
Pokolenie Z coraz śmielej wkracza na rynek pracy i stopniowo zmienia reguły gry. Praca zdalna, elastyczne godziny, większy nacisk na work-life balance czy transparentność wynagrodzeń z wyjątków stają się standardem. Okazuje się jednak, że młodzi kandydaci mają sprecyzowane oczekiwania nie tylko wobec samej pracy, ale już wobec procesu rekrutacji i ofert zatrudnienia. Ankieta przeprowadzona przez Smart Solutions HR wśród przedstawicieli pokolenia Z pokazuje, jakich informacji szukają kandydaci, co zniechęca ich do aplikowania i rozprawia się z kilkoma popularnymi mitami dotyczącymi rekrutacji najmłodszych pracowników.
Mit pierwszy: skoro Zetki żyją w social mediach, tam również szukają pracy
Przeciętny przedstawiciel pokolenia Z spędza najczęściej od 1 do 3 godzin dziennie w mediach społecznościowych. Według komunikatu z badań CBOS „Młodzi i media społecznościowe” z 2025 roku taki czas korzystania deklaruje 66% badanych z pokolenia Z w wieku 18-29 lat. W związku z tym firmy często zakładają, że to właśnie tam powinien koncentrować się cały ciężar rekrutacji. To logiczne założenie, ale nie do końca trafne. Z analizy przeprowadzonej przez Smart Solutions HR wynika, że Instagram i TikTok są platformami, gdzie „Zetki” spędzają najwięcej czasu online, ale pracy tam nie szukają. Najwięcej respondentów wskazało jako źródło ofert pracy Pracuj.pl, następnie OLX oraz rekomendacje znajomych. Dopiero dalej znalazły się Facebook i LinkedIn, a Instagram i TikTok znalazły się na szarym końcu.
To pokazuje, że media społecznościowe pełnią dziś przede wszystkim funkcję jedynie pierwszego kontaktu z marką pracodawcy. Budują zainteresowanie ofertą, ale decyzja o aplikowaniu zapada najczęściej dopiero wtedy, gdy kandydat trafia do miejsca, w którym może spokojnie porównać warunki zatrudnienia – a tym miejscem są dedykowane portale lub zakładki na stronach internetowych pracodawców.
– Social media są bardzo dobrym kanałem pierwszego kontaktu, ale w rekrutacji młodych osób nie powinny być traktowane jako zamiennik klasycznych miejsc publikacji ofert lub tym bardziej ich główne źródło. Z naszej ankiety wynika, że ponad 30 proc. przedstawicieli pokolenia Z nigdy nie zaaplikowało na ofertę pracy znalezioną w mediach społecznościowych. Instagram czy TikTok mogą przyciągnąć uwagę, pokazać firmę od bardziej ludzkiej strony i stanowić zaproszenie do rekrutacji, ale ich główną rolą powinno być przekierowanie kandydata do ogłoszenia, które zapewni pełen komplet informacji. – mówi Grażyna Pogan, Business Development Manager w Smart Solutions HR.
[fragment artykułu]
Źródło: Smart Solutions HR
materiał prasowy
