
Zlokalizowanie świątyni muzyki w miejscu zdominowanym przez hałas metropolii – to zadanie jakie postawiono przed architektami w Krakowie. Projektanci z pracowni plus3-architekci potraktowali tę trudną sytuację jako szansę – zaproponowali bryłę wprowadzającą ład i spokój tam, gdzie rytm dnia dyktują hałaśliwe arterie i nieustanny ruch.
Nowa Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie powstaje przy Rondzie Grzegórzeckim, jednym z najtłoczniejszych węzłów komunikacyjnych miasta. To miejsce zdominowane przez zróżnicowaną, często chaotyczną zabudowę – od niskich kamienic po biurowce. W szerszej skali inwestycja wpisuje się w plan przesuwania kulturalnego ciężaru miasta na wschód. Filharmonia ma stworzyć nową oś kulturalną, współbrzmiąc z pobliską Operą Krakowską i Teatrem Variété.
– Zamysł naszego projektu narodził się z mocnej konfrontacji zgiełku i ciszy. Czysta, geometryczna forma budynku stała się wręcz jej emanacją – podkreśla Katarzyna Głażewska, współtwórczyni projektu z plus3-architekci. I dodaje: – Ważne w naszej koncepcji było utrzymanie tego napięcia pomiędzy formalną równowagą projektowanego budynku, odbieranego z różnych perspektyw, a dynamiką linii tramwajowych i mocno obciążonych miejskich arterii.
W projekcie budynek został odsunięty w głąb działki, a wolną przestrzeń od strony ronda, ale też wzdłuż Al. Pokoju i Al. Powstania Warszawskiego zajął gęsty park. Filharmonia zanurza się zieleni drzew i krzewów, które działają jak naturalny, wielowarstwowy ekran akustyczny. – Filtr natury łagodzi miejską infrastrukturę, zamieniając zgiełk skrzyżowania w akustyczne tło – tłumaczy Katarzyna Głażewska.
materiał prasowy
