komentarze, opinie, gospodarka

Walter Herz z prognozą nt sytuacji na rynku biurowym w 2026 roku

Mateusz Strzelecki_Partner i Head of Tenant Representation w Walter Herz
Walter Herz z prognozą nt sytuacji na rynku biurowym w 2026 roku.

Sektor biurowy wchodzi w okres pogłębionej weryfikacji jakościowej i finansowej. Decyzje, dotyczące nowych projektów, modernizacji czy najmu poparte są teraz bardziej wnikliwymi analizami oraz twardą kalkulacją. W 2026 roku obserwować będziemy nasilanie się tej tendencji.

Nowa podaż biur w Polsce pozostaje bardzo ograniczona, a liczba realizowanych projektów spadła do najniższych poziomów od lat. Rachunek ekonomiczny nie sprzyja nowym inwestycjom biurowym. Barierą dla ich realizacji są wysokie koszty finansowania i budowy, potęgowane rygorystycznymi wymogami ESG.

Zapytania ofertowe wymagają obecnie określenia twardych danych, jak zużycie energii, ślad węglowy, czy jakość powietrza. Regulacje UE pozostają jednak elastyczne, a terminy i ambicje unijne korygowane, co dodatkowo premiuje twardą kalkulację biznesową nad deklaracje.

W praktyce deweloperzy posiadający atrakcyjne grunty w centrach miast często nie realizują projektów stricte biurowych bez uzupełnienia ich o funkcję mieszkaniową lub usługową. Dla najemców oznacza to mniejszą liczbę adresów stricte biurowych w najlepszych lokalizacjach i dłuższy czas oczekiwania na nową powierzchnię.

W nadchodzącym czasie na  rynek trafiać będą wyłącznie dobrze zaplanowane inwestycje w najlepszych lokalizacjach, z realnym planem komercjalizacji, najczęściej o charakterze wielofunkcyjnym. Deficyt wysokiej jakości powierzchni biurowych, szczególnie odczuwalny w Warszawie, może w dłuższej perspektywie pobudzić aktywność deweloperów, jednak będzie to raczej stopniowa ewolucja niż gwałtowny zwrot.

Znikające biurowce zastępuje mieszkaniówka

Przy obecnych stopach zwrotu, relatywnie niskich czynszach biurowych oraz ograniczonym popycie inwestycyjnym, projekty biurowe nie mogą konkurować z inwestycjami mieszkaniowymi. Deweloperzy wyhamowali ich realizację i częściowo przestawiają się na budowę mieszkań. Powodem są niższe przychody z wynajmu biur w Polsce w porównaniu z rynkami Europy Zachodniej, przy bardziej zbliżonych stopach zwrotu z wynajmu mieszkań. Kapitał wybiera aktywa łatwiejsze do sprzedaży i finansowania, o korzystniejszym profilu ryzyka.

Starsza zabudowa biurowa częściej konwertuje w inne funkcje niż jest modernizowana albo zastępowana nowymi budynkami biurowymi. Przez decyzje inwestorów przemawia czysty pragmatyzm. W wielu wypadkach remonty starszych biurowców są po prostu nieopłacalne, szczególnie jeśli dotyczą budynków energochłonnych, o nieefektywnych układach i w słabych lokalizacjach. Każda złotówka włożona tam w wymianę instalacji czy fasadę nie przełoży się, ani na stawkę, ani na wyższy popyt. W takich sytuacjach należy uczciwie wskazać potrzebę zmiany funkcji lub sprzedaży aktywa, zamiast pudrować wskaźniki. Greenwashing teraz już nie działa.

Sukcesywne wyburzanie starszych biurowców i zastępowanie ich zabudową mieszkaniową prowadzi do stopniowego kurczenia się zasobów biurowych w największych miastach, przede wszystkim w Warszawie. Projekty oparte na przebudowie realizowane są wyłącznie w tych przypadkach, kiedy inwestycje „spinają się”, kiedy liczby jasno pokazują korzyści w postaci niższych kosztów operacyjnych i stabilnej płynności najmu. Tym samym, w 2026 toku przewagę rynkową zyskiwać będą inwestycje z mocnym produktem i hybrydową funkcją.

[fragment artykułu]

Autor: Mateusz Strzelecki, Partner / Head of Tenant Representation w Walter Herz
materiał prasowy