Firmy wydają ponad 12 mln $ rocznie na chmurę

rawpixel-com-603645-unsplash
Zainteresowanie migracją danych do chmury z roku na rok rośnie. Obecnie już 81% organizacji korzysta z tego typu rozwiązania, co stanowi wzrost o 8 punktów procentowych w porównaniu z rokiem 2018. Tylko w tym roku przedsiębiorcy przeznaczą 32% budżetu IT na rozwiązania chmurowe.

Spis treści:
Rosnące zaufanie do chmury
Chmura w Polsce

Jak szacuje Gartner do 2022 r. 75% organizacji, które obecnie korzysta z pracy zdalnej, pozostawi swoim pracownikom taką możliwość w przyszłości. Elastyczny model wymógł na przedsiębiorcach zmiany w zakresie zarządzania posiadanymi zasobami w kierunku używania rozwiązań chmurowych. Wdrażanie tego rozwiązania w firmach będzie już tylko przyśpieszać. Jak pokazują badania 20% przedsiębiorstw wydaje rocznie na rozwiązania chmurowe ponad 12 milionów dolarów. Warto również podkreślić dynamiczny wzrost tych wydatków, gdyż rok wcześniej takie wydatki deklarowało 13% firm.

Rosnące zaufanie do chmury
Wewnętrzne działy IT i wiele przedsiębiorstw z szeroko rozumianego sektora technologicznego od lat widziały przyszłość i potencjał rozwoju biznesu w kierunku usług chmurowych. Po krótkim zastoju od 2015 roku sektor cloud computingu, szczególnie w ciągu ostatnich dwóch lat, ponownie wzbiera na sile. Niewątpliwie pandemia była katalizatorem zmian, ale warto zauważyć, że jak pokazują badania, to nie są chwilowe rozwiązania, lecz długofalowa transformacja sposobu zarządzania danymi w biznesie. Nawet wśród przedsiębiorców niekorzystających szeroko z chmury, w ciągu roku 12% z nich planuje wdrożyć wirtualne usługi w swoich firmach, a 6% w okresie maksymalnie 3 lat – mówi Marcin Drzewiecki, Commercial Director w Iron Mountain Polska.

Wśród powodów przenoszenia części operacji do chmury przedsiębiorcy wymieniają przede wszystkim lepiej dopasowane do specyfiki ich działalności usługi i rozwiązania (49%), optymalizację i oszczędność kosztów (41%), a także elastyczność pracy dla wszystkich zespołów (39%).

Chmura w Polsce
Obecnie w Polsce firmy nie implementują rozwiązań chmurowych na taką skalę, jak odbywa się to w innych krajach europejskich. Obserwujemy nieznaczny wzrost zainteresowania tego typu usługami, jednak nadal jest nam daleko do europejskich liderów jak Finlandia, Szwecja czy Dania. W Polsce zapytania o usługi chmurowe wynoszą poniżej 5%. W rozmowie z naszymi klientami zauważamy, że zdecydowanie preferują narzędzia cyfrowe, które pozwolą zachować dane na systemach firmowych lub systemach przygotowanych specjalnie dla nich. Takie rozwiązania są coraz popularniejsze – w 2020 roku zanotowaliśmy ok. 52% wzrost zamówień na zdigitalizowane dokumenty. Jest to pierwszy krok do wykorzystania cyfrowych danych w platformach ECM, którymi ostatnio zainteresowało się o ok. 20% przedsiębiorstw więcej. Szczególne zainteresowanie widać w sektorze bankowym, retail, komunikacji, a także w branży ubezpieczeniowej. W czasie lockdownu pojawiło się również zainteresowanie innymi usługami – aż 40% przedsiębiorstw w trakcie pandemii szukało wsparcia w obsłudze przychodzącej, jak i wychodzącej korespondencji firmowej. Pandemia zdecydowanie przyśpieszyła wdrażanie nowych technologii, które pozwolą zaopiekować się każdym, nawet najbardziej podstawowym procesem w firmie. Zainteresowanie rozwiązaniami chmurowymi, również w Polsce, będzie powoli rosnąć. Firmy coraz częściej outsourcują procesy, aby mieć pewność, że ich realizacja nie będzie w żaden sposób zagrożona. Usługi chmurowe budzą nadal pewne kontrowersje, a regulacje dla podmiotów nadzorowanych były niejasne i trudne do zinterpretowania. Sytuacja powoli się poprawia, a rozwój Chmury Krajowej może przyczynić się do wzrostu inwestycji w tego typu rozwiązania – mówi Marcin Mandryk, Sales Operations Executive CEE & Product Manager w Iron Mountain Polska.

Sytuacja ubiegłego roku zwróciła uwagę firm na nieprzewidywalność czynników zewnętrznych, co stanowi zagrożenie dla posiadanych danych i zasobów. Dlatego eksperci podkreślają, że jedną z niewątpliwych korzyści chmury jest szansa na odzyskanie treści w przypadku różnego rodzaju awarii i problemów technicznych.
Źródło: Iron Mountain Polska.

Technologia a produkcja – o roli nowinek technologicznych w procesie produkcyjnym

Marcin Terelak

O tym, że rozwój technologii zmienił przemysł nie trzeba nikogo przekonywać. Rozwiązania, które kiedyś były w sferze konstruktorskich marzeń, dziś są rzeczywistością – automatyka przemysłowa i zrobotyzowane systemy dokonały rewolucji w halach produkcyjnych. O roli nowinek technologicznych w procesie produkcji opowiada Marcin Terelak – Technical Manager, który nadzoruje pracę działu technologii i inżynierii procesowej w firmie Cedo.

Spis treści:
Czy technologia sprawdzi się u każdego?
Odciążyć człowieka
Jaka będzie technologia przyszłości?

Rozwój przemysłu od samego początku wiązał się z automatyzacją. Potwierdza to każda z rewolucji przemysłowych, która rzucała nowe światło na proces wytwórczy. Nie inaczej jest dziś – przedsiębiorcy coraz częściej inwestują w rozwiązania z zakresu automatyzacji maszynowej i robotyzacji. Potwierdzają to dane Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) – w 2018 roku sprzedano 422 000 robotów przemysłowych, z czego 70% powędrowało do liderów globalnych rynków – Chin, Japonii, Korei Południowej, Stanów Zjednoczonych oraz Niemiec. Jak sytuacja wygląda w Polsce? W światowym zestawieniu zajęliśmy 16. pozycję, kończąc 2018 rok z 13 632 użytkowanymi robotami przemysłowymi, co daje 2 roboty na 10 000 polskich pracowników. Jak podkreślają specjaliści – choć liczba nie jest spektakularna, to 20% wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem jest obiecujący i można go traktować jako prognozę na przyszłość. Polskie przedsiębiorstwa przemysłowe coraz mocniej dostrzegają korzyści płynące z automatyzacji procesów produkcyjnych, a ich wdrożenie to często ważny punkt w długofalowej strategii biznesowej.

Czy technologia sprawdzi się u każdego?

Peter Ferdinand Drucker – jeden z najwybitniejszych teoretyków zarządzania – powiedział, że przedsiębiorca zawsze poszukuje zmiany, reaguje na nią i wykorzystuje ją jako okazję. W tym rozumieniu innowacyjność technologiczna to dobrze wykorzystana „okazja”, która w długofalowej perspektywie może zaprocentować osiągnięciem wysokiej pozycji rynkowej i podniesieniem wartości biznesu. Czy technologia sprawdzi się w każdym przedsiębiorstwie? To zależy od wielu czynników, jednak kiedy gra toczy się o wielkie stawki, warto nie tylko rozważyć taką opcję, ale także przeanalizować i sprawdzić rozwiązania technologiczne, które oferuje rynek.

– Cedo w Polsce rocznie produkuje 100 tysięcy ton produktów, a proces wytwórczy odbywa się na prawie 120 liniach produkcyjnych. Dlatego naszym zadaniem jest nie tylko kontrolować inwestycje, które realizujemy, ale także aktywnie poszukiwać kierunków technologicznych, którymi warto pójść, które zwiększą wydajność procesu, ale także będą korzystne z pozycji kosztów i przyniosą oszczędności. Właściwie wykorzystana technologia, dopasowana do potrzeb zakładu produkcyjnego, może przynieść szereg korzyści – zminimalizować ryzyko ewentualnych błędów, zoptymalizować proces i obniżyć koszty produkcji, czy wreszcie pomóc w sprzedaży lepszych i atrakcyjniejszych produktów, które są dopasowane do potrzeb klienta i na które czekają nowe rynki sprzedaży. Efektywność danego rozwiązania technologicznego najlepiej odwzorowują twarde dane. Na przykład w Cedo wraz
z inwestycją w nową technologię produkcji worków biodegradowalnych, wzrosła również kilkukrotnie efektywność etykietowania tych produktów, głownie poprzez zautomatyzowanie tego procesu –
mówi Marcin Terelak – Technical Manager w firmie Cedo.

Odciążyć człowieka

Ekspansja automatyzacji przemysłowej jest uzasadniona – przewidywalność i rutynowość działań daje duże poczucie kontroli oraz pozwala zoptymalizować proces. I co ważne –odciąża człowieka, czyniąc – w wielu przypadkach – jego pracę bezpieczniejszą. Potwierdzają to wyniki badań Międzynarodowej Federacji Robotyki z 2019 roku – zrobotyzowane systemy najczęściej zastępują ludzi przy transporcie materiałów, obsłudze maszyn i precyzyjnych zadaniach – spawaniu, zgrzewaniu i montażu. Najwięcej polskich robotów przemysłowych wykorzystuje się w branży motoryzacyjnej, przemyśle tworzyw sztucznych i chemii oraz wytwórczości metalowej i maszynowej.

– W niektórych aspektach automat substytuuje pracę ręczną. Dzięki temu pracownik nie musi wykonywać żmudnych i trudnych fizycznie czynności, a jego kompetencje mogą zostać skierowane na inny obszar. Obecnie w Cedo koncentrujemy się na tym, w jaki sposób pomóc operatorowi czy pracownikowi produkcji, aby jego stanowisko było bardziej ergonomiczne i jak przełożyć rutynowe działania na zrobotyzowane operacje. W naszym zakładzie w Holandii, w którym przetwarzamy odpady pochodzące z gospodarstw domowych (największym zakładzie tego typu w Europie), korzystamy ze zautomatyzowanej technologii mycia, suszenia i odseparowania odpadu PE (polietylenu) od PP (polipropylenu). W segregacji tych odpadów w ogóle nie musi uczestniczyć człowiek. Z kolei w polskich zakładach technologia usprawnia odbiór produktu finalnego z linii i dystrybucję do strefy pakowania, a w niektórych przypadkach maszyna automatycznie pakuje produkty. Innym przykładem jest inwestycja w technologię, która zautomatyzowała transport komponentów i materiałów – kiedyś człowiek rozpakowywał worki z materiałem, teraz surowiec jest transportowany bezpośrednio z palet do układu dystrybucji materiałów, a potem na linię. Obsługa systemu zajmuje zaledwie kilka minut. Zauważamy wartość tych usprawnień i w takim kierunku chcielibyśmy podążać – pracujemy nad robotyzacją w obszarze paletyzacji i zautomatyzowaniem operacji logistycznych – wyjaśnia Marcin Terelak – Technical Manager.

Jaka będzie technologia przyszłości?

Według prognoz specjalistów Przemysł 4.0 i inteligentne fabryki to przyszłość produkcji, którą w naturalny sposób wymusza rzeczywistość – globalna konkurencja, digitalizacja świata oraz nowe oczekiwania klientów. Zwiększenie innowacyjności, automatyzacja procesów technologicznych i robotyzacja to główne wyzwania, przed którymi będą stały nie tylko działy techniczne dużych, międzynarodowych organizacji, ale także firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Warto powoli się do tego przygotowywać, nie zapominając, że do przebiegnięcia jest maraton, a nie krótkodystansowy bieg.

– Technologia sprawia, że produkujemy szybciej, lepiej i taniej, a to cel każdego biznesu. Warto analizować, badać i szukać nowych kierunków rozwoju. Jednak byłbym ostrożny w ferowaniu wyroków na temat całkowitej automatyzacji produkcji, a co za tym idzie – zmniejszenia zatrudnienia w branżach produkcyjnych. Pamiętajmy, że nawet szwajcarski zegarek się myli, choć jego dokładność jest bardzo wysoka. Co jakiś czas trzeba go skorygować. I tak samo jest tutaj – maszyny także wymagają skontrolowania czy skalibrowania, a to zadanie dla człowieka – podsumowuje Marcin Terelak – Technical Manager w firmie Cedo.

Źródło: Cedo.

 

Innowacyjne rozwiązania technologiczne wciąż mało powszechne

DeathtoStock_Wired6TomTom Telematics przeprowadziło badania pod kątem wykorzystywania w polskich przedsiębiorstwach nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Wyniki pokazują, że w naszym kraju dalej temat ten jest słabo rozwinięty.

Jak wynika z badań, w dalszym ciągu najbardziej popularne są analogowe narzędzia, tj. klasyczne przechowywanie dokumentów w segregatorach oraz tworzenie dokumentacji w arkuszach Excela. Z tego typu rozwiązań cały czas korzysta ok. 40 procent przedsiębiorców.

Przedsiębiorcy w Polsce wydają na inwestycje w innowacyjne rozwiązania technologiczne średnio 12 tysięcy euro rocznie. To niewiele, gdyż jedynie 36 procent wydatków w porównaniu do przedsiębiorców z Francji i 41 procent w porównaniu do przedsiębiorców z Niemiec.