
Mieszkania na sprzedaż z licytacji komorniczej coraz częściej dostępne są online.
Licytacje komornicze nieruchomości od lat działają na wyobraźnię kupujących. Perspektywa nabycia mieszkania za 3/4, a przy drugiej licytacji nawet za 2/3 sumy oszacowania, brzmi jak obietnica okazji na rynku, na którym ceny lokali przez lata rosły szybciej niż dochody wielu gospodarstw domowych.
Jak jednak podkreślają analitycy portalu RynekPierwotny.pl, w praktyce komorniczy rewir nigdy nie był prostą drogą do taniego lokum. To raczej nisza dla osób dobrze przygotowanych, odpornych na ryzyko i potrafiących odróżnić realną okazję od mieszkania, które tylko na papierze wygląda atrakcyjnie. Dziś ta nisza przechodzi kolejną zmianę. Licytacje nieruchomości coraz mocniej przenoszą się do internetu, a od końca 2025 r. elektroniczna forma sprzedaży stała się podstawowym trybem egzekucji z nieruchomości.
Komorniczy rewir przenosi się do internetu
– Jeszcze niedawno licytacja komornicza kojarzyła się przede wszystkim z obwieszczeniem, sądem, kancelarią i osobistym udziałem w przetargu. Elektroniczna licytacja nieruchomości była możliwa, ale nie stanowiła domyślnej ścieżki. To się zmieniło – komentuje Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Od 5 grudnia 2025 r. obowiązują przepisy, które odwróciły dotychczasową logikę sprzedaży nieruchomości w egzekucji. Komornik dokonuje sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej, chyba że wierzyciel przed uprawomocnieniem się opisu i oszacowania zażąda sprzedaży w drodze licytacji publicznej. Jeżeli nieruchomość została zajęta na zaspokojenie kilku wierzytelności, takie żądanie może zgłosić którykolwiek z wierzycieli.
To ważna zmiana nie tylko proceduralna, ale również rynkowa. E-licytacja obniża barierę wejścia dla potencjalnych nabywców. Nie trzeba mieszkać w pobliżu sądu ani kancelarii, żeby śledzić konkretną ofertę. Wystarczy dostęp do Portalu Obwieszczeń i Licytacji Komorniczych prowadzonego przez Krajową Radę Komorniczą, konto w systemie, spełnienie wymogów formalnych i wpłata rękojmi.
Dla kupujących oznacza to większą dostępność ofert. Dla wierzycieli – potencjalnie większą szansę na skuteczną sprzedaż. Dla dłużników – możliwość uzyskania ceny bliższej rynkowej, jeżeli do licytacji przystąpi więcej zainteresowanych. Ale ten sam mechanizm ma też drugą stronę: im więcej osób zobaczy daną nieruchomość, tym mniejsza szansa na spektakularną okazję cenową.
[fragment artykułu]
Autor: Jarosław Jędrzyński
RynekPierwotny.pl.
materiał prasowy
