Specialty Leasing: Nhood generuje o 34% większe przychody dla właścicieli nieruchomości i odnotowuje 7% wzrost w 2025 r.

dominik-vanyi-469309-unsplash
Nhood, międzynarodowy dostawca usług i rozwiązań dla branży nieruchomości, dzięki
działaniom w ramach Specialty Leasing od 2024 roku odnotował wzrost przychodów wygenerowanych dla swoich klientów o 34%. Osiągnięte wyniki wzmacniają pozycję Nhood, jako strategicznego partnera właścicieli nieruchomości komercyjnych, który zwiększa wartość ich obiektów, podnosi poziom komercjalizacji powierzchni handlowej, zwiększa przychody oraz sprawia, że centra handlowe są atrakcyjniejsze dla klientów.

W 2025 r. działalność Nhood w zakresie Specialty Leasing odnotowała wzrost o 7% w Europie i Afryce. Jako specjalistyczna usługa w ramach globalnej oferty Nhood, Specialty Leasing jest efektywnym narzędziem, które może być wykorzystywane na każdym etapie zwiększania wartości aktywów komercyjnych.

Wzrost wyników Nhood odzwierciedla rosnącą strategiczną rolę Specialty Leasingu w budowaniu długoterminowej wartości nieruchomości komercyjnych. Pozwala wzmocnić ofertę centrów handlowych poprzez wprowadzenie nowych sposobów wykorzystania przestrzeni i wyróżniających się na rynku koncepcji. Wpływa znacząco na wzrost przychodów z najmu, a także umożliwia skuteczniejsze pozycjonowanie obiektu na rynku.

Obecnie w ramach Specialty Leasing w 7 krajach Nhood zarządza ponad 2 500 przestrzeniami, współpracuje z 3 000 markami, oferując im usługi świadczone przez międzynarodowy zespół ponad 40 specjalistów, zaangażowanych we wspieranie klientów w zakresie tymczasowego wynajmu powierzchni handlowych.

– „Wyniki osiągane przez Nhood potwierdzają siłę naszych kompetencji i międzynarodowego doświadczenia w przyciąganiu wyróżniających się koncepcji oraz tworzeniu wymiernej wartości dla nieruchomości i naszych partnerów.” – podkreśla Daniel Lorenzo, Head of Specialty Leasing & Marketing w Nhood.

[fragment artykułu]

Źródło: Nhood
materiał prasowy

 

Urban Partners ogłosił uruchomienie funduszu Urban Partners Regeneration Fund

NORDHAVN_Urban Partners
Urban Partners, jeden z wiodących europejskich inwestorów, ogłosił uruchomienie funduszu Urban Partners Regeneration Fund, realizowanego we współpracy z Copenhagen Infrastructure Partners („CIP”) oraz Viessmann Generations Group („Viessmann”) jako partnerami strategicznymi.

Inwestycję wspierają kluczowi partnerzy instytucjonalni – PensionDanmark oraz SamPension. W pierwszej fazie działalności fundusz koncentruje się na krajach nordyckich, Wielkiej Brytanii i Niemczech, a Urban Partners równolegle rozwija swoją obecność w Polsce w ramach dotychczasowych strategii inwestycyjnych.

„Na obecnym etapie fundusz Urban Regeneration będzie koncentrować się przede wszystkim na krajach nordyckich, Wielkiej Brytanii i Niemczech. Urban Partners ma jednak już za sobą udany projekt rewitalizacyjny w Polsce — historyczne Czerwone Koszary w Gdańsku, które dziś funkcjonują jako Noli Gdansk Old Town, nowoczesny koncept colivingowy. To dobrze ilustruje nasze podejście do nadawania miejskim przestrzeniom nowych funkcji i tworzenia długoterminowej wartości.” — powiedział Maciej Piotrowicz, Head of Real Estate Poland w Urban Partners.

Fundusz został stworzony z myślą o przekształcaniu terenów poprzemysłowych w tętniące życiem dzielnice o mieszanych funkcjach. Odpowiada tym samym na rosnące wyzwania strukturalne, z którymi mierzą się europejskie miasta w związku z urbanizacją i zmianami demograficznymi. Urban Partners Regeneration Fund przeprowadził pierwsze zamknięcie z udziałem wybranej grupy inwestorów i dysponuje obecnie niezlewarowaną zdolnością inwestycyjną do 650 mln euro, obejmującą kapitał podstawowy oraz kapitał przeznaczony na współinwestycje.

„Jako inwestor skoncentrowany na rozwoju miast, od ponad dwóch dekad rozwijamy kompetencje w realizacji inwestycji miejskich i okołomiejskich. Urban Partners Regeneration Fund odpowiada na kluczowe wyzwania stojące dziś przed Europą. Łącząc długoterminowy kapitał z rosnącymi potrzebami lokalnych rynków, chcemy wykorzystać nasze doświadczenie do tworzenia trwałej wartości na dużą skalę. – powiedział Jens Stender, Co-CEO of Urban Partners.

„Pierwsze zamknięcie funduszu potwierdza duże zaufanie do strategii opartej na skali działania i długoterminowej realizacji projektów. Projekty rewitalizacyjne są z natury złożone, jednak dzięki funduszowi stworzonemu z myślą o tego typu inwestycjach oraz silnemu portfelowi projektów w kluczowych, rozwijających się miastach możemy konsekwentnie lokować kapitał i współpracować z partnerami oraz samorządami, aby budować wartość w długim horyzoncie.” – powiedział Claus Mathisen, Co-CEO Urban Partners.

[fragment artykułu]

Źródło: Urban Partners
materiał prasowy

Colliers: Czy Polska będzie beneficjentem czy tylko rynkiem zbytu?

Kamoji-Czapiński_Jan_Colliers
Unijne cła na chińskie samochody elektryczne miały chronić europejski przemysł, tymczasem wywołały odwrotny efekt i przyspieszyły trwałą relokację chińskiego kapitału, technologii i produkcji do Europy. Strategia „local for local” stała się nową normalnością – skoro eksport jest utrudniony, chińscy giganci się zeuropeizują. Proces ten stawia przed europejskimi krajami nowe wyzwania i konieczność wyboru. W tym wyścigu o gigafabryki i miejsca pracy Polska konkuruje już nie tylko kosztami czy logistyką, ale także przewidywalnością polityczną. Stawka jest wysoka – albo aktywne współtworzenie europejskiego ekosystemu pojazdów elektrycznych, albo ryzyko pozostania rynkiem zbytu dla technologii rozwijanych gdzie indziej.

Inwestorzy z sektora elektromobilności, wybierając miejsce pod gigafabryki, kierują się zarówno szeroką analizą obejmującą energię, rynek pracy, logistykę, system zachęt publicznych, stabilność regulacyjną, jak i czynnikami politycznej lojalności. Polska rywalizuje w tym procesie głównie z Węgrami i Hiszpanią. Nie chodzi już o to, czy chińskie koncerny będą produkować w Europie, ale gdzie dokładnie – w Polsce, na Węgrzech, czy w Hiszpanii – i gdzie trafią podatki, miejsca pracy oraz technologie.

Czy Polski rynek jest gotowy?

Polska wchodzi do tej gry z solidnymi fundamentami przemysłowymi. Rynek magazynowo-logistyczny pozostaje stabilny i dojrzały – roczny popyt brutto przekracza 6 mln mkw., przewyższając poziomy z lat 2023–2024, podczas gdy nowa podaż, ograniczona do ok. 2 mln mkw. w 2025 r., jest w dużej mierze zabezpieczona umowami pre-let. Wskaźnik pustostanów ustabilizował się na poziomie 7–8%, a około 50% transakcji stanowią renegocjacje, co potwierdza długoterminowy charakter relacji najemców z rynkiem. Jednak poza parametrami stricte rynkowymi kluczowe pozostaje zrozumienie, jak polskie otoczenie instytucjonalne i regulacyjne jest postrzegane przez kapitał z Chin.

W Chinach inwestor jest przyzwyczajony do modelu, w którym administracja działa jak kompleksowe centrum obsługi, które wspiera inwestora na każdym kroku – od pozwoleń po obszar rekrutacji. W Europie zderza się z rozproszonym systemem instytucji, co bywa źródłem niepewności. Ponadto chińscy inwestorzy polegali dotychczas głównie na rekomendacjach i sieciach relacji. Obecnie, po bolesnych lekcjach – np. zakupie milionowych gruntów przy lotniskach, na których nie można budować – coraz częściej korzystają z profesjonalnych konsultantów ds. podatków, prawa i nieruchomości. Dodatkowym wyzwaniem jest percepcja skali – dla inwestorów z Chin kraje europejskie wydają się bardzo małe, co rodzi obawy o stabilność operacyjną, płynność walutową i dostępność siły roboczej – mówi Jan Kamoji-Czapiński, dyrektor Działu Zachęt Inwestycyjnych na Europę w firmie doradczej Colliers.

[fragment artykułu]

Źródło: Colliers
materiał prasowy

Tidaro: Zasoby biur w Polsce się kurczą, nie można już zarządzać na wyczucie

Era-analityki-w-polskich-biurach-img
Tidaro to polska firma tworząca system do zarządzania biurem, który pomaga organizacjom podejmować decyzje dotyczące przestrzeni w oparciu o dane.

Po raz pierwszy od lat warszawski rynek mierzy się z krytycznym niedoborem wolnych biur. Według danych JLL i CBRE, zasoby biurowe stolicy stopniały w minionym roku do 6,23 mln mkw., co przy znikomym przyroście nowej podaży czyni z nich dobro deficytowe. Problem dotyczy nie tylko Warszawy, ale także i innych największych polskich miast. Dodatkowo nakładają się na to masowe powroty pracowników do firm, co sprawia, że efektywne zarządzanie metrażem w oparciu o dane nabiera znaczenia strategicznego – uważają eksperci Tidaro, producenta oprogramowania do optymalizacji zarządzania przestrzenią biurową.

Jak pokazują raporty JLL i CBRE, współczynnik pustostanów w ścisłym centrum Warszawy spadł do rekordowego poziomu 6,1%, a nowa podaż w 2025 roku wyniosła zaledwie około 89 tys. mkw. Nowe procesy budowlane zostały niemal całkowicie wstrzymane, a biura gotowe do szybkiego zasiedlenia praktycznie zniknęły z rynku. Nie lepiej było w innych dużych miastach, które odnotowały w 2025 roku najniższą podaż nowej powierzchni w historii. Według danych JLL było to zaledwie 20,5 tys. mkw., choć w bieżącym roku sytuacja ma się nieco poprawić i podaż w regionach wyniesie 95 tys. mkw.

Złą sytuację na rynku najmu pogłębia także zachowanie samych najemców. Firmy zajmujące prestiżowe powierzchnie wolą przedłużać obecne umowy, niż ryzykować przeprowadzkę, bo gdzie indziej atrakcyjna alternatywa praktycznie nie istnieje. Taka retencja jeszcze bardziej blokuje dostęp do dobrych biur dla nowych graczy, nakręcając spiralę deficytu biur.

 

[fragment artykułu]

Źródło: Tidaro
materiał prasowy

Mała Wyspa w Poznaniu powraca powoli jako ważna część miasta

Elektrovnia Garbary
Mała Wyspa w Poznaniu powraca powoli jako ważna część miasta.

Grupa ROBYG realizuje w Poznaniu jedną z największych prywatnych inwestycji infrastrukturalnych w historii miasta. W ramach projektu Elektrovnia Garbary deweloper przeznaczy łącznie około 100 mln zł na rewitalizację obiektów historycznych i budowę nowej infrastruktury w okolicy Małej Wyspy. Kluczowym elementem tych działań jest budowa ul. św. Wincentego, a wraz z nią pięciu obiektów mostowych w pierwszym etapie inwestycji.
W ramach prowadzonych prac ROBYG wybuduje dodatkowo kładkę pieszo-rowerową nad rzeką Wartą, dodatkowe ścieżki w ramach Wartostrady, drogi wewnętrzne wraz z terenami spacerowymi prowadzącymi wzdłuż osi widokowej osiedla, a zakończonymi na szczycie rzecznego cypla, gdzie kanał Ulgi łączy się z rzeką Wartą. Deweloper odrestauruje również cztery obiekty zabytkowe, poczynając od Fortu Roon.

– Nakłady infrastrukturalne w wysokości 100 mln zł są integralnym elementem całego przedsięwzięcia. Unikatowa lokalizacja Elektrovni Garbary wymagała kompleksowego podejścia – od dróg dojazdowych po nowe połączenia piesze i rowerowe. jest pierwszej kolejności planowana jest rozbudowa ul. św. Wincentego. To ona, wraz z nowym układem drogowym, realnie otwiera ten teren dla wszystkich mieszkańców. Skala całego projektu jest ogromna, ale dzięki niemu stworzymy zupełnie nowe, wyjątkowe miejsce na mapie Poznania – mówi Rafał Michalski, Prezes ROBYG Construction.

Źródło: ROBYG
materiał prasowy

Jakie czynniki mają wpływ na ceny mieszkań na wynajem?

Maciej Gołębiewski_3 (1)
Jakie czynniki mają wpływ na ceny mieszkań na wynajem?

Nadchodzące miesiące mogą być wyjątkowo ciekawe – nie z powodu emocji, tylko z powodu… układanki danych. Dziś z jednej strony widać taniejący kredyt i rosnącą akcję kredytową. Z drugiej, narastają presje regulacyjne, powracają wątki podatkowe, a na horyzoncie rysuje się potencjalny „kryzys planistyczny”. Co będzie jutro?

– Rok 2024 przyniósł mocne hamowanie, a 2025 stał się momentem wygaszania długotrwałej destabilizacji wywołanej pandemią, Bezpiecznym Kredytem 2% i wojną w Ukrainie. To wyraźnie widać w danych: w III kwartale 2025 ceny ofertowe wzrosły zaledwie o 1,6% rok do roku, a ceny transakcyjne praktycznie się zatrzymały, notując symboliczne +0,5% r/r. Dziś mamy równowagę, a co będzie jutro? Kierunek, w którym pójdzie dalej, nie jest jeszcze przesądzony. Wszystko będzie zależało od kilku ważnych czynników naraz, a nie od jednego prostego impulsu – podkreśla Maciej Gołębiewski, ekspert ds. inwestowania w nieruchomości i twórca dobregonajmu.pl.

W 2026 roku prognozy analityków układają się w scenariusz „spokojnego początku i odbicia później”. Bank PKO BP sygnalizuje, że pierwsza połowa 2026 może być okresem, w którym rynek „szuka dna” i dopiero druga połowa ma przynieść odbicie. Z kolei eksperci JLL mówią o wzroście rzędu 2-3% rocznie – w tempie zbliżonym do inflacji – czyli bez fajerwerków, ale z powrotem do trendu. Kluczowe jest jednak to, skąd to odbicie miałoby się wziąć.

 

Kataster w tle, planowanie na horyzoncie

Wśród czynników regulacyjnych, które w najbliższych latach będą wpływać na rynek nieruchomości, regularnie powracają dwa wątki: potencjalny podatek katastralny oraz reforma planowania przestrzennego. Pierwszy od dawna pozostaje przede wszystkim elementem narracji politycznej jako sposób na poprawę dostępności mieszkań. W opinii ekspertów są to jednak puste hasła – wprowadzenie takiego podatku byłoby zbyt skomplikowane. Dla rynku często ważniejsze jest nie to, czy kataster faktycznie wejdzie, tylko to, jak sama dyskusja o nim wpływa na nastroje i decyzje inwestorów.

– Znacznie bardziej konkretnym i odczuwalnym czynnikiem jest reforma planowania przestrzennego. Tu nie mówimy o deklaracjach, tylko o twardych terminach i realnych konsekwencjach. Gminy muszą uchwalić plany ogólne i jeśli nie zdążą, to po prostu pojawi się problem z wydawaniem nowych warunków zabudowy. A to oznacza jedno: mniej gruntów, na których da się szybko rozpocząć nowe inwestycje. Dziś jeszcze tego nie widać w cenach mieszkań, bo od decyzji o budowie do gotowego lokalu mija kilka lat. Rynek jednak wie, że za chwilę mieszkań zacznie przybywać wolniej. A jeśli w tym samym czasie popyt będzie wracał, to naturalną konsekwencją będzie presja na wzrost cen w kolejnych kwartałach. Dlatego już w 2026 roku możemy zobaczyć pierwsze efekty w postaci większej ostrożności deweloperów, wolniejszego uruchamiania nowych projektów i dalszego dozowania podaży – podkreśla ekspert.

 

Demografia zmienia optykę

Demografia w 2026 roku będzie jednym z tych czynników, które łatwo źle odczytać, jeśli spojrzy się na nią zbyt powierzchownie. Często sprowadza się ją do prostego wniosku, że skoro ludzi w Polsce jest coraz mniej, to popyt na mieszkania musi słabnąć. Tymczasem rynek nieruchomości nie reaguje na samą liczbę mieszkańców, lecz na liczbę i strukturę gospodarstw domowych. To gospodarstwo jest realnym uczestnikiem rynku, a nie pojedyncza osoba. Mieszkań potrzeba więcej nie dlatego, że ludzi jest więcej, lecz dlatego, że żyją inaczej niż kiedyś.

– Więcej singli, mniejsze gospodarstwa, więcej rozwodów i nagle się okazuje, że popyt na mieszkania nie znika, tylko zmienia kształt. Do tego demografia ma mocny wymiar geograficzny: duże miasta i aglomeracje nadal przyciągają, a depopulacja mocniej uderza w mniejsze miejscowości. I dlatego w 2026 demografia nie musi wcale oznaczać spadków cen w kluczowych ośrodkach – raczej będzie wzmacniać dwubiegunowość rynku: metropolie mogą trzymać popyt, a mniejsze rynki będą bardziej wrażliwe na odpływ ludzi i spadek płynności – zaznacza Maciej Gołębiewski.

– Dodatkowym elementem popytu w tym kontekście pozostają obywatele Ukrainy. Ich obecność w Polsce coraz rzadziej ma charakter przejściowy, a coraz częściej staje się trwałym elementem struktury rynku. Około milion osób posiada dziś numer PESEL UKR, a blisko dwie trzecie z nich pracuje. Oznacza to, że osiągają oni realne dochody i mogą podejmować realne decyzje mieszkaniowe. Owszem, część z nich wybiera najem. Widać jednak, że coraz większy odsetek decyduje się na zakup nieruchomości – dziś około 15% obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce ma własne mieszkanie. Ten odsetek będzie rosnąć. Popyt związany z migracją nie został jeszcze w pełni zrealizowany i w kolejnych latach będzie stopniowo ujawniał się na rynku – punktuje ekspert.

Dwie prędkości najmu

Rok 2026 pokaże, że rynek zaczyna działać różnie w zależności od miejsca i formy wykorzystania mieszkań. W jednych miastach i segmentach sytuacja będzie spokojna i przewidywalna, w innych pojawi się więcej ograniczeń i zmian zasad. Najstabilniejsza pozostanie część oparta na dłuższym wynajmie, natomiast segment krótkoterminowy będzie stopniowo porządkowany i obudowywany regulacjami. Nie wywoła to jednego gwałtownego ruchu, ale z czasem zmieni decyzje właścicieli i inwestorów, a przez to także układ popytu i podaży na rynku mieszkań.

– W nadchodzących miesiącach w najmie długoterminowym nie będzie raczej boomów czy załamań. Czynsze będą rosły mniej więcej w tempie inflacji, czyli 2-3% rocznie, czasem trochę szybciej, czasem wolniej, zależnie od miasta. To oznacza, że nie będzie tu presji, która sama z siebie pchałaby ceny mieszkań mocno w górę, ale też trudno mówić o czynniku, który miałby je obniżać – mówi Maciej Gołębiewski. – Ważnym elementem będzie rozwój PRS-ów – one w wybranych dzielnicach zwiększą konkurencję po stronie najmu, co może studzić zapędy cenowe przy zakupach stricte inwestycyjnych, szczególnie w popularnych, małych metrażach – dodaje ekspert.

– Najem krótkoterminowy to zupełnie inna historia. Regulacje sprawią, że ten segment stanie się trudniejszy, droższy operacyjnie i bardziej ryzykowny. Część właścicieli przejdzie na najem długoterminowy, a część zdecyduje się na sprzedaż mieszkań. To nie będzie fala, która nagle zaleje rynek ofertami, ale raczej stopniowy proces. W miastach turystycznych może to oznaczać lekkie zwiększenie podaży mieszkań na sprzedaż, co będzie działać stabilizująco na ceny. W pozostałych lokalizacjach efekt będzie słabszy, a rynek szybciej „wchłonie” te lokale. Sumarycznie 2026 rok nie przyniesie szoku cenowego, ale będzie kolejnym krokiem w kierunku rynku bardziej uporządkowanego, lokalnego i coraz mniej napędzanego prostymi, jednorazowymi impulsami – podsumowuje ekspert.


[fragment artykułu]

Autor: Maciej Gołębiewski jest praktykiem najmu, ekspertem do spraw inwestowania w nieruchomości i twórcą dobregonajmu.pl. Pomaga właścicielom mieszkań maksymalizować pasywne dochody z najmu, oferując kompleksowe wsparcie – od wyboru i zakupu nieruchomości, przez remont i adaptację, aż po zarządzanie najmem lub podnajmem. Swoją przygodę z inwestowaniem rozpoczął w 2016 roku od podnajmu, a w ciągu 18 miesięcy zbudował portfel 250 pokoi na wynajem w Warszawie. Do tej pory przeprowadził ponad 110 remontów mieszkań, obsłużył ponad 10 257 najemców oraz wygenerował sprzedaż czynszów najmu na poziomie 72 milionów złotych. Obecnie zarządza 308 mieszkaniami o łącznej wartości ponad 350 milionów złotych. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec pięciorga dzieci.

materiał prasowy

Klub Fantastyki „Druga Era” pierwszym właścicielem modułu w UrbanBox Park Komorniki

Piotr Roszkowski Associate Director Industrial & Logistics AXI IMMO
Klub Fantastyki „Druga Era” został pierwszym właścicielem modułu biznesowego o powierzchni 170 mkw. w UrbanBox Park Komorniki koło Poznania. Developer inwestycji – ILD – powierzył proces sprzedaży swoich jednostek biznesowych firmie doradczej Axi Immo.

„Druga Era” to ogólnopolski klub zrzeszający osoby zainteresowane światem fantastyki. Klub rozpoczął działalność w 1997 roku jako organizacja studencka przy Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.

Piotr Derkacz, Klub Fantastyki „Druga Era”, komentuje: „Zakup modułu biznesowego w UrbanBox Park Komorniki to dla nas ważny krok. Daje nam to większą niezależność, możliwość elastycznego rozwoju oraz realny wpływ na przestrzeń, w której działamy. Z pełnym przekonaniem polecam je kolejnym zainteresowanym, którzy poszukują kompaktowych nieruchomości o dużym potencjale”.  

Piotr Wawrzyniak, Country Manager Poland, ILD, mówi: „Gratuluję pierwszemu właścicielowi wielu sukcesów w rozwoju firmy. Zakup jednostki biznesowej potwierdza, że inwestycja UrbanBox Park Komorniki to doskonała przestrzeń dla firm z sektora MŚP, które potrzebują elastycznych, nowoczesnych i skalowalnych rozwiązań do prowadzenia działalności operacyjnej”.

Piotr Roszkowski, Associate Director w Dziale Powierzchni Przemysłowych i Logistycznych, AXI IMMO, dodaje: „Inwestycja UrbanBox Park Komorniki to z pewnością projekt, który należy wziąć pod uwagę, rozwijając swój biznes. To praktyczne rozwiązanie dające właścicielom duże możliwości działania na profesjonalnej powierzchni dostosowanej do potrzeb m.in. biurowych, usługowy, handlowych czy związanych z magazynowaniem”.

UrbanBox Park Komorniki to nowoczesny park magazynowy zlokalizowany w dynamicznie rozwijającej się strefie przemysłowej, zaledwie kilka minut od centrum Poznania. Kompleks docelowo zaoferuje 24 moduły magazynowe o powierzchni od 167 mkw., które można dostosować do indywidualnych potrzeb właścicieli.
Właścicielem inwestycji UrbanBox Park Komorniki jest ILD, europejskim deweloperem, który specjalizuje się w nieruchomościach przemysłowych i logistycznych w Europie zachodniej i środkowej.

Źródło: AXI IMMO
materiał prasowy

Cushman & Wakefield: Wartość transakcji na rynku nieruchomości handlowych sfinalizowanych do końca września 2025 roku wyniosła 450 mln EUR

Aleksandra Włodarczyk
Jak informuje Cushman & Wakefield, wartość transakcji na rynku nieruchomości handlowych sfinalizowanych do końca września 2025 roku wyniosła 450 mln EUR.

Po wyjątkowo aktywnym roku 2024, w którym wartość transakcji na rynku nieruchomości handlowych w Polsce przekroczyła 1,6 miliarda euro – co oznacza najwyższy wolumen od 2019 roku, przewyższający sektor logistyczny i dorównujący inwestycjom biurowym – rynek inwestycji w sektorze handlowym nadal notuje dobre wyniki.

Choć wolumen inwestycji w okresie od I do III kwartału 2025 roku jest niższy niż rekordowy poziom z roku poprzedniego, do tej pory sfinalizowano już transakcje o łącznej wartości ponad 450 milionów EUR, a planowane transakcje do końca roku powinny pozwolić na podwojenie tej wartości”. – komentuje Aleksandra Włodarczyk, Associate, Capital Markets, Cushman & Wakefield.

Podczas gdy rok 2024 charakteryzował się dużymi transakcjami dotyczącymi centrów handlowych, pierwsze trzy kwartały 2025 roku zdominowane były przez aktywność w segmencie parków handlowych. Największą transakcją było przejęcie portfela 10 parków handlowych przez czeskiego inwestora My Parks, co oznaczało wejście firmy na polski rynek oraz największą sprzedaż portfela parków handlowych od czterech lat.

Źródło: Cushman & Wakefield
materiał prasowy

Firma Signify partnerem Urban Transitions Mission

Signify2
Firma Signify partnerem Urban Transitions Mission.

W ramach współpracy Signify i UTM przygotowały przewodnik „Zintegrowane oświetlenie dla odpornych, inkluzywnych i niskoemisyjnych miast”, („Connected Lighting for Resilient, Inclusive and Decarbonized Cities”), dostępny na stronie internetowej UTM. Dokument stanowi praktyczne kompendium wiedzy dla samorządów i decydentów miejskich, prezentując rolę inteligentnych systemów oświetlenia w realizacji celów klimatycznych, poprawie efektywności energetycznej i zwiększaniu bezpieczeństwa publicznego.

Dodatkowo, przygotowano raport i ankietę: „Ocena zaawansowania modernizacji oświetlenia miasta w ramach planu  transformacji klimatycznej”, („A City Assessment on Lighting Development in Climate Transition Plans”), których celem jest zbadanie obecnego stanu infrastruktury oświetleniowej w miastach oraz ich gotowości do wdrażania nowoczesnych technologii oświetleniowych w ramach planów transformacji klimatycznej.

Oświetlenie miejskie to szybki i skuteczny sposób na ograniczenie emisji CO₂ i poprawę jakości życia mieszkańców. Cieszymy się, że jako partner UTM możemy wspierać miasta w ich drodze do zrównoważonego rozwoju, oferując nie tylko technologię, ale także wiedzę i narzędzia do skutecznej transformacji” – komentuje Anna Miller, End User Marketeer dla sektoru publicznego, Signify.

Źródło: Signify
materiał prasowy

BNP Paribas Real Estate wspiera Fifth Wall w procesie wprowadzenia pierwszego funduszu PropTech firmy na rynek europejski

uscisk reki
Fifth Wall, największa na świecie firma venture capital, której głównym obszarem działalności są rozwiązania technologiczne dla branży nieruchomości, podjęła współpracę z BNP Paribas Real Estate w zakresie rozpoczęcia działalności firmy na rynku europejskim poprzez wprowadzenie na niego Fifth Wall Real Estate Technology European Fund  („Fundusz”), pierwszego europejskiego funduszu PropTech firmy. Ta kalifornijska firma założona w  2016 roku  zarządza  ponad 1,2  mld dolarów pozyskanych od interesariuszy z branży nieruchomości za pośrednictwem kilku funduszy. Inwestycja w  Fundusz jest dla BNP Paribas Real Estate posunięciem o strategicznym znaczeniu opartym na założeniu, iż innowacyjne rozwiązania technologiczne będą w przyszłości odgrywać kluczową rolę w tworzeniu lepszych budynków i miast.

Wprowadzenie Funduszu na europejski rynek jest kolejnym ważnym krokiem w realizacji strategii Fifth Wall możliwym dzięki sukcesowi odniesionemu przez firmę na rynku północnoamerykańskim, a otwierającym europejskim firmom drzwi do USA i poza nimi.
Działalność Funduszu ma na celu przede wszystkim identyfikację i inwestowanie w najbardziej obiecujące europejskie startupy z branży PropTech oraz przyśpieszenie wdrażania europejskich innowacji w dziedzinie nieruchomości, tym samym powielając skuteczny schemat działania wdrożony przez utworzone wcześniej fundusze Fifth Wall skupiające się głównie na inwestowaniu w startupy mające swoje siedziby w USA.
Sytuacja kryzysowa w sferze zdrowia publicznego stała się katalizatorem pewnych trendów jeszcze przed pandemią COVID-19, w tym cyfryzacji, gospodarki niskoemisyjnej i zwinnej metodyki pracy, czyli we wszystkich obszarach, w odniesieniu do których BNP PRE przyjmuje stanowisko, iż rozwiązania technologiczne będą mieć kluczowe znaczenie dla ich propagowania i dalszego rozwoju w ich zakresie.
Partnerstwo z Fifth Wall pozwoli BNP Paribas Real Estate zidentyfikować innowacyjne rozwiązania technologiczne i potencjalnych partnerów, dzięki którym spółka będzie mogła świadczyć usługi na rzecz swoich klientów
w efektywniejszy sposób. Przyczyni się to do wzmocnienia istniejącej kultury innowacyjności i wspierania rozwoju wydajniejszych środowisk zbudowanych, a jednocześnie usprawni zarządzanie budynkami i w pozytywny sposób wpłynie na doświadczenie użytkownika.
Ponadto w ramach współpracy BNP Paribas Real Estate i Fifth Wall będą szukać możliwości współinwestowania w innowacyjne rozwiązania oraz badać potencjał podjęcia współpracy gospodarczej z innymi podmiotami.
Oprócz zaangażowania obu firm w technologię, kolejną kwestią niezmiernie ważną dla obydwu organizacji jest idea odpowiedzialności biznesu w zakresie aspektów środowiskowych i społecznych. Fifth Wall został przyznany certyfikat B Corp, czyli certyfikacja dla firm spełniających najwyższe standardy w zakresie potwierdzonych inicjatyw społecznych i środowiskowych prowadzących przez organizację.

Zaangażowanie w nowy fundusz europejski Fifth Wall wyznacza kolejny etap w rozwoju ekosystemu naszej organizacji, co jest kluczowe dla wdrożenia naszej strategii innowacyjności. Uruchomienie tego funduszu inwestycyjnego pozwoli nam wspierać dalszy rozwój międzynarodowych startupów z branży PropTech, z którymi w ostatnich latach mieliśmy okazję nawiązać korzystne z punktu widzenia obydwu stron partnerstwa, a także rozwiązania proponowane przez nie na terenie Europy. Ponadto innowacyjne rozwiązania oferowane przez te postępowe firmy otwierają również nowe możliwości przed naszymi klientami i sektorem nieruchomości. Konieczność podjęcia pewnych działań na czas obecnego bezprecedensowego kryzysu pokazuje, iż ten strategiczny krok sprawi, że będziemy lepiej przygotowani do sprostania nowym wyzwaniom i stworzenia lepszych miejsc do życia i pracy w przyszłości.

W momencie powstawania Fifth Wall w 2016 roku amerykańskie firmy działające w sektorze nieruchomości zaczynały dopiero dostrzegać, iż inwestowanie w technologię jest niezbędne dla przyszłości ich działalności. W ciągu ostatnich trzech lat ten sam proces zaczął zachodzić w Europie, a teraz w grupie podmiotów wspierających Fifth Wall na całym świecie, która obecnie obejmuje 60 inwestorów z sektora nieruchomości z 14 krajów takich jak Wielka Brytania, Francja, Hiszpania, Niemcy i Finlandia, z radością witamy również BNP Paribas Real Estate. Cieszymy się na współpracę z BNP Paribas Real Estate mającą na celu transformację działalności tej organizacji poprzez technologię i innowację.

Brendan Wallace, Współzałożyciel i Partner Zarządzający Fifth Wall

 Cieszymy się, że w ramach grupy naszych inwestorów europejskich z branży nieruchomości możemy teraz współpracować z BNP Paribas Real Estate. Współpraca ta ma na celu identyfikację, inwestowanie w oraz wspieranie najbardziej innowacyjnych rozwiązań technologicznych dla branży nieruchomości, czyli z tzw. obszaru PropTech, mających szansę zrewolucjonizować branżę. Uważamy, że europejski rynek PropTech jest niedoceniany i istnieje tu jeszcze ogromne pole do rozwoju. Z niecierpliwością czekamy na inwestycje w nową generację wizjonerskich przedsiębiorców, których działalność może przynieść korzyści BNP Paribas Real Estate i całemu globalnemu ekosystemowi PropTech.

Roelof Opperman, Dyrektor Zarządzający Fifth Wall.

Źródło: BNP Paribas Real Estate.