Inwestorzy nieruchomościowi gotowi do odrabiania strat

alexey-topolyanskiy-DJO2L1RQZZc-unsplash
Podsumowanie rynku inwestycyjnego nieruchomości komercyjnych Q1 2021, „At A Glance: Investment Market in Poland”.

Rynek inwestycyjny od ponad roku walczy ze skutkami pandemii. Pomimo gorszego wyniku wypracowanego w pierwszych trzech miesiącach w porównaniu z ubiegłym rokiem, inwestorzy spodziewają się lepszych kwartałów i ruchu w nieruchomościach. Mają temu sprzyjać poprawa koniunktury gospodarczej w Polsce i na świecie, a także przyspieszenie tempa szczepień, które pozwoli na znoszenie obostrzeń i stopniowy powrót do normalności.

Eksperci z agencji nieruchomości BNP Paribas Real Estate Poland podsumowali pierwszy kwartał na rynku inwestycyjnym. W porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku, w którym inwestorzy wydali w Polsce 1,72 mld EUR, od stycznia do końca marca odnotowano transakcje o łącznej wartości niespełna 1,3 mld EUR. Pomimo spadku wolumenu transakcji, apetyt inwestorów i funduszy wciąż jest wysoki. Nawet tych, którzy w świetle pandemicznej recesji mocno zaciągnęli hamulce.

Zdaniem wielu inwestorów, polski rynek nieruchomości komercyjnych zniósł pandemiczne tsunami lepiej niż przewidywano na początku. To dobry prognostyk, bo aktywność inwestycyjna potrzebuje stabilnych fundamentów. Koronawirus nie zmienił tego, że inwestorzy nadal poszukują dochodowych i dobrze zlokalizowanych aktywów ze wszystkich sektorów.

Mateusz Skubiszewski, Dyrektor Działu Rynków Kapitałowych, BNP Paribas Real Estate Poland

W pierwszym kwartale rynek zdominował sektor biurowy, z przewagą transakcji odnotowywanych nie na największym, stołecznym rynku, tylko w regionach. Transakcją numer jeden okazało się być nabycie przez fundusz Partners Group biurowej części portfela Grupy Buma, na który składa się dziewięć istniejących budynków (100 tys. mkw.) i dwa biurowce w budowie (25 tys. mkw.), wszystkie zlokalizowane we Wrocławiu i w Krakowie.

Patrząc jednak na kondycję logistyki, jak się okazuje wyjątkowo odpornej na koronawirusa, a także na dużą dynamikę wzrostu branży e-commerce, któremu sprzyjały restrykcje sektora handlowego, daleko idące zmiany w skracaniu łańcuchów dostaw i planach relokacji zakładów produkcyjnych wywołane nie tylko kryzysem gospodarczym, ale też brexitem, można się spodziewać, że w najbliższych kwartałach najwyższą wartość transakcji inwestycyjnych będzie notować sektor magazynowo-logistyczny. Oznacza to powrót do rekordów industrialnych z 2020 roku. Autorzy raportu „At A Glance: Investment Market in Poland” zwracają uwagę, że pomimo strukturalnych zmian, które na skutek pandemii przechodzi cały handel, to łączna wartość transakcji w tym sektorze wskazuje, że próbuje on złapać oddech. W obliczu sporych ograniczeń w funkcjonowaniu dużych obiektów, na radarach inwestorów znalazły się parki handlowe i lokalne centra codziennych zakupów. W pierwszym kwartale zarządzana przez Griffin Real Estate spółka Chariot sprzedała cztery parki handlowe – w Opolu, Kielcach, Tychach i Olsztynie – firmie EPP. Za trzecią i ostatnią partię obiektów o łącznej powierzchni 110 tys. mkw. największy właściciel centrów handlowych w Polsce musiał zapłacić 106 mln EUR.

Na liście ponad 30 znaczących transakcji przeprowadzonych od stycznia do marca, znalazły się też umowy na rynku mieszkań na najem instytucjonalny. W styczniu szwedzki gigant rynku PRS (private rented sector), firma Heimstaden kupiła od Marvipolu projekty o łącznej ilości ponad 650 mieszkań w warszawskich inwestycjach Moko Botanika, Studio Okęcie i Unique Tower. Zgodnie z planem, pierwsze mieszkania mają być gotowe jesienią tego roku. Eksperci BNP Paribas Real Estate Poland zaznaczają, że to kolejne zakupy nad Wisłą, które szwedzki fundusz zrobił na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. W grudniu zeszłego roku Szwedzi kupili od Eiffage 640 mieszkań w Warszawie, ale apetyt na kolejne pięć lat jest znacznie większy: zbudowanie portfela 5-10 tys. lokali w największych miastach regionalnych.

Mocne wejście takiego gracza jak Heimstaden na raczkujący rynek PRS w Polsce to bardzo dobry prognostyk. Patrząc, jak rozwijały się rynki mieszkań na wynajem w Niemczech, Skandynawii czy choćby na Wyspach Brytyjskich i dokładając do tego sprzyjającą demografię, sporą liczbę rozwijających się ośrodków miejskich, a także coraz większą mobilność i elastyczność Polaków, wzrost w tym sektorze jest więcej niż pewny. Jego dynamika będzie w dużej części zależeć od aktywności deweloperów, gotowych do dywersyfikowania przychodów i chętnych do budowania kilku budynków o odpowiednich parametrach, które będzie można sprzedać w całości inwestorom instytucjonalnym.

Anna Baran, Dyrektor w Dziale Rynków Kapitałowych, BNP Paribas Real Estate Poland

W pierwszym kwartale odnotowano zmiany w stopach kapitalizacji poszczególnych sektorów. Przykuwający uwagę inwestorów industrial, w porównaniu do wcześniejszego kwartału, zanotował kompresję stóp na poziomie 35 pb. Po drugiej stronie znalazły się walczące ze skutkami kryzysu zdrowotnego sektory nieruchomości biurowych i handlowych, których stopy w ujęcie kwartalnym wzrosły kolejno o 10 i 25 pb.

Ponad połowa kapitału ulokowanego nad Wisłą w pierwszym kwartale roku – 55 proc. – pochodziła z Europy. Największą aktywność wykazywali inwestorzy z Niemiec, Francji, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Co ważne, pomimo generalnego zahamowania aktywności inwestycyjnej spowodowanej kryzysem zdrowotnym, nasz rynek nie zniknął z orbity inwestorów amerykańskich i azjatyckich. Pierwsi stali się właścicielami aktywów biurowych i industrialnych, a drudzy konsekwentnie koncentrują się i badają sektor magazynowy i logistyczny. W tym przypadku istotnych transakcji możemy się spodziewać w najbliższych kwartałach.

Małgorzata Fibakiewicz, Dyrektor Działu Business Intelligence Hub & Consultancy, BNP Paribas Real Estate Poland.

Źródło: BNP Paribas Real Estate Poland.

Rynek biurowy na głównych rynkach regionalnych po pierwszym kwartale 2021 roku

Inwestycja Palio Office Park w Gdańsku z pozwoleniem na użytkowanie
Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych (PINK) opublikowała dane dotyczące rynku powierzchni biurowych na ośmiu głównych rynkach regionalnych w Polsce (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Lublin, Szczecin) za pierwszy kwartał 2021 roku.

Źródłem informacji są firmy doradcze działające na rynku nieruchomości komercyjnych (BNP Paribas Real Estate, CBRE, Colliers, Cresa, Cushman&Wakefield, JLL, Knight Frank, Savills), a podsumowanie dotyczy istniejących zasobów nowoczesnej powierzchni biurowej, nowych obiektów oddanych do użytku, wielkości transakcji wynajmu oraz ilości powierzchni niewynajętej.
  • Na koniec I kwartału 2021 roku całkowite istniejące zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu głównych rynkach regionalnych wyniosły 5 826 400 m kw. Niezmiennie największymi rynkami biurowymi w Polsce (po Warszawie) pozostawały Kraków (1 574 000 m kw.), Wrocław (1 226 300 m kw.) oraz Trójmiasto (913 600 m kw.).
  • W okresie od stycznia do marca 2021 roku do użytkowania oddano 5 inwestycji o łącznej powierzchni biurowej wynoszącej 46 400 m kw. Nowa podaż została zrealizowana w Krakowie (21 400 m kw. w 3 projektach) oraz w Trójmieście (25 000 m kw. w 2 projektach). Największymi inwestycjami ukończonymi w tym okresie były: Palio Office Park A (16 500 m kw., Cavatina) w Gdańsku oraz Equal Business Park D (11 650 m kw., Cavatina) w Krakowie.
  • Na koniec I kwartału 2021 roku współczynnik pustostanów oszacowany dla ośmiu głównych rynków regionalnych kształtował się na poziomie 12,9%, co daje łącznie 753 000 m kw. powierzchni biurowej dostępnej do wynajęcia od zaraz (poziom wyższy zarówno od tego w poprzednim kwartale – o 0,2 p.p. jak i od odnotowanego w analogicznym okresie ubiegłego roku o 3,4 p.p.). Najwyższy współczynnik powierzchni niewynajętej odnotowano w Łodzi (16,9%), zaś najniższy w Szczecinie – 7,4%.
  • W okresie od stycznia do marca 2021 roku na ośmiu rynkach regionalnych przedmiotem najmu było prawie 98 300 m kw. Najwyższy udział w strukturze popytu w tym okresie przypadł na renegocjacje – 45%. Nowe umowy stanowiły 42%, powierzchnia wykorzystana przez właścicieli na własny użytek stanowiła 9% oraz ekspansje stanowiły 5%. Rynkiem cieszącym się największą popularnością wśród najemców było Trójmiasto z popytem zarejestrowanym w pierwszym kwartałem 2021 roku na poziomie 37 900 m kw.
  • Największymi transakcjami zawartymi od stycznia do marca 2021 roku były umowy zawarte w Krakowie i Trójmieście, w tym: renegocjacja umowy IBM w budynkach Galileo, Newton i Edison w Krakowie na 11 300 m kw., odnowienie umowy Intel w Tryton Business House w Gdańsku na 9800 m kw., 8500 m kw. w nowym biurowcu LPP w Gdańsku wybudowanym na własny użytek właściciela oraz renegocjacja 7000 m kw. w gdyńskim budynku Baltic Business Centre przez poufnego najemcę.

Źródło: Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych (PINK).

Nieruchomości i rynek pracy w cieniu koronawirusa – perspektywy, zagrożenia i szanse widziane oczami deweloperów, inwestorów i ekspertów

Patrycja Dzikowska 2

Jak pierwsze miesiące pandemii wpłynęły na terminowość prac deweloperów, zmiany w projektach i oczekiwania ze strony najemców w czterech największych krajach Europy Środkowej? Czy dla inwestorów działających w Polsce, Czechach, na Węgrzech i w Rumunii dwie pierwsze fale kryzysu zdrowotnego objawiły się lekką zadyszką czy bardziej utratą tchu i w jakim stopniu kryzys mógł zachwiać strategiami biznesowymi? A ponadto o tym, które sektory okazały się najbardziej odporne na wirusa i jak na to wszystko zareagowały rynki pracy mówi raport „HOW R U CEE?”. Jego pomysłodawcą jest agencja nieruchomości BNP Paribas Real Estate, a w opracowaniu go pomagały: Bank BNP Paribas, Hays Poland, act legal Polska oraz Francusko-Polska Izba Gospodarcza, Holendersko-Polska Izba Gospodarcza i Belgijska Izba Gospodarcza.

Rok w pandemii sporo nas nauczył. Dla wielu był rokiem zmian strategii oraz planów i to nie tylko tych zawodowych. Dotychczas w naszych raportach z cyklu „How R U CEE?” pytaliśmy kraje Europy Środkowej, jak się ma ich nieruchomościowy biznes. W ostatniej publikacji, do udziału w której zaprosiliśmy ważnych partnerów, musieliśmy zadać inne pytanie: jak przechodzicie koronawirusa i jak wpływa on na wasze działania? Zależało nam, żeby dane motywowały nas do refleksji, do lepszego wyciągania wniosków. Do zmiany. Bo właśnie od kierunku, w którym będzie zmieniał się rynek nieruchomości, rynek pracy i gospodarka w ogóle będzie zależeć przyszłość naszego regionu.

Patrycja Dzikowska, Dyrektor Działu Badań i Analiz Rynkowych BNP Paribas Real Estate Poland

Okiem deweloperów
Badanie przeprowadzone wśród deweloperów i inwestorów nieruchomościowych w drugiej połowie minionego roku pokazało, że prawie połowa nie zauważyła negatywnego wpływu pierwszych miesięcy pandemii na swoje działania – 38 proc. określiło je jako stabilne, a 9,5 proc. zwróciła nawet uwagę na wzrost dynamiki swoich działań. Po drugiej stronie znaleźli się ci, którzy wskazali na częściowe spowolnienie swojej aktywności (40,5 proc.). Autorzy raportu podkreślają, że jedynie 5 proc. ankietowanych zaznaczyło, że w swoich działaniach widzi znaczące spowolnienie.
Badanie pokazało, że koronawirus nie zatrzymał deweloperów. Aż 87 proc. zadeklarowało, że zamierza zakończyć projekty w terminie, a jeśli miałyby wystąpić opóźnienia, to nie będą one dłuższe niż 3 miesiące. Na pytanie o przyczyny ewentualnych przesunięć, najwyżej na liście znalazły się odpowiedzi dotyczące: spadku zainteresowania najemców (52 proc.), spełnienia wymogów stawianych przez banki i instytucje finansujące (36 proc.), wzrostów kosztów budowy, a w szczególności kosztów pracy i materiałów (21 proc.). Co istotne, znacząca większość deweloperów (83 proc.) była gotowa rozpocząć zaplanowane projekty zgodnie z wcześniej ustalonymi harmonogramami. Wyniki pokazały, że koronawirus nie wywrócił też do góry nogami planów budowlanych. Większość ankietowanych deweloperów (69 proc.) zaznaczyła odpowiedź, że w ogóle nie zamierza ich zmieniać, przy 14 proc., która rozważa budowę w etapach, 10 proc. skłonnych wdrożyć nowe rozwiązania techniczne i zaledwie 7 proc. planujących zmniejszenie swoich projektów.

Wartym odnotowania jest, że pierwsze miesiące pandemii mocno wpłynęły na spadek zainteresowania ze strony najemców. Odczuło go w sumie ponad 70 proc. deweloperów. Spora część, bo stanowiąca 17 proc., zwróciła uwagę na początkowe zmniejszenie popytu i powrót pod koniec roku do zainteresowania sprzed pandemii. Ważną, z rynkowego punktu widzenia informacją, jest utrzymanie stawek czynszowych lub niewielka ich korekta w przedziale 5-10 proc. W badaniu opowiedziało się za nią 81 proc. przebadanych deweloperów.

Okiem inwestorów
Pomimo tego, że pandemia lżej lub mocniej zaciągnęła hamulec w wielu działaniach inwestorów na 4 największych rynkach Europy Środkowej, to jednak wirusowi nie udało się zatrzymać inwestycji. Tylko 13 proc. badanych inwestorów całkowicie wstrzymała projekty, przy 20 proc. notujących ożywienie i 27 proc. deklarujących względną stabilność. Kryzys zdrowotny odciśnie jednak piętno na średnio i długofalowych strategiach inwestycyjnych, których rewizję zapowiedziało łącznie 54 proc. rynkowych graczy. W prognozach dotyczących powrotu rynku do formy panuje umiarkowany optymizm. Największa część – 38 proc. – inwestorów przewiduje, że zajmie to więcej niż 12 miesięcy, przy 21 proc. opowiadających się za okresem od 6 do 12 miesięcy i 14 proc. za czasem między 3 a 6 miesięcy. Prawie co 5 badany (18 proc.) nie wierzy w powrót rynku do kondycji sprzed pandemii. Większy optymizm dotyczy powrotu do normalności rynku wynajmu, gdzie przeważająca jest opinia inwestorów (36 proc.), że zajmie to między 6 a 12 miesięcy, a co piąty twierdzi, że jeszcze krócej, między 3 a 6 miesięcy. W ocenie i przewidywaniach rynkowych graczy dotyczących warunków najmu w przyszłości da się zauważyć istotną rolę elastyczności kontraktów (29 proc.) i skracaniem okresu wynajmu (27 proc.).

Współautorzy raportu z act legal Polska zaznaczają, że pandemia uwypukliła problemy sektora tzw. tradycyjnych centrów handlowych. Spowodowało to brak zainteresowania tego typu aktywami ze strony inwestorów, trudności w pozyskaniu finansowania i refinansowania oraz problemy płynnościowe operatorów.

Trendy obserwowane w ostatnich latach w Polsce, tj. słabnąca pozycja wynajmujących wobec tzw. kluczowych najemców, pociągająca za sobą ich oczekiwania w zakresie nakładów inwestycyjnych ze strony wynajmujących, oparcia czynszów o obroty czy też mechanizmów all-in czy capped fees, przeniesienie się handlu na platformy e-commerce, ograniczenia wynikające z zakazu handlu w niedzielę wraz z ograniczeniami w działalności centrów handlowych (zarówno prawnymi, jak i faktycznymi, wynikającymi z pandemii) zadały poważny cios branży.

Michał Wielhorski, Partner zarządzający współkierujący praktyką nieruchomości w act legal Polska

Wyjątkiem, cieszącym się coraz większą popularnością wśród inwestorów, są parki handlowe. Ich odporność na perturbacje związane z pandemią wynikała zarówno z faktu, że gros ograniczeń prawnych dotyczyło obiektów handlowych powyżej 2000 mkw. powierzchni sprzedaży, jak również z postrzegania parków handlowych jako bezpieczniejszego miejsca zakupów.

W niełatwej sytuacji po pierwszych miesiącach walki z koronawirusem był też sektor biurowy. W każdym z 4 największych krajów regionu spadała liczba podpisanych umów najmu, powiększył się zasób pustostanów, a wysokość stawek czynszowych została skorygowana w dół.

Eksperci act legal Polska zaznaczają, że wygranym w pierwszych potyczkach z koronawirusem okazał się sektor nieruchomości magazynowych. Intensywny rozwój tego sektora dotyczy nie tylko transakcji pozyskania lokalizacji pod inwestycje magazynowe, ale również transakcji najmu oraz sprzedaży aktywów logistycznych.

Sektor logistyczny postrzegany jest jako najbardziej atrakcyjny i perspektywiczny zarówno dla deweloperów, jak i inwestorów. Dodatkowo, prawne ograniczenia dotyczące pandemii (poza oczywistymi problemami pracowniczymi) nie dotknęły graczy z sektora logistycznego w takim stopniu, jak innych uczestników rynku nieruchomości komercyjnych. To wszystko sprawia, że inwestycje magazynowe postrzegane są jako bezpieczne.

Marek Wojnar, Partner zarządzający współkierujący praktyką nieruchomości w act legal Polska

Rynek pracy
Zawirowania związane z pandemią i wprowadzane lockdowny w równie dużym stopniu co rynek nieruchomości, dotknęły też rynek pracy. Eksperci agencji doradztwa personalnego Hays, na potrzeby raportu „How R U CEE?” przeanalizowali wpływ, jaki miały one na aktywność specjalistów i pracodawców, mobilność pracowników, poszukiwane kompetencje, a także na najbardziej atrakcyjne branże w każdym z 4 przebadanych krajów.

Badanie pokazało, że w świetle obecnej sytuacji swoją pracę najszybciej są w stanie zmienić Rumuni (81 proc.), za którymi ex aequo uplasowali się Polacy i Węgrzy (57 proc.). Na końcu znaleźli się Czesi (45 proc.), którzy jednocześnie na pytanie o to, co jest główną motywacją przy zmianie pracy najczęściej wymieniali poziom wynagrodzenia (89 proc.). Podobną motywacją wykazali się pracownicy na Węgrzech (88 proc.) i w Polsce (85 proc.). Stawkę zamykają osoby pracujące w Rumunii (74 proc.). Z badania Hays wynika, że poza wynagrodzeniem, w Polsce, Czechach i na Węgrzech o wyborze miejsca pracy decydują również takie motywatory jak stabilność zatrudnienia, interesujące projekty, równowaga pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym, a także elastyczność. Nieco inaczej jest w przypadku Rumunii, gdzie pracownicy nad stabilnością zatrudnienia stawiają wyzwania i rozwój kariery zawodowej.

Po pierwszych miesiącach pandemii firma Hays przyjrzała się bliżej także perspektywie pracodawców. Badanie omówione na łamach raportu poświęcone jest m.in. argumentom, które w nowych realiach rynkowych będą pomocne w pozyskiwaniu wykwalifikowanych pracowników, najbardziej poszukiwanym kompetencjom, a także najistotniejszym czynnikom hamującym rozwój rynku pracy w danym kraju.

Mimo że firmy i pracownicy wciąż ostrożnie podejmują decyzje związane z zatrudnieniem, to polski rynek pracy wykazał się odpornością na zmiany wywołane pandemią. Rok temu część pracodawców wstrzymała realizację strategii HR, jednak wraz z upływem czasu obserwujemy stały wzrost liczby rekrutacji na stanowiska specjalistyczne. Aktualnym wyzwaniem dla pracodawców pozostaje luka kompetencji, która niesie za sobą trudności w pozyskiwaniu ekspertów z unikatowymi umiejętnościami. Niedobór kompetencji jest problemem w skali globalnej i w najbliższej przyszłości będzie motywować firmy do inwestycji w programy szkoleń i podnoszenia kwalifikacji – komentuje.

Marc Burrage, Dyrektor Zarządzający Hays Poland

W Polsce głównym polem konkurencji firm jest przyciąganie ekspertów z cennymi kwalifikacjami i tworzenie strategii zatrudnienia oferujących atrakcyjne wynagrodzenia oraz możliwości rozwoju. Badanie wykazało, że zdaniem pracodawców obecnych na polskim rynku, poza wynagrodzeniem (97 proc.) to właśnie interesujące projekty (60 proc.) i praca w firmie gwarantującej rozwój zawodowy (57 proc.) odgrywają kluczową rolę w pozyskiwaniu pracowników. Jednocześnie, w cieniu pandemii najbardziej cenionymi umiejętnościami na polskim rynku pracy są kompetencje techniczne, menedżerskie oraz cyfrowe.

Koronawirus odcisnął piętno na rynku pracy w Czechach. Obostrzenia dały się we znaki tradycyjnym sektorom takim jak handel, branża wytwórcza, turystyka czy branża hotelarska. Nowa rzeczywistość spowodowała, że na czele zapotrzebowania kompetencyjnego pracodawców znaleźli się kandydaci władający językiem angielskim, specjaliści ds. e-commerce i online marketingu, a także analitycy zajmujący się sprzedażą w internecie. Zdaniem pracodawców najbardziej motywującym do zmiany pracy jest obecnie nie tylko stabilność zatrudnienia (62 proc.), ale także środowisko pracy (56 proc.) i wysokość pensji (55 proc.).

Pierwsze miesiące pandemii były testem dla rynku pracy w Rumunii. Z analizy Hays wynika, że najbardziej odpornym na koronawirusa sektorem okazał się sektor IT, co poskutkowało wzrostem zapotrzebowania na specjalistów zajmujących się infrastrukturą informatyczną, rozwojem oprogramowania, cyberbezpieczeństwem i analizą danych. Co warte podkreślenia, pomimo spowolnienia w firmach z sektora usług dla biznesu, pracownicy z niszowymi umiejętnościami i znajomością rzadkich języków nadal są poszukiwani.

Badanie pokazało, że Covid-19 nie pozostał bez wpływu na rynek pracy na Węgrzech. W pierwszej fali pandemii zwolnienia dotknęły szczególnie osoby zatrudnione w turystyce i rekreacji. Sektorem, który tutaj również wykazuje się odpornością na wirusa jest sektor IT, co skutkuje zapotrzebowaniem na pracowników z kwalifikacjami programistycznymi i informatycznymi, a także sprzedażowymi i inżynierskimi. Poszukiwani są również pracownicy znający języki obce, co wynika ze zwiększonego zainteresowania inwestorów z Europy Zachodniej.

Eksperci Hays zapytali też pracodawców o czynniki, które ich zdaniem w największym stopniu hamują rozwój rynków pracy. Co istotne, niezależnie od specyfiki poszczególnych krajów i odczuwanych przez nie skutków pandemii, we wszystkich badanych krajach najczęściej wskazywane były dwa czynniki. Jako główne problemy pracodawcy z Polski, Czech, Rumunii i Węgier diagnozowali ograniczoną dostępność pracowników z poszukiwanymi umiejętnościami, a także ogólną presję płacową.
W gronie badanych deweloperów znaleźli się przedstawiciele wszystkich sektorów. Najwięcej, bo ponad połowę (55 proc.) stanowili deweloperzy budujący biurowce, nieco mniej budujący mieszkania na sprzedaż i na wynajem (43 proc.). W badaniu uczestniczyli też deweloperzy zajmujący się nieruchomościami logistycznymi (33 proc.), handlowymi (29 proc.), a także hotelami (21 proc.) i prywatnymi akademikami (10 proc.).

mat.pras.

REDD ANALYTICS: Rekordowy marzec 2021, dobry I kw. na rynku biurowym

Analitycy REDD, największej bazy danych o rynku biurowym w Polsce, informują, że w Polsce w marcu 2021 odnotowano 601 nowych umów najmu powierzchni biurowej. Umowy obejmują w sumie prawie 170 tys. m kw. Marzec okazał się najlepszym jak dotąd miesiącem 2021 roku.

– W marcu zarejestrowaliśmy 601 transakcji — jest to najwyższy wynik zanotowany w 2021 roku. Dane REDD wskazują, że z początkiem 2021 widzimy formowanie stabilnego trendu wzrostowego, jeśli chodzi o zawieranie nowych umów najmu na polskim rynku nieruchomości biurowych – wylicza Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

Dla porównania, w lutym 2021 podpisano 562 umowy najmu, w sumie na 155 tys. m kw.

REDD2
Polska: Dostępne moduły biurowe. Koniec I kwartału 2021

Według danych REDD, w ofercie wynajmu jest obecnie ponad 5598 modułów biurowych, które oczekują na nowych najemców.

– Od początku 2021 roku notowaliśmy trend wzrostowy względem liczby dostępnych modułów biurowych. Jednak jak wynika z danych REDD przedstawionych poniżej, z początkiem marca 2021 doszło do krótkoterminowego spadku dotychczasowego trendu wzrostowego – wylicza Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

REDD1
Źródło: REDD.

Knight Frank: W 2020 roku najbardziej wzrosły ceny mieszkań w Ankarze

chastity-cortijo-604616-unsplash

Według najnowszych danych firmy Knight Frank, spośród największych miast na świecie, w 2020 roku najbardziej wzrosły ceny nieruchomości mieszkaniowych w Ankarze.

Już po raz kolejny Knight Frank publikuje Global Residential Cities Index (GRCI), który śledzi ceny nieruchomości mieszkaniowych w 150 największych miastach na świecie. Kluczowym wnioskiem wynikającym z zestawienia jest fakt, że ceny nieruchomości mieszkaniowych na świecie wzrosły średnio o 5,6% w 2020 r., w porównaniu z 3,2% w 2019 r., a aż 81% miast odnotowało wzrost cen nieruchomości mieszkaniowych na koniec 2020 roku, w stosunku r/r.

Wbrew pozorom, to rynki rozwijające się należą do tych wykazujących największą dynamikę wzrostu cen. Trzy miasta, które zanotowały najwyższy skok cen są w Turcji – Ankara, Izmir i Istambuł. Należy jednak zwrócić uwagę, że wzrost ten jest w dużej mierze powiązany z wysoką inflacją w tym kraju. W Europie większość miast notuje wzrosty, z wyjątkiem Hiszpanii – w Maladze, Barcelonie, Valencii i Madrycie ceny spadły o kilka procent. Amerykańskie miasta przesunęły się natomiast w górę rankingu w porównaniu do 2019 roku. Aż 14 z 15 badanych miast odnotowuje wzrost cen powyżej 7%.

Badanie wskazuje, że istnieje wyraźny związek pomiędzy dynamiką wzrostu cen, a długością lockdownu wprowadzonego w poszczególnych krajach i ilością obostrzeń. W krajach z bardziej surowymi przepisami popyt został stłumiony, a ceny zaczęły hamować.

W zestawieniu na 43 miejscu znalazła się również Warszawa, która wykazała na koniec 2020 wzrost cen nieruchomości o 8,3% w stosunku do analogicznego okresu w roku 2019.

GRCI_Q4 2020_Table

mat.pras.

Deweloperzy szykują nowe projekty. Tomasz Mika: na najbliższe miesiące można patrzeć z optymizmem

mika

– Polska to europejska czołówka, a najbliższe miesiące to potwierdzą – mówi Tomasz Mika, Senior Director w JLL. Jak przyznaje, najemcy i deweloperzy planują nowe inwestycje, a na rynku pojawiają się nowi gracze zainteresowani sektorem magazynowym.

Spis treści:
Magazyny.pl: Ostatnie miesiące były dla rynku magazynowego dobre?
Jak rynek wygląda w liczbach?
Najwięcej znaków zapytania dotyczyło jednak tego, jak zachowają się najemcy. Jak w tym aspekcie wygląda sytuacja?
Pozycja Polski pomaga sektorowi magazynowemu w tym pandemicznym czasie?
Rozwój e-commerce nie jest zaskoczeniem, ale jest coś czego trudno było się spodziewać?
A co dalej? Czego najemcy czy deweloperzy z którymi rozmawiasz spodziewają się w najbliższych miesiącach?
Jak dużo tych nowych inwestycji może się pojawić?
Czy same budynki jakoś się zmieniają?
Czy można mówić o jakichś „gwiazdach”, jeśli chodzi o lokalizacje magazynowe?Czy mimo tak pozytywnej ogólnej oceny sytuacji na rynku można upatrywać na horyzoncie jakichś zagrożeń?

Magazyny.pl: Ostatnie miesiące były dla rynku magazynowego dobre?
Tomasz Mika, Senior Director: Od wybuchu pandemii koronawirusa minął już rok, w ciągu tego czasu wiele branż ucierpiało w większym lub mniejszym stopniu. Nie można tego jednak powiedzieć o sektorze magazynowym. Niewątpliwie pandemia wywołała pewne zmiany w zachowaniu konsumentów oraz wpłynęła korzystnie na rozwój rynku magazynowego w 2020 roku.
Na rynku pojawia się coraz więcej firm e-commerce. Wiele podmiotów, dotychczas nie prowadzących sprzedaży internetowej, przystosowało się do obecnej sytuacji i wprowadziło taką usługę. To podniosło ich zapotrzebowanie na powierzchnię pod magazynowanie swojego asortymentu. Wiele firm, które już dotychczas prowadziły sprzedaż tym kanałem także potrzebowało zwiększyć powierzchnię przechowywania swoich produktów.
Z internetu zamawialiśmy praktycznie każdego rodzaju produkty – od spożywczych, przez sprzęt AGD, po meble ogrodowe. Usługi logistyczne w minionym roku przeżyły więc prawdziwy boom. Myślę, że część osób, które wcześniej nie zamawiały niczego przez internet na tyle przekonała się do tego sposobu robienia zakupów, że nawet po epidemii nie przestaną korzystać z tego kanału sprzedaży.

Jak rynek wygląda w liczbach?
Całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej w Polsce osiągnęły na koniec grudnia ponad 20 mln mkw. W całym roku dostarczono na rynek ponad 2 miliony mkw. nowej powierzchni magazynowej. To wynik porównywalny z poprzednimi latami.
Wielkość powierzchni w budowie pozostaje na dobrym poziomie. Pod koniec 2020 roku powstawało kolejne 1,9 miliona mkw., czyli podobnie jak w końcówce 2019 roku. Ponad 30 proc. powstającej powierzchni nie było zabezpieczonej umowami najmu.

Najwięcej znaków zapytania dotyczyło jednak tego, jak zachowają się najemcy. Jak w tym aspekcie wygląda sytuacja?
Tutaj także wyniki okazały się wysoce zadowalające. W całym 2020 roku popyt na magazyny sięgnął rekordowego poziomu 4,8 mln mkw. Za ponad 71 proc. tego zapotrzebowania odpowiadały nowe umowy i ekspansje.
Pomimo wyjątkowej sytuacji gospodarczej, polski rynek magazynowy odnotował w ubiegłym roku rekordowy wynik, co po raz kolejny potwierdza jego siłę.
Także na rynku europejskim Polska jest silnym graczem.
Oczywiście. Wszystkie te liczby, o których wspomniałem pozwoliły utrzymać Polsce trzecie miejsce wśród najbardziej aktywnych pod względem wynajętej powierzchni rynków w Europie. Zresztą już od kilku dobrych lat Polska jest silnym graczem. Szczególnie w dwóch kategoriach: dostarczanej i wynajmowanej powierzchni magazynowej.
Widać, że zadomowiliśmy się w absolutnej europejskiej czołówce, jeśli chodzi o sektor magazynowy. Co więcej, nasz kraj jest wymieniany obok Niemiec, Niderlandów, Wielkiej Brytanii i Włoch jako jeden z pięciu najlepszych rynków europejskich.

Pozycja Polski pomaga sektorowi magazynowemu w tym pandemicznym czasie?
Zdecydowanie tak. W Polsce mamy duży popyt lokalny, czyli firm obsługujących rynek krajowy. Jednak rozwój e-commerce otworzył Polskę na światowych potentatów w tym sektorze. Wiele centrów dystrybucyjnych uruchomionych ostatnio oraz jeszcze planowanych będzie obsługiwało nie tylko nasz kraj, ale też część Europy.
Tutaj znakomitym przykładem jest Amazon, który ma już dziewięć centrów logistycznych, m.in. w Sadach pod Poznaniem, Sosnowcu, Kołbaskowie koło Szczecina, w Bielanach Wrocławskich czy Łodzi.
W budowie z kolei znajduje się dziesiąty magazyn tej firmy. W hali w Świebodzinie o łącznej powierzchni użytkowej 193 tys. mkw. działać będzie 3 tys. robotów. Firma zatrudni ponad tysiąc pracowników.
Wszystkie obiekty Amazon w Polsce obsługują głownie rynek niemiecki.

Rozwój e-commerce nie jest zaskoczeniem, ale jest coś czego trudno było się spodziewać?
W przypadku e-commerce zaskoczeniem nie jest rozwój, ale skala tego, jak ten biznes rośnie. Poza tym bardzo aktywne były i są firmy handlowe. Mimo trudnej sytuacji, zamkniętych galerii, sieci handlowe działały dość prężnie i wciąż podpisują nowe umowy. Jest to pewne zaskoczenie.

A co dalej? Czego najemcy czy deweloperzy z którymi rozmawiasz spodziewają się w najbliższych miesiącach?
Wszyscy widzimy, że jeszcze jakiś czas przyjdzie nam funkcjonować w pandemicznych okolicznościach. Nikt już nie ma złudzeń, że to się zaraz skończy, ale w pewnym sensie pomaga to firmom. W podejmowaniu strategicznych decyzji najgorsza jest niepewność co do przyszłości, w tym roku firmy mniej więcej wiedzą czego się spodziewać i odpowiednio planują najbliższy okres.
Widzimy zarówno po stronie deweloperów, jak i najemców sporo projektów, które są przygotowywane. Sami prowadzimy dużo negocjacji i procesów poszukiwania nowych powierzchni.

Jak dużo tych nowych inwestycji może się pojawić?
W budowie w styczniu nadal były prawie 2 mln mkw. i ta powierzchnia powinna zostać dostarczona do końca 2021 roku. Ponadto zdecydowanie najwięcej inwestycji rozpoczynanych jest wiosną, więc możemy spodziewać się, że za chwilę w budowie będą kolejne projekty, które także prawdopodobnie zostaną oddane do użytkowania jeszcze w tym roku lub na początku roku 2022.
Przypuszczam, że przyrost nowej podaży będzie na równie dobrym poziomie, jak w poprzednich latach i jest bardzo prawdopodobne, że przekroczy 2 mln mkw.
Rozmawiamy też z deweloperami o ich planach. Z jednej strony odpowiadają na potrzeby najemców, z drugiej jednak poważnie rozważają inwestycje spekulacyjne. Najemcy powinni mieć w czym wybierać, jeśli chodzi o ofertę dostępną od zaraz.

Czy same budynki jakoś się zmieniają?
Wiele zmian widzimy w specyfikacji technicznej budynków. Nie są rewolucyjne, ale duży nacisk został w ostatnim czasie położony na kwestie ekologiczne, poprawienie efektywności energetycznej. Coraz większą popularność zyskuje certyfikacja budynków.
Z obserwowanych trendów można zauważyć również zwiększanie wysokości budynków. Na rynku jest już kilku deweloperów, którzy deklarują, że wszystkie ich inwestycje będą miały co najmniej 11,5 metra wysokości netto.
Patrząc z perspektywy ubiegłych lat, można śmiało stwierdzić, że obecnie obserwujemy wiele zmian i dyskusji na temat podniesienia podstawowego standardu oferowanego na rynku.

Czy można mówić o jakichś „gwiazdach”, jeśli chodzi o lokalizacje magazynowe?
Pięć największych rynków cały czas się rozwija, powstają tam kolejne obiekty, podpisywane są nowe umowy najmu. Z mniejszych rynków, ale od lat rosnących, bardzo aktywne jest Trójmiasto oraz cała ściana zachodnia. To zasługa przede wszystkim e-commerce.
Trudno tu wskazać jedną lokalizację, która jest taką „gwiazdą”. Biorąc pod uwagę ciągły rozwój infrastruktury transportowej w Polsce, a także rosnące zainteresowanie wśród inwestorów kierunkami spoza „wielkiej piątki” uważam, że rynek będzie coraz bardziej zdywersyfikowany pod względem lokalizacji.

Czy mimo tak pozytywnej ogólnej oceny sytuacji na rynku można upatrywać na horyzoncie jakichś zagrożeń?
Potencjalny globalny kryzys to na pewno zagrożenie. Ale trudno tutaj cokolwiek wyrokować. Natomiast na ten moment byłbym raczej optymistą. Widzimy bardzo duże zainteresowanie inwestorów sektorem magazynowym, więc brak dopływu kapitału nam nie grozi.

Deweloperzy mają ambicje i nadal chcą budować. Pojawiają się nowi gracze – co ciekawe są to także małe podmioty, które wcześniej nie inwestowały w sektorze magazynowym. Ich podstawowym biznesem był na przykład handel, a teraz patrzą w stronę obiektów magazynowych. Takie informacje powodują, że z optymizmem patrzymy na najbliższe miesiące.

Źródło: JLL.

Skanska startuje z budową kolejnego budynku w ramach kompleksu Nowy Rynek w Poznaniu

Nowy Rynek_E
Realizacja poznańskiego kompleksu Nowy Rynek, autorstwa Skanska, wkracza w kolejną fazę. Szwedzki deweloper rozpoczyna budowę następnego budynku, który dostarczy ok. 28 500 mkw. nowoczesnej i zdrowej powierzchni biurowej. Jej najwyższa jakość będzie potwierdzona prestiżowym certyfikatem WELL Core&Shell, o który budynek się ubiega. Oddanie do użytkowania zaplanowane jest na drugi kwartał 2023 roku.

Nowy Rynek to projekt, który docelowo będzie składał się z 5 budynków o różnej funkcjonalności, a jego całkowita powierzchnia użytkowa wyniesie ponad 100 tys. mkw. Inwestycja jest przykładem połączenia innowacyjnych rozwiązań przy jednoczesnym zachowaniu tradycji i charakteru miejsca, w którym powstaje. Nowy Rynek stworzy nowy kwartał miasta, a jego wyróżnikiem będzie – zgodnie z nazwą – rynek zlokalizowany wewnątrz kompleksu.

Teraz ruszają prace nad jego przedostatnim etapem. Budynek E dostarczy ok. 28 500 mkw. nowoczesnej i zdrowej przestrzeni biurowej, potwierdzonej najbardziej wymagającymi certyfikatami środowiskowymi. Do dyspozycji najemców będą także 234 miejsca parkingowe. Oddanie do użytkowania zaplanowane jest na drugi kwartał 2023 r.

– Mimo utrudnień związanych z pandemią koronawirusa, w Skanska konsekwentnie realizujemy wyznaczone sobie cele biznesowe. Era biurowców nie mija – nadal będą one potrzebne, a my niezmiennie skupiamy się na dostarczaniu zdrowej, bezpiecznej i zrównoważonej przestrzeni do pracy, umożliwiającej budowanie zespołów, wzmacniającej kulturę firmową i wspierającej kreatywne idee i pomysły, co obecnie ma szczególne znaczenie dla naszych klientów. Tego potrzebują najemcy i na to zwracają uwagę potencjalni inwestorzy – mówi Paweł Warda, wiceprezes ds. operacyjnych w spółce biurowej Skanska. – Nowy Rynek już teraz stał się ważnym punktem na biznesowej mapie Poznania. Ukończony projekt dostarczy miastu i mieszkańcom zupełnie nową przestrzeń, zarówno do pracy, jak i relaksu – dodaje Paweł Warda.

Budynek E kompleksu Nowy Rynek zlokalizowany jest u zbiegu ulic Wierzbięcice i Matyi. Z częściowo zadaszonego tarasu na ostatnim piętrze budynku, osłoniętego trzema kondygnacjami, będzie można podziwiać panoramę stolicy Wielkopolski.

Wraz z oddaniem tego etapu inwestycji, pracownicy i mieszkańcy będą mogli korzystać z centralnego rynku, łączącego wszystkie budynki kompleksu. Powstaną tu zielone wyspy, fontanna, przemyślana mała architektura oraz roślinność, uprzyjemniające spotkania i rekreację. W ramach zagospodarowania terenu przewidziano także pergole.

mat.pras.

REDD z rekordową liczbą danych o biurach w Polsce – 10 mln rekordów

Tomasz_Ogrodzki
REDD Real Estate Digital Data (REDD) osiągnęła właśnie poziom 10 mln danych o biurach w Polsce. To absolutny rekord, jeśli chodzi o rynek w kraju. – W dwa lata zbudowaliśmy największą bazę o rynku nieruchomości biurowych w Polsce – mówi Tomasz Ogrodzki, założyciel REDD. Platforma od ponad dwóch lat rewolucjonizuje rynek nieruchomości komercyjnych.

– Fundamentem naszej działalności jest stała rozbudowa zasobów danych. Zbierane informacje podlegają rygorystycznej kontroli i codziennej aktualizacji przy wsparciu dedykowanego zespołu badawczego działającego w strukturach firmy – komentuje Tomasz Ogrodzki, twórca REDD.

REDD w swojej bazie zgromadził już 10 mln danych. To informacje o 2 tys. budynków na 29 rynkach w Polsce. Poza Warszawą, Poznaniem, Krakowem, Wrocławiem czy Trójmiastem analizowane są dane m.in. z Lublina, Opola, Rzeszowa czy Gniezna.

W sumie to ponad 13 tys. obserwowanych modułów biurowych. Liczby te czynią z REDD największą bazę danych o rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce. – Jako jedyni w Polsce posiadamy tak szerokie portfolio monitorowanych rynków biurowych – mówi Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

Firma aktualizuje dane niemal w czasie rzeczywistym, co pozwala wychwycić nadchodzące trendy przed wszystkimi. To dzięki danym REDD już w maju 2020 roku media zaczęły pisać o rosnące wolnej powierzchni w Polsce, a w czerwcu analitycy REDD zauważyli rosnącą powierzchnię oferowaną do podnajmu.

Obraz rynku biurowego w Polsce

– Naszą misją jest wykorzystanie nowych technologii i big data do budowania równego dostępu do przejrzystych danych o nieruchomościach komercyjnych – przyznaje Tomasz Ogrodzki z REDD.

REDD dostarcza na rynek zweryfikowane dane rynkowe, których struktura pozwala na zarówno szerokie, jak i wąskie spojrzenie — na cały kraj, miasto, wybrane portfolio lub pojedynczy budynek.

– Aby zagwarantować najwyższą jakość danych zbudowaliśmy zaawansowane systemy informatyczne wspierane sztuczną inteligencją oraz automatyzacją. Nowoczesne technologie przy udziale rygorystycznych procedur weryfikacji zapewniają rzetelność pozyskiwanych informacji, które znajdują szerokie zastosowanie w największych branżowych firmach, instytucjach rządowych oraz jednostkach badawczych – dodaje Tomasz Ogrodzki. Z danych Platformy REDD korzysta między innymi Główny Urząd Statystyczny.

Zasoby powierzchni biurowej w Polsce wynoszą 12,8 mln m kw. w budynkach klas A, B i C, a kolejne 1,2 mln m kw. pozostaje w budowie. Jak wynika z danych REDD na 29.03.2021 deweloperzy do 2023 roku planują też kolejne budynki – w sumie na 870 tys. mkw.

Źródło: REDD.

Warszawa z najwyższą wieżą w UE, regiony z nowymi rekordami

Night panorama of Warsaw skyline, Poland, over Vistula river in the night

W największych miastach możemy obserwować realizację spektakularnych projektów biurowych. Ukończenie niektórych inwestycji zamiesza w klasyfikacji najwyższych budynków w Polsce.

Najbardziej widowiskowe realizacje możemy oglądać w Warszawie. – W tym roku na warszawskim rynku ma zakończyć się budowa kilku wielkoskalowych inwestycji, skupionych w większości w pobliżu ścisłego centrum miasta. To właśnie w centrum, które staje się coraz bardziej atrakcyjne urbanistycznie i interesujące dla biznesu tworzy się największe i najnowocześniejsze zagłębie biurowe w kraju. Standard wyznacza mu Varso Tower, najwyższa wieża biurowa w Unii Europejskiej – mówi Krzysztof Foks, Senior Analyst w Walter Herz.

Na rynek wchodzą kolejne wieże
Do największych, warszawskich projektów ukończonych w ubiegłym roku należy m.in. 140 metrowa wieża Mennica Legacy Tower (49 tys. mkw.), dwa wieżowce w kompleksie Varso Place I i II (46 tys. mkw.) oraz dwa 130 metrowe budynki The Warsaw HUB B i C (88 tys. mkw.) firmy Ghelamco. W styczniu tego roku pozwolenie na użytkowanie otrzymał także 195 metrowy Skyliner (49 tys. mkw.) firmy Karimpol, a w lutym 140 metrowy wieżowiec Generation Park Y (47 tys. mkw.), wieńczący kompleks biurowy realizowany od 2015 roku przez Skanska przy rondzie Daszyńskiego.

W najbliższych miesiącach dołączy do nich również wieżowiec Warsaw Unit o wysokości 202 metrów (57 tys. mkw.) z elewacją przypominającą smoczą skórę, budowany w narożniku Prostej i Pańskiej przez Ghelamco oraz zrewitalizowana Fabryka Norblina Grupy Capital Park (66 tys. mkw.) przy Żelaznej.

– Należy zauważyć, że pomimo rozmachu wielu projektów, wolumen powierzchni biurowych będących w trakcie realizacji w Warszawie jest obecnie najniższy od dekady. Na ten rok zaplanowane zostało rozpoczęcie budowy kolejnych czterech projektów biurowych, w których ma znaleźć się łącznie ponad 110 tys. mkw. powierzchni. Projekt nowej, 174 metrowej wieży The Bridge, która zaoferuje 47 tys. mkw. powierzchni, pokazało też Ghelamco – dodaje Krzysztof Foks.

Rekord na europejską skalę
Najbardziej widowiskową inwestycją realizowaną w Warszawie jest wysokościowiec Varso Tower (70 tys. mkw.) firmy HB Reavis, który po zamontowaniu iglicy osiągnął niedawno docelową wysokość 310 metrów i przebił się na pierwszą pozycję w zestawieniu najwyższych budynków biurowych w Unii Europejskiej, spychając na dalsze miejsca drapacze chmur w Londynie, Frankfurcie, czy Madrycie. Projekt 53 piętrowego wysokościowca, usytuowanego w pobliżu warszawskiego Dworca Centralnego, powstał w pracowni Foster + Partners. Dwa tarasy widokowe na wysokości 205 i 230 metrów położone będą dwukrotnie wyżej niż taras w Pałacu Kultury i Nauki. Na piętrach od 46. do 48. otwarta zostanie też restauracja z widokiem na Warszawę. Budowa obiektu ma zakończyć się w 2022 roku.

Do końca bieżącego roku potrwać ma natomiast realizacja drugiej po Varso Place, największej inwestycji HB Reavis w Polsce. Kampus biurowy Forest, (78 tys. mkw.) powstający przy ulicy Burakowskiej, w pobliżu CH Arkadia złożony jest z dwóch budynków biurowych, z których wyższy będzie miał wysokość 120 metrów.
Przy Świętokrzyskiej, niedaleko ronda ONZ rośnie zaś SKYSAWA (40 tys. mkw.). Inwestycja Polskiego Holdingu Nieruchomości składa się z niższego biurowca liczącego od czterech do dziewięciu kondygnacji naziemnych oraz 155 metrowej, biurowej wieży. Budowa niższej części zakończyć się ma w trzecim kwartale tego roku, a wysokościowca rok później. Kompleks będzie połączony bezpośrednim przejściem podziemnym ze stacją metra.

Swój flagowy projekt w Warszawie realizuje też Yareal Polska. W skład wielofunkcyjnego kompleksu Lixa (65 tys. mkw.), wznoszonego przy rondzie Daszyńskiego wejdą trzy budynki biurowe. Cały projekt ma być gotowy w 2024 roku.

Trójmiasto i Kraków z największymi planami
Z danych Walter Herz wynika, że w tym roku na głównych rynkach w kraju ma zostać oddanych około 800 tys. mkw. powierzchni biurowych, z tego na Warszawę przypada 480 tys. mkw. biur, o 150 tys. mkw. więcej niż w roku ubiegłym. W miastach regionalnych na start budowy oczekuje przeszło 300 tys. mkw. powierzchni.

– Z uwagi na obecną sytuację wielu deweloperów przesuwa terminy budowy nowych projektów. W regionach, w których wciąż widoczny jest rozwój sektora usług dla biznesu i IT, wystartuje w tym roku mniej inwestycji biurowych niż planowano. Deweloperzy stawiają głównie na lokalizacje, w których zapotrzebowanie na biura jest nadal wysokie. Najwięcej nowych projektów czeka na rozpoczęcie w Trójmieście i Krakowie. Budowa inwestycji zainicjowanych przed pandemią kontynuowana jest bez większych zakłóceń, a na poszczególnych rynkach oddawane są kolejne obiekty – mówi Mateusz Strzelecki, Partner / Head of Regional Markets w Walter Herz.

W Krakowie pod koniec zeszłego roku zakończyła się budowa najwyższego budynku w mieście. W inwestycji Unity Centre, zlokalizowanej w rejonie ronda Mogilskiego trwają prace wykończeniowe oraz komercjalizacja Unity Tower o wysokości 102,5 metrów i pozostałych budynków. Nowy, krakowski lider oferuje położony na przedostatnim piętrze, najwyższy taras widokowy w mieście, który ma być otwarty w drugiej połowie tego roku. Wielofunkcyjne centrum biznesowe Unity Centre złożone jest z 5 budynków, w tym 3 biurowców klasy A (46 tys. mkw.), hotelu Radisson Red z 230 pokojami i luksusowego apartamentowca.

U zbiegu ulic Klimeckiego i Nowohuckiej, w krakowskim Zabłociu Cavatina Holding zakończyła natomiast budowę pierwszego etapu inwestycji Ocean Office Park. Obiekt o przyciągającej wzrok elewacji, nawiązującej do kształtu fal będzie budowany w czterech fazach. Zaoferuje prawie 53 tys. mkw. powierzchni GLA. Trwa rozbudowa drugiej części budynku A, której ukończenie planowane jest w drugim kwartale tego roku.
Wśród największych krakowskich realizacji biurowych jest też Brain Park (43 tys. mkw.). Projekt biurowy firmy Echo Investment, położony przy alei Pokoju, jednej z głównych arterii miasta. Pierwszy etap inwestycji ma zostać oddany w trzecim kwartale 2022 roku.

Spodek z wysokim sąsiadem
Wysokość docelową osiągnęła niedawno 133 metrowa wieża .KTW II, położona w ścisłym centrum Katowic. Biurowiec usytuowany przy alei W. Roździeńskiego stał się tym samym najwyższym budynkiem w metropolii górnośląsko-zagłębiowskiej. Druga wieża realizowana przez spółkę TDJ Estate DJ Estate w kompleksie .KTW ma przyjąć najemców na przełomie I i II kwartału 2022 roku. 31 kondygnacyjny budynek dostarczy 42 tys. mkw. powierzchni biurowo-usługowej. Powierzchnia użytkowa całej inwestycji wynosi ponad 62 tys. mkw.

W aglomeracji katowickiej kompleks Silesia for Business realizuje też TriGranit, a projekt Craft prowadzi firma Ghelamco. Na uwagę zasługuje tu również wielofunkcyjny kompleks Global Office Park (90 tys. mkw.) realizowany w centrum Katowic przez Cavatina Holding. Jest to pierwszy kompleks mixed-use na mapie miasta budowany na tak dużą skalę. Dwie 100 metrowe wieże biurowe, osadzone na wspólnym podium dostarczą łącznie około 56 tys. mkw. powierzchni klasy A. W układzie galeryjnym znajdą się w nich lokale gastronomiczne i usługowe. Trzecia wieża zaoferuje 670 mieszkań.

Zakończenie budowy inwestycji Andersia Silver, którą Von der Heyden Group zapowiada na pierwszą połowę 2023 roku przyniesie natomiast najwyższy budynek stolicy Wielkopolski. 25 piętrowa wieża o wysokości 117,5 metra powstaje w ostatnim etapie budowy projektu realizowanego przy placu Andersa w Poznaniu. Obiekt dostarczy lokalnemu rynkowi 40 tys. mkw. powierzchni użytkowej, w której przeważać będzie powierzchnia biurowa.

W mieście prężnie działa również firma Skanska, która w drugim kwartale tego roku planuje oddać 55 metrowy budynek D (39 tys. mkw.) w kompleksie Nowy Rynek. Projekt, powstający między ulicami Stanisława Matyi, Wierzbięcice, Ks. Jakuba Wujka i Przemysłową, obok Starego Browaru zakłada realizację pięciu budynków o różnych funkcjach, biurowej, hotelowej i mieszkaniowej. Całkowita powierzchnia użytkowa obiektu wynosi 100 tys. mkw.

Łódzka Piotrkowska jeszcze atrakcyjniejsza
Najwyższy biurowiec w Łodzi otrzymał natomiast w grudniu ubiegłego roku pozwolenie na użytkowanie. Dwudziestopiętrowa wieża biurowa o wysokości 82 metrów wchodzi w skład kompleksu Hi Piotrkowska 155, na który składa się także pięciopiętrowy biurowiec oraz hotel Hampton by Hilton. Obiekt, który usytuowany jest w sercu miasta, przy Piotrkowskiej oferuje łącznie 21 tys. mkw. powierzchni biurowej i 5 tys. mkw. powierzchni handlowo-usługowej.

Do najciekawszych, łódzkich projektów należy także Fuzja realizowana przez Echo Investment. Inwestycja przywróci życie dawnej fabryce Karola Scheiblera. Na blisko 8 hektarach przy ulicy Tymienieckiego w Łodzi trwa rewitalizacja fragmentu miasta, który wraz z oddaniem pierwszego placu przy Elektrowni latem tego roku zostanie przywrócony do życia. Powstaną tam cztery apartamentowce, a także biura o łącznej powierzchni około 40 tys. mkw. W historycznych budynkach znajdzie się przestrzeń na usługi, sklepy i restauracje (15 tys. mkw.). Będą nowe place miejskie, przestrzenie wspólne oraz tereny zielone, które zajmą prawie 4 ha.

Cavatina Holding planuje natomiast rewitalizację Widzewskiej Manufaktury, gdzie ma powstać wielofunkcyjny kompleks oferujący biura, mieszkania na wynajem, lokale handlowo-usługowe oraz otwarte przestrzenie do odpoczynku i rekreacji.
W Gdyni również ruszyła budowa wielofunkcyjnego projektu. W drugim etapie inwestycji Gdynia Waterfront (75 tys. mkw.) firmy Vastint na kilkuhektarowej działce pomiędzy ulicami Hryniewickiego, Washingtona i Skwerem Kościuszki powstaną budynki biurowo-usługowe, mieszkalne, a także lokale usługowe, hotel, przestrzeń konferencyjna i obiekty użyteczności publicznej.

Grupa Allcon zapowiedziała natomiast realizację projektu przy skrzyżowaniu ulic Kieleckiej i Drogi Gdyńskiej. Na terenie 2 ha powstanie około 55 tys. mkw. powierzchni użytkowej usług, biur i mieszkań. Dominanta mieszkaniowa będzie miała około 120 metrów.

Na postoczniowych terenach Młodego Miasta w Gdańsku, przy Europejskim Centrum Solidarności firmy Euro Styl i Torus realizują z kolei wielofunkcyjną inwestycję Doki z dwoma biurowcami o łącznej powierzchni najmu 37 tys. mkw.
Na terenie Stoczni Gdańskiej budowę kolejnego biurowca w kompleksie Palio Office Park prowadzi też Cavatina Holding. W kompleksie biurowo-usługowym powstanie osiem budynków biurowych, które dostarczą łącznie niemal 90 tys. mkw. powierzchni biurowej i rekreacyjnej.

W centrum Wrocławia przy ulicy Sikorskiego Cavatina rozpocznie wkrótce budowę kompleksu Quorum, w którym zaplanowane zostały trzy budynki biurowe z 80 tys. mkw. powierzchni i jeden mieszkalny. Licząca 140 metrów wysokości wieża, która zostanie zrealizowana w ramach tej inwestycji będzie drugim co do wielkości wysokościowcem w mieście. Będzie to największy projekt mixed-use w mieście, dla którego bulwary nad Odrą stanowić będą strefę odpoczynku i rekreacji. Wzdłuż deptaku zaplanowane zostały m.in. lokale usługowe o funkcjach gastronomicznych z ogródkami nad wodą. Inwestor ma pozwolenie na budowę trzech budynków.

W stolicy Dolnego Śląska aktywnie działa również Echo Investment. Pod koniec 2020 roku firma zakończyła budowę pierwszego etapu kompleksu West 4 Business Hub (około 80 tys. mkw.) przy ulicy Na Ostatnim Groszu, w której realizowane będą jeszcze trzy etapy. Inwestor prowadzi też we Wrocławiu przy ulicy Powstańców Śląskich projekt MidPoint71 (37 tys. mkw.).

U zbiegu ulicy Powstańców Śląskich i Szczęśliwej inwestycję Centrum Południe buduje też Skanska. Docelowo kompleks ma tworzyć pięć budynków biurowych o łącznej powierzchni najmu 85 tys. mkw., z których gotowe są już dwa z ponad 27 tys. mkw. powierzchni.
Źródło: Walter Herz.

Giełda i nieruchomości – w to inwestujemy najczęściej

Cezary Chybowski, prezes Reliance Polska

Pomimo noworocznych życzeń, roku 2021 nie da się oddzielić grubą kreską od roku ubiegłego. To wciąż okres wyzwań i wzmożonej aktywności inwestorów. Eksperci wskazują, że prym wiedzie przede wszystkim giełda, która za chwilę może osiągnąć historyczne maksimum. W dobrej kondycji są też nieruchomości, ale może się to niebawem skończyć.

Spis treści:
Rok rekordów giełdowych
Nie każda nieruchomość to okazja
Ziemia pewniejszą inwestycją

Rok rekordów giełdowych

Jak wskazuje portal Parkiet.com, od listopada 2020 roku WIG poszedł w górę o prawie 30 proc. i obecnie sięga 57 tys. pkt. Do historycznego maksimum z przełomu 2017/2018 brakuje mu 19 proc. Wielu ekspertów sugeruje, że w bieżącym roku może zostać ustanowiony nowy rekord na GPW.

– Wszystko wskazuje na to, że 2021 będzie rokiem giełdowych rekordów. Osobiście wciąż zwracam uwagę na przeceniony Excellence, który zapowiedział przeniesienie notowań z rynku NewConnect na główny parkiet oraz EasyCall, który podpisał list intencyjny z SatRevolution, czyli polskim producentem satelitów. Spodziewam się jednak w tym przypadku resplitu, ponieważ wyceny spółek są diametralnie różne. 2021 może być też ostatnim rokiem rekordów na gamingu. Poza tym będzie to wyjątkowy czas pod względem liczby debiutów na parkiecie, jednak jak pokazał nam przypadek Huuuge Games, nie wszystkie będą udane. Osobiście trzymam kciuki za spółki technologiczne. Jest kilka projektów, które mogą sprawić, że jako naród będziemy z nich dumni, tak jak kiedyś z CD Project Red – mówi Cezary Chybowski, prezes spółki Reliance Polska – Mimo wszystko podczas inwestowania na giełdzie zalecam kierowanie się logiką i spokojem. Fundusze akcyjne w roku ubiegłym notowały po 11 proc. zysku, w tym roku będzie podobnie, jednak przyjdzie czas, gdy dobra passa się skończy, trudno określić, czy będzie to jeszcze w tym roku, ale niestety wiele na to wskazuje – dodaje.

Nie każda nieruchomość to okazja

Podczas trwania pandemii wielu inwestorów kieruje swoje oszczędności w stronę nieruchomości, traktując je jako bezpieczną przystań. Wbrew wcześniejszym spekulacjom ceny nowych mieszkań nie spadły, a wręcz przeciwnie cały czas rosły. Z danych opublikowanych przez NBP wynika, że w IV kwartale 2020 roku w największych ośrodkach miejskich cena transakcyjna nowego lokum była o 7,5 proc. wyższa niż w analogicznym czasie w roku poprzednim. Jak podaje RynekPierwotny.pl, w lutym 2021 roku średnia cena ofertowa mieszkań od deweloperów osiągnęła poziom 10 762 zł, co stanowi nowy rekord. Najdrożej jest w Warszawie, gdzie za mkw. trzeba zapłacić 10 800 zł oraz w Krakowie, gdzie mkw. nowego mieszkania to średnio wydatek 10 100 zł.

Prezes Reliance Polska zwraca uwagę na to, że poprzez zakup nieruchomości, wielu inwestorów ratuje swoje aktywa przed inflacją, jednak nie zawsze jest to dobre posunięcie: – Pamiętajmy o tym, że nie każda nieruchomość to okazja, a podejmowane pochopnie decyzje często kończą się niepowodzeniem. Mieszkania wciąż zachowują się wbrew logice, zyskując na wartości – jednak nie jest to regułą i zależy od makroregionu. Na rynku pojawił się ciekawy trend, w którym właściciele niezbyt okazałych mieszkań próbują sprzedać je z marżą 100 proc. na rynku wtórnym. Takie zachowania sprawiają, że początkujący inwestorzy mogą stracić swoje środki, kupując przeszacowaną nieruchomość. Dlatego podczas inwestowania zalecam spokój i dogłębną analizę nieruchomości oraz jej stanu prawnego. Jeżeli chodzi o zyski, to w modelu “kup tanio, wyremontuj, sprzedaj drogo” możemy osiągnąć 12 proc. stopy zwrotu, a w modelu wynajmu 3,6 proc. Pamiętajmy jednak, że na tym rynku konkurencja jest duża, a o porażkę zdecydowanie łatwiej niż na giełdzie, która również do bezpiecznych form lokowania kapitału nie należy – mówi Cezary Chybowski.

Ziemia pewniejszą inwestycją

Właściciel portalu inwestycyjnego Obligain zwraca uwagę na to, że ceny mieszkań będą nadal rosły. Powodem takiej sytuacji jest m.in. wzrost cen surowców takich jak stal, aluminium czy styropian. Drożejące lokale na rynku pierwotnym pociągną za sobą również wzrost cen mieszkań z rynku wtórnego. Ekspert przestrzega jednak przed scenariuszem zza oceanu: – Na nieruchomości z pewnością przyjdzie krach, dlatego, jeśli posiadamy gotówkę, to inwestujmy w nie, ale nie róbmy tego przy pomocy kredytu. Takie posunięcie może doprowadzić do pojawienia się scenariusza znanego z poprzedniego kryzysu w USA, gdzie banki zostały z lokalami przejętymi za niespłacone kredyty, ale niestety nikogo na te nieruchomości nie było stać. Taki scenariusz pogłębiłby kryzys gospodarczy do niewyobrażalnych rozmiarów – mówi Cezary Chybowski. – Pamiętajmy też, że nieruchomości to przecież nie tylko mieszkania. Rok 2020 pokazał, że ziemia była jedną z najbezpieczniejszych i najbardziej zyskownych form lokowania kapitału. Przewiduję, że część inwestorów będzie chciała wiosną spieniężyć grunty, a wtedy ich ceny mogą wzrosnąć do niespotykanych rozmiarów – podsumowuje.

mat.pras.

REDD ANALYTICS: Najwyższe czynsze w Warszawie i… Bielsku-Białej

Według analityków REDD, największej bazy danych o rynku biurowym w Polsce, w marcu 2021 w danych widać delikatną korektę dotychczasowego trendu wzrostowego wolnej powierzchni. Najemcy z kolei częściej niż w lutym podpisywali umowy na powierzchnię w obiektach znajdujących się w budowie.

Spis treści:
Czynsz wyjściowy dla istniejących obiektów
Powstające powierzchnie w Polsce

Obecnie w Polsce, w oddanych obiektach znajduje się 1,8 mln mkw. wolnej powierzchni dostępnej do wynajęcia. Oznacza to, że od końca lutego w oddanych obiektach biurowych przybyło 7,1 tys. mkw. wolnej powierzchni.

– Mówiąc o wolnej powierzchni w obiektach w budowie, od końca lutego wynajęto ok. 10 tys. mkw. Dla porównania, do połowy lutego w obiektach w budowie wynajęto tylko 740 mkw. powierzchni biurowych – wylicza Piotr Smagała, dyrektor zarządzający REDD.

REDD_1
Czynsz wyjściowy dla istniejących obiektów

Według danych REDD średni wyjściowy czynsz dla istniejących budynków biurowych klasy A, B oraz C na polskim rynku wynosi 9,90 EUR/m2.

– Obecnie najwyższy średni wyjściowy czynsz obserwujemy w Warszawie – to 13,86 EUR/m2. Na drugim miejscu wśród rynków regionalnych niespodziewanie znalazła się Bielsko-Biała. Wyjściowy czynsz za biura ukształtował się tam na poziomie 13,50EUR/m2. Bielsko-Biała to mały rynek biurowy, składający się głównie z nowoczesnej powierzchni. Stąd tak wysokie średnie stawki czynszu – podaje Piotr Smagała z REDD.

Następnymi na liście są Kraków (12,86 EUR/m2) oraz Sopot (12,73EUR/m2).

REDD_2
Powstające powierzchnie w Polsce

Obecnie szacowana powierzchnia warszawskich budynków znajdujących się w budowie wynosi 586 384 mkw., w Katowicach to 148 781 mkw., a w Krakowie 128 775 mkw. Poza pierwszą trójką znajduje się Wrocław, gdzie buduje się ok. 98 754 mkw. nowej powierzani biurowej.

REDD_3

Źródło: REDD.

2020 – rekordowy rok sprzedaży oprogramowania dla wirtualnych biur

analiza
Blisko 80-procentowy wzrost przychodów z abonamentu odnotował dostawca najpopularniejszej w Polsce platformy wspierającej funkcjonowanie wirtualnych biur. DESKTOMY obsługuje już prawie 4 tysiące mikroprzedsiębiorstw, które korzystają z usługi wirtualnego biura. Dynamika jaką odnotowali operatorzy tej usługi przekłada się coraz wyraźniej na profesjonalizację ich funkcjonowania.

Analiza wyników DESKTOMY podsumowująca rok 2020 pokazała wyraźnie, że wzrost we wszystkich analizowanych obszarach oscylował między 70% a 80%. Dotyczy to zarówno przyrostu liczby operatorów korzystających z DESKTOMY, obsługiwanych przez nich wirtualnych biur, jak również… przestrzeni dyskowej, zajętej na serwerach platformy. Firmowa poczta, przyjmowana przez operatorów wirtualnych biur w imieniu klientów, a następnie wirtualizowana – wysyłana była w zeszłym roku z platformy DESKTOMY średnio co 80 sekund!
– Przedłużająca się pandemia oraz ograniczenia z nią związane skłoniły wielu mikroprzedsiębiorców do rezygnacji z kosztów utrzymywania biur. Otwierali nowe firmy bądź przenosili funkcjonujące do przestrzeni wirtualnej. To w sposób naturalny przekładało się na wzrost liczby obsługiwanych klientów przez operatorów wirtualnych biur. Wielu z nich osiągnęło „masę krytyczną”, kiedy nie można już funkcjonować wydajnie bez wsparcia oprogramowania. Właśnie liczba obsługiwanej korespondencji jest tego namacalnym wyznacznikiem i pierwszym powodem, aby rozpocząć poszukiwanie dedykowanej aplikacji – podsumowuje Kacper Kozioł, DESKTOMY Product Owner.
Co ciekawe, na podobnym poziomie wzrost sprzedaży zadeklarowali w zeszłym roku operatorzy wirtualnych biur. W badaniu ankietowym realizowanym przez DESKTOMY w grudniu 2020 r. ponad 20% odpowiadających oceniła dynamikę sprzedaży usługi wirtualnego biura na poziomie 100 lub więcej procent, a tylko 30% wskazało brak wyraźnego wzrostu sprzedaży.
– Niewątpliwie znaczącą grupę nowych użytkowników DESKTOMY stanowią operatorzy, którzy oczekiwali uruchomienia funkcjonalności fakturowania. Od kilku miesięcy jest ona już dostępna i spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem. Automatyczne umieszczanie informacji podsumowujących miesiąc na fakturze wystawianej wirtualnemu najemcy zamknęło pewien logiczny ciąg automatyzacji całego procesu obsługi – konkluduje Kacper Kozioł
Popularność wygodnego i bardzo elastycznego rozwiązania jakim jest wirtualne biuro rośnie wyraźnie od ponad 10 lat. Usługę tę świadczą takie podmioty jak centra biurowe, strefy coworkingowe, inkubatory przedsiębiorczości czy firmy zajmujące się obsługą przedsiębiorstw w szerszym wymiarze – głównie księgowo-kadrowym. Ze względu na specyfikę takiego rozwiązania, klientami wirtualnych biur są najczęściej osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą oraz mikroprzedsiębiorstwa.
Jak szacują eksperci PARP w swoim najnowszym „Raporcie o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw Polsce”, 2,08 mln mikroprzedsiębiorstw zatrudnia „nieco ponad 4 mln pracowników”. Z platformy DESKTOMY korzysta już prawie 10% operatorów wirtualnych biur, którzy mają w swych bazach prawie 4 tys. klientów wirtualnych biur. Można więc założyć, że cały ten rynek obsługuje obecnie co najmniej 40 tysięcy podmiotów.

Źródło: DESKTOMY.

Abolicja czynszowa wymaga nowelizacji

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zapisy dotyczące zwolnienia najemców z opłat za wynajem powierzchni w centrach handlowych przestają mieć rację bytu, zwłaszcza w świetle zapowiedzianego na 20 marca czwartego już ogólnopolskiego lockdownu. Przedstawiciele sektora ponownie apelują o symetryczne rozłożenie zobowiązań finansowych, tak jak miało to miejsce np. w Czechach i Niemczech.

Spis treści:
Umowy najmu bez daty ważności
Właściciele centrów handlowych z burtą
Zapisy dotyczące abolicji nie przystają do realiów rynkowych

Najemcy centrów handlowych, którzy skorzystali z abolicji czynszowej podczas każdego z trzech ogólnopolskich lockdownów, w efekcie wydłużyli umowy najmu o ponad 20 miesięcy. To, co początkowo miało służyć interesom firm mających swoje sklepy w galeriach handlowych, długofalowo może działać na ich niekorzyść. W niezwykle trudnej sytuacji od początku trwania pandemii są natomiast właściciele centrów, którzy do tej pory nie zostali objęci żadnym programem pomocowym ze strony państwa.

Umowy najmu bez daty ważności

Abolicja czynszowa jest bezprecedensowy narzędziem, którego trudno szukać na innych rynkach handlowych w Europie. Wprowadzenie zwolnień z opłat, bo mówimy nie tylko o czynszu, ale również o kosztach dodatkowych, w tym opłacie eksploatacyjnej, spotkało się początkowo z pozytywną reakcją najemców. Uzyskanie pomocy od właścicieli zostało uproszczone do minimum i często otwierało drogę do dalszych negocjacji,

tłumaczy Anna Wysocka, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Handlowych, JLL.

Właściciele zostali jednak w ten sposób zupełnie pozbawieni przychodów, a należy podkreślić, że w ciągu trzech dotychczasowych, ogólnopolskich lockdownów ich działalność nie była całkowicie zawieszona, a umowy z podwykonawcami pozostawały w mocy. Koszty utrzymania danego obiektu spadały więc nieznacznie.

Warto też pamiętać, że abolicja nie jest jedynym zapisem tarczy kryzysowej, a skorzystanie z tej opcji oznacza automatyczne przedłużenie umowy najmu o sześć miesięcy plus długość trwania danego lockdownu. W efekcie, umowy najmu firm, korzystających do tej pory ze wsparcia państwa, zostały przedłużone do tej pory o przeszło 20 miesięcy. I tu trzeba zadać sobie pytanie, w jaki sposób te wydłużone w czasie kontrakty będą się miały do realiów rynkowych i faktycznych potrzeb najemców i wynajmujących po wygaśnięciu pandemii,

dodaje Anna Wysocka.

Właściciele centrów handlowych z burtą

Bardzo wielu uczestników rynku, i to nie tylko handlowego, ale również finansowego, uważa, że wprowadzenie abolicji czynszowej było zbyt daleko posuniętą ingerencją w relację najemca-właściciel. To narzędzie było i jest jednostronne, i zupełnie nie bierze pod uwagę coraz trudniejszej sytuacji właścicieli centrów.

Jest to o tyle rozczarowujące, że w innych europejskich krajach, na przykład w Czechach, czy w Niemczech, zobowiązania finansowe były w miarę symetrycznie rozłożone pomiędzy najemców, właścicieli i rząd

tłumaczy Anna Wysocka.

To dowodzi, że firmy posiadające w swoich portfelach centra handlowe w Polsce, powinny być objęte konkretną pomocą ze strony państwa, między innymi nacelowaną w spłatę należności kredytowych.

Niektóre banki, czy instytucje finansujące oferowały wsparcie w postaci odroczenia terminów płatności podczas pierwszego lockdownu, jednak i one nie funkcjonują w próżni, zatem nie mogą na dłuższą metę zapewniać właścicielom systemowych rozwiązań wspierających ich podczas pandemii. To rola instytucji państwowych,

podkreśla Anna Wysocka.

Zapisy dotyczące abolicji nie przystają do realiów rynkowych

Jako że abolicja jest narzędziem, które nadal funkcjonuje i jest wykorzystywane podczas każdego kolejnego lockdownu, właściciele centrów handlowych mogą spodziewać się następnych przerw w otrzymywaniu należności w świetle zamknięcia centrów handlowych w województwie warmińsko-mazurskim, pomorskim, mazowieckim i lubuskim oraz w momencie zamrożenia działalności centrów handlowych w całym kraju, które zapowiedziano na 20 marca.

I tu pojawia się pytanie, jaka była intencja ustawodawcy, jeśli chodzi o długość trwania obecnych zapisów i czy faktycznie będą one długofalowo opłacać się najemcom. Abolicja czynszowa wraz z rozwojem pandemii wydaje się nie być logicznie uzasadniona i wymaga nowelizacji dostosowanej do obecnej i przyszłej sytuacji,

mówi Anna Wysocka.

Natomiast konieczność zapewnienia wsparcia finansowego dla właścicieli galerii leży również w interesie inwestorów, którzy muszą mieć możliwość obsłużenia kredytów, ale też firm ochroniarskich, sprzątających, etc., które już teraz spotykają się z presją na obniżenie cen swoich usług. Bez stałego przychodu są natomiast na przykład firmy eventowe, ogromne straty notują też firmy marketingowe.

W miarę przedłużania się pandemii możemy spodziewać się więc bankructw ze strony zarówno właścicieli galerii handlowych, jak i firm z sektorów współpracujących z centrami, sieć powiązań jest ogromna i nie ogranicza się jedynie do wynajmujących i najemców, a to oznacza znacząco również niższe wpływu do budżetu państwa. Koszt obowiązującej od blisko roku abolicji czynszowej będzie gigantyczny,

podsumowuje Anna Wysocka.

Źródło: JLL.

REDD Real Estate Digital Data, największa baza danych o rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, przekazuje dane firmie ShareSpace

markus-spiske-484245-unsplash
REDD Real Estate Digital Data, największa baza danych o rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, przekazuje dane firmie ShareSpace. Nowy klient REDD to platforma pomagająca firmom znaleźć odpowiednią przestrzeń biurową.
 

 REDD jest jedynym takim dostawcą danych o nieruchomościach komercyjnych w Polsce. Współpracujemy z liderami branży, którzy widzą w danych źródło przewagi i budowania wartości. Cieszymy się, że nasza baza może wspierać ShareSpace , platformę łącząca korporacje z centrami coworkingowymi. To firma zmieniająca rynek nieruchomości komercyjnych podobnie jak REDD. Łączy nas podobne DNA – mówi Piotr Smagała, co-founder & managing director REDD.

– Kiedy firma szuka biura, potrzebne są jej konkretne, twarde dane. Gdyby nasza platforma nie aktualizowała ich na bieżąco, nie moglibyśmy odpowiedzieć na zapotrzebowanie klientów, którzy przecież szukają szybkich odpowiedzi, kilka chwil po wejściu na stronę. Podobnie w ShareSpace funkcjonuje nasz zespół doradców. Oni również są w stanie udzielić klientowi informacji w oparciu o najświeższe dane: dostępność biur w określonej lokalizacji, wysokość miesięcznych opłat, możliwość podnajmu, etc. Jest to możliwe m.in. dzięki współpracy z REDD – mówi Robert Chmielewski, co-founder & CEO ShareSpace.

Źródło: REDD.

Biurowiec Domaniewska 45 w Warszawie z nowym najemcą

Domaniewska 45 (1)

Do położonego w biznesowej części Mokotowa biurowca Domaniewska 45 w lipcu wprowadzi się kolejny najemca. Miloan Polska, firma z branży finansowej, wynajęła blisko 250 m kw. powierzchni biurowej. W procesie negocjacji eksperci Knight Frank reprezentowali właściciela budynku, firmę ASD Real Estate. Najemcy doradzał Maxon Nieruchomości.

Cieszę się, że w ostatnich miesiącach sfinalizowaliśmy kolejną umowę w budynku Domaniewska 45. Ostatni rok był nie lada wyzwaniem dla całej branży i kolejne umowy pozwalają nam z optymizmem patrzeć w przyszłość. Nowe transakcje dowodzą, że biuro było, jest i będzie istotnym elementem sprawnego funkcjonowania każdej firmy,” – mówi Damian Kapusta, Negocjator w Knight Frank.

Miloan Polska to międzynarodowa firma finansowa, która oferuje pożyczki krótkoterminowe dla klientów indywidualnych. Cały proces odbywa się na specjalnie przygotowanej platformie online co zapewnia bardzo dogodną obsługę klientów.
Domaniewska 45 to wykończony w wysokim standardzie, kameralny budynek biurowy, oddany do użytku w 2014 roku. Obiekt oferuje około 9 850 m kw. powierzchni najmu, rozmieszczonej na 8 kondygnacjach naziemnych. Budynek położony jest w biznesowej części Mokotowa, w lokalizacji charakteryzującej się dogodnym dostępem do środków komunikacji miejskiej (przystanki autobusowe i tramwajowe w odległości do 5 min. pieszo). Dla osób korzystających z prywatnych środków transportu dostępny jest 3-poziomowy parking podziemny oraz stojaki na rowery. W otoczeniu Domaniewskiej 45 znajdują się liczne restauracje, kawiarnie, sklepy spożywcze oraz centra medyczne.

Źródło:  Knight Frank.

Rekordowy rok magazynowy w roku gospodarczej próby. E-commerce i logistyka siłą napędową rynku magazynowego w 2020 r.

Renata Osiecka_Managing Partner

Rekordowa aktywność najemców na poziomie 5,2 mln mkw. wynajętej powierzchni magazynowej, a także zmiany w zachowaniach konsumenckich były kluczowymi czynnikami, które wpłynęły na doskonałe wyniki rynku powierzchni magazynowych w 2020 roku w Polsce. Ponadto sektor logistyczno-produkcyjny najszybciej dostosował się do nowych wymogów związanych z pandemią COVID-19 zapewniając przetrwanie w bardziej wymagających czasach i szeroko rozumiane bezpieczeństwo. 2020 rok to również czas wyraźnej dominacji wszystkich segmentów związanych z sektorem e-commerce, które w kolejnych latach będą stanowić o kierunkach rozwoju rynku magazynowego w Polsce. Firma AXI IMMO prezentuje wyniki raportu: Polski Rynek Magazynowy w 2020 r.

Spis treści:
Sektor magazynowy z 50% udziałem w wolumenie inwestycyjnym
5,2 mln mkw. wynajęte w 2020 r. dzięki e-commerce i logistyce
Optymistyczne prognozy

Sektor magazynowy z 50% udziałem w wolumenie inwestycyjnym
W ostatnim kwartale ubiegłego roku wartość aktywów magazynowych na rynku inwestycyjnym osiągnęła ok. 700 mln EUR, co spowodowało, że po 12 miesiącach całkowity wolumen transakcji wyniósł rekordowe 2,6 mld EUR (+65% r/r) i był to wynik o 41% lepszy niż w rekordowym 2018 r. (1,8 mld EUR). Rezultat ten jest szczególnie istotny, ponieważ stanowi ok. 50% kapitału zainwestowanego nad Wisłą i udało się go osiągnąć pomimo pandemii COVID-19 oraz niekorzystnych warunków związanych z wizytacjami obiektów. Zwiększone zainteresowanie sektorem magazynowym wpłynęło na obniżenie stóp kapitalizacji, które obecnie kształtują się na poziomie 6-6,25% (brutto) dla obiektów big-box, 5,5%-6% dla miejskich projektów logistycznych i 4,25-4,5% dla nieruchomości typu single-tenant z długimi umowami najmu i wysokiej jakości najemcami.
Wśród najciekawszych transakcji zanotowanych w 2020 r. znalazły się przejęcie środkowoeuropejskiego portfela Goodmana przez notowane na singapurskiej giełdzie papierów wartościowych GLP (ok. 880 000 mkw., 66% obiektów znajduje się w Polsce), sprzedaż przez Panattoni portfela 5 nieruchomości magazynowych o powierzchni ok. 280 000 mkw. firmie Savills IM, nabycie przez Elite Partners Capital – 7 budynków parku magazynowego P3 Park Mszczonów od P3 (ok. 229 000 mkw.) oraz kupno przez CGL ogólnopolskiego portfela Hines (170 000 mkw.). Jak co roku na polskim rynku inwestycyjnym pojawili się również nowi gracze i jedną z takich transakcji jest zakup przez REINO, Grosvenor oraz IO AM centrum logistycznego Logistic City Piotrków (135 000 mkw.).

– Dość niespodziewanie pandemia COVID-19 okazała się kluczowym czynnikiem dla rozwoju sektora nieruchomości magazynowych w Polsce, przy czym znacząco wpłynęła na pozytywne nastroje inwestorów. Imponujący, a zarazem rekordowy wynik 2,6 mld EUR to głównie zasługa dużych transakcji portfelowych, w których jak w ubiegłych latach to gracze z Azji byli głównymi kupującymi. Obecnie najbardziej pożądanymi aktywami na rynku magazynowym pozostają obiekty BTS oraz jakościowe inwestycje multitenant z jakościowym zestawem najemców i długimi umowami najmu – mówi Renata Osiecka, Partner Zarządzająca, AXI IMMO.

5,2 mln mkw. wynajęte w 2020 r. dzięki e-commerce i logistyce
Całkowity wolumen najmu w 2020 r. w sektorze magazynowym wyniósł rekordowe 5,2 mln mkw. (+29% r/r), przy czym w samym IV kw. osiągnięto najlepszy kwartalny wynik w historii (1,5 mln mkw.). Co więcej, w całym 2020 r. przedmiotem krótkoterminowych umów najmu było aż 594 tys. mkw. powierzchni, czyli o 95% więcej niż rok wcześniej. Wśród TOP 5 transakcji w 2020 r. na rynku magazynowym znalazły się Amazon Świebodzin (203 500 mkw.), Prologis Janki – Euronet (73 400 mkw.), Hillwood Łódź I (Górna) – Amazon BTS (73 000 mkw.), 7R BTS Żabka – Radzymin (67 500 mkw.) i Panattoni – BTS 4F Czeladź (67 000 mkw.). Natomiast w strukturze popytu tradycyjnie to logistycy (36,1%) przed handlem (24,2%) i e-commerce (15,5%) stanowili o największej aktywności najemców. Z kolei przedsiębiorstwa z sektora produkcyjnego odpowiadały za 8,4% A-klasowej powierzchni wynajętej w 2020 r.

– Z pewnością można określić, że w całym 2020 roku to sektor e-commerce był głównym motorem zmian zachodzących na rynku magazynowym. Wraz z rosnącą popularnością handlu w Internecie mogliśmy obserwować, jak tzw. branże towarzyszące zwiększają swoje zapotrzebowanie na powierzchnię. W tym gronie znalazły się zarówno firmy kurierskie, jak i branża opakowań. Drugą grupą firm, które skorzystały na wysokim popycie na trwałe dobra konsumenckie, w tym elektronika, meble, produkty wyposażenia wnętrz i sportowe. Podium zamyka silnie rozwijający się sektor motoryzacyjny w segmencie elektromobilności – mówi Anna Głowacz, Dyrektor Działu Powierzchni Logistyczno-Przemysłowych, AXI IMMO.

Ostrożniejsza polityka deweloperów w zakresie uruchamiania nowych inwestycji
Całkowite zasoby powierzchni magazynowej w Polsce na zakończenie 2020 r. wyniosły 20,5 mln mkw. (+11% r/r). W ciągu całego roku deweloperzy dostarczyli 2,1 mln mkw. (-23,5% r/r), a najaktywniejszymi graczami były firmy Panattoni (blisko milion mkw.), Hillwood (322 200 mkw.) oraz 7R (165 400 mkw.). Wśród największych projektów dostarczonych w 2020 r. znalazły się m.in. Panattoni A2 Warsaw Park (Grodzisk) – 103 700 mkw., P3 Mszczonów – 75 800 mkw., Hillwood Wrocław Wschód II – 63 900 mkw., MLP Pruszków II – 55 000 mkw., Prologis Ruda Śląska – 51 200 mkw. i 7R Park Gdańsk II – 50 900 mkw. Na koniec 2020 r. w budowie pozostawało 1,9 mln mkw. (-2% r/r), przy czym powierzchnia w ramach projektów spekulacyjnych wynosi 23,6%, osiągając najniższy poziom od III kw. 2017 r. Najwięcej nowej podaży w budowie znajduje się na Górnym Śląsku 359 000 mkw., w Warszawie 357 000 mkw. i w Trójmieście 272 000 mkw.

– W ciągu całego 2020 r. obserwowaliśmy wyraźne spowolnienie aktywności deweloperskiej wynikające głównie z zaostrzonej polityki banków w stosunku do nowych inwestycji deweloperskich, a także wyższych wymagań dotyczących wkładu własnego i współczynnika wynajętej powierzchni. Niemniej, dostrzegalne ożywienie w nowej podaży w końcówce roku pozwala z nieco większym optymizmem patrzeć na kolejne miesiące 2021 roku – mówi Anna Głowacz.

W wyniku dużej absorpcji na rynku magazynowym współczynnik pustostanów na koniec 2020 r. osiągnął poziom 7,1% (-0,4 pp. r/r). Najwięcej wolnej powierzchni w ujęciu procentowym znajduje się w na Górnym Śląsku (10,2%) i w warszawskiej strefie II (10,1%). Z kolei najniższy współczynnik pustostanów znajduje się w Szczecinie i Polsce Wschodniej (poniżej 1%), w warszawskiej strefie III (1,4%), Polsce Zachodniej (2,4%) i Trójmieście (3,4%).
W zakresie czynszów, polityka cenowa większości właścicieli pozostała bez zmian na koniec 2020 r. Pandemiczna sytuacja na rynku powierzchni magazynowych nie wpłynęła znacząco na zmianę wysokości stawek bazowych ani efektywnych, które utrzymały swoje wartości w całym 2020 r. Tradycyjnie, najwyższe stawki odnotowuje się w strefie Warszawa Miasto 4,80 – 5,25 EUR/mkw., a najniższe w Polsce Centralnej, Poznaniu i wybranych lokalizacjach w okolicach Warszawy gdzie można było wynająć powierzchnię po stawce bazowej już od 3,0 do 3,2 EUR/mkw., przy czy średnia dla większości rynków oscyluje pomiędzy 3,20 a 3,60 EUR/mkw.

Optymistyczne prognozy
W 2021 r. możemy spodziewać się stopniowego wzrostu w aktywności deweloperskiej w odpowiedzi na utrzymujący się silny popyt ze strony najemców. W dalszym ciągu deweloperzy powinni podchodzić nieco ostrożniej do inwestycji spekulacyjnych ze względu na niepewne prognozy dla gospodarki. Sektor udowodnił jednak, że jest oparty na mocnych fundamentach i radzi sobie dobrze w warunkach pandemii, co przekłada się na coraz przychylniejsze nastawienie banków do finansowania nowych projektów. Zarówno deweloperzy, jak i inwestorzy i instytucje finansowe preferować będą jednak dojrzałe rynki o ugruntowanej pozycji i wysokiej płynności, gwarantujące znalezienie najemcy i możliwość wyjścia z inwestycji.

– W 2020 r. rynek magazynowy udowodnił, że pomimo pandemii COVID-19 posiada silne fundamenty i jest gotowy, w miarę potrzeby, szybko dostosowywać się do zmian. Spodziewamy się, że rynek w 2021 roku będzie nadal dynamicznie się rozwijał, a kluczowe znaczenie będzie miał dalszy rozwój sektora e-commerce i popyt generowany ze strony firm handlowych i logistycznych na magazyny miejskie, jak również międzynarodowych graczy e-commerce dla których, Polska pozostanie ważną lokalizacją w Europie. Co więcej, szans dla rodzimego rynku magazynowego należy upatrywać w regionalizacji łańcuchów dostaw, a tym samym near-shoringu, a także w następstwach Brexitu, gdyż wiele brytyjskich firm jest zmuszona do otwierania centrów dystrybucyjnych w granicach UE – mówi Renata Osiecka.

Źródło: AXI IMMO.

Emisja obligacji White Stone po raz kolejny przykuła uwagę inwestorów

Celebro_White_Stone_Warszawa
White Stone Development, wiodąca spółka w grupie kapitałowej White Stone, prowadząca inwestycje na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych, z sukcesem uplasowała pierwszą w swojej historii emisję obligacji niezabezpieczonych o wartości 11 mln zł. Ze względu na popyt przewyższający maksymalną wysokość oferty, redukcja zapisów wyniosła niemal 20%.

W styczniu br. White Stone równolegle zadebiutował na Catalyst, wprowadzając do obrotu obligacje serii D o wartości 25 mln zł, a także uruchomił kolejną emisję obligacji korporacyjnych. Maksymalną wartość oferty ustalono na 11 mln zł. Spółka zaproponowała obligacje o oprocentowaniu stałym na poziomie 6,6% i terminie wykupu 2 lata i 9 miesięcy. Organizatorem emisji był Michael/Ström Dom Maklerski S.A. Zakończone 5 lutego zapisy pokazały zainteresowanie ze strony inwestorów przekraczające o ok. 20% maksymalną wartość oferty. Zapisy zostały złożone zarówno przez inwestorów indywidualnych jak i przez instytucje finansowe.

Do tej pory z powodzeniem przeprowadziliśmy cztery emisje obligacji o łącznej wartości 56 mln zł, z czego trzy z nich zostały już przez nas wykupione w terminie. Tym razem zdecydowaliśmy się na pozyskanie środków na dalsze prowadzenie naszych inwestycji w formie obligacji niezabezpieczonych, będących raczej domeną deweloperów obecnych na giełdzie. Tym bardziej cieszy nas sukces tej oferty, bo oznacza duże zaufanie ze strony inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Mamy na siebie pomysł, konsekwentnie realizujemy nasze plany, prowadzimy transparentną komunikację finansową i dbamy o zrównoważone podejście do ryzyka, co owocuje pozytywnym odbiorem działalności Grupy.

Anna Suchodolska, co-CEO i CFO White Stone Development

White Stone Development działa jako deweloper od 2012 r., a od 2015 r. jest spółką dominującą w utworzonej Grupie Kapitałowej. Grupa ta koncentruje swoje działania na rynku warszawskim i szczecińskim realizując inwestycje mieszkaniowe i komercyjne. Do tej pory White Stone sprzedał przeszło 1,3 tys. lokali mieszkalnych realizowanych w ramach pięciu wieloetapowych projektów. W 2020 r. White Stone podpisał niemal 300 umów sprzedaży, co oznacza 4% wzrostu r/r.
W swoim portfolio firma posiada aktualnie dwa projekty biurowe (kompleks HOL 7.7 oraz budynek Celebro) i jeden biurowo-komercyjny (Fort Mokotów) o łącznej powierzchni najmu przekraczającej 32 tys. mkw. Zarówno w zakupionym w 2019 r. kompleksie przy ul. Cybernetyki 7 i 7a, jak i w historycznym warszawskim obiekcie Fort Mokotów trwa proces rekomrecjalizacji.
W skład Grupy wchodzi także SPS Construction, generalny wykonawca dla budownictwa kubaturowego oraz MAAT4, spółka zajmująca się generalnym wykonawstwem instalacji elektroenergetycznych.
Konsekwentna realizacja planów inwestycyjnych w obszarze nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych przyczyniła się do wzrostu sumy bilansowej Grupy Kapitałowej White Stone w pierwszym półroczu 2020 r. o 7 proc. do poziomu przeszło 536 mln zł. Grupa odnotowała także wzrost przychodów we wszystkich trzech podstawowych obszarach działalności do poziomu niemal 140 mln zł oraz stabilną sprzedaż lokali mieszkaniowych pomimo zawirowań rynkowych związanych z pandemią COVID-19.
Pomimo dobrej sprzedaży, niezachwianej realizacji projektów budowlanych i technologicznych oraz przygotowania nowych, dobrze przemyślanych inwestycji, przedłużające się kwestie administracyjne spowodowały przesunięcie realizacji przychodów z części inwestycji na ostatnie kwartały tego roku. Przede wszystkim w związku z przesunięciem sprzedaży notarialnej inwestycji mieszkaniowej w Szczecinie grupa odnotowała spadek EBITDA o ok. 8 proc. z 8,25 mln zł w połowie 2019 r. do 7,57 mln zł na koniec czerwca 2020 r.
mat.pras.

Jak rok 2021 zmieni podejście do potrzeb i oczekiwań inwestorów?

Małgorzata Cieślak-Belgy, Investment Director CEE w MNK Partners

Małgorzata Cieślak-Belgy, Investment Director CEE w MNK Partners

Ostatni rok zmienił wiele priorytetów w branży nieruchomości, zwłaszcza dla tych, którzy w nie inwestują. Na próbę została wystawiona elastyczność głównie najemców i właścicieli. Zmieniły się również potrzeby i oczekiwania inwestorów, których w przyszłym roku czeka większa ostrożność w procesach decyzyjnych. Jakie nieruchomości będą cieszyć się największym zainteresowaniem? Jakie kryteria będą brane pod uwagę przy zakupie nieruchomości?

Spis treści:
Reorganizacja potrzeb
Powierzchnie na czasie
Wymagania na miarę

Reorganizacja potrzeb

Pomimo wszelkich zmian spowodowanych pandemią nieruchomości w tym i kolejnych latach wciąż będą stanowić doskonałą alternatywę dla innych inwestycji. Obserwowane jest zainteresowanie nieruchomościami w najlepszych lokalizacjach, choć one mogą nie pokrywać się z tymi uważanymi do tej pory za te najbardziej pożądane. Ostrożność inwestorów objawiać się będzie w dokładniejszym badaniu inwestycji oraz jej najemców. Inwestorzy muszą się bowiem liczyć ze skutkami wprowadzonego lockdownu, takimi jak spadki obrotów, redukcje czynszów lub nawet okresy bezczynszowe. Istotne będzie sprawdzenie alternatyw dla obecnej funkcji, którą spełniają wynajmowane powierzchnie. Widać wzmożone zainteresowanie tymi nieruchomościami, które poradziły sobie najlepiej w czasie zamrożenia gospodarki, np. retail parkami czy magazynami. Wielu inwestorów zwraca się w kierunku nieruchomości alternatywnych, jak np. mieszkania na wynajem (BTR) czy domy senioralne.

Powierzchnie na czasie

Handel stacjonarny, który dotkliwie odczuł skutki pandemii, przeniósł się do sieci. Jesteśmy świadkami niebywałego rozwoju e-commerce w naszym kraju. Od jakiegoś czasu magazyny to najbardziej atrakcyjny rodzaj nieruchomości dla inwestorów.

– Zakupy przez internet to nie tylko magazyn, ale i rozbudowana sieć logistyczna oraz centrala, która zajmuje się zamówieniami. Pozycja powierzchni magazynowych wzrosła w Polsce przez pandemię, ale również inne czynniki. Należą do nich niższe niż w Europie Zachodniej stawki czynszu i koszty obsługi personelu, jak również coraz lepsza sieć drogowa. Dowodem tej pozycji jest m.in. fakt wejścia Amazon, lidera e-commerce na świecie na rynek polski. Magazyny znajdują się w czołówce atrakcyjnych nieruchomości dla inwestorów w tym roku – mówi Małgorzata Cieślak-Belgy, Investment Director CEE w MNK Partners.

Wymagania na miarę

Czy biurowce oraz nieruchomości z przestrzeniami biurowymi wciąż będą interesujące? Home office mógł to chwilowo zachwiać, ale pracownicy wracają do biur, choć zazwyczaj w systemie hybrydowym. Spodziewany efekt w postaci redukcji powierzchni powinien być mniejszy niż początkowo sądzono, ponieważ wymagania minimalnej powierzchni na stanowisko pracy najprawdopodobniej ulegną zwiększeniu, a wielu najemców kładzie ogromny nacisk na bezpieczeństwo pracy i komfort zatrudnionych. Budynki powinny być technologicznie zaawansowane, by dostosować je do obecnych wymagań pracy (telekonferencje, lepsza jakość powietrza etc.), by zmniejszyć koszty eksploatacyjne, ale również wpłynąć na istotną obecnie ochronę środowiska. Na wadze zyskują systemy oszczędzania energii, np. montaż paneli słonecznych. Ochrona środowiska i tzw, szeroko pojęte sustainability, to podejście istotne nie tylko dla inwestorów, ale również dla banków i najemców.

Wśród niektórych sektorów rynku widać wyraźny wzrost zainteresowania inwestorów. Są to BTR, czyli nieruchomości mieszkaniowe na wynajem, senior housing oraz akademiki, mimo że mocno ucierpiały podczas pandemii. Z pewnością należy również wymienić wspomniane wcześniej powierzchnie magazynowe, które wiodą prym przez rozwój e-commerce.

Autor: Małgorzata Cieślak-Belgy, Investment Director CEE w MNK Partners.

W 2020 roku w Katowicach wynajęło się o 30% mniej biur niż rok wcześniej

iwonakwadrat

Aktywność najemców na największych rynkach regionalnych w Polsce pozwoliła zakończyć rok 2020 podpisaniem umów na poziomie 580.000 m2., co było wynikiem gorszym o ponad 100.000 m2. w porównaniu do 2019 roku. Warto tutaj zaznaczyć, że poprzednie 3 lata charakteryzowały się rekordową aktywnością najemców, a tegoroczny wynik zbliżony jest do popytu z 2016 roku.

W 2020 roku zostały oddane do użytku 4 nowe projekty (Face2Face I – ul. Żelazna 4, Face2Face II ul. Żelazna 4, DL Piano ul. Wrocławska 54 oraz Global Office Park C ul. Zabrska 20), powiększając ofertę katowickiego rynku biurowego o ponad 60.000 m2 i zwiększając całkowite zasoby powierzchni w tym mieście do 590.000 m2. Oznacza to znaczne przyspieszenie aktywności deweloperskiej po relatywnie spokojnym pod względem nowej podaży 2019 roku, kiedy do użytku oddano zaledwie 10.000 m2 (najniższy wolumen od 2012 roku). Warto zaznaczyć, że kolejne lata zapowiadają się bardzo dobrze, co może pozwolić na pobicie kolejnych rekordów. Historyczna podaż zasili katowicki portfel nieruchomości klasy A o 200.000 m2 powierzchni biurowej, co znacznie rozszerzy ofertę skierowaną do nowych inwestorów chcących przenieść swoje biura do Katowic.

Tak dużego wolumenu podaży w budowie w Katowicach nie zarejestrowano jeszcze nigdy, jednak po stronie popytu skutki pandemii zdecydowanie są widoczne. W 2020 roku podpisane zostały umowy najmu na ponad 60.000 m2, co stanowi spadek o ponad 30% względem 2019 roku. Istotny jest również charakter podpisanych umów, z których aż 60% stanowiły umowy typu pre-let, a pozostałe 40% obejmowały ekspansje, renegocjacje oraz nowe umowy w istniejących budynkach.

Zwiększona podaż oraz zmniejszona aktywność najemców przyczyniła się również do wzrostu wskaźnika pustostanów, który pod koniec grudnia 2020 roku wynosił 9,2% i był wyższy o 2,2 pp. względem ubiegłego kwartału oraz 2,5 pp. porównując z analogicznym okresem 2019 roku. Jednocześnie Katowice mają trzeci najniższy wskaźnik pustostanów spośród największych miast regionalnych w Polsce, zaraz po Lublinie i Szczecinie.. W Polsce średni wskaźnik pustostanów wyniósł natomiast 12,7% i był o ponad 3 pp. wyższy niż przed rokiem.

Autor: Iwona Kalaga, Ekspert ds. Najmu, Knight Frank.

Badanie Cisco ujawnia kluczową rolę prywatności w obliczu globalnej pandemii

engin-akyurt-fboaVuIdgzU-unsplash
Cisco zaprezentowało Data Privacy Benchmark Study 2021, czwarte coroczne badanie praktyk firm w zakresie ochrony prywatności na całym świecie. Analiza wykazała zwiększone znaczenie ochrony prywatności w czasie pandemii oraz rosnące korzyści dla firm, które stosują silne środki ochrony w tym obszarze. W niezależnym, anonimowym badaniu przeanalizowano odpowiedzi 4 400 specjalistów ds. bezpieczeństwa i prywatności z 25 krajów. Raport obejmuje m.in. takie zagadnienia, jak stosunek do przepisów dotyczących prywatności czy kwestię raportowania kierownictwu statystyk z nią związanych.

W okresie zakłóceń i niepewności spowodowanych pandemią, pojawiły się oczekiwania, a czasami także wymagania związane z bezpieczeństwem sanitarnym i potrzebą dzielenia się swoimi danymi osobowymi w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19. Jednocześnie sporo osób przeniosło znaczną część swojego życia do Internetu, przyspieszając trend, który w normalnych warunkach trwałby latami. Masowe zmiany w interakcjach międzyludzkich i zaangażowaniu cyfrowym przyczyniły się do powstania wielu trudnych problemów związanych z prywatnością danych, którym organizacje muszą stawić czoła, chcąc przestrzegać prawa i powstrzymać rozprzestrzenianie się pandemii, przy jednoczesnym poszanowaniu praw jednostki. Z kolei konsumenci i opinia publiczna są coraz bardziej zaniepokojeni sposobem, w jaki wykorzystywane są ich dane osobowe.

Kluczowe wnioski z raportu Cisco Data Privacy Benchmark Study 2021:
Prywatność jest czymś więcej niż tylko kwestią zgodności z przepisami, ponieważ firmy postrzegają ją obecnie jako podstawowe prawo człowieka i kluczowy priorytet dla kadry zarządzającej.
60% organizacji przyznaje, że nie były przygotowane na wymagania dotyczące prywatności i bezpieczeństwa związane z przejściem na pracę zdalną.
93% organizacji zwróciło się do swoich zespołów ds. ochrony prywatności o pomoc w rozwiązaniu tych problemów.
87% konsumentów wyraziło obawy dotyczące ochrony prywatności przez narzędzia, których muszą używać, aby pracować, współdziałać i łączyć się na odległość.
W 90% organizacji raporty dotyczące ochrony prywatności są prezentowane zarządom i radom nadzorczym.

Na rynku następuje wyraźna zmiana w kierunku standaryzacji prywatności jako krytycznego wymogu podczas cyfryzacji i realizacji celów biznesowych.
Już w ponad 130 krajach istnieją obecnie przepisy dotyczące ochrony prywatności, a prawie 80% respondentów uznało, że przepisy te mają pozytywny wpływ na ich funkcjonowanie.

Większość ludzi nie ma nic przeciwko dzieleniu się informacjami dotyczącymi zdrowia w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale nie czuje się komfortowo w przypadku innych zastosowań, takich jak np. badania naukowe.
57% ankietowanych popiera wykorzystanie danych przez pracodawców w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu pracy, natomiast mniej niż połowa popiera śledzenie lokalizacji i kontaktów, czy ujawnianie informacji o osobach zakażonych oraz wykorzystywanie danych osobowych do badań naukowych.

Prywatność i szerszy ekosystem cyberbezpieczeństwa odegrają kluczową rolę na drodze do wzrostu gospodarczego i odbudowy po pandemii COVID-19.
W miarę odradzania się gospodarek i społeczności pojawi się wiele ważnych wyzwań, które zweryfikują, w jaki sposób rządy, firmy i osoby prywatne gromadzą dane osobowe, zarządzają nimi i chronią je, próbując znaleźć równowagę między prawami jednostki a interesem publicznym.

Popularność inwestycji w ochronę prywatności nadal rośnie – 75% organizacji dostrzega wynikającą z nich znaczącą wartość biznesową w postaci ograniczenia strat związanych z bezpieczeństwem, zwiększenia elastyczności i innowacyjności, poprawy efektywności operacyjnej oraz zwiększenia lojalności i zaufania klientów.
Ponad 1/3 organizacji uzyskuje korzyści co najmniej dwukrotnie przewyższające poniesione nakłady.

„Prywatność osiągnęła należyty status – została uznana za podstawowe prawo człowieka i urosła do rangi priorytetu o znaczeniu krytycznym dla kadry kierowniczej” – mówi Harvey Jang, wiceprezes i dyrektor ds. prywatności w Cisco. „Wraz z przyspieszonym przejściem do pracy z dowolnego miejsca, prywatność nabrała większego znaczenia w napędzaniu cyfryzacji, odporności korporacyjnej, sprawności i innowacyjności”.

Źródło: Cisco.

Develia podsumowuje rok na rynku nieruchomości komercyjnych

Wola Retro (1)

Rok 2020 Develia SA rozpoczęła mocnym akcentem, finalizując rekordową sprzedaż biurowca Wola Center za 101,9 mln euro. W ostatnim kwartale spółce udało się uzyskać pozwolenie na budowę dla nowej inwestycji biurowej we Wrocławiu. Pomimo zawirowań na rynku związanych z pandemią koronawirusa obiekty spółki – stołeczna Wola Retro, Sky Tower oraz Arkady Wrocławskie – utrzymały stabilne portfolio najemców. W minionym roku firma wynajęła ponad 10 000 m kw. powierzchni komercyjnej.

Spis treści:
Stabilny portfel najemców
Bezpieczeństwo w obiektach
Develia silna w regionie

Sprzedaż Wola Center to kolejny dowód na atrakcyjność obiektów Develia SA na rynku nieruchomości komercyjnych. Spektakularna transakcja o wartości 101,9 mln euro, zawarta w styczniu 2020 roku z Hines European Value Fund, potwierdziła słuszność strategii obranej dla segmentu biurowego. Spółka dostarcza na rynek obiekty, by następnie przeprowadzić proces ich komercjalizacji i odsprzedaży.
Najnowsza inwestycja dewelopera otrzymała w grudniu pozwolenie na budowę. Na działce wielkości 5 428 m kw. przy ulicy Kolejowej we Wrocławiu, zakupionej w 2019 roku za blisko 32 mln zł, ma powstać nowoczesny biurowiec.

Stabilny portfel najemców
W 2020 roku Develia SA podpisała 19 nowych umów na wynajem powierzchni handlowej i biurowej oraz prolongowała 11 dotychczas obowiązujących. Część firm przedłużających kontrakty w związku z organicznym wzrostem zdecydowała się na powiększenie lokali.

– Komercjalizacja biurowa naszych wrocławskich obiektów jest stabilna i wynosi około 90%. Pozytywną informacją jest również utrzymanie wynajęcia części handlowej Arkad Wrocławskich na poziomie sprzed pierwszego lockdownu. 96% zajętej powierzchni na koniec 2020 roku to dobry wynik w tym niezwykle trudnym dla całej branży retail okresie. Pandemia zastała nas również w trakcie remodelingu struktury najemców i innych spektakularnych zmian w Sky Tower. Coraz większe znaczenie zyskuje tutaj przestrzeń biurowa oraz rozbudowywana strefa rozrywki i gastronomii, których uzupełnieniem jest oferta convinience. Sky Tower, jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków stolicy Dolnego Śląska, jest wyjątkowo atrakcyjnym miejscem pracy dla polskich i międzynarodowych koncernów – mówi Piotr Pirogowicz, Dyrektor Zarządzający Obiektami Komercyjnymi Develia SA. – W 2020 w warszawskiej Woli Retro wynajęliśmy łącznie 1 800 m kw. przestrzeni. Coraz więcej firm w tym obiekcie pracuje już w trybie stacjonarnym. Najemcy potrzebują jednak czasu, aby móc dostosować fit-outy i zapewnić pracownikom maksymalny komfort i bezpieczeństwo. Pomagamy im, stosując m.in. ponadstandardowe działania antywirusowe w częściach wspólnych budynku – dodaje Piotr Pirogowicz.

Bezpieczeństwo w obiektach
Wrocławski deweloper od początku pandemii wdrożył w swoich obiektach szereg procedur związanych z nowymi wymogami sanitarnymi. Wśród innowacyjnych rozwiązań zainstalowanych w przestrzeniach wspólnych Wola Retro znalazły się przepływowe lampy wirusobójcze i bakteriobójcze oraz specjalistyczne wentylatory oczyszczające, które w sposób ciągły zapewniają czystsze i zdrowsze powietrze. Warszawski obiekt jest jednym z pierwszych na rynku, który zastosował takie rozwiązanie. Dzięki wysokiej skuteczności tego typu urządzenia mogłyby być również z powodzeniem stosowane np. w branży fitness czy gastronomii. W efektywny sposób pozwalają bowiem podnieść poziom bezpieczeństwa epidemiologicznego. Spółka pracuje obecnie nad możliwością ich zainstalowania w częściach wynajętych przez najemców. Powierzchnie w nieruchomości odkażane są także za pomocą zamgławiania ULV w dwu- lub czterotygodniowych odstępach. Dzięki cyklicznej wymianie filtrów firmie udało się również uzyskać certyfikat potwierdzający bardzo dobrą jakość powietrza w Sky Tower. Ponadto w obu wrocławskich inwestycjach zastosowano całą gamę środków mających zapewnić bezpieczeństwo, m.in. zwiększono częstotliwość dezynfekcji powierzchni z użyciem środków wirusobójczych.

– Błyskawiczne dostosowanie się do nowej sytuacji, ale przede wszystkim zagwarantowanie w pełni bezpiecznego środowiska zakupowego spowodowały, że po pierwszym odmrożeniu gospodarki Arkady Wrocławskie stosunkowo szybko zaczęły odbudowywać traffic. Rosły też obroty najemców – w lipcu osiągnęły poziom 97% w stosunku do analogicznego miesiąca 2019 roku. W trzecim kwartale 2020 roku wskaźniki footfall wynosiły 76,3% w porównaniu z tym samym okresem 2019 roku, natomiast średnie obroty najemców – 95,3% – mówi Piotr Pirogowicz. I dodaje: – Wyniki te pokazują, że klienci czekają na powrót do galerii handlowych. Jednak czynnikiem decydującym o wyborze danej destynacji zakupowej będzie teraz zapewnienie przez zarządcę poczucia bezpieczeństwa i komfortu przebywania w budynku.

Develia silna w regionie
Arkady Wrocławskie od kilku lat skutecznie pozycjonują się jako centrum otwarte na rodziny, dzięki dopasowanemu do potrzeb tenant-mix oraz aktywnym działaniom wspierającym obroty najemców. Panująca od marca pandemia i narzucone przez nią ograniczenia mocno przemodelowały harmonogram aktywności zarówno Arkad, jak i Sky Tower. Oba obiekty, podobnie jak zdecydowana większość spółek z branż pokrewnych, z dnia na dzień musiały przystosować się do nowej rzeczywistości i zmienić strategię działania. Skoncentrowano się na relacjach z najemcami i promowaniu ich oferty handlowej, a także wspieraniu wrocławskich instytucji oraz wartościowych społecznie inicjatyw.

Rok 2020 był okresem kolejnych modyfikacji w segmencie rozrywki w Sky Tower. Adaptowanie lokalu do swoich potrzeb rozpoczęło Kolejkowo, największa w Polsce makieta kolejowa, jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych regionu. Ekspozycja zajmie powierzchnię około 1 650 m kw. Wachlarz segmentu entertainment poszerzy również pierwsze w Polsce centrum SimRacingu oraz e-sportu, które zostanie uruchomione w 2Q 2021. Rozpoczęły się także prace projektowe i remont przestrzeni pod wejście do Punktu Widokowego oraz przebudowa nowej kasy biletowej.

– Rok 2020 miał być czasem spektakularnych zmian związanych z repozycjonowaniem Sky Tower, kolejnych prognozowanych wzrostów w Arkadach Wrocławskich oraz dynamicznym poszerzaniem portfolio Wola Retro. Niestety, pandemia skorygowała nasze plany – musieliśmy zmodyfikować założenia, wesprzeć naszych najemców, a mnóstwo sił i nakładów skierować na przystosowanie obiektów do funkcjonowania w ścisłym reżimie sanitarnym. Jesteśmy dobrze przygotowani na nadchodzący czas – klienci oraz pracownicy czują się u nas komfortowo i bezpiecznie – podkreśla Tomasz Wróbel, Członek Zarządu Develia SA. I dodaje: – Mam nadzieję, że wkrótce uwolnimy się od ograniczeń nałożonych przez sytuację epidemiczną i całą energię będziemy mogli skoncentrować na realizacji przyjętej wcześniej strategii dla naszych budynków.

 

Źródło: Develia SA.

Pandemia nie zatrzymała rynku biurowego : wysoka aktywność deweloperów w 2020 roku

Bartłomiej Zagrodnik_Partner Zarządzający w Walter Herz.

Pomimo swojego niepowtarzalnego charakteru 2020 rok przyniósł Warszawie dwukrotnie więcej nowych biur niż rok poprzedni. Dzięki dużej aktywności deweloperów w największych miastach w Polsce jest już łącznie ponad 12 mln mkw. powierzchni biurowych. W tym roku liderzy rynku deweloperskiego zapowiadają ukończenie kolejnych, dużych inwestycji. Plany firm, realizujących projekty biurowe w całym kraju dotyczą oddania nawet 800 tys. mkw. nowych powierzchni.

Spis treści:
Kraków
Wrocław
Trójmiasto
Poznań
Katowice
Łódź
Popyt zadecyduje o kierunku transformacji rynku

Biura Wysoka aktywność deweloperów w 2020 roku_foto

Z analiz firmy Walter Herz wynika, że w 2020 roku na główne rynki w Polsce weszło 680 tys. mkw. biur. Wśród wiodących deweloperów wyróżniała się firma Echo Investment, dzięki której rynek zyskał 108 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni, Skanska oddała w minionym roku 85 tys. mkw. biur, Ghelamco – 75 tys. mkw., HB Reavis – 65 tys. mkw., a Golub Gethouse – 48 tys. mkw. Na odnotowanie zasługuje fakt, że trzej ostatni z wymienionych deweloperów dostarczyli powierzchnie w ramach pojedynczych, wielkoskalowych projektów. Echo i Skanska natomiast oddały budynki zlokalizowane w różnych miastach w Polsce.

W skali kraju w budowie pozostaje ponad 1,2 mln mkw. biur, które będą sukcesywnie oddawane w najbliższych latach. – Intensywna działalność inwestorów świadczy o zapotrzebowaniu na nowoczesne powierzchnie biurowe we wszystkich głównych miastach w Polsce. Duża ilość obiektów w budowie zabezpiecza stabilny rozwój rynku oraz dostęp do wysokiej klasy powierzchni na zadawalającym poziomie. W największych ośrodkach w kraju wiele realizowanych projektów mieści się w pobliżu ścisłego centrum miasta, co dowodzi, że te rejony szczególnie zyskują na popularności – mówi Krzysztof Foks, Analyst w Walter Herz.

– Firmy wstrzymują się natomiast jeszcze z podejmowaniem zdecydowanych kroków związanych z wynajmem w oczekiwaniu na zakończenie blokady lockdownowej. Prawdopodobnie wiosną będziemy mogli już obserwować, jak duży realny wpływ na zapotrzebowanie na powierzchnię na rynku biurowym będzie miała praca zdalna – mówi Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner/CEO w Walter Herz
Warszawa

Zasoby naszego, największego rynku biurowego zbliżają się do poziomu 6 mln mkw. powierzchni. Dane Walter Herz wskazują, że w 2020 roku w Warszawie oddanych zostało 335 tys. mkw. nowych biur, podczas gdy w 2019 roku niewiele ponad 160 tys. mkw. powierzchni. Do ukończonych projektów należał m.in. wysokościowiec Mennica Legacy Tower, dwa budynki w kompleksie Varso Place, The Warsaw HUB, Chmielna 89, budynek A w kompleksie Lixa oraz dwa biurowce w inwestycji Browary Warszawskie – Biura przy Willi i Biura przy Warzelni. W budowie pozostaje 550 tys. mkw. biur, a rok wcześniej było ich w realizacji o 300 tys. mkw. więcej. Jeśli projekty będą oddawane w zapowiadanych terminach pozwoli to warszawskiemu rynkowi biurowemu płynnie przekroczyć w tym roku kolejny próg podażowy.

– W bieżącym roku w Warszawie planowane jest zakończenie budowy m.in. inwestycji Warsaw Unit należącej do firmy Ghelamco, Fabryki Norblina realizowanej przez Grupę Capital Park, a także biurowca Generation Park Y budowanego przez Skanska. Pozwolenie na użytkowanie właśnie otrzymał Skyliner firmy Karimpol, który przyniósł 45 tys. mkw. powierzchni. Jeśli zapowiedzi deweloperów sprawdzą się, tegoroczna nowa podaż przewyższy wynik uzyskany w Warszawie w roku ubiegłym – mówi Krzysztof Foks.

Na rynku warszawskim na najemców czeka dziś prawie 600 tys. mkw. powierzchni, to około 10 proc. wszystkich biur. Jak obliczają analitycy Walter Herz, podobną wartość osiągnął w ubiegłym roku w stolicy wolumen wynajmu. Ponad 600 tys. mkw. powierzchni, które trafiły do najemców oznacza, że 2020 roku popyt na warszawskie biura obniżył się o jedną trzecią w porównaniu z rokiem 2019, który z 880 tys. mkw. wolumenem najmu był dla Warszawy rekordowy.

Kraków
W 2020 roku zasoby biurowe rynku krakowskiego, który plasuje się na drugiej pozycji w kraju, przekroczyły 1,5 mln mkw. powierzchni. Przyczyniło się to tego zakończenie budowy między innymi kompleksu Unity Centre, High5ive 4, Fabryczna Office Park, DOT Office L1, czy Wadowicka 3 B. Ogół ukończonych budynków przyniósł miastu 129 tys. mkw. powierzchni biurowych.

– Deweloperzy wyraźnie nadal stawiają na Kraków. W budowie na krakowskim rynku znajduje się ponad 150 tys. mkw. biur. Powstaje projekt Ocean Office Park, pierwsze budynki w kompleksie The Park, czy finalny biurowiec w inwestycji High5ive. Niebawem możemy spodziewać się w stolicy Małopolski startu kolejnych, wielkoskalowych przedsięwzięć – zaznacza Krzysztof Foks.

Wrocław
We Wrocławiu w 2020 roku na rynek zostało dostarczone 61 tys. mkw. nowych powierzchni. Na terenie aglomeracji w budowie jest 100 tys. mkw. biur. Mimo pandemii popyt na wrocławskim rynku utrzymuje się na relatywnie wysokim poziomie. Do projektów oddanych w ubiegłym roku należały City Forum – City two, West 4 Business Hub, czy Centrum Południe. Wśród największych prowadzonych aktualnie inwestycji jest natomiast nowy, wielofunkcyjny kompleks Quorum, Brama Oławska, MidPoint 71 oraz Wielka 27.

Trójmiasto
W Trójmieście w budowie pozostaje 165 tys. mkw. powierzchni, z czego duża część nowych biur zlokalizowana jest w Gdyni. Oddanie projektów będących w końcowej fazie realizacji pozwoli trójmiejskiemu rynkowi biurowemu do końca 2021 roku przejść próg 1 mln mkw. powierzchni. W minionym roku na terenie Trójmiasta oddanych zostało 60 tys. mkw. biur, między innymi w budynkach Olivia Prime B oraz Wave A. Do realizowanych w regionie inwestycji należą 3T Office Park, K2 Kielecka, Gato, Format, czy Palio.

Poznań
2020 rok w kontekście nowych projektów biurowych w Poznaniu przebiegł spokojnie. Do użytku został oddany jeden projekt – Giant Office oferujący ponad 15 tys. mkw. powierzchni najmu.

– Wśród inwestycji będących obecnie w budowie, wyróżnia się budynek D w kompleksie Nowy Rynek realizowanym przez Skanska oraz Andersia Silver, który w 2023 roku stanie się najwyższym budynkiem w mieście. Aktualnie w Poznaniu powstaje 81 tys. mkw. powierzchni biurowych – mówi Krzysztof Foks.

Katowice
Katowice są jednym z regionalnych rynków nieruchomości, gdzie najszybciej rozwija się segment biurowy. W 2020 roku zostało w nich oddane do użytku 66 tys. mkw. powierzchni biurowych, a ponadto w budowie znajduje się aż 170 tys. mkw. powierzchni biurowych, co stanowi blisko jedną trzecią obecnych zasobów. Wśród realizowanych projektów znajdują się Global Office Park – wielofunkcyjny projekt realizowany przez Cavatinę, .KTW II – kolejny etap projektu biurowego położonego w sąsiedztwie katowickiego Spodka, Silesia for Business realizowany przez TriGranit czy Craft firmy Ghelamco.

Łódź
2020 rok zakończył się na łódzkim rynku biurowym z wysokim popytem, ale również relatywnie niską aktywnością deweloperów. W ubiegłym roku podaż powierzchni biurowych wzrosła o 37 tys. mkw. Do użytkowania oddane zostały między innymi Brama Miasta A i Hi Piotrkowska 155. Obecnie najaktywniejszym deweloperem w mieście jest Echo Investment, realizujące projekty React oraz wielofunkcyjny projekt Fuzja.

Popyt zadecyduje o kierunku transformacji rynku
– Projekty biurowe w całym kraju prowadzone są bez większych zakłóceń. Realizację następnych obiektów deweloperzy uzależniają jednak od popytu. Budowa niektórych z planowanych inwestycji może zostać przesunięta w czasie. W przypadku projektów w fazie realizacji trwają analizy dotyczące zastosowania optymalnych rozwiązań, które wpiszą się w zapotrzebowanie przyszłych użytkowników. Część przygotowywanych projektów typu mixed-use może zmienić swoje funkcje użytkowe lub zostać całkowicie przekształcona – uważa Bartłomiej Zagrodnik.

– Wywoławcze stawki czynszowe na rynku biurowym utrzymują się nadal na wysokim poziomie. Właściciele budynków, przede wszystkim tych z większym udziałem wolnej powierzchni, zaczęli już jednak walczyć o najemców, oferując rozbudowane pakiety zachęt. Na niektórych rynkach można zaobserwować spadek ilości rozpoczynanych projektów w porównaniu z latami ubiegłymi, co w dłuższej perspektywie może przyczynić się do wystąpienia niedoborów wysokiej klasy powierzchni biurowych. Szczególnie, jeśli sprawdzą się oczekiwania związane z napływem nowych inwestorów do Polski oraz okaże się, że firmy nie zechcą na szerszą skalę redukować powierzchni i utrzymają zajmowane biura jako ważny element swojej działalności – dodaje Bartłomiej Zagrodnik.

Źródło: Walter Herz.

Raport ABSL: Twarde dane czy subiektywna ocena? Atrakcyjność inwestycyjna miast

austin-li-201808-unsplash
Najnowszy raport ABSL „Potencjał inwestycyjny polskich miast. Porównanie lokalizacji sektora nowoczesnych usług biznesowych” porównuje atrakcyjność polskich miast dla różnych kategorii centrów nowoczesnych usług biznesowych w zależności od tego jakie pełnią funkcje. Inwestorzy i władze miast otrzymują dodatkowe narzędzie wspierające procesy inwestycyjne. Jest to pierwszy raport uwzgledniający zarówno ranking obiektywny bazujący na twardych danych wskazujących na potencjalną i rzeczywistą atrakcyjność oraz ranking subiektywny opracowany na podstawie ocen menadżerów.

Sektor usług nowoczesnych w Polsce tworzy ponad 1500 centrów obsługi procesów biznesowych (BPO), usług wspólnych (SSC/GBS), IT oraz centrów badawczo-rozwojowych (R&D). Z danych PAIH wynika, że w 2020 r. podjęto decyzję o lokalizacji w Polsce 58 nowych inwestycji, z czego 44 dotyczyło usług dla biznesu. Ze względu na międzynarodowy charakter usług – 71 proc. podmiotów należy do firm zagranicznych, gros centrów usług biznesowych świadczy je na rzecz klientów z całego świata, tym samym branża jest ważnym eksporterem. Czynnikiem przemawiającym za lokalizacją centrów w Polsce jest korzystna lokalizacja, dogodna strefa czasowa pozwalająca obsługiwać inne regiony oraz potencjał rynku, m. in. pod względem rynku pracy i wielkości zasobów wykształconych pracowników w stosunku do innych gospodarek regionu Europy Środkowej i Wschodniej.

Inwestorzy odpowiedzialni za lokalizację centrów nowoczesnych usług biznesowych podejmują decyzje inwestycyjne biorąc pod uwagę szereg różnorodnych czynników w zależności od charakteru centrum usług biznesowych. W raporcie zebrano dane, z których wynika, że co do zasady centra wiedzochłonnych usług biznesowych tzw. KIBS lub centrale regionalne preferują lokalizacje miejskie, w tym duże miasta o metropolitalnym charakterze, zwłaszcza miasta stołeczne. Mniejsze ośrodki są preferowane przez podmioty krajowe bądź zagraniczne, które optymalizują koszty i realizują najprostsze procesy biznesowe. Mniejsze ośrodki lub wręcz obszary poza ośrodkami miejskimi są też wybierane przez podmioty obsługujące klientów z sektorów przemysłowych, dla których znaczenie ma bliskość klienta. Najbardziej złożona sytuacja ma miejsce w przypadku sektora B+R, gdzie wśród istotnych stymulantów napływu inwestycji są m. in. nakłady w regionie ponoszone na procesy inwestycyjne, w tym liczba pracowników naukowo-badawczych czy liczba jednostek badawczych jak i osiągane wyniki.
– Biorąc pod uwagę tworzoną właśnie Nową Politykę Przemysłową warto pamiętać, że Polska jest beneficjentem trendu związanego z nearshoringiem, czyli przenoszeniem procesów biznesowych bliżej produkcji lub centrów decyzyjnych. Dodatkowo tendencja do skracania łańcuchów dostaw w światowej gospodarce może spowodować, że centra w Polsce przejmą zlecenia płynące do tej pory do Azji. Niezależnie od tego o jakim przemyśle mówimy wymaga on zaplecza w postaci zapewnienia różnego rodzaju procesów biznesowych, dlatego też powinniśmy myśleć jednocześnie o usługach biznesowych. Tym bardziej, że przemysł daje szansę mniejszym miastom na pozyskanie nowych inwestycji, a co za tym idzie nowych miejsc pracy – mówi Wojciech Popławski, wiceprezes ABSL.

Porównanie pozycji miast w rankingach subiektywnym i obiektywnym przynosi znaczące różnice i powinno być istotnym sygnałem kształtującym strategię pozyskiwania inwestycji dla lokalnych władz. Różnice te mogą świadczyć o zmianie sposobu postrzegania ośrodków przez inwestorów, a tym samym wskazywać na przyszłe trendy.

Subiektywny ranking opracowany został na podstawie wyników badania ABSL 2020 w oparciu o odpowiedzi kadry zarządzającej centrów nowoczesnych usług biznesowych w Polsce. Oceniano siedem miast: Warszawę, Wrocław, Kraków, Trójmiasto, Łódź, Poznań oraz Katowice i GZM. Zwycięstwo w rankingu subiektywnym przypadło Trójmiastu, a na kolejnych miejscach znalazł się Poznań i Wrocław. Ocenie podlegały takie kategorie jak: dostępność drogą, koleją i samolotem, wielkość puli talentów, koszty pracy, dostępność nowoczesnej powierzchni biurowej, jej jakość i cena najmu, ogólna ocena jakości życia, jakość lokalnych uniwersytetów, jakość współpracy między ośrodkami i lokalnymi uniwersytetami, a także korporacja z lokalnymi agencjami wsparcia inwestorów czy agencjami rozwoju.

Ranking obiektywny bazuje na analizie statystycznej. Oceniano te same kategorie co w rankingu subiektywnym. Dodatkowo uwzględniano od kilku do kilkunastu cech danej kategorii, aby prawidłowo ocenić pozycję danego ośrodka w stosunku do konkurentów. Ranking obiektywny objął 15 ośrodków miejskich. Poza miastami ocenianymi w rankingu subiektywnym analizie poddano także Lublin, Rzeszów, Bydgoszcz, Szczecin, Białystok, Kielce, Radom, Tarnów. Ranking obiektywny plasuje na pierwszych trzech pozycjach: Warszawę, Kraków oraz Katowice i GZM.

– Dokładna analiza obu rankingów niesie cenną wiedzę dla władz lokalnych wskazując na rozbieżność percepcji oraz stanu faktycznego i tym samym być wskazówką dla działań informacyjno-promocyjnych. Rozbieżności mogą być też przesłanką występowania głębiej zakorzenionych problemów wymagających podjęcia działań zaradczych czy wyprzedzających. Analiza porównawcza rankingów kreuje przestrzeń dla wdrożenia zmian, zwiększających potencjał inwestycyjny lokalizacji i zwiększając atrakcyjność konkurencyjną – dodaje Wojciech Popławski.

mat.pras.

Zwycięzcy i przegrani rynku nieruchomości

Bartłomiej Zagrodnik_Partner Zarządzający w Walter Herz.

Zmiany, jakie zachodzą na rynku nieruchomości przyniosą nowych liderów i duże przemiany we wszystkich jego segmentach. Jakie zmiany zaszły na rynku nieruchomości komercyjnych w 2020?

Spis treści:
Jakim kierunku będzie zmierzał rynek w tym roku?
Jak zmieni się struktura popytu na powierzchnie biurowe w związku z rozpowszechnianiem się home office? Czy w tym roku będziemy obserwować falę relokacji?  

Czy na rynku biurowym pojawi się nadpodaż?
Jaki był ubiegły rok dla Walter Herz? Jakie plany ma firma na ten rok?

Sektor nieruchomości pokazał, że jako rynek kapitałowy jest odporny na kryzys. Największym beneficjentem 2020 roku był segment magazynowy z rekordowym w swojej historii wolumenem transakcyjnym. Zmiany wywołane przez pandemię, szybki wzrost e-commerce i transformacja łańcuchów dostaw spotęgowały zapotrzebowanie na obiekty magazynowe oraz centra logistyczne i skierowały uwagę inwestorów w stronę projektów z tego segmentu.

Ponadto, do wszystkich firm na dużą skalę wkroczyła technologia, która wkrótce zrewolucjonizuje naszą pracę i działania, podobnie jak sposób funkcjonowania biurowców oraz innych obiektów komercyjnych. Wprowadzane są systemy zarządzania budynkami oraz rozwiązania i aplikacje usprawniające pracę. Jesteśmy świadkami szybkiego upowszechniania się nowoczesnych rozwiązań w zakresie cyfryzacji, automatyzacji i digitalizacji procesów biznesowych, a także ekologii i ochrony zdrowia.

Ubiegły rok zapoczątkował przechodzenie z tradycyjnego modelu pracy na bardziej elastyczny i wprowadzanie hybrydowego systemu pracy. Część najemców rozpoczęła analizy dotyczące zapotrzebowania na powierzchnię biurową w nowej sytuacji rynkowej, ale większość firm wstrzymuje się jeszcze z podejmowaniem zdecydowanych działań. Stąd to renegocjacje umów były najczęściej wybieraną opcją przez najemców w ubiegłym roku. Niemniej, pandemia nie okazała się przeszkodą w zawieraniu spektakularnych umów najmu.

Dla handlu, który najbardziej ucierpiał, kluczowe będzie odmrożenie gospodarki. Nowoczesne centra w atrakcyjnych lokalizacjach prawdopodobnie umocnią jeszcze swoją pozycję. Nie lada wyzwanie stoi natomiast przed mniejszymi i starszymi obiektami w gorszych lokalizacjach. Część z nich będzie musiała przemyśleć różne opcje, łącznie ze zmianą funkcji. Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że w nowych realiach na znaczeniu zyskały mniejsze kompleksy, jak parki handlowe i centra convenience, z których teraz chętnie korzystają klienci.

Jakim kierunku będzie zmierzał rynek w tym roku?    

Największym wyzwaniem tego roku jest sytuacja związana z powrotem do biur oraz wznowieniem działalności galerii handlowych w kontekście zmiany sposobu świadczenia pracy i radykalnej zmiany zwyczajów zakupowych.

Wśród trendów rynkowych, jakie coraz bardziej będą widoczne można wymienić wzrost aktywności deweloperów w segmencie gruntów logistycznych, rozwój last mile logistics oraz dywersyfikację portfeli przez inwestorów, którzy pójdą także w kierunku inwestycji alternatywnych m.in. z segmentu PRS, akademików, czy centrów danych. Będziemy również obserwować inwestycje w mieszkania dla seniorów i projekty opieki zdrowotnej. Przy czym, możliwości inwestowania w takie obiekty będą poszukiwać, nie tylko firmy, ale także prywatni inwestorzy, którzy odchodzą od deficytowych lokat.

Ogólne zainteresowanie gruntami jest bardzo duże, co pokazuje, że deweloperzy i inwestorzy są gotowi do procedowania kolejnych inwestycji i inicjowania nowych projektów. Widzimy również, że deweloperzy coraz chętniej realizują projekty w formule JV, częściowo dzieląc się zyskiem w różnych formułach z właścicielami gruntów.
Coraz istotniejsza dla inwestorów staje się także kwestia realizacji projektów z certyfikatami środowiskowymi, które wpisują inwestycje w trend zerowego bilansu energetycznego, ograniczania śladu węglowego, czy zero waste.

Automatyzacja w logistyce sprawia, że czas dostawy zakupów online staje się krótszy, a tym samym dynamicznie rosną kompleksy umożliwiające magazynowanie na obrzeżach miast, w tym projekty w formule SBU (Small Business Units). Segment magazynowy nie tylko okazał się odporny na kryzys, pozostając jako jedyny na tym samym poziomie czynszowym, ale bardzo wzmocnił i nadal umacnia swoją pozycję. W kolejnych latach magazyny będą wyrastać na coraz większą gwiazdę rynku nieruchomości, a pozycja naszego kraju jako jednego z głównych hubów logistycznych na kontynencie będzie coraz mocniejsza. W Polsce aktualnie pozostaje w budowie ponad 1,5 mln mkw. powierzchni magazynowych, z których przeszło 70 proc. jest wynajęte.

Jak zmieni się struktura popytu na powierzchnie biurowe w związku z rozpowszechnianiem się home office? Czy w tym roku będziemy obserwować falę relokacji?

Widzimy dużą liczbę renegocjacji, które stanowią około 50 proc. transakcji, podczas gdy wcześniej wskaźnik ten wynosił 20-30 proc. Rynek biurowy jest w procesie zmiany, ale dywagowanie o jego zmierzchu jest dużym nadużyciem. Model hybrydowy, który już na stałe zadomowi się w naszym życiu spowoduje, że biura będą inne. Jakie dokładnie okaże się dopiero, kiedy firmy na większą skalę będą do nich wracać i intensywnie korzystać. Kluczowe decyzje w sprawie zmiany miejsca pracy nadal odkładane są do czasu, gdy najemcy będą mogli zdefiniować od nowa swój model biznesowy.

Mamy natomiast wiele sygnałów, że pełny home office nie sprawdza się ze względu na brak możliwości kreatywnej pracy, zdobywania umiejętności, szkolenia młodych pracowników, budowania relacji i więzi z firmą, czy wymiany informacji. Dlatego tradycyjne biura pozostaną fundamentalne dla funkcjonowania organizacji.

Widoczny jest spadek popytu na powierzchnię, ale firmy nie rezygnują z wynajmu biur. W nowym systemie firmy będą prawdopodobnie pracować na zmienionych powierzchniach, które będą musiały stwarzać możliwość elastycznego dostosowywania do zmieniających się potrzeb. Najemcy poszukują teraz przede wszystkim bezpiecznych biur w lokalizacjach umożliwiających swobodny dojazd komunikacją i własnymi środkami transportu. W obiektach zapewniających liczne udogodnienia oraz dodatkowe usługi, sprzyjające zdrowiu i poprawie samopoczucia. Zgłaszane jest zapotrzebowanie na przestrzeń, która sprzyja kreatywności i umożliwia aranżację stref przystosowanych do spotkań zespołowych.

Czy na rynku biurowym pojawi się nadpodaż? 

Na niektórych rynkach pojawi się, ale tylko na tych, na których planowana jest duża nowa podaż. Tym samym, w niektórych lokalizacjach wzrośnie poziom pustostanów, co będzie dla tych miast zdrową zmianą, bo szersza oferta przyniesie w nich więcej opcji wyboru.

Jednocześnie należy wspomnieć, że widoczne jest spowolnienie budów. Większość projektów deweloperskich prowadzona jest bez opóźnień, ale w przypadku części inwestycji naturalnym działaniem będzie przesunięcie w czasie, a nawet wstrzymanie budowy projektów. Dotyczy to inwestycji, które są gorzej usytuowane. Takie decyzje pozytywnie wpływać będą natomiast na absorpcję istniejącej powierzchni na danym obszarze. Inwestorzy, którzy przygotowują inwestycje do budowy zmuszeni są natomiast do poszukiwania możliwości zabezpieczenia umów pre-lease dla większej części powierzchni. W tych przypadkach najemcy zdecydowani na taki ruch będą zapewne chętnie wynagradzani.

Mamy sygnały, że globalne korporacje będą lokować nowe miejsca pracy w Polsce. Jest też szansa na relokacje do naszego kraju biznesu z Azji i Europy Zachodniej oraz USA, co przyczyni się do wzrostu popytu na biura. Nie ulega wątpliwości zatem, że wysokiej jakości powierzchnie na głównych rynkach biurowych w kraju będą nadal poszukiwane.

Czy inwestorzy są wciąż aktywni w Polsce? W nieruchomości, z którego sektora głównie celują? Z jakim rezultatem zamknął się ubiegły rok na rynku inwestycyjnym?

Wolumen zawartych transakcji i wielkość kapitału, jaki zainwestowali w minionym roku w Polsce globalni gracze pokazuje, że pomimo zawirowań nasz kraj to dobre miejsce do inwestycji i co ważne bezpieczne. Potwierdzali to również liczni goście cyklicznych wydarzeń Why Invest in Poland, jakie organizowaliśmy w zeszłym roku.

W 2020 roku wolumen transakcji inwestycyjnych w Polsce był o jedną czwartą mniejszy niż rok wcześniej, wyniósł 5,6 mld euro. Królował segment magazynowy, który odpowiadał prawie za połowę transakcji. W najbliższych miesiącach popyt na aktywa z tego segmentu prawdopodobnie będzie utrzymywał się na równie wysokim poziomie. Jest to widoczne również w rozbudowie banków ziemi. W ostatnim czasie najchętniej nabywane były grunty pod logistykę. To najbardziej gorący towar na rynku nieruchomości, pod warunkiem jednak, że parcele mają pozwolenie na budowę lub WZ, bo bez nich inwestorzy wykazują znacznie mniejszą chęć do zakupu.

Sektor biurowy, który wcześniej dominował, przyciągnął prawie 40 proc. wszystkich transakcji inwestycyjnych. Jako, że obostrzenia najbardziej dotknęły rynek retail zainteresowanie nieruchomościami handlowymi było bardzo małe. Transakcje dotyczyły głównie mniejszych retail parków. Zmiany zachodzące na rynku spowodowały, że inwestorzy zaczęli poszukiwać alternatywnych klas aktywów. Dużą dynamiką wykazał się sektor PRS oraz akademików, gdzie kilka transakcji zrealizowanych zostało przez fundusze, które nie były jeszcze obecne na polskim rynku.

Według naszych  analiz w 2020 roku rynek magazynowy odnotował kompresję stóp procentowych o 0,25 proc. do poziomu 5,5 proc., podczas gdy rynek biurowy w najlepszych lokalizacjach do wysokości około 5 proc. Na rynku retail zmieniła się ich wysokość o 0,5 proc. do 5,5 proc. w skali roku.

Rosnąca liczba funduszy zainteresowanych naszym rynkiem, jak i aktywność obecnych na nim podmiotów sugeruje, że dynamika transakcji inwestycyjnych w tym roku będzie rosnąca i być może będziemy mogli zobaczyć kolejne rekordy.

Jaki był ubiegły rok dla Walter Herz? Jakie plany ma firma na ten rok?  

2020 był rokiem pełnym wyzwań oraz intensywnych działań. Śmiało możemy powiedzieć, że okazał się dla nas bardzo dobry. W minionych miesiącach mieliśmy okazję przeprowadzić wiele spektakularnych i rekordowych dla firmy transakcji, a także zorganizować wydarzenie Why Invest in Poland, w którym uczestniczyło ponad 500 gości z 76 krajów. Podsumowując spotkania możemy powiedzieć, że nastroje wśród globalnych inwestorów są bardzo pozytywne, co dobrze wróży procedowaniu transakcji w tym roku i kolejnych latach.

Nasze plany na ten rok wiążą się z dalszym rozwojem działu odpowiedzialnego za sektor biurowy, jak i inwestycyjny oraz rozbudową struktur odpowiedzialnych za segment magazynowy.

Źródło: Walter Herz.

SAVILLS: prognozy inwestycyjne na 2021

Marek Paczuski_Savills_low res

Według prognoz międzynarodowej firmy doradczej Savills, inwestorzy poszukujący nieruchomości odznaczających się niskim ryzykiem inwestycyjnym (tj. z segmentu core i core plus) w 2021 roku nadal będą zainteresowani nowoczesnymi budynkami biurowymi w kluczowych lokalizacjach w obrębie Centralnych Obszarów Biznesu (COB), charakteryzującymi się niskim wskaźnikiem powierzchni niewynajętej, w miastach takich jak Berlin, Monachium, Paryż, Sztokholm i Londyn.

Savills prognozuje również, że w kręgu zainteresowań tej grupy inwestorów pozostaną nieruchomości handlowe z segmentu convenience i obiekty wspierające logistykę ostatniej mili w gęsto zaludnionych miastach, a także nowoczesne magazyny logistyczne na rynkach o wysokim lub rosnącym udziale handlu internetowego, między innymi we Francji, w Niemczech, Hiszpanii, Holandii, krajach nordyckich i Wielkiej Brytanii. Na radarze inwestorów nadal będą także budynki mieszkaniowe oferowane w formie najmu instytucjonalnego w miastach i regionach o niewystarczającej podaży, między innymi w regionie Randstad (Amsterdam, Rotterdam, Haga i Utrecht) w Holandii, Sztokholmie, Paryżu, Londynie i wielu miastach Niemiec.

W segmencie value-add uwagę inwestorów w tym roku mogą przyciągać inwestycje logistyczne na rynkach, na których występuje luka podażowa, takich jak kraje nordyckie i Hiszpania, a także sektory umożliwiające uzyskanie przychodów w krótkim czasie, między innymi biura elastyczne i akademiki, które mają szansę na poprawę sytuacji w drugim półroczu. Zainteresować ich mogą także inwestycje na rynkach, które odnotowują wzrost popytu na mieszkania na wynajem instytucjonalny, takich jak Europa Południowa i Wschodnia. Wiele krajów europejskich wprowadziło w ostatnich latach bardziej rygorystyczne standardy budownictwa ekologicznego, co sprawia, że okazją dla inwestorów są także inwestycje w ekomodernizację istniejących budynków.

Według Savills, w tym roku inwestorzy oportunistyczni mogą zdecydować się na przekształcanie mniej popularnych budynków biurowych w nieruchomości mieszkaniowe lub na zakup obiektów hotelowych będących w trudnej sytuacji w lokalizacjach turystycznych. Jednymi z najciekawszych obiektów inwestycyjnych w sektorze nieruchomości alternatywnych w 2021 roku mogą być parki naukowe w najbardziej renomowanych klastrach uniwersyteckich w Europie, między innymi w Danii, Francji, Niemczech, Szwecji i Szwajcarii. Do tej kategorii można zaliczyć także placówki medyczne, domy seniora i domy opieki w krajach o starzejącej się populacji i oferujących takie produkty inwestycyjne, między innymi w Belgii, Finlandii, Francji, Niemczech, Szwecji i Holandii. Atrakcyjne mogą być także centra danych na rynkach charakteryzujących się solidnymi fundamentami i rozbudowaną infrastrukturą w miastach takich jak Amsterdam, Frankfurt, Paryż i Londyn oraz w krajach nordyckich.

„Przewidujemy, że większość inwestorów będzie koncentrować się na najbardziej atrakcyjnych nieruchomościach z segmentu core i core plus – przynajmniej do drugiej połowy bieżącego roku. Mimo to prognozujemy także pojawienie się nowej fali kapitału zainteresowanego okazjami inwestycyjnymi wynikającymi z trudnej sytuacji niektórych aktywów. W segmencie value-add zaobserwowaliśmy jednak już pewną stagnację. W najbliższych miesiącach możemy być świadkami stopniowej weryfikacji wartości posiadanych aktywów przez właścicieli nieruchomości. Większa przejrzystość cen powinna zachęcić sprzedających do wprowadzania na rynek produktów inwestycyjnych, co przełoży się na wzrost płynności” – dodaje Marcus Lemli, CEO Savills w Niemczech i dyrektor działu doradztwa inwestycyjnego na Europę.

„Silny popyt ze strony najemców na powierzchnię magazynową i produkcyjną w Polsce napędza wysoką aktywność deweloperską w tym segmencie. Zainteresowanie inwestorów nieruchomościami logistycznymi powinno się utrzymać również w 2021 r. i zapewne będziemy również świadkami kolejnych transakcji typu JV i forward funding. W 2021 r. popularnością cieszyć się będzie również segment mieszkań na wynajem instytucjonalny oraz sektor prywatnych domów studenckich. To dopiero rodzące się rynki w naszym kraju, na których wciąż brakuje produktu, przez co również na nich należy się spodziewać transakcji na etapie finansowania inwestycji. Pozytywny sentyment inwestorów powinien być odczuwalny również w stosunku do obiektów handlowych, których głównym najemcą jest operator spożywczy oraz sklepów typu convinience, które wykazały się dużą odpornością na negatywne skutki gospodarcze pandemii. Inwestorzy mogą również selektywnie rozważać zakup nieruchomości biurowych, zwłaszcza tych o wysokiej jakości, zapewniających długoterminowy, stabilny dochód, w centralnych lokalizacjach w Warszawie. Aktywa tego typu wydają się być relatywnie atrakcyjnie wyceniane w porównaniu z głównymi rynkami w Europie Zachodniej. Potencjalne okazje inwestycyjne mogą się również pojawić w sektorze hotelowym, który mocno ucierpiał w wyniku lockdownu” – mówi Marek Paczuski, dyrektor w dziale doradztwa inwestycyjnego, Savills.

„Inwestorzy gotowi podjąć pewne ryzyko mogą zdecydować się na realizację nowych inwestycji, aby wykorzystać fazę ożywienia cyklu koniunkturalnego. Deweloperzy już poszukują alternatywnych źródeł finansowania z powodu utrzymujących się rygorystycznych warunków jego pozyskiwania. Obecna sytuacja sprzyja realizacji nowych inwestycji ze względu na ograniczoną podaż i niewielką aktywność deweloperską. Średnie wskaźniki pustostanów w Europie są nadal rekordowo niskie i wynoszą 6,3% na rynku biurowym oraz 5,3% w przypadku obiektów logistycznych. Ograniczeniem w sektorze nieruchomości mieszkaniowych jest wzrost kosztów pracy i budowy. Odsetek mieszkań wybudowanych w Europie po roku 2010 wynosi zaledwie 3,7%, co oznacza, że sektor ten będzie w tym roku nadal bardzo atrakcyjny” – podsumowuje Eri Mitsostergiou, dyrektor w dziale badań rynków europejskich w Savills.

Źródło: Savills.

Czy polski kapitał wkroczy na rynek nieruchomości komercyjnych?

daniel-chen-108577-unsplash
Trwają prace nad rządowym projektem polskich REIT-ów, czyli spółek typu F.I.N.N. (Firmy Inwestujące w Najem Nieruchomości). Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych i Stowarzyszenie REIT Polska podejmują wspólne działania na rzecz wsparcia inicjatywy dla wprowadzenia takich regulacji w Polsce i otwarcia krajowego rynku nieruchomości komercyjnych dla polskich inwestorów indywidualnych.

Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce należy do jednej z najbardziej perspektywicznych i atrakcyjnych lokalizacji w Europie. Przez 30 lat rozwijał się dynamicznie z minimalnym udziałem polskich inwestorów (w chwili obecnej szacuje się, że polski kapitał stanowi od 2% do 5% wolumenu inwestycji na rynku nieruchomości). W zgodnej opinii założycieli Stowarzyszenia REIT Polska i Polskiej Izby Nieruchomości Komercyjnych aktualny stan może zmienić się wyłącznie poprzez wprowadzenie systemowych i sprawdzonych rozwiązań, z wielką korzyścią dla polskich inwestorów i polskiej gospodarki.
Aby budować świadomość korzyści płynących z możliwości powstania polskich REIT-ów Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych (PINK) i REIT Polska zawiązały bliską współpracę. Celem działań jest edukacja przedstawicieli organów administracji publicznej oraz innych interesariuszy o korzyściach płynących z wprowadzenia ustawy. Stowarzyszenia deklarują także pełne wsparcie merytoryczne procesu legislacyjnego rozpoczętego przez Ministerstwo Finansów.

Otwiera się okienko dla krajowego kapitału

 Według różnych szacunków w ciągu ostatnich 22 lat w nieruchomości komercyjne w Polsce zainwestowano ok. 64 mld euro. Niestety, udział rodzimego kapitału był w tym mniejszy niż 5 procent. Polscy inwestorzy, zarówno indywidualni jak i instytucjonalni, mieli dotąd bardzo ograniczone możliwości inwestowania i realizowania zysków. Wszystkie kluczowe segmenty polskiej gospodarki są otwarte dla inwestorów indywidualnych – możemy inwestować w technologię, energetykę, przemysł, handel, zarówno poprzez giełdę, obligacje korporacyjne czy fundusze o różnych strategiach. Nieruchomości nie są jednak dostępne dla Polaków i do końca nie wiadomo dlaczego.

Agnieszka Jachowicz, Członek Zarządu PINK

Obecne rekordowo niskie stopy procentowe powodują odpływ kapitału z banków. Część z tych funduszy jest inwestowana poza granicami Polski, ponieważ inne rynki zapewniają większą płynność, lepsze dywidendy i bardziej zróżnicowane opcje inwestycyjne. To oznacza, że również kapitał polskich inwestorów indywidualnych buduje rynki zagraniczne zamiast naszego. REITy, czyli spółki dywidendowe inwestujące w nieruchomości przynoszące dochód, mogą być bezpieczną i rozsądną alternatywą, również dla polskiego rządu, który może uzyskać dodatkowe źródło podatków z zysków kapitałowych. Większa aktywność i podaż krajowego kapitału miałaby również wpływ na rentowność krajowych aktywów, w tym polskich deweloperów i właścicieli nieruchomości. Lokalni inwestorzy mają bowiem większą preferencję inwestycyjną wobec swoich krajowych firm i aktywów (tzw. home-bias) i tym samym są gotowi zainwestować więcej w polskie firmy nieruchomościowe i deweloperskie niż kapitał zagraniczny.

Wprowadzenie Funduszy F.I.N.N. – w formule REIT, może przyczynić się do istotnego zwiększenia udziału kapitału polskiego w rynku nieruchomości, w tym nieruchomości komercyjnych. Taki rodzaj zagospodarowania oszczędności osób fizycznych służy zrównoważonemu rozwojowi gospodarczemu kraju, buduje akcjonariat obywatelski, uzupełnia lub wspiera podstawowy system emerytalny, a także – zwiększając udział inwestycji finansowanych oszczędnościami, zapewnia zdrowy wzrost gospodarki, mierzony wskaźnikiem PKB. Podmioty działające w formule REIT są zwykle publiczne. Notowanie na giełdzie papierów wartościowych zapewnia restrykcyjną kontrolę właściwej instytucji rządowej oraz płynność inwestycji, co jest niezwykle istotne dla inwestorów indywidualnych i ochrony ich interesów. Równocześnie, upublicznienie istotnej części rynku nieruchomości komercyjnych wpływa na znaczący wzrost łącznej kapitalizacji rynku giełdowego i sprzyja rozwojowi całego rynku finansowego. W związku z powyższym, z zainteresowaniem i uznaniem przyjęliśmy zapowiedź kontynuacji prac legislacyjnych dotyczących wprowadzenia F.I.N.N. – Publicznych Funduszy Nieruchomości („polskich REIT-ów”). Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie rozpoczną się konsultacje środowiskowe i oczywiście chcemy wziąć w nich czynny udział.

Małgorzata Kosińska, Prezes Stowarzyszenia REIT-Polska

Czym jest REIT?

REIT (ang. Real Estate Investment Trust) to podmiot o charakterze dywidendowym, działający w formie spółki lub funduszu i inwestujący w istniejące nieruchomości komercyjne. Regularna wypłata dywidendy wynika z przepisów prawa i statutu, a jej źródłem są stałe dochody z najmu lub dzierżawy.
Formuła REIT została stworzona w szczególności z myślą o inwestorach indywidualnych, osobach fizycznych, których prywatne oszczędności z reguły nie pozwalają na inwestowanie w najatrakcyjniejsze nieruchomości komercyjne, takie jak budynki biurowe, magazyny czy centra handlowe, a których nabycie – z uwagi na wartość jednostkowej nieruchomości – możliwe jest wyłącznie w ramach wspólnego inwestowania. Taki rodzaj zagospodarowania oszczędności osób fizycznych służy zrównoważonemu rozwojowi gospodarczemu danego kraju, buduje akcjonariat obywatelski, uzupełnia lub wspiera podstawowy system emerytalny, a także – zwiększając udział inwestycji finansowanych oszczędnościami.
Zgodnie z genezą, dochody z REIT są opodatkowane jednorazowo, tak jak dochody z inwestycji bezpośrednich w inne typy nieruchomości. W związku z powyższym, jedną z najistotniejszych cech podmiotów działających w formule REIT jest podmiotowe zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Intencjonalnie, zwolnienie podatkowe jest zatem kluczową formą zachęcania obywateli (inwestorów indywidualnych) do długoterminowego lokowania oszczędności w istniejące nieruchomości komercyjne przynoszące stały dochód, a dodatkowo służy wyrównaniu szans rodzimych inwestorów w konkurencji z podmiotami zagranicznymi, co jest niezbędne dla sukcesu i opłacalności tego typu rozwiązań.
Podmioty działające w formule REIT są zwykle publiczne. Notowanie na giełdzie papierów wartościowych zapewnia restrykcyjną kontrolę właściwej instytucji rządowej oraz płynność inwestycji, co jest niezwykle istotne dla inwestorów indywidualnych i ochrony ich interesów. Równocześnie, upublicznienie istotnej części rynku nieruchomości komercyjnych wpływa na znaczący wzrost łącznej kapitalizacji rynku giełdowego i sprzyja rozwojowi całego rynku finansowego.

Stowarzyszenie PINK istnieje od 2016 roku i na koniec 2020 zrzeszało 57 członków wspierających: deweloperów, inwestorów, doradców. W ciągu ostatnich 5 lat członkowie PINK:wybudowali ponad 8,5 mln m2 powierzchni biurowej, magazynowej i handlowej co stanowi ponad 55% nowoczesnych powierzchni wybudowanych w tym okresie na rynku polskimRealizują obecnie projekty obejmujące ponad 3 mln m2 powierzchni biurowej, magazynowej i handlowej Zarządzają ponad 1200 budynkami komercyjnymi o powierzchni łącznej ponad 27 mln m2 Misją stowarzyszenia jest reprezentowanie deweloperów, inwestorów, usługodawców sektora nieruchomości komercyjnych w środowisku gospodarczym, politycznym i społecznym. Stowarzyszenie chce mieć wpływ na działania legislacyjne, które dotyczą jego członków, czynnie uczestnicząc w konsultacjach publicznych.  W 2017 roku PINK aktywnie wspierał prace Stowarzyszenia REIT poprzez przygotowaniem raportu porównującego model funkcjonowania spółek nieruchomościowych w dotychczasowych strukturach i przy wprowadzeniu modelu REIT oraz zgłaszanie uwag do projektu ustawy.

Źródło: Stowarzyszenie REIT-Polska.

Jak zmienią się trendy na rynku nieruchomości w 2021 roku?

Tomasz Porowski, Pantera Invest

Rynek nieruchomości wydaje się obecnie stabilny – nawet w trakcie pandemii, która zdominowała gospodarkę w 2020 roku, ceny mieszkań nie tylko nie spadały, ale wręcz okresowo rosły. Mowa  nie tylko o nieruchomościach luksusowych, ulokowanych poza dużymi aglomeracjami miejskimi, ale i klasycznych mieszkaniach w najbardziej pożądanych dzielnicach dużych miast.

Oczywiście nie należy minimalizować wpływu pandemii na poszczególne sektory gospodarki, a co za tym idzie, również na zachowania konsumentów. W 2020 roku wielu klientów musiało zmienić swoje plany i odłożyło zakup nieruchomości na rok kolejny. Ci, którzy nie mieli dużych oszczędności, obawiali się, że prowadzone przez nich biznesy przestaną nagle przynosić zakładane zyski, w czym nie pomagały kolejne wprowadzane przez rząd obostrzenia. Przestraszyło to nawet najbardziej zdecydowanych klientów, którzy w ostatniej chwili zdecydowali się na odstąpienie od gotowych do podpisania umów, nawet kosztem utraty wpłaconej zaliczki. Jak wynika jednak z analiz gospodarczych, nie wszystkie branże ucierpiały w wyniku pandemii. Biznesy w niektórych sektorach, takich jak prawie cały e-commerce, a w szczególności e-grocery, a także branża kurierska, gamingowa, mediów na żądanie, czy EdTech, zanotowały spore zyski. To właśnie grupa klientów związanych z tymi kategoriami śmielej inwestowała w nieruchomości.

Drugi kwartał 2020 roku był drastycznym załamaniem jakichkolwiek spotkań i prezentacji „na żywo”, co w przypadku nieruchomości było szczególnie odczuwalne. Na początku nikt nie wiedział, jak sobie poradzić z tym problemem, jednak branża szybko zaczęła korzystać z nowoczesnych rozwiązań technologicznych. W pierwszej kolejności wdrożono możliwość prezentacji nieruchomości online, np. za pośrednictwem video-konferencji. Dla biur sprzedaży stanowiło to wyzwanie – jak zaprezentować nieruchomość „wirtualnie”, tak aby zachwycić klienta? Tu rozwiązaniem stały się wirtualne spacery w rozszerzonej rzeczywistości, z pomocą programów VR. Dla osób pracujących w start-upach był to idealny moment na wprowadzenie innowacyjnych technologii na rynek nieruchomości, który chociaż rozwinął się w ostatnich latach, nadal bardzo potrzebował upowszechnienia takich rozwiązań. To zmiany, które już się nie cofną w kolejnych latach – ci, którzy odważyli się, nierzadko z konieczności, spróbować tych metod, już przy nich pozostaną.

Łatwiejsze stało się również podpisywanie dokumentów, a wiele firm umożliwiło zawarcie umowy za pomocą podpisu i profilu zaufanego. Klienci nie musieli martwić się o wyciek danych z nieznanych źródeł, ponieważ rozwiązanie to cechuje wysoki poziom bezpieczeństwa. W branży nieruchomości stosowane było już przed pandemią koronawirusa, ale teraz stało się standardem i tak też pozostanie w latach kolejnych.

W 2020 roku zmienił się nieco charakter zapytań o nieruchomości. Zdecydowanie więcej (wzrost o ok. 30%) klientów zamiast mieszkań, poszukiwało domów zapewniających poczucie bezpieczeństwa, prywatności. Nie brakowało zapytań o segmenty w zabudowie szeregowej. Pandemia w pewnym momencie ograniczyła swobodne spacerowanie na świeżym powietrzu, a klienci, szczególnie ci z małymi dziećmi, zaczęli rozglądać się za nieruchomościami chociażby z najmniejszym ogródkiem. Nie wydaje mi się natomiast, by ten trend miał się utrzymać na dłuższą metę. W drugiej połowie 2021 roku sytuacja powinna się unormować i mieszkania będą cieszyły się standardowo wysokim popytem, podobnie jak w ubiegłych latach.

Na rynku nieruchomości wybił się jeszcze jeden trend – mianowicie inwestowanie w grunty. Wielu klientów zauważyło sytuację, jaka miała miejsce w polskich bankach. Lokaty przestały gwarantować zyski, co przyczyniło się do tego, że klienci przenieśli swoje środki na inne inwestycje. Wielu z nich postawiło na zakup gruntów poza miastem – jedni wybierali działki pod pojedynczy dom dla siebie, a inni większe tereny, co będzie doskonałą długoterminową lokatą kapitału. Większym zainteresowaniem zaczęły cieszyć się także nieruchomości luksusowe, apartamenty w centrach miast, odrestaurowane kamienice oraz rezydencje poza miastem. Są to inwestycje wymagające większych nakładów pieniężnych, ale i każdorazowo przynoszące wysokie, praktycznie gwarantowane zyski.

Cała branża nieruchomości z niecierpliwością spogląda na rok 2021. Inwestycje deweloperskie w dużej mierze będą dalej realizowane, ponieważ mieszkań na rynku w dalszym ciągu brakuje. Deweloperzy budujący osiedla domów jednorodzinnych zyskają nowych klientów, którzy będą zamieniać mieszkania na domy za miastem. Obecna sytuacja wymaga jedynie od Klientów nieco większej rozwagi i umiejętności podejmowania decyzji przy zakupie i sprzedaży nieruchomości.

Autorem komentarza jest Tomasz Porowski, doradca inwestycyjny ds. nieruchomości z Pantera Invest.

Jaki potencjał widzą inwestorzy nad Wisłą

Bartłomiej Zagrodnik_Partner Zarządzający w Walter Herz.

Jak wynika z raportu Why Invest in Poland opracowanego przez Walter Herz, PAIH i People, Polska pozostaje atrakcyjną lokalizacją dla inwestorów
Dynamika zmian, jakie zachodzą dziś w związku z sytuacją epidemiologiczną jest coraz większa, a ewolucja światowych procesów biznesowych z tym związanych nigdy nie była tak gwałtowna. Niezależnie jednak od globalnych zawirowań gospodarczych, polski rynek wciąż pozostaje atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Świadczą o tym choćby duże transakcje zawierane w ostatnich miesiącach w sektorze nieruchomości komercyjnych, jak i nieprzerwany, intensywny rozwój segmentu usług dla biznesu w naszym kraju.

Spis treści:
Coraz wyżej w rankingach
Globalne huby i zaawansowane procesy realizowane w Polsce
Potencjał w kadrze
Magazyny na topie
Wsparcie regionalne
Duże środki unijne

Z raportu Why Invest in Poland opracowanego przez Walter Herz we współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu (PAIH) i agencją People wynika, że Polska w ciągu ostatnich 20 lat przyciągnęła inwestycje o wartości około 196 miliardów USD. Tylko w samym 2018 roku wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych wyniosła 15,3 mld USD, co stanowiło 7 proc. wszystkich inwestycji w Europie.

Coraz wyżej w rankingach
Dzięki tak dużej aktywności inwestorów uplasowaliśmy się, jak czytamy w raporcie, na piątym miejscu w Europie pod względem wartości bezpośrednich inwestycji zagranicznych i na drugim pod względem liczby miejsc pracy, które dzięki nim powstały.
W ciągu ostatnich lat na gwiazdę polskiej gospodarki wyrósł sektor nowoczesnych usług dla biznesu. Staliśmy się w Europie Środkowo-Wschodniej liderem, tak pod względem liczby centrów BSS, jak i wolumenu zatrudnienia w branży. W Polsce działa ponad 1500 centrów, to niemal 70 proc. wszystkich centrów BSS funkcjonujących na obszarze CEE. Pracuje w nich już ponad 300 tys. osób, tj. prawie połowa zatrudnionych w branży w całym regionie. Teraz, właśnie ze względu na dokonujące się globalne zmiany, mamy szansę przejąć procesy realizowane w centrach usług dla biznesu w innych rejonach świata.

Grzegorz Słomkowski, Executive Vice President w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu ocenia, że głównym atutem Polski w pozyskiwaniu projektów sektorowych jest przede wszystkim wykształcona i wykwalifikowana kadra, posługująca się wieloma językami obcymi. – Nie bez znaczenia jest też strategiczne położenie naszego kraju w Europie, w strefie czasowej, która pozwala na współpracę z firmami z całego świata, a także rozwój nowoczesnej infrastruktury okołobiznesowej i ekosystemu wspierającego działalność inwestorów – informuje Grzegorz Słomkowski.

Wspieranie napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) jest jednym z głównych zadań Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). Od 2016 roku agencja asystowała w realizacji ponad 100 inwestycji BSS w Polsce.

Globalne huby i zaawansowane procesy realizowane w Polsce
Ważnym trendem, jaki możemy ostatnio obserwować jest rozwój centrów badań i rozwoju, z których wiele związanych jest z segmentem IT. – Zagraniczne firmy coraz częściej dążą do tego, aby tworzyć w Polsce globalne huby, czyli centra specjalizujące się w wybranych procesach, które mają zasięg ogólnoświatowy. Wynika to z dojrzałości polskiego rynku, co pozwala lokować w kraju coraz bardziej zaawansowane usługi – zwraca uwagę Grzegorz Słomkowski.

Jednym z ostatnich przykładów może być rozwój firmy Ericsson, która w maju 2020 roku uruchomiła badawczą sieć 5G oraz Hub Innowacji na Politechnice Łódzkiej. Firma współpracuje z Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną, która stanowi wsparcie we wdrażaniu nowych technologii.

Na potencjał kadrowy Polski wskazuje też firma Bayer, która w 2012 roku ulokowała swoje centrum w Gdańsku. – Kluczowymi czynnikami, które wówczas wpłynęły na decyzję był dostęp do pracowników posiadających umiejętności językowe oraz absolwentów wyższych uczelni, oferta nowoczesnych przestrzeni biurowych, dobra infrastruktura oraz obecność innych organizacji SSC/BPO. Istotną rolę odegrało również zaangażowanie, proaktywność oraz profesjonalne podejście lokalnych agencji inwestycyjnych. Dzisiaj te czynniki nadal są dla nas istotne. Zaczęliśmy doceniać geograficzną oraz kulturową bliskość do naszej głównej siedziby w Niemczech. Korzyści płyną również z faktu, iż Polska należy do Unii Europejskiej, co z kolei wpływa na naszą elastyczność i efektywnie redukuje obciążenie administracyjne w wielu obszarach – przyznaje Remigiusz Wojciechowski, Head of Service Center Gdańsk Bayer.

Potencjał w kadrze
Rafał Brzoska, CEO w firmie InPost również największą wartość oferowaną inwestorom przez nasz rynek upatruje w ludziach. – Pomijając wszystkie oczywiste ekonomiczne aspekty inwestowania w Polsce, głównym powodem, dla którego nasz kraj jest doskonałą destynacją do rozwoju biznesu są po prostu ludzie. Polacy mają niesamowity kapitał ludzki i odwagę do podejmowania się projektów całkowicie nowych, które czekają tylko na wykorzystanie ich przez firmy. Mamy prawdziwy duch innowacyjności. Pomimo zwiększających się trudności na europejskim rynku pracy, polscy pracownicy oceniani są bardzo wysoko pod względem lojalności i zaangażowania. Co istotne dla inwestorów, mamy jedną z najlepszych relacji jakości pracy do jej ceny. Te cechy sprawiają, że Polska na polu kapitału ludzkiego deklasuje konkurencję – przyznaje Rafał Brzoska.

Na korzyść Polski wypadają także analizy firm, które rozpatrywały możliwość przeniesienia działalności do innego kraju. – Jesteśmy firmą z sektora IT, stąd dostępność specjalistów na rynku pracy jest jednym z najważniejszych dla nas kryteriów. Dlatego poszukując właściwego miejsca postawiliśmy na takie elementy jak jakość, życia, spójność kultury i bezpieczeństwo. Te parametry chcieliśmy zderzyć z kosztami pracy żeby sprawdzić, na ile realną jest atrakcyjna wizja pracy z plaży np. w Portugalii. W trakcie analizy zdecydowaliśmy się przyjrzeć głównie krajom będącym w Unii Europejskiej, w tym Polsce. Podyktowane było to oczywistymi udogodnieniami związanymi z członkostwem w EU oraz relatywnie małymi różnicami w strefach czasowych. Analiza kryterium kosztu pracy nas nie zaskoczyła. Najdrożej jest w krajach skandynawskich, a najbardziej korzystnie kosztowo w Bułgarii czy Rumunii, ale te kraje cechowały się znaczącą inflacją kosztów pracy sięgającą nawet 25 proc. Kiedy na te obserwacje nałożyliśmy wyniki analiz w innych kategoriach m.in. World Bank’s Ease of Doing Business, Global Talent Competitivness, czy Corruption Perception Index okazało się, że Polska na tle innych krajów wypada rewelacyjnie. Wiedząc, że pozostanie w Polsce to też znane dla nas przepisy prawne, język i ta sama strefa czasowa wybór był oczywisty. Ostatecznie zdecydowaliśmy się pozostać w Polsce. Koniec końców pracujemy z plaży, tylko w Gdańsku – mówi Adam Lasoń Board Member, członek zarządu Objectivity.

Magazyny na topie
Mimo ograniczeń wywołanych przez COVID-19 wciąż nie słabnie również aktywność inwestorów, chcących lokować kapitał na naszym rynku nieruchomości komercyjnych. Fundusze nadal intensywnie poszukują obiektów, wyraźnie zmieniły się tylko ich preferencje, co do klasy aktywów.

W drugiej połowie bieżącego roku pierwszym wyborem inwestorów stał się segment magazynowy. – W trzecim kwartale 2020 za około 70 proc. wygenerowanego wolumenu transakcyjnego odpowiadał segment magazynowy. Dzięki temu już teraz magazyny odnotowały historycznie najlepszy rezultat w ujęciu rocznym. W segment zostało zainwestowane około połowę całego kapitału ulokowanego w tym roku na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce. Za trzy kwartały br. segment magazynowy uzyskał dwukrotnie wyższy wynik niż w analogicznym okresie roku ubiegłego – zauważa Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner/CEO w Walter Herz.

– Wartość transakcji inwestycyjnych sfinalizowanych w tym roku od stycznia do końca września wyniosła prawie 4 mld euro. To zaledwie kilkanaście proc. mniej niż w tym samym czasie w 2019 roku. Biorąc pod uwagę sytuację to bardzo dobry wynik. Pomimo trudności związanych z COVID-19 ten rok zamknie się prawdopodobnie z jednym z najwyższych wyników uzyskanych przez polski rynek inwestycyjny w sektorze nieruchomości komercyjnych – dodaje Bartłomiej Zagrodnik.

W pierwszym półroczu br., mimo ogłoszonej pandemii, na naszym rynku inwestycyjnym odnotowany został drugi historycznie najlepszy wynik półroczny. Wartość transakcji zawartych na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce stanowiła niemal połowę udziału w rynku inwestycyjnym w regionie CEE.

Jedną z największych transakcji zawartych w tym roku był zakup ponad 61 proc. udziałów portfolio biurowego i handlowego GTC przez węgierką firmę Optima Investment za około 550 mln euro. A także zakup przez spółkę CPI Property Group pięciu budynków biurowych w Warszawie za prawie 230 mln euro.

Wsparcie regionalne
Lokowanie kapitału w Polsce ma swoje uzasadnienie w konkurencyjnej wysokości stóp procentowych, jakie oferuje nasz rynek nieruchomości w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Według danych Walter Herz, w połowie 2020 roku stopy kapitalizacji dla najlepszych budynków biurowych w centrum Warszawy kształtowały się na poziomie 4,5 proc. Na rynku nieruchomości magazynowych rentowność obiektów dochodzi zaś do 5,5 proc.

Dla firm wchodzących na nasz rynek oraz rozwijających działalność w Polsce niebagatelne znaczenie mają z kolei zachęty inwestycyjne udzielane w ramach pomocy regionalnej. Inwestorzy mogą ubiegać się o zwrot nawet do 70 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Inwestycje strategiczne mogą też pozyskać wsparcie w formie dotacji w ramach rządowego programu grantowego.

Polska od kilkunastu lat jest również największym beneficjentem funduszy strukturalnych UE. W ramach perspektywy finansowej 2014-2020 dla Polski przeznaczone zostało 82,5 mld euro. Jest to już trzecia perspektywa finansowa z udziałem Polski z budżetem największym spośród państw członkowskich. Oferta środków pomocowych wspierających działalność przedsiębiorstw będzie również szeroka w perspektywie 2021-2027, wyniesie 72,5 mld euro.

Duże środki unijne
Raport Why Invest in Poland mówi także, że w najbliższych latach nie zmniejszy się poziom środków przeznaczonych na finansowanie projektów badawczo-rozwojowych i innowacyjnych. Wciąż bardzo duże znaczenie będą miały przedsięwzięcia obejmujące prace B+R, których efektem będzie wprowadzenie na rynek nowoczesnych produktów i usług. Dla dalszego rozwoju biznesu w Polsce nabiera to szczególnie dużego znaczenia w kontekście obecnej sytuacji związanej z zastojem gospodarczym na światowych rynkach.

Ponadto do dyspozycji mamy również środki unijne z programu Horyzont 2020 w wysokości 77 mld euro, a od 2021 roku z programu Horyzont Europa, którego budżet wyniesie około 100 mld euro. Obydwa programy są ukierunkowane na prowadzenie nowatorskich badań i innowacyjnych rozwiązań w ramach trzech obszarów priorytetowych: doskonała baza naukowa, wiodąca pozycja w przemyśle oraz wyzwania społeczne.

Na naprawę bezpośrednich szkód gospodarczych i społecznych powstałych w wyniku koronawirusa Polska otrzyma z UE około 64 mld euro wsparcia w formie dotacji i pożyczek, co powinno pomóc nam szybciej przywrócić normalny tryb procesów biznesowych.

Źródło: Walter Herz.

Luksusowa nieruchomość wakacyjna z widokiem na zysk w 2021 roku

1250edeab1953577452dec84ac50bfeb
Czy warto dziś inwestować w nieruchomości w rodzimych kurortach i uzdrowiskach? Wszystko wskazuje na to, że tak, ponieważ w 2021 roku – podobnie jak w roku bieżącym – Polacy raczej wybiorą wakacje w kraju. Ten, kto zainwestuje dziś w apartament premium nad morzem, może liczyć na zwrot na poziomie około 8 proc. w skali roku.

Pandemia przemodelowała sposób pracy, nauki, formy kontaktów towarzyskich, a nawet preferencje turystyczne i kierunki podróży. Odmieniła życie wielu osób. Czy, mimo to, jest to dobry czas dla inwestorów? Tak, a szczególnie dla tych, którzy myślą o nabyciu luksusowego apartamentu w jednym z polskich kurortów. Dziś nieruchomość premium to pewna i atrakcyjna lokata kapitału oraz perspektywa rosnących zysków z wynajmu.

Wakacje 2021 – polskie kurorty znów będą pełne

Lada dzień – mimo pandemii i zimy w kalendarzu – Polacy rozpoczną planowanie letnich wakacji Anno Domini 2021. Z raportu, opublikowanego przez CBOS na początku października br., wynika, że aż 86 proc. Polaków ostatni lipcowy lub sierpniowy urlop spędziło w kraju. Wpływ na to miały ograniczenia w podróżowaniu i strach przed infekcją koronawirusem. Dziś, gdy zagrożenie Covid-19 nie mija, wszystko wskazuje na to, że w 2021 roku może być podobnie. Według Airnbnb – popularnego portalu najmu krótkoterminowego – w przyszłym roku prym nadal będą wiodły podróże lokalne, a o wakacjach w kraju myśli aż 62 proc. turystów z USA.

To, co obserwowaliśmy latem tego roku, czyli zwiększone zainteresowanie wypoczynkiem „na miejscu” i spadek podróży zagranicznych, utrzyma się w roku 2021. To ogólny trend w Polsce i na świecie, związany oczywiście z obawą przed koronawirusem. Moim zdaniem dla inwestorów to mocny sygnał, aby lokować środki w nieruchomości, które znajdują się w polskich kurortach. Widoki na zysk z wynajmu luksusowego apartamentu nad Bałtykiem w najbliższym sezonie letnim są naprawdę bardzo realne

– podkreśla Ewa Zięciak, właścicielka Sea & Lake – luksusowych apartamentów w Mielnie.

Tym bardziej że na wypoczynek w kraju nadal będą decydowały się osoby, które zazwyczaj wyjeżdżały za granicę. Dysponują one większymi środkami i szukają miejsc o wysokim standardzie. Warto więc nabywać nieruchomości, które wyróżniają się lokalizacją i posiadają bogatą infrastrukturę: strefy wypoczynku, spa, basen.
Luksusowe apartamenty cieszyły się dużym powodzeniem w 2020 r. Można więc przypuszczać, że w przyszłym roku będą miały nie mniejsze obłożenie niż w tym – prognozuje Ewa Zięciak.

Jeśli zarabiać, to na apartamencie premium

W przypadku nadmorskich apartamentów o ich prestiżu decyduje: wysoki standard wykończenia, bliskość plaży i widok z tarasu. Nabywcy, którzy myślą o zarabianiu na wynajmie, powinni szukać inwestycji w miejscach ustronnych, dobrze skomunikowanych i unikatowych.
Przykładem nieruchomości premium jest apartamentowiec Sea & Lake, który wyróżnia się m.in. komfortowymi strefami wypoczynku i lokalizacją – jest położony na obrzeżach Mielna, na malowniczej, leśnej mierzei, blisko Bałtyku i tuż nad jeziorem Jamno. To nie tylko wymarzone miejsce na second home – drugi dom i wakacyjny azyl, ale też najlepsza forma inwestycji, ponieważ wybrzeże jest od lat najpopularniejszym miejscem wypoczynku Polaków.
Tylko świetnie położone i wyróżniające się komfortem lokale dają szansę na w miarę szybki zysk z inwestycji i – na przykład – spłatę kredytu, który został na nią zaciągnięty, już w 10-12 lat – podkreśla Ewa Zięciak, i dodaje – Jeśli chodzi o luksusowe apartamenty Sea & Lake, to prognozujemy zwrot na poziomie około 8 proc. Mocno inwestujemy w części wspólne, aby zwroty nie były sztucznie gwarantowane, tylko zwiększały się proporcjonalnie do rosnącego zainteresowania naszym resortem przez klientów wynajmujących.
Inwestowanie w nieruchomość wakacyjną o wysokim standardzie to lokata pieniędzy, co do której możemy być pewni, że na niej nie stracimy. Co więcej, w czasie pandemii to decyzja, której nie warto odkładać. Taki zakup może bowiem zacząć zwracać się już za kilka miesięcy. Najlepiej też od razu celować w apartamenty prestiżowe, ponieważ im wyższy standard nieruchomości, tym większy zysk.
Źródło: Sea & Lake.

Szczecin przyciąga zagranicznych inwestorów

HT Konferencja
Szczecin, według Business Environment Assesment Study, dołączył do grona ośmiu miast w Polsce najczęściej wskazywanych przez potencjalnych inwestorów zagranicznych. Wysoką ocenę potencjału inwestycyjnego miasto zawdzięcza w szczególności bliskości Niemiec i krajów skandynawskich, dostępowi do europejskiej sieci autostrad, wysokiemu odsetkowi osób prowadzących działalność gospodarczą i prorynkowemu nastawieniu mieszkańców, a także jakości dostępnej powierzchni biurowej.

O tym, ze miasto ma duży potencjał inwestycyjny świadczy prężnie rozwijający się sektor BPO, który tworzą 43 centra usług outsourcingowych. Dzięki staraniom deweloperów, szczególnie w ostatnim roku, miasto przechodzi duże zmiany również pod względem infrastruktury biurowej. Długo oczekiwane inwestycje dostarczą w 2020 roku 23 tys. m kw. powierzchni biurowej. W 2021 roku, dzięki oddaniu do użytku najwyższego w Szczecinie budynku apartamentowo-komercyjnego Hanza Tower, infrastruktura biurowa miasta powiększy się o kolejne 3 tys. m kw.

W znajdującym się w centrum Szczecina 27 piętrowym budynku Hanza Tower, będzie największe w regionie, zajmujące 3 tys. m kw. Centrum Kongresowe. Lokale biurowe znajdą się na piętrach: 2, 3, 4 i 5. Na piętrze 4 będą to powierzchnie od 113 do 149 m kw., na pozostałych kondygnacjach – duże lokale biurowe o powierzchni ok. 600 m kw. Na piętrach 2 i 5 deweloper J.W. Construction może zaplanować, według potrzeb inwestorów, sale konferencyjne o zróżnicowanej powierzchni, nawet do 800 m kw.

Biura w budynku Hanza Tower są, z uwagi na jego położenie przy al. Wyzwolenia i dogodny dojazd środkami komunikacji miejskiej z każdej strony miasta, łakomym kąskiem dla najemców. Ulica, przy której powstaje budynek, zgodnie z zapowiedzią spółki Tramwaje Szczecińskie, przejdzie w przyszłym roku gruntowną modernizację. Po przebudowie będzie to wyasfaltowany pas autobusowo-tramwajowy. Na wysokości wieżowca powstanie nowy przystanek.

Nie bez znaczenia dla wynajmujących powierzchnie biurowe jest zaplanowana przez dewelopera powierzchnia usługowa. Lokale przeznaczone na handel i usługi, o łącznej powierzchni użytkowej 6 tys. m kw., rozmieszczone są na parterze i pierwszym piętrze. W projekcie przewidziano 17 funkcjonalnie zaaranżowanych, wysokich na 4 metry, przestrzeni o zróżnicowanych metrażach od 77 do 2309 m kw. Lokale na parterze zostały zaprojektowane tak, by były dostępne dla klientów z ulicy. Mają powierzchnię od 116 m kw. Znakomicie sprawdzą się jako sklepy wielkopowierzchniowe. Przygotowany pod gastronomię lokal ma powierzchnię 524 m kw., a znajdujący się na pierwszym piętrze, nadający się na klub fitness – 843 m kw. Centralnym punktem pierwszego piętra jest basen wraz z kompleksem saun do użytku mieszkańców Hanza Tower. Wokół basenu znajdują się mniejsze lokale usługowe o powierzchni od 220 m kw., które mogą zainteresować osoby świadczące usługi fryzjerskie, Nail SPA, Brow SPA a także kosmetyczki, masażystów czy nawet lekarzy, jak np. stomatologów. Większe lokale będą odpowiednie dla oddziałów banków czy biur podróży.

Łączna powierzchnia biurowa, konferencyjna, usługowo-handlowa i rekreacyjna wyniesie 11 tys. m kw. W wieży znajdzie się także 480 mieszkań. Na trzech piętrach podziemnych usytułowany jest parking na 403 samochody i 120 rowerów. Całkowita powierzchnia budynku to ponad 54 tys. m kw.

– Szczecin – stolica i największe miasto województwa zachodniopomorskiego, to miasto o strategicznym położeniu. Trzy międzynarodowe lotniska, jedno w Szczecinie i dwa w Berlinie, oddalone są od miasta zaledwie o 1,5 godziny jazdy samochodem. Tylko 12 km jest do granicy z Niemcami, 140 km do Berlina, 380 km do Kopenhagi. Wkrótce ekskluzywny kompleks handlowo-usługowy w budynku Hanza Tower stanie się atrakcją dla klientów z zagranicy, a także biznesmenów i inwestorów, którzy założą tu swoje biura – mówi Małgorzata Ostrowska, Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction S.A. – Wiemy już, że część powierzchni biurowej zajmą usługi prawne i medyczne.

materiał prasowy