój swoich firm, teraz zachowują większą rezerwę i starają się minimalizować bieżące koszty utrzymania.

Home office gwoździem do trumny biurowców?

Krótko po wybuchu pandemii koronawirusa, w całej Polsce rząd wprowadził całkowity lockdown. W efekcie pracownicy etatowi zostali oddelegowani z biur do własnych domów, skąd od tej pory mieli pełnić obowiązki służbowe. Wielu osobom ten system pracy przypadł do gustu, jednak spory odsetek pracowników czekał z utęsknieniem na powrót do biura stacjonarnego. w wieli przypadkach zaczął sprawdzać się dobrze system pracy hybrydowej, gdzie pracownik częściowo wykonuje swoje obowiązki zdalnie, na zasadach home office, a częściowo w biurze stacjonarnym.
Tak wyraźna zmiana w systemie pracy nie pozostała obojętna dla sektora biurowego. Jeszcze w okresie pierwszego lockdownu wielu przedsiębiorców zdecydowało się na negocjowanie umów. Część z nich zdecydowała się na zmniejszenie wynajmowanej powierzchni, niektórzy całkowicie zrezygnowali z wynajmowania biura. Odmienny trend można było zauważyć wśród przedsiębiorców działających w branży technologicznej, która w okresie pandemii odnotowała dynamiczny rozwój. Ci przedsiębiorcy decydowali się częściej na zwiększanie wynajmowanej powierzchni biurowej.

Home office i praca hybrydowa konta stacjonarne biuro

Praca w systemie home office wielu osobom przypadła do gustu. Wprawdzie wielu przedsiębiorców wymagało dyspozycyjności swoich pracowników w dotychczas obowiązujących godzinach pracy, to jednak nie musieli oni poświęcać dodatkowego czasu na dojazdy i powroty z miejsca pracy, co stanowi duży plus.  Nie da się też ukryć, że pracownicy w każdej chwili mogli zrobić sobie krótką przerwę od obowiązków służbowych, której pracodawca w praktyce nie mógł skontrolować. Kolejną zaletą jest oszczędność pieniędzy, które pracownicy musieliby wydać na paliwo lub bilety komunikacji miejskiej. Nie powinno więc dziwić, że dla wielu osób takie rozwiązanie okazało się bardzo sprzyjające.
Obecnie, kiedy lockdown został zniesiony i coraz większa liczba pracowników wraca do biur, modny staje się również hybrydowy model pracy. Pracownicy część swoich obowiązków wykonują w biurze, a część w domu. Takie rozwiązanie jest korzystne nie tylko dla pracowników, ale i pracodawców, gdyż mogą oni ograniczyć liczbę biurek potrzebnych do pracy w biurze stacjonarnym. Pracownicy wykonujący swoje obowiązki w systemie hybrydowym, mogą korzystać z biurka naprzemiennie.

Praca zdalna nie każdemu przypadła do gustu

Nie w każdym przypadku zdalny lub hybrydowy system pracy się sprawdza. Niektórzy pracownicy z utęsknieniem czekali na powrót do komfortowego biura. Dotyczy to zwłaszcza osób, których warunki mieszkaniowe nie pozwalały na wygospodarowanie odpowiedniej przestrzeni do pracy. Model ten nie sprawdza się również w przypadku pracowników biurowych, którzy często muszą korzystać z urządzeń biurowych jak drukarka czy skaner, a nie posiadają tych urządzeń w domu. Dla takich osób powrót do dawnego miejsca pracy z pewnością stanowi najlepsze rozwiązanie.
DeathtoStock_Meticulous-09

Nowoczesne biura zachęcają przedsiębiorców do najmu

Deweloperzy działający w sektorze biurowym stoją obecnie przed dużym wyzwaniem. W dużych aglomeracjach miejskich przybywa nowoczesnych inwestycji oferujących wysokiej klasy biura w standardzie A. Często są to obiekty wyposażone w szereg rozwiązań ekologicznych i energooszczędnych.

Bardziej kameralnie

Najemcy zaczynają cenić biura gabinetowe, w których swoje obowiązki wykonuje jedna lub maksymalnie dwie osoby. Powierzchnie typu open-space straciły nieco na zainteresowaniu wśród najemców.  To oczywiście wcale nie powinno zaskakiwać, gdyż zmieniają się standardy, w jakich pracujemy. Obecnie pracodawcy stawiają na bezpieczeństwo i higienę w miejscu pracy. Na świeczniku stawiają zdrowie swoich pracowników. Co więcej, oddzielne stanowiska pracy zabezpieczają ich w sytuacji, gdyby wprowadzone zostały kolejne obostrzenia i pracownicy nie mogliby przebywać w jednym, wspólnym pomieszczeniu. Gabinetowe stanowiska pracy oddzielają od siebie pracowników na bezpieczną odległość, dzięki czemu zwiększa się ich poczucie komfortu i bezpieczeństwa.
Niemniej właściciele biurowców starają się jak mogą, aby duże przestrzenie nie stały puste. Najczęstszym zabiegiem jakiego się podejmują jest dzielenie powierzchni typu open-space na mniejsze pokoje. Często montowane są także ścianki oddzielające od siebie biurka pracownicze, w efekcie czego powstają boxy.
Najemcy coraz częściej rozglądają się za biurami zlokalizowanymi w kameralnych inwestycjach, gdzie liczba najemców – a co za tym idzie liczba osób, jaka dziennie przewija się przez budynek – jest mniejsza.

Biura flex atrakcyjną alternatywą

Elastyczne powierzchnie biurowe coraz częściej zwracają ku sobie wzrok najemców. Są one dobrą alternatywą dla tradycyjnych powierzchni biurowych. Istnieje bowiem możliwość rozbudowy biura na wynajem, modyfikacji wynajmowanej przestrzeni lub przystosowania jej pod indywidualne potrzeby najemcy. W przypadku biur typu flex inwestorzy oferują często elastyczne, atrakcyjne umowy najmu, które strony mogą aneksować gdy zajdzie taka potrzeba bez narażania się na kary umowne. To dobre rozwiązanie dla wielu przedsiębiorców, którzy nie wiedzą jeszcze, jak ich firma będzie radziła sobie w najbliższych miesiącach w dobie trwającej pandemii koronawirusa.

Duże miasta radzą sobie lepiej

Duże aglomeracje miejskie z pewnością lepiej radzą sobie ze skutkami pandemii koronawirusa. Najemców w dużych miastach nie brakuje, jednak nie można zapominać o tym, że również konkurencja jest tu większa. Deweloperzy stale podnoszą standard swoich budynków, aby oferowane przez nich biura na wynajem były dla potencjalnych klientów możliwie najbardziej atrakcyjne. Co za tym idzie – im wyższy standard i pakiet wartości dodanych, tym wyższą cenę na wynajem może dyktować inwestor.

Na tę chwilę ciężko oszacować, jak rynek biurowy poradzi sobie w najbliższej przyszłości. Preferencje najemców stale się modyfikują i nie są jeszcze ukształtowane. Biurowce także stale zmieniają swoją ofertę, aby uczynić ją jak najbardziej atrakcyjną dla potencjalnych najemców. Co jednak istotne, pomimo wybuchu pandemii koronawirusa, zapotrzebowanie na biura do wynajęcia w dalszym ciągu jest zauważalne. Z cała pewnością nie wszyscy pracownicy powrócą do biur, ponieważ w wielu przypadkach system pracy zdalnej oraz hybrydowej sprawdza się bardzo dobrze.
Redakcja
Komercja24.pl

Biurowiec w Częstochowie DL Jagiellońska 1 powiększa grono swoich najemców

DL Jagiellońska 1

Do biurowca DL Jagiellońska w Częstochowie wprowadził się nowy najemca.

Nowym najemcą biurowca w Częstochowie jest Grupa Euvic, dostawca rozwiązań IT dla biznesu. Budynek jest własnością DL Invest Group i jest to jeden z najnowocześniejszych obiektów biurowo-handlowych w mieście. Biurowiec oferuje 8 800 metrów kw. powierzchni użytkowych. W budynku poza najemcami biurowymi obecne są punkty gastronomiczne, klub fitness, przedszkole i placówka bankowa.

REDD: w maju obiektach będących w budowie wynajętych zostało 26 tys. mkw. powierzchni

REDD1
Jak oszacowali analitycy REDD, w maju tylko w obiektach w budowie, wynajęto 26 tys. metrów kw. biur.

REDD to największa baza danych o rynku biurowym w Polsce. Jej eksperci oszacowali, że tylko w maju 2021 roku wynajętych zostało 26 tys. metrów kw. powierzchni biurowej. co więcej, liczba ta dotyczy tylko obiektów biurowych, które są jeszcze w budowie.
Co zaskakujące, wzrasta powierzchnia biurowa dostępna w obiektach już oddanych do użytku. Jak informują analitycy REDD, w chwili obecnej zasoby powierzchni biurowej w Polsce wynoszą prawie 13 mln mkw., z czego 7 mln mkw. w Warszawie.

– Mówiąc o wolnej powierzchni w budynkach istniejących oraz tych w budowie, to na koniec maja na rynku dostępnych były 2,6 mln mkw. biur. Obserwowaliśmy kontynuację wzrostu wolnej powierzchni dostępnej do wynajęcia, ale jedynie w obiektach starszych. W oddanych budynkach biurowych przybyło 18 tys. mkw. powierzchni – mówi Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

 

Właściciele biurowców rozliczają koszty eksploatacyjne, najemcy mogą je zweryfikować

Oksańska Magdalena

Pierwsze cztery miesiące roku, to czas kiedy właściciele budynków biurowych rozliczają koszty eksploatacyjne. W maju natomiast najemcy mają możliwość ich weryfikacji. Sprawdzają faktury, zadają pytania, a nawet korzystają z pomocy zewnętrznych audytorów. Czy należy je, aż tak dokładnie sprawdzać?

„Zdecydowanie warto to robić, chociażby z tak prozaicznej przyczyny jak ta, że dobrze jest wiedzieć za co się płaci. Zachęcam wszystkich najemców do zadawania pytań i rozwiewania swoich wątpliwości dotyczących rozliczania kosztów eksploatacyjnych. Jest to szczególnie istotne w obecnych czasach, kiedy wiele firm ze względu na trwającą pandemię szuka oszczędności. Nie należy zapominać, że koszty eksploatacyjne obok czynszu stanowią dla najemców znaczący element ponoszonych wydatków za wynajem powierzchni,” – mówi Magdalena Oksańska, Head of Property Management Compliance.

Na wysokość kosztów eksploatacyjnych wpływa bardzo wiele czynników. Są to m.in. lokalizacja obiektu, jego wiek, powierzchnia, zastosowane technologie oraz wyposażenie. W celu zorientowania się, gdzie ewentualnie koszty eksploatacyjne mogą być źle rozliczane należy bardzo dokładnie przyjrzeć się budynkowi biurowemu, poznać jego niuanse oraz porównać opłaty z podobnych do niego obiektów.

„Proponuję zwrócić uwagę na stawki za energię elektryczną i gaz, bo bardzo często zależą one od tego w jaki sposób zostały wynegocjowane przez właściciela i zarządcę budynku. Jest to istotne, ponieważ mogą mieścić się w standardach rynkowych lub nie. Stawka za energię elektryczną i gaz należy do negocjowanych składowych opłat eksploatacyjnych, dlatego warto upewnić się, czy za nią nie przepłacamy. Z raportu opublikowanego przez Knight Frank Koszty eksploatacyjne w budynkach biurowych 2011-2019 wynika, że w 2019 roku najwyższe składowe kosztów eksploatacyjnych ponoszonych przez najemców stanowiły media – 35%, podatki ponad 13%, obsługa techniczna – 11% i ochrona prawie 11%,” – dodaje Magdalena Oksańska.

Kiedy po wnikliwej analizie okaże się, że najemca ma wątpliwości co do wysokości kosztów eksploatacyjnych wiele zależy od zapisów umowy najmu. Stanowi to też ważny argument przy renegocjowaniu umowy najmu powierzchni biurowej. Zdarzają się też sytuacje, w których najemca wymusza na zarządcy budynku przeprowadzanie okresowych przetargów, aby zweryfikować ceny i mieć pewność, że stawki są rynkowe.
Warto przy weryfikacji kosztów skorzystać z usług profesjonalnego doradcy, który ma wiedzę na temat kosztów w podobnych budynkach oraz orientuje się w rynkowych stawkach poszczególnych usług.
Autor: Magdalena Oksańska, Head of Property Management Compliance.