
Ustawa o gospodarce nieruchomościami nakłada na pośredników nieruchomości obowiązek posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) zawodowej, a szczegóły ochrony precyzuje Rozporządzenie Ministra Finansów.
Jeżeli pośrednik nie wykupi polis OC, naraża się w tym roku na karę finansową w wysokości od 16 366 zł do nawet 40 909 zł – to dwu- lub pięciokrotność podawanego przez GUS przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej roku poprzedzającym rok nałożenia (8181,72 zł w 2024 r.). Kary nakłada wojewódzka Inspekcja Handlowa, która przy ustalaniu jej wysokości bierze pod uwagę dotychczasową działalność pośrednika, jej skalę i okres bez polisy.
– Ryzyko działania bez wymaganej przez Ministra Finansów ochrony kompletnie się nie opłaca, skoro polisa kosztuje np. 300 zł rocznie, a minimalna kara za jej brak jest pięćdziesiąt razy większa. Oprócz tego po szkodzie pośrednik samodzielnie pokrywa roszczenie. Ubezpieczeni pośrednicy korzystają natomiast z limitu ochrony do 25 000 euro, czyli do nieco ponad 100 tys. zł. Tu z kolei ważne jest, że przy dzisiejszych cenach nieruchomości taka suma w polisie może być niewystarczająca przy większych szkodach. Z naszych statystyk wynika, że pośrednicy nie są tego ryzyka świadomi i rzadko podnoszą limit, do którego ubezpieczyciel przejmuje na siebie ich roszczenia – mówi Łukasz Bradło. – Dyrektor ds. kluczowych partnerów w Leadenhall Insurance.
Eksperci firmy szacują, że zaledwie 18 proc. ubezpieczonych rozbudowuje polisę OC. Choć pośrednicy mają możliwość podniesienia limitu do 2 mln zł, to wybierają polisy z ochroną na poziomie średnio 190 839 zł, czyli o ok. 80 proc. większym niż ustawowe 25 000 euro. Z kolei średnia wartość deklarowanych w 2025 r. przychodów pośredników nieruchomości to 271 065 zł rocznie.
[fragment artykułu]
Źródło: Leadenhall Insurance
materiał prasowy
