Informacje dnia

Nearshoring w logistyce i produkcji – szansa dla Polski

Puchalski_Daniel_P9250056_small
Świat uczy się funkcjonowania na nowo. Pandemia zmieniła nasze nawyki i przyzwyczajenia, a jej skutki na różnym poziomie dotknęły każdego. Obserwujemy zmianę stylu pracy, podróżowania, wzrost znaczenia nowych technologii, ale także zmiany w biznesie. Dla Polski to powinien być moment, w którym dostosuje się do szybko zmieniających się realiów i wykorzysta szanse, które właśnie otrzymuje.

Trend nearshoringu w Polsce dotyczy głównie centrów usług wspólnych, który w największych polskich miastach zatrudnia około 240 tysięcy pracowników, w ponad 1000 ośrodkach zagranicznych. Wynik ten daje Polsce pozycję lidera w Europie i trzecie miejsce na świecie. Centra usług wspólnych obsługują spółki macierzyste głównie w zakresie IT, księgowości, obsługi klienta, HR, logistyki i finansów. W procesie dotyczącym wyboru lokalizacji u inwestorów, na korzyść Polski przemawiały niższe koszty zatrudnienia, wykwalifikowani specjaliści, europejska strefa czasowa, członkostwo w Unii Europejskiej oraz dostępność wysokiej klasy powierzchni biurowej. Na chwilę obecną Polska jest bezkonkurencyjnym rynkiem w Europie.

Teraz przed Polską otwiera się nowa szansa – objęcie trendem nearshoringu innych gałęzi gospodarki, a szczególnie produkcyjnej oraz e-commerce. Pandemia i idące za nią obostrzenia w przemieszczaniu oraz lockdown gospodarek obnażyły kruchość globalnego łańcucha dostaw. Dlatego coraz częściej mówi się o przenoszeniu linii produkcyjnych do krajów sąsiednich. Trudno powiedzieć, że nearshoring jest konkurencją dla offshoringu. Skala produkcji, która była budowana latami w Azji, jest nie do dogonienia w krótkim czasie w Europie, ale to bliskość produkcji zapewnia większą stabilność dostaw. Nie bez znaczenia jest fakt, że koszty pracy w Chinach rosną i producenci tańszych towarów chcą przenosić produkcję gdzie indziej, na przykład do Indii. My naszej szansy powinniśmy szukać w segmencie produktów, których wytworzenie oparte jest o wysokie technologie, ponieważ wymagają one wykwalifikowanej kadry pracowniczej, infrastruktury drogowej i odpowiedniej kontroli jakości. Stale powiększająca się sieć dróg tworzy nowe lokalizacje pod inwestycje. Prowadzimy obecnie kilka projektów dla naszych klientów, którzy chcą sprzedać swoje grunty właśnie pod takie inwestycje – magazynowe lub produkcyjne. Inwestorzy szukający ziemi rozpatrują zarówno grunty brownfield jak i greenfield” – komentuje Daniel Puchalski, Partner Zarządzający w firmie Knight Frank.

Polska w ostatnich latach stała się też centrum logistycznym dla wielu firm w branży e-commerce. Amerykański gigant, firma Amazon otworzyła w Polsce centra dystrybucyjne w dziewięciu lokalizacjach, które obsługują głównie rynek niemiecki. Koszty pracy oraz obsługa nieruchomości są niższe niż u naszych zachodnich sąsiadów, nawet jeśli dołoży się do tego podwyższone koszty transportu. W przypadku e-commerce kluczem do sukcesu jest czas dostawy. Te same aspekty skłoniły niemieckie Zalando do wyjścia poza granice i teraz to polskie centra dystrybucyjne obsługują zamówienia z Niemiec, Austrii, Holandii i Skandynawii.

„Polska jest największym krajem w Europie Środkowej, nasze członkostwo w Unii Europejskiej zapewnia stabilność polityczną, kształcimy specjalistów cenionych na całym świecie, jesteśmy krajem rozwiniętym, ale jednocześnie koszty prowadzenia biznesu są o wiele niższe niż w Europie Zachodniej. To jest nasza ogromna szansa, której nie powinniśmy zaprzepaścić. Polska swoim klimatem inwestycyjnym tworzy podstawy dla stabilności biznesu. Oczywiście jest kilka obszarów, które wymagają usprawnienia – wciąż za mało inwestuje się w nowoczesne technologie, robotykę i automatyzację – tak kluczowe dla produkcji. Musimy też nieustannie usprawniać procesy administracyjne, dbać o transparentność procesu inwestycyjnego i zapewnić przewidywalność przepisów podatkowych. Z biegiem lat zarobki w Polsce będą rosły, a co za tym idzie stracimy status centrum taniej siły roboczej. Dlatego musimy nadgonić innymi walorami, póki mamy na to czas” – dodaje Daniel Puchalski.

Autor: Daniel Puchalski, Partner Zarządzający, Knight Frank.