
Choć oficjalne statystyki nadal pokazują relatywnie wysoki poziom dostępnej powierzchni magazynowej, rzeczywista sytuacja na rynku jest znacznie bardziej napięta niż wynika z raportów. Zdaniem ekspertów SQM Advisory rynek magazynowy w ciągu najbliższych kwartałów stanie przed gwałtownym spadkiem dostępności powierzchni. Powrót popytu przy ograniczonej nowej podaży może szybko zmienia układ sił na rynku.
Ostatnie dwa lata na rynku magazynowym upłynęły pod znakiem ostrożności. Najemcy koncentrowali się na optymalizacji kosztów i renegocjacjach umów, a deweloperzy ograniczali realizację nowych projektów bez zabezpieczonych kontraktów najmu. W efekcie rynek wszedł w okres pozornej równowagi, gdzie dostępność powierzchni pozostaje relatywnie wysoka, a firmy przynajmniej teoretycznie nadal mogą liczyć na korzystne warunki negocjacyjne.
– Największym błędem byłoby dziś zakładanie, że oficjalny poziom pustostanów gwarantuje komfortową sytuację w kolejnych latach. Wiele wskazuje na to, że rynek bardzo szybko przejdzie od nadwyżki dostępnej powierzchni do walki o najlepsze lokalizacje. Obserwujemy wzrost popytu, który jest stymulowany aktywnością najemców z zagranicy, w tym z Azji. – mówi Tomasz Arent, Partner w SQM Advisory.
Zdaniem ekspertów SQM Advisory obecny obraz rynku może nie oddawać rzeczywistej skali zmian zachodzących po stronie popytu. Największe dostępne moduły w atrakcyjnych lokalizacjach są sukcesywnie absorbowane przez najemców.
Jak podkreśla SQM Advisory, kurcząca się dostępność powierzchni i ograniczona liczba nowych inwestycji zwiększają ryzyko skokowego wzrost czynszów efektywnych jeszcze w 2026 roku.
Źródło: SQM Advisory
materiał prasowy
