rynek nieruchomości na wynajem

Artykuł: Czy polskie miasta są gotowe na międzynarodowych najemców?

LifeSpot Katowice Graniczna
W największych polskich miastach szybko rośnie grupa najemców z zagranicy – relokowanych pracowników, ekspertów kontraktowych i studentów, którzy często nie znają ani lokalnego rynku, ani języka. Dlatego o atrakcyjności oferty mieszkaniowej decyduje dziś nie tylko dostępność lokali, ale też przejrzystość zasad i łatwość zawarcia umowy.

Nowi najemcy, nowe oczekiwania

Według danych GUS w połowie 2025 roku pracę w Polsce wykonywało ponad 1,09 mln cudzoziemców, a zgodnie z raportem „Studenci zagraniczni w Polsce 2025″ w roku akademickim 2024/2025 na polskich uczelniach uczyło się już 108,6 tys. osób z zagranicy. Za tymi liczbami stoi bardzo konkretna potrzeba: mieszkanie, które można wynająć bez znajomości lokalnych zwyczajów, wielotygodniowego procesu i ryzyka, że warunki okażą się inne niż w ogłoszeniu.

Na tę potrzebę rynek odpowiada na kilka sposobów, m.in. lepszą obsługą po stronie agencji, większą przejrzystością ofert oraz rozwojem operatorów PRS. Ten ostatni segment pozostaje niewielką częścią rynku, ale dobrze pokazuje kierunek zmian – od przypadkowych, rozproszonych procesów w stronę bardziej przewidywalnej usługi mieszkaniowej. Według CBRE na koniec ub. roku w największych miastach działało już ponad 28,5 tys. lokali w tym standardzie, a w całym 2025 roku na ten sektor trafiło 5821 nowych mieszkań. To wciąż nisza, ale właśnie tutaj najlepiej widać zachodzące zmiany. – Międzynarodowy najemca rzadko ma czas na wielotygodniowe oglądanie lokali, negocjowanie zapisów umowy po polsku i sprawdzanie, czy właściciel odbierze telefon w razie awarii. Oczekuje gotowego mieszkania, przewidywanych kosztów, obsługi w języku angielskim i standardu, który nie zależy od przypadku ani indywidualnych praktyk pojedynczego właściciela – mówi Marlena Biardzka, Regional Sales & Marketing Manager LifeSpot.

Nie tylko lokal, ale cały proces

W tradycyjnym najmie największą przeszkodą dla obcokrajowców bywa nie samo znalezienie mieszkania, lecz ograniczona wiedza o tym, jak działa rynek. Najbardziej brakuje jednolitych zasad najmu. Napotkać można różne wzory umów, różne zasady rozliczeń, różny poziom wyposażenia, czy nieprzewidywalny poziom komunikacji z właścicielem to tylko przykłady. W PRS ciężar organizacji procesu przesuwa się z najemcy na operatora. – Dla osoby, która właśnie zaczyna kontrakt w międzynarodowej firmie albo semestr na uczelni, znaczenie ma nie tylko atrakcyjna oferta, ale także prosty proces: możliwość zdalnego kontaktu, jasny regulamin, powtarzalny standard i szybka ścieżka zgłaszania usterek. W miastach, które konkurują o talenty, takie elementy stają się częścią miejskiej infrastruktury – mówi Marlena Biardzka z LifeSpot.

[fragment artykułu]

 

Źródło: Prime Time PR
materiał prasowy

nick
twoja opinia

Komentarz pojawi się po akceptacji administratora