
W najbardziej zaawansowanych technologicznie gospodarkach świata znaczna część pracowników biurowych określa siebie jako sceptycznych wobec AI. Tymczasem na rynkach wschodzących odsetek ten jest wyraźnie niższy. Liderzy biznesu, którzy uznają tę różnicę za wyłącznie kulturową lub przecenioną przez media, błędnie interpretują jeden z najcenniejszych sygnałów, jakie mają do dyspozycji.
Badanie Salesforce przeprowadzone wśród ponad 1500 pracowników biurowych wykazało, że w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji ponad połowa respondentów identyfikuje się jako sceptycy AI. Dla porównania, na rynkach takich jak Meksyk odsetek ten wynosi zaledwie 26%. Podobny obraz wyłania się z raportu Stanford AI Index 2026: poziom zaufania do AI oraz regularnego korzystania z tej technologii przekraczał 80% w krajach takich jak Indie, podczas gdy w USA oscylował wokół 50%.
Różnicę w podejściu najbardziej rozwiniętych gospodarek oraz krajów aspirujących do tego miana potwierdza badanie AI Readiness Index, które objęło 200 dużych, średnich oraz małych polskich firm. Polska od dawna przoduje w światowych rankingach otwartości na implementację technologicznych innowacji i jest poligonem dla rozwiązań z obszaru bankowości, sprzedaży czy automatyzacji. W efekcie aż 44% polskich firm deklaruje, że AI stanowi dla nich wysoki lub wręcz kluczowy priorytet wśród planów wdrożeniowych. Jedynie 25% ankietowanych firm nie wiąże ze sztuczną inteligencją żadnych planów. Podział wynika z doświadczeń, a nie ze strachu
Różnica w poziomie optymizmu między gospodarkami wschodzącymi a rozwiniętymi jest głębsza, niż sugerują nagłówki prasowe. Badanie KPMG wykazało, że dla pracowników na rynkach wschodzących sztuczna inteligencja stanowi szansę na awans społeczny, większą sprawiedliwość oraz rozwój kreatywności. W krajach rozwiniętych sytuacja wygląda bardziej złożenie. Pracownicy nie kwestionują samej idei AI. Mogą natomiast nie ufać rozwiązaniom AI, które otrzymali do dyspozycji.
[fragment artykułu]
Źródło: Salesforce
materiał prasowy
