komentarze, opinie, gospodarka

Banki korygują prognozy po decyzjach Fed. Michał Tekliński: „To krótkoterminowe cięcia, w długim terminie ceny złota będą rosły”

Michal-Teklinski-dyrektor-ds.-rynkow-miedzynarodowych-w-Grupie-Goldenmark-1920x1277 (1) (1)
Pierwsze decyzje Fed pod wodzą Kevina Warsha zmusiły największe banki inwestycyjne do rewizji modeli cenowych dla złota. Goldman Sachs, JPMorgan, Bank of America, UBS oraz Deutsche Bank obniżyły swoje krótkoterminowe prognozy. Konsensus rynkowy pozostaje jednak jasny: długoterminowe powody do wzrostów są niezagrożone.

Pierwsze posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej pod przewodnictwem nowego prezesa Kevina Warsha wywołało natychmiastową reakcję największych globalnych instytucji finansowych. Wiodące banki inwestycyjne masowo zrewidowały swoje krótkoterminowe prognozy cenowe dla królewskiego metalu, dostosowując je do perspektywy opóźnionych obniżek stóp procentowych w USA. Choć na rynku papierowym wywołało to chwilową korektę, eksperci podkreślają, że długoterminowa ocena perspektyw kruszcu nie uległa zmianie.

Nowy przewodniczący Fed wprowadził nowe porządki nie tylko, jeśli chodzi o sposób prowadzenia czy zarządzania całą instytucją, ale również, jeśli chodzi o narrację w kontekście prowadzenia polityki monetarnej przez Fed. Powiedział jasno: naszym celem będzie osiągnięcie 2-procentowej inflacji. W związku z tym cały rynek zaczął wyceniać możliwe podwyżki stóp procentowych w najbliższym czasie. Podwyżki stóp procentowych dla rynku złota oznaczają, że największe banki inwestycyjne na świecie zaczęły zmieniać swoje prognozy, swoje nastawienie do cen kruszcu na koniec tego roku. Generalnie zaczęły obniżać te prognozy, które jeszcze niedawno w zdecydowanej większości mówiły o nawet 6000 dolarów amerykańskich za uncję. – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

Rynkowi giganci dostosowali modele do jastrzębiego zwrotu w Waszyngtonie. Goldman Sachs obniżył prognozę na koniec roku z 5400 do 4900 USD , Deutsche Bank wskazał na 4300 USD w trzecim kwartale , a Bank of America wycofał się z wcześniejszego celu na poziomie 6000 USD, uznając go za mało prawdopodobny w najbliższej przyszłości. Z kolei szwajcarski UBS sprowadził krótkoterminowy cel w rejon 3850–4000 USD.

Pomimo tych rewizji, eksperci podkreślają, że średnia wycena kruszcu na koniec roku wciąż prezentuje się bardzo solidnie, a korekta ma charakter wyłącznie przejściowy.

W tej chwili, jakby wyciągnąć średnią z nowych prognoz, to jest ona w okolicach 5000 dolarów, czyli dalej prawie 1000 więcej niż w tej chwili cena rynkowa wynosi. Natomiast banki wcale nie mówią, że to koniec tego byczego nastawienia, jeśli chodzi o cenę kruszcu, bo mówią, że krótkoterminowo rzeczywiście, wobec zmiany polityki pieniężnej Stanów Zjednoczonych, te ceny kruszcu mogą być w tym roku delikatnie niższe, niż wcześniej nam się wydawało, ale w długim terminie ceny kruszcu będą rosły. Cały czas banki inwestycyjne na całym świecie w kontekście złota przedstawiają bycze nastawienia. – wyjaśnia ekspert.

[materiał prasowy]

 
Autor: Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.

Źródło: Grupa Goldenmark
materiał prasowy