Informacje dnia

Skargi na adwokatów i radców prawnych często kończą się odmową wszczęcia dochodzenia

akta-sprawy
W latach 2021-2025 wpłynęło ponad 10,5 tysiąca skarg na niewłaściwe zachowania adwokatów, a przeszło 14 tysięcy – na radców prawnych. Znawcy tematu przekonują, że to stosunkowo niewiele, a przyczynia się do tego m.in. brak wiedzy prawniczej. Według danych NRA i KIRP, niemal w połowie ww. przypadków były odmowy wszczęcia dochodzenia. Z kolei wniosków o ukaranie odnotowano odpowiednio blisko 1,6 tys. i ponad 3,2 tys. Eksperci komentujący te dane mówią o wymierzanych karach i odnoszą się do kwestii źle pojętej solidarności zawodowej.

Jak wynika z danych Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA), w latach 2021-2025 odnotowano ponad 10,5 tys. skarg na niewłaściwe działania i zachowania adwokatów. Przeważnie są to zgłoszenia od klientów, a większość spraw związana jest z niewłaściwym ich reprezentowaniem. Skargi pochodzą też od przeciwników procesowych, którzy w ten sposób chcą wyeliminować pełnomocnika drugiej strony w procesie. Niewielką część przypadków wnoszą sądy. Przede wszystkim dotyczy to niestawiennictwa na rozprawie.

– Na koniec grudnia ub.r. było blisko 29,5 tys. adwokatów wykonujących zawód. Biorąc to pod uwagę, uważam, że skarg jest relatywnie niewiele, a wśród nich przeważająca ilość jest bezzasadna. W analizowanym okresie odmowy wszczęcia stanowiły prawie połowę przypadków, ale i z tej drugiej połowy część wszczętych dochodzeń jest umarzanych – komentuje adwokat Ewa Krasowska, Rzecznik Dyscyplinarna Adwokatury.

Z kolei według danych Krajowej Izby Radców Prawnych (KIRP), w tym samym okresie było nieco ponad 14,1 tys. skarg na niewłaściwe zachowania radców prawnych. Jak informuje Leszek Korczak, Główny Rzecznik Dyscyplinarny KIRP, obecnie jest około 60 tys. radców prawnych. Do tego trzeba dodać aplikantów. Zgłoszenia dotyczą dwóch obszarów – niezadowolenia z wykonania czynności zawodowych oraz łamania zasad etyki (tzn. nieodpowiedniego zachowania) w życiu prywatnym i publicznym. Jak zaznacza ekspert, to jest praca z ludźmi, a ona może generować rozczarowanie. To dotyczy też innych zawodów zaufania publicznego. Dla przykładu, pacjent może mieć zastrzeżenia do lekarza, bo go nie wyleczył, ale to nie znaczy, że był źle leczony.

[fragment artykułu]

(MN, Lipiec 2026 r.)

Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone

materiał prasowy