Stara kadencja europarlamentu trwała w lipcu w sumie 10 godzin. Pomimo tego, europosłowie otrzymają pełne miesięczne wynagrodzenie. W sumie około 33 tysięcy złotych.
Ponadto Ci deputowani, którzy postanowili zrezygnować z ubierania się o reelekcję, albo zwyczajnie nie zostali powtórnie wybrani do Parlamentu Europejskiego, mimo to otrzymają pełną wypłatę lipcową. Wynosi ona dokładnie 8020,53 euro brutto.
To jednak nie koniec wynagrodzeń. Jeśli deputowani pojawili się na sesji i podpisali listę obecności, to do ich kieszeni wpadnie dodatkowo po 304 euro z tytułu przysługującej im dziennej diety.

z najważniejszych powodów, dla których wybieramy pracodawcę. Niestety, kryzys sprawił, że pracodawcy woleli dmuchać na zimne. Jedni, szykując się na dużo chudszy okres, zwalniali pracowników, inni, szukając oszczędności, cięli wynagrodzenia. W wielu przedsiębiorstwach wstrzymano podwyżki, premie, a także zamiast wypłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowy przyznawano dodatkowy czas wolny. Najnowsze dane pokazują niestety, że w najbliższym czasie sytuacja raczej się nie poprawi. Z badania przeprowadzonego przez TNS Polska dla Instytutu Badawczego Randstad wynika, że prawie 80 proc. firm planuje do końca roku nie zmieniać poziomu wynagrodzeń, a 3 proc. chce obniżać płace. Podobne wnioski płyną z badania zrealizowanego w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, któremu dokładnie przyjrzała się Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
W ubiegłym roku branża IT była najbardziej opłacanym sektorem polskiej gospodarki. Pracownicy zarabiali w niej przeciętnie 5,5 tys. zł miesięcznie . „Wynagrodzenia wynosiły od 4 tys. zł w przypadku specjalistów, do aż 13 tys. zł w przypadków dyrektorów i członków zarządów. Starsi specjaliści zarabiali 6 tys. zł, a kierownicy o 1,5 tys. zł więcej” – pracownik z Sedlak & Sedlak, firmy robiącej badanie. Zarobki analityków ds. IT wynosiły 6 tys. zł.
rwsze 6 miesięcy bieżącego roku widać dużą przepaść pomiędzy biednymi regionami Polski a chociażby Śląskiem. Średnia pensja na Śląsku jest o 1,4 tys. zł wyższa niż w biednych regionach, gdzie płace w najuboższych województwach coraz bardziej odstają od średniej krajowej. Jest to klęska polityki regionalnej.
Jak się okazuje, najprawdopodobniej, znikną przywileje urzędników. Rząd chce zlikwidować chociażby zniknąć trzynastki, nagrody jubileuszowe oraz dodatki stażowe. W tej sprawie przygotowany jest już nawet projekt założeń nowelizacji ustawy o służbie cywilnej. Na początku reforma obejmie 122 tys. członków korpusu służby cywilnej. Całkowicie ma zostać zmieniony system wynagradzania pracowników i urzędników mianowanych administracji rządowej.