
Wbrew często powtarzanej tezie, że po wprowadzeniu ceł na chińskie przesyłki dla konsumenta „nic się nie zmieni”, analiza pokazuje coś odwrotnego. Cła już w pierwszym tygodniu obowiązywania wymusiły zmianę strategii pricingowych na Temu, Shein i Aliexpress, a dodatkowe koszty są bez żadnych większych wątpliwości przenoszone na klienta końcowego.
Nie zawsze odbywa się to w ten sam sposób. Jedne platformy podnoszą ceny produktów, inne utrzymują atrakcyjną cenę wejściową i doliczają koszt dopiero w koszyku, ale efekt biznesowy pozostaje ten sam: końcowy koszt zakupu rośnie.
W analizie porównano cenę zakupu 50 najpopularniejszych produktów na każdej z trzech platform w pierwszym półroczu 2026 z ich ceną sprzedaży obserwowaną w pierwszym tygodniu lipca, czyli po pierwszym tygodniu obowiązywania ceł. To pozwala uchwycić pierwszą, bezpośrednią reakcję Temu, Shein i Aliexpress na nowe obciążenia kosztowe. Warto jednak uwzględnić istotne zastrzeżenie metodologiczne. Cena zakupu z pierwszego półrocza nie zawsze musi odpowiadać regularnej cenie katalogowej, ponieważ w praktyce mogła być obniżona przez kupony, rabaty lub promocje stosowane przez platformę albo sprzedawcę. Oznacza to, że wyliczona skala wzrostu cen po wprowadzeniu ceł może być w części przypadków zaniżona, bo punktem odniesienia była realna cena transakcyjna, a niekoniecznie standardowa cena ofertowa.
[fragment artykułu]
Autorzy analizy:
Ewa Kraińska – właścicielka whenUbuy
Sebastian Błaszkiewicz – Strategic Advisor & Market Expert Univio, członek Rady Izby Gospodarki Elektronicznej
Źródło: WhenUbuy
materiał prasowy
